Issuu on Google+

Bezpłatny kwartalnik

gro

dla rolników

nr 24 | luty 2017

nowiny Issn 2449–6685

Wiosna na polach

• Optymalne plony przy najkorzystniejszych terminach zasiewu • Wyższe emerytury i renty rolnicze • Sołtysi naszych wiosek


Panie z kół gospodyń wiejskich, spotkały się w Centrum Kultury w Tworkowie przy szkubaniu pierza

Dawniej szkubano pierze na pierzyny, dziś – dla tradycji Dziś wiele dawnych zwyczajów powoli odchodzi do lamusa, a to za przyczyną automatyzacji rolnictwa, a to z powodu zaprzestania pewnych prac, które kiedyś były na porządku dziennym w gospodarstwach. Z pewnością zanikłaby również zupełnie tradycja szkubania pierza, gdyby nie starania o jej zachowanie, kultywowane przez Centrum Kultury w Tworkowie. Już od 11 lat organizowana jest tam impreza folklorystyczna, która przypomina o jednym z ważniejszych wydarzeń życia codziennego kobiet. Na szkubanie pierza gromadziły się podczas długich zimowych wieczorów, w jednym z domów: matki, córki, panny i mężatki, a także dzieci oraz sąsiadki, aby odpowiednio przygotować husie (gęsie) pióra na pierzyny i zegłówki (poduszki) dla rodziny lub na wiano dla młodych. Była to doskonała sposobność do wspólnych śpiewów, żartów i wymiany lokalnych ploteczek. Dla zachowania tego obyczaju w Centrum Kultury w Tworkowie spotkało się ok. 70 pań z 10 kół gospodyń wiejskich, by razem zasiąść do zastawionych białym puchem stołów i na starą modłę szkubać gęsie i kacze pierze, z którego później powstaną poduszki. O biały puch zadbali indywidualni hodowcy z Tworkowa i Owsiszcz.

ZAPYTAJ O SZCZEGÓ£Y

reklama

Baborów, ul.Rynek15 tel. 77/4036814

2

Szkubaczki, podobnie jak dawniej, tę kilkugodzinną prace urozmaicały sobie śpiewem przy akompaniamencie muzyk Doroty Nikiel, żartami i gawędami specjalnie przygotowanymi na tę okazję przez Krystynę Galdę z Bieńkowic i Marię Kostrzewę z Tworkowa, a także swobodnymi rozmowami na różne tematy, czyli „godkami, jak przy pierzu”. W ubiegłym roku, prowadząca spotkanie instruktor Sabina Ciuraszkiewicz, namówiła panie, aby w grupach przygotowały kilka rymowanek, z których powstała na te okoliczność piosenka z refrenem „Wiersze, bery, bojki”. Dawniej szkubanie wieńczył „fyjderbal”, okraszony winem lub likierem, natomiast w tworkowskim Centrum Kultury panie uraczone zostały kawą i swojskim ciastem, a po pracy – ciepłym posiłkiem.

Od 10 lat zmienia Roszków na lepsze

Kietrz, ul.Wojska Polskiego 10B tel. 77/4711770

Niemodlin, ul.Poprzeczna 2-4 tel. 77/4023355

Czas rozweselały dzieci z przedszkola w Tworkowie, które po swoich występach próbowały zmierzyć się z białym puchem.

Od 10 lat gospodarzem Roszkowa w gminie Krzyżanowice jest sołtys Józef Staś. Z okazji jubileuszu, jego zaangażowanie i zasługi dla wsi w rymy ujęła jedna z mieszkanek, piszą

m.in. że od początku sprawowania swej funkcji angażował się w społeczną działalność, starając się zadowolić mieszkańców. Podejmował różne wyzwania, aby na lepsze zmienić wizerunek wsi. Za jego czasów powstała wiata, organizowane są festyny, dożynki, remontowane drogi, a także uroczyście obchodzony był jubileusz 750-lecia Roszkowa. Ponadto odbywały się: „Sylwestry, kuligi, spotkania, rodzinne wędkowania, czyli dla aktywnych czas wypoczywania”. Te wszystkie podejmowane inicjatywy nie

pozostały bez wpływu na uzyskane przez Roszków miano „pięknej wieś woj. śląskiego”. Obecnie sołectwo szczyci się współpracą z zaprzyjaźnionym Roszkowem Wielkopolskim. Do życzeń z okazji jubileuszu sołtysowania, dołącza się redakcja „Agro Nowin”, składając – słowami wiersza mieszkanki Roszkowa – Józefowi Stasiowi serdeczne powinszowania: „By długo zdrowie dopisywało, By cierpliwości nie brakowało, By Roszków rozkwitał pod jego dalszymi rządami, By zawsze był najlepszy między sołtysami.”

agronowiny • Kwartalnik dla rolników

luty 2017


WINKLER

Rolnicza wiosna już za miedzą Wiosna zbliża się wielkimi krokami. Fascynujące jest, gdy wszystko budzi się do życia, nagle, znienacka, jak za dotknięciem czarodziejskiej różczki. Przyroda jest nieomylna, dlatego nie pozostaje nam nic innego, jak powoli otrząsnąć się z zimowego letargu, zebrać siły i wyjść w pole. To z jednej strony czas, na który wszyscy z utęsknieniem czekamy, a z drugiej – stawiający zwłaszcza przed rolnikami nowe wyzwania, którym trzeba stawić czoła. Dziś już nie wystarczy wiedzieć, jak uprawiać rolę, trzeba znać przepisy, umieć korzystać z programów unijnych i doświadczeń specjalistów radzących nam, jak uzyskać optymalny plon, a także stosować się do dobrych praktyk rolniczych, dbać i chronić środowisko, a przede wszystkim mieć dużo szczęścia. Dlaczego? Bo czasami kaprysy natury potrafią zniweczyć, to o co zabiegam z wielkim trudem, inwe-

Ewa Osiecka redaktor naczelna

stując swój czas i pracę w uprawy, ale także niemałe pieniądze w sprzęt oraz środki chemiczne. Zaskakiwani, choć niekoniecznie zmianami aury, są również hodowcy. Właściciele trzody chlewnej muszą np. w tym roku zainwestować w tatuaże dla prosiąt, a rolnicy posiadający drób – chronić go przed ptasią grypą. O tym, co znaczy znaleźć się w strefie zagrożonej chorobą przekonali się mieszkańcy Siedlisk i Rudy, którzy utracili swoje ptaki. W aktualnym numerze możecie państwo przeczytać też o sile tradycji i rodziny, bogatej w doświadczenie, poparte wspólną ciężką pracą. Docenić konsekwencję w dążeniu do celu, którym jest nowoczesna ferma kurza. Dobry przykład w jej prowadzeniu dają państwo Klimżowie z Bieńkowic, którzy wspierając się wzajemnie stworzyli gospodarstwo na miarę XXI wieku.

• • • • • • •

W lutowym Numerze

Ptasia ferma uskrzydla pokolenia Klimżów

Zagazowali kury pomimo sprzeciwu hodowców

Chrońmy rośliny, nie zabijając pszczół

8

Super jakość w rozsądnej cenie

8

15

www.silosywinkler.pl

Redakcja: 47–400 Racibórz, ul. Zborowa 4, tel. 32 415 47 27, e–mail: agro@nowiny.pl, www.nowiny.pl

luty 2017

nowiny

Redaktor naczelna: Ewa Osiecka, e.osiecka@nowiny.pl, 600 059 204 Reklama: Lucyna Kretek–Tomaszewska, l.tomaszewska@nowiny.pl, 606 698 903

reklama

gro

SILOSY LEJOWE SILOSY PŁASKODENNE silosy paszowe PODAJNIKI PIONOWE TRANSPORTERY DO ZBOŻA przenośniki ślimakowe zbiorniki do trocin z wybierakiem

Nowość Hale na bale

Śwince nie wystarczy kolczyk, musi mieć tatuaż

5

P.U.H.

Wydawca: Wydawnictwo Nowiny Sp. z o.o.

agronowiny • Kwartalnik dla rolników

3

Józefin 23 23–250 Urzędów tel. 880 090 846

e–mail: biuro@silosywinkler.pl


Związek istnieje, by bronić i jednoczyć rolników

M

iniony rok nie był najgorszy, omijały nas klęski, choć może i oczekiwania były większe – podsumował ubiegłoroczną sytuację w rolnictwie przewodniczący Związku Śląskich Rolników Bernard Dembczak.

Tradycyjnie z członkami organizacji działającej na raciborszczyźnie spotkał się w Restauracji „Rege” w Bieńkowicach, aby przedstawić dotychczasową działalność związku, a także plany na przyszłość. Z zaproszenia skorzystało kilkudziesięciu rolników z liczącego 75 osób koła, a spotkaniu przewodniczył szefujący mu Paweł Koza wraz z członkiem zarządu i sołtysem Bieńkowic Romanem Herberem. – Cieszy mnie, że jest was coraz więcej. W minionym okresie znacznie powiększyła się liczba członków, a więc to co robimy jako zarząd ma sens – podkreślił z zadowoleniem Bernard Dembczak. Przypomniał, że w ubiegłym roku zarejestrowany został Związek Zawodowy Rolników Ślaskich, który może tę grupę zawodową dziś znacznie skuteczniej reprezentować: – Coraz częściej tworzą się różnego rodzaju komisje, np. przy Agencji Nieruchomości Rolnych, a my jako stowarzyszenie nie mogliśmy w tym brać udziału. Obecnie mamy już większe możliwości, które będziemy wykorzystywać w interesie rolników – zapewniał.

Przewodniczący podkreślał, że związek nie musiał radykalnie interweniować czy strajkować, ale w wielu kwestiach zabierał głos, pisał pisma. Nie omieszkał też wspomnieć o obecnej atmosferze politycznej w rolnictwie: – Zmienili się dyrektorzy na wszystkich szczeblach agencji, inspekcji i innych instytucji rolniczych zarówno w regionalnie, jak i w województwie. Ludzie ci są bardzo zachowawczy i tajemniczy, wolą nie wypowiadać się na tematy dotyczące rolnictwa. Nie można powiedzieć, że wszystko co dzieje się jest złe, ale ogólnie jest trudny kontakt z przedstawicielami instytucji rolniczych – mówił o swoich odczuciach. W minionym roku ZŚR organizował kilka form protestu do ministerstwa rolnictwa, m.in. w sprawie przekształcanej szkoły rolniczej w Komornie. Stale poszerza kontakty z organizacjami rolniczymi Zachodniej Europy, a także prowadzi działalność wydawniczą np. każdego roku ukazuje się kalendarz, który przedstawiają kulturę rolną śląsko-opolskiego regionu. Ponadto inicjuje wyjazdy, szkolenia oraz tradycyjnego grilla. Tylko w ubiegłym roku w zebraniach ZŚR uczestniczyło prawie 700 rolników, którzy spotykali się także na kuligach w Beskidzie Ślaskim, zabawach karnawałowych oraz podczas wyjazdów studyjnych np. w Niemczech. – Byliśmy na Targach w Brnie i Berlinie, na wystawie kwiatów w Ołomuńcu, na Ukrainie i Litwie, szkoliliśmy się w Bawa-

Z rolnikami raciborszczyzny należącymi do ZŚR spotkał się przewodniczący tej organizacji Bernard Dembczak na zdj. z Pawłem Kozą (pierwszy z prawej) i sołtysem Romanem Herberem

rii – wylicza przewodniczący. ZŚR współpracuje m.in. z Opolską oraz Śląską Izbą Rolniczą. W tym roku poza statutową działalnością, polegającą na nadzorowaniu tego co dzieje się w polityce rolnej, planowane są kolejne spotkania, np. podczas tradycyjnego grilla w okolicach Mosznej. W czerwcu natomiast rolnicy mogą wziąć udział w wyjeździe

studyjnym pod Salzburg, w zachodniej Austrii, gdzie spotkają się z przedstawicielami miejscowego związku rolników, a w listopadzie odbędzie się szkolenia w Niemczech. Przewodniczący zachęcał rolników do śledzenia strony internetowej i podawania maili, co pomoże w informowaniu ich o bieżącej działalności związku n oraz organizowanych imprezach. 

Rolników na raciborszczyźnie zrzeszonych w Związku Ślaskich Rolników reprezentuje pięcioosobowy Zarząd Rejonowy w Raciborzu, w składzie: Paweł Koza przewodniczący, Henryk Fichna, Roman Herber, Teodor Myśliwiec, Norbert Rzytki i Łukasz Wallach. Komisję rewizyjną tworzą: Ewald Karpisz, Rudolf Mosz i Franciszek Wiśniowski.

„Agro Oaza” szkoliła przy pełnej sali Frekwencja słuchaczy przeszła oczekiwania organizatora szkolenia dla rolników, które już po raz kolejny zorganizowała zajmująca się kompleksowym zaopatrzeniem rolnictwa i ogrodnictwa „Agro Oaza”. Na zaproszenie raciborskiej firmy odpowiedziało ok. 200 uczestników z miasta oraz podraciborskich miejscowości, którzy przybyli na spotkanie do Pałacyku Myśliwskiego przy RAFAKO. Ciekawy dobór tematów jest niewątpliwym atutem inicjowanych przez Agro Oazę szkoleń. Podczas spotkania omawiano najnowocześniejsze

rozwiązania i produkty ułatwiające uprawy oraz przedstawiano najnowsze preparaty do walki z chorobami roślin. Istotnym elementem szkolenia było wystąpienie Piotra Musialika – doradcy z koncernu Sűdzucker, który informował o nowościach w umowach kontraktacyjnych z plantatorami buraków na najbliższy sezon. Na zakończenie w swoim wystąpieniu Tadeusz Borecki zwrócił uwagę rolników na ważny aspekt ochrony gleby, zachęcał do jej badań oraz omówił kilka czynników mających wpływ na uprawę rzepaku.

Szkolenia organizowane przez „Agro Oazę” zawsze gromadzą wielu zainteresowanych nowościami w branży rolników

(luty)

Po raz 15. rolnicy pokażą, jak bezpiecznie gospodarować W tym roku odbędzie się już XV jubileuszowa edycja Ogólnokrajowego Konkursu „Bezpieczne Gospodarstwo Rolne”, którego celem jest promocja zasad ochrony zdrowia i życia w gospodarstwach rolnych. Udział w konkursie mogą brać osoby pełnoletnie prowadzące produkcyjną działalność rolniczą, ubezpieczone w KRUS (przynajmniej jeden z właścicieli), które wypełnią formularz zgłoszeniowy i prze-

4

każą go do 31 marca br. do najbliższej Placówki Terenowej lub Oddziału Regionalnego KRUS (druki formularza zgłoszeniowego dostępne są w placówce lub na stronie internetowej www.krus.gov.pl) W aspekcie ochrony życia i zdrowia rolników promocja konkursu jest niezmiernie ważna. Udział w nim mogą brać zarówno duże, jak i małe gospodarstwa rolne. Na laureatów czekają cenne nagrody, a naj-

agronowiny • Kwartalnik dla rolników

bezpieczniejsze gospodarstwo w kraju otrzyma ciągnik rolniczy. Konkurs organizowany jest przez KRUS we współpracy z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Agencją Nieruchomości Rolnych i Państwową Inspekcją Pracy. Honorowy patronat nad XV edycją Ogólnokrajowego Konkursu „Bezpieczne Gospodarstwo Rolne” objął prezydent Rzeczypospolitej Polskiej.

Ważne terminy w przebiegu konkursu: 31 marca – upływa termin zgłaszania udziału w konkursie 9 maja – zakończenie etapu regionalnego konkursu 16 czerwca – zakończenie etapu wojewódzkiego 3 – 21 lipca – wizytacja gospodarstw finałowych

luty 2017


Śwince nie wystarczy kolczyk, musi mieć tatuaż Obecnie na trwających szkoleniach, rolnikom a w szczególności hodowcom trzody chlewnej przypomina się o zmianach w identyfikacji i rejestracji zwierząt, wprowadzonych ustawą obowiązującą od 18 października ub.r. Nowe zasady na spotkaniu z hodowcami zarówno w raciborskim „Sokole”, jak i pietrowickim Centrum Społeczno-Kulturalnym, zorganizowanym przez Powiatowy Zespół Doradztwa Rolniczego, omówiła lek. wet. Renata Musioł z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Raciborzu.

Rolnicy posiadający zwierzęta gospodarskie również trzodę chlewną już zapewne wiedzą, że numer identyfikacyjny jest numerem siedziby stada, w której zwierzę się urodziło albo przebywało powyżej 30 dni. Hodowca trzody chlewnej musi oznakować należące do niego świnie w 30 dni od ich urodzenia. Dokonuje tego poprzez założenie na lewą małżowinę uszną kolczyka z numerem identyfikacyjnym. Hodowca powinien oznakować świnię kolczykiem przed dniem opuszczenia przez nią siedziby stada, w ciągu

O zmianach w identyfikacji i rejestracji zwierząt rolnicy dowiadywali się podczas szkoleń organizowanych m.in. przez Powiatowy Zespół Doradztwa Rolniczego w Raciborzu

30 dni od momentu urodzenia. Z kolei na rolniku, który kupi warchlaka na tucz, będzie spoczywał obowiązek wytatuowania numeru identyfikacyjnego. W ciągu 7 dni od oznakowania, należy zgłosić to kierownikowi Biura Powiatowego ARiMR, podając liczbę w ten sposób naznaczonych zwierząt. Gdy kolczyk się zgubi, hodowca musi ponownie oznakować zwierzę duplikatem kolczyka w 7 dni od jego otrzymania. Na właścicielu trzody chlewnej spoczywa też obowiązek zgłoszenia kierownikowi Biura Powiatowego ARiMR w ciągu 7 dni, zmian dotyczących zmniejszenia lub zwiększenia liczebności stada świń, a także uboju zwierzęcia gospodarskiego. Nowością dla hodowców są spisy roczne zwierząt, które należy dokonać najpóźniej do 31 grudnia, a następnie poinformować o nich w ciau 7 dni ARiMR. Spisy pozwolą wychwycić błędy w przemieszczaniu zwierząt. Ponieważ najwięcej jest przemieszczeń trzody chlewnej, inspektorzy PIW będą prowadzić wzmożone kontrole oraz wyciągać konsekwencje wobec tych rolników, którzy nie dotrzymują terminów. Poza tym w przypadku uboju gospodarczego, nie tylko jest obowiązek przeprowadzenia badania poubojowego, ale również zgłoszenia go powiatowemu lekarzowi na 24 godziny przed jego dokonaniem. PIW wysyła przypomnienia i upomnienia o konieczności zgłoszenia uboju, pod warunkiem że hodowca za-

O tym, jakie trzeba spełniać warunki zgodnie z nową ustawą informowała lek. wet. Renata Musioł z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Raciborzu

dbał o badanie poubojowe. Jeśli nie zostało przeprowadzone takie badanie, może zostać on ukarany karą pieniężną. Hodowcy trzody chlewnej zaniepokojeni są nowymi przepisami, w szczególności tatuowaniem prosiaków. Z jednej strony jest to zadanie trudne i wywołuje duży stres u świń, a z drugiej obawiają się, że przysporzy im to dodatkowych kosztów.

reklama

Wincenty Franica ul. Cegielniana 1 (baza SKR), 47-470 Krzanowice, www.agros.info.pl tel. 32 441 87 71, tel. kom.: 733 963 008, 535 499 454

Gwarantujemy najwyższą jakość produktów oraz najlepsze ceny w regionie Razem Oferujemy:

• środki ochrony roślin • nawozy • nawozy dolistne • kwalifikowany materiał siewny ty 2017 •l upasze

dbamy o dobry plon

• skup płodów rolnych • indywidualne doradztwo • jesteśmy wyłącznym dystrybutorem nasion kukurydzy niemieckiej firmy FARMSAAT agronowiny • Kwartalnik dla rolników

5


Jak uchronić swój drób przed ptasią grypą?

Nie uniknęliśmy konsekwencji ptasiej grypy, którą dotknięty został drób należący do hodowców Przewozu w gminie Cisek, powiat kędzierzyńsko-kozielski. W strefie zagrożonej wirusem znalazły się m.in. dwie miejscowości na raciborszczyźnie Budziska i Ruda, w których wybito i zutylizowano ptaki. W związku z dużym zagrożeniem wysoce zjadliwej grypy ptaków, 20 grudnia ub.r. weszło w życie Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi wprowadzające na właścicieli drobiu następujące obowiązki: • odosobnienie drobiu w sposób ograniczający kontakt z dzikimi ptakami; • zgłaszanie do powiatowego lekarza weterynarii miejsc, w których jest utrzymywany drób (zgłoszenia można dokonać także u sołtysa); • utrzymywanie drobiu z dala od zbior-

ników wodnych, do których dostęp ma dzikie ptactwo, a także nie pojenie drobiu wodą pochodzącą z tych zbiorników; • zabezpieczenie paszy dla ptaków przed kontaktem z dzikimi ptakami • wyłożenie mat dezynfekcyjnych przed wejściami i wyjściami z budynków inwentarskich, w których jest utrzymywany drób; • stosowanie w gospodarstwie odzieży ochronnej i mycie rąk po kontakcie z drobiem; • zawiadamianie inspekcji weterynaryjnej albo najbliższego lekarza weterynarii o wystąpieniu u drobiu objawów sugerujących ptasią grypę (zwiększona śmiertelność, znaczący spadek pobierania paszy i wody przez ptaki, objawy nerwowe, jak: drgawki, skręty szyi, paraliż nóg i skrzydeł, niezborność ru-

chów, duszności, sinica i wybroczyny, biegunka, nagły spadek nieśności). Ponadto istnieje zakaz organizowania targów, wystaw, konkursów oraz pokazów żywych ptaków (m.in. kur, bażantów, perliczek, przepiórek). Nie można też sprzedawać drobiu na targu. Inspektorzy PIW ostrzegają, że będą Wszystkich właścicieli drobiu obowiązuje – do odwołania – zakaz wypuszczania kur, które muszą być odizolowane od roznoszących chorobę dzikich ptaków.

przeprowadzane inspekcje ptactwa domowego, przy okazji sprawdzania dobrostanu lub kontroli prawidłowej rejestracji i identyfikacji zwierząt. Wiedzą już, bo zostali przeszkoleni, właściciele ferm kurzych, że należy zgłaszać padnięcia większej liczby

kur (co najmniej pięciu ptaków). Badania padłego ptactwa przeprowadzone zostaną w Państwowym Instytucie Badawczym w Puławach. Z chwilą gdy w danym miejscu wystąpi choroba, potwierdzona wynikami badań puławskiego laboratorium, jeszcze w tym samym dniu lub nazajutrz nastąpi wybicie ptactwa w zapowietrzonym gospodarstwie. Tak było w przypadku Budzisk i Rudy. Zrobiony został także spis miejscowości w strefie zapowietrzonej i zagrożonej, w których wybrane gospodarstwa poddawane są kontroli. Jeśli w gospodarstwie znajdującym się na terenie zagrożonym ptasią grypą są kury, hodowca ma problem ze sprzedażą bydła, świń i innych zwierząt. Tereny te są bowiem objęte zakazem sprzedaży, jak również wystawiane są świadectwa zdrowia, wskazujące skąd pochodzi zwierzę. n

Podciął krowie gardło, aby się nie męczyła

Kierowca ociekającej krwią ciężarówki przewoził cielaka i martwą krowę. Poderżnął jej gardło, bo się ocieliła. Tłumaczył, że zrobił to z dobrego serca, aby zwierzę nie męczyło się.  Policjanci w Rogowie zatrzymali samochód ciężarowy z prozaicznego powodu – kierowca przekroczył dopuszczalną prędkość. Nie posiadał też uprawnień do

konwojowania zwierząt. Inspektorzy z wodzisławskiego oddziału WITD Katowice podczas kontroli ładowni dokonali przerażającego odkrycia: na podłodze pojazdu leżała krowa z pociętym gardłem, a w kącie stał młody, wystraszony byczek. Kierowca oznajmił, że krowa dopiero co ocieliła się i bardzo się męczyła w transporcie, więc podciął jej gardło. Zlekceważył

jednak zakaz przewozu bydła zaraz po wycieleniu, nie mówiąc o rozdzieleniu matki i urodzonego cielęcia (przewożony byczek nie był cielęciem zabitej krowy). Liczne ślady krwi widoczne na platformie załadowczej pojazdu mogą sugerować, że martwe zwierzę został wciągnięte do pojazdu a nie zabito je w jego wnętrzu. Adrian Czarnota 

reklama

DRUGIE POKOLENIE W FIRMIE „WINIARSKI”

F

irma Winiarski istnieje na rynku od 1990 roku. Jej założyciel Ryszard Winiarski przez 25 lat konsekwentnie budował oraz rozwijał biznes z jednopokojowego lokalu do asortymentu liczącego dziś ponad 20.000 pozycji. Z dniem 1 stycznia 2015 r. Ryszard Winiarski postanowił przekazać stery firmy w ręce drugiego pokolenia – córce Karolinie oraz jej mężowi Jackowi. Nie było to do

6

końca proste, gdyż wiek oraz zdobyte doświadczenie założyciela pozostaną nieocenione w oczach rolników. Jednak nauka na studiach rolniczych oraz doświadczenie zdobyte w poprzednich firmach w branży przełożyło się na swobodę pracy i dobry kontakt z klientem. Ogromna rewolucja techniczna, zmiany technologii oraz coraz wyższe wymagania naszych klientów mobilizują do ciągłego rozwoju. Staramy się nadążać za wszel-

agronowiny • Kwartalnik dla rolników

kimi potrzebami rynku stale poszerzając swój asortyment. Współpracując z czołowymi producentami podnosimy swoje kwalifikacje poprzez szkolenia produktowe. Części do maszyn zachodnich stanowią coraz większy procent sprzedaży – nie boimy się wyzwań, a konkurencja motywuje nas do rozwoju. W okresie żniwnym pełnimy dyżury, a w sytuacjach awaryjnych pomagamy Naszym klientom. 1 stycznia 2017 r. to bardzo ważna data

w historii firmy. Udało nam się zakupić hale magazynowe o powierzchni prawie 1000m2. Pozwoli to na usystematyzowanie grup towarów, co również ułatwi sprawne zakupy oraz da nowe możliwości na przyszłość np. organizację wygodnej strefy bezobsługowej.

Wychodząc naprzeciw potrzebom gospodarstw oferujemy produkt dobrej jakości – w dobrej cenie.

luty 2017


tel. 32

luty 2017

412 50 00

agronowiny โ€ข Kwartalnik dla rolnikรณw

7


Ptasia ferma uskrzydl

N

igdy w rodzinie państwa Klimżów nie było wątpliwości, jaką obrać drogę zawodową. Dużo wcześniej wytyczyli ją, zarówno przed panem Januszem, jak i jego rodzeństwem rodzice – Irena i Maksymilian, a zapoczątkowali jeszcze dziadkowie. Dziś młodzi bieńkowiczanie konsekwentnie podążają w raz obranym kierunku, tworząc nowoczesne i bezpieczne gospodarstwo, ukierunkowane na hodowlę brojlerów.

Przejeżdżając przez Bieńkowice już z ulicy widać ogromne kurniki. W dwóch znajdujących się w posiadaniu państwa Kariny i Janusza Klimżów jest 75 tys. ptaków. Swoją część gospodarstwa przejęli przed ok. 10 laty, rozbudowując je m.in. o zbiorniki i mieszalnię pasz, dzięki której mogą przygotowywać własne mieszanki ze zbóż skupionych od rolników. Pomimo, że ferma jest w pełni zautomatyzowana, praca w niej trwa 24 godziny na dobę. – Przez cały czas nadzorujemy kurniki, aby kontrolować temperaturę, właściwe zadawanie paszy oraz stan ptaków. Dziś praca jest dużo łatwiejsza, bo w pełni zautomatyzowana. Kiedyś wszystko robiło się ręcznie. Przechowywane i przenoszone w ciężkich workach pasze ładowało się łopatami do wiader i w ten sposób karmiło się ptaki – wspomina pan Janusz, który choć wtenczas był dzieckiem, pomagał ojcu przy kurach. – Tata nie popuścił, nauczył nas pracy. Od najmłodszych lat przygoto-

wywał do prowadzenia fermy, dlatego dziś również siostra i brat zajmują się hodowlą kur – dodaje.

Tradycja hodowli przekazana z ojca na dzieci Początek rozwojowemu gospodarstwu państwa Klimżów dała mama pani Ireny, która hodowała ok. 100 kurek. Ona też namówiła córkę do stworzenia fermy. – Pracowałam w handlu, a mąż na kopalni. Zaczęliśmy od 200 ptaków. Ponieważ gospodarstwo rozwijało się, co roku powiększaliśmy je najpierw do 400, potem do 800, a następnie do 1000 kur niosek – opowiada pani Irena. Kiedy wybudowali własne gospodarstwo z pierwszym dużym kurnikiem, pan Janusz miał dwa

latka. Najpierw specjalizowali się w hodowli kur na jajka, a w 1994 r. przeszli na brojlery. Dziś rodzinną tradycję hodowli kur mięsnych kontynuują dzieci. – Radzą sobie doskonale. Poza tym mam fajne synowe, które pomagają w gospodarstwie, a także wiele czasu poświęcają swoim pociechom, przykładając szczególną uwagę do ich nauki – mówi zakochana w czterech wnuczkach i jednym wnuku pani Irena. Docenia to, ponieważ sama doświadczyła, że dawniej rodzicom bardziej zależało, aby pracowała niż zdobywała wiedzę. Pani Irena i pan Maksymilian rozdzielili pomiędzy swoje dzieci wybudowane przez siebie kurniki, przekazując im „pałeczkę” do dalszego prowadzenia fermy. I dziś cieszą się, że młodzi kontynuują to co zaczęli.

Jednodniowe kurczaki przez siedem tygodni przebywają w kurnikach bieńkowickich hodowców

Jednocześnie pani Irena wspomina ciężką pracę: – Kiedyś w rękach trzeba było nosić po 30 wiader paszy oraz wody, która w mig znikała z kurnika – opowiada. Stąd jednym z najważniejszych momentów w modernizacji gospodarstwa były zbiorniki na paszę, dzięki którym jest ona automatycznie zadawana. Podobnie jest z pojeniem ptaków. Pani Irena, która kiedyś jeździła na kursy do Opola, powierzając na ten czas opiekę nad dziećmi mężowi, zdobyła tytuł mistrza drobiarskiego. Dlatego wraz z panem Maksymilianem, oprócz gospodarstwa, przekazała swym młodym następcom bagaż doświadczeń zdobyty w czasie długich lat pracy na ptasiej fermie. – Kiedy jednak wprowadzaliśmy nowoczesne rozwiązania musiałem sam, czasem na zasadzie prób i błędów, a czasem korzystając z podpowiedzi montujących je firm, nauczyć się obsługi urządzeń i nabyć praktyki – mówi pan Janusz. Samodzielne pisklęta Praca na fermie, w której cykl hodowlany powtarza się sześć razy w roku, wymaga ogromnej dbałości. Aktualnie w kurniku pana Janusza znów są małe kurczaki, które zaledwie przed kilkoma dniami przywiezione zostały z wylęgarni. Żółte, pierzaste kuleczki przez siedem tygodni pobytu na fermie, wymagają bardzo troskliwej opieki, zarówno pod względem zachowania stałej temperatury, jak i karmienia. – Pisklęta, pomimo że do kurnika trafiają niemal zaraz po wykluciu z jajka, świetnie dają sobie radę, instynktownie znajdując wodę i paszę. My natomiast musimy zadbać, aby było im ciepło i dostarczyć jedzenie. Dlatego tak bardzo stresujące

Zagazowali kury pomimo sprzeciwu Budziska, ruda. Jeszcze w zeszłym roku w Przewozie (woj. opolskie, gmina Cisek) wykryto ognisko ptasiej grypy. Potwierdzono je oficjalnie 3 stycznia. W przypadku tej choroby wyznacza się obszary: zapowietrzony (o promieniu 3 km od ogniska) i zagrożony (o promieniu 10 km od ogniska). Oba zachodzą na teren powiatu raciborskiego. W związku z tym Powiatowy Inspektor Weterynarii wydał rozporządzenie, w którym instruował posiadaczy ptactwa, jak należy postępować (np. ograniczyć kontakt drobiu z innymi ptakami). Wkrótce pojawiły się głosy, że drób z terenu zapowietrzonego trzeba zutylizować. W środę, 11 stycznia odbyło się pierwsze spotkanie inspektora z mieszkańcami Budzisk i Rudy (gmina Kuźnia Raciborska). Wówczas nikt nie potrafił zrozumieć, dlaczego kury mają zostać ubite w tych wioskach, kiedy w Przewozie nie podjęto podobnych kroków. Następnego dnia, służby weterynaryjne nabrały wody w usta. Z kilku innych źródeł dowiedzieliśmy się o skoordynowaniu akcji

8

we wszystkich zagrożonych wirusem miejscowościach, po obu stronach granicy województw. Pomimo tego mieszkańcy Budzisk dziwią się, że lekką ręką podjęto decyzję o uboju zwierząt, do których niejednokrotnie ich właściciele są mocno przywiązali. Poza tym oferowane odszkodowanie za każdą sztukę (ok 30 zł) ma być niewystarczające. Część zastanawiała się czy nie lepiej samemu ubić taką kurę niż oddać do utylizacji. W końcu wirus nie jest groźny dla ludzi. Służby przeprowadziły co prawda wywiad w gospodarstwach, ale z naszych informacji wynika, że nikt faktycznie nie liczył kur w kurniku. Inspektorzy opierali się często na słownych deklaracjach gospodarzy. Poza tym już dzień po pierwszym spotkaniu kilka osób alarmowało o kłusującym w okolicy lisie, który zabrał im kilka kurek z zagrody... W czwartek wieczorem odbyło się kolejne spotkanie z mieszkańcami wiosek w obszarze zapowietrzonym. Było jeszcze bardziej nerwowo. Raciborski inspektor, Zbigniew Mazur nie miał odpowiedzi na wszystkie pytania, np. dla-

agronowiny • Kwartalnik dla rolników

czego nie przeprowadzono badań czy faktycznie któreś ptaki są zarażone. Mieszkańcy pytali po co całe zamieszanie z nakazem mycia i dezynfekcji ich zagród, skoro decyzje o utylizacji kur podjęto znacznie wcześniej. Dowiedzieli się też, że ekipa od utylizacji była zamówiona wcześniej i czekała na sygnał w jednym z hoteli na terenie gminy. Na te pytania i my nie otrzymaliśmy odpowiedzi od służb raciborskich. Odesłano nas do instancji wyżej, w Katowicach. Tam poinformowano nas, że decyzje o utylizacji są podejmowane autonomicznie przez powiatowych inspektorów, choć są przepisy, których inspekcja zignorować nie może. – Kury są bardzo wrażliwe na tego wirusa. W strefie najbliższej ognisku choroby niezbędne jest wybicie zwierząt. Dotyczy to zarówno województwa śląskiego jak i opolskiego. Zapewniam, że i tam do tego dojdzie. My po prostu mamy mniejszy teren do zabezpieczenia i szybciej się zorganizowaliśmy. Gwarantuję, że po stronie opolskiej też dojdzie do wybicia kur – stwierdził Jerzy Smogorzewski, Śląski Wojewódzki Lekarz Wetery-

luty 2017


la pokolenia Klimżów

Państwo Karina i Janusz Klimżowie z córkami oraz babcią Ireną

są wszelkie awarie w dostawach prądu, ogrzewania czy wody – tłumaczy pan Janusz. Wielkim utrapieniem dla hodowców jest gorące lato. Dla dorosłych ptaków optymalna temperatura to 24 ºC, a gdy w czasie upałów wzrasta do 34 ºC, trudno ją obniżyć nawet pracującymi w kurnikach wentylatorami. Kury są bardzo płochliwe, reagują na wszystko co dzieje się wokół. Ich czujność potrafi rozbudzić nawet motyl. Panikę wśród ptaków potrafią wywołać osoby obce, dlatego pan Janusz wchodząc tam stara się zakładać zawsze taki sam strój.

Pomiędzy pracą na fermie i wychowaniem dzieci, państwo Klimżowie starają się znajdować czas dla siebie i na swoje pasje. Pan Janusz odziedziczył po ojcu zamiłowanie do myślistwa, a także wędkuje. Kiedyś bardzo pociągały go motory, dziś wspólnie z panią Kariną chętnie uczęszczają na zajęcia tańca. – Lubię przebywać w polu i w lesie, gdzie jest cisza i spokój. Doskonale znam okolice Bieńkowic, latem jeździmy na żwirownie, gdzie jest bardzo pięknie i można odpocząć przy grillu – mówi. Jednocześnie nieustannie śledzą nowości w hodowli. – W takiej dziedzinie

nie można osiąść na laurach, w ślad za nowymi technologiami cały czas trzeba inwestować w fermę i ją unowocześniać – tłumaczy pan Janusz. Skutecznie wystrzegają się ptasiej grypy Hodowcy muszą zmierzyć się też z informacjami o różnych zagrożeniach, m.in. związanych, tak jak ostatnio z ptasią grypą. – U nas nie ma problemu ptasiej grypy, choć temat pojawia się co roku w mediach. W dużych fermach wszystko prowadzone jest zgodnie z dyktowanymi przez wete-

rynarię wytycznymi, których pilnujemy i stosujemy się do nich, np. wykładając maty dezynfekcyjne, zabraniając wstępu do kurników osobom obcym, czy też skutecznie uniemożliwiając kontaktów kur z dzikim, wolno żyjącym ptactwem – tłumaczy pan Janusz. Państwa Klimżów oburzają oskarżenia, że hodowcy stosują antybiotyki i mączki. – Wielkie fermy są pod obstrzałem weterynarii i nie ma możliwości przemycać czegokolwiek w paszach, które na dodatek sami przygotowujemy. Stale pobierane są ich próbki, podobnie jak i wody oraz mięsa. Gdyby coś znaleziono, wtenczas przeprowadzona zostałaby utylizacja na koszt hodowcy. Stracilibyśmy wszystko. Nie mamy natomiast wpływu na jakość kurzego mięsa sprowadzanego z zagranicy – przyznaje hodowca. W ubiegłym roku wyjątkowość fermy państwa Klimżów dodatkowo potwierdzona została zdobyciem III miejsca w regionalnej edycji XIV Ogólnokrajowego Konkursu „Bezpieczne Gospodarstwo Rolne”. Wyróżnienie to jest nagrodą za pracę na fermie, której efekty są rezultatem wieloletnich starań młodych hodowców wspieranych przez doświadczonych rodziców. – Tego co osiągnęliśmy nie można wypracować w kilka dni. W gospodarstwie na bieżąco trzeba utrzymywać czystość i porządek. Konkurs jedynie zmotywował nas do poprawy tego, co wcześniej uszło naszej uwagi – wyjaśnia pan Janusz. Nie ukrywa, że lubi dbać nie tylko o samą fermę, ale również o jej obejście. Kiedy trzeba kosi trawniki i sadzi z żoną kwiaty, nie ma też nic przeciwko pomaganiu jej w porządkach w ich pięknym domu. Ewa Osiecka

u hodowców narii. Dodaje, że działania służb są ściśle określone prawem i uspokaja, że nikt nie działa na szkodę hodowców. Ogniska wtórne mogłyby się pojawić nawet pomimo przebadania wszystkich kur, gdyż wirus może przetrwać poza ich organizmami. – Utylizacja kur ma też wymiar ekonomiczny. Sygnały o tej chorobie wpływają np. na eksport jaj. Dlatego tak ważna jest profilaktyka. Prosimy wszystkich posiadaczy drobiu w okolicy, aby jeszcze przez kilka tygodni trzymali zwierzęta w zamknięciu, odizolowane. To naprawdę ważne – apeluje główny weterynarz województwa śląskiego. W piątek, 13 stycznia do Rudy i Budzisk Akcja zabierania kur wjechała specjalistyczna ciężarówka z gospodarstwa w Rudzie. Na drugim planie wraz ekipą. Objechali gospodarstwa, w ciężarówka gdzie w klatkach składowano kombinezonach zabierali ptaki, które zabrane zwierzęta . po dezynfekcji kurników, wywieźli w Na pierwszym planie mężczyzna w kom binezonie rusza klatkach. Ptaki zostały zagazowane i zdezynfekować kur nik. spalone. Marcin Wojnarowski

luty 2017

agronowiny • Kwartalnik dla rolników

9


Wyższe plony u punktualnie siejących rolników Doświadczenia demonstracyjne w miejscowości Chechło prowadzone przez firmę Bayer, z pewnością pomagają rolnikom w wyborze najlepszych odmian roślin oraz terminów ich siewu, przekładając się na optymalny plon. Spostrzeżeniami ze swej pracy dzielił się prowadzący je specjalista wsparcia wiedzy technicznej Adrian Sikora. Jesienią ubiegłego roku wysiał w Chechle rzepaki ozime i zboża ozime na ok. 1700 poletek, zajmujących ok. 4,5 ha ziemi. Prawie o 30 proc. więcej niż jesienią 2015 r. Specjalista chwali bardzo dobrą współpracę z miejscowymi rolnikami – państwem Sładkami, od których firma dzierżawi grunty rolne. To właśnie ten rolnik, poza pracą na własnych gruntach, wspiera Adriana Sikorę na poletkach doświadczalnych. – W minionym roku pan Sładek zaorał nam ziemię, jednocześnie wykorzystując w tych pracach pług z wałem uprawowym, poza tym dodatkowo włókowaliśmy glebę pod zboże ozime, które wysialiśmy 2 października – mówił o przygotowaniach jesiennych specjalista Bayera. Ponieważ, w odróżnieniu od innych miejsc, gdzie rolnicy ze względu na suszę mieli problemy ze wschodami, retencja wodna w Chechle jest dość wysoka i wschody były tam praktycznie 100 proc. Co więcej zaraz potem zaczęły padać obfite deszcze i rolnicy, którzy nie dotrzymali terminu mieli problem z wysiewem.

Specjalista firmy Bayer Adrian Sikora przekonuje rolników, aby stosowali się do optymalnych terminów wysiewu roślin, co przełoży się na plon

Kłopoty pojawiły się też przy przedwczesnych wysiewach, ok. 20 września, ponieważ ziemia była sucha i ziarno trafiające w pył, częściowo uległo zniszczeniu. Adrian Sikora, który wysiał rzepaki ozime na ok. 700 poletkach i zboża ozime na ok. 1000 poletek, uskarżał się na brak miejsca na inne doświadczenia. – W tym roku będziemy musieli z burakami wyjść poza „demo”, na grunty pana Sładka. Dodatkowo przeprowadzimy doświadczenia warzywne, np. z ziemniakami. Jesienią zakładaliśmy też po raz pierwszy doświadczenie o charakterze selektywnościowym,

aby ocenić wpływ danego preparatu chemicznego (herbicydu) na plonowanie. Będziemy obserwować czy nie ma on negatywnego wpływu na roślinę uprawną i oczywiście ocenimy plon – tłumaczył specjalista. A jaki był na poletkach „demo” w Chechle styczeń? Spadło tam ok. 10-12 cm śniegu, który przykrył pola. 7 stycznia odnotowano najniższą temperaturę, która na wysokości 2 m sięgała -24,2 0C. Co ciekawe podobnie było 7 stycznia 2016 r., kiedy również wystąpiła najniższa temperatura -14,1 0C. Wówczas nie było jednak śniegu.

– Oglądałem poletka i myślę, że nie będzie żadnych uszkodzeń po zimie – twierdzi pan Adrian. Aby uniknąć strat, doświadczenia w Chechle ogrodzone zostały pastuchem elektrycznym, a także rozłożono preparaty odstraszające dziki. Specjalista zachęcał rolników do stosowania sprawdzonych już w doświadczeniach praktyk, które nie tylko przełożą się na plon, ale także przysporzą oszczędności. – W Chechle nawożenie fosforowo-potasowe, a także azotowe stosujemy zawsze według wskazań zasobności gleby. Co roku wykonujemy badania na wszystkich naszych doświadczeniach – przekonywał do nich rolników. Namawiał też do stosowania się do optymalnych w części południowo-zachodniej Polski wysiewów. Na przykład rzepak najlepiej wysiewać od 25 do 30 sierpnia, a mieszańce do 2 września. Potwierdzają to doświadczenia przeprowadzone w terminie normalnym i opóźnionym. – W terminie normalnym na 40 roślin wyszło 22,7, a w opóźnionym – 30,7. Przy czym na wiosnę, gdy ruszyła wegetacja, przy styczniowej temperaturze -14,1 0C rzepaki z terminu późniejszego miały większe problemy z wegetacją, niż te wysiane w terminie optymalnym. Różnice pojawiły się też w plonach: z terminu optymalnego osiągnęły 7,1 dt a opóźnionego – 4,9 dt. Przy czym dodatkowo uwzględnić należy efekt brzegowy, który może obniżyć plon nawet o 25 proc.

reklama

Najlepsze kliniki okulistyczne w Czechach w Ostrawie zapraszają!

Agro Oaza oferuje kwalifikowany materiał siewny:

• Ziemniaki sadzeniaki kl. A: Denar, Lord, Miłek, Natasha, Vineta, Red Lady, Jelly, Bryza. • Pszenica jara: Lennox, Scirocco, Tybalt • Jęczmień jary: Grace, Soldo • Owies: Bingo, Poseidon, Siwek (bezłuskowy) • Pozostałe nasiona: groch, łubin, bobik, gorczyca, facelia, lucerna, koniczyna, trawy, kwiaty i warzywa, drzewka owocowe. Najlepsze ceny w regionie

www.agrooaza.pl Agro Oaza, ul. Łąkowa 26, 47-400 Racibórz tel. 32 415 3793 tel. 504 135 366

ZAĆMA

n soczewki najlepszych światowych producentów n szybkie terminy zabiegu usunięcia zaćmy n transport od domu do kliniki i z kliniki do domu n rozmawiamy po polsku n przygotowujemy wnioski do NFZ o refundację

kosztów zabiegu n zapewniamy najwyższy europejski standard zabiegu

Umawianie terminów zabiegów i transportu

tel. 602 150 886

e-mail: roman.maryszczak@gmail.com Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna w Makowie ul. Spółdzielcza 1, tel. 533 307 063 posiada do wynajęcia pomieszczenia użytkowe o powierzchni od 20 m2 do 1000 m2 Cena za 1 m2 od 6,00 zł do 10,00 zł netto


Sołtysi naszych wsi

Powiat raciborski

Powiat głubczycki

Powiat kędzierzyńsko-kozielski

Piotr Minkina

Józef Śrutwa

Gerard Raubal

Sołectwo Owsiszcze, gmina Krzyżanowice

Pracuje w Rafako, żona jest pielęgniarką w szpitalu w Raciborzu, mają dwie córki. Interesuje się piłką nożną, organizuje wyjazdy autokarowe na mecze reprezentacji głównie w kraju. Sołtysem jest trzecią kadencję. – Udało się nam wyremontować kilka dróg, wybudować wiatę przy świetlicy. Zakupiliśmy huśtawkę na przyszkolny placu zabaw. Współpracujemy jako Rada Sołecka z LKS, OSP i DFK. Jako pierwsi w gminie, w 2007 r. uzyskaliśmy tytuł najpiękniejszej wsi woj. śląskiego. Zbudowaliśmy skarpę na ul. Wojska Polskiego i posadziliśmy 700 drzewek. Z funduszu sołeckiego zrobiliśmy tam również część chodnika, w tym roku realizujemy następny odcinek, a w przyszłym roku może uda się zakończyć trzeci jego etap. W 2008 r. zaplanowano trzy zbiorniki przeciwpowodziowe zabezpieczające wieś przed zalewaniem wód spływających z pół, zrealizowane za mojej kadencji obecnego sołtysa. Położony został asfalt na ul. Leśnej, Okrężnej, Krzywej, Szkolnej aż do Wojska Polskiego. Trzeba jeszcze wyremontować ul. Nową i Polną. Jedna już znalazła się w budżecie na bieżący rok, a jej koszt to 1 300 tys. zł. Utrzymujemy kontakty z organizacjami czeskimi, np. co roku odbywa się u nas organizowany przez GZOKSiT i urząd gminy turniej oldboyów, na który przyjeżdżają również drużyny z Czech.

Dziećmarów, gmina Baborów

Jest funkcjonariuszem Straży Ochrony Kolei w Kędzierzynie-Koźlu, żona pracuje w raciborskim szpitalu, mają dwie córki i syna. Sołtysem jest drugą kadencję. Dzięki wsparciu pani burmistrz Baborowa, super proboszczowi ks. Rafałowi Bałamuckiemu, a także wielkiej pomocy mieszkańców, we wsi bardzo dużo zostało zrobione. – Moim priorytetem był remont świetlicy. Zaczęliśmy we własnym zakresie, potem utworzyliśmy Stowarzyszenie Odnowy Wsi, wystaraliśmy się o pieniądze z Unii Europejskiej i zrobiliśmy piękną świetlicę wiejską. Organizujemy też festyn rodzinny, który łączy Dzień Matki i Ojca z Dniem Dziecka, dożynki z korowodem i zabawą, jasełka w formie wigilii dla osób starszych połączone z występami dzieci, a na koniec roku zabawę sylwestrową dla całej wsi. Poza tym dzięki ks. Rafałowi całkowicie odnowiliśmy nasz kościół parafialny. Grupa mieszkańców czy to z Rady Sołeckiej czy Rady Parafialnej, stale wspiera mnie we wszystkich działaniach. Wystarczy sygnał i ludzie przychodzą pomagać. Przy współpracy z panią burmistrz chcemy wybudować kanalizację i wymienić instalację wodociągową. Przygotowany został projekt. Koszt inwestycji sięga 5 mln zł, będziemy więc starać się o środki unijne. Budowa planowana jest na lata 2019-2020. Liczymy też na poprawę infrastruktury drogowej.

Borzysławice, gmina Pawłowiczki

Wraz z żoną i jednym z dwóch synów pracują na prawie 100ha gospodarstwie. Doczekali się pięciorga wnucząt. Rolnikami są z przypadku, ponieważ nie pochodzą z rodzin z tradycjami rolniczymi. Lubią wyjeżdżać i zwiedzać, a pan Gerard pasjonuje się też pieszymi i rowerowymi wycieczkami. Sołtysem jest drugą kadencję, wcześniej przed dwie kadencje był radnym. Chwali dobrą współpracę z gminą, wójtem i mieszkańcami. – Już dwa lata, remontujemy z funduszu sołeckiego piękną bramę wjazdową, którą konserwator zabytków nakazał gruntownie odnowić. W jej sąsiedztwie mieszkańcy własnymi siłami rozebrali stary budynek, nawieźli ziemi, aby utworzyć skwerek z kwiatami. Dawny budynek zamieszkały niegdyś przez powodzian, w czynie społecznym mieszkańcy przebudowali na świetlicę. Potem przez dwa lata prowadziliśmy w niej remont. Zamierzamy jeszcze dobudować wiatę. We wsi odbywają się duże imprezy: Dzień Kobiet, Dzień Dziecka, dożynki i pożegnanie lata. Ważnym wydarzeniem jest oktawa Bożego Ciała, z procesją. Wspólnie z gminą rozpoczęliśmy remont drogi łączącej ulice Karchowską z Górną. Przy wsparciu powiatu zagospodarowujemy pobocza łącznie z sadzeniem drzew. W wiosce dwa razy w roku organizowany jest czyn społeczny. Jestem bardzo zadowolony z mieszkańców, bez nich nic bym nie zrobił.

reklama

ZAPRASZAMY DO NOWEGO SKLEPU ROLNICZO-TECHNICZNEGO

RACIBÓRZ, ul. Rudzka 14

tel.: +48 32 441 63 89, e-mail: raciborz@sklepgrene.pl

ROLNICTWo • przemysł • ogród


KRUS odpowiada na pytania czytelników e–mail: agro@nowiny.pl Krystyna Nowak kierownik raciborskiej placówki Pobieram emeryturę z KRUS. Chciałbym już złożyć zeznanie podatkowe za 2016 r. w Urzędzie Skarbowym a nie otrzymałem jeszcze do tej pory rocznego obliczenia podatku dochodowego. W jakim terminie KRUS zobowiązany jest przysłać mi to obliczenie? KRUS do 28 lutego 2017 r. przekaże wszystkim emerytom i rencistom roczne obliczenie podatku dochodowego od pobieranych w 2016 r. emerytur i rent rolniczych (formularz PIT-40A) lub informację o dochodach uzyskanych z tytułu pobieranych z KRUS emerytur/ rent (formularz PIT-11A). W zdecydowanej większości przypadków Kasa wystawi PIT-40A i tym samym rozliczy podatek dochodowy za emeryta lub rencistę. Osoba, która otrzyma ten formularz i poza świadczeniami emerytalno-rentowymi wypłacanymi z Kasy w 2016 r. nie osiągnęła innego przychodu, podlegającego opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych (dochód z gospodarstwa rolnego nie wchodzi do tego przychodu), nie ma

obowiązku składania w urzędzie skarbowym dodatkowego zeznania podatkowego. Podatek obliczony przez Kasę będzie podatkiem należnym emeryta/ rencisty za 2016 r. Jeżeli emeryt/rencista chce skorzystać z ulg podatkowych bądź z rozliczenia podatku razem z małżonkiem lub dzieckiem (w przypadku osób samotnych), mimo obliczenia podatku przez Kasę – może sam złożyć zeznanie podatkowe (PIT-36 lub PIT-37) we właściwym urzędzie skarbowym. Należy jednak pamiętać, o złożeniu zeznania do 2 maja br. Uwzględnić należy w nim przychód osiągnięty w 2016 r. z tytułu pobierania świadczeń emerytalno-rentowych z Kasy. Zeznania w urzędzie skarbowym składają również emeryci/renciści, którzy chcą wnioskować o przekazanie 1% podatku należnego na rzecz wybranej organizacji pożytku publicznego. Od dziesięciu lat jestem ubezpieczony w KRUS a od roku prowadzę działalność gospodarczą. Kiedy upływa termin na złożenie w KRUS zaświadczenia o rocznej kwocie podatku dochodowego od przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej? W myśl przepisu art. 5a ustawy z 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, rolnik (domownik) kontynuujący podleganie ubezpieczeniu społecznemu rolników przy

równoczesnym prowadzeniu pozarolniczej działalności gospodarczej zobowiązany jest do 31 maja złożyć Kasie zaświadczenie albo oświadczenie, że nie została przekroczona roczna kwota graniczna podatku dochodowego od przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej. Kwota graniczna za 2016 r. wynosi 3 258 zł. KRUS prowadzi wiele szkoleń dla rolników w zakresie bhp w rolnictwie, sam niejednokrotnie w nich uczestniczyłem. Czy prowadzicie również działalność promującą bezpieczeństwo wśród dzieci mieszkających na wsi? KRUS od wielu lat promuje pozytywne działania związane z pracą i zabawą na terenach wiejskich, popularyzuje wykaz czynności szczególnie niebezpiecznych związanych z prowadzeniem gospodarstwa rolnego, których nie wolno powierzać dzieciom poniżej 16 lat, wskazuje na prace szczególnie zagrażające bezpieczeństwu najmłodszych mieszkańców wsi. W styczniu br., decyzją prezesa KRUS Adama Sekścińskiego, uruchomiono siódmą już edycję konkursu dla uczniów szkół podstawowych, który co roku przyciąga ponad 32 tys. dzieci zainteresowanych tematem bezpieczeństwa w gospodarstwie rolnym. Tegoroczna edycja przebiega pod hasłem „Bezpiecznie na wsi to podsta-

wa – środki chemiczne to nie zabawa”, które ma zwrócić uwagę uczniów wiejskich szkół podstawowych na zagrożenia związane z obecnością w gospodarstwie rolnym substancji chemicznych, tj. substancji żrących, paliw, chemicznych środków ochrony roślin, nawozów, a szczególnie wapna palonego i innych. Uczniowie szkół podstawowych naszego powiatu chętnie uczestniczą w tym konkursie już od jego pierwszej edycji. W ubiegłym roku uczestniczyli w nim uczniowie z 14 szkół powiatu raciborskiego, wpłynęło 175 prac konkursowych. Już trzykrotnie uczestniczkami centralnego finału konkursu były uczennice naszych szkół. Otrzymały cenne nagrody (laptop, aparaty fotograficzne), które odebrały w siedzibie Sejmu RP w Warszawie. Poza tym raciborska Placówka KRUS współpracując z urzędami gmin oraz OSP, promuje także bezpieczny wypoczynek dzieci i młodzieży w ramach Akcji Lato. Od trzech lat podczas obozu strażacko-turystycznego w Samborowicach prowadzimy prelekcje na temat bezpiecznej zabawy i pracy na wsi oraz organizujemy konkurs wiedzy o bhp dla jego uczestników. Jesienią planowana jest dziesiąta już edycja konkursu dla młodzieży gimnazjalnej „Bezpieczne rolnictwo powiatu raciborskiego”.

Od marca wyższe emerytury i renty rolnicze

Od 1 marca br. kwoty świadczeń emerytalno-rentowych wypłacanych przez KRUS, a przysługujących do 28 lutego br. podlegają podwyższeniu – wskaźnikiem waloryzacyjnym (wynikającym z ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych) wynoszącym 100,44%, nie mniej niż o kwotę 10 zł. Oznacza to, że jeżeli kwota waloryzacji wyniesie mniej niż 10 zł, świadczenia podwyższa się poprzez dodanie kwoty 10 zł do kwoty świadczenia przysługującej w dniu 28 lutego br. Jeżeli w wyniku podwyżki świadczenie jest niższe od kwoty najniższej emerytury pracowniczej (od 1 marca br. 1000 zł) – podwyższa się je z urzędu do 1000 zł. Do 1000 zł nie zostaną podwyższone: • emerytury przyznane na podstawie art. 19 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników (tzw. wcześniejsze emerytury rolnicze);

12

• emerytury częściowe; • świadczenia, których wypłata została zawieszona stosownie do art. 28 lub 34 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, tj. w związku z prowadzeniem działalności rolniczej lub osiąganiem przychodów z tytułu zatrudnienia; • emerytura i renta z ubezpieczenia pobierane w zbiegu z emeryturą lub rentą z innego ubezpieczenia społecznego, jeżeli suma tych świadczeń przekracza kwotę najniższej emerytury pracowniczej (dotyczy również pobierania jednocześnie emerytur z ZUS i KRUS), z wyjątkiem renty rodzinnej wypłacanej w zbiegu z rentą socjalną; • emerytury i renty wypłacane w wysokości pro-rata. Od 1 marca br. wysokość renty socjalnej wynosi 840 zł, a łączna wysokość renty socjalnej i renty rodzinnej rolniczej nie może przekroczyć 2000 zł (przy czym rentę socjalną można maksymalnie obniżyć do 100 zł). Od zwa-

agronowiny • Kwartalnik dla rolników

loryzowanej kwoty świadczenia emerytalno-rentowego zostanie potrącona zaliczka na podatek dochodowy i składka na ubezpieczenie zdrowotne. Od 1 marca wzrastają również kwoty dodatków przysługujących do emerytur oraz rent i wyniosą: dodatek pielęgnacyjny – 209,59 zł; dodatek dla inwalidy wojennego uznanego za całkowicie niezdolnego do pracy i do samodzielnej egzystencji – 314,39 zł; dodatek za tajne nauczanie – 209,59 zł; dodatek kompensacyjny – 31,44 zł; dodatek dla sieroty zupełnej – 393,93 zł. Wzrasta też do 209,59 zł wysokość maksymalna świadczeń pieniężnych przysługujących byłym żołnierzom górnikom i osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i ZSRR. Natomiast nie zmienia się wysokość: • ryczałtu energetycznego (166,05 zł miesięcznie), • zasiłku pogrzebowego (4000 zł),

• zasiłku chorobowego (10 zł za każdy dzień czasowej niezdolności do pracy trwającej nieprzerwanie co najmniej przez 30 dni), • zasiłku macierzyńskiego (1000 zł miesięcznie). Prezes GUS ogłosił, że przeciętne wynagrodzenie miesięczne w IV kwartale 2016 r. wyniosło 4218,92 zł. W związku z podaną przez Prezesa GUS kwotą przeciętnego wynagrodzenia zmienią się również dopuszczalne kwoty dodatkowych przychodów osiąganych przez emerytów i rencistów. I tak od 1 marca 2017 r. kwoty te wynoszą: • 70% przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego – 2 953,30 zł (przychody do tej kwoty nie powodują żadnych zmniejszeń emerytury/renty); • 130% przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego – 5 484,60 zł (przychody przekraczające tę kwotę powodują zawieszenie emerytury/renty); • przychody między kwotą 2 953,30 zł a 5 484,60 zł powo-

dują zmniejszenie emerytury lub renty maksymalnie o kwotę 565,53 zł, a w przypadku renty rodzinnej, do której uprawniona jest jedna osoba, kwota maksymalnego zmniejszenia wynosi 480,73 zł. Zasady zawieszenia lub zmniejszenia emerytur i rent dotyczą części uzupełniającej rent rolniczych z tytułu niezdolności do pracy, rent rodzinnych oraz emerytur rolniczych z art. 19 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników (tzw. „wcześniejszych”) i okresowych emerytur rolniczych. Bez względu na wysokość osiąganego przychodu nie podlegają zawieszeniu ani zmniejszeniu świadczenia osób, które mają ustalone prawo do emerytury rolniczej i osiągnęły powszechny wiek emerytalny. Emeryci ci mogą zarobkować bez ograniczeń. Dotyczy to również osób uprawnionych do częściowej emerytury rolniczej. Do każdego emeryta i rencisty zostanie przesłana decyzja o nowej kwocie świadczenia.

luty 2017


Nowoczesne standardy nawożenia Siarka a plonotwórcze działanie azotu Pod koniec XX wieku zauważalne stało się pogorszenie zaopatrzenia gleby w siarkę, a w niektórych krajach wysoko rozwiniętych pojawiły się sygnały o niedoborach tego pierwiastka. Jest to poniekąd efektem działań proekologicznych przemysłu oraz postępu w zakresie odsiarczania spalin z zakładów energetycznych, zmierzających do ograniczenia emisji związków siarki do atmosfery. Oznacza to światowy deficyt tego pierwiastka w glebie wynoszący obecnie 7–8 mln t. Na niedobór siarki w glebie wpływa też stosowanie nawozów o ograniczonej zawartości siarki oraz coraz częstsze występowanie w uprawach odmian roślin o wysokich plonach i o zwiększonym zapotrzebowaniu na siarkę, a także zwiększenie areałów roślin siarkolubnych, np. rzepaku. Pod względem wymagań w stosunku do siarki rośliny można podzielić na trzy grupy: rośliny o bardzo dużym zapotrzebowaniu na siarkę – rzepak, kapustne, cebula, czosnek – ze średnim plonem rośliny te pobierają ok. 50 kg siarki z 1 ha; rośliny o dużym zapotrzebowaniu na siarkę – rośliny motylkowe (koniczyna, lucerna) oraz kukurydza i buraki – średni pobór ok. 40 kg siarki z 1 ha; rośliny o niewielkim zapotrzebowaniu na siarkę – ziemniaki, trawy (w tym zboża) – średni pobór do 25 kg siarki z 1 ha.

Na terenie Polski gleby o niskiej zawartości siarki przekraczają 50%, z tego względu celowe jest zwiększanie zawartości siarki w glebie poprzez odpowiednie dodatkowe nawożenie tym składnikiem. Najbardziej dogodną formą siarki w glebie jest forma siarczanowa, która jest jedyną jej postacią przyswajalną przez rośliny uprawne. Rośliny dla prawidłowego rozwoju wymagają zrównoważonego żywienia wszystkimi składnikami pokarmowymi. Zapotrzebowanie na siarkę wzrasta proporcjonalnie do ilości azotu pobieranego przez rośliny. Badania naukowe dowodzą na silną interakcję pomiędzy wysokością nawożenia azotem i dawkami siarki. Wskazane jest zachowanie następujących proporcji N do S – rzepak 5 : 1, kukurydza 6 : 1, zboża 7 : 1. Niedobór 1 kg siarki w glebie ogranicza pobranie do 10 kg azotu. Zarówno zbyt niskie, jak i za wysokie stężenia składników (również siarki) pogarszają jakość produktów roślinnych.

zwiększa odporność roślin na choroby i szkodniki oraz na wyleganie zbóż. Niedobór siarki ogranicza: rozwój i plon roślin; zawartość i jakość białka, obniża zawartość cukrów i tłuszczów (rośliny oleiste); nadmierne gromadzenie się azotanów w roślinie.

Siarka zaliczana jest do podstawowych składników pokarmowych warunkujących rozwój wszystkich organizmów żywych. decyduje o prawidłowym rozwoju roślin; poprawia jakość plonów i walory smakowe; jest jednym z podstawowych składników białka, niektórych witamin i enzymów;

Odpowiedzią Grupy Azoty na zapotrzebowanie rynku są NOWE NAWOZY PŁYNNE Z DODATKIEM SIARKI

Szczegóły na www.nawozy.eu

AUTORYZOWANY DYSTRYBUTOR

BIOCHEM S.Jabłoński,D.Czyż Sp.J www.biochemkietrz.pl


Chrońmy rośliny, nie zabijając pszczół

N

ie pozwól, aby zabieg ochrony roślin zagrażał zapylaczom – o haśle kampanii prowadzonej przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, w ramach działań związanych z bezpiecznym stosowaniem środków ochrony roślin, przypomniała podczas szkoleń z zakresu BHP w rolnictwie, inspektor prewencji i rehabilitacji w placówce terenowej KRUS w Raciborzu Agnieszka Plaskacz.

– Ochrona zapylaczy to nie tylko obowiązek prawny, ale również gwarancja uzyskania wysokiego i dobrej jakości plonu – przekonywała rolników. W Polsce ok. 60 gatunków roślin uprawnych korzysta z pomocy owadów zapylających. Wśród nich jest grupa roślin, dla których obecność zapylaczy jest bardzo pomocna, chociaż w pewnym stopniu są one samopylne, jak np. rzepak, rzepik, proso, gorczyca, mak, len, łubin żółty, wyka ozima, groch siewny, peluszka, seradela czy soja. Drugą grupę stanowią rośliny, których plon jest uzależniony wyłącznie lub prawie wyłącznie od owadów, jak np. gryka, słonecznik, lucerna, esparceta, owoce jagodowe (truskawki, maliny, porzeczki, agrest), warzywa, kapusta na nasiona. Spośród roślin ogrodniczych ok. 140 gatunków, w tym 15 gatunków drzew owocowych i krzewów, ok. 60 gatunków warzyw i ponad 60 gatunków uprawnych roślin leczniczych jest owadopylna. Ponadto zapylenia wymagają rośliny ozdobne: 50 gatunków drzew, 90 gatunków krzewów i ponad 120 gatunków roślin ozdobnych. Środki chemiczne szkodzą pszczołom Środki ochrony roślin charakteryzują się toksycznością żołądkową, kontaktową oraz fumigacyjną dla pszczół. Zatrucia pokarmowe występujące u pszczół, gdy pobiorą skażony pyłek, nektar, spadź czy wodę są szczególnie niebezpieczne w okresie suszy oraz gdy pszczoły przynoszą skażony pokarm do ula. Przyczynia się to do zatrucia całej rodziny, jak również miodu. Toksyczność kontaktowa jest najpowszechniejszą przyczyną zatruć pszczół w warunkach polowych. Natomiast toksyczność fumigacyjna, a więc zatrucia poprzez układ oddechowy są najrzadsze. Przeważnie poszczególne środki wykazują jednocześnie więcej niż jeden rodzaj toksyczności. Główną przyczyną zatruć pszczół w Polsce są błędy wykonawców zabiegów, wśród których do najpoważniejszych należą: nieprzestrzeganie zapisów etykiety – instrukcji stosowania, nieprawidłowy dobór środków ochrony roślin i dawek, nieprawidłowy dobór terminu zabiegu chemicznej ochrony, nieprawidłowa technika zabiegu, stosowanie niedozwolonych

luty 2017

na danej uprawie środków ochrony roślin, brak przygotowania wykonawców zabiegów, stosowanie niezalecanych mieszanin środków ochrony roślin. Zapobieganie zatruciom pszczół W celu uniknięcia zatrucia pszczół należy: • zabiegi wykonywać tylko w przypadkach przekroczenia przez organizmy szkodliwe progów ekonomicznej szkodliwości i o ile to możliwe ograniczać zabiegi do pasów brzeżnych lub miejsc wystąpienia organizmów szkodliwych; • zabiegi opryskiwania należy wykonywać sprzętem sprawnym technicznie z aktualnym świadectwem przeglądu technicznego oraz z zastosowaniem dysz zalecanych przy stosowaniu danego środka; • bezwzględnie przestrzegać zapisy zawarte w etykiecie środka ochrony roślin; • tam, gdzie są dostępne wyniki badań naukowych stosować dawki obniżone oraz dawki dzielone w celu ograniczenia chemizacji rolnictwa; • do wykonania zabiegów w miejscach, gdzie pszczoły mogą mieć pożytek dobierać środki selektywne, nietoksyczne dla pszczół lub o krótkim okresie prewencji; • zabiegi należy wykonywać wieczorem, po zakończeniu oblotu uprawy przez pszczoły; • wiele kwitnących gatunków chwastów już od wczesnej wiosny, np. gwiazdnica pospolita, stanowią pożytek dla pszczół i wykonywane w takiej sytuacji zabiegi muszą być traktowane tak, jak zabiegi w czasie kwitnienia uprawy; • nie opryskiwać roślin pokrytych spadzią; • środkami bardzo toksycznymi i toksycznymi dla pszczół nie wykonywać zabiegów na uprawach, których kwitnienie może mieć miejsce przed zakończeniem okresu prewencji; • zapobiegać znoszeniu cieczy użytkowej, szczególnie na sąsiednie kwitnące uprawy, a także miejsca gdzie zapylacze mogą mieć pożytek, nie wykonywać zabiegów przy zbyt silnym wietrze. Istotne jest aby informować pszczelarzy o wykonywanych zabiegach ochrony roślin, a także nie zanieczyszczać wód, takich jak: rowy melioracyjne czy zbiorniki śródpolne środkami ochrony roślin, ponieważ mogą one stanowić źródło wody dla zapylaczy. Za kontrolę nad prawidłowym stosowaniem środków ochrony roślin odpowiada Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Na stronie internetowej Polskiego Związku Pszczelarskiego (www. zwiazek-pszczelarski.pl) zamieszczone są informacje o Kodeksie Dobrej Praktyki Produkcyjnej w Pszczelarstwie, a także o postępowaniu w przypadku podejrzenia zatrucia. Można też pobrać wzory protokołów, zgodnie z którymi należy zgromadzić materiał dowodowy.

agronowiny • Kwartalnik dla rolników

O potrzebie ochrony pszczół i innych zapylaczy przekonywała rolników inspektor Agnieszka Plaskacz z raciborskiego KRUS Wspierajmy pszczoły i inne owady zapylające Ważnym aspektem jest tworzenie korzystnych warunków dla bytowania, rozmnażania i gniazdowania dziko żyjących pszczół. Podstawowym działaniem jest tworzenie w obrębie gospodarstwa tzw. użytków ekologicznych (m.in. miedz, nieużytków, zadrzewień śródpolnych czy pasy zadrzewień, kęp krzewów, roślinno-

ści niskiej oraz zbiorników wodne pośród dziko rosnącej roślinności). Zaleca się, aby powierzchnia użytków ekologicznych wynosiła od 5% do 7% całkowitej powierzchni gospodarstwa. Stosowanie środków ochrony roślin w sposób stwarzający zagrożenie dla zdrowia ludzi, zwierząt lub dla środowiska podlega karze grzywny.  n

reklama

Tel. 503 332 334 (hurt) 32 22 06 111 (detal) Oferujemy wysokiej jakości sadzonki na choinki, iglaki, zalesienia, plantacje, żywopłoty, hurt oraz detal

Wysokiej jakości świerk srebrny, świerk serbski, świerk pospolity, jodła kaukaska, jodła pospolita, jodła koreańska, jodła kalifornijska, jodła górska, sosna czarna, sosna pospolita, daglezja zielona, tuja brabant, thuja szmaragd, tuja occidentalis, szmaragd tuja smaragd. Posiadamy nieograniczone kontakty handlowe jeżeli chodzi o plantacje sadzonek gruntowych w Polsce.

Ul. Prosta 193 44-203 Rybnik www.sadzonki.org

15

www.facebook.com/sadzonki.org



Agronowiny nr 24