Issuu on Google+

WTOREK 12 CZERWCA 2012

 W NUMERZE Przyznano Laur Gostynia

NAKŁAD 6000.egz

www.gostyn24.pl

Gostyń, 8 czerwca

Gostyń oszalał...

e-mail:redakcja@gostyn24.pl

 PLUS





Strona 3

Boże Ciało

Strona 3

Ziemianin z wizyta w Krobi

Strona 6

Konie i Powozy

Strona 7 Reklama

Takie widowisko zdarzyło się po raz pierwszy w Gostyniu. Tysiące miłośników piłki nożnej, wspólnie kibicowało Drużynie Narodowej, podczas inauguracyjnego meczu otwarcia Polska – Grecja na Euro 2012. Od początku w gostyńskiej strefie kibica zrobiło się biało – czerwono od flag, a doping słychać było niemal w całym mieście. Przed meczem odbył się piłkarski festyn, a na dokładkę sportowych emocji, wystąpił znany, poznański raper Mezo. Miasto stanęło na wysokości zadania. Zorganizowany przez gostyński OSiR festyn piłkarski, połączono ze wspólnym oglądaniem meczów Polska – Grecja i Czechy- Rosja, co mogło zadowolić nawet najbardziej wybrednych kibiców. Duża scena, dobre nagłośnienie i 24 m2 ekran sprawiły, że atmosfera, choć odrobinę przypominała to, co działo się na Stadionie Narodowym w Warszawie. Zanim jednak rozpoczęły się piłkarskie emocje, przy stadionie odbywały się sportowe konkursy i zabawy, nie

zawsze nawiązujące do EURO 2012. Korzystając z okazji, organizatorzy nagrodzili też najlepszych zawodników Powiatowej Ligi Pływackiej oraz zwycięzców EUROpejskich Mistrzostw Gostynia w Piłce Nożnej. Podczas festynu sportowego, rozstrzygnięto również EUROpejski quiz piłkarski, w którym główne nagrody ufundowały lokalne media. Nagrodą od portalu Gostyn24. pl i gazety Gostyń24 Extra, była wycieczka na Tropical Islands pod Berlinem, którą wylosował jeden ze strażaków, zabezpieczających imprezę, Marcin Nyczka – Jestem bardzo zadowolony z wygranej, tym bardziej, że wysłałem tylko jednego e-maila i pierwszy raz w życiu coś wygrałem. Dzisiaj przejrzałem w internecie, co to za miejsce i bardzo się cieszę, że tam pojadę – mówił zwycięzca naszego konkursu. Na chwilę przed oficjalnym rozpoczęciem meczu Polska – Grecja, przed samą sceną zrobiło się jeszcze ciaśniej, głośno i biało – czerwono. Wpatrzeni w ekran kibice nie żałowali gardeł, a sama atmosfera przypominała tę ze sportowych stadionów. – Jest świetnie, pierwszy raz jestem na takim oglądaniu meczu i czuję, że to jest to. Polacy grają znakomicie, a cała impreza jest doskonale zorganizowana. Chciałoby się, aby takie imprezy były każdego roku w Gostyniu. Jest super! – mówił zadowolony Krzysztof z Gostynia. Piłkarskie emocje towarzyszyły nie tylko panom. Również wiele pań i caReklama

łych rodzin z dziećmi, zdecydowało się odwiedzić strefę kibica. – Bardzo fajne widowisko. Festyn, teraz mecz, potem koncert. Nam podoba się bardzo, zwłaszcza, że dzieciaki mają dużo frajdy. Nam również udziela się sportowa atmosfera, którą tu czuć, zaraz jak się wchodzi – przekonywali Wojtek i Joasia z Gostynia. Kiedy Polacy strzelili gola, „stadion oszalał”, wszyscy krzyczeli i ciszyli się, skandując nazwisko Lewandowskiego, który zdobył bramkę. Podobnie było, gdy po czerwonej kartce dla Szczęsnego, za faul w polu karnym, na boisko wszedł Przemysław Tytoń i obronił rzut karny, ratujący remis. – Mecz znakomity, Polacy grali lepiej, niż się spodziewałem, a Lewandowski i Tytoń pokazali klasę i są bohaterami. – podsumował spotkanie Tomek, kibic Kani Gostyń. Zanim rozpoczęła się transmisja drugiego spotkania Czechy – Rosja, na gostyńskiej scenie wystąpił znany poznański raper Mezo, który razem z mieszkańcami Gostynia, oglądał mecz Polska – Grecja. Po wygranej Rosjan 4: 1, artysta wystąpił raz jeszcze, będąc swoistym dopełnieniem tej bardzo udanej imprezy. Ostatecznie festyn zakończyła muzyka DJ Balu, przy której ludzie bawili się do późnej nocy. Po imprezie policja nie odnotowała żadnych zakłóceń porządku, związanych z piłkarskim kibicowaniem pod chmurką. TEKST: JJ, FOTO, DAMIAN WOŹNIAK, TEJOT

Najwyższe gostyńskie wyróżnienie „Laur Gostynia” trafił do stowarzyszenia NOE, które od lat z powodzeniem opiekuje się zwierzętami. Propozycję uhonorowania tej organizacji złożył burmistrz Gostynia Jerzy Kulak więcej str. 3

M I N U S



   gazeta BEZPŁATNA   gazeta BEZPŁATNA    gazeta BEZPŁATNA    gazeta BEZPŁATNA    gazeta BEZPŁATNA    gazeta BEZPŁATNA   

NR 4

Mimo ostrzeżeń, wiele osób nadal ufa nieznajomym. Przez takie zachowanie często tracą cały majątek. Tak właśnie stało się w Pogorzeli, gdzie oszuści bez skrupułów wykorzystali naiwność starszej kobiety pozbawiając ją wszystkich oszczędności. więcej str. 4


2  S T R A Ż AC Y W A KC J I

Wtorek, 12 czerwca 2012

Rozmaitości Gostyń, 06 czerwca

Do kupienia za 2 miliony W dniu 29.05. 2012r. w Krobi na ul. Powstańców Wlkp. zastęp OSP Krobia usuwał plamę oleju z jezdni. W dniu 30.05. 2012 r. w Brzeziu zastęp JRG KP PSP z Gostynia usuwał skutki kolizji samochodów osobowych – Seat Leon, Opel Astra. W dniu 30.05. 2012r. w Gostyniu przy ulicy Jana Pawła II dwa zastępy straży z JRG KP PSP Gostyń gasiły pożar suchej trawy. W dniu 31.05.2012 r. w Głogówku zastęp JRG KP PSP Gostyń gasił pożar suchej trzciny wokół stawu. W dniu 02.06. 2012 r. w Pępowie na ul. Powstańców Wlkp. 2 zastępy OSP i 1 zastęp z JRG Gostyń usuwały skutki kolizji samochodu osobowego VW Bora. W minionym tygodniu zastępy straży pożarnych z terenu powiatu trzy razy usuwały powalone drzewa.

KRÓTKO Policjanci użyli siły Większość oglądających mecz Polska – Grecja w gostyńskiej strefie kibicowania, wychodziła z meczu bardzo zadowolona. Polacy grali dobrze, a sama impreza udała się znakomicie. Niestety, nie wszyscy potrafili do końca zachować fason. Ilość wypitego alkoholu podziałała na niektórych odwrotnie. Zamiast cieszyć się z remisu, prowokowali zabezpieczających imprezę policjantów, używając wobec nich słów wulgarnych i obraźliwych. Reklama

Rokowania, dotyczące dworku w Osowie, po kilku próbach zakończyły się sukcesem. Gmina Gostyń, zdecydowała się sprzedać jeszcze inną kosztowną nieruchomość. To kamienica w centrum miasta, którą wyceniono na 2 miliony złotych. Właśnie zakończył się pierwszy przetarg, na który wpłacono wadium. Pierwszy przetarg, dotyczący sprzedaży kamienicy, położonej na narożniku ulic 1 Maja i Rynek, nie odbył się, mimo, że na konto Gminy w odpowied-

nim terminie wpłynęło wadium – Była jedna wpłata wadium, ale nikt się nie zjawił, dlatego przetarg zakończył się wynikiem negatywnym. – informuje Justyna Sarbinowska, naczelnik Wydziału Gospodarki Nieruchomościami Urzędu Miejskiego w Gostyniu. Teraz muszą zostać zaakceptowane wyniki pierwszego przetargu. Kolejny może odbyć się dopiero za 3 miesiące, ale to burmistrz zdecyduje o dalszym kierunku prowadzonego postępowania. Kwota, jaką chciałby uzyskać UM w Gostyniu za budynek, wynosi 2 miliony złotych. Aby uzyskać odpowiedź na pytanie, czy to się uda, musimy poczekać do września, być może do tego czasu osoba, która wpłaciła wadium zdoła dojechać do Gostynia. TEJOT

Gostyń, 04 czerwca

Zabawa jak na Dzikim Zachodzie

Gostyń, 04 czerwca

Bajki Kuby Giermaziaka Indiańskie klimaty, rodzinna atmosfera, ale przede wszystkim mnóstwo uśmiechów i radości. Tak w dużym skrócie można podsumować wczorajszy festyn w Brzeziu, który zorganizowano z okazji Dnia Matki oraz Dnia Dziecka. Nic więc dziwnego, że do wspólnej zabawy włączyły się całe rodziny. Impreza odbyła się dzięki zaangażowaniu miejscowego Koła Gospodyń Wiejskich. Pochmurna pogoda, nie odstraszyła uczestników festynu, który odbył się wczoraj w Brzeziu. Imprezę zorganizowano z okazji Dnia Matki oraz Dnia Dziecka. Festyn przycią-

gnął więc całe rodziny, dla których miejscowe Koło Gospodyń Wiejskich przygotowało sporo atrakcji i mnóstwo dobrej zabawy. Podczas pikniku panował prawdziwie indiański klimat. Każda z matek wraz z przybyłymi na festyn dziećmi, otrzymała indiański przydomek. Wszyscy mieli pomalowane twarze, a nad bezpieczeństwem czuwał miejscowy szeryf. Wszyscy bawili się doskonale podczas integracyjnych zabaw, w których wspólnie brały udział dzieci i rodzice. Nie zabrakło swojskich poczęstunków oraz kiełbasek z grilla. TEKST/FOTO: TEJOT

Kuba Giermaziak wrócił do przedszkola. Kierowca Verva Racing Team, spędził wczoraj kilka godzin w „Bajce”. W miejscu, do którego sam uczęszczał kilkanaście lat temu, zabawiał dzieci, czytając bajki. Dzieci zrewanżowały się Kubie piosenką o samochodzie wyścigowym i poczęstowały przedszkolnym obiadem. Walczący w tym sezonie o zwycięstwo w Porsche Supercup, Kuba Giermaziak, jako dziecko uczęszczał do przedszkola przy ówczesnej ulicy Wolności. Po rezygnacji ze startów w Formule 3, dysponuje większą ilością wolnego czasu. Po Grand Prix de Monaco, na kolejny start w bar-

wach Verva Racing Team musi zaczekać do weekendu 22 – 24 czerwca. Korzystając z chwili wolnego, postanowił więc przyjąć zaproszenie i pojawił się w „Bajce”. Każda z grup wiekowych wysłuchała kilku bajek, specjalnie na tę okazję dobranych przez przedszkolanki. Dzieci zrewanżowały się Kubie piosenką o samochodzie wyścigowym oraz serią ciekawych pytań. Przedszkolaki były mocno zainteresowane wieloma aspektami życia kierowcy wyścigowego. Kuba został nawet zapytany o „palenie gumy”. Po sesji fotograficznej, kierowca rozdał autografy, a na koniec został poczęstowany przedszkolnym obiadem. TOMASZ BARTON


3

Temat tygodnia Gostyń, 03 czerwca

DeMono zagrało w Gostyniu Podczas wczorajszej imprezy, która odbyła się na torze kartingowym, nie brakowało emocjonujących pojedynków bokserskich i muzycznych doznań. Szczególnie, podczas koncertu DeMono, który był gwiazdą wieczoru. Artyści z tego znanego zespołu obchodzą w tym roku jubileusz 25-lecia istnienia. Była więc doskonała okazja do zaprezentowania zarówno tych znanych, jak i zupełnie nowych utworów. Inaczej niż zwykle obchodzono tegoroczne Dni Gostynia. Impreza, która odbyła się na torze kartingowym, nieco zmieniła swoją formułę. Wszystko za sprawą Gali Boksu, którą po raz pierwszy połączono ze świętem naszego miasta. – Władze miasta zaproponowały nam zorganizowanie turnieju bokserskiego, podczas tegorocznych Dni Gostynia. Bardzo się ucieszyliśmy, bo to ogromna promocja dla naszego klubu. Początkowo w turnieju mieli wystąpić zawodnicy z Drezna, ale niestety nie doszło to do skutku. Zorganizowaliśmy więc mecz Gostyń kontra Wielkopolska. – mówił Michał Radajewski, prezes Klubu Bokserskiego „Gostyniak”. Na ringu pojawili się więc zawodnicy z zaprzyjaźnionych klubów z Poznania, Leszna i Śremu. Mecz Gostyń kontra Wielkopolska, składał się z dziesięciu

walk. Niektóre pojedynki były bardzo zacięte i emocjonujące. Fani boksu głośno dopingowali i oklaskiwali swoich faworytów, a ci pokazali, że mają w sobie

ogromny potencjał – Nasi zawodnicy długo przygotowywali się do tych zawodów i myślę, że pokazali się z dobrej strony – dodaje Michał Radajewski z KB „Gostyniak”. Tegoroczne Dni Gostynia, to nie tylko bokserskie zmagania. Na wszystkich czekało też mnóstwo innych atrakcji – szczególnie tych muzycznych. Najpierw na scenie pojawiły się przedszkolaki, a następnie swój koncert dała również Orkiestra Miasta i Gminy Gostyń. Nie zabrakło muzyki hip-hopowej w wykonaniu raperów z Gostynia i Śremu. Niesamowitą porcje pozytywnej energii, zaserwował poznański zespół Groovetime, który zagrał, jako support przed gwiazdą wieczoru. Głównym wydarzeniem był jednak wieczorny koncert grupy DeMono, która na polskim rynku muzycznym istnieje już od 25 lat. Zespół wystąpił przed kilkoma tysiącami publiczności, która zjechała się z całego powiatu, by posłuchać starych i nowych piosenek. Lider zespołu Andrzej Krzywy, stworzył niesamowity klimat, który dało się odczuć, mimo przenikliwego zimna. Publiczność bawiła się świetnie. Na koniec, nie zabrakło bisów i rozdawania płyt z autografami. TEKST/FOTO: TEJOT

Gostyń, 03 czerwca

Laur Gostynia za opiekę nad zwierzętami „Laur Gostynia”, to wyróżnienie od lat przyznawane przez Radę Miejską. W tym roku radni zdecydowali, że to najwyższe lokalne wyróżnienie otrzyma Gostyńskie Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt „Noe”, które od lat z powodzeniem zajmuje się ochroną zwierząt i środowiska. „Laur Gostynia” wręczono podczas wczorajszych obchodów Dni Gostynia. „Laur Gostynia” przyznawany jest za szczególne osiągnięcia w dziedzinach kulturalnych, oświatowych, sportowych, a także w promocji naszego miasta, ale również w wolontariacie i sprawach społecznych. Dzisiejsi laureaci, na pewno spełnili te wymagania – powiedział Przewodniczący Rady Miejskiej Jerzy Woźniakowski. Na uroczystościach wręczenia tej wyjątkowej nagrody, pojawiły się zarówno władze stowarzyszenia, członkowie, wolontariusze, jak i zwierzęta, które znajdują się pod opieką „Noe”. – Dziękujemy serdecznie za to wyróżnienie. Cieszymy się bardzo, że doceniono naszą pracę, że uznali Państwo, iż jest ona ważna i potrzebna w naszym mieście.

Gostyń, 07 czerwca

Nie da się zagłuszyć sumienia

Dziękujemy również burmistrzowi, który złożył naszą nominację. Cieszymy się bardzo z tej nagrody. Myślę, że będzie ona dla nas takim wiatrem w żagle do dalszej pracy – powiedziała Alicja Jerszyńska, prezes Gostyńskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Zwierząt „Noe”. Gostyńskie Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt „Noe”, istnieje od pięciu lat.

Organizacja pomaga bezdomnym zwierzętom oraz zajmuje się ochroną środowiska. Obecnie w stowarzyszeniu pracuje ponad setka wolontariuszy, którzy na co dzień pracują w schronisku dla zwierząt w Dalabuszkach. Stowarzyszenie „Noe” włączyło się także w mnóstwo inicjatyw społecznych, mających na celu poprawę TEKST/FOTO: TEJOT życia zwierząt.

Gostyń, 06 czerwca

Jej chłopak Adam okazał się Małgorzatą Przez półtora roku, mieszkała z partnerem, nie zdając sobie sprawy, że to kobieta. Poznali się w internecie na portalu społecznościowym i dobrze im się rozmawiało. Rzekomy mężczyzna miał na imię Adam i pochodził z Leszna. Sprawa wyjaśniła się dopiero, gdy mieszkanka Gostynia została przez niego okradziona. Wówczas czara goryczy przelała się, a przyjaciółka poszkodowanej zgłosiła sprawę policji.

W 2010 roku, za pośrednictwem portalu społecznościowego, 36-letnia mieszkanka Gostynia poznała rzekomego Adama z Leszna. Po jakimś czasie, para postanowiła zamieszkać razem, ale na określonych zasadach – Na początku para ustaliła pewne zasady, do których oboje się stosowali. – informuje Sebastian Myszkiewicz, rzecznik prasowy KPP w Gostyniu.

Po półtorej roku wspólnego zamieszkiwania, kobieta powierzyła swojemu „partnerowi” specjalistyczny sprzęt komputerowy, wart 9,8 tys. złotych, do konserwacji. Kiedy ten długo nie wracał, zniecierpliwiona, zaczęła dopytywać „partnera”, ale on wciąż uspokajał. Swoje wątpliwości miała jednak rodzina i przyjaciele poszkodowanej – Kobieta była ostrzega-

Boże Ciało, to jedno z najważniejszych świąt w Kościele Katolickim. Ta liturgiczna uroczystość ku czci Najświętszego Sakramentu, połączona jest z uroczystą procesją. Setki wiernych przeszło dziś ulicami Gostynia, modląc się i manifestując swoją wiarę w Boga. Zwieńczeniem uroczystej procesji, była msza święta, koncelebrowana przez duszpasterzy z gostyńskich parafii, odprawiona u stóp pomnika Serca Jezusowego na gostyński rynku. Jak co roku, sprzed kościoła pw. Świętego Ducha, setki wiernych wyruszyły ulicami Gostynia, biorąc udział wuroczystej procesji Bożego Ciała. Mieszkańcy Gostynia, modląc się przeszli ul. Wrocławską, przez deptak, aż na rynek, gdzie pod pomnikiem ku czci Serca Jezusowego stanął polowy ołtarz. Przy ołtarzu, duszpasterze na przez rodzinę i przyjaciół, że jej partnerem nie jest mężczyzna, a 36-letnia kobieta. Niestety ta nie dowierzała swoim bliskim i nie dopuszczała do siebie takich myśli. Jak twierdziła, jej partner ubierał się i zachowywał jak mężczyzna, nosił krótkie włosy, a swoje „niemęskie” zachowanie, tłumaczył ciężką chorobą. Po półtorej roku znajomości, przypuszczenia bliskich okazały się jednak zasadne – dodaje Sebastian Myszkiewicz. Dopiero po pół roku od całego zdarzenia z kradzieżą sprzętu, sprawa ujrzała światło dzienne.

z gostyńskich parafii odprawili uroczystą mszę świętą w intencji pogłębienia i ugruntowania wiary w Boga wszystkich zebranych oraz ich rodzin. – Dziś można obserwować taką tendencję do spłycania wiary, do ograniczania jej do wymiaru jedynie czysto ludzkiego, spychania kościoła do sfery prywatnej, próby zagłuszania albo zniekształcania tego głosu kościoła.(...) Procesja na Boże Ciało przypomina nam, że tego głosu Boga w tym świecie żyjącego, nie da się zagłuszyć, że sumienia nie da się wyciąć, ani pojedynczemu człowiekowi, ani narodowi, że nie da się dłużej żyć bez Boga, że nie sposób budować społeczeństwa rodziny i ojczyzny bez wartości. Ci, którzy tak myślą, oszukują siebie i innych – mówił podczas dzisiejszej homilii ks. Jakub Przybylski. – W dniu 4 czerwca, 36-letnia Małgorzata, podająca się wcześniej za Adama z Leszna, została zatrzymana i przesłuchana w gostyńskiej komendzie. Kobieta przyznała się do wyniesienia sprzętu komputerowego, który następnie sprzedała. Policjantom udało się odzyskać jedynie telefon komórkowy. Teraz Adam vel Małgorzata stanie przed sądem, gdzie za kradzież grozi jej kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności – przekonuje rzecznik prasowy. J


4

Wtorek, 12 czerwca 2012

Rozmaitości

Krobia, 10 czerwca

Pogorzela, 04 czerwca

Przejdą do historii OSP

Dzień Smażonego Sera w Pogorzeli

Blisko trzystu strażaków ochotników, rywalizowało w Pudliszkach o tytuł najlepszej jednostki OSP z terenu gminy Krobia. W zawodach sportowo-pożarniczych, wzięli udział zarówno seniorzy, jak i drużyny młodzieżowe. Po raz pierwszy do rywalizacji przystąpiły dziewczyny z OSP Domachowo i OSP Krobia, wpisując się tym samym w karty wieloletniej historii obu tych jednostek. W Miejsko-Gminnych Zawodach Sportowo-Pożarniczych, które odbyły się w Pudliszkach, wystartowało ponad trzydzieści jednostek z terenu gminy Krobia. – Do rywalizacji łącznie przystąpiło prawie trzystu strażaków ochotników z terenu całej gminy. – mówił Adam Sarbinowski z OSP Krobia. Zawody te, szczególnie zapadną w pamięci dziewczętom z OSP Domachowo i OSP Krobia, które nie dość, że wystartowały po raz pierwszy, to jeszcze zdobyły najlepsze miejsca – Dziewczęta z OSP Domachowo i OSP Krobia, po raz pierwszy w historii tych jednostek zaprezentowały się podczas zawodów strażackich. Dotąd, miejscowości te nie miały własnych MDP dziewcząt. Tym bardziej cieszy sukces, jaki odniosły – dodał Adam Sarbinowski z OSP Krobia.

Tradycyjnie już zawody podzielone zostały na dwa etapy. Pierwszy, to sztafeta pożarnicza z przeszkodami, drugi, to ćwiczenia bojowe. – Seniorskie drużyny mają trudniejszą sztafetę, ponieważ na ich torze przeszkód pojawiają się takie elementy, jak równoważnia, która często sprawia strażakom problemy. Starsi strażacy ochotnicy, muszą mieć jednak trochę trudniej, muszą się pokazać, a przede wszystkim wykazać lepszą sprawnością fizyczną. – przekonywał Adam Sarbinowski z OSP Krobia. Ostatecznie wśród drużyn męskich, zdecydowanie najlepsi okazali się strażacy z OSP Sułkowice, zajmując I i III miejsce. Wśród męskich MDP zwyciężyło OSP Ziemlin, pokonując OSP Domachowo i OSP Stara Krobia. Największą niespodziankę, sprawiły jednak żeńskie MDP z Krobi i Domachowa, które zdobyły I i II miejsce. III zajęła drużyna MDP OSP Pudliszki. Zwycięska jednostka dzierżyć będzie tytuł najlepszej drużyny OSP z terenu gminy Krobia. -Kalendarz zawodów nie przewiduje w tym roku zawodów na szczeblu powiatowym, czy wojewódzkim, dlatego zwycięzca tegorocznych zawodów, otrzyma tytuł najlepszej drużyny w Gminie Krobia- zakończył Adam Sarbinowski z OSP Krobia.

Gostyń, 06 czerwca

Dworek kupił Polak z Francji

Dworek w Osowie ma nowego właściciela. W ostatnim podejściu, walczyło o niego trzech chętnych. Złożone oferty różniły się jednak, nie tylko proponowaną kwotą, dlatego komisja konkursowa dopiero dziś podjęła ostateczną decyzję. Najkorzystniejszą ofertę złożył Daniel Philippe Warchalowski z Nimes we Francji. Dworek zostanie przekazany nowemu właścicielowi, po podpisaniu aktu notarialnego. Po trzech przetargach i trzech rokowaniach, dworek w Osowie został sprzedany za kwotę 250 tys. złotych, czyli prawie 150 tys. mniej, niż pierwotnie zakładano – Dokładnie 1 czerwca nastąpiło otwarcie ofert. Okazało się, że wszystko jest w porządku. Do rokowań przystąpiło trzech oferentów. Po ciężkich i żmudnych obradach,

Wydawca: PHUP „LEDER” Jarosław Jędrkowiak Na podstawie umowy franchisowej z Extra Media sp. z o. o. Redakcja: ul. Górna 40/3, 63-800 Gostyń tel : 602 122 702, e-mail : redakcja@gostyn24.pl Redagują: Redaktor naczelny – Jarosław Jędrkowiak

komisja wybrała tę, złożoną przez Daniela Warchalowskiego, Polaka mieszkającego we Francji, która opiewała na kwotę 250 tys. złotych, czyli mniej więcej tyle, ile spodziewaliśmy się dostać przy trzecim podejściu do rokowań – informuje Justyna Sarbinowska, naczelnik Wydziału Gospodarki Nieruchomościami Urzędu Miejskiego w Gostyniu. Początkowo pałac został wyceniony na 413 tys., jednak ostatecznie rynek zweryfikował tę kwotę do 250 tys., chociaż najniższa proponowana kwota, była jeszcze o 100 tys. mniejsza. – Zgodziliśmy się rozłożyć kwotę 200 tys. na miesięczne raty w okresie 6 lat, pozostała kwota zaliczki 50 tys. złotych, już została wpłacona – dodaje Justyna Sarbinowska.

Stoiska z pysznym jedzeniem – serami białymi, żółtymi i co najważniejsze, smażonymi, królowały w ten weekend w Pogorzeli. Wszystko za sprawą obchodzonego tam „Dnia Sera Smażonego”. Oprócz degustacji i konkursu na najlepszy ser smażony, odbywały się też liczne występy artystyczne – prawdziwa uczta dla podniebienia i ucha. Święto Sera Smażonego, zgromadziło wielu smakoszy tej pysznej potrawy. Można było skosztować rozmaitych wyrobów, przygotowanych na bazie sera, w tym zupy serowej, prosto z 300 litrowego kotła. Serowe pyszności serwowały panie z okolicznych Kół Gospodyń Wiejskich. Odbył się też konkurs na najlepszy ser smażony. Po długich obradach komisji konkursowej, pierwsze miejsce przyznano KGW z Gumienic. Kulinarnemu świętu towarzyszył bogaty program artystyczny, przygotowany przez Dom Kultury w Pogorzeli. Wystąpiły zespoły wokalne z Polski i zagranicy – „Jawor”, „Krotoszanie”, „Hoverla”, „Bitumen”, „Varsovia Manta”. Odbyła się również wystawa sprzętu mleczarskiego ze zbiorów Muzeum Na-

rodowego Rolnictwa w Szreniawie. – Zupa serowa była pyszna. Dużo atrakcji związanych właśnie z serem smażonym. Uważam, że święto po raz kolejny udało się. – mówiła Ania z Pogorzeli. Dzień Sera Smażonego, stał się doskonałą okazją do promocji gminnych wyrobów serowych, charakterystycznych dla Południowej Wielkopolski. Może nie każdy wie, że właśnie z Pogorzelą związana jest legenda o powstaniu sera smażonego. Ten właśnie atut udało się doskonale wykorzystać włodarzom do promocji miasta.

– Przedsięwzięcie to na stałe zapisało się w kalendarz imprez naszej gminy, ponieważ odbywa się po raz trzeci, ale po raz drugi w ramach Dni Ziemi Pogorzelskiej. Chcę zaznaczyć, że to dzisiejsze święto, nie odbyłoby się bez zaangażowania pań z KGW z naszej gminy. Jak też widać, staraliśmy się zapewnić, jak najwięcej atrakcji. Niestety pogoda trochę się zepsuła, a szkoda by było, żeby impreza nie odbyła się do końca. – mówił Piotr Curyk burmistrz Pogorzeli. TEKST/FOTO MIS

Poniec, 04 czerwca

Strażacy musieli rozcinać auto Dziś przed południem, na drodze Gostyń – Poniec, tuż za miejscowością Czarkowo, doszło do wypadku drogowego. Jadący samochodem osobowym mieszkaniec Gostynia, uderzył w drzewo. Aby wydostać go ze zniszczonego auta, strażacy musieli użyć specjalistycznego sprzętu. Mężczyzna był przytomny – z urazem nóg i ogólnymi potłuczeniami trafił do gostyńskiego szpitala.

TEJOT, FOTO: GOSTYN.PL

Współpracownicy: Marta Stachowska - dziennikarz e-mail: marta@gostyn24.pl Tomasz Jędrkowiak - dziennikarz e-mail: tomasz@gostyn24.pl Dawid Kaczmarek e-mail: dawid@gostyn24.pl Sandra Żywicka e-mail:sandra@gostyn24.pl Monika Bzdęga e-mail:monika@gostyn24.pl Tomasz Barton e-mail: tomba@gostyn24.pl Damian Woźniak e-mail: damian@gostyn24.pl Reklama: Przemysław Maciejewski Tel: 531 828 244 e-mail: reklama@gostyn24.pl Wydawca nie odpowiada za treść zamieszczonych ogłoszeń oraz reklam.

Patrząc na zdjęcia aż trudno uwierzyć, że wypadek miał takie, a nie inne zakończenie. Doszło do niego dziś przed południem na drodze Gostyń – Poniec, tuż za miejscowością Czarkowo. – Na łuku drogi, kierowca osobowego hyundaia, 45-letni mieszkaniec Gostynia, prawdopodobnie wpadł w poślizg, stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na pobocze i uderzył w przydrożne drzewo. – informuje Sebastian Myszkiewicz, oficer prasowy KPP w Gostyniu. Zderzenie pojazdu z drzewem

uszkodziło samochód do tego stopnia, że kierowcę uwolniono z rozbitego wraku dopiero po wykorzystaniu specjalistycznego sprzętu – Mężczyzna ma złamaną nogę, rany tłuczone głowy. Został przewieziony do gostyńskiego szpitala. W czasie, gdy strażacy wyciągali go

z rozbitego wraku, mężczyzna był przytomny. Wstępne badanie wykluczyło obecność alkoholu w jego organizmie. Okoliczności zdarzenia wyjaśnią policjanci drogówki – dodaje Sebastian Myszkiewicz. TEJOT, FOTO: MICHAŁ PRZYBYŁEK


TV


TV


IV

Wtorek, 12 czerwca 2012

Z domowych archiwow

Wszyscy, którzy interesują się piłką nożną wiedzą zapewne co to jest EURO 2012 i czym dla mieszkańców Gostynia jest Kania Gostyń. Zespół ten w swej historii miała zarówno wzloty, jak i upadki. Dziś prezentujemy archiwalne zdjęcia zawodników, przypominając, że więcej archiwalnych fotografii znajduje się na stronie www.gaso.gostyn.pl.

Gostyń, 8 czerwca

Wystawa piłkarskich pamiątek

Puchary, medale, dyplomy, archiwalne fotografie, koszulki, oraz setki innych piłkarskich pamiątek, związanych z lokalnym futbolem, można zobaczyć w auli Liceum Ogólnokształcącego w Gostyniu. Dziś otwarto tam wystawę zatytułowaną „Gostyńska piłka nożna”, której ekspozycje są bezcenne dla lokalnych fanów piłki nożnej. Sportowa galeria, czynna będzie przez najbliższe dziesięć dni. Już dziś rozpoczynają się piłkarskie Mistrzostwa Europy „Euro2012”. To idealny moment, aby przypomnieć sobie historię lokalnego futbolu. Dzięki

wystawie zatytułowanej „Gostyńska piłka nożna”, każdy może poznać historię tego sportu w naszym mieście – Przybliżenie historii gostyńskiej piłki nożnej w tak idealnym terminie, to naprawdę chapeau bas. – powiedział burmistrz Gostynia Jerzy Kulak. Pomysł utworzenia wystawy, narodził się przypadkowo – Mój dziadek, Marian Niedziela, kiedyś grał w Kani Gostyń, często rozmawialiśmy na temat klubu, prawie za każdym razem widziałem, jak mu się łezka kręci w oczach. Postanowiłem coś dla tych ludzi zrobić, coś ruszyć, odświeżyć

i tak to się zaczęło. Zacząłem pytać od człowieka, do człowieka, każdy podpowiedział mi kolejne nazwiska i tak udało mi się zebrać te wszystkie rzeczy, odświeżyć z magazynów, czy z prywatnych domów – powiedział Mateusz Matysiak, organizator wystawy. Wystawa „Gostyńska piłka nożna”, to setki pamiątek piłkarskich. Wśród eksponatów znajdują się puchary, medale, dyplomy, archiwalne fotografie, czy koszulki piłkarskie – To wszystko zbieraliśmy od kilku miesięcy, ale przez ostatnie dwa tygodnie, codziennie pojawiało się coś nowego

i w sumie do dzisiaj się pojawia, ponieważ dziś rano otrzymałem fotografię z lat 50-tych, której niestety nie byłem wstanie umieścić w galerii. Tak naprawdę nie wiem, ile pamiątek udało nam się zebrać, na pewno jest ich bardzo dużo, a ich wartość jest bezcenna. – dodaje Mateusz Matysiak. Sympatycy piłki nożnej, którzy chcą zobaczyć historię lokalnego futbolu, mogą to zrobić jeszcze przez dziesięć najbliższych dni. – Wystawa czynna będzie do wtorku 19 czerwca, poza najbliższym poniedziałkiem, kiedy szkoła będzie zamknięta. – powiedział Mateusz

Matysiak. Zorganizowanie wystawy nie byłoby możliwe, gdyby nie współpraca wielu ludzi. – Chciałem serdecznie podziękować wszystkim, którzy przynieśli swoje pamiątki i pomogli nam w organizacji tej wystawy. Naprawdę wszyscy, do których dzwoniłem, bardzo chętnie udostępniali swoje zbiory, za co naprawdę dziękuję. – podsumował Mateusz Matysiak, organizator wystawy. Organizatorem wystawy jest Liceum Ogólnokształcące w Gostyniu, klub UKS Kania Gostyń oraz ośrodek Sportu i Rekreacji w Gostyniu. TEKST/FOTO: TEJOT


V

Reportaż

Tajemnica „szatańskiego” głazu Podróżujemy po świecie wposzukiwaniu miejsc, które przyciągają ciekawą szatą roślinną, czy budowlami architektonicznymi. Miejsc, które wyróżniają się wśród innych. Zwiedzamy, uwieczniamy na fotografiach, czasem nawet nie zastanawiając się nad tym, że każda z tych budowli, czy pomników, ma swoją historię, często osnutą, mniej lub bardziej mrocznymi legendami.

Skoro mieli go pod ręką, zaczęli powoli obłupywać głaz ze wszystkich jego stron. Z kawałków ogromnego kamienia budowano domy, stodoły, czy drogi. Kamień był tak duży, że korzystano z tego dobrodziejstwa, przez długie lata. Jednak z biegiem czasu, kamień stawał się coraz mniejszy. Ludzie odłupywali z niego coraz więcej i więcej, tylko po to, żeby nim się skończy, zmagazynować go w dużej ilości. Aż w końcu plan szatana się ziścił. Zaczęto toczyć spory, kłótnie o to, kto ma ile wziąć. Dochodziło do rękoczynów, a nawet truto konie, by sąsiad nie miał czym przywieźć budulca. Tym sposobem plan szatana się powiódł…”

Samotny głaz, a na nim krzyż… Zanim wyruszymy na poszukiwanie wrażeń w odległe zakątki, warto poznać ciekawe miejsca, które mamy „na swoim podwórku”, a z istnienia których, często nie zdajemy sobie sprawy. W naszym powiecie, wiele jest miejsc, które przyciągają uwagę swoim pięknem i wzbudzają w nas ciekawość. Intrygują nasze myśli i zmuszają do zagłębienia się w ich historie. Zapewne takim pomnikiem przyrody, jest głaz narzutowy, stojący w polu, pomiędzy Czajkowem, a Aleksandrowem, na którym zatknięto solidny, stalowy krzyż z wizerunkiem Jezusa ukrzyżowanego.

Krzyż – symbol miłości, cierpienia i zwycięstwa „…Spory te trwały kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt, a może kilkaset lat i mimo interwencji kolejnych dziedziców tych ziem, nie kończyły się. Zazdrość, chciwość i pazerność zostały zaszczepione przez szatana w serca ludzi, żyjących do tej pory w zgodzie i pokoju. Dopiero, raz na zawsze, sprawę tą postanowiła załagodzić pewna nieznana z nazwiska hrabina. Znając bogobojność mieszkańców, nakazała odlać masywny, stalowy krzyż z wizerunkiem zbawiciela i zatknąć go mocno na samym wierzchołku głazu. Nikt przecież nie odważy się zniszczyć naznaczonego krzyżem głazu. I tak też się stało. Ludzie zapomnieli o sporach, a my po dziś dzień oglądać możemy przy-

Niewyjaśniona zagadka Dlaczego tam stoi? Kto i po co zwieńczono jego wierzchołek krzyżem? Czemu ma służyć? To najczęściej zadawane pytania, nie tylko przez mieszkańców pobliskich wiosek, ale również przez przejezdnych, którzy zatrzymują się w tym miejscu i robią pamiątkowe fotografie, na tle tej nieodgadniętej zagadki. Nie ma już dziś człowieka, a przynajmniej ja nie spotkałem się z nikim, kto mógłby pomóc w wyjaśnieniu tej tajemnicy i który posiadałby wiarygodne informacje na temat tego miejsca. Większość relacji, jakie usłyszałem to legendy. I choć to tylko przekazy ludowe, trzeba pamiętać, iż w każdym z nich, kryje się ziarenko prawdy. Od kilku lat wracałem do tematu, próbując wyjaśnić okoliczności powstania tego niezwykłego pomnika. Historia i tajemnica nie lubią pośpiechu, o czym przekonałem się niedawno. Dałem im, więc mnóstwo czasu, aż same postanowią ujawnić prawdę, o tym owianym tajemnicą miejscu.

kamień rok w rok, zbliża się do drogi, a kiedy już osiągnie jej kraniec, życie na ziemi się skończy. Inna legenda mówi o rannym żołnierzu, wracającym z bitwy, który odpoczywając w cieniu pod tym kamieniem obiecał Bogu, że jeśli przeżyje, powróci i w ramach wdzięczności umieści na jego wierzchołku krucyfiks, zwrócony frontem w jego rodzinne strony. Jeszcze inna opowieść mówi o pochowanym pod głazem żołnierzu. Ziarenko prawdy kryje też legenda o kamieniu „szatana”.

Legendy z ziarnem prawdy

„Szatański” plan zbiera żniwo

Wiadomo, że z kamieniem związanych jest kilka legend. Jedna z nich mówi, iż to wyznacznik końca świata i że

„Dawniej, prości ludzie byli mocno wierzący i praktykujący, a życie układało im się w dostatku. Nikomu niczego

Reklama

Reklama

nie brakowało. Nie było tu, ani jednego człowieka, który by nie wierzył w Boga i oddawał cześć złu i szatanowi. Diabeł na wszelkie sposoby próbował skłócić mieszkańców okolicy, ale za każdym razem jego niecne plany spalały na panewce. Wreszcie nadarzyła się dobra okazja, aby lucyfer mógł ponownie skłócić tu ludzi. Gdy Polska, z drewnianej, stawała się murowana, szatan postanowił wykorzystać tą sytuację i rzucił na pobliskie pola ogromny głaz, mając nadzieję, iż ludzie będą chcieli go wykorzystać jako budulec. Tak też się stało. W pierwszej chwili wszyscy myśleli, iż to dar od samego Boga, po to, aby ulżyć im w staraniu się o budulec.

czynę zamierzchłych kłótni. I tak oto hrabina przechytrzyła szatana, którego pomysł paradoksalnie przyczynił się do rozwoju tych ziem”.

Historycy odkrywają tajemnicę Czas rozwikłał prawdziwą historię kamienia „szatana”. Kilka dni temu, dzięki informacji dostarczonej przez znajomego historyka, udało mi się dotrzeć do źródła, które opisuje owo tajemnicze miejsce: „W odległości 500 m na wschód od Aleksandrowa, a 50 m od szosy Poniec-Gostyń, leży głaz narzutowy. Obwód głazu wynosi 9.15 m, a wysokość 1.60 m. Dawniej był większych rozmiarów, lecz przed kilkudziesięciu laty, część głazu odłupano, a otrzymany materiał zużyto do budowy stodół i dróg. Całkowitemu zniszczeniu głazu, zapobiegła hr. Mielżyńska, przez umieszczenie na nim żelaznego krzyża, który gwarantował mu nietykalność”. Ciekawostką jest fakt, iż krzyż na kamieniu odwrócony jest frontem na dawną siedzibę Mielżyńskich, czyli pałac w Pawłowicach, co tylko potwierdza opis z „Kroniki Gostyńskiej”. Relację tą zawdzięczamy, Cz. Kaczmarkowi, który od 1934 roku, rozpoczął inwentaryzację zabytków przyrodniczych w powiecie gostyńskim, prawie we wszystkich miejscowościach. Źródło „Kronika Gostyńska” 1 październik 1938 rok, ze zbiorów Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej w Poznaniu PAWEŁ GRUSZKA


TV


TV


TV


5

Rozmaitości Sport, 06 czerwca

Pogorzela, 05 czerwca

Doszli do porozumienia

Oddała wszystko co miała

Emocje opadły, ale problem pozostał. Bez krzyków, za to w sympatycznej atmosferze, doszło do kolejnego spotkania mieszkańców sąsiadujących z kartingowym torem z burmistrzem Gostynia i przedstawicielami Automobilklubu Leszczyńskiego. Tym razem, do ratusza przybyło zaledwie czterech zainteresowanych. Padły deklaracje, mieszkańcy usłyszeli, na co mogą liczyć. Jak stwierdzili, zgromadzeni na spotkaniu z burmistrzem Gostynia, mieszkańcy sąsiadujący z torem kartingowym, oni nie są przeciwnikami toru, lecz hałasu. Zwrócili się ponownie do prezesa Automobilkubu Leszczyńskiego o ograniczenie ilości dni treningowych. Poprosili też, aby w harmonogramie na kolejny rok uwzględnić jedną sobotę w miesiącu wolną od treningów i innych imprez motorowych. Mieszkańcy zastanawiali się też, czy na torze można trenować bez informowania władz Automobilklubu. Ale w tym wypadku prezes stanowczo zaprzeczył, aby dochodziło do takich samowoli. Prezes Paweł Pęcak wyraził swoje wątpliwości, co do kolejnych zmian w regulaminie. Mimo to przystał na propozycje mieszkańców. – Dla mnie, jako działacza najważniejszym zadaniem jest to, aby na obiekcie odbywało się jak najwięcej imprez.(...) Wiem, że w miesiącu maju nasilenie imprez było ogromne. My mieliśmy, co robić, a państwo mieliście, czego słuReklama

chać. Możemy jednak poczynić starania, aby bardziej się zorganizować i wybrać konkretne dni na treningi. – deklarował Paweł Pęcak, Prezes Automobilkubu Leszczyńskiego. Po wspólnych rozmowach zdecydowano, że w środy każdego tygodnia, gdy nie będzie zaplanowanych zawodów na weekend, treningów również nie będzie. Natomiast w środy poprzedzające zawody, treningi będą się odbywać jak do tej pory w godzinach zgodnych z regulaminem. Dłuższa dyskusja dotyczyła kwestii jednej soboty w miesiącu wolnej od „hałasu” na torze. Jednak prawdopodobnie i w tej sprawie dojdzie do porozumienia.

Prezes wyszedł zpropozycją, aby wtakie wolne soboty tor udostępnić społeczeństwu, np. kolarzom, czy dzieciom jeżdżącym na rolkach. Jednak na odpowiedź w tej sprawie będzie trzeba poczekać do przyszłego tygodnia. Przedstawiciele Automobilklubu, poinformują o swojej decyzji burmistrza Jerzego Kulaka. Nowe zasady korzystania z toru, miałyby obowiązywać od przyszłego sezonu, po wywiązaniu się Automobilklubu z obietnicy postawienia ekranu dźwiękochłonnego. Jeśli nie, burmistrz zgodnie z deklaracją nie podpisze pozwolenia dla Automobilklubu na dalsze korzystanie z obiektu. TEKST/FOTO MIS

Sporo pieniędzy kosztowała mieszkankę Pogorzeli, troska o własne dziecko. Gdy dowiedziała się, że syn spowodował wypadek, oddała nieznajomym ludziom wszystkie swoje pieniądze. Okazało się jednak, że to zwykły podstęp, a oszuści bez żadnych skrupułów wykorzystali kobiecą naiwność. Policja apeluje do mieszkańców o rozwagę i powściągliwość w kontaktach z obcymi. Do zdarzenia doszło w Pogorzeli. Na stacjonarny telefon, 66-letniej kobiety, zadzwonił mężczyzna, przedstawiając się jako syn. Zdenerwowanym głosem poinformował kobietę, że na przejściu dla pieszych w Gostyniu potrącił człowieka, którego w ciężkim stanie odwieziono do szpitala. – Mężczyzna mówił, że został zatrzymany i pilnie potrzebuje gotówki w kwocie 30 tys. złotych, by wpłacić kaucję i wyjść na wolność. Kobieta oświadczyła, że nie ma tylu pieniędzy, ale obiecała, że wszystko, co ma, wypłaci z banku i przeznaczy na rzekomą kaucję. Oszust tak zmanipulował ofiarę, że ta wypłaciła pieniądze i oddała je zupełnie obcej osobie.- informuje Sebastian Myszkiewicz, rzecznik prasowy gostyńskiej komendy. Jeszcze zanim kobieta wypłaciła pieniądze, podający się za jej syna mężczyzna, kilka razy dzwonił na numer domowy, upewniając się, że wszystko idzie zgodnie z planem. Gdy mieszkanka Pogorzeli wypłaciła 23 tys. zł, pod jej dom podjechało dwoje młodych ludzi – kobieta i mężczyzna, którzy odbierali gotów-

Piaski, 04 czerwca

kę. – Oszust zadzwonił jeszcze przed samym przekazaniem pieniędzy, upewniając kobietę, że osoby, które się zjawiły, to jego znajomi. Pół godziny po przekazaniu gotówki, gdy do domu wróciła synowa, okazało się, że wszystko to było fikcją, a syn nie miał żadnego wypadku – dodaje Sebastian Myszkiewicz. Rysopis osób z samochodu Mężczyzna w wieku ok. 22 lata, 180 cm wzrostu, szczupłej budowy ciała, włosy ciemny blond. Kobieta w wieku około 20-25 lat, włosy czarne do ramion, szczupłej budowy ciała. – Policja ostrzega wszystkich i apeluje, by nie wpuszczać do mieszkania żadnych przypadkowych osób, gdyż mogą to być oszuści, czy złodzieje, którzy potrafią wzbudzić ludzkie zaufania, a następnie bez żadnych skrupułów wykorzystać naiwność swych ofiar – apeluje Sebastian Myszkiewicz. JJ

Piaski, 04 czerwca

Deszczowy Eko-festyn Powitali lato festynem

Konkursy, gry, zabawy ekologiczne, wystawy, stoiska, robiąca furorę wśród dzieci nauka tańca i wiele innych atrakcji, czekało na mieszkańców Piasków, podczas Eko-festynu na rynku. Impreza odbywała się pod hasłem „Czysty las”. Zorganizowano ją z okazji Dni Otwartych Lasów Państwowych oraz w związku z przypadającym 5 czerwca Światowym Dniem Ochrony Środowiska. Nauczyciele i ich wychowankowie zorganizowali zbiórkę zużytych baterii, za które można było otrzymać torby ekologiczne oraz sadzonki roślin. Nie zabrakło też wystaw, mających przemówić do eko-śwadomości uczestników. Dość dużym zainteresowaniem cieszyło się stoisko Urzędu Gminy Piaski, gdzie istniała możliwość podpisywania umów z pracownikiem urzędu na odbiór odpadów komunalnych. Swoje stoisko zaprezentowali również leśniczy z Nadleśnictwa Piaski. – Dzisiejszy festyn zorganizowany zo-

stał między innymi z okazji Otwartych Dni Lasów Państwowych. Jest to ogólnopolska akcja trwająca od 1 do 3 czerwca, w którą zaangażowało się obowiązkowo nasze Nadleśnictwo. – mówił Tomasz Kwieciński, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Piaski. Jednak impreza nie bez przyczyny promowana była pod hasłem „Czysty las”. – Hasło festynu nie jest przypadkowe. Nasza Szkoła, po raz kolejny bierze udział w ogólnopolskim konkursie promowanym pod hasłem „Czysty las”. Udało nam się dwa razy zająć pierwsze miejsce w kraju, właśnie w tym konkursie. Bardzo chcemy powtórzyć ten sukces, po raz trzeci. Poza tym, nasza szkoła mieści się w obrębie lasu, który również porządkujemy. – mówiła Hanna Powicka, współorganizatorka z ZS w Piaskach. Mimo nieciekawej pogody, uczestnicy festynu bawili się doskonale. Niestety ze względu na wzmagające się z minuty na minutę opady, festyn zoTEKST/FOTO MIS stał skrócony.

Ponad pół tysiąca osób bawiło się wspólnie w parku przy Domu Dziecka w Bodzewie, gdzie po raz dwunasty odbył się festyn rodzinny „Powitanie lata”. Tradycyjnie wzięły w nim udział rodziny zastępcze z powiatu gostyńskiego, rodziny z dziećmi z powiatu gostyńskiego i powiatów sąsiednich. Przybyli też kandydaci na rodziców zastępczych oraz rodziny zaprzyjaźnione. Przybyłych na festyn gości powitała dyrektor Domu Dziecka w Bodzewie – Karolina Dolata i dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Gostyniu – Mirosław Sobkowiak. Oficjalnego otwarcia festynu dokonał wicestarosta Janusz Sikora. – Organizatorzy przygotowali dla uczestników festynu szereg atrakcji. Były pokazy taneczne, konkurencje sportowe, przejażdżki na kucu Urwisie, który każdego nowego jeźdźca na swoim grzebiecie witał głośnym rżeniem. Dla najodważniejszych przygotowano huśtawkę 360 stopni, zwaną treningiem kosmonautów, przejażdżki dwukołowym seegwayem i mega piłkarzyki – informuje Mirosław Sobkowiak, dyrektor PCPR w Gostyniu Integracyjną część festynu, wypełniły konkurencje o charakterze rodzinnym, a atmosfera radości i życzliwości towarzyszyła uczestnikom przez cały dzień. Spotkanie było też okazją do wymiany doświadczeń pomiędzy rodzinami zastępczymi oraz kandydatami na rodziców zastępczych i pracownikami PCPR oraz TEJOT Domu Dziecka.


6 KRÓTKO EUROpejska żakinada – EUROpejskie Dni Gostynia rozpoczęte. Ulicami naszego miasta, przeszła dziś kolorowa żakinada, którą tworzyli uczniowie, nauczyciele oraz rodzice i dziadkowie, razem ponad dwa tysiące osób. Wszyscy w barwach państw biorących udział w Mistrzostwach Europy w Piłce Nożnej. Uczestnicy tej wyjątkowej „defilady”, dotarli do Parku Miejskiego, gdzie odbył się pokaz tańca, zatytułowany EURO Dance Show. Najlepsze mleko tylko z Gostynia

– Przez prawie tydzień odbywały się seminaria i panele dyskusyjne, prowadzone w ramach V Euroforum Polskiego Mleczarstwa. W tym samym czasie trwała też VII Krajowa Ocena Koncentratów Mlecznych i Produktów Mleczarskich o Przedłużonej Trwałości oraz VI edycja konkursu Produkt Roku. Jego organizatorem było Krajowe Stowarzyszenie Mleczarzy oraz Spółdzielnia Mleczarska w Gostyniu, której aż cztery produkty otrzymały najwyższe oceny Wytyczyli zabytkowy szlak – Osiem samorządów z trzech powiatów włączyło się w realizacje projektu utworzenia samochodowego szlaku turystycznego „Zabytki sakralne południowej Wielkopolski”. Szlak składa się z siedmiu obiektów sakralnych, które zostały oznakowane specjalnymi tablicami, po to aby turyści mieli do nich łatwiejszy dostęp. Przedstawiciele wszystkich samorządów są tego samego zdania – Bez udziału wszystkich samorządów nie udałoby się tego zrobić i z tego powinniśmy się cieszyć – powiedział Jerzy Ptak. Seniorzy na Świętej Górze

– Świętogórskie Spotkania Seniorów, to wieloletnia tradycja. Każdego roku udział w tym wydarzeniu bierze kilka tysięcy emerytów i rencistów oraz inwalidów z całej Wielkopolski. Wczorajsze, jedenaste już uroczystości, poprzedziła uroczysta msza święta, po której odbył się festyn. Główną jego częścią był występ chórów, a tych na Świętej Górze pojawiło się aż siedemnaście. Reklama

Rozmaitości

Wtorek, 12 czerwca 2012

Krobia, 9 czerwca

„Ziemianin” z wizytą w Krobi Rodzinnie, wesoło, w gronie najbliższych sąsiadów i znajomych. Tak przez wiele lat wyglądały spotkania, organizowane przez mieszkańców ul. Dworcowej w Krobi. Nikt z nich, nie spodziewał się, że kiedyś te spotkania, przerodzą się w wielkie wydarzenie, a tak się stało. Wszystko za sprawą Rodzinnego Pikniku Dworcowego. Organizację tego wyjątkowego wydarzenia, przejęła Gmina Krobia, w partnerstwie z Międzygminnym Związkiem Turystycznym „Wielkopolska Gościnna”. Kameralne spotkania, zamieniły się w prawdziwe show. Największą atrakcję, od dwóch lat, stanowi jednak przyjazd pociągu „ZIEMIANIN”, którego trasa biegnie z Poznania Głównego do Środy Wlkp., Jarocina, Koźmina Wlkp., Krotoszyna i Krobi. Pociąg prowadzony wolsztyńską, zabytkową lokomotywą parową, zabiera na „pokład” wszystkich, chcących przeżyć niesamowitą letnią przygodę. Każdy, kto sobotnie popołudnie postanowił spędzić na dworcu kolejowym w Krobi, na pewno nie żałował swojej

decyzji, gdyż organizatorzy stanęli na wysokości zadania, przygotowując liczne atrakcje. Na torach kolejowych rozgrywały się wyścigi drezyn, w których wystartowało 14 osad. Również włodarz Krobi, Sebastian Czwojda pró-

Borek, 05 czerwca

bował swoich sił, w tej niełatwej konkurencji. Zwyciężyła osada „Szkaradowo”, pokonując ustalony dystans w 32 i 68 setnych sekundy. Drugie miejsce zajęła osada „OSP Krobia”, a na trzecim miejscu, uplasowała się osada „Szlachta”

Równocześnie ze zmaganiami na torach kolejowych, odbywały się imprezy na głównej scenie, z ciekawym programem interaktywnym dla dzieci. Można było posłuchać scenki gwarowej, obejrzeć występ Dziecięcego Zespołu Biskupiańskiego ZSPiG w Krobi, kabaretu „Za 5 dwunasta”, czy posłuchać Zespołu DoReMi. Nie zabrakło także przejażdżek bryczkami, zawodów strzeleckich, czy parady zabytkowych motocykli. Pasażerowie Pociągu Ziemianin, mieli także możliwość zwiedzania z przewodnikiem centrum miasta Krobia, czy unikatowego w skali kraju Muzeum Stolarstwa i Biskupizny. Zapału uczestników Rodzinnego Pikniku Dworcowego, nie ostudził nawet deszcz, który, co prawda nachwilę przerwał imprezę, ale chwilę później, wszyscy z nowym zapasem sił, gotowi byli do dalszej zabawy. Najbardziej wytrwali, bawili się do późnych godzin nocnych, zamieniając dymanie nadrezynach nataneczne pląsy. – Nasze dawne, dworcowe imprezy, były sąsiedzkimi spotkaniami przy muzyce z magnetofonu. Każdy coś przygotowywał, dzieci śpiewały piosenki, recytowały wiersze. (…) Dziś, zapraszamy rodziny, znajomych i czujemy się dumni, że na naszym podwórku, odbywa się tak wspaniała impreza – mówi Iwona, mieszkanka ulicy dworcowej w Krobi.

Gostyń, 3 czerwca

Przetestowali i poświęcili rowery Przyłożył kobiecie nóż do gardła Dzieci z Wycisłowa, które w tym roku przystąpiły do I Komunii Świętej, wraz ze swoimi rodzicami i wychowawcą, udały się na pierwszą, rowerową wycieczkę. Celem przejażdżki, było wypróbowanie „komunijnych” rowerów i ich uroczyste poświęcenie. Nad Zalewem w Jeżewie, dokąd zmierzała wycieczka, na gości czekało również wiele innych niespodzianek. 27 osobowa grupa rowerzystów, przy wspaniałej pogodzie, wyruszyła z placu zabaw „Jarzębinka” z Wycisłowa, w stronę Zalewu Jeżewo. Przy zabytkowym jeżewskim kościele miał miejsce postój i uroczyste święcenie „komunijnych” jednośladów, którego dokonał ks. Marek Brdęk – Na pamiątkę tej uroczystej chwili, każdy posiadacz jednośladu otrzymał modlitwę św. Krzysztofa -patrona kierowców – mówi Róża Jędrosz, organizatorka wycieczki. Nad zalewem w Jeżewie, wszystkich przywitał Artur Paździerski, który udostępnił gościom Strażnicę do przygotowania słodkiego poczęstunku i za-

W Gostyniu miał miejsce napad rabunkowy. Młody mężczyzna z nożem w ręku wbiegł do jednego ze sklepów spożywczych, krzycząc głośno „To jest napad!” Bandyta przyłożył ekspedientce nóż do gardła i zażądał wydania pieniędzy. Gdy ta otworzyła kasę, sprawca nakazał jej położyć się na podłodze, zabrał pieniądze, wsiadł do samochodu i odjechał.

bawy – Dzieciaki dobrze się bawiły współzawodnicząc ze sobą w zabawach sprawnościowych. Do zabawy udało się też wciągnąć rodziców. Jednak najwięcej emocji, wywołały mecze piłki nożnej Ojcowie kontra synowie, oraz gra w dwa ognie Mamy kontra córki. Walka była zacięta, lecz najmłodsi dawali sobie świetnie radę, rodzice mieli, co robić!!! Po sportowej rywalizacji, wyśmienicie smakowała grillowana kiełbaska. Było naprawdę świetnie. Chcę przy okazji podziękować wszystkim za okazaną mi pomoc przy organizacji wycieczki – dodaje Róża Jędrosz. TEJOT, FOTO: RÓŻA JĘDROSZ

Na miejscu zdarzenia szybko zjawili się policjanci, którzy zaczęli analizować fakty i typować potencjalnych sprawców. Pomocnym okazał się zainstalowany w sklepie monitoring – Już po godzinie, policjanci wpadli na ślad napastnika. Wytypowany przez jednego z funkcjonariuszy, 26-letni mieszkaniec gminy Gostyń, został zatrzymany w miejscu w zamieszkania, gdzie znaleziono też gotówkę w kwocie 2,3 tys. złotych oraz nóż, którym posłużył się w czasie napadu – informuje Sebastian Myszkiewicz, rzecznik prasowy KPP w Gostyniu. Jak wynika z zeznań napastnika, zanim zdecydował się na ten desperacki krok, przegrał całą wypłatę na automa-

tach do gry. Z pensji, którą tego dnia otrzymał zostało mu zaledwie 50 zł, a miał do zapłacenia ratę kredytu – Mężczyzna usiadł przy samochodzie i zastanawiał się, co dalej. Wówczas zdecydował się na ten desperacki krok.. Podczas przesłuchania twierdził, że jest uzależniony od automatów do gry – mówi prokurator rejonowy, Roch Waszak. Za napad z użyciem noża, grozi mu kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 3 lata. Wcześniej mężczyzna nie był karany. TEJOT, FOTO: KPP GOSTYŃ


 LICZBA TYGODNIA

150 tys.

Powiat Gostyń przeznaczył dla organizacji pozarządowych

 Extra Polecamy

Kątem oka

10 cz er w ca

 TELEFONY

Rokosowo, 10 czerwca

Rokosowo ma swoją renomę „Konie i Powozy w Rokosowie”, to wyjątkowa impreza, która każdego roku przyciąga tłumy mieszkańców, nie tylko z naszego powiatu. Na tę widowiskową imprezę, zapraszani są najlepsi w Polsce hodowcy koni, producenci bryczek oraz mistrzowie w powożeniu. Zawody tradycyjnie odbyły się na terenie parku, położonego przy rokosowskim zamku, gdzie oprócz sportowej rywalizacji, na widzów czekało mnóstwo atrakcji. Pasjonaci sportów jeździeckich i miłośnicy koni, o tej porze roku zjeżdżają do Rokosowa, na imprezę pod nazwą „Konie i Powozy”. To niezwykłe wydarzenie przyciąga również tłumy widzów, którzy mogą z bliska podziwiać wspaniałe zwierzęta i znakomitych jeźdźców, dosiadających konie. Tegoroczna impreza nieco różniła się od poprzednich. Była jednodniowa i połączona z Targami Organizacji Pozarządowych – W związku z tegorocznymi Mistrzostwami Europy w piłce nożnej, zdecydowaliśmy się, że impreza będzie jednodniowa, a nie jak w poprzednich latach, dwudniowa – mówił Waldemar Jagiełło, dyrektor Ośrodka Integracji Europejskiej w Rokosowie, organizator imprezy.

7

Kania Gostyń świętuje awans

Trasa, jaką musieli pokonać zawodnicy, biegła przez pięknie położony park przy rokosowskim zamku – Trasa, to ponad 6 kilometrowy odcinek, na którym zamontowanych zostało 5 przeszkód crossowych. Każda przeszkoda składa się z 5 bramek, które zawodnicy muszą pokonać w jak najkrótszym czasie i z najmniejszą liczbą punktów karnych – informuje sędzia główny zawodów, Krzysztof Rembowski. Impreza w Rokosowie, to nie tylko sportowa rywalizacja – to także mnóstwo innych atrakcji, przygotowanych specjalnie na tę okazję – Zawodom cały czas towarzyszy rodzinny festyn. Dodatkowo odbywają się pokazy woltyżerki konnej, pokazy powożenia, pokazy koni, także taki głęboki przekrój poprzez świat koni i powozów – dodaje Waldemar Jagiełło. Jedną z głównych atrakcji rokosowskiej imprezy, był pokaz powożenia na fosie – W pokazie bierze udział sześciu najlepszych zawodników. Tu jest ścisła selekcja, ponieważ pokaz jest bardzo niebezpieczny, ogromna dynamika, ogromna prędkość i bardzo mało miejsca, ale też bardzo dobre widowisko – przekonuje dyrektor Jagiełło. Organizatorem głównym impre-

Pogotowie Ratunkowe 999 lub 65/572 04 71 Straż Pożarna

998 lub 65/572 95 30

Policja

997 lub 65/575 82 00

Policyjny telefon zaufania

65/572 78 64

Straż Miejska 65/575 21 64 lub 507 154 706 Numer alarmowy do służb ratunkowych 112 Pogotowie Energetyczne 991 lub 65/572 00 26 Pogotowie Gazowe 992 lub 65/572 12 18

zy „Konie i Powozy” w Rokosowie, był Związek Hodowców Koni Wielkopolskich – W przyszłym roku, impreza będzie znowu dwudniowa, a więc powrócimy do tradycji. Niestety nie mo-

żemy na dzień dzisiejszych zdradzić, co będzie się działo, ale atrakcji z pewnością nie zabraknie – podsumował Waldemar Jagiełło. TEKST: TEJOT

Pogotowie Ciepłownicze

993

Pogotowie Wodno -Kanalizacyjne

994

Szpital

65/572 67 00

Ośrodek Interwencji Kryzysowej 65/572 90 00 Starostwo Powiatowe w Gostyniu 65/5752553

FOTO: PRZEMYSŁAW MACIEJEWSKI

Urząd Miejski w Gostyniu

 NOCE DYŻURY APTEK

65/5752142

 URODZILI SIĘ 29.5.2012 Gabriela Pakosz - Gostyń 29.5.2012 Amelia Mendyka Domachowo 30.05.2012 Amelia Krajka Chwałkowo 5.6.2012 Maja Konieczna - Gola 3.6.2012 Marika Wileńska - Gostyń 1.6.2012 Marika Politowska - Gostyń 2.6.2012 Izabela Wojtkowiak - Strzelce Wielkie 7.6.2012 Mikołaj Skrzypczak Gostyń 4.6.2012 Zofia Binięda - Stankowo

Bezpłatną gazetę „Gostyń24 Extra” dostaniesz tylko w najlepszych punktach Powiatu : GMINA GOSTYŃ  Sklep „Żabka” Gostyń ul. Ks. J. Twardowskiego 9  Sklep Spożywczy Mini-Delikatesy, Gostyń, ul. Powstańców Wlkp. 31  Sklep Spożywczy „KAJA”, Gostyń, ul. Poznańska 179  Sklep Spożywczy „DIMAR” Gostyń, ul. Nad Kanią 161  Delikatesy „Lewiatan”, Gostyń, ul. Górna 21  Sklep Wielobranżowy F & K, Gostyń, ul. Wrocławska 247  Pawilon Handlowy „ŁOKIETEK”, Gostyń, ul. Łokietka 44  Pawilon Handlowy „MIESZKO”, Gostyń, ul. Spokojna 24  Sklep Spożywczy „U MARYLI”, Gostyń ul. Mostowa 8  Sklep Spożywczo – Przemysłowy „DELICJA”, Brzezie  Sklep Spożywczy „ANIA”, Gostyń, ul. Wrocławska 14  Sklep Spożywczo – Piekarniczy, Gostyń, ul. 1-go Maja 38  Piekarnia, Gostyń, ul. Łokietka  Drogeria „VICA”, Gostyń, ul. Witosa  Stacja Paliw Stanisław Markowski, Gostyń, ul. Wrocławska 154  Stacja Paliw Stanisław Markowski, Gostyń, ul. Starogostyńska 7  Sklep Spożywczy „DOMAX” Gostyń, ul. Górna 20  Sklep „ABC” Gostyń, ul. Górna 24

 Sklep Spożywczy „DARKO” Kosowo 26  Sklep Spożywczo – Przemysłowy, Kunowo ul. Gostyńska 5  Sklep Spożywczy Siemowo 69 A  Sklep Spożywczy, Stary Gostyń 8A  Intermarche Gostyń, ul. 700-lecia 16  Sklep Wielobranżowy Daleszyn 55  Sklep Wielobranżowy „KUBA” Gola  Sklep Spożywczy – Dusina 8A  Sklep Spożywczy „Drewniak” Gola 6  Sklep Spożywczo – Przemysłowy Stary Gostyń 24  Market „DINO” Gostyń ul. Poznańska 32  Market „DINO” ul. Poznańska 50  Zieleniak Gostyń ul. Mostowa 5  Sklep Wiejski „JEDYNKA” Gola 1  Piekarnia „Kurasiak” Gostyń, ul. Łokietka  Sklep Spożywczy „Viola” Gostyń ul. Wrocławska 187  Sklep Spożywczo – Przemysłowy, Gostyń, ul. Spokojna 12  Piekarnia „Kurasiak” Gostyń ul. 1 Maja  Bricomarche Gostyń, ul. Starogostyńska 12  Sklep Wielobranżowy Krajewice 94

GMINA KROBIA  Sklep Wielobranżowy, Krobia ul. Poznańska 11  Sklep Samoobsługowy „LESAN” Pudliszki ul. Fabryczna 1  Piekarnia Grzegorz Jasik – Krobia, ul. Rynek 10  Sklep Wielobranżowy Pudliszki ul. Szkolna

 Sklep Spożywczo – Przemysłowy, Krobia ul. Jutrosińska 44  Sklep Wielobranżowy, Domachowo 60  Sklep Spożywczo – Przemysłowy Stara Krobia 30  Sklep Wielobranżowy Ziółkowo 26  Sklep Spożywczy „DARKO” Niepart 46  Sklep Wielobranżowy Gogolewo 57  Sklep Spożywczy Chwałkowo 40  Sklep Wielobranżowy Żychlewo 53  Stacja Paliw „BLISKA” Krobia ul. Poznańska 40  Sklep Wielobranżowy Posadowo 23  Stacja Paliw „Pazoła” ul. Poniecka 3b Krobia  Sklep Spożywczy „Jagódka” Pudliszki ul. Leszczyńska 15  Market DINO, Krobia, ul. Poniecka 14  Sklep „ABC” Krobia, ul. Poznańska  Sklep „ABC” Krobia ul. Grunwaldzka 43  Sklep Spożywczo – Przemysłowy Rogowo 27  Delikatesy M&K „ABC” Krobia ul. Powstańców Wlkp. 95E  Market „ECO” Krobia ul. Rynek 16

GMINA PIASKI  Sklep Spożywczy „LIDPOL” Grabonóg 6  Pawilon GS SCH Piaski ul. Gostyńska 11  Market DINO, Piaski ul. Rynek 11  Sklep Wielobranżowy „MAJA” Szelejewo Pierwsze 114  Sklep Spożywczy „DUNA” Piaski ul. Warszawska 1

 Sklep Spożywczo- Przemysłowy, Szelejewo Drugie 36  Sklep Spożywczy „DUNA” Smogorzewo 51  Sklep Wielobranżowy, Lipie 25  Sklep Spożywczy „WESPOL” Strzelce Wielkie 8  Pawilon „NA GÓRKACH” Piaski ul. Grunwaldzka 22A  Sklep Spozywcz0-Przemysłowy, Strzelce Małe 34  Sklep Spożywczo – Prezemysłowy, Podrzecze 10 Reklama

 Sklep Spożywczo – Przemysłowy, Bodzewo 30  Stacja Paliw, Piaski ul. Warszawska 63  Sklep Spożywczo – Przemysłowy, Godurowo 10/3  Sklep Spożywczo – Przemysłowy Michałowo 46  Sklep Spożywczo – Przemysłowy „MARTEX” Bodzewo 66  Sklep Wielobranżowy Rębowo


Sport

8

Wtorek, 12 czerwca 2012

Sport, 9 czerwca

Pożegnanie w znakomitym stylu W znakomitym stylu zespół Kani Gostyń zakończył sezon, pokonując w ostatnim meczu Sokoła Chwałkowo aż 7: 0. Setną bramkę w tym sezonie zdobył dla Kani, Hubert Krajka, a dwoma pięknymi trafieniami popisał się kapitan gostyńskiej jedenastki Zbigniew Witkowski, dla którego był to ostatni występ w barwach Kani Gostyń. Mecz był podobny do wielu spotkań Kani w tym sezonie. Od pierwszych minut gospodarze dominowali na boisku. W 13 min przepięknym lobem popiał się Zbigniew Witkowski i Kania prowadziła 1: 0. Mija 10 minut i po raz kolejny na listę strzelców wpisuje się kapitan gostyńskiej Kani – tym razem zdobywając piękną bramkę z rzutu wolnego. Dwie minuty później gospodarze powinni prowadzić już 3: 0, lecz sytuacji „sam na sam” nie wykorzystał Pakosz. W pierwszej połowie spotkania „Sokół” ma tylko jedną

znakomitą okazję do zdobycia bramki. W 31 minucie zawodnik z Chwałkowa uderza dość mocno, jednak piłka odbija się od słupka i wychodzi w pole. W przerwie meczu następuje prezentacja młodzieżowych drużyn UKS Kani Gostyń. Chłopacy występujący na co dzień w zespołach orlików, młodzi-

Bracia „Bono” w czołówce Mistrzostwa Leszna w Darta, to impreza, w której startują głównie lokalne zespoły. Tymczasem bracia Wiesław i Adrian Bonawenturczyk z Gostynia, po raz kolejny pokazali, że również potrafią świetnie grać w darta. Po znakomitym początku, gostyńska para, podobnie, jak w ubiegłym roku, dotarła do finału, w którym zmierzyła się z MB Pharma Almark Leszno. W pierwszym dniu zmagań uczestnicy turnieju startowali w parach, grając systemem 501 Master Out. Do zawodów przystąpiło dziesięć zespołów, głównie z Leszna. Gostyń reprezentował zespół „Bono” Gostyń, który tworzyli bracia Wiesław i Adrian Bonawenturczyk. Po znakomitej walce, zawodnicy z naszego miasta stanęli do walki o finał. – Finałowej rozgrywki z parą MB Pharma Almark Leszno, niestety nie zaliczymy do udanych, ponieważ rywale okazali się znacznie mocniejsi. Przegraliśmy mecz cztery do zera. W ten sposób, MB Pharma po raz trzeci z rzędu zdobyła ML – informuje Wiesław Bonawenturczyk. Drugi dzień zawodów, to zmagania indywidualne, na których pojawiło się 31 zawodników z Leszna, Swarzędza, Poznania, Śremu, Polkowic, KrotoReklama

ków, trampkarzy oraz juniorów otrzymują medale, które wręcza zawodnikom burmistrz Gostynia, Jerzy Kulak. Druga część meczu rozpoczyna się od mocnego uderzenia Kani, która już 46 min. podwyższa prowadzenie za sprawą, Huberta Krajki. Była to tym samym setna bramka zespołu Kani w rozgrywkach. Gospodarze nie zamierzali jednak spoczywać na laurach i dalej atakowali. W 59 min Kania, wyprowadza kontrę, którą wykończa ponownie, Hubert Krajka. W 77 min. na tablicy wyników jest już 5: 0. po tym jak w pole karne wpada Mateusz Tomczak i niczym rasowy snajper pokonuje bramkarza gości. W końcówce meczu na boisku pojawia się Bartosz Krajka, dla którego był

to ostatni występ w barwach Kani. Zawodnik żegna się z kibicami w znakomity sposób. Najpierw w 81 min. głową umieszcza piłkę w bramce, a w 90 min. asystuje przy bramce, Patryka Olejnika. Ostatecznie Kania wygrywa mecz 7: 0 i potwierdza, że awans do klasy okręgowej nie jest przypadkowy Po meczu odbyła się uroczystość zakończenia kariery piłkarskiej i pożegnania Zbigniew Witkowskiego oraz Bartosza Krajki, którym wręczono pamiątkowe statuetki. – Chciałbym podziękować wszystkim kibicom za te wszystkie lata spędzone w klubie, za to, że zawsze wspierali moja osobę dopingiem. Do końca życia będę

wspominał wszystkie awanse, które wywalczyłem z zespołem Kani Gostyń – powiedział po meczu kapitan Kani, Zbigniew Witkowski. Zespół Kani Gostyń meczem z Sokołem zakończył sezon2011/2012 awansując doklasy okręgowej. –Osiągnęliśmy założony cel jakim był awans do klasy okręgowej. W dniu dzisiejszym cieszymy się zawansu, ajak dalej będzie wyglądał skład zespołu to czas pokaże – powiedział po meczu trener Kani, Zbigniew Kordus. Warto dodać, że po raz kolejny kapitany doping oraz oprawę stworzyli kibice Kani, którzy są z zespołem na dobre i na złe. TEKST/FOTO: DAMIAN WOŹNIAK, FOTO: KAROL KASPERSKI

Sport, 07 czerwca

szyna i Gostynia. Sam turniej rozgrywany był systemem 501 Double Out. W meczu półfinałowym, Wiesław Bonawenturczyk z Gostynia, spotkał się ze Sławkiem Sobierajem z Leszna, przegrywając niestety mecz i zajmując ostatecznie 3 miejsce w turnieju indywidualnym. Jego brat Adrian, ukończył zawody na 9 miejscu, za to z jednym maksem 180 punktów w turnieju. – Mecz finałowy, to był piękny pojedynek pomiędzy Patrykiem Żabką ze Swarzędza i Sławkiem Sobierajem z Leszna. Reprezentant Polski na szczeblu międzynarodowym, Patryk Żabka, potrzebował zaledwie pół godziny, aby pokonać rywala z Leszna 4-2. – dodaje Wiesław Bonawenturczyk.

Maciek robi ogromne postępy

TEJOT, FOTO: KAMIL BONAWENTURCZYK

Nasz najmłodszy, kartingowy kierowca, Maciek Banaś z Gostynia, doskonale spisał się podczas oficjalnych treningów, nielicencjonowanych jeszcze zawodników, jakie towarzyszyły Kartingowym Mistrzostwom Polski w Radomiu. Jeżdżąc z dużo starszymi zawodnikami, uzyskał najlepszy czas na tym trudnym, 870 metrowym obiekcie. Reklama

Maciek Banaś wraz z zespołem Banaś Racing, bardzo intensywnie pracuje nad swoim rozwojem. Ostatnio trenował w Radomiu, gdzie doskonalił technikę jazdy w klasie Baby ROK z dużo starszymi kolegami, startującymi już w zawodach. Maciek może zmierzyć się z nimi, jedynie podczas oficjalnych treningów. Jak się później okazało, nasz młody talent uzyskał najlepsze czasy na 870 metrowym obiekcie.

To jednak nie koniec dobrej passy Maćka. Po klasie Baby ROK, przyszedł czas na kategorię Easykrt 50, w której niespełna sześcioletni kierowca z Gostynia, nie ma sobie równych. Nie miało znaczenia, czy tor był suchy, czy mokry, za każdym przejazdem Maciek „kręcił” najlepsze czasy, czym bardzo zaskoczył nie tylko ojca, ale i cały zespół. – Po zmianie harmonogramu, Maciek bez przerwy pojechał trzy pokazy, jeden po drugim E50, Baby ROK i ponownie E50. Na pytanie, czy jest zmęczony, uśmiechnął się, wsiadł na rower i pojechał bawić się z kolegami. Bardzo udany weekend, gołym okiem było widać, jak Mały robi postępy w technice prowadzenia wózka. Teraz czeka nas jednak bardzo dużo pracy nad pewnością siebie w sytuacji bezpośredniego kontaktu z innymi kierowcami na torze, gdyż tutaj Maciek zachowuje dużą dozę ostrożności, ale mamy na to sporo czasu, ponieważ Maciek dopiero 23 czerwca, w Dniu Ojca kończy 6 lat – mówi zadowolony tata Maćka, Bartosz Banaś, który jest jednocześnie jego trenerem. TEJOT, FOTO: ŁUKASZ IWANIAK


Gostyń24 Extra 4 wydanie