Page 1


Towarzystwo Polsko-Niemieckie w Krakowie ul. Skałeczna 2 31-065 Kraków www.tpnk.org.pl

RAZEM znaczy LEPIEJ PRACA ZBIOROWA UCZESTNIKÓW

„SZKOŁY @KTYWNEGO SENIORA – S@S”

www.sas.tpnk.org.pl

2


PUBLIKACJA FINANSOWANA ZE ŚRODKÓW: MINISTERSTWA PRACY i POLITYKI SPOŁECZNEJ RP (w ramach programu ASOS 2012-2013) oraz PROGRAMU Uczenie się przez całe życie (w ramach projektu SUSCOM)

Kraków 2013

Koncepcja serii S@S:

Lidia M. Jedlińska

Współpraca przy redakcji :

Katarzyna Szczurek

Konsultacja historyczna:

Wojciech Momot

Zdjęcia: członkowie Sekcji Redakcyjnej S@S

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie całości tekstu lub jego fragmentu może być dokonane wyłącznie w celach niekomercyjnych, pod warunkiem podania źródła. Publikacja dostępna na licencji Creative Commons. Uznanie autorstwa – na tych samych warunkach 3.0 Polska.

3


S PIS TREŚCI

WSTĘP.................................................................................................................... ………..5

I. KRAKÓW W OPISACH

KRAKOWSKICH SENIORÓW................................................ 9

PLANTY ............................................................................................................. 9 GRZEGÓRZKI .................................................................................................. 14 PIASEK I NOWY ŚWIAT .................................................................................. 19 BIAŁY PRĄDNIK.............................................................................................. 28 BIELANY ......................................................................................................... 32 KAZIMIERZ ..................................................................................................... 36 POWSTANIE STYCZNIOWE

W KRAKOWIE (1863-1864)…………………….41

II. WYCIECZKI „SZKOŁY @KTYWNEGO SENIORA” – FOTOGRAFICZNE PASJE …50

III. FOTOGRAFIA JEST „COOL” –

KOMPUTEROWE IMPRESJE ....................... …..58

4


WSTĘP Drogi Czytelniku, oddajemy w Twoje ręce publikację książkową powstałą jako efekt realizacji przez Towarzystwo Polsko-Niemieckie w Krakowie (TPNK) dwóch projektów: krajowego – RAZEM znaczy LEPIEJ (program ASOS 2012-2013) i międzynarodowego – SUSCOM (Sustainable Self-help Adult Community Learning Model and Tool-kit – program UE Grundtvig). Jest to już piąta książka z zapoczątkowanej w 2008 roku serii pt. „Szkoła @ktywnego Seniora”. Działania skierowane do osób starszych prowadzone są przez TPNK we współpracy z Wojewódzką Biblioteką Publiczną w Krakowie w ramach partnerskiego programu S@S. W Programie przyjęto fundamentalną zasadę pracy z seniorami, a nie tylko dla seniorów. Takie podejście wyzwala duże pokłady energii i inwencji; zacierają się granice między organizatorami a uczestnikami, pozwalając na budowę, trudnych do osiągnięcia w ramach innych form, więzi między wszystkimi biorącymi udział w przedsięwzięciu. Uczymy siebie, uczymy innych – kolejna zasada, na której opiera się S@S, przyczynia się do stopniowego rozwijania umiejętności poprzez udział w mniej lub bardziej formalnych zajęciach i spotkaniach mniejszych grup, w znacznej części prowadzonych przez wolontariuszy z różnych grup wiekowych. Zaczęliśmy od zmierzenia się z największym wyzwaniem pokoleniowym, jakim jest opanowanie nowoczesnych technik komunikacyjnych (począwszy od podstaw obsługi komputera). Dzisiaj Nasi Seniorzy sami opracowują swoje tematyczne teksty – od tworzenia ich koncepcji i dokumentacji fotograficznej, przez formułowanie z wykorzystaniem edytora tekstu, do redakcji na potrzeby składu. Publikacje, także i ta, rodzą się w wyniku wielu dyskusji oraz pracy indywidualnej lub w grupach autorów. Efekty osiągnięte dzięki determinacji partnerów Programu w pozyskiwaniu środków w ramach projektów międzynarodowych i krajowych pozwoliły na zapewnienie ciągłości szkoleń i ich finansowania, czynników niezwykle istotnych dla odpowiedniego funkcjonowania programu, oraz na bezpłatny udział uczestników we wszystkich formach zajęć i spotkań ( od 2007 roku: ponad 3 500 seniorów oraz objęcie szkoleniami ICT ponad 1 500 seniorów). Nieocenione z tego punktu widzenia są możliwości wynikające z udziału w krajowych i międzynarodowych projektach (sześciu międzynarodowych realizowanych w ramach programu Unii Europejskiej Grundtvig, koordynowanego w Polsce przez Fundację 5


Rozwoju Systemu Edukacji, programów rządowych, koordynowanych przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej czy programów regionalnych). Koordynacja programu S@S daje wiele radości i powodów do satysfakcji. Trudno je wszystkie wymienić, ale warto wskazać największą wartość, za którą uważam wspaniałą atmosferę, wytworzoną przez wszystkich biorących udział w spotkaniach. To nie tylko zaangażowanie i dyscyplina typu formalnego, ale wzajemna życzliwość, otwarcie na innych, współpraca, aktywność, kreatywność i gotowość do „dawania siebie”. Codziennością jest wolontariat, choć tego słowa praktycznie nie używamy, bo jest ono w sposób naturalny wpisane w nasze działania i relacje. Tworzymy wspólnotę, w której każdy przyjmuje na siebie określone zadania czy obowiązki i stara się je jak najlepiej zrealizować i – co charakterystyczne – czyni to z radością! Publikacja RAZEM znaczy LEPIEJ jest efektem pracy zespołowej seniorów. Stanowi zbiór materiałów dotyczących dzielnic, a w nich – szczególnych miejsc i historycznych tradycji Krakowa. Książka została podzielona na trzy części, odzwierciedlające także kolejne „stopnie wtajemniczenia” Autorów, czyli naszych Seniorów, w obszarze ICT:  w pierwszej - przedstawiono ilustrowane fotografiami teksty członków Sekcji Redakcyjnej S@S dotyczące dzielnic i części Krakowa, a także syntetyczne podejście do powstania styczniowego w Krakowie. Opisy zasługują na uwagę dzięki swojej rzetelności i bogactwu informacji. Są też dowodem autentycznej radości z odkrywania tajemnic dzielnicy, w której się mieszka,  druga - dokumentuje autorskimi, odpowiednio skomponowanymi fotografiami, wizyty grupy seniorów w mniej lub bardziej „zapomnianych zakamarkach” Krakowa,  trzecia - to swoisty popis sprawności członków S@S w wykonywaniu i opracowywaniu materiałów zdjęciowych. W formie „komputerowej zabawy ze zdjęciem” udokumentowano fotograficznie działania różnych sekcji.

Program S@S to przede wszystkim wspaniali ludzie. Im należą się duże podziękowania.

6


Nie sposób wymienić każdego. W kontekście tej publikacji i realizowanych projektów, szczególne podziękowania kieruję na ręce koordynatorów poszczególnych Sekcji S@S:  Artystycznej – pani Olgi Trzos,  Komputerowej – pań: Żanety Bednarz, Magdaleny Giez i Moniki KucharczykKubackiej,  „Tańce w kręgu” – pani Mai Strzeleckiej,  Zespołu Poetycko-Muzycznego S@S – pani Haliny Bujko,  organizującego serię wycieczek – dr. Wojciecha Momota,  naszej nieocenionej wolontariuszki pomagającej w redakcji tekstów – pani Katarzyny Szczurek, pani Agnieszki Piątkowskiej (studentek Informacji Naukowej i Bibliotekoznawstwa Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie) oraz stażystek: pani Urszuli Biernat i pani Joanny Zagórskiej.

dr Lidia Maria Jedlińska (Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Krakowie) inicjator i koordynator Programu „Szkoła @ktywnego Seniora-S@S”; trene, menadżer programów w obszarze włączenia cyfrowego i społecznego osób dorosłych

7


Zwykle, gdy słyszymy: społeczeństwo się starzeje – wyobraźnia podrzuca stereotypowy wizerunek wiekowych osób, wycofanych, zalęknionych, o pochylonej sylwetce, w niemodnym, znoszonym ubraniu, schorowanych, podpierających się laską. Ile wspólnego z takim portretem starości ma współczesny „@ktywny Senior”? Niewiele. Właściwie nic. Zmienione społecznie granice, wyznaczające początek starości (zakresy pełnionych przez nas ról), inna – wyższa niż w przeszłości jakość wykształcenia pokolenia późnej dojrzałości, bardziej świadoma postawa starszego wiekiem konsumenta dóbr i usług zdają się redefiniować pojęcie starość. Ta faza życia stała się dostępna większości społeczeństw świata. Przy czym w programach polityki społecznej, kulturalnej, zdrowotnej, kierowanych ku najstarszym członkom społeczeństwa, nie chodzi w żadnej mierze o bicie rekordów długowieczności. Ich celem jest kreowanie działań służących wydłużaniu sprawnego, niezależnego i pełnoprawnego funkcjonowania jednostek, rodzin i grup w przestrzeni publicznej. Dzięki postępowi medycyny, rozwiniętej świadomości prozdrowotnej, przestrzeganiu zasad higieny, lepszym warunkom egzystencji żyjemy coraz dłużej, coraz bardziej zadowoleni z jakości swego życia. Jakość tę wymiernie wzmacnia aktywność. Jest to pożądana cecha dodająca wartości latom, które zostały dodane do życia. Proces aktywizacji jest podstawą charakterystyki funkcjonowania Szkoły @aktywnego Seniora – S@S. Uczestnicy zajęć podejmują różnorodne zadania edukacyjne, śmiało sięgając po najbardziej wyrafinowane narzędzia zdobywania i utrwalania wiedzy. Całożyciowe uczenie się nie jest procesem nudnym. Jest to wyzwanie, ale i konieczność. Jest to aktywność poznawcza, otwarta na refleksyjne doświadczanie codzienności, pomnażanie wiedzy i umiejętności, niezbędnych w świecie pędzących zmian, niewiarygodnie szybko zmieniających się technologii. Jest to aktywność kulturalna, dzięki której zaspokoić można potrzeby artystyczne, potrzeby doświadczania piękna oraz dzielenia się z innymi owocami własnej twórczości. Człowiek, który rozwija twórczo swoje zainteresowania, zaspokaja swoją ciekawość – nie może być banalny ani przeciętny, jest on interesujący dla świata i światu niezbędny. Tacy są Uczniowie Szkoły @ktywnego Seniora!

prof. dr hab. Zofia Szarota dziekan Wydziału Pedagogicznego Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie; kierownik Katedry Pedagogiki Społecznej i Andragogiki w Instytucie Nauk o Wychowaniu UP w Krakowie 8


I. KRAKÓW W OPISACH KRAKOWSKICH SENIORÓW P LANTY W 1978 r. krakowskie Stare Miasto wraz z Plantami znalazło się na liście Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO. Krakowskie Planty stanowią unikalne w skali europejskiej założenie urbanistyczne łączące funkcje parku publicznego, wygodnego szlaku komunikacyjnego, rekreacyjnego i kulturotwórczego. Łączna powierzchnia otaczających Stare Miasto Plant wynosi 21 ha, długość ok. 4 km, a szerokość od 40 do 120 m. W średniowiecznym Krakowie pas murów obronnych wzmocnionych basztami i fortyfikacjami ziemnymi wytyczał granice miasta. Do Krakowa można było dostać się jedynie przez strzeżone bramy ze zwodzonymi mostami przerzuconymi nad fosami i potężnymi kutymi wierzejami zamykanymi na noc; również ulice zamykane były łańcuchami. Dla wzmocnienia obrony głównej bramy miejskiej, Floriańskiej (1300), wzniesiono w latach 1498-1499 wielki bastion zwany Rondlem, a później Barbakanem. W Europie zachowały się tylko dwa oryginalne barbakany: w Carcassonne i właśnie w Krakowie. Powstanie Plant łączyło się ze zburzeniem zabytkowych murów obronnych i fortyfikacji wznoszonych od czasów Leszka Czarnego (1285) i doskonalonych w ciągu stuleci. I etap prac 1792-1847 3 maja 1792 r. zasadzono „Drzewo Wolności” – wiąz, dla upamiętnienia Konstytucji 3 Maja. Fakt ten nadał symboliczny początek tworzenia Plant. W czasie zaborów Kraków nie pozostał już nawet stolicą prowincji (miano to przejął Lwów). Zamek na Wawelu Austriacy przerobili na koszary. W 1806 r. cesarz austriacki Franciszek II przesłał do Rządu Gubernialnego Krakowa dekret zlecający zburzenie obwarowań, uzasadniając swoją decyzję poprawą warunków sanitarnych i zdrowotnych ludności. Rządy austriackie zakończyły się w Krakowie w 1809 r. z chwilą usunięcia okupanta przez Wojsko Księstwa Warszawskiego. W zubożałym Krakowie brak było środków na odbudowę zrujnowanych średniowiecznych murów i fortyfikacji. W latach 1810-1814 konieczna była ich rozbiórka. Lata Rzeczypospolitej Krakowskiej (1815-1846) to pielęgnacja narodowych tradycji i aktywność w dziedzinie kultury. W 1815 r. Senat zadecydował, że naczelnym zadaniem będzie „upiększanie miasta”. Pierwszym orędownikiem przeobrażenia dawnych fortyfikacji w pas zieleni wokół miasta był architekt, profesor mechaniki, architektury i hydrauliki UJ, Feliks Radwański, pełniący dożywotnio funkcję senatora. (…) Jego projektem było, aby w miejscu dawnych obronnych murów, jakie Austriacy poczęli rozbierać, w miejscu 9


fos, kanałów i błot otaczających miasto, okolić je gajem drzew rozmaitych, chodnikami, jakoby na znak pokoju zawdzięczanego przez Kraków monarchom protegującym, aby przez to uzyskać wygodę komunikacji, przyjemność ważną miejskiego życia, a przy tym zarównie higieniczną odnieść korzyść dla mieszkańców ze względu czystości powietrza – pisze Kazimierz Girtler (K. Girtler, 1971, s. 155). Profesor Radwański, wspierany przez miłośników zabytków Krakowa, podniósł kwestię ocalenia istniejącego jeszcze odcinka murów obronnych (na rozbiórkę skazano Bramę Grodzką; ocalały jednak: Brama Floriańska, Barbakan i fragment murów obronnych z basztami Pasamoników, Stolarską i Ciesielską). Nie wiadomo, który z argumentów Radwańskiego zwyciężył – porównanie Bramy z rzymskim Colosseum czy wizja północnych wiatrów: (…) Przez wzgląd na zdrowie, pieszczenie wychowane kobiety i dzieci byłyby wystawiane na częste fluksje, reumatyzmy, a może i paraliże (A. Kozioł, 2008, s. 119). W latach 1817-1818 senator Radwański wspólnie z przyjacielem Florianem Straszewskim wykonali projekt ogrodu położonego przy Placu Szczepańskim. Został on zrealizowany jako pierwsza część Plant. W dokumentach miejskich z 1819 r. Planty figurowały jako „ogrody naokoło miasta”. W 1820 r. prezes Senatu Rzeczypospolitej Krakowskiej hrabia Stanisław Wodzicki poparł wniosek urządzenia „ogrodów” w miejsce dawnych fortyfikacji. Opracowanie projektu oficjalnie zlecono Feliksowi Radwańskiemu, a jego realizację Komitetowi Ekonomicznemu, w skład którego weszli m.in. inż. Paweł Florkiewicz i F. Straszewski. Do 1844 r. posadzono 8 750 drzew, mimo że Sadzenie drzew nastręczało dość duże trudności, bo znaczne partie terenu przyszłych Plant były nasypiskiem z rumowisk, tak, że musiano pod każde drzewo podsypywać ziemię urodzajną, samą zaś powierzchnię nasypisk dla zwalczenia dzikich chwastów pokrywano darnią przynoszoną na ten cel z Błoń, czyli z pastwisk miejskich (J. Torowska, dz. cyt., s. 21). Figura Matki Bożej Łaskawej z 1771 r.

Wyrównane odcinki obsadzono modnymi podówczas topolami włoskimi, kasztanowcami, klonami, jesionami i akacjami; zakładano trawniki. Od 1823 r. stawiano drewniane słupki i bariery malowane w biało-niebieskie pasy – barwy Krakowa. Dla ochrony od kurzu sadzono żywopłoty ze strzyżonych grabów i świerków. Po śmierci prof. Radwańskiego (1826) kierownictwo robót powierzono Florianowi Straszewskiemu, zamożnemu obywatelowi ziemskiemu, który swym zaangażowaniem 10


doprowadził Planty do rozkwitu. Jako hojny ofiarodawca, utworzył fundację na potrzeby Plant w 1830 r. i ustanowił kuratora, tj. opiekuna Plant. Sam ofiarował na rzecz Fundacji 3 000 dukatów w złocie oraz część dochodu z wydzierżawionej loterii pieniężnej. Prowadził pertraktacje i sprawy sądowe z właścicielami gruntów i domów podległych rozbiórce, projektował aleje i trawniki. Przez 20 lat od rana do wieczora siedział przy mnóstwie pracujących robotników, rozwożących ziemię taczkami i zachęcał ich małymi datkami z własnej kieszeni do popędu w robocie (A. Kozioł, dz. cyt., s. 111). Dla wypoczynku odwiedzających przechodniów w 1830 r. ustawiono pierwsze kamienne ławki i ogrodzenia, wykonano mostki nad rowami, utworzono rabatki i trawniki, położono chodniki, wzniesiono altanę dla milicyjnej orkiestry. Planty w latach 1826-1847 przybrały formę pięknych alei opasających miasto zielonym pierścieniem. Pozostałością pierwszego okresu zakładania Plant jest częściowo zachowany układ alejowy i starodrzew. W 1846 r. Austriacy zajęli Kraków – upadek Wolnego Miasta i śmierć Straszewskiego (1847) kończą ten okres. II etap prac 1847-1870 Po śmierci wielkiego opiekuna Plant F. Straszewskiego, nadal działał Komitet Ekonomiczny. Utrzymano także urząd Kuratora Plant. W 1854 r. zmarł zasłużony ogrodnik Plant, Antoni Bukowski. (…) Nastąpił kilkunastoletni upadek Plantacji. Na zaniedbanych trawnikach rozpleniło się zielsko niemające nic wspólnego z elegancją wazonów. Zasadzone przed laty drzewa oszpeciły teraz usychające gałęzie (K. Jabłońska, 1885, s. 8). Podczas pożaru 18 lipca 1850 r. Planty były poważnie zagrożone. Ocalały jednak i dały schronienie pozbawionym domów mieszkańcom. W II etapie urządzania Plant zaczęto przekształcać tereny do nich przylegające, z tendencją do zakładania tzw. ogródków rozrywkowych przy zajazdach i dworkach. Planty wraz z ogródkami nabrały cech tętniącego życiem towarzyskim parku. Zabawy ogrodowe, koncerty, serenady w letnie wieczory, połączone ze sztucznym oświetleniem parków przy pomocy kolorowych lampionów, uprzyjemniały pobyt ludziom w mieście. (…) W tym wszystkim znać było owoce wielkiej rewolucji francuskiej, pod wpływem której ustępował dawny podział społeczeństwa na stany i zacierając różnice kastowe, łączył wszystkich w jeden świat towarzyski – pisał F. Klein (F. Klein, 1914 [w]: J. Torowska, dz. cyt., s. 38). W 1866 r. rozpoczął się okres tzw. autonomii galicyjskiej trwającej do 1914 r. Kraków zyskał szereg swobód i miano duchowej stolicy Polski. III etap prac 1870-1914 Ten etap w historii Plant był okresem wyjątkowego rozkwitu. Działania na rzecz Plant zapoczątkował wniosek prezydenta Józefa Dietla w 1871 r. powołujący Komisję Plantacyjną, w której funkcję przewodniczącego pełnił sam prezydent. Kierownikiem Zarządu Plant został Bolesław Małecki, ówczesny inspektor 11


ogrodów miejskich. Członkiem Komisji był również Kurator fundacji F. Straszewskiego oraz piętnastu członków Rady Miasta. Znaczącą rolę w reorganizacji Plant odegrał Bolesław Małecki, który będąc zwolennikiem polskich tradycji czerpał jednocześnie wzorce z niemieckiej i angielskiej sztuki ogrodowej, doprowadził Planty do rozkwitu. Porządkowanie ich rozpoczął od ratowania obumierających drzew, doprowadzając do tego, (…) że wprost kipiały obfitością listowia. Okrągłymi klombami urozmaicił pierwotny podział na kwadraty. Stworzył urocze, pełne romantyzmu zakątki. Krótko strzyżone, nadzwyczaj starannie utrzymane trawniki, z pomysłowo wkomponowanymi, wielobarwnymi rondami i rabatami tworzyły wspaniałe imitacje dywanów. Wprowadził na Planty – żywopłoty, skupiska kwitnących krzewów i krzewin (K. Jabłońska, dz. cyt., s. 9). Przybyło dużo młodych drzew: lip, dębów, klonów, kasztanowców, buków, akacji, modrzewi, sosen. Dla zapewnienia Plantom opieki Rada Miasta wprowadziła funkcję dozorcy, tzw. plantowego, w celu niedopuszczenia wyrobnikom, pijakom i ludziom źle odzianym rozpierania i pokładania na ławkach (A. Kozioł, dz. cyt., s. 130). Ustawione tablice ostrzegały, że nie wolno deptać trawników, kłaść się na nich i psów puszczać. Niestosujący się narażeni będą na grzywnę, a względnie na areszt i wynagrodzą nadto szkodę (K. Jabłońska, dz. cyt., s. 131). Dzięki staraniom B. Małeckiego skanalizowano Planty i urządzono sadzawkę pomiędzy Barbakanem a ul. Sławkowską. Zlikwidowano rowy oddzielające zieleniec od jezdni zastępując je ogrodzeniami drewnianymi, a z czasem metalowymi. Wprowadzono oświetlenie gazowe oraz ustawiono pierwsze drewniane ławki. Oprócz zatrudnionych dozorców plantowych, istniał personel plantowy, składający się z ogrodników, pomocników ogrodowych i pracowników sezonowych. Na przełomie XIX i XX w. na Plantach rozwijało się życie towarzyskie; powstały tzw. kawiarnie artystyczne, których bywalcami byli artyści. Wzdłuż ul. św. Gertrudy na Plantach w początkach XX w. mieściły się pierwsze kina, teatrzyki rewiowe itd. W tym okresie Planty, jako ogród użyteczności publicznej pełniły funkcję dydaktyczną i patriotyczną. W latach 1884-1914 wzniesiono pomniki: F. Straszewskiego, Lilli Wenedy, Bohdana Zaleskiego, pary królewskiej Jadwigi i Jagiełły, Tadeusza Rejtana, Fryderyka Chopina, Mikołaja Kopernika, Aleksandra Fredry, Artura Grottgera, Michała Bałuckiego i Pomnik Grunwaldzki. W okresie międzywojennym Planty były bardzo zadbane i nadal skupiało się wokół nich życie kulturalno-rozrywkowe. Wprowadzono nowe kompozycje roślin, dosadzono drzewa egzotyczne. W 1925 r. ustawiono na Placu Matejki Grób Nieznanego Żołnierza. W tym czasie w strefie Plant pod Wawelem ustawiono konny pomnik Tadeusza Kościuszki. W czasie II wojny światowej Planty uległy dewastacji. Zniszczono metalowe ogrodzenia. Niemcy przetopili je na czołgi. Okupanci zniszczyli drzewa będące pomnikami przyrody – wycięto na ich rozkaz wiąz upamiętniający pierwszą rocznicę 12


Konstytucji 3 Maja. W listopadzie 1939 r. Niemcy zburzyli Pomnik Grunwaldzki, a w 1940 r. pomnik Tadeusza Kościuszki (uratowano tylko szablę). Po wojnie, do lat sześćdziesiątych Planty były traktowane jako „tereny zielone”, czyli parki, a nie jako rewaloryzowany zabytkowy element ekosystemu. Nie brano pod uwagę kompozycji, charakteru parku, informacji z zakresu wegetacji roślin. Brak racjonalnego planowania przyczynił się do przypadkowego sadzenia drzew i krzewów, zakłócając rytm kompozycji rozwiązań planistycznych. Lata 1960-1990 to okres zaniedbań i nieprzemyślanych działań, takich jak poszerzenie ulic, np. odcinka od ul. Karmelickiej do ul. Długiej kosztem Plant. W r. 1992 rozpoczęto rewaloryzację Plant, trwającą do chwili obecnej. W 1997 r. przeniesiono Cmentarz i Pomnik Żołnierzy Radzieckich spod Barbakanu na Cmentarz Wojskowy. W 2005 r. przeprowadzono konserwację pomników. Umieszczono postumenty z opisanymi alfabetem Braille’a makietami fragmentów Drogi Królewskiej. W latach 2009-2010 podjęto rewaloryzację Ogrodu Profesorskiego. Od 07.12.2007 r. obowiązuje uchwała Rady Miasta Krakowa, dotycząca utworzenia Parku Kulturowego Stare Miasto, chroniącą wszystkie elementy znajdujące się w przestrzeni, którą wyznaczają granice tego parku, przebiegające ulicami: Straszewskiego, Podwale, Dunajewskiego, Basztową, Westerplatte, św. Gertrudy, Bernardyńską oraz fragment bulwaru Wisły do ulicy Podzamcze, łączącej się z ulicą Straszewskiego. Planty krakowskie stanowią znaczący element tego obszaru chronionego. Park kulturowy, jako szczególna forma ochrony, zachowuje krajobraz kulturowy, zabytki i historyczny układ urbanistyczny (Uchwała Nr CXV/1547/10 Rady Miasta Krakowa z dnia 3 listopada 2010 r. w sprawie utworzenia parku kulturowego pod nazwą Park Kulturowy Stare Miasto). Dzisiejsze Planty stanowią pomnik wielowiekowej kultury Krakowa. Ich obecny stan obejmuje osiem ogrodów: Ogród Wawel, Ogród Uniwersytet, Ogród Pałac Sztuki, Ogród Florianka, Ogród Barbakan, Ogród Dworzec, Ogród Gródek i Ogród Stradom. Jak dawniej Planty dodają miastu uroku. Są miejscem wydarzeń kulturalnych, wystaw plenerowych, miejscem odpoczynku i źródłem radości mieszkańców Krakowa i turystów. Alicja Surma Bibliografia: 1. Girtler Kazimierz, Opowiadania. Pamiętniki, Kraków 1971 2. Grabowski Ambroży, Wspomnienia Ambrożego Grabowskiego. T. 2. Kraków 1909 3. Jabłońska Krystyna, Ostygłe emocje, Kraków 1985 4. Kozioł Andrzej, Na krakowskich Plantach, Kraków 2008 5. Uchwała Nr CXV/1547/10 Rady Miasta Krakowa z dnia 3 listopada 2010 r. w sprawie utworzenia parku kulturowego pod nazwą Park Kulturowy Stare Miasto

13


G RZEGÓRZKI Dzielnica Grzegórzki to osiedla: Dąbie, Grzegórzki, Oficerskie i Wesoła. Pragniemy przybliżyć naszą dzielnicę i zaczniemy od jej historii: Grzegórzki – nazwa znana była już w 1388 r., kiedy to synowie stolnika sandomierskiego Jana Burka sprzedali miastu wieś Grzegorzkowice. Osiedle Oficerskie zaczęło powstawać po roku 1920, częściowo na terenie byłych zabudowań austriackich, forcie i koszarach. Osiedle było największym założeniem willowym międzywojennego Krakowa zaprojektowanym przez wybitnych architektów. Wybudowano dla oficerów kamienice jedno- i dwupiętrowe oraz wille i dworki w ogrodach. Z uwagi na wyjątkowość zabudowy Rada Dzielnicy podjęła starania o wpisanie osiedla do rejestru zabytków. Osiedle Wesoła – jego osią jest ul. Kopernika, której nazwa pojawiła się w 1858 r.; wcześniej była traktem do Mogiły i dalej na wschód. Miejsce wielu ogrodów, dworków, pałaców i klasztorów. Przy tej ulicy znajduje się najstarszy kościół św. Mikołaja, kościół św. Łazarza, bazylika i klasztor Najświętszego Serca Jezusowego, klasztor Karmelitanek Bosych i kościół św. Teresy. W 1780 r. przy kościele oo. karmelitów powstała pierwsza w Krakowie (i zarazem w Polsce) klinika, dając początek wyjątkowej dzielnicy szpitalnej. Później założono tutaj szpital św. Łazarza. Ogród Botaniczny powstał w 1783 r., z inicjatywy między innymi Hugona Kołłątaja. Jest najstarszą placówką tego rodzaju w Polsce. W latach 1788-1792 przebudowano pałac na Obserwatorium Astronomiczne. Mecenasem był król Stanisław August Poniatowski, który wyposażył obserwatorium w lunety (zachowały się do dnia dzisiejszego). Z pewnością już nie pamiętamy, że z tego miejsca – do 1 kwietnia 1984 r. w południe – nadawano przez radio sygnał czasu. 14 stycznia 1784 r., z inicjatywy m.in. Jana Śniadeckiego – profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego, wzbił się z terenu ogrodu w powietrze pierwszy polski balon. Popiersie Marcina Oracewicza w Parku Strzeleckim 14


Zarówno Ogród Botaniczny, jak i Ogród Strzelecki to enklawy zieleni i spokoju, gdzie można odpocząć, zrelaksować się. Są ważnymi miejscami rekreacji dla mieszkańców aglomeracji miasta Krakowa. W Ogrodzie Strzeleckim ma siedzibę Bractwo Kurkowe, które zostało powołane na przełomie XIII i XIV w. do obrony murów miejskich. Nabycie tego terenu miało miejsce w 1837 r., urządzono wtedy strzelnicę i wzniesiono siedzibę Bractwa – Celestat. W ogrodzie postawiono pomniki: w 1883 r. Zygmunta Augusta (założyciela Bractwa Kurkowego), Jana III Sobieskiego (w 200. rocznicę odsieczy wiedeńskiej), w 2000 r. bł. Jana Pawła II. Znajduje się tu też popiersie Marcina Oracewicza, który w czasie Konfederacji Barskiej, gdy wojska rosyjskie zaatakowały Kraków 22 czerwca 1768 r., wystrzelił „ze sztućca” guzikiem od żupana (zabrakło mu naboi) do dowódcy rosyjskiego gen. Iwana Panina, zabijając go na miejscu. Obecnie w budynku Celestatu znajduje się unikatowa w skali Europy ekspozycja przedstawiająca strzeleckie zwyczaje i tradycje jednego z najstarszych polskich bractw kurkowych. Przy ul. Kopernika stoi kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa – jeden z najpiękniejszych z okresu wczesnego modernizmu. Został zbudowany w latach 1910-1921 według projektu Franciszka Mączyńskiego. Wystrój bazyliki to prace wybitnych artystów: Xawerego Dunikowskiego (postacie z Chrystusem nad głównym portalem), Jana Bukowskiego (polichromia), Karola Hukana (rzeźby grup świętych). Piotr Stachiewicz i Ludwik Stroynowski zaprojektowali mozaiki w nawie głównej, które wykonał brat Wojciech Pieczonka (tej trudnej sztuki nauczył się we Włoszech). Mozaika Przebicie boku Chrystusa w prezbiterium nad ołtarzem głównym – pochód świętych i wszystkich stanów do Serca Jezusowego – została wykonana we Włoszech według kartonu Jana Bukowskiego. Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa

Na podstawie listów do Olgi Boznańskiej (ok. 260 pisanych w latach 1901-1920) przybliżymy postać głównego budowniczego bazyliki – F. Mączyńskiego. W jednym z nich pisał: Znów czeka mnie nowy projekt kościoła… Złoto. Zdaje mi się, że stworzyłbym tak olbrzymie dzieło miłości i tego uczucia, które mam dla Ciebie. Wszędzie przewodniczyłabyś jak dobry duch (…) od sklepień i zworników aż po szczyt wieży wysmukłej i wspaniałej, we wszelkiej rzeźbie i wszelkiej linii architektury Ty. Jedyna i święta. W tym czasie malarka przeżywała nieodwzajemnioną miłość 15


do malarza Józefa Czajkowskiego. Mączyński nie miał szans. Miejsca te były też świadkiem dramatycznych zdarzeń: Barbara Ubryk, mniszka karmelitanek bosych na ul. Wesołej, podejrzewana o chorobę umysłową w latach 1848-1869 przebywała w niewielkiej celi klasztornej bez jakichkolwiek wygód; została zamurowana niemalże żywcem. Sąd uwolnił ją i resztę życia spędziła w szpitalu psychiatrycznym św. Łazarza. Wieść o jej losie wywołała demonstracje oburzonej ludności, napadano na klasztory. W celu zaprowadzenia porządku użyto wojska. Dzielnica Grzegórzki szczyci się też wyższą uczelnią z tradycjami sięgającymi końca XIX w. Ma tutaj swoją siedzibę Uniwersytet Ekonomiczny. Książę Aleksander Lubomirski przekazał kwotę 2 mln franków na schronisko dla chłopców opuszczonych i zaniedbanych. W 1893 r. ukończono budowę zespołu gmachów, według projektu Tadeusza Stryjeńskiego i Władysława Ekielskiego, o dużej użyteczności i wysokich walorach artystycznych. Przebywało tu ok. 150 chłopców. W 1952 r. zabudowania przejęła Wyższa Szkoła Ekonomiczna, przemianowana później na Akademię Ekonomiczną, a następnie Uniwersytet. Obecnie uczelnia funkcjonuje jako rozbudowany kompleks naukowy. Osoby związane z naszą dzielnicą: Jerzy Nowosielski, były profesor Akademii Sztuk Pięknych, nauczyciel malarstwa. Autor wielu znakomitych obrazów abstrakcyjnych, ikon, polichromii kościołów i kaplic. Wyznawca prawosławia. Inspirowany sztuką tej religii należy do najciekawszych osobowości w polskiej sztuce. Redaktor Krystyna Zbijewska, wspaniała znawczyni i gloryfikatorka Stanisława Wyspiańskiego. Napisała biografię poety Orzeł w kurniku oraz m.in. przewodnik – Krakowskim szlakiem Stanisława Wyspiańskiego. Była inicjatorką utworzenia muzeum poświęconego jego pamięci, zaangażowana w odnowę Tetmajerówki. Profesor Leszek Piskorz, wybitny aktor; autor książki Ja, Kinder z Grzegórzek złożoną w hołdzie dla ludzi i miejsc, które znikają z mapy Krakowa, a szkoda, bo to miejsca magiczne. Jedyny cmentarz w dzielnicy Grzegórzki to Nowy Cmentarz Żydowski. Został założony w 1800 r. i jest jedną z najstarszych i wciąż czynnych nekropolii. Wiele nagrobków zostało zniszczonych (szczególnie w czasie II wojny światowej). Na cmentarzu znajdziemy nagrobki wielu rabinów Krakowa, cadyków, chasydów, dajanów (żydowskich sędziów). Spośród znanych nazwisk wymieńmy: rabina Ozjasza Thona, lekarza i uczestnika powstania styczniowego: Jakuba Drobnera, malarza Maurycego Gottlieba (zmarł w wieku 23 lat, Jan Matejko uważał go za jednego ze swoich najzdolniejszych uczniów), lekarza Jonatana Warschauera, kompozytora Jerzego Gerta. 16


Pomnik Ofiar Holokaustu

Przy Rondzie Mogilskim upamiętniono pomnikiem (wzbudzającym kontrowersje) Polaków deportowanych, osadzonych w obozach jenieckich, zmuszanych do pracy niewolniczej na rzecz III Rzeszy w latach 1939-1945 (szacunkowo dotyczy to 3 mln osób). Pomnik to głaz z białego granitu, dar górali z Białki Tatrzańskiej. O zbrodni hitlerowskiej mówi też pomnik z krzyżem znajdujący się na Dąbiu. Napis na postumencie głosi: Dnia 15.01.1945 r. Niemcy zamordowali na tym miejscu 79 osób, przeważnie obywateli dzielnicy XX Dąbie. Cześć ich pamięci. Grzegórzki – dzielnica przemysłowa Zieleniewscy to krakowscy przedsiębiorcy, twórcy firmy, której tradycje sięgają początków XIX w. W połowie tego stulecia było to przedsiębiorstwo na skalę przemysłową z produkcją głównie maszyn rolniczych, maszyn parowych itp. W 1906 r. firma braci Zieleniewskich nad Wisłą na Grzegórzkach zaczęła budowę głównego zakładu, który przerodził się w koncern C. K. Uprzywilejowana Fabryka Maszyn L. Zieleniewski Towarzystwo Akcyjne. W 1945 r. największy (wówczas) obiekt przemysłowy Krakowa został upaństwowiony i w kilka lat potem przemianowany na zakłady „Szadkowskiego”. Niestety zakłady Zieleniewskiego, jak i Browar Lubicz czy Rzeźnia Miejska, odeszły do historii. Od początku XX w. również z przemysłem związane były ulice Fabryczna i Cystersów. Swoje siedziby miały Wytwórnia Sygnałów i Urządzeń Kolejowych, Polmos, tartak czy polsko-włoska wytwórnia makaronu „Bologna”. Dziś ul. Fabryczna przeznaczona jest głównie pod zabudowę mieszkaniową. Bezpowrotnie zniszczono i niszczy się nadal budynek dawnych zakładów przemysłowych. Obecnie działa, jedyny tak duży w centrum miasta, zakład produkcyjny PLIVA (dawna Polfa), kontynuujący tradycje Zakładów dr A. Wandera. Punkty wysokościowe Dzielnicy: „Szkieletor” (w zamierzeniu biurowiec NOT) – budowę rozpoczęto w 1975 r., by przerwać po czterech latach. W czasie stanu wojennego był przez chwilę ozdobiony transparentem Solidarność żyje (milicja szybko się nim „zaopiekowała”). Próby zagospodarowania obiektu nie powiodły się. Podwyższenie go do 102,5 m (obecnie 94,0 m wysokości) z zaprojektowaną galerią widokową, z której można by było podziwiać z tej wysokości Kraków i Tatry, zostało storpedowane przez ekologów. 17


„Błękitek” (mierzący 105 m) – budowę rozpoczęto w 1972 r. dla potrzeb „Prasy”, po kilku latach jednak ją przerwano. W 1998 r. ukończono modernizację pokrywając budynek błękitnym szkłem. W tym samym roku projektanci i wykonawcy otrzymali i nagrodę w miejskim rankingu na interesujący budynek miasta. 17 czerwca 2011 r. „Szkieletor” i „Błękitek” – w ramach festiwalu ART boom – zostały połączone laserowym mostem. Budowle – obiekty XXI wieku: Opera Krakowska – to teatr operowy utworzony w 1954 r., a sięgający korzeniami do roku 1628. Nowy kompleks Opery Krakowskiej powstał w latach 20042008. Obiekt nadal budzi wiele kontrowersji i jest przedmiotem wielu architektonicznych sporów. Rondo Mogilskie – jedno z najważniejszych skrzyżowań głównych ulic Krakowa. W latach 2004-2008 przebudowano je na skrzyżowanie dwupoziomowe i wyeksponowano ruiny fortu „Lubicz” z bastionem V, równocześnie przedłużając trasę Krakowskiego Szybkiego Tramwaju. Tu mieszkamy, zafascynowane Krakowem: jego kulturą, historią i zabytkami. Kraków miasto wielkie duchem, Stracisz głowę dla Krakowa – tak biura turystyczne zachęcają do odwiedzenia naszego miasta. Zapraszamy!

Barbara Kwiecień Barbara Szałata Janina Zawadowska

Bibliografia: 1. Adamczewski Jan, Kraków od A do Z, Kraków 1986 2. Informatory Dzielnicy II 2008-2012 3. Dzielnica II Grzegórzki. http://pl.wikipedia.org/wiki/Dzielnica_II_Grzegórzki (z dnia 1.07.2013 r.) 4. Kolbuszewski Jacek, Cmentarze, Wrocław 1996 5. Kontkowski Jerzy Lech, Jezuicki kościół Serca Jezusa w Krakowie, Kraków 1994 6. Rożek Michał, Kraków magiczny, Kraków 2005 18


P IASEK I N OWY Ś WIAT Po stronie zachodniej miasta lokacyjnego Krakowa (od ulic Łobzowskiej, Dunajewskiego, Podwale, Straszewskiego na wschodzie, do Podzamcza i Wisły na południu, aż po Aleje Trzech Wieszczów na zachodzie i północy) znajdują się dzielnice Piasek i Nowy Świat. Wchodzą w skład Dzielnicy i – Stare Miasto. Nazwa „Piasek” utrwaliła się dopiero w XIX w., a pochodzi od określenia terenu, na którym wznosi się kościół karmelitów trzewiczkowych. Pierwotnie obszar ten (na północ od ul. Piłsudskiego, dawniej Wolskiej) znany był pod nazwą Garbary, ponieważ osiedlili się na nim krakowscy garbarze. W XIV w. były tam osady królewskie takie jak: Czarna Wieś, Czarna Ulica, Pobrzezie. W 1363 r. król Kazimierz Wielki sprzedał prawo sądowe Krakowowi w wyżej wymienionych wsiach. Zaczęło kształtować się osiedle opanowane przez żywioł niemiecki. Przełomową datą dla historii Garbar był najazd arcyksięcia Maksymiliana Habsburga w 1587 r., kiedy garbarze zdradzili Kraków kontaktując się z nieprzyjacielem. Uwolnione miasto zastosowało wobec Garbar represje polegające między innymi na spaleniu przedmieścia i pacyfikacji zagorzałych zwolenników Habsburga. Kolejne zniszczenie Garbar nastąpiło podczas potopu szwedzkiego. Należy wspomnieć, że Garbary, jako jedyna jurydyka, miały własny ratusz, który obecnie znajduje się w swojej XVIII-wiecznej formie przy ul. Karmelickiej 12. Garbary posiadały cztery obiekty sakralne. Największą świątynią, stojącą u zbiegu ulic Karmelickiej i Garbarskiej, był Kościół Nawiedzenia NMP, który od końca XIV wieku należy do karmelitów. Podług XVII-wiecznej legendy ufundował go w 1087 r. książę Władysław Herman jako votum za cudowne uzdrowienie. Książę cierpiał na uporczywe schorzenie skórne. Podczas snu ukazała mu się Madonna wskazując mu miejsce za Krakowem, gdzie na piasku rosną fiołki. Owym piaskiem miał sobie potrzeć chore miejsca. Uzdrowiony książę postawił na tym miejscu – odtąd zwanym Piaskiem – wybudować kościół pod wezwaniem Matki Boskiej Śnieżnej. Długosz natomiast przypisuje fundację kościoła królowej Jadwidze i Władysławowi Jagielle, z końcem XIV w. Kościół oddany został w 1397 r. zakonowi karmelitów sprowadzonemu z Pragi. Do kościoła od ul. Garbarskiej przylega monumentalna kaplica Matki Boskiej Piaskowej, słynąca z cudownego obrazu namalowanego na murze, przypuszczalnie u schyłku XV w. Przed tym obrazem modlił się przed wyprawą wiedeńską Jan III Sobieski, tutaj brał ślub z Teodorą Giebułtowską Jan Matejko. Z czcigodną fundatorką kościoła wiąże się niezwykły zabytek – stopka królowej Jadwigi. Świątobliwa Pani często doglądała budowy świątyni, słowem i datkami przyśpieszając prace budowlane. Kiedyś dostrzegła, że jeden 19


z robotników płacze. Opowiedział jej o ciężkiej chorobie i biedzie w domu. Wzruszona królowa ofiarowała mu złotą sprzączkę od trzewika. Po odejściu królowej biedak dostrzegł odciśnięty na kamieniu ślad stopy wawelskiej pani. Kamień wmurował w ścianę. Ślad ten lud krakowski całował jak drogocenną relikwię. Tak naprawdę, stopka królowej jest pradawnym kamieniem ofiarnym z czasów pogańskich. Drugą świątynią, obecnie już nie istniejącą, był kościół św. Piotra Małego przy ul. Łobzowskiej. W założeniu miał to być kościół cmentarny dla całego miasta, osiągnął nigdy jednak tego celu nie spełnił. Najazd Maksymiliana Habsburga, a potem potop szwedzki zniszczyły kościół. Świątynię odbudowano w 1710 r., jednak w 1801 r. zburzono bezpowrotnie. W II połowie XIX w. postawiono w tym miejscu neoromański kościół zmartwychwstańców. Przy ulicy Łobzowskiej stoi również kościół Opieki św. Józefa. Kolejna wielka świątynia Garbar to kościół kapucynów przy ul. Loretańskiej 11. Pod koniec XVII w. ufundował go chorąży zatorski Wojciech Dębiński. To tutaj w Kaplicy Loretańskiej poświęcili swe szable Tadeusz Kościuszko i gen. Józef Wodzicki. Wydarzenie to upamiętnia tablica na fasadzie kaplicy. Godzi się przypomnieć, że to tutaj w 1887 r. przywdział habit zakonny Adam Chmielowski – święty Brat Albert. Spoglądając na mapę Piasku od razu dostrzeżemy największą jego ulicę – Karmelicką. Jest ona częścią dawnego traktu łączącego Kraków z Czarną Wsią i Łobzowem. Ulica ta, zwana niegdyś Czarną, była zawsze główną arterią Garbar. Początkowo składała się z dwóch części: szerszej, wychodzącej z bramy Szewskiej i węższej, rozpoczynającej się mostkiem nieopodal wspomnianego już kościoła karmelitów. Skutkiem tego zwężenia jest wyraźne wysunięcie bryły klasztoru przed fasadę świątyni. Pod koniec XIX w. ul. Karmelicka stała się jedną z reprezentacyjnych ulic Krakowa. Zbudowano przy niej okazałe eklektyczne kamienice, zaprojektowane m.in. przez Maksymiliana Nitscha i Teodora Talowskiego. Przy Karmelickiej mieszkali wybitni literaci m.in. Stanisław Przybyszewski i Tadeusz Boy-Żeleński. Przy Karmelickiej 45 stoi dom Teofila Żeglikowskiego wybudowany w latach 1912-1913 według projektu Jana Zawiejskiego. Dom ten stał się centralnym punktem świata w powieści Andrzeja Kijowskiego „Dziecko przez ptaka przyniesione”. Kijowski poświęcił kamienicy swego dziadka szczegółowy opis, nie wymienił jednak żadnych nazwisk z nią związanych. Na fasadzie domu przy Karmelickiej 29 widnieje tablica upamiętniająca konspiracyjną działalność Stefana Kamińskiego, który w piwnicach organizował powielarnię i drukarnię w latach 1942-1945. Przy Karmelickiej 27 ma siedzibę Małopolski Instytut Kultury, który powołał do życia pierwszą w Polsce czytelnię liberatury – literatury, której treść 20


przekazywana jest nie tylko za pośrednictwem słowa drukowanego, ale i samej książki – jej formy, budowy, sposobu zapisu tekstu. Pod nr 35 stoi Dom Pod Pająkiem zbudowany w 1889 r. przez Teodora Talowskiego – najwybitniejszego krakowskiego architekta końca XIX w. Nieregularna bryła budynku ożywiona neogotycką narożną basztą i wysokim szczytem o cechach manieryzmu niderlandzkiego miała – zgodnie z zamiarem twórcy – emanować „nastrojem dawności”. Talowski połączył w niej elementy rozmaitych stylów historycznych, żeby zasugerować, iż dom był przebudowywany w różnych epokach. Attykę, wzorowaną na zwieńczeniu Sukiennic, wcisnął na przykład pomiędzy neogotycki krenelaż. Sylwetkę budynku wzbogacają fantazyjne detale. Idąc ulicą Karmelicką w stronę Rynku, po lewej stronie dochodzimy do ulicy Rajskiej. Mieściły się przy niej austriackie koszary Franciszka Józefa wzniesione w 1862 r. Obecnie jest to budynek Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie. Po prawej stronie Karmelickiej, obok kościoła i klasztoru karmelitów, skręcamy w ulicę Garbarską. Tu pod numerem 7a znajdowała się Bursa im. Stanisława Pigonia, w której niedługo po wojnie spędzał noce student polonistyki UJ Tadeusz Konwicki. Skręcając w lewo mamy ulicę Łobzowską, której nazwa pochodzi od szlaku wiodącego tędy do Łobzowa. Od około 1237 r. działały w tym rejonie młyny napędzane wodami Rudawy skierowanymi w stronę Krakowa, stąd nazwa „Młynówka”. Wszystkie młyny zniszczyli Szwedzi podczas najazdu. Na Łobzowskiej 3, Dom Plastyków, który projektował Adolf SzyszkoBohusz w latach 1928-1934. Było to w czasie wojny miejsce konspiracji. Podczas tragicznej obławy hitlerowskiej 16 kwietnia 1942 r. aresztowano tu 198 osób, z których wiele zginęło w Auschwitz. Niedaleko drugiego końca Łobzowskiej (ul. św. Teresy 16) stoi kamienica zajęta w 1945 r. – tak jak dom przy Krupniczej – przez literatów. Mieszkali tu Kazimierz Wyka i Julian Przyboś. Pomiędzy Łobzowską a Karmelicką znajduję się ulica Batorego. Na uwagę zasługuje dom z nr 12 – Willa Pod Stańczykiem, czyli dom własnego projektu architekta Tadeusza Stryjeńskiego postawiony przez niego w latach 1882-1883. W domu tym podczas ostatniej restauracji odkryto witraż Stanisława Wyspiańskiego. Obecnie w tym pałacyku znajduje się Collegium Sanockie UJ. Inne ulice godne uwagi w rejonie Karmelickiej to: Kremerowska, Sobieskiego (gmach II Liceum Ogólnokształcącego im. Jana III Sobieskiego), Siemiradzkiego, Dunajewskiego, Grabowskiego, Michałowskiego. Od skrzyżowania z ulicą Szewską, Dunajewskiego i Karmelicką bierze również początek zawsze bardzo ruchliwa ulica Krupnicza. Tutaj pod numerem 6 mieści się Teatr Bagatela im. Tadeusza Boya-Żeleńskiego założony w r. 1919. Nazwę podobno miał wymyślić sam patron, który na pytanie o nią podobno wykrzyknął: Znaleźć dobrą nazwę dla teatru? Bagatela! Przy Krupniczej 9 mieszkała poetka Kazimiera Iłłakowiczówna. 21


Przy Krupniczej 12 Julia z Grabowskich Tetmajerowi – druga żona Adolfa Tetmajera a zarazem siostra matki Tadeusza Boya-Żeleńskiego, prowadziła pensjonat zmuszona rozrzutnością męża. Przy Krupniczej 22 stoi dawny Dom Literatów zwany też „czworakami”, „kołchozem” lub „Domem 40 Wieszczów” z powodu ogromnej liczby osób zamieszkujących go. Z domem tym związane są najsłynniejsze nazwiska literatury i sztuki. Na Krupniczej mieściła się w latach 60-tych, wtedy chwilowo bezdomna, Piwnica Pod Baranami. Pisarze z Krupniczej chętnie pili kawę w kawiarence „Lili”, ale zaglądali także często do letniej kawiarni „Egeria”, którą Zbigniew Mehoffer (syn Józefa) prowadził w swoim ogrodzie przy Krupniczej 26. Żywot tej kawiarni był krótki, bo imprezy ogrodowe trwały nieraz długo w nocy i były hałaśliwe wzbudzając silne emocje u niektórych mieszkańców. Obecnie przy Krupniczej 26, w domu narodzin Stanisława Wyspiańskiego, mieści się oddział Muzeum Narodowego – Dom Józefa Mehoffera. Malarz kupił dom Wyspiańskiego w 1932 r. Wyeksponowane są tam wnętrza mieszkalne artysty zaaranżowane przez niego samego, jego obrazy (m.in. jeden z najsłynniejszych obrazów – Portret Żony), witraże oraz projekty witraży i polichromii. W ogrodzie, w kawiarni „Ważka”, można wypić dobrą kawę. Dalej, na rogu Skarbowej i Krupniczej, mieści się Teatr Lalki, Maski i Aktora Groteska założony przez Zofię i Władysława Jaremów w 1945 r. Przy Krupniczej 33 zbudowano w latach 2001-2005 gmach Audytorium Maximum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Po drugiej stronie ulicy pod numerem 38 znajduje się Centrum Młodzieży im. Dr. Henryka Jordana, ćwiczy tutaj Zespół Pieśni i Tańca Małe Słowianki oraz mieści się kino Paradox. Dalej pod numerem 42, w willi Marii Lewalskiej, mieści się Austriacki Konsulat Generalny i Austriackie Forum Kultury w Krakowie. Przy Krupniczej 44 (na rogu z alejami) w roku 1834 powołano w Krakowie Instytut Techniczny w oparciu o legat testamentowy architekta Szczepana Humberta. Placówka ta przeobraziła się z czasem w Państwową Szkołę Przemysłową. W 1912 r. wybudowano rozległy gmach według projektu Sławomira Odrzywolskiego. Malownicza ceglana bryła ożywiona secesyjnymi detalami przypomina po trosze bajkowy zamek. Jedna z bocznych ulic odchodzących od Krupniczej to ulica Dolnych Młynów. Nazwa jej pochodzi od stojących tu niegdyś królewskich młynów dolnych. Pierwsza wzmianka pochodzi z roku 1432. Młyn dolny „Kamienny” został zniszczony podczas potopu szwedzkiego i odbudowany po roku 1659 z inicjatywy wojewody brzesko-kujawskiego Hieronima Wierzbowskiego – wielkorządcy zamku królewskiego. Młyn spłonął podczas wielkiego pożaru Krakowa, 18 lipca 1850 r. Odbudowany w skromniejszej formie został ostatecznie rozebrany po roku 1931. Tu, pod numerem 3, Jan Matejko miał swoją pracownię. 22


Kościół Sercanek

Po drugiej stronie ulicy Krupniczej, naprzeciw Szpitala im. . Dietla, wchodzimy w ul. Garncarską, mijamy Instytut Onkologii i przy jej końcu – pod numerem 26 – znajduje się kościół i klasztor sercanek. Ciekawa bryła zespołu klasztornego dominuje na skwerze utworzonym na miejscu osuszonego rozlewiska Rudawy. Dawny charakter tego zakątka spowodował, że sąsiednią ulicę nazwano Wenecją. Linię fasady i budynków klasztornych dostosowano do zakrzywienia ulicy, przez co obiekt jest nieregularny. Kościół ma styl eklektyczny; elewacje z nieotynkowanej cegły łączą się z detalami o formach neoromańskich, pseudorenesansowym sgraffitem i klasycyzującymi rzeźbami Jana Tombińskiego. Ciekawe i piękne są również uliczki w rejonie Krupniczej: Loretańska (z kościołem i klasztorem kapucynów), Wenecja, Humberta, Szujskiego, Studencka, Cybulskiego, Jabłonowskich, Czapskich oraz Plac Sikorskiego. Idąc ulicą Piłsudskiego na południe znajdziemy się na obszarze Nowego Świata. Wcześniej pomiędzy Garbarami i Wawelem rozciągał się obszar luźnej zabudowy, na który składały się liczne jurydyki (Groble, Smoleńsko, Wielkorządowa, Wygoda, Retoryka i Rybaki). Osada podporządkowana jurysdykcji miejskiej była już wtedy zwana Nowym Światem. W latach 1859-1948 Nowy Świat stanowił oddzielną III dzielnicę katastralną Krakowa. Rozwój tej dzielnicy nastąpił u schyłku XIX wieku. Zamieszkali tu ludzie zamożni, urzeczeni spokojnym charakterem osiedli pomimo bliskości gwarnego centrum. Dzięki temu na tym obszarze powstały najlepsze dzieła krakowskiej eklektycznej architektury mieszkalnej przełomu XIX i XX w. Zarówno Piasek, jak i Nowy Świat uznane są za Pomniki historii. Spacer ulicami Nowego Światu rozpocznijmy od ulicy Piłsudskiego. Niegdysiejsza ulica Wolska jest częścią dawnego traktu łączącego Kraków z Wolą Justowską, odnotowanego w źródłach już u schyłku XVI wieku. Po włączeniu Nowego Światu i sąsiednich jurydyk do Krakowa, szlak ten stał się jedną z głównych arterii dzielnicy. Efektownym zamknięciem panoramy ulicy są rozległe Błonia i Kopiec Kościuszki, spoza którego wyłania się Kopiec Piłsudskiego. U schyłku XIX w. zaczęto tu wznosić okazałe kamienice i gmachy użyteczności publicznej. Wiele z tych budowli należy do wybitnych osiągnięć architektury polskiej. 23


Wędrówkę zaczniemy od numeru 19a – gmachu niegdysiejszej Drukarni Narodowej. Mieściła się tu w latach 1946-1974 redakcja „Przekroju” – legendarnego tygodnika założonego w 1945 r. i prowadzonego nieprzerwanie aż do r. 1969 przez Mariana Eilego, kiedy na fali pomarcowych czystek został zwolniony. Z „Przekrojem” związanych było wielu literatów najwyższej próby: Jerzy Szaniawski, Konstanty Ildefons Gałczyński, Zofia Nałkowska, Jarosław Iwaszkiewicz, Julian Tuwim, Czesław Miłosz, Antoni Słonimski, Halina Poświatowska, Stanisław Lem, Jan Brzechwa, Maria Dąbrowska, Sławomir Mrożek, Ludwik Jerzy Kern, Stanisław Czycz. Marian Eile-Kwaśniewski mieszkał nieopodal, na ulicy Małej 5/7, w swoim dwupokojowym ascetycznie urządzonym mieszkanku. Być może ulica Mała w przyszłości przemianowana będzie na ulicę Mariana Eilego... Przy Piłsudskiego 13 mieściła się Katedra Filozofii UJ, a w niej gabinet prof. Romana Ingardena. Obecnie kamienica jest własnością UJ. Vis à vis ulicy Czapskich przy Piłsudskiego 12 znajduje się piękny Pałac Hutten-Czapskich. Efektowny maszkaron dekoruje elewację pawilonu muzealnego. Niewielki neorenesansowy pałac wzniósł w roku 1884 dla Huberta Krasińskiego architekt Antoni Siedlak. Po kilku latach nabył tę budowlę Emeryk Hutten-Czapski, który przeniósł się z Wileńszczyzny przywożąc ze sobą znakomitą kolekcję numizmatyczną. Dobudował dla niej w 1896 r. pawilon muzealny, zaprojektowany przez Tadeusza Stryjeńskiego i Zygmunta Hendla. Na elewacji znalazł się znamienny napis „Monumentis Patriae naufragio ereptis (Pamiątkom ojczystym ocalonym z burzy dziejowej). W 1903 r. Czapscy zapisali swój pałac i zbiory miastu. Obecnie w pałacu mieści się dyrekcja Muzeum Narodowego oraz jego zbiory specjalne: kolekcja numizmatyczna i Gabinet Rycin z olbrzymim zespołem rysunków. W ogrodzie za pałacem znajduje się lapidarium, gromadzące kamienne detale z budowli krakowskich od średniowiecza do początku XX w. Pomnik Piłsudskiego

U zbiegu ulic Piłsudskiego, Garncarskiej i Wenecji znajduje się pomnik Marszałka Józefa Piłsudskiego autorstwa Czesława Dźwiga ja, odsłonięty 10 listopada 2008 r. Oprócz statuy Piłsudskiego w jego skład wchodzi grupa rzeźbiarska przedstawiająca Czwórkę Legionową i maszt flagowy. Figura Piłsudskiego ustawiona jest na marmurowym cokole. U jego stóp umieszczony jest orzeł zrywający okowy. Czwórka Legionowa ustawiona jest na cokole, na którym widnieje napis: Legiony to – żołnierska buta, Legiony to – ofiarny stos, Legiony to – żołnierska nuta, Legiony to straceńców los! 24


Dalej, na rogu ulicy Piłsudskiego 27 i Wenecja, znajduje się Gmach Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. Towarzystwo powstało w 1867 r. we Lwowie. Obok propagowania tężyzny fizycznej „Sokół” prowadził odczyty i kursy samokształceniowe, a także obchody rocznic ważnych wydarzeń w dziejach Polski. Salę gimnastyczną krakowskiego „Sokoła” zbudowano w 1889 r. według projektu Karola Knausa. W roku 1894 Teodor Talowski dobudował wschodnią część budynku, nadając jej elewacjom malowniczy charakter dzięki detalom nawiązującym do sztuki romańskiej i gotyckiej. Starszą część „Sokoła” ozdobiono wówczas sgraffitowym fryzem autorstwa Antoniego Tucha, ukazującym główne ideały Towarzystwa: tężyznę fizyczną, rozwój duchowy i kultywowanie cnót obywatelskich. W sali „Sokoła” nadal odbywają się ważne imprezy sportowe. Działa tam również bardzo prężnie koło seniorów. Przy ul. Piłsudskiego 40 (na rogu z alejami) stoi dom Władysława Ekielskiego, jednego z najwybitniejszych architektów krakowskich, działających około 1900 r. Ekielski wzniósł swój dom w 1899 r., stosując eklektyczne formy zapożyczone ze sztuki średniowiecznej i renesansowej. Formy te poddał jednak efektownej stylizacji, tworząc ekscentryczną budowlę bardziej przypominającą bajkowy zamek niż czynszową kamienicę. W domu Ekielskiego pojawiają się motywy charakterystyczne dla willi podmiejskiej, takie jak otwarte loggie i wieża mieszcząca klatkę schodową. Ulica stanowiąca jakby przedłużenie ul. Garncarskiej i kończąca się na Zwierzynieckiej, to ulica Retoryka – jeden z najbardziej urokliwych zakątków Krakowa. Nazwa pochodzi od jurydyki Retoryka założonej w pierwszej połowie XVIII w. przez Ossolińskich. Kiedyś płynęła tędy odnoga Rudawy (ukryta w podziemnym kanale w 1910 r.). U schyłku XIX w. na obydwu brzegach zaczęto tworzyć malownicze bulwary, pobudowano też okazałe gmachy o fantazyjnych sylwetach. Najciekawsze z nich wzniósł Teodor Talowski, który ozdobił powierzchnię ścian niezwykłymi pseudohistorycznymi detalami (często pozornie uszkodzonymi), mozaikami i inskrypcjami powtarzającymi znane łacińskie sentencje. Na własnym domu umieścił napis „festina lente” („Śpiesz się powoli”), a na Kamienicy Pod Osłem napisał przekornie „faber est suae Quisque fortunae” („Każdy jest kowalem swego losu”). Inny budynek, Dom Pod Śpiewającą Żabą, jest ozdobiony wysokiej klasy artystycznymi detalami o fantastycznych, przestylizowanych formach. Zabudowa Retoryka, uzupełniona przez dzieła innych wybitnych architektów krakowskich działających około 1900 r., należy do znaczących osiągnięć architektury polskiej u progu współczesności. Przeciwległa do ul. Retoryka i równoległa do ul. Piłsudskiego jest ulica Smoleńsk. Należy tu poświęcić uwagę kościołowi i klasztorowi felicjanek pod numerami 4-6. Jest to jedna z największych XIX-wiecznych świątyń Krakowa. Neoromańska bazylika została wzniesiona w latach 1882-1884 według planów Feliksa Księżarskiego, zmodyfikowanych przez Sebastiana Jaworzyńskiego. W architekturze 25


kościoła uderza monumentalizm i surowość form, osłabiona nieco we wnętrzu przez bogato dekorowane ołtarze. W kościele znajdują się relikwie bł. Marii Angeli Truszkowskiej, założycielki zgromadzenia sióstr felicjanek, zmarłej w 1899 r., beatyfikowanej w roku 1993. U zbiegu ulic Smoleńsk i Felicjanek znajduje się Kościół Bożego Miłosierdzia. W 1555 r. Jan Żukowski założył dla ubogich przytułek z niewielkim kościółkiem na Nowym Świecie. Budowle te, położone poza murami miejskimi, były kilkakrotnie niszczone w trakcie działań wojennych. Zachowany do dziś murowany kościół konsekrowano w 1665 r. Na elewacji świątyni od strony ulicy Smoleńsk znajdują się relikty gotyckiego nagrobka z figurą klęczącego rycerza. Na tle dość skromnego barokowego wyposażenia wnętrza wyróżnia się obraz Misericordia Domini (Cierpiący Chrystus i Matka Boska Bolesna) z 1650 r., zawieszony w prezbiterium. Do kościoła przylega od południa efektowna plebania w stylu historyzującym, zbudowana w latach 1905-1906 według projektu Jana Zubrzyckiego. Po lewej stronie ulicy Smoleńsk pod numerem 9 znajdowało się Muzeum Techniczno-Przemysłowe założone w 1868 r. przez Adriana Baranieckiego. Ofiarował on Muzeum swoje bogate zbiory rzemiosła i bibliotekę. Organizowano tam kursy artystyczne, szkołę malarską dla kobiet i wzorcowe warsztaty rzemieślnicze. W latach 1908-1914 powstał nowy gmach tej instytucji wyróżniający się śmiałą konstrukcją żelbetową, oryginalnym rozmieszczeniem wnętrz i elegancką fasadą o zgeometryzowanych formach. Budowla ta należy do najwybitniejszych dzieł architektury modernistycznej. W 1952 r. Muzeum rozwiązano, a w jego gmachu urządzono Instytut Wzornictwa Przemysłowego i Akademii Sztuk Pięknych. Na rogu ulic Felicjanek i Małej warto zajrzeć do klubo-kawiarni „Café Szafé” (ul. Felicjanek 10) prowadzonej przez Annę Kaszubę-Dębską (malarkę) i Łukasza Dębskiego – autora książeczek dla dzieci, a także zbioru opowiadań poświęconych temu miejscu, po prostu „Café Szafé”. Naprzeciw kawiarenki na ul. Małej znajduje się dom, w którym mieszkał wspomniany wcześniej Eile. Podsumowując chcę stwierdzić, że spacerując wymienionymi w prezentacji ulicami dzielnic Piasek i Nowy Świat byłam zachwycona ich pięknem, bogatą i niezmiernie ciekawą historią większości kamienic i samego rejonu. Same nazwy ulic wskazują, że to właśnie tutaj żyli i tworzyli nasi ulubieni polscy artyści. Historia tych miejsc intryguje motywując do dalszego korzystania z dostępnych źródeł w poszukiwaniu ciekawych informacji. 26


Halina Bednarska Bibliografia: 1. Kraków, pod red. Teresy Czerniewicz-Umer, Warszawa 2011 2. Mapy Krakowa 3. Nowy Świat (Kraków). http://pl.wikipedia.org/wiki/Nowy_Świat_(Kraków) (z dnia 28.05.2013 r.) 4. Piasek (Kraków). http://pl.wikipedia.org/wiki/Piasek_(Kraków) (z dnia 28.05.2013 r.) 5. Pomnik Józefa Piłsudskiego w Krakowie. http://pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik_Józefa_ Piłsudskiego_w_Krakowie (z dnia 18.05.2013 r.) 6. Rożek Michał, Silva Rerum. Nietypowy Przewodnik po Krakowie, Kraków 2005 7. Zamorska-Przyłuska Ewa, Przewodnik Literacki po Krakowie i Województwie Małopolskim, Kraków 2010

27


B IAŁY P RĄDNIK Dzielnica, w której mieszkam od 1989 r. to duży obszar obejmujący kilka podkrakowskich wsi włączonych do Krakowa w 1910 i 1941 r. W 1910 r. na wniosek prezydenta Juliusza Leo włączono południową część dzisiejszych terenów gminy. W 1941 r. okupacyjne władze niemieckie przyłączyły administracyjnie do Krakowa okoliczne wsie, jak Biały Prądnik, Witkowice, Górkę Narodową. Pierwsza wzmianka o Prądniku w archiwach Krakowa pochodzi z roku 1123. W roku 1220 biskup krakowski na terenie wsi Biały Prądnik, zwanej wówczas Prutnicem, założył szpital prowadzony przez Zakon Kanoników Regularnych od Ducha Świętego. Na tych terenach w 1574 r. szlachta witała na błoniach przybywającego do Krakowa Henryka Walezego. August II w roku 1697 rozpoczynał tu swój koronacyjny pochód. Najciekawszym miejscem obecnej dzielnicy jest Dworek Białoprądnicki. Zbudował go w latach 1545-1550 Kanclerz Wielki Koronny, biskup krakowski Samuel Maciejowski. Dworek od początków swego istnienia był miejscem propagowania kultury polskiej. Spotykali się w nim uczeni mężowie, znani pisarze: Jan Kochanowski, Łukasz Górnicki czy Mikołaj Rej. Dworek miał system obronny w postaci murów z półbasztami. Zachowały się zapisy z 1570 r. o 33 posiadanych działach armatnich. Podczas potopu szwedzkiego dworek został zniszczony. W następnych latach odbudowywano go, a także rozbudowywano na większą posiadłość liczącą razem trzy budynki. W roku 1796 w zajeździe obok dworku zamieszkał Tadeusz Kościuszko. Na terenie obecnego parku gromadzili się powstańcy. Stąd ruszyli na bitwę pod Racławicami. W 1796 r. władze austriackie skonfiskowały posiadłość i wydzierżawiły. Dworek przechodził „z rąk do rąk”. W historycznym późniejszym czasie miał tu swoją pracownię Jacek Malczewski. Swoje obrazy tworzyli tu również Wojciech Kossak i Olga Boznańska. W zabytkowych piwnicach koncertowali wybitni muzycy. W latach 50-tych XX w. przejęły zniszczoną posiadłość władze Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Rozpoczęto remont zespołu podworskiego z przeznaczeniem na dom kultury. W 1973 r. Dworek Białoprądnicki rozpoczął swoją działalność. W zabytkowych salach piwnic Dworku koncertowali wybitni muzycy jazzowi polscy i zagraniczni. Wiele znanych zespołów występowało z muzyką bluesową, rockową, a także poważną (renesansową lub barokową). Do dziś cyklicznie odbywają się „Spotkania z operą i nie tylko”, „Muzyczne Czwartki”, spotkania „Piwnicy Literacko-Muzycznej”. Ciekawym nowym pomysłem jest projekt muzyczny 28


„Odkrywka”, w ramach którego młode, nieznane, ale rokujące duże nadzieje zespoły prezentują swoją twórczość. W Dworku jest piękna sala teatralna. Występuje w niej młodzież z tutejszego „Studium teatralno-językowego” oraz gościnnie sławni polscy aktorzy. Zespół pracowników Centrum Kultury Dworek Białoprądnicki prowadzi aktywną działalność dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Są zajęcia plastyczne, rytmiczne, muzyczne, warsztaty malarskie itp. Dla osób upośledzonych umysłowo prowadzone są zajęcia rozwoju poprzez sztukę. Zwiedziłam cały Dworek Białoprądnicki. Zrobił na mnie duże wrażenie. Dworek Białoprądnicki

Dzisiejsza dzielnica Biały Prądnik obejmuje osiedla: Azory, Bronowice Wielkie, Górka Narodowa, Krowodrza Górka, Witkowice, Prądnik Biały, Tonie i Żabiniec. Dominują tu przede wszystkim wysokie budynki mieszkalne, blokowiska, stanowiące sypialnię mieszkańców Krakowa. Linia kolejowa Kraków-Katowice zamyka teren Białego Prądnika od południa. Stanowi duże utrudnienie dla mieszkańców dzielnicy. Tylko jeden przejazd na światłach pod wiaduktem kolejowym i dwa przejazdy przez tory zamykane zaporami tworzą w godzinach szczytu długie ciągi aut i autobusów czekających na przejazd. Przez teren dzielnicy ulicami Opolską, Josepha Conrada aż do Ronda Ofiar Katynia biegnie tzw. trzecia obwodnica Krakowa. W związku z tym natężenie ruchu samochodowego jest bardzo silne. Aby zwiększyć przepustowość obwodnicy na początku marca 2010 r. została rozpoczęta przebudowa istniejącego jednopoziomowego Ronda Ofiar Katynia na skrzyżowanie trzypoziomowe. Z powodu problemów administracyjnych i niedotrzymywanych terminów przez wykonawców budowę zakończono dopiero 15 listopada 2011 r. Do tego czasu tworzyły się w tej 29


części miasta ogromne korki, dzielnica była sparaliżowana. Obecnie mieszkańcy cieszą się z funkcjonalności i estetyki ronda. W tunelu ściany są ozdobione malowidłami przedstawiającymi cztery krakowskie kopce, a na filarach estakady umieszczone zostały duże zdjęcia najpiękniejszych miejsc Krakowa. Kolejnym „problematycznym tematem” jest sprawa motelu Krak przy Rondzie Ofiar Katynia. Na skutek wieloletnich prawnych przepychanek dotyczących własności terenu zarówno budynek, jak i pawilony wraz z otoczeniem zostały mocno zniszczone. W czerwcu 2008 r. miasto przejęło teren, a we wrześniu 2012 r. uchwalono miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego obszaru „Bronowice Małe – Rondo Ofiar Katynia”. Daje to nadzieję na pozyskanie inwestora, który wybuduje w tym miejscu hotel, pomieszczenia biurowe, sale konferencyjne, parking podziemny, lokale gastronomiczne i usługowe. Może już niedługo miejsce, które do tej pory straszyło, będzie nowoczesnym kompleksem budynków biurowo-usługowych. Dzielnica Biały Prądnik to nie tylko szare bloki i zakorkowane ulice. Są tu miejsca zielone dające mieszkańcom możliwość wypoczynku i rekreacji: 1. Park Krowoderski o powierzchni 8 ha. Na jego terenie jest boisko piłkarskie, górka saneczkowa dla dzieci, ogródek jordanowski z małą architekturą i ławki dla spacerowiczów; 2. Uroczy Park im. Stanisława Wyspiańskiego schowany wśród ogródków działkowych, oddalony od ulic, posiadający również małą architekturę i ławki – idealny do spacerów z małymi dziećmi; 3. Park im. Tadeusza Kościuszki przy Dworku Białoprądnickim; 4. Prawdziwie rekreacyjny Park Leśny Witkowice o powierzchni 15,8 ha. Utworzono tam szlaki piesze i rowerowe, a także trasy turystyczne do okolicznych fortów. Na terenie dzielnicy Biały Prądnik znajduje się wiele parafii, między innymi: Parafia Niepokalanego Poczęcia NMP przy ulicy Chełmońskiego 41. W 1936 r. franciszkanie postanowili wybudować kościół i dom zakonny na peryferiach parafii Bronowice Wielkie. W 1938 r. rozpoczęto odprawianie nabożeństw w prowizorycznej kaplicy. Do wybuchu II wojny światowej zdołano nakryć dachem parterowy klasztor oraz wykończyć podziemną kaplicę. W 1973 r. wznowiono budowę świątyni przy ofiarnej pomocy mieszkańców. 4 maja 1974 r. arcybiskup krakowski kardynał Karol Wojtyła dokonał wmurowania kamienia węgielnego, pochodzącego z groty Zwiastowania w Nazarecie. 8 grudnia 1979 r. arcybiskup krakowski kardynał Franciszek Macharski konsekrował kościół. Niewielki budynek sakralny stanowi kontrast dla jednolitych szarych brył okolicznych bloków. Wnętrze z drewnianymi okładzinami, Ścianą Eucharystyczną i stacjami Drogi Krzyżowej, wykonanymi przez krakowskiego malarza Jerzego Nowosielskiego, daje uczucie ciepła i spokoju. 30


Parafia Św. Jadwigi Królowej przy ul. Łokietka 60. Początki były trudne. Powstawało nowe duże osiedle, a władze komunistyczne nie pozwalały na budowę nowych kościołów. W tej sytuacji duszpasterze organizowali punkty katechetyczne. Pierwsza, odprawiona w tajemnicy msza święta miała miejsce w grudniu 1971 r. 1 września 1974 r. Mszę Świętą odprawił ks. kardynał Karol Wojtyła. Dzięki tej działalności powstała silna wspólnota, która wymusiła pozwolenie na wybudowanie kościoła w 1977 r. W roku 1992 utworzono Parafialny Klub Sportowy „Jadwiga”, który skupił okoliczną młodzież i dzieci, wychowując ich poprzez sport i zabawę. W 1999 r. powstał Młodzieżowy Dom Kultury, gdzie młodzi mogli uczestniczyć w zajęciach nauki języka obcego, warsztatach muzycznych, plastycznych itp. Zbudowano też piękną, profesjonalną salę teatralną. Najważniejszymi datami dla parafii są: przekazanie przez Ojca Świętego Relikwiarza św. Jadwigi w Katedrze na Wawelu w roku 1983, a także przyjazd Jana Pawła II do świątyni i odprawienie mszy 9 czerwca 1997 r. Ten dzień 9 czerwca był też dla mnie bardzo ważny: wśród trójki dzieci dających kwiaty papieżowi Polakowi był mój wnuk. Był to rok jego Pierwszej Komunii. Wnuk został pobłogosławiony przez Jana Pawła II i otrzymał różaniec. Z Watykanu dostałam zdjęcia dotyczące tego wydarzenia. Są one dla mnie wielką pamiątką.

Halina Krzymowska

31


B IELANY Wzniesione ponad wzgórza i Wisłę i łany, O!...jakże miły widok sprawują Bielany Ty, co lubisz myśl puścić w labirynt marzenia, Przyjdź tu, i wielbij Stwórcę w cudach przyrodzenia

Historia Bielan O Bielanach wspominano już w XIII wieku, w 1254 r. zostały podzielone przez księcia Bolesława Wstydliwego i nadane jako uposażenie klasztorom żeńskim – norbertankom na Zwierzyńcu i benedyktynkom w Staniątkach. Od XIV w. były już własnością szlachecką. W 1452 r. król Kazimierz Jagiellończyk przeniósł wieś z prawa polskiego na magdeburskie. W wieku XVI Bielany zakupił kasztelan wojnicki Sebastian Lubomirski, na którego gruntach marszałek wielki koronny Mikołaj Wolski osadził zakon kamedułów. Zabudowania klasztorne ulokowano na tzw. Srebrnej Górze (Mons Argenteus), nazwanej tak od srebrnych naczyń, którymi wg tradycji marszałek zapłacił kasztelanowi za wzgórze. W 1604 r. przybyli pierwsi kameduli z Bodzowa, a w latach 1605-1609 powstały zabudowania klasztorne i pojedyncze domki-eremy dla zakonników, którzy zgodnie z klasztorną regułą muszą mieszkać oddzielnie. W latach 1609-1630 powstał barokowy kościół Wniebowzięcia NMP (projekt stworzył włoski architekt Andrea Spezza) z manierystyczną fasadą. Po zniszczeniach w czasie pożaru kościół odrestaurowano w XIX w., podniesiono dzwonnicę, której hełm wykonano według projektu Józefa Łepkowskiego. W wnętrzu zachowano obrazy: Tomasza Dolabelli – nadwornego malarza dynastii Wazów, oraz Szymona Czechowicza i Michała Stachowicza. Bogate sztukaterie wewnątrz kościoła pochodzą z warsztatu włoskiego artysty barokowego Jana Baptisty Falconiego. Charakterystyczna sylweta kompleksu klasztornego, a szczególnie kościoła z trzema wieżami, jest widoczna z daleka. W drugiej połowie XIX i na początku XX wieku na Bielanach zlokalizowano, w ramach Twierdzy Kraków, baterię artyleryjską Srebrna Góra i Fort Bielany. U podnóża wzniesienia wybudowano w latach 1898-1901 neogotyckie zabudowania krakowskich wodociągów (według projektu Kajetana Ingardena). Na tym terenie od lat 70. rozwija się intensywnie budownictwo jednorodzinne. W 1986 r. erygowano parafię Matki Bożej Nieustającej Pomocy, a kościół wybudowano w latach 1986-1988 zgodnie z projektem T. Wasilewskiego. Bielany wchodzą w skład Dzielnicy VII Zwierzyniec. Dawna wieś nad Wisłą, na południowo-zachodnim skraju Lasku Wolskiego, która została przyłączona 32


do Krakowa w 1941 r. jako XXXII dzielnica katastralna. Bielany od północy graniczą z Wolą Justowską, a od wschodu z Przegorzałami, natomiast od zachodu z leżącym już poza Krakowem Kryspinowem. Południową granicę stanowi Wisła. Klasztor kamedułów na Bielanach w Krakowie

Historia Bielan w skrócie  155-40 tys. lat p.n.e. – osadnictwo ze środkowego paleolitu zaliczane o kultury mustiersko-lewaluaskiej na Sowińcu,  40-10 tyś. lat p.n.e. – osadnictwo z oryniackiego okresu górnego paleolitu,  XII w. – wzmianki o wsi Bielany należącej do Piotra Własta i jego zięcia Jaksy,  1603-1642 – budowa klasztoru kamedułów na Srebrnej Górze; fundatorem był marszałek wielki koronny Mikołaj Wolski,  1605-1609 – stworzenie w ogrodach klasztornych eremów,  1655 – zniszczenie klasztoru w czasie najazdu szwedzkiego,  1812 – odbudowa klasztoru,  1874-1880 – w ramach Twierdzy Kraków powstaje Fort Skała,  1964 – przeniesienie do poaustriackiego fortu Obserwatorium Astronomicznego UJ,  1901 – budowa Wodociągów Krakowskich, których uroczyste otwarcie miało miejsce 14 lutego 1901 r. Umieszczone w budynku stacji pomp. Pompy pompowały wodę pod ciśnieniem 6,3 atmosfer do zbiornika zbudowanego pod Kopcem Tadeusza Kościuszki. 33


Zabytki Bielan  Klasztor kamedułów – wczesnobarokowy klasztor oo. kamedułów i kościół pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP,  Bateria Srebrna Góra Twierdzy Kraków,  Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji – Zakład Uzdatniania Wody Bielany (powstał w 1901 r.).

Infrastruktura Bielan  Kościół Matki Bożej Nieustającej Pomocy,  Szkoła Podstawowa nr 48 im. Szarych Szeregów,  Stacja Doświadczalna Hodowli Owiec i Kóz Uniwersytetu Rolniczego,  Rezerwat przyrody Bielańskie Skałki. Historia kamedułów Zakonników sprowadził tu i osadził w 1603 r. marszałek wielki koronny Mikołaj Wolski. Góra, którą wybrali, należała wówczas do kasztelana wojnickiego Sebastiana Lubomirskiego, a ten nie chciał góry odsprzedać. Wolski zaprosił Lubomirskiego na wspaniałą ucztę, podczas której, wobec licznie zgromadzonych panów, zwierzył się publicznie ze swoich kłopotów związanych z budową eremu. Lubomirski, rad nie rad, podpisał podsunięty mu dokument o darowaniu góry i wsi kamedułom. Z kolei Wolski, wśród wielkich owacji, podarował w zamian Lubomirskiemu srebrne naczynia. Stąd też pochodzi nazwa Srebrna Góra. Nazwa Bielany wzięła początek od białych habitów mnichów. Mikołaj Wolski został pochowany przy wielkich drzwiach kościoła. W klasztorze zachował się jego portret, w czarnym cudzoziemskim stroju. W podziemiach prezbiterium znajduje się kaplica oraz krypta, w której murach na 100 lat zamurowywane są doczesne szczątki zmarłych zakonników, po tym czasie są ekshumowane i przenoszone do zbiorowego grobowca. Zespół klasztorny otoczony jest kilkuhektarowym lasem, w którym są wiszące ogrody, alejki i miejsca do kontemplacji. Panuje tu harmonia zaplanowanej, rozłożystej zabudowy, przenikniętej pięknem natury i architektury. Cały teren jest ogrodzony wielokilometrowym murem. Kościół i klasztor nieraz wizytowali królowie. W pokojach gościnnych (tzw. Foresterii) domu położonym na południe od furty, mieszkali Marysieńka i Jan III Sobieski przed wyruszeniem pod Wiedeń, Władysław IV oraz Jan Kazimierz, który patrzył na płonący Kraków uchodząc przed Szwedami w 1655 r. Przebywał tutaj także Stanisław August Poniatowski. 19 sierpnia 2002 r. do klasztoru na Srebrnej Górze zawitał Jan Paweł II. 34


Kameduli są zakonem monastycznym, pustelników żyjących według wyznaczonych przez siebie surowych zasad opartych na regule św. Benedykta. Strój zakonny stanowi biały habit z kapturem, szkaplerzem i płóciennym pasem. Dzień w klasztorze zaczyna się o godz. 3.30. Mnisi żyją w domkach – pustelniach lub w pojedynczych celach klasztornych. Spotykają się jedynie podczas mszy świętej, modlitw i kilku posiłków w ciągu roku spożywanych wspólnie w refektarzu. Praca, modlitwa, lektura, kontemplacja, pokuta, post, samotność, zachowywanie milczenia mają służyć pełnemu zjednoczeniu z Bogiem. Kameduli posiadają obecnie dziewięć klasztorów na całym świecie. Dom generalny Zakonu Eremitów Kamedułów Góry Koronnej znajduje się we Frascati koło Rzymu. Reguła zakonna dopuszcza wstęp do klasztoru wyłącznie mężczyznom. Mogą oni wchodzić tam codziennie w godzinach otwarcia furty. Kobiety mają prawo wstępu tylko przez dwanaście dni w roku. Na południowych i południowo-zachodnich stokach Srebrnej Góry, po obu stronach Alei Wędrowników, u podnóża klasztoru kamedułów, w 2010 r. wyrosła druga co do wielkości w Polsce winnica zajmująca obszar 12 ha. Tereny ziemskie zostały wydzierżawione od przeora i braci kamedułów. Jest to powrót do starych tradycji, kiedy przy klasztorze na Bielanach znajdowała się winnica. Marzena i Marek Florkowscy, autorzy książki Moje Bielany, tak opisali klasztor kamedułów: Od ponad 400 lat przybywały tu koronowane głowy, hierarchowie kościoła, dzieci, studenci, wybitne osobistości nauki, sztuki, kultury, pielgrzymi, mieszkańcy Krakowa i całej Polski, a także przybysze zza granicy. Co znajdowali? Jakie uczucia im towarzyszyły? Jakie przemyślenia? Niezwykłe przygody? Zabawne sytuacje? Oto właśnie „Moje Bielany” – świadectwo tego, jak ważne jest to miejsce na mapie duchowej, kulturalnej i artystycznej Krakowa i Polski, ale również gorące zaproszenie i zachęta do jego odwiedzenia. Maria Kałuża

Bibliografia: 1. Florkowska Marzena, Moje Bielany, Kraków 2010 2. Grabowski Ambroży, Przedmieścia i okolice Krakowa, Kraków 2007 3. Bielany (Kraków). http://pl.wikipedia.org/wiki/Bielany_(Kraków) (z dnia 14.06.2013 r.) 35


K AZIMIERZ Plan Krakowa z 1891 r.

Historia Kazimierza – obecnie części i dzielnicy Starego Miasta – sięga XI w., kiedy to składały się nań pojedyncze, niewielkie osady. Lokowane przez Kazimierza Wielkiego w 1335 r. miasto posiadało już swoją historię, mury obronne, własny samorząd i liczne świątynie. Swoją odrębność od Krakowa zachowało do XIX w. Przedmieściem Kazimierza był Stradom, jedyny trakt komunikacyjny i handlowy łączący Kraków z Kazimierzem. Ukształtowane w naturalny sposób, z jednej strony linią plantacyjną i ulicą Polną (obecnie św. Gertrudy), z drugiej – nie istniejącym już korytem starej Wisły (obecnie ul. Dietla). Nazwa Stradom, jako określenie całego przedmieścia, używana była wymiennie z nazwą Pons Regalis – Most Królewski, a odnosiła się do mostu przerzuconego przez Wisłę do miasta Kazimierz. W 1419 r. król Władysław Jagiełło przyłączył Stradom do Kazimierza. 36


Ulica św. Gertrudy w czasach późniejszych została zabudowana kamieniczkami dobrze wkomponowanymi w charakter tego miejsca. W kamienicy pod nr 19 na piętrze po II wojnie światowej mieszkał wybitny reżyser filmowy Wojciech Jerzy Has (1925-2000) Należał do tzw. Polskiej Szkoły Filmowej. Światową sławę przyniosła mu ekranizacja powieści Jana Potockiego Rękopis znaleziony w Saragossie (1964), Sanatorium pod Klepsydrą, Szyfry. Na parterze tej kamienicy mieściła się przez około 100 lat „Łaźnia Paryska”, w której korzystali z kąpieli mieszkańcy okolicznych domów jeszcze w latach 60. XX w. Po przeciwnej stronie Plant wzdłuż ulicy św. Gertrudy, wznoszą się mury klasztoru sióstr bernardynek oraz kolegium jezuickiego, gdzie w okresie międzywojennym mieścił się sąd apelacyjny, a po wojnie – sąd okręgowy. Hotel Royal, zaprojektowany przez architekta Karola Korna, wybudowany został w 1898 r. Był najokazalszy z kompleksu hoteli – Royal, Union, City i Garnizonowego. Hotel Union kupił tuż przed i wojną światowej sławy zapaśnik – Stanisław Zbyszko Cyganiewicz (1880–1967; mistrz w walkach francuskich w stylu klasycznym i amerykańskim – styl wolny). W 1926 r. w kawiarni i restauracji hotelu rozpoczął działalność kabaret pod nazwą Variete-Royal z artystycznym jazz-bandem pod kierunkiem prekursorów tej muzyki w Polsce – Zygmunta Karasińskiego i Szymona Kataszka. Stąd wyruszyła pierwsza w kraju objazdowa rewia jazzowa, po sukcesie jaki odnieśli przemianowana na Moulin-Rouge. Podczas wojny stacjonowały w nim wojska niemieckie. Po roku 1945 znajdowało się w nim dowództwo Krakowskiego Okręgu Wojskowego. W 1954 r. utworzono tu hotel garnizonowy, a po przejęciu budynku przez Skarb Państwa i generalnym remoncie ukończonym w 1987 r. z połączonych budynków powstał jeden kompleks pod nazwą hotel Royal. Budynek Arsenału Królewskiego i odlewni dział (ul. Grodzka 64) zbudowany został za czasów króla Zygmunta Starego, w pierwszej połowie XVI w. Przebudowany za czasów Władysława IV, najczęściej kojarzony jest z jego osobą. Z tego okresu pochodzi zabytkowe sklepienie w sali na parterze oraz monumentalny portal z łacińską inskrypcją nad wejściem. Od 1923 r. w budynku mieścił się Instytut Geografii UJ. W roku 1927, po gruntownej przebudowie pod kierunkiem architekta

Brama Grodzka na akwareli Zygmunta Wierciaka 37


Stanisława Filipkiewicza, budynek przekazany został w całości na potrzeby Uniwersytetu. Obecnie mieści się tu Wydział Polonistyki. Przy wejściu, po prawej stronie, umieszczono mosiężną tablicę informującą, że jest to dawny Arsenał Królewski. Przechodząc obok budynku Arsenału Królewskiego znajdujemy się w miejscu, gdzie kiedyś dostępu do miasta broniła Brama Grodzka – jedna z ośmiu rozmieszczonych w murach obronnych miasta. W latach 1810-1818 przeprowadzano akcję wyburzania murów miejskich. Brama Grodzka zbudowana pierwsza (ok. 1298) rozebrana została jako ostatnia, dopiero w 1818 r. Kościół i klasztor bernardynów, pod wezwaniem św. Bernarda ze Sieny, wybudowane zostały dzięki fundacji kardynała Zbigniewa Oleśnickiego w roku 1453 zastępując wcześniejsze, drewniane. Spalone w czasie najazdu szwedzkiego, zostały odbudowane w latach 1660-1680 według projektu Krzysztofa Mieroszewskiego, wybitnego architekta i specjalisty od fortyfikacji. Trójkondygnacyjna fasada ozdobiona jest dwoma ośmiobocznymi wieżami nakrytymi ośmiokątnymi hełmami. Wewnątrz zachowało się bogate wyposażenie (XV-XVIII w.). Z kościołem związany jest kult św. Szymona z Lipnicy – 3 czerwca. U stóp Wawelu, przy ul. Bernardyńskiej 7 znajduje się budynek szkoły z czerwonej cegły wybudowany w roku 1878 – Szkoła Żeńska im. ks. Stanisława Konarskiego. Twórcą tej pięknej budowli jest prawdopodobnie architekt Feliks Księżarski, autor podobnych obiektów o bogatej arkadowej kamiennej ornamentyce. W czasach powojennych była to Miejska Szkoła Żeńska Podstawowa nr 9, do której uczęszczałam od czwartej klasy. Przy ul. Stradomskiej 6 stoi klasztor i kościół misjonarzy. Budynki klasztorne rozbudowywane były sukcesywnie od 1693 r. Znajduje się tu jeden z najpiękniejszych w Krakowie barokowy portal z XVII w., z dwoma kartuszami ozdobionymi ornamentem zwijanym tzw. rollwerkiem (budynek bramny nr 4). Warte uwagi są też wykute w piaskowcu obramowania okien. Klasztor posiada bogatą bibliotekę oraz znany portret Stefana Batorego pędzla Marcina Kobera. W głębi klasztoru znajduje się trójskrzydłowe seminarium oraz stylowy klasycystyczny ogród. Sąsiadujący z klasztorem kościół pod wezwaniem Nawrócenia św. Pawła zbudowany został w latach 1719-1728. W kamienicach nr 11 i 13 przy ul. Stradomskiej znajdują się dwa dawne hotele: Pod Złotym Wołem (później znany jako Londyński) oraz Pod Białą Różą. Hotel Londyński słynął przede wszystkim z teatrzyku ogródkowego działającego tu od roku 1926, zlikwidowanego w czasie ostatniej wojny. Hotel Pod Białą Różą zaszczycił wizytą Honoriusz Balzak przebywając tu z Eweliną Hańską. Po przeciwnej stronie ulicy, pod nr 12-14, znajduje się okazały kompleks budynków. To dawny gotycki kościół św. Jadwigi połączony ze szpitalem i klasztorem 38


ufundowanym przez Kazimierza Wielkiego. Po jego śmierci budowę dokończyła jego siostra, Elżbieta Łokietkówna, przekazując kościół zakonowi kanoników Grobu Chrystusowego, zwanymi bożogrobcami. Niestety przez następne stulecia kościół i klasztor były niszczone przez pożary, a także z powodu oblężenia miasta przez Szwedów. W 1656 r. odbudowano go w stylu barokowym, a po kasacji zakonu w XVIII w. cały kompleks budynków przebudowano w stylu klasycystycznym i przeznaczono na komorę celną. Pod numerem 15 stoi klasycystyczny budynek z połowy XIX w. Od 1921 r. nieprzerwanie przez 80 lat działało tu jedno z najlepszych kin – Warszawa. Tuż przed wojną, nosiło nazwę Atlantic, która utrzymała się do końca jego istnienia. Na rogu ul. Stradomskiej i ul. św. Agnieszki wzniesiono w latach 1856-1863 Dom Celny, który zachwyca swoją architekturą z narożną niby-basztą, ozdobiony arkadowymi fryzami i terrakotowym wzorzystym ornamentem. Ten piękny budynek zaprojektował Feliks Księżarski, twórca Collegium Novum UJ. Przez ul. św. Agnieszki prowadził już we wczesnym średniowieczu szlak solny w kierunku Wieliczki i Bochni. Było to jedyne wzniesienie pośród bagnistych łąk Stradomia. Przy ulicy Dietla znajduje się kościół garnizonowy św. Agnieszki. Jego historia sięga XV w., kiedy to z fundacji kasztelana sandomierskiego, zarządcy żup solnych w Wieliczce, Hańczy z Rogowa wybudowano w tym miejscu kościół drewniany pod wezwaniem św. Agnieszki (1456). Kościół oddano zakonowi św. Franciszka z Asyżu. Po trzech kolejnych pożarach uległ on całkowitemu zniszczeniu. W roku 1558 został w jego miejsce wzniesiony z kamienia i cegły gotycki kościół i klasztor. Po następnym pożarze i spaleniu go przez Szwedów, w 1655 r., rozpoczęto odbudowę kościoła, która trwała do początków XVIII w. W takiej formie przetrwał do czasów obecnych. W 1783 r. klasztor oddano ss. bernardynkom, które w roku 1788 przeniosły się do zabudowań klasztornych kościoła św. Józefa przy ul. Poselskiej w Krakowie. Głównym powodem opuszczenia klasztoru przez siostry Bernardynki były coroczne wylewy starorzecza Wisły (obecnie ul. Dietla). W czasach zaborów, w roku 1795, Austriacy przeznaczyli klasztor na magazyny wojskowe, a kościół został sprzedany ulegając dalszemu niszczeniu. W 1908 r. Towarzystwo Miłośników Zabytków Krakowa podjęło akcję wykupu kościoła z rąk prywatnych. Restauracja kościoła została wykonana przez włoskiego architekta Carlo Celano. Aby odsłonić fasadę, wyburzono część zabudowań klasztornych. Kościół otrzymał barokowy wystrój. Nad wejściem znajduje się neobarokowy portal z 1932 r. Wnętrze posiada sklepienie kolebkowe z eliptycznymi lunetami okien, ściany podzielone rytmicznie parami pilastrów z niszami ściennymi, w których znajduje się dziesięć stiukowych 39


posągów świętych autorstwa Carlo Celano. Organy i chór muzyczny ozdobione zostały płaskorzeźbą orła według projektu Adolfa Szyszko-Bohusza. W ołtarzu głównym pochodzącym z lat 1932-1933 projektu Bogdana Tretera, znajduje się obraz św. Agnieszki z XVII w. pochodzący z pierwotnego wyposażenia kościoła. Nad ołtarzem głównym znajduje się witraż z 1936 r. przedstawiający Matkę Boską z Dzieciątkiem w otoczeniu odznak polskich formacji wojskowych sprzed 1939 r. W kościele znajduje się sarkofag z ciałem gen. Józefa Hallera, uroczyście sprowadzonym z Londynu. Znajduje się też tablica upamiętniająca ofiary zbrodni katyńskiej z 1940 r. oraz katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem w 2010 r.

Barbara Konopka

Bibliografia: 1. Adamczewski Jan, Kraków od A do Z, Kraków 1986 2. Dobrowolski Tadeusz, Sztuka Krakowa, Kraków 1964 3. Historia parafii pod wezwaniem św. Agnieszki. http://www.krakow.ordynariat.pl/ parafia/historia.php (z dnia 11.06.2013 r.) 4. Katalog zabytków sztuki w Polsce. T. IV, Miasto Kraków. Cz. IV, Kazimierz i Stradom – kościoły i klasztory, pod red. Izabelli Rejduch-Samkowej i Jana Samka, Warszawa 1987 5. Piech Stanisław, W cieniu kościołów i synagog, T. 4., Kraków 1999 6. Rożek Michał, Przewodnik po zabytkach i kulturze Krakowa, Kraków 1993 7. Rożek Michał, Przewodnik po zabytkach i kulturze Krakowa, Kraków 2000

40


P OWSTANIE S TYCZNIOWE W K RAKOWIE ( 1863-1864) Obchodzimy w tym roku 150. rocznicę wybuchu powstania styczniowego (22 stycznia 2013 r.). Tymczasowy Rząd Narodowy ogłosił manifest powstańczy, wzywając do walki z Rosją w imię hasła „Całość – Wolność – Niepodległość”. Cel – odbudowa państwa polskiego w granicach przedrozbiorowych na zasadach demokracji oraz uwłaszczenie chłopów. Wybuch powstania poprzedziło zorganizowanie tajemnego państwa polskiego na całym historycznym obszarze ziem polskich, jak również dramatyczne wydarzenia. Bezpośrednim impulsem stało się zarządzenie „branki” (przymusowego poboru mężczyzn do carskiego wojska). Pierwsze manifestacje patriotyczno-religijne wybuchły w połowie 1860 r., kolejne miały miejsce w lutym i kwietniu 1861 r. Ich krwawe stłumienie przez wojska carskie przyspieszyły konsolidację tajnych kół obozu insurekcyjnego. Program organizacji ogłoszony 24 lipca 1862 r. określił charakter tajemnego państwa polskiego: Naród polski… do skutecznej walki o niepodległość swoją, skupia się i urządza w jedną, silną, sprężystą, a całą Polskę obejmującą organizację. W jesieni 1862 r. tajemne państwo objęło obszar dawnych ziem polskich. 22 stycznia 1863 r. powstańcy ruszyli do boju. Romuald Traugutt i Marian Langiewicz to powszechnie znani bohaterowie powstania. A oto mniej znani uczestnicy: Józef Hauke „Bosak”, Marcin Borelowski „Lelewel”, Franciszek Rochebrune i jego „żuawi śmierci”, Franciszek Nullo, Karol Kalita „Rębajło”, Michał Heydenreich Kruk. Prześledzimy ich losy. Żuawi śmierci – rycerze białego krzyża to wyjątkowa jednostka powstańcza wyróżniająca się jednolitym umundurowaniem, doskonałym uzbrojeniem, a przede wszystkim wysokim morale. Byli waleczni i zdolni do poświęceń. Żuawi to lekko zbrojna formacja piechoty. Pomnik Bohaterów Powstania

Powstańczy oddział żuawów uformował Francuz, Franciszek Rochebrune, który w szeregach żuawów brał udział w wojnie krymskiej i podczas francusko-brytyjskiej ekspedycji w Chinach. Po powrocie do Europy osiadł w Krakowie, gdzie założył w 1863 r. szkołę szermierki; uczył też rzemiosła wojskowego. Ze swoimi uczniami stworzył 41


polski oddział żuawów (liczący okresowo nawet do 400 żołnierzy). Oddział ten brał udział w jednej z największych bitew powstania styczniowego. Przebieg tej bitwy był bardzo dramatyczny: dnia 18 marca 1863 r. w lasach pod Grochowiskami 3 tys. powstańców należących do zgrupowania Langiewicza zostało otoczonych przez cztery kolumny rosyjskie (ponad 4 tys. żołnierzy lepiej uzbrojonych i wyposażonych). Polaków zepchnięto na grzęzawiska, zapanował chaos. Do brawurowego ataku ruszyli żuawi. Zdobyli armaty wroga i umożliwili powstańcom wydobycie się z bagien. Poprowadzili przeciw atakującym Rosjanom kosynierów. Zwycięstwo pod Grochowiskami było możliwe dzięki talentom i bojowości żuawów (jednak nie zostało w pełni wykorzystane). Po tej bitwie, Franciszek Rochebrune został mianowany generałem wojsk polskich. Zniechęcony i rozczarowany rozgrywkami przywódców powstania (walką o władzę), wziął udział jeszcze w nieudanej wyprawie na Wołyń, a następnie powrócił do Francji. Zginął w 1870 r., walcząc w wojnie francusko-pruskiej. Za udział w powstaniu styczniowym został odznaczony Legią Honorową. Ostatni podkomendni Rochebrune’a – 21 „żuawów śmierci” – pozostało na kielecczyźnie. Wszyscy polegli w bitwie pod Igołomią 5 maja 1863 r. wierni przysiędze, że nigdy nie cofną się przed wrogiem i nie oddadzą się w niewolę. Tymczasem, dzień po bitwie pod Grochowiskami gen. Marian Langiewicz wraz ze sztabem udał się w stronę Galicji opuszczając wojsko. Ta błędna decyzja o przekroczeniu granicy z Austrią spowodowała aresztowanie dyktatora (był nim 10 dni) i osadzenie go w areszcie na Wawelu, gdzie rezydowały wojska austriackie. Innych internowanych powstańców umieszczano w budynku nieistniejącej już wojskowej ujeżdżalni na rogu ul. Straszewskiego i Kapucyńskiej (Stare Miasto). Krakowianki zadbały o powstańców dostarczając na Wawel jadło i ciepłą odzież począwszy od wielkiej pani, aż do przekupki i ubogiej służącej (tak pisał „Czas”). Austriacy patrzyli na to przez palce. Próbowano zorganizować ucieczkę Langiewicza, ale żandarmi pilnie go strzegli. 2 kwietnia 1863 r. wywieziono Langiewicza do twierdzy Josephstadt w Czechach, gdzie przebywał do 1865 r. Generał Józef Hauke-Bosak żył w latach 1834-1871. Wychowywany w rosyjskim otoczeniu w Korpusie Cesarskim dla Małoletnich w Carskim Siole, a następnie w Korpusie Paziów. Szkoły te kształciły, pod opieką cara Mikołaja II, synów rodów bojarskich, książęcych i wyższych wojskowych. W 1857 r. Józef Hauke został adiutantem ministra wojny, a w 1859 przeniesiono go do czynnej armii na Kaukaz (na własną prośbę). Następne lata to odkrywanie polskości: ożenił się, zwolnił ze służby, osiadł na Podolu. Z chwilą wybuchu powstania styczniowego Hauke był gotowy przystąpić do walki, ale Rząd Narodowy zastanawiał się czy należy skorzystać z wiedzy byłego, carskiego oficera. Dopiero we wrześniu 1863 r. Hauke otrzymał nominację na generała oraz naczelnika wojennego województwa krakowskiego i sandomierskiego 42


. Wtedy przyjął pseudonim „Bosak” – od rodowego herbu. W ostatnich dniach września 1863 r. Hauke-Bosak wziął udział w naradzie w Krakowie pod przewodnictwem późniejszego dyktatora Romualda Traugutta. Następnie generał na czele znacznego oddziału partyzanckiego przemieścił się w rejon Gór Świętokrzyskich. Energiczne działanie i organizowanie oddziałów partyzanckich, jak również agitacja wśród chłopów zaniepokoiła dowództwo rosyjskie, ponieważ w tym rejonie obozowało już ok. 60% polskich partyzantów. Tym bardziej, że 25 listopada 1863 r. udał się atak na Opatów; powstańcy zabrali z kasy miejskiej ok. 35 tys. zł polskich, zdobyli broń i amunicję. Kolejna zwycięska bitwa 28 listopada 1863 r. pod Ociesękami, następna 3 grudnia 1863 r. pod Hutą Szczecieńską. W dniu 16 grudnia 1863 r. władze rosyjskie wysłały trzy kolumny wojska przeciw zgrupowaniu powstańczemu (ponad 3 tys. żołnierzy). Starcie z jedną z kolumn nastąpiło pod Bodzechowem. Był to nierówny pojedynek i Polacy ponieśli klęskę. W tym czasie dyktator Romuald Traugutt zarządził reorganizację wojsk wydając dekret Rządu Narodowego w dniu 16 grudnia 1863 r. Całą armię powstańczą w Królestwie Polskim polecił uformować w cztery korpusy. II korpus przypadł Hauke-Bosakowi. Podlegały mu oddziały z województw krakowskiego i sandomierskiego, później również kaliskiego. Dzięki ogromnej pracy organizacyjnej i propagandowej Hauke-Bosaka na rzecz umocnienia powstania w rejonie Gór Świętokrzyskich stacjonowała większość partyzantów korpusu, liczącego w lutym 1864 r. ok. 5 tys. uzbrojonych ludzi. Klęska pod Opatowem 21 lutego 1864 r. i carskie ukazy uwłaszczeniowe z 2 marca 1864 r. osłabiły ruch powstańczy. Hauke-Bosak nadal działał, jednak aresztowanie Traugutta 11 kwietnia 1864 r. przyspieszyło upadek powstania w całym Królestwie Polskim. Generał zrezygnował z działalności dopiero 20 kwietnia 1864 r. Udał się na emigrację. Uważał, że 5 mln uwłaszczonych chłopów, którzy zostali obywatelami i Polakami, nie pozwolą, aby Ojczyzna zginęła. Wziął udział w wojnie francusko-pruskiej. Zginął w 1871 r. W parku im. Henryka Jordana popiersie gen. Józefa Hauke-Bosaka przypomina nam o jego zasługach w walkach o niepodległość. Romuald Traugutt wraz z członkami powstańczego rządu został stracony 5 sierpnia 1864 r. na stokach Cytadeli Warszawskiej w obecności około 30 tys. ludzi. Rosjanie dążyli do tego, aby złamać moralnie społeczeństwo polskie i zniszczyć legendę władz tajemnego państwa polskiego. Stało się inaczej – egzekucja ta jest symbolem martyrologii i poświęcenia dla Ojczyzny. Traugutt nie skorzystał ze zorganizowanej dla niego ucieczki. Fakt ten uważam za ogromne bohaterstwo. W sierpniu 1916 r. upamiętniono miejsce stracenia Romualda Traugutta, stawiając krzyż tam, gdzie odkryto szczątki dyktatora i jego współpracowników. Wtedy bowiem powstały korzystne warunki (jeszcze w czasie i wojny światowej) po wyparciu w 1915 r. armii rosyjskiej z Królestwa Polskiego przez wojska Niemiec i Austro-Węgier.

43


Marcin Borelowski „Lelewel” z zawodu rzemieślnik (majster studniarski) urodził się na Półwsiu Zwierzynieckim (Zwierzyniec) w Krakowie 29 października 1829 r. We wczesnej młodości brał udział w wystąpieniach rewolucyjnych w Krakowie w latach 1848 i 1864 był współorganizatorem manifestacji patriotycznych w Warszawie. Od 1860 r. związał się z ugrupowaniem warszawskim „millenerów”, którzy domagali się praw politycznych dla mieszczan i uwłaszczenia, przeciwni jednak byli rewolucyjnym metodom walki i szybkiemu wybuchowi powstania. Przeciwnicy oskarżali ich, że odkładają wyzwolenie Polski na 1000 lat – stąd nazwa. Po wybuchu powstania, Borelowski został mianowany pułkownikiem, a następnie naczelnikiem wojskowym województwa podlaskiego i lubelskiego. Poległ pod Batorzem dnia 6 września 1863 r. Krakowianie uczcili pamięć bohaterskiego przywódcy powstania, wmurowując w 180. rocznicę jego urodzin tablicę pamiątkową na kamienicy (na Półwsiu Zwierzynieckim). Tablicę tę zdobi popiersie Marcina Borelowskiego „Lelewela” w płaskorzeźbie i orzeł w koronie. W szeregach żołnierzy powstania styczniowego był również Włoch – Francesco Nullo – pułkownik wojsk włoskich, wcześniej walczył u boku Garibaldiego. Przez Rząd Narodowy mianowany został generałem i wraz z oddziałem ochotników tzw. „garibaldczyków” (w większości Włochów) zasłynął dzielnością na polach bitew. Zginął pod Krzykawką 5 maja 1863 r. w wieku 37 lat. Grób Francesco Nullo znajduje się na starym cmentarzu w Olkuszu, a pomnik powstał w konspiracji w lipcową noc 1908 r. z inicjatywy miejscowych patriotów. W Krakowie, jedną z ulic na Grzegórzkach nazwano jego imieniem. Major Karol Kalita „Rębajło” jest przykładem oficera wojsk austriackich, który przeszedł na stronę powstańców. Zorganizował oddział piechoty i przemieścił się w lasy Cisowskie, pod dowództwo Hauke-Bosaka. Na początku grudnia 1863 r. Hauke-Bosak polecił oddziałowi „Rębajły” stoczenie bitwy z kolumną rosyjską, tropiącą powstańców w lasach świętokrzyskich. Zwycięska bitwa miała miejsce 9 grudnia 1863 r. pod Hutą Szczecieńską (była już o niej mowa wcześniej). Rosjanie pod dowództwem mjr Bentkowskiego (Polaka w służbie carskiej) zostali zmuszeni do ucieczki. Również w styczniu 1864 r. pod Iłżą „Rębajło” rozbił oddział wroga. Generał Michał Heydenreich-Kruk działał na Lubelszczyźnie. Po klęsce Langiewicza, jako dowódca, starał się przejąć inicjatywę w organizowaniu oddziałów. Podporządkował sobie mniejsze partie i na ich czele pobił Rosjan pod Chruśliną – 4 sierpnia 1863 r., a następnie 8 sierpnia 1864 r. pod Żyrzynem. Był to spory sukces, bo Kruk kompletnie rozbił rosyjskie wojsko i zdobył znaczny transport pieniędzy. Niestety, Rosjanie zniszczyli jego oddział 24 sierpnia 1864 r. pod Fajsławicami. Tam na miejscowym cmentarzu upamiętniono bohaterskich powstańców, stawiając na mogiłach pomnik.

44


A co działo się w Krakowie po wybuchu powstania? Pod koniec stycznia 1863 r. dotarły do Krakowa wiadomości o Marianie Langiewiczu i jego obozie w Wąchocku, o Apolinarym Kurowskim, który organizował siły powstańcze w Ojcowie, i o innych. Odezwa Langiewicza do „braci Krakowiaków” poruszyła mieszkańców Krakowa. Również Senat UJ wezwał młodzież akademicką do wypełnienia obowiązku patriotycznego – miłości Ojczyzny. 6 lutego 1863 r. wymaszerowała do obozu w Ojcowie duża grupa słuchaczy UJ i uczniów wyższych klas gimnazjalnych oraz Instytutu Technicznego. Ochotnikami byli też rzemieślnicy i wyrobnicy krakowscy. Wzrost sił ojcowskiego zgrupowania Kurowskiego, zwrócił uwagę wojsk zaborczych, które zaplanowały okrążenie i zniszczenie obozu. Kurowski zdecydował się na wyprawę na Miechów 17 lutego 1863 r. Atak ten, mimo męstwa i brawury żołnierzy, zakończył się klęską. Na polu bitwy było 400 zabitych i rannych, reszta oddziału wycofała się do Galicji. Ich wzięli w niewolę Austriacy. Tak został rozbity jeden z najsilniejszych oddziałów powstańczych (ok. 2 500 osób), pochodzący z Krakowa i jego najbliższych okolic. W Krakowie powstał specjalny komitet opieki nad cywilnymi uchodźcami ze spalonego Miechowa. Z inicjatywy prof. Józefa Dietla, powstała również Rada Lekarska, która organizowała profesjonalną pomoc medyczną (studenci i lekarze Wydziału Lekarskiego UJ, pielęgniarki). Działały szpitale stałe i prowizoryczne. Zofia Wodzicka oddała pomieszczenia na cele szpitalne w Hotelu Saskim, zapewniając również opiekę lekarską powstańcom. 6 marca 1863 r. zawiązał się Komitet Niewiast Polskich (podlegał Dyrekcji Wydziału Lekarskiego UJ), który organizował też pomoc rannym i innym potrzebującym oraz zbiórkę odzieży, pomoc inwalidom i rodzinom poległych. Pogrzeby ofiar stały się demonstracjami narodowymi. Więzienia krakowskie napełniały się uczestnikami walk. Panie z Komitetu brały czynny udział w organizowaniu ucieczek więźniów. W okresie między kwietniem a sierpniem 1863 r. wyruszyło z Krakowa jeszcze 11 wypraw – bilans ich był niestety negatywny. Wzięło w nich udział ponad 3 tys. osób. Również straty w broni i amunicji były ogromne. Nie można nie wspomnieć o udziale kobiet bezpośrednio w walkach powstańczych (w męskim przebraniu). Co najmniej kilkanaście z nich zginęło lub zmarło z odniesionych ran. Setki innych były kurierkami, łączniczkami i sanitariuszkami. Bohaterstwem i brawurą na polu bitew odznaczyła się Henryka Pustowójtówna (córka szlachcianki polskiej i oficera carskiego). 14 lutego 1863 r. znalazła się w obozie Langiewicza (została mianowana jego adiutantem). W bitwach pod Małogoszczą, Chrobrzem i Grochowiskami, wykazała się ogromnym zaangażowaniem i była znakomitym przykładem dla kosynierów. Została 45


aresztowana z Langiewiczem i umieszczona w areszcie „Pod Telegrafem”, u stóp Wawelu. Po zwolnieniu udała się na emigrację. W Krakowie, jesienią 1863 r. pracowało sześć fabryk amunicji i fabryka rakiet bojowych. Produkcja ich była dostarczana do Królestwa. Władze austriackie przeprowadzały rewizje, między innymi w Zakładach Zieleniewskiego, podejrzewając, że produkuje się tam broń. Duże składy amunicji skonfiskowano przy ul. Sławkowskiej, Wolskiej (dziś Piłsudskiego), Długiej i Siennej (Stare Miasto). 7 sierpnia 1863 r. w fabryce amunicji na rogu dzisiejszej ul. Szewskiej i ul. Jagiellońskiej doszło do wybuchu prochu, zginęły cztery osoby (w tym jedno dziecko – jego grób znajduje się na Cmentarzu Rakowickim). Pod koniec 1863 r. skoncentrowano się w Krakowie głównie na przerzucie broni, amunicji i zaopatrzenia do Królestwa. Płyta epitafijna ostatniego weterana powsta nia zmarłego w 1946 r.

29 lutego 1864 r. władze austriackie ogłosiły w całej Galicji stan oblężenia, który trwał do 18 kwietnia 1865 r. Zaostrzono represje, wydalono z miasta kilkaset osób. Najwięcej wyroków wydano za zbrodnię naruszenia spokojności publicznej przez udział w powstaniu. Powstanie upadło. Według obliczeń badaczy powstania styczniowego, podczas jego trwania stoczono ok. 1200 bitew, ok. 25 tys. powstańców poległo lub zostało zamordowanych, ok. 1,5 tys. stracono na mocy wyroków sądowych oraz zmarło w więzieniach, a także ok. 38 tys. zesłano na katorgę w głąb Rosji, głównie na Syberię (skąd wrócili nieliczni). Naród polski poniósł ogromne straty. Kraków wracał do normalnych warunków życia. Wracał wzbogacony jeszcze jedną, chlubną kartą swej historii, jeszcze jednym ofiarnym wysiłkiem rzuconym na szalę zbrojnej walki o niepodległość… (R. Grodecki, K. Lepszy, J. Feldman, 1934). Powstanie styczniowe miało charakter wojny partyzanckiej, co bardzo utrudniało i utrudnia odnalezienie mogił poległych. Większość mogił znajduje się na cmentarzach parafialnych, ale są też groby usytuowane w lasach, przy drogach, we wsiach. Po odzyskaniu niepodległości władze II Rzeczypospolitej rozpoczęły działalność na rzecz upamiętnienia powstańców – zadbano o mogiły, stawiano pomniki. Marszałek Józef Piłsudski, mając bardzo osobisty stosunek do powstania styczniowego, wydał w 1919 r. rozkaz o przyznaniu wszystkim 46


uczestnikom-weteranom pierwszego stopnia oficerskiego, a 5 sierpnia 1921 r. nadano im Order Virtuti Militari. Stanisław Cat Mackiewicz w książce Klucz do Piłsudskiego pisał: Piłsudski kochał to powstanie (…), było to życie jego, największe przywiązanie i największa miłość (…), widział swą Ojczyznę, pojmował miłość do Polski właśnie przez widok tych rozpaczliwych, bohaterskich bojów 1863 roku. Józef Piłsudski, biorąc udział w pogrzebach weteranów powstania styczniowego, uwzględniał ciągłość idei powstańczej w czynie legionowym. Pamięć tego zrywu stała się integralną częścią legendy Legionów Polskich. Marszałek dużo pisał na temat powstania. Wyróżnia się jego książeczka pt. 22 stycznia 1863 roku wydana w poznaniu w 1914 r., gdzie analizuje przygotowania, a zwłaszcza przebieg pierwszej nocy powstańczej. Dostrzegając fiasko, podkreślał pozytywne aspekty insurekcyjnego zrywu. Co można powiedzieć o odzwierciedleniu w sztuce tego ostatniego powstania zbrojnego Polaków w XIX w.? Największy wpływ na wizerunek powstania, na ukształtowanie wyobraźni historycznej kolejnych pokoleń mieli dwaj artyści: Artur Grottger i Jan Matejko. Grottger nie uczestniczył w powstaniu z powodu słabego zdrowia. W 1861 r. rozpoczął pracę nad cyklem Warszawa I, a następnie Warszawa II. Dotarły wtedy do niego do Wiednia, gdzie przebywał, wstrząsające wiadomości o wydarzeniach w Warszawie. Powstanie styczniowe i jego tematykę zilustrował w cyklach: „Polonia” (to wydarzenia w Królestwie Polskim) oraz „Lithuania” (Kresy). Osiągnął tu mistrzostwo w operowaniu światłocieniem, rysując na żółtawym kartonie czarną i biała kredą. Ostatni cykl „Wojna”, ukończony w 1867 r. w Paryżu, również pokazuje tylko jedną stronę konfliktu: walczących, ginących, ofiary, wszelkie zło, jakie niesie wojna. Grottger zmarł na gruźlicę w grudniu 1867 r. we francuskich Pirenejach. Cykle Grottgera były wielokrotnie reprodukowane – w Wiedniu po raz pierwszy, a następnie w Krakowie i Lwowie. Docierały do polskich domów masowo pokazując chwałę, wielkość, bohaterstwo społeczeństwa polskiego okresu powstania, mimo klęski oddziałując krzepiąco na następne pokolenia. Jan Matejko też nie brał udziału w powstaniu (zapewne z powodu słabej kondycji fizycznej). Założył natomiast na cele powstańców materialną składkę i z Józefem Szujskim przewoził broń przez granicę Królestwa. Bezpośrednim echem powstania jest obraz pod tytułem Rok 1863 – Polonia. Ukazuje on aktualny temat, co w twórczości Matejki jest wyjątkiem. W części środkowej postacie dwóch 47


kobiet, symbolizujące Polskę i Litwę, które ma zakuć w kajdany młodzieniec. To ich rodak przedstawiający tych, którzy byli przymuszani do działania przeciwko swym ziomkom. W takich detalach jak: orzeł polski na piersiach dwugłowego orła carskiego, obwieszczenie z datą 1863 r., rzeźba Chrystusa Ukrzyżowanego zawarł Matejko powstańczą martyrologię, która potem odżyje w malarstwie Jacka Malczewskiego – jego ucznia. W powstaniu brali udział bracia Jana Matejki. 17 lutego 1863 r. zginął pod Miechowem 19-letni Stefan Giebułtowski, student prawa, brat Teodory, późniejszej żony artysty, co nie pozostało bez wpływu na postawę malarza. Pragnę jeszcze przedstawić innych malarzy, którzy biorąc udział w powstaniu w wieku młodzieńczym, swoje doświadczenia przenieśli potem na płótna. Maksymilian Gierymski (1846-1874) przerwał studia w Instytucie Politechnicznym w Puławach, aby zaciągnąć się do oddziału Leona Frankowskiego. Prawie r. walczył na terenie Lubelszczyzny i Kielecczyzny. Uniknął represji. Kontynuował studia matematyczno-fizyczne oraz uczył się rysunku. W 1865 r. poznał Juliusza Kossaka, który pomógł mu w zgłębianiu tajników warsztatu malarskiego. W 1867 r. wyjechał do Monachium, gdzie dzięki stypendium studiował w tamtejszej akademii. Stał się cenionym malarzem. Zmarł na gruźlicę w wieku 28 lat. Ludomir Benedyktowicz (1844-1926) wraz z kolegami z Zakładu Praktyk Leśnych k/Broku walczył w oddziale „Celnych Strzelców”. W potyczce z kozakami stracił obie ręce. Skonstruował specjalną protezę, dzięki której mógł poświęcić się twórczości artystycznej. Studiował w warszawskiej pracowni Wojciecha Gersona, kontynuował studia na stypendium w Monachium. Po powrocie do kraju malował w Krakowie u Jana Matejki. Był zaliczany do grona wybitnych pejzażystów. Adam Chmielowski (św. Brat Albert; 1845-1916) – malarz, zakonnik. Walczył pod dowództwem Leona Frankowskiego, Mariana Langiewicza i Zygmunta Chmieleńskiego. 1 października 1863 r. został ciężko ranny w bitwie pod Mełchowem, utracił lewą nogę. Odpowiednia proteza pozwoliła mu na normalne funkcjonowanie. Wyjechał do Paryża, a po powrocie do kraju w 1866 r. rozpoczął naukę w warszawskiej Klasie Rysunku. Studia malarskie kontynuował w Gandawie, Paryżu i Monachium. Grobowiec – Weterani z 1830 i 1863

W 1888 r. przestał malować i poświęcił się pracy dla ludzi ubogich. Założył zgromadzenia zakonne: braci albertynów i sióstr albertynek. Jego obrazy często są bliskie symbolizmowi.

48


Wszyscy ci artyści mieli w pamięci grozę i udrękę powstańczego losu, tułaczkę i zagrożenie, śmierć kolegów, własne rany. W swoich dziełach przekazywali prawdę o wydarzeniach, które sami przeżyli. W ich obrazach dominuje cisza i zagubienie, lęk i niepewność losu. Z powodu obszernej problematyki, wielu powstania styczniowego potraktowałam wybiórczo.

aspektów i zdarzeń

temat

W 150. rocznicę tego bohaterskiego powstańczego zrywu uczcijmy pamięć tych, którzy nie wahali się narazić i oddać życie w słusznej sprawie

Opracowanie to poświęcam mojemu Pradziadkowi ze strony Mamy herbu „Grzymała” czyli „Odwaga”, który walczył w powstaniu styczniowym. Został pozbawiony wszelkich praw, skonfiskowano mu majątek ziemski, zesłano na Sybir. Przeżył. Powrócił po kilku latach. Założył rodzinę.

Barbara Szałata

Bibliografia: 1. „Mówią Wieki” 2013, nr 1 2. Bieniarzówna Joanna, Małecki Jan, Dzieje Krakowa. T. 3. Kraków w latach 17961918. Kraków 1979 3. Grodecki Roman, Lepszy Kazimierz, Feldman Józef, Kraków i ziemia krakowska, Lwów 1934 4. Powstanie styczniowe – wydawnictwo towarzyszące wystawom w Muzeum Narodowym 2013 49


II. WYCIECZKI KRAKOWSKICH SENIORÓW fotograficzne pasje Tradycja historyczna Krakowa nie ogranicza się tylko do fragmentu miasta otoczonego zielenią Plant, obejmującego wawelskie wzgórze. Myśląc o historii Krakowa trzeba zawsze pamiętać, że w swojej obecnej postaci jest on zlepkiem kilkudziesięciu osad, jurydyk, wsi, a nawet miast, które przez wieki funkcjonowały samodzielnie, by dopiero po pewnym czasie znaleźć się w administracyjnych granicach Królewskiego Miasta. i zdarzało się, że w pewnych okresach, w wielu dziedzinach, rywalizowały z nim, jednak w rzeczywistości „żyły” dla niego, były jego zapleczem gospodarczym i wsparciem w trudnych chwilach. Dzisiaj głównym dowodem ich istnienia są nazwy krakowskich dzielnic, niekiedy tylko ulic lub placów. Niestety, tylko nieliczne epizody z ich bogatej przeszłości są w powszechnej świadomości krakowian obecne bądź odkrywane przez odwiedzających miasto turystów. Niestety. Dlatego, gdy pojawiła się możliwość kontynuacji spacerów po Krakowie, nie miałem wątpliwości, które jego dzielnice powinny znaleźć się na trasie naszych kolejnych wędrówek. Wybrałem cztery – bogate historią, pamiątkami przeszłości i wyjątkową architekturą, doskonale pokazujące różnorodność tradycji historycznej Krakowa. Wędrówki rozpoczęliśmy w listopadzie 2012 r. od zwiedzania dawnych Półwsi Zwierzynieckich (często mylnie nazywanych dziś Salwatorem). Następnie zwiedziliśmy intrygujące wnętrza seminarium zmartwychwstańców na Dębnikach. Jak się okazało zima długo nie odpuszczała, dlatego w roku 2013 pierwsza wycieczka odbyła się dopiero na wiosnę. „Rok spacerowy” rozpoczęliśmy od Nowej Huty. Potem były Dębniki (bardzo zielona dzielnica) i wreszcie Kleparz (bardzo dostojna dzielnica). W ramach naszych wędrówek dotarliśmy również poza Kraków. W czerwcu 2013 r. byliśmy w Lanckoronie i Kalwarii Zebrzydowskiej. W ten oto sposób odwiedziliśmy część aglomeracji krakowskiej, z której istnienia nie wszyscy sobie do dzisiaj zdają sprawę (zawiera ona łącznie 15 miast i 35 gmin), a która oparta jest nie na bliskości granic miejscowości, które ją tworzą, ale przede wszystkim na tradycji i wspólnocie dziejów. i o tym też trzeba pamiętać. Ważnym wstępem i uzupełnieniem wycieczek były środowe spotkania Zespołu Redakcyjnego S@S, podczas których rozmawialiśmy o dziejach Krakowa. Prezentowane były referaty o pozostałych dzielnicach miasta, które nie znalazły się w planie naszych wędrówek. 50


Kraków to nie tylko obszar Starego Miasta. Warto przechodząc ulicami innych dzielnic podnieść wyżej głowę, aby dostrzec piękno kamienic, ich zachwycającą różnorodność. Zatrzymać się i zapytać, kiedy powstały mijane budynki, komu poświęcone są pomniki i tablice pamiątkowe. To rosnące wśród uczestników spotkań zainteresowanie historią Krakowa czułem i widziałem na każdym spotkaniu. Świadczą o tym także teksty tej książki oraz zdjęcia dokumentujące nasze wędrówki. Jestem przekonany, że nasze spotkania to tylko początek. Inspiracja do dalszych wędrówek. Kolejne zakamarki z dziejów Krakowa czekają przecież na swoje odkrycie. Dziękuję wszystkim, którzy ze mną odkryli ich cząstkę.

dr Wojciech Momot historyk; pracownik Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie; trener w zakresie technologii komunikacyjnych i informacyjnych

51


W YCIECZK A

DO

K LASZTORU XX. Z MARTWYCHWSTAŃCÓW

52


W YCIECZK A DO N OWEJ H UTY

53


W YCIECZK A

54

DO

D ĘBNIK


W YCIECZK A

DO

L ANCKORONY

I

55

K ALWARII Z EBRZYDOWSKIEJ


W YCIECZK A

NA

N OWY K LEPARZ

56


W YCIECZK A

DO

57

A LWERNI


komputerowe impresje

58


59


Z ESPÓŁ

POETYCKO - MUZYCZN Y

60

S@S


61


W YCIECZKI S@S

62


S EKCJ A

ARTYSTY CZNA

63

S@S


64


V O LIMPIADA S PORTOWA UTW

65

W

Ł AZACH


SEKCJA „Tańce w kręgu”

66


SEKCJA REDAKCYJNA S@S

Publikacja odzwierciedla stanowisko jej autorów. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej oraz Komisja Europejska nie ponoszą odpowiedzialności za umieszczoną w niej zawartość merytoryczną. 67


68

Szkoła @ktywnego seniora razem lepiej 2013  
Szkoła @ktywnego seniora razem lepiej 2013  
Advertisement