__MAIN_TEXT__
feature-image

Page 1


f och

725A_wielki_foch_inside.indd 1

11.09.2020 08:23


725A_wielki_foch_inside.indd 2

11.09.2020 08:23


f och

O (nie)dojrzałości kobiet Rozmawia Ilona Kisiel

725A_wielki_foch_inside.indd 3

11.09.2020 08:23


Redakcja: Ilona Kisiel, Anna Wojciechowska Korekta: Ewelina Michniowska-Addario, Magdalena Sitek Skład, łamanie, projekt okładki: Marcin Jakubionek Korekta składu: Tomasz Mstowski Zdjęcie na okładce: © shutterstock.com Cytaty biblijne pochodzą z: Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Najnowszy przekład z języków oryginalnych z komentarzem © Edycja Świętego Pawła, Częstochowa 2011. ISBN 978-83-7797-725-5 © Edycja Świętego Pawła, 2020 ul. Św. Pawła 13/15 • 42-221 Częstochowa tel. 34.362.06.89 • e-mail: edycja@edycja.com.pl Dystrybucja: Centrum Logistyczne Edycji Świętego Pawła ul. Hutnicza 46 • 42-263 Wrzosowa k. Częstochowy tel. 34.366.15.50 • e-mail: dystrybucja@edycja.com.pl Księgarnia internetowa: www.edycja.pl

725A_wielki_foch_inside.indd 4

11.09.2020 08:23


spis treści

Wprowadzenie ................................................................................................... c zę ść

9

I

Kobieta buduje, czyli mały, ale własny dojrzały świat ............................ 15 Dojrzały owoc i niedojrzała Ewa ............................................................ 17 Pokaż, Ewo, co masz w plecaczku .......................................................... 33 Zostań bohaterką własnego życia ........................................................... 51 Co ja teraz zrobię z tym życiem? ............................................................ 61 Motyle w brzuchu i inne owady............................................................. 71 Powołane do bycia singielką................................................................... 81 Książę z bajki potrzebny na cito.............................................................. 87 Poza strefą komfortu.............................................................................. 93 Specjalistki od dojrzałości...................................................................... 99 Pan Bóg to nie złota rybka..................................................................... 105 c zę ść

II

Co mi w duszy gra, czyli o harmonii wewnętrznej ...................................... 115 Jestem królową czy złośnicą?.................................................................. Każda z nas ma swoje Hollywood .......................................................... Nasza koleżanka „fochnięta” Marta........................................................ Jak pozostać kobiecą kobietą.................................................................. Może chociaż uszy mam OK? ................................................................ Moja wina – twoja wina ........................................................................ Harmonia i menopauza ......................................................................... Dobre płoty – dobrzy sąsiedzi................................................................ Jesteśmy naczyniami na miłość ..............................................................

725A_wielki_foch_inside.indd 5

117 125 143 153 163 179 187 197 207

11.09.2020 08:23


725A_wielki_foch_inside.indd 6

11.09.2020 08:23


c zę ść

III

Weź mnie za rękę, czyli jak tworzyć dobre relacje.................................... 225 Kobiety na barykadach .......................................................................... I tak nic nie zrozumiesz ......................................................................... Ewangeliczny policzek ........................................................................... Jedno brzemię, ich dwoje....................................................................... High level.............................................................................................. Kobieto, kochaj najpierw siebie.............................................................. Odważna jak Maryja ............................................................................. Przed Bogiem bez makijażu ................................................................... Nasze własne wielkie fochy .................................................................... P o st s cri p t u m

d la

227 235 245 253 263 271 279 285 297

mężc zy zn

Jak się odnaleźć w świecie emocji kobiet ................................................ 303

Moje inspiracje.................................................................................................. 317

725A_wielki_foch_inside.indd 7

11.09.2020 08:23


725A_wielki_foch_inside.indd 8

11.09.2020 08:23


Wprowadzenie Spotkałyśmy się w niezwykle gościnnym domu Sióstr Apostolinek w Skierniewicach, aby spędzić ze sobą kilka dni na rozmowie o tym, jak kobieca emocjonalność wpływa na nas same, na nasze relacje z bliskimi, na więź z Bogiem, oraz o tym, co to znaczy być kobietą dojrzałą. Zanim książka zaczęła powstawać, gdzieś w przestrzeni między decyzją o jej napisaniu a naszym spotkaniem, pytałyśmy kobiety w różnym wieku, różnym stanie i w różnej sytuacji życiowej, czego chciałyby się dowiedzieć o swojej kobiecości, co jest dla nich największym problemem, na jakie pytania chcą poznać odpowiedź. Okazało się, że największym problemem są nasze kobiece poplątane emocje. Chcemy poznać sposoby, aby sobie z nimi radzić. Wszystkie pragniemy być kobietami dojrzałymi wewnętrznie, które czują się dobrze same ze sobą i z którymi czują się dobrze inni w różnych relacjach: małżeńskich, przyjacielskich, koleżeńskich, zawodowych… Zastanawiamy się też, co na to wszystko ma nam

9

725A_wielki_foch_inside.indd 9

11.09.2020 08:23


Wprowadzenie 

do powiedzenia Bóg i czy w tego focha, który jest atrybutem lub wadą każdej z nas, naprawdę wyposażył nas właśnie On. W rozmowie głos zabiorą trzy kobiety. Ja będę ją prowadzić. Jestem redaktorem Edycji Świętego Pawła, wydawnictwa, w którym został zrealizowany pomysł powstania tej książki. Na pytania będą odpowiadać dwie kobiety, które są Wam już dobrze znane, a jeśli nie, to macie szansę je poznać, gdyż staną się Waszymi przewodniczkami po niełatwym, ale fascynującym świecie kobiecości. Siostra Anna Maria Pudełko AP to apostolinka, czyli siostra z Instytutu Królowej Apostołów dla Powołań, który jest częścią zakonnej Rodziny Świętego Pawła. Jest psychopedagogiem powołania, prowadzi wiele warsztatów, rekolekcji, w tym bardzo dużo o tematyce kobiecej, tylko dla kobiet. Towarzyszy też jako kierownik duchowy wielu młodym ludziom, którzy poszukują drogi własnego powołania. Autorka takich pozycji, jak: Maryja wie lepiej, Kobieta szczęśliwa, Różaniec dla dwojga, Droga krzyżowa dla poszukujących. Od ponad 20 lat kobieta szczęśliwa i spełniona w oddaniu swego życia Bogu. Jej najwspanialszą Przyjaciółką, Inspiratorką i Influencerką jest Maryja, czym tak pięknie dzieli się z innymi. Siostra Anna Maria ma zdecydowanie więcej do powiedzenia, niż możecie wysłuchać na jej warsztatach czy przeczytać w tej książce, więc zapewne jeszcze nie raz się z nią spotkacie. Aneta Liberacka, z wykształcenia matematyk, zawodowo menadżer, obecnie redaktor naczelny portalu Stacja7.pl, a także prezes Fundacji Medialnej 7. Żona Ireneusza od 24 lat, mama czwórki dzieci: Jana (lat 23), Jacka (lat 20), Wojtka (lat 19) i Magdy (lat 20), która została jej córką przez adopcję w wieku 11 lat. Prowadziła projekty zawodowe nie tylko w Polsce, ale także w innych krajach Europy, w Ameryce Środkowej i krajach arabskich. Od 7 lat

10

725A_wielki_foch_inside.indd 10

11.09.2020 08:23


Wprowadzenie

prowadzi portal Stacja7.pl z poczuciem ważnej misji w Kościele. Bliska jej sercu jest nauka społeczna Jana Pawła II, w swojej pracy dziennikarskiej i wydawniczej chętnie podejmuje tematy społeczne. Jednak jej największym spełnieniem życiowym jest rodzina. Dlaczego taki duet? Ponieważ chciałyśmy, aby spojrzenie na kobietę było wszechstronne, a więc zarówno od strony chrześcijańskiej duchowości, psychologii, jak i od strony codzienności zwykłej kobiety, której powołaniem jest rodzina. Na podstawie świadectwa przyjaźni z Bogiem realizowanej w życiu zakonnym oraz w świeckim środowisku zawodowym. Słuchając kobiety, która swoją miłość do Boga realizuje w szeroko pojętym macierzyństwie, jak i kobiety, która przeżywa swoje powołanie z mężem i czwórką dzieci. Teraz kilka słów wprowadzenia od samych autorek o tym, jak zamierzają Was poprowadzić przez ten niełatwy, a jednak niezmiernie fascynujący i piękny świat kobiecości… „Moim marzeniem jest, aby kobiety potrafiły spojrzeć na swoją kobiecość jako na dar. Dar od Boga, który rozwijają także dzięki innym. Bardzo często do kobiecości podchodzimy jak do problemu, który trzeba rozwiązać. Traktujemy ją jak coś, z czym sobie nie radzimy, co jest dla nas ciężarem, co jakoś nas kłuje, co kuleje w nas… A taka perspektywa kobiety i kobiecości jako problemu jest bardzo ograniczająca i może być też niezwykle przygnębiająca. Jeżeli wychodzimy z perspektywy, że wszystko jest darem, że nasze życie jest darem, że każda z nas jest jedynym i niepowtarzalnym darem i że mamy w sobie o wiele więcej zasobów niż braków – która jest perspektywą bardzo Bożą, bardzo biblijną – to wtedy praca nad sobą staje się pasją, a nie udręką.

11

725A_wielki_foch_inside.indd 11

11.09.2020 08:23


Wprowadzenie 

To jest właśnie moje marzenie, żeby kobiety, czytając tę książkę, mogły się zapalić do wdzięczności za to, kim są i kim mogą się stawać, do pasji poznawania siebie, do ciekawości siebie, do odkrywania takiego wielkiego pudełka, pełnego pięknych prezentów, do odwagi obdarowywania sobą innych”. s. Anna Maria „W tej naszej wspólnej podróży przez książkę widzę drogę odkrywania samej siebie, którą – mam nadzieję – dostrzeże każda kobieta i zechce nią pójść. Czytelniczkom i sobie życzę, byśmy wraz ze zrozumieniem kolejnych etapów naszej dojrzałości nie odbierały już przymiotów kobiecości jako negatywnych. Możliwe, że to nasze rozedrganie, nadwrażliwość, emocjonalność zaczniemy postrzegać jako nasze największe dobro. Nawet ten chaos, który jest w nas, a czemu dajemy wyraz na przykład bałaganem w naszych torebkach… – o którym, jak wiemy, można by zebrać całą księgę dowcipów – może stanie się dla nas powodem do spojrzenia na siebie z łagodnością, życzliwością i zrozumieniem, a nie wyrzutem sumienia i poczuciem winy. Zarzuca nam się często, że jesteśmy mniej zadaniowe, bardziej emocjonalne, porównuje się nas w tym i w wielu innych sprawach z mężczyznami… A my często już nie wiemy, jakie mamy być. I wciąż próbujemy się jakoś zmieniać, dopasowywać… Pod koniec naszej wspólnej podróży przez emocje może się okazać, że jesteśmy bardziej wielowątkowe i bardziej emocjonalne, niż nam się wydaje, ale jednocześnie jasno sobie powiemy, że takie właśnie mamy być!”. Aneta

12

725A_wielki_foch_inside.indd 12

11.09.2020 08:23


Wprowadzenie

Siostra Anna Maria i Aneta Liberacka wyznaczyły niełatwe zadanie. Pewnie niejedna czytelniczka zadaje sobie teraz pytanie: A czy to w ogóle jest możliwe? No właśnie. Sprawdźmy same… Ilona Kisiel

725A_wielki_foch_inside.indd 13

11.09.2020 08:23


725A_wielki_foch_inside.indd 124

11.09.2020 08:24


Każda z nas

ma swoje Hollywood

Czy kobiety już na starcie swojego życia są obdarzone światem poplątanych emocji? Mają to w genach czy same te emocje prowokują i plączą? s. Anna Maria: Na pewno nasze przeżywanie emocjonalności z jednej strony zależy od uwarunkowań genetycznych, na przykład od naszego temperamentu. Jesteśmy osobami o różnej wrażliwości, inaczej reagujemy na bodźce. Nawet takie samo wydarzenie u jednej osoby może wzbudzić bardzo głębokie emocje, a druga osoba tylko wzruszy ramionami i powie: „A to nic takiego”. To już nam pokazuje, że jesteśmy inne. Ale też możemy sobie ten świat trochę 125

725A_wielki_foch_inside.indd 125

11.09.2020 08:24


Co mi w duszy gra, czyli o harmonii wewnętrznej

plątać i komplikować. Myślę, że bardzo dużo zależy od tego, jaki wzorzec przeżywania emocji wyniosłyśmy z domu. Najważniejszą relacją dla każdego dziecka, jeżeli chodzi o budowanie więzi, jest relacja z mamą. To jest taka pierwsza więź, jeszcze z łona mamy, gdzie dziecko wchodzi w komunikację, czuje emocje mamy i wręcz nimi nasiąka. Potem oddychamy klimatem relacji w domu rodzinnym. A tam mogłyśmy doświadczyć wszystkiego. Niektóre z nas na przykład miały permanentny nakaz: „Bądź grzeczna” lub zakaz: „Nie złość się!”, „Nie płacz”. Ciągle słyszały zarzuty: „Czemu jesteś taka poważna?”, „Czemu jesteś taka smutna?”, „Dlaczego wciąż biegasz?”, „Przestań już się śmiać!”. To są przekazy, które na pewnym etapie życia uwarunkowują przeżywanie naszej emocjonalności. Co nie znaczy, że nie możemy własnego świata emocji odkrywać, poznawać. Możemy się ich na nowo uczyć, możemy je coraz lepiej wyrażać i komunikować. Aneta: Ja ukułam sobie taką własną teorię, że jak Pan Bóg stwarzał świat, to zaczął od rzeczy najprostszych: stworzył ziemię, niebo, potem stworzył rośliny, zwierzęta. Tak po kolei to stwarzał, aż w końcu stworzył mężczyznę, czyli coraz bardziej zaawansowaną „technologię”. Po tym wszystkim stworzył kobietę i na tym skończył. Dlaczego Pan Bóg się na tym zatrzymał? Albo stwierdził, że stworzył tak doskonałą, zaawansowaną „technologię”, że już nic lepszego nie stworzy, albo że… przesadził i nie będzie dalej w to szedł (śmiech). Oczywiście to jest żart, natomiast wydaje mi się, że to skomplikowanie wynika z naszej wielowątkowości. Dlatego wydajemy się czasami takie niepozbierane, że w tej naszej głowie, w sercu przetwarza się milion różnych emocji, milion różnych rzeczy, że z zewnątrz nie wygląda to dobrze. 126

725A_wielki_foch_inside.indd 126

11.09.2020 08:24


Każda z nas ma swoje Hollywood

Podam taki przykład z życia. Kiedy z mężem myślimy o jakiejś rzeczy, szukamy jakiegoś rozwiązania, to moje myśli pójdą cztery razy dalej niż jego. On myśli prosto: coś będzie tak albo tak. A ja przemyślę siedemdziesiąt innych wątków wokół i prawdopodobnie czasami uda mi się ubrać w słowa, o co mi chodzi, a czasami zrobi się z tego taki wielki chaos, ponieważ wzięłam pod uwagę za dużo współczynników. Nastąpiło przetworzenie w głowie, ale żeby je przedstawić do zrozumienia komuś, potrzebny byłby bardzo skomplikowany algorytm (śmiech). Wydaje mi się, że to wynika z tego, że my jesteśmy emocjonalne, wrażliwe i mamy taką podzielność uwagi w sobie, że każdą rzecz rozkładamy na ileś czynników, myślimy w różnych kierunkach. Czasami uda nam się to zebrać w jakąś całość i wychodzi z tego jakiś wniosek, a czasami na zewnątrz to wygląda jak jeden wielki chaos. s. Anna Maria: Może za często patrzymy na naszą emocjonalność jako na ciężar, na przeszkodę, wadę, skomplikowanie… Czyli określamy ją w sposób wyłącznie negatywny. Dałyśmy sobie wmawiać przez pokolenia, że jesteśmy rozchwiane emocjonalnie, że emocjonalność to słabość, że wręcz jesteśmy zniszczone przez nasze grzeszne emocje… To wielka krzywda i wielkie kłamstwo! Emocje, podobnie jak nasz intelekt i decyzyjność, są stworzone przez Boga, są Jego darem dla nas, a jednocześnie wyzwaniem, by się w nich rozwijać. Wszystkie emocje są dobre, potrzebne, ważne, bo niosą niezbędne komunikaty o tym, jak coś przeżywamy, jak wydarzenia wewnętrzne czy zewnętrzne w nas rezonują. Niektóre z nich są trudniejsze do przyjmowania i wyrażania: gniew, lęk, smutek, zazdrość, wstyd, odraza, odrzucenie… Katechizm Kościoła katolickiego przypomina nam, że: „Uczucia są naturalnymi składnikami psychiki ludzkiej, stanowią obszar 127

725A_wielki_foch_inside.indd 127

11.09.2020 08:24


Co mi w duszy gra, czyli o harmonii wewnętrznej

przejściowy i zapewniają więź między życiem zmysłowym a życiem ducha” (KKK 1764). Są więc pomostem między naszą instynktownością a duchowością. To jest bardzo pozytywna, ewangeliczna wizja emocji i uczuć. Oczywiście, jak wszystkie aspekty naszego człowieczeństwa, także emocje podlegają prawu rozwoju, od tych najprostszych odczuwanych przez niemowlę: przyjemność – przykrość, radość – smutek, do tych najgłębszych, dojrzałych uczuć: wzruszenie, empatia, współczucie, pragnienie dobra, miłość Boga, miłość bliźniego. Pomiędzy nimi jest czas na uczenie się rozpoznawania, przyjmowania i wyrażania całego wachlarza naszej emocjonalności. I ta prawda powinna dać nam poczucie ulgi, ponieważ kobieta już tak ma, że przeżywa przynajmniej sześć do ośmiu emocji naraz. I jak tu się w nich rozeznać?! To jest nasza uroda, a nie wada. Mężczyzna reaguje o wiele prościej, bo przeżywa jedną lub dwie emocje równocześnie. Na zewnątrz jest bardziej przejrzysty, co nie znaczy, że lepszy czy gorszy… Po prostu jest inny! Chyba piękno życia polega na tym, żeby przyjąć, że to jest bogactwo, że to jest zasób, że to jest możliwość, że to wcale nie musi się w nas kłócić czy nie musi nas paraliżować. Spróbujmy mieć taką pozytywną ciekawość siebie, chęć poznawania własnych emocji. One są przecież naszym sposobem przeżywania, wyrażania siebie, ale też budowania przez nas relacji. Nie zbudujemy relacji, kiedy będziemy sobie opowiadać o faktach, suchych wydarzeniach, komunikując jedynie informacje. Jednak kiedy zaczniemy się dzielić przeżyciami i emocjami, poczujemy się sobie bliższe. To jest właśnie takie piękne. Aneta: To jest idealny sposób na budowanie relacji w małżeństwie. Takie połączenie dwóch sposobów przeżywania emocji, pod warunkiem że pozwolimy sobie samym, a także pozwolimy sobie 128

725A_wielki_foch_inside.indd 128

11.09.2020 08:24


Każda z nas ma swoje Hollywood

wzajemnie na przeżywanie różnych emocji. Jeśli mamy wzajemne zrozumienie, to się uzupełniamy. Mąż na pewno tych wszystkich wątków nie przeżywa tak jak żona. A to, co przeżywa, robi na swój sposób. Ale za to potrafi wyciągnąć jakąś ważną myśl i przerobić ją na konkret. On nigdy nie wpadłby na te wszystkie możliwości, które przeżywa żona, więc może skorzystać z tego, do czego żona doszła drogą swoich emocji. Z połączenia konkretnego myślenia męskiego i wielowątkowego, wieloemocjonalnego myślenia kobiecego może się stworzyć wspólne konstruktywne działanie. Bardzo często kobiety wyznają taką filozofię życia: „No cóż, taką mnie, Panie Boże, stworzyłeś, to taką mnie masz”. Czy Pan Bóg rzeczywiście jest aż tak bardzo zamieszany w to, co my sobie potrafimy skomplikować? Aneta: Powiedziałyśmy to troszkę na początku, że Pan Bóg nas wyposażył właśnie do tego, żebyśmy miały umiejętność szerokiego rozumienia drugiego człowieka, żeby on nie czuł się samotny. Jako kobiety zostałyśmy stworzone do towarzyszenia, do bycia „dla”. I w związku z tym zostałyśmy uposażone przez Pana Boga w te wszystkie przymioty, które pozwalają nam drugiego człowieka wysłuchać, zrozumieć, dać mu ciepło, obdarzyć go wszystkimi cechami, które same otrzymałyśmy. To jest właśnie całe piękno stworzenia kobiety i tak Pan Bóg jest w to zamieszany. Oczywiście, niezależnie od tej dobrej strony zamysłu Bożego, my doskonale potrafimy dolać oliwy do ognia, który i tak już płonie solidnym płomieniem. To znaczy potrafimy same sobie to wszystko jeszcze bardziej skomplikować. 129

725A_wielki_foch_inside.indd 129

11.09.2020 08:24


Co mi w duszy gra, czyli o harmonii wewnętrznej

Ja też mam taką tendencję, że potrafię sobie wymyślać, co by się mogło stać, gdyby… i zaczynam się zamartwiać. Te wymyślone rzeczy oczywiście nigdy się nie dzieją, ja to już wiem, ale i tak moja wyobraźnia działa. I to akurat nie ma nic wspólnego z Panem Bogiem. O ile te przymioty stworzył w nas Pan Bóg i chce, żebyśmy je pozytywnie wykorzystywały, o tyle nasze błądzenie po emocjonalnych manowcach jest tylko i wyłącznie naszą twórczością. W takich sytuacjach najlepiej jest jak najszybciej zawrócić do punktu wyjścia i przyjrzeć się sobie. s. Anna Maria: Tak, zgadzam się z Anetą. Im bardziej myślimy o naszych emocjach, tym bardziej się zaplątujemy i to urasta do sytuacji niebotycznych rozmiarów. Lubię powtarzać, że każda kobieta ma w głowie swoją własną wytwórnię Hollywood. Potrafimy sobie tworzyć nieziemskie filmy, a potem jeszcze same wierzymy, że to jest rzeczywistość (śmiech). Rzeczywistość wirtualna to nie wymysł mężczyzn. Ona istniała, odkąd na świecie pojawiła się pierwsza kobieta. Mężczyzna potem to tylko ubrał w projekt, ale rzeczywistość wirtualną to my mamy w głowie od początku świata. Chciałabym Was na chwilę zatrzymać przy tym niezwykle ważnym aspekcie, o którym powiedziała Aneta, że kiedy się zagalopujemy, to powinnyśmy zawrócić do punktu wyjścia i przyjrzeć się sobie. s. Anna Maria: To niezwykle ważna sprawa. Kiedy zaczynamy nazywać nasze emocje, a dodatkowo kiedy mówimy o tym na głos, to nasz świat jakoś pięknie zaczyna się upraszczać. Te napompowane balony nagle zaczynają się kurczyć. Kobieta to taki 130

725A_wielki_foch_inside.indd 130

11.09.2020 08:24


Każda z nas ma swoje Hollywood

fenomen, że aby siebie zrozumieć, potrzebuje siebie usłyszeć. Może dlatego lubimy siedzieć przy kawce, herbatce i sobie po prostu opowiadać, dzielić się tym, co w nas, bo wtedy nasza wielowątkowość, wieloemocjonalność zaczyna się upraszczać, schodzić do realnych wymiarów i zaczynamy wszystko ogarniać, rozumieć, przyjmować. Możemy rozwiązywać te problemy czy zadania, które są przed nami. Nie tylko ważne jest więc, aby myśleć, ale też, aby wypowiadać i usłyszeć samą siebie we własnych przeżyciach. A to stwierdzenie: „Jaką mnie stworzyłeś, taką mnie masz” może być z jednej strony wygodnictwem, a z drugiej strony znakiem jakiegoś zagubienia. Może lepiej zacząć myśleć: „Panie Boże, taką mnie stworzyłeś i taką zaprosiłeś mnie do harmonii, więc będę tę harmonię w sobie odkrywać, bo na pewno poplątanie nie jest moją drogą”. Aneta: W tym, co powiedziałaś, Aniu, żeby siebie usłyszeć, na pewno pomocna jest rola mężczyzn. Jeśli mamy kontakt z mężczyzną dobrym, współczującym, to on potrafi pomóc. Jeśli z nim o tym porozmawiamy, to on potrafi odrzucić te rzeczy, które są nieistotne, i rzeczywiście dojść do sedna. Myślę, że najpierw powiedzenie tego przed sobą, a potem powiedzenie drugiej osobie, przyjaciółce czy mężowi, powoduje, że same sobie to precyzujemy w głowie. s. Anna Maria: Czy też powiedzenie o tym Panu Bogu, bo Jemu też możemy o naszych uczuciach opowiadać. Aneta: Ciekawa jestem, co sądzi Pan Bóg, kiedy tak patrzy na nas, gdy walczymy z gonitwą myśli w naszej głowie… 131

725A_wielki_foch_inside.indd 131

11.09.2020 08:24


Co mi w duszy gra, czyli o harmonii wewnętrznej

s. Anna Maria: Sądzę, że nam bardzo kibicuje, bo On już widzi rozwiązanie. My go nie widzimy, więc nam kibicuje: „Dziecko drogie, już prawie jesteś. Jeszcze trochę… i wylądujesz” (śmiech). Czy emocje można rozpatrywać w kategoriach: dobre – złe? Czy w ogóle są złe emocje? s. Anna Maria: W języku potocznym bardzo często mówimy: „emocje pozytywne”, „emocje negatywne”, „emocje dobre”, „emocje złe”. Może dlatego nie lubimy niektórych emocji, bo je nazywamy „złymi”. Nie ma złych emocji. Tutaj nam bardzo pomaga nauczanie Kościoła, bo Katechizm Kościoła katolickiego mówi nam, że emocje są moralnie obojętne: „Uczucia same w sobie nie są ani dobre, ani złe. Nabierają one wartości moralnej w takiej mierze, w jakiej faktycznie zależą od rozumu i od woli” (KKK 1767). Czyli uczucia, emocje nie są złe, nie są grzeszne… żadne… My nie grzeszymy emocjami. Grzeszne stają się czyny wykonywane pod wpływem tych uczuć. Zwróćcie uwagę, że nawet jak mówimy akt pokutny: „Spowiadam się Bogu Wszechmogącemu… że bardzo zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem”, to tam nie ma nic o uczuciach. Nie ma: „zgrzeszyłem uczuciami czy emocjami”. Czyli emocje i uczucia nie są materią grzechu i nie muszą być materią spowiedzi. Czyli to, że na przykład czuję ogromną złość, nie jest grzechem… s. Anna Maria: Absolutnie nie jest grzechem. Nie jest to grzechem, nawet kiedy ja to czuję, potrafię nazwać i jestem świadoma, że jestem zła? 132

725A_wielki_foch_inside.indd 132

11.09.2020 08:24


Każda z nas ma swoje Hollywood

s. Anna Maria: Tak. Mogę czuć złość, mogę czuć bardzo głęboki gniew, irytację, mogę czuć nienawiść, mogę czuć jakąś pożądliwość. Samo odczuwanie tego nie jest grzechem. Co ja z tym zrobię potem: czy to wykorzystam jako siłę do konkretnych wyborów, czy właśnie wykorzystam to do tego, żeby skrzywdzić siebie czy kogoś, więc konsekwencja pójścia za emocją może stać się grzechem. Ale emocje, kiedy się w nas pojawiają, są poza kontrolą rozumu, czyli są poza oceną moralną. Szczególnie my kobiety wierzące, czując niektóre emocje, myślimy: „Ale mnie nie wolno tego czuć, bo ja jestem katoliczką. Jak ja mogę kogoś nienawidzić?!”. Jeżeli ktoś ci wyrządził taką krzywdę, że do tej pory sobie z tym nie poradziłaś, możesz odczuwać nienawiść do tej osoby, co nie znaczy, że masz z nienawiścią ją traktować. Tę emocję powinnaś zanosić do Pana Boga, o tej emocji powinnaś rozmawiać, tej emocji możesz słuchać, żeby zrozumieć, jaką stratę poniosłaś i co powinnaś wybaczyć, jeśli chcesz przejść przez proces przebaczenia i pojednania. Emocje są bardzo ważnymi informacjami o tym, co przeżywamy i co nas dotyka. Czyli wszystkie są dobre, wszystkie są potrzebne. Niektóre są trudne. Na przykład lęk, złość, wstyd, zazdrość, niepewność, wątpliwość. To są emocje, z którymi trudno nam się zmierzyć, które trudno nam przeżywać, ale one wszystkie niosą bardzo ważne przesłania dla nas o tym, co się dzieje w naszym wnętrzu. Aneta: To jest ważne, żeby emocje nami nie rządziły, aby one nie determinowały naszych działań. Pamiętam taką scenę z życia ks. Jerzego Popiełuszki. Gdy był na procesie w sprawie Grzegorza Przemyka i wyszedł z sali, to powiedział, że ucieka przed nienawiścią. To uczucie nienawiści w nim zaczynało funkcjonować. Ale 133

725A_wielki_foch_inside.indd 133

11.09.2020 08:24


Co mi w duszy gra, czyli o harmonii wewnętrznej

żeby nie dać się porwać tej nienawiści, żeby w jakiś sposób nie zareagować, wolał wyjść. Ta dojrzałość, o której mówiłyśmy wcześniej, polega chyba na tym, żeby emocje przeżywać i dać im zafunkcjonować, ponieważ one nas pewnie oczyszczą. Natomiast nie możemy dać się im owładnąć, żeby nie zaczęły nami rządzić i przekładały się na jakieś destrukcyjne działania. Najlepiej byłoby je przepracować. Słyszymy, że tłumienie emocji nie jest dobre. Ale z drugiej strony jesteśmy często krytykowane za objawianie emocji. Jak to jest z uzewnętrznianiem emocji? Aneta: Uważam, że taką granicą jest to, żeby nie zrobić krzywdy drugiej osobie. Oczywiście, czasem sobie z tym nie radzimy za dobrze. Kiedy jesteśmy na coś złe, to często oberwie się najbliższej rodzinie, najbliższej przyjaciółce itd. Jeśli się ma w pobliżu ludzi, których się kocha, to oni też zrozumieją to i pomogą wyjść z takiego stanu. Najważniejsze, żeby nie brnąć, nie iść tą drogą, żeby nie wyrządzić komuś krzywdy. Lekarstwem na takie emocje jest czasami na przykład wypłakanie się. To nie wpływa na krzywdę drugiego człowieka, a jednocześnie pozwala nam się oczyścić. Ja sobie daję taką możliwość, kiedy mam w sobie jakiś żal, jakieś niepowodzenie, coś smutnego… s. Anna Maria: Ja tu bym jeszcze dodała, żeby te emocje nie tylko nie krzywdziły innych, ale także nas samych. Znamy bardzo trudne przypadki, kiedy osoby dokonują samookaleczeń, co dzisiaj niestety jest bardzo częste, nawet wśród młodych kobiet. To wypływa z nieradzenia sobie z emocjami gniewu i lęku. Dlatego tak ważne jest, aby nauczyć się kontrolować emocje, żeby siebie nie krzywdzić. 134

725A_wielki_foch_inside.indd 134

11.09.2020 08:24


Każda z nas ma swoje Hollywood

Ważne jest też, żeby sprawdzać, czy nasze emocje są adekwatne do sytuacji. Na przykład jeżeli idę ulicą i ktoś mi wyrywa torebkę, to ja nie mogę uprzejmym tonem głosu powiedzieć: „Bardzo proszę puścić moją torebkę, proszę ją zostawić”, bo wiadomo, że dostanę lewy sierpowy, ten złodziej mnie powali i zostanę z ogromnym guzem i bez torebki. W takiej sytuacji muszę krzyczeć, muszę wrzeszczeć wniebogłosy, żeby ktoś mi przybył z pomocą lub żeby on się może trochę wystraszył. Ten lęk, który jest wtedy we mnie, to pragnienie ocalenia życia, ochrony siebie, ta powstała wściekłość na napastnika ratują mnie. To wszystko mogę podnieść do zenitu, do maksimum. Natomiast kiedy dyskutujemy na jakiś temat i nagle mnie poniosą nerwy i wybuchnę, to może być już jakaś moja niedojrzałość. Oczywiście zawsze mogę pójść i powiedzieć: „Przepraszam cię, nie zapanowałam nad sobą, jest mi przykro, bo czuję, że te słowa nie były sprawiedliwe, zraniłam cię”. To też nie jest tak, że jak przekroczymy granicę, to nie ma odwrotu. Chodzi o to, żebyśmy były zawsze ciekawe tego, co przeżywamy. Czyli jak się rodzi w nas jakieś napięcie, bo trudne emocje zazwyczaj najpierw pojawiają się jako napięcia, to trzeba szybko zapytać się siebie: „Co to jest, kochana?”. Spróbować dać temu nazwę: boję się albo panikuję, albo jestem roztrzęsiona, albo jestem zdenerwowana, albo poczułam się poniżona. Jak nadamy temu imię, to poczujemy się trochę bezpieczniej. Już wiem, co mi jest. A potem ważne jest, żeby tę emocję przyjąć i zgodzić się na nią. Jeżeli poczujemy nienawiść i nie damy sobie pozwolenia na nią, to odrzucamy jakąś cząstkę siebie. Jakąś bardzo ważną cząstkę siebie wysyłamy na banicję. Odrzucając te trudne emocje, zachowujemy się tak, jakbyśmy sobie ucięły rękę czy nogę. Tylko w tym przypadku amputujemy jakąś niewidoczną, aczkolwiek tak samo ważną 135

725A_wielki_foch_inside.indd 135

11.09.2020 08:24


Co mi w duszy gra, czyli o harmonii wewnętrznej

część własnego życia wewnętrznego. A kiedy pozwolimy jej na to, żeby ona w nas była, to możemy się zapytać: „A skąd ty się wzięłaś? Co ciebie spowodowało?”. I zastanawiamy się: Czy to było to trudne spotkanie? A może ktoś mnie okłamał? Może ktoś mi wyrządził jakąś krzywdę, naruszył moją godność? Jak odpowiemy sobie na to pytanie, możemy zadecydować, co chcemy z tym zrobić. Na przykład możemy pójść do tej osoby i powiedzieć jej otwarcie: „Wiesz, kiedy rozmawiałyśmy i powiedziałaś mi to i to, bardzo mnie to zabolało, poczułam się niesprawiedliwie osądzona czy poczułam się zawstydzona, czy boję się, kiedy podnosisz na mnie głos”. Ważne jest, żebyśmy to mówiły w pierwszej osobie. W ten sposób dajemy drugiej osobie przestrzeń. Ona może nas przeprosić. Może też tego nie zrobić, bo jest wolna. Ale my zostawiamy otwarte drzwi: „Zobacz, w naszej relacji między nami jest tak i tak”. A co zrobić w sytuacji, kiedy wiemy, że nasze słowa wywołają tylko eskalację konfliktu? Przecież nie możemy założyć, że druga strona jest dojrzała, nie ma własnych nieuświadomionych zranień i postąpi książkowo… s. Anna Maria: Czasami może być i tak, że relacje są trudne i wiemy, że pewnych rzeczy nie możemy powiedzieć, bo to na przykład spowoduje jeszcze większe wyładowanie, jeszcze większą kłótnię czy jakieś wielkie nieporozumienie. Wtedy to też będzie nasza świadoma decyzja, że nie będziemy o tym z tą osobą rozmawiać, bo ona nie jest gotowa na przyjęcie prawdy. To nie jest wtedy odcinanie się od emocji, tylko podjęcie decyzji. Wiemy, co przeżywamy, ale zachowujemy to dla siebie. Ewentualnie zawsze 136

725A_wielki_foch_inside.indd 136

11.09.2020 08:24


725A_wielki_foch_inside.indd 137

11.09.2020 08:24


Co mi w duszy gra, czyli o harmonii wewnętrznej

możemy porozmawiać z zaufaną osobą z zewnątrz konfliktu, żeby się uwolnić od ciężaru tej emocji: z mężem, z przyjaciółką czy inną bliską osobą, ze spowiednikiem… Mamy sposoby, żeby sobie radzić w takich sytuacjach, tylko trzeba chcieć. Wiemy, że coś się wydarzyło, wiemy, jak to przeżyłyśmy, jesteśmy jeszcze roztrzęsione, może potrzebujemy się wypłakać czy żeby ktoś nas przytulił, wysłuchał, potrzebujemy poczuć się bezpiecznie. I to sobie dajemy. Dzisiaj mamy bardzo wiele różnego rodzaju kursów i możliwości, gdzie kobiety mogą uczyć się tego, jak przeżywać i wyrażać emocje. Dużo różnych warsztatów, które mogą być bardzo dobre i rozwojowe. Wydaje mi się, że warto z tych propozycji korzystać. Aneta: W takim skrajnym stanie emocjonalnym bardzo łatwo u nas, kobiet, o samonakręcanie się. Ważne jest znalezienie własnego sposobu na to, jak nad sobą zapanować, jak sprawić, żeby nie doprowadzić się do takiego poważnego stanu, z którego ciężko wyjść. To jest tak, że coś się wydarzyło, przyjdzie nam jakaś myśl do głowy, a my jeszcze dodatkowo nadbudujemy sobie w głowie tę myśl i mamy kilka razy więcej emocji. Sama mam tak często, że zwłaszcza wieczorem, przed zaśnięciem, wymyślę sobie coś i po prostu przez ileś godzin tak się nakręcę, że nie potrafię się wyprowadzić sama z tego stanu. Cała praca polega na tym, żeby właśnie znaleźć jakiś sposób, żeby nie dać się temu ponieść. Na przykład jak się da sobie trochę czasu i patrzy się nawet na to samo wydarzenie czy na ten sam problem z innej perspektywy, to już się nie wydaje taki nie do rozwiązania. A jak człowiek jest nakręcony w emocjach i nie potrafi sam siebie z tego wyprowadzić, to źle reaguje na wszystko, rani siebie i innych. 138

725A_wielki_foch_inside.indd 138

11.09.2020 08:24


Każda z nas ma swoje Hollywood

s. Anna Maria: Jest jeszcze jeden aspekt, który mnie osobiście bardzo fascynuje, jeżeli chodzi o świat emocji – to jest świat kontaktu mamy z dziećmi. Tak naprawdę mama uczy dzieci przeżywania emocji. I nie ma znaczenia, czy mama jest megawrażliwa, czy jest subtelnie wrażliwa. Ważne, żeby ona była w przyjaźni ze swoim światem emocji. Im bardziej kobieta potrafi poznać swój świat emocji, potrafi się z nim zaprzyjaźnić, tym piękniej może wprowadzać w przeżywanie emocji swoje dzieci. Co jest ogromnie ważne – nie będzie im zabraniała przeżywania pewnych stanów emocjonalnych, ponieważ sama będzie umiała je przeżyć. Zakładamy, że sama mama jest świadoma potrzeby przeżywania emocji… s. Anna Maria: Jeśli mama to rozumie, to na przykład chłopczykowi, który płacze, nie powie: „Nie bądź beksa! Nie maż się!”, tylko: „Płaczesz, jesteś smutny… Coś straciłeś? Co się stało?”. Czyli da mu przyzwolenie na przeżycie emocji, a przy okazji edukuje dziecko, że to, co przeżywa, to jest smutek, i ono ma prawo do tego smutku. Czyli dziecko nie będzie się odcinało od smutku. Kiedy córeczka boi się ciemności i w nocy boi się przejść ciemnym korytarzem do toalety, mama może powiedzieć: „Wiesz, kochanie, ja też się boję, kiedy jest ciemno”. Może wziąć dziecko za rękę, pochodzić z nim po tym ciemnym korytarzu lub zostawić jakąś zapaloną lampkę. Pozwala w ten sposób córce bezpiecznie przeżyć tę emocję i ją zrozumieć. To jest piękne, bo w ten sposób dzieci nie odcinają się od trudnych emocji. 139

725A_wielki_foch_inside.indd 139

11.09.2020 08:24


Co mi w duszy gra, czyli o harmonii wewnętrznej

A co się dzieje, kiedy rodzic zabrania przeżywania emocji? s. Anna Maria: Dziecko z miłości do rodzica, ale też z potrzeby bycia przez niego akceptowanym i przyjętym zaczyna się odcinać od emocji. Zaczyna automatycznie zamrażać w sobie trudne emocje. Potem takie dzieci wchodzą w wiek młodzieńczy czy w dorosłość i są pokaleczone. Im bardziej my jako kobiety potrafimy zainwestować w siebie, zainwestować w swój rozwój, tym bardziej całe nasze piękno i bogactwo możemy przekazać dzieciom. Ważne, żebyśmy miały co przekazać. Czy dziecko powinno widzieć, że matka płacze? Czy matka powinna ukrywać trudne emocje? s. Anna Maria: Wydaje mi się, że czasami dobrze, że dziecko widzi, że matka płacze. Ale mama w tej sytuacji powinna, na ile to jest możliwe, wytłumaczyć dziecku tę sytuację. Na przykład: „Widzisz, synku, miałam dzisiaj bardzo trudny dzień, jestem smutna, bo martwię się o kogoś i dlatego te łzy, bo na kimś mi bardzo zależy” czy: „Miałam okazję, żeby coś dobrego zrobić, ale mi nie wyszło i jest mi z tego powodu bardzo przykro” lub: „Ktoś mi coś powiedział dzisiaj trudnego i jestem zmartwiona. Ale jak sobie popłaczę, to mi przejdzie”. Takie tłumaczenie na poziomie dziecka. Jeżeli tego nie powiemy, a dziecko zobaczy, że mama płacze, może to odnieść do siebie: „Mama płacze, bo pewnie zrobiłem coś złego”. W dziecku zaczyna się rodzić poczucie winy. Ważne jest takie mądre wyważenie tego, co powiemy, ponieważ dziecka absolutnie nie możemy obarczać naszymi problemami. Ono nie

140

725A_wielki_foch_inside.indd 140

11.09.2020 08:24


Każda z nas ma swoje Hollywood

jest od rozwiązywania czy noszenia naszych problemów. Komunikat musi być taki, żeby dziecko poczuło się bezpiecznie, bo w ten sposób pokazujemy, że można przeżywać trudne emocje, można sobie z nimi radzić i można dać im czas na wybrzmienie. To są według mnie najpiękniejsze lekcje życia. Aneta: Dziecku nie tylko trzeba tłumaczyć przykre emocje, ale też dzielić się tymi radosnymi. To buduje w dziecku umiejętność opowiadania o własnych emocjach. Mam trzech synów i córkę i widzę, że chłopcy mniej opowiadają o tym, co się u nich dzieje, niż dziewczynki. I to od nas, rodziców, wychodzi nauka otwierania się na emocje. Dzieci nas nie zawsze słuchają, ale zawsze naśladują. Dlatego bardzo ważne jest, żeby nauczyć dzieci przeżywania emocji, dając im najpierw własny przykład, potem możemy mówić o tym, co sami przeżywamy. Jeśli jestem radosna, to pokazuję radość, podśpiewuję, uśmiecham się. Kiedy jestem smutna, to też od razu to komunikuję. U nas to już jest takie przyzwyczajenie, że dzielimy się emocjami ze sobą. Czy one są dobre, czy złe, to umiemy to robić, bo się tego nauczyliśmy wszyscy. Dlatego polecam to wszystkim: dzielmy się z dziećmi opowieścią o tym, co dzieje się w nas. Wprowadzajmy dzieci w swoje sprawy. Oczywiście nie chodzi mi o to, by obarczać je swoimi problemami. Mam na myśli, że jeśli dzieci usłyszą, że jako rodzice opowiadamy im, co się wydarzyło danego dnia, co nas ucieszyło, co zasmuciło, co rozśmieszyło, to nie dość, że poznają nas lepiej, budujemy relację w rodzinie, to jeszcze nauczą się, że właśnie w taki sposób można się dzielić emocjami, dzielić wydarzeniami z życia.

141

725A_wielki_foch_inside.indd 141

11.09.2020 08:24


725A_wielki_foch_inside.indd 316

11.09.2020 08:26


M oje inspiracje ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. .............................................................

725A_wielki_foch_inside.indd 317

11.09.2020 08:26


M oje inspiracje ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. .............................................................

725A_wielki_foch_inside.indd 318

11.09.2020 08:26


M oje inspiracje ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. .............................................................

725A_wielki_foch_inside.indd 319

11.09.2020 08:26


M oje inspiracje ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. ............................................................. .............................................................

725A_wielki_foch_inside.indd 320

11.09.2020 08:26


Profile for Edycja Świętego Pawła

Wielki foch. O (nie)dojrzałości kobiet.  

Wielki foch. O (nie)dojrzałości kobiet.

Wielki foch. O (nie)dojrzałości kobiet.  

Wielki foch. O (nie)dojrzałości kobiet.

Profile for edycja

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded