Page 1



Czas Mosiny 3 (13) listopad 2014

Jerzy

Ryś to dobry

kandydat na Burmistrza

Gminy Mosina Kandydaturę Jerzego Rysia popierają:


2

Czas Mosiny 3 (13) listopad 2014

Szanowni Mieszkańcy Gminy Mosina, Szanowni Wyborcy. Serdecznie dziękuję za oddane na mnie głosy w wyborach na Burmistrza Gminy Mosina w dniu 16 listopada. Dziękuję za zaufanie, którym mnie Państwo obdarzyliście. Mój kontrkandydat, obecny zastępca burmistrza Waldemar Krzyżanowski otrzymał 27% głosów. Wyniki I tury wyborów pokazują więc, że większość mieszkańców oczekuje zmian. Zmiana ekipy rządzącej i stylu zarządzania gminą jest możliwa, gdyż uzyskałem poparcie dwóch kandydatów biorących udział w I turze – Pana Przemysława Mielocha i Pana Jerzego Sławomira Falbierskiego. Zwracam się do wszystkich osób oczekujących zmian o mobilizację i udział w II turze wyborów w dniu 30 listopada. Tych, którzy głosowali na Przemysława Mielocha, Jerzego Sławomira Falbierskiego, Małgorzatę Twardowską i Tomasza Fabisiaka, proszę o ponowne rozważenie mojej kandydatury. Stawiam na współpracę, na rozwiązywanie, a nie tworzenie problemów, na poszukiwanie optymalnych rozwiązań. Deklaruję wytrwałą i uczciwą pracę dla dobra Gminy i jej mieszkańców. Z poważaniem

Szanowni Państwo, Dziękuję za oddane na mnie głosy w I turze wyborów na Burmistrza Gminy Mosina. Szanując wybór Mieszkańców wskazujący Pana Jerzego Rysia, jako osobę mogącą spełnić oczekiwanie zmian w Mosinie, popieram tę kandydaturę. Jerzy Sławomir Falbierski

Przemysław Mieloch

Jerzy Ryś kandydat na Burmistrza Gminy Mosina


3

Czas Mosiny 3 (13) listopad 2014

Mieszkańcy Gminy Mosina, Szanowni Wyborcy, W czasie I tury wyborów obecny zastępca burmistrza Waldemar Krzyżanowski uzyskał uzyskał 27% poparcia, Jerzy Ryś 22%, Przemysław Mieloch 20%, Jerzy Sławomir Falbierski 14%, Małgorzata Twardowska 11% i Tomasz Fabisiak 6% Wyniki te świadczą o tym, że mieszkańcy oczekują zmiany sposobu zarządzania gminą. Wychodząc naprzeciw tym społecznym oczekiwaniom zgodnie podejmujemy wysiłek, aby z Państwa poparciem wspólnie tej zmiany dokonać. Pan Przemysław Mieloch i ja, Jerzy Ryś, postanowiliśmy połączyć nasze doświadczenie, wiedzę i zaangażowanie dla naszej małej Ojczyzny. Razem, jako burmistrz i zastępca burmistrza będziemy wytrwale i uczciwie pracowali dla dobra Gminy. Cele, które wyznaczyliśmy sobie w naszych programach są podobne, dlatego postanowiliśmy realizować je wspólnie. Łączy nas szacunek dla każdego mieszkańca. Chcemy roztropnie dysponować majątkiem publicznym. Jednoczy nas marzenie o bogatej, dobrze zarządzanej i rozwijającej się Gminie Mosina. Jesteśmy otwarci na współdziałanie z każdym radnym, sołectwem, osiedlem i mieszkańcem. Z uwagą będziemy przyjmowali wszelkie racjonalne pomysły, sugestie i spostrzeżenia. 30 listopada wybierzmy zmianę. Liczy się każdy głos, Twój głos także.

Deklaracje traktujemy poważnie Małgorzata Kaptur

Stawiamy na porozumienie i współpracę, dlatego bez przeszkód udało nam się zawrzeć porozumienie z Panem Przemysławem Mielochem – kandydatem, który uzyskał trzeci, zbliżony do naszego kandydata, wynik. Ponieważ cele zawarte w programach wyborczych Panów Jerzego Rysia i Przemysława Mielocha są podobne, zawarcie tego porozumienia było krokiem oczywistym. Oczekiwali go również wyborcy obydwu kandydatów. Jednym ze wspólnych punktów w obu programach jest kwestia zarządzania gminą. Obydwaj kandydaci deklaro-

wali, że będą, w razie wygranej zarządzać gminą oszczędniej, a oszczędności zaczną od likwidacji jednego stanowiska zastępcy burmistrza. Jesteśmy zdania, że ważniejsza jest praca, a nie wielogodzinne uczestnictwo burmistrza w festynach. Uważamy, że można ją tak zorganizować, że dwie osoby lepiej wykonają lepiej to,

czym do tej pory zajmowały się trzy osoby. To wymierna korzyść dla budżetu gminy, gdyż każdy z zastępców pani Zofii Springer zarabiał rocznie 160 tys. zł. Aby pokazać, że poważnie traktujemy to, co zapisaliśmy w programach wyborczych,

dajemy jasny sygnał, że jedynym zastępcą burmistrza, jeżeli wyborcy wybiorą Jerzego Rysia, będzie Pan Przemysław Mieloch, któremu w wyborach zaufało 2 151 osób. To uczciwa deklaracja, bo każdy już teraz wie, kto, w razie wygranej Pana Jerzego Rysia będzie razem z nim zarządzał gminą. Pan Waldemar Krzyżanowski niczego w tym obszarze nie de-

klaruje. Należy więc sądzić, że sposób zarządzania gminą się nie zmieni - nadal będzie burmistrz i dwóch zastępców. Nie deklaruje też, z kim będzie współpracować, w razie wygranej. Do wyborców należy więc ocena, czy lepsza jest jawność i jasne deklaracje czy brak informacji w tak ważnej sprawie.






Czas Mosiny 3 (13) listopad 2014

Jerzy Ryś Kiedy zmiany stają się realne, większość ludzi odczuwa niepokój. W ostatnich dniach jest on dodatkowo podsycany przez mojego konkurenta Pana Waldemara Krzyżanowskiego. Zachęcamy

mieszkańców, by 30 listopada postawili na zmianę, by poparli moją kandydaturę. Chciałbym wyjaśnić, co zmieni się, jeśli to ja zostanę wybrany Burmistrzem Gminy Mosina. Chcemy

(ja i popierający mnie Przemysław Mieloch) dokonać zmiany w sposobie zarządzania gminą, a nie jak wielu sądzi wymienić jednych ludzi na innych. Zmiany, o których myślimy, to m.in.:

Solidna i uczciwa praca osób zarządzających gminą. Dążenie do zgody w gminie; rozwiązywanie, a nie tworzenie problemów. Poszukiwanie optymalnych rozwiązań dla gminy. Szacunek dla wszystkich mieszkańców i równe ich traktowanie. Konsultacje społeczne w ważnych sprawach. Lepsze wykorzystanie zasobów, w tym potencjału ludzkiego.

Zamiast zmian personalnych, chcemy wprowadzić zmiany organizacyjne, ułatwiające pracę, określić jasne czytelne wymagania, zapewnić równe traktowanie wszystkich urzędników.

Odejście od „ręcznego” sterowania oświatą. Określenie standardów w pracy urzędu i ich konsekwentne przestrzeganie. Oszczędność, gospodarność, racjonalny podział środków, dobrze przemyślane inwestycje. Dobra współpraca z ościennymi gminami, z powiatem i instytucjami, które mają wpływ na rozwój gminy.

Kampania negatywna szkodzi wszystkim Małgorzata Kaptur Kończy się kampania wyborcza. Staraliśmy się grać fair. Deklarujemy szacunek nie tylko dla mieszkańców, lecz także do przeciwników, dlatego swoje teksty podpisujemy zawsze imieniem i nazwiskiem. Bierzemy odpowiedzialność za swoje słowa. Uważamy, że negatywna kam-

pania zostawia urazy i utrudnia późniejszą współpracę, tworzą się podziały i maleją szanse na współpracę i wspólne rozwiązywanie problemów mieszkańców i całej gminy. Jesteśmy zaniepokojeni tym, że „Kurier Mosiński” wydany w obecnej kampanii przez Stowarzyszenie Nowoczesna

Rzeczpospolita Mosińska, którego liderem jest ubiegający się o urząd burmistrza Waldemar Krzyżanowski, zamieścił wiele anonimowych artykułów dyskredytujących pozostałych kandydatów na burmistrza i wybranych radnych. Przed I turą wyborów kolportowane były też do skrzynek anonimy naruszające dobra

osobiste kandydatów. Większość z nas pamięta też teksty szkalujące konkurenta p. Zofii Springer z 2010 r. Jana Marciniaka. Wszystko wskazuje, wnosząc z tego, co dzieje się obecnie w Internecie, że również i teraz krótko przed ciszą wyborczą zostaną zastosowane metody wypróbowane już wcześniej.

Prosimy Państwa o rozwagę. Pamiętajmy, że warte uwagi są tylko informacje podpisane przez autora. Osoba pisząca prawdę nie wstydzi się swojego nazwiska. Warto też wiedzieć, że wszystkie materiały wyborcze powinny być oznaczone nazwą Komitetu Wyborczego, który je kolportuje.


Czas Mosiny 3 (13) listopad 2014

5




Z ludźmi i dla 

Czas Mosiny 2 3 (12) (13) listopad 2014

Wywiad z Jerzym Rysiem – kandydatem na Burmistrza Gminy Mosina KW Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej. Nie wszyscy Pana znają. Proszę opowiedzieć krótko o sobie. Urodziłem się w Janowcu Wielkopolskim, miasteczku leżącym niedaleko Żnina, na granicy Pałuk i Wielkopolski. Do Mosiny trafiłem po ponad trzydziestoletnim pobycie w Poznaniu, gdzie zamieszkałem po ukończeniu studiów. Początkowo nic nie wskazywało na to, że to właśnie Mosina stanie się miejscem, w którym zamieszkam na stałe. Mosina, podobnie jak Stęszew, była miasteczkiem tranzytowym moich wypadów z żoną do miejsc przesiąkniętych historią Wielkopolski ostatnich 250 lat. Te podróże i moja pasja do fotografii, a także wspomnienie podobnych miejsc, w których się wychowałem sprawiły, że ostatecznie wybrałem Mosinę na miejsce, gdzie pragnę spędzić resztę mojego życia. Czy należy pan do jakiejś partii politycznej? Nie. Nigdy nie odczuwałem potrzeby przynależności do konkretnej partii politycznej. Nie oznacza to wszelako, że nie posiadam swoich poglądów politycznych. Dlaczego kandyduje pan na stanowisko burmistrza? Przede wszystkim chciałbym zmienić relacje na linii Burmistrz – Społeczeństwo, na bardziej przyjazne i transparentne. Chciałbym, aby społeczeństwo widziało w Burmistrzu swojego dobrego gospodarza. Myślę, że jestem w stanie zaoferować Gminie takie zarządzanie, które przywróci dawne, dobre standardy wielkopolskiej gospodarności, jakości pracy i jej sprawnej organizacji. Jakie ma pan przygotowanie do pełnienia funkcji burmistrza? Posiadam wyższe wykształcenie techniczne, uzyskane na Politechnice Poznańskiej. Mam bogate doświadczenie zdobyte podczas realizacji projektów w tej uczelni, gdyż przez pierwsze 18 lat mojej zawodowej pracy

właśnie z nią byłem związany. Pracowałem też w firmach o zróżnicowanym profilu działalności, pełniąc w nich funkcje kierownicze. Przez czternaście lat powadziłem także własną firmę zajmującą się projektowaniem i wdrażaniem elektronicznych układów pomiarowych oraz usługami w zakresie naprawy sprzętu elektronicznego. Jestem także współzałożycielem firmy szkolącej z obszarów szeroko rozumianej logistyki, doradztwa biznesowego, procesów sprzedażowych, zarządzania projektami. W ciągu 37 lat mojej pracy zawodowej nabyłem wiele umiejętności w zarządzaniu zespołami ludzkimi. Niemal zawsze moja praca polegała między innymi na pracy zespołowej, wymagającej budowania właściwych relacji międzyludzkich. Były one niezbędne do prawidłowego funkcjonowania zespołów pracowniczych realizujących skomplikowane projekty z różnych obszarów. Umiejętności te okazały się bezcenne podczas kierowania zespołem informatyków w firmie świadczącej usługi informatyczne dla klientów indywidualnych i biznesowych. Rozwinąłem też swoje umiejętności w zakresie zarządzania, planowania, negocjacji biznesowych, podpisywania umów z klientami biznesowymi, zarządzania finansami itd. W latach 2005 – 2010 brałem również udział w realizacji projektów finansowanych ze środków unijnych oraz w pracach zespołów zajmujących się pozyskiwaniem oraz wydatkowaniem tych środków. W ciągu ostatnich trzech lat, przy okazji współpracy z Zarządem Osiedla nr 5 w Mosinie, miałem szansę uzupełnić swoją wiedzę na temat pracy samorządu gminnego. To wyjątkowe doświadczenie pozwoliło mi widzieć relacje zachodzące pomiędzy urzędem a mieszkańcem z całkowicie nowej perspektywy, mało widocznej z pozycji mieszkańca. Myślę, że to dobre referencje. Jak ocenia Pan dotychczasową pracę władz miasta?

Odpowiedź nie jest z kategorii łatwych. Jak zawsze w takich przypadkach dostrzec można rzeczy dobre i złe. Martwi mnie przede wszystkim zbyt duży rozrzut pomiędzy osiągnięciami korzystnymi dla Gminy i tymi, które niewątpliwie do takich należeć nie mogą. Taki rozrzut zawsze wskazuje na brak konsekwencji w zarządzaniu lub na brak jednolitej koncepcji zarządzania na poziomie strategicznym, taktycznym i operacyjnym. Jednym z przykładów zdecydowanie błędnego zarządzania jest pozostawienie nierozwiązanym problemu odwodnienia dużej części południowego obszaru miasta. Stracony czas, stracone pieniądze i absolutnie niekorzystny dla wszystkich finał procedowania w sprawie, której rozwiązanie leżało w zasięgu rąk decydentów w Gminie. Skutki tego zaniechania będą odczuwalne przez kilka kolejnych lat

w postaci niemożliwości wykonywania inwestycji drogowych. Ogólnie wiadomo, że brak dróg i kiepska jakość tych istniejących skutecznie odstraszają potencjalnych inwestorów. Rozczarowuje także styl rządzenia sprawiający wrażenie, jakby urzędnicy gminy bali się mieszkańca w roli innej, niż tylko petenta. Zaskakuje u urzędników brak wiary w to, że mieszkańcy mogą być kreatorami rozwiązań korzystnych dla Gminy. Musimy wszyscy wierzyć, że tylko wspólny wysiłek i konsekwentna praca pozwolą nam na osiągnięcie wytyczonego celu. Co chciałby Pan zmienić w naszej gminie? Przede wszystkim zachęcam wszystkich do odbudowy wielkopolskiej solidności. Na początek musimy przewartościować nasz stosunek do pracy organicznej,

do uczciwości i lojalności wobec oczekiwań wyborców. To podstawa do wszystkich dalszych poczynań. Szczegóły moich propozycji zmian można wyczytać w programie wyborczym Komitetu Wyborczego Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej. Jakie będą pierwsze kroki, jeśli zostanie Pan burmistrzem? Czy będą to zmiany kadrowe w Urzędzie? Z pewnością niezbędna będzie weryfikacja kompetencji pracowników urzędu. Myślę jednak, że będzie ona bardziej nakierowana na optymalizację doboru kadry i jej efektywne wykorzystanie. Nie zakładam rewolucji, ale przewiduję zmiany o charakterze ewolucyjnym poparte koniecznością podnoszenia kwalifikacji pracowników w uzasadnionych przypadkach.




ludzi Czas Czas Mosiny Mosiny 32 (13) (12) listopad listopad 2014 2014

Ważnym jest, czy człowiek jest specjalistą, który zna się na wykonywanej pracy i czy wykonuje ją solidnie. Nie ma natomiast znaczenia przynależność partyjna, towarzyska lub inne niemerytoryczne uwarunkowania. Jeśli urzędnik dobrze wykonuje swoją pracę, nie musi się niczego obawiać. Liczy się wiedza i kompetencje zawodowe pracownika. Czy w podejmowaniu decyzji np. związanych z planowaniem inwestycji, będzie pan brał pod uwagę opinie mieszkańców? Co pan myśli o budżecie obywatelskim? Zdecydowanie tak. Jeśli podejmowane decyzje mogą znacząco wpłynąć na rozwój miasta i życie mieszkańców, to oczywiście będę konsultował je z samymi zainteresowanymi – mieszkańcami. Stawiam na nowoczesne sposoby komunikacji. W wielu gminach burmistrzowie prowadzą specjalną stronę w Internecie, gdzie obywatele mogą bezpośrednio pytać burmistrza o wszelkie sprawy. Tworzy się dialog z mieszkańcami korzystny dla obu stron. Wszystkie ważne sprawy należy rozwiązywać korzystając z konsultacji społecznych. Myślę, że dorastamy do tego, by horyzonty naszej demokracji poszerzyć o możliwości, jakie może przynieść wdrożenie budżetu obywatelskiego. Taką konieczność zapowiadałem ponad dwa lata temu na jednym z pierwszych Zebrań Ogólnych Mieszkańców Osiedla nr 5 w Mosinie, w którym miałem okazję brać udział.

Przejdźmy do mojego ulubionego tematu, czyli dostępu do informacji publicznej. Co pan sądzi o jawności życia publicznego i publikacji w Biuletynie Informacji Publicznej rejestru zawieranych przez Gminę umów? Trudno wyobrazić sobie społeczeństwo demokratyczne bez skutecznego prawa do informacji publicznej. Jeszcze trudniej wyobrazić sobie społeczeństwo, które nie jest dobrze informowane o wszystkich działaniach realizowanych przez władzę. Jest rzeczą oczywistą, iż to samej władzy zależeć powinno na tym, aby działania, decyzje i wydatkowanie funduszy publicznych były jawne i czytelne dla społeczeństwa. To przecież praca Mieszkańców jest źródłem znakomitej większości środków finansowych trafiających do budżetu. Głęboko wierzę w to, że społeczeństwo dobrze poinformowane i świadome swoich praw oraz obowiązków jest otwarte na zmiany i popiera działania władzy. Im więcej informacji opublikujemy w Internecie tym mniej wniosków będzie wpływało do urzędu. Takie rozwiązanie ma wiele zalet – informacja dostępna jest „od ręki” dla zainteresowanych, a urzędnicy mają mniej pracy z dokumentami i obsługą wniosków. Z upublicznieniem rejestru umów nie może być problemu. Przecież są to pieniądze dostarczane przez społeczeństwo i wydawane dla społeczeństwa.

Jak Pan wypoczywa, czym się Pan interesuje? Zainteresowania? Mam ich wiele, ale w natłoku zajęć pozostałem wierny fotografii, która przez ostatnie dziesięć lat była moją ucieczką od pracy zawodowej. Całkiem niedawno zrezygnowałem z innej mojej wielkiej pasji, a mianowicie z elektroniki i automatyki. Tę dziedzinę realizowałem obok technologii komputerowych, ze znajomości, których korzystałem nie tylko we własnej firmie, ale i w późniejszej pracy, kierując zespołem realizującym kompleksowe usługi komputerowe i informatyczne. Dzisiaj to zajęcie pozostawiam młodym. Są odważni w akceptowaniu nowych koncepcji rozwoju technologicznego i ciągle nienasyceni możliwości, jakie przed nimi otwiera informatyka. Kiedy myślę, jak daleko wyszedłem poza moje przygotowa-

nie zawodowe, nie mogę pominąć tak ważnej dziedziny, jaką jest logistyka, nauka o zarządzaniu, czyli planowaniu, organizowaniu, realizacji i kontroli zadań. Logistyka stała się moją pasją realizowaną w firmie szkolenio-

zaśmiecania i dewastowania lasów, leśnych duktów i tych wspaniałych zakątków przyrody, jakimi obdarzyła te ziemie natura. Bardzo bym chciał uczynić coś dobrego także w tej sprawie.

Fotografia to moja pasja

wej o takim właśnie, wiodącym profilu. Nabyłem w tym obszarze duże kompetencje zarządzając projektami doradczymi i szkoleniowymi.

Razem z żoną często odwiedzam pałace i zamki

Kolejny obszar moich zainteresowań to szeroko rozumiana przyroda. Bardzo bym chciał, aby przepiękne nadwarciańskie tereny z przepięknymi zakolami Warty, cudowne starodrzewia, polany pełne kwiatów, lasy pełne grzybów zachować dla przyszłych pokoleń w stanie niezniszczonym. To jest obowiązek ustępującego pokolenia. Kocham przyrodę, często spaceruję z moim wspaniałym psem i ubolewam nad zjawiskiem

Pana hasło wyborcze to: Z ludźmi i dla ludzi. Stawiam na współpracę. Jestem pewien, że wspólnie z Mieszkańcami możemy zdziałać więcej dla wspólnego dobra. Zachęcam do zapoznania się z naszym programem, a także do głosowania na kandydatów na radnych z KW Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej. Liczę na Państwa poparcie w dniu 16 listopada 2014 r. Dziękuję za rozmowę. Rozmawiała Małgorzata Kaptur






Doświadczenie i zaangażowanie Przemysław Mieloch - przez ponad 7 lat, jako pracownik Urzędu Gminy Komorniki, przyczyniał się do jej rozwoju, współtworząc Strategię Rozwoju Gminy, Wieloletnie Plany Inwestycyjne, Strategię Budowy Dróg Gminnych (2009-2018), promując tereny inwestycyjne. Pozyskał dla tej gminy środki UE na Halę Widowiskowo-Sportową w Komornikach. Promował Komorniki, zdobywając dla nich Statuetkę - najwyższą wygraną w pierwszej edycji konkursu „Gmina Fair Play” oraz uzyskując tytuł Laureata w konkursie TERAZ POLSKA. Od ponad 4 lat jest pracownikiem samorządowym Województwa Wielkopolskiego i zajmuję się wdrażaniem unijnego Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Dotyczy to większości wniosków unijnych realizowanych przez Gminę Mosina, jak i pozostałych gmin Województwa Wielkopolskiego.

Pomysł na gminę Janusz Dudek: Kampania wyborcza dobiega końca. Jako kandydat na burmistrza, spotkał się Pan z wieloma mieszkańcami gminy. Co ich szczególnie interesowało? Przemysław Mieloch: W czasie naszych rozmów, mieszkańcy zwracali uwagę przede wszystkim na chaos oraz zauważalną przypadkowość działań gminy i to w wielu dziedzinach. Brak choćby określenia i wyznaczenia zwartych obszarów funkcjonowania firm, które jak już powstają, to w sąsiedztwie domów jednorodzinnych, a nie poza zabudową mieszkaniową. Obecni rządzący – burmistrz i jej zastępcy – nie potrafią przewidzieć problemów, jakimi skutkuje chaotyczna zabudowa. Krótko mówiąc, brak im pomysłu na gminę i na jej rozwój. JD: Pan taki pomysł posiada? PM: Myślę, że tak. Pracując w Gminie Komorniki zdobyłem wiele doświadczeń, w tym w tworzeniu i realizacji pomysłu na gminę. Były to przede wszystkim plany miejscowe, z których najważniejsze powstały ponad 15 lat temu! Wyznaczyły one tereny, gdzie bez kolizji z komfortem życia mieszkańców powstaje firma przy firmie, a znów na innych obszarach – osiedle przy osiedlu. W konsekwencji napływają firmy, od których szerokim strumieniem płyną dodatkowe środki do budżetu. Napływają też nowi mieszkańcy, dla których w krótkim czasie przygotowywana jest infrastruktura sieciowa, drogowa. Wszystko to odbywa się w sposób planowy, płynnie i bezkolizyjnie. JD: Ale Mosina to nie Komorniki...

Czas Mosiny 3 (13) listopad 2014

Komornikach jako pracownik, pisałem takie wnioski dla gminy. Pozyskałem tam środki na Halę Widowiskowo-Sportową. W Mosinie, jako rodzic pisałem wnioski dla „jedynki” o dofinansowanie systemu monitoringu, czy cykle zajęć dodatkowych... Od ponad 4 lat jestem pracownikiem samorządowym Województwa Wielkopolskiego i zajmuję się wdrażaniem unijnego Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Dotyczy to większości wniosków unijnych realizowanych przez Gminę Mosina, jak i pozostałych gmin Województwa Wielkopolskiego. JD. W swojej kampanii wyborczej, prócz posiadanego doświadczenia, podkreśla Pan swoje zaangażowanie. O jakie zaangażowanie tu chodzi? PM: Od wielu lat realizuję swoją społecznikowską pasję: robić coś dla innych. Dlatego włączyłem się w działalność „Stowarzyszenia Przyjaciół Jedynki” na rzecz najpierw uczniów, potem szerszej społeczności. Aktywnie uczestniczę też w życiu parafialnym mojej parafii, a jako miłośnik Ziemi Mosińskiej i pasjonat historii, również od lat społecznie działam na niwie edukacji historycznej. Myślę tu m.in o cyklu wydawniczym „Biblioteka Ziemi Mosińskiej”...

PM: To prawda, jednak przykład Komornik dobitnie pokazuje, w jaki sposób kształtować gminę i dbać o jej harmonijny rozwój. Pamiętając o sąsiedztwie AQUANETU i Wielkopolskiego Parku Narodowego, uporządkujmy naszą gminę i ją rozwińmy, czyniąc bogatą i zasobną. To jest możliwe i wiem, jak to zrobić. Brałem w tym udział w Komornikach.

Obwodnice, drogi JD: Bolączką mieszkańców gminy Mosina, wciąż pozostają problemy komunikacyjne. Jakie Pana zdaniem są tu najważniejsze inwestycje? PM: Oczywiście drogi, obwodnice i drogi. Ale tu znów wracamy do planów miejsco-

wych, bo drogi trzeba na początku wytyczyć w tych planach. Dalej, trzeba wyznaczyć kolejność realizacji inwestycji i na koniec – określić środki na ich sfinansowanie. JD: Rozumiem, że w tej dziedzinie też dysponuje Pan doświadczeniem? PM: Owszem, pracując dla Gminy Komorniki, brałem udział w tworzeniu Programu Budowy Dróg Gminnych na lata 20092018. Co ważne, ten program jest cały czas tam realizowany, wiem jak to zrobić.

Fundusze zewnętrzne JD: Skąd na to wziąć środki – na drogi, na inne inwestycje? PM: W pierwszym rzędzie,

gmina musi posiadać odpowiednio wysokie dochody własne, które płyną z podatków rozwijających się firm oraz zamożnych mieszkańców. No i tutaj znów wracamy do planów miejscowych. Jeżeli te zostaną uchwalone, to wysiłkiem wszystkich pracowników urzędu, oczywiście każdego według jego kompetencji, będziemy pozyskiwać inwestorów. I musimy to zrobić, gdyż koszty utrzymania gminy rosną coraz szybciej, a z dochodami niestety jest problem. JD: No tak, ale wiemy, że dochody własne, to jednak za mało... PM: Poza dochodami własnymi bardzo cenne są środki zewnętrzne – unijne, bądź krajowe. Warto je pozyskiwać, wiem to z doświadczenia. W

JD: Ale jakie to może mieć znaczenie na stanowisku burmistrza? PM: Moja dotychczasowa aktywność społeczna zbliżyła mnie do ludzi, do mieszkańców tej gminy. Od lat rozmawiam z nimi na różne tematy, zwracam uwagę na ich spostrzeżenia i na ich problemy, które stają się dla mnie ważne. Uważam, że praca na stanowisku burmistrza to przede wszystkim służba pełniona na rzecz mieszkańca. Nie dla własnego splendoru i sukcesu gminy w rozumieniu administracyjnym, ale dla poprawy komfortu życia i bieżącego rozwiązywania problemów każdego z mieszkańców. Wywiad ukazał się w Faktach Mosińsko-Puszczykowskich nr 14 listopad 2014 r.




Czas Mosiny 3 (13) listopad 2014

Pływalnia w Gminie Mosina Program Budowy Dróg Gminnych – realna inwestycja w Gminie Mosina na lata 2015-2024 Przemysław Mieloch

Starsi mieszkańcy pamiętają, iż już od lat 70. mówiło się o pływalni w Mosinie. Od tamtego czasu minęło 40 lat, w tym 24 lata samorządu lokalnego. Słyszeliśmy tylko słowa, zapowiedzi, obietnice. Teraz stoimy wobec realnej możliwości wybudowania pływalni. Dobry wzór Jak w wielu innych sprawach, tak i w przypadku proponowanej pływalni warto sięgać po sprawdzone wzory. Dobry przykładem jest pływalnia w Gminie Herby. Została ona wybudowana w roku 2010 kosztem prawie 7 mln zł. Powierzchnia lustra wynosi 336 m2. Basen posiada 5 torów o długości 25 metrów i wyposażony jest w urządzenia dla niepełnosprawnych pozwalające im na korzystanie z obiektu. W skład pływalni wchodzi również brodzik dla najmłodszych. Dla potrzeb naszej gminy można rozważyć wybudowanie jeszcze innych elementów pływalni. Tania w budowie i utrzymaniu Proponowana pływalnia jest z założenia obiektem niskobudżetowym i niskoenergetycznym opartym o rozwiązania Narodowej Agencji Poszanowania Energii S.A. wspieranym przez UE w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. Dla optymalizacji kosztów budowy zaprojektowano pływalnię, jako prostą, zwartą bryłę, co znacząco redukuje straty ciepła przez przegrody zewnętrzne oraz sprzyja prawidłowej i wydajnej, przez co ekonomicznej pracy instalacji grzewczej i wentylacyjnej basenu. Kompaktowa bryła oparta na modułowym układzie funkcjonalnym (niecka sportowa, strefa rekreacji, komunikacja, szatnia i natryski, część techniczna) zapewnia możliwość prostego przystosowywania projektu do rzeczywistych warunków lokalizacyjnych oraz łatwego przystosowywania projektu do innych rozmiarów niecki sportowej i strefy rekreacji, zachowując podstawowe parametry zapewniające ekonomikę inwestycyjną i eksploatacyjną. Możliwe jest wprowadzenie technologii „ekologicznych” obniżających koszty eksploatacji przy niewielkim wzroście nakładów inwestycyjnych.

Budżet budowy Koszt budowy pływalni wyniósł w roku 2010 6,8 mln złotych. Można założyć, iż obecnie będzie on nieco wyższy. Jest to do udźwignięcia dla budżetu Gminy Mosina tym bardziej, iż pojawiają się możliwości dofinansowania z zewnątrz. Wdrażane są programy krajowe Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospo-

darki Wodnej – Lemur (środki na wzrost efektywności energetycznej obiektów budowlanych, w tym nowo wznoszonych) i PROSUMENT (stosowanie odnawialnych źródeł energii). Warunkiem uzyskania wsparcia finansowego jest wykonanie dokumentacji uzyskanie efektu energetycznego i ekologicznego. Podobnie rozwijane są założenia do nowej perspektywy budżetowej UE na lata 2014/2020. Pozyskane środki z zewnątrz obniżą wielkość udziału własnego gminy we finansowaniu budowy.



Po wygranych wyborach przez Pana Jerzego Rysia w roku 2015 dokonamy zmiany planu zagospodarowania przestrzennego pozwalającego na wybudowanie pływalni i innych obiektów rekreacyjnych (obecnie może tam powstać jedynie hotel). W roku 2016 będzie gotowy projekt budowlany wraz z pozwoleniami na budowę. W roku 2017 rozpoczniemy budowę i zakończymy ją w roku 2018.

Wykorzystanie pływalni Pływalnia od rana do godzin

Foto. Z http://www.zpoherby.eu/plywalnia/

Utrzymanie obiektu Koszt funkcjonowania pływalni w Gminie Herby jest stosunkowo niski i wynosi ok. 500 000 zł (w roku 2011). Jest to jednak niewielka gmina, która liczy ok. 7 000 mieszkańców, przez co nie jest wykorzystana w właściwy sposób. Wiele godzin dziennie z pływalni korzystają tylko pojedyncze osoby. Gmina Herby dopłaca 300 000 zł rocznie (stan na 2011). Tymczasem Gmina Mosina liczy sobie niemal 30 000 mieszkańców, a więc cztery razy więcej niż Gmina Herby. Pływalnia będzie w o wiele większym stopniu wykorzystana, co zdecydowanie obniży wielkość dotacji z budżetu gminy. Na to nas stać.

Lokalizacja i harmonogram prac Proponujemy lokalizację pływanie na placu między ul. Leszczyńską i Strzelecką (na placu, gdzie staje cyrk). Jest to centralne miejsce między szkołami „jedynką”, „dwójką” i szkołą przy ul. Krasickiego.

wczesno popołudniowych byłaby zarezerwowana dla uczniów szkół Gminy Mosina. Później z obiektu mogliby korzystać wszyscy w sposób zorganizowany lub indywidualny. Proponowalibyśmy zniżkę biletów dla emerytów, którzy korzystaliby z pływalni w godzinach 14.00-16.00 bądź 15.00-17.00. Rozważalibyśmy również zróżnicowanie cen biletów dla zameldowanych (tańsze) i niezameldowanych (droższe) mieszkańców Gminy, aby zachęcić tych ostatnich do zameldowania. Pływalnia będzie wybudowana w pieniędzy publicznych, głównie samorządowych. Część podatku PIT osób zameldowanych w Gminie Mosina wpływa do budżetu gminy pozwalając na budowę i później utrzymanie obiektu. Zatem sprawiedliwe jest stosowanie taryfy ulgowej wobec osób zameldowanych. Jak Państwo widzą budowa pływalni w Gminie Mosina jest jak najbardziej realna. Wybierzmy przyszłość z pływalnią. Wybierzmy w II turze Pana Jerzego Rysia.

Przemysław Mieloch Każdy z nas chce wiedzieć, kiedy i w jakiej kolejności będą powstawały drogi gminne. Władze gminy powinny wystąpić naprzeciw tym oczekiwaniom. Proponujemy stworzenie Programu Budowy Dróg Gminnych na lata 2015-2024. Program ten będzie wzorowany na podobnym dokumencie, jaki powstał w Gminie Komorniki w roku 2009 przy moim czynnym udziale. Będzie on tworzony w czasie szerokich konsultacji społecznych z uwzględnieniem opinii m.in. sołectw i osiedli. Drogi zostaną podzielone na najważniejsze, ważne i mniej ważne. Dwie pierwsze kategorie dróg zostaną umieszczone w planie budowy oraz wpisane w kalendarz na lata 2015-2024. Na realizację programu potrzeba będzie wielkich środków, niewyobrażalnych z punktu widzenia kwot obecnie przeznaczanych na inwestycje. Wskazane zostaną źródła finansowania przyjmując ostrożne założenie, iż co roku dochody gminy będą stopniowo rosły. Nowa perspektywa budżetowa UE na lata 2014-2020 daje również możliwość pozyskania funduszy unijnych. Równolegle będziemy tworzy-

li Program Budowy Ścieżek Rowerowych. Docelowo zamierzamy ścieżkami połączyć wszystkie miejscowości naszej gminy jak również uzyskać połączenie z Poznaniem. Zwiększymy w ten sposób atrakcyjność turystyczną Gminy Mosina. Pragniemy przy Państwa pomocy stworzyć i wszystkim mieszkańcom zaprezentować Program Budowy Dróg Gminnych, który będzie pokazywał realne możliwości budowy dróg i który będzie sukcesywnie wdrażany. To proces na lata. Chcemy odpowiedzialnie podjąć się tego zadania.

Najważniejsza inwestycja drogowa

Obwodnica „Czerwonka” Przemysław Mieloch Najważniejszą inwestycją jest budowa obwodnicy Mosiny, w pierwszym rzędzie tzw. Czerwonka (od drogi nr 430 wzdłuż skraju lasu WPN do ul. Budzyńskiej/Pożegowskiej i dalej obwodnicą wokół Osiedla nr 6 (Budzyń) do drogi nr 431 - ul. M. Konopnickiej). Szybka urbanizacja, zwłaszcza południowej części Mosiny i Krosna oraz zasiedlanie nowych obszarów przez osoby, które zwykle pracują w Poznaniu powodują gwałtowne zwiększenie ilości pojazdów na drodze do stolicy Wielkopolski. Jest to szczególnie widoczne w okresie popołudniowego szczytu natężenia ruchu. Korek czasami sięga niemal do krzyżówki z rozjazdem na Puszczykowo i Komorniki.

Burmistrz Zofia Springer oraz jej zastępcy, przedstawiali szereg wariantów obwodnic, rysowali mapki i przygotowali plany. I tak przez 12 lat. Nie powstał ani jeden kilometr obwodnicy. Rozładowanie ruchu pojazdów, przede wszystkim na drodze z Poznania do Mosiny, to jedno z najważniejszych wyzwań komunikacyjnych. Jest to możliwe i realne do wykonania w ramach budżetu Gminy Mosina, przez wybudowanie obwodnicy „czerwonki”. Realizację inwestycji można podzielić na dwa etapy (do i od ulic Budzyńskiej/Pożegowskiej). Zadanie kwalifikuje się do dofinansowania z programu „schetynówek”. Można je zrealizować w czasie kadencji 2014-2018.


10

W wyborach samorządowych w dniu 16 listopada wzięło udział 47, 3 % osób spośród 23 193 uprawnionych do głosowania mieszkańców naszej gminy. Ponad 12 tys. osób nie skorzystało ze swojego prawa wyborczego. Wybrani zostali radni Rady Miejskiej. Wybieraliśmy po raz pierwszy w okręgach jednomandatowych. W wyniku Państwa wyboru do Rady weszło aż 14 nowych osób. Wszystkim, którzy uzyskali mandat gratulujemy zaufania wyborców. Życzymy wszystkim Koleżankom i Kolegom Radnym owocnej pracy dla dobra całej gminy i satysfakcji z działalności na rzecz mieszkańców. Żaden z 6 kandydatów na burmistrza nie uzyskał większości, dlatego 30 listopada w tych samych komisjach wyborczych odbędzie się ponowne głosowanie. Kto zostanie Burmistrzem Gminy Mosina zadecydują ci, którzy oddadzą swój głos w najbliższą niedzielę.

Czas Mosiny 3 (13) listopad 2014

Wyniki wyborów RADA MIEJSKA W MOSINIE

Wybieramy między Waldemarem Krzyżanowskim obecnym zastępcą burmistrz Zofii Springer, a Jerzym Rysiem – kandydatem Komitetu Wyborczego Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej. Apelujemy o liczny udział w II turze wyborów. MASZ GŁOS – MASZ WYBÓR! (MK)

GRATULACJE! Jacku, Z ogromną radością przyjęliśmy wiadomość, że otrzymałeś w wyborach do Rady Powiatu 1514 głosów. Gratulujemy uzyskania mandatu. W obecnej kadencji będziesz jedynym reprezentantem naszej gminy w Powiecie. To wielki sukces i odpowiedzialność. Życzymy Ci owocnej pracy na rzecz Powiatu i naszej Gminy. Radni Koalicji Samorządowej oraz członkowie Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej


11

Czas Mosiny 3 (13) listopad 2014

Refleksje … Jacek Szeszuła

Nasza Mosina, jak i cała gmina, zmienia się na lepsze. Nie trudno zauważyć nowego ronda „pinezka”, nowych ulic: Strzeleckiej, Gałczyńskiego, Piaskowej w Krośnie, Krosińskiej, Rzeczypospolitej Mosińskiej, budowy kanalizacji w Krosinku i Daszewicach, prac przy odwodnieniu osiedla „ZA BARWĄ”… Ja też to dostrzegam. Jednak moim zdaniem te zmiany infrastruktury gminy przebiegają wolniej niż w Puszczykowie, Kórniku czy Stęszewie. Na to składa się wiele uwarunkowań. Jest szereg spraw, które wywołują tu moje refleksje i pozostają bez odpowiedzi. Kilka z nich chciałbym pokrótce przedstawić.

BARWA

W chwili obecnej, na ogrodzonym płotem terenie trwają widoczne prace budowlane. Z wielu moich rozmów wynika, że mieszkańcy są zaciekawieni końcowym przeznaczeniem tej inwestycji. Stąd liczne pytania mieszkańców typu: co tam będzie, komu to będzie służyć, kto

jest właścicielem tego obiektu, czy ta inwestycja będzie w jakiś sposób oddziaływała na sąsiednie punkty handlowe? A odpowiedź – niewiadoma. Brak tablicy informacyjnej na budowie dotyczącej inwestora, remontowanego i zarazem budowanego nowego obiektu, osoby sprawującej nadzór budowlany nie pozwala na uzyskanie jakiejkolwiek i rzetelnej informacji. To skutkuje różnymi domysłami i niepotrzebnymi plotkami. Nie dziwię się zbytnio temu. Przez ostatnie dwa lata wnioskowałem do Urzędu Miejskiego o zabezpieczenie tego otwartego dla postronnych osób terenu, podania informacji dotyczącej jego przeznaczenia wraz z pozostałym obiektem. Niestety, z wymijających i lakonicznych odpowiedzi dla „udającego zatroskanego radnego” jak mnie określono, nic nie wynikało, a szkoda, bo po zakończeniu wszelkich prac budowlanych, na pewno będzie to kolejny uporządkowany rejon naszego miasta.

MÓJ RYNEK (ZIELONY RYNEK)

Jest naturalnym fragmentem i przedłużeniem targowiska. Swoim obszarem przylega do kanału i do terenu po byłej Barwie. Do jesieni 2013 r. stanowił parkingowe zaplecze targowiska. Dzięki uzyskanym funduszom unijnym i partycypacji w kosztach Urzędu Miejskiego, w grudniu 2013 r. były już widoczne efekty prac budowlanych z nowopowstałą wiatą i parkingiem (stanowiska handlowe pod wiatą, piec do wypieku chleba). Już w trakcie budowy pojawiały się pytania mieszkańców: Czy nie szkoda było pieniędzy na tę inwestycję; czy nie było pilniejszych potrzeb w mieście; dlaczego tak potrzebna a wątpliwa w tym miejscu „ozdóbka” WC, zresztą zamknięta na przysłowiowe „trzy spusty”, stoi w centrum placu; czy nie lepiej było zostawić cały ten plac na parking z prawdziwego zdarzenia; jakie będą zasady handlu pod wiatą, przy założeniu, że miasto korzystając z funduszy unijnych nie będzie mogło pobierać od handlujących ekologiczną żywnością żadnych opłat? To tylko niektóre z

szeregu pytań, jakie można było usłyszeć na targowisku. W styczniu 2014 r. zostałem poinformowany o trwających pracach nad przygotowaniem regulaminu funkcjonowania ZIELONEGO RYNKU. W maju tego roku został przekazany do ZUK-u, który jest administratorem targowiska. W czerwcu tego roku Rada Miejska po zaopiniowaniu przez branżowe komisje, podjęła uchwałę w sprawie regulaminu korzystania z tej części targowiska. Można sobie zadać pytania: czy obiekt ten jest wykorzystany zgodnie z celem, do którego został wykorzystany? Jako parking – na pewno tak. Łatwo zauważyć, że w dni targowe zwłaszcza w piątki i soboty, kierowcy „krążą” w poszukiwaniu wolnych miejsc parkingowych. Handlowo? Raczej nie! Być może jest to kwestia przyzwyczajenia handlujących produktami rolno-spożywczymi do zajmowania „swoich miejsc”. ZIELONY RYNEK leży jednak trochę na uboczu w stosunku do miejsc handlujących tymi produktami. Kto tam się pofatyguje i dojdzie? Trudno jednak nie zauważyć, że miejsce to szczególnie wieczorami tętni swoim odrębnym życiem. W miesiącach letnich kilkakrotnie odbyły się w tym miejscu różne imprezy mające na celu ożywienie i wykorzystanie tego placu wraz z jego zapleczem. Sądzę, że jest to jedna z form prowadzących do wykorzystania tego miejsca. A inne możliwości? Może mieszkańcy zechcą podzielić się swoimi spostrzeżeniami w tej kwestii na łamach naszej gazety?

BUDYNEK PO SZKOLE KATOLICKIEJ tzw. KOKOTEK

Jego bryła jest jedną z najciekawszych architektonicznie budynków w Mosinie. Położony prawie w sa-

mym centrum miasta, przy skrócie komunikacyjnym ul. Wawrzyniaka-Rzeczna-Mostowa, wymaga szczególnej dbałości. Przejęcie tego budynku we wrześniu 2013 r. od dotychczasowych dzierżawców pp. Kręgielczaków, spowodowało konieczność ekspertyzy jego stanu technicznego oraz określenia przeznaczenia. Mieszkańcy gminy mieli możliwość zwiedzania i wypowiedzenia się w ankiecie odnośnie własnej wizji przeznaczenia budynku. Propozycje były różne: od siedziby dla informacji turystycznej, muzeum regionalnego, kawiarni, restauracji, hotelu, porodówki, żłobka, przedszkola schroniska PTTK, mieszkania do wypożyczalni rowerów. Takie było zdanie 53 osób, które w tej sprawie wypełniły ankietę. To mało, ale zawsze jakaś opinia. Upłynął rok i dalej nic się nie dzieje, z wyjątkiem zabezpieczenia na zimę. Należy mieć nadzieję, że budynek ją przetrwa. Ale: coraz częściej na murach budynku pojawiają się kolejne „liszaje”, ubytki w oszkleniu okien. Niedrożne rynny od wschodniej i zachodniej strony, z których wychodzi zielsko i małe drzewka oraz ubytki w stolarce i dachówkach, stwarzają możliwość zalewania wnętrza budynku. Proces niszczenia budynku postępuje i to nieubłagalnie. Dlatego skierowałem do URZĘDU Miejskiego szereg pytań dotyczących terenu, przeznaczenia budynku, planu remontów, zabezpieczenia środków finansowych, nadzoru nad budynkiem. Zacytuję niektóre odpowiedzi z czerwca 2014 r.: „1. Przeznaczenie budynku uzależnione jest od zakresu zaplanowanych robót, a przy mniejszym zakresie prac wykorzystany może być jedynie przy zmniejszonych obciążeniach statycznych, 2. Ekspertyza dotycząca stanu budynku została opracowana i przekazana do Urzędu Miejskiego w Mosinie, opracowanie planu prac jest uzależnione od zakresu koniecznych robót adaptacyjnych, 6. Służby inwestycyjne poszukują środków zewnętrznych na realizację wymaganych prac.” Jest ekspertyza. Nie wiadomo czy przystąpiono do opracowania planu robót, projektu technicznego. Jednak kompleksowe uporządkowanie tego terenu i budynku znacznie podniosłoby atrakcyjność i wygląd tego miejsca, położonego w sąsiedztwie promenady spacerowej nad kanałem. Warto to zrobić?

Wszystkim Mieszkańcom GMINY MOSINA, którzy w dniu 16 listopada br. udzielili mi swojego poparcia w wyborach do Rady Powiatu Poznańskiego składam serdeczne podziękowanie. Z wyrazami szacunku Zdzisław Mikołajczak

„Czas Mosiny” listopad 2014 r. – wydanie specjalne, wyborcze – II tura Wydawca: Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej, ul. Topolowa 11, 62-050 Mosina Redaktor naczelny: Małgorzata Kaptur, tel. 512 334 157, adres e-mail: czasmosiny@gmail.com Współpraca: Wojciech Konieczny, Jan Marciniak, Jacek Szeszuła, Łukasz Kasprowicz, Piotr Wilanowski, Marian Jabłoński. Druk: POLSKAPRESSE, Sp. z o.o. Oddział Poligrafia Drukarnia Poznań-Skórzewo, ul. Malwowa 158 Nakład: 10 tys. egz. Wydanie sfinansowane ze środków KW Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej


12

Czas Mosiny 3 (13) listopad 2014

Czas mosiny 3 (13) 2014  

wydanie wyborcze

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you