Issuu on Google+

Czy ratusz pokona tramwaj? Tu od dziesięcioleci w kasku czerwonym jedzie Deptak, w żółtym Tramwaj, w niebieskim Ratusz, a w białym Katedra. A w kolejnym biegu Warta kontra Winobranie i Palmiarnia kontra Tramwaj nr 2… W przypadku Wielkich Derbów Ziemi Lubuskiej żużel jest taką trochę „wisienką na torcie” - na torcie pieczonym od pokoleń… - pisze Doman Nowakowski. >>3

vs.

1 czerwca, SPAR Arena, godz. 19.00

nr 6(42)/2014 sobota niedziela

31.05-01.06.14

reklama

dodatek klubowy

fot. Artur Wychowałek

Rafał Dobrucki: Przez dekadę żużel bardzo się zmienił >>4-5

reklama


2

Stal Gorzów

vs

1.06.2014 FOGO Unia Leszno - Grupa Azoty Unia Tarnów, godz. 16.30 Betard Sparta Wrocław - Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk, godz. 16.30 KantorOnline Włókniarz Częstochowa - Unibax Toruń, godz. 16.30 SPAR Falubaz Zielona Góra - Stal Gorzów, godz. 19.00

M

Drużyna

M

Pkt

1

Unia Tarnów

5

8

+100

+/-

2

SPAR Falubaz

5

8

+36

3

Stal Gorzów

5

6

+16

4

Fogo Unia Leszno

5

5

+14

5

Włókniarz Częstochowa

5

4

-38

6

Wybrzeże Gdańsk

5

2

-112

7

Betard Sparta

5

1

-54

8

Unibax Toruń

5

-2

+38

Sezon rozpoczęliśmy małym falstartem z Unią Tarnów. Jak się później okazało - bardzo silną ekipą trenera Marka Cieślaka, ale już kolejne mecze pokazały, kto będzie rządził i dzielił w ekstralidze. Następnie przyszła pewna wygrana pod Jasną Górą z Włókniarzem po bardzo dobrym meczu całego zespołu. Wobec rosnącej formy naszych zawodników, drużyna marzeń z Torunia nie miała nic do powiedzenia przy W69! Mecz w Lesznie to już kwintesencja żużla i ponownie świetna jazda całej ekipy spod znaku Myszki Miki. Przed derbami je-

Fot. Krzysztof Tokarski

reklama

wydawca i redakcja dodatku „Tylko Falubaz”: Zielonogórski Klub Żużlowy, 65-218 Zielona Góra, ul. Wrocławska 69, telefon 68 453 89 11 redaktor naczelna: Małgorzata Dobrowolska, falubaz@post.pl redaguje zespół w składzie: Marek Jankowski, Zbigniew Dynowicz, Tomasz Gawałkiewicz, Dominika Getman, Tomasz Groński, Marcin Grygier, Tomasz Kabza, Kamil Kawicki, Michał Kociński, Doman Nowakowski, Tomasz Lis oraz Maciej Sępski reklama: Patryk Hilmantel 531 22 33 31, Tomasz Matyszczak 733 92 23 33 drukarnia: 60-175 Poznań/Skórzewo, ul. Malwowa 158

Redakcja nie odpowiada za treść ogłoszeń i reklam, nie zwraca niezamówionych tekstów i zdjęć, zastrzega sobie prawo do zmiany, skracania otrzymanych teksów i zmiany ich tytułów. Dalsze rozpowszechnianie materiałów opublikowanych w dodatku „Tylko Falubaz” jest zabronione bez zgody ZKŻ SSA. Treści i opinie wyrażone w nieregularniku „Tylko Falubaz” nie muszą być zgodne ze stanowiskiem ZKŻ SSA.

W meczu z Wrocławiem jechałem cały czas swoje. Wiedziałem, że Alex będzie gdzieś tam walczył i starałem się go szukać. Było jednak dosyć ciasno i trzeba było uważać na siebie. Starałem się w biegu juniorskim wyszarpać jeden punkcik więcej, ale niestety nie udało się. Trochę szkoda. Trochę dzięki szczęściu udało nam się ten bieg zremisować, a ja przy okazji pomogłem Alexowi wyjechać na trzecie miejsce. W całym meczu troszkę pogubiliśmy się z przełożeniami i poszliśmy nie w tę stronę co trzeba. Ale

Piotr Żeromski

52:38 stem spokojny o wygraną. Wiadomo, derby rządzą się swoimi prawami, ale tym razem SPAR Falubaz będzie zwycięski. Nasz kapitan jest w reprezentacyjnej formie. Na parę Dudek-Loktaev zawsze można liczyć, jak i na naszego lidera Jarosława Hampela, a do tego co raz lepiej jeździ AJ. Jeżeli wszyscy pojadą na wysokim poziomie, to nie powinniśmy mieć problemu. Po porażce z Unią wyciągnęliśmy odpowiednie wnioski i od tego czasu naszym atutem jest także tor, który jest wyjątkowo przyjazny ściganiu. (mk)

Tytaniczna praca, którą wykonaliśmy zimą i przed sezonem przynosi teraz rezultat. To były setki kółek, kilkanaście treningów i sparingów. Ja też czuję się na motocyklu świetnie, ale to zasługa całego mojego sztabu. To, że udało mi się odjechać tak dobrze dwa mecze, to już dla mnie historia. Skupiamy się teraz na kolejnych meczach. Nie ma co żyć historią. Owszem jest radość, spokój i zadowolenie, ale po dobrze wykonanej pracy to normalne. Teraz myślimy już o niedzielnych derbach. Moim zdaniem forma była od samego początku sezonu. To, czy się zrobi w meczu 10, 12 czy 15 punktów,

Adam Strzelec

46:44 nie ma już o czym gadać. Nie było źle, tyle że zawsze może być lepiej. Będziemy nad tym pracować, bo przed nami ważne spotkanie ligowe. Derby to zawsze mecz o większej dawce emocji. Staram się podchodzić do tych spotkań tak samo jak do innych, ale szczególnie w dniu meczu czuje się większy stresik. Przed meczem ze Stalą czekają nas treningi, treningi i jeszcze raz treningi. Przed nami ciężka praca, zrobimy wszystko, aby ten mecz wygrać. Uda się i będzie super. (mk)

Fot. Krzysztof Tokarski

SPAR Falubaz Zielona Góra

Fot. archiwum prywatne

6 runda DMP 1.06.2014 (niedziela)

Fot. Krzysztof Tokarski

sobota/niedziela 31 maja/1 czerwca 2014 | tylko falubaz

W meczu ze Spartą jechałem trochę w kratkę. Na pewno mogło być lepiej, ale cieszę się ze swojego wyniku - 9 punktów. Ja na pewno nie czuję się jeszcze pewnie na motorze. W zeszłym roku puszczałem sprzęgło i wszystko jechało. Teraz jest z tym różnie. Na początku miałem problem ze startami. Dalej nie czuję się rozjeżdżony i pewny tego, że po starcie pojadę po wygraną. Teraz jest strasznie gorąco i ja za taką pogodą nie przepadam. Strasznie się wtedy męczę i pocę.

Piotr Protasiewicz

47:43 to patrzenie wynikowe i o niczym nie świadczy. Czasami 6 czy 8 punktów nie świadczą o zniżce formy, tylko o tym, że przyjeżdża się na trzecim lub czwartym miejscu. Zdaję sobie z tego sprawę, bo taki jest żużel. Ja z całym teamem i tunerami wstrzeliliśmy się idealnie i cała praca, która wykonaliśmy zimą i przed sezonem przynosi efekty. Żużel to jest ciągła praca, ciągły trening i szukanie właściwych przełożeń. Pamiętajmy, że konkurencja nie śpi. Jestem od tego, aby dobrze i szybko jeździć. Przygotowuję się do każdego meczu jak najlepiej i na 100 procent. Znam swoją wartość. (mk)

Patryk Dudek

50:40 Jest duszno, a nasze czarne kevlary dodatkowo przyciągają słońce. Ciężko jest więc wytrzymać w parkingu, ale w ostatnią niedzielę radziliśmy sobie schładzając się wiatraczkami lub wodą. Wypiłem jej o dziwo tylko niecałe pół litra. Wydaje mi się, że kibice bardziej zdzierali gardła i tej wody wypili więcej. Najbardziej oberwało się sprzętowi i dlatego zaraz po zawodach pojechałem do Szwecji do mechaników. I myślę, że w derbach będzie jeszcze lepiej. (mk)


3

tylko falubaz | sobota/niedziela 31 maja/1 czerwca 2014

Lepiej ścigać się na żużlu niż szaleć na ulicach

Fot. Michał Kociński

Fot. archiwum prywatne Patryka Dudka

Ludzie uzależnieni od adrenaliny muszą ją gdzieś wyładować. Lepiej, żeby doświadczali jej w żużlu, gdzie nad przebiegiem zawodów czuwa sędzia, a tory są zabezpieczone bandami niż pędząc ulicami na motocyklu 200 km/h i łamiąc wszystkie możliwe przepisy - mówi dr Robert Zapotoczny. Specjalista medycyny sportowej nie tylko kibicuje naszym żużlowcom, przede wszystkim stawia ich na nogi po kontuzjach.

Dr Robert Zapotoczny w rozmowie z Jarkiem Hampelem i Jackiem Frątczakiem A tych ostatnio w SPAR Falubazie było sporo. Najpierw na torze w Malilli upadł Protas, który potłukł sobie biodro. Na szczęście po badaniach i rehabilitacji szybko wrócił do formy. - Jestem doświadczonym zawodnikiem i doskonale wiem, kiedy jest coś dobrze, a kiedy nie. W piłkę nie pogram, ale na motor żużlowy się nadaję. Było jakieś niebezpieczeństwo, ale widocznie nie jestem jeszcze taki stary, bo szybko się zregenerowałem - powiedział Piotr po meczu w Lesznie, którego był jednym z bohaterów. Tuż po kapitanie z kontuzją zaczął zmagać się m.in. Kamil Adamczewski. Na początku podejrzewano u niego wstrząśnienie mózgu, potem okazało się, że bardziej dokucza mu reklama

bark. - Całe zawody przejechałem na lekach przeciwbólowych, przeżywałem straszną mękę.(...) Zjeżdżając z biegu nie byłem w stanie sam zdjąć gogli, tak mnie bolała ta ręka - mówił Kamil. A Adam Strzelec doznał dość dokuczliwego urazu kciuka - i nie była to wymówka.

Na derby problemu nie będzie - Żużel to sport ekstremalny, ale w porównaniu z innymi dość bezpieczny, bo nie rozwija się aż takich prędkości, przepisy są jasno określone, a stadiony z bandami są bezpieczniejsze niż tory np. Formuły 1. Jest jednak obarczony dość dużą urazowością, z czego najczęstsze

są potłuczenia rąk, nóg, klatki piersiowej. Bywają też urazy głowy - od stłuczeń po wstrząśnienia mózgu. Z najtrudniejszą - z medycznego punktu widzenia - kontuzją zmagał się po meczu w Lesznie Patryk Dudek. Wpadł w dziurę na drugim łuku, nie opanował motocykla i z impetem uderzył w dmuchane elementy bandy przy prostej startowej. Ucierpiały plecy oraz głowa. Patryk mocniej się poobijał, bo miał jeszcze pewne przypadłości związane z urazem, którego nabawił się jakiś czas temu w Gorzowie - powiedział dr Zapotoczny. W Centrum Medycyny Sportowej „OLIMP” zawodnicy - w zależności od problemu zdrowotnego - mogą korzystać z wysoko specjalistycznych zabiegów

Patryk Dudek w czasie sesji leczniczej - od masaży, naświetlań, prądów, ultradźwięków, lasera, a skończywszy na najbardziej innowacyjnych metodach - radialnej fali uderzeniowej ESWT, głębokiej stymulacji elektromagnetycznej i ostrzykiwania czynnikami wzrostu PRP. Patryk Dudek poddawał się m.in. masażom i akupunkturze. - Leczenie idzie w dobrym kierunku, choć ból pleców jeszcze mi dokucza, ale na derby nie będzie już tego problemu - mówi DuZers.

„Oszukana choroba” wraca - Miałem kilka takich sytuacji, kiedy leczeni na wszelkie możliwości sportowcy nie dochodzili do pełne-

go zdrowia i sugerowałem im zakończenie kariery. Zwłaszcza było tak w przypadku kobiet, które gotowe były sobie zrobić bardzo dużo krzywdy - łącznie z bezpłodnością by wrócić do sportu. Nie od razu zdawały sobie sprawę jak ogromne jest to ryzyko - dodaje dr Zapotoczny. Jakimi pacjentami są żużlowcy? - To fajne chłopaki, ale czasami rygor leczenia trzeba na nich wymuszać. Nie wolno zaprzestać rehabilitacji tylko dlatego, że ból się zmniejszył. Jestem zwolennikiem doleczania do końca, bo na dziś „oszukana choroba” w którymś momencie znów się odezwie - zaznacza dr Zapotoczny. Jako kibic uważa, że kluczowe w derbach będzie to, czy wystartuje Krzysztof

Kasprzak. - Odradzałbym mu jazdę. Nie chodzi o to, że chcę osłabić drużynę przeciwnika, ale przy zerwanych więzadłach dochodzi do destrukcji kolana. Odroczona o rok rekonstrukcja może poczynić ogromne spustoszenie - zaznacza dr Zapotoczny. Mimo wielkiej sympatii do żużla, nie chciałby, żeby jego dzieci zajmowały się tym sportem. - Jestem w dosyć szczęśliwej sytuacji, bo mam trzy córki i nigdy nie stanąłem przed takim dylematem. Gdyby jednak chciały pójść w ślady Klaudii Szmaj, to stanowczo bym im to odradzał. Według mnie żużel jest sportem dość specyficznym i typowo męskim - podkreśla ale to moje osobiste zdanie i Klaudii mocno kibicuję! (md)


4

sobota/niedziela 31 maja/1 czerwca 2014 | tylko falubaz

Z WARSZAWSKIEJ PROWINCJI

CZY RATUSZ POKONA TRAMWAJ? „Niektórzy, po solidnym zlaniu Sparty i Unii, ogłaszają już nieomal Stal Gorzów mistrzem Polski AD 2014” - zdaniem tym rozpocząłem post scriptum do ostatniego mego felietonu. Raptem pięć tygodni temu! Dodałem jeszcze, że ferowanie tego typu wyroków po dwóch meczach nie ma sensu. I co? I wyszło na moje, bo teraz to kibice Staleczki chodzą smętni: Kasper w takim był gazie - i masz ci los, kontuzja. Iver coś jakby nie ten sam. Zagar też gorzej, a do tego ma (ponoć) muchy w nosie. Wreszcie młodzi: Cyfer, który miał się wreszcie „zacząć”, ale znowu zmienił zdanie i Linus, co to miał wozić rywali, tymczasem na wyjazdach wozi zera… Ot, życie. Z kolei po inauguracyjnej porażce na W69 z Unią Tarnów, byli tacy, co wieszczyli, że po czterech kolejkach Unibax zrówna się punktami z Falubazem… na zerze! Bo Toruń odrobi minusy, a Falubaz nie zapunktuje do Leszna włącznie. I jakieś tam podstawy owi prorocy mieli - nie byliśmy bowiem faworytem ani w Częstochowie, ani w Lesznie (później jednak sporo namieszały kontuzje rywali). Z kolei „dream team z Torunia” miał wygrywać wszędzie - także w Zielonej Górze. Tyle, że już dzień po inauguracyjnej wtopie Falubazu wyliczenia okazały się nieaktualne, bo teamowi Unibaxu zdarzył „bad dream” w Gdańsku… …ot, taka to w tym naszym żużlu „zmienna pogoda”. Ba, są takie zmiany, że wprost nie do ogarnięcia… Ot, po spotkaniu w Czewie tak tu sobie „rytualnie”, jak co roku, marzyłem: ech, żeby w Zielonej był tor do ścigania, jak tam… Marzenie, wydawało się, ściętej głowy, bo każdy wiedział, że „się nie da”. I co? Mecze z Toruniem i Wrocławiem bajka! Mijanki jak za dawnych lat! Czasem warto marzyć… …nie zmienia się tylko jedno: Falubaz wygrywa i wygrywa… Zgoda, w owej magicznej serii dopiero Wrocław był nieosłabiony kontuzjami. Tym niemniej: wynik poszedł w świat, a gdy będą ruszać play offy nikt już nie będzie pamiętał tego typu „didaskaliów”. A teraz: derby! Ja wiem, część młodszych kibiców za tzw. „prawdziwe” uznaje „derby z Lesznem”. Niech im będzie tyle, że w przypadku Leszna chodzi o sam „goły żużel”. A z Gorzowem… Ha! Tu od dziesięcioleci w kasku czerwonym jedzie Deptak, w żółtym Tramwaj, w niebieskim Ratusz, a w białym Katedra. A w kolejnym biegu Warta kontra Winobranie i Palmiarnia kontra Tramwaj nr 2… W przypadku Wielkich Derbów Ziemi Lubuskiej żużel jest taką trochę „wisienką na torcie” - na torcie pieczonym od pokoleń… Czy też, jak kto woli, derby pełnią zaszczytną funkcję zapalnika na przesławnym polu minowym województwa lubuskiego… A Leszno, cóż… kogo w Zielonej obchodzi, czy w Lesznie jest ratusz, czy tramwaj… ;) PS: odpalam zatem derbową napinkę: 56:34! Oczywiście dla Falubazu…

reklamy

Czy w Polsce przygo aby wygrywać, cz

- odpowiada trener SPAR Falubazu Rafał Dobrucki. W „Tylko Falubaz” dlaczego w speedway’u chodzi głównie o w Ile we współczesnym żużlu zna- wszystkim, znalezienie optymalnych czy zawodnik? Kiedyś Greg Han- ustawień. cock powiedział, że 75 procent to Jak dobiera się przełożenie, od kwestia sprzętu. czego to zależy i co to tak napraw- Mógłbym się w pełni zgodzić z dę znaczy, czy to tak jak z przełożeGregiem, jeśli rozmawialibyśmy o tym niami w rowerze? kilka lat temu. Przez dekadę żużel się - Wiele razy słyszymy w wywiadach, jednak bardzo zmienił. Dlatego podzieliłbym to teraz nieco inaczej. Sprzęt to że zawodnik przez cały mecz nie mógł jest 50 procent sukcesu, umiejętności znaleźć właściwego przełożenia, jednazawodnika to 30 procent, a 20 pro- kowoż w środowisku żużlowym wiemy, cent doświadczenie żużlowca i jego że nie chodzi tylko i wyłącznie o nieszczęsne zębatki. Mając na myśli przewiedza o sprzęcie. łożenie zawodnicy mówią o wielu inCzy nie jest tak, ze wszyscy naj- nych aspektach dopasowania silnika lepsi mają porównywalny sprzęt do nawierzchni, takich jak dysza, zai to właśnie te 25 procent decy- płon, łańcuch, długość motocykla, ciśnienie w oponie. Wszystko po to, aby duje? - Właśnie fakt, że liderzy jeżdżą na przełożyć optymalnie moc motocykla sprzęcie o wyrównanym poziomie, po- na jego szybkość. woduje, że wiedza zawodnika i jego A dlaczego zębatki mają takie umiejętności, czucie sprzętu oraz prawidłowe decyzje w parkingu mają kolo- znaczenie ? Co zakłada się do określonych warunków torowych? salne znaczenie. - Temat jest dość złożony. Dziś zęCzy według Ciebie nasi żużlowcy batki dobiera się głównie pod długość znają swój sprzęt na tyle, że gdyby toru, mniej natomiast pod jego przyzabrakło ich mechaników daliby ra- czepność. Silniki dziś są bardzo predę sami wszystko poukładać, prze- cyzyjne. Wymiana dyszy lub zapłonu powoduje duże zmiany, dlatego założenia, zębatki etc...? wodnicy przez cały mecz muszą być - Mechanicy, czy ogólnie ludzie w bardzo czujni, obserwując zmiany teamie, odgrywają ogromną rolę w charakterystyki toru podczas zawokońcowym wyniku, jednak to zawod- dów. nik powinien podejmować kluczowe Tor przyczepny, a tor twardy, na decyzje. Zawodnicy znają budowę sprzętu doskonale, jednak nie do jakim uzyskuje się lepsze rezultaty? - Efekty można osiągnąć zarówno nich na le ży obo wią zek mo zol ne go dbania i przygotowania sprzętu na na twardym, jak i na miękkim torze. zawody. Żużlowcy muszą wyczuć ten Niekiedy w komentarzach słyszę, że motocykl. W związku z tym, że każdy ciekawe zawody mogą odbywać się silnik jest nieco inny, do zawodników tylko na torze przyczepnym lub tylko należy tak naprawdę najtrudniejszy na twardym. To bzdura! Tor twardy element tej układanki, czyli rozpo- również może być przyczepny. Choćznanie danego silnika, jego charakte- by tor w angielskim King’s Lynn - zarystyki, możliwości, przydatności na zwyczaj jest twardy, a zarazem barokre ślo nej na wierzch ni, a przede dzo przyczepny, wymagający od silni-

fot. Artur Wychowałek

Doman Nowakowski

ków bardzo dużej mocy. Bo wiele zależy od rodzaju nawierzchni. Na pewno czasy godne rekordów toru osiąga się na torach przyczepnych, ale w żużlu chodzi głównie o widowisko, mijanki i spektakularne akcje. Nie o osiąganie najlepszych czasów. Za-

zwyczaj najciekawsze widowiska dzieją się na torach przygotowanych po prostu dobrze, czyli bez dziur, kolein, z rozsądną ilością tzw. luźnej nawierzchni. Pamiętajmy o tym, że wpływ na warunki na torze mają też pogoda oraz ocena komisarza toru,


5

tylko falubaz | sobota/niedziela 31 maja/1 czerwca 2014

otowujemy tory po to, zy dla widowiska?

KIBICE BĄDŹCIE Z NAMI - NAJBLIŻSZE IMPREZY ŻUŻLOWE

” mówi o technicznych aspektach żużla, a przede wszystkim tłumaczy, widowisko, mijanki i spektakularne akcje. Czym się różni lotny start od „kradzieży startu”. Dlaczego za lotny start przerywa się bieg i powtarza? - O lotnym starcie mówimy w momencie, kiedy zawodnik przed zwolnieniem taśmy startowej przez sędziego poruszał się w kierunku taśmy i w tej sytuacji przerwanie wyścigu przez sędziego jest absolutnie uzasadnione. Natomiast, jeśli zawodnik stojąc nieruchomo wstrzeli się w moment startowy, sędzia nie ma obowiązku przerwania biegu. Problem polega jednak na tym, że sędziemu jest niezwykle trudno wychwycić drobny ruch zawodnika. W szczególnych przypadkach tylko powtórki z zapisu video są w stanie to pokazać. Na czym polega tuning sprzętu, co się w nim zmienia, jak często robi się przeglądy, ile to kosztuje, jacy tunerzy są teraz na topie? - Tunig sprzętu - najprościej rzecz ujmując - polega na podrasowaniu, usprawnieniu, podniesieniu mocy momentu obrotowego fabrycznego silnika. Ponadto, silnik wymaga ciągłych przeglądów po około 20 wyścigach. Standardowy serwis kosztuje około 1200 euro. Dziś najchętniej zawodnicy korzystają z usług Jane Anderssona, Peter’a Johnsa, Flaminga Graversena.

który nadzoruje jego przygotowania. W ostatnich latach głównie tłumiki wy mu si ły przy go to wy wa nie nie co bardziej twardych torów, gdyż spadki mo cy na to rach przy czep nych znacznie ograniczają możliwość skutecznego ataku.

Jak to możliwe, że zawodnik np. w lidze szwedzkiej zdobywa zaledwie kilka punktów, a w lidze polskiej na tym samym sprzęcie robi dwucyfrowy wynik? - Przyczyn może być kilka, nawet najbardziej prozaicznych, jak wada Na jakiej zasadzie dobiera się po- tra jek to rii pierw sze go łu ku. Za - sprzętu, złe dopasowanie lub po prola startowe? wod nik, jak mo że my za ob ser wo wać stu zmęczenie zawodnika, który - nie - Je śli po la star to we róż nią się w tur nie jach z cy klu Grand Prix, zapominajmy - jest tylko człowiekiem. mię dzy so bą, to wie le za le ży od ich wy bie ra też po la star to we, ma jąc Dziękuję. przy czep no ści. Sku tecz ność da ne - na uwa dze do stęp ne sta ty sty ki, go po la star to we go za le ży rów nież ale rów nież kon cep cję swo je go Małgorzata Dobrowolska od geo me trii to ru oraz opty mal nej star tu.

3 czerwca V runda Elitserien Dackarna - Piraterna Rospiggarna - Ikaros Smederna Indianerna - Västervik Vargarna - Elit Vetlanda 5 czerwca IV runda Allsvenskan Ćwierćfinały Indywidualnych Mistrzostw Polski w Lublinie, Pile, Ostrowie, Krakowie 8 czerwca X runda Elitserien Västervik - Dackarna Vargarna - Rospiggarna Elit Vetlanda - Indianerna Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk - SPAR Falubaz Zielona Góra Zenit Ługów - KSF Zielona Góra 10 czerwca VI runda Elitserien Västervik - Vargarna Ikaros Smederna - Indianerna Piraterna - Rospiggarna Elit Vetlanda -Dackarna 12 czerwca V runda Allsvenskan 14 czerwca Grand Prix Szwecji, Malilla KSF Zielona Góra - Santos Świebodzin 15 czerwca SPAR Falubaz Zielona Góra - Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk 19 czerwca VI runda Allsvenskan UKP II Zielona Góra - KSF Zielona Góra 21 czerwca KSF Zielona Góra - Start Płoty 22 czerwca Stal Gorzów - SPAR Falubaz Zielona Góra 24 czerwca VIII runda Elitserien Västervik - Ikaros Smederna Vargarna - Piraterna Indianerna - Dackarna Elit Vetlanda - Rospiggarna 26 czerwca VII runda Allsvenskan Półfinały Srebrnego Kasku w Gnieźnie i Rawiczu 28 czerwca Grand Prix Danii, Kopenhaga 29 czerwca Betard Sparta Wrocław - SPAR Falubaz Zielona Góra 1 lipca IX runda Elitserien Rospiggarna - Indianerna Dackarna - Vargarna Piraterna - Västervik Ikaros Smederna - Elit Vetlanda Eliminacje MMPPK w Rzeszowie, Gnieźnie, Krakowie 3 lipca VIII runda Allsvenskan 5 lipca Finał MPPK (Toruń/Gdańsk) 10 lipca IX runda Allsvenskan Eliminacje MIMP w Bydgoszczy, Rzeszowie, Rybniku 12 lipca Grand Prix Wielkiej Brytanii, Cardiff 13 lipca Finał Złotego Kasku w Tarnowie 15 lipca VII i X runda Elitserien Västervik - Elit Vetlanda Ikaros Smederna - Piraterna 16 lipca Półfinały Brązowego Kasku w Grudziądzu i Rybniku 22 lipca XI runda Elitserien Indianerna - Vargarna Rospiggarna - Västervik Dackarna - Ikaros Smederna Piraterna - Elit Vetlanda 24 lipca Półfinały IMP w Opolu i Rawiczu 26 lipca Piknik z Falubazem w Mostkach (koło Świebodzina)


6 reklamy

sobota/niedziela 31 maja/1 czerwca 2014 | tylko falubaz


7

tylko falubaz | sobota/niedziela 31 maja/1 czerwca 2014

Wieści z Akademii Piłkarskiej Falubaz

Do dziś zadaję sobie pytanie: dlaczego?

Sam jednak nie zdążył mu dorównać. 30 maja minęła dziesiąta rocznica śmierci „Kurmanka”. Warkot żużlowych motocykli pociągał Rafała Kurmańskiego od najmłodszych lat. Do szkółki trafił jeszcze jako uczeń szkoły podstawowej w 1995 roku. - On od małego przesiadywał na stadionie. Widać było, że jest pochłonięty tym sportem. Szybko okazało się, że to nieprzeciętny talent, a przy tym bardzo pomocny i skromny chłopak. Nigdy na nic nie narzekał i chyba brał ze mnie przykład pod względem pracowitości i zaangażowania, które trzeba dać z siebie w tym sporcie - wspomina Andrzej Huszcza. Pierwsze poważne sukcesy w Młodzieżowych Mistrzostwach Par Klubowych (złoto w 2001 i brąz w 2002), Młodzieżowych Drużynowych Mistrzostwach Polski (brąz w 2000 oraz 2003) czy w Mi-

Fot. archiwum ZKŻ

„Jestem chłopakiem z Zielonej Góry i mam nadzieję, że tak pozostanie, tu się urodziłem, tu stawiałem pierwsze kroki, dojrzewałem, mam przyjaciół i chciałbym zostać tu na zawsze… jak pan Huszcza” - tak Rafał Kurmański mówił o swoim przywiązaniu do rodzinnego miasta, o żużlowcu, który był dla niego wzorem. strzostwach Europy Juniorów, gdzie w 2001 zdobył wicemistrzostwo, nadeszły niedługo po jego debiucie. - Bo Rafał miał dobrze poukładane w głowie i ciężko pracował, by wygrywać. Choć tematu żużla - broń Boże - nie poruszał, gdy mnie odwiedzał. A przyjeżdżał często; to na herbatkę, to na kolację, to na ciasto - najbardziej lubił sernik - wspomina Barbara Pawlak, mama Artura. On i Rafał nigdy się nie poznali, ale - jak twierdzi pani Barbara - byli do siebie podobni. - Nieraz mi Artura przypominał, bo był równie grzeczny i skromny jak mój syn. Niesamowicie miły i uczynny młody człowiek. Pytałam go, czy się chodzi bawić, bo mój Artur, Piotrek Protasiewicz i Piotr Kuźniak, to się bawili. Całe miasto ich znało - trzech przystojniaków. A Rafał odpowiadał,

że nie ma czasu, że najważniejszy jest żużel. O domu rodzinnym nie wspominał. Tylko raz się przyznał, że od dawna tam nie sypia, że nocuje w samochodzie, ale powiedział, że przez to, że jest ciągle w drodze, z meczu na mecz - dodaje. Gdy 30 maja 2004 dowiedziała się o śmierci Rafała, nie mogła uwierzyć. - Dla mnie to był szok. Po prostu szok. To nieprawda i koniec. Mąż mnie nie puścił na pogrzeb. Kilka dni później poszłam, stanęłam przy grobie Rafała i pytałam: „Coś ty narobił?” Ani znicza wtedy nie zapaliłam. Poszłam do Artura i tam siedziałam. Nie mogłam się z tym pogodzić. Nic nie wskazywało na to, że Rafała coś dręczy. Nie skarżył się, nie mówił o problemach, więc do dziś zadaję sobie pytanie, dlaczego? (md)

APF w Szprotawie Akademia Piłkarska Falubaz ma ko lej ną no wą lo ka li za cję. W Szprotawie swoją sportową przygodę w barwach Akademii rozpoczęło ponad 20 młodych piłkarzy. - Najbliższe miesiące to dla całej drużyny okres intensywnej pracy, przed nami wiele wyzwań. Nasza lokalizacja została wyposażona w

profesjonalny sprzęty sportowy, mamy doświadczonych trenerów. Najważniejsze jednak jest zaangażowanie, chęci i systematyczność młodych piłkarzy - mówi koordynator APF Damian Stopa. Do Akademii w Szprotawie może dołączyć każde dziecko od 4. roku życia.

Wielkopolsko-Lubuskie Ligi Piłkarskie Do końca czerwca potrwają Wielkopolsko-Lubuskie Ligi Piłkarskie dla zawodników Akademii Piłkarskiej Falubaz. Uczestniczy w nich 200 zespołów. W ramach cotygodniowych zmagań młodzi piłkarze z poszczególnych lokalizacji rywalizują o najwyższe miejsce na podium w różnych kategoriach wiekowych. Mecze odbywają się w Zielonej Górze, Nowej Soli, Kargowej. - Jako jedyni w Polsce opracowaliśmy własny system rozgrywek, dostosowany do wieku i umiejętności młodych piłkarzy. W tym roku wprowadziliśmy wiele nowości, m.in. nowe zasady oraz nowe bramki. Są to optymalne

rozwiązania zgodne z naszym programem szkolenia, które mają na celu harmonijny rozwój naszych podopiecznych - opowiada Bartosz Kujawa z APF. Rozgrywki przebiegają zgodnie z hasłem „z lokalizacji do reprezentacji”. - Ligi stwarzają niepowtarzalną szansę na rozwój umiejętności piłkarskich. W zawodach biorą dzieci już od 4. roku życia. Dla każdego zawodnika udział w rozgrywkach to święto, a wręcz obowiązek, który jest podsumowaniem regularnych tre ningów i sprawdzeniem umiejętności - dodaje Damian Stopa. Daria Wierszuła

Wkrótce kolejne promocje dla posiadaczy złotej karty

- W niedzielę szykuje się znakomite widowisko. Na takim meczu fani z pewnością dopiszą i stworzą niesamowitą atmosferę. Pojedynek będzie zacięty, ale zwycięzcą w tej batalii zostanie drużyna z Winnego Grodu - uważa project menager Open Finance Dominik Uberna. Ba-

Fot. archiwum ZKŻ

SPAR Falubaz, Falubaz, Falubaz! - wielokrotnie rozlegało się podczas tegorocznych Bachanaliów, szczególnie, gdy studenci wygrywali bilety na derby Ziemi Lubuskiej.

chanalia to największa impreza studencka w regionie, więc nie mogło tam zabraknąć Falubaz Family. Bardzo zależy nam na studentach, ponieważ nasze rozwiązania sprawiają, że mogą oni skorzystać z ciekawych promocji i zniżek. A przy tym dla studentów partnerzy Falubaz Family ufundowali 88 nagród, które losowano w trakcie koncertów - dodaje D. Uberna. Nagrodą główną był rower, ale najbardziej rozchwytywane były bilety na derby, Falubazowe gadżety, a także wejściówki

m.in. na siłownię, na jogę, do fryzjera oraz złote karty na grę w bilarda. Co ciekawe - nagrody losowały najpiękniejsze zielonogórskie studentki. Bo Falubaz Family był też obecny na wyborach najpiękniejszej studentki Zielonej Góry, fundując nagrodę dla zwyciężczyni tego konkursu. Wkrótce nie tylko studenci przekonają się, jakie korzyści płyną z udziału w programie lojalnościowym Falubaz Family. W mieście pojawią się billboardy, promujące złotą kartę Falubazu i program lojalnościowy, w którym uczestniczy już

ponad 120 partnerów. Zapraszamy na fanpage’u Falubaz Family, gdzie umieszczane są informacje o konkursach i promocjach. Najnowsza promocja dla posiadaczy złotej karty polega na tym, że na mecz z Gdańskiem będą oni mogli kupić bilet za złotówkę, a kibice posiadający karnety na mecz mogą kupić bilet dla dowolnej osoby. Chcemy docenić w ten sposób klientów, którzy już założyli złotą kartę i pokazać, że jej posiadanie opłaca się w wielu płaszczyznach dodaje Dominik Uberna. (md)

reklama

Przemek Żejmo „Sasza”

MÓJ PIERWSZY RAZ, A DERBY TERAZ Pierwszy raz na żużlu byłem za namową mojego szwagra Romana. Przyjechał ze Szprotawy, żeby mnie namówić na mecz. To były zawody z Apatorem. Mecz o wszystko. W XV biegu nasi musieli wygrać podwójnie. I tak też zrobili. Świst i Huszcza na 5:1! Emocje sięgnęły zenitu. Byłem oszołomiony atmosferą W69. Tak mi zostało do dziś. Nie znam się na żużlu, ale uwielbiam o nim opowiadać. Podczas jednego z festiwali kabaretowych pewien znany kolega zapytał mnie o Falubaz i żużel. Była godzina 22:15. O 8 rano mieliśmy dogadane, jeśli czas pozwoli, wspólne oglądanie meczu (nawet w telefonie). Są sprawy, o których

mogę opowiadać bez końca. Aż boję się pomyśleć, co będzie, jak się trochę rozeznam w temacie speedway’a. Dzięki pamiętnym zawodom poznałem wspaniałych ludzi. Ostatnio, będąc z dziećmi na treningu szkółki Falubazu, mieliśmy okazję wstąpić do świątyni pana Adama. Dziękuję raz jeszcze za tę niezapomnianą przygodę. A teraz derby. To coś nieopisywalnego. Kto był, ten wie. Te pierwszego czerwca będą szczególne. Będziemy cieszyć się ze zwycięstwa jak dzieci. Myślę, że 50:40 będzie. Ale, jeśli będzie 58:32, to przecież nikt tu nie będzie płakał. Nikt z nas. A mój syn mówi, że jest Protasem i Hampelem, córcia, że Dudkiem i Jonssonem, ja jestem Sasza, a żona cieszy się, że jest Klaudia Szmaj. Ja też się cieszę, że jest. Kolejny dowód piękna tego sportu. P.S. Pani Klaudio, podczas marcowej prezentacji Falubazu, zazdrościłem MotoMyszy. A pierwszego czerwca proszę państwa: tańczymy labado, labado, labado…


8 reklamy

sobota/niedziela 31 maja/1 czerwca 2014 | tylko falubaz


Tylko Falubaz nr 6/2014