Page 1

Aromat MAGAZYN LUBELSKIEJ BLOGOSFERY KULINARNEJ

# 11 ZIMA 2017


 | Aromat


Drodzy Czytelnicy Kiedy świat robi się biały za oknem - niczym z bajki, a temperatura spada poniżej zera, wtedy warto zajrzeć do kuchni pełnej niesamowitych zapachów, korzennych smaków czy rozgrzewających dań. Należy też, w pierwszej kolejności, pomóc świętemu Mikołajowi i przygotować dla najbliższych prezenty własnoręcznie wykonane. Warto też udać się na długi zimowy spacer, a po nim okryć się puszystym kocem trzymając w ręku ciepłego grzańca, by zanurzyć się w lekturze i poczytać o staropolskich świętach, winie czy gwiazdorskiej kuchni. Warto również sprawdzić, co więcej przygotowaliśmy w najnowszym numerze. Życzymy Wam zdrowych, wesołych i smacznych Świąt Bożego Narodzenia, udanej sylwestrowej zabawy oraz wszystkiego co najlepsze w Nowym 2018 Roku.

Zespół Magazynu Aromat

Aromat | 


Aromat tworzą Edyta Kondrat

Małgorzata Bandzarewicz www.jedzismakuj.blogspot.com

www.moderntasteblog.com

Małgorzata Łaniak

Marlena Lalak-Skałecka

redaktor naczelna social media

z-ca redaktor naczelnej

projekt graficzny i skład

social media

www.pasjasmaku.com

Joanna Bronikowska

www.sekretymaleiduze.blogspot.com

social media

Dorota Soroka-Kapłon www.sierotkamarysiawkuchni.pl

Justyna Zalewska

www.cookinggoodlooking.blog.pl

Julianna Bednarczuk

www.obiadgotowy.blogspot.com

Olga Zalewska-Wenarska www.cookinggoodlooking.blog.pl

www.smerfetka79.blogspot.com

Marta Pyzik

www.kolorowo-torcikowo.blogspot.com

Karina Falkiewicz

www.ekscentrycznyparowar.pl

Współpraca

Łukasz Ostrowski www.pracownianalewek.blogspot.com

Angelika Kasiak www.zyciezaczynasiewkuchni.blogspot.com

Monika Czyż www.rustyfork.pl

Kinga Ciszewska www.malekulinaria.pl

magazyn.aromat@gmail.com Gabriela Pietryka-Zając www.gaba-bag.blog.onet.pl

 | Aromat

www.facebook.com/MagazynAromat www.instagram.com/magazyn_aromat/


W numerze 3 – Wstęp 6 – Banana bread - słodycz banana w cieście 12 – Wkoło naleśnika 20 – Śledzie 26 – Grzańce 38 – Przysmaki karnawałowe 44 – Korzenne smaki 52 – Mikstury na grypę i przeziębienie 58 – Marchewkowe przepisy 64 – Świąteczne prezenty 74 – Towarzysz gęsiny 76 – Święta staropolskim zwyczajem 78 – Gwiazdorska kuchnia 82 – Choinka Diy 86 – Zima na lubelszczyźnie

Aromat | 


Banana bread - słodycz banana w cieście Przepisy i zdjęcia Dorota Soroka-Kapłon

Chlebki bananowe jest to grupa bardzo prostych wypieków, których nieodłącznym składnikiem są bardzo dojrzałe banany - najlepiej z już mocno poczerniałą skórką. Chlebki najlepiej smakują po kilku dniach leżakowania. Warto od razu przygotować dwa bo zapewniam, że ciężko będzie nie ukroić sobie choćby jednego kawałka zaraz po upieczeniu…

Banana Bread - klasyczny 3 lub 4 dojrzałe banany, rozgniecione 75 g masła, roztopionego ½ szklanki drobnego cukru do wypieków - jeśli banany są bardzo dojrzałe wystarczy 2-3 łyżki do smaku 1 jajko 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii 1 łyżeczka sody oczyszczonej szczypta soli 1,5 szklanki mąki pszennej

W jednej misce mieszamy przesianą mąkę, sól i sodę. W drugiej misce mieszamy roztopione masło, rozgniecione banany, roztrzepane jajko i cukier. Przygotowanie banana bread nie wymaga używania miksera. Zawartość obu misek łączymy i dokładnie mieszamy widelcem lub kuchenną rózgą. Dodajemy ekstrakt waniliowy. Jeszcze chwilę mieszamy. Przekładamy do formy keksówki o wymiarach 10 x 20 cm. Pieczemy ok. 50 minut w piekarniku nagrzanym do 170 stopni. Wyjmując chlebek możemy sprawdzić suchym patyczkiem czy jest dobrze upieczony.

 | Aromat


Aromat | 


Czekoladowo orzechowy ,,banana bread”

100 g masła 100 g gorzkiej czekolady 1/4 szklanki mleka 100 g cukru 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego 2 jajka 230 g mąki pszennej 1 łyżeczka proszku do pieczenia 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej 1/4 łyżeczki soli 3 bardzo dojrzałe banany 3/4 szklanki posiekanych orzechów włoskich (orzechy można wymieszać z rodzynkami, żurawiną lub innymi ulu­bionymi bakaliami)

Masło, czekoladę i mleko ustawiamy na małym ogniu i czekamy aż składniki się połączą. Dodajemy cukier. Mieszamy. Studzimy. Mieszamy ze sobą mąkę, sodę, proszek do pieczenia, sól. Do przestudzonej masy czekoladowej dodajemy jajka i mieszamy. Następnie przelewamy do miski z suchymi składnikami i dokładnie mieszamy. Na koniec dodajemy rozgniecione widelcem banany i posiekane orzechy (część orzechów można odłożyć i posypać chlebek po wierzchu - będą przyjemnie chrupać podczas jedzenia). Ciasto pieczemy w formie na keksa o długości ok 25 cm wyłożonej papierem do pieczenia przez 1 godzinę w 180 stopniach.

 | Aromat


Aromat | 


10 | Aromat


Chlebek bananowy z mąką jaglaną i bakaliami

1 szklanka mąki jaglanej 1 szklanka mąki pszennej ½ łyżeczki sody ½ łyżeczki proszku do pieczenia szczypta soli 2 jajka 3 dojrzałe banany 4 łyżki miodu (można zastąpić cukrem, syropem da­ktylowym itp.) 3/4 szklanki mleka ½ szklanki oleju ½ szklanki ulubionych bakalii - u mnie żurawina i rodzynki

Wymieszać rozgniecione banany (najłatwiej rozgnieść je tłuczkiem do ziemniaków) z olejem, miodem i jajkami. W drugiej misce połączyć ze sobą mąki, proszek do pieczenia, sodę, sól - wszystkie składniki przesiać przez sito. Do suchych składników dodać mokre i wymieszać dolewając mleko. Na koniec dodać bakalie i jeszcze raz wszystko dokładnie wymieszać. Masę na chlebek przełożyć do formy na keks o wymiarach 25x10 cm. Piec około 50-60 minut w 180 stopniach. Upieczone ciasto wyjąć z blachy i chwilę wystudzić.

Aromat | 11


Wkoło naleśnika Przepisy i zdjęcia Julianna Bednarczuk

Te proste placki z jajek, mąki i mleka są tak uniwersalnym daniem, że spotkamy je niemal w każdej kuchni świata. Rosyjskie bliny, francuskie crepes, węgierska palacsinta albo austriackie palatschinken, etiopska yndżera, hinduska dosa, angielskie i amerykańskie pancakes, chińskie jian bing, marokańskie baghrir albo msemen, norweskie pannekake… Podawane na słodko lub z nadzieniem wytrawnym są przysmakiem lubianym zarówno przez dzieci, jak i dorosłych.

KLASYCZNE NALEŚNIKI na ok. 12 sztuk

200 ml mleka 150 ml wody gazowanej 2 jaja 1 szklanka mąki 1 łyżka roztopionego masła lub oleju

Wszystkie składniki wymieszać na jednolite ciasto, odstawić na 30 minut. Naleśniki smażyć na rozgrzanej patelni, posmarowanej olejem. Na patelnię nalewać porcję ciasta, rozprowadzać po całej powierzchni patelni, smażyć ok 30-40 sekund, odwrócić, smażyć ok 20 sekund. Usmażone naleśniki wykładać na talerz.

12 | Aromat


Aromat | 13


14 | Aromat


ROSYJSKIE BLINY Bliny, naleśniki, racuchy w każdej postaci – tak w Rosji wygląda Maslenica, czyli ostatkowy tydzień przed Wielkim Postem. W czasach pogańskich maslenica była świętem żegnania zimy i witania wiosny, okrągłe bliny symbolizowały słońce i ludzkie życie. Blinami w kuchni rosyjskiej są nazywane naleśniki zarówno pszenne, jak i żytnie, gryczane, grube i cienkie, ale szczególnie pyszną ich odmiana są bliny na drożdżach.

na ok 10 sztuk

2 szklanki mąki 1 szklanka mleka 1,5 szklanki wody 0,5 łyżeczki suszonych drożdży 1 jajko 1 łyżka cukru szczypta soli 2 łyżki oleju 2 łyżki masła

Jajko roztrzepać z cukrem i solą, wymieszać z mlekiem. Drożdże przesiać z mąką, wsypać do mieszanki mleczno-jajecznej, wymieszać na jednolite ciasto, dolewając wodę oraz olej. Ilość wody można zmniejszyć, jeśli chcemy uzyskać bardziej grube i puchate naleśniki. Ciasto odstawić na godzinę w ciepłe miejsce. Patelnię rozgrzać, posmarować olejem. Nalać porcję ciasta, rozprowadzić równą warstwą po całej patelni, smażyć na średnim ogniu na rumiano z obu stron. Bliny układać na talerzu, każdy smarować roztopionym masłem. Podawać ze śmietaną, kawiorem, wędzonym łososiem lub na słodko, np. z miodem.

Aromat | 15


FRANCUSKIE CRÊPES SUZETTE Naleśniki w eleganckiej odsłonie – otulone sosem pomarańczowym i podpalane przed podaniem. Ich historia sięga końca XIX wieku, kiedy to młody pomocnik kucharza w Hotel de Paris w Monte Carlo stanął przed pewnym wyzwaniem, polegającym na przygotowaniu deseru dla księcia Walii Edwarda i jego przyjaciól. Jak się można domyślić, biedaczek tak bardzo się denerwował, że przez przypadek sos na bazie kirszu i likieru pomarańczowego zapalił się. Francuski kucharz w chwili rozpaczy spróbował mieszanki i ku swojemu zaskoczeniu odkrył, że smakuje wyśmienicie. Naleśniki włożył wiec do sosu, a przed podaniem deser podpalił jeszcze raz. Zachwycony zarówno sma­kiem jak i wyglądem „książęcych naleśników” Edward zaproponował nazwać je naleśnikami Suzette , na cześć towarzyszącej im w podróży pewnej damy. na 2 porcje

1 szklanka mąki 1 szklanka mleka 0,5 szklanki śmietanki 2 jajka 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego olej do smażenia Sos 3 pomarańcze sok z połowy cytryny 3 łyżki cukru 50 g masła 50 ml likieru pomarańczowego 25 ml brandy Mąkę, mleko, śmietankę, ekstrakt i jajka wymieszać na jednolite ciasto (można zmiksować blenderem), odstawić na 15 minut. Patelnię rozgrzać, posmarować olejem, usmażyć kolejno 4 lub 6 cienkich naleśników (w zależności od wielkości patelni). Pomarańcze dokładnie umyć. Z jednej zetrzeć skórkę. Połowę jednej pomarańczy wyfiletować, z pozostałych wycisnąć sok. Na patelni rozpuścić masło, wsypać cukier, skropić sokiem z cytryny, podgrzewać aż cukier nabierze złotego koloru (nie mieszać). Natych­miast wlać sok pomarańczowy, likier i dodać skórkę, zagotować mieszając. Naleśniki maczać w sosie, składać w trójkąty, ułożyć na patelni w pozostałym sosie, wlać brandy i podpalić. Podawać od razu. 16 | Aromat


Aromat | 17


18 | Aromat


AMERYKAŃSKIE PANCAKES Śniadanie za oceanem? Pancakes oczywiście! Te puchate placuszki podbiły serca smakoszy nie tylko w USA. Najczęściej polewa się je syropem klonowym albo podaje z masłem orzechowym. na 2 porcje

3-4 łyżki mąki 150 ml jogurtu naturalnego 2 jajka 1 łyżka cukru 1 łyżeczka cukru waniliowego 1 łyżeczka proszku do pieczenia 1/3 łyżeczki sody oczyszczonej 1 łyżeczka esencji waniliowej olej do smażenia do podania 1 gruszka 1 łyżka masła syrop klonowy orzeszki ziemne prażone masło orzechowe owoce miechunki

Jogurt wymieszać z proszkiem i sodą. Jajka roztrzepać z cukrem i cukrem waniliowym, połączyć z jogurtem. Wsypać mąkę i wymieszać na jednolite ciasto. Ciasto wykładać łyżką na patelnię, placuszki smażyć na rumiano z obu stron. Gruszkę obrać, pokroić w ósemki. Na patelni rozpuścić masło, wlać łyżkę syropu klonowego, włożyć gruszki i karmelizować kilka minut, aż staną się miękkie. Pancakes podawać z masłem orzechowym, gruszką, owocami miechunki, polane syropem klonowym i posypane orzeszkami.

Aromat | 19


Śledzie Przepisy i zdjęcia Monika Czyż

Dobrej jakości śledzie znajdziemy w sklepach rybnych. Wybieramy tylko te o białym mięsie. Najsmaczniejsze to matiasy. Są to roczne śledzie, które są jeszcze przed tarłem. Ich mięso jest tłuste i delikatne.

Śledzie białe Jasia 5- 6 płatów śledziowych 2 średnie cebule 3 łyżki cukru Zalewa 2 szklanki wody ¾ szklanki octu 10% 2 łyżki cukru ziele angielskie liść laurowy Sos mały jogurt naturalny 2 łyżki śmietany 2 łyżki majonezu 100 g rodzynek świeży koperek 2-3 ząbki czosnku Wszystkie składniki na zalewę umieszczamy w garnku i gotujemy do momentu wrzenia. Schładzamy zalewę. Śledzie moczymy w zimnej zalewie przez całą noc. Następnego dnia odcedzamy śledzie, wykładamy na durszlak do odcieknięcia. Cebulę obieramy, kroimy w półksiężyce. Posypujemy cukrem i wyciskamy przez ścierkę. Pokrojone na kawałki śledzie układamy w naczyniu. Następnie na ­wierzch wykładamy odciśniętą cebulę i wszytko zalewamy sosem.

20 | Aromat


Aromat | 21


22 | Aromat


Śledzie na słodko z rodzynkami 6 płatów śledziowych 1 kg cebuli 200 g koncentratu pomidorowego 1 łyżka miodu 100g spażonych rodzynek sok z ¼ cytryny sól, pieprz

Śledzie kroimy na kawałki i moczymy w wodzie około 2-3 godziny. Cebulę obieramy i kroimy w półksiężyce. Następnie należy zeszklić cebulę. Do cebuli dodajemy koncentrat, miód, sok z cytryny oraz rodzynki. Doprawiamy solą i pieprzem. Podgrzewamy wszystko dokładnie mieszając. Śledzie przekładamy wystudzonym pomidorowym sosem.

Aromat | 23


Łososiowe śledzie z czerwonym pieprzem 2 porcje

3 płaty łososiowych śledzi 1 duża cebula ½ cytryny sól, olej czerwony pieprz

Przygotowujemy bezpośrednio przed podaniem. Łososiowe śledzie kroimy na kawałki i układamy na talerzu. Cebulę kroimy w półksiężyce, lekko solimy, skrapiamy sokiem z cytryny i zalewamy olejem. Wykładamy cebulkę na śledzie i posypujemy ziarnami czerwonego pieprzu.

24 | Aromat


Aromat | 25


Grzańce Przepisy i zdjęcia Joanna Bronikowska

Nadeszła pora długich, chłodnych wieczorów. Za oknem albo szumi wiatr, albo krople deszczu dzwonią o parapet, albo możemy obserwować jak cichuteńko spadają płatki śniegu – okrywając wszystko dookoła bieluchną kołderką. Najlepsze na taką właśnie porę są grzańce przygotowywane własnoręcznie z dobrych produktów obecnych już na naszym rynku i w naszych sklepach. Grzańce które proponuję można przyrządzić bez problemu w kilka minut. Wystarczy tylko odrobina fantazji i kilka niezbędnych „pomocy”, które na pewno znajdziecie w szufladach swojej kuchni. Grzańce pachną bowiem kardamonem, cynamonem, skórką pomarańczową i cytrynową, imbirem i goździkami. Możemy wzbogacać je sokami, aromatami czy nawet ziołami.

Grzane piwo Grzane piwo to hit ostatniej dekady we wszystkich pubach o tej porze roku. Do grzanego piwa używam piwa miodowego – najlepiej ciemnego, ale dobre piwo jasne również się nadaje. Doskonale wpływa na dobry nastrój, dobrze rozgrzewające i działające lekko usypiająco (na niektóre osoby). na 1 porcję – 500ml

butelka piwa z zawartością miodu lub jakiegoś jasnego niezbyt intensywnego 1 plaster pomarańczy 5-6 goździków szczypta cynamonu (czubek małej łyżeczki do herbaty) szczypta gotowej przyprawy do wina lub piwa 1 łyżeczka miodu lub 2 w przypadku, gdy grzaniec robimy z piwa jasnego 1 plasterek imbiru pokrojonego w cienkie słupki Butelkę piw wlać do garnka, dodać przyprawy i pomarańczę. Podgrzać mocno. NIE GOTOWAĆ!!! Przelać do wysokiego naczynia. Udekorować pomarańczą, cynamonem, goździkami.

26 | Aromat


Aromat | 27


28 | Aromat


Grzany cydr Grzany cydr to prawdziwa feria smaku i aromatu. Oczywiście, jeśli któregoś ze składników nie tolerujecie lub po prostu nie macie – można go śmiało pominąć. Zachęcam jednak do wypróbowania przepisu w całości. Cydr podobnie jak wino czerwone posiada właściwości pro lecznicze. Mam tu na myśli cydr naturalny – im ciemniejszy i mniej przefermentowany tym lepszy dla naszego zdrowia. Cydr naturalny porównywalny może być swymi właściwościami do czerwonego wina, gdyż obfituje w swym składzie w przeciwutleniacze (im ciemniejszy cydr, tym ich więcej): flawonoidy, antocyjany i fenole. Cydr swymi właściwościami potrafi zwalczać wolne rodniki, ma właściwości antybakteryjne i przeciwzapalne. Zawiera sporo witaminy C, potasu i pektyn. na 1 porcję – 500ml

butelka słodkiego lub wytrawnego cydru (ok.300ml) – najlepiej naturalnego 150-200 ml soku z jabłek 1 łyżka soku malinowego (w przypadku cydru wytrawnego) ½ plastra pomarańczy ¼ jabłka ze skórką (pokrojonego na plastry) 5-6 goździków szczypta cynamonu (czubek małej łyżeczki do herbaty) ½ przyprawy do piwa i wina łyżeczka miodu 5-7 szt. żurawiny 5-7 rodzynków namoczonych w rumie lub whiskey kilka płatków nagietka lub róży szczypta (na czubek łyżeczki) wanilii mielonej plaster cytryny lub limonki

Do garnka wlać najpierw sok i dodać przyprawy oraz owoce. Można na lekkim ogniu podgrzewać przez ok. 1520 minut, a można nawet zagotować. Następnie odmierzyć porcję cydru i wlać do nieco przestudzonego soku i przypraw. Jeśli napój jest niezbyt gorący można jeszcze lekko podgrzać ale NIE GOTOWAĆ!!! Całość można przecedzić przez sitko i podawać tylko z jabłkiem (z naparu) oraz udekorować laskami cynamonu, a można całość przelać do odpowiedniego naczynia – najlepiej kamionkowego i podawać z łyżeczką i talerzykiem.

Aromat | 29


Grzańce z wina Wbrew powszechnym opiniom wino białe podobnie jak wino czerwone świetnie nadaje się do zrobienia grzańca. Wino grzane ma intensywną barwę, kolor i aromat. Doskonale do grzańca nadaje się wino wytrawne szczepu Carménère o ziemisto przyprawowym i wiśniowo-owocowym bukiecie. Do grzańca z wina białego polecam wina wytrawne szczepu Sauvignon Blanc (swoim rodowodem sięgające średniowiecza) posiadające w swym bukiecie najrozmaitsze zioła, trawę, zielone jabłko, pokrzywę oraz Pinot Grigio wino o owocowych, rześkich aromatach.

Grzaniec z wina czerwonego na 1porcję – 100 ml

100 ml wina ½ plastra pomarańczy 5-6 goździków 1 plasterek świeżego imbiru – pokrojony w cienkie słupki szczypta (na czubek łyżeczki) wanilii mielonej szczypta cynamonu (czubek małej łyżeczki do herbaty) szczypta gotowej przyprawy do wina lub piwa łyżeczka miodu

Odmierzyć porcję wina, dodać przyprawy i pomarańczę. Podgrzać dość mocno. NIE GOTOWAĆ!!! Przelewać gorące do szklaneczek. Dekorować laskami cynamonu, pomarańczą.

30 | Aromat


Aromat | 31


32 | Aromat


Grzaniec z wina białego na 1 porcję – 100 ml

100 ml białego wina 2-3 plastry słodkiej pomarańczy 1 łyżeczka miodu (najlepiej płynnego) 3-4 nasiona kardamonu 1 plasterek imbiru (pokrojony w cienkie słupki) 5 goździków 2-3 laski cynamonu

Odmierzyć porcję wina, dodać przyprawy i pomarańczę. Podgrzać dość mocno. NIE GOTOWAĆ!!! Przelewać gorące do szklaneczek. Dekorować laskami cynamonu, pomarańczą.

Aromat | 33


GRZANY MIÓD Nie ma nic bardziej aromatycznego, ani nic bardziej rozgrzewającego od grzańca z miodu pitnego. Można uznać, że grzaniec przygotowany z miodu to nasz trunek narodowy sięgający średniowiecza. Przygotowuje się go niezwykle prosto i szybko. Do grzańca polecam miód pitny – trójniak, który w jednej porcji miodu zawiera dwie porcje wody. Dodatkowo nadmienię, że największe wartości odżywcze posiadają miody pitne niesycone (z tego co mi wiadomo – tylko jedna firma w Polsce produkuje miody w ten sposób), ponieważ w procesie produkcji miód nie zostaje podgrzewany i nie traci wszystkich właściwości zdrowotnych miodu (witamin, mikroelementów oraz właściwości bakteriobójczych) na 1 porcję – 100 ml

100 ml dowolnego TRÓJNIAKA (najlepiej niesyconego) ½ plastra pomarańczy 5-6 goździków szczypta cynamonu (czubek małej łyżeczki do herbaty) plaster imbiru – opcjonalnie (u mnie zawsze!) Odmierzyć porcję miodu, dodać przyprawy i pomarańczę. Podgrzać mocno. NIE GOTOWAĆ!!! Po podgrzaniu przelewać do odpowiednich szklaneczek lub kamionko­ wych kubeczków. Dekorować wcześniej użytymi do miodu przyprawami i pomarańczą.

34 | Aromat


Aromat | 35


36 | Aromat


Rozgrzewająca kawa wg Kuchni 5 przemian Przepis pochodzi z książki Filozofia Smaku Anny Ciesielskiej

Moja ostatnia propozycja to grzaniec bezalkoholowy równie dobrze rozgrzewający jak poprzednie z miodu, wina czy piwa. Gotowana kawa wg kuchni 5 przemian sięga swymi korzeniami do medycyny chińskiej. Aby dobrze ją przygotować należy krok po kroku stosować się do niżej zamieszczonego przepisu. Taka kawa idealnie Was rozgrzeje i nie zakwasi naszego organizmu.

na dwa kubki kawy

2 kubki wrzątku 2 łyżeczki kawy ½ łyżeczki cynamonu szczypta kardamonu, goździków mielonych, łyżeczka świeżego imbiru lub pół łyżeczki mielonego imbiru opcjonalnie: szczypta chili opcjonalnie: miód do posłodzenia

Do garnka wlewamy wodę i doprowadzamy do wrzenia, a następnie zmniej­szamy płomień gazu i wsypujemy 2 kopiaste łyżeczki kawy. Dodajemy cynamon. Dodajemy kardamon, goździki, imbir oraz chili (dla chętnych). Gotujemy krótką chwilę. Po lekkim przestudzeniu można kawę osłodzić miodem. Taką kawę najlepiej pić na 1,5h przed posiłkiem, a po posiłku najlepiej dopiero po upływie 1,5-2h.

Aromat | 37


PRZYSMAKI KARNAWAŁOWE Przepisy i zdjęcia Edyta Kondrat

Wielkimi krokami zbliża się karnawał – czas radosnych, towarzyskich spotkań i okazji do przyrządzania pysznego jedzenia. Wszyscy wiedzą, że podczas roz­ mów, tańca i radosnej zabawy, warto coś przekąsić. W takich momentach najlepiej sprawdzają się przystawki w stylu finger food lub takie, które łatwo podzielić, a jednocześnie nie ma przy nich dużo zamieszania w postaci dodatkowych naczyń i stania w kuchni.

Dip serowo-piwny 100 g naturalnego serka kanapkowego ¼ szklanki jasnego piwa ½ szklanki startego jasnego sera cheddar ¼ szklanki startego pomarańczowego sera cheddar ½ szklanki startego sera mozzarella 1-2 łyżki posiekanej natki pietruszki ½ łyżeczki czosnku granulowanego Piekarnik rozgrzać do 175 st.C. W miseczce wymieszać serek kanapkowy z piwem, oba rodzaje cheddara, połowę porcji mozzarelli, czosnek i większość natki (trochę zostawić do posypania po wierzchu). Gdy masa będzie już jednolita przełożyć do naczynia do zapiekania. Posypać pozostałą mozzarellą i natką. Zapiekać ok. 15 minut, aż ser w dipie się rozpuści i będzie lekko przypie­ czony z wierzchu. Podawać np. z chipsami tortilla.

38 | Aromat


Aromat | 39


40 | Aromat


Warzywne roladki z cukinii 2 młode cukinie ½ czerwonej papryki ½ zielonej papryki ½ żółtej papryki 1-2 marchewki 100-200 g serka kanapkowego

Cukinie umyć, osuszyć, odciąć końcówki i za pomocą obieraczki do wa­ rzyw odcinać wzdłuż cienkie i długie plastry. Warzywa pokroić w słupki (można je dobierać dowolnie i dodać np. awokado lub trochę egzotyki w postaci… mango). Każdy plaster cukinii posmarować serkiem, na jednym końcu ułożyć kilka warzywnych słupków i zawijać roladki. Podawać np. z dipem jogurtowym.

Aromat | 41


Quesadillas z kurczakiem i suszo­nymi pomidorami 12 porcji

4 tortille podwójna pierś kurczaka 100 g salami ½ czerwonej papryki 7-8 suszonych pomidorów natka pietruszki 1 szklanka startego sera (np. cheddar) sól, pieprz Kurczaka pokroić w kostkę, polać łyżką oliwy z zalewy z suszonych pomidorów, doprawić solą i pieprzem i odstawić. Rozgrzać patelnię, podsmażyć na niej salami i przełożyć na talerz. Na tym samym tłuszczu podsmażyć kurczaka, dodać pokrojoną w kostkę czerwoną paprykę i smażyć kilka minut. Następnie dodać pokrojone suszone pomidory i natkę pietruszki. Smażyć 1-2 minuty, wmieszać salami i tak gotowy farsz rozłożyć na 2 tortillach. Posypać startym serem, przykryć drugą tortilla i zapiekać w piekarniku z funkcją grilla (180 st.C) przez 3-4 minuty aż roztopi się ser. Do zapieczenia quesadillas można wykorzystać też grill elektryczny lub patelnię (tylko w tym przypadku po ok. 2 minutach trzeba odwrócić tortille i podpiec z drugiej strony).

42 | Aromat


Aromat | 43


Korzenne smaki Przepisy i zdjęcia Angelika Kasiak

Zima zbliża się wielkimi krokami, dni są coraz krótsze, za oknem ponuro, a wieczory coraz zimniejsze. Wtedy podświadomie sięgamy po rozgrzewające, sycące, korzenne przyprawy, które kuszą intensywnym zapachem, ale mają też wiele innych właściwości i są bardzo cenione w świecie kulinarnym. Często na naszych stołach goszczą też nuty ­ imbiru, pomarańczy, pigwy czy chociażby herbatka z wkładką w postaci nalewki lub konfitury. Kilka podstawowych składników tj. anyż, cynamon, goździki, ziele angielskie i gałka muszkatołowa to prawdziwa symfonia smaków i aromatów.

Marchewkowe babeczki korzenne 100 g masła 2 jajka 125 ml mleka 300 g mąki pszennej 2 łyżeczki proszku do pieczenia szczypta soli 170 g cukru 2 szklanki marchewki utartej na grubych oczkach 1 jabłko utarte na grubych oczkach 2 łyżeczki cukru pudru do posypania Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni C. Formę na muffiny wykładamy 12 dużymi papilotkami. Ja tym razem użyłam 10 dużych tekturowych foremek na muffinki. Marchew i jabłko ścieramy na ratce o grubych oczkach. Masło rozpuszczamy w garnuszku, studzimy i przelewamy do miski, dodajemy jajka oraz mleko. Ubijamy rózgą chwilę, do rozbicia jajek i po­łączenia składników. Do drugiej miski wsypujemy mąkę razem z proszkiem do pieczenia, dodajemy sól, cukier, mieszamy. Do mokrej masy dodajemy suche składniki czyli mąkę z dodatkami, dokładnie mieszamy szpatułką lub łyżką a na koniec dodajemy jabłko i marchewki. Nakładamy porcje ciasta do foremek do 2/3 wysokości i wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy 30 minut ustawiając piekarnik góra i dół bez termoobiegu. 44 | Aromat


Aromat | 45


46 | Aromat


Dyniowy piernik korzenny 1 szklanka mąki razowej 3/4 szklanki mąki pszennej 3/4 szklanki brązowego cukru 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia 1/2 łyżeczki cynamonu 1/4 łyżeczki imbiru 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej 3 goździki 1 ziarenko ziela angielskiego szczypta soli 1 szklanka dyni startej na tarce na grubych oczkach 1/2 szklanki delikatnego oleju roślinnego 1/3 szklanki mleka 50 g różnych orzechów (laskowych, włoskich i pistacji) lukier z mleka i cukru pudru

Goździki i ziele angielskie ucieramy w ręcznym młynku lub moździerzu. W misce mieszamy wszystkie suche składniki razem z utartymi przyprawami. Mokre składniki dokładnie mieszamy w drugiej misce. Łączymy składniki z obu misek, mieszamy ciasto szpatułką. Dodajemy 1/2 porcji orzechów, delikatnie mieszamy. Pozostałe orzechy, pozostawiamy do posypania na wierzch. Ciasto przekładamy do keksówki i pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 170 stopni przez około 50 minut, przed wyciągnięciem sprawdzamy patyczkiem, powinien być suchy. Gotowe ciasto wyjmujemy z formy, studzimy, smarujemy lukrem i posypujemy orzechami.

Aromat | 47


Płatki jaglane z korzenną nutą 1/2 szklanki płatków jaglanych 1 szklanka mleka 1/2 banana kilka orzechów, winogron 3 łyżki miodu z mniszka lekarskiego przyprawy korzenne tj. anyż, cynamon, gałka muszkatołowa, ziele angielskie, goździki

Do małego garnka wlewamy mleko, wsypujemy przygotowaną przy­ prawę korzenną oraz płatki i doprowadzamy do wrzenia. Zmniejszamy ogień i gotujemy 3 minuty, często mieszając. Zdejmujemy z ognia i pozostawiamy do lekkiego ostygnięcia. Przekładamy do miseczek. Dodajemy ulubione owoce, w mojej wersji będą to banany, winogrona i orzechy, które idealnie pasują do korzennych aromatów. Posypujemy szczyptą przyprawy korzennej.

48 | Aromat


Aromat | 49


50 | Aromat


Korzenne ciasteczka owsiane 100 g płatków owsianych 20 g mąki pszennej 50 g zmielonych orzechów włoskich 4 łyżki płynnego oleju kokosowego 4 łyżki miodu 1 - 2 banany gorzka czekolada do polania

Płatki owsiane mieszamy z mąką i orzechami, dodajemy składniki mokre tj.olej kokosowy, miód i rozgnieciony banan, mieszamy ciasto. Niewielkie porcje ciasta wykładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i uklepujemy je, nadając im okrągły kształt, spłaszczamy. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 180 stopni C i pieczemy 12-15 min ustawiając piekarnik grzanie góra - dół. Po wystudzeniu ciastek polewamy je rozpuszczoną czekoladą.

Aromat | 51


Mikstury na grypę i przeziębienie Przepisy i zdjęcia Kinga Ciszewska

Sezon na przeziębienie i grypę w pełni. Na dworze jest zimno i wietrznie. W pracy smarkają, w autobusach kichają, w sklepowej kolejce pokasłują. Jeśli dodatkowo okaże się, że jesteś mamą przedszkolaka to możesz mieć stuprocentową pewność, że bakterie i wirusy mają Cię na celowniku. W takiej sytuacji trzeba zawalczyć o swoją odporność! Jeśli jednak okaże się, że mimo wszystko coś Cię “bierze” to warto sięgnąć po specyfiki, które pomogę Ci rozgrać organizm, dostarczyć mu witamin oraz substancji działających przeciwbakteryjnie i przeciwwirusowo. I nie mam tu na myśli reklamowanych produktów, które zwalczają objawy grypy i przeziębienia, tylko naturalne produkty wykorzystywane w naturalnej medycynie od wieków. Zamiast syntetycznych witamin sięgnij po te naturalne, zawarte w rokitniku czy cytrusach. Sięgnij po antyoksydanty, takie jak świeża kurkuma i imbir, które będą działały przeciwzapalnie, przeciwirusowo i przeciwbakteryjnie. Całość dopraw naturalnym miodem, którego właściwości prozdrowotne cenione były już w starożytności. Oczywiście do powyższego repertuaru warto dodać chrzan, czosnek i cebulę, ale dzisiaj chciałabym pokazać takie przepisy, które nie tylko szybko postawią nas na nogi, ale też będą wspaniale smakować.

Złote mleko Złote mleko to znany ajurwedyjski napój o działaniu rozgrzewającym, stymulującym odporność, działającym antybakteryjnie i przeciwbólowo. Spotkałam kilka wersji tego napoju, który często bazuje na paście zrobionej ze sproszkowanej kurkumy. Jeśli jednak macie taką możliwość, wykorzystajcie świeży korzeń kurkumy, który można nabyć w Lidlu lub Auchan. Zawartość aktywnych składników jest tam zdecydowanie większa. na 1 porcję

1 szklanka mleka (krowiego lub roślinnego) 3 cm świeżego korzenia imbiru 3 cm świeżego korzenia kurkumy (jeśli nie masz może być łyżeczka proszkowanej) 1 łyżeczka masła lub oleju kokosowego odrobinka czarnego pieprzu miód do smaku szczypta cynamonu 52 | Aromat

Imbir i kurkumę zetrzeć na tarce, przełożyć do kubka i zalać gorącym mlekiem. Dodać masło, a kiedy mleko przestanie być gorące dosłodzić miodem i oprószyć cynamonem. Całość można przecedzić przez siteczko, żeby odfiltrować przetarty imbir i kurkumę.


Aromat | 53


54 | Aromat


Zimowa lemoniada, czyli rozgrzewający napar w kolorze słońca Ten napar to hit w moim domu, ale zrobił też niezłą furorę u mnie w pracy. Wygląda przepięknie i wspaniale smakuje. Gałązka rozmarynu to nie tylko element dekoracyjny. Rozmaryn uśmierza ból i stymuluje nasz układ immunolo­ giczny. Polecam świeży ze względu na zawarte w nim olejki eteryczne. Gałązkę można dodatkowo posiekać, wtedy posmak rozmarynu będzie mocniej wy­ czuwalny. Generalnie dominują tu świeże nuty cytrusowe, kurkuma nadaje pięknego słonecznego koloru.

na 1 porcję

3 cm świeżego korzenia imbiru 3 cm świeżego korzenia kurkumy (jeśli nie masz może być łyżeczka proszkowanej) 1/2 cytryny 1/2 pomarańczy 1 mała gałązka świeżego rozmarynu (może być też tymianek) 1 łyżeczka miodu gorąca woda (nie wrzątek) Imbir i kurkumę pokroić w plasterki i umieścić w dużym kubku. Zalać odrobiną gorącej wody i odstawić na ok. 5-10 minut, aby uzyskać jak najbardziej esencjonalny napar. Cytrynę i pomarańczę pokroić w plastry, przełożyć do kubka; włożyć gałązkę rozmarynu i całość zalać gorącą wodą. Dosłodzić miodem do smaku, dla mnie mała łyżeczka była w sam raz.

Aromat | 55


Złote żelki na przeziębienie i grypę Rokitnik to naturalna bomba witaminy C. Sam w sobie jest bardzo, bardzo kwaśny i zachęcenie dziecka do jego picia to nie lada wyzwanie. Zazwyczaj mieszam na łyżce porcję miodu i soku, a następnie podaję wodę do popicia. Zamienienie jednak soku w żelki to opcja, na którą dziecka nie trzeba sto razy wołać. Samo przyjdzie i będzie domagać się więcej. Żelki nie mają typowo żelkowej konsystencji popularnych miśków. Są zdecydowanie bardziej miękkie, bardziej jak panna cota niż typowy misiek. Jeśli chcesz uzyskać mocno związanego żelka, po prostu dodaj więcej żelatyny. Możesz użyć agaru, ale doczytaj proporcje na opakowaniu.

na 2 silikonowe foremki żelków (40-50szt; w zależności od rodzaju foremki)

2 nieduże marchewki (ok. 15cm) 5 łyżek soku z rokitnika 3 łyżki miodu 1 łyżeczka mielonej kurkumy 1/2 szklanki gorącej wody 1,5 łyżki żelatyny Marchewki ugotować na miękko. Ostudzić i włożyć do dzbanka blendera. Dodać sok z rokitnika, miód i kurkumę a następnie dokładnie zblendować do uzyskania jedwabiście gładkiej konsystencji. W połowie szklanki gorącej wody rozpuścić żelatynę. Ostudzić, przełożyć do blendera i całość zmiksować. Porcje puree przekładać do silikonowych foremek i odstawić na kilka godzin do stężenia.

56 | Aromat


Aromat | 57


Marchewkowe przepisy Przepisy i zdjęcia Marta Pyzik

Muffinki marchewkowe z kremem mascarpone 150 g marchewki (obranej) 100 g mąki tortowej 80 g mąki pełnoziarnistej orkiszowej 2 jajka 1/2 szklanki oleju 1/3 szklanki mleka 1 łyżeczka proszku do pieczenia 1 łyżeczka cynamonu 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej 2 łyżki posiekanych orzechów - dowolnych krem 250 g serka mascarpone 100 g śmietanki 30% 1 łyżka cukru pudru Marchewkę zetrzeć na tarce o drobnych oczkach.. Jajka wymieszać z olejem, mlekiem i startą marchewką. W drugiej miseczce wymieszać obie mąki z proszkiem do pieczenia, sodą, cynamonem i posiekanymi orzechami. Do suchych składników dodać składniki mokre – wymieszać lub szybko zmiksować. Blachę do muffinek wyłożyć papilotkami. Do każdej papilotki nakładać porcję ciasta, d owysokości 3/4 foremki. Piec w temperaturze 170 stopni C przez około 25 minut. Upieczone muffinki pozostawić do ostygniecia. Przygotować krem. Serek mascarpone zmiksować z cukrem pudrem i śmietanką kremówką, na gładki, jednolity krem. Krem przełożyć do rękawa cukierniczego lub szprycy do tortów i udekorować muffinki.

58 | Aromat


Aromat | 59


60 | Aromat


Marchewkowa owsianka

1 nieduża marchewka 3/4 szklanki soku przecierowego z marchwi 3/4 szklanki mleka 1/2 szklanki płatków owsianych – pół na pół górskie i błyskawiczne 1 łyżka rodzynek szczypta cynamonu Marchewkę zetrzeć na tartce o dużych oczkach. Do rondelka wlać sok marchewkowy i mleko. Zagotować. Wsypać płatki owsiane oraz startą na tarce marchewkę. Owsiankę gotować kilka minut, aż płatki wchłoną większość płynu. Pod koniec gotowania dodać rodzynki i cynamon.

Aromat | 61


Deser marchewkowy z Oreo

200 ml soku przecierowego z marchwi – nie słodzonego 1 łyżka proszku budyniowego o smaku waniliowym 125 g serka mascarpone 1 łyżka cukru pudru ekstrakt pomarańczowy lub otarta skórka z pomarańczy – do smaku kilka ciasteczek oreo

Odlać około 1/4 szklanki soku marchewkowego, resztę zagotować. W pozostawionym soku rozrobić proszek budyniowy – wlać na gotujący się sok i ugotować marchewkowy budyń. Budyń przykryć woreczkiem foliowym i pozostawić do ostygnięcia. Serek mascarpone zmiksować z cukrem pudrem. Dodać ekstrakt pomarańczowy lub otartą skórkę z pomarańczy oraz zimny budyń marchewkowy. Wszystko dobrze utrzeć. Tak powstały krem marchewkowy przełożyć do małych słoiczków lub pucharków. Ciastka oreo pokruszyć i posypać okruszkami deser.

62 | Aromat


Aromat | 63


64 | Aromat


Świąteczne prezenty Przepisy i zdjęcia Marlena Lalak-Skałecka

Czy jest coś lepszego niż prezenty od serca, wykonane przez nas samych? Przygotowałam dla Was kilka bardzo szybkich propozycji, które sprawdzą się idealnie jako miły upominek dla naszych bliskich czy to w okresie świątecznym czy też np. na dzień babci i dziadka lub walentynki. Wystarczy że dobierzecie odpowiednie kształty wykrawaczek, a możecie tworzyć słodkie prezenty na wiele okazji.

Ciasteczka śnieżynki z limonką Takie ciasteczka to idealna propozycja na słodki upominek na rodzinne, świąteczne spotkania. Zamiast limonki możecie wykorzystać również wanilię.

2 surowe żółtka 50 g cukru pudru 200 g mąki pszennej 40 g mąki krupczatki 220 g masła 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia skórka otarta z ok. ½ limonki Z podanych składników wyrabiamy szybko gładkie ciasto i odstawiam na ok. 60 minut do lodówki. Po tym czasie ciasto rozwałkowujemy na grubość ok. 4 mm i wykrawaczką wycinamy odpowiednie kształty. Ja użyłam do tego stempla z wzorem śnieżynki. Ciasteczka pieczemy w temperaturze ok 180 stopni Celsjusza, przez ok. 5-7 minut. Przed podaniem oprószamy cukrem pudrem.

Aromat | 65


Bakalie w miodzie Taki słoiczek z bakaliami w miodzie ucieszy z pewnością nie tylko Kubusia Puchatka. Czysta naturalna zdrowa słodycz, a do tego orzechy i rodzynki. Idealny prezent na święta czy też np. na dzień babci i dziadka.

50 g orzechów laskowych 40 g orzechów włoskich 30 g orzechów z nerkowca 20 g orzechów ziemnych 30 g rodzynek i miechunki miodu - tyle aby zalać bakalie w słoiczku/ach (ok ¾-1 szklanki) Wymieszane bakalie przekładamy do wyparzonego, suchego słoiczka. Zalewamy miodem. Możemy też wymieszać całość z miodem wcześniej i w takiej postaci włożyć do słoików.

66 | Aromat


Aromat | 67


68 | Aromat


Ciasteczka prezenty Taki prezent ucieszy każdego łasucha i fana czekoladowych łakoci. To też świetny pomysł na upieczenie prezentu dla Mikołaja.

2 surowe żółtka 30 g cukru pudru 50 g cukru brązowego 180 g mąki pszennej 40 g kakao gorzkiego 40 g mąki krupczatki 220 g masła 1 łyżka kwaśnej śmietany 1/3 łyżeczka mielonych goździków 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia Z podanych składników wyrabiamy szybko gładkie ciasto i odstawiam na ok. 60 minut do lodówki. Po tym czasie ciasto rozwałkowujemy na grubość ok. 4 mm i wykrawaczką wycinamy odpowiednie kształty. Ja użyłam do tego stempla z wzorem prezentu. Ciasteczka pieczemy w temperaturze ok 180 stopni Celsjusza, przez ok. 5-7 minut. Przed podaniem możemy oprószyć je cukrem pudrem.

Aromat | 69


Ciasteczka guziczki Jeśli macie w rodzinie pasjonatki szycia, takie ciasteczka będą stanowiły doskonały pomysł na prezent.

2 żółtka duże 80 g cukru pudru 220 g mąki pszennej 40 g kakao gorzkiego 230 g masła ½ łyżeczki pasty z wanilii 1 łyżeczka kawy mielonej Z podanych składników wyrabiamy szybko gładkie ciasto i odstawiam na ok. 60 minut do lodówki. Po tym czasie ciasto rozwałkowujemy na grubość ok. 4 mm i wykrawaczką wycinamy kółeczka. Do wykonania dziurek użyłam słomki. Ciasteczka pieczemy w temperaturze ok 180 stopni Celsjusza, przez ok. 5-7 minut.

70 | Aromat


Aromat | 71


72 | Aromat


Krem pierniczkowy Czy jest bardziej kojarzący się ze świętami zapach, niż zapach pierniczków? Chyba nie. I dla największych fanów tego smaku i zapachu polecam przygotować ten przepyszny krem pierniczkowy.

200 g pierniczków 50 g miodu prawdziwego 120 g masła lub oleju kokosowego 50 g mlecznej czekolady 4 łyżki śmietany kremówki 1 łyżeczka przyprawy do piernika

Pierniczki mielimy na proszek. Śmietankę podgrzewamy wraz z mlekiem i dodajemy do tego czekoladę. Dokładnie i energicznie mieszamy. Następnie dodajemy miód i rozpusz­ czonym płynem zalewamy pierniczki. Całość miksujemy z miękkim masłem i przyprawą na gładki krem. Gotowy krem przekładamy do wyparzonych, suchych słoiczków i przechowujemy w lodówce. Gdyby był dla Was zbyt gęsty można dodać do niego odrobinę przegotowanego mleka. Krem pierniczkowy, można wykorzystać jako nadzienie do przełożenia cias­teczek, makaroników, smarowidło do pieczywa, gofrów czy po prostu wyjadania ze słoiczka:) Jeśli będziecie chcieli aby był bardziej kremowy można go zmiksować np. z serkiem mascarpone.

Aromat | 73


Towarzysz gęsiny Łukasz Ostrowski

O

d kilku lat w Polsce po­wraca obyczaj jedzenia gęsiny. Wprawdzie przez ostatnie dekady gęsi były u nas hodowane na dużą skalę, jednak codzienne nawyki kulinarne Polaków nie dostrzegały ich, zwracając się ku kurczakom, czy (zwłaszcza w latach 90.) – indykom. Tym niemniej gęś wraca na nasze stoły i gości na nich coraz częściej. Przy okazji często pada pytanie: z jakim winem ją podawać? Gdy jest skierowane do 74 | Aromat

mnie odpowiadam: ze spätburgunderem. Niemiecką winiarską specjalnością jest riesling – od lat o tym wiadomo i śmiało można powiedzieć, że Niemcy osiągnęli mistrzostwo w tym szczepie. Do niedawna praktycznie nie miał on czerwonego odpowiednika, będącego znakiem rozpoznawczym tego kraju, jednak od mniej więcej dwóch dekad za naszą zachodnią granicą wzrasta


popularność spätburgundera, czerwonego szczepu będącą niemiecką wersją pinot noir. Nie jest to zresztą jedyny burgunder, obok niego istnieją również weiss- i grauburgunder, czyli, bardziej francusko rzecz nazywając, pinot blanc i pinot gris. Szczepy te, pochodzące z Burgundii (stąd nazwa) dobrze przyjęły się nad Renem i od dłuższego czasu nabierają tam coraz większego znaczenia.

Skoro jesteśmy znów przy gęsiach, to znaczy że powoli zbliżamy się do sedna. Potoczna mądrość nakazuje picie do drobiu win białych, jednak gęś jest o tyle odmienna, że ma w sobie dużo tłuszczu, przez co jej mięso nabiera dużo bardziej konkretnego, masywnego charakteru. Dlatego lżejsze, bardziej subtelne, ale jednocześnie wyraziste w smaku wino czerwone doskonale do niego pasuje. A jeśli jeszcze weźmiemy pod uwagę proCzy spätburgundera można za- fil smakowy i te wszystkie owocowo tem określić pinot noir uprawianym – warzywno – dymne nuty, mamy w Niemczech? I tak, i nie, ponieważ wspaniałą ucztę smaków i aromatów. owszem, ma on specyficzne cechy tego szczepu rozpoznawalne Gęsina największym wzięciem cieszy również w winach pochodzących się około 11 listopada, ale z pełną z innych części świata (owocową, lekką odpowiedzialnością można przyjąć, strukturę, kwasowość, posmak trus- że sezon na nią trwa aż do wiosny. kawek, elegancką zwiewność), jednak A Boże Narodzenie jest okazją, która jak obok nich występują w nim również mało która nadaje się, by celebrować ją specyficzne przymioty, za które wielu przy pieczonej gęsi. Warto spróbować (w tym ja) uwielbia te odmianę. jej w towarzystwie spätburgundera. Gdybym miał je scharakteryzować jednym słowem, powiedziałbym, że to warzywność. Spätburgundery, poza owocowymi smaczkami, mają w sobie coś nasuwającego na myśl zakwas buraczany czy barszcz – wytrawny, kwasowy, trochę ziemisty. Do tego, jeśli wino dojrzewało w beczce, nabiera delikatnego, dymno – wędzalnianego posmaku. Razem stanowi to bardzo apetyczną, kulinarną całość, która kojarzy mi się z jesienią – puste pola, kopce warzyw, w kuchniach napalone, skubanie gęsi… .To zestawienie jest na tyle silne, że praktycznie nie piję spätburgunderów w innych porach roku. Smakują wtedy jakoś nie na miejscu. Aromat | 75


Święta staropolskim zwyczajem Małgorzata Bandzarewicz

B

oże Narodzenie, a szczególnie Wigilia to dla dzieci jak i wielu dorosłych najpiękniejszy wie­ czór w roku, kiedy to atmosfera baśni urzeczywistnia się na parę najbliższych godzin. Wśród cudownych zapachów i aromatów, w blasku różnobarwnych światełek choinki, pod którą znajdują się prezenty. Najskromniejszy nawet upominek posiada wyjątkową war­tość, stając symbolem miłości i przyjaźni łączącej najbliższych. 76 | Aromat

Do wieczerzy wigilijnej, zasiadano wraz z zapadnięciem zmroku, z chwilą ukazania się pierwszej gwiazdki, pilnie wypatrywanej przez najmłodszych. Posiłek zaczynano od połamania się poświęconym opłatkiem i składaniem sobie życzeń. Był i pozostał to moment bardzo wzruszający. W tej uroczy­ stej chwili wybaczano sobie wszelkie winy i urazy, pocałunkiem pieczętując zgodę. Staropolskie opłatki były różnokolorowe i bardzo ozdobne.


Na wsi w izbie, w której spożywano wigilijną kolację, stawiano nie wymłócone snopy zboża w czterech kątach lub w kącie od wschodniej strony. Pod obrus kładziono siano. Młodzi, podczas wieczerzy, wróżyli „z siana” o swym przyszłym losie. Wyciągnięte zielone źdźbło oznaczało powodzenie w miłości i szybki ślub. Sczerniałe zaś niepowodzenie, pokrzyżowanie małżeńskich planów a nawet staropanieństwo. Oczywiście wróżby te traktowano pół serio, bawiąc się przy tym znakomicie. W czasie Wigilii pamiętano również o zmarłych. Dla nich stawiano dodatkowe nakrycie, na którym kładziono odrobinę każdej potrawy i kawałeczek opłatka. Na wieczerzę zapraszano również ludzi samotnych. Nikt bo­wiem w ten wieczór nie powinien czuć się opuszczonym i smutnym.

pot, głównie z suszonych śliwek. Czasem dań było tak wiele, iż tradyc­ ja dwunastu potraw okazywała się niewystarczająca, wtedy to dania z ryb traktowano jako jedno danie! Na deser serwowano makowce i pier­ niki, a we wschodniej Polsce także kutię. Alkoholu post nie obejmował, lecz pito go znacznie mniej. Po posiłku dobry gospodarz szedł do obory i stajni, by tam dać po kawałecz­ ku opłatka swoim zwierzętom, w celu zapewnienia im zdrowia oraz dorod­ nego przychówku. Wierzono też, iż o północy zwierzęta mówią ludzkim głosem, lecz podsłuchanie takiej rozmowy wróżyło nieszczęście.

Zajrzyjmy teraz do staropolskiej kuchni, którym głównym akcentem Bożego Narodzenia była i pozostała wieczerza wigilijna. Była ona posiłkiem postnym. Wszystkie potrawy przyrządzano na oleju, oliwie albo maśle. W zamożniejszych, szlacheckich i mieszczańskich domach kolacja składała się w dwunastu dań. Wigilię rozpoczynano od spożycia jednej z zup: barszczu czerwonego z uszkami, zupy grzybowej lub rzadziej migdałowej. Dominowały dania rybne, wśród których nie mogło zabraknąć karpia czy szczupaka w szarym sosie. Podawano również staropolski groch z kapustą, potrawy z grzybów suszonych oraz komAromat | 77


Gwiazdorska kuchnia. Johnny Depp Justyna Zalewska

J

ohnny Depp urodził sie w 1963 roku w Owensboro w stanie Kentucky. Jako dziecko przeprowadził się wraz z rodzicami na Florydę. Mieszkał później w wielu innych miastach, co sprawiło, że żadnym miejscem nie czuł się związany. Jako nastolatek był typowym młodzieńcem sprawiającym kłopoty, biorącym narkotyki. Bardziej niż nauka interesowała go muzyka i granie w różnych „garażowych” zespołach takich jak „The Kids”. Z powo­ dów rodzinnych (rozwód rodziców) Johnny nawet próbował samookale­ czenia. W wieku 20 lat spotkał i ożenił się z makijażystką Lori Allison. Prze­ prowadzili się do Los Angeles, żeby spróbować swoich sił w show biznesie. Depp wraz ze swoim zespołem mieli nadzieję na odniesienie sukcesu, jednak byli tak biedni, że musieli dorabiać i zaproponowano mu rolę w popusprzedając długopisy dla filmy tele- larnym wśród nastolatków serialu 21 marketingowej. Jump Street. Stał się gwiazdą i idolem najmłodszego pokolenia.Wraz ze sławą Dzięki swojej żonie poznał aktora przyszły również romanse ze sławny­ Nicolasa Cage co zaowocowało małą mi kobietami, takimi jak ­Sherilyn Fenn rolą w filmie Koszmar z ulicy Wiązów. czy Jennifer Grey. Na wielki ekran Filmy tego typu nie interesowały wyniosła go rola w filmie Tima Burtona jednak Johnnego, który marzył „Edward Nożycoręki”. Zagrał tam zaguo czymś bardziej ambitnym. Rozpoczął bionego outsidera, który za­miast rąk więc naukę aktorstwa w Loft Studio ma nożyce i wskutek nieszczęśliwego w Los Angeles. Edukacja opłaciła się splotu wydarzeń staje się wyrzutkiem 78 | Aromat


miejscowości, w której mieszka. W trakcie kręcenia tego filmu spotkał jedną z miłości swojego życia – Winonę Ryder. Po kilku miesiącach znajomości młodzi zaręczyli się a Depp wytatuował sobie na ramieniu napis „Winona na zawsze”. Jak to w życiu bywa, para rozstała się ponieważ rodzice dziewczyny zabronili jej brać ślub z Johnnym. Na polu zawodowym Depp osiągał coraz większe sukcesy. Pozycję gwiaz­ dy przypieczętowały filmy “Arizona Dream” Emira Kusturicy oraz “Co gryzie Gilberta Grape’a” Lasse Hallstroma. Wraz z zawodowymi sukcesami przy­­szły kolejne zawirowania w życiu osobistym. Wraz ze znajomymi otworzył The Viper Club, który stał się najgorętszym ­ miejscem ­ klubowym w LA. Jednak 31 października 1993 roku kolejny znany idol nastolatek i utalentowany aktor River Phoenix przedawkował narkotyki i zmarł na zewnątrz klubu. Johnny zaczął tracić kontrolę nad swoim życiem . Nie pomagał mu też związek z top modelką Kate Moss. Poprzez ich gorące kłótnie, stałe rozstania i powroty oraz niszczenie pokoi hotelowych para nie schodziła z pierwszych stron brukowców. Johnny i Kate rozstali się definitywnie w 1998 roku.

W 2004 roku rozpoczęła się przygoda Deppa z serią filmów “Piraci z Karaibów”, która uczyniła z niego jeszcze większą gwiazdę przynosząc mu uznanie krytyków i publiczności. Johnny Depp jest niezwykłym aktorem ponieważ potrafił stworzyć silną i trwałą więź z członkami różnych pokoleń, zarówno starszych jak i młodszych. Jest znany z tego, że mocno identyfikuje się z rolą i potrafi tchnąć życie w postać, którą odgrywa. Nie pozwala się zaszufladkować, zadziwia talentem i wyborem ról, które są niepowtarzalne i zdobyły mu uznanie wśród publiczności jak i krytykówwielokrotne nominacje do Golden Glob czy Oskara. Garść ciekawych faktów z życia Johnnego:

- boi się klaunów, pająków i duchów - odrzucił rolę Jacka w Titanicu i Lestata w Wywiad z wampirem - ma własną wyspę na Bahamach - z powodu wrodzonej choroby jest niemal całkiem niewidomy na lewe oko - często występuje z Heleną Bonham Carter - jako dziecko był uczulony na czekoladę - w Serbii jest pomnik z jego podobizną Kolejne duże projekty, w których naturalnej wielkości wystąpił Depp to “Czekolada” (wraz z Juliette Binoche), “Dziewiąte wrota” Podobno jednym z ulubionych de(Romana Polańskiego), “Blow” czy serów Johnnego jest Sticky Toffee “Z piekła rodem”. W tym czasie związał Pudding. się również z francuską piosenkarką i aktorką Vanessą Paradise, z którą ma córkę i syna. Aromat | 79


80 | Aromat


Sticky Toffee Pudding Zdjęcie Olga Zalewska-Wenarska Przepis ze strony :www.bbcgoodfood.com

225 g suszonych daktyli 175 ml gorącej wody 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii 175 g mąki 1 łyżeczka proszku do pieczenia ¼ łyżeczki sody 2 jajka 85 g masła 140 g brązowego cukru 100 ml mleka Toffee 175 g brązowego cukru 50 g masła 225 ml śmietanki 30%

Zalej daktyle gorącą wodą, zostaw na 30 minut, odsącz i zblenduj. Wymieszaj suche składniki. Utrzyj na puszystą masę masło z cukrem. Następnie dodaj jajka ubijając ciasto na wysokich obrotach. W kilku partiach wmieszaj do ciasta suche składniki oraz mleko. Następnie delikatnie wmieszaj daktyle i wanilię. Rozłóż ciasto między 7 natłuszczonych ramekinów (około 200 ml każdy) i piecz w 180 stopniach przez około 20 minut. Cukier, masło i połowę śmietanki umieść w rondlu i gotuj aż zgęstnieje i nabierze bursztynowej barwy. Na końcu dodaj ostrożnie pozostałą śmietankę. Podawaj puddingi polane szczodrze sosem, z bitą śmietaną lub lodami na wierzchu.

Aromat | 81


Choinka Diy Tekst i zdjęcia Gabriela Pietryka-Zając

Wielkimi krokami zbliża się czas Świąt Bożego Narodzenia. Coraz częściej myślimy o choince, wigilijnym stole i prezentach. Czas ten kojarzy nam się z ozdobami świątecznymi, które często wykonujemy samodzielnie bądź w rodzinnym gronie. Dzisiaj chciałabym wam pokazać jak jedną z takich ozdób wykonać. Nie jest ona trudna jednak wymaga maszyny do szycia i podstawowych umiejętności z tym związanych. Choinka, bo o niej mowa, może być wykonana z jednego wzoru materiału bądź może tworzyć kompozycję różnych tkanin. Wszystko zależy od naszych upodobań. Do uszycia choinki potrzebujemy maszyny do szycia nici w odpowiednim kolorze igły do szycia ręcznego materiałów (najlepiej bawełna w świąteczne wzory) waty lub kulki silikonowa ołówka bądź mydełka krawieckiego nożyczek szpilki szablonu choinki

Zaczynamy od odrysowania choinki 6 razy na podwójnie złożonym materiale. Pamiętajcie, że rysując mamy połowę choinki, dopiero po rozłożeniu tkaniny widzimy całość. Może to być 6 drzewek z tego samego materiału. Ja użyłam 3 różnych tkanin, i wykroiłam z każdego koloru po 2 sztuki.

82 | Aromat


Teraz składamy po 2 sztuki prawymi stronami materiału do środka. Łączenie wzorów może być dowolne. Spinamy szpikami. Zszywamy obie warstwy choinki na maszynie w odległości ok. 0,5 cm od brzegu, na dole zostawiając otwór ok. 7 cm. Powtarzamy tę czynność 3 razy tak aby z wyciętych sześciu elementów powstały nam 3.

Po przeszyciu rogi choinki przycinamy i nacinamy na każdym wgłębieniu aż do linii szycia. Uważamy przy tym aby nie uszkodzić nici. Jeśli tę czynność pominiemy choinka nie będzie się układać.

Następnie przez pozostawione otwory przekręcamy choinki na prawą stronę. Patycz­ kiem lub ołówkiem dokładnie wypychamy rogi i wszystkie szwy tak aby utworzyły nam się trzy równe drzewka.

Aromat | 83


Doły choinek zaprasowujemy, tak aby dół tworzył jedną ciągłą linię. Następnie kładziemy wszystkie 3 dokładnie jedna na drugą i spinamy. Przez środek rysujemy linię po której szyjemy.

Po zszyciu powstaje nam 6 osobnych ramion choinki z otworem na dole.

Pozostało wypełnić choinkę watą lub kulką silikonową. W tym celu wpychamy w każdy z otworów tyle waty ile się zmieści. Wypychając trzeba zwrócić uwagę na to aby dokładnie rozmieścić wypełnienie w każdym rogu. Na koniec zszywamy ręcznie każdy z otwo­ rów. Gotowa choinka to wspaniała ozdoba lub świąteczny prezent.

84 | Aromat


Aromat | 85


Zima na lubelszczyźnie GRUDZIEŃ 2-3 - Zamojskie Jarmarki Świąteczne - Zamość (Rynek Wielki) 9-12 - Kiermasz Bożonarodzeniowy - Puławy 9-10 - Zamojskie Jarmarki Świąteczne - Zamość (Rynek Wielki) 15-16 - Jarmark Bożonarodzeniowy - Biała Podlaska (Plac Wolności) 16-17 - Kazimierski Jarmark Świąteczny - Kazimierz Dolny 16-17 - Kiermasz Bożonarodzeniowy - Lublin (Krakowskie Przedmieście) 16-17 - Zamojskie Jarmarki Świąteczne - Zamość (Rynek Wielki) 17 - Kiermasz Produktów Lokalnych - Nałęczów 20 - Kiermasz świąteczny - Zwierzyniec 20-23 - Kiermasz Świąteczny - Lublin (CH Plaza) 20-7.01 - Kiermasz i Święta na Zamku - Janowiec 21-23 - Jarmark świąteczny i warsztaty - Zamość (Galeria Twierdza)

86 | Aromat


Aromat | 87


88 | Aromat

Aromat zima 2017  
Aromat zima 2017  

Magazyn Lubelskiej Blogosfery Kulinarnej

Advertisement