Page 1



Czas Mosiny 2 (12) listopad 2014

16 listopada 2014 r. odbędą się kolejne wybory samorządowe, możesz zagłosować na kontynuację władzy, lub wybrać zmianę. Pamiętaj, że wybierając człowieka głosujesz również na program, wybierasz określony styl sprawowania władzy w gminie. Twój głos powinien być świadomym wyborem, bo burmistrz i radni będą podejmowali decyzje ważne dla wszystkich mieszkańców. Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej rekomenduje dobrego kandydata na Burmistrza Gminy Mosina, pana Jerzego Rysia oraz grupę kandydatów na radnych. Nasza propozycja to: równe traktowanie i szacunek dla mieszkańców, rzeczowa informacja, przejrzysty urząd, sprawiedliwy podział

środków budżetowych na wszystkie osiedla i sołectwa, oszczędne gospodarowanie, przeznaczanie większych środków na inwestycje. W Gminie Mosina uprawnionych do głosowania jest 23 172 osób (2 tys. więcej niż 4 lata temu). Frekwencja w ostatnich wyborach samorządowych w I turze wyniosła 51,82%. Ponad 10 tys. mieszkańców uprawnionych do głosowania pozostało w domu i zrezygnowało z wyrażenia swojej opinii w tak ważnej sprawie. Nie stój z boku, nie bądź obojętny, na to, co dzieje się w gminie. JERZY RYŚ TO DOBRY WYBÓR! Do zobaczenia przy urnie. Liczymy również na Twoje poparcie!






Czas Mosiny 2 (12) listopad 2014

Z LUDŹMI I DLA LUDZI

PROGRAM WYBORCZY STOWARZYSZENIA NA RZECZ ROZWOJU ZIEMI MOSIŃSKIEJ Szanowni Mieszkańcy Gminy Mosina,

Nazywam się Jerzy Ryś. W wyborach samorządowych w dniu 16 listopada 2014 r. kandyduję na Burmistrza Gminy Mosina. Startuję w wyborach jako lider Komitetu Wyborczego Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej. Mam wyższe wykształcenie techniczne zdobyte na Wydziale Budowy Maszyn Politechniki Poznańskiej. Do 1995 roku byłem pracownikiem naukowo dydaktycznym tej uczelni. Przez czternaście lat powadziłem własną firmę zajmującą się projektowaniem i wdrażaniem elektronicznych układów pomiarowych oraz usługami w zakresie naprawy sprzętu elektronicznego. Jestem także współzałożycielem firmy szkolącej z obszarów szeroko rozumianej logistyki, doradztwa biznesowego, procesów sprzedażowych i zarządzania projektami. W ciągu 37 lat mojej pracy zawodowej nabyłem wiele umiejętności w zarządzaniu zespołami ludzkimi. W latach 2005 – 2010 brałem również udział w realizacji projektów finansowanych ze środków unijnych oraz w pracach zespołów zajmujących się pozyskiwaniem oraz wydatkowaniem tych środków. Jestem mieszkańcem Osiedla nr 5 Nowe Krosno i od września bieżącego roku Przewodniczącym Zarządu tego osiedla. W ciągu ostatnich trzech lat, przy okazji współpracy z Zarządem Osiedla nr 5 w Mosinie, miałem szansę uzupełnić swoją wiedzę na temat pracy samorządu gminnego. To wyjątkowe doświadczenie pozwoliło mi widzieć relacje zachodzące pomiędzy urzędem a mieszkańcem z całkowicie nowej perspektywy, mało widocznej z pozycji mieszkańca. Jestem człowiekiem rozważnym i odpowiedzialnym. Moim atutem jest asertywność oraz upór w dążeniu do wyznaczonych celów. W pracy cenię sobie jasność przekazu oraz profesjonalizm. Potrafię negocjować i zarządzać zespołami ludzkimi. Kandyduję na to stanowisko, ponieważ uważam, że moje umiejętności i bogate doświadczenie zawodowe pozwolą mi skutecznie za-

Szanowni Mieszkańcy Gminy Mosina, Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej przystępuje do wyborów samorządowych w 2014 r. z przeświadczeniem, że przedstawiony Państwu PROGRAM i nazwiska kandydatów na radnych Rady Miejskiej w Mosinie oraz nazwisko kandydata na Burmistrza Gminy Mosina uzyskają Państwa zdecydowane poparcie. Nasi kandydaci to ludzie gotowi do podejmowania odpowiedzialnych i trudnych decyzji, to ludzie kompetentni, gotowi do wypełniania roli służebnej wobec społeczności samorządowej naszej Gminy. Naszym nadrzędnym celem jest przywrócenie właściwych relacji pomiędzy Burmistrzem, Radą Miejską i Mieszkańcami. Deklarujemy, że podmiotem

rządzać Gminą z pożytkiem dla wszystkich mieszkańców. W dotychczasowej pracy władz Gminy martwi mnie zbyt duży rozrzut pomiędzy osiągnięciami korzystnymi i tymi, które niewątpliwie do takich należeć nie mogą. Świadczy to o braku konsekwencji w zarządzaniu lub braku jednolitej koncepcji zarządzania na poziomie strategicznym, taktycznym i operacyjnym. W naszej Gminie rozczarowuje także styl rządzenia sprawiający wrażenie, jakby urzędnicy gminy bali się mieszkańca w roli innej, niż tylko petenta. Zaskakuje u urzędników brak wiary w to, że mieszkańcy mogą być kreatorami rozwiązań korzystnych dla Gminy. Chciałbym zmienić relacje na linii Burmistrz – Społeczeństwo. Dołożę wszelkich starań, aby środki budżetowe były sprawiedliwie i rozsądnie dzielone, aby urząd traktował równo wszystkich mieszkańców i działał przejrzyście. Chciałbym, aby mieszkańcy widzieli w Burmistrzu dobrego gospodarza. Myślę, że jestem w stanie zaoferować Gminie takie zarządzanie, które przywróci dawne, dobre standardy wielkopolskiej gospodarności, solidności, wysokiej jakości pracy i jej sprawnej organizacji. Jestem przekonany, że dorośliśmy do tego, by horyzonty naszej demokracji poszerzyć o możliwości, jakie może przynieść wdrożenie budżetu obywatelskiego. Jestem pewien, że wspólnie z mieszkańcami możemy zdziałać więcej dla wspólnego dobra. Stawiam na współpracę, dlatego moje hasło wyborcze to: Z ludźmi i dla ludzi Zachęcam do zapoznania się z naszym programem, a także do głosowania na kandydatów na radnych z KW Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej. Liczę na Państwa poparcie w dniu 16 listopada 2014 r. Z wyrazami szacunku

naszych działań będą członkowie naszej gminnej społeczności. Oferujemy gotowość do wytężonej pracy na rzecz realizacji zadań związanych z osiąganiem wyznaczonych celów. Dalecy jesteśmy od deprecjonowania wszystkiego, co realizowały obecne władze. Potrafimy docenić to, co wniosły z korzyścią dla nas wszystkich. Jednak poddajemy krytyce dotychczasowy styl rządzenia obecnych władz. Łączy nas przekonanie, że każda władza w warunkach istniejącej demokracji musi się kierować wysokimi standardami etycznymi. Takie wymagania stawiamy naszym kandydatom na radnych i burmistrza.




Czas Mosiny 2 (12) listopad 2014

I. BUDŻET GMINY Chcemy budować teraźniejszość i przyszłość Gminy w oparciu o realia zgromadzone w najważniejszym dokumencie, jakim jest Budżet Gminy. Zamierzamy zorientować budżet na cele najważniejsze, jakimi są bez wątpienia szeroko pojęte inwestycje, szczególnie te drogowe poprawiające komfort życia mieszkańców. Zapewniamy, że pieniądze publiczne będą wydawane rozsądnie, oszczędnie i rzetelnie, zgodnie z wielkopolską tradycją. 1. Stworzymy budżet oparty na sprawnym i skutecznym pozyskiwaniu środków, sprawiedliwym ich podziale i na ich rozsądnym wydatkowaniu. 2. Wyodrębnimy w budżecie - na wzór Osiedla Czarnokurz - zadania inwestycyjne dla każdego sołectwa i osiedla. 3. Wspólnie z przedstawicielami sołectw i osiedli opracujemy ranking dróg na podstawie jasnych, powszechnie akceptowanych zasad. Dzięki temu każdy zainteresowany mieszkaniec będzie miał dostęp do informacji o przewidywanym terminie budowy konkretnej ulicy. Priorytetowym zadaniem będzie wybudowanie tzw. „Czerwonki”, by rozładować korki przy wjeździe do Mosiny. 4. Rozpoczniemy przygotowania do wdrożenia budżetu obywatelskiego. Chcemy sprawić, by Mieszkańcy świadomie uczestniczyli w tworzeniu budżetu Gminy.

II. HARMONIJNY ROZWÓJ GMINY, JAKO EFEKT ODPOWIEDZIALNYCH DECYZJI Aby zagwarantować zrównoważony rozwój Gminy: 1. Będziemy racjonalnie planować przestrzeń w mieście i na wsiach uwzględniając uwarunkowania środowiskowe, społeczne i potrzeby gospodarcze. 2. Przygotujemy tereny inwestycyjne i będziemy wspierać wszelkie racjonalne inicjatywy gospodarcze. 3. Będziemy pozyskiwać środki unijne wspomagające rozwój gospodarki i infrastruktury, pozyskiwać dostępne środki z rządowych programów powiatowych i krajowych. 4. Rozbudujemy sieć wodociągową, sanitarną oraz kanalizację deszczową. 5. Poprawimy dostępność i spójność komunikacyjną gminy. 6. Będziemy realizować projekty w partnerstwie publiczno-prywatnym. 7. Zadbamy, by promocja gospodarcza i turystyczna Gminy była skuteczna. 8. Będziemy efektywnie współpracować ze wszystkimi podmiotami w zakresie ochrony środowiska przyrodniczego i utrzymania czystości w gminie. 9. Wykorzystamy kapitał intelektualny i artystyczny środowisk twórczych do wspólnego kreowania wizerunku Miasta i Gminy.

III. POZYSKIWANIE ŚRODKÓW ZEWNĘTRZNYCH 1. Najlepszy okres dostępu do środków unijnych nie został wykorzystany przez naszą Gminę. Straciliśmy wyjątkową szansę na dofinansowanie, głównie w obszarach inwestycyjnych. Choć nie da się cofnąć minionego czasu, nie będziemy rezygnować ze starań o wsparcie dla programów inwestycyjnych. 2. Będziemy zabiegać o wsparcie unijne i rządowe dla małych i średnich przedsiębiorstw, dla szkół i dla osób fizycznych, przeciwdziałać wykluczeniu społecznemu i cyfrowemu. 3. Zamierzamy sięgać po środki unijne wspólnie z sąsiednimi gminami.

IV. SAMORZĄD DEMOKRATYCZNY I OBYWATELSKI

V. URZĄD PROFESJONALNY, KOMPETENTNY, ŻYCZLIWY I SZANUJĄCY MIESZKAŃCA 1. Zrobimy wszystko, by urząd działał przejrzyście, by informacja publiczna była jawna, dostępna w szerokim zakresie w Biuletynie Informacji Publicznej, a mieszkaniec był traktowany życzliwie i z szacunkiem. 2. Zmienimy formułę obecnie wydawanego miesięcznika informacyjnego „Merkuriusz Mosiński” poprzez wyeliminowanie treści ewidentnie promujących działania władzy. Zmniejszymy objętość tego periodyku, ograniczając się do informowania na jego łamach o sprawach najważniejszych. Redagowaniem tego miesięcznika zajmie się Gminne Centrum Informacji. 3. Pracę burmistrza będzie wspierał tylko jeden jego zastępca. 4. Będziemy promować profesjonalizm i doceniać kompetencje pracowników urzędu. Jednocześnie zapewnimy im stałe podnoszenie kwalifikacji, między innymi dzięki szkoleniom realizowanym ze środków pozyskanych z funduszy Unii Europejskiej, planowanych na lata 2015 – 2020. 5. Będziemy wykorzystywać nowoczesne technologie informatyczne do usprawnienia pracy wewnątrz urzędu i w kontaktach z mieszkańcami Gminy.

VI. BEZPIECZEŃSTWO, ZDROWIE, POMOC SPOŁECZNA 1. Zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom jest jednym z podstawowych zadań władz publicznych. Przestępstwa trzeba nie tylko wykrywać i karać, ale przede wszystkim im zapobiegać. Będziemy wspierać działania edukacyjne, profilaktyczne i prewencję. 2. Unowocześnimy i rozwiniemy system monitoringu miejskiego. 3. Zdynamizujemy działania Straży Miejskiej w zakresie bezpieczeństwa i prewencji. Będziemy efektywnie współpracować z Komisariatem Policji w Mosinie, wspierać finansowo jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej w Gminie. 4. Będziemy systematycznie uzupełniać oświetlenie i o oznakowanie ulic. 5. Ograniczymy ilość barier architektonicznych dla niepełnosprawnych. 6. Będziemy wspierać powszechny dostęp do usług medycznych. Chcemy pozyskać zewnętrzne środki z Unii Europejskiej na profilaktykę z zakresu raka szyjki macicy, stomatologii, raka piersi, gruczołu prostaty. 7. Będziemy wspomagać osoby starsze, schorowane i niepełnosprawne oraz takie, które z przyczyn losowych znalazły się w trudnej sytuacji. 8. Zintensyfikujemy działalność gospodarczą poprzez ulgi dla firm, doradztwo, szkolenia, poprawę współpracy z urzędami pracy, organizacjami pozarządowymi. Będziemy podejmować działania na rzecz organizowania prac interwencyjnych dla bezrobotnych.

VII. EDUKACJA, KULTURA I SPORT 1. Będziemy dążyć do ciągłego podnoszenia poziomu nauczania i wychowania w naszych szkołach i przedszkolach, do poprawy bazy dydaktycznej i sportowej. Będziemy wspierać organizacyjnie i finansowo wszelką aktywność ruchową, rozwój zainteresowań i uzdolnień dzieci i młodzieży. 2. Będziemy wspierać działalność Mosińskiego Ośrodka Kultury, Mosińskiej Biblioteki Publicznej i Mosińskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, a także funkcjonowanie świetlic wiejskich wspomagających integrację mieszkańców. 3. Będziemy wspierać organizacje pozarządowe w ich inicjatywach mających na celu poprawę komfortu życia mieszkańców. 4. Zapewnimy poparcie dla inicjatyw zmierzających do utworzenia własnych form rekreacji i rywalizacji sportowej.

1. Aktywność samorządowa mieszkańców nie może ograniczać się tylko do udziału w wyborach władz samorządowych. Będziemy wspierać wszystkie formy aktywności społecznej i opiniotwórczej, wzmacniać pozycję i rolę mieszkańców wobec władz samorządowych. Ważne dla społeczności decyzje będą konsultowane z radnymi i mieszkańcami. 2. Będziemy wspierać organizacje pozarządowe w ich działaniach, zmierzających do rozwiązywania lokalnych problemów społecznych i gospodarczych oraz do popularyzacji działań zmierzających do rozwoju społeczeństwa obywatelskiego w Gminie. 3. Zmienimy statut Gminy Mosina między innymi w części ograniczającej możliwość wypowiedzi na sesji przez sołtysa lub przewodniczącego zarządu osiedla. Wprowadzimy do stałego porządku obrad sesji Rady Miejskiej punkt przewidujący możliwość zabierania głosu przez mieszkańców (tzw. 15 minut dla mieszkańców). 4. Na stronie internetowej Gminy zamieścimy nagrania dźwiękowe z obrad sesyjnych oraz imienne wyniki głosowania radnych, by zwiększyć odpowiedzialność radnych za podejmowane decyzje.

Program powstał na podstawie analizy słabych i mocnych stron naszej gminy, jest zgodny ze Statutem naszego Stowarzyszenia i Strategią Rozwoju Gminy Mosina na lata 2014-2020+ Został opracowany przez Grupę Programową w składzie: Jerzy Ryś, Małgorzata Kaptur, Marian Jabłoński, Piotr Wilanowski i Wojciech Konieczny i zyskał akceptację członków Stowarzyszenia.






Czas Mosiny 2 (12) listopad 2014

Kandydaci KW Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Zie Małgorzata Rajkowska

Marek Klemens

Marian Jabłoński

Mogą głosować mieszkańcy Czapur. Miejsce głosowania: świetlica wiejska w Czapurach. 47 lat, zamężna, dwoje dorosłych dzieci. Wykształcenie średnie ekonomiczne. Od 20 lat mieszka w Czapurach. Pełniła funkcję Przewodniczącej Rady Rodziców w Szkole Podstawowej w Czapurach. Chętnie angażuje się w życie społeczności lokalnej. Wspiera mieszkańców, którzy po zderzeniu z machiną biurokratyczną Urzędu pozostają bezradni wobec jego potęgi. Na własnej skórze przekonała się, że urzędnicy traktują mieszkańca jak intruza, a radny nie reprezentuje interesu mieszkańców, tylko interes burmistrza. Zna prawa i obowiązki radnego, gdyż uczestniczyła w wielu sesjach Rady Miejskiej. Jest odważna i konsekwentna, nie zraża się trudnościami. Będzie zabiegać o budowę kanalizacji, rozbudowę szkoły i budowę sali gimnastycznej, utwardzanie dróg, poprawę układu komunikacyjnego na Os. Leśnym (przejęcie przez gminę drogi przez las), większą dostępność świetlicy wiejskiej dla mieszkańców.

Głosować mogą mieszkańcy Babek, Głuszyna Leśnej, Kubalina i Wiórka. Miejsce głosowania: Szkoła Podstawowa w Czapurach. 54 lata, żonaty, troje studiujących dzieci. Mieszka w Wiórku. Posiada wyższe wykształcenie – jest inżynierem mechanikiem. Pracuje w Zespole Szkół Samochodowych w Poznaniu. Aktywny, dociekliwy radny dwóch kadencji. W kadencji 2002 - 2006 pełnił funkcję przewodniczącego Komisji Budżetu i Finansów, a w kadencji 2006 – 2010 funkcję przewodniczącego Komisji Inwestycji, Mienia Komunalnego i Ładu Przestrzennego. Ubiega się o kolejną kadencję, ponieważ chciałby dokończyć rozpoczęte przez siebie, a niedokończone przez następców, zadania. W swoim działaniu na rzecz okręgu zamierza się skupić na budowie kanalizacji, utwardzaniu dróg, budowie chodników, doświetleniu ulic w Wiórku, Babkach i Kubalinie. Dostrzega konieczność dokończenia inwestycji - poprawy otoczenia przedszkola w Wiórku. Stawia na rozwój rekreacji i aktywnego wypoczynku dla wszystkich mieszkańców.

Głosować mogą mieszkańcy Daszewic Głosowanie – świetlica wiejska w Daszewicach 59 lat. Żonaty, dwoje dorosłych dzieci, dwuletni wnuk Staś. Od urodzenia mieszka w Daszewicach. Od ponad 40 lat pracuje w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, obecnie na stanowisku kierownika Inspektoratu. Wykształcenie wyższe administracyjne oraz studia podyplomowe w zakresie audytu wewnętrznego w jednostkach sektora finansów publicznych. Od dwóch kadencji radny Gminy Mosina. W latach 2006 - 2012 przewodniczący Komisji Rewizyjnej. Od początku członek opozycyjnego klubu radnych „Koalicja Samorządowa”. Proponował Radzie Miejskiej zmianę formuły wydawniczej „Merkuriusza Mosińskiego” oraz jego współredagowanie przez radnych. Wnioskował o zamieszczanie na stronie Gminy nagrań dźwiękowych z sesji wraz z wynikami głosowań. Apelował o wzmocnienie podmiotowości sołectw i osiedli. Wobec wielu niezrealizowanych w ciągu tych dwóch kadencji zamierzeń i inicjatyw postanowił po raz kolejny ubiegać się o mandat radnego.

Paulina Olszowa

Piotr Wilanowski

Leszek Tworowski

Mogą głosować mieszkańcy Rogalinka i Sasinowa. Miejsce głosowania: świetlica wiejska w Rogalinku. 28 lat, zamężna, syn. W Rogalinku mieszka od urodzenia (nazwisko panieńskie Organiściak). Mgr edukacji medialnej i technologii informacyjnych oraz pedagog pracy socjalnej wraz z resocjalizacją. Od 2012 roku dyrektor żłobka w Komornikach. Nabyte doświadczenie (nauczyciel, pedagog, pracownik socjalny) pozwoli jej aktywnie pomóc mieszkańcom. Od 2014 r. prowadzi również małą firmę z rękodziełem artystycznym. Stara się aktywnie uczestniczyć w pozyskiwaniu dotacji unijnych z Kapitału Ludzkiego na oświatę. Prowadzi forum na Facebook-u (Rogalinek WieśForum), w którym przekazuje informacje dotyczące miejscowości, w której mieszka. Chciałaby czynnie wspierać rozwój Rogalinka i Sasinowa. Za najważniejszy cel uważa utwardzenie dróg gruntowych oraz podłączenie wody do nowych domów, ważna jej zdaniem jest także poprawa komunikacji gminnej i bezpieczeństwa poprzez uzupełnienie brakującego oświetlenia.

Mogą głosować mieszkańcy Rogalina i Świątnik. Miejsce głosowania – Zespół Szkół w Rogalinie. 53 lata, żonaty, syn. Ukończył Akademię Rolniczą w Poznaniu i studium podyplomowe na SGGW w Warszawie. Od 28 lat prowadzi rewaloryzację parku w Rogalinie, pracował też przy rewaloryzacji 27 innych parków. Zależy mu na zrównoważonym rozwoju naszej gminy z uwzględnieniem ochrony jej wyjątkowych walorów kulturowych i przyrodniczo-krajobrazowych. W tej kadencji został położony asfalt na części ul. Poznańskiej, utwardzono nawierzchnię ul. Kosynierów i Szkolnej, zbudowano chodnik przy ul. Szkolnej, przeprowadzono renowację boiska. Chciałby kontynuować rozpoczęte zadania. Jego staraniem do budżetu gminy, Rejonu Dróg Publicznych i AQUANETU wprowadzono budowę świetlicy, budowę ścieżki rowerowej Rogalin – Rogalinek, budowę sali gimnastycznej, remont zatoki parkingowej, odwodnienie części ul. Kórnickiej w Świątnikach, budowę magistrali wodnej na Zawarciu, a w latach 2016-2019 budowę kanalizacji sanitarnej w Rogalinie.

Mogą głosować mieszkańcy Baranowa, Baranówka, Bogulina, Krajkowa, Sowińca, Sowinek i Żabinka. Miejsce głosowania – Klub Rolnika w Sowinkach. Ma 56 lat. Wdowiec, ojciec trójki dzieci. Mieszka w Żabinku od 36 lat. Pełni funkcję zastępcy Prezesa Zarządu Oddziału Miejsko-Gminnego Związku Ochotniczej Straży Pożarnej. Od 2011 r. jest sołtysem wsi Żabinko. Opiekuje się świetlicą wiejską i placem zabaw w Żabinku. W dotychczasowej działalności dobrze poznał zasady pracy samorządowej oraz potrzeby mieszkańców gminy Mosina. Zamierza dbać o dobro mieszkańców wsi naszej gminy, o szczególnie wsi znajdujących się na terenie jego okręgu wyborczego - Baranowa, Baranówka, Bogulina, Krajkowa, Sowińca, Sowinek i Żabinka. Zamierza pomagać w rozwiazywaniu problemów dotyczących tych miejscowości, oraz przyczyniać się do ich rozwoju.




Czas Mosiny 2 (12) listopad 2014

emi Mosińskiej na radnych Rady Miejskiej w Mosinie Łukasz Kasprowicz

Wojciech Konieczny

Małgorzata Kaptur

Głosować mogą mieszkańcy Bolesławca, Borkowic, Drużyny, Nowinek i Dymaczewa Nowego. Miejsce głosowania: Nowinki, Centrum Kształcenia. 37 lat. Mieszkaniec Dymaczewa Nowego. Żonaty, dwóch synów. Wykształcenie wyższe - mgr administracji, dziennikarz, redaktor gazety „Fakty MosińskoPuszczykowskie”. Od wielu lat prowadzi bloga www. mosina.blox.pl, Porusza na nim tematy dotyczące gminy Mosina. Krytycznie ocenia styl sprawowania władzy przez Z. Springer. Radny w kadencji 2010-2014, członek Komisji Ochrony Środowiska oraz Komisji Budżetu i Finansów. Jako radny, był w stałym kontakcie z sołtysami: Maciejem Patelą i Erazmem Walkowiakiem oraz mieszkańcami. Na bieżąco reagował na postulaty, zgłoszenia uwagi i problemy poszczególnych wsi. Złożył wiele pisemnych wniosków w konkretnych sprawach oraz w trakcie sesji i komisji Rady Miejskiej. Przez ostatnie cztery lata, kiedy był radnym sporo się zmieniło na terenie Bolesławca, Borkowic, Drużyny, Nowinek i Dymaczewa Nowego, ma w tym swój wkład.

Głosować mogą mieszkańcy Krosna – ulice: Boczna, Krótka, Miodowa, Nektarowa, Olszynkowa, Polna, Tylna (od Bocznej do Piaskowej, Osiedle Miodowe, Osiedle Olszynka. Miejsce głosowania: Przedszkole w Krośnie, ul. Głowna 43 (koło kościoła)

Mogą głosować mieszkańcy ulic: Akacjowa, Cisowa, Dębowa, Długa, Grabowa, Jaworowa, Jesionowa, Jodłowa, Kasprowicza, Kasztanowa, Kolejowa 15-28, Leszczyńska, Ogrodowa, Torowa. Miejsce głosowania – Przedszkole nr 4, ul Kasprowicza.

51 lat, żonaty, córka studentka. Mieszka w Mosinie przy ul. Leszczyńskiej. Od 18 lat pracuje w firmie AGB Nielsen Media Research badającej rynek telewizyjny. Prezes Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej. 12 lat temu głosował na Zofię Springer, ale jej rządy bardzo go rozczarowały, bo interesy uprzywilejowanych grup i osób są ważniejsze niż zwykli ludzie. Wraz z innymi członkami Stowarzyszenia wydaje niezależną gazetę „Czas Mosiny”. Jego priorytetem będzie likwidacja problemów komunikacyjnych w Mosinie (m.in. pilne zbudowanie Czerwonki) oraz osiedlowa infrastruktura drogowa i sportowo-rekreacyjna. Będzie zabiegał też o jak najszybsze ukończenie rozbudowy szkoły przy ul. Krasickiego, by dzieci z tego rejonu nie musiały się uczyć na dwie zmiany.

57 lat, wykształcenie wyższe, zamężna, dwoje dorosłych dzieci. Były dyrektor Szkoły Podstawowej w Krośnie. Radna obecnej kadencji. Mieszka w Mosinie od urodzenia. Na portalu www.czasmosiny.pl informuje i komentuje to, co się dzieje w gminie. Jest redaktorem naczelnym kwartalnika „Czas Mosiny”. Pozostaje w bliskim kontakcie z mieszkańcami gminy, którzy zwracają się do niej z wieloma sprawami. Złożyła 190 wniosków i zapytań. Uważa, że radny powinien być krytyczny wobec władzy, bo kontrola zapobiega powstawaniu negatywnych zjawisk. Współorganizator festynów na Orliku oraz akcji sprzątania Parku Strzelnica. Będzie zabiegać o poprawę stanu ulic gruntowych, ich odwodnienie i utwardzenie, remont ul. Leszczyńskiej oraz zagospodarowanie parku „Strzelnica”.

Jerzy Ryś

Paweł Maciejewski

Maciej Radowicz

Głosować mogą mieszkańcy ulic: Czwartaków, Jasna, Klonowa, Krosińska, Kwiatowa, Podgórna, Ptasia, Słoneczna, Sosnowa, Stanisława Lema, Szpakowa, Śremska (od torów kolejowych do granic miasta),Wrzosowa, Wybickiego. Głosowanie: Mosiński Ośrodek Kultury, ul. Dworcowa 4.

Mogą głosować mieszkańcy ulic: Agrestowa, Czarnieckiego, Morelowa, Obrzańska, Sowiniecka (północna str. od torów do ul. Topolowej), Sowińskiego (od Topolowej do torów kolejowych), Śliwkowa, Targowa, Wiatrowa. Miejsce głosowania: Zespół Szkół im. A. Wodziczki, ul. Topolowa 2.

Mogą głosować mieszkańcy ulic: Brzoskwiniowa, Brzozowa, Czereśniowa (numery parzyste Gruszkowej do Targowej i wszystkie nieparzyste), Gruszkowa, Jabłkowa, Jagodowa, Łąkowa, Piaskowa, Porzeczkowa, Poziomkowa, Skrajna, Sowińskiego (od Topolowej do Marcinkowskiego), Topolowa, Wiśniowa. Miejsce głosowania: Zespół Szkół, ul. Sowiniecka 75

Urodził się w 1954 r. w Janowcu Wielkopolskim. Wykształcenie wyższe. Do 1995 roku pracownik naukowo-dydaktyczny Politechniki Poznańskiej. Przez 14 lat prowadził własną firmę zajmującą się projektowaniem i wdrażaniem elektronicznych układów pomiarowych. Współzałożyciel firmy szkolącej z obszarów szeroko rozumianej logistyki, doradztwa biznesowego, procesów sprzedażowych i zarządzania projektami. W latach 2005 2010 brał udział w realizacji projektów finansowanych ze środków unijnych W ciągu ostatnich trzech lat, aktywnie współpracował z Zarządem Osiedla nr 5 w Mosinie. Będzie zabiegał dla Osiedla nr 5 Nowe Krosno o odwodnienie i budowę dróg osiedlowych, o uzupełnienie oświetlenia ulicznego, budowę bezpiecznego przystanku dla autobusu szkolnego, zamontowanie koszy na śmieci.

47 lat. Żonaty, dwie córki. Mieszka w Mosinie od urodzenia. Wykształcenie średnie. Od wielu lat udziela się społecznie, działał w zarządzie Rodzinnego Ogrodu Działkowego im. A. Mickiewicza w Mosinie, od roku jest członkiem zarządu osiedla nr 4 „ Za Barwą „, od dwóch lat pełni funkcję komandora Mosińskiego Klubu Żeglarskiego. Będzie się starał o budowę drogi i mostu na Kanale Mosińskim w celu szybkiego połączenia Osiedla nr 4 z Puszczykowem. Ważną sprawą jest dla niego utwardzenie dróg wraz z chodnikami oraz budowa i modernizacja oświetlenia ulicznego. Będzie zabiegał o zagospodarowanie terenu po dawnym wysypisku śmieci, wspierał przebudowę boiska szkolnego w Zespole Szkół przy ul. Sowinieckiej.

Mosinianin. Wykształcenie wyższe – absolwent Politechniki Poznańskiej i studium podyplomowego z zakresu teleelektroniki. Konstruktor w Przemysłowym Instytucie Maszyn Rolniczych w Poznaniu oraz w Zakładzie Aparatury Radiospektroskopowej w Polskiej Akademii Nauk. Od 1988 r. prowadzi wspólnie z synem firmę w branży zabezpieczeń technicznych. Jego cel numer jeden to rozbudowa infrastruktury drogowej na Osiedlu „Za Barwą”. Chciałby, aby miasto się rozwijało, aby mieszkańcy czuli się w nim dobrze, aby się z nim utożsamiali i byli z niego dumni. Będzie zabiegał o termomodernizację budynku Zespołu Szkół i przebudowę boiska tej szkoły. Obiecuje utrzymywanie stałego kontaktu z wyborcami.


6

Czas Mosiny 2 (12) listopad 2014

WARTO WIEDZIEĆ

Władza informuje chętnie o swoich sukcesach, przemilcza natomiast swoje porażki. Aby właściwie ocenić działania władz, trzeba wiedzieć również, jakie błędy popełniła. Przypomnijmy niektóre z nich. O wielu tych sprawach pisała też prasa regionalna, głównie „Głos Wielkopolski”

Skandaliczna sprzedaż gruntu w Czapurach Gmina posiadała w Czapurach ponad hektarową działkę, która była łącznikiem ekologicznym bez prawa zabudowy. Zainteresowała się nią firma Family Hause. Gmina wystawiła działkę na sprzedaż. Deweloper kupił ją za 90 tys. zł. Dwa tygodnie przed przetargiem Rada Miejska uchwaliła Studium Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego, w którym zmieniono przeznaczenie gruntu dopuszczając tam zabudowę. Burmistrz wiedząc, że po głosowaniu Rady teren ten być może nawet 10 – krotnie zyskał na wartości, nie odwołała przetargu. Budżet gminy poniósł stratę, zyskał deweloper. Na zakupionej od gminy działce zbudował 32 mieszkania i strategiczną drogę, która umożliwiła mu wybudowanie dalej położonych części osiedla (ok. 300 mieszkań). Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.

Mieszkańcy powiedzieli NIE „spalarni opon” Miała powstać w centrum Mosiny. Burmistrz Z. Springer w 2011 r. wydała inwestorowi pozytywną decyzję środowiskową. Mieszkańcy i radni dowiedzieli się o sprawie z gazety. Radni opozycyjni zorganizowali protest społeczny. W kilka dni zebrano ponad 2 tys. podpisów. Mieszkańcy organizowali spotkania, przychodzili na sesje. Akcja przyniosła pożądany efekt. Burmistrz wycofała się z tego absurdalnego pomysłu.

Protest wędkarzy Golf to sport elitarny. Na terenach zalewowych nad Wartą miało powstać pole golfowe. Burmistrz wystawiła na sprzedaż działkę (40 ha) między Sowińcem i Baranowem. Przeciw sprzedaży tego urokliwego terenu, o wielkich walorach przyrodniczych i krajoznawczych zaprotestowali wędkarze popierani przez mosińskie i nie tylko mosińskie organizacje ekologiczne oraz radnych opozycyjnych. Sprzedaż została wstrzymana. Mieszkańcy musieli wziąć sprawy w swoje ręce. Wędkarze pod wodzą pana Ireneusza Andrzejewskiego zebrali ponad 2 tys. podpisów.

Dość kładzenia rur, teraz pora na utwardzanie dróg Inwestycje = rozwój. Wszyscy oczekują głównie inwestycji drogowych. W latach 1999 – 2002 na inwestycje przeznaczano 30% budżetu. Po dojściu do władzy Z. Springer wskaźnik systematycznie zaczął spadać. W 2005 r. było to raptem 4%. Na początku swego urzędowania w wywiadzie prasowym Z. Springer powiedziała: „dość kładzenia rur, teraz pora na utwardzanie dróg”. Już samo w sobie stwierdzenie „dość kładzenia rur” jest absurdalne, gdyż najpierw trzeba położyć rury, a potem utwardzać drogi. A co do dróg, proszę się rozejrzeć wokół siebie. Oceńcie Państwo ile ich przez dwanaście lat zbudowano. Ogromna ilość naszych ulic ma nadal nawierzchnię gruntową. Błoto i dziury to problem, z którym boryka się wielu z nas. Stan większości dróg /ulic jest tragiczny. Utwardza się jedną ulicę rocznie. Chcieliśmy, aby opracować perspektywiczny plan ich budowy, tak, aby mieszkańcy wiedzieli, w którym roku przyjdzie kolej na ich ulicę. Kilkakrotne próby wprowadzenia takiej rozwiązania spełzły na niczym. Burmistrz nie była tym zainteresowana.

Szkoła dla Krosna... w Mosinie Od wielu lat jest budowany budynek szkolny w Mosinie przy ul. Krasickiego przeznaczony głównie dla dzieci z obwodu Szkoły Podstawowej w Krośnie. Szkopuł w tym, że na terenie Krosna były tereny, aby szkołę w tej wsi wybudować. Nie uczyniono tego. Dlaczego? Nikt sensownie tego nie jest w stanie uzasadnić. Szkoły zlokalizowane na terenie wiejskim otrzymują dotację ministerialną ok. 30% większą niż szkoły w mieście. To ok. 800 tys. zł. różnicy. Miejska lokalizacja spowodowała też, że gmina nie pozyskała na budowę tej szkoły środków zewnętrznych ani w 2004, ani w 2008 r. Budowa ciągnie się latami, co powoduje, że od 12 lat uczniowie uczą się na pełne 2 zmiany. W tym roku szkolnym 447 uczniów (21 oddziałów) ma do swojej dyspozycji zaledwie 9 sal lekcyjnych!

Urzędnik pracuje dla dewelopera Przekształceniami terenów w Czapurach, wydawaniem decyzji o warunkach zabudowy dla Family House zajmował się Referat Planowania Przestrzennego. Dla największego w gminie osiedla nie opracowano miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Wnioski dewelopera były szybko i po jego myśli załatwiane. Kierownik referatu na zlecenia dewelopera wykonywał prywatnie dla niego projekty budowlane. Po tym, jak sprawa, dzięki radnym opozycyjnym, wyszła na jaw, burmistrz była zmuszona zwolnić urzędnika dyscyplinarnie. Ten odwołał się do Sądu Pracy. Jaki będzie werdykt, nie wiadomo. Odnotowaliśmy w prasie dziwną wypowiedź Z. Springer, która stwierdziła, że jeśli gmina przegra proces, nie będzie się od wyroku odwoływać i urzędnik wróci na wcześniejsze stanowisko.


7

Czas Mosiny 2 (12) listopad 2014

Wykup gruntów Burmistrz sam jednoosobowo decyduje, jakie grunty gmina sprzedaje i jakie kupuje. Mimo obietnic z 2010 r. nie wybudowano „Czerwonki”, która pomogłaby rozładować korki przy wjeździe do Mosiny. Na wykup gruntów pod tę bardzo ważną dla tysięcy mieszkańców drogę potrzeba 400 tys. zł. W 2011 r. z niezrozumiałych powodów burmistrz zdecydował się nabyć drogi (łącznie ok. 2,5 ha) na nieistniejącym jeszcze osiedlu położonym w Borkowicach za Olszynką. Przeznaczył na to aż 1,2 mln zł!

Pływać można, ale nie w Mosinie

Mosiniak to trudny klient

W programie wyborczym w 2006 r. Zofia Springer zapewniała mieszkańców, że zbuduje nowoczesną pływalnię. Teren w Mosinie był już na ten cel zabezpieczony. Sprzedano go tanio firmie pana Mariusza Świtalskiego. Budowa miała się rozpocząć w marcu 2010 r. Radnym przedstawiono imponującą wizualizację. Tak, więc Gmina Mosina nie dała rady zbudować basenu, ogólnodostępną pływalnię wybudował natomiast mieszkaniec Daszewic… w Daszewicach.

Mieszkańcy naszej gminy to według burmistrza trudni klienci. Zatrudniono, więc w 2013 r. firmę, która za 14.250 zł przeszkoliła 60 urzędników w zakresie postępowania z trudnym mieszkańcem. Zastanawiające w tej sprawie jest to, że właścicielka firmy prowadzącej szkolenie zarejestrowała działalność gospodarczą kilka dni przed rozpoczęciem szkoleń. Wszystko wskazuje na to, że o wyborze tej firmy zadecydowały względy nie tylko merytoryczne.

Pacjenci zostali na lodzie Przez lata, dwie spółki Vis Medica i Consensus zgodnie funkcjonowały w budynku Ośrodka Zdrowia przy ul. Dworcowej. Jesienią ubiegłego roku Burmistrz zorganizowała przetarg na 10 letnią dzierżawę budynku. Najemca ma wykonać wiele prac remontowych, m.in. ocieplić dach i elewację. Nie wdając się w dyskusję, czy przetarg został przeprowadzony w sposób przejrzysty i transparentny, czy też nie, finał jest taki, że Gmina podpisała umowę z nowym podmiotem, spółką Medicomplex, który od 23 września w budynku przy ul. Dworcowej rozpoczął remont. Pacjenci byli zdezorientowani i zaskoczeni utrudnieniami. Z dnia na dzień zostali pozbawieni możliwości korzystania z dotychczasowych świadczeń w budynku, w którym leczą się od lat. Utrudnienia dla setek, czy nawet tysięcy chorych mieszkańców naszej gminy to wysoka cena za nieprzemyślane działanie władz.

„Złoty” interes W 2005 r. władze sprzedały za 30 tys. zł amerykańskiej fundacji Habitat działkę za 30 tys. zł. Fundacja miała tam zbudować dom z mieszkaniami dla uboższych rodzin. Budynek nie powstał, a Habitat sprzedał działkę mosińskiemu przedsiębiorcy za …. 780 tys. zł.

Swoi i obcy

Brak standardów w planowaniu przestrzennym za panowania obecnej władzy jest porażający. Tylko niewielki obszar gminy objęty jest miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego. Brak planów miejscowych jest zjawiskiem korupcjogennym i skutkuje chaosem urbanistycznym. W Czapurach powstaje wielkie osiedle bez planu, czyli bez udziału zespołu projektantów opracowujących taki dokument. Tu o wszystkim decyduje Urząd, a dokładnie zastępca burmistrza Sławomir Ratajczak Decyduje tak, jak jest wygodnie deweloperowi. Skutkiem wydawania decyzji na poszczególne etapy, jest m.in. niewydolny układ komunikacyjny całości osiedla, brak właściwej ilości miejsc postojowych, brak przestrzeni publicznej, niszczenie doliny Głuszynki. Zapisy Studium nie powstrzymują urzędników od lokowania zabudowy wielorodzinnej na terenach, gdzie nie powinno jej być. Decyzją S. Ratajczaka mają powstać bloki na terenie obecnych ogródków działkowych przy wjeździe do Mosiny od strony Poznania, a także przy ul. Strzeleckiej. Mieszanie róż-

nych typów zabudowy powoduje dyskomfort i spadek wartości działek jednorodzinnych w sąsiedztwie. Przesadne zagęszczanie zabudowy i nielogiczne, wręcz szkodliwe zagrażające bezpieczeństwu decyzje obserwujemy w szeregowcu na Osiedlu Królewskim, gdzie z 28 garaży położonych poniżej poziomu drogi samochody wyjeżdżać będą wprost na ścieżkę rowerową i chodnik, (droga do szkoły). Jeden deweloper dostaje takie warunki, że robi złoty interes, inny bankrutuje, bo burmistrz Ratajczak daje mu kolejne odmowy. Kiedy SKO uchyla decyzję, Urząd wydaje następną, taką samą. Tak jest nawet po 3-4 razy. Jak przychodzi swój, by sprawa toczyła się szybko, bez zbędnych pytań, pomija się w postępowaniu administracyjnym nawet sąsiadów. Pisaliśmy o przypadkach wydzielania wąskich 1-3 metrowych działek, by sąsiad przestał być sąsiadem i nie mógł być stroną postępowania. Pisaliśmy o postępowaniach administracyjnych bez udziału stron i takich, gdzie stron było 170. To się musi bezwzględnie zmienić!




Z ludźmi i dla 

Czas Mosiny 2 (12) listopad 2014

Wywiad z Jerzym Rysiem – kandydatem na Burmistrza Gminy Mosina KW Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej. Nie wszyscy Pana znają. Proszę opowiedzieć krótko o sobie. Urodziłem się w Janowcu Wielkopolskim, miasteczku leżącym niedaleko Żnina, na granicy Pałuk i Wielkopolski. Do Mosiny trafiłem po ponad trzydziestoletnim pobycie w Poznaniu, gdzie zamieszkałem po ukończeniu studiów. Początkowo nic nie wskazywało na to, że to właśnie Mosina stanie się miejscem, w którym zamieszkam na stałe. Mosina, podobnie jak Stęszew, była miasteczkiem tranzytowym moich wypadów z żoną do miejsc przesiąkniętych historią Wielkopolski ostatnich 250 lat. Te podróże i moja pasja do fotografii, a także wspomnienie podobnych miejsc, w których się wychowałem sprawiły, że ostatecznie wybrałem Mosinę na miejsce, gdzie pragnę spędzić resztę mojego życia. Czy należy pan do jakiejś partii politycznej? Nie. Nigdy nie odczuwałem potrzeby przynależności do konkretnej partii politycznej. Nie oznacza to wszelako, że nie posiadam swoich poglądów politycznych. Dlaczego kandyduje pan na stanowisko burmistrza? Przede wszystkim chciałbym zmienić relacje na linii Burmistrz – Społeczeństwo, na bardziej przyjazne i transparentne. Chciałbym, aby społeczeństwo widziało w Burmistrzu swojego dobrego gospodarza. Myślę, że jestem w stanie zaoferować Gminie takie zarządzanie, które przywróci dawne, dobre standardy wielkopolskiej gospodarności, jakości pracy i jej sprawnej organizacji. Jakie ma pan przygotowanie do pełnienia funkcji burmistrza? Posiadam wyższe wykształcenie techniczne, uzyskane na Politechnice Poznańskiej. Mam bogate doświadczenie zdobyte podczas realizacji projektów w tej uczelni, gdyż przez pierwsze 18 lat mojej zawodowej pracy

właśnie z nią byłem związany. Pracowałem też w firmach o zróżnicowanym profilu działalności, pełniąc w nich funkcje kierownicze. Przez czternaście lat powadziłem także własną firmę zajmującą się projektowaniem i wdrażaniem elektronicznych układów pomiarowych oraz usługami w zakresie naprawy sprzętu elektronicznego. Jestem także współzałożycielem firmy szkolącej z obszarów szeroko rozumianej logistyki, doradztwa biznesowego, procesów sprzedażowych, zarządzania projektami. W ciągu 37 lat mojej pracy zawodowej nabyłem wiele umiejętności w zarządzaniu zespołami ludzkimi. Niemal zawsze moja praca polegała między innymi na pracy zespołowej, wymagającej budowania właściwych relacji międzyludzkich. Były one niezbędne do prawidłowego funkcjonowania zespołów pracowniczych realizujących skomplikowane projekty z różnych obszarów. Umiejętności te okazały się bezcenne podczas kierowania zespołem informatyków w firmie świadczącej usługi informatyczne dla klientów indywidualnych i biznesowych. Rozwinąłem też swoje umiejętności w zakresie zarządzania, planowania, negocjacji biznesowych, podpisywania umów z klientami biznesowymi, zarządzania finansami itd. W latach 2005 – 2010 brałem również udział w realizacji projektów finansowanych ze środków unijnych oraz w pracach zespołów zajmujących się pozyskiwaniem oraz wydatkowaniem tych środków. W ciągu ostatnich trzech lat, przy okazji współpracy z Zarządem Osiedla nr 5 w Mosinie, miałem szansę uzupełnić swoją wiedzę na temat pracy samorządu gminnego. To wyjątkowe doświadczenie pozwoliło mi widzieć relacje zachodzące pomiędzy urzędem a mieszkańcem z całkowicie nowej perspektywy, mało widocznej z pozycji mieszkańca. Myślę, że to dobre referencje. Jak ocenia Pan dotychczasową pracę władz miasta?

Odpowiedź nie jest z kategorii łatwych. Jak zawsze w takich przypadkach dostrzec można rzeczy dobre i złe. Martwi mnie przede wszystkim zbyt duży rozrzut pomiędzy osiągnięciami korzystnymi dla Gminy i tymi, które niewątpliwie do takich należeć nie mogą. Taki rozrzut zawsze wskazuje na brak konsekwencji w zarządzaniu lub na brak jednolitej koncepcji zarządzania na poziomie strategicznym, taktycznym i operacyjnym. Jednym z przykładów zdecydowanie błędnego zarządzania jest pozostawienie nierozwiązanym problemu odwodnienia dużej części południowego obszaru miasta. Stracony czas, stracone pieniądze i absolutnie niekorzystny dla wszystkich finał procedowania w sprawie, której rozwiązanie leżało w zasięgu rąk decydentów w Gminie. Skutki tego zaniechania będą odczuwalne przez kilka kolejnych lat

w postaci niemożliwości wykonywania inwestycji drogowych. Ogólnie wiadomo, że brak dróg i kiepska jakość tych istniejących skutecznie odstraszają potencjalnych inwestorów. Rozczarowuje także styl rządzenia sprawiający wrażenie, jakby urzędnicy gminy bali się mieszkańca w roli innej, niż tylko petenta. Zaskakuje u urzędników brak wiary w to, że mieszkańcy mogą być kreatorami rozwiązań korzystnych dla Gminy. Musimy wszyscy wierzyć, że tylko wspólny wysiłek i konsekwentna praca pozwolą nam na osiągnięcie wytyczonego celu. Co chciałby Pan zmienić w naszej gminie? Przede wszystkim zachęcam wszystkich do odbudowy wielkopolskiej solidności. Na początek musimy przewartościować nasz stosunek do pracy organicznej,

do uczciwości i lojalności wobec oczekiwań wyborców. To podstawa do wszystkich dalszych poczynań. Szczegóły moich propozycji zmian można wyczytać w programie wyborczym Komitetu Wyborczego Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej. Jakie będą pierwsze kroki, jeśli zostanie Pan burmistrzem? Czy będą to zmiany kadrowe w Urzędzie? Z pewnością niezbędna będzie weryfikacja kompetencji pracowników urzędu. Myślę jednak, że będzie ona bardziej nakierowana na optymalizację doboru kadry i jej efektywne wykorzystanie. Nie zakładam rewolucji, ale przewiduję zmiany o charakterze ewolucyjnym poparte koniecznością podnoszenia kwalifikacji pracowników w uzasadnionych przypadkach.




ludzi Czas Mosiny 2 (12) listopad 2014

Ważnym jest, czy człowiek jest specjalistą, który zna się na wykonywanej pracy i czy wykonuje ją solidnie. Nie ma natomiast znaczenia przynależność partyjna, towarzyska lub inne niemerytoryczne uwarunkowania. Jeśli urzędnik dobrze wykonuje swoją pracę, nie musi się niczego obawiać. Liczy się wiedza i kompetencje zawodowe pracownika. Czy w podejmowaniu decyzji np. związanych z planowaniem inwestycji, będzie pan brał pod uwagę opinie mieszkańców? Co pan myśli o budżecie obywatelskim? Zdecydowanie tak. Jeśli podejmowane decyzje mogą znacząco wpłynąć na rozwój miasta i życie mieszkańców, to oczywiście będę konsultował je z samymi zainteresowanymi – mieszkańcami. Stawiam na nowoczesne sposoby komunikacji. W wielu gminach burmistrzowie prowadzą specjalną stronę w Internecie, gdzie obywatele mogą bezpośrednio pytać burmistrza o wszelkie sprawy. Tworzy się dialog z mieszkańcami korzystny dla obu stron. Wszystkie ważne sprawy należy rozwiązywać korzystając z konsultacji społecznych. Myślę, że dorastamy do tego, by horyzonty naszej demokracji poszerzyć o możliwości, jakie może przynieść wdrożenie budżetu obywatelskiego. Taką konieczność zapowiadałem ponad dwa lata temu na jednym z pierwszych Zebrań Ogólnych Mieszkańców Osiedla nr 5 w Mosinie, w którym miałem okazję brać udział.

Przejdźmy do mojego ulubionego tematu, czyli dostępu do informacji publicznej. Co pan sądzi o jawności życia publicznego i publikacji w Biuletynie Informacji Publicznej rejestru zawieranych przez Gminę umów? Trudno wyobrazić sobie społeczeństwo demokratyczne bez skutecznego prawa do informacji publicznej. Jeszcze trudniej wyobrazić sobie społeczeństwo, które nie jest dobrze informowane o wszystkich działaniach realizowanych przez władzę. Jest rzeczą oczywistą, iż to samej władzy zależeć powinno na tym, aby działania, decyzje i wydatkowanie funduszy publicznych były jawne i czytelne dla społeczeństwa. To przecież praca Mieszkańców jest źródłem znakomitej większości środków finansowych trafiających do budżetu. Głęboko wierzę w to, że społeczeństwo dobrze poinformowane i świadome swoich praw oraz obowiązków jest otwarte na zmiany i popiera działania władzy. Im więcej informacji opublikujemy w Internecie tym mniej wniosków będzie wpływało do urzędu. Takie rozwiązanie ma wiele zalet – informacja dostępna jest „od ręki” dla zainteresowanych, a urzędnicy mają mniej pracy z dokumentami i obsługą wniosków. Z upublicznieniem rejestru umów nie może być problemu. Przecież są to pieniądze dostarczane przez społeczeństwo i wydawane dla społeczeństwa.

Jak Pan wypoczywa, czym się Pan interesuje? Zainteresowania? Mam ich wiele, ale w natłoku zajęć pozostałem wierny fotografii, która przez ostatnie dziesięć lat była moją ucieczką od pracy zawodowej. Całkiem niedawno zrezygnowałem z innej mojej wielkiej pasji, a mianowicie z elektroniki i automatyki. Tę dziedzinę realizowałem obok technologii komputerowych, ze znajomości, których korzystałem nie tylko we własnej firmie, ale i w późniejszej pracy, kierując zespołem realizującym kompleksowe usługi komputerowe i informatyczne. Dzisiaj to zajęcie pozostawiam młodym. Są odważni w akceptowaniu nowych koncepcji rozwoju technologicznego i ciągle nienasyceni możliwości, jakie przed nimi otwiera informatyka. Kiedy myślę, jak daleko wyszedłem poza moje przygotowa-

nie zawodowe, nie mogę pominąć tak ważnej dziedziny, jaką jest logistyka, nauka o zarządzaniu, czyli planowaniu, organizowaniu, realizacji i kontroli zadań. Logistyka stała się moją pasją realizowaną w firmie szkolenio-

zaśmiecania i dewastowania lasów, leśnych duktów i tych wspaniałych zakątków przyrody, jakimi obdarzyła te ziemie natura. Bardzo bym chciał uczynić coś dobrego także w tej sprawie.

Fotografia to moja pasja

wej o takim właśnie, wiodącym profilu. Nabyłem w tym obszarze duże kompetencje zarządzając projektami doradczymi i szkoleniowymi.

Razem z żoną często odwiedzam pałace i zamki

Kolejny obszar moich zainteresowań to szeroko rozumiana przyroda. Bardzo bym chciał, aby przepiękne nadwarciańskie tereny z przepięknymi zakolami Warty, cudowne starodrzewia, polany pełne kwiatów, lasy pełne grzybów zachować dla przyszłych pokoleń w stanie niezniszczonym. To jest obowiązek ustępującego pokolenia. Kocham przyrodę, często spaceruję z moim wspaniałym psem i ubolewam nad zjawiskiem

Pana hasło wyborcze to: Z ludźmi i dla ludzi. Stawiam na współpracę. Jestem pewien, że wspólnie z Mieszkańcami możemy zdziałać więcej dla wspólnego dobra. Zachęcam do zapoznania się z naszym programem, a także do głosowania na kandydatów na radnych z KW Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej. Liczę na Państwa poparcie w dniu 16 listopada 2014 r. Dziękuję za rozmowę.   Rozmawiała  Małgorzata Kaptur


10



Czas na zmiany Z Janem Marciniakiem rozmawia Małgorzata Kaptur. Podjął pan decyzję o niekandydowaniu na stanowisko burmistrza, jak i na radnego. Jaka jest tego przyczyna? Złożyło się na nią kilka kwestii, o których nie za bardzo chcę mówić. Powiem jedynie o dwóch. Od 1990 r. jestem obecny w mosińskim samorządzie. Najpierw, jako sekretarz gminy, później zastępca burmistrza, później trzy nieudane próby w walce o stanowisko burmistrza, choć pozwolę sobie przypomnieć, że w tych trzech próbach przechodziłem do II tury, przegrywając nieznaczną ilością głosów. W 2006 r. przegrałem raptem 341 głosami. Teraz podjąłem decyzję, że czwarty raz, to o jeden raz za dużo. Zresztą trzeba ustąpić miejsce nowym twarzom. A druga przyczyna to nasza polska demokracja. To, co się z nią stało, patologiczne zachowania, wszechogarniająca korupcja, koterie, układy, nepotyzm, brak prawdziwej merytorycznej debaty, trzymanie się za wszelką cenę stołków, dbanie o interes własny a nie społeczności lokalnej, to kolejna przyczyna mojej rezygnacji z kandydowania. 1990 r., kiedy wchodziłem do życia publicznego, pełen energii, szczerego oddania posłannictwu, myśleniu o innych, nie o sobie, to, jak na obecne standardy czasy dziewicze, ale jakież one były radosne, przeobrażało się życie

miasta i gminnych wsi. Trudno sobie wyobrazić Radę bez Pana, szczególnie pracę Komisji Budżetu i Finansów. O budżecie gminy i inwestycjach wie Pan wszystko. Nawet przeciwnicy są tego zdania. Przez te wszystkie lata starałem się posiąść wiedzę. Z jednej strony praktyka, z drugiej dużo czytałem. Prasa samorządowa, dzienniki i tygodniki ogólnopolskie, publikacje posiadające specjalistyczne strony poświęcone zagadnieniom samorządowym, przede wszystkim finansowym i prawnym. Bez pogłębiania wiedzy trudno będzie radnemu, burmistrzowi dobrze sprawować mandat. A czy trudno sobie Radę i Komisję wyobrazi bez mego udziału? No cóż, „był las nie było nas, nie będzie nas, będzie las”. I co teraz? Czy zrywa Pan z samorządem? Życie toczy się dalej. Skupię się na pracy zawodowej, a co ważne, więcej czasu poświęcę rodzinie. Od 25 lat jestem związany z samorządem mosińskim i nadal czuję się samorządowcem. Jeśli ktoś zwróci się do mnie z jakąkolwiek sprawą, będę do dyspozycji. Teraz, będąc członkiem Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej chciałbym, aby jego kandydaci dobrze wypadli

w wyborach. Będę trzymał mocno kciuki za każdego nich. Jednak, aby skutecznie zawalczyć, trzeba podczas kampanii wyborczej ciężko pracować, zjednując sobie sympatię wyborców. To może zagwarantować mandat radnego. Życzę im tego z całego serca. Przez dwie kadencje był pan przewodniczącym opozycyjnego klubu radnych Koalicja Samorządowa. Radni, których Pan wprowadzał w arkana samorządu, wśród nich również ja, wiele Panu zawdzięczają. W ich imieniu i swoim własnym chciałabym Panu oficjalnie podziękować. I ja chciałbym podziękować, za możliwość przewodniczenia tak wartościowej grupie radnych. Tego zapomnieć się nie da. Jesteście solą tej ziemi. Pchaliśmy ten ciężki niejednokrotnie wózek pod górę przez ostatnie lata. Była słota, deszcz, a my do przodu. Przegłosowywani, ale nic to. Wartości, idee były dla nas najważniejsze. Może podczas nadchodzącej kadencji będzie lżej. W klubie panował pełen pluralizm, pełna swoboda w wyrażaniu poglądów. Nie było, poza wyjątkowymi sprawami, jakiejś dyscypliny w głosowaniach. Zawsze miałem takie podejście do koleżanek i kolegów z klubu. Zresztą, jak mógłbym dyscyplino-

Ja tu rządzę! Marian Jabłoński Waldemar Waligórski nie sprawdził się w roli Przewodniczącego Rady Miejskiej w Mosinie. Rada pod jego przewodnictwem nie spełniała funkcji kontrolnej w stosunku do burmistrza, a radni, sołtysi i mieszkańcy byli na sesji niewłaściwie traktowani. Kiedy w dniu 1 grudnia 2010 roku przewodniczącym Rady Miejskiej w Mosinie został wybrany Waldemar Waligórski stało się jasne, że „pierwszy wśród równych” będzie się starał przekształcić to ciało kolegialne w organ posłuszny burmistrzowi. Rozpoczął od zaproszenia do wspólnego stołu obrad burmistrza i jego zastępców. Obok siebie usadził radcę prawnego, aby w chwilach zwątpienia mieć pomoc pod ręką. W poprzedniej kadencji organ wykonawczy zasiadał przy innym stole aniżeli przewodniczący rady i jego zastępcy. Takie rozdzielenie miejsc nie było wcale dowodem wzajemnej niechęci, lecz symboli-

zowało – podobnie jak w Sejmie - rozdział władzy uchwałodawczej od wykonawczej. Przewodniczący Waligórski postanowił to zmienić podkreślając w ten sposób swoje samorządowe oddanie i posłuszeństwo burmistrzowi. Bliskość burmistrza dodaje mu pewności, gdyż umożliwia mu dobrą słyszalność podpowiedzi, wskazówek i poleceń kierowanych do niego przez Zofię Springer. Waldemar Waligórski chcąc skończyć z przedłużającymi się do późnych godzin wieczornych obradami Rady, zmienił godzinę rozpoczynania sesji na 11.00. Ta zmiana miała nie tylko umożliwić zakończenie sesji o przyzwoitej porze, miała też na celu utrudnienie niektórym radnym opozycyjnym – ze względu na obowiązki zawodowe – wywiązywania się z obowiązków radnego. Godzina rozpoczynania sesji była jeszcze dwukrotnie zmieniana: na godzinę

13.00 i następnie na 15.00. Zmiana godziny sesji w znacznym stopniu utrudniła też możliwość przysłuchiwania się obradom przez mieszkańców szczególnie tych pracujących. W poprzednich kadencjach sesje rozpoczynały się o godz. 16.00. Niespełnionym marzeniem przewodniczącego Waligórskiego jest to, aby sesja polegała głównie na głosowaniu przygotowanych projektów uchwał. Przewodniczący uważa, że dyskutować należy na posiedzeniach komisji. Takie podejście zupełnie marginalizuje znaczenie i istotę sesji. To właśnie sala sesyjna powinna być miejscem wymiany poglądów i polemik między radnymi.

wać takie tuzy jak Pani, Szanowna Pani Małgorzato, Jacka Szeszułę, Mariana Jabłońskiego czy też Piotra Wilanowskiego i innych. Pluralizm klubowy miał jednak i inny wymiar. Kilku radnych, na przestrzeni ostatnich dwóch kadencji, z klubu odeszło, osłabiając jego siłę podczas głosowania. Nie osłabiło to jednak jego wartości merytorycznej i to było najcenniejsze. W życiu człowiek musi mieć kręgosłup, swój honor i godność. Nie może być towarem, który można kupić. Tak uważam, ale co zrozumiałe nie każdy podziela mój pogląd. Stąd w życiu jest różnie. Jedni działają pro publico bono, inni nie. Już wchodząc do sejmu, różnych rad i sejmików, zostając burmistrzami, wójtami, starostami itd. myślą o jednym: „mam teraz swoje 5 minut, muszę je dla siebie wykorzystać”. Takie skandaliczne podejście jest niestety coraz powszechniejsze.

Czas Mosiny 2 (12) listopad 2014

Jan Marciniak - członek Obywatelskiego Komitetu Samorządowego od początku 1989 r., radny Rady Miejskiej I, II, V i VI kadencji, w latach 1990-98 Sekretarz Gminy, w latach 1998-2002 Zastępca Burmistrza Gminy Mosina, współzałożyciel i wieloletni Prezes Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej, w latach 2006-2014 przewodniczący klubu radnych Rady Miejskiej w Mosinie Koalicja Samorządowa. Ryś od lat był i jest bardzo zaangażowany w nasze lokalne sprawy. Bardzo pięknie, z wielkim zaangażowaniem działa na terenie Osiedla Nowe Krosno. Miesiąc temu został przez mieszkańców wybrany na przewodniczącego tego osiedla. Posiada cechy przywódcze, bardzo się angażuje w to, co robi. Jest spokojnym, poważnym, wszechstronnie wykształconym człowiekiem. Jestem przekonany, że jeżeli wygra wybory, nastąpi w gminie zasadnicza zmiana w podejściu do służby, którą należy pełnić na rzecz mieszkańców. Nie będzie to nachalna propaganda i śmieszna promocja, ale merytoryczna, organiczna praca. A co do nowej twarzy? Każdy kiedyś pierwszy raz wchodził do lokalnej polityki.

Nie taka aż nowa. Pan Jerzy

Chciałbym na koniec bardzo serdecznie zaapelować i prosić moich zwolenników – głosujcie Państwo na Jerzego Rysia. To dobry wybór, to bardzo dobry wybór. Dziękuję za wspólną pracę i rozmowę.

Ośmielony swoimi sukcesami organizacyjnymi przewodniczący Waligórski postanowił nawet wyręczyć Radę z rozpoznawania skargi na Burmistrza i sam udzielił odpowiedzi niezadowolonemu obywatelowi. Uwaga Wojewody, że rola przewodniczącego rady gminy ogranicza się do otwierania i zamykania sesji oraz do udzielania i odbierania głosu radnym nie zrobiła na nim specjalnego wrażenia. Przecież sołtys na zagrodzie równy wojewodzie! Prowadząc obrady Waldemar Waligórski nie powstrzymuje się od komentarzy, pouczeń i polemik z radnymi. Bardzo często ten mentorski styl prowadzenia obrad był powodem wielu emocjonalnych wystąpień i krytyki ze strony radnych opozycyjnych. Niechętnie też udziela głosu na sesji sołtysom, przewodniczącym zarządu osiedla i mieszkańcom. Ulubionym zajęciem Przewodniczącego jest zaszczycanie swoją obecnością różnego rodzaju wydarzeń gminnych i nie tylko. Daje

w ten sposób do zrozumienia, że reprezentuje Radę a więc, że to, co powie czy jak się zachowa to głos lub wola Rady. To bywanie jest dla niego ważne, bo to znakomita okazja do promocji własnej osoby oraz do kreowania swojego wizerunku, jako jednego z tych, dzięki któremu Gmina rośnie w siłę a mieszkańcy są szczęśliwi i zadowoleni z władzy. Waldemar Waligórski to sumienie całej opcji proburmistrzowskiej, która w pełnym składzie ubiega się po raz kolejny o mandat radnego. Kandydaci prześcigają się w zasługach i skuteczności. Chwalą się swoim dorobkiem. Co niektórzy udając niezależnych zmienili barwy wyborcze. Dla niektórych to szansa, że uda im się zabrać głos w nowej Radzie, bo w obecnej jakoś nic nie mieli do powiedzenia. Sam Waligórski będzie miał trzech przeciwników w tym bardzo krytyczną wobec Jego poczynań Małgorzatę Rajkowską. Kogo wybiorą mieszkańcy Czapur w dniu 16 listopada 2014 r.?

Kandydatem na burmistrza z naszego Stowarzyszenia jest pan Jerzy Ryś, nowa twarz na niwie samorządowej.


11

Czas Mosiny 2 (12) listopad 2014

Pozyskaliśmy za mało środków unijnych Małgorzata Kaptur

Mosina pozyskała w latach 2009-2012 zaledwie 59,37 zł środków unijnych na 1 mieszkańca.

Jedni twierdzą, że Mosina rozwija się doskonale, inni są zdania, że wiele szans zostało zaprzepaszczonych bezpowrotnie.

Środki europejskie Jan Marciniak W ostatnich dwóch latach gmina pozyskuje więcej środków, ale z kolei niektóre inwestycje są nietrafione. Dotyczy to celowości, lokalizacji, bądź solidności wykonania. Po co zbudowano Zielony Rynek? Rok temu na targowisku za 1,3 mln zł. (w tym około pół miliona ze środków własnych gminy) zbudowano okazałą wiatę i utwardzono płytę, a na środku placu nie wiadomo, dlaczego postawiono toaletę za 50 tys. zł. Drzewo na budowę Zielonego Rynku sprowadzano aż z Austrii. Teren pod dachem, jak i na wolnej przestrzeni, przeznaczono dla handlujących. Problem w tym, że żaden z nich nie chce opuścić swojego dotychczasowego miejsca. Miał być wypiekany tradycyjny chleb i sprzedawana żywność ekologiczna, ale póki co nic z tego nie wyszło. Teraz, aby coś tam się działo, organizuje się jakieś biesiadne imprezy. Czy nie lepiej, gdyby powstał

tam, jak i wzdłuż Kanału, tak potrzebny parking dla klientów targowiska? Tężnia ogrodowa

W parku przy dworcu, burmistrz spełniając swoje wyborcze obietnice zbudowała tzw. tężnię. Jest to najprawdopodobniej najmniejsza w Polsce tężnia usytuowana w parku miejskim. Tego typu konstrukcja nadawałaby się raczej do prywatnego ogrodu niż do instalowania w miejscu publicznym. Po gałązkach tarniny zlokalizowanej w środku tężni powinna spływać solanka. Niestety lokalizacja tężni z dala od obiektu związanego z lecz-

nictwem nie daje gwarancji, że inhalacje wpłyną na poprawę zdrowia. Posadowienie tężni na uboczu, zachęciło wandali do zniszczenia kilku ławek. Skatepark Jako radni opozycyjni, a przede wszystkim radny Paweł Przybył, w czasie kadencji 20062010 zabiegaliśmy o budowę skateparku. Uzgodniono z urzędem idealną lokalizację – na terenie obiektu sportowego przy ulicy Konopnickiej. Wykonano dobry, odpowiadający fanom tej dyscypliny sportu projekt. Projekt leży i nic się nie dzieje. Zaskoczeniem, in plus, dla nas było wprowadzenie do budżetu na 2014 r. budowy skateparku. Jakież było nasze zaskoczenie, tym razem in minus, kiedy to okazało się, że nie na stadionie się buduje, nie w ramach wykonanego projektu, a na łączce przy ulicy Nizinnej. Zbudowano tam jedną rynnę wyborczą, która zostanie zapewne nazwana „Jolanda”. Miejmy nadzieję, że rampa okaże się trwalsza niż siłownia w Ptasim Parku.

Kiedy chcemy coś ocenić obiektywnie musimy odwołać się do porównań z innymi, zestawień wykonywanych na podstawie wiarygodnych dokumentów. Umożliwiają to m.in. rankingi opracowywane przez „Wspólnotę” – Pismo Samorządu Terytorialnego. W ostatnich dwóch latach gmina pozyskuje więcej środków zewnętrznych. Jednak przez wiele lat Burmistrz Gminy Mosina nie umiał sprostać temu wyzwaniu. Mosina przespała najlepszy czas na pozyskiwanie środków unijnych. W okresie 2009 – 2012 gmina Mosina zajęła dopiero 566 miejsce na 575 gmin miejsko-wiejskich w Polsce i ostatnie, dziesiąte w powiecie poznańskim. To bardzo słaby wynik. W okresie 2004-2009 zajmowaliśmy w tym samym rankingu 555 pozycję.

Małgorzata Kaptur Czytelnicy naszego portalu czasmosiny.pl są zdania, że w gminie Mosina burmistrz powinien mieć tylko jednego zastępcę. Warto przypomnieć, że nasza gmina nie tylko zatrudnia dwóch zastępców, ale dodatkowo nagradza ich wyżej niż inne gminy burmistrzów. Rezygnacja z jednego zastępcy to oszczędność ok. 600 tys. zł. w ciągu jednej kadencji. Bogatsza od nas gmina Kórnik doskonale radzi sobie bez drugiego zastępcy. Jeden zastępca jest też w znacznie większej od naszej gminie Śrem. Warto wiedzieć, że obydwaj zastępcy pani Zofii Springer zarobili w 2013 r. każdy po ponad 160 tys. zł.

Waldemar Krzyżanowski 160 172 zł Sławomir Ratajczak 160 218 zł.

Zastępca burmistrza w Mosinie jest lepiej opłacany niż bur-

Małgorzata Kaptur Porównywano wskaźniki w 4 obszarach (finanse, gospodarka, infrastruktura, jakość życia). Na 2479 gmin Mosina zajmuje w tym rankingu dopiero 2 106 miejsce, w powiecie poznańskim 15 miejsce ( na 17 gmin) Z gmin powiatu poznańskiego wyższe od nas pozycje w ran-

(źródło: Ranking „Środki unijne” – „Wspólnota”- Pismo Samorządu Terytorialnego – opracowany na podstawie Danych pochodzących ze sprawozdań budżetowych jednostek samorządu terytorialnego).

Jeden zastępca burmistrza wystarczy

Gmina Mosina rozwija się bardzo wolno Pismo Samorządu Terytorialnego „Wspólnota” opublikowało ranking „Podsumowanie kadencji 2010 - 2014”, który prezentuje zmiany, jakie zaszły w polskich gminach w ciągu ostatnich 4 lat. Zdaniem autorów opracowania ( Curulis Sp. z o.o.) pokazuje on aktywność władz lokalnych.

W latach 2009-2012 tylko 59,37 zł wydatków na głowę mieszkańca sfinansowano ze środków unijnych. Gminy powiatu poznańskiego poradziły sobie z pozyskiwaniem środków lepiej, Pobiedziska i Buk aż 10 razy lepiej od nas! W tym samym okresie w naszej gminie wydatki majątkowe finansowane ze środków unijnych stanowiły zaledwie 1,89 % wydatków majątkowych ogółem. Dla porównania w Kórniku 3,3%, w Swarzędzu 6%, w Puszczykowie i Stęszewie 7%, w Murowanej Goślinie 10%, w Kostrzynie 16%, w Pobiedziskach i Luboniu 18% a w Buku aż 21%

kingu zajmują: Kleszczewo 108 miejsce, Rokietnica 125, Buk 256, Dopiewo 286, Kostrzyn 290, Komorniki 408, Suchy Las 637, Luboń 995, Tarnowo Podgórne 1064, Stęszew 1108, Kórnik 1358, Czerwonak, 1378, Pobiedziska 1 745, Puszczykowo 1 974.

mistrz Puszczykowa (144 395 zł), burmistrz Stęszewa (154 806) burmistrz Buku (126 819 zł) burmistrz Śremu (159 785) burmistrz Czempinia (132 913 zł), burmistrz Kościana (128 996 zł), burmistrz Gostynia (130 390), burmistrz Lubonia (139 581 zł). Wynagrodzenie roczne zastępcy burmistrza waha się od 69 945 zł (w Stęszewie) do 160 218 zł. (w Mosinie). Najczęściej jest to kwota ok. 120 tys. zł. (np. jedyny zastępca w Gostyniu zarobił 116 418 zł, jedyny zastępca burmistrza Buku 108 035 zł, jedyny zastępca burmistrza Puszczykowa 135 951 zł, jedyny zastępca burmistrza Śremu 117 360 zł). Wydatki na zarzadzanie gminą są odwrotnie proporcjonalne niż efekty tego zarządzania. Niewiele obowiązków wiceburmistrza Krzyżanowskiego skutkowało tym, że główna aktywność zastępcy polegała na bywaniu na gminnych festynach i uroczystościach.


12



Czas Mosiny 2 (12) listopad 2014

Drogowy węzeł gordyjski Wojciech Konieczny

Każda lokalna społeczność ma swoje problemy, z którymi władze próbują sobie poradzić – z lepszym lub gorszym skutkiem. W naszej gminie od lat jedno z pierwszych miejsc w rankingu niezałatwionych spraw zajmują drogi. Czerwonka Od lat głośno mówi się o – moim zdaniem – najważniejszej drogowej inwestycji w Mosinie, czyli o tzw. „Czerwonce”, która miałaby przebiegać od drogi z Poznania na wysokości osiedla Czarnokurz przez okolice dawnej fabryki POZBET i wzdłuż linii kolejowej na Osową Górę, gdzie w pobliżu Jeziora Budzyńskiego łączyłaby się z drogą na Stęszew i poprzez nowo wybudowane rondo i nowy most na Kanale Mosińskim dochodziłaby do ulicy Krasickiego. To właśnie ta droga, obok kilku innych była sztandarowym hasłem wyborczym obecnej Pani Burmistrz w poprzednich wyborach. Na wielkich planach się jednak skończyło. Powstanie tej trasy diametralnie zmniejszyłby ruch pojazdów przez centrum Mosiny, zwłaszcza do rejonu,

który w ciągu ostatnich lat najbardziej tego potrzebuje, czyli do Krosna. Szybka urbanizacja spowodowała gwałtowny wzrost liczby mieszkańców, na nowych osiedlach, w Krośnie powstało wiele firm wykorzystujących ciężkie pojazdy. Stary układ komunikacyjny w Mosinie stał się niewydolny. To powoduje, że potoki pojazdów z Poznania zatykają Rondo Budzyń i ulicę Leszczyńską. A ta wymaga już wymiany nawierzchni. Pani Burmistrz w wywiadzie dla jednej z gazet nadal się chwali „przygotowaniami” i „gotowymi koncepcjami” w sprawie „Czerwonki”. Kandydat na urząd burmistrza pan Waldemar Krzyżanowski w swoim programie wyborczym jednak o „Czerwonce” nie wspomina ani słowem. Trudno to zrozumieć…

Wschodnia obwodnica Jest jeszcze projekt wschodniej obwodnicy przebiegającej od ulicy Mocka w Mosinie do Drużyny. Rada Miejska uchwaliła plan przebiegu tej trasy, ale okazało się, że Rada nie może uchwalać w planach wyższej kategorii dróg niż gminne. A ta planowana powinna być drogą wojewódzką, nie gminną! Zabrakło determinacji w lobbingu na szczeblu powiatowym i wojewódzkim, aby te plany wcielić w życie. O tej obwodnicy pan Krzyżanowski wspomina w swoim programie wyborczym już w kontekście współpracy z Urzędem Wojewódzkim, ale … można było o tym pomyśleć znacznie wcześniej. Wspomina też o rozbudowie drogi nr 430 z Mosiny do Poznania. Moim zdaniem nie ta trasa jest głównym problemem na drogowej mapie

Popieramy rozbudowę szkół Łukasz Kasprowicz Uczniowie szkoły w Krosinku nie mają dobrych warunków do nauki - zbyt mała liczba klas, klasy niepełnowymiarowe, wąskie korytarze, brak sali gimnastycznej, ciasna szatnia w piwnicy, funkcjonowanie w dwóch budynkach oddalonych od siebie o kilka kilometrów – to najważniejsze problemy tej społeczności szkolnej To odbiega od współczesnych standardów. W związku z tym złożyliśmy i popieraliśmy, jako klub radnych opozycyjnych, wniosek o stworzenie koncepcji rozbudowy tej placówki. Jest ona

na ukończeniu, co nas bardzo cieszy. Co prawda koncepcja nie przewiduje pływalni przy szkole, jak niektórzy błędnie informują, ale uwzględnia sensowne rozwiązania architektoniczne - zwiększoną liczbę klas, szatnie, toalety no i salę gimnastyczną. Jest to, co prawda, tylko koncepcja, czyli pewien zarys, wizja tej placówki. Jej realizacja, czyli projekt budowlany, pozwolenia i wreszcie budowa, to przyszłość kilku najbliższych lat. Wszystko zależeć będzie jednak od pieniędzy i woli politycznej nowego burmistrza oraz radnych.

Jeśli będzie nam dane współrządzić gminą w następnej kadencji, będziemy dążyć do tego, by wszystkie szkoły pracowały w podobnych warunkach, czyli na jedną zmianę. Warto dodać, że rozbudowa szkoły w Krosinku to nie jedyne pilne zadanie w oświacie. Trzeba przede wszystkim dokończyć rozbudowę szkoły w Krośnie i pomyśleć o rozbudowie szkoły w Czapurach. W Krośnie w 9 salach lekcyjnych uczy się 21 oddziałów. W Czapurach, z kolei, ciągle się rozrasta Osiedle Leśne. Wkrótce będzie na nim mieszkać ok. 2 tys. osób.

Mosiny. Na tej drodze nie ma korków, powstają one tylko na wjeździe do Mosiny i to, dlatego że nie posiadamy odpowiednich narzędzi do rozproszenia tego ruchu, czyli tych dwóch obwodnic – wewnętrznej „Czerwonki” i zewnętrznej, wschodniej. Należy skupić się na tych dwóch trasach i doprowadzić do ich urzeczywistnienia.

Drogi osiedlowe A co z naszymi drogami gminnymi, a właściwie z ulicami na naszych osiedlach? Trudno nazwać to inaczej niż zapaścią. Przez ostatnie 12 lat w Mosinie lub najbliższej okolicy utwardzono niewiele ulic. Niebywałe szczęście mają mieszkańcy osiedla Czarnokurz – w ciągu kilku ostatnich lat tu właśnie zrobiono najwięcej. W ostatnim czasie władze gminy odtrąbiły sukces – utwardzono ulicę Krosińską na Osiedlu nr 5. Tylko czy w tym przypadku można uznać to za sukces? Utwardzono ją, bo zaplanowano tędy objazd w związku z budową tunelu pod torami kolejowymi w ciągu ulicy Śremskiej. Koszty położenia asfaltu pokrył inwestor budujący tunel. Szkoda, że cienką warstwę asfaltu wylano bezpośrednio na grunt. Stało się tak, gdyż nie ma tam żadnego odwodnienia, więc nie można było zrobić porządnej podbudowy pod warstwę asfaltową. Z samego założenia projektu budowy wynika, że trwałość ułożonego asfaltu przewiduje się na rok, być może dwa lata. A potem… kolejne zmartwienie. O przecież o budowie tunelu pod ulicą Śremską wiadomo już było od kilku lat, władze mogły doskonale się do tego przygotować, budując kanalizację deszczową, a obecne prace związane z położeniem asfaltu sfinalizowałyby sprawę. Całkowicie za darmo. Bo przecież każda oszczędność ma znaczenie.

Brak programu budowy dróg Słabością naszej gminy jest to, że nie ma strategii, programu budowy dróg. Nie wypracowano przejrzystego, opartego na jasnych, powszechnie akceptowanych kryteriach rankingu dróg/ ulic w gminie. Typowanie dróg

do utwardzania odbywa się w zaciszu gabinetu burmistrza. Podobnie jest z wykupem gruntów pod drogi. Burmistrz decyduje o wykupie, tak jak i o sprzedaży gminnego mienia jednoosobowo, co prowadzi do sytuacji niezrozumiałych z punktu widzenia mieszkańca. Kilka lat temu pewien mieszkaniec, powiązany rodzinnie z jednym z mosińskich radnych, przekształcił w Borkowicach grunty rolne na działki budowlane. Z tego powodu gminie należała się tak zwana opłata adiacencka. Jest to podatek, który powstaje, gdy przekształcenie gruntów zwiększa ich wartość. Nie wiadomo z jakiego powodu gmina w 2011 r. zrezygnowała z tej opłaty przejmując w rozliczeniu drogi na nieistniejącym jeszcze osiedlu. Ta uprzejmość (burmistrz może, ale nie musi przejąć w rozliczeniu opłaty adiacenckiej część gruntu wydzielonego w wyniku podziału) kosztowała budżet ponad milion złotych (dokładnie 1.145.893 zł.)! Gdyby właściciel podzielonego gruntu wniósł opłatę, można by tę kwotę przeznaczyć np. na już istniejące, zalewane przez deszczówkę osiedlowe ulice. Taka transakcja nie jest sprzeczna z prawem, ale na pewno jest kontrowersyjna.

Dobry plan i konsekwentne działanie Czy na stan naszych gminnych dróg jest jakaś rada? Obecne władze nie mają żadnych pomysłów na rozwiązanie tego drogowego węzła gordyjskiego. A potrzebne jest inne spojrzenie na gminne finanse, zupełnie przeorientowana konstrukcja budżetu i opracowanie planu, która przekształci osiedlowy krajobraz z księżycowego na asfaltowy. Pomysłem Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej na poprawę takiego stanu naszych dróg jest – opracowanie rankingu ulic i konsekwentna, w połączeniu ze zmianami w budżecie, jego realizacja. Tylko wtedy ta trudna sytuacja w zakresie dróg będzie się poprawiać. Czego sobie i Państwu życzę.

„Czas Mosiny” listopad 2014 r. – wydanie specjalne, wyborcze Wydawca: Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej, ul. Topolowa 11, 62-050 Mosina Redaktor naczelny: Małgorzata Kaptur, tel. 512 334 157, adres e-mail: czasmosiny@gmail.com Współpraca: Wojciech Konieczny, Jan Marciniak, Jacek Szeszuła, Łukasz Kasprowicz, Piotr Wilanowski, Marian Jabłoński. Druk: POLSKAPRESSE, Sp. z o.o. Oddział Poligrafia Drukarnia Poznań-Skórzewo, ul. Malwowa 158 Nakład: 8 tys. egz. Wydanie sfinansowane ze środków KW Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej


13

Czas Mosiny 2 (12) listopad 2014

Jaka będzie gminna gospodarka nieruchomościami? Piotr Wilanowski

Obecnie decyzję o sprzedaży i wykupie gruntów podejmuje jednoosobowo Burmistrz Gminy Mosina, bo radni (proburmistrzowska większość) w grudniu 2011 r. zrzekli się swoich praw. W innych gminach to rada decyduje o zbywaniu działek. Jeden z pierwszych moich wniosków jako „świeżo upieczonego” radnego dotyczył przygotowania uchwały uchylającej Uchwałę nr XXXVIII/330/05 Rady Miejskiej w Mosinie z dnia 31 marca 2005r. w sprawie określania zasad gospodarowania nieruchomościami Gminy Mosina. Złożyłem go 29.03 2011 roku. Uczyniłem to dlatego, bo uważam, że jednoosobowe (tylko przez burmistrza) decydowanie o zbywaniu, nabywaniu i wydzier-

żawianiu mienia gminnego jest niewłaściwe, gdyż może prowadzić do nadużyć. Wcześniejsza sytuacja (przed rokiem 2005), kiedy o zasadach gospodarowania nieruchomościami decydowała Rada Miejska była bardziej bezpieczna, wolna od podejrzeń o korupcję, choć i wtedy zdarzały się pomyłki. Obecny przewodniczący Rady mój wniosek wrzucił do „zamrażarki” na prawie dziewięć miesięcy. W dniu 19.12.2011 r. na XX nadzwyczajnej sesji przed-

stawiono projekt nowej uchwały, wbrew moim intencjom, idącej w zakresie uprawnień burmistrza jeszcze dalej. Kierując się niewiadomymi kryteriami, być może bezwarunkowego zaufania do burmistrza, zbywając na jego ręce własne kompetencje, Rada głosami większości przyjęła zaproponowaną uchwałę. W ten sposób Rada zrezygnowała z możliwości decydowania o sprzedaży mienia komunalnego oraz z możliwości jego kontroli, ograniczając do

Kanalizacja deszczowa w Daszewicach Dobiegająca końca budowa kanalizacji sanitarnej w ulicach Poznańskiej i Leśnej nie zamyka problemów mieszkańców Daszewic. Pozostaje zadanie odwodnienia tych ulic, a więc budowa kanalizacji deszczowej. W dniu 30 września 2014 r. w Starostwie Powiatowym w Poznaniu, odbyło się spotkanie w sprawie budowy kanalizacji deszczowej w ulicy Poznańskiej (zarówno odcinek powiatowy jak i gminny) i ulicy Leśnej w Daszewicach. W spotkaniu uczestniczyli m.in.: Tomasz Łubiński – wicestarosta poznański, Zofia Springer – burmistrz gminy Mosina, Sławomir Ratajczak – zastępca burmistrza gminy Mosina, Andrzej Kaziród – dyrektor pionu inwestycji Aquanet S.A., Zdzisław Mikołajczak – radny powiatu poznańskiego, Marian Jabłoński – radny gminy Mosina, Elżbieta Jarecka – sołtys wsi Daszewice oraz Przemysław Kuczyński – mieszkaniec Daszewic. Podczas spotkania ustalono, że budowa kanalizacji deszczowej, której koszt jest szacowany

Marian Jabłoński

na około 5 mln złotych będzie współfinansowana przez Gminę Mosina (31 procent) oraz Powiat Poznański (69 procent). Burmistrz Zofia Springer oraz wicestarosta Tomasz Łubiński zadeklarowali umieszczenie tej inwestycji w projektach budżetu Gminy i Powiatu na 2015 rok. Wstępnie uzgodniono, że w celu zabezpieczenia przejezdności, Aquanet w tym roku wykona odtworzenie ulicy Poznańskiej do warstwy wiążącej a warstwa ścieralna ułożona zostanie po zakończeniu budowy kanalizacji deszczowej a więc w 2015 roku. Indagowany przeze mnie (M.J.) wicestarosta Tomasz Łubiński o konieczność przebudowy ulicy Poznańskiej jak i budowę chodnika nie podjął rozmowy na ten temat stwierdzając, że jest to póki co, sprawa drugoplanowa.

Zdzisław Mikołajczak

Z treścią notatki ze spotkania można się zapoznać na stronie www.daszewice.com.

minimum (jeden raz w ciągu roku, czyli prawie zawsze post factum) konieczność sprawozdawczości w tym zakresie. Na związane z tą działalnością negatywne zdarzenia nie trzeba było długo czekać, przypomnę tylko najgłośniejsze:

miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla Rogalina, te solennie obiecane 6000 m2 ponownie przeznaczono pod zabudowę jednorodzinną.

Sprzedaż „ziemi” sołeckiej w Rogalinie

Próba sprzedaży, z prawdopodobnym przeznaczeniem pod pole golfowe, cennych przyrodniczo oraz wodonośnych dla aglomeracji poznańskiej terenów w zakolu Warty została powstrzymana przez protest wędkarzy podpisany przez ponad dwa tysiące mieszkańców naszej gminy.

Sołectwo Rogalin pozbawiono kontroli nad znajdującym sie na jego terenie mieniem komunalnym nie uaktualniając na czas statutu do obowiązujących norm prawnych. Wystawiono do sprzedaży tzw. „ziemię sołecką” – ostatni, istotny grunt komunalny w tej miejscowości. Jednomyślny sprzeciw mieszkańców, sołtysa z Radą Sołecką, oraz mój, jako radnego z tego okręgu okazał się niewystarczający. Sformułowane w tej sprawie wielokrotne zapytania, wnioski oraz uchwały zebrań wiejskich zignorowano. Tradycja sięgająca w Rogalinie dwudziestych lat XIX wieku poszła pod młotek i ziemię sprzedano, a przyszłych mieszkańców wyznaczonych tam działek budowlanych skazano na życie bez dostępu do wodociągu. Należy dodać, że początkowo ulegając zdecydowanej, jednoznacznej presji społeczności Rogalina, pozostawiono „na otarcie łez” teren na realizację w przyszłości podstawowych potrzeb cywilizacyjnych dla nieuchronnie rosnącej wsi (np. przepompownię ścieków, świetlicę, pocztę, ośrodek zdrowia itp.) o pow. zaledwie 6000 m2. Później w zaprezentowanym na pierwszym wyłożeniu

Zakole Warty

Sprzedaż łącznika ekologicznego w Czapurach

Łącznik ekologiczny, który przed jego sprzedażą Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego przekształciło w tereny przeznaczone pod zabudowę, przyniósł gminie zaledwie 90 tys. zł dochodu. Straty dla budżetu wyniosły, jak donosiła prasa, ok. 1 miliona złotych. W sprawie nieprawidłowości w trakcie przekształcania, przeznaczenia i zbywania tej nieruchomości tj. o czyn z art. 231§1 kk. prowadzi śledztwo Prokuratura Okręgowa. Wybór Rady Miejskiej w Mosinie pozostaje w rękach Tych, którzy zechcą pójść na wybory i zagłosować. Miejmy nadzieję, że na kolejną kadencję wybrana zostanie Rada nieuchylająca się od współuczestnictwa w procesach decyzyjnych, ufająca Burmistrzowi świadomie, na podstawie życzliwej bieżącej kontroli.


14

Czas Mosiny 2 (12) listopad 2014

Rogalin na medal Z Mikołajem Pietraszakiem-Dmowskim rozmawia Małgorzata Kaptur. Podobno spotkało pana ostatnio duże wyróżnienie? Istotnie, 21 października tego roku zostałem odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi. Zostałem przez Kancelarię Prezydenta RP zaproszony na konferencję poświęconą ochronie krajobrazu, której tytuł brzmiał: „Gdzie chcemy żyć – Krajobraz Polski”. Tydzień przed konferencją kancelaria zawiadomiła mnie, że prezydent Bronisław Komorowski uhonorował mnie odznaczeniem państwowym. Do ostatniej chwili jego rodzaj i klasa utrzymywane były w tajemnicy, bo taka jest zasada. Było mi niezmiernie miło, gdy otrzymałem złoty krzyż z pominięciem dwu niższych klas. Wyróżnieniem jest również to, że Prezydent osobiście mnie dekorował i to w pałacu na Krakowskim Przedmieściu. Uroczystość miała dużą rangę. Wzięło w niej udział m.in. kilku sekretarzy i podsekretarzy stanu, w tym min. Jacek Michałowski, szef Kancelarii Prezydenta, min. Olgierd Dziekoński i min. Maciej Klimczak, odpowiedzialny w kancelarii za dziedzictwo narodowe. Był też wiceminister kultury i generalny konserwator zabytków p. Piotr Żuchowski oraz wiceminister ochrony środowiska i generalny konserwator przyrody p. Piotr Otawski. Za co otrzymał pan odznaczenie? Jak mówi uzasadnienie postanowienia orderowego „za zasługi w działalności na rzecz ochrony ładu przestrzennego, krajobrazu i środowiska” Co uważa pan za swój największy sukces w dziedzinie ochrony ładu przestrzennego i krajobrazu? Na pierwszym miejscu wymieniłbym utrzymanie w dużym stopniu integralności całej rezydencji rogalińskiej i jej zabytkowego, historycznego charakteru. W tym zakresie mogę uznać, że moje odznaczenie odebrałem w imieniu tych wszystkich osób i instytucji, które tak jak ja od wielu lat walczą o ochronę całego Rogalina. Wszystkim im dziękuję za starania i okazaną pomoc. Cieszę się, że Prezydent RP docenił wieloletnie wysiłki. Na drugim miejscu wskazałbym nasadzenia śródpolne na terenie Majątku Rogalin, które w ostatnich latach udało się przeprowadzić we współpracy z dyrekcją Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Wielkopolskiego. Posadziliśmy kilka kilometrów zadrzewień śródpolnych i przydrożnych. W sumie ok. piętnastu tysięcy drzew i krzewów. Ich znaczenie w krajobrazie i środowisku będzie rosnąć wraz z nimi. To nowe korytarze ekologiczne, które pozwolą częściowo zrekompensować straty wywołane urbanizacją.

Mikołaj Pietraszak – Dmowski: długoletni prezes spółki z o.o. Majątek Rogalin”, od 1991 r. sekretarz i członek zarządu Fundacji im. Raczyńskich przy Muzeum Narodowym w Poznaniu. Osłonią zabytkowy majątek rogaliński od wiatrów, ale także stworzą kurtynę widokową. Przebywając w majątku Rogalin nadal będzie można czuć się jak na wsi, a nie w mieście, które podchodzi pod nasze granice. Dlaczego krajobraz jest ważny? Są różne definicje krajobrazu. Mówiąc potocznie, to nasze otoczenie, w którym żyjemy, działamy, pracujemy. Jest ono wynikiem środowiska naturalnego i postępowania człowieka, ale jednocześnie silnie nas determinuje. W pięknym, zadbanym i czystym krajobrazie żyje się lepiej. On też w dużym stopniu stanowi o naszej gospodarce, jak choćby o turystyce. Nikt nie przyjedzie w brzydkie miejsce. Za to ładny krajobraz ściąga turystów, letników itd. Daje wymierne korzyści mieszkańcom. Nie mówiąc o korzyściach dla środowiska naturalnego, promocji regionu itp. Jakie są największe zagrożenia dla krajobrazu Polski? Suburbanizacja, czyli niekontrolowane obrastanie miast chaotycznymi przedmieściami, przy jednoczesnym wyludnianiu się historycznych centrów, śródmieść. Problemem są złe lub łatwe do obejścia przepisy, ułatwiające zabudowę w miejscach nieodpowiednich, bez oglądania się na skutki. Brak planów miejscowych oraz złe plany i studia zagospodarowania przestrzennego. W Polsce powstało już miejsc do zabudowy (potocznie mówiąc działek budowlanych) dla 70 milionów nowych mieszkańców! Kto ma z nich skorzystać?! Przepisy podatkowe pozwalają na przekształcenia gruntów rolnych w budowlane, gdy ich właściciel nadal płaci podatek rolny. Tymczasem gmina musi ponosić koszty wykupu dróg, ich urządzenia i utrzymania, w tym oświetlenia, które też jest elementem zatrucia środowiska. Społeczeństwo w taki czy inny sposób finansuje doprowadzenie mediów. Koszty ich przesyłu są ogromne, gdy zabudowa pozostaje rozrzucona. Takie podmiejskie osiedla „w szczerym polu”, daleko od wszystkiego, to w skali kraju gigantyczna strata czasu mieszkańców, którzy wszędzie muszą dojeżdżać indywidualnie. Powoduje to z kolei zatrucie środowiska spalinami, zagrożenie zdrowia i życia poprzez wypadki komunikacyjne. Zyskują tylko spekulanci, kupujący ziemię rolną, a sprzedający działki budowlane. Koszty społeczne tego zjawiska

Fot. E. Radzikowska-Białobrzewska, materiały prasowe Kancelarii Prezydenta RP

są ogromne, a powoduje je niefrasobliwość lub brak kompetencji, a czasem korupcja. Osiedla, które są często zabudowane tylko w małym procencie, (bo reszta działek pozostaje niesprzedana, albo służy za lokatę kapitału), muszą być obsłużone w stu procentach. Co dało panu odznaczenie? Satysfakcję i pewność, że warto działać w zgodzie z własnymi przekonaniami. Cieszę się, że prezydent mojego kraju uważa

ochronę krajobrazu za doniosły problem, a Rzeczpospolita docenia pracę organiczną. Powtórzę: to wyróżnienie jest także dla tych wszystkich przyjaciół, współpracowników, sąsiadów, radnych, myśliwych, wędkarzy, którzy w trudnych momentach trwali przy Fundacji Raczyńskich i wspierali nas w walce o utrzymanie majątku i charakteru tego miejsca. Wszystkim raz jeszcze dziękuję! Mogłem też przed wyjątkowym audytorium

wygłosić kilka zdań. Powiedziałem, że to zaszczytne odznaczenie przyjmuję nieomal jak Krzyż Walecznych, bo jako powiernik Fundacji Raczyńskich uczestniczę od dwudziestu trzech lat w walce o Rogalin i jego krajobraz. Postulowałem też, by architektów i urbanistów uczyć nie tylko estetyki, ale także etyki. Zebrałem gromkie brawa. Wszystko działo się w sali Kolumnowej pałacu prezydenckiego, na ścianach której wiszą obrazy Michała Gorstkin-Wywiórskiego z galerii rogalińskiej naszej fundacji, przedstawiające krajobraz rogaliński. Trudno wyobrazić sobie lepszą reklamę Rogalina i jego niezaprzeczalnych walorów. Jakieś przesłanie na koniec? Chcę dodać, że wbrew tytułowemu pytaniu konferencji prezydenckiej „Gdzie chcemy żyć?” nie mamy wyboru. Polska jest naszą jedyną ojczyzną, jako naród nie mamy dokąd pójść i zostawimy kraj następnym pokoleniom. Musimy zatem o niego i jego krajobraz dbać. Gdy jednak widzi się panujące obecnie chaos przestrzenny, zalew tandetnej reklamy, brak dbałości o architekturę, kolorystykę czy zieleń, to mam wrażenie, jakobyśmy byli koczownikami, którzy zaraz porzucą tę ziemię i wyniosą się w inne, niezniszczone, wciąż jeszcze ładne miejsce. To musi się zmienić. Dziękuję za rozmowę.

Powiat wspomaga zabytki Zdzisław Mikołajczak, Radny Powiatu Poznańskiego Stosunkowo mało znaną formą działalności Powiatu Poznańskiego jest współfinansowanie realizacji prac konserwatorskich, restauratorskich oraz robót budowlanych przy obiektach wpisanych do rejestru zabytków. Dofinansowanie mogą otrzymać te zabytki, które posiadają istotne znaczenie kulturowe, historyczne lub naukowe dla powiatu poznańskiego. Powiat od 2008 roku przeznacza na ten cel około 300.000 zł rocznie. Znaczna część tych środków kierowana jest na poprawę stanu drewnianych zabytkowych kościołów, których na terenie powiatu jest kilkanaście. Z tej pomocy korzysta również Parafia Rzymsko – Katolicka p.w. Matki Boskiej Częstochowskiej w Krośnie. Budynek kościoła parafialnego w Krośnie powstał w latach 1779 – 1871 jako świątynia ewangelicka. Do rejestru zabytków został wpisany w 1970 roku, a niektóre części wyposażenia kościoła w roku 2010. Według opinii Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków najcenniejszymi elementami wyposażenia kościoła są: ambona, będąca najprawdopodobniej oryginalną częścią świątyni pochodzącą z czasów jej budowy oraz klasycystyczny prospekt organowy. Pozostałe obiekty takie

jak krucyfiks czy chrzcielnica są świadectwem dwustuletniej historii parafii. W 2010 roku proboszcz Ks. Bolesław Kryś złożył wniosek o dotację na remont i konserwację zabytkowych, klasycystycznych organów. Parafia otrzymała na ten

cel kwotę 80.000 zł, co stanowiło 80% całego kosztorysu. W roku 2013 nowy proboszcz Ks. Paweł Kujawa otrzymał 30.000 zł dotacji na „Opracowanie dokumentacji konserwatorskiej Kościoła p.w. MB Częstochowskiej w celu przywrócenia jego historycznego wyglądu”. W roku 2014 parafia otrzymała

kolejne 30.000 zł na wymianę podłogi na antresoli. Wszystkie dotacje muszą być szczegółowo rozliczane i wymagają pozytywnej opinii po odbiorze przez Powiatowego Konserwatora Zabytków. Dofinansowanie otrzymywać mogą nie tylko obiekty sakralne. W 2009 roku dotację w wysokości 28.200,- zł otrzymała Galeria Miejska – Izba Muzealna w Mosinie na wykonanie projektu remontu budynku tj. wykonanie dokumentacji konserwatorskiej i projektu budowlanego. Całkowity koszt tego zadania wyniósł 36.500,- zł. Dokumentacja została wykonana. Niestety, gmina Mosina do tej pory nie przystąpiła do wdrożenia projektu. Najprawdopodobniej wykonana dokumentacja straciła ważność a powiat i gmina straciły łącznie 36.500 zł. Wielka szkoda, bo Izba Muzealna od lat czeka na zagospodarowanie poddasza, by pomieścić bogate zbiory pamiątek historycznych i archiwaliów.


15

Czas Mosiny 2 (12) listopad 2014

Refleksje … Jacek Szeszuła

Nasza Mosina, jak i cała gmina, zmienia się na lepsze. Nie trudno zauważyć nowego ronda „pinezka”, nowych ulic: Strzeleckiej, Gałczyńskiego, Piaskowej w Krośnie, Krosińskiej, Rzeczypospolitej Mosińskiej, budowy kanalizacji w Krosinku i Daszewicach, prac przy odwodnieniu osiedla „ZA BARWĄ”… Ja też to dostrzegam. Jednak moim zdaniem te zmiany infrastruktury gminy przebiegają wolniej niż w Puszczykowie, Kórniku czy Stęszewie. Na to składa się wiele uwarunkowań. Jest szereg spraw, które wywołują tu moje refleksje i pozostają bez odpowiedzi. Kilka z nich chciałbym pokrótce przedstawić.

BARWA

W chwili obecnej, na ogrodzonym płotem terenie trwają widoczne prace budowlane. Z wielu moich rozmów wynika, że mieszkańcy są zaciekawieni końcowym przeznaczeniem tej inwestycji. Stąd liczne pytania mieszkańców typu: co tam będzie, komu to będzie służyć, kto

jest właścicielem tego obiektu, czy ta inwestycja będzie w jakiś sposób oddziaływała na sąsiednie punkty handlowe? A odpowiedź – niewiadoma. Brak tablicy informacyjnej na budowie dotyczącej inwestora, remontowanego i zarazem budowanego nowego obiektu, osoby sprawującej nadzór budowlany nie pozwala na uzyskanie jakiejkolwiek i rzetelnej informacji. To skutkuje różnymi domysłami i niepotrzebnymi plotkami. Nie dziwię się zbytnio temu. Przez ostatnie dwa lata wnioskowałem do Urzędu Miejskiego o zabezpieczenie tego otwartego dla postronnych osób terenu, podania informacji dotyczącej jego przeznaczenia wraz z pozostałym obiektem. Niestety, z wymijających i lakonicznych odpowiedzi dla „udającego zatroskanego radnego” jak mnie określono, nic nie wynikało, a szkoda, bo po zakończeniu wszelkich prac budowlanych, na pewno będzie to kolejny uporządkowany rejon naszego miasta.

MÓJ RYNEK (ZIELONY RYNEK)

Jest naturalnym fragmentem i przedłużeniem targowiska. Swoim obszarem przylega do kanału i do terenu po byłej Barwie. Do jesieni 2013 r. stanowił parkingowe zaplecze targowiska. Dzięki uzyskanym funduszom unijnym i partycypacji w kosztach Urzędu Miejskiego, w grudniu 2013 r. były już widoczne efekty prac budowlanych z nowopowstałą wiatą i parkingiem (stanowiska handlowe pod wiatą, piec do wypieku chleba). Już w trakcie budowy pojawiały się pytania mieszkańców: Czy nie szkoda było pieniędzy na tę inwestycję; czy nie było pilniejszych potrzeb w mieście; dlaczego tak potrzebna a wątpliwa w tym miejscu „ozdóbka” WC, zresztą zamknięta na przysłowiowe „trzy spusty”, stoi w centrum placu; czy nie lepiej było zostawić cały ten plac na parking z prawdziwego zdarzenia; jakie będą zasady handlu pod wiatą, przy założeniu, że miasto korzystając z funduszy unijnych nie będzie mogło pobierać od handlujących ekologiczną żywnością żadnych opłat? To tylko niektóre z szeregu pytań, jakie można było usłyszeć na targowisku.

W styczniu 2014 r. zostałem poinformowany o trwających pracach nad przygotowaniem regulaminu funkcjonowania ZIELONEGO RYNKU. W maju tego roku został przekazany do ZUK-u, który jest administratorem targowiska. W czerwcu tego roku Rada Miejska po zaopiniowaniu przez branżowe komisje, podjęła uchwałę w sprawie regulaminu korzystania z tej części targowiska. Można sobie zadać pytania: czy obiekt ten jest wykorzystany zgodnie z celem, do którego został wykorzystany? Jako parking – na pewno tak. Łatwo zauważyć, że w dni targowe zwłaszcza w piątki i soboty, kierowcy „krążą” w poszukiwaniu wolnych miejsc parkingowych. Handlowo? Raczej nie! Być może jest to kwestia przyzwyczajenia handlujących produktami rolno-spożywczymi do zajmowania „swoich miejsc”. ZIELONY RYNEK leży jednak trochę na uboczu w stosunku do miejsc handlujących tymi produktami. Kto tam się pofatyguje i dojdzie? Trudno jednak nie zauważyć, że miejsce to szczególnie wieczorami tętni swoim odrębnym życiem. W miesiącach letnich kilkakrotnie odbyły się w tym miejscu różne imprezy mające na celu ożywienie i wykorzystanie tego placu wraz z jego zapleczem. Sądzę, że jest to jedna z form prowadzących do wykorzystania tego miejsca. A inne możliwości? Może mieszkańcy zechcą podzielić się swoimi spostrzeżeniami w tej kwestii na łamach naszej gazety?

Wawrzyniaka-Rzeczna-Mostowa, wymaga szczególnej dbałości. Przejęcie tego budynku we wrześniu 2013 r. od dotychczasowych dzierżawców pp. Kręgielczaków, spowodowało konieczność ekspertyzy jego stanu technicznego oraz określenia przeznaczenia. Mieszkańcy gminy mieli możliwość zwiedzania i wypowiedzenia się w ankiecie odnośnie własnej wizji przeznaczenia budynku. Propozycje były różne: od siedziby dla informacji turystycznej, muzeum regionalnego, kawiarni, restauracji, hotelu, porodówki, żłobka, przedszkola schroniska PTTK, mieszkania do wypożyczalni rowerów. Takie było zdanie 53 osób, które w tej sprawie wypełniły ankietę. To mało, ale zawsze jakaś opinia. Upłynął rok i dalej nic się nie dzieje, z wyjątkiem zabezpieczenia na zimę. Należy mieć nadzieję, że budynek ją przetrwa. Ale: coraz częściej na murach budynku pojawiają się kolejne „liszaje”, ubytki w oszkleniu okien. Niedrożne rynny od wschodniej i zachodniej strony, z których wychodzi zielsko i małe drzewka oraz ubytki w stolarce i dachówkach, stwarzają możliwość zalewania wnętrza budynku. Proces niszczenia budynku postępuje i to nieubłagalnie. Dlatego skierowałem do URZĘDU Miejskiego szereg pytań dotyczących terenu, przeznaczenia budynku, planu remontów, zabezpieczenia środków finansowych, nadzoru nad budynkiem. Zacytuję niektóre odpowiedzi z czerwca 2014 r.: „1. Przeznaczenie budynku uzależnione jest od zakresu zaplanowanych robót, a przy mniejszym zakresie prac wykorzystany może być jedynie przy zmniejszonych obciążeniach statycznych, 2. Ekspertyza dotycząca stanu budynku została opracowana i przekazana do Urzędu Miejskiego w Mosinie, opracowanie planu prac jest uzależnione od zakresu koniecznych robót adaptacyjnych, 6. Służby inwestycyjne poszukują środków zewnętrznych na realizację wymaganych prac.” Jest ekspertyza. Nie wiadomo czy przystąpiono do opracowania planu robót, projektu technicznego. Jednak kompleksowe uporządkowanie tego terenu i budynku znacznie podniosłoby atrakcyjność i wygląd tego miejsca, położonego w sąsiedztwie promenady spacerowej nad kanałem. Warto to zrobić?

PARK PTASI

Jest jednym z nielicznych enklaw zieleni w mieście. Czy jest w sposób planowy i racjonalny urządzany i mo-

BUDYNEK PO SZKOLE KATOLICKIEJ tzw. KOKOTEK

Jego bryła jest jedną z najciekawszych architektonicznie budynków w Mosinie. Położony prawie w samym centrum miasta, przy skrócie komunikacyjnym ul.

dernizowany? Czy działania te przebiegają na podstawie opracowanego planu? Czy taki plan istnieje? Rzuca się w oczy ogólna przypadkowość chociażby w doborze ławek, rozmieszczeniu urządzeń, braku alejek parkowych i jednocześnie spacerowych z prawdziwego zdarzenia. Na małej przestrzeni parku zlokalizowano: plac zabaw dla dzieci, siłownię zewnętrzną, a teraz jeszcze tężnię solankową, której wyposażenie już po części zostało zdewastowane przez nieznanych sprawców. Zresztą nie tylko to urządzenie zostało poddane próbie siły. Inne też tego doświadczają. Dlaczego? Może taka ogólna prowizorka prowokuje i powoduje brak poszanowania mienia społecznego w myśl hasła: jakoś to będzie? A przecież nic nie jest za darmo. Są to pieniądze pochodzące również z naszych podatków.


16



Czas Mosiny 2 (12) listopad 2014

KANDYDACI DO RADY MIEJSKIEJ

Małgorzata Rajkowska

Marek Klemens

Marian Jabłoński

Paulina Olszowa

Piotr Wilanowski

Leszek Tworowski

Łukasz Kasprowicz

Wojciech Konieczny

Małgorzata Kaptur

Jerzy Ryś

Paweł Maciejewski

Maciej Radowicz

DO RADY POWIATU KANDYDUJĄ CZŁONKOWIE NASZEGO STOWARZYSZENIA:

Jacek Szeszuła

Zdzisław Mikołajczak

niezależni do powiatu

pis

1 miejsce na liście

3 miejsce na liście

Czas Mosiny 2 (12) 2014  

czasopismo Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej - wydanie wyborcze

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you