NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS
ER KURI P O L I S H NUMER 1541 (1841)
W E E K L Y
ROK ZA£O¯ENIA 1987
PE£NE WYDANIE KURIERA W INTERNECIE: WWW.KURIERPLUS.COM
í Zaproszenie na mszê Papiesk¹ – str. 3 í Jesteœ ranny w wypadku? Nie lekcewa¿... – str. 5 í Insurekcja Koœciuszkowska 1794 – str. 8-9
P L U S
í Children’s Smile Foundation uruchamia... – str. 10
M A G A Z I N E
í Ulga podatkowa dla powracaj¹cych do Polski – str. 13
TYGODNIK
23 MARCA 2024
í Miasto nad wod¹ – str. 15
Tomasz Bagnowski
Trójk¹t bez prezydenta Liderzy Niemiec, Francji i Polski, po ostatnim spotkaniu w Berlinie, zapowiedzieli jednoœæ w sprawie dalszego finansowania wojny na Ukrainie. Zwartoœæ czo³owych krajów Unii Europejskiej podda³y ostatnio w w¹tpliwoœæ wypowiedzi prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który sugerowa³, ¿e nie mo¿na wykluczyæ bezpoœredniego udzia³u w wojnie na Ukrainie wojsk NATO. O mo¿liwoœci wys³ania ¿o³nierzy na Ukrainê wspomina³ tak¿e polski minister spraw zagranicznych Rados³aw Sikorski stwierdzaj¹c, ¿e taka ewentualnoœæ „nie jest nie do pomyœlenia.” Kanclerz Niemiec Olaf Scholz, podobnie zreszt¹ jak wiêkszoœæ przywódców europejskich, kategorycznie wykluczy³ tak¹ ewentualnoœæ, dlatego pojawi³a siê potrzeba nag³ego spotkania liderów i zaprezentowania jednoœci. Po rozmowach w Berlinie 15 marca, trzej przywódcy, szeroko uœmiechali siê do dziennikarzy, œciskaj¹c siê wzajemnie za rêce i pozuj¹c fotoreporterom. Premier Donald Tusk oœwiadczy³, ¿e „atmosfera spotkania pokaza³a wyraŸnie, i¿ nikczemne plotki o sporach i ró¿nicach zdañ w stolicach europejskich s¹ nieprawdziwe.” Francja, Niemcy i Polska zapowiedzia³y utworzenie „koalicji mo¿liwoœci,” która po-
stawi³a sobie za cel wyposa¿enie Ukrainy w pociski œredniego i dalekiego zasiêgu. Jak mówi³ kanclerz Scholz broñ ta, jak równie¿ amunicja, której brakuje Ukraiñcom, ma byæ zakupiona na „œwiatowym rynku.” Niemcy, Francja i Polska maj¹ tak¿e zamiar finansowaæ produkcjê amunicji na Ukrainie. Postanowienia trzech liderów bêd¹ dalej uszczegó³awiane na spotkaniu w Ramstein, amerykañskiej bazie wojskowej w Niemczech, gdzie odbywaj¹ siê rozmowy grupy kontaktowej krajów finansuj¹cych wysi³ki wojsk ukraiñskich. „Dziœ naprawdê mówiliœmy jednym g³osem” – zapewni³ jeszcze raz premier Donald Tusk, podczas koñcowego oœwiadczenia dla mediów, odmawiaj¹c jednoczeœnie (tak samo jak pozostali liderzy) odpowiedzi na pytania dziennikarzy. Spotkanie odbywa³o siê w ramach tzw. Trójk¹ta Weimarskiego, czyli przyblak³ej ju¿ dziœ nieco inicjatywy wspó³pracy pomiêdzy trzema krajami europejskimi z pocz¹tku lat 90-tych, kiedy Polska nie by³a jeszcze cz³onkiem ani NATO, ani Unii Europejskiej. í6
l 24 marca – Niedziela Palmowa
Dulêbianka
Chris Miekina
Maria Dulêbianka z pewnoœci¹ by³a kobiet¹ niebanaln¹. Zapowiada³a siê na wybitn¹ malarkê i niektórzy porównywali j¹ z Olg¹ Boznañsk¹. By³a tak¿e emancypantk¹ i zajmowa³a siê pomoc¹ spo³eczn¹ w ogarniêtym wojn¹ Lwowie.
U
rodzi³a siê w w Krakowie 1858 roku, choæ póŸniej, popularnym w tamtych czasach wœród pañ zwyczajem, odejmowa³a sobie nawet cztery lata ¿ycia. Jej ojcem by³ Henryk Dulêba, a matk¹ Maria z Wycza³kowskich Skibowa. Jej rodzice ¿yli bez œlubu, bo Henryk mia³ wczeœniej ¿onê, z któr¹ siê rozsta³. W takim nieformalnym zwi¹zku na œwiat zaczê³y przychodziæ kolejne dzieci i wed³ug zwyczaju ich chrzestnymi mogli byæ tylko przykoœcielni ¿ebracy. Sytuacja ta zmieni³a siê dopiero po œmierci pierwszej ¿ony Dulêby, który wreszcie móg³ o¿eniæ siê z Mari¹. Tym samym Maria Dulêbianka w koñcu zyska³a status dziecka poczêtego w uczciwym zwi¹zku ma³¿eñskim.
D
l Maria Dulêbianka, ok. 1887 r.
ulêbowie nie oszczêdzali na wykszta³ceniu dzieci. Maria skoñczy³a pensjê Justyny Maliszewskiej, która by³a uwa¿ana za jedn¹ z najlepszych w ca³ym ówczesnym Krakowie. Oprócz przedmiotów humanistycznych, geografii, rysunków i jêzyków m³odziutka Maria nauczy³a siê tam graæ na skrzypcach, choæ krakowskie panienki z dobrych domów gra³y zazwyczaj na fortepianie. Malowanie sz³o jej jednak najlepiej i kiedy jej starszy brat W³adys³aw wyje¿d¿a³ na studia prawnicze do Wiednia,
a siostra Andzia zamierza³a studiowaæ muzykê w wiedeñskim konserwatorium postanowiono, ¿e Maria bêdzie im towarzyszyæ i zapisano j¹ do szko³y rzemios³ artystycznych „Kunstgewerbeschule”. Do szko³y przyjmowano kobiety i Dulêbianka uczy³a siê tam dwa lata. Zajêcia odbywa³y siê w muzeum i mimo, ¿e nie malowano z ¿ywych modeli, to zbiory mia³y wiele interesuj¹cych obiektów, na których æwiczyli m³odzi adepci sztuki. Po ukoñczeniu tej szko³y Maria wróci³a do Polski, tym razem do Warszawy, bo tam przenieœli siê jej rodzice. Mia³a wówczas 17 lat i zaczê³a uczêszczaæ do szko³y artystycznej Wojciecha Gersona. Gerson mia³ doskona³¹ opiniê jako malarz historyczny i prowadzi³ osobn¹ pracowniê dla mê¿czyzn i osobn¹ dla kobiet. Swoje podopieczne traktowa³ po ojcowsku. ¯adnej nigdy nie powiedzia³, ¿e nie ma talentu. Za to zachêca³ do pilnej pracy i sprawia³, ¿e m³ode malarki zaczyna³y wierzyæ w siebie. Maria po ukoñczeniu szko³y Gersona szlifowa³a techniki malarskie w Pary¿u, gdzie studiowa³a w szkole Rodolphe Juliana. Pocz¹tkowo mê¿czyŸni i kobiety mieli tam zajêcia na wspólnej sali, ale to kompletnie rozprasza³o ich uwagê i obie p³cie trzeba by³o rozdzieliæ. í 12