Konferencja Kultura i rozwój - katalog 2013

Page 1

KONFERENCJA KULTURA I ROZ WÓJ



KONFERENCJA KULTURA I ROZ WÓJ 27 listopada 2013 Warszawa



P

rzemiany cywilizacyjne ostatnich dziesięcioleci, choć przyczyniły się do modernizacji wielu dziedzin życia, osłabiły jednocześnie więzi społeczne, pomogły ukształtować zbiorowości oparte raczej na rywalizacji, braku zaufania do innych niż na umiejętności współdziałania. W ten sposób stworzono bariery dla indywidualnego i zbiorowego rozwoju. Coraz częściej zwracamy się ku obszarom, gdzie poszukuje się praktyk współbycia nacechowanych solidarnością, a relacje tworzy w oparciu o troskę i wzajemność. To obszary nakierowane na uczestnictwo i współpracę, na wzajemne upodmiotowienie oraz negocjowanie pojedynczych interesów. Najważniejszym z tych obszarów jest kultura. Praktyki artystyczne coraz bardziej przypominające interakcje społeczne, kolektywne wytwarzanie tożsamości, osadzenie instytucji kultury w sieci społecznych relacji, refleksja powstająca w domenie sztuki współczesnej i animacji kulturalnej – wszystko to przynosi nam wiedzę na temat możliwości kształtowania wspólnoty społecznej w sposób integrujący i stymulujący rozwój. Celem konferencji jest ukazanie tych możliwości. Chcemy zaprezentować rozmaite działania podejmowane w obszarze kultury, które poszerzają nasze codzienne rozumienie takich ekonomicznych pojęć, jak zysk czy opłacalność. Konferencja jest wynikiem seminarium „Kultura i rozwój” prowadzonego przez prof. Jerzego Hausnera w Instytucie Studiów Zaawansowanych w Warszawie. Została przygotowana przez zespół Instytutu pod okiem prof. Hausnera oraz we współpracy z jego seminarzystami i seminarzystkami.


PROGRAM sesja przedpołudniowa

MIEJSCE: TEATR STUDIO, PKIN PL. DEFILAD 1 GODZ. 10.00

Rejestracja uczestników

GODZ. 10.30

Otwarcie konferencji: Edwin Bendyk, prof. Jerzy Hausner, Igor Stokfiszewski

GODZ. 11.00

Prezentacje projektów (4 sesje równoległe):

SESJA 1. KULTURA JAKO WŁĄCZANIE

Teatr Zgromadzenie (Teatr Łaźnia Nowa, Kraków / Nowa Huta) Polska Światłoczuła (KID FILM, Warszawa) Teatr Polska (Instytut Teatralny, Warszawa) Wielkopolska: Rewolucje (Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego, Poznań)

SESJA 2. KU NOWEMU MODELOWI INSTYTUCJI KULTURY Dom Kultury Śródmieście (Warszawa) Praska Biblioteka Sąsiedzka (Warszawa) Teatro Valle Occupato (Rzym, Włochy)

SESJA 3. KULTURA ODDOLNA, KULTURA BEZPOŚREDNIA

Etnografia / Animacja / Sztuka (Kolektyw Terenowy, Warszawa) Hackerspace (Warszawa) Otwarty Jazdów (Warszawa)


SESJA 4. SZTUKA JAKO NARZĘDZIE ZMIANY RZECZYWISTOŚCI

Park Rzeźby na Bródnie (Muzeum Sztuki Nowoczesnej, Warszawa) New Nationalism (Tomáš Rafa, Słowacja) Komisja Kultury Indignados (Hiszpania)

GODZ. 14.00 – OBIAD MIEJSCE: CAFE KULTURALNA, PKIN, PLAC DEFILAD 1 sesja popołudniowa

MIEJSCE: BAR STUDIO W TEATRZE STUDIO, PKIN, PLAC DEFILAD 1 GODZ. 15.00

Wykład: Alternatywne wersje przyszłości i kultury po epoce węgla, prof. John Urry z Lancaster University (Wielka Brytania)

GODZ. 16.00

Panel dyskusyjny – podsumowanie konferencji (sesja otwarta dla publiczności), uczestnicy: Edwin Bendyk, prof. Barbara Fatyga, prof. Anna Giza-Poleszczuk, prof. Jerzy Hausner; moderacja: Igor Stokfiszewski

GODZ. 19.00 MIEJSCE: TEATR DRAMATYCZNY, PKIN, PL. DEFILAD 1

Spektakl: Klub miłośników filmu „Misja”, reż. Bartosz Szydłowski, Teatr Łaźnia Nowa



O W YZ WANIACH NA PRZ YSZŁOŚĆ PO NEOLIBERALIZMIE

mówi Bob Jessop w rozmowie z Michałem Sutowskim (fragmenty)

Wyzwaniem na przyszłość po neoliberalizmie jest wynegocjowanie, a z czasem utrwalenie właściwej równowagi między siłami rynku i zabezpieczeniem ziemi, pracowników, pieniądza i wiedzy tak, aby nie zostały one podporządkowane zorientowanej na zysk, zapośredniczonej przez rynek logice akumulacji kapitału, która lekceważy wszystkie jego negatywne efekty uboczne, niszcząc zarówno naturę, jak i społeczeństwo.

7


michał sutowski : Fundamentalny kryzys może stanowić żyzny grunt dla nowych idei życia społecznego i gospodarczego – jak to miało miejsce w latach 30., a później w latach 70. Bywa jednak i tak, że w sytuacji kryzysu ludzie trzymają się swych dawnych wyobrażeń i sposobów myślenia, nadając im jeszcze bardziej radykalną formę. Które podejście dominuje, Pana zdaniem, w ostatnich latach? bob jessop : Takie postawienie sprawy wydaje mi się dość problematyczne. Kryzysy to momenty głębokiej dezorientacji, które skłaniają różne siły społeczne do odniesienia się wobec nich na różne sposoby – poprzez wprowadzenie reform czy próbę rewolucji, ale także docenienie przeszłości i próbę jej przywrócenia. Pojęcie „ludzie” nie obejmuje ani całej różnorodności sił społecznych w tych okolicznościach, ani bardzo odmiennych warunków, w jakich się one znajdują, ani wreszcie różnych możliwości rozwiązywania kryzysu, jakimi dysponują. Interesujące jest z pewnością to, jak bardzo powściągliwe były reakcje społeczne na to, co nazywam Północnoatlantyckim Kryzysem Finansowym oraz na kryzys strefy euro – po części z racji wintegrowania (czy raczej podporządkowania) wielu członków grup niższych oraz klas średnich w procesy finansjalizacji życia codziennego; podporządkowania na tyle mocnego, że zaakceptowali oni, słusznie czy nie, poczucie własnej odpowiedzialności za chciwość, zaciąganie zbyt wielu kredytów czy traktowanie swych domów jako bankomatów dzięki pożyczkom pod zastaw ich rosnącej wartości, itd. Ruchy takie jak Occupy zdradzają z kolei wiele cech innych ruchów masowych, np. chwiejność, wybuchy entuzjazmu, niezdolność do zapewnienia sobie organizacyjnej ciągłości, itd. Ostatnio wprawdzie zauważamy, zwłaszcza w Europie południowej, bardziej uporczywe reakcje na cięcia czy bezrobocie, ale i one mają ograniczony bezpośredni wpływ na rzeczywistość; w odróżnieniu od zmieniających się kalkulacji „tego, co możliwe” po stronie grup dominujących. Odpowiadając ogólnie na Pana pytanie można powiedzieć, że po początkowym wstrząsie, jakim był kryzys akumulacji zdominowanej przez rynki finansowe – choć nie był to kryzys neoliberalizmu, lecz jedynie kryzys wewnątrz neoliberalizmu – grupy żywotnie zainteresowane powodzeniem liberalnego projektu zdołały wykorzystać potencjał państwa, tzn. bailouty, luzowanie ilościowe pieniądza, represję ruchu Occupy, aby umożliwić odrodzenie neoliberalizmu w nowej formie. Neoliberalizm przeszedł przez kilka etapów od połowy lat 70. – demontażu powojennego porządku socjaldemokratycznego; rozbudowywania instrumentów polityki neoliberalnej, konsolidacji pod hasłem tzw. Trzeciej Drogi w obliczu porażek polityki „więcej rynku, mniej państwa”, nieplanowanych konsekwencji kryzysu lat 2007–2008, powrotu do polityki sprzed kryzysu, wreszcie uruchomienia kolejnej rundy neoliberalnych reform. Lewica nie była w stanie skorzystać KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ


z kryzysu z powodów różnych w zależności od kraju, warstwy społecznej czy sektora gospodarki, ale dwoma kluczowymi, najważniejszymi czynnikami są siła odtwarzania się neoliberalizmu jako projektu gospodarczego, związana z rozwojem neoliberalnej formy podmiotowości jednostki oraz zdolności państwa do wyratowania „zbyt wielkich, by upaść”, zbyt ważnych dla systemu bądź zbyt silnie powiązanych politycznie instytucji finansowych i monopoli. To wszystko z kolei wiąże się z długotrwałym osłabianiem działających ustrojów liberalno-demokratycznych i narastania autorytarnego etatyzmu z silną władzą wykonawczą oraz zmniejszonym potencjałem społecznej mobilizacji, która mogłaby przynieść coś więcej, niż tylko krótkotrwałą, symboliczną zmianę. Jakie ramy myślenia, jakie pojęcia powinniśmy przede wszystkim przemyśleć w tej sytuacji? Jakie zestawy wyobrażeń powinniśmy krytykować, w pierwszej kolejności? Gdzie szukać nowych? Podstawowym celem powinien być neoliberalizm, będący najbardziej destrukcyjną formą kapitalizmu w obecnej jego fazie, zdolną przybierać rozmaite postaci, np. post-socjalistycznej transformacji, neoliberalnej zmiany ustrojowej, odgórnie narzucanych z zewnątrz – z niewielką pomocą lokalną – programów dostosowań strukturalnych, itp. Neoliberalizm to nie jest coś danego raz na zawsze, lecz proces, który ciągle podlega kształtowaniu i różnym dostosowaniom. Nie wyobrażam sobie powrotu do powojennej socjaldemokracji, która zakładała istnienie stosunkowo zamkniętych gospodarek narodowych, lecz chciałbym, abyśmy pracowali nad stworzeniem lepszych warunków dla solidarności, gospodarki opartej na energii odnawialnej, nastawionej na zrównoważony rozwój z silnym elementem subsydiarności. Jeśli chodzi zaś o sam kapitalizm, to ja rozróżniam między potencjalnie korzystną rolą rynków w alokowaniu ograniczonych zasobów na rzecz konkurencyjnych celów bez potrzeby tworzenia gospodarki planowej – oraz ewidentnie destrukcyjną rolą poszerzania formy utowarowienia na towary fikcyjne, takie jak ziemia, praca, pieniądz oraz wiedza w sensie intelektualnego dobra wspólnego. Wyzwaniem na przyszłość po neoliberalizmie jest wynegocjowanie, a z czasem utrwalenie właściwej równowagi między siłami rynku i zabezpieczeniem ziemi, pracowników, pieniądza i wiedzy tak, aby nie zostały one podporządkowane zorientowanej na zysk, zapośredniczonej przez rynek logice akumulacji kapitału, która lekceważy wszystkie jego negatywne efekty uboczne, niszcząc zarówno naturę, jak i społeczeństwo. Nie uda się tego osiągnąć łatwo ani w krótkim okresie z racji istnienia grup interesu oraz opozycji ze strony tych, którzy korzystają z obecnego systemu, a także w obliczu istnienia coraz bardziej niedemokratycznego państwa bezpieczeństwa i nadzoru na poziomach od lokalnego aż po globalny.

9


Czy widzi Pan na horyzoncie jakąś instytucję albo jakiś ruch, który mógłby spowodować zmianę naszego sposobu myślenia? To znaczy – jakąś siłę, która stałaby za ideami? Kiedy idee zyskają masowe zaplecze, staną się materialną siłą – i to nie musi być zaplecze klasowe, choć musi ono obejmować coś więcej niż tylko ciągle zmieniające się mniejszości. To zależy z kolei od społecznego zakotwiczenia szerokiego spektrum ruchów społecznych oraz rozwoju oddolnej strategii gospodarczej, projektu politycznego i hegemonicznej wizji podkreślającej, że inny świat jest możliwy. Da się to wszystko zbudować jedynie przy uwzględnieniu prozaicznych, codziennych potrzeb ogromnej większości ludności świata, promowaniu ducha solidarności i zapewnieniu, że przyszły wzrost przyniesie korzyść przede wszystkim najbardziej upośledzonym z upośledzonych części świata. Oznacza to odejście od systemu gospodarczego, który zależny jest od wciąż rosnącego wydobycia nieodnawialnych zasobów energii oraz przeciążania globalnego potencjału recyklingu i absorpcji odpadów. W modelu takim należałoby położyć nacisk na solidarnościowe wynagrodzenia, tzn. na płace minimalną, wymianę pracy za pracę bądź skrócenie tygodnia pracy, samorealizację człowieka poprzez działalność pozamaterialistyczną i priorytet tego, co lokalne nad tym, co globalne. Pierwsze wysiłki powinniśmy skupić właśnie na lokalnych eksperymentach na małą skalę, które dałoby się potem przenosić na wyższy poziom; muszą być one jednak powiązane, co oznacza, że aby móc z takich eksperymentów czerpać lekcje, wspierać je i rozwijać, konieczny będzie dostęp do zasobów i władzy państwowej. Pod tym względem, w krótkiej i średniej perspektywie czasowej jestem pesymistą i obawiam się, że kryzys ekologiczny doprowadzi do wojen o zasoby i dalszego wzrostu nierówności. Jestem jednak optymistą o tyle, że przygotowanie się na takie ewentualności, na to aby im zapobiec, to nasza największa nadzieja na ich faktyczne uniknięcie.

Bob Jessop  —  profesor socjologii na Uniwersytecie w Lancaster, zajmuje się teorią państwa oraz ekonomią polityczną. KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ


MAPA I TERY TORIUM Edwin Bendyk Wyrażenie „kultura i rozwój” budzi różne uczucia, często negatywne. Widać w nich dość prosty schemat: kultura to coś pozytywnego, autotelicznego, co nie powinno być traktowane instrumentalnie jako środek do osiągania celów znajdujących się poza kulturą. Rozwój z kolei zazwyczaj rozumiany jest tak, jak mówią o nim ekonomiści obecni w dyskursie medialnym, czyli jako synonim wzrostu gospodarczego. Oczywiście, oba schematy upraszczają złożoną rzeczywistość zarówno świata kultury, jak i rozwoju społeczno-gospodarczego. W istocie mówienie łącznie o kulturze i rozwoju ma głęboki sens, a połączenie to ma wręcz „naturalny” charakter. Decyduje o tym bardzo prosty wzgląd, który wskazał amerykański antropolog Terrence Deacon – człowiek nie doświadcza rzeczywistości w sposób bezpośredni, lecz poprzez pojęcia i symbole. Używając języka współczesnej cywilizacji komputerowej, człowiek uczestniczy w świecie za pomocą interfejsu. Jest nim kultura, a w konsekwencji swej szczególnej, symbolizacyjnej i kulturotwórczej kompetencji świadome jednostkowe i społeczne życie człowieka dokonuje się w przestrzeni wirtualnej. Deacon pisze w książce The Symbolic Species: „opowiadamy historie o rzeczywistych doświadczeniach i wymyślamy opowieści o zdarzeniach wyimaginowanych, a nawet wykorzystujemy te opowieści, by organizować swoje życie. Dosłownie przeżywamy życie w dzielonym z innymi wirtualnym świecie”. W tym wirtualnym świecie człowiek również prowadzi działalność gospodarczą, a wspólnym mianownikiem dla kultury i ekonomii rozumianej jako zarządzanie „wspólnym gospodarstwem” są wartości. I nie chodzi o sentymentalne moralizowanie, mówiące że od systemu wartości zależy uczciwość w biznesie, tylko prosty fakt, że to kultura podpowiada przez propagowane normy, co jest ważne, a więc warte poświęcenia, lub zapłaty. Żeby rynkowa transakcja łącząca popyt z podażą mogła zajść, obie jej strony muszą wyobrazić sobie jej sens. Czyli odwołać się do kultury. To jednak dość banalne stwierdzenie, oczywiste dla antropologów, mniej oczywiste dla niektórych ekonomistów i polityków przekonanych, że to gospodarka jest bazą, a kultura jedynie naddatkiem, symbolicznym,

11


„miękkim” naddatkiem. Już wiele lat temu rozprawili się z tą iluzją autorzy tomu Kultura ma znaczenie powstałego pod redakcją Lawrence’a Harrisona i Samuela Huntingtona. Stawkę podniósł niedawno Edmund S. Phelps, amerykański noblista ekonomiczny. W książce The Grassroot Innovations dowodzi, że cały projekt nowoczesności związany z rozkwitem gospodarki opartej na postępie technicznym był wielkim projektem kulturowym – to właśnie kultura Starego Kontynentu i Ameryki Północnej wytworzyła system wartości, dzięki którym doszło do wyjątkowej w historii synergii czynników, jakie pojawiały się w historii, lecz ze sobą nie współdziałały: naukowej pasji poznania świata, wynalazczości, innowacyjności i przedsiębiorczości, indywidualizmu. Połączone doprowadziły do eksplozji. Phelps przekonuje dziś, że owa kultura i system wartości, jakie nazywa on nowoczesnymi wyczerpała się już w latach 70. XX stulecia. Nie miejsce tu jednak na dyskusję wniosków z analizy Phelpsa, jego argumentacja jest potrzebna dla potwierdzenia, że kultura ma znaczenie. A skoro tak, i jest jak twierdzi Terrence Deacon, to pojawia się kolejny trop w badaniu znaczenia kultury dla rozwoju. Alfred Korzybski, barwny filozof polskiego pochodzenia, autor semantyki ogólnej zastanawiał się jeszcze przed II wojną światową nad konsekwencjami kwestii, o jakiej pisze Deacon, a mianowicie, jak dokładne są symboliczne reprezentacje świata, jakimi posługują się ludzie. Bo przecież każda symbolizacja to jedynie przybliżenie, tak jak mapa jest jedynie symbolicznym odwzorowaniem terytorium o określonej skali i dokładności. I stwierdził, że „mapa to nie jest terytorium”. Mówiąc wprost, choć ludzie patrzą na świat, nie widzą wszystkiego. Ba, nawet nie widzą tego samego – spoiwem umożliwiającym społecznościom wspólne doświadczanie rzeczywistości i porozumiewanie się jest właśnie kultura. Co jednak też oznacza, że kultura także jest odpowiedzialna za to wszystko, co istnieje, lecz jest społecznie niewidoczne. Na przykład rzeczywistość społeczności żyjących w warunkach materialnego ubóstwa na terenach dotkniętych endemicznym bezrobociem, jak powiat Szydłowiec. W dominującym dyskursie utrwalanym przez media i stanowiącym społeczne wyobrażenie „polskiej biedy” to świat upadku, anomii i społeczno-kulturowej degradacji. Przecież wystarczy pojechać do jednej z podszydłowieckich wsi, by zobaczyć mężczyzn rozpijających alpagę pod sklepem i zapuszczone pola leżące odłogiem. A gdy zapytać, to mieszkańcy odpowiedzą „językiem niemocy” (jak go nazywa Tomasz Rakowski, etnolog z Uniwersytetu Warszawskiego). To uwewnętrzniony i zaadaptowany lokalnie dyskurs dominujący – skoro oczekują od nas bycia nieudacznikami, to wyraźnie nimi dla zewnętrznego świata jesteśmy, tak się też temu światu powinniśmy prezentować. Rakowski nie dał się jednak zwieść i wszedł do środka społeczności, by zamiast pytać, patrzeć i słuchać. I wtedy odsłonił się świat bogatego społecznego życia, ciekawych praktyk kulturowych, zaawansowanej kultury KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ


technicznej wyrażającej się rozwiązaniami „zrób to sam”: kosiarka z niepotrzebnego już silnika pralki i podwozia wózka dziecięcego, trójkołowiec na ramie starej SHL-ki, piła zdolna ciąć podkłady kolejowe. Gdyby to samo zrobił przedstawiciel wielkomiejskiej klasy średniej, zostałby nazwany „makerem”, praktykiem kultury DIY, remiksu i circular economy. Dlaczego nikt tak nie mówi o Wiesławie Zielonce z Broniowa, który robi wszystkie te cuda i marzy o jednym: żeby kiedyś jeszcze zrobić także samolot. To tylko jedna z białych plam na naszej mapie. Takich plam zasłaniających cenne zasoby rozwojowe jest więcej, nie tylko w przestrzeniach społecznej marginalizacji. Czym innym niż wielką próbą uobecnienia rzeczywistości nieobecnej w mainstreamowej kulturze i dyskursie był bunt anty-ACTA? Przecież za protestem przeciwko międzynarodowemu traktatowi stały środowiska praktykujące nowe formy kulturowego zaangażowania, uczestnictwa, kreatywności, innowacyjności. Walczą o uprawomocnienie, systematycznie jednak wypychane są na margines i stygmatyzowane jako wyraz „piractwa”, złodziejstwa, cyberbolszewizmu. Nawet badacze próbujący wypełnić lukę i białą plamę na mapie kultury zastąpić opisem są atakowani i wykluczani, o czym przekonali się twórcy raportu „Obiegi kultury”. Co jeszcze kryje się przed naszymi oczami, szczelnie zasłonięte barierą dominującego dyskursu i kultury reprodukowanej przez wpływowe instytucje kultury, nauki, media? Już samo wyjaśnienie zjawiska trwałości i szczelności tej bariery jest fascynującym zadaniem – podejmuję się go w ramach projektu „Spisek kultury”, jaki realizuję wspólnie z Narodowym Centrum Kultury i Fundacją Bęc Zmiana. To przedsięwzięcie komplementarne do seminariów „Kultura i rozwój” prowadzonych przez prof. Jerzego Hausnera i podsumowującej je konferencji, która ma być poświęcona właśnie identyfikacji różnorodnych nowych, nieodkrytych i nieprzedstawionych praktyk kulturowych. Nie wiemy, co zobaczymy. Wiadomo jednak, czego trzeba się wystrzegać. Najgroźniejszy byłby imperialny projekt polegający na tym, by dostrzeżone źródła kulturowej i społecznej zmiany próbować wchłonąć do mainstreamu, poddać logice biurokratycznej standaryzacji i rynkowego utowarowienia. Nie to jest celem – celem jest dostrzeżenie, krytyczna dyskusja i wynikające z niej uznanie, z poszanowaniem jednak podmiotowości i autonomii badanych środowisk. Jeśli rację ma Edmund Phelps, że kulturowy projekt nowoczesności się wyczerpał, a opinię tę potwierdzają inni badacze, to odpowiedzią nie powinna być próba jego restauracji. Socjolog, filozof i antropolog Bruno Latour jest największym współcześnie orędownikiem projektu „wypełniania” białych plam na mapie przedstawiających społeczną rzeczywistość. Przekonuje jednak, że powrotu do nowoczesnych projektów modernizacyjnych już nie ma. Czas nauczyć się żyć w ontologicznym pluralizmie, nie martwiąc się zbytnio, że po Bogu umarła nowoczesność. Wraz z jej zgonem nastała nowa epoka antropocenu i monogaizmu.

13


To pierwsze określa fakt, że projekt nowoczesności wyprowadził człowieka z holocenu – ludzie zyskali zdolność wpływania na ekosystem, od tej pory podział na „naturę” i „kulturę” utracił sens. Jednocześnie jednak ludzkość zyskała nową świadomość eschatologiczną – coraz bardziej dojmujące egzystencjalne doznanie, że istnieje jedna tylko ziemia. W tym kontekście myślenie o kulturze i rozwoju oznacza konieczność pilnego poszukiwania nowych form i praktyk bycia razem (razem rozumianego szeroko, rozpościerającego się na byty ludzkie i nie-ludzkie), a nie kolonizacja świata życia przez dominującą kulturę. Stawką jest bowiem rozwój rozumiany nie jako gospodarcza ekspansja, lecz jako pomysł na dobre życie w warunkach, kiedy zagrożone są same podstawy reprodukcji form życia.

KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ


SESJA 1. KULTURA JAKO WŁĄCZANIE W ostatnich latach obserwujemy wyraźny rozkwit działań kulturalnych i artystycznych, które za cel mają włączanie rozmaitych społeczności w obieg kultury, a także przekraczanie granicy między odbiorcą a twórcą. Czy można dostrzec realne, długofalowe efekty takich działań? Jak wyjść poza modę na „partycypację” i generować prawdziwie emancypacyjny, spajający społeczności wymiar działań kulturalnych? ———— Moderacja: Małgorzata Miśniakiewicz Obserwatorka sesji: prof. Barbara Fatyga


KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ


Teatr Zgromadzenie (Teatr Łaźnia Nowa, Kraków / Nowa Huta) Prezentacja: Bartosz Szydłowski, dyrektor Teatru Łaźnia Nowa Komentarz: Ewelina Borowska Spotkanie jest teatrem. Rozmowa jest spektaklem. Wszyscy jesteśmy aktorami.

Tworzenie teatru bliskiego sprawom społecznym wiąże się z ustanowieniem takich planów gry, w których widzowie czują się istotnym elementem zdarzenia teatralnego. Właściwie warunkują jego istnienie, nie będąc zarazem „konsumentami wytworzonego dla nich dobra kultury”, lecz jego współtwórcami. Teatr powinien być miejscem identyfikacji, zalążkiem wspólnoty, pobudzać kształtowanie się więzi społecznych. Teatr Zgromadzenie to parateatralne spotkania, z których każde dotyczy konkretnego, istotnego społecznie zagadnienia i ma na celu stworzenie platformy dialogu/dyskusji z udziałem widzów/uczestników bezpośrednio zaangażowanych w dany temat. Teatr Zgromadzenie wzorowany jest na formule Teatru Forum, zainicjowanej przez brazylijskiego twórcę Augusto Boala, który w swoich działaniach oddawał głos różnym mniejszościom i pokrzywdzonym, aby zwrócić uwagę społeczną na ich problemy. Program Teatru Zgromadzenia jest oparty na zasadach uczestnictwa widzów w szeregu działań artystyczno-warsztatowych, łamie barierę między sceną a widownią, aktorem i widzem, przełamuje monolog sceniczny aktora, wprowadzając na scenę widza, który proponuje rozwiązania problemów społecznych. Zamazując barierę między życiem a teatrem tworzy środki, którymi mogą posługiwać się wszyscy ludzie, by szerzyć dialog, demokratyzować i zmieniać społeczeństwo. Teatr staje się zgromadzeniem, gdzie widz i artysta są po tej samej stronie, nikt nie jest mądrzejszy, gdzie narracja wychodząca z teatru jest wspólną opowieścią, mówieniem w imieniu nas wszystkich. W ramach programu Teatr Zgromadzenie zrealizowane zostały m.in. działania: Wszyscy jesteśmy adoptowani z towarzyszeniem spektaklu Antyzwiastowanie (reż. Bartosz Szydłowski); Miłość 60+. Pragnienia i pozycje (reż. Maria Spiss i Oskar Hamerski).

www.laznianowa.pl

17


KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ


Polska Światłoczuła (KID FILM, Warszawa) Prezentacja: Aleksandra Grażyńska Komentarz: Sarian Jarosz Wychodzisz zatumaniony, zasnuty, zakiniony, przez wietrzną peryferie wędrujesz i myślisz, że najlepsze te małe kina…

(„Małe kina”, Konstanty Ildefons Gałczyński)

Kino jest jak sen, pozwala zapomnieć nam o codzienności, staje się intymnym spektaklem, który każdy przeżywa w inny sposób. W ciemności, podczas projekcji budzą się magiczne uczucia, zaczynamy marzyć, identyfikować się z bohaterami, przeżywać ich perypetie. Kino potrafi zmieniać, uwrażliwiać, łączyć. Projekt Polska Światłoczuła rozpościera filmową sieć nad krajem, odkrywa i lokalizuje miejsca, do których warto dotrzeć z dobrym polskim kinem. Pragniemy stworzyć niepowtarzalną atmosferę wokół projekcji, dlatego odbywają się one w nietypowych miejscach: w więzieniu, w kościele, w małych zapomnianych salach operowych, domach kultury. W każdej trasie towarzyszy nam twórca filmu: reżyser, operator, aktor lub producent. Po projekcji każdorazowo zapraszamy na spotkanie z gościem. Promujemy dobre, polskie kino (filmy fabularne, dokumentalne, animowane), zapraszamy do dyskusji o sztuce filmowej, ale również o szeroko pojętej polskiej kulturze. Chcemy widzom zawieźć to, nad czym reżyserzy pracują bardzo długo, czasem całe lata, a co pojawia się na chwilę w kinach dużych miast, a do mniejszych miejscowości nie dociera wcale. Uczymy rozmawiać o filmach, spierać się, chcemy również o tych filmach słuchać. Ponadto podczas pokazów i dyskusji korzystamy z pomocy miejscowych animatorów kultury, fascynatów kina, tak aby wymiana doświadczeń była obopólna. Filmy prezentujemy z kopii cyfrowych wyświetlanych z projektora cyfrowego najwyższej klasy, tak aby jakość projekcji nie różniła się od tych w najlepszych salach kinowych. Dzięki interaktywnej stronie internetowej w spiralę zainteresowania dobrym polskim filmem chcemy wciągnąć widzów z całej Polski.

www.polskaswiatloczula.pl

19


KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ


Teatr Polska (Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego, Warszawa)

Prezentacja: Lilianna Uczkiewicz Komentarz: Jan Strycharz Program Teatr Polska został zainicjowany w 2009 roku w celu ułatwienia dostępu do oferty polskich teatrów poprzez zintensyfikowanie ich mobilności i umożliwienie prezentacji spektakli w ośrodkach mających utrudniony dostęp do kultury. W ramach programu teatry instytucjonalne i niezależne, a także stowarzyszenia mogą ubiegać się o dofinansowanie prezentacji spektaklu w małych miejscowościach, w których nie ma teatru instytucjonalnego, ale istnieje infrastruktura umożliwiająca prezentację przedstawienia. Inspiracją dla powstania Teatru Polska był Teatr Reduta Juliusza Osterwy i Mieczysława Limanowskiego, który w okresie Drugiej Rzeczpospolitej organizował tournées spektakli po ziemiach polskich. W repertuarze znalazła się wówczas klasyka światowa (Szekspir, Molier) oraz polski repertuar – dawny i współczesny (Słowacki, Fredro, Żeromski). Przedsięwzięcie miało na celu zaktywizowanie środowisk małych miasteczek i przybliżenie mieszkańcom najważniejszych osiągnięć kultury polskiej w tamtym okresie. W latach 2009 – 2012 w ramach programu Teatr Polska odbyły się 64 objazdy. W 226 miejscowościach zostało zaprezentowanych 61 przedstawień. 583 pokazów spektakli obejrzało 104 369 widzów, 9186 osób wzięło udział w warsztatach.

www.polska.e-teatr.pl www.facebook.com/TeatrPolska

21


KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ


Wielkopolska: Rewolucje (Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego, Poznań)

Prezentacja: Agata Siwiak, kuratorka programu Wielkopolska: Rewolucje oraz Agata Grenda, dyrektorka Departamentu Kultury Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu

Komentarz: Małgorzata Miśniakiewicz Rewolucje kojarzą nam się z miastami, metropoliami, z centrum świata. Ich siła rażenia jest potężna. W tym projekcie wraz z artystami zajmujemy się mikrorewolucjami, które podobnie jak mikrohistorie nie są na językach wszystkich, nie rozpisują się o nich podręczniki i światowe media. A jednak są twórcze, szalone, wywrotowe. Ich siłą napędową jest z jednej strony zaangażowanie społeczne mieszkańców wielkopolskich wsi i miasteczek, z drugiej – demokratyczne prawo do kulturalnego obywatelstwa. Wielkopolska: Rewolucje to spotkanie dwóch odległych, funkcjonujących w innych porządkach społeczno-kulturowych rzeczywistości: eksperymentujący artyści, którzy tworzą dla mainstreamowych polskich instytucji jadą do małych miejscowości, by pracować z ich mieszkańcami. Te spotkania okazują się równie inspirujące dla obu stron. Zacieramy podziały na edukowanych i edukujących, obca nam jest idea „niesienia kaganka oświaty”, zakładająca hierarchiczny podział na elitarystyczną sztukę i nieprzygotowaną do jej odbioru prowincję. Chcemy łamać stereotypy, że poza centrum nie ma miejsca na twórczy ferment i sztukę wymagającą krytycznej refleksji. Do tej pory w ramach Rewolucji powstało osiem projektów, a w tej chwili w terenie realizowane są kolejne trzy. Kuratorka i artystka Joanna Warsza pracowała z wielkopolskimi Romami; muzyk Marcin Masecki pisze symfonię dla strażackiej orkiestry dętej z Słupcy; reportażysta Włodzimierz Nowak prowadzi warsztaty z kobietami osadzonymi w areszcie śledczym w Lesznie; architekt Paweł Grobelny projektuje wraz z mieszkańcami wsi Zarzew dom kultury; choreograf Mikołaj Mikołajczyk stworzył z seniorami z Zakrzewa już dwa spektakle; reżyser Michał Borczuch zaangażował do swojego przedstawienia dzieci z szamocińskiego domu dziecka. dr Agata Siwiak, kuratorka programu Wielkopolska: Rewolucje

Inicjując nasze wielkopolskie „rewolucje” wiedziałam jedno – że chcemy wzbogacić biznesowy wizerunek Wielkopolski, odkłamać część stereotypów na temat kultury w naszym regionie oraz mądrze i niestandardowo wydać pieniądze na promocję kulturalną. Jako dyrektorka Departamentu Kultury w Urzędzie Marszałkowskim miałam także okazję pokazać, że samorządy nie powinny bać się niekonwencjonalnych działań, że naszą siłą jest zaufanie do lokalnych społeczności, wsparte doświadczeniem i nadzieją, że

23


zechcą one skorzystać z tych propozycji. Okazało się, że istnieje nie tylko gotowość do działań wykraczających poza dotychczasowe myślenie o animacji kulturalnej na tzw. prowincji, ale też – niestety – że miejscowa oferta kulturalna i edukacyjna bywa de facto niezmienna od wielu lat. Program Wielkopolska: Rewolucje otworzył bowiem swoistą puszkę Pandory w sposób nagły i brutalny obnażając jakość dotychczasowej oferty kulturalnej na prowincji oraz uwypuklając ogrom pracy, który samorządy powinny nieustannie wkładać w rozwój kultury regionu. Marzy mi się, aby podobne wydarzenia nie były już czymś wyjątkowym na skalę Polski, ale konsekwentnie i na co dzień realizowanym programem kulturalno-edukacyjno-społecznym samorządów. Agata Grenda, dyrektorka Departamentu Kultury Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu

www.wielkopolska-rewolucje.pl

KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ


SESJA 2. KU NOWEMU MODELOWI INST Y TUCJI KULTURY Mimo rozwoju nieformalnych obiegów kultury i rozmaitych działań oddolnych, formalne instytucje – muzea, teatry, domy kultury, biblioteki – pozostają jednym z najważniejszych narzędzi pracy w kulturze. Jak tworzyć instytucje, by działały na rzecz włączania, rozwoju i zmiany społecznej? Co w tym kontekście oznaczać ma sformułowanie „nowoczesna instytucja kultury”? Czy instytucje mogą wyjść poza tradycyjny, hierarchiczny model, ku modelowi włączającemu, egalitarnemu? ———— Moderacja: Agata Diduszko-Zyglewska Obserwator sesji: prof. Jerzy Hausner


KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ


Dom Kultury Śródmieście (Warszawa) Prezentacja: Marta Ostrowska, Joanna Strzelecka Komentarz: Agnieszka Romańska W 2012 roku Dom Kultury Śródmieście wspólnie z Fundacją Pole Dialogu i Urzędem Dzielnicy Śródmieście realizował projekt Podzielmy się kulturą. Budżet partycypacyjny DKŚ, dzięki któremu mieszkańcy Warszawy, a przede wszystkim Dzielnicy Śródmieście, mogli zadecydować o zagospodarowaniu budżetu programowego DKŚ na rok 2013 (650 000 złotych). Projekt Podzielmy się kulturą był pierwszym budżetem partycypacyjnym w Warszawie i pierwszym w domu kultury w Polsce. W pracach nad budżetem wzięli udział nie tylko stali odbiorcy oferty instytucji, ale także szerokie grono mieszkańców, do tej pory nieuczestniczących w życiu DKŚ. Uczestnikami spotkań były osoby młode i starsze, o różnej pozycji społecznej, mające różne rozumienie tego, czym jest kultura. Projekt realizowany był od marca 2012. I etap obejmował warsztaty dla pracowników i instruktorów DKŚ oraz przeprowadzenie ankiet wśród uczestników zajęć, wydarzeń repertuarowych oraz projektów realizowanych przez dom kultury. Zebrane dane stały się podstawą stworzenia diagnozy dotyczącej odbiorców i oferty DKŚ. Posłużyły też do przygotowania kampanii promocyjnej i dotarcia do grup osób dotąd niekorzystających z proponowanych przez placówkę działań kulturalnych. II etap projektu to praca z mieszkańcami nad przygotowaniem budżetu. Podczas warsztatów i spotkań odbywających się od września do listopada mieli oni okazję poznać szczegóły dotyczące działalności DKŚ, w tym wykonania budżetu w roku 2011, oraz zasady tworzenia budżetu instytucji publicznej. Na podstawie tej wiedzy oraz własnych pomysłów i potrzeb opracowali wspólnie z pracownikami DKŚ rekomendacje do budżetu na rok 2013. Dyskutując nad rekomendacjami, zaplanowali budżet programowy DKŚ w postaci 4 wariantów. 24 listopada 2012, podczas spotkania finałowego, autorzy zaprezentowali wszystkie warianty budżetu. Dyskusja nad nimi, argumentacja za i przeciw oraz wyjaśnianie konsekwencji poszczególnych wyborów pozwoliły podjąć ostateczną decyzję. W głosowaniu mieszkańców najwięcej głosów zdobył wariant nr 4: Twórczość i kształcenie, który zakładał przeznaczenie większych środków na zajęcia (nacisk na aktywne uczestnictwo w kulturze), ograniczenie środków na repertuar, zachowanie głównych imprez plenerowych – Konwentu GRENADIER i letniej sceny ArtPark, choć z dużo niższym finansowaniem. Program ten jest aktualnie realizowany.

www.dks.art.pl

27


KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ


Praska Biblioteka Sąsiedzka (Warszawa) Prezentacja: Maria Dąbrowska-Majewska, Anna Grzegorzewska Komentarz: Marcin Wroński Zaczęło się od miłości do czytania, wspólnego rozmawiania o książkach, uznania, że czytanie jest działaniem społecznym, a nie jedynie czytaniem „sobie”. Bezpośrednią inspiracją do powołania Bibliotek Sąsiedzkich był udział w działaniach warszawskiego Q Ruchu Sąsiedzkiego, szczególnie Akademii Inicjatyw Sąsiedzkich. A tak naprawdę Praska Biblioteka Sąsiedzka zaczęła się od projektu rewitalizacji społecznej Zielone Podwórka Targowa 62, zrealizowanego przez Fundację Bęc Zmiana w 2010 roku. Po zakończeniu projektu pojawiły się głosy o potrzebie stworzenia miejsca, w którym mieszkańcy mogliby realizować swoje zainteresowania, być ze sobą. To była taka tęsknota za dziecięcym marzeniem posiadania „swojego” klubu, miejsca wspólnego dla bardzo różnych osób. Zdecydowałyśmy, że powinno to być miejsce związane z książkami, bo najłatwiej jest zacząć rozmowę od książek. Nawet, jeżeli ktoś deklaruje, że nie czyta. Praska Biblioteka Sąsiedzka jest ściśle związana z miejscem swojego funkcjonowania, dzieje się po prostu „po sąsiedzku”. Jest to bardzo ważny czynnik przy tworzeniu i funkcjonowaniu inicjatywy tego typu – „bycie stąd”. Książki w naszej bibliotece to jedynie pretekst do podjęcia rozmowy, nawiązania relacji, wzajemnego poznania się, wspólnego działania. Od samego początku zasadą było współtworzenie miejsca – od remontu do funkcjonowania. Nasi sąsiedzi to nierzadko osoby, które edukację zakończyły na etapie gimnazjum, pogubione, sfrustrowane, słabo odnajdujące się w zmieniającej się rzeczywistości, osoby dla których przekroczenie progów prawdziwej biblioteki jest niemożliwe – nie podadzą swoich danych, nie wskażą miejsca zamieszkania. I kto pomyśli, że znają na pamięć Trylogię, wiersze Tuwima, oglądają kino czeskie? Otrzymane książki wszyscy traktujemy z ogromnym szacunkiem, ich ustawianie na pozyskanych półkach jest zawsze świętem i zabawą. Wszelkie otrzymane dary budzą entuzjazm i poczucie dumy z miejsca. I my, i nasi sąsiedzi, zaczęliśmy być z miejsca, gdzie jest BIBLIOTEKA. NASZA. Biblioteka stała się przykładem działań wspierających rozwój małych wspólnot w dużym mieście. Po prostu sąsiedztwa. Przestrzenią integrującą różnych ludzi. Przestaliśmy być bramą, w którą nikt nawet nie zagląda. Teraz pakujemy książki do pudeł, żeby przekazać je do bibliotek w zakładach karnych (wyjechało już 40 tys. książek!), popijamy herbatę, wymieniamy się kluczami i rozmawiamy, rozmawiamy. Teraz już nie tylko książki są inspiracją, ale historie każdego mebla, kubka, talerzyka.

29


KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ


Teatro Valle Occupato (Rzym, Włochy) Prezentacja: Berardo Carboni, Camilla Caré Komentarz: Bartek Orlicki 14 czerwca 2011 rozpoczęła się okupacja jednej z najbardziej wiekowych – spośród wciąż funkcjonujących – scen Rzymu – wybudowanego w 1726 roku Teatro Valle. Pracownicy, starając się zapobiec prywatyzacji placówki, rozpoczęli strajk okupacyjny, a następnie – wraz z miejskimi aktywistami – okupację teatru. Celem było nie tylko powstrzymanie przed sprywatyzowaniem publicznej instytucji kultury, ale uspołecznienie jej. Okupujący Teatro Valle opracowali we współpracy z prawnikami statut placówki, który na bazie fundacji umożliwia zarządzanie nią przez zgromadzenie pracowników i widzów. Teatro Valle stało się „dobrem wspólnym” i przyjęło nazwę Teatro Valle Occupato. Funkcjonuje ono jako otwarte dla każdego forum inicjatyw artystycznych i społecznych, gdzie odbywają się debaty, konferencje, zgromadzenia, koncerty, performanse oraz spektakle. Wszystkie działania mają charakter non-profit, a o ich doborze decyduje kolektyw. Publiczna instytucja kultury przekształciła się w centrum artystycznych i politycznych inicjatyw podejmowanych w duchu „dobra wspólnego”, wspierających mechanizmy spółdzielczości, demokracji uczestniczącej oraz wymiany dóbr i usług, i przeznaczonych dla uczestników niezależnie od ich wieku, pochodzenia społecznego czy zasobności portfela.

www.teatrovalleoccupato.it

31



SESJA 3. KULTURA ODDOLNA, KULTURA BEZPOŚREDNIA Kultura – w jej szerokim rozumieniu – obejmuje wszelkie praktyki samoekspresji i komunikacji zbiorowej, posługujące się narzędziami wyobraźni, ponadindywidualnymi symbolami i nakierowane na kreowanie wspólnych wartości i kodów porozumiewania się. Jak realizuje się kultura poza dziedziną sztuki, poza obszarem zalegitymizowanych praktyk artystycznych? Jakie zbiorowe praktyki postrzegać można jako kulturotwórcze i jaki kształt wspólnoty społecznej zdają się one programować? ———— Moderacja: Jan Mencwel Obserwator sesji: Edwin Bendyk


KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ


Etnografia / Animacja / Sztuka (Kolektyw Terenowy, Warszawa) Prezentacja: dr Tomasz Rakowski, Ewa Chomicka Komentarz: Jan Mencwel W Ostałówku i Broniowie koło Szydłowca, w obszarach wysokiego, wiejskiego bezrobocia, od 2005 roku prowadzone były badania etnograficzne. Były to bardzo intensywne spotkania z ludźmi, rozmowy, wspólne mieszkanie, organizowanie wspólnego życia towarzyskiego. Nawiązane z ludźmi relacje i wspólne doświadczenia stały się punktem wyjścia do przygotowania i poprowadzenia tam projektów animacyjno-etnograficznych realizowanych w latach 2008 – 2010 (Miejsce wspólne i Trzy bieguny). Szybko okazało się, że działania te stwarzają warunki do ujawnienia się niezwykle interesujących wymiarów – niewidocznych na początku: kreatywności kulturowej i aktywności organizacyjnej mieszkańców wsi. Rozpoznanie tych procesów wymaga jednak zbudowania pewnej nowej perspektywy działania animacyjnego, wzbogaconego wiedzą i uczestnictwem etnograficznym. Grupa etnografów, animatorów i artystów powróciła w 2011 roku do Broniowa i Ostałówka, by przeprowadzić kilkumiesięczny projekt Prolog. Polegał on na skonstruowaniu i przeprowadzeniu kolejnych działań społecznych, animacyjnych i artystycznych, które – wychodząc z wcześniejszych i kontynuowanych w 2011 roku obserwacji etnograficznych – byłyby w stanie pobudzić, odsłonić i zgłębić dalsze potencjały lokalnej aktywności twórczej. Działaniom tym towarzyszyło wynikające z wcześniejszych obserwacji założenie, że przeprowadzane akcje i wydarzenia kulturalne nie tyle (albo: nie tylko) wprowadzają nowe jakości życia kulturalnego, co stwarzają warunki, by ujawniło się to, co głęboko ukryte i zarazem bardzo wartościowe w życiu społeczności Broniowa i Ostałówka. Zbudowaniu perspektywy poznawczej służyła kilkutygodniowa współobecność w terenie, która sprawiła, że ujawnienie się tych jakości i potencjalności było możliwe – i że było można je dostrzec i opisać. Od 2012 roku projekt jest kontynuowany pod nazwą Etnografia / Animacja / Sztuka, a jego efekty zostały opisane w książce pod tym samym tytułem, wydanej w 2013 roku przez Narodowe Centrum Kultury. Obok zwrócenia uwagi na nierozpoznane i często marginalizowane zasoby kulturowe, którymi dysponują mieszkańcy wsi (m.in. tradycja samoróbek, kreatywność, samoorganizacja, świadomość polityczna i społeczna, dbałość o miejsca wspólne), publikacja stanowi też interesujące świadectwo procesu spotkania etnografów i animatorów z mieszkańcami wsi, przełamywania stereotypów, aż wreszcie wykluwania się nowej metody pracy badawczej i animacyjno-artystycznej, opierającej się na wrażliwości etnograficznej.

35


KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ


Hackerspace (Warszawa) Prezentacja: Maciej „Enki” Grela, Jarosław „Jaroslav” Górny, Kryspin „Spin” Spinowski, Michał „Rysiek” Woźniak Komentarz: Marta Jagusztyn Choć słowo „haker” kojarzy się popularnie z pospolitym przestępcą, używającym komputera zamiast broni, obraz ten jest daleki od prawdy. Haker, od angielskiego „hack”, ma dużą wiedzę w danej (często technicznej) dziedzinie i potrafi ją zastosować praktycznie w sposób niestandardowy i niesztampowy, wykraczający poza utarte schematy. Hakerzy mają swoją kulturę i swój etos. Jak każda grupa, są różni, różnie też określają, czym jest „haker”. Łączy ich jednak zainteresowanie poszerzaniem swej wiedzy, praktycznym jej wykorzystywaniem, zwłaszcza jeśli przy okazji można złamać… trochę schematów. Gdy więc wyobrażamy sobie hakera, zamiast zgarbionego informatyka w kominiarce, lepiej przypomnieć sobie Pomysłowego Dobromira. Hackerspace zaś to nic innego, jak specyficzny klub majsterkowicza. Hackerspace’y powstają od dekad na całym świecie – w Polsce pierwszy powstał niecałe 3 lata temu w Warszawie. Dziś funkcjonują lub są na różnych etapach tworzenia w każdym większym polskim mieście. Hackerspace to przestrzeń stworzona i utrzymywana przez grupę kreatywnych osób, które łączy fascynacja ogólnie pojętym tworzeniem w duchu kultury hackerskiej. Przestrzeń stymuluje rozwój projektów, organizując i użyczając potrzebnych narzędzi. Hackerspace nie zna barier, jeśli masz ciekawy pomysł i szukasz ludzi chętnych do współpracy lub po prostu potrzebujesz miejsca i sprzętu – zapraszamy!

www.hackerspace.pl

37


KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ


Otwarty Jazdów (Stowarzyszenie Mieszkańców Domków Fińskich Jazdów, Warszawa) Prezentacja: Michał Augustyn, Andrzej Górz Komentarz: Alek Tarkowski To niezwykle kameralne i pełne zieleni osiedle-kolonia 26 drewnianych fińskich domków zostało wzniesione zaraz po zakończeniu II wojny światowej w 1945 roku, na tyłach Parku Ujazdowskiego przy ul. Jazdów. Domki trafiły do Polski w ramach reparacji wojennych, jakie Finlandia musiała świadczyć na rzecz ZSRR. Górny Ujazdów powstał na terenie dawnego Szpitala Ujazdowskiego jako tymczasowa (na okres 5 lat) siedziba Biura Odbudowy Stolicy projektującego odbudowę zniszczonej Warszawy. Po zmianie siedziby BOS domki zostały przekazane na tymczasowe mieszkania dla pracowników biura. Osiedle istnieje 68 lat. Przetrwało do dzisiaj, miejscami w niezmienionym stanie, jako jedna z nielicznych tego typu kolonii mieszkalnych, stanowiąc urokliwą ciekawostkę warszawskiego Śródmieścia i unikat na skalę europejską. Na przestrzeni lat liczba domków zmniejszyła się z 90 do 26 z powodu budowy na terenie części osiedla Trasy Łazienkowskiej oraz Ambasad Francji i Niemiec. Domki mają status lokali komunalnych. W 2010 roku władze Dzielnicy Śródmieście podjęły działania zmierzające do wysiedlenia mieszkańców i całkowitej likwidacji Osiedla Jazdów. W odpowiedzi powołano Stowarzyszenie Mieszkańców Domków Fińskich Jazdów, które zabiega o zachowanie osiedla. W maju 2012 stowarzyszenie wzięło udział w Nocy Muzeów oraz Europejskich Dniach Dziedzictwa „Mieszkania XX wieku”. Losami osiedla zainteresował się Ambasador Finlandii, Jari Vilén. W 2012 Osiedle Jazdów uzyskało tytuł „Stołeczne-Społeczne” w kategorii Miejsce z doświadczeniem w plebiscycie portalu www.warszawa.ngo.pl. W następstwie wyprowadzek mieszkańców rozebrano 4 domki, kilka kolejnych było dewastowanych i rozkradanych. Mieszkańcy zaprosili organizacje pozarządowe i grupy nieformalne do współpracy w ramach Nocy Muzeów 2013. Sukces tej akcji doprowadził do powstania inicjatywy Otwarty Jazdów i otrzymania zgody Dzielnicy Śródmieście na użyczenie pustostanów na trzy letnie miesiące. Powstała otwarta na działania społeczne i kulturotwórcza przestrzeń. W działania na terenie Jazdowa zaangażowało się ponad 30 stowarzyszeń, fundacji, grup nieformalnych oraz sponsorów.

www.jazdow.pl

39



SESJA 4. SZTUKA JAKO NARZĘDZIE ZMIANY RZECZYWISTOŚCI Artyści coraz częściej podejmują działania, mające na celu nie tylko interwencję w rzeczywistość, jej zaburzenie, ale również jej określoną transformację, w tym – transformację społeczną czy społeczno-polityczną. W takich wypadkach, sztuka staje się polityką w innym stanie skupienia. Jakie stan ten posiada parametry? I czym odróżnia się od innych, także oddziałujących na pole społeczne – jak nauka, czy sama polityka? Co sprawia, że w niektórych przypadkach sztuka posiada skutek, w innych zaś nie posiada? ———— Moderacja: Igor Stokfiszewski Obserwatorka sesji: prof. Anna Giza-Poleszczuk


KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ


Park Rzeźby na Bródnie (Muzeum Sztuki Nowoczesnej,Warszawa) Prezentacja: Katarzyna Karwańska Komentarz: Agnieszka Krzyżak Park Rzeźby na Bródnie powstał w 2009 rok jako wspólna inicjatywa artysty Pawła Althamera, Urzędu Dzielnicy Targówek i Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Prace artystów rozsiane są po Parku Bródnowskim zaprojektowanym na terenie dawnych upraw rolnych i ogrodniczych przez inżynier Stefanię Traczyńską w latach 1976 –1978. Projekt Parku Rzeźby czerpie z różnych tradycji sztuki publicznej: zarówno tej wywodzącej się ze sztuki abstrakcyjnej i minimalizmu, jak i mającej społeczny, partycypacyjny charakter. Projekt Park Rzeźby został podzielony na „rozdziały” – raz do roku w parku pojawia się nowa rzeźba. Nie wszystkie realizacje artystów mają charakter stały czy materialny; „rzeźba” definiowana jest tutaj raczej jako rodzaj dynamicznej artystycznej wypowiedzi na temat konkretnego miejsca, czasu, relacji przestrzennych i ludzi. Park Rzeźby pełni funkcję ewoluującej wystawy sztuki współczesnej, prezentowanej pod gołym niebem i dostępnej dla widzów przez 24 godziny na dobę. Park Rzeźby na Bródnie powstał i jest rozwijany z myślą o mieszkańcach pobliskich osiedli, dla których jest to ważne miejsce do spędzania wolnego czasu. Do 2013 roku ustawiono rzeźby: Raj (Paweł Althamer), Sylwia (Paweł Althamer i Grupa Nowolipie), Toguna (Youssouf Dara i Paweł Althamer), Negative Glacier Kaleidoscope (Olafur Eliasson), Bródno (Jens Haaning), Nie jesteś sam (Czy Ziemia istniałaby bez Słońca?) (Susan Philipsz), bez tytułu (Interwencje) (Katarzyna Przezwańska), Krata (Monika Sosnowska), Anioł Stróż (Roman Stańczak), bez tytułu (przewrócony domek herbaciany z ekspresem do kawy) (Rirkrit Tiravanija).

www.artmuseum.pl/pl/wystawy/park-rzezby-na-brodnie

43


KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ


New Nationalism (Tomáš Rafa, Słowacja / Polska) Prezentacja: Tomáš Rafa Komentarz: Wojciech Kostrzewa New Nationalism to realizowany od 2009 roku projekt słowackiego artysty Tomáša Rafy. Ma on charakter badawczy i skupia się na wątkach nacjonalizmu w byłych krajach bloku wschodniego: Polsce, Czechach, na Słowacji i Węgrzech. Tomáša Rafę interesują wszelkie przejawy ksenofobii, antysemityzmu, ekstremizmu i neofaszyzmu, a jednocześnie współwystępowanie na jednym obszarze wielu kultur. New Nationalism zajmuje się monitorowaniem wydarzeń społecznych związanych z opisanymi tendencjami, informowaniem na ich temat, ich wideo-dokumentacją oraz interwencją w nie za pomocą performansu i fotografii. Rafa próbuje postawić diagnozę współczesnych społeczeństw krajów Europy Środkowo-Wschodniej, pokazać jak znów rodzą się tam podziały wynikające z przesądów, uprzedzeń i stereotypów oraz poprzez swoje działanie wpłynąć na rzeczywistość społeczno-polityczną, tak by podziały te zmniejszyć.

www.newnationalism.eu

45


KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ


Komisja Kultury Indignados (Hiszpania) Prezentacja: Komentarz: Igor Stokfiszewski Komisje Kultury powstały na placach miejskich okupowanych podczas hiszpańskiej rewolucji 2011 roku. Ich celem było sformułowanie nowego programu dla sektora kultury i zadań społeczno-politycznych, jakie przed nim stoją. Kategorie takie jak „wolna kultura”, „przestrzeń publiczna”, apele o przejrzystość w obszarze instytucji kultury, a także ich restrukturyzację w duchu dostępności, uczestnictwa i demokracji bezpośredniej stały się fundamentami tego programu. W Komisjach Kultury skupili się artyści, pracownicy sektora kulturalnego, przedstawiciele wolnych zawodów, a także zwykli ludzie żywo reagujący na problemy związane z twórczością i wytwórczością kulturalną. Grupy robocze powołane w ich ramach zajmowały się opracowywaniem rozwiązań systemowych, a demokratyczny tryb podejmowania decyzji oraz udział w innych pracach Ruchu 15M zacierały różnicę między działalnością artystyczną, społeczną i polityczną, pomiędzy kształtowaniem idei nowej demokratycznej kultury i praktykowaniem jej.

www.culturaacampadabcn.wordpress.com

47



WYKŁAD prof. John Urry (Lancaster University, Wielka Brytania) — Alternatywne modele przyszłości i kultury po epoce węgla prof. John Urry — dyrektor Centre for Mobilities Research, Lancaster University. Ekspert w dziedzinie socjologii turystyki, mobilności, globalizacji i polityki miejskiej. Autor licznych publikacji, m.in. Place, Policy and Politics (1990), The Tourist Gaze Economies of Signs and Space (1994), Consuming Places (1995), Touring Cultures (1997), Contested Natures (1998), Sociology Beyond Societies: Mobilities for the Twenty First Century (2000), Bodies of Nature (2001) i Global Complexity (2002). Główne obszary jego badań obejmują regionalizm, zmiany gospodarcze i społeczne oraz teorię złożoności.

PANEL PODSUMOWUJĄCY Paneliści: Edwin Bendyk, prof. Barbara Fatyga, prof. Anna Giza-Poleszczuk, prof. Jerzy Hausner Moderacja: Igor Stokfiszewski prof. dr hab. Jerzy Hausner — profesor ekonomii, wykładowca Akademii Ekonomicznej w Krakowie i Instytutu Studiów Zaawansowanych w Warszawie. Ekspert w dziedzinie ekonomii politycznej oraz gospodarki i administracji publicznej, członek Rady Polityki Pieniężnej. Pełnił szereg ważnych funkcji państwowych i rządowych, był m.in. wicepremierem i ministrem w rządach Leszka Millera (2001– 2004) oraz Marka Belki (2004 – 2005). Autor planu naprawy finansów publicznych (tzw. plan Hausnera). Autor i współautor ponad 300 publikacji naukowych z zakresu ekonomii politycznej oraz zarządzania publicznego, m.in. podręcznika Wokół ekonomii społecznej (2012). Od roku 2012 prowadzi w Instytucie Studiów Zaawansowanych seminarium „Kultura i rozwój”. prof. dr hab. Barbara Fatyga – kulturoznawczyni, socjolożka, profesor Uniwersytetu Warszawskiego. Kierownik specjalizacji Antropologia Współczesności – Animacja Działań Lokalnych i Zakładu Metod Badania Kultury w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych UW i Ośrodka Badań Młodzieży. Jej zainteresowania naukowe obejmują m.in.: teorię kultury, kulturę współczesną i jej badanie, metodologię badań jakościowych (w tym metodologia badania przekazów ikonicznych), socjologię i antropologię młodzieży, antropologię języka, subkultury młodzieżowe, antropologię i socjologię wsi oraz socjologię nauki. prof. dr hab. Anna Giza-Poleszczuk — socjolożka, profesor Uniwersytetu Warszawskiego. Kierownik Pracowni Badań nad Kapitałem Społecznym w Instytucie Socjologii UW. Prorektor Uniwersytetu Warszawskiego d/s Rozwoju i Polityki Finansowej. Specjalistka w dziedzinie kapitału społecznego, zagadnień rodziny w perspektywie interdyscyplinarnej, socjologii ewolucyjnej i marketingu w perspektywie socjologicznej. Ekspertka w dziedzinie badań rynkowych, marketingu i komunikacji. W sferze teorii zajmuje się historią i współczesnością rodziny, problematyką kapitału społecznego i ekonomii społecznej. Współautorka książki Przemiany więzi społecznych.

49


Edwin Bendyk — dziennikarz i eseista, publicysta tygodnika „Polityka” i Dziennika Opinii. Autor książek m.in. Zatruta studnia. Rzecz o władzy i wolności (2002) i Antymatrix. Człowiek w labiryncie sieci (2004). Wykłada w Collegium Civitas, Szkole Wyższej Psychologii Społecznej oraz Centrum Nauk Społecznych PAN. Zajmuje się relacjami między technologią, komunikacją, modernizacją i polityką, podkreślając rosnącą wagę technologii i wytwarzania wiedzy dla reprodukcji współczesnych społeczeństw. W swoich tekstach podejmuje refleksję nad przyszłością naszej cywilizacji i możliwymi kierunkami jej rozwoju. Igor Stokfiszewski — krytyk literacki, dramaturg, publicysta i członek zespołu Krytyki Politycznej. Autor książki Zwrot polityczny (2009). Wykładowca Instytutu Studiów Zaawansowanych w Warszawie.

SPEKTAKL Klub miłośników filmu „Misja” , Teatr Łaźnia Nowa Reżyseria: Bartosz Szydłowski Klub miłośników filmu „Misja”, Teatr Łaźnia Nowa reżyseria: Bartosz Szydłowski, scenariusz: Jolanta Janiczak, scenografia i kostiumy: Małgorzata Szydłowska, muzyka: Michał Litwiniec, choreografia: Cezary Tomaszewski, asystent reżysera, współpraca dramaturgiczna: Bartek Harat, media – kamery: Sebastian Strama, Alek Trafas, Przemek Fik, Dawid Kozłowski, obsada: Jan Peszek, Radosław Krzyżowski, Krzysztof Zarzecki, Maria Bareła, Włodzimierz Bareła, Anna Chawrona, Mariusz Cichoński, Barbara Dziedzic, Stanisław Dziedzic, Krzysztof Głuchowski, Kazimierz Illukiewicz, Jadwiga Jamińska, Mateusz Janicki, Kuba Kotyński, Wiktoria Kulaszewska, Grzegorz Łukawski, Ewa Michałowicz, Hanna Napora, Ewa Nowakowska-Włodek, Agnieszka Przepiórska, Maciej Sajur, Tadeusz Siudak, Dominik Stroka, Łukasz Szczepan Szczepanik, Dominika Śniegocka, Urszula Tylek, Agnieszka Wierny, Hanna Wójciak.

KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ


MISJA ŁĄCZENIA Igor Stokfiszewski Powieść Roberta Bolta Misja jest traktatem o bezwzględności europejskich osadników wobec rdzennych ludów zamieszkujących Amerykę Południową. Korony Hiszpanii i Portugalii spierają się o tereny, na których osadzona została misja zakonu jezuitów, prowadzona przez charyzmatycznego ojca Gabriela. Stawką jest uczynienie z zamieszkujących ją Indian z plemienia Guarani niewolników i przemianę samowystarczalnej farmy w przedsiębiorstwo przynoszące zyski. Bolt obrazuje polityczny, kolonialny i militarny ucisk rdzennych mieszkańców Ameryki, uwzględniając wektor rodzącego się kapitalizmu i nowego człowieka, który wraz z nim nastaje: myślącego o zysku, nieliczącego się ze społecznymi konsekwencjami, rezolutnego handlarza, doradcę, polityka. Komu przypadną tereny zajmowane przez misję? Sprawę rozstrzygnąć ma papieski wysłannik – kardynał Altamirano – będący pod naciskiem obu królestw, głowy Kościoła i interesu zakonu jezuitów. Film Misja w reżyserii Rolanda Joffé ujmuje nakreśloną przez Bolta panoramę w serię zbliżeń. Skupia się na przemianie moralnej Mendozy, niegdysiejszego łowcy Guarani, który po osobistej tragedii przystępuje do misji ojca Gabriela. Przygląda się postaci samego jezuity i jego niejednoznacznej relacji ze wspólnotą Indian, których pragnie chrystianizować. Także społeczność nabiera cech zróżnicowanej gromady indywidualnych osób o odmiennym podejściu do życia, do „swoich” i „obcych”. Narracja filmu prowadzona jest przez kardynała Altamirano, postawionego wobec dylematów religijnych, politycznych i egzystencjalno-duchowych. Tak rysuje się konstelacja wątków, którymi nacechowany jest materiał stanowiący punkt wyjścia dla spektaklu Klub miłośników filmu „Misja” w reżyserii Bartosza Szydłowskiego, na podstawie scenariusza Jolanty Janiczak, z udziałem mieszkańców Nowej Huty i aktorów krakowskich scen. Z owej konstelacji wyłania się obraz teatralnego zdarzenia, które stawia sobie za cel sformułować swoistą gramatykę bycia wobec innych, jej reguły i wyjątki, jej prawidłowości i anomalie, by wydestylować postawy nakierowane na przekraczanie egoizmu, sumujące się w leksykon możliwych sposobów wiązania wspólnoty, gromady jednostek wchodzących ze sobą w nacechowane dobrem relacje.

51


Motorem spektaklu wydaje się być pragnienie zespojenia zbiorowego ciała narażonego na rozpad pod naciskiem świata władzy i pieniądza, kolonizowanego przez egoizm i znieczulenie. Pofragmentaryzowana wspólnota domaga się wypraktykowania umiejętności złożenia jej na nowo. Aby tak się stało konieczne jest spotkanie odmiennych jednostek i grup, wygenerowanie zdarzenia, które indywidualnościom pozwoliłoby wypróbować sposoby przenikania do obcych sobie kolektywów, kolektywom zaś sposoby współbycia i współdziałania. Spektakl jest takim właśnie zdarzeniem. Szydłowski doprowadza do zetknięcia mieszkańców Nowej Huty ucieleśniających Indian-Guarani i zawodowych aktorów, którzy przybierają postaci europejskich włodarzy. Oba ansamble – w planie scenicznej fikcji, jak i pozascenicznej realności – charakteryzują się odmiennymi cechami społecznymi, posługują się innymi uniwersami symboli i podążają za różnymi kodeksami wartości. Ich spotkanie w przestrzeni teatru pozwala uczynić z niego arenę międzyludzkiego i społecznego eksperymentu. Tekst Janiczak, podobnie jak jego pre-teksty (powieść i film), stają się szkicem mapy, na której zarysowane zostały punkty orientacyjne: postaci, ich intencje, relacje pomiędzy nimi, sytuacje, w których uczestniczą i konteksty egzystencjalne, duchowe, polityczne, determinujące ich poczynania. Realne spotkanie ludzi wywodzących się z różnych porządków rzeczywistości pozwala przekształcić ów szkic w przewodnik po współczesnych odmianach budowania relacji pomiędzy jednostkami, kształtowania więzi zbiorowych, nacechowanych otwarciem się na inną osobę, ciekawością, zaufaniem, wymagających niekiedy niemałej determinacji. Skomponowana przez Janiczak, Joffé i Bolta narracja o tym, w jaki sposób „elity” polityczne, gospodarcze czy religijne postępują wobec każdego rodzaju „Indian” i jak postępowanie to przekształcić, utorować w stronę upodmiotowiającą innych, nabierze wiarygodności tylko wtedy, gdy ucieleśniający owe „elity” aktorzy rzeczywiście przełamią własne nawyki wchodzenia w relacje z innymi, natomiast wcielający się we wspólnotę Guarani „amatorzy” postawią przed nimi szczególne wymagania poprzez skupienie się w zróżnicowany, ale możliwie spójny i stawiający opór „kolonizacji” kolektyw. Misja chrystianizacji wszelkiego typu „rdzennych ludów”, nadawania im kształtu zgodnego z wyobrażeniami władców dóbr i wyobraźni w spektaklu Szydłowskiego przekształca się w misję przekraczania granic swojej gromady i łączenia różnych od siebie, zantagonizowanych, a niekiedy wrogich kolektywów. Szydłowski wytwarza okoliczność balansującą na granicy teatralnej fikcji i rzeczywistości społecznej, która uruchamia mechanizmy prawdziwej transformacji jednostkowej i wniesienia zbiorowości na wyższy poziom uwspólnotowienia. (…) Jakie wnioski płyną z tego zdarzenia? Jakie praktyki współbycia i współdziałania z innymi wychylają nas w stronę dobrych, serdecznych relacji z ludźmi spoza naszej gromady i pozwalają mieszać się ansamblom, przekraczając KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ


barierę uprzedzeń i stereotypów? Każdy uczestnik wyniesie z sytuacji spektaklu własne wnioski. Mogę jedynie zasugerować, by podążać za tropami pokory i otwarcia się na miłość, przekroczenia wstydu i dystansu, odnalezienia radości w odsłonięciu się wobec innych poprzez uaktywnienie w sobie aspektu zabawy, obudzenie ciepła, łagodności i serdeczności. Klub miłośników filmu „Misja” wpisuje się w ciąg realizacji Bartosza Szydłowskiego, stawiających sobie za cel rozwijanie narzędzi kształtowania zbiorowych więzi. Szydłowski konsekwentnie miesza teatralne szyki, wprowadzając do spektakli niezawodowych aktorów, oddając im głos, brudząc wypolerowaną posadzkę sceny okruchami rzeczywistości. „…Misja” jest najbardziej złożoną z dotychczasowych prób spotkania ze sobą zawodowych i niezawodowych twórców, przepuszczenia światła dramatu przez filtr społecznej realności różnych grup, podążających za odmiennymi systemami wartości, które w wielu sytuacjach mogłyby wejść ze sobą w antagonizm, lub trwać w konfliktowym napięciu. Balansowanie na granicy rzeczywistych własności ludzkich i planu scenicznej fikcji pozwala przeprowadzić eksperyment spotkania i urealnić możliwości budowania wspólnoty społecznej poza przestrzenią sztuki. Jeśli udaje się to w teatralnym zdarzeniu, uda się także w ludzkiej gromadzie na zewnątrz teatru.

53


KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ


55


Konferencja Kultura i rozwój 27 listopada 2013, Warszawa Opieka merytoryczna prof. Jerzy Hausner Koordynacja i organizacja Izabela Jasińska Pat Kulka Igor Stokfiszewski Organizatorzy Instytut Studiów Zaawansowanych Krytyka Polityczna Partnerzy Narodowe Centrum Kultury British Council Teatr Łaźnia Nowa Open Society Foudations Miasto Stołeczne Warszawa Współpraca Teatr Studio im. St. I. Witkiewicza Bar Studio Teatr Dramatyczny m. st. Warszawy Prezentacje Teatro Valle Occupato, New Nationalism, Teatr Zgromadzenie odbywają się w ramach projektu Uniwersytet Krytyczny realizowanego we współpracy z Miastem Stołecznym Warszawa. Instytut Studiów Zaawansowanych ul. Foksal 16, Warszawa tel. +48 22 505 6690 www.instytut-studiow.pl

Katalog Teksty Edwin Bendyk, Bob Jessop, Igor Stokfiszewski W katalogu wykorzystano także teksty i fotografie nadesłane przez uczestników konferencji. Identyfikacja konferencji, projekt graficzny katalogu Studio Noviki.net Zdjęcia Bartosz Siedlik (s. 16, s. 54–55), Dorota Kędzierzawska (s. 18), Rafał Depa (s. 20), Mirek Kaczmarek (s. 22), Tomasz Ratter (s. 26), Maria Dąbrowska-Majewska (s. 28), Fabiana Geomangio (s. 30), Paweł Ogrodzki (s. 34), Jarosław Górny (s. 36), Tomek Kaczor (s. 38), Marcin Nowicki (s.42), Tomáš Rafa (s. 44), Labra Holzapfel (s. 46)

INSTYTUT STUDIÓW ZAAWANSOWANYCH



WARSZ AWA 2013