Page 1

Szanowny Pan Maciej H. Grabowski Minister Środowiska ul. Wawelska 52/54 00-922 Warszawa

10 czerwca 2014 r.

Szanowny Panie Ministrze, Stanowisko koalicji Niech Żyją! wobec projektu rozporządzenia Ministra Środowiska w sprawie określenia okresów polowań na zwierzęta łowne W związku z opublikowaniem na stronie internetowej Ministerstwa Środowiska projektu rozporządzenia Ministra Środowiska z 20 maja 2014 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie określenia okresów polowań na zwierzęta łowne, zgłaszamy uwagi do ww. aktu wykonawczego do ustawy Prawo łowieckie (Dz.U. z 2013 r. poz. 1226 oraz z 2014 r. poz. 228). Przede wszystkim należy zauważyć, iż wszelkie zmiany dotyczące statusu prawnego łosia w Polsce miały opierać się na opracowanej kompleksowo Strategii ochrony i gospodarowania populacją łosia w Polsce z 2011 r. (zwana dalej Strategią). W 2009 roku Ministerstwo Środowiska (dalej MŚ) zleciło opracowanie takiego dokumentu. Prace nad Strategią trwały prawie dwa lata, angażowały zespół kilkunastu naukowców i sfinansowane zostały ze środków publicznych przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (nr umowy 326/2009). Strategia odnosiła się do problemu ochrony łosia w sposób kompleksowy; spójne wydają się być także rozwiązania, które proponowała. Jest więc całkowicie niezrozumiałe, dlaczego projekt 1


rozporządzenia traktuje zalecenia i rozwiązania zaproponowane w Strategii w sposób wyjątkowo wybiórczy. Zamówienie opracowania strategii, a następnie zignorowanie w większej części jej zaleceń w procesie legislacyjnym wskazuje naszym zdaniem na niewłaściwe gospodarowanie środkami publicznymi. PROBLEM OCENY LICZEBNOŚCI POPULACJI 1) Obecna ocena liczebności populacji łosi w Polsce opiera się na metodzie pędzeń próbnych, które przeprowadzane są na ok. 10% powierzchni kompleksów leśnych. Założenie tej metody jest błędne, gdyż bazuje na metodyce przyjętej w latach 70. XX w. dla kilku kompleksów leśnych Polski. Zakładała ona, że pędzenia przeprowadzone na 10% badanej powierzchni będą obarczone podobnym błędem, co pozwalało na porównywanie zagęszczeń pomiędzy nimi. Dodatkowo ocena liczebności populacji gatunków, które wykazują niskie zagęszczenia (np. łosia), za pomocą tej metody jest bardzo nieprecyzyjna. Metoda ta staje się bardziej dokładna (choć i tak obarczona jest błędem, poza tym musi uwzględniać migracje) dopiero przy zagęszczeniach powyżej 5–7 os./100 ha powierzchni leśnej. W związku z tym szacunki na temat liczebności tego gatunku należy przyjmować z dużą dozą ostrożności. Inwentaryzacja zwierzyny metodą pędzeń próbnych wymaga od wykonawców dobrej znajomości inwentaryzowanego obszaru, wiedzy z zakresu sezonowych migracji zwierzyny oraz ścisłego przestrzegania ustalonych wcześniej założeń metodycznych, a praktyka pokazuje, że w wielu przypadkach warunki te nie są spełnione. Na przykład brak jest jednolitej i zbieżnej formuły wyboru powierzchni, na których liczone są co roku łosie. Dotyczy to również niewłaściwego – niedostosowanego do sezonowego przemieszczania się zwierząt – wyboru siedlisk. Coraz częściej naukowcy i praktycy zajmujący się oceną liczebności dużych zwierząt (w tym kopytnych) skłaniają się do przekonania, że najbardziej wiarygodną metodą oceny liczebności są analizy zdjęć lotniczych (w paśmie podczerwieni i widzialnym) wykonywanych na dużych obszarach.1 W związku z tym oficjalne szacunki dotyczące liczebności populacji łosia w Polsce są zdecydowanie zawyżone. 2) Drugą powszechnie stosowaną metodą oceny liczebności łosi, szczególnie przez myśliwych, zarządców obwodów oraz leśników, jest metoda obserwacji całorocznych, która jest niemiarodajna, gdyż nie posiada sprecyzowanej metodyki zbierania danych, jest całkowicie subiektywna. Część specjalistów uważa nawet, że nie jest to w ogóle „metoda” i nie powinno się tego typu oceny używać do szacowania stanu zwierzyny ze względu na olbrzymie błędy dochodzące nawet do 300% z reguły w kierunku przeszacowania.2 Tak więc przy użyciu stosowanych do tej pory w Polsce i wymienionych powyżej metod rzetelne i miarodajne określenie liczebności populacji i zagęszczeń tego gatunku jest niemożliwe. 3) O braku skuteczności dotychczasowych metod szacowania liczebności świadczą zebrane dane. I tak szacunki populacji łosia w roku 2012 oscylowały w granicach 6000– 7500, a według niektórych danych liczebność wynosiła nawet 16 000 (!). Na podstawie opublikowanych danych, mogłoby się wydawać, że dochodzi do gwałtownego przyrostu polskiej populacji na przestrzeni tylko jednego roku: dla przykładu w roku 2011 – 10 000 osobników, a zaledwie rok później, czyli w 2012 już „Nie tylko ochrona i zarządzanie populacją łosia w Biebrzańskim Parku Narodowym”. R. Skąpski, C. Werpachowski. Materiały z seminarium „Funkcjonowanie populacji łosi na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku”, 05.12.2013 2 Ibidem 1

2


16 000 osobników. Jest to roczny przyrost populacji powyżej biologicznych możliwości tego gatunku, co dobitnie potwierdza, że uzyskane szacunki liczebności populacji były niepoprawne.3 4) Dotychczasowe szacunku populacji w oparciu o ww. metody nie mogą być w związku z tym podstawą do opracowywania planów łowieckich przez zarządców lub dzierżawców obwodów łowieckich – sporządzanych na podstawie rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 13 listopada 2007 r. w sprawie rocznych planów łowieckich i wieloletnich łowieckich planów hodowlanych (Dz.U. 2013 poz. 95). Może to spowodować zagrożenie dla populacji łosia, gatunku, który jest niezwykle wrażliwy na pozyskanie łowieckie. 4) Uzasadnienie projektu zdaje się bazować jedynie na argumencie liczebności populacji, natomiast nie bierze w ogóle pod uwagę jej kondycji. Wydaje się niezbędne (czego nie uwzględnia uzasadnienie projektu), aby w przyszłych działaniach mających wpływ na gospodarowanie populacją łosia uwzględniono także rzetelne badania nad jakością osobniczą poszczególnych populacji, w tym aktualnych chorób i pasożytów. 5) Innym poważnym zastrzeżeniem wobec projektu rozporządzenia jest brak zdefiniowania jego precyzyjnego celu w odniesieniu do optymalnej liczebności populacji łosia. Uznano, że populacja łosia w roku 2001 (ok. 2000 sztuk) była zdecydowanie zbyt niska i zagrażała trwałości gatunku (wprowadzenie moratorium). Aktualnie zakłada się, że populacja tego gatunku liczy 13 700 sztuk i jest zbyt wysoka. Brakuje jednak w uzasadnieniu rozporządzenia celu zniesienia odstrzału, tj. docelowej liczebności populacji łosia w Polsce. 6) Projektowane zmiany nie biorą pod uwagę faktu, że średnia śmiertelność populacji łosia wynosi ok. 30% rocznie, jednak zdarzają się lata, kiedy może ona wzrosnąć nawet do 70%, co zostało potwierdzone publikowanymi wynikami badań4. 7) Uzasadnienie projektu nie uwzględnia, że przyrost populacji rzędu 30% jest przyrostem maksymalnym i niewystępującym regularnie. W przypadku badań na Isle Royal wartości rocznych przyrostów rzędu 20–30% zdarzyły się zaledwie kilka razy w ciągu 40 lat badań, zazwyczaj nie przekraczając 10% liczebności populacji.5 8) Z informacji MŚ pt. „Co krok to łoś” opublikowanej na stronie internetowej Ministerstwa w dniu 05.04.2012 wynika, że stan populacji łosia 2012 w roku wynosił 16 000 sztuk. W tej samej notatce zawarty został następujący wniosek: „Na podstawie posiadanych przez nas informacji, nie ma potrzeby zmiany strategii wobec łosi, nadal powinny podlegać całkowitej ochronie.” Niezrozumiałe i nielogiczne są zatem przyczyny tak drastycznej zmiany stanowiska Ministerstwa w sytuacji, kiedy wg posiadanych przez nie danych populacja łosi uległa zmniejszeniu i wynosi obecnie 13 7006 (spadek o ok. 14%). PROBLEM BŁĘDNYCH ZAŁOŻEŃ GOSPODARKI ŁOWIECKIEJ 1) Należy podkreślić, że propozycja rozporządzenia nie uwzględnia konieczności związanych z nią zmian innych przepisów regulujących gospodarkę łowiecką, jak choćby w ww. rozporządzeniu MŚ z 13.11.2007 r. w sprawie rocznych planów łowieckich i wieloletnich łowieckich planów hodowlanych. W sytuacji, w której przepisy te pozostałyby niezmienione lub ich zmiana nastąpi na długo po tym jak analizowany projekt rozporządzenia wejdzie w życie, zajdzie ogromne ryzyko szybkiego wytrzebienia populacji, a zwłaszcza dojrzałych byków, tzw. łopataczy.

cif John A. Vucetich, Rolf O. Peterson: The influence of top−down, bottom−up and abiotic factors on the moose (Alces alces) population of Isle Royale. Proc. R. Soc. Lond. B 2004 271, 5 Ibidem 6 http://www.mos.gov.pl/artykul/7_aktualnosci/18383_co_krok_to_los.html 3 4

3


2) Problem odstrzału łownego – od 2006 roku odstrzał ten miał mieć wymiar 5% odstrzału byków, a według kryteriów sprzed 2000 roku 20% populacji (tzw. „odstrzał stabilizujący”). Zakładając, że liczebność populacji wynosi około 13 700 osobników (dane MŚ), aktualnie miałby on się odbywać w proporcjach: 30% byki, 30% klępy i 40% łoszaki. Przy czym należy zauważyć, że zgodnie z aktualnymi przepisami nie obowiązywałyby żadne kryteria wiekowe. Wskazuje to wyraźną dysproporcję w podejmowaniu powyższego działania. 3) Przyjmując liczebność populacji na 13 700, pozyskanie łowieckie 20% populacji oznacza odstrzał 2740 łosi, tj.: 822 byków, 822 klęp oraz 1096 łoszaków. Poziom 5% z 822 byków to odstrzały łowne – czyli 41 osobników. W obecnej chwili w populacji biebrzańskiej byków łownych jest około 45–50 sztuk na 650 osobników czyli około 7,7 % – a populacja biebrzańska jest najstarsza i chroniona od 20 lat. Inne, odtworzone w okresie moratorium populacje, są znacznie młodsze, w związku z tym osobników łownych jest w nich proporcjonalnie mniej. 4) Przyjmując powyższe założenia należy uznać, że w ciągu pierwszych dwóch sezonów łowieckich odstrzelone zostaną wszystkie byki łowne. 5) Dodatkowo przyjęcie proponowanych w projekcie terminów, oznaczających rozpoczynanie odstrzału miesiąc przed bukowiskiem, spowoduje, że najcenniejsze osobniki zostaną wyeliminowane z rozrodu przed przekazaniem genów. Doprowadzi to do załamania jakościowego populacji. 6) Gospodarka populacją łosia jest nieporównywalna z łowiecką gospodarką jeleniem i sarną, których populacje liczą ponad 100 000 osobników. W przypadku łosia błąd rzędu kilkuset osobników może stanowić krytyczne zagrożenie dla całej populacji, a jest ich wiele: - przeszacowanie ilościowe w związku z brakiem dokładnej metody inwentaryzacji, - nie uwzględnienie zmienności dynamiki populacji wynikającej z warunków klimatycznych, - dostępności bazy żerowej, - przerwanie naturalnych szlaków migracji. Wszystko to w połączeniu z powrotem do gospodarowania łowieckiego populacja łosia może w dość krótkim czasie spowodować kolejny kryzys. 7) Wg danych MŚ z 2076 osobników bez presji łowieckiej odtworzona została populacja licząca 13 700 łosi w ciągu 13 lat. Przy założonym zrealizowanym przyroście 20% powinno ich być około 22 211. W związku z tym zakładany przyrost 20% jest kardynalnym błędem. 8) Sankcje za nieprawidłowy odstrzał są niedopuszczalne: sprowadzają się do ukarania myśliwego 2 czerwonymi punktami, co oznacza zawieszenie w odstrzale byków łosi na rok. Przy odstrzale 2000 sztuk każdy ze 116 000 myśliwych będzie miał raz w życiu szansę zabicia łosia. Wspomniane wyżej niezwykle łagodne sankcje nie powstrzymają większości przed nieprawidłowym odstrzałem. Dochodzą tutaj dodatkowo polowania organizowane dla myśliwych dewizowych, co przewiduje samo MŚ, zawierając stosowny zapis w Ocenie Skutków Regulacji, dla których powyższe sankcje nie niosą żadnych konsekwencji prawnych i materialnych. 9) Nie przewidziano wyłączenia z odstrzału otulin parków narodowych – a to właśnie one wraz z obszarami parków stanowić będą jedyną bazę na jakiej może być ponownie odtworzona populacja łosi w przypadku kolejnego kryzysu

4


PROBLEM KOLIZJI KOMUNIKACYJNYCH 1) Jako uzasadnienie wprowadzenia odstrzału łosi przyjęto argument dotyczący ograniczenia kolizji komunikacyjnych. Natomiast jak wskazują zapisy Strategii odstrzał nie jest skuteczną metodą ograniczania liczby kolizji komunikacyjnych. 2) Rozwiązaniem powinno być wprowadzenie większych obostrzeń w stosunku do użytkowników dróg w miejscach rozpoznanych szlaków migracyjnych (wypadki zdarzają się w mniej więcej stałych miejscach). Tradycyjne znaki informujące o przekraczaniu drogi przez łosie nie są respektowane przez kierowców. Dlatego zaczęto już z powodzeniem stosować (np. na terenie BbPN na tzw. Carskiej Drodze) oryginalne projekty graficzne, które skuteczniej zwracają uwagę kierowców. 3) Dodatkowo, w rozpoznanych miejscach przecinania szlaków migracji z drogami należy wymuszać ograniczenia prędkości poprzez progi zwalniające, fotoradary i regularne kontrole policyjne. 4) Istnieją już przykłady podjętych działań, które okazały się skuteczne w zapobieganiu kolizjom łosi z pojazdami. Polegają one na poprawie widoczności, poprzez oczyszczenie pobocza drogi na szerokości 8–10 m. Na obszarze RDLP w Białymstoku, od momentu zastosowania odkrzaczania poboczy, liczba kolizji zmalała o połowę, a w niektórych newralgicznych miejscach prawie dwudziestokrotnie. Dla przykładu liczba kolizji z łosiami w okolicy wsi Downary dochodziła do kilkunastu kolizji w ciągu roku. Po oczyszczeniu poboczy zanotowano tylko jedną kolizję – przy czym liczba zwierząt przebywających w okolicy nie zmieniła się, co potwierdzają pędzenia i dane telemetryczne. Znacząco zmalało ryzyko kolizji. 7 Dowodzi to, że odpowiednie zagospodarowanie poboczy jest skutecznym i humanitarnym sposobem na redukcję liczby wypadków z udziałem łosi. Dodatkowo należy zwiększyć ilość słupków odblaskowych przy drogach, które dają szanse kierowcy dostrzeżenia sylwetki zwierzęcia z pewnym wyprzedzeniem. 5) Innym działaniem zmniejszającym liczbę i czas przebywania łosi w pobliżu dróg jest zastępowanie w okresie zimowym soli popiołem lub żwirem (jak np. w Szwecji) oraz zwiększenie liczby lizawek w bezpiecznej odległości poza drogami8. 6) Co chyba najważniejsze - wypadki z udziałem łosia i innych, często cenniejszych zwierząt w Polsce północno wschodniej zdarzają się w miejscach w których wg ekspertów 9 powinny być wybudowane przejścia dla zwierząt – Puszcza Knyszyńska (odcinek pomiędzy Wasilkowem a Czarną Białostocką), Puszcza Augustowska (odcinek pomiędzy BbPN a Augustowem – transeuropejski korytarz migracyjny ssaków – oraz Augustowem a Suwałkami). Pomimo przygotowanych ekspertyz zrezygnowano z uwzględnienia przejść dla zwierząt w trakcie przebudowy odcinków szlaków komunikacyjnych. Dlatego w przypadku przebudowywanych i nowoprojektowanych dróg, szczególnie krajowych i wojewódzkich, należy tworzyć przejścia naziemne, które powinny być działaniem obligatoryjnym, jak w przypadku przejść dla płazów. Należy również rozważyć budowę takich przejść w miejscach, w których nawet ostatnio przebudowane trasy przecinają krajowe i europejskie korytarze migracyjne zwierząt. 7) Rozwiązanie problemu kolizji komunikacyjnych z łosiami poprzez ich odstrzał powinno zostać podjęte dopiero po wyczerpaniu wszystkich możliwych rozwiązań alternatywnych, a nie wyczerpano analizy możliwości praktycznego zastosowania wszystkich możliwych rozwiązań alternatywnych. Dla przykładu raport amerykańskiej Federalnej Administracji Dróg dla Kongresu Ibid Ratkiewicz M i inni. 2011. Strategia ochrony i gospodarowania populacją łosia w Polsce. 9 Jędrzejewski i in. 2005. Lokalizacja i typy przejść dla zwierząt na drodze krajowej Nr 8, Zakład Badania Ssaków Polska Akademia Nauk, Białowieża, 7 8

5


USA wymienia kilkanaście sposobów na zapobieganie kolizjom drogowym z dzikimi zwięrzętami, w tym łosiami.10 8) Po lekturze uzasadnienia projektu rozporządzenia nasuwają się zasadnicze pytania: populacje pozostałych jeleniowatych oraz dzików są w Polsce relatywnie dobrze oszacowane. Od wielu dziesięcioleci gatunki te są przedmiotem pozyskania łowieckiego, a zatem: a) Czy zbadano wpływ kontroli populacji (poprzez pozyskanie łowieckie) pozostałych gatunków jeleniowatych i innych zwierząt łownych na liczbę wypadków drogowych z ich udziałem? b) Czy kontrola populacji za pomocą odstrzału wpływa na liczbę kolizji drogowych z udziałem zwierząt łownych? c) Jakie są zależności pomiędzy pozyskaniem łowiecim na danym terenie a statystyką wypadków drogowych z udziałem gatunków łownych? Bez odpowiedzi na te pytania, uzasadnianie odstrzału łosi, jako cel ograniczenia kolizji drogowych nie ma racjonalnych podstaw. Jeżeli brak jest odpowiedzi na powyższe pytania to argument o odstrzale jako sposobie zapobiegania wypadkom drogowym powinien zostać bezwzględnie usunięty z uzasadnienia projektu. 9) Odnosząc się do przywołanych w uzasadnieniu projektu statystyk dotyczących wypadków drogowych należy zachować daleko posuniętą ostrożność i krytyczne podejście. Najwyraźniej – analogicznie jak przy szacunkach populacji – brak jest rzetelnych danych dotyczących wypadków z udziałem dzikich zwierząt, w tym łosi. Przytoczone dane sa niespójne z oficjalnymi i publikowanymi statystykami. Raporty roczne Policji za 2013 rok podają ogólną liczbę kolizji z dzikimi zwierzętami w Polsce na 179 przypadków, co stanowi zaledwie 0,5% ogólnej liczby wypadków i oznacza statystycznie mniej, niż 1 wypadek na miesiąc na województwo.11 Wydaje się, że w tym świetle należy poddać w wątpliwość jakoś danych, które posłużyły do uzasadnienia projektu rozporządzenia. 10) Autorzy uzasadnienia popełnili błąd lub umyślne nadużycie polegające na nieprawidłowym użyciu określenia „wypadek”. Zgodnie z definicją przyjętą przez Policję oraz GUS, „wypadek drogowy to zdarzenie mające związek z ruchem pojazdów na drogach publicznych, w wyniku którego nastąpiła śmierć lub uszkodzenie ciała osób.” Wypadków z udziałem zwierząt (wszystkich, tj. dzikich, towarzyszących i hodowlanych) na terenie Polski jest ok 160–180 rocznie, czyli w statystykach wypadków są one na przedostatnim miejscu przed dziurami w drogach, a poprzedzają je wszelkie inne przyczyny. Wypadki z udziałem zwierząt są jedną z najmniej znaczących przyczyn wypadków w Polsce.12 4) Zastosowanie odstrzałów jako sposobu na ograniczenie wypadków drogowych może doprowadzić do skutecznej izolacji poszczególnych populacji łosi, co może okazać się szczególnie niebezpieczne dla populacji zasiedlających zachodnią część kraju, której wiele subpopualcji jest skrajnie nielicznych i narażonych na wyginięcie. Populacja łosia w Polsce jest niezwykle cenna gdyż stanowi skraj zasięgu tego gatunku w Europie. Dlatego ważne jest zapewnienie mu możliwości swobodnych wędrówek i zasilania populacji zasiedlających zachodnią Polskę.

http://www.westerntransportationinstitute.org/documents/reports/4W1612_Report_to_Congress.pdf http://www.statystyka.policja.pl/st/ruch-drogowy/98693,Wypadki-drogowe-raporty-roczne.html 12 http://dlakierowcow.policja.pl/dk/statystyka/47493,dok.html 10 11

6


SZKODY W UPRAWACH 1) Niejednokrotnie szkody łowieckie powodowane przez łosie w uprawach są bardzo trudne do odróżnienia od szkód powodowanych prze jelenie. Czasami jedynym warunkiem ich przyporządkowania do danego gatunku jest obecność odchodów. Sprawia to, że wiele tego typu przypadków może być omyłkowo lub celowo kwalifikowana jako szkody powodowane przez łosie. Praktyka pokazuje, że takie postępowanie ma miejsce w wielu przypadkach. 2) Strategia zawiera szereg zaleceń, których realizacja z pewnością zmniejszyłaby wielkość szkód od łosi w uprawach leśnych. Powstaje pytanie, czy zrealizowano jakiekolwiek z tych zaleceń, zanim powstał projekt rozporządzenia, który posługuje się rozwiązaniem najbardziej radykalnym z możliwych, tj. odstrzałem. 3) Wymienione w Strategii działania zapobiegające szkodom to m.in. wzbogacanie bazy żerowej, stworzenie trwałych ostoi na obszarach chronionych, zachowanie naturalnych procesów sukcesji, konsekwentne stosowanie trzebieży monokultur sosnowych zimą, urządzanie poletek żerowych obsadzonych głównie osiką, stosowanie lizawek. 4) Zwracamy uwagę, iż obecnie na terenach zarządzanych przez Lasy Państwowe (LP) nie dostosowuje się prac pozyskaniowych (głównie trzebieży) do potrzeb pokarmowych zwierząt. O terminie wycinki decyduje jedynie komercyjne zapotrzebowanie na dany surowiec. Dążąc do maksymalizacji zysku LP odeszły już od praktyki pozostawiania zimą gałęzi po zrębach. Obecnie nawet gałęzie po wyciętych drzewach są zrębkowane. Tymczasem istnieją przykłady obszarów, gdzie praktykuje się wycinkę i pozostawianie sosny w okresie zimowym, aby utrzymać łosie w bezpiecznym dla nich obszarze, np. BbPN. 5) Wydaje się zatem, że dochodzi do sytuacji, w której LP, kierując się zasadą maksymalizacji zysku nie dostosowują gospodarki leśnej do potrzeb populacji łosia; takie działanie może doprowadzać do zwiększenia wymiaru szkód w uprawach leśnych, co następnie przekłada się na zwiększony wymiar odszkodowań otrzymywanych z tytułu tych szkód od Skarbu Państwa, a fakt zwiększonych wypłat tych odszkodowań miałby obecnie uzasadnić rozpoczęcie odstrzału łosi. Są to działania nie zasługujące na aprobatę z punktu widzenia społecznych interesów ochrony przyrody. Należy podkreślić, że jednym z głównych celów statutowych LP jest ochrona dziedzictwa przyrodniczego, a nie maksymalizacja dochodów, co ma obecnie miejsce. 6) Najnowsze badania pokazują, że poza sosną, w skład zimowej diety łosia wchodzi kilkanaście gatunków drzew i krzewów. Wskazuje to, że skuteczną metodą zapobiegania szkodom w uprawach leśnych na terenach zagrożonych przez łosia są działania na rzecz urozmaicenia składu gatunkowego upraw, jak i rozważenie sensowności zakładania części z nich po wykonanych zrębach. 7) Warto porównać wielkość odszkodowań związanych ze szkodami wyrządzanymi przez łosie ze skalą odszkodowań wypłacanych przez Skarb Państwa w związku ze szkodami wyrządzanymi przez inne gatunki chronione. Dla przykładu, zgodnie z danymi Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku wartość odszkodowań za szkody powodowane przez bobry na terenie województwa podlaskiego wyniosła w 2008 r. – 1 100 000 zł, w 2009 r. – 1 410 000 zł, w. 2010 r. – 1 850 000 zł, w 2011 r. – 2 090 000 mln zł, w 2012 r. – 2 190 000 zł, w 2013 r. – 2 340 000 zł. W 2013 r. wartość szkód powodowanych przez łosie w całym kraju była zbliżona do kwoty jaką wypłacono za szkody wyrządzane przez bobry tylko na terenie woj. podlaskiego w 2009 r. Należy więc uznać, iż suma odszkodowań wypłacanych z tytułu szkód od łosi nie jest relatywnie znacząca w skali kraju. 8) Problem powodowanych przez łosie ma charakter lokalny i nie powinien służyć za argument na rzecz ograniczania liczebności całej populacji zasiedlającej wschodnią część naszego kraju. 7


PROBLEM OCHRONY WYJĄTKOWEJ POPULACJI BIEBRZAŃSKIEJ 1) Planowane zmiany w przepisach nie uwzględniają potrzeby szczególnej ochrony populacji zasiedlającej BbPN – odrębnej genetycznie, a przez to wyjątkowo cennej i zasługującej na specjalną ochronę. 2) Jak wykazał zespół naukowców w opracowanej Strategii, znacząca część tej populacji przebywa w lasach gospodarczych (LP), szczególnie w czasie sezonowych migracji. BbPN stanowi dla większości łosi zasiedlających dolinę Biebrzy ostoję letnią. Natomiast ostoje zimowe znajdują się głównie na terenie nadleśnictw sąsiadujących z parkiem. Rodzi to niebezpieczeństwo, że w okresie zimowym przedmiotem odstrzału będą łosie z BbPN znajdujące się poza jego granicami w nadleśnictwach sąsiadujących. W związku z tym w sąsiedztwie BbPN, na obszarze części nadleśnictw Knyszyn, Rajgród, Czarna Białostocka, Łomża, Augustów i Płaska, należy wyznaczyć ostoje, na których odstrzał łosi byłby zakazany przez cały rok. 3) Nie uwzględnienie powyższego postulatu może nie tylko zagrozić trwałości populacji łosia na terenie BbPN, ale z uwagi na to, że populacja z północno-wschodniej Polski zasila pozostałe obszary kraju, może spowodować to odcięcie źródła zasilania populacji w pozostałych częściach kraju i w konsekwencji doprowadzić do ich wymierania. TERMINY POLOWAŃ NIEZGODNE ZE STRATEGIĄ Przyjęte terminy polowań są niezgodne z datami zalecanymi w Strategii, szczególnie wydłużenie okresu polowań do 30 listopada w przypadku byków. Powoduje to zagrożenie, że omyłkowo będą dokonywane odstrzały osobników bez poroża, kwalifikowanych błędnie przez myśliwych jako silne klępy, przez co mogą być eliminowane samce o silnym porożu, które je zrzuciły. ZIGNOROWANIE SKUTKÓW ZMIAN KLIMATU Poważną wadą projektowanych zmian jest całkowite pominięcie analizy przewidywanego wpływu zmian klimatycznych w naszej części Europy na populację łosia, tj. np. zakres jego występowania, rozrodczość, zmiany w ekologii gatunku. Rzetelnie opracowane zmiany legislacyjne dotyczące ochrony i gospodarowania tak ważnego gatunku, powinny uwzględniać również i ten aspekt. Jest to istotne zwłaszcza dlatego, że łoś jest gatunkiem typowo tajgowym, występującym w Polsce na skraju swego naturalnego zasięgu. Oznacza to, że jakiekolwiek próby zarządzania jego populacją w Polsce są obarczone nieproporcjonalnie dużym ryzykiem w porównaniu do innych gatunków. ZIGNOROWANIE WPŁYWU ŁOSIA NA UTRZYMANIE EKOSYSTEMÓW MOKRADŁOWYCH Planowane rozporządzenie nie uwzględnia faktu, iż łoś hamuje sukcesję w ekosystemach mokradłowych, co ma niebagatelne znaczenie dla zachowania otwartego charakteru biotopów najcenniejszej awifauny. Wg badań prowadzonych przez Centrum Ochrony Mokradeł oraz Zakład Ekologii Roślin i Ochrony Środowiska na Wydziale Biologii UW, na terenach typowych dla większości torfowisk niskich w Polsce, udział żerowania łosia w powstrzymaniu sukcesji może być szczególnie duży. 13 Niedorzeczne wydają się plany zaburzania tego procesu, zwłaszcza w świetle faktu, iż koszty utrzymywania otwartego charakteru siedlisk ptaków pochłaniają corocznie miliony euro. Jest to bez wątpienia czynnik, który powinien być brany pod uwagę przy ocenie ekonomicznych skutków realizacji rozporządzenia.

13

W. Kotowski. Materiały niepublikowane

8


OCENA SKUTKÓW REGULACJI

W naszej opinii towarzysząca projektowi rozporządzenia Ocena Skutków Regulacji (OSR) wykonana została niedbale i wyjątkowo nierzetelnie. Prosimy o uwzględnienie szczegółowych uwag jak niżej. Ad 3 „Jak problem został rozwiązany w innych krajach” W punkcie tym powołano przykłady czterech innych krajów, w których łoś jest przedmiotem gospodarki łowieckiej. Nie uwzględniono jednak, że w krajach tych występuje dużo większe zagęszczenie populacji łosia. Nie uwzględniono także faktu, iż kraje te nie stanowią granicy zasięgu dla tego gatunku. Polska – w odróżnieniu od wymienionych krajów (Estonia, Litwa, Łotwa, Finlandia) – leży na granicy zasięgu łosia, a co za tym idzie nasza populacja nie jest porównywalna z populacją w innych krajach z uwagi na zwiększoną wrażliwość i podatność na presję łowiecką. Ad 4 „Podmioty, na które oddziałuje projekt” W tej części OSR pominięto całkowicie, że w dolinie Biebrzy realizowane są obecnie zarówno przez BbPN, jak i organizacje pozarządowe projekty środowiskowe mające na celu powstrzymanie sukcesji i utrzymanie otwartych biotopów w celu ochrony odpowiednich siedlisk dla szeregu gatunków dzikich ptaków wymienionych w Załączniku I Dyrektywy Ptasiej. Nakłady np. na odkrzaczanie są bardzo poważną częścią tych projektów i/lub częścią budżetów zaangażowanych podmiotów. Zmniejszenie populacji łosia na tym obszarze przełoży się na zwiększone nakłady na działania wymienione powyżej. Tego nie uwzględniono w OSR. Ad 6 „Wpływ na sektor finansów publicznych” W tej części OSR z niezrozumiałych powodów pomija całkowicie wpływy z turystyki przyrodniczej opierającej się na awifaunie oraz łosiu – głównie w dolinie Biebrzy. Jak wykazują szacunki14 wartość turystyki przyrodniczej związanej z występowaniem łosia na terenie doliny Biebrzy to ok. 14 000 000 zł rocznie, a zatem w okresie 3 lat obowiązywania proponowanych okresów odstrzału jest to kwota rzędu 42 mln zł. Przyjmując średnią stawkę podatkową w wysokości 20%, oznacza to odprowadzanie do budżetu państwa zobowiązań podatkowych rzędu 8 400 000 zł za wspomniany trzyletni okres. Powołane szacunki wskazują, że bezpośrednie dochody z turystyki związanej z łosiami to kwota rzędu 5 000 000 zł rocznie15. Trzyletnie wpływy z tytułu podatków do budżetu państwa mogą więc stanowić odpowiednio kwotę 3 000 000 zł. Autorzy proponowanych zmian powinni ocenić w OSR, jaka proporcja tych dochodów zostanie utracona w wyniku wprowadzenia proponowanego rozporządzenia w życie. Wznowienie odstrzału łosia na terenie doliny biebrzańskiej oznaczać będzie istotne konflikty społeczne pomiędzy osobami uprawiającymi tzw. turystykę przyrodniczą a myśliwymi. Łoś w ciągu ostatnich lat stał się turystyczną ikoną doliny Biebrzy i jednym z kluczowych produktów turystycznych. Stało się tak m.in. z uwagi na łatwość jego obserwacji, jak i istnienie wyspecjalizowanego zaplecza i infrastruktury obsługujących ruch turystyczny. Po przywróceniu odstrzału łosi należy spodziewać się znaczącego załamania ruchu turystycznego motywowanego obserwacjami łosia.

K. Ramotowska: Wartość łosia dla przemysłu turystycznego. 2013. Materiały z seminarium "Funkcjonowanie populacji łosi na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku", 05.12.2013 15 Ibidem 14

9


Ad 7 „Wpływ na konkurencyjność gospodarki i przedsiębiorczość, w tym funkcjonowanie przedsiębiorców oraz na rodzinę, obywateli i gospodarstwa domowe.” Ta część OSR zupełnie pomija wpływ ponownego rozpoczęcia odstrzału łosia na przemysł turystyczny, zwłaszcza funkcjonujący w dolinie Biebrzy. Wpływ brutto szacowany na podstawie wysokości ruchu turystycznego na tym terenie (156 000–180 000 zł rocznie) oraz średniej kwoty wydawanej podczas przez turystę podczas wyjazdu (150–200 zł) (źródło: Instytut Turystyki), to 24 000 000–32 000 000 zł rocznie. Wpływ brutto szacowany na podstawie ankiet kierowanych do 1/2 serwisu turystycznego (reszta – metodą uśredniania dla poszczególnych sektorów), to 23 000 000–28 000 000 zł rocznie. Istnieje potrzeba rzetelnych badań w tym zakresie, ale szacunkowo można stwierdzić, że łoś w dolinie Biebrzy, jako wiodący, koronny produkt turystyczny, od 3–4 lat generuje przychód ok 5 000 000 zł bezpośrednio z „wypraw łosiowych”; (czyli dla 1/5 klientów odwiedzających BbPN łoś stanowi podstawowy motyw wyjazdu). Ponieważ łoś jest przy okazji jedynym całorocznym i bardzo atrakcyjnym elementem przyrodniczym, co drugiej z oferowanych wypraw (co drugiego motywu pośredniego podejmowania decyzji o wyjeździe nad Biebrzę) to pośredni przychód dla tego regionu kraju kształtuje się na poziomie 14 000 000 zł rocznie. Z badań przeprowadzonych w 2006 r. przez zespół dr. hab. Smoleńskiego wynika, że 37% turystów za główną atrakcję Carskiej Drogi uznało spotkania z łosiem. Łoś jest jednym z najbardziej charakterystycznych i najściślej związanych z bagnami wyróżników markowych doliny Biebrzy. Jest równocześnie wiodącą i jedyną całoroczną atrakcją regionu. Na jego bazie budowane są najbardziej konkurencyjne (a przez to wysoko wyceniane) kluczowe produkty turystyczne doliny Biebrzy. Bezpośrednio lub pośrednio generują one podstawę utrzymania turystycznego tego regionu. Ograniczenie analizy wpływu proponowanej regulacji na konkurencyjność gospodarki w regionie BbPN jedynie do wskazania, iż „poszerzony zostanie wachlarz usług świadczonych dla myśliwych” zakrawa na nieporozumienie i świadczy o całkowicie jednostronnym postrzeganiu problemu – jedynie z punktu widzenia interesu myśliwych. Przy czym przypomnieć należy, że członkiem Polskiego Związku Łowieckiego jest średnio jeden na czterystu Polaków. Niezrozumiałe pozostaje dla nas tak skrajnie nierzetelne podejście do Oceny Skutków Regulacji. Ad 9 „Wpływ na rynek pracy” Do tego punktu odnoszą się w całości uwagi doza warte w punkcie 7. Panie Ministrze, Na koniec chcielibyśmy dać wyraz swojemu sprzeciwowi i oburzeniu wobec tego, że najważniejsze sprawy dotyczące polskiej ochrony przyrody, w tym kluczowe kwestie związane z ochroną gatunku tak ważnego, jakim jest łoś, są w MŚ opracowywane i decydowane przez myśliwych. Poza wzburzeniem społecznym, budzi to uzasadnione wątpliwości co do bezstronności urzędników będących członkami Polskiego Związku Łowieckiego (PZŁ), którzy zajmują się sprawami bezpośrednio dotyczącymi tego podmiotu. Projekt przedmiotowego rozporządzenia jest tylko jednym z wielu przykładów. 10


Jak wspomniano w Polsce zaledwie jeden na czterystu Polaków jest myśliwym, a członków PZŁ jest w Polsce 116 000. Tymczasem – za sprawą MŚ – zrzeszenie to ma nieproporcjonalnie duży wpływ na podstawowe decyzje dotyczące pozostałych ponad 38 000 000 Polaków, decyzje dotyczące dobra ogólnonarodowego, jakim jest dzika przyroda i zwierzęta w stanie dzikim. Dlatego zwracamy się do Pana o to, aby losy polskiej przyrody nie ważyły się w Zespole ds. Łowiectwa, a także, by na sprawy, które mogą być rozstrzygnięte z wyraźną bezpośrednią korzyścią dla PZŁ, nie byli bezpośrednio zaangażowani członkowie tego zrzeszenia. Uznajemy, iż rozpozna Pan oczywisty konflikt interesów, który może zachodzić w tego typu sprawach i uzna, że zasady, które sugerujemy służyć będą idei demokratycznego państwa prawa. PODSUMOWANIE W związku z powyżej przytoczonymi faktami wnosimy o utrzymanie moratorium na odstrzał łosia do czasu pojawiania się faktycznie uzasadnionych, rzetelnych i niepodważalnych przesłanek przemawiających za jego zniesieniem. Z poważaniem, Zenon Kruczyński

Arkadiusz Glaas

w imieniu koalicji Niech Żyją!: Robert Cyglicki Fundacja Greenpeace Polska Cezary Wszyński Fundacja VIVA! Akcja dla Zwierząt Jacek Bożek Klub Gaja Adam Zbyryt Polskie Towarzystwo Ochrony Ptaków Adam Bohdan Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot Paweł Sidło Ptaki Polskie o. Stanisław Jaromi Ruch Ekologiczny św. Franciszka z Asyżu – REFA Krzysztof Worobiec Stowarzyszenie na rzecz Ochrony Krajobrazu Kulturowego Mazur „Sadyba” Janusz Korbel Towarzystwo Ochrony Krajobrazu Michał Korniluk Towarzystwo Przyrodnicze Dubelt 11

Profile for Niech Żyją

Odstrzał łosi - stanowisko koalicji Niech Żyją!  

Zastrzeżenia zgłoszone przez organizacje będące w koalicji Niech Żyją! do proponowanego przez Ministerstwo Środowiska odstrzału łosi

Odstrzał łosi - stanowisko koalicji Niech Żyją!  

Zastrzeżenia zgłoszone przez organizacje będące w koalicji Niech Żyją! do proponowanego przez Ministerstwo Środowiska odstrzału łosi

Advertisement