












![]()













W każdej relacji przychodzi moment, w którym trzeba porozmawiać o pieniądzach. Choć przy kuchennym stole rozmawiamy o wielu sprawach, to właśnie temat finansów często wywołuje napięcie, bo pieniądze dotykają naszych najgłębszych lęków, wartości i doświadczeń z domu rodzinnego. Walentynki, choć kojarzą się z romantyzmem, są doskonałą okazją, by spojrzeć na tę trudną rozmowę z innej perspektywy - jako na akt bliskości, a nie zagrożenie.
Dlaczego rozmowa o pieniądzach budzi tyle emocji
Pieniądze są trudnym tematem. Każdy z nas wynosi z domu inne przekonania: jedni słyszeli, że „o pieniądzach się nie mówi”, inni, że „trzeba mieć zawsze odłożone”, a jeszcze inni, że „pieniądze są po to, by je wydawać”. Te przekonania spotykają się później pod jednym dachem i zaczynają się ścierać.
Rozmowa o finansach często budzi wstyd, bo boimy się, że partner oceni nasze decyzje, nasze zarobki, nasze długi. Czasem pojawia się lęk przed utratą kontroli, czasem poczucie winy, a czasem obawa, że różnice finansowe mogą zachwiać równowagą w związku. Dlatego wiele par unika tego tematu tak długo, jak się da. Niestety, im dłużej czekają, tym trudniej później rozmawiać.
Dwa światy pod jednym dachem: różne style finansowe
Każdy z nas ma swój własny styl zarządzania pieniędzmi. Jedni są „oszczędzaczami”, którzy czują się bezpiecznie tylko wtedy, gdy mają poduszkę finansową. Inni są „wydawaczami”, którzy traktują pieniądze jako narzędzie do cieszenia się życiem. Są też „planerzy”, którzy lubią kontrolę i budżety, oraz „intuicyjni”, którzy podejmują decyzje spontanicznie.
Gdy te style spotykają się w związku, mogą powstać napięcia. Oszczędzacz widzi w spontanicznych zakupach zagrożenie, a wydawacz - w obsesji oszczędzania widzi brak radości z życia. Tymczasem
oba podejścia mają sens, jeśli stoją za nimi emocje, które warto zrozumieć. Rozmowa o pieniądzach staje się wtedy rozmową o potrzebach: bezpieczeństwa, wolności, stabilności, spontaniczności.
Pieniądze jako rozmowa o zaufaniu
Wbrew pozorom rozmowa o finansach nie dotyczy tylko liczb. To rozmowa o zaufaniu. O tym, czy możemy na sobie polegać. O tym, czy potrafimy być wobec siebie szczerzy. O tym, czy jesteśmy gotowi dzielić się odpowiedzialnością.
Wiele par boi się otworzyć, bo pieniądze odsłaniają to, co najtrudniejsze: nasze błędy, słabości, niepewności, aspiracje. Ale właśnie dlatego szczera rozmowa o finansach może być jednym z najbardziej intymnych doświadczeń w związku. To moment, w którym mówimy: „Oto, co jest dla mnie ważne, mam nadzieję, że dla ciebie też”.
Kiedy milczenie staje się problemem
Unikanie rozmów o pieniądzach nie sprawia, że problemy znikają. Przeciwnie - rosną. Niewypowiedziane oczekiwania prowadzą do frustracji. Ukryte wydatki - do utraty zaufania. Brak wspólnego planudo chaosu. W pewnym momencie para zaczyna się kłócić nie o pieniądze, ale o to, co one symbolizują: brak wsparcia, partnerstwa, poczucia bezpieczeństwa.
Milczenie jest jak kurz: osiada powoli, niezauważalnie, aż pewnego dnia okazuje się, że przykryło wszystko.
Najtrudniejszy jest pierwszy krok. Warto zacząć od spokojnego, neutralnego momentu, a nie od kłótni przy rachunkach. Można powiedzieć: „Chciałabym, żebyśmy porozmawiali o naszych finansach, bo zależy mi na tym, żebyśmy czuli się bezpiecznie i byli po tej samej stronie”.
Ważne jest, by mówić o sobie, a nie o partnerze. Zamiast: „Ty za dużo wydajesz na rzeczy, o których nic nie wiem”, lepiej powiedzieć: „Martwię się, gdy nie wiem, jakie mamy wydatki”. Zamiast: „Ty nigdy nie myślisz o przyszłości”, powiedz: „Ja czuję niepokój, kiedy nie mamy planu na przyszłość.”
Taka forma otwiera, a nie zamyka. Zamiast „Wydajesz na całkowite głupoty”, powiedz „Ja się stresuję, gdy widzę, że nasze wydatki rosną w kategoriach, których nigdy nie planowaliśmy.”
Rozmowa nie musi być jednorazowa. Może stać się rytuałemcomiesięczną „finansową randką”, podczas której para omawia budżet, plany i marzenia. Z czasem staje się to naturalne, a nawet wzmacniające.
Co chciałbyś usłyszeć
Rozmowa o finansach nie musi być formalna. Swoje opinie o pieniądzach wyrażamy często, przy różnych okazjach, w sposób bezpośredni, jak i zawoalowany. Powiedzmy, że wspominasz, że na akcjach, które kupiłeś ostatnio, straciłeś 10%. Żona mówi: „Pół roku temu wydawało się to dobrą decyzją. Z resztą, giełda kołem się toczy.” Powiedzmy, że żona przyznaje, że kupiła elegancką sukienkę na wyprzedaży, choć nie była ona zaplanowana. Mąż odpowiada: „Ładna sukienka. Wiem, że lubisz być elegancka. Uwzględnimy ten wydatek w przyszłym miesiącu i wszystko jest OK”. Żadnych pretensji, żadnych wyrzutów. Czyż nie poczujesz zaufania, jakie twój partner ma do ciebie? Z pewnością w przyszłości zechcesz uzgadniać finansowe decyzje i ograniczyć swoje impulsywne wydatki, by tego zaufania nie naruszyć.
Wspólne cele jako fundament relacji Najpiękniejszym efektem rozmów o pieniądzach jest odkry-
cie, że finanse mogą łączyć, a nie dzielić. Gdy para zaczyna planować wspólne cele - podróż, remont, fundusz awaryjny, edukację dzieci - pieniądze przestają być problemem, a stają się narzędziem, drogą do wspólnej przyszłości. Wspólne planowanie daje poczucie, że idziemy w tym samym kierunku, że jesteśmy drużyną, że mamy podobne wartości. Że nasze decyzje mają sens, bo prowadzą do czegoś większego niż suma wydatków.
Miłość dojrzewa dzięki otwartości
Rozmowa o pieniądzach nie jest testem miłości, lecz jej wyrazem. To dowód, że traktujemy siebie poważnie, że chcemy budować, a nie dryfować. Że jesteśmy gotowi zmierzyć się z trudnymi tematami, bo zależy nam na przyszłości.
W dojrzałej relacji pieniądze nie są tabu. Są jednym z elementów wspólnego życia — takim samym jak zdrowie, praca, rodzina. A rozmowa o nich staje się naturalna, spokojna i pełna wzajemnego szacunku.
Miłość i pieniądze to nie dwa odległe światy. To dwie sfery, które przenikają się każdego dnia. Unikanie rozmów o finansach nie chroni związku, a przeciwnie, osłabia go. Odwaga, szczerość i ciekawość drugiej osoby sprawiają, że nawet najtrudniejsza rozmowa staje się mostem, a nie murem. Walentynki mogą być idealnym momentem, by zrobić pierwszy krok. Nie tylko po to, by liczyć dolary, ale by zrozumieć siebie nawzajem, poznać cele, wartości partnera. Bo gdy para potrafi spokojnie rozmawiać o pieniądzach, to potrafi rozmawiać o wszystkim.
Elżbieta Baumgartner jest autorką wielu książek-poradników m.in. “Planowanie spadkowe”, „Jak chować pieniądze przed fiskusem”, „Podręcznik ochrony majątkowej”. Są one dostępne w D&Z House of Books, 5507 W. Belmont Ave., Chicago, albo w wersji elektronicznej w witrynie Poradnika Sukces, www.PoradnikSukces. com, 1-718-224-3492.

Ulga podatkowa na dzieci, czyli Child Tax Credit (CTC), od lat stanowi jedno z najważniejszych narzędzi wsparcia finansowego dla rodzin w Stanach Zjednoczonych. Dla wielu podatników to realne obniżenie podatku, a często także zwrot gotówki po złożeniu rocznego zeznania. Rok 2025 przyniósł jednak istotne zmiany w zasadach funkcjonowania tej ulgi, które szczególnie mocno odczują rodziny imigranckie oraz gospodarstwa domowe o tzw. mieszanym statusie podatkowym. Jednym z kluczowych zagadnień pozostaje kwestia numerów Social Security: – co przysługuje rodzinom, w których oboje rodzice mają SSN, – a jak wygląda sytuacja, gdy tylko jedno z rodziców posiada numer Social Security, a drugie rozlicza się np. na ITIN.
Child Tax Credit w 2025 roku wyższy. Ile dokładnie wynosi ulga na dziecko?
Rok podatkowy 2025 przyniósł podwyżkę Child Tax Credit, co dla wielu rodzin oznacza realne, dodatkowe pieniądze w domowym budżecie. Zgodnie z obowiązującymi przepisami maksymalna kwota ulgi wynosi obecnie do 2 200 dolarów na każde kwalifikujące się dziecko. W praktyce oznacza to, że rodzina z dwójką dzieci może uzyskać do $4 400, a z trójką dzieci — do $6 600, o ile spełnia wszystkie warunki.
Kwota dotyczy każdego dziecka osobno, a ulga składa się z części:
Rodzice z dwoma numerami Social Security
– najprostsza sytuacja
Jeżeli oboje rodzice posiadają ważne numery Social Security, sytuacja podatkowa jest najbardziej przejrzysta.
W takim przypadku:
• rodzice mogą rozliczyć się wspólnie (married filing jointly),
• dziecko z ważnym SSN kwalifikuje się do pełnego Child Tax Credit,
• możliwe jest uzyskanie zarówno części niezwrotnej, jak i zwrotnej ulgi,
• jedynym ograniczeniem pozostają progi dochodowe.
Dla większości rodzin jest to scenariusz najbardziej korzystny i najmniej ryzykowny pod względem podatkowym.
• i zgłosi dziecko jako dependent, wówczas Child Tax Credit może przysługiwać, o ile spełnione są pozostałe warunki.
To rozwiązanie bywa korzystne, ale wymaga:
• dokładnego ustalenia, kto ma prawo zgłosić dziecko,
• upewnienia się, że dziecko nie zostanie zgłoszone podwójnie,
• porównania, czy rozliczenie osobne nie powoduje utraty innych ulg.
Niezależnie od statusu rodziców, w 2025 roku obowiązuje zasada absolutna: Dziecko musi posiadać ważny numer Social Security wydany przed terminem złożenia deklaracji podatkowej.
Najczęstsze błędy rodzin w 2025 roku
• niezwrotnej (obniżającej podatek),
• oraz części zwrotnej (Additional Child Tax Credit) — wypłacanej nawet wtedy, gdy podatek jest niski.
To wzrost w porównaniu do wcześniejszych lat i jedna z nielicznych zmian podatkowych w 2025 roku, która bezpośrednio wzmacnia wsparcie finansowe dla rodzin z dziećmi.
Limity dochodowe pozostają bez zmian
Podwyższenie kwoty ulgi nie zmienia progów dochodowych, po których przekroczeniu Child Tax Credit zaczyna się zmniejszać:
• $400 000 – małżeństwo rozliczające się wspólnie
• $200 000 – osoby rozliczające się indywidualnie
Po przekroczeniu tych kwot ulga jest redukowana stopniowo, aż do całkowitego wygaśnięcia.
Najważniejsze zasady
CTC w 2025 roku
• ulga przysługuje na dziecko, które nie ukończyło 17 lat,
• dziecko musi posiadać ważny numer Social Security,
• dziecko musi być zgłoszone jako dependent,
W 2025 roku nie wraca rozszerzona wersja CTC z czasów pandemii, ale ulga pozostaje jednym z kluczowych elementów systemu podatkowego dla rodzin.
Gdy tylko jeden rodzic ma Social Security – co zmienia się w 2025 roku?
To sytuacja bardzo częsta wśród rodzin imigranckich. W 2025 roku zasady w tym zakresie pozostają restrykcyjne, a sposób rozliczenia ma kluczowe znaczenie.
Aby otrzymać Child Tax Credit, co najmniej jeden z rodziców musi posiadać ważny numer Social Security, uprawniający do pracy w USA. Jednak sam fakt posiadania jednego SSN nie zawsze wystarczy.
Rozliczenie wspólne
– częsta pułapka
Jeżeli małżonkowie:
• rozliczają się wspólnie,
• a jedno z nich nie ma SSN (posiada ITIN lub nie ma numeru),
to w większości przypadków
Child Tax Credit nie przysługuje, nawet jeśli drugie z rodziców ma Social Security.
To jeden z najczęstszych błędów popełnianych przez rodziny — wspólne rozliczenie automatycznie eliminuje prawo do ulgi.
Rozliczenie osobne – kiedy
Child Tax Credit jest możliwy
Ulga podatkowa na dzieci jeżeli:
• jeden z rodziców posiada SSN,
• drugi rodzic rozlicza się na ITIN,
• rodzic z SSN rozliczy się osobno (married filing separately),
1. Wspólne rozliczenie przy braku SSN u jednego z małżonków.
2. Brak numeru Social Security dziecka w momencie składania deklaracji.
3. Podwójne zgłoszenie dziecka przez dwoje rodziców.
4. Niewłaściwy status rozliczenia, który eliminuje prawo do CTC. Każdy z tych błędów może skutkować utratą ulgi, opóźnieniem zwrotu lub koniecznością składania korekty deklaracji.
W 2025 roku IRS kładzie coraz większy nacisk na zgodność numerów Social Security, poprawność zgłoszeń dependents oraz eliminację nadużyć w Child Tax Credit. Dla rodzin oznacza to, że błędy, które kiedyś przechodziły niezauważone, dziś mogą skutkować kontrolą lub odmową ulgi. Rok 2025 wymaga od rodzin większej ostrożności i świadomego planowania podatkowego.
Child Tax Credit pozostaje jedną z najważniejszych ulg dla rodzin w USA, ale tylko wtedy, gdy zostanie zastosowana zgodnie z przepisami. Dla wielu rodzin imigranckich właściwa decyzja dotycząca sposobu rozliczenia może oznaczać kilka tysięcy dolarów różnicy w rocznym budżecie.
Katarzyna Ginsburg
Registered Tax Preparer 63 Union Blvd, Wallington NJ 07057 (973) 928-3838
kasiaginsburg@gmail.com
Dlaczego prąd kosztuje dziś tak dużo? Pięć czynników, które windują rachunki

Wysoki rachunek za prąd tej zimy zaskoczył wielu Amerykanów, ale nie jest to odosobniony przypadek. Ceny energii elektrycznej w USA rosną od kilku lat i robią to szybciej niż inflacja. Jeszcze w 2021 roku przeciętne gospodarstwo domowe płaciło miesięcznie około 121 dolarów. W 2025 roku było to już około 156 dolarów – niemal o jedną trzecią więcej. W samym okresie od stycznia do października ubiegłego roku ceny energii wzrosły o blisko 13 procent. Perspektywy również nie napawają optymizmem. Według National Energy Assistance Directors Association przeciętna rodzina wyda tej zimy około tysiąca dolarów wyłącznie na ogrzewanie domu. Coraz więcej gospodarstw domowych ma problem z regulowaniem należności – w 2025 roku odłączeń prądu i innych mediów doświadczyło nawet cztery miliony rodzin, czyli o pół miliona więcej niż rok
wcześniej. Jednocześnie federalne wsparcie na ogrzewanie systematycznie maleje – z ponad 6 miliardów dolarów w 2023 roku do około 4 miliardów w 2025.
Skąd biorą się tak szybkie podwyżki?
1. Energia drożeje szybciej niż reszta gospodarki
Po pandemii wzrost cen objął niemal wszystkie obszary życia, jednak energia elektryczna drożeje szybciej niż większość towarów i usług. Inflacja podniosła koszty materiałów, sprzętu i pracy, a utrzymanie oraz modernizacja sieci energetycznej stały się znacznie droższe niż kilka lat temu. Każda nowa linia przesyłowa, stacja transformatorowa czy wymiana zużytych elementów infrastruktury oznacza dodatkowe koszty, które ostatecznie trafiają do rachunków odbiorców.
2. Sieć energetyczna ma swoje
Zegar Zagłady tyka szybciej niż kiedykolwiek. Świat zaledwie krok od „północy”
Ludzkość od dawna żyje w cieniu zagrożeń – od konfliktów zbrojnych, przez kryzys klimatyczny, po niekontrolowany rozwój technologii. Każde pokolenie mierzyło się z własnymi lękami, jednak rzadko kiedy poczucie globalnej niepewności było tak wyraźne i tak symbolicznie policzalne. Od niemal ośmiu dekad rolę takiego barometru pełni Zegar Zagłady – metaforyczny wskaźnik pokazujący, jak blisko świat znaj-
lata
Duża część amerykańskiej infrastruktury energetycznej powstała jeszcze w latach 60. i 70. XX wieku. Szacuje się, że około 70 procent linii przesyłowych ma dziś ponad 25 lat i zbliża się do granicy swojej technicznej żywotności. Aby zapewnić bezpieczeństwo i stabilność dostaw, sieć wymaga kosztownych modernizacji.
Problem w tym, że rachunek za te inwestycje ponoszą konsumenci. Każdy wymieniony kabel, słup czy transformator to kolejne wydatki, które są stopniowo uwzględniane w taryfach za energię.
3. Cła podnoszą koszty inwestycji
Modernizacja sieci oznacza ogromne zapotrzebowanie na stal i aluminium. Tymczasem cła na te surowce – wprowadzone jeszcze kilka lat temu i utrzymane do dziś – znacząco podniosły ceny materiałów. W ostatnim roku stawki celne wzrosły z 25 do 50 procent i objęły setki dodatkowych produktów.
Efekt jest prosty: droższe materiały oznaczają wyższe koszty budowy elektrowni, linii przesyłowych i infrastruktury technicznej. A te koszty, wcześniej czy później, zostają przeniesione na odbiorców energii.
4. Pogoda i zmiany klimatyczne
Ekstremalne zjawiska pogodowe coraz częściej uszkadzają sieć energetyczną i wymuszają dodatkowe inwestycje. Huragany, pożary lasów czy fale upałów powodują nie tylko przerwy w dostawach, ale także konieczność kosztownych
Wojna nuklearna znów na pierwszym planie
napraw i zabezpieczeń. W Kalifornii same wydatki związane z ochroną przed pożarami podniosły ceny energii o kilka centów za kilowatogodzinę w skali roku.
Wyższe temperatury oznaczają również większe zużycie prądu latem. Klimatyzacja stała się standardem, a gorętsze sezony sprawiają, że zapotrzebowanie na energię rośnie szybciej niż kiedyś. W efekcie letnie rachunki biją kolejne rekordy.
5. Centra danych pożerają energię
Jednym z najmniej oczywistych, ale najszybciej rosnących źródeł zużycia energii są centra danych. Już w połowie dekady odpowiadały one za kilka procent całkowitego zużycia prądu w USA, a do 2030 roku ich zapotrzebowanie ma się ponad dwukrotnie zwiększyć. W regionach, gdzie powstały duże centra danych, ceny energii potrafiły wzrosnąć nawet kilkukrotnie w porównaniu z poziomami sprzed kilku lat. Co istotne, skutki takich inwestycji nie są natychmiastowe – podwyżki pojawiają się stopniowo, jako efekt decyzji podjętych wcześniej.
Eksperci podkreślają, że choć rosnące rachunki są dla wielu rodzin bolesne, w dużej mierze wynikają z wieloletnich zaniedbań i rosnącego popytu na energię. Przez lata, gdy zapotrzebowanie było stabilne, inwestycje można było odkładać. Dziś, przy dynamicznym wzroście zużycia, rachunek za te opóźnienia właśnie trafia do skrzynek pocztowych.
duje się katastrofy.
We wtorek organizacja Bulletin of the Atomic Scientists poinformowała o kolejnym przesunięciu wskazówek. Od „północy”, symbolizującej globalną zagładę, dzieli nas już tylko 85 sekund – najmniej w całej historii istnienia zegara. Jeszcze rok temu było to 89 sekund, lecz zdaniem naukowców sytuacja międzynarodowa od tego czasu wyraźnie się pogorszyła.
Eksperci Bulletin, działający przy Keller Center na Uniwersytecie w Chicago, wskazują na kilka kluczowych zagrożeń. Najpoważniejszym z nich pozostaje ryzyko konfliktu nuklearnego. Świat, w którym coraz więcej państw przyjmuje agresywną i nacjonalistyczną postawę, staje się coraz mniej przewidywalny. Trwająca wojna Rosji z Ukrainą, napięcia między Indiami a Pakistanem oraz pytania o przyszłość irańskiego programu nuklearnego – zwłaszcza po zeszłorocznych działaniach USA i Izraela – tworzą, zdaniem naukowców, wyjątkowo niestabilną mieszankę. Jednocze -
śnie wieloletnie porozumienia międzynarodowe, które miały ograniczać ryzyko eskalacji, stopniowo się rozpadają.
Zdaniem autorów raportu świat coraz szybciej wchodzi w epokę bezwzględnej rywalizacji mocarstw, w której współpraca ustępuje zasadzie „kto silniejszy, ten wygrywa”. To szczególnie niebezpieczne w obliczu zagrożeń, które wymagają wspólnych, globalnych działań.
Kryzys zaufania i logika „my kontra oni”
Daniel Holz, przewodniczący Rady Naukowej i Bezpieczeństwa Bulletin, zwraca uwagę na erozję zaufania między państwami. Jego

Pytanie o to, czy właściciele domów kiedykolwiek przestaną płacić podatki od nieruchomości, regularnie powraca w debacie publicznej – szczególnie w okresach przedwyborczych. Tym razem temat znów trafił na polityczne sztandary w kilku stanach, gdzie pojawiły się zapowiedzi całkowitego zniesienia tego podatku dla właścicieli domów jednorodzinnych. Brzmi atrakcyjnie, jednak ekonomiści studzą entuzjazm: pieniądze, które dziś zasilają lokalne budżety, nie znikną – ktoś będzie musiał je zastąpić.
Już teraz Georgia, Floryda, Teksas i Dakota Północna oficjalnie rozważają rezygnację z podatku od nieruchomości dla właścicieli domów. W Ohio i Oklahomie trwają przygotowania do referendów, które mają rozstrzygnąć, czy mieszkańcy popierają taką zmianę.
Skąd nagła popularność tego pomysłu?
Odpowiedź jest prosta: gwałtowny wzrost cen nieruchomości
zdaniem podział świata na wrogie obozy i traktowanie relacji międzynarodowych jak gry o sumie zerowej zwiększa ryzyko, że nikt nie wyjdzie z tej rywalizacji zwycięsko.
W takich warunkach nawet pozornie lokalne kryzysy mogą błyskawicznie przerodzić się w konflikty o globalnym zasięgu. Brak dialogu i wzajemnego zrozumienia sprawia, że margines błędu staje się niebezpiecznie wąski.
Klimat i technologia jako dodatkowe zagrożenia
Na liście problemów nie brakuje również zmiany klimatu. Coraz częstsze fale upałów, susze i powodzie są – według naukowców
w ostatnich latach przełożył się na znacznie wyższe rachunki podatkowe. Dla wielu właścicieli domów, zwłaszcza seniorów, stało się to realnym problemem. Emeryt z rocznym dochodem na poziomie 30 tysięcy dolarów, który musi zapłacić 3 tysiące dolarów podatku od domu, odczuwa to znacznie boleśniej niż jeszcze kilka lat temu.
Politycy doskonale wyczuwają te nastroje. Argumenty trafiające do wyborców są proste i emocjonalne. „Nikt nie powinien tracić domu tylko dlatego, że nie stać go na opłacanie rachunku wobec rządu” – przekonują zwolennicy likwidacji podatku.
Problem pieniędzy, których
nie da się wymazać
Entuzjazm szybko styka się jednak z rzeczywistością budżetową. Podatki od nieruchomości to jedno z kluczowych źródeł finansowania samorządów i szkół publicznych. W samej Georgii zniesienie podatku dla właścicieli domów jednorodzinnych oznaczałoby ubytek około 5,2
– bezpośrednim skutkiem globalnego ocieplenia. Krytyce poddawany jest także brak skutecznych, międzynarodowych porozumień, które realnie ograniczałyby emisje gazów cieplarnianych.
Autorzy raportu wskazują również na politykę USA, zwłaszcza działania prezydenta Donalda Trumpa, które – ich zdaniem –sprzyjają paliwom kopalnym i spowalniają rozwój odnawialnych źródeł energii. Kolejnym obszarem niepokoju są nowe technologie. Szybki postęp w biotechnologii oraz rozwój sztucznej inteligencji odbywają się szybciej, niż powstają mechanizmy kontroli i zabezpie -
miliarda dolarów rocznie – ponad jednej czwartej wszystkich wpływów z tego tytułu. W 2024 roku stan zebrał łącznie blisko 20 miliardów dolarów podatków od nieruchomości.
W skali całego kraju mowa o dziesiątkach miliardów dolarów, które finansują nauczycieli, szkoły, policję, straż pożarną, drogi czy oświetlenie uliczne. Jeśli zniknie jeden podatek, trzeba znaleźć inne źródło pieniędzy.
Różne stany, różne pomysły Niektóre stany mają szczególne możliwości. Dakota Północna dysponuje wielomiliardowym funduszem oszczędnościowym, zasilanym dochodami z wydobycia ropy. Dzięki temu może pozwolić sobie na szerokie ulgi – w ostatnich latach całkowicie zwolniono z podatku około 50 tysięcy gospodarstw domowych.
Większość stanów takiego zaplecza jednak nie ma. Georgia rozważa zwiększenie podatku od sprzedaży, ale w wielu miejscowościach osiągnięto już maksymalne dopuszczalne stawki. Nie wszystkie gminy i okręgi szkolne byłyby w stanie zrekompensować straty.
Floryda z kolei twierdzi, że samorządy powinny ograniczyć wydatki. Lokalni urzędnicy odpowiadają, że takie kalkulacje są oderwane od realnych kosztów funkcjonowania miast i szkół.
Polityczna sinusoida
Eksperci podatkowi zwracają uwagę, że podobne pomysły pojawiały się już wielokrotnie. „Jesteśmy świadkami kolejnej odsłony podatkowej rewolty – to zjawisko cykliczne” – podkreślają analitycy.
czenia. Eksperci ostrzegają, że brak jasnych reguł może prowadzić do nadużyć o trudnych do przewidzenia konsekwencjach.
Od minut do sekund
Zegar Zagłady został stworzony w 1947 roku jako ostrzeżenie przed możliwością samozniszczenia ludzkości. Po zakończeniu zimnej wojny wskazówki cofnęły się nawet do 17 minut przed północą, co dawało nadzieję na trwalszą stabilizację. W ostatnich latach jednak, w obliczu narastających kryzysów, organizacja zrezygnowała z odmierzania minut i zaczęła liczyć sekundy.
Historia pokazuje, że hasła likwidacji podatków szczególnie dobrze sprawdzają się w kampaniach wyborczych, ale rzadko kończą się radykalnymi zmianami. Przykłady są liczne. W Dakocie Północnej podobna inicjatywa przepadła w referendum w 2024 roku. W Nebrasce nie udało się zebrać wystarczającej liczby podpisów, a w Michigan projekt prawdopodobnie w ogóle nie trafi pod głosowanie.
Kto zapłaci w zamian?
Zdaniem ekspertów całkowite zniesienie podatku od nieruchomości jest w większości stanów mało realne. Przeniesienie ciężaru na podatek od sprzedaży oznaczałoby, że relatywnie więcej zapłacą osoby o niższych dochodach, niezależnie od wartości posiadanego domu. To rodzi pytania o sprawiedliwość takiego rozwiązania.
Dodatkowo samorządy mogą sięgnąć po inne formy opłat – za wywóz śmieci, ochronę przeciwpożarową czy usługi komunalne. Formalnie nie byłyby to podatki, lecz dla właścicieli domów efekt finansowy mógłby być bardzo podobny: zamiast jednego rachunku pojawi się kilka obowiązkowych opłat.
Historia sugeruje, że głośne deklaracje rzadko prowadzą do prawdziwej rewolucji podatkowej. Najprawdopodobniej i tym razem większość zapowiedzi pozostanie elementem kampanii wyborczej, a podatek od nieruchomości – w takiej czy innej formie – pozostanie z nami na długo.
Czy zegar można jeszcze cofnąć?
Mimo alarmującego komunikatu autorzy raportu nie wykluczają pozytywnego scenariusza. Podkreślają, że Zegar Zagłady nie jest wyrocznią, lecz ostrzeżeniem. Jego wskazówki można cofnąć –pod warunkiem, że światowi liderzy zdecydują się na realną współpracę i wspólne działania wobec największych zagrożeń. Jeśli jednak obecne trendy się utrzymają, kolejne przesunięcia wskazówek mogą przestać być jedynie symbolem, a stać się zapowiedzią bardzo realnych konsekwencji dla całej ludzkości.
Można odnieść wrażenie, że w Talkeetna czas zatrzymał się w miejscu, lecz jest to przecież pełen życiowej energii punkt startowy dla zdobywców najwyższej góry Ameryki Północnej - Mt Denali, zwanej niegdyś McKinleyem (6,190 m npm). Alpiniści z całego świata przyjeżdżają tutaj, aby niewielkim samolotem przetransportować sprzęt do podnóża Wielkiej Góry. Przy tej okazji, firmy obsługujące wspinaczy, również i turystom oferują loty widokowe w kierunku pasma Alaska Range, połączone - przy sprzyjającej pogodzie - z budzącym dreszczyk emocji lądowaniem na śniegu Amfiteatru lodowca Ruth Glacier, zaledwie 12 kilometrów w linii prostej od wierzchołka MtDenali. Takiej gratki, oczywiście, nie możemy przepuścić!
Sobota 22 czerwca objawiła się kolejnym dniem zadziwiająco pięknej jak na wysokie góry pogody, z MtDenali widocznym jak na dłoni, z odległości setek kilometrów dookoła! Nad całym pasmem Alaska nie było o świcie najmniejszej chmurki. A ponieważ taka widoczność przydarza się tutaj statystycznie zaledwie trzy razy w miesiącu, lecimy dzisiaj ku najwyższym górom kontynentu! Już z Talkeetnej widać, jak granitowo-lodowy masyw Denali wbija się w niebo niczym biały sztylet.
Wszyscy mamy miejsca przy
oknach, w 10-osobowym, sportowym samolocie De Havilland, w którym założone płozy obiecują przy tak wspaniałych warunkach możliwość lądowania na śniegu! Impreza kosztuje blisko $300 za widokowy lot ponad łańcuchem Tokosha i lodowcem Tokositna, w kierunku trapezoidalnego wierzchołka Mt Foraker (5,303m), następnie do podnóży szczytu Mt Hunter (4,427m), a stamtąd w prawo, na wschód do Amfiteatru Ruth z lądowaniem w jego południowej części. Powrót wzdłuż fenomenalnej Gardzieli Ruth Gorge i dalej wzdłuż lodowego jęzora Ruth Glacier, usianego urokliwymi, błękitnymi stawami. Trudno sobie wyobrazić wycieczkę na Alaskę z pominięciem tego lotu, podczas którego możemy podziwiać krajobrazy dostępne wyłącznie oczom wytrawnych alpinistów. Naszym pilotem jest Tim, profesjonalista, który wie co i jak pokazać przyjezdnym. Samolot lekko podnosi się z pasa startowego w Talkeetnej i bierze ostry skręt ponad rozlewiskami klasycznie roztokowej rzeki Susitna. Tim obiera kurs na północ i wznosząc się systematycznie frunie prosto w stronę Parku Narodowego Denali. Pod nami roztacza się zielona tajga z setkami stawów, jezior, rzeczek, strumieni, bagien... Po około 20 minutach docieramy do ściany gór i zataczamy łuk, mając obok wyniosłe szczyty
Mt.Foraker i Mt.Hunter. Pilot Tim, czytając chyba w myślach pasażerów, kieruje maszynę w lewo, i zaraz potem w prawo tak, aby każdy przez swoje okienko mógł sfilmować górujący nad nami szczyt MtDenal,i bez skrzydeł niszczących fotograficzny efekt. Gdy znaleźliśmy się w pobliżu szczytu McKinleya, Tim zapowiedział lądowanie w lodowym kotle zwanym Amfiteatrem Ruth, wskazując ręką na samolot, który przed nami osiadł na śniegu i teraz wyglądał z oddali jak komar. Skala wielkości jest tutaj niewiarygodna, wydawać by się mogło, że chwilami dosłownie otrzemy się skrzydłem o pionowe skały, gdy tymczasem dystans do nich wynosił setki metrów. Na lodowcu dostrzegamy nieprawdopodobnie błękitne oczka jezior, których lodowe podłoże pochłaniając większość widma świetlnego dają ów niebieski efekt. Lądujemy na pokrywającym lodowiec śniegu, na płozach, co za wrażenie! Dookoła ogromne, białe góry i czysty błękit nieba. Cóż
nam więcej dziś potrzeba? Jesteśmy w samym sercu najwyższych gór kontynentu Ameryki Północnej, a ponad nami dominuje szczyt Denali. Stąpamy po białym puchu, jest ciepło i upojnie cicho. Słychać tylko bicie serc i kosmiczną wibrację potężnych gór. Są to chwile, na zawsze zapisane w najpiękniejszych fragmentach pamięci.
Tekst: Andrzej Kulka Autor jest zawodowym przewodnikiem i właścicielem chicagowskiego biura podróży EXOTICA TRAVEL, organizującego wycieczki po całym świecie, z Alaską włącznie, m.in. w czerwcu, lipcu i sierpniu 2026 roku. Bliższe informacje i rezerwacje: EXOTICA TRAVEL, 6741 W. Belmont, Chicago IL 60634, tel. (773) 237 7788, strona internetowa: https://andrzejkulka.com/ destinations/alaska-2024-2025zlota-jesien-wycieczka-z-polskimprzewodnikiem/






Oferujemy fachowość i doświadczenie dla małych i duż y ch k lie n t ó w Z a p e wnia m y a t r a k c yjne i konkurenc yjne stawki na przewóz i inne usługi. Gwarancją jakości naszych usług jest ponad 30 lat działalności na r ynku amer ykańskim.
• Transpor t całych kontenerów od drzwi do drzwi między USA i Europą (Impor t & Expor t)
• Kontenery małe (20ſt), duże (40ſt i 40ſt HC) i specjalistyczne (20ſt & 40ſt Open Top, 20ſt & 40ſt Flat Rack)
• Wysyłka samochodów, maszyn, motocykli, ATVs, jet-skis i łodzi
• Wysyłka mienia przesiedleńczego
• Wysyłka ładunków handlowych i ponadgabarytowych
• Oddziały w Polsce, Niemczech, Wielkiej Brytanii, na Litwie, Węgrzech i w Por tugalii
• Agencja celna w Gdyni
• Przygotowujemy dokumentację transpor tową i celną


W dyskotece dziewczyna pyta chłopaka stojącego przy ścianie:
- Masz wolny następny taniec?
On odpowiada:
- Tak!!!Tak!!!
Ona na to z uśmiechem:
- To potrzymasz mi colę.
Do wytworni pasztetów przyjechała kontrola z sanepidu. Inspektor pyta:
- Czy ten pasztet z zająca jest naprawdę z zająca?
- Tak, ale prawdę mówiąc dodajemy jeszcze koninę.
- A w jakich proporcjach?
- Pół na pół... jeden zając, jeden koń.
Na egzaminie. Po kilku zadanych pytaniach profesor mówi do studenta:
- Leje pan wodę.
- Panie profesorze, cóż zrobić, skoro temat jak rzeka...
M
W parku
– Proszę pana, pański pies goni kogoś na rowerze!
– Słucham? To na pewno nie mój pies, on nie umie jeździć na rowerze.
M
W kawiarni dwaj Szkoci przyglądają się pięknym kobietom.
– Podejdziemy? – pyta jeden.
– Nie, jeszcze nie teraz!
– Dlaczego?
– Niech najpierw zapłacą rachunek.
M
Do lekarza dzwoni skąpiec:
– Co mam robić moja córka połknęła starą monetę.
– Zaraz tam będę, a ile ona ma lat? – pyta doktor.
– Została wybita w1835 roku.
M
W szkole:
– Kaziu, wymień mi pięć zwierząt mieszkających w Afryce!
– Dwie małpy i trzy słonie.
M
Na szkolnej wycieczce:
– Proszę pani co to jest? – pyta Jasiu.
– Czarne jagody.

– A dlaczego są czerwone?
– Bo są jeszcze zielone, jak dojrzeją to się zrobią granatowe.
Rozmawiają sąsiadki.
– Dlaczego pani synek nie zdał do gimnazjum?
– Niech sobie pani wyobrazi, że nauczyciel pytał go o takie historie, które działy się wtedy, kiedy chłopca jeszcze nawet na świecie nie było.
Przychodzi pacjent do lekarza. – Co panu jest? – pyta doktor. Pacjent siada na podłodze. Kładzie głowę twarzą do podłogi i zakłada prawą nogę na kark. Wygina lewą nogę i tak samo kładzie nogę na karku.
– Widzi pan, doktorze – stęka. –Kiedy tak robię, to mnie wszędzie boli.
Bożena Piekarz-Lesiczka
Tel: 718-472-4344
146 Driggs Ave. Brooklyn, NY 11222
dentist

✗ Laminaty, koronki, mostki
Busem z Polskim przewodnikiem
Wycieczki dla osób "solo", par i rodzin
Wyjazd w góry ,,Nie tylko dla narciarzy” – 13 i 27 lutego 3 dni z wyżywieniem, dwa noclegi - $400/os. Waszyngton "Kwitnące wiśnie" – 21-22 marca
Wycieczki dookoła USA – 16 i 17 dni od 22 Maja i w każdym miesiącu do października 2026. Kaniony Zachodu 11 dni – w czerwcu, Texas/Nowy Meksyk 9 dni - w lipcu
Nowy Orlean/Teksas 10 dni - w listopadzie .
Nowy Orlean/Teksas 10 dni - w listopadzie
Ponadto: wycieczki 1-2-u dniowe Waszyngton/kapitol, Jaskinie, Niagara, Amisze i inne – w czerwcu,

www.ampolinc.com | 609-647-9054 | ampoltours@yahoo.com
Zobacz www.RadioRampa.com,
Agencja Anna-Pol Travel: 821 Manhattan Ave. Tel: 718-349-2423
Weskom Agency: 99 Norman Ave. Brooklyn, Tel: 718-383-7773
✗ Leczenie kanałowe
✗ Leczenie kanałowe
✗ Korony na implanty
✗ Korony na implanty
✗ Stomatologia dziecięca
✗ Stomatologia dziecięca
✗ Kosmetyka
✗ Kosmetyka
✗ Protetyka i ortodoncja
✗ Protetyka i ortodoncja
✗ Czyszczenie i wybielanie zębów
✗ Czyszczenie i wybielanie zębów
www.doctorbozenapiekarz.com

Spotyka się dwóch starych, dobrych kolegów:
– No i co? Ożeniłeś się w końcu? – pyta jeden.
– Nie – odpowiada drugi – No, to na co czekasz? – Na autobus.
Adam i Ewa tworzyli idealną parę:
- On nie musiał wysłuchiwać, za


„Pani Mecenas, jestem rozwiedziony i płacę co miesiąc alimenty na moich synów. Jeden ma 14 lat, drugi 19 lat. Sebastian, starszy, zaczął naukę w LaGuardia College, ale postanowił zrobić sobie przerwę. Pracuje teraz na pełen etat przy kontraktach budowlanych, zarabia i – mam wrażenie – pieniądze trochę uderzyły mu do głowy. Ani ja, ani jego mama nie jesteśmy w stanie przekonać go do powrotu do szkoły. Nadal jednak mieszka z matką. Czy w tej sytuacji muszę dalej płacić na niego alimenty?”
Grzegorz M.
Szanowny Panie Grzegorzu, Dziękuję za Pana pytanie. W stanie Nowy Jork obowiązek alimentacyjny wobec dziecka trwa do ukończenia przez nie 21. roku życia. Wysokość alimentów zależy od dochodów rodziców oraz liczby dzieci objętych obowiązkiem.
Istnieją jednak sytuacje, w których obowiązek ten może wygasnąć wcześniej – gdy dziecko zostaje uznane za prawnie usamodzielnione (tzw. emancipated).
Kiedy dziecko może zostać uznane za usamodzielnione?
Obowiązek alimentacyjny może wygasnąć przed 21. rokiem życia, jeżeli dziecko:
• pracuje na pełen etat i jest finansowo samowystarczalne,
• wstępuje do wojska,
• zawiera związek małżeński.
W przypadku pełnoetatowej pracy i faktycznej samodzielności finansowej sąd może uznać, że dziecko jest usamodzielnione – nawet jeśli nadal mieszka z jednym z rodziców.
W Pana sytuacji kluczowe będzie ustalenie, czy syn rzeczywiście utrzymuje się samodzielnie i nie jest finansowo zależny od matki. Sam fakt pracy nie zawsze automatycznie kończy obowiązek alimentacyjny – znaczenie ma stopień niezależności finansowej.
Zmniejszenie alimentów przy dwójce dzieci
Jeżeli obowiązek alimentacyjny wobec starszego syna wygaśnie, alimenty będą należne już tylko na jedno dziecko. W stanie Nowy Jork przy jednym dziecku podstawowa stawka wynosi 17% dochodu brutto
NOWY JORK - WARSZAWA

mec. Jerzy Sokół
Adwokat jest absolwentem prawa Uniwersytetu Warszawskiego oraz University of Connecticut, z praktyką w Polsce i USA
(po uwzględnieniu ustawowych odliczeń).
Czy potrzebna jest interwencja sądu?
To zależy od sposobu, w jaki alimenty są obecnie płacone: Płatności bezpośrednie do byłej małżonki
Jeżeli przekazuje Pan alimenty bezpośrednio, a między Państwem istnieje zgoda co do obniżenia kwoty, warto sporządzić pisemne porozumienie podpisane przez oboje rodziców.
Zdecydowanie odradzam opieranie się wyłącznie na ustnych ustaleniach. W razie przyszłego sporu sądowego brak pisemnego dokumentu może narazić Pana na roszczenia o zaległości.
Najbezpieczniej jest sporządzić formalny dokument przy udziale adwokata specjalizującego się w prawie rodzinnym.
Płatności przez Child Support Collection Unit (SCU)
Jeżeli alimenty są egzekwowane przez Child Support Collection Unit albo potrącane bezpośrednio z wynagrodzenia przez pracodawcę, konieczne będzie złożenie wniosku do sądu o wydanie nowego nakazu
z obniżoną kwotą.
Dopóki sąd nie wyda zmienionego orzeczenia, poprzednia kwota pozostaje w mocy – nawet jeśli dziecko faktycznie się usamodzielniło.
Zakończenie alimentów po ukończeniu 21 lat
Jeżeli alimenty są pobierane przez SCU lub poprzez potrącenia z pensji, również w przypadku ukończenia przez dziecko 21 lat należy wystąpić do sądu o wydanie nakazu kończącego obowiązek alimentacyjny. System nie zawsze zatrzymuje potrącenia automatycznie.
Podsumowanie
W Pana sprawie kluczowe będzie ustalenie:
• czy syn faktycznie jest finansowo samodzielny,
• czy istnieje zgoda między rodzicami,
• w jaki sposób alimenty są obecnie egzekwowane.
Przed podjęciem decyzji o zaprzestaniu lub zmniejszeniu płatności warto skonsultować się z adwokatem, aby uniknąć ryzyka powstania zaległości alimentacyjnych.
Jeżeli mają Państwo pytania dotyczące prawa rodzinnego w stanie Nowy Jork, zachęcam do kontaktu. Mecenas Joanna E. Nowokuński
SPRAWY W USA:
• Spadkowe i testamenty
• Imigracyjne: obrona przed deportacją/przesłuchania w sądach/ redukcja kaucji
• Bankructwa
SPRAWY W POLSCE:
• Sprawy spadkowe i testamenty
• Sprawy majątkowe
• Odzyskiwanie mienia
• Sprawy karne/ cywilne
861 Manhattan Avenue, pokój 6 Brooklyn, NY 11222 adwokatsokol@gmail.com 718-389-5115 www.adwokatsokol.com
Adres biura w Polsce: ul. Prusa 2, 00-439 Warszawa tel. 011-48-22-219-5088


Sprawy rodzinne (custody i child support)
Sprawy imigracyjne
Sprawy karne (DUI, domestic violence, assault, etc)




Murowany
i zawsze działający na kaca sposób jest tylko jeden. Nazywa się: umiar poprzedniego dnia, Gdy jednak
zdarzy się karnawałowa impreza, którą wszyscy poza nami będą długo pamiętać, warto wiedzieć, co robić, żeby nie tyle kaca uniknąć, co jakoś łatwiej go znieść. Jest na to przynajmniej kilka wypróbowanych kulinarnych sposobów.
Co prawda naukowcy dowodzą, że nie ma skutecznego leku na kaca i żadne sposoby nie są w stanie powstrzymać przykrych objawów dnia następnego, ale... oni najwyraźniej nie piją. Z imprezowej praktyki wiadomo bowiem niezbicie, że mękom poranka mimo wszystko można przynajmniej trochę ulżyć.
Im wcześniej, tym lepiej
O ile o jutrzejszym kacu pomyślimy już podczas sięgania po alkohol, mamy szansę znacznie zmniejszyć objawy niedyspozycji. Warto więc przede wszystkim pić na pełny żołądek i jednocześnie z alkoholem dostarczać organizmowi jedzenie i to najlepiej tłuste. Porzekadło mówi, że prawdziwi szatani nie przepijają, ale w tym wypadku dobrze jest o nim zapomnieć i oprócz napojów wyskokowych pić także sporo wody i soków owocowych. Dzięki pełnemu żołądkowi alkohol będzie wolniej się trawił, nie uderzy nam do głowy z tak dużą siłą, a i kac będzie mniej dotkliwy. Z kolei dostarczanie organizmowi wody i soków owocowych zapobiega odwodnieniu organizmu i spadkowi glukozy we krwi. A właśnie one są odpowiedzialne za ból głowy, „helikopter” i ogólne zmęczenie odczuwane na kacu. Dobrą metodą jest też wypicie przed zaśnięciem około dwóch szklanek wody i postawienie sobie butelki wody przy łóżku. Może stać nieopodal miedniczki.
Nie zawsze udaje się zawczasu zadbać o dobre samopoczucie następnego dnia, ale i wtedy nie wszystko stracone. Odpowiednimi potrawami i napojami jesteśmy bowiem w stanie znacznie ograniczyć jego objawy. Zasada pierwsza - dużo płynów. Alkohol działa bowiem jak diuretyk, czyli środek moczopędny. Po wniknięciu do krwiobiegu i mózgu blokuje wydzielanie wazopresyny, hormonu wspomagającego wchłanianie wody w organizmie. Znaczna jej ilość jest odprowadzana wraz z moczem wprost do pęcherza. Temu właśnie zawdzięczamy uczucie suchości w ustach oraz bóle głowy, nudności i zmęczenie. Na dodatek wraz z utratą płynów spada poziom potasu i sodu, co potęguje uczucie osłabienia i zmęczenia.

Popularnymi domowymi sposobami na kaca jest „klin”, czyli niewielka ilość alkoholu oraz kawa. To pierwsze może poprawić nam samopoczucie na chwilę, jednak na dłuższą metę spotęguje tylko podłe samopoczucie. Natomiast kawa wypłukuje z organizmu magnez, którego po alkoholowej imprezie za wiele nie mamy i podobnie jak alkohol działa moczopędnie.
Zamiast niej warto na kaca pić soki: grejpfrutowy, pomarańczowy lub pomidorowy, bo zawierają przyspieszającą metabolizm alko -

holu fruktozę. Ponadto w soku pomidorowym znajduje się dużo mikroelementów i minerałów, które musimy uzupełnić, by organizm zaczął lepiej funkcjonować. Doskonały będzie też nektar czy koktajl bananowy. Pół szklanki mleka, łyżeczka miodu i banan pomogą uzupełnić potas. Podniosą też poziom glukozy, co powinno być - zaraz po nawodnieniu organizmu - zadaniem priorytetowym. Pamiętając o glukozie możemy też sięgnąć po inne słodkie owoce, miód czy mocno osłodzone napoje.
Ci, którym w tym stanie nie straszne są kulinarne eksperymenty mogą wypróbować również wyjątkowy „eliksir”. Potrzebna nam będzie szklanka tłustej kwaśnej śmietany, 2 żółtka, łyżka oliwy, sok z dwóch cytryn. Wszystko mieszamy i wypijamy jednym haustem, zagryzając... 2-3 ziarnami kawy. Pomaga? Nie zawsze, ale
Coś na ząb
Śniadanie na kacu powinno być syte i do tego raczej tłuste: dobrze sprawdzi się jajecznica na boczku czy tłusta kiełbaska. Gdy jednak mamy w żołądku sztorm, dobrze jest sięgnąć po jedzenie w płynie. Zaczynamy więc od wody i czegoś słodkiego, a gdy organizm zacznie domagać się czegoś konkretnego zjedzmy zupę, najlepiej rosół, ogórkową lub pomidorową - ważne, by była tłusta i ciepła. Zupa nawodni organizm, uspokoi żołądek, a jednocześnie pomoże uzupełnić sód i potas, które alkohol wypłukał z organizmu. Gdyby się jednak zdarzyło, że kac doprowadził nasz żołądek do wymiotów, koniecznie trzeba też sięgnąć po herbatkę z rumianku.
Popularny kac to tak naprawdę zatrucie organizmu aldehydem octowym, który powstaje w wyniku rozkładania alkoholu. Z dietetycznego punktu widzenia tych kilka sposobów powinno pomóc znieść symptomy dnia następnego.
1. Po przebudzeniu wypij minimum dwie szklanki wody, żeby zapobiec odwodnieniu.
2. Wypij szklankę soku grejpfrutowego, pomarańczowego lub pomidorowego, żeby przyspieszyć metabolizm alkoholu.
3. Zjedz tłuste śniadanie, a jeśli nie możesz zostań przy rosole lub
wywarze drobiowym. Pomoże on uzupełnić sód i potas.
4. Dobrze ci zrobi także koktajl bananowy (zmiksowane: pół szklanki mleka, banan i łyżeczka miodu)
5. Jedz dużo owoców, warzyw i lekkich grzanek.
6. Z ziołowych sposobów możesz spróbować napar z puerarii łatkowatej, która jest dostępna w aptekach. Do tego herbatka z rumianku też będzie kojąca, jeśli wystąpiły wymioty.
7. Pij dużo niegazowanej wody mineralnej.
Kolejny rok za nami. Ważne jest, aby poświęcić trochę swojego czasu i zająć się bardzo ważnymi dyrektywami prawnym na wypadek choroby i śmierci. Wielu z Was nie ma jeszcze sporządzonych dokumentów prawnych a wielu z Was powinno sprawdzić czy nie należy aktualizować/zmienić sporządzonych wcześniej dokumentów takich jak:
• Pełnomocnictwo do spraw prawno-finansowych (Power of Attorney)
• Pełnomocnictwo do decyzji medycznych (Health Care Proxy) -Living Will
• Testament (Last Will and Testament)
• Trust
Nie ma potrzeby aktualizować, zmieniać wyżej wymienionych dokumentów tylko dlatego, że minęło kilka lat. Aczkolwiek zachęcam aby raz na dwa, trzy lata poświęcić chwile czasu na przypomnienie, przejrzenie wszyst -
kich dokumentów, czy nadal odpowiadają naszym potrzebom i czy ewentualnie należy nanieść jakiekolwiek poprawki aby je zaktualizować.
Poniżej przedstawiam prostą listę kontrolną w punktach, według której możesz się upewnić, że Twoje dokumenty nadal są aktualne:
1. Gdzie są przechowywane twoje dokumenty prawne?
Fakt podpisywania dokumentów prawnych jest bardzo istotny, jednak nie będą one szczególnie pomocne, jeśli nikt nie będzie wiedział, że istnieją lub gdzie są przechowywane.
• Dotyczy to szczególnie testamentu, ponieważ po śmierci sąd ds spadkowych będzie wymagał od wykonawcy woli (executor) okazania oryginału w przypadku konieczności wszczęcia postępowania sado -

wego.
• Pełnomocnictwo do spraw prawno-finansowych (Power of Attorney) powinno być dostępne dla pełnomocników wyznaczonych w pełnomocnictwie, jeśli kiedykolwiek będą musieli zarządzać finansami bądź podjąć jakiekolwiek decyzje w imieniu danej osoby, bez posiadania oryginału takiegoż dokumentu, nie będą w stanie reprezentować osoby dającej im pełnomocnictwo.
• Pełnomocnicy ds. medycznych będą musieli mieć kopię dokumentu, aby okazać ją lekarzom w szpitalu jako dowód, ze mogą podejmować ważne medyczne decyzje w imieniu danej osoby.
Chociaż wiele osób może świadomie podjąć decyzję o nieudostępnianiu dokumentów wyznaczonym pełnomocnikom, ważne jest, aby zostały oni poinformowani, że pełnią taką rolę oraz z kim powinni się skontaktować w celu uzyskania kopii/ orginałów tych dokumentów, jeśli zajdzie taka potrzeba.
2. Upewnij się, że wszystkie osoby, którym powierzyłeś pełnomocnictwo, wciąż żyją, wciąż im ufasz i czy nadal chcesz, aby w razie potrzeby cię reprezentowali?
Wszystkie te upoważnione osoby, którym powierzasz tak ważne decyzje, będą musiały odgrywać jakąś rolę, albo pod koniec twojego życia, albo po twojej śmierci. Ważne jest, aby upewnić się, że nie tylko żyją, ale także chcą wziąć na siebie taką odpowiedzialność. Chociaż niektórzy ludzie mogą myśleć, że to zaszczyt lub robią to z miłości lub szacunku inni mogą patrzeć na to jak wielki ciężar a nie wyróżnienie. Jeśli osoba wyznaczona przez ciebie nie żyje lub nie chce wziąć na siebie takiej odpowiedzialności, wtedy warto porozmawiać ze swoim prawnikiem i zmienić odpowiednio dokumenty.
Ciąg dalszy za tydzień… Mecenas Joanna Gwóźdź


BARAN Przepełni Cię energia i twórczy zapał. Wykorzystaj to do realizacji zamierzonych celów. Nie zmarnuj okazji bo taki stan nie będzie trwał wiecznie i może nieprędko się powtórzyć.
BYK Na horyzoncie widać poprawę w sprawach finansowych.
Jednak pieniądze nie spadną z nieba. Musisz dołożyć starań aby osiągnąć finansowy sukces. Będzie on jednak znacznie bliżej niż sądzisz w tym tygodniu.
BLIŹNIĘTA Nie obnoś się ze swoimi sukcesami. Choć czasem trudno jest zachować skromność i nie chwalić się osiągnięciami to jednak nie zawsze to popłaca. Twoje sukcesy i tak zostaną zauważone i docenione.
RAK Czy nie czas na zmiany? Monotonia jest dobra - ale tylko w niewielkich dawkach. Zastanów się jak możesz zmienić to co cię najbardziej irytuje i zrób coś co będzie miało pozytywny wpływ na życie Twoje i najbliższych Ci osób.
LEW W tym tygodniu możesz mieć szczęście. Zagraj w totka, kup los na loterię... A może przydarzy Ci się szczęście w miłości? Łap każdy szczęśliwy moment bo nie ma ich w życiu zbyt wiele.
PANNA Nie pozwól aby głupie niesnaski zepsuły coś cennego. Zrób wszystko aby odbudować kontakty z osobą, na której bardzo Ci zależy - może ona tylko czeka na Twój gest?


Paweł Szymański, Esq. Green&Szymanski, LLP
195 Montague Street, 14th Floor Brooklyn, NY 11201
www.GreenSzymanski.com Kancelaria: 718-872-9292
WAGA W tym tygodniu przyda Ci się sztuka kompromisu. Nie upieraj się sztywno przy swoim. Może czasem warto nieco ustąpić - nawet jeśli to Ty masz słuszność. Druga strona na pewno to doceni i weźmie pod uwagę w przyszłości.
SKORPION Daj z siebie wszystko - nie szukaj wymówek. Skup się na sprawach dla Ciebie najważniejszych - problemy same się nie rozwiążą. Postaraj się a bliska Ci osoba na pewno to doceni.
STRZELEC W tym tygodniu czeka Cię nieco romantyki. Kolacja przy świecach? Kto wie... Może ktoś w Twoim otoczeniu darzy Cię większą sympatią niż to okazuje?
KOZIOROŻEC Ostatnio poznana osoba będzie powodem niewielkiego zamieszania w Twoim życiu. Nie daj się wciągnąć w personalne gierki - możesz na tym sporo stracić. Uważaj na finanse.
WODNIK Nadchodzący tydzień będzie obfitował w stresy. Poświęć dużo czasu osobie Ci najbliższej ale nie pozwól aby Twoje stresy odbiły się negatywnie na Waszych relacjach. Nie przesadzaj z rozrywkami.
RYBY Ostatnio chyba zaniedbujesz swoje zdrowie. Zadbaj o siebie i nie odkładaj na później spraw ważnych. Rozejrzyj się wokół - czy przypadkiem ktoś nie potrzebuje Twojej pomocy.
Jeśli tak jest to nie zwlekaj - pomóż dopóki nie jest na to za późno.


Miałeś wypadek?
Zadzwoń do mecenasa Szymańskiego. Bezpośredni numer telefonu 718-207-4577
Prowadzimy trudne sprawy wypadkowe:
$1,950,000 wypadek na budowie. Niezabezpieczona winda. Do czasu wynajęcia naszej kancelarii, ubezpieczenie odmawiało wypłaty odszkodowania.
$1,450,000 wypadek samochodowy. Pozwany i jego ubezpieczenie nie poczuwali się do winy.
$1,210,000 wypadek na budowie. Upadek z rusztowania. Ubezpieczenie winiło naszego klienta.
$1,100,000 wypadek samochodowy. Ubezpieczenie twierdziło, że nasz klient nie doznał obrażeń.
$1,000,000 wypadek na budowie. Ubezpieczenie argumentowało, że wypadek się nie wydarzył i że nasz klient nie doznał obrażeń.
$750,000 wypadek na dachu bez świadków zdarzenia.
$650,000 wypadek na chodniku na Boro Park. Pozwany sklep ukrywał sprawcę wypadku.
$500,000 wypadek samochodowy. Minimalne uszkodzenia samochodu.
$300,000 wywalczone odszkodowanie dla polskiej turystki, która poślizgnęła się na rozlanej kawie.
$100,000 odszkodowanie dla naszego klienta potrąconego przez dostawcę na elektrycznym rowerze.

DANE ZAMAWIAJĄCEGO
imię:_____________________________________ nazwisko:
adres: nr telefonu
adres email

SPOSÓB PŁATNOŚCI
Check/money order wypisany na PLUS Media Group Corp.
Karta kredytowa/debetowa nr karty___________________ data ważności_________sec. code_______
imię i nazwisko posiadacza karty___________________________________ adres posiadacza karty____________________________________________ Wypełniony formularz wraz

Naukowcy z Uniwersytetu Loránda Eötvösa w Budapeszcie uważają, że dzięki specyficznym cechom wyglądu niektórych psów, zachowaniom komunikacyjnym zbliżonym do niemowląt i zależności od człowieka mogą one budzić w nas instynkt opiekuńczy porównywalny z tym, jaki wywołują dzieci. Obserwowane w bogatych i rozwiniętych krajach zjawisko dog parentingu budzi wiele kontrowersji, ale zdaniem naukowców nie ma ono wpływu na rodzicielstwo.
– W naszym badaniu sformułowaliśmy tezę, że posiadanie psów i rodzicielska opieka nad psami (ang. dog parenting) jest konsekwencją, a nie przyczyną spadku liczby urodzeń dzieci. Coraz więcej osób, które mogłyby mieć dzieci, nie chcą się na nie decydować z wielu racjonalnych powodów, które nie mają nic wspólnego ze zwierzętami domowymi. W tym kontekście posiadanie psa może stanowić możliwość tworzenia rodziny i przejawiania zachowań rodzicielskich na własnych warunkach bez narażania swoich podstawowych wartości – wskazuje w rozmowie doktorantka Wydziału Etologii na Uniwersytecie ELTE.
Wiele rozwiniętych krajów –w tym znaczna część Europy –
boryka się ze spadkiem dzietności poniżej poziomu gwarantującego zastępowalność pokoleń. Równolegle na przestrzeni ostatnich lat na popularności zyskało posiadanie zwierzęcia domowego i traktowanie go jak członka rodziny. Celem opublikowanego w „European Psychologist” artykułu była odpowiedź na pytanie, czy ludzie wybierają psy zamiast dzieci. Naukowcy pochylili się też nad tym, co zmieniająca się rola zwierząt domowych mówi o współczesnych społeczeństwach, oraz wskazali na problemy natury etycznej wynikające z porównywania psów do dzieci. Wnioski oparli na kompleksowym przeglądzie literatury.
– Szeroko zakrojone badania poświęcone rodzicielskiej opiece nad zwierzętami domowymi rozpoczęły się około 20 lat temu z udziałem naukowców z dziedzin takich jak etologia, psychologia i socjologia. Obecnie jednak rodzicielska opieka nad zwierzętami i humanizacja zwierząt, czyli odnoszenie się do nich jak do ludzi i uważanie za członków rodziny, stały się tematami szczególnie aktualnymi w społeczeństwie – mówi Laura Gillet.
Badacze wskazali cechy morfologiczne, behawioralne i fizjologiczne psów domowych, które
sprawiają, że te zwierzęta mają szczególne predyspozycje do wypełniania ról przypisywanych dzieciom.
– Po pierwsze, są one wyjątkowo dobrze przystosowane do otoczenia społecznego człowieka i mogą wykazywać zachowania komunikacyjne, które przypominają zachowania niemowląt. Niektóre rasy mają pewne cechy przypominające dziecięce, takie jak okrągły pyszczek, mały nos i duże oczy. Mogą one wywoływać u nas zachowania związane z opieką, ponieważ ludzie są gatunkiem, który realizuje kooperatywny model współżycia. Oznacza to, że rozwinęliśmy opiekę nad młodymi osobnikami w społeczności, bez względu na powiązania genetyczne. Możliwe, że obecnie niektóre osoby, świadomie lub nieświadomie, przenoszą ten instynkt opiekuńczy na psy i inne zależne od nas zwierzęta towarzyszące – wyjaśnia badaczka z Uniwersytetu ELTE w Budapeszcie.
Badania pokazują, że grupa właścicieli psów jest heterogeniczna pod względem motywacji posiadania czworonoga i rodzaju stworzonej z nim więzi. Ludzie z różnych powodów i w różnym stopniu przypisują psom role dzieci. W większości przypadków właściciele psów
wybierają psy właśnie dlatego, że nie są one jak dzieci i uznają ich specyficzne gatunkowo potrzeby. Naukowcy podkreślają, że wbrew powszechnemu przekonaniu jedynie niewielka część właścicieli traktuje swoje psy jak dzieci. Jest też grupa, która wychowuje i dziecko, i zwierzę domowe. Czasem pies jest wstępnym etapem na drodze do rodzicielstwa młodej pary.
– Poprzednie badania wskazują, że zarówno właściciele bezdzietni, jak i mający dzieci w jednakowym stopniu wykazują zachowania opiekuńcze wobec psów, ale sposób ich wyrażania różni się między tymi grupami. W porównaniu do właścicieli mających dzieci bezdzietni wykazywali więcej zachowań emocjonalnych wobec psów, takich jak całowanie czy przytulanie. Należy również wziąć pod uwagę wiek dzieci. W przypadku rodziców osób dorosłych pies może pełnić rolę zastępującą małe dziecko – tłumaczy Laura Gillet.
Zdaniem badaczy największe znaczenie w kształtowaniu postaw opiekuńczych wobec psów odgrywają czynniki kulturowe.
– Na przykład kilka badań sugeruje, że kontekst religijny w danym społeczeństwie odgrywa istotną rolę. Tradycyjne religie przypisują
większą wartość życiu ludzkiemu, a inne uznają wszystkie stworzenia za równe. Może to mieć wpływ na praktyki związane z opieką nad psami i na role przypisywane psom w danym społeczeństwie – mówi badaczka z Uniwersytetu ELTE.
Jej zdaniem obserwowana rosnąca rola zwierząt w naszym życiu może wiele powiedzieć o relacjach społecznych. Dlatego tak istotne jest dokumentowanie i analizowanie tego zjawiska.
– Od czasu pandemii COVID-19 mamy do czynienia z niespotykaną skalą samotności i odizolowania. W tym kontekście nawiązywanie silnych więzi z towarzyszącym nam psem może być strategią radzenia sobie z brakiem satysfakcjonujących relacji z ludźmi. Inaczej mówiąc, problem polega nie na tym, że coraz większą wartość emocjonalną przypisujemy zwierzętom towarzyszącym, ale że współczesne społeczeństwa nie zapewniają wystarczająco silnych systemów wsparcia społecznego – podkreśla ekspertka.
Badacze zwracają jednak uwagę na etyczne konsekwencje zjawiska dog parentingu. Potrzeby psa nie zawsze pokrywają się z pragnieniami właścicieli, dlatego infantylizacja psów budzi obawy o dobrostan zwierząt. Może na przykład prowadzić do problemów behawioralnych i zdrowotnych.
– W naszym badaniu szczególnie
zwracamy uwagę na ryzyko antropomorfizmu, czyli przypisywania psom czy innym zwierzętom ludzkich cech i stanów emocjonalnych, co może wypaczać naszą interpretację ich zachowań i sposób reakcji na nie. Niektóre praktyki opiekuńcze mogą również na dłuższą metę stać się problematyczne dla samych psów, na przykład przekarmianie, nakładanie niepotrzebnych ubrań, zbyt częste noszenie psa na rękach czy wożenie go w wózku, co ogranicza ilość ruchu – wskazuje Laura Gillet. – Wybieranie i preferowanie psów, które przypominają małe dzieci, również wzbudza obawy natury etycznej, ponieważ niektóre rasy o cechach zbliżonych do dziecięcych, na przykład małe psy z płaskimi pyszczkami, są narażone na problemy zdrowotne. Większe zapotrzebowanie na te modne rasy czasami prowadzi do nieetycznych praktyk hodowlanych.

zaufana firma wysyłkowa od 50 lat!

Z danych FEDIAF wynika, że w 2022 roku niemal połowa polskich gospodarstw domowych (49 proc.) miała przynajmniej jednego psa, co stawia nas na drugim miejscu wśród krajów europejskich, za Węgrami (49 proc.) i tuż przed Rumunią (45 proc.) i Czechami (42 proc.). Średnia dla badanych krajów to 25 proc. Na całym Starym Kontynencie 166 mln gospodarstw domowych (połowa) ma zwierzę domowe. Łącznie jest ich ponad 350 mln, w tym 129 mln kotów i 106 mln psów.
Źródło: newseria.pl

• Paczki Lotnicze i Morskie - do Polski i Europy
• Kontenery – z każdego miejsca w USA do każdego miejsca w Polsce
• Mienie Przesiedlenia
• Samochody, Motocykle, Łodzie
• Przesyłki Komercyjne
• PolamerSEND – paczki do Polski z każdego miejsca w USA
• Dolary do Polski – do odbioru w gotówce, na konto, nawet do domu
• Bilety Lotnicze i Wakacje All-Inclusive
• Kwiaty na każdy adres w

GREENPOINT
167 Greenpoint Ave Brooklyn NY 11222
Tel: (718) 349 1319
ROSELLE
275 Cox St. Roselle, NJ. 07203
Tel: (908) 352 9100

Flushing Ave. Maspeth NY 11378 Tel: (718) 326 2260
WALLINGTON
130 Main Ave.
NJ 07057 Tel: (973) 779 6613

Rozwiązanie krzyżówki prześlij do nas e-mailem na adres ogloszenia-ny@tygodnikplus.com lub na nasz adres pocztowy 63 Union Blvd, Wallington NJ 07057 wraz z podaniem imienia, nazwiska i dokładnego adresu. Wszystkie prawidłowe rozwiązania przesłane do dnia 2.3.26r. wezmą udział w losowaniu nagrody. Dane laureata obecnej krzyżówki zamieścimy na naszej stronie w dniu 9.3.26r. Nadesłanie przez Czytelnika rozwiązania krzyżówki oznacza, iż wyraża on zgodę na opublikowanie imienia, nazwiska oraz miejsca zamieszkania na liście laureatów. Rozwiązania prosimy przysyłać tylko raz. Duplikaty będą kasowane.
SPONSOREM NAGRODY JEST:


Za prawidłowe rozwiązanie krzyżówki
z nr.6 (788) nagrodę wylosowała Pani
Irena Bis z Brooklynu. Gratulujemy!
Hasło – „I bez koguta nastanie poranek”




Ekskluzywne zegarki i limuzyny ustępują miejsca inteligentnym domom, elektrycznym superautom i cyfrowym asystentom. Luksus przestaje być wyłącznie materialnym symbolem statusu, a coraz częściej staje się doświadczeniem: dyskretnym, spersonalizowanym i w pełni zautomatyzowanym. Rok 2026 ma być momentem, w którym definicja prestiżu zostanie przepisana na nowo przez technologie, które do niedawna wydawały się futurystyczne.
LUKSUS PRZENOSI SIĘ DO CYFROWEJ PRZESTRZENI
Jeszcze dekadę temu symbolem prestiżu były dobra namacalne: limuzyny, zegarki, jachty. W 2026 roku ich rolę stopniowo przejmują cyfrowe ekosystemy. Najbogatsi nie pytają już: „co posiadasz“, ale „jak żyjesz”–i przede wszystkim: „jak inteligentne jest twoje otoczenie“.
Cyfrowi asystenci nowej generacji stają się osobistymi menedżerami życia. To nie tylko narzędzia odpowiadające na polecenia głosowe. W wydaniu premium potrafią samodzielnie optymalizować kalendarz, analizować potrzeby domowników, negocjować ceny usług, a nawet przewidywać zachowania użytkownika. Ich kluczowym atutem ma być kontekst: im bardziej osobisty, tym bardziej luksusowy.
Dostęp do najnowszych modeli asystentów AI–przetwarzających dane lokalnie, bez połączenia z chmurą–zaczyna funkcjonować jak dawny klub elitarny. Nie chodzi więc o to, że każdy ma sztuczną inteligencję, ale o to, że tylko nieliczni mają „swoją“, całkowicie prywatną, działającą wyłącznie dla nich. Dyskrecja staje się nową formą prestiżu.
Inteligentny dom w 2026 roku to już nie sieć urządzeń sterowanych z telefonu, ale spójny, autonomiczny organizm. Luk-
susową nieruchomość definiować będzie przede wszystkim jej zdolność do samodzielnego zarządzania energią, klimatem i bezpieczeństwem.
Największy przełom dotyczy tzw. predykcyjnej automatyzacji, która sprawia, że dom nie czeka na komendę użytkownika. System sam rozpoznaje zachowania mieszkańców: wie, kiedy włączają ogrzewanie, kiedy potrzebują ciepłej wody, a kiedy chcą ciszy. W połączeniu z zaawansowaną rekuperacją i magazynami energii inteligentny dom staje się zbyt skomplikowany, by zarządzać nim manualnie–dlatego najbardziej luksusową cechą jest to, że cały system działa „po cichu“.
Zamożni właściciele nieruchomości kupują dziś nie tyle metr kwadratowy, co „inteligencję na metr“. To już nie jest gadżet, ale inwestycja w komfort, bezpieczeństwo i prestiż budowany nie przez wielkość posiadłości, lecz przez jej zdolność adaptacji.
Rynek samochodów luksusowych również przechodzi rewolucję. W 2026 roku prestiż nie będzie już opierał się na liczbie cylindrów ani poziomie hałasu silnika. Elektryczne superauta definiują zupełnie inną estetykę mocy: cichą, bezemisyjną, ale ekstremalnie dynamiczną.


Najbardziej pożądane modele będą wyposażone w autonomiczne systemy jazdy czwartej generacji, zdolne do samodzielnej obsługi większości scenariuszy drogowych. Luksus polega tu na czasie–na tym, że kierowca może poświęcić podróż pracy, rozrywce lub odpoczynkowi. Samochód staje się prywatną kapsułą mobilnego komfortu.
Co ważne, prestiżowego charakteru nabiera również infrastruktura. Posiadanie własnej, ultraszybkiej stacji ładowania, paneli solarnych i magazynu energii staje się elementem tożsamości właściciela. Autonomia energetyczna to nowy odpowiednik garażu wypełnionego klasykami.
Luksus 2026 nie ogranicza się do technologii codzienności–równie silnie wkracza w obszar zdrowia. Najbogatsi inwestują w systemy, które na bieżąco monitorują stan organizmu, analizują dane biometryczne i przewidują zagrożenia zdrowotne, zanim te staną się widoczne.
Personalizowane centra wellness, wyposażone w technologie medyczne klasy premium, trafiają do prywatnych domów.
Biometryczne skanery czy zaawansowane sensory snu działają w czasie rzeczywistym. To nie jest już wygoda – to deklaracja stylu życia, w którym najważniejszą walutą staje się zdrowie i długowieczność. W 2026 roku ekskluzywnego stylu życia nie mierzy się liczbą wyjazdów do spa, lecz stopniem, w jakim dom sam potrafi dbać o zdrowie swoich mieszkańców.



