Page 1

Polish Weekly | nr 29 (748) | 19.07.2018

 Polecamy najlepsze pola kempingowe na Wyspach 38

 Quiz –sprawdź ile wiesz o brexicie? 64

POLSKI RZĄD CHCE NAS KONTROLOWAĆ PRZEGLĄD TYGODNIA 10

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 1

16/07/2018 15:40:24


748-MAKIETA 01-68 CC.indd 2

16/07/2018 15:40:25


Nยบ 748 | Cooltura | 03

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 3

16/07/2018 15:40:27


W NUMERZE 748 06 |  KOMENTARZ TYGODNIA 34  |  MÓJ LONDYN Rząd sprzeczności narodowej

Beata Tomczyk

08 |  PRZEGLĄD TYGODNIA

ADRES

Unit 8, Odeon Parade 480 London Road, Isleworth, TW7 4RL Tel: 020 8846 3615 www.cooltura24.co.uk, info@cooltura.co.uk REDAKCJA

MARCIN URBAN Redaktor naczelny

22 |  MULTICOOLTI

DARIUSZ A. ZELLER Zastępca redaktora naczelnego

Trzeba poznawać świat, jeśli chce się zwalczać stereotypy

JOANNA KARWECKA KORDIAN KLACZYŃSKI RADOSŁAW ZAPAŁOWSKI PIOTR GULBICKI MARIETTA PRZYBYŁEK ZUZANNA MUSZYŃSKA KOREKTA I REDAGOWANIE TEKSTÓW

BEATA TOMCZYK DZIAŁ GRAFICZNY

AGATA OLEWIŃSKA PRZEMYSŁAW GAJDA MARKETING I REKLAMA

36 |  7 WSPANIAŁYCH Najlepsze londyńskie pomniki

38 |  WYPAD Z LONDYNU 26  |  PO FAJRANCIE Misja Abchazja

30 |  TOUR DE LONDYN Wizyta u królowej i spływ w jacuzzi

34 |  COOLTIME Dziecięcy Oscar dla polskiego filmu

Gdzie warto spędzić weekend pod namiotem?

40 |  WCZASY POD GRUSZĄ Park Narodowy Dartmoor

42 |  ZMIANA TURNUSU Szwajcaria Kaszubska

46 |  BIEGAJ Z CHRISEM Na bieganie dobry... tłuszcz

48 |  GALICJA POLECA Stek

50 |  PORADY Odszkodowanie dla potrąconego rowerzysty

58 |  OGŁOSZENIA DROBNE 64  |  ROZRYWKA Quiz – Sprawdź, ile wiesz o brexicie

65 |  ROZRYWKA Krzyżówka

marketing@cooltura.co.uk DYREKTOR MARKETINGU I REKLAMY

KRZYSZTOF CHOWANIEC kc@cooltura.co.uk, wew. 244 WICEDYREKTOR MARKETINGU I REKLAMY

JOANNA ROŻEK joanna@cooltura.co.uk, wew. 246 EWA SUŁKOWSKA-LEŚNIARA ewa@cooltura.co.uk wew. 245 EWA MROCZEK e.mroczek@cooltura.co.uk, wew. 250 MAŁGORZATA SAS m.sas@cooltura.co.uk, wew. 263 AGNIESZKA GĄSIEWSKA a.gasiewska@cooltura.co.uk, wew. 229 MAGDALENA RUF m.ruf@cooltura.co.uk, wew. 250 KSIĘGOWOŚĆ

RADOSŁAW STASZEWSKI KLAUDIA SENYK DYSTRYBUCJA

MARLENA SIEJKA VEL DOMAŃSKA 020 88 46 3612, distribution@cooltura.co.uk WYDAWCA

Polish Media London ISSN 1743-8489 Redakcja nie odpowiada za treść reklam i ogłoszeń. Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych i zastrzega sobie prawo do skracania i przeredagowania tekstów. Publikowanie zamieszczonych tekstów i zdjęć bez zgody redakcji jest niezgodne z prawem.

Cooltura is regulated by IMPRESS: The Independent Monitor for the press CIC For complaints scheme see: IMPRESS, 16-18 New Bridge Street, London, EC4V 6AG T 020 3325 4288 E complaints@cooltura.co.uk W cooltura.co.uk

cooltura24uk

@cooltura24uk

@cooltura24uk

cooltura

04 | Cooltura | Nº 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 4

16/07/2018 15:40:29


Nยบ 748 | Cooltura | 05

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 5

16/07/2018 15:40:30


KOME N TA R Z T YG ODNI A Radosław Zapałowski

Rząd sprzeczności narodowej Theresa May próbowała za wszelką cenę utrzymać jedność Partii Konserwatywnej, mimo że od początku była skazana na porażkę.

© Alexandros Michailidis / Shutterstock.com

>

Przez dwa lata w postreferendalnym chaosie Theresa May robiła wszystko co w jej mocy, żeby uniknąć rozpadu swojej partii i politycznego chaosu w państwie. Koszty były wysokie, a gra niewarta świeczki. Szefowa rządu zmarnowała negocjacyjny czas próbując połączyć rzeczywistość z fantazjami swoich eurosceptycznych posłów i ministrów. Ilość sprzeczności, niespójności i absurdów prezentowana partnerom z Unii Europejskiej była zatrważająca. Z perspektywy Europy Zjednoczone Królestwo stało się krajem niepoważnym. May stąpała na cienkiej linii między eurosceptykami a realistami każdej z grup, obiecując rzeczy niemożliwe do spełnienia. Trzymało to w kupie szeregi partyjne, ale powodowało negocjacyjny impas, polityczny bezruch i dezinformację opinii publicznej. Dopiero po dymisjach Davida Davisa – ministra ds. brexitu i Borisa Johnsona – ministra spraw zagranicznych 10 Downing Street przygotowało plan na brexit. Dwa lata za późno. I w zasadzie na marne. Mapa drogowa

z The Chequers w teorii powinna być brexitową Magna Carta – określać miejsce Królestwa na arenie międzynarodowej i wytyczać kierunek gospodarczego rozwoju. Ale May, ten z mozołem wypracowany kompromis, który spowodował turbulencje w rządzie i doprowadził do dymisji twardych brexitersów, może wyrzucić do kosza. Chyba nigdy w historii Wielkiej Brytanii nie było dokumentu o tak wielkim znaczeniu, a jednocześnie tak absolutnie nieistotnego. Unia na plan 10 Downing Street zareagowała dyplomatycznie, ale negatywnie. O ile dla Brukseli dymisje Davisa, który w ostatnich miesiącach i tak był marginalizowany (w rzeczywistości rozmowy z UE prowadził Olly Robbins), oraz Borisa Johnsona na kontynencie uważanego za bufona, niepoważnego polityka i architekta Brexitu, są dobrą, długo oczekiwaną wiadomością, o tyle sam plan jest nie do przyjęcia. Proponowane przez Londyn FCA (facilitate customs arrangement) pokazuje, że brytyjski rząd wciąż funkcjonuje w rzeczywistości równoległej. Brak

unii celnej, ale szybkie sprawdzanie dóbr na granicach dzięki specjalnej technologii? Science Fiction. Pozostanie Królestwa we wspólnym rynku, ale bez wolnego przepływu ludzi? Political Fiction. Komisja Europejska jest nieugięta, a oficjele z Unii za kulisami coraz częściej mówią, że brak umowy z Londynem czyli twardy brexit to możliwy scenariusz, z którym Europa sobie poradzi. Gorzej z Wielką Brytanią. Co oznacza, że Theresa May w kolejnych miesiącach będzie zmuszona jeszcze bardziej uginać się w rozmowach z Brukselą. W teorii, dzięki roszadom w rządzie i pozbyciu się hamulcowych powinno być łatwiej, w praktyce jednak szefową brytyjskiego rządu czeka krwawy polityczny bój. Być może dlatego sama zwlekała z dymisją Johnsona, który od momentu powołania na urząd ministra spraw zagranicznych był epicentrum kłopotów i kompromitacji. Ale trzymając go w gabinecie May unikała wojny domowej w Partii Konserwatywnej, która zawsze w kontekście Europy wybucha. Bitwa między

06 | Cooltura | Nº 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 6

16.07.2018 15:18:02


torysowymi eurosceptykami, a eurorealistami jest i zawsze była nieunikniona. Ale to nie koniec kłopotów 10 Downing Street. Bo gdy brytyjski rząd przedstawi w końcu parlamentowi ostateczną umowę z Unią – czyli najprawdopodobniej coś na kształt relacji Brukseli z Norwegią, nikt nie będzie zadowolony. Te same obowiązki, płatności, brak kontroli emigracji i jednocześnie brak jakiegokolwiek wpływu na decyzje Unii? Taką wersję Brexitu odrzucą zarówno eurosceptycy jak i opozycja. Nikt w Izbie Gmin nie zgodzi się też na twardy brexit czyli gospodarczy armagedon. Parlament zagłosuje przeciwko obu opcjom, co będzie skutkowało impasem i kryzysem konstytucyjnym. Z odliczaniem zegara do brexitowej bomby atomowej w tle. Partia Pracy będzie chciała nowych wyborów, na które nie zgodzą się torysi. Torysi będą chcieli zastąpić May, ale roszady w rządzie niczego nie rozwiążą. Te decyzje trzeba było podjąć wcześniej. Byłby chaos, Królestwo przeżywałoby polityczne turbulencje, ale dziś byłoby w zupełnie innym miejscu. Utworzenie rządu sprzeczności narodowej miało utrzymać jedność Partii Konserwatywnej, ale to nie mogło się udać. Dwa lata zostały zmarnowane. Teraz nikt nie wie, co się wydarzy, a czasu już nie ma. —

Nº 748 | Cooltura | 07

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 7

16.07.2018 15:18:07


PRZEGLĄD TYGODNIA Marcin Urban, Joanna Karwecka

Protesty podczas wizyty Donalda Trumpa

>

250 tys. osób protestowało w Londynie i innych miastach podczas wizyty Donalda Trumpa w Wielkiej Brytanii. Pierwszego dnia wizyty protesty przeciwko polityce amerykańskiego prezydenta odbyły się przy Downing Street, w Regent’s Park oraz przed Blenheim Palace. W piątek ponad 100 tys. osób przeszło sprzed siedziby BBC przy Portland Place na Trafalgar Square. Na osobnym marszu zebrało się 10 tys. kobiet. Nad Londynem unosił się wielki balon z karykaturą Donalda Trumpa. Amerykański prezydent rozpoczął wizytę od kolacji z Theresą May i przedstawicielami biznesu. Drugiego dnia został przyjęty przez królową w Pałacu Buckingham na tradycyjnej herbacie. Rozmowy dotyczyły głów-

Fot. Chris J Ratcliffe / Stringer / GettyImages

nie współpracy gospodarczej i bezpieczeństwa. Wielka Brytania powinna podać Unię Europejską do sądu zamiast negocjować z nią Brexit – Trump doradził Theresie May. Jak podaje BBC, brytyjska premierka uznała jednak radę za zbyt „brutalną”. W wywiadzie dla „The Sun” Trump ostrzegł, że przedstawiona przez May propozycja współpracy z Brukselą po Brexicie może „zabić” ewentualną umowę o współ-

pracy handlowej z Ameryką. Później zmienił jednak zdanie i powiedział, że taka umowa jest „absolutnie możliwa”. Jak szacują brytyjskie media, przygotowanie i zabezpieczenie wizyty amerykańskiego prezydenta kosztowało budżet państwa od 8 do 10 mln funtów. Jej ochrona była największą policyjną operacją od czasów zamieszek w 2011 roku. Do pilnowania porządku w stolicy ściągnięto 10 tys. policjantów z całego kraju. —

Brytyjczyk otruty nowiczokiem przekazał policji informacje

»

Poprawia się stan otrutego nowiczokiem 45-letniego Charliego

Rowleya. Mężczyzna odzyskał przytomność, wyszedł ze stanu krytycznego i rozmawiał z policjantami, którzy próbują znaleźć źródło zatrucia. Jak ustalili, trucizna znajdowała

Fot. Jack Taylor / Stringer / GettyImages

się w znalezionej przypadkiem butelce, która trafiła do domu poszkodowa-

i Julię Skripal. Jak twierdzą naukowcy

Policja ostrzega, że w Salisbury

nego. Jak podają brytyjskie media, brat

cytowani przez BBC, nowiczok może być

wciąż mogą być miejsca skażone śmier-

Rowleya powiedział, że był to flakon

aktywny nawet przez kolejne 50 lat, jeżeli

telnie niebezpieczną substancją. Detek-

po perfumach. Policja jednak tego nie

pozostanie w zamkniętym pojemniku.

tywi próbują ustalić, gdzie otruta para

potwierdza. Pracownicy wojskowego laborato-

Tydzień temu zmarła 44-letnia

znalazła butelkę z resztkami nowiczoka.

Dawn Sturges, partnerka Charliego

Policjanci zabezpieczyli 4 samochody

rium w Porton Down próbują ustalić,

Rowleya. Komisarz policji Neil Basu

należące do ratowników i policjan-

czy w butelce znajdowała się pozosta-

poinformował, że oboje przyjęli wysoką

tów, którzy udzielali pierwszej pomocy

łość trucizny użytej do ataku na Siergieja

dawkę nowiczoka.

poszkodowanej parze.

08 | Cooltura | Nº 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 8

16/07/2018 15:40:33


Nยบ 748 | Cooltura | 09

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 9

16/07/2018 15:40:34


PRZEGLĄD TYGODNIA

Kontrola przez podatki Część Polaków zarabiających w Wielkiej Brytanii będzie musiała wypełnić zeznanie podatkowe w Polsce. To wynik nowych przepisów, które wejdą w życie w związku z przystąpieniem Polski do Konwencji Paryskiej. Dokument ten został stworzony po to, aby międzynarodowe firmy i korporacje nie mogły unikać płacenia podatków. W praktyce utrudni to też życie zwykłym podatnikom.

>

W związku z przystąpieniem do konwencji MLI (Multilateral Instrument to Modify Bilateral Tax Treaties) zmienią się umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania z 78 krajami. Na razie 9 państw ratyfikowało postanowienia konwencji. W Polsce, Austrii, Słowenii, Jersey i na Wyspie Man przepisy weszły w życie 1 lipca. W Nowej Zelandii, Serbii, Szwecji i Wielkiej Brytanii ustawa wejdzie w życie w październiku 2018 roku. Należy podkreślić, że nowe przepisy dotyczą tylko polskich rezydentów podatkowych. – Polskim rezydentem podatkowym jest osoba posiadająca miejsce zamieszkania na terytorium Polski, tj. taka, która posiada na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej centrum interesów osobistych lub gospodarczych (ośrodek interesów życiowych) lub przebywa na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej dłużej niż 183 dni w roku podatkowym

– wyjaśnia Grzegorz Grochowina, menedżer w zespole PIT w KPMG. Zmiany nie dotyczą więc osób, które pracują i mieszkają w Wielkiej Brytanii. Wpłyną natomiast na rodziny, w których na przykład ojciec pracuje w Anglii, ale jego rodzina i dom, czyli centrum interesów życiowych znajdują się w Polsce. Najważniejszą zmianą, która uderzy w Polaków zarabiających w Wielkiej Brytanii, będzie konieczność złożenia zeznania podatkowego w Polsce. Do tej pory osoby, które pracowały na Wyspach i nie osiągnęły żadnego dochodu w Polsce, nie musiały składać zeznania podatkowego w kraju. Było to możliwe, ponieważ w umowie o unikaniu podwójnego opodatkowania między Polską a Wielką Brytanią zastosowano metodę „wyłączenia”. Nowe przepisy wprowadzają natomiast metodę „zaliczenia proporcjonalnego”.

Polega ona na tym, że dochód, który może być opodatkowany za granicą (np. z pracy w Wiekiej Brytanii), powinien zostać opodatkowany również w państwie rezydencji (w Polsce), przy czym podatek zapłacony za granicą podlega odliczeniu od podatku należnego w państwie rezydencji. – W przypadku polskich podatników nie powinno to spowodować podwyżki podatku – uspokaja Łukasz Kempa, doradca podatkowy w Grant Thornton. – W ustawie o PIT istnieje bowiem tzw. ulga abolicyjna. Działa ona tak, że podatnicy osiągający dochody z określonych tytułów (m. in. umowy o pracę, umów cywilnoprawnych) mogą odliczyć od podatku kwotę równą podatkowi „dopłacanemu” w Polsce od dochodu zagranicznego. W praktyce oznacza to, że podatnik płaci taki podatek, jak gdyby dochody te zostały rozliczone metodą wyłączenia z progresją, która obecnie jest stosowana z Francją, Niemcami, Szwecją, Norwegią czy Wielką Brytanią. Dla podatników pracujących w najbardziej „popularnych” kierunkach kwota podatku do zapłaty nie zmieni się więc. Zmieni się jednak to, że podatnicy formalnie będą osiągać dochód podlegający opodatkowaniu w Polsce. Będą więc musieli dopełnić obowiązków formalnych i tym samym ujawnić fiskusowi swoje zagraniczne dochody. Jeżeli tego nie zrobią – będą im groziły sankcje. – Prawdopodobnie rozliczenie nie będzie w żaden sposób różniło się od tego, które przygotowywać muszą osoby uzyskujące dochody z krajów, w którym metoda odliczenia proporcjonalnego ma już zastosowanie (Belgia, USA) – tłumaczy Grochowina. – Wówczas, podatnik zobowiązany jest do końca kwietnia roku następującego złożyć zeznanie podatkowe (PIT36 w przypadku umowy o pracę) wraz z załącznikami PIT-O, w którym wykazuje ulgę abolicyjną oraz załącznikiem PIT-ZG do urzędu skarbowego w Polsce. Eksperci uspokajają, że pracownicy z Wielkiej Brytanii nie będą musieli dołożyć się do kasy w Polsce. Czeka ich jednak powrót do polskiej biurokracji i stawienie czoła skomplikowanym wyliczeniom podatkowym. —

10 | Cooltura | Nº 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 10

16/07/2018 15:40:35


Nยบ 748 | Cooltura | 11

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 11

16/07/2018 15:40:37


PR Z E GL Ą D T YG ODNI A

Wielka Brytania zwiększa kontyngent wojskowy w Afganistanie

>

Brytyjski rząd planuje podwoić liczbę swoich żołnierzy w Afganistanie w odpowiedzi na prośbę Donalda Trumpa. Theresa May zapowiedziała, że do Afganistanu pojedzie dodatkowych 440 żołnierzy. W sumie będzie tam stacjonować 1,1 tys. Brytyjczyków. Pomagają oni służbom afgańskim w zwalczaniu talibów i Państwa

Islamskiego. Jest to część misji NATO, która skupia się na treningach lokalnych oddziałów, ale nie bierze bezpośredniego udziału w walkach. Zapowiedź wysłania dodatkowych żołnierzy ogłoszono tuż przed szczytem NATO, na którym Donald Trump zażądał od państw członkowskich zwiększenia wydatków na obronę. —

Meghan i Harry w podróży

»

Książę Harry i Meghan Markle udali się w pierwszą oficjalną

podróż jako małżeństwo. Pojechali do Dublina, gdzie zostali przywitani przez premiera Leo Varadkara oraz wiwatujący tłum na ulicach. Wieczorem odbyło się przyjęcie w domu brytyjskiego ambasadora. W czasie pobytu w Dublinie para spotkała się także z irlandzkim prezydentem. Poza tym odwiedziła m.in. centrum startupów, gdzie spotkała się z dziećmi i młodzieżą.

Były ambasador pobity przez nastolatków

»

Sir Christopher Meyer, były brytyjski ambasador w Stanach Zjed-

Fot. Jimmy Rainford - Pool/Getty Images

ciem 16-letniego chłopca i 15-letnią dziewczynę, a następnie zwolniła ich do czasu dalszych wyjaśnień. Sprawcy prawdopodobnie chcieli obrabować swoją ofiarę, jednak nic nie zginęło. Żona byłego ambasadora zapo-

noczonych został dotkliwie pobity

wiedziała podniesienie w parlamen-

w biały dzień na stacji Victoria. 74-letni

cie problemu rosnącej przestępczo-

polityk trafił do szpitala z poważnymi

ści w Londynie. Kilka tygodni temu

obrażeniami twarzy.

w centrum miasta został pobity przez

Stało się to dzień przed tym, jak

grupę nastolatków poseł Partii Pracy

miał komentować wizytę Donalda

72-letni Adrian Bailey, a minister

Trumpa w kilku stacjach telewizyjnych.

spraw wewnętrznych Sajid Javid stracił

Policja zatrzymała w związku z pobi-

w efekcie rabunku swój telefon.

12 | Cooltura | Nº 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 12

2018-07-15 09:49:29


09:49:29

Nยบ 748 | Cooltura | 13

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 13

16/07/2018 15:40:38


PR Z E GL Ą D T YG ODNI A Zdjęcia: Getty Images

Tak RAF świętował 100 lat 100 samolotów wzięło udział w największej w historii powietrznej paradzie nad Londynem. Zorganizowano ją z okazji setnych urodzin Królewskich Sił Powietrznych (RAF).

>

Z balkonu w Pałacu Buckingham pokaz obejrzała królowa i najważniejsi członkowie rodziny królewskiej, z których wielu, w tym następca tronu książę Charles, książę William i książę Harry, służyło w RAF jako piloci. W przelocie wzięły udział samoloty historyczne i współczesne. Największą atrakcją była pierwsza publiczna prezentacja nad Londynem samolotu wielozadaniowego F35, który będzie zastępować wysłużone już Tornada. Najnowszy nabytek brytyjskich sił zbrojnych to niewykrywalny dla radarów i najbardziej zaawansowany technicznie samolot wielozadaniowy świata. Oprócz trzech F35 nad Pałacem Buckingham przeleciały m.in. dwuwir-

F35

nikowe helikoptery Chinook, ogromne samoloty transportowe Atlas i Voyager, samolot walki elektronicznej E3 Sentry, samoloty wielozadaniowe Tornado i Typhoon oraz maszyny historyczne, wśród których był bombo-

wiec Lancaster, transportowa Dakota oraz myśliwce Spitfire i Hurricane. Całość tradycyjnie zakończyła grupa akrobacji powietrznych Red Arrows, „rysując” na niebie brytyjskie barwy narodowe. —

14 | Cooltura | Nº 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 14

2018-07-13 15:40:06


Formacja samolotรณw Typhoon

Nยบ 748 | Cooltura | 15

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 15

2018-07-13 15:40:14


Sławomir Ciok (pierwszy z prawej) podczas pokazu filmowego w parlamencie. Fot. Artur Kieruzal

PR Z E GL Ą D T YG ODNI A

Pilot Dywizjonu 303 w parlamencie Dokumentalny film „Forever a pilot of the Spitfire and 303 Squadron” został wyświetlony w brytyjskim parlamencie. Jest to historia pilota Dywizjonu 303 – Witolda Alexa Herbsta.

>

– Pokaz odbył się w zasadzie na zaproszenie posłów, którzy o filmie wiedzieli wcześniej i uznali, że ta tematyka jest im po drodze – przyznaje reżyser Sławomir Ciok. Reżyser podkreśla, że jego obraz nie jest lekcją historii, ale opowieścią o niesamowitym człowieku. Alex Herbst zaczął swoją przygodę z lot-

nictwem w akademii w Dęblinie. Po wybuchu wojny przez Rumunię i Francję (gdzie, jak mówi zajmował się przez jakiś czas testowaniem francuskich win) trafia do Anglii, gdzie zostaje pilotem w Dywizjonie 303 i 308. Film odkrywa przed widzami wiele interesujących, często nieznanych wojennych opowieści. Główny bohater opowiada o tym, co działo się z niemieckimi pilotami, kiedy zostali złapani przez Brytyjczyków, gdzie najbezpieczniej było się ukryć w czasie wojny i o tym, jak lotnicy rozgrzewali się po lądowaniu w wodzie. – Bardzo interesujący obraz, cieszę się, że mieliśmy okazję zobaczyć go razem – mówił Simche Steinberger. – Widziałem wiele fil-

mów o Polakach ratujących Żydów w czasie wojny, i muszę przyznać, że główny bohater, jego pasja i fantastyczne zasługi, mi te właśnie historie przypomina. Organizatorami wydarzenia było stowarzyszenie Poland Street i Simche Steinberger, radny dzielnicy Hackney. Pokaz odwiedził także Andrew Rosindell, poseł Konserwatystów, który kilka dni temu ogłosił, że będzie walczył o nominację swojej partii w wyborach na mera Londynu. W czasie przerwy wygłosili oni krótkie przemówienia. Skupili się jednak w nich na bieżącej polityce, niedawno przeprowadzonych wyborach lokalnych oraz następnym wyborze burmistrza Londynu. —

16 | Cooltura | Nº 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 16

2018-07-15 09:51:33


09:51:33

Biała księga brexitu opublikowana

>

Brytyjski rząd przedstawił swoją wizję współpracy z Unią Europejską po brexicie. Na dokument od dawna czekali negocjatorzy w Brukseli, politycy, przedsiębiorcy i zwykli obywatele. Dominic Raab, nowy minister ds. brexitu, który popiera wyjście z Unii Europejskiej, określił księgę mianem planu „pryncypialnego, pragmatycznego i ambitnego partnerstwa między Wielką Brytanią i UE”. Zdaniem lidera zwolenników „twardego” brexitu Jacoba Rees-Mogga, jest to „zła oferta dla Wielkiej Brytanii”. Cytowana przez BB C Carolyn Fairbairn, dyrektorka generalna Konfederacji Brytyjskiego Przemysłu, powiedziała, że „wiele intencji uspokaja”, ale są też niewiadome na temat

m.in. podatku VAT i nowego systemu celnego. Bruksela przyjęła dokument ze spokojem, zostawiając sobie czas na jego wnikliwe przestudiowanie i sprawdzenie, czy brytyjskie propozycje są realne do wprowadzenia w życie. Theresa May ostrzegła członków swojej partii, by przyjęli jej propozycje, bo kontynuowanie sporów grozi wycofaniem się z brexitu. Niezadowolenie z propozycji premierki było powodem podania się do dymisji Borisa Johnsona, Davida Daviesa i kilku innych prominentnych postaci z Partii Konserwatywnej. Z zawartością księgi można zapoznać się na stronie www.gov.uk/government/publications —

Fot. WPA Pool / Pool / GettyImages

Kocioł bałkański w Londynie

»

„A gdzie pytania związane z Bałkanami?!” – krzyknął sfrustrowany dziennikarz na konferencji pra-

sowej, która kończyła szczyt Procesu Berlińskiego. Proces Berliński to platforma współpracy między

krajami Unii Europejskiej a Albanią, Bośnią i Hercegowiną, Czarnogórą, Kosowem, Macedonią i Serbią. Lipcowe rozmowy odbywały się w cieniu roszad w brytyjskim rządzie. Nic dziwnego więc, że dziennikarzy bardziej interesowały negocjacje brexitowe niż bałkańskie. Na pierwszym dniu szczytu nie pojawił się jego gospodarz Boris Johnson, który w tym czasie przygotowywał swoją ezygnację. W ostatniej chwili ściągnięty w jego zastępstwie minister ds. Europy i Ameryk Allan Dunkan oraz polski minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz zapewniali, że rezygnacje czołowych ministrów brytyjskiego rządu nie wpłyną na proces negocjacji. Szczyt zamknęła konferencja z udziałem pre-

Irena Sendlerowa i Janusz Korczak uhonorowani tablicami pamiątkowymi na cmentarzu w Londynie

»

mierów Polski i Wielkiej Brytanii oraz kanclerki Niemiec. Angela Merkel podkreśliła na niej, że państwa unijne przyjaznym okiem spojrzą na każdą propozycję umowy rozwodowej zaproponowanej przez Londyn, tylko chciałaby, żeby jakakolwiek propozycja wreszcie się pojawiła.

Na cmentarzu Hoop Lane w Północnym Londynie odsłonięto tablice upamiętniające postacie,

które zasłużyły się pomocą Żydom podczas Holokaustu – w tym Irenę Sendlerową i Janusza Korczaka. Podczas ceremonii, zorganizowanej przez West London Synagogue, historyk Robert Lacey zaprezentował 6 nowych tablic poświęconych oprócz Polakom królowi Danii Chrystianowi X, sir Nicholasowi Wintonowi, Ho Feng-Shanowi, rabinowi dr Solomonowi Schonfeldowi, a także ukraińskim i niemieckim Sprawiedliwym Wśród Narodów Świata. Wśród uczestników wydarzenia byli ambasador RP w Londynie Arkady Rzegocki, ambasador Izraela w Wielkiej Brytanii Mark Regev, uczestnicy akcji ratunkowej „Kindertransport”, przyjaciółka Ireny Sendlerowej Lili Pohlmann oraz córka sir Nicholasa Wintona, Barbara. Fot. Ambasada RP w Londynie

Nº 748 | Cooltura | 17

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 17

16/07/2018 15:40:41


PR ZE GL Ą D T YG ODNI A

Kontrowersyjny pomysł na uspokojenie więźniów

»

Znaczna część skazanych odbywających kary w brytyjskich

więzieniach dostanie dostęp do telefonów w celach. Jak podaje BBC, to pomysł ministra sprawiedliwości, który chce w ten sposób ograniczyć bójki. Dochodzi do nich często w kolejkach do telefonów publicznych. Z telefonów w celach mogą już korzystać osadzeni w 20 zakładach karnych. W ciągu najbliższych 2 lat liczba © Chinnapong / Shutterstock.com

Wielka Brytania chce ukarać Facebooka

takich więzień wzrośnie do 40. Ministerstwo sprawiedliwości planuje też wprowadzenie nowego systemu identyfikacji najbardziej niebezpiecznych przestępców. Zmiany będą kosztować 30 mln funtów. Rząd wprowadza je, by ograniczyć rosnącą liczbę bójek, morderstw, buntów

>

Brytyjska organizacja zajmująca się ochroną danych żąda ukarania Facebooka grzywną w wysokości 500 tys. funtów. Według The Information Commisioner’s Office, Facebook nie dopilnował, aby inna firma – Cambridge Analitica – usunęła dane swoich użytkowników.The ICO zapowiedziała, że rozpocznie postę-

Zabytki w NHS

»

Brytyjska służba zdrowia wciąż używa faxów. W szpitalach jest

powanie kryminalne także przeciwko właścicielom Cambridge Analitica. Podkreśliła też swoje obawy na temat kupowania danych osobowych przez partie polityczne. Facebook zapowiedział, że wkrótce ustosunkuje się do tej wiadomości. 500 tysięcy funtów to najwyższa przewidziana kara za naruszenie danych osobowych. —

Coraz trudniej sprzedać nieruchomość

i ataków na strażników w więzieniach. © PJ photography / Shutterstock.com

18 tygodni. Z badań Royal Institution of Chartered Surveyors wynika, że sprzedaż nieruchomości zwalnia nieprzerwa-

ich także we wschodnim Londynie. Jak

»

nie od 16 miesięcy. Z danych banku Hali-

Okres od wystawienia oferty do trans-

pie 1,8 proc. To najmniejszy wzrost od

podaje „The Times” lekarze są zszokowani

akcji wydłużył się w ciągu roku z 16 do

marca 2013 roku.

w sumie 9 tys. takich urządzeń. Najwięcej mają placówki w Newcastle. Sporo jest

Wydłuża się czas sprzedaży nie-

fax wynika, że w ciągu roku liczonego do

ruchomości na brytyjskim rynku.

czerwca ceny nieruchomości rosły w tem-

wynikami badań, bo obnażyły one technologiczne zacofanie NHS. Jak mówią, przygotowują się do prowadzenia operacji z użyciem robotów i sztucznej inteligencji, a jednocześnie komunikują się za pomocą archaicznych urządzeń.

18 | Cooltura | Nº 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 18

2018-07-15 09:51:58


09:51:58

Nยบ 748 | Cooltura | 19

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 19

16/07/2018 15:40:43


Zdjęcia: Marcin Urban

PR Z E GL Ą D T YG ODNI A

Networking na Tamizie

>

Ponad stu przedsiębiorców z różnych branż wzięło udział w letnim networkingu zorganizowanym przez Polish Business Link. Właściciele i przedstawiciele firm odbyli wieczorny rejs po Tamizie na statku wycieczkowym King Edward. Na pokładzie była okazja do prezentacji swojej działalności, wymiany wizytówek, wymiany doświadczeń i wspólnego relaksu po tygodniu ciężkiej pracy. Podobne rejsy PBLink organizuje od 3 lat. Na kolejny networking w Londynie PBLink zaprasza przedsiębiorców 22 sierpnia. Będzie to spotkanie w kawiarni The Understudy. Dzień później będzie można wziąć udział w integracji na polu golfowym Dukes Meadows Golf Club w Chiswick, a przy okazji nauczyć się podstaw gry w golfa. Miejsca można rezerwować na stronie pblink.co.uk —

20 | Cooltura | Nº 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 20

2018-07-13 15:40:33


Nยบ 748 | Cooltura | 21

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 21

2018-07-13 15:40:38


MULTIC O OLTI Zuzanna Muszyńska

Trzeba poznawać świat, jeśli chce się zwalczać stereotypy Londyn może okazać się bezpieczną przystanią dla kogoś, kto wiele przeżył. Christos Sarafelntin służył na dwóch frontach jako żołnierz, walczył o przetrwanie w kryzysie ekonomicznym. Tutaj ma pracę, o której marzył. W wolnych chwilach zasiada do wioseł lub biega. Tęskni za greckimi wyspami, ale Anglię nazywa swoim domem.

>

Dużo się działo w twoim życiu, zanim trafiłeś z Aten do Londynu. Od czego chciałbyś zacząć? Od początku. Moja mama jest Greczynką, tata Egipcjaninem. Urodziłem się i dorastałem w Grecji. Chodziłem do greckiej szkoły, oprócz tego ojciec sprowadzał do domu prywatnego nauczyciela, który przerabiał z nami program szkoły egipskiej. Kiedy przychodziło lato i kończyłem klasę grecką, szedłem na egzamin do egipskiej ambasady, zaliczyć kolejny rok. Przydał ci się później język arabski? Tak, chociaż jest bardzo trudny. Rodzice byli zajęci pracą, tata dużo podróżował. W domu rozmawiało się niewiele i tylko po grecku. Kiedy zdecydowałem się pójść w ślady mamy i studiować pielęg-

22 | Cooltura | Nº 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 22

2018-07-15 10:07:28


niarstwo, miałem do wyboru Grecję lub Egipt. Wybrałem Kair. Byłeś zadowolony z tej decyzji? Tak, lubiłem tamtejsze studia. Mieliśmy dużo zajęć praktycznych. Mieszkałem w domu ojca, który pracował w Egipcie jako księgowy. Dlaczego wróciłeś do Aten? Od zawsze starałem się przypodobać rodzicom. Mój ojciec pracował wcześniej w wojsku. Zrobiłem to samo, zgłosiłem się do greckiej armii. I znów przydała mi się znajomość kilku języków. Moja profesja była również bardzo pożądana. Trafiłem do marynarki, przeszedłem różne szkolenia, w 2001 roku wyjechałem na misję pokojową ONZ do Kosowa. Jak wspominasz tamten czas? Pracowałem wśród zwykłych Kosowian, którzy przeżyli na własnej skórze horror wojny, byli więc nastawieni bardzo pokojowo i wdzięczni za pomoc. Zajmowałem się osobami, które wcześniej zostały ranne. Mieliśmy w jednostce saperów, inżynierów, którzy budowali studnie, doprowadzali do wiosek elektryczność. Nie byliśmy siłą okupacyjną, traktowano nas dobrze, dzieci garnęły się do żołnierzy, szukały kontaktu. To nie jedyna misja, na której byłeś. Chciałbyś opowiedzieć o Iraku? W Iraku było inaczej, niebezpiecznie. W kraju islamskim każdy żołnierz niemuzułmanin postrzegany jest jako najeźdźca i niewierny. To ja zgłosiłem się do tej służby. Mówię ich językiem, znam ich mentalność, rozumiem kulturę arabską. Ale miałem dużo złych doświadczeń. Zajmowałem się ciężko rannymi. Sam byłem ranny. Po powrocie nie przedłużyłem kontraktu z armią na kolejne pięć lat. W Grecji zaczął się już kryzys? Nie, zdążyłem skończyć kolejną szkołę i w 2009 roku zacząć pracę jako masażysta. To był dla mnie miły czas. W zimie pracowałem w Ate-

nach, latem wyjeżdżałem na wyspy, do ośrodków turystycznych. Pracowałem też jako pielęgniarz w szpitalu. Kryzys przyszedł w roku 2010. Cięcia w budżecie, nowe podatki, obniżanie pensji. Masaż stał się luksusem. Dalej się tym zajmowałem, próbowałem też wrócić na dobre do zawodu pielęgniarza. W końcu zacząłem dorabiać w budowlance, kładłem kafelki. Pracowałem jako kelner i jako pielęgniarz na oddziale psychiatrii. Mimo tego nie udało ci się przetrwać kryzysu? Nie widziałem swojej przyszłości w kraju, który nie dawał mi możliwości wykorzystania w pełni wykształcenia. Ludzie tracili pracę z dnia na dzień. To tak, jakby uderzyć głową o ścianę. Należę do osób, które zdecydowały się zamienić tę trudną sytuację w coś dobrego. Miałem trzydzieści lat. Właśnie rozstałem się z partnerką. Zrobiłem duży krok – opuściłem Grecję. Nigdy wcześniej tego nie planowałem. Jaki był twój plan w tym momencie? Pochodzę z dużej rodziny, jeden z braci mieszka w Paryżu. Wyjechałem do niego, zostałem pół roku. Dlaczego nie dłużej? Było ciężko ze względu na język. Nie poznawałem nowych ludzi. Nie mogłem wyjść z depresji. Ale problem tkwił też w samym mieście – nie odpo-

wiadała mi energia Paryża. To piękne miejsce – dla turystów. W Londynie wydajesz się być bardzo szczęśliwy. Jak długo tu jesteś? Od pięciu lat. Przyjechałem w 2013 roku. Z Paryża zadzwoniłem do kolejnego brata, który wtedy mieszkał w Anglii. Spytałem o pracę. Oddzwonił w ciągu dwóch godzin, kazał przyjechać następnego dnia. Nie dałbym rady, miałem ze sobą w Paryżu cały dobytek. Przywiozłem z Aten na plecach wszystko, co posiadałem. Dopiero po kilku dniach od rozmowy z bratem zapakowałem się z tym do autobusu i tak zajechałem do Londynu. Nazajutrz poszedłem do pracy. W swoim zawodzie, jako pielęgniarz? Nie, szwagier brata zatrudnił mnie przy remontach drewnianych podłóg. Pracowałem sześć dni w tygodniu. Wkrótce pojawiła się w tyle głowy myśl, że czas wrócić do zawodu, chociaż byłem bardzo zadowolony, że mam co robić. Wytargowałem drugi wolny dzień w tygodniu i odtąd pracowałem przez pięć dni w firmie budowlanej, a przez weekendy w punkcie chińskiej akupunktury. Jak wytrzymałeś taki tryb życia, bez przerw na relaks? Na to, by móc nacieszyć się Londynem?

Nº 748 | Cooltura | 23

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 23

2018-07-15 10:07:33


Dopóki miałem jeden dzień wolny, wykorzystywałem go na wyjazdy do Camden. Kupowałem porcję chińszczyzny, siadałem nad kanałem, piłem piwo. Potem szedłem do księgarni po jedną książkę. Czytałem ją przez siedem dni i za tydzień robiłem dokładnie to samo. Bardzo lubię Camden. Rozmawiamy w eleganckim salonie klubu wioślarskiego nad Tamizą. Masz tutaj, na parterze, swój gabinet masażu. Udało ci się osiągnąć to, o czym marzyłeś? Tak, znalazłem pracę w swoim zawodzie w Chiswick, a potem w Camden, gdzie stałem się partnerem właścicielki biznesu. Tutaj trafiłem przez moją dziewczynę, która jest wioślarką. Mój ulubiony sport, związany z karierą w armii, to ultrabiegi. Wymagają jednak czasu; kiedy nie miałem go dość, aby trenować, dziewczyna namówiła mnie, abym usiadł razem z nią do wioseł. W budynku klubu zauważyłem pusty pokój. Dowiedziałem się, że to dawny gabinet fizjoterapeuty. Zagospodarowałem go, działam od ośmiu miesięcy, z korzyścią dla klubu, bo płacę za wynajem. Ciągle tak dużo pracujesz? Pracuję siedem dni w tygodniu, ale miewam przerwy, wtedy staram się uprawiać sport! Ostatniej soboty pojechałem do Henley-on-Thames i przybiegłem stamtąd do Richmond, co zajęło mi ponad 13 godzin. Ten odcinek Thames Path ma około 90 kilometrów. Należysz do któregoś z londyńskich klubów ultrabiegaczy? W Londynie jest wiele klubów dla biegających na dystansach do 42 kilometrów włącznie. Coraz więcej osób biega maratony, które stają się dla nich z czasem zbyt łatwe, a supermaratony zyskują coraz większą popularność. Ja zacząłem od 100 kilometrów, potem przeszedłem do biegów 24-godzinnych. Trenuję cały rok, staram się być zawsze przygotowany do wydarzeń sportowych. W styczniu wziąłem udział

w ateńskim biegu całodobowym. Bieg 48-godzinny wygrała Polka, Patrycja Bereznowska! Przebiegła 401 kilometrów (nowy rekord świata; Polacy zajęli pięć z sześciu medalowych pozycji w ateńskim 48-godzinnym ultramaratonie – Z.M.)

towany od Greka. Jednak z powodu kryzysu ekonomicznego wielu Greków zaczęło uprawiać mniej kosztowne dziedziny sportu, na przykład bieganie. Walczą w ten sposób z depresjami i lękami. Tak więc wynik 50/50.

Słyszałam, że uczestnicy tego rodzaju biegów miewają halucynacje. Ja ich nie doświadczyłem, dokuczało mi uczucie zimna z powodu braku snu i przemęczenia. Trasa miała kształt kilometrowej pętli. Od pewnego momentu jej pokonywanie stało się pracą przede wszystkim umysłu. Miewa się chwile załamania i okresy euforii. Ale warto wiedzieć, że biegi tego rodzaju leczą traumy.

Co sądzisz o Anglikach? Są bardzo dostępni. Ludzie w Londynie są przyjaźnie nastawieni do innych, ci poza stolicą chyba nie aż tak. Anglicy zachowują się tak samo przy tobie, jak za twoimi plecami.

Kto według ciebie żyje zdrowiej, jest w lepszej kondycji fizycznej – przeciętny Grek czy Anglik? Powiedziałbym, że przeciętny Anglik jest bardziej wyspor-

To nie jest popularna o nich opinia. Nawet sami o sobie mówią co innego. Może mam szczęście do ludzi. I dobry instynkt. Nie miałem łatwo w życiu, nauczyłem się rozpoznawać, kto jest autentyczny, a kto udaje. Umiem wyszukiwać sobie dobrych znajomych. Kontakt z drugim człowiekiem zależy też od tego, ile masz pewności siebie. Jeśli za mało, ludzie to wykorzystają.

24 | Cooltura | Nº 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 24

2018-07-15 10:07:43


Myślisz, że warto przełamywać stereotypy? To, co obecnie mówi się o Grekach w kontekście kryzysu ekonomicznego, też nie jest przyjemne. Ojciec przestał mi wypłacać kieszonkowe, kiedy miałem 14 lat. Musiałem znaleźć dorywczą pracę, żeby coś zarobić i zyskać niezależność finansową. Najlepiej przyjechać do Grecji i zobaczyć, jak ludzie tam żyją, ile pracują. Mieliśmy po wojnie kilka generacji, pierwsza pracowała bardzo ciężko, zaczynała od zera. Dzieci tej generacji miały lżej, rodzice wiele im dawali, tylko dlatego, że sami wcześniej nie mieli nic. Trzecia generacja, już po wojnie domowej, dzieliła się na tych, którzy dziedziczyli po przodkach, innych, którzy szli pracować dla rządu, szukali sobie bezpiecznych posad, i całą resztę, ludzi takich jak moi rodzice, przedstawicieli ciężko pracującej klasy średniej.

A czy Anglicy są inni niż się spodziewałeś? W Grecji mówi się o Angliku, że jest zimny z charakteru i przesiaduje co dzień w pubie. Trzeba tu po prostu przyjechać i pożyć, żeby zwalczyć ten i inne stereotypy. Mnie z początku było niełatwo, bo londyńczycy mówią z ciężkim akcentem. Ale Londyn to wspaniałe, wielokulturowe miasto, pełne przyjaznych ludzi, łatwych w kontakcie, w rozmowie. Jesteś optymistą, jeśli chodzi o losy Europy? Węgry, Polska, Włochy, Austria zataczają koło. Europa zaczyna moim zdaniem lunatykować. Mój dziadek był partyzantem, walczył z faszystami. Gdyby widział, co dzieje się w jego kraju po 70 latach spokoju, gdyby wiedział, że w Grecji powstają faszyzujące partie – nie wiem, co by zrobił. Ludzie nie chcą pamiętać przeszłości. Kiedyś faszyści, a dzisiaj rozmaici politycy – na przykład ci w Kosowie, przesiadujący kilkaset kilometrów od pola walki – próbują wszczepić ludziom wzajemną nienawiść. O wszystko oskarża się innych, obcych. Mówi się zwykłym ludziom, kogo mają nienawidzić i za co.

Czy twoja partnerka jest Angielką? Pochodzi z Helsinek, mieszka w Londynie od 15 lat. W jej kraju panuje taki zwyczaj, że kiedy młoda Finka przedstawia rodzicom swojego partnera, jej ojciec zabiera go nad jezioro. Otwiera klapę w przeręblu... ... i biedak musi wejść do lodowatej wody?! Tak. Wystarczy postać kilka minut na drabince. Nie trzeba pływać. (śmiech) Jak ty, Grek, dałeś radę? W Grecji zwykle pływałem zimą, latem nie miałem na to czasu, poza tym unikałem tłumów. Mam więc trochę wprawy. Zresztą zaraz po lodowatej kąpieli w przeręblu mogłem pójść do sauny. Mieszkasz w Londynie od kilku lat, to mała część twojego życia. Myślisz, że zostaniesz tu na zawsze? Nie chcę opuszczać Anglii, o ile brexit mnie do tego nie zmusi. Kiedy wracaliśmy z ostatniego urlopu w Grecji, pierwszy raz powiedziałem do partnerki: „Jedziemy do domu”. —

Nº 748 | Cooltura | 25

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 25

2018-07-15 10:07:51


P O FA JR A NC IE Dariusz A. Zeller

Misja Abchazja – W latach 90. i na początku lat 2000 jeździłam do Rosji i pisałam stamtąd reportaże. Zawsze ciągnęło mnie na Wschód. To jeden z tych kierunków, gdzie reporter wciąż może natknąć się na takie historie i opowieści, które sprawiają, że czytelnicy tracą oddech – mówi ANITA CZUPRYN, jedna z trzech dziennikarek-podróżniczek tworzących projekt reporterski ,,Misja Abchazja”, dokąd udadzą się już w sierpniu, aby „zebrać materiał do książki o tym fascynującym regionie i ludziach, którzy tam mieszkają”.

Velar Grant

>

Dlaczego Abchazja i dlaczego chcecie napisać o niej książkę? Jak zrodził się wasz pomysł? Sara Komaiszko: Pomysł wziął się z mojego zamiłowania do podróży. Wymyśliłam sobie, że chciałabym zwiedzać kraje świata w porządku alfabetycznym. Abchazja jest pierwsza na liście. Dlaczego akurat książka? Marzy mi się tworzenie filmów dokumentalnych, ale to z pisaniem jestem związana odkąd pamiętam. Anita Czupryn: W latach 90. i na początku lat 2000 jeździłam do Rosji i pisałam stamtąd reportaże. Zawsze ciągnęło mnie na Wschód. To jeden z tych kierunków, gdzie reporter wciąż może natknąć się na takie historie i opowieści, które sprawiają, że czytelnicy tracą oddech. Kiedy Sara zaproponowała mi wyprawę do Abchazji, odżył we mnie ten reporterski zew. Velar Grant: Anita i Sara zaprosiły mnie do współpracy i nie mogłam się nie zgodzić, ponieważ „Misja Abchazja” to wyzwanie,

a ja lubię wyzwania. Na Kaukazie nigdy nie byłam, więc nie wiem tak naprawdę, czego mam się spodziewać i to jest właśnie to, co najbardziej lubię w swojej pracy – skok na głęboką wodę. Czym zajmujecie się na co dzień? S.K.: Przyjechałam do Anglii w 2008 zaraz po maturze i moje początki to była prawdziwa szkoła przetrwania. Pracowałam w fabryce, w McDonaldzie, roznosiłam ulotki, byłam parkingową. Najboleśniej chyba wspominam pracę w drukarni, gdzie sklejałam podręczniki szkolne, podczas gdy wszyscy moi znajomi w Polsce rozpoczynali właśnie pierwszy rok studiów. Wkrótce jednak sama poszłam na studia i w 2013 zrobiłam licencjat z komunikacji na University of East London. Odbyłam też staż Public Relations w Instytucie Kultury Polskiej w Londynie. Od tamtej pory jestem związana z polskimi mediami na Wyspach. Pracowałam również przy promo-

26 | Cooltura | Nº 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 26

2018-07-15 09:59:10


cji festiwali kulturalnych, obecnie jestem menadżerką mediów społecznościowych w globalnej korporacji oraz niezależną dziennikarką radiową, korespondentką dla dublińskiego radia Hello Irlandia. A.C.: Od ponad 20 lat pracuję jako dziennikarka, od 10 związana jestem z dziennikiem “Polska The Times”, jestem też autorką książek z dziedziny literatury faktu. Uważam, że dziennikarstwo to najwspanialszy zawód na świecie i wciąż wierzę w jego misyjny charakter. V.G.: Jako fotoreporter pracuję stosunkowo niedługo bo od 2011 roku. Zaczynałam po prostu od pasji fotografowania. Freelancerka daje mi swobodę, którą cenię najbardziej. Przez te osiem lat miałam okazję, żeby przyjrzeć się, na jakich zasadach działa branża fotoreporterska na Zachodzie.To po prostu survival, nawiasem mówiąc, najlepsza szkoła, w której byłam. Współpracowałam z różnymi agencjami, ale w 2015 wybrałam amerykańska agencję Zuma Press, gdzie pozostaję do dziś. Jakie posiadacie wcześniejsze doświadczenia w tego typu wyprawach? S.K.: To będzie moja pierwsza wyprawa reporterska. Nigdy wcześniej nie byłam na Kaukazie. Dwa lata temu razem z przyjaciółką odbyłam podróż do Indii, która miała charakter ,,pielgrzymki’’ po świętych, buddyjskich miejscach. Mimo że wielu znajomych przestrzegało nas, że może być to bardzo niebezpieczne, że dwie samotnie podróżujące dziewczyny na pewno zgwałcą i obrabują, nasza podróż była fantastyczna i poznałyśmy wielu życzliwych i pomocnych ludzi. Hindusi bardzo mnie urzekli. Z niektórymi z nich, jak na przykład rikszarzem z Varanasi, buddyjskim

mnichem – tybetańskim uchodźcą lub młodym pilotem wycieczek z Bodhgaya do dziś jestem w kontakcie na Facebooku. Wysyłają mi wiadomości w stylu: ,,Budda Cię pozdrawia’’ albo ,,Droga Saro, moja przyjaciółko, niechaj Ty oraz cała Twoja rodzina ma dzisiaj wspaniały dzień’’. A.C.: Z racji mojego zawodu wiele podróżowałam i zawsze z tych podróży przywoziłam reportaże, wywiady albo pisałam blogi. Tak było, kiedy jako korespondentka wojenna znalazłam się w Afganistanie, ale żeby tam pojechać musiałam przejść specjalny kurs prowadzony przez ekspertów z Minister-

stwa Obrony Narodowej w Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych. To było fascynujące doświadczenie: uczyć się od najlepszych, jak przetrwać w trudnych warunkach, jak opanować stres i w każdej sytuacji zachować spokój, jak orientować się w nieznanym terenie, a także poznać granice własnej wytrzymałości psychicznej. V.G.: Od 2012 roku na wyprawy jeżdżę sama. Praca fotoreportera, tak jak i reportera, jest

specyficzna. Jesteśmy trochę jak samotne wilki, czasem wracamy do stada, ale na krótką chwilę. Każdy chce przecież iść swoim tropem. Jeżdżę więc sama, ale nigdy nie czuję się samotna. Moim ulubionym zakątkiem generalnie jest Azja. Kocham Nepal. W Himalajach mogę zaszyć się na miesiac i mieszkać z szerpami w ich wioskach, wysłuchując opowieści o górach, które uwielbiam, ponad morza i jeziora razem wzięte. Nigdy wcześniej nie współpracowałam z innymi reporterami czy fotografami, więc wyjazd do Abchazji w tak zacnym gronie to będzie na pewno nowe doświadczenie. Czy wcześniej także wyjeżdżałyście wspólnie na inne wyprawy? S. K.: W tym składzie jedziemy po raz pierwszy. A.C.: Każda z nas zna się na swoim fachu. Sara ma niezwykły zmysł obserwacji, ogromne poczucie humoru i talent do pisania. Velar jest wspaniałą fotografką, uznaną na świecie. O sobie słyszę, że potrafię otwierać ludzi – mówią mi to, czego nikomu by nie powiedzieli. Przez kilka ostatnich miesięcy, w czasie których przygotowywałyśmy się – i wciąż przygotowujemy – do naszej wspólnej wyprawy, wykonałyśmy wspólnie ogromną pracę. Kiedy pracuje się razem, można się też dobrze poznać. Jestem spokojna o nasz team. V.G.: Amen. Skąd wzięły się wasze zainteresowania wyjazdami, dokąd już jeździłyście? S. K.: Podróżowanie jest dla mnie jak oddychanie. To mój nałóg, pasja i pełnia szczęścia. Uważam, że jest to najlepsza metoda na poznawanie zarówno siebie jak i otaczają-

Nº 748 | Cooltura | 27

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 27

2018-07-15 09:59:20


Sara Komaiszko

cego mnie świata. Bycie ,,w podróży’’ to wyjątkowy stan, kiedy nabiera się dystansu do wszystkiego, rzeczy stają się mniej prawdziwe, bo mamy świadomość, że wszystko jest tylko ,,na chwilę’, przejściowe, a przez to wszystko bardziej przypomina sen lub film. To ja jestem jego reżyserem i jednocześnie aktorem odgrywającym główną rolę. I to ja decyduję, czy to, że samolot się spóźnia lub że w wegetariańskiej restauracji podali

mi kurczaka, to jest komedia czy tragedia. Do tej pory zwiedziłam około trzydziestu krajów, głównie w Europie, ale również w Azji Południowej (Himalaje), Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie. A.C.: U mnie to się wzięło z książek, które czytałam nałogowo, odkąd skończyłam 5 lat i ze zwykłej ciekawości świata. Jakiś czas temu zadałam sobie pytanie: Co to znaczy dla mnie być szczęś-

liwą? Co sprawia, że jestem szczęśliwa? Odpowiedź pojawiła się sama: podróże. W podróży, czyli w stanie nie do końca oczywistym, jak nieoczywiste jest nasze życie, czuję się najpełniej. I wcale nie muszą to być podróże do dalekich krajów i nieodkrytych lądów. Najpiękniejsze moje wędrówki, to te, które toczą się na bocznym torze świata, z dala od autostrad. Tam dzieje się prawdziwe życie. Tydzień spędzony na tratwie na Biebrzy czy samotna piesza wyprawa wzdłuż rzeki Pilicy – świat na uboczu mieni się intensywnością takich kolorów, przygód niemożliwych i nieprzewidywalnych, które jednak się wydarzają. Mam też w sobie wewnętrzną potrzebę dzielenia się z innymi tym, co widzę, przeżywam, czego dotykam i doświadczam. Myślę, że to wielkie szczęście, kiedy człowiek odkryje, po co się urodził, co ma w tym życiu do zrobienia. Nigdy nie miałam wątpliwości, że tym czymś w moim życiu jest właśnie pisanie i podróżowanie. Wspaniale, że mogę to połączyć. V.G. Wszystko zawdzięczam rodzicom. Nigdy nie narzucali mi swojego zdania tylko dawali wolną rękę. W domu się nie przelewało, ale rodzice wysyłali mnie na obozy wędrowne czy biwaki harcerskie od kiedy pamiętam. Nie miałam modnych ubrań czy zabawek, ale zawsze miałam ciekawe książki. To były moje okna na świat w podlaskiej wiosce, z której wyjechałam mając 19 lat. Od tamtej pory jestem nomadem z wyboru. Jak każdy z nas, mam swoją filozofię życia. Cenię przede wszystkim niezależność. Mogę spakować walizkę wieczorem i rano być na drugim końcu świata. Dla mnie to właśnie, a nie willa z basenem, jest szczytem luksusu. Mieszkałam w Belgii, Szwajcarii, Monte Carlo, Rosji. Z racji zawodu odwiedziłam wiele fantastycznych krajów jak Maroko, Zachodnia Sahara, Egipt, Izrael, Palestyna, Chiny, Mongolia, Laos, Kambodża, Tajlandia, Wietnam… że nie wspomnę już o Europie.

28 | Cooltura | Nº 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 28

2018-07-15 09:59:30


Dlaczego to robicie? S.K.: Bo chcemy :) A.C.: Bo możemy :) V.G.: Bo potrafimy :) Czy możecie polecić innym tego typu działalność i czy można ją nazwać charytatywną? S.K.: „Misja Abchazja” to nie jest działalność charytatywna.To projekt reporterski. Jesteśmy dziennikarkami, które chcą opisać sytuację mieszkańców Abchazji. Nie jedziemy tam z misją charytatywną. A.C.: Chcemy przybliżyć naszym czytelnikom świat, którego nie znają, niewiele o nim wiedzą, pokazać mieszkańców Kaukazu, ich kulturę, ich pragnienia, ich problemy. V.G. Ale każda działalność charytatywna, jeżeli wynika ze szczerego serca, jest godna polecenia. Jakie są wasze dalsze plany? S.K.: Po powrocie z Abchazji planujemy wydać serię reportaży i fotoreportaży w książce-albumie. A jakie są zatem wasze dalsze indywidualne plany? S.K.: Będę dalej podróżować i pisać. Ale teraz projekt Abchazja jest najważniejszy. A.C.: Misja Abchazja jest dla nas początkiem nowej przygody. V.G.: Plany są zawsze, oby tylko starczyło sił na ich realizację.

Anita Czupryn

Nie miałam modnych ubrań czy zabawek, ale zawsze miałam ciekawe książki.

W jaki sposób można śledzić waszą działalność? S.K.: Jesteśmy obecne w mediach społecznościowych, na Facebooku, Instagramie. Wszystkie szczegóły o naszym projekcie można znaleźć na platformie crowdfundingowej PolakPotrafi: https:// polakpotrafi.pl/projekt/misja-abchazja/. Tam również możecie wesprzeć nasz projekt finansowo. Pozdrawiamy serdecznie czytelników „Cooltury” i zachęcamy wszystkich do spełniania własnych marzeń. —

Nº 748 | Cooltura | 29

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 29

2018-07-15 09:59:38


TOUR DE LONDYN Joanna Karwecka

Wizyta u królowej i spływ w jacuzzi

>

Kolejne odwiedziny rodziny, znajomych, teściów, a ty panikujesz, bo nie masz czym ich zająć? Przedstawiamy cotygodniowy turystyczny przewodnik po Londynie. Skorzystaj z naszych pomysłów albo wyślij gości w miasto z „Coolturą”.

» 20.07 piątek

> London National Park City Week Przez ponad tydzień będzie można wziąć udział w ponad 280 fantastycznych wydarzeniach i aktywnościach w całym Londynie. National Park City Week powstał, aby celebrować wyjątkowe zielone przestrzenie, drzewa, zbiorniki wodne i środowisko naturalne.

21.07-29.07, parki w Londynie, różne ceny

» 21.07 sobota

> River Stage Festiwal pełen muzyki na żywo, taniec, teatr i artystyczne warsztaty. W ten weekend sceną nad rzeką będzie rządzić formacja z Manchesteru. Ich występy przeniosą widownię w klimat lat 60., a wieczorem – na klubową scenę wypełnioną disco i techno. Od 12.00, 20-23.07, 27-29.07, National Theatre Square, Londyn SE1 9PX, Stacja: Waterloo. Wstęp wolny

30 | Cooltura | Nº 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 30

16/07/2018 15:40:50


» 23.07 poniedziałek

> Buckingham Palace tour

» 24.07 wtorek

Pałac Buckingham jak co lato otwiera swoje progi dla zwiedzających. Turyści zostaną oprowadzeni po Białym Pokoju, sali tronowej, galerii i sali balowej. Zobaczą też ogród oraz wystawę przygotowaną z okazji 70. urodzin księcia Karola. On sam wybrał dzieła sztuki, które zostaną na niej zaprezentowane.

> Scoop: A Wonderful Ice Cream World

Najbardziej letnia wystawa w Londynie przedstawiająca świat lodów. Nietypowy temat i nietypowa kompozycja – spodziewajcie się lodowej pogody, lodów świecących w ciemności oraz nietypowych smaków. Oprócz tego będzie można poznać naukę stojącą za przygotowaniem tego deseru i zobaczyć ciemną stronę słodyczy.

21.07-30.09, Buckingham Palace, Westminster, Londyn SW1A 1AA

03.06-30.09, Gasholders Address: 1 Lewis Cubitt Square, Londyn, N1C 4BY. Stacja: King's Cross St. Pancras. Wstęp: £12

» 25.07 środa

> The Big London Bake

» 22.07 niedziela

> Lambeth Country Show

Już po raz 43. londyńczycy dzięki Lambeth Country Show będą mogli cieszyć się sielanką wiejskiego życia. Podczas weekendowego festiwalu będzie można wziąć udział w konkursie

rzeźbienia w warzywach lub strzyżenia owiec, zobaczyć pokaz sów i psów pasterskich, i zwiedzić mini farmę. Poza tym dużo wiejskich produktów do spróbowania, m.in cydry i domowe wypieki.

Rzuć kulinarne wyzwanie przyjaciołom! Wszystkie składniki się nadadzą, jeżeli u boku masz najlepszych piekarzy. Nadszedł czas, aby uwolnić pasję gotowania i spróbować swoich sił w pierwszej piekarni i cukierni pop-up’owej w Londynie. Od środy do niedzieli, 38 Tooting High Street SW17 0RG. Stacja: Tooting Broadway. Wstęp: £39

21-22.07, Brockwell Park, Norwood Road, Londyn SE24 9BJ. Stacja: Tube: Brixton. Wstęp wolny

» 26.07 czwartek

> Hot Tug

Spływ po Londynie w jacuzzi. Ponadgodzinna podróż przez Regent Canal lub na West India Quay i Canary Wharf. W jednym pływającym zbiorniku zmieści się do 7 osób, a woda będzie miała idealną temperaturę 38 stopni. Dodatkowo można poprosić o kubeł z lodem do chłodzenia drinków i czapkę kapitana. Ahoj! 16-35 Graham St, Islington, Londyn N1 8JX. Stacja: Angel lub Hertsmere Rd, Canary Wharf, Londyn E14 4AE. Stacja: Canary Wharf. Cena: od £225 (£33 na osobę)

Nº 748 | Cooltura | 31

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 31

16/07/2018 15:40:52


Magda Kowalczyk, Adriana Kulig i Aleksandra Czenczek

>

Aleksandra Czenczek – scenariusz i reżyseria, Magda Kowalczyk – zdjęcia, Adriana Kulig – producentka. Ta ekipa nakręciła już razem cztery filmy. Na koncie mają nagrodę za film „My friend Ivor” o problemie współczesnego niewolnictwa. Teraz zatriumfowały w Los Angeles na gali Young Artist Award. „Z olbrzymią radością informuję, że Jonah zdobył nagrodę w Los Angeles!” – poinformował mnie w nocy mail od Adriany. Na temat nominacji dla Jonaha, pracy z młodymi aktorami i życia w Londyne, z nią i Aleksandrą Czenczek rozmawiałyśmy w zeszłym tygodniu, jeszcze przed rozdaniem nagród. Jak to się stało, że Jonah został nominowany do nagrody dla młodych artystów? Aleksandra Czenczek: To jego mama zgłosiła jego kandydaturę, a Akademia zaakceptowała nominację. Jest to bardzo ważne wyróżnienie. Nagroda została ufundowana w 1979 roku, wielu amerykańskich aktorów, jeszcze jako dzieci ją dostało, między innymi Leonardo DiCaprio, Winona Ryder. Więc myślę, że już sama nominacja jest ogromnym sukcesem, a jeśli Jonah wygra to drzwi się przed nim otworzą.

COOLTIME Joanna Karwecka

Dziecięcy Oscar dla polskiego filmu 8-letni Jonah Paull otrzymał Young Artist Award – prestiżowe wyróżnienie dla młodych aktorów filmu i telewizji. Nagrodę przyznano mu za rolę w krótkometrażowym filmie „Last day of summer” – produkcji stworzonej przez polskie filmowe trio, które tworzy w Londynie.

Jak się szuka utalentowanych, młodych aktorów? Adriana Kulig: Szukałyśmy różnymi drogami. Pytałyśmy znajomych o utalentowane dzieci i w ten sposób na casting trafił jeden chłopiec. Dostałyśmy też sporo odpowiedzi z ogłoszeń na portalach internetowych. Zrobiłyśmy przesiew i wybranych chłopców zaprosiłyśmy na casting. Jonah nie mógł przyjechać. Dostałyśmy od jego mamy krótki klip, ale moje podejście było takie, że jednak ważne jest to, żeby się spotkać z aktorem. AC: Jak tylko zobaczyłam nagranie Jonaha, to byłam pewna, że chłopiec ma talent, niesamowitą energię i radość. Dla mnie on był już tym małym chłopcem w naszym filmie. Później, jak go poznałyśmy, to okazało się, że ma naturalną zdolność do przeżywania emocji. Jak pracuje się z dziecięcymi aktorami? AC: Zaczęliśmy od spotkania u niego w domu. Poznaliśmy się, pokazał mi swoje zabawki i opowiedział co lubi robić w wolnym czasie. I w takich bardzo naturalnych warunkach zaczęliśmy próbować dialogi.

32 | Cooltura | Nº 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 32

16/07/2018 15:40:52


Skontaktowałyśmy się z Friends of The Elderly. I oni właśnie nam powiedzieli, że mają inicjatywę Football Friends.

Na planie już nie był tak łatwo. Jonah ze swoją rolą nie miał problemu, ale mieliśmy bardzo trudne warunki. Była zła pogoda, padało, a my kręciliśmy w plenerze. Szczególnie trudne było powtarzanie tych samych scen do kontynuacji filmowej. Główną aktorką w filmie jest 80-letnia pani, nie było więc łatwo skoordynować te dwie postaci. Czasami, kiedy aktorka chciała improwizować, to Jonah nie do końca rozumiał, co to znaczy. Było nerwowo? AC: Myślę, że oni się razem bardzo dobrze bawili. Ale scena w samochodzie była wymagająca. Jonah siedział na trzech poduszkach, żeby był widoczny w kamerze, która była przed nim. Na wprost jego twarzy na przedniej szybie były przylepione światła. Musieliśmy mieć zamknięte drzwi, bo wiał wiatr i dźwiękowo nie można było sobie z tym poradzić. No i jak dziecku powiedzieć: nie patrz tu, nie patrz tam, siedź prosto, a do tego bądź autentyczny i powtarzaj te same rzeczy, które źle wyszły w poprzednim ujęciu. Taką scenę najlepiej byłoby jednak kręcić w studio.

Jonah Paull

Ja już wcześniej pracowałam z małą aktorką i miałam bardzo podobne doświadczenie. Dzieci dużo łatwiej i głębiej rozumieją emocje, niż nam się wydaje. To my myślimy, że im trzeba coś tłumaczyć, a tak naprawdę one instynktownie te emocje chłoną. Wydaje mi się, że w tym sensie jest nawet łatwiej pracować z dzieckiem, bo to nie jest przeintelektualizowane. Mamy proste emocje: radość, smutek, tęsknota, złość. I pracując na nich dochodzi się do tych bardziej złożonych.

Ile trwało kręcenie? AK: Trzy dni zdjęciowe. Pierwszego dnia było słonecznie i dosyć łatwo nam szło, a drugiego dnia pogoda się tak popsuła, że cała ekipa była w kurtkach, kapturach i szalikach. Nam było zimno, a nasi aktorzy musieli wytrzymać w swoich letnich strojach. Więc już pomijając to, że wszyscy się stresowaliśmy, czy wyjdą zdjęcia, to jeszcze się martwiłam o zdrowie zarówno Patrici jak i Jonaha. Ale obydwoje byli super dzielni.

Taki też jest wasz film – to głęboka historia, ale na podstawowym poziomie. AC: Punkt wyjścia był taki, że i dzieci i osoby starsze mają w sobie podobną niewinność. Seniorzy powracają bardzo często do dzieciństwa: we wspomnieniach, w tym jak się komunikują. Spędziłam rok jako wolontariuszka w domu starców, więc ta historia powstała dzięki doświadczeniu z osobami z demencją, które poznałam tam.

Film jest nagromadzeniem ciężkich spraw, dotyka między innymi demencji. Jak się tłumaczy taki kontekst dziecku? AC: Nie wiem, czy Jonah do końca rozumiał czym jest demencja, wiedział po prostu, że bohaterka ma problem z pamięcią. Cel filmu był zresztą taki, żeby z perspektywy dziecka nie oceniać starszej osoby.

W waszych filmach wątek starości przewija się często. Robiłyście między innymi dokument o spotkaniach starszych fanów footballu. To właśnie ten wolontariat inspiruje? AC: Tak się zaczęło. Jak napisałam historię „Last day of summer”, to zamierzenie było takie, że zaproponujemy ten film którejś z organizacji charytatywnych, pracującej ze starszymi ludźmi.

Już wcześniej współpracowałyście z organizacjami charytatywnymi, zajmującymi się między innymi współczesnym niewolnictwem. AK: Przy drugim filmie, który razem zrobiłyśmy. Powstał on na konkurs zorganizowany przez organizację Unchosen. Udostępniono nam opisy prawdziwych historii o współczesnym niewolnictwie. W ramach konkursu miałyśmy wybrać jedną z nich i zbudować filmową historię. Wybrałyśmy tę o Polaku, który przyjechał do Anglii. Później odbyło się dużo rozmów na temat tego, jak chcemy zrobić ten film. Szukałyśmy klucza, żeby opowiedzieć historię Piotra. Aż w końcu Ola wpadła na pomysł, żeby zrobić film o przyjaźni. AC: Bo to była dwójka bohaterów, którzy przyjechali do Anglii, zostali wywiezieni do Midlands i zmuszeni do pracy w fabryce. Jednemu z nich udało się uciec, a drugi został i właściwie do tej pory nie wiadomo, co się z nim stało. Więc dla mnie to była historia relacji dwóch mężczyzn, z których jeden boryka się z poczuciem winy, a jest przy tym ofiarą. Wasze projekty tworzą kino zaangażowane, poruszacie mocne tematy, jak starość, niewolnictwo, samotność… AC: Z perspektywy pisania mogę powiedzieć, że w tym momencie bardziej niż kiedykolwiek uświadamiam sobie, że tylko rzeczy, w które na sto procent wierzę są warte tego, żeby je zrobić. W przeszłości były projekty, które podobały mi się, ale nie przeżyły próby czasu. Dlatego teraz robię tylko to, w co jestem gotowa się zaangażować od początku do końca.. Podczas projekcji „Last day of summer” w Liverpoolu zdarzyła się niesamowita historia. Dostałyśmy maila z organizacji, dla której był robiony pokaz: ktoś po nim zaoferował bardzo duży datek. Oprócz tego doło-

Nº 748 | Cooltura | 33

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 33

16/07/2018 15:40:53


żył się do wyremontowania budynku organizacji. Kiedy zapytano o powód tej donacji, usłyszano, że jest nim właśnie nasza produkcja. Zdałam sobie wtedy sprawę, że film ma moc sprawczą, że wzrusza ludzi. Że nie jest to tylko show-biznes, w którym dąży się do tego, by robić większe kino za większą ilość pieniędzy. Obie jesteście już w Londynie jakiś czas. Ola 14 lat, Ada 5. Czy według was Londyn zmienił się po brexicie? AC: Na pewno coś się zmieniło. Zawsze mi się wydawało, że to jest najbardziej tolerancyjny naród w Europie, a teraz zaczęłam sobie zadawać pytanie, skąd wynik referendum. Ale wydaje mi się, że Londyn jest po stronie Europy i tutaj się tego tak nie czuje. Miasto bazuje na tym, że mieszka w nim cały świat i że ludzie są w stanie żyć obok siebie, wierzyć w różne religie i mieć różny kolor skóry. Wierzę, że tolerancja będzie zawsze szyldem tego miasta. Ale zastanawiam się jak brexit wpłynie na życie i na robienie filmów. Odczułyście że jest wam trudniej, albo może łatwiej w związku z tym, że nie jesteście stąd? AC: Przez kilka pierwszych lat wydawało mi się, że o nie-Anglikach myśli się inaczej. Ale w takich sytuacjach moi znajomi stąd mówili mi, że to jest jakaś bzdura i że sobie wmawiam. Wydaje mi się, że oni mają kręgosłup moralny i to były faktycznie tylko jakieś moje przewidzenia. AK: Po wynikach referendum wiem, że jest olbrzymia liczba ludzi, którzy nie trawią obcokrajowców. AC: Ludzie głosowali z różnych powodów. Też i dlatego, że nie chcieli płacić Unii albo że czują się niezależnym narodem. AK: Dla mnie brexit jest smutną historią. Może o tym powinien być wasz kolejny film? AK: Takie polityczne historie mnie raczej nie kręcą. Dużo bardziej wolę te, które wymyśla Ola. A jak one powstają? AK: W przypadku „Brothers” to była sytuacja, którą widziałaś w pociągu... AC: Tak. Ja też mam niepełnosprawnego brata, więc to mnie wzruszyło i dlatego powstał scenariusz. Tak się przeważnie zaczyna, od jakichś emocji. Niekoniecznie wziętych z mojego życia.

Dzieci dużo łatwiej i głębiej rozumieją emocje, niż nam się wydaje. To my myślimy, że im trzeba coś tłumaczyć, a tak naprawdę one instynktownie te emocje chłoną

Wracając do brexitu – myślicie o powrocie do Polski? AK: Jeżeli powiedzą nam, że nie chcą Polaków i obcokrajowców, to ja im powiem: łaski bez – jadę do domu. Aczkolwiek nie wiem, czy do Polski, bo Polska nie jest aktualnie w kręgu moich zainteresowań. Może do jakiegoś innego kraju. A jeżeli chodzi o wasze projekty? Myślicie, że one byłyby łatwiejsze do zrobienia w Polsce? AC: Pierwszy raz od 17 lat miałam myśl, że może w Polsce byłoby mi łatwiej. Mam takie wrażenie, że tam jest teraz duża fala kreatywności, że ludzie mają potrzebę tworzenia. A w Anglii wydaje mi się, że wszyscy trochę osiedli i patrzą na to bardzo biznesowo, jak na produkt, który się sprzedaje – podobne mają wzięcie, więc może zróbmy jeszcze jeden. Ale jak już pojawia się coś innego, to z perspektywy finansowej nie warto podejmować ryzyka. Mam wrażenie, że w Polsce wciąż myśli się o filmie jak o sztuce. AK: Kiedy ja przyjechałam tutaj, to strasznie spodobało mi się, że w Londynie łatwo jest spotkać ludzi, którzy chcą coś zrobić, chociażby nakręcić film. W Polsce przez wiele lat pracowałam przy tworzeniu programów telewizyjnych, później miałam swoją niedużą firmę produkcyjną, ale zawsze słyszałam – dobra, mogę coś z tobą zrobić, ale za ile. Tutaj jakoś inaczej się do tego podchodzi. Może dlatego, że czuć konkurencję i ludzie chcą się przebić, a może ja po prostu w Polsce nie te osoby spotykałam. Tutaj na pierwszym spotkaniu ustaliliśmy, że kręcimy film na konkurs. I zrobiliśmy film, który objechał całe mnóstwo festiwali na świecie. Pracujecie w drużynie trzech Polek, razem jeszcze z Magdą Kowalczyk. Szukałyście specjalnie polskich współpracowników? AK: Nie, tak wyszło przy pierwszym filmie, ale skoro nam się dobrze pracowało, to pomyślałyśmy, że może zróbmy drugi, a potem trzeci... Ale powiem szczerze, że przy kolejnych projektach zależało mi na tym, żeby nie iść tylko w polską produkcję. Mieszkamy w Londynie, więc chciałam robić też angielskie filmy. I skoro ten podstawowy trzon to polscy filmowcy, to zależy nam, żeby wśród pozostałych współpracowników było jak najwięcej Anglików czy ludzi stąd.—

34 | Cooltura | Nº 747 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 34

16/07/2018 15:40:54


MÓ J L OND Y N Dariusz A. Zeller

Beata Tomczyk Beata prowadzi Hyde Park na antenie Polskiego Radia Londyn i audycję Sexdobry Państwu. Mój pierwszy dzień w Londynie: Poczułam się królową życia.

W Londynie zajmuję się zawodowo: Jestem prezenterką w Polskim Radiu Londyn.

Miejsca, które lubię odwiedzać: Vauxhall, gdzie czuć dobre samopoczucie ludzi na każdym kroku: w klubach, w kawiarniach, na ulicy. Park Osterley to kąpiel zmysłów.

Po mieście przemieszczam się: Najchętniej metrem.

Najlepsza dzielnica do życia: Strefa SE1.

Na zakupy w Londynie polecam: Chiswick, Pimlico, Notting Hill, Stoke Newington.

Punkt gastronomiczny, który polecam: Markety (street food).

Gościom pokazuję w Londynie: Panoramę brzegu Tamizy między mostem Vauxhall Bridge i St Saviour's Dock.

Londyn lubię za: Styl.

Największą bolączką w Londynie jest: Jestem bezkrytyczna.

W Londynie brakuje mi: Czasu.

Jeśli nie Londyn to: Sieradz.

Nº 748 | Cooltura | 35

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 35

16/07/2018 15:40:56


> Newton Rzeźba stojąca na dziedzińcu British Library. Artysta Eduardo Paolozzi inspirował się przedstawieniem Newtona przez William Blake'a (obraz można zobaczyć w Tate Britain), który twierdził, że „sztuka jest drzewem życia, a nauka drzewem śmierci”. Rzeźba w przewrotny sposób dyskutuje z tym stwierdzeniem i symbolizuje współżycie obu dziedzin. The British Library, 96 Euston Rd, Londyn NW1 2DB. Stacja: King's Cross St. Pancras.

7 WSPANIAŁYCH Joanna Karwecka

Najlepsze londyńskie pomniki

>

Lwy na Trafalgar Square czy Churchill przed Westminster Palace to niewątpliwie najbardziej pocztówkowe monumenty Londynu, ale tych ciekawszych warto szukać na dalszych stronach przewodników. Poniższe siedem to prezentacja wyobraźni londyńczyków, jeżeli chodzi o sztukę w przestrzeni miejskiej. Wszystkie kryją za sobą ciekawą historię i ciekawych artystów.

> Animals In War Memorial 32 gołębie, 31 psów, 3 konie i 1 kot zostały do tej pory uhonorowane medalem Dickin. Jest to odpowiedniki Krzyża Wiktorii, brytyjskiego odznaczenia za męstwo na polu bitwy. Pomnik na skraju Hyde Parku upamiętnia zwierzęta, które służyły i poległy pod brytyjskim dowództwem szczególnie podczas drugiej wojny światowej. Brook Gate, Londyn W1K 7QF. Stacja: Marble Arch

> Crystal Palace Dinosaurs Najstarszy na świecie park dinozaurów. Zwierzęta zamieszkały okolice Crystal Palace w 1854 roku. Była to pierwsza na świecie próba stworzenia modeli dinozaurów w rzeczywistym rozmiarze, zgodnie z wiedzą, którą posiadali XIX-wieczni naukowcy. 13 Orchard Grove, Londyn SE20 8DN. Stacja: Crystal Palace

36 | Cooltura | Nº 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 36

16/07/2018 15:40:59


> A girl with a Dolphin Statua została stworzona przez Davida Wynne'a w 1973 roku. Dynamiczna rzeźba zachwyca tym bardziej, kiedy zdamy sobie sprawę, że twórca nie miał

wykształcenia artystycznego. W Londynie można znaleźć także „brata bliźniaka” tej rzeźby – „Chłopca z delfinem”, który stoi przy Chelsea’s Cheyne Walk. St Katharine's & Wapping, EC3N 4DR Londyn. Stacja: Tower Hill

> Little Ben Mniejszy brat najsławniejszego zegara na świecie. Wart go zobaczć szczególnie teraz, kiedy Big Ben jest w trakcie remontu. Ta żelazna konstrukcja pojawiła się w Londynie jako symbol przyjaźni francuskoangielskiej. 2 Wilton Rd, Victoria, Londyn SW1V 1AN. Stacja: Victoria

> A Bullet from a Shooting Star 35-metrowa konstrukcja zaprojektowana w sposób, żeby widzieć ją z oddali. Można ją dostrzec ze stacji North Greenwich, gondoli Emirates Airline, z Tamizy, Canary Wharf i samolotów startujących i lądujących z City Airport. Ordnance Crescent, Greenwich Peninsula, Londyn SE10 0QE. Stacja: North Greenwich

> Peace Pagoda Prezent od japońskiego ruchu buddyjskiego dla Londynu. Jego założyciel „Guruji” uważał, że cywilizacja to szacunek wobec innych. Po Hiroshimie i Nagasaki zaczął jeździć po świecie i budować pagody jako znak pokoju. Ta w Battersea Park została ukończona w 1985 roku, kilka tygodni przed śmiercią guru. Battersea Park, Carriage Dr N, London SW11 4NJ. Stacja: Battersea Park.

Nº 748 | Cooltura | 37

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 37

16/07/2018 15:41:01


W Y PA D Z L OND Y N U Piotr Gulbicki

Gdzie warto spędzić weekend pod namiotem?

» Trevalgan Touring Park Znajduje się dwie mile od centrum miasta St Ives w południowo-zachodniej Anglii. Rozciągający się pomiędzy granitowymi wzgórzami i nadmorskim wybrzeżem park oferuje szereg atrakcji, stanowiąc świetną bazę wypadową do odkrywania uroków zachodniej Kornwalii, słynącej z malowniczych szlaków, zacisznych zatoczek i pięknych plaż.

» Sands Holiday Centre Obiekt położony jest na zachodnim wybrzeżu Szkocji w miejscowości Gairloch. To zaciszne miejsce z dala od zgiełku, idealnie nadające się dla osób preferujących spokój oraz aktywny wypoczynek. Warto odwiedzić znajdującą się w pobliżu Isle of Skye, największą wyspę Hebrydów Wewnętrznych.

St Ives

» Stonehenge Campsite & Glamping Pods

Zlokalizowany jest w Salisbury w południowo-zachodniej Anglii, w pobliżu słynnego Stonehenge. Zaciszna, częściowo lesista okolica, liczne strumienie oraz trasy wycieczkowe zachęcają do eksploracji okolicznych terenów. Na kemping, na którego terenie znajdują się dwa puby i sklep, można przyjeżdżać z psami.

St Just

» Trevaylor Caravan & Camping Park Położony jest w miejscowości St Just w południowo-zachodniej Anglii – zaledwie 400 metrów od wybrzeża. Wycieczki piesze i rowerowe, jazda konna, pływanie kajakiem – jest w czym wybierać. Pobliskie tereny (The Cornwall and West Devon Mining Landscape) znajdują się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. W tej okolicy kręcono wiele scen popularnego serialu telewizyjnego „Poldark”.

38 | Cooltura | Nº 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 38

2018-07-13 15:45:39


» Brighton Caravan Club Site

Canterbury

Znajduje się dwie mile na wschód od Brighton, stanowiąc bazę wypadową do odkrywania uroków tego nadmorskiego, oferującego wiele atrakcji kurortu. Warto też zobaczyć słynny średniowieczny zamek Arundel z przyległymi do niego ogrodami w pobliskim hrabstwie West Sussex oraz historyczne miasto Lewes.

» Canterbury Camping and Caravanning Club Site Brighton

Obiekt znajdujący się kilka mil na południe od historycznego miasta Canterbury jest popularnym przystankiem dla osób podróżujących z Anglii do Francji, bądź w kierunku przeciwnym. Poza Canterbury warto odwiedzić inne perełki hrabstwa Kent, w tym Whitstable, popularny port, w którym odbywa się doroczny Festiwal Ostryg.

Nº 748 | Cooltura | 39

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 39

2018-07-13 15:45:48


Pozostałości kościoła na górze Brentor

W C Z A SY P OD G RU S Z Ą Dariusz A. Zeller

Park Narodowy Dartmoor Założony w 1951 roku Park Narodowy Dartmoor jest największym dostępnym terenem naturalnym w południowej Anglii. Znany jest z surowego i jednocześnie niesłychanie oryginalnego krajobrazu, wyjątkowej fauny i flory, w tym przede wszystkim bogactwa gatunków ptaków, a także pochodzących z tego regionu kuców Dartmoor oraz zabytków pochodzących z różnych okresów – od prehistorii, aż po czasy współczesne.

>

Położony na Półwyspie Kornwalijskim, w hrabstwie Devon, swoją nazwę zawdzięcza przepływającej przez ten niezwykle malowniczy płaskowyż w południowo-zachodniej Anglii rzece Dart. Rozciąga się od Exeter, aż do Plymouth, zajmując powierzchnię 953 km2. Powszechnie uznawany jest za „największe w kraju pustkowie”, co częściowo jest zgodne z prawdą, gdyż jest to przede wszystkim obszar pagórkowaty, składający się z granitowych wzniesień, pokrytych głównie mokradłami, wrzosowiskami i torfowiskami. Jego najwyżej położonym punktem jest High Willhays (621 m n.p.m). Dla wszystkich, którzy chcą go odwiedzić ważna uwaga – teren posiada charakter otwarty, jest jednak… własnością prywatną, należącą do księcia Kornwalii. Warto też wiedzieć, iż obowiązuje tam zakaz pozostawiania aut na noc w niewyznaczonych do tego miejscach, nie wolno poruszać się samochodem dalej niż 15 m od drogi i całkowicie zabronione jest palenie ognisk. Należy o tym pamiętać, ponieważ późnym wieczorem wraz z mgłą widoczność na tym pustkowiu potrafi sięgać zaledwie kilku metrów. A z uwagi na liczne bagna i rozpadliny wypada mieć z sobą dokładną mapę terenu.

Ów rozległy teren zamieszkuje raptem nieco ponad 30 tys. osób, przede wszystkim w pięknie usytuowanych wsiach. Dość powiedzieć, iż największą aglomeracją jest miasteczko Ashburton, liczące raptem 3,5 tys. mieszkańców. Punktem centralnym w Parku Narodowym Dartmoor jest jednak inne miasteczko – Princetown, znane przede wszystkim ze znajdującego się w nim więzienia Dartmoor Prison, wybudowanego jeszcze w czasach napoleońskich. Będąc już w tym urokliwym miejscu warto z pewnością udać się także na północny-wschód do Postbridge, by zobaczyć Clapper Bridge, specyficzny i jednocześnie dość charakterystyczny na tym obszarze rodzaj mostu, złożonego z granitowych płyt, opartych na także granitowych filarach. A tuż obok, w nieopodal leżącym Grimspound możemy podziwiać liczące przeszło 3 tys. lat osiedle z epoki brązu.

Najwyższy punkt: High Willhays 621 m Najniższy punkt: Doghole Bridge 30 m Obszar 300 m n.p.m. – 51% powierzchni Parku Narodowego Obszar 460 m n.p.m. – 13% powierzchni Parku Narodowego

40 | Cooltura | Nº 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 40

16.07.2018 15:23:21


» Co warto zobaczyć? Zamek Drogo – edwardiańska twierdza na stromej skale Bowerman's Nose – skała o kształcie przypominającym... nos Tavistock Canal – kanał z XIX wieku Lydford Gorge – wąwóz z wodospadem

W miasteczku Chagford natomiast warto zwiedzić XV-wieczny kościół św. Michała Archanioła, a stąd mamy już blisko do Teign Gorge, w którego pobliżu znajduje się Castle Drogo, zamek wybudowany w latach 19101930 według projektu architekta sir Edwarda Lutyensa. Z kolei udając się nieco w dół, do części południowo-wschodniej dotrzemy do urokliwej doliny Dartmeet, przez którą płyną rzeki East Dart i West Dart. Popularną atrakcją turystyczną jest w tym rejonie kościół św.Pankracego, znajdujący się w Widecombe-in-the-Moor. Na terenie całego parku występują wspomniane już niezwykle malownicze wrzosowiska, pośród których można zobaczyć licznie tu występujące kopce, grobowce, tajemnicze kręgi, menhiry czy specyficzne, kamienne rowy, z najdłuższym z nich, mającym ponad 3 km długości. Niezwykłą cechą tego miejsca są rozsiane niczym grzyby po deszczu tutejsze pagórki ze skalistymi szczytami, zwanymi „tors”. Jest ich tutaj aż kilkaset, z najwyższym, także już wspomnianym High Willhays, mierzącym 621 m n.p.m. A dla miłośników naturalnej fauny obszar Parku Narodowego Dartmoor cenny będzie z uwagi na bogactwo żyjących tu ptaków, m.in. myszołowa zwyczajnego, sokoła wędrownego czy też kormorana czarnego. To specyficzne na geograficznej mapie Anglii miejsce było oczywiście również inspiracją dla wielu pisarzy, a z racji swojego specyficznego charakteru przedstawiane było powszechnie jako siedlisko chochlików, wróżek i... jeźdźców bez głowy. Zatem… do odważnych świat należy, do zobaczenia w Dartmoor! —

Zamek Drogo

Tavistock Canal

Sir Arthur Conan Doyle o Dartmoor w “Psie Baskervillów”: „Im dłużej człowiek tu przebywa, tym większe wrażenie wywierają moczary swoim ogromem i ponurym urokiem. Kto raz dotarł na te tereny, ten pozostawił za sobą wszelkie ślady Anglii współczesnej, by znaleźć się w świecie ludzi przedhistorycznych”.

Wiszący most nad wodospadami w Lydford George

Nº 748 | Cooltura | 41

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 41

16.07.2018 15:23:29


ZMI A NA T UR N U SU Dariusz A. Zeller

Szwajcaria Kaszubska Znajdująca się w całości na terenie Kaszubskiego Parku Krajobrazowego, zjawiskowym i jednocześnie różnorodnym krajobrazowo oraz turystycznie regionie północnej Polski, Szwajcaria Kaszubska nie na darmo uchodzi za jedną z najpiękniejszych krain w Polsce. To przeszło 700 jezior (!), rzeki, gęste lasy, malownicze wsie i mnóstwo atrakcji dla odwiedzających – zarówno w każdym wieku, jak i o każdej porze roku.

>

Termin „Szwajcaria Kaszubska”, w języku kaszubskim „Kaszëbskô Szwajcariô” utarł się w połowie ubiegłego stulecia za sprawą turystów, licznie odwiedzających ten teren i zachwycających się pięknem jego krajobrazu. Po raz pierwszy nazwy tej użył ks. Jakub Fankidejski w encyklopedycznym, wydanym w latach 1880 – 1902 „Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego”, określając tym mianem część powiatu kartuskiego. Bez względu jednak na losy nazwy tej krainy jest ona najwyżej położoną częścią Pojezierza Kaszubskiego, rozciągającą się od Parchowa do Żukowa na wschodzie oraz od Kamienicy Królewskiej i Mirachowa na północy po Kościerzynę na południu, czyli głównie obszar powiatu kartuskiego. Jednak niekiedy obszar ten rozszerzany jest o fragment powiatu bytowskiego i kościerskiego. Największym miastem są zatem poło-

Kościół w Kartuzach

żone na wschodnim kraju Kartuzy. Przez obszar Szwajcarii Kaszubskiej prowadzą m.in. Szlak Kaszubski oraz Droga Kaszubska. Na obszarze Szwajcarii Kaszubskiej wznosi się Wieżyca – najwyższe wzniesienie Niżu Polskiego (329 m n.p.m.), płyną tamtędy rzeki Radunia, Łeba, Wierzyca i Słupia, jednak tym, co najbardziej charakteryzuje turystycznie ów teren są malownicze jeziora rynnowe oraz zalesione wzgórza z niejako wciśniętymi w ten krajobraz wsiami. Teren Kaszubskiego Parku Krajobrazowego na którym znajduje się Szwajcaria Kaszubska został wszakże nie na darmo powołany w celu ochrony wartości przyrodniczych, krajobrazowych, ale także kulturowych i historycznych. Ten unikalny w skali Polski

i Europy środkowo-wschodniej obszar to idealne miejsce, by efektywnie odpocząć na łonie przyrody. Bogata i stale rozwijana oferta agroturystyczna sprawia natomiast, że co roku bardzo licznie przyjeżdżają tu turyści tak z Polski jak i (przede wszystkim) krajów ościennych. Nocleg w interesującej nas lokalizacji nie powinien być zatem absolutnie żadnym problemem. Tym, co przyciąga liczne rzesze turystów w Szwajcarii Kaszubskiej jest bogactwo naturalne tego terenu, m.in. jeziora polodowcowe, które połączone rzekami i strugami są jednymi z najpiękniejszych szlaków wodnych w Polsce. Wartym polecenia jest z pewnością Kółko Raduńskie łączące aż 14 (!) jezior, mogące dostarczyć wyjątkowych wrażeń zarówno amatorom kajakarstwa, jak i żeglarstwa. Jednak entuzjaści np. turystyki pieszej, konnej jak i rowe-

42 | Cooltura | Nº 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 42

16.07.2018 15:24:56


Na terenie Szwajcarii Kaszubskiej warto zobaczyć: - Szymbark z Centrum Edukacji i Promocji Regionu, w którym znajdziemy słynny Dom Do Góry Nogami, Najdłuższą Deskę Świata, Kaszubski Świat Bajek, replika bunkra Ptasia Wola, Dom Sybiraka czy Największy Koncertujący Fortepian Świata. - Chmielno, letnisko zwane kaszubskim Saint Tropez. - Kaszubski Olimp, najwyższe wzniesienie regionu (prawie 329 metrów), z 35-metrową wieżą widokową, na Wieżycy w paśmie Wzgórz Szymbarskich. - Muzeum Kolejnictwa w Kościerzynie, z ogromną ekspozycją pojazdów szynowych, halą parowozowni oraz zabytkowymi pojazdami. - Muzeum Kaszubskie w Kartuzach - Muzeum Neclów w Chmielnie

rowej, znajdą swoje trasy pośród unikalnych kompleksów leśnych, ukazujących naturalne piękno natury. Unikatowa jest także sama rzeźba tego terenu, bardziej przypominająca licznymi wzniesieniami i dolinami z rynnowymi jeziorami… teren podgórski. Za najbardziej urokliwe uchodzą tu Wzgórza Szymbarskie z najwyższym wzniesieniem na Niżu Środkowoeuropejskim – wspomnianą już Wieżycą (328,6 m n.pnm). Ten wyjątkowy krajobraz podziwiać można z kilku punktów widokowych zlokalizowanych na terenie całych Kaszub. Do najpopularniejszych tego typu miejsc należą: wieża widokowa na Wieżycy, punkty widokowe Sobótka, Góra Jastrzębia, Złota Góra, Tamowa Góra oraz Zamkowa Góra. Myliłby się jednak ten, kto uważałby naturę za jedyną wartość tego miejsca. Szwajcaria Kaszubska, podobnie jak całe Kaszuby, to również unikalne w skali kraju, powszechnie znane kultura i tradycja kaszubska z wyjątkową sztuką ludową (haft kaszubski!), malarstwem oraz ceramiką, którą można nabyć w wielu miejscach. A powszechnie znany i pielęgnowany na terenach terenach jest specyficzny język kaszubski, będący dla turystów niezwykłą atrakcją. Szwajcaria Kaszubska to doskonałe miejsce nie tylko na wakacje – ceny w sezonie letnim za dom dla 4 osób na tydzień (oczywiście z łazienką), zaczynają się od tysiąca złotych, a poza sezonem są odpowiednio niższe, co z gościnnymi Kaszubami sami już uzgodnimy. Warto! —

Odwrócony dom w Szymbarku. © Teresa Kasprzycka / Shutterstock.com

Muzeum kolejnictwa w Kościerzynie.

Nº 748 | Cooltura | 43

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 43

16.07.2018 10:32:35


TE K ST SP ONS OROWA N Y

Skuteczny sposób na worki pod oczami i opadanie powiek Okolice oczu starzeją się najszybciej. To właśnie oczy zdradzają wiek i brak snu. Dolina łez, worki pod oczami sprawiają, że okolice oczu zaczynają opadać i marszczyć się, co dodaje lat i nadaje twarzy srogi wygląd. Dzięki prostym i szybkim zabiegom medycyny estetycznej można w łatwy sposób odjąć sobie lat i przywrócić promienne spojrzenie.

Sensual Perfect Body & Skin 368 Uxbridge Road Shepherd’s Bush W127LL London tel.0208 354 43 05

DLACZEGO OKOLICE OCZU ZMIENIAJĄ SWÓJ WYGLĄD? W wyniku procesu starzenia organizmu znacznie wolniej produkowane są ważne dla kondycji skóry substancje, takie jak kolagen czy kwas hialuronowy. Synteza tych składników zaczyna zwalniać już po 25. roku życia, dlatego ten punkt uważany jest za

początek starzenia się skóry. Wynikiem jest powstawanie zmarszczek, bruzd oraz wiotczenie skóry. OPADANIE POWIEK Opadanie powiek to bardzo częsta przypadłość. Nadmiar skóry górnej powieki sprawia, że spojrzenie robi się smutne, a cała twarz traci na świeżości. Opada-

nie powiek jest skutkiem spowolnionej produkcji włókien kolagenowych oraz osłabienia mięśni. ZABIEGI NA OPADANIE POWIEK Mezoterapia igłowa na twarzy i w okolicach oczu polega na wstrzykiwaniu substancji aktywnych, które przyspieszą produkcję substancji odpowiedzialnych za napięcie skóry. Nici PDO. W niektórych przypadkach zalecany jest lifting czoła i brwi. Dotyczy to sytuacji, gdy przyczyną opadania powiek jest wiotka skóra czoła, powodująca opadanie brwi i spychanie powiek w dół. Taki zabieg możliwy jest bez wizyty u chirurga, za pomocą wprowadzenia pod skórę specjalnych, rozpuszczalnych nici. KOREKCJA DOLINY ŁEZ W wyniku starzenia skóry u wielu osób następuje zapadnięcie skóry pod okiem, przechodzące skośnie na policzek. Zagłębienie to prowadzi od wewnętrznego kącika oka do środkowej części policzka, tak jak płyną łzy. Kwas hialuronowy - Zabieg jest bardzo krótki, trwa około 20 minut. Podczas zabiegu w linię zagłębienia wstrzykuje się kwas hialuronowy, naturalną substancję odpowiedzialną za nawilżenie, napięcie i jędrność skóry. Preparat wprowadzany jest za pomocą igły lub elastycznej kaniuli. Ze względu na to, że zabieg jest bolesny zazwyczaj wykonywany jest po uprzednim znieczuleniu miejsca kremem. Zabieg przywraca twarzy świeży, młody wygląd. Nici PDO to skuteczna terapia okolic oczu dająca szybki i długotrwały efekt. Nici pobudzają w tkankach proces neokolagenezy – produkcji nowego kolagenu odpowiedzialnego za napięcie i jędrność skóry. Ponadto stymulacja fibroblastów powoduje pobudzenie syntezy elastyny odpowiedzialnej za sprężystość i elastyczność skóry. Dzięki niciom PDO możemy również ograniczyć siłę mięśni mimicznych twarzy i uzyskać efekty estetyczne zbliżone do podania toksyny botulinowej – relaksacja mięśni i wygładzenie zmarszczek. —

44 | Cooltura | Nº 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 44

2018-07-13 15:41:54


15:41:54

Nยบ 748 | Cooltura | 45

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 45

16/07/2018 15:41:07


BIE G A J Z C HR ISEM Chris Wiciak

Na bieganie dobry… tłuszcz Minęło kilka lat odkąd zmieniłem dietę (czytaj: sposób życia) i przeszedłem długą drogę, by zrzucić 30 kg. Utrzymując taką wagę i biegając przez kolejne lata myślałem, że już wszystko wiem na temat żywienia i biegania.

>

Podczas biegania zwiększałem liczbę kilometrów, ale forma nie rosła, więc rozpocząłem współpracę z trenerem. Efekt był natychmiastowy, ale dochodząc do jakiegoś pułapu zastanawiałem się co mogę zmienić, aby jeszcze bardziej poprawić bieganie. Większa liczba kilometrów i cięższe treningi pochłaniały moją energię i często nie miałem siły na trening. Wtedy zwróciłem się po pomoc do dietetyka sportowego. Dzięki niemu na nowo odnalazłem radość w bieganiu, a moje wyniki poszły w górę. Lecz najistotniejsze było to, że powróciły dobre samopoczucie i energia. Dorota Silarska, terapeutka funkcjonalna łącząca w praktyce dietetykę, psychologię oraz pracę nad świadomością ciała twierdzi, że to bardzo powszechna sytuacja u sportowców i ludzi aktywnych życiowo. Podczas jej wizyty w Londynie odpowiedziała na kilka moich pytań.

Dorota Silarska

Na co dzień zajmujesz się przypadkami klinicznymi, dlaczego pracujesz ze sportowcami? Dietetyka kliniczna, oparta na konkretnej diagnostyce, analizie procesów fizjologicznych i biochemicznych to dietetyka sportowa. Tylko z dodatkowymi smaczkami. Jeśli chodzi o mnie to od dziecka „coś” trenuję: początkowo kolarstwo górskie, potem bieganie długodystansowe. Niestety niedbałość o odpowiednie żywienie, suplementację, ogólnie higienę życia, odbiły się mocno na moim organizmie i prawie 3 lata, metodą prób i błędów, zajęło mi przywracanie organizmu do równowagi. Teraz tę wiedzę chcę prze-

Chris Wiciak

»

Maratończyk, zdobywca Abbott World Marathon Majors. Przebiegł 6 największych maratonów na świe-

cie. biegajzchrisem.co.uk

kazywać innym. I zapobiegać, a nie leczyć! Cieszyć się zdrowiem i sportem. Jeśli miałabyś wymienić najczęściej popełniane błędy żywieniowe przez biegaczy to… Myślę, że sporo zamętu sieje skupianie się na kaloriach i ich fanatyczne obcinanie. Korzystniej skupić się na kondycji przewodu pokarmowego i mikroflory w jelicie grubym oraz sprawnej gospodarce hormonalnej. Wyrzuceniu śmieci z codziennego jedzenia, cukru, który jest wszędzie. Bo nikt nie wie, ile każdego składnika wchłonie się w brzuchu po pożywnym śniadaniu. Biegacze często jedzą za mało, odpowiednia ilość węglowodanów, białek i co najważniejsze – tłuszczów (!) jest niezbędna do regeneracji. Nowoczesne środowisko wmawia nam, że tłuszcze to zło i od masła zablokują się nam tętnice. Nie ma większej bzdury. Problemy sercowo – naczyniowe biorą się głównie ze sta-

46 | Cooltura | Nº 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 46

2018-07-13 15:42:07


A co z suplementacją? Tak jak mówiłam – zlecam badania i na ich podstawie dobieram suplementację. Jednak widzę, że blisko 85 proc. pacjentów ma niedobory witaminy D3, B12, często anemię spowodowaną słabym wchłanianiem, obciążoną wątrobę i hulają jak chcą stany zapalne. Czyli plan na teraz jest taki: nie jemy cukru, przetworzonych produktów, dbamy o wodę i sprawdzamy na bieżąco badania. Coś jeszcze na koniec? Wysypiamy się. Idealnie spać między 22 a 6, bo wtedy regeneruje się cała gospodarka hormonalna. Najlepsza dieta i suplementacja nie zastąpią nam snu i regeneracji. —

Chris Wiciak, Joanna Figlak-Włoka i Dorota Silarska w radiu PRL

nów zapalnych, a tłuszcz i cholesterol są nam potrzebne do regeneracji (odżywienie błon komórkowych), funkcjonowania otoczek mielinowych nerwów oraz budowy hormonów. Anomalie hormonalne u aktywnych kobiet i mężczyzn to niestety standard. Bo z czego mają być wytwarzane?

Jeśli chcecie skorzystać z porad naszych ekspertów dotyczących biegania, piszcie na rekacja@cooltura.co.uk. Na ten sam adres przesyłajcie też wasze zdjęcia z biegania i tras, które polecacie.

No dobrze, ale jak to poukładać w ciągu dnia? Trzeba pamiętać, że zalecenia dobieramy indywidualnie, dlatego też polecam pacjentom wykonanie badań laboratoryjnych. Wtedy widać dokładnie czego potrzebuje organizm i jak powinniśmy pokierować „terapią”. Jednak kilka prostych zasad warto wprowadzić od już: starać się o przerwy między posiłkami (4-5h). Do każdego posiłku dodawać tłuszcz (masło, smalec, oliwa z oliwek czy olej kokosowy) – dzięki temu będziemy syci, glukoza we krwi będzie stabilna. Węglowodany zalecam rozkładać okołotreningowo i nie obcinać ich ilości, przy sportach wytrzymałościowych to bardzo ważny składnik! A co najważniejsze – nawadniać się. 2-3 litry wysokozmineralizowanej wody dziennie to nasz fundament.

Nº 748 | Cooltura | 47

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 47

2018-07-13 15:42:14


Restauracja Galicja 154 Uxbridge Rd Londyn W13 8SB Rezerwacje tel. 020 8840 1840

GALICJA POLECA

Stek

>

Jakie mięso nadaje się na stek? Wybierz polędwicę, rostbef lub antrykot. W kuchni wyróżniamy cztery podstawowe stopnie wysmażenia steku: Rare – krwisty stek, którego skórka jest chrupka, a mięso wewnątrz prawie surowe. Medium rare – średnio krwisty stek, którego mięso delikatnie brunatnieje, zamieniając się w jaskrawoczerwony kolor. Medium – średnio wysmażony. To stek, którego mięso jest już jędrne, brunatnawe. Well done – całkowicie wysmażone mięso w środku. Co przygotować? • Patelnię – grillową, ze stali nierdzewnej, ceramiczną lub żeliwną.

• Tłuszcz, na którym będziesz smażyć mięso, musi być odpowiedni. Koniecznie zaopatrz się w olej słonecznikowy lub rzepakowy. Dobry efekt uzyskasz także smażąc mięso na klarowanym maśle. Jeśli chcesz wykorzystać oliwę, musi to być wyłącznie oliwa rafinowana (absolutnie nie używaj oliwy extra virgin!). • Przyprawy – sól i pieprz. • Szczypce i łopatkę – najlepiej drewnianą.

Rozpoczynając proces smażenia, musimy pamiętać o kilku ważnych zasadach: 1. Mięso musi być dokładnie umyte i oczyszczone z błon. 2. Wyciągnij mięso z lodówki min. 30 minut, a najlepiej godzinę przed smażeniem. Następnie osusz mięso ręcznikiem papierowym. 3. Równomiernie posól jedną stronę

mięsa. W pierwszej kolejności tę, na której będziesz smażyć. 4. Na rozgrzanej patelni równomiernie rozprowadź tłuszcz. Poczekaj, aż będzie rozgrzany. 6. Mięso połóż delikatnie na patelni. Po wyłożeniu, nie ruszaj go. Inaczej straci aromat i będzie w środku suche. W trakcie, kiedy mięso smaży się na patelni, wytworzona zostaje chrupiąca skórka, a mięso nabiera smaku. 7. Kiedy chcesz obrócić mięso, oprósz równomiernie solą jego zewnętrzną stronę. Za pomocą szczypców lub łopatki przewróć mięso. Nie nakłuwaj go widelcem – sprawi to, że straci smak i aromat. 8. Smaż mięso do takiego stopnia, jaki chcesz uzyskać. 9. Dopiero, kiedy ściągniesz mięso z patelni, dopraw je pieprzem. Odczekaj ok. 5 minut przed pokrojeniem.

Idealne wysmażenie steku wiąże się z przestrzeganiem reguł oraz unikaniem najczęstszych błędów: • Nie smaż mięsa pod przykryciem. • Zaraz po usmażeniu steku, nie krój go – odstaw na 5 minut. Odczekanie jest konieczne, aby soki przestały w nim wrzeć. • Nie dodawaj pieprzu przed i w trakcie smażenia. Pieprz w połączeniu z tłuszczem i mięsem powoduje spalanie. Stek dopraw pieprzem przed samym podaniem. Restauracja Galicja życzy smacznego.

48 | Cooltura | Nº 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 48

16/07/2018 15:41:09


Nยบ 748 | Cooltura | 49

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 49

16/07/2018 15:41:10


PORADY Monika Bubernak

Odszkodowanie dla potrąconego rowerzysty Sezon rowerowy wiąże się ze wzrostem liczby wypadków drogowych z udziałem rowerzystów. W tym artykule wyjaśnię, jakie odszkodowanie przysługuje rowerzyście po wypadku i w jaki sposób się o nie ubiegać.

>

Sytuacja na drogach, z drobnymi odstępstwami, z roku na rok się poprawia. Mimo to wielu cyklistów nadal jest narażonych na niebezpieczeństwo. ROWERZYSTO, STRZEŻ SIĘ OSOBÓWEK! Nawet jeżdżący przepisowo i ostrożni rowerzyści mogą stać się ofiarami nieuwagi innych użytkowników drogi. Statystycznie za największą liczbę wypadków komunikacyjnych z udziałem rowerzystów odpowiadają kierowcy samochodów osobowych. Do największej liczby wypadków dochodzi wiosną i latem, w okresie od maja do września włącznie. Najczęstsze powody wypadków drogowych to nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu i nieprawidłowe wyprzedzanie. Spora część zmotoryzowanych nie radzi sobie także z przepisowym przekraczaniem dróg rowerowych – wymuszenie na cyklistach pierwszeństwa przejazdu jest również częstą przyczyną wypadków. JAKIE ODSZKODOWANIE PRZYSŁUGUJE ROWERZYŚCIE PO WYPADKU? Poszkodowany rowerzysta ma prawo do odszkodowania za poniesione

w związku z wypadkiem koszty (np. koszty leczenia), utracone dochody, zniszczony rower i inne przedmioty (np. odzież), jak również o zadośćuczynienie za dyskomfort zdrowotny, cierpienie i ból. Niekiedy poszkodowanemu może przysługiwać też renta na czas niezdolności do pracy. Podobne prawa nabywają osoby bliskie poszkodowanego, jeżeli w wyniku wypadku poniósł on śmierć. NA JAKICH ZASADACH JEST WYPŁACANE ODSZKODOWANIE DLA ROWERZYSTY? Wypłata odszkodowania jest zawsze uzależniona od konkretnej sytuacji. Najwięcej wypadków z udziałem rowerzystów powodują kierowcy samochodów, dlatego warto wiedzieć, że właściciel pojazdu mechanicznego ponosi odpowiedzialność za wypadek. Szkoda jest wówczas likwidowana z wykupionego przez właściciela pojazdu obowiązkowego ubezpieczenia. Odszkodowanie rowerzysta otrzymuje de facto od firmy ubezpieczeniowej sprawcy. Trzeba jednak pamiętać, że jeżeli winny wypadku jest wyłącznie rowerzysta, to nie dostanie on odszkodowania. W takiej sytuacji odpowiedzialność na zasadzie ryzyka po stronie kierowcy zostaje wyłączona. W sytuacji kiedy sprawca

wypadku nie ma wykupionej polisy lub właśnie straciła ona ważność, poszkodowany rowerzysta nadal może wnosić o odszkodowanie. Wystarczy zgłosić się do MIB (Motor Insurers Bureau). Instytucja ta wypłaca odszkodowania w wielu przypadkach, np. gdy sprawca wypadku jest nieznany, zbiegł z miejsca zdarzenia czy też nie ma aktualnego ubezpieczenia. —

Masz więcej pytań związanych z bieżącym tematem lub uzyskaniem odszkodowania?

Zadzwoń do DNS Claims pod numer 0208 741 7762 Udzielimy ci wszystkich informacji

50 | Cooltura | Nº 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 50

2018-07-13 15:42:33


TE K ST SP ONS OROWA N Y

Polski logopeda w Wielkiej Brytanii

>

Czy polski logopeda w UK jest potrzebny? Też zastanawiałam się nad tym przyjeżdżając 12 lat temu do tego kraju. Okazało się, że dla Polaków bardzo ważny jest ich język ojczysty. Nazywam się Małgorzata Zalewska, jestem polskim logopedą oraz dyrektorem poradni MCT Centre, w której oferujemy Polakom pomoc logopedyczną oraz psychologiczną. My Child Therapy Centre Od 10 lat pomagam dzieciom dwujęzycznym 07908120955 w ich komunikacji. W tym numerze „Cooltury” rusza mój „kącik”, w którym będzie- info@mychildtherapycentre.co.uk mychildtherapycentre.co.uk cie mogli znaleźć artykuły dotyczące mowy, a także wszelkich zagadnień psychologicznych oraz pedagogicznych. Dziś chcę Państwu przekazać jedną ważną prawdę – jeżeli dziecko w wieku roku

nie mówi 1-2 słów, w wieku 2 lat nie składa prostego zdania złożonego z dwóch-trzech wyrazów – jest to definitywnie powód do odwiedzenia logopedy. I nie ma znaczenia, czy jest to dziecko jedno- czy dwujęzyczne. W kolejnym numerze znajdziecie Państwo informacje dotyczące etapów rozwoju mowy u dzieci dwujęzycznych. Zapraszam. —

Nº 748 | Cooltura | 51

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 51

16.07.2018 10:28:56


52 | Cooltura | Nยบ 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 52

16/07/2018 15:41:12


Nยบ 748 | Cooltura | 53

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 53

16/07/2018 15:41:13


54 | Cooltura | Nยบ 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 54

16/07/2018 15:41:14


Nยบ 748 | Cooltura | 55

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 55

16/07/2018 15:41:15


56 | Cooltura | Nยบ 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 56

16/07/2018 15:41:17


Nยบ 748 | Cooltura | 57

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 57

16/07/2018 15:41:18


PRACA DLA KUCHARZA

Nowo otwarta Restauracja w Londynie na West Ealing W13 8SB, poszukuje KUCHARZY z doświadczeniem. Więcej informacji pod nr.tel 07772792988,mail: galicjalondon@ gmail.com PRACA W SKLEPIE Z FARBAMI I MATERIAŁAMI DEKORATORSKIMI

OGŁOSZENIA DROBNE

Gdc Paints zatrudni doświadczonych pracowników do sklepu z okolic Acton, Fulham I Tooting. Angielski wymagany. Wyślij cv na info@gdcpaints.com lub zadzwoń 07568 377415

SERWIS KOMPUTEROWY

Naprawa: laptop, tablet, konsola, telefon, zmiana języka, wirusy, przegrzewanie się, wymiana ekranu / klawiatury, strony www, kamery CCTV, rok gwarancji. Laptop zastępczy. Dojazd do klienta tel. 07411123340, 02088865030 PRZEDSTAWICIEL HANDLOWY - UK

Potrafisz zarządzać własnym czasem? Czy potrafisz sprzedać dany produkt lub usługę właścicielowi firmy? Cenisz sobie wysokie prowizje od sprzedaży? Jeśli tak, to mamy dla ciebie ofertę 07775 127963 TANIE POLSKIE TAXI NA LOTNISKA W LONDYNIE

Szukasz transportu na lotniska w rozsądnej cenie ? Oferujemy przewozy z całego zachodniego Londynu na lotnisko Luton, Stansted, Gatwick i Heathrow. Tel.: 07788778853 lub www.PolishMiniCabs.com

ARCHITEKT W LONDYNIE

Wieloletnia praktyka w UK, extensions, loft conversions, listed buildings consent, Kontakt: 07903034463; szymon.dylewski@gmail. com

SERWIS KOMPUTEROWY H-TECH PRACA DLA DEKORATORA

Dekorator potrzebny. Tel.07812054682

Naprawa Sprzętu Komputerowego. Systemy, Administracja, Zabezpieczenia, Odzyskiwanie Danych, Wymiana Ekranów i innych Podzespołów, CCTV. Dojazd do Klienta. Tel.: 07723012148, halskyt@yahoo.co.uk, www. halskytech.co.uk NAJTAŃSZE PRZEPROWADZKI DLA CIEBIE Przeprowadzki i przewozy lokalne,

międzymiastowe oraz do Polski 7 dni w tyg. 24/h. Konkurencyjne ceny !!! Najtańsze w Londynie i okolicach Przyjmujemy wszystkie zlecenia małe i duże. 07722560744 mario. remtrans@gmail.com

NAJNOWSZY TERMOMIX

Zawiera Cookkey, który umożliwia łatwe korzystanie z 10000 przepisów w języku polskim.- Promocja w tym miesiącu Obsługa w języku polskim. Darmowa prezentacja. Raty już od £33/miesiąc. Dwa lata gwarancji 07765201948

58 | Cooltura | Nº 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 58

16/07/2018 15:41:21


PRZEPROWADZKI ANGLIA POLSKA

Kanguro-gwarantujemy, profesjonalne zapakowanie i odpakowanie na miejscu, najlepszej klasy materiały i zabezpieczenia, terminowość i pełen kontakt na każdym etapie podróży +48 600 723 723, www.kanguro.com.pl POLSKA TELEWIZJA SATELITARNA-PRZEMYSŁĄW ZAJĄC

NC+ Zestawy na umowę i kartę Montaż anten Zapraszamy do punktu 49 Oldfields Circus UB54RR Northolt Sklep Northolt: 02082033162 Instalacje: 07779631401 www.polskatelewizja.co.uk WYWOZÓW ŚMIECI

Ogrodowych, budowlanych, biurowych i innych .Pomagamy przy załadunku Pracujemy na terenie całego Londynu. Usługa tego samego dnia. Dostępne samochody 16 yardowe Van 16 yardów. Atrakcyjne ceny. Zapraszamy do współpracy 07886253972

USŁUGI PROJEKTOWE

Rejestrowany w Anglii wykonuje projekty: lofts, extensions. Usługi: Planning Applications and Building Control mob.: 07708696377 stasch@stasch.co.uk

OGÓLNOBUDOWLANIEC SZUKA PRACY

Posiadam własne narzędzia i Vana . Wykonuję: stolarkę, elektrykę, hydraulikę ,malowanie itp nin,utr tel 07873608707

POTRZEBNI KIEROWCY VANÓW

Doświadczenie nie wymagane! Dostarczania przesyłek w okolicy Dartford oraz Maidstone Praca jest na full time 6 dni w tyg. Zarobki w zależności od przesyłek. Podstawa £115 na dzień do £135 + bonusy tyg. Tel 07840268123 hunter.recrut@gmail.com MONTAŻ/NAPRAWA KLIMATYZACJI I WENTYLACJI

Doradztwo, projekt i wycena. montaż i serwis wszystkich urządzeń chłodniczych, klimatyzacyjnych , wentylacyjnych. Naprawy 24/7. Służymy darmową poradą, Zadzwoń na 02089657612 lub 07545707457 SZKLANA ARCHITEKTURA

Great Glass Limited szklana architektura wewnętrzna oraz zewnętrzna. Realizujemy najbardziej odważne i nieszablonowe pomysły naszych klientów. Do współpracy zapraszamy zarówno firmy jak i indywidualnych klientów 0771 256 9682 www.greatglass.uk

TELEWIZJA SATELITARNA

Montaż anten satelitarnych i naziemnych, ustawienie sygnału (wszystkie satelity). IRS i instalacje domowe, NC+ na kartę i na kontrakt. Gwarancja na materiały i robociznę Tel. 07840650509, Mail: sawicki38@gmail.com STAŁA PRACA, TYMCZASOWA LUB KONTRAKT –BUDOWLANKA

Podstawowe narzędzia wymagane, doświadczenie budowlane jest absolutnie konieczne. Zainteresowani proszeni o SMS z imieniem i nazwiskiem, dzielnicą, swoim fachem budowlanym na numer 07827492749

ANTENY SATELITARNE

Montaż, fachowe ustawienie sygnału, akcesoria. Telewizja na kartę, NC+, Polsat. 9 letnie doświadczenie Niskie ceny. Mariusz Domaradzki. 07523486296, mariusz-cyfra@wp.pl

Nº 748 | Cooltura | 59

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 59

16/07/2018 15:41:29


POLSKA TELEWIZJA NC+

Sprzedaż, montaż, serwis, rozbudowa, modernizacja. Profesjonalne dostrajanie sygnału SatTV Montaż anten naziemnych FreeviewHD. Drabina10m oraz Drabina Dachowa7m Dariusz Rabski 07894100683

POSZUKUJEMY OSÓB DO SPRZĄTANIA

Agencja sprzątająca SARA-INT zatrudni na pół etatu. Wymagania: j.angielski co najmniej podstawowy, punktualność, pracowitość. Stawka £7.83/h kontakt: 07884 255 551

POSZUKUJEMY STOLARZA

Wymagane doświadczenie w produkcji okien i drzwi. Wembley HA0 Kontakt: Andrzej 0793260616

PRACA DLA SPRZEDAWCY

Branża budowlana (okna drzwi meble). Kontakt: 07958722342

Jak zamieścić ogłoszenie?

przez internet

www.cooltura24.co.uk

PROMOCJA INTERNETOWA Zamieść ogłoszenie Premium online na www.cooltura24.co.uk. Twoje ogłoszenie pojawi się na portalu cooltura24.co.uk oraz zostanie wydrukowane w najbliższym wydaniu Cooltury*

1 tydzień ogłoszenia £12 2 tygodnie ogłoszenia £18 4 tygodnie ogłoszenia £30

* w tygodniku Cooltura zostanie wydrukowane maksymalnie do 25 słów danego ogłoszenia

60 | Cooltura | Nº 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 60

16/07/2018 15:41:30


Nยบ 748 | Cooltura | 61

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 61

16/07/2018 15:41:31


748-MAKIETA 01-68 CC.indd 62

16/07/2018 15:41:32


Nยบ 748 | Cooltura | 63

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 63

16/07/2018 15:41:33


Sprawdź, ile wiesz o brexicie 1. Kiedy odbyło się referendum, w którym Brytyjczycy zdecydowali o wystąpieniu z UE? A. 2 stycznia 2013 B. 27 maja 2015 C. 23 czerwca 2016 D. 30 marca 2017 2. Jaki był wynik referendum w sprawie wystąpienia Wielkiej Brytanii z UE? A. 50.9% za wystąpieniem 49.1% za pozostaniem B. 51.9% za wystąpieniem 48.1% za pozostaniem C. 53.7% za wystąpieniem 46.3% za pozostaniem D. 52.2% za wystąpieniem 47.8% za pozostaniem

B. Remain C. Stronger UK D. UKIP 5. Który z polityków nie należał do kampanii Britain Stronger in Europe promującej pozostanie w UE? A. George Osbourne B. Michael Gove C. David Cameron D. Lord Stuart Rose 6. Który z polityków nie popierał brexitu? A. Dominik Raab B. Andrea Leadsom C. Sadiq Khan D. Boris Johnson 7. Michel Barnier, główny negocjator Unii Europejskiej ds. brexitu jest: A. Belgiem B. Francuzem C. Luksemburczykiem D. Hiszpanem

8. W którym roku Wielka Brytania przystąpiła do EWG, przeobrażonej później w Unię Europejską? A. 1963 B. 1967 C. 1973 D. 1983 9. Co muszą zrobić imigranci z krajów UE, by po brexicie legalnie pozostać w Wielkiej Brytanii A. uzyskać settled status B. uzyskać brytyjskie obywatelstwo C. uzyskać brytyjską wizę D. zdać egzamin ze znajomości języka angielskiego i historii Wielkiej Brytanii 10. Jaka jest planowana data brexitu? A. 29 marca 2019 B. 30 marca 2019 C. 31 marca 2019 D. 1 kwietnia 2019 Odpowiedzi 1c, 2b, 3b, 4a, 5b, 6c, 7b, 8c, 9a, 10a

QUIZ

3. Artykuł traktatu lizb ońskiego o wystąpieniu z UE ma numer: A. 40 B. 50 C. 51 D. 102 4. Jak nazywała się główna kampania na rzecz wyjścia Wielkiej Brytanii z UE? A. Vote Leave

64 | Cooltura | Nº 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 64

2018-07-13 15:47:55


15:47:55

dodaj ogłoszenie na

cooltura24.co.uk

24 informacje  wiadomości porady  brexit  sport  film książka  Londyn  Wielka Brytania  świat

Nº 748 | Cooltura | 65

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 65

16/07/2018 15:41:34


66 | Cooltura | Nยบ 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 66

16/07/2018 15:41:35


Nยบ 748 | Cooltura | 67

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 67

16/07/2018 15:41:36


68 | Cooltura | Nยบ 748

748-MAKIETA 01-68 CC.indd 68

16/07/2018 15:41:37

Cooltura Issue 748  

Tygodnik Cooltura - numer 748

Cooltura Issue 748  

Tygodnik Cooltura - numer 748