Page 1

Nr 9/2013 (200) BOŻE NARODZENIE

Pismo parafii pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Ostrowie Wielkopolskim


Temat numeru

Bóg w doczesności Choinki, kolędy, promocje... Te znamiona „Gwiazdki” mówienie o Wcieleniu Boga jest mało wygodne dla marketingu obserwujemy, w skrajnych przypadkach, od początku listopada. Nasze uszy bombardują bożonarodzeniowe piosenki, które o Chrystusie generalnie nie wspominają. Wiele razy walczono z chrześcijaństwem na polu kalendarza liturgicznego, świąt w nim zawartych tak czyniła na przykład rewolucja francuska, albo komuniści. Nie inaczej jest dzisiaj. Dzisiaj jednak walczy się nie przy pomocy bagnetów i gróźb, ale poprzez umiejętne oddziaływanie na kapitalistyczny rynek, gdzie dostatek towaru i konkurencja wymaga nie zawsze moralnie poprawnego oddziaływania na konsumentów de facto ludzi. Nie zagłębiając się w przebieg procesu, przyjrzyjmy się skutkowi przemiany Bożego Narodzenia w „Gwiazdkę”. Rodzinna jedność, Bóg, miłość – to wszystko ustępuje miejsca choince rzadko rozumianej po chrześcijańsku, jeśli można tu mówić o rozumieniu, prezentom których wartość liczy się w walucie, zimowemu odpoczynkowi w ferie świąteczne. Owszem, może jest to przejaskrawienie, ale warto zadać sobie pytanie: Czy w moich świętach jest obecny Bóg? I dodać drugie: W ilu procentach? W pięćdziesięciu? W dwudziestu? A może tylko przewinie się w odgłosach telewizji, przypadkiem. Jakie są tego konsekwencje? Z pewnością te najpoważniejsze mogą okazać się długoterminowe, odsunięte w czasie. Postawmy się w sytuacji dziecka, któremu nie mówiono „nie”, miało wszystko, ale nie zaznało bliskości rodziców. Ono kiedyś poczuje się samotne. Różne są ucieczki od samotności: złe towarzystwo, używki, może śmierć samobójcza. Samotność (ale nie osamotnienie) można twórczo wykorzystać, jeśli się ma wewnętrzną motywację ku temu. Czy istnieje jednak słuszna motywacja, której podmiot nie byłby większy od człowieka? Bo czy ma sens oddanie życia czemuś, co tak naprawdę jest znikome? Na ile silna jest motywacja do życia, która nie odwoływałaby się do czynnika nadprzyrodzonego? Nawet najpiękniejsze ideały, jedność rodzinna, pokój na świecie, wydadzą się nie warte trudu, jeśli przypisze się im wartość jedynie doczesną. W człowieku jest jednak intuicja, która nakazuje mu wykraczać poza taką logikę. Święta Bożego Narodzenia ukazują nam Boga, który wkracza w ludzkie dzieje jako człowiek. I jak w ten świat wkracza? Prorok mógł powiedzieć: Przyjdzie Zbawiciel zrodzony z nieznanych rodziców, i nazwie się Emmanuel. Nie będzie więcej płaczu ni żałoby. Ale wiemy, że tak nie było. Oto panna pocznie i porodzi syna, i nazwą Go imieniem Emmanuel. Bóg przyszedł na świat przez łono kobiety. Nie jakiś tam mityczny heros, ale zwykłe dziecko. Tak samo głodne, nieporadne, pragnące bliskości rodziców... Posłuszne im. Miało normalną, ludzką rodzinę – bo Bóg tak chciał. Ojcowie Kościoła powtarzali wielokrotnie: Bóg stał się człowiekiem, aby człowiek mógł stać się bogiem. W znaku Wcielenia Bóg przebóstwia naturę ludzką, usynawia nas względem Boga. Z drugiej strony nie tworzy jednak niczego nowego, lecz przywraca człowiekowi godność, którą miał na początku. Przychodząc na świat przez łono kobiety, przebóstwia też w sposób szczególny miłość i płodność małżeńską. Czym jednak ta godność, godność ludzka jest? Niegodnym człowieka wolnego jest z pewnością uzależnienie się od materii – to trudna niewola, bezowocna zresztą. Redukcją jest ograniczanie miłości do relacji dawania czegoś, ale wszystkiego poza sobą. Każdy człowiek, również Bóg-Człowiek, potrzebuje relacji opartej na bliskości drugiej osoby, komunii. Niech święta zachęcą nas do umocnienia komunii rodzinnej, ale opartej na Bogu, bo tylko taka jest trwała. Dawid Łakomy AKTUALNOŚCI W dniach 14-22 listopada grupa 15 osób wraz z Ks. Aleksandrem oraz pilotem pielgrzymki p. Przemysławem Marcińskim przeżyła swoiste rekolekcje w Ziemi Świętej Ścieżkami Pana Jezusa jako dziękczynienie i zakończenie Roku Wiary. Red. W niedzielę 1 grudnia adwentem rozpoczęliśmy nowy rok liturgiczny, zaś tematem tegorocznych rorat były słowa: u Boga Droga skarby niebieskie Tyle masz ile dasz. Red. Boże Narodzenie 2013 2


Postawy społeczne wobec niepełnosprawnych

Spotkanie opłatkowe w Konkatedrze Ostrowskiej O godzinie 16.00 Jego Ekscelencja Ksiądz Biskup Edward Janiak Ordynariusz Diecezji Kaliskiej odprawił Mszę św. w Konkatedrze ostrowskiej dla osób niepełnosprawnych i ich rodzin. Przedstawiciele spośród osób niepełnosprawnych na początku Eucharystii przywitali Księdza Biskupa, wyrażając radość z przybycia Ekscelencji i ofiarowali kwiaty Księdzu Biskupowi, księdzu Prałatowi Tomaszowi Ilskiemu, Proboszczowi miejsca oraz księdzu Markowi Zbarackiemu, opiekunowi osób niepełnosprawnych. Przed błogosławieństwem końcowym Ksiądz Marek Zbaracki podziękował Księdzu Biskupowi za przybycie i odprawienie Mszy św. dla osób niepełnosprawnych i ich rodzin oraz za troskę. Po Mszy św. Ksiądz Biskup wraz z osobami niepełnosprawnymi udali się do Domu Katolickiego na spotkanie opłatkowe. Na wstępie Ksiądz Biskup przywitał wszystkich zebranych uczestników uroczystości opłatkowej. W życzeniach do osób niepełnosprawnych nawiązał do krzyża Jezusa Chrystusa. Stwierdził, że każdy z nas ma swój krzyż, który musi dźwigać w swoim życiu, upodabniając się do naszego Mistrza Jezusa. Po złożonych życzeniach połamał się z każdym opłatkiem. Po wspólnych życzeniach wszyscy zasiedli do stołu i przy śpiewie kolęd w miłej i serdecznej atmosferze spożyli przygotowane dary. Około godziny 17.30 Ksiądz Biskup pożegnał wszystkich uczestników uroczystości, wyrażając radość z przybycia i uczestnictwa w spotkaniu opłatkowym z udziałem osób niepełnosprawnych w ostrowskiej konkatedrze. Ks. dr Marek Zbaracki 3 grudnia 2013 r. ks. Marek Zbaracki wikariusz naszej parafii, obronił rozprawę doktorską pt. Postawy wobec osób niepełnosprawnych a preferowane wartości u instruktorów pracujących w warsztatach terapii zajęciowej w świetle literatury i badań własnych na Uniwersytecie Stefana kardynała Wyszyńskiego w Warszawie i otrzymał stopień naukowy doktora teologii. Red. BIURO PODRÓŻY WRATISLAVIA TRAVEL Członek Dolnośląskiej Izby Turystyki 51-153 Wrocław, ul. Orkana 40, tel/fax (071)372 74 59 www.wtr.pl e-mail: biuro@wtr.pl

KANONIZACJA BŁOGOSŁAWIONEGO JANA PAWŁA II (Lukka, Piza, Watykan, Rzym, Padwa) 25-28.04.2014

Termin: 25-28.04.2014 Liczba osób: 40-45 (kalkulacja cenowa) cena: 1200 zł /os ŚWIADCZENIA: – przejazd autokarem, opłaty drogowe – 3 noclegi w pokojach 2,3 osobowych z łazienkami – 3 śniadania (jedno pakietowe), 3 obiadokolacje – opieka pilota, – ubezpieczenie NNW 5000 PLN, oraz KL 10000 Euro Cena nie zawiera: biletów wstępu, lokalnych przewodników, wjazdów do miast, przejazdów metrem – ok. 30 Euro /os *** PROGRAM PIELGRZYMKI JEST RAMOWY I MOŻE ULEC ZMIANIE*** www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

3


Trudne początki ... Rozmowa z ks. Prałatem Alfredem Mąką, twórcą gazetki parafialnej. Co zmotywowało Księdza Prałata do wydawania gazetki parafialnej? Zawsze miałem tę świadomość, że prasa, która dotyczy całego Kościoła na świecie, w Polsce, czy we własnej diecezji jest tak tematycznie rozległa, że czytelnik może sobie powiedzieć, to mnie nie dotyczy, to nie jest dla mnie. Natomiast gazetka parafialna jest jak list do Matki i porusza osobiste i parafialne strony życia religijnego. Przez wiele lat gazetka parafialna nie miała żadnych szans do zaistnienia. To było bardzo bolesne, bo w czasach PRL-u słowo było ujarzmione przez cenzurę, szczególnie słowo dotyczące religii i Kościoła. W czasie jednego z wyjazdów na Zachód zauważyłem, że tam w każdym biurze parafialnym był kserograf, można było swobodnie drukować różne teksty religijne. U nas w tamtym czasie władze spisywały nawet numery maszyn do pisania, a zabroniono używania nawet zwykłych powielaczy do rozpowszechniania wszelkich tekstów bez cenzury. Był to strach rządów komunistycznych przed wolnym słowem. Księże Prałacie proszę opowiedzieć o początkach parafialnego czasopisma… Gdy skończyła się ta uciążliwa cenzura słowo drukowane stało się wolne. Otrzymałem w tym czasie z Zachodu w prezencie używany kserograf i wówczas zacząłem się nim posługiwać. Wpadłem na myśl, by zacząć wydawać choć małą gazetkę parafialną. Nosiła ona tytuł „Z Ostrowskiej Fary” . Kto tworzył pierwszy skład redakcyjny? Na początku redakcja była jednoosobowa. Redaktorem i wydawcą byłem sam, jako proboszcz. Potem pojawili się współpracownicy i gazetka nabrała nowych blasków. Do współpracowników w początkowych latach należało niewiele osób: Jerzy Grzegorski, Maria Falis, Maria Kornaszewska-Stawik, Ewa Kotowska… Innych nie pamiętam. Kiedy ukazał się pierwszy numer „Z Ostrowskiej Fary”? Pierwszy numer gazetki ukazał się na uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi 1 stycznia 1992 roku. Wydawaliśmy gazetkę co miesiąc. Nie pamiętam jaki był jej nakład – chyba kilkaset egzemplarzy. Gdy papież Jan Paweł II wyniósł nasz kościół do godności Konkatedry w dniu 25 marca 1992 roku zmieniliśmy tytuł gazetki parafialnej i już w numerze pierwszym 1993 roku gazetka ukazała się pod nowym tytułem „Z Ostrowskiej Konkatedry”, bo tytuł Fary już przeszedł do historii. Jakie tematy były poruszane na łamach gazetki parafialnej? Pierwszymi tematami była historia parafii i kościołów w rejonie. Pojawiły się programy rekolekcji, ważne wydarzenia: np. powołanie do istnienia naszej, nowej diecezji kaliskiej i jej pierwszego arcypasterza kaliskiego Ks. Biskupa Stanisława Napierały. Drukowano także ogłoszenia parafialne, sylwetki niektórych świętych i wielkich ludzi Kościoła. Na ostatniej stronicy czasami pojawiała się szczypta humoru. Czy obecnie będąc już na emeryturze sięga Ksiądz Prałat po tę gazetkę? Gazetka „Z Ostrowskiej Konkatedry” raczej słabo dociera do naszego Domu Księży Seniorów. Dzisiaj dotarła. Czego życzyłby Ksiądz Prałat czytelnikom z okazji Świąt Bożego Narodzenia? Życzę, by parafia czuła się jedną rodziną, by karmiła się głębokimi słowami z gazetki parafialnej, tekstami dobrych i ciekawych autorów. Niech czytelnicy znajdą tam zdrowy pokarm dla ducha. Zastanawiam się tylko, czemu zaginęła kolorowa szata graficzna gazetki?

4

Boże Narodzenie 2013


W święta Bożego Narodzenia ukaże się już dwusetny numer gazetki parafialnej, a więc dzieło stworzone przez Księdza Prałata jest kontynuowane… Pierwszy numer gazetki ukazał się 1 stycznia 1992 roku, a więc w dniu 1 stycznia 2014 roku gazetka parafialna będzie sobie liczyła 22 lata. Znam parafianina, który przechowuje skrzętnie wszystkie numery tej gazetki parafialnej – już od jej pierwszego numeru. Myślę, że takich osób jest w parafii konkatedralnej więcej. W starożytnym dokumencie łacińskim z Pleszewa z 1592 roku znalazłem takie zdanie: „Wydarzenia dokonują się w czasie, z czasem jednak przemijają, jeśli nie są utrwalone na piśmie”. Gazetka parafialna może być taką małą kroniką, która ważne wydarzenia z parafii uchroni od zapomnienia. Rozmawiała: Ewa Kotowska-Rasiak

Na parafialnych łamach Wywiad z ks. Krystianem Szenowskim. Kiedy zajął się Ksiądz gazetką „Z ostrowskiej konkatedry”? Ks. Krystian Szenowski: Krótko po przyjściu do konkatedry w 1996 roku. Gazetka już wtedy istniała. Nie pamiętam czy wychodziła regularnie, ale w jej wydawanie był zaangażowany na pewno ks. prałat Alfred Mąka i chyba pan Jerzy Grzegorski. Nie pamiętam już szczegółów. Chodziło o to by się ktoś nią zajął, a ponieważ byłem tym zainteresowany zaproponowałem, że mogę to zrobić. Tak się to zaczęło. Pierwszy numer pod moją redakcją pojawił się w grudniu 1996 Kiedy zajął się Ksiądz gazetką „Z ostrowskiej konkatedry”? Ks. Krystian Szenowski: Krótko po przyjściu do konkatedry w 1996 roku. Gazetka już wtedy istniała. Nie pamiętam czy wychodziła regularnie, ale w jej wydawanie był zaangażowany na pewno ks. prałat Alfred Mąka i chyba pan Jerzy Grzegorski. Nie pamiętam już szczegółów. Chodziło o to by się ktoś nią zajął, a ponieważ byłem tym zainteresowany zaproponowałem, że mogę to zrobić. Tak się to zaczęło. Pierwszy numer pod moją redakcją pojawił się w grudniu 1996 roku. Udało nam się powiększyć format i wprowadzić nową szatę graficzną. Kto wchodził wtedy w skład redakcji? W tym czasie byli to: redaktor ks. prałat Alfred Mąka zastępcą ks. Krystian Szenowski, a redakcje tworzyli: Jerzy Grzegorski, Zbigniew Hajnowski, Maria Kornaszewska-Stawik, Jerzy Mikołajczyk, Marian Rak przy współpracy: Ewy Bartz, Małgosia Milewska oraz Andrzej Wojtczak. Początkowo gazetkę pomógł składać Darek Morisson. Co chciał Ksiądz z zespołem redakcyjnym przekazywać za jej pośrednictwem Czytelnikom? Przede wszystkim chcieliśmy pisać o tym, co się działo w parafii. O wszystkich wydarzeniach, osobach i wspólnotach. Sprawy parafialne miały zdecydowane pierwszeństwo, gdyż była to gazetka parafialna. W miarę możliwości pisaliśmy też o sprawach dotyczących wiary, a nawet zdrowia. Czy pojawiały się jakieś cienie i blaski związane z wydawaniem gazetki? Zasadniczo większych problemów nie było. Było błogosławieństwo Księdza Proboszcza, była redakcja, wierni kupowali gazetkę. Po pewnym czasie jedynie postanowiliśmy kupić komputer, aby usprawnić wydawanie gazetki. I to się udało. Cieszyło oczywiście zainteresowanie gazetką ze strony parafian. Niekiedy nawet, zwłaszcza przed świętami trzeba było robić dodruk. Cieszyła także praca z zespołem.

www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

5


Gdzie Ksiądz trafił po odejściu z ostrowskiej parafii? Do redakcji dwutygodnika „Opiekun” do Kalisza. Zostałem jego redaktorem naczelnym. Czy w parafii w Wierzbnie, której obecnie jest Ksiądz Proboszczem, będzie kiedyś wydawana gazetka? To wie tylko Pan Bóg. Natomiast od kilku miesięcy mamy już parafialną stronę internetową www.parafiawierzbo.pl. Jaki jest sens wydawania gazetki parafialnej skoro obecnie ludzie coraz mniej czytają? To prawda. Ale zawsze interesują się tym, co dzieje się na ich podwórku, najbliższej ich samych. Dlatego gazetki parafialne mają się dobrze, Myślę że jeszcze długo będą się ukazywały. Czy kiedykolwiek myślał Ksiądz o tym, by zostać dziennikarzem? Nie, nigdy o tym nie myślałem. Ale pracę dziennikarzy, także osób redagujących gazetki parafialne sobie cenię. Rozmawiała: Renata Jurowicz

Informacja i formacja Wywiad z ks. Damianem Słotwińskim. Kiedy zajął się Ksiądz gazetką „Z ostrowskiej konkatedry” i dlaczego? Ks. Damian Słotwiński: Redaktorem „Z Ostrowskiej Konkatedry” zostałem we wrześniu 2006 roku (jeszcze za kadencji ks. prałata Alfreda Mąki), na prośbę pana Jerzego Grzegorskiego. Dotrwałem na tym posterunku aż do zakończenia pracy wikariuszowskiej, czyli do czerwca 2012 roku. Kto za Księdza „szefowania” gazetką wchodził w skład redakcji? W skład redakcji wchodzili: Jerzy Grzegorski, Justyna Sprutta, Ewa Kotowska -Rasiak, Renata Jurowicz, Maria Kornaszewska - Stawik oraz Anna Chłopek, Ewelina Kukuła i Dawid Łakomy. Byli też stali korespondenci, jak chociażby pan Ryszard Bartoszek – i wielu innych. Co chciał Ksiądz z zespołem redakcyjnym przekazywać za jej pośrednictwem Czytelnikom? Naczelny klucz zamieszczanych materiałów był ujęty w dwóch słowach: „informacja” i „formacja”. Zauważyliśmy wraz z członkami redakcji, że informowanie o wydarzeniach związanych z naszą parafią jest sprawą priorytetową, zaś formacja dotyczyła głownie przypadających okresów liturgicznych lub ważnych wydarzeń z życia Kościoła (np. beatyfikacja Jana Pawła II, nawiedzenie obrazu Matki Bożej Częstochowskiej). Czy pojawiały się jakieś problemy związane z wydawaniem gazetki? Oczywiście nie mogło zabraknąć problemów w redagowaniu. Do najczęstszych należały te, związane z wydrukiem gazetki na kalkę, z której drukowało się na papier ostateczny kształt każdego numeru gazetki. Czasem po fakcie się okazywało, że naświetlenie było zbyt słabe lub wydruk na kalkę w złej rozdzielczości, co owocowało słabszą jakością zamieszczanych zdjęć. A co najbardziej cieszyło? Najbardziej cieszyła mnie radosna współpraca wszystkich członków zespołu redakcyjnego. Nie da się zapomnieć, jak podczas jednego ze spotkań opłatkowych redakcji wzruszony miłym klimatem rozmowy, pan Jerzy Grzegorski wypowiedział do wszystkich zgromadzonych wiekopomne słowa: „moi kochani, mówicie mi: Jurek”. Poza tym cieszyło mnie wsparcie ze strony księży proboszczów, zwłaszcza ks. Tomasza Ilskiego, który zawsze (pomimo zdarzających się błędów ortograficznych, czy gramatycznych) na wszystko dawał „zielone światło”. Bardzo miłe były także uśmiechy parafian, gdy czasem samemu sprzedawałem świeże numery pod chórem. Bardzo jestem też wdzięczny ministrantom, którzy bardzo chętnie je sprzedawali oraz kolegom – 6

Boże Narodzenie 2013


księżom wikariuszom za to, że nie odmawiali, gdy prosiłem ich o napisanie artykułu. Gdzie Ksiądz trafił po odejściu z ostrowskiej parafii? Od 1 lipca 2012 roku zostałem proboszczem w parafii św. Stanisława, Biskupa i Męczennika w Unikowie (czasem żartuję z ostrowiakami, że parafii nie zmieniłem, lecz jedynie miejsce). Czy w Księdza parafii będzie kiedyś wydawana gazetka? Na razie nie mamy w planach wydawania gazetki parafialnej, ale wspólnymi siłami założyliśmy stronę internetową: www.parafiaunikow.pl, która zyskała bardzo wielu zwolenników! Świeżo aktualizowana strona internetowa w parafii w dzisiejszych czasach – to najważniejsze medium. Jaki jest sens wydawania gazetki parafialnej skoro obecnie ludzie coraz mniej czytają? Wydaje mi się, że jak najbardziej jest sens wydawania gazetki parafialnej, jeśli ma się do tego gotowych do literackich poświęceń ludzi (jak chociażby w Ostrowie). To również może też zachęcić ludzi do czytania. Przecież można polecić w gazetce ciekawe lektury, czy nawet artykuły z internetu, a tam bardzo wielu ludzi zagląda. To gazetka parafialna może przyczynić się do wzrostu ludzkiej „poczytalności. Czy kiedykolwiek myślał Ksiądz o tym, by zostać dziennikarzem? Czy chciałem zostać dziennikarzem? No, takich pokus, to jeszcze nie miałem, ale przecież w końcu kilkadziesiąt wywiadów w trakcie redagowania gazetek parafialnych na trzech parafiach wikariuszowskich – z dziennikarską pasją - przeprowadziłem. Rozmawiała: Renata Jurowicz

Przydatność wydawania parafialnej gazety Każdy człowiek, również osoba w dojrzałym wieku, potrzebuje budowania swojej osobowości. Osoba wierząca uczestniczy w życiu parafialnym przez udział co najmniej w Mszy św., wysłuchaniu czytań, ewangelii, głoszonego przez księdza odprawiającego mszę świętą kazania czyli Słowa Bożego, a także w modlitwach. Poza tym, Parafia wysłuchuje ogłoszeń parafialnych. Niezależnie od wywieszonych na drzwiach kościelnych ogłoszeń, potrzebuje wiadomości napisanych. Właśnie temu celowi służą parafialne gazetki. W naszej, dawniej farnej, obecnie konkatedralnej parafii służy początkowo opracowywana i drukowana od 1 stycznia 1992 r. przez Ks. Prał. Alfreda Mąkę gazetka: Z OSTROWSKIEJ FARY, a obecnie od powołania diecezji kaliskiej: Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY. Już w 1992 r. do opracowywania niektórych artykułów, a także ich drukowania na komputerze, włączyły się osoby dorosłe, a także młodzież. Pamiętam jeden przypadek kserowania w pokoju Ks. Prałata Mąki, z młodym człowiekiem Michałem Morisonem w sobotę do ok. godz. 1.00 w nocy, aby było możliwe rozdanie „Gazetki” w niedzielę. Jaka była treść poszczególnych numerów gazetki? Już w pierwszym jej numerze Ks. Prałat Mąka napisał: „Wydajemy to pisemko z myślą o wszystkich Parafianach, mamy także na uwadze choroby i osoby starsze, które już nie mają sił, aby mogły dojść do naszego kościoła. Nie tracimy z pola widzenia młodzieży i dzieci. Chcemy służyć naszym Wiernym, przedstawiać światopogląd katolicki, utwierdzać wiarę, ukazywać niezmienne zasady moralne wynikające z Pisma świętego i głoszone nieomylnie przez Kościół. Mamy zamiar uwzględniać także tematy lokalne, naszego kościoła parafialnego, jego historii, a także problemów dzisiejszych. Nasz zespół redakcyjny dopiero się tworzy. Chętnie przyjmiemy do współpracy także naszych Parafian, modlę się o to, aby ta inicjatywa była duszpastersko pożyteczna, by umacniała związek wiernych z własną parafią i tworzyła coraz lepszy klimat w naszej wspólnocie. W kolejnych numerach gazetki były umieszczane „wesołe zdania” a oto ich przykład: Gdy Papież Jan Paweł II był jeszcze kardynałem i wiadomo było, że chętnie jeździ na nartach, zapytał go pewien biskup w Rzymie: Czy ludzie w Polsce się nie dziwią, że taki dygnitarz kościelny jeździ na nartach? Kardynał odpowiedział: U nas połowa kardynałów jeździ na nartach. Drugą połowę stanowił kardynał Wyszyński, który nie www.konkatedra-ostrowwlkp.pl 7


Temat numeru jeździł). Z przedwojennego Przewodnika Katolickiego: żona mówi do męża: Idź do kościoła, bo są rekolekcje dla mężczyzn. Mąż odpowiada: nie pójdę, bom nie głupi. Po godzinie z katedry wychodzi tłum mężczyzn. Żona patrząc przez okno mówiło męża: Patrz głupcy wychodzą….Tylko ty sam jesteś mądry… Jerzy Grzegorski

WESOŁĄ NOWINĘ BRACIA SŁUCHAJCIE W tę cichą i świętą noc narodzenia Chrystusa, gdy Bóg wprawił w zdumienie człowieka i świat cały, przyjdź do stajenki i powiedz choć jedno słowo bezbronnej Dziecinie, a potem przez chwile weź na ręce Dzieciątko i ogrzej Je swoim oddechem oraz otul Je swoją miłością, a wtedy wszystko będzie proste i uwierzysz, że Bóg jest tak blisko Ciebie:

łamiąc się Miłością Maleńką wraz z darem modlitwy i życzeniem błogosławionego 2014 roku życzą: ks. Proboszcz, ks. Wikariusze oraz redakcja gazetki parafialnej Z Ostrowskiej Konkatedry.

Wsparcie osób niepełnosprawnych Z osobami niepełnosprawnymi mamy częsty kontakt w naszym otoczeniu: na ulicy, w pracy czy w szkole. Osoby niepełnosprawne żyją wśród nas. Niepełnosprawność to efekt wypadków, chorób oraz wad wrodzonych. Stanowi ona wyzwanie, ale jednocześnie jest barierą, która przeszkadza w wykonywaniu zadań życiowych. Niepełnosprawni często są w jakimś stopniu zależni częściowo lub całkowicie od osób zdrowych. Ciągle istnieje mimo usilnych starań władz miast problem barier architektonicznych lub transportowych. Społeczeństwo i instytucje muszą zatem te osoby wspierać, dowartościowywać i sprawić, by czuli się potrzebni w społeczeństwie, którego integralną część stanowią. Dlatego nasuwa się pytanie: jakie formy wsparcia należy podjąć, aby pomóc osobom niepełnosprawnym? W dzisiejszych czasach wsparcie osób niepełnosprawnych nabiera szczególnego znaczenia. Ogólnie wsparcie to polega na świadczeniu pomocy osobom niepełnosprawnym, które przeżywają trudności życiowe związane z niepełnosprawnością. Choć żyją one w społeczeństwie jednak nie zawsze są przez wszystkich akceptowane. Często doświadczają braku akceptacji lub odrzucenia. Wynika to z tego, że niepełnosprawność rozpoznawana jest przez otoczenie społeczne jako stan niepożądany. Z tego powodu społeczeństwo nie zawsze skłonne jest pomagać osobom niepełnosprawnym, gdyż często nieświadomie wywołują one u innych ludzi niepokój, budzą skojarzenia, że mógłby i ich spotkać podobny los. A tymczasem niepełnosprawność osób domaga się, mimo różnych lęków i ograniczeń ze strony pełnosprawnych wsparcia społecznego niepełnosprawnych. Wsparcie społeczne, doświadczanie pozytywnej więzi z innymi ludźmi, poczucie zrozumienia i akceptacji odgrywa istotną rolę w procesie rehabilitacji i w budowaniu pozytywnego obrazu siebie i własnej niezależności. Wsparcie może mieć charakter emocjonalny 8

Boże Narodzenie 2013


Postawy społeczne wobec niepełnosprawnych (szczególnie ważny w początkowym okresie choroby bądź nabycie niepełnosprawności) oraz instrumentalny. Badania podkreślają konieczność takiego udzielania wsparcia psychospołecznego, aby uwzględniać zasadę (…) pomagam tobie, abyś umiał sam sobie pomóc [J. Kirenko, Wsparcie społeczne osób niepełnosprawnych, w: Interdyscyplinarność w teorii i praktyce pedagogiki specjalnej, dz. zb. pod red. M. Chodkowska, Lublin 1999, s. 84. ]. Przez wsparcie społeczne rozumie się otrzymywanie pomocy ze strony znaczących, bliskich osób lub instytucji, w formie emocjonalnego wsparcia, praktycznej pomocy, rady i informacji. Tak więc wsparcie społeczne to przede wszystkim pomoc udzielana jednostkom i grupom w wielorakich sytuacjach życiowych, przybierająca charakter interakcji [Zob. G. Kwaśniewska, A. Wojnarska, Aktualne problemy wsparcia społecznego osób niepełnosprawnych, Lublin 2004, s. 75]. Należy podkreślić, że ze wsparcia korzystają osoby niepełnosprawne i ich rodziny, ponieważ niepełnosprawność dotyka również najbliższe otoczenie. Według Kawczyńskiej – Butrym (…) pierwotnym źródłem wsparcia dla chorego są jego najbliżsi, rodzina i inne pierwotne systemy społeczne, czyli osoby, z którymi człowiek chory utrzymuje bezpośrednie i emocjonalne bliskie kontakty. Wtórnym źródłem wsparcia są: instytucje rządowe i pozarządowe, zabezpieczające warunki opieki, życia i rozwoju; specjalne programy pomocy osobom chorym, ich rodzinom, hospicja itp.; samopomoc. Wsparcie społeczne definiuje się także jako oczekiwaną pomoc dostępną dla poszczególnej osoby lub grupy osób, które znajdują się w trudnych sytuacjach, których sami nie są w stanie przezwyciężyć. Ten szczególny rodzaj pomocy ma służyć mobilizacji sił po to, by mogli radzić sobie ze swoimi problemami. W zależności od okoliczności i przeżywanych trudności potrzebują różnego rodzaju wsparcia. Najczęściej wyróżniane są następujące rodzaje wsparcia: wsparcie informacyjne czyli udzielanie rad i porad, informacji pomocnych w rozwiązywaniu życiowych problemów, jak również wzbogacanie wiedzy samej osoby niepełnosprawnej, a także jej rodziny, o możliwościach leczenia i rehabilitacji, sposobach życia z niepełnosprawnością, instytucjach, w których można uzyskać pomoc, istniejących grupach samopomocy; wsparcie emocjonalne, polegające na okazywaniu zrozumienia, współczucia, podtrzymywaniu na duchu w chwilach kryzysu emocjonalnego, towarzyszenie, troskliwość i gotowość niesienia pomocy są wsparciem emocjonalnym; wsparcie materialne polega na dostarczaniu środków materialnych, finansowych czy różnego rodzaju darowizn ułatwiających egzystencję osoby z ograniczoną sprawnością. Wsparcie to uzupełnia deficyt finansowy i braki materialne stwarzając warunki do podejmowania aktywności i rozwoju osoby niepełnosprawnej; wsparcie instrumentalne, rozumiane jest jako wsparcie przez świadczenie usług, sprowadza się do udzielania pomocy przy wykonywaniu dodatkowych czynności codziennych, prac domowych oraz czynności poza domem. Pomoc udzielana jest w formie bezpłatnych lub odpłatnych usług umożliwiających w miarę normalne funkcjonowanie; wsparcie wartościujące, polegające na okazywaniu uczuć uznania, akceptacji, potwierdzaniu znaczenia i wartości partnera dla życia społecznego. Rodzaj wsparcia zależy od stopnia rozwoju choroby. Dla osoby niepełnosprawnej największym wsparciem w początkowej fazie niepełnosprawności jest wsparcie emocjonalne. Po utracie sprawności trudno takiej osobie przystosować się do danej sytuacji, osoba ta traci kontakt ze środowiskiem społecznym. Wówczas największym wsparciem staje się rodzina. Następnie odczuwana jest potrzeba wsparcia instrumentalnego, pomoc ta jest bardzo przydatna, bowiem niepełnosprawny ma trudności w wykonywaniu czynności dnia codziennego. Wsparcie informacyjne jest również ważne dla osób niepełnosprawnych, ponieważ otrzymują profesjonalną pomoc lekarską, jak również wiele ważnych oraz przydatnych informacji. W Polsce istnieje szereg form niesienia pomocy osobom niepełnosprawnym. Jest dużo instytucji, które wspierają i niosą pomoc osobom z różnymi dysfunkcjami. Instytucje te udzielają świadczeń materialnych jak również wsparcia osobom w trudnych sytuacjach życiowych. Ks. dr Marek Zbaracki W sobotę 14 grudnia odbyło się spotkanie opłatkowe z niepełnosprawnymi miasta Ostrowa Wlkp. i okolic z Ks. Bp Edwardem Janiakiem (szerzej opisane na str. 3), zaś w poniedziałek 16 grudnia ks. prałat Andrzej Latoń - wikariusz generalny wraz z księżmi proboszczami miasta Ostrowa Wlkp., diecezjalnym duszpasterzem penitencjarnym ks. prałatem Tomaszem Ilskim, ks. Aleksandrem kapelanem AŚ oraz bractwem więziennym przełamali się opłatkiem z funkcjonariuszami służby więziennej oraz więźniami. Red. www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

9


IKONA BOŻEGO NARODZENIA W teologii chrześcijańskiego Wschodu dzieło Odkupienia zainicjowane zostaje już w misterium Wcielenia. Prawdę tę wyraża także cerkiewna, bizantyńska i post-bizantyńska ikonografia, „przemawiająca” do nas bogatym i często jakże trudnym językiem symboli. W centrum ukazującej narodzenie Jezusa Chrystusa ikony widnieje purpurowe łoże ze spoczywającą na nim Matką Bożą. Purpura wskazuje tutaj na godność Bożego macierzyństwa Maryi będącej przecież Matką Króla. Półleżąca postać Rodzicielki Zbawiciela charakterystyczna jest zresztą dla ikonografii Bożego Narodzenia w sztuce bizantyńskiej i staroruskiej. Często też Maryja wspiera głowę na ręce, nawiązując tym gestem do analogicznego gestu w ikonografii Ukrzyżowania, gdzie – pogrążona w bólu – stoi pod krzyżem swego Syna. Na ikonie Bożego Narodzenia gest ten wskazuje zatem na łączność obu zbawczych dzieł: Wcielenia i Odkupienia. Łączność tę potwierdza również smutek malujący się na obliczu Matki Bożej, bowiem już teraz widzi Ona śmierć swego Jedynaka na krzyżu. Ponadto ową łączność podkreśla także obecność w sarkofagu Dziecięcia zawiniętego w całun. W pobliżu Jezusa znajduje się wół i osioł: pierwsze ze zwierząt symbolizuje Izrael, drugie natomiast pogan. Tę alegoryczną interpretację dali owym zwierzętom, od IV w. począwszy, Ojcowie Kościoła, a obecność tychże zwierząt w misterium narodzenia Jezusa Chrystusa wyjaśnia apokryficzna Ewangelia Pseudo-Mateusza, powołując się na starotestamentowe proroctwa Izajasza (1, 3) i Habakuka (3, 2). Symboliczne znaczenie posiada także grota, w której Zbawiciel przychodzi na świat. Jej czarne wnętrze obrazuje skażony grzechem, poddany śmierci świat, w którym zjawia się Jezus Chrystus jako jego Światłość. Na ikonie Bożego Narodzenia zwraca też uwagę wyłaniający się z nieba świetlisty promień, który rozdziela się na trzy - symbolizujące Trójcę Świętą - wiązki. W górnej części wizerunku widoczni są także trzej zmierzający konno do Betlejem Mędrcy, oznaczający pogan i jednocześnie uosabiający ludzkość poszukującą utraconego raju. Podążanie Mędrców w górę stanowi ilustrację trudu, jaki należy włożyć w podjętą przez siebie próbę przeniknięcia Bożych tajemnic. Poza pasterzami z owcami i zwiastującymi narodziny Zbawiciela aniołami ikona ukazuje również, ale w dolnej swej części, dwie położne myjące nowonarodzone Dziecię. Kąpiel ta stanowi formalny i ideowy prototyp przedstawień kąpieli w scenach narodzin świętych w sztuce bizantyńskiej np. Maryi, Jana Chrzciciela, Mikołaja itd. Użyta do kąpieli wanienka nawiązuje wyglądem do chrzcielnicy lub kielicha eucharystycznego, ewokując w ten sposób sakramenty chrztu i Eucharystii, skupione wokół Osoby i dzieła Jezusa Chrystusa. Sama natomiast scena kąpieli ukazuje prawdziwość narodzin Boga w ludzkim ciele. Po przeciwnej stronie wizerunku zwraca uwagę św. Józef; siedząc na ziemi w pochyleniu i z wspartą na ręce głową, pełen wątpliwości pogrąża się w myślach. W następujący sposób o tym stanie św. Józefa mówi prawosławna liturgia: „Falami sprzecznych myśli szarpany jak burzą chwiał się i gubił Józef. Patrząc na Ciebie [Maryjo – J.S.], dotąd nietkniętą od męża, snuł ciemny zamysł o tajemnym związku (…)”. Przed św. Józefem znajduje się podeszły wiekiem pasterz, w którym to pasterzu upatrywać należy szatana – ducha zwątpienia. Pasterz ten usiłuje zasiać w duszy św. Józefa wątpliwości odnoszące się do dziewictwa Matki Bożej i boskiego pochodzenia Jezusa Chrystusa. Św. Józef uosabia zatem, na pisanej zgodnie z wielowiekowym kanonem ikonie Bożego Narodzenia, głębię ludzkiego dramatu, wynikającego ze stanięcia „oko w oko” z przerastającą człowieka Tajemnicą. Zwracając się ku Maryi, św. Józef podkreśla swój z Nią związek, zaś odwracając się od Niej, wskazuje na to, że nie on jest ojcem Dziecięcia. Należy też dodać, że w pobliżu Matki Bożej wyobrażone jest drzewo z pnia Jessego, symbolizujące realizację obietnic danych przez Boga Abrahamowi i jego potomstwu. Ilustracja: Ikona Narodzenie Chrystusa, szkoła św. Andrzeja Rublowa (najwybitniejszego, rosyjskiego malarza ikon: ikonopisa vel ikonografa), datowana na lata ok. 1410-1430 (miejsce przechowywania: Galeria Trietiakowska w Moskwie, Rosja). Justyna Sprutta 10

Boże Narodzenie 2013


Poznajemy dziedzictwo Jana Pawła II

Homilia w czasie Mszy św. odprawionej w katedrze Warszawa, 16 czerwca 1983

Nie przyszedłem, aby Mi służono, ale — abym służył. Na początku Jan Paweł II odwołał się do liturgii Słowa Bożego: „Słowa te, w jednym Pawłowym skrócie oddają to, co stanowi o tajemnicy Odkupienia. Stanowi: posłuszeństwo aż do śmierci wobec Ojca — i wzajemny dar Ojca udzielany w imieniu Chrystusa człowiekowi. Odkupienie przezwycięża nieposłuszeństwo człowieka wobec Stwórcy, czyli grzech — ten grzech bierze Chrystus na krzyż, aby swym posłuszeństwem aż do śmierci otworzyć Nowe i Wieczne Przymierze Boga z człowiekiem”. Następnie Ojciec Święty zwrócił uwagę na nadzwyczajny jubileusz Kościoła - Rok Odkupienia, który trwał od 25 marca 1983 r. Papież poprzez pielgrzymkę do Ojczyzny wyraził chęć obchodzenia tego wyjątkowego czasu ze swoimi rodakami. „Odkupienie świata trwa niewyczerpane i wciąż otwarte, dla każdego człowieka” - przemówił do zgromadzonej społeczności. W dalszej części homilii Jan Paweł II zwrócił uwagę na czasy w jakich żył i posługę pełnił kard. Stefan Wyszyński: „w trudnym okresie naszych dziejów, po drugiej wojnie światowej, na przełomie pierwszego i drugiego tysiąclecia, dała nam tego Prymasa, tego męża Bożego, tego miłośnika Jasnogórskiej Bogarodzicy”. Przez Papieża został okrzyknięty „Nieustraszonym sługą Kościoła i Ojczyzny” - „Z głębokim przejęciem dokonywał w tutejszej katedrze liturgii umywania nóg w Wielki Czwartek, mając w pamięci te słowa Mistrza: Nie przyszedłem, aby Mi służono, ale — abym służył”. Papież w swej homilii odniósł się również do zapisek z 29 marca 1956 roku, kiedy to kard. Wyszyński był więziony: „... już trzeci raz przeżywam swój straszny Wielki Czwartek... Moja katedra prymasowska dziś bez biskupa, którego Duch Święty dla Kościoła pragnie. Mój Wielki Tydzień cały jest Ogrójcem — raz jeszcze...”. Na zakończenie Papież wyraził wdzięczność Trójcy Przenajświętszej za dziedzictwo Prymasa Tysiąclecia: „za to ewangeliczne, paschalne dziedzictwo kardynała Stefana Wyszyńskiego, który pod krzyżem Chrystusa stawał zawsze razem z Maryją. „Wszystko postawiłem na Maryję”. Wobec Niej czuł się jak apostoł Jan, jak przybrany syn i jak rozmiłowany w Bogarodzicy „niewolnik miłości”. W tym bezwzględnym oddaniu znajdował swoją duchową wolność: tak, był człowiekiem wolnym i uczył nas, swoich rodaków, prawdziwej wolności(...)” Kardynał Stefan Wyszyński odszedł do Ojca w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego, a pogrzeb jego odbył się w uroczystość Nawiedzenia Bogarodzicy. - „Jakby Pani Jasnogórska chciała wycisnąć ostatnią ziemską pieczęć na życiu tego Prymasa”. ks. Aleksander W sobotę 30 listopada wspominaliśmy św. Andrzeja. Podczas sumy odpustowej o godz. 18.30 odprawianej przez ks. Jarosława Kołodzieja modliliśmy się o wstawiennictwo śiętego dla całej naszej wspólnoty parafialnej. Po Mszy św. w kościele przed Najświętszym Sakramentem odmówiliśmy Litanie Loretańską. Na zakończenie odpustu ks. Tomasz podziękował wszystkim zebranym w świątyni z udział w Eucharystii. W uroczystości odpustowej uczestniczyły liczne poczty sztandarowe. Red. W piątek 13 grudnia przeżywaliśmy 32 rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. Mszy Świętej i różańcowi fatimskiemu przewodniczył ks. Tomasz Ilski, proboszcz ostrowskiej fary. Sztandarami zaznaczyła swoją obecność Solidarność z Południowej Wielkopolski oraz samorządowcy z Ostrowa Wlkp. Modliliśmy się za ofiary stanu wojennego oraz za Ojczyznę. Red. www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

11


Wokół nas Niniejsze pogrzeby, chrzty i śluby dokonały się w LISTOPADZIE 2013 r. Odeszli do Wieczności... Stanisław Trafała (ul. Wrocławska) Janina Otomańska (Poznań ul. Witosława) Jacek Kaczmarek (ul. Kościuszki) Lidia Morzewska (ul. Wiosny Ludów) Ryszard Doba (ul. Armii Krajowej) Barbara Owsińska (Zielona Góra

ul. Wyszyńskiego) Beata Bołosz (Elbląg ul. Zagonowa) Michał Kalwarski (ul. Grabowska) Grzegorz Kaczmarek (ul. Ceglana) Luiza Andrzejewska (ul. Strzelecka) Teresa Czekalska (ul. Kopernika) Irena Dembska (ul. Kościuszki)

Józef Libudzic (ul. Wrocławska) Anna Marczak (ul. Wrocławska) Maria Jurek (ul. Prof. Kaliny) Bożena Janiak (ul. Piłsudskiego) Zdzisław Plewiński [*]

Sakrament chrztu przyjęli... Igor Bąkowski (ul. Prof. Kaliny) Lena Armatys (ul. Wiśniowa) Paula Wygralak (ul. Hallera)

Oskar Grzeszczyk (ul. Wrocławska) Victoria Kaczmarek (Attainville Francja)

Kacper Sobczak (ul. Wyjazdowa)

Związek małżeński zawarli... Pawłowski Henryk – Nowak Helena

BIURO PODRÓŻY WRATISLAVIA TRAVEL Członek Dolnośląskiej Izby Turystyki 51-153 Wrocław, ul. Orkana 40, tel/fax (071)372 74 59 www.wtr.pl e-mail: biuro@wtr.pl

Pielgrzymka - Francja, Hiszpania, Portugalia

(Nevers, Rocamadour, Lourdes, Covadonga, Santiago de Compostela, Fatima, Lizbona, Nazare, Sewilla, Grenada, Walencja, Montserrat, Barcelona, Ars) Termin: 1-16 lipca 2014 Cena za osobę: 2950 zł Świadczenia: 14 noclegów w pokojach 2,3 osobowych z łazienkami 14 śniadań, 15 obiadokolacji transport autokarem zachodnim, klimatyzacja, WC, DVD opieka pilota ubezpieczenie KL 10 000 euro, NNW 5000 pln, podatek VAT Cena nie zawiera: biletów wstępu, lokalni przewodnicy,rejs statkiem, napoje do obiadokolacji (ok 100€) UWAGA!! Program pielgrzymki jest ramowy, kolejność zwiedzania może ulec zmianie. Zespół Redakcyjny: ks. Aleksander Nawrocki (red. nacz.), Jerzy Grzegorski, Justyna Sprutta, Marta Nawrocka, Anna Chłopek, Dawid Łakomy, Ewelina Kukuła, Jacek Ryczkiewicz. DTP: Andrzej Nawrocki. Nasi korespondeci: Renata Jurowicz, Ewa Kotowska-Rasiak, Ryszard Bartoszek i inni. Rycina Konkatedry ze zbiorów firmy Wienerberger.

Wydawca: Parafia Konkatedralna pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Ostrowie Wielkopolskim. gazetka@konkatedra-ostrowwlkp.pl Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania nadesłanych artykułów. 12

Gazetka przeznaczona do użytku wewnętrznego

Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 9/2013 (200) Boże Narodzenie  
Advertisement