Issuu on Google+

MODA

Przyjemność bez kalorii, czyli moda bez usterki... PORADY PRAWNE

po prostu INSPIRACJE

Ania Teliczan

Á propos rozwodu skutków jego kilka... – podział majątku KARIERA I BIZNES

O odkrywaniu talentów

Ach! co to był za ślub... wywiad z wedding plannerem TEMAT NUMERU – ŚLUB

Egzemplarz bezpłatny Numer 2/2012 ISSN 2084-8110 www.lafemme-magazyn.pl


Od Spis redakcji treści 4

MODA Przyjemność bez kalorii, czyli moda bez usterki...

7

URODA Lifting i modelowanie sylwetki dzięki radiofrekwencji

8

Wspólny cel – zlikwidować cellulit

Drogie Czytelniczki, Maj. Miesiąc zakochanych. A jeśli mowa o zakochanych, to nie sposób nie zauważyć, że na dobre rozpoczął się sezon ślubny. Specjalnie dla La Femme, wedding planner odpowiada na pytanie, jak zorganizować niezapomniany ślub i wesele, opowiada o pracy konsultanta ślubnego i odkrywa tajniki zawodu. Psycholog zdradza receptę na szczęśliwy, długotrwały związek, a wizażystka prezentuje makijaż ślubny oraz jego wykonanie – krok po kroku. Podpowiadamy również, gdzie szukać oryginalnych, niepowtarzalnych dodatków i dekoracji weselnych. Ponadto, w numerze niezwykle interesujący wywiad z utalentowaną, młodą wokalistką – Anią Teliczan, która opowiada o swoich korzeniach, udziale w programie „Mam talent” oraz swojej debiutanckiej płycie. Zachęcam również do lektury artykułu o talentach i wykorzystywaniu mocnych stron osobowości, a zainteresowane Panie odsyłam do kolejnego tekstu z cyklu porad prawnych, gdzie w ramach kontynuacji tematu rozwodu, znajdą odpowiedź na pytania dotyczące podziału majątku. Drogie Czytelniczki, w ferworze codziennych zajęć i obowiązków, nie zapomnijmy o złożeniu życzeń naszym kochanym Mamom, z okazji ich święta, a 1 czerwca – w Dzień Dziecka, pamiętajmy o naszych pociechach. Z życzeniami przyjemnej lektury Redaktor naczelna Agata Dziewit

Wydawca Beauty Media ul. 3 Maja 11/20 35-030 Rzeszów tel kom. +48 698 617 983 redakcja@lafemme-magazyn.pl

Redaktor naczelna Agata Dziewit Zespół redakcyjny/współpraca Hanna Cieśla Agata Dziewit Olga Grzeszek Dr Joanna B. Hałaj Dr Jadwiga Homa Jolanta Janson Wiesław Kania Katarzyna Kasperkiewicz Edyta Łukiewicz Anna Łyp Prof. Artur Mordka Ewa Plucińska Dr Lidia Rajzer

Fotografie Łukasz Woźniak, Piotr Kordyś, Archiwum redakcji, fotolia.com, zdjęcie na okładce Sony Music Polska Dział reklamy Katarzyna Obrzut-Szura kasia@lafemme-magazyn.pl Siergiej Wojciechowski sergio@lafemme-magazyn.pl Skład/Druk Eureka Plus Agencja reklamy ul. 3-go Maja 11/10 35-030 Rzeszów

Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych, zastrzega sobie prawo skracania i adjustacji tekstów. Redakcja nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam i ogłoszeń. Wydawca zastrzega sobie prawo odmowy zamieszczenia reklamy lub ogłoszenia, jeśli ich treść lub forma będzie sprzeczna z linią programową i interesem pisma (art. 36 pkt. 4 prawa prasowego). Wszelkie prawa zastrzeżone.

10 11 12 14 15

ZDROWIE Porady dermatologa – Łuszczyca w Gabinecie Medycyny Estetycznej? Świąteczne obżarstwo: słodka tajemnica szczupłych osób UCZUCIA I PSYCHE Przegląd metod antykoncepcji cz. 1 Porady psychologa – Na dobre i na złe INSPIRACJE Po prostu Ania Teliczan

18

TEMAT NUMERU – ŚLUB Oryginalne dekoracje ślubne – kreatywne rękodzieło

19

Makijaż ślubny

20

Ach, co to był za ślub... – wywiad z wedding plannerem

23

MAMA I DZIECKO Czas wolny – dziecko aktywne. A może tenis stołowy?

24

PORADY PRAWNE Á propos rozwodu skutków jego kilka... – podział majątku

26

KARIERA I BIZNES O odkrywaniu talentów

28

Innowacyjność

30

FELIETON (Nie) szata zdobi człowieka...

30 32

MĘSKI PUNKT WIDZENIA Nowoczesna podmiotowość kobiety – kilka refleksji filozoficznych KUCHNIA Smaki kuchni kresowe j – Pielmieni


4 |  Moda

Przyjemność bez kalorii,

czyli moda bez usterki...

TEKST y Hanna Cieśla

BLUZKA SANDWICH; 250 ZŁ BUTIK MILADY Galeria Graffica Rzeszów

SPODNIE MISS SIXTY; 499 ZŁ MISS SIXTY & ENERGIE Millenium HALL Rzeszów

MUST! HAVE

KOSZULA SANDWICH; 240 ZŁ BUTIK MILADY Galeria Graffica Rzeszów

Pasek Miss Sixty; 249 ZŁ Miss SIxty&Energie Millenium Hall Rzeszów

TOREBKA LIU JO; 1234 ZŁ LIU JO Millenium HALL Rzeszów "SMAKOWITE" BALSAMY PIELĘGNACYJNE DO TWARZY i CIAŁA 180 ml; 39,90 ZŁ www.prodental.com.pl

SUKIENKA MISS SIXTY; 499 ZŁ MISS SIXTY&ENERGIE Millenium Hall Rzeszów

BUTY UNITED NUDE; 999 ZŁ UNITED NUDE Millenium Hall Rzeszów ZEGAREK DIESEL; 645 ZŁ Zegaris Millenium HALL Rzeszów, PLAZA Rzeszów

Każda z nas pragnie poczuć się wyjątkowo, a wiosenna pora, to najlepszy czas na rachunek sumienia naszej garderoby. Pastelowe duety, barwne igrzyska, a może czarny charakter określi nasz styl? Jak się ubrać, żeby się nie przebrać? Wraz z nadejściem wiosny, przychodzi ochota, aby zrzucić z siebie wszystkie szarobure okrycia i dopada nas chęć modowego szaleństwa. Jednak w szafie zamiast powiewu wiosny czuć tylko zapach problemu pod tytułem: "RaTUnKU! Moja garderoba wymaga natychmiastowej renowacji". Obecny rynek odzieżowy pęka w szwach i nie brakuje miejsc ani pomysłów na zaopatrzenie naszych półek, ale jak to zrobić na tyle apetycznie, aby za kilka dni problem do nas nie wrócił? Cytrynowa żółć, ostra malina, plastikowy pomarańcz

Bransoletka Miss Sixty; 129 ZŁ Miss Sixty&Energie Millenium Hall Rzeszów

czy też soczysta trawa? Jak najbardziej TAK! Tylko jak je ugryźć, aby pysznie smakowały? To świetne pytanie, ale odpowiedź nie jest taka prosta i nie każda z nas potrafi samodzielnie wskazać poprawne rozwiązanie. Koleżanka, przyjaciel czy siostra "dobra rada" nie zawsze zdają egzamin lub też często oblewają go całkowicie. I co wtedy? Zamiast pysznego deseru po udanych zakupach, nabywamy kolejne gwiazdorskie czasopismo i wzdychamy na widok pięknych modelek czy aktorek, które, na nasze nieszczęście, zawsze wyglądają olśniewająco... Duże miasta, wielkie galerie handlowe, a w nich korytarze barwnych ludzi, na tle wystawowych manekinów. Narasta w nas nieodparta chęć nabycia tego, co prezentują sztuczne lalki o wyidealizowanych kształtach. Tylko czy

wszystkie wyglądamy tak jak one? Nie. I właśnie dlatego dobór ubrań sprawia nam tyle kłopotu. Kopia stylizacji zdjętej z manekina nie każdemu pasuje. Dlatego warto wiedzieć, że istnieje profesja, która zajmuje się ubieraniem nie tylko manekinów, ale także ludzi, m.in. z telewizji i gazet, o których tak często rozmawiamy i których podziwiamy. Tak, jak szkoła uczy fryzjerów, czy kosmetyczki wykonywania zawodu, tak wyszkolony zawód stylistki istnieje i funkcjonuje, nie tylko w wyreżyserowanych programach telewizyjnych, ale także w naszym mieście. O tym jak dobrze wyglądać i kogo się poradzić już w następnym numerze LA FEMME... 


MISS SIXTY&ENERGIE Galeria Millenium Hall Rzesz贸w, ul. Kopisto 1 tel. 17 770 04 60 profashion.ms.e@wp.pl


Zabieg pielęgnacyjny (peeling kawitacyjny lub mikrodermabrazja + ampułka + maska algowa) 120 zł Kuracja 9 kwasami złuszczająca naskórek marki Ericson (usuwa przebarwienia i wyrównuje koloryt cery) 200 zł Pedicure frezarką + kolor 60 zł Depilacja woskiem okolic bikini 35 zł Przedłużanie rzęs metodą 1:1 150 zł

Masaż antycellulitowy bańką chińską + serum kofeinowe + ultradźwięki 80 zł Ekskluzywny zabieg na ciało połączony z peelingiem i masażem, wykończony apetycznym masłem shea 110 zł Manicure + kolor 30 zł Manicure + zabieg regenerujący dłoni 50 zł Sauna regenerująca włosy + strzyżenie + modelowanie 39 zł

Rabat -20 % na jeden dowolny zabieg* *promocja nie łączy się z innymi

al. Niepodległości 1 lok 9 35-303, Rzeszów tel. 17 859 44 33 tel. kom. 721 609 536 www.nomasvello.pl

169 zł zamiast 499 zł za zabieg wybielania zębów

al. Niepodległości 1 lok 9 35-303, Rzeszów tel. 17 859 44 33 tel. kom. 721 609 536 www.whiteningpoint.pl

www.fitcurves.pl fitness dla kobiet w jedyne 30 minut Kupon uprawnia do: analizy sylwetki i kondycji ustalenia celów fitness 3 treningów Promocja dotyczy osób nie będących członkami klubu. Promocje nie łączą się ze sobą. Ważne w klubach w niej uczestniczących.

Kupony ważne do 30 czerwca 2012 r.

KONKURS Z FANTAZJĄ NA PIERWSZE 15 OSÓB, KTÓRE ZADZWONIĄ POD NR 698 617 983 I PODADZĄ HASŁO: „FANTAZJA - NAJLEPSZA ZABAWA DLA MOJEGO DZIECKA” CZEKAJĄ GODZINNE WEJŚCIÓWKI


|7

Uroda

Lifting i modelowanie sylwetki dzięki radiofrekwencji PRZED

PRZED

PRZED

PRZED

PO

PO

PO

PO

NASZ EKSPERT Katarzyna Kasperkiewicz Kosmetolog, dyplomowana stylistka makijażu permanentnego. Absolwentka kierunku Zdrowie Publiczne Collegium Medicum UJ.

Zabieg radiofrekwencji jest bezpieczny, bezbolesny i bezinwazyjny. Metoda ta oparta jest na energii fal elektromagnetycznych, emitowanych w wysokiej częstotliwości w głębokie warstwy skóry, wywołując podgrzewanie tkanek na poziomie skóry właściwej. Efekt termiczny powoduje skurczenie włókien kolagenowych, fibroblasty pobudzane są do produkcji i regeneracji kolagenu. Proces ten poprawia elastyczność oraz jędrność skóry twarzy i ciała, redukując zmarszczki, zwiotczenia oraz cellulit. Zabieg przeznaczony jest dla każdego rodzaju skóry.

Wskazania: • • • • • • • • •

Efekt liftingujący skórę twarzy Modelowanie podbródka Wygładzanie zmarszczek Zamykanie rozszerzonych porów Ujędrnianie skóry ramion i brzucha Modelowanie sylwetki Redukcja cellulitu Ujędrnianie skóry po porodzie Poprawianie struktury skóry wierzchu dłoni

Zastosowanie: Seans trwa od 15 min do 1 godziny, w zależności od obszaru zastosowania. Efekty zabiegów nie są natychmiastowe. Technika ta wymaga zwykle zastosowania serii aplikacji.

Schemat kuracji: Twarz: 5-8 zabiegów w częstotliwości: 1 zabieg raz w tygodniu. Ciało: 8-12 zabiegów w odstępie 3-4 dni.

Efekty widoczne są po trzecim zabiegu i utrwalają się do 3 miesięcy po kuracji. W celu optymalnego utrzymania osiągniętego rezultatu, należy wykonać 1-2 sesje rocznie.

Przeciwwskazania: • Ciąża • Rozrusznik serca • Zaburzenia rytmu serca, angina pectoris, niewydolność serca • Nowotwory • Cukrzyca (zabieg jedynie pod kontrolą lekarza i po uzyskaniu zaświadczenia o braku przeciwwskazań) • Choroby autoimmunologiczne (stwardnienie rozsiane, twardzina, tarczyca itd.) • Choroby psychiczne (depresja, psychoza, anoreksja, schizofrenia) • Choroby zapalenia skóry (trądzik, łuszczyca, egzema oraz inne dermatozy) • Zapalenie żył • Zaburzenia gojenia ran (bliznowce) • Stosowanie na brzuch w czasie miesiączki / noszenia spirali antykoncepcyjnej • Protezy metalowe w obszarze zastosowania RF (np. proteza stawu biodrowego) brak przeciwwskazań dla protez zębowych • Nie wchłaniające się implanty wypełniające zmarszczki (Silikon, Artecoll itd.) • Przyjmowanie leków światłouczulających (np. Roaccutane) • Zaćma


8 |  Uroda

wspólny cel

- zlikwidować cellulit No i stało się! Nawet nie wiesz, w którym momencie stał się tak bardzo widoczny... Cellulit – to o nim mowa. Dopada 80–90% kobiet, jest przyczyną naszych frustracji, złego samopoczucia, a często zmianą chorobową. Przyczyn powstawania tzw. „skórki pomarańczowej”, jak również uwarunkowań sprzyjających jej rozwojowi, jest wiele. Zazwyczaj są to nakładające się na siebie czynniki, takie jak: zła dieta, brak ruchu, uwarunkowania genetyczne oraz zaburzenia w gospodarce hormonalnej. Najnowsze badania wykazują, że cellulit dotyka coraz młodsze kobiety – powstaje coraz częściej u szczupłych, młodych dziewczyn w okresie dojrzewania. Okazuje się bowiem, że wpływ na to mają geny. To one decydują o tym, czy nasze komórki tłuszczowe mają mniej czy więcej receptorów wiążących tłuszcz. Szczupłe, zgrabne i pozbawione cellulitu ciało jest marzeniem każdej z nas. W celu ujędrnienia i wyszczuplenia sylwetki stosujemy mniej lub bardziej skuteczne kosmetyki wspomagające odchudzanie czy likwidację cellulitu. Podejmując walkę z cellulitem, warto zwrócić uwagę na jakość produktów nakładanych na ciało, poradzić się specjalistów zajmujących się modelowaniem sylwetki i wybrać zarówno zabiegi kosmetyczne, jak i produkty do pielęgnacji domowej, które pozwolą nam uzyskać zadowalający efekt. Na szczególną uwagę zasługują profesjonalne zabiegi pielęgnacyjne ciała i produkty detaliczne Aroma Derm. Kosmetyki pochodzenia naturalnego rodem z Austrii to propozycja NO+VELLO w Rzeszowie dla tych osób, które chcą pozbyć się niechcianego cellulitu. Dlaczego akurat Aroma Derm? W NO+VELLO zależy nam nie tylko na Twoim dobrym samopoczuciu i urodzie, ale także na bezpieczeństwie. Znane na całym świecie produktyAroma Derm przekonują o swojej wartości widocznymi i odczuwalnymi efektami zabiegów oraz atrakcyjną ceną. Aroma Derm umożliwia kompleksową pielęgnację naturalnymi kosmetykami, a ich działanie opiera się na udowodnionym wpływie aromatów na układ limbiczny oraz na pozytywnym oddziaływaniu esencji zapachowych na wnętrze Twojego organizmu. Usuwanie cellulitu połączone z prawdziwą przyjemnością? Brzmi interesująco, prawda? Marka Aroma Derm wyspecjalizowała się w dwóch programach antycellulitowych, które NO+VELLO w Rzeszowie proponuje zarówno w ostrych, jak i mniej zaawansowanych stadiach cellulitu. Pierwszym zabiegiem jest niezwykle skuteczny Body Wrapping, metoda kompresyjnego owijania ciała folią, podczas którego wykorzystywane są olejki eteryczne, mocno pobudzające metabolizm komórek, oraz żele Cello, wygładzające i ujędrniające skórę, które wymiernie redukują obszar objęty cellulitem. W zależności od stop-

nia jego zaawansowania do zabiegów wykorzystywane są preparaty o działaniu łagodnym, średnim lub mocnym. 35 różnych olejków eterycznych wspomaga redukcję objętości tkanki tłuszczowej i pobudza układ krążenia. Dzięki zastosowaniu odpowiednich kompilacji olejków i preparatów osiągamy niesamowite efekty w walce ze skórką pomarańczową. Inną, równie przyjemną i połączoną z aromaterapią metodą walki z cellulitem jest Bandage Body Styling Aroma Derm. Ta metoda bandażowania ciała pozwala na jeszcze bardziej indywidualne i precyzyjne dostosowanie terapii do problemu Klientki czy też schorzenia skóry. Gwarantują to naniesione bezpośrednio na skórę, pod bandaż, olejki eteryczne i substancje czynne. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że metoda ta jest ceniona na świecie za swój unikatowy, wyszukany „ceremoniał”. Przy tego typu zabiegach nie może oczywiście zabraknąć wykorzystania soli morskiej i alg. Metoda bandażowania ciała redukuje tkankę tłuszczową, wyszczupla, oczyszcza, usuwa toksyny z organizmu, wzmacnia tkanki, pobudza odnowę komórek i redukuje problemy naczyniowe. Idealnym uzupełnieniem profesjonalnych zabiegów antycellulitowych jest cała gama kosmetyków Aroma Derm do pielęgnacji domowej. Podstawowe kroki do idealnego ciała to także ruch i dieta. Bardzo często naszą pierwszą i prawidłową reakcją na cellulit zauważony na udach czy pośladkach jest sięgnięcie po krem wyszczuplający i antycellulitowy. Przystępując jednak do wcierania kremów i korzystania z zabiegów wyszczuplających, musisz zdać sobie sprawę z tego, że nie tylko o pielęgnację tu chodzi. Wiemy już, że rozwojowi cellulitu szczególnie sprzyja siedzący tryb życia, brak ruchu i zła dieta – bierzmy się więc do pracy! Walka z cellulitem nie jest łatwa, wymaga cierpliwości, samodyscypliny, a przede wszystkim systematyczności. Kiedy już postawisz sobie za cel likwidację cellulitu, bądź wytrwała i postaw także na ruch. To ruch sprawia, że układ limfatyczny lepiej funkcjonuje i organizm szybciej pozbywa się toksyn. Przyjemnej walki z cellulitem życzą Aroma Derm i Zespół NO+VELLO w Rzeszowie. 

Salon No+vello & Gabinet Royal Beauty Al. Niepodległości 1 35-303 Rzeszów tel. 17 859 44 33 tel. kom. 721 609 536 www.nomasvello.pl www.royalbeauty.pl

Uwaga: Pierwsze 10 osób, które zapisze sie na zabieg body wrappingu otrzyma w prezencie olejek antycellulitowy do ciała o pojemności 100 ml.


Złoto Maroka w twojej łazience

W

spółczesny styl życia zdecydowanie nie służy zdrowiu i urodzie. Cały czas żyjemy na wysokich obrotach, rano biegniemy do pracy, po południu szybko robimy zakupy, gotujemy obiad, sprzątamy itd. Można powiedzieć, że pracujemy właściwie na dwa etaty – zawodowo i w domu, i oba wymagają od nas sporego nakładu energii. Wydaje nam się, że czas biegnie coraz szybciej, a obowiązków jeszcze przybywa. Poświęcamy więc coraz więcej czasu na ich wykonanie, przeważnie kosztem własnego odpoczynku. W efekcie chodzimy przemęczeni, nasza skóra się przesusza, paznokcie łamią, a włosy rozdwajają, słowem – nasz wygląd zaczyna pozostawiać wiele do życzenia. Tak było, niestety, też i ze mną. W takim właśnie stanie, robiąc codzienne zakupy, natrafiłam na sklep Mydlarnia u Franciszka. Przechodziłam obok, gdy nagle poczułam piękny zapach olejków eterycznych. Czas uciekał, wiedziałam, że muszę biec dalej, ale ten zapach nie pozwolił mi odejść. Weszłam więc do środka i na chwilę oderwałam się od codziennych spraw. Rozmaite rodzaje

mydeł, soli do kąpieli, olejki do ciała… Nie wiedziałam, na czym mam skupić swój wzrok. Wtedy podeszła do mnie sprzedawczyni, podając mi brązową buteleczkę. Kobieta wyjaśniła, że to olej arganowy otrzymywany z drzewa arganowego, rosnącego jedynie w Afryce, w południowo-zachodniej części Maroka, w ekologicznie czystym środowisku, na obszarze, który w 1998 roku został wpisany na listę rezerwatów biosferycznych UNESCO. – Olej tłoczony jest na zimno tradycyjną metodą – mówiła. – Najpierw nasiona mielone są w ręcznych żarnach, a kiedy powstanie z nich oleista masa, marokańskie kobiety ręcznie wyciskają z nich olej. Najbardziej zainteresowało mnie jednak samo działanie oleju arganowego i jego właściwości. – Nazywany jest on Złotem Maroka, a także Eliksirem Młodości, ponieważ silnie regeneruje skórę – wyjaśniła sprzedawczyni. – Zawiera witaminę E i nienasycone kwasy tłuszczowe, dzięki czemu chroni naskórek przed wysychaniem, wygładza go i nawilża. Poprawia elastyczność skóry, a także opóźnia procesy starzenia i chroni przed przedwczesnym pojawieniem się zmarszczek. Najlepiej stosować go zamiast kremu na noc. Poza tym zauważono, że nakładany na końcówki włosów, odżywia je i wzmacnia. Stosowany bywa również przy egzemie, pęknięciach skóry, trądziku młodzieńczym, alergii i poparzeniach słonecznych. Słuchając tego, rozmarzyłam się. Pomyślałam, że moja skóra już dawno nie była tak gładka i aksamitna. Do tego ciągłe bieganie – to w słońcu, to przy mocnym wietrze,

• RZESZÓW

ul. Matejki 16, tel. 603 410 909

pon.-pt. 9-18.30 sob. 9-14

a potem wchodzenie do klimatyzowanego pomieszczenia z pewnością wyrządza jej coraz większe szkody. Kupiłam więc olejek arganowy i wieczorem, zaraz po kąpieli, wtarłam go w wytartą ręcznikiem skórę. Poczułam się jak arabska księżniczka, smarująca się wonnymi olejami. Trwało to dosłownie parę chwil, ale wiedziałam, że moja przesuszona skóra z pewnością jest mi za to wdzięczna. Dziś kończę już buteleczkę i z pewnością niebawem znów zajrzę do Mydlarni u Franciszka. Od pierwszej tam wizyty mój wygląd diametralnie się zmienił. Włosy są lśniące i zdrowe, paznokcie przestały się łamać, a skóra jest miękka i promienieje. Gdy znajomi ze zdziwieniem pytają, kiedy znajduję czas na wyjazdy do SPA, odpowiadam tajemniczo: Wystarczy kilka chwil i Złoto Maroka.


10 |  Zdrowie PORADY DERMATOLOGA

Łuszczyca w Gabinecie Medycyny Estetycznej? NASZ EKSPERT Dr n. med. Lidia Rajzer Specjalista dermatolog, Absolwentka Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum, doświadczony klinicysta, wykładowca, członek Europejskiego Towarzystwa Leczenia Ran i Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego oddziału krakowskiego. Autorka licznych artykułów, wykładów, autorskich programów warsztatowych m.in. z najnowocześniejszych metod zapobiegania i leczenia ran przewlekłych. Współzałożycielka Fundacji Dermatologia Krakowska i Życie Bez Blizn.

Kraków ul. Królewska 5/3 tel. kom. 600 909 179 e-mail: l.rajzer@lilia-med.pl

Kilka lat temu uczestniczyłam w procesie leczenia ciężkiej postaci łuszczycy u 9-letniej dziewczynki – Pauli, w ośrodku leczenia łuszczycy i chorób alergicznych w Avene w południowej części Francji. Jedną z metod leczenia wspomagającego była hydroterapia. Podczas jednego z zabiegów Pauli zobaczyłam grupę Francuzów korzystających z tych samych urządzeń co moja pacjentka. Zagadnęłam jednego z nich, stojącego tuż obok mnie: od jak dawna choruje pan na łuszczycę? Człowiek ów popatrzył na mnie zdziwiony i wyjaśnił mi, że jego terapia jest jedynie antystresowa. Z kolei mnie zdziwił fakt, że pacjenci chorzy na łuszczycę i alergiczne choroby skóry oraz tzw. zdrowi (a jedynie zestresowani) z łatwością korzystają z tych samych pomieszczeń, urządzeń, „dotykają się” od czasu do czasu, gdy w poczekalni jest tłoczniej. Pacjenci chorzy na łuszczycę w Polsce nie mają takiego luksusu. Kiedyś poleciłam studentce, która pisała u mnie pracę na temat metod nawilżania skóry, jako profilaktyki przeciwstarzeniowej i wspomagania leczenia chorób zapalnych skóry, aby sprawdziła w kilku gabinetach spa, które posiadają kapsułę do nawilżania skóry, czy jako pacjentka chora na łuszczycę może z takiego zabiegu skorzystać. Nie jest sztuką nawilżyć nawilżoną skórę – ale skórę „łuszczycową” czy atopową – to mogłoby być wyzwanie dla gabinetu! Niestety, studentka – rzekomo chora na łuszczycę, otrzymała odpowiedź odmowną. Kilka więc słów o samej chorobie. Łuszczyca należy do przewlekłych niezakaźnych chorób immunologiczno – zapalnych skóry i jest jedną z najczęstszych dermatoz w Polsce i na świecie (0.6–4.8% populacji), a częstość zachorowań na to schorzenie wciąż rośnie. W zależności od czasu wystąpienia pierwszych objawów choroby, wyróżnia się dwa typy łuszczycy: wczesny i późny. Za wczesny początek łuszczycy uznajemy zmiany pojawiające się zwykle u pacjentów pomiędzy 16–22 rokiem życia, choroba ma nieregularny przebieg z tendencją do zajmowania przez proces zapalny dużej powierzchni skóry. W tym typie łuszczycy obserwuje się rodzinne występowanie schorzenia. Drugi typ łuszczycy występuje najczęściej w wieku 57–60 lat, przebiega bardziej łagodnie, a wykwity skórne mają zwykle charakter ograniczony do określonych okolic ciała. Nie udało się wykazać w tym typie łuszczycy ewidentnych związków z czynnikami genetycznymi. U około 6–39% pacjentów z łuszczycą rozwija się łuszczyca stawowa, która definiowana jest jako zapalenie stawów towarzyszące łuszczycy skórnej z negatywnym czynnikiem reumatoidalnym w surowicy. Szereg czynników środowiskowych może inicjować lub zmieniać przebieg choroby. Najważniejsze z nich to stres psychiczny, zażywanie niektórych leków (β-blokery), przebyte infekcje, zwłaszcza bakteryjne oraz mechaniczne i/lub termiczne uszkodzenia skóry, które są przyczyną zwiększonej jej wrażliwości i po różnie określonym czasie (najczęściej kilku dniach) pojawić się mogą w miejscach, gdzie zadziałał bodziec zewnętrzny, typowe zmiany łuszczycowe. Jest to tzw. objaw Köbnera. Patogeneza tego zjawiska jest nadal nieznana. Podkreśla się rolę czynników genetycznych, immunologicznych, zmiany w obrębie naczyń skóry. Dla kosmetologów i lekarzy medycyny estetycznej istotna jest znajomość powyższego objawu u pacjentów chorych na łuszczycę i poinformowanie ich podczas wizyty kwalifikującej do zabiegu estetycznego o możliwości jego wystąpienia. Każda ingerencja w obręb skóry czy naskórka (piling, mezoterapia, laseroterapia, radiofrekwencja) mogą stać się czynnikiem wyzwalającym dla objawu Köbnera. W oparciu o moje obserwacje nie stwierdzam częstszego pojawiania się wykwitów łuszczycowych u pacjentów chorych na łuszczycę po zabiegach medycyny estetycznej, nawet gdy wykonywane są w obrębie twarzy, niemniej zawsze pacjent powinien być poinformowany o możliwości pojawienia się takiego zjawiska. 


| 11

Zdrowie

Świąteczne obżarstwo: słodka tajemnica szczupłych osób TEKST y Prof. kardiochirurgii Dr Michael Roizen oraz Prezes oddziału anestezjologii, intensywnej opieki medycznej i leczenia bólu Dr Mehmet Oz. Eksperci na stałe współpracujący z FitCurves.

Jeżeli po każdym świątecznym spotkaniu musisz poluzować pasek w spodniach, to powinnaś dostać mandat za przekroczenie dozwolonej prędkości jedzenia. I choć winą za sezonowe powiększenie obwodu tali chciałoby się obarczyć słynny torcik czekoladowy cioci Eli albo pudełko herbatników z kantyny pracowniczej, to przeprowadzone w Grecji badania sugerują, że to, jak szybko jesz, jest równie ważne jak to, co jesz i jak jesz (np. prosto z paczki, pudełka czy torebki). Naukowcy już dawno odkryli, że osoby, które jedzą bardzo szybko, mają dużo większe szanse przytyć w porównaniu do osób, które spokojnie przeżuwają każdy kęs. Teraz wiadomo, dlaczego tak się dzieje. Jeżeli pochłaniasz jedzenie jak mały odkurzacz, uwalnianie hormonów regulujących apetyt zmniejsza się. A to właśnie hormony przekazują do mózgu informację, że najwyższy czas wyciągnąć dłoń z pudełka z ciastkami. Działanie hormonów jest zbawienne szczególnie w okresie świątecznym, kiedy przechodzimy od stołu do stołu. 90 procent z nas w takim tempie może w okresie zaledwie pięciu tygodni przytyć około dwóch i pół kilograma. W ramach prowadzonych badań, grupie ochotników podano dwie i pół gałki lodów, które należało spożyć w przeciągu 5 minut (ktoś musiał się poświęcić). Inna grupa na to samo zadanie miała 30 minut. W obu grupach naukowcy z Uniwersytetu Ateńskiego zmierzyli poziom dwóch hormonów redukujących łaknienie (PYY i GLP-1) przed eksperymentem i po nim. Badanie wykazało, że u osób, które jadły powoli, poziom tych hormonów był o 25 do 30 procent wyższy niż w drugiej grupie. PYY i GLP-1 to dwa spośród ponad tuzina hormonów odpowiedzialnych za uczucie sytości. Na to, czy odczuwamy głód, wpływają także inne czynniki, jak na przykład receptory

rozciągania w żołądku. Na szczęście, dziś jesteśmy o wiele bardziej świadomi tego, jaki wpływ współczesne nawyki żywieniowe mają na równowagę hormonalną i na inne mechanizmy zachodzące w naszym organizmie. Jest to więc najlepszy czas, aby wspomóc naturalny system kontroli apetytu, w który wyposażone jest nasze ciało.

pomiędzy kolejnymi kęsami. Kultura fast foodu nakazuje zupełnie co innego i zamiast delektować się posiłkiem, pochłaniamy jedzenie w zawrotnym tempie, jak gdyby ktoś miał nam je zabrać. Aby naprawdę poczuć przyjemność z powolnego jedzenia, rozkoszuj się każdym etapem spożywania posiłku. Nakarm zmysły — zwróć uwagę na kolor, aromat, smak, konsystencję i temperaturę posiłku, przed i w trakcie jedzenia. ...osoby, które jedzą bardzo szybko, mają dużo większe szanse przytyć Nie najadaj się do oporu. w porównaniu do osób, które spokojnie Czy nie odnosisz czasem wrażenia, że przeżuwają każdy kęs. po zbyt obfitym posiłku twój żołądek robi się coraz pełniejszy jeszcze przez jakąś goOto kilka wskazówek: dzinę? To zjawisko to opóźnione odczuwanie Przed obiadem zjedz garść orzechów. nasycenia, któremu łatwo zapobiec, kończąc Jeżeli na 20 minut przed posiłkiem sięgniesz posiłek, gdy czujesz się w 80 procentach napo właściwą przekąskę, jak na przykład garść sycona. Wystarczy wtedy odczekać 20 minut orzechów, która zawiera 70 kalorii, hormony (naprawdę!) i poczujesz się pełna. W Japonii sytości zaczną być uwalniane wcześniej, więc ta sztuczka nazywa się „hara hachi bu” i uważa kiedy zasiądziesz do stołu, zjesz mniejszą się ją za klucz do długowieczności.  porcję. Dzięki temu delektujesz się jedzeniem, a nie tylko pochłaniasz wszystko w zasięgu wzroku, bo wprost umieeeerasz z głodu. Możesz sięgnąć także po: sześć połówek włoskich orzechów, prażonych w piekarniku lub tosterze przez około 9 minut w temperaturze 275 stopni), 12 migdałów lub 20 orzeszków ziemnych.

Chrupnij na dobry początek. Podobnie jak twój kostium kąpielowy z poprzedniego sezonu, twój żołądek ma ograniczoną rozciągliwość. Wykorzystaj to. Niskokaloryczne chrupiące surowe warzywa uaktywniają receptory rozciągania, które wysyłają sygnał do mózgu, że już się nasyciłaś. Badania wykazały, że osoby, które rozpoczynają posiłek dużą porcją niskokalorycznej mieszanki sałaty, pomidorów, surowej marchewki i papryki przyswajają o 12% mniej kalorii niż osoby, które pomijają tę strategiczną porcję zieleniny.

FitCurves jest największą siecią klubów fitness dla kobiet na świecie, posiadającą ponad 10 000 klubów w ponad 80 krajach. Połączenie ćwiczeń siłowych i wytrzymałościowych, jakie oferuje program FitCurves, zapewnia kompleksowy trening w zaledwie 30 minut. Program przewiduje spalenie aż 500 kalorii i uaktywnia wszystkie główne grupy mięśni, więc każda wizyta w FitCurves to efektywny i wydajny trening. Nic dziwnego, że ponad 4 miliony kobiet na całym świecie, dbając o swoje zdrowie i kondycję, wybiera właśnie FitCurves.

Jedz powoli. Delektowanie się posiłkiem to nic trudnego. Klucz do sukcesu to małe kęsy, dokładne przeżuwanie i odkładanie sztućców (na stół)

FitCurves Rzeszów ul. Lewakowskiego 2, 35-119 Rzeszów tel. 17 856 70 31 | rzeszow@fitcurves.pl fitcurves.pl | facebook.pl/fitcurves.rzeszow


12 |  Uczucia i psyche

Przegląd metod antykoncepcji część I

NASZ EKSPERT Lek. med. Jadwiga Homa Absolwentka Akademii Medycznej w Warszawie. Specjalista Ginekologii i Położnictwa. Specjalista Seksuologii. Prowadzi własną praktykę, a także pełni funkcję Dyrektora ds. medycznych w NZOZ HOMED

Słowo antykoncepcja pochodzi od anti conteptio, co oznacza przeciw poczęciu. Już w starożytności próbowano planować własną płodność, a najstarsze dokumenty mówiące o antykoncepcji datuje się na cztery tysiące lat i pochodzą z Egiptu. Do tej pory jednak nie opracowano idealnego czy uniwersalnego środka antykoncepcyjnego, takiego, z którego mogłyby korzystać wszystkie kobiety. Dla jednych wskazane są pigułki, dla innych wręcz zabronione. I dotyczy to wszystkich metod antykoncepcji. Wybór właściwej wymaga przemyślenia i należy do obojga partnerów. Aby stosować niektóre metody, konieczna jest również wizyta lekarska. Szczególną uwagę w doborze metody należy poświęcić kobietom w okresie laktacji, w okresie okołomenopauzalnym, a także młodocianym dziewczynom. Skuteczność metod antykoncepcyjnych w medycynie określa się za pomocą wskaźnika Pearla. Wskaźnik ten statystycznie określa, jaki procent kobiet zajdzie w ciążę przy właściwym stosowaniu danej metody antykoncepcji, przez rok. Wskaźnik 100 oznacza, że metoda jest zupełnie nieskuteczna, zaś wskaźnik 0, że jest absolutnie skuteczna. Jedyną skuteczną metodą antykoncepcji jest abstynencja seksualna! Nawet sterylizacja nie daje 100% pewności, choć jej wskaźnik Pearla wynosi 0,04.

Antykoncepcja to działania zmierzające do niedopuszczenia zajścia w ciążę. Według różnych źródeł wskaźnik Pearla kształtuje się na poziomie:

Należy zaznaczyć, że nie wszystkie pozycje wymienione w tabeli można uznać za metody antykoncepcji. Irygacje po stosunku oraz stosunek przerywany, to nierekomendowane metody, będące często powodem zaburzeń seksualnych.

Naturalne metody antykoncepcji Naturalne metody zapobiegania ciąży nie wymagają stosowania specjalnych materiałów,

urządzeń ani leków. Metody te nie są sensu stricte metodami antykoncepcyjnymi, polegają na obserwacji ciała kobiety i ustaleniu faz płodności, tzn. dni płodnych i niepłodnych. Są to w zasadzie metody naturalnego planowania rodziny. Do zbliżeń dochodzi w czasie niepłodnym. W antykoncepcji naturalnej stosowane są następujące metody: • Metoda termiczna


| 13

Uczucia i psyche • Metoda Billingsa • Metoda podwójnego sprawdzenia, tzw. angielska • Metoda kalendarzowa Na skuteczność metod naturalnych niekorzystnie wpływa szereg różnych czynników, takich jak: stany zapalne dróg rodnych, przeziębienie i inne choroby, zmęczenie, zdenerwowanie, spożywanie alkoholu a także nieregularny tryb życia. Stosowanie naturalnych metod wymaga dyscypliny, regularności, a także wiedzy w zakresie fizjologii i anatomii narządu rodnego.

Sztuczne metody antykoncepcji Sztuczne metody antykoncepcji najogólniej można podzielić na mechaniczne, chemiczne i hormonalne. Stopień skuteczności mechanicznych i chemicznych środków antykoncepcyjnych zależy w dużej mierze od prawidłowości ich stosowania. Dlatego trzeba bezwzględnie przestrzegać zaleceń lekarza, a w przypadku samodzielnego zakupu środka, dokładnie przeczytać zamieszczoną ulotkę. Sztuczne metody antykoncepcji dzielimy na:

Mechaniczne metody antykoncepcji Polegają na mechanicznym blokowaniu możliwości wniknięcia spermy do macicy (kapturek naszyjkowy i prezerwatywa). Wadą tych metod jest konieczność ich prawidłowego założenia przed stosunkiem. Czynności te dla niektórych osób mogą być krępujące. Wiele par uważa prezerwatywy jako metody niewygodne i zawodne. Niewątpliwie jednak prezerwatywy posiadają wiele zalet,

tj. możliwość natychmiastowego użycia bez żadnych wcześniejszych zabiegów, bez konsultacji lekarskiej, oraz zmniejszenie ryzyka zakażenia chorobami przenoszonymi drogą płciową, co powoduje, że prezerwatywa jest metodą rekomendowaną dla osób niebędących w stałych związkach. Warto jednakże zwrócić uwagę na możliwość uczulenia na lateks. Niekiedy pacjentki wiążą dyskomfort po stosunku np. z możliwością infekcji, a w rzeczywistości jest to alergia na lateks. To bardzo poważna kwestia. Stwierdzone alergie tego typu powinny być zgłaszane w trakcie wizyt lekarskich i zabiegów medycznych, ponieważ rękawiczki używane w placówkach medycznych są lateksowe. Przy okazji mechanicznych metod antykoncepcji warto wspomnieć o środkach przeznaczonych wyłącznie dla kobiet. Są to prezerwatywy damskie, diafragmy i kapturki naszyjkowe. Niestety, w chwili obecnej nie można ich nabyć w Polsce. Do mechanicznych metod należy również wkładka wewnątrzmaciczna.

Wkładka antykoncepcyjna

Wkładka wewnątrzmaciczna to plastikowa kształtka, którą zakłada się do jamy macicy. Jako środek antykoncepcyjny działa przez 5–7 lat. Najczęściej wkładki są wykonane z polichlorku winylu lub innych obojętnych dla organizmu ludzkiego tworzyw sztucznych o dużej elastyczności, a jednocześnie zdolności zachowania nadanego kształtu przypominającego zwykle literę T. W celu zwiększenia skuteczności antykoncepcyjnej wkładki zawierają dodatkowo jony metali: miedzi, srebra, złota i platyny. Głównym mechanizmem działania wkładki wewnątrzmacicznej jest uniemożliwienie zapłodnienia w wyniku współdziałania kilku czynników. Wkładka umieszczona w jamie macicy stwarza liczne przeszkody na dro-

dze plemnika do komórki jajowej, jak też w transporcie i zagnieżdżeniu się zarodka. Przed założeniem wkładki wewnątrzmacicznej przeprowadza się dokładny wywiad z pacjentką oraz wykonuje pełne badanie ginekologiczne, łącznie z pobraniem materiału do badania cytologicznego, a także USG przezpochwowe narządu rodnego. Pozwala to na wykluczenie bezwzględnych przeciwwskazań. Antykoncepcję za pomocą wkładki wewnątrzmacicznej mogą stosować przede wszystkim te kobiety, które już rodziły, nie mają zaburzeń miesiączkowania i bolesnych miesiączek i są w stałym związku. Nie zaleca się jej kobietom młodym, które jeszcze nie mają potomstwa i stałego partnera. Wkładkę zakłada lekarz ginekolog w 3–4 dniu krwawienia miesięcznego. Usunięcie wkładki po zakończeniu okresu jej działania jest zabiegiem prostym i bezbolesnym, który wykonuje się podczas miesiączki. Bezwzględne przeciwwskazania do założenia wkładki: • podejrzenie ciąży • zakażenia w obrębie narządu rodnego (pochwy, szyjki macicy, przydatków) • przebyta ciąża pozamaciczna, mięśniaki macicy • krwawienia z dróg rodnych oraz przedłużające się obfite krwawienia miesiączkowe o niewyjaśnionej przyczynie • guzy przydatków (torbiele, stany zapalne, nowotwory) • wady anatomiczne macicy (np. macica dwurożna) • leczenie immunosupresyjne po przeszczepach, zakażenie wirusem HIV lub pełnoobjawowy AIDS • uczulenie na miedź, choroba Wilsona – przy wkładkach zawierających jony miedzi • wady anatomiczne zastawek serca lub stan po wszczepieniu zastawek z ryzykiem wystąpienia bakteryjnego zapalenia wsierdzia. Na świecie ten rodzaj antykoncepcji stosuje obecnie około 5% kobiet w wieku rozrodczym, z tej liczby prawie 75% przypada na mieszkanki Chin. W Polsce jeszcze do niedawna wkładkę wybierało około 8% decydujących się na antykoncepcję kobiet, jednakże w ostatnich latach ich odsetek zmniejszył się do 5–6%. 


14 |  Uczucia i psyche swoją teściową zazwyczaj dogaduje się dobrze podobnie jak synowa z teściem. Trudniej stworzyć natomiast poprawne relacje między synową a teściową. Przyszłej żonie w budowaniu szczęśliwego związku z pewnością pomoże, jeśli jeszcze w okresie narzeczeństwa przyglądać się będzie zwyczajom, jakie panują w rodzinnym domu jej męża. Dom, w którym się wychował, decyduje o jego zachowaniu, zwyczajach, nawykach. Jeśli jakieś spodobają się synowej, dobrze, aby starała się wprowadzić je do swojego domu, tak samo jak w naturalny sposób wprowadzi tradycje wyniesione z własnego domu rodzinnego. Istotnym w małżeństwie jest etap, w którym pojawia się dziecko. Ten czas może spowodować wiele zawirowań w relacji żona – mąż. Każdy z partnerów wchodzi dodatkowo w nową rolę, pojawiają się inne oczekiwania, tak wobec siebie, jak i względem partnera. Najczęściej pary nie uzgadniają wcześniej ze sobą tego stadium związku, stąd w tym właśnie okresie pojawia się najwięcej rozczarowań. To moment w związku wypełktóre czują, iż związek w pewnym sensie niony wieloma zdarzeniami, bogaty w szanse nie zaspokaja ich potrzeb, ale partner jest i zagrożenia zarazem. W tym etapie wychodla nich nieustannie ważną osobą i oboje dzi na jaw to, czego partnerzy nie załatwili pragną popracować nad satysfakcjonującym w poprzedniej fazie. Stwierdzenie, że dobry dla obojga wspólnym życiem. Partnerzy, związek to ciężka praca dwóch osób jest znany którzy decydują się na wizytę u psychologa każdej wieloletniej parze. Wspólne życie nie jest usłane różami, szczególnie gdy para doświadcza trudnych chwil. Małżeństwo oparte na solidnych Każdy, kto był kiedyś, chociaż raz fundamentach jest w stanie przetrwać w związku, wie, że wspólne, satysniejedną, nawet największą burzę. fakcjonujące życie jest psychologicznym sprawdzianem, nieustanną tym samym wyrażają motywację, że chcą pracą nad sobą, ale z drugiej strony każdy się uczyć siebie nawzajem, jednocześnie wysiłek, który zmierza do poczucia szczęścia, inwestując w swój osobisty rozwój. Warto zawsze się opłaci. podkreślić, że najczęściej występującym proMałżeństwo oparte na solidnych fundablemem w związku, i właściwie bez względu mentach jest w stanie przetrwać niejedną, na staż, jest nieprawidłowa komunikacja oraz nawet największą burzę. Życie małżeńskie trudności wyrażania swoich uczuć. Bywa, czy rodzinne nie jest niekończącą się sielanką że któraś ze stron stara się uzyskać pewną i idyllą. W przypadku pojawienia się najdrobswobodę w związku, np. czas na swoje hobby, niejszych problemów w związku, należy przeosobne życie towarzyskie, rozwój indywiduprowadzić szybko szczerą rozmowę. Ważne alny. Zupełnie normalne jest, że w parach, jest, aby pamiętać o tym, że każdy z nas jest dwoje ludzi ma różne potrzeby w zakresie inny, ma swoje wyobrażenia i poglądy. Warto bliskości – autonomii. W sytuacjach niepozawsze poszukiwać kompromisu. Niezależnie rozumień dobrze, jeśli pojawi się w związku bowiem od tego, jak długo z kimś jesteśmy, jakaś osoba neutralna i zaufana, która pomoże należy pamiętać, że małżeństwo nie kończy partnerom odpowiedzieć na nurtujące pytaprocesu poznawania drugiej osoby, a tak nia, skupi się na wynegocjowaniu wspólnej naprawdę dopiero go zaczyna.  wizji przyszłości. www.psychologjoannahalaj.pl Wraz z zawarciem związku małżeńskiewww.joannahalaj.pl go następuje wejście w relacje z teściami. tel. kom. 502 122 257 Najlepiej od początku o nie dbać. Zięć ze

i Na na dobre złe

NASZ EKSPERT

Dr Joanna B. Hałaj Psycholog, doświadczony psychoterapeuta, coacher, nauczyciel akademicki. Właścicielka prywatnych gabinetów psychologicznych, w których sama prowadzi praktykę.

Związek partnerski jest jedną z podstawowych relacji, jaką ludzie tworzą w życiu. Przysięga małżeńska niesie za sobą wiele pozytywnych aspektów psychologicznych. Zapewnienia miłości, wierności, troski o siebie nawzajem, pozostania na dobre i na złe, w zdrowiu i chorobie, składane na forum, w kościele, wśród najbliższych nabierają jeszcze większej siły nieodwołalności. Stąd bywa, że przed ślubem owa świadomość niemożliwości odwołania przysięgi nasila obawy, ale po ślubie sprzyja psychicznej stabilizacji dwojga ludzi. Warto podkreślić, iż sama przysięga nie zwalnia z pielęgnowania związku czy dbania o swoją atrakcyjność intelektualną, towarzyską etc. Do naturalnych etapów związku zalicza się czas zakończenia narzeczeństwa, uwieńczonego ślubem, po którym to para powinna skupić się nad nowymi decyzjami, podziałem obowiązków domowych, spędzania wolnego czasu, dysponowania finansami. Z praktyki psychologicznej mogę stwierdzić, iż współczesne pary mają głębszą świadomość tego, czego nie chciałyby powielać w swoim związku – analizują, jak sobie radzili ich rodzice jako para i traktują to w niektórych wymiarach jako wzorzec dla siebie, w innych jako ostrzeżenie, jak być nie powinno. Coraz częściej można odnotować, iż młode małżeństwa przezwyciężania początkowych trudności szukają u profesjonalistów, w gabinetach psychologicznych. Można stwierdzić, iż najczęściej pojawiają się w nich osoby,


| 15

Inspiracje

po prostu

Ania Teliczan Pojawiła się nie wiadomo skąd i od razu zachwyciła głosem, urodą i osobowością. Niezwykła dwudziestolatka rozkochała w sobie jurorów i widzów telewizyjnego show „Mam talent”. Potem niespodziewanie, niczym Kopciuszek po balu, przepadła bez wieści, by… wrócić z debiutancką płytą. I to jaką! Muzykę skomponował sam Troy Miller, producent i perkusista niezapomnianej Amy Winehouse – ulubionej wokalistki Ani. Jaka jest ta płyta? Taka jak Ania – raz delikatna i liryczna, to znów energetyczna i demoniczna. Płyta zatytułowana jest po prostu „Ania Teliczan”. Utrzymana jest w klimacie lat sześćdziesiątych, ale doskonale łączy najczystszej postaci rock’n’rolla i r’n’b z anglosaskim popem, podszytym jazzem. Ania śpiewa po angielsku i po polsku. Część tekstów napisał dla niej Andrzej Piaseczny, ale są też utwory jej autorstwa. Producentem jest Troy Miller.

Skąd ty się w ogóle wzięłaś? Ludzie kojarzą mnie z programu „Mam talent”. Do tej pory żyłam sobie spokojnie w Ostródzie. Małe miasteczko, szkoła katolicka – daleko od show-businessu. W Ostródzie nie było wielkiego wyboru. Rodzice posłali mnie do szkoły katolickiej, bo był wysoki poziom. Ale tak naprawdę nie odczuwałam nadmiaru religijności na co dzień. Jedynym katolickim elementem było dziesięciominutowe „słówko”. Każdego dnia, przed lekcjami, przychodził ksiądz i odmawialiśmy modlitwę. Czasem też niespodziewanie cała szkoła szła na mszę. Ale to nie była dolegliwość, wolałam posiedzieć godzinę w kościele niż na matematyce (śmiech). Ale w chórze kościelnym nie chciałaś śpiewać. Wszystkie piosenki kościelne są po prostu smętne, choć ich teksty często wskazują na zupełnie coś innego. Tak jest choćby w przypadku „Alleluja”.

I w końcu się zbuntowałaś? Bo lekcje zaczynałaś od pacierza, a tu nagle w programie śpiewasz piosenkę Amy Winehouse. Okres buntu dawno mam za sobą. W liceum słuchałam punkowych zespołów takich jak Włochaty czy Dezerter. Mój bunt polegał jednak na tym, że jechałam do koleżanki i farbowałam włosy na czerwono, za co dostawałam ochrzan, a nie na przykład na ucieczkach z domu. To co robiłam nigdy nie było niebezpieczne, dlatego też bardzo dobrze wspominam tamten okres. Pochodzisz z muzycznego domu? Raczej nie. Mama jest nauczycielką, tata był żołnierzem. Ale muzyka zawsze była w naszym domu. Rodzice mieli gramofon i często puszczali Czerwone Gitary, Led Zeppelin, Soykę. Tata lubił nawet grać na gitarze. Czasem w święta czy rodzinne uroczystości wspólnie muzykowaliśmy. Pod dyktando taty? Wojskowy dryl obowiązywał w domu? Skąd! Bardzo rzadko miał zapędy dyktator-

skie (śmiech). Ale nauczył mnie dyscypliny, która przydaje się w życiu. A mamie co zawdzięczasz? Uczciwość. Przy wątpliwych moralnie decyzjach zawsze włącza mi się czerwona lampka. Nawet w takich głupich sytuacjach, jak spisanie od kogoś na wykładach. Nawet w środku nocy, na pustej ulicy, nie przejdę na czerwonym świetle. Śpiewanie było twoim marzeniem z dzieciństwa? W gimnazjum razem z kolegami założyliśmy kapelę punkową. Spotkaliśmy się kilka razy i nigdy nasz zespół poza ten garaż nie wyszedł. To były bardziej spotkania towarzyskie i dobra zabawa niż prawdziwa praca. Poza tym ciężko było w Ostródzie znaleźć miejsce na zrobienie próby, tak żeby nikomu ona nie przeszkadzała. Na dobre śpiewać zaczęłam w liceum. Z internetu ściągałam podkłady do ulubionych piosenek i wciąż je śpiewałam. Muzyka była lekiem na stres, na gorszy dzień czy kłopoty w szkole. Kiedy wpadałam do


16 |  Inspiracje domu jak burza i zamykałam się w swoim pokoju, a po chwili słuchać było mój śpiew, mama wiedziała, że muszę „przerobić” jakiś problem. Muzyka mnie uspokajała. Masz muzyczne wykształcenie? Kiedyś chodziłam do ogniska muzycznego i uczyłam się grać na fortepianie. Żałuję, że po kilku latach rzuciłam lekcje muzyki.

– powiedziała moja nauczycielka, ale jeszcze nie byłam przekonana. Tymczasem okazuje się, że przypadek czasem potrafi zmienić życie. Przyjechałam do kolegi, który urządził się w Warszawie. W tym czasie akurat odbywały się precastingi i stwierdziłam, że warto spróbować. Było strasznie dużo ludzi, zastanawiałam się nawet, czy nie odpuścić, bo czekałam z 10 godzin. Ta atmosfera trochę

dzić się i nie stwierdzić: „Nie mogę śpiewać, bo skończył się jakiś etap w moim życiu, nikt mnie teraz nie chce, co dalej?” Wtedy okazuje się, że człowiek niczego innego nie potrafi. Chciałabym tego uniknąć. Zawsze staram się mieć jakieś tyły, wyjście awaryjne, tak by nagle nie stracić wszystkiego i nie martwić się, że jutro coś się skończy. Po „Mam talent” było o tobie cicho. Co przez ten czas robiłaś? Nie lubię imprez, bankietów, nie lubię błyszczeć w blasku fleszy. To nie mój klimat. Realizowałam więc swój plan awaryjny, czyli studiowałam i pracowałam nad płytą. No właśnie, układasz plan B, a tymczasem Seweryn Krajewski zaprasza cię do współpracy przy swojej nowej płycie. To tylko jedna piosenka, w której mu towarzyszę. Seweryn szukał akurat damskiego głosu do wokalu. Jego menedżerka pamiętała mnie z programu. Propozycję przyjęłaś bez mrugnięcia okiem?

Jak się jest dzieciakiem, ćwiczenia nudnych etiud rzadko wygrywają z podwórkiem. Tam bowiem toczy się prawdziwe życie. Pewnego dnia oświadczyłam rodzicom, że więcej na lekcję muzyki nie pójdę i tyle. Oni uszanowali moją decyzję. Trochę mam dziś do nich o to żal, że jednak mnie nie zmuszali. Bo muzyczna edukacja bardzo by mi się przydała. Często mam problem, że nie jestem w stanie wytłumaczyć czegoś muzycznie, tylko mówię: „Spróbuj zagrać pam pam pam”. Nie znam innej metody. A kto cię uczył śpiewać? Jestem samoukiem. Trochę w szkole średniej śpiewałam w chórze, chodziłam też na kółko wokalne w hufcu harcerskim. Ale moja nauka polegała głównie na tym, że szukałam podkładów muzycznych i śpiewałam w domu. Aż w końcu postanowiłaś zaśpiewać dla większej publiczności i poszłaś do „Mam talent”? Nawet nie myślałam o tym. Po prostu, kiedy w telewizji pojawiły się informacje o precastingach do drugiej edycji, znajomi namawiali mnie, żebym spróbowała. „Jakbym miała taki głos, to bym się nie zastanawiała”

mnie podkręciła, ale jeszcze nie traktowałam tego poważnie. Po miesiącu zadzwonili z „Mam talent”, że dostałam się na casting, który będzie pokazany w telewizji. Byłam w szoku. To było twoje pierwsze wyjście przed tak dużą publiczność? Nogi mi się trzęsły ze strachu. Zapomniałam nawet, ile mam lat. Kiedy zapytali o wiek, musiałam się chwilę zastanowić, poukładać sobie wszystko w głowie. Byłam strasznie zestresowana. Myślałam tylko o tym, że mój występ zobaczy nie tylko publiczność w studiu, ale również ludzie przed telewizorami. Kiedy brałaś udział w tym programie, wiedziałaś, że masz talent? Chciałam po prostu się sprawdzić i chyba mi to wyszło. Ten program nadmuchał ci w skrzydła? Chyba tak. Ale poszłaś na dziennikarstwo i komunikację. To twoje wyjście awaryjne? Do śpiewania staram się podchodzić z dystansem. To jednak rzecz dosyć krucha. Trzeba coś jeszcze robić, żeby pewnego dnia nie obu-

Na początku myślałam: „Nie, nie, nie”. Chyba trochę się przestraszyłam, że miałabym śpiewać z tym wielkim Sewerynem Krajewskim, legendą polskiej piosenki. Bałam się, że nie podołam. Dopiero rodzice mnie przekonali. Pamiętasz wasze spotkanie? Przyjął mnie w swoim domu. Było dość zabawnie. Oboje jesteśmy dość zamknięci i mało rozmowni. Siedzieliśmy przy stole i pamiętam tylko zegar, który tykał za nami. Sytuację ratowała menedżerka Seweryna. Rozmawialiśmy o tym, jak on widzi tę płytę, pytał, co planuję muzycznie. Potem pojechałam do studia i dogrywałam wokal. Swoim głosem zahipnotyzowałaś Troya, perkusistę Amy Winehouse. To z nim nagrałaś swoją debiutancką płytę. Cieszę się z tej współpracy. To Sony zawdzięczam tę znajomość. Kiedy zapytano mnie, jak widzę swoją płytę, od razu powiedziałam o mojej fascynacji muzyką lat 60., Amy Winehouse i Markiem Ronsonem – producentem jej płyty. Niebawem okazało się, że do Polski przyjeżdża Troy, bo gra z Michałem Urbaniakiem i chce się z nami spotkać. Zaśpiewałam jeden kawałek i zgodził się na współpracę.


| 17

Inspiracje Jak się pracowało z wielkim Troyem? Jest fantastyczny, choć czasem praca pochłania go tak bardzo, że zapomina o bożym świecie. Zwykle odbierał mnie z hotelu o 11 i jechaliśmy do studia, ale pewnego dnia poprosił, żebym przyszła do niego, bo żona zabrała samochód. Dzwonię, pukam – nikt nie otwiera, dzwonię na telefon – cisza. Nie wiem, co robić, bo rozmawiałam z facetem piętnaście minut temu, wszystko było w porządku, a teraz nagle nikogo nie ma w domu. Okazało się, że zamknął się w studiu i zapomniał. Miał swój świat. Miał też swoją wizję. Choć to Troy wymyślił muzykę do wszystkich kawałków, gdy proponowałam swoje pomysły, nie miał z tym większego problemu. Dopuszczał do siebie zdanie innych. Czym zauroczyłaś Piaska, że napisał dla ciebie teksty? Jestem Andrzejowi ogromnie za to wdzięczna. Posłuchał tych piosenek, moich wyobrażeń o historiach, które opowiadają i ubrał je w słowa. Ale do kilku piosenek napisałaś. To się stało trochę przez przypadek. Troy powiedział, żebym napisała coś po polsku, bo

po co tworzyć roboczy tekst w języku angielskim. Zdębiałam. Przecież nigdy w życiu tego nie robiłam. „Przyjdę za dwadzieścia minut i pośpiewamy. Wystarczy?” – powiedział. Byłam przerażona. Jak miałam napisać tekst piosenki w dwadzieścia minut?! Usiadłam nad kartką i niespodziewanie słowa same zaczęły układać się w historię. Tak powstała piosenka „Snake”. Zaśpiewałam ją, a potem były kolejne piosenki po polsku, które też napisałam. Ale nie traktowałam ich poważnie, to były teksty robocze. Myślałam, że w Sony stwierdzą, że teksty są słabe i wezwą prawdziwego tekściarza. Byłam zdumiona, gdy teksty okazały się okej.

Jakie jest Twoje największe muzyczne marzenie? Moje największe muzyczne marzenie już umarło, bo chciałam spotkać się z Amy Winehouse, zawsze była moją idolką. Dziś chcę po prostu tworzyć. Cały czas. 

Debiutancka płyta jest zatytułowana po prostu „Ania Teliczan”. I tyle? Tak. Długo się zastanawiałam nad tytułem, który mógłby ją określić i zamknąć w kilku słowach, ale nie mogłam znaleźć. W końcu stwierdziłam, że będzie po prostu „Ania Teliczan”. Bez tytułu. Płyta jest bardzo energetyczna. Lubię takie energiczne piosenki. Inspirację czerpałam od zespołów z lat 60., szczególnie od żeńskich grup w stylu The Supremes.

Serwis: Sony Music Entertainment Poland Listopad 2011

10% RABATU dla czytelniczek LaFemme

Projekt grafiki: Rafał Kochański

Terapia sztuką

Od dawna wiadomo, że kobiety w sposób szczególny są predystynowane do odbioru sztuki. Bardziej wrażliwe na kolor, subtelność kształtu, dyskretne zmiany światła. To one najczęściej wypełniają otoczenie ładnymi przedmiotami, by one same i ich rodziny czuły się dobrze. Wśród ładnych obrazów i przedmiotów czujemy się nie tylko lepiej, czujemy się także bezpieczniej. Panie wybierają najczęściej pejzaże i martwe natury z kwiatami, z tematów figuralnych królują anioły. – Gdy widzę anioły, od razu się uśmiecham – powiedziała jedna z pań, wchodząc do galerii w momencie, gdy piszę ten tekst. Tu zawarta jest kwintesencja prawdy o pięknie. Dowiedziono naukowo, że kontakt z przyjemną dla nas sztuką, nie tylko wzbudza w nas pozytywne emocje i wyzwala wytwarzanie endorfin, ale wzmaga odporność organizmu i pośrednio zatrzymuje w nas młodość. Patrząc na coś, co absorbuje nas wyłącznie pozytywnie, choćby namalowany anioł, nasza twarz doznaje zastrzyku udoskonalenia, znika napięcie mięśni, rysy łagodnieją, spłycają się zmarszczki wokół oczu, podnoszą kąciki ust. Zaczynamy promienieć. Jesteśmy szczęśliwsze.

Zuzanna Kud

Galeria Sztuki SZTUKITERA Zuzanna Kud Rzeszów 35-025, ul. Jagiellońska 1 czynne: pn.-pt. od 10 do 17 sob. od 10 do 14 Tel.: 17 858 13 63, tel. kom. 663 637 688 www.sztukitera.pl


18 |  Temat numeru

Oryginalne dekoracje ślubne kreatywne rękodzieło

Rękodzieło to jej pasja – Pracownia jest jej małym światem. Zaproszenia tworzy już od kilku lat. Najpierw dla znajomych, a potem, gdy zaczęły się cieszyć coraz większą popularnością, postanowiła założyć własną działalność. Firma Zuzart Dorota Zawadzka powstała na początku 2008 roku i swój debiut miała na Targach Ślubnych w Rzeszowie. Zuzart zajmuje się projektowaniem i wykonywaniem różnego rodzaju zaproszeń ślubnych, zaproszeń okolicznościowych oraz kartek świątecznych i dodatków dekoracyjnych. Każdy projekt wykonany jest ręcznie według własnego pomysłu, z dbałością o najdrobniejsze detale. Do prac wykorzystuje przeróżne elementy zdobnicze i tworzy w wielu technikach. Zaproszenia, jak również cała pozostała oferta, wyróżniają się spośród innych tym, że elementy wchodzące w jej skład wykonywane są w 100% ręcznie, wyróżniają się na tle innych oryginalnością i elegancją. Motywy zdobnicze nie są drukowane, lecz rysowane za pomocą cienkopisów, aerografu, farbek lub kredki. Materiały, które wykorzystuje do tworzenia prac to wysokiej jakości papier o różnej fakturze i gramaturze. Wyjątkowość tych produktów tkwi w oryginalnych autorskich pomysłach, jak również w tym, że autorka nie boi się wykorzystywania niebanalnych rozwiązań i materiałów. Wychodząc naprzeciw potrzebom klientów, wykonuje również projekty na indywidualne zamówienia. Na blogu „sekrety poddasza” zainteresowane osoby mogą „podejrzeć”, jak powstają te „małe dzieła sztuki”. W ofercie Pracowni znajdziemy niepowtarzalną papeterię ślubną, w niej zaproszenia, winietki, zawieszki na alkohol i wiele innych ciekawych elementów na wesele. Oferuje również NOWOŚĆ na naszym rynku – badziolki – tak zwane przypinki dla gości – jest to projekt autorski. Do każdej z kolekcji klienci mogą zamówić winietki

i zawieszki na alkohol, menu, a także tablicę gości. Coraz bardziej popularne stają się też podziękowania dla gości stawiane przed talerzami lub rozdawane przed wejściem na salę. W ofercie Pracowni młodzi znajdą też podziękowania dla rodziców. Wychodząc naprzeciw panującym trendom i biorąc pod uwagę różne gusta klientów, Pracownia tworzy zaproszenia bardzo różne. Jest kolekcja inspirowana motywami ludowymi – „ludowo mi” i „koronkowe cudeńka”, kolekcja w stylu „glamour”, kolekcja „z inicjałem”, z ponadczasowymi serduszkami, które kojarzą się z miłością – „serduszkomania”, a także „zuza rysuje” – gdzie znajdziemy to, co autorce w duszy gra… Zapraszam do zapoznania się z ofertą „kreatywnego ślubu” wszystkich tych, którzy szukają niebanalnych rozwiązań na własne wesele. 

zuzart pracownia rękodzieła Doroty Zawadzkiej www.zuzart-rekodzielo.pl pracownia@zuzart-rekodzielo.pl kontakt telefoniczny pod numerem: 698 354 937 siedziba Pracowni 35-311 Rzeszów, ul. Kwiatkowskiego 43


przed makijażem

ślubny

makijaż

1

2

TEKST y Olga Grzeszek

3

Makijaż ślubny powinien podkreślać naturalną urodę oraz maskować niedoskonałości. Ważne jest, aby współgrał z fryzurą, wybraną kreacją, biżuterią oraz dodatkami.

1. Przed nałożeniem makijażu, niezbędna jest baza, która sprawia,

że makijaż dłużej się trzyma, a podkład lepiej się rozprowadza. Następnym krokiem jest nałożenie podkładu idealnie dopasowanego do koloru karnacji, nałożenie korektora pod oczy i zatuszowanie niedoskonałości. Bardzo ważny jest modelarz twarzy, czyli zastosowanie światłocienia w celu wyrównania proporcji twarzy oraz dokładne wyczesanie i wymodelowanie brwi.

2. Kiedy już przygotujemy twarz, przystępujemy do makijażu oczu.

Doskonale sprawdzi się neutralna paleta kolorów: beże, brązy i złoto. Aby oko nie wyglądało płasko, najpierw na całą ruchomą powiekę nakładamy jasny cień, najlepiej w kolorze cielistym, następnie w wewnętrzny kącik oka nakładamy ciemniejszy cień. W celu rozświetlenia makijażu na środkową część ruchomej powieki nakładamy złoty cień, który nada spojrzeniu blasku i sprawi, że całość będzie rozświetlona i świeża. Następnie górną oraz opcjonalnie, dolną powiekę podkreślamy eyelinerem, cieniem bądź kredką, którą delikatnie rozcieramy. Linię wodną można podkreślić białą lub czarną kredką.

3. Dopełnieniem makijażu jest róż na policzkach i błyszczyk na ustach. Na koniec, gotowy makijaż spryskujemy utrwalaczem w sprayu, aby przetrwał nienaruszony przez cały dzień.  Art Studio ul. Kopernika 9/6, 35-002 Rzeszów tel.: 665 033 839

Makijaż: Olga Grzeszek Fryzura: Aga salon / ART STUDIO Zdjęcia: Piotr Kordyś / PRIZM.pl Modelka: Liliana Zielińska / Agencja Vivamoda


Ach, 20 |  Temat numeru

co to był za ślub…

ROZMAWIA y Agata Dziewit

Skąd pomysł na taką działalność? Jak zaczęła się Pani przygoda? Moja przygoda rozpoczęła się inaczej niż w przypadku wielu innych wedding plannerów, bo ja nie oglądałam filmu z Jenniffer Lopez… (śmiech). Podczas pobytu w Stanach, byłam na weselu, którego organizacja i przebieg były wspierane przez wedding plannera i pomyślałam sobie wtedy, że to fajna sprawa i dobry pomysł na działalność, bo w owym czasie, na naszym podkarpackim rynku takiej działalności jeszcze nie było. Założyłam firmę, która powoli rozwijała się, razem z tym naszym lokalnym rynkiem. Na czym polega praca wedding plannera? Czy wedding planner i konsultant ślubny oznacza to samo? Myślę, że spokojnie można postawić znak równości pomiędzy tymi dwoma określeniami. Konsultant ślubny jest polskim odpowiednikiem amerykańskiej nazwy wedding planner. Obie nazwy funkcjonują równolegle. Sam zawód również został skopiowany z gruntu amerykańskiego, głównie za sprawą filmów. Jeśli chodzi o pracę wedding plannera, najprościej rzecz ujmując, jest to asystent przyszłej pary młodej, który oferuje szeroko pojętą pomoc w realizacji poszczególnych elementów organizacji wesela, tj. sali, oprawy muzycznej, fotografa, kamerzysty, doboru elementów wizualnych, dekoracji kwiatów

Ślub to jedno z najważniejszych wydarzeń w naszym życiu. Wszyscy chcemy, żeby był niezapomnianą i wspaniałą uroczystością, która długo pozostanie w pamięci nam i naszym znajomym. Jednak zorganizowanie ślubu i wesela, to wielkie logistyczne przedsięwzięcie, które wymaga sporego nakładu czasu i środków finansowych. Dlatego młode pary coraz częściej korzystają z usług wedding plannerów, którzy pomagają w załatwieniu wszelkich formalności, nadzorują przygotowania do wesela oraz jego przebieg. Specjalnie dla La Femme, właścicielka rzeszowskiej agencji ślubnej – Justyna Masłyk – zdradza tajniki zawodu i opowiada o pracy wedding plannera. oraz innych dodatkowych elementów zależnych indywidualnie od klienta. Zakres jego obowiązków zależy od pary, z którą współpracuje i może ograniczać się do konsultacji w jednej określonej kwestii lub też obejmować kompleksową organizację ślubu i wesela, włączając kontakt z księdzem i załatwianie wszelkich innych formalności. Jak wygląda współpraca konsultanta z narzeczonymi, od czego się zaczyna? To bardzo dobre pytanie. Oprócz pomysłu na realizację przedsięwzięcia, bardzo ważnym aspektem jest po prostu chemia, nić porozumienia pomiędzy narzeczonymi a konsultantem. Osoba, którą wybiorą, będzie z nimi współpracowała, w zależności od sytuacji, od kilku do kilkunastu miesięcy, dlatego warto poszukać osoby, która nadaje na tych samych falach, w lot łapie, co mają na myśli i czego oczekują, potrafi wizualizować ich pomysły. Szczerze polecam umówić się na spotkania w kilku agencjach i sprawdzić, z kim będzie się najlepiej pracowało. Po podpisaniu umowy zaczyna się praca, regularne spotkania, z początku rzadsze, z czasem stają się coraz częstsze, w najgorętszych okresach przygotowań nawet codzienne. Warto wspomnieć, że narzeczeni zainteresowani kompleksową usługą, powinni zgłaszać się do agencji ślubnych minimum rok przed planowaną datą ślubu.

Jakie są korzyści z powierzenia organizacji wesela profesjonalistom? Każda para narzeczonych może czerpać inne korzyści, w zależności od oczekiwań i zleconych zadań. Jednak w większości przypadków główną zaletą jest przeniesienie odpowiedzialności za pewne formalności, zadania, problemy na wedding plannera. Obserwując podsumowania poszczególnych etapów przedsięwzięć, widzę, że pary najbardziej cenią sobie komfort psychiczny, że wszystko jest pod kontrolą, załatwione na czas, z dbałością o szczegóły, zgodnie z planem i założoną wizją. Niewątpliwie plusem jest również to, że profesjonaliści są w stanie załatwić wiele spraw szybciej, skuteczniej, a niejednokrotnie taniej, niż gdyby para chciała to zrobić samodzielnie. I tak na przykład, zamiast wyszukiwać w Internecie pierwszy lepszy zespół z wolnym terminem, lepiej powierzyć to zadanie konsultantowi, który ma doświadczenie, znajomość rynku, a także sprawdzonych współpracowników i podwykonawców. Konsultant ślubny to także skarbnica wiedzy, doświadczenia, pomysłów, osoba znająca najnowsze trendy. Oprócz tego jedną z większych korzyści jest oszczędność czasu i kosztów. Może się wydawać, że usługa wedding plannera to droga usługa premium, jednak rabaty firm partnerskich są w stanie zrekompensować wydatek na honorarium konsultanta.


| 21

Temat numeru W jakich granicach, zatem kształtuje się koszt usługi wedding plannera? Koszt ten jest indywidualny i zależy od rodzaju zlecenia oraz zakresu usług – kompleksowej organizacji ślubu i wesela, bądź jedynie pojedynczych elementów. Zazwyczaj jednak kształtuje się w granicach 3–5 tys. zł i obejmuje kompleksową organizację uroczystości, plus obecność 2 konsultantów w trakcie jej trwania. Zawsze są to 2 osoby wspierające i koordynujące przebieg uroczystości, reagujące w razie potrzeby. Po tym też poznamy dobre agencje ślubne, dlatego warto na to zwrócić uwagę przy wyborze wedding plannera. Ważną kwestią jest również fakt, że jeden konsultant może zajmować się maksymalnie 2–3 przedsięwzięciami w jednym czasie. Jest to tak zindywidualizowana usługa, wymagająca takiej dbałości o szczegóły, koncentracji na detalach, że prowadzenie powyżej 3 projektów staje się organizacyjnie niemożliwe. Wspomniała Pani o trendach. Czy są one mocno zauważalne w obszarze organizacji uroczystości weselnych? Jakie są najnowsze tendencje? Trendy oczywiście są obecne, tak jak w innych dziedzinach. Pojawiają się we wszystkich obszarach związanych z organizacją wesela i rzeczywiście zmieniają się. Trendy sezonowe zmieniają się m.in. w obszarze stylistyki wesela, motywów przewodnich, dekoracji, mody ślubnej. Jeśli chodzi o najnowsze tendencje na rynku ślubnym, to są to wesela w plenerze, organizowane w namiotach weselnych, na wzór mody zachodniej. Czy narzeczeni ulegają trendom, czy raczej stawiają na indywidualność? Kiedy rozmawiam z narzeczonymi o aktualnych trendach, zauważam, że zwracają na nie uwagę, ale najczęściej nie zdecydują się na coś, do czego nie są w stu procentach przekonani, czego naprawdę nie czują. Trendy trendami, a osobiste przekonanie i indywidualna wizja i tak zazwyczaj są ważniejsze. Jakie było Pani najciekawsze zlecenie? Jeśli chodzi o najciekawsze zlecenia, to ja uwielbiam śluby plenerowe. Przy sprzyjającej pogodzie efekt jest fantastyczny. Bardzo ciekawe są również zlecenia, gdy para wybiera sobie motyw przewodni. Organizowałam kiedyś uroczystość, której motywem przewodnim były motyle i do dekoracji zamawiałam piękne, ażurowe motyle, ręcznie robione

na szydełku. Wspaniale wyglądały. Kolejne przykłady – wesele całe w bieli, wesele w stylu hawajskim, gdzie zaproszeni goście po uroczystości zaślubin zamienili formalne stroje na wygodniejsze, na szyję założyli wianuszki kwiatów, a wesele odbywało się przy basenie z wysypaną piaskiem plażą. Niesamowita zabawa. Z innych nietypowych wesel – zamiast tradycyjnej zabawy do białego rana, krótka uroczystość w stylu amerykańskim, zamiast zespołu czy didżeja – kwartet smyczkowy, oryginalne i wysmakowane dodatki, prezenciki dla gości. Jeszcze inny, ciekawy projekt – wesele polsko-ukraińskie, fascynujące było poznawanie ukraińskich zwyczajów weselnych i wkomponowanie ich w uroczystość tak, aby pogodzić różnice kulturowe między narzeczonymi. Generalnie każda para życzy sobie coś innego, oryginalnego, jedynego w swoim rodzaju. Czy było takie zlecenie, którego nie udało się Pani zrealizować? Tak. I to zlecenie należy również do tych najciekawszych. To było na początku mojej działalności. Współpracowałam z parą narzeczonych, gdzie większe zaangażowanie przejawiał pan młody, co jest raczej nietypowe, bo zazwyczaj to panie są bardziej aktywne. Para ta zażyczyła sobie pudełko motyli – atrakcję weselną popularną wówczas w Niemczech – zamawiano pudełko z motylami, kurier, w specjalnych warunkach, dowoził je na określoną godzinę w trakcie wesela, pudełko było otwierane, motyle wyfruwały, efekt był spektakularny! Zamówiłam dla tej pary owe pudełko motyli z Niemiec. Kurier po stronie niemieckiej dopełnił wszelkich formalności i procedur, natomiast polski kurier nie. Zamiast dostarczyć przesyłkę w sobotę w południe, dowiózł ją w poniedziałek rano. Pamiętam jak dziś moje rozczarowanie i poczucie winy za niezrealizowane zamówienie, kiedy musiałam powiedzieć nowożeńcom „Nie ma motyli…” Za wszelką cenę starałam się jakoś zrekompensować im ten brak innymi atrakcjami i ostatecznie para była usatysfakcjonowana, ale pamiętam tę sytuację do dziś. Czy możliwe jest zorganizowanie udanego, oryginalnego przyjęcia weselnego, nie rujnując przy tym budżetu? Zdecydowanie jak najbardziej tak. Ja takie projekty lubię i zawsze podejmuję je w kategoriach wyzwania. Pary, które wybierają opcję niskobudżetowego wesela, chętnie korzystają z pomocy wedding plannera, bo ten wie jak

redukować koszty. Ja sama jestem zdania, że najbardziej liczy się pomysł. I tak, zamiast inwestować w rozbudowane, kosztowne dekoracje, można zaoszczędzić i pójść np. w dekoracje awangardowe bądź wypożyczyć dekoracje wykorzystane już gdzieś na innym ślubie. Zdecydowanie można zaoszczędzić w każdym obszarze przygotowań do wesela, jednak nie każdy tych oszczędności szuka. Wszystko zależy od tego, na ile jesteśmy w stanie odstąpić od swoich oczekiwań. Na przykład, jeśli ktoś wymarzył sobie wesele w zamku, trudniej mu będzie o oszczędności, niż w przypadku pary, która przychodzi do mnie i mówi – nieważne gdzie, byle było pięknie. Zdarzało mi się realizować wesela na 100 osób, poczynając od kwoty 30 tys. zł, a kończąc na 150 tys. Rozpiętość jest duża.

Jak wygląda obecnie sytuacja na naszym podkarpackim rynku ślubnym, czy można powiedzieć, że powierzanie organizacji ślubu i wesela profesjonalistom staje się bardziej popularne? Myślę, że można tak powiedzieć. Zdecydowanie zainteresowanie tymi usługami rośnie. W porównaniu do 2006 roku, kiedy zaczynałam swoją działalność, obserwuję znaczny wzrost. Oczywiście, nie ma mowy o porównywaniu sytuacji w Polsce do sytuacji w USA, gdzie 40–60% wesel jest organizowanych z pomocą wedding plannera. U nas jest to zaledwie około 0,01%. Dużą rzeszę klientów stanowią osoby mieszkające i pracujące za granicą, które ślub chcą wziąć w kraju, głównie ze względów finansowych i organizacyjnych. Korzystanie z usług wedding plannera pozwala im zaoszczędzić czas i pieniądze. Zresztą, jak już wspomniałam, jest to główny argument przekonujący narzeczonych do skorzystania z usług wedding plannera. I świadomość, że ktoś może im pomóc spełnić marzenie o wspaniałej, niezapomnianej uroczystości ślubnej, która na zawsze pozostanie w pamięci młodej pary i gości weselnych. 


| 23

Mama i dziecko

Czas wolny – dziecko aktywne A może tenis stołowy? Sport to dla dziecka radość, zabawa, ale i relaks. Zajęcia ruchowe potrzebne są dziecku do prawidłowego rozwoju – kształtują sprawność ciała, zwinność, uczą współdziałania w grupie, wytrwałości w dążeniu do celu. Dyscypliny, które uczą koordynacji ruchów, poczucia równowagi (tenis, pływanie) są polecane dzieciom z dysleksją. Pomagają obu półkulom mózgu współpracować ze sobą. SZKÓŁKA TENISA STOŁOWEGO „TRIO” Treningi dla dzieci i młodzieży w STS „TRIO” są znakomitą formą bezpiecznego i aktywnego spędzenia czasu, pod okiem profesjonalnych trenerów i pedagogów. Zajęcia odbywają się 3 razy w tygodniu – poniedziałki i środy (16:45–18:45) i soboty (9:00–11:00). W miesiącu jest to 26 godzin treningu, obejmującego ćwiczenia ogólnokondycyjne, jak i naukę i doskonalenie techniki gry. Zajęcia odbywają się na terenie Politechniki Rzeszowskiej, w małej sali AZS, pod opieką 3 trenerów: Tomasz Lewandowski – aktualny mistrz Polski seniorów, czynny zawodnik ekstraklasy, wielokrotny mistrz Polski Grzegorz Nykiel – czynny zawodnik, in-

struktor, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie Karol Paśko – trener kadry województwa podkarpackiego, pedagog Zajęcia przeznaczone są dla dzieci w wieku szkolnym (6–14 lat). Aktualnie uczęszcza na nie grupa około 20 osób. Zajęcia są odpłatne – miesięczny koszt kształtuje się w granicach 200 zł (18 zł za godzinę treningu). Zapisy są otwarte przez cały rok, można ich dokonywać telefonicznie lub poprzez e-mail. Szkółka Tenisa Stołowego "TRIO" www.sts-trio.pl ul. Poznańska 2, 35-084 Rzeszów e-mail: kontakt@sts-trio.pl Kontakt bezpośredni: Tomasz Lewandowski – tel. 668 012 249 Grzegorz Nykiel – tel. 792 864 033 Karol Paśko – tel. 788 151 579 STS „TRIO” organizuje w dniach: 24 lipca – 2 sierpnia 2012 roku, wakacyjny obóz pod nazwą „Trenuj z Najlepszymi”. To oferta skierowana do wszystkich tych, którzy chcą rozwinąć swoje umiejętności gry w tenisa stołowego – bez ograniczeń wiekowych. Obóz obejmuje 10 dni treningowych – treningi

pod okiem profesjonalnych trenerów, indywidualne, zajęcia ogólnorozwojowe (piłka nożna, siatkówka, biegi). Zajęcia odbywać się będą w campusie Politechniki Rzeszowskiej. Istnieje możliwość noclegu i wyżywienia lub dochodzenia na treningi. Koszt obozu wynosi 1000 zł, natomiast same treningi bez zakwaterowania i wyżywienia to koszt maksymalnie 400 zł. Zapisy na obóz trwają do dnia 30 czerwca 2012 roku – drogą elektroniczną, na adres kontakt@sts-trio.pl. Wszelkie informacje pod numerem telefonu 788 151 579 

UWAGA!

Pierwsza osoba, która zgłosi chęć uczestnictwa w obozie, a powoła się na niniejszy artykuł, otrzyma 20% zniżki (od kwoty 1000 zł) przy opłacie za obóz! Dodatkowo dla pierwszej osoby, która zapisze się na zajęcia w Szkółce i powoła się na La Femme, przewidziano zniżkę w opłacie za pierwsze 3 miesiące zajęć. Więcej na temat zajęć dodatkowych dla dzieci w kolejnym numerze La Femme..

Podziękowania dla butiku w Millenium Hall za udostępnienie uroczych kreacji dla dzieciaczków oraz dla Zakładu Fotograficznego F. Kasowskiego za realizację sesji zdjęciowej.


24 |  Porady prawne

NASZ EKSPERT Anna Łyp Rzeszowski adwokat. Absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Prowadzi własną kancelarię.

Á propos rozwodu skutków jego kilka…

rozczarowanie może być bardzo bolesne. Nieistotne już będzie, jak dobre obiady były przyrządzane codziennie przez lat kilkanaście, a koszule idealnie wyprasowane bez kantów na rękawach. Niekiedy więc jedna strona może czuć się pokrzywdzona. Patrząc z drugiej strony na skutki intercyzy, niewątpliwie czyni ona przejrzystym podział majątku. Jeśli małżonków łączy wspólność majątkowa, to przysługujące im np. spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego, wchodzi do ich majątku wspólnego. Po rozwodzie przypada ono jednemu z małżonków (drugiemu przysługuje spłata połowy wartości lokalu), a decyzję o tym, komu przypada, podejmują małżonkowie przy podziale majątku wspólnego, a w razie sporu między małżonkami – sąd. Po ustaniu małżeństwa, małżonkowie muszą pamiętać o dopełnieniu formalności w spółdzielni mieszkaniowej,

- podział majątku Oprócz wspomnianych w poprzednim numerze skutków rozwodu, jak na przykład alimentów na dzieci, dla małżonka, dobrze byłoby zatroszczyć się o pozostałe kwestie po ponownym nabyciu statusu osoby wolnej. Mam tu na myśli przede wszystkim podział majątku wspólnego, o ile nie został dokonany przed sądem rozwodowym, jako zgodny i nieskomplikowany. Nie sposób przedstawić wszystkie aspekty tego postępowania, dlatego przedstawię kilka. Postępowanie o podział majątku wspólnego (kiedyś dorobkowego, ale to tylko zmiana nomenklatury) toczyć się będzie przed sądem rejonowym w tzw. postępowaniu nieprocesowym. Skoro tak ustanowił ustawodawca, niech toczy się w tym właśnie trybie, aczkolwiek nazwa tego trybu budzi wiele wątpliwości, bo zważywszy przedmiot postępowania, nie jest najtrafniejsza. Nie potrafię uspokoić Czytelniczek, bo przejawów emocji i batalistycznego wręcz nastawienia, „co moje, a co twoje” na rozprawach bez liku. Do rozwiązania w drodze postępowania jest przykładowo kwestia podziału zbudowanego wspólnie domu, na który cegła była od jednego teścia, a drzewo od drugiego, nie licząc kosiarki spalinowej z zapasem paliwa… Jeśli strony do porozumienia nie dochodzą, sprawa o podział majątku łatwa i przyjemna nie jest. W końcu chodzi o nasze zainwestowane we wspólny majątek pieniądze i pracę. Aby

uniknąć scen na sali sądowej i po wyjściu z niej, strony zawczasu decydują się często na sporządzenie notarialnie intercyzy, czyli umowy o rozdzielności majątkowej przed lub w trakcie trwania małżeństwa. Dzieje się tak z różnych przyczyn, w tym także z tej, by uprzedzając nieszczęśliwą przyszłość i przewidując ewentualnie zakończenie pożycia – rozwieść się i podzielić majątek „kulturalnie”, czyli bez wspomnianych wyżej scen i pomocy sądu. O ile nie ma intercyzy, jeśli w toku pożycia małżeńskiego przyszło nam pełnić rolę gospodyni domowej wychowującej dzieci, zaś małżonek pracował i utrzymywał rodzinę, a co za tym idzie, finansował dom, jego urządzenie, samochód itp., a teraz uprzejmie uprzedza, że skoro on zarobił, to żonie nie należy się nic z majątku, to nic bardziej mylnego. Żony pełniące rolę gospodyń domowych mają swój wkład poprzez pracę na rzecz domu, która jest traktowana jako zarobkowa, gdy przychodzi się dzielić majątkiem wspólnym. Jeśli natomiast została sporządzona tzw. intercyza przed małżeństwem, a nie pracowałyśmy zarobkowo, to mamy kłopot, bo wychodzi na to, że małżonek przez cały czas zarabiał na siebie (a my też i owszem, ale tylko przez prasowanie koszul, a to już z reguły nieodpłatnie) i jeśli figuruje jako właściciel wspomnianych wyżej rzeczy, to

wskazując, któremu z nich przypadło to prawo. Rozwiedzeni małżonkowie mają na to 1 rok. W praktyce, sprawy o podział majątku zwykle toczą się długo, z reguły ponad ten jeden rok, zwłaszcza w razie wywiedzenia apelacji. Zatem na załatwienie tej formalności rok może być za krótkim okresem. W tej sytuacji, małżonkowie powinni przedstawić w spółdzielni dokument, który będzie wskazywał, że zostało wszczęte postępowanie. W razie zaniedbania tego obowiązku, w ciągu 2 lat spółdzielnia może wygasić prawo do lokalu. Sąd, orzekając o ustaniu wspólności majątkowej między małżonkami, w skład której wchodzi spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego, nakazuje jednemu z małżonków wydanie lokalu i orzeka o prawie tej osoby do otrzymania lokalu socjalnego lub o braku takiego prawa. Małżonek, któremu nie przyznano takiego prawa, ma obowiązek wydać lokal. Z kolei, w razie gdy doszło do zaciągnięcia kredytu hipotecznego, istnieje solidarna odpowiedzialność za jego spłatę – rozwód niczego nie zmienia. Jeśli jedno z byłych małżonków zechce pozostać w mieszkaniu obciążonym kredytem hipotecznym, bank (o ile zgodzi się na to rozwiązanie) sprawdzi jego zdolność kredytową (ewentualnie będzie żądał kolejnych zabezpieczeń, jeśli uzna ją za niewystarczającą) i dojdzie do podpisania


| 25

Porady prawne aneksu do umowy, gdzie kredytobiorcą będzie małżonek pozostający w mieszkaniu. Potem należy podpisać kolejny akt notarialny i złożyć wniosek o wpis do ksiąg wieczystych. Przy zastosowaniu tego rozwiązania, należy rozliczyć się z małżonkiem, który opuszcza mieszkanie i zrzeka się praw do niego, w związku z tym, że przez jakiś czas spłacał raty kredytu. Innym wyjściem jest sprzedanie mieszkania obciążonego kredytem hipotecznym. Wówczas potrzebna jest zgoda obydwojga małżonków i uzyskanie z banku zaświadczenia o wysokości zadłużenia, a następnie podpisanie aktu notarialnego z kupującym, w którym dojdzie do przeniesienia prawa do mieszkania. Kupujący ma do wyboru dwa wyjścia: spłacić mieszkanie albo przejąć spłatę kredytu. Niewątpliwie jednak znalezienie chętnego na zakup mieszkania z kredytem hipotecznym napotyka wiele przeszkód. Intercyza poniekąd komplikuje tu sprawę, bo wówczas małżonkowie obydwoje muszą spłacać wspólnie zaciągnięty kredyt i odpowiadają swoim osobistym majątkiem. Na majątek wspólny małżonków składają się również inne elementy: a) pobrane wynagrodzenie za pracę i do-

chody z innej działalności zarobkowej każdego z małżonków; b) dochody z majątku wspólnego i z majątku osobistego każdego z małżonków; c) środki zgromadzone na rachunku otwartego lub pracowniczego funduszu emerytalnego każdego z małżonków; d) przedmioty zwykłego urządzenia domowego.

W związku z rozwodem dochodzi do wyłączenia dziedziczenia. To oznacza, że małżonkowie nie dziedziczą po sobie, chyba że jeden z małżonków dokona takiego zapisu w testamencie, że zgodnie z jego wolą, drugiemu małżonkowi przypada udział w dziedziczeniu. Kończąc niełatwy życiowo temat, na pocieszenie powiem, że jeśli nazwisko męża obrzydło w wyniku tych wszystkich procesów,

w ciągu trzech miesięcy od prawomocności wyroku rozwodowego można złożyć przed kierownikiem USC oświadczenie o zmianie nazwiska i powrocie do panieńskiego, w razie zwłoki droga do zmiany nazwiska zamknięta nie jest, ale bardziej wydłużona, ponieważ toczyć się będzie postępowanie administracyjne. To, co prawda także wymaga rozważenia, bo jeśli są dzieci i noszą nazwisko ojca, to za każdym razem przy różnych czynnościach prawnych należy „wylegitymować się” statusem matki dziecka, która nosi inne nazwisko. Były mąż nie może domagać się odebrania swojej byłej żonie prawa do nazwiska nabytego przez małżeństwo, jako że Kodeks rodzinny i opiekuńczy takiej możliwości nie przewiduje. W końcu, po rozwodzie można zawrzeć kolejny związek małżeński i z jednej drogi życia wstąpić na kolejną. P.S. Uboczny skutek rozwodu dotyczy głównie mężczyzn, podobno kobieta przybiera na wadze po ślubie, mężczyzna po… rozwodzie. Ot, dla poprawy humoru! 


26 |  Kariera i biznes KRZYSZTOF LITWIŃSKI – Trener i coach, specjalizujący się w rozwoju osobistym; wiceprezes i Partner Brian Tracy International w Polsce, prezes i Partner Accelerated Learning Systems Polska – firmy wprowadzającej do Polski Metodę Colina Rose – nowatorską metodę szybkiej nauki języków obcych. Z wykształcenia anglista, przez wiele lat zawodowy tłumacz, w tym osobisty tłumacz prezydenta USA George’a Busha (seniora), premier M. Thatcher, prezydenta Wałęsy, królowej brytyjskiej i licznych kluczowych postaci światowej polityki i biznesu. Następnie m.in. przez kilkanaście lat prezes GE Capital Golub Polska, dyrektor w GE Capital Golub Europe – amerykańskiej spółce deweloperskiej, budującej w Europie luksusowe budynki biurowe, oraz prezes Coldwell Banker Polska.

O odkrywaniu

aktywności w moim życiu wykorzystuje któryś z tych pięciu talentów, tym większe odnoszę sukcesy i tym bardziej czuję się spełniony czy spełniona – mam uczucie, że jestem „na swoim miejscu”. A do tego – mam rezultaty znacznie lepsze od przeciętnych. Dlaczego tak ważne jest, aby odkryć nasze talenty? Czy może nam to pomóc przewartościować nasze życie zawodowe, lepiej się poczuć, osiągać lepsze wyniki? System wychowania i szkoła nauczyły nas przede wszystkim dostrzegać to, co nam nie wychodzi. Jeśli dziecko przynosi ze szkoły świadectwo z samymi szóstkami i jedną dwójką, o której ocenie najdłużej będą z nim rozmawiać rodzice? Jeśli firma notuje spadek sprzedaży, pierwszym pytaniem jest zwykle: „co robimy nie tak?”, a nie „co robimy dobrze (żeby tego robić więcej)”. Tymczasem wspomniane badania Gallupa pokazały, że ludzie, odnoszący największe życiowe sukcesy w najrozmaitszych dziedzinach, bardzo się od siebie różnią i łączy ich tylko jedna, za to niezwykle ważna, cecha: swoje życie i pracę opierają głównie na swoich najsilniejszych talentach i najmocniejszych stronach. Znają je i doceniają. Nad swoimi słabościami pracują tylko na tyle, aby nie niweczyły owoców talentów. Nawyk koncentracji na słabościach sprawia, że większość ludzi – bezspornie pokazały to badania Gallupa – nie zna swoich talentów – swoich największych atutów. Co więcej, jeśli nawet są świadomi tych cech u siebie, rzadko uważają je za jakąkolwiek wymierną wartość. Na przykład, prawnik, wychowany w kulcie porządku, organizacji i dyscypliny, może uważać swoje „miękkie” talenty, takie jak Empatia czy „Bliskość” (talent łatwego nawiązywania autentycznych relacji z innymi) za nic ważnego, a nawet za przeszkodę. Jeśli więc nie ma silnych talentów z obszaru dyscypliny czy analityki, może całe życie być przeciętnym prawnikiem i nawet nie zauważy, że dla całego swojego otoczenia jest niezwykłym wsparciem i powiernikiem, który jednym zdaniem potrafi uleczyć złamane serce albo podnieść na duchu. Będzie żył w poczuciu mierności samego siebie, nie widząc potencjału, jaki w nim samym jest na wyciągnięcie ręki.

TALENTÓW „Ludzie, odnoszący największe życiowe sukcesy w najrozmaitszych dziedzinach bardzo się od siebie różnią i łączy ich tylko jedna, za to niezwykle ważna, cecha: swoje życie i pracę opierają głównie na swoich najsilniejszych talentach i najmocniejszych stronach. Znają je i doceniają. Nad swoimi słabościami pracują tylko na tyle, aby nie niweczyły owoców talentów (…)”. Specjalista z zakresu rozwoju osobistego – Krzysztof Litwiński opowiada o nowym sposobie postrzegania, odkrywania i wykorzystywania naszych osobistych talentów. ROZMAWIA y Edyta Łukiewicz – właścicielka Szkoły Językowej Masterschool

Prowadzi Pan w Warszawie Warsztaty Odkrywania Talentów, w swoim internetowym wykładzie obala Pan mit, że talenty to wyłącznie wybitne zdolności muzyczne, plastyczne lub sportowe. Czym są więc talenty? Mówiąc potocznym językiem, to naturalna łatwość pewnych zachowań lub sposobu reagowania. W określonych sytuacjach, pewne zachowanie jest dla nas łatwiejsze, niż inne, więc chętniej po nie sięgamy. Co więcej, taki talent = łatwość, sprawia, że lubimy właśnie takie zachowania czy działania i przynoszą nam one lepsze od przeciętnych rezultaty. W takim rozumieniu talentów, talentem będzie „każdy powtarzalny wzorzec zachowania, myślenia i odczuwania, który może znaleźć pożyteczne zastosowanie”. Tak rozumiane talenty to bardziej pewien sposób funkcjonowania człowieka niż czysto techniczne umiejętności w rodzaju gry na gitarze czy rysowania. Talentem będzie więc, na przykład, naturalna łatwość dostrzegania, co mogłoby działać lepiej – to talent „Naprawiania”. Talentem jest też „Empatia” – zdolność łatwego wczuwania się w emocje innych ludzi, albo talent „Aktywatora”, osoby, która chętnie rzuca się w nowe działania – w grupie często to on czy ona jako pierwsza powie „no to dosyć gadania, bierzemy się do roboty” i ruszy do akcji. Na podstawie badania 2 milionów ludzi sukcesu, Instytut Gallupa opracował katalog 34 powtarzających się w różnych konfiguracjach zestawów cech osobowości, które nazwał talentami. Talenty te w różnym stopniu przejawiają się u każdego z nas. Pięć dominujących u mnie to obszar mojego największego potencjału. Im więcej

Wielu rodziców zapewne chciałoby wiedzieć, jak mogą pomóc dzieciom w odkrywaniu własnych talentów. Talenty w nowoczesnym rozumieniu, o którym tutaj mówimy, to efekt ukształtowania się unikatowej, indywidualnej siatki połączeń międzyneuronalnych w mózgu. Następuje to w pierwszych latach życia. Już wtedy warto dostarczać dzieciom jak najwięcej bodźców, które pobudzają rozwój sieci neuronalnej – nowe zabawy, inny obrazek nad łóżeczkiem każdego dnia, spotkania z wieloma osobami w różnym wieku itp. U starszych, nie wtłaczajmy ich w jedno czy dwa zainteresowania, które gdzieś tam się pojawiły – na zasadzie: jeśli Kasia chętnie na czymś brzdąka, to od razu fundujemy jej 8 lat szkoły muzycznej. Pozwólmy na „skakanie” po różnych grządkach i nie potępiajmy za to, że wczoraj jeszcze musiałeś grać na gitarze, a dzisiaj tylko deskorolka. Jutro pewnie będzie coś innego – i tak ma być. Talenty neuronalne są w nas bardzo silnie utrwalone – testy Gallupa przeprowadzone kontrolnie po kilku latach dały identyczne wyniki w 89% przypadków, a w pozostałych bardzo zbliżone do pierwszych. Dlatego nie musimy się silić na wymyślanie talentów dla swoich dzieci – wystarczy im pomóc dostrzec te, które mają. Pomóżmy


| 27

Kariera i biznes młodemu człowiekowi zauważyć, co lubi robić, o czym lubi mówić, o czym chętnie marzy. Co naprawdę mu wychodzi. Uczmy zauważać, co sprawia mu przyjemność, bo w tym łatwo, szybko i chętnie się będzie rozwijać. Nie oceniajmy z góry, jak te jego naturalne „chętki” – często oznaki talentu – mogą się kiedyś przydać w życiu. Jeśli to prawdziwy talent, na pewno w życiu się sprawdzi. Wieczny malkontent może mieć talent „Naprawiacza” i świetnie sprawdzi się jako lekarz albo doradca. Bałaganiarz, który czyta 6 książek na raz i niczego nie kończy, może mieć zadatki na „Aktywatora”, wymarzonego do inicjowania projektów, który w odpowiednim zespole pociągnie za sobą wszystkich do działania. W swoim internetowym wykładzie mówi Pan o 8 typach inteligencji i ostrzega rodziców, aby nie popełnili błędu, który często popełnia szkoła, kiedy to doceniane są tylko inteligencja matematyczno-logiczna oraz lingwistyczna, a innych się nie dostrzega. Profesor pedagogiki z Harvardu Howard Gardner doszedł do wniosku, że tradycyjny wskaźnik inteligencji IQ nie tłumaczy wszystkiego, skoro bywają ludzie, odnoszący ogromne sukcesy np. w sporcie, a legitymujący się bardzo przeciętnym IQ. Opracował katalog 8 typów inteligencji, opartych na wniosku: nieważne jest, czy jesteś inteligentny, tylko w jaki sposób jesteś inteligentny. Na przykład, człowiek o wysoko rozwiniętej naturalnej inteligencji kinestetycznej (ruchowej), będzie miał ogromną łatwość panowania nad własnym ciałem – może być świetnym kierowcą rajdowym albo piłkarzem – za to jego inteligencja lingwistyczna może być przeciętna albo nawet poniżej. W efekcie będzie zdobywał medale, ale nie będzie umiał o tym pięknie mówić. Tradycyjnie szkoła uzna go za

mało zdolnego, bo z polskiego ma słabą trójkę. Warto pamiętać, że szkolne oceny to tylko jeden ze sposobów opisania świata – i to bardzo niedoskonały. Nasze najsilniejsze typy inteligencji, a jest jeszcze, na przykład, inteligencja interpersonalna – łatwość budowania relacji z innymi, intrapersonalna – zdolność do autorefleksji i uczenia się na własnych doświadczeniach, czy muzyczna – decydują o tym, w jaki sposób jest nam najłatwiej się uczyć. Kinestetyk najłatwiej uczy się w działaniu, a człowiek o inteligencji matematyczno-logicznej – przez rozumienie struktur i reguł. Jeśli mam dziecko kinestetyka – poznam to m.in. po jego niepohamowanej ruchliwości, ciągłym wierceniu się, bębnieniu w stół itp., pomogę mu w nauce, pozwalając na trochę ruchu w czasie nauki. Utrudnię mu naukę, każąc siedzieć prosto, cicho i nie kręcić się. Z pewnością dzięki tej wiedzy możemy sprawić, żeby nasze dzieci były w przyszłości szczęśliwszymi dorosłymi. Czasami bywa też tak, że jako dzieci czuliśmy intuicyjnie, jakie są nasze najmocniejsze strony, ale potem pod presją otoczenia, oczekiwań innych osób, dokonaliśmy wyborów, które nie sprzyjają korzystaniu z naszych talentów. Zdecydowanie, przypomnienie sobie, odkrycie na nowo swoich najsilniejszych talentów nierzadko zmienia życie, pozwala zaakceptować siebie, jakimi jesteśmy, a nie, jakimi chcą nas uczynić inni. Może otworzyć drzwi do poczucia spełnienia życiowego, ale też do ponadprzeciętnych rezultatów w pracy i życiu prywatnym. Im wcześniej odkryje się swoje najsilniejsze talenty, tym łatwiej dokonywać potem ważnych, życiowych wyborów.  Czytaj więcej na www.blog.masterschool.pl


28 |  Kariera i biznes

Innowacyjność

NASZ EKSPERT Ewa Plucińska Założycielka i Prezes EVIP Grupy Firm Doradczych, prawnik – radca prawny – jedna z pierwszych businesswoman w Polsce, uhonorowana w Londynie w roku 1998 przez Amerykańską organizację Star Group tytułem The Top Businesswoman of the World / Wiodącej Kobiety Świata w Biznesie.

Drodzy Państwo, Dzisiaj chcę się z Państwem podzielić wiedzą na temat rozwoju naszych firm w zakresie innowacyjności. Firmy, żeby się rozwijać i zaspakajać potrzeby swoich klientów, muszą być innowacyjne. Krajami uznawanymi za najbardziej innowacyjne na świecie są USA, Japonia, a w Europie Ponieważ innowacja jest kobietą! Czwarta, polska edycja konkursu Darboven Idee Grant 2012. 23 marca 2012, w Gdańskim Parku Naukowo-Technologicznym, odbyła się inauguracja czwartej edycji konkursu dla przedsiębiorczych kobiet DARBOVEN IDEE GRANT 2012. Udział w nim może wziąć każda Polka, która ma ciekawy i innowacyjny pomysł na biznes. Fundatorem i pomysłodawcą idei wspierania przedsiębiorczych kobiet jest Albert Darboven – właściciel przedsiębiorstwa, a organizatorem polskiej edycji konkursu jest firma J.J. Darboven Poland. Konkurs skierowany jest do pań, które mają ciekawą koncepcję na rozpoczęcie działalności gospodarczej lub już ją wdrożyły kierując własną firmą nie dłużej niż 3 lata. Nagrodą dla autorki najlepszego projektu wyłonionego przez Jury jest kwota 100 000 zł. Idea konkursu narodziła się w Niemczech i została wprowadzona w życie przez prezesa rodzinnej firmy J.J. Darboven GmbH & CO Pana Alberta Darbovena. Od 1997 roku wyróżnienie przyznawane jest niemieckim kobietom, które stawiają pierwsze samodzielne kroki w biznesie. W Polsce konkurs organizowany jest od 2006 roku.

– kraje skandynawskie, Niemcy, Szwajcaria. Niestety, Polska jest odnotowywana na 21 miejscu w Europie! To bardzo słaby wynik. Firmy w Polsce nie zabiegają o innowacyjność, często nie sporządzają długoterminowych planów strategicznych, które mają zwiększyć ich konkurencyjność, ograniczają się do planowania doraźnego. Zamiast rozwijać się w zakresie innowacyjności, koncentrują się na pozyskiwaniu klientów i zwiększaniu zyskowności swojej działalności – ale tylko na tu i teraz. Innowacyjność w odbiorze społecznym kojarzona jest głównie z techniką, z wynalazkami, a przecież innowacyjność to przede wszystkim nowe pomysły, nowe idee, nowe koncepcje: • dla stworzenia nowego produktu • dla sposobu jego zaoferowania • dla budowania marki • dla sposobów zarządzania firmą, produktem, marką • dla budowania nowych relacji z klientami itd. Jeśli mamy być innowacyjni w swojej działalności gospodarczej, musimy bardzo dobrze rozumieć potrzeby naszego klienta. Nie możemy rozpatrywać rozwoju i zmian Laureatką ostatniej polskiej edycji jest Marta Wachowicz, która opracowała matematyczną metodę badania autentyczności dzieł sztuki, opartą na fizyce nieliniowej. W tym roku projekty, które można nadsyłać do 15.09.2012, oceniać będzie międzynarodowe Jury w składzie: dr Irena Eris dr Anita Plantikow Senator Olga Krzyżanowska prof. Rolf Eggert Ewa Plucińska a patronat honorowy nad konkursem objęli: Danuta Wałęsa, żona Prezydenta RP, Annette Klein, Konsul generalny Republiki Federalnej Niemiec w Gdańsku, Magdalena Adamowicz, żona Prezydenta Gdańska i Mieczysław Struk, Marszałek Województwa Pomorskiego. Nagroda zostanie wręczona na gali, która odbędzie się 9 listopada 2012. Więcej informacji znaleźć można na stronie www.darbovenideegrant.pl lub pod adresami: agata.ideegrant@gmail.com i tatiana.ideegrant@gmail.com

z nim związanych w oparciu o myślenie z naszego punktu widzenia jako właściciela. Musimy myśleć z punktu widzenia naszego klienta, odbiorcy naszych produktów czy naszych usług, gdyż tylko to wykreuje naszą zyskowność, rozwój i sukces. Oczywiście nie powinniśmy zapominać, że przez innowacyjność stajemy się kreatorami nowych potrzeb i ta umiejętno��ć będzie miarą naszej innowacyjności, ale powinna być ona nierozłącznie związana z potrzebą klienta. Innowacyjność jest nierozerwalnie związana z otwartością na zmiany, na słuchaniu otoczenia, na rozważaniu różnych możliwości i rozwiązań często też na intuicji. Inspiracją do innowacyjności jest pasja, dyskusja, wspieranie kreatywności, talentów, nauka i poszerzanie wiedzy praktycznej i teoretycznej. Praca w zespołach, grupach dyskusyjnych na tematy rozwoju firmy, otwarta i nieskrępowana stereotypowym myśleniem dyskusja między członkami zespołu jest bazą do innowacyjności. Omawiając temat innowacyjności, warto wspomnieć o bardzo ciekawej inicjatywie, jaką jest konkurs dla przedsiębiorczych kobiet – na pomysł na biznes.


30 |  Felieton

felieton

(Nie) szata zdobi człowieka... TEKST y Wiesław Kania

mody. Niejednokrotnie to, w co niektórzy się ubierają, można nazwać groteską. To już nie jest ubieranie się, lecz przebieranie i to niestety najczęściej za kogoś, kim się nie jest. A przecież strój, to nie tylko sprawa gustu, większych lub mniejszych możliwości finansowych. To, jak się ubieramy, świadczy o naszym dobrym wychowaniu lub jego braku. Nasz wygląd, to nie jakaś pusta konwencja, czy utarty zwyczaj. Jest to raczej forma, która wyraża nasz stosunek do innych ludzi, o czym niestety wielu, a w tym nawet kreatorzy mody, raczą nieraz zapominać. Masowa kultura wytworzyła również masową modę, na której swe piętno odcisnęła komercja, a ta niestety niewiele ma wspólnego z prawdziwą umiejętnością ubierania się, że nie wspomnę o czymś takim, jak elegancja. Stąd też, możemy dzisiaj obserwować prawdziwe pomieszanie i powszechny niemal brak elementarnego wyczucia, gdzie i kiedy włożyć jaki strój. Przecież najmodniejsza nawet kreacja, czy najnowszy krzyk mody, niekoniecznie świadczy o nas dobrze, gdy nosimy go w niestosownej sytuacji. Dlatego warto przyjrzeć się naszej garderobie, nie tylko pod kątem jej zgodności z obowiązującą modą. Najlepiej będzie, gdy nasz ubiór dostosujemy do okoliczności, do naszego wieku i miejsca, w którym się w nim pojawiamy. 

Nowoczesna podmiotowość kobiety – kilka refleksji filozoficznych

też istnieje wiele alternatywnych i często się wykluczających aspektów samej podmiotowości kobiety, brak natomiast pewnej jednej, ogólnej istoty. W takim antyesencjalnym podejściu, które prezentuje przede wszystkim Rosi Braidotti, afirmuje się przede wszystkim różnorodność, nie zaś jednorodność. Nawet ciało, które należy przecież do sfery natury, przestało być czymś przesądzającym o kobiecości. Kobieta tworzy własną podmiotowość, zaś wszelkie bariery, które stają jej na drodze, są traktowane podejrzliwie i zwalczane. Nie może więc dziwić szczególny opór wobec systemu władzy (także tej demokratycznie wybranej), który z natury swej przecież dąży do zracjonalizowania życia społecznego i wyznaczenia poszczególnym grupom i obu płciom miejsca w strukturze społecznej. O upolitycznieniu podmiotowości kobiety, w szczególności zaś aspektu cielesności, pisze swych pracach Kate Millet, podkreślając niebezpieczeństwo władzy patriarchalnej, która przez swój represyjny charakter sprawia, że kobieta traktuje swe ciało jako obce, wyalienowane, a nierzadko nawet wrogie. Obecność tego oporu nie przejawia się bynajmniej jedynie przez manifestacje polityczne, walkę o parytety itd., lecz również w zwykłej, codziennej aktywności, w której kobieta po prostu decyduje o sobie. Nie tylko radykalne nurty tzw. trzeciej fali feminizmu podejmują problem podmiotowości kobiety. Jest on również żywy w filozofii chrześcijańskiej o orientacji personalistycznej. Choć uznaje ona podmiotowość kobiety za dar, to zarazem podkreśla, że dar ten wymaga nieustannych odpowiedzi. Całe życie jest w istocie realizacją podmiotowości czy też urzeczywistnieniem się osoby i jedynie od siły człowieka zależy, czy osiągnie on pełnię. Tworząc własną podmiotowość, jakże czasem różną od tradycyjnej, kobiety realizują tak przez filozofów cenioną ideę wolności, toteż w samych teoriach filozoficznych mogą znaleźć i znajdują teoretyczne uzasadnienie swoich dążeń. 

męski punkt widzenia

Wraz z pierwszymi powiewami cieplejszego, wiosennego powietrza, coraz chętniej sięgamy do tej części szafy, gdzie zeszłego roku chowaliśmy letnią garderobę. Cóż, po kilku miesiącach nakładania na siebie swetrów, polarów, płaszczy czy kurtek, człowiek marzy o założeniu czegoś lekkiego, by nie rzec, zwiewnego. Jako typowy przedstawiciel płci brzydszej, nie mam większych oporów przed zakładaniem tego, co nosiłem w tzw. zeszłym sezonie. Nie zasięgam porad słownych, nie przeglądam katalogów czy żurnali mody, nie interesują mnie też specjalnie wypowiedzi specjalistów od mody i ich dywagacje na temat najnowszych, najgorętszych trendów przewidzianych na dany sezon. Ja po prostu się ubieram. Ubieram się w to, w czym według mojego poczucia smaku i estetyki, będzie mi wygodnie, będę wyglądał schludnie i w miarę elegancko. Niektórzy (zwłaszcza panie) powiedzą że zmieniają się czasy, a wraz z nimi zmienia się i moda. Zgoda, ale prawdą jest również i to że, jakikolwiek nie byłby nasz ubiór, zawsze jest on znakiem czegoś, coś wyraża, czemuś służy. Jeśli przyjrzeć się uważniej mijanym na ulicach osobom, to trudno oprzeć się wrażeniu, że jednym z, a przynajmniej głównym celem wyboru danego stroju, jest przemożna chęć zwrócenia na siebie uwagi, wręcz zaszokowania i udowodnienia za wszelką cenę, że jest się trendy i że zna się nowinki lansowane przez kreatorów

TEKST y Dr hab. Artur Mordka, prof. UR Wykładowca Międzywydziałowego Instytutu Filozofii Uniwersytetu Rzeszowskiego. Wiceprezes Stowarzyszenia Fenomenologicznego im. Jana Patočki. Autor publikacji z zakresu filozofii współczesnej, ontologii i estetyki.

Choć filozofia jest teoretyzowaniem, a filozofowie nie angażują się nadmiernie w losy świata, to jednak problemy, którymi się zajmują, są bliskie życiu, zaś koncepcje przez nich tworzone mają czasem rewolucyjny charakter. Filozofem, który łączył ideał kontemplacyjnego myślenia z żywymi problemami życia, był Immanuel Kant. Związek ten widać już w samym charakterze stawianych przez niego pytań: 1. Co mogę wiedzieć? 2. Co powinienem czynić? 3. Czego mogę się spodziewać? 4. Kim jest człowiek? Parafrazując to ostatnie zagadnienie, możemy zapytać, kim jest kobieta w świecie nowoczesnym, jaka jest jej natura i co stanowi o jej podmiotowości? We współczesnej myśli filozoficznej akcentuje się przede wszystkim niemożność jednoznacznego zdefiniowania podmiotowości kobiety. Nie jest ona określona ani w stosunku do mężczyzny, ani rodziny czy nawet dzieci, nie wspominając już o instytucjach religijnych czy politycznych. Nie znaczy to, że funkcje bycia żoną, partnerką, matką, szefową itd. są dla niej czymś zgoła przypadkowym, lecz jedynie, że nie określają bez reszty podmiotowości kobiety. Raczej to od jej wolności i samoistnej, nie zaś normą społeczną wymuszonej decyzji, zależy, która z możliwych dróg zostanie zrealizowana. W sytuacji, gdy żadna z nich nie ma ostatecznego (obyczajowego, politycznego, boskiego) uzasadnienia, sama ich wielość staje się niejako równoprawna. Stąd


32 |  Kuchnia

SMAKI KUCHNI KRESOWEJ

PIELMIENI

Kuchnia kresowa to mnogość smaków i urzekających aromatów. Jej początki sięgają kilku wieków wstecz, kiedy tworzyła się głównie na terenie Rosji oraz we wschodnich rubieżach II RP. Swoją różnorodność zawdzięcza przenikaniu się kultur i narodowości zamieszkujących owe tereny. Niektóre z potraw kresowych goszczą w naszych domach na co dzień – ludzie często nie uświadamiają sobie ich oryginalnego pochodzenia, uważając je za rdzennie polskie. W kuchni kresowej istnieje silna tradycja pielmieni. Dla wielu ta nazwa zapewne brzmi dość tajemniczo, ale w rzeczywistości to danie zbliżone do znanych nam wszystkim gotowanych pierogów lub „uszek”. Podobno ich nazwa oznacza zresztą „ciasto w kształcie ucha”, co ma odzwierciedlenie w ich wyglądzie.

IE RYJSK

SYBE MIENI

PIEL

O: CIAST ki mąki, n a l 3 szk ka, t ł ó 2-3 ż lanki k z s 1/2 wody, a soli k łyżecz

ENIE: NADZI ołowiny 600 g we l 2 cebu rz p e sól, pi

aną posiek y m je a , dod kroimy z sól. o n b prz ora o r ie d p , ę lę u in eb Wołow żeczki rową c ełnej ły iętą su p n i iś ą y c d y o iw k, w Okrągł i, żółte jemy. k u ą w ie m o z w k ł ło tamy rozwa nej po zagnia Na jed cienko i. iamy Ciasto k ie p ż n le ą p z r ę k nast ugą i nim r a d w , by y li y o m s am wa ak, że ą wycin nie, przykry ymy t k z y c m ą e m ł r je fo tu yca dzie ieni go my na ółksięż p ie lm z m ie d o e P t a g ł c e k o t gi. Końce asłem, na dru hodził co z m podawać je brzegi. c ą a r n o g o a ż lekk jemy n ożna równie jeden . Poda M ie . n o m li y w w bu ytryno owały. kiem c się got m y r lub so ó t k onie, w w buli

Według niektórych teorii, pielmieni pochodzą z Syberii, dokąd miały trafić z Chin, za pośrednictwem mongolskich wojowników, już w XIII wieku. Potwierdzenie tej opinii upatruje się w fakcie, że tradycyjnie farsz przygotowywano z koniny – popularnej wśród tamtych ludów. Pielmieni stały się podstawą posiłków. Zamrażano je i w razie potrzeby odgrzewano, co pozwalało przetrwać najsilniejsze mrozy. Były szczególnie lubiane przez myśliwych przemierzających tajgę, ponieważ umieszczone w woreczku zajmowały niedużo miejsca. Ponadto łatwo i szybko można było je odgrzać w wodzie gotowanej na małym ognisku. Dopiero pod koniec XIX wieku potrawa trafiła do moskiewskich domów i restauracji, gdzie także szybko zdobyła duże uznanie. Wszystkich, którzy chcą zasmakować w tradycyjnej kuchni, zapraszamy do rzeszowskiej Restauracji Matryoshka. To miejsce, gdzie wielonarodowość Kresów i różnorodność dań spotkacie na kartach menu.

UL. OKULICKIEGO 9A, RZESZÓW WWW.MATRYOSHKA.PL


AWANGARDOWE SPOJRZENIE NA WIZERUNEK KOBIETY I MĘŻCZYZNY! Każdy z nas marzy o tym, aby wyglądać oryginalnie. Kobiety chcą przykuwać spojrzenia mężczyzn nienagannym makijażem, fryzurą i zadbanymi dłońmi, natomiast panowie chcą skończyć ze stereotypem głoszącym, że mężczyzna nie dba o swój wygląd i poprzestaje na goleniu się. Szczególnie gdy budzi się wiosna, chcemy wyjątkowo zadbać o swój wizerunek, a jak powszechnie wiadomo, to nasza skóra jest najcenniejszym i najbardziej wysublimowanym okryciem, jakie możemy na sobie zaprezentować. Mamy zatem dla Państwa mnóstwo propozycji, które pomogą osiągnąć wymarzony efekt. PROMIENNA, ZADBANA TWARZ NIE ZDRADZA NASZEGO WIEKU. W zależności od tego ile liczymy wiosen, kosmetyczka dobierze dla nas zabieg dopasowany odpowiednio do potrzeb naszej cery. Oto kilka naszych propozycji: • Zabieg intensywnie nawilżający (ampułka, maska algowa lub kremowa, masaż, krem). • Odnowa skóry (peeling z 9 kwasami, zabieg głębokiego złuszczania, doskonale usuwa przebarwienia, skóra staje się aksamitna, jasna i promienna). • Ukąszenie żmii (szokowa terapia przeciwzmarszczkowa – niechirurgiczna alternatywa na głębokie zmarszczki). • Fresh caviar (kuracja dla skóry wrażliwej i naczynkowej na bazie kawioru).

JAK CZUĆ SIĘ DOBRZE WE WŁASNEJ SKÓRZE. Wspaniale jest odsłonić na wiosnę gładką, zmysłowo wyglądającą skórę, poniżej kilka podpowiedzi, jak sprawić, aby taka była: • Czekoladowy mus (rytuał relaksującoujędrniający, sprawia, że skóra staje się jędrna i elastyczna oraz wygląda jak lekko muśnięta słońcem). • Wyspa kawowa (rytuał energetyzującowyszczuplający, rewitalizuje i uelastycznia skórę oraz działa detoksykująco i anycellulitowo). • Mleczna droga (rytuał kojąco – regenerujący na bazie koziego mleka i lychee, wygładza, koi i nawilża skórę wysuszoną, szorstką i zmęczoną po zimie). MASAŻ = UJĘDRNIENIE, RELAKS, ZDROWIE • Masaż wyszczuplający (ma działanie ujędrniająco-modelujące) • Masaż antycellulitowy + serum + ultradźwięki (powoduje rozbicie tkanki tłuszczowej oraz usprawnia jej usuwanie z organizmu) • Drenaż limfatyczny manualny (segmentalny) metodą dr. Voddera (udrażnia przewody limfatyczne, działa odchudzająco, antycellulitowo, niweluje obrzęki i opuchnięcia) • Masaż shiatsu metodą Namikoshi (masaż shiatsu doskonale działa na stres, nerwicę i bezsenność. Pobudza naturalne zdolności regeneracyjne organizmu oraz wspomaga usuwanie substancji toksycznych.

MĘSKI PUNKT WIDZENIA Nie możemy zapominać również o naszych panach, dla nich również mamy ciekawe propozycje: • Pakiet biznesowy (luksusowa kuracja nawilżająca, na bazie ekstraktu z kawioru połączona z masażem twarzy + kuracja na ciało nawilżająco-wygładzająca na bazie wyciągów korzennych, doskonała na prezent lub voucher podarunkowy dla kontrahenta). • Zapach czerwonego wina (Kuracja odmładzająca twarzy, na bazie czerwonego wina). Doskonale na polepszenie i podtrzymanie efektów zabiegów wpływa regularne korzystanie ze strefy SPA. Do Państwa dyspozycji pozostawiamy 2 sauny: suchą oraz parową, tepidarium z podgrzewanymi fotelami, prysznic doznań, ruską banię, jak również jacuzzi, które wpływa na przyspieszenie metabolizmu oraz ma działanie ujędrniające. Korzystanie ze SPA jest nie tylko popularną obecnie formą relaksu, ale również wspaniałą alternatywą na przerwanie rutyny dnia codziennego oraz ciekawym pomysłem na spędzenie wolnego czasu. Na Państwa życzenie wynajmujemy strefę SPA na wyłączność, zapewniając tym samym pełen komfort i intymność. Organizujemy: • zaręczyny • wieczory panieńskie i kawalerskie • wieczory laydy’s In SPA • imprezy firmowe itp. Poznaj nowe oblicze piękna i odkryj je na nowo wspólnie z nami. Menager AWANGARDA & AVENA SPA Aneta Radziszewska

AWANGARDA & AVENA SPA Ul. Podwisłocze 48 35-309 Rzeszów Nowe skrzydło Hotelu Prezydenckiego (wejście od strony salonu Mercedesa) tel. 17 852 70 98 www.avenaspa.pl www.awangarda.podkarpacie.com



LaFemme nr2/2012