Page 1

maciej miechowita (1457-1523)


MACIEJ MIECHOWITA (1457-1523)

w

490. rocznicę śmierci


Instytucje wspierajÄ…ce:

sponsoring rzeczowy:


JAKSY” W M I

WIE

GAL

HO

ER

I

„U

EC

A

O

ZN

YC H

BIU R

C

W

YS

TA

W AR TY S

TY


Komitet Honorowy Budowy Pomnika Macieja Miechowity PANI Janina Bergander

Honorowy Obywatel Miechowa

PAN Marek Brodzki

reżyser filmowy

PAN Jerzy Drożdż

Ambasador Tytularny RP

w Stałym Przedstawicielstwie

Rzeczypospolitej Polskiiej przy UE

PAN Profesor dr hab. Zdzisław Gajda

kierownik Katedry Historii Medycyny

Collegium Medicum uj w Krakowie

PAN Zygmunt Murdza

właściciel Zakładu remontowo-budowlanego

PAN Profesor dr hab. Karol Musioł

Rektor poprzedniej kadencji

Uniwersytetu Jagiellońskiego

PAN Profesor dr hab. AlojzY z. Nowak

Prorektor Uniwersytetu Warszawskiego

PAN Profesor dr hab. med. Wojciech Nowak

Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego

PAN Włodzimierz Skleniarz

właściciel drukarni SKLENIARZ w Krakowie

PAN Stanisław Sacha Stawiarski

artysta malarz

P AN Profesor dr hab. Krzysztof Stopka

dyrektor Muzeum UJ Collegium Maius

PAN Profesor dr hab. FranciszEK ZiejkA

Rektor poprzednich kadencji

Uniwersytetu Jagiellońskiego

PAN Andrzej Żak

dziennikarz polsat news


Rok 2013 jest rokiem jubileuszowym 850. rocznicy sprowadzenia braci zakonnych Grobu Bożego z Jerozolimy do Miechowa. Jubileusz zbiegł się z 490. rocznicą śmierci najsłynniejszego wychowanka szkoły parafialnej prowadzonej przez bożogrobców – Macieja Karpigi, znanego jako Miechowita. Atmosfera tych dwóch rocznic zainspirowała miechowskie społeczeństwo do podjęcia działań zmierzających do budowy pomnika Macieja Miechowity, który zdobył nieprzemijającą sławę wybitnego naukowca, lekarza, utalentowanego badacza przeszłości i szczodrego fundatora. Na majowej sesji w 2012 roku Rada Miejska podjęła uchwałę w sprawie zamiaru wzniesienia w Miechowie pomnika Macieja Miechowity. Na mocy Uchwały powołałem Komitet Organizacyjny oraz Komitet Honorowy Budowy Pomnika Macieja Miechowity. Założeniem powołania Komitetu Honorowego – do którego zaproszono osoby interesujące się postacią i dokonaniami wybitnego miechowianina, a na co dzień piastujące różne funkcje i stanowiska – było powierzenie mu idei rozsławiania wielkiego uczonego także poza jego rodzinnym miastem. Komitet Organizacyjny Budowy Pomnika Macieja Miechowity podjął się wysiłku zgromadzenia odpowiednich funduszy na realizację pomnika w formie odlewu w brązie. Sytuacja była szczególnie sprzyjająca, gdyż wybitny artysta rzeźbiarz, profesor Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, Wincenty Kućma, zdobywca wielu prestiżowych nagród, zaprojektował i wykonał nieodpłatnie model oraz jego gipsowe formy do odlewu w brązie. Biuro Wystaw Artystycznych „U Jaksy”, będące samorządową instytucją kultury Gminy i Miasta Miechów, przyjęło do wykonania zadania związane z pełnieniem funkcji inwestora zastępczego. Do czynnej współpracy przy tym ambitnym przedsięwzięciu włączyło się również Towarzystwo Przyjaciół Sztuki w Miechowie, które podjęło się trudu sprzedaży cegiełek i wydania niniejszego albumu, dofinansowanego ze środków Województwa Małopolskiego w ramach programu „Mecenat Małopolski”. Ogromnie cieszy mnie fakt, że do akcji przyłączyły się miechowskie firmy i liczni indywidualni darczyńcy. Składam podziękowanie za społeczne zaangażowanie, dzięki któremu wznieśliśmy pomnik najznakomitszego spośród wszystkich miechowian od początków dziejów miasta aż po dzień dzisiejszy. Życzę sobie i Wam, Drodzy Miechowianie, żeby Maciej Miechowita połączył naszą energię, myśli oraz inicjatywy w ideę tworzenia Miechowa naszych marzeń i pragnień. Dariusz Marczewski – Burmistrz Miechowa Miechów, 29 września 2013 roku


Komitet Organizacyjny Budowy Pomnika Macieja Miechowity Pan Bolesław KOT Prezes Pan Zygmunt SZOPA Wiceprezes Pani Bronisława PAWELEC Sekretarz Pani Krystyna OLCHAWA Członek zarządu Pan Stanisław OSMENDA Członek zarządu Pani Zofia PIECHOWICZ Członek zarządu Pan Stanisław PIWOWARSKI Członek zarządu Pani Małgorzata KAŁWA Członek Pan Ernest KOLANO Członek Pan Zygmunt MADEJSKI Członek Pan Bronisław NOWAK Członek Pani Maria SINIARSKA Członek Pani Maria SŁUSZNIAK Członek Pan Marek WŁUDARCZYK Członek Pani Jadwiga ZIĘBA Członek


W 555. rocznicę urodzin Macieja z Miechowa, na zlecenie Komitetu Organizacyjnego Poczta Polska wyemitowała personalizowany znaczek pocztowy

Członkowie Komitetu Organizacyjnego Budowy Pomnika Macieja Miechowity, od chwili powołania go przez Burmistrza Miechowa w listopadzie 2012 roku, byli od początku przekonani o potrzebie godnego uczczenia pamięci najwybitniejszego syna ziemi miechowskiej, stanowiącego dla współczesnych miechowian, mimo upływu kilku wieków od epoki, w której żył, wzór patriotycznej i humanistycznej postawy, a także przywiązania do rodzinnego miasta. Nic więc dziwnego, że energicznie przystąpiliśmy do działań mających na celu wykonanie powierzonego nam zadania. Mieliśmy szczęście korzystać ze współpracy Towarzystwa Przyjaciół Sztuki w Miechowie i Biura Wystaw Artystycznych „U Jaksy”, przy czym godzi się podkreślić szczególne miejsce oraz zasługi kierownictwa i pracowników tej samorządowej placówki kultury, których ofiarne zaangażowanie w prace Komitetu trzeba docenić. W okresie dziesięciu miesięcy funkcjonowania Komitetu przeprowadziliśmy wspólnie wiele imprez, a dochód z nich został przeznaczony na budowę pomnika. Zorganizowaliśmy także na ten cel zbiórkę publiczną, która trwać będzie jeszcze co najmniej do końca października bieżącego roku. Udało nam się pozyskać wsparcie finansowe szeregu osób z Miechowa, a także spoza naszego miasta. Ponadto przy załatwianiu wszelkich formalności biurowych związanych z budową pomnika bardzo chętnie bezinteresownej pomocy udzieliły nam instytucje samorządowe i podmioty gospodarcze, a przy wykonaniu niezbędnych prac budowlanych osoby związane z Miechowem:

Pan Krzysztof Nowak opracował projekt budowlany pomnika, Pan Łukasz Pasek wykonał niezbędne prace geodezyjne, Pan Paweł Micyk przeprowadził czynności związane z nadzorem archeologicznym miejsca budowy pomnika, Pan Zygmunt Murdza wybudował z własnego materiału fundament pomnika, Pan Roman Rojek pełnił funkcję kierownika robót budowlanych.

Dzięki temu, choć nie upłynął jeszcze rok naszej pracy, wypełniliśmy powierzone nam zadanie i oddajemy pomnik Macieja z Miechowa społeczności lokalnej i osobom tu przybywającym. Wyrażając naszą radość i satysfakcję z tego faktu, w imieniu członków Komitetu Budowy Pomnika składam serdeczne podziękowanie wszystkim tym osobom, które w jakiejkolwiek formie dołożyły swoją „cegiełkę”, umożliwiając osiągnięcie pozytywnego rezultatu naszych wspólnych wysiłków. Szczególne słowa uznania i wdzięczności przekazuję Autorowi projektu pomnika Panu Profesorowi Wincentemu Kućmie, którego szlachetna i bezinteresowna postawa doprowadziła ideę wzniesienia pomnika Maciejowi z Miechowa do szczęśliwego finału. Przypomnę jeszcze, że Pan Profesor nie tylko ofiarował naszemu miastu projekt pomnika, ale także swój trud i czas poświęcony we wszystkich etapach realizacji tego dzieła. Wyrazy wdzięczności jestem winien również zmarłemu w ostatnich dniach Księdzu Infułatowi Jerzemu Gredce, który jako Proboszcz Parafii Grobu Bożego w Miechowie nigdy nie odmówił nam pomocy w sprawach, z jakimi do niego występowaliśmy. Wyrażam przekonanie, że powiatowe i miejskie władze samorządowe w możliwie szybkim czasie przyczynią się, w ramach swoich kompetencji, do zagospodarowania otoczenia pomnika Macieja Miechowity zgodnie z wizją jego Autora. Bolesław Kot Prezes Komitetu Organizacyjnego Budowy Pomnika Macieja Miechowity


Darczyńcy, którzy znacznie wsparli budowę pomnika Macieja Miechowity Pani Janina Bergander z Krakowa Ksiądz dr Jerzy Bielecki z Częstochowy Rodzina Brózdów z Rudnej Małej Państwo Zofia i Jan Bzdylowie z Miechowa Pan Adam Domagała z Miechowa Pan prof. dr hab. Zdzisław Gajda z Krakowa Państwo Krystyna i Czesław Gamratowie z Miechowa Pan Andrzej Grosicki z Miechowa Pan dr hab. med. Tomasz Jaxa-Chamiec z Warszawy Państwo Maria i Bolesław Kotowie z Miechowa Pan Maciej Lubarski z Miechowa Państwo Wanda i Zygmunt Madejscy z Miechowa Państwo Krystyna i Władysław Makuchowie z Miechowa Pan Dariusz Marczewski z Miechowa Pan dr nauk med. Henryk Midro z Białegostoku Pan Jarosław Mudyn z Krakowa Pan Grzegorz Nitwinko z Miechowa Pan Bronisław Nowak z Krakowa Pan Kazimierz Olchawa z Miechowa Pani Krystyna Olchawa z Miechowa Pani Grażyna Orzechowska z Miechowa Pan Stanisław Osmenda z Miechowa Pani Maria Paschek z Miechowa Pani Bronisława Pawelec z Miechowa Pan Aleksander Petri z Miechowa Stomatologia-Implantologia „PETRI” Miechów Państwo Regina i Tadeusz Piaskowie z Miechowa Pan Krzysztof Pierścionek z Krakowa Państwo Marzena i Adam Samborscy z Miechowa Państwo Maria i Stanisław sacha Stawiarski z Saint-Tropez (Francja) Pan Stanisław Szczepa z Zagorzyc Państwo Helena i Zygmunt Szopowie z Miechowa Pan Adam Szpak z Miechowa Pan Jerzy Tabaka z Miechowa Ksiądz prałat Józef Waśniowski z Pasierbca Pan Konstanty Węgrzyn z Krakowa Pan Marek Włudarczyk z Miechowa Pan Jan Wołoch ze Strzeżowa Państwo Helena i Stanisław Zaczkowscy z Miechowa Państwo Anna i Janusz Zdzisławscy z Miechowa Państwo Jadwiga i Jan Ziębowie z Miechowa Absolwenci LO w Miechowie, klasa matematyczno-fizyczna, Matura 1993 Międzyzakładowa Komisja Pracowników Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” w Miechowie Radni Rady Miejskiej w Miechowie kadencji 2010–2014 Uczniowie i pracownicy Gimnazjum im. Macieja Miechowity w Miechowie


Na zdjęciu: Ksiądz Infułat Jerzy Gredka w przyjacielskim uścisku z Księdzem Protodiakonem Grzegorzem Cebulskim – założycielem i dyrygentem Chóru „Oktoich”, pośrodku chórzysta Rafał Chalabala

„Zróbmy coś razem” „Zróbmy coś razem” – te słowa zapisały się w mojej pamięci, kiedy uzgadniałam z Księdzem Infułatem Jerzym Gredką ceremonię odsłonięcia pomnika Macieja Miechowity. Mówiąc je, myślał o wspólnym świętowaniu 850. rocznicy przybycia pierwszych zakonników z Ziemi Świętej do Miechowa, myślał o instytucjach świeckich i katolickich, o całej społeczności miechowskiej. W swoim życiu podobnie jak Maciej Miechowita kierował się głosem własnej mądrości, poszanowaniem dziedzictwa kulturowego oraz lojalnością wobec Ojczyzny. Zawsze łączył ludzi i zachęcał do pracy dla wspólnego dobra. Podawał ciepłe, przyjacielskie dłonie, podtrzymywał na duchu i wskazywał kierunek postępowania zgodny z prawem Boskim. Z inicjatywy Księdza Infułata Jerzego Gredki zaprosiliśmy też do Miechowa prawosławny Chór „Oktoich”, który wystąpił z pięknym koncertem w Bazylice Grobu Bożego. To wymowne spotkanie kulturowo-religijnego dialogu nie wymaga komentarza. W ostatnich dniach życia Ksiądz Infułat miał świadomość, że może już nie doczekać momentu uroczystego poświęcenia pomnika, choć bardzo tego pragnął. Pamiętajmy więc o śp. Księdzu Proboszczu naszej parafii, który nie tylko odrestaurował najcenniejsze zabytki Miechowa, ale pomógł też zrealizować pomnik. Patrząc na Miechowitę, wznieśmy wzrok ku niebu z podziękowaniem za życie Księdza Jerzego Gredki wśród nas, za Jego trud i mądrość w budowaniu poszanowania wartości duchowych.

Krystyna Olchawa Miechów, 11 września 2013 roku


Komitet Organizacyjny Budowy Pomnika Macieja Miechowity oraz Towarzystwo Przyjaciół Sztuki w Miechowie składają podziękowanie Panu Profesorowi Krzysztofowi Stopce – Dyrektorowi Muzeum UJ Collegium Maius za całościowe opracowanie i udostępnienie tekstu Maciej Miechowita: życie polskiego uczonego w czasach jagiellońskich

Źródła zgromadzonych funduszy: • • • • • • • • •

promocja Uniwersytetu Jagiellońskiego promocja Uniwersytetu Warszawskiego reklama KBS Oddział w Miechowie darowizny celowe od osób prywatnych wpływy ze sprzedaży cegiełek dochody z aukcji obrazów i innych przedmiotów dochody z balu charytatywnego dochody z koncertów dochody z aukcji prac plastycznych

Komitet Honorowy Budowy Pomnika Macieja Miechowity popularyzuje sylwetkę wybitnego uczonego i jego działalność dobroczynną. Komitet Organizacyjny Budowy Pomnika Macieja Miechowity zgromadził potrzebne społeczne fundusze i dał miastu artystyczne dzieło wybitnego rzeźbiarza Wincentego Kućmy w formie pomnika. W celu propagowania zadań obu Komitetów i zebrania funduszy zorganizowano: bal charytatywny, koncerty muzyczne, aukcje dzieł sztuki i prac plastycznych, akcję sprzedaży cegiełek. Wystosowano również imienne zaproszenia do osób prywatnych z prośbą o dokonywanie wpłat tytułem darowizn celowych, które spotkały się z życzliwym odzewem. Instytucjom zaproponowano odpłatne zamieszczenie logo w albumie Maciej Miechowita (1457-1523) wydanym na okoliczność odsłonięcia pomnika.


Krzysztof Stopka

Maciej Miechowita ŝycie polskiego uczonego w czasach jagiellońskich


Filozof z książką, fragment obrazu Dysputy z filozofami, Kraków, 1514–1515


Miejsce przyjścia na świat przyszłego rektora uniwersytetu w Krakowie (zwanego wówczas Akademią Krakowską) jest dobrze znane. Był nim Miechów, miasto usytuowane w pobliżu centrum politycznego, kulturalnego i ekonomicznego Królestwa Polskiego, a przy tym zachowujące spokojny i tradycyjny tryb życia, charakterystyczny dla małopolskiej prowincji. Gorzej jest z innymi okolicznościami pierwszych chwil życia Macieja Miechowity. Co do daty nie ma pewności, urodził się albo w 1453, albo 1457 roku1, dnia i miesiąca nie znamy. Nic nie wiemy także o jego rodzicielce, gdyż normy ówczesnej kultury wymagały w oficjalnych sytuacjach podawania tylko imienia ojca. Był nim mieszkaniec Miechowa, Stanisław zwany Karpigą. Czy to znaczy, że i Maciej nosić winien takie nazwisko? Wiek XV nie znał jeszcze pojęcia nazwiska metrykalnego i choć w niektórych przypadkach dziedziczono już nazwisko po ojcach i dziadach, nie było to jednak nienaruszalną zasadą. Dlatego sposób nazywania ojca przez innych mieszkańców Miechowa niesłusznie uchodzi za rodowe nazwisko Macieja2. Był to raczej osobisty przydomek rodziciela, ukuty od jakiejś cechy wyglądu, charakteru lub wykonywanego zawodu, albo nawet od wydarzenia bądź sytuacji, w której Stanisław Karpiga, gdzieś tam w młodości swej, uczestniczył. Etymologia tego przydomku mogła być różna3. Było to prawdopodobnie zgrubienie pochodne od rzeczowników „karp” (ryba słodkowodna) lub „karpa” (kłoda, kawał drewna). Z tego drugiego pochodził wieloznaczny czasownik staropolski „karpić”, czyli dukwić, kawęczyć, ślęczeć, dulczeć, kwękać, dukać, i „karpić się”, czyli dzielić na grudy, bryłowacieć, gruczołowacieć. Nie jest zatem wykluczone ani to, że ojciec Miechowity hodował karpie, ani że miał jakąś cechę charakteru lub wyglądu potocznie określaną jako karpienie (się). Jego przydomek nie poszedł za synem, który w źródłach nie występuje jako Karpiga, a swe nazwisko utworzył indywidualnie i na sposób przyjęty w sferach, w których przyszło się mu obracać w życiu dorosłym. Stanisław Karpiga był zamożny, posiadał pole orne, dom i zagrodę i wraz z żoną przeżył swe życie w Miechowie. Oboje rodzice Macieja zmarli prawdopodobnie już przed 1506 rokiem i zostali pochowani na tamtejszym cmentarzu parafialnym4. W domu rodzinnym pozostała ich zamężna córka, a siostra Macieja, Anna, która zmarła przed 1518 rokiem. Nie znamy imienia jej męża. Siostrzenica, też nosząca imię Anna, została gospodynią w krakowskim domu Miechowity, ale i ona zmarła jeszcze za jego życia. Siostrzeniec Florian gospodarzył natomiast na odziedziczonej po matce i wuju ziemi. Jednemu z jego synów Maciej zapisał w testamencie pieniądze na studia, jeśli chciałby się kształcić. Do członków rodziny należała też Anna zwana Pograczarką, bednarzowa. Jak więc widać, wyrósł Maciej w środowisku mieszczan miechowskich. Podtrzymywał z nim potem żywe stosunki przez całe swe życie. Pojawiają się w nim: miechowski organista   Rok urodzin Miechowity wyprowadza się z informacji o jego wieku w chwili śmierci. Niestety, choć data śmierci jest znana i pewna, trzy różne relacje na temat wieku zmarłego są całkowicie ze sobą sprzeczne. Mikołaj z Szadka, jeden z wychowanków Miechowity, utrzymujący z nim stały kontakt, wspomniał w urzędowym uniwersyteckim Regestrum supellectilis (Archiwum UJ, sygn. 69, s. 41), że jego mistrz zmarł w wieku 70 lat. Na nagrobku w katedrze krakowskiej, który się nie zachował do naszych czasów, Szymon Starowolski, siedemnastowieczny wydawca inskrypcji polskich, widział informację, że Miechowita zmarł w 66 roku życia (Sz. Starowolski, Monumenta Sarmatarum, Cracoviae 1655, s. 24–25). Z kolei lekarz krakowski, Mikołaj Sokolnicki, donosząc pod dniem 23 września 1523 roku o jego zgonie, podał wiek 94 lat (Biblioteka Jagiellońska, sygn. Cim. 5514). Ta ostatnia informacja uchodzi za najmniej wiarygodną. Por. L. Hajdukiewicz, Biblioteka Macieja z Miechowa, Wrocław 1960, s. 25. 2   Pośmiertne nadanie „właściwego” nazwiska, jakie przydarzyło się Miechowicie wskutek pojmowania funkcji nazwisk w Polsce w wieku XVI na sposób dzisiejszy, sprawiło, że w literaturze pojawiło się określenie: „Maciej Karpiga z Miechowa” (zob. np.: Jordanus de Nemore De numeris datis. A critical edition and translation by B. B. Hughes, OFM, Berkeley, Los Angeles, London 1981, s. 29, 211), które zapewne zdziwiłoby samego Miechowitę i innych mieszkańców Krakowa w początkach XVI wieku. Jest to absurdalne połączenie nazwisk dwóch odrębnych osób, które skutkuje (jak w przywołanym przykładzie) obcięciem członu właściwego („z Miechowa”), jako określnika miejsca pochodzenia, i używaniem już tylko owej „Karpigi”. 3   S. B. Linde, Słownik języka polskiego, Warszawa 1808, t. 1, cz. 2, s. 967–968. 4   W tym właśnie roku Miechowita dokonał fundacji mszalnej w ich intencji. Sfinansował także za 146 dukatów budowę muru cmentarnego otaczającego miejsce wiecznego spoczynku rodziców (cimiterium in patria muro circumdedit). Por. L. Hajdukiewicz, Biblioteka, s. 23. 1


Feliks Szurdoj, krewna tegoż Kaśka, zubożała iglarka, Piotr Zdunek, kapłan miejscowy, a przede wszystkim zakon bożogrobców, właściciele miasta, z którymi więzi go łączących nie zerwał nigdy5. Początkowe nauki pobierał Maciej w miejscowej szkole parafialnej, gdzie uczył się języka łacińskiego, rachunków i śpiewu kościelnego. Następnie opuścił dom rodzinny i udał się na dalszą naukę do Krakowa. W chwili gdy znalazł się poza miejscem swego urodzenia, stało się naturalne dodanie do chrzestnego imienia nazwy rodzinnej miejscowości. Maciej, syn obcego w Krakowie Karpigi, stał się zatem Maciejem z Miechowa, miasta nieodległego, a dobrze znanego krakowianom, co z czasem przeszło w formę: Miechowita (w zapisie łacińskim: Myechovita). Umiejętności wyniesione ze szkoły miechowskiej poszerzał w jednej z krakowskich szkół parafialnych. Pewnego razu, zdążając do niej wraz z „pedagogiem” (opiekunem) tuż przed świtem, zaobserwował na niebie kometę6. Był to rok 1470, a więc Maciej z Miechowa miał 13 lub 17 lat. Nie znał jeszcze wtedy „sztuki gwiaździarskiej”, ale może to przypadkowe wydarzenie zaważyło na wyborze drogi życiowej? W półroczu zimowym 1473/1474 Maciej z Miechowa wpisał się do uniwersytetu w Krakowie, wnosząc pełną opłatę (8 groszy)7, co by świadczyło o dobrym położeniu majątkowym jego rodziców. Zgłębiał tam, oprócz matematyki i astronomii, tajniki traktatów filozoficznych i przyrodniczych Arystotelesa (tzw. sztuki wyzwolone – artes liberales), okraszone komentarzami średniowiecznych autorytetów naukowych. W 1476 roku otrzymał stopień bakałarza, zaś w 1479 roku – magistra sztuk wyzwolonych, za każdym razem zdobywając zaszczytną lokatę. Choć z sympatią wspominał sylwetkę wielkiego humanisty – Filippa Buonaccorsiego, zwanego Kallimachem, zwolennika nowych humanistycznych prądów umysłowych, aktywnego w tym czasie w Krakowie, zdobył i cenił tradycyjne a solidne wykształcenie filozoficzne i astronomiczne. O kierunku jego ówczesnych lektur świadczy skopiowanie na swój użytek rękopiśmiennego kodeksu Nowych teoretyk planet (Theoricae novae planetarium) Georga von Peuerbacha, astronoma wiedeńskiego8. Niewykluczone, że w czasie nauki w Krakowie Miechowita korzystał z pomocy materialnej kupca, burmistrza i rajcy krakowskiego, zamożnego finansisty i przedsiębiorcy górniczego Jana Turzona. Być może prywatnie kształcił jego synów (Jana, późniejszego rektora Akademii Krakowskiej i biskupa wrocławskiego, Jerzego, dziedzica rodowej fortuny w Krakowie, i Stanisława, potem biskupa ołomunieckiego), przygotowując ich do studiów uniwersyteckich. W każdym razie wszedł w krąg tej wpływowej rodziny mieszczańskiej, której znaczenie wyrosło z zarządzania polskimi kopalniami ołowiu i innych kruszców w Olkuszu i Mogile, a także podobnymi przedsięwzięciami na Węgrzech i w Czechach, oraz handlu tymi surowcami. Miechowita pozostawał potem z Turzonami w bardzo bliskich związkach. Po uzyskaniu stopni na wydziale filozoficznym został tak zwanym ekstraneuszem (profesorem zewnętrznym) i wypełniał obowiązkowe dwulecie (tzw. biennium) jako rektor krakowskich szkół parafialnych, w tym szkoły katedralnej na Wawelu (1482–1483). Chyba w tym okresie napisał na potrzeby uczniów tejże szkoły traktat o zasadach śpiewu kościelnego (Tractatullus accentuum). To zajęcie dawało mu środki utrzymania, a równocześnie studiował na wydziale medycznym, aby zdobyć kwalifikacje lekarza. W 1484 roku, dzięki pomocy finansowej ojca, wyjechał na studia do Włoch. Posługiwał się tam łacińską formą swego imienia i nazwiska, którą potem używał też dla oznaczenia autorstwa swych dzieł – „Mathias   H. Barycz, Maciej z Miechowa. Studium z dziejów kultury naukowej Polski doby odrodzenia, „Nauka Polska” VI, 1958, s. 62; L. Hajdukiewicz, Biblioteka, s. 21–22. 6   [Mathias de Mechow], Chronica Polonorum, Cracoviae 1521, lib. IV c. 62. 7   Metryka Uniwersytetu Krakowskiego z lat 1400–1508, oprac. A. Gąsiorowski, T. Jurek, I. Skierska, przy współpracy R. Grzesika, Poznań 2004, t. 1, s. 366. 8   L. Hajdukiewicz, Maciej z Miechowa, w: Polski słownik biograficzny, XIX, Wrocław, Warszawa 1974, s. 28. 5


de Mechow”. We Włoszech znalazł dogodne warunki dla poszerzenia wiedzy zawodowej, która miała mu zapewnić dostatnie życie, a także dla praktykowania pasji astronomicznej. Ruchy ciał niebieskich poznawał nie tylko poprzez zgłębianie uczonych ksiąg. W listopadzie tego roku był w Rzymie świadkiem koniunkcji Jowisza i Saturna, zaś w marcu 1485 roku w lombardzkiej Mirandoli obserwował zaćmienie słońca. Studia medyczne kontynuował w Bolonii, gdzie przekazywanie tej nauki łączono ściśle z astrologią i matematyką (tzw. jatromatematyka). Takie podejście brało się z przekonania o wpływie gwiazd i liczb na życie oraz zdrowie człowieka. W Italii opanował też Miechowita język włoski, o czym świadczy własnoręczny zapis na jednej z książek „Questo livro pandectarum sta messero Mathie del Miechow comperato 1 d[enaro] senza uno gr[osso] bohemico”9. Po uzyskaniu stopnia doktora medycyny około 1487 roku Miechowita powrócił do kraju. W 1488 roku nostryfikował dyplom doktorski w uniwersytecie krakowskim i został przyjęty do wydziału lekarskiego. Szybko wyrobił sobie opinię cenionego lekarza, a krąg jego pacjentów objął najwybitniejsze osobistości życia politycznego Polski jagiellońskiej. Zamieszkał w domu Turzonów, w kamienicy „pod Gruszką” (sub pyrn) na rogu ulicy Sławkowskiej i Szczepańskiej. W 1494 roku podczas pożaru tej części miasta udało mu się zachować od zagłady dość pokaźny już własny księgozbiór. Z Krakowem – ówczesną stolicą i najciekawszym, najbardziej dynamicznym miastem Polski – Miechowita związał się już na stałe, z rzadka tylko wyjeżdżając z niego w odleglejsze strony. Pracował w czasach świetności dynastii Jagiellonów, która w osobach synów Kazimierza Jagiellończyka zasiadała na trzech z najważniejszych tronów Europy Środkowej – polskim, czeskim i węgierskim. Jesienią 1499 roku Miechowita wyruszył wraz z wielką grupą pielgrzymów do Rzymu, by wziąć udział w Roku Świętym 1500, ogłoszonym przez papieża Aleksandra VI. Wyprawa okazała się nie tylko pobożną praktyką, ale też uczoną ekspedycją. Stało się tak poniekąd przez przypadek. W związku z wtargnięciem Turków do Italii, pielgrzymi w oczekiwaniu na rozwój sytuacji musieli zatrzymać się jakiś czas w mieście Villach, położonym na obszarze słowiańskim (Karyntia). Wykorzystując ten niezbyt szczęśliwy obrót spraw, Miechowita udał się w końcu października do pobliskiego opactwa benedyktyńskiego w Ossjaku, a następnie do Wilten koło Innsbrucka. Szukał śladów pobytu króla Bolesława Szczodrego, który miał rzekomo spędzić tam resztkę życia na pokucie po zabiciu biskupa krakowskiego Stanisława, gdy zmuszony był opuścić najpierw swą monarchię, Polskę, a potem schronienie na Węgrzech. Żadnych jednak pozostałości po tych wydarzeniach nie udało się Miechowicie znaleźć. W drodze powrotnej do Polski jechał przez Ankonę i w Dalmacji rozglądał się za śladami czasów i miejsc, uważanych przez niego za genezę i kolebkę Słowiańszczyzny. Z końcem kwietnia 1500 roku był już w Krakowie i podjął na nowo obowiązki uniwersyteckie. W tym semestrze komentował obowiązkową na wydziale lekarskim lekturę antologii tekstów medycznych – Tegni Galena. Kolejny rok, 1501, był znamienny w życiorysie Miechowity. Najpierw od zajęć uniwersyteckich odwołało go wezwanie do łoża umierającego w Toruniu króla Jana Olbrachta. Ten fakt świadczył o lekarskiej estymie, jaka już go otaczała. Nie zdążył jednak dotrzeć na czas do dostojnego pacjenta. W czerwcu na wieść o śmierci władcy zawrócił z drogi. Widzimy go znów w Krakowie, gdy 16 sierpnia tegoż roku, w obecności Jerzego Ostrowskiego, proboszcza kościoła św. Szczepana, zobowiązał się ponieść koszty odbudowy przykościelnej szkoły parafialnej, zniszczonej podczas pożaru w 1494 roku. Była to parafia, w której obrębie mieszkał. W zamian uczniowie po jego śmierci mieli brać udział we mszach za jego duszę i codziennie śpiewać antyfonę   Było to dzieło Silvaticusa Matheusa, średniowiecznego profesora medycyny i botaniki z Salerno w południowych Włoszech, Opus pandectarum medicinae, Venezia 1488, przechowywane dziś w zbiorach Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. Inc. 1254. Zapis Miechowity figuruje na wyklejce. L. Hajdukiewicz, Biblioteka, s. 101, 317.

9


Aufer a nobis Domine (Zgładź nieprawości nasze)10. Jesienią tego roku Miechowita został wybrany po raz pierwszy na rektora uniwersytetu. Z miejsca podjął ważną reformę zarządzania najważniejszą instytucją edukacyjną i naukową Polski jagiellońskiej. Stworzył i uposażył stanowisko stałego notariusza uniwersyteckiego, by „pewne sprawy uniwersyteckie bez niego nie poszły w niepamięć, inne znowu nie zatraciły się”11. Zachowało się sporo śladów zajęć medycznych i alchemicznych Miechowity z tego okresu: porada lekarska dla Spytka z Melsztyna, kasztelana zawichojskiego12, recepty alchemiczne dotyczące wykrywania złota w rtęci, otrzymywania wody królewskiej (mieszanina stężonego kwasu solnego i azotowego), sporządzania tzw. cementów probierskich, objaśnienia, jak uzyskać złoto i srebro z rośliny zwanej Nepeta cataria, powszechnie znanej jako kocimiętka13. W 1504 roku kolejny król polski, Aleksander Jagiellończyk, polecił mu udać się do Budy do chorego brata, króla czesko-węgierskiego Władysława. Na drogę dostał ubiór atłasowy, nową karetę i znaczną kwotę pieniężną. Na dworze budzińskim przebywał co najmniej do drugiej połowy listopada. Poznał tam humanistę Giacomo Piso, sekretarza rzymskiego kardynała-protektora Polski Pietro Isaulieza14, zakupił partię ksiąg i otrzymał cenne dary od króla – złote puchary o wartości ponad 100 zł, pieniądze i relikwie św. Jana Jałmużnika, przechowywane w katedrze ostrzyhomskiej. Po powrocie do Krakowa prowadził rozległą praktykę lekarską na dworze królewskim, na którym wkrótce zasiadł kolejny z Jagiellończyków, Zygmunt I Stary, wśród magnaterii świeckiej i duchownej (królewski brat i kardynał Fryderyk Jagiellończyk, prymas Jan Łaski, kanclerz Krzysztof Szydłowiecki, podkanclerzy bp Piotr Tomicki) oraz patrycjatu krakowskiego (Turzonowie, Jan Boner). Bezinteresowną pomoc świadczył biedocie miejskiej Krakowa i studiującej młodzieży15. W semestrze zimowym 1505/1506 został Miechowita ponownie obrany rektorem uniwersytetu. I ta kadencja zapisała się konkretnymi dokonaniami. W listopadzie 1505 roku ufundował drugą katedrę medycyny (tzw. kolegiaturę), przeznaczając na ten cel 600 florenów węgierskich. Jej wykładowca miał pobierać pensję roczną w wysokości 20 grzywien, a w zamian został zobowiązany do codziennego wykładania swego przedmiotu. Nowy etat uniwersytecki miał być w intencji fundatora powiązany z pracą dla społeczności miasta. Miechowita chciał, aby kandydata na katedrę wyznaczała rada miejska i aby pełnił on jednocześnie obowiązki lekarza miejskiego (medicus civitatis)16. Własnym sumptem sprawił też nową księgę ogólnych postanowień uniwersyteckich (Conclusiones), do której wciągnięto zapisy ze starej księgi, poczynając od roku 144117. Skutecznie przeciwstawił się próbom powołania konkurencyjnego uniwersytetu we Wrocławiu, osobiście udając się w tym celu do tego miasta, którego biskupem został właśnie Jan Turzon (młodszy). Został też   Archiwum UJ, sygn. Dypl. Perg. 274. Niestety szkoła spłonęła w 1528 roku. A. Walawender, Kronika klęsk elementarnych w Polsce i krajach sąsiednich, Lwów 1938, s. 275; L. Hajdukiewicz, Biblioteka, s. 58. 11   Conclusiones Universitatis Cracoviensis ab annum 1441 ad 1589, wyd. H. Barycz, Kraków 1933, s. 96. 12   Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, rkps 18731, s. 32 (Gradus vivorum secundum rubricam ecclesiae Cracoviensis): „Consilium doctoris Myechovite medici, magnifico Spitkovi de Melsztyn datum. Secuntur decem regule de conservatione sanitati”. Zob.: T. Bilikiewicz, Maciej Miechowita na tle medycyny Odrodzenia, w: Maciej z Miechowa 1457–1523. Historyk, geograf, lekarz, organizator nauki, seria Monografie z dziejów nauki i techniki, 15, Wrocław, Warszawa 1960, s. 193; L. Hajdukiewicz, Biblioteka, s. 111. 13   L. Hajdukiewicz, Maciej z Miechowa, s. 32; W. Hubicki, Z dziejów chemii i alchemii, Warszawa 1991, s. 174–177. 14   W bibliotece Macieja znajdował się należący wcześniej do kardynała rękopis z XII wieku Opuscula varia mathematica. Biblioteka Jagiellońska, sygn. 1924; L. Hajdukiewicz, Biblioteka, s. 98, 406–408. 15   L. Hajdukiewicz, Maciej z Miechowa, s. 31. 16   Archiwum UJ, sygn. Dypl. Perg. 289. Podstawą fundacji miał być czynsz 15 grzywien zakupiony za kwotę 400 zł węgierskich ubezpieczony na postrzygalni miejskiej. W 1505 roku rada miejska zwiększyła sumę do 600 zł, a czynsz z niej do 20 grzywien, lokując go na dochodach z wagi mniejszej. W zamian posiadacz katedry miał wykładać medycynę codziennie. L. Hajdukiewicz, Biblioteka, s. 55–56. 17   Archiwum UJ, sygn. 33, Liber Constitutionum Almae Universitatis Studij Cracoviensis Cura et impensis domini Mathie de Miechow arcium medicinae doctoris, vicecancellarii eiusdem Studii in secundo rectoratu eius dispositans. Anno in Domini 1505 commutatione hiemali. Księga ta była prowadzona do roku 1588. 10


Łańcuch rektorski, VI wieku. Złoto lane, sztancowane, długość 96,7 cm Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego, nr inw. 8754. Fotografował Janusz Kozina i Grzegorz Zygier Berło rektorskie tzw. królowej Jadwigi (w otoku korony herb ziemi kaliskiej), Kraków, pocz. XV wieku (po 1403) Srebro kute, odlewane, wycinane, cyzelowane, złocone, wym. długość 112,5 cm, średnica głowicy 5,9 cm Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego, nr inw. 6117. Fotografował Grzegorz Zygier


wybrany podkanclerzym uniwersytetu, do którego kompetencji należało zastępstwo kanclerza, czyli biskupa krakowskiego, przy egzaminach i promocjach. Funkcję tę pełnił do 1508 roku. Rok 1506 przyniósł smutne wydarzenia w dziejach Miechowa. Pożar zniszczył miasto dotkliwie. Miechowita nie tracił zainteresowania losami stron rodzinnych. Z 30 czerwca pochodzi zapis 100 florenów dla bożogrobców miechowskich, obwarowany obowiązkiem odprawiania po świętach wielkanocnych trzech mszy w intencji ofiarodawcy wraz z trzema kolektami za niego, jego rodziców i dobroczyńców zakonu18. Oczywiście, krakowska rzeczywistość pozostawała najistotniejsza i koncentrowała uwagę oraz czas Macieja Miechowity. We wrześniu tegoż roku odbyło się zgromadzenie wykładowców uniwersyteckich, płatnych doktorów i magistrów, w sprawie kontrowersji z Kolegium Większym. Sprawa dotyczyła kwoty 200 florenów pożyczonych przez kolegium od uniwersytetu w 1492 roku, a także 300 florenów przekazanych społeczności kolegialnej po śmierci króla Kazimierza Jagiellończyka przez królową Elżbietę. Podczas tych narad Miechowita znajdował się w gronie ekspertów mających rozpoznać kwestie sporne19. Jego pozycja stabilizowała się. W dniu 15 czerwca 1507 roku otrzymał pierwsze beneficjum kościelne – altarię św. Bartłomieja na Wawelu z fundacji Jana i Piotra Szafrańców z Pieskowej Skały. Tego typu nadanie oznaczało pobieranie korzyści finansowych, zabezpieczonych przez fundatorów. W tym konkretnym wypadku były to dochody ze wsi Podstolice i Trątnowice20. Korzystanie z uposażenia kościelnego łączyło się z powinnością przyjęcia święceń kapłańskich. Zazwyczaj wykładowcy uniwersyteccy posiadali co najmniej niższe święcenia (tzw. minorki), lecz lekarze często nie zabiegali o stopnie wyższe. Gdy chodzi o Miechowitę, nie mamy precyzyjnych danych na temat przyjmowanych święceń. Pozostaje tylko domysł, że właśnie wraz z objęciem pierwszego beneficjum wyświęcił się na księdza. Jesienią tego roku został wybrany po raz trzeci na rektora uniwersytetu na semestr zimowy (1507/1508). Również w tej kadencji musiał zmagać się z ambicjami wrocławskimi powołania uniwersytetu. Ponadto przeprowadził reformy budżetowe. Ograniczył nadmierną ilość reprezentacyjnych – czyli obciążających budżet – wystąpień uniwersytetu na zewnątrz21 i przeforsował uchwałę znoszącą kosztowne uczty promocyjne na wydziale sztuk wyzwolonych (tzw. śniadania Arystotelesa – prandia Aristotelis)22. W trosce o obyczajność uniwersytetu surowo nakazał młodszym wykładowcom przywdziewanie przepisowego stroju uniwersyteckiego (tzw. tabard)23, zakazywał wszystkim studentom noszenia broni, a pochodzącym z Węgier w szczególności okładania kijami współkolegów w dniu św. Młodzianków (28 grudnia), co miało być rzekomo starą tradycją tej nacji. W 1508 roku Maciej z Miechowa opublikował w drukarni Jana Hallera i na jego prośbę poradnik Contra saevam pestem regimen accuratissimum24. W przystępny sposób podał w nim zasady ochrony zdrowia, wskazówki higieniczne i dietetyczne. Inicjatywa Hallera powstawała prawdopodobnie w związku z dżumą pustoszącą miasto od roku 1505. Ten druk otwiera historię polskiej literatury medycznej, a zapewne, z racji sporego zapotrzebowania czytelniczego, przyniósł spore dochody nakładcy i autorowi. Rok później do zaszczytnych tytułów uniwersyteckich dołączył Miechowita godność kanonika kapituły krakowskiej (9 grudnia 1509),   Archiwum UJ, sygn. Dypl. Perg. 358. L. Hajdukiewicz, Biblioteka, s. 22, przyp. 25.   Conclusiones, s. 103–104. 20   H. Barycz, Maciej z Miechowa, s. 71. 21   Conclusiones, s. 106. 22   Conclusiones, s. 117–118. 23   L. Hajdukiewicz, Biblioteka, s. 51. 24   Biblioteka Jagiellońska, sygn. Cim. 4316. 18 19


przyznaną na mocy decyzji papieskiej. Awans ten zawdzięczał chyba staraniom innego z zaprzyjaźnionej rodziny Turzonów, Stanisława, który był poprzednim posiadaczem tej kanonii, a teraz został biskupem ołomunieckim. Była to kanonia „fundi Nadzow” uposażona wsiami Nadzów i Glebinów, dziesięcinami z kilku innych dóbr w powiecie krakowskim i ziemi miechowskiej, czynszami z domów przy ul. Grodzkiej, innymi jeszcze dochodami – a zatem wymiernie podnosząca zamożność posiadacza. Majątek tymi drogami (honoraria lekarskie, tantiemy autorskie, beneficja kościelne) tak szybko pomnażany przeznaczał Miechowita nie tylko na księgi, badania i bardziej przyziemne potrzeby własne, ale dzielił się nim ze społeczeństwem. W samym tylko 1509 roku poczynił dwie ważne fundacje. Na początku roku za 300 florenów zakupił czynsz w wysokości 7½ zł, który miał być przeznaczony na szpital dla ubogich scholarów krakowskich25, a pod koniec roku za 100 zł – czynsz w wysokości 10 zł przeznaczony na „dzieła pobożne” (opera pia) bez sprecyzowanego celu. Ten drugi zapis posłużył wkrótce na powiększenie uposażenia profesora wykładającego astrologię z katedry ufundowanej jeszcze w 1456 roku przez Marcina Króla z Żurawicy26. W 1510 roku podjął się także pokrycia kosztów odbudowy po pożarze szkoły przy kościele parafialnym św. Anny. Aby przedsięwzięcie to rozpocząć pod dobrymi auspicjami, opracował specjalny horoskop27, a 11 kwietnia 1511 roku zdeponował na cele budowlane kwotę 300 grzywien. W zamian rektor szkoły, Piotr z Krakowa, zobowiązał się odprawiać cztery msze rocznie za duszę fundatora, zaś uczniowie – wykonywać codziennie pieśń Iudica cum veneris iudicare. Horoskop okazał się nie dość udany, skoro odbudowana przepięknie szkoła spłonęła doszczętnie jeszcze za życia Miechowity (1523)28. Od momentu nominacji kanonickiej do niemal końca życia Miechowita brał czynny udział w posiedzeniach kapituły29, a także jako posiadacz tej konkretnej kanonii stał się kolatorem kaplicy św. Piotra stojącej na rogu ulic Grodzkiej i Poselskiej. Do tej pory mieszkał zapewne nadal w domu Turzonów, teraz należało mu się mieszkanie kapitulne. Sprawa była dość nagląca, gdyż w latach 1509–1512 Turzonowie dzielili się spadkiem po śmierci swego ojca, Jana (starszego). Dnia 25 kwietnia 1511 roku kapituła katedralna przyznała więc Miechowicie kamienicę przy ul. Kanoniczej, domum canonicalem, w którym do swej śmierci mieszkał Jan Długosz. Miechowita użytkował go wspólnie z biskupem przemyskim Maciejem Drzewickim, kanclerzem wielkim koronnym. Jednak po wyjeździe Drzewickiego na biskupstwo kujawskie, współpraca z kolejnym współlokatorem nie układała się poprawnie i dochodziło do zatargów na tle finansowym30. Zamieszkanie w domu Długosza miało swój symboliczny wymiar, bo właśnie w tym czasie (1510) Miechowita przystąpił do kontynuowania dzieła tego wielkiego historyka, uzupełniając jego katalog biskupów krakowskich biografiami biskupów Jana Rzeszowskiego (kontynuacja) i kardynała Fryderyka Jagiellończyka 31. Jesienią 1511 roku Maciej z Miechowa został wybrany rektorem uniwersytetu po raz czwarty i piąty, bowiem sprawował ten urząd także w semestrze letnim następnego roku. Stylu rządzenia nie zmienił i podobnie jak uprzednio, także w tej kadencji walczył z nieporządkami i złymi obyczajami. W 1512 roku zakazał studentom dawania prezentów promotorom. Przeciwstawiał się także energicznie   Dom pod Krzyżem na placu św. Ducha pozostający pod opieką magistratu. Archiwum Narodowe w Krakowie, sygn. Dypl. Perg. 410; L. Hajdukiewicz, Biblioteka, s. 57. 26   Czynsz był zabezpieczony na dochodach wag mniejszej i większej. L. Hajdukiewicz, Biblioteka, s. 56. 27   Biblioteka Jagiellońska, sygn. 3225 I (Liber ad erectiones figurarum spectans – o horoskopach), na s. 230: Figura celi pro initio fundamenti scholae s. Annae. 28   Archiwum UJ, sygn. Dypl. Perg. 320. 29   Po raz ostatni uczestniczył w jej obradach w dniu 8 maja 1522 roku. 30   L. Hajdukiewicz, Biblioteka, s. 52–54. 31   Archiwum Krakowskiej Kapituły Katedralnej, sygn. 203, nota: „Additio Mathie de Miechow”, k. LII-LV (Jan Długosz, Catalogus episcoporum Cracoviensium – kodeks pergaminowy z ok. 1536 roku. 25


Widok Miechowa wykonany przez Teofila Piątkowskiego, odbity w krakowskiej litografii „Czasuˮ po 1862; po lewej mury budynku szkoły parafialnej (ca 22,5 x 25,5 cm)

nierespektowaniu statutów uniwersyteckich, pijaństwu i absencjom profesorów 32. W 1513 roku wraz z rektorem Janem z Oświęcimia przedstawił biskupowi krakowskiemu Janowi Konarskiemu, kanclerzowi uniwersytetu, nadużycia, do jakich dochodziło w uniwersytecie 33. Na skutek tego biskup wydał ordynację wyposażającą rektora w specjalną władzę, aby mógł zapobiec nieporządkom. W 1514 roku Miechowita został wybrany dziekanem Wydziału Lekarskiego i starał się uporządkować panujące na nim stosunki. Z racji swej profesji i statusu uniwersyteckiego zaczął spełniać jeszcze jedną ważną rolę w Krakowie. Porady astrologiczne i horoskopy były w tym czasie uznawane za praktyki uczone, wypływające ze znajomości astronomii, a zapotrzebowanie na nie, zwłaszcza w elitach europejskich, było wielkie. Uniwersytet w Krakowie zdobywał sobie wielką renomę w tej dziedzinie. Miechowita całe życie interesował się astrologią wieszczbiarską. Mimo że już przed 1514 rokiem wszedł w posiadanie Commentariolus Mikołaja Kopernika, pierwszej, rękopiśmiennej jeszcze wersji jego teorii heliocentrycznej, nie był jej zwolennikiem. Utrzymywał kontakty z wielu znanymi astronomami krakowskimi, zresztą własnymi uczniami. Interesował się pracami Marcina Biema z Olkusza, dotyczącymi reformy kalendarza. Sam przeprowadzał obserwacje i pomiary astronomiczne, na co wskazuje zachowana w jego zbiorach kolekcja instrumentów astronomicznych. Umożliwiało mu to świadczenie usług astrologicznych, na równi z działalnością lekarską. Na przykład   H. Barycz, Historia Uniwersytetu Jagiellońskiego w epoce humanizmu, Kraków 1935, s. 143–146, 225.   Conclusiones, s. 112: „scandala suborta Universitati”.

32 33


w 1514 roku, na polecenie Jana Bonera, kupca i bankiera krakowskiego, ustalił najpomyślniejszą datę wyjazdu Zygmunta I Starego do Wiednia34. W tym czasie został Miechowita być może dotknięty jakąś poważną chorobą, skoro zdecydował się spisać testament35, a 9 września 1514 roku ufundował anniwersarz (rocznicowe nabożeństwo) za swą duszę przy ołtarzu św. Aleksego, znajdującym się w katedrze wawelskiej. Od sumy 200 zł miały płynąć czynsze dla wikariuszy katedralnych celebrujących nabożeństwa żałobne36. Być może już wówczas przygotował sobie przed tą kaplicą miejsce wiecznego spoczynku. Liczne kolejne fundacje dobroczynne też wskazują na swoiste rozliczanie się z życiem doczesnym w oczekiwaniu na wieczne. Doszła do skutku fundacja nowej murowanej szkoły w Miechowie, w miejsce tej, do której niegdyś sam uczęszczał, zniszczonej na skutek pożaru w 1506 roku. Dnia 10 grudnia 1514 roku prepozyt miechowski Tomasz otrzymał od Miechowity 312 florenów węgierskich na ten cel. W zamian bożogrobcy zobowiązali się odprawiać rocznie jedną mszę za duszę darczyńcy w obecności wszystkich uczniów, a ci z kolei mieli w każdą środę i piątek śpiewać antyfonę Aufer a nobis Domine37. W testamencie naszkicował też Miechowita projekt organizacyjny zreformowanej katedry astrologii38. Znając trudne warunki bytowania ubogich scholarów sfinansował rozbudowanie pomieszczeń w Bursie Ubogich – zbudował kloakę, powiększył izbę wspólną, ufundował kaplicę pod wezwaniem św. Krzyża. W marcu 1515 roku biskup Konarski na jego osobistą prośbę zgodził się na odprawianie mszy w jeszcze niekonsekrowanej kaplicy na ołtarzu przenośnym, bez naruszenia praw proboszcza kościoła parafialnego św. Anny39. Nie zapomniał też Miechowita o innym budynku uniwersyteckim – Kolegium Mniejszym. Sfinansował nadbudowę mieszkań na pierwszym piętrze, budowę przedsionka (atrium) i reperację dachu. Kryzys zdrowotny szczęśliwie minął. W maju 1516 roku ze względu na wspomniane trudności w domu kanonickim Miechowita zrezygnował z tego mieszkania i przeniósł się do domu Turzonów, tym razem przy ulicy Szczepańskiej 3, gdzie już mieszkał do końca życia. Na ten okres życia przypadło opracowanie dwóch dzieł zasadniczych w dorobku naukowym Miechowity. Najpierw, 31 października 1517 roku w drukarni Hallera, wydał Tractatus de duabus Sarmatiis Asiana et Europiana et de contentis in eis40, zadedykowanego biskupowi Stanisławowi Turzonowi. Praca powstała w bardzo szybkim czasie, zaledwie w ciągu kilku miesięcy, a mimo to stała się nieoczekiwanie najbardziej znanym ze wszystkich jego dokonań i jednym z czołowych osiągnięć nauki polskiej doby odrodzenia. Geograficzny, etnograficzny i historyczny opis Europy Wschodniej, terytoriów między Wisłą a Donem oraz między Donem a południkiem Morza Kaspijskiego, oparty był na rozległej wiedzy książkowej oraz wiadomościach uzyskanych od jeńców i emigrantów moskiewskich. Miał też wymowę propagandową. Autor porównywał zamorskie wyprawy odkrywcze Portugalczyków z otwarciem dla Europy przestrzeni Wschodu, dokonanym przez króla polskiego. Dzieło zawierało też krytyczne akcenty wobec wiedzy autorów starożytnych   L. Hajdukiewicz, Maciej z Miechowa, s. 32.   Pierwsza wersja testamentu (Biblioteka Jagiellońska, sygn. 5572) składa się z trzech części: wykazu majątku ruchomego, właściwego testamentu i instrumentu notarialnego. W rękopisie znajduje się też formuła otwarcia testamentu przez Dobiesława ze Strzeżowa z 12 października 1523 roku. Testament prawdopodobnie ocalił Mikołaj z Szadka, kanonik krakowski i przyjaciel Macieja. Jest bogatym źródłem do licznych fundacji, legatów i zawartości biblioteki Miechowity. Na k. 1r Szadek zapisał: „Miechowicie philosophantium et medicorum decantissimo”. Na s. 15r notarialna lilia Mikołaja z Wieliczki, lekarza, wychowanka i powiernika Miechowity oraz jednego z jego testatorów. L. Hajdukiewicz, Biblioteka, cz. 2, s. 67. 36   L. Hajdukiewicz, Biblioteka, s. 60–61. 37   S. Nakielski, Miechovia sive promptuarium antiquitatum Monasterii Miechoviensis, Kraków 1634, s. 603. L. Hajdukiewicz, Przyczynki do życia i twórczości Macieja z Miechowa, w: Maciej z Miechowa, s. 266. Archiwum UJ, sygn. dok. pap. 358. 38   L. Hajdukiewicz, Biblioteka, s. 56. 39   Archiwum UJ, sygn. 69, s. 40; Biblioteka Jagiellońska, sygn. Cim. 5514. Por. L. Hajdukiewicz, Biblioteka, s. 58. 40   Biblioteka Jagiellońska, sygn. Cim. 4322. 34 35


i średniowiecznych. Podawało podstawowe informacje o położeniu, ukształtowaniu powierzchni, florze, faunie, klimacie, stosunkach wyznaniowych, politycznych i społecznych Rusi polskiej i litewskiej, państwa moskiewskiego oraz ziem zamieszkanych przez Tatarów. Miechowita odrzucał poglądy o istnieniu w tej części kontynentu europejskiego „gór Hiperborejskich i Ryfejskich”, wskazał, że wielkie rzeki w Europie Wschodniej z Donem na czele wypływają z nizin, a nie z gór lub podnóży górskich. Skrytykował też wyobrażenia o łagodnym klimacie północy, szczęśliwym ludzie Hiperborejów i inne przesądy erudycji starożytnych. Traktat o Sarmacjach okazał się tak sensacyjny, że już w następnym roku został powtórnie opublikowany w Augsburgu41, a potem był jeszcze wydawany wielokrotnie. Stał się też przedmiotem dyskusji i polemik, licznych przeróbek i tłumaczeń na różne języki europejskie (niemiecki, holenderski, włoski). Pokazały się też w XVI wieku trzy edycje polskie Andrzeja Glabera z Kobylina – Polskie wypisanie dwojej krainy świata (1535, 1541, 1545). Po traktacie o Sarmacjach Miechowita na kilka lat wrócił do swych zwykłych zajęć. Jeszcze w tym samym roku 1517 na prośbę bpa Piotra Tomickiego przeprowadził ekspertyzę nadesłanych z Italii „judiciów” (prognoz) zapowiadających chorobę Zygmunta I42. Ponieważ był troskliwym gospodarzem i administratorem swych dóbr, postarał się w styczniu 1518 roku u tegoż władcy o przywilej na łowienie ryb w Wiśle „naprzeciw wsi Glambow”, zaś w marcu o zatwierdzenie i odnowienie dokumentu lokacji wsi Podstolice na prawie śremskim, dokonanej w 1387 roku przez króla Władysława Jagiełłę43. W kwietniu 1518 roku został wybrany rektorem na szóstą i siódmą kadencję (na semestr letni 1518 roku i semestr zimowy 1518/1519 roku), a następnie na kadencję ósmą w semestrze letnim 1519 roku44. Całe to dwulecie było szczególne. Znów podjął walkę o ład uniwersytecki. Energicznie wystąpił przeciwko zaniedbywaniu zajęć. W lipcu 1518 roku usunął z katedry magistra Tomasza z Obiedzina, który tym się „wyróżniał”, że od dziesięciu lat niczego nie wykładał. Zaangażował się też w sprawę wyegzekwowania przywileju bpa Konarskiego, przyznającego uniwersytetowi prawo dziedziczenia po sześciu zmarłych proboszczach w diecezji krakowskiej. Ponadto w tym samym roku ze środków własnych sfinansował budowę kolejnych dwóch szkół krakowskich – przy kościołach św. Floriana na Kleparzu i Wszystkich Świętych. Na ten drugi cel przeznaczył 300 zł. Uczniowie szkoły mieli w zamian brać udział w modlitwach i we mszy żałobnej za fundatora w wigilię święta św. Jana Chrzciciela. Szkoła św. Floriana została wzniesiona z palonej cegły45. Bożogrobcy w Miechowie otrzymali zabytkowe meble, książki z dziedziny prawa kanonicznego oraz birety dla kaznodziejów klasztornych46. Wyremontował też należący do nich szpital św. Jadwigi na Stradomiu, zaś mieszkający w nim chorzy i ubodzy otrzymali wsparcie47. Nic więc dziwnego, że studiujący w Krakowie Anglik Leonard Coxe w poemacie O chwale najsłynniejszej Akademii Krakowskiej (De laudibus celeberrimae Cracoviensis Academiae)48 sławił w tymże roku Miechowitę jako człowieka wrażliwego na krzywdę i biedę, pisząc, że był lekarzem „nie tyle ciała, ile duszy” (non magis corporis quam animae medicus)49. Czyny dokonane w następnym roku potwierdzały ten sąd. Kapelanowi kaplicy św. Piotra na rogu ulicy Grodzkiej i Poselskiej Miechowita zapisał czynsz roczny 4 grzywny od sumy 100 zł ubezpieczony na dochodach klasztoru premonstratensów   Biblioteka Jagiellońska, sygn. Cim. 5305. K. Buczek, Maciej z Miechowa jako geograf Europy Wschodniej, w: Maciej z Miechowa, s. 75–157. 42   L. Hajdukiewicz, Maciej z Miechowa, s. 32. 43   Matricularum Regni Poloniae Summaria, IV/1, nr 2648, IV/2 nr 9989. 44   L. Hajdukiewicz, Biblioteka, s. 65. 45   L. Hajdukiewicz, Biblioteka, s. 59. 46   Biblioteka Jagiellońska, sygn. 5572, k. 10v, 12v. L. Hajdukiewicz, Biblioteka, s. 23–24, przyp. 23. 47   Archiwum UJ, sygn. 69, s. 41; Biblioteka Jagiellońska, sygn. 5572, k. 13v. L. Hajdukiewicz, Biblioteka, s. 60. 48   Biblioteka XX Czartoryskich, sygn. K Cim. XVI/350I. Na końcu: „Inclyta autem Acad. Crac. Moderatore Mathia de Miechow artium et med. Doct. Excellentissimo. Anno… 1518”. 49   L. Hajdukiewicz, Biblioteka, s. 13. 41


w Hebdowie, zobowiązując obdarowanego do odprawienia jednej mszy tygodniowo po swej śmierci50. Wzniósł też chyba na nowo samą świątynię51. A jeszcze, w bliżej nieznanym czasie, sfinansował odbudowę i pokrycie dachem zniszczonego na skutek pożaru klasztoru klarysek św. Andrzeja przy ul. Grodzkiej52. Bogate legaty uczynił też dla innych klasztorów krakowskich – karmelitów, dominikanów, franciszkanów, bernardynów itd.53. Na sam koniec 1519 roku, 1 grudnia, z drukarni Hieronima Wietora wyszło drugie wielkie dzieło Miechowity – Chronica Polonorum. Była to pierwsza drukowana historia Polski. Ukazała się staraniem Josta Ludwika Decjusza, krakowskiego finansisty o zainteresowaniach historycznych, i została poprzedzona jego przedmową do króla Zygmunta Starego. Decjusz postarał się też o przywilej zezwalający na dodruk kroniki przez 6 lat. Materiały do dzieła zbierał Miechowita już od pierwszej podróży włoskiej, a pierwszą redakcję tekstu ukończył przypuszczalnie przed rokiem 1513. Uzupełnienia i przygotowania do druku ciągnęły się w latach 1515–1518. Chronica miała konkretny cel: sprostować fałszerstwa historyczne o pochodzeniu Słowian upowszechniane w Europie przez włoskiego intelektualistę, Eneasza Sylwiusza Piccolominiego, czyli papieża Piusa II, a także innych historyków. Autor podkreślał przesłanie dydaktyczne, wychowawcze, a także patriotyczne, wyrażając życzenie „podniesienia i wykształcenia umysłów młodzieży”. W pierwszej części jego dzieło streszczało Roczniki Jana Długosza od czasów legendarnych do roku 1480. W części drugiej zawarty był zwięzły opis wydarzeń współczesnych, czyli lat 1481–1506. Tu podstawą były własne, systematycznie prowadzone pamiętniki autora oraz relacje ustne i niekiedy źródła rękopiśmienne i drukowane. Pewne fragmenty dzieła stały się powodem skonfiskowania na rozkaz władz państwowych pierwszego nakładu, gdyż senatorowie (zwłaszcza Jan Łaski) uznali je za obraźliwe dla dynastii, rządu i narodu oraz osób prywatnych54. Po konfiskacie Decjusz przygotował drugie wydanie, które ukazało się z początkiem 1521 roku, bez udziału autora „oczyszczone” przez Łaskiego55. Choć napisana w dość chropowatej łacinie, „owsianym piórem”, w dużej mierze jako zbiór materiałów, mimo to odegrała Chronica ważną rolę w historiografii polskiej, inspirując twórczość kolejnych historyków – Josta Ludwika Decjusza, Bernarda Wapowskiego, Emeryka Węgra. W XVI wieku czerpali z niej Marcin Bielski, Stanisław Górski, Marcin Kromer, Stanisław Sarnicki, Maciej Stryjkowski. W latach 1519–1549 Stanisław Chwalczewski przełożył na język polski najstarszą jej część do roku 1279. Pozostała dla zagranicy źródłem ważnych, choć czasem bałamutnych informacji, na temat początków Słowiańszczyzny i państwa polskiego oraz wydarzeń z przełomu XV i XVI wieku56. Znów życie Miechowity biegło dawnym rytmem, wokół dwóch elementów: pracy uniwersyteckiej i dobroczynności. W październiku 1520 roku zapisał 100 zł na budowę murowanego połączenia budynku klasztornego paulinów na Skałce z kościołem w zamian za cztery wieczyste msze coroczne połączone ze wspominkiem fundatora wygłoszonym w kole zakonników. Wcześniej miał wyposażyć konwent wielkim sumptem w bibliotekę. Ufundował też chór kościelny. Hojność dla paulinów tłumaczy się kultem dla Jana   Archiuwm UJ, sygn. dok. pap. 358.   L. Hajdukiewicz, Biblioteka, s. 60. 52   Biblioteka Jagiellońska, sygn. 5572, k. 10v: „Ecclesiam S. Andreae de novo lignis et latericis igne coacti texit et ab igne munivit”. 53   L. Hajdukiewicz, Biblioteka, s. 60. 54   Biblioteka XX Czartoryskich, sygn. K Cim. 35 III. H. Barycz, Życie i twórczość, s. 48–49. 55   Biblioteka Jagiellońska, sygn. Cim. 8024; 8516. Decjusz uzyskał przywilej na tę edycję 25 stycznia 1521 roku. Wydanie zostało opatrzone przedmową Decjusza skierowaną do króla i listem Miechowity do Andrzeja Krzyckiego, sekretarza królewskiego. Usunięto z kroniki strony od 287 do 288 zawierające opis sądu nad królową Sońką Holszańską w Horodle w 1427 roku, strony od 347 do 372 zastąpiono złagodzonymi opiniami o królach Janie Olbrachcie i Aleksandrze. Do edycji dołączono trzy dzieła Decjusza: De vetustatibus Polonorum liber I, De Jagellonum Familie liber II, De Sigismundi regis temporibus liber III. H. Barycz, Życie i twórczość Macieja z Miechowa, w: Maciej z Miechowa, s. 48–49. 56   Miechowicie przypisuje się też anonimowy „rocznik uniwersytecki”, zestawiający niektóre wypadki polityczne i fakty z życia uniwersytetu w XV wieku. Por. L. Hajdukiewicz, Maciej z Miechowa, s. 30. 50 51


Długosza, fundatora klasztoru na Skałce57. W dniu 21 października kapituła katedralna przyznała mu z dóbr wspólnych wieś Smoniowice58. W następnym roku pozwał przed sąd biskupi profesora medycyny Hieronima Wasserbrota, posiadacza ufundowanej przez niego katedry medycyny, za zaniedbywanie wykładów. W tym samym roku ukazały się u Jana Hallera drugie wydania Traktatu59 i wspomnianej już poprawionej wersji Chronicae. W 1522 roku ukazał się też u Hieronima Wietora traktat medyczny Conservatio sanitatis60. Było to obszerniejsze w stosunku do dziełka z 1508 roku kompendium wiedzy z zakresu higieny i dietetyki lekarskiej. Ze względu na chorobę autora zostało przygotowane do druku przez 15-letniego Józefa Tectandra Zimmermanna, a opatrzone wstępem pióra Mikołaja Jaskiera. Z początkiem 1522 roku Miechowita zajmował się zmianami ordynacji drugiej katedry medycyny i troszczył o swe zbawienie. W związku z tym ustanowił drugi anniwersarz w kościele Mariackim. W dniu 20 maja 1522 roku pojawił się na zebraniu uniwersyteckim w izbie wspólnej (stuba communis) Collegium Maius i ofiarował 100 zł na dokończenie budowy nowej biblioteki kolegialnej oraz 130 zł na instrument zegarowy „cum debito apparatu cum imaginibus et cursu motus adminus soli et lune et indice horario” (z odpowiednim przyrządem z obrazami pokazującymi przynajmniej ruch słońca i księżyca i wskazówką godzinową), który miał stanąć „supra testitudinem eiusdem librarie” (na dachu tejże biblioteki)61. Zapisał też czynsz roczny 10 grzywien kupiony za 400 zł węgierskich od rajców krakowskich na katedrę astrologii. Astrolog miał być wybierany poza systemem awansów drogą starszeństwa spośród najzdolniejszych kandydatów i zajmować się astrologią przynajmniej przez 15 lat, mieszkając w Collegium Minus. Przypisał mu też dokładnie program nauczania z wyszczególnieniem obowiązkowych lektur. Licznym studentom finansował stypendia. Część księgozbioru złożonego z około 250 woluminów legował bożogrobcom miechowskim. W dniu 17 maja 1523 roku Miechowita poddał się operacji usunięcia katarakty z prawego oka. W sierpniu stan jego zdrowia był już jednak tak ciężki, że jego uczeń Mikołaj z Wieliczki zanotował w swym dzienniku: „zacząłem modlić się z panem doktorem Miechowitą”62. Zmarł 8 września 1523 roku w domu przy ul. Szczepańskiej 3. W pogrzebie wzięli udział najwyżsi dostojnicy państwowi z kanclerzem Krzysztofem Szydłowieckim na czele, biskupi: Jan Konarski, Andrzej Krzycki, Jan Amicinus, Piotr Tomicki, najznaczniejsi mieszczanie, studenci i profesorowie, a także liczna rzesza mieszkańców Krakowa63. Został pochowany w katedrze wawelskiej we wcześniej przygotowanym grobie przed ołtarzem św. Aleksego. Uroczyste otwarcie testamentu nastąpiło 12 października 1523 roku64. Egzekutorami (wykonawcami) ostatniej woli zmarłego byli dwaj kanonicy krakowscy: Jan Chojeński65 oraz Tomasz Rożnowski, oficjał. W skład majątku Miechowity wchodziła, obok kosztownych sprzętów, obrazów, szat, klejnotów, złotych   H. Barycz, Życie i twórczość, s. 61.   L. Hajdukiewicz, Biblioteka, s. 54. 59   Dzieło zawiera dodatkowo list szwedzkiego kartografa Olausa Magnusa do Miechowity w sprawie pochodzenia Gotów oraz odpowiedź Miechowity na ten list. K. Buczek, Maciej z Miechowa, s. 75–160. 60   Biblioteka Jagiellońska, sygn. Cim. 4252. Został zaopatrzony przedmową nakładcy Mikołaja Jaskiera, który sławił wiedzę i zasługi Miechowity „miłośnika ojczyzny”. T. Bilikiewicz, Maciej z Miechowa, s. 191–192. 61   Archiwum UJ, sygn. 33, s. 107. W 1533 władze uniwersyteckie wyznaczyły komisję celem ustalenia miejsca pod budowę zegara z pieniędzy zapisanych „de pecunias per olim venerabilem”. Conclusiones, s. 154–155, 185–186; H. Barycz, Życie i twórczość, s. 37; L. Hajdukiewicz, Biblioteka, s. 57–58. 62   Biblioteka Jagiellońska, sygn. 248, nota pod dniem 21 sierpnia 1523: „Incepi orare cum d[omi]no D[octore] M[iechovita]”. L. Hajdukiewicz, Biblioteka, s. 52. 63   L. Hajdukiewicz, Maciej z Miechowa, s. 32–33. 64   Archiwum UJ, sygn. 379: Testamentum domini Mathie de Miechow arcium et medicinae doctoris canonici Cracoviensis. Jest to kopia testamentu Miechowity sporządzona przez Mikołaja z Wieliczki. Zawiera tylko drugą część testamentu. Na marginesie znajdują się komentarze i uwagi kopisty na temat losów poszczególnych legatów, chronologii powstawania testamentu oraz pogrzebu Miechowity, także informacja o grobie „post chorum ante altare s. Alexii et Capellam Ravitarum”. 65   Wkrótce czekała go wielka kariera. Został kolejno biskupem przemyskim, płockim i krakowskim, a także kanclerzem wielkim koronnym. 57 58


i srebrnych naczyń, pieniędzy, jedna z największych współcześnie bibliotek profesorskich, a także zbiór map (m.in. mapy wypraw do Indii Wschodnich), kolekcja numizmatów, instrumentów astronomicznych. Wszystko to przekazał na cele dobroczynne. Pamiątkowe dary otrzymali przyjaciele, uczniowie oraz krewni w Miechowie. Na przełomie XVI i XVII wieku ciało Miechowity przeniesiono do kaplicy Szafrańców, gdzie umieszczona została także płyta nagrobna w pobliżu nagrobków Wawrzyńca Dembińskiego i Stanisława Górskiego, dziś już nieistniejąca66. Miechowita był nazywany przez współczesnych „kolumną uniwersytetu”, „drugim Hipokratesem”, „synem Machaona” (mitycznego medyka, jednego z synów Asklepiosa), „doktorem w lekarstwach niepospolitym” „niewyczerpanym jałmużnikiem”, „największym dobroczyńcą”, „miłośnikiem i opiekunem młodzieży”. Podziw i uznanie dla jego działalności filantropijnej i charytatywnej niemającej sobie równej w historii uniwersytetu utrzymywały się przez kilka stuleci. Szczególną troską otaczał ubogą młodzież szkolną i swych uczniów (Mikołaj z Wieliczki, Jan Cholewka, Andrzej Pierzchałka z Opoczna). Wielkie serce dla potrzebujących łączył z uczonością, europejską sławą i poczytnością, którym to sukcesom do dziś trudno dorównać komukolwiek z polskich naukowców. Obie zalety Miechowity nosiły znamiona roztropności, godności i moralności. Jego wkład w naukę europejską nie polegał na wpisaniu się w obowiązujące poglądy i zachodnioeuropejskie uprzedzenia, lecz był autonomicznym głosem własnej mądrości, zażyłości z kulturą rodzimą, lojalności wobec ojczyzny. Dlatego też został uznany za oryginalne osiągnięcie kultury europejskiej. Jego wrażliwość na potrzeby ubogich nie była czułostkowa, łączyła postawę etyczną z rozumem. Stąd tak wiele było fundacji szkolnych w jego dobroczynności. I tak syn Miechowa pozostawił po sobie pamięć znakomitości uniwersytetu krakowskiego, polskiego patrioty i europejskiej sławy.  

66

Sz. Starowolski, Monumenta Sarmatarum, s. 24–25, napis epitafijny był autorstwa Mikołaja z Wieliczki.

Najstarszy zachowany widok Krakowa (od północy). Drzeworyt zamieszczony w Kronice świata Hartmanna Schedla wydanej w Norymberdze w 1493 roku. Źródło: kopia z reprodukcji ze zbiorów Archiwum Państwowego w Krakowie


w 490. rocznicę śmierci Macieja Miechowity


Rzeźba po zmontowaniu i zapatynowaniu w odlewni Piotra Piszczkiewicza w Podłężu


29 września 2013 roku

ODSŁONIĘCIE I POŚWIĘCENIE POMNIKA MACIEJA MIECHOWITY


Maciej Miechowita zmarł 8 września 490 lat temu. Pamięci o szlachetności jego umysłu nie zatarły mroki dziejów. Dwudziesty pierwszy wiek potrzebuje takich wzorów do naśladowania, które są w stanie połączyć setki, tysiące i więcej osób we wspólnym działaniu dla dobra naszej Ojczyzny. Burmistrz Miechowa Dariusz Marczewski rozpoczął uroczystości podziękowaniem dla daru serca prof. Wincentego Kućmy, autora pomnika. Znani krakowscy jazzmani Marek Stryszowski (saksofon sopranowy) i dr Tomasz Kudyk (trąbka) wykonali dwa własne utwory muzyczne Brzask i Jutrznia miechowska skomponowane specjalnie na tę okoliczność. Nestorka uroczystosci Pani Janina Bergander, Honorowy Obywatel Miasta Miechowa, wyraziła swoją radość z realizacji pomnika, pisząc wiersz zadedykowany Maciejowi Miechowicie.


Z udziałem Nuncjusza Apostolskiego w Polsce abpa Celestino Migliore i Biskupa Kieleckiego ks. prof. Kazimierza Ryczana poświęcenie pomnika miało bardzo uroczysty charakter. Przy dźwiękach utworu muzycznego Brzask odsłonięcia pomnika Macieja Miechowity dokonali Burmistrz Miechowa Dariusz Marczewski, ks. Prałat Jerzy Bielecki Ceremoniarz Kościelny Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie, prof. Krzysztof Stopka Dyrektor Muzeum UJ Collegium Maius – przedstawiciel Komitetu Honorowego Budowy Pomnika Macieja Miechowity, oraz Bolesław Kot – Prezes Komitetu Organizacyjnego Budowy Pomnika Macieja Miechowity. W uroczystościach uczestniczyli również, przybyli ze wszystkich stron Polski, damy i kawalerowie Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie.


Powagę uroczystości podkreśliły poczty sztandarowe miechowskich szkół i instytucji, którym przewodził druh Mirosław Gręda. W części artystycznej wystąpił aktor scen krakowskich Krzysztof Górecki, który przeczytał fragmenty rozprawy prof. Krzysztofa Stopki Maciej Miechowita: życie polskiego uczonego w czasach jagiellońskich oraz wiersz Janiny Bergander zadedykowany Miechowicie. Artystyczny wydźwięk imprezie nadali też przybyli na tę uroczystość z różnych stron Polski artyści plastycy: Wiceprezes Ogólnopolskiego Związku Polskich Artystów Plastyków w Warszawie – Ryszard Kowalewski z Gdańska, Profesorowie Józef Sękowski z Krakowa, Krystyna i Stanisław Białogłowiczowie z Rzeszowa, a także Halina Budziszewska i Antoni Wróblewski z Siedlec, Józef Opala z Koprzywnicy oraz wielopokoleniowa rodzinna artystów: Teresa, Anna, Wiktoria i Jan Siekowie. Święto odsłonięcia i poświęcenia pomnika miało uroczysty charakter i odbywało się w asyście licznie zgromadzonych miechowian.


Przybyli również liczni goście z zewnątrz, m.in.: Andrzej Żak dziennikarz Polsat News, prof. Zdzisław Gajda budowniczy pomnika Macieja Miechowity w Krakowie, prof. Krzysztof Stopka Dyrektor Muzeum UJ Collegium Maius, Janina Bergander Honorowy Obywatel Miechowa, Prorektor Uniwersytetu Warszawskiego Alojzy Nowak wraz z żoną, panią Jolantą Nowak, Prorektor ASP w Krakowie prof. Piotr Bożyk, dr hab. Wojciech Drelicharz z Instytutu Historii UJ, architekt Andrzej Chwalibóg z Politechniki Białostockiej, posłanka Lidia Gądek, radny Sejmiku Małopolskiego Adam Domagała, Kwestor UJ Marcin Jędrychowski. Barwną postacią był Zygmunt Frączek pełniący dawniej funkcję Dyrektora Generalnego Ministerstwa Górnictwa i Energetyki, który przybył na uroczystości w pełnym umundurowaniu.


Duch jego w tej rzeźbie zamieszka Nad miejscem urodzenia się wzniesie Zamilkłe usta przemówią Przypomną niegdysiejszą chwałę Jaką się miastu i światu swym dziełem przysłużył Jego uśmiech pewnie był nieśmiały Wszyscy wielcy są nieśmiali i skromni Oni dobrze znają cenę człowieczeństwa Że jest strukturą kruchą Że się rozpływa jak obłok jak chmura Miłosierny i takimż głosem Koił cierpienia chorych Biednych obdarzając jałmużną Darzył nią życzliwie nie zawstydzając winą Choćby im samym była przypisana W tym spiżu jego serce bić będzie Bo zaiste serce ma wielkie Ten dobry z Miechowa Janina Bergander Odsłonięciu pomnika towarzyszyły trzy wystawy twórczości Wincentego Kućmy zorganizowane przez Biuro Wystaw Artystycznych „U Jaksy” w Miechowie. Uroczyste otwarcie wystaw odbyło się przy nowo odsłoniętym pomniku Macieja Miechowity. Na wstępie miechowscy muzycy – Mirosław Czekaj (trąbka) i Mariusz Oleksa (puzon) – wykonali kompozycję Gaude Mater Polonia Wincentego z Kielczy. Wernisaż wystawy rysunku Światło w cieniu ubogacili muzycznie artyści krakowscy – Agnieszka Rösner-Zawilińska (wokalistka) i Edward Zawiliński (akompaniator i kompozytor), którzy wykonali trzy części kantaty Samotni jak gwiazdy do wiersza Adama Ziemianina oraz dedykowany artyście utwór Urodziny do słów Wisławy Szymborskiej. Rangę wystawy podkreślił w swoim wystąpieniu Ryszard Kowalewski wiceprezes ZPAP.


A więc może istotą rysunku jest szczerość? Rysunki profesora Wincentego Kućmy zdają się być poważnym argumentem na poparcie tej myśli. Andrzej Chwalibóg, Rysunek jako źródło, z albumu: Wincenty Kućma, Światło w cieniu Z okazji odsłonięcia pomnika Macieja Miechowity Biuro Wystaw Artystycznych „U Jaksy” w Miechowie zorganizowało trzy wystawy indywidualne prezentujące twórczość Wincentego Kućmy, a eksponowane w Galerii „U Jaksy” i poklasztornych pomieszczeniach: • Rzeźba sakralna (krużganki i wirydarz przy Kaplicy Grobu Bożego), • Światło w cieniu: rysunek i małe formy rzeźbiarskie (Galeria „U Jaksy”), • Maciej Miechowita w rysunkach z cyklu: W poszukiwaniu formy pomnika (sala refektarzowa w budynku poklasztornym). Rzeźba sakralna pokazana w krużgankach i wirydarzu przy Kaplicy Grobu Bożego stała się wydarzeniem dziejowym, albowiem miejsce to po raz pierwszy pełni funkcję przestrzeni wystawienniczej. Wyciszenie i skupienie współzależne z bliskością pustego Grobu Chrystusa wspomaga odczuwanie twórczego i religijnego zaangażowania artysty przy realizacji powierzonych mu zadań. Pokazano małe formy rzeźbiarskie monumentalnych dzieł (najczęściej w skali 1:5). Po prawej stronie kaplicy zaprezentowano projekty rzeźb do Drogi Krzyżowej w Pasierbcu, a po lewej małe formy innych zrealizowanych rzeźb sakralnych oraz detale rzeźbiarskie, jak np. Głowa Chrystusa czy Głowa Polonii. Po tym modlitewnym skupieniu warto było zajrzeć do Galerii „U Jaksy”, gdzie uczestnicy wernisażu podziwiali specjalnie przygotowaną na tę okoliczność nową wystawę Światło w cieniu stanowiącą cykl rysunków liczący trzydzieści prac, ukazujących wirtuozerię poetyckiej kreski, zróżnicowanej w swym natężeniu od szeptu, aż po krzyk. Wyrażona w nich subtelność obrazuje bogatą różnorodność rytmiczności linii pionowych i poziomych, skośnych, równoległych i przecinających się, wykonanych narzędziem prowadzonym pewną ręką artysty, który już nie poszukuje, nie błądzi, nie skreśla, nie wymazuje niczego. On już przed postawieniem pierwszej kreski widzi finalny obraz swej wypowiedzi. Te rysunki są jak konstrukcje do witraży, płaskorzeźb i rzeźb wchodzących w trójwymiarową przestrzeń. O różnym zagęszczeniu i konkretnym linearnym wyrazie kontrastują ze światłem bieli arkusza papieru. Strumienie światła wyrażone materią papieru, na którym artysta kreśli swoje myśli, są zróżnicowane i zamknięte kontrastem kreski, ale łączą się też w większe partie, tworząc rozświetlone płaszczyzny. Artysta zbliża w nich dwa światy: abstrakcji i realizmu syntetycznego. Uproszczonego, a zarazem bardzo wnikliwego spostrzegania zaludnionego świata postaci, które niekiedy są tylko wyczuwane poprzez podświadomość, a w innych rysunkach wyraziście wyłaniają się z zapisu konstruowanej rysunkowej przestrzeni. Wystawie rysunków towarzyszyły małe formy rzeźbiarskie, będące projektami w skali 1:5 Ołtarza Trzech Tysiącleci (Altare „Trium Millenniorum”) na Skałce, a przedstawiające świętych: Stanisława i Wojciecha, Faustynę, Królową Jadwigę, Jana Kantego, bł. Jana Pawła II oraz paulina ojca Augustyna Kordeckiego. Patrząc na wystawę rzeźb, widz odnosi wrażenie, że te postaci pojawiły się w przestrzeni niczym zjawy ze świata rysunków prezentowanych obok na ścianach. Trzecia wystawa Maciej Miechowita w rysunkach z cyklu W poszukiwaniu formy pomnika, zorganizowana w sali refektarzowej w budynku poklasztornym, jest całkiem inna i równie interesująca, mająca ogromne, podwójne znaczenie. Po pierwsze narysował je wybitny artysta, autor pomnika, po drugie przedstawione na nich postaci inspirowane są wyobrażeniem Miechowity, żyjącym na przełomie średniowiecza i renesansu. Nie są to więc rysunki wykonane spontanicznie, lecz głęboko osadzone w przeszłości. Artysta nie kieruje w nich uwagi na strukturę, ale na formę określającą postać charakterystyczną dla czasów, w jakich żył Miechowita, gdzie ważny jest strój, fryzura, gestykulacja i różne detale z epoki. Rysunku Wincentego Kućmy nie można oddzielić od rzeźby pomimo faktu, że mogą istnieć niezależnie. Te dwa światy splatają się ze sobą, a wpływ jednej dyscypliny na drugą jest widoczny. Niekiedy rysunek bywa miękki, innym razem twardy. Różny, jak różne są materiały rzeźbiarskie: glina, drewno, kamień. Rzeźbę, dla której najistotniejszą wartością formalną jest kształt, Wincenty Kućma wyraziście dopełnia fakturą rysunku, różnicując jej powierzchnie. Ten rodzaj rysunku, wyrażony czystą kreską bez modelunku światłocieniem, jest jak rylec w płaskorzeźbie i rzeźbie, drążący ślad linii wrażliwej na czucie artystycznych emocji. Artyzm jest współzależny od wielu czynników. Im bogatsze jest wnętrze artysty tym piękniejszy jest przekaz uczuć wyrażonych w dziele sztuki. Bogactwo środków jakimi operuje Wincenty Kućma wynika ze świadomego korzystania z wiedzy i doświadczenia, z obserwacji ekspresji światła i jego znaczenia dla konstrukcyjnych rozwiązań. Krystyna Olchawa


Ofiarność społeczeństwa i aktywność osób zaangażowanych w realizację budowy pomnika sprawiły, że z satysfakcją odnotowano fakt zgromadzenia na koncie budowy pomnika Macieja Miechowity wystarczające fundusze na pokrycie kosztów realizacji odlewu w brązie, granitowego cokołu i oświetlenia pomnika. Szczodrość darczyńców okazała się tak hojna, że na rachunku inwestora na dzień 7 października 2013 r. pozostała nadwyżka w wysokości osiem tysięcy złotych, która zostanie przeznaczona na kontynuację zadania, obejmującego również aranżację placu.

Zdjęcia dokumentujące odsłonięcie i budowę pomnika oraz imprezy towarzyszące wykonali: Wincenty Kućma, Kazimierz Olchawa, Paweł Olchawa, Krzysztof Capiga.


Do OSÓB I INSTYTUCJI wspierających budowę pomnika Macieja Miechowity dołączyli: Gminna Spółdzielnia „Samopomoc CHłopska” w Miechowie Barbara i Leszek Piecowie z Miechowa ANNA i Marek Micykowie z Miechowa Zygmunt Frączek z katowic

Dominik Pietraszko skomponował utwór muzyczny zatytułowany Na odsłonięcie pomnika Macieja Miechowity w Miechowie


Uroczystości odsłonięcia pomnika trwały zaledwie jeden dzień. Od zamysłu do realizacji minęło trzydzieści miesięcy. Poszczególne etapy jego powstawania zobrazowane są w rozdziale Od wizyty w Collegium Maius do realizacji pomnika. Figura Macieja Miechowity odlana w brązie oraz postument wykonany w granicie Vanga powstały w pracowniach wykonawców. Pomnik jako obiekt architektoniczny zaistniał w Miechowie 27 września 2013 roku. Prawie równocześnie zostały dowiezione na skwer przy Placu Kościuszki zarówno postument z firmy „Kontin” z Kielc, jak też figura Miechowity z Odlewni Artystycznej z Podłęża pod Krakowem. Montowanie cokołu trwało wiele godzin, a przyglądali się temu m.in. kierownik budowy – Roman Rojek, Prezes P.P.H.U. „Kontin” – Ryszard Ostachowski, a także Bolesław Kot – Prezes Komitetu Organizacyjnego Budowy Pomnika. Ustawienie rzeźby na postumencie, ważącym kilkaset kilogramów, trwało znacznie krócej, gdyż pomnik jest od niego dużo lżejszy. Nad właściwym osadzeniem rzeźby na postumencie czuwał wykonawca odlewu w brązie – Piotr Piszczkiewicz. Całość prac nadzorował prof. Wincenty Kućma, gdyż przy montażu postumentu i rzeźby ważny jest proces zarówno technologiczny, jak i artystyczny. Projekt przebudowy placu wokół pomnika (zaplanowanej na rok 2014), jest ściśle zespolony z architekturą Bazyliki Miechowskiej i zabudowań poklasztornych, a także z samym pomnikiem zarówno pod względem formy, jak i kolorystyki.


Na zdjęciu: Dyrektor Muzeum UJ Collegium Maius prezentuje Wincentemu Kućmie najstarsze berła rektorskie

od wizyty w Collegium Maius do realizacji pomnika

Z pierwszą wizytą do Collegium Maius udali się miechowianie, aby wyszukać informacje o Miechowicie celem przekazania ich prof. Wincentemu Kućmie, który zaciekawiony tą barwną postacią polskiego renesansu zaczął snuć plany o wybudowaniu dla niego pomnika w jego rodzinnym Miechowie. Pierwszą iskierką, jaka rozżarzyła blask wokół Macieja Miechowity, była informacja zaczerpnięta z książki Zbigniewa Pęckowskiego Miechów. Studia z dziejów miasta i ziemi miechowskiej do roku 1914. Nie można powiedzieć, że o Miechowicie zupełnie zapomniano, ale wiedza o jego szlachetności i wielu talentach przypominana jest sporadycznie. Krótka wzmianka powtórzona za Z. Pęckowskim zainteresowała prof. Wincentego Kućmę tak mocno, że prawie natychmiast zainspirowała artystę do poszukiwania formy i kształtu rzeźbiarskiego monumentu, bo podobni sobie natychmiast rozpoznają się mimo odległej czasoprzestrzeni i nie potrzebują żadnych innych bodźców.


Poszukiwanie koncepcji pomnika prof. W. Kućma prowadził po zapoznaniu się z dostarczonymi materiałami o Macieju Miechowicie oraz epoce, w której żył. Efekty tej pracy zaprezentowane zostały na wystawie w Domu Generałów w Miechowie. Pokazano 17 rysunków, 3 modele projektów rzeźbiarskich przedstawiające różne wizje sylwetki Miechowity, makietę placu z zaaranżowanym pomnikiem oraz komputerową wizualizację. Te poszukiwawcze rysunki i modele projektów były dyskutowane ze środowiskiem artystycznym i miechowskim społeczeństwem zainteresowanym budową pomnika. Na wernisażu zgromadzili się, m.in. Kustosz Muzeum Miasta Krakowa Stanisław Piwowarski, Prorektor Uniwersytetu Warszawskiego prof. Alojzy Z. Nowak, Prezes byłej kadencji Sądu Rejonowego w Miechowie Bolesław Kot, Burmistrz Miechowa Dariusz Marczewski i wielu innych zacnych obywateli miasta. Muzyczną oprawę wernisażu wykonał na klarnecie Krzysztof Klima. Wybrany projekt okazał się zgodny z preferencjami artysty. Projekt przedstawiono do zatwierdzenia przez Małopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Krakowie Jana Janczykowskiego, który wydał pozytywną opinię i zatwierdził autorską wizję prof. Wincentego Kućmy.


Wizualizacja komputerowa pomnika Macieja Miechowity na skwerku przy placu Kościuszki wykonana przez Krzysztofa Kućmę


Na zdjęciu: Profesor Wincenty Kućma konsultuje koncepcję pomnika z Beatą Martą Frontczak – Kustoszem Muzeum UJ Collegium Maius

Po zaakceptowaniu fazy wstępnej autor pomnika przystąpił do szczegółowego zapoznania się ze źródłowymi materiałami historycznymi, zachowanymi w Muzeum UJ Collegium Maius, udostępnionymi i konsultowanymi z jego Dyrektorem prof. dr. hab. Krzysztofem Stopką oraz Kustoszem Beatą Martą Frontczak. Pracownicy Muzeum zgromadzili obszerny, unikatowy i trudno dostępny materiał, na podstawie którego zostało przygotowane specjalne opracowanie dotyczące Macieja Miechowity. Materiały historyczne z odległych czasów późnego średniowiecza i wczesnego renesansu są skąpe, ale pracownicy Muzeum Collegium Maius dołożyli wielkich starań, by zgromadzić jak najwięcej cennych informacji i zobrazować je ilustracjami z epoki.


Na zdjęciach: (u góry) Skarbiec Collegium Maius UJ, (na dole) najstarsze berła rektorskie (srebro kute, odlewane, wycinane, cyzelowane, złocone)


Artysta przystąpił do realizacji rzeźby po przestudiowaniu materiałów źródłowych, dotyczących ubioru, insygniów rektorskich i innych ważnych informacji o czasach z przełomu XV i XVI wieku. Po zatwierdzeniu pierwszego etapu projektów przez Małopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, członkowie Komitetu Organizacyjnego Budowy Pomnika Macieja Miechowity mogli wybrać jedną z trzech propozycji, albowiem mgr inż. arch. Jan Janczykowski i osoby wchodzące w skład powołanej przez niego komisji uznali wszystkie wersje za odpowiadające wymogom artystycznym i stylowi obiektu, przed którym pomnik będzie usytuowany. Ta dowolność wymagała dalszych konsultacji z miechowską społecznością reprezentowaną przez 15-osobowy Komitet Organizacyjny Budowy Pomnika Macieja Miechowity działający pod przewodnictwem Prezesa Bolesława Kota, który wybrał wersję do realizacji (zdjęcie po lewej). Drugą fazą niezbędną do realizacji monumentalnej rzeźby było wykonanie metalowo-drewnianego rusztowania, na którym powstała gliniana rzeźba o wysokości 2,9 m jako model do utrwalenia w brązie (zdjęcie po prawej).


Modelowanie w glinie monumentalnej formy rzeźbiarskiej wymaga od artysty nie tylko wizji przestrzennej i artystycznej, ale również dużego doświadczenia technicznego. Poszukiwanie ostatecznego kształtu to twórczy proces, w trakcie którego forma nabiera cech rodzących się w wyobraźni artysty pod wpływem posiadanej wiedzy, impulsu emocjonalnego i doświadczenia zawodowego. Od wykonania projektu do realizacji rzeźby w brązie prowadzi długi, skomplikowany i wieloetapowy proces jej powstawania, który obejmuje: • • • • • • • • • •

opracowanie projektów graficznych; wykonanie jednego lub więcej modeli w gipsie w skali 1:10; wykonanie wybranego modelu w brązie w skali 1:10; wykonanie modelu rzeźby w glinie w skali 1:1; wykonanie form gipsowych na podstawie modelu w glinie; wykonanie odlewu gipsowego; dopracowanie szczegółów na gipsowym modelu; dzielenie na części gipsowego modelu; wykonanie formy piaskowej; utrwalenie rzeźby w brązie, które również jest wieloetapowe: o odlewanie poszczególnych elementów; o odlewanie skomplikowanych detali techniką „wosku traconego”; o montaż w całość poprzez spawanie; o osadzenie rzeźby na nierdzewnym wewnętrznym stelażu; • obróbka końcowa poprzez piaskowanie, cyzelowanie i patynowanie; • montaż rzeźby na postumencie. Nad wszystkimi etapami utrwalania modelu w brązie czuwa artysta – autor rzeźby.


Kolejnym zadaniem Komitetu Organizacyjnego Budowy Pomnika Macieja Miechowity po otrzymaniu informacji od artysty, który uznał, że jest zadowolony ze swego dzieła i może go poddać publicznej ocenie, było zapoznanie się z twórczymi efektami autora. Prezes Bolesław Kot, Burmistrz Miechowa Dariusz Marczewski oraz członkowie Komitetu: Stanisław Piwowarski, Krystyna Olchawa, Bronisław Nowak, Zygmunt Madejski, a także specjalista ds. wystawienniczych BWA „U Jaksy” Paweł Olchawa, udali się w tym celu do pracowni prof. Wincentego Kućmy. Po dokładnym obejrzeniu i wymianie swoich spostrzeżeń, wyrażonych w czasie dyskusji, model rzeźbiarski został zatwierdzony i przyjęty do dalszej realizacji.


Model wykonany z gliny pokrywany jest formą zwaną negatywem z gipsu. Gdy negatyw gipsowy zastygnie, a gips stanie się twardy, rozbiera się tę strukturę w celu wyjęcia z wnętrza modelu glinianego. W powstałą formę negatywową wlewa się gips, tworząc model w gipsie, w którym autor dopracowuje szczegóły. Po uzyskaniu zadowalających efektów model jest dzielony na części i przewożony do pracowni odlewniczej celem utrwalenia go w brązie. Ale to jeszcze nie koniec etapu przygotowawczego do wykonania odlewu w brązie. Na podstawie modelu przygotowuje się formy piaskowe, które po wysuszeniu zalewane są gorącą lawą z brązu. Płynny metal dokładnie odwzorowuje kształt negatywu. Bardziej skomplikowane detale rzeźby – głowa i ręce – odlewane były w metalu techniką odlewniczą „na wosk tracony”. Taka rzeźba powstaje w wyniku zastąpienia modelu wykonanego w glinie przez jego replikę z brązu. W powstałą formę negatywową z gipsu wlewa się płynny wosk, który bardzo dokładnie odwzorowuje kształt negatywu. Podczas procesu wypalania, wosk zostaje wytopiony lub ulega wyparowaniu. Stąd nazwa całego procesu „na wosk tracony”. W powstałe miejsce – przestrzeń, zostaje wlany płynny brąz. Po wystygnięciu forma jest tłuczona i rzeźba jest wyciągana.


Odlewy w brązie powstały w Odlewni Artystycznej Piotra Piszczkiewicza w Podłężu koło Krakowa. Poszczególne elementy były spawane, a całość osadzona została na specjalnie skonstruowanym nierdzewnym stelażu umieszczonym wewnątrz rzeźby, której wnętrze jest puste, a ścianki rzeźby mają grubość zaledwie kilku milimetrów. Ostatnim etapem powstawania rzeźby jest proces obróbki wykańczającej poprzez szlifowanie i patynowanie, a czynnością końcową jest ustawienie rzeźby na przygotowanym postumencie będącym ważnym elementem dzieła, gdyż postument musi współgrać z rzeźbą i jest jej nierozerwalną częścią. W odlewni Piotra Piszczkiewicza zostało wykonanych wiele dzieł Wincentego Kućmy, m.in. pomnik Armii Krajowej w Kielcach, Jana Pawła II w Sochaczewie oraz rzeźby: Anioł Polski w Miejscu Piastowym, do Katedry w Irkucku i do stacji Drogi Krzyżowej w Pasierbcu, a także wiele ołtarzy, rzeźb portretowych, statuetek, medali i plakiet.


Postument pod rzeźbę wykonano z granitu, kamienia, który ze względu na dostępność dużych bloków, dobre właściwości do mechanicznego cięcia i polerowania, walory estetyczne oraz wytrzymałość i odporność na warunki atmosferyczne, chętnie jest używany jako kamień budowlany i dekoracyjny. Jego ważną zaletą jest odporność na nieprzyjmowanie zabarwień z nalotu tworzącego się na brązie, będącego naturalną reakcją na działanie warunków atmosferycznych. Realizację postumentu o wysokości 40 cm powierzono kieleckiej firmie „Kontin”, która wykorzystała do tego celu granit o nazwie Vanga. Cokół z granitu opasano wstęgą mniejszych płaskich elementów z kieleckiego piaskowca zwanego Kopulakiem. Nad dokładnością i zgodnością wykonywanego postumentu z wizją artysty, przedstawioną w rysunkach i modelu w gipsie, czuwał Ryszard Ostachowski, Prezes P.P.H.U. „Kontin”. Reprezentowane przez niego przedsiębiorstwo szczyci się poważnymi realizacjami z zakresu kamieniarstwa i konserwacji zabytków zarówno w Polsce, jak też w innych krajach Europy.


Planowane miejsce na usytuowanie pomnika ma zabytkowy charakter, ściśle związany z dziejami bożogrobców. Przed przystąpieniem do budowy wymagane było przeprowadzenie badań archeologicznych. Firma „Galty” Usługi Ziemno-Inżynieryjne Paweł Micyk podjęła się nadzorowania i opracowania wszystkich czynności związanych z badaniami archeologicznymi miejsca budowy pomnika. W pracach uczestniczyli także Dominik Żmijewski i Marcin Piekarczyk. W ich trakcie znaleziono fragmenty naczyń szklanych datowanych na koniec XVIII wieku. Ciekawostką wykopaliskową okazał się kamienny chodnik, najprawdopodobniej z XVIII wieku i mały fragment fundamentu domu z tamtego okresu, które zostały odkryte na poziomie jednego metra poniżej powierzchni ziemi. Po przeprowadzeniu prac archeologicznych i otrzymaniu zaleceń od Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, miejsce trzeba było właściwie zabezpieczyć, zgodnie ze wskazówkami zawartymi w opinii konserwatorskiej.


Betonowy fundament pod rzeźbę z materiałów własnych wykonał Zakład Remontowo-Bodowlany „Murdza” z siedzibą w Krakowie, którego właścicielem jest miechowianin Zygmunt Murdza. Firma istnieje od ponad trzydziestu lat, realizując inwestycje na terenie całego kraju.


Wincenty Kućma Artysta rzeźbiarz urodził się 25 maja 1935 roku w Zbilutce (obecnie Zbelutka) na Kielecczyźnie. W latach 1957–1962 studiował na Wydziale Rzeźby ASP w Krakowie, w pracowni prof. Wandy Ślędzińskiej. Prowadzi działalność artystyczną w zakresie małych form rzeźbiarskich, projektowania i realizacji rozwiązań rzeźb monumentalnych, w tym pomnikowych, wnętrz sakralnych oraz przestrzeni urbanistycznych, a także medalierstwa,witraży, rysunku i fotografii. W 1967 roku rozpoczął pracę dydaktyczno-naukową w krakowskiej ASP, gdzie do momentu przejścia na emeryturę w 2000 roku kierował Pracownią Przestrzeni w Katedrze Sztuk Wizualnych na Wydziale Form Przemysłowych. W 1995 roku otrzymał tytuł profesora zwyczajnego. Swoje prace eksponował na ponad 40 wystawach indywidualnych, 80 wystawach zbiorowych i prawie 60 wystawach za granicą. Brał udział w wielu konkursach rzeźbiarsko-architektonicznych, uzyskując ponad 50 nagród i wyróżnień. Został odznaczony m.in. Orderem Odrodzenia Polski Polonia Restituta II kl. Komandorskim z Gwiazdą, Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”, Złotym Medalem Ojca Świętego Jana Pawła II oraz Nagrodą im. św. Brata Alberta za twórczość w dziedzinie rzeźby patriotycznej i sakralnej. W roku 1999 otrzymał Nagrodę I stopnia Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego za wybitne osiągnięcia w pracy twórczej i dydaktycznej z zespołem Katedry Sztuk Wizualnych na Wydziale Form Przemysłowych ASP w Krakowie. W 2000 roku został uhonorowany Orderem Świętego Grzegorza Wielkiego, nadanym mu przez Papieża za działalność w dziedzinie sztuki sakralnej, do czego w dużej mierze przyczyniła się realizacja Katedry pw. św. Józefa w Irkucku na Syberii. Projekty przestrzeni sakralnych Wincentego Kućmy zostały wykonane w ponad 60 kościołach w Polsce, m.in. Brzesku, Dębicy, Krościenku, Krynicy Górskiej, Olkuszu, Krakowie, Kielcach, Warszawie, Woli Radziszowskiej, a także w Irkucku, Czycie, Pskowie i na Sachalinie w Rosji oraz Baranowiczach na Białorusi. Do ważnych rzeźb sakralnych rozłożonych w górzystym krajobrazie należą stacje Pasierbieckiej Drogi Krzyżowej przy Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia, które artysta ukończył w 2010 roku po dwunastu latach pracy. Rzeźby monumentalne zaprojektowane i zrealizowane przez Profesora wkomponowały się w krajobraz miast polskich. Należą do nich m.in. pomniki: „Obrońców Poczty Polskiej” w Gdańsku, „Poległym w Obronie Ojczyzny 1939–1945” w Częstochowie, „Powstania Warszawskiego 1944” w Warszawie, „Armii Krajowej” w Kielcach, „Ołtarz Trzech Tysiącleci” na Skałce w Krakowie. Zdobią także, pobudzając do refleksji, wiele miejsc na świecie: w New Delhi (Indie), w Genewie (Szwajcaria), w Doncaster (Anglia), w Prilepie (Macedonia). Prace prof. Wincentego Kućmy znajdują się w zbiorach Muzeów Narodowych w Krakowie, Warszawie, Poznaniu, w muzeach sztuki medalierskiej we Wrocławiu i Barcelonie, w Muzeum Sztuki w Sofii, Muzeum Dantego w Rawennie, Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku oraz Muzeum Historycznym m. Krakowa.


imprezy dla Miechowity


Wystawa Maciej Miechowita. Projekt pomnika w Miechowie w opracowaniu Wincentego Kućmy, zorganizowana w Domu Generałów Zakonu Bożogrobców, była surrealistycznym powrotem Miechowity w rodzinne strony i do czasów dzieciństwa, kiedy był uczniem szkoły parafialnej. Uczestnicy XIII Międzynarodowego Pleneru Malarskiego „Barwy Małopolski”, zwiedzając wystawę, spotkali się z jej autorem. Zdobytą wiedzę o Miechowicie zawieźli ze sobą w różne strony Polski i świata.

Za życia Miechowita był podróżnikiem, dlaczego więc nie miałby podróżować nadal? Na zdjęciu obok przedstawiony jest fragment ekspozycji wystawy w Stałym Przedstawicielstwie RP przy Unii Europejskiej w Brukseli, prezentowanej w 2012 roku pod nazwą Małe formy rzeźbiarskie Wincentego Kućmy. Na wystawie zaprezentowano m.in. projekt pomnika. Było to świadome działanie mające na celu przypominanie i popularyzowanie Miechowity i chęć zwrócenia uwagi na wielkich Polaków, bo na wystawie znalazły się też miniatury przedstawiające Mikołaja Kopernika i współczesnego nam Jana Pawła II.


2 lutego 2013 roku odbył się w pięknych wnętrzach Domu Generałów Zakonu najprawdopodobniej jedyny bal w długiej historii obiektu. Nieprzypadkowe miejsce balu wybrano, sugerując się potrzebą zwrócenia uwagi opinii publicznej na akcję zbierania funduszy na budowę pomnika Miechowity. Nie bez powodu więc tę karnawałową imprezę nazwano Balem dla Miechowity. Bawili się ci, którzy lubią łączyć dobrą zabawę ze szczytnym celem. Było też sporo osób, które nie uczestnicząc w balu, wsparły finansowo jego dochód: Zofia Bzdyl, Adam Domagała, Ernest Kolano, Marek Micyk, Grażyna Orzechowska, Stanisław Osmenda, Marek Włudarczyk z Miechowa, Krzysztof Sobota i Józef Trzcionka z Charsznicy, Jerzy Hulist i Tomasz Kot z Krakowa, a także Marek Banasik z Jędrzejowa i Ireneusz Trybulec z Grzymałowa.


Muzyka taneczna w wykonaniu znanego zespołu „Boba Jazz Band” zapisała się w pamięci uczestników wzruszeniami, które pozostawiły niezatarty ślad duchowego piękna. W czasie Balu dla Miechowity zorganizowano aukcję cennych przedmiotów. Najcenniejszym okazał się obraz przedstawiający pejzaż Pod wieczór Stanisława Chomiczewskiego z Uhrynia. Dużym powodzeniem wśród nabywców cieszyły się produkty zdrowej włoskiej żywności przekazane przez Galerię „La Perla” z Krakowa. Wysokie ceny aukcyjne osiągnęły też albumy: Malarstwo Stanisława Sachy Stawiarskiego oraz trzytomowa publikacja Z dziejów Polek przekazana przez Jadwigę Ziębę. Najhojniej konto Miechowity zasilili nie miechowianie, lecz Henryk Pałka z Tenczynka – nabywca romantycznego pejzażu S. Chomiczewskiego, Tomasz Kruszec z Charsznicy, który wylicytował Góry Ryszarda Kowalewskiego, a także Giuseppe Martinelli z Krakowa, który wylicytował kilka przedmiotów, m.in. specjalną „nalewkę” wyprodukowaną na czas prezydencji Polski w Unii Europejskiej zwaną „Prezydencką”, w pięknym opakowaniu, przekazaną przez Jerzego Drożdża z Brukseli. Honoru Miechowa godnie bronił Burmistrz Dariusz Marczewski, który stał się szczęśliwym nabywcą urokliwego obrazu Barbary Chorążek z Miechowa, zatytułowanego Kopy siana.


12 kwietnia 2013 roku w Miechowskiej Bazylice zorganizowano dla młodzieży koncert muzyki klasycznej. Wystąpił doskonały kwartet smyczkowy „Archi” w składzie Anna Hara-Pióro – skrzypce, Bogusława Ziegelheim – skrzypce, Grażyna Piechowska – altówka, oraz Agata Sanchez Martos – wiolonczela. Gościnnie wystąpił współpracujący z zespołem Adam Zalas grający na gitarze klasycznej. Dzięki wspaniałej akustyce młodzież mogła w pełni docenić brzmienie muzyki klasycznej. Zasłuchani i wzruszeni wirtuozerią artystów, nagradzali wykonawców gromkimi brawami.


8 czerwca 2013 roku w Bazylice Grobu Bożego w Miechowie odbył się koncert Prawosławnego Chóru „Oktoich” w składzie: A. Cebulska, N. Kuropka, B. Majewska, R. Chalabala, P. Karpeta, P. Kuropka, A. Leńko oraz Prodiakon o. G. Cebulski, który jest założycielem i dyrygentem chóru, działającego przy wrocławskiej cerkwi świętych Cyryla i Metodego. Miechowska Bazylika stała się miejscem wyjątkowego, ekumenicznego spotkania, będącego okazją do bliższego poznania tradycji prawosławnej. Publiczność mogła usłyszeć hymny, teksty liturgiczne i pieśni bizantyjskie i słowiańskie, w tym kompozycje Karola Szymanowskiego i Piotra Czajkowskiego. Na specjalne życzenie zespół wykonał także Pieśń o żołnierskich butach Bułata Okudżawy oraz fragment utworu z filmu Lecą żurawie.


10 czerwca 2013 roku przy Dworku „Zacisze” odbył się konkurs plastyczny dla młodzieży „Śladami Miechowity”, zorganizowany przez Gimnazjum im. Macieja Miechowity we współpracy z Biurem Wystaw Artystycznych „U Jaksy”. W drugim etapie konkursu uczestniczyło siedemnastu uczniów. Spośród wykonanych prac konkursowych komisja oceniająca wyłoniła siedem najciekawszych, które po oprawieniu w ramki zostały wystawione na aukcję i sprzedane w czasie Dni Miechowa 15 czerwca, a uzyskane pieniądze zasiliły fundusz budowy pomnika. Prezentowane na zdjęciach prace wykonały uczennice Gimnazjum: Małgorzata Nowak i Katarzyna Bogacz.


Cegiełki dla Miechowity, misternie zaprojektowane przez Pawła Olchawę, rozprowadzane były w trakcie masowych imprez: na stadionie w czasie Dni Miechowa, przy Bazylice Miechowskiej oraz indywidualnie wśród znajomych i przyjaciół. W ich sprzedaż włączyli się wszyscy członkowie Komitetu Organizacyjnego Budowy Pomnika Macieja Miechowity. Do rozprowadzania przyłączyły się też osoby spoza Komitetu: Barbara Adamska, Stanisław Szczepa, Zbigniew Skrzypczyk i Monika Górak, przy czym rekordowe wyniki uzyskała pani Barbara Adamska. Do dnia 20 września 2013 roku akcja ta przyniosła niebagatelny dochód w wysokości 15 490 zł. Nie jest to koniec ich sprzedaży, albowiem trzeba jeszcze wykonać otoczenie pomnika zgodnie z artystyczną wizją Wincentego Kućmy.


Szanowni Państwo, witam Państwa serdecznie w Uniwersytecie Jagiellońskim Collegium Medicum – medycznej części najstarszej polskiej uczelni, założonej w roku 1364 przez Króla Kazimierza Wielkiego. Jednym z trzech pierwszych wydziałów Uniwersytetu, jakie wówczas powołano, był Wydział Lekarski, dzięki któremu w Krakowie narodziła się polska medycyna i tutaj rozwijała przez wieki. To na naszym Uniwersytecie, w roku 1783, zapoczątkowała swoją historię również polska farmacja. W roku 1997 zaś na uczelni powołano wydział kształcący kadry w zakresie nauk o zdrowiu, będący kontynuatorem powstałego w roku 1975 Wydziału Pielęgniarstwa Akademii Medycznej w Krakowie. Collegium Medicum tworzą trzy Wydziały: Lekarski, Farmaceutyczny i Nauk o Zdrowiu, kształcące obecnie 6,5 tysiąca studentów, w tym blisko 700 obcokrajowców, studiujących medycynę i stomatologię w języku angielskim w Szkole Medycznej dla Obcokrajowców Wydziału Lekarskiego. Studenci szkoły pochodzą ze wszystkich kontynentów, choć głównie z Norwegii, Kanady, Stanów Zjednoczonych i Malezji. Uczelnia prowadzi również studia doktoranckie oraz szkolenia podyplomowe dla lekarzy z różnych regionów kraju we wszystkich dziedzinach medycyny. Collegium Medicum jest spadkobiercą ponad 600-letniej tradycji w kształceniu wysokospecjalistycznych kadr medycznych dla całego systemu ochrony zdrowia. Status najstarszej polskiej instytucji edukacyjnej w Polsce zobowiązuje nas do utrzymywania najwyższego standardu nauczania, badań naukowych oraz działalności klinicznej. Pozycja Collegium Medicum znajduje odzwierciedlenie w najbardziej prestiżowym krajowym rankingu uczelni akademickich, organizowanym przez miesięcznik „Pespektywy” oraz dziennik „Rzeczpospolita”, którego od lat jesteśmy liderem, zajmując w nim pierwsze miejsce w kategorii akademickiej uczelni medycznej. Status najlepszej jednostki naukowej w Polsce potwierdza również ranking Narodowego Centrum Nauki, w którym zwyciężamy w klasyfikacji biorącej pod uwagę liczbę grantów i wysokość środków przyznanych na projekty realizowane przez wszystkie uczelnie medyczne. To w Collegium Medicum kształci się najlepszy student zagraniczny w Polsce, studiujący medycynę w Szkole Medycznej dla Obcokrajowców Wydziału Lekarskiego, uznany przez kapitułę konkursu „Interstudent” za najlepszą studiującą w naszym kraju osobę z zagranicy. Indywidualnych sukcesów zanotowaliśmy w ostatnim okresie więcej, gdyż możemy się poszczycić dwoma pochodzącymi z naszej uczelni „polskimi noblistami”: nagrodę Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej za wybitne osiągnięcia i odkrycia naukowe, nazywaną „polskim Noblem” zdobył profesor Wydziału Lekarskiego, a nasz student, obecnie w trakcie studiów doktoranckich na Wydziale Lekarskim, wygrał w konkursie na najlepszego studenta RP i został laureatem „studenckiego Nobla”.


Jest dla nas także dużym wyróżnieniem, że za najlepszy w kraju naukowy, i tym samym flagowy, ośrodek polskiej nauki w dziedzinie nauk medycznych uznano nasz Wydział Lekarski, który uzyskał też status KNOW – Krajowego Naukowego Ośrodka Wiodącego. Zaś kierunek zdrowie publiczne na Wydziale Nauk o Zdrowiu znalazł się wśród najlepszych kierunków studiów w Polsce, wyłonionych do specjalnego dofinansowania z nowej rządowej dotacji projakościowej. Uzyskał wyróżniające oceny Polskiej Komisji Akredytacyjnej i świetne wskaźniki efektywności naukowej. Grupa czterech studentów Wydziału Lekarskiego została laureatami pierwszej edycji konkursu „Diamentowy Grant”, a w drugiej edycji tego konkursu jego laureatami zostało trzech studentów medycyny. Te sukcesy cieszą, bo dają poczucie, że dobrze spełniamy naszą misję. Chcemy odważnie budować naszą przyszłość, mając na względzie naszych studentów, pracowników, pacjentów, mieszkańców Krakowa, Małopolski i innych regionów oraz współpracujące z nami na całym świecie uczelnie, a także polskie i zagraniczne instytucje i firmy. Nie zapominamy przy tym o wszystkich Tych, którzy dla Uniwersytetu i dla całej jego społeczności zrobili wiele dobrego. Stąd też nasza obecność w tak uroczystym wydarzeniu, jakim jest odsłonięcie pomnika Macieja Miechowity w 490. rocznicę jego śmierci.

Z serdecznymi pozdrowieniami,

Prorektor Uniwersytetu Jagiellońskiego ds. Collegium Medicum Prof. dr hab. Piotr Laidler


Na rycinach: (po lewej) plan otoczenia pomnika Miechowity na placu Kościuszki, mapę wykonał mgr inż. arch. Tomasz Nowak; (powyżej) napis na cokole pomnika zaprojektowany przez prof. Wincentego Kućmę i Zbigniewa Prokopa


Druk albumu dofinansowano ze środków: Województwa Małopolskiego z Programu „Mecenat Małopolski” Udział w kosztach druku ponieśli również: Drukarnia SKLENIARZ w Krakowie Gmina i Miasto Miechów Towarzystwo Przyjaciół Sztuki w Miechowie Biuro Wystaw Artystycznych „U Jaksy” w Miechowie

Opracowanie albumu: Krystyna Olchawa – opracowanie merytoryczne Paweł Olchawa – opracowanie graficzne i przygotowanie do druku Jadwiga Zielińska – korekta Udostępnienie materiałów źródłowych i dokumentacji fotograficznej:

 Muzeum UJ Collegium Maius w Krakowie  Redakcja „Gazety Miechowskiej”  Archiwum Państwowe w Krakowie Autor rysunków z cyklu W poszukiwaniu formy pomnika Macieja Miechowity

 Wincenty Kućma Autorzy zdjęć:  Janusz Kozina  Wincenty Kućma  Krzysztof Kućma  Kazimierz Olchawa  Paweł Olchawa  Magdalena Uchto  Grzegorz Zygier © Copyright by Towarzystwo Przyjaciół Sztuki w Miechowie, Biuro Wystaw Artystycznych „U Jaksy” w Miechowie 2013 Wydawca: Towarzystwo Przyjaciół Sztuki w Miechowie Biuro Wystaw Artystycznych „U Jaksy” Plac Kościuszki 3a, 32-200 Miechów Druk: Drukarnia SKLENIARZ, ul. Lea 118, 30-133 Kraków

Miechów 2013 ISBN: 978-83-63753-08-5 (oprawa miękka) ISBN: 978-83-63753-09-2 (wyd. rozszerzone, oprawa twarda)


Wielkie serce dla potrzebujących łączył z uczonością, europejską sławą i poczytnością, którym to sukcesom do dziś trudno dorównać komukolwiek z polskich naukowców. Obie zalety Miechowity nosiły znamiona roztropności, godności i moralności. Jego wkład w naukę europejską nie polegał na wpisaniu się w obowiązujące poglądy i zachodnioeuropejskie uprzedzenia, lecz był autonomicznym głosem własnej mądrości, zażyłości z kulturą rodzimą, lojalności wobec ojczyzny. Dlatego też został uznany za oryginalne osiągnięcie kultury europejskiej. Jego wrażliwość na potrzeby ubogich nie była czułostkowa, łączyła postawę etyczną z rozumem. Stąd tak wiele było fundacji szkolnych w jego dobroczynności. I tak syn Miechowa, pozostawił po sobie pamięć znakomitości uniwersytetu krakowskiego, polskiego patrioty i europejskiej sławy. Krzysztof Stopka

ISBN: 978-83-63753-09-2

MACIEJ MIECHOWITA (1457-1523)