Page 1

966

Nr 3/2016 (219) MAJ

Pismo parafii pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Ostrowie Wielkopolskim

ŚDM – Świat się przygotowuje

str. 9

Obchody 1050-lecia Chrztu Polski w Konkatedrze str. 10-14


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2016

W najbliższym czasie...

- Nabożeństwa majowe w dni powszednie o godz. 18.00, w niedzielę o godz. 17.30.

- Spotkanie Wieczernika Dusz Najmniejszych w zakonie Sióstr Klarysek w poniedziałek, 9 maja o godz. 19.00.

- 12 maja – ks. Biskup udzieli naszej młodzieży sakra- Spotkania chóru św. Grzegorza w każdy poniedziałek mentu bierzmowania. i piątek o godz. 18.30 w sali Domu Katolickiego. Zapraszamy chętne osoby, które chcą chwalić Boga poprzez śpiew. - Różaniec Fatimski, 13 maja po Mszy św. wieczornej o godz. 18.30. Odpust w parafii MB Fatimskiej o godz. - Spotkania formacyjne dla młodzieżowej grupy mo- 18.00. dlitewnej w każdy piątek po wieczornej Mszy św. - Spotkania kręgu biblijnego w piątek 13 i 27 maja w Domu Katolickim. o godz. 19.15 w Domu Katolickim. - Spotkania dla wspólnoty Odnowy w Duchu Świę- Msza św. i spotkanie dla osób niepełnosprawnych tym w każdy poniedziałek o godz. 19.00. i ich rodzin, wspólnoty „Wiara-Światło” w sobotę, 14 - Spotkania Oazy Miłości Dwu Serc Jezusa i Maryi w pierw- maja o godz. 15.00 w sali Domu Katolickiego. sze poniedziałki miesiąca o godz. 17.00 w Domu Katolickim. - W niedzielę, 15 maja o godz. 15.30 Marsz dla Życia - Msza św. dla Wspólnoty Krwi Chrystusa w pierwsze i Rodziny, który rozpocznie się Mszą św. w Konkatedrze. czwartki miesiąca o godz. 17.30, natomiast spotkania - Kurs Przedmałżeński w naszej parafii rozpocznie się w każdy wtorek o godz. 11.00 w Domu Katolickim. w niedzielę, 15 maja Mszą św. o godz. 18.00. - Msza św. i spotkanie dla członków Straży Honorowej NSPJ i chętnych osób pragnących wstąpić w szereg - 21 maja o godz. 11.00 – Święcenia Kapłańskie w KaArcybractwa w pierwsze piątki miesiąca o godz. 8.00. tedrze Kaliskiej. - Spotkania dla członków i chętnych osób pragnących - 29 maja o godz. 12.00 – Uroczystość I Komunii Św. wstąpić do Wspólnoty Apostolatu Maryjnego Cudownego Medalika w ostatnie wtorki miesiąca o godz. 17.00. - 3 maja – Uroczystość NMP Królowej Polski – Msze św. jak w niedzielę. Nie będzie Mszy św. o godz. 20.30. Msza św. za Ojczyznę i Miasto o godz. 12.00. - 8 maja – Odpust ku czci św. Stanisława Biskupa Męczennika – Patrona naszej Parafii oraz Miasta. Suma odpustowa o godz. 12.00. - 8 maja o godz. 19.00 spotkanie Grupy Zielonej w Domu Katolickim.

- Spotkania dla dzieci przygotowujących się do I Komunii św: 7, 14 maja - sobota - godz. 10.00. - Spotkanie dla rodziców dzieci, które w tym roku przystąpią do I Komunii św. w czwartek, 19 maja o godz. 19.00 w kościele. Nie będzie spotkania 12 maja (jak wcześniej podano). - Próby dla dzieci w tygodniu przed dniem I Komunii św.: • • •

poniedziałek, 23 maja godz. 16.45, wtorek, 24 maja godz. 16.45, środa, 25 maja godz. 16.45.

- Spowiedź św. - sobota, 28 maja o godz. 10.00.

Od Redakcji „...i co czuje i co żyje razem chwali Maryję...” Rozpoczęliśmy najpiękniejszy i najmilszy ze wszystkich miesięcy, miesiąc maj, poświęcony szczególnie czci naszej Matce Maryi. Mówiąc „majówka”, pierwszym nasuwającym się skojarzeniem jest „długi weekend”. I wydaje to się jak najbardziej uzasadnione, bo wszyscy wyczekujemy kilku wolnych dni, by odpocząć. Jednak, kiedy sięgniemy głębiej do naszej świadomości, może przyjść nam na myśl jeszcze jedno skojarzenie. Potocznie nazywana „majówka” - to nic innego jak... nabożeństwo majowe odprawiane wieczorami w kościołach, przy grotach, kapliczkach i przydrożnych figurach, na stałe wpisał się w krajobraz Polski. To przepiękna forma sławienia Królowej Polski. Jej centralną częścią jest Litania Loretańska. Kiedyś nabożeństwa przyciągały zarówno dorosłych jak 2

i dzieci, a dziś tych drugich jest niewiele. I to nie tylko przy kapliczkach, ale i w kościołach. W maju zaczynamy cieszyć się życiem i rekompensować sobie smutne zimowe dni i właśnie tak można potraktować nabożeństwa majowe. Jako czas przebudzenia w wierze. Okres radości i dziękczynienia, kiedy nie tylko my, ale również nasza wiara ma szansę przebudzić się z zimowego snu. Dziś do „majówek” nie przywiązujemy tak dużej wagi jak nasi dziadkowie; kwestia innych czasów i zmian światopoglądowych. Jednak nikt nie zaprzeczy, że na stałe wpisała się ona w polską tradycję i religijność. Niechaj najpiękniejszy miesiąc w roku, poświęcony Matce Bożej, będzie dla nas zachętą nie tylko do ukwiecania kapliczek i Jej wizerunków, ale przede wszystkim do śpiewania tej wyjątkowej modlitwy, jaką rozbrzmiewają kościoły podczas nabożeństw majowych. MAJ 2016


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2016

Kromka słowa

kl. Aleksy Stasiak

Rozważania Ewangelii z najbliższych Mszy św.

1.05.2016 – VI Niedziela Wielkanocna Ewangelia – J 14, 23-29 „Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam”. W dzisiejszej Ewangelii Chrystus zapowiada swoje wniebowstąpienie. Uczniowie słysząc te słowa, z pewnością bali się nadejścia tego momentu. Myśleli, że zostaną osamotnieni, gdy Pan Jezus, już po zmartwychwstaniu, wróci do nieba. Jednak oto czyni On coś, co sprawia, że i Apostołowie i my dzisiaj możemy czuć się bezpieczni. Jezus zapowiada zesłanie Ducha Świętego! Nie chce zostawić Kościoła samego, bo wie, że my z samej swej ludzkiej natury, możemy pobłądzić. Tak samo mogliby pobłądzić Jego uczniowie. Gdyby nie Duch Święty, który nas prowadzi, który daje nam dobre natchnienia, bylibyśmy sierotami. To dzięki niemu słyszymy głos naszych sumień, chcemy się modlić, spowiadać i wierzyć, że jest Bóg! Dzięki temu prowadzeniu nasz Kościół istnieje już dwa tysiące lat. Dobre natchnienia, które są w nas, zawsze pochodzą od Ducha Świętego. Korzystajmy z nich, aby stawać się lepszymi i zmieniać choćby małą cząstkę świata wokół nas, na lepsze. 3.05.2016 – Uroczystość NMP Królowej Polski Ewangelia – J 19, 25-27 „Od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie”. Maryja jest Królową. Jednak jej królowanie nie opiera się, jakby się mogło wydawać w ziemskim rozumieniu tego słowa, na siedzeniu na tronie i patrzeniu na ludzi „z wysoka”. Z Matką Bożą jest na odwrót! Jej królowanie polega na codziennym wspieraniu z Nieba każdego, kto Ją o to prosi. Jest z nami zawsze, zwłaszcza, gdy jest nam trudno, lub, gdy w naszym życiu pojawia się cierpienie. Tak wielu ludzi na świecie doświadcza Jej opieki, tak wielu świętych powierzyło Jej swe życie i dzięki temu dziś są już w Niebie, jak choćby św. Jan Paweł II, który w swoim zawołaniu papieskim umieścił słowa – Totus Tuus – Cały Twój. Warto, aby każdy z nas, tak samo zawierzył się Niepokalanej i pozwolił Jej wkroczyć w swoje życie. 8.05.2016 – Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego Ewangelia – Łk 24, 46-53 „Podniósłszy ręce błogosławił ich”. Czy uświadamiamy sobie, jak wielką wartość ma błogosławieństwo? Dawniej czymś normalnym było codziennie błogosławieństwo w domach, gdy rodzice czynili znak krzyża dzieciom na czołach przed wyjściem do szkoły, przed snem, czy w innych momentach dnia. www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

Tego samego dokonywali też inni ludzie, było to powszechne. A dziś? Praktycznie nieobecne. Co się więc stało? Czy nie wierzymy w to, jak wielką ta czynność ma moc? Czasem jedyne błogosławieństwo, jakie przyjmujemy, to błogosławieństwo kapłana na zakończenie każdej Mszy Świętej. Chrystus chce działać przez nas wszystkich. Chce, abyśmy nieśli dalej Jego miłość, Jego pokój, Jego nadzieję. Możemy to czynić także poprzez błogosławienie naszych bliskich. Skoro dobrze im życzymy, to dlaczego nie wrócić do tej czynności? 15.05.2016 – Uroczystość Zesłania Ducha Świętego Ewangelia – J 20, 19-23 „Którym odpuścicie grzechy są im odpuszczone, a którym zatrzymacie są im zatrzymane”. Jak wielką władzę Chrystus dał Apostołom! Żyjąc w kulturze chrześcijańskiej, gdzie istnienie Spowiedzi świętej jest dla nas czymś normalnym, możemy nie zwrócić uwagi na to jak wielka jest to sprawa! Ludzie żyjący przed Chrystusem, chcieliby mieć taką możliwość! Musieli oni umierać w grzechach, niepojednani z Bogiem, gdyż przed zbawieniem nie było innej możliwości. Tak wiele otrzymaliśmy dzięki śmierci i Zmartwychwstaniu Chrystusa. Czy jednak to doceniamy? Czy udajemy się do Sakramentu miłosierdzia, gdy nasze sumienie jest obciążone grzechami? Czy może przy kratkach konfesjonału klęczymy tylko na Boże Narodzenie i Wielkanoc? Warto dziś uświadomić sobie, jak wiele dał nam Bóg, i korzystać z tego, by nie trwać w grzechach, skoro mamy możliwość zawsze zacząć od nowa. 22.05.2016 – Uroczystość Najświętszej Trójcy II Czytanie – Rz 5, 1-5 „A nadzieja zawieść nie może”. Popularne stwierdzenie mówi – „nadzieja umiera ostatnia”. Czasem trudno nam uwierzyć, że pewna sytuacja ulegnie zmianie, tracimy nadzieję. Uczniowie Jezusa stracili nadzieję, gdy Pan Jezus został ukrzyżowany i jakże byli zmieszani, gdy On zmartwychwstał. Tak samo i my zasmucamy Boga, gdy tracimy nadzieję w trudnych sytuacjach. A to powyższe powiedzenie, jak i słowa św. Pawła – „nadzieja zawieść nie może”, to sens naszej wiary! Nigdy nie możemy tracić nadziei, że zwycięży dobro, gdyż Chrystus jest naszą nadzieją, a On zawsze zwycięża! Zamiast tracić nadzieję, więcej zdziałamy, jeśli nasze trudne sprawy powierzymy Bogu, modlitwie i w Nim będziemy mieli nadzieję! 3


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2016

29.05.2016 – IX Niedziela Zwykła Ewangelia – Łk 7, 1-10 „Panie (…) nie jestem godzien, abyś wszedł pod mój dach”. Na te słowa setnika Chrystus odpowiedział: „Tak wielkiej wiary nie znalazłem nawet w Izraelu”. Słowa setnika wymawiamy w czasie każdej Mszy świętej, czy jednak na nasze wezwanie Jezus odpowiedziałby tak samo?

Gdy wypływają z naszych ust, czy są pełne pokory, że naprawdę nie jestem godzien, aby przyjąć Ciało samego Boga? A może słowa te mówimy automatycznie, bez zastanowienia? Warto przy tej okazji zastanowić się nad innymi modlitwami i formułami, które wypowiadamy w trakcie Eucharystii. Czy myślimy o tym, co mówimy, czy może czynimy to tak po prostu, bez głębszej refleksji?

ZAPOMNIANY PATRON POLSKI…? Wydaje się, że tak bliski jak św. Andrzejowi Boboli nie stał się nasz kraj innym jego głównym patronom, św. Wojciechowi i św. Stanisławowi ze Szczepanowa. Kim był św. Andrzej Bobola, wspominany w liturgii 16 maja, którego postać zdobi prezbiterium konkatedry? Ten Duszochwat i Apostoł Pińszczyzny urodził się w 1591 r. w Strachocinie na Podkarpaciu, w pobliżu Sanoka, a ochrzczony został prawdopodobnie przez ks. Wawrzyńca Gardeckiego. W wieku dwudziestu lat wstąpił w Wilnie do Towarzystwa Jezusowego. Mimo iż dobrze się uczył, nie zdał egzaminu końcowego, stąd nie mógł zająć się karierą naukową (przez lata zmagał się z „licznymi wadami” za pomocą modlitwy i ascezy). Po rodzie Bobolów, z którego się wywodził, odziedziczył bowiem porywczość, upór, zniecierpliwienie i odzywającą się raz po raz zmysłowość. Walka ze słabościami okazała się zwycięską. Należał do Sodalicji Mariańskiej, był też jej moderatorem. Zasłynął jako kaznodzieja, spowiednik, prefekt młodzieży i misjonarz ludowy, działając m.in. w Wilnie, Połocku, Warszawie, Łomży i Pińsku. Męczeńską, poprzedzoną torturami śmierć poniósł w 1657 r. (16 maja) z rąk Kozaków w Janowie Poleskim. Mimo nieludzkich cierpień, nie wyparł się wiary katolickiej, choć domagali się tego oprawcy. Okaleczone ciało świętego złożono w podziemiach kościoła jezuickiego w Pińsku. Z czasem zapomniano o męczenniku. Po upływie czterdziestu pięciu lat od swej śmierci, św. Andrzej Bobola ukazał się rektorowi tutejszego kolegium, o. Marcinowi Godebskiemu, zaniepokojonemu szwedzkim zagrożeniem. Skierował wtedy do o. Godebskiego następujące słowa: „Szukasz patrona, który ochroni kolegium? Masz przecież mnie. Jestem twoim współbratem, Andrzejem Bobolą, zabitym przez Kozaków w obronie wiary. Odszukaj moje ciało. Bożą wolą jest bowiem, żebyś oddzielił mnie od innych”. Odnaleziono trumnę z nienaruszonym rozkładem ciałem świętego i zaczęto czcić św. Andrzeja Bobolę, który w zamian ocalił Pińsk przed Szwedami. Po przejęciu pińskiego kościoła jezuitów przez prawosławnych ciało świętego przeniesiono do Połocka. W Połocku czcili go również chrześcijanie obrządku wschodniego, dlatego rosyjskie władze usiłowały, lecz bezskutecznie, zbezcześcić ciało męczennika. Sprofanowano je w 1920 r., rzucając nim, po obnażeniu, o podłogę, ale nie uległo ono najmniejszemu nawet uszkodzeniu. Potem przewieziono 4

je do Moskwy i wystawiono jako osobliwość w gmachu Higienicznej Wystawy Ludowego Kom i s ar i a tu Zdrowia. Kiedy i tutaj zaczęto czcić świętego, sowiecki rząd, w zamian za materialną, w obliczu klęski głodowej, pomoc Watykanu dla Rosji, zgodził się przekazać w 1922 r. ciało św. Andrzeja Boboli papieżowi. Spoczęło ono początkowo w bazylice św. Piotra na Watykanie, a następnie w rzymskim kościele Il Gesu. Stamtąd przewieziono je w 1938 r. do Warszawy, do kaplicy jezuitów przy ul. Rakowieckiej (znajduje się ono tutaj do dnia dzisiejszego), m.in. przez Poznań i Kalisz. Św. Andrzej Bobola przepowiedział także niepodległość Polski w 1819 r. w Wilnie dominikaninowi, o. Alojzemu Korzeniewskiemu. Rzekł wówczas: „Gdy wojna, której obraz masz przed sobą [w wizji za otwartym oknem – aut.], zakończy się pokojem, Polska zostanie odbudowana a ja zostanę uznany jej głównym patronem”. Najbardziej znane jest nam warszawskie Sanktuarium św. Andrzeja Boboli przy ul. Rakowieckiej. Mniej popularnym, ale również godnym nawiedzenia jest sanktuarium w Strachocinie, którym od lat opiekuje się jego inicjator (od 16 maja 1988 r.), ks. Józef Niźnik. To on usłyszał od wielokrotnie przychodzącej do niego na plebanię, smukłej, ubranej na czarno i z czarnym zarostem postaci: „Jestem święty Andrzej Bobola. Zacznijcie mnie czcić w Strachocinie”. Informację o tym, że święty pragnie kultu w owej wsi przekazał pewnej siostrze zakonnej z Nowego Żmigrodu sam o. Pio, po czym wiadomość ta dotarła do ks. Józefa Niźnika. Justyna Sprutta

MAJ 2016


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2016

Kroczyć śladami św. Franciszka Od 2015 r. staraliśmy się poznać drogę św. Franciszka z Asyżu, który z wesołego syna bogatego kupca, jednocześnie prowadzącego „hulaszcze” życie stał się jednym, z najbardziej świętych, człowiekiem. Zechciejmy przyjrzeć się życiu tego świętego, odkryć tajemnicę przemiany wesołego młodzieńca i jeżeli Bóg pozwoli, pójść jego śladem. Jestem przekonany, że pomocne w tym będzie dalsze zapoznanie się z regułą życia zakonnego. Opracowaną przez św. Franciszka i zatwierdzoną 29.11.1223 r. przez Ojca Świętego Honoriusza III w wersji obecnej, zatwierdzonej przez Papieża Pawła VI w dniu 24.06.1978 r. i w polskim przekładzie zatwierdzonym przez Prymasa Polski Kardynała Stefana Wyszyńskiego dekretem z dnia 31.12.1979 r. W tegorocznym pierwszym numerze naszej gazetki „Z Ostrowskiej Konkatedry” zatrzymaliśmy się na treści 13 punktu franciszkańskiej reguły, która mówi o tym, że: „Jak ojciec w każdym człowieku widzi rysy Syna Pierworodnego pośród wieli braci tak niech Franciszkanie świeccy z pokorą i uprzejmością odnoszą się do wszystkich ludzi widząc w nich dar Boży obraz Chrystusa”. Również w kolejnych wskazaniach na temat naszej relacji wobec innych osób przewija się zachęta nie tyko do szacunku wobec otoczenia, ale bratniego i ciepłego zachowania oraz rodzinnej atmosfery wobec każdego człowieka niezależnie od tego kim on jest, lub jaką rolę pełni w społeczeństwie. W kolejnym 14 punkcie czytamy, że „Powołani wraz ze wszystkimi ludźmi dobrej woli do budowania bardziej braterskiego i ewangelicznego świata, aby urzeczywistniało się Królestwo Boże, a także świadomi, że „ktokolwiek naśladuje Chrystusa, Człowieka doskonałego ten staje się również bardziej ludzki” niech właściwie kształtują swoją odpowiedzialność w duchu chrześcijańskiej służby. Treść tego punktu zachęca www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

każdego z nas do braterskiego traktowania każdego człowieka niezależnie od więzów rodzinnych, narodowych oraz stanu materialnego”. Punkt 16 „Niech pracę uważają za dar oraz uczestnictwo w dziele stworzenia, odkupienia i służby ludzkiej społeczności.” Kształtowanie relacji rodzinnych formalizuje brzmienie treści punktu 17 „Niech w rodzinie żyją duchem franciszkańskiego pokoju, wierności i poszanowania życia, czyniąc z niego znak odnowy dokonanej w świecie przez Chrystusa. Małżonkowie żyjąc łaską Sakramentu małżeństwa, niech dają w świecie świadectwo Chrystusowej miłości do jego Kościoła. Biorąc pod uwagę powołanie każdej osoby, niech przez rzetelne i otwarte wychowanie chrześcijańskie radośnie podejmują wraz ze swoimi dziećmi swoje ludzkie i duchowe pielgrzymowanie”. Postanowienia reguły obejmują również zagadnienia odpowiedniego postępowania człowieka wobec innych stworzeń bożych niż człowiek, a więc i do zwierząt. Pokazano to w punkcie 18. Jego treść jest następująca: „Mając szczególny stosunek do innych stworzeń żywych i nieożywionych, które „noszą znamię Najwyższego” niech walczą z pokusami ich nadużywania szerząc franciszkańskie pojęcie powszechnego braterstwa”. Św. Franciszek pomyślał również o takich ludzkich relacjach jak pokój na świecie. To zagadnienie zostało określone w punkcie 19 „jako heroldowie pokoju, świadomi, że sami muszą nieustannie go budować, niech szukają dróg jedności i braterskiej zgody za pośrednictwem dialogu, mając świadomość istnienia w każdym człowieku iskry bożej oraz przetwarzającej w moc miłości i przebaczenia. Jako apostołowie doskonałej radości niech w każdej chwili niosą ludziom radość i nadzieję. Wszczepieni w Zmartwychwstanie Chrystusa, które nadaje właściwe znaczenie siostrze śmierci, niech pogodnie oczekują spotkania z Ojcem. Jak sama nazwa wskazuje członkowie Franciszkańskiego Zakonu Świeckiego nie mieszkają w klasztorze lecz razem z własną rodziną, niezależnie od tego mają oni, stosować się do 20 punktu Reguły, podobnie jak członkowie pierwszego i drugiego Zakonu, podział na wspólnoty różnych stopni, mianowicie miejscowe, regionalne, narodowe i międzynarodowe, z których każda posiada w Kościele własną osobowość moralną, Te wspólnoty różnych stopni są połączone i podporządkowane sobie wzajemnie według norm własnej Regu5


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2016

ły i Konstytucji. Zgodnie z treścią 21 punktu Reguły pomimo różnych stopni każda wspólnota jest ożywiana i kierowana przez Radę i Przełożonego – albo Prezesa – wybieranych przez profesorów zgodnie z przepisami Konstytucji. Ich posługiwanie przez określony czas jest obowiązkiem charakteryzującym się dyspozycyjnością i odpowiedzialnością wobec poszczególnych braci oraz wspólnoty. Wspólnoty konstytuują się wewnętrznie w różny sposób pod nadzorem Rady według przepisów Konstytucji, stosownie do różnych potrzeb swoich członków oraz regionów. Punkt 22 Re-

guły ustala, że: „Wspólnoty miejscowe muszą być założone kanonicznie: w ten sposób powstaje pierwsza komórka całego Zakonu i widzialny znak Kościoła, która jest wspólnotą MIŁOŚCI. Wspólnota winna być uprzywilejowanym środowiskiem dla rozwoju zmysłu kościelnego oraz franciszkańskiego powołania a także do ożywienia apostolskiego życia swych członków”.

Są takie dni w roku...

Czymś nowym, co również przeniosło nas do Wieczernika, była Komunia pod dwiema postaciami. Pod postacią chleba i wina. Jezus, będąc w towarzystwie swoich uczniów, polecił im, by czynili to codziennie na pamiątkę tego dnia, w którym po raz pierwszy otrzymali z rąk Chrystusa Jego Ciało i Krew. Wypeł-

Są takie dni w roku, ale i w życiu chrześcijanina, które do naszej codzienności wnoszą coś więcej. To nie urodziny, to nie imieniny. To Święte Triduum, które przygotowuje nas do najważniejszych świąt. Każdy z tych trzech dni ma swoją określoną rolę i zadanie. Wszystko rozpoczyna się w Wielki Czwartek. To dzień, w którym w sposób szczególny wspominamy ustanowienie dwóch sakramentów - Kapłaństwa i Eucharystii. O tym wielkim wydarzeniu mogliśmy sobie przypomnieć uczestnicząc w Liturgii odprawianej przez kapłanów w naszej parafialnej świątyni. Głównym celebransem był ksiądz proboszcz Krzysztof Nojman. Mszę świętą sprawowali także księża wikariusze i księża emeryci. Liturgia Wielkiego Czwartku jest liturgią bardzo prostą, ale jednocześnie posiadającą wiele pięknych symboli. Na początku mogliśmy przypomnieć sobie wydarzenie z Wieczernika, kiedy to Jezus obmywał Apostołom nogi. Chcieliśmy poczuć się jak uczniowie w czasie Ostatniej Wieczerzy, dlatego dwunastu mężczyzn z naszej parafii również miało obmyte nogi. To proste wydarzenie sprawiło, że mogliśmy przenieść się w czasie. Sam obrzęd obmycia nazywa się mandatum. Jezus przez ten prosty czyn chciał pokazać swoim uczniom, co to znaczy kochać człowieka. Dlatego ważne było przypomnienie sobie tych wydarzeń w czasie liturgii wielkoczwartkowej.

6

Z Franciszkańskim Pozdrowieniem Brat Franciszek Jerzy Grzegorski

niając słowa samego Jezusa zadbaliśmy o piękny przebieg całej liturgii. Na zakończenie tej Mszy św., która jest jedną z najważniejszych mszy w życiu każdego kapłana, przenieśliśmy Jezusa Eucharystycznego do ołtarza adoracji, czy do ciemnicy. Modlitwa w tym miejscu miała na celu przygotować nas do wydarzeń z dnia następnego. Kolejny dzień to Wielki Piątek. W tym dniu liturgii przewodniczył jeden z naszych wikariuszy, ksiądz

MAJ 2016


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2016

Mateusz Setecki. Cała liturgia jest podzielona na kilka części. Rozpoczęła się procesją wejścia, która przebiega w ciszy. Następnie ksiądz Mateusz modlił się przed ołtarzem, leżąc krzyżem. To czas na indywidualną, cichą modlitwę, w której dziękujemy Chrystusowi za Jego miłość do każdego z nas, która zaprowadziła Go aż na krzyż. By jeszcze bardziej urzeczywistnić prze-

bieg tych wydarzeń, czytamy fragment Ewangelii wg św. Jana, który mówi nam o Męce Chrystusa. Następnie ksiądz Mateusz wygłosił słowo i rozpoczął adorację Krzyża. Wielki Piątek to dzień, w którym milkną organy, dzwonki i gongi. To także dzień, kiedy nie jest sprawowana Msza św., dlatego w czasie tej liturgii miał miejsce tylko obrzęd Komunii świętej, po którym Jezus Eucharystyczny został przeniesiony do Grobu. Liturgia Wigilii Paschalnej rozpoczęła się w sobotę późnym wieczorem. Na początku miało miejsce poświęcenie ognia i odpalenie świecy wielkanocnej czyli paschału. Ta piękna świeca symbolizuje Zmartwychwstałego Jezusa, który jest Początkiem i Końcem. Po obrzędach, które miały miejsce przy ognisku, ruszyła procesja do kościoła. Wnętrze świątyni nie było rozświetlone. W ten sposób mogliśmy jeszcze bardziej doświadczyć Jezusa, którego symbolizował zapalony paschał. Kiedy procesja dotarła do ołtarza, ksiądz proboszcz odśpiewał Orędzie Wielkanocne czyli Exultet. Kolejna część to Liturgia Słowa. W tym dniu jest

ona rozbudowana i składa się z większej ilości czytań niż w pozostałe święta czy uroczystości. Po wysłuchaniu Słowa Bożego nastąpiło odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych. To bardzo wymowna część całej liturgii, szczególnie w tym roku, kiedy obchodzimy 1050 rocznicę Chrztu Polski.

Tego dnia wracają do nas radosne dźwięki dzwonków i organów. W ten sposób Kościół chce jeszcze bardziej uczcić to wielkie wydarzenie z życia Chrystusa, jakim było Zmartwychwstanie. Na koniec tej uroczystej Mszy św. wszyscy uczestniczyliśmy w procesji Rezurekcyjnej. Ministranci nieśli figurę Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego, która w jasny i czytelny sposób przypominała nam o wydarzeniach, w których braliśmy udział.

Procesję zakończył uroczysty śpiew Te Deum i błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem. Chciejmy przypominać sobie te wielkie wydarzenia i celebracje, które należą do najważniejszych świąt w życiu każdego katolika.

ks. Jakub Rachwalski

Pełna fotorelacja z Triduum Paschalnego wraz z retransmisją liturgii Wielkopiątkowej dostępna na naszej parafialnej stronie internetowej: www.konkatedra-ostrowwlkp.pl www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

7


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2016

Pod rzymskim niebem... Felietony ks. Waldemara Graczyka Rzym trzeba pokochać... bo i tak go nie zrozumiesz... azjatyckich i robi zdjęcia (sam kiedyś zostałem poproszo-

Rzym to miasto, którego nie można zrozumieć. Może ny przez nich do zdjęcia, nie wiem, zupełnie z jakiego powielu czytelników zdziwi się tym zdaniem, ale według wodu - chyba ubrany w sutannę wydawałem się im trochę mnie, osoby, która mieszka w Wiecznym Mieście prawie egzotyczny). Wracając ze spaceru, jesteś zazwyczaj bardziej od czterech lat, jest ono jak najbardziej prawdziwe. Rzym zmęczony niż wcześniej, a przecież miała to być relaksująca jest pięknym miastem - tu chyba nikt nie ma żadnych wąt- przechadzka... Zresztą pogoda nie rozpieszcza. Tutaj pewnie pliwości. Jednak, każdy medal ma dwie strony. To miasto robicie dziwne miny. Jak to? Przecież w Rzymie jest zawsze również. Przez około dwa tygodnie pobytu w nim widzi się ciepło... Nie tak do końca... W zimowe miesiące, pomimo 5-10 stopni, chłod jest bardzo tę piękną stronę: zabytki, pełne odczuwalny z powodu wysokiej tajemnic uliczki, radośni Włosi, wilgoci. Poza tym deszcz, który długie i ciepłe wieczory wypełpada całymi tygodniami, nie tylnione muzyką, kuchnia, która ko wprowadza „barowy” nastrój, nie ma chyba sobie równych na ale sprawia, że wracasz do domu świecie, obecność papieża itd. cały mokry, nawet posiadając paJednak taki okres „zakocharasol. W Rzymie nawet deszcz nia” w Rzymie mija. Trochę jak pada inaczej... A lato? W maju w małżeństwie... Za chwilę zapyi czerwcu to już nie lato, ale trotacie, co ja mogę wiedzieć o małpikalne upały, które sprawiają, żeństwie, ale przecież z księżyca Fontanna di Trevi | źródło: Wikipedia że nawet oddycha się ciężko. Nie nie spadłem - wzrastałem w rodzinie i obserwuję życie wielu rodzin (a żartobliwie mówiąc mówiąc o tym, że się jest ciągle spoconym. Dobrze, ponarzekałem trochę, ot tak, czasami trzeba. - lekarz nie musi zachorować na wszystkie choroby, żeby Już te kilka lat, kiedy jestem w Rzymie, próbowałem zromógł je skutecznie wyleczyć). Także z Rzymem jest trochę tak jak z życiem małżeńskim... Co więcej, z Rzymem jest zumieć to miasto i jego paradoksy. Po tych latach jednak stwierdzam, że wcale się nie da. Co więcej, nawet nie trzetrochę tak jak z miłością Pana Boga do nas. Zakochanie mija po pewnym czasie i przychodzi sza- ba... To, że starałem się zrozumieć to miasto, było moim ra codzienność. Ileż to razy traciłem nerwy, wchodząc do błędem. Starałem się zrozumieć miasto, które od prawie rzymskiego metra... Albo jakaś usterka i pociągi nie jeżdżą... trzech tysięcy lat próbowali zrozumieć jego mieszkańcy Albo strajk i w piątki metro nie pracuje... Zresztą sam wy- czy też ci, którzy tu przybywali. Nie można zrozumieć do gląd metra czy pociągów nie zachęca do wsiadania... Ale końca tego miasta - jego wspaniałości, wielkości, a zarazem poruszać się po mieście trzeba. Dotrzeć gdziekolwiek rano tego wszystkiego, co wydaje mi się niezmiernie dziwne. To komunikacją miejską, kiedy całe miasto pędzi do pracy, miasto trzeba po prostu pokochać takim, jakim jest - z jego graniczy z cudem. A w pociągu - to można poczuć się jak bogactwem i z jego ubóstwem. Tak jak w małżeństwie. Mąż sardynka w puszce... Czasami spacerując po mieście, zauro- nigdy do końca nie zrozumie swojej żony, a żona nigdy do czenie Rzymem również może bardzo szybko minąć. Uli- końca nie zrozumie męża, ale to nie jest jakaś wielka przece są po prostu brudne, a śmieci, niestety, wszechobecne. szkoda. Jeżeli się wzajemnie kochają, takimi jakimi są, to na Myślę, że w polskich miastach jest o wiele czyściej. A więc, pewno dobrze na tym wyjdą. I właśnie tak jest z Wiecznym wybieramy się na spacer, pomimo obecności śmieci. Idziesz Miastem. Nie zrozumiesz go, ale możesz pokochać, takim sobie spokojnie, ale słowo „spokojnie” jest jednak sporym jakim jest. To jest dopiero miłość... Kochać nie „za coś”, ale nadużyciem. Średnio, co kilkanaście metrów spotykasz ko- „pomimo czegoś”. Czyż nie taka jest właśnie miłość Pana goś, kto próbuje ci sprzedać coś, czego w ogóle w życiu nie Boga? Kocha nas nie za nasze czyny, ale często pomimo będziesz używał. Poza tym, nie jest tak łatwo poruszać się tych czynów. Przyjmuje nas takimi, jakimi jesteśmy - z napo ulicach miasta. Turyści, których władze miasta szacują szą wielkością, ale zarazem z naszą małością. Może nawet w milionach, nie są łatwą grupą... Problemem oczywiście nie rozumie, dlaczego się od Niego oddalamy, ale pomimo nie jest to, że przyjeżdżają. Problemem jest ich zachowa- wszystko, wciąż kocha. Każdy z nas jest trochę takim „manie. Szerokość chodników sprawia, że czasami po prostu łym Rzymem”. Pełno w nas piękna, ale i śmieci... A On i tak nie można przejść, ale grupa jak już się zatrzyma, to już nas kocha, pomimo że pewnie wydajemy mu się trochę się raczej nie przesunie. Zwłaszcza, jeśli pochodzi z krajów dziwni, nie przyjmując Jego darów... 8

MAJ 2016


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2016

ŚDM – Świat się przygotowuje Na łamach naszej gazetki parafialnej chciałbym przedstawić świadectwa z różnych zakątków świata jak młodzież przygotowuję się do pielgrzymki na Światowe Dni Młodzieży. Informację zaciągnąłem z oficjalnych stron ŚDM Kraków. Myślę, że warto przeczytać, jak wiele dobra dzieje się za sprawą ŚDM. Teraz cały świat chrześcijański, ale nie tylko, swoje oczy skierował na Polskę. Miłej lektury. LOURDES - Podopieczni fundacji HCPT Polska, która zorganizowała wyjazd i wielkanocne spotkanie Polaków z chorymi z całego świata, zaśpiewali przed kilkutysięczną międzynarodową publicznością oficjalny hymn Światowych Dni Młodzieży „Błogosławieni Miłosierni” oraz wykonali niezwykły taniec, World Youth Day dance. Do występu przygotowywali się całymi tygodniami, ćwicząc w Domu Pomocy Społecznej na ul. Łanowej, gdzie na co dzień mieszkają, układ choreograficzny pod okiem Sonji Larson, która śpiewa w chórze Światowych Dni Młodzieży. Gdy w podziemnej bazylice zabrzmiały pierwsze akordy Hymnu, 14 niepełnosprawnych pielgrzymów z Polski zaprosiło do Krakowa 5000 chorych, którzy w Lourdes obchodzili Święto Zmartwychwstania, dzięki brytyjskiej fundacji HCPT organizującej od 60 lat wyjazdy wielkanocne dla chorych dzieci z całego Świata. RWANDA - Kiedy zapyta się kogoś, z czym się kojarzy Rwanda, większość odpowie – z ludobójstwem lub wojną. To właśnie tam w latach 90. XX wieku miała miejsce straszliwa zbrodnia na ludności Rwandy – Interahamwe (w języku kinyarwanda – Ci co walczą razem) - zbrojne jednostki plemienia Hutu dokonały masowych mordów na członkach plemienia Tutsi. Szacuje się, że w ciągu około trzech miesięcy zginęło prawie milion ludzi. Ale Rwanda to oczywiście dużo więcej niż czarna historia ludobójstwa. W stolicy kraju, Kigali powstają co raz to nowe i wyższe szklane wieżowce, mimo, że na przedwww.konkatedra-ostrowwlkp.pl

mieściach miasta jak i dalej na prowincji w krajobrazie przeważają domy wybudowane z domowej roboty cegły oraz lepianki. Rwanda to jedyne miejsce w Afryce, gdzie miały miejsce objawienia maryjne, uznane przez Watykan. Kibeho, to afrykańska Fatima na południu kraju. Objawienia miały miejsce w latach 1981-1989, Matka Boża ukazywała się jako Matka Słowa (Nyina wa Jambo) trzem młodym dziewczynom – Nathalie, Marie oraz Alphonsine. W Rwandzie także przygotowują się do wyjazdu na ŚDM do Krakowa, grupa przygotowywana w Kigali, przez misjonarza - pallotyna, ks. Zdzisława Prusaczyka, który na misji w Afryce jest od 1998 r. W stolicy Rwandy jest dyrektorem domu rekolekcyjnego i formacyjnego im. Wincentego Pallotiego. Dla młodych z Rwandy wyjazd do Krakowa jest marzeniem, ale i ogromnym wyzwaniem. Chętnych jest 50 osób, ale do końca nie wiemy, ile osób ostatecznie pojedzie. GWATEMALA - Ze względu na różne realia i potrzeby w parafiach, trudno zliczyć inicjatywy, poprzez które grupy duszpasterskie, duszpasterstwa młodzieży, diecezje i apostolaty przygotowują się do aktywnego uczestnictwa w największym i najważniejszym w Kościele spotkaniu młodzieży. Nawet Ci, którzy nie będą mogli przyjechać do Polski ze względu na koszty podróży czy trudności związane z uzyskaniem wizy, angażują się w przygotowania duchowe do ŚDM, świadomi, że mogą uczestniczyć w tym wydarzeniu duchowo nawet na odległość. Gwatemala, gdzie spośród 15,5 miliona mieszkańców większość to katolicy, rozpoczęła swoje pielgrzymowanie na ŚDM Kraków 2016 wiele miesięcy temu. W jego trakcie, 24 młodych ludzi z Ruchu Regnum Christi, zainspirowanych przykładem świętego Jana Pawła II, wspięło się na wulkan Pacaya, na wysokość 2, 552 m n.p.m., rozważając stacje drogi krzyżowej i dźwigając dwumetrowy krzyż. „Kiedy dźwigałam krzyż, na jednym z najbardziej stromych odcinków, już brakowało mi siły. Wtedy grupa turystów, których mijaliśmy, zatrzymała się i patrzyła na nas ze zdziwieniem. Ktoś z nich przeżegnał się i pobłogosławił nas. To dało mi siłę i zapał, żeby iść dalej, do następnej stacji drogi krzyżowej” - opowiada Paola Arroyave, która przyjedzie do Polski. ks. Paweł Wczesny

9


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2016

Obchody 1050-lecia Chrztu Polski w Konkatedrze Z udziałem trzech biskupów w ostrowskiej Konkatedrze odbyły się obchody 1050-lecia Chrztu Polski. Mszy św. przewodniczył ks. biskup Romuald Kujawski z Brazylii w asyście biskupa kaliskiego Edwarda Janiaka i biskupa pomocniczego Łukasza Buzuna. Podczas uroczystości udzielony został sakrament chrztu św. i zainaugurowano Kaplicę Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu. Trzeba powrócić do chrztu Biskupów, kapłanów, przedstawicieli władz państwowych i samorządowych, liczne delegacje oraz mieszkańców powiatu ostrowskiego powitał ks. kanonik Krzysztof Nojman, proboszcz Konkatedry. Na początku Eucharystii biskup kaliski odniósł się do historii. - Chrzest Polski bez wątpienia był najbardziej przełomowym momentem historii Polski. Pewne jest, że chrzest Miesz-

10

ka odbył się na terenie Wielkopolski. Władca swoim przykładem musiał pociągnąć poddanych. W innym przypadku chrystianizacja nie zakończyłaby się powodzeniem. Ten fakt przesądził o dalszym kierunku polskiej kultury i właściwie zakorzenił nas w zachodnim chrz eś cijaństw ie – powiedział ks. biskup Edward Janiak. Przypomniał, że w 968 r. powstało pierwsze biskupstwo w Poznaniu, które objęło swoim zasięgiem całe ówczesne państwo Polan. - To właśnie tutaj pełen odwagi pierwszy biskup Jordan pełnił posługę biskupa miejsca i wtedy powstała najstarsza na ziemiach polskich świątynia pw. św. Apostołów Piotra i Pawła na Ostrowie Tumskim w Poznaniu – wskazywał ordynariusz diecezji kaliskiej. Zachęcał wiernych do przekazywania duchowej spuścizny następnym pokoleniom. - Dzisiaj podczas uroczystej Mszy św. w Ostrowie dziękujemy Panu Bogu za ten wielki dar, że zostaliśmy wprowadzeni w orbitę narodów chrześcijańskich. Naszym obowiązkiem jest dzisiaj przyjęcie, ale też przekazanie wielkiej duchowej spuścizny tym, którzy po nas przyjdą. Trzeba powrócić do chrztu św. Trzeba podobnie jak 1050 lat temu wyznać i głosić na nowo prawdę o Chrystusie, jedynym Zbawicielu świata – przekonywał biskup Edward. Wyraził radość, że Mszy św. przewodniczy ks. biskup Romuald MAJ 2016


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2016

Kujawski, który 32 lata temu był wikariuszem w ostrowskiej Konkatedrze, skąd został oddelegowany jako misjonarz do Brazylii, gdzie był profesorem, rektorem, biskupem koadiutorem, a obecnie jest biskupem ordynariuszem. – Ks. Biskup przyjechał, by świętować i dziękować Panu Bogu za ten wielki dar chrztu św. Na tej ziemi poznańskiej wyrósł, zdobył wykształcenie i bardzo ceni sobie to doświadczenie duszpasterskie – podkreślił pasterz diecezji kaliskiej. Apel o budowanie na wartościach Homilię wygłosił ks. biskup Romuald Kujawski, który wspomniał swój pobyt w ówczesnej Farze. Nie kryję ogromnego wzruszenia, że po tylu latach mogę w Farze ostrowskiej, która jest świadkiem wielkopolskiej kultury opierającej się zaborcom, która jest pomnikiem polskości, odprawić Najświętszą Eucharystię upamiętniającą narodowe duchowe zwycięstwo, czy może początek tego zwycięstwa. Dokonało się ono w wodzie chrzcielnej,

www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

w której zanurzył się pierwszy władca tego narodu książę Mieszko. Przyjechałem z dalekiej Brazylii z Amazonii. Chociaż spędziłem tam już prawie 30 lat to moje serce nigdy nie oderwało się od korzeni. Moje korzenie wywodzą się z Wielkopolski, z Poznania, gdzie urodziłem się, a później także drogą kapłańską przez Ostrów Wielkopolski kształtowała się tożsamość narodowa, a także tożsamość kapłańska – mówił celebrans. Za św. Janem Pawłem II powtarzał, że narodu polskiego nie można zrozumieć bez Chrystusa. - Narodem, który zapomina o swojej historii można łatwo manipulować. Nasza tożsamość wyraża się w starożytnej pieśni „Nie rzucim ziemi skąd nasz ród”. Nasz ród to Polanie. Nasz ród jest narodem słowiańskim, który poprzez wieki wykazał się 11


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2016

wspaniałą kulturą materialną. Kultura ta jest widoczna w każdym zakątku naszej ziemi, ale ona też jest wynikiem tego, co duchowe. Te dwa płuca działalności materialnej i duchowej nie można oddzielić. Siła duchowa pozwoliła przetrwać okupację hitlerowską, a także pozwoliła przetrwać noc komunizmu – wskazywał kaznodzieja. Apelował, aby Polacy nie pozwolili wykorzenić z siebie duchowych wartości. - Zawołanie na dzisiaj byłoby takie: silni wiarą, nie pozwólmy z siebie wykorzenić ducha, ulegając ideologiom, które chcą budować naszą szczęśliwość, ale bez Boga. Praktyka codziennego naszego życia powinna być wsparta duchem. Tego nauczyli nas nasi przodkowie. Nasze matki uczyły nas „Ojcze Nasz” i „Zdrowaś Maryjo”. Nasze matki, proste kobiety bez wiedzy naukowej uczyły nas miłości Boga i ojczyzny. Świat zachodni nie ma nam nic do zaoferowania w sensie duchowym, a ta oferta materialna zaczyna już rdzewieć. To nie jest wywyższanie

się ponad innych, ale to jest ogromny apel o przetrwanie i budowanie dzisiaj na wartościach sprawdzonych, budowanie dzisiaj na wartościach ogólnoludzkich, które w sensie etycznym syntetyzują się w Dziesięciu Boskich Przykazaniach – zaznaczył hierarcha. W Niedzielę Dobrego Pasterza zachęcał do modlitwy o powołania kapłańskie i zakonne. Włączenie do Wspólnoty Kościoła Podczas Mszy św. zebrani w ostrowskiej Konkatedrze odnowili przyrzeczenia chrzcielne. W 1050. rocznicę Chrztu Polski Michał Mochowicz, syn Łukasza i Martyny, został włączony do Wspólnoty Kościoła, przyjmując chrzest św. z rąk ks. biskupa pomocniczego Łukasza Buzuna.

od lewej: Ks. Proboszcz Krzysztof Nojman, ks. bp Romuald Kujawski, ks. Mateusz Setecki, ks. infułat Tadeusz Szmyt, ks. Jakub Rachwalski

12

W procesji z darami przedstawiciele Rady Powiatu Ostrowskiego przynieśli kielich dla biskupa kaliskiego, członkowie Rady Miejska – kielich dla parafii, przedstawiciele Urzędu Miasta – chleb i winogrono z winem, a delegacja parafii – monstrancję wykonaną w Rzymie. Po komunii św. księża biskupi udali się do ołtarza w bocznej nawie, gdzie zainaugurowano Kaplicę Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu, która stanowi trwały owoc Diecezjalnego Kongresu MAJ 2016


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2016

Eucharystycznego w 2015 roku oraz upamiętnienie 1050. rocznicy Chrztu Polski. W uroczystościach udział wzięli kapłani z parafii z terenu powiatu ostrowskiego, parlamentarzyści, przedstawiciele władz wojewódzkich, miejskich, gminnych i powiatowych oraz sztandary miasta i powiatu, organizacji społecznych, kościelnych i jednostek powiatowych. Jubileuszowe obchody uświetniły: Chór Męski Echo pod dyrekcją Andrzeja Ryłki i Ostrowska Orkiestra Koncertowa pod batutą Mariana Sikorskiego. Ewa Kotowska-Rasiak

Więcej zdjęć z uroczystości: www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

KAPLICA WIECZYSTEJ ADORACJI W KONKATEDRZE Adoracja Najświętszego Sakramentu w Kaplicy Wieczystej Adoracji: • dni powszednie w godz. 8.30 – 18.30, • niedziela w godz. 14.00 – 18.00. W każdy piątek o godz.18.15, na zakończenie adoracji odmawiana jest Koronka do Miłosierdzia Bożego. www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

13


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2016

Przemyślenia Czy powinienem być zły na osobę, która mnie skrzywdziła? Czy może jednak nie? Przypuśćmy, że: ktoś spalił mi dom, albo okradł mnie, albo zabił mi dziecko, zgwałcił żonę, odciął mi nogę, podstępnie wyparł mnie z pracy, współżył z moją żoną, pobił mnie, wyzywał, poniżył w towarzystwie, wykuł oko, wygnał z kraju, fałszywie zeznawał i wsadził do więzienia, zdradził sekret, wyszydził, zaniedbał, opuścił, nie współczuł, zawiódł mnie, odrzucił, wybrał na przyjaciela kogoś innego... W takich sytuacjach jest ciężko przebaczyć? A czy Ty miałeś jakąś sytuacje w życiu, w której było ciężko Ci przebaczyć drugiej osobie? Wyobraź sobie zdarzenie, najlepiej jakieś z życia własnego, że ktoś Cię skrzywdził. Albo wyobraź sobie - jakąś trudną sytuację, która mogłaby się przydarzyć i która nie pozwala zapomnieć, przebaczyć. A co na to Bóg? On stale, wytrwale z uporem maniaka, mówi „Trzeba wszystko wybaczać”. Jak to zrobić? Jak spojrzeć w oczy agresorowi? Chcąc być uczniem Chrystusa, muszę wybaczyć tej osobie, która... mnie skrzywdziła. Czy tego chce, czy nie. Wybaczenie to mój stan ducha. Jednak, jeśli winny nie zmieni swego postępowania? To jak mam się zachować? Jeżeli nie przeprosi, nie poczuje skruchy. Czy wtedy moje serce ma być przed nim zamknięte? Nasza złość pożera nas samych. Jeżeli nie chcesz podupadać na duchu, musisz jak najszybciej, z serca, wybaczyć „przeciwnikowi”, a wtedy pokój pozostanie w Twoim sercu bez względu na to jak tamten, pomimo twego wybaczenia, zachowa się. Skrzywdził mnie… i ja mu to wybaczyłem. Jednak, jeżeli on nie wykazuje skruchy, to byłbym niepoważny, spoufalając się z nim. Nie zachowałbym wtedy swojej godności. Jeżeli ktoś jadąc samochodem, potrąca moją żonę i dziecko - to mam obowiązek mu wybaczyć, ale nie mam obowiązku, jeżeli on ze mnie szydzi i drwi, pomagać mu,

Króluj nam Chryste! Drodzy ministranci! Rozpoczynamy kolejny miesiąc w naszym kalendarzu liturgicznym. Maj to przede wszystkim miesiąc poświęcony Maryi, Matce Bożej. Każdy z ludzi wierzących, a w sposób szczególny ministrant to osoba, która w swoim życiu powinna zwracać się do Matki Jezusa. Warto przypo14

rozmawiać z nim. Ja mu z serca przebaczyłem i jeżeli szczerze będzie żałował i ze skruchą do mnie przyjdzie, to wtedy będziemy mogli nawiązać relację (mam nadzieję, że zawsze, będę w stanie każdą sytuację przebaczyć, choć pewnie w tak ekstremalnych sytuacjach - to jest bardzo trudne). Jeżeli agresor nie wykazuje skruchy, to musi przeprosić, z serca żałować i zadośćuczynić, a wtedy moje przebaczenie może spocząć na jego duszy. Bez tego przebaczenie nie spocznie na oprawcy. Choćby nawet poszkodowany mu wybaczył. Inaczej, gdy ofiara zdarzenia nie wybaczy. Ale nie martw się, jeżeli szczerze będziesz żałował, przeprosisz i zadośćuczynisz to Twoje serce napełni się pokojem, pomimo braku przebaczenia. Brak przebaczenia spocznie na ofierze i będzie ją trawił od środka. A teraz przykład do pierwszych rozważań, czyli ja jestem poszkodowany. Pracodawca niesłusznie mnie oskarżył lub poniżył i nie czuje winy po swej stronie. I jak mam się zachować? Ja z serca przebaczam, szanuje dalej tą osobę, zachowuję relację pracownik pracodawca ze wszystkimi uprzejmościami z tego wynikającymi, tak jakby mi nic nie zrobił, ale jako przyjaciel, ktoś bliższy nie otworzę się przed nim. I nie żartuję, dopóki nie zobaczę skruchy z jego strony i chęci do poprawy. Inny przykład. Osoba mi bliższa krzywdzi mnie. Byłbym niepoważny, gdyby powiedzmy, mój znajomy zabił moją żonę i dzieci, a ja bym go traktował, jak gdyby nigdy nic. Musze mu pokazać, że mi się to nie podobało i nie pochwalam jego zachowania. Jeśli będzie żałował i wyrazi skruchę, to mu oficjalnie przebaczę. W sercu przebaczyć mu muszę szybciej, by gorycz we mnie nie kwitła, bym był blisko Boga i by to wydarzenie nie popsuło mojej duchowości i tym samym mojej relacji z Bogiem. Oprawca ma moje przebaczenie, ale konsekwencje ponosi, czy chce czy nie. I relacje pozostaną oficjalne, pracownicze do czasu, kiedy nie wyrazi skruchy, nie przeprosi i nie odpokutuje, a następnie wyrazi chęci bym mu przebaczył. Parafianin

mnieć sobie fragment z Ewangelii, kiedy czytamy o weselu w Kanie Galilejskiej. Kiedy zabrakło wina, ludzie zwracają się właśnie do Niej, prosząc o pomoc. To zwyczajne wydarzenie pokazuje nam, jak wielki wpływ na Jezusa ma Jego matka, Maryja. Kościół zachęca nas, byśmy wszystkie nasze prośby kierowali do Chrystusa przez wstawiennictwo Maryi. Także dziś, kiedy nie opuszczają nas problemy i trudne sytuacje, powinniśmy z wiarą prosić o pomoc Maryję, czyli kobietę, która jest gotowa nieustannie nam pomagać. W takim razie, kochani ministranci, do zobaczenia na nabożeństwach majowych! ks. Jakub

MAJ 2016


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2016

www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

15


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2016

Smacznego! Legumina

Sałatka Gyros

• 5 jaj • 3 galaretki (smak według uznania) • 5 łyżek cukru Ugotować galaretkę (na 1 galaretkę szklanka wody). Wystudzić i poczekać, aż stężeje. Białka ubić z cukrem na sztywno dodając żółtka. Następnie do ubitych jajek wolnym strumieniem wlewać tężejącą się galaretkę cały czas mieszając. Leguminę włożyć do salaterek na wierzch polać resztą galaretki. Włożyć na ok 1 godzinę do lodówki.

Porady lekarskie

Chłoniak

to nowotwór układu chłonnego, którego objawy mogą sugerować wiele chorób. Najczęściej chłoniak jest mylony z przeziębieniem lub grypą. Objawy mogą wskazywać także na mononukleozę, a nawet na atopowe zapalenie skóry. Są jednak pewne szczegóły, które pozwalają odróżnić ten nowotwór od objawiających się podobnie do niego chorób. Dzięki temu można rozpoznać nowotwór we wczesnym stadium rozwoju, a co za tym idzie - zwiększyć szansę na wyleczenie. Chłoniak najczęściej jest mylony z przeciągającym się przeziębieniem lub grypą. Nic dziwnego, w tych przypadkach również pojawiają się objawy, takie jak: 16

• • • • • •

1 pierś z kurczaka (usmażyć na oleju) 1 przyprawa „curry” z Kamis 5 cebul (pokroić w krążki) 8 ogórków konserwowych (pokroić w półplastry) 1 kapusta pekińska trochę majonezu i keczupu (sos)

Sałatkę układać warstwami w szklanej misce: pierś z kurczaka, cebula, ogórek, kapusta, można dodać kukurydzę konserwową, polać sosem i powtórzyć czynność.

• stan podgorączkowy lub gorączka; • nocne, zlewające poty; • zmęczenie, ogólne osłabienie organizmu; • utrata wagi; • kaszel, a nawet duszności (gdy chłoniak zlokalizowany jest w klatce piersiowej); • niedrożność nosa, wyciek śluzu z nosa (gdy chłoniak zlokalizowany jest w jamie nosowo-gardłowej); • swędzenie skóry całego ciała; Jeśli objawy te utrzymują się pomimo leczenia, konieczna jest szybka wizyta u lekarza. Jak odróżnić chłoniaka od przeziębienia lub grypy? Przy grypie wysoka temperatura utrzymuje się cały czas, natomiast w przypadku chłoniaka pojawia się MAJ 2016


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2016

i znika (nawet kilkakrotnie w ciągu dnia) bez uchwytnej przyczyny. Poza tym dla chłoniaka charakterystyczny jest suchy i uporczywy kaszel. Taki również pojawia się w przebiegu grypy, ale tylko na początku choroby. W miarę jej rozwoju zmienia się w kaszel mokry. Uwagę powinny zwrócić także zmiany na skórze i grudki podskórne, które nie są charakterystyczne dla grypy czy przeziębienia, a właśnie dla chłoniaka. Ponadto na rozwój nowotworu układu chłonnego mogą wskazywać siniaki lub krwawienia (jeśli jest on zlokalizowany jest w szpiku kostnym, który produkuje komórki krwi). Zarówno w przebiegu chłoniaka, jak i chorób infekcyjnych dochodzi do powiększenia węzłów chłonnych. Jednak w przebiegu infekcji węzły chłonne są bolesne, najczęściej miękkie, sprężyste i można je przesuwać względem skóry. Dodatkowo skóra nad nimi jest zaczerwieniona i ciepła. Takie węzły chłonne zwykle są dowodem walki organizmu z infekcją. Jeśli jednak węzły chłonne są niebolesne (choć u niektórych pacjentów ból pojawia się po wypiciu alkoholu), powiększone do co najmniej 2 cm, a także twarde, zbite, często zgrupowane w pakietach, skóra nad nimi nie jest zmieniona (nie jest zaczerwieniona lub ciepła), a dodatkowo utrzymują się dłużej niż 2-3 tygodnie, są powody do niepokoju. Wówczas należy zgłosić się do lekarza. Metody diagnostyczne Aby postawić rozpoznanie najczęściej pobiera się chirurgicznie węzeł chłonny lub wycinek z nacieków narządowych do badania patomorfologicznego. Pobranie obwodowych węzłów chłonnych można wykonać w znieczuleniu miejscowym, natomiast często materiał jest również pobierany drogą mediastinoskopii lub laparoskopii. Uzupełnieniem jest badanie cytometrii przepływowej, którą identyfikuje się komórki i określa się markery na ich powierzchni. Często wykonuje się badanie morfologii krwi i szpiku kostnego (aspiracja lub trepanobiopsja szpiku kostnego) celem potwierdzenia rozpoznania, a równocześnie potwierdzenia lub wykluczenia rozsiewu chłoniaka do szpiku. W celu ustalenia zaawansowania choroby wykonuje się badania radiologiczne, ultrasonografię, tomografię komputerową, scyntygrafię kośćca, rezonans magnetyczny czy badania tomografii pozytonowej (PET) lub nakłucie lędźwiowe z pobraniem płynu mózgowo-rdzeniowego. Metody leczenia chłoniaków 1. Chemioterapia Zasadniczą metodą leczenia chłoniaków jest stosowawww.konkatedra-ostrowwlkp.pl

na od 50 lat chemioterapia. Ulega ona stałemu doskonaleniu, zmierzającemu do poprawy jej efektywności. Dzięki tej metodzie udaje się trwałe wyleczyć znaczną część chorych na chłoniaki Hodgkina i chłoniaki agresywne z dużych komórek B. Zarówno dobór leków jak intensywność ich dawkowania powinny być dostosowane do rodzaju chłoniaka, stopnia jego zaawansowania i poznanych czynników rokowniczych. 2. Immunoterapia W ostatnich latach wprowadzono do leczenia chorych na chłoniaki przeciwciało monoklonalne anty CD20 skierowane przeciwko limfocytom B. Podwyższa ono skuteczność leczenia o około 20-30%. Przeciwciała monoklonalne działają równolegle z klasycznymi cytostatykami, co jest potrzebne zwłaszcza w procesach o mniejszej dynamice, o ile bowiem cytostatyki działają głównie na komórki dzielące się, przeciwciała monoklonalne są ich niezbędnym uzupełnieniem, działając również na komórki w fazie spoczynku. 3. Radioterapia Metodą uzupełniającą efekt leczniczy chemioterapii jest w określonych przypadkach radioterapia, czyli napromienianie wiązką zewnętrzną promieniowania jonizującego (wysokoenergetycznych fotonów X lub elektronów) okolic, w których znajdowały się wyjściowo duże zmiany chorobowe lub pozostałe po chemioterapii zmiany resztkowe choroby. Radioterapia całego ciała ma zastosowanie w połączeniu z chemioterapią w wysokich dawkach z następowym przeszczepem komórek macierzystych szpiku i jest stosowana jako część leczenia wysokospecjalistycznego w ściśle określonych wskazaniach klinicznych. 4. Wysokodawkowana chemioterapia i przeszczep szpiku kostnego. Przeszczep szpiku kostnego – stanowi integralną część metody intensywnego leczenia chorych na nowotwory układu krwiotwórczego. Po zastosowaniu wysokich dawek chemioterapii lub radioterapii choremu podaje się dożylnie prawidłowy szpik. Jego komórki przechodzą do kości, zasiedlają przestrzeń szpikową i rozpoczynają odtwarzanie prawidłowej populacji komórek krwi. Wcześniejsze wyeliminowanie komórek własnego szpiku chorego jest niezbędne, w przeciwnym wypadku przetrwałe komórki chorego rozpoznają przeszczepiony szpik jako obcą tkankę i odrzucają ją. Z drugiej strony, usunięcie własnego szpiku stwarza wolną przestrzeń do zasiedlenia przez szpik przeszczepiony, działa również na zrąb szpiku tak, iż staje się gotowy do przyjęcia przeszczepu. lek. Małgorzata Kruszwicka

17


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2016

Odeszli do Wieczności... + Tadeusz Banaszak, l.77 + Ryszard Krzyżaniak, l.62 + Jacek Kielan, l.50 + Stanisław Kiełb, l.76 + Genowefa Jaźwiec, l.85 + Jan Wiertelak, l.62 + Maria Wiertelak, l.57 + Bogusław Lamek, l.59 + Eugeniusz Grzesiak, l.77

+ Zbigniew Witak, l.68 + Ewaryst Pankowski, l.82 + Krystyna Henzler, l.56 + Radosław Sitarek, l.39 + Iwona Konopko, l.55 + Aldona Ajnbacher, l.54 + Teresa Żychlińska, l.64 + Krystyna Proszkowska, l.75 + Zdzisław Głowacki, l.70

+ Kazimierz Piechocki, l.74 + Ryszard Krysztofiak, l.83 + Kazimierz Brajer, l.89 + Kazimierz Kowalski, l.73 + Danuta Chłopek, l.50 + Leokadia Rozbicka, l.88 + Regina Szcześniak, l.88 + Antoni Westfal, l.87 + Stefan Matuszczak, l.93

Sakrament chrztu przyjęli... Igor Szymczak Igor Gierz Aleksander Łukasz Szczepaniak Julia Nikola Wojtczak Kaja Lis Jagoda Biała Marcel Smolarek Pola Lilianna Wojciechowska Gustaw Jan Maciaszek Leon Bastian Kujawski

Milena Kubiak-Żymełka Łukasz Aleksander Ryczkiewicz Wiktoria Maria Kociemba Stanisław Jan Bogusławski Tymon Jan Wawrzyniak Michał Mochowicz Maria Maryniak Lena Wolańczyk Adam Jakub Zieleziński Bruno Kazimierz Mikołajewski

Wiktoria Gabriela Karolak Katarzyna Anna Kolińska Hubert Jan Kamrowski Dominik Mateusz Ląg Hanna Katarzyna Cieluch Iga Grzona Jakub Maksymilian Idczak Alan Piotr Kaszuba

Sakramentalny związek małżeński zawarli... Andrzej Kołodziej i Agnieszka Rozpędowska Sebastian Kujawski i Anna Borusiak Krzysztof Koniewski i Joanna Konieczna Giovanni Morelli i Natalia Dembska

PORADNIA RODZINNA DLA NARZECZONYCH I RODZIN czynna w biurze parafialnym - w środy od godz. 16.00 (tel. 605 784 482) - w piątki od godz. 18.00 (tel. 793 266 798)

Jakub Janowski i Monika Klichowska Grzegorz Chuderski i Milena Strzelecka Michał Frąk i Kinga Grzesiek Dawid Kuliński i Monika Grabarkiewicz

GODZINY OTWARCIA BIURA PARAFIALNEGO: - poniedziałek w godz. 9.00 - 12.00 - wtorek w godz. 9.00 - 12.00, 16.00 - 18.00 - środa w godz. 9.00 - 12.00 - czwartek w godz. 9.00 - 12.00 - piątek w godz. 9.00 - 12.00, 18.00 - 20.00 - sobota w godz. 9.00 - 10.00 - sprawy przedślubne sobota w godz. 10.00 - 12.00

Radosna chwila Członkowie Franciszkańskiego Zakonu Świeckich przy Konkatedrze w Ostrowie Wielkopolskim przeżyli radosną chwilę w czwartek 21 kwietnia. Na uroczystej Eucharystii odprawionej przez opiekuna O. Joela Kokotta siostra Krystiana (Henryka Gałecka) złożyła na ręce przełożonej s. Anieli (Teresy Maciejewskiej) śluby wieczyste. Po Eucharystii członkowie Wspólnoty Franciszkańskiej spotkali się na skromnej agapie, aby wspólnie dzielić się tą radosną chwilą. eRBe 18

MAJ 2016


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2016

KOCHANE DZIECI! W związku z Rokiem Miłosierdzia, jaki obecnie obchodzimy przygotowałam dla Was zadania, które są z nim związane. W pierwszym zadaniu pokolorujcie co drugą literę w tabeli, a następnie wpiszcie je w puste miejsca poniżej. Litery kolorujcie od lewej do prawej strony. Drugie zadanie polega na wycięciu, ułożeniu i przyklejeniu obrazka na kartce. Jest on Wam zapewne dobrze znany. Poszukajcie go w domu lub kościele i sprawdźcie, jakie słowa są na nim zawarte. Podpiszcie nimi obrazek.

.................................................. www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

Anna Kierzek

19


Inauguracja Kaplicy Wieczystej Adoracji w Konkatedrze | fot. JR

W niedzielę: - 7.00, - 8.15, - 9.30, - 10.45 (z udziałem dzieci), - 12.00, - 13.15, - 18.00 (z udziałem młodzieży), - 20.30,

Msze Święte

W dni powszednie: - 7.00, - 8.00, - 18.30,

NUMER KONTA PARAFIALNEGO BANK ZACHODNI WBK S.A.: 88 1090 1160 0000 0000 1601 0496

W niedzielę: - 7.00 (s. Elżbietanki, ul. Gimnazjalna) - 8.00 (s. Klaryski, ul. Kard. Dalbora) W dni powszednie: - 6.30 (s. Elżbietanki, ul. Gimnazjalna), - 7.00 (s. Klaryski, ul. Kard. Dalbora).

Zespół Redakcyjny: ks. Mateusz Setecki (red. nacz.), ks. Paweł Wczesny, ks. Jakub Rachwalski, ks. Waldemar Graczyk, kleryk Aleksy Stasiak, Jerzy Grzegorski, Renata Jurowicz, Ewa Kotowska-Rasiak, Justyna Sprutta, Anna Kierzek, Jacek Ryczkiewicz, lek. Małgorzata Kruszwicka i inni. Korekta: Elżbieta Kaźmierczak. Kolportaż: Marcin Roszczak.

Rycina Konkatedry ze zbiorów firmy Wienerberger. Wydawca: Parafia Konkatedralna pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Ostrowie Wielkopolskim. gazetka@konkatedra-ostrowwlkp.pl Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania nadesłanych artykułów. Gazetka przeznaczona do użytku wewnętrznego

Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 3/2016 (219) maj  
Advertisement