Page 1

Bezpłatny miesięcznik

gro

dla rolników

NOWINY NR 8 | MAJ 2015 | ISSN 2449-6685

Jak głubczycki olej śródziemnomorską oliwę pokonał

Na luzie składają wnioski do agencji Rolnicy mogą kupić pogodę Weź udział w konkursie Specjalista radzi Sołtysi naszych powiatów


W naszej ofercie również zbiorniki na paliwo o pojemności od 1300 l oraz zbiorniki elastyczne o pojemności do 500 m3

ZAPRASZAMY DO KONKURSU

WYGRAJ ZBIORNIK NA PALIWO losowanie nagrody podczas targów OPOLAGRA 2015

KUPON DO LOSOWANIA Imię..................................................................................... Nazwisko........................................................................ Adres................................................................................... ................................................................................................ Nr telefonu.................................................................... E-mail ............................................................................. pole nieobowiązkowe

7

Adres wysłania: GXL Polska Sp. z o.o., ul. Środkowa 4, 47-400 Racibórz gro

NOWINY

gro

NOWINY

1. Wytnij i wypełnij załączony kupon 2. Prześlij na adres: GXL Polska Sp. z o.o., ul. Środkowa 4, 47-400 Racibórz 3. Każdy kupon zwiększa prawdopodobieństwo wygranej

Dodatkowa szansa na wygranie: przy zakupie każdego 1000 l oleju napędowego otrzymasz kolejny kupon do losowania Szczegóły konkursu oraz regulamin na stronie www.gxlpolska.eu. Akcja trwa od 18.11.2014 r.


Ziemia oddaje, co zainwestuje rolnik

Ż

ółte morze rzepaku, zieleniące się pola zbóż, kolorowo kwitnące sady i łąki, to obrazy natury, których nie odda żaden pędzel prowadzony ludzką ręką. Cieszy oko zarówno rolników, jak i sadowników, którzy poczynili wiele jesiennych i przedwiosennych prac, by ziemia z szarej, pozimowej, zamieniła się na wiosnę w wybujałą zielenią, zapowiadającą dobry urodzaj, mieniącą się feerią barw krainę. Rolnicy jednak doskonale wiedzą, że każda posadzona roślina ma swoje drugie życie, w którym toczy się walka dobra ze złem: pasożytami, chwastami, a nawet ze skutkami pogody, która może być mniej lub bardziej łaskawa dla budzącej się przyrody. Zawierzając technice również i tę dziś można przewidywać, a nawet kupić, o czym piszemy

Ewa Osiecka Redaktor naczelna

Importer na Polskę marek:

w aktualnym numerze „AgroNowin”. Piszemy też, jak to już wkrótce żółty rzepak zamieni się w złoty olej, który można produkować, tu na naszym terenie, a który w niczym nie ustępuje śródziemnomorskiej oliwie. Od rolniczej zapobiegliwości oraz pomysłowości w dużej mierze zależy sukces. Znawcy rolnictwa twierdzą z przekonaniem, że ziemia chętnie odda to, co zainwestuje w nią rolnik, a rośliny odwdzięczą się za trud włożony ich uprawę. Przed nami kolejny długi sezon, pełen niewiadomych, z którymi, jak co roku rolnicy będą musieli się zmierzyć. Okres wytężonej pracy, bez której – pomimo niezwykłego postępu w technice upraw – nie byłoby chleba na naszych stołach. Zapraszam do lektury.

oraz przedstawiciel regionalny firm: CASE, STEYR, BERGMAN, AMAZONE, LELY WELGER, DIECI, UMEGA, PNEUSEJ

Opryskiwacz MGM 4000 i 5000 litrów • belki opryskowe od 18 do 39 metrów • budowany na podzespołach znanych i cenionych marek, takich jak: - komputery Mueller elektronik - pompy o wydajności 500 l/min Annovi Reverberi - elektrozawory tee jet z czteroletnią gwarancją

W majowym NUMERZE

Dziś cztery pokolenia Mrozów żyją z rolnictwa

14

Głubczycki olej lepszy od śródziemnomorskiej oliwy?

Opryskiwacz MGM 2000, 2500 i 3000 litrów • belki opryskowe od 18 do 28 metrów • budowany na podzespołach znanych i cenionych marek, takich jak: - komputery Mueller elektronik - pompy o wydajności 250 l/min Annovi Reverberi - elektrozawory tee jet z czteroletnią gwarancją

8-9

Kompaktor OPALL-AGRI • szerokości robocze od 3 m do 10 m

Kukurydza nie lubi chwastów i omacnicy

5

maj 2015

12

Pług firmy OPALL-AGRI • od 3 do 9 korpusów zabezpieczenie kołek ścinany oraz non stop

Redakcja: 47–400 Racibórz, ul. Zborowa 4, tel. 32 415 47 27, e-mail: agro@nowiny.pl, www.nowiny.pl

NOWINY

Redaktor naczelna: Ewa Osiecka, e.osiecka@nowiny.pl, 600 059 204 Reklama: Lucyna Kretek-Tomaszewska, l.tomaszewska@nowiny.pl, 606 698 903

REKLAMA

gro

Od dziecka uczą się troski o środowisko

Wydawca: Wydawnictwo Nowiny Sp. z o.o. Na okładce: Monika Maryszczak i Tobiasz Zuber, zdjęcie Maciej Kozina

AGRONOWINY • Miesięcznik dla rolników

3

AGROCAR Janusz Kowalczuk ul. Raciborska 101, Kietrz tel. 697 992 411, 77 485 40 51 www.agrocar.com.pl


SPECJALISTA RADZI:

Wiesław Mika specjalista Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Raciborzu

Pomoc przyznawana jest tym rolnikom, którzy kwalifikują się do systemu wsparcia dla małych gospodarstw ustanowionego w rozporządzeniu dotyczącym płatności bezpośrednich i trwale przekazują swoje gospodarstwo rolne innemu rolnikowi. Może otrzymać ją rolnik, który w roku poprzedzającym złożenie wniosku o przyznanie pomocy kwalifikował się do uczestniczenia w systemie dla małych gospodarstw, ustanowionym zgodnie z tytułem V rozporządzenia w sprawie płatności bezpośrednich i

PŁATNOŚCI DLA ROLNIKÓW PRZEKAZUJĄCYCH MAŁE GOSPODARSTWA ROLNE

który trwale przekaże swoje gospodarstwo rolne innemu rolnikowi. Gospodarstwo przejmujące grunty od beneficjenta musi posiadać lub osiągnąć, po przejęciu gruntów od beneficjenta działania, co najmniej wielkość odpowiadającą: • średniej wielkości gospodarstwa w Polsce lub • średniej wielkości gospodarstwa w danym województwie, jeśli średnia powierzchnia gospodarstw w danym województwie jest większa niż średnia wielkość gospodarstwa w Polsce. Według załącznika do Ogłoszenia Prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa z dnia 17 września 2014 r. średnia wielkość powierzchni gruntów rolnych w gospodarstwie rolnym w kraju w 2014 r. wynosiła 10,48 ha. Średnia wielkość gospodarstwa dla województwa śląskiego wynosiła 7,37 ha. W naszym województwie gospodarstwo przejmujące musi uzyskać obszar powyżej średniej krajowej.

Kryteria wyboru uwzględniają: • wielkość przekazywanego gospodarstwa (preferencja dla gospodarstw większych); • wielkość gospodarstwa przejmującego grunty (preferencja dla gospodarstw mniejszych); • preferencję dla przekazywania gruntów młodym rolnikom. Istotną rzeczą jest trwałe przekazanie (sprzedaż lub darowizna) oraz, że po przekazaniu gospodarstwa beneficjent nie będzie podlegał ubezpieczeniu społecznemu rolników w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Roczna stawka pomocy odpowiada 120% rocznej płatności, do otrzymania której beneficjent kwalifikuje się w ramach systemu dla małych gospodarstw. Opisana wyżej stawka pomocy przysługuje za rok, w którym beneficjent trwale przekazuje swoje gospodarstwo i w latach następnych, do 2020 r. włącznie. Pomoc wypłaca się jednorazowo.

REKLAMA

POM Reńska Wieś Spółka z o.o. ul. Fabryczna 1, 47-208 Reńska Wieś / k. Kędzierzyna-Koźla Tel. 77/4820143, 77/4820174 e-mail: pomrenskawies.pl Oferuje sprzedaż części zamiennych: - do ciągników prod. polskiej i zagranicznej - do maszyn rolniczych, kombajnów, pługów • Sprzedaż opon rolniczych, ciężarowych i przemysłowych • Wymiana opon do 60 cali • Okręgowa stacja kontroli pojazdów Sprzedaż wyrobów hutniczych: - blachy, kształtowniki, ceowniki - kątowniki, dwuteowniki, pręty - rury stalowe czarne i ocynkowane - siatki zbrojeniowe

Rolnicy składają wnioski na luzie Przedłużony o miesiąc został termin składania wniosków o przyznanie płatności obszarowych, tym samym Agencje Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przyjmować będą je do 15 czerwca. Można więc z rozwagą wdrażać zmiany związane ze Wspólną Polityką Rolną na lata 2014 – 2020. Pojawiły się też sygnały od doradców, że nowe zasady w zakresie dopłat bezpośrednich, płatności rolno-środowiskowo-klimatycznej czy płatności ekologicznej stwarzają trudności niektórym rolnikom. Jako korzystną ocenił tę decyzję kierownik Biura Powiatowego ARiMR w Raciborzu Henryk Panek. – Czy wydłużając termin z 15 maja do 15 czerwca rolnicy lepiej przygotują swe wnioski? – Dla rolników to dobre rozwiązanie, bo mają więcej czasu na przygotowania struktury upraw i podjęcie decyzji. Umożliwia to lepsze dostosowanie się do nowych zmian np. dywersyfikacji produkcji czy zazielenienia. Ponieważ są to nowości w programie, istotne jest żeby rolnicy mieli więcej czasu na podjęcie decyzji. Na przykład jeśli większe będzie zainteresowanie dużych gospodarstw zachowaniem 5 proc. udziału w uprawach roślin motylkowych czy mieszanek, może się okazać, że na rynku lokalnym zabraknie np. nasion. Wydłużając czas przyjmowania wniosków rolnicy mogą swoje grunty przystosować do nowych warunków, a producenci i hurtownie sprowadzić potrzebny materiał siewny. – Agencje zostały zobligowane do ścisłej współpracy z ośrodkami doradztwa rolniczego, których doradcy pomagają rolnikom w przygotowywaniu wniosków o płatności obszarowe. – Pierwszy rok ta współpraca realizowana jest w formie nakazu. Dla mnie to jednak żadna nowość, współpraca naszego biura z Ośrodkiem Doradztwa Rolniczego w Raciborzu trwa od wielu lat. Doradcom ODR udostępniłem dwa pomieszczenia,

gdzie rolnicy mogą korzystać z ich pomocy. Oprócz dyżurów w agencji, pracownicy ODR dyżurują u siebie w siedzibie przy ul. Ludwika oraz w gminach. Pomoc świadczona jest odpłatnie. To rozwiązanie jest wygodne również ze względu na oddalenie naszych placówek. Dla rolnika, który nie ma samochodu, byłaby to kilkugodzinna wyprawa. Poza tym mamy przygotowane dwa stanowiska z komputerami i dostępem do internetu dla rolników, którzy życzą sobie, aby wypełnić wniosek w wersji elektronicznej. – Czy dużo wniosków przyjęła już agencja? – Rolnicy mają jeszcze miesiąc czasu, dlatego panuje luźna atmosfera. Dotychczas spłynęło ponad 700 wniosków, a więc ok. 45 proc. planowanych do przyjęcia. W tamtym roku przyjęliśmy 1657 wniosków o przyznanie płatności obszarowych. Na samym początku było ich blisko 1900, jednak na przestrzeni lat liczba ich nieustannie spada. Analizując te wielkości zauważyłem, że wniosków jest mniej, ale przybywa hektarów. Dziś preferencje mają gospodarstwa wielkoobszarowe, które powiększają się o nowe małe działeczki dzierżawione od rolników gospodarujących na powierzchniach do jednego hektara, a więc pozbawionych prawa do dopłat. Jako agencja również przyczyniliśmy się do wzmocnienia gospodarstw, ponieważ wiele pieniędzy z poprzednich rozdań PROW rolnicy otrzymali na wnioski o zakup maszyn i sprzętu. Z kolei te nowoczesne i bardzo wydajne urządzenia rolnicze sprawiły, że odczuwalny jest głód ziemi, co ma przełożenie na jej cenę. Dlatego dziś grunty rolne w powiecie raciborskim są bardzo drogie. – Kiedy rolnicy otrzymają wypłaty określone we wnioskach? – W ostatnich latach w powiecie raciborskim wypłacamy co rok około 30 mln zł z tytułu dopłat bezpośrednich i programów

rolno-środowiskowych. Kiedyś część wnioskodawców otrzymywała całą należność poczynając od 1 grudnia. W ostatnich latach w pierwszej kolejności, a więc od 15 października płaciło się rolnikom gospodarującym na obszarach o niekorzystnych warunkach gospodarowania np. na terenie gminy Kuźnia Raciborska, Nędza i Kornowac. Od 1 grudnia wypłacano normalne płatności i w efekcie, do 30 grudnia realizowanych było ok. 50 proc. wniosków. Grudniowe wypłaty są bardzo korzystne, bo można dokonać zakupów środków do produkcji rolnej z bonifikatą. Termin płatności, za ubiegły rok jest do 30 czerwca br., nie zdarzyło się jednak, aby pieniądze były wypłacone później niż do końca marca. Zdajemy sobie sprawę, że rolnicy muszą zainwestować na wiosnę w zakup nawozów, nasion, paliwa. Staramy się więc te wypłaty przyspieszyć. – Kolejny PROW obowiązuje przez cztery lata, czy będzie miał swą kontynuację? – Może to być ostatnie rozdanie dla polskiego rolnictwa, jeśli chodzi o programy pomocowe, np. dotyczące modernizacji gospodarstw, scalania, wsparcia dla grup producenckich, mikroprzedsiębiorców oraz rolników, którzy zakładają dodatkową działalność. Niestety swój koniec mogą też mieć programy PROW związane z rozwojem infrastruktury dla samorządów. Jesteśmy benificjentem, który korzysta dziś więcej niż kraje „starej” Europy i w pewnym momencie Polska będzie musiała płacić na rozwój nowych państw, które w przyszłości wejdą do Unii Europejskiej, np. Ukrainy. Nie wiadomo więc czy Programy Rozwoju Obszarów Wiejskich będą realizowane w Polsce po 2020 r., natomiast sądzę, że pozostaną dopłaty bezpośrednie. Ponieważ w ten sposób kraje Unii Europejskiej regulują produkcję rolną, a tym samym obniżają i stabilizują ceny produktów spożywczych dla konsumentów. Ewa Osiecka

AGRONOWINY • Miesięcznik dla rolników

maj 2015


- Twoim partnerem w interesach

Zagrożenia dla kukurydzy

WAPNO Rolnicy często nie stosują wapna. Uważają, że wszystkie rośliny, a w szczególności kukurydza i ziemniaki mogą rosnąć na glebie kwaśnej. To nieprawda, gdyż każda roślina musi mieć wszystko, co sprzyja jej właściwej wegetacji. – Nie można uprawiać jednostronnie, składniki muszą być tak dozowane, aby roślina mogła otrzymać je we właściwych proporcjach. Na przykład możemy dać maksymalną ilość podstawowych makroskładników, a zabraknie jednego mikroelementu i roślina nie będzie przyswajała pozostałych – tłumaczy Tadeusz Borecki. I dodaje, że jeśli kukurydza ma plonować wysoko, musi być odpowiednio nawożona. Warto robić to z głową, a więc niekoniecznie największymi nakładami. Za dodane mikroelementy wdzięczna jest nie tylko kukurydza, ale także rzepak, buraki, ziemniaki, bardziej niż np. zboża. Rolnik

musi być doradcą rośliny i nieustannie kontrolować, co potrzeba jej do prawidłowej wegetacji. Ona zaś w zamian za stworzone jak najlepsze warunki, odwdzięczy się możliwie najlepszym plonem. ZWIERZĘTA Kukurydza powinna być zasiana na głębokości między 4 a 6 cm, zarówno ze względu na zwierzęta, ale przede wszystkim ze względu na nasiona, które muszą mieć odpowiednią wilgotność do skiełkowania. Zdarza się, że pola kukurydzy znajdują są przy lasach, gdzie zagrożenie dla upraw stwarzają dziki, krukowate czy bażanty. Warto zastosować odpowiednie zaprawy (np. Mesurol), którego nie lubią gawrony, a dziki też niechętnie zjadają. Istnieją preparaty w postaci np. granulek i płyny o nieprzyjemnych zapachach do ustawiania na tyczkach wokół plantacji. Choć, jak przyznają specjaliści metody te nie zawsze są skuteczne, a rolników zwykle nie stać, by swoje poletka odgradzali elektrycznym pastuchem. CHWASTY Środki chwastobójcze, które niszczą prawie wszystkie chwasty można stosować tuż po siewie kukurydzy. Ponieważ te doglebowe nie działają na perz, trzeba poczekać aż kukurydza będzie miała około czterech do sześciu liści, a perz 10 – 15 cm, wtedy łatwiej go zwalczyć. Można też zastosować herbicyd po siewie, aby pozbyć się części chwastów, a drugi raz dolistnie, aby pozbyć się perzu. Inna metodą, gdy nie ma perzu jest stosowanie środków do-

REKLAMA

Paliwa – olej napędowy i opałowy Hurt olei mineralnych Dostawa pod wskazany adres 25 LAT NA RYNKU Łany, ul. Szkolna 24, 47-253 Cisek tel. 77/ 487 50 38, 487 50 59, kom. 501 472 383, e-mail: grotrans@go2.pl

DOBRY DOSTAWCA, NAJLEPSZE PALIWA

maj 2015

glebowych. Trzeba pamiętać, że nie należy czekać z odchwaszczeniem kukurydzy, bo jest jedną z nielicznych upraw, która bardzo nie lubi towarzystwa chwastów, w szczególności tak uciążliwych jak chwastnica, perz, rdesty, czy szarłaty. – Rdest powojowaty, w niektórych regionach potrafi całkowicie zniszczyć plantację kukurydzy. Aby jednak niepotrzebnie nie stosować środków, które nie przyniosą efektu, a przy tym są drogie, trzeba zlustrować pole i ocenić co na nim rośnie (czy występuje komosa, perz, chwastnica, szarłat, a może rdest powojowy lub ptasi). Jeśli już wiadomo, jaki chwast jest problemem, łatwo dobrać odpowiedni środek. Czasem rolnik, który kupił drogi preparat chwastobójczy na kukurydzę jest niezadowolony ze skuteczności środka, gdyż nie był on przeznaczony do rosnących na polu chwastów – tłumaczy Tadeusz Borecki. SZKODNIKI – Sporadycznie przy wieloletnich ugorach, czy użytkach zielonych, przy siewie kukurydzy mogą pojawić się drutowce. Aby zapobiec wystąpieniu drutowca, należy przed siewem doglebowo dodać Dursban – zaleca Rafał Lesznik. Rzadko, ale zdarza się, że w okresie wschodu rośliny, gdy ma dwa – cztery liście może wystąpić ploniarka. Obligatoryjnie jednak nie wykonuje się na nią zabiegów owadobójczych, tak jak dzieje się to w przypadku innych upraw. Jeżeli rolnik wysiewa ziarno zaprawione zaprawą Mesurol – nie ma problemu ploniarki. – Najgorszym szkodnikiem jest omacnica. Opryskiwać trzeba kukurydzę, gdy wiechuje, a więc ma dwa, a czasem dwa i pół metra wysokości. Problemem jest więc odpowiedniej wysokości opryskiwacz, którym można spryskiwać dwumetrową roślinę – dodaje Rafał Lesznik.

Dziś w ościennych powiatach są już takie specjalistyczne urządzenia, bo na uprawie liczącej parę tysięcy hektarów kukurydzy nie można sobie pozwolić na istnienie tego szkodnika, jednak pomniejsi rolnicy nie mają możliwości dokonania takich oprysków. Szkodnik niszczy kolby, a te dodatkowo np. po deszczu mogą zostać porażone fuzariozą, co skutkuje brakiem ilości, jak i jakości plonu. – Największym błędem rolników jest trzymanie ściernisk kukurydzianych do wiosny. To idealny „hotel” dla omacnicy. Jeśli po kukurydzy nie sieje się zbóż, należy jej pozostałości pociąć i wykonać orkę na zimę, żeby zniszczyć te doskonałe siedliska omacnicy. W ten sposób można łatwo się jej pozbyć. Bywają lata, że omacnica jest wszechobecna i króluje – tłumaczy Tadeusz Borecki. Przed kilku laty na kukurydzy pojawiła się też stonka kukurydziana, jednak po dobrych zmianowaniach problemem zanikł. Kłopotem dla rolników może być też mszyca i pomimo, że nie zwalcza się jej to zauważono, że na kukurydzy zaprawionej Mesurolem nie ma kolonii mszyc. Zagrożeniem może być też zgorzel, ale póki co nie jest jej tak dużo, jak w innych krajach, np. na Ukrainie czy we Francji. Około pięć lat temu problemem była głownia guzowata i pyłkowa kukurydzy to jednak kwestia zapraw oraz temperatury – ciepłoty, wilgotności, a także stresu samej rośliny. Kukurydze dotknięte głownią guzowatą nie powyrastały, osiągając wysokość 1,20 – 1,30 m, a zamiast kolb pojawiły się trujące narośle, nienadające się nawet na kiszonkę. Ponieważ kukurydzy jest coraz więcej, raciborscy specjaliści są przekonani, że już wkrótce pojawi się problem choroby liści. Obecnie prowadzone są już w tym kierunku doświadczenia. (ewa)

AGRONOWINY • Miesięcznik dla rolników

5

- Twoim partnerem w interesach

REKLAMA

Tak jak każda roślina, kukurydza narażona jest na wiele czynników, które mogą opóźnić jej wegetację, jednocześnie wpływając na wielkość plonów. Oprócz więc odpowiedniego momentu jej wysiewu, stosowania właściwie zbilansowanych nawozów i wapna, konieczna jest jej ochrona przed chwastami i szkodnikami. O tym, jak chronić tę roślinę uprawną, gdy została wysiana i wzejdzie na polu przypominają specjaliści, doradcy z zakresu bezpiecznego stosowania środków ochrony roślin w firmie Bayer Tadeusz Borecki i Rafał Lesznik z firmy AGROOAZA w Raciborzu.

- Twoim partnerem w interesach


ELDA – USŁUGI DLA ROLNICTWA PROFESJONALNIE - RZETELNIE - KOMPLEKSOWO • Skup zbóż, rzepaku i kukurydzy • Doczyszczanie, załadunek i transport buraków cukrowych • Samojezdna mieszalnia pasz

Jesteśmy przedstawicielem renomowanej firmy MICHEL, producenta najwyższej jakości pasz. Ich produkcja oparta jest na uznanym i docenianym na świecie procesie mikronizacji, dzięki czemu pasze są łatwo przyswajalne i wysokowartościowe dla młodych zwierząt.

MAGAZYNY ZBOŻOWE 47-400 Racibórz, ul. B. Leśmiana 4A (Ocice). Magazyny znajdują się obok ARiMR

UWAGA: Zapraszamy na nasze stoisko podczas obchodów „Dnia Buraka Cukrowego”, które odbędą się 5 lipca 2015 r. w Ciężkowicach (gmina Polska Cerekiew, woj, opolskie).

Więcej informacji tel. +48 515 660 962, 501 178 240 | www.elda.net.pl

wystawa rolnicza pokazy maszyn ����������������

12-14 czerwca 2015

������������������������������� WYGRAJ ROZSIEWACZ AMAZONE

6

AGRONOWINY • Miesięcznik dla rolników

maj 2015


Rolnicy mogą kupić pogodę Zarówno wielkość, jak i jakość plonów są powiązane z ilością opadów atmosferycznych, stopniem i rodzajem zachmurzenia czy temperaturą powietrza. Dlatego w nowoczesnym rolnictwie coraz częściej wykorzystuje się agrometeorologię, która zajmuje się aspektami pogodowymi w rolnictwie. Obszarem jej zainteresowań jest nie tylko atmosfera, ale także gleba, czy np. migracje owadów. Jej częścią jest agroklimatologia, dzięki której wyodrębniamy regiony rolniczo-klimatyczne Polski oraz wiele istotnych wskaźników używanych w rolnictwie, np. długość okresu wegetacyjnego, bonitacja agroklimatu Polski czy prawdopodobieństwo dojrzenia poszczególnych roślin w zależności od regionu Polski. Nasilająca się z roku na rok zmienność warunków pogodowych utrudnia planowanie programu ochrony roślin. Krótkie i ciepłe wiosny oraz łagodniejsze REKLAMA

zimy wpływają na zmianę warunków wegetacji, co skutkuje nowymi chorobami, szkodnikami i chwastami. Ocieplenie klimatu może zwiększyć szkodliwość obecnych szkodników lub spowodować pojawienie się nowych gatunków, wcześniej nie spotykanych w Polsce. Dlatego warto śledzić zmiany w klimacie i odpowiednio dostosowywać do nich swoje gospodarstwo. AGROMETEOROLOGIA W PRAKTYCE Sprowadza się m.in. do: doboru uprawianej rośliny w zależności od warunków klimatycznych; rozpoznawania regionów o dużej częstotliwości zjawisk ekstremalnych (susza, powodzie, trąby powietrzne i opady gradu), w celu wykupienia optymalnego ubezpieczenia; zmian terminów siewu, nawożenia i nowego podejścia do ochrony roślin wraz ze zmieniającym się klimatem. Jednak najistotniejszy

wpływ na efektywność gospodarstwa rolnego mają prognozy krótko-, średnio- i długoterminowe (nawet sezonowe). Ogólnodostępne prognozy pogody (telewizja, radio, serwisy internetowe) są obarczone dużym błędem i przede wszystkim nie biorą pod uwagę wielu uwarunkowań topograficznych, znacząco wpływających na lokalny przebieg pogody. Z pomocą przychodzą biura meteorologiczne. Te profesjonalne, powinny mieć w swojej ofercie możliwość przeprowadzenia ekspertyzy terenu, który chcemy objąć prognozami. Taka ekspertyza w znacznym stopniu kształtuje sprawdzalność i dokładność prognoz, szczególnie krótko- i średnioterminowych. Oferta biur meteorologicznych może wspomóc optymalizację planowania nawożenia, oprysków ochronnych, pokosów i żniw oraz innych zabiegów agrotechnicznych. Dzięki prognozom i ostrzeżeniom można ochronić rośliny

KRUS odpowiada na pytania czytelników e-mail: agro@nowiny.pl

przed późnowiosennymi przymrozkami, zimowym przemarznięciem i zjawiskami ekstremalnymi. Wykupując prognozę długoterminową można z wyprzedzeniem zaplanować zakup nawozów i środków ochrony roślin. Biura meteorologiczne są we wszystkich większych miastach. Oferują najczęściej prognozy krótkoterminowe (24-godzinne), średnioterminowe (3-dniowe) i długoterminowe (7-dniowe). Ceny takich prognoz zależą od ich zakresu czasowego, liczby prognozowanych parametrów oraz indywidualnych potrzeb. Oferta szczególnie polecana jest właścicielom dużych gospodarstw rolnych, sadowniczych, ulokowanych w regionach, gdzie często występują zjawiska ekstremalne. Karol Karwacki

Autor jest studentem studiów magisterskich na kierunku klimatologia i ochrona atmosfery

Krystyna Nowak kierownik raciborskiej placówki Obecnie mam 55 lat (urodziłem się w 1960 r.), opłacam składki w KRUS od 1980 r. ponieważ wtedy otrzymałem gospodarstwo od moich rodziców. Czy mogę uzyskać prawo do emerytury rolniczej przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego, czyli przed 67. rokiem życia? Od 1 stycznia 2013 r. weszły w życie przepisy dotyczące wprowadzenia nowego świadczenia – częściowej emerytury rolniczej dla rolników (domowników), którzy nie osiągnęli wieku emerytalnego. O częściową emeryturę rolniczą mogą ubiegać się kobiety, które osiągnęły wiek 62 lat i podlegały rolniczemu

ubezpieczeniu emerytalno-rentowemu przez okres co najmniej 35 lat oraz mężczyźni, którzy osiągnęli wiek 65 lat i podlegali rolniczemu ubezpieczeniu emerytalno-rentowemu przez okres wynoszący co najmniej 40 lat. Świadczenie to przysługuje w wysokości 50% kwoty emerytury rolniczej ustalonej na ogólnych warunkach. Rolnik, który będzie chciał ubiegać się o emeryturę częściową nie musi wyzbywać się gospodarstwa rolnego. Prowadzenie działalności rolniczej lub osiąganie przychodów z tytułu działalności pozarolniczej podlegającej ubezpieczeniu społecznemu (np. z tytułu zatrudnienia) nie spowoduje zmniejszenia wysokości tej emerytury. Po osiągnięciu wieku emerytalnego KRUS przyzna z urzędu emeryturę rolniczą. Emerytura częściowa jest dostępna dla mężczyzna już od 2013 r. (dotyczy mężczyzna urodzonych po 1947 r.), natomiast dla kobiet będzie dostępna od 2021 r. (dotyczy kobiet urodzonych po 1958 r.).


Jak głubczycki olej śródzie

Z

achwycając się zdrowotnym działaniem oliwy z oliwek zapominamy o rodzimych produktach. Tymczasem dwóch lokalnych przedsiębiorców produkuje olej, który z powodzeniem może z nią konkurować. Śródziemnomorscy producenci mogą się czuć zagrożeni. Oto nadchodzi nowa era polskiego oleju rzepakowego.

Wszystko dla rolnictwa i przedsiębiorców na wsi

MLECZARNIA NIEŹLE NAOLIWIONA Nasiedle to mała wioska w gminie Kietrz. Po jednej stronie ulicy czeski Pradziad, po drugiej zabudowania po przedwojennej mleczarni, która powstała w 1925 roku. Dziś budynki zajmuje olejarnia, która od 10 lat produkuje tu olej rzepakowy. Skąd wziął się pomysł na to przedsięwzięcie? – Kiedy kupiłem majątek po byłym oddziale spółdzielni mleczarskiej w Głubczycach, myślałem o przetwórstwie owocowym, bo Kombinat Rolny w Kietrzu miał duży sad w Lubotyniu. Zanim jednak zdążyłem cokolwiek zacząć zrobić, sad zlikwidowali. W końcu zainspirował mnie znajomy, który zaczął koło Grudziądza produkować olej. Założyłem z kolegą Mieczysławem Bednarczykiem spółkę, kupiliśmy maszynę i zaczęliśmy produkcję – przypomina początki firmy jej założyciel Bolesław Błachowicz, który

 Służymy pomocą w uzyskaniu dotacji z Unii Europejskiej  Pomagamy w uzyskaniu kredytów preferencyjnych z dopłatami ARiMR  Prowadzimy rachunkowość dla rolników w zakresie VAT  Prowadzimy ubezpieczenia rolnicze w pełnym zakresie: • obowiązkowe i dobrowolne dotowane ubezp. upraw rolnych • majątkowe • komunikacyjne

Bolesław Błachowicz razem ze wspólnikiem Mieczysławem Bednarczykiem od 2005 roku prowadzi w Nasiedlu olejarnię. W starych budynkach mieściła się przed wojną mleczarnia, którą wybudowano w 1925 roku.

na południe Polski trafił w 1979 roku spod Poznania. Z wykształcenia jest rolnikiem, a doświadczenie zawodowe zdobywał w Kombinacie Rolnym w Kietrzu. – U nas to jak za czasów Chrystusa, prawdziwa manufaktura – mówi pan Bolesław, wprowadzając nas do wnętrza zabytkowego budynku. Zaczynamy od magazynu paszowego, gdzie składowany jest makuch rzepakowy, którym można zastąpić w żywieniu zwierząt coraz droższą śrutę sojową. – Pasze z rzepaku zawierają dużo tłuszczu, białka i składników mineralnych. Makuch schodzi nam szybciej niż olej – tłumaczy przedsiębiorca. Rzepak technologiczny, czyli wysuszony i wy-

Racibórz, ul. Pocztowa 14 tel. 32 415 09 23 euro@agrofun.com.pl Zuzanna Szlapańska 604 175 712 Gabriela Skotarek 606 892 708

REKLAMA

 pomagamy w uzyskaniu dopłat do kwalifikowanego materialu siewnego z ARR

Właściciele chwalą sobie czeską maszynę do wytłaczania oleju na zimno

8

AGRONOWINY • Miesięcznik dla rolników

czyszczony, skupowany jest od trzech rolników: z Głubczyc, Pietrowic Wielkich i Niekazanic. Przed budynkiem oglądamy silos, który może pomieścić 100 ton ziarna. Rolnicy wyładowują je do kosza zasypowego, skąd za pomocą przenośnika kubełkowego trafia ono do hali produkcyjnej. W ciągu roku w Nasiedlu zużywa się ok 300 ton rzepaku. W hali produkcyjnej oglądamy czeską maszynę do tłoczenia na zimno. – Jestem zadowolony ze współpracy z Czechami. Sami ją zamontowali i uruchomili i nie mamy prawie żadnych awarii, no może poza jedną, na skutek której olej wystrzelił nam prosto w sufit i teraz musimy to pomieszczenie remontować – mówi ze śmiechem pan Błachowicz. Nowoczesne urządzenie nie wymaga właściwie żadnej obsługi. Co kilka godzin trzeba jedynie czyścić filtr. Nad wszystkimi czynnościami czuwa automat, ale zawsze jedna osoba pełni dyżur na wypadek gdyby na przykład zabrakło prądu. – Olej bardzo szybko gęstnieje, dlatego maszynę w razie awarii trzeba szybko wyczyścić, bo na następny dzień nie moglibyśmy jej używać – tłumaczy pan Bolesław. Proces tłoczenia odbywa się bez dostępu światła oraz tlenu, co zapewnia maksymalną ilość związków bioaktywnie czynnych, będących jednym z elementów zdrowej, dobrej diety. Ziarna rzepaku wytłaczane są na zimno, filtrowane za pomocą rur

maj 2015


WINKLER

emnomorską oliwę pokonał a uzyskany w ten sposób olej tam wpływa do zbiorników, z których ręcznie rozlewany jest do butelek. – Mamy plastikowe butelki półlitrowe, litrowe, 3-litrowe i 5-litrowe, które kupujemy w Chełmży. Te ostatnie trafiają przede wszystkim do gastronomii. Zamawiamy też włoskie butelki szklane typu marasca, ale takie opakowanie znacznie podraża produkt – wyjaśnia przedsiębiorca. CUDZE CHWALICIE SWEGO NIE ZNACIE Dzisiejszy rzepak to już nie ten sam, który hodowano kiedyś. Od początku lat 90. w Polsce uprawiane są wyłącznie odmiany rzepaku podwójnie ulepszone, tzw. „00”, które nie mogą zawierać kwasu erukowego w oleju z nasion. Odmiany uprawiane dawniej miały go tak dużo, że olej rzepakowy cieszył się złą renomą szczególnie u żywieniowców, którzy zwracali uwagę na jego wpływ na otłuszczanie mięśnia sercowego. Dzięki nowym odmianom rzepaku przemysł zyskał surowiec, z którego może produkować najzdrowszy tłuszcz na świecie. – Takim podstawowym badaniem, które przeprowadza sanepid, jest właśnie badanie na zawartość kwasu erukowego i metali ciężkich – tłumaczy przedsiębiorca. Pan Bolesław jest dumny z tego, że firmie udało się wpisać głubczycki olej rzepakowy na ministerialną listę produktów tradycyjnych. – Ten olej jest bardzo uniwersalny. Nadaje się do smażenia i do sałatek, a poza tym zawiera najwięcej kwasów omega-3 spośród olejów roślinnych. Ma też najlepszą proporcję kwasów omega-6 do omega-3, która wynosi 2:1. Z grupy olejów takich jak: lniany, oliwa z oliwek, słonecznikowy, sojowy, z pestek winogron i rzepakowy, ten ostatni charakteryzuje się zale-

canym stosunkiem tych kwasów – tłumaczy właściciel firmy. Kwasy omega-3 mają działanie przeciwnowotworowe, obniżają poziom trójglicerydów we krwi a ich regularne przyjmowanie zmniejsza ryzyko wtórnych i pierwotnych zawałów serca. Firma produkuje również w niewielkich ilościach olej lniany i słonecznikowy. Pan Bolesław ma jeszcze w firmie pierwszą butelkę oleju rzepakowego, który wyprodukowali 9 lat temu i choć zmienił on nieco zabarwienie, wciąż nadaje się do spożycia, co nasz bohater demonstruje pijąc bezpośrednio z baniaka. – Skąd pan wie, że on jest jeszcze dobry? – Zawsze piję z gwinta i nigdy nie choruję to co ma być nie dobry? W domu pana Błachowicza używa się wyłącznie oleju rzepakowego. – Nawet do jajecznicy olej wlewam – mówi ze śmiechem i dodaje, że żona robi na jego bazie różne sosy i wzbogaca je ziołami. NIE MAMY SIĘ CZEGO WSTYDZIĆ Na stole leżą przygotowane do naklejania na butelki etykiety. – Od lat drukuje nam je w Raciborzu pan Darek Polowy – wyjaśnia właściciel i dodaje: – Oprócz sklepu E.Leclerk w Raciborzu nie mamy podpisanych umów z żadnymi dużymi supermarketami. Towar do 100 km dostarczamy sami a powyżej przez kuriera. Oleje wozimy bezpośrednio do sklepów PSS Społem w Raciborzu, Głubczycach, Wodzisławiu, Opolu, Wrocławiu i Krakowie. Można go też kupić bezpośrednio u nas – wyjaśnia przedsiębiorca. Najdalej głubczycki olej rzepakowy trafił do Szczecina i Białegostoku. Pozyskiwaniu nowych klientów służą przede wszystkim targi. – Jeź-

dzimy do Szczecina i co roku na Targi Poznańskie. Urząd Marszałkowski w Opolu funduje nam pobyt i hotel. Nie możemy na nich narzekać – mówi pan Błachota i dodaje, że organizują też wyprawy branżowe. – Byliśmy w Belgii, Danii, Szwecji i dwa razy w Niemczech. Na Bornholmie widziałem proces tłoczenia oleju na zimno i on niczym nie różni się od naszego. Taka sama manufaktura. Naprawdę nie mamy się czego wstydzić – podsumowuje. Zawsze gdy jest za granicą szuka nowych smaków i pomysłów. – Próbowałem wielu oliw z oliwek, które produkuje się z dodatkiem ziół lub papryki. Gdybym chciał robić taki smakowy olej rzepakowy musiałbym jednak zatrudnić technologa – ocenia. Olej rzepakowy zachowuje swoje właściwości zgodnie z datą podaną na opakowaniu. – Nasz można używać 10 miesięcy, niezależnie od tego czy stoi w butelce plastikowej czy w szklanej. By nie tracić cennych substancji odżywczych, należy go trzymać w chłodnym i ciemnym miejscu – wylicza zasady przechowywania oleju jego producent. Obok tabliczki z nazwą firmy wisi druga, z kucharską czapką, nożem i widelcem. – Należymy do Europejskiej Sieci Regionalnego Dziedzictwa Kulinarnego, która wspiera lokalną produkcję żywności naturalnej, zdrowej i smacznej. Jeśli traficie kiedyś na taki znaczek, będziecie mieć gwarancję jakości tego produktu – tłumaczy pan Błachowicz. A co będzie gwarancją powodzenia jego przedsięwzięcia? – Najważniejszą rzeczą jest dla mnie zmiana świadomości ludzi, którzy częściej patrzą na cenę niż na to, który olej jest najzdrowszy – podsumowuje przedsiębiorca.

P.U.H.

• SILOSY LEJOWE • SILOSY PŁASKODENNE • PODAJNIKI PIONOWE • TRANSPORTERY DO ZBOŻA

Najniższe ceny na rynku Wysoka jakość wykonania Deklaracja zgodności CE Transport i montaż u klienta

Tekst Katarzyna Gruchot zdjęcia Paweł Okulowski

Rozlewanie oleju do butelek odbywa się ręcznie

maj 2015

REKLAMA

www.silosywinkler.pl W magazynie paszowym składowany jest makuch rzepakowy

AGRONOWINY • Miesięcznik dla rolników

9

Józefin 23 23-250 Urzędów tel. 880 090 846

e-mail: biuro@silosywinkler.pl


Zapraszamy na OPOLAGRĘ stoisko

B086

ŚRODKI OCHRONY ROŚLIN, NAWOZY, NASIONA, PASZE, SKUP I KONTRAKTACJA, UBEZPIECZENIA I FINANSE, LOGISTYKA

46-320 Praszka, ul. Kopernika 15 tel. 34 359 11 89, 34 359 11 79, tel./fax 34 359 18 29 ZAPRASZAMY do nowego oddziału w Pietrowicach Wielkich przy ul. Świętokrzyskiej 48 (Baza RSP Pietrowice Wielkie) SKONTAKTUJ SIĘ Z NASZYM DORADCĄ TEL.

663 868 504

www. flora-praszka.pl

47-480 Pietrowice Wielkie ul. Daszyńskiego, tel. 668-160-002

49-318 Skarbimierz Osiedle, ul. Parkowa 7 tel./fax 77 402 94 60, 402 94 80, e-mail: agremo@agremo.pl

Podstawową gałęzią naszej działalności jest obrót towarami na rynku zbożowym. Zajmujemy się skupem i sprzedażą zbóż. Zapewniamy bezpośredni odbiór od rolnika, gwarantując terminowe płatności.

Pasja to więcej niż restauracja

– silosy z lejem zsypowym o poj. do 1000 ton – silosy płaskodenne o poj. do 5000 ton – suszarnie zbożowe o wyd. do 30 t/h – mieszalnie pasz o wyd. do 10 t/h – kosze zasypowe, wywrotnice, wiaty – podnośniki i przenośniki – czyszczalnie i wialnie

www.agremo.pl Profesjonalne rozwiązania od 1988 r.

Stworzyliśmy dla Państwa miejsce, w którym będziecie czuli się wyjątkowo. Obok niepowtarzalnej atmosfery gwarantujemy profesjonalną i miłą obsługę, która zadba o każdy szczegół Państwa wizyty w naszej restauracji. Pasja jest miejscem idealnym na romantyczną kolację, spotkanie biznesowe oraz imprezy okolicznościowe. Oferujemy również catering, dowozy naszego jedzenia oraz obiady abonamentowe. Nie zapomnieliśmy oczywiście o młodszej części naszych gości, tworząc klimatyczne miejsce kawiarniano-barowe. Fundamentem Pasji jest przepyszne jedzenie. W restauracji znajdziecie Państwo zarówno dania wykwintne, takie jak gęś, kaczka czy polędwiczki na czerwonym winie z żurawiną, jak i przepyszne swojskie pierogi w różnej postaci. W naszym menu

PasjaPietrowice

można znaleźć również bogaty wybór przystawek, dań głównych, jak i deserów. Jako jedni z nielicznych serwujemy lane piwo Raciborskie, a bogate zaopatrzenie barowe pozwala nam serwować drinki w przeróżnej postaci. Restauracja Pasja ma z pewnością wiele odsłon. Zachęcamy więc do odkrywania naszego lokalu. Jesteśmy przekonani, że każdy z Państwa znajdzie u nas swoje miejsce. A wszystko to z miłości do gotowania i wyszukiwania niepowtarzalnych smaków.

ul. 1 Maja 8 47-480 Pietrowice Wielkie tel. 696-234-669 www.pasja-pietrowice.pl


Powiat raciborski

Piotr Tomala sołtys Kornowaca

Od ośmiu lat mieszka w stolicy gminy, ale związany jest z tą miejscowością od 20 lat. Wcześniej ze względów zawodowych mieszkał w Katowicach, jest geodetą górniczym. W Kornowacu znalazł żonę. Ojciec czworga dzieci – ma dwie córki i dwóch synów. Jego pasją jest pszczelarstwo, prezesuje kołu Brzezie – Racibórz. Ceni sobie mieszkańców Kornowaca i położenie wsi. Nazwa „Gmina z widokami” oddaje wszystko co najważniejsze. Jest tutaj przepięknie. Jak jechałem niedawno ul. Wojska Polskiego, to urzekł mnie widok Babiej Góry, którą stąd można dostrzec. Będę się starał z całych sił o przejścia dla pieszych z wzbudzaną sygnalizacją świetlną. Chodzi o dojścia do gimnazjum i szkoły w Pogrzebieniu. To jest problem, sprawa dotyczy bezpieczeństwa. Szkoda, że zlikwidowano fotoradar obok urzędu gminy, bo odkąd go nie ma kierowcy jeżdżą szybciej.

Powiat kędzierzyńsko-kozielski

Łukasz Przybyłowski sołtys Ortowic

Pracuje w firmie kolejowej CTL Chemkol. Żonaty, ma córkę Paulinkę. Interesuje się sportem, piłką nożną. Przed ośmiu laty przeprowadził się z Rybnika do Ortowic. O miejscu zamieszkania zdecydował przypadek, gdyż pierwszy wybór padł na Dziergowice, gdzie mieszka rodzina. Dziś nie zamieniłby wsi na miasto. Sołtysem jestem drugą kadencję. Nasze sołectwo liczy 260 mieszkańców. Obowiązki objąłem po poprzedniej pani sołtys, która zrezygnowała z tej funkcji i wyprowadziła się. Jestem też radnym pierwszej kadencji, reprezentuję sołectwo Ortowice i Korzonek. Przy udziale poprzedniego radnego zrobiliśmy elewację kaplicy, w której znajduje się także świetlica w Ortowicach. Planujemy wybrukowanie placu wokół kaplicy. Pozyskaliśmy dwa urządzenia fitness ustawione na placu zabaw. Będą też nowe wiaty przystankowe. Chcemy stworzyć wizytówkę Ortowic w postaci miejsca z fontanną lub kwietnikiem.

Powiat głubczyckii

Genowefa Kozdrowicka sołtys Dzierżysławia

Przez 35 lat prowadziła Kółko Rolnicze w Dzierżysławiu – najdłużej prosperujące w powiecie głubczyckim. Obecnie na emeryturze, prowadzi Agencję Pocztową. Przewodniczy miejscowemu KGW, które prezentowało się m.in. na Targach POLAGRA 2008 w Poznaniu, a w 2010 r. otrzymało główną nagrodę „Perła” zwaną też kulinarnym Oskarem. W Stowarzyszeniu „Aktywna Społeczność Dzierżysławia”, które prowadzi Szkołę Podstawową z Oddziałem Przedszkolnym, jest wiceprezesem. Ma syna, córkę i troje wnucząt. Nadal chcę pracować, dlatego zgodziłam się zostać sołtysem na trzecią kadencję. Priorytetem było stworzenie czegoś atrakcyjnego dla mieszkańców. W miejscu nieistniejącego pałacu z pięcioma bramami wjazdowymi zrobiliśmy więc Park „Pięciu Bram”. Znajduje się tam plac zabaw i mini miasteczko ruchu drogowego dla dzieci oraz klomby, ścieżki i ławeczki dla ich mam i babć. Z myślą o młodzieży adaptujemy na siłownię garaż przy Domu Kultury. Na ten cel przeznaczyliśmy tegoroczny fundusz sołecki. Dbamy też o piękno sołectwa. Zrobiliśmy drewniany przystanek PKS, który latem tonie w kwiatach i ukwieciliśmy miejscową studnię. Dziś dbamy o zachowanie piękna naszej wsi.

maj 2015

Automatyczne Wagi Samochodowe

Bezobsługowa waga samochodowa to duże ułatwienie Do niedawna decyzja o zakupie wagi samochodowej wynikała głównie z braku zaufania do dostawców lub chęci zważenia towaru przed wysyłką. Obecnie, dzięki rozwinięciu się technologii i spadku cen elektroniki, coraz częściej nawet w małych i średnich gospodarstwach pojawiają się rozwiązania znane jako automatyczna, bezobsługowa waga samochodowa. Takie rozwiązanie upraszcza sposób ważenia i jednocześnie pozwala zbierać informacje cenne do kontroli wydajności produkcji rolnej. Coraz popularniejszy

staje się widok kierowcy ciężarówki, który wysiada z pojazdu i podchodzi do terminala „a la bankomat”. Tam przykłada kartę lub wpisuje swój kod i dodatkowo np. numer pola z którego przywiózł pszenicę. Resztą zajmuje się system komputerowy, który bez przerwy zbiera dane z każdego ważenia. Rozwiązanie to pozwala właścicielowi gospodarstwa na bieżąco doglądać co i w jakich ilościach przechodzi przez wagę, a dodatkowo sporządzania szczegółowych raportów pod kątem danego produktu czy danego pola.

Oszczędzaj czas i pieniądze!

UPROSZCZONA IDENTYFIKACJA i komunikacja z kierowcą Po wjechaniu na wagę kierowca: • Wysiada z auta i podchodzi do terminala przy wadze. • Wybiera typ operacji: tarowanie lub ważenie. • Podaje swój cyfrowy identyfikator przy pomocy klawiatury lub karty. • Wprowadza numer pola lub typ produktu. • Zatwierdza wprowadzone dane. • Odczytuje na wyświetlaczu terminala komunikat o zakończonym prawidłowo zapisie ważenia w systemie komputerowym.

NOWOŚĆ w ofercie 2015 Analizator Ziarna Zbóż i Roślin Oleistych

Zapraszamy na OPOLAGRĘ stoisko A101

Trwa nabór na studia rolnicze Pierwsze i jak dotychczas jedyne w regionie studia na kierunku rolniczym można – od nowego roku akademickiego – rozpocząć w Śląskiej Wyższej Szkole Zarządzania im. gen. Jerzego Ziętka w Katowicach. Studia o profilu praktycznym będą trwały siedem semestrów i zakończą się tytułem: inżynier rolnik. Studenci mogą podjąć naukę w trybie stacjonarnym i niestacjonarnym, a wiedzę zdobywać będą pod kierunkiem specjalistów praktyków. Studiom rolniczym patronuje Fundacja na rzecz Zrównoważonego Rolnic-

twa Ziemi Śląskiej „Rój”, która zamierza wspierać studentów i absolwentów w podejmowaniu działalności gospodarczej. – Grupa Raciborzan rozpoczęła prace nad utworzeniem studiów rolniczych na miejscu, w Raciborzu, aby spełniły się słowa ks. abp. Alfonsa Nossola: „jo sztudiyruja doma”. Po ośmiu latach starań taki kierunek rolniczy w końcu ogłosił nabór, nie w Raciborzu, ale w Katowicach – cieszy się z sukcesu inicjator przedsięwzięcia Lucjan Czardybon. Więcej informacji na stronie www.swsz.katowice.pl

AGRONOWINY • Miesięcznik dla rolników

11

REKLAMA

Sołtysi naszych powiatów

MIARY I WAGI SP. J. ul. Smaków 9, 49-318 Skarbimerz Osiedle tel. +48 77 411 39 28 +48 77 544 96 91 fax +48 77 544 93 77 www.miary-wagi.com.pl


Rowery, rolki i sprzęt sportowy dla najlepszych z wiedzy o ekologii Pierwszą nagrodę w kategorii klas 1-3 szkół podstawowych zdobyła Emilia Wydryszek. Zwyciężczynię obdarowali pięknym rowerem prezes WFOŚiGW w Opolu Piotr Soczyński i starosta głubczycki Józef Kozina

Dzieci i młodzież ze szkół podstawowych, gimnazjalnych i średnich z terenu powiatu głubczyckiego napisała „Test wiedzy ekologicznej”. II etap Konkursu Ekologicznego odbył się 8 maja, w Szkole Podstawowej nr 2 w Głubczycach. Wzięły w nim udział dzieci z klas 1 – 3 i 4 – 6 szkół podstawowych, uczniowie szkół gimnazjalnych oraz szkół średnich. Konkurs zorganizował powiat głubczycki przy współfinansowaniu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu. Do testu przystąpiło łącznie 60 uczniów, laureatów I etapu konkursu, który został

przeprowadzony w szkołach 8 kwietnia br. Po sprawdzeniu zadań rozwiązywanych przez uczestników konkursu, komisja konkursowa wyłoniła zwycięzców, którzy otrzymali atrakcyjne nagrody. W kategorii klas 1 – 3 szkół podstawowych, I miejsce zajęła Emilia Wydryszek z Publicznej Szkoły Podstawowej z Oddziałem Przedszkolnym Stowarzyszenia Aktywna Społeczność Dzierżysławia w Dzierżysławiu, która otrzymała rower Fun Sport MBT. II miejsce zdobyła Maja Kwiatkowska ze Szkoły Podstawowej z Oddziałem Przedszkolnym w Pilszczu (nagroda – rakieta tenisowa), a III miejsce – Karolina Kmiecik z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Baborowie (nagroda – rolki). W kategorii klas 4 – 6 szkół podstawowych, I miejsce przyznano Bartłomiejowi Sitnikowi ze Szkoły Podstawowej nr 1 z Oddziałami Integracyjnymi w Głubczy-

cach (nagroda – rower Voyager), II miejsce – Emilii Cicio ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Głubczycach (nagroda – rakieta tenisowa), a III miejsce – Marcelowi Woniakowskiemu ze Szkoły Podstawowej z Oddziałem Przedszkolnym w Pilszczu (nagroda – rolki). W kategorii szkół gimnazjalnych, I miejsce uzyskał Bartłomiej Biernacki z Gimnazjum nr 1 z Oddziałami Integracyjnymi w Głubczycach (nagroda – rower Voyager), II miejsce – Wiktoria Podstawka z Publicznego Gimnazjum w Baborowie (nagroda – rakieta tenisowa), a III miejsce – Szymon Kabs z Publicznego Gimnazjum w Kietrzu (nagroda – rolki). W kategorii szkół średnich, na I miejscu uplasowała się Weronika Kucab z Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Głubczycach (nagroda – rower Voyager), na II miejscu – Dominika Żukowiecka z Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Głub-

czycach (nagroda – rakieta tenisowa), a na III miejscu – Marta Lenartowicz z Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Głubczycach (nagroda – rolki). Pozostali uczestnicy II etapu konkursu otrzymali nagrody pocieszenia w postaci piłek ręcznych, siatkowych, gimnastycznych, nożnych oraz zestawów do badmintona. – Konkurs zorganizowany został po raz pierwszy. Wyższy poziom i trudniejsze zadania testowe były przede wszystkim dla uczestników drugiego etapu. Uczniowie szkół podstawowych musieli odpowiedzieć na 30 pytań, a gimnazjaliści i uczniowie szkół średnich na 26 pytań, w tym na kilka opisowo – tłumaczy w Ewa Sowińska, kierownik wydziału ochrony środowiska i rolnictwa Starostwa Powiatowego w Głubczycach. (ewa)

Fot. Leszek Gałaszkiewicz, Izabela Pilch

REKLAMA

����������� ��������������� ������� ������������ ��������������������������������������������� ������������������������������������������������� ������� �������������� ���������� ������������������������������������������������������������������������������

������������������������������������������ SPEED� �������������� ���������� �� ���������������������������������������������������������������������������

��������������������������������������� ������������������������������������������������������������������������������ ��������������� �� �������� ��� ����������� ������� ����� ����������������� ������������ MPC2�

��������������������������������������������������������������������������� ������������ ��� ������������ ������� ������������ �������������� ���������������

www.ekoplon.pl


www.pulawy.com

������������������������

Nowoczesne standardy ��������� AUTORYZOWANY DYSTRYBUTOR


Mrozowie - przyciągają ciepłem rodzinnego domu

W

pięknym domu w Ludmierzycach mieszkają cztery pokolenia Mrozów. Dziś trudno uwierzyć, że stary budynek, który przetrwał pożogę wojenną można tak gustownie i wygodnie urządzić. Początki nie były jednak łatwe, co z nostalgią wspominają państwo Stefania i Franciszek, seniorzy w rodzinie Mrozów, którym przyszło spędzić w nim 60 lat wspólnego życia. Przyjechali do Ludmierzyc ze Wschodu, w latach 40. Pani Stefania miała dziewięć lat gdy wraz z rodzicami i dwiema siostrami wyjechała z lwowskiego Gródka Jagiellońskiego, by zatrzymać się w Strzelcach Opolskich. Pan Franciszek natomiast wraz z mamą, młodszą siostrą i bratem opuścił swe rodzinne Okno w tarnopolskim, by trafić aż do Miechowic pod Wrocławiem. – Mąż wiele przeszedł. Mając 12 lat musiał zastąpić na gospodarstwie ojca, który zginął na wojnie – opowiada pani Stefania. Pan Franciszek pamięta, jak do jego rodzinnej wsi przychodzili

w nocy banderowcy, bili, rabowali. Musieli uciekać, chować się w ziemiankach. – Nic gorszego nie było, oni strasznie męczyli, obcinali uszy, języki, a starszego mężczyznę oblali na łóżku benzyną i podpalili – opowiada o tym, co sam widział. Obojga los sprowadził do Ludmierzyc. Rodzina pani Stefani wybrała tę miejscowość, ponieważ było w niej wiele pustych domostw, pozostałych po rodzimej ludności, która wyjechała do Niemiec. Bliskich pana Franciszka sprowadził brat ojca. Dziś byli właściciele przyjeżdżają i oglądają swe dawne posesje. Zadowoleni są szczególnie ci, których domy ładnie utrzymane, nie popadły w ruinę. – Nie było łatwo. My byli mali, ojciec zabity w Warszawie, nikt nie zwracał na to uwagi, że z wojny nie wrócił. W innych domach było po trzech, czterech chłopów, ale to mnie zaciągnięto do wojska, na dwa lata. Mama sama została na gospodarstwie, z młodszymi ode mnie siostrą i bratem – mówi pan Franciszek z żalem. – Jak miałem 20 lat to ja poszedł do wojska, a gdy wrócił, to my się pożenili – wspomina. Pani Stefania mieszkała w sąsiedztwie jego

rodziny. Rok znajomości zwieńczył ślub, który odbył się w ładny kwietniowy dzień 1955 r. Zamieszkali w domu pana Franciszka, z jego mamą, która pomagała w wychowaniu dzieci. Pani Stefania gdy wychodziła za mąż nie miała jeszcze 20 lat. Oboje zajęli się pracą na gospodarstwie. – W lecie, jak człowiek poszedł na pole to praca kończyła się aż śnieg spadł. Trzeba było się narobić, mieliśmy tylko 7 hektarów, krowę i konie, którymi się pracowało. Nieraz kiedy siadamy wieczorem wspominamy, jak wszystko robiło się rękami, kosiło, wiązało, a dziś to nawet nie trzeba wychodzić na pole, bo kombajn wjedzie i wszystko zrobi za ludzi. A dziś ludzie i tak czasu nie mają – wspomina jubilat, który bardzo lubił pracę na roli. Kiedy państwo Mrozowie byli na polu, dziećmi opiekowała się mama pana Franciszka, która też gotowała obiady, a nawet piekła chleb w specjalnym piecu opalanym drewnem. Potem te umiejętności przejęła pani Stefania, która do dziś gotuje i włącza się w prace domowe. O swoim małżeństwie mówi: – Było różnie, było dobrze, było źle, ale nigdy my o rozwodzie nie

Jubilaci, państwo Mrozowie, z prawnuczką Julią, synową Danutą i żoną wnuka – Kornelią (pierwsza z lewej)

myśleli. A dziś troszkę niedobrze i już myślą żeby się rozwodzić – martwi się młodymi. Państwo Mrozowie mają dwóch synów Józefa i Ryszarda oraz córkę Zdzisławę, sześcioro wnucząt: dwóch chłopców i cztery dziewczynki oraz troje prawnucząt. Jubilaci mieszkają z synem Ryszardem i jego z żoną Danutą, a także z wnukiem Grzegorzem i jego rodziną, w której najmłodszą latoroślą w pokoleniu Mrozów jest dziewięciomiesięczna prawnusia Julia. To młodzi przejęli dziś gospodarstwo, na które składa się wraz z dzierżawami 40 ha ziemi oraz kilka krów. Pani Stefania mówi ze śmiechem, że we wrześniu będzie

miała dopiero 80 lat i wcale nie jest taka stara, bo we wsi są starsze kobiety. Na pytanie o dobrą receptę na długie pożycie małżeńskie 83-letni pan Franciszek bez zastanowienia wskazuje na ciężką pracę. Z okazji jubileuszu w ludmierzowickim kościele, 19 kwietnia odbyła się uroczysta msza św. Ksiądz wygłosił ładne kazanie, grał organista, przyjechały dzieci i wnuki, w sumie 23 osoby świętowały z jubilatami. Wielopokoleniowy dom państwa Mrozów tętni życiem, nieustannie pełen gości. Przyjeżdża bliższa i dalsza rodzina, a jubilaci są szczęśliwi, że pomimo trudnych czasów, wychowali dobre i troskliwe dzieci. (ewa)

REKLAMA

Zapraszamy na OPOLAGRĘ stoisko F101

Sprzedaż maszyn rolniczych i części zamiennych KIETRZ ul. Raciborska 109, tel. 77 485 50 89 ŻERKOWICE ul. Fredry 3, tel. 32 673 26 28 0149 SIERAKÓW ul. Lublinecka 1b, tel. 34 373 42 80 www.agro-eko.com


Twój partner w rolnictwie

NASZA OFERTA:

NOWOŚĆ:

kompleksowa obsługa i fachowe doradztwo w nowoczesnym rolnictwie,

oferujemy do sprzedaży: nawozy, środki ochrony roślin, pasze, materiał siewny, olej napędowy, opałowy, a także oleje i środki smarne do maszyn rolniczych firmy Fuchs Oil i Orlen Oil,

prowadzimy skup: rzepaku, pszenicy konsumpcyjnej i paszowej, kukurydzy i jęczmienia,

dostarczamy olej napędowy i opałowy z Rafinerii Lotos Czechowice Dziedzice bezpośrednio do Klienta pod wskazany adres, a w siedzibie firmy prowadzimy sprzedaż oleju napędowego z dystrybutora. Prowadzimy sprzedaż przenośnych urządzeń dozujących do oleju napędowego i opałowego Fuel Master firmy Kingspan Environmental,

dostawy realizujemy po zgłoszeniu telefonicznym, w oparciu o uzgodniony harmonogram.

Już otwarta Stacja Kontroli Opryskiwaczy, w której każdy rolnik może zbadać swój opryskiwacz i uzyskać atest PIORIN oraz zaopatrzyć się w części

PHU Agropol Sp. z o.o. ul. Kolejowa 1 48-120 Baborów

tel. 77 486 90 36 tel./fax 77 486 96 34 tel. kom. 696 097 039

agropol@agropol-baborow.pl www.agropol-baborow.pl

Profile for NowinyPL

Agronowiny nr 08  

Bezpłatny miesięcznik dla rolników

Agronowiny nr 08  

Bezpłatny miesięcznik dla rolników

Profile for nowinypl
Advertisement