
TYGODNIK W NEW JERSEY I PENSYLWANII
9 kwietnia 2026 nr 15 (922) April 9, 2026






















![]()

9 kwietnia 2026 nr 15 (922) April 9, 2026






















ność wśród gości. Okazało się, że wielu klientów od dawna czekało na taką opcję – bardziej dopasowaną do ich apetytu i możliwości finansowych. Podobne rozwiązania pojawiają się także w dużych sieciach. Restau-

W restauracjach w całych Stanach Zjednoczonych coraz wyraźniej widać zmianę, która jeszcze kilka lat temu wydawała się mało prawdopodobna. Zamiast dużych talerzy i porcji „na zapas”, coraz częściej pojawiają się dania mniejsze, lżejsze i – co równie istotne – bardziej przystępne cenowo. Ten kierunek zaczyna dominować zarówno w kameralnych lokalach, jak i w największych sieciach gastronomicznych.
Jeszcze do niedawna standardem były duże porcje, często przewyższające realne potrzeby klientów. Restauracje prześcigały się w wielkości serwowanych dań, a możliwość zabrania resztek do domu była traktowana niemal jako element doświadczenia kulinarnego. Dziś jednak konsumenci patrzą na jedzenie inaczej. Coraz większą rolę odgrywa nie tylko smak, ale także zdrowie, cena i świadomość tego, ile naprawdę potrzebujemy zjeść.
Zmiana nawyków konsumentów
Nowy trend wynika w dużej mierze ze zmieniających się oczekiwań klientów. W obliczu rosnących kosztów życia wiele osób zaczęło
bardziej świadomie podchodzić do wydatków – również tych związanych z jedzeniem na mieście. Mniejsze porcje oznaczają niższy rachunek, co dla wielu osób jest ważnym argumentem.
Jednocześnie rośnie świadomość zdrowotna. Klienci coraz częściej chcą jeść lżej, bardziej zrównoważenie i bez nadmiaru kalorii.
Duże porcje przestają być postrzegane jako zaleta – dla wielu osób stają się wręcz problemem.
Mniejsze dania pozwalają lepiej kontrolować wielkość posiłku, a także uniknąć uczucia przejedzenia.
To rozwiązanie szczególnie doceniają osoby starsze, ale także młodsze pokolenia, które coraz częściej wybierają styl życia oparty na równowadze i świadomych wyborach.
Restauracje szybko reagują
Na zmieniające się potrzeby klientów szybko odpowiedziała branża gastronomiczna. Coraz więcej restauracji wprowadza do menu mniejsze porcje – często jako osobną kategorię, ale bez wyraźnego dzielenia na „menu dla dzieci” czy „menu dla seniorów”.
W jednej z restauracji w stanie Indiana wprowadzono specjalne zestawy „mini posiłków”, które niemal od razu zdobyły popular-
Zamiast jednego dużego dania klienci chętnie wybierają kilka mniejszych – dzięki temu mogą spróbować różnych smaków i lepiej kontrolować ilość spożywanego jedzenia. Taki model sprzyja także spotkaniom towarzyskim, gdzie jedzenie staje się częścią wspólnego doświadczenia.
Mniej marnowania, więcej świadomości
Jednym z ważniejszych aspektów tej zmiany jest ograniczenie marnowania żywności. W przeszłości duże porcje często kończyły jako resztki, które trafiały do kosza. Dziś klienci coraz częściej chcą zamawiać tyle, ile rzeczywiście zjedzą.
Mniejsze porcje pozwalają lepiej dopasować posiłek do apetytu i zmniejszyć ilość wyrzucanego jedzenia. To ważne nie tylko z punktu widzenia domowego budżetu, ale także środowiska.
Korzyści dla klientów i restauracji
racje takie jak Olive Garden czy The Cheesecake Factory zaczęły oferować mniejsze lub „lżejsze” wersje swoich najpopularniejszych dań. To wyraźny sygnał, że zmiana ma charakter ogólnokrajowy i nie jest jedynie chwilową modą.
Nowy wpływ: zdrowie i medycyna
Na sposób odżywiania wpływają również zmiany w medycynie i stylu życia. Coraz większą popularność zdobywają leki z grupy GLP-1, takie jak Ozempic czy Wegovy. Osoby je stosujące jedzą mniej, ale zwracają większą uwagę na jakość posiłków. W odpowiedzi niektóre restauracje zaczęły tworzyć menu dostosowane do tych potrzeb – oferujące mniejsze porcje, ale bogate w białko, błonnik i składniki odżywcze. To pokazuje, jak silnie zmiany zdrowotne wpływają dziś na całą branżę gastronomiczną.
Od ilości do jakości
Obecny trend wpisuje się w szerszą zmianę sposobu myślenia o jedzeniu. Coraz więcej osób odchodzi od podejścia „im więcej, tym lepiej” na rzecz jakości, różnorodności i dopasowania do własnych potrzeb.
Zmiana przynosi korzyści obu stronom. Klienci zyskują większą elastyczność, możliwość wyboru i lepsze dopasowanie posiłków do swoich potrzeb. Restauracje natomiast mogą przyciągnąć nowych gości i zwiększyć liczbę zamówień. Wielu właścicieli lokali zauważa, że mniejsze porcje szczególnie dobrze sprawdzają się w dni powszednie, kiedy klienci szukają szybkich, lżejszych i tańszych opcji.
Trend, który zostanie na dłużej
Choć podobne rozwiązania istniały już wcześniej – np. w formie tapas czy małych przekąsek –obecna zmiana ma znacznie głębszy charakter. Nie jest to chwilowa moda, lecz efekt szerszych przemian społecznych i ekonomicznych.
W świecie, w którym liczy się świadome podejście do zdrowia, finansów i środowiska, mniejsze porcje wydają się naturalnym kierunkiem rozwoju gastronomii. Jedno jest pewne – sposób, w jaki jemy na mieście, zmienia się na naszych oczach. A wszystko wskazuje na to, że tym razem mniej naprawdę znaczy więcej.

Coraz więcej kobiet w Stanach Zjednoczonych decyduje się na macierzyństwo w późniejszym wieku. Z najnowszych danych federalnych wynika, że w 2023 roku aż 21 procent wszystkich porodów dotyczyło kobiet mających 35 lat i więcej. Dla porównania, na początku lat 90. odsetek ten wynosił zaledwie 9 procent. To wyraźny sygnał zmiany społecznej, która obejmuje nie tylko styl życia, ale także podejście do rodziny i planowania przyszłości.
Eksperci wskazują, że decyzja o późniejszym macierzyństwie często wynika z różnych czynników. Wiele kobiet najpierw chce skupić się na edukacji, rozwoju kariery zawodowej lub stabilizacji finansowej. Zmieniają się także modele życia rodzinnego –coraz częściej odkładamy decyzję o dzieciach na później, chcąc wcześniej zbudować poczucie bezpieczeństwa i niezależności.
Ciąża po 35. roku życia – co się zmienia?
Ciąża w późniejszym wieku określana jest w medycynie jako„zaawansowany wiek matki”. Nie oznacza to jednak, że jest czymś wyjątkowym czy niebezpiecznym. Lekarze podkreślają, że większość takich ciąż przebiega prawidłowo, choć wymaga większej uważności i systematycznej opieki medycznej.
Z wiekiem organizm kobiety zmienia się, co może mieć wpływ na przebieg ciąży. Częściej występują
choroby przewlekłe, takie jak nadciśnienie, cukrzyca czy otyłość. Mogą one zwiększać ryzyko powikłań, dlatego tak ważne jest ich odpowiednie kontrolowanie jeszcze przed zajściem w ciążę.
Lekarze zwracają również uwagę na większe prawdopodobieństwo:
ciąży mnogiej
porodu przez cesarskie cięcie
niektórych wad genetycznych u dziecka
Nie oznacza to jednak, że ryzyko jest bardzo wysokie – w większości przypadków pozostaje ono nadal stosunkowo niskie.
Przygotowanie to podstawa
Specjaliści są zgodni: kluczowe znaczenie ma odpowiednie przygotowanie organizmu przed ciążą. Im lepszy stan zdrowia na początku, tym większe szanse na spokojny przebieg całego procesu.
Zalecenia lekarzy są dość proste, ale niezwykle ważne:
zdrowa, zbilansowana dieta
regularna aktywność fizyczna
unikanie alkoholu i papierosów
kontrola chorób przewle-
W przypadku podwyższonego ryzyka możliwe jest wykonanie bardziej szczegółowych badań, takich jak amniopunkcja czy biopsja kosmówki. Choć są one bardziej zaawansowane, pozwalają uzyskać bardzo dokładne informacje o stanie zdrowia dziecka.
Przebieg ciąży i poród
W kolejnych miesiącach ciąży lekarze monitorują rozwój dziecka za pomocą dodatkowych badań USG. Oceniana jest m.in. ilość płynu owodniowego, funkcjonowanie łożyska oraz tempo wzrostu płodu.
Duże znaczenie ma także obserwowanie ruchów dziecka, szczególnie w końcowym etapie ciąży. To jeden z najważniejszych sygnałów świadczących o jego dobrej kondycji.
kłych
regularne wizyty u lekarza
Ciąża to ogromne obciążenie dla organizmu – często porównywane do długotrwałego wysiłku fizycznego, jak maraton. Dlatego kondycja wyjściowa ma tak duże znaczenie.
Przed planowaniem dziecka warto również wykonać szczegółowe badania kontrolne. Pozwalają one wykryć ewentualne problemy zdrowotne, uzupełnić szczepienia i odpowiednio przygotować się na nadchodzące zmiany.
Znaczenie badań prenatalnych
W przypadku kobiet po 35. roku życia szczególnego znaczenia nabierają badania prenatalne. Już w pierwszym trymestrze wykonuje się badanie USG, które pozwala określić wiek ciąży, termin porodu oraz sprawdzić, czy rozwija się jedno dziecko, czy więcej.
W tej grupie wiekowej częściej dochodzi do ciąż mnogich, co samo w sobie zwiększa ryzyko powikłań, takich jak wcześniejszy poród.
Lekarze często zalecają również nowoczesne, nieinwazyjne badania z krwi, które pomagają wykryć ewentualne nieprawidłowości chromosomalne, w tym zespół Downa. Ryzyko takich zaburzeń rośnie wraz z wiekiem matki – u 25-latki wynosi około 1 na 1250, natomiast u 40-latki może sięgać 1 na 100.
Poród w późniejszym wieku częściej wiąże się z koniecznością interwencji medycznej. Statystyki pokazują, że odsetek cesarskich cięć rośnie wraz z wiekiem matki i w przypadku kobiet po 40. roku życia sięga nawet połowy wszystkich porodów. Cesarskie cięcie bywa konieczne, jednak – jak każdy zabieg – wiąże się z większym ryzykiem powikłań, takich jak infekcje czy krwotoki. Do jego przeprowadzenia najczęściej prowadzą choroby współistniejące, powikłania porodowe lub sytuacje takie jak duża masa dziecka, często związana z cukrzycą ciążową. Świadoma decyzja i dobra opieka
Lekarze podkreślają, że późniejsze macierzyństwo nie powinno być powodem do obaw, lecz do większej świadomości. Odpowiednia profilaktyka, regularne badania i współpraca z lekarzem pozwalają znacząco ograniczyć ryzyko.
Dla wielu kobiet macierzyństwo w późniejszym wieku oznacza większą stabilność emocjonalną, życiową i finansową. To także czas, kiedy decyzja o dziecku jest bardziej przemyślana i świadoma.
Choć droga do macierzyństwa po 35. roku życia może wymagać większej uwagi i przygotowania, w większości przypadków kończy się ona szczęśliwie – zdrową ciążą i bezpiecznym porodem.
Jedno jest pewne: zmieniają się czasy, a wraz z nimi podejście do rodziny i rodzicielstwa. I wszystko wskazuje na to, że trend późniejszego macierzyństwa pozostanie z nami na dłużej.



Profesor
Camila Krysicka Janniger, M.D., F.A.A.D.
Szef Pracowni Dermatologii Geriatrycznej, Kliniczny Profesor Dermatologii i Kliniczny Profesor Medycyny w Rutgers New Jersey Medical School
Członek Królewskiego Kolegium Medycznego
Autorka licznych publikacji naukowych z zakresu dermatologii 30 lat doświadczenia lekarskiego

• LECZENIE WSZYSTKICH CHORÓB SKÓRY
• ROZPOZNAWANIE NOWOTWORÓW
• BIOPSJE WYKONYWANE W GABINECIE
• USUWANIE ZNAMION, BRODAWEK I BLIZN
Tel: 973 472 5044 Mówimy po polsku
NASZ NOWY ADRES
60 Main Ave., Wallington, NJ 07057
CLIFTON-WALLINGTON MEDICAL GROUP






wcześniej wydawały się dla nich zbyt chłodne. Co więcej, pająki te doskonale odnajdują się również w środowisku miejskim.
Nowsze analizy wskazują, że są odporne na hałas, wibracje i inne czynniki stresowe związane

Duże, kolorowe pająki, które mogą osiągać rozmiary ludzkiej dłoni, coraz częściej pojawiają się w różnych częściach Stanów Zjednoczonych. Mowa o tzw. pająku Joro – gatunku, który w ostatnich latach wzbudza spore zainteresowanie zarówno wśród naukowców, jak i mieszkańców. Choć jego wygląd może budzić niepokój, eksperci podkreślają, że rzeczywiste zagrożenie dla ludzi jest niewielkie.
Pierwsze doniesienia o obecności tych pająków w USA pojawiły się stosunkowo niedawno, jednak ich ekspansja postępuje szybko. Od 2021 roku potwierdzono ich występowanie w co najmniej ośmiu stanach, w tym w Georgii, Tennessee, Karolinie Północnej i Południowej, Wirginii, Maryland, Pensylwanii oraz Kalifornii. Zdaniem badaczy, to dopiero początek – wszystko wskazuje na to, że z czasem ich zasięg będzie się rozszerzał na kolejne regiony, w tym także bardziej na północ.
Jak przemieszczają się pająki Joro?
Jednym z najbardziej zaskakujących mechanizmów, dzięki którym ten gatunek się rozprzestrzenia, jest
tzw. „balonowanie”. Młode pająki wypuszczają cienką nić pajęczyny, która zostaje porwana przez wiatr. W ten sposób mogą przemieszczać się na duże odległości – nawet na wiele kilometrów.
To właśnie ta zdolność sprawia, że nowe populacje pojawiają się w miejscach oddalonych od pierwotnych siedlisk. Dorosłe osobniki nie są już w stanie korzystać z tej metody, jednak wcześniejsze etapy życia wystarczają, by skutecznie skolonizować nowe obszary.
Naukowcy nie wykluczają, że w przyszłości pająki te mogą dotrzeć nawet do Kanady, zwłaszcza że wykazują zaskakującą odporność na chłodniejsze warunki klimatyczne.
Zaskakująca odporność i zdolność adaptacji
Badania prowadzone przez naukowców z University of Georgia pokazują, że pająki Joro posiadają wyjątkowo wydajny metabolizm oraz wysoką aktywność układu krążenia. Dzięki temu lepiej radzą sobie z niższymi temperaturami niż wiele innych gatunków.
To właśnie ta cecha sprawia, że mogą przetrwać w regionach, które
często w odcieniach żółci, czerni i czerwieni, oraz długie, smukłe nogi. Najłatwiej zauważyć je jesienią, zwłaszcza od września do października. To właśnie wtedy są najbardziej aktywne i budują duże sieci, przygotowując się do rozmnażania. Samice składają jaja w kokonach od połowy października do listopada. Każdy kokon może zawierać nawet 400–500 jaj, co sprawia, że populacja może szybko rosnąć.
Czy są groźne dla ludzi?
Mimo imponujących rozmiarów i nietypowego wyglądu, pająki Joro nie stanowią poważnego zagrożenia dla człowieka. Posiadają jad, jednak jest on znacznie słabszy niż u bardziej niebezpiecznych gatunków, takich jak czarna wdowa czy pustelnik brunatny.
Ukąszenia zdarzają się rzadko i zazwyczaj mają łagodny przebieg. Mogą powodować niewielkie podrażnienie lub reakcję alergiczną, ale pająki te z reguły unikają kontaktu z ludźmi i nie wykazują agresji.
z życiem w pobliżu ludzi. Ich sieci można znaleźć przy drogach, mostach czy w gęsto zabudowanych dzielnicach. Dla wielu osób może to być zaskakujące, ale dla naukowców jest dowodem na ich wyjątkową zdolność przystosowania się do nowych warunków.
Skąd się wzięły w USA?
Pająki Joro pochodzą z Azji i naturalnie występują m.in. w Japonii, Korei, Chinach oraz w krajach Azji Południowo-Wschodniej. W Stanach Zjednoczonych po raz pierwszy zauważono je w 2014 roku. Najbardziej prawdopodobna teoria mówi, że trafiły tam przypadkowo – wraz z transportami towarów z Azji Wschodniej. Globalny handel, który umożliwia szybkie przemieszczanie się produktów między kontynentami, sprzyja również niezamierzonemu przenoszeniu różnych gatunków zwierząt.
Charakterystyczny wygląd i cykl życia
Pająki Joro należą do rodziny krzyżakowatych, znanych z budowania dużych, regularnych sieci. Ich wygląd jest bardzo charakterystyczny – mają jaskrawe ubarwienie,
Większe zagrożenie dla środowiska
Choć dla człowieka są stosunkowo niegroźne, większe obawy budzi ich wpływ na środowisko naturalne. Jako gatunek inwazyjny mogą konkurować z rodzimymi pająkami i innymi zwierzętami o pożywienie i przestrzeń.
Ich obecność może także wpływać na równowagę ekosystemów, szczególnie w miejscach, gdzie szybko się rozmnażają i nie mają naturalnych wrogów.
Zmiany, których nie da się zatrzymać
Rozprzestrzenianie się pająków Joro to kolejny przykład tego, jak działalność człowieka – zwłaszcza globalny handel i transport – wpływa na przyrodę. Gatunki, które kiedyś były ograniczone do jednego regionu świata, dziś pojawiają się na innych kontynentach. Choć ich obecność może budzić niepokój, eksperci podkreślają, że kluczowe jest zachowanie spokoju i świadomości. Pająki Joro są przede wszystkim kolejnym dowodem na to, jak dynamicznie zmienia się świat przyrody.
stration (FAA), która od lat zmaga się z niedoborem pracowników. Braki sięgają tysięcy etatów, co przekłada się na większe obciążenie dla obecnych kontrolerów.

Jeszcze do niedawna system lotnictwa cywilnego w Stanach Zjednoczonych był uznawany za jeden z najlepiej zorganizowanych i najbezpieczniejszych na świecie. Obecnie jednak coraz częściej pojawiają się sygnały, że jego sprawne funkcjonowanie zaczyna napotykać poważne trudności. Seria ostatnich wydarzeń – od tragicznych wypadków po niebezpieczne incydenty i problemy operacyjne – skłania ekspertów do zadawania pytania: czy system działa już na granicy swoich możliwości?
W centrum uwagi znalazło się niedawne zdarzenie na LaGuardia Airport w Nowym Jorku. Podczas lądowania doszło tam do zderzenia samolotu regionalnego z pojazdem służb ratunkowych. W wyniku wypadku zginęło dwóch pilotów, a kilkadziesiąt osób odniosło obrażenia. Lotnisko zostało zamknięte na wiele godzin, a konsekwencje zdarzenia odczuł cały region – ruch lotniczy przekierowano do innych portów, powodując lawinę opóźnień.
Choć każda katastrofa ma swoją specyfikę i konkretne przyczyny, to właśnie to zdarzenie ponownie zwróciło uwagę na szerszy problem organizacji i bezpieczeństwa operacji lotniczych. Co istotne, jak wynika z wcześniejszych doniesień, piloci już wcześniej sygnalizowali rosnące obciążenie i potencjalne zagrożenia związane z funkcjonowaniem tego lotniska. LaGuardia Airport od
lat znajduje się pod presją dużego natężenia ruchu, co zwiększa ryzyko błędów i incydentów.
Niepokojące zdarzenia w całym kraju
Wypadek w Nowym Jorku nie jest odosobnionym przypadkiem. W ostatnich miesiącach doszło do wielu sytuacji, które – choć nie zakończyły się tragedią – pokazują, że system funkcjonuje pod coraz większym napięciem.
Na lotnisku Newark Liberty International Airport odnotowano przypadki niebezpiecznego zbliżenia samolotów, a także problemy techniczne związane z monitorowaniem ruchu lotniczego. W pewnym momencie konieczne było nawet ograniczenie liczby operacji, aby utrzymać bezpieczeństwo.
Podobne zjawiska obserwowane są również w innych częściach kraju. Coraz częstsze opóźnienia, zmiany tras i zakłócenia w ruchu lotniczym stały się codziennością dla wielu pasażerów. Jednym z głównych powodów tej sytuacji są niedobory kadrowe, zwłaszcza wśród kontrolerów ruchu lotniczego.
Braki kadrowe i przeciążenie systemu
Za nadzór nad ruchem lotniczym odpowiada Federal Aviation Admini-
federalnej pojawiają się trudności związane z funkcjonowaniem służb lotniskowych.
Pracownicy ochrony, w tym personel TSA, bywali zmuszeni do pracy mimo opóźnień w wypłatach, co wpływało na morale i dostępność kadry. W takich warunkach rosły kolejki do kontroli bezpieczeństwa, a pasażerowie musieli liczyć się z dodatkowymi utrudnieniami.
Doraźne działania zamiast długofalowych rozwiązań
Praca w takich warunkach oznacza większe ryzyko błędów oraz rosnące zmęczenie personelu. W efekcie cały system działa pod presją, a margines bezpieczeństwa – choć wciąż wysoki – stopniowo się zmniejsza.
Eksperci podkreślają, że problem nie pojawił się nagle. Narastał przez lata i był wielokrotnie sygnalizowany, jednak brakowało zdecydowanych działań, które pozwoliłyby go rozwiązać.
Infrastruktura, która wymaga modernizacji
Kolejnym wyzwaniem jest przestarzała infrastruktura. System kontroli ruchu lotniczego w USA w dużej mierze opiera się na rozwiązaniach technologicznych, które wymagają modernizacji.
W czasach, gdy liczba lotów stale rośnie, a przestrzeń powietrzna jest coraz bardziej zatłoczona, potrzeba nowoczesnych narzędzi staje się kluczowa. Bez odpowiednich inwestycji trudno będzie utrzymać obecny poziom bezpieczeństwa i efektywności.
Dodatkowe problemy: napięcia i brak stabilności
Sytuację dodatkowo komplikują czynniki polityczne i finansowe. W okresach napięć budżetowych lub częściowego paraliżu administracji
W odpowiedzi na narastające problemy władze federalne podejmują działania tymczasowe. Jednym z nich było skierowanie dodatkowych funkcjonariuszy do wsparcia pracy na lotniskach. Ich rola jest jednak ograniczona i nie rozwiązuje podstawowych problemów systemowych. Eksperci zwracają uwagę, że bez kompleksowych reform – obejmujących zarówno zatrudnienie, jak i modernizację infrastruktury – sytuacja może się pogarszać.
System nadal bezpieczny, ale pod presją
Pomimo rosnących trudności amerykańskie lotnictwo wciąż należy do najbezpieczniejszych na świecie, a zdecydowana większość lotów przebiega bez zakłóceń. Jednak coraz częstsze incydenty, przeciążenie systemu i rosnąca liczba sygnałów ostrzegawczych wskazują, że jego wydolność jest wystawiana na próbę.
Wypadek w Nowym Jorku, zdarzenia w Newark czy wcześniejsze tragedie, w tym katastrofa w rejonie Ronald Reagan Washington National Airport, w której zginęło 67 osób, pokazują, że problem ma charakter szerszy.
Czas na decyzje
Zdaniem specjalistów najważniejsze pytanie nie brzmi już, czy system wymaga zmian, lecz jak szybko uda się je wprowadzić. Bez zdecydowanych działań obecne napięcia mogą z czasem przerodzić się w poważniejszy kryzys.
Amerykańskie lotnictwo stoi dziś na rozdrożu – między utrzymaniem dotychczasowego standardu a koniecznością głębokiej modernizacji. Od decyzji podjętych w najbliższych latach zależy, w którą stronę podąży cały system.

Ogromne ilości informacji o użytkownikach internetu – od historii przeglądania po dokładne dane o lokalizacji – trafiają dziś do prywatnych firm zajmujących się handlem danymi. Te z kolei sprzedają je nie tylko reklamodawcom, ale także instytucjom państwowym. W efekcie organy ścigania i agencje federalne mogą uzyskiwać szczegółowy obraz życia obywateli bez konieczności sięgania po nakaz sądowy.
Rynek brokerów danych od lat rozwija się w cieniu technologicznej rewolucji. Aplikacje mobilne i strony internetowe zbierają ogromne ilości informacji o użytkownikach – często w sposób, którego większość osób nie jest w pełni świadoma. Dane te, po przetworzeniu i zagregowaniu, trafiają na sprzedaż. Dla firm oznacza to możliwość precyzyjnego targetowania reklam, ale dla państwa – dostęp do cennych informacji operacyjnych.
Luka prawna i nadchodząca decyzja Kongresu
Zdaniem organizacji zajmujących się ochroną prywatności, Stany Zjednoczone stoją obecnie przed kluczowym momentem. Wkrótce Kongres zdecyduje o dalszym losie Section 702 of FISA, czyli przepisów regulujących nadzór wywiadowczy. To właśnie przy okazji tej debaty pojawia się szansa na ograniczenie praktyki kupowania danych przez rząd. Krytycy wskazują, że obecny system pozwala agencjom omijać gwarancje wynikające z Fourth
Amendment to the United States Constitution. Zamiast samodzielnie zbierać dane – co często wymaga zgody sądu – instytucje państwowe nabywają je od firm prywatnych.
Choć reforma z 2015 roku miała ograniczyć masowe gromadzenie informacji o obywatelach, w praktyce powstała luka, która umożliwia obejście tych przepisów. Ponad 130 organizacji społecznych zaapelowało niedawno do ustawodawców o jej zamknięcie, ostrzegając przed rozwojem systemu nadzoru na niespotykaną dotąd skalę.
Co naprawdę można ustalić z danych?
Na pierwszy rzut oka dane oferowane przez brokerów wydają się anonimowe – nie zawierają nazwisk ani bezpośrednich identyfikatorów. W praktyce jednak ich analiza pozwala na bardzo dokładne odtworzenie codziennego życia konkretnej osoby.
Dzięki informacjom o lokalizacji można ustalić, gdzie ktoś mieszka, gdzie pracuje, jakie miejsca odwiedza i jak wygląda jego codzienna rutyna. W połączeniu z innymi danymi – np. aktywnością online –możliwe jest stworzenie niemal pełnego profilu użytkownika.
To właśnie ten poziom szczegółowości budzi największe obawy obrońców prywatności.
Sztuczna inteligencja zmienia zasady gry
Rozwój technologii dodatkowo
potęguje skalę problemu. Narzędzia oparte na sztucznej inteligencji pozwalają analizować ogromne zbiory danych szybciej i dokładniej niż kiedykolwiek wcześniej.
Jak zauważa Dario Amodei, szef firmy Anthropic, nowoczesne systemy są w stanie automatycznie tworzyć szczegółowe profile ludzi na podstawie dostępnych informacji. W praktyce oznacza to możliwość monitorowania zachowań całych grup społecznych na niespotykaną wcześniej skalę.
To właśnie w tym miejscu pojawia się napięcie między sektorem technologicznym a rządem. Część firm ostrzega przed nadużyciami i sprzeciwia się wykorzystaniu AI do masowej inwigilacji, podczas gdy instytucje państwowe argumentują, że dostęp do takich narzędzi jest niezbędny dla bezpieczeństwa.
Nie tylko FBI – szerokie wykorzystanie danych
Z danych brokerów korzysta wiele instytucji, nie tylko Federal Bureau of Investigation czy Departament Obrony. Również służby imigracyjne, takie jak U.S. Immigration and Customs Enforcement, zawierały umowy na narzędzia umożliwiające analizę lokalizacji telefonów i śledzenie ich ruchu.
Przykładem jest system Webloc, dostarczany przez firmę Penlink, który pozwala identyfikować urządzenia obecne w określonych miejscach lub analizować ich przemieszczanie się.
W praktyce oznacza to możli -
wość monitorowania nie tylko osób objętych postępowaniami, ale również uczestników protestów czy osób dokumentujących działania służb.
Rosnąca presja na zmiany W związku z rosnącymi obawami powstała ponadpartyjna inicjatywa ustawodawcza, której celem jest ograniczenie możliwości zakupu danych przez rząd i wprowadzenie dodatkowych zabezpieczeń prywatności.
Organizacje obywatelskie podkreślają, że nadchodząca debata w Kongresie może być jedyną realną szansą na zmianę przepisów w najbliższym czasie. Ich zdaniem brak reform oznacza dalsze rozszerzanie systemu nadzoru, który działa poza tradycyjnymi mechanizmami kontroli.
Nie wszyscy politycy podzielają jednak te obawy. Część z nich opowiada się za utrzymaniem obecnych regulacji, argumentując, że ograniczenie dostępu do danych mogłoby utrudnić działania służb i wpłynąć na bezpieczeństwo państwa.
Prawo nie nadąża za technologią
Sytuację komplikuje fakt, że sądy nie wydały jednoznacznych orzeczeń dotyczących legalności kupowania danych przez rząd. W efekcie praktyka ta funkcjonuje w swoistej „szarej strefie” prawnej.
Krytycy wskazują, że stoi ona w sprzeczności z duchem reform wprowadzonych po ujawnieniach Edward Snowden oraz z zasadami wynikającymi z USA Freedom Act, która miała ograniczyć masową inwigilację obywateli.
Co dalej?
Zdaniem ekspertów problem będzie się tylko pogłębiał wraz z rozwojem technologii i rosnącą dostępnością danych. Połączenie ogromnych baz informacji z narzędziami sztucznej inteligencji może stworzyć system nadzoru o skali, której jeszcze kilka lat temu trudno było sobie wyobrazić.
Pytanie, przed którym stoi dziś amerykański system prawny, brzmi: czy przepisy nadążą za tempem zmian technologicznych – czy też prywatność obywateli stanie się jednym z największych kosztów cyfrowej epoki.












Zjawisko tzw. downsizingu w handlu, choć znane od dawna, nasiliło się w ciągu ostatnich trzech lat w związku ze wzrostem inflacji. Oferowanie coraz lżejszych produktów, bez zmian ich cen, a często też rozmiarów opakowań, tak się upowszechniło, że jest już zauważalne dla większości konsumentów.
Producenci celowo zmniejszają gramaturę opakowań, bowiem łatwiej w ten sposób niejako „przemycić” wzrost ceny. Konsument zauważy, że coś podrożało, ale nie tak łatwo jest mu dostrzec różnicę w gramaturze opakowania. „Odchudza się” jogurty, serki, batoniki, tabliczki czekolady, detergenty, lody i wiele innych produktów. Nie wspominając już o maśle, które dziś pamięta, że nie tak dawno temu kostka masła była niczym wzorzec z Sevres – ważyła niezmiennie 250 g. Dziś jest to 200 g i pewnie już tak zostanie.
Zjawisko to robi się coraz bardziej powszechne w codziennych zakupach. Producenci zazwyczaj pomniejszają gramaturę produktów, pozostawiając je w opakowaniach tej samej wielkości, żeby wizualnie wszystko się zgadzało.
Kiedy koszty produkcji rosną, wytwórca może zareagować, podnosząc cenę, zmniejszając gramaturę opakowań albo zmieniając składniki. Za najbezpieczniejsze dla producenta jest uważane to drugie rozwiązanie. Kupujący, jak wspomniano, są bardziej świadomi ceny niż wagi. A nawet niewielka podwyżka może zniechęcić do zakupu osoby będące na krawędzi wyboru tańszej marki. Z kolei zmiana receptury może zmienić smak produktu.
Obecnie najczęściej downsizing polega na zmniejszaniu wagi produktu – np. z 200 g do 180 g albo z 2 l do 1,9 l lub 1,75 l, 100 g zmniejsza się do 90 g (np. tabliczki czekolady) itd. Jednocześnie wielkość opakowania nie ulega zmianie. Nawet gdyby zaistniała taka konieczność, są też sposoby na zmniejszenie opakowań tak, aby wyglądały, jakby miały taką samą objętość jak wcześniej, tj. np. jeśli pudełko staje się wyższe, ale długość i szerokość podstawy kurczą się, to przeciętny klient raczej nie dostrzeże różnicy. Widać to szczególnie w kosmetykach, gdzie tubki czy słoiczki bywają wizualnie podobne, mimo mniejszej zawartości.
Downsizing jest najbardziej powszechny w kategorii produktów spożywczych. Ale dotyczy też innych kategorii, np. kosmetyków i artykułów
higienicznych. Jednym z najczęściej przywoływanych przykładów jest papier toaletowy. Producenci oszczędzają, ale nie poprzez zmniejszenie zbiorczego opakowania, np. o jedną czy dwie rolki. Coś takiego nie uszłoby uwadze klientów. Metoda jest bardziej finezyjna – rolki stają się cieńsze albo zwijane, a to już na pierwszy rzut oka trudniej dostrzec.
Za te zmiany odpowiadają producenci. Ale konsumenci coraz częściej twierdzą, że czują się oszukiwani przez sieci handlowe, przekonując, że sklepy powinny jasno informować o wadze i rozmiarze opakowań. Jednak retailerzy – jak dotąd – nie mają obowiązku informowania o zmianach w towarze dostarczanym na półki. Muszą jedynie prawidłowo wskazać na półce, za ile można kupić dany produkt, i jego cenę w przeliczeniu na jednostkę, czyli np. za kilogram lub litr.
Sytuację mogłyby zmienić duże konsumenckie bojkoty konkretnych marek, ale na razie chyba się na to nie zanosi. W całej tej kwestii jest też drugie dno. Okazuje się, że downsizing jest… akceptowany przez znaczną część konsumentów, co pokazują wyniki wewnętrznych badań prowadzonych przez wielu producentów. Wrażliwi cenowo Polacy mianowicie twierdzą, że wolą mniejszą gramaturę w zamian za utrzymanie ceny niż jej podwyżkę, co daje trochę do myślenia. Konsumenci, w obliczu rosnących kosztów życia, poszukują produktów tańszych, ale nie chcą też rezygnować ze swoich nawyków zakupowych i ulubionych produktów. Dlatego szybciej zaakceptują zmniejszenie gramatury niż zbyt dużą podwyżkę ceny jednostkowej.
Należy również mieć na uwadze, że downsizing to skomplikowany proces, który generuje dodatkowe koszty po stronie producenta. Trzeba zadbać nie tylko o nowe opakowania, zmianę napisów informujących o gramaturze, ale również dopasować proces produkcji i logistyki, a dodatkowo wprowadzić zmiany w umowach z odbiorcami. To zajmuje sporo czasu, zwłaszcza w dużych podmiotach produkcyjnych.
ciąg dalszy na stronie 16

Zmniejszenie gramatury bez obniżenia ceny produktu jest bardzo trudną decyzją dla firmy. Wiąże się zarówno z kosztami zmiany opakowań, koniecznością renegocjacji umów handlowych, jak i ryzykiem negatywnej reakcji konsumentów. Zazwyczaj podejmowana jest jako ostateczność, kiedy wyczerpano już inne sposoby kompensacji wzrostu kosztów produkcji.
Co więcej, zmiana gramatury, przy zachowaniu wymaganej prawem informacji na opakowaniu i przy widocznej na półce sklepowej cenie jednostkowej, nie może być uznana za wprowadzenie w błąd. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów podkreśla, że choć producenci mogą zmieniać wielkość opakowania czy gramaturę, to muszą o tym informować „w sposób jasny i niewprowadzający w błąd”.
Zgłaszane do UOKiK czy Federacji Konsumentów skargi dotyczą w zdecydowanej większości produktów żywnościowych. Tu zmiany najłatwiej przecież wychwycić. Stosunkowo rzadko klienci zwracają uwagę na mniejsze opakowania chemii gospodarczej.
Downsizing bez wątpienia jest antykonsumencką praktyką, niezależnie od tego, co twierdzą producenci, handel czy sami klienci. Do najbardziej zagrożonych nim grup towarowych należą wyroby tłuszczowe, sypkie i mięsne oraz wędliny paczkowane, słodycze i słodkie przekąski.
Wydaje się, że ten proces zatrzyma się dopiero wówczas, kiedy konsumentom zacznie to bardzo przeszkadzać. Byłoby chyba jednak lepiej dla wszystkich, gdyby zjawisko downsizingu sprawnie i prawnie uregulowano, żeby dalej się nie rozlewało na rynku. Czy tak się stanie, czas pokaże.




Lekarz Medycyny
Małgorzata Komza, MD
17 Sylvan Street, Suite 103 B, Rutherford,NJ Tel: (201) 691 7110 www.KomzaMD.com


• kuchnie • łazienki • wykończenia piwnic i poddaszy • tarasy • malowanie • wymiana okien i drzwi • płytki
• podłogi • „złota rączka” - handyman
• i wiele innych

• Paczki Lotnicze i Morskie - do Polski i Europy
• Kontenery – z każdego miejsca w USA do każdego miejsca w Polsce
• Mienie Przesiedlenia
• Samochody, Motocykle, Łodzie
• Przesyłki Komercyjne
Ewaluacja i leczenie
• uzależnień
• chorób psychicznych
• problemów emocjonalnych

u dzieci młodzieży i dorosłych
• depresja • stany lękowe • nerwice
• bezsenność • psychoza • ADHD • OCD
Uzależnienia od: alkoholu, benzodiazepin, heroiny/painkillers
Dr Komza jest certyfikowana w

• PolamerSEND – paczki do Polski z każdego miejsca w USA
• Dolary do Polski – do odbioru w gotówce, na konto, nawet do domu
• Bilety Lotnicze i Wakacje All-Inclusive
• Kwiaty na każdy adres w


Jest 7 rano, kiedy przystajemy jako pierwsza grupa turystów na skalnym cyplu zwanym Cruz del Condor, skąd rozpościera się nie tylko fantastyczna panorama najgłębszego kanionu świata, ale również, gdzie - tuż pod nami - kondory upatrzyły sobie najlepsze miejsce na gniazda i poranne termalne prądy wznoszące, jakie z łatwością uniosą ich ogromne ciała wyżej i wyżej w poszukiwaniu pożywienia.
Zajmujemy najlepsze miejsca siedzące (kamienny murek) na krawędzi przepaści, na wysokości 3,794 m nad poziomem morza. Jest 7:30, gdy dostrzegamy dwa majestatyczne ptaki, które już wystartowały, ale są jeszcze nisko i daleko, więc czekamy na więcej i bliżej, na te niezapomniane do końca życia chwile, kiedy będą blisko nas.
Czekamy całą godzinę podziwiając brzegi kanionu, chociaż od czasu do czasu przed naszymi oczyma przelatują sokoły pustułki i kolibry, a pośród nich - ten żyjący właśnie w Peru - NAJWIĘKSZY KOLIBER ŚWIATA, mierzący do 30 centymetrów długości!
I oto nadlatują, prosto na nas, jeden z nich frunie zaledwie pięć metrów na wprost naszych oczu, tak że wyraźnie słyszymy szelest piór jego skrzydeł! Co za show! Jest 8:44. Peruwiańskie kondory zyskały światową sławę w 1970 roku dzięki przebojowi duetu Simon & Garfun-
kel pod tytułem„El Condor Pasa“, czyli po polsku „Przelatujący kondor“. Jest to narodowa, tradycyjna pieśń peruwiańska, która - prawdę mówiącwcale nie traktuje o majestatycznym ptaku, lecz o inkaskim bojowniku Tupac Amaru walczącym o wyzwolenie spod hiszpańskiej okupacji, a zwanym powszechnie „Kondorem“ wśród swojego ludu.
Kondor andyjski (Vultur gryphus), znany też jako kondor wielki, jest największym padlinożercą Ameryki Południowej, zamieszkującym Andy od Wenezueli na północy kontynentu, aż po przylądek Horn na dalekim południu planety Ziemi. Długość jego ciała dochodzi do 130 centymetrów, rozpiętość skrzydeł przekracza 3 metry (320 cm), waga 12-17 kg (samce), osiąga najdłuższy odnotowany wiek do 70 lat, chociaż większość tych ptaków przeżywa w stanie dzikim średnio 40 lat. Kondor osiąga dojrzałość dopiero w wieku 7-11 lat, samica składa jedno lub dwa jaja na półkach skalnych w niedostępnych klifach, wysoko w górach, a młode uczy się fruwać dopiero w 6 miesięcy po wykluciu i przez 2 lata jest zdane wyłącznie na rodziców. W efekcie kondory mają młode nie częściej niż co 2 - 3 lata. Młode ptaki są brązowe, kiedy osiągną 7 lat stają się nastolatkami dostając białych kolorów szyi. Mając 10 lat zyskują biały kolor wierzchnich lotek na skrzydłach i stają się dorosłymi ptakami, zdolnymi

do reprodukcji. Ciekawostka: dorosłym samcom wyrasta okazały grzebień na głowie, ich ślepia są brązowe, podczas gdy samice mają oczy czerwone jak rubiny! W poszukiwaniu pożywienia kondor potrafi pokonać nawet 500 km w ciągu dnia! Kondory zamieszkują tereny skaliste powyżej górnej linii występowania drzew, żywią się głównie padliną, są gatunkiem zagrożonym. Szacuje się, że w dolinie Colca żyją 64 kondory, a w całym Peru około 400 sztuk. Dajemy sobie jeszcze chwilę na zakupy pamiątek i wracamy w górę doliny, by nasycić oczy widokiem tysięcy pól tarasowych na zielonych stokach Kanionu Colca. Panorama z Wayrapunku Mirador rzuca na kolana, ale ta z Antahuilque jest od dziesięcioleci moim ulubionym tarasem widokowym, który gorąco, każ-
demu polecam. W Chivay kosztujemy odświeżającego, smacznego soku z owocu opuncji, spożywamy lunch i zrelaksowani szykujemy się do dalszej drogi w kierunku legendarnego jeziora Titicaca. Wracamy do kondorów i Kanionu Colca już w kwietniu 2026, zapraszam!
Ciąg dalszy za tydzień… Tekst i zdjęcia: Andrzej Kulka Autor jest zawodowym przewodnikiem i właścicielem biura podróży EXOTICA TRAVEL. Biuro organizuje wycieczki po całym świecie, w tym do Peru, od 18 kwietnia 2026. Informacje i rezerwacje: EXOTICA TRAVEL, tel. (773) 237 7788, email: andrzejkulka@ aol.com, strona internetowa: https:// andrzejkulka.com/destinations/ peru-maj-2026/









Biuro podróży EXOTICA TRAVEL zaprasza na



9 dni: 14, 23 czerwca, 19 lipca, 8 i 18 sierpnia
PATAGONIA, Argentyna i Chile ● 16 dni: 21 lutego
11 dni: 11 marca
FILIPINY, WAKACJE W RAJU ● 9 dni: 22 marca
8 dni: 7 kwietnia, 14 kwietnia
12 dni: 18 kwietnia
9 dni: 2 maja
9 dni: 9 maja
UGANDA, RWANDA, SESZELE ● 15 dni: 1 września
KENIA, TANZANIA, ZANZIBAR ● 14 dni: 22 września - 5 października
MADAGASKAR, MAURITIUS ● 12 (16) dni: 3 - 14 (18) października
EVEREST BASE CAMP ● 19 dni: 27 października
KRÓLESTWO BHUTANU, SIKKIM, DARDŻYLING ● 14 dni: 10 listopada
NEPAL, INDIE ● 14 dni: 21 listopada

Bilety lotnicze, indywidualne pakiety APPLE VACATIONS: CANCUN – HAWAJE –PUNTA CANA – PUERTO VALLARTA – DOMINIKANA – JAMAJKA
| facebook - andrzejkulka www.andrzejkulka.com email: andrzejkulka@aol.com z


Właścicielka mieszkania pyta lokatorkę:
- Dlaczego już od dłuższego czasu nie odwiedza pani brat?
- Znalazł sobie inną siostrę!
Do pięciogwiazdkowego hotelu w Polsce, późnym wieczorem przyjeżdża para Amerykanów. Po wieczornej kąpieli facet dzwoni do recepcji po room service i mówi:
- Two tea to room two two, please.
A elokwentna recepcjonistka odpowiada znudzonym głosem:
- Sru tu tu tu, majtki z drutu. Idź już spać! - i odkłada słuchawkę.
Na rozmowie kwalifikacyjnej:
– Jakie są pana największe zalety?
– Jestem bardzo szybki. – A wady? –Zbyt szybko odpowiadam. – Proszę podać przykład. – Następne pytanie.
M
Spotykają się dwie szkolne przy-
jaciółki.
- Wiesz? Mój mąż jest impotentem.
- To nie wiedziałaś tego przed ślubem?
- Mówił, że ma jakąś nieruchomość, ale myślałam, że to willa.
MBlondynka płynie statkiem i widzi, że koło niej siedzi mężczyzna i się zastanawia jak do niego zagadać. Myśli, myśli i w końcu podchodzi do niego i się go pyta:
- Pan też płynie tym statkiem?
M- Gdzie byłeś tak długo?
- W komisariacie. Zatrzymali mnie, za wolno jechałem.
- Od kiedy to zatrzymują za wolną jazdę?
- Radiowóz mnie dogonił...
MSherlock Holmes wybrał się z Dr Watsonem do lasu. W pewnym momencie w nocy Holmes budzi Watsona i pyta:
- Drogi Watsonie, czy śpisz?
- Nie..
- A co widzisz nad sobą, drogi Watsonie?
OFERUJE USŁUGI PRAWNE:
• WYPADKI (Opłata tylko po wygranej sprawie)
• SPRAWY RODZINNE: Rozwody (Za zgodą i bez zgody współmałżonka)
• SPRAWY KRYMINALNE: Areszty; Mandaty/ DWI; Kradzieże; Pobicia
• IMIGRACJA (Wszystkie Stany): Pobyt Stały; Obywatelstwo; Deportacja
• TESTAMENTY Adwokat mówi biegle po polsku


- Widzę miliony gwiazd drogi Sherlocku.
- I co ci to mówi, drogi Watsonie?
- Zależy jak na to spojrzeć: z astronomicznego punktu widzenia mówi mi to, że są miliony galaktyk z miliardami gwiazd; z astrologicznego punktu widzenia widzę, że wchodzimy w znak Byka; z meteorologicznego punktu widzenia mówi mi to, że jest szansa na dobrą pogodę jutro; z futurystycznego punktu widzenia sadzę, że kiedyś ludzie będą latać do gwiazd.... A cóż tobie to mówi drogi Sherlocku?
- Mnie to mówi, drogi Watsonie, że ktoś nam ukradł namiot!
MW aptece
- Macie jakiś środek na porost włosów?
- Mamy.
- Dobry?
- Panie, rewelacyjny! Widzicie tego wąsacza za kasą?
- No i?
- To moja żona, próbowała tubkę zębami odkręcić.


Zobacz Usługi Prawne www.ryduchowskilaw.com
MPewna blondynka pracuje w firmie jako sprzątaczka. Nagle podchodzi szef i mówi jej:
- Proszę dzisiaj jeszcze posprzątać windę.
Blondynka odpowiada:
- Dobrze, proszę pana, a mam posprzątać ją na wszystkich piętrach?





Nowy Jork to nie tylko drapacze chmur i żółte taksówki. To także prawdziwa stolica smaków, gdzie na każdym rogu można spróbować czegoś wyjątkowego. Miasto od dekad tworzy kulinarną mozaikę, na którą składają się tradycje imigrantów z całego świata. W efekcie powstały potrawy, które dziś są nie tylko symbolem Nowego Jorku, ale i całych Stanów Zjednoczonych.
Pizza nowojorska –klasyka na cienkim cieście
Nie sposób mówić o Nowym Jorku bez wspomnienia o pizzy. Charakterystyczny cienki spód, duże, składane na pół kawałki i prostota składników sprawiają, że to jedno z najbardziej rozpoznawalnych dań miasta.
Ciekawostka? Wielu nowojorczyków twierdzi, że wyjątkowy smak pizzy wynika z… lokalnej wody używanej do przygotowania ciasta. Niezależnie od tego, czy to mit czy prawda, jedno jest pewne –pizza w Nowym Jorku smakuje inaczej niż gdziekolwiek indziej.
Najbardziej kultowe miejsca:
Joe’s Pizza – legenda od 1975 roku, ulubione miejsce nowojorczyków i turystów
Lombardi’s – pierwsza pizzeria w USA, działająca od 1905 roku
Prince Street Pizza – znana z chrupiących kawałków z pepperoni
Hot dog z ulicznego wózka
Hot dog to prawdziwa legenda ulicznego jedzenia. Sprzedawany

z charakterystycznych wózków, często kosztuje zaledwie kilka dolarów i jest jednym z najszybszych posiłków w mieście.
Historia hot doga w Nowym Jorku sięga XIX wieku, kiedy niemieccy imigranci zaczęli sprzedawać kiełbaski w bułce. Dziś to obowiązkowy punkt każdej kulinarnej wycieczki po mieście.
Gdzie spróbować:
Gray’s Papaya – kultowe miejsce z tanimi hot dogami i sokami
Nathan’s Famous – legenda od 1916 roku, znana z konkursów jedzenia hot dogów
Bagel – śniadanie z historią
Bagel, czyli charakterystyczna okrągła bułka z dziurką, to kolejny symbol Nowego Jorku. Najczęściej podawany z serkiem śmietanko -
wym i łososiem (tzw. „lox”), jest jednym z najpopularniejszych śniadań w mieście.
Bagle przywieźli do Nowego Jorku żydowscy imigranci z Europy Wschodniej. Do dziś wiele piekarni wytwarza je według tradycyjnych metod – najpierw gotując, a potem piekąc.
Najlepsze adresy: Russ & Daughters – klasyka żydowskiej kuchni od ponad 100 lat
Ess-a-Bagel – ogromne, świeże bajgle uwielbiane przez lokalnych
New York cheesecake – deser idealny
Sernik nowojorski słynie z kremowej konsystencji i intensywnego smaku. W przeciwieństwie do wielu innych serników, nie zawiera dużej ilości dodatków – jego siłą

jest prostota.
Sekretem jest użycie serka kremowego, który nadaje deserowi wyjątkową gładkość. To jeden z tych smaków, których trzeba spróbować będąc w Nowym Jorku.
Gdzie spróbować:
Junior’s Restaurant – najbardziej znany sernik w mieście
Eileen’s Special Cheesecake –lżejsza, domowa wersja klasyki
Pastrami sandwich – duma nowojorskich delikatesów
Kanapka z pastrami to klasyk nowojorskich deli. Soczyste, długo marynowane mięso, podawane na ciepło z musztardą i chlebem żytnim, przyciąga smakoszy z całego świata.
To danie również ma korzenie imigranckie – przywieźli je do miasta Żydzi z Europy Środkowej i Wschodniej. Dziś jest symbolem tradycyjnej kuchni Nowego Jorku.
Kultowe miejsce:
Katz’s Delicatessen – jedna z najsłynniejszych delikatesów na świecie, działająca od 1888 roku
Miasto, które smakuje światem
Nowy Jork to miejsce, gdzie spotykają się kultury i smaki z całego globu. Od chińskich pierożków w Chinatown, przez włoskie makarony na Little Italy, aż po nowoczesne restauracje fusion – każdy znajdzie tu coś dla siebie.
Jeśli chcesz poznać prawdziwy Nowy Jork – zacznij od jego smaków i adresów, które tworzą jego legendę.









Słońce przez większą część roku, korzystniejsze koszty życia w wielu regionach, brak podatku stanowego od dochodu oraz zupełnie inny styl codzienności – Słoneczny Stan od lat przyciąga nowych mieszkańców. Floryda należy dziś do stanów o największym dodatnim bilansie migracyjnym – znacznie więcej osób się tu przeprowadza, niż z niej wyjeżdża. To efekt m.in. przyjaznej polityki gospodarczej, atrakcyjnego systemu podatkowego oraz wyjątkowego klimatu półwyspu.
Populacja Florydy przekroczyła niedawno 23 miliony mieszkańców, a stan ten pozostaje jednym z najczęściej wybieranych kierunków przeprowadzek w całych Stanach Zjednoczonych. To także jeden z najszybciej rozwijających się regionów kraju. Nie bez powodu – łączy stabilność amerykańskiej gospodarki, dynamiczny rynek nieruchomości oraz szerokie możliwości zarówno dla osób szukających nowego miejsca do życia, jak i inwestorów.
W ostatnich latach wyraźnie widać również nowy trend wśród Polonii. Coraz więcej osób opuszcza takie stany jak Nowy Jork, New Jersey, Connecticut czy Pensylwania, wybierając Florydę jako miejsce do życia. To już nie tylko kierunek wakacyjny, ale realna alternatywa dla codzienności.
Powody tej decyzji są różnorodne. Dla wielu kluczowe znaczenie mają rosnące koszty życia na północnym wschodzie – wysokie podatki, drogie nieruchomości i codzienne wydatki. Na tym tle Floryda oferuje bardziej konkurencyjne warunki, stając się dla wielu rodzin i inwestorów znacznie bardziej dostępna.
Nie bez znaczenia pozostaje także klimat i styl życia. Ciepła pogoda przez większą część roku, dostęp do natury oraz bardziej spokojne tempo życia przyciągają zarówno rodziny, jak i osoby starsze. Dla części mieszkańców istotne są również różnice w podejściu do polityki i zarządzania stanem – Floryda postrzegana jest jako stan o bardziej konserwatywnym kierunku, co dla wielu stanowi dodatkowy argu -
ment przy podejmowaniu decyzji o przeprowadzce.
Floryda to jednak nie jeden obraz, lecz wiele różnych światów. To ogromny i zróżnicowany stan, w którym każdy może znaleźć miejsce dopasowane do swoich potrzeb –od spokojnych, rodzinnych miasteczek, przez dynamicznie rozwijające się przedmieścia, aż po tętniące życiem metropolie.
Różnice między poszczególnymi regionami są znaczące – zarówno pod względem cen nieruchomości, infrastruktury, jak i stylu życia. Dlatego decyzja o przeprowadzce powinna być dobrze przemyślana i oparta na rzetelnych informacjach.
W odpowiedzi na rosnące zainteresowanie przeprowadzką na Florydę rozpoczynamy nową serię artykułów, która pomoże Państwu lepiej poznać ten stan i podjąć świadomą decyzję.
W kolejnych wydaniach doświadczeni agenci nieruchomości będą prezentować różne regiony Florydy – od najpopularniejszych lokalizacji po mniej znane, ale coraz bardziej poszukiwane miejsca. Przybliżą ich charakter, zalety, potencjalne wyzwania oraz aktualną sytuację na rynku nieruchomości.
Niezależnie od tego, czy planują Państwo zakup domu, inwestycję, czy po prostu zmianę stylu życia – w naszej serii znajdą Państwo praktyczne wskazówki, aktualne informacje i eksperckie spojrzenie na rynek.
Lidia Śmietanowska (386) 262-0917 alidiak23@gmail.com

Lidia Śmietanowska jest agentką nieruchomości działającą na rynku od 2015 roku, a w Palm Coast mieszka już od 2006 roku. Dzięki temu doskonale zna lokalny rynek i rozumie potrzeby osób planujących zakup lub sprzedaż nieruchomości w tej okolicy. Specjalizuje się w pracy z kupującymi, pomagając im znaleźć idealny dom. Towarzyszy klientom
na każdym etapie procesu — od wyszukiwania ofert, przez negocjacje, aż po finalizację transakcji — dbając o komfort i bezpieczeństwo każdej decyzji.
Lidia Kania (863) 289-6777 lidia.kania@cbrealty.com

Lidia Kania specjalizuje się w sprzedaży nieruchomości na terenie całej Florydy. Dzięki możliwości życia w różnych regionach stanu posiada szeroką wiedzę i unikalne spojrzenie na na rynek nieruchomości, co pozwala skutecznie wspierać klientów.
Wraz z mężem zajmuje się również remontami domów. Doświadczenie zdobyte w tej dziedzinie, w połączeniu z wiedzą z zakresu finansów i zarządzania, stanowi wyjątkowo cenne połączenie kompetencji. Łączy precyzję z najwyższym standardem usług, pomagając w znalezieniu wymarzonego domu.
Dorota Blake (347) 968-6539 dorothyblakerealtor@gmail.com

Dorota Blake rozpoczęła swoją karierę w branży nieruchomości w Nowym Jorku, gdzie zdobyła solidne doświadczenie – od intensywnej pracy z klientami, przez prowadzenie negocjacji na wysokim poziomie, po doskonałe poznanie dynamicznego rynku.
Dziś, po ponad dekadzie pracy, działa jako agentka nieruchomości w Miami, gdzie z powodzeniem wspiera klientów w wyborze domu lub inwestycji. Łączy doświadczenie zdobyte w Nowym Jorku z dogłębną znajomością lokalnego rynku, zapewniając profesjonalne wsparcie na każdym etapie transakcji.
Marian Kaluza (727) 277-2371 underwatermike@aol.com

Mike Kaluza to doświadczony agent nieruchomości, specjalizujący się w rynku Tampa Bay.
Dzięki doskonałej znajomości lokalnego rynku zapewnia klientom rzetelne i sprawdzone
doradztwo, pomagając skutecznie realizować cele związane z zakupem lub sprzedażą nieruchomości. Ponad 20-letnie doświadczenie obejmuje wszystkie etapy związane z rynkiem nieruchomości – od zakupu i sprzedaży, przez budowę, aż po finansowanie inwestycji. Współpracuje zarówno z klientami lokalnymi, jak i międzynarodowymi inwestorami zainteresowanymi zakupem nieruchomości na Florydzie.
Anna Bridinger (941) 544-8195
annabridinger@yahoo.com

Anna Bridinger to doświadczona agentka nieruchomości działająca w rejonie Sarasoty, z ponad 12-letnim doświadczeniem na rynku. Doskonale zna lokalne realia i z powodzeniem wspiera klientów w zakupie oraz sprzedaży nieruchomości. Dzięki indywidualnemu podejściu oraz zaangażowaniu pomaga znaleźć rozwiązania najlepiej dopasowane do potrzeb klientów. Towarzyszy im na każdym etapie procesu, zapewniając profesjonalne doradztwo i poczucie bezpieczeństwa podczas podejmowania jednej z najważniejszych decyzji w życiu.
Anna Gavrielov (239) 595-5318 gavrielovanna@gmail.com

Anna Gavrielov specjalizuje się w obsłudze klientów kupujących i sprzedających nieruchomości na południowo-zachodniej Florydzie. Od 2014 roku aktywnie działa na rynku, a od 2016 roku posiada licencję brokera, co pozwala jej reprezentować klientów na jeszcze wyższym, profesjonalnym poziomie.
Współpracując zarówno z klientami lokalnymi, jak i osobami spoza stanu oraz z zagranicy – w tym z Polonią – doskonale rozumie potrzeby osób poszukujących domu, inwestycji lub miejsca do życia w słonecznej Florydzie. Zapewnia kompleksowe wsparcie i indywidualne podejście na każdym etapie procesu.
EMERYTURA UBEZPIECZENIE

• POMAGAM W UBIEGANIU SIĘ O EMERYTURĘ Z ZUS I UBEZPIECZENIE NFZ
• DZIĘKI ZNIESIENIU PRZEZ KONGRES USA KLAUZULI „WINDFALL ELIMINATION” MOŻNA JUŻ BEZ KONSEKWENCJI PODATKOWYCH WYBRAĆ KRAJ I BANK, GDZIE BĘDA WYPŁACANE ŚWIADCZENIA
• NIE MA KONIECZNOŚCI PRZYJAZDU DO POLSKI
• OSOBIŚCIE REPREZENTUJĘ PAŃSTWA W ODDZIAŁACH ZUS
• SKUTECZNIE ODSZUKUJĘ ZAŚWIADCZENIA O ZATRUDNIENIU I ZAROBKACH – „KAPITAŁ POCZĄTKOWY”
• POMAGAM W ROZWIĄZYWANIU JUŻ ISTNIEJĄCYCH PROBLEMÓW Z ZUS
ADRES: UL. OKRZEI 21B/7 81-733 SOPOT
KONTAKT: TEL. +48 500-553-465 MESSENGER, FACETIME, WHATSAPP jacekfruchtman55@gmail.com

Oferujemy fachowość i doświadczenie dla małych i duż y ch k lie n t ó w Z a p e wnia m y a t r a k c yjne i konkurenc yjne stawki na przewóz i inne usługi. Gwarancją jakości naszych usług jest ponad 30 lat działalności na r ynku amer ykańskim.
• Transpor t całych kontenerów od drzwi do drzwi między USA i Europą (Impor t & Expor t)
• Kontenery małe (20ſt), duże (40ſt i 40ſt HC) i specjalistyczne (20ſt & 40ſt Open Top, 20ſt & 40ſt Flat Rack)
• Wysyłka samochodów, maszyn, motocykli, ATVs, jet-skis i łodzi
• Wysyłka mienia przesiedleńczego
• Wysyłka ładunków handlowych i ponadgabarytowych
• Oddziały w Polsce, Niemczech, Wielkiej Brytanii, na Litwie, Węgrzech i w Por tugalii
• Agencja celna w Gdyni
• Przygotowujemy dokumentację transpor tową i celną




Busem z Polskim przewodnikiem
Wycieczki dla osób "solo", par i rodzin
Oregon, Parki Narodowe - 17 dni od 24 lipca
Waszyngton "Kwitnące wiśnie" – 21-22 marca
Wycieczki dookoła USA - 16 i 17 dni od 22 Maja, od 20 Czerwca, od 29 Sierpnia, od 2 Października.
Kaniony Zachodu 11 dni – w czerwcu,
Texas/Nowy Meksyk 9 dni - w lipcu
Nowy Orlean/Teksas 10 dni - w listopadzie
Ponadto: wycieczki 1-2-u dniowe Waszyngton/Capitol, Jaskinie, Niagara, Amisze i inne

www.ampolinc.com | 609-647-9054 | ampoltours@yahoo.com

Elżbieta Fruchtman
Tłumacz – notariusz
1(201) 725 2067
elizabethfruchtman@yahoo.com
• Apostille • Podania w języku polskim i angielskim
EMERYTURY, DISABILITY I OBYWATELSTO PO POLSKU
Wiele usług telefonicznie
Jestem Notary Public potwierdzam tożsamość osoby składającej podpisy łacznie z klauzulą apostille, przygotowuję upoważnienia, odwołania, pełnomocnictwa z klauzulą apostille lub bez w języku polskim zgodnie z obowiązującymi w Polsce wymaganiami prawnymi.
Ponadto
Jestem licencjonowanym instruktorem różnych rodzajów Yogi. Zapraszam!









Uzupełnij wolne miejsca w wyrazach odpowiednimi literami:
Ż, RZ, U , Ó, H oraz CH.
Ż .....C H A
Napisz po jednym zdaniu z wyrazami, które są wyżej.
Poproś kogoś z rodziny o nasionka tej zielonej roślinki z obrazka. Posiej je w doniczce lub na talerzyku na mokrej chusteczce.
DANE ZAMAWIAJĄCEGO
imię:_____________________________________ nazwisko:
adres: nr telefonu
adres email

SPOSÓB PŁATNOŚCI
Check/money order wypisany na PLUS Media Group Corp.
Karta kredytowa/debetowa
nr karty___________________ data ważności_________sec. code_______
imię i nazwisko posiadacza karty___________________________________
adres posiadacza karty____________________________________________ Wypełniony formularz wraz z
BARAN Pod wieloma względami będzie to dla Ciebie niesamowity, wyśmienity, fantastyczny tydzień. Na polu miłosnym i uczuciowym zaś – być może jeden z lepszych w skali ostatnich kilkunastu lat! Sukcesy będą przychodzić do Ciebie z łatwością, lekkością i swobodą, jakiej już dawno nie było w Twoim życiu.
BYK Rozleniwienie, niechęć do pracy i zawodowej rywalizacji wprawdzie uchroni Cię przed negatywnymi konsekwencjami wyścigu szczurów, oszczędzi czas i energię, którą trzeba by było poświęcić na walkę o pieniądze i pozycję w firmie.
BLIŹNIĘTA Jak zwykle o tej porze roku dopadają Cię huśtawki samopoczucia i nastroju. W pracy zaś i w interesach cały czas jesteś na fali, co dobrze wróży Twoim ambitnym planom zawodowym.
RAK Już od bardzo dawna praca nie sprawiała Ci takiej przyjemności, satysfakcji i zadowolenia, jak będzie mieć to miejsce właśnie w tych dniach. Przyciśnij więc gaz do dechy.
LEW W znakomitym stylu uporasz się z dużą ilością spraw i problemów, które narosły w ostatnim czasie. Ten tydzień przyniesie spore przyspieszenie w pracy, na polu finansowym i w interesach.
PANNA Nienajlepiej zapowiada się dla Ciebie ten przedwiosenny tydzień, choć zdecydowanie lepiej, niż poprzednie. Krótka wieczorna medytacja pomoże Ci odzyskać spokój i emocjonalną równowagę.



• rozliczenia elektroniczne dla osób indywiduanych

• rozliczenia rm – LLC, spółki i korporacje
Prowadzenie księgowości dla rm
Tel: 973-472-7722
Fax: 973-472-7077
nehrebeckigs@outlook.com 1033 Broad Street, Cilfton, NJ 07013


WAGA Przed Tobą niezwykle ważny tydzień. Jest szansa na to, że przyspieszysz rozwiązanie najbardziej pilnych spraw i problemów, że odrobisz straty i staniesz na nogi po kilku trudnych i nieprzyjemnych tygodniach.
SKORPION Nie oczekuj od siebie w tym tygodniu szczególnego zaangażowania, skuteczności i efektywności. Wiele spraw będzie szło, jak po grudzie, a ogrom wysiłku, poświęcenia i energii, którą będziesz wkładać w realizowane przedsięwzięcia, nijak nie będzie odpowiadać osiąganym wynikom.
STRZELEC Imponujące tempo i doskonałe wyniki w niemal każdej dziedzinie i sferze życia – to wspaniała perspektywa na te trudne zdrowotnie i emocjonalnie dni przedwiośnia.
KOZIOROŻEC. Przed Tobą trudny, męczący, wyczerpujący, pełen stresu i emocji tydzień. Jak co roku, końcówka lutego to dla Ciebie niezbyt korzystny moment roku. Najmocniej odczujesz to na polu zdrowotnym, oraz w relacjach uczuciowych.
WODNIK Pierwsze oddechy wiosennej pogody napełnią Cię optymizmem, nadzieją i wiarą w to, że sprawy idą w dobrą stronę, że wszystko układa się według planu. Te pozytywne nastroje to nie tylko konsekwencja coraz dłuższego dnia i większej porcji słonecznej pogody.
RYBY Odrobienie towarzyskich zaległości, poprawę w relacjach z bliskimi, uspokojenie sytuacji w związku przynoszą Ci przyjazne wpływy koniunkcji Słońca, co sprawia, że mocno złagodzi się atmosfera wszędzie tam, gdzie emocji, nerwów i nieporozumień do tej pory nie brakowało.


Jeszcze niedawno dom przyszłości był wizją znaną głównie z filmów science fiction, miejscem, w którym światła zapalają się same, temperatura dostosowuje się do preferencji mieszkańców, a urządzenia „myślą” za człowieka. Dziś wiele z tych rozwiązań przestało być futurystyczną fantazją i coraz śmielej wkracza do codziennego życia. Rynek nieruchomości dynamicznie odpowiada na nowe potrzeby właścicieli domów, a sposób, w jaki mieszkamy, zmienia się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej.
Nowoczesny dom to już nie tylko przestrzeń do życia. Coraz częściej staje się inteligentnym ekosystemem, który wspiera komfort, bezpieczeństwo, oszczędność oraz zdrowie domowników.
Jednym z najważniejszych elementów domów przyszłości jest rozwój technologii opartych na Internet of Things (IoT), czyli Internecie. Dzięki temu urządzenia w domu komunikują się ze sobą i reagują na codzienne potrzeby mieszkańców. Inteligentne termostaty potrafią automatycznie obniżyć temperaturę, gdy nikogo nie ma w domu, a następnie podnieść ją tuż przed powrotem właścicieli. Systemy oświetlenia reagują na porę dnia, ruch lub nawet nastrój użytkownika. Coraz popularniejsze stają się także inteligentne zamki, kamery bezpieczeństwa oraz systemy alarmowe sterowane z poziomu telefonu.
To już nie luksus zarezerwowany dla najdroższych nieruchomości. W wielu nowych inwestycjach rozwiązania smart home stają się standardem. Co ważne, technologia nie służy wyłącznie wygodzie. W praktyce oznacza również realne oszczędności. Lepsze zarządzanie energią, wodą i ogrzewaniem przekłada się na niższe rachunki. W czasach rosnących kosztów utrzymania domu to jeden z kluczowych argumentów dla kupujących. Równolegle zmienia się nasze podejście do samej przestrzeni mieszkalnej. Jeszcze kilka lat temu dominowało przekonanie, że większy dom automatycznie oznacza lepszy standard życia. Dziś coraz większe znaczenie ma funkcjonal-
ność, a nie sam metraż. Domy przyszłości będą często bardziej kompaktowe, ale znacznie lepiej zaprojektowane. Każdy metr kwadratowy ma pełnić konkretną funkcję. Salon może w ciągu dnia służyć jako przestrzeń do pracy zdalnej, a wieczorem zmieniać się w strefę relaksu dla całej rodziny. Coraz popularniejsze stają się pomieszczenia wielofunkcyjne, które można dostosować do zmieniających się potrzeb domowników. To odpowiedź na współczesny styl życia. Praca hybrydowa i zdalna sprawiły, że dom przestał być wyłącznie miejscem odpoczynku. Dla wielu osób stał się również biurem, przestrzenią do nauki, a czasem nawet prywatną siłownią.
Istotną rolę odgrywają także materiały budowlane i sama technologia budowy. Współczesne trendy bardzo wyraźnie pokazują rosnące znaczenie ekologii i zrównoważonego rozwoju. Kupujący coraz częściej zwracają uwagę nie tylko na wygląd domu, ale również na jego wpływ na środowisko i koszty eksploatacji. W budownictwie coraz częściej wykorzystuje się prefabrykację, materiały odnawialne oraz rozwiązania oparte na recyklingu. Modułowe elementy budynku pozwalają skrócić czas realizacji inwestycji, a jednocześnie ograniczyć ilość odpadów. Coraz głośniej mówi się również o zastosowaniu druku 3D w budownictwie mieszkaniowym. Choć dla wielu brzmi to nadal futurystycznie, pierwsze takie projekty już powstają.
Domy przyszłości projektowane są tak, aby maksymalnie ograniczyć zużycie energii. Panele słoneczne, energooszczędne okna, wysokiej klasy izolacja oraz systemy odzysku ciepła stają się coraz bardziej powszechne. To nie tylko ukłon w stronę ekologii, ale również sposób na zwiększenie wartości nieruchomości.
Zmienia się także sposób projektowania wnętrz. Klasyczny podział na zamknięte pomieszczenia stopniowo ustępuje miejsca bardziej otwartym i elastycznym rozwiązaniom. Przesuwne ściany, mobilne przegrody oraz wydzielone strefy funkcjonalne pozwalają na łatwe
dopasowanie domu do aktualnych potrzeb rodziny. To szczególnie ważne w dłuższej perspektywie. Dom powinien „rosnąć” razem z mieszkańcami i dostosowywać się do zmian stylu życia, od młodych rodzin, przez pracę zdalną, aż po potrzeby seniorów. Umeblowanie również przechodzi wyraźną transformację. Minimalizm coraz częściej łączy się z praktycznością. Meble modułowe, składane stoły, ukryte systemy przechowywania czy łóżka zintegrowane z dodatkowymi schowkami pozwalają lepiej wykorzystać przestrzeń. Coraz częściej technologia staje się integralną częścią wyposażenia. Wbudowane ładowarki bezprzewodowe, inteligentne lustra, systemy LED sterowane aplikacją czy meble z funkcją podgrzewania to rozwiązania, które jeszcze kilka lat temu wydawały się luksusem. Wykończenie wnętrz skupia się dziś na harmonii między naturą a technologią. Dominują neutralne kolory, drewno, kamień, szkło i naturalne tkaniny. Jednocześnie pojawiają się nowoczesne rozwiązania, takie jak inteligentne powierzchnie czy oświetlenie dopasowane do rytmu
dobowego człowieka. Dom przyszłości ma nie tylko dobrze wyglądać. Ma wspierać dobre samopoczucie, zdrowy sen i komfort życia. Z perspektywy rynku nieruchomości to także ważny kierunek inwestycyjny. Kupujący coraz częściej zwracają uwagę na efektywność energetyczną, koszty utrzymania oraz nowoczesne technologie. Nieruchomości wyposażone w rozwiązania przyszłości często lepiej utrzymują swoją wartość i są bardziej atrakcyjne przy odsprzedaży.
Dom przyszłości to połączenie technologii, funkcjonalności i odpowiedzialności za środowisko. To przestrzeń, która dostosowuje się do człowieka, a nie odwrotnie.
Jeśli myślisz o zakupie lub inwestycji w nowoczesny dom, warto już dziś zwrócić uwagę na elementy, które za kilka lat mogą decydować o wartości nieruchomości. Dzisiejsze decyzje bardzo często stają się fundamentem przyszłego zysku.
Opracowano: Kasia Nowakowska i Wojciech Baranowski – Licencjonowani Agenci Nieruchomości


Szukasz zachwycającej trasy podróży po USA? Stany Zjednoczone to ogromny i niezwykle różnorodny kraj, a amerykańskie szosy są tak barwne i kultowe, jak hollywoodzkie produkcje, których często są tłem. Chyba każdy z Was, drodzy czytelnicy, kojarzy słynną Drogę 66, prawda? Czy znacie jednak pozostałe, legendarne trasy? Sprawdźcie sami, spoglądając na praktyczną, pełną ciekawostek listę 10 kultowych szos i tras podróży po USA. Najpierw jednak poznajmy historię tych fascynujących dróg. Postaramy się także podpowiedzieć, jak zaplanować zwiedzanie Ameryki za ich pomocą. No to ruszamy!
WSTĘP
Dziś wiele kultowych szos uważa się za świetne trasy podróży po USA, ale przecież nie zawsze tak było. Pionierskie szlaki, łączące wschód z zachodem, wyznaczano w Ameryce od pierwszej połowy XIX wieku. Przemierzono je pieszo, konno lub dyliżansami, często w poszukiwaniu lepszego życia. Na początku XX wieku miało jednak miejsce coś, co znacząco wpłynęło na gwałtowny rozwój dróg – masowa motoryzacja. Odkąd Henry Ford wpadł na pomysł produkcji tanich automobilów, dostępnych nie tylko dla najbogatszych, ale też klasy średniej, Amerykanie zaczęli coraz częściej podróżować.
Niestety, stworzenie dobrej jakości szos na przestrzeni ponad 5 tysięcy kilometrów nie jest ani tanie, ani szybkie. Dlatego, słynne trasy początkowo były po prostu oznaczonymi drogami gruntowymi, których pokonanie stanowiło wyzwanie nawet dla wojska. Osobiście przekonał się o tym przyszły prezydent Eisenhower, który uczestniczył w wyprawie konwoju armii przez pierwszą tak długą trasę w Ameryce – Lincoln Highway, w 1919 roku. Podróż trwała aż 2 miesiące i doszło w jej trakcie do ponad 200 wypadków!
Amerykanie zaczęli zdawać sobie sprawę, że chcąc posiadać bazy wojskowe na zachodzie kraju, trzeba usprawnić ich połączenie z dobrze rozwiniętym wschodem. Paradoksalnie we wszystkim pomógł też Wielki Kryzys, podczas którego miliony Amerykanów straciło pracę. Ogłoszony przez prezydenta Roosevelta New Deal, czyli program prac społecznych, które miały pobudzić zniszczoną kryzysem gospodarkę, zakładał między innymi właśnie rozbudowę dróg. W ten sposób już pod koniec lat trzydziestych Droga 66 mogła poszczycić się mianem pierwszej tak długiej, w pełni utwardzonej szosy.
Dalszy rozwój dróg przyniosła II Wojna Światowa, podczas której Amerykanie musieli stawić czoła walce z Japończykami. Ponownie to potrzeby wojska zainicjowały budowę i ulepszenie wielu tras, które jednak przydały się także po wojnie. Wtedy bowiem okres propsperity spowodował ogromne zainteresowanie podróżami. Wędrujący po kraju Amerykanie rozwijali przydrożne miasteczka, a kultowe szosy cieszyły się szczytem swej popularności.
Taki stan rzeczy utrzymał się mniej więcej do przełomu lat 50-tych i 60-tych, kiedy to wspomniany już prezydent Eisenhower zdecydował o stworzeniu Narodowego Systemu Autostrad Międzystanowych i Obronnych – szybkich, bezpiecznych, wielopasmowych dróg, które stopniowo doprowadziły do śmierci dawnych szos. Na szczęście dziś wiele jest rewitalizowanych i służy turystom za atrakcje, będąc jednocześnie świetnymi pomysłami na pełne przygód trasy podróży po USA.
TRASA PODRÓŻY PO USA.
JAK PLANOWAĆ IDEALNY ROAD TRIP?
Stany Zjednoczone można zwiedzać na dwa sposoby. Pierwszym jest skorzystanie z gotowych tras tematycznych (zwykle historycznych), o których jest ten właśnie artykuł. Po wybraniu odpowiedniej podążasz nią od
początku do końca, traktując jako motyw przewodni wyprawy i modyfikując tak, by zobaczyć po drodze jak najwięcej. Przykładowo, zamiast trzymać się kurczowo Drogi 66, warto zjechać z niej do Wielkiego Kanionu i innych atrakcji. Są to więc raczej proste w planowaniu, a jednocześnie bardzo ciekawe trasy podróży.
Drugim sposobem jest zaplanowanie wycieczki przez najciekawsze dla ciebie miasta, parki narodowe i inne atrakcje, bez podążania jedną, odgórnie wyznaczoną drogą. Pewnie w niektórych fragmentach trasa może pokrywać się z kultowymi szosami, dodatkowo nadając wyprawie historycznego kolorytu, ale to nie one stanowią w tym przypadku podstawę wycieczki. Takie planowanie ma swoje plusy, bo zwiedzisz dokładnie to, co interesuje cię najbardziej. Niestety, jest też trochę bardziej skomplikowane. Stworzenie trasy podróży zupełnie od zera, bez żadnej bazy, wymaga dobrego przygotowania, lub znajomości Stanów Zjednoczonych – to przecież ogromny kraj, pełny kontrastów i miejsc, wartych odwiedzenia.

“The Main Street of America” (Główna Ulica Ameryki), jak mówi się o Lincoln Highway, to pierwsza w historii trasa, łącząca wybrzeże wschodnie z zachodnim. Pomysł na wydzielenie szlaku pojawił się w 1912 roku, a jego pierwotna wersja powstała około 1916 roku, ułatwiając komunikację i rozwijając miasteczka w centralnej i zachodniej części USA.
Trasa na przestrzeni dekad była stopniowo utwardzana, a jej bieg ulegał nieznacznym zmianom. Od samego początku istnienia rozpoczynał się na Times Square, w Nowym Jorku, a kończył – w San Francisco. Lincoln Highway jest nie tylko najstarszą, ale też jedną z najdłuższych amerykańskich szos, co czyni ją podwójnie wyjątkową.
Na pocztówkach pisało się o niej „The Shortest and Most Direct Road Between New York and San Francisco” (Najkrótsza i najbardziej bezpośrednia droga pomiędzy Nowym Jorkiem i San Francisco). Jest to jedyna
trasa, która może walczyć ze słynną Route 66 o miano najważniejszej drogi Ameryki. Chyba najbardziej ekscytującym fragmentem jest jednak odcinek, określany mianem “The Lonelinest Road of America” (Najbardziej Samotna/Opuszczona Droga w Ameryce), czyli biegnąca przez pustynne połacie Nevady droga US 50. Co ciekawe, pomysłodawca Lincoln Highway (Carl Fisher) nie poprzestał na tej trasie. Jego kolejnym pomysłem była także istotna Dixie Highway – łącząca wiele dróg pomiędzy Illinois i Florydą w jedną całość. Czas przejazdu: ok. 50 godzin + zwiedzanie Krańce trasy: Nowy Kork, NY – San Francisco, CA Liczba stanów: 12 Główne atrakcje: różnorodność Ameryki, zabytki historyczne Wskazówki: Jeśli chcesz zobaczyć rzeczywistą Lincoln Highway – jej oryginalne fragmenty, kontroluj trasę samodzielnie, bo nawigacja zawsze będzie prowadzić na nowe drogi (biegnące zwykle wzdłuż dawnej szosy). To złożona trasa, która zmieniała się z biegiem lat. Jej dokładne poznanie wymaga przygotowania.
2. ROUTE 66

“Droga Matka”, czyli Route 66. Należy do najsłynniejszych tras podróży po USA. Oficjalnie powstała w 1926 r., choć w praktyce składało się na nią wiele wcześniej istniejących fragmentów (np. Pontiac Trail z 1915 roku). Podobnie jak w przypadku Lincoln Highway, początkowo była bardziej pełnym błota szlakiem, niż bezpieczną i wygodną szosą. Trzeba jednak przyznać, że jej rozwój przebiegał bardzo sprawnie i mimo Wielkiej Depresji, w 1938 roku ogłoszono ją pierwszą w pełni utwardzoną drogą transkontynentalną w USA.
Droga 66 swój bieg zaczyna w Chicago, a kończy w Los Angeles – niegdyś w jego centrum, a obecnie na molo w Santa Monica. Mierzy 3945 km długości i, podobnie jak Lincoln Highway, pokonuje góry, bezkresne pola, pełne jezior tereny nizinne oraz pustynie. Dziś dawna „66” została w większości zastąpiona przez drogi szybkiego ruchu (głównie autostrady I-44 oraz I-40), natomiast oryginalną drogę przemianowano na „Historic Route 66”, która na odcinku aż ponad 2269 km jest udostępniana turystom. Można odnaleźć tam mnóstwo pięknych krajobrazów, opuszczonych miasteczek, dawnych stacji benzynowych, moteli i setki motocykli. Szosa przebiega też przez sam środek niesamowitego Skamieniałego Lasu.
Czas przejazdu: ok. 40 godzin + zwiedzanie Krańce trasy: Chicago, IL – Santa Monica, CA Liczba stanów: 8 Główne atrakcje: różnorodność Ameryki, zabytki historyczne i kultowe miejsca Wskazówki: Mnóstwo osób błędnie nazywa autostradę I-40 Drogą 66. Autostradę zbudowano wzdłuż pierwotnej drogi, a oryginalny asfalt pozostawiono tuż obok. W bardzo wielu miejscach istnieje możliwość przejechania się nim, co polecam – przynajmniej raz na jakiś czas. Niestety, nawigacja w tym nie pomoże. Trzeba kontrolować mapę i znaki samemu. Poza tym jest to trasa łatwa do zaplanowania i dobrze oznaczona.

Malownicza trasa wzdłuż Pacyfiku, biegnąca od granicy z Meksykiem po Kanadę. Obok Route 66, jest to chyba najsłynniejsza szosa na motorową wyprawę marzeń. Historia tej malowniczej drogi sięga roku 1929 – wtedy trasę nazwano mianem Roosevelt Highway. Szybko stała się uwielbiana przez mieszkańców, bo połączyła ze sobą piękne, kalifornijskie plaże i liczne atrakcje wokół nich. Turystycznie najbardziej doceniono ją w południowej Kalifornii, z czasem nadając specjalną nazwę – „Pacific Coast Highway” (numerycznie jest to droga stanowa Route 1, a fragmentami również krajowa Highway 101). Trasa przebiega przez przybrzeżne miasteczka i znane metropolie, w tym San Diego (choć jeszcze nie jako Route 1), Los Angeles i San Francisco. Mija też piękne laguny, plaże, mosty i lasy.
Dalsza droga – a więc już nie Pacific Coast Highway, ale Highway 101, przecina stany Oregon i Waszyngton, finalnie mijając Park Narodowy Olympic, za którym biegnie wzdłuż granicy z Kanadą do Seattle. Pomijając już całe to zawiłe nazewnictwo poszczególnych odcinków, jest to jedna z najpiękniejszych tras widokowych na kontynencie, a prawdopodobnie też na świecie. Przejazd od San Diego po Seattle, cały czas wzdłuż oceanu, nie tylko dostarcza świetnych pejzaży, ale jak każda tak długa szosa, dobrze oddaje różnorodność Ameryki.
Czas przejazdu: ok. 35 godzin + zwiedzanie Krańce trasy: Dana Point, CA (lub, po wydłużeniu, San Diego, CA) – Olympia, WA (przedmieścia Seattle) Liczba stanów: 3 Główne atrakcje: ocean, wakacyjna atmosfera, słynne miasta Wskazówki: Nie ufaj nawigacji, bo zwykle preferuje szybsze trasy. Trzymaj się wybrzeża i patrz na znaki drogowe. Planując trasę, zwróć uwagę na ośrodki misyjne z czasów hiszpańskich i kilka dziwnych, zaskakujących atrakcji (np. Bubblegum Alley)

Nie jest to jedna droga, ale system międzystanowych i lokalnych tras. Wszystkie biegną wzdłuż “The Great River” (Wielkiej
Rzeki) – Mississippi. Po nieznacznym skróceniu szlaku wyłącznie do obszaru USA (pierwotnie biegła też przez fragment Kanady), mierzy obecnie niemal 3330 km. Jej przejazd pozwala poznać nie tylko piękne krajobrazy najważniejszej rzeki Ameryki, ale też prowincjonalne miasteczka, obszar Wielkich Równin, miasta znane za sprawą muzyki oraz sporo miejsc o znaczeniu historycznym. Do najistotniejszych miast na trasie należą wystawiennicze St. Louis – będące niegdyś swego rodzaju granicą “cywilizowanej” Ameryki (stąd na zachód wyruszali pionierscy osadnicy, co upamiętnia dziś słynny łuk Gateway Arch), ale także Springfield, zamieszkałe niegdyś przez Abrahama Lincolna, Minneapolis –przez Prince’a i Memphis – przez Elvisa Presleya. The Great River Road kończy się wraz ze spotkaniem rzeki z Zatoką Meksykańską, za Nowym Orleanem. To świetna trasa podróży po USA dla zwolenników natury, spokoju i kultowej muzyki.
Czas przejazdu: ok. 35 godzin + zwiedzanie Krańce trasy: Lake Itasca State Park, MN (źródło rzeki) – Venice, LA (ujście rzeki) Liczba stanów: ok. 10 (zależy od trasy) Główne atrakcje: rzeka, prowincjonalne miasteczka, spokój, muzyczne miasta Wskazówki: To złożona trasa, nietraktowana dosłownie (chodzi o to, by podążać w miarę za biegiem rzeki – czasem istnieje kilka alternatywnych dróg) i wymaga dobrego zaplanowania. Podróżując, wpisuj do nawigacji najbliższą atrakcję, zaznacz opcję unikania autostrad i staraj się kontrolować, czy nie zbaczasz na jakiś skrót, oddalając się od Mississippi.
5. OVERSEAS HIGHWAY

Liczący 189 km odcinek drogi krajowej nr 1 na Florydzie przebiega przez archipelag Florida Keys, liczący około 14.000 wysepek, rozsianych po wodach Atlantyku i Zatoki Amerykańskiej. Overseas Highway była budowana, niszczona przez huragany i znów wznoszona nad taflą wody regularnie od lat 20-tych ubiegłego wieku. Trasa łączy przedmieścia Miami ze znajdującą się już tylko 90 mil od Kuby wyspą Key West.
Na południowym odcinku znajduje się 7-mile Bridge – najsłynniejszy fragment szosy. Pokonanie całej drogi (w obie strony) zajmuje jeden, długi dzień, ale warto pozostać na archipelagu nieco dłużej. Jest znany nie tylko z rajskich widoków, luksusowych hoteli i tropikalnych plaż, ale też z raf koralowych, pysznej kuchni, kilku ciekawych zabytków i świetnej, niemal kubańskiej atmosfery!
Czas przejazdu: ok. 4 godzin w jedną stronę + zwiedzanie Krańce trasy: Homestad, FL (przedmieścia Miami) – Key West, FL Liczba stanów: 1 Główne atrakcje: tropikalny krajobraz, mosty, wakacyjna atmosfera Wskazówki: Warto zjechać z głównej trasy w głąb wysepek i zobaczyć, jak wygląda na nich życie. 6.

Wierzysz w istnienie kosmitów? Na stanowej drodze nr 375 w Newadzie nie ma to znaczenia, bo przekonania innych i tak zaowocowały nazwaniem jej (oficjalnie!) “Pozaziemską Autostradą”, a potocznie – Autostradą UFO.
Ta niespełna stumilowa szosa leży w obszarze, z którego pochodzi statystycznie najwięcej raportów o obserwacji niezidentyfikowanych obiektów latających w kraju. Nie da się ukryć, że może mieć to związek z kilkoma bazami (w tym sił powietrznych) oraz centrami badawczymi amerykańskiej armii. Oprócz pustynnych pejzaży znajdziesz tu sporo nawiązań do kosmitów, zwłaszcza w zamieszkałej przez około 100 osób miejscowości Rachel, jedynej na trasie. To stąd niedaleko jest do słynnej Strefy 51, w której testowano prototypy zimnowojennych samolotów wojskowych, bomby, ale podobno też przetrzymywano kosmitów i ich statek powietrzny, rozbity w Roswell.
Możesz skręcić z głównej drogi i spróbować dotrzeć do bram słynnej bazy, ale nie przekraczaj znaków zakazu wjazdu, gdy do nich dotrzesz. Co prawda pojawiają się doniesienia, że baza jest już opuszczona, ale jeśli jednak nie, to żołnierze mają prawo strzelać bez dodatkowego ostrzeżenia. Wzdłuż Autostrady UFO znajdują się sklepy, bary, a nawet znaki drogowe i reklamy, które nawiązują do tematyki tajemnic wojskowych i kosmicznych przybyszów. Mimo że droga jest niezwykle popularna wśród ufologów i turystów, należy do jednych z najrzadziej odwiedzanych tras stanu Newada. Pokonuje ją zaledwie około 200 samochodów dziennie!
Czas przejazdu: ok. 2 godzin + zwiedzanie Liczba stanów: 1 Główne atrakcje: UFO! Wskazówki: Cały czas miej przy sobie aparat. Nigdy nie wiesz, co możesz spotkać po drodze… ?
7. THE ROAD TO NOWHERE

“Droga do nikąd”… czy aby na pewno? Trasa jest na pozór podobna do The Great River Road, bo też biegnie z północy na południe i związana jest z rzeką, a nawet dwiema. Jej bieg urozmaica słynna Missouri oraz granicząca z Meksykiem Rio Grande, o którą w XIX wieku toczyły się walki pomiędzy dwoma amerykańskimi narodami.
Trasa przebiega przez rolnicze stany: Północną i Południową Dakotę, Nebraskę, Kansas oraz Oklahomę, by finalnie odwiedzić Teksas. Zwłaszcza w swej północnej części jest pełna obiektów silnie związanych z historią rdzennej ludności. Na południu z kolei przebiega nieopodal miejsca słynnej bitwy pomiędzy żołnierzami Meksyku i Teksasu – Alamo, ale też świetnie zachowanych, pierwszych polskich osad w Ameryce. Na całej długości trasa mija prowincjonalne wsie i miasteczka, bogate w tradycyjną kuchnię, rolnicze festiwale, nietypowe muzea i zabytki. Nie
jest to droga dla każdego, zwłaszcza jeżeli szukasz trasy na swój pierwszy pobyt w USA. Na pewno jednak docenią ją osoby uwielbiające przyrodę, wolniej płynący czas, historię i sielską atmosferę rolniczych stanów.
Czas przejazdu: ok. 35 godzin + zwiedzanie Krańce trasy: Granica z Kanadą (droga nr 83, ND) – Granica z Meksykiem (Bronsville, TX) Liczba stanów: 6 Główne atrakcje: Prowincjonalne miasteczka, historia Indian Wskazówki: Orientacja jest tu bardzo łatwa. Wystarczy cały czas podążać tylko jedną drogą krajową – nr 83, zjeżdżając z niej do wybranych atrakcji.

Co wspólnego ma malownicza trasa z atakiem na Pearl Harbor? Otóż, na skutek wojny z Japonią postanowiono militarnie zmodernizować zachodnie wybrzeże USA, w tym znajdującą się blisko Azji Alaskę. By usprawnić rotację wojsk potrzebna była nowa droga. Tak powstała niezwykła szosa, biegnąca przez tereny północno-zachodniej Kanady i południowej Alaski. Wzdłuż niej napotkasz dziewicze krajobrazy: piękne góry, gęste lasy iglaste, krystalicznie czyste jeziora, ale też niespotykane w Polsce zwierzęta, malutkie miasteczka, a przede wszystkim niesamowitą, pełną przygody atmosferę.
Podróżując szlakiem warto pamiętać o historii rdzennych mieszkańców tych terenów i okresie kanadyjskiej gorączki złota, która na przełomie XIX i XX wieku spowodowała migrację około stu tysięcy poszukiwaczy cennego kruszca na terytorium spowitego mrozem Jukonu. Jeśli ekscytuje cię bliskość niezadeptanej przez miliony turystów przyrody, koniecznie rozważ odwiedzenie tego obszaru Ameryki. Trasę można też traktować mniej dosłownie i rozpocząć ją znacznie wcześniej, na przykład w Nowym Jorku, lub Toronto – przecinając Kanadę po przekątnej. Wtedy nabierze ona dodatkowego kontrastu, łącząc naturę z największymi w kraju metropoliami.
Czas przejazdu: ok. 25 godzin + zwiedzanie Krańce trasy: Dawson Creek, BC (Kanada) – Delta Junction, AK (USA) Główne atrakcje: natura, spokój, historia Wskazówki: Mimo ogromnych odległości, trasa jest łatwa do zaplanowania. Składają się na nią tylko trzy szosy – najpierw droga nr 97, a potem nr 1, która na granicy z Alaską przeształca się w drogę nr 2. Prowadząc samochód, uważaj na dzikie zwierzęta. Droga jest otwarta całorocznie, choć przejazd zimą jest bardzo wymagający, ze względu na niemal arktyczne warunki.
9. THE OREGON HISTORIC TRAIL ROAD

Wspominając o migracjach wewnętrznych w kontekście Lincoln Highway, lub Drogi 66, mamy na myśli przede wszystkim lata trzydzieste XX wieku. Jednak Wielki Kryzys to nie jedyny okres, w którym Amerykanie migrowali na zachód. Niemal sto lat wcześniej, od pierwszej połowy wieku dziewiętnastego, szlakiem Oregon Trail wędrowało dyliżansami aż 400 tysięcy osób. Prawdopodobnie żaden szlak w historii USA nie widział tak gwałtownych, masowych, istnie pionierskich
migracji. Mieszkańcy amerykańskich Wielkich Równin pragnęli rozpocząć nowe życie, osiedlając się na wciąż nieodkrytych, owianych dobrą sławą, zachodnich ziemiach. Zdarzało się, że dogodne warunki znajdowali już po drodze. Często zatrzymywali się więc na stałe w niewielkich, przydrożnych miasteczkach, zwiększając stopniowo ich populację.
Na Oregon Trail składało się wiele dróg gruntowych, polnych ścieżek i górskich rozgałęzień, ogólnie podążających w podobnym kierunku – z centralnej części kraju do miasta Oregon City. Dziś trasę można potraktować dosłownie, szukając drogi możliwie bliskiej orygnałowi, lub nieco ogólniej – przejeżdżając po prostu na zachód, północną częścią kraju, i zwiedzając po drodze miejsca, pamiętające dawne czasy. Są to nie tylko historyczne muzea, ale też całe miasta, rozwijające się stopniowo właśnie od okresu amerykańskiej ekspansji. Droga może prowadzić też przez okolice pierwszego parku narodowego na świecie – Yellowstone. Trasę warto wydłużyć i wyruszyć ze wschodniego wybrzeża, mknąc na przykład autostradą US-20. Po drodze znajdziesz naprawdę nietypowe miejsca: muzeum ziemniaków w Idaho, kultową Mt. Rushmore, wyjątkowe Carhenge, dom rodzinny Michaela Jacksona, camperową halę sław w Indianie, czy nieco bardziej znaną Rock and Roll Hall of Fame w Cleveland. Oczywiście to tylko propozycja. Inną jest połączenie szlaku Oregon Trail z trasą Highway 101, biegnącą wzdłuż Pacyfiku.
Czas przejazdu: ok. 35 godzin + zwiedzanie Krańce trasy: Independence, MO – Oregon City, OR Liczba stanów: 7 Główne atrakcje: historia, natura Wskazówki: Podążaj za nawigacją, od atrakcji do atrakcji – tak najłatwiej. Warto zboczyć z trasy i zobaczyć Park Narodowy Yellowstone. W Oregonie z kolei – piękne wodospady Multnomah Falls!
10. OLD US-80 SOUTHERN PACIFIC ROUTE

Podobnie jak Lincoln Highway, Southern Pacific Route łączy Atlantyk z Oceanem Spokojnym, ale na południu. Trasa biegnie przez ponad 4 tysiące kilometrów, łącząc Georgię (miasto Savannah) z Kalifornią (San Diego), co sprawia, że jest znakomitą trasą podróży po USA. Taka wycieczka to przygoda istnie multikulturowa. Choć wędrujesz przez jeden kraj, poznajesz zupełnie różne światy.
Południowe stany są tak barwne, jak krajobrazy, które je budują. Lasy, rzeki, pustynie, formacje skalne, uprawne pola – wszystkie spowite południowym słońcem. Wokół kalifornijski pop-rock, luizjański jazz, środkowe country, a pomiędzy tym wszystkim sporo folkloru i dźwięków latynoskich. Na zachodzie liberalna Kalifornia, w centrum – stany bardzo konserwatywne. Obok – niegdyś “francuska” Luizjana i wiele stanów „meksykańskich”. Gdzieś na pustyni leży sucha Arizona, a na wschodzie – wilgotna, plantacyjna Georgia. Nie wspomniałem jeszcze o kuchni, która za sprawą imigrantów z południa i Karaibów również jest tu cudowna! Bardzo wiele różnych Ameryk poznasz na tej trasie.
Czas przejazdu: ok. 45 godzin + zwiedzanie Krańce trasy: Savannah, GA –San Diego, CA Liczba stanów: 8 Główne atrakcje: różnorodność Ameryki Wskazówki: Trasa znad Atlantyku do Dallas nie stanowi trudności. Wystarczy podążać słynną szosą US-80. Sprawa komplikuje się na zachodzie, bo dawniej istniało kilka podobnych szlaków (np. Old Spanish Trail), biegnących w tym samym kierunku. Dziś z kolei ani Drogia 80, ani żadna z alternatywnych tras oficjalnie nie istnieje. Ich fragmenty włączono w inne szosy lub skazano na powolne niszczenie. Najłatwiej więc podróżować od miasta do miasta i wypatrywać kierunkowskazów z dopiskiem „Historic” (np. „Historic Route 80”), które pojawiają się co jakiś czas. One zaprowadzą na fragmenty dawnych szos.
Ameryka jest pełna fascynujących miejsc. Możesz podążać jedną z legendarnych tras, albo stworzyć własną. Możliwości jest nieskończenie wiele.
Źródło: zlukaszem.pl


10’x10’ KUCHNIA $4,999




PROMOCJA KUCHNI 10’ X 10’ $4,999 W CENIE: Styl szafek shaker biały lub szary, blat z kwarcu, Białe płytki “subway”, uchwyty i zlew
30 % RABATU NA PŁYTKI FIRMY CERRAD
NAJWIĘKSZY WYBÓR PŁYTEK Z POLSKI W NJ
25 % RABATU NA DRZWI SZKLANE DO PRYSZNICA LUB NA WANNĘ
20 % RABATU NA SZAFKI ŁAZIENKOWE Z BLATEM
PROMOCJA NA BLATY KUCHENNE Z KWARCU, 35 SF MINIMUM, W OBREBIE 25 MIL
$49 CRYSTAL WHITE • $59 CALACATTA GOLD • $69 NEW CALACATTA NOBLE
PROMOCJA $1.49 / SF NA PANELE LVT
WINYLOWE ŁĄCZONE NA CLICK/PRODUKT NA STANIE PREZENT
PRZY ZAKUPIE MINIMUM $3,500







Ile wynosi zasiłek pogrzebowy z ZUS?
Od 1 stycznia 2026 roku zasiłek pogrzebowy w Polsce wynosi 7000 zł. Świadczenie to przysługuje członkom rodziny osoby zmarłej.
W przypadku śmierci, która nastąpiła przed 1 stycznia 2026 roku, obowiązuje wcześniejsza kwota – 4000 zł. Decydująca jest tutaj data zgonu, nawet jeśli wniosek zostanie złożony później.
Aby uzyskać zasiłek, zmarły musiał podlegać ubezpieczeniu (ZUS lub KRUS) albo pobierać emeryturę bądź rentę. Wniosek należy złożyć w ZUS w ciągu 12 miesięcy od dnia śmierci. Do dokumentów trzeba dołączyć faktury lub rachunki potwierdzające koszty pogrzebu.
Moja siostra, wbrew mojej decyzji, kupiła trumnę przez internet. Dom pogrzebowy odmówił
organizacji pogrzebu. Czy miał do tego prawo?
Tak, dom pogrzebowy ma prawo odmówić organizacji pogrzebu z wykorzystaniem trumny zakupionej poza jego ofertą.
W praktyce wiele takich trumien – często sprowadzanych z zagranicy – nie spełnia standardów jakości i bezpieczeństwa. Choć mogą wyglądać estetycznie na zdjęciach, zdarza się, że są wykonane z materiałów niskiej jakości, co może prowadzić do uszkodzeń podczas transportu czy ceremonii.
Renomowane domy pogrzebowe nie chcą brać odpowiedzialności za ewentualne wypadki. W przypadku uszkodzenia trumny –na przykład podczas wnoszenia do kościoła – konsekwencje prawne i finansowe spadłyby na zakład pogrzebowy, niezależnie od tego, kto dokonał zakupu.
Dlatego wiele firm decyduje się na korzystanie wyłącznie ze spraw-


dzonych produktów, za które mogą w pełni odpowiadać.
Mój mąż zmarł, ale nadal pracował i nie pobierał emerytury. Zostałam bez środków do życia. Czy przysługuje mi jakieś świadczenie?
W takiej sytuacji warto skontaktować się z Social Security Administration.
Wdowie może przysługiwać jednorazowe świadczenie pogrzebowe w wysokości 255 dolarów. Dodatkowo istnieje możliwość ubiegania się o tzw. rentę wdowią (widow’s benefit), jeśli spełnione są określone warunki – m.in. ukończenie 60. roku życia.
Aby uzyskać szczegółowe informacje i złożyć wniosek, należy skontaktować się telefonicznie pod numerem 1-800-772-1213.
Przed rozmową warto przygotować podstawowe dokumenty, takie jak: akt zgonu, akt małżeństwa oraz akt urodzenia.
Zatrudnie osobe na front desk do gabinetu lekarskiego w Clifton NJ. Legalny pobyt,znajomosc jezyka angielskiego I podstaw komputera wymagane. Praca na pelny etat. Prosze dzwonic tel.973-272-6748
Dental office w Garfield NJ potrzebuje dental assistent. Wynagrodzenie zależne od doświadczenia. Wymagany język polski i angierlski (973) 772-0024.
2 sypialniowe odnowione mieszkanie w E Rutherford na 2 piętrze. Salon, jadalnia, kuchnia, łazienka. Dla osób bez zwierząt. Parking na ulicy. Podłączenie do pralki i suszarki. Od 1 kwietnia. $2050 tel: 201-893-8906.
Doświadczony Broker współpracujący z wieloma firmami ubezpieczeniowymi odpowie na nurtujące Cię pytania związane z:
• przejściem na emeryturę,
• uzyskaniem zdrowotnych ubezpieczeń emerytalnych Medicare,
• obsługą indywidualnych kont emerytalnych IRA,
• transferem pieniędzy z pracowniczych kont 401k 403 b, planów unii
• asysta w urzędzie Social Security
• ubezpieczenia na życie
• ubezpieczenie zwiazane z pochówkiem - final expense insurance
Zadzwoń dziś: Agnieszka Rola Licencjonowany Broker NJ ,NY 917 716 4245 agnesrola@gmail.com


IRS:
Większość z nas wysyła swoje rozliczenie podatkowe do IRS z nadzieją, że trafi ono do wielkiego, cyfrowego archiwum i nikt nigdy więcej do niego nie zajrzy. Jednak obecnie, w dobie wszechobecnej sztucznej inteligencji i pełnej integracji systemów bankowych, liczenie na szczęście to ryzykowna strategia. Urząd skarbowy w USA nie wybiera ofiar do kontroli przypadkowo. Robią to algorytmy systemu DIF (Discriminant Inventory Function), które skanują miliony zeznań w poszukiwaniu anomalii. Zrozumienie, co podnosi “czerwoną flagę” w systemie, to twoja najlepsza linia obrony. Jeśli twoje zeznanie wygląda dla komputera podejrzanie, zostaje ono wyplute z systemu i trafia na biurko agenta. Oto najczęstsze punkty zapalne, które sprawiają, że IRS zaczyna zadawać pytania.
Niezgodność danych z systemem IRP
IRP to skrót od Information Returns Processing. Jest to jeden z najważniejszych systemów informatycznych IRS, który stanowi fundament kontroli dochodów w USA. Mówiąc najprościej: to potężna baza danych i silnik porównawczy, który dba o to, aby nikt nie “zapomniał” wpisać swoich zarobków do zeznania podatkowego.
Zaniedbanie zgłoszenia przychodów, które płatnicy zgłosili do IRA, to najczęstsza i najbardziej banalna przyczyna kontroli. Wiadomo, że każdy dolar, który zarabiasz jako pracownik (W-2) lub kontrahent (1099), albo dostajesz z finansowej instytucji w formie odsetek (1099-INT) czy dywidend (1099-DIV) itp., jest raportowany do urzędu przez płatników.
Zapominasz wpisać sto dolarów odsetek z konta oszczędnościowego lub dywidendy z akcji, bo to mała kwota? Nie warto. System automatycznie porównuje to, co zadeklarowałeś, z tym, co przysłali twoi pracodawcy i banki. Jeśli liczby się nie zgadzają, system wysyła automatyczny list CP2000. To technicznie nie jest jeszcze pełny audyt, ale to pierwszy krok do tego, by urząd zaczął prześwietlać każdą inną linijkę twojego rozliczenia.
Dysproporcja między dochodami a stylem życia
To pułapka, w którą często wpadają osoby prowadzące własny biznes lub pracujące w branżach opartych na gotówce. Jeśli deklarujesz dochód na poziomie 30 tysięcy dolarów rocznie, a jednocześnie odliczasz wysokie raty za luksusowy dom, drogie ubezpieczenia i posiadasz trzy nowe samochody, system DIF zapali jasną, czerwoną lampkę. W USA system DIF to Discriminant Information Function - algorytm IRS służący do wytypowania zeznań podatkowych do kontroli. DIF stosuje system punktowy, który ocenia każde zeznanie podatkowe i przyznaje mu „score ryzyka”. Im wyższy wynik DIF, tym większa szansa, że IRS skieruje zeznanie do audytu.
Algorytm zna średnie koszty życia w twoim kodzie pocztowym. Jeśli twoje zadeklarowane zarobki nie pokrywają nawet podstawowego czynszu czy pożyczki hipotecznej w danej dzielnicy, to IRS założy, że masz nieudokumentowane źródła dochodu.
Rada: Upewnij się, że twoje zeznanie jest spójne logicznie. Jeśli faktycznie miałeś gorszy rok i żyjesz z oszczędności, miej na to dowody (wyciągi z kont) i przygotuj się, że urząd może o to zapytać.
Przesadne odliczenia biznesowe (Schedule C)
Osoby samozatrudnione są statystycznie częściej kontrolowane niż pracownicy etatowi. Dlaczego? Bo Schedule C daje największe pole do “kreatywnej księgowości”.
Koszty reprezentacji i posiłki: Odliczanie każdego obiadu w restauracji jako «spotkanie biznesowe» to klasyczna czerwona flaga. IRS wie, jaka jest średnia takich wydatków w twojej branży. Jeśli twoje koszty posiłków wynoszą np. 20% przychodu, spodziewaj się zapytań.
Używanie samochodu do celów służbowych: Jeśli deklarujesz, że twój jedyny samochód jest używany w 100% do celów biznesowych, kłamiesz w oczach urzędu. Nikt nie wierzy, że nigdy nie pojechałeś nim po zakupy czy do kościoła. Bez szczegółowego dziennika prze -
biegu (Mileage Log) takie odliczenie zostanie odrzucone przy pierwszej kontroli.
Home Office – luksus, który przyciąga uwagę
Odliczenie biura w domu to jedno z najbardziej nadużywanych uprawnień. IRS jest na to wyczulony. Aby odliczenie było legalne, przestrzeń musi być używana wyłącznie i regularnie do pracy. Jeśli twoje “biuro” to jednocześnie pokój gościnny lub bawialnia dla dzieci, technicznie nie masz prawa do tego odliczenia. Duże, okrągłe sumy wpisywane w tej sekcji to niemal gwarancja, że system DIF zainteresuje się twoją sprawą.
Niezgłoszenie posiadania konta w Polsce
Dla Polonii to punkt o krytycznym znaczeniu. Obecnie wymiana informacji między bankami w Polsce a USA jest zautomatyzowana z powodu zaimplementowania ustawy FATCA (Foreign Account Tax Compliance Act, czyli Ustawa o Ujawnianiu Kont Zagranicznych).
Twoje konto bankowe w Polsce, jako podatnika amerykańskiego, jest przez polskie banki zgłaszane do polskiego Ministerstwa Finansów, a ono przekazuje informacje do IRS w ramach umowy międzyrządowej Polska–USA.
Przestroga: Ukrywanie kont w Polsce, na których trzymasz oszczędności powyżej 10 tysięcy dolarów, to nie tylko czerwona flaga – to ryzyko dotkliwych kar.
Niezgłoszenie odsetek z banku w Polsce
Masz konto bankowe w Polsce, nie zgłosiłeś go na FBAR. Jeśli system IRP zauważy, że polski bank zaraportował np. $500 odsetek, a ty wpisałeś $0, to nie dzwoni do ciebie agent. Zamiast tego system generuje automatyczny list – słynne Notice CP2000. Urzędnicy nazywają to “propozycją zmiany w rozliczeniu”. Jeśli nie odpowiesz na ten list lub nie udowodnisz błędu, IRS po prostu doliczy ci podatek wraz z odsetkami i karami, zakładając, że ich dane z systemu IRP są poprawne.
Nienaturalnie wysokie darowizny na cele charytatywne Wspieranie parafii czy organizacji polonijnych jest szlachetne, ale musi
być proporcjonalne do twoich zarobków. Jeśli zarabiasz 50 tysięcy dolarów i odliczasz 15 tysięcy darowizn, urząd będzie chciał zobaczyć pokwitowania. Co więcej, w marcu 2026 roku IRS posiada listy organizacji, które “sprzedają” fałszywe zaświadczenia o darowiznach. Jeśli twoja organizacja na niej figuruje, kontrolę masz niemal jak w banku.
Okrągłe liczby i brak precyzji To psychologiczna pułapka. Jeśli w sekcji wydatków biznesowych wpisujesz: materiały $5,000, paliwo $3,000, reklama $2,000 – wyglądasz niewiarygodnie. W prawdziwym życiu rachunki nigdy nie sumują się do idealnych tysięcy. Takie zaokrąglenia krzyczą do agenta IRS: “Nie mam rachunków, te liczby wymyśliłem przed chwilą!”. Używaj dokładnych kwot z groszami (lub zaokrąglaj do najbliższego dolara na podstawie faktur).
Straty w biznesie rok po roku
Jeśli prowadzisz firmę (np. sprzedaż rękodzieła czy usługi konsultingowe) i wykazujesz stratę przez trzy lub więcej lat w pięcioletnim okresie, IRS może uznać, że twoja działalność to nie biznes, ale hobby.
Konsekwencja: Hobby nie pozwala na odliczanie strat od innych dochodów (np. z twojej stałej pracy W-2). Jeśli twoja firma «ciągle traci», a ty nadal ją prowadzisz, urząd zapyta, z czego żyjesz i dlaczego w ogóle to robisz.
Podsumowanie: Jak nie prowokować lwa?
Biedniejemy wszyscy przez globalną niestabilność, dlatego każda kontrola podatkowa to dodatkowy, niepotrzebny stres i koszt. Najlepszym sposobem na uniknięcie czerwonych flag nie jest ukrywanie prawdy, ale spójność informacji i dokumentacja.
Elżbieta Baumgartner
Elżbieta Baumgartner jest autorką wielu książek-poradników m.in. “Planowanie spadkowe”, „Jak chować pieniądze przed fiskusem”, „Podręcznik ochrony majątkowej”. Są one dostępne w D&Z House of Books, 5507 W. Belmont Ave., Chicago, albo w wersji elektronicznej w witrynie Poradnika Sukces, www.PoradnikSukces.com, 1-718-224-3492.
Rozwiązanie krzyżówki prześlij do nas e-mailem na adres ogloszenia@tygodnikplus.com lub na nasz adres pocztowy 63 Union Blvd, Wallington NJ 07057 wraz z podaniem imienia, nazwiska i dokładnego adresu. Wszystkie prawidłowe rozwiązania przesłane do dnia 16.4.26r. wezmą udział w losowaniu nagrody.
Dane laureata obecnej krzyżówki zamieścimy na naszej stronie w dniu 23.4.26r. Nadesłanie przez Czytelnika rozwiązania krzyżówki oznacza, iż wyraża on zgodę na opublikowanie imienia, nazwiska oraz miejsca zamieszkania na liście laureatów. Rozwiązania prosimy przysyłać tylko raz. Duplikaty będą kasowane.
SPONSOREM NAGRODY JEST:

NAGRODA TYGODNIA:
Darmowa wejściówka
dla 2 osób na
PLUS
30 - 31 maja 2026
Za prawidłowe rozwiązanie krzyżówki z nr 13 (920) nagrodę wylosowała Pani Alicja Ziółkowska z Camden. Gratulujemy! Hasło: „Element zbrodni“




Nasza specjalność to:
❖ Blacharstwo i lakiernictwo
❖ Kompleksowe naprawy powypadkowe samochodów wszystkich marek
❖ Współpraca ze wszystkimi firmami ubezpieczeniowymi
❖ Wysoka jakość usług i dobra cena

Pomagamy w rozmowach z firmami ubezpieczeniowymi




Japońska matcha jest napojem bogatym w białko roślinne, polifenole, ale przede wszystkim źródłem nierozpuszczalnego błonnika. Zawiera również kofeinę.

Wstępne badania sugerują, że picie jej może zmniejszać ryzyko rozwoju chorób, zapobiega starzeniu komórek, działa przeciwzapalnie, normalizuje poziom glukozy i cholesterolu we krwi, podnosi nastrój i funkcje poznawcze. Istnieją jednak pewne przeciwwskazania.
Matcha (Camellia sinensis) to odmiana zielonej herbaty Tencha. Uważa się ją za jedną z bardziej aromatycznych. Wszystkie części liści są najpierw gotowane na parze, suszone, a potem mielone na drobny proszek w kamiennych młynkach. Od posadzenia krzewu do zbioru liści upływa pięć lat.
Tradycyjny i wyjątkowy sposób uprawy sprawia, że roślina wytwarza sporo związków bioaktywnych. Uprawę na trzy tygodnie zacienia się pod dachem bambusowym, dzięki czemu zmienia ona swój skład chemiczny – przybywa w niej teaniny i kofeiny, chlorofilu. To wszystko wpływa na wydobycie smaku umami, czyli piątego podstawowego (obok gorzkiego, słonego, słodkiego, kwaśnego – określanego jako rosołowy czy mięsny). Mniejsza ilość światła wydobywa również intensywny, charakterystyczny zielony kolor, przyrównywany czasem do szmaragdu.
Do sporządzania napoju (najbardziej popularny to matcha latte) wykorzystuje się jedną łyżeczkę proszku, którą zalewa się wodą o temperaturze ok. 80°C. Często można go również dodawać do lodów, ciast, a nawet różnego rodzaju sosów.
Matcha bogata jest przede wszystkim w błonnik pokarmowy, głównie ten nierozpuszczalny (ok. 53 g/100 g). Dla porównania zawartość błonnika w otrębach pszennych wynosi 50 g/100 g. Już około osiem łyżeczek proszku matchy zaspokaja zapotrzebowanie dorosłej osoby na błonnik pokarmowy. Dzienna norma jego spożycia to około 25–35 g. Chociażby z tego powodu może być dobrym uzupełnieniem zdrowej diety.
Spożywanie błonnika pokarmowego to mniejsze ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, cukrzycy, wysokiego ciśnienia krwi, nadwagi, otyłości i zaburzeń żołądkowo-jelitowych. Obniża on poziom glukozy i cholesterolu we krwi.
Nierozpuszczalny błonnik ma wiele właściwości, stymuluje perystaltykę jelit, skraca czas przemieszczania pokarmu w jelitach, zwiększa objętość stolca, stymuluje dopływ krwi do jelita, tłumi apetyt, przedłuża sytość, zapobiega i pomaga leczyć zaparcia.
Matcha jest również cennym źródłem białka roślinnego (17 g/100 g). Podobna ilość występuje w tofu czy kaszy gryczanej. Warto pamiętać, że białko, obok węglowodanów i tłuszczy, jest jednym z kluczowych elementów odżywczych stanowiących materiał budulcowy organizmu.
„Białko jest substancją złożoną o dużej masie cząsteczkowej. Składa się przede wszystkim z węgla, tlenu, azotu, wodoru i siarki, ale niektóre białka zawierają też inne pierwiastki, jak fosfor czy żelazo. Podstawową strukturą budującą białko są aminokwasy. W białkach zwierzęcych występuje 20 różnych aminokwasów” – tłumaczy Anna Milinkowska z Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej.
Przyjmuje się, że dzienne spożycie białka powinno wynosić 0,9 g na kilogram masy ciała, a dla osób starszych od 1 g do 1,5 g na kilogram masy ciała. Upraszczając, młoda osoba ważąca 60 kg potrzebuje 54 g białka. Jedno jajko dostarczy ok. 6 g, a łyżeczka matchy niewiele ponad 1 g.
Matcha wydaje się być bardzo dobrym wyborem żywieniowym, aby uzupełnić niedobory białka w diecie. Potrzebne są jednak dalsze badania,

w szczególności w celu analizy profilu aminokwasowego różnych rodzajów herbaty matcha.
Oprócz błonnika i białka matcha jest źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych (7 g/100 g), głównie z rodziny kwasów tłuszczowych omega3, witamin (A, C, E i K) i saponin (odpowiadają za powstawanie piany), ale ma też właściwości przeciwutleniające, przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwzapalne.
Z kolei działanie kofeiny, która występuje w matchy w podobnej ilości co w kawie, neutralizowane jest przez występujący w niej aminokwas L-teanina. Podnosi on koncentrację, uspokaja. Taki tandem powoduje, że matcha w porównaniu z kawą tak silnie nie pobudza, a efekt relaksu trwa dłużej.
Wciąż jednak badania dotyczące działania matchy są nieliczne i dotyczą głównie badań na zwierzętach lub niewielkiej liczbie osób.
Matcha – przeciwwskazania do picia
Co prawda spożywanie matchy może przynieść korzyści zdrowotne, jednak nie dla wszystkich jest ona wskazana. W przypadku osób z przewlekłymi chorobami i przyjmujących stale leki, warto zapytać lekarza o ewentualne przeciwwskazania.
U osób nadwrażliwych na kofeinę picie matchy może wywołać nasilony niepokój. Ze względu na wysoką zawartość polifenoli i kofeiny nie jest wskazana również dla kobiet w ciąży i w okresie laktacji.
Eksperci zauważają też, że osoby z niedoczynnością tarczycy czy chorobą Hashimoto powinny spożywać matchę w niewielkich ilościach ze względu na jej działanie goitrogenne, co oznacza, że zawarte w herbacie związki mogą hamować wchłanianie jodu i syntezę hormonów tarczycy. Matcha zawiera również glin i fluor. Nie łączymy jej więc z kwasem cytrynowym (powstaje wtedy szkodliwy cytrynian glinu), choć w rozmowie ze specjalistą można rozwiać wątpliwości co do jej bezpieczeństwa przy umiarkowanym spożyciu.

Monika Kajda


Zbiór wierszyków dla dzieci, które łączą zabawę słowem z radosnym obrazem. W książce znajdziemy rymy o rodzinie, przyjaźni, szkole, marzeniach i drobnych codziennych przygodach. To poezja, która nie moralizuje, ale zachęca do rozmowy, śmiechu i… wspólnego czytania na głos. Ilustracje zawarte w książce zostały zaprojektowane z myślą o najmłodszych czytelnikach, aby podkreślić humor i atmosferę każdego wiersza. Doskonale oddają nastrój wierszy, czyniąc „RyMy” jeszcze bardziej przyjaznymi dla małych czytelników.
Monika Kajda

Kolejna część radosnej i pełnej słownych niespodzianek serii poetyckiej dla dzieci. Książka oferuje zbiór wierszy i rymowanek, które bawią, uczą i uruchamiają wyobraźnię. W środku znajdziemy krótkie wiersze układające się w przyjazne historie — codzienne sytuacje, zabawy słowem, śmieszne skojarzenia. Kolorowe ilustracje autorstwa Dariusz Wanat, które uzupełniają tekst i zachęcają do wspólnego czytania. Książka posiada formę dostosowaną do najmłodszych — łatwe w odbiorze rymy, które pomagają rozwijać umiejętność językową w polonijnym domu i szkole.

„Bałagan”

Książka składa się z krótkich, rymowanych wierszy i „rymowanych bajek”, których bohaterami są najczęściej zwierzęta (zarówno te dobrze znane, jak i niecodzienne) oraz leśne skrzaty i krasnale. Wiersze charakteryzują się humorem oraz krótkimi, zaskakującymi pointami — co sprawia, że są lekkie, przyjazne dzieciom i łatwe do wspólnego czytania. Są tu historie: o bardzo sprytnym lisie, grubiańskiej krowie i rzeczowym ośle, o pracowitych mrówkach, żabie modnisi, wróbelku, który śpiewał inaczej niż wróbli chór oraz o krasnoludkach zbierających nutki w filharmonii. I wiele, wiele innych.
„Zamieszanie w bałaganie”

Rozbudowana, wzbogacona i poszerzona wersja książki „Bałagan”. Nowa edycja nie tylko zachowuje humor, lekkość i rytm oryginału, ale też dodaje zupełnie nowe teksty, motywy i ilustracje, dzięki czemu stanowi pełniejszy, bardziej różnorodny zestaw wierszyków dla najmłodszych. Podobnie jak w pierwszym „Bałaganie”, autorka zabiera młodych czytelników w świat, w którym nieporządek żyje własnym życiem.
Mamy tu: kłócące się skarpetki, filozoficzne mrówki, elegancką żabę, gadatliwe książki, a nawet nutki uciekające z filharmonii. Wierszyki są krótkie, dynamiczne i mają świetne pointy, dzięki czemu doskonale sprawdzają się w głośnym czytaniu.
„Opowieści ze starej kuchni”
Barbara Dziewięcka-Figiel
Zbiór opowiadań fantastycznych z nutą baśniową, które dzieją się w… kuchni. Ale nie byle jakiej — to stara kuchnia pełna sprzętów, naczyń i zakamarków, które mają swoje historie. Porcelanowa filiżanka opowiada o przygodach małej królewny i leśnej rozbójniczki, emaliowany czajnik wspomina kapryśną dziewczynkę zamienioną w lalkę, zaś kaflowy piecyk snuje opowieść o pragnieniu sławy i diabelskich sztuczkach. Drewniana solniczka ma długą opowieść o przyjaźni zwierząt i ludzi. Natomiast miotła o ataku wiedźm na małą mieścinę, zwaną Mysią Dziurą. Autorka, w lekki i obrazowy sposób, łączy świat codzienny z elementami magicznymi — ten typ literatury, który może być bliski zarówno dzieciom, jak i dorosłym, którzy chcą wspólnie czytać, słuchać, rozmawiać.

• Nefrologia i Medycyna Ogólna. Opieka zdrowotna od nastolatków do seniorów
• Badanie fizykalne i leczenie nadwagi
• Cukrzyca
• Nadciśnienie tętnicze
• Choroby reumatyczne oraz toczeń

• Choroby nerek, dializa oraz zapalenie dróg moczowych
• Choroby wewnętrzne i profilaktyka
• Choroby wewnętrzne i profilaktyka
• Tylko 20 minut od Garfield i Wallington (Exit 172 Garden State Parkway North)
MEDICAL DOCTOR, BOARD CERTIFIED Specializing in Primary Care and Nephrology
221 West Grand Avenue
• Montvale, NJ 07645 Phone (201) 746-9333 D E VOT E D TO PR E V E NTIO N AN D SO LUTION S SM
HOSPITAL AFFILIATIONS: PRIMARY CARE AND NEPHROLOGY

Ewa Czyzewski, M.D. Internal Medicine

www.pcnmd.org www.zocdoc.com
• Fax (201) 746-9335









Nasi lekarze pomagają pacjentom w NJ, NY, PA i CT od 1999 roku, zapewniając najlepszą opiekę medyczną, profesionalizm i plan na lepsze jutro. Jesteśmy otwarci w 3 gabinetach od pon. do soboty. Nasz miły personel udziela odpowiedzi na wszystkie pytania w zakresie zdrowotnym.
NIEWYDOLNOŚCI SEKSUALNEJ • CHOROBY NEREK I DRÓG MOCZOWYCH • DIALIZY • BADANIA IMIGRACYJNE • OPIEKA PO PRZESZCZEPACH NEREK I WĄTROBY 1033 CLIFTON AVE, SUITE 108 in CLIFTON Tel: 973-577-1995 (WSZYSCY LEKARZE) 515 N. WOOD AVE, SUITE 201 in LINDEN Tel: 908-934-0091 (DR. NOWAK i DR. SERRAO) 515 N. WOOD AVE, SUITE 302 in LINDEN Tel: 908-925-3300 (DRS. CZYZEWSCY i EDYTA KOLBUSZ)

Manager Bogusia Foti z długoletnim doświadczeniem, odpowie na pytania związane z rachunkowością, wyborem ubezpieczenia, czy renty inwalidzkiej.
