Skip to main content

Zdrowie 50+ Q1 2026

Page 1


Zdrowie 50+

03

WAŻNE

Ból stawów – działaj jak najszybciej

04

EKSPERT

Dlaczego po 50. r.ż. częściej bolą mięśnie i stawy?

12

WYZWANIA Menopauza – jak przygotować się na nowy etap życia?

20-21

05

Mgr Przemysław Mitura Fizjoterapia po 50. roku życia: jak zadbać o sprawność i zdrowie

08

Prof. dr hab. n. med. Brygida Kwiatkowska Reumatoidalne zapalenie stawów można leczyć farmakologicznie

16

Prof. dr hab. n. med. Tomasz Klupa Te powikłania cukrzycy mogłyby przejść do historii

19

Dr hab. n. med., prof. uczelni Piotr Bryniarski Zadbaj o zdrowie nerek i równowagę metabolizmu

Project Manager: Hubert Kozakiewicz (576 921 626, hubert.kozakiewicz@mediaplanet.com) Business Developer: Iza Bolczak Content and Production Manager: Izabela Krawczyk Managing Director: Krystyna Miłoszewska Skład: Mediaplanet Opracowanie redakcyjne: Izabela Rzepecka Fotografie: Magdalena Wójcik PhotoSense, stock.adobe.com, zasoby własne Kontakt e-mail: pl.info@mediaplanet.com Adres: MEDIAPLANET PUBLISHING HOUSE SP. Z O.O., ul. Zielna 37, 00-108 Warszawa

Dobra kondycja psychiczna, ruch i relacje społeczne

Dobra kondycja psychiczna, ruch i relacje społeczne to ważne elementy zdrowego starzenia się. Dlatego tak istotne są inicjatywy i programy, które wspierają seniorów w utrzymaniu aktywności i dobrego samopoczucia.

Łukasz Salwarowski Prezes Stowarzyszenia MANKO oraz Międzynarodowego Instytutu Rozwoju Społecznego oraz redaktor naczelny „Głosu Seniora”. Inicjator programów Gmina Przyjazna Seniorom, Ogólnopolska Karta Seniora i Międzynarodowych Senioraliów w Krakowie. Członek rad doradczych przy Rzeczniku Praw Pacjenta oraz administracji rządowej zajmujących się polityką senioralną.

Jakie są główne wyzwania zdrowia psychicznego seniorów w Polsce? Jednym z najpoważniejszych wyzwań zdrowia psychicznego seniorów w Polsce jest narastająca samotność i poczucie wykluczenia społecznego. Jak pokazują Badania Potrzeb Społecznych Seniorów 2025 realizowane przez Stowarzyszenie MANKO – Głos Seniora, aż 36 proc. seniorów odczuwa samotność, 25 proc. deklaruje przedłużający się obniżony nastrój, a 30 proc. zmaga się z depresją. Jak podkreśla psycholog Konrad Schroeder, samotność osób starszych ma charakter wieloczynnikowy i wynika m.in. z barier systemowych utrudniających aktywne uczestnictwo w życiu społecznym. Problem ma także poważny wymiar zdrowotny.

Ekspertka w dziedzinie polityki senioralnej dr. inż. Anita Richert-Kaźmierska zwraca uwagę, że osoby starsze stanowią znaczącą część statystyk samobójstw, a część dramatów pozostaje niewidoczna jako tzw. ciche samobójstwa. Dlatego konieczne jest wzmacnianie wsparcia psychologicznego, rozwój psychogeriatrii oraz działania ograniczające izolację społeczną seniorów. Jak podkreśla Adam Czabański, prezes Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego i ekspert w zakresie kryzysów samobójczych, w Polsce każdego dnia życie odbiera sobie 13 osób, w tym 4 seniorów. Rocznie to 4845 zgonów, blisko 1500 po 60. roku życia. Najczęstsze przyczyny to samotność, choroby przewlekłe, uzależnienie od alkoholu i poczucie utraty sensu życia w starszym wieku.

psychiczne, poprawia kondycję i pomaga zachować energię oraz motywację do działania w starszym wieku.

Jakie inicjatywy wspierają seniorów w utrzymaniu aktywności umysłowej i kontaktów społecznych?

Ważną rolę w utrzymaniu i promocji aktywności seniorów odgrywają inicjatywy społeczne takie jak Międzynarodowe Senioralia w Krakowie, organizowane przez Stowarzyszenie MANKO – Głos Seniora. XIII edycja odbędzie się 19 czerwca i zgromadzi ponad 8000 seniorów z całej Polski. Ważnym programem aktywizacyjnym jest Ogólnopolska Karta Seniora, zapewniająca zniżki w wielu firmach. Głos Seniora prowadzi także kampanię „Stop niewolnictwu 4. piętra”, która nagłaśnia problem seniorów uwięzionych w mieszkaniach bez wind. Realizujemy również inicjatywy „Pracodawca Przyjazny Seniorom”, „Srebrni Przedsiębiorcy” oraz program „Gmina Przyjazna Seniorom”, do którego należy już 370 gmin w Polsce.

Zbyt długie pozostawanie w domu sprzyja izolacji i pogorszeniu zdrowia psychicznego.

Czytaj więcej na stronie: byczdrowym.info

Jak ruch i aktywność fizyczna wpływają na zdrowie osób starszych i jakie formy są najbezpieczniejsze? Aktywność fizyczna jest kluczowa dla zdrowia seniorów. Poprawia kondycję, samopoczucie i przeciwdziała samotności. Jak podkreśla Wirginia Szmyt, DJ WIKA, seniorka i ambasadorka Głosu Seniora, kluczowe jest wychodzenie z domu i utrzymywanie aktywności, nawet gdy pojawia się zniechęcenie czy gorszy nastrój. Zbyt długie pozostawanie w domu sprzyja izolacji i pogorszeniu zdrowia psychicznego. Najbezpieczniejsze formy aktywności dla seniorów to przede wszystkim spacery, lekka gimnastyka, wyjazdy, wycieczki, basen. Regularny ruch połączony z kontaktami społecznymi wzmacnia zdrowie

Jakie konkretne rozwiązania i wsparcie są dostępne dla seniorów, aby poprawić ich zdrowie i samopoczucie?

Ważną rolę odgrywają miejsca aktywizacji społecznej, takie jak Kluby Seniora, Uniwersytety Trzeciego Wieku czy Domy Pomocy Społecznej, które oferują zajęcia edukacyjne, kulturalne i integracyjne. Istotnym wsparciem są również 13. i 14. emerytura, renta wdowia, dodatek lub zasiłek pielęgnacyjny, a także świadczenie uzupełniające, tzw. 500+ dla seniora dla osób niesamodzielnych. Z kolei w codziennym funkcjonowaniu duże znaczenie mają usługi opiekuńcze w miejscu zamieszkania, usługi sąsiedzkie, program „Opieka 75+”, asystencja osobista czy opieka wytchnieniowa, która wspiera także opiekunów rodzinnych.

Ból

stawów – działaj

jak najszybciej

Ryzyko zmian zwyrodnieniowych stawów rośnie wraz z wiekiem, ale profilaktyka i wczesne leczenie mogą zmniejszyć ból i spowolnić postęp choroby. Oprócz ruchu i kontroli masy ciała ważną rolę odgrywają terapie wspierające chrząstkę stawową, poprawiające ruchomość i opóźniające leczenie operacyjne.

Prof. dr hab. n. med. Tomasz Blicharski

Ortopeda i rehabilitant, prof. UM w Lublinie, kierownik Katedry Fizjoterapii i Rehabilitacji, specjalista chorób zwyrodnieniowych stawów i osteoporozy, współautor wytycznych leczenia

Jakie są najczęstsze problemy układu kostno-stawowego?

Te wynikające z fizjologicznego procesu starzenia się. Pierwszy sygnał alarmowy wysyłają kolana: ból przy schodzeniu ze schodów czy zmianie pogody, ustępujący po rozruszaniu. Związany jest przede wszystkim ze zmianami zwyrodnieniowymi, głównie chrząstki stawowej, ale może wynikać z przeciążenia, osłabienia mięśni ud czy niestabilności stawu kolanowego. Sprzyjają mu nadwaga, bezruch i nagła, zbyt intensywna aktywność.

Po 50. roku życia ważny jest regularny, umiarkowany ruch.

Zwyrodnienia często dotyczą także stawu biodrowego, podatne na nie są też barki. Bezlitosną kroniką siedzącego trybu życia jest kręgosłup (zwłaszcza część lędźwiowa), który za długie godziny przy biurku, stres czy spanie na złym materacu „odwdzięcza się” poranną sztywnością i bólem promieniującym do biodra lub kolana.

Z wiekiem starzeją się także kości i mięśnie – mówimy wówczas o osteoporozie oraz sarkopenii [utracie siły mięśniowej – red].

Jakie działania profilaktyczne warto podjąć?

Głównym problemem są nie tyle same stawy, co mięśnie, które przestają je chronić. Po 50. roku życia ważny jest regularny, umiarkowany ruch: spacery, nordic walking, pływanie, ćwiczenia wzmacniające, rozciągające i poprawiające równowagę. Już 20 minut każdego dnia pozwoli zmniejszyć ból i spowolnić postęp zmian. Istotne są także prawidłowa masa ciała, ergonomia codziennych czynności oraz regularne kontrole lekarskie.

Jakie dokładnie terapie są obecnie dostępne w leczeniu schorzeń układu kostno-stawowego?

Zaczynamy od terapii ruchem. Drugi krok to farmakoterapia. Stosujemy preparaty wspierające chrząstkę stawową i mogące spowalniać postęp zmian zwyrodnieniowych, np. siarczan chondroityny. Jeżeli to nie pomaga, to doraźnie sięgamy po środki przeciwbólowe – tylko gdy pojawią się dolegliwości. Jeśli w krótkim czasie nie da się przerwać tego bólu, konieczna jest wizyta u lekarza, który może podać np. zastrzyk poprawiający ruchomość stawu. Najczęściej stosowany jest kwas hialuronowy albo PRP [osocze bogatopłytkowe – red].

Jednym z nowocześniejszych preparatów iniekcyjnych jest połączenie kwasu hialuronowego o małej i dużej masie cząsteczkowej. Zaletami takiego połączenia są:

• wysokie stężenie kwasu hialuronowego (np. 64 mg w 2 ml),

• czas utrzymywania się preparatu w stawie jest dłuższy dzięki hybrydowej strukturze,

• efekt terapeutyczny może trwać nawet ponad 6 miesięcy,

• mniej iniekcji , przez co zwiększa się komfort pacjenta.

Czytaj więcej na stronie: byczdrowym.info

Ostatnią linię obrony przed operacją stanowią zastrzyki przeciwbólowe albo sterydowe.

Ostatnią linię obrony przed operacją stanowią zastrzyki przeciwbólowe albo sterydowe. Kiedy choroba szybko postępuje i ból jest duży, koniecznością staje się założenie sztucznego stawu. W przeciwnym razie dojdzie do unieruchomienia, sztywności wielostawowej i w konsekwencji niepełnosprawności oraz utraty samodzielności, a u pacjenta leżącego – do dodatkowych powikłań.

WYZWANIA

Bóle mięśni i stawów można skutecznie łagodzić

Preparaty naskórne, takie jak maści, działają przeciwbólowo oraz przeciwzapalnie, dzięki czemu zmniejszają dolegliwości bóli mięśni i stawów.

Dr hab. n. med.

Jarosław Woroń Farmakolog kliniczny, sekretarz Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Badania

Bólu, członek Zarządu Polskiego Towarzystwa Farmakologii

Klinicznej i Terapii

Jakie są najczęstsze przyczyny bólu mięśni i stawów u osób po 50. roku życia?

Takie dolegliwości ujawniają się na ogół jako skutki wszelkiego rodzaju zespołów przeciążeniowych lub chorób zwyrodnieniowych. Wśród osób po 50. roku życia dochodzą także efekty chorób współistniejących, które sprzyjają występowaniu bólu w układzie kostno-szkieletowym i w mięśniach. Liczba osób, które skarżą się na tego typu bóle, stale rośnie, bo jako społeczeństwo się starzejemy, a dodatkowo coraz więcej z nas dotykają elementy zespołu BBLD, czyli ból, bezsenność, lęk i depresja. Osoby dotknięte BBLD mają obniżony próg reakcji, przez co bodźce, czyli bóle mięśni czy stawów, są u nich mocniej odczuwalne. Prowadzi to do tzw. katastrofizacji objawów, bo osoby z zaburzeniami snu, depresją czy wahaniami nastrojów mocniej reagują na wszelkie dolegliwości. Dla nich nawet niewielki ból mięśni czy stawów jest bardzo nieprzyjemny i dokuczliwy.

Czy istnieją specyficzne grupy osób, które odczuwają bóle mięśni i stawów po 50. roku życia?

Zbiór takich osób jest szeroki i niestety z roku na rok się powiększa. Z jednej strony to częsta przypadłość osób, które decydują się na gwałtowny, nadmierny wysiłek fizyczny, który jest niewłaściwie przeprowadzony i przekracza ich możliwości. Szczególnie na początku roku wielu pacjentów skarży się na zakwasy czy urazy przeciążeniowe, bo – wraz z noworoczną chęcią zmiany stylu życia – w sposób nieprzemyślany zrywa się do aktywności fizycznej. W takich sytuacjach istotne jest odpowiednie przygotowanie organizmu do wysiłku, w tym rozgrzanie

mięśni. Poprawia ono ich ukrwienie i elastyczność, zmniejszając ryzyko przeciążeń. Pomocne mogą być również naturalne kremy i maści rozgrzewające stosowane przed aktywnością fizyczną.

Na przeciwnym biegunie mamy z kolei osoby, które prowadzą leżący tryb życia i najwięcej czasu spędzają na kanapie. To osoby, które nierzadko cierpią na nadwagę, co dodatkowo obciąża ich układ mięśniowo-szkieletowy. Na częstsze bóle mięśni i stawów narażone są też kobiety w okresie menopauzalnym ze względu na wahania hormonalne i zmieniające się stężenie estrogenów w ich organizmie. Bóle stawów to również częsta przypadłość u osób z różnego rodzaju zwyrodnieniami stawów związanymi z zaawansowanym wiekiem.

Jakie zatem mogą być najbardziej odpowiednie metody łagodzenia bólów mięśniowo-stawowych?

Jedną z możliwości jest fizjoterapia, czyli odpowiednie ćwiczenia ruchowe, które obniżają natężenie objawów i lepiej przygotują mięśnie do wzmożonego ruchu na przyszłość. Możemy też działać poprzez środki farmakologiczne, stosowane miejscowo albo ogólnie. Ich dobór zależy od kwestii indywidulanych: tego, czy ból ma charakter zapalny, czy somatyczny, od miejsca jego występowania oraz preferencji pacjenta. Skuteczną metodą łagodzenia symptomów są chociażby maści, które nakładane miejscowo działają bezpośrednio na obolałe tkanki.

W jaki sposób miejscowe preparaty do masażu mogą wspierać łagodzenie bólu mięśniowo-stawowego?

Te preparaty działają przeciwbólowo i przeciwzapalnie. Zmniejszają uwrażliwienie uszkodzonych tkanek i naczynek krwionośnych, dzięki czemu nie generują one bodźców, które w mózgu mogą być odbierane jako ból. Działanie rozgrzewające sprzyja rozluźnieniu napiętych mięśni i poprawie krążenia, natomiast efekt chłodzący pomaga ograniczyć stan zapalny i ból po przeciążeniu. Naturalne preparaty wykorzystujące te mechanizmy mogą wspierać łagodzenie dolegliwości mięśniowo-stawowych.

Bóle stawów to częsta przypadłość u osób z różnego rodzaju zwyrodnieniami stawów związanymi z zaawansowanym wiekiem.

Niektóre z tych preparatów to leki syntetyczne, ale są też takie, które mają całkowicie naturalny skład, np. olejki eteryczne. Ogólnie mówiąc, preparaty te albo rozgrzewają tkanki, albo je schładzają. Maści są bezpieczną formą łagodzenia objawów bóli mięśni i stawów, można je stosować długotrwale, jednak zawsze ich użycie należy wcześniej skonsultować z lekarzem czy farmaceutą.

Stosowanie naturalnych kremów rozgrzewających lub chłodzących może wspierać efekty fizjoterapii, łagodząc ból i wspomagając regenerację mięśni oraz stawów.

Fizjoterapia po 50. roku życia – jak zadbać o sprawność i zdrowie

Po 50. roku życia wiele osób zaczyna odczuwać pierwsze dolegliwości związane z układem ruchu, takie jak ból kręgosłupa czy stawów. Często są one efektem wieloletnich przeciążeń, siedzącego trybu życia lub zmian zwyrodnieniowych. Odpowiednio prowadzona fizjoterapia oraz regularna aktywność fizyczna mogą jednak skutecznie zmniejszyć ból, poprawić sprawność i pomóc dłużej zachować samodzielność w codziennym życiu.

Mgr Przemysław Mitura

Fizjoterapeuta, edukator w zakresie fizjoprofilaktyki, twórca internetowy

fizjo.przem

Z jakimi dokładnie dolegliwościami pacjenci 50+ najczęściej zgłaszają się do fizjoterapeuty?

Najczęstszymi przypadkami są pacjenci z bólem w kręgosłupie, zarówno lędźwiowym, jak i szyjnym. W tej grupie wiekowej spotykamy również bardzo dużo pacjentów, którzy borykają się z bólem stawów kolanowych, biodrowych oraz barkowych, najczęściej są to przeciążenia wynikające z wieloletniej pracy, siedzącego trybu życia lub zmian zwyrodnieniowych w obrębie układu ruchu.

Jakie objawy mogą sygnalizować, że osoba po 50. roku życia powinna się zgłosić do fizjoterapeuty?

Nie trzeba nigdy specjalnej okazji, żeby zgłosić się do fizjoterapeuty. Tak jak chodzimy do dentysty raz na jakiś czas, żeby zobaczył, czy z naszym uzębieniem jest wszystko w porządku, tak powinniśmy się udać raz na jakiś czas na wizytę profilaktyczną do fizjoterapeuty, zachęcam. Natomiast sygnałami alarmującymi o konieczności zgłoszenia się do fizjoterapeuty powinny być przewlekły ból pleców lub stawów, sztywność poranna, która utrzymuje się dłużej niż kilka minut, trudność w wykonywaniu podstawowych

czynności, takich jak schylanie się, wchodzenie po schodach czy dłuższe chodzenie. Niepokojące mogą być również pogarszająca się równowaga, częste potknięcia, uczucie niestabilności w stawach czy stopniowe ograniczanie aktywności fizycznej z powodu pojawiającego się bólu. Wczesna interwencja fizjoterapeutyczna pozwala szybciej wdrożyć odpowiednią terapię i zapobiegać pogłębianiu się problemu.

Jakie znaczenie ma fizjoterapia w utrzymaniu sprawności i samodzielności osób 50+?

Fizjoterapia oraz aktywność fizyczna odgrywają ważną rolę w sprawności funkcjonalnej oraz niezależności w życiu codziennym. Odpowiednio dobrany zestaw ćwiczeń pomaga wzmocnić mięśnie, poprawić stabilizację stawów, elastyczność tkanek oraz koordynację ruchową, co przedkłada się na komfortowe życie bez bólu. Dzięki fizjoterapii i aktywności fizycznej możemy żyć dłużej, zachowując jednocześnie samodzielność, niezależność oraz zdrowie. Fizjoterapia nie tylko zapobiega, ale również pozwala wykryć i skorygować nieprawidłowe wzorce ruchowe, zanim doprowadzą one do poważniejszych dolegliwości.

A czy regularna fizjoterapia może spowolnić postępujące zmiany w układzie ruchu oraz poprawić jakość życia osób 50+?

Tak, regularna fizjoterapia może znacząco spowolnić postępujące zmiany w obrębie układu ruchu.

Nie trzeba nigdy specjalnej okazji, żeby zgłosić się do fizjoterapeuty.

Systematyczna aktywność fizyczna oraz spersonalizowany zestaw ćwiczeń utrzymują ruchomość stawów, zwiększają siłę mięśniową oraz zmniejszają dolegliwości bólowe. Dzięki temu nie tylko możemy spowolniać procesy degeneracyjne, ale również możemy poprawić komfort życia, zwiększyć swobodę w codziennym funkcjonowaniu oraz utrzymać aktywność społeczną i zawodową na dłużej.

Czytaj więcej na stronie: byczdrowym.info

MOC ZIÓŁ. ULGA W BÓLU

SZYBKIE

1. Efekt rozgrzewający uzyskany jest dzięki olejowi z kłącza imbiru lekarskiego (Zingiber o cinale), olejekowi z liści golterii rozesłanej (Gaultheria fragrantissima) i olejowi z żywicy sosny indyjskiej (Pinus roxburghii).

2. Efekt chłodzący pochodzi z ekstraktu z dzikiej mięty (Mentha arvensis).

3. Działanie kojące wynika z olejeku z niepokalanka chińskiego (Vitex negundo), olejeku z drzewa cedru himalajskiego (Cedrus deodara) oraz z oleju z żywicy kadzidłowca indyjskiego (Boswellia serrata). Podmiot prowadzący reklamę: Himalaya Wellness Poland Sp. z o.o. Producent: Himalaya Wellness Poland Sp. z o.o.

5 najczęstszych urazów, które mogą ci się przytrafić podczas uprawiania sportu

Nieprawidłowe przygotowanie do wysiłku fizycznego, złe oszacowanie własnych możliwości oraz brak rozgrzewki to najczęstsze czynniki, które prowadzą do urazów w wyniku aktywności fizycznej.

Poznaj te, które statystycznie występują najczęściej, i zrób wszystko, żeby ich uniknąć:

1. SKRĘCENIE STAWU SKOKOWEGO

(ZWICHNIĘCIE KOSTKI)

Przyczyną bólu jest naciągnięcie, naderwanie lub zerwanie więzadła bądź uszkodzenie torebki skokowej

2. ZWICHNIĘCIE STAWU KOLANOWEGO

Do urazu dochodzi w wyniku nieprawidłowego ustawienia stopy, najczęściej podczas zeskoku, biegania, chodzenia po nierównym terenie albo po miękkim podłożu

3. KOLANO BIEGACZA

Najczęściej występuje wskutek uprawiania sportów, które nadmiernie obciążają kolana, tj. bieganie czy jazda na nartach

4. URAZ I USZKODZENIE MIĘŚNI

Najczęściej pojawia się wśród sportowców, jednak może się objawić również wskutek przetrenowania lub niewystarczającego rozciągnięcia mięśni przed aktywnością sportową

5. ZAPALENIE ŚCIĘGNA ACHILLESA

Zdarza się głównie osobom amatorsko uprawiającym sport

Źródło: https://www.medonet.pl/zdrowie,piec-najczestszych-kontuzji--ktore-moga-ci-sie-przytrafic-kiedyuprawiasz-sport,artykul,1732578.html

Dbajmy o zdrowie naszych stawów

Dr Agata Skwarek-Szewczyk

Specjalistka reumatologii, na co dzień wspiera pacjentów w walce z bólami stawów i propaguje wiedzę na temat chorób reumatycznych

Z wiekiem nasza chrząstka stawowa staje się mniej elastyczna z uwagi na zaburzenia w tworzeniu kolagenu.

Zwiększa to ryzyko jej uszkodzenia – mówi dr Agata Skwarek-Szewczyk, specjalistka chorób wewnętrznych i reumatologii. Co zrobić, aby zahamować ten proces i zapewnić zdrowie stawów na lata?

reumatolog_agata

Jakie składniki odżywcze są niezbędne dla zdrowia stawów?

Stawy wymagają wielu składników odżywczych do budowy i regeneracji. Należą do nich wapń, fosfor, białko, kwasy omega-3, witamina C, D, E, cynk. Ważna jest także dieta. Z pewnością najlepsza jest dieta śródziemnomorska lub odpowiednio zbilansowana dieta wegetariańska.

A jak kolagen wpływa na funkcjonowanie stawów?

Kolagen jest białkiem, które nasz organizm produkuje naturalnie. Wyróżnia się kilkanaście jego typów. Na przykład kolagen typu pierwszego tworzy kości, ścięgna i więzadła, a ten typu drugiego dominuje w chrząstce. Egzogenny kolagen, który przyjmujemy, to nic innego jak białko, które przez enzymy jest rozkładane do aminokwasów. Tym samym, jeśli przyjmiemy kolagen, to jest on w 90 proc. trawiony do podstawowych elementów, które mogą być wykorzystywane do ponownej jego syntezy. Pozostałe 10 proc. jest ciętych

na dipeptydy i tripeptydy. Te mniejsze substancje są w stanie zahamować rozkład naszego naturalnego kolagenu.

Jakie znaczenie dla zdrowia stawów ma witamina C i w jaki sposób wspiera produkcję kolagenu?

Witamina C odgrywa ważną rolę w ogóle w utrzymaniu dobrostanu człowieka. Bierze udział w syntezie kolagenu. Najważniejsze jest to, że pomaga lizynie i prolinie przekształcić się w kolagen.

Dlaczego stawy z wiekiem tracą elastyczność i jak można temu zapobiegać?

Z wiekiem nasza chrząstka stawowa staje się mniej elastyczna z uwagi na zaburzenia w tworzeniu kolagenu. Zwiększa to ryzyko jej uszkodzenia. Aby temu zapobiegać, najważniejsza jest regularna i dostosowana do możliwości aktywność fizyczna, która wzmacnia również mięśnie wokół stawów. Ważna jest kontrola masy ciała, bo redukujemy obciążenia stawów. Nie można zapominać też o zdrowej diecie i profilaktyce osteoporozy.

WYZWANIA

Reumatoidalne zapalenie stawów można leczyć farmakologicznie

Kluczowa w terapii reumatoidalnego zapalenia stawów jest szybka diagnoza i rozpoczęcie leczenia w ciągu 12 tygodni od wystąpienia pierwszych objawów.

Prof. dr hab.

n. med. Brygida

Kwiatkowska

Klinika Wczesnego

Zapalenia Stawów, Narodowy Instytut Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji w Warszawie

Czym jest reumatoidalne zapalenie stawów (RZS) i jakie osoby są szczególnie narażone na tę przypadłość?

Reumatoidalne zapalenie stawów jest chorobą o podłożu zapalnym i autoimmunologicznym. Predyspozycją do nabycia choroby jest tło genetyczne: ryzyko zachorowalności znacznie rośnie u osób mających wśród członków rodziny chorych na RZS. Innym istotnym czynnikiem, który przyczynia się do zwiększonej zapadalności na tę chorobę, są infekcje. RZS częściej dotyka kobiet.

Jakie objawy mogą wskazywać na rozwój RZS?

Symptomy RZS są bardzo charakterystyczne i każdy, kto zaczyna je dostrzegać, powinien od razu skierować się do specjalisty reumatologa. Cechą charakterystyczną RZS jest to, że bóle stawów w rękach i stopach występują przede wszystkim w drugiej połowie nocy oraz rano. To skutek spadku produkcji kortyzolu mającego działanie przeciwzapalne, którego produkcja w naszym organizmie jest najniższa między drugą a czwartą nad ranem. Jeśli więc nad ranem odczuwamy nasilone obrzęki i bóle w tzw. małych stawach – rąk i stóp – to z dużym prawdopodobieństwem mówimy już o początkach reumatoidalnego zapalenia stawów. Innym objawem towarzyszącym, choć już mniej charakterystycznym, jest ciągłe zmęczenie, a w skrajnych wypadkach także depresja.

Co powinni zrobić pacjenci, którzy zauważą u siebie objawy RZS, i do jakiego lekarza powinni się zgłosić? Terapię należy rozpocząć jak najszybciej, więc ścieżkę diagnostyczną należy od razu skrócić do wizyty u reumatologa. W tej jednostce chorobowej bardzo istotne jest, aby zacząć zapobiegać jej rozwojowi w ciągu 12 tygodni od wystąpienia pierwszych symptomów. Jeśli rozpoznanie choroby i interwencja lekarza nastąpią szybko, to RZS można leczyć farmakologicznie, a jego postęp może zostać ograniczony.

Jakie terapie są aktualnie dostępne i jak mogą pomóc pacjentom z RZS?

W leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów stosuje się leki modyfikujące przebieg choroby (tzw. DMARDs), które wykazują działanie przeciwzapalne oraz wpływają na mechanizmy immunologiczne. W praktyce klinicznej często wykorzystywaną substancją pierwszego rzutu jest metotreksat. W początkowym okresie terapii może być stosowany równolegle z glikokortykosteroidami, które działają szybciej i pomagają w kontrolowaniu objawów. W dalszym etapie leczenia terapia jest dostosowywana indywidualnie do odpowiedzi pacjenta. Podczas leczenia mogą wystąpić działania niepożądane, dlatego pacjenci pozostają pod stałą kontrolą lekarza, który dostosowuje terapię w zależności od tolerancji i stanu klinicznego. Leczenie może być prowadzone w warunkach domowych, o ile lekarz nie zdecyduje

inaczej. Istnieją również określone przeciwwskazania do stosowania niektórych leków, takie jak m.in. ciąża czy ciężkie zaburzenia czynności narządów, dlatego każdorazowo decyzja terapeutyczna wymaga indywidualnej oceny. W terapii RZS wykorzystywane są także inne substancje modyfikujące przebieg choroby, takie jak sulfasalazyna, leflunomid czy hydroksychlorochina. W przypadku niewystarczającej odpowiedzi na leczenie mogą być włączane leki biologiczne lub inhibitory ukierunkowane na konkretne mechanizmy zapalne.

Terapię należy rozpocząć jak najszybciej, więc ścieżkę diagnostyczną należy od razu skrócić do wizyty u reumatologa.

Rehabilitacja w RZS obejmuje ćwiczenia poprawiające ruchomość stawów, siłę mięśni oraz ogólną sprawność fizyczną. Może również wspierać zmniejszenie dolegliwości bólowych i ułatwiać codzienne funkcjonowanie pacjentów.

Czytaj więcej na stronie: byczdrowym.info

Reumatoidalne zapalenie stawów (RZS)

Czym jest RZS?

Reumatoidalne zapalenie stawów to przewlekła choroba zapalna o podłożu autoimmunologicznym, w której układ odpornościowy atakuje własne stawy.

Kto jest szczególnie narażony?

Czynniki genetyczne większe ryzyko u osób z RZS w rodzinie

Infekcje mogą zwiększać ryzyko zachorowania

Najważniejsze fakty:

• powoduje ból, obrzęk i sztywność stawów

• wymaga szybkiej diagnozy i leczenia

Leczenie należy rozpocząć w ciągu

12 tygodni od pierwszych objawów.

Płeć kobiety chorują ok. 3 razy częściej

Wiek objawy najczęściej pojawiają się po 60. roku życia

Objawy, których nie wolno ignorować

Ból stawów w nocy i nad ranem

Obrzęk i ból małych stawów (dłoni, stóp)

Poranna sztywność stawów

Przewlekłe zmęczenie

Obniżony nastrój lub depresja

JEŚLI ZAUWAŻYSZ TAKIE OBJAWY – SKONSULTUJ SIĘ Z LEKARZEM.

Do jakiego lekarza się zgłosić?

Najlepiej bezpośrednio do reumatologa

Wczesne leczenie (do 12 tygodni od pierwszych objawów) może zatrzymać rozwój choroby i pozwala na leczenie farmakologiczne bez operacji.

Dziewczyno, nie jesteś sama w menopauzie

Perimenopauza może zacząć się nawet osiem lat przed ostatnią miesiączką. Menopauza to jeden dzień w kalendarzu, ten moment po dwunastu miesiącach bez krwawienia. Wszystko przed tym to perimenopauza, i to właśnie wtedy kobiety są najbardziej zagubione.

Dr n. med. Agnieszka Nalewczyńska Ginekolożka oraz specjalistka medycyny estetycznej, założycielka kliniki Estebelle w Warszawie. Kreatorka świadomej pielęgnacji intymnej Lavu. Prowadzi Fundację Jeszcze, promującą edukację ginekologiczną. Aktywna wykładowczyni i popularyzatorka zdrowia kobiet.

Co dziś najbardziej wpływa na zdrowie kobiet i czy różne etapy życia stawiają zupełnie inne wyzwania?

Każdy etap życia przynosi inne wyzwania i inne błędy. Dwudziestolatki ignorują objawy, bo czują się zdrowe z założenia. Kobiety w okolicach trzydziestki łączą pracę, ciążę, macierzyństwo i zacierają granicę między zmęczeniem a objawem. Po czterdziestce pojawiają się zmiany, których nikt ich nie nauczył rozpoznawać. Medycyna przez dekady badała ciało kobiety głównie przez pryzmat funkcji rozrodczych, więc o zdrowiu kobiety w czasie perimenopauzy i po menopauzie wiemy mniej, niż powinniśmy. Wspólny mianownik jest jeden: kobiety zbyt późno trafiają do lekarza, bo zbyt długo tłumaczą sobie, że to stres albo przemęczenie.

Zmiany hormonalne, styl życia, stres: jak te trzy rzeczy razem wpływają na zdrowie kobiety i czy można nad tym panować? Można, ale trzeba wiedzieć, co się kontroluje. Stres podnosi kortyzol, a kortyzol zaburza gospodarkę hormonalną, co z kolei wpływa na sen, wagę, nastrój i odporność. To nie jest metafora, to fizjologia. Problem w tym, że kobiety często próbują naprawić skutki, nie przyczynę. Przychodzą do mnie z bezsennością, a okazuje się, że problem zaczął się dwa lata wcześniej i miał konkretne źródło. Styl życia ma

znaczenie, ale nie jako hasło. Ma znaczenie, gdy kobieta rozumie, dlaczego konkretne wybory odbijają się na jej ciele w konkretny sposób.

Dlaczego wciąż wiele problemów zdrowotnych kobiet przez długi czas pozostaje niezauważonych?

Bo kobiety są przyzwyczajone do ignorowania sygnałów własnego ciała. Przez lata słyszały, że ból miesiączkowy jest normalny, że zmęczenie to cena macierzyństwa, że wahania nastroju to kwestia charakteru. Lekarze też nie zawsze pomagają, bo objawy niespecyficzne, takie jak mgła mózgowa, problemy ze snem, kołatanie serca, kwituje się jako stres i odsyła z kwitkiem. Tymczasem to mogą być pierwsze sygnały zaburzeń tarczycy, anemii albo właśnie perimenopauzy. Ciało mówi wcześnie, problem w tym, że nikt nie uczy kobiet, jak słuchać.

Menopauza zaczyna się wcześniej, niż kobiety myślą. Czym różni się perimenopauza od menopauzy i jakie objawy warto traktować poważnie?

W zeszłym miesiącu przyszła do mnie trzydziestosześciolatka. Nie spała porządnie od pół roku, cykle jej się rozjechały, nastrój skakał bez powodu. Nie przyszło jej do głowy, że to mogą być hormony, bo menopauza w powszechnej wyobraźni to coś, co przytrafia się matce, nie jej. Perimenopauza może

zacząć się nawet osiem lat przed ostatnią miesiączką. Menopauza to jeden dzień w kalendarzu, ten moment po dwunastu miesiącach bez krwawienia.

Ciało mówi wcześnie, problem w tym, że nikt nie uczy kobiet, jak słuchać.

Wszystko przed tym to perimenopauza, i to właśnie wtedy kobiety są najbardziej zagubione. Objawy, które warto traktować poważnie: nieregularne cykle, bezsenność, kołatanie serca, drażliwość bez wyraźnej przyczyny, problemy z koncentracją. Razem, w odpowiednim wieku, powinny skłonić do rozmowy z lekarzem. Ale żeby to zrobić, trzeba najpierw wiedzieć, że taki związek w ogóle istnieje. Większość kobiet tego nie wie, bo nikt im tego nie powiedział. Na tym polega sens konferencji „Dziewczyno, nie jesteś sama w menopauzie” i edukacji, którą prowadzimy w Fundacji Jeszcze: informacja powinna dotrzeć do kobiety, zanim trafi do gabinetu, nie zamiast tego.

WAŻNE

Emilia Pobiedzińska

Edukatorka menopauzalna, autorka, aktywistka, trener. Pomaga kobietom uzyskać MOC w Menopauzie. Budowanie świadomości społecznej – to jej specjalność. spauzowanapl

Menopauza – jak przygotować się na nowy etap życia?

To nie tylko medyczny termin, ale także ważna zmiana w życiu kobiety. Jak rozpoznać, że zbliżamy się do menopauzy? W jaki sposób można przygotować organizm na ten czas? Czy styl życia i naturalne metody mogą pomóc łagodzić uciążliwe objawy?

Czytaj więcej na stronie: kobieta-zdrowie.pl

Jak rozpoznać, że wchodzimy w etap menopauzy? Jak się do niego przygotować? Objawy okresu okołomenopauzalnego mogą być bardzo różnorodne. Jednym z pierwszych procesów zachodzących w organizmie jest stopniowe obniżanie się poziomu progesteronu – hormonu odpowiedzialnego za spokój, wyciszenie i dobre samopoczucie. Zmęczenie, bezsenność czy większa emocjonalność nie zawsze od razu kojarzymy z menopauzą, zwłaszcza gdy miesiączki są jeszcze regularne. Ta transformacja trwa kilka lat. W tym czasie mogą pojawiać się także inne objawy, takie jak bóle mięśni i stawów, szumy w uszach, zawroty głowy czy kołatanie serca. Często budzą one niepokój i bywają mylone z objawami innych schorzeń.

Czy możemy się na to przygotować?

Na pewno tak. Jeżeli wejdziemy w ten okres zdrowsze, silniejsze i bardziej świadome znaczenia snu, dobrej diety i ruchu, przejście przez menopauzę – a także kolejne lata życia – może być łatwiejsze. Styl życia ma ogromne znaczenie, ponieważ jego zaniedbanie zwiększa ryzyko wielu chorób.

Jak radzić sobie z uderzeniami gorąca i nadmierną potliwością?

Jeśli pojawiają się niepokojące objawy, warto skonsultować się z lekarzem i porozmawiać o możliwych sposobach ich łagodzenia. Długotrwałe,

nieleczone uderzenia gorąca mogą negatywnie wpływać na samopoczucie i codzienne funkcjonowanie, dlatego nie należy ich bagatelizować. Niektóre kobiety w tym okresie sięgają także po naturalne składniki wspierające organizm. Wśród najczęściej stosowanych wymienia się preparaty roślinne. U części kobiet mogą one łagodzić objawy naczynioruchowe, takie jak uderzenia gorąca i nocne poty. Warto również zadbać o odpowiedni poziom witaminy D, omega-3, magnezu i wapnia. Istnieją również inne formy terapii menopauzy, takie jak leczenie estrogenami. Warto wspierać organizm naturalnymi metodami, dostępne są leki niehormonalne, oparte na składnikach pochodzenia naturalnego, których działanie w łagodzeniu objawów menopauzy zostało potwierdzone w wielu badaniach.

Jakie rozwiązania mogą poprawić codzienny komfort w tym okresie? W tym czasie warto szczególnie zadbać o zdrowy styl życia oraz zaopiekować się różnymi potrzebami. Przez lata wiele kobiet skupia się na pracy, rodzinie i obowiązkach, odkładając dbanie o siebie na później.

W okresie okołomenopauzalnym szczególnego znaczenia nabierają sen i regeneracja. Wiele kobiet doświadcza bezsenności. Niewyspanie może pogłębiać drażliwość, sprzyjać uderzeniom

gorąca, przez co tworzy się pewnego rodzaju błędne koło.

Dlatego ważne jest przestrzeganie rytmu dobowego, dbanie o higienę snu – regularne godziny zasypiania i wstawania, wyciszenie przed snem czy chłodna, dobrze przewietrzona sypialnia.

Niektóre kobiety w tym okresie sięgają także po naturalne składniki wspierające organizm.

Ważną rolę odgrywa dieta. Organizm kobiety w okresie menopauzalnym potrzebuje błonnika i odpowiedniej ilości białka. Jego niedobór może prowadzić do sarkopenii (stopniowego zaniku mięśni), co z kolei sprzyja spowolnieniu metabolizmu i przybieraniu na wadze. Menopauza to naturalny etap życia. Odpowiednie przygotowanie, zdrowy styl życia oraz rozmowa ze specjalistą o formach wsparcia mogą pomóc przejść przez ten czas spokojniej i z większym komfortem.

Jestem Kasia, mam 53 lata i galopującą menopauzę

To już czwarty rok, kiedy jesteśmy razem: ja i moja menopauza. Uczymy się siebie – tak o nowym etapie w swoim życiu opowiada aktorka

Katarzyna Bujakiewicz. Otwarcie przyznaje, że od kiedy zaczęła szanować potrzeby swojego organizmu, jej życie zmieniło się na lepsze.

Trzeba jak najwięcej mówić o tym, że każda z nas jest inna, a kreowany w mediach wizerunek znanych osób nie zawsze prawdziwy.

Jak wyglądała pani pierwsza reakcja na objawy menopauzy? Co było najtrudniejsze? Miałam przedłużające się krwawienia, więc odwiedziłam moją panią doktor i tak dowiedziałam się, że zaczęła się u mnie perimenopauza. Nie przypuszczałam, że to może być już to. Biorąc pod uwagę doświadczenia mojej mamy, sądziłam, że to trochę za wcześnie.

Największym dyskomfortem są dla mnie uderzenia gorąca. Kiedy wchodzę na plan, gdy jest 30 stopni na plusie i zakładam jakiś kostium ze sztucznych materiałów, czuję, jakby wszystko mnie paliło i się przyklejało. A przecież nikt nie przerwie dla mnie spektaklu, gali czy jakiegoś show, nie wyłączy kamery ani nie przestanie mi robić zdjęć, dlatego że występują mi poty i wyglądam źle.

Dlaczego menopauza bywa tematem tabu, wręcz powodem do wstydu, i uważa się ją za koniec kobiecości? Czy czuje pani, że ta narracja powinna się zmienić?

Ktoś nam wmówił, że menopauza to jakiś koniec. Też słyszałam tę narrację, że teraz to już tylko będę się okropnie starzeć, zanikną mi mięśnie, a skóra zwiotczeje. Ja się przed tym buntuję i jestem przykładem na to, że takie postrzeganie menopauzy nie jest zgodne z prawdą. Z różnych względów nie mogę się wspomagać hormonalną terapią zastępczą, więc po prostu staram się zdrowo żyć. Wszyscy mi mówią, że nie wyglądam na swój wiek, czyli jednak się nie posypałam (śmiech).

Niestety, wstyd wśród kobiet jest wszechobecny: wstydzimy się, że mamy okres, że mamy menopauzę, że przytyłyśmy, że za bardzo schudłyśmy, że biust nam opada po karmieniu. Pomyślmy, ile zmian

Katarzyna

Bujakiewicz

Polska aktorka filmowa i teatralna. Absolwentka PWST we Wrocławiu. Popularność zdobyła dzięki rolom w serialach „Na dobre i na złe” oraz „Magda M.”. Ceniona za naturalny styl gry, łączy karierę aktorską z działalnością charytatywną.

k.bujakiewicz

zachodzi w ciele kobiety na przestrzeni lat. A celebrytki opowiadają, jak to dwa dni po porodzie wracają na plan i świetnie wyglądają. My się naprawdę przez to gubimy i czujemy niewystarczające. Uważam, że trzeba jak najwięcej mówić o tym, że każda z nas jest inna, a kreowany w mediach wizerunek znanych osób nie zawsze prawdziwy, tak naprawdę widzimy fragment rzeczywistości, często podkolorowanej.

Kiedy mówię do kobiet na różnego rodzaju eventach, spotkaniach, zaczynam tak: „Ja jestem Kasia, mam 53 lata i galopującą menopauzę. Wybaczcie, że co jakiś czas będę tu biegała z wachlarzem”. Mówię to, żeby w pewnym sensie odczarować ten temat, trochę obśmiać, sprawić, żeby nie kojarzył się z  czymś strasznym i wstydliwym.

Jakie są pani sposoby na radzenie sobie z wyzwaniami menopauzy?

Warto słuchać swojego organizmu. Dla mnie podstawa to umiarkowany ruch na świeżym powietrzu – zauważyłam, że wtedy mam mniej uderzeń gorąca. Jeśli jednak komuś pomaga intensywne bieganie – nie powiem złego słowa, bo przecież każda z nas potrzebuje czegoś innego. Kiedyś biegałam maratony, jeździłam na rowerze, chodziłam na siłownię i robiłam milion różnych rzeczy, ale w którymś momencie mój organizm powiedział: „stop”. Teraz moją najintensywniejszą aktywnością

jest domowy triathlon, czyli: pranie, sprzątanie, gotowanie. Czasem nawet podbiegnę trochę na spacerze z psem, ale jest to raczej w kategorii slow joggingu (śmiech). Odkryłam pilates na reformerach – dodaje mi energii, a nie ją odbiera. Na zajęciach spotykamy się w grupie fajnych kobitek, dzielimy się doświadczeniami i dzięki temu pewne rzeczy łatwiej przejść. Skupiam się na zdrowym odżywianiu. Unikam przetworzonej żywności. Mój organizm nie wybacza już tyle, co w wieku 20-30 lat. Oczywiście, czasem pójdę do restauracji, ale przestałam demonizować kuchnię. Staję przy tych moich garach i się cieszę, że mogę zrobić coś dla siebie i rodziny. Staram się pić dużo ziół, przede wszystkim czerwoną koniczynę, i kompoty, takie jak robiła moja babcia. Mamy w swojej strefie klimatycznej fantastycznie nawilżające gruszki. Można też ugotować jabłka z suszonymi owocami. Bardzo cenię sobie medycynę chińską i stare, babcine mądrości: przecież kiedyś kobiety, gdy źle się czuły, po prostu odpoczywały, robiły sobie drzemki. A my ciągle gdzieś pędzimy. W tym wieku już nic nie musimy, tylko możemy. Pomagają mi też suplementy – warto poradzić się w tej sprawie swojego lekarza prowadzącego.

Co menopauza zmieniła w pani życiu? W menopauzie fantastyczne jest to, że zaczynamy stawiać granice. Mówiąc językiem

młodzieżowym, mamy wywalone (śmiech) – po prostu bardziej dbamy o swój dobrostan psychiczny i fizyczny. To jest wspaniałe i… może się bardzo nie podobać innym. W moim zawodzie nie ma stałego rytmu i zazwyczaj w jednym czasie następuje kumulacja pracy. Gdy miałam mniej lat, znosiłam tę dużą intensywność z cierpliwością. Teraz potrzebuję i chcę wybierać, odmawiać, bo wiem, że mój organizm nie da rady ze wszystkim. To już czwarty rok, kiedy jesteśmy razem: ja i moja menopauza. Uczymy się siebie. Znajduję w tym same pozytywne rzeczy. Byłam dziewczyną, która dążyła do perfekcjonizmu, do tego, żeby ciągle komuś coś udowadniać. Wraz z menopauzą naturalnie pojawił się taki zdrowy egoizm i na przykład pogoń za jakimiś rolami w ogóle nie ma dla mnie znaczenia. Zależy mi na tym, żeby pracować w swoim rytmie, mieć poczucie sensu i wpływu, być szczęśliwa, zamiast prezentować światu, co jeszcze mogę pokazać, na co mnie stać. Kiedy różne portale porównują mój obecny wygląd z tym, kiedy miałam 20, 30, 40 lat, i czytam komentarze typu „jak mogła się tak zaniedbać”, już mnie to nie dotyka, raczej bawi. Ciało kobiety przez lata doświadcza mnóstwa rzeczy i się zmienia. Urodziłam córkę, teraz przechodzę menopauzę. Już nie patrzę nerwowo, co by tu zrobić, żeby oszukać ten czas, tylko naprawdę, przysięgam, mam to gdzieś.

Te powikłania cukrzycy mogłyby przejść do historii. Brakuje tylko decyzji

Zaledwie 20 minut dziennie – tyle czasu na leczenie cukrzycy poświęcają pacjenci korzystający z hybrydowych pomp insulinowych. To wystarczy, by znacznie ograniczyć ryzyko hipoglikemii i powikłań mikronaczyniowych. Nowoczesne systemy dobrze sprawdzają się u starszych pacjentów, jednak w cukrzycy typu 1 są refundowane tylko do 26. roku życia.

Prof. dr hab. n. med.

Tomasz Klupa

Kierownik Katedry

Chorób Metabolicznych

i Ośrodka

Zaawansowanych

Technologii

Diabetologicznych

Collegium Medicum

Uniwersytetu

Jagiellońskiego w Krakowie

Dlaczego automatyczne systemy podawania insuliny mogą poprawić bezpieczeństwo leczenia?

Systemy te powinniśmy nazywać hybrydowymi, ponieważ wymagają minimalnego udziału pacjenta. Wiele istotnych funkcji odbywa się jednak automatycznie – kiedyś były to decyzje podejmowane wyłącznie przez chorego.

Przykładowo: gdy poziom cukru zaczyna spadać, pompa automatycznie zmniejsza tempo podawania insuliny lub całkowicie je wstrzymuje. Z kolei przy wysokiej glikemii zwiększa podaż insuliny, a w pewnych sytuacjach podaje dodatkową dawkę. Dzięki temu pacjent nie musi przez całą dobę koncentrować się na leczeniu cukrzycy.

Na ile automatyzacja terapii odciąża pacjentów w codziennym zarządzaniu cukrzycą?

Ocenia się, że pacjent leczony za pomocą wielokrotnych wstrzyknięć insuliny w ciągu doby poświęca na leczenie cukrzycy około dwóch godzin dziennie. Składa się na to analiza wyników, przewidywanie wpływu codziennych sytuacji życiowych takich jak sen, spacer czy posiłki na poziom glikemii oraz decyzje dotyczące modyfikacji dawki insuliny, by uniknąć ciężkich niedocukrzeń.

W przypadku systemów automatycznych czas bezpośrednio spędzony przez pacjenta na leczeniu cukrzycy ogranicza się do zaledwie 20 minut.

To nie tylko odciążenie czasowe, ale przede wszystkim mentalne.

Czy hybrydowe pompy insulinowe zmniejszają ryzyko hipoglikemii u starszych chorych?

Tak. W przeprowadzonym przez nas wysokiej jakości badaniu klinicznym sprawdzaliśmy, czy starsi pacjenci mogą być beneficjentami tej technologii. Okazało się, że osiągają nawet lepsze efekty niż osoby młodsze. Uzyskują poziomy glikemii bliższe fizjologicznym i bardzo skutecznie chronią się przed niedocukrzeniami, wykorzystując te urządzenia w sposób optymalny. Pacjenci o proaktywnym podejściu do leczenia (a wiele starszych osób zalicza się do tej grupy) dzięki pompom hybrydowym mogą osiągać taki poziom kontroli cukrzycy, o jakim kiedyś mogliśmy tylko pomarzyć: zbliżony do tego u osób zdrowych.

Pompy hybrydowe pozwalają osiągnąć taki poziom wyrównania metabolicznego, który chroni przed powikłaniami mikronaczyniowymi. Dzieje się tak nawet u tych pacjentów, którzy z różnych powodów nie są w stanie w pełni wykorzystać możliwości tego urządzenia. Gdybyśmy wdrażali hybrydowe pompy insulinowe na szeroką skalę – również u chorych w trzeciej, czwartej czy piątej dekadzie życia – to przyszli lekarze uczyliby się o mikronaczyniowych powikłaniach cukrzycy wyłącznie z podręczników historii medycyny.

Jaką rolę odgrywa refundacja pomp insulinowych dla starzejącej się populacji chorych na cukrzycę typu 1?

Większość pomp zamawianych w ramach przetargów refundacyjnych to pompy hybrydowe najnowszych generacji. Niestety refundacja obejmuje tylko osoby do 26. roku życia, co z klinicznego punktu widzenia jest zupełnie nieuzasadnione.

Pacjent

leczony za pomocą wielokrotnych wstrzyknięć insuliny w ciągu doby poświęca na leczenie cukrzycy około dwóch godzin dziennie.

Rodzi to olbrzymią frustrację u naszych pacjentów. Osoby, u których to leczenie się sprawdziło w młodszym wieku, nie mogą go kontynuować po przekroczeniu limitu. Ci, którzy zachorują później, nie mogą nawet tej terapii rozpocząć, mimo że poprawiłaby ich jakość życia i ograniczyła ryzyko powikłań typowych dla cukrzycy.

Czytaj więcej na stronie: byczdrowym.info

Diagnoza cukrzycy typu 2 – jak wesprzeć bliską osobę?

Diagnoza choroby przewlekłej to zawsze trudny moment dla osoby, której dotyczy. Rozpoznanie cukrzycy może wzbudzać lęk o dalsze zdrowie i niechęć do zmian, jakie trzeba wprowadzić w życie w związku z leczeniem, samokontrolą i dietą. W tym newralgicznym momencie dobrze mieć przy sobie bliskich, którzy pomogą nam zaakceptować nową sytuację i wesprą nas w nauce życia z cukrzycą.

Monika Kaczmarek

Prezes Zarządu

Głównego Polskiego

Stowarzyszenia

Diabetyków

Wtym krótkim przekazie skupię się na diagnozie cukrzycy typu 2, która dotyczy osób dorosłych. Cukrzyca typu 1, rozpoznawana u dzieci i młodzieży, to inny, znacznie szerszy temat. Ale i diagnoza „dwójki”, która nie musi od razu oznaczać przyjmowania insuliny (osoby w każdym wieku źle reagują na wieść o konieczności robienia codziennie zastrzyków) także bywa sporym wyzwaniem dla świeżo upieczonego pacjenta. Choć choroby są w jakiś sposób wpisane w jesień życia, to cukrzyca jest przypadkiem specyficznym. Jej leczenia nie da się ograniczyć do przyjmowania jednej tabletki dziennie. Zawsze wiąże się z koniecznością zmiany diety, bardzo często rekomendowana jest utrata masy ciała, do codzienności pacjenta wchodzi też kontrola cukrów, ciśnienia tętniczego, zwracanie bacznej uwagi na skórę stóp oraz wizyty kontrolne u lekarzy.

Osoba ze świeżo diagnozowaną cukrzycą często czuje się przytłoczona nadmiarem informacji o chorobie, boi się, czy będzie w stanie im sprostać. Dodatkowo przy dzisiejszym dostępie do wiedzy o chorobie dość łatwo można dotrzeć do informacji, że cukrzyca może być bardzo niebezpieczna. Że wiąże się z ryzykiem wahań glikemii, niedocukrzeń, ale też przewlekłych powikłań. Wielu osobom cukrzyca nadal kojarzy się z amputacją stóp, utratą

wzroku, uciążliwą insulinoterapią czy problemami kardiologicznymi. I faktycznie, takie zagrożenie istnieje, co tym bardziej utrudnia zaakceptowanie tej diagnozy. Do tego może dochodzić kolejny czynnik – poczucie winy, że może niedostatecznie dbano o swoje zdrowie.

Praktyczne porady dla bliskich po diagnozie cukrzycy w rodzinie

• Dowiedz się jak najwięcej o tej chorobie. Obowiązek edukacji nie dotyczy wyłącznie pacjenta. Im więcej wiesz, tym lepiej rozumiesz wyzwania codziennego życia z cukrzycą. Ale też nie powielasz szkodliwych i często krzywdzących mitów.

• Zdrowe odżywianie nie powinno obowiązywać wyłącznie pacjenta z cukrzycą, ale też jego bliskich. Nie oznacza to, że cała rodzina już nigdy nie zje sernika. Chodzi o codzienne wybory, aby do każdego posiłku spożywać warzywa, by bazować na węglowodanach o niskim indeksie glikemicznym, by zwracać uwagę na kwasy omega-3 i 6, a unikać nadmiaru tłuszczów zwierzęcych. Zapewniam, całej rodzinie wyjdzie to na zdrowie.

• W cukrzycy bardzo ważna jest umiarkowana, regularna aktywność fizyczna. Wystarczą długie spacery. Będzie super, jak pacjent z cukrzycą nie będzie na nie chodził sam lub tylko z psem. Towarzystwo bliskich w podejmowaniu aktywności ma naprawdę ogromne znaczenie.

• Nie wyręczaj w cukrzycowych obowiązkach, ale obserwuj, co ewentualnie sprawia problemy, i pomagaj w tym zakresie.

Osoba ze świeżo diagnozowaną cukrzycą często czuje się przytłoczona nadmiarem informacji o chorobie.

• Nie krytykuj, w szczególności za brak silnej woli w odniesieniu do diety. Tak, zdarza się, że pacjent z cukrzycą zje ciasto. Nie patrz na to krzywo, bo wpędzanie w poczucie winy w niczym w takiej sytuacji już nie pomoże.

• Chwal nawet za drobne sukcesy, dostrzegaj starania, motywuj do troski o swoje zdrowie. Pozytywne wzmocnienia mają większą moc niż krytyka i narzekanie.

• Pozwalaj się wygadać, cukrzyca czasem męczy i zniechęca, a osoba nią dotknięta chce wyrzucić z siebie frustracje z nią związane. Często nie trzeba nic robić, jedynie wysłuchać i zapewnić o swoim wsparciu.

WYZWANIA

Zadbaj o zdrowie nerek

i równowagę

metabolizmu

Kamienie nerkowe są przypadłością dotykającą nawet 10 proc. Europejczyków. Zapobieganie ich powstawaniu wiąże się przede wszystkim z nawadnianiem organizmu. Niekorzystny wpływ na śródbłonek naczyniowy może sprzyjać procesom prowadzącym do rozwoju kamicy nerkowej. Wyzwalanie stresu oksydacyjnego dodatkowo zwiększa to ryzyko.

Dr hab. n. med., prof. uczelni Piotr Bryniarski

Klinika Urologii Wydziału Nauk Medycznych

w Zabrzu, Śląski Uniwersytet Medyczny

Jakie objawy mogą sugerować problemy z układem moczowym i kiedy warto udać się do lekarza?

Objawy ze strony układu moczowego możemy podzielić na przeszkodowe, podrażnieniowe oraz pomikcyjne. W gronie pierwszych mamy przede wszystkim wąski strumień moczu, siadanie do oddania moczu, oddawanie go na raty, czekanie na rozpoczęcie mikcji. Typowymi objawami podrażnieniowymi będą: potrzeba ciągłego oddawania moczu i naglące parcia, również nocne. Objawy pomikcyjne są wtedy, gdy po skończeniu oddawania moczu w dalszym ciągu uciekają jego krople, brudząc bieliznę.

Jakie naturalne składniki wspierają zdrowie nerek i zapobiegają powstawaniu kamieni nerkowych?

Profilaktyka polega na zapobieganiu temu, żeby substancje, z których składają się kamienie, osiągnęły wysokie stężenie. Trzeba więc pić

duże ilości płynów. Nie może to być jednak nawadnianie jednorazowe, tylko trwające przez cały dzień, a także wieczorem. Powinniśmy też spożywać dużo warzyw oraz produktów bogatych w błonnik, a unikać czerwonego mięsa. W profilaktyce kamieni nerkowych ważne jest też ograniczenie przyjmowania soli, która zwiększa poziom wapnia w moczu. Nie powinniśmy w diecie ograniczać natomiast wapnia, bo to jeden z podstawowych pierwiastków i wcale nie zwiększa ryzyka powstawania kamieni, jeśli spożywany jest w rozsądnej ilości.

W jaki sposób magnez i witamina B 6 wpływają na funkcjonowanie nerek i metabolizm homocysteiny?

Objawy ze strony układu moczowego możemy podzielić na przeszkodowe, podrażnieniowe oraz pomikcyjne.

Homocysteina to jeden z aminokwasów mających niekorzystne działanie przede wszystkim na naczynia krwionośne. Magnez i witaminy z grupy B, a zwłaszcza witamina B6, powodują przyspieszony jej metabolizm. Również z punktu widzenia profilaktyki kamicy nerkowej ważne jest, by ograniczać produkty zawierające aminokwasy zawierające siarkę, w tym metioninę i homocysteinę, takie jak mięso czerwone. Produkty przemiany tych aminokwasów zakwaszają mocz i zwiększają w nim zawartość fosforanów, które również zwiększają ryzyko kamicy.

Czytaj więcej na stronie: byczdrowym.info

Dr n. społ. Paulina Smaszcz Prelegentka, mentorka, socjolożka i autorka książek paulina.smaszcz

Po pięćdziesiątce wiele kobiet zaczyna patrzeć na swoje życie z nowej perspektywy. Po latach troski o innych rodzi się potrzeba zadbania o siebie. O samoświadomości, relacjach, zdrowiu i redefinicji sukcesu opowiada Paulina Smaszcz, prelegentka, mentorka, socjolożka i autorka książek.

Dlaczego właśnie po 50. roku życia wiele kobiet zaczyna na nowo myśleć o sobie, swoim zdrowiu i rozwoju?

Największą grupą, z którą pracuję, przeprowadzając metamorfozy, są kobiety w wieku 50+. Przez lata opiekowały się dziećmi, rodzicami, wspierały partnera... Zawsze robiły coś dla kogoś – teraz czują, że potrzebują czasu dla siebie.

Wykształcone kobiety często zderzają się z trudnościami na rynku pracy. Brakuje ofert adekwatnych do ich kwalifikacji, a przecież mają doświadczenie, dojrzałość emocjonalną i potencjał, by być mentorkami, uczyć nowy „narybek”. Jednak zmiana, o której mówię, nie dotyczy tylko życia zawodowego czy wyglądu. To przede wszystkim dbanie

o siebie. Bo owszem, wygląd przyciąga do nas ludzi jak magnes, ale to, czy zostaną oni z nami na dłużej, zależy od naszego charakteru, kompetencji, tego, jak dobrze znamy siebie. Żeby mogło dojść i do metamorfozy i wewnętrznej, i zewnętrznej, potrzebne są zdrowie i siła. Mam na myśli zdrowie emocjonalne, psychiczne i fizyczne.

Jakie rady dałaby pani kobietom 50+, które chcą zadbać o siebie, ale nie wiedzą, jak zacząć?

Najważniejsza jest decyzja. Zacznij od wizyty u lekarza rodzinnego i wykonania wszystkich badań profilaktycznych w ramach NFZ. Jeśli masz urodziny, zrób sobie prezent – nie torebkę czy biżuterię, ale komplet badań. Zawsze korzystaj z zaproszeń na bezpłatną profilaktykę.

Dbając o zdrowie, kobieta dba nie tylko o siebie, ale także o swoją rodzinę. Jej dobre samopoczucie, energia i spokój mają wpływ na nią i na najbliższych.

Niestety wiele kobiet wciąż źle się odżywia i nie ćwiczy, a jednocześnie mierzy się z presją, że jedynym wyznacznikiem urody jest chudość. Zamiast skupić się na własnym potencjale, porównujemy się do obrazów z mediów społecznościowych. To szkodzi zdrowiu zarówno psychicznemu, jak i fizycznemu. Dlatego warto postawić na aktywność fizyczną i dietę rozumianą nie jako odchudzanie, lecz jako zdrowy styl życia. Liczy się systematyczność, bo wiele kobiet ma niestety słomiany zapał.

W pracy z kobietami często pojawiają się tematy samoświadomości i odbudowy po kryzysach. Jakie strategie pani stosuje? Podczas szkoleń i warsztatów przede wszystkim daję narzędzia do poznania siebie. Im lepsza samoświadomość, tym większa szansa, że poradzimy sobie z sytu acjami kryzysowymi, będziemy umiały sta wiać granice, odpowiadać na hejt i agresję. Samoświadomość pomaga też w rela cjach. Jeśli wiem, jaka jestem, to wiem, dlaczego z daną osobą łatwo się dogadam, a z inną nie. To ułatwia życie zarówno zawodowe, jak i prywatne.

Wielu kobietom po pięćdziesiątce brakuje czułości, miłości, namiętności i zrozumienia. Nie mają wystarczającego wsparcia: ani w pracy, ani w relacjach. A przecież do komunikacji i do działań potrzeba dwojga. O komunikacji i relacjach pisze pani w najnowszej książce. Co właściwie jest kluczem do porozumienia?

Po pierwsze, dwie strony muszą chcieć. Jeśli tylko jedna wyraża wolę, ta komunikacja nigdy się nie uda. Po drugie: akceptacja. Kochajmy człowieka takim, jakim jest, i nie próbujmy go zmienić na swoje podobieństwo lub według swoich standardów. Błędem jest podejście, że „moje jest mojsze” – że ja wiem lepiej. To wywołuje konflikty i niczego nie rozwiązuje.

W związku możemy się różnić – religią, poglądami, doświadczeniami z domu rodzinnego – i to jest naturalne. Trzeba to zaakceptować.

Nowa książka Kobiety Petardy! Jak kochać i pracować, by nie zwariować

Powrót kobiety petardy! Dr Paulina Smaszcz łączy osobiste doświadczenia, badania i głosy ekspertów, by opowiedzieć o współczesnych relacjach, stereotypach i kryzysie męskości.

Mam doktorat na temat kobiet, więc aby mówić o dialogu damsko-męskim, do książki zaprosiłam jedenastu ekspertów: mężczyzn, którzy w swojej pracy zajmują się mężczyznami jako klientami lub pacjentami. Dzięki temu mogliśmy pokazać ich perspektywę w takich tematach jak miłość, seks, rodzicielstwo, uzależnienia, mediacje czy zdrowie psychiczne. I okazało się, że sposób myślenia kobiet i mężczyzn o wielu sprawach bardzo się od siebie różni.

Jak pani doświadczenia zawodowe wpłynęły na pani spojrzenie na życie i priorytety w dojrzałości?

Myślę, że jestem zupełnie inną osobą teraz niż pięć, dziesięć czy piętnaście lat temu.

Uważam, że po to Bóg – albo los, jak kto wierzy – dał nam mózg, żebyśmy się rozwijali i przez całe życie byli otwarci na wiedzę, wzrastali, nie zamykali się w swojej banieczce.

Czasami jest tak, że żeby zrobić krok do przodu, musimy się trochę cofnąć. Najgorsze jest nicnierobienie. W szkoleniowym świecie mówi się, że jest sukces i porażka. To bzdura. Jest sukces i nicnierobienie. Każdy błąd, porażka, niepowodzenie, to nasza drabina do sukcesu – a ten każdy definiuje inaczej. Dla jednej kobiety będzie to wygrana z chorobą, dla innej uwolnienie się od toksycznego partnera, bycie mamą, wspaniałe stanowisko w korporacji czy prowadzenie domu. W Polsce, w medialnym i społecznym dyskursie, panuje przekonanie, że miarą sukcesu jest tylko pełne konto – to nieprawda.

Pielęgnacja skóry po pięćdziesiątce

Skórę osób po 50. roku życia zaczyna cechować wiotkość, pojawiają się coraz głębsze zmarszczki, przebarwienia, a na skutek zmian hormonalnych naskórek zaczyna być bardziej przesuszony, co jeszcze bardziej podkreśla wiotkości i zmarszczki.

Marzena Tryfon

53-letnia makijażystka, pasjonatka pielęgnacji, finalistka plebiscytu „Rzetelny Influencer 2023”

marzenatryfon

Które składniki w kosmetykach najlepiej wspierają nawilżenie i jędrność skóry dojrzałej?

Ważne, aby w tzw. wieku eleganckim bardziej świadomie zacząć dobierać naszą pielęgnację, czyli zacząć wybierać produkty zawierające składniki aktywne poprawiające jędrność, nawilżenie, a co najważniejsze – używać ochrony przeciwsłonecznej z faktorem minimum SPF30.

To teraz taka mała ściąga od Tryfonki, czyli jakich składników aktywnych szukać w produktach. Przy przesuszeniach pomogą: ektoina, trehaloza, kwas hialuronowy oraz niezastąpione w odbudowie bariery hydrolipidowej ceramidy.

Na zmarszczki i poprawę jędrności warto wybierać kosmetyki zawierające peptydy, kolagen, PDRN oraz retinoidy (choć w przypadku retinoidów warto zachować szczególną ostrożność, ponieważ mogą one silnie wpływać na barierę hydrolipidową skóry).

Z kolei na przebarwienia działamy dwutorowo:

• zapobiegamy, używając kosmetyków ze składnikami, które hamują produkcję melaniny, takich jak kwas kojowy czy thiamidol, oraz bezwzględnie 365 dni w roku stosujemy SPF-y,

• natomiast na istniejące już przebarwienia działamy produktami z kwasem traneksamowym (TXT), kwasem azaleinowym czy mega wszechstronnym niacynamidem.

Jakie najczęstsze błędy w pielęgnacji skóry dojrzałej popełniamy? Przede wszystkim nie doceniamy zbawiennej roli prewencji, a nie ma, podkreślam: nie ma lepszego kremu przeciwzmarszczkowego niż kremy z SPF50. Moją dewizą stało się powiedzenie „SPF codziennie jak majtki, a jeśli nie nosisz majtek, to twarz masz ubierać w SPF przez 365 dni w roku”. Innym często popełnianym błędem jest używanie bez odpowiedniej wiedzy kosmetyków ze zbyt wysokimi stężeniami składników aktywnych, które potencjalnie mogą podrażniać skórę, mam na myśli retinoidy, kwasy, niacynamid czy witaminę C. Często daje to efekt odwrotny do zamierzonego. Kolejna, choć dość kontrowersyjna kwestia dotyczy zawartości silikonów w kremach. Niestety, testując setki kremów, tylko utwierdzam się w przekonaniu, że w przypadku kremów lub balsamów do ciała w składzie muszą być silikony (np. dimetikon), ponieważ jeśli krem lub balsam ich nie ma, to ich konsystencja pozostawia wiele do życzenia.

Dodatkowo: jeśli mamy pielęgnację z silikonami, to na takiej skórze o wiele lepiej trzymają się podkłady!

Jak możemy łączyć pielęgnację i makijaż, aby podkreślać naturalne atuty skóry dojrzałej?

Najlepszą bazą pod makijaż jest piękna, zdrowa i porządnie nawilżona

skóra. W tzw. wieku eleganckim, zwłaszcza mając znaczne wiotkości i przesuszenia naskórka, rekomendowałabym unikać:

• mocno zastygających podkładów,

• nadmiernego pudrowania,

• graficznych kresek,

• czarnych kredek do oczu,

• zbyt ciemnych brwi,

• metalicznych cieni do powiek.

No i tak na koniec, drogie kobitki, pamiętajcie, że nasza twarz kończy się na linii biustu, więc z równą miłością traktujemy skórę twarzy, szyi oraz dekoltu.

Najlepszą bazą pod makijaż jest piękna, zdrowa i porządnie nawilżona skóra.

Po więcej informacji zapraszam na mój Instagram – Marzena Tryfon. Tam też znajdziecie mnóstwo konkretnych kosmetyków, które u mnie się sprawdzają, no i jest to miejsce, w którym staram się odpowiadać na większość pytań.

Czytaj więcej na stronie: byczdrowym.info

Okres menopauzy zwiększa ryzyko wystąpienia osteoporozy

Kobiety w wieku 55-65 lat, u których następują zmiany hormonalne, są szczególnie narażone na złamania kości przedramienia czy szyjki kości udowej.

Dr n. med.

Małgorzata

Bińkowska

Wiceprezeska Polskiego

Towarzystwa Menopauzy

i Andropauzy, II Klinika

Położnictwa i Ginekologii

CMKP w Warszawskim

Instytucie

Zdrowia Kobiet

Z jakimi zmianami hormonalnymi wiąże się dla kobiety okres menopauzalny?

Menopauza jest okresem, gdy dochodzi do wygaśnięcia czynności jajników w aspekcie wytwarzania estrogenu, a wcześniej progesteronu. To są dwa najważniejsze hormony dla kobiety, których produkcja z wiekiem po prostu wygasa. Konsekwencją niedoboru hormonów są objawy wypadowe, czyli uderzenia gorąca oraz pocenie: najczęściej w nocy, ale nierzadko i w dzień. Inne częste dokuczliwości to problemy ze snem, wahania nastrojów, płaczliwość, a także depresja menopauzalna, która ujawnia się szczególnie u kobiet, które doświadczały depresji poporodowej, co znaczy, że są one bardziej wrażliwe na zmianę stężenia poziomu hormonów.

Jak zmiany hormonalne podczas menopauzy wpływają na zdrowie kobiety?

Zmiany hormonalne odbijają się na stanie m.in. naczyń tętniczych – u kobiet

z różnych przyczyn dochodzi do przyspieszenia procesów miażdżycowych, bo m.in. wzrasta stężenie cholesterolu w organizmie. Często w tym wieku ujawnia się też nadciśnienie tętnicze. Estrogeny są ważne również dla funkcjonowania trzustki, gdyż obserwuje się upośledzenie tolerancji glukozy, co z upływem lat może prowadzić do rozwoju cukrzycy typu II.

Dlaczego spadek estrogenów może prowadzić do utraty masy kostnej? Czym to grozi?

Długoterminową konsekwencją ograniczania produkcji estrogenów może być osteoporoza. W organizmie kobiety dochodzi do zwiększonej resorpcji tkanki kostnej, czyli spada gęstość tej tkanki. W efekcie wraz z upływem lat kobiety w wieku między 55. a 65. rokiem życia, jeśli nie przyjmują terapii hormonalnej, są bardziej narażone na ryzyko przyspieszonej utraty masy kostnej. To zwiększa ryzyko złamań

kości – czy to przedramienia, czy szyjki kości udowej. Grozi to leczeniem operacyjnym, co może wiązać się z przewlekłą niepełnosprawnością.

Długoterminową konsekwencją ograniczania produkcji estrogenów może być osteoporoza.

Sprzyja temu również rezygnacja z aktywności fizycznej, do której dochodzi u wielu kobiet w okresie menopauzy.

Czytaj więcej na stronie: byczdrowym.info

NOWOŚCI

Paszport Kompetencji Silversa – rozwój potencjału późnej dorosłości

Jednym z ważnych elementów przeciwdziałania wykluczeniu ze względu na wiek (ageizm) jest promowanie szacunku, dostrzeganie kompetencji, doświadczenia i potencjału osób starszych. Fundacja Aktywny Senior realizuje w tym nurcie projekt w idei Przedsiębiorczość 60+.

Wjej ramach przygotowano innowacyjne narzędzie diagnozy, rozwoju i gratyfikacji dojrzałego pracownika, jakim jest Paszport Kompetencji Silversa. To kompleksowy sposób wsparcia w rozwoju aktywności zawodowej, społecznej i wolontarystycznej, dedykowany osobom w wieku okołoemerytalnym. Obejmuje takie działania jak: konsultacje indywidualne z doradcą zawodowym (testy predyspozycji i preferencji zawodowych, kwestionariusze umiejętności, zdolności, zainteresowań i wartości); konsultacje indywidualne z psychologiem (diagnoza potencjału osobowościowego, wzmocnienie poczucia własnej wartości, poczucia sprawczości, wzmocnienie motywacji do działania, przeciwdziałanie wypaleniu zawodowemu); warsztaty z zakresu kompetencji personalno-społecznych, rozwoju osobistego, funkcjonowania na współczesnym rynku pracy; wspólne opracowanie CV kompetencyjne Silversa.

Idea Przedsiębiorczość 60+ podkreśla znaczenie w życiu społecznym takich składowych jak: innowacyjność, inkluzyjność, przedsiębiorczość społeczna, sieciowość współpracy, solidaryzm międzypokoleniowy, przeciwdziałanie społecznemu wykluczeniu i ageizmowi, promowanie srebrnej gospodarki oraz wolontariatu kompetencyjnego.

Idea ta uwzględnia również aktualny stan wiedzy gerontologicznej, a w niej nacisk na upodmiotowienie osób starszych, wzmocnienie ich poczucia bezpieczeństwa, zagwarantowanie wsparcia w procesie adaptacji do szybko zmieniającej się rzeczywistości oraz uwzględnianie indywidualizacji procesów starzenia się. W przestrzeni publicznej powstało określenie przedsiębiorczość senioralna1 jako zmiana stylu życia oznaczająca możliwość podążania za własnymi marzeniami i kontrolowania własnego przeznaczenia. Fundacja tymi działaniami pomaga „oszlifować diament, jakim jest Silvers”.

Przedsiębiorcze kobiety srebrnej gospodarki A. Dereń, M. Rutkowka, J. Skonieczny
Marian Ferenc
Prezes Zarządu Fundacji
Kamila Polańska Wasik Doradca zawodowy
Mirosława Wawrowska Psycholog, doradca zawodowy

Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Zdrowie 50+ Q1 2026 by Mediaplanet PL - Issuu