Mundial dla wybranych? Ceny biletów szybują do rekordowych poziomów
Zanim jeszcze pierwszy gwizdek rozpocznie Mistrzostwa Świata 2026, turniej już wywołuje ogromne emocje – i wcale nie tylko sportowe. Coraz więcej kontrowersji budzą ceny biletów, które w kolejnych etapach sprzedaży systematycznie rosną. Dla wielu kibiców to wyraźny sygnał, że największe piłkarskie wydarzenie globu staje się dostępne przede wszystkim dla najzamożniejszych.
Według najnowszych analiz, ceny wzrosły w przypadku aż 40 ze 104 zaplanowanych spotkań. Najwięcej emocji budzi finał, który odbędzie się w lipcu na stadionie MetLife w New Jersey. Najdroższe bilety osiągają dziś poziom niemal 11 tysięcy dolarów. To znaczący skok – jeszcze na początku sprzedaży w ubiegłym roku ceny wynosiły około 6,3 tysiąca dolarów, a w kolejnym etapie wzrosły do około 8,7 tysiąca.
Fala krytyki po obu stronach Atlantyku
Tak gwałtowne podwyżki nie przeszły bez echa. Organizacje kibicowskie w Europie określają politykę cenową FIFA jako „oderwaną
od rzeczywistości” i złożyły formalną skargę do Komisji Europejskiej. Krytyczne głosy pojawiają się również w Stanach Zjednoczonych. Część polityków zarzuca organizatorom stosowanie praktyk przypominających tzw. „price gouging”, czyli sztuczne zawyżanie cen w sytuacji dużego popytu.
To szczególnie drażliwy temat, ponieważ mundial przez dekady był symbolem sportowej wspólnoty – wydarzeniem, które łączyło ludzi niezależnie od pochodzenia czy zasobności portfela. Dziś coraz częściej pojawia się pytanie, czy ta idea nie ulega stopniowemu zatarciu.
Dynamiczne ceny – nowa rzeczywistość kibiców
Jednym z głównych powodów wzrostu cen jest wprowadzenie przez FIFA modelu tzw. dynamic pricing. To rozwiązanie znane z branży lotniczej czy rynku koncertowego, w którym ceny zmieniają się w zależności od zainteresowania.
W praktyce oznacza to, że im większy popyt na dany mecz, tym wyższa cena biletu. FIFA tłumaczy, że takie podejście odzwierciedla realia
już poziom 3 700 dolarów, a finał pozostaje poza zasięgiem większości kibiców.
Zmiana charakteru turnieju?
Wraz ze wzrostem cen rośnie także frustracja wśród fanów. Dla wielu wyjazd na mundial był dotąd wydarzeniem jedynym w życiu –okazją, by zobaczyć największe gwiazdy futbolu na żywo. Dziś coraz częściej pozostaje jedynie oglądanie meczów w telewizji.
Zmiana ma nie tylko wymiar ekonomiczny, ale również symboliczny. Piłka nożna przez lata była sportem masowym – dostępnym dla każdego, obecnym na podwórkach i stadionach. Krytycy podkreślają, że obecna polityka cenowa oddala ją od tych korzeni.
Pojawiają się też obawy o atmosferę na stadionach. Jeśli trybuny wypełnią głównie najzamożniejsi widzowie, wydarzenie może stracić swój spontaniczny, kibicowski charakter na rzecz bardziej ekskluzywnego, biznesowego klimatu.
Sprzedaż trwa – i ceny mogą jeszcze wzrosnąć
współczesnego rynku oraz ogromne zainteresowanie turniejem, szczególnie w Ameryce Północnej.
Organizacja podkreśla również, że jako instytucja non-profit przeznacza znaczną część dochodów na rozwój piłki nożnej na całym świecie. Dla wielu kibiców argument ten pozostaje jednak niewystarczający.
Największe mecze, największe wydatki
Podwyżki szczególnie dotknęły spotkania z udziałem najpopularniejszych reprezentacji, takich jak Brazylia, Argentyna, Anglia czy Niemcy, a także drużyn gospodarzy – w tym Meksyku.
Choć w niektórych przypadkach wzrosty wynoszą „zaledwie” kilkadziesiąt dolarów, w praktyce oznaczają kolejne podniesienie i tak już wysokiej poprzeczki. Są jednak mecze, gdzie różnice są znacznie bardziej odczuwalne.
Przykładowo, cena wejściówki na mecz otwarcia z udziałem Meksyku wzrosła z około 1 825 dolarów do niemal 3 tysięcy. Również spotkania fazy pucharowej drożeją wraz z każdą rundą – półfinały przekraczają
Obecna faza sprzedaży biletów potrwa aż do zakończenia turnieju. FIFA zapowiada, że kolejne pule wejściówek będą udostępniane stopniowo – nawet na mecze, które dziś uchodzą za wyprzedane.
Nie wiadomo jednak, ile biletów faktycznie pozostaje w sprzedaży ani czy ceny osiągnęły już swój szczyt. Wielu obserwatorów rynku nie wyklucza dalszych podwyżek, zwłaszcza w miarę zbliżania się turnieju.
Największy… i najdroższy mundial w historii
Mistrzostwa Świata 2026 zapiszą się w historii jako największy turniej w dziejach – z udziałem 48 drużyn i rekordową liczbą meczów. Jednocześnie coraz więcej wskazuje na to, że będzie to także jeden z najdroższych mundiali dla kibiców.
Sportowe emocje z pewnością pozostaną na najwyższym poziomie. Jednak obok pytania „kto sięgnie po tytuł?” coraz częściej pojawia się inne, mniej romantyczne: kogo będzie stać, by zobaczyć to na żywo?
Od embarga OPEC po Iran. Jak zmieniały się ceny paliw i kiedy było najdrożej?
Rosnące ceny benzyny znów stają się jednym z najbardziej odczuwalnych problemów dla kierowców. Wystarczy kilka wizyt na stacji, by poczuć, że paliwo drożeje. Cofnijmy się więc o ponad pół wieku i porównajmy największe kryzysy paliwowe – po uwzględnieniu inflacji wyniki mogą zaskoczyć. Przy okazji sprawdźmy kto płacił realnie więcej – kierowca w latach 80. czy dziś?
Lata 70. – Embargo, rewolucja i szok naftowy
Dekada lat 70. to czas, kiedy Ameryka po raz pierwszy poczuła, jak krucha może być zależność od ropy. Arabskie państwa skupione w OPEC nałożyły embargo na eksport surowca, a pod koniec dekady wybuchła rewolucja islamska w Iranie. Efekt? Ceny paliwa pięły się w górę przez całe dziesięć lat. W 1971 roku przeciętny Amerykanin płacił za galon zaledwie 36 centów. Brzmi to teraz śmiesznie tanio, ale po przeliczeniu na dzisiejsze dolary to równowartość $2,96. Dziesięć lat później, w 1981 roku, sytuacja wyglądała znacznie gorzej: galon kosztował $1,38, co dziś odpowiadałoby astronomicznym $5,18. Co więcej, benzyna nie tylko była droga, ale po prostu jej brakowało. Kolejki przy stacjach, puste dystrybutory i panika wśród kierowców. Dziś, mimo napięć, fizycznej dostępności paliwa na razie nie brakuje.
1990 – Wojna w Zatoce
Wojna w Zatoce Perskiej na początku lat 90. wywołała gwałtowny, choć krótkotrwały wzrost cen. Galon benzyny kosztował wówczas $1,35, co w przeliczeniu na dzisiejsze wartości stanowiło około 3,30 dolara za galon. Gdy tylko sytuacja militarna się ustabilizowała, ceny szybko wróciły do normy.
Ten epizod pokazuje, jak silnie ceny reagują na konflikty, ale też jak szybko mogą wracać do normy, jeśli sytuacja geopolityczna się stabilizuje.
2008 – Wielka recesja i największe wahania
Kryzys finansowy z 2008 roku przyniósł jedne z najbardziej dramatycznych wahań cen paliw. W połowie roku benzyna osiągnęła rekordowy poziom $4,05, co w przeliczeniu na dzisiejsze dolary wynosiło $6,02 za galon. Kilka miesięcy później ceny gwałtownie spadły.
To właśnie ten okres pokazuje, że największe szczyty cen często nie trwają długo – są efektem nagłych napięć rynkowych, które równie szybko mogą się odwrócić.
2022 – Inflacja i inwazja na Ukrainę
Najświeższym rekordem pozostaje rok 2022. Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę ceny paliw w USA sięgnęły w czerwcu średnio ponad 5 dolarów za galon. Po uwzględnieniu inflacji to około 5,53 dolara w dzisiejszych realiach. Dla wielu Ame -
kosztuje przejechanie konkretnego dystansu.
Na początku lat 70. przeciętny samochód w USA przejeżdżał około 12–13 mil na jednym galonie paliwa. Dziś nowe auta osiągają średnio ponad 25 mil na galonie, a więc niemal dwukrotnie więcej. W praktyce oznacza to, że kierowca potrzebuje dziś około połowy paliwa, by pokonać ten sam dystans.
Różnicę dobrze widać na prostym przykładzie. Przejechanie 100 mil w latach 70. wymagało około 8 galonów paliwa. Dziś wystarczy mniej więcej 4 galony. Przy obecnej cenie około 4 dolarów za galon daje to koszt rzędu 16 dolarów. Gdyby jednak zastosować ceny z początku lat 80. po uwzględnieniu inflacji (ponad 5 dolarów za galon), ta sama podróż kosztowałaby ponad 40 dolarów.
rykanów był to moment, w którym tankowanie samochodu zaczęło być poważnym obciążeniem budżetu domowego.
2026 – szybki wzrost, ale bez rekordu
Obecna sytuacja znów wpisuje się w znany schemat: konflikt na Bliskim Wschodzie, ograniczenia podaży i nerwowa reakcja rynków. Jeszcze niedawno średnia cena w USA wynosiła około 2,90 dolara za galon, w tym tygodniu przekroczyła 4 dolary, co oznacza, że do historycznych rekordów wciąż jeszcze trochę brakuje. Sytuację komplikuje jednak fakt, że Izrael zaatakował irańskie złoże gazu South Pars, a Iran w odwecie uderzył w katarskie instalacje eksportowe LNG, powodując – według QatarGas – zniszczenia, których naprawa zajmie lata. Nawet gdyby konflikt zakończył się natychmiast, ceny nie wrócą tak szybko do wcześniejszych poziomów. Skala zniszczeń sugeruje, że skutki mogą być odczuwalne przez dłuższy czas.
Ale sama cena paliwa to tylko część obrazu.
Realny koszt jazdy – wtedy i dziś Porównując ceny paliw w różnych dekadach, łatwo przeoczyć jeden ważny element – zużycie paliwa. A to ono w dużej mierze decyduje o tym, ile naprawdę
Jeszcze ciekawiej robi się przy dłuższych dystansach. Przejazd 300 mil w latach 70. oznaczał zużycie około 24 galonów paliwa. Dziś to około 12 galonów, a w przypadku wielu nowoczesnych modeli jeszcze mniej.
To jednak nie koniec zmian. Coraz większą część rynku stanowią samochody hybrydowe, które potrafią przejechać nawet 45–55 mil na jednym galonie. W ich przypadku pokonanie 100 mil wymaga zaledwie około 2 galonów paliwa. Przy obecnych cenach oznacza to koszt na poziomie 8 dolarów –czyli kilkukrotnie mniej niż w czasach kryzysów naftowych sprzed dekad.
To właśnie dlatego sama cena przy dystrybutorze nie mówi całej prawdy – w przeliczeniu na przejechaną milę dzisiejsi kierowcy często są w lepszej sytuacji niż ich odpowiednicy sprzed lat.
Co dalej?
Historia pokazuje, że ceny paliw są jednym z najbardziej wrażliwych elementów gospodarki – reagują niemal natychmiast na konflikty, decyzje polityczne i zakłócenia dostaw.
Jednocześnie równie często, jak rosną, potrafią też spadać. Na razie daleko nam do rekordu z 2022 roku, a po uwzględnieniu inflacji –do szczytu z 2008 roku, który pozostaje historycznym maksimum. Na razie. Bo historia pokazuje, że na rynku paliw nic nie jest pewne.
Dermatolog
Profesor
Camila Krysicka Janniger, M.D., F.A.A.D.
Szef Pracowni Dermatologii Geriatrycznej, Kliniczny Profesor Dermatologii i Kliniczny Profesor Medycyny w Rutgers New Jersey Medical School
Członek Królewskiego Kolegium Medycznego
Autorka licznych publikacji naukowych z zakresu dermatologii 30 lat doświadczenia lekarskiego
Castle Connolly Top Doctors
• LECZENIE WSZYSTKICH CHORÓB SKÓRY
• ROZPOZNAWANIE NOWOTWORÓW
• BIOPSJE WYKONYWANE W GABINECIE
• USUWANIE ZNAMION, BRODAWEK I BLIZN
Tel: 973 472 5044 Mówimy po polsku
NASZ NOWY ADRES
60 Main Ave., Wallington, NJ 07057
CLIFTON-WALLINGTON MEDICAL GROUP
Powrót do Alcatraz? Kontrowersyjny plan administracji Trumpa
Słynna wyspa Alcatraz, przez dekady symbol surowego amerykańskiego systemu penitencjarnego, może ponownie zmienić swoje przeznaczenie. Administracja Donalda Trumpa zwróciła się do Kongresu o przyznanie 152 milionów dolarów na rozpoczęcie procesu reaktywacji dawnego więzienia. Propozycja została ujęta w projekcie budżetu federalnego na rok 2027.
Z przedstawionych dokumentów wynika, że wnioskowana kwota miałaby pokryć pierwszy etap realizacji przedsięwzięcia. Na razie jednak brakuje szczegółów – nie opublikowano konkretnego harmonogramu prac ani dokładnego planu wykorzystania środków. Projekt znajduje się więc na bardzo wczesnym etapie i w dużej mierze ma charakter koncepcyjny.
Pomysł z politycznym tłem
Idea przywrócenia funkcji więziennej na Alcatraz pojawiła się po raz pierwszy w maju 2025 roku. Wówczas Donald Trump zapowiedział w mediach społecznościowych chęć stworzenia „nowoczesnego i rozbudowanego” obiektu przeznaczonego dla najgroźniejszych prze-
stępców. Kilka miesięcy później, w lipcu, przedstawiciele administracji odwiedzili wyspę, by ocenić jej potencjał pod kątem takiej inwestycji.
Dla zwolenników tego rozwiązania byłby to symbol powrotu do bardziej stanowczej polityki wobec przestępczości. Krytycy podkreślają jednak, że jest to raczej gest o wymiarze politycznym niż realny projekt infrastrukturalny.
Od więzienia do atrakcji turystycznej
Alcatraz pełniło funkcję federalnego więzienia do 1963 roku. Trafiali tam najgroźniejsi przestępcy, a samo miejsce szybko zyskało reputację niemal nie do zdobycia. Ostatecznie zdecydowano się jednak na jego zamknięcie – głównie ze względu na bardzo wysokie koszty utrzymania oraz postępującą degradację budynków.
Dziś wyspa jest jedną z największych atrakcji turystycznych w rejonie San Francisco. Każdego roku przyciąga setki tysięcy odwiedzających i generuje – według danych National Park Service – około 60
milionów dolarów przychodów. Ewentualna zmiana jej funkcji oznaczałaby więc nie tylko duży projekt inwestycyjny, ale także poważne konsekwencje dla lokalnej turystyki.
Fala krytyki i wątpliwości
Propozycja administracji Trumpa spotkała się z natychmiastową reakcją ze strony przeciwników politycznych. Nancy Pelosi określiła pomysł jako całkowicie nietrafiony, a władze San Francisco wyraziły sceptycyzm co do jego realności. Burmistrz miasta zwrócił uwagę, że obecnie brak jest jakiegokolwiek konkretnego planu, który pozwalałby przekształcić wyspę z powrotem w funkcjonujące więzienie.
Eksperci również podchodzą do projektu z dużą rezerwą. Szacują, że całkowity koszt odbudowy i dostosowania infrastruktury mógłby przekroczyć 250 milionów dolarów, a więc znacznie więcej niż obecnie proponowana kwota. Oznacza to, że wnioskowane środki pokrywałyby jedynie część przyszłych wydatków.
Symbol czy realna inwestycja?
Na tym etapie trudno przewidzieć, czy projekt zyska poparcie Kongresu. Wiele zależy od szczegółów, które – jak na razie – nie zostały przedstawione. Nie wiadomo także, jakie byłyby dokładne funkcje nowego obiektu ani jak wpisywałby się on w obecny system penitencjarny.
Jedno jest jednak pewne – sama idea przywrócenia więzienia na Alcatraz już teraz budzi ogromne emocje. Dla jednych to wyraz zdecydowanej walki z przestępczością i powrót do symbolicznego miejsca w historii USA. Dla innych – kosztowny, trudny do zrealizowania projekt, który bardziej odwołuje się do wyobraźni niż do realnych potrzeb.
Co dalej z Alcatraz?
Dyskusja wokół przyszłości wyspy dopiero się rozpoczyna. Niezależnie od tego, czy projekt zostanie zrealizowany, jedno pozostaje niezmienne – Alcatraz nadal pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli amerykańskiej historii.
Pytanie brzmi, czy jego przyszłość będzie równie spektakularna, jak jego przeszłość.
Kielecki czy Winiary? Wielkanocne wojny w mediach społecznościowych
Jak co roku przed niedawno obchodzoną Wielkanocą polskie media społecznościowe stały się miejscem emocjonalnych dyskusji na tematy kulinarne. Niezależnie od platform i trendów pewne dylematy pozostają niezmienne od lat. Jak wynika z najnowszej analizy Instytutu Monitorowania Mediów (IMM), w samym marcu odnotowano ponad 6,5 tys. postów i komentarzy dotyczących wielkanocnych sporów o kulinarne gusta. Absolutną dominację utrzymała „wojna majonezów”, która skupiła aż 70% ogółu dyskusji. Coroczne przygotowania do świąt coraz częściej są przyczynkiem intensywnej dyskusji w sieci na temat tradycyjnych potraw. Instytut Monitorowania Mediów poddał analizie główne tematy „wielkanocnych sporów” polskich internautów.
Majonezowa polaryzacja
Wybór majonezu na wielkanocny stół już od dawna jest czymś więcej niż zwykłym zakupem – to niemal deklaracja przynależności do konkretnego obozu.
- Frakcja „Kieleckiego” buduje swoją narrację wokół „tradycyjnego, octowego smaku” oraz „czystej etykiety”. W marcu 2026 r. fani tej marki najczęściej podkreślali brak substancji konserwujących (EDTA). - Zwolennicy „Dekoracyjnego” (Winiary) stawiają na „aksamitną konsystencję” i „łagodność”, argumentując, że
majonez ma być tłem, a nie dominującym smakiem w potrawach. - Pojawia się także frakcja „zrób to sam”: rosnąca grupa komentujących z roku na rok deklaruje, że jedynym słusznym wyborem jest majonez własnej produkcji. - Część internautów przypomina o innych markach wartych spróbowania.
Liczba komentarzy pod postami kulinarnymi w marcu 2026 roku pokazała, że media społecznościowe stały się dla Polaków cyfrowym przedłużeniem przygotowań do Świąt. Spór o majonez to fenomen socjologiczny – marka staje się tu elementem tożsamości. Co ciekawe, w tym roku zauważyliśmy zmianę tonu dyskusji: argumenty smakowe coraz częściej ustępują miejsca analizie składu chemicznego, co świadczy o rosnącej świadomości konsumenckiej, ale może być też wskazówką dla marek
produkujących majonez – komentuje Tomasz Lubieniecki, Kierownik Działu Raportów Medialnych w IMM.
Jarzynowa pod lupą: jabłko kością niezgody
Choć sałatka jarzynowa zajęła trzecie miejsce w rankingu (11%), dyskusje na jej temat charakteryzują się największą szczegółowością. Internauci najczęściej skupili się na dodatku jabłka. Dla jednych to element niezbędny dla przełamania smaku, dla innych –„kulinarna profanacja”. Spora liczba pytań dotyczyła kukurydzy i groszku konserwowego. Komentujący coraz częściej poszukiwali także alternatyw w postaci świeżych zamienników.
Facebook główną areną kulinarnych starć
Analiza rozkładu dyskusji w social mediach pokazała, że Polacy najchętniej o tradycji dyskutują w grupach i pod postami na Facebooku, który przejął aż 84% całego ruchu. Na drugim miejscu znalazł się serwis X (13%), gdzie spory przybierały bardziej dynamiczny i często humorystyczny charakter.
Marki angażują się w świąteczne dyskusje
Trend internetowych sporów
postanowiły wykorzystać w swojej strategii komunikacyjnej sieci handlowe. Przykładem takiego działania był Kaufland, który w marcu 2026 r. postawił na aktywne angażowanie klientów w dylematy kulinarno-zakupowe. W swoich postach na Facebooku i Instagramie sieć wchodziła w rolę moderatora dyskusji, pytając m.in. o idealny skład sałatki jarzynowej czy preferencje dotyczące typu żurku. Dzięki temu komunikacja marki zyskała organiczne zasięgi, a klienci czuli, że ich tradycje są szanowane. Strategia „wszystko w jednym miejscu” (one-stop-shop) pozwoliła marketom spożywczym dotrzeć do obu strony sporu – oferując szeroki wybór marek majonezu oraz składniki do wersji domowych. Świąteczna komunikacja sieci handlowych to modelowy przykład wykorzystania emocji w marketingu. Zamiast zasypywać odbiorców suchymi ofertami cenowymi, marki te weszły w rolę moderatora ogólnopolskiej dyskusji. Pozwalając internautom opowiedzieć się po jednej ze stron, markety stały się bliskim towarzyszem świątecznych przygotowań. To buduje lojalność, której nie da się kupić typowymi działaniami promocyjnymi, a przy okazji w naturalny sposób kieruje klienta prosto do konkretnej półki w ulubionym sklepie – dodaje Tomasz Lubieniecki, ekspert z IMM.
PROMOCJA KUCHNI 10’ X 10’ $4,999 W CENIE: Styl szafek shaker biały lub szary, blat z kwarcu, Białe płytki “subway”, uchwyty i zlew
30 % RABATU NA PŁYTKI FIRMY CERRAD
NAJWIĘKSZY WYBÓR PŁYTEK Z POLSKI W NJ
25 % RABATU NA DRZWI SZKLANE DO PRYSZNICA LUB NA WANNĘ
20 % RABATU NA SZAFKI ŁAZIENKOWE Z BLATEM
PROMOCJA NA BLATY KUCHENNE Z KWARCU, 35 SF MINIMUM, W OBREBIE 25 MIL
PRZY ZAKUPIE MINIMUM $3,500 10’x10’ KUCHNIA $4,999
$49 CRYSTAL WHITE • $59 CALACATTA GOLD • $69 NEW CALACATTA NOBLE
PROMOCJA $1.49 / SF NA PANELE LVT
WINYLOWE ŁĄCZONE NA CLICK/PRODUKT NA STANIE
GOŚCIE SPECJALNI
Mr. Geno
Mr. Jack
DJ Junior US
DJ Top Secret
Daniel Band
Obalamy mity
Wokół zdrowego stylu życia urosło wiele mitów, np. nie można jeść po godz. 18, produkty light są dobre na wszystko. Szkoda, by zepsuły nam drogę do szczupłej sylwetki.
Przy długim treningu niezbędne są izotoniki.
To prawda, że przy długotrwałym wysiłku musimy zadbać o nawodnienie organizmu, a także uzupełnienie elektrolitów i energii. Niestety, wiele z płynów dostępnych na rynku zawiera szkodliwe dla zdrowia składniki – barwniki, niektóre substancje konserwujące czy sztuczne słodziki. Niektóre mogą też powodować ból brzucha (tak może być m.in. wtedy, gdy w izotonikach jest zbyt dużo fruktozy).
Im mniej zjemy przed treningiem, tym szybciej organizm zacznie spalać tłuszcz.
Nie chodzi o to, by przed treningiem zjeść wszystko, co wpadnie nam w ręce, ale o to, by organizm miał z czego czerpać siły i czas na spalenie dostarczonych kalorii. Przed treningiem warto sięgnąć po danie bogate w węglowodany złożone, czyli kasze, makarony, płatki zbożowe, ciemne pieczywo czy nasiona roślin strączkowych, które zapewnią nam najwięcej energii. Ważnym elementem jest też białko, którego odpowiednia ilość jest niezbędna do utrzymania stałej masy ciała (lub do jej zwiększenia). Przed treningiem zrezygnujmy z potraw smażonych na głębokim tłuszczu, a także tych ciężkostrawnych (np. kapusta). Dobrym rozwiązaniem może być makaron wieloziarnisty z oliwą czy musli z jogurtem naturalnym. MIT
Chcąc schudnąć, musimy skupić się na ćwiczeniach cardio, a odpuścić ćwiczenia siłowe.
MIT
Ich główną zaletą jest nie tylko wyrzeźbienie sylwetki, ale przyspieszenie metabolizmu. Ćwiczenia siłowe pozwalają więc na szybsze spalanie tłuszczu na długo po zakończeniu treningu – w efekcie spada poziom tkanki tłuszczowej. Taki trening przyczynia się też do wzrostu włókien mięśniowych, co prowadzi do tego, że nasz organizm spala więcej kalorii w stanie spoczynku.
Przy krótkim treningu rozciąganie i rozgrzewka nie są potrzebne.
Każdy trening trzeba zacząć od rozgrzewki, a zakończyć stretchingiem. To najlepszy sposób na to, by uniknąć kontuzji – odpowiednio intensywna rozgrzewka powinna obejmować wszystkie partie ciała, bo jej celem jest przygotowanie mięśni do ciężkiej pracy, a serca do wzmożonego wysiłku. Można ją rozpocząć od 5–15 minut szybkiego marszu lub truchtu, po czym przejść do prostych gimnastyk (wymachy ramion, krążenia biodrami, wymachy nóg, przysiady). Po treningu obowiązkowy jest stretching, czyli rozciąganie, które pomoże w zlikwidowaniu napięcia w zmęczonych mięśniach. Wykonujemy m.in. pogłębione skłony do obu nóg czy przyciąganie stopy do pośladka.
PRAWDA / MIT
Przyspieszony metabolizm
jest ważny w utrzymaniu szczupłej sylwetki.
Im szybszy metabolizm, tym szybsze spalanie kalorii i szyb-
sza utrata kilogramów. Jego tempo zależy od wielu czynników – m.in. wieku, płci i genów; na szczęście jest wiele sposobów na to, by go „lekko podkręcić”. Jednym z nich jest intensywniejszy trening, np. taki, podczas którego zwiększamy tempo zmiany natężeń (w którym zadajemy i szybsze podbiegi, i trucht (tzw. interwał)). W ten sposób organizm dłużej potrzebuje energii (ćwiczenie), innym sposobem jest budowanie masy mięśniowej (ta spala więcej niż tłuszcz).
Odpowiednia
dieta jest niezbędna do tego, by utrzymać dobrą formę i trzeba jej zawsze przestrzegać.
Prawdą jest, że dieta to 70 proc. naszego sukcesu, a zaledwie
30 proc. to ćwiczenia. Nie oznacza to jednak, że od czasu do czasu nie możemy pozwolić sobie na małe co nieco. Co więcej, specjaliści są zdania, że mała porcja ciasta w niedzielne popołudnie nie będzie miała negatywnego wpływu na długoterminowy efekt odchudzania – okaże się, że uzyskane posiłki (tzw. cheat meal) mają wiele zalet (mogą być nagrodą za wysiłek, za osiągnięcie określonego celu). Trzeba jednak pamiętać, że może to być kawałek ciasta czy kawałek pizzy, a nie od razu dwie tabliczki czekolady.
Aby uniknąć napadów głodu, do diety włączmy m.in. białą i czerwoną fasolę, płatki owsiane, szpinak, jagody i pomarańcze.
Im intensywniej, tym lepiej.
PRAWDA / MIT
Jeżeli od dawna nie uprawialiśmy żadnego sportu, to najlepszy początek stanowić będzie spokojny trening, np. szybki marsz czy jazda na rowerze. Dobrym rozwiązaniem mogą być biegi. Za szybko, za ciężko, za długo – dystanse –tak można by opisać wiele osób, które rozpoczynają przygodę z joggingiem. W tym przypadku najlepiej zacząć od marszobiegów, które stopniowo przyzwyczajają organizm do wysiłku. Na tym etapie bardziej liczy się systematyczność i czas, a nie dystans. Pamiętajmy, że nie stracimy formy w miesiąc, więc w kilka tygodni od razu do niej nie wrócimy.
Jeżeli
po ćwiczeniach opuścimy trening, szybciej schudniemy.
Po wysiłku musimy dostarczyć naszemu organizmowi energii w postaci węglowodanów i białka, dzięki któremu odbuduje uszkodzone włókna mięśniowe. Dlatego trzeba zwrócić dokładniejszą uwagę na to, co trafi na nasz talerz. Może to być jogurt naturalny, twaróg, ryba bądź chude mięso czy jajko. Opuszczanie posiłku po treningu może źle wpłynąć na regenerację i samopoczucie, a w pewnym czasie zwiększyć ryzyko wystąpienia przetrenowania. Prawdą jest także, że aby schudnąć, trzeba jeść – tylko dając organizmowi dokładnie to, czego potrzebuje.
PRAWDA
PRAWDA / MIT
Witamy w POL-CAR Collision Repair!
Nasza specjalność to:
❖ Blacharstwo i lakiernictwo
❖ Kompleksowe naprawy powypadkowe samochodów wszystkich marek
❖ Współpraca ze wszystkimi firmami ubezpieczeniowymi
❖ Wysoka jakość usług i dobra cena
Pomagamy w rozmowach z firmami ubezpieczeniowymi
Z NAMI DOPEŁNISZ FORMALNOŚCI ZWIĄZANYCH Z UBEZPIECZENIEM
W JĘZYKU POLSKIM
UBEZPIECZENIA:
Personalne:
✓ Samochody, domy, motory, łódki
✓ Umbrella
✓ Życie
Biznesowe:
✓ Commercial auto
✓ General liability
✓ Workers compensation
✓ Commercial umbrella
✓ Bonds
Szybka. Niezawodna. Polska. Twoja zaufana firma wysyłkowa od 50
• Paczki Lotnicze i Morskie - do Polski i Europy
• Kontenery – z każdego miejsca w USA do każdego miejsca w Polsce
• Mienie Przesiedlenia
• Samochody, Motocykle, Łodzie
• Przesyłki Komercyjne
• PolamerSEND – paczki do Polski z każdego miejsca w USA
• Dolary do Polski – do odbioru w gotówce, na konto, nawet do domu
lat!
• Bilety Lotnicze i Wakacje All-Inclusive
• Kwiaty na każdy adres w
GREENPOINT
167 Greenpoint Ave Brooklyn NY 11222 Tel: (718) 349 1319
Puno jest cichym, spokojnym miastem założonym w 1668 roku przez Pedro Antonio Fernandeza de Castro - wicekróla Hiszpanii rezydującego w Limie, stolicy Peru. Miasto, zbudowane malowniczo nad jeziorem Titicaca, stało się główną bazą wypadową dla tych, co chcą poznać legendarne jezioro wraz z jego tajemnymi wyspami, a także dla turystów udających się do pobliskiej Boliwii. Mieszkańcyjest ich obecnie około 140 tysięcy - uwielbiają określać Puno jako stolicę peruwiańskiego folkloru, co ma sens, gdyż ilość rozmaitych festiwali i świąt jakie się tutaj obchodzi jest naprawdę zdumiewająca. Ilekroć docieram do tego fascynującego miasta, zawsze trafiam na tańce i muzykę gdzieś w centrum. Za każdym razem widać mnóstwo ludzi na ulicach; szczególnie młodzieży i rodziny z dziećmi, odnosząc nieodparte wrażenie, że biznes kwitnie. Gospodarka regionu opiera się głównie na hodowli lam, alpak i bydła, ale tajemnicą poliszynela jest fakt, że ogromna część tutejszych dochodów pochodzi z czarnego rynku napędzanego przez tanie towary przemycane z Boliwii. Puno jest siedzibą Narodowego Uniwersytetu Altiplano, darmowej uczelni założonej już od 1856 roku, a także kilka instytutów technologicznych
i pedagogicznych. Stąd właśnie wynika duża ilość młodzieży szkolnej spacerującej wieczorami po zabytkowych uliczkach miasta.
Z zabytków warto tutaj wymienić miejską katedrę zwaną też Bazyliką św. Karola Boromeusza , zbudowaną w 1757 roku, w stylu lokalnego baroku, zwanego „andyjskim“, przy rynku głównym Plaza de Armas. Przy tymże placu stoi również ciekawy architektonicznie gmach Urzędu Miasta i budynek sądu. Sam plac jawi się najładniej tuż po zmierzchu, kiedy niebo jeszcze zachowuje granatowe kolory, a fasady budynków już są oświetlone przez miejskie latarnie.
Do Puno dotarliśmy dzisiaj przed godziną siódmą, niemalże o zachodzie słońca. Spędzimy tutaj dwie noce, a ponieważ pogoda dopisuje - a przed spaniem warto urządzić gimnastykę dla nóg - to po zarejestrowaniu w hotelu w centrum, proponuję grupie jeszcze spacer po uroczej starówce, przechodząc miejskim deptakiem Lima z Plaza de Armas do placu Parque Pino. Taki spacer przed snem jest szczególnie ważny, gdyż znaleźliśmy się na wysokości 3825 m npm, gdzie nawet wejście po schodach na 2 piętro to naprawdę duży wysiłek dla organizmu. Puno cechuje klimat z jednej strony subtropi -
kalny, ale z drugiej... wysokogórski, gdzie panują ekstremalne warunki pogodowe ze średnią roczną zaledwie 8 stopni Celsjusza, ale z wyjątkowo silnymi promieniami Słońca. Powietrze jest na tyle suche, że temperatury w nocy czasami spadają poniżej 0o C, ale... śnieg nie pada! Ukoronowaniem naszego wieczornego spaceru był - niespodzianka - folklorystyczny show w restauracji Balcones del Puno, gdzie poza pysznymi daniami zaserwowano pełen energii pokaz andyjskich tańców i muzyki na wysokim poziomie. Jedzenie podano elegancko, w wyszukanej formie, z tym, że z racji dużej wysokości nad poziomem morza staraliśmy się ograniczać do małych porcji, żeby nie obciążać żołądków na noc. Gene -
ralnie nakłaniam uczestników peruwiańskich wycieczek do pełnego, sutego śniadania, ale ograniczania obiadowej porcji do połowy, natomiast kolacji - do kilku lekkostrawnych owoców. Taka zasada pozwala zniwelować, a nawet uniknąć objawów choroby wysokościowej.
Tekst i zdjęcia: Andrzej Kulka Autor jest zawodowym przewodnikiem i właścicielem biura podróży EXOTICA TRAVEL. Biuro organizuje wycieczki po całym świecie, w tym do Peru, od 18 kwietnia 2026. Informacje i rezerwacje: EXOTICA TRAVEL, tel. (773) 237 7788, email: andrzejkulka@aol.com, strona internetowa: https://andrzejkulka.com/ destinations/peru-maj-2026/
• kuchnie • łazienki • wykończenia piwnic i poddaszy • tarasy • malowanie • wymiana okien i drzwi • płytki • podłogi • „złota rączka” - handyman • i wiele innych PLUS
Na rynku w Puno.
Biuro podróży EXOTICA TRAVEL zaprasza na
9 dni: 14, 23 czerwca, 19 lipca, 8 i 18 sierpnia
PATAGONIA, Argentyna i Chile ● 16 dni: 21 lutego
11 dni: 11 marca
FILIPINY, WAKACJE W RAJU ● 9 dni: 22 marca
8 dni: 7 kwietnia, 14 kwietnia
12 dni: 18 kwietnia
9 dni: 2 maja
9 dni: 9 maja
UGANDA, RWANDA, SESZELE ● 15 dni: 1 września
KENIA, TANZANIA, ZANZIBAR ● 14 dni: 22 września - 5 października
KRÓLESTWO BHUTANU, SIKKIM, DARDŻYLING ● 14 dni: 10 listopada
NEPAL, INDIE ● 14 dni: 21 listopada
Bilety lotnicze, indywidualne pakiety APPLE VACATIONS: CANCUN – HAWAJE –PUNTA CANA – PUERTO VALLARTA – DOMINIKANA – JAMAJKA
TRAVEL
W Belmont Ave, Chicago IL 60634 tel. 773 237 7788 | facebook - andrzejkulka
Tancerki w Balcones del Puno.
Indianki w ulicznym tańcu.
Cetrum Puno.
Bazylika św. Karola Boromeusza.
Taniec kondora, Puno.
M
Spotyka się dwóch znajomych:
- Widzisz, i wygrałem tę sprawę o przekroczenie prędkości.
- Ale jak?
- Mój adwokat udowodnił, że przy 200 km/h nie widać znaku ograniczenia do czterdziestu.
M
Blondynka jedzie samochodem.
Przed nią ciężarówką jedzie mężczyzna.
Blondynka na skrzyżowaniu mówi do niego.
- Dzień dobry. Mam na imię Joanna. Gubi pan swój ładunek.
Mężczyzna nie odpowiada.
Na następnym skrzyżowaniu Blondynka ponawia próbę.
Na następnym skrzyżowaniu Blondynka mówi.
- Dzień dobry po raz ostatni powtarzam. Gubi pan swój ładunek.
Zdenerwowany kierowca odpowiada.
- Dzień dobry. Mam na imię Rysiek. Jest zima, a ja sypię sól na jezdnię.
MJak wkurzyć kobietę w dwóch prostych krokach:
krok 1) zrobić jej zdjęcie, krok 2) nie pokazać go jej.
M
Blondynka płynie statkiem i widzi, że koło niej siedzi mężczyzna i się zastanawia jak do niego zagadać.
Myśli, myśli i w końcu podchodzi do niego i się go pyta: - Pan też płynie tym statkiem?
M
Do pracy przyjmują nowego pracownika.–Jak długo był pan w poprzednim zakładzie?–Trzy lata.–Opuścił go pan wskutek wypowiedzenia?–Nie, dzięki amnestii!
M
- Panie dlaczego dałeś ludziom uszy, skoro oni i tak cię nie słuchają?–zapytał Jezusa uczeń. –W 2020 roku będzie pandemia odpowiedział Jezus.–I co wtedy, zaczną cię słuchać?–Nie. Ale będą mieli o co zaczepić maseczki.
Gabinet DENTYSTYCZNY
Małgorzata
Wiwart-Truszkowska D.D.S.
dentystyka ogólna i kosmetyczna
1277 Main Ave, Clifton, NJ Tel.: 973-478-6123 646-784-0096
MPod knajpę podjeżdża zamówiona taksówka. Kelner pakuje na tylne siedzenie trzech pijanych klientów i instruuje taksówkarza:–Tego z lewej na Kopernika, tego w środku na Kościuszki, a tego z prawej na Spokojną.–Dobra, wszystko jasne. Po pięciu minutach taksówka ponownie podjeżdża pod knajpę, taksiarz woła kelnera:–Powiedz pan to jeszcze raz, bo na zakręcie mi się przemieszali.
M
Dzwoni domofon:–Kto tam ?–Ja do wymiany okien.–Już przyszedł jeden pan i wymienia.–To ja. Wypadłem.
M
- Słyszałeś, że nasz kierownik zmarł?–Tak, słyszałem.–I wiesz
co? Zastanawiam się, kto jeszcze od nas nie żyje–Jak to–kto jeszcze?–Bo w nekrologu napisali: Wraz z jego śmiercią straciliśmy jednego z naszych najlepszych pracowników.
M
Na łożu śmierci leżą Anglik, Francuz i Rusek. Anglik pyta żony:–Mary, wyznaj mi w obliczu śmierci–zdradziłaś mnie kiedykolwiek?–Tylko raz. Pamiętasz ten pierścionek z cyrkonią z lombardu? To był prawdziwy brylant. On mi go kupił. Francuz pyta żony:–Amelie, zdradziłaś mnie kiedyś?–Raz, mój drogi. Pamiętasz to futro z królików z wyprzedaży? Prawdziwe norki. Nowiuśkie. On mi je kupił. Wiesz za co... Umierający Rusek pyta:–Swieta, zdradziłaś ty mnie kiedyś?–Tak, Iwan. Raz. Pamiętasz te gumofilce?–No jasne, że pamiętam... Takie gumofilce...–To on ci je zabrał.
Przeciętny dorosły ma jej w sobie około 60 procent, noworodek więcej, bo aż trzy czwarte, a embrion składa się z wody aż w 98 procentach. Wniosek z tego prosty: życie to nic innego jak proces powolnej utraty wody. Spragniony? No to do dzieła! Dowiedzmy się o niej czegoś więcej.
Wnaturze istnieje około 135 różnych rodzajów wody. W komórkach naszego organizmu znajduje się ona pod specjalną postacią, którą nazywamy „ustrukturyzowaną”. Każdy inny płyn, który dostaje się do naszego organizmu musi być przetworzony i oczyszczony. Średnia zawartość wody w ciele dorosłego człowieka wynosi około 60 proc., co w przybliżeniu odpowiada 72 kilo Kowalski ma jej w sobie 45 litrów. W naszych ciałach woda podlega stałej wymianie, a zdrowy organizm bardzo pieczołowicie dba o prawidłowy bilans płynów. Nie dziwnego, bowiem nawet 2-procentowy ubytek może nas kosztować rewolucję w całym ustroju. Żadna to zresztą tajemnica: bez jedzenia możemy wytrzymać kilka tygodni, bez wody – jedynie kilka dni.
Kranówka czy z butelki?
Picie dużych ilości wody ma bardzo korzystny wpływ na organizm. Pomaga zapobiegać zaparciom, wspomaga odchudzanie, a także dostarcza nam bardzo wielu składników mineralnych. Oczywiście pod żelaznym warunkiem, że jest ona czysta i zdatna do spożycia. Nikogo nie trzeba chyba przekonywać, że woda w kranie radykalnie różni się od tej butelkowanej, prze -
Î Nie taki diabeł twardy
Twarda woda, irytujący problem wielu gospodarstw domowych, jest w gruncie rzeczy wszystkim produktem naturalnym i niekoniecznie szkodliwym. Jak podaje Polskie Towarzystwo Magnezologiczne, twarda woda, zawierająca większe ilości magnezu i wapnia, jest znacznie zdrowsza od miękkiej. Tam, gdzie występuje, zaobserwowano znacznie niższą zapadalność na choroby układu krążenia. Przykładowo w miastach, gdzie występuje miękka woda, w mniejszym stopniu cierpi się na choroby miażdżycowe i udary mózgu. Zupełnie inaczej jest w Finlandii, gdzie miękka, polodow -
znaczonej do picia. Przez procesy uzdatniania i oczyszczania traci ona wiele składników mineralnych, jakie każda z nich posiada.
Każdego dnia tracimy średnio około 2,6 litra wody. Głównie wydalamy ją z moczem, kałem, potem oraz poprzez oddychanie. Ilość ta wzrasta w gorące, suche i wietrzne dni lub przy wzmożonej aktywności fizycznej. Wtedy tym bardziej powinniśmy sięgać po wodę, by na bieżąco dostarczać sobie tego życiodajnego płynu. Lekarze zalecają, aby w normalnych warunkach pić co najmniej od 1,5 do 2 litrów wody dziennie. Jest to jednak nieco bardziej skomplikowane zagadnienie. Mówi się, że zdrowy człowiek potrzebuje około 1 ml wody na każdą spożytą kalorię energii. Warto też pamiętać, że powinniśmy pić więcej w czasie choroby – szczególnie przy biegunce, gorączce czy oparzeniach.
Lepiej bez filtra
Nie lada zaskoczeniem będzie pewnie dla nas, którzy inwestują we wszelkiego rodzaju filtry i zmiękczacze wody, obawiając się białego osadu, który pozostawia ona na naczyniach, że twarda woda nie musi być wcale zła. Co ciekawe, tak zwane „stałe pozostałości” zawarte w wodzie stanowią znaczną ilość pierwiastków, które przyjmujemy.
cowa woda od lat powoduje większą zapadalność na choroby serca i układu krążenia. Prawdopodobnie wynika to z niskiej zawartości magnezu. Prof. Julian Aleksandrowicz z jego grupą wskazują także, że istnieje związek pomiędzy twardością wody a zapadalnością na choroby serca i układu krążenia. W jego pracach uwzględniono m.in. suplementację wody składnikami mineralnymi, czyli jej utwardzanie. W ciągu 25 lat trwania kampanii liczba zgonów z powodu chorób serca i naczyń krwionośnych w Północnej Karelii zmniejszyła się aż o 75 proc.
Świetnym źródłem wody są oczywiście wszelkiego rodzaju soki, owoce i warzywa, które składają się z niej w ponad 90 proc. Człowiek, jak już wspomniano, w 60 proc. składa się z wody. Nasze organizmy tworzą także same wodę w procesie przemiany materii – niewiele, bo zaledwie około 30 ml dziennie, ale to zawsze coś. Aby jednak nie mieć wątpliwości, że dostarczamy jej sobie wystarczająco dużo, warto zawsze mieć pod ręką butelkę wody i sięgać po nią regularnie.
Î Co nam robi woda?
Jest niezbędna do zachowania odpowiedniego ciśnienia krwi.
Jako główny jej składnik, transportuje niezbędne substancje odżywcze i tlen do wszystkich komórek ciała.
Odpowiada za rolę w oczyszczaniu organizmu ze szkodliwych produktów przemiany materii i moczu.
Bierze udział w regulacji temperatury ciała – w wyniku pocenia organizm pozbywa się nadmiaru ciepła.
Współpracuje z enzymami w procesie trawienia i pozwala na lepsze przyswajanie składników odżywczych przez organizm.
Woda nawilża stawy, gałki oczne, ułatwia przełykanie kęsów pożywienia, dzięki czemu zapobiega urazom układu pokarmowego oraz chroni tkanki.
Utrzymując odpowiednie nawilżenie płuc, pozwala nam również oddychać.
Miami – luksus, słońce i nowe możliwości
Południowa Floryda od lat przyciąga ludzi z całego świata swoim wyjątkowym klimatem, dynamiczną gospodarką oraz wysoką jakością życia. Region obejmujący Miami-Dade, Broward i Palm Beach stał się jednym z najbardziej atrakcyjnych miejsc do życia i inwestowania w nieruchomości w Stanach Zjednoczonych.
W ostatnich latach wyraźnie widoczny jest także trend wśród Polonii – coraz więcej osób z Nowego Jorku, New Jersey, Connecticut czy Pensylwanii decyduje się na przeprowadzkę właśnie na południe Florydy. Dla wielu jest to nie tylko zmiana adresu, lecz całkowita zmiana stylu życia. Istotnym atutem dla Polaków pozostaje silna i dobrze zorganizowana społeczność polonijna, która tworzy przyjazne środowisko dla nowych mieszkańców.
Hrabstwo Miami-Dade jest siódmym najbardziej zaludnionym hrabstwem w Stanach Zjednoczonych oraz największym pod względem powierzchni na Florydzie. Mieszka tu ponad 2,7 miliona osób. W skład tzw. Miami Metropolitan Area wchodzą również hrabstwa Broward (z Fort Lauderdale) oraz Palm Beach, znane m.in. z takich miejscowości jak Boca Raton czy Palm Beach. Łącznie region ten zamieszkuje ponad 6 milionów ludzi.
Port w Miami należy do najbardziej ruchliwych portów wycieczkowych na świecie – każdego roku obsługuje ponad 5 milionów pasażerów. Miasto uchodzi za światową stolicę rejsów wycieczkowych. Jednocześnie Miami jest ważnym centrum finansowym – działa tu ponad 60 międzynarodowych banków, co
czyni je jednym z najważniejszych ośrodków finansowych w USA, zaraz po Nowym Jorku.
ŻYCIE CODZIENNE – MIĘDZY PRACĄ A OCEANEM
Okolice Miami oferują styl życia, który trudno porównać z północno-wschodnimi stanami USA. Dzień często zaczyna się tu od kawy na tarasie lub spaceru nad oceanem, a kończy kolacją na świeżym powietrzu – nawet zimą.
Tempo życia jest wyraźnie spokojniejsze, choć samo Miami pozostaje dynamicznym centrum biznesowym. W praktyce oznacza to większą równowagę między pracą a życiem prywatnym. Wiele osób podkreśla, że po przeprowadzce zmieniają się nie tylko warunki klimatyczne, ale także codzienne nawyki – więcej czasu spędzanego na świeżym powietrzu, więcej aktywności fizycznej i więcej czasu dla rodziny.
PODATKI – JEDEN Z KLUCZOWYCH POWODÓW
PRZEPROWADZKI
Jednym z najważniejszych argumentów przemawiających za przeprowadzką na Florydę jest korzystny system podatkowy.
Stan ten nie pobiera podatku dochodowego od osób fizycznych. Dla mieszkańców takich stanów jak Nowy Jork czy New Jersey oznacza to realne oszczędności – często sięgające kilku lub nawet kilkunastu tysięcy dolarów rocznie.
Oczywiście koszty życia różnią się w zależności od lokalizacji. Samo Miami, jako miasto premium, może
być droższe, jednak w wielu okolicznych miejscowościach można znaleźć bardziej przystępne cenowo nieruchomości oraz niższe koszty życia.
SZKOŁY I EDUKACJA – CO WARTO WIEDZIEĆ
Dla rodzin z dziećmi kluczowym aspektem jest dostęp do edukacji. W regionie Miami działa wiele szkół publicznych i prywatnych, a ich poziom jest zróżnicowany – dlatego wybór odpowiedniej lokalizacji ma ogromne znaczenie.
W ostatnich latach rośnie popularność szkół typu charter oraz placówek prywatnych, które oferują mniejsze klasy i bardziej indywidualne podejście do ucznia. Wiele rodzin decyduje się na zamieszkanie w konkretnych dzielnicach właśnie ze względu na jakość szkół.
Dodatkowym atutem regionu jest jego międzynarodowy charakter – dzieci od najmłodszych lat mają kontakt z różnymi językami i kulturami, co dla wielu rodziców stanowi dużą wartość edukacyjną.
POLSKA SPOŁECZNOŚĆ W MIAMI
Polonia na południowej Florydzie jest coraz bardziej widoczna. W rejonie Miami, Hollywood, Hallandale, Aventura czy Boca Raton działają polskie sklepy, restauracje, firmy oraz organizacje społeczne.
Regularnie organizowane są wydarzenia kulturalne i spotkania polonijne, które umożliwiają podtrzymywanie kontaktu z językiem i kulturą. Jednym z ważniejszych miejsc integracji jest Polish American Club of Miami. Co roku w okolicach Miami organizowane są festiwale polonijne, na których można posłuchać polskiej muzyki, zjeść tradycyjne potrawy i wziąć udział w zabawach dla całej rodziny. Istotnym elementem życia religijnego jest możliwość uczestniczenia w mszach w języku polskim. Najważniejszym ośrodkiem pozostaje Our Lady of Częstochowa Polish Catholic Mission, działająca od 1983 roku, a nabożeństwa po polsku odbywają się także w innych parafiach, m.in. w St. Joseph Catholic Church czy St. David Catholic Church.
Mimo że Miami nie ma tak dużej Polonii jak Chicago czy Nowy Jork, wciąż można tu spotkać rodaków i znaleźć kawałek Polski. Od sklepów z polską żywnością, przez msze po polsku, po festiwale i spotkania –Polacy w Miami mają swoje miejsca, gdzie mogą poczuć się jak w domu.
Dla wielu osób przeprowadzka do Miami oznacza zmianę niemal każdego aspektu życia – od finansów, przez styl życia, aż po codzienną rutynę. Choć nie jest to rozwiązanie dla każdego, coraz więcej Polaków przekonuje się, że południowa Floryda może być nie tylko atrakcyjnym kierunkiem wakacyjnym, ale również miejscem do życia na stałe.
Wśród profesjonalistów działających na tym rynku znajduje się Dorota Blake – agentka nieruchomości współpracująca z międzynarodową firmą eXp Realty, która specjalizuje się w obsłudze klientów polskojęzycznych.
Dorota Blake od wielu lat pracuje z klientami premium, pomagając im podejmować ważne decyzje inwestycyjne. Jej droga zawodowa rozpoczęła się w Nowym Jorku, gdzie przez ponad 11 lat pracowała jako gemolog w prestiżowej firmie jubilerskiej Tiffany & Co.
Praca w jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek luksusowych na świecie pozwoliła jej zdobyć doświadczenie w pracy z wymagającymi klientami oraz w obsłudze rynku dóbr luksusowych. Dziś tę wiedzę wykorzystuje w branży nieruchomości, pomagając klientom znaleźć idealne miejsce do życia lub inwestycji.
Floryda bez iluzji
– ile naprawdę kosztuje życie
w słonecznym stanie?
Floryda od lat przyciąga ludzi marzących o spokojniejszym i wygodniejszym życiu. Dla wielu to synonim amerykańskiego „raju”. Jednak za tym atrakcyjnym obrazem kryje się rzeczywistość, która wymaga chłodnej kalkulacji. Ile naprawdę kosztuje życie na Florydzie i czy rzeczywiście się opłaca?
MIESZKANIE – NAJWIĘKSZA CZĘŚĆ BUDŻETU
Podstawowym i zazwyczaj największym wydatkiem jest koszt mieszkania. Ceny wynajmu oraz zakupu nieruchomości różnią się znacząco w zależności od lokalizacji. Najdrożej jest w Miami, Fort Lauderdale czy West Palm Beach –szczególnie w pobliżu oceanu i w prestiżowych dzielnicach. Wynajem mieszkań, zwłaszcza 1–2 pokojowych, w dużych miastach może dorównywać cenom w innych popularnych regionach USA. W mniejszych miejscowościach lub dalej od wybrzeża koszty są zdecydowanie niższe, co sprawia, że wiele osób decyduje się na kompromis między lokalizacją a ceną.
Zakup nieruchomości to z kolei nie tylko cena domu. Należy uwzględnić dodatkowe opłaty, takie jak koszty zamknięcia transakcji (closing costs), podatki od nieruchomości, ubezpieczenie oraz często obowiązkowe opłaty HOA (Homeowners Association), które
mogą znacząco zwiększyć miesięczne wydatki.
UBEZPIECZENIA – REALNY KOSZT ŻYCIA NA FLORYDZIE
Jednym z najczęściej niedoszacowywanych wydatków są ubezpieczenia. Floryda należy do stanów o podwyższonym ryzyku katastrof naturalnych, co przekłada się na wyższe składki.
Ubezpieczenie domu, szczególnie w strefach nadmorskich, może być znacznie droższe niż w innych częściach kraju. W wielu przypadkach wymagane jest dodatkowe ubezpieczenie od huraganów lub osobna polisa obejmująca ryzyko zalania.
Ubezpieczenie samochodu również może być wyższe – zwłaszcza w regionach o dużym natężeniu ruchu i turystyce. Koszty ubezpieczenia zdrowotnego pozostają natomiast na poziomie porównywalnym z innymi stanami i zależą głównie od wybranego planu oraz pracodawcy.
CODZIENNE KOSZTY ŻYCIA
Życie na Florydzie wiąże się także z wydatkami, które w pierwszej chwili mogą wydawać się standardowe, ale w praktyce bywają wyższe niż oczekiwano.
Koszty mediów – zwłaszcza energii elektrycznej – mogą znacząco wzrosnąć w miesiącach letnich. Klimatyzacja pracująca niemal bez
przerwy to jeden z głównych czynników podnoszących rachunki.
Do tego dochodzą wydatki na wodę, śmieci, internet oraz codzienne zakupy. W regionach turystycznych i nadmorskich ceny produktów i usług są często wyższe niż w głębi stanu.
Istotnym elementem budżetu są także opłaty HOA. W wielu osiedlach obejmują one utrzymanie infrastruktury, basenów, terenów zielonych czy ochrony. Choć podnoszą komfort życia, mogą znacząco zwiększyć miesięczne koszty.
UKRYTE KOSZTY – O KTÓRYCH RZADKO SIĘ MÓWI
Największe zaskoczenie dla wielu nowych mieszkańców stanowią tzw. ukryte koszty życia, szczególnie w przypadku posiadania domu.
Floryda znajduje się w strefie huraganów, co oznacza konieczność odpowiedniego przygotowania nieruchomości. Właściciele inwestują w wzmocnione okna, drzwi, systemy zabezpieczeń czy generatory prądu. Nawet niewielkie szkody po sezonie huraganowym mogą generować znaczące koszty napraw.
Dodatkowym czynnikiem są potencjalne ewakuacje – wiążące się z kosztami transportu, noclegów i organizacji życia poza domem przez kilka dni.
Klimat tropikalny wpływa także na szybsze zużycie elementów budynku. Klimatyzacja wymaga częstego serwisowania, wilgoć sprzyja powstawaniu pleśni, a obecność owadów i termitów wymusza regularne kontrole. Nawet utrzymanie ogrodu czy zieleni wokół domu generuje stałe wydatki.
PODATEK OD NIERUCHOMOŚCI – NA CO ZWRÓCIĆ UWAGĘ
Podatek od nieruchomości to jeden z kluczowych elementów budżetu właściciela domu. Jego wysokość zależy od lokalizacji oraz wartości nieruchomości, która może rosnąć wraz z rozwojem okolicy. Przed zakupem warto sprawdzić historię podatkową danej nieruchomości oraz zapoznać się z zasadami ewentualnego odwołania od wyceny. W dynamicznie rozwijających się regionach podatek może wzrastać szybciej, niż się spodziewamy.
FLORYDA NA TLE INNYCH STANÓW
Na tle Nowy Jork i New Jersey Floryda wypada korzystnie przede wszystkim pod względem podatkowym – głównie dzięki brakowi stanowego podatku dochodowego. Dla wielu osób oznacza to realne oszczędności i jeden z głównych powodów decyzji o przeprowadzce.
W północno-wschodnich stanach USA sytuacja jest inna. Zarówno w Nowym Jorku, jak i New Jersey mieszkańcy muszą liczyć się z wyższymi podatkami dochodowymi oraz – szczególnie w New Jersey – wysokimi podatkami od nieruchomości. Jednocześnie oferują one rozwiniętą infrastrukturę, szeroki rynek pracy oraz dostęp do dużych aglomeracji, takich jak New York City.
Floryda, choć bardziej korzystna podatkowo, wiąże się z innymi kosztami – zwłaszcza wyższymi składkami ubezpieczeniowymi, opłatami HOA w wielu osiedlach oraz wydatkami wynikającymi z klimatu, takimi jak klimatyzacja czy zabezpieczenia przed huraganami.
Ostatecznie to nie tylko podatki decydują o kosztach życia. Kluczowe znaczenie mają także lokalizacja, standard nieruchomości, styl życia oraz indywidualne potrzeby mieszkańców.
CZY FLORYDA TO NAPRAWDĘ „RAJ”?
Floryda oferuje wiele zalet –ciepły klimat, dostęp do natury, dynamiczny rynek nieruchomości i brak podatku dochodowego. Jednak nie jest to miejsce wolne od wyzwań finansowych.
Dla wielu osób i rodzin pozostaje atrakcyjnym kompromisem między jakością życia a kosztami, pod warunkiem świadomego planowania. Kluczowe jest przygotowanie szczegółowego budżetu, który uwzględnia nie tylko cenę nieruchomości, ale także podatki, ubezpieczenia, koszty utrzymania oraz potencjalne wydatki związane z klimatem.
Floryda może być spełnieniem marzeń – ale tylko dla tych, którzy wiedzą, ile naprawdę kosztuje życie w słońcu.
KANCELARIE ADWOKACKIE
NOWY JORK - WARSZAWA
mec. Jerzy Sokół
Adwokat jest absolwentem prawa Uniwersytetu Warszawskiego oraz University of Connecticut, z praktyką w Polsce i USA
SPRAWY W USA:
• Spadkowe i testamenty
• Imigracyjne: obrona przed deportacją/przesłuchania w sądach/ redukcja kaucji
• Bankructwa
SPRAWY W POLSCE:
• Sprawy spadkowe i testamenty
• Sprawy majątkowe
• Odzyskiwanie mienia
• Sprawy karne/ cywilne Adres biura w Polsce: ul. Prusa 2, 00-439 Warszawa tel. 011-48-22-219-5088 861 Manhattan Avenue, pokój 6 Brooklyn, NY 11222 adwokatsokol@gmail.com
www.adwokatsokol.com
Oferujemy fachowość i doświadczenie dla małych i duż y ch k lie n t ó w Z a p e wnia m y a t r a k c yjne i konkurenc yjne stawki na przewóz i inne usługi. Gwarancją jakości naszych usług jest ponad 30 lat działalności na r ynku amer ykańskim.
• Transpor t całych kontenerów od drzwi do drzwi między USA i Europą (Impor t & Expor t)
• Kontenery małe (20ſt), duże (40ſt i 40ſt HC) i specjalistyczne (20ſt & 40ſt Open Top, 20ſt & 40ſt Flat Rack)
• Wysyłka samochodów, maszyn, motocykli, ATVs, jet-skis i łodzi
• Wysyłka mienia przesiedleńczego
• Wysyłka ładunków handlowych i ponadgabarytowych
• Oddziały w Polsce, Niemczech, Wielkiej Brytanii, na Litwie, Węgrzech i w Por tugalii
• Agencja celna w Gdyni
• Przygotowujemy dokumentację transpor tową i celną
WOJCIECH KONIOR ND, CNS, MS NATUROPATA, SPECIALISTA ŻYWIENIA
BOARD CERTIFIED by AMERICAN ALTERNATIVE MEDICAL ASSOCIATION
Z pytaniami proszę dzwonić na powyższe numery telefoniczne
PRZEDSTAWIA
„RyMy”
Monika Kajda
Zbiór wierszyków dla dzieci, które łączą zabawę słowem z radosnym obrazem. W książce znajdziemy rymy o rodzinie, przyjaźni, szkole, marzeniach i drobnych codziennych przygodach. To poezja, która nie moralizuje, ale zachęca do rozmowy, śmiechu i… wspólnego czytania na głos. Ilustracje zawarte w książce zostały zaprojektowane z myślą o najmłodszych czytelnikach, aby podkreślić humor i atmosferę każdego wiersza. Doskonale oddają nastrój wierszy, czyniąc „RyMy” jeszcze bardziej przyjaznymi dla małych czytelników.
„RyMy 2”
Monika Kajda
Kolejna część radosnej i pełnej słownych niespodzianek serii poetyckiej dla dzieci.
Książka oferuje zbiór wierszy i rymowanek, które bawią, uczą i uruchamiają wyobraźnię. W środku znajdziemy krótkie wiersze układające się w przyjazne historie — codzienne sytuacje, zabawy słowem, śmieszne skojarzenia. Kolorowe ilustracje autorstwa Dariusz Wanat, które uzupełniają tekst i zachęcają do wspólnego czytania. Książka posiada formę dostosowaną do najmłodszych — łatwe w odbiorze rymy, które pomagają rozwijać umiejętność językową w polonijnym domu i szkole.
„Bałagan”
Barbara Dziewięcka-Figiel
Książka składa się z krótkich, rymowanych wierszy i „rymowanych bajek”, których bohaterami są najczęściej zwierzęta (zarówno te dobrze znane, jak i niecodzienne) oraz leśne skrzaty i krasnale. Wiersze charakteryzują się humorem oraz krótkimi, zaskakującymi pointami — co sprawia, że są lekkie, przyjazne dzieciom i łatwe do wspólnego czytania. Są tu historie: o bardzo sprytnym lisie, grubiańskiej krowie i rzeczowym ośle, o pracowitych mrówkach, żabie modnisi, wróbelku, który śpiewał inaczej niż wróbli chór oraz o krasnoludkach zbierających nutki w filharmonii. I wiele, wiele innych.
„Zamieszanie w bałaganie”
Barbara Dziewięcka-Figiel
Rozbudowana, wzbogacona i poszerzona wersja książki „Bałagan”. Nowa edycja nie tylko zachowuje humor, lekkość i rytm oryginału, ale też dodaje zupełnie nowe teksty, motywy i ilustracje, dzięki czemu stanowi pełniejszy, bardziej różnorodny zestaw wierszyków dla najmłodszych. Podobnie jak w pierwszym „Bałaganie”, autorka zabiera młodych czytelników w świat, w którym nieporządek żyje własnym życiem. Mamy tu: kłócące się skarpetki, filozoficzne mrówki, elegancką żabę, gadatliwe książki, a nawet nutki uciekające z filharmonii. Wierszyki są krótkie, dynamiczne i mają świetne pointy, dzięki czemu doskonale sprawdzają się w głośnym czytaniu.
„Opowieści ze starej kuchni”
Barbara Dziewięcka-Figiel
Zbiór opowiadań fantastycznych z nutą baśniową, które dzieją się w… kuchni. Ale nie byle jakiej — to stara kuchnia pełna sprzętów, naczyń i zakamarków, które mają swoje historie. Porcelanowa filiżanka opowiada o przygodach małej królewny i leśnej rozbójniczki, emaliowany czajnik wspomina kapryśną dziewczynkę zamienioną w lalkę, zaś kaflowy piecyk snuje opowieść o pragnieniu sławy i diabelskich sztuczkach. Drewniana solniczka ma długą opowieść o przyjaźni zwierząt i ludzi. Natomiast miotła o ataku wiedźm na małą mieścinę, zwaną Mysią Dziurą. Autorka, w lekki i obrazowy sposób, łączy świat codzienny z elementami magicznymi — ten typ literatury, który może być bliski zarówno dzieciom, jak i dorosłym, którzy chcą wspólnie czytać, słuchać, rozmawiać.
Pomóż żabce trafić do stawu. Narysuj jej drogę strzałkami. Omijaj kółka fioletowe i jednocześnie przejdź po każdym zielonym.
Check/money order wypisany na PLUS Media Group Corp.
Karta kredytowa/debetowa
nr karty___________________ data ważności_________sec. code_______
imię i nazwisko posiadacza karty___________________________________
adres posiadacza karty____________________________________________ Wypełniony formularz wraz z opłatą /nr
BARAN Nikt nie powie ci, co masz robić, nie wymagaj tego nawet od bliskich. Samodzielnie musisz uporać się z podjęciem decyzji. Czujnie obserwuj swój organizm, jeśli coś cię zaniepokoi, udaj sie do lekarza.
BYK Uwolnisz się od spraw, do których nie masz przekonania i weźmiesz się za coś, co przyniesie ci satysfakcję. Dawna inwestycja nagle zacznie przynosić ci wyraźne korzyści.
BLIŹNIĘTA Nic dziwnego, że w tym tygodniu będziesz cieszyć się powodzeniem u płci przeciwnej. Twoja dobra passa trwa, humor ci dopisuje. Teraz jest też dobry czas na inwestycje finansowe.
RAK Jeśli w porę nie zażegnasz rodzinnych sporów, już wkrótce mogą się one przerodzić w konflikty nie do rozwiązania. Warto więc wreszcie schować swoją dumę do kieszeni i szczerze porozmawiać z partnerem.
LEW Przekonasz się w najbliższych dniach, że dotychczasowe rozwiązania nie przynoszą pożądanego rezultatu. Najwyższy czas na wprowadzenie zmian.
PANNA W tym tygodniu coś trzeba będzie sobie wyjaśnić i do czegoś się przyznać. W pracy możesz spodziewać się złośliwych komentarzy. Zastanów się, czy warto się tym przejmować.
WAGA W tym tygodniu wiele chwil spędzisz w gronie przyjaciół i rodziny. Całą swoją energię, a także wolny czas przeznaczysz na pomoc w rozwiązywaniu problemów bliskich osób.
SKORPION W pracy przygotuj się na ciężką harówkę i nie licz na żadną taryfę ulgową. Szefostwo nie będzie wyrozumiałe i nie omieszka wytknąć ci nawet najmniejszego błędu.
STRZELEC W sprawach zawodowych wreszcie przekonasz się na czym tak naprawdę stoisz. Prawda może okazać bardzo bolesna, ale być może ułatwi ci podjęcie decyzji i dokonanie zmian, które mogą wyjść ci na dobre.
KOZIOROŻEC Uparcie będziesz bronić swojego zdania i nie pójdziesz na żaden kompromis. Zastanów się, czy ci się to opłaci. Możesz stracić sympatię wielu osób. Zadbaj o zdrowie, już najwyższy czas poprawić swoją kondycję.
WODNIK To tydzień niezwykle intensywny, nerwowy, niespokojny, ale zarazem intrygujący przypływem emocji i namiętności, przede wszystkim na polu miłosnym i uczuciowym. Twoje uczucia są teraz szczególnie mocno poruszone, musisz się liczyć z nowymi kłopotami i przeciwnościami losu.
RYBY Ten tydzień to bardzo dobry czas na intensywną pracę, ważne przedsięwzięcia i interesy, które mogą wiązać się z silnym stresem, przemęczeniem i wysiłkiem. Bardzo dobrze układać Ci się będzie na polu miłosnym i uczuciowym.
Ubezpieczenie z tytułu wykonywanego zawodu
W USA istnieje kilkadziesiąt zawodów bądź rodzajów działalności gospodarczej, których wykonywanie wiąże się z obowiązkiem posiadania polisy odpowiedzialności cywilnej. Wymóg taki stosowany jest najczęściej przy zawodach wymagających dużej specjalizacji i takich, których złe wykonywanie może narazić potencjalnych klientów na dotkliwe szkody. W Stanach taka polisę muszą posiadać m.in. lekarze, biura turystyczne, adwokaci, radcowie prawni i notariusze czy brokerzy ubezpieczeniowi.
• Wykonując określony zawód, jesteśmy zobowiązani do posiadania polisy liability
• Nasza polisa liability nie chroni nas tylko chroni naszego klienta Umowę ubezpieczenia z tytułu wykonywanego zawodu bez kłopotu zawrzemy w większości firm ubezpieczeniowych. Ubezpieczenie obejmuje szkody, jakie może ponieść nasz klient w wyniku wykonywanej przez nas działalności. Polisa chroni nas tylko wtedy, jeżeli szkoda ma rze-
czywiście związek z wykonywanym zawodem. Dokładne zasady obowiązkowego zawodowego regulują przepisy prawa. Dzięki temu mamy gwarancję, że w każdej firmie zawrzemy obowiązkową polisę z takim samym zakresem odpowiedzialności ubezpieczeniowej.
• Umowę odpowiedzialności cywilnej podpiszemy bez problemu w naszej agencji
• Zakres polisy regulują przepisy prawa ubezpieczeniowego
Polisa zawierana jest najczęściej na rok. Składkę płacimy jednorazowo bądź w ratach. Zakres odpowiedzialności towarzystwa, a także wysokość sumy gwarancyjnej czy też sumy ubezpieczenia regulują przepisy prawa, odpowiednie dla danego zawodu. Przepisy zawsze wskazują, do jakiej kwoty ubezpieczyciel zobowiązany jest wziąć odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez nas w związku z wykonywanym zawodem.
• Umowę ubezpieczenia zawieramy na rok
• Możemy wybrać tryb płacenia składek
Mimo istnienia obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia w przypadku niektórych zawodów, nic nie stoi na przeszkodzie, byśmy wykonując jakąkolwiek inną działalność zawarli dobrowolną umowę na ubezpieczenie. Taką umowę mogą także zawrzeć wszyscy Ci, którzy mają obowiązek jej posiadania. Wówczas polisa dobrowolna będzie rodzajem „doubezpieczenia”. Ma to znaczenie wówczas, gdy zależy nam na ochronie wykraczającej poza sumę gwarancyjną, określoną w przepisach dotyczących obowiązkowego ubezpieczenia zawodowego.
• Wykonując jakąkolwiek działalność, możemy zawrzeć umowę od odpowiedzialności cywilnej
• Polisa chroni także naszego klienta
• Umowę ubezpieczenia z tytułu wykonywanego zawodu bez kłopotu zawrzemy w większości firm ubezpieczeniowych. Przed zawarciem umowy zapoznajmy się dokładnie z jej warunkami. Dzięki temu dowiemy się, przed czym jesteśmy ubezpieczeni i do jakiej kwoty firma ubezpie-
czeniowa ponosi odpowiedzialność.
• Sami wybieramy zakres i sumę ubezpieczenia
• Zasady dobrowolnego ubezpieczenia regulują ogólne warunki ubezpieczenia
Dlatego też bardzo dobrze jest sprawdzić oferty przedstawiane, skonsultować z agentem, porównać ceny i dopiero potem przystąpić do podpisania ubezpieczenia. Tylko w ten sposób można śmiało powiedzieć, że podjęliśmy decyzję racjonalną i nie będziemy żałować. Polisy powstały dla ludzi, dlatego warto z nich korzystać.
Warto przypomnieć, że Royal Crown Realty, której jestem brokerem od wielu lat, zajmuje się również sprzedażą i kupnem domów oraz innych nieruchomości, w tym budynków komercyjnych.
Bardzo prosimy szczegółowe pytania kierować bezpośrednio do Choice Int. Agency i Royal Crown Realty przy 348 Main Ave Wallington, NJ 07057, telefonicznie pod numer 973-773-7448 lub mailowo na adres royalcrownrealty@aol.com.
Moja babcia powtarzała, że każde miasto ma swoją duszę. Nie mówiła tego lekko – dla niej była to niemal prawda absolutna. Twierdziła, że jedne miejsca przyjmują ludzi z otwartymi ramionami, inne zaś od pierwszej chwili stawiają opór, jakby skrywały w sobie historię zbyt ciężką, by ją tak łatwo zdradzić. Uważała, że energia miasta rodzi się albo z ziemi, na której powstało, albo z losów tych, którzy przez nie przeszli. I że w końcu – prędzej czy później – zaczyna być wyczuwalna. Nie wiem, jak oceniłaby Paterson. Czy uznałaby je za miasto szczęśliwe, które tylko na chwilę zbłądziło? Czy raczej za miejsce naznaczone historią pełną dramatów i niespełnionych ambicji? Jedno jest pewne – Paterson nie jest miastem obojętnym. To przestrzeń, w której przeszłość i teraźniejszość ścierają się ze sobą na każdym kroku. Jeśli chcemy zrozumieć prawdziwą historię New Jersey – nie tę wygładzoną, ale tę prawdziwą, czasem niewygodną – to właśnie tutaj powinniśmy zacząć.
Dziś Paterson nie cieszy się najlepszą reputacją. W wielu rankingach pojawia się jako miasto trudne – zmagające się z problemami społecznymi, zaniedbaniem i przestępczością. Dla przypadkowego odwiedzającego może wydawać się chaotyczne, pozbawione wyrazu, a nawet przytłaczające. A jednak wystarczy odrobina uwagi, by dostrzec coś więcej – ślady dawnej wielkości, które nadal przebijają się spod warstwy współczesności. Bo jeszcze sto lat temu Paterson było
miejscem zupełnie innym – dynamicznym, eleganckim i pełnym nadziei.
MIASTO Z OPINIĄ, KTÓREJ TRUDNO SIĘ POZBYĆ
Współczesne Paterson nie ma łatwego życia. W świadomości wielu mieszkańców stanu funkcjonuje jako miejsce problematyczne –miasto, do którego się nie jeździ bez wyraźnego powodu. Padają słowa: zaniedbane, niebezpieczne, trudne. I choć w tych opiniach bywa ziarno prawdy, są one jednocześnie ogromnym uproszczeniem.
Bo Paterson to miasto warstw. Z zewnątrz może wydawać się chaotyczne, miejscami przytłaczające, ale wystarczy zatrzymać się na chwilę, spojrzeć uważniej, by dostrzec coś więcej. Za obdrapanymi fasadami kryją się budynki, które pamiętają czasy, gdy to miasto było jednym z najważniejszych punktów na przemysłowej mapie Ameryki. Wśród zwykłych ulic można natknąć się na miejsca, które jeszcze sto lat temu były symbolem nowoczesności i postępu.
Paterson nie jest piękne w oczywisty sposób. Ale ma w sobie coś, co przyciąga – historię, której nie da się opowiedzieć w kilku zdaniach.
ZANIM POJAWIŁY SIĘ FABRYKI
Zanim powstało miasto, zanim pojawiły się fabryki i przemysłowe kanały, ten teren należał do ludu Lenape. Dla nich rzeka Passaic nie była zasobem do wykorzystania, lecz częścią świata, z którym żyli w równowadze. Wodospady Great Falls – dziś symbol Paterson – były miejscem wyjątkowym. Dawały życie, ale też budziły respekt.
Potem przyszli Europejczycy. Najpierw Holendrzy, którzy nazwali te ziemie Nowymi Niderlandami, potem Brytyjczycy. Zmieniały się granice, zmieniały się nazwy, ale przez długi czas miejsce to nie odgrywało większej roli. Było jednym z wielu punktów na mapie rozwijającej się kolonii.
Później przyszli Europejczycy. Najpierw Holendrzy, którzy nazwali te ziemie Nowymi Niderlandami, a następnie Brytyjczycy, którzy włączyli je do swojej kolonii – Prowincji New Jersey. Jednak przez długi czas teren ten pozostawał stosunkowo słabo rozwinięty. Wszystko zmieniło się dopiero pod koniec XVIII wieku.
ALEXANDER HAMILTON I NARODZINY WIZJI
Alexander Hamilton nie był człowiekiem, który zadowalał się tym, co oczywiste. Myślał o przyszłości – o kraju, który dopiero się rodził i potrzebował fundamentów. Wiedział, że bez przemysłu Stany Zjednoczone pozostaną zależne od Europy.
Gdy zobaczył Great Falls, dostrzegł coś, czego inni nie widzieli – potencjał. Energię, która mogła napędzać maszyny, fabryki, całe miasto. W czasach, gdy elektryczność nie była jeszcze powszechna, siła wody była jednym z najcenniejszych zasobów.
Tak narodził się pomysł stworzenia w Paterson pierwszego w pełni zaplanowanego ośrodka przemysłowego w Stanach Zjednoczonych. Nie miasta, które rozwija się przypadkowo, ale miejsca zaprojektowanego od podstaw – z konkretnym celem.
W 1792 roku powołano Society for the Esta-
blishment of Useful Manufactures. Nazwa długa i skomplikowana, ale idea prosta: stworzyć przemysł, który uniezależni Amerykę od importu.
MIASTO, KTÓRE MIAŁO BYĆ PERFEKCYJNE
Aby wcielić tę wizję w życie, do Paterson sprowadzono jednego z najwybitniejszych inżynierów tamtej epoki – Pierre’a Charlesa L’Enfanta, twórcę planu Waszyngtonu. Jego projekt dla Paterson był ambitny i nowatorski: sieć kanałów i akweduktów, które miały rozprowadzać energię wodną do fabryk.
Pomysł był jednak zbyt śmiały jak na możliwości finansowe miasta. Władze uznały go za zbyt kosztowny i zdecydowały się na prostsze rozwiązanie zaproponowane przez Petera Colta. Decyzja ta szybko okazała się błędem. System nie działał tak, jak powinien, a rozwój miasta został spowolniony.
Po latach wrócono do koncepcji L’Enfanta, co tylko potwierdziło, jak wizjonerski był jego projekt. Do dziś ślady tych rozwiązań można odnaleźć w Upper Raceway Park – miejscu, które choć nieco zapomniane, nadal opowiada historię
technologicznej odwagi i ambicji.
ZŁOTY WIEK „SILK CITY”
XIX wiek przyniósł Paterson spektakularny rozwój. Miasto stało się jednym z najważniejszych ośrodków przemysłowych w Stanach Zjednoczonych. Przybywali tu inwestorzy i przedsiębiorcy z całego świata, a wraz z nimi tysiące imigrantów szukających pracy i lepszego życia.
Paterson szybko zyskało przydomek „Silk City” – amerykańskiej stolicy produkcji jedwabiu. Fabryki rosły jak grzyby po deszczu, miasto tętniło życiem, a atmosfera była pełna optymizmu. Dla wielu była to ziemia obiecana – miejsce, gdzie można było zacząć od zera i osiągnąć sukces. Powstawały eleganckie bulwary, reprezentacyjne budynki publiczne i imponujące rezydencje. Był to czas wielkich fortun, ale także dramatów, które rozgrywały się w cieniu przemysłowego sukcesu.
CIEŃ PRZEMYSŁOWEGO SUKCESU
Jednak za tą historią sukcesu kryła się druga, znacznie mroczniejsza rzeczywistość. Przemysł rozwijał się kosztem ludzi. W fabrykach pracowali mężczyźni, kobiety i dzieci – często po kilkanaście godzin dziennie, w trudnych i niebezpiecznych warunkach. Maszyny były nieosłonięte, powietrze pełne toksycznych oparów, a wypadki zdarzały się niemal codziennie. Pracownicy nie mieli żadnych praw – nie istniały przepisy BHP, ubezpieczenia ani opieka medyczna. Na miejsce jednego rannego robotnika natychmiast znajdowało się kilku nowych.
W 1913 roku napięcie osiągnęło punkt kulminacyjny. Wybuchł tzw. „strajk jedwabny” – jedno z najważniejszych wydarzeń w historii ruchu robotniczego w USA. Robotnicy domagali się ciąg dalszy na stronie 38
skrócenia czasu pracy, poprawy warunków i wyższych płac.
Strajk trwał sześć miesięcy i przyciągnął uwagę całego kraju. Ostatecznie jednak zakończył się porażką robotników. Przegrali. Pracodawcy nie zgodzili się na żadne ustępstwa, a wielu uczestników protestu straciło pracę.
Ale walka robotników nie poszła na marne. Stała się częścią większej historii – historii praw pracowniczych w Stanach Zjednoczonych.
POWOLNY UPADEK
Po tych wydarzeniach zaczęła się powolna degradacja miasta. Właściciele fabryk, obawiając się rosnącej siły ruchów robotniczych, zaczęli przenosić produkcję na południe, gdzie koszty były niższe, a przepisy mniej restrykcyjne.
Kolejnym ciosem była Prohibicja, która doprowadziła do zamknięcia browarów i utraty wielu miejsc pracy. Następnie przyszła Wielka Depresja lat 30., która niemal całkowicie zniszczyła lokalną gospodarkę.
Bezrobotni zaczęli tworzyć prowizoryczne osiedla – tzw. Hoovervilles. Były to slumsy zbudowane z kartonów, desek i wszystkiego, co udało się znaleźć. Obraz ten stał się symbolem upadku dawnej potęgi.
Choć później pojawiły się próby odbudowy –m.in. rozwój przemysłu zbrojeniowego – Paterson nigdy nie odzyskało swojej dawnej pozycji.
PATERSON
DZIŚ – MIĘDZY HISTORIĄ A TERAŹNIEJSZOŚCIĄ
Dziś Paterson to miejsce pełne kontrastów. Z jednej strony boryka się z problemami społecznymi, z drugiej – wciąż kryje w sobie niezwykłe dziedzictwo historyczne.
Jednym z najważniejszych punktów jest Great Falls – imponujący wodospad, który dał początek całemu przemysłowemu przedsięwzięciu. Warto również odwiedzić Upper Raceway Park, gdzie można zobaczyć pozostałości dawnych systemów hydrotechnicznych.
Na uwagę zasługuje także City Hall – budynek inspirowany francuskim Hôtel de Ville w Lyonie, co nie jest przypadkiem, ponieważ Lyon był światową stolicą jedwabiu. Równie imponująca jest biblioteka publiczna zaprojektowana przez Henry’ego Bacona, twórcę Lincoln Memorial. Dziś mieści się tam również muzeum sztuki amerykańskiej.
ŚLADY HISTORII
Dla tych, którzy chcą lepiej poznać przemysłową przeszłość miasta, obowiązkowym punktem jest Paterson Museum. Znajdziemy tam nie tylko eksponaty związane z historią fabryk,
ale także unikalne artefakty techniczne, w tym zabytkową lokomotywę Thomasa Rogersa oraz warsztat mechaniczny z XIX wieku.
Nie można pominąć także Lambert Castle – imponującej rezydencji zbudowanej przez Catholinę Lamberta, jednego z najbogatszych przemysłowców tamtych czasów. Jego historia to klasyczny przykład „amerykańskiego snu” – od ubogiego emigranta do właściciela potężnego imperium. Dziś w zamku mieści się Passaic County Historical Society, a jego wnętrza zachwycają bogactwem i elegancją.
MIASTO PYTAŃ I REFLEKSJI
Paterson to miasto, które skłania do refleksji. Czy jest symbolem amerykańskiego snu, który się spełnił, a potem rozpadł? Czy może przestrogą przed tym, jak kruche są nawet największe sukcesy?
A może jest po prostu kolejnym rozdziałem w niekończącej się historii – miejscem, które wciąż się zmienia i szuka swojej tożsamości?
Jedno jest pewne – Paterson nie pozostawia obojętnym. To miasto, które trzeba zobaczyć, by zrozumieć. I może właśnie wtedy, spacerując jego ulicami, poczujemy to, o czym mówiła moja babcia – jego niepowtarzalną, trudną do zdefiniowania duszę.
Dziś Paterson to miasto, które żyje dalej –choć już w innej rzeczywistości. Jest wielokulturowe, głośne, pełne sprzeczności.
Great Falls wciąż płynie, tak samo potężny jak kiedyś. City Hall nadal stoi, przypominając o ambicjach dawnych władz. Lambert Castle opowiada historię ludzi, którzy osiągnęli sukces. Ale między tym wszystkim toczy się zwykłe życie.
Paterson nie jest miejscem, które łatwo się podoba. Nie zachwyca od pierwszego spojrzenia. Wymaga czasu, uwagi, cierpliwości. Ale jeśli się mu przyjrzeć, zaczyna opowiadać historię – o Ameryce, o ludziach, o marzeniach i ich cenie.
Może właśnie dlatego warto tu przyjechać.
Bo są miasta, które się ogląda. I są takie, które się rozumie dopiero po czasie.
WYCIECZKI WYCIECZKI
Busem z Polskim przewodnikiem
Wycieczki dla osób "solo", par i rodzin
Oregon, Parki Narodowe - 17 dni od 24 lipca
Waszyngton "Kwitnące wiśnie" – 21-22 marca
Wycieczki dookoła USA - 16 i 17 dni od 22 Maja, od 20 Czerwca, od 29 Sierpnia, od 2 Października.
Kaniony Zachodu 11 dni – w czerwcu, Texas/Nowy Meksyk 9 dni - w lipcu
Nowy Orlean/Teksas 10 dni - w listopadzie .
Ponadto: wycieczki 1-2-u dniowe Waszyngton/Capitol, Jaskinie, Niagara, Amisze i inne
• Apostille • Podania w języku polskim i angielskim
EMERYTURY, DISABILITY I OBYWATELSTO PO POLSKU
Wiele usług telefonicznie
Jestem Notary Public potwierdzam tożsamość osoby składającej podpisy łacznie z klauzulą apostille, przygotowuję upoważnienia, odwołania, pełnomocnictwa z klauzulą apostille lub bez w języku polskim zgodnie z obowiązującymi w Polsce wymaganiami prawnymi. Ponadto
Jestem licencjonowanym instruktorem różnych rodzajów Yogi. Zapraszam!
„Strefa śmierci”
Mount Everest, najwyższy szczyt Ziemi, od lat fascynuje i przyciąga ludzi z całego świata. Jednak poza sławą i prestiżem wyprawy na Everest wiążą się z ogromnym ryzykiem. Szacuje się, że od pierwszych prób zdobycia góry zginęło tam już ponad 300 osób.
Do najczęstszych przyczyn śmierci należą ekstremalne warunki pogodowe, niedobór tlenu, skrajne wyczerpanie oraz choroby wysokościowe. Powyżej 8000 metrów nad poziomem morza rozpoczyna się tzw. „strefa śmierci” – obszar, w którym organizm człowieka stopniowo przestaje funkcjonować prawidłowo z powodu braku tlenu.
Nawet najlepiej przygotowani alpiniści są tam narażeni na utratę przytomności, obrzęk mózgu czy płuc. Na tej wysokości organizm nie jest w stanie się regenerować, a każda minuta spędzona w takich warunkach prowadzi do jego stopniowego wyniszczenia.
Największym zagrożeniem jest
dramatycznie niski poziom tlenu. Ciśnienie atmosferyczne spada na tyle, że w powietrzu dostępna jest jedynie około jedna trzecia tlenu w porównaniu do poziomu morza. Prowadzi to do niedotlenienia organizmu, które objawia się zawrotami głowy, dezorientacją, halucynacjami, a w skrajnych przypadkach utratą przytomności i śmiercią.
W „strefie śmierci” często dochodzi także do groźnych chorób wysokościowych, takich jak obrzęk mózgu (HACE) i obrzęk płuc (HAPE). W obu przypadkach w organizmie gromadzi się płyn, co prowadzi do niewydolności kluczowych narządów. Bez natychmiastowego zejścia na niższą wysokość szanse na przeżycie są minimalne.
Dodatkowym zagrożeniem jest ekstremalne zimno, które może sięgać nawet poniżej -40°C, oraz silny wiatr. W takich warunkach bardzo szybko dochodzi do wychłodzenia organizmu i odmrożeń. Nawet najprostsze czynności,
takie jak przypięcie karabinka czy wymiana butli z tlenem, stają się ogromnym wyzwaniem. Nie bez znaczenia jest także wpływ niedotlenienia na pracę mózgu. Wspinacze często tracą zdolność racjonalnego myślenia, podejmują błędne decyzje, ignorują zagrożenia lub nie dostrzegają objawów pogarszającego się stanu zdrowia. Z tego powodu alpiniści starają się przebywać w tej strefie jak najkrócej – zazwyczaj tylko podczas ataku szczytowego.
Każde opóźnienie, nagłe załamanie pogody czy problemy techniczne mogą jednak sprawić, że powrót stanie się niemożliwy. „Strefa śmierci” pozostaje więc jednym z najbardziej niebezpiecznych miejsc na Ziemi.
Często zdarza się, że wspinacze ignorują sygnały ostrzegawcze, kierując się ambicją zdobycia szczytu za wszelką cenę. Tragiczne jest również to, że wiele ciał pozostaje na górze na zawsze. Ze względu na ekstremalne warunki ich sprowadzenie jest niezwykle trudne, kosztowne i niebezpieczne. Niektóre z nich stały się nawet makabrycznymi punktami orientacyjnymi dla kolejnych wspinaczy.
W ostatnich latach liczba osób próbujących zdobyć Everest znacząco wzrosła, co prowadzi do tłoku na trasach i zwiększa ryzyko wypadków. Mimo postępu technologii i lepszego przygotowania, góra pozostaje nieprzewidywalna i groźna.
Tragedie na Mount Everest przypominają, że natura zawsze ma ostatnie słowo, a granice ludzkich możliwości są ograniczone.
Izabela Van Tassel
DAM PRACĘ
Zatrudnie osobe na front desk do gabinetu lekarskiego w Clifton NJ. Legalny pobyt,znajomosc jezyka angielskiego I podstaw komputera wymagane. Praca na pelny etat. Prosze dzwonic tel.973-272-6748
Dental office w Garfield NJ potrzebuje dental assistent. Wynagrodzenie zależne od doświadczenia. Wymagany język polski i angierlski (973) 772-0024.
Poszukuje mechanika do naprawy naczep ciezarowych (trailers). Lokalizacja Monmouth Junction NJ. Po wiecej informacji prosze o kontakt Piotr 973-477-6239
DO WYNAJĘCIA
2 sypialniowe odnowione mieszkanie w E Rutherford na 2 piętrze. Salon, jadalnia, kuchnia, łazienka. Dla osób bez zwierząt. Parking na ulicy. Podłączenie do pralki i suszarki. Od 1 kwietnia. $2050 tel: 201-893-8906.
Popełniłeś błąd w rozliczeniu z IRS? Spokojnie, oto
twój plan ratunkowy
Wysłanie zeznania podatkowego do IRS to dla wielu z nas moment ogromnej ulgi. Jednak kilka dni lub miesięcy później może pojawić się zimny dreszcz: „Zapomniałem o tym formularzu 1099 od maklera!”, „Zapomniałem o koncie w polskim banku!” czy „Błędnie odliczyłem koszty biznesowe”.
We współczesnych czasach, kiedy systemy IRS działają szybciej niż kiedykolwiek, ignorowanie błędu nie jest dobrą strategią. Warto wiedzieć, że amerykański system podatkowy przewiduje ścieżkę naprawczą. Kluczem jest przejęcie inicjatywy, zanim urząd zapuka do twoich drzwi.
Amended Tax Return: Jak naprawić błąd
Jeśli zorientowałeś się, że twoje zeznanie zawiera błędy w dochodach, statusie rodzinnym lub odliczeniach, musisz złożyć tzw. Amended Tax Return, korzystając z formularza 1040-X. To nie jest zwykłe rozliczenie od nowa. Formularz 1040-X to dokument, w którym pokazujesz trzy kolumny:
• Kwoty z twojego oryginalnego (błędnego) zeznania.
• Kwotę zmiany (na plus lub na minus).
• Poprawioną, właściwą kwotę.
• Kiedy składać poprawkę?
Nie musisz składać 1040-X z powodu prostych błędów matematycznych, bo IRS zazwyczaj poprawia je automatycznie sam i przysyła ci powiadomienie. Poprawkę składasz, gdy pominąłeś jakiś dochód, nie zgłosiłeś odsetek konta zagranicznego lub błędnie zadeklarowałeś ulgę, która ci się nie należała. Co ważne, obecnie większość poprawek można już wysłać elektronicznie (e-file), co znacznie skraca czas procesowania.
Wyścig z czasem: Kary i odsetki
Wizja kar od IRS jest bolesna. System kar w USA jest surowy, ale przewidywalny. Jeśli z poprawki wynika, że jesteś winien urzędowi
więcej pieniędzy, naliczone zostaną dwa rodzaje opłat:
• Failure to Pay Penalty: Wynosi 0.5% od kwoty zaległości za każdy miesiąc zwłoki.
• Odsetki (interest): Stawka odsetek federalnych zmienia się co kwartał. Wiosną 2026 roku oscyluje ona wokół 8% w skali roku.
Rada: Jeśli wiesz, że będziesz winien pieniądze, wyślij czek wraz z formularzem 1040-X tak szybko, jak to możliwe. Każdy dzień zwłoki to dodatkowe koszty, które z czasem urastają do setek dolarów. Jeśli błąd był wynikiem „uzasadnionej przyczyny” (np. poważnej choroby, pożaru dokumentacji), możesz prosić o Penalty Abatement (umorzenie kar), ale odsetek IRS nie umarza niemal nigdy.
Przychody z Polski: Czego nie wolno pominąć
Dla Polonii powodem składania poprawek bywają dochody zagraniczne. Wiele osób nadal błędnie wierzy, że jeśli zapłaciły podatek w Polsce, to w USA nie muszą już nic zgłaszać.
Jako rezydent podatkowy USA musisz raportować swój globalny dochód. Jeśli zapomniałeś o emeryturze z ZUS przelanej na polskie konto, odsetkach z lokat w polskim banku, dochodzie z wynajmu mieszkania w Polsce czy o zysku ze sprzedaży akcji na Warszawskiej Giełdzie, to powinieneś jak najszybciej złożyć druk 1040-X. Dzięki umowie o unikaniu podwójnego opodatkowania między Polską a USA, prawdopodobnie skorzystasz z Foreign Tax Credit (formularz 1116), co sprawi, że nie zapłacisz podatku dwa razy. Jednak sam brak raportowania tych kwot jest traktowany przez IRS jako próba ukrycia dochodu. Spytaj o to księgowego.
Zapomniane konta zagraniczne: FATCA I FBAR
To najgorętszy temat ostatnich lat. Jeśli po wysłaniu podatków przypomniałeś sobie, że masz w
Polsce bankowe czy inwestycyjne konta, których łączna wartość w dowolnym momencie roku przekroczyła $10,000, a nie złożyłeś raportu FBAR (FinCEN 114), to masz problem, który wymaga reakcji.
Dlaczego? Bo polski bank pewnie zgłosił istnienie twojego „amerykańskiego” konta, niezależnie od jego salda, i IRS o nim wie. Komputery IRS mogą porównać informacje z Polski z twoim zeznaniem podatkowym i fiskus chętnie nałoży ci kary za brak zgłoszenia polskiego konta i za zaniedbanie zadeklarowania polskich odsetek.
Co zrobić? Nie poprawiasz FBAR na formularzu 1040-X. Raport FBAR wysyła się na sieci do FinCEN - Financial Crimes Enforcement Network, będącego częścią US Treasury Department.
Warto wiedzieć, że istnieją programy amnestii, takie jak Delinquent FBAR Submission Procedures lub Streamlined Filing Compliance Procedures, które pozwalają naprawić błąd przy minimalnych karach lub ich braku, jeśli udowodnisz, że pomyłka nie była celowa.
Przedawnienie: Kiedy możesz przestać się bać
W amerykańskim prawie podatkowym istnieje pojęcie Statute of Limitations, czyli okresu, po którym IRS nie może już przeprowadzić audytu ani domagać się pieniędzy. Standardowy okres (3 lata): Zazwyczaj urząd ma 3 lata od daty wysłania zeznania (lub od terminu 15 kwietnia) na sprawdzenie twoich papierów. Po tym czasie twoje zeznanie jest „bezpieczne”.
• Poważne błędy (6 lat): Jeśli pominąłeś dochód stanowiący więcej niż 25% twojego przychodu brutto, okres przedawnienia wydłuża się do 6 lat.
• Aktywa zagraniczne (6 lat): Jeśli błąd dotyczy niezgłoszonych dochodów zagranicznych powyżej $5,000, IRS również ma 6 lat na reakcję.
• Brak przedawnienia: Jeśli w ogóle nie wysłałeś zeznania lub jeśli IRS udowodni ci celowe oszustwo podatkowe (fraud), przedawnienie nie istnieje. Urząd może zapukać do ciebie nawet po 20 latach.
Czy warto „budzić lwa”?
Częstym dylematem jest pyta-
nie: „Czy składając poprawkę, nie ściągnę na siebie kontroli całego zeznania?”. Ryzyko istnieje, ale jest mniejsze niż ryzyko wynikające z faktu, że to IRS pierwszy znajdzie twój błąd. IRS wie o płatnościach, które dostałeś od banków, firm inwestycyjnych, od pracodawców. A dzięki wymianie danych z Polską w ramach Ustawy o Ujawnianiu Kont Zagranicznych (FATCA), urząd prawdopodobnie dowie się o twoim koncie w Polsce.
Składając 1040-X dobrowolnie, pokazujesz dobrą wolę (good faith). W oczach agenta stajesz się uczciwym podatnikiem, który popełnił błąd, a nie oszustem. To często decyduje o tym, czy urząd nałoży na ciebie dodatkową karę za niedbalstwo (negligence penalty), czy poprzestanie na samych odsetkach.
Podsumowanie: Twój plan działania
Jeśli właśnie odkryłeś błąd w swoim rozliczeniu:
1. Zbierz dokumenty: Znajdź brakujący formularz W-2, 1099 lub wyciąg z polskiego banku.
2. Oblicz różnicę: Sprawdź, czy będziesz winien pieniądze, czy może to urząd powinien ci coś zwrócić (na zwrot masz zazwyczaj 3 lata).
3. Wybierz ścieżkę: Przy zwykłym dochodzie wypełnij 1040-X. Przy kontach zagranicznych – wypełnij FBAR. Jeżeli zalegałeś z FBAR od dawna - porozmawiaj z podatkowym specjalistą.
4. Zapłać szybko: Jeśli masz niedopłatę, przelej środki natychmiast, by zatrzymać licznik odsetek. Pamiętaj, że w świecie podatków błędy się zdarzają, ale system wybacza tym, którzy potrafią się do nich przyznać pierwsi. Naprawienie pomyłki to nie tylko spokój ducha, to realna oszczędność na karach, które mogłyby zrujnować twój budżet w przyszłości.
Elżbieta Baumgartner
Elżbieta Baumgartner jest autorką wielu książek-poradników m.in. “Planowanie spadkowe”, „Jak chować pieniądze przed fiskusem”. Są one dostępne w D&Z House of Books, 5507 W. Belmont Ave., Chicago, oraz w wersji elektronicznej w witrynie Poradnika Sukces, www. PoradnikSukces.com, 1-718-2243492.
Rozwiązanie krzyżówki prześlij do nas e-mailem na adres ogloszenia@tygodnikplus.com lub na nasz adres pocztowy 63 Union Blvd, Wallington NJ 07057 wraz z podaniem imienia, nazwiska i dokładnego adresu. Wszystkie prawidłowe rozwiązania przesłane do dnia 23.4.26r. wezmą udział w losowaniu nagrody.
Dane laureata obecnej krzyżówki zamieścimy na naszej stronie w dniu 30.4.26r. Nadesłanie przez Czytelnika rozwiązania krzyżówki oznacza, iż wyraża on zgodę na opublikowanie imienia, nazwiska oraz miejsca zamieszkania na liście laureatów. Rozwiązania prosimy przysyłać tylko raz. Duplikaty będą kasowane.
SPONSOREM NAGRODY JEST:
NAGRODA TYGODNIA:
Darmowa wejściówka
dla 2 osób na
XVII Festiwal Tygodnika PLUS
30 - 31 maja 2026
Za prawidłowe rozwiązanie krzyżówki z nr 14 (921) nagrodę wylosowała Pani Katarzyna Bajek z Fairfield. Gratulujemy! Hasło: „Nie ma karesu bez interesu“
Krystyna Travel Tours & Services LLC 542 Van Houten Avenue, Cli on, NJ, 07013 (973)779–0077 – krystyna@krystynatravel.com
Zaprasza na KRAJOZNAWCZĄ WYCIECZKĘ „POLSKA 2026” OD 23 lipca do 7 sierpnia RZESZÓW, NISKO–STALOWA WOLA – MAZIARNIA – ZAKOPANE – KRAKÓW – WIELICZKA CZĘSTOCHOWA – INOWROCŁAW – TORUŃ GDAŃSK – SOPOT – GDYNIA – WARSZAWA
Rezerwacje do 25 kwietnia 2026 oraz zaprasza na PIELGRZYMKĘ DO WŁOCH 4 –12 października 2026 ASYŻ – CASCIA – MANOPPELLO – LANCIANO – LORETTO – ORVIETO TERME DI SATURNIA – RZYM – WATYKAN
Po informacje i rezerwacje do 8 maja prosimy dzwonić do biura (973)779-0077, (973)727-4660
Cztery technologiczne trendy na 2026 rok
Dziennikarze The Wall Street Journal w swoich prognozach na nowy rok postawili na rozwiązania bazujące na sztucznej inteligencji, które niosą ze sobą zarówno obietnice innowacji, jak i potencjalne zagrożenia.
Opracowana przez nowojorski dziennik obszerna lista prognoz technologicznych rzuca światło na kierunki rozwoju innowacji w nadchodzących miesiącach. Motywem przewodnim zestawienia są rozwiązania, które mają potencjał znacząco wpłynąć zarówno na życie prywatne, jak i pracę użytkowników poszczególnych rozwiązań w nadchodzących miesiącach. Z bogatego katalogu przewidywań wybraliśmy cztery szczególnie, naszym zdaniem, ciekawe propozycje. Niewykluczone, że część z nich wpłynie również na polskich użytkowników technologii.
1. Bardzo inteligentne i złośliwe oprogramowanie
Ostatnie lata przyniosły lawinowy wzrost cyberataków. Nic nie wskazuje na to, że w tym roku napastnicy odpuszczą. Wręcz przeciwnie, sztuczna inteligencja sprawia, że złośliwe oprogramowanie staje się łatwo dostępne nie tylko dla doświadczonych hakerów, ale również dla tych początkujących. Ci ostatni mogą wykorzystywać AI do tworzenia deepfake’ów czy perfekcyjnie opracowanych e-maili phi-
shingowych. Poważne zagrożenie stanowią asystenci AI wbudowani w przeglądarki. Oszuści wstrzykują prompty manipulujące asystentem AI, który analizuje zawartość strony. Google wykryło program potrafiący automatycznie zmieniać swoje zachowanie i strukturę w odpowiedzi na próby wykrycia czy zablokowania. Z kolei naukowcy odnotowali działania podmiotów sponsorowanych przez państwa, polegające na wykorzystaniu modelu bazującego na Google Gemini do generowania złośliwych poleceń.
2. Model świata
Wprawdzie duże modele językowe (LLM) zawojowały świat, ale mają one też swoje ograniczenia, a ich inteligencja wciąż odbiega od ludzkiej. Jednak armia świetnie opłacanych badaczy nie składa broni. Jednym z ich najnowszych pomysłów są tzw. modele świata. „Matka chrzestna” AI Fei-Fei Li, dyrektor Stanford Artificial Intelligence Lab oraz Stanford Vision Lab, a także Yann LeCun, były główny naukowiec Meta AI, uruchomili startupy działające w tym właśnie obszarze. W takim modelu sztuczna inteligencja jest w stanie wędrować
naukowców ma być upowszechnienie się interfejsu mózg-komputer. Jednym z pionierów jest Elon Musk i jego projekt Neuralink. Pod koniec ubiegłego roku miliarder poinformował, że w 2026 r. rozpocznie produkcję interfejsów i przejdzie do całkowicie zautomatyzowanej procedury chirurgicznej.
Jednak większość ludzi będzie poszukiwać rozwiązań nieinwazyjnych. Takim przykładem jest opaska Meta na nadgarstek, odczytująca sygnały nerwowe użytkownika, a następnie przekładająca je na działania w firmowych zestawach słuchawkowych z wirtualną rzeczywistością i inteligentnych okularach rozszerzonej rzeczywistości. Z kolei startup neurotechnologiczny Sama Altmana, Merge Labs, wykorzystuje ultradźwięki do odczytu aktywności mózgu. W laboratoryjnych testach ludzie już kontrolują myślami gadżety, a nawet wózki inwalidzkie.
4. Opieka zdrowotna – zrób to sam
po wirtualnym „królestwie”, ucząc się poprzez doświadczanie i interakcję, a nie tylko przetwarzać książki, filmy i inne zestawy danych. Współzałożyciel OpenAI Ilya Sutskever opuścił firmę, aby dwa lata temu uruchomić własny startup Safe Superintelligence. Powiedział wówczas, że znalazł inny sposób na rozwój sztucznej inteligencji. Jego zdaniem samo zwiększanie zasobów nie gwarantuje już jakościowych skoków, bowiem potrzebne są fundamentalnie nowe paradygmaty uczenia się. Wizja Sutskevera bardziej przypomina niezwykle utalentowanego ucznia niż wszechwiedzącą bazę danych – „superinteligentnego 15-latka”, który jeszcze niewiele umie, ale potrafi nauczyć się każdego zawodu.
3. Czytanie w myślach dla zdrowia, zabawy i… zysku
Neurotechnologia to interdyscyplinarna dziedzina nauki, która łączy neurologię, biologię, inżynierię i informatykę w celu zrozumienia oraz wzmacniania funkcji ludzkiego mózgu. To obszar, którego przyszłość rysuje się w wyjątkowo jasnych barwach. Efektem prac
Rosnące koszty opieki zdrowotnej i coraz trudniejszy dostęp do lekarzy napędzają rozwój technologii medycznych i innowacyjnych usług zdrowotnych. Amazon One Medical oferuje wirtualne wizyty lekarskie dostępne w modelu płatności za sesję oraz w ramach rocznej subskrypcji z rabatem dla członków Prime. Pacjenci mogą korzystać z urządzeń do noszenia, klinicznie potwierdzonych w monitorowaniu nadciśnienia i bezdechu sennego, a także z narzędzi umożliwiających domowy pomiar parametrów życiowych w czasie rzeczywistym podczas zdalnych konsultacji. Dzięki tym rozwiązaniom możliwe jest pominięcie tradycyjnej wizyty kontrolnej u lekarza.
Poza tym wiele osób zwraca się do chatbotów AI o pomoc w rozwiązaniu medycznych zagadek. Możliwe jest (choć nie zalecane) uzyskanie diagnozy od ChatGPT, a następnie udanie się online w poszukiwaniu recepty. Niemniej tutaj kryje się pułapka w postaci botów wymyślających pewne fakty. W rezultacie pozorne oszczędności mogą sprawić, że pacjent znajdzie się w gorszej sytuacji i przyjdzie mu wydać na leczenie więcej.
Tekst opracowany na podstawie publikacji w „The Wall Street Journal”.
ODŻYWIANIE A INDEKS STUDENCKI
Studenci zapominają często o zdrowym talerzu. Jedzą w pośpiechu, nieregularnie, podjadają między posiłkami. Wybierają często te tańsze produkty, gotowe, a więc zawierające mniej wartościowych składników. Jak dowodzą liczne badania naukowe, to może odbijać się na ich zdrowiu. Co i jak jeść, by zachować siły – nie tylko w czasie sesji?
Gorsza odporność, koncentracja, pamięć, mniej sił witalnych, słabsza odporność – to tylko kilka przykładów potencjalnych konsekwencji nieprzestrzegania zasad zdrowego talerza podczas studiów. Szczególnie pierwszy rok może być trudny pod tym kątem. Zaczyna się wtedy życie na własną rękę i studencką kieszeń, co oznacza potrawy z rodzinnego stołu zastępują często produkty instant czy jedzenie „do ręki”, zazwyczaj gorszej jakości. Brakuje czasu, czasem wiedzy na temat zdrowego odżywiania oraz pieniędzy (choć nie zawsze jakość idzie z ceną), a także kulinarnych umiejętności, warunków do gotowania (np. przestrzeni i sprzętu we współdzielonej kuchni) oraz głowy na przygotowywanie posiłków i regularne jedzenie. Pojawia się więcej przekąsek słonych i słodkich, napojów energetycznych czy procentowych.
Jednak nie zawsze te niezdrowe nawyki stają się regułą. Zależy to nie tylko od indywidualnych nawyków, trybu i kierunku studiów, zasobności kieszeni, ale też narodowości. (…) częściej niż ich rówieśnicy polscy studenci sięgają po słodycze, słone przekąski lub słodzone napoje. Grecy częściej wybierali owoce i warzywa oraz soki warzywne i owocowe. Jednak zarówno wśród Polaków, jak i Greków wskaźnik wartości zdrowotnej diety jest niski, co wskazuje na wysokie ryzyko chorób związanych z dietą i stylem życia – podkreślają autorzy badań. Ocena nawyków żywieniowych polskich i greckich studentów w kontekście korzyści zdrowotnych ich diety przeprowadzona wśród 186 polskich i 136 greckich studentów z kierunków powiązanych ze sportem.
Podkreślają także, że u większości uczestników badania ze względu na nawyki żywieniowe istnieje ryzyko wystąpienia chorób związanych ze stylem życia. Wśród chorób, które mogą wynikać z niewłaściwego trybu życia wymienia się otyłość, cukrzycę typu 2, choroby serca i naczyń, nowotwory.
By organizm mógł prawidłowo funkcjonować, potrzebuje: białek, tłuszczów, węglowodanów, witamin i minerałów w odpowiednich proporcjach. Do głównych źródeł energii, wykorzystywanej do przemian metabolicznych i pozyskiwanej z pożywienia należą węglowodany (1 g dostarcza 4 kcal), białka (1 g dostarcza 4 kcal) oraz tłuszcze (1 g dostarcza 9 kcal). To makroskładniki. Energii dostarcza organizmowi również alkohol (z przyczyn zdrowotnych niewskazany; 1 g dostarcza 7 kcal), a także błonnik oraz poliole (np. mannitol, sorbitol, ksylitol), których 1 g dostarcza 2 kcal.
Zapotrzebowanie na dzienną dawkę energii zależy m.in. od wieku, płci, aktywności fizycz-
nej, czynników środowiskowych (temperatura zewnętrzna) czy stanu fizjologicznego (ciąża, karmienie piersią).
Dla mężczyzny (179 cm wzrostu i 70,5 kg wagi) w wieku 19–29 lat, o umiarkowanej aktywności fizycznej, norma na energię na poziomie średniego zapotrzebowania wynosi 2695 kcal/ dobę. Natomiast dla kobiet (166,9 cm i 61,2 kg) w tym samym wieku, o takim samym poziomie aktywności fizycznej, norma ta wynosi 2203 kcal/ dobę.
Zalecana ilość energii jest wartością średnią, co oznacza, że wartość energetyczna pożywienia nie musi być taka sama każdego dnia, natomiast bilansować na przestrzeni kilku dni – podkreślają autorzy publikacji „Normy żywienia dla populacji Polski”.
JAK ZDROWO PRZEŻYĆ STUDIA
Sylwia Pacyna-Szymańska, dietetyczka z Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej radzi, by planować posiłki z wyprzedzeniem, wrócić uwagą na plan zajęć, by wiedzieć, kiedy zjeść obiad, kiedy przekąskę, co wziąć ze sobą na zajęcia. Poza tym warto – jak wylicza w artykule „Zdrowa dieta na studencką kieszeń” – przygotować:
różnorodne warzywa i owoce – świeże, mrożone, kiszone;
produkty zbożowe z pełnego ziarna – część produktów możesz kupić w większej ilości na zapas, np. makarony, kasze, ryż, płatki naturalne, mąki;
produkty białkowe – mięso, ryby (możesz kupić więcej i zamrozić), mleko i przetwory mleczne, jaja oraz nasiona roślin strączkowych;
część strączków jak np. ciecierzyca czy fasola możesz kupić w słoiku lub puszce. Korzystając z gotowych produktów, kieruj się składem – im jest on prostszy, tym lepiej;
zdrowe tłuszcze – olej, orzechy, pestki i nasiona.
Warto planować posiłki zgodnie z Talerzem Zdrowego Żywienia. Nie zapomnieć o odpowiednim nawodnieniu, czyli „minimum 30–35 ml wody na każdy kilogram prawidłowej masy ciała”. Źródło: zdrowie.pap.pl
SPECJALIZACJA DR. GABRIELI: SPECJALIZACJA DR. GABRIELI:
• Nefrologia i Medycyna Ogólna. Opieka zdrowotna od nastolatków do seniorów
• Badanie fizykalne i leczenie nadwagi
• Cukrzyca
• Nadciśnienie tętnicze
• Choroby reumatyczne oraz toczeń
• Choroby nerek, dializa oraz zapalenie dróg moczowych
• Choroby wewnętrzne i profilaktyka
• Choroby wewnętrzne i profilaktyka
• Tylko 20 minut od Garfield i Wallington (Exit 172 Garden State Parkway North)
Dr. Gabriela Wojnarska-Alvarez
MEDICAL DOCTOR, BOARD CERTIFIED Specializing in Primary Care and Nephrology
221 West Grand Avenue
• Montvale, NJ 07645 Phone (201) 746-9333 D E VOT E D TO PR E V E NTIO N AN D SO LUTION S SM
HOSPITAL AFFILIATIONS: PRIMARY CARE AND NEPHROLOGY
Ewa Czyzewski, M.D. Internal Medicine
www.pcnmd.org www.zocdoc.com
• Fax (201) 746-9335
LINDEN MEDICAL GROUP @ CLIFTON
Nasi lekarze pomagają pacjentom w NJ, NY, PA i CT od 1999 roku, zapewniając najlepszą opiekę medyczną, profesionalizm i plan na lepsze jutro. Jesteśmy otwarci w 3 gabinetach od pon. do soboty. Nasz miły personel udziela odpowiedzi na wszystkie pytania w zakresie zdrowotnym.
NIEWYDOLNOŚCI SEKSUALNEJ • CHOROBY NEREK I DRÓG MOCZOWYCH • DIALIZY • BADANIA IMIGRACYJNE • OPIEKA PO PRZESZCZEPACH NEREK I WĄTROBY 1033 CLIFTON AVE, SUITE 108 in CLIFTON Tel: 973-577-1995 (WSZYSCY LEKARZE) 515 N. WOOD AVE, SUITE 201 in LINDEN Tel: 908-934-0091 (DR. NOWAK i DR. SERRAO) 515 N. WOOD AVE, SUITE 302 in LINDEN Tel: 908-925-3300 (DRS. CZYZEWSCY i EDYTA KOLBUSZ)
Manager Bogusia Foti z długoletnim doświadczeniem, odpowie na pytania związane z rachunkowością, wyborem ubezpieczenia, czy renty inwalidzkiej.