Gazetka GSW #5 / miło, schludnie, ciekawie

Page 1

nr 5 miło, schludnie, ciekawie

galeria sztuki współczesnej opole 2023

Wydawca

Galeria Sztuki Współczesnej

pl. Teatralny 12

45-056 Opole

Zespół redakcyjny

Józef Chyży

Agnieszka Dela-Kropiowska

Joanna Filipczyk

Łukasz Kropiowski

Marta Miś

Magda Wolnicka

Adiustacja i korekta

Ewa Dawidejt-Drobek

Opracowanie graficzne

Anna Cieśla

Patrycja Kucik

Maciej Węgrzyn

Nakład

500 egzemplarzy

Galeria jest samorządową

instytucją kultury

miasta Opola

Ilustracja na okładce Ada

galeriaopole.pl

Kropiowska

Szanowne Czytelniczki i Szanowni Czytelnicy,

nie ustając w drążeniu spraw ważnych i zagadnień doniosłych, w piątym numerze galeryjnej gazetki

odpowiadamy na dręczące Was pytania: – kto za to płaci? – jak być schludnym?

(gwiazdy radzą…) – dlaczego nadal

faworyzujemy psy?

– kim jest czarcikęs i gdzie go spotkać?

– w jakim celu Aleka Polis umyła podłogę w GSW?

Miłej lektury!

Redakcja

Ktoś tu pracował – z Aleką Polis (Aleksandrą Polisewicz)

rozmawiała Agnieszka Dela-Kropiowska1

Pretekstem do naszego spotkania jest Twój performance „Rosa Rotes Städtchen”. Dlaczego umyłaś podłogę w opolskiej galerii? Nie chcę nazywać mojego działania performansem. Moje działanie to pogranicze performansu, działań aktywistycznych i wkurzenia na obecną sytuację prekariuszy i na brak sprzeciwu wobec łamania praw. Nie znalazłam jeszcze odpowiedniego określenia, zostańmy na razie przy postperformansie.

Kilkanaście lat temu mieszkałam u mojego kuzyna, również artysty, w Warszawie. Pewnego razu przyszedł do niego kurator, z którym rozmawiali o bardzo ważnych i poważnych sprawach. Nie za bardzo miałam pomysł co zrobić ze sobą, a chciałam im poprzeszkadzać. Wzięłam szczotkę ryżową, wiadro z wodą i zaczęłam szorować na kolanach kuchnię, w której siedzieli. Sama przestawiałam ich nogi pod stołem, żeby dobrze wyszorować każdy fragment podłogi. Rozmowa toczyła się równie płynnie jak moje szorowanie podłogi.

Moje doświadczenia prekarne i życiowe przypomniały mi o tym zdarzeniu. Duży projekt multimedialny, który założyłam i prowadziłam przez ponad 10 lat, został w ubiegłym roku rozwiązany. Po wielu wahaniach zaproponowano mi prowadzenie strony internetowej, co było dla mnie nie do przyjęcia. Odmówiłam i powiedziałam, że „raczej już zmyję wam podłogi”. Motyw niezgody na zastaną sytuację, niepewność, ale także brak gotowości do sensownej współpracy, cechujący dziś większość miejsc pracy, jest ważnym elementem mojego działania. Powoduje on również pewne skutki formalne –moje działania nie są po prostu performensem, bo są też formą strajku, przyjaźni oraz otwierają się pomału także na budowanie kolektywu czy spółdzielni... Czuję, że tu pracujemy z przyjaciółkami, artystami, kuratorami nad jakimś nowym formatem, łączącym pewne elementy sztuki współczesnej z działaniem politycznym oraz praktyką przyjaźni... Nie wiem, jak to się skończy, ale jest bardzo intensywne i ekscytujące...

1 Fragment rozmowy przeprowadzonej w lutym 2016 roku w GSW Opole. Zapis całej rozmowy dostępny w wydaniu internetowym magazynu Szum (nr 9/2023).

Również błyskawicznie

zmieniająca się sytuacja polityczna naszego kraju ma tu znaczenie. Do władzy doszły

populistyczne

partie prawicowe. Przeczytałam

inspirującą książkę Miasteczko Hibiskus, w której opisana jest równie

szybko zmieniająca się sytuacja mieszkańców małego miasteczka w Chinach podczas

rewolucji kulturalnej.

Bohaterka traci całe swoje dotychczasowe życie i możliwość decydowania o sobie samej. Zmuszona jest do sprzątania ulic. Pomimo wielkiego cierpienia nie traci swojej godności. Kwiat hibiskusa przypomina swą barwą określenie

„Rosa Rotes”, którym określano w Niemczech

Różę Luksemburg, urodzoną w Zamościu działaczkę i teoretyczkę komunistyczną, zamordowaną w Berlinie 15 stycznia

1919 roku. Lewica jest dziś nie tylko „czerwona”, ale i „różowa” (kolor kojarzony z osobami homoseksualnymi). W Polsce „pedały” i „lewactwo” to dwa najbardziej obraźliwe polityczne epitety.

Na szmatach kupiłam elastyczną sukienkę, w której świetnie się sprząta. Jest elegancka i swoim wzorkiem nawiązuje do dawnych fartuchów, w których sprzątaczki czyściły instytucje publiczne. Kupiłam też materiał na szmaty, którymi zamierzałam myć podłogi. Zdecydowałam się pojechać do Michałowic, do Teatru Cinema, który założyli Katarzyna i Zbigniew Szumscy. Opracowaliśmy specjalne gesty codzienności, mające odczarować sprzątanie jako pracę postrzeganą najniżej w hierarchii społecznej. Po przeszkoleniu

dostałam miotłę i ruszyłam w pierwszą trasę po galeriach: BWA w Jeleniej Górze, BWA w Wałbrzychu, BWA we Wrocławiu, GSW w Opolu i Galeria Kronika w Bytomiu.

Jak to się ma do instytucji, w których „sprzątasz”? Bo ten kontekst wydaje się być równie istotny w tym działaniu. Jeżdżąc z miotłą, szmatą i sukienką po państwowych galeriach, dowiedziałam się, że w niektórych miastach zamówiono badania. Sprawdzają one realizację potrzeb społecznych i kulturalnych mieszkańców oraz stopień ich zaspokajania przez instytucje kultury. Skutki mogą być odmienne dla różnych instytucji. Takie badanie zawartości cukru w cukrze. Instytucja jest rodzaju żeńskiego, jest przedmiotem, a nie podmiotem. Będą ją badać politycy wzdłuż i wszerz pod kątem przydatności. Ewentualnie przekształcać albo zamykać. Porów- nanie instytucji do ko- biecego ciała, które podlega kontroli innej niż męskie, ma tu pewne znaczenie. Zakaz aborcji, zachęcanie do zwiększenia dzietności za pomocą pięciu stówek. Można pomyśleć o przyjęciu uchodźców, którymi zresztą sami możemy się stać, chociażby ze względów klimatycznych. Ziemia jest przeludniona, ale nie dla polityków zza biurka kontrolujących kobiece narządy rozrodcze… Polski przecież ten problem nie dotyczy...

Obecnie myślę o założeniu spółdzielni, która przy okazji fizycznej pracy wytwarzałaby sztukę. Spółdzielni, która dawałaby możliwość odczarowania pracy kojarzącej się z najniższą klasą społeczną, jednocześnie dając radość z tworzenia. Na razie efektem mojej pracy są szmaty, którymi myję podłogi, i gazety, którymi myję okna. Po skończonej pracy – szmaty zostają podpisane przez dyrekcje galerii. Proszę również każdą instytucję o wystawienie świadectwa jakości wykonanej przeze mnie pracy. Zaraz, zaraz, spółdzielnia właśnie powstaje! Odezwała się do mnie Alicja Rogalska, ponieważ przeczytała krótki wywiad ze mną w „Gazecie Wyborczej”, gdzie wspomniałam o moich spółdzielczych planach. Alicja ma doświadczenie ze spółdzielniami. Zaproponowała współpracę.

Sprzątanie galerii sprawia mi przyjemność. Lubię ruch fizyczny. Czyszczenie to dla mnie rodzaj mantrowania – powtarzania pewnych czynności. Wprowadzam się w ten sposób w trans.

Podobnie działa na mnie taniec. Raz na parkiecie tak się odrealniłam, że upadając, złamałam rękę. Wydarzyło się to po skończonej pracy nad kilimem do ms2, który przygotowałam z emerytowanymi pracownicami zakładów dziewiarskich.

Mycie rozszerza się na inne „obiekty”? Jaki będzie finał „sprzątania”? Nowym projektem jest postperformans, który wykonamy z Piotrem Bujakiem w BWA w Bielsku-Białej. Zaproponowałam Piotrowi, że umyję mu pracownię. Ponieważ jego pracownia jest w głowie, więc zaproponował, że mogę umyć mu głowę. Odpisałam, że w takim razie umyję wszystkie jego zmysły. Ostatecznie będziemy myć szmatami swoje zmysły nawzajem. Będę później myła podłogi galerii szmatami i wodą, które pozostaną po naszym czyszczeniu zmysłów. Na tym polega współpraca: na dogadywaniu się, tworzeniu wspólnie pomysłów i realizowaniu ich. W nowych, wspaniałych czasach potrzebne jest jednoczenie się, żeby nie zwariować. Żeby przetrwać, żeby pracę traktowaną przez społeczeństwo jako jedną z niższych w hierarchii podnieść na wyżyny i czerpać z niej inspiracje do dalszej pracy, która jest równocześnie twórcza. Przekształcić

Aleka Polis (Aleksandra Polisewicz)

artystka sztuk wizualnych, aktywistka

społeczna. W 2001 roku obroniła dyplom

w Instytucie Sztuki Uniwersytetu

Śląskiego w Cieszynie.

W swoich pracach wykorzystuje wideo, animację komputerową i fotografię, zajmuje się także malarstwem.

możliwość społecznego upokorzenia poprzez pracę w cud tworzenia.

Sześć pierwszych instytucji przemyłam w tempie tak szybkim, jak zmiany w naszym systemie politycznym (1600 km w ciągu tygodnia, codziennie inna galeria). Te działania dały początek kolejnym pomysłom, które chcę realizować. Ja po prostu lubię fizyczność, ruch, brud, pot i zmęczenie, które powodują pojawianie się nieskończonej miłości do świata.

Chcę wysprzątać wszystkie BWA w Polsce –to działanie w procesie. Sześć ostatnich dni „mycia” było dla mnie męczące. Teraz jest

czas na odpoczynek. Obejrzałam niedawno film Syn Szawła, w którym pojawia się również motyw mycia. Ten obraz bardzo mną wstrząsnął. Chcę połączyć te wszystkie wątki; zebrać również kwestie teoretyczne związane z Różą Luksemburg, Bobem Blackiem, pracą, a raczej jej zniesieniem. Na razie po moim sprzątaniu pozostają szmaty, certyfikaty i dokumentacja, którą do tej pory realizowała Zuza Ziółkowska/Hercberg.

Moi rodzice są inżynierami. Nigdy nie rozumieli mojej pracy jako artystki. Nie było praktycznych efektów typu most, dom, droga. I może oni sprowokowali we mnie po części to działanie – w przypadku sprzątania widać, że „ktoś tu popracował”.

OSIEDLOWE HISTORIE

Spotkaj się z czarcikęsem. Idź na w mieściełąkę

Łąki w Nowej Wsi Królewskiej

Tu nie rozkładaj się z kocem, tylko obserwuj okolicę!

Miejsce chronione (użytek ekologiczny), przecudnej urody, zwłaszcza wiosną! Chronimy tam zbiorowiska łąkowe, szuwarowe, turzycowe i torfowiskowe. W tym miejscu występują łąki trzęślicowe, należące do najcenniejszych zbiorowisk półnaturalnych w Polsce i Europie Środkowej! Tak, to dzieje się w Opolu… Uważaj, teren ma zmienną wilgotność!

Jeśli masz uważne oko i lupę, spotkasz tam: trzęślicę modrą (Molinia caerulea), ostrożnia sinego (Cirsium canum), goździka pysznego (Dianthus superbus), czarcikęsa łąkowego (Succisa pratensis) oraz kukułkę szerokolistną (Dactylorhiza majalis). Na terenie użytku ekologicznego miejscami masowo występuje kukułka szerokolistna. Jest to roślina należąca do rodziny storczykowatych. Znamienną cechą storczyków jest budowa ich kwiatów. Kwiaty kukułki są fioletowopurpurowe. Kukułka szerokolistna wabi owady silnym zapachem sugerującym nagromadzenie słodyczy w kwiecie, lecz nektaru we wnętrzu jej kwiatów brak… Ups.

Wśród zwierząt na tych łąkach na uwagę zasługuje objęty ochroną prawną tygrzyk paskowany. Jest to jeden z najpiękniej ubarwionych pająków występujących w naszym kraju.

Są też komary.

Informacje o łąkach w Nowej

Wsi Królewskiej

zebrane na podstawie tablic

informacyjnych

Urzędu Miasta

Opola oraz

artykułu opole. naszemiasto.pl

Polany na wyspie Bolko

Tu rozłóż koc, obserwuj okolicę i swoją nogę (kleszcze są wszędzie).

Naszą ulubioną polaną, pełną koniczyny i trawy, jest miejsce blisko górki saneczkowej.

Tu swobodnie możesz leżeć, oglądać błękitne niebo lub grać w ringo.

DLACZEGO NIE LUBIĘ SZTUKI WSPÓŁCZESNEJ… #5

ZA KTO

PŁACI?

ZA TO PŁACI?

Pomniki w Opolu

RUBRYKA nie LUDZKA

Pies literacki

Mieliśmy w tej rubryce już przestać pisać o psach i zwrócić się ku innym gatunkom, żeby uniknąć posądzenia o psiocentryczność, ale po prostu się nie da. W ostatnim dniu eksponowania Wystawki Zuzanny Piętkowskiej odwiedziła nas bowiem wspaniała Rutka, która towarzyszyła Dorocie Kotas –autorce tekstu towarzyszącego Wystawce. I to właśnie Dorota zwróciła uwagę, że na wystawie poruszającej kwestie rzeczy zbędnych, odpadów, śmieci, a także ich drugiego, trzeciego i kolejnego życia, Rutka – jako „pies z odzysku” czy też „z drugiej ręki” –jest jak najbardziej na miejscu. Nasza psia gościni jest cocker-spaniel ką, certyfikowaną dogoterapeutką, uwiecznioną przez swoją towarzyszkę w książce Cukry jako pies, który sypiał na głowie autorki. Sami rozumiecie, że nie mogliśmy o niej nie napisać.

NIE BAW SIĘ W GALERII

Droga Czytelniczko i Drogi Czytelniku, nie jest sztuką rozpoznać, czy dany obraz jest dziełem Moneta czy Maneta albo Strzemińskiego czy Stażewskiego, ale czy jesteś w stanie odróżnić słowa

Michała Anioła od wypowiedzi Sylvestra Stallone’a? Przekonajmy się… Zgadnij, kto to powiedział:

1. „Nie dokonuję cudów, zużywam i marnuję dużo farby”.

a) Jackson Pollock

b) Bob Budowniczy

c) Claude Monet

2. „Sztuka osiąga swój szczyt, kiedy wyzbyta jest samoświadomości”.

a) Bruce Lee

b) Frida Kahlo

c) André Breton

3. „Jestem artystą. Potrzebuję odpowiedniej atmosfery...

Pięknego otoczenia”.

a) Jan Cybis

b) Kaczor Daffy

c) Wojciech Kossak

4. „Teatru wręcz nie cierpię! Nie cierpię!”.

a) Smerf Maruda

b) Piotr Gliński

c) Zdzisław Beksiński

5. „Dajcie mi spokój z tą waszą ohydną rzeczywistością! Cóż to jest rzeczywistość? Jedni widzą czarno, drudzy niebiesko, większość widzi głupio”.

a) Witold Gombrowicz

b) Gustave Flaubert

c) Lady Gaga

6. „Nawet jeśli ludzie tego nie kochają, zrobiłam dokładnie to dzieło sztuki, które chciałam zrobić. Jest

supernieustraszona – dokładnie tak się teraz czuję”.

a) Dorota Nieznalska

b) Rihanna

c) Świnka Peppa

7. „Sztuka bez sztuki to artystyczny proces wewnątrz artysty. Jego znaczeniem jest sztuka kształtowania siebie”.

a) Bruce Lee

b) Marina Abramović

c) Magdalena Abakanowicz

8. „Nasza sztuka jest odbiciem naszej rzeczywistości”.

a) Émile Zola

b) Ice Cube

c) Józef Chełmoński

9. „Sztuka to umiejętność komunikowania się przez pośrednika i wyrażania uczuć poprzez wyizolowany przedmiot. To inspiracja i wylęganie. Umieszczam moje subiektywne odczucia w obiektywnej formie, a następnie przekazuję wam do interpretacji”.

a) Michał Anioł

b) Olga Boznańska

c) Sylvester Stallone

10. „Celem sztuki jest obmycie duszy z kurzu codzienności”.

a) Pablo Picasso

b) Paulo Coelho

c) Paul Newman

11. „Sztuka nie jest podobna do futbolu: większość goli strzela się z najgorszych pozycji”.

a) Robert Lewandowski

b) Zbigniew Libera

c) Salvador Dalí

12. „Sztuka jest ekspresją

życia i przekracza zarówno

czas, jak i przestrzeń. Musimy doskonalić siebie poprzez

sztukę, by nadać nową formę i nowe znaczenie naturze czy

światu”.

a) Bruce Lee

b) Tadeusz Kantor

c) Yoko Ono

1 c / 2 a / 3 b / 4 c / 5 b / 6 b / 7 a / 8 b / 9 c / 10 a / 11 c / 12 a Odpowiedzi

HOROSKOP¹

Cóż przyjemniejszego w życiu niż usłyszeć, że jest się schludnym?

No właśnie, mi też nic nie przychodzi do głowy... Niestety! Wszyscy nosimy w sobie (i co gorsza – często pielęgnujemy) pierwiastek nieporządku, który wymijająco nazywamy „duszą artystyczną”, i wszelkie niechlujstwo życiowe jesteśmy nader skorzy określać mianem „nieładu artystycznego”. Czas skończyć z przejawami bałaganiarstwa, a drogę ku harmonii, higienie i nieskazitelności niech wskażą nam gwiazdy.

WODNIK – niestety to jeden z najbardziej skłonnych do bałaganu znaków… Gwiazdy

radzą: pierz ubrania w odpowiednich temperaturach oznaczonych na metkach. Dodaj płynu do płukania. Kolorów staraj się nie suszyć na słońcu. Nie chodź w dresie!

RYBY – niestety to jeden z najbardziej skłonnych do bałaganu znaków… Gwiazdy radzą: przestań ciągle powtarzać, że „dom jest do mieszkania, nie do sprzątania”. Wietrz mieszkanie codziennie, a sypialnię dodatkowo przed snem. Nie obgryzaj paznokci.

BARAN – niestety to jeden z najbardziej skłonnych do bałaganu znaków…

Gwiazdy radzą: zaznajom się z pojęciami, które prawdopodobnie dotąd były Ci obce: konsekwencja, systematyczność, planowanie, optymalizacja, multitasking, zarządzanie sobą w czasie.

BYK – niestety to jeden z najbardziej skłonnych do bałaganu znaków… Gwiazdy

radzą: w alkowie pal świeczki zapachowe lub kadzidełka. Jeśli nie masz w pokoju warunków na toaletkę, to przynajmniej trzymaj kosmetyki w koszyczkach lub pudełkach kartonowych. Używaj balsamu nawilżającego.

BLIŹNIĘTA

– niestety to jeden z najbardziej skłonnych do bałaganu znaków… Gwiazdy radzą: monitoruj otoczenie! To jedyny sposób, który pozwoli Ci utrzymać porządek. Przechadzając się po apartamencie, lustruj pomieszczenia: czy nie ma tam aby czegoś nie na miejscu? Naczyń w salonie lub książek w kuchni? Nadaj odpowiedni kierunek swym krokom i właściwą destynację przedmiotom.

RAK – niestety to jeden z najbardziej skłonnych do bałaganu znaków… Gwiazdy radzą: zadbaj o czystość ubrań – nie myśl, że tych wszystkich „drobnych pyłków” i kocich kłaków na nich nie widać. Więcej czasu poświęcaj prasowaniu. Nie zapominaj o pastowaniu obuwia.

LEW – niestety to jeden z najbardziej skłonnych do bałaganu znaków… Gwiazdy radzą: zwiększ częstotliwość uwalniania zapachu przez odświeżacz powietrza z 36 minut do 18 lub nawet 9. Jeśli jesteś kobietą, używaj zapachu przywodzącego na myśl poranek na egzotycznej wyspie, jeśli mężczyzną – wieczorny dym z ogniska gaszonego burbonem.

1 Opracował Tadeusz – starszy specjalista.

PANNA – niestety to jeden z najbardziej skłonnych do bałaganu znaków… Gwiazdy radzą: nie używaj detergentów innych niż soda, boraks i kwasek cytrynowy. Myjąc podłogę, dodaj do wody octu, który leżakował kwartał w pojemniku ze skórkami mandarynek (traci nieprzyjemny aromat i zyskuje fantazyjny pomarańczowy kolor!). Wystrzegaj się SLES, PEG i SLS oraz parabenów.

WAGA – niestety to jeden z najbardziej skłonnych do bałaganu znaków… Gwiazdy radzą: koniecznie kup steamer oraz mydełko galasowe Dr. Beckmann do odplamiania. Przyjrzyj się uważniej swojej sofie i dywanom. Ciężkich ubrań nie magazynuj na wieszakach, by się nie odkształcały.

SKORPION – gwiazdy radzą: jeśli masz długie włosy: czesz je i spinaj w „kitkę” lub rób kok albo warkocz. Buty: noś odpowiedniego rozmiaru. Kremuj ręce rano i przed snem. Nogi też. Jeśli się nie wysypiasz – to także okolice oczu. Pij wodę. Niestety Skorpion to jeden z najbardziej skłonnych do bałaganu znaków…

STRZELEC – niestety to jeden z najbardziej skłonnych do bałaganu znaków… Gwiazdy radzą: ściel łóżko zaraz po wstaniu. Nie zwlekaj z myciem naczyń (zasada pięciu minut!). Postępuj zgodnie z regułą: „niech wszystko ma swoje miejsce”. Wynoś śmieci przynajmniej co drugi dzień. Przy odrobinie dobrej woli jesteś w stanie pokochać rytuał sprzątania.

KOZIOROŻEC – niestety to jeden z najbardziej skłonnych do bałaganu znaków… Gwiazdy

radzą: wolny czas przeznacz na wyczyszczenie piekarnika i zlewu. Lub choćby umycie czajnika czy uporządkowanie szafki ze środkami czystości. Drzewko zapachowe Wunder-Baum nie załatwi sprawy porządku w twoim samochodzie.

Ada Kropiowska
Ilustracja

Złote mysli

Przy uwalniającej

świadomości, że projekt jest skazany na porażkę, komfort pracy jest olbrzymi.

Andrzej Tobis, 14.01.2023 (rozmowa z Hanną Wróblewską na wystawie „Ruch Polski wokół Słońca”)

Popatrz, tu wystawa jest. Nie wiem czego, ale wystawa.

Anonimowa matka do dziecka, 1.02.2023 (przechodząc koło galerii Aneks, w której prezentowana była „Wystawka” Zuzanny Piętkowskiej)

Zadzwonili do mnie z galerii, zgodziłem się, bo ja jestem takim entuzjastą, który najpierw się godzi, a potem myśli, co ma zrobić.

Bartosz Suwiński, 22.02.2023 (wykład „Rytm życia. Proza Doroty Kotas”)

Wyobraźcie sobie, jakby wasze kości kulszowe ziewały.

Natalia Iwaniec, 27.02.2023 (lekcja Gaga/People)

Strona artystki: Malv Miel

Na 13 dociekliwych pytań dotyczących przeszłości, teraźniejszości i przyszłości Opola odpowiada

Phillip Bracken –australijski songwriter mieszkający na co dzień w Opolu.

Z którego dachu w Opolu jest najlepszy widok?

Z bloku przy moście Piastowskim. Z tarasu przy amfiteatrze też jest całkiem niezły.

Z kim najchętniej poszedłbyś na wystawę sztuki współczesnej?

Z moim wujkiem, który jest artystą mieszkającym niedaleko Melbourne w Australii. Ostatnim razem, gdy się spotkaliśmy, odwiedziliśmy tam Galerię Narodową. Wspaniale jest zwiedzić wystawę z kimś, kto może wyjaśnić techniki i idee stojące za różnymi pracami.

Twój ulubiony artysta?

Matisse – za kolor. Chagall – za oniryczną wyobraźnię.

Najlepsze wspomnienie związane z Opolem?

Mam mnóstwo dobrych wspomnień, ale może dzień mojego ślubu. Moja żona i ja nie planowaliśmy małżeństwa, ale miejscowi urzędnicy imigracyjni powiedzieli mi, że to jedyny sposób, abym mógł pozostać w Polsce. Mieliśmy ceremonię cywilną w ratuszu, z kilkoma przyjaciółmi i rodziną. Zapomniałem paszportu, a był on niezbędny do załatwienia formalności, i moja żona chciała mnie zabić. Moja siostra uchwyciła ten moment telefonem.

Gdzie w Opolu można zjeść dobre pierogi?

Dawno tam nie byłem, ale z mojej pierwszej wizyty w Opolu wciąż pamiętam bar Pierożek na Kołłątaja. Tam też zabrałem mojego znajomego z Australii, żeby wyleczył kaca, którego przywiózł z Pragi.

W Opolu nie polecasz…

Zimowych ćwiczeń na świeżym powietrzu. Ludzie – szczególnie w okolicznych wioskach – palą w piecach czymkolwiek, co powoduje, że powietrze jest kurewsko zanieczyszczone. Boję się, że nasze dzieci będą za to płacić w przyszłości. Nie polecam też chodzenia po trawie ani siedzenia na niej. Właściciele psów wydają się tutaj być dość samolubni albo zbyt leniwi, by sprzątać po swoich zwierzakach.

Gdzie jeździsz na wakacje?

Wszędzie gdzie jest ciepło i blisko do morza lub oceanu. W zeszłym roku odwiedziliśmy Walencję w Hiszpanii i Mali

Lošinj w Chorwacji.

Ostatnio oglądane/czytane?

Właśnie skończyłem Córkę proboszcza

George’a Orwella. Teraz czytam Diunę

Franka Herberta. Obie fantastyczne na swój sposób.

Trzy kawałki/albumy z Twojej

playlisty wszech czasów?

Múm – Finally We Are No One (album)

Otis Redding – Pain in My Heart (album)

The Chemical Brothers – The Boxer (kawałek)

Mieszkasz z kimś nieludzkim?

Mamy psa o imieniu Nella. Moje dzieci bardzo chciały zwierzaka, żona też, ale to chyba ja spędzam z nim najwięcej

czasu. Motywuje mnie do codziennych ćwiczeń. Codziennie rano spacerujemy nad kamionkę.

Gdzie siadasz, gdy w Opolu świeci słońce?

Niedaleko mojego mieszkania – bardzo lubię siedzieć przy kawie na placu Jana Pawła II. Świetna jest oczywiście także wyspa Bolko czy jedna z okolicznych kamionek.

Gdybyś miał milion na kulturę w Opolu, co byś zrobił?

W Opolu jest wielu kreatywnych ludzi reprezentujących różne dziedziny sztuki. Chciałbym, aby stworzone zostały granty umożliwiające artystom zakup niezbędnego do działań sprzętu lub spędzanie czasu na artystycznych aktywnościach. Potrzebne jest również dostępne dla wszystkich centrum kultury. Oferowałoby dzieciom miejsce do spędzania czasu wolnego, możliwość pogrania w ping-

-ponga lub bilard, a także zajęcia dla osób w każdym wieku, które chciałyby na przykład nauczyć się rysować, malować, kreatywnie pisać, tańczyć lub grać na instrumencie.

Jak będzie wyglądać Opole w 2029 roku?

W ciągu mojego krótkiego pobytu w tym mieście Opole bardzo się zmieniło. Zostało zmodernizowane i jest tu znacznie więcej obcokrajowców. Mam nadzieję, że tak będzie dalej, i chciałbym zobaczyć więcej życia na Krakowskiej. Więcej kawiarni, barów, jadłodajni itp., a mniej banków i Żabek.

SCHLUDNA WIOSNA W GSW

WYSTAWY I WYDARZENIA

TOWARZYSZĄCE

W GSW W OPOLU

PL. TEATRALNY 12

17 lutego – 16 kwietnia

Zygmunt Moryto Trzech to już tłum

Kuratorki: Agnieszka Dela-Kropiowska, Joanna Filipczyk

Sale główne GSW

2 kwietnia (niedziela), g. 16.00

Zygmunt i przyjaciele

Oprowadzanie subiektywne

Andrzeja Sznejweisa i wieczór wspomnień

Sale główne/sala dolna GSW

Wstęp wolny

15 kwietnia (sobota), g. 16.00

Ludzie mnie męczą, czyli subiektywnie

o tym, jak współcześnie pracuje się twórczo

Wykład i działanie warsztatowe

Prowadzenie: Zofia Jaros

Sala dolna GSW

Wstęp wolny

16 kwietnia (niedziela), g. 16.00

Finisażowe oprowadzanie kuratorskie

Agnieszka Dela-Kropiowska

Sale główne GSW

Wstęp wolny

31 marca – 7 maja

Linda Lach Apple Core

Kurator: Łukasz Kropiowski

Galeria Aneks GSW

31 marca (piątek), g. 18.00

Wernisaż

Wstęp wolny

5 maja – 26 czerwca

Salon Wiosenny

Kuratorka: Joanna Filipczyk

Sale główne GSW

5 maja (piątek), g. 18.00

Wernisaż

Wstęp wolny

12 maja – 4 czerwca

Grupa Pinguins

(Nati Krawtz&Barbara Szymczak)

Gelateria Antarctica/Lodziarnia Antarktyka

Kuratorka: Magda Wolnicka

Galeria Aneks GSW

12 maja (piątek), g. 18.00

Wernisaż

Wstęp wolny

FESTIWAL WYSPY BOLKO

25 kwietnia (wtorek), g. 17.30

Inauguracja Festiwalu Wyspy Bolko

Spacer śladami historii i przyrody

Prowadzenie: dr Krystyna Słodczyk

Zbiórka przy moście im. Ireny Sendlerowej

Uczestnictwo bezpłatne

27, 28 kwietnia (czwartek, piątek), g. 17.30

Odro, moja przyjaciółko

Działania warsztatowe – przygotowanie

transparentów dla Odry

Prowadzenie: Justyna Oleksy, Natalia Nosova

Sala dolna GSW

Wstęp wolny

29 kwietnia (sobota)

Marsz dla Odry

Współorganizator: Stowarzyszenie

Przyrodniczo-Kulturalne „Pod Prąd”

11 maja (czwartek), g. 18.00

Odra słono płaci za nasze czyny

Wykład o tym, dlaczego z naszą rzeką

jest źle i jak można to zmienić

Prowadzenie: dr Grzegorz Oloś

Sala dolna GSW

Wstęp wolny

18 maja (czwartek), g. 18.00

Mieszkańcy odrzańskich brzegów

Pogawędka o ciekawych gatunkach

roślin i zwierząt w trakcie spaceru wzdłuż rzeki

Prowadzenie: dr Grzegorz Oloś

Miejsce zbiórki podamy na stronie

galeriaopole.pl

Szczegółowy program w opracowaniu

Zapraszamy na stronę: galeriaopole.pl/ kalendarz

WYDARZENIA CYKLICZNE W GSW OPOLE

RĘKODZIEŁO

Strefa DOBROstanu

kwiecień–czerwiec, w każdy

poniedziałek, g. 17.00–19.00

Otwarty cykl spotkań rękodzielniczych

dla młodzieży i dorosłych

Prowadzenie: Małgorzata Wolnicka

Sala dolna GSW

Wstęp 15 zł

RUCH W GALERII

Lekcja siedząca

19 kwietnia (środa), g. 11.00

31 maja (środa), g. 11.00

22 czerwca (czwartek), g. 11.00

Rozgrzewki dla seniorów i osób, dla których wyzwaniem jest intensywna

aktywność ruchowa w pozycji stojącej

Prowadzenie: Natalia Iwaniec

Sale główne/sala dolna GSW

Wstęp w cenie biletu do Galerii

Lekcja Gaga/People

19 kwietnia (środa), g. 19.00

31 maja (środa), g. 19.00

22 czerwca (czwartek), g. 19.00

Gaga to wyjątkowa metoda pracy z ciałem, która łączy ruch i wyobraźnię. Dla młodzieży (powyżej 16 roku życia) i dorosłych

Prowadzenie: Natalia Iwaniec

Sale główne/sala dolna GSW

Wstęp 15 zł

galeria sztuki współczesnej opole 2023 nr 5 miło, schludnie, ciekawie
Issuu converts static files into: digital portfolios, online yearbooks, online catalogs, digital photo albums and more. Sign up and create your flipbook.