Page 1

Liderzy BIZNESU

PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ ZIEMI RYBNICKIEJ I WODZISŁAWSKIEJ gazeta bezpłatna

OPRACOWANIE: W YDAWNICT WO NOWINY, UL. ZBOROWA 4, 47-400 RACIBÓRZ • TEL. 32 415 47 27

RAPORT SPECJALNY • CZERWIEC 2014 PATRONAT HONOROW Y: IZBA PRZEMYSŁOWO-HANDLOWA RYBNICKIEGO OKRĘGU PRZEMYSŁOWEGO ORAZ CECH RZEMIEŚLNIKÓW I INNYCH PRZEDSIĘBIORCÓW W WODZISŁAWIU ŚLĄSKIM


LIDERZY BIZNESU

Nie tylko węglem żyjemy

PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ ZIEMI RYBNICKIEJ I WODZISŁAWSKIEJ • czerwiec 2014 r.

NA KO L E J N YCH S T RO NACH R A P O RT U P R E Z E N T U J E M Y LI D E RÓW BI ZN E S U W R E G I O N I E STR .

3

Trudno by węgiel nie wpisał się na trwałe w kod DNA naszego regionu. Takie kopalnie jak„Rydułtowy-Anna” czy„Marcel” szczycą się przecież ponad 200- i 150-letnią historią i dają wielu rodzinom poczucie stabilności i bezpieczeństwa. Dlatego każdy kryzys wokół węgla, a więc i obecne kłopoty Kompanii Węglowej, wywołuje duże i skrajne emocje. Z jednej strony triumfuje wiara w nieśmiertelność i potęgę górnictwa, z drugiej nadciąga strach przed upadkiem górnictwa, bezrobociem i szybkim zbiednieniem Rybnika, Wodzisławia i okolicznych miejscowości. Prawda, jak to zwykle bywa, leży pewnie gdzieś pomiędzy. Węgiel jeszcze długo będzie nas żywił, ale też trzeba pamiętać, że istnieje także życie poza górnictwem i trzeba je wspierać wszelkimi dostępnymi sposobami. Dlatego na łamach Tygodnika Rybnickiego i Nowin Wodzisławskich od lat próbujemy pokazywać, jak rozwijają się u nas nowoczesne usługi, jak kreatywni i przedsiębiorczy (często bardzo młodzi) ludzie od podstaw budują swoje firmy, prezentujemy możliwości uzyskania wsparcia czy rozliczamy władze samorządowe z ich działań na rzecz tworzenia dobrego klimatu dla rozwoju przedsiębiorczości.„Liderzy biznesu” to nasza kolejna, ale na pewno nie ostatnia, inicjatywa w tej dziedzinie. Zachęcam więc do przeczytania, co na temat lokalnego biznesu mają do powiedzenia prezydenci Rybnika i Wodzisławia, szefowie tutejszych organizacji przedsiębiorców, przedstawiciele instytucji rynku pracy czy nauki. Równie ciekawe mogą być prezentacje naszych przedsiębiorców. Pamiętajmy, że polskie małe i średnie firmy wytwarzają już prawie połowę naszego PKB, dając pracę 7 osobom na każde 10 zatrudnionych. A jak napisał 250 lat temu Adam Smith – prekursor nowoczesnej ekonomii, to praca ludzi, a nie ziemia czy złoto jest prawdziwym źródłem bogactwa narodów.

2

Jak wynika z badań, w małych i średnich firmach coraz częściej powstają innowacyjne pomysły mogące być szansą rozwoju dla lokalnych społeczności. Takie firmy są także w naszym regionie, pokazujemy je coraz częściej na naszych łamach. Trzymajmy więc kciuki za dobrą przyszłość naszych kopalń – karmicielek, ale równie mocno kibicujmy nowym, energicznym liderom rybnickiego i wodzisławskiego biznesu.

9

Art-Dent

CHR Rybnik Plaza

ARKADIUSZ GRUCHOT

STR .

STR .

5

STR .

9

Expert-kosmetyki

No Let

Ogrody XXI

ul. Żorska 221, 44-200 Rybnik tel. 32 440 92 21, 669 221 221 e-mail: recepcja@squash.rybnik.pl www.squash.rybnik.pl

ul. Gliwicka 157, 44-207 Rybnik tel. 32 424 63 66 e-mail: rybnik@ogrody21.pl www.ogrodyXXI.pl

5

STR .

19

STR .

21

ul. Targowa 19 44-300 Wodzisław Śl. www.karuzelawodzislaw.pl

ul. Gliwicka 26, 44-200 Rybnik tel. 78 300 89 26 e-mail: sklep@expert-kosmetyki.pl www.expert-kosmetyki.pl STR .

19

Karuzela Wodzisław Śląski

ul. Korfantego 1, 44-200 Rybnik tel. 32 422 23 88, 601 427 699 ul. Raciborska 175, 44-285 Kornowac tel. 32 430 15 93, 601 427 699 www.artdent.org

ul. Raciborska 16, 44-200 Rybnik tel. 32 755 73 70 e-mail: rybnikplaza@klepierre.com www.rybnikplaza.pl

STR .

STR .

11

Firma z 25-letnią tradycją

SZKOLAK 3 s.c. B. Polok & P. Polok

Informatyczna Firma Konsultingowa Sp. z o.o.

Sklep: ul. Kościelna 5, 44-200 Rybnik tel. 32 42277 70 Biuro: ul. Szkolna 44, 44-200 Rybnik tel. 32 423 78 46 e-mail: biuro@szkolak.rybnik.pl www.szkolak.rybnik.pl

Salon Aldona ul. Kościuszki 14, 44-200 Rybnik tel. 32 755 77 37 e-mail: kontakt@salony-expert.pl www.salony-expert.pl STR .

5

STR .

ul. Parkowa 3, 44-230 Czerwionka-Leszczyny tel. 32 431 28 26 e-mail: ifk@ifk.com.pl www.ifk.com.pl 11

PTHU Matuszek

Salon Natalii

STR .

7

21

STR .

21

Kastini-Altra Sp. z o.o.

ul. Młodzieżowa 295 C 44-373 Wodzisław Śl. – Zawada ul. Traugutta 109, Pszów tel. 32 456 18 69 www.matuszek-beton.pl

ul. Gliwicka 26, 44-200 Rybnik tel. 32 422 63 34 e-mail: kontakt@salony-expert.pl www.salony-expert.pl

STR .

ul. Rynek 8, 44-300 Wodzisław Śl. tel. 32 455 26 80 e-mail: kastini@kastini.pl www.kastini.pl STR .

15

Nieruchomości „ROMA”

NZOZ Medicator Sp.p.

Centrum Diagnostyki Samochodowej Janusz Zientek

ul. Kościelna 15, 44-200 Rybnik tel. 500 216 451, 507 079 994, 501 512 925 e-mail: nieruchomosci-roma@o2.pl www.nieruchomosci-roma.pl

ul. Orkana 8, 44-310 Radlin tel. 32 729 23 47 e-mail: biuro@medicator.pl www.medicator.pl

ul. Raciborska 65, 44-350 Gorzyczki tel. 32 451 10 47 e-mail: boschservice@autozientek.com.pl www.autozientek.com.pl

STR .

Pracownia Złotnicza Olszar Krzysztof ul. Księżnej Konstancji 9 i 10 44-300 Wodzisław Śl. tel. 32 455 18 84 e-mail: olszar@pro.onet.pl www.olszar.pl

7

STR .

17

STR .

PREVAC Sp. z o.o.

Naprzód Sp. z o.o.

ul. Raciborska 61, 44-362 Rogów tel. 32 459 20 00, fax 32 459 20 01 e-mail: prevac@prevac.eu www.prevac.eu

ul. Raciborska 144b, 44-280 Rydułtowy tel. 32 457 70 83, fax 32 457 36 30 e-mail: naprzod@naprzod.eu www.naprzod.eu

23

Z A M I E S Z C ZO N E W P U B L I K AC J I P R E Z E N TAC J E F I R M I R E K L A M Y S Ą M AT E R I A Ł A M I P Ł AT N Y M I


LIDERZY BIZNESU

PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ ZIEMI RYBNICKIEJ I WODZISŁAWSKIEJ • czerwiec 2014 r.

Z M AC I E J E M B I A Ł E C K I M , D Y R E K T O R E M C H R R Y B N I K P L A Z A , R O Z M AW I A M Y NA TEMAT PIERWSZEJ G ALERII HANDLOWEJ W RYBNIKU Gdyby przypadkowy klient zapytał, dlaczego ma przyjść do CH Rybnik Plaza, to jaką odpowiedź by usłyszał? Rybnik Plaza to miejsce wyjątkowo wszechstronne. Poczynając od oferty modowej, gastronomicznej czy usługowej a na rozrywce kończąc. Dodatkowo na najmłodszych czeka plac zabaw oraz dedykowany im kącik, w którym odtwarzane są bajki. Każdy znajdzie u nas coś dla siebie. Rybnik Plaza to trzy poziomy przyjemności. Sklepy z jakich branż dominują w waszym centrum? Oferta Rybnik Plaza jest kompleksowa, by spełnić oczekiwania wielu Klientów. W ofercie znajdują się zarówno wiodące marki modowe dla kobiet, jak i sklepy oferujące modę męską i dziecięcą. Plaza to nie tylko sklepy, ale również restauracje, kino oraz chociażby Bowling & Club. Zgadza się, z pewnością atutem galerii jest wyjątkowa oferta rodzinnej rozrywki. Posiadamy kino oraz największą profesjonalną kręgielnię w Rybniku, będącą wspaniałą alternatywą dla osób lubiących aktywny wypoczynek połączony z rozrywką i sportem, jak również ciekawą ofertę gastronomiczną. W Rybnik Plaza można odpocząć przy dobrej kawie, ale także wybrać się z całą rodziną na obiad. Z myślą o najmłodszych przy strefie restauracyjnej została stworzona strefa z placem zabaw, gdzie przy niesprzyjającej pogodzie dzieci mogą miło spędzić czas. Mogą tam budować wieże z wielkich,

miękkich klocków lub siedząc na miękkich poduchach obejrzeć bajkę. W Plazie odbywają się także imprezy niezwiązane z handlem, jak chociażby prezentacje zespołów sportowych, eventy świąteczne. Skąd takie działania? Rzeczywiście, centrum oferuje swoim Klientom także dodatkowe atrakcje. Organizowane są loterie z wartościowymi nagrodami, odwiedzają nas często gwiazdy, osoby znane i lubiane. Ponadto aktywnie wspieramy lokalne instytucje i inicjatywy, współpracujemy z lokalnymi stowarzyszeniami, szkołami, wspomagając je w organizacji prezentacji, turniejów sportowych czy wystaw. Galeria Rybnik Plaza to nie tylko komfortowe i modne zakupy. To centrum spełniające kompleksowo potrzeby rozrywkowo-handlowe całej rodziny. W trudnych czasach, nie bez znaczenia jest fakt, że CH Plaza generuje sporo miejsc pracy. Urozmaicając ofertę centrum poprzez nowych najemców, dodatkowo generowane są nowe miejsca pracy. W sklepach obecnych na terenie obiektu pracuje bardzo wiele osób. Aplikacja mobilna dla galerii handlowych Plaza. Co to za pomysł? Bezpłatna aplikacja „Plaza” działa na telefonach komórkowych z systemami Android oraz iOS. Użytkownicy mogą dzięki niej być w stałym kontakcie ze swoimi ulubionymi sklepami w Ryb-

nik Plaza, sprawdzić, co nowego wydarzyło się w galerii, uzyskać informacje o eventach i innych atrakcjach. Kolejną funkcją jest wyszukiwanie promocji. W łatwy i intuicyjny sposób możliwe jest przeszukiwanie aktualnych ofert promocyjnych poszczególnych sklepów. Umieszczona w aplikacji lista sklepów pozwala trzymać rękę na pulsie, aby Klientom nie umknęła żadna okazja. Aplikacja została przygotowana i wdrożona dla sieci galerii handlowych zarządzanych przez Klepierre Management Polska Sp. z o.o. Czy w Plazie każdy może wynająć powierzchnię do prowadzenia działalności gospodarczej? Ewentualne zapytania prosimy kierować na adres mejlowy: rybnikplaza@klepierre.com . Każde zapytanie jest rozpatrywane bardzo starannie, z uwzględnieniem założeń dotyczących strategii rozwoju galerii. Co jest największą trudnością w zarządzaniu dużym centrum handlowym? Każde centrum handlowe wymaga osobnego podejścia do kwestii komercjalizacji, jak również planowania interakcji z lokalnym rynkiem. Należy bacznie śledzić nowe inwestycje w regionie oraz obserwować działania konkurencji.

Czy centra handlowe w Rybniku mają się dobrze? Czy konkurencja tych największych z Katowic, Bielska ma wpływ na wasze funkcjonowanie? Wraz z pojawieniem się nowych możliwości komunikacyjnych, takich jak na przykład autostrada A1, Klienci zyskali też nową możliwość wyboru centrum handlowego, do którego udadzą się na zakupy. Skrócił się znacząco czas dojazdu. Klient staje się aktualnie bardziej wymagający, przy czym ma więcej możliwości i poszukuje oferty, która będzie dla niego najbardziej satysfakcjonująca. Na obecnym rynku jedynie wyróżniająca się oferta daje przewagę nad konkurencją w regionie. Czym Państwa galeria wyróżnia się na tle lokalnej konkurencji? Działania koncentrują się na rynku lokalnym, zależy nam więc na tym, aby w jak największym stopniu zaspokoić potrzeby Klientów w regionie i stać się dla nich centrum pierwszego wyboru. Kładziemy duży nacisk

na stałe poszerzenie naszej oferty. Ważne jest dla nas, aby Klient był zadowolony z zakupów, czuł się u nas wyjątkowo i aby chciał nas odwiedzać częściej. Wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom różnych grup Klientów. To co nas także wyróżnia, i o czym warto przy tej okazji wspomnieć, to na przykład system oznakowania dla osób słabowidzących, mający im pomóc w poruszaniu się po obiekcie. Stworzono go w oparciu o wytyczne Polskiego Związku Niewidomych oraz wytyczne Ustawy. Oznakowane zostały główne ciągi komunikacyjne: wejścia, schody oraz windy. Czym Plaza może się pochwalić? Obecnie na uwagę powinny zasłużyć nowe otwarcia w Rybnik Plaza. Do grona naszych najemców w ostatnim czasie dołączył sklep obuwniczy Gino Rossi, sklep firmowy polskiej marki Ziaja pod nazwą „Ziaja dla Ciebie” oraz sklep obuwniczy Ecco. W najbliższym czasie będziemy starali się nadal poszerzać i aktualizować ofertę galerii.

CHR Rybnik Plaza ul. Raciborska 16, 44-200 Rybnik tel. 32 755 73 70 e-mail: rybnikplaza@klepierre.com www.rybnikplaza.pl

3


LIDERZY BIZNESU

PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ ZIEMI RYBNICKIEJ I WODZISŁAWSKIEJ • czerwiec 2014 r.

Z P R E Z Y D E N T E M R Y B N I K A A DA M E M F U DA L I M R O Z M AW I A M A R E K P I E T R A S

Prezydent nie wszystko może To niewiele. Ale to też nie nasze jedyne działania. Przez wiele ostatnich lat przeżywaliśmy, jak wszyscy, okres restrukturyzacji przemysłu. Bardzo trudny dla samorządów. Wygaszenie produkcji w takich zakładach jak Huta Silesia, KWK Rymer, KWK Ignacy czy Rybnickie Zakłady Naprawcze, miało ogromny wpływ na sytuację na rynku pracy. Dlatego stworzyliśmy specjalną strefę podatkową na terenach wymienionych firm, które przestały działać. Przedsiębiorcy, którzy zainwestowali na tych terenach 1 mln zł, bądź stworzyli 30 miejsc pracy, uzyskali całkowite zwolnienie z podatku od nieruchomości na 10 lat. Spotkało się to z dużym zainteresowaniem. Powstało tam 30 różnych firm, dając w sumie zatrudnienie dla prawie 2 tys. osób. Wielu mieszkańców skarży się, że w Rybniku powstają tylko zakłady usługowe. Zwróćmy uwagę, gdzie powstają duże zakłady pracy. Głównie przy autostradach, przy dobrze skomunikowanych, ogromnych terenach. My takich nie mamy. Takie tereny pokazują nam się w dzielnicy Kłokocin, ale tam jest właśnie problem z infrastrukturą. Dlatego rozpoczęliśmy bój o rybnicki fragment drogi Racibórz – Pszczyna. To daje szansę, że te tereny będą odpowiednio skomunikowane, a co za tym idzie, będą atrakcyjne dla dużych inwestorów. Ale ja byłbym daleki od narzekania, że u nas pojawia się coraz więcej zakładów usługowych.

4

Dlaczego? Usługi stanowią przecież ważny dział gospodarki. Takie zakłady są bardzo mobilne, a to w dzisiejszych czasach dość istotne. Jeżeli powstaje jeden duży zakład produkcyjny, dajmy na to w branży samochodowej, to gdy przychodzi załamanie koniunktury, to całość kładzie się jak klocki domino. Lepiej więc

mieć kilkanaście małych czy średnich przedsiębiorstw, które mogą się szybko przebranżowić i przedstawić nową ofertę dla rynku. Dywersyfikacja rynku jest obecnie bardzo istotna.

wykfalifikowani albo nie pracują w zawodzie, albo wyjeżdżają np. do Anglii czy Niemiec. Tego tematu samorząd jednak nie przeskoczy, to są zadania państwa.

Szkoda, że EDF wycofało się z wielomilionowej inwestycji. Była przygotowana specjalna oferta z pomocą regionalną dla tej inwestycji. Niestety, EDF wycofała się z niej. Dlaczego tak się stało? To już jest pytanie do urzędników na szczeblu ministerialnym, którzy odpowiadają za gospodarkę w naszym kraju. FOT. UM RYBNIK

Czy samorząd wspiera przedsiębiorców zainteresowanych inwestowaniem w Rybniku? Na pewno się staramy. W tym celu stworzyliśmy m.in. specjalną strefę ekonomiczną. Obecnie działają tam cztery spore firmy.

A co może jeszcze zrobić samorząd, żeby inwestorzy przychylnym okiem patrzyli na Rybnik? Na pewno jedną z większych zachęt, jeżeli chodzi o ściąganie inwestorów, jest tworzenie odpowiedniej infrastruktury. Mam tutaj na myśli drogi, kanalizację. To bardzo mocno pobudza również inwestycje prywatne. Po tym jak zakończyliśmy budowę kanalizacji, odnotowaliśmy chociażby gwałtowny wzrost wydawanych pozwoleń na budowę. Czy miasto ma jakiś pomysł na wykorzystanie bliskości autostrady A1? Udało się pozyskać środki z ministerstwa infrastruktury i rozwoju na tzw. „Strefę funkcjonalną przy autostradzie A1”. To jest projekt, który Rybnik, jako lider, realizuje z siedmioma innymi samorządami. Diagnoza ma pokazać, co przy autostradzie jest potrzebne. To też jest początek zagospodarowania strefy w Kłokocinie, o której wspominałem. Będziemy się bardzo cieszyć, jeżeli pójdziemy dalej i uda nam się zrobić projekty, a jeszcze bardziej kiedy pozyskamy środki na ich realizację. Gdyby młody rybniczanin zadał Panu pytanie, na jakie studia ma iść? Do jakiej szkoły zawodowej – żeby po ukończeniu edukacji mieć pracę w Rybniku, jaką usłyszałby odpowiedź?

Nie chcę robić uników odpowiadając na to pytanie, ale moim zdaniem mówimy tutaj o zadaniach państwa, a nie samorządów. To państwo musi wytyczyć konkretne kierunki rozwoju i konsekwentnie je realizować. Przykładem może być tutaj Japonia. Jest to państwo bez surowców, więc po 1945 roku postanowiło postawić na przemysł samochodowy i elektroniczny. W tym kierunku kształcili kadry, rozbudowywali infrastrukturę. I odnieśli sukces. Jednak trochę unika pan odpowiedzi. Gdyby takie pytanie zadał mi syn, poradziłbym mu, aby szukał czegoś wśród zawodów tradycyjnych – rzemieślniczych. Ale chcę jeszcze raz podkreślić, u nas nie ma sprecyzowanej strategii rozwoju kraju w tym kierunku. Nie wiemy czy przemysł wydobywczy będzie nadal wspierany. Pamiętamy o intencyjnych umowach, jakie podpisywała np. Kompania Węglowa ze szkołami, które gwarantowały ich absolwentom pracę. Dziś wszystko wywróciło się do góry nogami i cała sprawa wydaje się już nieaktualna. Z bólem patrzę na niektóre programy przystosowawcze, które są realizowane przez Powiatowy Urząd Pracy. Chociażby dla absolwentów uczelni humanistycznych, którzy szukają przekwalifikowania i ostatecznie kończą jako pracownicy niewykwalifikowani na kopalni czy w supermarketach. Płacimy za edukację, a potem tego nie wykorzystujemy, bo młodzi,

Jest pan zwolennikiem rozwiązań polegających na partnerstwie publiczno-prywatnym. Tak, ale na dzisiaj takie rozwiązanie wydaje się być drogie, a przez to mało atrakcyjne. Muszą zostać uproszczone stosowne procedury. To naprawdę jest świetna rzecz, bardzo z tego rozwiązania korzystają np. Anglosasi. Tylko że tam te rozwiązania są bardziej przystępne dla samorządów i inwestorów. Co jest główną trudnością w PPP? Podam przykład. Chcieliśmy budować w oparciu o PPP wielopoziomowe parkingi. Musieliśmy wcześniej przygotować szereg analiz, które były bardzo kosztowne. Potem cała procedura związana z wyborem prywatnego partnera, okazała się niesamowicie skomplikowana i czasochłonna. W konsekwencji okazało się, że gdybyśmy to przedsięwzięcie realizowali w oparciu o partnerstwo publiczno-prywatne, kosztowałby nas to 150 proc. drożej, niż gdyby ta inwestycja była realizowana tylko przez nas, lub gdyby teren został sprzedany i pojawił się prywatny inwestor. Pytałem również o partnerstwo publiczno-prywatne w kontekście, wydaje się, bardzo atrakcyjnej działki przy ul. Hallera, którą Miasto stara się sprzedać od dłuższego czasu. Dodajmy – bez sukcesu. Proszę mi uwierzyć, że nie boli mnie głowa od tego, że na tym etapie nie możemy sprzedać tej działki. Finanse Miasta są stabilne i nie musimy pozbywać się terenów za wszelką cenę. Moglibyśmy tę działkę podzielić na mniejsze i na pewno zostałaby sprzedana. Ale nie o to nam chodzi. Mamy swoją wizję, wiemy co Rybnikowi jest potrzebne. I będziemy konsekwentnie się tego trzymać. Był czas, że galerie handlowe budowały się w miastach powyżej

300 tys. Potem przyszedł czas na takie miasta jak Rybnik. Jestem przekonany, że przyjdzie czas, kiedy inwestorzy zainteresują się takimi terenami jak przy ul. Hallera. Jak już mówiłem, mamy ten komfort, że nasze finanse są stabilne i nie musimy robić nic na siłę. Mogę również zdradzić, że w temacie tej działki, obserwujemy ostatnio duże ożywienie. Rozumiem, że w tak trudnych czasach, nie zamykacie drzwi przed żadnym inwestorem? I nie chodzi tylko o ul. Hallera. Wszyscy inwestorzy, którzy chcieliby działać w Rybniku, mają otwarte drzwi. Staramy się im pomagać na różnych płaszczyznach. Pamiętam jak to kiedyś wyglądało. Inwestor odsyłany był w urzędzie od wydziału do wydziału. Teraz jest inaczej. Mamy wyznaczonych pracowników, którzy obsługują inwestorów. Po przyjściu do nas z pomysłem, wszystkie potrzebne formalności – mapki, analizy, pozwolenia – załatwia za przedsiębiorcę nasz pracownik. I to przedsiębiorcy, którzy działają już w naszym mieście, doceniają. Wierzy pan, że przebudowa i rewitalizacja ulic Sobieskiego i Powstańców Śląskich przyniesie spodziewany efekt? Czyli „ożywi” te ulice i wróci tam prawdziwy handel? Oczywiście, że tak. Inaczej nie robilibyśmy aż takich fajerwerków, aby przyciągnąć tam mieszkańców. Ja wiem, że teraz, podczas remontu, ci którzy tam handlują, mają problem. Podobnie było podczas remontu ul. Wodzisławskiej czy ul. Żorskiej. Jeżeli jednak ktoś zgłasza się do nas, to staramy się mu pomóc, np. obniżyć czy umorzyć opłaty od nieruchomości. Sam kiedyś handlowałem na placu Wolności, gdy był on remontowany. Dlatego wiem, co to znaczy prowadzić działalność gospodarczą i zarabiać na utrzymanie rodziny. Wszystkie decyzje, które podejmujemy muszą mieścić się jednak w granicach prawa. Jest sporo mieszkańców, którym wydaje się, że prezydent może wszystko. A tak nie jest. Nie mam wpływu na niskie emerytury, czy drogi gaz. A i z takimi problemami również zwracają się do mnie mieszkańcy.


PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ ZIEMI RYBNICKIEJ I WODZISŁAWSKIEJ • czerwiec 2014 r.

LIDERZY BIZNESU

Expert-kosmetyki.pl ma ofertę dla wszystkich – Specjalizujemy się w hurtowej sprzedaży kosmetyków do włosów. W naszej ofercie można znaleźć m.in. szampony, odżywki, maski, żele, kremy najlepszych światowych marek. Nasze 10-letnie doświadczenie pozwala nam służyć fachową pomocą i profesjonalną obsługą salonów fryzjerskich z całego kraju. Dzięki naszemu modelowi biznesowemu i sprawnie zarządzanymi łańcuchami dostaw, jesteśmy w stanie zaspokoić wszystkie potrzeby asortymentowe naszych klientów – przekonuje Adam Pierchała. Korzystając z oferty hurtowej klienci mogą zredukować koszty zakupów potrzebnych do funkcjonowania każdego salonu fryzjerskiego. Aby złożyć zamówienie w hurtowni kosmetyków, niezbędne jest założenie firmowego konta.

Aldona i Adam Pierchałowie w 2000 roku rozpoczęli działalność gospodarczą w Rybniku. Najpierw otworzyli salon fryzjerski przy ul. Kościuszki 14. Potem przyszedł czas na handel kosmetykami i akcesoriami związanymi z fryzjerstwem właśnie. – Jako że żona jest fryzjerką, otworzyliśmy salon. Potem przyszedł czas na rozszerzenie działalności. I tak dzisiaj zaopatrujemy w profesjonalne kosmetyki salony na terenie dawnego ROW i nie tylko. Prawda jest taka, że jesteśmy w stanie obsługiwać każdy salon w Polsce – mówi Adam Pierchała, właściciel firmy Expert-kosmetyki.pl. Internet i sklep stacjonarny Expert-kosmetyki.pl to m.in. sklep internetowy, dzięki któremu klienci mają dostęp do ponad tysiąca artykułów do pielęgnacji włosów. Bogata oferta jest stale powiększana i uzupełniana o nowe marki i serie produktów. – W naszym sklepie stawiamy na jakość, szeroki wybór, niskie ceny, szybką dostawę i sprawny kontakt z naszymi konsultantami. W sklepie znajdują się tylko oryginalne kosmetyki, pochodzące od sprawdzonych dystrybutorów i producentów. W trosce o ich trwałość zabiegamy u dostawców o możliwie najdłuższe terminy ważności – wyjaśnia Pierchała i dodaje, że wszystkie produkty są również dostępne w sklepie stacjonarnym, który od dwóch lat funkcjonuje przy ul. Gliwickiej 26 w Rybniku. – U nas każdy znajdzie coś dla siebie. Mamy kosmetyki od najtańszych do najdroższych, ekskluzywnych produktów. Każdy, niezależnie od zasobności portfela, będzie mógł wybrać coś dla siebie – przekonuje Adam Pierchała z Expert-kosmetyki.pl. Właśnie tam klienci mogą znaleźć naprawdę wszystko co służy do pielęgnacji włosów. Szampony, odżywki, lakiery, produkty do stylizacji. A dlaczego warto zaopatrywać się właśnie w Expert-kosmetyki.pl? – Ponieważ wyróżnia nas szeroka gama asortymentu. I co najważniejsze, mamy bardzo dobre ceny – twierdzi Pierchała. To sprawia, że firma dorobiła się swoich stałych klientów, którzy nie wyobrażają sobie robienia zakupów gdzie indziej. Wśród nich 95 proc. to kobiety, a tylko 5 proc. stanowią mężczyźni. – Ogólnie można powiedzieć, że coraz więcej osób dba o siebie i chce mieć dostęp do kosmetyków najwyższej klasy. My im to gwarantujemy – mówi właściciel Expert-kosmetyki.pl. Oferta dla hurtowników Expert-kosmetyki.pl, prowadzi również internetową hurtownię fryzjerską dla fryzjerów i salonów fryzjerskich.

Salony fryzjerskie Firma pojawiła się na rynku 14 lat temu. Wtedy właśnie powstał pierwszy salon fryzjerski, który istnieje do dzisiaj. Salon Aldona mieści się przy ul. Kościuszki 14. – Wyróżnia nas indywidualne podejście do klienta, a praca wyłącznie na wysokiej klasy kosmetykach daje gwarancję jakości i zadowolenia – twierdzi Aldona Pierchała, właścicielka salonu i dodaje: – Zespół naszych fryzjerów-stylistów szkolonych w Polsce i za granicą w zakresie najnowszych technik strzyżeń, koloryzacji i pielęgnacji włosów jest zawsze do państwa dyspozycji – zapewnia Pierchała. Drugi salon fryzjerski – Natalii mieści się w Rybniku przy ul. Gliwickiej 26.

ZBIERAJ PUNKTY, ODBIERAJ NAGRODY! Dla stałych, zarejestrowanych klientów Expert-kosmetyki.pl przygotował specjalne bonusy. Aby skorzystać z programu lojalnościowego, wystarczy posiadać konto w sklepie i regularnie dokonywać zakupów. Kupując dany produkt, zdobywamy określoną liczbę punktów, która przy nim widnieje. Po uzbieraniu odpowiedniej ich sumy, możemy je wymienić na nagrody rzeczowe. Stan swoich punktów możemy na bieżąco śledzić w zakładce „Twoje konto”.

Salony fryzjerskie Expert-kosmetyki.pl Salon ALDONA Rybnik, ul. Kościuszki 14 tel. 032 75 57 737 Salon NATALII Rybnik, ul. Gliwicka 26 tel. 32 422 63 34 Expert kosmetyki Rybnik, ul. Gliwicka 26 tel. 783 008 926

Sklep dla wszystkich Pomimo, że w Rybniku konkurencji nie brakuje, właściciele firmy Expert-kosmetyki.pl nie przejmują się tym. – Mamy swój pomysł na działalność. Jak już wspominałem, wyróżnia nas szeroka gama asortymentu i bardzo dobre ceny – mówi Adam Pierchała i jeszcze raz podkreśla, że i sklep internetowy i stacjonarny jest dla wszystkich. Twierdzi również, że większość klientów chce być na czasie, więc dostosowuje się do panujących trendów. Aby jednak tak było, muszą mieć dostęp do najlepszych fryzjerskich kosmetyków. I dlatego trafiają do Expert-kosmetyki.pl. – Zachęcamy do regularnego odwiedzania serwisu www.Expert-kosmetyki.pl, gdzie na bieżąco informujemy o nowościach, promocjach i trendach w branży kosmetycznej. Zapraszamy także na nasz blog firmowy i profil na platformie Facebook gdzie za polubienie funpage otrzymamy 7 proc. rabatu Oczywiście zachęcamy również do wizyty w naszym sklepie przy ul. Gliwickiej 26 – kończy Adam Pierchała ze sklepu Expert-kosmetyki.pl

5


LIDERZY BIZNESU

PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ ZIEMI RYBNICKIEJ I WODZISŁAWSKIEJ • czerwiec 2014 r.

O P O T E N C J A L E G O S P O DA R C Z Y M WO D Z I S Ł AW I A Ś L Ą S K I E G O Z P R E Z Y D E N T E M T E G O M I A S T A M I E C Z Y S Ł AW E M K I E C Ą R O Z M AW I A T O M A S Z R AU D N E R

Wodzisław Śląski musi być liderem Kiedy nasza redakcja przeprowadzała wywiad z prezydentem Raciborza na potrzeby podobnego wydawnictwa o liderach przedsiębiorczości Raciborszczyzny, zapytaliśmy czy ma kompleks Rybnika. Mirosław Lenk odparł, że nie. A pan ma? Zwłaszcza, iż krążą opinie, że w Rybniku dzieje się wiele, a w Wodzisławiu nic. Osobiście nie mam kompleksu Rybnika. I mam dowód, że mieszkańcy już też nie mają. Jeszcze siedem lat temu, podczas prac nad strategią miasta powtarzały się opinie o konieczności podążania za Rybnikiem. 19 maja tego roku odbyły się pierwsze konsultacje aktualizacji strategii miasta. Członkowie stowarzyszeń, organizacji zgłaszali różne sprawy, problemy, jednak nikt już nie wspominał o Rybniku. Czy zatem Wodzisław Śląski ma zadatki na bycie liderem gospodarczym w regionie? Wodzisław Śląski nie tylko ma zadatki do bycia liderem gospodarczym, ale śmiało można powiedzieć, że już jest liderem gospodarczym powiatu wodzisławskiego. Na jakiej podstawie pan tak twierdzi? Świadczą o tym nasze atuty. Przede wszystkim lokalizacja dla biznesu: bliska odległość do dwóch zjazdów na A1, linia kolejowa oraz rozwijające się firmy w kolejnych strefach inwestycyjnych. Do dyspozycji inwestorów przygotowaliśmy atrakcyjne nieruchomości. W ostatnich latach Miasto sprzedało pod inwestycje ponad 19 ha, a m.in. dzięki naszej promocji inwestycyjnej SRK około 70 ha w ciągu ostatnich 6 lat. Wystarczy porównać obecny stan z tym sprzed paru lat. Mam na myśli przede wszystkim ul. Kokoszycką, czy tereny po KWK 1 Maja. Obserwujemy obecnie duże zainteresowanie terenami przy ul. Olszyny i jesteśmy już krok do przodu w kierunku utworzenia Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Jesteśmy już na tym etapie, że musimy się zdecydować na konkretny kierunek rozwoju. Powinniśmy się w czymś jako ośrodek gospodarczy wyspecjalizować.

6

Ma pan jakieś pomysły? Oczywiście – to wypadkowa pomysłów przedsiębiorców. Rozmawiamy i wsłuchujemy się w ich potrzeby i plany na przyszłość. Stąd pojawił się pomysł na wykorzystanie środków unijnych na klastry, inkubatory czy parki technologiczne. W sposób naturalny tworzy się nam klaster spożywczy, chociażby w oparciu o Agro Wodzisław (dawne koncentraty). Wyraźnie kształtuje nam się również rozwój branży nowych tech-

kalkulują, czy opłaca im się korzystać z ulg związanych ze strefą, bo oznaczają konieczność utrzymania odpowiedniego poziomu produkcji, zatrudnienia. Unia Europejska daje sporo pieniędzy na promocję inwestycyjną. Wodzisław skorzystał z tych funduszy. Czy pana zdaniem nie byłoby lepiej, gdyby UE przeznaczyła więcej środków na innego typu wsparcie biznesu, niż kampanie, targi, których skuteczność bywa różna? To decyzja UE. Unia daje możliwości, a my z nich korzystamy. I jak korzystamy, jesteśmy zdani na krytykę. Gdybyśmy jednak nie korzystali z tych pieniędzy, to miałbym zarzut, niewykorzystywania szansy jaką daje UE. Jestem zdania, że warto, wręcz należy promować. Jesteśmy w tym zakresie coraz bardziej doświadczeni. Dziś, po doświadczeniach wiem, że pewnych rzeczy już bym nie powtórzył.

nologii. Szczerze mówiąc w tej dziedzinie osobiście dopatruję się największego rozwoju. Wodzisław szuka więc kierunku rozwoju gospodarczego, ale jednocześnie musi konkurować z gminami powiatu wodzisławskiego, bo każda ma swoje tereny inwestycyjne i pomysły na przyciągnięcie kapitału. Trzeba zacząć myśleć inaczej. Wiemy, że dużym problemem regionu jest bezrobocie, w tym wśród młodych. Realizacją projektu Inwestycyjna Unia Gmin udowodniliśmy, iż jesteśmy w stanie działać ponad podziałami administracyjnymi. Niezależnie od tego, czy przyciągnę inwestora do Wodzisławia, Gorzyc, Radlina czy Lubomi, to ten inwestor utworzy nowe miejsca pracy dla wszystkich. Jeśli dzięki współpracy przybędzie duży inwestor do dowolnej firmy w okolicy, to zaraz w sąsiednich gminach zaczną się tworzyć firmy kooperujące. Tym samym mieszkaniec będzie miał szansę otrzymać pracę w promieniu kilkunastu kilometrów. Należy również pamiętać, że każda nieruchomość ma swoją specyfikę. Może się okazać, że nie będę miał takiego terenu, jaki interesuje inwestora. Dlatego w moim interesie jest, aby firma znalazła lokalizację jak najbliżej Wodzisławia. Jeśli nie, to inwestor będzie szukał gdzie indziej, dalej. Strategia to działanie przyszłościowe, a jakie rozwiązania, zachęty już teraz stosuje Wodzisław, aby przyciągnąć biznes?

Od sześciu lat Wodzisław Śląski oferuje konkretne zachęty. Jednak nie w ich ilości siła, a w możliwości ich wykorzystania. Proponuję krótką analizę. W 2007 r. wprowadziliśmy obowiązujące do dziś ulgi w podatku od nieruchomości w zamian za tworzenie miejsc pracy. W przeciągu 7 lat skorzystały z niej jedynie 3 podmioty. Natomiast kiedy trzy lata temu przyszła do mnie Izba Gospodarcza z propozycją zwolnienia z podatku w zamian za remont elewacji budynków to jedną tego typu zachętą, udało się poprawić estetykę starówki, polepszyć warunki prowadzenia działalności gospodarczej oraz ożywić lokalną gospodarkę (zlecenia na prace remontowe dostawały lokalne firmy). Wprowadziliśmy to rozwiązanie i do dziś skorzystało z niego 20 podmiotów. Małe porównanie? Tam siedem lat – trzy podmioty, tu trzy lata – 20 firm. Pomysł przedsiębiorców okazał się bardziej trafiony. Oczywistym jest, że sami zainteresowani wiedzą lepiej jak można im pomóc. Nikogo nie można uszczęśliwiać na siłę. Lepiej wiedzą, jak władza lokalna może im pomóc. Jeśli przedsiębiorcy zadeklarują, że jest model ulgi, bądź też możliwej prawnie pomocy, dzięki której zyskamy nowych, cennych inwestorów, z pewnością w to pójdziemy. Z punktu widzenia przedsiębiorców istotnymi instrumentami są: zapewnienie dostępu do wykwalifikowanej kadry (i tu jesteśmy w trakcie wdrażania odpowiedniego modelu kształcenia począwszy od przedszkoli) oraz istnienie stref ekonomicznych. Choć są biznesmeni, którzy

Ufoludki? Wbrew temu co słyszę, ufoludek spełnił swoje zadanie. Wszyscy o nim mówili i mówią. Spot był emitowany na całą Polskę. Wodzisław Śląski został odebrany jako miasto, samorząd niestereotypowy. Chętnie powtórzyłbym też projekt Inwestycyjnej Unii Gmin. To czego by pan nie powtórzył? Dziś nie powtórzyłbym pozostałych projektów. Jesteśmy już na kolejnym, innym etapie. Musimy poszukiwać innych rozwiązań promocji. Jak w każdej dziedzinie musimy się rozwijać. Właśnie z takiego powodu zrezygnowaliśmy z realizowania projektu misji gospodarczych w różnych krajach Europy i nie tylko. Otrzymaliśmy już pieniądze z UE, ale zrezygnowaliśmy. Zanim została podjęta decyzja o dofinansowaniu m.in. naszego projektu, nadszedł zastój w nieruchomościach. Uznaliśmy, że nie warto w tego typu projekt angażować środków publicznych. Przemodelowaliśmy myślenie i poszliśmy w zupełnie innym kierunku. Gdybym dzisiaj miał ocenić to największe znaczenie i korzyści przynosi projekt, w którym ujęliśmy obecność na Europejskim Kongresie Gospodarczym. Od trzech lat jesteśmy obecni na Kongresie. Mówiąc my, mam na myśli Miasto wraz z przedsiębiorcami. Dwa lata z rzędu udawało nam się na to pozyskać środki z UE, a w tym roku zmuszeni byliśmy zaangażować pieniądze miejskie. Oprócz obecności, promocji Miasta na Kongresie, 30 przedsiębiorców miało możliwość wzięcia udziału w panelach, które ich interesowały, nawiązywali kontakty biznesowe. Dzisiaj już widać pierwsze efekty.


LIDERZY BIZNESU

PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ ZIEMI RYBNICKIEJ I WODZISŁAWSKIEJ • czerwiec 2014 r.

Każda trudność jest dla mnie nauką Wszystko zaczęło się jakieś 11 lat temu. Po niemal 7 latach pracy w jednej z rybnickich kancelarii notarialnych oraz zdobyciu ogromnego doświadczenia postanowiłam, że czas na zmiany. O swojej firmie opowiada Beata Brzezina – właścicielka Agencji Nieruchomości „ROMA” w Rybniku. Chciałam, pracując już na własnych rachunek, zacząć robić coś, co pozwoliłoby mi w pełni wykorzystywać zdobytą przez ten czas wiedzę z zakresu prawa związanego z nieruchomościami, spadkami, darowiznami, podziałami, służebnościami, a nawet podatkami. Pamiętam też, że już wtedy zadecydowałam, że moja firma będzie nazywała się „ROMA” (to z zamiłowania do Rzymu). Minęło wiele miesięcy skrupulatnej nauki,

potem praktyki, aż w końcu zdałam egzamin państwowy i 13.09.2004 r. na rybnickim rynku nieruchomości rozpoczęła swoją działalność Agencja Nieruchomości „ROMA”. Od początku do dnia dzisiejszego siedziba naszej firmy znajduje się przy ulicy Kościelnej 15, w pasażu. Proszę sobie wyobrazić, że gdy pierwszy raz przyjechałam obejrzeć lokal, który był do wynajęcia i weszłam do środka, to na głównej ścianie pomieszczenia zobaczyłam złoty napis: ROMA! Uznałam to za znak i stwierdziłam, że to będzie dobre miejsce na moje biuro. Początkowo rozwijałam firmę z moją mamą, która zajmowała się pracą biurową, a ja pracowałam w terenie. Do dziś wspominamy pierwszego klienta, który przyszedł do nas w poszukiwaniu działki nad Zalewem Rybnickim. Potem pierwsze sprzeda-

ne mieszkanie i tak powoli, powoli firma rozwijała się, a my zdobywaliśmy zaufanie klientów i coraz większe ich uznanie. Obecnie stanowimy rodzinną firmę, tworząc od lat zgrany i lojalny zespół, którego działania oparte są na wspólnym budowaniu coraz lepszego wizerunku naszej firmy, traktując wyjątkowo każdego klienta. Moją pasją jest prawo i tak już mam, że im trudniejsza i bardziej skomplikowana sytuacja prawna nieruchomości czy klientów, tym z większym zaangażowaniem podejmuję się takiego wyzwania. Nigdy nie zapomnę transakcji dotyczącej sprzedaży domu, której sfinalizowanie uniemożliwiała służebność osobista obciążająca nieruchomość, a ustanowiona na rzecz pewnej osoby ponad sto lat temu! Nikt z żyjących nie wiedział, kim była ta osoba, gdzie szukać jej rodziny, ani skąd ta służebność się w ogóle w przedmiotowej księdze wieczystej wzięła. A my musiałyśmy wykazać przed Sądem Wieczystoksięgowym, że osoba ta już nie żyje, by móc wykreślić z księgi wieczystej blokującą nam transakcję służebność mieszkania. No i zaczęły się poszukiwania: przepytywanie sąsiadów, okolicznych parafii, USC, listy do Polskiego Czerwonego Krzyża, pisma do urzędu ewidencji ludności, a nawet poszukiwania na okolicznych cmentarzach… Wreszcie znaleźliśmy dokument potwierdzający, że ów człowiek

nie żyje. Tak więc widzicie Państwo, nasza praca nie ma nic wspólnego ze spokojem i nudą za biurkiem, a takie sytuacje dają nam ogromną satysfakcję i przekonanie, że nie ma takiej sprawy, której nie możemy rozwiązać. Obecnie zakres naszych usług obejmuje już nie tylko pośrednictwo przy sprzedaży, zakupie czy wynajmie nieruchomości, ale szeroko rozwinęliśmy doradztwo w zakresie nieruchomości, oferujemy usługi rzeczoznawcy majątkowego, który ekspresowo wykonana dla Państwa wycenę nieruchomości potrzebną do kredytu, czy np. do rozliczeń majątkowych, bądź innych spraw sądowych. Oferujemy usługi geodezyjne, ubezpieczeniowe, a nawet usługi rzeczo-

znawcy budowlanego w zakresie m.in. ekspertyz budowlanych np. źle wykonanych usług budowlanych, czy zniszczeń nieruchomości spowodowanych działaniem sił natury. Odpowiedzialnie podchodząc do wykonywanej pracy stale podnosimy swoje kwalifikacje, gdyż wiemy, jak trudna to branża i jak wiele szkody można wyrządzić klientowi poprzez zbytnią pewność siebie i brak pokory. W tym roku obchodzimy swoje 10-lecie i bardzo cieszymy się, że jesteście Państwo z nami. Dziękujemy, że doceniacie Państwo naszą wiedzę i profesjonalizm korzystając z naszych usług i polecając nas innym.

W ciągu tych 25 lat działania obserwuje duże zmiany na rynku oraz w zainteresowaniu kupujących. Coraz więcej klientów sięga po szlachetne kamienie, jednak tak jak w innych branżach również w jubilerstwie widać tendencję do obniżania ceny kosztem jakości. Wartości złota czy kamieni naturalnych nie da się oszukać i jak mówi pan Olszar, trzeba pogodzić dwie rzeczy: „biżuteria ma dobrze wyglądać i mało kosztować” – jest to obecny wymóg rynkowy. Dla niego samego nie oznacza to jednak obniżania jakości czy oferowania klientowi złota o najniższej próbie 0,333. Oprócz obrączek tej próby pozostała biżuteria charakteryzuje się wyższą zawartością kruszcu i lekkością wzoru. Niewątpliwie atutem obecnego rynku jest kon-

kurencja w branży, która zachęca do dalszego rozwoju i ciągłego podnoszenia jakości usług, dlatego też w tutejszej firmie spełniane są nawet bardzo nietypowe zamówienia klientów. W przyszłość pan Krzysztof patrzy ze spokojem i w dalszym ciągu planuje zwiększanie produkcji oraz zaskakiwanie rynku nowymi wzorami i tworzeniem niebanalnej biżuterii. A diamenty... cóż, są wieczne.

Diamentowy biznes Wśród diamentów, złota, pereł i drogich kamieni rozmawiam z Krzysztofem Olszarem – właścicielem dwóch sklepów jubilerskich w Wodzisławiu Śląskim. Nie są to duże sklepy jednak znaleźć można w nich bardzo szeroką gamę biżuterii ze srebra oraz żółtego i białego złota i platyny, w które oprawiane są drogocenne kamienie, w tym diamenty i perły. Z tego najbardziej słynie złotnik Krzysztof Olszar, dla którego ciągłe poznawanie tych kamieni oraz nauka ich klasyfikowania, czy wyceny, są pasją. Jest jednym z największych importerów diamentów i absolwentem Instytutu Gemmologicznego w Antwerpii, jak również ekspertem z ramienia Stowarzyszenia Rzeczoznawców Jubilerskich i Polskiego Towarzystwa Gemmologicznego. Spośród innych jubilerów na naszym rynku wyróżnia go przede wszystkim własna produkcja, która ma miejsce w pracowni złotniczej. Spod jego „palców” wychodzą różnorodne, modne wzory, które trafiają do własnych sklepów w Wodzisławiu przy ul. Konstan-

cji 9 i 10 oraz do dużych sklepów jubilerskich znanych firm. Lubi rozmawiać o perłach i innych kamieniach, które sprowadza z różnych zakątków świata. Naturalne kamienie to specjalność wodzisławskiego zakładu. Jak mówi o swojej firmie – „jest to dobrze zorganizowana manufaktura wykonująca i sprzedająca własne produkty”, ale nie brakuje w niej także wyrobów znanych krajowych i zagranicznych producentów. A wszystko zaczęło się bardzo skromnie 1 grudnia 1989 roku w dzień św. Eligiusza – patrona jubilerów, kiedy to pan Krzysztof, jako 18-letni chłopak, otworzył mały sklepik z usługami jubilerskimi, jak np. przeróbki czy drobne naprawy. Na początku firma działała tylko przez 3 dni w tygodniu, gdyż pozostałe dni poświęcał na naukę. Z czasem usługi zyskiwały coraz więcej klientów i pojawili się pracownicy, a 2 lata później pan Krzysztof

wykształcił już pierwszą uczennicę. Był wówczas najmłodszym mistrzem w woj. śląskim. Następnie pojawiały się pierwsze inwestycje w sprzęt złotniczy, a liczba pracowników stale się powiększała. Pytam pana Olszara czy czuje się spełniony a on odpowiada, że zawsze chciał pozostawić po sobie coś trwałego i w połączeniu z nowymi technologiami, którymi się bardzo interesuje, zawód złotnika wydaje się idealny. Wysoka jakość wytwarzanych produktów jubilerskich wymaga sprzętu nowatorskiego i zaawansowanego technicznie, które w pracowni złotniczej są nieodzowne. Dzięki nim mistrz może uzyskać najbardziej wyszukane wzory i zaspokoić wymagania rynku, który zmienia się wraz z modą. Inspiracje czerpie, jak sam mówi, z targów, które odwiedza w kraju (Gdańsk, Warszawa, Kraków) i za granicą (Bazylea, Vicenza, Monachium).

Sklepy jubilerskie Wodzisław Śl., ul. Konstancji 9 i 10 www.olszar.pl

7


LIDERZY BIZNESU

PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ ZIEMI RYBNICKIEJ I WODZISŁAWSKIEJ • czerwiec 2014 r.

Dzisiaj firmy muszą działać globalnie Izba Przemysłowo-Handlowa Rybnickiego Okręgu Przemysłowego jest instytucją, w której zrzeszeni przedsiębiorcy mogą znaleźć wsparcie i kontakty, zapewniające rozszerzenie możliwości rynkowych. O najważniejszych aspektach jej działalności z prezesem IPH Andrzejem Żylakiem rozmawia Szymon Kamczyk.

8

Część firm skorzystało z dotacji unijnych na własny rozwój. W jaki sposób zmieniło to ich działalność? Mamy nawet kilka firm, które są liderami w pozyskiwaniu środków zewnętrznych, to nas cieszy. To są firmy, które podjęły kolosalne ryzyko, bo zainwestowały w urządzenia i sprzęt do produkcji elementów dla górnictwa. Dzisiaj górnictwo przeżywa chyba najgorszy kryzys. Rynek zaczyna się chwiać, a inwestycje w górnictwo ograniczane są do minimum. Firmy, mimo że mają najnowocześniejsze systemy, nie są w stanie z nich skorzystać ze względu na zawężenie rynku przez brak środków. Za parę lat te urządzenia będą już stare, więc jest to zagrożenie, z którym

wartość dodana i dla wystawcy, i dla odwiedzającego.

FOT. ARCHIWUM IZBY PRZEMYSŁOWO-HANDLOWEJ RYBNICKIEGO OKRĘGU PRZEMYSŁOWEGO

Czy kryzys w naszym regionie był bardzo odczuwalny? Nie trzeba nawet specjalnie rozmawiać z firmami, żeby zauważyć, że kryzys do nas dociera. Skończyły się potężne inwestycje infrastrukturalne z pierwszej transzy środków europejskich, realizowane przez firmy związane z dziedzinami inżynieryjnymi i budowlanymi. Realizowane były ogromne inwestycje od kanalizacji, poprzez drogi, po sale gimnastyczne, boiska i szkoły. To się skończyło, a teraz czekamy na drugą transzę środków. Kwoty są znane, jednak jak zostaną podzielone w poszczególnych miastach, tego dopiero się dowiemy. Największymi beneficjentami tych środków są samorządy. Miasta, realizując wcześniejsze przedsięwzięcia, zaciągnęły zobowiązania w różnych formach, które dzisiaj albo są już spłacane, albo dopiero będą spłacane. Zaciąganie nowych kredytów jest dla wielu przyszłych inwestorów uciążliwe. Modyfikacjom ulegają również przepisy. Świetnym posunięciem jest Program Operacyjny Inteligentny Rozwój, gdzie gros środków będzie przekazywane do przedsiębiorców po to, aby mogli wykorzystywać pomysły i patenty naszych naukowców. To jest pewna nadzieja, choć również dla wysublimowanej grupy. Przy budżetach poszczególnych miast naszego subregionu, nasze inwestycje skupiają się głównie na infrastrukturze, a mało jest inwestycji budowlanych. Wiele firm albo przekształciło swoją formę działalności, albo zawiesiło działalność, albo zrezygnowało, więc ten kryzys funkcjonuje. Środki unijne na pewno łagodzą i przyczyniają się do wyraźnej poprawy sytuacji, ale są to wyjątki. Chciałoby się powiedzieć, że czekamy na te pieniądze, ale trudna sytuacja jest zauważalna.

Andrzej Żylak jako prezes Izby Przemysłowo-Handlowej zainicjował m.in. przyznawanie firmom, instytucjom i osobom prestiżowej nagrody Czarny Diament

musimy się liczyć i trochę inaczej spoglądać na przyszłość. Rynek węgla jest rozchwiany na całym świecie i to budzi zaniepokojenie. Czy są jeszcze nisze rynku, które dopiero teraz są wykorzystywane przez przedsiębiorców? Na pewno. Dzisiaj trudno te nisze sprecyzować, jednak na pewno związane są z nowoczesnymi technologiami z szeroko pojętej ochrony środowiska. Inercja, z jaką nasza nauka wymyśla różnego rodzaju urządzenia dla ochrony środowiska, jest tak duża, że my wiele tych urządzeń i maszyn importujemy. Jesteśmy również podwykonawcami takich budowli jak elektrownie słoneczne i wiatrowe, kolektory słoneczne, ogniwa fotowoltaiczne. Te wszystkie elementy, które są związane z ogólnie pojętą ochroną środowiska. Jest wiele wysublimowanych możliwości i jesteśmy potęgą intelektualną w dziedzinie programowania. Wiele firm w tym polu widzi swoje możliwości i to się dzieje. Dziś może nie są to ogromne korporacje, choć pewnie za kilka lat takimi się staną. Chciałoby się, żeby tak było. To są nisze innowacyjne, które szeroko chcą być rozwijane przez Unię Europejską, która na to będzie również dawała środ-

ki. To jest przyszłość przede wszystkim dla młodych. To właśnie takie innowacyjne technologie staracie się pokazywać na Giełdzie DOM? Na Giełdzie DOM to od wystawców zależy, co chcą pokazać. Niemniej jednak faktycznie takie technologie często się pojawiają. Na każdej giełdzie staram się to podkreślać, że wszyscy producenci globalni, bo takie dzisiaj muszą być firmy, starają się lokować swój produkt wszędzie. To nie może być towar byle jaki. Jeśli pomysł jest dwa lata stary, to jest już rzeczywiście stary. Ci wszyscy, którzy dystrybuują te wszystkie produkty to forpoczta tych nowości. Kiedyś targi poznańskie były wyznacznikiem informacji o nowościach. Dzisiaj takim wyznacznikiem jest internet, natomiast targi są po to, aby te informacje zweryfikować.Stąd wszystko to, co najnowocześniejsze jest prezentowane przez wystawców. Giełda DOM cieszy się co roku dużym powodzeniem? Tak, zarówno wśród odwiedzających, jak i wśród wystawców. To pokazuje, że w naszym regionie jest to potrzebne. Potencjał przyszłego nabywcy jest ogromny przy takiej liczbie mieszkańców. To

Ile firm zrzesza Izba Przemysłowo- Handlowa Rybnickiego Okręgu Przemysłowego? Obecnie w Izbie zrzeszonych jest 146 firm o bardzo różnym przekroju. Działamy od 1990 roku, więc za niedługo będzie 25 lat. Liczba firm pokazuje, że coś dobrego otrzymują dzięki tej przynależności. Często pojawiają się pytania co Izba może dać przedsiębiorcy? To nie tak. To członkowie zwracają się do nas o różnego rodzaju wsparcie i pomoc w rozwiązaniu problemów z prowadzoną działalnością, ale nie tylko. Izba to skupisko ludzi, którzy sobie wzajemnie pomagają. Nie tylko na polu zawodowym, ale także na polu prywatnym. To informacje o potencjalnych partnerach w świecie, pomoc w dostępie do informacji, które trudno uzyskać, nie mówiąc już o wzajemnej pomocy międzyludzkiej. Problemy zdrowotne i rodzinne są często ważniejsze niż zawodowe. Od tego są wspólne spotkania, wzajemne wymienianie się doświadczeniami. To powoduje, że jest nam trochę lżej. Perspektywa pomocy jest zawsze asumptem, aby w tym towarzystwie pozostawać, bo nie wiadomo co będzie. Jednym z wyróżników IPH jest nagroda Czarny Diament. Jak powstała ta inicjatywa? Jak wszyscy wiemy z chemii, ostatnią formą chemiczną węgla jest diament. W filozoficznej nazwie Czarny Diament wiadomo, że chodzi o nasz chleb powszedni na Śląsku, czyli węgiel. Z niego tutaj żyjemy. Symbolika jest jednoznaczna. Historia tego „diamentu” jest znana. Zaczęła się od drzew prehistorycznych, które ulegały przemianom, stąd w statuetce mamy dąb wyrastający z czarnej ziemi, zwieńczony Czarnym Diamentem. Otrzymują go firmy, nie za to, że nazywają się A, B czy C, ale za to, że zrobiły coś dobrego. Od weryfikacji tych dokonań jest kapituła złożona z przedstawicieli miast naszego regionu i rektorów wyższych uczelni. Firmy opisują swoją działalność i są weryfikowani przez środowisko lokalne. Nagrodę otrzymują nie tylko firmy, ale również osoby zasłużone dla naszego województwa, kraju. Samo słowo Czarny Diament sugeruje naszej percepcji, że ktoś został obdarowany czymś wartościowym. Ta nagroda ma zawierać w sobie i pokazanie wartości nagrodzonego i pokazanie historycznego uwarunkowania tego wyróżnienia.


LIDERZY BIZNESU

PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ ZIEMI RYBNICKIEJ I WODZISŁAWSKIEJ • czerwiec 2014 r.

W ciągu pięciu dni usuwamy wszystkie zepsute zęby i wykonujemy nowe uzupełnienia protetyczne, a korony porcelanowe jesteśmy w stanie wykonać w ciągu zaledwie trzech dni. Do gabinetu Art-Dent często zgłaszają się pacjenci, którym się wydaje, że ich zęby nadają się tylko do usunięcia. Często jest to nieprawda, gdyż w nawet ekstremalnie trudnych przypadkach możemy w ciągu zaledwie kilku dni poprawić stan uzębienia. Wizyta u dentysty to dla wielu osób trauma wynikająca najczęściej ze złych doświadczeń z przeszłości. Współczesna stomatologia oferuje wiele środków, które pozwalają na to, aby wizyta w gabinecie przebiegała bez nieprzyjemnych doświadczeń. Z jakimi problemami najczęściej przychodzą pacjenci? W naszych gabinetach od prawie dwudziestu lat zajmujemy się głównie protetyką. Protetyka to nasza pasja. Dużym atutem jest fakt, iż posiadamy własną pracownię protetyczną, dlatego w ekspresowym tempie jesteśmy w stanie wykonać wszelkiego typu protezy czy korony. Mamy wielu pacjentów

Art-Dent Rybnik, ul. Korfantego 1 tel. 32 422 23 88, 601 427 699 Kornowac, ul. Raciborska 175 tel. 32 430 15 93, 601 427 699 www.artdent.org z zagranicy. Nasze usługi są kilkakrotnie tańsze niż za naszą zachodnią granicą a my w ciągu tygodnia wykonujemy kompleksowe leczenie przy zachowaniu najwyższej jakości. Czy nawet beznadziejne przypadki są możliwe do wyleczenia? W czasie naszej działalności zgromadziliśmy prawie dwadzieścia tysięcy kartotek pacjentów, dlatego nie ma rzeczy, której nie potrafilibyśmy zrobić z zębami. Oferujemy bezpłatne konsultacje,

porady i wyceny, dlatego każdy może przyjść i porozmawiać o swoich problemach. Ludziom często się wydaje, że mają duży problem, a my najczęściej rozwiązujemy go na pierwszej wizycie. Podczas konsultacji prezentujemy pacjentom w jaki sposób będzie przebiegało leczenie. Pokazujemy modele oraz zdjęcia podobnych przypadków, które już wyleczyliśmy, dzięki czemu pacjent dokładnie widzi co mu proponujemy. Na naszej stronie internetowej mamy aktualny cennik oraz galerię zdjęć z naszych gabinetów. Dużym udogodnieniem jest także system ratalny, więc mimo naszych niewygórowanych cen nie ma obaw o domowy budżet. Jak pacjenci reagują na nowy uśmiech? Najczęściej z niedowierzaniem. Patrzą w lustro nie mogąc uwierzyć, że w tak krótkim czasie można tak korzystnie zmienić wygląd swojego uzębienia. Rozmawiał Szymon Kamczyk

FOT. ARCHIWUM ART-DENT

Metamorfozy uśmiechu są często pozytywnym zaskoczeniem dla pacjentów

Squash to sport dla każdego FOT. ARCHIWUM NO LET

Pacjenci mogą cieszyć się z nowego uśmiechu już po pięciu dniach

W klubie No Let często odbywają się turnieje w różnych kategoriach

Poprawa kondycji przed latem to marzenie każdego leniucha. W realizacji marzeń może pomóc squash – prosty sport, idealnie nadający się na trening cardio. To tanie i przyjemne rozwiązanie naszych kondycyjnych problemów. W Rybniku najlepszym miejscem na squasha jest klub No Let przy ul. Żorskiej. Klub posiada jedyne w Polsce cztery korty cementowe, zbudowane przez zagraniczną firmę, specjalizującą się w tego typu inwestycjach. W klubie wszelkiej pomocy w rozpoczęciu gry może udzielić nam certyfikowany trener, który prowadzi również szkółkę squasha dla dzieci. Według magazynu Forbes, squash jest najzdrowszym sportem na świecie. – To wynika z faktu, że gra odbywa się w interwałach. Trening wspaniale działa na układ odpornościowy i krwionośny. Szybkie wymiany piłek przeplatane są przerwami, czasem na uspokojenie. Dla organizmu to podobne działanie jak szybki sprint i przerwa, znowu sprint, przerwa. Dla układu krążenia to świetne ćwiczenia – wyjaśnia Robert Olejniczak, menadżer klubu No Let. Squash to sport dla każdego. W szkółce No Let swoją przygodę z tym sportem zaczynają już dzieci w wieku 4 lat, natomiast na ostatnich Mistrzostwach Świata Squash Masters w Wielkiej Brytanii startowało ośmiu zawodników powyżej 75 lat. Squash jest sportem zarówno dla osób, które chcą pograć rekreacyjnie, poprawić kondycję, jak i tych, które chcą walczyć na zawodach i mistrzostwach. Przygodę ze squashem zacząć można w każdym wieku. – Wbrew obiegowym opiniom nie jest to drogi sport, bo go-

dzina squasha w naszym klubie kosztuje 15 zł. Nie trzeba również mieć własnego sprzętu, ponieważ rakietę i piłeczkę można wypożyczyć za 5 zł. Jedynym własnym wyposażeniem zawodnika muszą być buty, które nie będą się ślizgać podczas gry – mówi menadżer klubu No Let. Klub No Let posiada również ofertę fitness. Zajęcia prowadzone są przez wykwalifikowane instruktorki. Każdy może znaleźć dla siebie coś ciekawego. Są zajęcia kompleksowego treningu całego ciała, ćwiczenia na stepie, pilates, zumba oraz nowość – TRX. Na zajęciach wykorzystujemy ciężar własnego ciała i grawitację, by stworzyć opór dla mięśni. Ćwicząc na TRX poprawiamy nie tylko siłę mięśni i wytrzymałość, ale także stabilność stawów, zwiększamy mobilność, ćwiczymy wszystkie mięśnie gorsetu mięśniowego, a przede wszystkim mięśnie brzucha. Trening z TRX aktywizuje wszystkie grupy mięśniowe. Alternatywą dla dokładanych ciężarów na siłowni jest tutaj układanie ciała pod odpowiednim kątem. Nie ma znaczenia czy dopiero zaczynamy przygodę ze sportem, czy jesteśmy w szczytowej formie. TRX jest odpowiedni dla wszystkich niezależnie od stopnia zaawansowania. Szymon Kamczyk

No Let Rybnik, ul. Żorska 221 tel. 32 440 92 21 669 221 221 recepcja@squash.rybnik.pl www.squash.rybnik.pl

9


LIDERZY BIZNESU

PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ ZIEMI RYBNICKIEJ I WODZISŁAWSKIEJ • czerwiec 2014 r.

CECH MA DOBRE CECHY J

esteśmy jednym z najlepszych cechów w kraju – przekonuje Katarzyna Zöllner-Solowska, dyrektor Biura Cechu Rzemieślników i Innych Przedsiębiorców w Wodzisławiu Śląskim, w rozmowie z Tomaszem Raudnerem. Spróbujmy więc przybliżyć Czytelnikom cechy cechu. Ogólnie odbiór cechu rzemieślników bywa różny. Zatem jakie są cechy cechu na przykładzie wodzisławskiego? Nasza organizacja jest jedną z największych pod względem liczby rzemieślników i administracyjnym w całym kraju. Cechy są dobre, tyle, że w pewnym okresie nie do końca potrafiły działać marketingowo i pokazywać swoją sylwetkę. Te cechy zbudowane są głównie na dobrych przedsiębiorcach, którzy zatrudniają, budują rynek pracy, pozyskują środki unijne pozwalające doposażyć zakłady rzemieślnicze w najlepsze maszyny i urządzenia. I te organizacje, dzięki rzemieślnikom, mają bogate tradycje, spore osiągnięcia. Cechy są mocne, silne i dobre pod warunkiem, że mają dobrych rzemieślników. A wodzisławski Cech takich ma, dzięki czemu jest jednym z najlepszych w kraju. Nie jest to moje chwalenie się, ale rzeczywistość. Były robione statystyki przez Związek Rzemiosła Polskiego i znajdujemy się tam w czołówce. Ilu macie członków, z jakich branż? Nasza organizacja zrzesza obecnie 251 zakładów, przedsiębiorców, rzemieślników podzielonych na siedem branż: motoryzacyjną, fryzjerską, piekarniczo-cukierniczą, budowlaną, metalową, drzewną i pozostałych rzemiosł. Każda z pierwszych sześciu składa się z 40 – 60 podmiotów, natomiast branża pozostałych rzemiosł skupia te zawody, które trudno zebrać w jedną grupę. To na przykład kominiarz, fotograf, szewc, krawcowa. Wśród nich są zawody odchodzące do lamusa, chcemy je reaktywować, popularyzować.

10

Skupiacie rzemieślników tylko z powiatu wodzisławskiego? Przede wszystkim z naszego powiatu, ale mamy też członków z Jastrzębia-Zdroju, gdyż tamto zrzeszenie jest małe, ich zakłady leżą na pograniczu z naszym powiatem, w związku z czym wybrali nasz cech. Jedną z większych firm,wchodzących w skład cechu jest rybnicke Tenneco. Po kopalniach to bodaj największy zakład jeśli chodzi o zatrudnienie, jest też świetnie

zarządzany. Pan Henryk Michalik, członek zarządu Tenneco pochodzi z Radlina, tam mieści się jego rodzinna firma Michael związana z naszą organizacją cechową od początku istnienia. Postanowił, że Tenneco też będzie w naszym cechu. Czym zajmuje się cech? Szeroko rozumianym wspomaganiem przedsiębiorców jak np. pozyskiwanie środków unijnych. To najpopularniejsza działka, o której najwięcej się mówi, stąd od niej zaczynam. Pieniądze zdobywamy na rozwój, modernizację zakładów. Kolejnym fragmentem działalności jest szkolenie zawodowe. Zależy mi, aby wyjaśnić na czym to polega. My współpracujemy z zasadniczymi szkołami zawodowymi kształcąc czeladników. Dla nas to priorytet. Szukamy uczniów, działamy marketingowo, m.in. organizując spotkania w gimnazjach. Prowadzimy rekrutację, nabór, cały cykl kształcenia, oczywiście w porozumieniu ze szkołami. W szkołach uczniowie otrzymują wiedzę praktyczną, a kształcenie praktyczne odbywa się w naszych zakładach rzemieślniczych. Często się tak dzieje, że uczeń po skończeniu szkoły podejmuje pracę u rzemieślnika, który go szkolił. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby doszedł nawet do tytułu mistrza rzemieślniczego. Kolejnym polem działania jest integracja. Zrzeszamy się nie tylko po to, by mieć korzyści finansowe, ale też intelektualne, rekreacyjne. Stąd organizacja pikników, dni rzemiosła, szkoleń, spotkań. Podział na branże ułatwia organizowanie szkoleń czy wydarzeń. Są oddzielne szkolenia, wydarzenia dla fryzjerów, czy piekarzy. Mamy biuro rachunkowe, które za minimalną opłatą prowadzi rozliczenia, doradza finansowo naszym członkom. Warto tu nadmienić, że wodzisławski cech jest normalną firmą. W naszej organizacji otwarty jest też punkt pośrednictwa pracy dla osób między 15. a 25. rokiem życia. Pomagamy dzieciom rzemieślników czy wręcz dzieciom dzieci rzemieślników znaleźć wakacyjną pracę, dzięki której mogą zarobić swoje niejednokrotnie pierwsze pieniądze. Priorytetem są oczywiście nasi

członkowie, ale nie zamykamy się tylko na nich. Prowadzimy ośrodek kursowy, z którego oferty może skorzystać każdy zainteresowany. Ośrodek ten współpracuje ze szkołami zawodowymi w powiecie. Ile osób rocznie kształcicie? Nabór do klas pierwszych mamy na poziomie 200 uczniów. Mówimy tu o zespołach szkół ponadgimnazjalnych w Radlinie i Pszowie, wodzisławskiej „budowlance” i ZSP 2 w Rydułtowach. Nie współpracujemy z wodzisławskim ekonomikiem, ponieważ składa się przede wszystkim ze szkół średnich, natomiast wchodząca w jego skład szkoła zawodowa kształci w zawodach sprzedawca czy kucharz, które nie są rzemieślniczymi. W sumie w klasach 1–3 wszystkich szkół kształcimy około 600 uczniów. Jak widać chętnych nie brakuje. Wie pan, pracuję tu od 2000 roku. Wówczas podpisywaliśmy około 1000 umów na poziomie trzech klas. Więc spadek jest wyraźny. Ale ten spadek nie jest związany z brakiem chętnych, ale z niżem demograficznym. Jesteśmy w dołku niżu edukacyjnego. Żywię nadzieję, że sytuacja się poprawi po pierwsze ze względu na wyż demograficzny, który powolutku będzie przychodził. Po drugie zaś, robimy wszystkie działania marketingowe, jakie możemy, czyli spotkania z rodzicami, gimnazjalistami, targi pracy, żeby zachęcać do kształcenia. Można zaobserwować mentalne podejście rodziców czy ich dzieci, że szkoła średnia to coś lepszego, niż zawodowa. Staramy się to podejście zmienić pokazując, że po pierwsze po zawodówce można nieźle zarobić, bo to jest wykładnia, którą najczęściej kierują się młodzi, a po drugie, że można dostać pracę zaraz po szkole, bo pracodawca czeka. Nie dajemy deklaracji na piśmie przed rozpoczęciem nauki, bo przecież młodemu człowiekowi mogą się zmienić plany. Słyszałam niedawno, że zolyt też by nie było, gdyby od razu było wiadomo, która kobieta jest tą wybraną. Cech jest organizatorem Po-

KATARZYNA ZÖLLNER-SOLOWSKA, urodzona 4 listopada 1979 r. w Wodzisławiu Śląskim. Od 2008 r. dyrektor biura Cechu. Od 2009 r. przewodnicząca Powiatowej Rady Zatrudnienia w Wodzisławiu Śl. Absolwentka Politechniki Śląskiej, Uniwersytetu Śląskiego i Wyższej Szkoły Zarządzania Ochrona Pracy w Katowicach, z tytułami magistra inżyniera.

wiatowego Lidera Przedsiębiorczości. Na czym polega to przedsięwzięcie i jak jest odbierane? Pomysł zrodził się na przełomie lat 2000/2001. Chcieliśmy we współpracy z powiatem wodzisławskim i gminami z jego terenu zorganizować konkurs na najlepszych przedsiębiorców z powiatu. Regulamin był dopracowywany i od lat formuła Lidera nie zmienia się. Patronat honorowy sprawuje powiat, kapitułę tworzą prezydenci, burmistrzowie i wójtowie miast i gmin. Co roku wybieramy najlepszego przedsiębiorcę powiatu, każdej gminy i naszej organizacji. Sa to firmy, które wyraźnie przodują w danym roku. Odbierany jest bardzo dobrze przez przedsiębiorców. Podczas tegorocznego Lidera płynęły nawet łzy radości, że ktoś tych przedsiębiorców dostrzegł, docenił ich wieloletni wysiłek, że dostali coś za darmo. Moim zdaniem Powiatowy Lider Przedsiębiorczości jest jedną z najlepszych nagród, jaką może dostać przedsiębiorca. Chciałbym doprecyzować – konkurs jest darmowy? Przedsiębiorcy nie muszą nic kupować? Nie. Lider jest finansowany z budżetu Cechu oraz członków kapituły. My zbieramy środki na to, żeby ich uhonorować, zrobić galę, dać statuetkę, kwiaty, żeby całość miała oprawę muzyczną. Dziś zbieranie środków jest trudne, ale założeniem mojego poprzednika i moim było to, aby nagroda była nagrodą i nie wiązała się dla nagradzanego z żadnym wkładem finansowym. Traktujemy to jednocześnie jako działanie marketingowe, bo jako organizatorzy jesteśmy wymieniani na samej gali, w mediach.

Czy współpracujecie z rzemieślnikami z zagranicy? Jak najbardziej. W latach 2000/ 2001 nasza organizacja podpisała porozumienie z cechem w powiecie Recklinghausen w Niemczech (to powiat partnerski powiatu wodzisławskiego). Odtąd regularnie, rokrocznie prowadzimy wymiany. Ale nie polega ona tylko na tym, że się spotykamy i rozmawiamy. To wymiana edukacyjna, branżowa. W każdej wymianie uczestniczy z reguły 16 osób. Zwiedzają zakłady partnerów, wymieniają się doświadczeniami, zdobywają wiedzę, poznają technologie. Niemcy przyjeżdżają rzadziej, ale przyjeżdżają. Nieraz bywają zaskoczeni, że nasi przedsiębiorcy mają lepszą technologię, niż oni. Przykładem była wizyta u naszego rzemieślnika Józefa Kowalskiego z ul. Rybnickiej w Wodzisławiu. Zdobył dofinansowanie unijne i zakupił zaawansowane maszyny do numerycznej obróbki kamienia. Z tego co wiem, są tylko cztery takie maszyny w Europie. Próbowaliśmy też nawiązać partnerstwo z Czechami, ale oni nie są zbyt skłonni do takiej zorganizowanej współpracy. Owszem, lokalni przedsiębiorcy mają wzajemne kontakty, nasi rzemieślnicy wykonują w Czechach zlecenia. Czego można życzyć Cechowi? Czego życzyć? Żebyśmy wykonywali swoje zadania na obecnym poziomie, żeby organizacja była dobrze odbierana na rynku, żebyśmy mieli uczniów do kształcenia, aby w przyszłości miał kto piec chleb, czy położyć posadzkę. Przedsiębiorcom warto życzyć, aby potrafili się utrzymać na rynku, rozwijać się, zatrudniać.


LIDERZY BIZNESU

PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ ZIEMI RYBNICKIEJ I WODZISŁAWSKIEJ • czerwiec 2014 r.

Z PAWŁEM POLOKIEM – ARTYSTĄ, PRZEDSIĘBIORCĄ ROZMAWIAMY O RYBNIKU, POLITYCE I MODZIE NA ŚLĄSKĄ KULTURĘ.

Nazwisko Polok ułatwia działanie w Rybniku, czy utrudnia? Ani jedno, ani drugie. Myślę, że nie ma takiej sytuacji, że praca jest zawsze lekka, łatwa i przyjemna. Dlatego gramy dużo w innych śląskich miastach, ale także poza Śląskiem. I taka sytuacja ma chyba miejsce w przypadku artystów ze wszystkich miast. Jeżeli ktoś mieszka na co dzień we Wrocławiu, to pewnie też gra tam niewiele. Nie uważam więc, że to jest jakiś problem. Co więcej, rybniczanie, generalnie, odnoszą się do nas z dużą życzliwością. A psychika ludzka już taka jest, że ktoś z zewnątrz jest postrzegany jako bardziej egzotyczny, a co za tym idzie ciekawszy. Czyli Kapela ze Śląska ma się dobrze? Myślę, że tak. Kapela ze Śląska koncertuje już z powodzeniem od 12 lat. W ostatnim czasie rozszerzyliśmy naszą działalność o produkcję programów telewizyjnych, radiowych. Jesteśmy w stanie wyprodukować praktycznie każdy program, jeżeli tylko jest zainteresowany, który ma pomysł i oczywiście odpowiednie środki. Jesteśmy także w trakcie budowy studia. To jest nowy profil naszej działalności, który prawdopodobnie będzie miał coraz większe znaczenie. Czy na rodzaj sztuki jaką prezentuje Kapela ze Śląska jest zapotrzebowanie? Uważam, że tak. Nie twierdzę, że mamy jakieś ogromne trasy koncertowe, ale też nie narzekamy. Mamy cały czas sporo zaproszeń i to z całej Polski. Ostatnio graliśmy w Cie-

chocinku, wybieramy się do Radomia czy Kielc. Więc nie ma powodu narzekać. Kultura śląska dobrze się sprzedaje, tylko musi być podana w ładnej postaci. Każdą kulturę można pokazać w sposób hiper wysoki lub w sposób hiper ludyczny, tylko w obu przypadkach będzie ona niezjadliwa. Trzeba ją pokazać w sposób przystępny. I my staramy się tak robić. Ja rozumiem, że może to komuś nie odpowiadać. Na szczęście jest wiele zespołów i każdy może wybrać, to co mu pasuje. Uważam jednak, że Śląsk należy promować – w Polsce ale również poza jej granicami. Taką mamy misję, a że przy okazji jest to fajna zabawa, to tym lepiej dla mnie. Oprócz działań artystycznych, jest pan również przedsiębiorcą. Można w Rybniku żyć z handlu? No cóż, dzisiejszy handel wygląda tak jak wygląda. Przy obciążeniach, które muszą ponosić przedsiębiorcy nie jest łatwo. Dodatkowo trudno konkurować z dużymi sieciami handlowymi, ponieważ są one zwolnione chociażby z podatków za nieruchomości. O to mam pretensję do władz miasta. Jest to dla mnie duże nieporozumienie, że kiedy pojawia się jakaś firma z zewnątrz, to wszyscy skaczą koło niej jak kot wokół ciepłego mleka, a ludzie miejscowi, prowadzący działalność od lat, są traktowani po macoszemu. Myśli pan, że inwestycje w centrum miasta, to szansa dla miejscowych przedsiębiorców? Na pewno to nie zaszkodzi. Centrum doma-

ga się rewitalizacji. Pamiętajmy, że np. ostatni remont Rynku był za prezydenta Szymika. Od tego czasu minęło ćwierć wieku. Każdy kto ma dom, wie, że po 25 latach remont jest konieczny. Dlatego bardzo dobrze, że te rzeczy się dzieją. Jest więc szansa, że skorzysta na tym również pana sklep Szkolak. Jako sklepy papiernicze funkcjonujemy od 1988 roku. Mówię tutaj o placówkach w Żorach i Rybniku. Myślę, że te sklepy już na stałe wpisały się w handlowy pejzaż tych miast. Co nie znaczy, że nie szukamy nowych form działalności. Ale tak, jeżeli dzięki rewitalizacji w centrum będzie więcej ludzi, to na pewno w jakiejś mierze z tego skorzystamy. Jest pan zadowolony z pozycji jaką ma Szkolak? Tak. Tym bardziej, że mamy obok dwa wielkie centra handlowe, które powstały jeszcze za życia śp. mojego ojca i wtedy wszyscy wróżyli szybki upadek lokalnego handlu. Częściowo to się sprawdziło, nam jednak udało się przetrwać. Co jest waszą największą siłą? Indywidualne podejście do klienta i jakość towarów. Ktoś, kto pójdzie do marketu może i kupi taniej, ale towar słabej jakości, wytwór globalizacji. U nas dostanie produkt, który w najbardziej możliwy sposób będzie dopasowany do jego potrzeb i oczekiwań. To okazuje się wartością, a dowodem na to są nasi stali klienci.

FOT. AGNIESZKA FAŁAT

Śląska kultura dobrze się sprzedaje

Kapela ze Śląska im. Józefa Poloka W jakim miejscu jest dziś pana przygoda z polityką? Jest zawieszona na czas nieokreślony. Nie mam po prostu czasu. Ja się nigdzie nie pcham. Jeżeli ktoś będzie miał jakąś ciekawą propozycję, to nie wykluczam, że ją rozważę. Na razie jednak zajmuje mnie prowadzenie sklepu, działalność artystyczna. Nie sądzę więc, że w najbliższym czasie będę miał jakieś propozycje, a też szczerze mówiąc ich nie szukam. A jak Paweł Polok wypoczywa, kiedy już ma wolny czas? Bez przesady, aż takim pracoholikiem nie jestem. Najchętniej wolny czas spędzam w ogrodzie. Rozpalam ognisko i razem z żoną i córką pieczemy kiełbaski. Jak się nam to już znudzi, to jedziemy do Czech albo do Austrii. Tam mamy swoje ulubione miejsca. Jeszcze z czasów studenckich, bo studiowałem w Wiedniu. Pan Karol przygotowuje nam austriackie specjały i tam wypoczywamy. Dziękuję za rozmowę.

LIDER W BRANŻY OD 35 LAT • zakład produkcji betonu i bloczków fundamentowych • materiały budowlane • akcesoria stosowane w budownictwie

Centrala – Wodzisław Śląski – Zawada, ul. Młodzieżowa 295c Oddział – Pszów, ul. Traugutta 109 www.matuszek-beton.pl

11


LIDERZY BIZNESU

PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ ZIEMI RYBNICKIEJ I WODZISŁAWSKIEJ • czerwiec 2014 r.

Z Bogdanem Klochem, dyrektorem rybnickiego muzeum o zmianach, jakie w ciągu ostatnich dziesięcioleci zachodziły w mieście, bolączkach Rybnika, tych sprzed lat i obecnych oraz o nieuniknionych potrzebach zmian rozmawia Kuba Pochwyt.

RYBNIK zawsze był okolicznym liderem

12

W jakiej sferze, na przestrzeni ostatnich kilku dekad, najbardziej zmienił się Rybnik? Rybnik najbardziej zmienił się jeśli chodzi o kwestię handlową. Dziś jest wiele centrów handlowych. Tuż po wojnie, a nawet wcześniej, była to pewna bolączka. Był duży przyrost ludności, słupki wskaźników zamieszkania rosły w szybkim tempie, a za tym nie zawsze nadążała infrastruktura usługowo-handlowa. Bardzo ważnym wydarzeniem jeśli chodzi o handel było powstanie domów towarowych Hermes i Domus między pierwszą połową lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Wtedy próżno było szukać w Rybniku dużego sklepu. Poza sklepikami, które były upychane w starych kamienicach, nie było nic innego. Dziś jest to jeden z elementów, który mocno zmienił krajobraz Rybnika, zarówno na obrzeżach jak i w centrum. Focus Mall i Plaza są takimi dominantami ścisłego centrum miasta. Gdyby spojrzeć na ruch pieszych to najbardziej intensywny jest on właśnie pomiędzy tymi dwoma centrami handlowo-usługowymi. Ta sfera zmieniła się bardzo mocno. Podobnie jak cała sieć drogowa. W okresie PRL starano się zaradzić sytuacji związanej z gwałtownym skokiem motoryzacyjnym. Już II wojna światowa wpłynęła na rozwój motoryzacji także w Rybniku, choć porównując to z obecnym stanem, były to dopiero pierwociny motoryzacji. Za tym wszystkim musiała nadążać, mniej lub bardziej, sieć drogowa. W ostatnich latach widać ogromny skok jakościowy w tej materii w stosunku do PRL, aczkolwiek wtedy też starano się w jakiś sposób to zabezpieczać. Jednak po skoku motoryzacyjnym, jaki nastąpił w ciągu ostatnich dwóch dekad, nie można nawet tych minionych czasów z obecnymi porównywać. Można powiedzieć, że Rybnik jest dziś liderem wśród miast

starał się sobie radzić i ściągać ludzi do miejsc, które byłyby atrakcyjne. Mam tu na myśli kąpielisko „Ruda”, a także stadion i tor żużlowy. Początki tego wszystkiego miały miejsce w czasach międzywojennych, ale tak naprawdę cała infrastruktura powstała po wojnie. Rybnik miał kilka takich miejsc, które pokazywano na pocztówkach: Teatr Ziemi Rybnickiej i okolice placu Wolności oraz „Ruda”. Do tego doszedł Kamień, gdzie prowadzono różne fajne działania. Mało kto wie, że był tam fragment makiety średniowiecznego grodu w skali prawie jeden do jednego. Później pojawiła się elektrownia, a co za tym idzie Zalew Rybnicki. Choć wielu ludziom wydaje się, że to było zawsze. To był taki kolejny kompleks, który stworzył podwaliny pod postrzeganie Rybnika jako miasta atrakcyjnego turystycznie.

naszego regionu. A jak z tym było dawniej? To miasto zawsze było okolicznym liderem, szczególnie od początku XX wieku. Ustanowienie z Rybnika siedziby powiatu było wydarzaniem najdalej idącym w skutki. Nawet kiedy powiaty zniknęły z mapy Polski, Rybnik był siedzibą administracyjną Rybnickiego Okręgu Węglowego. Tutaj powstawały różnego rodzaju instytucje, również te kulturalne. Tutaj powstawała infrastruktura mieszkaniowa, jak na przykład osiedle Kilińskiego i Nowiny. Wzorcowym przedsięwzięciem była budowa Teatru Ziemi Rybnickiej. Ważne było także otwarcie biblioteki publicznej, która jak, na tamte czasy, była budynkiem bardzo nowoczesnym.

jeszcze jakieś inne bolączki w Rybniku? Tak. Dopiero w późnych latach powojennych stworzono lepsze warunki jeśli chodzi o infrastrukturę wodociągową. Dla Rybnika w pewnym momencie był to problem. Tu była bardzo stara sieć, która powstała na początku dwudziestego wieku i obejmowała przede wszystkim centrum miasta. W okresie powojennym pobór wody był bardzo duży, a zasoby skromne. Poważne problemy pojawiły się w latach sześćdziesiątych. W mieście poważnie ograniczano dystrybucję wody. Uczulano nawet, by nie marnować jej w fontannach czy innych publicznych miejscach. Sytuacja poprawiła się w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych.

Wspomniał pan między innymi o szybkim przyroście ludności, kłopotach z infrastruk turą usługowo-handlową czy drogową. A były

Gdzie rybniczanie spędzali wolny czas przed kilkudziesięciu laty? W sferze rekreacyjnej, mimo problemów wodnych, Rybnik

Czy warto wspomnieć o jakichś rybnickich „perełkach architektonicznych” z czasów PRL? W tym czasie powstała duża sieć obiektów administracyjnych, które z racji tego, że zmienił się ustrój polityczny w 1989 roku, przestały pełnić swoją pierwotną funkcję. Na przykład tam, gdzie była siedziba PZPR, mamy obecnie bank. Obiekt z tamtych czasów, który zniknął z mapy Rybnika to dworzec komunikacji autobusowej. Pierwotnie miał być tylko tymczasowy, a jeszcze niedawno można było go oglądać. Ten budynek uległ likwidacji tak jak uległa likwidacji cała wcześniejsza struktura transportu zbiorowego w Rybniku. To jedyny z istotnych obiektów z czasów PRL, który już nie istnieje. Gdybyśmy w 1989 roku wsiedli w samochód i przejechali ulicami centrum miasta oraz jego obrzeży to zauważylibyśmy, że w porównaniu do stanu obecnego, zniknęła cała infrastruktura przetwórcza i transportowa. Dziś w centrum nie znajdziemy

raczej żadnej bazy transportowej ze sprzętem ciężkim. W latach osiemdziesiątych miasto miało w centrum kilka takich baz dla handlu i usług. Obok dzisiejszego Realu znajdowała się stara mleczarnia, na miejscu Plazy była baza techniczna PKS. Z ulicy Prostej zniknął rybnicki Ogrodnik, czyli przedsiębiorstwo, które przechowywało i dostarczało na rynek owoce rodzimej produkcji oraz cytrusy. Nie ma też już fabryk budowlanych. Do dziś, w rejonie targowiska, pozostały budynki po pierwszej rzeźni w Rybniku. Nie ma już natomiast śladu po kolejnej dużej rzeźni. Na jej miejscu stoją dziś markety Tesco i Media Markt. Warto wspomnieć o jeszcze innych różnicach między obecnym Rybnikiem, a tym sprzed lat? Znacznie skromniejsza jest dziś architektura kolejowa. Kiedyś Rybnik był jednym z najważniejszych węzłów na tym odcinku. Stacje w Żorach, Wodzisławiu Śląskim czy Raciborzu nie odgrywały aż tak wiodącej roli jak węzeł rybnicki, połączony także z siecią kopalnianą. Ta infrastruktura była bardzo rozbudowana, a z tym wiązało się ogromne znaczenie rybnickiego dworca. O ile dziś istnieje jeszcze jakiś ruch pasażerski, to ta część transportowa i przerzutowa towarów praktycznie przestała istnieć. Jakie zauważa pan problemy Rybnika w obecnych czasach? Wielkim wyzwaniem dla Rybnika jest to, że jest bardzo dużym miastem. Choć nie jesteśmy aż tak bardzo rozlegli pod względem terytorium, to jednak trzeba patrzeć z perspektywy porównania z poprzednimi czasami. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych Rybnik dopiero powoli „połykał” sąsiednie miejscowości. Wiele ówczesnych problemów tak naprawdę stawało się dopiero


LIDERZY BIZNESU

PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ ZIEMI RYBNICKIEJ I WODZISŁAWSKIEJ • czerwiec 2014 r.

w terenie, które powstawały w czasach dobrej koniunktury. Teraz zmieniła się sytuacja. Inna jest liczba dzieci w rodzinach, młodzież inaczej patrzy na swoją przyszłość, jest też większa konkurencja. Jakie będą losy edukacji w Rybniku? Trudno powiedzieć. Ja będę spokojny, kiedy będę widział, że uczelnie, które to deklarują, zostaną w mieście i rzeczywiście będą na stałe funkcjonowały w następnych latach.

Teatr Ziemi Rybnickiej kiedyś i dziś

Dworzec PKS kiedyś i dziś

Rynek kiedyś i dziś

problemami na przyszłość. Dzisiaj mamy takie części miasta, w których są różne problemy społeczne. Niewiadoma jest przyszłość górnictwa. Jest to temat otwarty. A wiadomo, że dla Boguszowic i Jankowic działanie kopalni to być albo nie być. Choć przykład Nie-

dobczyc pokazuje, że można funkcjonować bez takiego zakładu. Przy dwudziestu siedmiu dzielnicach Rybnika można powiedzieć, że każda z tych społeczności ma swoje problemy, bo praktycznie każda dzielnica między sobą się różni. Ważne jest też to, żeby-

śmy mieli dobrą infrastrukturę komunikacyjną, bo w czasach, w których żyjemy, nawet gdy staramy się ograniczać motoryzację i preferować zdrowy styl życia oraz komunikację zbiorową, to mimo wszystko sieć drogowa jest bardzo istotna. Ważnym tematem jest także

kwestia przyszłości edukacji. W zeszłym roku mieliśmy takie pierwsze niemiłe doświadczenie, czyli opuszczenie Rybnika przez Uniwersytet Śląski. Wynikało to z polityki uczelni i ratowania infrastruktury centralnej w Katowicach na rzecz tych obiektów rozrzuconych

A co warto w Rybniku w najbliższym czasie zmienić? Powinna być rozszerzana infrastruktura związana z rekreacją sportowo-wodną. Myślę, że w to wszystko powinien włączyć się biznes. Na podobnej zasadzie, jak tworzono rybnickie centra handlowe. Zdaje się, że ta część będzie decydowała o wizerunku miasta w najbliższej przyszłości. Bo sfera handlowa jest już tak bardzo rozbudowana, że na dziś jest to tylko kwestia dokładania kolejnych puzzli, które wypełniłyby luki na zasadzie walki rynkowej. Ale niczego nowego już tu nie wymyślimy. Z takiej najbliższej obserwacji zauważam też, że mamy spory problem z parkowaniem w mieście. Ale to problem, który zmierza w kierunku edukacji społecznej i postrzegania tej przestrzeni parkingowej. Myślę, że należy kilkoma złotymi wspierać działalność parkingów, niż na przykład zastawiać centrum miasta w miejscach, gdzie tych samochodów nie powinno być. Najbardziej niepojęte dla mnie jest to, że osoby mające samochody wartości powyżej stu tysięcy złotych parkują na krawężnikach narażając swoje auto i inne pojazdy na zniszczenie, a centrum na nieestetyczny widok. Bo to nie wygląda dobrze, kiedy wszystkie krawężniki są obwieszone, mimo, że sąsiednie parkingi nie pękają w szwach.

Gdzie pracują rybniczanie? Każdy chciałby pracować w branży, która się rozwija lub przynajmniej cechuje ją stabilność. Wg Polaków, w obecnej chwili, najbardziej atrakcyjna jest branża związana z motoryzacją. Nieco niżej ceni się energetykę i ciepłownictwo oraz branże związane z surowcami. Sprawdziliśmy, czy rybniczanie są szczęściarzami i znajdują zatrudnienie właśnie w tych branżach.

Najwięksi pracodawcy w Rybniku Pracodawca/Liczba pracowników 1. Kompania Węglowa 7500 2. Tenneco Automotive Polska 1244 3. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 3 1183 4. EDF Polska, oddział Rybnik 823 5. Szpital Psychiatryczny w Rybniku 803

6. 7. 8. 9. 10.

Oddział ZUS w Rybniku Vacat Sp. z o.o. Komenda Miejska Policji Kopex Machinery S.A. Rettig Heating w Rybniku (Purmo) 11. Doosan Babcock Energy Polska 12. Urząd Miasta 13. DB Schenker Rail Polska

738 520 443 420 396 360 351 300

14. 15. 16. 17. 18. 19. 20. 21. 22. 23.

Budwak Sp. z o.o. OPA-ROW Sp. z o.o. Lubar Prefrow Sp. z o.o. Urząd Skarbowy Hydritech S.A. Utex S.A. Ecol Sp. z o.o. Polimex-Mostostal S.A. Starostwo Powiatowe

245 242 234 227 180 174 160 157 106 67

13


LIDERZY BIZNESU

PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ ZIEMI RYBNICKIEJ I WODZISŁAWSKIEJ • czerwiec 2014 r.

Utworzenie i rozpad Wielkiego Wodzisławia” ”

Przyłączenie w 1975 r. do Wodzisławia Śląskiego szeregu ościennych miejscowości doprowadziło do znacznego podniesienia rangi i prestiżu miasta. Pomimo, że rozszerzenie granic Wodzisławia było nagłe i z dzisiejszej perspektywy możemy oceniać je dwojako, nie zmienia to faktu, że Wodzisław Śląski znalazł się w elitarnym gronie miast, które posiadały ponad 100 000 mieszkańców. DZIELĄCE SZCZEGÓŁY Pomiędzy Radlinem a Wodzisławiem do dziś brak jest np. chodnika czy ścieżki rowerowej. Wodzisław z Pszowem z kolei oddzielają duże tereny rolnicze na granicy Kokoszyc, Jedłownika i Radlina II. Brak tych pozornie prozaicznych elementów infrastruktury, łączących dawne dzielnice z Wodzisławiem, zapewne umacniał poczucie odrębności i utrudniał spojenie Wielkiego Wodzisławia w jedną całość. Po lewej: „Wielki Wodzisław” w latach 80., po prawej: Rynek w Wodzisławiu Śl. w latach 60.

Sto kilometrów, sto tysięcy mieszkańców Rok 1975 był dla władz komunistycznych w Polsce datą szczególną. Przypadająca wtedy okrągła rocznica – XXX-lecia Polski Ludowej – miała miejsce w okresie rządów Edwarda Gierka, charakteryzujących się znacznym rozwojem kraju, bazujących głównie na zaciągniętych zagranicznych kredytach. W całej Polsce odbywały się różnego rodzaju uroczystości, majówki i zabawy, na XXX-lecie socjalistycznej ojczyzny brygady poszczególnych zakładów pracy składały liczne zobowiązania. Okres ten był swoistym apogeum komunistycznej propagandy sukcesu. Rok 1975 był szczególny również dla Wodzisławia Śl., który w tym czasie poszerzył swe granice do największych w swojej historii (110 km kw.). 1 czerwca 1975 roku dzielnicami miasta stały się m.in. Radlin, Pszów i Rydułtowy. Nowo wybudowanemu w tym czasie osiedlu przy ulicy Radlińskiej nadano symboliczną nazwę „XXX Lecia PRL”. Pomimo, że centrum miasta było stosunkowo małe (nie istniały jeszcze np. osiedla Piastów i Dąbrówki), to w 1975 r. sztucznie powiększony Wodzisław osiągnął liczbę 101 900 mieszkańców.

14

Perspektywy były wspaniałe Wydawało się, że przed miastem rysują się wspaniałe perspektywy rozwoju. W Wodzisławiu Śl. zaplanowano budowę m.in. teatru, hali sportowej, krytych pływalni i szereg innych budowli użyteczności publicznej. Kiedy wydawało się,

że Wodzisław Śl. jest na jak najlepszej drodze do dalszego rozwoju, niespodziewanie zaczęły pojawiać się problemy. Okazało się, że nagłe włączenie do jednego ośrodka kilku dzielnic, bądź co bądź różniących się od siebie i rozwijających się w różny sposób, spowodowało nieprzewidziane trudności. Poszczególne dzielnice miasta, mimo że formalnie zaczęły stanowić jeden organizm miejski, w świadomości mieszkańców nadal stanowiły odrębne miejscowości. Zatarcia różnic nie ułatwiało niezbyt dobre skomunikowanie nowych dzielnic z centrum. Koszty wielkości Wymuszało to np. stworzenie dobrze funkcjonującej komunikacji miejskiej, w tym budowę nowych dworców co generowało duże koszty. Nagłe rozszerzenie miasta wymuszało kolejne kosztowne inwestycje, mające zaspokoić potrzeby 100-tysięcznego miasta. Tym samym w następnych latach niektóre zaplanowane wcześniej inwestycje dla „małego Wodzisławia”, Pszowa, Radlina i Rydułtów należało porzucić. Przykładem tego może być fakt, że po wybudowaniu w centrum Wodzisławia osiedla XXX-lecia, wyhamowało znacznie wielorodzinne budownictwo mieszkaniowe, a budowa kolejnych osiedli przeciągnęła się aż do lat 90. Inwestowano przede wszystkim w elementy mające służyć wielkiemu miastu – w Pszowie w dużą inwestycję hydrologiczną, zaś na terenie Karkoszki w zaplanowaną budowę potężnej oczyszczalni ścieków. Inwestycje te miały służyć „najmłodszemu stuty-

sięcznemu miastu Polski” jak, wówczas określano Wodzisław Śl. W okolicy ulicy Matuszczyka planowano również budowę stadionu i nowoczesnego centrum handlowo-usługowego, które miało obsługiwać całe miasto. Również w dzielnicach planowano i budowano nowe obiekty usługowe i kolejne osiedla. Rozwój bez strategii Nakłady inwestycyjne w dużej części zostały rozproszone i podzielone pomiędzy poszczególne części miasta. Brak zintegrowanej strategii rozwoju miasta prowadził de facto do powolnego rozwoju centrum. Z perspektywy dzisiejszego Wodzisławia Śl. wydaje się, że lepszym wyjściem byłby kilkuletni plan systematycznej rozbudowy dość małego jeszcze wówczas centrum miasta, w tym szybszej budowy osiedli Piastów, Dąbrówki, Staszica czy niezrealizowanych do dziś budynków wielorodzinnych. Dopiero w późniejszym czasie ewentualne stopniowe włączanie do miasta kolejnych miejscowości, które wtedy miałyby szansę na większą unifikację z centrum Wodzisławia. Łączenie narzucone Ponadto od 1976 r. Polska zaczęła pogrążać się w coraz głębszym kryzysie, którego apogeum miało miejsce w okresie stanu wojennego (1981-1983). W kolejnych latach w nowo przyłączonych dzielnicach decyzję z 1975 r. oceniano źle. Dla większości mieszkańców była ona narzuconym z góry, podjętym bez ogólnej akceptacji społecznej, nakazem władz. Odczucie to potęgował wspo-

mniany kryzys gospodarczy i ogólne przygnębienie. Rola kryzysu społeczno-gospodarczego lat 80. XX w., pomimo ogromnego wpływu również na życie zwykłych mieszkańców miasta oraz na jego gospodarkę, w tym również nakłady inwestycyjne, bywa często niedoceniania. Z powodu spadku nakładów inwestycyjnych, faktycznie inwestowano mniej. Wiele projektów porzucono. W świadomości wielu mieszkańców dzielnic przeważał nie do końca słuszny pogląd, że było to wyłącznie wynikiem przyłączenia do „Wielkiego Wodzisławia”. Równocześnie zapominano o korzyściach jakie przy dobrej gospodarności mogły z tego faktu wynikać. Zahamowanie rozwoju wielu miejscowości na Górnym Śląsku w latach 80. i 90. XX wieku ma jednak dużo głębszą genezę i wymaga osobnych wyjaśnień. Silny sentyment do dawnych czasów, generalna ocena, że kiedyś było lepiej oraz duże poczucie własnej tożsamości przeważyły. Jesteśmy inni i koniec Po transformacji ustrojowej w Polsce w 1989 r. zaistniały możliwości większego udziału mieszkańców w decyzjach również administracyjnych. Powróciła idea samorządu terytorialnego, który miał być najlepszym rozwiązaniem umożliwiającym lokalnej społeczności decydowanie w wielu sprawach. Wiele obecnych miejscowości w Polsce skorzystało z tej okazji i odłączyło się, część jednak poszła inną drogą (np. Rybnik, Jastrzębie-Zdrój) i utrzymała rozszerzone granice. Dziś

jest jeszcze chyba za wcześnie aby oceniać która droga okazała się lepsza dla przyszłości ziemi wodzisławskiej. Lokalne społeczeństwo od wieków obdarzone poczuciem silnej własnej tożsamości zadecydowało. Uznano, że funkcjonowanie mniejszych podmiotów jest po prostu lepsze. Korzystając z możliwości jakie pojawiły się po 1989 r. miejscowe koło „Solidarności” z Rydułtów wystosowało do premiera list z prośbą o odłączenie Rydułtów od Wodzisławia. Po spełnieniu całej wymaganej w tym wypadku procedury administracyjnej ponad 97 proc. głosujących mieszkańców Rydułtów (przy frekwencji bliskiej 40 proc.) zdecydowało o samodzielności. 1 stycznia 1992 r. Rydułtowy stały się niezależnym miastem. Domino po Rydułtowach Odłączenie najdalej położonych od centrum Wodzisławia Śl. Rydułtów spowodowało efekt domina i niejako zmotywowało do podjęcia działań w kolejnych dzielnicach. W sprawie samodzielności wypowiedzieli się mieszkańcy Pszowa oraz Marklowic. W referendach w 1994 r. 95,5 proc. mieszkańców Pszowa i 96,3 proc. Marklowic opowiedziało się za odłączeniem od Wodzisławia Śl. Ostatnią miejscowością, która odłączyła się od Wodzisławia Śl. był Radlin, który pomimo wcześniejszych prób uzyskał samodzielność dopiero w 1997 r. W tym miejscu można zaznaczyć, że większa część historycznego Radlina (Radlin II) zdecydowała się pozostać w granicach Wodzisławia Śląskiego. Piotr Hojka


LIDERZY BIZNESU

PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ ZIEMI RYBNICKIEJ I WODZISŁAWSKIEJ • czerwiec 2014 r.

J A K O T AC Z A Ć PAC J E N T Ó W O P I E K Ą ? W I E D Z Ą T O P R AC O W N I C Y N I E P U B L I C Z N E G O ZAKŁADU OPIEKI ZDROWOTNEJ „MEDIC ATOR” W RADLINIE

Medicator – służy wiedzą i doświadczeniem – W medycynie najbardziej lubię kontakt z drugim człowiekiem. Mimo że obecnie dysponujemy wachlarzem nowoczesnego sprzętu i dodatkowych badań, to i tak uważam, że podobnie jak przed 50 laty, rzetelnie zebrany wywiad pozwala ukierunkować dalsze diagnozowanie – mówi dr Kordian Waroński, kierownik Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej „Medicator” w Radlinie. Start z Marcelem Placówka działa od 12 lat. Mieści się przy ul. Orkana 8. Potocznie nazywana jest „żłobkiem”. – Rozpoczęliśmy od współpracy z Kopalnią „Marcel”. Początkowo wykonywaliśmy wyłącznie badania profilaktyczne dla pracowników KWK Marcel. Po miesiącu uzyskaliśmy kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia – wspomina dr Kordian Waroński. Dwie perełki Obecnie NZOZ „Medicator” swoją opieką obejmuje pacjentów z Radlina i okolic. O popularności zakładu świadczy wciąż rosnąca liczba deklaracji w poradniach podstawowej opieki zdrowotnej. Przychodnia zatrudnia specjalistów chorób wewnętrznych, pediatrii i medycyny pracy. Dysponuje pracowniami USG, spirometryczną i audiometryczną, a także punktem pobrań. W 2010 r. w strukturach placówki zostały uruchomione poradnia rehabilitacyjna oraz pracownia fizjoterapii. – To perełki naszego zakładu. Stworzyliśmy je w odniesieniu do najnowszych standardów. Dysponujemy świetnym sprzętem i zatrudniamy fachowców. Poradnia i pracownia nie mają kontraktu z NFZ, jednak ceny usług są bardzo korzystne. Wykonujemy m.in. elektroterapię, kinesiotaping, gimnastykę leczniczą, krioterapię, laseroterapię czy masaże i inne zabiegi. Mam wrażenie, że jeszcze zbyt mało

DR KORDIAN WAROŃSKI – skuteczny kierownik „Medicatora” i lekarz dbający o pacjentów w jednej osobie

pacjentów wie, że oferujemy tego rodzaju usługi – zauważa kierownik przychodni. Komunikacja to podstawa Hasło załogi placówki brzmi: „Otaczamy naszych pacjentów opieką pod każdym względem”. To oznacza, że personel medyczny służy pacjentom nie tylko swoją wiedzą i doświadczeniem, ale dba również o to, by czuli się oni zadowoleni. – Jest nam niezwykle miło, kiedy słyszymy pozytywne i budujące opinie, ale potrafimy też przyjmować krytykę i wyciągać wnioski. To pozwala się nam rozwijać – podkreśla dr Waroński, który w przychodni wprowadził możliwość anonimowego zgłaszania przez pacjentów swoich uwag. Po ich analizie zostały wprowadzone zmiany, m.in. w sposobie rejestracji, ustawieniu krzeseł na korytarzu, pojawiła się też możliwość wykonywania części badań również po południu. Co więcej, jeśli ktoś z grona pracowników był systematycznie krytykowany przez pacjentów, następstwem tego była rozmo-

wa mająca na celu wyjaśnienie sytuacji i spornych kwestii. Raz herbatę Personel „Medicatora”, który stale poszerza swoją wiedzę zawodową oraz umiejętności poprzez udział w kursach i szkoleniach, w codziennej pracy ma kontakt z wieloma pacjentami. A to nierzadko oznacza zabawne sytuacje. – Do rejestracji wszedł pacjent i zachował się tak, jakby znał mnie od lat, bo powiedział: „Zarejestrujcie mnie do Kordiana i zróbcie mi herbatę”. Posiedział, wypił. Później okazało się, że był u nas pierwszy raz i że widziałem go pierwszy raz na oczy – uśmiecha się kierownik. Dyżury i ratunek Przychodnia w dalszym ciągu ściśle współpracuje z KWK Marcel. – Pracownicy kopalni od lat mają do nas zaufanie – cieszy się szef zakładu. Ponadto lekarze zatrudnieni w placówce pełnią całodobowe dyżury na terenie kopalni. – Niestety, niejednokrotnie braliśmy udział w trudnych akcjach ratunkowych – przyznaje.

Opieka domowa Szef przychodni, dr Kordian Waroński, to nietuzinkowa postać. Staż podyplomowy odbył w szpitalu MSWiA w Katowicach. Jest specjalistą w zakresie medycyny pracy i medycyny paliatywnej. Ukończył też podyplomowe studia w zakresie zarządzania. I to na trzech kierunkach. Aktywnie działa w Hospicjum Domowym. Opiekuje się ciężko chorymi pacjentami w ich domach. Przyznaje, że to trudne doświadczenie, ale dające spełnienie. – Ci pacjenci naprawdę cierpią i doceniają naszą pomoc. Pracujemy z nimi jako zespół, gdyż w tej dziedzinie praca zespołowa to podstawa. Prócz lekarza nieodzowne jest wsparcie m.in. pielęgniarek, psychologa, fizykoterapeutyiduchownego. Pacjenci hospicjum często odczuwają bowiem cierpienie totalne, czyli nie tylko ból fizyczny, ale też duchowy i psychiczny. Kiedy boli na każdym poziomie życia, trzeba przerwać to błędne koło i pomóc nie tylko metodami farmakologicznymi, trzeba pacjenta otoczyć szerszą opieką – tłumaczy.

Medycyna podróży Kierownik placówki ma nie tylko gen społecznika, ale i odkrywcy – jego pasją są podróże. Głównie do Azji. Z wypraw przywozi mnóstwo fotografii, ale i nowy zasób wiedzy, którą dzieli się z innymi podróżnikami. – Zapraszamy wszystkich chętnych do skorzystania z porad z zakresu medycyny podróży i wykonania obowiązkowych czy zalecanych szczepień. Nie możemy przecież pozwolić, aby choroba przerwała nasze wymarzone wakacje – puentuje. (mas)

NZOZ Medicator Sp. P. ul. Orkana 8, 44-310 Radlin tel. 32 729 23 47 biuro@medicator.pl www.medicator.pl

15


LIDERZY BIZNESU

PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ ZIEMI RYBNICKIEJ I WODZISŁAWSKIEJ • czerwiec 2014 r.

Z ANNĄ MICHAL C ZYK, DYREK TORKĄ POWIATOWEGO URZĘDU PRACY W RYBNIKU R O Z M AW I A M A R E K P I E T R A S

Branża handlowa najaktywniejsza na rynku pracy Czy w Rybniku trudno znaleźć pracę? Wszystko zależy od posiadanych kwalifikacji zawodowych, umiejętności i aktywności osób poszukujących pracy. Są osoby, które już po kilku dniach od nabycia statusu osoby bezrobotnej znajdują zatrudnienie, są też takie, które pozostają w naszych rejestrach przez kilka lat. Z jednej strony mamy ponad 6 tys. bezrobotnych, z drugiej zaś zdarzają się oferty pracy, których nie potrafimy zrealizować pomimo prowadzonej rekrutacji. Kim są najczęściej bezrobotni? Najmniej ofert pracy pojawia się dla osób bez kwalifikacji zawodowych. Trudno w to uwierzyć, ale w dalszym ciągu rejestrują się osoby, które nie ukończyły nawet szkoły zawodowej. Oczywiście staramy się im pomóc, organizujemy szkolenia czy oferujemy staże, ale trzeba zrozumieć, że to pracodawca podejmuje ostateczną decyzję w sprawie zatrudnienia skierowanego przez nas kandydata.

16

Czy przedsiębiorcy często korzystają z usług PUP, czy raczej sami poszukują pracowników? Przedsiębiorcy chętnie korzystają z usług naszego urzędu, ponieważ dysponujemy sporą bazą kandydatów do pracy, właściwie prawie we wszystkich zawodach. Nasze usługi są bezpłatne i jeśli tylko posiadamy odpowiednich kandydatów, jesteśmy w stanie zrealizować każde wolne miejsce pracy. Dodatkowo, zgłaszane przez pracodawców oferty, umieszczamy na naszej stronie internetowej, z której korzystają nie tylko rybniczanie, ale i mieszkańcy ościennych miejscowości. Aktualnie realizujemy 222 zgłoszenia miejsc pracy. Powiatowy Urząd Pracy realizuje też inne zadania na rzecz pracodawców: współfinansowanie tworzonych miejsc pracy, wsparcie przy zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, szkolenia potencjalnych kandydatów do pracy pod potrzeby pracodawców, organizację giełd i targów pracy. Pracodawcy mogą ponadto skorzystać z usług doradców zawodowych, którzy pomagają dobrać odpowiednich pracowników, uwzględniając przy tym specyfikę i charakter firmy. Wachlarz wspierania przedsiębiorczości jest szeroki, w swojej bazie posiadamy już 6873 podmiotów gospodarczych, które skorzystały z naszych usług.

Moją opinię na ten temat sformułowałabym trochę odmiennie. Negatywne w tym kontekście określenie „znajomości” zamieniłabym na pozytywne „sieć kontaktów”. Kontakty osobiste uważane są przez specjalistów od planowania kariery zawodowej za najskuteczniejszą metodę znalezienia pracy. Nie chodzi tutaj o posiadanie wpływowych znajomych. Może to być rodzina, przyjaciele, osoby pracujące w firmie,którąjesteśmy zainteresowani, osoby pracujące w danym zawodzie posiadające informacje o planowanym zatrudnieniu nowej osoby w firmie, w której pracują czy znające kogoś, kto właśnie się zwalnia. Po prostu, osoby, które mogą ułatwić nam kontakt z pracodawcą. Każdy człowiek Anna Michalczyk, dyrektorka Powiatowego Urzędu Pracy w Rybniku to kontakt z setkami innych osób. SkuJakie branże są najbardziej aktywne, Czy są jakieś kierunki studiów, szkół teczność tej metody wynika z faktu, że jeżeli chodzi o poszukiwanie pracow- zawodowych, które obecnie gwa- nie wszystkie wolne miejsca pracy zgłaników? rantują zatrudnienie po ukończeniu szane są w urzędzie czy mediach. Często Najwięcej ofert pracy realizujemy dla edukacji? osoby odpowiedzialne za szeroko rozumianej branży handlowej. O całkowitej gwarancji zarekrutację pracowników, Pełne koszty Są to stanowiska sprzedawców, kasje- trudnienia chyba nie możw pierwszej kolejności rów, handlowców ale również przed- na mówić. Są zawody czy pytają pracowników już zatrudnienia stawicieli handlowych, magazynierów kwalifikacje, o które częzatrudnionych w firmie, pracownika w czy doradców klienta. Dość sporą gru- ściej pytają pracodawcy, czy nie znają osoby odpofirmie są bardzo pę stanowią również zgłoszenia dla a osób spełniających te wywiedniej na wolne stanowysokie, dlatego pracowników biurowych, robotników magania nie ma w naszej wisko pracy. A przecież nie budowlanych, kierowców różnych ka- bazie bezrobotnych. Są to rekomenduje się swojemu też należy tegorii czy pracowników gastronomii. np. informatycy, programiszefowi osoby, która do tej pamiętać, że ści czy mechanicy samopracy się nie nadaje. Pełne pracodawca nie PUP jest aktywny jeżeli chodzi o szko- chodowi. Brakuje także koszty zatrudnienia pralenia. Do kogo są one głównie kiero- budowlańców, ale w konbędzie zatrudniał cownika w firmiesąbardzo wane? kretnych zawodach, np. „tylko i wyłącznie wysokie, dlatego też należy W organizowanych przez nas szkole- posadzkarzy, blacharzy pamiętać, że pracodawca po znajomości” niach mogą brać udział osoby zainte- – dekarzy czy operatorów nie będzie zatrudniał „tylresowane zmianą, podwyższeniem lub maszyn budowlanych. ko i wyłącznie po znajomouzupełnieniem swoich kwalifikacji zaści”. Znajomości może pomagają, ale na wodowych. Ustalenie rocznego planu Własna firma to marzenie wielu pewno nie wystarczają. szkoleń poprzedzone jest analizą rynku młodych ludzi. Czy PUP ma obecnie pracy i prognozą zapotrzebowania na ka- środki, umożliwiające spełnienie Jest pani dyrektorem PUP od kilku dry. Bierzemy również pod uwagę liczbę takiego marzenia? miesięcy. Coś panią zaskoczyło? Jak występujących w danym zawodzie ofert Udzielane przez urząd pracy dotacje na pani odnajduje się w nowej roli? pracy i zainteresowanie bezrobotnych. rozpoczęcie działalności gospodarczej Myślę, że odnalazłam się w nowej roli, Osoby uprawnione, które uprawdopo- sprzyjają przeciwdziałaniu bezrobo- od wielu lat jestem pracownikiem PUP dobnią zatrudnienie po szkoleniu, mogą ciu. Staramy się na ten cel pozyskiwać w Rybniku, wcześniej pełniłam funkcję korzystać ze szkoleń indywidualnych. środki z możliwie dostępnych źródeł. zastępcy dyrektora. Kierowanie urzęTa forma jest dla nas świetnym rozwią- Bezrobotni mogą ubiegać się u nas dem, współpraca z wieloma partnerami zaniem, ponieważ przynosi korzyści maksymalnie o kwotę 20 tys. zł. Aktu- rynku pracy czy właściwe dysponowazarówno bezrobotnemu (nowe kwalifi- alnie oczekujemy na środki z rezerwy nie środkami, nie jest mi obce. Dobrze kacje), pracodawcy (odpowiednio, pod ministra dla osób poniżej 30 roku życia. znam swoją załogę, wiem od kogo potrzeby firmy, przygotowany pracow- Przystąpiliśmy także do wojewódzkiego i czego mogę wymagać. Dyrektorem nik) ale również Powiatowemu Urzę- projektu „Kierunek Przedsiębiorczość”, zostałam w trudnym dla urzędu okredowi Pracy (gwarantuje efektywność w ramach którego ponad 50 osób sko- sie – właśnie zmieniła się nam ustawa, wydatkowanych środków). rzysta ze wsparcia na ten cel. czekamy na kilkanaście nowych rozporządzeń, przed nami zmiany orgaKobiety czy mężczyźni – kto obecnie Obecnie często pojawiają się głosy, nizacyjne i zmiany w sposobie obsługi ma łatwiej na rynku pracy? że o zdobyciu dobrej pracy nie decy- klienta. Mam nadzieję, że przyniosą one Łatwiej mają mężczyźni, ponieważ jest dują kompetencje, a tylko i wyłącznie korzyści zarówno osobom bezrobotnym ich mniej w rejestrze i są bardziej dys- znajomości. Zgadza się pani z taką jak i pracodawcom. Ale to ocenimy najpozycyjni niż kobiety. opinią? szybciej po kilku miesiącach.


LIDERZY BIZNESU

PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ ZIEMI RYBNICKIEJ I WODZISŁAWSKIEJ • czerwiec 2014 r.

Kosmos na wyciągnięcie ręki Niewiele na świecie jest takich firm jak ta, jedna w Polsce, a dokładnie w małej miejscowości Rogów na Górnym Śląsku. Działa w branży wysoce zaawansowanych technologii wykorzystywanych w wielu dziedzinach życia codziennego jak i szeroko pojętego przemysłu. Główną działalnością firmy PREVAC, bo o niej mowa, są techniki próżniowe, z naciskiem na budowę aparatur naukowo-badawczych. – Na nich tworzony jest praktycznie prawie cały otaczający nas świat w postaci nowych materiałów i technologii, często w skali nano – mówi dr Andreas Glenz, prezes zarządu firmy PREVAC. Satelity, nowoczesne auta, energetyka i nowe materiały Produkty firmy zawsze kojarzyły się z „Kosmosem” nie tyko dlatego, że próżnie uzyskiwane w Rogowie są porównywalne z tymi w kosmosie. Z Kosmosem są też związane niektóre nasze produkty, np. na naszej aparaturze są testowane urządzenia do analizy składu gazów montowane w rakietach wystrzeliwanych w Kosmos. Dzięki nim prowadzone są badania gazów resztkowych na nowych planetach. Testowane są również nowe satelity. Na aparaturze tworzonej w Rogowie powstała też cała technologia produkcji nowoczesnych samochodów. Chodzi o sposób klejenia karoserii, połączenia aluminium ze stalami. Aby to zrealizować trzeba było wynaleźć nowe rodzaje stali, stopy aluminium, odpowiednie kleje, nitowania. Najpierw technologię wykorzystywało BMW, a potem przejęły ją także inne firmy samochodowe. Dzięki aparaturom produkowanym przez PREVAC odkrywane są nowe materiały, np. nowe gatunki stali, stopów lekkich, klejów, lakierów na bazie nanorurek, światłowodów, katalizatorów, powierzchni uszlachetniających do produkcji narzędzi obróbczych, optyki; warstw termo-reflektujących, filtrów jak i warstw antyścieralnych nowoczesnych ubrań na bazie membran, półprzewodników używanych w mikro i nanoelektronice w medycynie,

Montaż aparatur próżniowych

np. materiałów do produkcji sztucznych zastawek serca, implantów, stentów itp. Nowe technologie Jeżeli dziś mówi się o nowo wprowadzonej technologii, to kilka lat wcześniej nasi specjaliści musieli zaprojektować i zbudować urządzenia, które umożliwiły jej powstanie – mówi dr Andreas Glenz. Prawie każde z urządzeń powstających w firmiejestunikatowe, o bardzo wysokim poziomie zaawansowania technologicznego. – Kiedy mówimy o nowych technologiach, to my jesteśmy wiele lat do przodu przed tymi technologiami – zauważa prezes Glenz, gdyż to właśnie między innymi na naszych aparaturach dopiero one powstają. – Przykładowo, obecnie budujemy jedną z największych aparatur, na której będą tworzone nowej generacji ogniwa słoneczne, tzw. fotowoltaiki. Jeśli zostanie osiągnięty cel, wtedy w przemyśle energetycznym może dojść do drastycznych zmian, np. budynki, samochody mogą być samowystarczalne i uniezależnione od zasilania w energię elektryczną czy paliwo. Działalność firmy ociera się o granicę możliwości intelektualnych, technologicznych i materiałowych. Topowa firma Firma działa od 17 lat w Rogowie, w rodzinnej miejscowości Andreasa Glenza, doktora nauk technicznych. Dr Andreas Glenz ukończył kierunek automatyki i metrologii na AGH w Krakowie. Jak

Prezes zarządu dr Andreas Glenz przy wysoce zaawansowanej aparaturze prożniowej do epitaksji molekularnej

sam mówi, to był tylko pierwszy etap w zdobywaniu wiedzy, potem bardzo mocno się dokształcał w przeróżnych dziedzinach. – Zawsze byłem bardzo ambitny, chciałem robić coś, co da mi dużo satysfakcji. Jeśli się lubi to co się robi, to można „przestawiać góry”. Wiedza zawsze była dla mnie cenna, to coś, czego nikt nam nigdy nie odbierze. Zaczynał w Niemczech, gdzie pracował w topowej firmie z segmentu high-tech. Potem przez 14 lat był pracownikiem naukowym oraz szefem technicznym na uniwersytecie w Heidelbergu. – Byłem pomostem między nauką a techniką. Realizowałem pomysły naukowców, tworzyłem nowe aparatury, techniki pomiarowe dzięki czemu powstawały zupełnie nowe produkty. Miałem przyjemność pracować z kilkoma noblistami. Naukowcy, którym doradzałem zmusili mnie do realizacji tych pomysłów. Tak też zacząłem od budowy dwóch aparatur w najlepszych instytutach w Szwaj-

carii, potem Francji, Belgii i Niemiec. Kiedy posypały się zamówienia, zacząłem myśleć o stworzeniu własnego przedsiębiorstwa. Uruchomił je w 1996 roku w rodzinnym Rogowie, małej miejscowości na Górnym Śląsku. – Ze strony środowiska naukowego Krakowa czułem bardzo duże parcie, by firma powstała właśnie tam – wspomina dr Glenz – lokalizacja w Rogowie, z początku, kiedy zaczynałem, faktycznie była dla wielu mało atrakcyjna, ale jak spojrzeć na kraje bardzo wysoko rozwinięte, to widać, że topowe firmy znajdują się właśnie na terenach pozamiejskich. Wytłumaczenie jest proste: jeżeli organizm „w tle” jest obciążony np. dużym ruchem, hałasem, korkami na drogach, to nie jest w stanie odpowiednio się skoncentrować. A tu mamy znacznie więcej spokoju, ciszy aniżeli w dużym mieście. Dla ludzi z pasją Początkowo w rogowskiej firmie pracował jeden naukowiec i sekretarka. W ciągu roku PREVAC reprezentował już 10 firm i zatrudniał 7 osób. I tak co roku przybywało średnio kolejnych 10 pracowników. Dziś firma dra Andreasa Glenza zatrudnia blisko 180 osób, m.in. konstruktorów, technologów, programistów, elektroników, fizyków, chemików, sprzedawców, zakupowców, montażystów, tokarzy, frezerów, spawaczy oraz serwisantów. – Wielu z nich sami kształcimy, bo niestety szkolnictwo nie jest jeszcze przygotowane na „wypuszcza-

nie” odpowiedniej kadry. Początkowo trudno było o dobrego fachowca, dlatego pierwszych pracowników kształciłem sam osobiście – wspomina dr Glenz. – Tu pracują ludzie, którzy chcą w życiu coś osiągnąć, chcą się uczyć i realizować, są to ludzie z pasją. Dobrym duchem firmy jest rodzinna atmosfera, wzajemna pomoc, uzupełnianie się. Przez 17 lat funkcjonowania firma przeżywała wzloty i upadki, ale ogólnie ciągle jest na etapie wzrostowym, wchodzi w coraz to nowe tematy, coraz trudniejsze zagadnienia. – Osiągnęliśmy markę światową, firma jest rozpoznawalna w kręgu topowych firm na całym świecie – cieszy się dr Andreas Glenz. – Nasze logo można znaleźć w laboratoriach w wielu miejscach na świecie, na wielu konferencjach międzynarodowych, w publikacjach, tam gdzie jest mowa o bardzo zaawansowanych technologiach. (abs)

PREVAC sp. z o.o. 44-362 Rogów ul. Raciborska 61 Tel. +48 32 459 2000 e-mail: prevac@prevac.eu www.prevac.eu

17


LIDERZY BIZNESU

PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ ZIEMI RYBNICKIEJ I WODZISŁAWSKIEJ • czerwiec 2014 r.

Samorządy chcą współpracować. Szansą autostrada A1 Od kilku miesięcy trwają rozmowy pomiędzy samorządowcami, działającymi na terenie subregionu zachodniego, jak najlepiej wykorzystać potencjał, wynikający z bliskości autostrady A1. Koncepcję zagospodarowania obszarów funkcjonalnych przy tej autostradzie właśnie przygotował dr Krzysztof Wrana. – Moim zdaniem strategia ma na tyle otwartą formułę i na tyle bogate kierunki, że możemy nią zainteresować podmioty gospodarcze, społeczne jak i samych mieszkańcy – twierdzi Wrana i dodaje: – Mamy przygotowaną strategię. W dalszej fazie powstaną projekty i to jest pierwszy krok. Potem musimy je wypromować, tak aby udało się pozyskać partnerów do ich realizacji – wyjaśnia autor strategii. Wyraził również nadzieję, że cały projekt będzie wspomagany finansowo przez władze centralne, ale zaznaczył jednocześnie, że ważne będą też środki pochodzące z wewnątrz, czyli z gmin, na których terenie projekty będą realizowane. „Diagnoza potencjału rozwojowego obszaru funkcjonalnego zlokalizowanego wzdłuż autostrady A1 na terenie subregionu zachodniego województwa śląskiego”, sprowadza się do poszukiwania partnerów zainteresowanych inwestycjami wzdłuż A1. Ma w nich uczestniczyć osiem podmiotów: Rybnik, Żory, Jastrzębie-Zdrój, Czerwionka-Leszczyny, Świerklany, Godów, Gorzyce oraz Mszana.

18

Rybnik i Czerwionka-Leszczyny na tak – Wszyscy bardzo się cieszymy, że mamy w pobliżu autostradę, co jest niezwykle ważne dla rozwoju całego regionu. Chcemy to wykorzystać. Dlatego też, wraz z naszymi partnerami, dążymy do tego, aby jak najlepiej zagospodarować tzw. obszar funkcjonalny wzdłuż autostrady. Pierwszym etapem jest przygotowanie koncepcji. Będziemy się bardzo cieszyć, jeżeli pójdziemy dalej i uda nam się zrobić projekty, a jeszcze bardziej kiedy pozyskamy

Plusy i minusy autostrady wg samorządowców powiatu wodzisławskiego MIECZYSŁAW KIECA, prezydent Wodzisławia Śl. – Już otwarcie węzła w Świerklanach pokazało, że poprawiła się atrakcyjność inwestycyjna miasta. Więcej osób jest zainteresowanych inwestowaniem w Wodzisławiu. Dowodem jest np. decyzja o budowie drugiej galerii handlowej. Nie buduje się tego typu obiektu bez otoczenia, które chce z niego skorzystać. Ten obiekt nie powstaje w centrum, tylko przy drodze dojazdowej do węzła autostradowego. Za plus uważam też przejęcie ruchu tranzytowego tirów, co ochroni drogi w centrum przed dewastacją. Za minus obecności autostrady uważam stan dróg, szczególnie rozjechane doszczętnie drogi wojewódzkie. O ile z poprzednim marszałkiem udało się wyremontować ul. Marklowicką, to z obecnym nie mówi się nic o remoncie ul. Jastrzębskiej. I mamy spory kontrast niezależny od miasta – nowoczesna autostrada i zjazd na fatalną drogę. MARIUSZ ADAMCZYK, wójt Godowa – Autostrada powoduje rozwój gminy. Początki tego już obserwuję, np. przy węźle w Łaziskach już jest projektowany hotel, zaczyna się też ruch na działkach. Ponadto skraca się czas dojazdu do pracy, mamy mieszkańców dojeżdżających do pracy w dużych miasta. Uważam również, że łatwość dojazdu spowoduje rozwój budownictwa mieszkaniowego w naszej gminie. Za minus uważam zwiększenie emisji spalin. Mam nadzieję, że sprawdzą się zapowiedzi i nie dojdzie do budowy bramek do opłat w Krostoszowicach. Jeśli jednak powstanie, będzie pierwszym takim punktem na terenie Polski po przekroczeniu granicy i spodziewam się wówczas wzmożonego ruchu głównie od strony Jastrzębia-Zdroju. Zmniejszyła się liczba terenów zielonych, zostały poprzecinane szlaki dla zwierząt. Dziki czy sarny zbliżyły się do domów. Dzików w ogóle przybyło i wyrządzają coraz więcej szkód. MIROSŁAW SZYMANEK, wójt Mszany – Nasza gmina ma najlepsze położenie w regionie jeśli chodzi o sąsiedztwo autostrady A1. Mamy węzeł Mszana, znajdujemy się w bliskości dużego miasta – Jastrzębia, z drugiej strony – powiat ze 150 tys. mieszkańców. Myślę, że przedsiębiorcy i inwestorzy zaczną się interesować naszym terenem. Do tego dwa silne MOP-y, które będę miały infrastrukturę noclegową, restaurację, bliskość dróg wojewódzkich. Kolejnym atutem będzie bliskość budowanej Drogi Głównej Południowej. Myślę, że zainteresują się tym przedsiębiorcy spedycyjni, branże, dla których komunikacja jest znaczącym elementem rozwoju firmy. Feralny most autostradowy zapewnił gminie dużą promocję. My patrzymy na niego pod względem nieudanej inwestycji. Ale poprzez ten most taka mała gmina jak Mszana jest identyfikowana na mapie Polski. Jeżeli ta inwestycja nie będzie powodowała dalszych perturbacji, to z pewnością będzie to dla nas pozytywna promocja. Do tej pory, ze względu na niedokończony most i związane z tym objazdy wielu kierowców zatrzymywało się u nas, by np. kupić coś w sklepach. Teraz Mszana może już przestać być przystankiem w drodze. Ale liczę na to, że dzięki autostradzie będziemy się rozwijać jako silny region. Do tej pory wszyscy ciągnęli do Świerklan, a teraz będą wjeżdżać i wyjeżdżać u nas. Wszystkie drogi prowadzą dziś do Mszany.

środki na ich realizację – powiedział Adam Fudali, prezydent Rybnika. W podobnym tonie wypowiada się Grzegorz Wolnik, pełnomocnik ds. planowania, rozwoju i gospodarki Czerwionki-Leszczyn. – Stała się rzecz niezwykle istotna. Mianowice osiem samorządów zauważyło, że dar, jakim jest autostrada, można wykorzystać wspólnie. Przestajemy zastanawiać się, co zrobić żeby wyrwać kawałek tortu dla siebie. Bardziej chcemy skupić się na tym, jak działać, aby ten tort był większy. Na takim podejściu skorzystają wszyscy. Musimy zacząć się specjalizować. Nasze oferty powinny się uzupełniać. Nie wszyscy przecież muszą mieć wszystko. Czegoś, czego mieszkaniec nie znajdzie u siebie, znajdzie u sąsiada. Ważne jest również, aby wspólnie się promować – mówi Grzegorz Wolnik. Miejsca pracy Dobrze zagospodarowana przestrzeń wzdłuż A1, w zamierzeniu ma zachęcić podróżujących z północy Polski, aby przed przekroczeniem granicy, zatrzymali się i spędzili trochę czasu w naszym regionie. To pozwoliłoby zapobiec efektowi „tunelu”, który polega na tym, że podróżujący autostradą przejeżdżają przez dany teren, nie zatrzymują się i tym samym nie generują żadnych zysków dla miejscowych przedsiębiorców. Inną wartością dodaną ma być kreowanie nowych miejsc pracy, ułatwienie przepływu mieszkańców między miastami i gminami oraz zwiększenie potencjału demograficznego. Autor koncepcji zagospodarowania obszarów funkcjonalnych pytany o to, czy wierzy, że samorządowcy są gotowi na współpracę, odpowiada: – Do tej pory pomiędzy samorządowcami dominowały relacje opierające się na konkurencji. Prace nad tą strategią pokazały jednak, że jest coraz większa świadomość, iż niektóre inwestycje warto robić wspólnie – dodaje dr Krzysztof Wrana.


LIDERZY BIZNESU

PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ ZIEMI RYBNICKIEJ I WODZISŁAWSKIEJ • czerwiec 2014 r.

W czerwcu mija pół roku od otwarcia w Wodzisławiu Śląskim Galerii Handlowej Karuzela. To dobry moment na podsumowania. Rozmówcą Tomasza Raudnera jest Joanna Marczak, dyrektor operacyjny Galerii Karuzela w Wodzisławiu Śl.

Frekwencja przerosła nasze oczekiwania Jesteście państwo zadowoleni z liczby klientów? Tak, jak najbardziej jesteśmy zadowoleni. Szczerze mówiąc, przerosło to nasze oczekiwania. Miesięcznie Galerię odwiedza ponad 180 tysięcy mieszkańców, a biorąc pod uwagę wielkość miasta Wodzisław Śląski (50 tys. mieszkańców) i powiatu to na prawdę bardzo dobry wynik. Oferta Galerii Karuzela jest na tyle szeroka i zróżnicowana, że przyciąga sporo klientów, dodatkowo na bieżąco pracujemy nad kolejnymi udogodnieniami dla klientów. Postawiliśmy dwa stoiska handlowe z elektronicznymi papierosami i akcesoriami do telefonów. Dodatkowo sezonowo rozstawiamy stoiska zewnętrzne, zimą były to choinki i świeże ryby, obecnie mamy owoce sezonowe. Karuzela to także miejsce spotkań mieszkańców miasta i okolic, w sieciowej kawiarni CarteD’Or można spotkać się zarówno to-

warzysko, jak i przeprowadzić spotkanie biznesowe. Ściągnięcie do Wodzisławia marek grupy LPP: Reserved, Mohito, Sinsay, Cropp i House, a także Empiku okazało się spełnić oczekiwania mieszkańców, a taki był nasz główny cel. Budujemy obiekty przyjazne mieszkańcom, stąd też wybór miejsca pod Galerię Karuzelę, z jednej strony centrum miasta, nieopodal rynku, z drugiej strony centrum komunikacji miejskiej i pozamiejskiej – zintegrowanie obiektu z dworcem autobusowym i utworzenie nowoczesnej poczekalni dla pasażerów to na pewno atut naszego obiektu. Od początku bytności w Wodzisławiu zakładaliście przyjęcie roli mecenasa dla różnych lokalnych inicjatyw, organizacji. Jakie są państwa dokonania na tym polu? Jakie macie dalsze zamierzenia w tym zakresie?

Od początku swojej działalności organizujemy w Galerii Karuzela eventy tematyczne nawiązując współpracę z Wodzisławskim Centrum Kultury oraz lokalnymi firmami. Dzięki temu wielu utalentowanych młodych ludzi mogło pokazać swoje umiejętności na terenie naszego obiektu. To jest początek naszej działalności. Chcemy w przyszłości współpracować ściśle z Miastem Wodzisław

Śląski oraz organizacjami na terenie powiatu.

wiąże się z szeregiem badań i nawiązaniem współpracy z miastem. Nam się udało potwierdzić nasze założenia, że warto zainwestować właśnie w Wodzisławiu Śląskim, a także zawrzeć dobrą relację z władzami miejskimi. Przychylność urzędników sprzyja budowaniu dobrego wizerunku wśród inwestycji, a ta jest potrzebna zarówno dla Inwestora jak i dla Miasta, żeby móc pokazać, że zmiany, które są realizowane na terenie miasta, przyniosą rzeczywiste korzyści dla mieszkańców, bo to przecież na nich nam zależy.

Czy decyzja o wejściu do Wodzisławia była trudna? Co braliście pod uwagę decydując się na inwestycję w tym mieście? Czy mieliście alternatywne lokalizacje? Wiedzieliśmy, że Wodzisław Śląski to miasto, który ma duży potencjał. Natomiast realizacja tego typu inwestycji

www.karuzelawodzislaw.pl

JESTEŚMY Z WAMI JUŻ 18 LAT! Nasza firma słynie z rzetelnej obsługi klientów, udzielania wszelkich porad, WYJĄTKOWO SZEROKIEGO ASORTYMENTU roślin ogrodowych: krzewów, drzew, bylin, kwiatów balkonowych, rabatowych, cebul, sadzonek, nasion ze szczególnym uwzględnieniem wszelkich NOWOŚCI ODMIANOWYCH Rośliny sprowadzamy z najlepszych szkółek zrzeszonych w Związku Szkółkarzy Polskich, co gwarantuje że są :  czyste odmianowo (odpowiednio oznaczone)  zdrowe (rośliny i podłoża są wolne od chorób i szkodników)  rozmnażane i produkowane w kraju (odpowiednio mrozoodporne)

Sprawdź nas na naszej stronie www.ogrodyXXI.pl szczególnie polecamy galerię, aktualności oraz comiesięczny poradnik ogrodnika

Rybnik, ul. Gliwicka 157 (Wielopole Górka) tel./faks 32/ 42 46 366 ROŚLINY, NASIONA, CEBULE, NAWOZY, PODŁOŻA, NARZĘDZIA, DONICE KAMIEŃ, WYROBY BETONOWE, FOLIE, OCZKA WODNE, DREWNO OGRODOWE

19


LIDERZY BIZNESU

PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ ZIEMI RYBNICKIEJ I WODZISŁAWSKIEJ • czerwiec 2014 r.

Zamkną kopalnie, które nie nadążają za Marcelem Właściciel kilku kopalń w naszym regionie właśnie zastanawia się gdzie dokonać cięć, które mają uratować spółkę. Zmiany muszą być ogromne, bo sama Kompania Węglowa to największa firma węglowa w Europie. nicy. Cudotwórca z Bogdanki, jak nazywa go branża, to 59-letni inżynier po górnictwie na AGH w Krakowie, przez ostatnie trzydzieści lat związany z lubelską Bogdanką. Nie dopuścił do wrogiego przejęcia, a po kilkunastu miesiącach wprowadził ją na giełdę. Dziś Bogdanka to najnowocześniejsza i najbardziej rentowna kopalnia w Polsce. – Do 2012 roku byłem prezesem najlepszej spółki węglowej w kraju, a teraz jestem szefem najgorszej z nich. Mam jednak nadzieje, że ostatni będą pierwszymi. Wierzę w sukces – mówił na kongresie. Jednym z problemów, zdaniem nowego prezesa, jest sposób pracy górników w kopalniach. – Jak mamy optymalizować wydobycie, skoro ów sektor pracuje pięć dni w tygodniu, a nie w ruchu ciągłym? – pytał prezes Taras. Dziś górnicy pracują w weekendy, pobierają jednak za to wyż-

FOT. KW S.A.

Z pewnością odetchnąć mogą górnicy zatrudnieni w KWK Marcel. To właśnie tę kopalnię, prezes Kompanii Mirosław Taras wymienia wśród zakładów mogących stanowić wzór opłacalności. – Należy zwrócić uwagę na wydobywanie węgla z tych pokładów, gdzie koszty są konkurencyjne wobec innych producentów, a wygaszać wydobycie tam, gdzie owa konkurencyjność jest niemożliwa, a praca górników skrajnie niebezpieczna. Inwestujmy zatem w takie kopalnie, jak Ziemowit, Piast czy Marcel – mówił podczas panelu dyskusyjnego w trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach Mirosław Taras. Nowy szef Kompanii Węglowej musi wprowadzić zmiany aby wyprowadzić spółkę z kryzysu. Na zwałowiskach zalega blisko 5 milionów ton niesprzedanego węgla a rynek zalewa tańszy węgiel z zagra-

Mirosław Taras chce powtórzyć sukces LW Bogdanka

sze wynagrodzenie. Nowy prezes dopiero zapoznaje się z sytuacją w firmie. Z dnia na dzień zdradza jednak coraz więcej pomysłów na uratowanie spółki. Jak przyznał, jest kilka kopalń, które będą miały wielkie kłopoty, aby uzyskać rentowność. Chodzi o kopalnie: Brzeszcze, Halembę, Bobrek-Centrum, Sośnicę-Makoszowy i Pokój. – W tych zakładach wydobywczych trzeba będzie w sensowny sposób wygasić eksploatację, aby nie zmarnować złóż i zostawić je przyszłym pokoleniom. Pieniądze zaś inwestować w te części złóż, które są bardziej rentowne. Wtedy Kompania może się stać absolutnie znakomitą firmą i podkreślam, że nie gorszą od Bogdanki. Jestem przekonany, że przy akceptacji strony społecznej i wsparciu rządu jesteśmy w stanie zrobić świetny podmiot gospodarczy – powiedział prezes Taras. (acz)

Wydawnictwo Nowiny 22 lata w mediach i poligrafii

zaufaj naszemu doświadczeniu!

gro

NOWINY

Bezpłatny miesięcznik dla rolników | 2014

OKAZJE.NOWINY.PL wszystko za pół ceny

LIDER NA RYNKU MEDIÓW:  3 tygodniki lokalne  regionalny portal Nowiny.pl  specjalne gazety branżowe  sklep okazje.nowiny.pl  drukarnia offsetowa  reklama prasowa i internetowa

20

Najbogatsze źródło lokalnych informacji BIURO REKLAMY: tel. 32 421 05 10, 32 455 68 66, 32 415 47 27, reklama@nowiny.pl, www.nowiny.pl


PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ ZIEMI RYBNICKIEJ I WODZISŁAWSKIEJ • czerwiec 2014 r.

Programują od kopalni po szpitale IFK to firma, która powstała w 1991 roku z inicjatywy trzech inżynierów. Pracując na kopalni zdiagnozowali potrzeby rynku i opracowali program zarządzający systemami wentylacyjnymi kopalń. Była to pierwsza tego typu innowacja w naszym regionie. Dwóch z założycieli ówczesnej Inżynierskiej Firmy Konsultingowej S.C. było kierownikami działów informatyki na kopalniach w Szczygłowicach i Dębieńsku. – Wtedy bazowaliśmy na produkcji oprogramowania inżynierskiego, które było dedykowane głównie systemom wentylacji. Było to unikalne oprogramowanie na rynku, regulujące przewietrzanie kopalń. Zastosowaliśmy wtedy najnowsze trendy techniczne i graficzne. Program zaczął się rozprowadzać, jednak wiadomo, że kopalnie to rynek zamknięty. W 1993 roku zaryzykowaliśmy i zrezygnowaliśmy z funkcji na kopalniach, oddając się całkowicie firmie – wspomina Jerzy Knapczyk, prezes zarządu Informatycznej Firmy Konsultingowej Sp. z o.o., która taką nazwę przyjęła w 2001 roku. W latach 90. firma przeżywała bardzo dobry okres, sprzedając swój produkt do kolejnych kopalń. – Naszym programem ogarnęliśmy w zasadzie wszystkie kopalnie obecnej Kompanii Węglowej, Nadwiślańskiej Spółki Węglowej, Katowickiego

Jerzy Knapczyk i Krzysztof Nowicki są dzisiaj filarami firmy IFK

Holdingu Węglowego oraz Kopalnię Sobieski w Jaworznie. W sumie ok. 30 kopalń pracowało i pracuje nadal na tych systemach – mówi Jerzy Knapczyk. Dostosowanie do potrzeb Kiedy rynek był już nasycony, właściciele firmy IFK skierowali swoje działanie w inną stronę. Założyciele firmy doskonale znali dostępne systemy księgowo-płacowe, dlatego widząc rynkową potrzebę, postanowili napisać własne oprogramowanie tego typu. – To był strzał w dziesiątkę. Już wtedy z kopalń przy restrukturyzacji wydzielały się mniejsze firmy. Te przedsiębiorstwa potrzebowały trochę mniejszego oprogramowania. Ponieważ od razu

bazowaliśmy na systemach wielostanowiskowych klasy klient – serwer, pomysł spotkał się z dużym zainteresowaniem. W pewnym momencie rynek również się nasycił, jednak przyjęliśmy zasadę, że nie będziemy sprzedawać produktu, ale w głównej mierze będziemy go dzierżawić. To oprogramowanie wymaga modyfikacji. Dzięki temu każda firma może dostosować nasz produkt do swoich potrzeb – wyjaśnia prezes Informatycznej Firmy Konsultingowej Sp. z o.o. W kierunku małych Firma od zawsze kierowała się potrzebami średnich i dużych firm, jako potencjalnych klientów. Klientami IFK są najczęściej firmy zatrudniające nawet kilka tysięcy osób. Dzisiaj IFK kieruje się w stronę mniejszych firm oraz jednostek służby zdrowia, np. szpitali, czy sanatoriów. – Dzisiaj najwięksi producenci programów zaczynają bazować na systemach podobnych do naszych, które działają podobnie jak sieć internet z wieloma użytkownikami, korzystającymi z jednej bazy. W latach 90. była to kompletna nowość. Aktualnie pracujemy nad modyfikacją całego naszego oprogramowania, aby dostosować go do nowoczesnej architektury. Chcemy, aby w pełni pracowało w internecie. Dzisiaj na topie jest technologia chmury. My właśnie chcemy dostosować nasze programy do takich rozwiązań. Wtedy pojedynczy klient może wydzierżawić za niewiel-

LIDERZY BIZNESU kie pieniądze możliwość pracy na tych systemach, mając do dyspozycji bardzo wyrafinowany program, który stwarza ogromne możliwości. Klient nie musi wtedy kupować oprogramowania, nie musi zatrudniać informatyka, administratora. Wystarczy tylko komputer z przeglądarką – stwierdza Jerzy Knapczyk. Pomagają służbie zdrowia Znakomitymi klientami firmy IFK są szpitale. – To dla nas bardzo dobrzy klienci, ponieważ możemy zaproponować im rozwiązania usprawniające administrację. To systemy, które bardzo precyzyjnie rozliczają koszty. Obecnie dla szpitali to podstawa. Z naszym oprogramowaniem można dokładnie obliczyć, który dział szpitala przynosi zysk, a który stratę. Wtedy dyrekcja potrafiprawidłowo kierować finansami.Obsługujemy 7 szpitali, m.in. w Bytomiu, Piekarach Śląskich, Żorach i Mikołowie. Niektóre z tych placówek współpracują z nami już kilkanaście lat – mówi Krzysztof Nowicki wiceprezes firmyIFK.Współpraca z jednostkami służby zdrowia pozwala tym podmiotom na weryfikacjękosztów, a firma IFK stale umacnia swoją pozycję lidera na rynku oprogramowania. Szymon Kamczyk

Informatyczna Firma Konsultingowa sp. z o.o. • ul. Parkowa 3, 44-230 Czerwionka-Leszczyny • tel. 32 431 28 26 • ifk@ifk.com.pl • www.ifk.com.pl

ŚWIATŁO do końca świata Spacerując po miastach i galeriach handlowych, tankując benzynę na stacjach paliw, odwiedzając urzędy, biurowce, i fabryki, restauracje, hotele czy banki, szpitale i apteki – gdziekolwiek w Polsce, a także w Czechach, Niemczech, czy nawet Norwegii, niewykluczone, że spoglądacie na wyroby wodzisławskiej firmy Kastini. Produkty firmy to litery przestrzenne, kasetony, pylony cenowe i reklamowe, neony, systemy informacji wizualnej, tablice, billboardy i wiele innych – mówi Roman Glajc, właściciel spółki Kastini-Altra. Zresztą wystarczy przeczytać nazwy firm: Big Star, GE Money Bank, Cedok, Huta Łabędy, JSW, Lee, Levi’s, Prymat, UM Warszawy. – Ale nasz zakres działania jest dużo szerszy. Wykonujemy różne produkty pod indywidualne zmówienie, także nietypowe zadaszenia, stoiska targowe, prezentery, regały sklepowe z podświetleniem – mówi Roman Glajc. Wraz ze swoimi pracownikami rozpoczynamy od kreacji wizerunku poprzez stworzenie projektów graficznych i technicznych, produkcję aż do montażu. Ponadto również serwisujemy i co często traktowane jest po macoszemu – zajmujemy się czyszczeniem instalacji reklamowych. – Ograniczeniem, głównie jeśli chodzi o Polskę, są koszty – mówi właściciel firmy. Zwraca uwagę, żeproblemem jest również niewłaściwe planowanie inwestycji. Firmy wydają niejednokrotnie miliony zł na siedzibę, a dopiero na kilka chwil przed otwarciem myślą o oznakowaniu obiektu. Wtedy montaż wymaga np. ingerencji w gotowe dachy czy elewacje, co niepotrzebnie zwiększa koszty i komplikuje prace, przy z reguły gorszym efekcie końcowym. Paradoksalnie sama firma Kastini jest właściwie niewidoczna. Siedzibę ma w centralnym punkcie Wo-

dzisławia Śląskiego, na rynku, jednak próżno szukać na kamienicy reklamy. – Tak się składa, że większość zleceń wykonujemy poza naszym regionem. Tak zwani klienci z ulicy są rzadkością. Odkąd zajmujemy się reklamą, czyli od 1996 r. bazujemy głównie na zleceniach z polecenia. Są też klienci, którzy zauważając i doceniając nasze realizacje skorzystali z naszych usług – mówi przedsiębiorca. Przykładem było przygotowanie przez spółkę ram świetlnych w autosalonie Dobrzański Mini w Krakowie. Obiekt ten został uznany autosalonem dziesięciolecia. Dealer BMW z Gdańska stawiający nowy salon znał więc tę realizację i zlecił nam wykonanie podobnych elementów. – Szkoda, że większość prac musimy realizować tak daleko – mówi właściciel. – Chcielibyśmy również w większym stopniu służyć naszym doświadczeniem klientom w regionie. Kiedy rozmawialiśmy, ekipy Kastini montowały elementy reklamowe w trzech miejscach w kraju: Białymstoku, Warszawie i Częstochowie. Firma znalazła własną niszę w trudnej branży reklamowej – wysokiej jakości produkt pod zamówienie klienta. Stawia na jakość i wygrywa. (tora)

Kastini-Altra Sp. z o.o., Wodzisław Śląski, ul. Rynek 8, tel. 32 455 26 80, www.kastini.pl

Solidny warsztat samochodowy Moją firmę założyłem w 1976 roku. Przez lata wraz z pracownikami zbieraliśmy cenne doświadczenie. Dewiza naszej firmy zawsze brzmiała: „jakość i zaufanie”. Dlatego codziennie dokładaliśmy wszelkich starań, by nasze usługi były profesjonalne, a nasi klienci mieli pewność, że ich pojazdy są sprawne – mówi Janusz Zientek, właściciel Centrum Diagnostyki Samochodowej z Gorzyczek. Zaczynałem działalność od zwykłego warsztatu samochodowego przy ul. Raciborskiej w Gorzyczkach, w którym sam pracowałem. Obecnie obsługuję klientów w 3 Okręgowych Stacjach Kontroli Pojazdów w Gorzyczkach, Wodzisławiu Śl. i Żorach, zatrudniając 28 osób i jednocześnie szkoląc uczniów – słyszę od pana Zientka. Janusz Zientek w ciągu 38 lat swej działalności doceniony został przez szereg organizacji gospodarczych otrzymując m.in. lidera przedsiębiorczości czy Czarny Diament za dbałość o wysoką jakość świadczonych usług, za szkolenia i zatrudnianie absolwentów, za ciągły rozwój oraz unowocześnianie wyposażenia serwisu i stacji kontroli pojazdów, a także wspieranie inicjatyw lokalnych. Serwis posiada autoryzację międzynarodowej sieci serwisów BOSCH-SERVICE, a pracownicy stale podnoszą swoje kwalifikacje, co powoduje, że jakość usług spełnia wszystkie standardy Unii Europejskiej.

Centrum Diagnostyki Samochodowej AUTO-ZIENTEK Janusz Zientek Gorzyczki, ul. Kopalniana 6 tel./fax: 32 451 10 47 www.autozientek.com.pl

21


LIDERZY BIZNESU

PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ ZIEMI RYBNICKIEJ I WODZISŁAWSKIEJ • czerwiec 2014 r.

RYBNIK — KONCERTOWE MIASTO

Nie trzeba jeździć daleko, aby spotkać i posłuchać największych gwiazd światowej muzyki. Od 2011 roku w Rybniku koncertowali już Brian Adams, Guns N’Roses i Rod Stewart. – Koncerty gwiazd na naszym stadionie to gigantyczna promocja Rybnika. Kiedyś trzeba było ludziom z północnej Polski mówić, gdzie leży nasze miasto. Teraz mówi się po prostu „jestem z Rybnika” i wszystko jest jasne – twierdzi Adam Fudali, prezydent Rybnika.

22

Dobra promocja Koncerty gwiazd to właśnie pomysł władz na promocję miasta, który jak na razie działa całkiem nieźle. Po raz pierwszy, w czerwcu 2011 roku, na rybnicki stadion przybyło 15 tys. fanów, aby bawić się na koncercie Bryana Adamsa. Rok później zaplanowany był występ Guns N’Roses. Towarzyszyło mu wiele niezaplanowanej i niemiłej dla fanów dramaturgii. Koncert miał się zacząć o 21.00, ale niestety, o tej godzinie Axl Rose, wokalista i lider zespołu, był jeszcze w hotelu w Katowicach. Długi czas nikt nie wiedział, o której dotrze do Rybnika i czy w ogóle koncert się odbędzie. Ostatecznie wyszedł na scenę o 23.30. Prawdziwi sympatycy „Gansów” szybko zapomnieli o niedogodnościach związanych z oczekiwaniem na swojego idola. Organizatorzy również bagatelizowali tę sprawę podkreślając, że poza małym Rybnikiem Guns N’Roses, podczas swojej trasy, zagrał m.in. w takich miastach jak: Londyn, Paryż, Manchester, Istambuł, Rotterdam, czy Mediolan. Obiektywnie trzeba przyznać, że towarzystwo, w jakim znalazł się Rybnik, robi wrażenie. Ostatnią gwiazdą, która pojawiła się na stadionie w Rybniku był Rod Stewart. Szkocki piosenkarz zachwycił publiczność 14 września 2013 roku. Zaprezentował profesjonalizm najwyższych lotów. I co ważne, w kontekście poprzedniego koncertu, pierwsze takty muzyki popłynęły ze sceny punktualnie o 20.00. Czyli tak, jak było zaplanowane.

Czas na 30 Seconds To Mars Już na drugi dzień po koncercie Roda Stewarta zaczęły się spekulacje, kto zawita do Rybnika w 2014 roku. Faworytem był Aerosmith. Prestige MJM, organizator rybnickich koncertów, zaproponował jednak inną gwiazdę. 22 czerwca na stadionie miejskim wystąpi zespół 30 Seconds To Mars, który powstał w 1998 roku. Jego założycielami są bracia Jared i Shannon Leto. Grupa jest obecnie jednym z najbardziej popularnych zespołów rockowych na świecie. – Thirty Seconds to Mars to grupa, która wzbudza emocje i zainteresowanie, zwłaszcza wśród młodego pokolenia. Formacja daje niezwykłe koncerty, podczas których spodziewać można się wielu

atrakcji – mówi Janusz Stefański z agencji koncertowej Prestige MJM. Tuż po ogłoszeniu, że to właśnie ten zespół zawita do Rybnika, wielu zastanawiało się, czy to dobry wybór. Do tej pory organizatorzy stawiali na sprawdzone, ale dość „leciwe” gwiazdy. Tym razem postawiono na zespół, którego słuchają głównie młodzi odbiorcy. Na dziś nie ma już jednak obawy, co do frekwencji na rybnickim stadionie. Okazuje się bowiem, że być może padnie nawet frekwencyjny rekord. – To będzie bez wątpienia frekwencyjny sukces – mówi Janusz Stefański i dodaje: – Sprzedaż biletów od początku układa się bardzo dynamicznie. Pierwsze miesiące były wręcz imponujące pod tym względem. Nawet wtedy, kiedy ceny po 14 lutym 2014 r.

uległy zwiększeniu, sprzedaż wcale nie zmalała, wręcz można powiedzieć, że wzrasta z tygodnia na tydzień – twierdzi Stefański. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku zespół 30 Seconds To Mars zagrał koncert w Warszawie, na którym pojawiło się 15 tys. fanów. Organizatorzy liczą, że w Rybniku będzie podobnie albo i lepiej. Rybnik to dobry adres Gdy pytaliśmy organizatorów, czy rybnicki stadion, odnosząc się do wcześniejszych koncertów, sprawdza się jako miejsce koncertowe, czy poprzednie gwiazdy miały jakieś uwagi, wyrażały w tym temacie opinie, usłyszeliśmy krótką odpowiedź. – Stadion w Rybniku dosko-

nale sprawdza się jako miejsce koncertowe. Wszystkie dotychczasowe koncerty były tego najlepszym dowodem. Dzisiaj rybnicki obiekt jest rozpoznawalnym miejscem imprez muzycznych na najwyższym poziomie nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Gdy proponujemy występ w Rybniku kolejnym gwiazdom i przy tej okazji informujemy o tym, kto już wcześniej występował w Rybniku, za każdym razem następuje akceptacja miejsca niemalże z automatu. Po prostu dotychczasowe koncerty i wyrobiona na ich podstawie opinia o Rybniku wśród managementów jest bardzo pozytywna. A środowisko to jest dosyć wąskie i hermetyczne i doprawdy niczego, co by źle świadczyło o danej lokalizacji koncertowej, bądź też o organizatorze nie dałoby się ukryć. Warto także zauważyć, że i w Polsce Rybnik wyrobił sobie ważną pozycję na koncertowej mapie. Niektóre media uważają nawet, że wobec przeciągającego się remontu Stadionu Śląskiego przejął palmę pierwszeństwa na Śląsku – twierdzi Janusz Stefański z agencji koncertowej Prestige MJM. Jak pisaliśmy wcześniej, koncert 30 Seconds To Mars będzie prawdopodobnie największym, jeżeli chodzi o liczbę publiczności. Jared Leto i spółka mają szansę pobić zarówno Guns N’ Roses, Roda Stewarta jak i Brayna Adamsa. To przypuszczenie. Pewne natomiast jest to, że już 23 czerwca rybniczanie będą się zastanawiać, kto przyjedzie do Rybnika w roku 2015.


PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ ZIEMI RYBNICKIEJ I WODZISŁAWSKIEJ • czerwiec 2014 r.

LIDERZY BIZNESU

Naprzód, by sprostać wyzwaniom – Jestem zadowolony z tego, co osiągnęliśmy, ale jeszcze wiele wyzwań przed nami – mówi Andrzej Adamczyk, prezes spółki „Naprzód”, która od dwudziestu dwóch lat funkcjonuje w sektorze gospodarki odpadami. Spółka Naprzód ma swoją siedzibę w Rydułtowach. Z tym miastem związana jest od początku swojego istnienia. Co więcej, to sytuacja Rydułtów pchnęła prezesa Adamczyka na drogę rozwoju w branży gospodarki odpadami. – Kiedy Rydułtowy odłączyły się od Wodzisławia, brakowało właśnie gospodarki odpadami. Wtedy padła propozycja ze strony Klubu Sportowego Naprzód, by utworzyć spółkę zajmującą się czyszczeniem miasta i wywożeniem odpadów – wspomina prezes Adamczyk. Brzozowa pamiątka Debiut nie był łatwy. – Zaczęliśmy od zera. Od zakupu kilku mioteł i wynajęcia traktora. Nie byliśmy przecież spuścizną po żadnym zakładzie komunalnym – podkreśla Andrzej Adamczyk i w zaciszu swojego gabinetu wskazuje na miejsce, gdzie wyeksponowana jest brzozowa miotła, obwiązana kolorowymi wstążkami. – To jedna z pierwszych. Przypomina początki – dodaje.

Hala, w której serwisowane są śmigłowce. Od lewej: prezes Andrzej Adamczyk, Janusz Ostański – kierownik obsługi technicznej, który przeszedł szkolenie związane z lotnictwem w Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie, Błażej Morawski – kierownik zarządzania ciągłą zdatnością do lotu, absolwent Politechniki Rzeszowskiej kierunku lotnictwo i kosmonautyka.

Rewolucja prosto z Niemiec W kolejnej, ale wciąż początkowej fazie istnienia, przedsiębiorstwo skupiało się na odbiorze odpadów komunalnych od indywidualnych klientów, głównie mieszkańców domów jednorodzinnych. Zainwestowało w pierwszą śmieciarkę, później kolejną. Przełomową decyzją okazało się wprowadzenie na terenie Rydułtów plastikowych pojemników o pojemności 240 litrów. – Byliśmy jednym z pierwszych miast w Polsce, które zdecydowało się na ten krok. A jak to się stało? Zostaliśmy zaproszeni do Niemiec przez jedną z tamtejszych firm na pokazy. Przedstawiano nam zasady działania gospodarki odpadami. Dla mnie samego to była wówczas czarna magia. Wcześniej zajmowałem się transportem i nie miałem doświadczenia w tej dziedzinie. Zresztą kto wówczas miał? Uczyliśmy się wszystkiego, czerpaliśmy z zachodnich wzorców – podkreśla prezes i dodaje, że wreszcie podczas ostatniego dnia pokazów niemiecka firma zaproponowała spółce Naprzód, żeby przetestowała ich pojemniki. – Mówili mi, że różne gminy decydują się na 3 – 4 sztuki pojemników i wypróbowują je. Stwierdziłem: „Poproszę tysiąc takich pojemników. Jeśli testować, to taką ilość”. I otrzymaliśmy tysiąc – uśmiecha się prezes. Zaczęła się potężna praca, by przekonać mieszkańców do korzystania z plastikowych pojemników. Zwieńczona sukcesem. – To była prawdziwa rewolucja. Do tego stopnia, że do Rydułtów przyjeżdżały delegacje z innych zakątków Polski by zobaczyć to, co wprowadziliśmy – podkreśla prezes. Za złotówkę Spółka zaczęła wyrastać na lidera branży w swoim regionie. Z każdym rokiem następowała ekspansja firmy oraz ugruntowanie marki Naprzód na trudnym i wy-

magającym rynku odpadami na obszarze województwa śląskiego. – Rozrastaliśmy się. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Działaliśmy już nie tylko w Rydułtowach, ale i Pszowie, Radlinie, a także w ościennych miejscowościach. Doskonałym rozwiązaniem okazała się dzierżawa pojemników za symboliczną złotówkę, bo przecież nie każdego było stać na ich zakup. Mieszkańcy różnych gmin zaczęli lawinowo podpisywać z nami umowy na wywóz śmieci – tłumaczy prezes. Patenty, instalacje Kolejnym profilem działalności firmy Naprzód stała się produkcja Modułowych Stacji Segregacji Odpadów. – Stworzyliśmy 23 instalacje w Polsce i 2 na Ukrainie. Posiadamy patenty dotyczące urządzeń do mechanicznego przetwarzania odpadów. Jako pierwsi opatentowaliśmy i wprowadziliśmy na rynek płaskie sita. Wcześniej bazowano na bębnowych – tłumaczy Andrzej Adamczyk. Nowa ustawa, nowe wyzwania Od roku firma funkcjonuje w nowej rzeczywistości. Po wprowadzeniu tzw. rewolucji śmieciowej firma Naprzód zajmuje się wywozem i zagospodarowaniem odpadów w Rydułtowach, Pszowie, Gaszowicach, Kłodzku, Strzelcach Opolskich i Kietrzu. – Do nowej ustawy Naprzód dostosował się budując Regionalną Instalację Przetwarzania Odpadów Komunalnych w Dzierżysławiu, która jest jedynym tego rodzaju podmiotem w południowo– –wschodniej części województwa opolskiego – nie kryje dumy prezes. – Nowa ustawa to nowe wyzwania. Zaczyna się od nowa. Tak to traktuję – zaznacza. Zaangażowani pracownicy Prezes Adamczyk na każdym kroku chwali swoich pracowników. – Jestem

z nich naprawdę zadowolony. Angażują się w firmę – podkreśla. Po chwili z uśmiechem przytacza zdarzenie sprzed lat, gdy grupa jednych z pierwszych pracowników Naprzodu miała zamiatać ulice Rydułtów. A było wtedy niemiłosiernie gorąco. – Zadzwonił do mnie ówczesny burmistrz żebym przyjechał do urzędu. Już wiedziałem, że coś jest nie tak. Z okna swojego gabinetu pokazał mi widok, po którym złapałem się za głowę. Moi pracownicy leżeli na parkingowych płytkach i opalali się. Miotły gdzieś obok. Oczywiście konsekwencją była rozmowa z nimi, że nie na tym to polega. Na przestrzeni lat stosunek do pracy diametralnie się zmienił – opowiada zadowolony. Obecnie spółka zatrudnia około 100 osób w trzech zakładach: w Rydułtowach, w Kietrzu w woj. opolskim i w Jaźwinie w gminie Łagiewniki, w woj. dolnośląskim. Pomoc, pasje Naprzód to firma, która angażuje się także w działalność charytatywną. Priorytetem jest dla niej pomoc niepełnosprawnym dzieciom. Organizuje dla nich wyjazdy czy imprezy okolicznościowye, np. spotkania z Mikołajem. Wspiera też wydarzenia sportowe. A co prezes Naprzodu robi po pracy? Pochłaniają go dwie pasje: konie i polowania. – Konno jeżdżę rekreacyjnie od 18 lat. Ale ostatnio spojrzałem w dowód i przesiadłem się do bryczki – podkreśla. Serwisowanie śmigłowców Nową gałęzią działalności Naprzodu jest serwisowanie śmigłowców. – Obsługujemy w tym zakresie śmigłowce głównie z południa Polski. W pełnym wymiarze. Oferujemy przeglądy, kapitalne remonty. Udało nam się zdobyć potrzebne certyfikaty i autoryzacje. Mamy naprawdę świetnych fachowców, którzy wykonują kawał dobrej roboty – puentuje. Kolejne lata – Chciałbym podziękować wszystkim byłym i obecnym pacownikom zaangażowanym w rozwój firmy, byłym i obecnym władzom Rydułtów oraz pozostałych miast i gmin, z którymi współpracujemy, naszym współpracownikom, a także mieszkańcom, którzy korzystają z naszych usług i dla których możemy działać. Mam nadzieję, że marka Naprzód będzie istnieć i rozwijać się co najmniej przez kolejne dwadzieścia dwa lata – podsumowuje prezes Andrzej Adamczyk. Magdalena Sołtys

Załoga spółki Naprzód

Rydułtowy, ul. Raciborska 144b, tel. 32 457 70 83, www.naprzod.eu

23


LIDERZY BIZNESU

PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ ZIEMI RYBNICKIEJ I WODZISŁAWSKIEJ • czerwiec 2014 r.

Gminy powiatu rybnickiego i wodzisławskiego w liczbach LYSKI Mieszkańcy Bezrobotni Podmioty gospodarcze Dochód gminy na mieszkańca

POWIAT RYBNICKI RYBNIK Mieszkańcy 134 577 Bezrobotni 4 516 Podmioty gospodarcze 13 604 Dochód gminy na mieszkańca 2 798 zł

9 490 195 693 1 731 zł

GASZOWICE Mieszkańcy Bezrobotni Podmioty gospodarcze Dochód gminy na mieszkańca

9 177 251 711 1 768 zł

JEJKOWICE Mieszkańcy Bezrobotni Podmioty gospodarcze Dochód gminy na mieszkańca

3 997 100 336 1 740 zł

ŚWIERKLANY Mieszkańcy Bezrobotni Podmioty gospodarcze Dochód gminy na mieszkańca

11 791 286 912 2 178 zł

CZERWIONKA-LESZCZYNY Mieszkańcy 40 962 Bezrobotni 1 318 Podmioty gospodarcze 2 645 Dochód gminy na mieszkańca 2 271 zł

CZERWIONKA-LESZCZYNY

LYSKI JEJKOWICE GASZOWICE

RYBNIK

RYDUŁTOWY RADLIN

PSZÓW

ŚWIERKLANY MARKLOWICE

LUBOMIA

WODZISŁAW ŚL. MSZANA

POWIAT WODZISŁAWSKI WODZISŁAW ŚL. Mieszkańcy Bezrobotni Podmioty gospodarcze Dochód gminy na mieszkańca

24

LUBOMIA Mieszkańcy Bezrobotni Podmioty gospodarcze Dochód gminy na mieszkańca

47 316 1 851 4 029 1 997 zł

7 880 239 459 1 496 zł

GORZYCE

GORZYCE Mieszkańcy Bezrobotni Podmioty gospodarcze Dochód gminy na mieszkańca RADLIN Mieszkańcy Bezrobotni Podmioty gospodarcze Dochód gminy na mieszkańca

GODÓW

PSZÓW Mieszkańcy Bezrobotni Podmioty gospodarcze Dochód gminy na mieszkańca

20 325 601 1 430 1 533 zł

17 569 618 1 189 2 399 zł

GODÓW Mieszkańcy Bezrobotni Podmioty gospodarcze Dochód gminy na mieszkańca

13 313 411 853 1 655 zł

MARKLOWICE Mieszkańcy Bezrobotni Podmioty gospodarcze Dochód gminy na mieszkańca

ŹRÓDŁA PREZENTOWANYCH STATYSTYK: • mieszkańcy – osoby zameldowane na pobyt stały, stan na 31 grudnia 2013 r. • bezrobotni – osoby zarejestrowane w PUP Rybnik i Wodzisław, stan na 30.04.2014 r. • podmioty gospodarcze – dane z systemu REGON, stan na 31 marca 2014 r. • dochód gminy na mieszkańca – planowane dochody własne gminy w uchwale budżetowej na 2014 r. (bez późniejszych aktualizacji), bez subwencji oświatowej, dotacji celowych i środków unijnych podzielone przez liczbę mieszkańców

13 776 490 811 1 660 zł

5 447 135 350 2 249 zł

RYDUŁTOWY Mieszkańcy Bezrobotni Podmioty gospodarcze Dochód gminy na mieszkańca MSZANA Mieszkańcy Bezrobotni Podmioty gospodarcze Dochód gminy na mieszkańca

20 907 827 1 357 2 009 zł

7 382 178 478 2 187 zł

Liderzy Biznesu  

Przedsiębiorczość ziemi rybnickiej i wodzisławskiej

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you