__MAIN_TEXT__

Page 1

01 | 2019 ISSN 2545-1855

fason

SPRZEDAŻ — MARKETING — INSPIRACJE

TREND BOOK | W DOBRYM STYLU | MARKETING I SPRZEDAŻ | PRAWO STRATEGIA SUKCESU | SKLEPY PRZYSZŁOŚCI | MODA W 5 MINUT


TARGI MODY POZNAŃ 5-6 MARCA 2019 pawilon 15, poziom 1 stoisko nr 96

www.yvon.pl


od redakcji

Szanowni Czytelnicy, Motywem przewodnim tego wydania uczyniliśmy EMOCJE.

foto: archiwum prywatne

Czy widzieliście już wystawę „Jerzy Antkowiak. Moda Polska.” W centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi? Jakie są wasze wrażenia? Czy podobnie jak nam zakręciła się łezka w oku widząc znajome logo, szkice, ubiory? Czy podobnie jak my z rozrzewnieniem wspominaliście aspiracje i marzenia o zakupach w sklepach pod znakiem czarnej jaskółki? Największe wrażenie zrobiło na nas przekrojowe spojrzenie na historię i dorobek Mody Polskiej oraz samego Mistrza – Jerzego Antkowiaka. Choć, jak mówi Tomasz Ossoliński, pomysłodawca i kurator wystawy, zakres ekspozycji to zaledwie drobny wycinek tego co udało się ocalić. Dla nas Moda Polska jest ikoną, fundamentem na, którym wyrosły współczesne marki i koncepcje handlowe – Moda Polska była pierwszą odzieżową siecią posiadającą sklep w każdym województwie.

emocje i relacje, które przekonają klienta by poświęcił marce swój czas wolny. Coraz częściej to nie cechy produktu skłaniają klienta do zakupu, lecz sposób w jaki go doświadcza. Zmieni się również rola sprzedawcy, jego celem nie będzie jednorazowa sprzedaż z nastawieniem na szybki wynik finansowy, lecz troska o zadowolenie klienta, sprostanie jego potrzebom a dopiero w rezultacie długofalowy zysk. Sekretem prawdziwego profesjonalisty jest fachowa wiedza, dlatego dział „dobry styl bez tajemnic” wzbogacamy o poradnik dotyczący kobiet – począwszy od tego wydania odkrywać będziemy nie tylko sekrety męskiej garderoby, ale również doradzać w doborze ubioru do różnych typów damskiej sylwetki. Z emocji i fascynacji powstają kolekcje autorskie Magdy Hasiak, która w swoich kolekcjach opisuje otaczającą rzeczywistość poprzez kolor, tkaninę czy fason. Nas zaciekawił również koncept butiku połączonego z pracownią – dzięki temu klientki widzą jak powstają ubrania, mogą je odrobinę zmodyfikować.

Emocje przekładają się na lojalność klientów – kto nie chciałby zaistnieć w sercu, umyśle i … kieszeni klienta? Badacze trendów w handlu mówią wiele o znaczeniu emocji w procesie zakupowym, w doświadczaniu marki – odzieżowej i punktu handlowego. Handel stał się częścią branży czasu wolnego, rekreacji, rozrywki. Sklepy, w tym również odzieżowe, zaliczane są do tej samej kategorii co muzea, galerie, restauracje, parki rozrywki. Dlaczego? Zakupy mają nie tylko zaspokoić potrzebę nabycia konkretnego produktu, ale wykreować przyjemne doświadczenia,

Jesteśmy też przekonani, że wiele emocji będzie towarzyszyło marcowej odsłonie Targów Mody Poznań oraz pierwszej edycji Kongresu Fachowców „Internet w modzie, moda w internecie”. Liczymy na nowości produktowe, solidną porcję wiedzy i inspirujące spotkania. Do zobaczenia! Katarzyna Supa Redaktor naczelna Magazynu FASON

fason Magazyn FASON Sprzedaż – Marketing – Inspiracje 1/2019 ISSN: 2545-1855 Międzynarodowy znak informacyjny: RPR 3808 Wydawca: Grupa MTP ul. Głogowska 14, 60-734 Poznań Redaktor Naczelna: Katarzyna Supa, katarzyna.supa@mtp.pl, tel. + 48 609 297 718

Adres redakcji: ul. Głogowska 14, 60-734 Poznań Mail: redakcja@magazynfason.pl Redakcja: Agnieszka Markiewicz, Karolina Michalak Druk: Poligrafia Janusz Nowak Sp. z o.o., ul. Zbożowa 7, 62-081 Wysogotowo Data i miejsce wydania: 30 stycznia 2019, Poznań Nakład: 3000 egz. www.magazynfason.pl

Wszystkie materiały są objęte prawem autorskim. Przedruki i wykorzystanie materiałów wyłącznie za zgodą redakcji. Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania tekstów i zmiany tytułów nadesłanych materiałów. Redakcja nie odpowiada za treść reklam i materiałów promocyjnych. Redakcja informuje, że administratorem danych osobowych jest wydawca czasopisma – Międzynarodowe Targi Poznańskie z siedzibą w Poznaniu, ul. Głogowska 14. Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych i statystycznych, do momentu ich wycofania. Reklamacje i sprzeciwy dotyczące przetwarzania danych osobowych należy zgłaszać drogą elektroniczną na adres e-mail: iod@mtp.pl (Inspektor Ochrony Danych). W razie takiej konieczności dane mogą być udostępniane wyłącznie podmiotom współpracującym z Administratorem w celu realizacji powierzonych im zleceń i usług. Przysługuje Państwu prawo dostępu do treści swoich danych oraz żądania ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania, wycofania zgody lub wniesienia skargi do organu nadzorczego oraz prawo do przenoszenia danych osobowych. Zapewniamy, że dokładamy wszelkich starań, aby zapewnić środki fizycznej, technicznej i organizacyjnej ochrony danych osobowych przed ich przypadkowym czy umyślnym zniszczeniem, przypadkową utratą, zmianą, nieuprawnionym ujawnieniem, wykorzystaniem czy dostępem, zgodnie ze wszystkimi obowiązującymi przepisami.

fason 01/2019

1


w numerze strona 4 Od Point of Sale do Point of Experience Emocje, rozrywka, relacje

strona 10 Czy Twoi klienci są lojalni?

strona 13 Poznajcie miniLACCI Zapomnijcie o wiązaniu butów!

Od Point of Sale do Point of Experience Emocje, rozrywka, relacje

foto: serwis prasowy marki Balamonte

strona 14 Wszystko co robię, robię na maksa - rozmowa z Tomaszem Ossolińskim

strona 18 Jak marketing może wesprzeć sprzedaż?

strona 21 Butik jak pracownia Spotkanie z Magdą Hasiak

strona 26 Jak skutecznie chronić modowe kolekcje?

strona 28 Branżowe wydarzenia Targi Mody Poznań Kongres fachowców - Internet w modzie, moda w internecie

Butik jak pracownia Spotkanie z Magdą Hasiak

foto: Karolina Michalak

Wystawy, które warto odwiedzić Jerzy Antkowiak. Moda Polska

foto: Karolina Michalak

strona 30 Jak stopniować formalność ubioru? Męski styl bez tajemnic

strona 37 Analiza sylwetki asem w rękawie sprzedawców Analizujemy sylwetkę JABŁKO

strona 42 Po godzinach Zadbaj o dłonie

strona 44 Look wiosna-lato 2019

strona 48 Wystawy, które warto odwiedzić Jerzy Antkowiak. Moda Polska

fason 01/2019

2


Kolor roku, ogłoszony przez Instytut Pantone® to nie tylko określenie najmodniejszej barwy w danym sezonie, to również odzwierciedlenie tego, co jest poszukiwane i potrzebne we współczesnym świecie. Wybór naturalnego odcienia 16-1546 Living Coral to konsekwencja coraz częstszej obecności technologii i mediów społecznościowych w naszym życiu. Chcąc wymóc na nas bliższe relacje z drugim człowiekiem i naturą, Panton postawił na niezwykle intensywny, ciepły, zarażający optymizmem i afirmujący życie kolor, który ma jeszcze jedno zadanie. Skłonić do refleksji i podjęcia działań na rzecz ochrony środowiska. Living Coral będzie nam towarzyszył przez kolejne miesiące.


sklepy przyszłości

Od Point of Sale do Point of Experience Emocje, rozrywka, relacje Handel stał się częścią branży czasu wolnego, rekreacji, rozrywki. Sklepy, w tym również odzieżowe, zaliczane są do tej samej kategorii co muzea, galerie, restauracje, parki rozrywki. Dlaczego? Zakupy mają nie tylko zaspokoić potrzebę nabycia konkretnego produktu, ale wykreować przyjemne doświadczenia, emocje i relacje, które przekonają klienta by poświęcił marce swój czas wolny. Coraz częściej to nie cechy produktu skłaniają klienta do zakupu, lecz sposób w jaki go doświadcza.

foto: Acne Studios Press Room

4


Zlokalizowany w Antwerpii GRAANMARKT 13 to nie tylko sklep z modą i przedmiotami wystroju wnętrz, ale również restauracja i apartament do wynajęcia

foto: www.graanmarkt13.com

Żyjemy w świecie, który oferuje nieograniczone możliwości zakupów. Przedmioty codziennego użytku są dostępne 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu w sklepach stacjonarnych i internetowych (e-commerce i m-commerce) oraz w Social Mediach. W opozycji do konsumpcjonizmu tworzy się nowy globalny trend – kreowanie takich miejsc zakupów, w których nie tylko nabywamy konkretny produkt, ale przede wszystkim doświadczamy go wszystkimi zmysłami, miejsc wyspecjalizowanych i ekskluzywnych. Jednak ekskluzywnych nie z powodu wysokości ceny lub wyjątkowości produktów, lecz ekskluzywnych, bo przyciągających uwagę klienta, absorbujących ich uwagę w czasie wolnym, wzbogacających o nowe, zapadające w pamięć, doświadczenia. Przyszłością są sklepy stanowiące spokojną oazę skupiającą osoby o podobnych gustach, zainteresowaniach czy pasjach, dostępną tylko dla wybranych i wtajemniczonych, w której panuje atmosfera oparta na zaufaniu i zrozumieniu na linii sprzedawca-klient. Na znaczeniu zyskają programy lojalnościowe pozwalające poczuć się naprawę wyjątkowo ze względu na unikatowe korzyści – dostępność do zasobów marki i generowanych przez nią emocji, doświadczeń, relacji, które nie są powszechnie osiągalne. W sklepach przyszłości będziemy nie tylko nabywać konkretny towar, ale również doświadczać produktu wszystkimi zmysłami. I właśnie to doświadczenie będzie ważniejsze niż sam fakt posiadania. Przykładem takiego sklepu jest herbaciane laboratorium Paper and Tea mieszczące się w Berlinie. Nie zrobimy po prostu szybkich zakupów herbaty na wagę. W Paper and Tea czas jakby zwalnia, a klient trafia do przytulnej enklawy, w której może się oddać czystej przyjemności

fason 01/2019

herbacianych rytuałów, może doświadczyć go wszystkimi zmysłami. O dostępnych w sklepie herbacianych akcesoriach czy wyjątkowych gatunkach i mieszankach herbat sprzedawcy potrafią opowiadać godzinami. Specjalistyczna oferta i atmosfera panująca w sklepie sprawiają, że picie herbaty kojarzy się z czymś wyjątkowym, relaksującym. Ci, którzy chcą kupować szybko, powinni skorzystać z oferty sklepu internetowego tej marki. Czas i uwaga klienta walutą przyszłości Współcześnie rentowność sklepu postrzega się przez pryzmat przychodów przypadających na m2 powierzchni handlowej (Point of Sale), jednak mówi się, że już w niedalekiej przyszłości tę rentowność określać będzie raczej wielość i jakość doświadczeń przypadających na m2 (Point of Experience), zaś prawdziwą walutą, którą dokonuje się płatności nie będą pieniądze, lecz czas poświęcony na zainteresowanie daną marką. Czas by handlowcy zrozumieli, że tradycyjne zasady optymalizacji sprzedaży w oparciu o parametr sprzedaży z metra kwadratowego odchodzą do lamusa. Czas by spojrzeli na swój punkt handlowy, niezależnie czy jest zlokalizowany w centrum handlowym czy poza nim, jako miejsce dostarczające atrakcji w czasie wolnym. Nowe credo handlowca powinno brzmieć „Więcej doświadczeń na metr kwadratowy!” Jak to zrobić? Po pierwsze znaleźć swój (jeden) motyw przewodni, temat, któremu podporządkujemy asortyment i aranżację sklepu tworząc angażującą opowieść o świecie marki naszego sklepu (marki odzieżowe, które oferujemy

5


sklepy przyszłości

Australijska marka kosmetyków AESOP posiada ponad 150 sklepów na całym świecie, a każdy z nich wygląda zupełnie inaczej

foto: www.aesop.com

foto: www.aesop.com

powinny być z nim spójne). Następnie zaprosić do tego świata klienta i pozwolić mu zanurzyć się w nim już podczas pierwszego spotkania. Tylko w taki sposób jasno spozycjonujemy się w jego głowie, sprawimy, że będzie chciał spotykać się z nią częściej. Ogromna rola przypada tu pracownikom sklepów. Inspiracją dla ich postępowania powinien być sposób zachowania pracowników parków rozrywki – orientacja na klienta, empatia, poznanie jego potrzeb, życzliwość i wejście w rolę spójną z całą opowieścią na temat marki, którą kreujemy w sklepie. Nie chodzi jednak o przytłaczanie klienta nadskakiwaniem czy nadmiarem oferty. Nowoczesne sklepy są nie tylko miejscem ekspozycji produktów, ale też integracji społeczności i rozrywki. Zaoferowanie filiżanki kawy, wody czy kieliszka Prosecco, kontakt sprzedawca -klient oparty na zrozumieniu, tworzenie poczucia przynależności do świata wspólnych doświadczeń jest naprawdę ważne. Świetnie sprawdzają się minieventy, podczas których obce sobie osoby stają się przyjaciółmi a z naszego, handlowego puntu widzenia, klientami. Dlatego każdy nowoczesny sklep powinien mieć miejsce sprzyjające gromadzeniu się społeczności, na przykład bar, kawiarnię, restaurację czy chociażby punkt ze świeżymi sokami. Koncepty sklepów oparte na kreowaniu doświadczeń nie stronią od łączenia oferty odzieżowej z ofertą gastronomiczną, kosmetyczną czy dekoracji i wyposażenia wnętrz. Czerpią z tej synergii dodatkowe korzyści, ponieważ tworzą społeczności nie tyle wokół miejsca, co wokół pewnej idei, stylu życia, pasji. Choć stawiają na unikatowość, ekskluzywność nie negują nowych technologii, korzystają z dobrodziejstw e-commerce, sieci społecznościowych.

fason 01/2019

Wygląd takich sklepów jest mniej ustandaryzowany (ujęty w konkretne reguły), przestrzenie są bardziej otwarte, czasem surowe, dużo w nich szkła, betonu. Wyróżnia je bardziej artystyczny merchandising, wyposażenie i dekoracje spójne z opowiadaną historią, starannie dobrane oświetlenie podkreślające atuty produktów i prawie niewidoczne punkty kasowe. Często wzorują się na galeriach sztuki. Za miarę swojego sukcesu uważają w mniejszym stopniu przychody, w większym zaś intensywność aktywności klientów w Social Mediach – ilość polubień i udostępnień postów otagowanych lokalizacją sklepu na Facebooku czy Instagramie. Zainspiruj się! Sklepy, które odniosą sukces w przyszłości to te, które przedefiniują dotychczasowe pojęcie sklepu. Przykładem takiego przedefiniowania jest BLUE MOUNTAIN SCHOOL zlokalizowane w Shoreditch. Choć na fasadzie widnieje napis sugerujący, że budynek jest szkołą, to na pewno szkołą nie jest. Nie jest również typowym sklepem. Właściciele preferują nazywanie tego miejsca „przestrzenią interdyscyplinarną”, na którą składają się rozmieszczone na sześciu piętrach galerie, kuchnia, jadalnia i winiarnia, kilka przestrzeni typu showroom. Jedynie parter ma charakter zbliżony do typowego sklepu – prezentowane są tutaj tekstylia, odzież, ceramika i meble. Cały budynek jest niezwykle przestronny i minimalistyczny, wręcz surowy. O dostępie do tego, co się w nim znajduje, decyduje właściciel i musisz mieć wiele szczęścia by zdobyć rezerwację w mieszczącej się tu restauracji. Sam fakt zdobycia możliwości dostępu do BLUE

6


foto: www.aesop.com

foto: www.aesop.com

MOUNTAIN SCHOOL jest dla klientów ważniejszy, niż faktyczne posiadanie czegoś materialnego z tego miejsca.

spotkania z artystami, pokazy kulinarne. Doświadczenie pokazuje, że taki model się sprawdza. Ludzie przychodzący do sklepu tylko okazjonalnie, ale celowo, dokonują zakupów chętniej niż wtedy, gdy sklep jest łatwo dostępny dla każdego i otwarty non-stop.

Przykładem wyjątkowego sklepu jest również DARLANDS, jeden z najgorętszych punktów na współczesnej modowej mapie Berlina zlokalizowany w Berlinie-Wedding na tyłach budynku, na 2 piętrze za obdrapanymi drzwiami. Znajdziesz go tylko wtedy, jeśli ktoś ci o nim powie i da wskazówki jak tam trafić. Można tu znaleźć awangardową odzież 30 marek. Żadne z ubrań nie znajduje się tu przypadkowo. Właściciel sklepu o każdym potrafi powiedzieć wszystko, podkreślając charakterystykę tkanin i wskazując na niewidoczne na pierwszy rzut oka detale. Od początku DARKLANDS był pomyślany jako sklep nomadyczny. Jego formuła stale ewoluuje. Obecna jego odsłona to już piąta koncepcja. Właściciel podkreśla, że stawia na wyjątkowość kolekcji i atmosfery tego miejsca, ale jednocześnie nie neguje e-commerce.

Kolejny przykład to sklep MARC O'POLO STRANDCASINO mieszczący się w Heringsdorf – restauracja z regionalną kuchnią mieszcząca się na piętrze sklepu z modą zupełnie przewartościowała postrzeganie tego miejsca, które integruje lokalną społeczność. Smaczne potrawy i asortyment produktów spożywczych stały się kolejnym argumentem by wpaść do sklepu ponownie i przy okazji zrobić zakupy odzieżowe. Sklepy przyszłości angażują lub absorbują, bawią, uczą, rozpieszczają estetycznie zmysły, pozwalają oderwać się od codzienności, doświadczyć absolutnej wyjątkowości i skupienia uwagi na kliencie. Przykładem są stacjonarne sklepy ACNE STUDIOS BY APPOINTMENT oferujące usługę zakupów indywidualnych w minimalistycznych wnętrzach tylko po uprzednim umówieniu się na konkretną godzinę za pośrednictwem formularza internetowego. „Niezależnie od tego, czy odświeżasz swoją garderobę, czy szukasz prezentu, nasz zespół z wyczuciem wykreuje dla ciebie stylizacje a nasza wiedza o marce z pewnością pomoże Ci znaleźć to, czego potrzebujesz, dostosowane do Twojego indywidualnego stylu.” – głosi instrukcja na stronie internetowej. I to jest clou sklepów przyszłości. Uważność, indywidualizm, nie dające się skopiować doświadczenie, emocje, wspomnienia.

Inna ciekawa koncepcja pochodzi z Antwerpii. Otwarty w 2010 roku GRAANMARKT 13 to nie tylko sklep z modą i elementami wystroju wnętrz, ale również restauracja i apartament do wynajęcia. Właścicieli tego miejsca nie interesuje osiąganie szybkich zysków, medialny rozgłos, ani napędzanie sprzedaży w sklepie on-line. Główny nacisk kładą na kształtowanie unikatowej, przyjaznej atmosfery tego miejsca i zapewnianie jak najlepszej obsługi, wszystkim tym, którzy je odwiedzają. Społeczność klientów budują nie tylko w internecie, ale również poprzez mikroeventy odbywające się w przestrzeniach GRAANMARKT 13 – giełdy wymiany,

fason 01/2019

7


sklepy przyszłości

Stacjonarne sklepy ACNE STUDIOS BY APPOINTMENT oferują usługę zakupów indywidualnych w minimalistycznych wnętrzach tylko po uprzednim umówieniu się za pośrednictwem formularza internetowego. Szybkie zakupy można zrobić w sklepie on-line

foto: www.acnestudios.com/uk/en/stores/potsdamer-strasse

Przepis na sklep przyszłości: – określ obszar tematyczny, na przykład związany z pasjami, zainteresowaniami; – zastanów się jaką historię opowiadają marki, które sprzedajesz? historia jaką opowiada twój sklep powinna być z nimi spójna; – bądź dostępny, ale… nie powszechny; – zatrzymaj klienta na dłużej, zaangażuj go, dostarcz mu przeżyć wartych wspominania; – twórz społeczność; – nie bądź bezduszny – stwórz przytulną atmosferę bliskości, przyjazności, zaufania, zrozumienia; – nie bądź natarczywy ani w sposobie bycia, ani w przytłaczającej wielości asortymentu; – wybierz marki, które nie są oklepane i łatwo dostępne w internecie. Opracowanie na podstawie materiałów targów Panorama Berlin

fason 01/2019

8


TOPOWE POLSKIE I ŚWIATOWE MARKI POKAZY MODY NAJNOWSZYCH KOLEKCJI KONTRAKTACJE SZKOLENIA SPOTKANIA LUDZI Z BRANŻY


marketing i sprzedaż

Czy Twoi klienci są lojalni? Każdy, kto prowadzi sklep odzieżowy, marzy o gronie lojalnych klientów. Odwiedzają nasz sklep regularnie, zaglądają, by przejrzeć, co nowego w ofercie, nawet jeśli nie planują zakupów w najbliższym czasie, a gdy przychodzi do realizacji bardzo indywidualnego zamówienia – pierwszym krokiem jest telefon do naszego sklepu z pytaniem, jak jesteśmy w stanie pomóc. Interes się kręci. Brzmi jak mrzonka? Sprawdź sam.

fason 01/2019

10


Jeżeli klient wykazuje konsekwencję w nabywaniu naszych produktów, wraca ponownie kupić właśnie u nas, mimo że na rynku dostępne są atrakcyjniejsze oferty konkurencyjne, to jego postawę powinniśmy uznać za lojalną

Wierni klienci pomogą nam w opracowywaniu nowych produktów, pocztą pantoflową podzielą się dobrą opinią o naszych usługach, nie pójdą tak szybko do konkurencji

Jaka lojalność? LOJALNOŚĆ PRAWDZIWA to taka, której oczekują wszystkie firmy będące na rynku. Powtarzalność zakupów określonej marki w naszym sklepie traktujemy jako świadomy wybór klienta i jego pozytywne nastawienie wobec nas czy marki. Tacy klienci znacznie rzadziej szukają konkurencyjnych ofert, szybciej wybaczą nam niedogodności czy potknięcia oraz łatwiej tolerują nieznaczną podwyżkę cen. Wierni klienci pomogą nam w opracowywaniu nowych produktów, pocztą pantoflową podzielą się dobrą opinią o naszych usługach, nie pójdą tak szybko do konkurencji, ale jednocześnie mają wymagania: oczekują produktów i usług najwyższej jakości, jak również zrozumienia i stuprocentowego zaspokojenia ich potrzeb. Zastanów się czy masz takich klientów? Nie ma się co łudzić. Część klientów odznaczać się będzie zawsze tzw. FAŁSZYWĄ LOJALNOŚCIĄ. Ich zakupy są automatyczne i bezrefleksyjne. Przychodzą często, kupują dużo, ale nie ma dla nich znaczenia czy dokonają zakupu u nas, czy w sklepie za rogiem. Przyszli, bo być może już kiedyś coś u nas kupili, a transakcja przebiegła szybko, sprawnie. Być może mają do nas bliżej, i nawet jeśli u konkurencji otrzymaliby produkt taniej, to po co przebijać się przez całe miasto? Jeżeli zaś o zakupie decyduje wyłącznie cena – nie oszukujmy się, to o lojalności nie ma mowy.

Pojęcie lojalności w marketingu zdefiniowane jest już od prawie 70 lat (pierwszy raz pojawiło się w latach 50. XX w.). I jak to z definicjami bywa – w biznesie dla każdego będzie czymś innym. Wielu przedsiębiorców utożsamia określenie lojalny z uczciwością i rzetelnością wobec kogoś. Część z nich znak równości postawi również między lojalnością a przyzwyczajeniem czy zaangażowaniem. Jedno jest pewne: lojalność jest wielowymiarowa, a na jej kształt wpływać mogą serce lub rozum naszych klientów. Zwolennicy definiowania lojalności jako wyłącznie zachowania klienta uważają, że schemat jest prosty – klient ulubione produkty, ulubionej marki – najczęściej tylko jednej – zawsze kupuje w naszym sklepie. I tak rozumiana lojalność wpływa na nasz udział w rynku. Z drugiej strony nie zawsze miejsce w sercu, umyśle i kieszeni klienta to definicja lojalności. Są klienci, dla których szukanie konkurencyjnych ofert czy przeczesywanie sklepów, by znaleźć ten sam produkt taniej to zupełnie nie to i ani im w głowie myśl o zmianie dostawcy produktu czy usługi. Jeżeli klient wykazuje konsekwencję w nabywaniu naszych produktów, wraca ponownie kupić właśnie u nas, mimo iż na rynku dostępne są atrakcyjniejsze oferty konkurencyjne, to jego postawę powinniśmy uznać za lojalną. A może to blef? Może jest tak, że klient lojalny jest wyłącznie wobec własnych oczekiwań?

fason 01/2019

11


marketing i sprzedaż

Jeżeli o zakupie decyduje wyłącznie cena – nie oszukujmy się, to o lojalności nie ma mowy

Test – emocje czy oferta?*

Krok po kroku

„Jeśli szukasz bezwarunkowej miłości, kup sobie psa” – powiedział kiedyś Carlos Dunlap. Jeśli nie wiesz, czym (emocjami czy ofertą) kierują się Twoi klienci, wybierając właśnie Twój sklep – odpowiedz sobie na kilka pytań:

Lojalność w trakcie trwania relacji klienta z firmą zmienia się. Na początku faktycznie konkurencja może nas szybko ubiec oferując lepszą cenę, obsługę czy dostępność oferty. Jeśli jednak o ponownym zakupie właśnie u nas zdecydują silne preferencje i upodobania klienta, to powoli zbudujemy w kliencie poczucie SATYSFAKCJI. A to już pierwszy szczebel do tego, by klient do nas wracał-kupował, wracał-kupował, aż zamieni tę gotowość do stania się orędownikiem naszych usług i oferowanych przez nas produktów.

1. Jakie skojarzenia budzą się w Twoim kliencie w czasie kontaktu z Twoją obsługą? Czy klientowi towarzyszy przy tym uśmiech? Wzajemne pozytywne nastawienie? 2. Czy o Twoich produktach można łatwo opowiedzieć? Oferta, o której łatwo opowiedzieć, to oferta, którą łatwo sprzedać. 3. Jak długa jest ścieżka zakupowa Twoich klientów – 1, 2, 3 i zakup gotowy, czy może muszą przebrnąć przez dłuższy proces? 4. Jak szybko Twój zespół reaguje na zapytania klienta? Im wolniej, tym szybsza jest Twoja konkurencja. 5. Czy klient – kupując u Ciebie – więcej zyska czy mniej straci? Oferta, z której wynika, że mniej straci niż więcej zyska, jest bardziej przekonująca dla klienta. 6. Czy Twoja obsługa jest lojalna wobec Twoich klientów? Czy jeśli deklarujesz, że zadzwonisz o 10 – to oddzwaniasz? Zapowiadasz się z nową dostawą na piątek – faktycznie masz na stanie nowy asortyment?

Satysfakcja gwarantowana albo…? Regularne zakupy – choć napędzają biznes – to jednak nie wszystko. Odpowiedni poziom zadowolenia wynikającego z robionych w naszym sklepie zakupów, podzieli naszych klientów na: – Orędowników firmy – przewyższliśmy ich oczekiwania. Teraz wrócą na zakupy i będą szerzyć w świecie pozytywną opinię o marce. O tych trzeba zabiegać. – Rezygnantów i terrorystów – tych niezadowolonych z naszych usług, często wskutek przykrych doświadczeń i zakończonej współpracy. – Wyrachowanych – niby zadowolonych, ale nie do końca. Kupią, jeśli na przykład cena będzie odpowiednia. – Niewolników – kupią, a nawet jeśli byli niezadowoleni – nie mają innej opcji.

Przeanalizuj odpowiedzi – czy już wiesz, czy Twoi klienci kupują pod wpływem emocji czy biznesowego rozsądku? *Test stworzony na podstawie raportu Phillipa Gravesa „Dogs are loyals. Customers are not”, źródło: https://blogs.oracle.com/emeapartnercx/dogs-are-loyal-customers-arent , dostęp: 30 września 2018 r. Bibliografia: Pawlikowska D., 2013, Programy lojalnościowe jako narzędzie wpływu na postawy i zachowania konsumentów, w: Wiśniewska A. (red.), Kształtowanie lojalności konsumenckiej, Wyższa Szkoła Promocji, Warszawa, s. 204–237. Storbacka K., Lethinen J.L., 2001, Sztuka budowania trwałych związków z klientami, tłum. P. Turnau, Dom Wydawniczy ABC: Oficyna Ekonomiczna, Kraków, s. 35–42. Kwiatek P., 2007, Programy lojalnościowe. Budowanie i funkcjonowanie, Wolters Kluwers, Warszawa, s. 13–217. Kwiatek P., Rudawska E., 2008, Uczestnictwo klienta w programach lojalnościowych, w: „Marketing i Rynek”, nr 7, s. 14–19. Rudawska E., 2005, Lojalność klientów, PWE, Warszawa, s. 27–83. Dejnaka A., 2007, Budowanie lojalności klientów, Helion, Gliwice, s. 67–83.

Budowanie lojalności jest niemożliwe bez odpowiedniej komunikacji z klientem. Zanim jednak przejdziemy do narzędzi budowania lojalności z klientami, zrób test i sprawdź, jacy klienci dominują w Twoim sklepie. Wiedząc, kto odwiedza Twój sklep i JAK w nim kupuje, będziesz lepiej przygotowany do wprowadzenia programu lojalnościowego.

fason 01/2019

12


artykuł promocyjny

Poznajcie miniLACCI Zapomnijcie o wiązaniu butów! Nie lubisz wiązać butów? Ciągle potykasz się o rozwiązane sznurówki? Chciałbyś odmienić wygląd klasycznych butów, odczarować monotonię? A może chciałbyś by twoje buty jeszcze mocniej podkreślały twój indywidualny i niepowtarzalny styl? Oto miniLACCI, genialne rozwiązanie, dzięki któremu nie trzeba więcej wiązać butów.

Personalizuj obuwie dając upust swojej wyobraźni!

Personalizacja, indywidualizm, swoboda wyrażania siebie są kwintesencją mody. Klasyczne sznurówki wprawdzie dają kilka możliwości różnych przeplotów, nie są jednak tak kolorowe i elastyczne jak miniLACCI. Te krótkie łączniki zachwycają różnorodnością możliwych kombinacji kolorów i przeplotów, dzięki którym można tworzyć naprawdę wyjątkowe, unikatowe wzory w pełni personalizujące obuwie. Używając miniLACCI możesz nawet tworzyć proste napisy -komunikaty. Dzięki elastyczności łączników Twoja stopa wsunie się do buta z łatwością a za sprawą szerokiej palety dostępnych kolorów cała stylizacja będzie naprawdę wyjątkowa! Doświadczysz, pokochasz! MiniLACCI są odpowiednie dla wszystkich butów – damskich, męskich i dziecięcych – posiadających otwory na sznurówki o minimalnej średnicy 3 mm i maksymalnej odległości między dwoma otworami 9 cm Każda torebka zawiera 12 sztuk lączników. Jedno opakowanie miniLACCI wystarczy aby odmienić wygląd jednej pary butów posiadających 6 dziurek do przewlekania. Jeśli chcesz pofantazjować z przeplotami i kolorami – potrzebujesz więcej opakowań. Chcesz wyczyścić miniLACCI? Po prostu wypierz je w pralce w temperaturze do 60 °C. Używaj miniLACCI z wyobraźnią i fantazją! Sama aplikacja jest dziecinnie łatwa – wystarczy przełożyć końcowki miniLACCI przez otwory pociagnąć, tak by końcówki nieco się zagieły. Chętnie pokażemy ci jakie to szybkie i proste! Zapraszamy do kontaktu – tego produktu po prostu trzeba doświadczyć.

Więcej informacji: LimaxxLiberini und Marx GbR www.minilacci.de, e-mail: info@limaxx.eu

fason 01/2019

foto: serwis prasowy miniLACCI

Doświadcz miniLACCI na naszym stoisku podczas Targów Mody Poznań Pawilon 15, poziom 0, stoisko 44

Odwiedź nas na:

13


spotkanie z projektantem

Wszystko co robię, robię na maksa

Tytan ciężkiej pracy, totalnie zagłębiający się we wszystko, co aktualnie tworzy. Koneser wysokiej jakości. Mówi, że dążąc do doskonałości sam dla siebie bywa upierdliwy. Marzy, wyznacza sobie kolejne cele i wytrwale dąży do ich realizacji. Konsekwentnie, nigdy po łepkach. Rozmowa o wystawie „Moda Polska. Jerzy Antkowiak" zawiodła nas w nieco sentymentalne rejony wspomnień o polskich tradycjach odzieżowych, utraconej jakości i szansach na jej odbudowanie. Z Tomaszem Ossolińskim spotkaliśmy się w warszawskim Atelier.

fason 01/2019

foto: Piotr Blawicki/DDTVN/EAST NEWS

Rozmawiała: Katarzyna Supa


Jesteś krawcem czy projektantem? Rzemieślnikiem czy artystą?

projektantkami Mody Polskiej: Kaliną Parol, Krystyną Wasylkowską, Katarzyną Raszyńską, okazywało się, że w zasadzie żadna z nich nie zachowała kolekcji ubrań, zaledwie pojedyncze egzemplarze. To, co zrobił Jerzy Antkowiak jest więc unikatowe w skali Europy. Niedawno dobyła się konferencja kuratorów i ludzi związanych z modą w Europie, na której mówiono o tym, że o ile moda z czasów komunizmu jest zbadana w Rosji czy Czechach, to Polska nadal pozostaje białą plamą, a przecież w tamtych czasach tworzyła między innymi Basia Hoff, działały wielkie firmy odzieżowe takie jak Telimena, Bytom, Cora Garwolin. Żadna firma produkująca modę tamtych czasów nie zachowała takich zbiorów. Tylko fantazji i wielkiej miłości do mody Jerzego Antkowiaka zawdzięczamy dzisiejszą możliwość wyeksponowania wycinka mody lat 1955-1998. Mówię wycinka, bo wystawa prezentuje zaledwie 1/15 gigantycznych zbiorów Jerzego. Układając tę wystawę, sam byłem zaskoczony tym, co się z tych zbiorów wyłania, jak pięknie da się nimi opowiedzieć historię Mody Polskiej. Wystawa składa się z dwóch części – części bardzo historycznej, merytorycznej mówiącej o tym, czym było to przedsiębiorstwo i jak powstało oraz części, która nazwaliśmy pokazem mody. W ciągu zaledwie trzech pierwszych miesięcy wystawę „Moda Polska. Jerzy Antkowiak" zobaczyło 10000 osób.

Wszystko na raz. Jestem z tych projektantów, którzy wiedzą jak daną rzecz uszyć. Najszczęśliwszy czuję się więc wtedy, gdy nikt mi nie przeszkadza, kiedy, kroję, szyję, projektuję w swojej pracowni. Wszystko chcę wiedzieć, wszystko zrobić „po mojemu”, a ponieważ wiem w jaki sposób wiele rzeczy zrobić, więc sam dla siebie bywam po prostu upierdliwy. Tworzysz odzież ekskluzywną. Jesteś koneserem wysokiej jakości. Jak sprzedawać dziś wysoką jakość? Stare porzekadło mówi, że „biednego na tanie rzeczy nie stać”. Wysoka cena nie wynika ze sztucznego jej napompowania, ale na przykład z tego, że te wszystkie próbniki tkanin, które tutaj stoją, są najnowszymi kolekcjami dostępnymi również u krawców w Paryżu czy Londynie. Moi klienci mają zatem jako pierwsi dostęp do najnowszych kolekcji. Dla mnie bardzo ważna jest jakość tkanin, konstrukcja, wykonanie. Niedawno przyszedł do mnie klient, dla którego 12 lat temu szyłem garnitur. Pomimo użytkowania i czyszczenia w pralniach chemicznych, nadal wyglądał dobrze. Był wykonany z kolekcji wysokoskrętnych tkanin wełnianych Cerutti, na których bardzo lubiłem pracować. Symbolem wysokiej jakości jest też Moda Polska.

Wyjęcie na światło dzienne marki Moda Polska, projektów, które powstawały pod tym brandem oraz projektantów, którzy za nim stoją to afirmacja najlepszych polskich tradycji odzieżowych. To w pewnym sensie podwaliny pod to, co w modzie polskiej było ważne.

Pracując nad wystawą „Moda Polska. Jerzy Antkowiak” wielokrotnie słyszałem, że te ubrania nadają się do założenia również dzisiaj, że mają swoją jakość. Z czego to wynika? Dobra tkanina, dobra konstrukcja i świetne wykonanie. To one sprawiają, że bierzesz ubranie po 30 latach i ono nadal wygląda dobrze.

I tak i nie. W maju mija 25 lat mojej pracy w tym zawodzie, pamiętam i tamte czasy, i moment przełomu, i obserwuję to, co dzieje się dzisiaj. I to jest trochę tak, że z jednej strony są to podwaliny, można by tak górnolotnie powiedzieć, a z drugiej strony nie do końca. Kiedy miałem zajęcia ze studentami na Łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych mieli oni za zadanie zaprojektować ubiór inspirowany szkicami Jerzego Antkowiaka, Magdy Ignar, Kasi Raszyńskiej i kiedy spotkałem się ze studentami po raz pierwszy, nie wiedzieli nic o Modzie Polskiej. Także to nie jest tak, że wszyscy żyją Modą Polską i żyli przez ostatnie 20 lat. Prawdą jest, że mieliśmy wspaniałych fachowców, wspaniałe fabryki. Pamiętam końcówkę lat 90., początek lat 2000, kiedy zamykano firmy, zwalniano ludzi, przestano się w ogóle przejmować, kto będzie te ubrania w przyszłości produkował. Nastąpiła fala odpływu produkcji do Chin, wielkie przedsiębiorstwa poupadały. W konsekwencji dzisiaj nie ma skąd czerpać wiedzy o konstrukcji ubioru, surowcach. Oczywiście moda na oversize, na dres jest super, bo jest mega wygodna, ale totalnie nie ma nic wspólnego z konstrukcją, krawiectwem, znajomością materiałów. Wszystko wywróciło do góry nogami. Śmiem twierdzić, że w latach 50. i 60. mieliśmy o wiele lepiej przygotowaną kadrę pracowników by projektować i produkować odzież, niż mamy dzisiaj. Ci ludzie byli piekielnie zdolni, utalentowani. Dziś jak projektant coś naszkicuje, to konstruktor często ma problem, co z tym zrobić. A Oni potrafili tak narysować ubranie, oddać fakturę tkanin, jej miękkość, grubość, lekkość czy ciężkość, aby konstruktor na podstawie szkicu mógł skroić to ubranie.

Wystawę „Moda Polska. Jerzy Antkowiak" można oglądać w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi do 17 marca 2019. Z twojej inicjatywy przypomniana została historia przedsiębiorstwa i wydobyty na światło dzienne zaledwie ułamek twórczości Jerzego Antkowiaka. Jak narodził się pomysł na wystawę? Co zdecydowało o jej kształcie? Tę historię wiele razy już opowiedziano. Od paru dobrych lat słyszałem opowieści, że Jerzy ma zgromadzone ubrania Mody Polskiej. Kiedy Moda Polska w 1998 roku upadła Jerzy Antkowiak odkupił od syndyka masy upadłościowej wszystko to, co było we wzorcowni i przechowywał to w swoim domu przez 20 lat. Do Centralnego Muzeum Włókiennictwa wjechało około tysiąca ubrań i około pięciu tysięcy zdjęć, dokumentów, szkicy. Na samej wystawie prezentowanych jest niespełna trzysta oryginalnych kompletów rysunków spośród 1100, które się zachowały. Samo porządkowanie tej dokumentacji, która dokładnie rok temu, w listopadzie, wyjeżdżała z domu Jerzego zajęło nam pięć miesięcy. I można powiedzieć, że Moda Polska w pewnym sensie zahibernowała się w piwnicy jego domu. Całą historię pokazywać będzie również produkowany przeze mnie film dokumentalny o Jerzym Antkowiaku, którego premiera odbędzie się w przyszłym roku. Kiedy tak o tym opowiadam, wydawać by się mogło to wszystko jest takie oczywiste. Tymczasem, kiedy spotykałem się podczas prac nad wystawą z innymi, żyjącymi jeszcze,

fason 01/2019

15


spotkanie z projektantem

Czy Twoim zdaniem jest szansa by to się zmieniło?

albo że chcę pokazać taką kolekcję, albo opowiedzieć o czymś albo na przykład zrobić wystawę... Projektowanie odzieży to bardzo kreatywny zawód i każdy musi znaleźć w nim swoją drogę i pomysł na siebie. Im człowiek jest starszy, tym ostrożniejszy w podejmowaniu decyzji. Wiem jak to jest. Sam przeszedłem drogę od projektanta, który szył samodzielnie swoje kolekcje do firmy, która zatrudnia ludzi i bierze za nich odpowiedzialność.

Uczciwie powiem – marnie to widzę. Z kilku powodów. Nie ma szkół odzieżowych. Młodzi ludzie od razu chcą projektować ubrania, a nie uczyć się zawodu. Nikt dziś nie mówi, że chce być krawcem albo krawcową. Czasami wręcz odbiera się ten zawód pejoratywnie. A prawda jest taka, że jest to szalenie ceniony, piękny zawód, choć również bardzo ciężka praca. Jeśli myślimy o odbudowaniu tradycji odzieżowych, to bardzo źle to widzę. Na przykład zamykając tak zwane „Szpulki”* w Zakopanem – szkołę uczącą rękodzieła artystycznego, ludowego, haftu, tkactwa, wytwarzania parzenic, kożuchów bezpowrotnie odcięliśmy się od fachowców. Dziś nie ma już szans by się tego rękodzieła nauczyć. Młodym ludziom nie chce się tego robić. Bardzo nad tym ubolewam. Moim zdaniem jesteśmy jednym z ostatnich pokoleń, które ma styczność ze „starym fachowcem”. Wiem, że to może brzmi strasznie a nawet górnolotnie, ale ja patrzę na to wielowarstwowo. Oglądam pokazy, widzę jakie błędy są w prezentowanych ubraniach. Z jakością również bywa bardzo różnie. Pocieszające jest to, że parę lat temu było jeszcze gorzej. W ostatnich latach polscy projektanci zaczęli wychodzić z kolekcjami za granicę, odnosić wielkie sukcesy. Zagranica egzekwuje jakość.

Największe wyzwanie w prowadzeniu własnego atelier? Zawsze praca z ludźmi. Czynnik ludzki jest czasem bardzo zaskakujący. Wielką przyjemnością są powroty zadowolonych klientów, którzy krążą wokół marki niczym satelity, a gdy potrzebują dobrze uszytego ubrania wybierają właśnie Atelier Tomasz Ossoliński. To dla mnie duża satysfakcja. Działasz na wielu polach – zajmujesz się zindywidualizowanym krawiectwem miarowym ubierałeś polskich sportowców uczestniczących w Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie, projektowałeś stroje na galę rozdania Oskarów, angażujesz się w projekty teatralne i operowe, projektujesz stroje korporacyjne. Czy któryś z tych obszarów jest Ci najbardziej bliski? Co powoduje, że podążasz tak wieloma ścieżkami?

Jak wpłynęła na Ciebie znajomość z Jerzym Antkowiakiem? Pierwsze spotkanie z Mistrzem miało miejsce, gdy miałeś 15 lat.

Lubię wyzwania. Lubię taki płodozmian. To szansa na poznawanie bardzo fajnych ludzi, zdobywanie nowych doświadczeń. To, które zyskałem przy okazji wystawy „Moda Polska. Jerzy Antkowiak” jest gigantyczne. Czasami mówię nawet jak muzealnik (śmiech). Generalnie uważam całe przedsięwzięcie za fajną przygodę. Raczej nie mam w planach objęcia kuratelą kolejnej wystawy, ale pozwalam by życie samo napisało scenariusz. Lubię to co robię, lubię robić to na maksa, oddać się temu w pełni. Raz na rok robię sobie prezent i przygotowuję kostiumy do teatru, opery.

W tych czasach nie było internetu, nie było kolorowych gazet, takich jakie są dzisiaj, nie było takiej dostępności do informacji. Wprawdzie w tamtych czasach było też wielu projektantów pracujących w fabrykach odzieżowych, ale najważniejszym przez wiele lat by On. Zapowiedź, że taki Mistrz przyjeżdża do mojej szkoły, będzie oglądał moje prace konkursowe, stała się zapalnikiem do tego by pokazać moją pierwszą kolekcję właśnie przed nim. Taka fantazja. Taki start. Życie pisze jednak różne scenariusze i po 25 latach od tego pierwszego spotkania to ja robię wystawę Jerzego Antkowiaka, na nowo odkrywam go dla świata.

Współpracowałeś też z marką Gino Rossi tworząc autorskie kolekcje ekskluzywnych butów dla kobiet i mężczyzn. Co sprawia Ci więcej przyjemności – projektowanie odzieży czy obuwia?

Czy Ty podjąłbyś się roli mentora? Trochę nawiązuję tu do Twojego udziału w telewizyjnym programie „Project Runway”.

To też była wielka przygoda, kolejne doświadczenie, duży sukces jeśli chodzi o sprzedaż. Lubię pracować z ludźmi, którzy coś fizycznie produkują, przyglądać się ich pracy, uczyć się tego, jak coś po kolei powstaje. Sprawia mi to ogromną przyjemność, czerpię z tego wiedzę i inspirację.

To była fajna przygoda. Spotkanie z super ludźmi, ale też bardzo ciężka praca. Oczywiście chętnie pomagam, doradzam. Jednak bardzo rzadko spotykam osoby, które faktycznie, rzetelnie chcą się czegoś nauczyć. W większości młodzi ludzie chcą od razu odnosić wielkie sukcesy. To często się udaje. Cieszę się, że ludzie pokazują fajne kolekcje, natomiast praca w tym zawodzie to jest jednak opowieść o czymś trochę innym. Tworzenie odzieży jest ciężką, żmudną i wymagającą wytrwałości pracą.

Czy koncentrujesz się na sprzedaży we własnym Atelier? Tak, aczkolwiek są plany rozwoju, które między innymi zakładają stworzenie kolekcji gotowej, dostępnej „na wieszaku”. Sam jestem ciekaw, gdzie będę za rok. Jakie ubrania sam najbardziej lubisz nosić na co dzień, na co zwracasz największą uwagę?

W wieku 16 lat zaprezentowałeś swoją pierwszą kolekcję. Projektujesz, tworzysz od 25 lat. Jak z tej perspektywy patrzysz na swój sukces?

W szafie mam chyba z 40 czarnych T-shirtów i 10 par czarnych dżinsów. Pracując tak dużo z ubraniami staram się by to, w co jestem ubrany, pomagało mi skupić się na innej osobie, a nie na sobie. Oczywiście na mniej lub bardziej oficjalne spotkania poza Atelier zakładam garnitury.

Uważam, że trzeba mieć marzenia znaleźć sobie jakiś cel, na przykład że chcę teraz zrobić pokaz w konkretnym miejscu,

fason 01/2019

16


foto: Kurnikowski/AKPA

Czy jest coś, czego nie lubisz w swojej pracy?

jeśli ubranie jest zbzikowane, to jednak daje się je założyć. Dziś młodzi projektanci mają większą swobodę w osiąganiu tego, czego chcą. Są obywatelami świata. Jeśli tylko chcą, mogą studiować za granicą i to jest rewelacyjne, bardzo budujące. Pokazuje, że jesteśmy prawdziwymi Europejczykami w tym, co robimy. Ta swoboda stanowi szansę dla wielu młodych ludzi.

Nie lubię tego, że na wszystko jest zawsze jest za mało czasu. Może dlatego tak bardzo lubię pracować dla teatru, bo w tym przypadku istnieje zawsze określony harmonogram prac zwieńczony datą pierwszej próby generalnej w kostiumach i wtedy wszystko musi być gotowe.

* Popularne „Szpulki”, czyli Zespół Szkół Zawodowych nr 2 im. Heleny Modrzejewskiej w Zakopanem kryją w sobie piękną, choć smutną historię. Szkoła powstała w 1883 roku z inicjatywy Heleny Modrzejewskiej, dr Tytusa Chałubińskiego i ks. Józefa Stolarczyka. Pierwotnie istniała jako Krajowa Szkoła Koronkarska i miała uczyć góralskie dziewczęta rzemiosła artystycznego opartego na tradycjach regionalnych. W czasie II wojny światowej uruchomiono kierunek krawiectwo, w latach 50. powstały jeszcze inne działy: tkactwo, haft i krawiectwo – stroje regionalne. Pod koniec lat 60. utworzono Technikum Tkactwa Artystycznego, a w latach 80. Liceum Odzieżowe. Wtedy też szkoła przeżywała prawdziwy rozkwit. Wiele osób chciało uczyć się rzemiosła i rękodzieła artystycznego. Jednak w latach 90. zainteresowanie młodzieży tymi kierunkami stopniowo malało, w końcu zlikwidowano najstarsze kierunki: haft i koronki. Kilka lat trwały dyskusje na temat przyszłości szkoły, aż w 2008 roku Rada Powiatu Tatrzańskiego ostatecznie przegłosowała uchwałę o likwidacji „Szpulek”. I tak jedna z najstarszych szkół w Zakopanem, placówka o 125-letniej tradycji, po prostu przestała istnieć.

Jak Twoim zdaniem zmieni się rynek odzieżowy w ciągu najbliższe dekady? Myślę, że ze względu na to, że coraz więcej młodych projektantów i marek odzieżowych wchodzi na zagraniczne rynki i tam sprzedaje swoje kolekcje, również inni będą starali się dociągnąć w tę stronę, do takiego poziomu, a co za tym idzie będą musieli nadrobić braki warsztatowe. Wzgląd na jakość będzie bardzo istotnym czynnikiem. Lubię patrzeć na to, co robią młodsi ode mnie projektanci, konfrontować się z ich postrzeganiem mody. Z satysfakcją obserwuję zmiany. Kiedyś projekty prezentowane na przykład podczas dyplomów Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi były odrealnione, oderwane od życia, teraz obserwuję, że młodzi bardziej projektują dla człowieka a o swojej kreatywnej działalności myślą biznesowo. To jest bardzo fajna obserwacja – nawet

fason 01/2019

Źródło: http://www.ezakopane.pl/wiadomosci/1977.html

17


marketing i sprzedaż

Jak marketing może wesprzeć sprzedaż? Działy marketingu i sprzedaży to małżeństwo często żyjące w niezgodzie. Ten pierwszy bywa uznawany za zbędny, bezzwrotnie angażujący środki finansowe. Drugiemu zarzuca się działanie krótkowzroczne, skupione na zysku tu i teraz. Jak przekonać obie strony do tego, że są równie potrzebne do prawidłowego funkcjonowania każdej firmy, zarówno produkcyjnej, jak i sieci handlowej? Jak mogą sobie nawzajem pomóc, by nie być tylko małżeństwem z rozsądku, ale na powrót zapałać do siebie miłością?

fason 01/2019

18


Żeby wszystko funkcjonowało w firmie jak należy, marketing powinien podążać kilka kroków przed sprzedażą. Klient oczekuje dzisiaj zupełnie innego podejścia niż kiedyś. Sprzedaż powinna odbywać się niejako „przy okazji”. Zadania dla marketingu pojawiają się w każdym miejscu, gdy klient ma okazję spotkać się z marką. Pierwsze spotkanie następuje w momencie wzbudzenia zainteresowania – gdy klient decyduje, czy jakiś produkt jest mu potrzebny, rozgląda się po rynku, przegląda dostępne rozwiązania. Wtedy chcemy dowiedzieć się, kim klient jest, jakie ma oczekiwania, gdzie jest, jak go zainteresować naszą ofertą. Drugie spotkanie – gdy klient jest zmotywowany i gotowy do zakupu. Tutaj rolą marketingu jest sprawić, by wybrał właśnie nasz sklep lub pracownię i ofertę, którą dla niego przygotowaliśmy. Trzecim polem oddziaływania marketingu jest zadowolony klient po dokonaniu zakupu – jak sprawić, by wrócił po kolejne zakupy? Naszym nadrzędnym celem jest przecież stworzenie grupy lojalnych, powracających klientów. A zadowolony klient jest, jak wiadomo, najlepszym ambasadorem naszej marki, na jego zdaniu polegają przecież choćby jego znajomi lub osoby, którym pochwali się udanymi zakupami za pośrednictwem portalu społecznościowego.

gim sposobem na zbudowanie silnej marki, jest unikalny sposób obsługi klienta oraz te małe elementy wokół procesu sprzedaży i po zakupie, które spowodują, że klient poczuje się oczarowany i wróci po więcej. W tym miejscu nieodzowna jest współpraca pomiędzy działami. Marketing wyznacza strategiczny kierunek działania, ale to sprzedaż będzie posługiwała się wskazanymi narzędziami. To, jak to zrobi: z zaangażowaniem, przekonaniem do ich słuszności lub wręcz odwrotnie, zadecyduje o tym, czy działania przyniosą efekt. Dwie mapy

Pierwszy kontakt klienta z Twoją marką wcale nie będzie fizyczny – odbędzie się zapewne za pośrednictwem Internetu, poprzez wyniki wyszukiwania, reklamę. Drugi kontakt może nastąpić w momencie przejeżdżania obok Twojego sklepu lub pracowni, zajrzenia w witrynę. Albo podczas rozmowy z sąsiadem lub koleżanką. W ten sposób powstaje, krok po kroku, mapa styczności klienta z marką. O ile nie do końca masz wpływ na czas takiego kontaktu, o tyle możesz mieć wpływ na odczucia, które będą towarzyszyć każdemu z tych styków. Trendy naszą inspiracją Na tak powstałą mapę możesz nałożyć drugą – mapę doświadczeń klienta. Nie zostawiaj przypadkowi odczuć, W branży modowej zmieniające się trendy to jedyna stała. z jakimi Twoi potencjalni klienci pozostaną po kontakcie Bywają klienci, którzy śledzą światowe nowości i tego samez Twoją marką na jakimkolwiek etapie. Przemyśl to i zastogo oczekują tu i teraz od swoich ulubionych marek i prosuj takie narzędzia, aby doświadczenia były jak najbardziej jektantów. To jednak zdecydowana mniejszość. Przeciętny pozytywne. Czy w momencie kliknięcia w reklamę klient klient dostrzega trendy w momenotrzyma możliwość zapisu do newcie, kiedy widzi je już na ulicy lub slettera, który przyniesie mu kupony Klient najszybciej zrozumie w reklamach. Rolą zarządzających rabatowe na zakupy? Czy wchodząc i zapamięta specyfikę marką (ze sporym udziałem do sklepu otrzyma porady, które naszej firmy, gdy jej doświadczy pomogą mu w wyborze? To wstęp osób odpowiedzialnych za marketing) jest wyłowienie trendu i zaproszenie klienta do budowania i przedstawienie go swoim klientom, zanim zrobią to inne relacji, w konsekwencji doprowadzenia go do zakupów. marki (oczywiście inaczej będzie w przypadku dużych sieci, Na tym etapie mamy do dyspozycji kolejne narzędzia, które a inaczej w firmach o mniejszym zasięgu i u projektantów; użyte w odpowiedniej kolejności – według naszego planu jednak wyjście naprzeciw zmianom i nowościom pokaże, – zwiększą skuteczność oddziaływania i przywiązanie że marka jest nowoczesna i nie boi się eksperymentować dla klienta. Wśród nich wspomnijmy merchandising produkswoich odbiorców). tów, doradztwo i wsparcie, system informacji i identyfikacji Klienci na pewno to docenią. wizualnej, potem serwis posprzedażowy i zachęta do powrotu po kolejne zakupy. Nie naśladujmy konkurencji Czy na tym etapie możliwe jest, aby działy lub osoby odpowiedzialne za marketing i sprzedaż nie współpracowały? Nie popełniajmy powszechnego błędu i nie przyglądajmy się Nie! Mapę mogą opracować wspólnie, co zwiększy poziom konkurencji po to, żeby znaleźć się w tym miejscu, w któzrozumienia i akceptacji dla przyjętych narzędzi. rym są oni. Szukajmy swojego miejsca na rynku. Analiza konkurencji jest potrzebna, aby trzymać rękę na pulsie i móc Klient klientowi nierówny uprzedzić kolejne ruchy naszych konkurentów. Wszyscy znamy marki, które są ponadczasowe i z trendów Kiedyś dokonywało się wyboru grup klientów na przykład czerpią jedynie to, co im pasuje, co odświeża kolekcję. w oparciu o kryteria demograficzne. Jeśli ustaliliśmy, Jednak nie jest to ich wyznacznik. To jest kierunek, który że naszym klientem, na którym szczególnie nam zależy, jest zalecam wszystkim tym, którzy budują markę z myślą kobieta w wieku około lat 30 z dwójką dzieci, mieszkająca o tym, że przetrwa ona próbę czasu i będzie funkcjonowała w domu z ogrodem, to staraliśmy się dotrzeć do niej z kona rynku dłużej niż kilka sezonów. Określenie własnego stymunikatem, który według nas był najbardziej trafny. Obeclu marki (niezależnie od tego, czy będzie to marka osobista, nie musimy dokonać głębszej segmentacji, lepiej wyobrażać oparta o nazwisko projektanta lub twórcy, czy handlowa) sobie nasz target i odpowiadać na jego potrzeby, poznać będzie budowało tą przewagę konkurencyjną, której szukamotywacje, wartości i postawy, a także zwyczaje zakupowe. my, i którą musimy mieć, aby zbudować silną pozycję. DruBo w grupie kobiet może być i mieszkanka miasta, która

fason 01/2019

19


marketing i sprzedaż

często robi zakupy i ważne są dla niej trendy, jest głodna proces zakupowy. Dlatego muszą być wyposażeni w cały nowości, za to ma mało czasu na chodzenie po klepach. arsenał argumentów sprzedażowych i narzędzi. Z kolei zupełnie czego innego będzie szukać kobieta z tej Będąc na pierwszej linii kontaktu z klientem to od sprzesamej grupy wiekowej, ale dawców musi pójść informacja mieszkająca od urodzezwrotna dotycząca tego, Żeby wszystko funkcjonowało w firmie nia w domu za miastem, czy założenia działają i jak klienci jak należy, marketing powinien pracująca w domu, mająca reagują na działania marketindużo czasu, ale rzadko. gowe. W ten sposób zamyka podążać kilka kroków przed sprzedażą Poznaj swoich klientów, się koło synergii pracy działów aby móc precyzyjnie marketingu i sprzedaży. dostosować przekaz marketingowy i już na tym etapie Na podstawie informacji zwrotnych weryfikujemy założezakomunikować im odpowiedź na ich potrzeby. nia i dostosowujemy na bieżąco działania do zmieniających się warunków rynku i oczekiwań. W ten sposób budujemy Jak nas widzą profesjonalny wizerunek firmy i zwiększamy skuteczność sprzedażową. Mamy wpływ na około 70% wrażeń i doW jaki sposób i co chcesz przekazać potencjalnym klientom? świadczeń klienta w kontakcie z naszą marką. Warto by były jak najlepsze. Strategia „u nas najtaniej” przestała działać; klient chce mieć poczucie, że kupił towar w atrakcyjnej cenie, ale w dobrej korelacji do jakości. Może więc przyjmij strategię miejsca Recepta na wzajemną miłość marketingu i sprzedaży lub marki, która rozumie potrzeby klienta i odpowiada na nie sposobem obsługi i oprawą samej sprzedaży? A może Efekty zgodnej współpracy marketingu i sprzedaży najlepiej strategię dobra luksusowego o ograniczonej dostępności? widać trochę z oddali – przy okazji opracowywania i potem Możliwości wyróżnienia się jest sporo, ważne by rzeczywiwdrażania strategii. Jest ona niezbędna w każdej firmie, chcestość nadążała za deklaracjami. my przecież działać według planu i realizować jasno określone cele. Na początku dokładnie analizujemy otoczenie zewnętrzPunkt newralgiczny ne firmy, następnie sytuację wewnętrzną. Mając zebrane dane, możemy opracować analizę SWOT, na jej podstawie Najtrudniejsze na koniec, bo do strategii trzeba przekonać… zbudować strategię, opracować plany działania i… rozpocząć pracowników. A przede wszystkim sprzedawców. Potrzebują działanie. Cały proces, realizowany przez dział marketingu oni nie tylko szkoleń produktowych, ale także tych z zasad przygotowuje pewny grunt pod pracę handlowców. obsługi klienta, zrozumienia przewag konkurencyjnych Możliwości wyróżnienia się jest sporo, ważne by rzeczywii nauki tego, jak je komunikować. To sprzedawcy mają kontakt z klientami, doradzają i przeprowadzają ich przez cały stość nadążała za naszymi deklaracjami. Marta Cała-Sturzbecher, Agencja Marketingowa MOMA


reportaż ze sklepu

Butik jak pracownia Rozmawiała: Karolina Michalak

Magda Hasiak ma rentgen w oczach. Wystarczy, że spojrzy na ubranie i zna jego konstrukcję. Nie wie, czy cały czas jest w pracy, czy może nigdy nie pracowała. Szczęściara, która robi to, co chce i to, co kocha. W swoich kolekcjach opisuje otaczającą rzeczywistość, a z każdą nową dostarcza swoim klientkom nowych emocji. Swój butik połączyła z otwartą pracownią pokazującą kulisy powstawania kolekcji.

fason 01/2019

21


reportaż ze sklepu

Z wykształcenia jesteś geologiem, czyli w dużym uproszczeniu, człowiekiem, który zajmuje się badaniem budowy Ziemi, jej historią, rozwojem, pomiarem i eksploracją złóż. Widzę tutaj sporą analogię z modą i byciem projektantem. Zaprojektowanie stroju to przecież: śledzenie trendów, tego co robią inni i analizowanie tego, co już było. To znajomość materiałów i tkanin, ich struktury i wytrzymałości. To niezbędna umiejętność konstrukcji ubioru, by dopasować ubranie do sylwetki. Jakie ty widzisz zależności między zawodem wyuczonym a wykonywanym? Co z geologii przeniosłaś do swojego warsztatu pracy?

Magda Hasiak, czyli kto? Magda Hasiak = marka osobista. Marka, która proponuje kobietom dobre samopoczucie. Przed własnym atelier, pracowałam w kilku korporacjach modowych. Nigdy nie zdradziłam odzieżownictwa na rzecz innych działalności. Jednak odkąd pamiętam, interesowałam się konstrukcjami odzieży i w tyle głowy miałam zawsze coś indywidualnego i osobistego. Gdy podjęłam decyzję, że „idę na swoje”, że chciałabym zrobić coś dla siebie, to nie miałam wątpliwości, że markę odzieżową będę sygnowała własnym imieniem i nazwiskiem. Identyfikuję się z tym, co robię. Chodzę w tych rzeczach i je testuję. Chodzi w nich moja mama, koleżanki, od niedawna córka, która w końcu dostrzegła, że inność też jest wartością. Magda Hasiak = opowiadacz. Uwielbiam opowiadać o swoich rzeczach, ponieważ one powstają z jakiejś emocji i fascynacji. W moich projektach jest zawarta informacja z przestrzeni, która została zmaterializowana poprzez kolor, tkaninę i fason. Jako autor, uzewnętrzniam w ten sposób swoje pragnienia, zdradzam ich użytkownikom cząstkę siebie, swój nastrój. To co mówię jest autentyczne i jest w 100% moje. Ludzie wierzą w szczerość, ja jestem otwarta i nie umiem oszukiwać. Dzięki temu, że jestem szczera, otrzymuję wiele informacji zwrotnych. Klientki mówią w czym chciałyby chodzić, w czym czują się najlepiej. Zbieram te informacje i dzięki nim mogę stworzyć nową, komplementarną kolekcję, składającą się z pewnej całości.

Analogii jest wiele. Pierwsza, najważniejsza to ścisły umysł. Ja mam umysł dość analityczny, mocno stąpający po ziemi i tu ukłon w stronę geologii. Fundamentem odzieżownictwa jest konstrukcja, czyli geometria wykreślna i to też jest nawiązanie do geologii. Według mnie w geologii dużo jest możliwości interpretacji, takiego połączenia myślenia ścisłego, analitycznego z kreatywnością. Gdy skończyłam studia i zaczęłam szukać pracy, to w CV wpisywałam, że wiem po czym stąpam, ale nikt nigdy nie zapytał mnie o co chodzi. Geologia mnie fascynuje, daje poczucie osadzenia i korzeni. Pochodzisz z rodziny rzemieślników. Pradziadek – parasolnik, dziadek zajmował się szyciem rękawiczek. Jaki oni wywarli wpływ na dokonane przez ciebie wybory zawodowe? Wywarli wpływ i to bardzo duży. Pasja do szycia i krawiectwa jest u nas rodzinna, a zdolności manualne dziedziczne. Obserwowanie dziadków przy pracy było szalenie inspirujące. Uwielbiałam ten czas spędzony na zapleczu ich zakładów. Pradziadek miał zakład parasolniczy na Piekarach. Jako mała dziewczynka chodziłam do niego do pracy i przesiadywałam tam godzinami. Dziadek z kolei miał zakład rzemieślniczy przy domu, gdzie szył rękawiczki z jelonki,

Kim jest klient Magdy Hasiak? Mój klient, to kobieta świadoma, która wie czego chce, nie podąża za trendami. Błyszczy własnym światłem, które świetnie odbija się na moich konstrukcjach.

fason 01/2019

22


które później sprzedawał w całej Polsce, między innymi w salonach Mody Polskiej i w Domach Centrum. Gdy zapytasz mnie, co kojarzy mi się z dzieciństwem, i co daje poczucie bezpieczeństwa, to odpowiem, że zapach skóry. Dla jednych będą to pierniki, a dla mnie skóra. Matka z zawodu jest farmaceutką, czyli ma umysł ścisły. Ojciec, mimo że skończył chemię, to z wyboru jest artystą - muzykiem i malarzem. Ja zwyczajnie nie miałam wyboru, jestem obciążona genetycznie z obu stron (śmiech). Muszę podążać kreatywną ścieżką, a geologia miała mnie w tym utwierdzić. Moja matka zawsze powtarzała: Ojciec porządny, matka porządna, a ty geolog.

na płaskich rysunkach, wysyłali projekty na Daleki Wschód i tam, konstruktorzy za dużo mniejsze pieniądze wykonywali prototypy modeli. Proces ten był czasochłonny, bo nie było bieżących konsultacji i dopiero po otrzymaniu modelu nanosiło się poprawki i odsyłało, mimo to było to bardziej ekonomiczne niż w Polsce. Ja na przykład nie wykonuję rysunków żurnalowych, niekiedy tylko robię rysunek koncepcyjny. Mój projekt mam w głowie i od razu przekładam go na szablon. W butiku w tej chwili mam około 600 szablonów. Do każdej rzeczy, która wisi lub wisiała w butiku jest osobny szablon odzieżowy, dzięki czemu zawsze mogę wrócić do danego modelu. Przy nowej kolekcji czasem do nich sięgam czerpiąc pojedyncze rozwiązania. Czasem śmieję się sama z siebie, że mam rentgen w oczach. Wystarczy, że spojrzę na ubranie i wiem z czego i jak jest zrobione. Cały czas jestem więc w pracy, a może wcale nie… nigdy nie pracowałam. To wielkie szczęście móc robić to, co się chce i co się kocha. Przez to cały czas chcesz się uczyć, doskonalić. Cały czas czytam, śledzę trendy. Internet daje ku temu wiele możliwości. Mogę być cały czas na bieżąco. Mam swoją tablicę na Pintareście, a tam setki inspiracji.

Jak wyglądała Twoja droga od geologa do bycia projektantem? Budowa gruntów, geodezja, prawa natury, to są bardzo pożyteczne kwestie. Ojciec powiedział: „Artystką możesz być zawsze. Postudiuj coś, co pozwoli ci podróżować.” i tak wybrałam geografię. Jednak w trakcie roku, na zajęciach z paleontologii, pojechaliśmy na Morasko, i się zakochałam. Poczułam, że to to i zmieniłam kierunek. Natomiast szyciem zarabiałam na życie już w szkole, a konstrukcją odzieży interesowałam się nim poszłam na studia. Już jako nastolatka kupowałam Burdę i Neue Mode. Przerysowywałam stamtąd wszystkie wykroje na karteczki i przeszywałam je, zastanawiałam się skąd to się wzięło. I tak w skrócie stałam się konstruktorem odzieży. Z takiej dociekliwości i niedowierzania. Metodą prób i błędów. W konstrukcji odzieży pociąga mnie poczucie władzy. To konstruktor decyduje o tym, jak wygląda dana rzecz, nie projektant. Konstruktor musi mieć wszystko. Poczucie estetyki, wyobraźnie przestrzenną, zdolności matematyczne, musi umieć rysować i przenosić to na papier. Musi widzieć to przestrzennie na etapie rysunku. Był czas, że w polskich szkołach, nie kształcono w zawodzie konstruktora i zostali sami projektanci, którzy operowali

fason 01/2019

Jak zbudowałaś swoją markę odzieżową? Cały czas ją buduję. Nie można powiedzieć, że jest to proces skończony. Marka musi się cały czas zmieniać. Ja wymyśliłam markę kapsułową, która szyje krótkie serie, żeby dostarczać klientkom nowych emocji. Wszystkie kolekcje opisuję, przestrzeń daje informacje, ja je obserwuję i opisuję. To jest zmienna i za każdym razem coś innego mnie pociąga. Marka cały czas się zmienia, tak samo jak ja się zmieniam. Ta marka jest mną, a ja jestem marką.

23


reportaĹź ze sklepu

fason 01/2019

24


Czy pamiętasz swoją pierwszą kolekcję?

działalności. Zwłaszcza, jeśli swoje produkty kierujemy do młodego pokolenia, które żyje on-line. Jeśli mój klient jest on-line, to i ja muszę być. Prowadzenie biznesu to stałe myślenie o nowym kliencie. O jego przyzwyczajeniach i stylu życia. Moja dzisiejsza klientka to kobieta 35+, jeśli chcę aby za chwilę, dzisiejsze 20-latki nosiły ubrania Magdy Hasiak, to już dziś muszę wyjść im naprzeciw i oswoić je ze swoją obecnością i moim stylem. Do tego najlepszy jest internet, bo one w nim już są. Czasy, kiedy chodziło się po sklepach, przymierzało i dotykało towar, już minęły. Teraz zamawiamy do domu, w nim przymierzamy i albo zostawiamy, albo odsyłamy. Zakupy mają być wygodne, szybkie, możliwe do zrealizowania w dowolnym miejscu i czasie. Tak działa młodzież, która stanie się za chwilę moją klientelą, i ja muszę za nimi podążać, jeśli chcę by do mnie trafiła. Co ważne, współczesny klient, zwłaszcza ten lubujący się w zakupach on-line, szuka promocji, jeśli chcę do niego dotrzeć, muszę być konkurencyjna, nie tylko jakościowo, ale i cenowo. W tym celu przygotowuję kampanie reklamowe z ofertami rabatowymi. Pomagają mi w tym AdWordsy, kampanie newsletterowe, media społecznościowe, czyli wszystkie dostępne kanały dotarcia do klienta osadzonego w internecie. Od blisko dwóch lat sama prowadzę swoje media społecznościowe. Zauważyłam, że pisanie „od siebie” pod wpływem chwili, emocji, jest bardziej wiarygodne i wartościowe dla klientów. Mam przygotowany plan marketingowy i zaplanowane posty na Facebooku i Instagramie, ale nie ograniczam się tylko do tego. Nawet jazda tramwajem może być inspiracją dla ciekawej treści, więc dlaczego nie podzielić się nią z innymi?

Pierwsza kolekcja powstała bardzo szybko, bez większego planu, bo jestem „w gorącej wodzie kompana”. Jak sobie coś wymyślę, to muszę to szybko zrealizować. Współpracowałam, wtedy z taką dziewczyną, chałupniczką. Szyłyśmy dzień i noc. Ja miałam jakiś pomysł, a ona to szyła. Bez szablonów. Już wtedy miałam stronę internetową, zamówienia z innych butików, plany targowe. Rzeczy, które projektowałam były inne. Wyróżniały się i od tamtej pory kojarzą mnie z minimalną, prostą formą i takim „mykiem” konstrukcyjnym. Jak to jest prowadzić swój butik? Jak z roli podwładnego, bo wcześniej pracowałaś w dużych korporacjach modowych, odnaleźć się w roli właściciela butiku, w którym jesteś jednocześnie: projektantką, konstruktorką, krawcową, księgową, logistykiem? Prowadzenie swojego biznesu nie jest łatwe. Dostajesz na dzień dobry dużo więcej odpowiedzialności niż jak pracujesz „u kogoś”. Dużo papierologii. Pracuje ze mną na etacie jedna osoba. Dużo rzeczy outsourcuję, wspieram się zewnętrznymi agencjami. Na pewnym etapie funkcjonowania nie jest możliwe, żeby wszystkie rzeczy ogarnąć samemu. Ja ogarniam logistykę, produkcję, kontakty z butikami, social media, zarządzam strategicznie. Mam zespół, który zajmuje się kampaniami reklamowymi w internecie. Czasem, przy większych zamówieniach podzlecam uszycie części kolekcji. Jestem lokalną patriotką, która daje zarobić branżowcom z Poznania i okolic. Dlaczego zdecydowałaś się połączyć butik z otwartą pracownią pokazującą kulisy powstawania kolekcji?

Jak zareagowała na Ciebie branża mody i czy kiedykolwiek w pracy zawodowej przeszkadzał Ci, brak formalnego artystycznego wykształcenia?

Od samego początku miałam takie założenie. Nie wyobrażam sobie, aby mogło być inaczej. To, że pokazujemy jak i gdzie pracujemy ma ogromną wartość. Moje ubrania są bardziej autentyczne, a klient widzi, że powstają tu, na miejscu, że nie jest to fabryka, tylko manufaktura.

Rynek zareagował dobrze. Byłam oryginalna, nigdy nie kopiowałam, miałam swoje konstrukcje. To są szczere i autentyczne rzeczy. Tylko moje. Czym jest dla ciebie moda?

Jaką radę miałabyś dla osób, które myślą, o tym, by założyć własny modowy biznes? Na co powinni zwrócić uwagę?

Moda to wyzwanie i język, którym komunikujesz się ze światem. Opowiadasz o sobie. Ja chcę opowiadać o wolności i niezależności rozumianej jako brak ograniczeń. Patrzysz na osobę i myślisz sobie o niej: wow, jest wolna. Nie podlega dress kodom, ale wygląda ładnie. Nie jest wyzywająca, a jednak ją widać. Nie przebrała się, a wygląda inaczej.

Żeby to robiły. Mimo problemów i trudów, warto robić to, co się kocha. Jeśli ludzie mają coś w głowach, chcą się rozwijać, żyć w zgodzie ze sobą i chcą być autentyczni, to własny biznes jest właśnie dla nich. Jak pracujesz dla kogoś, to realizujesz czyjąś, a nie swoją wizję. Do mnie często przychodzą na staż studenci, których główną ideą jest to, by dowiedzieć się jak zbudować swoją markę. Ważne jednak, żeby się czymś wyróżniali. Znaleźli coś, czym przyciągną klienta.

Zdradź nam proszę kulisy Twojej pracy? Jak wygląda proces twórczy od pomysłu do realizacji? Najpierw jest w głowie. Przychodzi informacja z przestrzeni, ja sobie ją zapisuję. Muszę to przetworzyć. Projekt ma od razu kolor, fason, materiał, dodatki i cały assortment plan.

E-commerce w butiku modowym. Jakie znaczenie w prowadzeniu twojej działalności odgrywa dziś internet? Upatrujesz w nim szansą dla swojej marki czy może zagrożenie?

Plan na przyszłość?

Internet spowodował zmianę sposobu robienia zakupów przez konsumentów, to w konsekwencji przełożyło się na kierunek rozwoju marek. Internet i e-commerce odgrywa obecnie ogromną rolę i stwarza niebywałą szansę na rozwój

fason 01/2019

Popularna marka autorska.

25


prawo

Jak skutecznie chronić modowe kolekcje? Tekst: Magdalena Zielińska - Kuć, adwokat w kancelarii WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr

Branża fashion przeżywa niezwykle dynamiczny rozwój. Coraz więcej polskich projektantów przykłada dużą wagę do stworzenia i budowania rozpoznawalnej marki, również poza granicami Polski. Czy prawo jest w stanie nadążyć za zmieniającą się modą, trendami i pomysłami? Czy istniejące regulacje chronią przemysł modowy dostatecznie? Doświadczenie procesowe pokazuje, że walka z naruszeniami praw własności intelektualnej w świecie mody nie jest prosta. Aby zwiększyć szansę powodzenia przyszłych działań, warto więc już na etapie budowania marki opracować odpowiednią strategię jej ochrony i zabezpieczyć wyłączność logo, nazwy handlowej, domeny internetowej, jak również konkretnych projektów.

pozycja kolorystyczna, czy forma przestrzenna. Do popularnych modowych znaków chronionych na polskim rynku należy: Giorgio Armani, Calvin Klein, Gucci, Zara czy Reserved. Co istotne, jako znak towarowy mogą być zgłaszane nie tylko tradycyjne oznaczenia, ale również wzory tkanin. Ciekawym przykładem jest w tym zakresie słynna krata Burberry (stanowiąca kombinację pięciu barw w charakterystycznym układzie poprzecznych pasów). Ochrona znaku towarowego trwa 10 lat i może być przedłużana na kolejne okresy pod warunkiem uiszczania stosownych opłat. Ochrona znaku towarowego jest ograniczona terytorialnie. Znak zarejestrowany w polskim Urzędzie Patentowym korzysta z ochrony jedynie w Polsce. Z tego względu planując sprzedaż towarów za granicą, warto rozważyć rejestrację znaku towarowego również w innych krajach. Przykładowo, jeśli polski projektant mody zamierza

Rejestracja znaku towarowego Jednym z najlepszych sposobów ochrony własności intelektualnej w sektorze odzieżowym jest rejestracja znaku towarowego. Znaki towarowe stają się nie tylko cennym składnikiem majątku przedsiębiorstwa, ale także podstawowym elementem promocji wytwarzanych produktów. Znakiem towarowym może być zarówno wyraz, rysunek, jak i kom-

fason 01/2019

26


rozpocząć sprzedaż swoich kolekcji na terenie UE, powinien rozważyć rejestrację unijnego znaku towarowego. Rejestracja znaku towarowego pozwala skutecznie zapobiegać naruszeniom. Właściciel znaku może żądać zaniechania nieuprawnionego wykorzystania zastrzeżonego znaku przez inne podmioty. Rejestracja znaków towarowych umożliwia więc czerpanie realnych materialnych korzyści z ich wykorzystania (w tym z zawieranych umów licencyjnych zezwalających na wykorzystanie znaku za wynagrodzeniem).

w jakikolwiek sposób uzewnętrzniony. Uprawniony nie musi dokonywać jakiekolwiek rejestracji czy ponosić dodatkowych opłat. Z uwagi jednak na niepewność co do tego, czy projekt jest wystarczająco twórczy, aby objąć go ochroną prawno -autorską, poszukiwanie ochrony w tym trybie może nastręczać trudności. To, czy dany projekt modowy podlegać będzie ochronie prawno-autorskiej badać należy indywidualnie. Z pewnością łatwiej uznać będzie za utwór oryginalny kostium okolicznościowy niż zwykłą, mało wyróżniającą się bluzkę. W tym miejscu wspomnieć również o ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Ona również przewiduje bowiem instrumenty prawne pomocne w walce z nieuczciwym naśladownictwem i kopiowaniem produktów.

Zarejestrowane i niezarejestrowane wzory przemysłowe W branży modowej dużą rolę odgrywają również wzory przemysłowe. Wzorem przemysłowym jest nowa i posiadająca indywidualny charakter postać wytworu lub jego części, nadana mu w szczególności przez cechy linii, konturów, kształtów, kolorystykę, strukturę lub materiał wytworu oraz przez jego ornamentacje. Wzór przemysłowy uważa się za nowy, jeżeli przed datą, według której oznacza się pierwszeństwo do uzyskania prawa z rejestracji, identyczny wzór nie został udostępniony publicznie przez stosowanie, wystawienie lub ujawnienie w inny sposób. Jako wzór przemysłowy chronić można różnorakie fasony lub elementy ubrań, akcesoriów czy obuwia. Nie każdy z nich będzie jednak podlegał ochronie. Nie wszystkie wzory są bowiem wystarczająco oryginalne i nowe (a więc dotąd niespotykane). Podobnie, jak w przypadku znaków, można zdecydować się na ochronę w Polsce lub poza jej granicami, w tym również na podstawie wzorów unijnych. Prawo z rejestracji wzoru może trwać maksymalnie 25 lat, podzielone na pięcioletnie okresy, za które uiszczać należy opłatę. Rejestrowanie wszystkich wzorów, tworzonych w danym sezonie jest w praktyce zdecydowanej większości podmiotów z branży mody nie tylko niecelowe (z uwagi na szybko zmieniające się wzornictwo), ale i nieopłacalne. Zaleca się więc rozważyć rejestrację wzorów najbardziej charakterystycznych, które mogą być oferowane przez kilka sezonów. Należy również pamiętać, że każdy wzór spełniający przesłanki nowości i indywidualności (oryginalności) jest automatycznie (bez konieczności ponoszenia kosztów i podejmowania formalnych działań) chroniony przed kopiowaniem przez okres 3 lat od daty jego pierwszego udostępnienia jako tzw. wzór niezarejestrowany. Choć w przypadku takiego prawa uprawniony nie dysponuje formalnym świadectwem nabycia ochrony, okres jej obowiązywania jest stosunkowo krótki, to instrument ten zdaje się przystawać do szybko zmieniających się kolekcji sezonowych oraz projektów tworzonych przez małe firmy odzieżowe i wschodzących projektantów.

Wzory użytkowe Coraz więcej przedsiębiorców sięga po rozwiązania innowacyjne, które poza walorem estetycznym łączą w sobie element funkcjonalny, techniczny. Jest to szczególnie widoczne w segmencie odzieży sportowej, specjalistycznej (na przykład strój do biegania mierzący tętno i pokonany dystans czy buty rehabilitacyjne). Podmioty tworzące takie rozwiązania skorzystać mogą z instrumentu jakim są wzory użytkowe1. *** Warto pamiętać, że uprawnionym przysługuje szereg roszczeń przeciwko podmiotom naruszającym prawa własności intelektualnej. Do najważniejszych z nich należy roszczenie o zaniechanie naruszeń oraz zapłatę odszkodowania. Istotnym, a zarazem skutecznym instrumentem ochrony jest również zabezpieczenie roszczeń, polegające na udzieleniu uprawnionemu przez sąd natychmiastowej ochrony prawnej, jeszcze przed wszczęciem procesu. Taka ochrona może polegać przykładowo na zakazaniu naruszycielowi zbywania lub wprowadzania do obrotu określonych towarów (na przykład podróbek), co z punktu widzenia uprawnionego ma niezwykle istotne znaczenie. W celu zabezpieczenia budowanej marki modowej przed potencjalnymi naruszeniami oraz opracowania odpowiedniej strategii działania na wypadek, gdy do naruszenia już dojdzie, warto skorzystać z pomocy doświadczonego prawnika. Biorąc pod uwagę tempo wzrostu branży fashion, skonstatować bowiem należy, iż inwestować w ochronę marki modowej zdecydowanie warto.

Magdalena Zielińska - Kuć – adwokat kancelaria WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr

Ochrona prawno-autorska i nieuczciwa konkurencja

Członek zespołu prawa własności intelektualnej oraz Italian Desk. Ma bogate doświadczenie w prowadzeniu sporów sądowych i negocjacji – reprezentowała m.in. podmioty z branży fashion w sprawach dotyczących czynów nieuczciwej konkurencji i kopiowania projektów modowych. Aktywnie wspiera włoskich klientów w prowadzeniu biznesu w Polsce.

Poszukując ochrony projektów modowych twórcy nie powinni zapominać, że ochrona przysługuje im również na gruncie prawa autorskiego. Aby dany projekt został zakwalifikowany jako utwór musi charakteryzować się jednak indywidualnym charakterem. Musi on więc być w odpowiednim stopniu twórczy. Ochrona powstaje automatycznie w momencie stworzenia utworu (torebki, sukni, projektu), jeśli został on

fason 01/2019

1. Wzorem użytkowym jest nowe i użyteczne rozwiązanie o charakterze technicznym, dotyczące kształtu, budowy lub zestawienia przedmiotu o trwałej postaci.

27


branżowe wydarzenia

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o modzie, a baliście się zapytać! Internet w modzie, moda w internecie, czyli kongres fachowców 5 marca, godz. 9:00 – 13:00, Sala Ziemi

Pierwszego dnia Targów Mody Poznań zapraszamy do udziału w spotkaniu, podczas którego porozmawiamy o przyszłość branży mody warunkowanej nowymi technologiami, w której e-commerce i m-commerce oraz media społecznościowe, wymuszają zmianę podejścia do koncepcji biznesowej. Praktyczną wiedzą dzielić się będą przedstawiciele szeroko pojętej branży mody m.in.: przedstawiciele uczelni artystycznych, instytucji kultury i sztuki, prawnicy, dziennikarze modowi, przedstawiciel jednej z najbardziej popularnych w Polsce wirtualnej galerii handlowej, ekspert ds. realizacji kompleksowych kampanii e-mail, SMS i mobile push oraz właścicielka showroom, unikalnego miejsca, dostarczającego najnowsze kolekcje od wielu marek. Partenrem medialnym kongresu jest portal Wirtualna Polska.

O czym będziemy rozmawiać?

Parafrazując tytuł jednego z kultowych filmów Woody’iego Allena zapraszamy Was do udziału w najważniejszym wydarzeniu biznesowym dla branży mody w Polsce, w Targach Mody Poznań, które odbędą się w dniach 5-6 marca 2019 roku. Targi Mody Poznań to wydarzenie o zasięgu międzynarodowym i kontraktacyjnym charakterze, podczas którego prezentowane są pełne kolekcje odzieży, począwszy od spodni, koszul, sukienek, przez obuwie, paski, torebki, skończywszy na skarpetkach i biżuterii.

• Kształcenie projektantów, a rzeczywistość biznesowa. Jak polskie uczelnie przygotowują studentów do funkcjonowania w branży mody. • Rola instytucji w promowaniu mody i przemysłu odzieżowego. Miejsce, jako forma promocji. • Rola mediów internetowych i społecznościowych w kreowaniu popytu na marki modowe i lansowaniu trendów. • M-commerce, czyli innowacyjne rozwiązania w sprzedaży internetowej. • Jak za pośrednictwem mailingu, SMS i powiadomień push budować świadomość klientów wokół marki? Skuteczne kampanie w branży modowej. • Targi jako skuteczne narzędzie marketingowe i ich znaczenie dla rozwoju marki odzieżowej. • Showroom jako pośrednik między firmą odzieżową, butikiem, internetem, a „Kowalskim”. • Przepisy prawne w branży kreatywnej, czyli moda pod ochroną.

Gdy zapytano Polaków, jakie są najważniejsze cechy ubrania, to 60 % z nich wskazało na wygodę, jakość materiału i schludność. Te trzy cechy odzieży, nierozerwalnie wiążą się z wyrobami prezentowanymi podczas Targów Mody Poznań przez wystawców z różnych stron świata. Podczas najbliższej edycji targów producenci i dystrybutorzy zaprezentują na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich trendy na sezon wiosna-lato 2019. Odwiedzający Targi Mody Poznań, właściciele sklepów i projektanci podczas dwóch dni targowych podejmą decyzje, co znajdzie się na wieszakach i półkach ich butików w najbliższym czasie. Czego można się zatem spodziewać? Wielobarwnych strojów, nasyconych kolorów, printów, jeansów, ale także naturalnych beży i zwiewnych materiałów, butów na niskim obcasie, kolorowych sznurówek, torebek przepasanych na biodrach, biżuterii zdobionej kryształami i wielu innych modnych akcesoriów. Klasyka będzie się przeplatać z egzotyką a moda codzienna z ekstrawagancją. A co poza ekspozycją?

fason 01/2019

28

foto: serwis prasowy Grupa MTP


Szansa na międzynarodową współpracę Targi Mody Poznań w ramach misji przyjazdowej organizowanej przez Polską Agencję Inwestycji i Handlu S.A. odwiedzą przedstawiciele świata biznesu oraz dziennikarze z takich krajów jak: Chiny, Japonia, Indie oraz USA. Celem misji jest promocja sektora polskiej mody oraz stworzenie polskim przedsiębiorcom możliwości nawiązania bezpośrednich kontaktów biznesowo-handlowych z partnerami zagranicznymi.

Gala Polskiej Mody oraz pokazy handlowe Nieodzowną częścią targów są pokazy najnowszych kolekcji odzieży, obuwia i akcesoriów. Pierwszego dnia, podczas wieczornej Gali Polskiej Mody przy akompaniamencie Anny Karwan zaprezentujemy trendy na wiosnę i lato 2019 lansowane przez polskich producentów. Wydarzenie uświetni finałowy pokaz sukni ślubnych autorstwa Agnieszki Światły. Drugiego dnia na wybiegu podczas pokazów handlowych pokazane zostaną najnowsze kolekcje wystawców oraz projekty studentów Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu oraz Uniwersytetu Technologiczno - Humanistycznego w Radomiu.

Podróż po świecie mody z Novamoda.pl Poszukiwanie własnego stylu może być inspirującą przygodą. Podczas spotkania ze stylistkami butiku Novamoda.pl poznacie sztuczki i sekrety profesjonalistek. Dowiecie się jak dobrać odpowiedni strój do sylwetki, jak wyeksponować zalety i ukryć mankamenty figury oraz jakie kolory są najlepsze dla danego typu urody. Podczas konsultacji i wspólnych dyskusji stylistki wprowadzą uczestników w tajniki mody i piękna, doradzając na temat doboru codziennych stylizacji.

foto: Novamoda.pl

Bilet na Targi Mody Poznań dla osób związanych z branżą mody jest bezpłatny po wcześniejszej rejestracji on-line lub na miejscu w kasach. Więcej informacji na: www.targimodypoznan.pl

fason 01/2019

29


dobry styl bez tajemnic

Jak stopniować formalność ubioru? Tekst i infografiki Jan Adamski, zdjęcia Małgorzata Adamska www.janadamski.eu, Facebook/janadamskiblog

Sztuka ubierania się stosownie do okoliczności i pory dnia, jest u nas raczej słabo rozwinięta. Często widzimy na oficjalnych imprezach wysokiej rangi, tak zwanych celebrytów ubranych niestosownie albo wręcz niechlujnie! Żyjemy w świecie, w którym jeden z czołowych polskich dziennikarzy, o niepodważalnym dorobku, publikuje płomienny manifest o prawie do niechlujnego ubierania się, i w którym na różnych forach internetowych kpi się z tych, którzy zalecają zapinać marynarkę, nie wkładać brązowych butów na wieczorne gale lub nie przychodzić w klapkach na garden party. A przecież stopniowanie formalności ubioru jest dość proste i powinno być dla wszystkich oczywiste. Przedstawiam mały przewodnik po formalnych i mniej formalnych ubiorach, ze wskazaniem sytuacji, w jakich dane ubiory będą najwłaściwsze. Przedstawione propozycje nie wyczerpują oczywiście wszystkich możliwości.

fason 01/2019

30


Smoking o stonowanym wzornictwie na czarnym pasku. Konieczna jest też biała poszetka. Smoking jest obowiązkowym strojem na wydarzenia, które mają dreskod określony jako black tie, a także na uroczyste imprezy, które mają w nazwie: bal lub gala i odbywają się wieczorem/nocą. Osoby z klasą założą smoking na premierę w operze lub uroczystość wręczania nagród na przykład na festiwalu.

Smoking jest formalnym ubiorem wieczorowym i nie znajduje zastosowania w ciągu dnia. Może być jedno lub dwurzędowy, jednorzędowy może występować z kamizelką, a jeśli jej nie ma to konieczne jest zastosowanie pasa hiszpańskiego. Tradycyjna marynarka smokingowa charakteryzuje się klapami szalowymi lub ostrymi pokrytymi jedwabiem, zapięciem na jeden guzik, brakiem patek na kieszeniach i szliców. Spodnie mają jedwabne lampasy wzdłuż zewnętrznych szwów, nie mogą mieć mankietów. Do smokingu zakłada się eskarpiny, wiedenki lub lotniki. Buty powinny być ze skóry lakierowanej, ale dopuszczalne są także ze zwykłej skóry licowej. Koszula musi być biała, z krytą plisą lub z guzikami jubilerskimi (ta druga uchodzi za bardziej formalną). Jedwabna muszka powinna być wiązana, zegarek

Kiedy zakładamy? – wydarzenia, które mają dreskod określony jako black tie – na uroczyste imprezy, które mają w nazwie bal lub gala i odbywają się wieczorem / nocą – na premiery w operze – na uroczystości wręczania nagród W stylizacji smokingowej zostały użyte następujące elementy: smoking – Próchnik, koszula – Miler, spinki – Lantier, buty – Loake, muszka, pas hiszpański i szelki – EM Men’s Accesories, zegarek – Maurice Lacroix, skarpetki – Bytom, poszetka – Hemley

fason 01/2019

31


dobry styl bez tajemnic

Zestaw wieczorowy

W stylizacjach wieczorowych zostały użyte następujące elementy: garnitur jednorzędowy – Próchnik, kamizelka – Próchnik, garnitur dwurzędowy – Bytom bespoke, koszula – Tommy Hilfiger, krawat 1 – Milanówek, krawat 2 – Zaremba, buty – Carlos Santos, pasek – Gino Rossi, poszetka – Hemley

Garnitur wieczorowy musi być w ciemnym kolorze (czarnym, granatowym, grafitowym, ale w żadnym wypadku brązowym). Może być jednorzędowy dwuczęściowy, jednorzędowy z kamizelką lub dwurzędowy. Obecność kamizelki podnosi formalność garnituru, podnosi ją także prosty zabieg wsunięcia patek bocznych kieszeni do ich wnętrza. W skład zestawu musi wchodzić biała koszula z mankietami na spinki i kołnierzykiem wykładanym, przy czym kołnierzyk typu Kent uchodzi za bardziej formalny od kołnierzyka włoskiego. Wybór butów do wieczorowego zestawu ogranicza się do czarnych wiedenek lub lotników, ze skóry licowej nie lakierowanej. Buty w innym kolorze lub buty zamszowe – są wykluczone. Krawat (a nie muszka) powinien być z gładkiego jedwabiu w ciemnym kolorze. Krawaty z innych tkanin (wełna, bawełna, len) oraz z jedwabnej grenadyny, są mniej formalne i do wieczorowego zestawu nie pasują, podobnie jak nie pasują jasne kolory. Zegarek o surowym wzornictwie powinien być na czarnym pasku. Także pasek spodni powinien być czarny, o ile nie stosuje się szelek. Zestaw wieczorowy jest właściwy na wszelkie wydarzenia o dużej radze, które mają miejsce wieczorem. Tak ubierzemy się na oficjalną kolację, ważną imprezę rodzinną lub towarzyską (na przykład wesele), bal (pod warunkiem, że nie obowiązuje black tie), na premierę do opery lub teatru, na galę do filharmonii, na spotkanie z przedstawicielami władz, a także na… pogrzeb. (Pogrzeb jest jedynym wydarzeniem dziennym, na które można założyć czarny garnitur.) Nie będzie błędem, jeśli tak ubierze się prezes firmy na spotkanie biznesowe lub negocjacje w ciągu dnia (wyjątek stanowi garnitur w kolorze czarnym), ale może też zastosować jeden z wariantów opisanych w dalszych punktach. Kiedy zakładamy? – wydarzenia o dużej randze, które mają miejsce wieczorem – na oficjalne kolacje – na bale, jeśli nie obowiązuje black tie – na premiery w operze lub teatrze i na gale w filharmonii – na spotkania z przedstawicielami władz – na pogrzeby


Garnitur hybrydowy Garnitur hybrydowy to garnitur z kamizelką, przy czym tkanina kamizelki jest kontrastowa w stosunku do tkaniny garnituru. Nazwa: garnitur hybrydowy jest wymyślona przeze mnie, więc jej wpisanie do wyszukiwarki nie przyniesie lawiny wyników. Uważam, że jest celowe, aby ten typ ubioru miał własną nazwę, może zatem moja propozycja się przyjmie? Umieszczam garnitur hybrydowy wysoko w hierarchii formalności, a to dlatego, że stworzyłem połączenie kamizelki w kratę z eleganckim granatowym garniturem, zaś moim zamiarem było upodobnienie takiego zestawu do żakietu lub strollera, czyli formalnych strojów dziennych. I takie też proponuję jego podstawowe zastosowanie jako eleganckiego zestawu dziennego, aczkolwiek z czarnymi butami utworzy też dobry zestaw wieczorowy. Połączony z białą koszulą i ciemnym krawatem będzie dobrym rozwiązaniem na oficjalne spotkania w ciągu dnia, ważne konferencje lub po prostu do pracy dla prezesów, dyrektorów lub wysokiej rangi urzędników. Jest też dobrym rozwiązaniem jako ubiór na ślub dla pana młodego. W tym przypadku należałoby go tylko uzupełnić o biały goździk w butonierce. Buty można zastosować zarówno czarne – wiedenki, angielki, brogsy a nawet monki, jak i te same modele w kolorze brązowym. Pamiętać tylko trzeba, że buty w kolorze brązowym obniżą formalność zestawu. Jeśli taki zestaw miałby być ubiorem ślubnym, to konieczne byłoby zastosowanie czarnych wiedenek lub lotników.

W stylizacji hybrydowej zostały użyte następujące elementy: garnitur – Vistula (linia Lantier), kamizelka – Norman bespoke, koszula – Tommy Hilfiger, krawat – Zaremba, buty – Carlos Santos, poszetka – Hemley

Obniżanie formalności przy pomocy dodatków Formalność ubioru można obniżać przez dodatki. Przykładem może być garnitur użyty w zestawie wieczorowym, połączony z koszulą w paski, bordowym krawatem i poszetką oraz brązowymi brogsami. Gdyby zastosować gładką koszulę (błękitną, różową, beżową itp.), to można by wtedy postawić na wzorzysty krawat – na przykład w kwiatki, wzory paisley, wyraziste paski lub kratę. W tym zestawie można by się nawet pokusić o założenie butów zamszowych, które są mniej formalne od butów ze skóry licowej. Także zegarek może mieć bardziej swobodne wzornictwo. Można zastosować zegarek na skórzanym pasku lub na bransolecie. Tak można się ubrać na spotkania w ciągu dnia, na oficjalny obiad, na premierę filmu, do teatru, a prezesi i członkowie zarządów, po prostu do pracy. Jeśli w planie dnia są negocjacje z ważnym partnerem, to trzeba wyważyć decyzję o doborze koszuli; jeśli spodziewamy się, że nasz rozmówca będzie w białej koszuli, to powinniśmy zrezygnować z kolorowej i sięgnąć po białą.

W obniżaniu formalności uczestniczyły: garnitur – Próchnik, koszula – Próchnik, krawat – Gilberto, buty – Meka, pasek – EM Men’s Accesories, zegarek – Ingersoll, poszetka – Wólczanka

fason 01/2019

33


dobry styl bez tajemnic

Garnitur dzienny Garnitur dzienny to dość pojemne pojęcie. Może to być garnitur w kolorze szarym, niebieskim, brązowym lub innym, ale stonowanym (dopuszczalne są prążki i inne delikatne wzory), koszula kolorystycznie dobrana do garnituru (co nie znaczy – w kolorze garnituru! Na przykład do brązowego najlepsza będzie niebieska) może mieć bardziej zdecydowany wzór. Podobnie krawat i poszetka. Buty brązowe, a skarpetki mogą być w paski lub romby, ale koniecznie dobrane kolorystycznie do jednego z innych dodatków: koszuli, krawata, poszetki. Dla mniej odważnych zalecam skarpetki jednokolorowe w kolorze spodni, o ton ciemniejsze od nich. To ubiór do pracy i na spotkania mniej oficjalne dla członków zarządu, dyrektorów i personelu niższego szczebla. Będzie też właściwy na różne imprezy organizowane w ciągu dnia: koktajle, prezentacje, konferencje, targi, panele dyskusyjne. Można go założyć na uroczystości rodzinne i towarzyskie. Ale jeśli w nazwie imprezy jest słowo gala, to taki stój nie będzie odpowiedni. Kiedy zakładamy? – do pracy i na spotkania dla członków zarządu, dyrektorów i personelu niższego szczebla – na imprezy organizowane w ciągu dnia: koktajle, prezentacje, konferencje, targi, panele dyskusyjne – na uroczystości rodzinne i towarzyskie

W skład zestawu dziennego weszły: garnitur – Próchnik, koszula – James Button, krawat – La Scala, buty – Otisopse, poszetka – EM Men’s Accesories

Garnitur dzienny w kratę To tylko wersja szczególna garnituru dziennego, zawierająca w sobie wyraźną nutkę ekstrawagancji. Zatem raczej nie będzie to zestaw na co dzień do pracy, natomiast na ciepłe weekendy będzie wprost wymarzony. Wkładając go na spacer, do restauracji, do kościoła, do kina, na koncert w ciągu dnia lub wizytę u znajomych – mamy gwarancję, że zrobimy duże wrażenie. Szczególnie jeśli dobierzemy interesujące dodatki (na przykład knit jak na zdjęciu) a zestaw uzupełnimy letnim kapeluszem. To jednak propozycja dla odważnych, ale przecież do odważnych świat należy!

Zestaw z garniturem w kratę utworzyły: garnitur – Próchnik, koszula – Osovski, krawat knit – EM Men’s Accesories, buty – Yanko, skarpetki – Nematode, poszetka – EM Men’s Accesories, zegarek – no name

fason 01/2019

34


Zestaw klubowy Połączenie marynarki o kroju nieco bardziej swobodnym od kroju marynarki garniturowej ze spodniami w kant w innym kolorze, nosi nazwę zestawu koordynowanego. Szczególnym przypadkiem takiego zestawu i najsilniej osadzonym w klasyce, jest zestaw klubowy. W jego skład wchodzi marynarka zwana blezerem i szare spodnie flanelowe. Marynarka może być jedno lub dwurzędowa, granatowa, z metalowymi guzikami złotymi lub srebrnymi. Jeśli chodzi o dobór koszuli, krawata i butów istnieje dość duża swoboda, jednak najbardziej pasującym krawatem będzie krawat klubowy w ukośne pasy. Zestaw klubowy należy uznać za ubiór casualowy, właściwy do pracy w casualowe piątki i na półoficjalne spotkania weekendowe. Także do kina, teatru, na spotkania rodzinne i imprezy towarzyskie. Tak można się ubrać do klubu lub na wypad „na miasto” z przyjaciółmi. Kiedy zakładamy? – po pracy w casualowe piątki – na półoficjalne spotkania weekendowe – do kina, teatru, na koncert – na spotkania rodzinne i imprezy towarzyskie – do klubu W skład zestawu klubowego weszły: marynarka – Vistula (z guzikami Brooks Brothers), spodnie – Carl Gross, koszula – Osovski, krawat – La Scala, buty – Partenope, skarpetki – Sokksy.pl, zegarek – Buran, szelki – Pewien Pan, poszetka – EM Men’s Accesories

Zestaw casualowy Im bardziej schodzimy w dół w hierarchii formalności, tym większa robi się liczba możliwych kombinacji. W wersji zwanej casualową ich liczba jest praktycznie nieograniczona, nie sposób więc proponować konkretne rozwiązania, można co najwyżej zasygnalizować ogólny kierunek. Moją propozycją jest połączenie marynarki z dżinsami, chinosami lub sztruksami. Na lato dobrym wyborem będzie marynarka lniana lub bawełniana połączona z chinosami w jasnym kolorze i loafersami lub mokasynami założonymi na gołą stopę. Zimą marynarka tweedowa w połączeniu ze sztruksami i sztybletami będzie zestawem tyleż stylowym, co bardzo klasycznym. Zastosowania podobne jak garnituru dziennego w kratę. Kiedy zakładamy? – do pracy w casualowe piątki – na spacer, zakupy – do restauracji – do kina i na koncert w ciągu dnia – na wizytę u znajomych – na randkę W skład zestawu weszły: marynarka – Próchnik, spodnie – Bytom, koszula – Wólczanka, krawat – Collection Adam, buty – Conhpol, poszetka – Wólczanka

fason 01/2019

35


dobry styl bez tajemnic

Analiza sylwetki. As w rękawie sprzedawców Tekst: Tatiana Sokołowska

Zakupy odzieżowe są niezwykle istotne w życiu każdej kobiety. Decyzje podjęte podczas zakupów wpływają na wizerunek. Zdarza się, że nabycie modnych stylizacji ostatecznie okazuje się chybione. Pojawiają się wtedy pytania: dlaczego? Przecież ten musztardowy, oversize’owy sweterek idealnie prezentował się w gazecie? I w tym momencie, nie do przecenienia staje się rola profesjonalnego sprzedawcy. Jego zadaniem jest świadome i umiejętne doradzanie klientkom, a także sprawienie, by wyszły ze sklepu ubrane odpowiednio do swojej sylwetki, eksponując atuty i tuszując ewentualne niedoskonałości. W tym celu niezbędna jest umiejętność analizy sylwetki. Gruntownie przeprowadzona będzie kluczem doboru odpowiednich fasonów i sprawi, że klientka wyjdzie ze sklepu zadowolona, a po czasie chętnie wróci po kolejne stylizacje. Będzie również chodzącą reklamą sklepu czy butiku (z pewnością podzieli się pozytywnymi odczuciami ze swoimi koleżankami), co znajdzie odzwierciedlenie w wizytach kolejnych pań. Klientki sklepu odzieżowego zwykle nie mają świadomości jaki typ sylwetki reprezentują oraz w jakich fasonach będą korzystnie wyglądać. Jedyną pewną informacją, jaką posiadają, jest rozmiar. Należy jednak pamiętać, że to nie zawsze rozmiar jest tym, co sprawia, że dobrze wygląda się w danym ubraniu – kluczowy jest rodzaj i proporcje sylwetki. Znajomość najczęściej występujących rodzajów damskich sylwetek jest niezwykle pomocna w doborze odpowiednich fasonów ubrań. Rozróżnia się wiele typologii sylwetek stosowanych przez stylistów i sprzedawców. Nie ma znaczenia, czy rozróżniając rodzaj figury posłużymy się nazwami owoców, liter, figur geometrycznych, czy też znajdziemy bardziej poetyckie nazwy. Ważnym jest, by właściwie zdefiniować typ sylwetki naszej klientki. Zabieg ten pozwoli na właściwy dobór fasonów ubrań.

Kobieta o tego typu sylwetce ma takie same obwody ramion i bioder oraz bardzo wyraźne wcięcie w talii. Sylwetka X jest uznawana za najbardziej atrakcyjną. Dlatego profesjonalny sprzedawca pomagający w doborze odzieży, powinien dążyć do stworzenia jak najbardziej zbliżonej do kształtu klepsydry, proporcjonalnej figury klientki, dodając optycznie centymetrów tam, gdzie ich brakuje i odejmując w miejscach, gdzie centymetrów jest za dużo. Zamierzony efekt można osiągnąć dzięki właściwemu doborowi długości, szerokości, wzorów, kolorów oraz dodatków, a więc za pomocą trików optycznych i kolorystycznych. Pierwszą sylwetką, którą omówimy szczegółowo, będzie jabłko, nazywane również typem O.

Rozróżniamy cztery podstawowe typy damskich sylwetek: – jabłko (O), – gruszkę (A), – prostokąt (H), – klepsydrę (X). Pomiarów dokonujemy w najszerszym miejscu ramion i bioder oraz w najwęższym miejscu talii. Zwracamy również uwagę na wielkość biustu, wzrost, długość nóg oraz rozmiar (S-XXL). Mówi się, że idealną sylwetką jest klepsydra (X).

fason 01/2019

37


dobry styl bez tajemnic

Rolą sprzedawcy nie jest jednorazowa sprzedaż, z nastawieniem na wynik finansowy. Misją prawdziwego, profesjonalnego sprzedawcy, jest zaproponowanie produktów odpowiednio dobranych do sylwetki, co znajdzie odzwierciedlenie w zadowoleniu klienta oraz w długofalowym wyniku finansowym firmy, dla której pracuje. Sekretem każdego profesjonalisty, bez względu na dziedzinę, jest fachowa wiedza.

Sylwetka JABŁKO

jest to regułą. Często chowają się w workowatych swetrach, sukniach i bluzach w rozmiarach trzy razy większych od tych, które powinny nosić. Nie zdają sobie sprawy, że takie ubrania zawsze optycznie powiększają sylwetkę. Wyzwólmy je z tego sposobu ubierania się! Dodajmy im pewności siebie! Naszym głównym zadaniem będzie odciągnięcie uwagi od środka sylwetki oraz znalezienie i podkreślenie atrakcyjnych elementów figury. Dobierając ubrania będziemy dążyli do zrównoważenia proporcji i maksymalnego zbliżenia się do kształtu klepsydry. Jak to zrobić?

Charakteryzuje się brakiem wcięcia w talii, dużym lub średnim biustem, dość szerokimi biodrami i zgrabnymi nogami, zwłaszcza w partii łydek. Ramiona i biodra często są proporcjonalne, choć ramiona mogą być, w niektórych przypadkach, bardziej puszyste. Najbardziej widoczny jest wystający brzuch, a często również i biust. Im większy rozmiar sylwetki O, tym bardziej brzuch dominuje nad biustem. Ciężar całej sylwetki skupia się w okolicach brzucha. Panie o tym typie sylwetki noszą zazwyczaj duże rozmiary, choć nie

fason 01/2019

38


Kolory

w najwęższej części sylwetki wypadającym pod biustem. Tej sylwetce nie służą luźne, workowate bluzki, ani obcisłe topy czy mocno taliowane koszule. Dobrze zaś prezentują się bluzki kopertowe i odcinane pod biustem. Możemy stosować również bluzki zbluzowane, kończące się na linii bioder. Starajmy się nie poszerzać ramion i biustu. Unikajmy zatem żabotów, falbanek i bardzo szerokich poduszek w ramionach. Nie zapominajmy o odpowiednim doborze bielizny, szczególnie biustonosza, który pomoże we właściwym podtrzymaniu i ułożeniu biustu. Rękawy bluzek czy sukienek mogą kończyć się w najwęższym miejscu ciała, co dodatkowo optycznie podkreśli tę część figury. Ten trik odciągnie wzrok od bardziej rozbudowanych ramion. Dobrze wyglądają rękawy ¾. Jeśli są dłuższe – możemy zaproponować podciągnięcie ich do tego miejsca. Dodatkowo nadgarstki można udekorować przyciągającymi wzrok bransoletkami. Odkryte ciało zawsze przyciąga wzrok. Dlatego warto eksponować te jego części, które są najszczuplejsze. W górnej części sylwetki będzie to szyja. W przypadku sylwetki typu jabłko warto zaznaczyć dekolt linią V, unikać natomiast dekoltów w kształcie łódki oraz golfów.

Panie o sylwetce jabłka często uważają, że czarny wyszczupla i unikają kolorowych stylizacji. Błąd! Przy tej figurze czarny wygląda dobrze, jeśli jest jednym z elementów stylizacji, umiejętnie połączonym z innym kolorem. Cała sylwetka w jednolitej czerni robi wrażenie dużej czarnej kuli. Przekonajmy klientki do stosowania kolorów i umiejętnego ich zestawiania. Do partii ciała, które chcemy zatuszować stosować należy ciemniejsze kolory, do tych natomiast, które chcemy wyeksponować, jaśniejsze. Optycznie, ciemna część będzie wydawać się mniejszą, a jaśniejsza większą. Chcąc optycznie wyszczuplić i wydłużyć sylwetkę używajmy zestawień kolorów w pionowym połączeniu, stosujmy monochromatyczne linie pionowe. Przykład: na jednokolorową suknię, wkładamy dłuższy żakiet, w innym niż suknia kolorze. Widoczny spod żakietu wąski fragment sukienki wyszczupli sylwetkę. Dodatkiem może być długi szal zarzucony na marynarce, który wprowadzi dodatkowa linię pionową. Należy unikać kontrastowych zestawień kolorystycznych, przecinających sylwetkę poziomo, ponieważ w ten sposób skracamy ją, dzieląc na poziome elementy. Unikajmy również pasków na linii brzucha. Wszystkie linie poziome pogrubiają i nie służą sylwetce typu O. Unikamy również błyszczących materiałów w górnej części sylwetki, szczególnie na brzuchu.

Żakiety, marynarki, płaszcze By dodatkowo optycznie wyszczuplić sylwetkę możemy zaproponować system ubierania warstwowego. Na sukienkę czy bluzkę ze spódnicą czy spodniami warto stosować otwarte, niezapinane żakiety lub marynarki mające sztywną konstrukcję, która buduje sylwetkę. Należy pamiętać, by marynarki były dopasowane w ramionach. Linia ramion żakietu powinna powtarzać naturalną linię ramion klientki. Dodatkowo, można zastosować pionowe, podkreślające wytaliowanie sylwetki, przeszycia. Długość żakietu należy dostosować do budowy ciała. Zazwyczaj sylwetka będzie wyglądała dobrze w żakiecie do najszerszej części bioder lub do kolan. Idealny żakiet dla tej figury nie powinien mieć klap, dużych kieszeni i wielkich guzików. Unikamy dwurzędówek optycznie poszerzających sylwetkę. Możemy zastosować niezapinany, nieprzewiązany, jednokolorowy, dłuższy sweter bez dużego kołnierza. On również nie powinien opinać sylwetki. Dobrze, by żakiety, marynarki swetry i zewnętrzne narzutki były w kontrastowym kolorze względem odzieży noszonej pod spodem. Tę samą zasadę stosujmy do płaszczy, które powinny być proste, jednorzędowe o delikatnie zaznaczonej tali. Mogą być delikatnie rozkloszowane. Przy bardziej eleganckich fasonach możemy wprowadzić kołnierz z dekoltem w linię V. Unikajmy wszystkich dwurzędowych fasonów, które poszerzają sylwetkę. Płaszcze nie powinny być wiązane w talii. Unikamy optycznego przecinania sylwetki w tradycyjnym miejscu talii – nie stosujemy dużych i przyciągających wzrok pasków. Należy unikać futer, futrzanych kamizelek, obszernych swetrów czy puchowych kurtek.

Wzory Panie o sylwetce jabłka często unikają wzorów. Błąd! Nie należy z nich rezygnować, a jedynie stosować umiejętnie. Jakich wzorów unikać? Na pewno szerokich, kontrastowych, poziomych pasów. Do pionowych pasów również należy podejść z dystansem. Ubrania z tym deseniem, które opinają sylwetkę, sprawiają, że pasy zaokrąglają się i podkreślają każdą niedoskonałość. Należy unikać dużych wzorów w okolicach brzucha, szczególnie kropek, krat i kwiatów – powodują one optyczne powiększenie sylwetki. Szczególnie należy unikać dużych okrągłych wzorów na kontrastowym tle, które optycznie zdominują figurę. Małe wzory będą rozpraszały wzrok i nie spowodują efektu optycznego powiększenia. Stosujmy wzory na mało wyróżniającym się kolorystycznie tle. Sukienki, spódnice Długość sukienki czy spódnicy zależy od tego jakie nogi ma nasza klientka. Panie o sylwetce jabłka bardzo często mają zgrabne nogi i możemy pozwolić sobie na dobranie stylizacji eksponującej tę część ciała. Rekomendowana jest długość do kolana i krótsza, w zależności od okazji. Powinno się unikać długości do połowy łydki, ponieważ spódnica przecina ją w najszerszym miejscu i sprawia, że optycznie łydka wygląda na niezgrabną. Jeżeli klientka preferuje długie spódnice, to powinniśmy jej doradzić raczej te o prostej formie. Spódnice nie powinny opinać sylwetki – unikajmy miękkich materiałów i dzianin. Sylwetka O dobrze wygląda w sukienkach, które ukrywają nadmiar tkanki tłuszczowej w okolicach brzucha. Są to sukienki kopertowe, z odcięciami

fason 01/2019

Spodnie Należy unikać biodrówek – w tym fasonie ryzykujemy, że wszystkie fałdki będą bardziej widoczne, ponieważ znajdą się nad linią paska od spodni. Należy stosować spodnie o klasycznej wysokości, z zaprasowanym kantem, który

39


dobry styl bez tajemnic

włożone w jasne kozaki lub czarne rajstopy do jasnych czółenek. Dobierajmy buty solidniejsze, na słupkach, by optycznie utrzymać proporcje sylwetki.

wyszczupli i wydłuży sylwetkę. Spodnie mogą być zwężane ku dołowi. Jeśli pani o sylwetce jabłka ma również krągłe uda, dobrać należy spodnie w ciemniejszym kolorze, niż góra. Unikamy legginsów i dzwonów.

Dodatki

Buty

Dla sylwetki typu jabłko rekomendowane są długie wisiorki w kształcie litery V, które wyszczuplają linię ramion i biustu, kończąc się na linii najwęższego miejsca w talii, podkreślając je i przyciągając uwagę. Pożądane są długie szale i wszystkie elementy wprowadzające pionowe linie, ponieważ spowodują optyczne wysmuklenie sylwetki. Unikajmy dużej biżuterii w kształcie łódek pod szyją oraz wyrazistych biżuteryjnych dekoracji na bluzkach.

Jeśli klientka ma zgrabne nogi, możemy pozwolić sobie na wybór butów przyciągających wzrok zarówno swoim fasonem, jak i kolorem. By efekt był spektakularny stosujmy szpilki bez paska opinającego kostkę. Noga będzie wyglądać na dłuższą i zgrabniejszą. Unikać należy botków do kostki czy do połowy łydki – szczególnie do spódnic. Skracamy w ten sposób sylwetkę i zaburzamy proporcje przyciągając wzrok do najszerszej część nóg, a przecież tego chcemy uniknąć. Jeśli nogi są trochę masywniejsze, pomocnym będzie stosowanie zasady: cała noga w jednym kolorze, łącznie z butem. Wystrzegajmy się delikatnego obuwia na cienkich obcasach, noga będzie wyglądała na jeszcze większą. Unikajmy kontrastowych zestawień, na przykład ciemne spodnie

Zapraszam do lektury kolejnych artykułów, w których podpowiem jak właściwie dobrać odzież do sylwetek typu gruszka (A), prostokąt (H), klepsydra (X).

Tatiana Sokołowska Trenerka umiejętności interpersonalnych, ekspertka etykiety, savoir vivre, profesjonalnego wizrerunku oraz wystąpień publicznych. Dyplomowana trenerka biznesu, absolwentka histrii sztuki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Kreuje profesjonalny wizerunek kadry managerskiej, kierowniczej oraz pracowników na wszystkich poziomach organizacji. Przygotowuje przedsiębiorców i polityków do profesjonalnego występowania w mediach. Założycielka i CEO Firmy Bussiness Dress Code – www.businessdresscode.pl

ZAPRASZAMY NA SZKOLENIA I AKTYWNE WARSZTATY • powiemy wszystko o zasadach dress code • dostarczymy narzędzia skutecznego kreowania charyzmatycznego wizerunku • uzbroimy w unikatową wiedzę jak wykorzystać działanie pierwszego wrażenia • zaznajomimy z tajnikami savoir vivre • damy umiejętności bycia doskonałym mówcą • zapewnimy niezbędną wiedzę w pracy każdego handlowca

www.businessdresscode.pl

fason 01/2019

40


po godzinach

Słów kilka o dłoniach Tekst: Magdalena Daraszkiewicz i Katarzyna Smolak, właścicielki Esthetic Studio Kosmetyka Profesjonalna w Poznaniu

To one zawsze kilka centymetrów przed nami. Dłonie, które biorą udział nie tylko w niemal wszystkich codziennych czynnościach, ale w pracy, w butiku są przede wszystkim naszym atrybutem. Podanie dłoni na powitanie jest gestem otwierającym nowe możliwości biznesowe, a prezentowanie nimi ubrań jest istotnym elementem aktu sprzedaży. Zachęcamy do regularnej pielęgnacji skóry dłoni oraz poznania najnowszych trendów. Wmasowując w dłonie kilkanaście razy dziennie krem lub balsam aplikujemy opatrunek, który chroni skórę dłoni przed spierzchnięciem, przesuszeniem, powstawaniem mikropęknięć

Gorący temat na mroźną porę roku

Codzienne dbanie o dłonie jest kluczowe do zachowania dobrej kondycji i jakości ich skóry. Porą jesienną oraz zimową lepiej wcierać kremy ochronne i odżywcze, zwracając uwagę też na fotoprotektory, a latem koniecznie nawilżające z wysokimi filtrami UV. Następnie każdy może skorzystać z zabiegów manicure w gabinecie, gdzie użycie profesjonalnych produktów daje znaczną różnicę. Manicure SPA, który polega na usunięciu i wypielęgnowaniu skórek, opiłowaniu oraz opracowaniu paznokci, złuszczeniu martwego naskórka peelingiem, wykonaniu masażu, nałożeniu maski lub wykonaniu zabiegu parafiną, na przykład z użyciem rękawic parafinowych. Wiele z tych zabiegów można wykonać też w domu. Doskonale na dłonie wpływa peeling z oliwy z oliwek z cukrem i sokiem z cytryny, który możemy wykonać w swojej łazience. Jednak w przypadku parafiny zalecana jest uważność i najlepiej oddanie się w ręce profesjonalistów, bo poparzona skóra dłoni goi i regeneruje się długo.

Nasze dłonie czy damskie, czy męskie narażone są na takie same agresywne czynniki zewnętrzne, które – najprościej mówiąc – dają im w kość. To właśnie zimą cienka skóra dłoni narażona jest na ciągłe uszkodzenia. Bardzo szybko przesusza się, czemu sprzyja nie tylko mroźna aura, ale jeszcze trudniejsza do zniesienia dla skóry dłoni, która ma bardzo mało gruczołów łojowych, ciągła zmiana temperatur. Z ciepłego w zimne i na odwrót, częste mycie (które jest oczywiście konieczne!), zbyt zimna woda, zbyt gorąca, zbyt ostre słońce, silny wiatr, to rollercoaster, który doprowadza do spierzchnięcia, przesuszenia, powstawania mikropęknięć powierzchni naszych dłoni. Podstawowe rozwiązanie, to kremowanie dłoni – obowiązkowo – po każdym myciu. Często tego nie robimy, ponieważ tłustawy fluid na wewnętrznej stronie rąk może przeszkadzać w bieżących czynnościach, ale gdyby przy dozowniku mydła, na umywalce, postawić krem lub balsam i kilkanaście razy dziennie wmasować go w grzbiety dłoni, to zaaplikujemy sobie opatrunek, który uchroni naszą skórę przed tym wszystkim, co dla niej złe. Samo mydło, żel do mycia dłoni powinny mieć kwaśne lub neutralne pH. Jeśli ktoś preferuje mydła w kostkach, to warto wybierać mydełka glicerynowe, bezzapachowe.

Dress code dla paznokci, czyli przede wszystkim o jakości Eleganckie dłonie wyglądają na zdrowe, czyste i równe, a każdego dnia powinny prezentować się tak, jakby dopiero co zajmowała się nimi profesjonalna manikiurzystka. Zanim jednak o kolorach to najpierw inne parametry, czyli o długości oraz kształcie. Reprezentacyjne dłonie mogą posiadać paznokcie tylko nieco dłuższe niż opuszki palców. To „nieco” liczymy góra do dwóch milimetrów, jednak idealnie, gdy płytka paznokcia jest z nimi równa. Wersja elegancka paznokcia to płytka łagodnie zaokrąglona. Zarówno prostokątne cięcie, jak i ostry szpic nie nadają szykowności.

To nadal wątek unisex Dłonie są wizytówką każdego. Nie tylko płci pięknej. Szczególnie zasługują na to, aby poświęcić im czas, codziennie.

fason 01/2019

42


Im bliżej natury tym lepiej. Bardzo popularny jest ostatnio manicure japoński, który polega na wcieraniu specjalnymi polerkami substancji odżywczych. Dzięki nim otrzymuje się niezwykle naturalny i czysty efekt manicure

W przypadku butiku z modną odzieżą zasady powinny być porównywalne ze standardami panującymi w globalnych firmach. Mniej znaczy więcej. Nawilżone, zadbane dłonie z równo opiłowanymi paznokciami o lśniącej płytce, subtelny kolor bez odprysków lub klasyczna czerwień to najlepsza wizytówka

Naturalnie, znaczy po japońsku

I wreszcie dochodzimy do tematu ulubionego, czyli kolor. Bezpieczna i stosowna gama kolorów paznokci to naturalne kolory, które możemy zmodyfikować tylko o kilka tonów w porównaniu do naturalnego koloru paznokci i skóry. Klasyczny, francuski manicur to dobry nawyk. Jeśli nie możemy się pochwalić ładnymi dłońmi oraz paznokciami, możemy je pomalować trwałym, delikatnie połyskującym lakierem w kolorze eleganckiego różu lub odcieni nude. Te ostatnie należy zawsze dopasować do karnacji. W wielu firmach właśnie takie zasady obowiązują. Jedynym intensywniejszym kolorem paznokci dopuszczalnym w renomowanych korporacjach, gdzie zasady dress codu są szczegółowo określone, jest klasyczna czerwień. Jednak zbrodnią jest niewybaczalną, gdy manicure przy użyciu tego koloru jest wykonany nieprecyzyjnie, na przykład z zalaniem skórek. W przypadku butiku z modną odzieżą zasady powinny być porównywalne ze standardami panującymi w globalnych firmach. Mniej znaczy więcej. Nawilżone, zadbane dłonie z równo opiłowanymi paznokciami o lśniącej płytce, subtelny kolor bez odprysków lub klasyczna czerwień. A co z tak umiłowaną w modzie czernią? Kolor ten niedopuszczalny dla osób pracujących w aptekach lub drogeriach i perfumeriach, może odnaleźć się pomiędzy butikowymi manekinami oraz wieszakami z ubraniami, jednakże tylko w takiej sytuacji, gdy wizerunek ten jest spójny i konsekwentnie nawiązuje do filozofii marki lub stylu danej kolekcji. Warunkiem koniecznym jest jednak perfekcyjne wykonanie manicure, utrzymanie paznokci w doskonałej jakości, ich jednolitego kształtu i lśniącej powierzchni.

fason 01/2019

Im bliżej natury tym lepiej. Bardzo popularny jest ostatnio manicure japoński, który polega na wcieraniu specjalnymi polerkami substancji odżywczych. Wówczas nie nakłada się już żadnych lakierów i odżywek, a po takim zabiegu paznokcie są lśniące i doskonale odżywione. A o jakich substancjach odżywczych mówimy? Pasty zawierają w swoim składzie: witaminy A i E, keratynę, pyłek pszczeli, krzemionkę. To dzięki nim otrzymuje się niezwykle naturalny i czysty efekt manicure. Największe grzechy? Polki popełniają kluczowy występek przeciwko swoim paznokciom. Jest nim samodzielne, nieprawidłowe usuwanie hybryd. Okropnie uszkadzają sobie w ten sposób płytkę. To nie manicure hybrydowy osłabia paznokcie, lecz niewłaściwe jego zdejmowanie. Mniej szkodliwym błędem jest feeria barw, naklejek, cekinów i innych gadżetów na paznokciach. Finalnie nie jest istotne czy manicure jest klasyczny, naturalny czy też stosujemy hybrydy. Najważniejsze, aby dłonie zawsze były zadbane i czasem lepiej nie zastosować koloru, a wypolerować płytkę, ponieważ lepiej o nas będzie świadczyła zdrowa lśniąca tafla paznokci niż nierówno nałożony lub odpryskujący lakier. Zdrowie i jakość zawsze się obronią.

43


trend book

Look wiosna-lato 2019 Opracowanie: Karolina Michalak oraz Marta Rasch, Katarzyna Karolczak, Novammoda.pl

Bali Clicks Original Semper

Getex

Fabio Fabrizi

Fabio Fabrizi

Alma en Pena

KBK

Sempre

Pop-colours Czekając na kalendarzową wiosnę i lato, w utęsknieniu za słońcem, niczym szamani przywołujemy pory roku kolorowymi ubraniami. Bawmy się! Od stóp do głów przywdziejmy mocne kolory. Nasycone, gorące, pełne finezji. Napawające optymizmem i pobudzające do działania. O tak! Żółcie, róże, czerwienie, błękity paryskie, seledyny i butelkowe zielenie…łączymy wszystko i ze wszystkim. Nie bójmy się! Eksperymentujmy i uwalniajmy pokłady wyobraźni.

fason 01/2019

44

Lanieri


Lolly Pop

foto: www.fotomoda.eu

Yoshe

foto: www.fotomoda.eu

Semper Bali Clicks Original

Lejdi.pl

foto: www.fotomoda.eu

Alma en Pena

Wonders

Fabio Fabrizi Boca

California’s chic style Szyk rodem z Kalifornii, gdzie słońce nigdy nie zachodzi, a nawet jeśli, to optymizm emanuje z mieszkańców przez cały rok. Miejsce kojarzone z rozrywką i gorącymi piaskami plaż. Nigdy nie wiesz, dokąd poniesie cię morska bryza. Musisz być zatem przygotowana na spacer po plaży, lunch w modnej restauracji czy piknik u znajomych. Dlatego look musi być naturalny, lekki, zwiewny i wygodny. Buty bez obcasów. Stylowe sandały lub baletki. Sukienki przepływające jak powietrze, długie lub krótkie, byle nie obcisłe. Spodnie z podkoszulkiem lub spódnica z „lejącą” się bluzką.

fason 01/2019

45


trend book

Getex Boca

Marselini Bali Clicks Original

Yvon

Fabio Fabrizi

Fabio Fabrizi

Neutrals W nadchodzącym sezonie modne będą beżowe wariacje, czyli wszystkie odcienie beżu i ecru. To kolory dla osób poszukujących wolności, ceniących sobie spokój, ale jednocześnie swobodę i przestrzeń do działania. Dają poczucie bezpieczeństwa, odprężają i relaksują. Są na tyle uniwersalne, że nadają się zarówno do eleganckich, jak i codziennych stylizacji. Z naturalnością kojarzą się też luźne, oversizowe tuniki, dopasowane spodnie czy powracające do łask kombinezony. Look dopełnia stonowana biżuteria oraz torebki urozmaicone kolorowymi akcentami.

fason 01/2019

46

Fan Leather


Bali Clicks Original

Semper

Mmer

Monnari

Midori

foto: www.vertigo.waw.pl

Rocks Jeans

Fabio Fabrizi

Print mixing To już kolejny sezon, gdy modne są nadruki i oryginalne wzory. Buty imitujące skórę węża czy futro pantery, roślinny nadruk na sukience czy męskiej koszuli albo abstrakcyjne bohomazy na torebce nadają stylizacji wyrazistego charakteru. Idealne dla wszystkich tych, którzy nie boją się mocnych akcentów. Bez względu na to, czy wzory będą dwu- czy wielobarwne, mocno nasycone czy pastelowe, na pewno taka stylizacja zostanie zauważona. Aby nie popaść w przesadę, warto włożyć lekko przetarte jeansy lub gładkie spodnie i jednobarwne buty, które stonują, a jednocześnie nadadzą klasy całej stylizacji.

fason 01/2019

Marta Rasch, Katarzyna Karolczak Novamoda.pl Od ponad 10 lat z sukcesem prowadzą damski butik w Poznaniu, stylizując osoby prywatne i publiczne. Mają wieloletnie doświadczenie w merchandisingu i tworzeniu zestawów ubraniowych. Na co dzień współpracują także z poznańskimi galeriami handlowymi. Stylizowały gwiazdy w reklamach telewizyjnych, programach, do sesji zdjęciowych. Prowadzą metamorfozy oraz indywidualne zakupy ze stylistką. Współpracowały z takimi osobistościami jak m.in.: Karol Okrasa, Daria Ładocha, Kinga Paruzel, Dorota Welman, Borys Szyc, Magdalena Boczarska, Szymon Bobrowski, Katarzyna Bujakiewicz, Beata Sadowska, Jarek Kuźniar i Krzysztof Ibisz.

47


moda w 5 minut

Widzisz jaskółka, myślisz Moda Polska Tekst i zdjęcia: Karolina Michalak

Jaskółka – symbol płodności, szczęścia i wierności. Polakom kojarzy się również z polskim przedsiębiorstwem państwowym Moda Polska, które przez 40 lat ubierało ulice i kształtowało nasze gusta.

Neon, który przez lata ozdabiał witrynę wrocławskiego salonu Moda Polska

48


„„Moda Polska była przekrętem. Eleganckim, bez dwóch zdań, efektownym, temu też zaprzeczyć się nie da, ale jednak mimo wszystko wzięła się i wyrosła z kłamstwa. Bo gdyby w 1954 roku Jadwiga Grabowska nie nakłamała paru partyjnym szychom, odzianym w podłej jakości garnitury, że moda to polska racja stanu, potrzebna jest PRL’owi jak węgiel i wódka, może nawet bardziej, że bez regularnych kolekcji raz na sezon nasze stosunki dyplomatyczne z bratnimi narodami szlag trafi, no więc gdyby nie ta kanonada kłamstw od 1958 roku nie mielibyśmy się czym w kręgach koneserów mody pochwalić, a dziś co wspominać i wzruszać”. Żródło: Katalog wystawy „Jerzy Antkowiak. Moda Polska”, tekst „Partyzant pret-a-porter” autorstwa Piotra Zachary

W 2018 roku minęło 60 lat od powstania Mody Polskiej i z tej okazji w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi, pod kuratelą Tomasza Ossolińskiego i Marty Galik, zorganizowano wystawę, oddającą hołd najbardziej rozpoznawalnej marce w historii rodzimej mody. Nie byłoby jednak wystawy, gdyby nie Jerzy Antkowiak, czołowy projektant i dyrektor artystyczny Mody Polskiej, i prywatne zbiory kolekcji skrywane przez lata w jego piwnicy.

Na dwóch piętrach ekspozycji można zobaczyć kilkaset obiektów. Organizatorzy wybrali najbardziej charakterystyczne i przełomowe ubrania Mody Polskiej, które obrazują 40 lat istnienia marki (Moda Polska zakończyła działalność w 1998 roku). Znajdziemy na niej również artefakty, takie jak torebkę na zakupy, serwis kawowy, wiklinowy manekin, panterę Lalique’a, broszki, dyplomy czy formularze zamówień. Dziesiątki zdjęć z pokazów, szkice kolekcji i okładki magazynów. To wszystko składa się na pełen obraz funkcjonowania przedsiębiorstwa odzieżowego w tamtym czasie, jego strukturę i ewolucję, co ważniejsze, stwarza możliwość prześledzenia zmian, jakie zachodziły w modzie.

Wystawa została podzielona na dwie części. Pierwsza, to opowieść o domu mody, jego początkach, ideach i rządzących nim kobietach. Druga, dedykowana Jerzemu Antkowiakowi, historii jego kariery i zrealizowanym dla Mody Polskiej projektom. Odzież spod znaku czarnej jaskółki to również tło dla opowieści o czasach PRL i pierwszym okresie wolnej Polski.

fason 01/2019

Moda Polska przez te wszystkie lata była synonimem luksusu. Była odskocznią od szarej codzienności, inspirowała, wyznaczała trendy i pokazywała, jak powinna wyglądać

49


moda w 5 minut

Jadwiga Grabowska dbała o spójną identyfikację graficzną, która miała przysłużyć się budowie marki Moda Polska, dlatego nawet skrzynie transportujące odzież zawierały emblematy z jaskółką

Serwis kawowy zaprojektowany przez Jerzego Antkowiaka, początkowo tylko do użytku wewnętrznego dla szefowej i jej gości. Od 1963 roku użytkowana w firmowej kawiarni, którą Moda Polska otworzyła przy swoim flagowym salonie przy ul. Konopnickiej w Warszawie, a od lat 70 w masowej produkcji

To właśnie za namową Jadwigi Grabowskiej, rodzime przedsiębiorstwo przystąpiło do francuskiej Chambre Syndicale de la Haute Couture, dzięki czemu miało dostęp do najnowszych światowych trendów, które można było zaimplementować na polski rynek oraz wykrojów topowych paryskich projektantów. Dodatkowo bywanie we Francji na pokazach mody pobudzało wyobraźnię i inspirowało do tworzenia nietuzinkowych kreacji. Moda Polska miała też pierwszeństwo w dostępie do materiałów produkowanych w Polsce. Interpretując paryskie trendy, projektanci pracujący dla Mody Polskiej przygotowywali dwie wiodące kolekcje w ciągu roku i kilka handlowych, które był wzorem do naśladowania dla innych zakładów odzieżowych. Pokazywała, co szyć, a Polkom, co nosić. Ona, Grabowska, zdefiniowała DNA marki, podkreślając, że Moda Polska to moda, a nie tylko odzież, kładąc nacisk na profesjonalizm modelek, których twarze utożsamiane miały być z Modą Polską (do dziś są rozpoznawalne) oraz coś, co dziś wydaje się oczywiste przy budowie marki, spójną identyfikację graficzną. Po blisko dekadzie panowania Grabowskiej, w 1967 na okres 12 lat funkcję dyrektor artystycznej przejęła Halina Kłobukowska, a w 1979 roku, niemal do końca istnienia domu mody z czarną jaskółką w logo, funkcję tę pełnił Jerzy Antkowiak.

elegancka i pewna siebie kobieta. Moda Polska ubierała przede wszystkim małżonki dyplomatów, dyrektorów, lekarzy, artystów, gwiazdy kina i cinkciarzy. Zwykły „Kowalski” musiał odłożyć dwie, trzy pensje aby zrobić zakupy w Modzie Polskiej. Założenie było takie, że w każdym województwie musiał funkcjonować przynajmniej jeden sklep Mody Polskiej. Włodarze województw za punkt honoru stawiali sobie otworzenie sklepu z luksusową odzieżą spod znaku czarnej jaskółki. Ekspansja na kraj zaczęła się w połowie lat 70., gdy w wyniku reformy samorządowej powstało 49 województw. Sklepy cieszyły się takim zainteresowaniem, że przed otwarciem gromadziły się tłumy a ludzie wydzwaniali z pytaniami, kiedy będzie dostawa towaru. Moda Polska, to przede wszystkim kobiety. To one zawiadywały przedsiębiorstwem na każdym jej szczeblu. Począwszy od pierwszej dyrektor artystycznej Jadwigi Grabowskiej, po sztab projektantek, takich jak: Katarzyna Aniśkowicz, Kalina Paroll, Irena Biegańska czy Magda Ignar, dzięki którym Moda Polska zawdzięcza niepowtarzalny styl. Grabowska rządziła silną ręką, nie lubiła sprzeciwu, nie tolerowała konkurencji. Tylko nieliczni wiedzieli, kto faktycznie stoi za projektami. Jednak jej determinacja, władczy charakter i wizjonerstwo sprawiały, że mogła osiągać rzeczy niemożliwe.

fason 01/2019

50


Zdjęcie Jadwigi Grabowskiej podczas przymiarek na modelkach, a obok oryginalna sukienka uszyta z 25 metrów krakowskich wstążek

Na zdjęciu suknia „Greczynka", w tle zdjęcie Jerzego Antkowiaka przy pracy


moda w 5 minut

„„Zamiast kreować, musiał się naradzać. Chodzić na posiedzenia dotyczące organizacji planu, zmiany stawek dla krawców, otwierania nowych salonów. Wysłuchiwać od dyrektorów z pionu administracyjnego pretensji, że pokazy zbyt wiele kosztują, że po co mu jedwabie, skoro jest kremplina, a kobiety kochają kremplinę, że po co w sukni ślubnej aż 320 róż z organzy, skoro te spod spodu się gniotą”. Źródło: www.vogue.pl

Jerzy Antkowiak niegrzeczny i najbardziej charyzmatyczny projektant mody w PRL

Mimo to, dzierżył podwójną rolę administratora i kreatora, aż do jej schyłku, po drodze przeprowadzając Modę Polską przez kryzys lat 80., i w czasach, gdy nie było nic, pokazał, że z niczego też można robić modę. W Modzie Polskiej pracował do końca jej trwania, czyli do 1998 r. Wtedy też od syndyka odkupił zalegające w magazynach ubrania i schował je w piwnicy swojego domu. W kartonach i workach przetrwały do 2015 roku. Podczas jednej z wizyt Tomasza Ossolińskiego w domu Mistrza, narodził się pomysł na wystawę. Dzięki temu spotkaniu, dziś możemy oglądać dorobek polskiego przedsiębiorstwa odzieżowego i artystyczną myśl polskich projektantów.

Urodzony w 1935 roku w Wolsztynie koło Poznania. Absolwent wydziału ceramiki we wrocławskiej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych. Do Mody Polskiej trafił w 1961 roku i jak sam mówił ukrywał swoje pierwotne wykształcenie. Może też dlatego, jego pierwszym zleceniem dla Mody Polskiej – było zaprojektowanie firmowej porcelany, czarno - białych filiżanek z firmową jaskółką. Początkowo, jako asystent Jadwigi Grabowskiej, potem jako projektant, którego propozycje zyskują uznanie szefowej. Jednak pierwszą autorską kolekcję zrealizował w 1965 roku w tajemnicy i nie pod szyldem Mody Polskiej, wspólnie z Tulą Popoławską. Kolekcja karnawałowa, która spotkała się z dużym uznaniem, wymykała się schematom i była daleka od tego, co do tej pory wychodziło spod skrzydeł czarnej jaskółki. To był moment, w którym Jerzy Antkowiak, dołożył swoją cząstkę do DNA Mody Polskiej, a było nią wymykanie się rutynie. Mimo że brak decyzyjności i możliwość wpływu na ostateczny kształt kolekcji uwierały go, to gdy w 1979 roku został dyrektorem artystycznym i mógł wywierać realny wpływ, to ten okres wspomina najgorzej.

fason 01/2019

Gorąco polecamy! Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi będzie prezentować wystawę do 17 marca 2019 r. ul. Piotrkowska 282, Budynek D, II i III piętro.

52


www.magazynfason.pl

Profile for Magazyn FASON

FASON 1_2019  

Advertisement