Page 1

MARIAN WALDEMAR KUCZMA Konstelacje błękitów


KUCZMA CAŁY Z BŁĘKITU REFLEKSJE ANITY WINCENCJUSZ-PATYNY

Refleksja pierwsza za Mironem Białoszewskim Uliczki pół albo ćwierć – Niebieski podłużny cień… Resztę kryją dla siebie Ściany, dachy, wieże, Wzgórza co wyższe I nici nieba. I tak właśnie Waldemar Kuczma „nićmi nieba” tka pracowicie swoje kompozycje malarskie. Pracowicie, uważnie i czule, bo można dostrzec w nich zarówno staranny namysł, wysoki kunszt warsztatowy, ale i emocje drzemiące w obrazach, czasem głęboko ukryte, ale często zupełnie blisko widzialnej powierzchni. Odnajdziemy tu cały wszechświat jego wspomnień, doznań, wzruszeń zarejestrowanych wrażliwością artysty powidoków, chwil i kadrów, ale też autorskich przemyśleń i skojarzeń. Ot, choćby malarska notatka ze Sieny: „Uliczki pół albo ćwierć” i okienko niewielkie, a w nim zaklęte na zawsze, bo zawieszone w czasie emocje ujęte w stonowaną kompozycję barwną budowaną rozmyślnymi podziałami. Pejzaż to konkretny i uniwersalny zarazem. Dla malarza Siena, dla odbiorcy intrygujący zapis odczuć. Pejzaż jest obecny w malarstwie Kuczmy od zawsze, stąd poziome prostokąty jego prac, czasem nawet ich sekwencje. Tak jakby artysta chciał zasugerować, że horyzont jest bezkresny, a jego opowieści snują się swobodnie, obejmując kolejne zdarzenia i widoki. Można nawet zaryzykować spostrzeżenie, że poszczególne obrazy to po prostu kolejne epizody, fragmenty snutej przez malarza historii. Kuczma jest uważnym obserwatorem otaczającego go świata, ale ma też dla niego dużo ciekawości i czułości, więc się z nim potem zmaga z wielkim zaangażowaniem i wyczuciem w swoich popisowych rejestrach błękitu, z rozmysłem dorzucając, czasem bardzo oszczędnie inne


kolory. Zafascynować artystę potrafią przypadkowe kadry, zwłaszcza

te ze świata na uboczu, zapomnianego, często

zaniedbanego, bo niosą sobą prawdę, ślad czasu. I o tę szczerość także w jego malarstwie idzie. Refleksja druga za Waldemarem Kuczmą Sam artysta stwierdził niegdyś, że sukcesem jest już samo podjęcie dialogu z przerażającą bielą płótna. Sukcesów tych ma dziś w swoim dorobku niemało. Od blisko 30 lat – najpierw jako student, później jako początkujący asystent, wreszcie jako kierujący jedną z pracowni malarskich na Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu, rejestruje w swoich obrazach przeżycia, przemyślenia, obserwacje. Zapisuje językiem malarskim, w którym czuje się najpewniej, kronikę swojego świata, a przy okazji trochę i naszego. Świat jest strukturą złożoną i takie też są obrazy Kuczmy. W procesie tworzenia otrzymują one kolejne warstwy, które bywają niejednokrotnie przez artystę usuwane. Ostateczny wygląd ma być tym oczekiwanym, przeczuwanym, zamierzonym, a nawet na swój sposób wykoncypowanym. Malarstwo Kuczmy śmiało wychodzi w trzeci wymiar. Dzięki stosowanym przez siebie zabiegom formalnym artysta przekonująco buduje przestrzeń w swoich obrazach, wykracza poza ramy, otwiera kompozycję w głąb, nie tylko na sposób czysto malarski, ale także dzięki użyciu techniki assemblage’u, co jeszcze bardziej intensyfikuje efekt „ćwiczeń z pamięci”. Refleksja trzecia za Józefem Hałasem „Prawda jest nie w cudach niezwykłości - ale w niezwykłej – zwykłości, tylko szukać jej głębiej.” Całkiem możliwe, że Waldemar Kuczma usłyszał te słowa z ust swojego profesora, u którego w 1993 roku przygotował dyplom wieńczący pięć lat studiów na kierunku malarstwo. Obrazy Kuczmy to takie prawdziwe skrawki rzeczywistości, dziennik podróży dalekich i tych całkiem bliskich, po obcych krajach i po swojskich podwórkach. Jest też w nich szczery zachwyt dla tego niepozornego życia toczącego się na wyciągnięcie ręki albo kilkaset kilometrów od domu. I dużo w tych podróżach błękitu, bo kolor ten traktuje o czystości i siłach wyższych, o przestrzeni i wolności, niebiesiech i nieboskłonie, a zatem transcendencji i powietrzu, a może nawet o niebieskich migdałach…


Refleksja czwarta znowu za Białoszewskim: Miron Białoszewski nie znał Waldemara Kuczmy ani jego twórczości, a jednak nie mogę się oprzeć wrażeniu, że podyktował mu, w sobie tylko wiadomy sposób, poetycki modus operandi: Upiłem się proporcjami. Wieje niebo przeze mnie. Mała moja roztrzepotana obecność I dzieje jednego wielkiego łopotu. (…) Szołomią mnie przesunięcia: zieleń spierzchła w niebieski tok siwe dopatrzenia bieli (…) Podważyły mnie: mylne kresy miedze zbliżeń mijań rzemienie ziemi rozwiązujące się wylotami na mnie. Jakże miałem nie przewrócić się (…) w odwrotność powietrza przepełniony pułapem dna pejzażu we wymknięty spod nóg wierzch nieba?!? (Z wiersza Widnokrążenie, którego tytuł mógłby stać się jakże celnym tytułem wszystkich cyklów prac malarskich Waldemara Kuczmy.)


Marian Waldemar Kuczma Bez tytułu, technika mieszana na płótnie, 201x100 cm


Marian Waldemar Kuczma Arcadia, technika mieszana na pล‚รณtnie, 236x164 cm


Marian Waldemar Kuczma Błękitny znak, technika mieszana na płótnie, 120x81 cm


Marian Waldemar Kuczma Białe okno, technika mieszana na płótnie, 205x165 cm


Marian Waldemar Kuczma Codex de Tor, technika mieszana na pล‚รณtnie, 156x110 cm


Marian Waldemar Kuczma Niebieski II, technika mieszana na płótnie, 205x160 cm


Marian Waldemar Kuczma Osiem obrazkรณw II, technika mieszana na pล‚รณtnie, 190x140 cm


Marian Waldemar Kuczma Siena, technika mieszana na płótnie, 300x160 cm


Marian Waldemar Kuczma Lśnienie biel, technika mieszana na płótnie, 170x100 cm


Marian Waldemar Kuczma Kompozycja w czerwieniach II, technika mieszana na pล‚รณtnie, 180x100 cm


Marian Waldemar Kuczma Kompozycja w czerwieniach III, technika mieszana na pล‚รณtnie, 170x100 cm


Marian Waldemar Kuczma Kompozycja w czerwieniach, technika mieszana na pล‚รณtnie, 170x100 cm


Marian Waldemar Kuczma Niebieski horyzont, technika mieszana na płótnie, 370x200 cm


Marian Waldemar Kuczma Blue, technika mieszana na pล‚รณtnie, 220x100 cm


Marian Waldemar Kuczma Iluminacja, technika mieszana na płótnie, 160x200 cm


Niestrudzenie podejmuję trudny dialog z obrazem, z moim ukochanym malarstwem, w którym wartością nadrzędną jest dla mnie, uczciwość wobec własnej pracy, a co za tym idzie uczciwość wobec siebie. Determinuje ona wszelkie moje poczynania jako człowieka, malarza i dydaktyka. Jednak jak trudno być do końca wiernym własnym przekonaniom wiem wówczas, gdy przekraczam próg pracowni. To moment, który zawsze stanowi dla mnie wyzwanie, moment, w którym pojawia się również lęk przed faktem, iż nie podołam zadaniu, że zagubię swoją misternie utkaną ideę obrazu i ulegnę pokusie dojścia do celu na skróty, pomijając złożoność procesu malarskiego. Marian Waldemar Kuczma Urodzony w 1967r. w Sanoku. Absolwent Liceum Sztuk Plastycznych w Miejscu Piastowym. W latach 1988-1993 realizował studia na Wydziale Malarstwa, Grafiki i Rzeźby w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych we Wrocławiu. W roku 1993 uzyskał dyplom z wyróżnieniem pt. „Kolor i materia” w pracowni malarstwa prof. J. Hałasa. Obecnie prowadzi dyplomującą pracownię malarstwa na Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Zajmuje się malarstwem i rysunkiem. Brał udział w wielu wystawach w kraju i zagranicą. 1994 - „Grand Prix” - 4 Ogólnopolski Przegląd Malarstwa Młodych „Promocje ‘93” 1996 - Nagroda Zarządu Okręgu Polskich Artystów Plastyków w „Krajowym Konkursie Malarstwa Młodych im. E. Gepperta”, Wrocław 1998 - Nagroda „XVII Festiwalu Polskiego Malarstwa Współczesnego”, Szczecin 2004 - I Nagroda „XX Festiwalu Polskiego Malarstwa Współczesnego”, Szczecin 2009 - „Grand Prix” Nagroda Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Międzynarodowym Triennale Malarstwa „Srebrny Czworokąt” 2009 - Stypendium Artystyczne Petera Keneza, San Francisco, USA 2011 - „Nagroda Roku 2010” Zarządu Okręgu Związku Polskich Artystów Plastyków we Wrocławiu

Marian Waldemar Kuczma | Konstelacje Błękitów  

Jednocześnie z

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you