Page 1

Polecamy

- Felieton Elżbiety Wiśniewskiej - Enklawa staromiejskości - Debiut Kryspina Dawidko - Książkę na weekend - Krzyżówkę - Sudoku i wiele innych ... Płońsk | Raciąż | Baboszewo | Czerwińsk | Dzierzążnia| Naruszewo | Nowe Miasto | Sochocin | Załuski

gazeta bezpłatna

N R 4 | ROK 1 | 4 marca 2 01 1 r. e-mai l : gazeta@pl onskonl i ne. pl | www. pl onskonl i ne. pl

Będą zamykać klasy

W  każdej powiatowej szkole średniej ma być zlikwidowany co najmniej jeden oddział – poinformował na ostatniej sesji rady powiatu wicestarosta Andrzej Stolpa. – W  ZS nr  1 zlikwidowane będą dwie klasy. Takie zmiany – zdaniem zarządu – wymusza niż demograficzny i  względy ekonomiczne.Roczne utrzymanie ucznia w  I  LO na Płockiej kosztuje 4650 zł, ale już w  ZS nr  1, gdzie istnieje klasa wojskowa 6100 zł, w  ZS nr  2 ten koszt wynosi 5200 zł., w  Raciążu i  Czerwińsku ponad 5000Tekst. zł. Uczniów szkół średnich z  roku na roku ubywa, stąd zarząd powiatu postanowił zamknąć po jednym oddziale w  każdej szkole, a  w  ZS nr  1 dwa oddziały.Na ostatniej sesji przedstawiono radnym zarobki w  szkołach podległych powiatowi. I  tak nauczyciel dyplomowany zarabiał średni (w  2010 roku) 4.835,19 zł brutto, nauczyciel mianowany 3.733,81, zł, kontraktowy 2.966,65, zaś stażysta 2.293,56.

W skrócie

Dalsze zarzuty w sprawie PUP-u

Z informacji uzyskanej od rzecznika Prokuratury Okręgowej w Płocku Iwony Śmigielskiej - Kowalskiej w sprawie prowadzonej przeciwko dyrektor PUP-u Teresy B., dowiedzieliśmy się o kolejnych wątkach. Zarzuty zostały postawione jeszcze jednej osobie będącej pracownikiem urzędu pracy (rzecznik nie chciała podać stanowiska pracownika ani treści zarzutów), a kilku lub kilkunastu innym osobom zarzuty mają zostać dopiero przedstawione. Do sprawy jeszcze wrócimy.

Zarzuty dla kasjerki

Pracownica punktu kasowego Banku Spółdzielczego w Koziebrodach zdefraudowała pieniądze w wysokości około 400 tys. zł. Pracownicy został postawiony zarzut przywłaszczenia mienia powierzonego na szkodę banku. Kasjerka dokonywała operacji bankowych nieprzekazując wpłacanych kwot do centrali banku. Proceder rozpoczął się prawdopodobnie 19 czerwca 2007 a zakończył się w lipcu zeszłego roku. Sprawa wyszła na jaw podczas urlopu pracownicy. Z informacji, które uzyskaliśmy kasjerka nie została zwolniona z pracy.

Zaginiony Patryk

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, w środę odnaleziono ciało poszukiwanego od 10 lutego 19letniego Patryka Wysockiego, mieszkańca Proboszczewic (gm. Joniec). Do sprawy wrócimy w następnym numerze. Jak informuje prokuratura w Płońsku trwają czynności w celu identyfikacji znalezionego ciała.

Przepraszamy

Zdjęcie płońskiego PUP-u zamieszczone w poprzednim numerze Extra Tygodnika Płońsk było autorstwa Piotra Lewandowskiego (plonsk.idl.pl). Za brak podania źródła, przepraszamy.

Porozmawiajmy o rynku

Enklawa staromiejskości

Tak rzeźbiarka Anna Szalast zajmująca od ponad 30 lat parter kamienicy rynku określiła płoński rynek i jego mieszkańców, dodając, że jest swoimi sąsiadami zachwycona. Artystka na ostatniej sesji rady miejskiej wnioskowała o to, by miasto nie sprzedawało na wolnym rynku kamienicy, w której ma galerię, lecz by umożliwiło lokatorom wykup mieszkań z rabatem (w mieście obowiązuje uchwała o wykupie samodzielnych mieszkań za 5 proc. ich wartości), co umożliwiłoby dotychczasowym najemcom mieszkań komunalnych będących w zarządzie Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej założenie wspólnoty. Na styczniowej sesji rada podjęła uchwałę w sprawie sprzedaży, w drodze przetargu trzynastu kamienic w rynku oraz w ścisłym centrum Płońska, na placu 15 Sierpnia 16, 18, 19, 20, na 19 Stycznia 4, 6, 12, 14, na Zduńskiej 8 a, Grunwaldzkiej 7, Płockiej 8a, 8 i 9. - Miasto nie zamierza sprzedać wszystkich budynków komunalnych w rynku – informuje burmistrz Andrzej Pietrasik. – Kilka kamienic mu-

simy jednak sprzedać zanim się rozsypią i będą zagrażać życiu mieszkańców jak ta przy 19 Stycznia 4. Nie stać nas na generalny remont wszystkich naszych kamienic. Tym bardziej, że musi się to odbywać pod okiem konserwatora zabytków, który w przypadku kamienicy przy 19 Stycznia 4 zgodził się na generalny remont, ale nie zgodzi się na zburzenie i rekonstrukcje. Nawet jeśli za duże pieniądze wyremontujemy ten dom, to i tak nie będą tam mogli mieszkać lokatorzy, bo budynek nie spełnia obecnych norm budowlanych i powiatowy inspektor nadzoru budowlanego nie zezwoli na jego zasiedlenie. Sprzedaż części budynków postrzegam jako sposób na ratowanie rynku jako całości. Za pozyskane ze sprzedaży na wolnym rynku pieniądze będzie można wyremontować gruntownie kamienice, których nie planujemy sprzedawać oraz sfinansować budowę nowych bloków komunalnych – dodaje burmistrz. Zgodę na sprzedaż kamienic wyra-

ziła rada. Zgoda nie oznacza, że wszystkie kamienice będą sprzedawane w tym roku. Jest to plan na całą kadencję albo nawet na dłużej, bo burmistrz zaznacza, że jak nie będzie popytu na ten typ nieruchomości, to miasto nie zdecyduje się na sprzedaż. Dotychczasowa praktyka pokazuje, że są chętni i że w wyniku licytacji kamienice osiągają ceny dużo wyższe od cen wywoławczych.

Roszczenia najemców

cy rynku oczekują mieszkań w godnych warunkach, nie socjalnych lecz komunalnych, nie mniejszych, niż te co mniej, podpiwniczonych, wyposażonych we wszystkie media. Żądała zwrotu nakładów poniesionych przez lokatorów w poprawę standardu mieszkań. Wyliczała, jaki ulepszenia wykonali za własne, czasem pochodzące z kredytów pieniądze. W tym samym tonie wypowiadał się Bogdan Błaszczak, który od 17 lat mieszka z rodziną w budynku przy ulicy 19 Stycznia. Burmistrz Pietrasik zaproponował lokatorom mieszkań komunalnych w rynku spotkanie, na którym o tych wszystkich sprawach będzie można rozmawiać bez emocji, w oparciu o dokumentację ZGM-u. Ma się ono odbyć do w połowie marca.

Przedruki

Oprócz Anny Szalast, która ten 23 lutego w Gazecie Wyborczej typ zasiedlenia – jak się wyraziła – ukazał się wywiad z prof. Tadeuznała za walor płońskiej starówki i uszem Markowskim, szefem Kateprzestrzegała, by władze Płońska nie dry Zarządzania Miastem i Regiowzorowały się na krakowskim Kazi- nem na Uniwersytecie Łódzkim mierzu: - To co zrobili z Kazimie- Artykuł nosił tytuł: „Rozpadają się. rzem, to jest przerażające – mówiła centra polskich miast”. Obszerne rzeźbiarka zafascynowana mieszkań- fragmenty tego wywiadu pozwalacami płońskiego rynku i jego klima- my sobie przedrukować, gdyż temat tem. dotyczy spraw, które były przedmioW imieniu mieszkańców rynku tem debaty na ostatnich sesjach rady głos zabrała także Anna Nowakowska, która powiedziała, że mieszkań- Dokończenie rozmowy na stronie 3.


2

Kronika policyjna

25 luty Płońsk, ul. Jaworskiego N/n sprawca dokonał zniszczenia lewego lusterka od samochodu Renualt na skutek czego powstały straty o łącznej wartości 600 złotych na szkodę firmy mającej siedzibę w miejscowości Rusiec gm. Wieluń. 25 luty Wilamy gm. Załuski N/n sprawcy po obcięciu kłódek drzwi wejściowych do sklepu spożywczego, dostali się do jego środka skąd zabrali w celu przywłaszczenia wyroby alkoholowe i tytoniowe, karty telefoniczne Orange oraz pieniądze w kwocie 300 zł. Łączna suma strat 1000 zł na szkodę mieszkańca gm. Załuski. 25 luty Grabie gm. Nowe Miasto N/n sprawcy weszli do środka domku letniskowego i dokonali kradzieży podkaszarki elektrycznej bdb, dwie wiertarki Bosch bdb oraz pilarkę tarczową Eurotech bdb. Łączna wartość strat 1850 zł na szkodę mieszkańca Warszawy. 26 luty Czerwińsk ul. Warszawska Dwóch n/n sprawców dokonało kradzieży torebki wyrywając ją z ręki pokrzywdzonej. W wyniku zdarzenia skradziono dowód osobisty, prawo jazdy, kartę bankomatową, pieniądze w kwocie 50 zł. Łączna suma strat 500 zł na szkodę mieszkanki gm. Czerwińsk. 27 luty Płońsk ul. Targowa Na terenie targowiska n/n sprawca dokonał kradzieży portfela z kieszeni spodni mieszkańca gm. Płońsk, w którym znajdowały się pieniądze w kwocie 150 zł, dowód osobisty, prawo jazdy, dowód rejestracyjny, opłata OC na pojazd oraz legitymacja emeryta, wszystkie dokumenty na nazwisko zgłaszającego. reklama

Poszukujemy dziennikarzy

oferty prosimy przesyłać na adres e-mail:

gazeta@plonskonline.pl

WIADOMOŚCI Komunikat Naczelnika U rzędu Sobota z podatkami – 5 marzec 2011 r. Dzień Otwarty w Urzędzie Skarbowym w Płońsku Mamy przyjemność zaprosić wszystkich zainteresowanych na Dzień Otwarty w Urzędzie Skarbowym w Płońsku już w sobotę 5 marca 2011 roku w godz. 9.00 – 13.00. W dniu tym będzie można załatwić wszystkie sprawy podatkowe i rejestracyjne. Szczególnie gorąco zachęcamy do odwiedzenia Urzędu w tym dniu wszystkich, którzy chcieliby złożyć zeznania podatkowe za 2010 rok. W trakcie Dnia Otwartego nie tyl-

ko będzie można szybko i sprawnie złożyć zeznanie roczne, ale również będzie można uzyskać fachową i wyczerpującą informację i pomoc w prawidłowym dokonaniu rocznego rozliczenia podatku dochodowego. Odwiedzający Urząd w marcową sobotę będą mogli również dowiedzieć się: - jak działają polskie urzędy skarbowe, - jak przesyłać deklaracje elektroniczne, - jak unikać błędów przy wypeł-

Certyfikat dla szpitala

tal realizuje politykę jakości, która brzmi następującą: „Wysoki standard opieki zdrowotnej realizowany jest poprzez nowoczesne technologie i powiązany z kulturą świadczeń zdrowotnych na rzecz pacjenta i jego rodziny. Wszyscy pracownicy szpitala tworzą atmosferę poszanowania, możliwości awansu zawodowego, społecznej akceptacji dla podejmowanych działań”. Wdrożenie systemu zarządzania jakością ma przynieść wymierne korzyści dla pacjentów, m.in. zwiększyć zaufanie pacjentów, usprawnić ich obsługę, przynieść wzrost satysfakcji, poprawić image szpitala w Płońsku i jego pozycję rynkową. Tyle teorii. Szpitalowi i nam wszystkim życzymy, by system nie

Płoński szpital uzyskał certyfikat jakości ISO 9001:2008. Uroczyste wręczenie dokumentu zaświadczającego o wdrożeniu systemu zarządzania jakością odbyło się na ostatniej sesji rady powiatu, 28 lutego w obecności przedstawicieli pracowników szpitala. Certyfikat wręczył przedstawicielom załogi przedstawiciel jednostki certyfikującej Piotr Budzyń. Odebrali go Marzanna Car-Dul, pełnomocnik dyrektora szpitala ds. systemu zarządzania jakością, zastępca dyrektora ds. medycznych Zbigniew Scharoch, Anna Salak, Andrzej Dalecki i Danuta Bednarska. Certyfikat jest gwarancją, że szpi-

Internauci piszą

Daniel do 1% Witam, pragnę poinformować że na stronie urzędu miasta Płońsk w artykule dotyczącym 1% dla organizacji pożytku publicznego jest błąd. Prawidłowy numer KRS Związku Harcerstwa Rzeczpospolitej to: 0000057720 (więcej informacji http://www.12pdh.zhr.pl)

Najczęściej czytane

Redaktor Naczelna

Anna Łobko 791 341 309 anna@lobko.pl Redakcja

ul. Płocka 39/106 09-100 Płońsk gazeta@plonskonline.pl dyżur:

od poniedziałku do piątku w  godz. 10–12 tel kontaktowy tel. 792 013 257

Reklama

Piotr Szpila tel. 792 013 257 Justyna Jeziorska tel. 798 334 503 Wydawca

Marcin Łobko RE:Media ul. 11 listopada 69 16-120 Krynki marcin@lobko.pl tel. 535 259 952 Nakład 5000 egzemplarzy

Druk

Edytor Sp. z  o.o. Tracka 5, 10-364 Olsztyn Redakcja nie odpowiada za treść zamieszczanych reklam i  ogłoszeń. Wydawca odpowiada wyłącznie za treść materiałów redakcyjnych. Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych.

nianiu formularzy podatkowych. W trakcie Dnia Otwartego będzie można również obejrzeć część, z liczącej 108 fotografii, wystawy „W 80 zdjęć dookoła świata”, której pomysłodawcami i organizatorami byli: Miejska Biblioteka Publiczna w Płońsku i PKO Bank Polski. Wystawa przedstawia zdjęcia lokalnych pasjonatów fotografii, którzy nie rozstają się ze swoimi aparatami w trakcie podróży po całym świecie. W trakcie Dnia Otwartego nie zabraknie także niespodzianek dla dzieci. Serdecznie zapraszamy był tylko papierowym zbiorem procedur.

Uroczyste wręczenie certyfikatu ISO

Blogi Forum Galeria Ogłoszenia Linkownia Komentarze Kontakt

Janusz do Kret na niepogodę Chapeaux bas wobec talentu organizatorskiego dyrektorki biblioteki. Pani Kaliściak osiągnęła mistrzostwo świata, jeśli idzie o rozprowadzanie zaproszeń. Takiej frekwencji jak na ostatnich imprezach kulturalnych, dawno w Płońsku nie było. Co do samej prelekcji to żenada. Pan Kret zrobił z siebie błazna i mimo 3 godzin nic ciekawego nie powiedział. No cóż, na bezrybiu …

Extra Tygodnik Płońsk

www. pl onskonl i ne. pl

1. Nie utraciliśmy zaufania 2. Nadal w areszcie 3. Zaginął Patryk Wysocki – jeżeli wiesz gdzie przebywa zadzwoń! 4. Dalej w areszcie 5. Pomaluję twój świat 6. Budżet przyjęty, PGKiM bez nieruchomości 7. Kronika policyjna 16 – 23 lutego 2011 8. Bal charytatywny 9. Piszę, więc jestem 10. Lekarze chcą odejść. Co dalej z ortopedią? 11. W oczekiwaniu na załatwienie sprawy więcej na: www.plonskonline.pl

Gość do Nie utraciliśmy zaufania To kpina. Cytuję “To nie są pieniądze ukradzione, one są wydane niecelowo”.Pytanie- zagadka: jaka jest różnica pomiędzy ukradzeniem a niecelowym wydaniem? Tylko techniczna. Hala do Nie utraciliśmy zaufania Wyobraźmy sobie, że jako dyrektor szkoły wydam np. pieniądze ze szkolnych składek na zakup no powiedzmy lodówki dla swojej sąsiadki. Przecież nie ma różnicy czy postawię jej wycieczkę czy kupię lodówkę.Ten nieuzasadniony wydatek będzie zwykłą malwersacją czyli świadomym sprzeniewierzeniem publicznych środków. Nasze prawo przewiduje za to karę.I proszę panie starosto nie robić wody z mózgu.

Piotr do Nie utraciliśmy zaufania Starosta nie utracił zaufania do aresztowanej dyrektorki a wymiar sprawiedliwości utracił zaufanie, bo ją aresztował.Ja zwykły obywatel muszę wybrać: wybieram wymiar sprawiedliwości. Utraciłem tym samym zaufanie do starosty. Płońszczanin do Nie utraciliśmy zaufania Panu staroście dedykuję stare menelskie powiedzonko: Bujać to my, a nie nas. A co panie starosto z wizerunkiem PUP-u? Dyrektorem jest osoba aresztowana za… (no nie za niewinność)..ale grube malwersacje skoro areszt został przedłużony.Zamiast nakłaniać aresztowaną dyrektorkę do rezygnacji występuje pan w roli jej adwokata i podważa zaufanie do wymiaru sprawiedliwości. Tak odczytałam pana wypowiedź.

Wyniki sondy

Co sądzicie o płońskim szpitalu (sonda z marca 2010 r.) To słaby szpital

50%

Taki jak wszystkie.

15% To dobry szpital 9% Nie mam zdania 7% Nie mam zdania 6%

Fronton wyremontowanego budynku szpitala fot. www.szpitalplonsk.pl


PODYSKUTUJMY

gazeta@pl onskonl i ne. pl

Enklawa staromiejskości

Tak rzeźbiarka Anna Szalast zajmująca od ponad 30 lat parter kamienicy rynku określiła płoński rynek i jego mieszkańców, dodając, że jest swoimi sąsiadami zachwycona. Dokończenie artykułu ze strony 1 .

Płoński rynek az prosi się o renowację.

miejskiej: co robić z niszczejącymi kamienicami w rynku, co z ich mieszkańcami – lokatorami mieszkań komunalnych w centrum miasta? Sprzedawać im za przysłowiową złotówkę mieszkania na starówce, czy sprzedawać kamienice po cenach wolnorynkowych w przetargu? Nie tylko my stawiamy sobie takie pytania. Inne miasta robiły to przed nami. Niektóre do dziś płacą za błędy, inne cieszą się pięknymi starówkami. Łódź ma problem, Płock ma problem z Tumską. Czy Płońsk znajdzie złoty środek? Czy dzisiejszy płoński rynek jest enklawą staromiejskości – jak twierdzi Anna Szalast, czy enklawą zupełnie czegoś innego, co niełatwo nazwać po imieniu, żeby nie narazić się dotychczasowym najemcom miejskich kamienic. Nie można wrzucić ich do jednej szuflady z napisem: rynkowcy, ale wystarczy wejść do pierwszej kamienicy z brzegu, zajrzeć od podwórka, żeby wyrobić sobie pogląd na temat mieszkańców kamienic komunalnych w rynku.

Rozpadają się centra polskich miast (fragmenty)

Dlaczego biedni trafiali do mieszkań akurat w centrach polskich miast? - Gminy mogły dysponować swoimi mieszkaniami. A posiadały je właśnie w kamienicach w centrach. Jednak nie samo rozlokowanie było największym błędem, tylko pomysł wielu miast, by sprzedawać mieszkania za symboliczną złotówkę. Najubożsi stali się właścicielami mieszkań w śródmieściach i szybko okazało się, że nie stać ich na remonty. Przekazano im dar, ale na tyle zdewastowany, że nie są w stanie go utrzymać. Dziś kamienice zaczynają się sypać. Przeciekają dachy, stropy grożą zawaleniem. I kto ma napra-

wiać? Przecież nie gmina, która przestała być właścicielem. (…) No to może zostawić biednych tam, gdzie są - w rozpadających się kamienicach? Tyle że lokatorzy lamentują, że nie zapewnia się im godziwych warunków życia, a prywatni właściciele i gmina narzekają, że mieszkańcy nie płacą czynszów. - Bo to prawda. Nasz system wręcz zachęca do tego, żeby unikać płacenia. Kiedy pojawił się pomysł, aby dłużników eksmitować, natychmiast jedna z partii postanowiła wygrać na tym problemie coś dla siebie. Wymyślono przepis, że nie wolno eksmitować lokatora zimą, a później - że w ogóle nie można eksmitować, jeśli nie da się takiemu człowiekowi lokalu socjalnego. Z jednej strony mamy więc politykę mieszkaniową, która uniemożliwia szybką i skuteczną eksmisję, z drugiej - zbyt ubogie państwo i obywateli, żeby przeprowadzać programy socjalne. - Potrzeba konsekwencji. Jeśli tworzy się przepis, że dłużnikowi trzeba dać mieszkanie socjalne, to państwo powinno dać samorządom pieniądze na ich budowę. Oczywiście nie takich jak w Szwecji, bo na to nas nie stać. Muszą to być lokale na miarę naszych możliwości, czyli pokój sześć metrów kwadratowych z oknem i dostępem do łazienki, wspólnej dla kilku mieszkań. Przeprowadzamy najuboższych do baraków? - Czemu nie? To przecież lepsze niż zagrzybione mieszkanie w kamienicy komunalnej. Rozmawiałyśmy z lokatorami rozpadających się kamienic. Na baraki kręcą nosem. Mówią, że do starego mieszkania są przywiązani, a to w baraku pewnie byłoby daleko od centrum.

- Ludzie z enklaw miejskiej biedy są bardzo przywiązani do okolicy. Wiedzą, gdzie się można napić, w jakiej restauracji wyrzucają odpadki, kto udzieli im w kryzysowej sytuacji pomocy. To bardzo ważne elementy, o których oni się wstydzą powiedzieć, ale to ich właśnie trzyma w tych ruderach. Gdy w Białymstoku ogłoszono, że powstanie socjalne osiedle, ludzie zaczęli protestować. Nie chcieli mieć biednych obok siebie. - Trzeba im uświadomić, że i tak mają tych ludzi za sąsiadów. No i zna-

leźć sposób tworzenia socjalnych budynków, który będzie dla reszty do zaakceptowania. Budować tanie bloki w różnych punktach miasta, tak aby nie psuły estetyki. Muszą odpowiadać naszemu stopniowi cywilizacji, nie możemy od nikogo wymagać, aby zaakceptował mieszkanie w psiej budzie albo w namiocie. Część ludzi z tych gett pewnie jeszcze dałoby się uratować, przeprowadzić z nimi programy społeczne, aktywizować, przywrócić społeczeństwu. I oni mogliby mieszkać w odnowionych budynkach i płacić czynsze. Co z kamienicami? - Powinny być rewitalizowane, ale nie ze wszystkimi mieszkańcami. I z pomocą kapitału prywatnego. Nie brońmy się przed sprzedażą kamienic. Tyle że za cenę rynkową, bez rozdawnictwa za złotówkę. Inwestor, którzy wyłoży dużą sumę, będzie o kamienicę dbał, będzie mu zależało, by miała wysoki standard i płacących czynsz lokatorów. Mamy w Polsce dobre przykłady? - Tak. Np. Białystok, który dostał nagrodę za najlepiej zagospodarowane centrum. Rynek? To coś pięknego. Kto go ujrzy, nie zdziwi się, że dziś Białystok kojarzy się z miastem dynamicznym, czystym i zadbanym. Z publicznych pieniędzy remontowano kamienice, ale obiecując też i dając pomoc prywatnym właścicielom budynków i mieszkań. Zrobicie klatkę schodową i chodnik przed bramą, my damy wam na nowy dach. I to zadziałało. W mniejszych miastach jest łatwiej, bo tam szybciej występuje efekt skali. Wypiękniało kilka kamienic i już w zasadzie odnowiony zrobił się cały rynek. Druga sprawa to władze miast. Do programów rewitalizacji - raczej wieloletnich - potrzeba silnych liderów. Białystok ma takiego prezydenta. Zaprosił architektów, chcieli z nim współpracować. A gdy "Gazeta" zorganizowała debatę w Łodzi, politycy ze zrozumieniem kiwali głowami, że jest źle. Dyskusja siadła, gdy zapytałyśmy o rozwiązania problemu. Pomysłów nie było.

3

- Bo Łódź - jak zresztą wiele miast w Polsce - jest dziś w pacie. Stanęła w pół drogi i nie wie, jak ruszyć dalej. Dlaczego tak mówię? Bo po sprzedaży mieszkań za grosze powstał miks własności. Wiele kamienic jest w połowie prywatnych, w połowie należy do gminy. I nikt się nie poczuwa do remontów. Nic dziwnego, że nie ma chętnych na mieszkania w centrum. Szkoda, bo w wielu miastach na świecie to w tej centralnej strefie zero są najbardziej prestiżowe i najdroższe mieszkania. W Polsce chyba tylko w Warszawie centrum cieszy się zainteresowaniem, ale to ze względu na korki i długi czas dojazdu do pracy. Drogie mieszkania są w Krakowie, ale to zwykle kawalerki, które są wynajmowane turystom. To dość charakterystyczne dla miast turystycznych. Warto zainteresować zamożnych naszymi śródmieściami? - Tak. Należy remontować, odnawiać, kawałkami, krok po kroku. Pokazywać odnowione kwartały i opowiadać o dalszych planach. Dlaczego trzeba robić całe kwartały? Bo nie od dziś wiadomo, że zasada koncentracji środków daje efekty. Władze miast muszą być konsekwentne, nie mogą ulegać populizmowi. Bo populizm sprzyja rozpraszaniu środków. Trochę pieniędzy damy tu, zrobimy placyk zabaw, odnowimy ławeczki. Nikt nie jest zadowolony do końca, a efekty na tyle małe, że w skali miasta niewidoczne. A politycy lubią mówić to, co wyborcy chcą usłyszeć. Nawet z tymi mieszkaniami socjalnymi nie ma jasnej deklaracji. Nikt nigdy nie powiedział, że jedyne, na co mogą liczyć dłużnicy, to malutkie mieszkanka niekoniecznie w centrum. Politycy nie chcą tego mówić, bo to niepopularne. I w rezultacie mamy miasta złapane w pułapkę społeczną. Rozmawiały Joanna Blewąska, Agnieszka Urazińska (we)

komentuj na: www.plonskonline.pl

Zaniedbane kamiennice odstraszają zamiast cieszyć oko.


4

Ferie zimowe pełne atrakcji

Wszystko co dobre, kiedyś się kończy, skończyły się więc i ferie zimowe a wraz z nimi turnieje, konkursy i zajęcia — atrakcje tegorocznych ferii w MCKSiR w Raciążu. Każdy z uczestników mógł znaleźć coś dla siebie. Pracownicy placówki zaproponowali dzieciom zajęcia: plastyczne, muzyczne, oraz sportowe. Wszystkie z nich cieszyły się dużym zainteresowaniem. Pierwszy tydzień ferii zdominowany był przez zajęcia plastyczne tj. „Kolorowe kredki”, „Pokaż, narysuj...”, ”Coś z niczego”. W czasie tych zajęć przedstawiono na wesoło tematykę walentynkową, odbył się turniej drużynowy kalambury, a także zajęcia origami. Prowadziła je instruktor Marta Ott. W ramach zajęć plastycznych dzieci poszerzyły wiedzę z zakresu różnych technik plastycznych, rozwijały wyobraźnię i ciekawość poznawczą. Dzieciom podobały się także zajęcia muzyczne. Dużym zainteresowaniem cieszyły się: „Mikrofon i ekran, czyli karaoke” oraz konkurs „Akademia umiejętności – mam talent”, gdzie w formie zabawy dzieci uczyły się śpiewać i tańczyć. W ramach tych zajęć odbył się także bal karnawałowy – „W karnawale czas na bale”. Wcześniej dzieci przygotowywały sobie stroje, dekoracje sali oraz posiłki na ten bal.

Pomiędzy zajęciami plastycznymi i muzycznymi dzieci mogły sobie poćwiczyć. Zorganizowane były zajęcia z aerobiku – „Ruch to zdrowie”, oraz zajęcia sportoworekreacyjne – „Małe igrzyska”. Dzieci chętnie grały w tenisa stołowego, piłkarzyki oraz gry playstation. Ze względu na niskie temperatury, panujące w czasie ferii, organizator zrezygnował z zaplanowanej wycieczki do Torunia. Jedną z większych atrakcji przygotowanych dla dzieci na ferie był występ iluzjonisty – Łukasza Podymowskiego, będącego w czołówce polskich iluzjonistów młodego pokolenia. W swoim dorobku posiada on kilka tysięcy recitali iluzjonistycznoedukacyjnych w kraju i za granicą. Występował z kabaretem Koń Polski, Masztalscy oraz Zbigniewem Wodeckim. Jest członkiem Krajowego Klubu Iluzjonistów (przystąpił do niego mając zaledwie siedemnaście lat) oraz laureatem trzeciego miejsca na Międzynarodowym Kongresie Iluzjonistycznym. Większość zaprezentowanych Raciążanom sztuczek magicznych odbywała się z udziałem publiczności. Każdy z nich miał cichą nadzieję, że Mistrz uchyli im choć rąbka tajemnicy swej sztuki. (re)

Pokaz magii wzbudził zachwyt i ogromne zainteresowanie małych widzów.

Wszystkie zajęcia dla zorganizowane na czas ferii cieszyły się uznaniem najmłodszych.

RACIĄŻ

Decyzji dalej nie ma

Kolejny raz na obietnicach się skończyło. Na ostatniej Sesji Rady Miejskiej w Raciążu Burmistrz Janusz Sadowski zapytany przez Pana Wąsiewskiego co dalej z jego sprawą, (sprawa przedstawiona była w drugim numerze Extra Tygodnika Płońsk), odpowiedział, że decyzja dla pana Ryszarda zostanie przygotowana do końca lutego 2011. – Sprawa wygląda tak, że otrzyma pan decyzję, która zostanie przygotowana przez architekta. Pan architekt ma pełną wiedzę, wie na dzień dzisiejszy jaką decyzję ma wydać i taką jaką przygotuje ja podpiszę – powiedział Sadowski. Ostatniego dnia lutego zamiast decyzji Wąsiewski otrzymał z Urzędu Miejskiego w Raciążu postanowienie o wszczęciu postępowania w sprawie wniosku z dnia 14.08.2009 r. dotyczącego udzielenia warunków zabudowy dla trzech budynków mieszkalnych na działce położonej w Raciążu. Miejmy nadzieję, że sprawa znajdzie wreszcie szczęśliwy finał. (re)

Ptaki zostają?

www. pl onskonl i ne. pl

Podczas V Zwyczajnej Sesji Rady Miejskiej w Raciążu ponownie powrócił problem ptaków w parku. Zainteresowany sprawą Radny Staniszewski uzyskał od burmistrza informację, że ten całą sprawę pilotuje, w najbliższych dniach, gdy pogoda będzie bardziej sprzyjająca, osoba, z którą prowadził wcześniej rozmowy, przeprowadzi przycięcie drzew i problem zostanie rozwiązany. – Czekamy na ocieplenie – powiedział Sadowski. Wypowiedź burmistrza skomentował Przewodniczący Rady Bogusław Jeżak – Pana słowa, że rozmawiał Pan z człowiekiem, że już są pewne ustalenia, słyszeliśmy już w poprzedniej kadencji. Radny Staniszewski zwrócił uwagę, że w marcu zaczyna się okres ochronny i jeśli tak jak, to twierdzi burmistrz do marca się nie ociepli to problem ptaków dalej nie zostanie rozwiązany. Należy nadmienić, że zdecydowana większość ptaków przebywających na terytorium Polski, w tym także gawrony i kawki podlega ochronie (Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 28 września 2004 r. w sprawie gatunków dziko występujących zwierząt objętych ochroną). Przepisy ww. ustawy dopuszczają odstępstwo od zakazu usuwania gniazd ptasich z obiektów budowlanych i terenów zieleni, jeżeli wymagają tego względy bezpieczeństwa lub sanitarne (art.52 ust. 2 pkt 2), ale tylko od dnia 16 października do końca lutego, czyli przed kolejnym okresem lęgowym. Mamy już marzec i na rozwiązanie problemu ptaków w parku chyba znów musimy poczekać do następnego roku. Może luty 2012 będzie cieplejszy i da się przyciąć te drzewa? A może ptaki wyniosą się z dużego parku i problem sam się rozwiąże? Zobaczymy. (re)

Kontrolne mecze Błękitnych

W ostatnią sobotę lutego na boisku w Kraszewie koło Ojrzenia Błękitni rozegrali sparing z aspirującą do awansu do IV ligi Koroną Szydłowo. Błękitni Raciąż – Korona Szydłowo 4:5 (3:0) Błękitni: Kamil Kalinowski Rafał Kieczmer, Paweł Kopczyński, Dariusz Borzym, Piotr Nowicki Paweł Kalman, Maciej Kozieradzki, Arkadiusz Wróblewski, Dima Mielnik - Damian Kujawski, Michał Jeromin Grali także: Maciej Przebierała, Daniel Kocięda, Dawid Sujkowski, Damian Staniszewski, Krzysztof Wawrzyniak, Robert Karwowski, Mateusz Kalkowski i Łukasz Szelągiewicz. W miniony poniedziałkowy wieczór na sztucznym boisku w Płocku Błękitni Raciąż zmierzyli się z wiceliderem Płockiej Ligi Okręgowej – Amatorem Maszewo. Błękitni Raciąż – Amator Maszewo 0:0 Błękitni: Kamil Kalinowski Paweł Kopczyński, Kamil Wróblewski, Dariusz Borzym, Rafał Kieczmer - Paweł Kalman, Łukasz Szelągiewicz, Arkadiusz Wróblewski, Dima Mielnik - Maciej Kozieradzki, Damian Kujawski. Grali także: Damian Staniszewski, Kamil Szelągiewicz, Maciej Przebierała, Robert Karwowski, Daniel Kocięda, Piotr Nowicki, Dawid Sujkowski, Krzysztof Wawrzyniak i Mateusz Kalkowski. - Jestem zadowolony z dwóch ostatnio rozegranych sparingów. Graliśmy z  bardzo mocnymi zespołami. Postęp Błękitnych jest widoczny. Nowi zawodnicy bardzo dużo wnoszą do naszego zespołu. Mecze sparingowe to czas sprawdzania zawodników i budowania optymalnego składu. Daję pograć wszystkim chłopakom. Wiadomo w pierwszej połowie wystawiam najlepszy na tą chwilę skład, a w drugiej wprowadzam młodych zawodników, dając im szansę sprawdzenia się. W sparingach nie liczy się jednak wynik, na to przyjdzie czas w walce o ligowe punkty – powiedział Marek Brakowiecki – trener Raciążan. (re)

Na razie raciążanie muszą być ostrożni idąc przez park, by nie spotkała ich niemiła niespodzianka.


gazeta@pl onskonl i ne. pl

REKLAMA

5


6

Ortopedzi zostają

Potwierdziły się nasze nieoficjalne informacje sprzed tygodnia – ortopedzi zostają. Wojewoda zmniejszył rejon, jaki obsługiwać będzie płońska urazówka.

25 lutego wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski poinformował władze powiatu o zmianie decyzji konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie ortopedii i traumatologii narządu ruchu prof. Jarosława Deszczyńskiego, który zgodził się zmniejszyć rejon obsługiwany przez płoński oddział ortopedyczny. Zbyt duży rejon,

a co za tym idzie liczba pacjentów był powodem złożenia wypowiedzeń z pracy przez płońskich ortopedów. Zdecydowanie nie chcieli oni obsługiwać pacjentów urazowych z powiatu nowodworskiego. Od 1 marca oddział ortopedyczno-urazowy płońskiego szpitala obejmuje opieką pacjentów z następujących powiatów, miast i gmin: miasto i gmina Płońsk, gmina Baboszewo, Czerwińsk, Dzierzążnia, Joniec, Naruszewo, Nowe Miasto, Sochocin, Załuski. Ponadto Nasielsk, Pomiechówek i Zakroczym (powiat nowodwor-

ZDROWIE - KULTURA ski) oraz Świercze (powiat pułtuski). Gmina i miasto Raciąż zostaną objęte opieką przez Specjalistyczny Szpital Wojewódzki w Ciechanowie. Zespól ortopedów pracujących w płońskim szpitalu zaakceptował takie rozwiązanie, stanął do konkursu (taki był wymóg w związku z wcześniejszym złożeniem wypowiedzeń) i wygrał go. W imieniu ortopedów wszystkim, którzy przyczynili się do zmiany decyzji konsultanta dziękował na ostatniej sesji szef płońskiej ortopedii doktor Zoń.

Miejskie Centrum Kultury w Płońsku zaprasza ,,Biesiadne klimaty’’ na Dzień Kobiet: koncert zespołu "Kamraci", który odbędzie się 8 marca w Dniu Kobiet o g. 17.00 w sali kina Kalejdoskop. VII Ogólnopolski Konkurs Poetycki ,,O Laur Sarbiewskiego’’ Miejskie Centrum Kultury w Płońsku i Związek Literatów Polskich O/Ciechanów ogłaszają VII edycję Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego ,,O Laur Sarbiewskiego’’ w ramach VII Międzynarodowych Dni Ks. Macieja K. Sarbiewskiego, które rozpoczną się w Płońsku 6 maja Konkurs adresowany jest do poetów powyżej 18 lat. Warunkiem uczestnictwa jest nadesłanie na adres Miejskiego Centrum Kultury w Płońsku trzech wierszy, w tym przynajmniej jeden musi być inspirowany twórczością Macieja Kazimierza Sarbiewskiego, nigdzie wcześniej niepublikowanych i

Internet za darmo

W Domu Kultury można korzystać z Internetu i komputera, który został zainstalowany dla użyteczności publicznej w ramach projektu „Rozwój - administracji oraz stworzenie Publicznych Punktów Dostępu do Internetu w Płońsku” Nr Z/2.14/I/1.5/1896/05 i sfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Oprzyrządowanie i oprogramowanie komputera może posłużyć, np. bezrobotnym do aktywnego poszukiwania pracy, czy młodzieży w celach informacyjno-edukacyjnych. Z komputera można korzystać od poniedziałku do piątku w godz. 8.00 – 16.00. Środki na stworzenie Publicznego Punktu Dostępu do Internetu pozyskał Urząd Miasta.

nienagradzanych, w trzech egzemplarzach, wyłącznie w maszynopisie. Dodatkowo, można nadesłać jeszcze jeden wiersz, ale o tematyce związanej z Płońskiem i spośród tych wierszy, najlepsze zostaną nagrodzone wyróżnieniem specjalnym. Prace należy nadsyłać do 31 marca 2011 roku (decyduje data stempla pocztowego) z dopiskiem „ O Laur Sarbiewskiego”. Szczegółowy regulamin konkursu jest dostępny na stronie : www.mckplonsk.pl/domkultury/konkurssarbiewski Zapraszamy do udziału w konkursie.

Wystawy

Galeria "P", ul. Płocka 19, czynna pn-pt. g. 10.00-16.00 do 11 marca Wystawa ,,Pola i łąki’’ Grupy Plastycznej ,,CYTADELA’’ z Klubu Wojsk Lądowych War-

szawa -Cytadela pod kierownictwem Waldemara Kusala. Swoje obrazy zaprezentują: Jan Dil, Maka Maria Gadowska, Barbara Kosiak, Adam Kunikowski, Elżbieta Kwiatkowska, Anna Łącka, Ryszard Materka, Iwona Nielubowicz, Elżbieta Owczarek, Teresa Radomyska-Kusal. Twórcy grupy plastycznej są związani z Siłami Zbrojnymi Wojska Polskiego. Są to byli żołnierze zawodowi, pracownicy wojska oraz przedstawiciele środowisk twórczych. Ekspozycja stała w Domu Kultury, ul. Płocka 50 Zbigniew Jaskierski "Malarstwo’’ oraz stała wystawa poświecona pamięci Ks. Macieja K. Sarbiewskiego Zapraszamy od poniedziałku do piątku w godz. 8.00 - 16.00

Pracownia Dokumentacji Dziejów Miasta

ul. Płocka 19, tel. 023  662 34 82 (do godz.16.00), 0  603  114  569 (po 16.00), fax 023  662 90 63 e- mail: prac_dok_plonsk@wa.home.pl Zaprasza do korzystania ze zbiorów płońskich: - materiałów i opracowań, - publikacji prasowych i tekstów naukowych, - informacji o Płońsku dawnym i obecnym, - zbiorów prasy płońskiej (dawnej i obecnej), - wspomnień i relacji mieszkańców Miasta, - zbioru prac naukowych Płońszczan, - zbioru informacji o miejscach pa-

mięci i najstarszych zabytkach Miasta i Ziemi Płońskiej, - zdjęć dawnego i obecnego Płońska, - zdjęć i dokumentów najstarszych rodzin płońskich. Czytelnia Pracowni czynna jest w poniedziałki, wtorki, czwartki i piątki od 9.00 do 16.00 (środy są dniami wewnętrznymi Pracowni). Osoby spoza Płońska pragnące skorzystać ze zbiorów, a niedysponujące wolnym czasem w godzinach pracy czytelni, proszone są o kontakt telefoniczny z numerem 0-23/662-34-82 (do godz. 16.00) lub 0-603-114-569 (po godz. 16.00), celem ustalenia dogodnej dla nich pory w godzinach popołudniowych lub w sobotę.

Poszukujemy dziennikarzy

oferty prosimy przesyłać na adres e-mail:

gazeta@plonskonline.pl

Kino

www. pl onskonl i ne. pl

Kino KALEJDOSKOP MCK w  Płońsku, ul. Płocka 50, tel. 23 662 26 62, 23 662 27 02 w.19, po 14.00 2-6 marca - "Zaplątani",  g. 17.00

USA, musical/komedia/familijny/animacja, 92  min. Flynn (Maciej Stuhr), uroczy awanturnik ścigany przez rozbójników, znajduje schronienie w  opuszczonej wieży. Spotyka tam piękną i  pełną temperamentu Roszpunkę (Julia Kamińska), dziewczynę, której złote włosy mają magiczną moc. Żyjąca na odludziu księżniczka marzy, by poznać świat i  przeżyć coś ekscytującego. Czarujący łotrzyk Flynn staje się jej przepustką do wolności… 4– 10 marca -,,Podróże Guliwera’’ 4-6 III –  g. 19.00 9-10 III-  g. 17.00 i  19.00 USA , komedia, 93  min.

Uwspółcześniona ekranizacja słynnej powieści Jonathana Swifta, zrealizowana w  cyfrowej technice 3D. Lemuel Gulliver, autor przewodników turystycznych, wyrusza w  podróży służbowej na Bermudy, a  trafia do krainy Liliputów, zamieszkałej przez miniaturowych mieszkańców, którym pomaga w  wojnie z  wojowniczymi sąsiadami.

Zastrzegamy możliwość zmian w  repertuarze. W  poniedziałki i  wtorki kino jest nieczynne.

Książka na weekend Ciąg dalszy włoskiej opowie

“Neapol moja miłość” to kolejna część włoskich przygód Penelope Green. Po trzech latach pobytu w  Rzymie, pracy w  tamtejszych knajpach i  bujnym życiu towarzyskim Pen przenosi się do Neapolu. Zaczyna pracę w  jednej z  włoskich agencji informacyjnych ANSA i  próbuje znaleźć powód, dla którego miałaby pozostać we Włoszech. Podobnie jak w  Rzymie stara się oswoić nowe miasto i  otoczenie, niestety z  Neapolem idzie jej troche trudniej, bo chociaż scenerie piękne, miasto nie należy do najbezpieczniejszych. Mimo to bohaterka próbuje sobie ułożyć życie w  mieście klanów i  porachunków mafijnych. Przynajmniej na czas trwania kontraktu z  agencją. Druga, równie klimatyczna część opowieści Penelope, warta jest polecenia szczególnie miłośnikom Neapolu. Powinni ją przeczytać wszyscy zafascynowani - podobnie jak Pen - mafijnym światkiem i  neapolitańską kamorrą. Polecam ją także tym, których los rzucił w  nowe miejsce, żeby pamiętali, iż “Początek jest zawsze najtrudniejszy i  przypomina tratwę huśtającą się na falach. A  w  czasie burzy można się zgubić. (…) skały widać dopiero gdy wody się uspokoją…” Miłego weekendu przy książce. (ał) więcej na: www.recenzje.otoblog.pl


Z  mojego podwórka Optymistyczna kolejka

Elżbieta Wiśniewska

200 tys. zwiedzających w 90 dni. Centrum Nauki Kopernik w Warszawie, tuż nad Wisłą, w sąsiedztwie BUW-u. Z okien (przeszklonych ścian) centrum widać Most Siekierkowski i stadion narodowy w budowie. I widać kolejkę, ludzi stojących na siarczystym mrozie. Kto przyjechał w południe, musi stać ponad dwie godziny po bilet. My ze Stasiem, Zosią przyjechaliśmy rano. Staliśmy nie dłużej niż 40 minut. Spędziliśmy w centrum sześć godzin. Trudno w kilku zdaniach opisać wszystko, co wiedzieliśmy i czego doświadczaliśmy. 340 interaktywnych eksponatów zgromadzonych w różnych galeriach tematycznych. Wchodzących wita robot, a trochę dalej ogromne wahadło Foucaulta. Czego tam nie ma? Jest harfa z laserowymi strunami i mydlane okno, i pedałujący szkielet, i latający dywan i tyle tego wszystkiego-mądrego, że słów mało i wiedzy za mało, by o tym pisać. Wszystko, czego przez tyle lat uczyli mnie w szkole – fakt dawno to było – w formie nudnych definicji i regułek, tu wygląda jak kraina zaba-

7

MAGAZYN

wek nie tylko dla dzieci. Wychodzisz z przeświadczeniem, że nauka to fantastyczna zabawa. To co w podręcznikach nazywa się kinetyką, optyką, tu jest galerią świata ruchu albo sferą światła, w której eksperymentujesz z barwami, perspektywą. Widzisz jak powstają tornada, doświadczasz w warunkach studyjnych trzęsienia ziemi. Przez minutę da się wytrzymać, zwłaszcza, że w każdej chwili można zatrzymać. Wiem, że niewiele wiem. Myślę sobie, czytając popularno-naukowe wizytówki eksponatów, opis doświadczeń nigdy nie zrobionych na lekcjach polegających na czytaniu podręcznika. Chwila wytchnienia w Teatrze Robotycznym, gdzie trzy roboty są aktorami. Świetna jednoaktówka szydząca z bladawców, miękkich i mokrych, pożerających swoich mniej rozwiniętych przodków, przyrządzanych na różne sposoby. Romans i groteska, pogodny humor Lema zabarwiony nutą filozofii i refleksji nad kondycją człowieka (bladawca). A jeśli o kondycji mowa, to można było sobie ją sprawdzić na różne sposoby w galerii człowiek i środowisko, np. wisząc na drążku. Oj, daleko nam do nietoperza, orangutana czy leniwca. Staś biegał między eksponatami, lekko oszołomiony, żeby nie powiedzieć ogłupiały od nadmiaru bodźców.

Nie jest łatwo....

W kącie galerii o człowieku stworzono instalację, w której każdy mógł się poczuć przez chwilę, jak niepełnosprawny. Można było usiąść na wózku inwalidzkim i spróbować otworzyć drzwi, przejechać próg, tory, pokonać dróżkę wysadzaną kamieniami… Niby nic z perspektywy zdrowych nóg. Dla dwóch kółek wprawianych w ruch rękami bariery nie do pokonania. Staś był wyraźnie zdziwionym, nie radząc sobie z wózkiem na pozornie prostym odcinku drogi. Ten kącik polecam wszystkim płońskim radnym powiatowym i innym w pełni sprawnym bladawcom. Radnym dlatego, że to oni są władni poprawić jakość życia – w skali po-

wiatu – niepoliczonej rzeszy tych, co chodzić nie umieją. Dlaczego ich nie widać? Przecież są? Na pewno są. Musi być ich wielu w powiecie liczącym ponad 90 tys. mieszkańców. Wykluczeni z różnych powodów – czasem bardzo prozaicznych barier architektonicznych. I jeszcze jedno. Na ostatniej sesji złożyłam projekt uchwały o powołaniu rzecznika osób niepełnosprawnych. Złożyłam nieformalnie, bo formalnie może to zrobić co najmniej pięciu radnych. Żeby projekt stał się obowiązującym prawem lokalnym, musi go poprzeć minimum 11 radnych. Schody się zaczęły od razu. Wicestarosta uważa, że w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie pracuje tylu urzędników, że nie trzeba powoływać rzecznika niepełnosprawnych mieszkańców powiatu płońskiego. Kogoś, do kogo mieliby zaufanie, kto by o nich walczył, wspierał, znał od podszewki (może z autopsji) ten stan większości z nas nieznany. Stan niemocy. I jeszcze jedno – pojawiły się głosy, że rzecznik, i owszem, ale społeczny, znaczy się za darmo. To zabawne, że z takim pomysłem wychodzą radni, którzy pracują „społecznie” biorąc za swoją społeczną pracę diety (około 1000 zł miesięcznie w przypadku radnych powiatowych). Funkcyjni – a jest ich znakomita większość – dostają więcej. Nic już nie dodam. Bo mogłabym napisać o słowo za dużo. Pozdrawiam wszystkich bladawców. wisniewska.otoblog.pl komentuj na: www.plonskonline.pl

reklama

gazeta@pl onskonl i ne. pl

Poszukujemy dziennikarzy

oferty prosimy przesyłać na adres e-mail:

gazeta@plonskonline.pl


8

Koncert

Rap & reggae na płońskiej scenie

W piątek, 25 lutego koncertami rapera Alana oraz grupy Lemon Grass oficjalnie zakończono tegoroczne ferie w mieście. Na bezpłatne występy artystów zaprosili : Urząd Miejski w Płońsku, Miejskie Centrum Kultury oraz Punkt Profilaktyki Uzależnień i Pomocy Rodzinie. W piątkowy wieczór jako pierwszy zaprezentował się 18-letni Alan Osiński z Raciąża, który działa pod pseudonimem artystycznym A.L.A.N. i od 2007 roku tworzy niezależny rap. Pomimo tak młodego wieku artysta bez najmniejszej tremy wystąpił przed płońską publicznością rozgrzewając ją przed kolejnym występem. Tego wieczoru sala widowiskowa Miejskiego Centrum Kultury gościła także zespół Lemon Grass, który tworzą Grzegorz Lipowski, Michał Matusiak, Tomasz Pilitowski, Tomasz Tolsfor oraz wokalistka Marta Lewonowska. Pani Marta jest dobrze znana płońskiej publiczności, ze względu na fakt, iż od wielu lat prowadzi Młodzieżową Grupę Teatralną Karton działającą przy MCK w Płońsku. Ciechanowski zespół Lemon Grass jest laureatem wielu muzycznych przeglądów studenckich m.in. w Lesznie, Legnicy czy Płocku, a obecnie koncertuje w wielu miejscach w Polsce. Ich utwory są połączeniem wielu gatunków muzycznych (reggae, ska, rock, dub, dancehall itd.), co sprawia, że mają własny i niepowtarzalny styl. - Każdy z członków zespołu ma swoje wizje, ale od momentu powstania zespołu udaje nam się współpracować bez zarzutów. To wszystko daje bardzo ciekawy efekt – mówią o sobie artyści. Pod koniec ubiegłego roku grupa zakończyła prace nad swoją pierwszą, debiutancką płytą, która nosi tytuł „Spacer” i zawiera 11 utworów. Ten spacer, to tak naprawdę życie, droga, którą idziemy, czasem ze słońcem, czasem z deszczem, mijamy różnych ludzi, o tym jest ta płyta –

tłumaczą w jednym z wywiadów muzycy. (jc) Tekst piosenki Spacer 1. Nie wymagaj zbyt wiele, a wszystko Tobie dam, miejsce w moim sercu i kilka jeszcze szans. Zobacz drzewa się zielenią, Zobacz gwiazdy na niebie się mienią. Ref. A więc choć pójdziemy na spacer od razu będzie inaczej rozedrgane emocje się uspokoją. x2 2. Z wiatrem pod ramię, ze smutkiem na bakier, z uśmiechem na twarzy ja lubię dni takie. pozytywnie, pozytywnie ja przy Tobie a Ty przy mnie pozytywnie, pozytywnie ja przy Tobie a Ty przy mnie. Ref. A więc choć pójdziemy na spacer...x2 Czego więcej nam potrzeba? Uwierz w swoje słowa, bądź silniejszy niż ja, odwróć twarz w stronę słońca, problemy przecież nie trwają bez końca. Ref. A więc choć pójdziemy na spacer...x3

Słonecznie bawili się nie tylko muzycy, ale też i publiczność.

MAGAZYN

www. pl onskonl i ne. pl


MAGAZYN

gazeta@pl onskonl i ne. pl

Po drugiej stronie

Autor Kryspin Dawidko, lat 16. Debiut na łamach prasowych.

ROZDZIAŁ I Tej nocy gwiazdy nie świeciły jak zawsze. Chciałoby się myśleć, że nawet księżyc nie miał już siły odbijać promieni słonecznych… Jednak świecił dostatecznie mocno, by cmentarna kapliczka mogła być oblana srebrzystą łuną… Jednak w tę noc Łucji było wszystko jedno. Nie wiedziała czy ma płakać, czy razem ze swoją matką położyć się do wiecznego snu… Łucja, wysoka, szczupła, złotowłosa i prawie dorosła dziewczyna dotąd nie zdawała sobie sprawy, co znaczy stracić kogoś bliskiego… Tak bliskiego jak matka. Jej ojciec, wysoki i przystojny mężczyzna wyszedł razem z Łucją za orszakiem. Szli przez aleje cmentarza. Wydawały się tak długie, tak męczące, niemające końca. Gdy jednak doszli na miejsce, dziewczyna rzuciła się na trumnę matki. Jej ciotka - już nawet nie ojciec, gdyż był bezradny na uczucia Łucji - odciągnęła ją od trumny. Osób na pogrzebie było naprawdę nie wiele. Mistrz ceremonii wygłosił krótkie, ale chwytające za serce przemówienie i szybko zniknął. Zniknął tak jak i reszta rodziny, przyjaciół czy znajomych… Przy zakopanym już grobie została tylko Łucja i jej tata. Wszyscy poszli tylko z jednego względu. W ich mieście powszechnie krążyła pogłoska, że na tutejszym cmentarzu straszy. I to nie był głupi mit, jakich pełno, czy kolejny kawał mieszkańców. Większość ludności miasta widziała na własne oczy zjawy, demony czy inne nadludzkie stworzenia przechadzające się po cmentarzu. Ojciec zaproponował Łucji by wrócili do swojego domu. Niezbyt się tym ucieszyła, ale ogarnęła czułym spojrzeniem ostatni raz grób matki i przytulona do ojca poszła z nim w stronę kaplicy. Stojąc przed drzwiami Łucja zawahała się… Ojciec będący już w środku obejrzał się na córkę. Była blada i oblana potem. Nagle, jakaś niezwykła siła wepchnęła ją do środka i zatrzasnęła drzwi. Łucja leżąc na ziemi nie ruszała się. Ojciec sparaliżowany ze strachu stał w miejscu jak gdyby zatrzymał się czas. W kapliczce jednak był ktoś jeszcze. Stary kościelny, będący już na stałe zakwaterowany w swoim małym pokoiku na tyłach budynku. Dość żwawo podszedł do reklama

Łucji. - Słyszysz mnie?- zapytał z lekkim zaniepokojeniem dziewczynę. Nie usłyszał jednak żadnej odpowiedzi. Zaczęło się robić coraz zimniej. Ojciec nie ruszył się z miejsca. Nie śmiał nawet mrugnąć okiem. Na zewnątrz szalał wiatr. W środku jednak było dość spokojnie aż do momentu, gdy nastąpił potężny huk. Ojciec padł na ziemię, zaraz po nim kościelny rzucił się na Łucję by ochronić ją od odłamków stłuczonego szkła. Wszystkie szyby, witraże nawet żarówki na raz huknęły i rozpadły się na bezkształtne kawałki. - Szybko! Wstawajcie!- krzyknął ojciec, który jeszcze oniemiały stanął na własnych nogach. - Pańska córka jest nieprzytomna!- odpowiedział z przerażeniem kościelny. Ojciec podbiegł, wziął Łucję i razem z kościelnym wbiegli przerażeni do jego pokoju. Zatrzasnęli drzwi i położyli Łucję na łóżku. - Spróbujmy ją czymś obudzić.zaproponował tata. Kościelny zaczął szukać wody. Nadaremnie. Wody w pomieszczeniu nie było. Co prawda na zewnątrz była studnia, ale nawet nie przeszło im przez głowę żeby wyjść teraz przed kaplicę. Kościelny przypomniał sobie jednak, że w szafie ma jeszcze trochę święconej wody pozostałej z ceremonii. Gdy oblał twarz Łucji stała się niezwykła rzecz. W pokoju zgasły świece. Światło dawał tylko księżyc, którego poświata wpadała przez okno. Łucja zaczęła okropnie krzyczeć. Tak donośnie, że nawet w tym ogromnym harmidrze jej głos rozchodził się echem po cmentarzu. - Uspokój się!- krzyknął do Łucji jej ojciec. Dziewczyna leżąc na łóżku może nie chciała, a może nie potrafiła się uspokoić. Jej głos zmieniał się z każdym słowem jakie wypowiadała w nieznanym języku. Cienki głosik stał się teraz grubym, strasznym, dotąd niespotykanym głosem. Oczy Łucji otworzyły się. Wydobywał się z nich dziwny blask. Krzycząca i patrząca w sufit dziewczyna, nagle zaczęła się nosić. Wisiała dobre pół metra nad łóżkiem. Bardzo szybko odwróciła głowę i spojrzała

na kościelnego. Gdy tylko ten spojrzał jej w oczy od razu padł martwy na podłogę. Łucja opadła jak głaz na łóżko. - Gdzie ja jestem?! – krzyknęła zrywając się z łóżka prosto w ramiona niepewnego ojca. - W ka.. kaplicy córeczko.- odpowiedział jąkając się ojciec. - Ale przecież ja nie weszłam do środka! To Ty mnie tu wciągnąłeś! – zaczęła histeryczne krzyczeć Łucja. Jej słowa były pełne przerażenia. W jej normalnym już głosie wybrzmiewała rozpacz. - Kochanie, wszystko ci opowiem - powiedział przestraszony ojciec. - Nie chcę żadnych wyjaśnień!odparła Łucja i wydała z siebie okrzyk strachu. Dostrzegła właśnie bezwładnie leżącego na podłodze człowieka. Kościelny leżał jak kukła. Powykręcane ręce i nogi sprawiały wrażenie jakby właśnie skończył tańczyć. - Kto to jest?!- krzyknęła przeraźliwie Łucja. - To kościelny. Chyba nie żyje.odparł ojciec i podszedł do niego chcąc sprawdzić puls. Gdy dotknął jego szyi, syknął tylko bo oparzył się. Ciało kościelnego było gorące jak rozpalony do białości metal. - Chodź Łucjo.- powiedział ojciec Uchylił lekko drzwi by sprawdzić co dzieje się w kapliczce. Było spokojnie. Na ziemi leżały tylko porozbijane kawałki szkła. - Co tu się stało?- spytała Łucja. - Chodź do domu. Opowiem ci po drodze.- odparł tata. I tak wrócili do domu. Po rozmowie z ojcem Łucja nie chciała uwierzyć w to co usłyszała. Zjadła kolację i poszła do swojego pokoju. Położyła się na łóżku. Gdy zamknęła oczy natychmiast zasnęła. W jej głowie kotłowały się myśli bez większego znaczenia… Lekcja matematyki, spacer z ojcem i matką. Z matką… Z osobą, której zdradziła tyle tajemnic, sekretów. Z którą przeżyła swoje całe dotychczasowe życie. Z osobą, którą musiała dziś pożegnać. Pożegnać już ostatni raz… ciąg dalszy już za tydzień

9

Bal charytatywny

Już po raz czwarty płoński oddział TPD oraz koło pomocy dzieciom i młodzieży niepełnosprawnej ruchowo będzie zbierać pieniądze dla swoich podopiecznych, bawiąc się i licytując przedmioty przekazane na aukcję. Bal odbędzie się w zajeździe Hetman. Koszt udziału pary wynosi 320 zł. Więcej informacji można uzyskać bezpośrednio u organizatorek: Agnieszki Antosik (508 265 537) i Moniki Zimnawoda (515 281 925). Poniżej zdjęcia najciekawszych fantów na aukcji.

Obraz Wilhelma Nowakowskiego

Strój od policjantów z IPA

Srebrna cukiernica od Jolanty Mikołajewskiej.

Replika broni od Państwa Ruszkowskich.


10

Horoskop

ROZRYWKA

www. pl onskonl i ne. pl

BARAN Boisz się, że zostaniesz oszukany, boisz się swojej naiwności, manipulacji i tego, że ktoś ci może źle życzyć. Boisz się tak bardzo, że nawet wymyślasz sytuacje, które nigdy tak naprawdę się nie zdarzą. Zatrzymaj się i zobacz, co tworzysz swoimi myślami. Czy tego właśnie chcesz? A może to ty masz coś do ukrycia? BYK Z jednej działalności czy zajęcia zrezygnujesz, od razu pojawi się propozycja czegoś innego. Nie żałuj tego, co było i nie wyszło, niech odejdzie na dobre, zrobi się miejsce na coś nowego. Jest przy tobie ktoś, kto obawia się zaangażowania, a to już ci nie bardzo odpowiada. Zasługujesz na uczciwe traktowanie. BLIŹNIĘTA W tym tygodniu skupisz się na pomnażaniu swojego majątku, gromadzeniu dóbr, dążeniu do trwałego bezpieczeństwa zawodowego i finansowego. Twój partner będzie twardo stał przy tobie i nie opuści cię, co więcej - będzie podpowiadał najlepsze rozwiązania, bo też mu zależy na twoim powodzeniu. RAK W pracy będziesz robić coś zgodnego z naturalnymi predyspozycjami, dobrze ci to wyjdzie. Unikaj ludzi, którzy tylko pogarszają twój nastrój, a nic budującego nie wnoszą. W miłości podobnie - jeśli bycie z kimś jest ponad twoje siły, zrób sobie przerwę i przemyśl, czy to ma sens. LEW Różne sytuacje będą zachęcać cię do znalezienia w sobie cech organizatora, przywódcy, lidera. Jesteś w formie i możesz świetnie pokierować pracą zespołu, grupy ludzi. Jeśli zaproponują ci stanowisko kierownicze, nie wahaj się ani chwili. Twój partner na pewno cię nie opuści, jest lojalny i wierny. PANNA W pracy lub biznesie natrafisz na przysłowiową kurę znoszącą złote jajka. Masz szansę zrealizować wielki plan, pomysł życia. Nie przegap tego! W miłości - spotkanie z kimś, kto może nie jest romantyczny, ale związek będzie godny twojej uwagi. WAGA W najbliższym czasie będziesz sporo myśleć o małżeństwie, poważnym związku, stabilizacji. Potrzebujesz spokoju, normalności i poczucia bezpieczeństwa. Będą ci przychodzić do głowy intuicyjne pomysły na wspaniałe rozwiązania. Nie bój się zachowań nietypowych dla siebie, przełamujących rutynę i przyzwyczajenia. SKORPION W twoim związku partnerskim coś jest ukryte lub nie do końca wypowiedziane. Zastanów się, co to może być. Może oszukujesz się? Być może powinieneś spojrzeć prawdzie w oczy i zapytać wprost partnera o nurtującą cię sprawę. Nie bój się odmowy, odrzucenia, wstydu; lepsze to niż niewiedza i niepewność. STRZELEC Pojawi się wyjątkowa okazja, nie zastanawiaj się długo, tylko bierz się do roboty. Wszelkie nowo planowane przedsięwzięcia przyniosą ci korzyści, a przecież chodzi ci teraz o poprawienie sytuacji materialnej. Z ukochaną osobą bywaj w towarzystwie, wychodź do kina albo na imprezy. KOZIOROŻEC Sam jesteś przeszkodą dla realizacji swoich planów, zbyt wiele jest w tobie strachu i niepewności. Pokonaj te bariery i uwierz w możliwości. Wcale nie musisz mieć związanych rąk. Nie staraj się kontrolować przyszłości, bo nigdy to się nie uda. W twoim związku jest jakieś małe ograniczenie, zajmij się nim, bo wam przeszkadza. WODNIK Czeka cię powodzenie w interesach i ogólny dobrobyt. Stworzysz miły i ciepły dom ze szczęśliwą rodziną. W pracy będziesz mieć wspaniałe pomysły, które przemawiają do innych ludzi i są skuteczne. Jeśli szukasz nowego zatrudnienia, rozważ takie, które związane jest z opiekowaniem się ludźmi. RYBY Będziesz się rozglądać i pojawią się dwa kierunki godne twojej uwagi. Nie będziesz do końca wiedział, na co się zdecydować. Najlepiej zbadaj obydwie ścieżki. To, czego nie wiesz teraz, pokaże się w wyrazisty sposób w przyszłości. A może uda się pogodzić obie opcje? Nowe przedsięwzięcie ma solidne podstawy, nie wycofuj się.

Humor

Na egzaminie na prawo jazdy egzaminator zadaje kursantowi pytanie: - Ma pan skrzyżowanie równorzędne. Tu jest pan w samochodzie osobowym, tutaj tramwaj, a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie pierwszy? - Motocyklista - odpowiada pytany. - Co pan wygaduje - dziwi się egzaminator. - Przecież mówię, jest pan, tramwaj i karetka. Skąd wziął się motocyklista? - A cholera wie, skąd oni się biorą. U lekarza: - Pali pan? - Nie! - Pije pan? - Też nie!!! - Co się pan tak cieszy? I tak coś znajdę... Przedszkolanka zwraca uwagę Krzysiowi: - Dlaczego używasz takich brzydkich słów? Kto cię tego nauczył? - Tatuś. - Tatuś?! Ty nawet nie wiesz, co one oznaczają. - A właśnie, że wiem! To znaczy, że samochód nie chce zapalić.

Uśmiech dnia

Syn pyta ojca: - Tato, jak funkcjonuje mózg? - Daj mi święty spokój, mam teraz w głowie co innego.


gazeta@pl onskonl i ne. pl reklama

REKLAMA

11


12

WEEKEND

www. pl onskonl i ne. pl

Co warto zobaczyć w weekend w TV

Madagaskar II

Idealny facet dla mojej dziewczyny

TVN, piątek, godz. 20.00

TVN, sobota, godz. 20.00

Grupa uciekinierów z nowojorskiego ZOO - lew Alex, zebra Marty, żyrafa Melman i hipopotamica Gloria - wciąż przebywa na Madagaskarze. Nadarza się szansa na opuszczenie wyspy, kiedy rezolutne pingwiny naprawiają spoczywający w dżungli, rozbity samolot. Zwierzęta wyruszają w podróż powrotną do cywilizacji, jednak ich lot nie trwa wystarczająco długo. Lądują awaryjnie w Afryce, gdzie spotykają innych przedstawicieli swojego gatunku. Czarny Kontynent jawi się zwierzętom tak atrakcyjny, że tracą przekonanie do słuszności idei powrotu w cieplarniane warunki ogrodu zoologicznego. Po ogromnym sukcesie filmu "Madagaskar", który zarobił ponad pół miliarda dolarów wytwórnia DreamWorks SKG we współpracy z Paramount Pictures podjęła decyzję o realizacji drugiej części perypetii zwierząt-uciekinierów z ZOO. Reżyserię sequela powierzono ponownie sprawdzonemu duetowi ERIC DARNELL i TOM MCGRATH, którzy wspomagani przez Etana Cohena ("Jaja w tropkiach", "Idiokracja") napisali także do niego scenariusz. Filmowcy wiedzieli, że za powodzeniem "Madagaskaru" w dużej mierze stały sylwetki występujących w nim postaci, czyli zwierząt, obdarzonych typowo ludzkimi cechami charakteru i zachowaniami.

Przebojowa komedia romantyczna twórców "Testosteronu" i "Lejdis". Polska rzeczywistość w krzywym zwierciadle. Czołowa polska feministka, Klaudia Rojek (Izabela Kuna), jest szefową Akademii Feministycznej "Wolna Polka". Szkoła ma jednak problemy finansowe. Aby je rozwiązać, Klaudia planuje produkcję feministycznego filmu porno. W roli głównej planuje obsadzić swoją partnerkę, instruktorkę sztuk walki - Lenę (Magdalena Boczarska). Ekranowym partnerem dziewczyny zostaje kompozytor Kostek (Marcin Dorociński). Mężczyzna zakochuje się w Lenie od pierwszego wejrzenia. Na przeszkodzie miłości stają jednak olbrzymie różnice w charakterze Kostka i jego wybranki. Na dodatek wujek mężczyzny (Bronisław Wrocławski) jest księdzem i dyrektorem katolickiego radia walczącym z wszelkimi przejawami liberalizmu... Za film odpowiada duet Konecki - Saramonowicz, autorzy wielkich hitów polskiego kina: "Testosteronu" i "Lejdis". Nazwiska gwarantujące sukces i powodzenie filmów. Warto przekonać się na własne oczy, czy"Idealny facet dla mojej dziewczyny" podzieli los swoich komediowych poprzedników.

Ostatkowe szaleństwo karnawałowe

Długi w tym roku karnawał dobiega końca. Przed nami okres postu, czyli czas oczekiwania na najważniejsze dla Katolików święta. Ale zanim to nastąpi, wykorzystajmy ostatnie dni na dobrą zabawę i ucztę dla podniebienia.

Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki

TVP 2, niedziela, godz. 21.05

"Czy warto było po 19 latach przerwy wymyślać kolejną przygodę z podstarzałym archeokowbojem w roli głównej? Warto, bo czwarta część "Indiany Jonesa" to murowany komercyjny sukces. Ale warto i dlatego że nowy film Spielberga okazuje się czymś więcej niż tylko hołdem dla Kina Nowej Przygody" - pisał po premierze "Królestwa Kryształowej Czaszki" jeden z recenzentów. Czym? Przede wszystkim tym, czego zabrakło naśladowcom otoczonych już swego rodzaju kultem przygód dr. Jonesa. A było owych kontynuatorów całkiem sporo: przeniesiona z ekranu komputerowego na kinowy Lara Croft, dzielny tropiciel egipskich mumii Richard "Rick" O’Connell, niestrudzony poszukiwacz skarbu narodów Ben Gates oraz sam Indiana Jones, tyle że jako uczeń college’u. Filmy, których byli bohaterami łączyła jedna wspólna cecha pragnienie unowocześnienia i uwspółcześnienia stylistyki opowieści o Indianie Jonesie. Efekty owych starań nie tylko w wymiarze finansowym były raz lepsze, raz gorsze. Jedno wszakże pozostawało poza dyskusją. Żadne z następców legendarnego Indy’ego nie zdobyło sobie tylu zaprzysięgłych zwolenników, żadne też nie zyskało statusu ikony popkultury.

Skąd nazwa „śledzik”? W ostatni wtorek przed Wielkim Postem odbywała się karnawałowa uczta. O północy do bawiących się gości, przychodził chłopiec ze śledziem przywiązanym do sznura. Jeśli zauważył, że ktoś z obecnych jeszcze się bawi, uderzał go rybą, przypominając w ten sposób, że czas karnawału i zabaw dobiegł końca. Od tej pory należy jeść tylko śledzie, żadnego mięsa. nością te z advocaatem w środku. Na mini przyjęciach powinniśmy, oprócz tradycyjnych słodkości karnawałowych, zapewnić gościom jakieś ciepłe danie. Idealnie sprawdza się w takich sytuacjach kurczak, którego możemy przyrządzać na różne sposoby. Do tego szybka sałatka i pożywny oraz smaczny obiad gotowy. Najważniejsza jednak na ostatkowych

przyjęciach jest zabawa i dobry humor, bo chociaż ostatki karnawałowe nie trwają u nas, tak jak w Rio pięć dni, warto chociaż na jeden sobotni wieczór zatroszczyć się o dobre i sprawdzone towarzystwo, a już na pewno przestać liczyć kalorie. Odchudzać Drogie Panie, będziemy się po karnawale. Smacznego! (ał)

Chociaż 1 00 g faworków to 476 kcal, w Tłusty Czwartek możemy sobie na nie pozwolić.

Ostatki, bo tak zwykło nazywać się ostatnie dni karnawałowego szaleństwa, to okres od Tłustego Czwartku do wtorku poprzedzającego Popielec. Wtorek przed Środą Popielcową nazywany jest w Polsce „śledzikiem”. Następny dzień – Środa Popielcowa – oznacza początek Wielkiego Postu i oczekiwania na Wielkanoc. Obydwa święta są świętami ruchomymi. W ostatki urządza się ostatnie huczne zabawy, bale przed nadchodzącym okresem wstrzemięźliwości i wyrzeczeń.

Największym balem karnawałowym jest karnawał w Rio de Janeiro rozpoczynający się w ostatni piątek przed Środą Popielcową i trwający przez pięć dni aż do środy nad ranem. W Polsce nie obchodzimy może tak hucznie karnawału, ale mamy swoje tradycje, bez których trudno wyobrazić sobie chociażby Tłusty Czwartek. Ten ostatni czas szaleństwa i zabawy przed Wielkanocą, to doskonała

okazja do spotkań towarzyskich i przyjmowania gości. Czym ich zaskoczyć? Co podać? Ze słodkości niepodzielnie na stołach królują faworki oraz pączki. Trudno sobie wyobrazić Tłusty Czwartek bez choćby jednego zjedzonego pączka. Nawet Ci z nas, którzy preferują inne słodkie wypieki ulegają tradycji. Pączki z lukrem, cukrem pudrem, nadzieniem różanym, czekoladowym. Ilu smakoszy pączkowych, tyle możliwości. Bardziej wyrafinowane podniebienia zadowolą z pew-

Jeden średniej wielkości pączek, to około 340 kcal.


MAGAZYN

gazeta@pl onskonl i ne. pl

Czworonożni przyjaciele

Kot czy pies – oto jest pytanie? Chcąc przygarnąć pod swój dach zwierzaka, ludzie najczęściej dokonują wyboru pomiędzy dwoma najpopularniejszymi czworonogami. Pomimo wzrastającej tendencji do trzymania w domu najdziwniejszych stworzeń – gryzoni, płazów, gadów, a niekiedy nawet pajęczaków, owadów czy innych stawonogów, to wciąż psy i koty pozostają na pierwszych miejscach w rankingu na najbardziej pożądane zwierzę domowe.

Zabawy z psem sprawiają radość nie tylko zwierzakowi.

Wybór pomiędzy tymi dwoma pupilami nie jest prosty. Jedne i drugie potrafią być na swój sposób urokliwe, a jednocześnie nie do końca idealne. Porównanie psa i kota jest dość skomplikowane, ponieważ zwierzęta te bardzo się od siebie różnią. Już pomiędzy kociakiem i szczeniakiem różnice są dość znaczne. Pomimo, iż obydwu gatunkom trzeba poświęcać swój czas, pies, przynajmniej na początku, wymaga go o wiele więcej. Wynika to w dużej mierze z faktu, iż koty

dość często prowadzą wyłącznie domowy tryb życia. Przyzwyczajone do swojego lokum, nie wymagają wyprowadzania na spacer i wszystkie swoje potrzeby są w stanie załatwić w obrębie mieszkania. Do szczęścia wystarczy im miska z karmą, wodą i regularnie czyszczona kuweta. Z psem w tej kwestii niestety nie jest tak łatwo, ponieważ swoje fizjologiczne potrzeby musi on załatwiać na zewnątrz. Spacery są więc nieuniknione, zwłaszcza przy braku ogrodu, w którym pies mógłby biegać bez opieki. Z drugiej

jednak strony, spacer z psem może sprawiać wiele przyjemności, a zabawa z czworonogiem na świeżym powietrzu, często jest frajdą zarówno dla zwierzęcia jak i dla jego właściciela.

Koci świat

Z kotem co prawda również można wyjść na spacer, jednak dużo trudniej nauczyć go chodzenia przy nodze czy aportowania. Poza tym, kot, który od małego przyzwyczajony jest do stacjonarnego trybu życia, nie potrzebuje wybiegu i spacerów. Sprawa ma się zupełnie inaczej, jeśli kot od małego ma pozwolenie na oddalanie się od mieszkania. Należy sobie zdawać sprawę, że zwierzę, które pozna smak wolności, w przyszłości zawsze będzie za nią tęsknić. Szczególnie w przypadku zwierzaka tak niezależnego jak kot, trzeba zdecydować się na jedną z opcji – albo stałe przebywanie w domu, albo przyzwolenie na wychodzenie.

Koci indywidualiści

Koty przywiązują się do człowieka nie mniej niż psy.

W kwestii użytkowości, porównywanie psa z kotem nie ma najmniejszego sensu. Wiadomym jest, że pies nie będzie łapał myszy, a kot nie naszczeka na złodzieja. W dzisiejszych czasach większość zwierząt domowych, zwłaszcza w miastach jest utrzymywana dla przyjemności. Ludzie często rozmawiają ze swoimi zwierzętami, zwierzają się im ze swoich radości, tajemnic czy trosk. Szukają w zwierzaku powiernika i przyjaciela dużo częściej, niż obrońcy domu czy pogromcy gryzoni. Każde zwierzę ma jednak inny chaDokończenie na stronie 14.

13


14

Czworonożni przyjaciele

Chcąc przygarnąć pod swój dach zwierzaka, ludzie najczęściej dokonują wyboru pomiędzy dwoma najpopularniejszymi czworonogami. Dokończenie artykułu ze strony 13.

Koty są mniej kłopotliwe od psów i większośc potrzeb mogą zaspokajać w obrębie mieszkania.

rakter i trudno przewidzieć kiedy jest małe, co tak naprawdę z niego wyrośnie. Koty z założenia są większymi indywidualistami. Lubią się przytulać, ale tylko wtedy kiedy same mają na to ochotę. Zdanie właściciela jest dla nich zazwyczaj mało istotne, a najważniejsze jest to czego one potrzebują. Kiedy coś idzie nie po ich myśli potrafią się bardzo dotkliwie obrażać, a stan taki, może trwać nawet kilka dni. Potrafią być złośliwe i dawać się właścicielowi we znaki. Lubią rządzić i podporządkowywać sobie wszystkich domowników. To one zazwyczaj ustalają hierarchię w domu i często zdarza się, że podczas gdy jedni członkowie rodziny są całkowicie akceptowani, pozostali są ignorowani, albo wręcz nietolerowani.

Psi kompromis

się uciążliwy zwłaszcza podczas wystąpienia cieczki. Podczas gdy u niektórych samic plamienia są znikome do tego stopnia, że można je wręcz przeoczyć, u innych są bardzo obfite i trudno przy ich występowaniu utrzymać mieszkanie w czystości. Poza tym, podczas dni płodnych trzeba bardzo suni pilnować, by nie zaszła w ciążę. Samce natomiast wyczuwają ruję u suk nawet z dużej odległości, a ich instynktowny popęd nie pozwala zostawić sprawy obojętnie. Nie zważając więc na sugestie właściciela, psy często oddalają się znacznie, bądź jeśli są uwiązane na smyczy i nie mają możliwości ucieczki, ich zachowanie staje się skandaliczne – szarpią, ujadają, ślinią się itp.

MAGAZYN Kocie amory

U kotów ten „płodny” okres przebiega nieco inaczej, ale również jest dość problemowy. Kiedy kotka ma rujkę staje się nieznośna, ociera się o wszystko, natarczywie łasi i przeraźliwie głośno miauczy. Ze względu na to, że stan taki może trwać z krótkimi przerwami nawet kilka miesięcy, właściciele często udają się do lekarza weterynarii w celu zakupienia środków hormonalnych hamujących rujkę, bądź sięgają po bardziej radykalne środki – na przykład chirurgiczny zabieg sterylizacji. Dojrzałe płciowo koty samce rywalizują ze sobą o płodną samicę. Staje się ona powodem bójek i walk. Ponieważ kotki miewają rujki w okresie wiosennym, właśnie wtedy koty, które mają możliwość wyjścia z domu uciekają i nie wracają czasem nawet przez kilka tygodni. Koty żyjące w zamknięciu nie mają możliwości ucieczki w poszukiwaniu samicy, natomiast odzywają się w nich inne instynkty jak chociażby znaczenie terenu. Dorosły kot, nawet wychowywany pojedynczo będzie znaczył swoje terytorium. Odbywa się to poprzez opryskiwanie moczem różnych miejsc i przedmiotów. Zachowanie takie jest bardzo trudne do wyeliminowania, a niestety zapach w domu czasem staje się nie do niesienia.

Na dobre i na złe

Zwierzęta potrafią być najlepszymi przyjaciółmi. Kochają swoich panów bezinteresownie, trwają przy nich w szczęściu i nieszczęściu, w biedzie i dobrobycie, na dobre i na złe. W wielu przypadkach zwierzę trafia do swojego właściciela przypadkowo – znalezione, podarowane czy przygarnięte, za ofiarowaną mu pomoc i opiekę odwdzięcza się dozgonną miłością. Między człowiekiem i zwierzęciem szybko tworzy się silna, emocjonalna więź, polegająca na obopólnym zaufaniu i uzależnieniu się od siebie nawzajem. Okazuje się, że w tego typu relacji często gatunek, rasa, wygląd czy wielkość stają się nieistotne… Agnieszka Pawłowska Lekarz weterynarii

Psy nie są tak władcze, dlatego łatwiej dają się podporządkować. Ich charakter jest bardzo plastyczny i w dużej mierze od właściciela zależy jak pies będzie zachowywał się gdy osiągnie dorosłość. Właściwie wychowany pies nie powinien mieć poczucia dominacji, zwłaszcza gdy jest dużej rasy i jego nieposłuszeństwo mogłoby zagrażać bezpieczeństwu ludzi znajdujących się w jego otoczeniu. Tak więc, do pewnych zachowań kota trzeba się po prostu przyzwyczaić, psa natomiast trzeba tresować i ćwiczyć z nim dotąd, aż nauka przyniesie oczekiwany efekt. Psy bardzo szybko się uczą, trzeba jedynie traktować szkolenie jako zabawę i odpowiednio wynagradzać zwierzaka za każdym razem, kiedy uda mu się poprawnie wykonać ćwiczenie. Większość uchybień w zachowaniu psa to efekt nieodpowiedniej tresury, a nie niedoskonałości w charakterze zwierzaka.

Dorosły pies

Zwierzęta w różny sposób przechodzą etap dorastania. Kiedy są już dojrzałe ich zachowanie nieco się zmienia, co może przysparzać właścicielowi nie lada problemów. Dla przykładu : u dorosłych suczek występuje regularny cykl płciowy, który staje

Codzienna dawka ruchu jest niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania każdego psa.

www. pl onskonl i ne. pl


gazeta@pl onskonl i ne. pl

REKLAMA

15


16

REKLAMA

www. pl onskonl i ne. pl


Extra Tygodnik Płońsk nr 4  

Płońska bezpłatna gazeta lokalna. Extra Tygodnik Płońsk nr 4

Advertisement
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you