Skip to main content

Kurier Plus - 25 maja 2013

Page 2

2

KURIER PLUS 25 MAJA 2013

Œpiwory, pid¿amy, szczoteczki do zêbów i latarki gotowe, czyli wybieramy siê na noc do Muzeum Historii Naturalnej w Nowym Jorku. Tata Kimberly i Natalie, w ramach przygotowañ ca³ej rodziny do przygody, kupi³ DVD „Night at the Museum”. Wieczorem, przed dniem wyjazdu na Manhattan, zasiadamy przed ekranem i ogl¹damy komediê. Jej zdesperowany bohater Larry Daley (Ben Stiller) szuka pracy i w koñcu trafia jako stró¿ do Muzeum Historii Naturalnej, gdzie w nocy o¿ywiaj¹ wszystkie eksponaty, ³¹cznie ze szkieletem dinozaura. – Mo¿e jakiœ eksponat dla nas te¿ o¿yje? – rozmarzaj¹ siê córki. ...Mo¿e? Nadzieje na ekscytuj¹ce emocje pewnie rosn¹ nie tylko w naszym domu. Noc w muzeum spêdzimy w grupie 465 osób! Bilety kupi³am ju¿ w grudniu ubieg³ego roku, bo sprzedaj¹ siê jak ciep³e bu³eczki. A nasza noc w muzeum to prezent dla Kimberly na jej dziesi¹te urodziny. Do nocnej eskapady trzeba dorosn¹æ, chocia¿ wed³ug programu, mo¿na zabraæ ju¿ szeœciolatki. – Czy bêdziemy spaæ pod wielorybem? – dopytuj¹ siê obie córki. W sekcji ¿ycia oceanicznego, z sufitu zwisa gigantyczny wieloryb. Ulubione miejsce wielu dzieci w muzeum. – Mam nadziejê. Ale pozosta³e dwie lokalizacje te¿ s¹ atrakcyjne, bo mo¿e okazaæ siê, ¿e bedziemy spaæ w sekcji afrykañskich ssaków, albo w geologicznym hallu, gdzie s¹ modele ziemi. Ka¿de miejsce ma swój urok. – O której zgasz¹ œwiat³o? – chce wiedzieæ Kimberly, która pakuje do plecaka ksi¹¿ki do czytania przed snem. – O pó³nocy. Ale nie wiem, czy bê-

dziesz mia³a si³ê czytaæ. Z planu atrakcji wynika, ¿e bêdzie ich mnóstwo. Czas wychodziæ z domu. Docieramy do Rose Center o 18.00,. Jesteœmy na czas i ze zdziwieniem widzimy, ¿e wiele osób z plecakami ju¿ siedzi w hallu. Sprawnie idzie przyjmowanie goœci na noc w Muzeum Historii Naturalnej. M³oda dziewczyna wrêcza nam kopertê ze szczegó³owym programem. – Gdzie œpimy? SprawdŸ! – niecierpliwi¹ siê córki. Szybki rzut okiem na kartkê papieru. – Pod wielorybem! Wymarzone miejsce! Schodzimy do wieloryba. £ó¿ka polowe stoj¹ rzêdami. Na niektórych z nich le¿¹ ju¿ œpiwory i plecaki. Miejsca dosyæ, mo¿emy wybieraæ. Bêdziemy spaæ prawiem pod ogonem wieloryba, który zwisa z du¿ej wysokoœci. Zostawiamy ekwipunek i zaczynamy zwiedzanie muzeum. S¹ dwie mo¿liwoœci; na w³asn¹ rêkê i w sposób zorganizowany. Korzystamy z obu. Najpierw przys³uchujemy siê prezentacji na temat ¿ycia nocnych zwierz¹t. – Kto planuje spaæ w nocy? – pyta pracownik muzeum z wê¿em pod pach¹. – Nikt! – odpowiadaj¹ chórem zebrani. – Tak, przypuszcza³em - œmieje siê. Zobaczymy jak d³ugo wytrzymamy. Na razie mamy du¿o energii i na w³asn¹ rêkê idziemy zwiedzaæ bogaty dzia³ regionu Pacyfiku. Z latarkami w rêkach, sam na sam ze sztuk¹. W ciszy.Tylko nasza rodzina. Czujemy siê jak odkrywcy. I tu pe³ne zaskoczenie, ¿e stra¿nicy muzealni, którzy s¹ w ci¹gu dnia bardzo s³u¿bowi i pilnie obserwuj¹ ka¿dego, w nocy jakby nie istnieli. Z Pacyfiku przenosimy siê do ¿ywych motyli na drugim piêtrze. Uciechy sporo.

FOTO: DANUTA ŒWI¹TEK

Pod wielorybem, czyli noc w muzeum

u Brawo za pomys³. Noc w Muzeum Historii Naturalnej to atrakcyjna forma edukacji dla dzieci.

Motyle l¹duj¹ na rêkach Natalie. – Nie dotykaæ skrzyde³ – wo³a pracownica muzeum. Dajemy ¿yæ motylom, ró¿nych gatunków i o przeró¿nych kombinacjach kolorów. W motylach mo¿na siê zakochaæ. Przekonujemy siê o tym ogl¹daj¹c film „Flight of the Butterflies”, na którym pojawiaj¹ siê wszyscy uczestnicy „Nocy w muzeum”, czyli 465 osób. Sala kinowa LeFrak IMAX zape³niona. Wiêcej dzieci ni¿ doros³ych. Sporo grup szkolnych ubranych w te same koszulki z nauczycielami i rodzicami. Obok mnie siedzi kobieta ze swoj¹ dziesiêcioletni¹ bratanic¹ z Utah. Wczeœniej, podczas przek¹ski, w wyznaczonym miejscu, czyli Food Anex, poznaliœmy rodzinê z Rye, NY, która pojawi³a siê tu na urodzinowe celebracje z oœmioletnim synem. Z podziwem patrzy³am na œwietnie zorganizowan¹ mamê, która przywioz³a nawet wielki czekoladowy tort. Spontanicznie nawi¹zana rozmowa zaowocowa³a informacj¹, ¿e mama ma na imiê Ewa i nawet trochê mówi po polsku. A potem kawa³ki tortu wy-

l¹dowa³y na naszym stole. Punktem kulminacyjnym nocnych wêdrówek z latarkami w rêkach by³o ogl¹danie szkieletów dinozarów. – Te dinozaury s¹ jeszcze wiêksze w nocy ni¿ w dzieñ – stwierdzi³a zachwycona, m³odsza córka. Nie, dinozaury nie o¿y³y, ani inne eksponaty. * O pó³nocy zgaszono œwiat³o w sali z wielorybem. Z wdziêcznoœci¹ przyjê³am sygna³, by zakoñczyæ dzieñ. Na polowym ³ó¿ku zamarzy³am o prysznicu. Nie wiem o czym myœla³y moje córki, bo natychmiast zasnê³y. A mnie w koñcu uœpi³o chrapanie kobiety z rzêdu obok. Chrapi¹cy mieli zg³osiæ siê do osobnego sektora. Mo¿e ona o tym nie wiedzia³a? Poranek muzeum zacz¹³ siê o siódmej rano. Otworzy³am oczy i zobaczy³am dwóch, obcych mê¿czyn w pid¿amach, rozmawiaj¹cych pó³g³osem. Mamy budzi³y dzieci. Czas po¿egnaæ muzeum. Danuta Œwi¹tek

zdjêcia: Pawe³ Sztolcman

Siedmiolatek w przedszkolu

O Adasiu Aftyce, dzielnym siedmiolatku z Lublina, który ze swoj¹ babci¹ przyjecha³ do Nowego Jorku z nadziej¹ uratowania jedynego oka (Adaœ cierpi na raka siatkówki) pisaliœmy kilkakrotnie. Zawsze, z nadziej¹, ¿e znajd¹ siê osoby, które wespr¹ Adasia w trudnych chwilach i pomog¹ op³aciæ kosztowne leczenie w Memorial Sloan – Kettering Center. Czytelnicy nas nie zawiedli i z radoœci¹ informujemy, ¿e babcia Adasia, Danuta Go³êbiowska obserwuje wzrost funduszy na koncie szpitalnym Adasia.”Polonio, zdumiewasz swoj¹ kreatywnoœci¹ i mi³oœci¹ do dziecka!” napisa³a babcia na facebooku, informuj¹c o postêpach w leczeniu wnuka i w zbieraniu funduszy na upragnion¹ operacjê, by ocaliæ oko ch³opca. „Jestem naprawdê zaskoczona ludzk¹ dobroci¹, ¿yczliwoœci¹ i nieustaj¹c¹ pomoc¹ jak¹ otrzymujemy od naszych rodaków. To nie tylko pomaga nam op³aciæ kosztowne leczenie, ale

te¿ podnosi nas na duchu i daje nadziejê, ¿e siê nam uda, ¿e Adaœ bêdzie widzia³ i czyta³ ksi¹¿ki, które kocha” – powiedzia³a. Najwiêksze zaskoczenie jednak wywo³a³a i w Danucie i w Adasiu wizyta w polonijnym przedszkolu, które bierze udzia³ w akcji „America for Aftyka” i zaanga¿owa³o siê w zbieranie funduszy na rzecz leczenia siedmiolatka. 13 maja br, Adaœ skorzysta³ z zaproszenia w³aœcicieli Kidz Village, Agnieszki Cejrowski i Paw³a Sztolcmana i razem z babci¹ przyjecha³ na spotkanie z wychowankami przedszkola. Ci mali ludzie (wiek 2-4 lat!) o wielkich sercach i przedsiêbiorczoœci równej Rockefellerowi razem ze swoimi rodzicami, przyjació³mi, a nawet pracodawcami rodziców, przekazali Adasiowi ponad DZIESIÊÆ TYSIÊCY DOLARÓW! W³aœciciele przedszkola i nauczycielki maluchów, Alethea, Magda, Cristina i Gabriela by³y bardzo wzruszone, mog¹c pomóc choremu dziecku. „Staramy siê uczyæ nasze dzieci nie tylko podrêcz-

nikowej wiedzy ale i wra¿liwoœci, i chcemy, by wiedzia³y, ¿e trzeba sobie nawzajem pomagaæ. Jestem bardzo dumna, ¿e nasz maluchy okaza³y tak du¿o zrozumienia i w³o¿y³y tyle serca w pomoc Adasiowi. Jestem wdziêczna naszym paniom nauczycielkom, które entuzjastycznie podesz³y do pomys³u w³¹czenia siê w akcjê rozpoczêt¹ przez, jedn¹ z mam naszych przedszkolaków. Dziêkujê wszystkim za pomoc i za wielk¹ hojnoœæ” – powiedzia³a Agnieszka Cejrowski. Adaœ, który bardzo ³atwo nawi¹zuje znajomoœci, ju¿ po paru minutach mia³ oko³o 30 nowych przyjació³. Dzieci wspólnie budowa³y zamki z klocków, bawi³y siê poci¹gami, czyta³y ksi¹¿ki.

„Z milusiñskimi by³o cudownie: powitanie kwiatami, uœciski, ca³uski, mi³e s³owa, rozmowy, zabawy, wspólne otwieranie skarbonki i przeliczanie pieni¹¿ków, obiadek mniam mniam.” – napisa³a póŸniej babcia Danusia na facebooku. Po pe³nym wra¿eñ poranku, przyszed³ czas na drzemkê maluchów. Tym razem Adaœ przyj¹³ na siebie obowi¹zek uœpienia dzieci, czytaj¹c im bajkê... Braillem! „Kochane dzieciaczki, dziêkujemy wam i waszym rodzicom, paniom nauczycielkom, cudownym w³aœcicielom Kidz Village. Piêkny jest wasz œwiat!” – powiedzia³a babcia Danusia, a my potwierdzamy. Piêkny jest œwiat w którym cz³owiek cz³owiekowi przyjacielem. Martyna Florczak


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Kurier Plus - 25 maja 2013 by Kurier Plus - Issuu