Page 1

Aromat MAGAZYN LUBELSKIEJ BLOGOSFERY KULINARNEJ #1 LATO 2015


 | Aromat


Drodzy czytelnicy Jest nam niezmiernie miło zaprosić Was do rozkoszowania się pierwszym numerem naszego Magazynu. Praca nad nim była krótka, ale za to intensywna i niezwykle pasjonująca. Podjęłyśmy się tego projektu jako Lubelska Blogosfera Kulinarna, która powstała zaledwie kilka miesięcy wcześniej. W tym czasie nie odnotowałyśmy żadnych zgrzytów, wręcz przeciwnie - jedynie same pozytywne emocje, które jeszcze bardziej napędzały nas do twórczego działania. Nie jest tajemnicą, że nad letnim wydaniem pracowałyśmy do samego końca. Mamy nadzieję, że dzięki temu Aromat wypełnił się po brzegi smakami i zapachami nadchodzących, i tak bardzo upragnionych wakacji. By oddać Wam ich klimat w jak największych stopniu, powstały przepisy na dania z użyciem letnich warzyw i owoców, artykuły dotyczące zdrowia i urody, a plaża nad Zalewem Zemborzyckim stała się scenografią i miej­ scem wspaniałego pin-up pikniku. Mamy nadzieje, że lektura Aromatu będzie dla Was co najmniej taką samą przyjemnością jak dla nas jego tworzenie.

Redakcja

Aromat | 


Aromat tworzą Justyna Zalewska www.cookinggoodlooking.blog.pl

Małgorzata Bandzarewicz www.jedzismakuj.blogspot.com

Olga Zalewska-Wenarska www.cookinggoodlooking.blog.pl

Anna Daniluk

www.przyprawmnie.blogspot.com

Małgorzata Łaniak www.moderntasteblog.com

projekt graficzny i skład

Edyta Kondrat

www.pasjasmaku.com

Karina Falkiewicz

www.ekscentrycznyparowar.pl

Angelika Szostak

www.pieceofdelicioustime.blogspot.com

korekta tekstów

Dorota Soroka-Kapłon

www.sierotkamarysiawkuchni.blogspot.com

Marta Pyzik

www.kolorowo-torcikowo.blogspot.com

Marlena Lalak-Skałecka www.smerfetka79.blogspot.com

Joanna Bronikowska

www.sekretymaleiduze.blogspot.com

Współpraca

Karolina Grochowicz-Stec www.goodmanners.pl

magazyn.aromat@gmail.com www.facebook.com/MagazynAromat www.instagram.com/magazyn_aromat/  | Aromat


W numerze 3 – Wstęp 6 – Letnie ochłodzenie 12 – Ciasto drożdżowe od podstaw 22 – Domowe wody smakowe 28 – Bezglutenowo 34 – Warzywa dobrze nadziane 40 – Letnie śniadania 44 – Mniej znane 50 – Jadalne prezenty 54 – Letnie warzywa i owoce 58 – Perłowa pijalnia piwa 60 – Gwiazdorska kuchnia. Brigitte Bardot 64 – Lubelska Blogosfera Kulinarna 66 – Kulisy sesji okładkowej 68 – Nie tylko dla barszczu 72 – Stare, ale jare. Konserwa nie tylko na biwak 74 – Naturalne przeciwutleniacze 76 – Sezon na bikini 82 – Piknikowy savoir-vivre 86 – DIY 89 – Lato na Lubelszczyźnie Aromat | 


Letnie ochłodzenie Przepisy i zdjęcia Justyna Zalewska i Olga Zalewska-Wenarska

Lody to dla wielu osób deser idealny. W lecie sięgamy po nie znacznie częściej, ponieważ nie tylko zaspokajają naszą ochotę na coś słodkiego, ale również znakomicie chłodzą w gorące dni. Są znakomitą alternatywą dla bardzo kalorycznych ciast, więc poleca się je również dla osób dbających o linię . W sezonie, gdy mamy dostatek świeżych owoców możemy pokusić się o wykonanie lodów owocowych lub sorbetów, dzięki którym przemycimy do organizmu trochę witamin. Zachęcamy serdecznie do samodzielnego wykonywania lodów, które są znacznie zdrowsze od tych zakupionych w sklepie. Nie ma w nich żadnych spulchniaczy, stabilizatorów czy barwników. Są naprawdę proste i szybkie do zrobienia.

Mrożony mus z białej czekolady z malinami 300 g białej czekolady 3 łyżki stołowe cukru kryształu 7 łyżek stołowych wody 3 jajka (sparzone) 400 ml śmietanki 30% 60 ml wrzącego mleka Sos malinowy 4 łyżki wody 2 łyżki cukru 150 g malin

W rondlu o grubym dnie podgrzewać na wolnym ogniu wodę z cukrem, tak aby powstał syrop. Zdjąć z ognia i wlewać cienkim strumieniem do żółtek, ciągle ucierając, aż powstanie żółta puszysta masa. Do utartych żółtek wlać gorące mleko, ciągle mieszając. Następnie do mieszanki włożyć pokruszoną białą czekoladę i wymieszać do rozpuszczenia. Ostudzić. W rondlu umieścić 4 łyżki wody oraz cukier i zagotować. Mieszać, aż cukier się rozpuści. Maliny umyć i włożyć do gorącego syropu. Śmietankę ubić na sztywno i wmieszać w mieszankę żółtkowo- czekoladową. Białka również ubić na sztywno i wymieszać delikatnie z masą śmietanową. Do przygotowanego pojemnika wlać 1/3 masy i na nią połowę syropu malinowego. Czynności powtórzyć do wyczerpania składników. Wstawić do zamrażarki na kilka godzin. W połowie zamrażania wyjąć z zamrażarki i dobrze wymieszać.

 | Aromat


Aromat | 


 | Aromat


Lody jagodowe

300 ml mleka 3 żółtka (sparzyć wcześniej jajka) 100 g cukru 300 ml śmietanki 30% 300 g jagód

Mleko wlać do rondla o grubym dnie i zagotować. Żółtka utrzeć z cukrem. Następnie wlewać cienkim strumieniem gorące mleko i ciągle mieszać. Postawić masę na niewielkim ogniu i podgrzewać mieszając, aż zgęstnieje. Zestawić z ognia i wystudzić. Jagody zmiksować i zmieszać z masą jajeczną. Śmietanę ubić na sztywno i połączyć z masą jagodowojajeczną. Wlać do przygotowanego pojemnika i włożyć do zamrażarki. Po około 2 godzinach wyjąć i dobrze wymieszać i wstawić znów do zamrażania.

Aromat | 


Sorbet truskawkowy

100 g cukru (można mniej, jeśli nie lubicie słodkiego) 250 g truskawek 300 ml wody

Cukier i wodę umieścić w rondlu o grubym dnie i zagotować. Mieszać, aż cukier rozpuści się i powstanie gęstawy syrop (około 5 -7minut). Truskawki umyć, odszypułkować i zmiksować na gładką masę. Połączyć z wystudzonym syropem, przelać do pojemnika i wstawić do lodówki. Po około 2 godzinach wyjąć i wymieszać dobrze i włożyć znów do zamrażarki.

10 | Aromat


Aromat | 11


Ciasto drożdżowe od podstaw Tekst i zdjęcia Angelika Szostak

Drożdżowe jest bardzo prostym i przyjemnym ciastem, a pomysłów na jego wykorzystanie jest mnóstwo. Jest kilka zasad, które musimy spełnić, żeby ciasto drożdżowe na pewno się udało. Po pierwsze wszystkie składniki powinny być odpowiednio wcześnie wyjęte z lodówki, żeby uzyskały temperaturę pokojową. Po drugie - jeżeli używamy świeżych drożdży muszą być one naprawdę świeże. Łatwo jest to rozpoznać już na etapie wymieszania zaczynu, który może nie wyrosnąć, gdy drożdże będą za stare. Po trzecie zawsze powinniśmy najpierw zrobić zaczyn. Chyba, że używamy drożdży suchych, które wystarczy połączyć z mąką. Poniżej opisuję receptury na tyle uniwersalne, że sprawdzą się prawie w każdym przepisie z wykorzystaniem drożdżowego ciasta. Zarówno drożdżowe słodkie jak i wytrawne robi się w ten sam sposób, różni się jedynie składnikami.

12 | Aromat


DROŻDŻOWE SŁODKIE

400 g mąki pszennej / orkiszowej jasnej 50 g cukru szczypta soli 16 g świeżych drożdży (8 g suchych) 50 g miękkiego masła 200 ml ciepłego mleka 1 jajko

DROŻDŻOWE WYTRAWNE

500 g mąki pszennej / orkiszowej jasnej 16 g świeżych drożdży (8 g suchych) 1,5 łyżeczki soli 1 łyżka cukru 300 ml ciepłej wody 2 łyżki oliwy z oliwek

Jeżeli używamy świeżych drożdży to najpierw robimy zaczyn. Drożdże zasypujemy cukrem i mieszamy, aż się rozpuszczą. Dodajemy łyżeczkę mąki i ciepłą wodę/mleko. Mieszamy i odsta­ wiamy na 10-15 minut. Po tym czasie drożdże powinny zacząć pracować.

Łączymy resztę składników z zaczynem. Na początku ciasto będzie klejące.

Wykładamy ciasto na oprószony mąką blat i zaczynamy zagniatać.

Wyrabianie ciasta przypomina trochę

Wyrobione ciasto powinno być gładkie i elastyczne, nieklejące się do rąk. Tak przygotowane przykrywamy ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia na około 1 godzinę. Powinno podwoić objętość.

Po tym czasie uderzamy pięścią w ciasto, żeby powietrze z niego uciekło. Formujemy z niego to co akurat mamy zamiar upiec i zostawiamy do wyrośnięcia jeszcze na 30 minut. Ważne jest, żeby ciasto drożdżowe wyrastało 2 razy.

ciągłe składanie i odpychanie go od siebie. Z ciastem musimy obchodzić się szybko, ale zdecydowanie. Nie możemy dopuścić do tego, żeby stało się twarde.

Aromat | 13


14 | Aromat


Bułki czosnkowe 16 SZTUK

porcja ciasta drożdżowego wytrawnego jajko roztrzepane z jedną łyżką mleka masło czosnkowe 60 g miękkiego masła 8 ząbków czosnku 2 łyżeczki ziół prowansalskich sól

Wyrośnięte ciasto dzielimy na 16 równych kawałków i z każdego formujemy kulki, a następnie spłaszczamy i formujemy podłużne bułeczki. Układamy złączeniem do dołu na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pozostawiamy do wyrośnięcia na około 30 minut. W międzyczasie robimy masło czosnkowe. Czosnek, masło oraz zioła miksujemy za pomocą blendera, doprawiamy solą i wkładamy do rękawa cukierniczego lub woreczka foliowego, w którym obcinamy rożek. Piekarnik nastawiamy na 180 stopni. Wyrośnięte bułeczki smarujemy jajkiem roztrzepanym z mlekiem, nacinamy na środku i wyciskamy masło czosnkowe wzdłuż linii nacięcia. Tak przygotowane bułki wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy około 15-20 minut, aż się przyrumienią. Najlepiej smakują jeszcze ciepłe, posmarowane odrobiną masła czosnkowego.

Aromat | 15


Focaccia z oliwkami i pomidorkami koktajlowymi

porcja ciasta drożdżowego wytrawnego 2 łyżki oliwy z oliwek 2 łyżeczki posiekanego rozmarynu 2 duże szczypty soli morskiej, najlepiej grubo mielonej lub w płatkach około 10 pomidorków koktajlowych około 30 czarnych oliwek

Dwie tortownice 20 cm lub jedną prostokątną formę 20 x 30 cm smarujemy olejem i wysypujemy mąką ryżową. Wkładamy równomiernie wyrośnięte ciasto do form i nakuwamy je szpikulcem. Smarujemy oliwą z oliwek, układamy na nim pomidorki oraz oliwki, a na koniec przyprawiamy wierzch rozmarynem oraz grubo mieloną solą morską. Zostawiamy do wyrośnięcia na 30 minut. W międzyczasie nagrzewamy piekarnik do 180 stopni. Wkładamy wyrośniętą focaccię do piekarnika i pie­ czemy około 20 minut, aż będzie rumiana.

16 | Aromat


Aromat | 17


18 | Aromat


Jagodzianki 16 sztuk

porcja ciasta drożdżowego słodkiego 1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka

Wyrośnięte ciasto rozwałkowujmy na prostokąt i kroimy na 16 równych kwadratów.

jagody 300 g czarnych jagód 3 łyżki cukru 1 łyżka mąki ziemniaczanej

Jagody łączymy z cukrem i mąką ziemniaczaną. Nakładamy po kopiastej łyżce na każdą porcję ciasta. Rogi ciasta składamy po przekątnej do środka i sklejamy tak, żeby nie było żadnego otworu na wierzchu. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia zachowując kilkucentymetrowe odstępy. Zosta­ wiamy do wyrośnięcia na około 30 minut.

kruszonka 50 g mąki pszennej/orkiszowej jasnej 25 g cukru 30 g masła roztopionego lukier sok wyciśnięty z ½ cytryny około ¾ -1 szklanki cukru pudru

W międzyczasie robimy kruszonkę. Roztopione masło łączymy z cukrem i mąką, do momentu uzyskania kruszonki. Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni. Wyrośnięte jagodzianki smarujemy jajkiem roztrzepanym z łyżką mleka i posypujemy kruszonką. Wstawiamy je do nagrzanego piekarnika i pieczemy około 20 minut, aż będą rumiane. Studzimy na kratce, ale nie do całkowitego wystudzenia. Powinny być jeszcze lekko ciepłe. W tym czasie robimy lukier ucierając sok z cytryny z cukrem pudrem. Przestudzone jagodzianki polewamy lukrem i podajemy jeszcze ciepłe.

Aromat | 19


Placek drożdżowy z rabarbarem i kruszonką

porcja ciasta drożdżowego słodkiego ½ kg obranego rabarbaru cukier puder do oprószenia kruszonka 100 g mąki pszennej/orkiszowej jasnej 50 g cukru 60 g masła roztopionego

Wyrośnięte ciasto wykładamy równomiernie do prostokątnej formy 20 x 30 cm wysmarowanej olejem i wysypanej mąką ryżową. Rabarbar kroimy w 1-centymetrowe kawałki i układamy na cieście. Zostawiamy do wyrośnięcia na około 30 minut. W międzyczasie robimy kruszonkę. Roztopione masło łączymy z cukrem i mąką, do momentu uzyskania kruszonki. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Wyrośnięty placek posypujemy kruszonką i wkładamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy około 30-40 minut, aż kruszonka się przyrumieni. Lekko studzimy, oprószamy cukrem pudrem i podajemy.

20 | Aromat


Aromat | 21


Domowe wody smakowe Tekst i przepisy Joanna Bronikowska Zdjęcia Małgorzata Łaniak

Domowe wody smakowe to propozycja dla tych wszystkich, którzy nie koniecznie przepadają za czystą, niegazowaną wodą. Są naturalne, nie zawierają cukru, sztucznych barwników, konserwantów i regulatorów kwasowości. Spożywcze wody smakowe potrafią zawierać oprócz syntetycznych witamin, ekstrakty herbat oraz soków owocowych, a także kofeinę i bardzo duże ilości cukru. Czy wiecie, że w przeciętnej 1,5 litrowej butelce wody o smaku truskawkowym potrafi być tyle samo kalorii co w pączku ?! W domowym zaciszu możecie przyrządzić sobie taką wodę na jaką akurat macie nastrój, ochotę albo potrzebę. Zaręczam, że będzie o wiele zdrowsza, świeższa, efektowniejsza i śmiem twierdzić, że smaczniejsza. Wykonanie domowej wody smakowej może być super alternatywą dla Waszych dzieciaków i dla Was. Zamieńcie Waszym dzieciom napoje wysoko słodzone na domowe wody smakowe. Kiedyś będą Wam za to wdzięczne. Dzbanek schłodzonej dobrej wody mineralnej z dodatkiem owoców oraz ziół będzie miłym, eleganckim i aromatycznym dodatkiem na każdym stole. Do wykonania takiej wody nie­wiele potrzeba. Na dnie szklanki lub dzbanka układacie ulubione owoce oraz zioła (dla ozdoby można dodać kwiaty jadalne) lekko je ugniatacie by delikatnie puściły swój naturalny sok i zalewacie wszystko wodą. Woda może być mocno schłodzona lub można dodać do niej kilka kostek lodu. Jeśli nie chcecie rozgniatać owoców, można je rozkroić na mniejsze cząstki (truskawki, śliwy, ananas, nektaryny … inne) wtedy owoce również szybciej puszczają sok.W celu zapewnienia wodzie dłuższej świeżości – należy ją przechowywać w lodówce. A oto kilka propozycji.

22 | Aromat


Woda z ogórkiem i miętą Woda z ogórkiem i miętą to jedna z moich ulubionych wód smakowych. Kiedy przychodzą upalne dni zawsze mam dzbanek takiej wody na podorędziu w lodówce. Dostarcza soli mi­ neralnych, świeżości i odpowiedniej energii, a w upalne dni doskonale gasi pragnienie dobrze nawadniając organizm. Inni członkowie mojej rodziny również chętnie piją tę wodę.

szklanka wody mineralnej lub stołowej 3-5 plasterków zielonego ogórka gałązka mięty lub ok. 4-6 listków mięty opcjonalnie – kostki lodu W szklaneczce ułożyć plasterki świeżego ogórka i miętę. Przygotowane składniki zalać dobrej jakości schłodzoną, świeżą wodą. Odstawić na chwilę by woda nabrała aromatu. W celu uzyskania zimnej i aromatycznej wody można dodać do niej kostki lodu.

Aromat | 23


Woda z cytryną, ogórkiem i miętą Woda z cytryną, zielonym ogórkiem i miętą to klasyczna woda smakowa. Jest bardzo orzeźwiająca, oczyszczająca i wspomagająca nasz układ trawienny. Codzienna porcja takiej wody wypita rano dostarczy Waszemu organizmowi witaminę C, która działa na nasz organizm wzmacniająco, oczyszcza go z toksyn, doda świeżości i energii.

1,5 litra wody mineralnej lub stołowej 3-5 plasterków ogórka 2-3 plasterki cytryny 1 gałązka mięty Do dzbanka wlej dobrej jakości wodę mineralną lub stołową dodaj kilka plasterków świeżego zielonego ogórka, 2-3 pla­ sterki cytryny ze skórką oraz miętę. Plasterki cytryny można lekko wycisnąć, aby puściły sok. Wodę można przygotować sobie dzień wcześniej wieczorem i przetrzymywać w lodówce.

24 | Aromat


Domowa woda izotoniczna Domowa woda izotoniczna to nic innego jak dobra wysoko zmineralizowana woda z dodatkiem soku z cytryny oraz miodu i soli. Doskonale zastępuje tę „sklepową”, która nafa­szerowana jest dodatkowo sztucznymi barwnikami, konserwantami, a nawet kofeiną. Domowa woda izotoniczna świetnie regeneruje nasz organizm po i w czasie ćwiczeń fizycz­ nych oraz doskonale nadaje się jako napój na letnie piesze wędrówki podczas upalnych dni.

0,5 litra wody wysokozmineraizowanej sok z ½ cytryny lub pomarańczy 1 łyżka miodu duża szczypta soli (w proporcjach na butelkę 1,5l daje się 1/3 łyżeczki soli) Wszystko należy dobrze razem wymieszać i schłodzić.

Aromat | 25


Woda ananasowa z miętą Woda ananasowa z miętą to miłe, aromatyczne orzeźwienie na upalne dni. O dobroczynnych właściwościach ananasa napisano już bardzo wiele. Przypomnę tylko, że jest bogaty w witaminy, minerały i kwasy owocowe. Ananas ma właściwości przeciwzapalne, przeciwobrzękowe i odchudzające. Świeży ananas na lato to jest to!

1,5 litra dobrej, schłodzonej wody stołowej lub mineralnej 2-3 plastry świeżego ananasa (mogą być ze skórką lub bez) pokrojone na ćwiartki 2-3 gałązki świeżej mięty kostki lodu (opcjonalnie) Do dużego dzbana wlewamy wodę, wkładamy pokrojonego na ćwiartki świeżego ananasa. Dodajemy miętę i ewentualnie kostki lodu. Tak przygotowaną wodę pozostawiamy 2-3 godziny by nabrała odpowiedniego sobie aromatu. Uwaga! do przygotowania tej wody wymagany jest świeży ananas !!!

26 | Aromat


Truskawkowa woda z cytryną i bazylią Woda truskawkowa z cytryną i odrobiną bazylii to propozycja wody smakowej, za którą przepadają moi mali goście. Szklaneczka takiej wody to miły i elegancki dodatek do posiłku lub propozycja na letnie upalne dni. Ta woda zadowoli wszystkich, nie tylko najmłodszych. Jest aromatyczna i orzeźwiająca.

1 szklaneczka wody mineralnej lub stołowej 2-3 dojrzałe truskawki 1 plasterek cytryny ze skórką 1-2 listki bazylii Na dnie szklanki układamy przekrojone na pół (dobrze umyte) truskawki (mogą być z szypułkami), cały plasterek cytryny (przekrojony na pół) oraz listki bazylii. Całość zalewamy dobrze schłodzoną wodą i odstawiamy na 1 godzinę do lodówki by woda nabrała odpowiedniego aromatu.

Aromat | 27


Bezglutenowo Przepisy i zdjęcia Małgorzata Bandzarewicz

Bardzo czekoladowy chlebek z owocami Maliny, borówki, banany i czekolada. Do tego mąka gryczana zamiast tradycyjnej pszennej. Pyszne czekoladowo-owocowe, bezglutenowe ciasto. Zapraszam do smakowania 3 jajka 3/4 szklanki (250 ml) brązowego cukru 2 banany (bardzo dojrzałe) 1,5 szklanki (250 ml) mąki gryczanej 0,5 szklanki (250ml) mąki ziemniaczanej 1 szklanka (200 ml) oleju rzepakowego 1 łyżeczka proszku do pieczenia/sody 2 paski startej czekolady gorzkiej 2 łyżki kakao 2 garści malin 2 garści borówek Polewa 2 łyżki wody 1 łyżka cukru pudru czekolada gorzka Jajka utrzyj z cukrem. Dodaj rozgniecione widelcem banany. Wsyp obie mąki i proszek do pieczenia/sodę. Wymieszaj. Dodaj kakao. Ponownie wymieszaj. Olej podgrzej i mieszając masę, wlewaj go stopniowo. Dodaj startą czekoladę i umyte owoce. Wymieszaj delikatnie łyżką. Blachę - keksówkę wyłóż papierem do pieczenia. Przelej ciasto. Piecz w temperaturze 170°C prze około 50 minut. Wodę podgrzej, rozpuść w niej cukier puder. Dodawaj kolej­ no kostki czekolady, aż do uzyskania dość gęstej polewy. Ciepłą polewą polej ostudzony chlebek. Smacznego.

28 | Aromat


Aromat | 29


30 | Aromat


Truskawkowy pudding jaglany

Truskawkowy pudding jaglany - łatwy, bezglutenowy, szybki deser. Wystarczą truskawki, kasza jaglana oraz borówki lub jagody. Kwaśne truskawki możemy dosłodzić miodem/stewią/brązowym cukrem. Smacznego.

0,5 kg truskawek 4 łyżki ugotowanej kaszy jaglanej 125 g borówek/ jagód

Truskawki i kaszę jaglaną zmiksuj w blenderze. Skosztuj, ewentualnie posłódź do smaku. Połowę borówek/jagód wrzuć na dno szklanek. Wlej truskawkowy pudding. Drugą połową borówek/jagód udekoruj wierzch. Gotowe.

Aromat | 31


Muffiny z truskawkami 12 sztuk

Na truskawki czekam cały rok, a jak już są to mogę je jeść na okrągło. Również pod postacią słodkich, letnich muffinów. Te są bez użycia glutenu, mleka i jajek. Dla wszystkich tych, co nie mogą lub po prostu nie chcą ich spożywać. Dodatek wanilii i truskawek sprawiają, że niesamowicie pachną i smakują. Może skusisz się na jedną?

2 dojrzałe banany 3 łyżki brązowego cukru szklanka (250ml) ugotowanej kaszy jaglanej szklanka (250 mll) mąki ryżowej ½ szklanki oleju rzepakowego 2 garści świeżych truskawek 1 łyżeczka sody/proszku do pieczenia ½ laski wanilii szczypta soli Banany rozgnieć widelcem. Utrzyj je z cukrem, wlej olej i wymieszaj. Dodaj ugotowaną i ostudzoną kaszę jaglaną. Następnie dodaj mąkę wymieszaną z solą i sodą/proszkiem do pieczenia. Wszystko wymieszaj. Dodaj ziarnka wanilii i po­ krojone truskawki. Ciasto nakładaj łyżką do blachy wyłożonej papilotkami. Piecz w temperaturze 180° przez 20-25 minut.

32 | Aromat


Aromat | 33


Warzywa dobrze nadziane Przepisy i zdjęcia Małgorzata Łaniak

Bogactwo świeżych warzyw to niewątpliwie jeden z atutów lata. Często jednak brakuje nam pomysłów jak najlepiej je przyrządzić. Rozwiązaniem może być ich nadziewanie. Dzięki temu warzywa mogą być nie tylko lekką przekąską, ale też pełnowartościowym posiłkiem. Letnie miesiące dają nam niemal nieograniczony dostęp do świeżych, sezonowych warzyw. Tymczasem nierzadko jedynym pomysłem na ich wykorzystanie jaki mamy są sałatki. A przecież wystarczy tak niewiele, by warzywo z dodatku zamieniło się w sycące danie główne. Nadzieniem może być praktycznie wszystko. Najpopularniejsze są kasze i ryż, mielone mięso czy sery, a bardzo często wszystko razem. Ograniczeniem jest jedynie wyobraźnia. Tak podane warzywa na pewno zasmakują nawet tym, którzy na co dzień za nimi nie przepadają.

Pomidory nadziewane twarożkiem 5-6 średniej wielkości pomidorów 200 g twarogu półtłustego mały pęczek szczypiorku kilka listków świeżej bazylii 2 łyżki gęstego jogurtu naturalnego sól i pieprz do smaku

34 | Aromat

Pomidory myjemy i odcinamy czubki. Wyjmujemy delikatnie gniazda nasienne. Ser mieszamy z jogurtem. Szczypiorek i bazylie drobno siekamy i dodajemy do sera. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Napełniamy pomidory farszem i dekorujemy świeżym szczypiorkiem.


Aromat | 35


36 | Aromat


Papryka nadziewana kaszą pęczak i serem feta

3 czerwone papryki 150 g kaszy pęczak 1 mała cebula 100 g suszonych pomidorów 100 g sera feta 1 jajko ½ łyżeczki świeżego rozmarynu sól i pieprz do smaku 2-3 łyżki oleju z pomidorów Pęczak gotujemy według instrukcji podanej na opakowaniu. Cebulę siekamy drobno i podsmażamy na oleju aż się zaszkli. Dodajemy do kaszy. Pomidory siekamy na mniejsze kawałki, rozkruszamy ser i dodajemy do pęczaku. Wbijamy jajko i dokładnie mieszamy wszystkie składniki. Doprawiamy solą, pieprzem i posiekanym rozmarynem. Rozgrzewamy piekarnik do 200 C. Odcinamy górną część papryk i wyjmujemy z nich gniazda nasienne. Każdą paprykę wypełniamy farszem i przykrywamy odkrojoną częścią. Wstawiamy do naczynia żaroodpornego. Pieczemy przez ok. 30 minut.

Aromat | 37


Cukinia nadziewana mięsem i kaszą jaglaną 1 cukinia (ok. 350 g) 50 g kaszy jaglanej 125 g mielonego mięsa drobiowego 1/2 cebuli 1/3 szklanki przecieru pomidorowego 1 ząbek czosnku 2 łyżki oleju roślinnego 4 łyżki tartego sera świeży tymianek 1/3 łyżeczki ostrej papryki w proszku sól i pieprz Nagrzewamy piekarnik do 180 C. Cukinię przekrawamy wzdłuż na pół i wyjmujemy łyżką gniazda nasienne oraz część miąższu, aby zrobić więcej miejsca na farsz. Wydrążone cukinie smarujemy olejem roślinnym i wkładamy do piekarnika na 15 minut. Przygotowujemy farsz. Kaszę gotujemy na sypko. Cebulę siekamy i podsmażamy na oleju aż się zeszkli. Pod koniec dodajemy drobno po­ krojony czosnek. Smażymy chwilę i przekładamy do naczynia z ugotowaną kaszą. Na patelnie wlewamy odrobinę oleju, podgrzewamy i smażymy mięso. Dodajemy przecier pomidorowy i smażymy, aż większość wody odparuje i całość zgęstnieje. Dodajemy do kaszy. Wszystko bardzo dokładnie mieszamy, a następnie doprawiamy do smaku. Tak przygotowanym farszem wypełniamy podpieczone cukinie i zapiekamy ok. 25 minut. Pod sam koniec pieczenia posypujemy je startym żółtym serem.

38 | Aromat


Aromat | 39


Letnie śniadania Przepisy i zdjęcia Marta Pyzik

Lato to czas intensywnych kolorów i zapachów. Przenieście nieco koloru do Waszych kuchni i przygotujcie barwne śniadania. Zobaczcie jak przyjemnie można zacząć dzień. Letnie owoce i warzywa dają szereg możliwości, a ich świeżość, soczystość i aromat, sprawiają, że wszystko smakuje lepiej. Korzystajcie z darów natury i lata!

Twarożek z botwinką i ziarnami słonecznika 150 g twarogu 1/4 pęczka botwinki ( 2-3 buraczki z łodygami ) 2 łyżki jogurtu greckiego 1 ząbek czosnku 1 płaska łyżka ziaren słonecznika sól Botwinkę oczyścić i umyć. Buracz­ ki zetrzeć na tarce do warzyw - na dużych oczkach, łodygi drobno pokroić. Ząbek czosnku obrać i posiekać. Twaróg przełożyć do salaterki, posolić i pognieść widelcem. Do pogniecionego twarogu dodać botwinkę, czosnek, ziar­ na słonecznika i jogurt grecki - wymieszać.

40 | Aromat


JAGLANKA Z MALINAMI I MIGDAŁAMI

3/4 szklanki kaszy jaglanej 1 szklanka mleka 2% 0,5 szklanki wody 3 łyżeczki cukru trzcinowego 2 łyżki płatków migdałowych maliny Kaszę jaglaną dokładnie opłukać na drobnym sicie. Opłukaną kaszę przełożyć do garnka, zalać wodą i mlekiem. Gotować pod przykryciem około 15 minut. Ugotowaną kaszę dosłodzić cukrem. Na suchą patelnię wsypać płatki migdałowe. Patelnię umieścić na małym ogniu, prażyć migdały, co chwila potrząsając patelnią. Kiedy migdały zaczną się delikatnie rumienić, zsypać je z patelni na talerz. Ugotowaną jaglankę przełożyć do miseczek, ułożyć maliny i posypać całość prażonymi migdałami.

Aromat | 41


KOKTAJL JAGLANY BANANOWO-BORÓWKOWY

100 g ugotowanej kaszy jaglanej ( w mleku lub na wodzie ) 1 banan 100 g borówek ( lub jagód) 250 ml mleka 2% ewentualnie odrobina cukru/ miodu Borówki/jagody umyć, osuszyć. Banana pokroić na kawałki. W kielichu blendera umieścić wszystkie składniki - zmiksować gładki koktajl. Koktajl jaglany to szybki, zdrowy i pożywny przepis na szybkie śniadanie.

42 | Aromat


TOSTY FRANCUSKIE Z MACEROWANYMI TRUSKAWKAMI

5-6 kromek słodkiej bułki drożdżowej ( chałka lub bułka maślana ) 2 jajka 1/3 szklanki mleka 2 łyżki syropu trzcinowego ( lub cukru ) 150 g truskawek 1 łyżka cukru pudru 1 łyżka octu balsamicznego szczypta kolorowego pieprzu masło do smażenia Truskawki umyć, odciąć szypułki. Owoce pokroić w plastry, posypać cukrem pudrem, polać octem balsamicznym i posypać pie­ przem. Delikatnie wymieszać. Truskawki nakryć filią spożywczą lub aluminiową i odstawić przynajmniej na 30 minut do lodówki. Wymieszać jajka z mlekiem i syropem cukro­ wym/cukrem. W powstałej masie namoczyć kromki bułki drożdżowej. Na patelni rozgrzać masło. Na rozgrzanym tłuszczu smażyć tosty z obu stron na rumiany kolor. Tosty podawać z macerowanymi truskawkami. Aromat | 43


Mniej znane Przepisy i zdjęcia Marlena Lalak-Skałecka

Podróżować można na wiele sposobów. Jednym z nich, który osobiście bardzo lubię jest odkrywanie nowych produktów i to w zaciszu własnego domu. W dobie internetu, łatwego dostępu do informacji poznawanie i odnajdywanie ciekawostek o nowych składnikach, które możemy później przemycić do swojej kuchni nie stanowi większego proble­ mu. To co może nas ograniczać to jedynie czas i chęci do stworzenia czegoś nowego. Nie bójcie się eksperymentować, tworzyć nietypowe połączenia, ponieważ bardzo często właśnie w taki sposób rodzi się coś naprawdę pysznego.

Koktajl mleczno-owocowy z otrębami owsianymi Latem, nic tak nie przynosi ochłody i nie cieszy jak zimne desery. Do przygotowania tego koktajlu możemy wykorzystać swoje ulubione owoce i dowolnie zmieniać ich kombinacje. Dzięki dodatkowi otrębów owsianych syci on jeszcze dłużej. Dlatego świetnie sprawdzi się jako propozycja na drugie śniadanie. Zamiast mleka krowiego, można wykorzystać inne rodzaje mleka w tym ”mleka roślinne”.

400 ml jogurtu naturalnego 250 ml mleka 1 szklanka drylowanych wiśni 1 mały banan garść/kubek truskawek 3 łyżki otrębów owsianych

44 | Aromat

Owoce wraz z jogurtem i mlekiem przekładamy do wysokiego naczynia i rozdrabniamy za pomocą blendera. Następnie dodajemy otręby i całość mieszamy. W razie konieczności, dosładzamy miodem/ ksylitolem.


Aromat | 45


46 | Aromat


Green pudding z tapioki Tapiokę poznałam stosunkowo niedawno, ale od tego czasu towarzyszy mi bardzo często w mojej kuchni. Jest skrobią pozyskiwaną z korzenia manioku, zawiera lekkostrawne węglowodany, nie zawiera glutenu i stanowi doskonałą bazę między innymi do deserów. Najbardziej popularnym deserem z tego produktu jest pudding kokosowy z białych kuleczek tapioki. Tym razem postanowiłam wykorzystać tapiokę w kolorze nadziei.

250 ml mleczka kokosowego 250 ml mleka 3,2% 5 łyżek drobnej, zielonej tapioki 1 łyżka cukru waniliowego dodatkowo kilka gałązek świeżej mięty 50 gram czekolady owoce do dekoracji - np. kiwi

Tapiokę zalewamy mleczkiem, dodajemy kilka gałązek mięty (pudding uzyska przyjemnego orzeźwiającego aromatu) i odstawiamy na ok. 30 minut. Następnie nastawiamy na mały ogień i gotujemy ok. 20 minut dosładzając pod koniec. W połowie gotowania wyjmujemy mięte. Pamiętajcie, aby nie odchodzić od palnika, pudding należy często mieszać. Nasz słodki deser będzie gotowy, gdy perełki staną się szkliste i przyjemnie miękkie. Na dno pucharków przekładamy ulubione owoce, ja sięgnęłam po kiwi. Pudding przekładamy do pucharków. Na wierzch wykładamy drugą porcję kiwi i kilka listków świeżej mięty.

Aromat | 47


Pudding czekoladowy z nasion chia Nasionka chia (czyli szarłatu hiszpańskiego) podobnie jak tapioka to jedne z tych produktów, które stały się popularne całkiem niedawno. Wywodzą się z rejonu Ameryki Łacińskiej. Są źródłem kwasów tłuszczowych Omega 3 i Omega 6 i zawierają bogactwo łatwo przyswa­ jalnego białka, dużej ilości błonnika. Są źródłem witamin, minerałów oraz przeciwutleniaczy. Nasiona chia możecie wykorzystywać do przygotowania puddingów, napoju energetycznego czy też koktajli.

150 ml mleczka kokosowego 100 ml mleka 3 łyżki nasion chia *1,2-1 łyżeczka syropu z agawy/miodu 30 gram rozpuszczonej gorzkiej czekolady truskawki, borówki, banan lub inne ulubione owoce odrobina startej czekolady do dekoracji

Do słoiczka wlewamy obydwa rodzaje mleka i wsypujemy nasionka chia. Zakręcamy słoiczek i energicznie potrząsamy 2-3 minuty. Odstawia­ my. Po ok.10 minutach znów mieszamy. Czynność tę, warto powtórzyć jeszcze kilka razy. Następnie pudding dzielimy na dwie części - do jednej dodajemy rozpuszczoną czekoladę, a do drugiej syrop albo miód - do smaku. Deser przekładamy do pucharków/słoiczków ( ja najpierw wyłożyłam porcję czekoladową, a na wierzch warstwę mleczną). Tak przygotowany deser odstawiamy na kilka godzin do lodówki. Przed podaniem układamy na wierzchu owoce i posypujemy odrobiną startej czekolady. *dosładzamy do smaku według uznania *mleko krowie możemy zastąpić innym mlekiem, np. kozim lub roślinnym

48 | Aromat


Aromat | 49


50 | Aromat


Jadalne prezenty Przepisy i zdjęcia Marlena Lalak-Skałecka

Chyba nic tak nie cieszy jak prezent przygotowany od serca. Pyszne domowe ciasto lub jakiś deser – nawet, jeśli nie będzie piękniejszy od tego z cukierni - na pewno przyniesie ogrom radości obdarowanemu. Lato to czas, kiedy mamy dostęp do świeżych owoców, więc bez pro­ blemu możemy przygotować ciasta i desery z ich użyciem. Ja jednak chciałabym Wam zaproponować coś jeszcze innego. Lato to też okres, kiedy w kalendarzu pojawia się wiele okazji do świętowania - dzień dziecka, dzień taty, zakończenia roku w przedszkolu, popularne imie­niny czy kinder party. Na te i inne okazje chciałabym Wam zaproponować poniższe przepisy. Niech stanowią dla Was inspirację do jeszcze większych kulinarnych poczynań w kuchni.

Sezamarantuski Pisząc ten przepis zastanawiałam się jak nazwać te pyszne słodkości, ponieważ zarówno sezamu jak i poppingu z amarantusa jest tu tak samo dużo. I tak powstały sezamarantuski. Tradycyjne sezamki, są niezwykle popularne i lubiane w moim domu i często robię je dla bliskich. Tym razem postanowiłam pójść krok dalej i trochę urozmaicić tradycyjną wersję. Te maleńkie słodkości mogą i na pewno sprawią radość Waszym bliskim. Pięknie zapakowane w celofan, papier pergaminowy przewiązany sznureczkiem czy ciekawe pudełeczko będą miłym prezentem dla tych, których kochamy np.: dla taty. Mój je uwielbia! 1 pełna szklanka sezamu 1 pełna szklanka poppingu z amarantusa 3 łyżki miodu Sezam przekładamy na rozgrzaną, suchą patelnie i chwilę prażymy. Miód przekładamy do szerokiego rondla, zagotowujemy i ściągamy z ognia. Dodajemy mieszankę sezamu i amarantusa oraz całość bardzo dokładnie mieszamy. Gotową masę przekładamy na papier pergaminowy i przykrywamy drugim arkuszem papieru. Wałkujemy aż masa połączy się w jednolitą całość i uzyska grubość ok. 0,5 cm. Na początku może wydawać się trudne, gdyż masa sprawia wrażenie jakby nie chciała się połączyć. Z tak przygotowanej masy wycinamy foremką/nożem pożądane kształty- koła, prostokąty itp. Ciastka przekładamy do piekarnika nagrzanego do 150-160 stopni i pieczemy około 15 minut. Upieczone ciastka na początku są bardzo miękkie i w tym czasie nie należy ich przekładać. Sazamarantuski przekładamy i pakujemy po całkowitym przestudzeniu. Aromat | 51


Deser słodkie piwo Macie czasem ochotę zrobić komuś psikusa? Jeśli tak, to polecam zrobić ten szybki i słodki deser. Miny Waszych bliskich będą bezcenne. Nie polecam tylko podania go jako substytut napoju z procentami w sytuacjach stresowych takich jak mecz, w którym ukochana drużyna przegrywa. Z całą natomiast pewnością, takie ”piwo” możecie postawić nawet niepełnoletnim. Zamiast soku jabłkowego możemy wykorzystać napar z herbaty czy też gotową galaretkę.

400 ml soku jabłkowego 2 łyżki z lekkim czubkiem żelatyny spożywczej 150 ml słodkiej śmietany 30- 36% Żelatynę rozpuszczamy w gorącej wodzie (3-4 łyżki) i dokładnie mieszamy. Sok zagotowujemy i ściągamy z palnika. Następnie wlewamy żelatynę i mieszamy do całkowitego połączenia. Odlewamy ok. 150 ml galaretki, a pozostałą część przelewamy do wysokiego kufla lub do kilku mniejszych szklaneczek i odstawiamy do całkowitego stężenia. Gdy galaretki stężeją, ubijamy na sztywno śmietanę oraz pozostałą galaretkę (jej konsy­ stencja powinna być lekko tężejąca, dlatego przed ubijaniem będzie wymagała na pewno ponownego ogrzania, gdyż czas tężenia pozostałej części znajdującej się w kuflu/szkla­ neczkach będzie długi) i do ubitej galaretki dodajemy delikatnie i jednoczenie mieszamy ubitą śmietanę. Tak przygotowaną piankę, wykładamy na kufel i odstawiamy do lodówki do całkowitego stężenia.

52 | Aromat


Mięciutkie misie Co lubią dzieci? Słodycze i maskotki. Zróbcie dla swoich milusińskich te słodkie, mięciutkie ciasteczka. Dzieciaki za nimi szaleją. Do środka możecie włożyć odrobinę powideł, budyniu czy też kremu. Misie przygotowywałam w dwóch wersjach z ciasta kakaowego ozdobionego czekoladą i posypką oraz kakaowe z dodatkiem ciasta jasnego.

(na 6 sztuk)

3 duże wiejskie jaja 1/3 szklanki cukru 1 łyżka cukru z wanilią ¼ szklanki mąki ziemniaczanej ¾ szklanki mąki pszennej 1 łyżka kakao 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia kilka kropel aromatu arakowego 100 gram rozpuszczonego masła Jaja przekładamy do dwóch misek - oddzielnie żółtka i białka. Białka ubijamy na sztywno, dodając pod koniec żółtka. Następnie dodajemy przesiane mąki wraz z proszkiem i całość delikatnie mieszamy. Do tak przygotowanego ciasta, powoli wlewamy rozpuszczone masło, aromat i całość łączymy. *Jeśli misie mają być w dwóch kolorach, ciasto dzielimy na dwie części (w stosunku 1: 3) i do jednej dodajemy kakao, a druga masa pozostaje bez zmian. W wersji dwukolorowej najpierw wykładamy na blaszkę odrobinę ciasta jasnego i wstawiamy do piekarnika na ok. 1 minutę, poczym wylewamy pozostałą część ciasta. Jeśli misie mają być jednokolorowe, dodajmy kakao, jeśli jasne - dodatkową łyżkę mąki. Ciastka bardzo szybko się pieką - ok. 8 -10 minut w piekarniku nagrzanym do 170 stopni. Po całkowitym wystudzeniu dekorujemy, np. rozpuszczoną czekoladą i posypką. Aromat | 53


Letnie warzywa i owoce Tekst Karina Falkiewicz Zdjęcia Małgorzata Łaniak

Maliny przyciągają nas niebanalnym zapachem, wspaniałym kolorem i jeszcze cudowniejszym smakiem. Rosną przeważnie w lasach i ogrodach, gdzie owocują w drugim roku. Najcenniejsze substancje dla naszego zdrowia zawierają maliny dziko rosnące. W owocach malin znajdziemy dużą dawkę potasu odpowiedzialnego za gospodarkę wodno-elektrolitową organizmu, magnezu działającego przeciwstresowo i wpływającego na funkcje mózgu oraz wapnia będącego głównym składnikiem kośćca. Zawierają również sporą dawkę błonnika, ponieważ na 100 gramów przypada aż 6,7 g. Dzięki temu z powodzeniem mogą być stosowane przez osoby odchudzające się. Maliny uznawane są za doskonały środek napotny i przeciwgorączkowy a wszystko to za sprawą zawartego w nich kwasu salicylowego, pobudzającego gruczoły potowe. Liście malin mają działanie ściągające, przeciwbakteryjnie oraz przeciwzapalne. Hamują rozwój bakterii jelitowych przez co skutecznie zmniejszają biegunkę. Zawierają również dużą dawkę antyoksydantów, w tym polifenolii, które skutecznie hamują procesy starzenia się. Poza tym maliny, zawierają wiele witamin (m.in. C, E, B1, B2, B6) dzięki czemu wpływają korzystnie na odporność organizmu. Przy spożywaniu malin ostrożne muszą być osoby chorujące na dnę moczanową (podagrę) oraz niewydolność nerek, gdyż w owocach tych znajdziemy dużą dawkę puryn.

54 | Aromat


Botwina to nic innego jak młode liście i korzenie buraka ćwikłowego, które mimo wszelkich obaw, warto spożywać na surowo. Zachowują wówczas maksimum wartości odżywczych. Są sprzymierzeńcami w utrzymaniu upragnionej sylwetki. Sok ze świeżego buraka jest niskokalorycz­ ny, a liście botwiny zawierają zaledwie 19 kcal w stu gramach. Nie zaleca się go jednak cukrzykom, gdyż podnosi on poziom cukru we krwi. Wywar z buraka jest w stanie złagodzić objawy zgagi lub nadkwaśności. Zawierają ponadto witaminę C, odgrywającą ważną rolę w profilaktyce chorób niedokrwiennych serca oraz B1 chroniącą przed zaćmą. W burakach znajdziemy również wapń będący podstawowym składnikiem układu kostnego oraz kwas foliowy chroniący przed niedokrwistością. Zaleca się ich spożycie również w profilaktyce chorób wątroby.

Pojawiające się niejednokrotnie już w maju ­truskawki powstały ze skrzyżowania dwóch gatunków pozio­ mek w połowie XVII wieku . Mają wiele właściwości zdrowotnych, które z pewnością wykorzystamy jedząc je bez dodatku cukru czy bitej śmietany. Zawierają więcej witaminy C niż cytryny. Jedzenie truskawek zapobiega podnoszeniu się „złego cholesterolu” LDL jak też wzrostowi poziomu cukru we krwi, gdyż mają one niski indeks glikemiczny wynoszący 40 - dzięki czemu mogą spożywać je również osoby cierpiące na cukrzycę. Ponadto w stu gramach tych owoców znajduje się zaledwie 28 kcal. Pektyny w nich zawarte oczyszczają jelita z resztek pokarmu, wpływając korzystnie na naturalną florę bakteryjną oraz poprawiając tym samym przemianę materii. W przeważającej części truskawki składają się z wody, wspomagają pracę nerek i mają działanie moczopędne, wobec czego można śmiało wpisać je w jadłospis osób, które chcą zrzucić kilka nadprogramowych kilogramów. W owocach tych obecne jest także żelazo, które chroni przed anemią, wobec czego powinny się znaleźć w diecie dzieci, młodzieży oraz kobiet. Truskawek nie powinny spożywać osoby, u których stwierdzono nadwrażliwość na salicylany.

Aromat | 55


Pomidor zawiera naturalny czerwony barwnik zwany likopenem będący antyutleniaczem. Neutralizuje on wolne rodniki, przez co opóźnia procesy starzenia. Nie ginie w obróbce cieplnej a nawet jego działanie z czasem wzrasta. W przetworach pomidorowych znajdziemy go nawet od dwóch do trzech razy więcej, przez co zaleca się ich spożywanie. Pomidory ponadto są bogactwem witaminy C - jeden duży pomidor jest w stanie pokryć zapotrzebowanie na dzienne spożycie tej witaminy nawet w 60%. Dzięki czemu wpływają one korzystnie na odporność naszego organizmu oraz zapobiegają chorobom niedokrwiennym serca i chorobom nowotworo­wym. Z uwagi na dużą zawartość błonnika, który wpływa korzystnie na procesy trawienia, jak również na fakt niezwy­ kle wysokiej zawartości wody, bo aż ok. 93%- pomidory zalecane są do spożywania przez osoby odchudzające się. W 100 gramach znajduje się zaledwie 15 kcal. Dodatkowo znajdziemy w nich cenny dla naszego zdrowia potas, który odpowiedzialny jest za gospodarkę wodno-elektrolitową w naszym organizmie. Pomidory najczęściej występują w kolorze czerwonym i żółtym o mniejszej zawartości likopenu. Istnieją też pomidory zielone, ale je warto jadać sporadycznie, gdyż zawierają zwiększoną ilość tzw. tomatyny szkodliwej dla naszego organizmu.

Ogórek pochodzi z rodziny dyniowatych i jest rośliną jednoroczną. Nie zawiera on zbyt dużo składników odżywczych, nie jest zbyt zasobny w witaminy i minerały. Mimo to znajdziemy w nim pewne ilości witaminy C oraz witamin z grupy B. Ponadto zawiera magnez, potas i miedź. Zaleca się jedzenie ogórka wraz ze skórką jako jego najbogatszą w składniki częścią. Oczywiście tylko w przypadku jeśli pochodzi on z uprawy biologicz­ nej. Ogórek doskonale nadaje się do stosowania w dietach odchudzających. Jest niskokalorycz­ ny oraz w ponad 90% składa się z wody. Zawarty w nich enzym – askorbinaza - odpowiedzialny jest za rozkład witaminy C. Dlatego nie zaleca się łączenia ogórka z warzywami lub owocami np. w sałatkach. Ogórek znajduje również swoje zastosowanie w kosmetyce. Używany jest często do zniwelowania opuchlizny z powiek lub cieni pod oczami. Ma takie samo pH jak skóra, wobec tego wykorzystuje się go do robienia maseczek łagodzących, nawilżających czy toników odświeżających. 56 | Aromat


Borówka amerykańska ma powszechne działanie uspokajające oraz przeciwbólowe. Ponadto zmniejsza poziom „złego cholesterolu” typu LDL przy jednoczesnym zwiększeniu tego „dobrego” - HDL. Owoce borówki ­wykorzystuje się w leczeniu zaburzeń ze strony układu pokarmowego, ale także chorób nerek i układu moczowego. Mają one właściwości zapobiegające przyleganiu bakterii do nabłonka w drogach moczowych. Duża zawartość fitoestrogenu, związku organicznego zawartego w roślinach, który w organizmie ludzkim działa podobnie do estrogenu - powoduje hamowanie działania enzymów odpowiedzialnych za po­ wstawanie nowotworów hormonozależnych, np. raka piersi, czy tarczycy. Garbniki znajdujące się w owocach borówki korzystnie oddziałują na układ pokarmowy - chronią błony śluzowe jelit oraz zapobiegają biegunkom. Działają również przeciwalergicznie i przeciwzapalnie. Borówka zawiera również kwas foliowy niezbędny do prawidłowego funkcjonowania układu krwiotwór­ czego i prawidłowego rozwoju płodu w okresie ciąży. Borówki należy spożywać na surowo, ewentualnie możemy poddawać je mrożeniu. Gotowane lub smażone stracą swoje właściwości tj. ok 20% fitoestrogenów oraz wrażliwego na działanie wysokiej temperatury kwasu foliowego, który ulega rozpadowi podczas długotrwałej obróbki cieplnej.

Aromat | 57


PERŁOWA PIJALNIA PIWA Tekst i zdjęcia Edyta Kondrat

Lokali, w których można napić się piwa i dobrze zjeść jest w Lublinie kilka. Jednak miejsc, do których chciałoby się zaprosić znajomych będących pierw­ szy raz w stolicy naszego województwa, już nie. Browar Perła niepodzielnie od lat jest jednym z pierwszych skojarzeń, które mają turyści. Chociaż piwa tego browaru nie należą do krajowej czołówki to jednak zasługują na spróbowanie. Perłowa Pijalnia Piwa jest najlepszym miejscem na degustację piw lubelskiego browaru.

W

Perłowej został wykorzystany jeden z najlepszych projektów aranżacji wnętrz jakie widziałam w ostatnim czasie. Ściany w prosty, ale bardzo ciekawy sposób nawiązują do typowych pijalni piwa sprzed lat. Niewielki metraż lokalu został wykorzystany w 100% dzięki najdłuższemu barowi w mieście. Lustra na suficie powiększają optycznie przestrzeń. Zdecydowanie widać, że designer zrobił kawał dobrej roboty. Dzięki kształtowi baru możemy liczyć na odpowiedni czas reakcji barmana, który podczas naszej wizyty pojawiał się zawsze wtedy, gdy akurat go potrzebowaliśmy. Z racji upalnego popołudnia na początek zdecydowaliśmy się na nowość Perły, a mianowicie Witbier (7 zł/0,5 l) – piwo na tę chwilę dostępne jest tyl­ 58 | Aromat

ko w Perłowej. Kolor piwa zachwyca, czuć pomarańczę i kolendrę, a dodatkowo jest mocno pijalne, chociaż może zbyt wodniste. Jeśli zdecydują się na butelkowanie i sprzedaż to może być wakacyjnym hitem. Następnie postanowiliśmy zamówić coś do jedzenia. Z racji trwającego weekendu dostępna była wkładka do karty z „kuchnią uliczną”. Mąż wybrał Burgera Perłowego z chutneyem pomidorowym i piklami z czerwonej cebuli za 16 zł oraz piwo Ordynackie (7 zł/0,5 l). Ja postawiłam na Kiełbaski Szefa podane z puree ziemniaczanym, musztardą, ketchupem oraz cebulą duszoną w piwie (18 zł). Uznałam, że do tego dania idealnie będzie pasowało Rauchbier (piwo “dymione” 5 zł/0,3 l). Na zakończenie zamówiliśmy jesz­cze


Koźlaka (7 zł/0,5 l) oraz przekąski: ciasteczka w końcu teren browaru przyciąga bardzo dużą ilość osób z uwagi na odbywające się piw­ne i suchara – obie propozycje po 2 zł. tam wydarzenia. Polecam zajrzeć tam na piwo w oczekiwaniu na film czy koncert. Nie zapominajcie też o świetnej kuchni, w której czaruje Przemysław Kaproń. Dodatkowo od początku maja możecie zjeść na świeżym powietrzu w bardzo ciekawie zaaranżowanym ogródku.

Burger jest z pewnością jednym z najlepszych w Lublinie – odpowiedni stopień wysmażenia, bułka wypiekana z dodatkiem wspomnianego Koźlaka oraz dobrze dobrane dodatki. Pikle z czerwonej cebuli były naprawdę świetne. Zdecydowanie warto wyróżnić również kiełbaski, które idealnie komponowały się z ziemniaczanym puree. Wyrabiany na miejscu ketchup i ostra musztarda również zasługują na wysoką ocenę, a wspomniana wcześniej duszona cebulka dopełnia smaku. Ciasteczka i suchar również są wyrabiane na miejscu i są fajną przekąską do piwa. Mogę z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że Perłowa to świetna propozycja na lato -

PERŁOWA PIJALNIA PIWA ul. Bernardyńska 15A Lublin Tel. 81 71 01 205 Przyjmują rezerwacje, można płacić kartą.

Aromat | 59


Gwiazdorska kuchnia Brigitte Bardot Tekst Justyna Zalewska i Olga Zalewska-Wenarska

BB- inicjały ikony nie tylko kina, ale również określonego stylu życia. Do standardów przeszły rozkloszowane spódnice, biustonosz, opaski na głowę, wzorek w drobną kratkę, specyficzne uczesanie głowy (zwane “kapustą”) i mocny makijaż oczu.

B

rigitte urodziła się w 1934 roku w Lotaryngii, a okres jej “panowania” w świecie filmu i umysłach setek tysięcy ludzi przypada na lata 1955-64. Rodząc się sprawiła rodzicom zawód z dwóch powodów. Po pierwsze, oczekiwali oni chłopca, po drugie - uważali, że nie jest ładna. Ponadto okazało się, że dziewczynka cierpi na ambliopatię i z tego powodu niedowidzi na jedno oko. Stąd, między innymi, wzięła się urocza “niezręczność” Brigitte. Jej powolność, brak precyzji, które stanowią o jej wdzięku to wynik wadliwej działalności mózgu. W wieku 7 lat zdarzyło się “nieszczęście”, które będzie miało wpływ na osobowość Bardot. W trakcie zabawy wspólnie z siostrą stłukły stuletni talerz i rodzice w ramach kary kazali się im zwracać do siebie jako “pan” i “pani”, ponieważ od tej pory nie były już ich córkami. Od tego wydarzenia BB przyjęła postawę zamykania się w sobie, zrywania i burzenia, zamiast cierpienia lub uginania się przed czymś lub kimś. Kariera szkolna Brigitte również nie przebiegała bezproblemowo. Ambliopatia spowalniała jej naukę, a złe wyniki wpędzały w jeszcze większe kompleksy. Oprócz tego nosiła okulary i aparat ortodontyczny i zastanawiała się, po co w ogóle przyszła na świat.

nadzieją na zostanie doskonałą tancerką i spełnienie ambicji matki. W szkole nauczyła się trzymania prosto głowy, co zaowocowało dostojną sylwetką. Uczyła sie również miłości do samej siebie i kształtowania swojego charakteru.

Przełomem w jej życiu stało się zapisanie do szkoły baletowej. Dla zdyscyplinowanej i dokładnej Bardot, która miała doskonałe wyczucie rytmu i taktu szkoła stała się

W wieku 14 lat pozowała dla magazynu “Elle”. Zdjęcie wywarło wrażenie na Marcu Allegre i Rogerze Vadimie. Zaproponowali jej rolę w filmie, który nigdy nie powstał - “Wawrzyny

60 | Aromat

„Brigitte Bardot” Michel Bernanau


zostały przycięte”. Brigitte nawiązała romans z Vadimem, który pomimo zauroczenia jej urodą i kocim wdziękiem nie traktował jej poważnie i umawiał się równocześnie z innymi kobietami. BB zakochana w nim porzuciła taniec i zdecydowała się na karierę aktorską, by uzyskać niezależność finansową. Jej rodzice nie zaakceptowali wybranka córki, który nie miał pozycji społecznej ani finansowej. Postanowili wysłać ją do internatu angielskiego. Zdesperowana Bardot zostawiła list pożegnalny i odkręciła gaz. Była to jej pierw­ sza z wielu prób popełnienia samobójstwa. Rodzice w końcu ulegli i aktorka w wieku 18 lat poślubiła reżysera. Ich wspólny film “I Bóg stworzył kobietę” był niesamowitym sukcesem i uczynił z BB ikonę.

Oni są oczarowani spontanicznością BB i tym, że zmniejszyła ona dystans dzielący gwiazdę od publiczności. Postarzyła tym samym swoje bardziej doświadczone koleżanki po fachu Dietrich, Garbo czy Taylor.

Amerykanie pokochali Francuzkę za jej brak zahamowań, naturalność i spontaniczność do­ konywanych wyborów. Sława ma jednak swoją ciemną stronę. Reporterzy rozpętali piekło śledząc Brigitte nieustannie. W trakcie ciąży z synem Nicolasem jej dom został oblężony. Aktorka przez 2 miesiące nie opuszczała swojej posiadłości. Stało sie to przyczyną kolejnej próby samobójstwa. Jej przyjaciele zdradzali ją podając prasie intymne informacje o jej życiu. Kobieta-dziecko, jak ją nazywano nie była panią siebie, należała do innych. Oddaliła się Angielscy dziennikarze wymyślili określenie dla od swojego dziecka, co na zawsze kładło się francuskiej gwiazdy - “sex kitten”, aby opisać jej cieniem na jej życiorysie. magnetyczny, nieomal zwierzęcy urok. Sielanka Vadima i Brigitte nie trwała wiecznie. Gwiaz­ BB stała się symbolem zmian zachodzących da porzuciła Rogera i związała się ze swoim we Francji. Stary, katolicki i rustykalny kraj partnerem z planu, Trintignantem. Francuzka przeobrażał się w naród kapitalistyczny. Barmówiła “Kocham mojego męża, ale jeszcze dot wyznaczała trendy, napędzała konsumpbardziej kocham Jean-Lou”. cjonizm propagując określony styl ubierania się czy aranżowania domu. Jej styl zwany Niezwykłym zbiegiem okoliczności było “jolie” (ładny) nadal kopiuje tysiące kobiet spotkanie Bardot z Marylin Monroe podczas na całym świecie. Interesującym jest fakt, że dorocznej gali w Londynie, podczas której była również symbolem uwielbianym przez osobistości świata rozrywki przedstawiane Beatlesów, zwłaszcza Lennona. Jego żona były królowej. Spotkanie to było niezwykłym musiała zaadoptować styl Bardot pod jego naprzeżyciem dla Brigitte, która uważała Mary- ciskiem. lin za bardzo dobrą, naturalną aktorkę, bez teatralnego zadęcia. Aktorka wspomina, że Ważny, bo trwający do dziś etap w życiu akMM wypełniała swoją osobowością całe po- torki zaczął się gdy skończyła 35 lat. Nie mieszczenie i że była jeszcze piękniejsza mogąc już podtrzymywać mitu sex ­ kitten i bardziej delikatna niż na zdjęciach. zdecydowała się, jak to zwykle czyniła, na definitywne zakończenie kariery filmowej. Bardot dbała o swój wizerunek i o to by o niej Twierdziła, że role matek nie są dla niej pisano. Gdy została zaproszona do Cannes, i skupiła się na innej sferze działalności. Od odmówiła przyjazdu twierdząc, że dzienni- tej pory Brigitte jest aktywną, pełną pasji karze mogą przyjechać do niej. Ci oczywiście i poświęcenia orędowniczką i protektorką szturmem popędzili do studia Victorine. Na- zagrożonych i skrzywdzonych zwierząt. burmuszona z powodu ich tłumnego przybycia gwiazda postanowiła zrobić im psikusa. Schowała się w kartonowym pudle i wyskoczyła z niego przed dziennikarzami. Aromat | 61


62 | Aromat


Sałatka Tabbouleh według Brigitte Bardot Przepis pochodzi ze strony www.nytimes.com

Zdjęcie Justyna Zalewska i Olga Zalewska-Wenarska

½ szklanki soku pomidorowego 1 ½ szklanki kaszy kuskus ¼ szklanki oliwy z oliwek 1 szklanka ciecierzycy, świeżo ugotowanej lub z puszki 1 ½ szklanki drobno pokrojonych pomidorów (około 2 większe) 1 szklanka drobno pokrojonego ogórka 1 łyżeczka posiekanego na drobno czosnku 3 łyżki pokrojonej w drobną kostkę cebuli skórka otarta z ½ cytryny 1 pęczek mięty, drobno posiekany 2 łyżeczki soli pieprz, chilli do smaku

Jedną szklankę wody i sok z pomidorów zagotować. Kaszę umieścić w metalowej lub szklanej misce i zalać gorącym płynem i oliwą. Przykryć pokrywką lub folią aluminiową i odstawić na około 5 -8 minut. Odkryć i lekko ostudzić. W drugiej misce wymieszać ciecierzycę, pomidory, ogórki, czosnek, cebulę, skórkę i sok z cytryny, miętę, sól i pieprz. Następnie dodać kaszę i dobrze wymieszać. Doprawić pieprzem i chilli i wstawić na co najmniej 3 godziny do lodówki, aby smaki się wymieszały.

Aromat | 63


Poznajmy się

Lubelska Blogosfe

Angelika

Ania

Olga

Moja pasja do gotowania zaczęła się od momentu rozpoczęcia studiów w Lublinie. Pokochałam pieczenie zaczynając od prostych ciast, a kończąc na domowym chlebie na zakwasie. Zainteresowania kulinarne z biegiem czasu obudziły we mnie kolejną miłość, którą jest fotografia. W tej chwili kocham to co robię. Lubię zagniatać miękkie ciasto, unoszący się z piekarnika zapach ciepłego wypieku, chrupiącą skórkę świeżo upieczonego bochenka i jego smak za każdym razem zaskakujący.

Od 2010 roku prowadzę blog Przypraw Mnie. Jestem dziennikarka in spe, stażowałam w KukBuku. Lubię poznawać kulturę jedzenia i zgłębiać historię kulinariów. Jestem młoda głodna. Lubię zapach i smak przypraw. Poznawanie tak starych połączeń, że aż poznawanych na nowo. Lubię kolor czerwony. Dodatkowo mam bardzo charakterystyczny śmiech. Chcesz się przekonać? Rozśmiesz mnie!

Blogerka, makeup-artist, wieczny student. Optymistyczny i energiczny charakter o wielu pasjach. Pieczenie ciast i gotowanie przeplatam pracą zawodową, w wolnych

Justyna

Karina

Marlena

Razem z dwiema siostrami i przy nieocenionej pomocy mamy i babci prowadzę blog cookingoodlooking.pl. Jestem niepoprawnym wielbicielem czekolady i wiele z moich przepisów zaczyna się od zdania “Rozpuść dwie tabliczki czekolady....”. Zawsze otoczona przez ukochane psy zaczytuję się w książkach kucharskich i biografiach znanych ludzi. Poza światem kuchennym zmagań istnieje dla mnie również świat książek i filmów fantasy, super heroesów i odległych światów.

Miałam zostać prawnikiem a jestem psychologiem. Na co dzień pracuję z dziećmi i młodzieżą. Cały czas się uczę, co moty­ wuje mnie do dalszego rozwoju. Kończę studia podyplomowe z psychodietetyki. To moja pasja, którą rozwijam na prowadzo­ nym przeze mnie blogu o zdrowym odżywianiu. Prowadzę go od czasu zmian moich własnych nawyków żywieniowych. Prywatnie jestem uzależniona od social mediów. Jestem okrutnie roztrzepana i niepoukładana, a na domiar złego uwielbiam czekoladę!

Od lat jestem zakochana w jednym, własnym, osobistym mężu i od niedawna w naszej maleńkiej córeczce Stefci. O miłości do kuchni, pieczenia, gotowania, zapachów, przedświątecznej krzątaniny nie wspominam. Podobno miewam zadatki na kurę domową. Lecz taką, która nie tylko lubi siedzieć na własnej grzędzie, ale i podróżować. Jestem niepoprawną optymistką, wierzącą w ludzi i w to, że nie ma sytuacji bez wyjścia i właśnie z takim mottem witam kolejne dni ” uśmiechnij się! A świat uśmiechnie się do Ciebie”!

64 | Aromat

chwilach blogując, odnawiając meble i fotografując jedzenie. Nie wyobrażam sobie życia bez bliskich, otoczenia przyrody, jazdy na rowerze i dobrej muzyki. Dążę do samorealizacji poprzez ciągły rozwój zainteresowań i pasji.


era Kulinarna

Edyta

Małgosia

Gosia

Od ponad 4 lat prowadzę bloga Pasja Smaku. Doceniam dobrą kuchnię. Z wykształcenia jestem bibliotekoznawcą. Obecnie pracuję w agencji reklamowej. Poza gotowaniem interesuje mnie litera­ tura, piłka nożna, fotografia oraz social media.

Mam w sobie dużo pozytywnej energii. Często się uśmiecham. Lubię też pomagać innym. Jestem wolontariuszką Akademii Przyszłości Dziecięcej w Lublinie. Ostatnio więcej eksperymentuje w kuchni. Oprócz tradycyjnych, przyrządzam również potrawy bez: glutenu, jajek czy mleka, które smakują mi coraz bardziej.

Kulturoznawca. Od 2012 roku prowadzę bloga Modern Taste. Dzięki niemu odkryłam swoją pasję do fotografii kulinarnej i dziś sprzedaję swoje prace min. w agencji fotograficznej StockFood. Poza fotografowaniem uwielbiam czytać dobre thrillery i horrory. Mam wielką słabość do włoskiej kuchni. Zwykły makaron z pomidorami i bazylią to wszystko, czego mi potrzeba do kulinarnego szczęścia.

Marta

Joanna

Dorota

Bloga prowadzę już pod przeszło 4 lat. Zaczęło się niewinnie, bez planu. Jestem mamą, żoną i … kobietą. Lubię więc zmienność, nie znoszę rutyny. Gotuję nie od zawsze, nie od kołyski . Gotuję odkąd założyłam rodzinę. Spodobało mi się i kombinuję, smakuję, poszukuję. Kocham słodkości wszelakie, dlatego moją miłością są desery i wypieki.

Jestem blogerką z pasją i freelancerką z misją. Prowadzę bloga www.sekretymaleiduze.blogspot.com

Jestem absolwentką Filozofii Teoretycz­nej Katolickiego Uniwersytetu ­ Lubelskiego oraz blogerką kulinarną od 2010 roku prowadzącą bloga Sierotka maRysia w kuchni. Blog stworzyłam z ­ potrzeby utuczenia ówczesnego ­ narzeczonego a dziś męża (plan do tej pory się nie powiódł :-D ). Dodatkowo jestem zapalo­ną kociarą – posiadaczką dwóch zwariowanych sierściuchów - Kitona i Hieny.

Aromat | 65


Kulisy sesji okładkowej Zdjęcia Karina Falkiewicz i Małgorzata Łaniak

Okładka to jedna z najważniejszych części magazynu, jego wizytówka. Kiedy zaczęłyśmy myśleć nad jej koncepcją od razu wiedziałyśmy, że musi się na niej znaleźć człowiek. Po chwili dyskusji ustaliłyśmy, że w rolę modelki wcieli się jedna z nas. Wybór padł na Martę, która jak się później okazało, doskonale odnalazła się w tej niełatwej roli. Spotkałyśmy się wiec pewnego dość chłodnego i pochmurnego majowego popołudnia, aby wspólnie przygotować okładkowe zdjęcie. Ugościły nas u siebie Justyna i Olga. Dziewczyny podjęły się także wypieku tego wspaniałego tortu, który przypadło naszej modelce trzymać. A oto porcja zakulisowych zdjęć z sesji.

66 | Aromat


Aromat | 67


Nie tylko dla barszczu Tekst i zdjęcia Dorota Soroka-Kapłon

Kuchnia ukraińska bardzo silnie powiązana jest z historią narodu ukraińskiego. Poprzez wiele stuleci kształtowania się świadomości narodowej Ukraińcami władały państwa takie jak: Polska, Rosja, Turcja czy Austria; dlatego też narodowa kuchnia Ukrainy jest zlepkiem wielu smaków i tradycji.

Barszcz – król kuchni ukraińskiej Ukraina jest państwem o bardzo żyznej glebie. Dzięki temu jest tam ogromny urodzaj wszelkiego rodzaju warzyw i owoców, które poddaje się zarówno gotowaniu, pieczeniu jak i kiszeniu. Składniki barszczu ukraińskiego są bardzo zróżnicowane i w dużej mierze zależą od regionu Ukrainy, a także od przyrządzającej go gospodyni. Jednak nieodzownymi składni­ kami będzie tu biała kapusta, fasola (czasami groch), warzywa korzenne (marchew, pietruszka, seler), skwarki ze słoniny oraz spora łyżka kwaśniej, najlepiej domowej śmietany. Głęboko zakorzeniony w tradycji ukraińskiej jest kapuśniak czy zupa ogórkowa. Bardzo często na stołach, naszych wschodnich sąsiadów można spotkać zupy, których podstawowym składnikiem będą kasze takie jak gryczana i jęczmienna. Warto spróbować także pysznych chłodników, serwowanych ze śmietaną i jajkiem. Nie można także zapomnieć o juszce czyli zupie rybnej. Jest to bardzo intensywny w smaku bulion podawany z warzywami ko­ rzennymi i w zależności od regionu – rodzynkami lub migdałami (kuchnia lwowska posiada silną tradycję żydowską i ormiańską). Podstawą tej zupy będą karpie, ale doskonale nadadzą się też inne ryby np. karasie. Popularne dodat68 | Aromat

ki do zup to hałuszki – drobne kluseczki oraz pampuszki czyli drożdżowe bułki.

Dania główne Kuchnia ukraińska to jednak nie tylko zupy, ale przede wszystkim treściwe i sycące dania główne. Powszechnie znane, podobnie jak


w Polsce, są pierogi. Przyrządzane z ­ bardzo prostych składników takich jak ser biały, ziemniaki lub kasza gryczana. Szeroko znane są także tatarskie pierogi, które są nadziewane mięsem mielonym (najlepiej baraniną), następnie smażone (nie gotowane). Są to tak zwane czebureki. Nie można nie wspomnieć również o pielmieni czyli pierożkach kształtem przypominających uszka. Nadziewane są mięsem mielonym wymieszanym ze startą na tarce cebulą, solą i pieprzem. Doskonale smakują z kwaśną śmietaną lub masłem i odrobiną octu.

na dobre wpisało się w kanon dań ukraińskich.

Kolejnym, bardzo popularnym daniem jest szaszłyk. Jest to mięso (najczęściej wieprzo­ we lub baranina) nadziewane na szaszłyk i pieczone nad ogniskiem. Powszechne jest marynowanie go w przyprawach i cebuli. Danie zostało zapożyczone z kuchni Turec­kiej i

Kuchnia ukraińska nie mogłaby się też obyć bez słoniny (sało) – wędzonej, gotowanej, solonej, smażonej – jest ona dodawana zarówno do barszczu ukraińskiego jak i do wielu deserów. Stanowi nieodzowny element ukraińskiego stołu, zarówno świątecznego jak i codziennego.

W wielu restauracjach można również spotkać gęsty gulasz mięsny podawany w garnuszkach zwany żarke, oraz czanach czyli bardzo gęstą zupę składającą się z kilku gatunków mięsa, fasoli i warzyw. Najpopularniejszym dodatkiem do ciężkich dań mięsnych są kiszone warzywa takie jak pomidory, ogórki, buraki, bakłażany, kapusty czy grzyby, bardzo charakterystyczne także dla kuchni ormiańskiej.

Aromat | 69


Ta solona, krojona w niemal przezroczyste plasterki podawana może być jako przystawka czy zakąska ,,pod wódkę” . Wędzoną dodaje się do wielu zup a pokrojoną, delikatnie stopioną okrasza się pierogi i pielmieni.

Chleby Ukraina przez wieki zwana była ,,spichlerzem Europy” z uwagi na występujące tam bardzo żyzne gleby (głównie czarnoziem) rodzące wiele odmian zbóż . Stąd też obecność wielu odmian kasz, które obok ziemniaków stanowią uzupełnienie bogatej w mięso die­ ty. Konsekwencją mnogości upraw zbóż jest także duża różnorodność pieczywa. Honore de Balzac, który mieszkał w tym kraju przez 4 lata, naliczył 77 różnych sposobów przygoto­ wywania chleba, z których najpopularniejsze gatunki to agnautka (pełnoziarnisty, płaski bochen), polianitsa (okrągły, biały chleb), i ikrainka (ciężki, okrągły bochen ważący ok. półtora kilograma). Obok codziennie spożywanego pieczywa powszechne są też chleby pieczone na specjalne okazje - korovai, lezhen i dyven są chlebami weselnymi, które mają państwu młodym dać szczęście i bogactwo na całe życie. Na weselnym stole nie może także zabraknąć – znanego i w Polsce – kołacza.

Desery Klasycznym ukraińskim deserem przygotowy­ wanym raz do roku na Boże Narodzenie jest kutia – powszechna kiedyś także w Polsce. Jest to gęsta masa zrobiona z obtłuczonej pszenicy, ziaren maku, słodu, miodu i bakalii w postaci rodzynek, orzechów i innych dodatków. Bardzo słodka i sycąca symbolizuje dostatek. Bardzo popularnym przysmakiem – jednak już bardziej codziennym – są sarnyky – czyli smażone placuszki, których głównym składnikiem jest twaróg. Podawane z kwaśną śmietaną, cukrem pudrem lub owocami.

Napoje Obok wszechobecnych na Ukrainie wódek i piw bardzo powszechne są miody pitne. Wytwarzane poprzez fermentację miodu, wody i drożdży osiągają od 8 do 18 procent alkoholu. W Polsce powracający do łask a na Ukrainie bardzo popularny i lubiany jest również kwas chlebowy. Podawany jest często z sokiem z sezonowych owoców i sprzedawany na ulicach z małych cystern. Bardzo urodzajne gleby dają również duże plony w postaci owoców, które wykorzystuje się do produkcji tradycyjnych kompotów i soków owocowych.

Sarnyky 500 g miękkiego twarogu 100 g cukru 2 jajka 4 czubate łyżki mąki mały cukier wanilinowy masło i olej do smażenia

70 | Aromat

Twaróg, cukier, cukier wanilinowy i jajka dobrze mieszamy. Kiedy cukier się rozpuści, dodajemy połowę mąki i ponownie mieszamy. Z powstałej masy, mokrą ręką lepimy kulki i lekko je spłaszczamy. Obtaczamy w pozostałej mące i smażymy na maśle z olejem, z obu stron na złoty kolor. Gotowe placki odsączamy z tłuszczu na ręczniku papierowym. Podajemy z cukrem pudrem, słodką śmietaną, bądź sosem owocowym.


Aromat | 71


Stare, ale jare

Konserwa nie tylko na biwak Tekst Anna Daniluk

Kto nie jadł konserwy mięsnej podczas biwaku, wyprawy pod namiot lub dalszej wędrówki niech pierwszy rzuci kamień. Konserwa z różnej jakości i ilości mięsa jest głównym produktem żywieniowym podczas dalekich wypraw. Zadajmy sobie pytanie co jeść w takich okolicznościach przyrody? Gulasz angielski czy tyrolska może być prowiantem tymczasowym i tak ją traktujmy. Jako możliwość taniego przeżycia w wielkiej potrzebie. Jednak historia polskich kulinariów kreślona przez panią Lucynę Ćwierczakiewiczową pokazuje, że konserwa nie jedno ma imię. A może mieć również słodkie oblicze. Już pierwsze zdanie po otwarciu „Jedynych praktycznych przepisów” w dziale „Konserwy, czyli kompoty” wprowadza nas w stan zakłopotania. Czytamy tam: Konserwy mają tę wyższość nad konfiturami, że nie będąc tak słodkie jak konfitury, dają się częściej i więcej używać, zastępując najwy­ kwintniejsze letnie kompoty. Aż chcemy zakrzyknąć: hola, hola! To konserwa nie była mięsem? Otóż, drogi Czytelniku nie była. Konserwy tak jak głosi tytuł rozdziału były kompotami. Pani Lucyna Ćwierczakiewicz doradza dwa sposoby przygotowania kompotów. Sposób pierwszy z użyciem kociołka lub dużego rondla i ustawionych weń słoików z owocami. Na spód należało 72 | Aromat


położyć deskę dziurkowaną, która zapobiegłaby pęknięciu słoików oraz należało obłożyć je słomą lub sianem, aby w czasie gotowanie słoiki się nie trącały wywołując pęknięcie. Dziś wiemy, że ta metoda nazywa się pasteryzacją i siano nie jest koniecznie do uzyskania pożądanego efektu. Następnie należało wlać zimną wodę i wstawić na silny ogień pilnując, aż woda zacznie silnie się gotować. Następnie spojrzeć na zegarek i pozwolić gotować się słoikom tyle ile prze­ pis wymaga. Po tym zdjąć kociołek z ognia i razem ze słoikami pozostawić do ostygnięcia. Po zupełnym ostygnięciu wyjmujemy z kompotjery zdatne do zachowania w suchym miejscu. Druga metoda jest bardziej problematyczna, gdyż wymaga pęcherza zwierzęcego i wstawienia w blachę czyli piec do pieczenia pieczystego od kuchni angielskiej. W razie gdyby konserwa pod­ czas przechowywania zaczęła się burzyć pani Lucyna Ćwierczakiewicz radzi, aby nie odwiązując pęcherza, włożyć słoik w garnek z wodą, postawić na ogniu, aby się woda 15 minut gotowała dobrze, zdjąć z ognia, ale nie wyjmować z wody, aż po ostudzeniu i opadnięciu pęcherz. Istnieją również ­ostre rodzaje kompotów np.: gruszki, wiśnie, śliwki w occie oraz ogórki na sałatkę z cukrem. Liczy się metoda przygotowywania, oraz że są to w głównej mierze owoce. Trzecim gatunkiem konserw są owoce w spirytusie. Jak twierdzi nasza mentorka owoce, konserwowane w spirytusie, są bardzo zwyczajną rzeczą we Francji i krajach południowych. Jeżeli zalejemy owoce spirytusem, zrobi się z tego wyborna nalewka, lecz owoc traci zapach, smak właściwy i barwę; […]. Także uzyskując nieco mądrości o ewolucjach znaczenia konserwy w codziennym żywieniu polecam zrobić kompot i wziąć go (a czemu by nie!) na piknik. W końcu nic nie gasi pragnienia tak dobrze jak łyk schłodzonego napoju z owoców.

Jabłuszka rajskie wedle Lucyny Ćwierczakiewicz (pisownia oryginalna)

Jabłuszka, oczyszczone po wierzchu, to jest z korzonka, po­ zostawionego w jednej czwartej części, i szypułka przeciwległego korzonkowi, nakłuwa się szpilką drewnianą kilkakrotnie w roz­ maitych miejscach i wrzuca w rondel z zimną wodą na ogniu postawiony. Tak pozostać powinny, dopóki nie będą miękkie, pilnie bacząc, aby nie popękały, co tylko wtedy nastąpić może, gdyby się woda bardzo gotowała, do czego nie trzeba dopuścić; gdy już jabłuszka będą miękkie, odlewa się wodę, zalewa lekkim syropem, w którym leżeć powinny 24 godziny; wtedy, odlawszy syrop, układa się w kompotjery, potrząsając mocno, nalewa świeżym gęstym syropem, postępując dalej jak wyżej, od za­ gotowania wody w kociołku minut 15. Aromat | 73


Naturalne przeciwutleniacze sprzymierzeńcy młodości Tekst i zdjęcia Małgorzata Bandzarewicz

O

soby, które w szczególny sposób dbają o nasze zdro­ wie, prawidłowe odżywia­ nie i dobre samopoczucie, często zalecają nam zrównoważoną dietę bogatą w naturalne przeciwutlenia­ cze oraz niezbędne składniki dla zachowania zdrowia. Przestrzegają też przed zbyt pochopnym łykaniem kolorowych pigułek, gdyż można sobie wręcz tym zaszkodzić. Każdą taką decyzję warto skonsultować z zaufanym lekarzem czy dietety­ kiem. A zatem gdzie szukać tych naturalnych przeciwutelniaczy? Przeciwutleniacze (antyoksydanty) to substancje występujące w żywności w małych stężeniach. Zapobiegają lub znacząco hamują procesy utleniania. To właśnie dzięki przeciwutleniaczom hamo­wane jest powstawanie wolnych rodników, których nadmiar w naszym organizmie jest niepożądany. Może on doprowadzić do rozwoju wielu chorób, np.: miażdżycy, cukrzycy, zaćmy czy choroby Alzheimera. ­ Przeciwutleniacze zaś korzystnie wpływają na nasz wzrok, układ krwionośny, moczowy czy kostny. 74 | Aromat

Zapewniają prawidłowe funkcjonowanie skóry, serca, mózgu i wątroby. Działają antywirusowo, przeciwzapalnie oraz przeciwbakteryjnie.


Bogatym źródłem naturalnych przeciw­ kiwi, nać pietruszki, papryka, kalafior, kautelniaczy są warzywa, owoce i rośliny pusta włoska, ziemniaki, cytryny, truskawki, zbożowe. A konkretnie: pomarańcze. Zaś w witaminę E (witaminę młodości) Najwięcej polifenoli znajdziemy w aronii, oleje roślinne, masło, jaja, sałata, szpinak, jabłkach, czereśniach, ciemnych winogro- kapusta, a także czarna porzeczka, papryka nach, soczewicy, soi, fasoli oraz owocach czerwona czy brukselka. cytrusowych. A także w czerwonym winie i w herbacie. Najwięcej witaminy P zawierają morele, papryka, pomidory i brokuły.

Likopenu pod dostatkiem znajdziemy w pomidorach, a przede wszystkim w ich Zgodnie z zasadami zdrowego odżywiania przetworach takich jak koncentrat, sok czy powinniśmy jeść przynajmniej trzy porcje keczup warzyw oraz dwie porcje owoców dziennie. Pamiętajmy, iż zawartość witamin i inDoskonałym źródłem beta-karotenu nych przeciwutleniaczy zależy od stopnia (witaminy A) są marchew, dynia, suszone dojrzałości owoców i warzyw. Także jedzmorele, szpinak, botwina, brokuły oraz my ich dużo, w szczególności świeżych, pestki słonecznika. dojrzałych i o różnych kolorach. Najlepiej, by warzywa lub owoce uzupełniały każdy W witaminę C obfitują owoce dzikiej róży, posiłek. Wtedy cera, jak i reszta naszego ciała będzie w możliwie najlepszej kon­dycji.

Aromat | 75


Sezon na bikini

7 zasad na 7 dni a nawet tygodni Tekst i infografika Karina Falkiewicz Zdjęcia Małgorzata Łaniak

Babska rozprawa nad urodzinowym tortem. Standardowa wymiana poglądów na tematy dobrze nam wszystkim znane, czyli między innymi o tym jak rozmiar majtek i stanika może wpłynąć na nasze życie. Zachowując powagę sytuacji i przygotowując się do tego co spotka Cię za chwilę, możesz swobodnie odłożyć nadgryzione ciastko.

76 | Aromat


Aromat | 77


- A wiesz, podjechałam dzisiaj po pracy do sklepu. Tak sobie pooglądać, co za nowości mają. Opowiada przyjaciółka przegryzając kolejny kęs tortu. - No i co tam? Wypatrzyłaś coś? Pytam kończąc swoją porcję urodzinowego ciasta. - Ach, szkoda gadać! Kostium słuchaj, bikini znaczy. Wiesz, nie takie zwykłe, tylko takie sek­ sowne. Po prostu cudo! I tutaj pojawia się kilkuminutowy monolog będący opisem tego jakże wspaniałego stroju… - No rozumiem. Znaczy nie, nie rozumiem…Skoro ci się tak podobało to dlaczego go nawet nie przymierzyłaś? Pytam dociekliwie. - Pomyślałam, że i tak nie będzie pasować. Wiesz przecież, jaką mam budowę! Nie dość, że tyłek nie jest wprost proporcjonalny do biustu to do tego jeszcze ten brzuch…Niby coś ćwiczę, ale te efekty- jakieś takie marne. No powiedz, co tu robić?! I w tym momencie zniknęła resztka tortu z talerzyka koleżanki. - Słuchaj! Na początek to chyba jednak warto byłoby przymierzyć to bikini żeby w ogóle wiedzieć, czy ono naprawdę jest takie wspaniałe jak mówisz. Po drugie, póki tego nie zrobisz, nie będziesz wiedzieć jak leży! W rezultacie co z tym brzuchem. Czy co tam uważasz za ten swój kompleks? A po trzecie to do lata została jeszcze chwila, więc nie ma co się martwić. Jeśli zabierzesz się do działania w tym momencie, z pewnością zdążysz!

U

rodziny, szczególnie te n-te, mogą okazać się momentem niezwykle depresyjnym w życiu kobiety. Prawdę mówiąc - każde mogą. Co tu dużo gadać, nie jedna sytuacja może doprowadzić do takiego samopoczucia, co przeważnie kończy się zagryzaniem bóli wszelakich ciastkiem, tortem lub czymkolwiek, co tylko osłodzi życie, choćby na jedną krótką chwilę. W rezultacie jednak może nas to z sukcesem zawieźć do punktu, gdzie napotkamy wiele przemyśleń i rozważań pędzących ruchem jednostajnie przyspieszonym w stronę tematu, który najprościej rzecz ujmując- związany jest ze zgubieniem nadprogramo­ wych kilogramów i centymetrów, które pojawiły się po kilku takich meetingach i kilkunastu zjedzonych ciastkach. Szczególnie takie pomysły dopadają zazwyczaj w momen78 | Aromat


tach kiedy pogoda już z lekka letnią bryzą powiewa, rzec by się chciało. Sezon w pełni? Zamiast tracić głowę i zagryzać problem kolejnym słodkim smako­ łykiem, można popaść w innego rodzaju skrajność - „dietę cud”, która omami Cię wizją utraty tego co zbędne w miesiąc, a najlepiej w tydzień i co najważniejsze, odmłodniejesz o dwadzieścia lat, więc na liczniku będziesz mieć wspaniałą dziesiątkę. Może i tak, ale jeśli już to co najwyżej dodatkowych kilogramów, które ze zdwojoną mocą nadrobisz po zakończonej diecie. Sztuczki, cuda i wróżki być może istnieją, ale nie dają gwarancji na uzyskanie upragnionej sylwetki. Nie osiągniesz jej też na tydzień przed wakacjami, ale być może po kilku tygodniach stosowania się do pewnych zasad, które bynajmniej dietą nie są. Będziesz mogła przymierzyć wymarzone bikini, a nawet je kupić i zdecydowanym krokiem, bosą stopą wejść na piaszczystą plażę. Na zmianę nawyków żywieniowych, czy choćby wprowadzenie niewielkich modyfikacji w zakresie swojego dotychczasowego jadłospisu, zawsze jest odpowiedni moment. Wobec tego nie ma na co czekać do jutra, do weekendu, czy może do poniedziałku. Zacznij w tej chwili, już, zaraz! Wszelkie zmiany wprowadzaj jednak powoli. Potraktuj to jak wycieczkę, która w rezultacie może okazać się całkiem ciekawą podróżą, z której wcale nie będziesz chciała wracać. Na początek przyjmij kilka zasad, które pozwolą Ci wprowadzić w życie prawdziwe zmiany żywieniowe.

Aromat | 79


1) Nie rezygnuj z przyjemności

Odstaw słodycze. Nie rezygnuj jednak ze słodkich przyjemności. Do słodzenia możesz przecież używać ksylitolu, stewii, syropu z agawy, czy miodu. Pamiętaj jednak, że biały cukier często bywa składnikiem, który kryje się w wielu produktach spożywczych - czytaj etykiety. To samo zrób z solą. Nie korzystaj z niej podczas gotowania np. makaronu, kaszy. Zdecydowanie mniej soli zużyjesz posypując gotowe danie do smaku, na talerzu. Postaw na bogatszą w błonnik oraz inne wartości odżywcze mąkę pełnoziarnistą, rezygnując tym samym z białej pszennej, lub redukując ilość jej spożycia.

2) Pamiętaj o węglowodanach

Wybieraj węglowodany złożone, dzięki którym będziesz mieć energię do działania na dłuższy czas. Jako dodatek do obiadu wybieraj ryże, kasze, jak również ziemniaki, szczególnie te gotowane na parze.

3) Aktywność fizyczna

Oczywiście wspaniale byłoby od razu przebiec maraton, ale bądźmy realistami. Aktywność fizycz­ na to niejednokrotnie ostatnie o czym marzymy, a szkoda! Nie podejmuj wysiłku, który jest ponad Twoje siły. Szczególnie na początku. Zanim pobiegniesz w maratonie, możesz zacząć od space­ rów po okolicy. Zapisz się na fitness, zumbę, czy cokolwiek innego, co może okazać się dla Ciebie atrakcyjne. Wybierz tylko grupę dostosowaną do Twoich możliwości i zaczynaj!

4) Wybieraj zdrowe tłuszcze

Nienasycone kwasy tłuszczowe znajdziesz w oliwie z oliwek, którą możesz dodać do swojej ulubionej sałatki, ale również w naszym rodzimym oleju rzepakowym. Pamiętaj też o jedzeniu ryb, szczególnie tych morskich, których niestety jak wskazują badania, jest zdecydowanie zbyt mało w naszej diecie.

5) Prosto i przyjemnie

Pamiętaj, że nie jesteś na diecie. Jedzenie ma być Twoim sprzymierzeńcem, nie wrogiem. Zrezygnuj z produktów przetworzonych na rzecz tego co proste. Artykuły zawierające wszelkie sztuczne dodatki zastąp tymi naturalnymi. Nie kupuj ­gotowych przekąsek, oraz produktów instant. Zamień je na porcję warzyw, czy owoców.

7) Pij wodę

To zdecydowanie jeden z ważniejszych punktów naszego dnia! Codziennie powinniśmy wypijać minimum 2,5 litra wody. Co istotne, wszelkie napoje słodzone, gazowane, oraz barwione nie są mile widziane, wręcz nie pożądane. Pamiętaj, że do wody możesz dodać plasterek cytryny, czy listek mięty dzięki czemu uzyskasz orzeźwiający smakowy napój.

80 | Aromat

6) Zadbaj o psyche

Masz czas na działanie, musisz znaleźć czas na odpoczynek. Warto poszukać takich metod i rozwiązań, które pozwolą Ci się zrelaksować, ale najlepiej w sposób aktywny dla Twojego umysłu. Zrób listę książek, które już dawno miałaś ochotę przeczytać, zacznij rozwiązywać sudoku, lub po prostu spotkaj się z przyjaciółmi, by porozmawiać na interesujące tematy.


Jeśli czujesz, że wprowadzenie w jednej chwili wszystkich zasad może być dla Ciebie zbyt dużym wyzwaniem to rozłóż tą przygodę na raty. Wszystkich punktów jest siedem, czyli dokładnie tyle ile dni tygodnia. Wprowadzaj je wobec tego po kolei, dzień po dniu. Nie musisz również działać według podanej kolejności. Jeśli któraś z zasad wydaje Ci się być zbyt trudna do spełnienia na początek to odłóż ją na któryś z kolejnych dni. Trudno Ci się zdecydować od czego zacząć? Zrób losowanie! Pamiętaj jednak, by wszystkie z nich wprowadzić w przeciągu jednego tygodnia i stosować w kolejnych. Całą podróż możesz wydłużyć na kolejne tygodnie, ja proponuję by było ich siedem. Żebyś się nie pogubiła, na każdy z nich wyznacz sobie jedną przewodnią zasadę, na którą będziesz kłaść szczególny nacisk. Wydłużenie czasu trwania w siedmiu zasadach pomoże Ci - po pierwsze dotrwać do momentu kiedy zauważysz, że przynoszą one widoczne efekty, czyli lepsze samopoczucie, satysfakcję z faktu, że udaje Ci się spełniać kolejne punkty, aż wreszcie - ten najbardziej upragniony, czyli moment kiedy zdecydujesz się założyć bikini. I nie ważne, czy w końcu kupisz to z najnowszej kolekcji, czy ubierzesz to z zeszłego sezonu. Tak naprawdę efektem, na który czekasz jest po prostu Twoje świetne samopoczucie i pewność siebie! Już wiesz do czego dążysz…? Aromat | 81


82 | Aromat


PIKNIKOWY SAVOIR-VIVRE

Tekst Karolina Grochowicz-Stec Zdjęcia Małgorzata Łaniak, Olga Zalewska-Wenarska i Angelika Szostak

Zdecydowana większość z nas lubi jeść. A gdy mamy do czynienia ze smakołykami, którymi możemy delektować się na świeżym powietrzu to już prawdziwy rarytas. Piękna pogoda, urokliwe okoliczności przyrody, wreszcie atmosfera relaksu gwarantują niezapomniane doznania. Aby je pielęgnować warto jednocześnie skorzystać z przydatnych wskazówek savoir-vivre w tym zakresie. Savoir-vivre to dziedzina naszego życia, która bardzo je ułatwia i dotyczy wielu jego aspektów. Szczególnie pomocna jest, gdy w grę wchodzą relacje międzyludzkie. Tak jest też w czasie „piknikowania”, albowiem na posiłek na łonie natury zwykle decydujemy się w gronie rodziny, przyjaciół, bądź po prostu znajomych. Teoretycznie współczesny piknik jest dosyć prostym przedsięwzięciem. Wystarczą wymienione powyżej elementy plus co nieco jedzenia, które aktualnie nie musi być nawet przygotowywane na własną rękę, ale zakupione w stosownym miejscu (choć zalecane jest to pierwsze rozwiązanie!). Pozornie też w jego trakcie winien panować bezwzględny luz i niczym nie ograniczona swoboda. Owszem, możemy przyjąć takie założenie, ale nie będzie ono do końca słuszne. W końcu „piknikując” z rodziną, czy znajomymi nie jesteśmy sami. W naszym otoczeniu mogą pojawić się także inni zwolennicy takich przyjemności. W związku z tym piknik nie powinien oznaczać braku poszanowania dla ogólnie obowiązujących zasad życia wśród ludzi. Jakie zatem mogą być szczególnie przydatne? Rozpocznijmy od otoczenia. Zwykle wybieramy je mniej lub bardziej pieczołowicie i, co istotne, taki wybór ma znaczenie. Jest ważny tym bardziej, że celem pikniku jest nie tylko jedzenie jako takie, ale również interesujące spędzenie wolnego czasu. Kluczem do sukcesu będzie odnalezienie miejsca atrakcyjnego i wygodnego dla wszystkich uczestników planowanej przyjemności, od grzybiarzy i wędkarzy, poprzez fanów spacerowania, czy nawet uprawiania sportu. Savoir-vivre podpowiada również, iż warto zadbać o stosowne ukształtowanie terenu, Aromat | 83


dostęp do wody i nasłonecznienie (kiedyś istotnym wyposażeniem piknikowej wyprawy były eleganckie parasole chroniące przed słońcem). Idąc dalej, gdy już mamy za sobą zlokalizowanie idealnego miejsca, szykujemy menu. Zazwyczaj znajdą się w nim różnorodne przekąski, kanapki i inne proste potrawy niewymagające specjalnych warunków spożywania i przechowywania. Co więcej, chodzi o wybór produktów i dań możliwych do spakowania w piknikowym koszyku. Bądź, co bądź „stół” w piknikowym wydaniu ma nietypowy charakter (nie zapomnijmy o kocu!) i zazwyczaj nie pozwala na zastosowanie pełnej stołowej zastawy. Generalną ideą jest bowiem wspólnie spędzenie czasu i przy okazji zjedzenie czegoś smacznego. W związku z tym, iż piknikujemy w grupie osób winniśmy pamiętać o tym, aby uszanować po­ rzeby współtowarzyszy oraz naszego otoczenia. Wspólnie rozpoczynamy jedzenie, wspólnie decydujemy o przerwie na inne aktywności, wspólnie też powracamy do kosztowania smakołyków. A związku z tym, że nieopodal również inni mogą oddawać się podobnej przyjemności niezbędny jest szacunek i wzgląd na drugiego człowieka. Nasze zachowanie nie może zatem zakłócać spokoju otoczenia, winno być opanowane, ciche i nienarażające innych na niepotrzebną złość, czy nawet zakłopotanie. Można w tym względzie zastanowić się nad spożywaniem napojów alkoholowych, co może być w danym miejscu wprost zabronione, ale nie sposób też pominąć fakt, iż savoir-vivre zaleca pewien uniwersalny trunek. Trunek idealny nie tylko na wielkie przyjęcie, ale także piknik – mianowicie – szampana. Można zatem wyobrazić sobie piknikowe przekąski pasujące do tej „bąbelkowej legendy”. Bo przecież każda pora jest odpowiednia na szampana. Co więcej, warto zastanowić się nad ubiorem pasującym na piknikowe spotkania. Bez obaw savoir-vivre nie narzuca nam żadnego balastu i sztyw­ nych zasad. Strój piknikowy powinien być przede wszystkim wygodny i swobodny (tzw. casual), aczkolwiek klu­ czem niezmiennie pozostają uniwersalne cechy ubioru zgodne z wskazówkami 84 | Aromat


„sztuki życia”, czyli czystość, schludność i wzgląd na innych (wobec tego pomimo wysokich temperatur pozostajemy „ubrani”). Ostatnim punktem w katalogu piknikowych wskazówek będzie stosowne zakończenie wspólnego biesiadowania. Nieodłącznie wiąże się ono z obowiązkiem zadbania o upo­ rządkowanie miejsca po zakończonym pikniku. Bezwzględnie sprzątamy i zbieramy wszelkie śmieci, resztki i odpadki. Przebywamy w końcu na łonie natury, więc dbamy o nią i o tym nie zapominamy. Dodatkowo, jeśli korzystaliśmy z miejsca udostępnionego przez jego gospodarza stosowne będzie podziękowanie. A na podsumowanie proponuję nieco historycznego odniesienia, które sięga bardzo odległych czasów. Pikniki bowiem sięgają ponoć jeszcze czasów średniowiecza, kiedy to były wydarzeniami z prawdziwym rozmachem i towarzyszyły, m.in. polowaniom. Wówczas udział brało w nich nawet po kilkaset osób, stąd w ich przygotowaniu uczestniczyła służba a nie sami zainteresowani. Pełna zastawa stołowa i mnóstwo różnorodnych wiktuałów było obowiązującym standardem. Wraz z upływem czasu pikniki przybierały jednakże mniej wystawną formę, stanowiąc istotny i bardziej prywatny aspekt życia obywateli. Pielęgnujmy więc ten miły obyczaj, z poszanowaniem siebie i innych.

Aromat | 85


DIY Patera na ciasto

Tekst i zdjęcia Justyna Zalewska i Olga Zalewska-Wenarska

Potrzebne

86 | Aromat

pędzel, biała farba akrylowa, wybrany barwnik, lakier akrylowy, papier ścierny (ziarnistość 240), klej typu „ośmiorniczka” lub „pattex fix”, czysta ściereczka nie zostawiająca nitek, denaturat, okrągła deska do krojenia, świecznik o szerszej podstawie (najlepiej drewniany), linijka, ołówek, ewentualnie cyrkiel.


1. Deskę i świecznik przetrzeć papierem ściernym, aby uzyskać gładką powierzchnię. Przetrzeć suchą ściereczką, żeby usunąć ­wszystkie drobinki i następnie odtłuścić ściereczką zamoczoną w denaturacie. Odsta­ wić do wyschnięcia. 2. Wymierzyć środek deski na jej spodzie. Można narysować cyrklem koło o obwodzie tej strony świecznika, którą będziemy chcieli przykleić do deski. Wycisnąć porcję kleju na świecznik i docisnąć go do deski, w obrębie koła, które wyrysowaliśmy. Ściereczką wytrzeć delikatnie nadmiar kleju. Obciążyć deskę i odstawić do wyschnięcia. Czas schnięcia zależy od producenta kleju. 3. Po przymocowaniu świecznika całość ponownie odtłuszczamy i odstawiamy na kilka minut do wyschnięcia. W pojemniku roz­ rabiamy około 100 ml białej farby akrylowej i odpowiednią ilość barwnika. Jeśli chcemy uzyskać pastelowy kolor dodawajmy po kropli

barwnika i mieszajmy, żeby kolor nie wyszedł zbyt intensywny. 4. Spód i nogę patery pokrywamy cienką warstwą rozrobionej farby i odstawiamy do wyschnięcia w suchym i przewiewnym miejscu. Czynność powtarzamy z górą patery. 5. Po całkowitym wyschnięciu patery przecieramy ją delikatnie papierem ściernym i przecieramy suchą ściereczką, aby usunąć wszelkie drobinki. Paterę malujemy ponownie w taki sam sposób jak za pierwszym razem. Zostawiamy do zupełnego wyschnięcia. Jeżeli drewno nadal prześwituje możemy paterę pomalować po raz kolejny. 6. Jako ostatni krok malujemy paterę cienką warstwą lakieru akrylowego, po uprzednim delikatnym przetarciu patery papierem ściernym. Ponownie odstawiamy do wyschnięcia. Aromat | 87


88 | Aromat


Lato na Lubelszczyźnie

CZERWIEC

6.06-7.06 - XXI Jarmark Hetmański – Zamość 13.06-14.06 - V Święto Truskawki w Gminie Puławy - Stadion sportowy w Górze Puławskiej 13.06-14.06 - Jarmark Opolski „Manufaktura Smaków” – Opole ­Lubelskie 13.06-14.06 - Jarmark Ordynacki - Tomaszów Lubelski 14.06 - Kiermasz Produktów Regionalnych - Janów Lubelski 21.06 - III Lubelskie Dni Kultury Łowieckiej - Lublin - Muzeum Wsi Lubelskiej 28.06 - Festiwal Flaków - Piaski

LIPIEC 5.07 - Święto maliny i owoców miękkich - Kraśnik 9.07-12.07 - Jarmark Galicyjski „Smaki Roztocza” - Narol 12.07 - Dni Miodu i Pieroga - Biszcza 19.07 - Nasze Kulinarne Dziedzictwo – Smaki Regionów 2015 Kozłówka

SIERPIEŃ 8.08-9.08 - Festiwal Kaszy “Gryczaki” - Janów Lubelski 9.08 - Piknik Smakoszy - Lublin (Most Kultury) 8.08-9.08 - Jarmark Św. Wawrzyńca - Bełżec 14.08-16.08 - Jarmark Jagieloński - Lublin 21.08-23.08 - Chmielaki - Krasnystaw 23.08 - VI Lubelskie Spotkania z Tradycją i Kulturą Łowiecką - Zwie­ rzyniec 28.08-6.09 - Europejski Festiwal Smaku - Lublin Aromat | 89


Masz ciekawy pomysł na artykuł? Chciałbyś razem z nami stworzyć coś fajnego? Zapraszamy do współpracy wszystkich zainteresowanych. magazyn.aromat@gmail.com

Aromat #1  

Magazyn Aromat - #1 - Lato 2015

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you