Spis treści
Lista najważniejszych osób i tygrysów 1
Prolog 7
Wstęp 11
CZĘŚĆ I
Lata 1989–1993
1. Zielony ogień 21
2. Lody i chłód Tiernieja 36
3. Znawca łosi w kraju tygrysów 48
4. Dale i Wiktor na tropach tygrysa 60
5. Tygrysica Olga 72
6. Myślenie po tygrysiemu 85
7. W starych borach sosny koreańskiej 99
8. Dale, Igor i niedźwiedź znad Tunszy 108
9. Olga wraz z matką na morskim brzegu 123
10. Maurice dostaje swojego tygrysa 132
11. Natasza znad Iwangi 140
12. Długi sezon chwytania tygrysów 149
13. Marija Iwanowna i jej potomstwo 159
14. Drobne ślady na śniegu 168
15. Tygrysi sierociniec i skok do Ameryki 177
CZĘŚĆ II
Lata 1994–2005
16. Ludojad z doliny Kołumby 187
17. Zmagania Olgi z metalowym latawcem 203
18. Nowi przybysze ze stanu Wyoming 215
19. Nieustraszona tygrysica Katia 229
20. Morderstwo, węże i łuk z Meare Heath 241
21. Spis wszystkich tygrysów na Wschodzie 251
22. Nadzieja dla tygrysów z Dongbei 260
23. Tajemnice znane tylko lasom 270
24. Najstarsza tygrysica świata 279
CZĘŚĆ III
Lata 2010–2024
25. Pęknięcia we współpracy 291
26. Koniojad z Orłowki 304
27. Tragedia Galiny 317
28. Kristina i samotny myśliwy 331
29. Sierota z Gór Wschodniomandżurskich 345
30. Zołuszka w tygrysiej szkole 355
31. Dziwny konwój do Birobidżanu 367
32. Ostatnie schwytanie i oznakowanie 380
33. Ochrona tygrysów po obu stronach granicy 390
Od Autora 403
Podziękowania 407
Dale Miquelle o Projekcie Ochrony Tygrysa Amurskiego 409

Władimir (Wołodia) Mielnikow, Jonathan Slaght i John Goodrich (L–P) przy uśpionym niedźwiedziu brunatnym w Sichotealińskim Rezerwacie Biosfery. Jonathan, po zakończeniu pierwszego sezonu prac terenowych związanych z poszukiwaniem stanowisk puchacza japońskiego, miał wsiąść do autobusu jadącego do Władywostoku, gdy John otrzymał wiadomość o usidleniu niedźwiedzia na jednej z linii pułapek i zaprosił go do udziału w jego znakowaniu. 2006 (Foto za zgodą: John Goodrich)

Tygrysica, rozpoznawalna po mniejszej głowie i braku kryzy, stoi przy drzewie zapachowym w Parku Narodowym „Ziemia Lamparta”, obserwując korony drzew, w których być może kraczą wrony. Sierpień 2024
(Za zgodą: Towarzystwo Ochrony Dzikiej Przyrody)


U góry: Matka odpoczywa, a jej potomek drapie i obwąchuje drzewo zapachowe w Parku Narodowym „Ziemia Lamparta”. Kwiecień 2023 (Za zgodą: Towarzystwo Ochrony Dzikiej Przyrody)
Powyżej: Stado dzików wyjada żołędzie w dąbrowie koło Jeziora Błagodatnego. Dziki są częstymi ofiarami tygrysów polujących średnio raz w tygodniu. Marzec 2016 (Foto © Dale Miquelle)
Jeleń wschodni w południowym
Primorju, blisko granicy z Chinami. Zwierzęta te, będące ważnym składnikiem pożywienia tygrysów amurskich, w pierwszej połowie XX wieku niemal całkiem wyginęły wskutek nadmiernych polowań, lecz od tamtej pory ich populacja się odrodziła. Październik 2008 (Foto © John Goodrich)


Niedźwiedź brunatny obwąchuje drzewo zapachowe tygrysów w Sichotealińskim Rezerwacie Biosfery. Lasy północno-wschodniej Azji są jedynym miejscem na Ziemi, w którym tygrysy i niedźwiedzie brunatne żyją we wspólnym środowisku. Ich wzajemne relacje są złożone: czasami wzajemnie kradną sobie pożywienie, a czasem się zabijają. Maj 2008 (Za zgodą: Towarzystwo Ochrony Dzikiej Przyrody)

Łoś przy lizawce solnej Kapłanowa, naturalnym źródle sodu i innych minerałów w Sichotealińskim Rezerwacie Biosfery. Łosie w tej części świata mają poroża w kształcie badyli, podobnie jak jelenie, w odróżnieniu od łosi z wielu innych rejonów geograficznych posiadających poroża w kształcie łopat. Tygrysy patrolują ten obszar z nadzieją upolowania jelenia, łosia lub dzika przyciąganych przez lizawkę. 2012
(Za zgodą: Towarzystwo Ochrony Dzikiej Przyrody)

Powyżej: Piżmowiec płci męskiej, rozpoznawalny po zewnętrznych kłach, występuje masowo w borach świerkowo-jodłowych Primorja, gdzie żywi się porostami zwisającymi z gałęzi drzew iglastych. Samice nie mają zewnętrznych kłów. Wrzesień 2014 (Foto © John Goodrich)
Poniżej: Jenoty (in. szopy ussuryjskie), powierzchownie podobne do północnoamerykańskich szopów praczy, lecz niespokrewnione z nimi, są jedynymi psowatymi hibernującymi. Są ważnym źródłem pożywienia dla młodych tygrysów uczących się polować. 2012 (Foto © Jonathan Slaght)

Ochrony i praktyce znakowania tygrysów. W Tiernieju krążyły nawet pogłoski, jakoby Gala, tygrysica przygnieciona przez upadłe drzewo w roku 1993, zakończyła życie około trzech miesięcy po schwytaniu na skutek jakichś błędów popełnionych przez biologów. Oznakowany tygrys-ludojad byłby uwiarygodnieniem takich plotek, co mogłoby skomplikować dalsze działania w ramach Projektu. Stugębna plotka nie tylko w Rosji utrudnia ludziom życie. Dale znał fotografa219 z Parku Narodowego Yellowstone, który w roku 1986 lekkomyślnie i nieostrożnie zachował się wobec oznakowanego niedźwiedzia brunatnego, skutkiem czego został przez niego zagryziony. Masowa opinia publiczna obwiniła oczywiście obrożę z nadajnikiem i biologów, podczas gdy oczywistą przyczyną wypadku była ignorancja i dezynwoltura człowieka. W roku 1990 w Indiach220, po znalezieniu pięciu martwych ciał tygrysów w okresie trzech miesięcy, zaczęto publicznie przypisywać ten fakt stosowaniu przez biologów środków usypiających, mimo że tylko jeden z padłych osobników był usypiany. W rezultacie rząd wstrzymał realizację całego projektu badawczego.
Po trzech ciężkich dniach członkowie zespołu zadowoleni z tego, że zrobili wszystko co w ludzkiej mocy, spakowali się w szałasie Dienisowa i, pokonując na nartach 25 km, wrócili do drogi, którą można było jechać samochodem terenowym. Bart, który zwykle dźwigał najcięższe plecaki, także i tym razem truchtał na swoich rakietach śnieżnych, by nadążyć za innymi szybko sunącymi w dół na nartach. Szarow zamówił wcześniej drogą radiową GAZ-a 66, dowiózł całą grupę w ponurym nastroju do Mielnicznego. Kolejną noc spędzili w osadzie, po czym wrócili własnym samochodem do Tiernieja. Dopiero powrót do normalnego życia oddalił Dale’a mentalnie od krwawego horroru, którego był mentalnym świadkiem. Miał nadzieję, że skończy się na jednej takiej tragedii z brutalną ludzką śmiercią na pierwszym planie, a o jej sprawcy więcej już nie usłyszy. Nadzieja spełniła się tylko częściowo; sprawca przypuszczalnie wkrótce dokonał żywota, lecz niestety nie był to ostatni atak tygrysa na człowieka, w którego badaniu Dale musiał uczestniczyć.
219 L. Whittlesey, Death in Yellowstone: Accidents and Foolhardiness in the First National Park, Roberts Rinehart, New York 2014.
220 U. Karanth, Among Tigers: Fighting to Bring Back Asia’s Big Cats, Chicago Review Press, Chicago 2022.
Zmagania Olgi z metalowym latawcem
Wpoczątkach 1994 roku, mimo siedmiu zwierząt oznakowanych radiowo i tylko czterech osób zatrudnionych do ich śledzenia, szczególną uwagę zespołu ponownie skupiła na sobie Olga, oznakowana jako pierwsza w Projekcie Ochrony. Trzyletnia, w pełni dojrzała i niezależna tygrysica, mająca własne terytorium, nosiła obrożę z nadajnikiem VHF od dwóch lat. Praktyczną trwałość baterii można było wówczas przewidywać jedynie z grubym przybliżeniem, lecz z całą pewnością ta, którą Olga nosiła na szyi, wkroczyła już w fazę spadku wydajności. Biolodzy postanowili więc schwytać tę tygrysicę ponownie i wymienić jej obrożę na taką, która pozwoli śledzić jej ruchy co najmniej przez dalsze dwa lata. Dramatyczne okoliczności oznakowania Olgi sprawiły, że dla Dale’a śledzenie jej ruchów graniczyło z obsesją; poświęcał mu szczególnie wiele czasu i zainteresowania, mając nadzieję, że uda się ten proces przedłużyć przez wymianę nadajnika.
Olga krążyła najczęściej wzdłuż gór przybrzeżnych na północ od Tiernieja, gdzie sygnały radiowe bywały tłumione przez gęste listowie, zwarte drzewostany, wzgórza i nadmorskie urwiska. Z tych względów, gdy pozwalały na to warunki techniczne i pogodowe, Dale zamawiał loty postsowieckim
Lampart amurski jest gatunkiem niezwykle ciekawym. Jego ogromny zasięg geograficzny obejmuje duże obszary Afryki i Azji, co wiąże się z wielką zdolnością przystosowawczą do bardzo różnych siedlisk, takich jak: sawanny, lasy umiarkowane, lasy tropikalne, a nawet środowiska zdominowane przez ludzi. W indyjskim Mumbaju, mieście zamieszkanym przez ponad 12 mln ludzi, żyje na wolności 50 lampartów254, które w dzień śpią, a w nocy polują na bezpańskie psy. Jednakże w Primorju gatunek ten osiągnął granicę ekspansji środowiskowej. Lamparty są mniejsze od tygrysów, a głębokie śniegi ograniczają ich migrację na północ poza granice Rezerwatu Łazowskiego. Lamparty amurskie, podobnie jak tygrysy, chronione w czasach dynastii Qing przez Wierzbową Palisadę, w czasach późniejszych padały ofiarą tych samych zagrożeń, które drastycznie zredukowały populację tygrysów: nieograniczonych polowań i utraty środowisk życia. W latach siedemdziesiątych XX wieku255 populacja lampartów amurskich w Primorju dzieliła się na trzy odrębne, bardzo małe grupy: 8–10 osobników w południowych rejonach gór Sichote-Aliń w obrębie i na obrzeżach Rezerwatu Łazowskiego, 5–6 osobników wokół jeziora Chanka w pobliżu granicy z Chinami, oraz 25–30 osobników w południowym Primorju w obrębie i otoczeniu Rezerwatu Przyrody „Kiedrowaja Pad�” na zachód od Władywostoku. W latach dziewięćdziesiątych ostała się już tylko ta ostatnia, południowo-zachodnia populacja.
Sichotealiński Rezerwat Biosfery utworzono głównie dla ochrony soboli, a Rezerwat Łazowski dla zachowania gatunku jelenia wschodniego. Ten ostatni występował niegdyś masowo: pod koniec XIX wieku liczebność jego populacji szacowano na około 20 000 w samym tylko Primorju. Miał jednak smaczne mięso, a poroża256 wykorzystywane w tradycyjnej medycynie chińskiej sprzedawano za ogromne sumy: w roku 2024 za jedno poroże257
254 C. Larson, A. Ghosal, Big cats in urban jungle: LA mountain lions, Mumbai leopards, „Associated Press”, 30 czerwca 2022.
255 O. Uphyrkina et al., Conservation Genetics of the Far Eastern Leopard (Panthera pardus orientalis), „Journal of Heredity” 2002, 93, s. 303–311.
256 V. Arsenyev, op. cit.
257 W książce V. Arsenyeva, Across the Ussuri Kray, znajduje się opis czterech par poroży sprzedanych w roku 1905 za 2200 rubli; https://kehilalinks.jewishgen.org/ lida-district/wages.htm; w 1905 roku 1 rubel = 0,77 dolara Z uwzględnieniem inflacji w 2024 roku jest to 15 335 dol. USA.
płacono 15 000 dolarów lub więcej. Dziesięciolecia niczym nieograniczonych nadmiernych polowań oraz chwytanie tych zwierząt z przeznaczeniem do hodowli dla produkcji poroży zdziesiątkowały ich populację. Pod koniec lat dwudziestych XX wieku258 zostało już tylko tysiąc jeleni wschodnich, a w czasach II wojny światowej zostały niemal całkowicie wyniszczone. Zagrożenie japońską inwazją zmobilizowało armię radziecką do zwiększenia wojskowej obecności na Dalekim Wschodzie, gdzie skierowano setki tysięcy żołnierzy i pozakładano garnizony wzdłuż południowego wybrzeża Primorja. Naprzeciw niedobitkom jeleni wschodnich stanęły rzesze głodnych ludzi z karabinami w rękach; nic dziwnego, że ich ostatnia ostoja szybko padła. Wojnę przeżyło jakimś cudem kilkaset osobników. Kapłanow, jako dyrektor Rezerwatu Łazowskiego, pozostawał w permanentnym i bezpośrednim konflikcie z kłusownikami. Jego żona Lidia wspominała, że w walce z kłusownictwem w rezerwacie mąż nie miał prawie żadnego wsparcia ze strony władz regionalnych i garnizonów wojskowych. Zdarzyło mu się kiedyś spotkać w nim żołnierzy ze skórami lampartów amurskich – gatunku, którego w tym obszarze obecnie już nie ma. Doniesiono mu również, że myśliwy Zujew w zamian za 150 kg skłusowanego mięsa jeleniego dla garnizonu wojskowego otrzymał wojskowy karabin powtarzalny Mosin-Nagant.
Zujew należał do starowierców – zbuntowanego odłamu259 rosyjskiego Kościoła prawosławnego, od którego odłączył się w roku 1658. Starowiercy, na równi z Ukrańcami, należeli do pierwszych fal osadnictwa na rosyjskim Dalekim Wschodzie pod koniec XIX stulecia. Przybywali w dużych grupach, uciekając przed prześladowaniami religijnymi. Żyli w małych, izolowanych, dobrze zorganizowanych społecznościach, nierzadko ignorując radzieckie prawo. Na obrzeżach Rezerwatu Łazowskiego było wiele ich osad, takich jak Monamach i Głazkowka.
W czasie gdy Rosja na zachodzie odpierała najazd hitlerowskich Niemiec, Kapłanow walczył na wschodzie z kłusownikami, po czym nagle zniknął. Pewnego dnia wybrał się sam do lasu, by skontrolować naturalne solne lizawki, przy których kłusownicy
258 V. Aramiliyev, Sika deer in Russia, w: Sika Deer: Biology and Management of Native and Introduced Populations, Springer Verlag, New York 2009.
259 J. Stephan, op. cit.