3/2022 Energetyka Cieplna i Zawodowa

Page 1

3/22 (807)

kierunekenergetyka.pl

Dwumiesięcznik

58.14.12.0 ISSN 1734-7823

TEMAT NUMERU

I

D E K A R B O N I Z A C J A , O Z E I A LT E R N AT Y W N E Ź R Ó D Ł A E N E R G I I

PRZEMYSŁ W POSZUKIWANIU ZIELONEJ DROGI

I Wodór paliwem przyszłości I Zamknąć obieg energii w energetyce i przemyśle I Ciepłownia przyszłości, przyszłość ciepłownictwa W OGNIU WOJNY, W CIENIU KLIMATU

> 14

TRANSFORMACJA > 60 ENERGETYCZNA W SIEDLCACH

TECHNOLOGIE > 62 KONWERSJI WĘGLA


PONAD

10 tys.

zrealizowanych projektów dla branży ciepłowniczej na świecie

Uzdatnianie wody dla ciepłowni i elektrociepłowni

Specjalizujemy się w tworzeniu najnowocześniejszych systemów generacji wody dla ciepłownictwa

Nawet o 70% mniej ścieków

Technologia RO-PLUS pozwala zmniejszyć ilość ścieków nawet o 70% w porównaniu do technologii tradycyjnych

Przyjazne środowisku systemy bez substancji chemicznych

Oszczędność wody i energii

Eurowater Sp. z o.o. Centrala Izabelin Tel.: +48 22 722 80 25

Najwyższa jakość i precyzja wykonania

Optymalizacja kosztów

www.eurowater.pl Oddział Wrocław Tel.: +48 71 345 01 15

Oddział Gdańsk Tel.: +48 58 333 13 80

info.pl@eurowater.com


SPIS TREŚCI

25 I Samo oze nie wystarczy Rozmowa z Mariuszem Twardawą, wiceprezesem zarządu Rafako Innovation 27 I Produkować wodór w sposób opłacalny Rozmowa z Piotrem Dowżenko, dyrektorem Departamentu Innowacji i Wodoryzacji Gospodarki NFOŚiGW 30 I Branża cementowa na drodze do neutralności emisyjnej Przemysław Płonka 33 I Biogazownie rolnicze Goodvalley jako element gospodarki obiegu zamkniętego Anita Bednarek 36 I Kopalnie w trakcie zielonej transformacji Rozmowa z Szczepanem Rumanem, prezesem Świętokrzyskich Kopalni Surowców Mineralnych 38 I Korzystanie z własnych źródeł energii. Co powinien wiedzieć przedsiębiorca? Anna Wójcik, Michał Pater

UTRZYMANIE RUCHU 42 I Kompaktowy system poboru próbki i analizy pary i wody Janusz Zajączkowski

CIEPŁOWNICTWO 44 I Nowy wymiar efektywności w sektorze ciepłownictwa systemowego czy realizacja polityki klimatycznej Unii Europejskiej? Dorota Jeziorowska 48 I Najtańsza i najczystsza jest energia niewyprodukowana Rozmowa z Piotrem Górnikiem, prezesem Fortum Power and Heat Polska 52 I Cyfrowe ciepłownictwo w obliczu nowych wyzwań Łukasz Kiełkiewicz 58 I Ciepło systemowe integratorem zielonych technologii Rozmowa z Adrianem Sienickim, dyrektorem handlowym regionu Łódź Veolia Energy Contracting Poland oraz członkiem zarządu Veolia Energia Łódź 60 I Transformacja energetyczna w Siedlcach Polskie Towarzystwo Elektrociepłowni Zawodowych

Jacek Kijeński

14

Fot. 123rf

T E M AT N U M E R U : D E K A R B O N I Z A C J A , O Z E I A LT E R N AT Y W N E ŹRÓDŁA ENERGII

W OGNIU WOJNY, W CIENIU KLIMATU

CIEPŁOWNICTWO

48

NAJTAŃSZA I NAJCZYSTSZA JEST ENERGIA NIEWYPRODUKOWANA Rozmowa z Piotrem Górnikiem, prezesem Fortum Power and Heat Polska CIEPŁOWNICTWO fot. Grupa Veolia

8 I Wyboista droga do wodoru w niemieckim ciepłownictwie Aleksandra Fedorska 10 I Odgazowanie i doładowanie. Co nam mówi RePowerEU? Jan Sakławski 12 I Od dobrej praktyki do regulacji prawnej Jakub Żychowicz 14 I W ogniu wojny, w cieniu klimatu Jacek Kijeński

T E M AT N U M E R U : D E K A R B O N I Z AC J A , O Z E I A LT E R N AT Y W N E Ź R Ó D Ł A E N E R G I I

fot. 1Fortum Power and Heat Polska

Z ŻYCIA BRANŻY

PA L I WA 62 I Technologie konwersji węgla Wojciech Sikorski

FELIETON 66 I Czy w obecnych czasach da się napisać optymistyczny felieton o gospodarce w Polsce? Jerzy Łaskawiec

CIEPŁO SYSTEMOWE INTEGRATOREM ZIELONYCH TECHNOLOGII Rozmowa z Adrianem Sienickim, dyrektorem handlowym regionu Łódź Veolia Energy Contracting Poland oraz członkiem zarządu Veolia Energia Łódź

58 ECiZ 3/2022 3


OD REDAKCJI

Wydawca: BMP spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa

Maciej Szramek redaktor wydania tel. 32 415 97 74 wew. 18 tel. kom. 602 117 145 e-mail: maciej.szramek@e-bmp.pl

Droga do zielonej gospodarki O

transformacji energetyki rozmawiamy już od wielu lat. Ciągłe zaostrzanie się regulacji unijnych kieruje wszystkie spółki z tej branży w stronę rozwoju zielonych technologii. Lecz to nie tylko energetyka musi się zmieniać, obecnie rozmawiamy już o całej gospodarce i tutaj pojawia się wiele trudności, niejasności czy niepewności odnośnie drogi, jaką powinien podążać rodzimy przemysł. „Forum Zielonego Przemysłu. Dekarbonizacja i własne źródła energii” (Katowice, 8-9 czerwca 2022) – nowe wydarzenie w naszym konferencyjnym portfolio – jest właśnie odpowiedzią na potrzebę budowania wielobranżowej platformy do wymiany doświadczeń i wspólnego szukania rozwiązań, aby sprostać tym ekologicznym wyzwaniom.

D

la nas węgiel i OZE to dwie strony tego samego medalu. Inwestycje powinny być względem siebie komplementarne, ponieważ bardzo mocno na siebie wpływają – mówi Mariusz Twardawa, wiceprezes Rafako Innovation, z którym wywiad możecie przeczytać Państwo na stronie 25. Postawa i zmiana perspektywy Rafako, spółki wszakże jednoznacznie kojarzącej się z energetyką konwencjonalną, pokazuje, jak zmienia się cała branża. Nie uciekniemy od OZE,

ale równocześnie nie możemy jeszcze zostawić węgla w tyle.

J

ednym z kierunków prowadzących do transformacji jest też efektywność. – Najtańsza i najczystsza jest bowiem energia niewyprodukowana – mówi Piotr Górnik, prezes Fortum Power and Heat Polska (rozmowa na s. 48). Innym może być wykorzystanie własnych zasobów i zamykanie obiegu energii (jak się to robi w rolnictwie przeczytacie państwo w artykule Anity Bednarek z Goodvalley). Coraz częściej mówimy również o wodorze – w magazynie pokazujemy, jaki pomysł na jego wykorzystanie mają Świętokrzyskie Kopalnie Surowców Mineralnych, przedstawiamy też perspektywę NFOŚ w tym temacie.

J

akikolwiek kierunek obierze przemysł, dana branża czy firma, cel jest jeden. Ważne, aby po drodze znalazły się znaki ostrzegające przed niebezpiecznymi zakrętami i zaprowadziły wszystkich bezpiecznie do „zielonej” mety.

KRS: 0000406244, REGON: 242 812 437 NIP: 639-20-03-478 ul. Morcinka 35 47-400 Racibórz tel./fax 32 415 97 74 tel.: 32 415 29 21, 32 415 97 93 energetyka@e-bmp.pl www.kierunekenergetyka.pl

BMP to firma od prawie 30 lat integrująca środowiska branżowe, proponująca nowe formy budowania porozumienia, moderator kontaktów biznesowych, wymiany wiedzy i doświadczeń. To organizator branżowych spotkań i wydarzeń – znanych i cenionych ogólnopolskich konferencji branżowych, webinariów, wydawca profesjonalnych magazynów i portali.

Rada Programowa: prof. Jan Popczyk, przewodniczący Rady Programowej, Politechnika Śląska prof. Andrzej Błaszczyk, prezes zarządu HYDRO-POMP dr hab. inż. Wojciech Bujalski, prof. PW, Politechnika Warszawska dr hab. inż. Maria Jędrusik, prof. nadzw. PWr, Politechnika Wrocławska Henryk Kaliś, przewodniczący Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu, prezes Izby Energetyki Przemysłowej i Odbiorców Energii dr hab. inż. Roman Krok, prof. Pol. Śl., Politechnika Śląska prof. Janusz Lewandowski, Politechnika Warszawska dr inż. Jerzy Łaskawiec, ekspert ds. energetyki dr Joanna Maćkowiak-Pandera, prezes zarządu Forum Energii dr Małgorzata Niestępska, prezes zarządu PEC Ciechanów Jan Sakławski, Kancelaria Brysiewicz, Bokina, Sakławski i Wspólnicy dr inż. Andrzej Sikora, prezes zarządu Instytutu Studiów Energetycznych Sp. z o.o., Akademia Górniczo-Hutnicza im. St. Staszica w Krakowie Waldemar Szulc, dyrektor biura, Towarzystwo Gospodarcze Polskie Elektrownie

Prezes zarządu BMP Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Sp. k. Adam Grzeszczuk Redaktor naczelny Przemysław Płonka Redaktor wydania Maciej Szramek Redakcja techniczna Marcelina Gąsior Kolportaż rafał.ruczaj@e-bmp.pl Sprzedaż: Krzysztof Sielski, Jolanta Mikołajec-Piela, Marta Mika, Magda Widrińska, Ewa Dombek

Magazyn kierowany jest do prezesów, dyr. ds. technicznych i głównych specjalistów (mechaników, automatyków, energetyków) reprezentujących branżę energetyczną, organizatorów targów, sympozjów, imprez branżowych, urzędów, ministerstw, instytutów, wyższych uczelni oraz biur projektowych. Redakcja nie odpowiada za treść reklam. Niniejsze wydanie jest wersją pierwotną czasopisma Wykorzystywanie materiałów i publikowanie reklam opracowanych przez wydawcę wyłącznie za zgodą redakcji. Redakcja zastrzega sobie prawo do opracowywania nadesłanych tekstów oraz dokonywania ich skrótów, możliwości zmiany tytułów, wyróżnień i podkreśleń w tekstach. Artykułów niezamówionych redakcja nie zwraca. Fot. na okładce: 123rf

4 ECiZ 3/2022


W OBIEKTYWIE

RODZINA SOKOŁÓW WĘDROWNYCH ZAMIESZKUJĄCYCH ELEKTROWNIĘ DOLNA ODRA POWIĘKSZYŁA SIĘ O TROJACZKI W gnieździe na kominie Elektrowni Dolna Odra wykluły się trzy młode sokole samice. Trzytygodniowe sokoły zostały właśnie zaobrączkowane przez sokolników ze Stowarzyszenia Na Rzecz Dzikich Zwierząt „Sokół” z Włocławka Źródło i fot.: PGE GIEK

ECiZ 3/2022 5


Z P O R TA LU K I E R U N E K E N E R G E T Y K A . P L

ROZMAITOŚCI fot. 123rf

250 MLN ZŁ NA ROZWÓJ GEOTERMII W POLSKICH GMINACH

480

mln zł Do tylu wzrośnie budżet programu „Udostępnianie wód termalnych w Polsce” prowadzonego przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Źródło: informacja prasowa

fot. 123rf

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) zwiększy z 300 do 480 mln zł budżet programu „Udostępnianie wód termalnych w Polsce”. Tym samym także alokacja trwającego obecnie II naboru wzrośnie z 70 do 250 mln zł i jednocześnie do 30 września br. zostanie przedłużony termin składania wniosków. Te korzystne informacje dla samorządów planujących inwestycje w geotermię przekazała 11 maja minister klimatu i środowiska Anna Moskwa – w Sieradzu, gdzie w latach 2018-2019 za pieniądze z NFOŚiGW wykonano odwiert badawczy, a obecnie trwa już budowa nowoczesnej ciepłowni geotermalno-biomasowej.

Z uwagi na to, że potencjał geotermalny Polski obejmuje niemal połowę obszaru naszego kraju, stale rośnie zainteresowanie samorządów badaniem złóż wód termalnych na ich terenie, a następnie wykorzystaniem tego odnawialnego źródła energii w ogrzewaniu mieszkań, domów, firm i budynków użyteczności publicznej. Tylko od początku 2022 r. Państwowy Instytut Geologiczny – Państwowy Instytut Badawczy (PIG – PIB) wydał gminom 150 wstępnych opinii w zakresie występowania i możliwości zagospodarowania wód termalnych na wskazanych lokalizacjach, przy czym 65 z nich uzyskało pozytywne rekomendacje. Wychodząc naprzeciw potrzebom samorządów, na wniosek Ministra Klimatu i Środowiska NFOŚiGW postanowił o niemal 55 proc. zwiększyć budżet programu priorytetowego „Udostępnianie wód termalnych w Polsce” – z 300 do 480 mln zł. Źródło: informacja prasowa

6 ECiZ 3/2022

„ Ostatnie wydarzenia, w tym wojna w Ukrainie, będą impulsem do znacznego przyspieszenia transformacji energetycznej. – Piotr Górnik, prezes Fortum Power and Heat Polska. Więcej na s 48

PGE DOSTARCZY ZIELONĄ ENERGIĘ DLA CMC POLAND PGE Obrót zawarła umowę na sprzedaż energii z jednym z najbardziej energochłonnych odbiorców w Polsce – CMC Poland. Jej częścią jest umowa typu PPA (Power Purchase Agreement) na dostarczenie zielonej energii o wolumenie ponad 90 GWh w skali roku. To jeden z największych na polskim rynku energetycznym kontraktów, polegający na bezpośrednim zakupie energii elektrycznej od wytwórców energii. Umowa na łączny wolumen 0,8 TWh rocznie będzie obowiązywać w latach 2024-2030. Jest to zindywidualizowana oferta PGE Obrót odpowiadająca na potrzeby najbardziej wymagających klientów, zużywających dużą ilość energii. Zielona energia w ramach umowy PPA pochodzić będzie z farmy fotowoltaicznej PGE Jeziórko zlokalizowanej na Podkarpaciu. – Umowa PGE z hutą CMC Poland to jeden z największych kontraktów polegających na bezpośrednim zakupie energii elektrycznej od wytwórców energii na polskim rynku energetycznym. Jesteśmy nie tylko gwarantem stabilnych dostaw energii, ale również służymy naszym klientom wiedzą, oferując eksperckie wsparcie i doradztwo – mówi Wojciech Dąbrowski, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej. Źródło: informacja prasowa


Z P O R TA LU K I E R U N E K E N E R G E T Y K A . P L

PGE DYSTRYBUCJA WZMACNIA NIEZAWODNOŚĆ ZASILANIA GPZ CZOSNÓW Wyższe bezpieczeństwo i zwiększenie wolumenu przesyłanej energii – przebudowa części napowietrznej linii wysokich napięć zasilającej GPZ Czosnów daje wymierne korzyści odbiorcom. Modernizowany odcinek napowietrznej dwutorowej linii wysokich napięć (WN) 110 kV ma długość około 2 x 3,5 km, z czego jeden tor łączył GPZ Czosnów ze Stacją Energetyczną (SE) Mościska, zaś drugi z SE Henryków. Na swojej trasie oba tory przecinały dwie linie najwyższych napięć – 400 kV i 220 kV. Każda taka krzyżówka sieci energetycznej oznacza potencjalne zagrożenie w zakresie ciągłości zasilania i stanowi punkt podwyższonego ryzyka. Demontaż odcinka napowietrznego i wykonanie linii w technologii kablowej pozwala zmniejszyć zagrożenie, co przekłada się na wyższy poziom bezpieczeństwa i pewności utrzymania przesyłu energii. Źródło: informacja prasowa

PROGRAM „MÓJ ELEKTRYK”: PONAD 100 WNIOSKÓW KLIENTÓW VW FS ROZPATRZONYCH POZYTYWNIE Volkswagen Financial Services podsumował pierwsze pół roku uczestnictwa w programie „Mój elektryk”. Firma była 1 z 3 pierwszych podmiotów, z którymi Bank Ochrony Środowiska podpisał umowy współpracy. VW FS poinformował o pozytywnym rozpatrzeniu przez BOŚ 113 wniosków swoich klientów, którzy otrzymali dotacje na kwotę ponad 3 mln zł. Zdecydowana większość wniosków w programie „Mój elektryk” pochodzących od klientów VW FS, bo aż 94 proc., została złożona przez firmy. Co drugi wniosek dotyczył samochodów w przedziale cenowym 220-280 tys. zł. Najpopularniejszymi modelami były: ŠKODA Enyaq (35 złożonych wniosków), Volkswagen ID.3 (34) oraz ID.4 (28). Wnioskujący najczęściej otrzymywali dopłatę do elektryka w wysokości 27 tys. zł (90 proc.). Najwięcej dotacji przyznano w woj. mazowieckim (18), na podium znalazły się województwa: wielkopolskie (14) i pomorskie (13). Volkswagen Financial Services dołączył do ścieżki programu „Mój elektryk” 16 listopada ub.r. dzięki umowie o współpracy podpisanej z Bankiem Ochrony Środowiska. Jest jedną z wiodących firm, która przyjmuje wnioski o dopłaty.

POLSKO-LITEWSKI GAZOCIĄG GIPL OFICJALNIE OTWARTY – Gazociąg GIPL jest przykładem europejskiej solidarności. Potrzebujemy więcej takich połączeń w całej Unii, a mniej partykularnych interesów – powiedziała minister klimatu i środowiska Anna Moskwa podczas ceremonii otwarcia gazociągu łączącego Polskę z Litwą. W wydarzeniu, które odbyło się 5 maja 2022 r. na Litwie, uczestniczyli również m.in. prezydenci Polski, Litwy i Łotwy, unijna komisarz ds. energii Kadri Simson oraz pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski.

Jak podkreśliła minister Anna Moskwa, Polska od lat prowadzi politykę opartą na bezpieczeństwie energetycznym kraju, co pozwoliło uniknąć wpadnięcia w pułapkę uzależnienia od surowców z kierunku rosyjskiego. – Gazociąg GIPL jeszcze mocniej zacieśnia współpracę między Polską i Litwą. Dziękuję Litwie za jej solidarność, determinację i zaangażowanie w ten projekt oraz dbanie o wspólne bezpieczeństwo energetyczne – powiedziała. – Moje podziękowania kieruję także do pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, ministra Piotra Naimskiego, który skutecznie dba o polskie bezpieczeństwo energetyczne i naszą niezależność. Dzięki jego pracy Polska jest dziś po bezpiecznej stronie – dodała. Źródło i fot.: informacja prasowa

STOEN OPERATOR SKANUJE LINIE ENERGETYCZNE Z POWIETRZA Stoen Operator realizuje innowacyjny projekt tworzenia modelu 3D linii napowietrznych wysokiego napięcia. Przy współpracy z firmą Vimap skanuje sieć z helikoptera. Dostarczone dane posłużą do monitorowania trudno dostępnych miejsc i zwiększania stabilności dostaw energii. Pierwszy etap skanowania linii napowietrznych wysokiego napięcia wykonano 1 października 2021 roku. Śmigłowiec wyposażony w specjalistyczny system do diagnostyki urządzeń sieciowych podczas jednego dnia pracy zmapował 90 km sieci zlokalizowanej głównie we wschodniej części Warszawy. Kolejny oblot zaplanowany jest na drugą połowę 2022 roku. Źródło: informacja prasowa

Źródło: informacja prasowa

ECiZ 3/2022 7


Z ŻYCIA BRANŻY

WYBOISTA DROGA DO WODORU W NIEMIECKIM CIEPŁOWNICTWIE W ZAMYŚLE NIEMIECKIEJ TRANSFORMACJI ENERGETYCZNEJ CIEPŁOWNICTWO MIAŁO W KRÓTKIM CZASIE PRZEJŚĆ OD DOMINUJĄCYCH OBECNIE PALIW, TAKICH JAK OLEJ OPAŁOWY I GAZ ZIEMNY, NA ODNAWIALNE ŹRÓDŁA ENERGII. POZA POMPAMI CIEPŁA WPROWADZONY MA ZOSTAĆ TAKŻE ZIELONY WODÓR, KTÓRY DOCELOWO ZASTĄPI GAZ ZIEMNY W BUDOWANYCH OBECNIE ELEKTROCIEPŁOWNIACH GAZOWYCH.

Wiele wskazuje jednak na to, że powyższe plany powstały na biurkach pracowników od marketingu politycznego, którzy muszą koniecznie tłumaczyć wyborcom i światu, że gaz ziemny jest w Niemczech technologią pomostową, której już niedługo nie będzie. Rząd federalny uchwalił projekt ustawy, zgodnie z którym nowe elektrownie gazowe, które oprócz energii elektrycznej wytwarzają ciepło, otrzymają dofinansowanie tylko wtedy, gdy będą mogły przejść na wodór od 2028 roku. Do 2036 roku wszystkie turbiny będą musiały zostać zaadaptowane do stosowania zielonego wodoru.

Aleksandra Fedorska Korespondentka polskich i niemieckich portali branżowych. Jej specjalizacją jest polityka energetyczna Niemiec, Danii, Szwecji, Austrii, Szwajcarii oraz krajów Beneluksu. Śledzi przebieg kampanii wyborczych we wszystkich wymienionych krajach pod względem polityki energetycznej.

Plany a realia Realia niemieckiej branży ciepłowniczej mają się jednak nijak do tych ambitnych planów. Fachowcy zwracają uwagę, że turbiny stosowane w niemieckich elektrociepłowniach przystosowane są do gazu ziemnego i nie mogą być przestawione na wodór, który ma całkiem inną charakterystykę spalania. Politycy wydają się też nie uwzględniać faktu, że obecnie nie ma jeszcze odpowiednich urządzeń, które mogłyby służyć do spalania zielonego wodoru. W grudniu 2021 roku ogłoszono pierwszy próbny projekt zastosowania wodoru w systemie ciepłowniczym. Biorą w nim udział: austriacki koncern ciepłowniczy Verbund, niemiecki koncern Siemens (który jest producentem większości turbin stosowanych w tym kraju), niemiecki regionalny dostawca ciepła Rheinenergie oraz wiedeński dostawca ciepła Wien Energie. Wiedeń klimatycznie neutralny – Wiedeń chce zostać neutralny klimatycznie do 2040 roku. Wykorzystanie zielonych gazów w naszych

8 ECiZ 3/2022

elektrowniach odgrywa kluczową rolę w transformacji ciepłowniczej i ochronie klimatu w naszym mieście. Dzięki pierwszemu na świecie testowi działania wodoru w turbinie gazowej robimy decydujący krok – powiedział prezes Wien Energie Michael Strebl. Państwowe dofinansowanie tego projektu badawczego wynosi 10 milionów euro. W tym roku zostaną wykonane przygotowania wstępne i dopiero w 2023 roku wodór będzie stanowił domieszkę w paliwach stosowanych w produkcji ciepła. W pierwszym etapie zawartość wodoru powinna wynosić 15% objętości, potem ma się ona podwoić.

Ciepłownictwo liczy na przeczekanie W ramach tego próbnego projektu nie jest przewidziane całkowite zastąpienie gazu wodorem. Oznacza to, że interpretacja i publikacja wyników tego pierwszego na świecie eksperymentu będą możliwe dopiero w latach 2024 i 2025. Trudno sobie więc wyobrazić, jak niemieckie firmy ciepłownicze miałyby już w 2028 być gotowe na przejście na wodór. Niemieccy naukowcy z Uniwersytetu w Kolonii są zdania, że pierwsze turbiny przystosowane do wodoru, mogłyby znaleźć się na rynku najwcześniej w 2030 roku. Niemiecka branża ciepłownicza liczy na przeczekanie i stawia w przyszłości raczej na domieszki wodoru, a nie zastąpienie gazu ziemnego w całości przez zielony wodór. Częściowe domieszki wodoru na poziomie 15-30% mogłyby znacznie ograniczyć emisje gazów cieplarnianych. To jest argument, który daje niemieckim ciepłowniom pewną nadzieję na wynegocjowanie dłuższych okresów przejściowych lub dodatkowych środków inwestycyjnych.



Z ŻYCIA BRANŻY

ODGAZOWANIE I DOŁADOWANIE. CO NAM MÓWI REPOWEREU? I STAŁO SIĘ. PIEKŁO ZAMARZŁO. SALOMON NALAŁ Z PUSTEGO. COŚ, CO WYDAWAŁO SIĘ NIEMOŻLIWE JESZCZE KILKA MIESIĘCY TEMU, STAŁO SIĘ FAKTEM – UNIA EUROPEJSKA ZDECYDOWAŁA SIĘ W CAŁOŚCI ODEJŚĆ OD UZALEŻNIENIA OD WĘGLOWODORÓW KUPOWANYCH OD KREMLOWSKIEGO WATAŻKI. PLAN ODEJŚCIA, OKREŚLONY JAKO REPOWEREU, W CZĘŚCI PRZYSPIESZA POLITYKI JUŻ REALIZOWANE, W CZĘŚCI REZYGNUJE Z JUŻ NIEAKTUALNYCH, A W CZĘŚCI PROPONUJE ZUPEŁNIE NOWE I NIESPODZIEWANE WCZEŚNIEJ ROZWIĄZANIA. OGÓLNIE DOKUMENT TEN ZAWIERA SZEREG BARDZO CIEKAWYCH WĄTKÓW, KTÓRE CHCIAŁBYM PONIŻEJ OMÓWIĆ Z „LOTU PTAKA”. Na wstępie dokumentu Komisja inaczej jest w tym przypadku. 5 maja wskazuje wprost na rosyjską 2022 roku Eurobarometr przeprowadził niesprowokowaną inwazję jako badania wśród społeczeństw państw katalizator proponowanych przemian. członkowskich i uzyskał wynik, który Miło zobaczyć tę wyraźną zmianę jednoznacznie wskazywał poparcie dla języka. Wydaje się, że do lamusa na idei uniezależnienia się od rosyjskich zawsze odeszło, dość powszechne surowców. Niemal taka sama liczba w języku unijnej dyplomacji, używanie respondentów (ok. 85%) wskazała również, ogólników w celu wybielania że rosyjska agresja powinna doprowadzić i przyjmowania na salonach kłamców, do zwiększenia zaangażowania państw złodziei, morderców i innych członkowskich we wsparcie energii „krystalicznie czystych demokratów”, odnawialnej. Komisja uznała więc, że jak to Władimira Władimirowicza raczył posiada odpowiedni mandat społeczny do Jan Sakławski określić niegdyś niezwykle zasłużony zaprezentowania ambitnych metod wyjścia dla pokoju w Europie były kanclerz z uzależnienia od rosyjskich surowców. Partner, radca prawny Niemiec Gerhard Schroeder. Następnie Omówmy sobie te metody punkt po Kancelarii Brysiewicz, Bokina, Sakławski Komisja wskazuje cztery główne punkcie i zastanówmy się, co mogą one i Wspólnicy. obszary działań, jakie są konieczne do oznaczać dla przemysłu, gdy już pojawią przerwania uzależnienia od rosyjskich się realizujące je rozwiązania legislacyjne. surowców. Są to: (i) oszczędzanie energii (ang. save energy); (ii) dywersyfikacja surowców Oszczędzanie energii (ang. diversify supplies); (iii) szybkie zastąpienie Żadne to novum w polityce energetycznej UE. paliw kopalnych poprzez przyspieszenie europejskiej Efektywność energetyczna od dawna stanowi transformacji do czystej energii (ang. quickly substitute jeden z filarów redukcji unijnych emisji i nie mogło fossil fuels by accelerating Europe’s clean energy jej zabraknąć również w REPowerEU. Komisja transition); (iv) mądre połączenie inwestycji i reform zdecydowała się jednak pchnąć cel efektywnościowy (ang. smartly combine investments and reforms). z Fit for 55 dalej niż zakładano. Zamiast planowanego dotychczas zmniejszenia zużycia energii o dalsze Poparcie dla niezależnienia 9% wobec pierwotnego celu na rok 2030 (30%) W zasadzie nie ma tu nic kontrowersyjnego czy zaproponowano 13%. Należy tutaj zaznaczyć, że cel zaskakującego, a większość powyższych postulatów efektywnościowy, inaczej niż np. cel redukcyjny emisji w jakimś stopniu była już częścią unijnej agendy CO2, oblicza się w odniesieniu do prognozowanego zużycia energii pierwotnej i finalnej w danym roku. energetycznej. Jedynym punktem, który nie był pewnym Dyrektywa efektywnościowa ustaliła ten cel pierwotnie elementem transformacji, jest dywersyfikacja surowcowa. na poziomie 30% na rok 2030. Wobec zmian Tutaj już wpływ wojny na Ukrainie widać bardzo wyraźnie metodologicznych wspomniane Fit for 55 podwyższało i trudno się dziwić Komisji, że zdecydowała się ten ten cel o 9%. Teraz ma nastąpić dalsze podwyższenie wątek uwypuklić. To, co lubię w sposobie uprawiania do łącznego poziomu 43%. Co ważne, cel ten ma polityki (rozumiane jako angielskie policy a nie politics) charakter ogólnounijny, co oznacza, że obciąża kraje przez organy unijne, to oparcie na danych, wiedzy członkowskie w stopniu proporcjonalnym. Dla polskiego technicznej i badaniach, a nie na gusłach, chłopskim przemysłu oznacza to prawdopodobnie spore szanse rozumie i twierdzeniu, że „przecież to logiczne”. Nie

10 ECiZ 3/2022


Z ŻYCIA BRANŻY

o charakterze inwestycyjno-modernizacyjnym. Można spodziewać się intensyfikacji wsparcia w programach, takich jak system świadectw efektywności energetycznej, premia termomodernizacyjna czy też liczne programy dofinansowań.

Dywersyfikacja surowców Drugim elementem strategii jest dywersyfikacja surowców. Działania unijne w zakresie dywersyfikacji zostały znacząco zintensyfikowane jeszcze przed napaścią rosyjską, w odpowiedzi na kryzys gazowy z końcówki ubiegłego roku. Kryzys, dodajmy uczciwie, za który również w dużym stopniu odpowiadają władze na Kremlu. Z kolei już po wybuchu wojny organy unijne rozpoczęły prace nad utworzeniem Unijnej Platformy Energii, pozwalającej dokonywać wspólnych zakupów gazu ziemnego, LNG czy wodoru. Wspólne zakupy są zresztą postulatem, o który, w kontekście zagrożeń, jakie niosły ze sobą projekty gazociągów północnych, państwa członkowskie Europy Środkowej i Wschodniej zabiegały już od lat. Nie znajdował on jednak zrozumienia w Berlinie i Paryżu, które, jak się wydaje, dopiero w obecnej sytuacji w pełni pojęły, czym jest uzależnienie surowcowe od niestabilnego partnera. Szczególnie ciekawą rolą platformy ma być optymalizacja wykorzystania infrastruktury importowej, magazynowej i przesyłowej gazu w celu maksymalizowania bezpieczeństwa dostaw. W tym celu ma się pojawić narzędzie cyfrowe, które ma wesprzeć zarządzanie tymi systemami. Jest to bardzo ciekawy zwrot w stronę uwspólnotowienia problemów surowcowych. Duzi gracze nie będą oczywiście tym rozwiązaniem zachwyceni, ponieważ oznacza on odebranie im swego rodzaju lewara, którym chcieli posługiwać się w polityce wewnątrzunijnej. Z kolei Polacy powinny być z tego rozwiązania zadowoleni ze względu na fakt, iż realizuje on nasz długoterminowy postulat dywersyfikacyjny. Miejmy nadzieję, że korzystanie z Platformy stanie się obowiązkowe w relacjach z „partnerami”, takimi jak Moskwa, co definitywnie zakończyłoby erę rozgrywania przez Kreml poszczególnych państw członkowskich przeciwko sobie za pośrednictwem narzędzi surowcowych. Na koniec dokument wspomina również o konieczności dywersyfikacji dostaw uranu, który wciąż w Europie Wschodniej jest kupowany w większości od Rosji. OZE Oczywiście żaden plan w zakresie energetyki nie może obejść się bez ustalenia roli źródeł odnawialnych. Podwyższenie celu OZE do 45% (o 5%) na rok 2030, w tym docelowo 600 GW w samej fotowoltaice, nie powinno nikogo zaskoczyć. Co jest jednak nieco zaskakujące to wprowadzenie European Solar Rooftop Initative, czyli jakiejś formy obligatoryjnego uwzględniania instalacji PV w niektórych projektach

budowlanych. Dodatkowo Komisja akcentuje rolę wodoru, biometanu, pomp ciepła i energetyki wiatrowej. Dla przemysłu bardzo ważne jest z kolei zaakcentowanie przyspieszenia tzw. permittingu, czyli procedury inwestycyjnej. Dzisiaj przedsiębiorcy chcący zasilić swój zakład bezpośrednio z instalacji OZE muszą nierzadko walczyć z wieloma organami naraz. Problemy z uzyskaniem decyzji inwestycyjnych (szczególnie obecnie częste „kreatywne” wykładnie przepisów o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym) czy praktyczna niemożliwość uzyskania zgody na linię bezpośrednią wciąż tłumią potencjał energetyki rozproszonej i przemysłowej (do dzisiaj nie jestem w stanie powiedzieć, po co w ogóle linia bezpośrednia ma swoją definicję w Prawie energetycznym). W polskim kontekście nie można też tracić z oczu nieszczęsnej zasady 10 h i problemów, które stworzyła. Należy liczyć że polski ustawodawca, nawet jeżeli zostanie do tego zmuszony przez REPowerEU, zajmie się tymi problemami i stworzy środowisko, które pozwoli uwolnić w całości potencjał energetyki przemysłowej.

Źródło prolemu emisyjności Wreszcie na koniec dokumentu Komisja zaczyna rzucać liczbami. Inwestycje objęte REPowerEU będą warte 210 miliardów euro ponad koszty już uwzględnione w ramach Fit for 55. Jednocześnie wskazano, że działania te zaowocują oszczędnościami na poziomie 80 miliardów euro z ograniczenia importu gazu, 12 miliardów – z ropy i 1,7 miliarda – z węgla. Komisja sygnalizuje też ryzyko wzrostu cen energii i rekomenduje podjęcie działań dążących do zminimalizowania tego zjawiska, szczególnie w kontekście odbiorców wrażliwych. Komisja wskazuje też na kilku mapkach szczegółowe elementy infrastruktury gazowej, które będą musiały powstać w celu realizacji zakładanego planu i nie znajdują się jeszcze na liście PCI (ang. Projects of Common Interests). Widać tam potencjalne korytarze wodorowe, pływające terminale LNG u wybrzeży Niemiec, terminal LNG pomiędzy Estonią i Finlandią, a także liczne gazociągi. Powyższe to oczywiście bardzo pobieżna analiza dokumentu. Formuła felietonu nie pozwala na dokładniejszą ocenę pomysłów Komisji, ale wydaje się, że po latach miotania się i tworzenia koncepcji o tyle radykalnych co nierealnych, Komisja wreszcie zajęła się samym źródłem problemu emisyjności, czyli dostępem do taniego rosyjskiego surowca. Wygląda na to, że czas rosyjskich węglowodorów wreszcie dobiega końca, a wobec faktu, że prym w tych działaniach wiedzie Komisja Europejska, nawet najwięksi Russlandversteherzy będą mieli spory problem z zablokowaniem wprawionych już w ruch młynów historii.

ECiZ 3/2022 11


Z ŻYCIA BRANŻY

O K I E M S T U D E N TA

OD DOBREJ PRAKTYKI DO REGULACJI PRAWNEJ CZY ZASTANAWIALIŚCIE SIĘ PAŃSTWO, SKĄD BIERZE SIĘ WŁAŚCIWA REGULACJA PRAWNA W DANEJ DZIEDZINIE? CZY KAŻDE PRAWO USTALONE ZOSTAŁO NA WŁAŚCIWYCH FUNDAMENTACH? A MOŻE OKREŚLONA REGULACJA POCHODZI ZE ZBIORU DOBRYCH PRAKTYK W BRANŻY I DLATEGO JEST ONA BARDZIEJ NATURALNA NIŻ INNE?

Dobrym przykładem jest sygnał urynkowienia rozliczeń instalacji dźwiękowy pociągu w czasie jazdy fotowoltaicznych, co dodatkowo i pokonywania przejazdu kolejowopowinno zwiększyć zainteresowanie -drogowego, co doskonale znamy małymi magazynami energii. dziś z dróg. Na samym początku Jak możemy zatem odnaleźć kolei owego obowiązku nie było się w pierwotnym przykładzie? z natury nieistnienia takich przepisów. Fotowoltaika jest rozpędzonym Pojawiła się zaś dobra praktyka, pociągiem, którego nie która umożliwiła ustalenie prawa, że należy zatrzymywać, a jedynie maszynista ma obowiązek sygnalizacji umożliwić mu stabilny rozwój dźwiękowej przed każdym przejazdem bez potrzeby hamowania na kolejowo-drogowym. W Polsce zaś przejazdach kolejowych. Według obowiązek ten został zniesiony danych pozyskanych przez Jakub Żychowicz całkiem niedawno dla przejazdów GLOBEnergia od PGE, w kwietniu najlepiej zabezpieczonych [1], co 2022 roku przyłączono do student V roku Akademii świadczy dodatkowo o ewolucji PGE Dystrybucja jedynie 648 Górniczo-Hutniczej dobrych praktyk kierowania instalacji prosumenckich [2], co w Krakowie, KN Uranium, ruchem kolejowym. w obliczu ponad 40 000 instalacji założyciel JJ Energy Group Jak powyższy przykład możemy przyłączonych w marcu wygląda zinterpretować w kontekście jak awaryjne hamowanie pociągu. sektora energetycznego? Jest wiele technologii, które potrzebują właściwego Magazyny energii toru, a wiemy, że mają bardzo duży potencjał do Mikroinstalacje prosumenckie, będące olbrzymim wykorzystania. Zobaczmy to na kilku przykładach. zaangażowaniem prywatnego kapitału w transformację energetyczną Polski, najczęściej wyposażone są Fotowoltaika w instalacje fotowoltaiczne. Zmiana systemu Słoneczne źródło energii, którego praktycznie zerowe rozliczeniowego prosumenta powoduje, że wraz koszty zmienne pozwalają inwestorom obniżać zużycie z dofinansowaniem na magazyny energii koncepcja energii sieciowej, a w konsekwencji zmniejszać rachunki budowy nowych instalacji PV jest znacznie bardziej za prąd. Jest sektorem energetyki, który w niezwykły opłacalna niż taka sama instalacja w starym sposób rozwijał się w ostatnich latach, gdzie ponad systemie rozliczeniowym, który nie wspierał budowy 70% mocy zainstalowanej znalazło się w instalacjach rozproszonych magazynów energii. Magazyn może prosumenckich, co jasno wskazuje, że słońce jako też wspierać prosumenta na różne sposoby: zapewnić źródło energii jest i powinno być częścią przyszłych mu zasilanie awaryjne w przypadku braku zasilania planów energetycznych. Punkt zwrotny w postaci zmian sieciowego, zmniejszać ilość wyłączeń falownika zasad rozliczania z net-meteringu na net-billing, wraz spowodowane nieodpowiednimi parametrami pracy, ze zmniejszaniem rozdzielczości czasowej (od lipca 2022 czy przenieść energię z piku produkcyjnego w inne cena energii będzie średnią miesięczną z ostatniego godziny, co w perspektywie 2024 roku wydaje się być miesiąca rozliczeniowego z rynku hurtowego, zaś kluczową funkcją oszczędzania na rachunku za energię. od 2024 roku cena będzie zależna od każdej godziny Jak widzimy, pociąg domowych magazynów roku), zróżnicowana wartość energii doprowadzą do energii dopiero włącza swój pierwszy bieg

12 ECiZ 3/2022


Z ŻYCIA BRANŻY

i rusza spóźniony względem fotowoltaiki. To opóźnienie było konieczne, ponieważ fotowoltaika dopiero pokazała Polakom, jak ważni są w całym procesie transformacji i jak bardzo mogą się w ten proces włączyć.

Elektrownie wiatrowe Ustawa 10H, która dziś w największym stopniu ogranicza rozwój lądowej energetyki wiatrowej, jest jak czerwone światło na przejeździe kolejowo-drogowym, ale nie dla samochodów, a dla pociągu. Dobrze prosperująca gałąź energetyki drastycznie ograniczyła swój wzrost, a dzisiaj z perspektywy czasu widzimy, że nie dość, że nasza gospodarka na tym straciła (rozwój i ograniczanie kosztów energii), to jeszcze brak prosperujących szeroko rozwiniętych małych farm wiatrowych zmniejsza możliwość tworzenia kompleksowych społeczności energetycznych. W przypadku lądowych farm wiatrowych łatwiej doszukać się negatywnej legislacji aniżeli pozytywnej i nie czerpie ona wzorców z zagranicznych rynków. Sytuacja gospodarcza oraz stabilność w rejonie Europy Wschodniej aktualnie też jest zaburzona, co obniża pewność dostaw paliw oraz winduje ich ceny, zaś lądowa energetyka wiatrowa mogłaby w tym kontekście zapewniać bezpieczeństwo energetyczne poprzez zmniejszenie zapotrzebowania na paliwa. Ważną rolę otrzymuje również energetyka wiatrowa morska, która dopiero nadejdzie do polskiego systemu energetycznego. Kilka gigawatów mocy, które się pojawią, powinno – poprzez ustalone długoterminowe kontrakty – zabezpieczyć system energetyczny przez negatywnymi fluktuacjami cenowymi. Zapowiadana cena 320 zł/MWh w dzisiejszych realiach jest jednak mało atrakcyjna dla inwestorów i zapowiadają, że będą się starać, aby poziom kontraktowej ceny był zdecydowanie bliżej 400 zł/MWh. Mimo takiej zmiany, patrząc na obecne (i planowane na rok 2023, 2024) ceny na TGE, możemy dalej stwierdzić, że OZE zapewnia tańszą energię, która zmniejszając nasze uzależnienie od importu surowców energetycznych, zabezpiecza nasz system energetyczny. Biomasa/biogaz To sektor energetyki znacznie mniej rozwinięty niż poprzednie gałęzie energetyki, jednak niepozbawiony potencjału. Lokalne wytwarzanie paliwa oraz lokalne wykorzystanie energii są kluczowe w zrównoważonej i rozproszonej energetyce. Źródła słoneczne i wiatrowe podparte magazynami energii wymagają, aby źródła stabilizujące m.in. w postaci biogazowni uczestniczyły w budowaniu społeczności energetycznych, co w znaczącym stopniu powinno odciążyć centralny system energetyczny i wygładzać dzienne piki zapotrzebowania na energię. Biomasa/biogaz jest swego rodzaju strażnikiem kolejowym, który zabezpiecza pociąg rozwoju przed niepotrzebnymi ograniczeniami prędkości w wyniku braku paliwa do napędzania silnika. Społeczności energetyczne Teraz, kiedy różne źródła energii przeżywają swoje różne etapy zainteresowania ze strony inwestorów, ważne jest, żeby zadać pytanie, w którą stronę podąża sektor energetyczny. Jako specjaliści wiemy, że transformacja energetyczna postępuje, charakterystyka rynku oraz model miedzianej płyty staje się przeszłością, przez co konieczna jest zmiana myślenia wśród nas, praktyków. Społeczności energetyczne są dziś tym, co musimy wdrażać na rynku i propagować, aby znalazły jak najszerszą grupę odbiorców. Dlaczego? Bo to się im (i nam) po prostu opłaci. Czy są dostępne wzory do naśladowania w tematyce rozwoju społeczności energetycznych? Tak. Czy zatem zechcemy rozpędzić ten pociąg? [1] https://tiny.pl/9s3kr [2] https://tiny.pl/9s3kt

ECiZ 3/2022 13


Z ŻYCIA BRANŻY

W OGNIU WOJNY, W CIENIU KLIMATU Refleksje na temat bezpieczeństwa energetycznego prof. dr hab. inż. Jacek Kijeński Politechnika Warszawska, Filia Płock

Fot. 123rf

Mogłoby się wydawać, że nieśmiertelna maksyma Martina Heideggera ,,Historia narodów uczy, że narody nie uczą się niczego ze swojej historii” ma odniesienie do odległych w czasie wydarzeń. A tymczasem…

14 ECiZ 3/2022


Z ŻYCIA BRANŻY

Nie możemy czuć się bezpieczni Po wielkich konfliktach zbrojnych uczestniczymy w powoływaniu wielkich światowych organizacji, których statuty pełne są deklaracji dobrej woli, pozytywnej ideologii i najlepszych chęci, ale które pozbawione są mocy sprawczej w chwilach naprawdę krytycznych. Podpisujemy sojusze i akty, których niezłomność bywa wiarygodna przede wszystkim wtedy, kiedy pozostają w sferze dokumentów. Pokolenia swoich dzieci wychowujemy w głębokiej wierze, że wojna ostatnia była naprawdę ostatnia i człowiek wreszcie zrozumiał. Jednak wciąż, gdzieś, czasami z naszym moralnym przyzwoleniem, wybucha konflikt, który w przyjętej współczesnej retoryce agresorów i sprawców jest wojną o pokój, demokrację, sprawiedliwość. System światowych połączeń ekonomicznych, handlowych, a także, a może przede wszystkim, bezlitosna walka konkurencyjna sprawiają, że nawet odległe geograficznie i ideologicznie wojny, obojętne dla nas poza empatią wobec skrzywdzonych z obu wrogich stron, mogą zagrozić funkcjonowaniu naszego państwa. Bezpośredniego zagrożenia kraju ze wschodu nie trzeba tu chyba przypominać.

W obliczu zagrożenia gospodarki powrót do tego, co własne Konflikty o znaczeniu lokalnym są w stanie na długo rozchwiać równowagą gospodarki światowej. Takim była wojna Jom Kippur (październik 1973), która poczynając od decyzji OPEC z 22 grudnia 1973, podwyższającej cenę baryłki ropy z 5.092 USD do 11.651 USD, doprowadziła do wejścia w zupełnie nowy etap zarządzania światem przez krwiobieg czarnego złota. Od tego czasu ropa naftowa zyskała status broni politycznej o zasięgu globalnym. W przyszłości miał dołączyć do niej gaz. Świat (w tym niestety również my) nie do końca wykorzystał i zapamiętał nauki z połowy lat siedemdziesiątych XX w. A przecież wtedy właśnie obok intensyfikacji poszukiwań nowych złóż ropy, niespotykanie szerokim frontem ruszyły badania nad rozwojem znanych i poszukiwaniem nowych źródeł alternatywnych materiałów pędnych. Druga połowa lat 70. to renesans SASOL-u w RPA (kraj objęty wyjątkowo szczelnymi embargo), Fischer-Tropsch

w Australii (węgiel kamienny z kopalni odkrywkowych), w USA zgazowanie i nowy etap upłynniania węgla etc. W PRL ustanowiono wówczas Program Rządowy PR-1 „Węgiel”, skupiający wielki potencjał intelektualny z zakresu górnictwa, karbochemii (uczniowie prof. Świętosławskiego i Rogi) i technologii chemicznej. Programu tego nie realizowali partyjni aparatczycy, a renomowane autorytety z pogranicza nauki i praktyki o uznaniu europejskim, a często światowym. Zawierał on zarówno działania rozwojowe w obszarze węglopochodnych materiałów pędnych, jak i przerobu węgla w kierunku produktów nieenergetycznych. Inne kierunki to bezemisyjne koksownictwo i zgazowanie (sic!) węgla. Wreszcie awangardowe w skali globalnej podejście do zastosowań i produkcji metanolu. Epoka sekretarza, co to „…między swymi w górniczej siermiędze…” przeminęła. Jaruzelski interesował się głównie wojną, którą wypowiedział narodowi. Sprawozdania z realizacji Projektu zamknięto w segregatorach (cyfryzacja była wtedy odległą wizją). Potem nadeszła witana z zapomnianym chyba dziś entuzjazmem transformacja ustrojowa. Niestety, animatorzy jej przemian gospodarczych, pozbawieni zrozumienia przemysłu i jego wizji rozwojowych, wymietli z życia gospodarczego między innymi Instytut Karbochemii GIG, gdzie była jedna z najnowocześniejszych półtechnicznych instalacji upłynniania węgla i szereg kopalni węgla koksującego. A dziś? Wiemy, że większość tzw. teczek UB jest w miejscu, gdzie powinny się znajdować, a gdzie są segregatory z realizacji PR-1?

Fot. zasoby autora

P

rzerwa pomiędzy wielkimi wojnami światowymi, pandemiami zbrodni, które pochłonęły dziesiątki milionów istnień ludzkich, które skrzywdziły kilka pokoleń i na zawsze odebrały im prawo do życia godnego, trwała niespełna 21 lat. Po nich przyszły inne, o mniejszym zasięgu: Korea, Wietnam, wojny na Bliskim Wschodzie, niezdobyty nigdy przez obcych Afganistan, Irak, wojny afrykańskie, Jugosławia początku lat dziewięćdziesiątych. I wreszcie równie bezczelny jak niemiecka agresja na Europę w 1939, a zatem jednak ,,przykładny”, rosyjski zamach na naród ukraiński.

FOT. 1 Okładka książki czeskiego autora A. Sekory „Rozgniewany węgielek”. Na przełomie lat 50. i 60. XX w. niemal wszyscy uczniowie szkoły podstawowej poznali dramatyczne skutki odmówienia przez dzieci zabawy małym węgielkiem „bo brudził”. Zrobiło się ciemno i zimno. Historia zakończy się happy endem. A jak skończy się walka o udział polskiego czarnego złota (oczywiście w „czystej formie”) w bilansie energetycznym kraju?

ECiZ 3/2022 15


Z ŻYCIA BRANŻY

Dywersyfikacja Szeroka dywersyfikacja stosowanych nośników energii przy możliwie dużej dywersyfikacji dostawców zewnętrznych i znaczącym udziale samowystarczalności jest gwarancją bezpieczeństwa państwa i narodu. Kierunki reakcji światowej i naszej gospodarki na kryzys światowy wywołany wojną Jom Kippur w obszarze dwóch industrialnych podstaw świata – energetyki i przemysłu chemicznego – przytoczyłem dla zilustrowania, jak niezmienne w czasie są reguły bezpieczeństwa państw, a przez to narodów. Dla Polski, oszołomionej odzyskaniem wolności po półtorawiecznej niewoli, sformułowali je 100 lat temu Ignacy Mościcki i Eugeniusz Kwiatkowski. Ich wizja rozwojowa bezpieczeństwa państwa i bezpieczeństwa gospodarki (to przecież jedność) była oparta na zaspokojeniu zdefiniowanych potrzeb poprzez ciągi surowcowo-wytwórcze, stanowiące ponadregionalną sieć połączeń stworzonych i realizowanych przy wykorzystaniu nowoczesnej krajowej myśli naukowo-technicznej, opartej na krajowych surowcach (bo dostępne!), bez udziału zagranicznego kapitału właścicielskiego. Dominantą w tej koncepcji była triada: żywność (nowoczesne rolnictwo), własne surowce i źródła energii (nowoczesny przemysł). Dopiero na takim fundamencie można było budować siłę militarną – nie zdążono. Oczywiście, wymagania współczesnej gospodarki i standardu życia oczekiwanego obecnie przez społeczeństwo wykraczają daleko poza możliwości zasobów własnych w dziedzinie surowców i nośników energii. Braki muszą być zatem uzupełniane przez szeroko zdywersyfikowaną paletę dostawców i przez źródła dziś uznawane za niekonwencjonalne.

Świeżość większości pomysłów na ratowanie świata jest taka, jak wielokrotnie odgrzewanego kotleta w peerelowskiej stołówce czy kolejarskich kart do gry z tego samego okresu

Lista nowych alternatywnych rozwiązań dla energetyki nie jest długa Niekonwencjonalne, w kontekście masowych zastosowań, ciągle jeszcze są dla nas OZE, a więc słońce i wiatr. Ukształtowanie terenu naszego kraju nie daje znaczących perspektyw rozwojowych hydroenergetyce. Bałtyk to piękna, ale mała kałuża, bez pływów, z falami przede wszystkim w marcu i październiku-listopadzie, co wyklucza myślenie o rozwoju w przyszłości OZE związanych z konwersją ich energii. Pozostaje jeszcze zgazowanie biomasy, do którego zabieramy się z zapałem jeszcze mniej-

16 ECiZ 3/2022

szym niż do zaniechanego kilkakrotnie projektu zgazowania węgla. Produkcja biogazu z kolei powinna w kraju rolniczym, jakim w istocie jest III RP, mieć znaczący udział w palecie OZE zasilających krajowy system energetyczny. Niestety, nie wykorzystaliśmy szans, jakie dawała UE kilkanaście lat temu. Niemcy wybudowali wtedy kilkanaście tysięcy biogazowni, a my kilkaset. Spalanie odpadów komunalnych, a także energetyczny (najbardziej efektywny) przerób odpadów tworzyw polimerowych to ciągle w Polsce problem dyskusyjno-filozoficzny. I wreszcie jako niedoszły uczeń Technikum Nukleonicznego w Świerku w latach 60. ubiegłego wieku (wystraszyła mnie logistyka podróżowania do szkoły), fakt niezaistnienia energetyki jądrowej w naszym kraju uważam za ciężki grzech zaniechania. Jeszcze cięższym grzechem było równie histeryczne, co bezzasadne przerwanie projektu Żarnowiec. Zagrożenia z nim związane powstały w przegrzanych umysłach, niebezpieczny reaktor powędrował do fińskiej elektrowni. Dziś nie ma wątpliwości, że podstawą bezpieczeństwa energetycznego kraju muszą stać się w perspektywie około dwudziestoletniej elektrownie jądrowe, najlepiej rozproszone, zdolne – zgodnie ze swoją stabilnością i zaawansowanym sterowaniem – dostarczyć w każdej chwili kilkanaście GW energii elektrycznej. Przy założeniu konsekwentnej eliminacji energetyki naznaczonej śladem węglowym będzie to rdzeń systemu, a jednocześnie by-pass bezpieczeństwa dla zawsze nieprzewidywalnej współczesnej energetyki OZE. Nieprzewidywalnej również w perspektywie dwudziestoletniej, bo nikt nie przedstawił prognozy zmian klimatycznych wywołanych postępującym ociepleniem klimatu (niezależnie od jego etiologii). Z dużym prawdopodobieństwem można oczekiwać, że zmiany te będą obejmowały anomalie pogodowe o wyjątkowym, w odniesieniu do dzisiejszych zaburzeń, nasileniu.

Broniąc jutra możemy zagrozić współczesności Zagrożeniami bezpieczeństwa energetycznego narodu i gospodarki są, jak wspomniałem: niewystarczalność własnych zasobów surowcowych, brak dostępu do źródeł i nośników energii w wyniku embarga na zakupy i/lub dostawy, obciążenie karami emisyjnymi naznaczonych piętnem śladu węglowego procesów pozyskiwania energii (karami rosnącymi lawinowo wskutek spekulacji), wywoływany często celowo opór społeczny przeciwko „zagrażającym szczególnie populacji” – energetyce jądrowej, spalarniom odpadów komunalnych etc. OZE, określane przez lobbing jako ,,tanie” i dzięki odpowiednim zawężeniom granic bilansowania jako „bezemisyjne”, mają wielkiego sprzymierzeńca. Jest nim kolejna wojna. Wojna o Klimat. Współczesny świat, przy wsparciu większości najpotężniejszych organizacji ponadnarodowych, w zamiarze zjednoczenia populacji (nic tak nie jednoczy jak wspólny


Z ŻYCIA BRANŻY

wróg) wypowiedział trzydziestoletnią już Wojnę o Klimat. W kierunku pierwszego wroga – dziury ozonowej – oddano kilka potężnych strzałów (między innymi wielkie ograniczenie stosowania freonów), po czym pozwolono mu odejść w niebyt. Dziś nikogo już nie interesuje, czy dziura ozonowa nad Antarktydą została chociażby częściowo zacerowana. A może jest już w innym miejscu? Zdefiniowano o wiele bardziej zjadliwego przeciwnika – jest nim antropogenny CO2 (jego zawartość to 3% całkowitej zawartości CO2 w atmosferze). Wojna z CO2 to wojna o przyszłość, domniemane obniżenie jego stężenia w atmosferze ma ochronić przyszłe pokolenia przed dramatycznymi skutkami ogrzania atmosfery Ziemi. Wybitny ekonomista określił wielkość nieprzekraczalnej granicy wzrostu średniej temperatury na 2˚C. O wiarygodności powiązań przyczynowo-skutkowych w będącym faktem niezbitym ocieplaniu się klimatu zobowiązuję się napisać w kolejnym tekście. Na razie przypomnę tylko: ,,Plamy na Słońcu, upał na ulicach…” – tak śpiewał Kazik w kultowej piosence o kolejnym pokoleniu nieudaczników polskiego futbolu. Gdzie się podziały obecne od dziesięcioleci w serwisach informacyjnych komunikaty o aktywności słonecznej? „Jutro zaczyna się dziś” – to fundamentalna wytyczna dla wszystkich uwiarygodnionych i domorosłych wizjonerów. A dziś są już pierwsze ofiary – wszyscy obywatele, z których portfeli finansowane są kary za domniemane zagrażanie klimatowi, dodatkowo dziś u progu galopującej inflacji. Podatnicy, którzy finansują badania i rozwój mające przynieść racjonalne rozwiązania w zakresie wykorzystania zielonych bądź niebieskich źródeł surowców i energii. Rozwiązania inne, bardziej atrakcyjne praktycznie od tych osiągniętych kilkadziesiąt/kilkanaście/kilka lat temu. Jak pisał Wielki Konstanty ,,Wszystko już było – rzekł Ben Akiba – a gdy nie było śniło się chyba”. Świeżość większości pomysłów na ratowanie świata jest taka, jak wielokrotnie odgrzewanego kotleta w peerelowskiej stołówce czy kolejarskich kart do gry z tego samego okresu. Te z kolei, którym trudno zarzucić brak oryginalności, bazują w większości na dyletanckim (diletante – wł. amator) przekonaniu, że ,,czucie i wiara…”, a zatem, że uda się ominąć II zasadę termodynamiki, zignorować cel funkcjonowania wszystkich żywych organizmów – obniżanie entropii i wreszcie, a może przede wszystkim, że walcząc o środowisko naturalne Ziemi możemy dokonywać w nim radykalnych zmian i zniszczeń. Środowisko, a głównie nasi bracia mniejsi, to kolejne ofiary Wojny o Klimat. Ptaki, owady, nietoperze ginący od zabójczych wirników wiatraków i mieszkańcy gleby i wód morskich (w tych nieściśliwych ośrodkach złowrogo roznoszą się drgania pochodzące od ekologicznych turbin), wreszcie ludzie ogłuszeni, często nieświadomie, generowanym hałasem. Ofiary to docelowo setki tysięcy hektarów pokrytych leniwymi w naszych szerokościach geo-

graficznych paneliskami słonecznymi. W. Jędral, w swojej bardzo ciekawej pracy odnoszącej się do możliwości osiągnięcia neutralności klimatycznej w ciągu 29 lat przez zastąpienie przez OZE mineralnych nośników energii, oszacował areał, który można będzie przeznaczyć pod ich instalacje na 84 200 km² (z czego około 10% – fotowoltaika, reszta farmy wiatrowe) – to blisko 30% obszaru lądowego Polski [1]. To dramatyczna zmiana krajobrazu i przy tej skali (nawet przy skali dziesięciokrotnie mniejszej) atak na środowisko naturalne. Zwolennicy takiej industroenergetyzacji przestrzeni nie biorą również pod uwagę konkurencji przeznaczonej na nią powierzchni z areałem pod uprawy. Zachęcam wszystkich do zapoznania się z raportem fińskim dotyczącym kilkudziesięcioletniej perspektywy rynku żywnościowego. Zgodnie z nim pod uprawy nowych generacji roślin do wytwarzania żywności (np. trawy preriowej) przeznaczy się w niedługiej przyszłości wszystkie obszary gleb najniższej jakości i nieużytków. Jak zatem skompromisować dwie krytyczne potrzeby populacji: zaspokojenie głodu i nieskrępowany dostęp do energii?

Nie jestem przeciwnikiem uzupełniania narodowego bilansu energetycznego przez w miarę szerokie wprowadzenie OZE, ale wychowany na dorobku prof. Stanisława Bretsznajdera jestem zwolennikiem przestrzegania traktowanej przez niego jako drogowskaz i nakaz ZASADY UMIARU TECHNOLOGICZNEGO

Nie jestem przeciwnikiem uzupełniania narodowego bilansu energetycznego przez w miarę szerokie wprowadzenie OZE, ale wychowany na dorobku prof. Stanisława Bretsznajdera jestem zwolennikiem przestrzegania traktowanej przez niego jako drogowskaz i nakaz ZASADY UMIARU TECHNOLOGICZNEGO. A zatem, wobec braku metod efektywnego magazynowania energii, a jednocześnie braku przyłączeń do sieci elektrycznej, a także z powodu ich daleko idącej, przy znaczącym zagęszczeniu, nieobojętności środowiskowej, wymienione OZE należy traktować jako istotne, ale funkcjonujące w formie rozproszonych lokalnych instalacji, uzupełnienie narodowego bilansu energetycznego. Sądzę, że obecne prognozy szacujące ich udział w krajowym torcie energetycznym przyszłości na około trzydzieści kilka procent (z dominującym udziałem offshorowych farm wiatrowych) trafiają w sedno. Instalacje o dużej skali powinno się dopuszczać po pełnym uwzględnieniu szczegółowych analiz ryzyk środowiskowych i to jedynie tam, gdzie

ECiZ 3/2022 17


Z ŻYCIA BRANŻY

mają one funkcjonować efektywnie (odpowiednia wietrzność w przypadku farm wiatrowych).

Co z wodorem? Żeby spełniło się powszechne oczekiwanie, że na początku będzie wodór, trzeba znaleźć mu racjonalne miejsce w ciągach energetycznych. W swojej epokowej „Tajemniczej wyspie” Jules Verne napisał w 1874 r.: „Wierzę, że pewnego dnia wodór i tlen, które razem tworzą wodę, będą użyte osobno lub razem jako niewyczerpane źródło ciepła i światła”. Proces elektrolizy wody do wodoru i tlenu był znany już od 1800 r., ale na skalę przemysłową został zastosowany jako źródło wodoru dopiero w 1902 r. W 1957 r. w wodorowy silnik odrzutowy został wyposażony amerykański bombowiec B-57. Kariera wodoru w przemyśle chemicznym była bardzo szybka. Niemal od początku XX w. wykorzystywano go w fundamentalnych technologiach, takich jak synteza amoniaku, utwardzanie olejów roślinnych, synteza metanu, hydrotreatment w procesach rafineryjnych, upłynnianie węgla i przemysłowa synteza organiczna. Dziś przed nami gospodarka wodorowa – bardzo spektakularne, aczkolwiek dyskusyjne w wielu aspektach rozwiązanie problemów energetycznych świata. Obszary jej przydatności to problem do drobiazgowej analizy (przedstawię ją w przyszłości). Na razie ograniczę się do tego, co widoczne na pierwszy rzut oka.

Gospodarka wodorowa to zatem mrzonka? Absolutnie nie Wodór to dość pojemny magazyn energii elektrycznej. W procesie elektrolizy energia elektryczna niezbędna do rozkładu wody ze sprawnością powyżej 70% zostaje przekształcona w energię chemiczną zawartą w wodorze. Energię z H2 można odzyskać w postaci energii elektrycznej w ogniwie wodorowym lub w postaci energii cieplnej, np. w silniku spalania wewnętrznego. Sprawność ogniwa paliwowego jest wysoka (do 90%). Zatem jak głoszą entuzjaści, H2 będzie lekiem na całe zło, bo połączy OZE osamotnione z braku odbiorców w sąsiedztwie z węzłami konsumpcji energii. Mało tego, jego energia napędzi powszechną mobilność, realizując wizję Jules’a Verne’a. Przy odpowiednich granicach bilansowania ślad węglowy w atmosferze ani drgnie, bo wodór utlenia się tylko do wody. To, że woda jest również gazem cieplarnianym i to bardziej efektywnym niż CO2 nie ma tu znaczenia, bo we współczesnych analizach pomija się jej wpływ. Wielką łychą dziegciu w miodowej wizji świata nakręcanego wodorem jest jego mobilność własna. Do odbiorców jego energii

18 ECiZ 3/2022

FOT. 2 Legendarny znaczek pocztowy Górnik. Symbol ważnej i ciężkiej pracy dla socjalistycznej ojczyzny zabrał się do niej bez odpowiedniego przygotowania – jest boso. To dobry symbol dla stosowania węgla w rodzimej energetyce z pominięciem wymogów współczesności

musi jakoś powędrować, a to mozolna wędrówka – zarówno po wzgórzu rosnących nakładów energii, jak przez bariery finansowe. Uwięziona w wodorze energia elektryczna jest przesyłana transportem w postaci sprężonego lub skroplonego wodoru albo gazociągami, najlepiej w towarzystwie gazu ziemnego (do 10 % H2 w strumieniu). Na razie zdecydowanie dominuje transport: kolejowy lub drogowy. Ze względu na właściwości fizyczne wodoru (niska temperatura wrzenia, mała gęstość) nakłady energetyczne na jego skraplanie lub sprężanie są bardzo wysokie i psują świetnie zapowiadający się, biorąc pod uwagę sprawność elektrolizy i ogniw paliwowych, ciąg bilansowy energii w łańcuchu: wytwarzanie → zużycie. W przypadku mobilności wodorowej, uwzględniając również straty w transporcie i stokażu, ze 100 kWh energii elektrycznej wytworzonej np. w OZE, na koło samochodu napędzanego ogniwem paliwowym trafia 19 kWh w wariancie transportu H2 w postaci skroplonej lub 23 kWh w wariancie wodoru sprężonego. Dla porównania, w wariancie mobilności elektrycznej ze 100 kWh energii wygenerowanej przez OZE, na koło samochodu trafia 69 kWh. Z kolei koszt budowy 1 km rurociągu dedykowanego przesyłowi wodoru to według obecnych danych Nexanta 1 mln USD. Wspólny przesył wodoru i gazu ziemnego to ciągle przedmiot debat, membranowy rozdział gazów będzie musiał być w tym przypadku bardzo staranny, gdyż gazy różnią się znacząco gęstością, właściwościami paliwowymi czy temperaturą spalania i szybkością propagacji płomienia. Alternatywy dla wymienionych sposobów transportu i przesyłu nie ma. Mimo obietnic środowiska naukowego, przez ponad 20 lat nie wynaleziono efektywnych stałych magazynów wodoru. Wodór wytwarzany jest na świecie wyłącznie ze źródeł mineralnych, przede wszystkim w reformingu parowym metanu. A zatem rozproszone zastosowania wodoru (elektromobilność) należy traktować jedynie jako oddalenie konwertorów jego energii (ogniwa w samochodach) od źródeł emisji CO2, jakimi są instalacje jego wytwarzania. We wszystkich


Z ŻYCIA BRANŻY

odpowiedzialnych prognozach (IRENA, amerykańska agencja energii etc.) konwersja metanu była uważana za główne źródło wodoru w perspektywie średnioterminowej (do 2040), po 2030 r. miało ją uzupełniać zgazowanie biomasy. Jaki zatem sens ma w tej perspektywie czasowej zamiana metanu, posiadającego również dobre właściwości paliwowe i trzykrotnie od H2 wyższą wartość opałową, w wodór jako materiał pędny, i to w procesie o dosyć znacznych emisjach CO2?

Trzeba jednak podkreślić, że głównymi wadami wodoru w kontekście stosowania go jako masowego paliwa są znaczące nakłady energii i straty przy jego magazynowaniu i transporcie oraz wysokie koszty inwestycyjne organizacji jego przesyłu gazociągami. Z pragmatycznego punktu widzenia wykorzystanie wodoru jako magazynu energii elektrycznej z OZE to powrót do punktu wyjścia – zarówno prądu elektrycznego, jak i wodoru nie potrafimy efektywnie przesłać do odbiorcy energii. Z kolei budowa odpowiedniej sieci elektrycznej czy gazociągowej to nakłady zagrażające rentowności szerokiego wykorzystania OZE. Częściowym rozwiązaniem problemu byłoby zmniejszenie, bądź wręcz wyeliminowanie odległości w transporcie wodoru i skrócenie czasu jego magazynowania – wytwarzanie metanolu w sąsiedztwie jego dystrybucji. Tu pojawiają się trudne do pokonania bariery. Jak pokazały wyniki europejskiego projektu HyLaw, koordynowanego przez Hydrogen Europe, przedstawione w 2019 r., w żadnym z 18 krajów UE objętych badaniami nie istnieją regulacje prawne zezwalające na wytwarzanie wodoru w przestrzeni komunalnej według zasad innych niż w warunkach przemysłowych. Oczywiście brak takich regulacji to wynik nieugiętej postawy specjalistów od bezpieczeństwa, z którą się w pełni zgadzam. Gdyby jednak dokonano wyłomu w zasadach bezpieczeństwa (argumentem za nim jest bezemisyjność elektrolizy!?), to trzeba będzie zbliżyć farmy wiatrowe bądź wielohektarowe paneliska fotowoltaiczne bliżej terenów mieszkalnych i zabudowań przemysłowych. Prace legislacyjne związane z rezygnacją z wymogu dystansu 10 H (10 długości wiatraka mierzonych jako długość słupa + promień wirnika) są już w toku. To jeszcze nie etap implementacji gospodarki wodorowej, a wynik nacisku instalatorów farm wiatrowych i potencjalnych odbiorców energii OZE w konwencjonalnej formie.

Fot. 123rf

Mimo obietnic środowiska naukowego, przez ponad 20 lat nie wynaleziono efektywnych stałych magazynów wodoru

FOT. 3 BIELIK Symbol potęgi Stanów Zjednoczonych Ameryki i godło towarzyszącym wiernie Polakom w meandrach historii narodu. Obecnie najbardziej spektakularna ofiara kolizji z turbinami wiatrowymi. W USA wprowadzono właśnie karę w wysokości 30 tys. USD za każdego zabitego przez wiatraki orła. To oczywiście wierzchołek góry lodowej, bo są jeszcze setki gatunków innych ptaków, nietoperzy i owadów. Czy zezwalając na budowę instalacji i farm wiatrowych bierzemy na przykład pod uwagę masy przelotowe ptaków?

Złagodzenie przepisów na pewno nie poprawi lokalnego stanu środowiska naturalnego, ale pozwoli uniknąć niebagatelnych kosztów instalacji infrastruktury przesyłowej energii elektrycznej. Wzorem instalacji skandynawskich na Morzu Północnym, w krajowych spółkach rozważa się również wykorzystanie planowanych na Bałtyku farm offshorowych do produkcji wodoru in situ na platformach, bądź nawet kontynuację jego przerobu chemicznego tamże. Ze względów przedstawionych wcześniej, a także z powodu znaczących potencjalnych zagrożeń środowiskowych, wydaje się to bardzo ryzykowne. Gospodarka wodorowa to zatem mrzonka? Absolutnie nie. Wodór to najlepszy współcześnie magazyn energii elektrycznej. Gdzie zatem można i trzeba go wykorzystać najbardziej efektywnie? • W lokalnych siłowniach komunalnych i przemysłowych z dużymi ogniwami paliwowym. • Jako paliwo w transporcie miejskim, pojazdach wielkogabarytowych, w napędach statków, a w szczególności w napędach kolejowych. Na razie w sferze marzeń – w transporcie lotniczym.

ECiZ 3/2022 19


Z ŻYCIA BRANŻY

Jako surowiec do paliw przetworzonych dla celów mobilności powszechnej, bardziej bezpiecznych i posiadających wielokrotnie wyższą gęstość energii – metanu czy paliw węglowodorowych otrzymywanych metodą Fischera-Tropscha (również z CO2), a także amoniaku jako paliwa o dedykowanych przeznaczeniach. We wszystkich tych przypadkach zielone pochodzenie wodoru jako surowca wpłynie na charakter emisyjności paliwa.

Skutki gospodarcze i społeczne rosyjskiej agresji i nakazów Wojny o Klimat splatają się jak warkocz jednej liny, na której jedne gospodarki będą miały szansę wspinać się po ścianie rozwoju, a inne zawisną nad przepaścią ekonomiczną z dodatkowym zagrożeniem bezpieczeństwa narodowego

„Dokąd pójdziemy drogą pod wiatr” my z XXI w.? 24 lutego 2022 obudziliśmy się w zmienionym świecie. W świecie trwałego zagrożenia złem, nawet w skali globalnej. W świecie, z którego twarzy rosyjski agresor zdmuchnął gruby nalot moralnego werbalizmu, odkrywając nieśmiertelne oblicze dickensowskiego kapitalizmu. Wstrząsnęło to naszą hierarchią wartości, którą – wbrew opiniom niektórych – mamy zakorzenioną głęboko jako naród, który doznał wielu krzywd, czasami przy dużym udziale własnych błędów, nie takich sojuszy i zbytniej fascynacji obcymi nam kulturowo wzorcami. Ale przetrwaliśmy, odradzając się jak Feniks i budując mozolnie fundament nowych etapów swojego ponadtysiącletniego rozwoju. Tu i teraz zachowujemy się zgodnie z naszymi zasadami, okazując pomoc i wszystkie odcienie wsparcia skrzywdzonym, bezradnym i potrzebującym, jak mędrzec głęboko chowając urazy. Ustanawianie i egzekwowanie sankcji, jedynego bezkrwawego sposobu zaciskania kagańca na paszczy agresora, pokazały jednak, że dla wielu naszych sprzymierzeńców biznes okazuje się wartością wyższą od życia, a na kryształowym obrazie UE jako wzorca, sumienia i drogowskazu dla całego świata pojawiają się brudne plamy. Były one już wcześniej, przykryte tysiącami słów z aktów, priorytetów i dyrektyw. Budowa Nord Streamów, handel bronią, uwiarygadnianie dyplomatyczne przyjaznego oblicza wiecznie nienasyconego imperium, które swoje prawdziwe oblicze obnaża od lat – w Gruzji, Donbasie, Syrii i teraz w wojnie totalnej w Ukrainie. Skutki gospodarcze i społeczne rosyjskiej agresji i nakazów Wojny o Klimat splatają się jak warkocz jednej liny, na której jedne gospodarki będą miały szansę

20 ECiZ 3/2022

wspinać się po ścianie rozwoju, a inne zawisną nad przepaścią ekonomiczną z dodatkowym zagrożeniem bezpieczeństwa narodowego. Energia, jak pokazałem wcześniej, to priorytet funkcjonowania państwowości i społeczeństwa. Jej deficyt globalny jest prawdą znaną od lat. Jak dotąd, wbrew wieloletnim nadziejom, cywilizacja nie odkryła nowych źródeł i sposobów transferu energii, jak fuzja jądrowa, orbitalna kolekcja promieniowania słonecznego czy rozwój pomysłów Nikoli Tesli etc. Jesteśmy skazani na to, czym dysponujemy tu i teraz. Mamy ropę naftową, gaz ziemny, wiatr i słońce, hydroenergię i energię geotermalną, i wreszcie węgiel, który z uporem jest traktowany jako brudny w każdym kontekście. Konieczność egzekwowania sankcji spowoduje przejściowe ograniczenie w dostępie do węglowodorowych nośników energii, a w całkiem długim okresie wzrost ich cen, będący źródłem inflacji (oby nie hiper). Bez wątpienia, co szczególnie ważne dziś, osłabi bezpieczeństwo narodowe. Z drugiej strony, niedawne wystąpienie Hansa Timmermansa, komisarza ds. środowiska UE, zawierało sprzeczne deklaracje. Początkowo, że nie nastąpi żadne odstępstwo od kalendarza realizacji celów klimatycznych Unii, a Polska w szczególności nie może liczyć na jego prolongatę. Potem, że jednak możemy liczyć na czasowe łagodniejsze traktowanie węgla. Komisarz w tych samych wypowiedziach stwierdził, że przygotowane projekty sankcji oczekują na wyniki analizy, komu mogą bardziej zaszkodzić – sankcjonowanemu czy wprowadzającym sankcje. Na tak niestabilnych fundamentach trudno budować jakąkolwiek strategię. Dla Polski nie ma innej drogi niż droga w i z Unią Europejską. Papież Bonifacy III wygłosił kiedyś ponadczasową prawdę: „Jak żyjesz w Rzymie, to żyj po rzymsku”. Cele Unii powinniśmy realizować również dlatego, że przynajmniej w sferze werbalnej są one obowiązującym standardem moralnym. Jednak w dzisiejszej sytuacji nie możemy realizować ich bezwarunkowo. Obowiązkiem każdej organizacji państwowej jest spełnienie trzech najważniejszych potrzeb społecznych: ochrony życia ludzkiego, ochrony mienia i ochrony środowiska. Absolutnie bezwzględnie potrzeby te muszą być realizowane w sposób zrównoważony, ale z zachowaniem hierarchii konieczności. Jak kilkakrotnie wspomniałem, jutro zaczyna się dziś. Piękny frazes zrównoważonego rozwoju według Raportu: „Our common future” Gro Harlem Brundtlanda, o pozostawieniu Ziemi w niezmienionym stanie dla daleko przyszłych pokoleń spełni się, jeżeli przetrwamy. Jeżeli nie będzie nas, a będzie las, to nie będzie nikogo, kto skonsumuje jego piękno i dary, które nam dostarcza. Podsumowując, nieprzewidywalna i niestabilna sytuacja w naszym regionie, ale i w globalnej gospodarce, sytuacja, w której zagrożenie suwerenności państwa jest całkiem realne, wymaga niezwłocznego uporządkowania stanu energetyki krajowej,


Z ŻYCIA BRANŻY

Fot. 123rf

POTRZEBNY JEST NOWY PORZĄDEK Nieprzewidywalna i niestabilna sytuacja w naszym regionie, ale i w globalnej gospodarce, sytuacja, w której zagrożenie suwerenności państwa jest całkiem realne, wymaga niezwłocznego uporządkowania stanu energetyki krajowej, klarownego zdefiniowania jej potrzeb rozwojowych i realnych narzędzi będących do dyspozycji rozwoju

klarownego zdefiniowania jej potrzeb rozwojowych i realnych narzędzi będących do dyspozycji rozwoju. Należy przy tym wziąć pod uwagę, że: • Gaz ziemny jest spośród nośników energii pochodzenia mineralnego traktowany jako paliwo najbardziej przyjazne środowisku naturalnemu przyszłości, jego energetyczne wykorzystanie w wytwarzaniu energii na przykład przez kogenerację lub przez produkcję wodoru/gazu syntezowego stosunkowo prosto, choć kosztochłonnie, można adaptować do coraz ostrzejszych wymagań emisyjnych przez ich uzupełnienie blokiem CCS (pierwsze dwa C znacznie łatwiejsze od CS). Dlatego niezbędne jest zapewnienie zdywersyfikowanych dostaw gazu, z nawiązką zastępujących zaniechany import z Rosji. • W sytuacji, którą lapidarnie zdefiniowałem wcześniej, nie ma dziś możliwości całkowitego odwrotu od węgla kamiennego. Niezwłocznej eliminacji wymagają jedynie elektrownie węglowe produkujące energię elektryczną przy zastosowaniu archaicznych technologii, o małej sprawności i wysokiej emisyjności technologii.

Węgiel to nasze jedyne naturalne bogactwo energetyczne, występujące w ilościach zapewniających kilkudziesięcioletnie zaspokojenie znaczącej części krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną. Węgiel brunatny, mający dziś obok gazu ziemnego najwyższy udział w wytwarzaniu w Polsce energii, jest paliwem brudnym, co w najmniejszym stopniu wiąże się z emisjami CO2.

24 lutego 2022 obudziliśmy się w zmienionym świecie. W świecie trwałego zagrożenia złem, nawet w skali globalnej W kontekście bezpieczeństwa kraju, jego energetyki i portfeli obywateli (galopująca inflacja), w twardych negocjacjach musimy bezwzględnie walczyć w UE o prolongatę możliwości stosowania energetyki węglowej, zobowiązując się do niezwłocznej eliminacji jej najmniej czystych wariantów. Węgiel brunatny będzie tu prawdopodobnie nie do obrony.

ECiZ 3/2022 21


Z ŻYCIA BRANŻY

Nawet jeżeli uzyskamy prolongatę wymogów klimatycznych, będzie to ulga krótkotrwała. Pamiętając, że „Diamenty to węgiel, który wziął się do roboty” (tytuł sztuki awangardowego dramaturga Pawła Demirskiego, premiera 2008 r.) należy wrócić do wcześniejszych zaawansowanych projektów czystego energetycznego wykorzystania węgla przez jego zgazowanie, a nawet upłynnianie (m.in. Instytut Chemicznej Przeróbki Węgla, GIG, Grupa Azoty, Zakłady Azotowe Kędzierzyn). Wróćmy także do zaawansowanych projektów zgazowania biomasy (Instytut Chemicznej Przeróbki Węgli) i realizowanych w świecie koncepcji współzgazowania węgla z biomasą, odpadami tworzyw polimerowych czy ciężkimi pozostałościami z rafinerii ropy naftowej.

Wielką łychą dziegciu w miodowej wizji świata nakręcanego wodorem jest jego mobilność własna W nieco odleglejszej perspektywie czasowej, ze względu na mniejsze zaawansowanie realizowanych projektów, należy podjąć próby renesansu wykorzystania węgla brunatnego, po jego wstępnym odgazowaniu prowadzącym do standaryzowanego karbonizatu i cennych frakcji olejowych. Bezwarunkowo należy podjąć energetyczny przerób odpadów tworzyw polimerowych, na drodze spalania bądź zgazowania. To nie tylko źródło odnawialnej energii, ale przede wszystkim alternatywa dla istniejących w skali świata jedynie w formie zamierzeń, proponowanych dziś sposobów recyklingu. Zagrożenie znaczącą redukcją dostaw gazu ziemnego, paliw ropo- i węglopochodnych w połączeniu ze zobowiązaniami ograniczenia emisji CO2 wynikającymi z FIT for 55 uruchomiły ofensywę propagandową instalatorów farm wiatrowych i fotowoltaiki. W kolejnych dniach słonecznych lub wietrznych pojawiały się w mediach i internecie doniesienia o ogromnym udziale tych OZE w krajowym bilansie energetycznym kraju. To jednak marketing i reklama. Nic się dotąd nie zmieniło. OZE pozostają kapryśne i nieprzewidywalne, brak możliwości magazynowania wytwarzanej przez nie energii i sieci mogącej służyć do jej przesyłu. Gospodarka wodorowa, a nawet jej klarowna koncepcja, nie istnieją w praktyce. Tak naprawdę nie wiadomo nawet, jak w masowej skali ten wodór wykorzystać. Nie istnieją szczegółowe raporty środowiskowe wpływu pokrycia znaczącej powierzchni kraju farmami fotowoltaicznymi i wiatrowymi. Brak metod recyklingu zużytych wiatraków i paneli fotowoltaicznych oraz regulacji zobowiązujących do ich przedstawienia. Warto także podkreślić, że głównym na świecie producentem paneli fotowoltaicznych

22 ECiZ 3/2022

(ponad 80%) są Chiny, a to dostawca – w kontekście dzisiejszej sytuacji politycznej i specyfiki prowadzonej przez niego polityki gospodarczej – obarczony dużym ryzykiem. Jak wcześniej wspomniałem, odwrotu od wykorzystania energii słońca i wiatru być nie może. Jednak ich rola, poza wietrznymi instalacjami offshorowymi, to przede wszystkim lokalne, rozproszone źródła energii. Pamiętajmy także, że gwarancją bezpieczeństwa energetycznego kraju jest istnienie znaczącej rezerwy dużych źródeł energii o wysokiej sprawności, sterowalności i stabilności. Dodatkowym ryzykiem w szerokiej implementacji OZE jest przedstawiony wcześniej brak wiarygodnej prognozy dotyczącej sytuacji klimatycznej w miarę postępu ocieplenia klimatu – w szczególności dotyczy to anomalii pogodowych. Biorąc powyższe pod uwagę, sądzę, że rozsądna wizja Min. Klimatu i Ochrony Środowiska, przewidująca niewiele ponad 30% udział OZE w bilansie krajowym w 2040 roku (20% energetyka wiatrowa morska, ~ 12% energetyka wiatrowa lądowa, reszta – fotowoltaika) dobrze definiuje granice ich stosowalności w kontekście możliwości i bezpieczeństwa. Rdzeniem przyszłego systemu energetycznego musi być energetyka jądrowa. Dobrze, że działania dotyczące jej komplementacji podjęły już równolegle spółki Skarbu Państwa i podmioty niezależne. Najbezpieczniejsze z wielu punktów widzenia wydają się rozproszone technologie oparte na reaktorach SMR (Small Modular Reactors). Taka technologia firmy Westinghouse została ostatnio zakupiona przez KGHM w USA. Trzymam kciuki, bo droga do aplikacji jest długa i wyboista (łącznie z uzyskaniem akceptacji społecznej). Pewnym ryzykiem jest fakt, że technologia SMR, jakkolwiek zaawansowana, nie była dotąd wykorzystywana w codziennej praktyce.

Kilka znanych prawd jako podsumowanie Wracając do starych, od lat czekających na implementację praktyczną pomysłów na rozwiązanie problemu deficytu energii, pamiętajmy, że ,,Co od początku było wadliwe, z biegiem czasu nie może nabrać ważności” (Katon). Ulegając urokowi marketingu nie decydujmy się od razu na budowanie strategii na fundamencie promowanych rozwiązań. Stare ormiańskie przysłowie zaleca: ,,Najpierw znajdź przejście przez rzekę, potem wchodź do wody”. I najważniejsze, formułowane w UE cele i wskaźniki nigdy nie są realizowane zgodnie z zamierzeniami. Pamiętając, że drogowskaz nigdy nie idzie drogą, którą pokazuje, zachowujmy wstrzemięźliwość przy wytyczaniu zadań klimatycznych do realizacji.

Literatura

[1] W. Jędral, Energetyka w 2050 r. – tylko wiatr i słońce?, „Energetyka Cieplna i Zawodowa” nr 1/2022(800), s. 40-47.