NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS
ER KURI P L U S
P O L I S H NUMER 1478 (1778)
W E E K L Y
ROK ZA£O¯ENIA 1987
M A G A Z I N E
TYGODNIK
7 STYCZNIA 2023
PE£NE WYDANIE KURIERA W INTERNECIE: WWW.KURIERPLUS.COM
í Co zrobiæ po pora¿eniu pr¹dem w pracy? – str. 5 í Ojczyzna wielu narodów – str. 6 í Herbata - najpopularniejszy napój œwiata – str. 12 í Adam i Maryla – str. 13 í Królewski Sandomierz – str. 16 í Nowy Rok z przytupem – str. 19 FOT. GARY HERSHORN
Tomasz Bagnowski
Kongresmen k³amczuszek Republikanin wybrany do kongresu z Nowego Jorku sfingowa³ swoj¹ biografiê. Izba reprezentantów bêdzie mia³a w swoim gronie polityka, delikatnie mówi¹c, nietuzinkowego. George Santos, który zdoby³ mandat na Long Island i Queensie, w dystrykcie w przesz³oœci reprezentowanym przez demokratê, w swoim résumé napisa³ m.in., ¿e jest absolwentem Baruch College, ¿e przez kilkanaœcie lat pracowa³ dla wa¿nych instytucji finansowych, jak Citigroup, czy Goldman Sachs i ¿e jego dziadkowie uciekli przed Holocaustem. Problem w tym, ¿e ¿aden z tych „faktów” nie jest prawd¹. Po tym jak k³amstwa kongresmena-elekta zdemaskowa³y media, 34-letni Santos przyzna³, ¿e swoj¹ biografiê „nieco podkoloryzowa³” i... ukry³ siê przed dziennikarzami. 3 stycznia, podczas pierwszego dnia obrad izby reprezentantów, z plecakiem na ramionach, nadal unika³ goni¹cych go reporterów, odmawiaj¹c odpowiedzi na jakiekolwiek pytania. Tymczasem pytañ jest coraz wiêcej. Na jaw wysz³o na przyk³ad to, ¿e Santos wbrew temu co mówi³ wyborcom, nie zrobi³ maj¹tku na wynajmie nieruchomoœci. Horace Mann School, elitarna, prywatna szko³a na Bronksie, do której rzekomo mia³ uczêszczaæ, nie ma w swoim archiwum jego danych. Finansowe oœwiadczenie kandydata stwierdza,
¿e na kampaniê wyborcz¹ sam sobie udzieli³ po¿yczki w wysokoœci 700 tys. dolarów. Santos twierdzi, ¿e pieni¹dze pochodzi³y z dochodów jego firmy konsultingowej, nie poda³ jednak danych ¿adnego konkretnego klienta, z którym firma ta mia³a wspó³pracowaæ. Dodatkowo o kongresmena upomnia³a siê policja w Brazylii. Chodzi o sprawê sprzed lat i wystawienie czeku na fa³szywe nazwisko. Jak pisze New York Times w 2010 roku Santos przyzna³ brazylijskiej policji, ¿e jest za to odpowiedzialny. Sêdzia wezwa³ go nawet na rozprawê, poniewa¿ jednak nie mo¿na by³o ustaliæ miejsca jego pobytu sprawê od³o¿ono na pó³kê. Teraz brazylijscy œledczy chc¹ do niej wróciæ. Na swojej stronie internetowej Santos jeszcze do niedawna podawa³, ¿e jego matka by³a jedn¹ z pierwszych kobiet, które zrobi³y karierê na Wall Street, a podczas zamachu z 9/11 by³a w jednej z wie¿ World Trade Center i zmar³a kilka lat póŸniej. W rzeczywistoœci zmar³a ona w 2016 roku, a jak podaje brazylijska prasa, gdzie mieszka³a przed przyjazdem do USA, by³a ona sprz¹taczk¹ i sprzedawczyni¹ jedzenia. W sprawie kongresmena lokalna i federalna prokuratura wszczê³y ju¿ œledztwa. Na ich wyniki bêdziemy musieli pewnie d³ugo poczekaæ. í6
l Patrz¹c na Statuê Wolnoœci wci¹¿ jest w niej coœ niezwykle poruszaj¹cego, niezale¿nie od skali
Podró¿niczka
Chris Miekina
Kiedy hrabina Dzieduszycka dotar³a w 1911 r. do Indii i po raz pierwszy spacerowa³a brzegiem rzeki Ganges, stwierdzi³a: „Rzeczywiœcie spacer ten po œwiêtej rzece w wieczornej godzinie jest jednym chyba z najciekawszych widoków na œwiecie. Nigdy ju¿ nie zapomni go ten, kto raz prze¿y³ tê chwilê. Wydaje siê ona jak halucynacje gor¹czkowego umys³u. Jak baœñ sprzed tysi¹ca lat i tyle tu niezwyk³ych scen, obrazów.”
E
l Hrabina Ewa Dzieduszycka
wa Dzieduszycka czu³a, ¿e jej obowi¹zkiem jest opowiedzieæ o wszystkim co zobaczy³a. Ka¿dego dnia wype³nia³a swój pamiêtnik z podró¿y nowymi wra¿eniami. Delhi nazywa³a hinduskim Rzymem, w Agrze odkrywa³a odleg³¹ indyjsk¹ historiê i z zachwytem patrzy³a na Tad¿ Mahal. Nieustannie porównuje odkrywan¹ przez siebie indyjsk¹ cywilizacjê do tego, co stworzy³a Europa. Podró¿ hrabiny do Indii mia³a swój pocz¹tek w Trieœcie by nastêpnie przez Kana³ Sueski i Ocean Indyjski, dotrzeæ do Bombaju. Cel tego wyjazdu by³ doœæ prozaiczny. Jej m¹¿ – W³adys³aw – chcia³ zakupiæ konie arabskie do swojej stadniny w Jezupolu, a ona pojecha³a, ¿eby mu towarzyszyæ. Arabia by³a wówczas niedostêpna ze wzglêdu na tocz¹ce siê tam wojny, ale w Indiach, niedaleko Bombaju, by³a stadnina koni na których Dzieduszyckim zale¿a³o. Gdyby nie obecnoœæ ¿ony, W³adys³aw nigdy nie zobaczy³by Himalajów.
W
iedziona nieposkromion¹ ciekawoœci¹ œwiata Ewa namówi³a mê¿a na podró¿ przez subkontynent indyjski, przemieszczaj¹c siê przez ten niezwyk³y kraj poci¹gami. Poci¹gi ci¹gniête przez parowe lokomotywy nazywano „hotelami podró¿uj¹cymi”. By³ to luksusowy sposób podró¿owania, ale dostêpny jedynie dla najbogatszych. Pasa¿erom poci¹gu niczego nie brakowa³o. Zazwyczaj taki pasa¿er mia³ do swojej dyspozycji ca³y wagon, podzielony na sypialniê i salon. W wagonie znajdowa³ siê pokój dla s³u¿¹cego, a tak¿e ³azienka z marmurow¹ wann¹. Hrabina Dzieduszycka by³a pierwsz¹ Polk¹ jaka dotar³a do Indii. Kilka lat póŸniej dotar³a tam tak¿e Jadwiga Toeplitz Mrozowska, warta osobnego artyku³u w „Kurierze Plus”. Pamiêtnik z podró¿y hrabiny Dzieduszyckiej zosta³ wydany we Lwowie, w formie ksi¹¿ki pt. „Indye i Himalaje”, w której zamieszczono zrobione przez ni¹ fotografie. By³a to nowoœæ na skalê œwiatow¹ i przez to jej podró¿ jest doskonale udokumentowana. í8