Page 1

Listopad / nr 2(29)/15

magazyn dla pacjentów

WIERZCHOŁEK

HCV

RUCH? OSIEM RAZY NA TAK! PRZESTAŃ SIĘ UTLENIAĆ HISTORIA ŻÓŁCIĄ PISANA

Ewa Barełkowska NA OKŁADCE

ŻYĆ. PO PROSTU


SIERPIEŃ – LISTOPAD – 2015


WITAJ

04

Drodzy

Czytelnicy WYDAWCA Roche Polska Sp. z o.o. ul. Domaniewska 39 B 02-672 Warszawa tel.: (48) 22 345 18 88 fax.: (48) 22 345 18 74 REDAKTOR NACZELNA Barbara Wyszyńska

REDAKCJA Agencja Wydawnicza Musqo ul. Piotrkowska 66/1 1 90-105 Łódź tel.: (48) 42 209 39 36 www.musqo.pl REDAKTOR PROWADZĄCA Małgorzata Chmiel SEKRETARZ REDAKCJI Marcin Pacho KOREKTA Hanna Opala WSPÓŁPRACA dr hab. Katarzyna Sikorska dr Jakub Urbański prof. Łukasz Łuczaj Magdalena Pietraszkiewicz Agata Skonieczna-Burna Małgorzata Maciejczyk Małgorzata Marszałek Bogna Szymańska Sebastian Gawlik Anna Matysiak ZDJĘCIA Sebastian Ler (okładka) Przemysław Ludwiczak Depositphotos DRUK Drukarnia MiW PL/VIRO/1509/0002

C

hcemy tego czy nie, lato za nami. Na szczęście nie zabrakło w tym roku słonecznych dni i mam nadzieję, że udało Wam się zebrać wspaniałe wakacyjne wspomnienia. Dużo racji mają Ci, który twierdzą, że letni wypoczynek pozwala na naładowanie akumulatorów na cały rok. Aby tak się stało konieczne jest jednak odcienie się od bieżących spraw, problemów i zwykłe codziennej rutyny. Niestety obecnie bardzo często przeszkadza nam w tym wszechotaczająca technologia i informacyjny zgiełk, który na własne życzenie, zabieramy ze sobą. Kto z nas wyjeżdżając na wakacje zdobyłby się na heroiczny czyn zostawienia w domu swojej „ko-

Barbara Wyszyńska REDAKTOR NACZELNA

mórki”. Przecież bez telefonu, jak bez ręki! Większość z nas znalazłaby mnóstwo wymówek by nie odcinać się od internetu na wakacjach: aplikacje, informacje, profile, maile… W efekcie często będąc na wakacjach nie odczuwamy znaczącej zmiany otoczenia, przynajmniej w wymiarze psychicznym. I cóż z tego, że zamiast blokowiska otacza nas piękno mazurskiej przyrody lub egzotyka egipskich piramid, jeśli mentalnie tkwimy w codzienności zerkając co chwile na ekran telefonu. Tak więc, jeśli wróciliśmy z wakacji zmęczeni, nie udało nam się „zresetować”, zachęcam Was do jesiennego spaceru bez telefonu. W trakcie godzinnego czy nawet dłuższego spaceru nic się złego nie stanie jeśli „wylogujemy” się z naszego uzależnienia od telefonu i zrelaksujemy sami ze sobą. A po spacerze, w domu, najlepiej kontynuować relaks z lekturą nowego numeru „ABeCadła Zdrowia”. Znajdziecie w nim dużo ciekawych porad, artykułów, nowinek oraz wywiad z najbardziej chyba pozytywną postacią polskiej psychologii, czyli z Katarzyną Miller. W sam raz aby pozytywnie podkręcić jesienną aurę.


DOOKOŁA ZDROWIA

ŻYCIE Z WZW

05

18

/ SYLWETKI

/ PRESS ROOM

Ewa Barełkowska

08

/ 10 NA DZIESIĘĆ

ŻYĆ. PO PROSTU

21

/ KOLORY CODZIENNOŚCI

WIERZCHOŁEK HCV

24

/ OD KUCHNI

RUCH? OSIEM RAZY NA TAK!

PRZESTAŃ SIĘ UTLENIAĆ

26

ABC ZDROWIA

/ DO KUCHNI MARSZ

10

POMIDOROWO-PAPRYKOWE CURRY Z CIECIORKĄ

/ LEKARZ RADZI

HISTORIA ŻÓŁCIĄ PISANA 80%

13

NA MARGINESIE

28

/ GADŻETY

15%

/ WZW W LICZBACH

PRZYJRZYJMY SIĘ LICZBOM

14

2%

LECĄ LIŚCIE Z DRZEW…

29

90%

/ KOMPAS

MAŁE, ALE… WIELKIE

32

/ PSYCHOLOGIA

GDY TABU ŚCISKA GARDŁO

/ FELIETON

JESIENNE SUPEROWOCE SIERPIEŃ – LISTOPAD – 2015


/ PRESS ROOM

DOOKOŁA ZDROWIA

05

HEPMAG / Tytuł oryginalny: Nearly Half of People with Viral Hepatitis Face Discrimination

Nauka w Polsce / Tytuł oryginalny: 78 proc. Polaków nie robiło testu na wirusa niszczącego wątrobę / Autor: jjj/ agt/ agz/

HCV nadal lekceważony Wiedza Polaków o wirusowym zapaleniu wątroby typu C jest niedostateczna, a badania kontrolne w kierunku wykrycia zakażenia najczęściej wykonywane są w ramach obowiązkowych testów przed zabiegiem czy operacją. Wnioski te pochodzą z badania opinii publicznej „Świadomość Polaków na temat zagrożenia WZW C”, przeprowadzonego w lutym 2015 r. Aż 78% Polaków nigdy nie wykonało badania w kierunku zakażenia wirusem HCV, który jest przyczyną wirusowego zapalenia wątroby typu C (WZW C), mimo że aż 81% znalazło się w sytuacji, w której mogło do niego dojść. Do zakażeń dochodzi najczęściej w placówkach służby zdrowia podczas pobierania krwi, zabiegów stomatologicznych, ale też podczas tak prozaicznych zabiegów, jak przekłuwanie uszu. Jednym słowem, niekoniecznie podczas skomplikowanych operacji. Na szczęście ryzyko zakażeń jest coraz rzadsze, odkąd standardem stał się jednorazowy sprzęt medyczny. Tam gdzie obowiązuje sprzęt wielokrotnego użytku, np. w stomatologii, w ramach prewencji stosowane są ścisłe procedury sterylizacji i dezynfekcji. Eksperci z Polskiej Grupy HCV zachęcają do badań w kierunku zakażeń wirusem, tym bardziej, że przez długi czas może on nie dawać żadnych objawów, siejąc jednocześnie spustoszenie w organizmie. Koszt badania we własnym zakresie na obecność przeciwciał anty-HCV wynosi około 40 zł. W razie wyniku dodatniego należy przeprowadzić dalsze testy określające aktywność wirusa.

Choroba przekłada się też na relacje partnerskie, 43% ankietowanych stwierdziło, że infekcja zaszkodziła ich życiu seksualnemu. Problem niestety przenosi się z życia osobistego na sprawy zawodowe.

WZW powodem dyskryminacji Połowa chorych na wirusowe zapalenie wątroby doświadczyła dyskryminacji. Jedna czwarta ma problemy w kontaktach z rodziną. Wnioski te pochodzą z badania ankietowego, przeprowadzonego w krajach Ameryki i Europy. Wynika z tego, że dyskryminacja z powodu stanu zdrowia dotyczy aż 50% pacjentów z WZW. Wśród tych, którzy poinformowali o chorobie rodzinę, aż 25% przyznało, że najbliżsi zaczęli unikać kontaktu fizycznego z nimi. Co więcej, prawie połowa tych, którzy powiedzieli o swoim problemie przyjaciołom, doświadczyła z ich strony dyskryminacji, a jedna czwarta skarżyła się, że przyjaciele przestali zapraszać ich do swoich domów. Choroba przekłada się też na relacje partnerskie, 43% ankietowanych stwierdziło, że infekcja zaszkodziła ich życiu seksualnemu. Problem niestety przenosi się z życia osobistego na sprawy zawodowe. Spośród osób, które poinformowały o swoim stanie kolegów w pracy, 10% musiało z niej zrezygnować. Poniekąd chorzy dyskryminują sie też sami. Obraz samego siebie był negatywnie zmieniony u 56% chorych, a 40% czuło wstyd z powodu zakażenia. Niestety przejawy dyskryminacji zdarzają się również ze strony przedstawicieli służby zdrowia. Z ankiet wynika, że 1/4 lekarzy utrzymuje dystans do pacjenta, a 7% odmówiło pomocy osobie zakażonej. Zdaniem autorów badania, problem dyskryminacji osób z WZW wynika w głównej mierze z nieznajomości mechanizmów przenoszenia się wirusa, a zatem ze strachu przez zakażeniem.


DOOKOŁA ZDROWIA

06

AUTHORITYNUTRITION.COM / Tytuł oryginalny: Sugar Alcohols: Good or Bad? / Autor: Joe Leech

Słodzenie alkoholem? Alkohole cukrowe (poliole) to powszechnie wykorzystywane w przemyśle spożywczym substancje słodzące, szerzej znane pod takimi nazwami, jak: ksylitol, erytrol, sorbitol czy maltitol. Ich główna zaleta to – w odróżnieniu od typowych słodzików chemicznych, takich jak aspartam – naturalne pochodzenie. Substancje te to rodzaj hybrydy pomiędzy alkoholami a cukrami, nie zawierają etanolu, dlatego nie można się nimi upić, a z powodu budowy zbliżonej do cukrów, aktywują receptory słodkiego smaku na języku. Okazuje się, że jest więcej argumentów za ich stosowaniem, niż tylko obniżona kaloryczność. Poliole mają niski indeks glikemiczny, dzięki czemu nie powodują niekorzystnych dla zdrowia dużych wahań glikemii. Po ich spożyciu organizm nie musi wydzielać dużych ilości insuliny, co też ma wpływ na hamowanie napadów tzw. wilczego głodu, który jest wynikiem dużych wahań poziomu cukru we krwi. Indeks glikemiczny sorbitolu wynosi 9, ksylitolu – 12, a na przykład glukozy – 100. Jeden z polioli – ksylitol często znajduje się w składzie gum do żucia. Niekorzystne bakterie jamy ustnej wprawdzie żywią się ksylitolem, ale nie potrafią go metabolizować, dzięki czemu ich wzrost i namnażanie zostają zahamowane. Szereg badań nad wielowodorowymi alkoholami wskazuje, że mogą być one dobrą pożywką dla bakterii jelitowych, dzięki czemu mają działanie prebiotyczne, podobne jak błonnik pokarmowy. Badania na zwierzętach wskazują także na ich korzystne działanie na stan skóry i kości.

AUTHORITYNUTRITION.COM / Tytuł oryginalny: Good Fiber, Bad Fiber – How the Different Types Affect You / Autor: Joe Leech

Alkohole cukrowe (poliole) te to rodzaj hybrydy pomiędzy alkoholami a cukrami, nie zawierają etanolu, dlatego nie można się nimi upić, a z powodu budowy zbliżonej do cukrów, aktywują receptory słodkiego smaku na języku.

Błonnik do zadań specjalnych Zewsząd słyszymy, że nasza dieta powinna być bogata w błonnik. Mało kto jednak wie, że ten korzystny dla zdrowia składnik pokarmowy występuje pod dwiema postaciami, z których każda pełni w organizmie inne funkcje. Błonnik to rodzaj węglowodanów, które nie są trawione przez organizm, a które występują w produktach pochodzenia roślinnego. Rozróżniamy dwa rodzaje błonnika – pektynowy, rozpuszczalny w wodzie i celulozowy, nierozpuszczalny w wodzie. Błonnik pektynowy, przechodząc przez układ pokarmowy, tworzy substancję przypominającą wyglądem i konsystencją galaretowaty żel o dużej objętości. Wyściela on ściany przewodu pokarmowego i chroni przed podrażnieniami. Ułatwia przesuwanie się treści pokarmowych, co przeciwdziała ich zaleganiu, a w konsekwencji gniciu. Ponadto spowalnia wchłanianie cukru z pożywienia. Dzięki niemu jesteśmy syci, a nasz poziom insuliny w organizmie jest niski. Metabolizowany jest przez bakterie kolonizujące okrężnicę. Głównym źródłem błonnika rozpuszczalnego są owoce, warzywa i nasiona strączkowe. Błonnik celulozowy nie rozpuszcza się w wodzie, pęcznieje w organizmie, wielokrotnie zwiększając swoją objętość. To on daje nam uczucie sytości. Błonnik celulozowy wyróżnia się twardą strukturą, która mechanicznie, choć delikatnie podrażnia ścianki jelita, dzięki czemu wzmacnia perystaltykę jelit i powoduje sprawne przesuwanie treści pokarmowej w dół.

Nauka w Polsce / Tytuł oryginalny: Eksperci: coraz więcej alergii na pokarm, głównie na mleko krowie / Autor: zbw/mki/

Mleko nie dla każdego Już od 5 do 10% niemowląt i małych dzieci w Polsce cierpi z powodu reakcji alergicznych spowodowanych przez pokarm. Najczęściej występują alergie na białko mleka krowiego, jaja kurze oraz orzeszki – przeko-

SIERPIEŃ – LISTOPAD – 2015


/ PRESS ROOM

DOOKOŁA ZDROWIA

07 nują specjaliści m.in. z kliniki pediatrii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Z danych badaczy wynika, że alergie na białko mleka krowiego częściej zdarzają się u dzieci karmionych sztucznie (zawierającymi to białko mieszankami pokarmowymi dla niemowląt). Wśród tak żywionych maluchów uczulenie to występuje nawet u 3,2%, podczas gdy u dzieci karmionych piersią – tylko u 0,5%. Jednocześnie nie ma przekonujących danych, że unikanie potencjalnie alergizujących pokarmów, jak ryby i jaja zmniejsza ryzyko wystąpienia alergii na pokarm u niemowląt. Nie zaleca się również, by kobiety w okresie ciąży unikały spożywania takich produktów. Nie zmniejszy to zagrożenia alergią u rozwijającego się płodu, może natomiast go narazić na braki niektórych składników pokarmowych. Zdaniem ekspertów, jedynym skutecznym sposobem leczenia alergii na pokarm jest dieta eliminacyjna, polegająca na unikaniu wywołującego ją składnika pokarmowego, w tym także wszystkich zawierających go produktów. Najczęściej wystarczy u dziecka wyeliminować tylko jeden alergen, na przykład białko mleka krowiego, choć w przypadku reakcji na ten składnik należy zrezygnować także z mleka koziego, ponieważ w tej sytuacji ryzyko rozwinięcia się alergii na białko mleka koziego sięga aż 90%. Nadzieję przynosi fakt, że prawie 80% dzieci z alergią na białko mleka krowiego wyrasta z tego, gdyż układ odpornościowy zaczyna prawidłowo reagować na ten składnik.

„Gazeta Wyborcza” / Tytuł oryginalny: Naukowcy odkryli sekret nocnego obżarstwa? / Autor: Michał Skubik

Nocne spacery do lodówki Nie ma chyba osoby, która choć raz nie uległaby pokusie nocnego obżarstwa. Od lat trwają dywagacje na temat jego przyczyn. Dlaczego nocny posiłek – często złożony z tych samych produktów, z jakich korzystamy w ciągu dnia – kusi nas bardziej? Z najnowszych badań, opublikowanych w „Brain Imaging and

Behavior”, a dotyczących wpływu pory spożywania posiłku na reakcje naszego mózgu wynika, że nocą taki sam poziom satysfakcji z jedzenia odczuwamy po znacznie większym posiłku niż w ciągu dnia. Wiadomo, że wysokokaloryczne produkty spożywcze generują większe impulsy mózgu w układzie nagrody, a badania dowiodły, że te reakcje w godzinach wieczornych były po prostu dużo słabsze. Naukowcy doszli tym samym do wniosku, że zwiększone dawki jedzenia spożywanego w nocy mogą po prostu kompensować niższy poziom generowanej przez jedzenie przyjemności. Co ciekawe, badanie wykazało również, że zainteresowanie jedzeniem w nocy było większe, pomimo że odczucie głodu osób biorących udział w eksperymencie było na zbliżonym poziomie w porównaniu do innych pór dnia.

HepMag / Tytuł oryginalny: Could a Cancer Drug Cure Hepatitis B?

Substancje te to rodzaj hybrydy pomiędzy alkoholami a cukrami, nie zawierają etanolu, dlatego nie można się nimi upić, a z powodu budowy zbliżonej do cukrów, aktywują receptory słodkiego smaku na języku.

Lek na raka, lekiem na WZW B?

Australijscy naukowcy z Melbourne’s Walter and Eliza Hall Institute wykazali potencjalne znaczenie leku przeciwnowotworowego w zwalczaniu wirusa zapalenia wątroby typu B. Ich badania przedkliniczne opierają się na połączeniu kuracji skojarzonej lekiem przeciwwirusowym, entecawirem i birinapantem, lekiem wykorzystywanym w walce z rakiem. Efektywność nowej terapii sięgnęła w badaniach 100% – birinapant pozwolił na niszczenie komórek zakażonych wirusem B, pozostawiając jednocześnie pozostałe komórki wątroby nietknięte. Co więcej, wyniki analiz wskazują, że gdy birinapant podawano w połączeniu z entekawirem, leczenie zakażenia zdawało się postępować dwukrotnie szybciej, niż w przypadku stosowania tylko pierwszego leku. Jak podkreślają badacze, w przypadku choroby przewlekłej, takiej jak WZW typu B, powodujący ją wirus żyje w zakażonych komórkach przez wiele lat, wpływa na komunikację wewnątrz komórek, przez co


10 NA DZIESIĘĆ /

DOOKOŁA ZDROWIA

08

RUCH?

ignorują one zakażenie, podczas gdy w innych warunkach komórki wątroby reagują na infekcję sygnałem nakazującym zniszczenie samych siebie, dla większego dobra. Birinapant, działając na zawirusowane komórki, przywraca ten proces. Naukowcy mają nadzieję, że obiecujące wyniki dotychczasowych analiz znajdą potwierdzenie w badaniach klinicznych z udziałem ludzi, które obecnie są już prowadzone w Melbourne, Perth i Adelajdzie.

OSIEM RAZY NA TAK!

/Ćwiczysz? Przecież nie masz

nadwagi?! Ciągle wiele osób postrzega aktywność fizyczną jedynie jako sposób na pozbycie się zbędnych kilogramów. Tymczasem korzyści płynących z aktywnego trybu życia jest znacznie, znacznie więcej! Poznajcie koronne argumenty za aktywnym trybem życia.

„Gazeta Wyborcza” / Tytuł oryginalny: Bliżej rozwiązania zagadki, dlaczego się starzejemy / Autor: Michał Rolecki

Tajemnica starości

[ Małgorzata Marszałek ]

Naukowcy z Salk Institute i Chińskiej Akademii Nauk, badając jak rozwija się zespół Wernera, genetycznego schorzenia, które przyspiesza starzenie, odkryli jego przyczynę – luźne DNA. Chorobę wywołują mutacje genu WRN i niedobór kodowanego przezeń białka. W badaniach na ludzkich komórkach macierzystych, w których wyłączono ów gen, komórki w trakcie wzrostu zaczęły zmieniać się podobnie jak u pacjentów z zespołem Warnera. Obserwowano utratę zdolności do podziału i skrócenie telomerów (końcówek chromosomów, które zabezpieczają je przed uszkodzeniem podczas kopiowania), a heterochromatyna, czyli gęsto upakowane nici DNA w komórkowym jądrze, traciła swoją ścisłą strukturę. To oznaki komórkowej starości, które zachodzą także w normalnie starzejących się komórkach. Zdaniem naukowców wyniki badań sugerują, że akumulacja zmian w strukturze heterochromatyny może być główną przyczyną starzenia się komórek, co pozwala postawić pytanie, czy uda się te zmiany odwrócić? Tym samym, jako że nieprawidłowa struktura chromatyny jest prawdopodobnie główną przyczyną przedwczesnego starzenia się charakterystycznego dla zespołu Wernera, może być ona także podłożem normalnego procesu starzenia się każdego z nas.

Stoi na stacji… Zacznijmy od najbardziej oczywistej oczywistości – wpływu sportu na masę ciała. Jest naukowo dowiedzione, że pomaga on w redukcji zbędnych kilogramów, a bardzo często jest warunkiem koniecznym, by waga ruszyła w dół. Wiele osób próbuje wciąż nowych diet, nie łącząc ich z wysiłkiem fizycznym, i dziwi się, że nie przynoszą one obiecanych efektów. Leniwy metabolizm organizmu, przyzwyczajonego na dodatek coraz to nowymi dietami do magazynowania tłuszczu, nie ruszy bez aktywności fizycznej. Zatem, jeśli nic nie jesz, a nie chudniesz, zacznij jeść i ruszać się. Efekt gwarantowany!

2

Sportowe dłuto Kilogramy to jedno, a to, jak wygląda nasze ciało, to drugie. Nawet szczupłe osoby, które nie ćwiczą, mają wiotką skórę, a ich ciało nie jest sprężyste. Wyglądają po prostu chudo, ale zdrowy i atrakcyjny wygląd zapewni tylko ruch. Ćwiczenia, także te aerobowe, pozwalają ładnie wymodelować sylwetkę. Co ciekawe, osoby uprawiające sport są odbierane inaczej. Chodzą wyprostowane, żwawym krokiem, mają lepszą koordynację ruchową, a to wszystko sprawia, że ich sylwetka wygląda po prostu lepiej.

SIERPIEŃ – LISTOPAD – 2015


ABC ZDROWIA

09

3

W zdrowym ciele… Mówi się, że endorfiny to prozac dla mózgu, środek przeciwbólowy dla zmęczonych mięśni i paliwo dla całego organizmu. I coś w tym jest. Zresztą inne określenie dla endorfin – hormony szczęścia – też brzmi bardzo zachęcająco, prawda? Endorfiny to faktycznie hormony, które poprawiają samopoczucie i dają „życiowego kopa”. Uwalniane są one do krwi podczas aktywności fizycznej. Często osoby, które prowadzą aktywny tryb życia, twierdzą, że są wręcz uzależnione od endorfin. Jeśli nie masz pojęcia, o czym mówią, bo sam nigdy nie doświadczyłeś błogostanu po wysiłku fizycznym, to znaczy, że koniecznie powinieneś odłożyć czytanie „Abecadła” na później i zabrać się wreszcie za jakąś bardziej endorfinogenną aktywność…

Aktywność bez recepty O potrzebie aktywności fizycznej mówi się w kontekście prewencji cukrzycy typu 2., nadwagi i otyłości (to też choroby cywilizacyjne XXI wieku!), nadciśnienia tętniczego, chorób serca, depresji i nowotworów. Argumenty od Sasa do lasa – chciałoby się rzec, ale badania naukowe nie pozostawiają wątpliwości. Sport to wzmocnienie ścian naczyń krwionośnych, obniżenie poziomu złego cholesterolu, lepsze dotlenienie i odżywienie komórek, sprawna wymiana gazowa, spalanie tłuszczu i węglowodanów… To wszystko nie może pozostać bez wpływu na ogólny stan zdrowia.

7

4

Odkryj w sobie Supermana To dość paradoksalne, ale im częściej i intensywniej ćwiczysz – w domyśle męczysz się – tym szybciej się regenerujesz i masz więcej siły do działania. Dziwne, a jednak prawdziwe. Energia włożona w aktywność fizyczną wraca do nas w postaci energii do pracy i wszelkich innych zadań, jakie nas czekają w ciągu dnia. A może to tylko potwierdzenie znanej teorii, że w przyrodzie nic nie ginie, łącznie z energią przeznaczoną na aktywność fizyczną, która „odnajduje się” przy innych okazjach?

Wątroba na bieżni Rzadko się o tym mówi, ale wątroba naprawdę lubi regularną aktywność fizyczną, najlepiej wysiłek aerobowy trwający min. 30 minut, praktykowany 3-4 razy w tygodniu. Wysiłek fizyczny w chorobach wątroby ma podobne znaczenie jak przy cukrzycy, pozwala spalić nadmiar toksycznych dla tego narządu węglowodanów i tłuszczów, uwrażliwia organizm na działanie insuliny. Sama aktywność jest elementem profilaktyki niealkoholowej stłuszczeniowej choroby wątroby, czyli najczęstszej „wątrobowej” przypadłości naszych czasów.

5

Odporność Wysiłek fizyczny bardzo podnosi odporność organizmu. Nie chcesz znowu cierpieć z powodu przeziębień i grypy? Już teraz zacznij się ruszać!

8

Ruch zbliża W pracy non stop mamy kontakty z ludźmi, tylko że głównie wirtualne, ze znajomymi mamy ciągły kontakt, ale raczej przez Facebooka… Okazuje się, że aktywność fizyczna jest okazją, by spotkać realnego człowieka. Nie bez powodu ludzie skrzykują się na wspólne bieganie, nordic walking czy jazdę na rowerze. Jesteśmy zwierzętami stadnymi i potrzebujemy spotkania z drugim człowiekiem. A aktywności fizyczna (nie tylko w postaci gier zespołowych) naprawdę zbliża ludzi.


LEKARZ RADZI /

ABC ZDROWIA

10 HISTORIA

ŻÓŁCIĄ PISANA /Opisy żółtaczki, w tym prawdopodobnie zakaźnej, można odnaleźć już

w literaturze starożytnej. Epidemiczne szerzenie się żółtaczki, szczególnie w czasie wojen, potwierdzały raporty od XVIII w., ale droga do poznania przyczyn i skutecznych terapii tej przypadłości nie była prosta. [ dr hab. Katarzyna Sikorska / specjalista chorób zakaźnych ]

W

1908 r. sformułowano hipotezę o prawdopodobnej etiologii wirusowej żółtaczki zakaźnej. Dzięki badaniom z udziałem ochotników w czasie drugiej wojny światowej dokonał się znaczny postęp w poznaniu dróg szerzenia się czynników zakaźnych wywołujących ostrą chorobę wątroby. Zidentyfikowano dwa czynniki chorobotwórcze przenoszone różnymi drogami: pokarmową oraz przez kontakt z krwią, czyli parenteralną, i w 1947 r. wprowadzono do terminologii medycznej rozpoznanie zapalenia wątroby typu A i typu B. Trzeci element Wirus C zapalenia wątroby (ang. HCV – hepatitis C virus) został zidentyfikowany dopiero w 1989 r. Ale już w połowie lat 70. badacze zwracali uwagę na dużą liczbę przypadków zapalenia wątroby u ludzi, wywołanego przez nieznany patogen, rozwijającego się niezwykle często po przetoczeniach krwi i klasyfikowanego jako zapalenie wątroby non-A, non-B. Przełom w badaniach wirusologicznych nad zakażeniem HCV był możliwy dzięki wykorzystaniu nowatorskiej techniki biologii molekularnej – metody klonowania. Aby zrealizować cel, jakim była identyfikacja HCV, konieczne było eksperymentalne zakażenie szympansów. Wcześniej bowiem, dzięki dociekliwości badaczy udowodniono, że podanie próbki surowicy chorych na zapalenie wątroby non-A, non-B wywołuje zmiany w komórkach wątroby szympansów. Z plazmy małp pozyskano kwas rybonukleinowy, który posłużył do pomnożenia materiału genetycznego i syntezy białek kodowanych w oparciu o tenże zapis genetyczny. Żmudna praca, polegająca na sprawdzaniu, jak sklonowane białka reagują z surowicą osób, u których rozpoznano zapalenie wątroby non-A, non-B, pozwoliła odnaleźć właściwy trop.

Przełom w badaniach wirusologicznych nad zakażeniem HCV był możliwy dzięki wykorzystaniu nowatorskiej techniki biologii molekularnej – metody klonowania.

Testy diagnostyczne Zidentyfikowane białko-antygen C100-3 zostało wykorzystane do stworzenia testów serologicznych I generacji, wykrywających obecność przeciwciał anty-HCV w surowicy. Epokowe odkrycia Michaela Houghtona, Daniela Bradleya, Harvey Altera i ich współpracowników zostały opublikowane w prestiżowym czasopiśmie „Science”. Badania serologiczne, które stały się narzędziem w diagnostyce zakażenia HCV, błyskawicznie weszły do użycia na całym świecie już w 1990 r. Zastosowanie systematycznie udoskonalanych, coraz czulszych i bardziej swoistych testów przyczyniło się do dynamicznego rozwoju badań epidemiologicznych nad drogami szerzenia zakażenia. Opisano grupy osób wysokiego ryzyka narażenia na zakażenie HCV. Namierzanie grup ryzyka Okazało się, że są nimi zarówno biorcy krwi i preparatów krwiopochodnych, jak i wszyscy poddawani procedurom, nie tylko medycznym, z przerwaniem ciągłości tkanek, a także narkomani dożylni. Z czasem wykazano również możliwość przeniesienia zakażenia drogą płciową oraz drogą wertykalną z matki na dziecko. Kluczowe dla ograniczenia zakażeń poprzetoczeniowych stało się obowiązkowe badanie potencjalnych dawców krwi na obecność anty-HCV. Choć wybitnie zmniejszyło to ryzyko ostrych, potransfuzyjnych zapaleń wątroby, nie zniwelowało go całkowicie. Kolejnym milowym krokiem

SIERPIEŃ – LISTOPAD – 2015


ABC ZDROWIA

11 tragicznych następstw: marskości wątroby i raka wątrobowokomórkowego. Już na początku lat 90. wykazywano, że 50-75% przypadków raka wątrobowokomórkowego w Europie i Japonii ma związek z nabytym w przeszłości zakażeniem HCV. Wzrastała świadomość podstępności klinicznego przebiegu choroby, często mało aktywnej, skąpoobjawowej klinicznie, a jednak postępującej. Ostre wirusowe zapalenie wątroby, przechodzące w ponad 75% w postać przewlekłą, okazało się być rzadszą manifestacją zakażenia HCV. Problemem powszechnym w opiece nad chorymi z WZW C był brak świadomości czy poczucia choroby, prowadzący do opóźnienia rozpoznania. Wnioski z obserwacji pacjentów przewlekle zakażonych HCV jednoznacznie wskazywały na potrzebę wzmożenia czujności diagnostycznej, spopularyzowania badań przesiewowych stosowanych na szeroką skalę na całym świecie, by chorobę wykryć zanim rozwiną się nieodwracalne powikłania. Okazało się także, że wirus C może wywołać patologię pozawątrobową. Wśród powikłań zakażenia HCV wymieniano przewlekłe postępujące choroby nerek, tarczycy, schorzenia hematologiczne, neurologiczne, dermatologiczne, nierzadko skutkujące poważnym inwalidztwem.

w rozwoju bezpiecznej transfuzjologii było wdrożenie obowiązkowego badania metodą PCR HCV RNA, czyli materiału genetycznego wirusa u potencjalnych dawców. Od nitki do kłębka Tymczasem w ośrodkach klinicznych sprawujących opiekę nad chorymi z przewlekłymi chorobami wątroby rosła gwałtownie liczba osób z rozpoznaniem przewlekłego wirusowego zapalenia wątroby typu C oraz jego

Rozwój leczenia Odkrycie HCV stało się impulsem do badań nad przygotowaniem skutecznej szczepionki. Mimo prowadzenia wielu zaawansowanych badań, nie doszło ostatecznie do opracowania swoistej i skutecznej profilaktyki, tak jak miało to miejsce w przypadku zakażenia HBV. Wysiłek związany ze zwalczaniem następstw zakażenia HCV skoncentrował się na rozwoju metod leczenia. Pierwsze pilotażowe badanie z wykorzystaniem interferonu alfa w iniekcji do leczenia zapalenia wątroby non-A, non-B przeprowadzono już w 1984 r., a wyniki opublikowano 2 lata później. Działo się to jeszcze przed identyfikacją wirusa HCV i wprowadzeniem swoistych metod diagnostycznych: serologicznych i molekularnych. W grupie 10 osób, u których stwierdzono wykładniki przewlekłego zapalenia wątroby, a w wywiadzie potwierdzono przetoczenie krwi lub stosowanie dożylnych narkotyków, zaobserwowano szybką normalizację enzymów funkcji wątroby po wdrożeniu terapii interferonem. Kontynuowano ją przez 16 tygodni i ostatecznie u 5 pacjentów uzyskano trwałą normalizację aktywności enzymów


ABC ZDROWIA

12 będących wykładnikami uszkodzenia miąższu wątroby. W 1991 r. amerykańska agencja FDA zarejestrowała oficjalnie rekombinowany interferon alfa, produkt syntezy w laboratoriach, jako lek do leczenia wirusowego zapalenia wątroby typu C. Entuzjazm związany ze spodziewanymi efektami terapii wkrótce ostygł. Gdy powszechnie stosowanym narzędziem diagnostycznym stała się ocena wiremii HCV, okazało się, że ryzyko nawrotu zakażenia po zakończeniu leczenia jest wysokie, a szansa na uzyskanie trwale niewykrywalnego HCV RNA dotyczy zaledwie 6% chorych leczonych przez 24 tygodnie. Wydłużenie kuracji do 48 tygodni poprawiało wyniki do 13-19%. Dodatkową komplikacją była zła tolerancja leku i wiele działań ubocznych. Wkrótce odkryto znaczenie zmienności genetycznej wirusa C i zróżnicowaną wrażliwość genotypową na zastosowane leczenie. Oznaczanie genotypu HCV stało się niezbędne dla prognozowania efektywności terapii i planowanego czasu jej trwania. Zakażenie genotypem 3 HCV wydawało się być korzystniejsze w porównaniu z genotypem 1 w kontekście oceny szansy na wyleczenie. Niestety ugruntowało się przekonanie, poparte obserwacjami klinicznymi, że znaczne zaawansowanie choroby wątroby w postaci nasilonego włóknienia w przebiegu zakażenia HCV jest złym czynnikiem rokowniczym terapii interferonem. Leczenie skojarzone Kolejną przełomową datą w historii zmagań z WZW C był rok 1998. Wówczas zaaprobowano leczenie skojarzone dwulekowe interferonem i rybawiryną dla wszystkich genotypów HCV, które stało się standardowym postępowaniem na najbliższe 13 lat. Pegylacja cząsteczki interferonu (czyli dołączenie do niego cząsteczki glikolu polietylenowego o masie cząsteczkowej 40kD) pozwoliła na przygotowanie interferonu pegylowanego – preparatu wygodnego w użyciu, w postaci iniekcji jeden raz w tygodniu, który w skojarzeniu z doustnie przyjmowaną rybawiryną był skuteczny w 50% przypadków zakażenia genotypem 1 i w 80% przypadków zakażenia genotypem 3. Mimo że pewna grupa pacjentów odnosiła trwałą korzyść w wyniku zastosowania terapii, nieunikniony, na skutek ciągłego napływu nowo rozpoznanych przypadków, był stały wzrost bezwzględnej liczby niepowodzeń terapeutycznych oraz odsetek zabiegów przeszczepienia wątroby z powodu powikłań zakażenia HCV. Problem stanowili również chorzy, którym nie można było zaoferować żadnej opcji terapeutycznej z powodu przeciwwskazań do interferonoterapii. W tej grupie znaleźli się

m.in. pacjenci onkologiczni, chorzy z chorobami autoimmunologicznymi, niestabilni krążeniowo i z problemami psychiatrycznymi. Z początkiem XXI w. liczbę osób zakażonych HCV na świecie szacowano na 170 mln.

Dalszy postęp w zakresie leczenia nie byłby możliwy bez dogłębnego poznania cyklu życiowego wirusa C w warunkach in vitro. Opracowanie modelu replikonu i doprowadzenie do replikacji wirusa HCV w hodowli komórek przyczyniło się do rozszyfrowania przestrzennej struktury najważniejszych białek enzymatycznych HCV,

Rozkładanie wirusa na części pierwsze Dalszy postęp w zakresie leczenia nie byłby możliwy bez dogłębnego poznania cyklu życiowego wirusa C w warunkach in vitro. Opracowanie modelu replikonu i doprowadzenie do replikacji wirusa HCV w hodowli komórek przyczyniło się do rozszyfrowania przestrzennej struktury najważniejszych białek enzymatycznych HCV, odpowiedzialnych za kolejne etapy inwazji komórek wątroby, multiplikacji i składania nowych cząstek wirusa. Od 2007 r. dynamicznie inicjowane były badania kliniczne oceniające skuteczność i bezpieczeństwo nowych cząsteczek przeciwwirusowych. Spośród nich pionierami były inhibitory proteazy wirusa, enzymu tnącego dużą poliproteinę HCV, zarejestrowane oficjalnie do leczenia WZW C w 2011 r., ale skuteczne jedynie w zakażeniu genotypem 1. Dodanie telaprewiru lub boceprewiru do terapii interferonem i rybawiryną miało zwiększać szansę na uzyskanie trwałej niewykrywalnej wiremii u 66%-79% chorych. Niestety ryzyko działań ubocznych było bardzo wysokie i leki te zostały szybko wyparte z rekomendacji towarzystw naukowych przez preparaty nowszej generacji (symeprewir), z innych grup (daklataswir) czy nawet przez skojarzone terapie bezinterferonowe składające się z kilku leków. W 2013 r. pojawia się na rynku w USA, później w Europie sofosbuwir, unikalny preparat o aktywności pangenotypowej, bezpieczny, niewchodzący zasadniczo w groźne interakcje z innymi lekami poza amiodaronem, stosowanym w leczeniu zaburzeń rytmu serca. Lek ten wydaje się być bardzo pożądanym ogniwem w terapii skojarzonej z interferonem i rybawiryną. Proponowane jest także jego użycie w terapii bezinterferonowej z rybawiryną dla zakażonych genotypem2. Wielu badaczy twierdzi, że w ciągu najbliższych 20-30 lat dojdzie do pełnej eradykacji HCV. Warunkiem minimum jest dostępność skutecznych i bezpiecznych terapii na całym świecie. [•]

SIERPIEŃ – LISTOPAD – 2015


/ WZW W LICZBACH

ABC ZDROWIA

13 PRZYJRZYJMY SIĘ

LICZBOM

/Pod względem śmiertelności wirusy WZW to bez wątpienia najgroźniejsza rodzina wirusów wywołujących choroby u ludzi. [ dr Jakub Urbański / biochemik, dziennikarz naukowy ]

2mld

Około 2 miliardów ludzi miało kontakt z wirusem WZW B – 350 000 spośród nich to osoby przewlekle chore.

4%

Ponad nosicieli wirusa WZW B (HBV) jest zakażonych wirusem WZW D (HDV) Co roku umiera około 500000 osób chorych na WZW C.

90% 90% przypadków WZW C jest całkowicie wyleczalnych.

/WZW C

45%

2%

15%

Stałymi nosicielami wirusa WZW B jest około 2% Polaków, a około 15% mieszkańców naszego kraju przebyło zakażenie tym wirusem.

80% Aż w 80% wypadków zakażenie WZW B przebiega bezobjawowo.

180mln

Około 180 milionów ludzi jest nosicielami wirusa WZW C.

przyNawet w padków układ immunologiczny jest w stanie zwalczyć infekcję WZW C. Opisano tylko jeden serotyp wirusa

Efektem chronicznej infekcji WZW C jest bardzo często rak wątroby lub marskość.

3,3%

WZW E, ale mimo to nie udało się opracować na niego szczepionki. Wszyscy chorzy na WZW D są chorzy na WZW B.

20%

W wypadków infekcja prowadzi do śmierci. Wiriony WZW B mają do

42 nm

średnicy – to jedne z najmniejszych wirusów zwierzęcych.

Około 700 000 Polaków jest nosicielami WZW C.

Ryzyko zakażenia WZW C przy kontakcie z krwią lub substancją krwiopochodną wynosi ponad 3,3%.

2

4

tyg

Okres inkubacji wirusa WZW A wynosi od 2 do 4 tygodni.

6 m-cy Okres inkubacji wirusa WZW C może wynosić nawet 6 miesięcy. Źródła: http://www.who.org http://www.cdc.gov/hepatitis/statistics/ http://www.hepatitiscnewdrugresearch.com/


ABC ZDROWIA

PSYCHOLOGIA /

14

GDY TABU ŚCISKA GARDŁO /Sztuka porozumiewania się z drugim człowiekiem jest niezbędnym elementem codziennego życia. Rozmowa staje się problemem, gdy zawiera niekorzystne informacje lub kłopotliwe kwestie dotyczące naszego zdrowia. [ Bogna Szymańska / psycholog kliniczny, Poradnia Profilaktyczno-Lecznicza w Wojewódzkim Szpitalu Zakaźnym w Warszawie ]

T

akie wiadomości, szczególnie w sytuacji zagrożenia, są dla wielu osób stresujące. Wzbudzają różne, skrajne emocje: lęk, strach, smutek, gniew. Zależy to od wielu czynników, takich jak np.: rodzaj diagnozy, sposób i okoliczności przyjęcia informacji, typ osobowości pacjenta i jego bliskich osób, sytuacji socjoekonomicznej pacjenta itp. Jak by ci to powiedzieć… Choroby zakaźne są szczególną grupą chorób, które wywołują panikę. Często kojarzą się stereotypowo ze złymi, ryzykownymi zachowaniami lub niewłaściwym stylem życia. Stają się tematem tabu, o którym jest niezręcznie rozmawiać. Z jednej strony, jest

SIERPIEŃ – LISTOPAD – 2015


ABC ZDROWIA

15 Wśród pacjentów przewlekle chorych na choroby cywilizacyjno-społeczne, w tym zakaźne, można wymienić trzy podstawowe i charakterystyczne typy zachowań: 1. ZAMKNIĘCIE SIĘ W SOBIE: Osoby skryte i małomówne, niechętne do nawiązywania rozmów i relacji z otoczeniem. Często są nieufne i izolują się od innych osób; 2. ZAPRZECZANIE: Osoby, które nie mogą pogodzić się z postawioną diagnozą, niedowierzający, rozdrażnieni, impulsywni. Szukają pomocy z różnych źródeł. Często na własną rękę próbują rozwiązywać swoje problemy zdrowotne, bez wiedzy lekarza prowadzącego; 3. LEKCEWAŻENIE: Osoby lekceważące i/lub bagatelizujące swoją chorobę; często bez wiary w poprawę stanu zdrowia, pomimo możliwości leczenia farmakologicznego oraz psychoterapeutycznego.

to naturalny mechanizm obronny rozmówcy, a z drugiej, im bardziej unika się rozmów na takie tematy, tym bardziej stają się one stygmatyzujące i tym większy rodzą lęk. W związku z tym, nie istnieje złota zasada, jak i kiedy rozmawiać o chorobie zakaźnej. Jest to kwestia bardzo indywidualna, zależna głównie od woli pacjenta i jego rozmówcy. Choroba zakaźna niewątpliwie wpływa na jakość życia pacjenta, aktywność fizyczną, zachowania społeczne, sytuację zawodową i inne obszary życia, które do tej pory definiowały daną osobę. Diagnoza może przyczynić się do wystąpienia zaburzeń psychicznych,

szczególnie depresji, zaburzeń lękowych i adaptacyjnych. Wyżej wymienione typowe zachowania i postawy występują najczęściej u osób z rozpoznaniem choroby zakaźnej. Podział ten jest dosyć ogólny, a granice między tymi typami zacierają się. Opisane postawy mogą pojawić się w różnych stadiach choroby. Dlatego zawsze należy pamiętać, że każdy pacjent choruje inaczej, nawet w przypadku tej samej diagnozy. Inaczej się zachowuje, inaczej przeżywa emocje związane z chorobą, inaczej reaguje na leczenie i wsparcie z otoczenia. W związku z tym, kluczową rolę odgrywa umiejętność właściwego rozmawiania i komunikowania się z otoczeniem.

Każdy pacjent choruje inaczej, nawet w przypadku tej samej diagnozy. Inaczej się zachowuje, inaczej przeżywa emocje związane z chorobą, inaczej reaguje na leczenie i wsparcie z otoczenia.


ABC ZDROWIA

16

Komunikacja na receptę Każdy z nas ma inne oczekiwania i preferencje odnośnie prowadzenia rozmów o swoim zdrowiu, zakresu tych informacji, sposobu prowadzenia dyskusji, obszerności wyjaśnień i specyfiki używanego słownictwa. W przypadku rozmowy lekarza z pacjentem właściwa komunikacja, zgodna z wolą chorego, daje mu nie tylko satysfakcję, ale także utwierdza go w przekonaniu, że nie jest pozostawiony sam sobie, że może liczyć na pomoc i bezpieczeństwo ze strony rozmówcy. Dodatkowe korzyści z właściwie przeprowadzonej rozmowy to poprawa jakości życia chorego, zaufanie, wiara i nadzieja na lepsze jutro. Jeśli lekarz porusza z Tobą zagadnienia dotyczące zmiany istotnych dla Ciebie elementów stylu życia, podejdź do rozmowy spokojnie i z dystansem. Lekarz nie chce Cię straszyć, to nie jest jego celem, nawet jeśli w rozmowie używa kategorycznych nakazów Jak powinna przebiegać rozmowa osoby chorej z lekarzem: czy zakazów. 1. Lekarz powinien przekazać pakiet kompletnych informacji na Bez ogólników Gdy omawiasz z domownikami lub znajomymi zmianę diety w związku z chorobą, to staraj się zawsze doprecyzować, o co dokładnie chodzi. Używanie ogólników może wywołać u Twoich rozmówców niepokój, wynikający z niedostatecznych informacji. Nie warto używać skrótów myślowych, i tak np. zamiast „nie wolno mi jeść ciężkich potraw”, lepiej doprecyzować: „nie jest wskazane jedzenie wieprzowiny, masła, śmietany, serów żółtych i topionych, za to mogę jeść ryby, kasze, kurczaka, warzywa”. Dzięki takiej informacji ktoś, kto zaprasza Cię na obiad

temat Twojego stanu zdrowia, bez zbędnego straszenia lub lekceważenia objawów. Masz prawo znać i rozumieć wyniki swoich badań. 2. Powtórz lekarzowi wszystkie informacje, które zapamiętałeś. Dzięki temu upewnisz się, czy wszystko jest zrozumiałe i czy wiesz, co robić. 3. Jeśli czegoś nie rozumiesz, dopytaj! Poproś lekarza, aby inaczej sformułował wypowiedź. 4. Rób notatki w trakcie rozmowy lub poproś lekarza o przekazanie jakichś ulotek, broszury informacyjnej lub adresu www, gdzie znajdziesz niezbędne informacje. 5. W złości lub w stresie możesz mieć problem z zapamiętaniem ważnych informacji, np. daty kolejnej wizyty. Jeśli czujesz, że emocje biorą górę, poproś o krótką przerwę w rozmowie.

SIERPIEŃ – LISTOPAD – 2015


/ PSYCHOLOGIA

ABC ZDROWIA

17

Wykorzystuj różne pomoce: broszury, materiały edukacyjne, filmiki etc. Pomogą one zrozumieć innym zagadnienie, a także pozwolą wyręczyć Cię w szczegółowym opisywaniu zjawiska. Często treści w nich zawarte są przygotowane w łatwo.

do domu, otrzyma jasne wskazówki, co powinien przygotować. To samo dotyczy innych aspektów życia, takich jak np. aktywność fizyczna. „Mogę chodzić na gimnastykę dwa razy w tygodniu, ale nie powinienem podnosić ciężarów, wspinać się i podciągać na drążku”. Po takim komunikacie nikt raczej nie zaproponuje Ci wspólnego wyjścia na siłownię, ale pomyśli o Tobie, gdy będzie wybierał się na spacer. Bądź źródłem wiedzy dla innych Do rozmowy z innymi o swojej chorobie warto przygotować się merytorycznie, pamiętając, że większość lęków wynika z niewiedzy lub stereotypowych osądów. Wysłuchaj obaw swojego rozmówcy, niech się wygada.

W zależności od relacji, jaka łączy Cię z rozmówcą, przygotuj sobie odpowiedzi na pytania, które mogą paść. I tak np., jeśli będziesz rozmawiał z kolegą z pracy, prawdopodobnie będziesz musiał rozwiać jego lęki dotyczące możliwości zarażenia się w miejscu pracy. Być może zapyta Cię także o ewentualne nieobecności w pracy związane z terapią lub zmianę podziału obowiązków. Z kolei gdy rozmowę przeprowadzasz z partnerem, na pewno pojawi się niepokój dotyczący aktywności seksualnej. Wykorzystuj różne pomoce: broszury, materiały edukacyjne, filmiki etc. Pomogą one zrozumieć innym zagadnienie, a także pozwolą wyręczyć Cię w szczegółowym opisywaniu zjawiska. Często treści w nich zawarte są przygotowane w łatwo przystępnej graficznej formie, która może pomóc w zmniejszeniu strachu przed tematem. Mogą posłużyć do tego także ulotki leków, które będziesz przyjmować. Najlepiej używać prostego słownictwa, a nie specjalistycznej terminologii (np. zamiast słowa „wiremia”, lepiej używać „ilość wirusa we krwi). Gdy zdecydujesz się na rozmowę z kimś o swojej chorobie, mów prawdę. Nie warto okłamywać drugiej osoby np. dla jej dobra. Fałszywa wiadomość może być szybko zdemaskowana, stracisz zaufanie i wiarygodność. Masz prawo nie dzielić się tymi informacjami, które są dla Ciebie intymne, powiedz wówczas rozmówcy, że ten element chcesz zachować dla siebie lub po prostu że nie chcesz o nim mówić. Ostatecznie to Ty decydujesz, komu i jak dużo powiedzieć. [•]


ŻYCIE Z WZW

18

ŻYĆ. PO PROSTU

/Rok 1975. Uroczystość tzw. czepkowania. To pierwszy

stopień wtajemniczenia do zawodu pielęgniarki. Wśród trzydziestu dziewcząt w szarych sukienkach, podkolanówkach i chustkach w białym kolorze jest śliczna brunetka. Ewę Barełkowską rozpiera duma i wzruszenie. Jest w drugiej klasie liceum medycznego w Stargardzie Szczecińskim. Tak długo czekała na ten moment. Już jako mała dziewczynka wiedziała, że chce być pielęgniarką. Bo to piękny, szlachetny zawód. Jeszcze nie wie, że bardzo trudny. [ Aleksandra Zalewska-Stankiewicz ]

M

aj 2015 r., Kobylanka, wieś oddalona 20 kilometrów od Stargardu. Słynie z urokliwego jeziora Miedwie. Domy budują tu mieszkańcy pobliskiego Szczecina. Gminę zamieszkuje ponad 5 tysięcy osób. Do Niepublicznego Ośrodka Zdrowia, w którym pracuje Ewa Barełkowska, należy ponad 3 tysiące pacjentów. – Ciśnienie podskoczyło, pani Marysiu? Proszę poczekać, doktor za chwilę panią przyjmie. Wojtek znowu chory? Ma gorączkę? – Ewa krąży między pacjentami. Po chwili szczepi trzymiesięczną dziewczynkę. Uspokaja dziecko i jego mamę, zakłada jednorazowe rękawiczki i ostrożnie się wkłuwa. Musi być bardzo uważna. Od 26 lat ma WZW typu B. Przeznaczenie Śmieje się, że medycyna była jej przeznaczona. Jako 20-latka zakochała się w Piotrze. Potem okazało się, że chłopak jest synem jej pracodawcy, Eugeniusza Barełkowskiego, dyrektora szpitala. – Na pierwszym spotkaniu z rodzicami przyszłego męża nie mogłam przełknąć

pączka. Jakby tego było mało, w liceum teść uczył mnie pediatrii. Po latach, gdy sprzątaliśmy z mężem jego garaż, znaleźliśmy moje klasówki – wspomina. Po ukończeniu liceum medycznego Ewa otrzymuje nakaz pracy na oddziale wewnętrznym szpitala w Stargardzie, skąd trafia na oddział intensywnej opieki medycznej. – Pracowałyśmy rotacyjnie. Trzy miesiące na oddziale, trzy na „erce” i pozostałe trzy na bloku operacyjnym jako pielęgniarki anestezjologiczne. To była prawdziwa szkoła. Tam się nauczyłam zawodu – mówi. Przypadki były bardzo skomplikowane, dla młodej dziewczyny stanowiły wielkie wyzwanie. W 1982 r. rodzi córkę Annę. Do pracy wraca dwa lata później. Jest dyspozytorką w pogotowiu, jeździ też w karetce reanimacyjnej. To praca dla niej – energicznej, lubiącej zmiany. Wtedy też przeżywa jedną z najtrudniejszych chwil w zawodzie. Zespół otrzymuje informację o wypadku. Jadą na miejsce, jest ostra zima. Okazuje się, że czołg wywrócił się ze skarpy. Trzeba reanimować młodego człowieka, któremu gąsienica rozszarpała jedną nogę, a drugą urwała. Ewa wchodzi pod czołg, próbuje

SIERPIEŃ – LISTOPAD – 2015


/ SYLWETKI

ŻYCIE Z WZW

19

go ratować. Żołnierz umiera w drodze do szpitala. Wie, że zrobiła dla niego wszystko, ale emocje są ogromne. Sielskie klimaty i... niebezpieczeństwo W zespole ratowniczym jest doktor Józef Grelecki. Proponuje jej pracę w Gminnym Ośrodku Zdrowia w Kobylance. Najbardziej kusi służbowe mieszkanie. Dla młodego małżeństwa to atrakcyjna propozycja. Decydują się. – Nie umiałam się odnaleźć. To były dwa różne światy. Szpital – dynamika, anonimowi pacjenci. Kobylanka – stagnacja, wręcz nuda. – Ale pracy jest mnóstwo. Pracuje w punkcie szczepień, w gabinecie zabiegowym, zajmuje się higieną szkolną, prowadzi punkt apteczny. Szybko zjednuje sobie pacjentów. Przed świętami przychodzą z życzeniami, na imieniny z kwiatami. Każdego zna z imienia i nazwiska. Praca jest spokojna, czasem monotonna, wydaje się, że bezpieczniejsza niż w pogotowiu. I to ją gubi. Wiosną 1989 r. na szczepienie przychodzi kobieta z kilkutygodniowym chłopcem. Pani Ewa zakłuwa się igłą. Dezynfekuje ranę, wraca do pracy, o sprawie zapo-

mina. – To były czasy, gdy nie pracowało się w rękawicach jednorazowych. Nie było też obowiązkowych szczepień dla pracowników służby zdrowia – wspomina. Po trzech miesiącach bolą ją stawy rąk i stóp. Do tego stopnia, że nie jest w stanie sama się ubrać. Reumatolog podejrzewa RZS, przepisuje tabletki przeciwzapalne na reumatyzm i mówi, że z bólem trzeba się oswoić. W październiku wszyscy pracownicy służby zdrowia mają się zaszczepić przeciwko WZW B. Badanie krwi wykazuje, że Ewa ma HBS dodatni. Wynik powtórnego badania jest identyczny. – Usłyszałam, że nie jestem ani pierwsza, ani ostatnia. Pracodawca, czyli szpital, nie podejmuje żadnych kroków. Ewa Barełkowska uczy się żyć z wirusem. Wiedza medyczna pomaga, ale i przeszkadza. Wie, że ta sytuacja może mieć bardzo złe konsekwencje. Test dla małżeństwa Po dwóch miesiącach na oddział zakaźny do szpitala przy ul. Arkońskiej w Szczecinie z żółtaczką trafia mąż pani Ewy. Źródłem zakażenia okazuje się być żona. Do zakażenia doszło drogą płciową. – Męża wypisali ze


SYLWETKI /

ŻYCIE Z WZW

20 rodzi syna. Dwa lata później Ewa kontrolnie trafia do szpitala. Biopsja wykazuje niewielkie uszkodzenie wątroby, pacjentka nie zostaje zakwalifikowana do leczenia interferonem.

szpitala, ja się położyłam, wezwana w trybie pilnym przez tamtejszych lekarzy. – Biopsja wątroby potwierdziła, że pielęgniarka ma WZW typu B. Ewa szuka w myślach źródła zakażenia. To wtedy przypomina sobie o małym chłopcu, którego szczepiła pół roku wcześniej. Odnajduje jego kartę. – Było na niej napisane, że jego matka miała HBS dodatni. Po charakterze pisma poznałam, że sama to zapisałam! – mówi. Przyznaje, że zgubiła ją rutyna. Przez trzy kolejne lata Ewa jest pod opieką poradni hepatologicznej. Przyjmuje leki przeciwwirusowe, immunosupresyjne. Komisja lekarska kwalifikuje jej przypadek jako chorobę zawodową. Do tego uznaje 25% uszczerbku na zdrowiu. Za pieniądze z odszkodowania kupują z mężem telewizor. Są momenty lepsze i gorsze, ale choroba przebiega łagodnie. Ewa Barełkowska żyje normalnie. W 1993 r.

„Po prostu jestem dodatnia” O chorobie mówi bez skrępowania. – Nie martwię się na zapas. Są ludzie, którzy nawet nie wiedzą, że są nosicielami, bo nigdy nie robili HBS-u. Więc żyją w nieświadomości. Po prostu jestem dodatnia. Grozi mi marskość lub pierwotny rak wątroby. Może być, ale nie musi. W tej chwili nie mam żadnych objawów, więc nie martwię się na zapas – mówi. Stara się zdrowo odżywiać i zdrowo żyć. Biega na fitness. Uwielbia pracę w ogrodzie. Jej pasją są zwierzęta. Ma dwa psy, kota i 15 gęsi, chętnie też towarzyszy mężowi w polowaniach, on ze strzelbą, a ona z aparatem fotograficznym. Nie lubi tracić czasu. Działa na rzecz lokalnej społeczności – do ubiegłego roku jako radna w gminie Kobylanka. Ostatnio aktywizuje koleżanki z Koła Gospodyń Wiejskich. – Pieczemy muffinki, organizujemy Wiosną 1989 r. na szczepienie festyny, rozmawiamy. przychodzi kobieta z kilkutygo- A w pracy? – Idziemy z postępem. Trzeba się dostosowywać dniowym chłopcem. Pani Ewa do nowych czasów. Gdy w ośrodku pojawił się komputer, zakłuwa się igłą. Dezynfekuje przerażona. Bałam się ranę, wraca do pracy, o sprawie byłam go włączyć i wyłączyć – mówi, zapomina. – To były czasy, gdy bez problemu wstukując dane pacjentów do komputera. nie pracowało się w rękawicach Ośrodek jest nowoczesny. jednorazowych. Nie było też Przyjmuje w nim kilku lekarzy różnych specjalności. Dziś, obowiązkowych szczepień dla przy obowiązujących standarpracowników służby zdrowia – dach, ryzyko zarażenia jest wspomina. niewielkie. Ale Ewa Barełkowska zawsze przestrzega młodsze koleżanki, powołując się na swój przypadek. Bo nieuwaga czy źle pojęta rutyna bywa niebezpieczna. Chłopiec, od którego się zaraziła, dziś jest dorosłym mężczyzną. Nigdy nie opowiedziała mu historii swojej choroby. [•]

SIERPIEŃ – LISTOPAD – 2015


/ KOLORY CODZIENNOŚCI

ŻYCIE Z WZW

21

WIERZCHOŁEK HCV /Metaforę „góry lodowej” można idealnie wykorzystać przy próbie zrozumienia złożoności problemu, jakim jest HCV. W mediach zakażenie sprowadzane jest w dużej mierze do choroby samej wątroby. Tak też postrzega ją większość społeczeństwa. Jednak każdy chory dobrze wie, że jest to tylko wierzchołek góry lodowej. [ Sebastian Gawlik ]

W

iększości problemów pacjentów nie widać na pierwszy rzut oka. Gdy przychodzi im zmierzyć się z HCV, stają przed trudnymi wyborami i pytaniami, na które często nie ma jednoznacznych i prostych odpowiedzi. Wątpliwości dotyczyć mogę wielu sfer, m.in. terapii, diety, życia zawodowa czy towarzyskiego. Szefie, czy mogę… Prowadząc mój blog o HCV, często spotykam się z kwestią relacji interpersonalnych w pracy i muszę przyznać, że odpowiadanie na pytania dotyczące tego zagadnienia sprawia mi trudność. Na wiele pytań nie ma po prostu uniwersalnej odpowiedzi. Każdy przypadek jest inny. I tak, mój przełożony zna całą historię mojej choroby, wie o wszystkich moich wizytach w poradni, co bardzo pomaga w naszych wspólnych relacjach. Znika konieczność udawania, szukania wymówek, kiedy ma się gorszy dzień, a w przypadku konieczności skorzystania ze zwolnienia lekarskiego nie ma strachu, co będzie, jeśli przyniosę je z pieczątką poradni chorób zakaźnych. Działa to w obie strony. Ja z wyprzedzeniem informuję o planowanych dniach na L4, a to z kolei pozwala mojemu przełożonemu organizować lepiej pracę zespołu. Niestety nie każdy może pochwalić się tak wyrozumiałym szefem.

Warto wiedzieć, że sam pracodawca nie może od nas żądać informacji dot. HCV, bez względu na to, czy jesteśmy pracownikiem firmy, czy też jest to tylko rozmowa kwalifikacyjna. Jeśli nasz pracodawca uzyska jednak taką informację od nas lub z innego źródła, nie może zgodnie z prawem użyć jej jako argumentu przy zatrudnieniu, awansie lub zwolnieniu. Niemniej jednak, co jakiś czas trafiają do mnie sygnały o zwolnieniach z pracy z powodu HCV. Warto znać swoje prawa. Pani już dziękujemy Ostatnio spotkałem się z przypadkiem, kiedy to „życzliwa koleżanka” z pracy doniosła szefowi o chorobie swojej współpracowniczki, w wyniku czego chorej nie zostanie przedłużona umowa. Nie życzę nikomu takich współpracowników, a ta sytuacja pokazuje, jak bardzo indywidualna jest to kwestia. Tym bardziej, że nie każdy ma siłę na walkę i dochodzenie swoich praw przed sądem. W moim przypadku być może pomogła otwartość i zacięcie edukatora? Wraz z informacją o chorobie wyjaśniałem wszystkie fakty i mity, co zamknęło drogę do ewentualnych domysłów i niedomówień, a co więcej, kilka osób wybrało się nawet na testy anty-HCV! W mojej sytuacji istotną rolę mogło odegrać to, że pracuję w dużej międzynarodowej korporacji, gdzie na wszystko są odpowiednie procedury i wytyczne. A może to kwe-


ŻYCIE Z WZW

22

stia dobrych ludzi? Różne czynniki mogły na to wpłynąć, dlatego nigdy nie namawiam do tak dużej otwartości w kontaktach ze swoimi przełożonymi. To każdy z osobna, obserwując sytuację w firmie, znając relacje z przełożonymi, pytając o doświadczenia współpracowników, musi podjąć decyzję, czy powiedzieć o chorobie szefowi. Liczę na to, że dzięki rzetelnym kampaniom informacyjnym niedługo sytuacja ulegnie zmianie i zniknie lęk przed zatrudnianiem osób zmagających się z HCV. Po godzinach Część chorych bezpodstawnie rezygnuje z wielu rozrywek. W rozmowach z nimi często słyszę argument „po co mam iść na imprezę, skoro i tak nie mogę pić”. Z własnego doświadczenia wiem, że można się świetnie bawić bez procentów. Idź, zobacz, jak zabawnie zachowują się Twoi znajomi pod wpływem alkoholu, a rano wstań pobiegać ze świadomością, że dla nich najbliższe godziny będą bolesną kac-katorgą. A poza tym, czy naprawdę Twoi znajomi są nie do zniesienia na trzeźwo? Innym razem czytam: „Cały czas jestem zmęczony, nie mam siły na imprezy”. Ja usnąłem na swojej trzydziestce! Pech chciał, że wypadała w trakcie przyjmowania interferonu, w drugim miesiącu terapii, który był dla mnie jednym z najcięższych. Cóż, może to niegościnne, ale moi znajomi musieli po pewnym czasie bawić się bez solenizanta. Nikt nie narzekał! Zresztą spotkania z moimi przyjaciółmi z reguły trwają bardzo długo i dość często zdarza się, że ktoś prędzej czy później „odpada”, bez względu na to, czy jest na coś chory, czy nie. W moim otoczeniu jest to normą i akceptujemy to, co nie znaczy, że jest to wzór godny naśladowania. Niemniej jednak, nie wyobrażam sobie zamknąć się w domu z powodu choroby. Od czasu do czasu dobrze jest wyjść do ludzi, chociaż na godzinkę, a kiedy poczujecie, że nie macie już więcej siły, wróćcie do domu. Prawdziwych przyjaciół… Od wielu osób słyszę również: „Nie chcę się kolejny raz tłumaczyć, dlaczego nie piję i mam dość tego ciągłego namawiania”. Znowu ten alkohol i polskie pojmowanie biesady... Naprawdę musisz się tłumaczyć przed znajomymi? Jeśli nie rozumieją prostego „nie, dziękuję” lub co gorsza, podśmiewają się z Twojej abstynencji, może czas pomyśleć o zmianie znajomych? Może to drastycz-

SIERPIEŃ – LISTOPAD – 2015


/ KOLORY CODZIENNOŚCI

ŻYCIE Z WZW

23

ne rozwiązanie, ale w tej kwestii jestem zawsze stanowczy. Uważam, że szkoda życia na użeranie się z ludźmi, którzy nas nie rozumieją lub nie akceptują. W towarzystwie dalszych znajomych lub w sytuacjach biznesowych mówię, że nie piję alkoholu ze względów zdrowotnych, i ludzie muszą to zaakceptować. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że część osób ma nasilone objawy chorobowe. Są dni, kiedy wielkim wysiłkiem jest już samo podniesienie się z łóżka, też to czasem przechodzę, ale łatwo jest wpaść w koleinę wiecznych wymówek. Znam ludzi z marskością wątroby, a nawet po przeszczepie, którzy korzystają z życia i starają się brać z niego jak najwięcej. Nie odizolowujmy się i nie unikajmy kontaktów z innymi. Najgorsze, co można zrobić, to zamknąć się w czterech ścianach i umartwiać. Dieta? Nie daj się zwariować! Dieta to kolejny temat, który spędza sen z powiek wielu chorym. Kiedy lekarz rodzinny wysłał mnie do szpitala zakaźnego, usłyszałem, że kategorycznie muszę przestrzegać „diety wątrobowej”. Dobrze, ale co to właściwie jest i co ja mogę jeść? Z pomocą przyszedł Internet. Jednak okazało się, że ile stron, tyle diet, a co gorsza to, co w jednym miejscu jest zakazane, w innym jest dozwolone. I bądź tu człowieku mądry... Podczas wizyty u lekarza postanowiłem się wyżalić, że musiałem zrezygnować z większości ulubionych dań, warzyw i owoców, na co on ze spokojem odpowiedział: „Żadne owoce

i warzywa nie są w stanie panu zaszkodzić, więc może pan je spokojnie jeść”. Od tamtego momentu minęło jakieś 6 lat, a ja wciąż nie do końca wiem, co tak naprawdę mogę jeść. Ostatnio coraz częściej czytam opinie ekspertów, że „dieta wątrobowa” w ogóle nie istnieje! Przy HCV jedno jest jednak pewne – alkohol to Twój wróg (podobnie jak papierosy). Tylko czy na pewno wszystko mogę jeść? Odpowiedź na to pytanie dał mój organizm, pokazując mi, po jakich potrawach czuję się dobrze, a po jakich nie, i tych staram się unikać. Bosacka od wątroby Od zawsze zwracałem uwagę na to, co jem, jednak ostatnimi czasy doszło już do tego, że według moich znajomych Paraliżujący strach przed ewenzachowuję się jak Katarzyna tualną możliwością zakażenia Bosacka, czytając etykiety partnera czy partnerki lub innewszystkich produktów podczas zakupów. W ten sposób go członka rodziny powoduje staram się wspomóc wątrobę u tych osób osłabienie więzi roi dostarczać jej jak najmniejszych ilości chemii i konserdzinnych, oddalanie się, a nawet wantów, choć wiem, że rozpad wieloletnich związków. w dzisiejszym świecie całkowite ich wyeliminowanie jest Z pomocą powinny przychodzić chyba niemożliwe. Odpuścinp. grupy wsparcia dla chorych, łem całkowicie tabelki z proktórych wciąż jest zdecydowanie duktami zakazanymi i zalecanymi, a stosuję kilka prostych za mało. zasad: staram się przestrzegać godzin posiłków i dzielić je na kilka mniejszych, choć przy moim charakterze pracy nie zawsze mi to wychodzi, zero alkoholu, zero tłustego, jak najmniej smażonego... choć tu przyznaję, że czasami oszukuję! Nie potrafię odmówić sobie placków ziemniaczanych. Na szczęście organizm nie zabrania i nie robi mi potem wyrzutów. W każdym razie, odnośnie diety podstawową zasadą jest: jedz wszystko, ale z umiarem! Praca, życie towarzyskie, dieta to tylko niektóre tematy rodzące wątpliwości u każdego chorego. Jest ich przecież znacznie więcej… Oj, duża ta nasza góra lodowa! [•]


DIETA /

ŻYCIE Z WZW

24 PRZESTAŃ

SIĘ UTLENIAĆ /

Pojęcia „antyoksydanty” czy też „przeciwutleniacze” coraz częściej pojawiają się w dyskusjach na temat zdrowego odżywiania i prewencji chorób, począwszy od nowotworów do chorób neurologicznych. Te silnie działające substancje przeciwdziałają utlenianiu się innych cząsteczek w organizmie i dzięki temu mogą zapobiegać niektórym rodzajom uszkodzeń komórek. Warto je poznać i codzienne wykorzystywać. [ Magdalena Pietraszkiewicz / biolog, dietetyk ]

U

tlenianie to proces niezbędny do naszego funkcjonowania, ale jednym z jego efektów ubocznych jest powstawanie tak zwanych „wolnych rodników”. Są to niebezpieczne cząsteczki, które mogą prowadzić do uszkodzenia struktury komórek ciała (np. naruszając błony komórkowe czy kwasy nukleinowe) i przyspieszać ich śmierć. Nie jesteśmy jednak bezbronni w walce z wolnymi rodnikami. Nasz organizm naturalnie produkuje antyoksydanty, które potrafią „ugasić” wolne rodniki, tak jak woda gasi ogień. Dostarczają one do wolnych rodników elektrony, których mają w nadmiarze, przy czym same nie zamieniają się w szkodliwe substancje. Rodzaje antyoksydantów W przyrodzie występują prawdopodobnie setki tysięcy różnych substancji, które mogą działać jako antyoksydanty. Najbardziej znane to witamina C, witamina E, beta-karoten i inne pokrewne karotenoidy, składniki mineralne, jak selen czy mangan, glutation, koenzym Q10, kwas liponowy, flawonoidy, fenole, polifenole, fitoestrogeny i wiele innych. Każda z nich ma inne biologiczne i chemiczne właściwości, a ich szeroka gama zapewnia różnorodne korzyści dla zdrowia. Z tego też względu powinniśmy zadbać, by nasza dieta była zróżnicowana. Źródła antyoksydantów Organizm naturalnie produkuje antyoksydanty, które przeciwdziałają szkodliwemu wpływowi wolnych rodników, jednakże ich ilość jest niewystarczająca, a zdolność do produkcji antyoksydantów spada wraz z wiekiem. Dlatego, by zachować równowagę, organizm musi przyswoić przeciwutleniacze z dostarczonego pożywienia. Najbogatszym ich źródłem są przede wszystkim świeże warzywa i owoce (zwłaszcza te o intensywnych kolo-

rach), zbożowe produkty pełnoziarniste, orzechy i nasiona oraz niektóre rodzaje mięs, ryb i owoców morza. Liczy się kolor Nie daj się nabrać na tzw. superżywność. Wszystkie owoce i warzywa zawierają korzystne składniki odżywcze, nie trzeba przeczesywać hipermarketów w poszukiwaniu drogich egzotycznych odmian. Kluczem jest wybór koloru. Codziennie celuj w dwa lub trzy różne kolory warzyw i owoców. Jeśli nie masz pomysłu na posiłek – zrób warzywno-owocowy koktajl, dodaj pełnoziarniste płatki lub otręby i gotowe! Różnorodność Przeciwutleniacze mogą być zakwalifikowane jako rozpuszczalne w tłuszczach lub w wodzie. Oba rodzaje

SIERPIEŃ – LISTOPAD – 2015


ŻYCIE Z WZW

25 są niezbędne w celu ochrony komórek organizmu, ponieważ wnętrze komórek i płynu pomiędzy nimi składa się z wody, a błony komórkowe składają się z tłuszczu. Przeciwutleniacze rozpuszczalne w tłuszczach chronią więc błony komórkowe. Zaliczamy do tej grupy np. witaminy A i E, karotenoidy czy kwas liponowy. Te rozpuszczalne w wodzie obejmują np. witaminę C, polifenole czy glutation. Najlepsze korzyści wynikają ze wspólnego działania wielu różnych przeciwutleniaczy. Antyoksydanty a korzyści dla zdrowia Jeśli organizm nie otrzymuje odpowiedniej ochrony, wolne rodniki mogą się rozprzestrzenia i osłabiać funkcjonowanie komórek organizmu. Może to prowadzić do degradacji tkanki i narazić Cię na ryzyko rozwoju chorób. I tu właśnie swą rolę odgrywają antyoksydanty. Karotenoidy są przekształcane do witaminy A, która

Jak lepiej przyswoić antyoksydanty? Spożywanie surowych warzyw i owoców zwiększa przyswajanie antyoksydantów (z wyjątkiem pomidorów, które po ugotowaniu mają wyższą zawartość likopenu). Jeśli nie musisz ich obierać, nie rób tego, kolorowa skórka to bogactwo przeciwutleniaczy. Gotowanie na parze w większym stopniu niż gotowanie tradycyjne pozwala zachować składniki odżywcze (nie przechodzą one do wody). Dodawaj zioła i przyprawy (zwłaszcza kurkumę) zamiast soli. Oszczędzisz organizmowi nadmiaru sodu, a zyskasz bogatszy smak potraw i więcej antyoksydantów. Dodatkowo łączenie danych produktów w posiłku – jak np. pomidorów z oliwkami, szpinaku z pomarańczą, gorzkiej czekolady i czerwonego wina lub cebuli i czosnku – może zwiększyć przyswajanie antyoksydantów. Niektóre składniki odżywcze, takie jak żelazo, najlepiej są wchłaniane w obecności witaminy C, podczas gdy przeciwutleniacze rozpuszczalne w tłuszczach – w obecności oleju. Nie wszystko złoto, co się świeci Istnieje coraz więcej dowodów, że przeciwutleniacze są bardziej skuteczne, jeśli pochodzą z żywności, a nie są przyswajane w postaci tabletek. Wpływ dużych dawek przeciwutleniaczy w suplementach może dawać inne efekty niż mniejsze ilości ze źródeł pokarmowych. Ostatnie badania wykazały, że niektóre suplementy mogą wręcz zwiększyć ryzyko zachorowania na raka. Na przykład, nadmiar suplementowanego beta-karotenu został powiązany z ryzykiem rozwoju raka płuc u palaczy, a witaminy E – raka prostaty. Dlatego najlepszym źródłem antyutleniaczy powinna być dobrze zbilansowana dieta. Jeśli upierasz się przy suplementach, wybieraj takie, które zawierają wszystkie składniki odżywcze w zalecanej dawce. [•]

ogrywa ważną rolę w procesie dobrego widzenia, wzrostu kości, procesach rozrodczych czy w zażegnaniu wielu infekcji. Luteina chroni oczy przed kataraktą i zwyrodnieniem plamki żółtej. Likopen jest kojarzony z obniżeniem ryzyka rozwoju chorób krążenia, raka prostaty i słonecznych uszkodzeń skóry. Witamina E ma silne właściwości przeciwutleniające, co może pełnić kluczową rolę w prawidłowym funkcjonowaniu układu immunologicznego, przebiegu procesów metabolicznych i naprawy DNA. Witamina C jest niezbędna w procesie produkcji kolagenu. Selen, łącząc się ze specjalnymi białkami, pomaga w regulacji funkcjonowania tarczycy i wspomaga układ immunologiczny. Antyoksydanty „zmiatają” wolne rodniki i chronią przed uszkodzeniami oksydacyjnymi kojarzonymi z nowotworami.

PRZYKŁADY ANTYUTLENIACZY I ICH ŹRÓDŁA POKARMOWE Antocyjany – bakłażan, winogrona, jagody Beta-karoten – dynia, mango, brzoskwinia, marchew Miedź – owoce morza, orzechy, chude mięso Lignany – owies, żyto, jęczmień, nasiona lnu Likopen – pomidory, różowy grejpfrut i arbuz Luteina – zielone warzywa liściaste, jak szpinak, jarmuż, brokuły, brukselka, sałata Polifenole – tymianek, oregano Selen – pełne ziarna, orzechy brazylijskie, chude mięso, czosnek Witamina A – wątróbka, słodkie ziemniaki (bataty), marchew, żółtka jajek Witamina C – pomarańcze, czarna porzeczka, kiwi, brokuły, papryka, truskawki Witamina E – oleje roślinne, awokado, orzechy, nasiona, pełnoziarniste produkty zbożowe.


ŻYCIE Z WZW

DO KUCHNI MARSZ /

26 POMIDOROWO-PAPRYKOWE

CURRY Z CIECIORKĄ

Do curry warzywnego pasuje świeża kolendra i sok z limonki lub cytryny. Ale danie możemy też przyozdobić listkami selera naciowego.

/W kwestii zdrowego odżywiania dowody naukowe są spójne: najkorzystniejsza jest dla nas dieta bogata w warzywa i owoce, rośliny strączkowe oraz nieprzetworzone produkty zbożowe. Przełom lata i jesieni to idealny czas nie tylko na codzienne kolorowe posiłki ze świeżych jarzyn, ale też na odpowiednie przygotowanie się do zimy. Warto np. samodzielnie zrobić przeciery pomidorowe. [ Anna Pastuszka-Zańczak / Fundacja WIEMY CO JEMY ]

Składniki:

□ 400 g suchej ciecierzycy □ 400 ml przecieru z pomidorów (najlepiej własnej roboty, ale możemy też zmiksować pomidory w puszce) □ 2 czerwone papryki □ 10 daktyli □ 3-4 małe cebule □ 3 łodygi selera naciowego □ 3 papryczki chilli □ 3 ząbki czosnku □ 4 łyżki mieszanki przypraw curry (bez wzmacniaczy smaku i soli) □ 2 łyżki oliwy □ 1 łyżka ziaren kolendry □ 1 brzoskwinia □ sól Mieszankę curry można zrobić w domu z następujących przypraw: nasiona kolendry, nasiona kminu rzymskiego, nasiona kardamonu wyłuskane ze strączków, czarny pieprz, kurkuma, pieprz cayenne, nieco goździków, suszonego imbiru, cynamonu i jeszcze odrobina ziela angielskiego, czarnuszki i gałki muszkatołowej. Niektóre przyprawy musimy samodzielnie zemleć, inne kupujemy w proszku. Ostrość można regulować ilością pieprzu cayenne i dopasować smak mieszanki do własnych upodobań.

SIERPIEŃ – LISTOPAD – 2015


ŻYCIE Z WZW

27

6.

Dodajemy podgotowaną wcześniej cieciorkę i dolewamy ok. 750 ml wody lub mniej, jeśli nasz przecier pomidorowy jest wodnisty. Doprowadzamy do wrzenia. Dorzucamy pomidory i gotujemy do miękkości. Doprawiamy do smaku solą.

1. 2. 3. 4. 5. Ciecierzycę moczymy w wodzie, najlepiej przez całą noc (ok. 12 godzin). Następnego dnia gotujemy ją w świeżej wodzie do momentu aż zacznie mięknąć. A w tym czasie…

Siekamy czosnek, chilli i daktyle. Cebulę, paprykę, seler i brzoskwinie kroimy w średniej wielkości kostkę.

Kolendrę tłuczemy w moździerzu. Możemy też użyć młynka do kawy, będzie szybciej, ale mniej stylowo.

Wrzucamy przyprawy na gorącą oliwę, smażymy przez minutę, po czym dodajemy czosnek, chilli i daktyle. Dolewamy odrobinę wody. Cały czas mieszamy.

Dodajemy cebulę i seler. Dusimy przez kolejne 3 minuty, po czym dokładamy brzoskwinie i paprykę.

Przepis opracowany przez członków Fundacji WIEMY CO JEMY Nauka i Edukacja Społeczna dla Zdrowia, której celem jest promocja zasad prawidłowego odżywiania jako źródła prewencji i wspomagania leczenia chorób zgodnie z „evidence based medicine”. Odwiedź stronę fundacji: www.wiemycojemy.org


GADŻETY /

NA MARGINESIE

28

LECĄ LIŚCIE Z DRZEW…

/Chcesz być szczęśliwy przez jeden dzień – upij się,

tydzień – ożeń, ale jeśli chcesz być szczęśliwy przez całe życie – zostań ogrodnikiem. To chińskie przysłowie warto powtarzać jesienią, kiedy działkowy i przydomowy ogród, do niedawna będący sceną letniego leniuchowania, domaga się nieco więcej uwagi.

Na krokodyla

Jaki jest najlepszy sposób na jesienne liście? Na krokodyla! Właśnie tak przez użytkowników nazywany jest Gator Grabber. To połączenie grzebienia grabi z szuflą w jednym poręcznym narzędziu przypomina paszczę gada, która szybko upora się z liściastym dywanem. Cena ok. 50 dolarów / amazon.com

Na mchu

[ Gabriel Blausz ]

Na ostrzu… … nie, nie noża, ale rękawicy, bez której w ogrodzie przecież jak bez… ręki. Twórca rękawic Honey Badger wyszedł z założenia, że te dostępne na rynku zużywają się nierównomiernie i najczęściej przecierają przede wszystkim na palcach, postanowił więc wzmocnić właśnie te partie i uzbroił palce w… ostre pazury, które są odporne na ścieranie, z powodzeniem mogą zastąpić łopatkę i… wyglądają naprawdę wyjątkowo.

Mech dobrze wygląda w lesie i w… bajkach. Na działce czy w ogrodzie spotykamy go z niechęcią, zwłaszcza jesienią, kiedy sprzyja mu wilgotna aura. Ratunkiem może być „magiczna” szczotka Burgon & Ball, wyposażona w 3 rzędy wytrzymałych drucianych włosów i ostry szpikulec, którą bez żadnych środków chemicznych czy strumienia wody pod ciśnieniem pozbędziemy się mchu i chwastów – zwłaszcza z trudno dostępnych szczelin pomiędzy brukową kostką. Cena ok. 10 funtów / burgonandball.com

Na liście i…

Cena ok. 25-29 dolarów / honeybadgergloves.com

Na kolanie Z pracą w ogrodzie jest tak, że często po prostu zwala na kolana. Żeby tego było mało, większość działkowych prac właśnie na kolanach ma swój początek. W trosce o komfort, ale i o zdrowie powstały ochraniacze i podkładki Kneelo®. Lekkie, miękkie, wytrzymałe, dostępne w wielu kolorach. Cena ok. 15-16 funtów / burgonandball.com

… owoce najlepszy będzie poręczny kosz. Ten sprawdza się i wygląda naprawdę znakomicie. Koszo-taczka Keter jest lekka, mobilna (i łatwa w prowadzeniu), a przede wszystkim pojemna. Będzie pomocna przy zbiorze owoców, transporcie liści lub… ogrodowych zabawek naszych pociech. Cena ok. 70 zł / leroymerlin.pl

SIERPIEŃ – LISTOPAD – 2015


/ KOMPAS

NA MARGINESIE

29 MAŁE,

ALE… WIELKIE

/Z pozoru to miejsca, które mogłyby być jedynie punktami orientacyjnymi

na mapie naszych wypraw, które po prostu mijamy w drodze do miast znanych i uznanych, dużych i gwarnych, popularnych. I… właśnie w tym tkwi ich siła. Niepozorne, małe, a nawet mniejsze, skrywają niekiedy atrakcje, które będziemy pamiętać znacznie dłużej niż kolejny spacer po Krupówkach. [ Marcin Pacho ]

Tajemnice lasu Wystarczy wspomnieć liczbę spekulacji na temat powstania Krzywego Lasu w Nowym Czarnowie, by powiedzieć, że to miejsce legendarne, niemal jak z baśni. W sosnowym lesie, wśród prostych drzew, na obszarze ponad 16 arów rośnie około kilkuset sosen o niecodziennym kształcie. Na wysokości około 40 cm nad ziemią wyginają się łukiem w kierunku północnym. Co było przyczyną zniekształcenia drzew? Czy było to celowe działanie człowieka, czy przypadkowe mechaniczne uszkodzenie? Warto sprawdzić osobiście. Jedna z teorii mówi, że młode drzewa stratowały stacjonujące tu w 1945 r. czołgi. Nowe Czarnowo (ok. 34 km od Szczecina)

Panta rhei… Po coraz liczniejszych sukcesach Dawida Ogrodnika, niewielki Wągrowiec, w którym urodził się aktor, niewątpliwie zyskuje na zainteresowaniu, podobnie jak jego największa atrakcja. To właśnie tu można poobserwować zjawisko skrzyżowania rzek, podobno

jedno z dwóch takich na świecie. Koryta leniwie płynących Nielby i Wełny przecinają się prawie pod kątem prostym, ich wody wpadają w ruch wirowy, po czym każda ponownie płynie swoim nurtem. Wągrowiec (ok. 60 km od Poznania)

Trudno jest jednoznacznie wskazać cel, w jakim drzewa Krzywego Lasu poddane zostały tej osobliwej deformacji.

Dla niemieckiego faraona? Rapa to wieś, w której ku zaskoczeniu niemal wszystkich odwiedzających natrafimy na… piramidę. Jest to grobowiec niemieckiego arystokraty z 1811 r. Badacze budowli nie mają wątpliwości, że wybór jej umiejscowienia nie był przypadkowy. Jest to ponoć punkt koncentracji pozytywnego promieniowania energii Ziemi i Kosmosu. Jest ono wzmacniane w piramidzie przez odpowiedni kształt sklepienia wewnętrznego, tak jak


KOMPAS /

NA MARGINESIE

30 w piramidach egipskich, a negatywne działanie energii eliminuje podstawa z kamienia polnego.

nich zabudowa oraz układ wąskich uliczek miejscami do złudzenia przypominają scenerię z magicznej „Czekolady” z Juliette Binoche w roli głównej. Zwiedzając miasteczko, koniecznie dotrzeć trzeba do jego perły – Starego Miasta. Wycieczka brzegami przepływającej przez Reszel Sajny to z kolei okazja do podziwiania potężnych gotyckich mostów.

Rapa (ok. 80 km od Suwałk)

Do góry nogami Atrakcji niewielki Szymbark ma wiele, ale chyba najbardziej nietypową jest dom stojący do góry nogami. Jak zaznaczają twórcy, jest to metafora naszego świata i życia „postawionego na głowie”, w którym na pozór nie da się egzystować, a jednak każdy z nas doświadcza tego co dnia. W miasteczku uwagę zwraca też najdłuższa deska świata, wykonana ze 120-letniej daglezji z kaszubskiego lasu. Deska, która kilka lat temu trafiła do Księgi Rekordów Guinnessa, ma prawie 37 metrów długości.

Reszel (ok. 20 km od Kętrzyna)

Szymbark (ok. 20 km od Kartuz)

Po bawarsku Będąc w Mosznej, zastanawiasz się, czy to Szkocja? Bawaria? A może… Hogwart? Otóż nie. Właśnie tutaj, na południe od Opola, „pośród rozłożystych drzew starego parku, stoi najprawdziwszy zamek z bajki”. Bo jak inaczej opisać budowlę, która dumnie prezentuje 99 wież i wieżyczek? Tutejszy park azalii i rododendronów to unikalny w skali całej Europy anturaż dla tego zamku. Moszna (ok. 20 km od Prudnika)

Zew natury Rzadko spotyka się inicjatywy takie jak ta w Kadzidłowie, gdzie znajduje się Prywatny Park Dzikich Zwierząt. Większość z nich jest zaprzyjaźniona z ludźmi, dlatego możliwe jest nie tylko wejście na obszerne wybiegi niektórych gatunków, ale także karmienie czy głaskanie. Ze względu na rozmiary terenu i jego charakter, zwiedzanie parku odbywa się tylko z przewodnikami, którzy opowiadają o zwierzętach, ich biologii, zwyczajach oraz potrzebie ochrony. Dotyczy to przede wszystkim gatunków rzadkich i ginących, jak ryś, wilk, puchacz, cietrzew, głuszec czy jarząbek. Kadzidłowo (ok. 15 km od Mikołajek)

Eklektyczny zamek w Mosznej zachwyca bryłą przypominającą znany na całym świecie pałac Walta Disneya.

Dawne wieki Unikatowe w skali kraju, bo niemal w pełni średniowieczne w zabudowie miasteczko z gotyckim zamkiem w centrum? To Reszel, w którym sięgająca wieków śred-

SIERPIEŃ – LISTOPAD – 2015

Jak na pniu Kościół w Buku z 1760 r. powstał na planie krzyża greckiego, w który wbudowano koło. Centralną część konstrukcji okrywa spłaszczona kopuła, wsparta na ośmiu kolumnach, nad którą góruje latarnia. Cztery boczne skrzydła mają pozorne sklepienia kolebkowe. Co więc w nim aż tak wyjątkowego? Kościół, z barokowym wyposażeniem i polichromią, a także stojąca tuż obok dzwonnica imponują tym bardziej, że choć trudno w to uwierzyć, wszystko to zostało w całości… zbudowane z drewna. Buk (ok. 38 km od Poznania)

Na oklep? Wołosate, najdalej wysunięta na południe zamieszkana miejscowość w kraju, to przede wszystkim unikatowa stadnina hucułów. To właśnie koń huculski jest największą atrakcją tego miejsca, leżącego w granicach Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Park, jako jeden z nielicznych w kraju, już


NA MARGINESIE

31 od roku 1993 rozwija górską turystykę konną. I chodzi nie tylko o własne stadniny „hucułów”, ale i wytyczanie coraz to nowszych tras jeździeckich.

Najmłodszym największą frajdę sprawia jazda na… rowerach galopujących.

Wołosate (ok. 85 km od Sanoka)

Gołąb (ok. 12 km od Puław)

To ten klimat Lanckorona przypomina nieco Kazimierz nad Wisłą. Wieś zachowała oryginalną drewnianą zabudowę z drugiej połowy XIX w. Co przyciąga tutaj ludzi? Unikatowy w skali kraju małomiasteczkowy układ urbanistyczny, malownicze (i od wieków chętnie malowane przez największych artystów) niepowtarzalne krajobrazy, swoisty mikroklimat, a przede wszystkim spokój i niewątpliwa szlachetność prostoty. Niecodzienne dziś wrażenie, że czas dawno temu stanął tu w miejscu, udziela się niemal każdemu odwiedzającemu.

Pod bocianem Żywkowo to bociania wioska, w której w sezonie tych okazałych ptaków jest więcej niż… samych mieszkańców. Na dachach, drzewach i słupach wsi wybudowane jest 50 gniazd i platform pod nie. Co roku zajętych jest od 35 do 40 z nich. Zdarzają się lata, w których zajęte są wszystkie. Wiosną i latem bociani klekot rozlega się dosłownie co parę minut, co chwila też bociany startują stąd lub tu lądują.

Lanckorona (ok. 20 km od Wadowic)

Przejdźmy górą Prawie na granicy kraju i na krańcu Mazur, w Stańczykach, wśród licznych pagórków wznoszą się potężne wiadukty nieczynnej już dziś linii kolejowej. Mosty te są jednymi z najwyższych w Polsce. Jednak wrażenie robią nie tylko rozmiary, ale i sama architektura konstrukcji – filary wiaduktów ozdobione są elementami wzorowanymi na rzymskich akweduktach w Pont du Gard i stąd też wywodzi się ich nazwa – Akwedukty Puszczy Romnickiej. Stańczyki (ok. 37 km od Suwałk)

Dla wprawnego oka Tutaj niemożliwe staje się możliwe, bo właśnie tu, w Mościskach, powstała Farma Iluzji. Można tu zobaczyć wiele eksponatów, które igrają z naszymi zmysłami. Lewitujący kran, ścieżka złudzeń, studia nieskończoności, ogromne piony szachowe, latająca chata tajemnic czy tunel zapomnienia to tylko nieliczne z atrakcji miejsca. Trojanów (ok. 80 km od Lublina)

Z dynamem? Gołąb to bez wątpienia stolica dwóch kółek. To tutaj znajduje się Muzeum Nietypowych Rowerów. Zwiedzający mogą tu zobaczyć, ale co najważniejsze, także wypróbować, rowery poziome, cyrkowe i inne równie nietypowe.

Żywkowo (ok. 35 km od Lidzbarka Warmińskiego)

Pełną parą To nie skansen, ani muzeum, ale czynna nieprzerwanie do ponad 100 lat parowozownia, ostatnia taka w Europie. To miejsce w Wolsztynie, gdzie można obejrzeć warsztaty, maszyny i urządzenia oraz inne obiekty zaplecza technicznego służące utrzymaniu i naprawie parowozów, codziennie wyruszających na trasę do Poznania. Wolsztyn (ok. 90 km od Poznania)

W centrum Niewielki Piątek to geometryczny środek Polski. Jak na takie miejsce przystało, w centrum miasta usytuowany jest pomnik symbolizujący to położenie. Wcześniej znajdował się tu potężny kamień. Piątek (ok. 35 km od Łodzi)


NA MARGINESIE

FELIETON /

32 JESIENNE

SUPEROWOCE / Wczesna jesień to okres, kiedy skraje lasów i pól przyozdobione są owocami dzikich krzewów i drzew. Wiele z nich to cenny pokarm. [ prof. Łukasz Łuczaj ]

D

awniej dzikie formy owoców stanowiły rezerwitamin z grupy B oraz prowitaminy A, jak też cenwuar pożywienia na czas głodu, ale w obecnych nych nienasyconych kwasów tłuszczowych. Z rokitnika czasach nadmiaru należy je traktować jako można robić pyszne soki i nalewki. Wspaniałe w smaku żywność funkcjonalną, która dostarcza nam są zamrożone owoce rokitnika. Ja zbieram je do słoików cennych i unikalnych substancji odżywczych. i zamrażam, a potem takie zamrożone owoce wyjadają W tym numerze „Abecadła Zdrowia” chciałem moje dzieci, twierdząc, że są lepsze niż lody. Rokitnik jest Wam przybliżyć trzy moje ulubione wczesnojesienne tak naszpikowany cennymi dla organizmu substancjami, owoce: dziką różę, rokitnik i czeremchę amerykańską. że spokojnie umieścić go można w pierwszej trójce Owoce kilkunastu gatunków dzikich róż (najnajwartościowszych owoców świata. częściej jest to róża psia Rosa canina) najlepiej Owocem nieznanym, a godnym wypromozbierać na pyszną, kwaśną herbatę. Owoce wania jest według mnie czeremcha późna. suszymy na papierze w przewiewnym W Polsce występują dwa gatunki czeremchy. miejscu. Łatwo zrobić zapas na całą zimę. Nasza rodzima czeremcha zwyczajna Padus Jest to niezwykle bogate źródło witaminy C, avium (inna nazwa Prunus padus) rośnie dzika kwasów organicznych i flawonoidów. Dobrze pospolicie nad rzekami i owocuje wcześnie róża dojrzałe owoce (w październiku) można wyko(w lipcu). Natomiast pochodząca z Ameryki rzystać do zrobienia domowego keczupu. Gotujeczeremcha późna (cz. amerykańska) Padus serotina my je aż rozmiękną (ok. godziny), dodajemy (inna nazwa Prunus serotina) była sadzona trochę wody, a powstałą masę przecedzamy w lasach i parkach i stała się pospolita w wielu przez drobne sito. Syrop taki powinno się regionach na Niżu Polski. Jest niewieldosłodzić. Do złudzenia przypomina sos kim, silnie ugałęzionym drzewem o korze pomidorowy. Można go doprawić goździpodobnej do czereśni. Liście ma dosyć kami i mamy „dziki keczup”. Są to owoce o twarde, gładkie, błyszczące. Dojrzewa w rokitnik niezwykle dużej zawartości witaminy C, jednej drugiej połowie sierpnia i we wrześniu. Rodzi z najwyższych wśród wszystkich owoców świata, owoce bardzo obficie. Owoce czeremchy mają zawierają też dużo witamin A i E oraz innych skład zbliżony do spokrewnionych z nią czereśni cennych substancji, takich jak: karotenoidy, i wiśni, smakują podobnie jak dzika czereflawonoidy, garbniki i kwasy organiczne, w śnia. Zawierają jednak większe ilości kwasu tym wartościowe dla metabolizmu kwasy pruskiego, stąd ich charakterystyczny zapach tłuszczowe. i smak, podobny do czarnej porzeczki, i Superowocem jest także rokitnik zwyczajny działanie poprawiające trawienie. Można czeremcha (Hippophae rhamnoides). Jest to krzew wystęje jednak śmiało jeść – od wieków stanowią późna pujący dziko na plażach Bałtyku i będący tam pokarm w wielu krajach, do tej pory sprzedaje pod ochroną. Jednak możemy go śmiało zbierać poza się je na targach w Meksyku. Są świetne do wyrobu obszarem morskim, gdyż jest często uprawiany. Można kompotów i nalewek. Na Podlasiu owoców czeremchy też posadzić go sobie w ogrodzie. Ważne, żeby kupić dodawano czasem do chleba przy jego wypieku. Był to kilka krzaków, gdyż jest dwupienny (rozdzielnopłciowy). podobno dawniej szerzej rozprzestrzeniony obyczaj, taki Niezwykle wartościowe są jego owoce, a to z powodu dodatek do chleba zapobiegał jego czerstwieniu. W Rosji dużej zawartości witaminy C, a także E, niektórych jej owocami nadziewa się pierogi. [•]

SIERPIEŃ – LISTOPAD – 2015

DRÓB Z ROKITNIKIEM 200 g piersi z kurczaka, 100 g selera naciowego, kłącze imbiru dł. ok. 1 cm, garść owoców rokitnika, 1 ząbek czosnku, 3 duże, ciemne, świeże śliwki, olej, 2 łyżki sosu sojowego Mięso pokroić w kostkę wielkości ok. 5-6 mm. Łodygi selera naciowego posiekać na kawałki długości ok. 1 cm, a śliwki na kawałki ok. 5 mm grubości. Czosnek i imbir obrać i posiekać bardzo drobno. Na woku rozgrzać 2 łyżki oleju, wrzucić mięso, smażyć na dużym ogniu ok. 2 minut, intensywnie mieszając. Odsączyć, wyjąć z woka. Dodać łyżkę oleju do tego, który został po smażeniu. Podgrzewać, wrzucić czosnek, imbir i seler. Ponownie intensywnie smażyć przez 2 minuty, szybko mieszając. Dodać usmażone mięso, owoce rokitnika i śliwki. Zalać ½ szklanki ciepłej wody, zmniejszyć ogień i dusić jeszcze przez 10 minut. Podawać na przykład z ryżem.


/ KLINIKI I PORADNIE CHORÓB ZAKAŹNYCH

WYKAZ PLACÓWEK

33 / Biała Podlaska

• Wojewódzki Szpital Specjalistyczny Oddział Obserwacyjno-Zakaźny Poradnia Chorób Zakaźnych ul. Terebelska 57-65 21-500 Biała Podlaska tel. 83 342 81 71

/ Białystok

• Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. K. Dłuskiego Klinika Chorób Zakaźnych ul. Żurawia 14 15-540 Białystok tel. 85 741 69 21 • Centrum Medyczne Białystok ul. Niedźwiedzia 69 15-531 Białystok tel. 85 740 94 91 • Praktyka prywatna prof. dr hab. Anatol Panasiuk ul. Leszczynowa 17 15-811 Białystok-Grabówka tel. kom. 605 134 720

/ Biłgoraj

• ARION Szpitale Sp. z o.o. Zespół Opieki Zdrowotnej w Biłgoraju Oddział Obserwacyjno-Zakaźny Poradnia Chorób Zakaźnych ul. dr. Pojaska 5 23-400 Biłgoraj tel. 84 688 22 55

/ Bolesławiec

• Szpital Miejski w Bolesławcu Poradnia Chorób Zakaźnych ul. Jeleniogórska 4 59-700 Bolesławiec tel. 75 738 02 86

/ Busko-Zdrój

• Zespół Opieki Zdrowotnej ul. Bohaterów Warszawy 67 28-100 Busko-Zdrój tel. 41 378 24 01

/ Bydgoszcz

• Wojewódzki Szpital Obserwacyjno-Zakaźny im. Tadeusza Browicza Katedra Chorób Zakaźnych i Hepatologii CM UMK ul. św. Floriana 12 85-030 Bydgoszcz tel. 52 325 56 05

/ Bytom

• Szpital Specjalistyczny nr 1 Oddział Obserwacyjno-Zakaźny i Hepatologii Zakaźnej Poradnia Wirusowego Zapalenia Wątroby ul. Legionów 49 41-902 Bytom tel. 32 281 92 44

/ Chełm

• Samodzielny Publiczny Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Chełmie Oddział Obserwacyjno-Zakaźny Poradnia Chorób Zakaźnych ul. Szpitalna 53, pawilon B 22-100 Chełm tel. 82 562 33 61 – oddział tel. 82 562 33 58 – poradnia

/ Chorzów

• Szpital Specjalistyczny w Chorzowie Oddział Obserwacyjno-Zakaźny Hepatologii Zakaźnej i Nabytych Niedoborów Odporności Poradnia Hepatologiczna ul. Zjednoczenia 10 41-500 Chorzów tel. 32 346 36 40 lub 41

/ Ciechanów

• Specjalistyczny Szpital Wojewódzki w Ciechanowie Oddział Obserwacyjno-Zakaźny ul. Powstańców Wielkopolskich 2 06-413 Ciechanów tel. 23 673 03 42

/ Cieszyn

• ZZOZ w Cieszynie Szpital Sióstr Elżbietanek Oddział Obserwacyjno-Zakaźny Poradnia Hepatologiczna ul. Katowicka 1 43-400 Cieszyn tel. 33 852 05 46, wew. 162 tel. 33 852 05 46, wew. 140

/ Częstochowa

• Wojewódzki Szpital Zespolony Oddział Zakaźny i Poradnia Hepatologiczna ul. PCK 1 42-200 Częstochowa tel. 34 325 26 11 lub 19

/ Dąbrowa Tarnowska • Zespół Opieki Zdrowotnej Oddział Obserwacyjno-Zakaźny ul. Szpitalna 1 33-200 Dąbrowa Tarnowska tel. 14 642 28 31

/ Dębica

• Zespół Opieki Zdrowotnej w Dębicy Oddział Obserwacyjno-Zakaźny i Chorób Wątroby Poradnia Chorób Zakaźnych ul. Krakowska 91 39-200 Dębica tel. 14 680 83 84 – sekretariat tel. 14 680 83 87 – gabinet tel. 14 680 84 08

/ Elbląg

• Szpital im. Jana Pawła II Oddział Zakaźny ul. Żeromskiego 22 22-300 Elbląg tel. 55 230 42 30 tel. 55 230 42 58, wew. 212

/ Ełk

• Samodzielny Niepubliczny ZOZ Vita ul. Kochanowskiego 68A 10-300 Ełk tel. 87 620 05 45

/ Gdańsk

• Pomorskie Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy Poradnia Hepatologiczna Klinika Chorób Zakaźnych ul. Smoluchowskiego 18 80-214 Gdańsk tel. 58 344 44 37 tel. 58 341 28 81 tel. 58 341 40 41, wew. 208 tel. 58 341 28 87 – sekretariat

/ Giżycko

• Samodzielny Publiczny ZOZ ul. Warszawska 41 11-500 Giżycko tel. 87 428 52 71, wew. 351

/ Gorzów

• Wielkopolski Szpital Wojewódzki Poradnia Chorób Wątroby ul. Walczaka 42 66-400 Gorzów Wielkopolski tel. 95 733 17 84

/ Jarosław

• Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu Oddział Obserwacyjno-Zakaźny Poradnia Chorób Zakaźnych ul. 3 Maja 70 37-500 Jarosław tel. 16 621 54 21 – oddział tel. 16 624 51 78 – poradnia

/ Jasło

• Szpital Specjalistyczny w Jaśle Oddział Obserwacyjno-Zakaźny i WZW ul. Lwowska 22 38-200 Jasło tel. 13 443 75 77 – poradnia

/ Kalisz

• Wojewódzki Szpital Zespolony im. Ludwika Perzyny Oddział Obserwacyjno-Zakaźny ul. Toruńska 7 62-800 Kalisz tel. 62 757 91 94 (-95) • Poradnia Hepatologiczna ul. Podkowieńskiego 2 62-800 Kalisz tel. 62 766 49 66

/ Katowice

• Samodzielny Publiczny Centralny Szpital Kliniczny im. K. Gibińskiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach Klinika Gastroenterologii i Hepatologii Poradnia Hepatologiczna ul. Medyków 14 40-752 Katowice tel. 32 789 40 34 • Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny im. A. Mielęckiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach Katedra i Klinika Nefrologii, Endokrynologii i Chorób Przemiany Materii Poradnia Transplantacyjna ul. Francuska 20-24 40-027 Katowice tel. 32 259 14 41 • NZOZ All-Medicus ul. Głogowska 28 40-660 Katowice tel. 32 357 05 66

/ Kielce

• Wojewódzki Szpital Zespolony Oddział Chorób Zakaźnych ul. Radiowa 7 25-317 Kielce tel. 41 363 71 31

/ Konin

• Wojewódzki Szpital Zespolony Oddział Obserwacyjno-Zakaźny ul. Wyszyńskiego 1 62-510 Konin tel. 63 240 44 90 tel. 63 240 44 01 – poradnia • NZOZ Przychodnia Specjalistyczna GEMINI Poradnia Chorób Zakaźnych os. Słoneczne 2 62-571 Żychlin k. Konina tel. 63 211 20 47

/ Koszalin

• Szpital Wojewódzki Poradnia Hepatologiczna ul. Chałubińskiego 7 75-581 Koszalin tel. 94 348 81 61 tel. 94 348 82 82 – poradnia

/ Kraków

• Wojewódzkie Centrum Diagnostyki i Terapii Wirusowych Zapaleń Wątroby i Hepatologii z Poradnią Specjalistyczną i Oddziałem Wirusowego Zapalenia Wątroby i Hepatologii ul. Prądnicka 80 31-202 Kraków tel. 12 614 22 73 – sekretariat • Oddział Kliniczny Kliniki Gastroenterologii i Hepatologii oraz Chorób Zakaźnych, Szpital Uniwersytecki ul. Śniadeckich 5 31-531 Kraków tel. 12 424 73 40 – recepcja tel. 12 424 73 55 tel. 12 424 73 60 – poradnia • Szpital Specjalistyczny im. S. Żeromskiego Oddział Obserwacyjno-Zakaźny os. Na Skarpie 66 31-913 Kraków tel. 12 644 01 44 • V Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką Oddział Obserwacyjno-Zakaźny ul. Wrocławska 1/3 30-901 Kraków tel. 12 630 83 24 lub 42

/ Lublin

• Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 1 Katedra i Klinika Chorób Zakaźnych ul. Staszica 16 20-081 Lublin tel. 81 534 94 14 – sekretariat tel. 81 534 94 18 – poradnia


KLINIKI I PORADNIE CHORÓB ZAKAŹNYCH /

WYKAZ PLACÓWEK

34

/ Łańcut

• Centrum Medyczne w Łańcucie Sp. z o.o. Oddział Chorób Zakaźnych z Pododdziałem Hepatologicznym Poradnia Chorób Zakaźnych Ośrodek Leczenia WZW Poradnia Hepatologiczna ul. Paderewskiego 5 37-100 Łańcut tel. 17 224 02 92 – oddział tel. 17 224 01 00 – poradnia

/ Łódź

• Wojewódzki Specjalistyczny Szpital im. dr. Wł. Biegańskiego Oddział Obserwacyjno-Zakaźny i Chorób Wątroby Oddział Chorób Zakaźnych i Przewodu Pokarmowego. Klinika Chorób Zakaźnych i Chorób Wątroby UM Oddział Chorób Zakaźnych, Tropikalnych i Pasożytniczych dla Dorosłych. Klinika Chorób Zakaźnych i Hepatologii UM Oddział Chorób Zakaźnych, Tropikalnych i Pasożytniczych dla Dzieci. Klinika Chorób Zakaźnych i Hepatologii UM ul. Kniaziewicza 1/5 91-347 Łódź tel. 42 251 62 99 tel. 42 251 61 62 tel. 42 251 62 65

/ Łuków

• Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Łukowie Oddział Obserwacyjno-Zakaźny Poradnia Chorób Zakaźnych ul. Rogalińskiego 3 21-400 Łuków tel. 25 798 20 04

/ Mielec

• Szpital Powiatowy im. Edmunda Biernackiego w Mielcu Oddział Obserwacyjno-Zakaźny i Chorób Wątroby Poradnia Chorób Zakaźnych ul. Żeromskiego 22 39-300 Mielec tel. 17 78 00 378

/ Opole

• Szpital Wojewódzki w Opolu Oddział Obserwacyjno-Zakaźny Poradnia Chorób Zakaźnych ul. Kośnego 53 45-372 Opole tel. 77 443 30 64

/ Ostrołęka

/ Rzeszów

• Medicor Centrum Medyczne Poradnia Chorób Zakaźnych ul. Jabłońskiego 2/4 35-068 Rzeszów tel. 17 852 61 58

/ Płock

/ Sanok

• Wojewódzki Szpital Zespolony Oddział Obserwacyjno-Zakaźny ul. Medyczna 19 09-400 Płock tel. 24 364 62 13 – pokój lekarski

/ Poznań

• Wielospecjalistyczny Szpital Miejski im. Józefa Strusia z Zakładem Opiekuńczo-Leczniczym SPZOZ Poradnia Chorób Zakaźnych w zakresie wirusowego zapalenia wątroby ul. Szwajcarska 3 61-003 Poznań tel. 61 873 92 97 • Bamberski Dwór (prywatnie) ul. św. Wawrzyńca 11 60-539 Poznań tel. 61 841 17 24 • Specjalistyczne Poradnie Lekarskie ARS-MEDIC (prywatnie) ul. Podgórna 4 61-793 Poznań tel. 61 852 81 08

/ Przemyśl

• Wojewódzki Szpital im. św. Ojca Pio w Przemyślu Oddział Obserwacyjno-Zakaźny Poradnia Chorób Zakaźnych ul. Rogozińskiego 30 37-700 Przemyśl tel. 16 670 22 22 – oddział tel. 16 670 21 26 – poradnia

/ Puławy

• ID CLINIC ul. Janowska 19 41-400 Mysłowice tel. 32 616 13 94

/ Olsztyn

/ Racibórz

• Wojewódzki Szpital Specjalistyczny Poradnia WZW ul. Żołnierska 16A 10-561 Olsztyn tel. 89 538 64 86 tel. 89 538 65 99

• Radomski Szpital Specjalistyczny Oddział Zakaźny ul. Tochtermana 1 26-600 Radom tel. 48 361 52 23

• Poradnia Chorób Zakaźnych ul. Sienkiewicza 56 07-409 Ostrołęka tel. 29 765 12 77

• Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Puławach Oddział Obserwacyjno-Zakaźny Poradnia Chorób Zakaźnych ul. Bema 1 24-100 Puławy tel. 81 886 42 91

/ Mysłowice

/ Radom

• Szpital Rejonowy im. dr. Józefa Rostka Oddział Obserwacyjno-Zakaźny Poradnia Hepatologiczna ul. Gamowska 3 47-411 Racibórz tel. 32 755 50 25

• Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Sanoku Oddział Chorób Zakaźnych Poradnia Chorób Zakaźnych ul. 800-lecia 26 38-500 Sanok tel. 13 465 62 45 – pokój lekarski tel. 13 465 62 42 – poradnia

/ Słupsk

• Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Janusza Korczaka Poradnia Chorób Zakaźnych ul. Hubalczyków 1 76-200 Słupsk Tel. 59 84 60 710 (-560)

/ Starachowice

• Powiatowy ZOZ Oddział Obserwacyjno-Zakaźny ul. Radomska 70 27-200 Starachowice tel. 41 274 54 43

/ Szczecin

• SP Wojewódzki Szpital Zespolony Poradnia Hepatologiczna ul. Broniewskiego 2 71-455 Szczecin tel. 91 813 93 66

/ Toruń

• Wojewódzki Szpital Obserwacyjno-Zakaźny Oddział Obserwacyjno-Zakaźny Oddział Zakaźny – Dziecięcy Oddział Hepatologiczny ul. Krasińskiego 4/4A 87-100 Toruń tel. 56 658 25 60 tel. 56 658 25 07

/ Tychy

• Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Tychach Megrez Sp. z o.o. Oddział Obserwacyjno-Zakaźny ul. Edukacji 102 43-100 Tychy tel. 32 325 43 03 lub 04

SIERPIEŃ – LISTOPAD – 2015

/ Wałbrzych

• Specjalistyczny Szpital im. dr. Alfreda Sokołowskiego Oddział Obserwacyjno-Zakaźny Poradnia Chorób Zakaźnych Poradnia WZW ul. Stefana Batorego 4 58-300 Wałbrzych tel. 74 648 98 84

/ Wałcz

• 107 Szpital Wojskowy SP ZOZ Poradnia Chorób Zakaźnych ul. Kołobrzeska 44 78-600 Wałcz tel. 67 250 29 12 – dyżurka

/ Warszawa

• Wojewódzki Szpital Zakaźny Klinika Hepatologii i Nabytych Niedoborów Odporności UM, Oddział Dzienny Szpitala Zakaźnego Oddział Zakaźny VII Oddział Zakaźny X ul. Wolska 37 01-201 Warszawa tel. 22 335 53 52 • Wojskowy Instytut Medyczny Klinika Chorób Infekcyjnych i Alergologii Poradnia Chorób Zakaźnych ul. Szaserów 128 04-141 Warszawa tel. 22 681 61 82 tel. 22 681 75 19 • Centralny Szpital Kliniczny MSWiA Oddział Chorób Wewnętrznych i Hepatologii ul. Wołoska 137 02-507 Warszawa tel. 22 602 18 50

/ Wrocław

• Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. J. Gromkowskiego I Oddział Kliniczny Chorób Zakaźnych, Chorób Wątroby i Nabytych Niedoborów Odpornościowych Oddział Chorób Zakaźnych Poradnia Chorób Zakaźnych ul. Koszarowa 5 51-149 Wrocław tel. 71 326 13 25, wew. 137

/ Zawiercie

• Szpital Powiatowy w Zawierciu Oddział Obserwacyjno-Zakaźny Poradnia Chorób Zakaźnych ul. Miodowa 14 42-400 Zawiercie tel. 32 674 02 91

/ Zielona Góra

• NZOZ Lubuska Specjalistyczna Poradnia Chorób Wątroby Sp. z o.o. ul. Wazów 42 65-044 Zielona Góra tel. 68 452 77 78


SIERPIEŃ – LISTOPAD – 2015

Profile for MUSQO Content Marketing Agency

Abecadlo Zdrowia nr 2  

magazyn dla pacjentów, wzw c, wzw b, wirusowe zapalenie wątroby, roche, viral hepatitis

Abecadlo Zdrowia nr 2  

magazyn dla pacjentów, wzw c, wzw b, wirusowe zapalenie wątroby, roche, viral hepatitis

Profile for musqo
Advertisement