NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS
ER KURI P L U S
P O L I S H NUMER 1557 (1857)
í Zuchy i “Ma³y Powstaniec” – str. 2 í Zofia Rutkowska - wspomnienie – str. 3 í Pamiêæ Greenpointu i t³umy w Instytucie Pi³sudskiego – str. 10 í 50 lat Drogi Neokatechumenalnej w USA – str. 10
M A G A Z I N E í Co siê stanie z kontem w banku... – str. 14
W E E K L Y
ROK ZA£O¯ENIA 1987
PE£NE WYDANIE KURIERA W INTERNECIE: WWW.KURIERPLUS.COM
TYGODNIK
13 LIPCA 2024
í Fontanna m³odoœci – str. 15
Tomasz Bagnowski
Biden dzieli demokratów Po czterech latach bardzo s³abej prezydentury Joe Biden, uporczywie trzymaj¹cy siê w³adzy, doprowadzi³ do podzia³u w Partii Demokratycznej. Pomimo fatalnego wystêpu w debacie prezydenckiej, któr¹ Biden wed³ug zdecydowanej wiêkszoœci Amerykanów przegra³, pomimo licznych apeli z w³asnego œrodowiska politycznego, wzywaj¹cych go do rezygnacji z ubiegania siê o drug¹ kadencjê i pomimo wyraŸnie rysuj¹cego siê podzia³u w tej sprawie wœród demokratów, Joe Biden, wspierany przez najbli¿sz¹ rodzinê i stosunkowo w¹skie grono wspó³pracowników z Bia³ego Domu, zapowiedzia³, ¿e nie ma zamiaru ust¹piæ. W liœcie wys³anym w tej sprawie do demokratycznych cz³onków kongresu napisa³ m. in., ¿e pytanie dotycz¹ce jego kandydowania i tego jak partia ma postêpowaæ w obliczu szybko zbli¿aj¹cych siê wyborów, zosta³o g³oœno postawione, ale „czas ju¿ tê sprawê zakoñczyæ.” „Mamy 42 dni do konwencji i 119 dni do wyborów. Jakiekolwiek os³abienie naszej determinacji, czy brak jasnoœci co do czekaj¹cych nas wyzwañ, tylko nam szkodzi. Czas ruszyæ naprzód w jednoœci i pokonaæ Donalda Trumpa” – stwierdzi³ w liœcie Biden. W wywiadzie dla zaprzyjaŸnionego programu „Morning Joe,” w telewizji
MSNBC, który podobnie jak list by³ czêœci¹ pozytywnej ofensywy Bidena prezydent, wbrew wynikom sonda¿y stwierdzi³ te¿, ¿e „przeciêtni demokraci” chc¹, by pozosta³ on kandydatem oraz, ¿e jest „sfrustrowany” wezwaniami do rezygnacji ze strony niektórych liderów partii. „To s¹ du¿e nazwiska, ale nie obchodzi mnie to, co te du¿e nazwiska myœl¹” – powiedzia³ Biden dodaj¹c, ¿e jest gotów stawiæ czo³a ewentualnym kontrkandydatom na partyjnej konwencji w Chicago. Partia Demokratyczna stoi wiêc przed wyborem albo grzecznie ustawiæ siê w szeregu za upartym liderem, który wed³ug wiêkszoœci elektoratu, z powodu zaawansowanego wieku, straci³ zdolnoœci do efektywnego kierowania pañstwem, albo zdecydowaæ siê na dziel¹c¹ rywalizacjê i odsuniêcie go od kandydowania wiêkszoœci¹ g³osów. Sierpniowa konwencja partyjna teoretycznie mo¿e do tego doprowadziæ, ale by³oby to mocno problematyczne zwa¿ywszy, ¿e demokraci przeprowadzili ju¿ przecie¿ prawybory prezydenckie, które zdecydowaí6 nie wygra³ Biden.
Manhattanhenge – zjawisko, gdy zachodz¹ce s³oñce zrównuje siê z siatk¹ ulic Manhattanu, sprawiaj¹c wra¿enie, jakby pomarañczowa kula tonê³a pomiêdzy wie¿owcami. „Pe³ne s³oñce” ju¿ w pi¹tek, 12 lipca o godzinie 20:20, „pó³ s³oñce” bêdzie mo¿na zobaczyæ dzieñ póŸniej o 20:21. Fot. Mihai Andritoiu.
Roman Wilhelmi - aktor niepokorny Chris Miekina Stworzy³ niezapomniane kreacje w wielu znakomitych filmach i serialach. By³ obdarzony wybitnym talentem, ale równie trudnym charakterem, zawsze otoczony wianuszkiem piêknych kobiet. Koledzy z bran¿y odnosili siê do niego jednoczeœnie z niechêci¹ i podziwem. Mieli mu za z³e wybuchowy charakter i indywidualizm, ale cenili jego znakomite aktorstwo.
¯
l Roman Wilhelmi – zawsze ¿y³ na w³asnych zasadach
ycie prywatne Wilhelmiego by³o pe³ne zawirowañ. Hulaka, kobieciarz, despota, utracjusz – we wszystkim co robi³ by³ perfekcjonist¹. ¯y³ we w³asnym mikrokosmosie na specjalnych prawach. Dlatego bardzo trudno jest w przypadku jego osoby o dystans. Urodzi³ siê 6 czerwca 1936 roku w Poznaniu. Jego ojciec by³, jak to siê wówczas mówi³o, prywaciarzem. Matka by³a z wykszta³cenia pielêgniark¹, ale nie pracowa³a, zajmuj¹c siê domem i wychowywaniem trzech braci Wilhelmich. Ch³opcy byli wychowywani w dyscyplinie, ale to Roman by³ wœród nich najwiêkszym buntownikiem. Kiedy wybi³ w „Delikatesach” szybê wystawow¹, rodzice uznali, ¿e najlepszym sposobem aby go okie³znaæ bêdzie szko³a z internatem, w której dyscypliny naucz¹ go surowi wychowawcy. W wie-
ku dziesiêciu lat zosta³ pos³any do szko³y Salezjanów w Aleksandrowie Kujawskim, gdzie mia³ siê nauczyæ pokory i pos³uszeñstwa. Dla m³odego Romana by³o to doœwiadczenie traumatyczne. To co wyniós³ ze szko³y Salezjanów to przede wszystkim niechêæ do dzia³ania w grupie i chorobliwie wrêcz strze¿on¹ w³asn¹ indywidualnoœæ. Nie szuka³ z nikim przyjaŸni i ¿y³ na w³asnych zasadach. Jeden z ucz¹cych w szkole ksiê¿y stworzy³ grupê teatraln¹, która wystawia³a jase³ka. W jase³kach Roman Wilhelmi zosta³ obsadzony w roli Jezusa poniewa¿ by³ nie tylko niewielkiego wzrostu i bardzo rachitycznej postury, ale do tego by³ ³ysy. W³osy zgolono mu za karê po tym, jak z³apano go na paleniu papierosów. Podobno gra w jase³kach sprawi³a, ¿e í 12 uzna³, ¿e chce wystêpowaæ na scenie.