Issuu on Google+

seria historyczna Historia, tak jak ją rozumiemy, to przede wszystkim próba opowiedzenia przeszłości na nowo, tak by „dało się z nią żyć” i zbudować lepszą przyszłość. Nie służy konserwowaniu naszej tożsamości, lecz pokazuje, że współpraca i kon likty jednostek i grup niekoniecznie przebiegają według podziałów narodowych. W książkach publikowanych w Serii opowiadamy dzieje z perspektywy mniejszości i klas, partii lewicowych i ruchów emancypacyjnych, wspólnot lokalnych i masowych organizacji społecznych, kobiet i zapomnianych o iar. Naród traktujemy jako wspólnotę konstruowaną, pełną sprzeczności, niejednorodną – i historycznie przygodną.

Andrzej Friszke

ADAM CIOŁKOSZ

Portret polskiego socjalisty

Polska i Europa potrzebują nowych opowieści o sobie samych i relacjach z Innymi. Pomogą je stworzyć reedycje dawnych tekstów, przekłady, nowe książki polskich autorów – bo żeby „wybrać przyszłość”, trzeba znieść zastany monopol na przeszłość.

WYDAWNICTWO KRYTYKI POLITYCZNEJ


Andrzej Friszke, Adam Ciołkosz. Portret polskiego socjalisty Warszawa Copyright © by Andrzej Friszke, Copyright © for this edition by Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Wydanie pierwsze ISBN

- -

- -

Wydawnictwo Krytyki Politycznej Seria Historyczna [ ] Warszawa


WSTĘP

Z

achęcając do lektury tej książki, jestem winny czytelnikowi kilka słów wyjaśnienia. Dorastając na początku lat . w klimacie zdecydowanej opozycji wobec panującego wówczas w Polsce systemu politycznego i ideologicznego, zwracałem się – jak dość liczni w moim pokoleniu – do przeszłości Polski międzywojennej, czyli państwa niepodległego, o bogatym życiu politycznym i ideowym. Tamta Polska była przeciwieństwem tej, w której żyliśmy. Ludzi tamtej Polski, wówczas jeszcze żyjących, można było usłyszeć na falach Radia Wolna Europa. Tak właśnie usłyszałem głos Adama Ciołkosza, gdy z londyńskiego studia wygłaszał do kraju pierwszomajowe przemówienie. Popularne obecnie utożsamianie lewicy, czy socjalizmu, z komunizmem i praktyczną formą jego realizacji jest fałszowaniem historii. Polska Partia Socjalistyczna już w momencie swego powstania w r. postawiła program odbudowania niepodległej Polski demokratycznej i socjalistycznej. Przez następne lata program ten rozwijała, między innymi w sporze z dogmatycznym marksizmem. Przywódcą partii przez pierwszych lat kilkanaście był Józef Piłsudski, o czym dziś mało się przypomina. Legenda konspiracji socjalistycznej lat . XIX stulecia, potem rewolucji r., strajków, demonstracji i akcji bojowych była wspólną tradycją PPS i obozu piłsudczykowskiego. Drogi Piłsudskiego i socjalistów zaczęły się rozchodzić w okresie, kiedy Komendant skupił całą swą aktywność na budowaniu zalążków wojska polskiego. W czasie I wojny światowej Piłsudski prowadził politykę obliczoną nie na jedną klasę społeczną czy rozwiązanie kwestii społecznych, ale zmierzającą do stworzenia wojska i zbudowania państwa. Niemniej nadal PPS tworzyła podstawową siłę polityczną, na której mógł się opierać. Tak też było jesienią r., kiedy powstawała niepodległa Polska. Utworzony w Lublinie rząd ludowy Ignacego Daszyńskiego był pierwszym rządem odbudowującego się państwa. Mianowany przez Piłsudskiego jako Naczelnika Państwa kilka dni później rząd Jędrzeja Moraczewskiego także był

5


6

WSTĘP

złożony z socjalistów i radykalnych ludowców. Wówczas też zadekretowano najważniejsze prawa polityczne i społeczne, przesądzono republikański charakter państwa, rozpisano wolne wybory, wprowadzono ośmiogodzinny dzień pracy i inne podstawowe prawa socjalne. W latach następnych PPS przeważnie znajdowała się w opozycji do centro-prawicowych rządów, krytykowała politykę gospodarczą, walczyła o prawa dla robotników, ale w żadnym momencie nie odstąpiła od naczelnej zasady – obrony niepodległości państwa i demokracji politycznej. Rozwijając działalność przede wszystkim wśród robotników, uczyła ich samoorganizacji i kultury politycznej, korzystania z praw demokratycznych, oddziaływania na decyzje władz centralnych i lokalnych. Jako zasadniczych przeciwników miała z jednej strony komunistów, zmierzających do rewolucji i obalenia istniejącego państwa, z drugiej strony nacjonalistów. Ci ostatni zmierzali do takiego zorganizowania państwa, by stało się narzędziem upowszechniania skrajnie konserwatywnych projektów społecznych i koncepcji nacjonalistycznych, a zarazem ograniczało prawa mniejszości narodowych, zarówno Żydów, jak Ukraińców i Białorusinów. Tych ostatnich próbowano wynarodowić. Spór polityczny w Polsce lat – w wielkim stopniu dotyczył starań potężnej prawicy, by taki kierunek rozwoju narzucić, oraz działań lewicy, by to udaremnić. Przewrót, jakiego dokonał Piłsudski w maju r., przekreślał tę logikę kon liktu. Od tej pory toczył się on o zachowanie, lub odrzucenie, reguł demokracji parlamentarnej. W tym sporze ostatecznie PPS znalazła się wśród przeciwników Piłsudskiego. Polityka w tamtej epoce była sporem o sposób zorganizowania państwa, gospodarki, kształt ustawodawstwa społecznego, ale była też sporem o świadomość, kulturę, wybór tradycji i tożsamości. Toczyła się więc także o sposób rozumienia polskości. Wielkie ugrupowania polityczne – narodowcy, socjaliści i ludowcy – odwoływali się do mas chłopskich, robotniczych, małomiasteczkowych. Kampanie wyborcze były jedynie zwieńczeniem oddziaływania podejmowanego bezustannie za pomocą wieców, prasy, demonstracji, a także licznych organizacji społecznych i wychowawczych powiązanych z partiami. W ten sposób powstawały wielkie obozy ideowe, z których każdy miał własny system przekonań, wyobrażeń o wartościach politycznych, dobru państwa i dobru człowieka. Układanie relacji i kompromisów między tymi obozami było wielkim problemem. Budowanie po r. systemu sanacyjnego ponad tymi podziałami, na zasadzie narzucania przez państwo własnego rozumienia dobra państwa, prowadziło do innych problemów i zagrożeń, w tym do łamania prawa, zniechęcania do aktywności obywatelskiej i kształtowania postaw konformistycznych. Dziś Druga Rzeczpospolita jest nader często ukazywana jako ideał, nie wspomina się o dylematach i kon liktach, jakby w opozycji do Polski współ-


WSTĘP

czesnej. W ten sposób powstaje fałszywa legenda. Tymczasem ta historia prowokuje do pytań o stosunek do demokracji, praworządności, praw socjalnych, polityki narodowościowej, miejsca Polski wśród sąsiadów i w Europie. Nie negując dobrej woli piłsudczyków, ludzi zatroskanych o utrwalenie niepodległości i zbudowanie silnego państwa, trzeba zauważyć, że te szczytne zamierzenia w logice kon liktu przekształcały się w arogancję, tupet, sobiepaństwo, lekceważenie prawa i lekceważenie obywateli. Wśród przeciwników dyktatury sanacyjnej blokada systemu demokratycznego prowadziła często do myślenia wyłącznie w kategoriach ideologicznych, ulegania demagogii, uciekania się do skrajnych metod walki. Te dewastujące kulturę polityczną cechy niosła zwłaszcza endecka prawica, która głosiła radykalny antysemityzm i budowała wizję monopartyjnej dyktatury nacjonalistycznej, a w działalności bieżącej coraz chętniej uciekała się do przemocy, zwłaszcza wobec Żydów. Jako autor książki nie ukrywam, że podzielam wiele wyborów mojego bohatera, w tym sprzeciw wobec nacjonalizmu, który stanowił śmiertelną groźbę dla odbudowanej Rzeczypospolitej. Nacjonaliści dążyli bowiem do rozpalania kon liktów narodowościowych, radykalizowania form walki z przeciwnikami, a w przyszłości pragnęli ustanowić narodowo-katolicką ideologiczną dyktaturę i znieść pluralizm polityczny, ale też prawo warstw uboższych do walki o prawa socjalne. Pluralizm uważam za niezbędny w normalnym rozwoju społeczeństwa, także dlatego, że prowadził do poszerzania świadomości narodowej i politycznej warstw dotąd niebiorących udziału w życiu politycznym kraju. Wprowadzanie robotników do życia społecznego i współodpowiedzialności za Polskę było najważniejszą zasługą PPS w okresie międzywojennym. Choć paradoksalnie dokonywało się to wielokroć w kon likcie z państwem i jego administracją. Przykładów takich działań – obywatelskich, edukacyjnych, ale i rewindykacyjnych – znajdzie czytelnik tej książki wiele. Dlaczego bohaterem tej książki jest Adam Ciołkosz? Jego biogra ia jest przykładem awansu młodego człowieka ze średniego miasta prowincjonalnego, poprzez aktywność społeczną i polityczną, do elity politycznej partii. Stał się jednym z najbardziej znanych polityków swego pokolenia już w latach . Był posłem na Sejm, więźniem brzeskim, odsiedział wyrok więzienia, przewodził dużej organizacji partyjnej w Krakowskiem, należał do centralnych władz PPS. W czasie wojny był jednym z najbardziej znanych polityków na emigracji, uczestniczył w ważnych wydarzeniach, miał wyrobiony pogląd na wiele spraw, choć oczywiście nie zawsze był to pogląd słuszny. Po wojnie należał do najbardziej znanych przywódców emigracji politycznej, zarazem też był publicystą i historykiem. Właśnie w tym charakterze przemawiał z Londynu do kraju na falach Radia Wolna Europa. Kiedy w końcu roku jako stypendysta Fundacji Herdera znalazłem się w Wiedniu, nawiązałem po raz pierwszy kontakt z Lidią Ciołkoszową,

7


8

WSTĘP

wdową po zmarłym osiem lat wcześniej Adamie Ciołkoszu. Latem roku pojechałem do Londynu i doszło do pierwszego osobistego spotkania z panią Lidią. Byłem zafascynowany jej osobowością, a także zaufaniem, gdyż młodemu wówczas historykowi z Polski otworzyła pokój zmarłego męża, w którym stały szafy wypełnione dokumentami. Podczas następnych pobytów w Londynie zawsze zatrzymywałem się w domu Ciołkoszów i czytałem teczka po teczce, notowałem, kopiowałem. Było to znakomite archiwum spraw polskich – nie tylko PPS – czasu wojny i lat powojennych. Pani Lidia zaś była wspaniałym człowiekiem, emanującym dobrocią, zaufaniem, pogodą ducha, ogromną wiedzą o całej kilkudziesięcioletniej epoce, którą przeżyła u boku męża. Jej opowieści, nagrane w r., złożyły się na tom wspomnień Spojrzenie wstecz, które wydaliśmy z inicjatywy ks. Zenona Modzelewskiego w Editions du dialogue w r. Pani Lidia wyrażała wiele razy nadzieję, że napiszę biogra ię jej męża, i przełamywała obawy przed dźwignięciem tak rozległego tematu. Do badań prowadzonych w Londynie należało bowiem dodać szerokie badania w kraju, w aktach dotyczących PPS, a także lekturę wielu roczników przedwojennych pism. Przystępując do pisania książki w połowie lat ., spodziewałem się ukończyć pracę po dwóch, trzech latach. Opowieść zdołałem doprowadzić do końca r. Przyszły jednak nowe zobowiązania, zwłaszcza potrzeba napisania syntezy dziejów powojennej emigracji. Opracowanie to – wykonane wspólnie z Pawłem Machcewiczem i Rafałem Habielskim – opublikowane zostało w r. pt. Druga wielka emigracja – . Dzieło to nie mogłoby powstać, gdyby nie istniało ogromne archiwum Ciołkoszów, obejmujące dokumentację nie tylko PPS, ale też wielu instytucji i ugrupowań emigracyjnych. Skoncentrowany na syntezie byłem jednak zmuszony do odłożenia prac nad biogra ią. Przyszły potem kolejne prace i wyzwania badawcze. Dokończenie biogra ii, która obejmowała następnych dwadzieścia osiem lat aktywności, przekraczało wówczas i nadal przekracza moje możliwości. Zarazem, zwłaszcza w ostatnim dziesięcioleciu, narasta we mnie sprzeciw wobec zapominania i fałszowania niekomunistycznej polskiej tradycji lewicowej. Niemal powszechne stało się niezrozumienie, czym była PPS, na czym polegała jej działalność, czym różni się socjalizm od komunizmu. Równolegle narasta popularność prawicowych ideologii i schematów myślenia, rehabilitacja totalistycznych nurtów prawicy, relatywizowanie bezprawia, jakie dokonywało się w przedwojennej Polsce, lekceważenie pytań o demokrację, jej ograniczenia i pułapki. A w konsekwencji tworzenie nieprawdziwego obrazu Drugiej Rzeczypospolitej. Do tego dochodzą zupełnie absurdalne pytania i hipotezy niektórych publicystów dotyczące polskich losów i polskiej polityki w okresie II wojny światowej. I wreszcie równie bałamutny czarno-biały, zideologizowany schemat polskich dylematów po


WSTĘP

II wojnie światowej. Zrozumiałem, że poprzez ukazanie losów i wyborów Ciołkosza można powiedzieć coś istotnego, zwrócić uwagę na sprawy i dylematy, które zostały wyparte ze świadomości. I że ta publikacja może ułatwi bardziej racjonalny ogląd epoki, o której traktuje. Postanowiłem wyjąć maszynopis z szu lady i zdecydowałem się na publikację biogra ii niedokończonej, bez ostatnich dwudziestu ośmiu lat życia i aktywności. Być może uda się w przyszłości napisać tom drugi. Kierowana do czytelnika obecnie książka jest jednak pewną całością. Ukazuje życiorys Adama Ciołkosza od aktywności w najmłodszym wieku poprzez udział w różnych formach i dylematach lewicowej polityki do czasu, gdy zamknęły się alternatywy dla polityki polskiej. Żelazna kurtyna, która w r. podzieliła Europę i przesądziła o dalszym losie Polski, stała się w – jeszcze bardziej szczelna. W kraju została udaremniona już nie tylko aktywność niekomunistyczna, ale nawet możliwość tworzenia intelektualnej alternatywy lewicowej. Mogła być ona budowana jedynie na emigracji, w nadziei na zmianę geopolityczną. Z tą perspektywą Adam Ciołkosz związał swój los, poświęcając się zarazem aktywności w strukturach politycznych polskiej emigracji. Książkę tę pisałem w najlepszych latach swego życia – pełnych radości z odzyskanej w roku wolności, a także szczęścia w życiu osobistym. Wyjazdy do Londynu, zarówno w okresie zbierania materiałów, jak i pracy nad tekstem, ale też setki godzin spędzanych w archiwach i bibliotekach krajowych, kosztowały wiele moich najbliższych – żonę Barbarę i małego wówczas syna Krzysztofa. Jestem im wdzięczny za zgodę na częstą nieobecność w domu czy jeszcze częstszą nieobecność myślami. I za przekonanie, że to, co robię, jest ważne. Jak najserdeczniej myślę o Lidii Ciołkoszowej, która do końca swych dni darzyła mnie zaufaniem i ciepłymi uczuciami. Szczególny klimat, który nas łączył, stwarzał zachętę do pracy i z mojej strony poczucie moralnego zobowiązania, by wykonać ją jak najlepiej. Kiedy pani Lidia znalazła się w domu opieki, jej mieszkanie w Londynie nadal stało przede mną otworem i mogłem bez skrępowania korzystać z wszystkich znajdujących się w nim archiwaliów i książek. Za pomoc materialną ułatwiającą badania i wykonywanie licznych kserokopii dziękuję śp. prezydentowi Ryszardowi Kaczorowskiemu. Z wdzięcznością myślę o tych, którzy przed prawie czterdziestu laty, kiedy dorastałem, poświęcali mi czas i przekazywali opowieści o ludziach PPS, w tym o Adamie Ciołkoszu. Wśród nich chcę w tym miejscu wyróżnić Ludwika Cohna. Synowi Krzysztofowi dziękuję za pomoc w przygotowaniu zdjęć do publikacji. Andrzej Friszke

9


SPIS TREŚCI

Wstęp 5 . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Szczenięce lata 11 Żołnierz 19 Wolny Harcerz 29 Akademik socjalista 44 Poseł 64 Brześć 92 Lata kryzysu 119 Tarnów, Kraków i Warszawa 151 Przywódca czerwonego Krakowa 173 Wojna 218 Kon likty z Sikorskim 239 W Radzie Narodowej 266 Równia pochyła 307 Klęska 337 Powojenne ruiny 363 Emigracyjny Centrolew 397 Emigracyjna PPS 426 Z Mikołajczykiem czy z Bieleckim? 454

Zakończenie, czyli zamiast tomu II 487 Nota bibliogra iczna 502 Indeks 504


Redakcja: Paweł Kądziela Korekta: Anna Sidorek Indeks: Natalia Schiller Projekt okładki: xdr Skład i łamanie: manufaktura Druk i oprawa:

www.opolgraf.com.pl

Książka wydana we współpracy z Instytutem Studiów Politycznych PAN. Wydawnictwo Krytyki Politycznej ul. Nowy Świat Warszawa redakcja@krytykapolityczna.pl www.krytykapolityczna.pl Książki Wydawnictwa Krytyki Politycznej dostępne są w promocyjnej cenie w CK Nowy Wspaniały Świat (ul. Nowy Świat , Warszawa), Świetlicy KP w Trójmieście (ul. Nowe Ogrody , Gdańsk) oraz księgarni internetowej KP (www.sklep.krytykapolityczna.pl), a także w sieci Empik i dobrych księgarniach na terenie całej Polski.


Andrzej Friszke – Adam Ciołkosz. Portret polskiego socjalisty