Page 1


Wanda Półtawska

In vitro zagrożona godność

304A_In vitro_inside.indd 2-3

13.01.2014 14:23


Wanda Półtawska

In vitro zagrożona godność

304A_In vitro_inside.indd 2-3

13.01.2014 14:23


Czym jest in vitro?

Redakcja: Ilona Kisiel Skład i łamanie: Tomasz Mstowski Projekt okładki: Anna Kawecka

To nie jest takie proste pytanie, dlatego że odpowiedź zależy od tego, na jakiej płaszczyźnie rzecz rozważamy. Na płaszczyźnie techniki to jest osiągnięcie genetyki i chirurgii. Można powiedzieć z pewnym przymrużeniem oka, że jest to postęp techniki manipulowania ciałem ludzkim. Ale trzeba postawić podstawowe pytanie: Czy ludzie w ogóle mają prawo decydować o życiu dziecka? W świetle wiary katolickiej człowiek jest stworzeniem zależnym od Stwórcy. Wobec tego inaczej wygląda ocena in vitro u ludzi, którzy przyjmują istnienie Boga Creatora – Stworzyciela, a inaczej u ludzi, którzy nie wiedzą, skąd się wzięli, którzy sądzą, że „wypączkowali” z jakiegoś tam „niewiadomego elementu”.

Zdjęcie na okładce: © Olga Miltsova/Shutterstock.com Druk i oprawa: Fischer Poligrafia – Bytom ISBN 978-83-7797-304-2 © Edycja Świętego Pawła, 2014 ul. Św. Pawła 13/15 • 42-221 Częstochowa tel. 34.362.06.89 • fax 34.362.09.89 www.edycja.com.pl • e-mail: edycja@edycja.com.pl Dystrybucja: Centrum Logistyczne Edycji Świętego Pawła ul. Hutnicza 46 • 42-263 Wrzosowa k. Częstochowy tel. 34.366.15.50 • fax 34.370.83.74 e-mail: dystrybucja@edycja.com.pl Księgarnia internetowa: www.edycja.pl

Czy od kaprysu kobiety ma zależeć istnienie człowieka? Jeśli chodzi o psychologiczną analizę tego, że ludzie pragną dzieci, to znowu trzeba zapytać: Czy o zaistnieniu nowego człowieka może decydować sama kobieta, tylko dlatego że pragnie dziecka? Pragnienie bardzo piękne, bardzo naturalne i zrozumiałe, ale – nie za wszelką cenę. Doświadczenie z poradni małżeńskiej ujawnia, że kobiety mają zmienne pragnienia. I tak na przykład są kobiety, które nie chcą dziecka i poddały 5

304A_In vitro_inside.indd 4-5

13.01.2014 14:23


Czym jest in vitro?

Redakcja: Ilona Kisiel Skład i łamanie: Tomasz Mstowski Projekt okładki: Anna Kawecka

To nie jest takie proste pytanie, dlatego że odpowiedź zależy od tego, na jakiej płaszczyźnie rzecz rozważamy. Na płaszczyźnie techniki to jest osiągnięcie genetyki i chirurgii. Można powiedzieć z pewnym przymrużeniem oka, że jest to postęp techniki manipulowania ciałem ludzkim. Ale trzeba postawić podstawowe pytanie: Czy ludzie w ogóle mają prawo decydować o życiu dziecka? W świetle wiary katolickiej człowiek jest stworzeniem zależnym od Stwórcy. Wobec tego inaczej wygląda ocena in vitro u ludzi, którzy przyjmują istnienie Boga Creatora – Stworzyciela, a inaczej u ludzi, którzy nie wiedzą, skąd się wzięli, którzy sądzą, że „wypączkowali” z jakiegoś tam „niewiadomego elementu”.

Zdjęcie na okładce: © Olga Miltsova/Shutterstock.com Druk i oprawa: Fischer Poligrafia – Bytom ISBN 978-83-7797-304-2 © Edycja Świętego Pawła, 2014 ul. Św. Pawła 13/15 • 42-221 Częstochowa tel. 34.362.06.89 • fax 34.362.09.89 www.edycja.com.pl • e-mail: edycja@edycja.com.pl Dystrybucja: Centrum Logistyczne Edycji Świętego Pawła ul. Hutnicza 46 • 42-263 Wrzosowa k. Częstochowy tel. 34.366.15.50 • fax 34.370.83.74 e-mail: dystrybucja@edycja.com.pl Księgarnia internetowa: www.edycja.pl

Czy od kaprysu kobiety ma zależeć istnienie człowieka? Jeśli chodzi o psychologiczną analizę tego, że ludzie pragną dzieci, to znowu trzeba zapytać: Czy o zaistnieniu nowego człowieka może decydować sama kobieta, tylko dlatego że pragnie dziecka? Pragnienie bardzo piękne, bardzo naturalne i zrozumiałe, ale – nie za wszelką cenę. Doświadczenie z poradni małżeńskiej ujawnia, że kobiety mają zmienne pragnienia. I tak na przykład są kobiety, które nie chcą dziecka i poddały 5

304A_In vitro_inside.indd 4-5

13.01.2014 14:23


się zabiegowi podwiązania jajowodów. To jest zabieg, który powoduje, że komórka jajowa, która się rozwija, nie może pójść dalej, czyli kobiety stają się bezpłodne. I ku mojemu zdumieniu była taka osoba, która przyszła po kilkunastu latach z prośbą, żeby jej znaleźć chirurga, który by jej te jajowody udrożnił, bo ona już teraz chce mieć dziecko. Kobieta raz chce, raz nie chce – raz dziecko nazywa ciążą niepożądaną i myśli o zapobieganiu ciąży, a innym razem mówi, że bardzo chce dziecka. Czy to istotnie jest wiążące, że już ma to dziecko mieć? – to jest podstawowe pytanie. Czy ludzie w ogóle mają prawo manewrować życiem dziecka? Na temat in vitro niezbyt często wypowiadają się mężczyźni. W sprawie rodzicielstwa są oni często sterowani przez kobietę, która pragnie dziecka. Im jest nieraz wszystko jedno. Na ogół mężczyźni mają bardzo dobry stosunek do dzieci adoptowanych, bo oni nie rodzą dzieci, więc w pewnym sensie jest im wszystko jedno, która kobieta dziecko urodziła. Istnieją małżeństwa, które nie chciały dziecka już poczętego, chciały je zabić, ale udało mi się wyperswadować im tę decyzję i po latach to niechciane dziecko jest dzieckiem najbardziej ukochanym. Bywa, że kobieta za nic nie chce dziecka, będąc już w ciąży, namawia się ją do urodzenia, i co się okazuje? Okazuje się, że jej postawa wobec dziecka zmienia się już w ciągu trwania ciąży – to przecież trwa dziewięć miesięcy. Z początku 6

304A_In vitro_inside.indd 6-7

nie chciała, ale zgodziła się. Poczuła ruchy dziecka, a gdy ono się urodziło – jest szczęśliwa! W związku z tym żadna decyzja nie może być sterowana pragnieniem, natomiast powinna być sterowana zdrowym rozsądkiem i odpowiedzialnością. Właściwa diagnoza Dzisiaj diagnoza jest o tyle ważniejsza niż kiedyś, że nastąpił istotny postęp medycyny. Na przykład 50 lat temu bywała bezpłodność na skutek jakichś zaburzeń narządowych, których nie można było wyleczyć. Dzisiaj diagnoza jest bardziej szczegółowa, bo stawia się ją nie na podstawie stanu narządu, ale – komórki, czyli jest znacznie bardziej precyzyjna. Wobec tego część przypadków bezpłodności jest teraz uleczalna − to się da zrobić i nic nie stoi na przeszkodzie. Profesor Thomas Hilgers z Ameryki, ginekolog położnik i chirurg, rozpoznał delikatniejsze metody diagnozy i potrafi wyleczyć rzekomą bezpłodność kobiety. Nie w każdym przypadku i jego metoda, naprotechnologia, pomaga. Pan Bóg wie, co robi Były, są i zawsze będą jakieś pary bezdzietne i jakieś pary bezpłodne. Trzeba uwzględnić rolę Stwórcy − uwzględnić 7

13.01.2014 14:23


się zabiegowi podwiązania jajowodów. To jest zabieg, który powoduje, że komórka jajowa, która się rozwija, nie może pójść dalej, czyli kobiety stają się bezpłodne. I ku mojemu zdumieniu była taka osoba, która przyszła po kilkunastu latach z prośbą, żeby jej znaleźć chirurga, który by jej te jajowody udrożnił, bo ona już teraz chce mieć dziecko. Kobieta raz chce, raz nie chce – raz dziecko nazywa ciążą niepożądaną i myśli o zapobieganiu ciąży, a innym razem mówi, że bardzo chce dziecka. Czy to istotnie jest wiążące, że już ma to dziecko mieć? – to jest podstawowe pytanie. Czy ludzie w ogóle mają prawo manewrować życiem dziecka? Na temat in vitro niezbyt często wypowiadają się mężczyźni. W sprawie rodzicielstwa są oni często sterowani przez kobietę, która pragnie dziecka. Im jest nieraz wszystko jedno. Na ogół mężczyźni mają bardzo dobry stosunek do dzieci adoptowanych, bo oni nie rodzą dzieci, więc w pewnym sensie jest im wszystko jedno, która kobieta dziecko urodziła. Istnieją małżeństwa, które nie chciały dziecka już poczętego, chciały je zabić, ale udało mi się wyperswadować im tę decyzję i po latach to niechciane dziecko jest dzieckiem najbardziej ukochanym. Bywa, że kobieta za nic nie chce dziecka, będąc już w ciąży, namawia się ją do urodzenia, i co się okazuje? Okazuje się, że jej postawa wobec dziecka zmienia się już w ciągu trwania ciąży – to przecież trwa dziewięć miesięcy. Z początku 6

304A_In vitro_inside.indd 6-7

nie chciała, ale zgodziła się. Poczuła ruchy dziecka, a gdy ono się urodziło – jest szczęśliwa! W związku z tym żadna decyzja nie może być sterowana pragnieniem, natomiast powinna być sterowana zdrowym rozsądkiem i odpowiedzialnością. Właściwa diagnoza Dzisiaj diagnoza jest o tyle ważniejsza niż kiedyś, że nastąpił istotny postęp medycyny. Na przykład 50 lat temu bywała bezpłodność na skutek jakichś zaburzeń narządowych, których nie można było wyleczyć. Dzisiaj diagnoza jest bardziej szczegółowa, bo stawia się ją nie na podstawie stanu narządu, ale – komórki, czyli jest znacznie bardziej precyzyjna. Wobec tego część przypadków bezpłodności jest teraz uleczalna − to się da zrobić i nic nie stoi na przeszkodzie. Profesor Thomas Hilgers z Ameryki, ginekolog położnik i chirurg, rozpoznał delikatniejsze metody diagnozy i potrafi wyleczyć rzekomą bezpłodność kobiety. Nie w każdym przypadku i jego metoda, naprotechnologia, pomaga. Pan Bóg wie, co robi Były, są i zawsze będą jakieś pary bezdzietne i jakieś pary bezpłodne. Trzeba uwzględnić rolę Stwórcy − uwzględnić 7

13.01.2014 14:23


rolę Creatora. Pan Bóg, który daje życie dziecku, wie, komu daje i komu nie daje. Ze smutnych doświadczeń poradni wynikła moja niechęć do pośredniczenia w adopcji dziecka przez pary bezdzietne, ponieważ stwierdziłam, że ludzie bezdzietni po jakimś czasie decydują się na adopcję, biorą dziecko z domu dziecka, a po latach oddają je, cofają adopcję − bo dziecko nie spełnia ich pragnień. Kilka razy zdarzyła mi się taka sytuacja, że zastępczy rodzice zrezygnowali z adopcji, oddając dziecko z powrotem do domu dziecka. Więc myślę, że Pan Bóg wie, dlaczego ich nie obdarzył potomstwem. Ponadto są różne powołania. Z życiorysów osób bezdzietnych wynika, że dzięki temu, że nie wychowywali własnych dzieci, mogli się zająć innymi. Znałam taką parę nauczycieli, którzy przez lata byli kochani przez całą gromadę uczniów. Ona była polonistką, zresztą razem byłyśmy w Ravensbrück, on matematykiem, fizykiem i to była para kochana przez młodzież. Bo przecież nie chodzi tylko o to, że człowiek ma mieć biologicznie spłodzone dziecko, ale ma osiągnąć dojrzałość ludzką. Czyli chłopak ma dojrzewać do postawy ojcowskiej, a dziewczyna do postawy macierzyńskiej. I to pragnienie posiadania dzieci doskonale da się realizować przez zajęcie się „cudzymi” dziećmi. Ja sobie dopiero nie tak dawno uświadomiłam, że wszystkie moje nauczycielki w szkole, poza panią od gimnastyki, były samotnymi kobietami. Część z nich to były zakonnice, a część panie, które nie wyszły za mąż. 8

304A_In vitro_inside.indd 8-9

Ale za to ile one miały czasu dla nas! A my mieliśmy nauczycieli do dyspozycji – po południu były kółka literackie i fotograficzne, wycieczki. I kochaliśmy te nasze nauczycielki. Te kobiety miały wspaniałe postawy matek – bo co to znaczy matka? Matka to jest kobieta, która dba o wszystkich. Dziecko bierze – matka daje. Altruistyczna postawa dawania ludziom, opieka nad kimś to jest postawa macierzyńska. I to jest osiągnięcie dojrzałej kobiecości. Natomiast teraz panuje przedłużony infantylizm: ani kobiety nie chcą dojrzewać, ani mężczyźni. Chcą się wciąż bawić jak nastolatki, więc dziecko jest tak właśnie traktowane: raz się zabawię w mamę – to chcę mieć dziecko, a jak mi przeszkadza – to chcę je odrzucić. Pierwsza zasada jest taka: trzeba ustalić, kogo uważamy za Stworzyciela. I teraz, jeżeli nam rozum podyktuje, że człowiek jest dziełem samego Boga − no to nie możemy już sobie uzurpować praw, po które sięgnął Lucyfer, bo chciał być jako Bóg. To jest kwestia postawy moralnej. In vitro – problem wiary Problem in vitro nie jest problemem ani społecznym, ani medycznym, ani biologicznym – to jest problem wiary. I nie o to chodzi, żeby znaleźć argumenty dla ateistów, ale żeby nawrócić ludzi, którzy są wierzący, deklarują przynależność do Kościoła katolickiego czy w ogóle 9

13.01.2014 14:23


rolę Creatora. Pan Bóg, który daje życie dziecku, wie, komu daje i komu nie daje. Ze smutnych doświadczeń poradni wynikła moja niechęć do pośredniczenia w adopcji dziecka przez pary bezdzietne, ponieważ stwierdziłam, że ludzie bezdzietni po jakimś czasie decydują się na adopcję, biorą dziecko z domu dziecka, a po latach oddają je, cofają adopcję − bo dziecko nie spełnia ich pragnień. Kilka razy zdarzyła mi się taka sytuacja, że zastępczy rodzice zrezygnowali z adopcji, oddając dziecko z powrotem do domu dziecka. Więc myślę, że Pan Bóg wie, dlaczego ich nie obdarzył potomstwem. Ponadto są różne powołania. Z życiorysów osób bezdzietnych wynika, że dzięki temu, że nie wychowywali własnych dzieci, mogli się zająć innymi. Znałam taką parę nauczycieli, którzy przez lata byli kochani przez całą gromadę uczniów. Ona była polonistką, zresztą razem byłyśmy w Ravensbrück, on matematykiem, fizykiem i to była para kochana przez młodzież. Bo przecież nie chodzi tylko o to, że człowiek ma mieć biologicznie spłodzone dziecko, ale ma osiągnąć dojrzałość ludzką. Czyli chłopak ma dojrzewać do postawy ojcowskiej, a dziewczyna do postawy macierzyńskiej. I to pragnienie posiadania dzieci doskonale da się realizować przez zajęcie się „cudzymi” dziećmi. Ja sobie dopiero nie tak dawno uświadomiłam, że wszystkie moje nauczycielki w szkole, poza panią od gimnastyki, były samotnymi kobietami. Część z nich to były zakonnice, a część panie, które nie wyszły za mąż. 8

304A_In vitro_inside.indd 8-9

Ale za to ile one miały czasu dla nas! A my mieliśmy nauczycieli do dyspozycji – po południu były kółka literackie i fotograficzne, wycieczki. I kochaliśmy te nasze nauczycielki. Te kobiety miały wspaniałe postawy matek – bo co to znaczy matka? Matka to jest kobieta, która dba o wszystkich. Dziecko bierze – matka daje. Altruistyczna postawa dawania ludziom, opieka nad kimś to jest postawa macierzyńska. I to jest osiągnięcie dojrzałej kobiecości. Natomiast teraz panuje przedłużony infantylizm: ani kobiety nie chcą dojrzewać, ani mężczyźni. Chcą się wciąż bawić jak nastolatki, więc dziecko jest tak właśnie traktowane: raz się zabawię w mamę – to chcę mieć dziecko, a jak mi przeszkadza – to chcę je odrzucić. Pierwsza zasada jest taka: trzeba ustalić, kogo uważamy za Stworzyciela. I teraz, jeżeli nam rozum podyktuje, że człowiek jest dziełem samego Boga − no to nie możemy już sobie uzurpować praw, po które sięgnął Lucyfer, bo chciał być jako Bóg. To jest kwestia postawy moralnej. In vitro – problem wiary Problem in vitro nie jest problemem ani społecznym, ani medycznym, ani biologicznym – to jest problem wiary. I nie o to chodzi, żeby znaleźć argumenty dla ateistów, ale żeby nawrócić ludzi, którzy są wierzący, deklarują przynależność do Kościoła katolickiego czy w ogóle 9

13.01.2014 14:23


Spis treści Czym jest in vitro? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .5 Czy od kaprysu kobiety ma zależeć istnienie człowieka? . . . . . . . . . . . . . . .5 Właściwa diagnoza . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .7 Pan Bóg wie, co robi . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .7 In vitro – problem wiary . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .9 Bezdzietność a bezpłodność . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .11 Prymat Boga . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .13 Nawrócić wierzących . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .14 Technologia in vitro . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .16 Zmiana planu Bożego . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .20 Postawa rodziny chrześcijańskiej . . . . . . . . . . . . . . . .21 Na co mamy wpływ, a co jest od nas niezależne . . . . . . . . . . . . . . . . . . .23 Rozpoznać powołanie, zweryfikować pragnienia . . . 25 Uratować dusze . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .27


In vitro  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you