Skip to main content

PLUSNY03092026

Page 1


Twoje Bezpieczeństwo, Nasza Misja

Proactive Brokerage

– licencjonowane biuro brokerskie ubezpieczeń w stanach Nowy Jork, New Jersey, Pensylwania i Connecticut.

Szukasz kompleksowej ochrony dla siebie, rodziny lub firmy?

Oferujemy profesjonalne doradztwo i dostęp do najlepszych ofert ubezpieczeniowych na rynku:

• Domowych i mieszkaniowych

• Samochodowych

• Biznesowych/Firmowych

• Ubezpieczenie na życie

Dlaczego warto nam zaufać?

• Indywidualne podejście do klienta

• Wsparcie w języku polskim

• Szybka i rzetelna obsługa

• Współpraca z renomowanymi towarzystwami ubezpieczeniowymi

✆ Zadzwoń teraz: 631-482-1860  www.proactivebro.com

Proactive Brokerage – Twój zaufany broker ubezpieczeniowy w NY, NJ, PA, CT.

Paweł Szymański, Esq. Green&Szymanski, LLP

195 Montague Street, 14th Floor Brooklyn, NY 11201

www.GreenSzymanski.com

Kancelaria: 718-872-9292

T RUDNE SPRAWY WYPADKOWE

Miałeś wypadek? Zadzwoń do mecenasa Szymańskiego. Bezpośredni numer telefonu 718-207-4577

Prowadzimy trudne sprawy wypadkowe:

$1,950,000 wypadek na budowie. Niezabezpieczona winda. Do czasu wynajęcia naszej kancelarii, ubezpieczenie odmawiało wypłaty odszkodowania.

$1,450,000 wypadek samochodowy. Pozwany i jego ubezpieczenie nie poczuwali się do winy.

$1,210,000 wypadek na budowie. Upadek z rusztowania. Ubezpieczenie winiło naszego klienta.

$1,100,000 wypadek samochodowy. Ubezpieczenie twierdziło, że nasz klient nie doznał obrażeń.

$1,000,000 wypadek na budowie. Ubezpieczenie argumentowało, że wypadek się nie wydarzył i że nasz klient nie doznał obrażeń.

$750,000 wypadek na dachu bez świadków zdarzenia.

$650,000 wypadek na chodniku na Boro Park. Pozwany sklep ukrywał sprawcę wypadku.

$500,000 wypadek samochodowy. Minimalne uszkodzenia samochodu.

$300,000 wywalczone odszkodowanie dla polskiej turystki, która poślizgnęła się na rozlanej kawie.

$100,000 odszkodowanie dla naszego klienta potrąconego przez dostawcę na elektrycznym rowerze.

Musisz zrezygnować z pracy, żeby dostać emeryturę ZUS

Wielu imigrantów, którzy od lat mieszkają w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie czy innych krajach, ma za sobą okresy pracy w Polsce. To oznacza, że przysługuje im emerytura z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS). Jednak samo prawo do świadczenia nie zawsze oznacza, że pieniądze zaczną wpływać na konto. W praktyce ZUS wypłaci emeryturę dopiero wtedy, gdy spełnione zostaną wszystkie warunki, a jednym z nich bywa konieczność udowodnienia, że nie pracuje się najemnie. Dla wielu osób mieszkających za granicą brzmi to zaskakująco, a czasem wręcz absurdalnie. Dlatego warto uporządkować fakty i wyjaśnić, kiedy trzeba zrezygnować z pracy, a kiedy nie.

Kiedy powstaje prawo do emerytury ZUS

Prawo do emerytury nie pojawia się automatycznie w dniu urodzin ani w momencie złożenia wniosku. Zgodnie z art. 100 ust. 1 ustawy emerytalnej, powstaje ono dopiero wtedy, gdy spełnione zostaną wszystkie wymagane warunki. Po pierwsze, trzeba osiągnąć ustawowy wiek emerytalny. Po drugie, należy udokumentować okresy pracy oraz wysokość zarobków sprzed 1999 roku. I wreszcie trzeba wykazać, że nie pozostaje się w stosunku pracy, co wynika z art. 103a ustawy emerytalnej. W praktyce oznacza to, że prawo do emerytury powstaje dopiero w dniu spełnienia ostatniego z tych warunków. Jeśli więc ktoś osiągnął wiek emerytalny, ma udokumentowane okresy pracy, ale nadal pracuje na etacie, to prawo do emerytury jeszcze nie powstało. Dopiero rozwiązanie umowy o pracę otwiera drogę do wypłaty świadczenia. Warto też pamiętać, że zgodnie z art. 129 ustawy o FUS, ZUS wypłaca świadczenie od dnia powstania prawa, ale nie wcześniej niż od miesiąca, w którym złożono wniosek.

Kto nie musi rezygnować z pracy

Choć przepisy bywają surowe, istnieją dwie grupy osób, które mogą otrzymać polską emeryturę bez konieczności rezygnowania z pracy.

Pierwszą z nich są osoby samozatrudnione. ZUS traktuje je preferencyjnie i wyraźnie podkreśla, że prowadzenie działalności gospodarczej nie wymaga ani zawieszenia, ani likwidacji. Wystarczy oświadcze-

nie, że pracuje się na własny rachunek, oraz dokument potwierdzający ten status, na przykład amerykański Schedule C lub SE, czy dokument rejestracji biznesu (Business Certificate). ZUS zweryfikuje dane w Social Security Administration i rozpocznie wypłatę świadczenia.

Drugą grupą są wdowy i wdowcy pobierający polską rentę rodzinną. W ich przypadku ZUS nie może odmówić wypłaty świadczenia tylko dlatego, że nadal pracują. Renta rodzinna rządzi się innymi zasadami niż emerytura i nie wymaga zaprzestania pracy.

Kiedy ZUS zawiesza emeryturę Najwięcej wątpliwości pojawia się wśród osób pracujących najemnie, zwłaszcza za granicą. ZUS traktuje stosunek pracy w USA, Kanadzie czy krajach Unii Europejskiej tak samo jak zatrudnienie w Polsce. Wynika to z umów międzynarodowych i unijnych rozporządzeń, które przewidują zrównanie zdarzeń i okoliczności dotyczących ubezpieczeń społecznych. Innymi słowy, jeśli pracujesz na etacie w Chicago, to dla ZUS-u wygląda to tak, jakbyś pracował na etacie w Warszawie. Wyjątkiem jest Australia - umowa z tym krajem nie przewiduje takiego zrównania.

W praktyce procedura wygląda różnie, w zależności od sytuacji. Jeśli mieszkasz w Stanach, nie pracujesz i składasz wniosek o emeryturę z odpowiednim zaświadczeniem o ustaniu zatrudnienia, to ZUS po prostu potwierdzi twoje uprawnienia i zacznie emeryturę wypłacać. Jeśli jednak nadal pracujesz, ZUS naliczy emeryturę, ale ją zawiesi. Otrzymasz pismo z informacją, że wypłata zostanie uruchomiona dopiero po dostarczeniu dokumentu potwierdzającego rozwiązanie stosunku pracy z pracodawcą, u którego byłeś zatrudniony tuż przed złożeniem wniosku. Zawieszenie trwa do momentu dostarczenia świadectwa pracy lub zaświadczenia od pracodawcy.

Zdarza się też sytuacja odwrotna. Jeśli ktoś ma w Polsce mieszkanie, meldunek i spędza tam część roku, a do wniosku podaje polski adres, ZUS sam widzi, że na jego numer PESEL nie wpływają żadne składki. W takim przypadku nie wymaga dokumentu

o ustaniu zatrudnienia, bo system informatyczny potwierdza, że dana osoba nie pracuje w Polsce. Czy można wrócić do pracy po otrzymaniu emerytury

Rozwiązanie umowy o pracę nie musi oznaczać pożegnania z rynkiem pracy na zawsze. Po przyznaniu emerytury można ponownie podjąć zatrudnienie, nawet u tego samego pracodawcy. Ważne jest tylko to, aby nowa umowa została zawarta już po dniu nabycia prawa do emerytury. Trzeba jednak pamiętać o jednej rzeczy. Jeśli nie osiągnęło się pełnego wieku emerytalnego, zarówno ZUS, jak i Social Security nakładają limity dorabiania. Ze wczesnej emerytury mogą skorzystać osoby z bardzo długim stażem, pracujące w warunkach szczególnych, nauczyciele, górnicy oraz osoby z najstarszych roczników. Dla nich przekroczenie określonych progów spowoduje zmniejszenie świadczenia. Te zasady są szczegółowo opisane w książce Emerytura polska i amerykańska.

Czy warto rezygnować z pracy w USA Odpowiedź na to pytanie nigdy nie jest jednoznaczna. Przeciętna emerytura ZUS wynosi obecnie około 4,200 złotych miesięcznie, ale dla Polaków mieszkających za granicą, którzy w Polsce pracowali znacznie krócej, średnia wynosi o połowę mniej. Wielu Polonusów dostaje zaledwie kilkaset złotych. W zestawieniu z amerykańskimi zarobkami to kwota symboliczna. Dlatego jeśli masz stabilną, dobrze płatną pracę, warto ją szanować.

Trzeba też pamiętać o praktycznej stronie sprawy. W Stanach Zjednoczonych wypowiedzenie umowy o pracę, nawet ustnej, jest poważną decyzją. Samo wspomnienie o planach odejścia może zostać potraktowane przez pracodawcę jako faktyczna rezygnacja. Szef nie musi znać polskich przepisów i nie będzie analizował, dlaczego potrzebujesz świadectwa pracy dla ZUS-u. Pracownik, który sygnalizuje odejście, często przestaje być traktowany jako osoba godna zaufania. Dlatego warto bardzo ostrożnie dobierać słowa i nie opowiadać w pracy o planach związanych z polską emeryturą.

Trudności z uzyskaniem świadectw pracy po wielu latach

Wiele osób przekonuje się dopiero przy składaniu wniosku o emeryturę, że zdobycie świadectwa pracy sprzed kilkudziesięciu lat bywa prawdziwym

wyzwaniem. W czasach, gdy wyjeżdżano z Polski „na chwilę”, nikt nie myślał o kompletowaniu dokumentów. Po latach okazuje się, że dawny zakład pracy już nie istnieje, został sprywatyzowany, podzielony albo całkowicie zlikwidowany. Często nie ma już ani archiwów, ani osób, które mogłyby potwierdzić zatrudnienie.

Dla osób mieszkających za granicą problem jest jeszcze większy, bo nie mogą osobiście odwiedzić następcy prawnego firmy. Trzeba polegać na korespondencji, rodzinie w Polsce albo poszukiwaniach w archiwach państwowych. Zdarza się, że dokumenty zachowały się tylko częściowo albo w ogóle ich nie ma, bo w dawnych latach nie prowadzono akt w dzisiejszej formie.

W takich sytuacjach ZUS dopuszcza różne rozwiązania, ale każde wymaga dodatkowych starań: oświadczeń świadków, dokumentów zastępczych czy ustalania, kto przejął archiwa zlikwidowanego zakładu. W książce Emerytura polska i amerykańska opisuję, jak radzić sobie, gdy pracodawca sprzed lat zniknął z mapy. Choć proces bywa żmudny, większość osób ostatecznie zdobywa potrzebne dokumenty, trzeba tylko czasu i determinacji.

Dobra wiadomość: WEP został zniesiony Na koniec warto wspomnieć o zmianie, która ucieszyła wielu Polonusów. Od początku 2024 roku nie obowiązuje już Windfall Elimination Provision - klauzula, która obniżała amerykańskie emerytury osobom mającym świadczenia z innych krajów, w tym z Polski. Została zniesiona ustawą Fair Social Security Act i działa wstecznie od 1 stycznia 2024 roku. Oznacza to, że można spokojnie ubiegać się zarówno o polską, jak i amerykańską emeryturę, bez obaw o redukcję świadczeń. Szczegóły opisuję w zaktualizowanym wydaniu książki Emerytura polska i amerykańska na rok 2026.

Elżbieta Baumgartner Elżbieta Baumgartner jest autorką wielu książek-poradników, m.in. „Powrót do Polski”,„Emerytura reemigranta w Polsce, podręcznik seniora wracającego do kraju” i “Emerytura polska i amerykańska”. Są one uaktualnione na rok 2026 i dostępne w wersji elektronicznej w witrynie Poradnika Sukces: www. PoradnikSukces.com. tel. 1-718-2243492, poczta@poradniksukces.com, a także w D&Z House of Books, 5507 W. Belmont Ave., Chicago.

LEGO szykuje rewolucję. Kultowe klocki wchodzą w erę inteligentnej zabawy

Po niemal pół wieku bez fundamentalnych zmian LEGO zapowiada jedną z największych innowacji w swojej historii. Duński producent ogłosił, że 1 marca 2026 roku na rynku zadebiutują Smart Bricks – nowa generacja klocków,

temu zestawy reagują na przebieg zabawy, uruchamiając dźwięki, światła i różnego rodzaju interakcje — wszystko bez konieczności korzystania z ekranu.

Gwiezdne Wojny na start

podkreśla, że celem jest pogłębienie narracji i zaangażowania, a nie zastąpienie tradycyjnej zabawy.

Technologia ukryta w klocku

LEGO zaznacza, że Smart Bricks to coś więcej niż wcześniejsze próby łączenia klocków z elektroniką. Zamiast jednorazowych baterii zastosowano bezprzewodowe ładowanie, a wbudowane akumulatory mają zachować sprawność nawet po długim okresie nieużywania.

Klocki reagują na ruch, przechy-

które mają połączyć klasyczne budowanie z nowoczesną technologią. Choć z zewnątrz wciąż będą przypominać dobrze znane elementy LEGO, ich wnętrze skrywa zupełnie nowe możliwości. Nowe klocki to inteligentna wersja kultowego elementu 2×4, wyposażona w miniaturowy komputer zaprojektowany specjalnie dla LEGO, zestaw czujników oraz łączność bezprzewodową. Smart Bricks potrafią rozpoznawać specjalne znaczniki (Smart Tagi) umieszczone w nowych elementach i minifigurkach. Dzięki

Pierwsza seria inteligentnych zestawów ma być osadzona w świecie Gwiezdnych wojen. LEGO zapowiada, że podczas zabawy pojawią się charakterystyczne efekty dźwiękowe, takie jak odgłosy mieczy świetlnych, strzały z blasterów czy słynna Imperial March, gdy na planszy znajdą się postacie pokroju Dartha Vadera lub Imperatora Palpatine’a.

Zestawy mają reagować na ruch, ustawienie figurek i sposób budowania, tworząc rozwijającą się historię, która zmienia się wraz z decyzjami dziecka. Producent

bowości” i reakcje. Same zestawy mają być mniejsze niż klasyczne kolekcje LEGO Star Wars, co –według producenta – ma pomóc utrzymać rozsądny poziom cen mimo zastosowania nowej technologii.

Nowy rozdział w historii LEGO Julia Goldin, dyrektor ds. produktu i marketingu w LEGO Group, podkreśla, że firma od ponad 90 lat rozwija kreatywność dzieci na całym świecie. Jej zdaniem Smart Bricks to naturalna odpowiedź na zmieniające się potrzeby kolejnych pokoleń. – Świat się zmienia, a wraz z nim zmienia się sposób zabawy –zaznacza.

Z kolei Tom Donaldson, szef Creative Play Lab, przekonuje, że połączenie kreatywności, technologii i opowiadania historii — bez użycia ekranów — może wyznaczyć nowy kierunek w interaktywnej zabawie.

Entuzjazm i obawy fanów Zapowiedź inteligentnych klocków wywołała jednak mieszane reakcje wśród fanów LEGO. Część miłośników marki obawia się, że firma zbyt mocno odchodzi od prostoty, która przez dekady była jej znakiem rozpoznawczym. W mediach społecznościowych pojawiają się głosy, że nadmiar efektów

lenie i gesty, emitują światło oraz dźwięk, a także komunikują się ze sobą dzięki technologii Bluetooth. Ciekawym rozwiązaniem jest wbudowany mikrofon, który nie służy do nagrywania głosu, lecz działa jako czujnik — na przykład umożliwia uruchomienie akcji poprzez dmuchnięcie w klocek.

Każdy zestaw będzie zawierał inteligentne klocki, Smart Tagi oraz interaktywne minifigurki, którym przypisano określone „oso-

dźwiękowych i świetlnych może ograniczyć swobodną wyobraźnię dzieci, a jednocześnie podnieść ceny zestawów.

LEGO nie ukrywa jednak, że stawia na odważny kierunek rozwoju. Czy Smart Bricks okażą się przełomem porównywalnym z wprowadzeniem nowoczesnych klocków pół wieku temu, czy raczej kontrowersyjnym eksperymentem — pokaże najbliższy rok, gdy inteligentne zestawy trafią do rąk dzieci.

Mundial 2026 pod ścisłą ochroną. Bezpieczeństwo na niespotykaną dotąd skalę

zautomatyzowany, co – jak ostrzegają eksperci – zwiększa podatność na cyberataki. Specjaliści ds. cyberbezpieczeństwa zwracają uwagę, że im większa skala wydarzenia, tym większa liczba potencjalnych punktów ataku. Doświadczenia z poprzednich imprez pokazują, że zagrożenie

Mistrzostwa Świata w piłce nożnej w 2026 roku zapowiadają się jako największe wydarzenie sportowe w historii futbolu – i jedno z najbardziej wymagających logistycznie. FIFA poinformowała na początku roku o rekordowej liczbie ponad 500 milionów wniosków o bilety. Turniej rozpocznie się 11 czerwca i po raz pierwszy zostanie rozegrany jednocześnie w trzech krajach: Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. Na boiskach zobaczymy aż 48 reprezentacji, a mecze odbędą się w kilkunastu miastach.

Same tylko Stany Zjednoczone przygotowują się na przyjazd ponad pięciu milionów zagranicznych gości. Przez sześć tygodni setki tysięcy kibiców będą przemieszczać się między stadionami i strefami kibica m.in. w Nowym Jorku, Los Angeles, Atlancie, Kansas City i innych aglomeracjach. Skala wydarzenia sprawia, że kwestie bezpieczeństwa stały się jednym z kluczowych elementów przygotowań.

Nowe zagrożenia z powietrza

Jednym z głównych wyzwań są drony. Departament Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) zapowiedział przeznaczenie 115 milionów dolarów na technologie przeciwdziałające zagrożeniom z powietrza

podczas mundialu. Dodatkowe 350 milionów dolarów, rozdysponowane przez agencję FEMA, trafi do stanów goszczących mecze i kibiców – również z przeznaczeniem na zakup systemów antydronowych.

Choć w przeszłości drony były traktowane głównie jako uciążliwość, doświadczenia wojny w Ukrainie zmieniły podejście służb bezpieczeństwa. Nawet tanie, komercyjne urządzenia mogą zostać wykorzystane do ataków, co czyni je realnym zagrożeniem podczas masowych imprez.

W ostatnich tygodniach wojsko, policja i władze lokalne brały udział w ćwiczeniach symulujących scenariusze ataków dronowych. Samorządy zachęcane są do zakupu sprzętu umożliwiającego zakłócanie sygnału, przejmowanie kontroli nad dronami lub ich bezpieczne sprowadzanie na ziemię. Koszty takich inwestycji mogą być refundowane w ramach federalnego programu grantowego o wartości 500 milionów dolarów.

Ryzyko cyberataków

Mundial 2026 będzie turniejem w dużej mierze opartym na technologiach cyfrowych. Sprzedaż biletów, systemy kontroli dostępu, transmisje i zarządzanie ruchem kibiców odbywają się dziś w sposób

zaczęło inwestować w fizyczne bariery zabezpieczające przestrzenie publiczne. Metalowe zapory, betonowe i kamienne bloki mają uniemożliwić wjazd pojazdów w strefy zgromadzeń. Tylko niektóre miasta wydały na ten cel setki tysięcy dolarów.

Obawy związane z polityką imigracyjną

jest realne. Po mundialu w Katarze w 2022 roku wykryto zhakowane urządzenia sieciowe, które mogły posłużyć do zakłócenia komunikacji i transmisji. Podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu w 2024 roku odnotowano co najmniej 140 prób cyberataków.

W USA dodatkowym czynnikiem ryzyka jest napięta atmosfera polityczna. Eksperci ostrzegają przed aktywnością tzw. haktywistów, którzy mogą próbować wykorzystać mundial jako platformę do manifestowania swoich poglądów.

Bezpieczeństwo na ulicach miast Rząd federalny zapowiedział przeznaczenie ponad miliarda dolarów na zabezpieczenie turnieju. Znaczna część środków trafi do programu grantowego wspierającego lokalne i stanowe organy ścigania, obejmującego szkolenia, cyberbezpieczeństwo oraz reagowanie kryzysowe.

Miasta-gospodarze już teraz przygotowują mieszkańców na zwiększoną obecność policji, kontrolę ruchu i obecność służb federalnych. Podobne środki stosowano wcześniej przy okazji Super Bowl, jednak skala mundialu jest nieporównywalnie większa.

Po tragicznym ataku samochodowym w Nowym Orleanie na początku 2025 roku wiele miast

Niepokój wśród zagranicznych kibiców budzą również amerykańskie przepisy imigracyjne. Administracja Donalda Trumpa wprowadziła restrykcyjne zasady wjazdu, a choć FIFA uruchomiła system FIFA PASS mający usprawnić procedury wizowe, wiele osób z krajów objętych ograniczeniami obawia się problemów na granicy. Amerykańskie władze podkreślają, że posiadanie biletu na mecz nie jest równoznaczne z prawem wjazdu do USA. Dodatkowe kontrowersje wywołuje propozycja rozszerzenia zakresu danych osobowych i aktywności w mediach społecznościowych, które podróżni musieliby ujawniać w ramach programu ruchu bezwizowego.

Planowane przepisy budzą pytania o granice kontroli – czy krytyczne wpisy w mediach społecznościowych mogą skutkować odmową wjazdu? Brak precyzyjnych definicji dotyczących „antyamerykańskich” treści wywołuje sprzeciw organizacji broniących praw obywatelskich i wolności słowa.

Eksperci ostrzegają także przed możliwą aktywnością agentów imigracyjnych podczas turnieju. Zatrzymania zagranicznych kibiców mogłyby doprowadzić do międzynarodowych napięć i zaszkodzić wizerunkowi USA jako gospodarza globalnej imprezy sportowej.

Logistyka równie ważna jak ochrona Pomimo licznych wyzwań, władze federalne zapewniają, że przygotowania obejmują również ścisłą współpracę z liniami lotniczymi, koleją i lokalnymi systemami transportu. Celem jest sprawne i bezpieczne przemieszczanie się milionów kibiców między miastami. Mundial 2026 ma być nie tylko sportowym świętem, lecz także testem zdolności organizacyjnych i bezpieczeństwa na poziomie, jakiego świat futbolu jeszcze nie widział.

Autobusem przez Denali – cz. 2

Ruszamy dalej oczekując kolejnych emocji, które zresztą nie dały na siebie zbyt długo czekać. Zwierzęta pojawiły się jak na zamówienie. Jest jeszcze zbyt ciepło, aby obdarzone gęstym futrem misie wyszły na żer, ale już na zboczach Igloo Mountain dostrzegliśmy pierwsze muflony, zwane tutaj owcami Dalla (ovis dalla). Widać je daleko od autobusu i wysoko, bardzo wysoko na stokach. Z tej odległości wyglądają jak białe punkciki, ale przez lornetkę można dokładnie obserwować detale. Kierowca hamuje, przystaje na poboczu, gasi silnik. Załoga pojazdu otwiera okna, fotografuje i filmuje te jakże płochliwe i rzadko oglądane zwierzęta.

Owce Dalla mierzą do 102 cm wysokości, ważą 90 kg, rekordowa rozpiętość rogów wynosi 89 cm, a zamieszkują najbardziej niedostępne partie gór Alaski i północno-zachodniej Kanady. Dowiadujemy się, że w przypadku tego gatunku zarówno samce jak i samice posiadają rogi i nie tracą białego, zimowego ubarwienia z racji zbyt krótkiego lata.

Na końcowym przystanku w Toklat East czeka nas kolejna niespodzianka, tym razem jednak solidnie przez nas wypracowana. Otóż - korzystając z fantastycznej pogodypozostawiliśmy nasz autobus na kilka godzin, decydując się na łatwy technicznie spacer w górę kamieńca rzeki Toklat. Już po dwudziestu minutach dostrzegliśmy pośród niskich wierzb kilka dzikich reniferów karibu, które

schładzały ciała na płacie śniegu przy samej wodzie. Dwie samice i młody cielak, bliziutko od nas!

Renifer (Rangifer arcticus) topoza niedźwiedziami, koziorożcami, łosiami i wilkami, czyli Wielką Piątkąkolejne piękne zwierze wyczekiwane niecierpliwie przez nas i fotografików, dochodzące do 120 cm wzrostu (i takiej samej rozpiętości wieńca) oraz 180 kg wagi. Dziki karibu znany jest z Alaski, północnej Kanady i z Grenlandii.

Kiedy jechaliśmy już z powrotem, po obu stronach żwirowej drogi, na coraz rozleglejszych połaciach alpejskiej tundry ukazały się następne reny; jeden, drugi, trzeci, dziesiąty... W słońcu, pod słońce, z przodu, z tyłu i z profilu, do wyboru i do koloru. Posiadaczy kamer ogarnął amok - takiego bogactwa reniferów nikt się nie spo-

dziewał. Żyje ich w Denali co prawda 2500 sztuk, ale z początkiem lata ulegają rozproszeniu na jakże ogromnym obszarze 25 tys. km kwadratowych. Ku naszemu zdumieniu i radości, wiele z nich przebywało dzisiaj w pobliżu drogi biegnącej przez Denali. Renifery karibu są jedynymi przedstawicielami jeleniowatych, gdzie zarówno byki jak i krowy posiadają poroże! Z tym, że samce wykształcają największe wieńce w jesieni, kiedy nastaje czas godów i trzeba pokazać rywalowi, kto jest mocniejszy. Poroże wkrótce potem jest zrzucane. Natomiast samice zachowują poroże przez całą wiosnę, co na pewno pomaga im ochronić dopiero co urodzone młode przed ewentualnym atakiem mniejszych drapieżników, w rodzaju rysia czy rosomaka.

Szczęście nam dopisuje, na pogodnym niebie nadal dominuje widoczny jak na dłoni szczyt znany indianom Atabaska jako Wielki,

Wyniosły, czyli Denali. Majestatyczna góra, o tak pięknej indiańskiej nazwie została w 1896 roku przemianowana na Mount McKinley, na cześć pochodzącego z Ohio republikańskiego kandydata na prezydenta USA, człowieka, który nigdy na Alasce nie był i jej nigdy nie widział. Na szczęście, kilka lat temu oficjalnie przywrócono Górze należne jej miano - Denali.

Tekst: Andrzej Kulka Autor jest zawodowym przewodnikiem i właścicielem chicagowskiego biura podróży EXOTICA TRAVEL, organizującego wycieczki po całym świecie, z Alaską włącznie, m.in. w czerwcu, lipcu i sierpniu 2026 roku. Bliższe informacje i rezerwacje: EXOTICA TRAVEL, 6741 W. Belmont, Chicago IL 60634, tel. (773) 237 7788, strona internetowa: https://andrzejkulka. com/destinations/alaska-2024-2025zlota-jesien-wycieczka-z-polskimprzewodnikiem/

Okazały samiec łosia na naszej drodze.

Szybka. Niezawodna. Polska. Twoja zaufana firma

wysyłkowa od 50 lat!

• Paczki Lotnicze i Morskie - do Polski i Europy

• Kontenery – z każdego miejsca w USA do każdego miejsca w Polsce

• Mienie Przesiedlenia

• Samochody, Motocykle, Łodzie

• Przesyłki Komercyjne

• PolamerSEND – paczki do Polski z każdego miejsca w USA

• Dolary do Polski – do odbioru w gotówce, na konto, nawet do domu

• Bilety Lotnicze i Wakacje All-Inclusive

• Kwiaty na każdy adres w

GREENPOINT

167 Greenpoint Ave Brooklyn NY 11222

Tel: (718) 349 1319

ROSELLE

275 Cox St. Roselle, NJ. 07203

Tel: (908) 352 9100

MASPETH

64-02 Flushing Ave. Maspeth NY 11378

Tel: (718) 326 2260

WALLINGTON

130 Main Ave. Wallington NJ 07057

Tel: (973) 779 6613

Na budowie robotnik taszczy na plecach dwa worki cementu. Spotyka go szef i pyta:

- Nie lepiej byłoby na taczce?

- Może i lepiej, ale kółko trochę w plecy gniecie.

M

Facet wygląda przez okno, a tam ślimak chodzi sobie po parapecie. Więc facet go pstryknął. Za trzy lata słyszy dzwonek do drzwi, patrzy na dzwonek a tam ślimak z rozbitą skorupą. I ślimak mówi:

- Ej ty, koleś, a to przed chwilą, to co to było?!

M

Na wczasach zwierza się wczasowiczka do wczasowiczki:

- Powiedziałam mężowi, że jeśli nie będę otrzymywała listów od niego, natychmiast wracam do domu.

- No i co, pisze?

- Dwa razy dziennie.

MLeci samolot z wariatami. Stewardesa przynosi im coś do picia, a gdy później wraca nikogo nie ma, został tylko jeden.

Pyta się go:

- Co się z resztą stało.

- Wyszli oddać do sklepu butelki z kaucją.

- A ty, czemu za nimi nie poszedłeś.

- A bo ja nie jestem taki głupi. W niedzielę sklepy są zamknięte.

MDwóch facetów wypłynęło na środek jeziora na ryby i zaczęli łowić ryby. Wyciągają piękne sztuki jedna za drugą, ale po pewnym czasie przyszedł wieczór i jeden z nich mówi:

- Słuchaj, musimy jutro wrócić w to miejsce, bo świetnie biorą ryby.

- Nie ma problemu - mówi drugi, po czym bierze kredę i na podłodze łódki maluje kółko.

Na to jego kolega:

Wycieczki dla osób "solo", par i rodzin

Oregon, Parki Narodowe - 17 dni od 24 lipca

Waszyngton "Kwitnące wiśnie" – 21-22 marca

Wycieczki dookoła USA - 16 i 17 dni od 22 Maja, od 20 Czerwca, od 29 Sierpnia, od 2 Października.

Kaniony Zachodu 11 dni – w czerwcu, Texas/Nowy Meksyk 9 dni - w lipcu

Nowy Orlean/Teksas 10 dni - w listopadzie

Ponadto: wycieczki 1-2-u dniowe Waszyngton/Capitol, Jaskinie, Niagara, Amisze i inne

- Idioto co ty robisz?! Skąd wiesz, że jutro przypłyniemy tą samą łódką?

MPo zademonstrowaniu swych umiejętności kandydatka na śpiewaczkę pyta profesora:

- Czy mój głos ma jakieś szanse?

- Oczywiście! Na przykład, gdy wybuchnie pożar!

MJasio przewrócił się, stłukł kolano i zaczął głośno przeklinać.

Przystaje przy nim jakiś mężczyzna i mówi:

- To nieładnie! Jesteś za mały, żeby tak przeklinać!

- Wszyscy mi tłumaczą, że jestem już za duży, żeby płakać! To co ja mam robić, kiedy sobie stłukę kolano?!

M

Ojciec ogląda zeszycik synka:

- Czemu, kurteczka, tak nierówno literki piszesz?!

- To nie literki tatulu, to nuty.

M

Order of Protection - Sąd

Rodzinny a Sąd Karny. Jaka jest różnica

i co musisz wiedzieć

Zakaz zbliżania się, znany jako

“Order of Protection” w stanie Nowy Jork, może zostać wydany zarówno przez sąd rodzinny, jak i karny. Oba sądy mają uprawnienia do nakładania zakazu zbliżania się do określonej osoby, jej miejsca zamieszkania lub pracy. Jednak okoliczności, w jakich te nakazy są wydawane, różnią się między sobą.

Sąd Karny

Sąd karny nakłada zakaz zbliżania się w przypadkach przemocy domowej, napaści lub pobicia. Po aresztowaniu i postawieniu zarzutów, sąd może wydać tymczasowy nakaz, tzw. Temporary Order of Protection. W przypadku zarzutów przemocy domowej, osoba aresztowana może zostać objęta zakazem zbliżania się do swojej rodziny i miejsca zamieszkania. Zakaz ten

obejmuje nie tylko fizyczne zbliżenie się, ale także wszelką formę kontaktu – bezpośredniego, pośredniego (np. przez osoby trzecie, jak znajomi czy rodzice), jak również za pomocą SMS-ów, e-maili, czy innych środków komunikacji. Tymczasowy nakaz obowiązuje przynajmniej do kolejnej rozprawy sądowej. Jeśli sprawa nie zakończy się podczas tej rozprawy, sąd może wydać nowy nakaz z inną datą ważności. Możliwości wpływu na zmianę warunków nakazu są tutaj ograniczone.

Sąd Rodzinny

Procedura uzyskania zakazu zbliżania się przez sąd rodzinny wygląda nieco inaczej. Osoba, która czuje się poszkodowana, składa wniosek o ochronę. Taka sytuacja najczęściej występuje w przypadku przemocy domowej, która może obejmować zarówno przemoc fizyczną, jak i werbalną. Ofiara, po złożeniu wniosku, staje przed sądem i otrzymuje tymczasowy nakaz przeciwko osobie oskarżonej. Taki nakaz może zabraniać oskarżonemu m.in. obrażania, zastraszania, czy wszczyna-

nia awantur, choć może on nadal mieszkać pod jednym dachem z ofiarą. Następnie obie strony muszą stawić się przed sądem, aby udowodnić swoje stanowisko. Jeśli sąd uzna, że przemoc faktycznie miała miejsce i że osoby te nie powinny przebywać w jednym środowisku, może wydać całkowity zakaz zbliżania się, co może skutkować koniecznością wyprowadzenia się jednej ze stron. W sytuacji, gdy w relacji są dzieci, sąd bierze również pod uwagę ich dobro.

Wspólne Zasady

Niezależnie od tego, czy nakaz został wydany przez sąd rodzinny, czy karny, jego złamanie skutkuje natychmiastowym aresztowaniem. Zakaz zbliżania się, nawet jeśli dotyczy jedynie zastraszania czy zakazów słownych, jest prawnie wiążący. Jego lekceważenie może mieć poważne konsekwencje. Dlatego ważne jest, aby traktować sprawę poważnie i zasięgnąć porady prawnej, jeśli otrzymano taki nakaz. Rozmowa z adwokatem pomoże poznać swoje prawa oraz opracować strategię obrony.

Joanna Ewa Nowokuński, Esq.

Oferujemy fachowość i doświadczenie dla małych i duż y ch k lie n t ó w Z a p e wnia m y a t r a k c yjne i konkurenc yjne stawki na przewóz i inne usługi. Gwarancją jakości naszych usług jest ponad 30 lat działalności na r ynku amer ykańskim.

• Transpor t całych kontenerów od drzwi do drzwi między USA i Europą (Impor t & Expor t)

• Kontenery małe (20ſt), duże (40ſt i 40ſt HC) i specjalistyczne (20ſt & 40ſt Open Top, 20ſt & 40ſt Flat Rack)

• Wysyłka samochodów, maszyn, motocykli, ATVs, jet-skis i łodzi

• Wysyłka mienia przesiedleńczego

• Wysyłka ładunków handlowych i ponadgabarytowych

• Oddziały w Polsce, Niemczech, Wielkiej Brytanii, na Litwie, Węgrzech i w Por tugalii

• Agencja celna w Gdyni

• Przygotowujemy dokumentację transpor tową i celną

Providence, NJ 07974

i@icetranspor t.com

Tofu, mleko, makaron, pasztety, parówki czy nawet kotlety - soja zdobywa coraz większą popularność. Dotychczas kojarzyła się z wegetariańskim substytutem mięsa, teraz coraz częściej pojawia się w jadłospisie wszystkich, którzy stawiają na zdrowe odżywianie.

Czy jednak wszystko, co sojowe jest zdrowe i czy warto zastępować nią inne składniki naszej diety?

Nie wszystko zdrowe, CO SOJOWE

Soja to przede wszystkim bardzo bogate źródło białka - zawiera go nawet ponad 40 proc. a w dodatku jest ono najbardziej zbliżone do białka mięsnego. Posiada też wszystkie niezbędne aminokwasy. Jest źródłem wielonasyconych kwasów tłuszczowych oraz witamin i minerałów. Znajdziemy w niej sporą dawkę witamin z grupy B, które korzystnie wpływają na nasz układ nerwowy. Poza tym uzupełnia braki fosforu, potasu, żelaza, magnezu i wapnia w organizmie. Ma także tę zaletę, że nie powoduje dużej utraty wapnia z moczem -jak dzieje się to w przypadku jedzenia sporych ilości białka zwierzęcego - ponieważ zawiera mniej aminokwasów siarkowych.

Korzyści nie do przecenienia

Liczne badania wychwalają inne dobroczynne właściwości soi. Jednymi z bardziej cenionych składników tej rośliny są izoflawony i lignany. To fitoestrogeny, czyli roślinne hormony, które posiadają pozytywne właściwości estrogenów (hormonów żeńskich). Popularne na rynku farmaceutycznym są tabletki łagodzące objawy przekwitania, produkowane na bazie soi, choć niektórzy przestrzegają przed ich rakotwórczym działaniem. Wykazano, że izoflawony mogą zmniejszyć częstotliwość napadów gorąca u kobiet w okresie przekwitania i zapobiegać osteoporozie. Uważa się ponadto, że soja pomaga nie tylko w menopauzie, ale i andropauzie.

Według badań Uniwersytetu Wake Forest w USA, soja pomaga również utrzymać w dobrej formie nasze komórki nerwowe, poprzez zwiększenie zawartości substancji

neurotroficznych. Stąd przypuszczenie, że zapobiega demencji i chorobie Alzheimera. Kolejną zaletą, którą wyliczają specjaliści, jest jej pozytywny wpływ na poziom cholesterolu. Redukuje zły cholesterol LDL, jednocześnie zwiększając udział dobrego

- HDL. Badania pokazują, że spożywanie ok. 85 g ziarna soi dziennie obniża poziom cholesterolu o 20 proc.

Z kolei badania Uniwersytetu Harvarda przekonują, że soja ma również działanie przeciwnowotworowe. Pomaga obniżyć ryzyko zachorowania na raka piersi i prostaty. Jako potwierdzenie często przywołuje się tu niski odsetek zachorowań na te nowotwory wśród mieszkańców Azji, którzy spożywają bardzo dużo potraw na bazie soi.

Ciemna strona soi

Pojawiają się jednak wątpliwości, czy soja tylko w pozytywny sposób oddziałuje na organizm. Coraz częściej przestrzega się przed wyciągami z soi. Uważa się,ż e mogą zawierać rakotwórcze środki proestrogenne. Specjaliści zalecają więc raczej spożywanie nasion niż suplementów diety, powstałych na bazie tej rośliny. Dużo mówi się również o tym, że soja może wywołać alergię, zwłaszcza u małych dzieci, u których mleko sojowe stosuje się jako substytut krowiego. Objawami nietolerancji białek sojowych są przede wszystkimbiegunka, wymioty, utrata apetytu, a także gorączka. Poza tym naukowcy odkryli niedawno, że mleko sojowe może mieć także szkodliwy wpływ na zęby. Według badań opublikowanych w Journal of Dentistry, bakterie żyjące w jamie ustnej produkują 5 do 6 razy więcej kwasu, gdy żywią się mlekiem sojowym, w porównaniu do mleka krowiego. Kwas z kolei przyczynia się do powstawania płytki nazębnej, która osłabia szkliwo i powoduje próchnicę zębów oraz powstawanie ubytków. No i najbardziej kontrowersyjna sprawa. Podejrzewa się również, że fitoestrogeny, zawarte w soi obniżają poziom testosteronu u mężczyzn. Z tego powodu mogą upośledzać plemniki, płodność i prowadzić do zaburzeń erekcji. Renshan Ge wraz z zespołem z

Rockefellar Population Council w Nowym Jorku wykazał, że jeden z izoflawonów sojowych tzw. genisteina bezpośrednio hamuje aktywność enzymu dehydrogenazy 3 beta hydroksysteroidowej, która razem z innymi hormonami umożliwia reakcje syntezy testosteronu. Skutkiem jest zahamowanie wydzielania tego hormonu przez jądra.

Uwaga panowie!

Ale czy mężczyźni - wegetarianie powinni się tym martwić? Ci, którzy odżywiają się prawidłowo nie muszą. Dr Jack E. Lewi, szef oddziału endokrynologii wojskowego centrum medycznego w San Antonio uważa, że produkty sojowe w umiarkowanych ilościach powinny znaleźć się w diecie każdego mężczyzny. Problem pojawia się dopiero gdy soję traktować jako cudowne panaceum na zdrowie i gdy zaczynamy jej nadużywać.

Na dowód tego jak ważny jest umiar doktor przytacza przykład jednego ze swoich pacjentów, który pił codziennie 3 litry mleka sojowego! Stracił włosy na klatce piersiowej, ramionach i nogach, zarost na twarzy rósł mu wolniej,

a piersi nabrzmiały. Fitoestrogeny mają budowę podobną do estradiolu, głównego hormonu żeńskiego. Estradiol w sposób naturalny występuje w organizmie męskim i powstaje głównie z testosteronu. Gdy poziom tego hormonu w organizmie jest wysoki, np. w przypadku stosowania środków dopingujących, powstaje również za dużo estradiolu. W niewielkich ilościach jest on w organizmie męskim konieczny do prawidłowego funkcjonowania, jednak w nadmiarze może być szkodliwy. Jeszcze poważniejsze obawy budzi też soja modyfikowana genetycznie. Pierwsza wyprodukowana w ten sposób zawierała geny bakterii, wirusa i petunii. Modyfikacjom genetycznym zarzuca się brak wieloletnich badań i obserwacji nad skutkami spożywania tego typu produktów. Ludzie obawiają się jedzenia GMO, bo niejednokrotnie mają poczucie, że stają się szczurami doświadczalnymi w globalnym eksperymencie. Tymczasem producenci tego typu żywności zapewniają, że jest bezpieczna dla naszego zdrowia. Nie ma jednak dokładnych badań na ten temat, trudno więc jednoznacznie stwierdzić, czy jest ona szkodliwa.

Bożena Piekarz-Lesiczka

Tel: 718-472-4344

146 Driggs Ave. Brooklyn, NY 11222

✗ Laminaty, koronki, mostki

✗ Leczenie kanałowe

✗ Leczenie kanałowe

✗ Korony na implanty

✗ Korony na implanty

✗ Stomatologia dziecięca

✗ Stomatologia dziecięca

✗ Kosmetyka

✗ Kosmetyka

✗ Protetyka i ortodoncja

✗ Protetyka i ortodoncja

✗ Czyszczenie i wybielanie zębów

✗ Czyszczenie i wybielanie zębów

www.doctorbozenapiekarz.com

Czytelnicy pytają

Miesiąc temu zmarł mój wujek, obywatel USA ze stałym zamieszkaniem w NY. Mieszkał w swoim domu wraz z przyjaciółką, z którą dzielili wydatki związane z utrzymaniem domu. Wujek nigdy nie był żonaty i nie miał dzieci. Mój tato, który zmarł był jedynym jego bratem. Z tego co wiem to miał testament spisany przekazując swój majątek połowę na mnie i połowę na jego przyjaciółkę. Jakie są procedury w NY, jeżeli chodzi o postępowanie spadkowe? Co zrobić, kiedy rodzina mieszka w Polsce i nie może przyjechać?

Jeżeli rzeczywiście Pani wujek pozostawił testament, który został sporządzony według wymogów przepisów ustawy stanu Nowy Jork, taki testament musi być uwiarygodniony przez sąd, czyli sprawa spadkowa musi zostać złożona w Surrogate’s Court (sądzie ds. spadkowych). Wszystkie osoby, które mają prawo do dziedziczenia ustawowego muszą być poinformowane i muszą wyrazić zgodę na wyznaczenie nominowanego w testamencie wykonawcy spadku oraz podział majątku według zapisu zmarłego.

W sytuacji, gdy Pani wujek miał tylko jednego brata, który już nie żyje, dzieci jego, czyli Pani oraz Pani rodzeństwo macie prawo dziedzi-

czenia w częściach równych.

Jeżeli nie ma Pani rodzeństwa, wtedy Pani będzie musiała być poinformowana o przeprowadzeniu sprawy spadkowej. W takiej sytuacji, ma Pani dwa rozwiązania: a) wyrazić zgodę na przeprowadzenie takiego postępowania albo b) złożyć sprzeciw i podważyć testament wuja. Tutaj jednak powinna Pani skonsultować się z prawnikiem do spraw spadkowych, aby dokładnie omówić Pani prawa.

Przede wszystkim, należy również ustalić wartość spadku po wuju. W tym celu, sugeruję przejrzeć dokładnie dokumenty, papiery, foldery itp., ostatnie rozliczenia podatkowe, najlepiej sprzed trzech lat, aby ustalić co rzeczywiście posiadał. Jest to bardzo ważne, aby oszacować wartość spadku w celu ustalenia czy należy zapłacić podatek od spadku, na co jest 9 miesięcy od daty śmierci.

Jeżeli chodzi o Pani stały pobyt w Polsce, to nie ma koniecznoś ci, aby Pani przyjeżdżała do Nowego Jorku. Wszelkie proce -

dury reprezentacji Pani mogą być przeprowadzone przez prawnika, a dokumenty wymagane przez sąd mogą być podpisane w konsulacie amerykańskim i później przesłane do Nowego Jorku.

Jeszcze raz podkreślam, że detale związane ze sprawą spadkową są nie znane, dlatego te ż radzę, aby skontaktowała się Pani z adwokatem do spraw spadkowych, bowiem tego rodzaju sprawy są skomplikowane i wymagają doświadczenia w prowadzeniu ich z racji na wieloaspektowość.

Mecenas Joanna Gwóźdź

BARAN Aktualne pozycje planet zwiastują dość intensywny, wymagający precyzji w działaniu i skupienia tydzień dla zodiakalnych baranów. Jednak Twój umysł będzie teraz pracować z największą wydajnością, dzięki czemu wspaniale sobie z wszystkim poradzić.

BYK Słońce sprzyja Bykom we wszystkich sferach życia. Pozycja Merkurego sugeruje jednak, by szczególną troską otoczyć w najbliższych dniach sprawom związanym z samorozwojem. Praca nad sobą doskonale wpłynie na Twoje samopoczucie i doda Ci pewności siebie.

BLIZNIETA Ciąg dalszy dobrej passy, która utrzymywać się będzie z pewnością do końca nowego tygodnia. Pasmo sukcesów pozostanie niezachwiane, a co za tym idzie Twoja pozycja zawodowa znacznie wzrośnie.

RAK W kolejnym tygodniu zdecydowanie większego znaczenia nabiorą dla Ciebie sprawy rodzinne i relacje między Tobą, a otaczającymi Cię z każdej strony osobami. Na drugi tor zejdą sprawy zawodowe, które to będą jednak układać się jak najbardziej po Twojej myśli.

LEW Początek nowego tygodnia dla zodiakalnych Lwów może okazać się czasem dosyć niespokojnym, przepełnionym niepewnością i nerwowością, jednak kolejne dni przyniosą chwilowe uspokojenie i odrobinę wytchnienia. Pozwól sobie na odrobinę szaleństwa, by odreagować stresy dnia codziennego.

PANNA Możesz być zdziwiony stanem rzeczy, ale poświęcisz się bez reszty pracy i poza nią niewiele spraw będzie się liczyć. Jesteś bardziej aktywny i ambitny, kluczową rolę odgrywają dla Ciebie również sprawy bytowe.

WAGA Zodiakalne Wagi w kolejnym tygodniu nie powinny spodziewać się znacznej zmiany w porównaniu do tygodnia zeszłego. Sprawy zawodowe nie będą teraz dla Ciebie stanowiły większych problemów i przeszkód w podejmowaniu nowych, perspektywicznych wyzwań.

SKORPION Wpływ planet na zodiakalne Skorpiony w nowym tygodniu będzie z pewnością okresem pełnym pozytywnych zdarzeń i emocji. Nie musisz bać się, że coś pójdzie nie po Twojej myśli.

STRZELEC Świetny nastrój i pozytywne nastawienie do życia nie będzie w nowym tygodniu opuszczać zodiakalnych Strzelców. Nie jest to jednak dobry czas, by w ferworze przeważających, pozytywnych emocji podejmować pochopne decyzje i niepotrzebne ryzyko, które mogą przynieść teraz więcej szkody niż pożytku.

KOZIOROZEC Wszelkie napotkane przez Ciebie problemy będziesz w stanie rozwiązać bez najmniejszego problemu, od ręki. To będzie dobry czas, by podejmować ryzyko – intuicja na pewno Cię nie zawiedzie.

WODNIK Zodiakalne Wodniki kolejny tydzień przeżyją zgodnie ze swoim pierwotnym zamysłem. W realizacji ich wszelkich planów dostrzegalna wydajnie pomoże im bardzo korzystna pozycja gwiazd.

RYBY Dla zodiakalnych Ryb nowy tydzień będzie okazją do przemyśleń i poukładania wszystkich spraw według ich naturalnego porządku. Nie opuści Cię dobry nastrój, a napływ energii życiowej spowoduje niebagatelny wzrost Twojej aktywności i znaczenia.

Pokoloruj marcowy obrazek. Do pokolorowania użyj kodu: .

Strona pochodzi z miesięcznika PLUSik, który jest doskonałym uzupełnieniem edukacji
Strona pochodzi

DANE ZAMAWIAJĄCEGO

imię:_____________________________________ nazwisko:

adres: nr telefonu

adres email

SPOSÓB PŁATNOŚCI

Check/money order wypisany na PLUS Media Group Corp.

Karta kredytowa/debetowa nr karty___________________ data ważności_________sec. code_______

imię i nazwisko posiadacza karty___________________________________ adres posiadacza karty____________________________________________ Wypełniony formularz wraz

W 2030 roku “zetki” będą

stanowić jedną trzecią globalnej siły

roboczej

Wśród kluczowych kryteriów, którymi przedstawiciele pokolenia Z kierują się przy wyborze pracodawcy, są: atrakcyjne wynagrodzenie, atmosfera w firmie i zachowanie równowagi między życiem zawodowym i prywatnym. Trzy czwarte managerów nie jest zadowolonych z młodych absolwentów szkół wyższych, wskazując na ich słabą motywację, brak profesjonalizmu i niskie umiejętności organizacyjne. Analitycy rynku pracy podnoszą, że aby przyciągnąć do siebie młode talenty i utrzymać je w strukturach firmy, pracodawcy muszą wprowadzić szereg zmian, szczególnie w zakresie kultury organizacyjnej.

Pokolenie Z to osoby urodzone w latach 1995 (lub 1997) – 2012, które dorastały w czasie dynamicznej transformacji cyfrowej, rozwoju internetu i mediów społecznościowych, a na rynek pracy wchodziły w dobie wyzwań związanych z pandemią COVID-19, konfliktami zbrojnymi czy rozwojem sztucznej inteligencji i automatyzacją. Wpłynęło to na ich odmienne od starszych generacji postawy życiowe i oczekiwania względem kariery zawodowej.

– Młodzi ludzie kierują się kilkoma aspektami podczas wyboru miejsca pracy. Kluczowe są dla nich przede wszystkim kwestie związane z work–life balance. Dla pokolenia, które wchodzi na rynek pracy albo jest na nim od niedawna, takie właśnie mądre podejście do dzielenia czasu między życie zawodowe a prywatne jest niezwykle ważne. Dzisiejsze pokolenie jest też o wiele bardziej świadome tego, jak istotne jest, oprócz zdrowia fizycznego, zdrowie psychiczne. Liczą się również wszystkie obszary związane z odpowiedzialnością biznesu, z kwestiami ESG, czyli aspektami środowiskowymi, społecznymi i zarządzaniem korporacyjnym – mówi Ilona Pietrzak, wiceprezeska Instytutu Spraw Obywatelskich.

Według raportu „Work War Z” opracowanego przez Enpulse we współpracy ze środowiskiem akademickim równowaga między życiem osobistym a zawodowym jest dla pokolenia Z istotna, jednak najważniejszy czynnik, którym kierują się przy wyborze pracodawcy, to atrakcyjne wynagrodzenie (47 proc.), a w dalszej kolejności atmosfera w miejscu pracy (30 proc.). Możliwość pracy zdalnej oraz ruchome godziny pracy są przez nich traktowane jako benefit, dzięki któremu bardziej angażują się w wykonywanie obowiązków, ale nie chcą, by pracodawcy traktowali elastyczność jako substytut konkurencyjnych zarobków.

Oczekiwania pokolenia Z wobec rynku pracy różnią się w zależności od sytuacji życiowej i doświadczenia zawodowego. Konkurencyjne wynagrodzenie i stabilność zatrudnienia są najważniejsze dla osób, które tylko pracują. Z kolei ci, którzy dzielą czas między pracę a studia, najbardziej doceniają elastyczny system pracy, umożliwiający pogodzenie tych obowiązków. Zachowanie równowagi między życiem zawodowym a prywatnym ma największe znaczenie

dla tych o najkrótszym stażu pracy. Tę potrzebę młodzi pracownicy komunikują bardzo otwarcie.

– Rodzice pokolenia Z byli bardziej nastawieni na zysk ekonomiczny. Dzięki temu pokolenie Z, przynajmniej częściowo, miało ułatwiony start i buduje swoją karierę zawodową na zrównoważonym rozwoju, zwracając uwagę na to, co się dzieje w sferze zawodowej, ale równie ważne jest życie prywatne. Na pewno pokolenie Z daje nam taką lekcję, że warto korzystać z życia i że praca jest po to, żeby rozwijać swoje pasje, żeby łatwiej się żyło, a nie żeby żyć dla pracy – zwraca uwagę Ilona Pietrzak.

Z raportu „Work War Z” wynika, że pokolenie Z wysoko ceni sobie poczucie stabilności zawodowej. Zdecydowana większość (74 proc.) woli umowę o pracę niż prowadzenie własnej działalności gospodarczej. Wśród czynników motywujących przedstawiciel młodego pokolenia obok atrakcyjnego wynagrodzenia i benefitów (45 proc.) wymieniają docenienie za wkład pracy (23 proc.).

Światowe Forum Ekonomiczne przewiduje, że do 2030 roku pokolenie Z będzie stanowić jedną trzecią zatrudnionych na globalnym rynku pracy. Rodzi to przed pracodawcami szereg wyzwań.

– Wygrywać będą te firmy, organizacje, urzędy, jednostki administracji publicznej, które będą uważne na potrzeby pracowników i będą włączać ich w procesy decyzyjne. Dzięki temu będą miały dużo mniejsze wyzwania związane z rekrutacją. Uważność na potrzeby tej drugiej strony, pytanie pracowników o zdanie i odkrywanie motywacji pozwolą jak najdłużej zatrzymać taką osobę i przyciągać do firmy talenty – zauważa wiceprezeska Instytutu Spraw Obywatelskich.

Jak pokazuje badanie opublikowane przez serwis Intelligent.com, amerykańskie firmy wskazują na trudności związane z zatrudnianiem i utrzymaniem w pracy przedstawicieli pokolenia Z. Wyniki ankiety przeprowadzonej wśród prawie 1000 menedżerów zaangażowanych w procesy rekrutacyjne nie są optymistyczne. Trzy czwarte pracodawców jest niezadowolonych z części lub nawet wszystkich zatrudnionych będących przedstawicielami pokolenia Z. 60 proc. firm w ciągu roku zwolniło świe -

żych absolwentów uczelni, mimo że niemal 80 proc. wdrożyło plany poprawy wyników, dając szansę przynajmniej części słabiej radzących sobie pracowników. Wśród głównych powodów niezadowolenia z pokolenia Z menedżerowie wymieniają: brak motywacji (50 proc.), brak profesjonalizmu (46 proc.), słabe umiejętności organizacyjne (42 proc.), trudności komunikacyjne (39 proc.) oraz nieumiejętność przyjmowania informacji zwrotnej (38 proc.). Mimo to większość (84 proc.) planuje zatrudnić świeżych absolwentów uczelni w kolejnym roku, a tylko 5 proc. zdecydowanie nie ma takiego zamiaru. Zarzuty kierowane przez menedżerów wobec pokolenia Z w dużej mierze pokrywają się z obszarami, w których młodzi ludzie oczekują wsparcia od pracodawców. Z raportu „Work War Z” wynika, że na zaangażowanie pokolenia Z duży wpływ ma kultura organizacyjna firmy. Na pierwszy plan wysuwają się wzajemne wsparcie, motywacja w zespołach oraz servant leadership (przywództwo służebne). Oznacza to, że pokolenie Z oczekuje od swoich przełożonych nie tylko wyznaczania celów, ale też wsparcia w ich realizacji: udzielania wskazówek i pomocy w trudnych sytuacjach. Zadaniem lidera powinna być ponadto pomoc w organizacji czasu pracy, ponieważ ten obszar stanowi duże wyzwanie dla pokolenia Z. Autorzy raportu wskazują, że wsparcie w tym względzie, zwłaszcza na początku kariery, może zwiększyć efektywność pracy i zmniejszyć stres, co jest szczególnie istotne w kontekście spadającej odporności psychicznej pracowników. Analitycy sugerują, że wobec tych wyzwań firmy powinny inwestować w systemy well-beingowe, oferować wsparcie psychologiczne i dbać o empatyczną, wspierającą komunikację.

–  Ważne, żeby pracodawcy nie byli pułkownikami, ale żeby faktycznie zarządzający, liderzy, menedżerowie mieli ogląd na to, co się dzieje wokół. Powinni od samego początku, poprzez chociażby biura karier zawodowych, praktyki studenckie, staże i poprzez współpracę z organizacjami, które aktywizują ludzi do działania, szukać takich rozwiązań, które będą przyciągały talenty do firm – podsumowuje Ilona Pietrzak.

Żródło: newseria

Rozwiązanie krzyżówki prześlij do nas e-mailem na adres ogloszenia-ny@tygodnikplus.com lub na nasz adres pocztowy 63 Union Blvd, Wallington NJ 07057 wraz z podaniem imienia, nazwiska i dokładnego adresu. Wszystkie prawidłowe rozwiązania przesłane do dnia 16.3.26r. wezmą udział w losowaniu nagrody. Dane laureata obecnej krzyżówki zamieścimy na naszej stronie w dniu 23.3.26r. Nadesłanie przez Czytelnika rozwiązania krzyżówki oznacza, iż wyraża on zgodę na opublikowanie imienia, nazwiska oraz miejsca zamieszkania na liście laureatów. Rozwiązania prosimy przysyłać tylko raz. Duplikaty będą kasowane.

SPONSOREM NAGRODY JEST:

Za prawidłowe rozwiązanie krzyżówki z nr.8 (790) nagrodę wylosowała Pani Joanna Nowosielski z z Maspeth. Gratulujemy!

Hasło – „Banan przysmak w futerale”

NAGRODA TYGODNIA

Jak długo może żyć człowiek?

Przeciętna długość życia człowieka rośnie – to bezsprzeczny fakt. Niektórzy naukowcy spekulują, że pod koniec bieżącego wieku normą ma być dożywanie ponad 120 lat. Jak pokazują przy tym badania, długowieczność silnie zależy od genów, ale mocno liczą się też warunki życia.

Urodzona 21 lutego 1875 roku

Jeanne Louise Calment przeżyła 122 lata i 164 dni. Według oficjalnych danych nikt, jak dotąd, nie pobił tego rekordu. De facto chorować zaczęła dobrze pod przeżyciu setki, niemal do końca życia paliła niewielką liczbę papierosów, lubiła czekoladę i niewielkie ilości wina.

Niewykluczone, że za jakiś czas 120 lat życia przestanie być czymś niezwykłym i nie chodzi wcale o przełomowe terapie przedłużające życie. Mogą wystarczyć lepsze warunki i postępy medycyny w leczeniu chorób typowych dla podeszłego wieku, aby ludzie masowo dożywali ponad stu lat.

Od 1960 do 2020 roku przeciętna oczekiwana długość życia mieszkańca Ziemi wzrosła bowiem o ponad 18 lat (od 50,7 do 68,9 lat) a mieszkanki – o 19,3 lat (z 54,6 do prawie 74). W Europie zachodniej przeciętna oczekiwana długość życia kobiet to 84,3 lat, a mężczyzn – 79,1, w Europie wschodniej –odpowiednio 76 i 66,5. W takich krajach jak Czad, Nigeria czy Somalia obie płcie mogą jednak liczyć przeciętnie, tylko na ponad 50 lat. Nietrudno zauważyć korelację ze standardem życia i dostępem do opieki zdrowotnej. A to się zmienia. Według naukowców z University of Washington, na koniec bieżącego wieku, przeciętny człowiek będzie miał więc aż 89 proc. szans na dożycie 126 lat, 44 proc., że dożyje lat 128 i 13 proc. – 130 lat. Znacząco ma wzrosnąć przy tym liczba osób, które będą żyły 110 lat. Badacze widzą jednak jak na razie wyraźny próg.

„Podsumowując, prawdopo -

dobieństwo, że dowolna osoba przekroczy obecny rekord maksymalnego odnotowanego wieku w tym stuleciu, jest bliskie 1. Jednak mało prawdopodobne jest, aby ktokolwiek żył dłużej niż 135 lat” – piszą naukowcy w swojej pracy.

Bez limitu, ale krótko

Zespół ze szwedzkiego Uniwersytetu Technicznego Chalmersa twierdzi jednak, że w zasadzie, sztywnego limitu długości życia człowieka może nie być, choć nie znaczy to, że można żyć wiecznie. To paradoks tylko z pozoru. Przeanalizowane przez badaczy dane demograficzne z Europy Zachodniej i Japonii wskazują, że po przekroczeniu 110. roku życia ryzyko zgonu w czasie każdego kolejnego roku jest już cały czas takie samo. Jednak wynosi średnio aż 47 proc., a to oznacza, że sumaryczne prawdopodobieństwo śmierci już w kilku kolejnych latach staje się naprawdę wysokie. To po prostu pewnego rodzaju loteria z małą szansą na wygraną. „Ludzkie życie nie ma limitu, ale jest krótkie” – nosi tytuł publikacji z opisem tej analizy.

Kryjące się za tym tytułem stwierdzenie jest jednak co najmniej kontrowersyjne. Na przykład zespół z Moskiewskiego Instytutu Fizyki i Technologii z kolegami z USA i Singapuru pokazuje, że jest inaczej. Swoje wnioski badacze opierają na analizie fizjologicznej odporności ludzi w różnym wieku. Według niej z wiekiem taka odporność po prostu spada, do tego stopnia, że w wieku 120 - 150 lat powinna całkowicie zaniknąć.

„Wnioskujemy, że krytyczne procesy zachodzące na koniec życia to wrodzona biologiczna właściwość organizmu niezależna od czynników stresowych. Wskazuje to na fundamentalny czy też absolutny limit długości ludzkiego życia” –piszą naukowcy na łamach periodyku „Nature Communications”.

Nie tylko geny

Dlaczego więc niektórzy żyją 100 lat i więcej, a inni nie dożywają 70-tki? Jak to w biologii i medycynie

zwykle bywa, przyczyn wydaje się być wiele. Genetyka może mieć przy tym kluczowe znaczenie. Grupa specjalistów z Uniwersytetu w Palermo i innych włoskich ośrodków przeprowadziła przegląd badań na temat wpływu genów na długowieczność. Według wyników, od genów zależy ona w 33 proc. u kobiet i aż w 48 proc. u mężczyzn.

„Wyjątkowa długowieczność jest zatem złożoną, dziedziczną cechą, która przechodzi na kolejne pokolenia. Długowieczność powinna mieć związek albo z obecnością ochronnych wariantów genów, albo z brakiem wariantów szkodliwych” –piszą autorzy analizy.

Jednak nawet 48 proc. to nie 100, na co zwraca uwagę m.in. dr Robert J Pignolo z Mayo Clinic, autor przeglądu dostępnych badań na temat różnych czynników wpływających na długość życia. Jak po pierwsze zauważa naukowiec, dzisiejsi stulatkowie to osoby, które w młodości okazały się szczególnie odporne na potencjalnie śmiertelne choroby wieku młodzieńczego, a schorzenia typowe dla wieku podeszłego pojawiają się u nich później.

Badania wskazują jednak na znaczenie tego, jak i gdzie człowiek żyje. „Przeprowadzono wszechstronny przegląd literatury naukowej w bazie PubMed skoncentrowany na mechanizmach związanych z długowiecznością. Ogólnie rzecz biorąc, zgromadzona literatura potwierdza, że podstawa wyjątkowej długowieczności jest wieloczynnikowa i obejmuje różne kombinacje genów, środowiska, odporności oraz przypadku, które wszystkie dodatkowo znajdują się pod wpływem kultury i geografii” –stwierdza w swojej pracy dr Pignolo. Znajduje to swoje odzwierciedlenie w statystykach, według których w bogatych krajach ludzie żyją znacznie dłużej. To dobra wiadomość, która pokazuje, że na długość życia, każdy ma niebagatelny wpływ i jeśli dzisiaj jest jeszcze w miarę młody, kto we, być może 110, albo więcej lat jest dla niego w zasięgu ręki.

Źródło: zdrowie.pap.pl

Emerytura z USA za granicą.

Polska na bezpiecznej liście

Wiele osób wyemigrowało do USA w młodym wieku, zdobyło zieloną kartę, przepracowało kilkanaście lub kilkadziesiąt lat, a teraz na emeryturze rozważa powrót do kraju pochodzenia. Co warto wiedzieć?

Warto pamiętać, że nie trzeba formalnie oddawać zielonej karty, aby ją stracić. Jeśli ktoś wyjedzie z USA na stałe i nie wraca regularnie (zwykle co najmniej raz na sześć miesięcy), zielona karta może wygasnąć automatycznie. Z punktu widzenia amerykańskiego fiskusa taka osoba przestaje być rezydentem i staje się tzw. non-resident alien, co ma znaczenie dla wypłacanych świadczeń emerytalnych. W przypadku osób, które zieloną kartę zamieniły na obywatelstwo, problem wypłaty emerytury poza USA nie istnieje, tak długo jak zdobyte obywatelstwo będzie zachowane.

Ważne: Polska znajduje się obecnie (dane z grudnia 2025) na tzw. Liście nr 1 krajów SSA (Social Security Administration), co oznacza, że obywatele Polski nie muszą się martwić o omawiane poniżej problemy z wypłatą świadczeń. Amerykańska emerytura będzie wypłacana bez przeszkód, nawet jeśli ktoś na stałe mieszka w Polsce lub innym kraju, ale posiada obywatelstwo Polski.

Mimo to warto zrozumieć te zasady, zwłaszcza jeśli ktoś ma rodzinę lub znajomych w podobnej sytuacji z innych krajów.

KONSEKWENCJE PODATKOWE

Kiedy tracisz zieloną kartę lub rezygnujesz z obywatelstwa USA, zmieniają się zasady opodatkowania twoich świadczeń z Social Security. USA nakłada wtedy wyższy podatek u źródła. W przeciwieństwie do rezydentów USA, nie możesz skorzystać z żadnych odliczeń podatkowych ani niższych stawek. Niektóre umowy podatkowe między krajami mogą ten podatek zmniejszyć lub wyeliminować, ale nie wszystkie kraje mają takie korzystne zapisy.

ZASADA SZEŚCIU MIESIĘCY - PUŁAPKA

DLA WIELU OSÓB

Większość ludzi myśli, że skoro przepracowali w USA odpowiednią liczbę lat i zarobili na emeryturę z Social Security, to pieniądze będą do nich płynąć bez względu na wszystko. To nieprawda – przynajmniej nie dla wszystkich.

Obywatele USA mogą mieszkać, gdzie chcą, i emerytura będzie wypłacana. Ale osoby, które: straciły zieloną kartę (często automatycznie przez długi pobyt za granicą), zrezygnowały z obywatelstwa USA, nigdy nie miały obywatelstwa USA - podlegają zupełnie innym zasadom.

Jeśli nie jesteś obywatelem USA ani nie jesteś obywatelem kraju z Listy nr 1 SSA i przebywasz poza Stanami przez pełne 6 miesięcy kalendarzowych, twoja emerytura z reguły zostanie zawieszona od siódmego miesiąca. Aby ją odblokować, musisz wrócić do USA i przebywać tu cały miesiąc kalendarzowy.

LISTA NR 1 – RATUNKOWE KOŁO

Na szczęście istnieje Lista nr 1 – to lista krajów, których obywatele są całkowicie zwolnieni z zasady sześciu miesięcy. Jeśli jesteś obywatelem jednego z tych krajów, możesz mieszkać, gdzie chcesz (nawet w kraju nieujętym na żadnej liście) i emerytura z Social Security będzie płynąć bez przeszkód. Kraje na Liście nr 1 (stan na styczeń 2025): Austria, Belgia, Brazylia, Kanada, Chile, Czechy, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Irlandia, Islandia, Izrael, Japonia, Korea Południowa, Luksemburg, Niemcy, Niderlandy, Norwegia, Polska, Portugalia, Słowacja, Słowenia, Szwajcaria, Szwecja, Węgry,

Wielka Brytania, Włochy, Urugwaj. Można sprawdzić aktualną listę na: www.ssa.gov/ international/countrylist1.htm

OBYWATELSTWO, NIE MIEJSCE ZAMIESZKANIA!

Przykłady: Obywatel Kanady mieszkający w Dubaju – dostanie emeryturę bez problemu (Kanada jest na Liście 1), obywatel Estonii mieszkający w Szwajcarii – będzie miał problem, bo Estonia nie jest na Liście 1 (mimo że Szwajcaria jest), obywatel Polski mieszkający np. w Tajlandii – żaden problem, Polska jest na Liście 1.

DEPORTACJA I EMERYTURA

Tu zasady są inne i znacznie ostrzejsze. Jeśli ktoś został formalnie deportowany z USA, traci prawo do świadczeń z Social Security, niezależnie od obywatelstwa – także wtedy, gdy pochodzi z kraju z Listy nr 1. Strona ssa.govinformuje, że „osoba, która została formalnie deportowana (removed/deported) z USA, traci prawo do świadczeń z Social Security od miesiąca następującego po tym, jak SSA otrzyma powiadomienie o deportacji od Department of Homeland Security. Świadczenia mogą zostać wznowione wyłącznie wtedy, gdy taka osoba ponownie uzyska prawo stałego pobytu w USA (czyli zieloną kartę). Samo obywatelstwo kraju„uprzywilejowanego”tu nie pomaga. Istnieją bardzo rzadkie wyjątki (np. deportacje z powodów czysto technicznych lub humanitarnych), ale w praktyce deportacja niemal zawsze oznacza utratę świadczeń.

Najważniejsze rozróżnienie jest więc następujące: dobrowolny wyjazd z USA – tu działa Lista nr 1, formalna deportacja – Lista nr 1 nie chroni.

INNE KRAJE

USA ma z niektórymi krajami tzw.„totalization agreements” (umowy o koordynacji systemów emerytalnych), które pomagają liczyć okresy składkowe. Australia ma taką umowę, ale to nie oznacza, że jest na Liście 1. To dwie różne rzeczy.

Tekst ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej; w indywidualnych sprawach warto skonsultować się z prawnikiem lub doradcą podatkowym. na podst. ssa.gov, forbes.com

Bez rodziny na emeryturzepokolenie samotnych seniorów

Ponad 22 miliony starszych Amerykanów żyje samotnie, bez małżonka ani dzieci, które mogłyby im pomóc. Ta grupa, określana mianem „solo-agers“ (starzejących się w pojedynkę), staje przed coraz większymi trudnościami finansowymi. Rosnące ceny mieszkań, opieki zdrowotnej i codziennych wydatków sprawiają, że życie na emeryturze bez wsparcia rodziny staje się coraz trudniejsze.

Jeszcze w 1950 roku zaledwie 9% dorosłych Amerykanów mieszkało samotnie. Dziś odsetek ten wzrósł do 28%. Według danych U.S. Census co piąty Amerykanin w wieku 50–54 lat, co trzeci w wieku 55–74 lat i połowa osób powyżej 75 lat starzeje się samotnie. Eksperci z Uniwersytetu Harvarda szacują, że do 2038 roku większość osób w wieku powyżej 80 lat – około 10 milionów – będzie starzeć się samotnie.

Zjawisko to napędzają głębokie zmiany w sposobie życia, budowania relacji i starzenia się kolejnych pokoleń. Należą do nich niższe wskaźniki zawierania małżeństw, częstsze rozwody i

separacje, dłuższa średnia życia oraz mniejsze ubóstwo. Do tego dochodzi tendencja starszych osób do pozostawania we własnych domach jak najdłużej, rosnąca liczba osób bezdzietnych oraz mniejsze, bardziej rozproszone geograficznie rodziny.

Więcej samotnych kobiet

Istnieje również wyraźna różnica między płciami wśród samotnie starzejących się osób. Obecnie co trzecia starsza kobieta i około co piąty starszy mężczyzna mieszka samotnie, według danych rządu federalnego. Kobiety żyją dłużej,

ale są również bardziej narażone na pozostanie w samotności po rozwodzie lub owdowieniu. Badanie z 2022 roku przeprowadzone na Bowling Green State University wykazało, że mężczyźni w wieku 55 lat i starsi są ponad dwukrotnie bardziej skłonni do ponownego zawarcia małżeństwa niż kobiety. Inne badania sugerują również, że wybierają sobie młodsze partnerki. „Osoby starsze mieszkające samotnie są generalnie zdrowsze, sprawniejsze poznawczo i bardziej towarzyskie niż szeroka grupa osób starszych mieszkających z małżonkiem lub dorosłymi dziećmi – bo muszą takie być” – mówi dr Sachin J. Shah, adiunkt w Harvard Medical School. „Z drugiej strony, są bardziej bezbronne w trudnych sytuacjach, ponieważ nie zawsze mogą liczyć na wsparcie innych”.

Wyższe koszty życia

Osoby starzejące się w pojedynkę muszą samodzielnie pokrywać pełne koszty mieszkania, rachunków za energię, transportu i innych. W finansach osobistych zjawisko to określa się mianem „podatku od singli” – para potrzebuje jednego rachunku za Internet czy ogrzewanie, podczas gdy osoba samotna płaci tę samą stawkę, dysponując tylko jednym źródłem dochodu.

Największym wyzwaniem są koszty mieszkaniowe i opieki zdrowotnej. Bez współmałżonka, który mógłby zapewnić pomoc w domu, osoby samotne muszą liczyć się z wysokimi wydatkami na opiekunów, domy opieki czy ośrodki assisted living. Według danych z 2024 roku, roczne koszty opieki domowej w USA wynoszą średnio około 78 tysięcy dolarów.

Osoby starzejące się samotnie potrzebują znacznie większych oszczędności emerytalnych niż pary. Standardowe zasady planowania emerytalnego mogą nie wystarczyć, ponieważ muszą one płacić profesjonalistom za usługi, które w rodzinach są świadczone bezpłatnie – transport, zakupy czy naprawy domowe.

Radości i smutki

Badanie AARP przeprowadzone wśród samotnych seniorów pokazuje, że z jednej strony respondenci cenią sobie wolność, autonomię i niezależność – możliwość realizowania własnych zainteresowań bez konieczności kompromisów. Większość utrzymuje aktywne życie towarzyskie, spotykając się z przyjaciółmi i angażując w wolontariat, co chroni ich przed samotnością.

Z drugiej strony, samotni seniorzy borykają się z praktycznymi wyzwaniami – brakuje im pomocy w codziennych sprawach, naprawach domowych czy w sytuacjach nagłych. Eksperci podkreślają, że budowanie silnej sieci wsparcia – przyjaciół, sąsiadów i lokalnej społeczności –jest najważniejsze dla pomyślnego starzenia się w pojedynkę.

Może w waszym otoczeniu jest samotny senior, któremu drobna pomoc lub rozmowa przy kawie mogłyby wiele zmienić? Czasem wystarczy drobny gest.

Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook