Page 1

cooltura.co.uk

7 stycznia 2017

01 (668)

LONDON BUBBLE

668-COVER.indd 1

03/01/2017 15:50:31


668-MAKIETA 1 01-23.indd 2

03/01/2017 18:42:38


668-MAKIETA 1 01-23.indd 3

03/01/2017 18:42:39


W NUMERZE 668.

POLISH WEEKLY

MAGAZINE

Unit 8, Odeon Parade 480 London Road, Isleworth, TW7 4RL GODZINY OTWARCIA: 9.00 – 17.00 TEL: 020 8846 3615 FAX: 020 8741 9490 www.cooltura.co.uk, info@cooltura.co.uk REDAKTOR NACZELNY

KORDIAN KLACZYŃSKI kordian@cooltura.co.uk, wew. 256 Z-CA REDAKTORA NACZELNEGO

PIOTR DOBRONIAK dobroniak@cooltura.co.uk, wew. 261 DZIENNIKARZE

012

SYLWIA MILAN sylwia@cooltura.co.uk MARCIN URBAN, wew. 248 m.urban@cooltura.co.uk DARIUSZ A. ZELLER darek@cooltura.co.uk, wew. 255 DZIAŁ GRAFICZNY wew. 260 AGATA OLEWIŃSKA agata@cooltura.co.uk TOMEK WOŹNICZKA sergei@cooltura.co.uk TOMEK WALĘCIUK tomasz.waleciuk@cooltura.co.uk WSPÓŁPRACOWNICY

TOMASZ BOREJZA / MAŁGORZATA DEMETRIOU / MAGDALENA GIGNAL / PIOTR GULBICKI / SERGIUSZ HIERONIMCZAK / DR JACEK KORNAK / MATEUSZ MADEJSKI / ŁUKASZ MARCZEWSKI / MARCIN SZCZEPAŃSKI / PIOTR URBANIK / TOMASZ WILCZKIEWICZ / KAROLINA ZAGRODNA / RADOSŁAW ZAPAŁOWSKI KOREKTA

BEATA TOMCZYK beata@cooltura.co.uk MARKETING I REKLAMA

marketing@cooltura.co.uk DYREKTOR MARKETINGU I REKLAMY

KRZYSZTOF CHOWANIEC kc@cooltura.co.uk, wew. 244 WICEDYREKTOR MARKETINGU I REKLAMY

JOANNA ROŻEK joanna@cooltura.co.uk, wew. 246 SPECJALIŚCI ds. MARKETINGU I REKLAMY

016 006 W OBIEKTYWIE 008 NA WYSPACH

032 052 KSIĘGARNIA 056 OPERA

020 GOSPODARKA

060 FILM

024 TEMAT NUMERU

Gwiazdy opery

062 ROZMOWA Słysząc: Polska, myślę – rodzina,

o dwóch miastach

odporność

Wciąż uczymy się, jak funkcjonować w wielkich miastach

036 KOMENTARZ TYGODNIA Gwiazdy śmierci

038 FELIETON Puczin konfliktu kanap(k)owego

040 SYGNAŁY Z listów do redakcji

042 TRANSPORT 044 CAFÉ COOLTURA Nadchodzące wydarzenia

668-MAKIETA 1 01-23.indd 4

EWA SUŁKOWSKA-LEŚNIARA ewa@cooltura.co.uk 0208 846 3614 KSIĘGOWOŚĆ

RADOSŁAW STASZEWSKI radek@cooltura.co.uk KATARZYNA CEGIEŁKA kate@cooltura.co.uk DYSTRYBUCJA distribution@cooltura.co.uk WYDAWCA Sara-Int Ltd. ISSN 1743-8489

Sully

London bubble, czyli opowieść

032 SPOŁECZEŃSTWO

DZIAŁ OGŁOSZEŃ I PRENUMERATA

Zeszyt łobuza i jego kumpli

014 PRZEGLĄD PRASY BRYTYJSKIEJ 022 PRAWO

EWA SUŁKOWSKA-LEŚNIARA ewa@cooltura.co.uk wew. 245 EWA MROCZEK e.mroczek@cooltura.co.uk, wew. 250 MAŁGORZATA SAS m.sas@cooltura.co.uk, wew. 263 GRZEGORZ URBANEK g.urbanek@cooltura.co.uk

Poglądy zawarte w felietonach i listach do redakcji są osobistymi przekonaniami ich autorów i nie zawsze pokrywają się z przekonaniami redakcji Cooltury. Redakcja nie odpowiada za treść reklam i ogłoszeń. Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych i zastrzega sobie prawo do skracania i przeredagowania tekstów. Publikowanie zamieszczonych tekstów i zdjęć bez zgody redakcji jest niezgodne z prawem. Strony depeszowe redagowane są w oparciu o materiały Polskiej Agencji Prasowej.

064 WIELKA BRYTANIA OD KUCHNI

Okładka: TOMASZEK WALĘCIUK

Osobliwy luksus

066 ZDROWIE I URODA Sposoby na noworoczny detoks i triki na przejedzenie

068 OGŁOSZENIA DROBNE 092 SPORT 096 KRZYŻÓWKA 097 HOROSKOP

coolturamagazine

#coolturaUK

issuu.com/cooltura

tablet / smartfon

03/01/2017 18:42:42


668-MAKIETA 1 01-23.indd 5

03/01/2017 18:42:43


006

668-MAKIETA 1 01-23.indd 6

Zdjęcie tygodnia Taki jest londyn

03/01/2017 18:42:44


Noworoczny puls miasta Tradycyjna noworoczna parada przeszła 1 stycznia ulicami Londynu. Mimo nie najlepszej pogody, jak co roku, do centrum brytyjskiej stolicy przybyły tłumy zarówno uczestników imprezy, jak i widzów.

Tradycyjna noworoczna parada przeszła 1 stycznia ulicami Londynu. Mimo nienajlepszej pogody, jak co roku, do centrum brytyjskiej stolicy przybyły tłumy zarówno uczestników imprezy jak i widzów.

668-MAKIETA 1 01-23.indd 7

Fot. John Phillips/Getty Images

Noworoczny puls miasta

03/01/2017 18:42:46


008

WIADOMOŚCI NA WYSPACH

Wielka Brytania wybuduje 17 miast ogrodów Brytyjski rząd ogłosił plany budowy 17 nowych miast ogrodów, które mają złagodzić chroniczny brak mieszkań. Miasta ogrody będą budowane od Cumbrii na północy po Kornwalię na południu – podał brytyjski minister ds. mieszkalnictwa Gavin Barwell.

»

Miasta ogrody, nawiązujące do idei Ebenezera Howarda z przełomu XIX i XX wieku, to część planów budowy nowych 200 tys. domów, wpisujących się w szerszy plan miliona domów, których budowę przewiduje brytyjski rząd do 2020 roku. Jak pisze agencja Reutera, kolejne brytyjskie rządy obiecywały zajęcie się problemem braku mieszkań, których ceny szybowały niebotycznie w górę w Londynie i innych większych miastach, stając się dobrem poza zasięgiem większości mieszkańców. Jednocześnie deweloperzy narzekali na brak gruntów pod budowę i przepisy, wykluczające stawianie budynków na terenie pasów zieleni miejskiej wokół już istniejących miast i pozwalające lokalnym gminom na blokowanie rozbudowy. W zeszłym roku w Wielkiej Brytanii skierowano pytanie do lokalnych samorządów, czy byłyby zainteresowane rozwojem nowych miast ogrodów w myśl idei Ebenezera Howarda. Minister Barwell zapowiedział w poniedziałek lokowanie pierwszych takich ośrodków satelickich, poluzowanie

668-MAKIETA 1 01-23.indd 8

przepisów prawnych i 7,4 mln funtów na wsparcie budowy miast ogrodów. Trzy nowe ośrodki, z których każdy ma liczyć ponad 10 tys. domów, powstaną w Aylesbury, Taunton i Harlow. Nowe miasta ogrody, między innymi Bailrigg koło Lancaster, Long Marston przy Stratford-on-Avon, Welborne w hrabstwie Hampshire i Culm w hrabstwie Devon mają mieć od półtora tysiąca do 10 tys. domów. Koncepcję miasta ogrodu, która zdobyła sobie dużą popularność na początku XX wieku, stworzył Ebenezer Howard (1850-1928). Miasta takie, nazywane też satelickimi, przeznaczone były dla ok. 30 tys. mieszkańców. Stosunek terenów zabudowanych do terenów zielonych (w tym przeznaczonych pod uprawę) wynosił w nich 1 do 4. W Polsce stanowiła ona inspirację między innymi dla krakowskiego Podgórza, warszawskiej Sadyby (Miasto Ogród Czerniaków i osiedle Oficerskiej Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej „Sadyba”) oraz osiedli na Starym Żoliborzu – kolonii oficerskiej, urzędniczej, dziennikarskiej. «

03/01/2017 18:42:47


009

668-MAKIETA 1 01-23.indd 9

03/01/2017 18:42:48


Fot. Matt Cardy/Getty Images

010

WIADOMOŚCI NA WYSPACH

Były lider UKIP Nigel Farage podczas spotkania w Bristolu 1 października 2014 r z Arronem Banksem, biznesmenem, który przekazał na rzecz antyunijnej partii milion funtów

Warner Bros planuje film o kampanii na rzecz Brexitu

»

Hollywoodzkie studio filmowe Warner Bros chce przenieść na ekran historię o kampanii na rzecz Brexitu. Film oparty będzie na wspomnieniach założyciela inicjatywy Leave.EU (ang. opuścić UE) milionera Arrona

668-MAKIETA 1 01-23.indd 10

Banksa, spisanych w książce „Bad boys of Brexit”. O planach tych poinformowała agencja EFE. Znany brytyjski przedsiębiorca Banks współfinansował kampanię na

rzecz wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i jest jednym z darczyńców antyunijnej brytyjskiej Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP). Jak mówił w rozmowie z „Daily Telegraph” rzecznik Banksa, Andy Wigmore, przedstawiciele Warner Bros chcą wykupić od autora książki prawa autorskie. Według brytyjskiego dziennika, reprezentanci tego studia filmowego mają rozmawiać z Banksem i byłym liderem UKIP, głównym orędownikiem wyjścia Wielkiej Brytanii z UE Nigelem Farage'em. Spotkanie zaplanowano na styczeń, gdy Farage i Banks będą w Stanach Zjednoczonych z okazji inauguracji kadencji prezydenta elekta Donalda Trumpa. Jak pisał „Daily Telegraph”, oparta na wspomnieniach Banksa książka „Bad boys of Brexit”, która opowiada o kampanii na rzecz wyjścia z Unii Europejskiej oraz inicjatywie Leave.EU, stała się w Wielkiej Brytanii hitem. Wigmore zapowiedział, że zyski z filmu zostaną przekazane na cele charytatywne. Po referendum z 23 czerwca, w którym Brytyjczycy zadecydowali o wyjściu z Unii Europejskiej, Farage zrezygnował z przywództwa w UKIP, ponieważ uznał, że jego celem było wyprowadzenie Zjednoczonego Królestwa z UE i uznał tę misję za wypełnioną. Znany z ostrego i dosadnego języka polityk oparł swój program na zwalczaniu projektu integracji europejskiej i oferowaniu wyborcom chwytliwych, antysystemowych rozwiązań – zauważają komentatorzy. Od początku bliski był mu program wyborczy Donalda Trumpa, z którym w czasie kampanii wyborczej w USA wystąpił wspólnie na spotkaniu z wyborcami w Jackson w stanie Missisipi. «

03/01/2017 18:42:50


011

668-MAKIETA 1 01-23.indd 11

03/01/2017 18:42:53


012

WIADOMOŚCI NA wyspach

Fani, artyści i organizacje charytatywne oddały hołd George'owi Michaelowi Fani i artyści na całym świecie oddali hołd zmarłemu brytyjskiemu piosenkarzowi George'owi Michaelowi. W tym samym czasie organizacje charytatywne ujawniły, że artysta był mocno zaangażowany w działalność pomocową.

668-MAKIETA 1 01-23.indd 12

03/01/2017 18:42:54


Fot. PAP/EPA/Andy Rain

013

Przed londyńskim domem George'a Michaela fani składają kwiaty

Jakub Krupa, PAP

»

Wielbiciele muzyki artysty składali kwiaty między innymi przed jego mieszkaniami w Londynie i Goring w hrabstwie Oxfordshire. Wiele osób wykorzystało media społecznościowe do wyrażenia żalu z powodu śmierci 53-latka. Zareagowali także liczni artyści. Paul McCartney napisał na Twitterze, że „słodka muzyka soul Michaela pozostanie z nami. Pracując z nim przy licznych okazjach widziałem, jak jego talent lśnił, a autoironiczne poczucie humoru czyniło te chwile jeszcze bardziej przyjemnymi”. McCartney dołączył do wpisu wspólne zdjęcie. 668-MAKIETA 1 01-23.indd 13

Wspólne zdjęcie z George'em Michaelem opublikował też inny brytyjski gwiazdor, Elton John. „Jestem głęboko poruszony. Straciłem ukochanego przyjaciela – najmilszą, najbardziej szlachetną duszę i genialnego artystę. Moje serce kieruje się w stronę jego rodziny i wszystkich jego fanów” – napisał muzyk na Instagramie. Odnosząc się do śmierci artysty muzycy z zespołu Duran Duran napisali o „klątwie 2016 roku”. Przypomnieli, że w mijających 12 miesiącach zmarł nie tylko Michael, ale też między innymi Prince, David Bowie i Rick Parfitt. Również Madonna zwróciła uwagę, że odszedł „kolejny wielki artysta”, pod wpisem zamieściła materiał wideo, na którym wręcza Brytyjczykowi nagrodę. Tymczasem na śmierć muzyka zareagowały także organizacje charytatywne, które ujawniły, że przez wiele lat George Michael wspierał ich działalność na rzecz osób chorych na AIDS, na raka czy na rzecz potrzebujących dzieci. Podkreślają, że na te cele przeznaczył miliony

zło się na czele list przebojów w Wielkiej Brytanii; w 2008 roku magazyn „Billboard” sklasyfikował go na 40. miejscu listy najpopularniejszych artystów w historii. Podczas swej kariery piosenkarz nagrywał między innymi z Arethą Franklin, Whitney Houston i zespołem charytatywnym „Band Aid” Boba Geldofa, który powstał w 1984 roku, aby pomóc w walce z głodem w Etiopii. Największe przeboje Michaela to: „Careless whisper”, „Faith”, „December song”, „Freedom” i “Father figure”. Jego status jako ikony brytyjskiej kultury został potwierdzony prawem pierwszego występu na otwartym po remoncie stadionie Wembley w Londynie w 2006 roku, a także uczestnictwem w ceremonii zamknięcia Igrzysk Olimpijskich w Londynie w 2012 roku. Po tragicznej śmierci swego partnera w 1993 roku, Michael upublicznił informację, że jest homoseksualistą i stał się zaangażowanym aktywistą na rzecz praw mniejszości seksualnych.

Słodka muzyka soul Michaela pozostanie z nami. Pracując z nim przy licznych okazjach widziałem, jak jego talent lśnił, a autoironiczne poczucie humoru czyniło te chwile jeszcze bardziej przyjemnymi

– Paul McCartney funtów. Za życia wolał, aby jego działania dobroczynne nie były eksponowane. Wśród finansowanych przez niego organizacji były między innymi Terrence Higgins Trust pomagające ofiarom AIDS. George Michael, urodzony w północnym Londynie jako Georgios Kyriacos Panayiotou, sprzedał podczas swojej kariery ponad 100 milionów płyt. Był współzałożycielem legendarnego zespołu Wham!, który stworzył między innymi świąteczny hit „Last Christmas”. Po rozpadzie zespołu Wham! w 1986 roku Michael rozpoczął niezwykle udaną karierę solową, stając się jednym z najpopularniejszych artystów muzyki popularnej w historii. Aż jedenaście jego singli znala-

Według agenta piosenkarza Michael „odszedł w pokoju, w zaciszu swojego domu”. Policja hrabstwa Oxfordshire potwierdziła, że wczesnym popołudniem wezwano karetkę pogotowia do jego posiadłości w miejscowości Goring. Według mediów, przed śmiercią pracował nad kolejnym albumem, a także filmem dokumentalnym z udziałem między innymi Eltona Johna i Steviego Wondera. W przeszłości Michael wielokrotnie był aresztowany i karany za posiadanie narkotyków. W 2011 roku odwołał serię koncertów ze względu na ciężkie zapalenie płuc, po którym przeszedł w Wiedniu zabieg tracheotomii. « 03/01/2017 18:42:55


014

WIADOMOŚCI Prasa na Wyspach

Jak to jest być londyńczykiem? Brak snu, powietrza i czasu.

Przygotowała Sylwia Milan Źródło Evening Standard

»

Dotąd zwykło się mawiać o Nowym Jorku jako o mieście, które nigdy nie śpi. Podobnie można już chyba rzec o Londynie. Być londyńczykiem to znaczy spać mniej i gorzej, niż reszta kraju. 1/3 zamieszkałych w stolicy nie jest w stanie wyspać się porządnie. Nie daje im tego konieczność zbyt dużego tempa i nadmiar pracy, podaje źródło comparethemarket.com. Żyją ciężej, śpią słabiej. Nie mają czasu na wiele podstawowych czynności, mówi raport. 40 proc. nie ma czasu nie tylko na spanie, ale i sprzątanie. Co dziesiątemu nie udaje się uprawiać regularnie żadnego sportu. 32 proc. skarży się z powodu braku czasu na czytanie książek. Funkcjonowanie w mieście, które wymaga wysokich opłat, a w pracy konkurują ze sobą przedstawiciele całego świata, gdzie dojazd do miejsca zatrudnienia jest dłuższy i uciążliwszy, a powie668-MAKIETA 1 01-23.indd 14

trze i żywność nie są najzdrowsze, nie jest łatwe. Jeśli dołączymy do tego jakiekolwiek życie prywatne, nie zostanie wiele czasu na sen i regenerację sił. Przyjęło się zakładać, że najlepsze życie przypada tym, którzy osiedlili się w sercu Londynu. I tu można się pomylić. Pierwsza strefa, wprawdzie najbardziej atrakcyjna, ale najdroższa, najgłośniejsza, i jak się okazuje... z najbardziej zatrutym powietrzem. Kolejny rok z rzędu podawane są dane dotyczące toksyn i zanieczyszczenia. Nic nie poprawia się w centrum, raczej coraz gorzej. Jest na tyle kiepsko, że aktywiści apelują o wprowadzenie zakazu wystawiania stolików przed kawiarniami, ulokowanymi na głównych ulicach dzielnic Westminster oraz Kensington & Chelsea. Skutkowałoby to m.in. likwidacją stolików na zewnątrz kafejek najbardziej popularnych adresów, jak na przykład Brompton Road, przy której mieści się słynny Harrods. Podczas wietrznej pogody jest gorzej, bo wiatr przenosi łatwiej z miej-

sca na miejsce niebezpieczne substancje. Nie pomaga też wielkość budynków; im wyżej pną się w górę, tym gorzej dla przechodnia, bo opary zatrzymywane są w „tunelu” ulicy z obu stron otoczonej domami. Przebywanie w zanieczyszczonym środowisku nie jest obojętne dla zdrowia. Toksyny idą do płuc, a następnie do krwiobiegu. Jakimi chorobami grożą? Serca i płuc; nowotworem i astmą. Oczywiście, żadna z tych dolegliwości nie powstaje wyłącznie z powodu ekspozycji na zanieczyszczenia. Ale skażenie jest jednym z bezpośrednich czynników wywołujących je. Raport Public Health England ponownie próbuje nagłośnić sprawę, o której od lat wszyscy wiedzą. Władze miasta tłumaczą, że nie stoją z boku i nie obserwują bezczynnie. Użytkowników dróg zachęcają do wyłączania aut na postoju, nie nabywania silników diesla lub przechodzenia na elektryczne, poprawiając stopniowo ich infrastrukturę. Korzystanie z rowerów jest jedną z popularniejszych opcji. Z powodu zanieczyszczenia Londynu umiera rocznie ponad 3 tys. osób. Simon Birkett, założyciel organizacji „Clean air in London”, były bankier, jak również członek „Knightsbridge neighbourhood forum”, wysuwa konkretne propozycje. Wśród nich jest ta o wymaganiu pozwolenia na ustawianie stolików przed lokalami, usytuowanymi w okolicach najbardziej skażonego powietrza. Postuluje, aby nie wydawać ich tym właścicielom, którzy prowadzą działalność gastronomiczną na terenach najpoważniej zanieczyszczonych, wskazanych przez World Health Organisation. Birkett wywiera nacisk na burmistrzów gmin Kensington & Chelsea, City of Westminster oraz na Transport for London. Aktywiści robią co mogą, urzędnicy twierdzą, że też. Mieszkańcy dają do zrozumienia, że coraz trudniej to znoszą, ale turystów napędzających biznes nikt przecież nie przegoni. Nie o to zresztą chodzi. Centrum Londynu jest „okupowane” przez zwiedzających i tych, którzy ich obsługują. Spora rzesza ludzi, wszyscy potrzebni. Walka z zanieczyszczeniem jakie produkują, jest walką ze skutkami ubocznymi rozwijającego się w zawrotnym tempie Londynu. Miasta, które nie zasypia. Ponad 17 mln ludzi odwiedza je w ciągu roku. Wszyscy zachwyceni. Część przyznaje nawet, że mogłaby tu mieszkać. Najlepiej w centrum... « 03/01/2017 18:42:56


015 przegląd prasy »Daily Mail

Luton Przynosi pieniądze wszystkim mieszkańcom Lotnisko na Luton otwarto w 1938 roku i do dziś pozostaje jednym z głównych w Wielkiej Brytanii. Większość osób jedynie z nim kojarzy miasto. Tymczasem działa tu prężnie Uniwersytet Bedfordshire, wiele szkół zawodowych, średnich, klub piłkarski, klub krykieta, karnawał na wiosnę (jeden z największych w Europie), teatr, muzeum, gazety, jest też kilka ładnych parków. W ostatnim czasie o mieście zrobiło się głośno z powodu cen domów. W 2016 roku wartość nieruchomości wzrosła o 19,4 proc. To absolutny rekord w skali kraju i oznacza, że każdy dom zarobił dla właściciela ok. 42 tys. funtów, jak podaje Halifax. Przeciętna cena wynosi teraz 256 tys. funtów. W tym samym rankingu zaraz za Luton znalazły się: Barking i Dagenham w Londynie z kwotą 296 tys. funtów i wzrostem 18,6 proc. w trakcie ostatniego roku oraz miejscowość Dunstable na południowym wschodzie kraju, gdzie przyrost wyniósł blisko 18 proc., bo ceny skoczyły do 253 tys. funtów. Przez wiele lat Luton kojarzono głównie z producentem kapeluszy i fabryką samochodów. Wytwarzano je masowo od 1905 do 2002. Nadal z taśmy schodzą pojazdy, ale tylko w ograniczonej ilości. Pozostawiono też siedzibę główną Vauxhall Motors. Ludności miastu przybywa w dość szybkim tempie. Coroczne dane są powiększane o kolejne tysiące. W tej chwili ma ponad 220 tys. ludności. Nietrudno zgadnąć kto podnosi słupki. Emigranci. Luton miało kilka dużych fal. Na początku XX wieku przyjechali Irlandczycy i Szkoci, później mieszkańcy Karaibów i Azjaci. Po rozszerzeniu Unii Luton stało się domem emigrantów z Europy Środkowej i Wschodniej. 81 proc. z nich określa siebie jako Brytyjczyków, mimo, że w zdecydowanej przewadze to napływowi, głównie chrześcijanie, a zaraz po nich muzułmanie. W mediach pojawiały się informacje o silnych ośrodkach religijnych w ekstremistycznym kontekście. Większość osób znajduje zatrudnienie. Według statystyk bezrobocie oblicza się na 5 proc. Przez wiele lat gospodarka miasta opierała się na produkcji samochotów i kapeluszy. Dziś z powodu lotniska potrzebna jest spora grupa ludzi do obsługi podróżnych. Ze względu na transport to idealne położenie, dlatego duże firmy ulokowały tu swoje siedziby, mowa między innymi o Ernst&Young, AstraZeneca czy TUI. (SM)

668-MAKIETA 1 01-23.indd 15

03/01/2017 18:42:57


Fot. Wojtek Laski/East News/Getty Images

016

WIADOMOŚCI NA wyspach

Podczas swojej pierwszej wizyty w Polsce premier Margaret Thatcher spotkała się 4 listopada 1988 r. w Gdańsku z przywódcą Solidarności Lechem Wałęsą

Nowe dokumenty ujawniają kulisy działań rządu Thatcher wobec Polski Opublikowana w zeszłym tygodniu wewnętrzna korespondencja brytyjskiego rządu z lat 1988-89 ujawniła skalę osobistego zaangażowania premier Margaret Thatcher w pomoc dla skupionej wokół Solidarności opozycji i wspieranie przemian demokratycznych w Polsce.

668-MAKIETA 1 01-23.indd 16

03/01/2017 18:42:58


017 Jakub Krupa, PAP

»

Nowy zestaw dokumentów opublikowany przez National Archives w Londynie zawiera 319 stron korespondencji między Thatcher i jej najbliższymi współpracownikami na Downing Street, w kluczowych ministerstwach i ambasadzie brytyjskiej w Warszawie. Materiały źródłowe, wśród których są także wersje robocze pism do komunistycznego rządu w Warszawie, pochodzą z okresu od lutego 1988 r. do sierpnia 1989 r. Brytyjska premier wielokrotnie interweniuje osobiście w  sprawach dotyczących Polski, między innymi krytykując swoich ministrów za zbyt powolne opracowywanie programów wspierających reformy gospodarcze. W notatce po spotkaniu z ówczesnym ministrem spraw zagranicznych Geoffreyem Howe'em w kwietniu 1989 r. sekretarz Thatcher odnotował „niepokój, że tracimy rolę lidera, którą ustanowiliśmy w relacjach z Polską” podczas wizyty szefowej brytyjskiego rządu w listopadzie 1988 r. i zaznaczył, że premier domagała się „przyspieszonej pracy (służby cywilnej) z rychłymi rekomendacjami dla odpowiednich ministrów”. Gdy doradcy zasugerowali Thatcher w czerwcu 1989 r. – zaledwie kilkanaście dni po pierwszych częściowo wolnych wyborach parlamentarnych w Polsce – że nie ma w kalendarzu czasu na nieformalne spotkanie z reprezentującym Solidarność Bronisławem Geremkiem, premier odpisała krótko: „Muszę się z nim zobaczyć”. W trakcie spotkania szefowa rządu otrzymała między innymi szczegółowo rozpisaną propozycję „programu pomocy międzynarodowej dla Polski”, w  szczególności dotyczącą redukcji długu zagranicznego i przyszłych relacji Polski z Międzynarodowym Funduszem Walutowym, Bankiem Światowym i Klubem Paryskim. Geremek poprosił Thatcher między innymi o pomoc w rozwiązaniu kryzysu żywnościowego i skierowanie do Polski nadwyżek z krajów Wspólnoty Europejskiej, a także o podzielenie się brytyjskimi doświadczeniami związanymi z masowymi zwolnieniami oraz przekwalifikowaniem pracowników kopalni i hut. 668-MAKIETA 1 01-23.indd 17

W innym dokumencie, datowanym na 27 sierpnia 1989 r. – tuż po nominacji Tadeusza Mazowieckiego na pierwszego niekomunistycznego premiera w Europie Wschodniej i złożeniu mu oficjalnych gratulacji, których szkice znajdują się w archiwach – szefowa brytyjskiego rządu odręcznie dodała do notatek sekretarza prośbę o przekazanie liderom Solidarności „gratulacji za ich niebywałe osiągnięcia – oczy całego świata zwrócone są na nich; tak wiele zależy od ich sukcesu”. Z tego samego okresu pochodzi także jedna z  notatek ambasadora w Warszawie Stephena Barretta, który ocenił, że „porozumienia Okrągłego Stołu były unikatowe w powojennej historii Europy Środkowej, zarówno jeśli chodzi o jakość, jak i wagę zmiany, którą obiecały w kwestiach politycznych, społecznych i ekonomicznych”. Archiwa ujawniają też bliskie relacje administracji Thatcher z polskimi środowiskami w Wielkiej Brytanii, co pokazują między innymi wielokrotne odmowy na prośby o zwró-

przeprowadzona w 1993 r., a szczątki Sikorskiego spoczęły na Wawelu. Wśród dokumentów ujawnionych w  zeszłym tygodniu są też raporty poszczególnych ministrów gabinetu Thatcher, którzy odwiedzili Polskę w latach 1988-89. W jednym z nich, krótko po swojej wizycie w lipcu 1989 r., minister handlu Alan Clark pisał o „zaskoczeniu brakiem wiedzy eksperckiej w zakresie finansów”. „Niewielu Polaków rozumie, w jaki sposób pieniądze mogą nasmarować mechanizmy współczesnej gospodarki” – ocenił. W  archiwum znajdują się także wymieniane wewnątrz administracji krótkie listy na temat drobnych gestów dyplomatycznych, np. tego, jak w subtelny sposób zmienić treść depeszy gratulacyjnej do premiera Mazowieckiego, aby wyeksponować wyrazy sympatii, których nie było w przypadku wcześniejszego listu do Mieczysława Rakowskiego, albo jak protokolarnie skierować zaproszenie do Londynu dla przywódcy Solidarności Lecha Wałęsy.

cenie Polsce szczątków pochowanego w Newark generała i byłego premiera RP na uchodźstwie Władysława Sikorskiego. Szefowa brytyjskiego rządu odpowiedziała wielokrotnie – w tym podczas wizyty w Polsce w listopadzie 1988 r. i podczas debaty w Izbie Gmin – że zgodnie z życzeniami polskiej społeczności w Wielkiej Brytanii nie będzie to możliwe, dopóki Polska nie będzie w pełni demokratycznym i niepodległym państwem. Ostatecznie ekshumacja została

To nie pierwsza publikacja dokumentów z okresu urzędowania Thatcher na Downing Street. W lipcu 2016 r. opublikowano zapis korespondencji dotyczącej wizyty Thatcher w Polsce na jesieni 1988 r., włącznie ze szczegółowymi opisami spotkań z ówczesnym przewodniczącym Rady Państwa Wojciechem Jaruzelskim, premierem Mieczysławem Rakowskim i przedstawicielami Solidarności, a także listami Thatcher do polskiego papieża Jana Pawła II. «

Brytyjska premier wielokrotnie interweniuje osobiście w sprawach dotyczących Polski, między innymi krytykując swoich ministrów za zbyt powolne opracowywanie programów wspierających reformy gospodarcze

03/01/2017 18:42:58


018

WIADOMOŚCI tekst sponsorowany biznes NA wyspach

Fot. Julian Finney/Getty Images

Andy Murray od tego roku może przed swoim nazwiskiem dopisywać „sir”. Na zdjęciu: tenisista wznosi trofeum podczas wygrania zawodów w O2 Arena w Londynie w listopadzie 2016 r.

Przybyło nowych szlachciców Tenisista Andy Murray, siedmioboistka Jessica Ennis-Hill, biegacz Mohamed Farah i wioślarka Katherine Grainger znaleźli się na liście osób nagrodzonych najwyższymi tytułami szlacheckimi za wybitne osiągnięcia.

»

Olimpijczycy i paraolimpijczycy uczestniczący w  igrzyskach olimpijskich w Rio stanowią niespełna 10 proc. całej listy – liczącej blisko 1,2 tys. nazwisk – na której znaleźli się także między innymi komik Ken Dodd, aktor Mark Rylance i  aktorka Patricia Routledge. Połowa odznaczonych to kobiety. Pośród wyróżnionych znalazły się między innymi legendarna redaktor naczelna magazynu „Vogue” Anna Wintour, która uzyskała tytuł damy za zasługi dla mody i dziennikarstwa, a także Victoria Beckham, która otrzy668-MAKIETA 1 01-23.indd 18

mała tytuł oficera Orderu Imperium Brytyjskiego. 29-letni Murray, który zakończył rok 2016 na pierwszym miejscu światowego rankingu, obronił tytuł mistrza olimpijskiego oraz triumfował w Wimbledonie, jest jednym z najmłodszych wyróżnionych tytułem szlacheckim we współczesnej historii. Od zeszłej soboty przed jego imieniem i nazwiskiem może pojawiać się przedrostek „sir”. Z kolei urodzony w Somalii 33-letni „Mo” Farah, który czterokrotnie zdobywał złoty medal igrzysk, przypomniał w komunikacie swoje trudne początki

w Wielkiej Brytanii i podkreślił, jak zachwycony jest odznaczeniem. „Jestem niezwykle szczęśliwy, że dostąpiłem takiego zaszczytu od kraju, który jest moim domem odkąd miałem osiem lat. Patrząc wstecz na tego chłopca, który przyjechał tu z Somalii, nie mówiąc nic po angielsku, nie mogłem marzyć o tym, że będę tu, gdzie jestem teraz” – napisał. Wyróżnienia przyznawane są przez królową Elżbietę II dwa razy w roku – w Nowy Rok i w jej urodziny. Monarcha może również nadać dodatkowe odznaczenia w ramach pożegnania odchodzącego premiera. « 03/01/2017 18:43:01


019

668-MAKIETA 1 01-23.indd 19

03/01/2017 18:43:03


020

WIADOMOŚCI Gospodarka

Brytyjska gospodarka rośnie mimo Brexitu Wzrost brytyjskiej gospodarki, mimo czerwcowej decyzji o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE, jest silniejszy niż prognozowano. Do rekordowo wysokiego poziomu zbliża się jednak deficyt kraju na rachunku bieżącym. Poinformował o tym Brytyjski Urząd Statystyczny ONS.

668-MAKIETA 1 01-23.indd 20

»

Brytyjska gospodarka urosła w trzecim kwartale br. o 0,6 proc. Wcześniejsze szacunki ekonomistów sygnalizowały wzrost nie wyższy niż 0,5 proc. Według Reutersa, który przywołuje dane ONS, dowodzą one, że gospodarka Wielkiej Brytanii jest znacznie silniejsza niż oceniali analitycy którzy przewidywali, że decyzja o Brexicie znacznie ją osłabi. „Nic nie wskazuje jednak na to, że ostry spadek wartości funta przyczynił się do wzmocnienia eksportu” – napisała agencja Reuters. Z danych opublikowanych przez ONS wynika, że brytyjska gospodarka zawdzięcza swą dobrą kondycję – w większej mierze niż oczekiwano – popytowi wewnętrznemu. – Do stałego wzrostu gospodarki w trzecim kwartale 2016 roku przyczynił się silny popyt konsumencki – powiedział cytowany przez Reutersa Darren Morgan z ONS. Deficyt Wielkiej Brytanii na rachunku bieżącym zwiększył się do 25 mld 494 mln funtów z 22 mld 079 mln w drugim kwartale. Jest to wprawdzie kwota niższa od prognozowanej przez ekonomistów zakładających, że będzie to 27 mld 450 mln funtów, jednak spowodowało to, że deficyt wzrósł do 5,2 proc. PKB z 4,6 proc. – zbliżył się do rekordowego poziomu 6 proc., który zanotowano pod koniec 2013 roku.

Jak powiedział przed lipcowym referendum w sprawie Brexitu szef Banku Anglii Mark Carney, Wielka Brytania zaspokaja swe potrzeby finansowe w dużej mierze dzięki „życzliwości zagranicznych inwestorów”. Życzliwość ta jak ocenia Reuters – może w następstwie Brexitu znacznie osłabnąć ze względu na spadek atrakcyjności inwestycyjnej kraju. Po lipcowym referendum funt stracił na wartości, co w opinii większości brytyjskich ekonomistów, powinno ostatecznie obniżyć deficyt na rachunku bieżącym ze względu na ograniczenie importu i wzmocnienie eksportu. Sądzą oni, że teraz można się spodziewać „powrotu” funta na rynek wewnętrzny z brytyjskich inwestycji zagranicznych. Analitycy ostrzegają jednak, że brytyjskiej gospodarce może grozić osłabienie, jeśli zagraniczni inwestorzy zaczną obawiać się o bezpieczeństwo swych inwestycji – co może nastąpić, jeśli Wielka Brytania „rozstanie się z UE na niekorzystnych warunkach”. Jak ocenia Reuters wzrost inflacji spowodowany spadkiem wartości funta po decyzji o Brexicie ograniczy wydatki gospodarstw domowych, co – jak prognozują ekonomiści – spowoduje spowolnienie inwestycji w sektorze przedsiębiorstw. Jak wynika z danych ONS, kwartalny wzrost inwestycji biznesowych spowolnił do 0,4 proc. w stosunku do prognozowanych 0,9 proc. «

03/01/2017 18:43:04


021

668-MAKIETA 1 01-23.indd 21

03/01/2017 18:43:06


022 Wypadek w transporcie publicznym WIADOMOŚCI PRAWO

Firmy przewoźnicze mają obowiązek upewnić się, że ich pasażerowie podróżują bezpiecznie. Niestety nawet w środkach transportu dochodzi okazjonalnie do wypadków.

»

Kolizje mogą być spowodowane przez kierowcę pojazdu, w którym byliśmy pasażerami, lub z winy innego kierowcy. Do wypadku może także dojść w wyniku poślizgnięcia się lub potknięcia na pokładzie pojazdu, upadku przy wsiadaniu lub wysiadaniu z pojazdu czy też z powodu niebezpiecznej jazdy kierowcy. Bez względu na okoliczności wypadku pasażer może starać się o odszkodowanie od firmy przewoźniczej, jeżeli wskutek zdarzenia doznał uszczerbku na zdrowiu. Poszkodowany powinien zebrać odpowiednie informacje, które pomogą adwokatom w prowadzeniu sprawy. Do informacji tych należą:  numer rejestracyjny pojazdu, którym podróżowaliśmy,  godzina i data wypadku,  imię i nazwisko lub numer identyfikacyjny kierowcy,  miejsce zdarzenia,

668-MAKIETA 1 01-23.indd 22

 dane świadków, jeśli takowi byli,  zdjęcia z miejsca zdarzenia,  dane policji, jeżeli przyjechała na miejsce zdarzenia. Pamiętajmy również o zachowaniu biletu z podróży, gdyż może on stanowić ważny dowód w sprawie. Choć sprawa o odszkodowanie przedawnia się dopiero po 3 latach, ważne jest, aby całą procedurę rozpocząć jak najszybciej. W pojazdach często znajdują się kamery, które mogły nagrać całe zdarzenie. Jest to bardzo ważny dowód w sprawie. Jeżeli nie zgłosimy naszej prośby o udostępnienie nagrania odpowiednio wcześnie, wówczas może ono zostać skasowane. Po wypadku pamiętajmy o dokładnym zapisaniu tego, jakie były nasze obrażenia oraz wydatki. Najlepszym rozwiązaniem w tej sytuacji jest zakupienie kalendarza, w którym możemy prowadzić codzienny zapis dotyczący naszych symptomów oraz wydatków poniesionych wskutek wypadku. «

Masz więcej pytań odnośnie do wypadku w środkach transportu publicznego?

Zadzwoń do DNS Claims pod numer 0208 741 7762, a z przyjemnością udzielimy Ci wszystkich informacji.

03/01/2017 18:43:11


023

668-MAKIETA 1 01-23.indd 23

03/01/2017 18:43:13


024

TEMAT NUMERU społeczeństwo

668-MAKIETA 2 24-43.indd 24

03/01/2017 18:41:36


025

London bubble, czyli opowieść o dwóch miastach Londyn zmienia się błyskawicznie. Dzielnice, które jeszcze kilka lat temu uważane były za niebezpieczne, dziś uchodzą za modne i są coraz droższe. Takich miejsc powstaje więcej, co sprawia, że przeciętnego londyńczyka rzadziej stać na kupno mieszkania w którymkolwiek zakątku metropolii.

Karolina Zagrodna

»

To już nie tylko pesymistyczny argument, po który najczęściej sięga partia polityczna opozycji, ale wynik oficjalnego raportu brytyjskiego związku zawodowego GMB. Wykupywanie londyńskich nieruchomości przez zagranicznych inwestorów i systematycznie powiększająca się populacja miasta to tylko część problemu. Za nadmuchane ceny tutejszych mieszkań winny jest coraz częściej proces gentryfikacji, który sprawia, że transformacja zaniedbanych regionów stolicy w nowoczesne osiedla wypycha z nich dotychczasowych mieszkańców, których nie stać na podążanie za zmianami. Dla typowego londyńczyka już od dawna priorytetem przy kupnie lub wynajmie mieszkania jest kwestia 668-MAKIETA 2 24-43.indd 25

nie tyle jego wielkości, co lokalizacji. Dojazd do pracy to jedno, ale częściej chodzi o mieszkanie w dzielnicy, która jest trendy, której kod pocztowy może świadczyć o statusie.

Mieszkańcy N1

Upper Street – główna ulica w dzielnicy Islington w północnym Londynie, łącząca stację Angel ze stacją Highbury & Islington. Rzut beretem od stadionu jednej z najpopularniejszych futbolowych drużyn – Arsenalu. Jest ona idealnym odzwierciedleniem multikulturowej natury całego Londynu. Znajduje się tu bowiem najwięcej w mieście restauracji, oferujących jedzenie z niemal wszystkich zakątków świata – od francuskich brasseries, arabskich chlebów i japońskiego sushi, po brytyjskie puby serwujące „gourmet food”. » 03/01/2017 18:41:39


Fot. View Pictures / UIG via Getty Images

026

TEMAT NUMERU społeczeństwo

Budynek City University of London, zaprojektowany przez Stantona Williamsa, na tle starego budynku gospodarczo-mieszkalnego przy Myddleton Street w Islington

Powodem przeprowadzki Blaira do Islington był zamiar zjednania sobie jak największej ilości wyborców z niższych klas społecznych. A czy może być lepszy sposób na wyborców niż zostanie ich sąsiadem?

668-MAKIETA 2 24-43.indd 26

Jak grzyby po deszczu pojawiają się tu też kolejne pop-upy z ciuchami wschodzących projektantów mody czy dekoratorów wnętrz. Wszystkie te atrakcje sprawiają, że Islington stało się nie tylko miejscem spotkań, ale również mieszkalną mekką społecznej śmietanki Londynu – ludzi ze świata mediów, showbiznesu, sektora prawniczego, finansów, a przede wszystkim polityki. Wsiadając w autobus nr 19, jadąc przez Islington do dzielnicy Finsbury Park, jest duża szansa, że usiądziesz obok redaktora politycznego BBC Nicka Robinsona. Mieszkając tutaj masz okazję uprawiać jogging pod domem byłego mera Londynu Borisa Johnsona, czy natknąć się na spacerującą z dzieckiem modelkę Lily Cole. Lokalsi tego kalibru sprawiają jednak niestety, że ceny nie-

ruchomości z kodem pocztowym N1 nie należą do najtańszych w mieście – średnia cena mieszkania wynosi tutaj ponad 600 tysięcy funtów.

Gentryfikacja

To właśnie w Islington w 1964 roku po raz pierwszy zanotowano zjawisko gentryfikacji, które od tego czasu zaczęło w różnym stopniu rozpowszechniać się na resztę miasta. Samo słowo wywodzi się od angielskiego słowa „gentry” – oznacza ziemiaństwo lub inne rodziny żyjące na pewnym poziomie majątkowym, nieposiadające tytułów szlacheckich. Poprzez gentryfikację należy rozumieć zmianę charakteru danego miasta, danej dzielnicy czy okręgu, w strefę zdominowaną przez 03/01/2017 18:41:42


027 mieszkańców o stosunkowo wysokim statusie materialnym, choć pierwotnie zamieszkiwaną przez szerokie spektrum lokatorów. Gentryfikacja to termin zapożyczony z amerykańskiej socjologii urbanistycznej, gdzie używano go na oznaczenie rewitalizacji obszarów w centrach miast, z których zamożniejsi Amerykanie uciekali na tereny podmiejskie w obawie przed rosnącym zagrożeniem przestępczością, problemami rasowymi i niewygodą życia w centrum. Na ich miejsce stopniowo wprowadzali się przedstawiciele mniej zamożnych klas czy mniejszości etnicznych, niejednokrotnie tworząc getta. Termin po raz pierwszy użyty został w 1964 roku przez brytyjską socjolog Ruth Glass, która opisała przemiany dokonujące się właśnie w, jak się okazuje, kiedyś tradycyjnie robotniczej dzielnicy Londynu – Islington. Ale to dopiero w latach 90., kiedy na ulicę Richmond Crescent, do której z przedmieścia miasta wprowadził się były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair, zjawisko gentryfikacji nabrało podwójnej siły. Powodem przeprowadzki Blaira do Islington był wów-

czas zamiar zjednania sobie jak największej ilości wyborców z niższych klas społecznych. A czy może być lepszy sposób na wyborców niż zostanie ich sąsiadem? Pomysł Blaira okazał się skuteczny i już 4 lata później jego rodzina przeprowadziła się do 10 Downing Street – siedziby brytyjskich premierów. Samo Islington jednak od tamtej pory zmieniło się diametralnie i jak twierdzą obecni mieszkańcy, nie zapowiada się, aby proces gentryfikacji w tej dzielnicy zastopował w najbliższym czasie. Zatem powrót do robotniczych klimatów raczej się nie szykuje. Ceny mieszkań w Islington rosną w dramatycznym tempie. W 1993 roku rodzina Blairów kupiła tam mieszkanie za 375 tysięcy funtów. Dziś agencja nieruchomości Zoopla szacuje wartość ich domu na prawie 3,5 miliona funtów.

W podążaniu za elitą

Jak tłumaczą cytowani przez dziennik „The Guardian” obecni mieszkańcy Islington, początkowa gentryfikacja dzielnicy, która rozpoczęła się już »

Fot. Paul Mendoza / Pacific Press / LightRocket via Getty Images

„Przestrzeń dla kultury – nieruchomości nie dla sępów!” – transparent ten pojawił się podczas jednego z protestów przeciwko gentryfikacji, które co jakiś czas organizowane są podczas targów deweloperskich w Londynie

668-MAKIETA 2 24-43.indd 27

03/01/2017 18:41:44


Fot. Kordian Klaczyński

028

TEMAT NUMERU społeczeństwo

Stary blok, w którym znajdują się głównie mieszkania komunalne oraz sąsiadujące z nim nowoczesne z drogimi mieszkaniami budynki, zbudowane przy Woodberry Down w Hackney

Kapitał z City i wielkie pieniądze inwestorów z zagranicy sprawiają, że przeciętnie zarabiającego londyńczyka nie stać na kupno ani wynajem mieszkania pod kodem pocztowym N1

668-MAKIETA 2 24-43.indd 28

w latach 60., przerodziła się w supergentryfikację, a osoby, które obecnie wykupują tam najdroższe mieszkania, to zazwyczaj absolwenci elitarnych szkół prywatnych lub wykształceni w Oxfordzie, pracujący w wielkich firmach prawniczych, sądach czy jako bankierzy inwestycyjni w londyńskim City. Według raportów przytaczanych przez „Guardiana”, roczne dochody 1 na 4 gospodarstwa domowe w Islington przekraczają 150 tysięcy funtów i często ich właściciele nie boją się z tym afiszować, co nie do końca podoba się reszcie tubylców, którzy często ledwo wiążą koniec z końcem. A tych drugich jest wielu: 42 proc. mieszkańców tej dzielnicy nadal mieszka w blokach socjalnych. Dominacja kapitału z City i wielkie pieniądze inwestorów z zagranicy sprawiają, że przeciętnie zarabiającego londyńczyka nie stać na kupno ani wynajem mieszkania pod kodem pocztowym N1. Przypadek Islington jest na tyle kontrowersyjny, że to właśnie tutaj mieszka i  urzęduje Jeremy Corbyn, przewodniczący Partii Pracy – polityk, który z całych sił walczy o lepszy byt dla mniej uprzywilejowanych.

Paradoksalnie jednak, dzielnica ta uważana jest przez londyńczyków za symbol snobizmu i dobrobytu: zawyżone ceny kawy, bochenki chleba w cenie blisko 5 funtów, butiki z ciuchami, za których ekstrawagancję jest w stanie zapłacić naprawdę niewielki procent ludzi oraz przestrzenne, wiktoriańskie domy z ogromnymi oknami i rozległymi ogrodami, na które większość mieszkańców miasta nigdy sobie nie pozwoli. Chyba, że wynajmą w takim domu malutki pokój (tzw. flatshare) za prawie tysiąc funtów miesięcznie. Tak więc mieszkańcy Islington postrzegani są często przez resztę londyńczyków jako grupa uważająca się za pępek świata, idealnie symbolizująca nierówność klasową brytyjskiej stolicy. Efekty i skutki gentryfikacji oczywiście od dawna widać już także w  innych okolicach Londynu. Żeby znaleźć przykład, nie trzeba daleko wychodzić z Islington. W sąsiedniej gminie Hackney gentryfikację widać jak na dłoni. Przybrała ona jednak postać bardziej przeobrażania mieszkańców w coś w rodzaju dzisiejszej bohemy niż bogaczy w luksusowym Islington. Tutaj też ceny mieszkań nie przestają wzbijać się w górę, a w niegdyś charakterystyczną dla tej dzielnicy społecz03/01/2017 18:41:45


029 ność pochodzenia karaibskiego coraz częściej wplatają się ambitni profesjonaliści pochodzący z całego świata – webmasterzy, artyści, dziennikarze, blogerzy – krótko mówiąc ludzie określani mianem hipsterów, których często stać na opłacenie wysokich pieniędzy za mieszkanie w modnej dzielnicy, o czym doskonale wiedzą agenci nieruchomości. Efekty gentryfikacji chyba najwyraźniej widać w  pobliskiej dzielnicy Finsbury Park, która, choć należy do gminy Hackney, bezpośrednio sąsiaduje właśnie z Islington. Jest to przykład mocnego zderzenia się kultury arabskiej i religii muzułmańskiej (to tutaj znajduje się słynny meczet, w którym niegdyś nauczał radykał Abu Hamza, nakłaniający do aktów terrorystycznych) z białą klasą robotniczą pozostałych tu Brytyjczyków. Coraz więcej mieszkańców to jednak właśnie młodzi profesjonaliści – hipsterzy, dla których Finsbury Park to miejsce, skąd w ciągu mniej niż pół godziny dojadą do pracy w całym centralnym Londynie. Najczęściej na rowerze. Ceny jednopokojowych mieszkań na Finsbury Park sięgają pół miliona funtów. W miejscu tradycyjnych dla tej okolicy sklepów i kawiarni prowadzonych przez Algierczyków, otwierają się zarówno sieciowe supermarkety, jak i kafejki w stylu retro, serwujące śniadania w cenie 10 funtów. »

Islington ŠŠDrugi co do wielkości okręg wyborczy w Londynie ŠŠJak podaje instytucja Land Registry, przeciętna cena

mieszkania sięga tu blisko 650 tysięcy funtów ŠŠW ciągu ostatniego roku ceny mieszkań wzrosły tu o 21 proc. ŠŠWielu znanych pisarzy, myślicieli i rewolucjonistów, w przeszłości nazywało Islington swoim domem. Wśród nich byli między innymi: Charles Dickens, George Orwell, Evelyn Waugh, Charlie Chaplin, Alfred Hitchcock, Włodzimierz Lenin, Tony Blair ŠŠObecnie w rejonie mieszkają między innymi tacy politycy jak Jeremy Corbyn i Boris Johnson ŠŠNa Islington znajdują się City University, London Metropolitan University, stadion Arsenalu i siedziba dziennika „The Guardian” ŠŠ42 proc. mieszkańców dzielnicy zamieszkuje budynki socjalne, 31 proc. posiada własne mieszkania, a 27 proc. je wynajmuje ŠŠPrzeciętne zarobki osób, które posiadają własne mieszkania, wynoszą 78 tys. funtów rocznie. Dla porównania, ludzie z mieszkań socjalnych zarabiają 15 tysięcy funtów rocznie ŠŠ13 proc. ludzi cierpi na kliniczną depresję – to najwyższy procent w skali całej Wielkiej Brytanii ŠŠMężczyźni mieszkający w Islington żyją najkrócej w Londynie Źródło: „The Guardian”

668-MAKIETA 2 24-43.indd 29

03/01/2017 18:41:46


Fot. Kordian Klaczyński

030

TEMAT NUMERU społeczeństwo

The Twelve Pins znajdujący się w Finsbury Park przeszedł ostatniego lata poważną transformację w odpowiedzi na zmieniający się charakter dzielnicy, a co za tym idzie, zmieniającą się klientelę pubu. Od lewej: lokal przed renowacją i tuż po zmianie

5 okręgów, w których eksperci widzą potencjał na gentryfikację Hackney Hammersmith and Fulham Tower Hamlets Greenwich Lambeth I te, w których nie nastąpi to w najbliższym czasie… Barking i Dagenham Brent Newham Lewisham Źródło : „The Independent”, powołujący się na dane Uniwersytetu Cambridge

668-MAKIETA 2 24-43.indd 30

Nawet tradycyjny sportowy pub w dzielnicy, irlandzki The Twelve Pins, gdzie od lat spotykają się kibice Arsenalu, przeszedł ostatniego lata poważną transformację – nowe kolory wnętrz, dłuższa lista win i zdrowa alternatywa dla tradycyjnych pubowych przysmaków – np. frytki z batatów. Wszystko w odpowiedzi na zmieniający się charakter dzielnicy, a co za tym idzie, zmieniającą się klientelę pubu. Podobnie dzieje się również po drugiej stronie Tamizy – w niegdyś mniej popularnych dzielnicach w południowym Londynie, takich jak Peckham, Brixton, Streatham czy Lambeth. Dziennikarz Nicholas Kynaston wspomina na łamach dziennika „Metro”, kiedy 16 lat temu postanowił kupić mieszkanie w dzielnicy Stockwell na południu miasta. Mimo ostrzeżeń przyjaciół, że miejsce to słynie z bardzo złej reputacji – wysoka przestępczość, lokalne gangi i wysoki poziom bezrobocia – Kynastona już wtedy zauroczyła charyzmatyczna mieszanka kulturowa okolicy, w szczególności dominująca w pobliskim Brixton kultura karaibska. Dzisiaj takich ludzi, jak Kynaston jest tu o wiele więcej, co sprawia, że okolica, podobnie jak jej odpowiednik w nowo-

jorskim Brooklynie, przechodzi metamorfozę. 16 lat temu dziennikarz kupił tu trzypokojowe mieszkanie za 100 tysięcy funtów. Dziś podobne w tej części miasta jest już warte 5 razy tyle. – Moje mieszkanie osiągnęło cenę prawie miliona funtów i chyba powinienem się cieszyć, że dobrze zainwestowałem, ale jakoś nie potrafię. Ubolewam nad gentryfikacją, która zmienia moją dzielnicę nie do poznania – podsumowuje Kynaston.

Wypychanie biednych

Skutki zmian odczuwają jednak najczęściej najbiedniejsi mieszkańcy miasta. Z powodu gentryfikacji coraz częściej zmuszani są opuszczać swoje mieszkania i społeczności, w których nierzadko urodzili się i wychowali, tylko dlatego, że nie stać ich już na mieszkanie w rodzinnych domach. Dzieje się tak dlatego, że mieszkania socjalne idą do remontu lub są całkowicie wyburzane, po to tylko, aby w ich miejsce stanął kolejny blok nowoczesnych apartamentów. Biedniejsi londyńczycy żyjący „na socjalu” coraz częściej przenoszeni są więc poza centrum, a nawet poza granice miasta. 03/01/2017 18:41:47


Fot. Kordian Klaczyński

031

Według dziennikarza i autora książki „This is London” Bena Judah, widok dźwigów i maszyn burzących fundamenty starych wieżowców socjalnych, „brzydkich, jak papierowa tacka” w dzielnicy Elephant and Castle w południowym Londynie, to obraz momentu przełomowego dla „Nowego Londynu”. „Elephant and Castle to miejsce, gdzie Tony Blair przyszedł w 1997 roku dać swoje pierwsze przemówienie jako premier. Publiczność szalała ze szczęścia, a on określał ich mianem ludzi zapomnianych przez dotychczasowy rząd. Teraz domy tych ludzi, jeden za drugim, zostają wyburzane” – pisze Judah. Co więcej, jedynie mniej niż 2 proc. nowych mieszkań, które powstaną w miejsce starych blokowisk na Elephant and Castle, będzie przeznaczone na mieszkania socjalne.

Wady i zalety

Gentryfikacja ma to do siebie, że jak za magiczną różdżką, czego się nie do dotknie, zamienia w coś ładniejszego, przyjemniejszego dla oka. Możliwe, że jeśli proces ten nie zastopuje, obecny wizerunek Londynu, w którym biedni i bogaci, biali i czarni, ludzie różnych 668-MAKIETA 2 24-43.indd 31

religii, pochodzący z wielu zakątków świata, spotykają się w metrze i w kolejce do supermarketu, niedługo odejdzie w niepamięć. Jednych to ucieszy, innych zmartwi. Trudno o  jednogłośny werdykt odnośnie skutków gentryfikacji. Z jednej strony większość z nas życzyłaby sobie, aby stare, proszące się o remont budynki dostały wyczekiwany „make-over”. Nie da się ukryć, że w hipsterskich knajpach z lokalnym browarem i organiczną kawą widać dużo uroku. Oprócz tradycyjnych, angielskich cafes, chcemy miejsc, gdzie serwują coś więcej, niż fasolę na wodnistym toście. Chcemy „bezpiecznych” sąsiadów, ciszy, spokoju. Artystyczne kafejki z kołami od rowerów na suficie czy koktajle serwowane w słoikach po dżemie mają dużo więcej uroku niż sklepy typu Poundland, fast-foody, bary z kurczakami, tanie supermarkety i sieciowe puby z jedzeniem „na budżecie”, o wątpliwej jakości odżywczej. Gentryfikacja teoretycznie powinna też generować więcej pracy dla mieszkańców danej okolicy. Nowi, nierzadko zamożni mieszkańcy potrzebują przecież sprzątaczek, budowlańców do remontu, elektryków, mechaników, niań czy pomocy domowej.

We wrześniu zeszłego roku nowy burmistrz Londynu Sadiq Khan zainicjował projekt szczegółowego śledztwa, mającego na celu zbadanie dokładnej skali wpływu zagranicznych inwestorów i ich pieniędzy na poziom życia londyńczyków. Wszystko sprowadza się więc do poczucia wspólnoty społecznej i pracy nad tym, żeby każdemu żyło się w Londynie dobrze. Taki cel powinien znaleźć się w manifeście polityka urzędującego w City Hall co kadencję. Dopóki tej dyskusji nie ma, gentryfikacja Londynu nie zastopuje, a wspólnota, gdzie wszystkim żyje się wygodnie, pozostanie utopią. W międzyczasie, jeśli myślisz o zakupie mieszkania, warto po prostu szukać go w dzielnicach nadal mniej obleganych, spróbować zainwestować w „the next best thing”, miejsce, które może okazać się kolejną „ofiarą” gentryfikacji. Mówi się, że londyńska bańka cen nieruchomości musi kiedyś pęknąć, ale dopóki istnieje w Londynie wystarczający popyt na śniadania w cenie 10 funtów, pokoje do wynajęcia za 1000 funtów miesięcznie i domy za 10 tys., dopóty nie powinniśmy liczyć na to, że ktoś odważy się tę bańkę przekłuć. « 03/01/2017 18:41:49


032

ROZMOWA SPOŁECZEŃSTWO

Wciąż uczymy się, jak funkcjonować w wielkich miastach

Przez tysiące lat nasi przodkowie żyli w spójnych, niewielkich grupach; my dziś mieszkamy w wielkich, wielokulturowych miastach. Mamy problemy, by w nich dobrze funkcjonować – mówi antropolog z Uniwersytetu Oxfordzkiego, ROBIN DUNBAR.

668-MAKIETA 2 24-43.indd 32

03/01/2017 18:41:52


033 Rozmawiała Anna Ślązak, PAP

»

W swoich książkach i artykułach Dunbar – patrząc przez pryzmat ewolucyjnej przeszłości człowieka – wyjaśnia mechanizmy regulujące funkcjonowanie współczesnych społeczeństw. Jest autorem hipotezy, zgodnie z którą istnieje maksymalna liczba (ok. 150) osób, z którymi człowiek jest w stanie utrzymywać bliskie relacje. Dunbar przebywał w Polsce na zaproszenie organizatorów III Międzynarodowej Konferencji Polskiego Towarzystwa Nauk o Człowieku i Ewolucji (PTNCE), zorganizowanej w Toruniu.

Na początku XIX w. w miastach żyło zaledwie 2,4 proc. populacji świata, a według ONZ od 2008 r. w miastach mieszka już ponad połowa wszystkich ludzi żyjących na Ziemi. Jak na proces urbanizacji patrzy antropolog? Z ewolucyjnego punktu widzenia mieszkanie w miastach to dla nas – ludzi – nowość: żyjemy w ten sposób najwyżej od ok. 8 tys. lat. Wcześniej, przez jakiś milion lat, żyliśmy jako wędrowni łowcy i zbieracze w niewielkich, elastycznych grupach, liczących ok. 150 osób. Nie wszyscy członkowie tych społeczności przebywali razem: rozpraszali się oni i przebywali w mniejszych obozach na terenie określonego terytorium całej grupy. Z czasem jednak zaczęli żyć razem w wioskach. Wydaje się, że zmusiły ich do tego najazdy, ataki sąsiadów. Presja z ich strony była tak duża, że osiedlanie stało się mechanizmem obronnym. Wspólne życie w wioskach, budowa ogrodzeń czy murów, oznaczały bezpieczeństwo i możliwość skuteczniejszej obrony. Z czasem osady rozrastały się, powstawały miasta, które tworzyły alianse z innymi miastami. Ich wielkość spowodowała jednak inny problem: stresy i napięcia związane z życiem w tak dużej gromadzie. Zwierzęta naczelne posiadają mechanizmy, które pozwalają rozładowywać napięcia i dobrze funkcjonować w grupach. Wszystkie małpy, w tym człekokształtne, żyją bardzo blisko siebie – w dosłownym, fizycznym sensie, i utrzymują silne więzi społeczne. 668-MAKIETA 2 24-43.indd 33

Jest z tym jednak problem, gdyż w takim układzie stale się na kogoś wpada. Życie w grupie oznacza stres i napięcie – trochę podobne do tego, jaki odczuwamy w ciasnym metrze podczas dojazdu do pracy. Małpy radzą sobie z tym, tworząc niewielkie alianse, w ramach których mogą się iskać. Największe grupy łowców i zbieraczy radziły sobie, dzieląc się na mniejsze obozy. Gdy ktoś miał dość życia w jednym obozie, ludzie go tam nazbyt denerwowali – mógł się przenieść do innego obozu, co pozwalało rozproszyć stresy. Problem pojawia się wtedy, gdy wszyscy zbiorą się

temu wydzielania endorfin: takie, by wielu ludzi mogło w tym uczestniczyć jednocześnie. Na początku był to śmiech, taniec i śpiewanie. Później – kiedy wynaleźliśmy język – było to opowiadanie historii i religia. Na początku wśród ludzi obecna była religia typu szamanistycznego – taka, w której nie ma teologii i kościoła, ale jest duchowość. Dzięki śpiewom i tańcom ludzie doświadczają transów, podczas których zwracają się ku duchom przodków. Wydaje się jednak, że w neolicie – ok. 8 tys. lat temu, kiedy zaczęliśmy żyć w miastach – nastąpiło szybkie przejście od religii typu szamanistycznego

w jednym miejscu – trochę, jak we współczesnych miastach – i w razie problemów nie mają dokąd uciec.

– ku jej typowi dogmatycznemu. W takiej religii obecna jest teologia i konkretny bóg, który przekazuje zasady moralne, których łamanie pociąga perspektywę kary. W takich religiach bóg widzi wszystko, co robimy; jest kimś w rodzaju policjanta. Moralizujący bóg istnieje w religiach abrahamistycznych – judaizmie, chrześcijaństwie i islamie. Analogiczne mechanizmy funkcjonują jednak i w innych religiach, np. buddyzmie, gdzie istnieje karma.

Na początku wśród ludzi obecna była religia taka, w której nie ma teologii i kościoła, ale jest duchowość – religia typu szamanistycznego

Skoro życie w ogromnych skupiskach wywołuje takie napięcia, jak udaje się nam zapobiegać sytuacji, w której wszyscy będą chcieli wszystkich mordować? Wykorzystujemy te same mechanizmy, na których opierają się społeczne relacje u naczelnych, a które obejmują wydzielanie endorfin w mózgu. Ich działanie pozwala kontrolować ból, ale też czuć się lepiej z innymi. I dlatego wykonujemy różne czynności, które pobudzają wydzielanie endorfin. U zwierząt jest to iskanie czy też głaskanie. Jest jednak problem: iskanie to czynność bardzo prywatna, jeden osobnik może iskać tylko jednego innego osobnika. To ogranicza wielkość grupy, w której stres jest rozładowywany właśnie w ten sposób, przez bliski kontakt. Nie może mieć ona więcej niż ok. 15 osobników. Aby zwiększyć wielkość grupy – nasi przodkowie musieli wynaleźć inne sposoby pobudzenia sys-

Co ma właściwie religia do życia w grupie? Kiedy grupy, w których żyjemy, stają się ogromne, a relacje między ludźmi – coraz bardziej anonimowe – potrzebujemy mechanizmów regulujących. W małych grupach ludzi, np. wioskach, rolę policjanta pełni cała społeczność: ludzie obserwują się i rozmawiają o innych, co stanowi system kontroli. W dużych miastach, nie mówiąc o metropoliach, ludzie się nie znają; nie wiedzą, kim są inni, i czy można im ufać. I choć tworzy się prawa i zasady – np. nie wolno kraść albo przekraczać prędkości »

03/01/2017 18:41:52


Fot. Festival della Scienza from Genova (uploaded by Duncan Hull) / CC BY-SA 2.0 via Wikimedia Commons

034

rozmowa społeczeństwo

na drogach – to ludzie chętnie je ignorują, gdy jest im tak wygodnie. Religie okazują się zaskakująco wydajne i skuteczne jako mechanizm regulujący funkcjonowanie społeczeństw. Sprawdzają się też w skali, w jakiej nie działają żadne „religie” świeckie – komuny czy kibuce. Sprawiają, że ludzie bardziej tolerancyjnie znoszą zachowania innych członków ich społeczności. I dlatego w perspektywie historycznej wspólnoty religijne trwają o wiele dłużej niż świeckie.

Społeczeństwa zachodnie są coraz bardziej zsekularyzowane. Czy wobec tego, że religia pełni ważną rolę regulującą – społeczeństwa świeckie szukają czegoś w zamian? Kiedy religii brakuje, gdy jesteśmy przekonani, że nie ma nieba, piekła ani boga – tego „policjanta patrzącego na nas z góry” – mniej się przejmujemy tym, by żyć zgodnie z prawem. To trochę jak z jazdą samochodem: każdy musi przestrzegać przepisów ruchu drogowego, ale kiedy mamy okazję i wydaje się nam, że nikt nie widzi – zdarza się, że przekraczamy prędkość. Religia to coś w rodzaju projektu dla wspólnoty: wszyscy wierzymy w to samo i sądzimy, że może się do tego samego przekonać sąsiadów. Czy istnieją świeckie projekty, które działają w podobny sposób? Można tu pomyśleć o ruchach na rzecz środowiska. Są bardzo podobne; to coś w rodzaju świeckiej religii. Przykładem systemu, w którym stworzono świecką religię bez boga, był nazizm. Sukces nazizmu wynikał jak sądzę z faktu, że jego zwolennikom udało się – choć prawdopodobnie nie celowo – naśladować właśnie te elementy religii, które sprawiają, że religie „działają”. Miał swoje rytuały, marsze, śpiewy, przemówienia i coś w rodzaju teologii. To było coś w rodzaju życia duchowego i sprawiało, że ludzie czuli się bardzo związani. Jednocześnie coś, czego powtórki nie chcemy. Wróćmy do miast. Im są większe – tym gorsze? Jeśli chcemy, aby społeczeństwo działało w sposób zbliżony do 668-MAKIETA 2 24-43.indd 34

Robin Dunbar

naturalnej harmonii – maksymalna liczebność grupy nie może przekraczać ok. 150 osób. Daleko nam do tego. Powiedziałbym, że sposób, w jaki dziś żyjemy, to prawdziwy Armagedon. Życie w miastach – dużych skupiskach – powoduje ogromne problemy i napięcia wynikające z anonimowości. Ludzie nie czują wobec siebie zobowiązania. W stosunku do innych zachowują się dobrze, o ile zmusza ich do tego prawo: wówczas nie przekraczają prędkości i nie parkują w miejscu dla niepełnosprawnych.

Skoro życie w miastach jest stosunkowo nową formą życia społecznego, to czy z czasem zdołamy się do tego dostosować? Mamy dwa wyjścia. Jedno zakłada odgórne narzucenie porządku, rozwiązanie poniekąd militarne, które pozwala utrzymać porządek ze strachu przed karą. Trochę tak, jak w Moskwie, gdzie istnieje centralne zarządzanie, kontrola, surowe prawo i policja. Albo w Japonii, gdzie mrowie ludzi żyje na skrajnie małej powierzchni. Jest z tym jednak problem, bo jeśli ten system przestaje działać – ludzie dosłownie zaczynają się zabijać. 03/01/2017 18:41:53


035 Lepszym sposobem jest jednak działanie oddolne, kiedy człowiek jest oddany innym członkom swojej społeczności z powodu związku, jaki z nimi czuje – nawet jeśli oni nie wiedzą dokładnie, kim właściwie jest. Właśnie tak powinna działać Unia Europejska (śmiech). Można więc narzucić system odgórny – albo pozwolić na wykształcenie się oddolnego. Ten ostatni prędzej czy później spowoduje jednak fragmentację społeczeństwa. To trochę tak, jak jest z kościołami. „Zarządzany” odgórnie z Rzymu Kościół rzymsko-katolicki jest bardzo jednolity, niezależnie od kraju. Natomiast Kościoły protestanckie (np. kalwińskie, jak prezbiterianie w Szkocji czy USA) opierają się na istnieniu kongregacji czy też zborów, co w rzeczy samej oznacza fragmentację. Podobnie zresztą jest w islamie, gdzie każdy meczet – każda zbiorowość kościelna, jest niezależna od pozostałych.

Religie sprawiają, że dobrze funkcjonujemy w społecznościach, ale sprawdzają się tylko w grupach ludzi myślących podobnie. W cywilizacyjnym modelu zachodnim stawia się jednak na multikulturowość. Jak pogodzić te dwie filozofie? Wielka Brytania to trzysta lat współistnienia kultur. Pierwszy hinduski członek Izby Gmin pojawił się tu ok. 1880 r., a przed I wojną światową było tam trzech hinduskich parlamentarzystów. Z wielokulturowością jest jednak problem: jest dobra, o ile wszyscy grają w tę samą grę. Archetypowym przykładem takiego mechanizmu są kraje nordyckie, które mają fantastyczny program opieki społecznej, bodajże najlepszy w Europie, jeśli nie na świecie. Ale on działa, ponieważ wszyscy wiedzą, że to kosztuje, i zgadzają się na ten kontrakt: chcą pracować, unikają naciągania systemu, płacą wysokie podatki. Pomaga w tym fakt, że populacja jest niewielka i wszyscy mogą mieć podobny punkt widzenia. Jest to jednak system szalenie wymagający, o delikatnej równowadze. Łatwo mogą go zdestabilizować grupy ludzi niemających takiej samej mentalności kulturowej. Wła668-MAKIETA 2 24-43.indd 35

śnie z tego wynikają problemy z emigrantami, obserwowane w ostatnich dwóch dekadach i coraz bardziej stresujące to społeczeństwo – choćby dlatego, że wiele kosztują. W historii Polski dochodziło do dużych przemieszczeń ludności… Podobnie jest w Wielkiej Brytanii, gdzie wszyscy dziś ciągną do Londynu. Tak dzieje się od ponad trzystu lat, a nawet od przybycia na Wyspy Brytyjskie wypędzonych z Francji hugenotów (czyli ewangelików reformowanych – przyp. red.) w XVI-

Jeśli chcemy, aby społeczeństwo działało w sposób zbliżony do naturalnej harmonii – maksymalna liczebność grupy nie może przekraczać ok. 150 osób. Daleko nam do tego. Powiedziałbym, że sposób, w jaki dziś żyjemy, to prawdziwy Armagedon

XVII w. Oni się jednak asymilowali. Czasami pewne grupy pozostawały w izolacji, jak np. wschodnioeuropejscy Żydzi aszkenazyjscy, którzy jednak stanowili bardzo małe społeczności.

Czyli jednak tolerowanie różnorodności nie musi być problemem? Biologicznie rzecz biorąc nie jesteśmy stworzeni do bycia multikulturowymi. Musimy nad tym ciężko pracować. Im więcej wspólnego dzielimy z innymi ludźmi, tym większe są nasze więzi – i tym silniejsze przyjaźnie. Wielokulturowość może sprawiać, że życie jest ciekawsze. Ale pod warunkiem, że wszyscy zgadzają się co do tego, jaki jest cel wspólnoty – czyli kraju: jak go osiągać, i jak czynić to skutecznie. I nawet jeśli mamy ludzi, którzy nie chcą się asymilować, integrować – dopóki jest ich niewielu, nie ma to większego znaczenia. «

03/01/2017 18:41:54


Fot. NBC Universal / Virginia Sherwood for Business Wire via Getty Images

036

komentarz tygodnia polityka

Gwiazdy śmierci Powszechna żałoba, która wybuchła na wieść o zgonach gwiazd muzyki oraz filmu wiele mówi o stanie świadomości współczesnych społeczeństw. I ma polityczne znaczenie.

668-MAKIETA 2 24-43.indd 36

Radosław Zapałowski

»

Dla przyszłych pokoleń badaczy 2016 rok będzie niezwykle intrygujący. Jako data przełomowa. Sejsmiczny wstrząs w polityce. Na poziomie globalnym i lokalnym. W mikro- oraz makroskali. Stary liberalny porządek zaczął się walić ustępując miejsca populistycznemu chaosowi. Technokratów zastąpili demagodzy. Optymizm i nadzieja przegrały ze strachem przed emigrantami. Racjonalność z szaleństwem. Ostrożność z ryzykiem. Poważne media z postprawdą. Uwaga następnych pokoleń skupi się głównie na Brexicie, kryzysie z uchodźcami i Donaldzie Trumpie w Białym Domu. Socjolodzy, politolodzy, antropolodzy, kulturoznawcy będą analizowali przyczyny i konsekwencje politycznych i wyborczych decyzji. Zapewne nie będą specjalnie zainteresowani reakcją na wieść o zgonach znanych osób. A jed-

nak to śmierć Davida Bowiego, Prince’a, Leonarda Cohena, Georga Michaela, i Carrie Fisher dla milionów ludzi były najważniejszymi wydarzeniami w 2016 roku. Nie Brexit, nie Trump, nie upadek liberalnej demokracji, ale zgony gwiazd. Śmierć artystów była silnie przeżywana przez masy w różnych zakątkach globu. Wyzwoliła emocje i kolektywną żałobę wzmocnioną nowymi technologiami. Dzięki elastyczności nośników cyfrowych, Internetowi i mediom społecznościowym emocjonalne impulsy rozprzestrzeniły się i zaraziły innych na niespotykaną dotychczas skalę. Zniknęły pokoleniowe różnice. Śmierć Prince’a przeżywali dziadkowie, rodzice i wnukowie. Nastąpiła jakaś dziwna kolektywizacja przeszłości. Artyści, którzy byli ważni dla starszego pokolenia zostali „przejęci” również przez młodych. Wcześniej, silne emocjonalne związanie z konkretnym artystą było dzielone przez różne, niewielkie grupy. 03/01/2017 18:41:55


037 Teraz są wspólne. Fani Leonarda Cohena są w różnym wieku. Przy utworach Georga Michaela kołysali się zarówno 50-, jak i 20-latkowie. Śmierć Carrie Fisher przeżywali zarówno ci, którzy widzieli „Gwiezdne wojny” w latach 70., jak i ci, którzy wpadli w sidła popkulturowego mitu George'a Lucasa dziś. To historyczna zmiana. Dlatego reakcja na śmierć celebrytów fascynuje. I jednocześnie przeraża. Bo gwiazdy, bez względu na to, czy są czy nie są obdarzone talentem, czy mają coś sensownego do powiedzenia czy też nie, czy tworzą sztukę czy tylko dostarczają bezmyślną rozrywkę, są uśmiechniętymi twarzami korporacyjnych machin. Totemami współczesnego kapitalizmu. Są niezbędnym komponentem systemu. A ich pozycja w społecznym odbiorze ma coraz większe znaczenie polityczne.

Bogowie są w kiosku

Stwierdzenie, że rozrywka stała się religią to banał. Ale warto go powtarzać. Przemysł rozrywkowy zastąpił w wielu miejscach obrządki religijne i sam się zrytualizował oraz upodobnił do religii. Gwiazdy wypełniają wyobraźnię ludzi, wyrażają ich głębokie pragnienia i motywują do działania. Codziennie zaczytani w plotkach, zapatrzeni w plakaty, zasłuchani w muzyce, oddają im cześć. Celebryci dla wielu są drogowskazem, mentorami, wzorem. Jak kiedyś herosi i bogowie, ale bez moralizatorskiej otoczki. Religijność bez „religijności”. Zbawienie bez wysiłku. Nirvana bez poświęcenia. Nie zmienia to jednak faktu, że dla wielu osób „relacje” z gwiazdami są prawdziwe, szczere i silne. Celebryci dla wielu są czymś w rodzaju wyimaginowanego przyjaciela. A magazyny i portale plotkarskie dają (ograniczony) dostęp do ich życia. Uchylają bramy raju, w którym żyją. Pokazują ogród rozkoszy i tworzą iluzję bliskości. Można z tego kpić, można deprecjonować ludzi, którzy lajkują posty Chodakowskiej lub Roberta Lewandowskiego, można załamywać się nad kondycją intelektualną i inspiracjami tych, którzy śledzą wpisy Kim Kardashian na Twitterze, można się śmiać z masowej egzaltacji i żałoby po śmierci Davida Bowiego, ale niebezpiecznie to ignorować. Gwiazdy kreują przestrzeń, w której odnajdują się miliony zwykłych ludzi. Kształtują emocje i tworzą dramaturgię. Współpracują w odbiorcami i wciągają ich w swoje światy. A ludzie mają silną 668-MAKIETA 2 24-43.indd 37

potrzebę współprzeżywania, przynależności, rytuałów i fantazjowania. Dlatego wymyśliliśmy Bogów, stworzyliśmy religie i dlatego modlimy się dziś do celebrytów. Tyle że zamiast w świątyniach, dokonujemy tego w kioskach, on-line, w teatrze, w kinie, na spotkaniach autorskich, na arenach sportowych. I bez znaczenia jest to, co też gwiazdy tworzą. Ich rola polega na istnieniu w naszych umysłach, karmieniu nas emocjami i dostarczaniu wrażeń. Stąd, choć to może wydać się obrazoburcze, oddani fani Leonarda Cohena wcale tak bardzo nie różnią się od wpatrzonych w Kim Kardashian. Zachwyceni sztuką Damiena Hirsta od naśladujących pompki Chodakowskiej. A mdlejący na koncertach George'a Michaela od młodych chłopców, którzy zasypiają patrząc na plakat Messiego. Różne są gusta, różna estetyka, intelektualne możliwości i kapitał kulturowy, ale emocje podobne. Problem w tym, że kultura celebrytów stale się rozrasta. Kościół gwiazd staje się potęgą. I jak każda religia, zaczyna szkodzić.

Trump dziecko gwiazd

Celebryci nie wzięli się znikąd. Owszem są współczesną formą bożków, których potrzebujemy, ale ich rola i znaczenie zostały sztucznie powiększone. Przez media, biznes, reklamodawców i doradców. Gwiazdy nadają formę bezosobowym korporacjom. Są kolorową, uśmiechniętą twarzą biznesowych machin. Jeśli korporacja jest ciałem, a kapitał głową, to gwiazda jest twarzą. Niezbędną do tego, żeby połączyć produkt z konsumentami. Nadać mu ludzkie oblicze. Biznes potrzebuje masek i tę rolę pełnią sportowcy, muzycy, aktorzy. Osoby znane. Leonard Cohen melorecytował dla Sony. Bowie pił „Pepsi ”. George Michale „Diet Coke” zaś Prince nawet po śmierci reklamuje Chevroleta. Ich rola polegała na przekonaniu konsumentów, że za logiem i produktem jest coś więcej niż szare korporacyjne biurka i roczne raporty. Dlatego też znaczenie celebrytów dla biznesu stale rośnie. Według analiz antropologa Granta McCrackena, w latach 1900-1910 aktorzy ogniskowali na sobie uwagę 17 proc. Amerykanów. Nieco mniej niż fizycy, chemicy i biolodzy razem wzięci. Pisarze mieli swoje 11 proc. „społecznej uwagi”, a reżyserzy 6 proc. W 1950 roku aktorzy zgarniali już 24 proc. uwagi, a twórcy 9 proc. W 2010 odtwórcy ról znaleźli się

zdecydowanie na przedzie (37 proc.), a reżyserzy i pisarze na dole (3 proc.) Fizyczne piękno i myślowa pustka są w cenie. Ci, którzy mają coś więcej do powiedzenia, znaleźli się w marketingowej niszy. Te wzorce rezonują na resztę społeczeństwa. 54 proc. młodych Brytyjczyków wierzy, że może zostać gwiazdą. Zmieniają się też wartości. Między 1997, a 2007 rokiem dla amerykańskich 9-latków najwyższymi wartościami były przynależność do społeczności lokalnej i dobroć. Sława była na 15. miejscu. W 2007 na czele wartości były już: sława, wizerunek, popularność i pieniądze. Według „Journal of cultural studies”, osoby, które interesują się życiem gwiazd, rzadziej angażują się w działalność lokalnych organizacji i społeczności oraz o połowę rzadziej pracują wolontaryjnie. Wirtualni sąsiedzi zastępują im tych realnych. Największym jednak problemem jest to, że nie angażują się politycznie, nie protestują i nie głosują. Rezygnują ze swoich demokratycznych praw i obowiązków. A rosnąca antypolityczność i ucieczka w prywatność oraz rozrywkę stają się coraz większym politycznym kłopotem. Bo umożliwiają populistom i osobom niepoważnym łatwą manipulację. Wbrew pozorom i powszechnym wyobrażeniom, polityka jest trudna do zrozumienia. Żeby dokonywać racjonalnych wyborów społeczeństwo musi być wyposażone w polityczne kompetencje. Rozumieć zależności i złożoną rzeczywistość. Powszechne skupienie na gwiazdach i celebrytyzacja uniemożliwiają przyswajanie wymagających wysiłku informacji. Gwiazdy działają jak permanentna dywersja. Odłączają od życia publicznego. Odciągają od polityki. W tym kontekście Donald Trump jest prezydentem gwiazd. Bo połączył w sobie dwie najistotniejsze cechy kultury celebrytów – korporacyjną personifikację i antypolityczność wyborców. Prezentował intelektualną pustkę, ale wzbudzał silne emocje i skupiał na sobie uwagę. Jego publiczna persona symbolizowała model jego biznesowego imperium. Bezwzględność, chaos i szczęście. Mimo, że fortunę zawdzięczał spadkowi stał się twarzą przedsiębiorczości i mobilności społecznej. I jako taki jest idealnym prezydentem wolnego świata w czasach celebrytyzacji kultury, polityki i społeczeństwa. Skala żałoby po śmierci znanych osób w 2016 roku pokazuje, że wyrwać się z tej szkodliwej religii będzie niezwykle trudno. « 03/01/2017 18:41:55


Fot. PAP / Rafał Guz

038

FELIETON ZNOWU DOBRONIAK

Most łączący władzę ze światem

Puczin konfliktu kanap(k)owego Czasem się nie da nie skomentować. Gryzę się niekiedy po palcach, żeby już nie pisać, ale poziom absurdu jest tak wysoki, że słowa same cisną się na usta i na klawiaturę.

»

Puczu kanapkowego w ogóle nie rozumiem. Ktoś tam chyba źle podpowiada Jarosławowi Kaczyńskiemu i po prostu go okłamuje. Bo skoro ten jest takim geniuszem politycznym i słońcem narodu, to nie może popełniać tak prostych błędów na poziomie pierwszych lat studiów z marketingu politycznego. Problemem każdej władzy jest to, że kiedy staje się odizolowana od problemów społeczeństwa, przestaje je rozumieć. PiS oczywiście ma większość w parlamencie, ale nie ma większości w Polsce. Nawet jeśli sondaże dalej ma najwyższe, to ponad 65 proc. Polskiego społeczeństwa stoi naprzeciwko ich ideologii. Zresztą, nie oszukujmy się, większość parlamentarna została zdobyta fortelem, bo jeśli potraktować PiS jako koalicję – a przypomnę tylko, że Gowin i Ziobro nie są w PiS – to rządy PiS-u nie byłyby już takie kolorowe, nawet jeśli doczepiliby sobie Kukiza. Poza tym inaczej wyglądałaby sytuacja w rozłożeniu głosów na sali plenarnej. Gdyby lewica nie poszła w rozsypkę. Ten oczy668-MAKIETA 2 24-43.indd 38

wiście sejmowy armagedon na lewicy jest na ich własne życzenie i też – zarówno jak PiS-u, PO i PSL-u – w ogóle mi ich nie żal. Jednak PiS nie dostałby dodatkowych foteli, gdyby ogólnie pojęta lewica przekroczyła próg dla koalicji, a PiS występował jako koalicja, którą de facto był. Ale nie o tym, nie o tym. Ktoś podpowiedział Kaczyńskiemu kanapki, ten odczytał to jako pucz – znowu używanie słów na wyrost i zupełnie bez znajomości Słownika Języka Polskiego. Ale skoro w katastrofie w 2010 roku pasażerowie lotu POLEGLI, to nic dziwnego, że protest opozycji nazywany jest PUCZEM. Ja natomiast jestem WIESZCZEM – też słowo nie na miejscu, ale próbuję trzymać się konwencji. Po co rozgrzewać niepotrzebne emocje? Nie wiem. Jestem ciekawy, czy wie Kaczyński? Niestety TVP i Polskie Radio nie pomoże w tym, żeby ludzie zachwycali się władzą. Tu następuje jakaś dziwna krótka pamięć spin-doktorów i podpowiadaczy Jarosława. Jeśli PiS wygrało wybory

bez TVP, która podobno ignorowała polityków PiS, to czy obecna opozycja nie poradzi sobie bez TVP? Oczywiście sobie poradzi, tak samo jak poradziło sobie PiS. Tak samo jak siłą PiS-u były miesięcznice – czyli nic innego, jak wystąpienia i manifestacje publiczne – taką samą siłą są dla opozycji, a każda próba ich zlikwidowania tylko to poczucie zagrożenia ze strony rządzących pogłębia. TVP została tak obrzydzona, że mogliby teraz nadawać same peany na cześć „Naczelnika”, a i tak na niewiele się to zda. Kaczyński po prostu nie wie, że istnieje siła dużo potężniejsza od naziemnej telewizji, nad którą może średnio zapanować, a jest nią oczywiście Internet. On po prostu tego nie jarzy. Tak samo jak główni podpowiadacze, jak Terlecki, Błasiak czy Kuchciński – nie to pokolenie. Kaczyński boi się opozycyjnych wystąpień ulicznych, bo sam robił to samo i wie, że to może być początek jego końca. Nie dramatyzuję tu oczywiście, ale staram się ocenić sytuację. Inną rzeczą jest, że PiS pod przywództwem Kaczyńskiego trochę zapędziło się w kozi róg. Z banalnej rzeczy, jaką było wywalenie posła opozycji z sali posiedzeń, wydarzenie urosło do rangi symbolu. Po co? Nie oszukujmy się. Nawet szopka noworoczna nie przejdzie najbardziej konserwatywnemu elektoratowi PiS-u. Wolski spartaczył sprawę – naśmiewał się z kobiety i pokazał publicznie penisa – oczywiście nie swojego ale zaskakująco podobnego do prezesa. I tak zraził sobie wszystkie tzw. mohery, które w żaden sposób nie zniosą takich bezeceństw i większość z nich wygląda, jak nie przymierzając, żona byłego prezydenta. Czyli tak naprawdę zakpił z elektoratu, do którego się podlizuje. Na marginesie dodam tylko, że jeśli ktoś jeszcze wierzył, że Wolskiego nie pokazywano w TVP, bo był bojkotowany, to teraz już wie, że gość po prostu jest słaby i nieśmieszny. Wracając do nieszczęsnego głosowania w sali kolumnowej. Problem jest większy. Jeśli Komisja Europejska uzna, że budżet został uchwalony nielegalnie, albo niezbyt transparentnie, może odmówić wpłat do polskiego budżetu setek milionów euro, co oczywiście byłoby katastrofą. I znowu rodzi się pytanie? Po co? Czy Jarosław rzeczywiście aż tak bardzo nie ogarnia? A może to jest jakiś test/myśl/ idea, które narodziły się w geniuszu? Przecież wiadomo nie od wczoraj, że geniuszy z reguły mało kto rozumie. « 03/01/2017 18:41:59


039

668-MAKIETA 2 24-43.indd 39

03/01/2017 18:42:00


040

SYGNAŁY Z LISTÓW DO REDAKCJI

Napisz do nas iOjczysty

iOjczysty, to inspirowana polskimi legendami, tymi najsłynniejszymi i tymi mniej znanymi, bezpłatna aplikacja edukacyjna stworzona pod auspicjami Fundacji Rodzice Przyszłości. Przeznaczona jest dla dzieci w wieku 5-8 lat. Dzięki zastosowaniu nowatorskich metod nauczania aplikacja udoskonala kompetencje językowe, promuje poprawną polszczyznę i uwrażliwia na jej piękno. Poruszając się w świecie gry i wykonując kolejne zadania, dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym rozwijają rozumienie mowy, umiejętność czytania i pisania, poprawną artykulację i komunikację, wzbogacają słownictwo, poznają zagadnienia z zakresu gramatyki i ortografii, uczą się rozróżniania mowy potocznej, formalnej oraz języka literackiego. iOjczysty umożliwia młodemu użytkownikowi twórcze obcowanie z językiem

668-MAKIETA 2 24-43.indd 40

polskim – dopasowywanie liter do wyrazów, tworzenie słowo-tworów, pracę z częściami mowy, kontakt z dźwiękiem, głoską, sylabą i wyrazem. Aplikacja wspiera naukę czytania w oparciu o nowoczesne nurty pedagogiczno-edukacyjne: ŠŠ Integracja Sensoryczna – Adekwatne do wieku użytkowników grafiki, interaktywne animacje, dźwięki, odgłosy ze świata rzeczywistego i relaksująca muzyka pobudzają wzrok, słuch i dotyk, jednocześnie nie atakując nadmiarem bodźców. ŠŠ Pozytywna Pedagogika – Promowanie postawy „potrafię, uda mi się”, odwoływanie się do osiągnięć, a nie do popełnionych błędów, buduje i wzmacnia poczucie własnej wartości u dziecka. ŠŠ Nauka przez Doświadczanie – Efektywna nauka czytania wydarza się dzięki zaangażowaniu dziecka w wykonywanie interesujących zadań. ŠŠ Czytanie Fotograficzne – Umiejętność czytania rozwijana jest dzięki wykorzystaniu tendencji umysłu ludzkiego do postrzegania wyrazu, jako całości, czyli obrazu. ŠŠ Inteligencje Wielorakie – Różnorodne metody oddziaływania na różne zmysły, pobudzanie logicznego myślenia i kreatywności, dystrybuowanie wiedzy z różnych dziedzin uwzględniają indywidualne preferencje i zdolności użytkowników.

ŠŠ

Nauczanie Interdyscyplinarne – Nawiązania do kultury języka polskiego, literatury polskiej, historii oraz geografii pozwalają czerpać zintegrowaną wiedzę z różnych dziedzin. Dzięki zręcznemu zastosowaniu powyższych podejść pedagogicznych oraz narzędzi edukacyjnych, iOjczysty stymuluje rozwój motoryki małej poprzez usprawnianie palców, dłoni, nadgarstka i całej ręki, wspiera rozwój emocjonalny dziecka, wzmacnia koncentrację, pobudza myślenie twórcze oraz przyczynowo-skutkowe, polepsza koordynację oko-ucho-ręka, udoskonala umiejętność rozpoznawania różnic i podobieństw, dopasowywania elementów oraz spostrzegawczość. Aplikacja dostępna jest nieodpłatnie na stronie internetowej Fundacji Rodzice Przyszłości http://rodziceprzyszlosci.pl/ iojczysty-multimedialna-aplikacja-edukacyjna/, a także w serwisach multimedialnych Google Play i App Store. Działa w systemach Android, iOS oraz Windows. Można używać jej na tabletach, iPadach, telefonach komórkowych, laptopach oraz komputerach stacjonarnych. Zainstalowanie wymaga jednorazowego dostępu do Internetu. W trakcie użytkowania nie jest potrzebne dalsze łączenie się z siecią ani kupowanie jakichkolwiek dodatkowych usług. Aplikacja nie pobiera danych osobowych dziecka. W celu zwiększenia bezpieczeństwa użytkowania oraz ochrony prywatności nie jest też połączona z serwisami społecznościowymi typu Facebook czy Twitter.

03/01/2017 18:42:01


041

668-MAKIETA 2 24-43.indd 41

03/01/2017 18:42:03


Fot. Transport for London

042

TRANSPORT LONDYN

Równa praca, równa płaca 23 tys. funtów rocznie. Tyle będą zarabiać minimalnie kierowcy londyńskich autobusów miejskich. Przygotował Marcin Urban

»

Wprowadzenie minimalnej pensji to odpowiedź mera Londynu na protesty kierowców, którzy skarżyli się, że za taką samą pracę firmy transportowe świadczące usługi dla Transport for London oferują różne zarobki. Minimum obejmie wszystkie nowe kontrakty podpisywane po 1 kwietnia w spółkach świadczących usługi na rzecz TfL. Firmy płacące mniej muszą do tego czasu ustalić ze związkami zawodowymi sposoby wyrównania pensji. Minimalna pensja będzie co roku podwyższana o stopę inflacji. Po interwencji mera Londynu 668-MAKIETA 2 24-43.indd 42

zmieniono także zasady uznawania doświadczenia zawodowego. Wprowadzona zostanie nowa forma referencji (License for London), dzięki którym po przejściu do innej firmy pracującej dla TfL kierowca nie będzie mógł zostać zaszeregowany niżej niż u wcześniejszego pracodawcy. Poza tym Sadiq Khan obiecał przyjrzeć się skargom kierowców na dużą liczbę zmian kończących się późno w nocy oraz na brak toalet w zajezdniach. Do prowadzenia londyńskich autobusów jest zatrudnionych 25 tys. kierowców. Pracują oni dla kilku firm, które obsługują poszczególne linie na zlecenie TfL. «

Rewolucyjna zmiana na skrzyżowaniu Bank Ruch samochodów na skrzyżowaniu Bank w centrum Londynu zostanie poważnie ograniczony. W dni robocze, od siódmej rano do siódmej wieczorem będą z niego mogły korzystać tylko autobusy i rowerzyści. Taksówki, auta osobowe i ciężarowe zostaną skierowane na inne trasy. Za złamanie zakazu będzie grozić 130 funtów mandatu. Ograniczenie ma obowiązywać od wiosny 2017 roku. Taką radykalną decyzję podjęły jednogłośnie władze City of London po tym, jak na skrzyżowaniu pod kołami ciężarówki zginęła 26-letnia rowerzystka. W ciągu ostatnich pięciu lat rannych zostało tam ponad 30-stu rowerzystów i  drugie tyle pieszych. Do większości zdarzeń doszło właśnie między siódmą rano i siódmą wieczorem.

03/01/2017 18:42:03


043

Londyńska komunikacja miejska wyróżniona

»

Transport for London dostał międzynarodową nagrodę za działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa pieszych, rowerzystów i motocyklistów. W ubiegłym roku liczba osób zabitych i poważnie rannych w wypadkach drogowych spadła o 3 proc. do 2092 osób. To wciąż tragiczny bilans, ale najniższy w ostatnich latach. TfL

wyróżniono za szereg innowacyjnych pomysłów. Między innymi za projekt wykluczenia z dróg ciężarówek niespełniających standardu bezpiecznej widoczności z kabiny kierowcy, a także za wprowadzenie ograniczenia prędkości do 20 mil na godzinę i pilnujących tego limitu kamer. Poza tym doceniono wprowadzenie sensorów, które dosto-

sowują długość zielonego światła dla pieszych do natężenia ruchu. Komisja konkursowa doceniła również szkolenia dla rowerzystów i kierowców ciężarówek z bezpiecznej koegzystencji na drogach oraz wprowadzenie urządzenia, które zapobiega przekraczaniu dozwolonej prędkości przez kierowców autobusów. «

Plakietka pobudzająca życzliwość Po zakończonym sukcesem okresie testów Transport for London na stałe wprowadza plakietki dla osób z niewidoczną niepełnosprawnością, które informują innych pasażerów o konieczności ustąpienia miejsca. Na kółku, które można przypiąć do ubrania umieszczono napis „Please offer me a seat”. Od wiosny osoby niepełnosprawne i chore będą mogły aplikować o bezpłatne przyznanie plakietki. Będzie

668-MAKIETA 2 24-43.indd 43

to można zrobić przez stronę tfl.gov. uk. Po wypełnieniu formularza plakietka zostanie przesłana pocztą. Podczas trwającego trzy miesiące pilotażu z plakietek korzystało 1,2 tys. ochotników. Podczas 70 proc. ich podróży inni pasażerowie ustąpili miejsca. Dotychczas z podobnych plakietek – z hasłem „Dziecko na pokładzie” (Baby on board) korzystały tylko kobiety w ciąży.

03/01/2017 18:42:05


044

CAFÉ COOLTURA londyn

HISTORYCZNA ZMIANA W MUZEUM HISTORII NATURALNEJ Przygotował Marcin Urban Natural History Museum, Cromwell Rd, Londyn SW7 5BD. Stacja: South Kensington. Otwarte: codziennie 10:00 – 17:50. Wstęp wolny www.nhm.ac.uk Szkielet dinozaura, który przez lata witał wchodzących do Muzeum Historii Naturalnej, pakuje się w podróż po muzeach Wielkiej Brytanii. Jego miejsce w holu głównym zajmie liczący 25 metrów długości szkielet wieloryba, który zostanie odsłonięty 14 lipca razem z otwarciem wystawy „Whales: Beneath the surface”. Ekspozycja będzie poświęcona największym stworzeniom żyjącym w głębinach oceanów. Od 5 stycznia, na czas zmiany dekoracji, Hintze Hall pozostanie zamknięty.

668-MAKIETA 3 44-67.indd 44

03/01/2017 18:37:19


COOLTUR POLECA A

668-MAKIETA 3 44-67.indd 45

©2015 Casson Mann

045

03/01/2017 18:37:20


© Rachel Maclean

046

Café Cooltura Londyn

wystawy » RACHEL MACLEAN: WOT U :-) ABOUT? Do 02.04.2017. Tate Britain, Millbank, Londyn SW1P 4RG. Stacja: Westminster, Pimlico, Vauxhall. Otwarte codziennie 10:00 – 18:00. Wstęp wolny www.tate.org.uk

© AGNSW

Kolejna wystawa z serii „Art Now” prezentuje filmy i kolaże młodej artystki z Glasgow. Rachel MacLean (ur. 1987 w Edynburgu) pokazuje w krzywym zwierciadle nasze uzależnienie od mediów społecznościowych i nowoczesnych technologii. Krytykuje też kulturę konsumpcjonizmu.

Arthur Streeton, Fire's On, 1891

Rachel Maclean We Want Data! 2016 Courtesy of Rachel Maclean

»

LOCKWOOD KIPLING – ARTS AND CRAFTS IN THE PUNJAB AND LONDON

Od 14.01. - 02.04.2017. Victoria & Albert Museum, Cromwell Rd, Londyn SW7 2RL. Stacja: South Kensington. Otwarte codziennie 10:00 - 17:45 (w piątki do 22:00). Wstęp wolny www.vam.ac.uk John Lockwood Kipling (1837-1911) był artystą, nauczycielem, kuratorem i wpływową postacią ruchu Arts & Crafts. Terakota jego autorstwa do dziś zdobi zewnętrzną część Museum V&A. Kipling był także ilustratorem książek, m.in. swojego syna Rudyarda Kiplinga. Na wystawę składają się jego obrazy, szkice, ilustracje książek i meble, które zaprojektował.

» AUSTRALIA'S IMPRESSIONISTS 07.12.2016 - 26.03.2017. National Gallery, Trafalgar Square, Londyn WC2N 5DN. Stacja: Embankment, Charing Cross. Otwarte codziennie 10.00 - 18.00, w pt. do 21.00. Bilety: £7.50 www.nationalgallery.org.uk Na pierwszej w historii Galerii Narodowej wystawie poświęconej impresjonistom z Australii zgromadzono 41 obraów, nie pokazywanych wcześniej w Wielkiej Brytanii. Prezentuje ona wpływ europejskich mistrzów pędzla na australijskich malarzy tworzących w latach 1880-1890. Trzonem ekspozycji są prace: Toma Robertsa (1856–1931), Arthura Streetona (1867–1943), Charlesa Condera (1868–1909) oraz Johna Russella (1858–1930).

668-MAKIETA 3 44-67.indd 46

03/01/2017 18:37:21


Fot. Manuel Harlan

047 teatr » HALF A SIXPENCE Do 06.05.2017. Noël Coward Theatre, St Martin's Lane, Londyn WC2N 4AU. Stacja: Leicester Square, Charing Cross. Spektakle: pon. - sob. 19:30, dodatkowo śr. i sob. 14:30. Bilety: od £12.50 www.halfasixpence.co.uk Arthur, sierota pomagający w prowadzeniu małego biznesu, nieoczekiwanie wchodzi w posiadanie fortuny. Poznaje wkrótce piękną Helen, która zmienia skromnego chłopca w pewnego siebie mężczyznę. Jego przyjaciółka z czasów dzieciństwa Ann jest rozczarowana przemianą i utratą bliskiej osoby. Arthur stanie przed trudnym wyborem… W roli Arthura występuje Charlie Stemp, a w pozostałych rolach Devon-Elise Johnson i Emma Williams.

» LOVE’S LABOUR’S LOST Do 18.03.2017. Theatre Royal Haymarket, Haymarket, Londyn SW1Y 4HT. Stacja: Piccadilly Circus, Charing Cross. Spektakle: 14:30 i 19:30. Bilety: od £15 www.trh.co.uk Jedna z pierwszych komedii Szekspira opublikowana w 1598 roku. Król Nawarry i jego trzech towarzyszy postanawiają zerwać z towarzystwem kobiet. Pustkę w życiu chcą wypełnić nauką i… jedzeniem. Ich plany pokrzyżuje jednak pojawienie się księżniczki Akwitanii i jej koleżanek.

» THIS HOUSE Do 25.02.2017. Garrick Theatre, Charing Cross Road, Londyn WC2H 0HH. Stacja: Leicester Square, Charing Cross. Spektakle: pon. - sob. 19:30, dodatkowo śr. 14:30 i sob. 15:00. Bilety: od £24 www.garricktheatre.org Czy nadchodzi polityczna rewolucja? Czy Partia Pracy rozpadnie się? Czy Zjednoczone Królestwo przetrwa? W 1974 roku przez Westminster przetoczyła się polityczna wojna domowa. Bitwy rozegrały się za zamkniętymi drzwiami, za którymi partie i pojedynczy posłowie stoczyli najbardziej dramatyczną batalię w historii. W rolach głównych Phil Daniels, Kevin Doyle, David Hounslow, Ed Hughes i Lauren O’Neil.

668-MAKIETA 3 44-67.indd 47

03/01/2017 18:37:23


» GISELLE 11-22.01.2017. London Coliseum, St Martin’s Lane, Londyn WC2N 4ES. Stacja: Leicester Square, Charing Cross, Covent Garden, Embankment. Spektakle: 14:30 i 19:30. Bilety: od £14 www.ballet.org.uk/giselle

Fot. Nigel Norrington

048

CAFÉ COOLTURA LONDYN

Balet „Giselle” to poruszająca historia niewinności i zdrady, ponadczasowa opowieść o odkupieńczej mocy miłości. Krytycy określili spektakl Mary Skeaping jednym z najbardziej spektakularnych przedstawień baletowych w historii. Wyjątkową atmosferę widowiska podkreśla muzyka na żywo w wykonaniu orkiestry English National Ballet Philharmonic.

kino » SILENCE Od 01.01. Dramat historyczny, USA. Reż. Martin Scorsese, wyst. Andrew Garfield, Liam Neeson, Adam Driver XVII wiek. Do ogarniętej prześladowaniami i przemocą Japonii przybywają dwaj jezuiccy księża, którzy chcą odnaleźć dawnego mentora oraz głosić Słowo Boże.

» ZERO DAYS Od 06.01. Dokumentalny, USA. Reż. Alex Gibney, wyst. David Sanger, Emad Kiyaei, Eric Chien, Gary D Brown, Chris Inglis, Amos Yadlin www.zerodaysfilm.com Znakomity dokument odsłaniający kulisy amerykańsko-izraelskiego cyberataku na systemy komputerowe Iranu. Tajna akcja miała sparaliżować prace nad rozwojem technologii nuklearnych w tym kraju, ale wyrwała się spod kontroli. Konsekwencje były nieoczekiwanie szerokie i destrukcyjne.

668-MAKIETA 3 44-67.indd 48

03/01/2017 18:37:26


049 » ENDLESS POETRY Od 06.01. Reż. Alejandro Jodorowsky, wyst. Adan Jodorowsky, Brontis Jodorowsky, Leandro Taub

koncerty » BLACK SABBATH 29 i 31.01.2017. Godz. 18:30. O2 Arena, Millennium Way, North Greenwich, Londyn. Stacja: North Greenwich. Bilety: od £60

Fot. Frazer Harrison/Getty Images for ABA

„Endless poetry” jest formą filmowych wspomnień Alejandro Jodorowskiego, liczącego 87 lat reżysera, nowelisty i poety. Artysta wspomina swoje twórcze początki w Santiago de Chile oraz twórcze wzloty i upadki.

» GREEN DAY 08.02.2017. Godz. 18:30. O2 Arena, Millennium Way, North Greenwich, Londyn. Stacja: North Greenwich. Bilety: tylko ze zwrotów

» TANITA TIKARAM 24.02.2017. Godz. 19:30. Barbican Hall, Silk St, Londyn EC2Y 8DS. Stacja: Barbican. Bilety: od £28

» X FACTOR LIVE 25.02.2017. Godz. 13:30 i 18:30. O2 Arena, Millennium Way, North Greenwich, Londyn. Stacja: North Greenwich. Bilety: od £20

668-MAKIETA 3 44-67.indd 49

03/01/2017 18:37:28


Fot. Alexander Koerner/Getty Images

050

CAFÉ COOLTURA LONDYN

»

THOMAS ANDERS – MODERN TALKING BAND

Fot. Steve Thorne/Getty Images

Fot. Chris Jackson/Getty Images

25.02.2017. Godz. 19:00. Indigo w O2 Arena, Millennium Way, North Greenwich, Londyn. Stacja: North Greenwich. Bilety: od £45

» OLLY MURS 30.03. - 01.04.2017. Godz. 18:30. O2 Arena, Millennium Way, North Greenwich, Londyn. Stacja: North Greenwich. Bilety: od £29.50

668-MAKIETA 3 44-67.indd 50

» ROD STEWART 26-27.02.2017. Godz. 18:30. O2 Arena, Millennium Way, North Greenwich, Londyn. Stacja: North Greenwich. Bilety: od £65

03/01/2017 18:37:32


Fot. Ethan Miller/Getty Images

051 » LARA FABIAN

» MACY GRAY 20.03.2017. Godz. 19:00. Union Chapel, Compton Terrace, Londyn N1 2UN. Stacja: Highbury & Islington. Bilety: tylko ze zwrotów

Fot. Robertus Pudyanto/Getty Images

15.03.2017. Godz. 19:30. Eventim Apollo, 45 Queen Caroline Street, W6 9QH Londyn, Stacja: Hammersmith. Bilety: £50.75

»

80S DISCO LEGENDS – FANCY, SANDRA, JOY, LIAN ROSS

28.04.2017. Godz. 19:00. Indigo w O2 Arena, Millennium Way, North Greenwich, Londyn. Stacja: North Greenwich. Bilety: od £30.50

» ARIANA GRANDE

Fot. Kevin Winter/Getty Images for CBS Radio

25-26.05.2017. Godz. 18:30. O2 Arena, Millennium Way, North Greenwich, Londyn. Stacja: North Greenwich. Bilety: od £35

668-MAKIETA 3 44-67.indd 51

» IRON MAIDEN

» DEPECHE MODE

27.05.2017. Godz. 18:30. O2 Arena, Millennium Way, North Greenwich, Londyn. Stacja: North Greenwich. Bilety: tylko ze zwrotów

03.06.2017. Godz. TBC. Stadion olimpijski, Queen Elizabeth Olympic Park, Londyn E20 2ST. Stacja: Stratford. Bilety: od £40

» GREEN DAY 01.07.2017. Godz. 13:00. Hyde Park, Bayswater, Londyn W2 2UH. Stacja: Hyde Park Corner. Bilety: od £62.50

» TAKE THAT 6-12.06.2017. Godz. 18:30. O2 Arena, Millennium Way, North Greenwich, Londyn. Stacja: North Greenwich. Bilety: od £55

» PHIL COLLINS 4-9.06.2017. Godz. 19:00. Royal Albert Hall, Kensington Gore, Londyn SW7 2AP. Stacja: South Kensington. Bilety: tylko ze zwrotów

03/01/2017 18:37:35


052

CAFÉ COOLTURA KSIĘGARNIA

Zeszyt łobuza i jego kumpli Opis książki z okładki

T

o książka dla wszystkich małych chłopaków rozrabiaków. Ukazała się nakładem wydawnictwa Helion. To kreatywna publikacja, której zadaniem jest pobudzanie dziecięcej wyobraźni i stwarzanie pomysłów na świetną zabawę. W zeszycie można (a nawet trzeba) rysować, wycinać i kleić. Znajdziemy tu ponad sto zadań, prostych doświadczeń i zabaw, które dziecko może wykonywać samodzielnie lub w towarzystwie 668-MAKIETA 3 44-67.indd 52

kolegów. Domowa erupcja wulkanu, tajny szyfr, mumia, list do św. Mikołaja, a także niezliczone zagadki i quizy zajmą chłopców (dziewczynki również chętnie je wykonują) w wieku 7-11 lat na całe godziny. I to bez użycia komputera. Portal dziecisaważne.pl pisze o publikacji tak: „»Zeszyt łobuza« już samą okładką wywołuje zainteresowanie adresatów książki. Podział na jasną i ciemną stronę mocy zdecydowanie przypadł dzieciom do gustu i zaintrygował”. «

Cześć, chłopaki rozrabiaki! W co najczęściej bawicie się z kumplami? Piłka? Gry komputerowe? Gwiezdne wojny? A może po prostu gadacie albo konstruujecie pojazd latający? Cokolwiek robicie, na pewno wiecie, że najprzyjemniej jest robić to razem. A jeśli jeszcze pod ręką ma się dziwaczny zeszyt pełen szalonych pomysłów, życie może stać się ciekawsze. Nie wierzycie? No to zajrzyjcie do środka! Znajdziecie tu całe mnóstwo niecodziennych propozycji: od stworzenia rankingu najgorszych gier komputerowych po sposoby obrony przed zombie, od konkursu wiedzy o ciemnej stronie mocy po maski do straszenia. Możecie zrobić śnieg z kartki, zrealizować kupon na dodatkową godzinę przy komputerze albo poskładać szkielet kościotrupa. Z tym zeszytem nie grozi Wam nuda, nawet w najbardziej deszczowe popołudnie. Sprawdźcie, czy wystarczy Wam odwagi, żeby zrealizować wszystkie te zadania.

Więcej na:

FB/ZeszytLobuza

03/01/2017 18:37:37


053

668-MAKIETA 3 44-67.indd 53

03/01/2017 18:37:39


054

CAFÉ COOLTURA BAL POLSKI

668-MAKIETA 3 44-67.indd 54

03/01/2017 18:37:41


055

668-MAKIETA 3 44-67.indd 55

03/01/2017 18:37:43


COOLTURA 056 CAFÉ OPERA

Gwiazdy opery Jak co roku późną jesienią wytwórnie fonograficzne wypuszczają na rynek swoje najciekawsze albumy. W tym roku szczególnie gwiazdy opery dopisały i mamy kilka albumów, które mogą być wyśmienitymi prezentami dla melomanów.

Dr Jacek Kornak

»

Pierwszym z albumów, który z pewnością będzie wyjątkowym prezentem dla miłośnika opery, jest „In war and peace” Joyce DiDonato z towarzyszeniem Il Pomo D’Oro pod dyrekcją Maxima Emelyanycheva. Na albumie tym usłyszymy arie barokowe Haendla, Purcella, Lommelliego, Leo oraz Monteverdiego. Na swoim najnowszym nagraniu DiDonato wykonuje utwory związane z treść wojenną, ale to nie tematyka jest tutaj najważniejsza. DiDonato albumem tym udowadnia, że jeśli chodzi o ekspresyjność głosu, wokalne bogactwo barw oraz generalnie techniczny i interpretacyjny poziom wykonawstwa, nie ma obecnie w świecie opery śpiewaczki, która mogłaby jej dorównać. DiDonato ma w głosie coś elektryzującego, co nie pozwala słuchać tego nagrania na spokojnie. Jest ona w stanie swoimi interpretacjami tych utworów wywołać w słuchaczach sprzeczne emocje. Muzyka barokowa, często postrzegana jako schematyczna, nagle nabiera życia, jest pasjonująca i głęboko porusza. 668-MAKIETA 3 44-67.indd 56

Kolejnym nagraniem, które ostatnio ukazało się na rynku, jest „A journey”. Album młodej południowo-afrykańskiej śpiewaczki Pretty Yende. Yende to jakby Kopciuszek w świecie opery. Pochodząca z ubogiej rodziny, z niewielkiego miasteczka Piet Retief Yende, stała się odkryciem ostatnich lat. Na jej pierwszym albumie, nagranym dla Sony Music, Yende wykonuje głównie muzykę bel canta Rossiniego, Belliniego oraz Donizettiego oraz kilka utworów na sopran koloraturowy Delibesa oraz Gounoda. Jej głos zachwyca niezwykłą liryczną barwą, jedwabistą delikatnością oraz techniczną precyzją. Śpiewaczka ta już teraz występuje na największych scenach operowych, takich jak La Scala, Metropolitan Opera czy też Royal Opera House. Album ten nie jest debiutem niedoświadczonej śpiewaczki, która próbuje swoich sił w świecie opery. To album wprawdzie młodej, ale już doświadczonej, wybitnej artystki, która nie musi niczego udowadniać. Ona po prostu zachwyca. Philippe Jaroussky powszechnie jest uznawany za jednego z największych kontra-tenorów naszych czasów. Ostatnio ukazał się jego album z kantatami Bacha oraz Telemanna. Śpiewakowi towarzyszy Fre-

iburger Barockorchester. Jaroussky znany jest przede wszystkim z repertuaru operowego. Tym razem jednak śpiewak ten sięgnął po utwory sakralne. Zapewne tradycjonalistom to wykonanie nie przypadnie do gustu. Jaroussky wykonuje Bacha i Telemanna w sposób operowy, bardzo ekspresyjny; sporo tutaj emocji, dramatyzmu. Według mnie jest to zaletą tego nagrania. Nie potrzeba kolejnego, takiego samego wykonania tych kantat. Jaroussky interpretuje je na własny, indywidualny sposób. Jest w tym autentyczny i przekonujący. Jonasa Kaufmanna nie trzeba zapewne przedstawiać miłośnikom opery. Tenor ten wydał ostatnio album zatytułowany „Dolce vita”. Tym razem to nie kolekcja arii, ale włoskich pieśni i piosenek. Album ma atmosferę filmów z lat sześćdziesiątych. Kaufmann śpiewa na pograniczu uwodzenia i szpanowania. Jest na tym albumie pewna przesada, ale świetnie to oddaje włoski nastrój utworów na nim zawartych. Kaufmann, na pograniczu kiczu i nostalgii, świetnie tworzy swoim głosem nastrój retro. W zimowe wieczory taki album zapewne wniesie do domu coś z atmosfery włoskiego lata. « 03/01/2017 18:37:44


© ROH

057 Operowa nostalgia

Dr Jacek Kornak

»

„Der Rosenkavalier” Richarda Straussa to jedna z najwybitniejszych oper XX wieku. Ta monumentalna, ponad czterogodzinna opera, pochodząca z 1911 roku, to nie żadna tragedia, ale satyra społeczna, komedia w stylu Moliera, pełna przejaskrawień i swoistej przesady. Jednak w „Kawalerze z różą” śmiejemy się nieco przez łzy. Nostalgia za odchodzącym światem jest obecna niemal w każdej frazie muzycznej tej opery. Najnowsza produkcja Royal Opera House w Londynie przedstawia tę operę w całej jej okazałości. W wersji kanadyjskiego reżysera Roberta Carsena „Der Rosenkavalier” to niezwykle elegancka produkcja urzekająca zmysłowością. Estetyzm Carsena w podejściu do tego dzieła nadaje mu jeszcze bardziej melancholijny charakter. Jego „Kawaler z różą” to jakby projekcja świata, którego nigdy nie było. Wspaniałą scenografię, która przenosi widza do czasów końca imperium Habsburgów, przygotował Paul Steinberg. Jego dekoracje są nieco przerysowane, ale posiadają klasycystyczną wytworność. Jest tutaj sporo detali, które 668-MAKIETA 3 44-67.indd 57

świetnie tworzą atmosferę Wiednia z początku XX wieku. Orkiestrę Opery Królewskiej poprowadził łotewski dyrygent Andris Nelsons. Jego interpretacja była ekspresyjna, ale też pełna lirycznych, słodkich elementów, nieustannie balansująca między nostalgią a kiczem. W tytułowej roli wystąpiła Alice Coote. Wykonała ona rolę Oktawiana bardzo teatralnie, śpiewając wyraziście, z emfazą. Coć zapewne widownię do Royal Opera House przyciągnęła amerykańska gwiazda Renée Fleming, która wcieliła się w rolę Marszałkowej. Fleming to jedna z najwybitniejszych śpiewaczek naszych czasów i to właśnie role w operach Straussa należą do jej popisowych. Tą rolą Fleming postanowiła przejść na emeryturę. Może jeszcze zmieni zdanie, bo szkoda by było stracić taką śpiewaczkę. Jej Marszałkowa była pełna elegancji. Fleming frazuje w sposób jedwabisty, urzeka swoim srebrzystym głosem, ale poza tym posiada charyzmę sceniczną, która sprawia, że cała uwaga widowni skupia się na niej. Sophie Bevan była dość dobra w roli Sophie von Faninal, ale zabrakło tutaj

lekkości. Jej głos zapewne nie jest przyzwyczajony do wykonywania Straussa. W rolę Barona Ochsa przebojowo wcielił się Matthew Rose. Wykonywał swoją partię z dużą dozą humoru, ekspresyjnie i niezwykle teatralnie. „Der Rosenkavalier” można zobaczyć na deskach Royal Opera House do 24 stycznia. Później produkcja będzie wystawiana w Metropolitan Opera w Nowym Jorku, Teatro Regio w Turynie oraz Teatro Colon w Buenos Aires. « 03/01/2017 18:37:45


058

CAFÉ COOLTURA JAZZ

668-MAKIETA 3 44-67.indd 58

03/01/2017 18:37:47


059

668-MAKIETA 3 44-67.indd 59

03/01/2017 18:37:49


060

CAFÉ COOLTURA FILM W świecie, kiedy grafika komputerowa jest bardziej ceniona niż ta w realu, takie filmy jak „Sully” powinny być stawiane za przykład tego, że nawet najbardziej realna animacja dodana w postprodukcji nie zastąpi tego, co w filmie jest najważniejsze.

Sully PIOTR DOBRONIAK

»

Kino powinno wzbudzać emocje. Jakiekolwiek. Zatem teoretycznie i paradoksalnie, nawet jeśli jakiś film nam się nie podoba, to dobrze. Wzbudził emocje. Co prawda bardziej negatywne, ale zawsze. Dawno, dawno temu, kiedy w filmie ważniejsze były scenariusz, reżyseria i gra aktorów, na emocjach widzów można było sobie jeszcze jakoś „pojeździć”. Nawet disneyowskie kreskówki wzbudzały w człowieku coś, co powo-

668-MAKIETA 3 44-67.indd 60

dowało, że do kina szedł z przyjemnością. Wydawało się wtedy, że każdy z filmów niósł jakiś przekaz. Nawet, jeśli była to komedia absurdów w tylu „Świat się śmieje” czy całe serie fabularne z Louisem de Funesem. Potem nastąpił efekt efektów w „Gwiezdnych wojnach”, gdy wielu producentów próbowało naśladować efekty specjalne, jednak bez większych efektów (sic!). Takie biedne naśladownictwo królowało jeszcze całkiem niedawno, że wspomnę polski serial „Wiedźmin”, gdzie główny bohater grany przez

Michała Żebrowskiego, przechadzał się po scenerii filmowej z gumowym smokiem na ramieniu. Teraz siedząc w pubie ze znajomymi można usłyszeć tekst typu: „Patrz, jaki zachód słońca. Prawie jak w Wiedźminie” – sytuacja z życia wzięta. Rozmówcy siedzieli przy piwie i patrząc na najprawdziwszy zachód słońca porównali go do gry, która już dawno wyprzedziła świat realny. Dlaczego o tym wspominam? Otóż dlatego, że przez półtorej godziny seansu filmu „Sully” wciągnąłem

03/01/2017 18:37:50


061 się w akcję filmu, jak za starych dobrych czasów. Na pierwszy rzut oka zupełnie bez sensu. Przecież film opowiada o wydarzeniach, które wszyscy doskonale znają, a całą główną akcję miliony ludzi na całym świecie oglądały niemal na żywo. „Cud na rzece Hudson” był elementem wielu filmów dokumentalnych, opracowań dziennikarzy czy książek. Cóż takiego mogłoby się wydarzyć, żeby film fabularny był tak dobry? Jak często bywa w dobrych produkcjach filmowych, o tym czy film jest świetny dowiadujemy się na jego końcu. Bo jeśli film można przerwać w dowolnym momencie, a i tak już wszystko o nim wiemy, to taki film nie jest wart wiele. Stara szkoła mówi, że jeśli możesz nie patrzeć się na ekran i wiesz wszystko, co się dzieje w fabule, to znaczy, że film jest źle zrobiony. Telewizja i kino nie mogą istnieć bez dźwięku i obrazu. Jednak obraz i dźwięk uzupełniają się nawzajem. Jeśli brakuje obrazu albo dźwięku i widz nie ma większego problemu w zorientowaniu się w treści, to ktoś popełnił błąd w sztuce. Iga Bałos, autorka książki „Prawo dla filmowców”, w jednym z ostatnich programów Kultura Osobista, emitowanych na antenie TOK FM, zwróciła uwagę na to, że kino amerykańskie staje się zbyt dosłowne. Bez niedopowiedzeń. Staje się kinem, które nie pozostawia miejsca na wyobraźnię. Na

668-MAKIETA 3 44-67.indd 61

dopowiedzenie sobie pewnych rzeczy samemu przez widza, a tym samym wyciągania z fabuły własnych wniosków. Pozostaje jedynie pytanie, czy takie kino dalej jest sztuką? Jeśli wiersze, obrazy i powieści każdy człowiek może zinterpretować we własny sposób, to jeśli zabraknie tego w filmie, to można dalej nazywać go dziesiątą muzą? „Sully” jest dosłowny, ale tylko w kwestii pewnych faktów z lądowania na Hudson. Poza tym pokazuje to, czego nie uchwyciła już większość reporterskich kamer. Po hollywoodzkim zakończeniu niemal pewnej katastrofy (ileż było w historii udanych lądowań na wodzie?) i uratowaniu wszystkich pasażerów (podobno akcja ratownicza trwała niespełna pół godziny i nie była przez nikogo koordynowana), po ogłoszeniu przez media cudu, kapitan Chesley Sullenberger oraz pierwszy oficer Jeff Skiles stali się cudotwórcami i bohaterami narodowymi. Jednak nie dla linii lotniczej, a w szczególności dla jej prawników, firmy ubezpieczeniowej oraz National Transportation Safety Board (amerykańska komisja badania wypadków lotniczych). Obaj panowie musieli się nieźle nagimnastykować, żeby nie zostać oskarżonymi o narażenie pasażerów na zbędne ryzyko. W powtórzonych wielu symulacjach po wypadku, pilotom doświadczalnym udało się wylądować na dwóch lotniskach, które wskazał kontroler ruchu

lotniczego po wysłaniu przez Sullenbergera sygnału „mayday”. Tyle że symulacje nie miały wiele wspólnego z rzeczywistością. I o tym mniej więcej opowiada film. Zastosowano przy produkcji, wydawać by się mogło, proste techniki filmowe, jednak „proste” nie znaczy „złe”. Te „proste” techniki pozwoliły na tyle „skomplikować” fabułę, że film nie staje się nudny. Ogląda się go do ostatnich napisów, a nawet chwilę po. Fabułę poprowadzono tak, że można się kilka razy wzruszyć, kilka razy zdenerwować i parę razy poczuć dumę z tego, że jest się „człowiekiem, a nie rybą”. W pewnym momencie zdajesz sobie sprawę, że dawno nie oglądałeś tak dobrego filmu w starym, dobrym stylu. Bez sensacji, a jednak, jak mawiał Maklakiewicz, filmu, który „trzyma cię za jaja” do końca. Jest tu zasługa oczywiście rewelacyjnego Toma Hanksa, jak i drugoplanowego Aarona Eckharta. Jeśli do napisów końcowych nie wiesz, dlaczego oglądasz tak dobrze skrojony film pełnometrażowy, pierwszy napis z tzw. listy płac, wyjaśnia wszystko – Clint Eastwood (reżyseria). Nie dziwi już nawet to, że film został uznany przez American Film Institute za jeden z dziesięciu najlepszych filmów roku Top Ten Films of the Year 2016. I właściwie tutaj można byłoby zakończyć pisanie o tym filmie. Zatem kończę. I polecam. «

03/01/2017 18:37:52


062

CAFÉ COOLTURA ROZMOWA

Słysząc: Polska, myślę – rodzina, odporność

RADEK CYSARZ

»

Życie pisze różne scenariusze. Ciekawe i ciekawsze pokazywane są w hollywoodzkich filmach, ale historia przedstawiona w tym artykule jeszcze filmu się nie doczekała. Zaczyna się ona od międzynarodowego romansu – on młody, odważny Polak walczący za wolność swojej ojczyzny podczas II wojny światowej. Ona młoda Szkotka, żyjąca w Wielkiej Brytanii, uczestniczącej w tej wojnie, jednak bezpośrednio niedotknięta trudem walki. Kiedy wojna się skończy, mężczyzna emigruje do UK – nie ma z tym problemu, bo jest wykształcony i oczytany – ale musi uciekać. Spotyka dziewczynę i oboje zakochują się w sobie do szaleństwa. Dzisiaj ich historię opowiada Magda Szubanski. Magda Szubanski jest córką byłego żołnierza Armii Krajowej Zbigniewa Szubańskiego, który jako 19-latek uciekł z Polski do Liverpoolu, i Margaret Szubanski, Szkotki. W 1965 roku, kiedy Magda miała zaledwie cztery lata, cała rodzina przeprowadziła się z do Australii. Rodzice wychowali swoje trzecie, najmłodsze dziecko na uśmiechniętą, zabawną i otwartą kobietę. Magda 668-MAKIETA 3 44-67.indd 62

wszystko to obróciła na swoją korzyść i tak w wieku zaledwie 15-stu lat rozpoczęła karierę w telewizji w Melbourne, gdzie razem z rodzicami zamieszkała po przeprowadzce z Liverpoolu. Magda znana jest nie tylko ze swojej artystycznej działalności, ale i z otwartości do ludzi, poczucia humoru i z walki o równość w społeczeństwie. Teraz ta kochana przez Australijczyków aktorka promuje swoje dzieło, z sukcesem. „Reckoning” – niezwykła historia z życia ludzi uwikłanych w wojnę i jej skutki, która poruszyła całą Australię, pojawia się właśnie w księgarniach w Wielkiej Brytanii, a jej autorka Magda Szubanski w ramach promocji odwiedza wszystkie większe miasta UK. Podczas wizyty w Londynie udaje mi się z nią porozmawiać. Radek Cysarz: Książka „Reckoning” zebrała już wiele nagród na Twoim rodzimym podwórku: została Najlepszą Książką 2016 roku czy Biografią Roku według Australijskiej Branży Wydawniczej. Czym się inspirowałaś? Magda Szubanski: Zaczęłam pisać krótko po śmierci ojca w 2006

roku. Zanim zaczęłam, często myślałam, że historia mojego taty i całej rodziny z Polski jest historią niezwykłą, ważną i wartą opowiedzenia. Wiedziałam, że będzie to trudne, bo historia jest bardzo skomplikowana. Co więcej, ludzie w Wielkiej Brytanii czy Australii nie wiedzą za dużo o samej Polsce, tym bardziej o jej trudnej przeszłości, a jeśli coś wiedzą to najczęściej z perspektywy Żydów czy nazistów – mało z perspektywy Polaków. Ja, jako córka żołnierza, który walczył za Polskę podczas wojny uznałam, że to musi zostać opowiedziane. Myślę, że takich historii jak ta, mojej rodziny, jest wiele. Historii o odwadze, altruizmie i tolerancji dla grup mniejszościowych; i teraz mówienie o takich rzeczach jest ważniejsze niż kiedykolwiek przedtem, z racji fali emigracji na całym świecie. Co Australijka o szkocko-polskim pochodzeniu myśli o Polsce teraz? Polska ma bogatą i dumną historię, historię kraju wyjątkowych ludzi, kraju wielowyznaniowym, różnorodnym pod względem etnicznym i tole-

03/01/2017 18:37:54


063 rancyjnym. Kiedyś, podczas spędzanych w Polsce wakacji zapytałam kuzynkę Magdę Zawadzką, skąd nasza babcia miała odwagę na to wszystko, co działo się podczas wojny, ona odpowiedziała: oddychała. To takie cudowne, że Polacy brali odwagę do walki i stawiania oporu najeźdźcy poprzez zwykłą, a jednocześnie niezwykłą miłość do ojczyzny. Nie wiem, jak zachowałabym się w tych okolicznościach – na pewno jestem większym tchórzem, ale moja rodzina pokazała tę odwagę, którą podziwiam. Polska, według mnie, jest bardzo ważna dla całej Europy. Nie tylko ze względu na położenie, ale jako przykład dla innych narodów, jakimi ludźmi należy być.

Spotykasz wielu Polaków podczas swoich spotkań autorskich w księgarniach w UK? Na te spotkania przychodzi bardzo zróżnicowana publiczność. W dużej mierze przychodzą ludzie, którzy są fanami popularnego w Australii i Wielkiej Brytanii serialu „Kath and Kim”, w którym kiedyś grałam, albo fanami filmów o śwince Piggy z moim udziałem. Przychodzą też ludzie, którzy nie myślą o mojej książce, jako kolejnej wydanej przez celebrytkę, ale jako o książce z przesłaniem i wartościami. Pojawiają się ludzie, których rodziny musiały opuścić z różnych powodów swój kraj – ze strachu, za chlebem – i ta pamięć o nich żyje w moich bohaterach, co pozwala się z historią zawartą w książce identyfikować. Podobnie jak ja identyfikuję się z Polską. Na co dzień mieszkam w Australii i nie mówię po polsku, ale czuję ogromną przynależność do kraju, może dlatego, że nadal mam tam rodzinę, z którą utrzymuję kontakt. Kiedy przed przyjazdem tutaj byłam w trasie po Australii, spotkałam wielu ludzi i poznałam wiele ciekawych historii. Mamy tam dużą liczbę imigrantów z Polski: zarówno polskich Żydów, jak i katolików, i pomimo że oni nadal mają do siebie mieszane uczucia, to bardzo ciepło przyjęli książkę, co cieszy najbardziej. Odwiedzasz czasami Polskę? Oczywiście! Mam kontakt z Magdą i z jej synem Janem. Kilka 668-MAKIETA 3 44-67.indd 63

tygodni temu miałam okazję rozmawiać z nim w związku z książką, którą wydał ojciec Magdy – Andrzej Zawadzki, będący na wojnie w tym samym oddziale, co mój tata. Kocham polską kulturę. Nie mówię po Polsku, ale kocham tam wracać i dopóki będę mogła, będę to robiła.

Pierwsza rzecz, jaka przychodzi Ci na myśl, słysząc: Polska? Rodzina. Moim marzeniem zawsze było spotkanie dziadków, rodziców ojca, których nigdy nie miałam okazji poznać. Myślę również o niespotykanej odporności. Odporności, która teraz przyda się Polakom bardzo, ze względu na obecne nastroje w Polsce. Nie jestem wielką fanką Kościoła katolickiego, a wiem, że w Polsce ma on ogromne znaczenie. Mam głęboką nadzieję, że Polski rząd sięgnie do korzeni polskiej tolerancji i wielokulturowości, i zadba o to, żeby każdy czuł się w tym kraju równy i tak samo ważny. Co czujesz, kiedy wracasz do UK? Spędziłaś tu część swojego dzieciństwa. Jestem jedną z tych osób, które nie czują przynależności tylko do jednego kraju. Uważam się za Australijko-Europejkę i w tym poczuciu nie jestem sama, bo duża liczba imigrantów w Australii czuje tak samo.

Jakie masz plany? Właśnie skończyłam pracę w pewnej produkcji filmowej, niedługo zacznę pracę nad następną. Pracuję również nad projektami społecznymi w Australii. Pokochałam pisanie i mam nadzieję, że uda mi się jeszcze coś napisać w przyszłości. Bardzo bym chciała zrobić coś w Europie, ale na razie pracuję nad programami dokumentalnymi o imigracji, w które bardzo chętnie się angażuję. Życzyłabym sobie, żeby Polacy ciepło przyjęli moją książkę i być może odnaleźli w niej również w jakimś stopniu część swojej historii. Zależy mi, żeby zrozumieli, jak ważna jest Polska dla ludzi takich jak ja, osób połączonych z nią więzami krwi. Chciałabym mieć możliwość i czas pojechać do Polski i ją odkrywać. Bardzo dużo słyszałam o Zakopanem i mam nadzieję, że wkrótce będę miała sposobność się tam znaleźć. «

Polska, według mnie, jest bardzo ważna dla całej Europy. Nie tylko ze względu na położenie, ale jako przykład dla innych narodów, jakimi ludźmi należy być. (...) Teraz mówienie o takich rzeczach jest ważniejsze niż kiedykolwiek przedtem, z racji fali emigracji na całym świecie

Książka Magdy Szubanski „Reckoning” jest dostępna w księgarniach w całej Wielkiej Brytanii oraz w Internecie – na razie tylko w wersji anglojęzycznej.

03/01/2017 18:37:55


064

CAFÉ COOLTURA Wielka Brytania od kuchni

Osobliwy luksus Sine Nobilitate – tym terminem w średniowieczu określano studentów, którzy nie mieli tytułu szlacheckiego. Od niego również bierze swoje znaczenie słowo snob. Czyli osoba aspirująca do towarzystwa, do którego nie przynależy. Uwaga! Osoba taka jest cholernie wnerwiająca. Sergiusz Hieronimczak sergiusch72@yahoo.co.uk

»

Snob i kawior to bardzo często współistniejące ze sobą zjawiska. Snobizm każdy zna. Dajmy więc spokój snobom, bo dzięki nim

668-MAKIETA 3 44-67.indd 64

rzeczywistość jest bardziej kolorowa. Zajmijmy się kawiorem. Trudno jednoznacznie stwierdzić, kiedy kawior stał się częścią naszych kulinariów. Wiadomo jednak, że już starożytni Persowie byli jego smakoszami, a starożytni Rzymianie uczto-

wali przy kawiorze. Carowie Rosji również nie mogli się bez niego obejść. Chociaż uchodzi za afrodyzjak i nazywany jest czarnym złotem, pierwsze zetknięcie z kawiorem może okazać się przykrym doświadczeniem. Podobno potrzeba czasu, aby pokochać ten

03/01/2017 18:37:57


065 przysmak. Przekonał się o tym Ludwik XV, który otrzymał kawior w podarunku od cara Piotra Wielkiego. Zaraz po tym, jak wziął do ust pierwszą porcję, zwrócił ją w niezbyt królewskim stylu wprost na posłańca. Również córka Galileusza nie doceniła gestu słynnego ojca i kiedy dostała w prezencie puszkę czarnego przysmaku, nazwała go „podejrzaną ciemną galaretą”, po czym wyrzuciła. Najcenniejszym kawiorem świata jest ten dostępny na rynku pod nazwą Almas, co z rosyjskiego znaczy diament. Tak wzniośle brzmiąca nazwa nie dziwi, gdyż wytwarzany jest z ikry stuletnich białych jesiotrów z Morza Kaspijskiego. Tak niezwykle cenna zawartość musi być godnie opakowana. Puszki z kawiorem Almas są wykonane z 24-karatowego złota! Z kawiorem każdy z nas zetknął się choć raz, ale co naprawdę o nim wiemy? Zasadniczo wyróżniamy 3 jego rodzaje: kawior czarny – z ikry ryb jesiotrowatych; kawior czerwony – z ikry ryb łososiowatych i kawior norweski zwany też żółtym – z ikry ryb dorszowatych. Prawdziwi smakosze, których na to stać, najwyżej cenić będą kawior czarny. Uzyskuje się go z bieługi (tradycyjnie pakowany do niebieskich puszek), jesiotra właściwego i siewrugi. Ryby te żyją niemal wyłącznie w basenie Morza Kaspijskiego i są uważane za żywe skamieliny, ponieważ żyły na Ziemi już w okresie późnej kredy. Pojedyncze osobniki bieługi mogą osiągnąć długość nawet do 5 metrów. Dożywają nawet 100 lat, z czego nawet kilkanaście lat zajmuje im osiągnięcie dojrzałości płciowej! Najdroższy kawior uzyskuje się z tych 20-letnich. Aż trudno uwierzyć, że w dawnych czasach kawiorem karmiono jedynie niewolników. Początkowo jedli go rosyjscy rybacy podczas czyszczenia ryb. Raczyli się nim ludzie wywodzący się z niższej warstwy społecznej – przed sklepami rybnymi stały beczki wypełnione kawiorem, z których każdy mógł nabierać dowolną ilość za symboliczną opłatą. Rewolucja październikowa wygnała z Rosji większość arystokracji. Ta jednak nie chciała tak łatwo pozbyć się swoich przyzwyczajeń. Ich zaspokajania podjęli się ormiańscy szlachcice, bracia Petrosjan. Udało im się przekonać władze radzieckie i rozkręcić intratny biznes. Pracą organiczną bracia Petrosjan sprawili, że kawior wjechał na salony Europy. 668-MAKIETA 3 44-67.indd 65

Z kawiorem związanych jest wiele niecodziennych historii. Z racji jego luksusowego charakteru, sporej ceny oraz miejsca, skąd pochodzi, naturalną reakcją jest zaangażowanie rosyjskiej mafii. Większość kawioru dostępnego na rynku w jakimś stopniu musiało przejść przez jej macki. Oryginalny kawior z jesiotrów i bieług żyjących w Morzu Kaspijskim to już naprawdę rzadkość. Ciekawostką jest, że współcześnie największym producentem kawioru są Stany Zjednoczone. Ten z Rosji uznawany jest nadal za najbardziej wartościowy i niejako oryginalny. Może nie wszyscy z was zostaną sma-

koszami kawioru, ale jest to rzecz, której warto spróbować choć raz. Podaje się go schłodzonego z szampanem lub czystą wódką. Przyciskanie językiem do podniebienia sprawia, że ziarna kawioru pękają. Niezwykłości kawiorowi dodaje sposób podawania. Powinno się go serwować w szklanym, najlepiej kryształowym naczyniu na skruszonym lodzie. Można go też podawać na kawałkach tostów z masłem lub na blinach skropionych śmietaną. Do nabierania używa się porcelanowych, perłowych lub złotych łyżeczek. Inne metale zmieniają smak kawioru. «

Szczypiorkowe bliny z ziołowym sosem i kawiorem SKŁADNIKI: Ciasto: 1 łyżeczka suchych drożdży 1/4 szklanki ciepłej wody 1/2 szklanki mąki pszennej 1 łyżka posiekanego szczypiorku 1/4 łyżeczki gruboziarnistej soli 1/2 łyżki masła 1/3 szklanki naturalnego jogurtu 1/4 łyżeczki cukru 1 jajko (białko i żółtko osobno) SOS: pęczek koperku 1/2 pęczka szczypiorku 1/2 pęczka pietruszki 2 łyżeczki musztardy dijon 1/4 szklanki oleju rzepakowego 1/2 szklanki jogurtu greckiego słoiczek ikry ok. 4 ugotowane na twardo jaja SPOSÓB PRZYGOTOWANIA: Sos: grubo posiekać zioła, wrzucić je na ok. 1/2 minuty do wrzącej, osolonej wody. Wyjąć i osuszyć. Zieleninę zmiksować z musztardą, wolnym strumieniem dolewając olej, aż masa zgęstnieje. Wymieszać z jogurtem. Ewentualnie doprawić do smaku. W szczelnym pojemniku sos można przechowywać przez kilka dni. BLINY: Ciepłą wodę wlać do miseczki, wymieszać z cukrem i drożdżami. Pozostawić w ciepłym miejscu na ok. 7 minut.

Zmiksować jogurt, masło, sól i żółtko. Dodać drożdże i mąkę ze szczypiorkiem. Odstawić na kolejne 30 min. Ubić białko na sztywną pianę i wymieszać z ciastem. Bliny nakładać na suchą patelnię łyżką, smażyć aż do zrumienia ok. 2 minut z każdej strony. Podobnie jak sos, bliny mogą przez 2-3 dni spokojnie poczekać w lodówce. Przed podaniem, na każdy placuszek nakładać porcję sosu, 1/6 ugotowanego jajka (lub 1/2 jajka przepiórczego), porcję kawioru. Skropić sokiem z cytryny i ozdobić gałązką ziół.

03/01/2017 18:38:00


066

CAFÉ COOLTURA Zdrowie i uroda

Sposoby na noworoczny detoks i triki na przejedzenie

Nieodłącznym elementem towarzyskich spotkań jest suto zastawiony stół, pełen smacznych, ale jednocześnie bardzo kalorycznych przysmaków.

Oprac. Kinga Oszkandy - dietetyk, Gabinety Dietetyczne Bonne Sante

»

Niejednokrotnie nie odmawiamy sobie dodatkowych porcji, co skutkuje przejedzeniem oraz uczuciem ciężkości, a także prowadzi do licznych dolegliwości ze strony układu trawiennego, jak niestrawność, zgaga czy też krępujące gazy. Na szczęście możemy skorzystać z niezwykle prostych naturalnych sposobów, aby sobie pomóc.

Wybierz warzywa i owoce

Aby szybko powrócić do formy i uporać się z przykrymi skutkami przejedzenia, należy odstawić wszelkie wyroby mię668-MAKIETA 3 44-67.indd 66

sne, na rzecz warzyw i owoców. Dzięki obecności chlorofilu warzywa wspomagają naturalne procesy oczyszczania się organizmu z toksyn oraz innych zbędnych substancji. To też sposób odkwaszenia organizmu. Wysoka zawartość błonnika pokarmowego pomaga usprawnić naturalne procesy trawienne oraz zwalczyć zaparcia i wzdęcia. Niskokaloryczne warzywa mogą być wykorzystane na wiele sposobów – tradycyjnie w formie dodatku do obiadu, jako baza do zupy bądź w formie orzeźwiającego koktajlu owocowo-warzywnego. Najlepiej wybrać fasolę, groch, soczewicę lub ciecierzycę, będące naturalnym źródłem doskonale przyswajalnego białka roślinnego, aby dostarczyć organizmowi odpowiednie jego ilości przy rezygnacji z mięsa.

Sięgnij po zioła Szybko odczujesz wyraźną ulgę. Ciepła herbatka z mięty bądź rumianku to doskonały pomysł na rozgrzewający napój, który usprawni trawienie poprzez stymulację wydzielania żółci oraz soków żołądkowych. Przy okazji zwalczy mdłości i pomoże zmniejszyć wzdęcia i nieprzyjemne gazy. Używaj kminku bądź majeranku – przyprawy te są powszechnie cenione za swoje działanie rozkurczowe oraz niwelujące dyskomfort trawienny.

Nawadniaj się od wewnątrz

To niezbędny element detoksu. Należy codziennie wypijać minimum dwa litry 03/01/2017 18:38:04


067 czystej wody, najlepiej mineralnej, zawierającej zbilansowany kompleks minerałów, odpowiadający naszym indywidualnym potrzebom. Starajmy się również zamienić posiłki w formie stałej na pokarmy płynne, które są niezwykle lekkostrawne oraz pomagają wyregulować naturalny rytm wypróżnień. Zrezygnujmy jednak z kawy i herbaty. Wystrzegajmy się napojów alkoholowych. Odpowiednie nawodnienie organizmu zagwarantuje nam szybsze wypłukiwanie toksyn oraz zbędnych produktów przemiany materii. Pijąc minimum dwa litry wody dziennie, pozbędziemy się również uczucia ociężałości.

działaj stanowczo, ale naturalnie

Jeżeli powyższe metody nie przynoszą ulgi sięgnij po szklankę wody z dwoma łyżkami octu jabłkowego i wypij to na czczo. W ten sposób zaktywizujesz przemianę materii oraz zwalczysz wzdęcia. W przypadku uporczywych zaparć, na czczo zamiast wody z octem należy rozpuścić w niej łyżkę naturalnego miodu.

Miksturę taką można wzbogacić świeżo wyciśniętym sokiem z cytryny. Pomaga też zalanie szklanką wody garści suszonych śliwek i  pozostawienie takiej mieszanki na noc – do wypicia rano. Aby szybko pozbyć się niestrawności, warto wspomóc się również korzeniem imbiru – można zarówno dodać plasterek imbiru do wody, którą następnie pijemy przez cały dzień, jak również

ssać plasterek imbiru – dobroczynne olejki usprawniają trawienie. Najlepszym sposobem na dobre samopoczucie jest zachowanie umiaru i zdrowego rozsądku, zawsze. Jeśli to trudne i przyjdzie nam leczyć niestrawność – to lepiej za pomocą naturalnych sposobów. Przy okazji dostarczymy naszemu organizmowi wielu cennych składników odżywczych. «

Napój oczyszczający Drink ten pomoże nam spalić więcej kalorii, oczyścić organizm i dostarczyć dużą ilość witamin i minerałów. Pietruszka poprawi trawienie, usunie nadmiar wody z organizmu, pomoże pozbyć się obrzęków, a witamina C zawarta w cytrusach zadziała antyoksydacyjnie na cały organizm.

Przygotowanie: Drobno posiekać pietruszkę, najlepiej jeśli użyjemy blendera. Dodać wyciśnięty sok z cytryny, sok z limonki, grejpfruta i szklankę wody. Dokładnie wymieszać.

Przepis (2 porcje = 2 dni): duży pęczek natki pietruszki, 1 cytryna, pół limonki, 1 grejpfrut, 1 szklanka wody

Stosowanie: 1 szklanka napoju na czczo: 3 dni przed świętami, w trakcie świąt oraz 5 dni po świętach.

Zadzwoń i zapytaj

O OGŁOSZENIE

RAMKOWE 020 8846 3614

668-MAKIETA 3 44-67.indd 67

03/01/2017 18:38:04


068

OGŁOSZENIA drobne

jak zamieścić

ogłoszenie UWAGA! Ogłoszenia przyjmowane są do PONIEDZIAŁKU DO GODZ. 9.00. Ogłoszenia przesłane po godzinie 9.00 opublikowane będą w następnym wydaniu Cooltury (decyduje godzina otrzymania ogłoszenia przez redakcję, w związku z tym prosimy o wcześniejsze wysyłanie ogłoszeń).

sms

81616

Koszt ogłoszenia £1 + standardowa opłata operatora Wpisz: CL (spacja) kod (spacja) treść ogłoszenia. Przykład: CL 01 Wynajmę pokój... 079 111X111X Koniecznie podaj numer telefonu w treści smsa taki sam jak ten z którego wysyłasz! Kody działów: CL 01 CL 02 CL 03 CL 04 CL 05

mieszkania wynajmę mieszkania szukam praca dam praca szukam kupię

internet

CL 06 CL 07 CL 08 CL 09

sprzedam auto-moto randka w ciemno inne

cooltura.co.uk

Uwaga! Ogłoszenia drobne (£1) reklamujące jakąkolwiek działalność usługową lub handlową, nie będą zamieszczane. Ten typ ogłoszeń można zamieścić, jako ogłoszenie ramkowe (szczegóły poniżej), kontaktując się z DZIAŁEM MARKETINGU.

ramkowe

(usługi)

020 8846 3614

Uwaga!

81616 KOD: 01

cooltura.co.uk

zasady zamieszczania ogłoszeń – str. 68

Wynajmę pokój dwuosobowy na Putney / Barnes (SW15). Dom jednorodzinny, pełne wyposażenie, duża kuchnia, dwie łazienki. Darmowy parking. Internet. £130/tydzień + 2 tyg. depozytu. Rachunki wliczone. Tel. 07833667493

> Arnos Grove, N11 2RB, Pokoj

dwojka dla jednej osoby £105/tydz. plus prad i gaz. Blisko stacji metra. Dostepne od 20.11 – 07436792779

> Barking Wynajme pokoj w

czystym domu dla pary 125£ tyg plus depozyt. w Barking w cene wliczone sa rachunki, wi-fi. tel.07964537030

> Bounds green - dwojka dla jednej osoby - 105 plus prad i gaz do metra 10min , duza kuchnia , living , lazienka z wanna , ogrod 07756340316

> Brixton-Stockwell SW9 0UN jedynka 120 tel 07515366438

Ramka do 25 słów

£ 25 +vat

Promocja internetowa zamieść ogłoszenie online i otrzymaj dodatkowy rabat nawet do 40%

Warunki:

1. Wszystkie ogłoszenia drobne przyjmowane są do poniedziałku do godziny 15.00. Każde ogłoszenie wysłane po tej godzinie zostanie zamieszczone w następnym numerze. 2. Ogłoszenia wysłane z innego numeru niż podany w ogłoszeniu zostaną odrzucone, ogłoszenia napisane drukowanymi literami zostaną odrzucone (OPŁATA ZA OGŁOSZENIE NIE PODLEGA ZWROTOWI). 3. Dopuszczalna długość ogłoszeń drobnych to 160 znaków. 4. Gdy treść ogłoszenia jest obraźliwa lub przekracza zasady powszechnie przyjętych norm społecznych, redakcja zastrzega sobie prawo do nie umieszczania ogłoszeń. Prosimy o prawidłowe podawanie numerów telefonów. W przypadku podania niepełnego numeru (czyli zawierającego mniej niż 11 cyfr) ogłoszenie nie zostanie wydrukowane. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń i zastrzega sobie prawo do ich skracania oraz do nie umieszczania bez podawania przyczyny. 5. Wszelkie ogłoszenie dot. usług towarzyskich nie będą zamieszczane. 6. Ogłoszenia (szczególnie te przesłane SMS-em) drukowane są w oryginalnej treści i pisowni.

668-MAKIETA 4 68-91.indd 68

SMS:

> Dalston Pokoj do wynajęcia blisko

Telefonicznie:

lub online: cooltura.co.uk (postępuj według instrukcji)

mieszkania do wynajęcia

> Mitcham jedynka na Mitcham dla spokojnej bez nałogów pracującej osoby. Inter. ogrod, bus-sklep 3 min. Mieszkamy Tylko 3-os.Powazne osoby.07779631159

> Muswell Hill, N10 1ET,

Studio.£760/miesiecznie + elektryka. Podwojny pokoj z aneksem kuchennym, osobno prysznic z toaleta. Dostepne od 08/12/16.02088851890

> Norbury pokoj jedynka duza nowe mable 115f. W domu sa 2 łazienki ogrod .lokalizacja Norbury 07450409624

> Perivale pokoj dwuosobowy na Perivale w czystym i spokojnym domu. Możliwość korzystania z internetu oraz polskiej tv. 8min od stacji metra. £120 07738490020

> Perivale pokoj dwuosobowy tylko

stacji Dalston kingsland. Tel 07951755163.

jednej osobie w domu z ogrodem internetem mala iloscia mieszkańców 07512664241

> Edmonton,

> Perivale wynajme 2-osobowy

N17 8EE, Pokoj dwojka, £120/tydz plus prad i gaz do podzialu. Dom z ogrodem, duza kuchnia, lazienka z wanna, internet. 07756340316.

> Edmonton, N9 8RX, 2 Bedroom

Flat,£1300/miesiecznie + rachunki. 1 pojedyncza oraz 1 podwojna sypialnia, salon z kuchnia i jadalnia oraz 2 lazienki. Dostepne od 18/12/16.02088851890

> Greenford Wynajmę pokój

pok 07512664241

> Seven Sister, N17 6DG, Pokoje

duze jedynki od £100-£115/ty plus rachunki za gaz i prad do podzialu z lokatorami,wspolna kuchnia, lazienki. Dostepne od zaraz. 07436792779.

> Stockwell wynajme miejsce w pokoju dla mężczyzny Tel.07940186730 lub 07448409376 po 16-tej. Jadzia

jedynkę £100 tyg.+depozyt ,spokojnej osobie na Greenford blisko polski sklep i bar obiadowy , 07769703644

> Stockwell, wynajme miejsce w

> Hounslow. jedynka w domu z

ogrodem. blisko komunikacji i sklepów. tel.07523510272

pokoju we flacie czystym i spokojnym, 5 min. od st.metra, tel.07748348973 po 17.00-tej.

> Manor House, N15 3AH, Studio.

> Stockwell. Wynajmę miejsce w

£720/mies (council wliczony). Podwojna sypialnia, przechodnia kuchnia, lazienka z prysznicem. Parter. Dostepne od zaraz. 02088851890, 07436582103, 07715677401.

pokoju dla mężczyzny Tel.07940186730 po 16-tej Jadzia

> Stockwell. Wynajme miejsce w

pokoju dla mezczyzny,5min.od st. 0 7748348973

> Sunbury-On-Thames pokój dla

jednej osoby na Sunbury On Thames

03/01/2017 16:59:28


069 kolo Feltham - tw16, cena 420f za cały miesiąc bez ukrytych kosztów, polska telewizja, Internet 07727158102

> Tottenham - dwojka w cenie 115 - plus prad i gaz , dom z ogrodem , niedaleko metra ,kuchnia , lazienka z wanna 07756340316

> Tottenham - pokoj dwojka dla jednej osoby w cenie 105 plus prad i gaz - dom z ogrodem , mala kuchnia , lazienka z wanna 07756340316

> Wood Green, N17 7QB, 3 bed dom - £1800/mies. 3 duze sypialnie, lazienka z wanna, przechodni salon, kuchnia, ogrod. Blisko park. 02088851890, 07436582103, 07715677401

praca dam

SMS:

81616 KOD: 03

cooltura.co.uk

zasady zamieszczania ogłoszeń – str. 68

Zatrudnię na stale doświadczonego hydraulika Gas Safe z narzędziami i vanem. Proszę o kontakt osoby chętne i nie bojące się pracy. £50k - £60k na rok. 02035198708

Praca Dodatkowa. Zatrudnię kierowcę najlepiej z własnym vanem do dystrybucji polskiego tygodnika na terenie Londynu. Praca w godzinach nocnych - 1-2 razy w tygodniu, załadunek w okolicach Wembley. marlena@cooltura. co.uk 07884 255 551

Firma Greenmark poszukuje lakiernika do stolarni na Wembley HA0 Kontakt 07810808838 Marek Poszukujemy stolarza z doświadczeniem do produkcji okien i drzwi na Wembley HA0 Kontakt 07932606160 Andrzej. Praca dla sprzedawcy - branża budowlana (okna drzwi meble). Kontakt: 07958722342

> Junior hairdresser to work in

hairsalon in tooting training will be given telephone Vera 02086725619 or mobile 07813484218

> Busy Fish and Chip shop in

Sudbury Hill, Harrow requires staff; experience in fast food and good spoken English required. Call Panos 020 8864 7146/07704 494219.

Zadzwoń i zapytaj

O OGŁOSZENIE

RAMKOWE 020 8846 3614

> Oferta pracy z darmowym

mieszkaniem w Londynie Idealna dla osoby chcącej studiowac Praca polega na pomocy dla osoby na wózku inwalidzkim. 07462012271

> Full or part Time hairdresser to

work in salon in tooting telephone Vera at salon 02086725619 or mobile 07813484218

> Witam, polski producent mebli,

wykonanych w 100% z litego drewna, nawiąże współpracę z partnerami handlowymi i pośrednikami. Więcej info podamy mailowo.Yes4Wood info@yes4wood. com

> Polski producent mebli,

wykonanych w 100% z litego drewna, nawiąże współpracę z partnerami handlowymi i pośrednikami. Więcej info na info@ yes4wood.com

praca szukam

SMS:

81616 KOD: 04

cooltura.co.uk

Zatrudnimy sprzedawcę powierzchni reklamowej i czasu antenowego. Tel. 07958722342

668-MAKIETA 4 68-91.indd 69

zasady zamieszczania ogłoszeń – str. 68

> Witam mam na imie Magda mam

25 lat szukam pracy jako opiekunka w Luton, jestem mila i odpowiedzialna osoba z doświadczeniem, +447448576504.

03/01/2017 16:59:28


070

OGŁOSZENIA drobne

> Malarz decorator wlasne

narzedzia i van szuka pracy, wykonuje również elektryke stolarke, hydraulike itp 07873608707

> Solidny tynkarz i

Ogolnobudowlaniec szuka pracy. tel.07925421799.

> Poszukuje pilnie pracy na part

time. Obojetnie jaka, w restauracji, cleaner lub magazyn. Jestem osoba szybka uczaca sie. Prosze pisac na email. Pozdrawiam . ilona.airikh@ yahoo.co.uk

> Elektryk. Instalacje domowe i przemyslowe. Brytyjskie uprawnienia, wlasnie narzedzia i samochod dostawczy. Takze podstawowa hydraulika. Tel. 07726141296 > Elektryk-Hydraulik z 12 letnim

doświadczeniem w angielskiej firmie z własnymi narzędziami i vanem. Certyfikaty NICEIC i Gas Safety. Tel.07707717053 02087267871

widna kuchnia w zabudowie, welurowy narożnik ze stołem, balkon, sypialnia z szafą i dużym łóżkiem w cenie, centrum blisko zielony skwer, szkoły, kościół, las. Tel 663738259 Marlena.Garda@Gmail.com

> Podreczniki, cd i slowniki do

nauki hiszpanskiego, francuskiego, wloskiego, niemieckiego. nowe. tanio. tel. 07523510272

randka w ciemno SMS:

81616 KOD: 08

cooltura.co.uk

zasady zamieszczania ogłoszeń – str. 68

> 44 years old, good looking man

malowac szuka pracy. Tel -07522285402

British, businessman, live in London,( Highgate,),talking, English, and Spanish, looking for serious relationship, to find a, nice lady with good personality, between 25 to 40 years old, , happy to marry call, 00447435607822

> Malarz szuka pracy. Bez nałogów.

> Mężczyzna 43l pozna mężatkę

> Pomocnik budowlany potrafiący

Uczciwy. Tel – 07522285402

> Elektryk 14 lat w UK. Instalacje zgodne z 17 Edition. Fuseboxy. Automatyka HW CH. Certyfikat NICEIC. Referencje. Insurance Policy. Szuka pracy. Pawel 07469234481 > Stolarz szuka pracy na cene

wykonuje stolarke meblowa szafy, kuchnie, unity, regaly tv, sprey schody itp. Workshop tel. 07988683016

> Pomocnik budowlany potrafiący malować szuka pracy. Mam 33 lata. Tel -07522285402

> 33-Letni mężczyzna szuka pracy. Tel – 07522 285 402

> Malarz bez nalogow,cuczciwy i

solidny szuka pracy. Wysoki standard pracy. 9 lat doświadczenia w UK. Pracuje dla firm i osob prywatnych. cRafal. 07545600591

samotna w Londynie jak ja sms 07598612637

> Szukam normalnej kobiety.

Kawaler 40 lat. 07503108443

usługi różne zasady zamieszczania ogłoszeń – str. 68

Architekt rejestrowany w Anglii wykonuje projekty: lofts, extensions. Usługi: Planning Applications and Building Control mob.: 07708696377 stasch@stasch.co.uk

> Malarz dekorator poszukuje pracy wlasne narzedzia i van wykonuje rowniez stolarke eletryke hydraulike itp 07873608707

> Malarz dekorator szuka pracy. 07858104731 Janek

sprzedam SMS:

81616 KOD: 06

cooltura.co.uk

zasady zamieszczania ogłoszeń – str. 54

> Mieszkanie 63m, po remoncie, os Karpińskiego w Puławach woj. lubelskie, 3 pokoje, piękna, duża

668-MAKIETA 4 68-91.indd 70

Tłumaczenia przysięgłe i certyfikowane. Tanio, szybko, profesjonalnie. Akty urodzenia, małżeństwa, świadectwa, dyplomy, medyczne, prawnicze. Konsulat, USC, NARIC, sądy. Strona: www. tlumaczenia24. co.uk Email: biuro@ tlumaczenia24.co.uk 07770903430

Profesjonalne sesje fotograficzne: fotografia noworodkowa, dziecięca, rodzinna i okolicznościowa. Zapraszam na moja stronę www. fairyworldphotography. co.uk Super niskie ceny. Zapraszam 07736217120

Zadzwoń i zapytaj

telewizja satelitarna zasady zamieszczania ogłoszeń – str. 68

Anteny satelitarne. Montaż, fachowe ustawienie sygnału, akcesoria, Telewizja na kartę, nc+, polsat. 9 letnie doświadczenie Niskie ceny. Mariusz Domaradzki. 07523486296, mariusz-cyfra@wp.pl

O OGŁOSZENIE

RAMKOWE

020 8846 3614

komputery serwis zasady zamieszczania ogłoszeń – str. 68

H-Tech Serwis Komputerowy. Rozwiązywanie wszelkich problemów z Laptopami i PC. Odzyskiwanie Danych, Instalacje, Administracja, Zabezpieczanie Sieci. Dojazd do Klienta. Tel.: 07723012148, email: halskyt@ yahoo.co.uk www. halskytech.co.uk

Satelitarna Telewizja Najszybsze i najlepsze rozwiązanie wszystkich twoich problemów. Ustawienia, montaż, polskie zestawy TNK Andrzej 07840650509 07423602647

Polska Telewizja Londyn NC+ , Cyfrowy Polsat Zestawy na umowę Montaż anten Zapraszamy do punktu 19 Finchley Lane NW4 1BN Hendon Sklep: 02082033162 Instalacje: 07779631401 www. polskatelewizja.co.uk

transport paczki i przewozy zasady zamieszczania ogłoszeń – str. 68

Naprawa: laptop, tablet, konsola, telefon, Zmiana języka, wirusy, przegrzewanie się, wymiana ekranu/ klawiatury, strony www, kamery CCTV, rok gwarancji. Laptop zastępczy dojazd do klienta tel. 07411123340

Przeprowadzki , wywóz śmieci Londyn i cała Anglia, duży van z windą, profesjonalna obsługa. Przewóz na lotniska, dziewięcioosobowy van. Piotr, 07749174695

03/01/2017 16:59:29


071

Zadzwoń i zapytaj

O OGŁOSZENIE

RAMKOWE 020 8846 3614

668-MAKIETA 4 68-91.indd 71

03/01/2017 16:59:30


072

668-MAKIETA 4 68-91.indd 72

03/01/2017 16:59:32


073

668-MAKIETA 4 68-91.indd 73

03/01/2017 16:59:34


074

OGŁOSZENIA

668-MAKIETA 4 68-91.indd 74

03/01/2017 16:59:38


075

668-MAKIETA 4 68-91.indd 75

03/01/2017 16:59:41


076

OGŁOSZENIA drobne + Usługi

668-MAKIETA 4 68-91.indd 76

03/01/2017 16:59:44


077

668-MAKIETA 4 68-91.indd 77

03/01/2017 16:59:46


078

OGŁOSZENIA INNE

668-MAKIETA 4 68-91.indd 78

03/01/2017 16:59:48


079

668-MAKIETA 4 68-91.indd 79

03/01/2017 16:59:50


080

OGŁOSZENIA SKUP ZŁOMU

668-MAKIETA 4 68-91.indd 80

03/01/2017 16:59:51


081

668-MAKIETA 4 68-91.indd 81

03/01/2017 16:59:53


082

668-MAKIETA 4 68-91.indd 82

03/01/2017 16:59:54


083

668-MAKIETA 4 68-91.indd 83

03/01/2017 16:59:56


084

OGŁOSZENIA budownictwo

668-MAKIETA 4 68-91.indd 84

03/01/2017 16:59:58


085

668-MAKIETA 4 68-91.indd 85

03/01/2017 17:00:00


086

OGŁOSZENIA budownictwo

668-MAKIETA 4 68-91.indd 86

03/01/2017 17:00:03


087

668-MAKIETA 4 68-91.indd 87

03/01/2017 17:00:05


088

OGŁOSZENIA BUDOWNICTWO

668-MAKIETA 4 68-91.indd 88

03/01/2017 17:00:07


089

Zadzwoń i zapytaj

O OGŁOSZENIE

RAMKOWE 020 8846 3614

668-MAKIETA 4 68-91.indd 89

03/01/2017 17:00:08


090

OGŁOSZENIA BUDOWNICTWO

668-MAKIETA 4 68-91.indd 90

03/01/2017 17:00:10


091

668-MAKIETA 4 68-91.indd 91

03/01/2017 17:00:12


Fot. Jean Catuffe / Getty Images

092

SPORT Piłka nożna

Najlepszy okres piłkarskiej reprezentacji Polski w tym stuleciu

Ćwierćfinał mistrzostw Europy, żadnej porażki w meczu o punkty, pozycja lidera grupy w eliminacjach mistrzostw świata i najwyższe w historii miejsce w rankingu FIFA.

668-MAKIETA 5 92-100.indd 92

Maciej Białek, PAP

»

Rok 2016 był dla piłkarskiej reprezentacji Polski najbardziej udany z dotychczasowych w tym stuleciu. – Cele w mijającym roku były następujące – awans do 1/8 finału Euro 2016, czyli wyjście z grupy, a także udany start w eliminacjach mistrzostw świata – powiedział dyrektor kadry narodowej Tomasz Iwan podczas grudniowego posiedzenia sejmowej Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki. Tego dnia przedstawiciele PZPN zdawali relację z różnych punktów swojej

działalności, m.in. przygotowań do ME U-21 w Polsce i celów PZPN na kolejny rok. Temat wyników reprezentacji Polski był jedynym, po którym obecni na sali posłowie nie mieli żadnych pytań. – Ostatnie 12 miesięcy w polskim futbolu oceniam w szkolnej skali na piątkę z plusem – przyznał sekretarz generalny PZPN Maciej Sawicki. Dla przedstawicieli federacji omawianie osiągnięć biało-czerwonych w 2016 roku to przyjemne zadanie. Podopieczni trenera Adama Nawałki przegrali w tym czasie tylko jedno spotkanie – towarzyskie z Holandią 1:2. Jako remisy traktowane są mecze 03/01/2017 18:36:11


093 w ME – w 1/8 finału ze Szwajcarią i ćwierćfinale z Portugalią, do których rozstrzygnięcia niezbędne były rzuty karne. W efekcie dobrych występów Polska zajmuje 15. miejsce w rankingu Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej, najwyższe w historii tego zestawiania (cyklicznie ukazuje się od 1993 roku). Pierwsze miesiące 2016 roku służyły przygotowaniom do Euro we Francji i wyłonieniu spośród obserwowanych 72 piłkarzy ostatecznej, 23-osobowej kadry na turniej. Zaczęło się w imponującym stylu – w marcu piłkarze Nawałki pokonali w Poznaniu Serbię 1:0, a trzy dni później wygrali we Wrocławiu z Finlandią aż 5:0. Kolejne terminy gier towarzyskich przypadały na początek czerwca, tuż przed wylotem do Francji. Wówczas selekcjoner nieco eksperymentował ze składem, sprawdzając różne warianty i oszczędzając niektórych piłkarzy przed turniejem. Efektem były słabsze i – jak się okazało – nie oddające siły reprezentacji wyniki. W Gdańsku uległa Holandii 1:2, a w Krakowie zremisowała ze znacznie niżej notowaną Litwą 0:0. Część środowiska piłkarskiego niepokoiła się tymi wpadkami, ale selekcjoner i zawodnicy powtarzali, że najważniejsze są ME. 25 dni – tyle trwał pobyt we Francji polskich piłkarzy, którzy odpadli w ćwierćfinale. Większość czasu spędzili w niespełna 16-tysięcznym La Baule nad oceanem. Na poszczególne mecze wylatywali z pobliskiego Saint-Nazaire dzień wcześniej, a wracali od razu po spotkaniu. I po raz pierwszy w 21. wieku wrócili z wielkiej imprezy żegnani brawami kibiców. Dwa zwycięstwa po 1:0 (nad Irlandią Północną i Ukrainą) oraz remis 0:0 z mistrzami świata Niemcami sprawiły, że biało-czerwoni awansowali z drugiego miejsca w grupie do 1/8 finału. Tam wyeliminowali po rzutach karnych Szwajcarię (5-4, po 90 minutach i dogrywce było 1:1). Zostali zatrzymani dopiero w ćwierćfinale – z Portugalią także było 1:1 po 120 minutach, ale w serii „jedenastek” lepsi okazali się podopieczni Fernando Santosa 5-3. – Byliśmy blisko. Rzuty karne to loteria i szkoda, że akurat w takich okolicznościach odpadliśmy. Bardzo się cieszymy, że sprawiliśmy kibicom 668-MAKIETA 5 92-100.indd 93

dużo radości. Byliśmy blisko, aby osiągnąć coś naprawdę fajnego – przyznał łamiącym się głosem bramkarz Łukasz Fabiański. Golkiper Swansea City nie obronił we Francji żadnego rzutu karnego, ale i tak był jednym z bohaterów polskiej drużyny. Podobnie jak m.in. Jakub Błaszczykowski (dwa gole w turnieju), Michał Pazdan, Grzegorz Krychowiak czy Kamil Glik. Każdy z zawodników miał swój udział w sukcesie reprezentacji. Np. w meczu z Irlandią Północną bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Arkadiusz Milik, a w starciu z Portugalią bramkarza rywali już w drugiej minucie pokonał kapitan Robert Lewandowski, po asyście Kamila Grosickiego. – Walczymy dalej, zaraz zaczynają się przecież eliminacje MŚ 2018 – mówił przed wylotem z Francji rzecznik prasowy reprezentacji Jakub Kwiatkowski. Inauguracyjnego meczu el. MŚ z Kazachstanem w Astanie nieco się obawiano, co przyznawali niektórzy przedstawiciele PZPN. Długi turniej we Francji, w konsekwencji późniejsze urlopy, wiele letnich transferów i kłopoty niektórych zawodników na początku pobytu w nowych klubach – to wszystko sprawiło, że forma kadry Nawałki na początku września była niewiadomą. Z Kazachami polscy piłkarze prowadzili do przerwy 2:0, ale nie zdołali utrzymać zwycięstwa, remisując ostatecznie 2:2. O tym, że kadra nie wróciła jeszcze na wysoki poziom, przekonały także dwa kolejne mecze eliminacyjne – w październiku w Warszawie. Zwycięstwo 3:2 nad Duńczykami zostało odniesione głównie dzięki świetnej dyspozycji Lewandowskiego, który strzelił trzy gole. Piłkarskim horrorem okazał się rozegrany trzy dni później mecz z Armenią. Biało-czerwoni wygrali 2:1 dzięki bramce Lewandowskiego już po upływie doliczonego czasu gry, ale bardzo niewiele brakowało do porażki. Chwilę wcześniej grający przez ponad godzinę w dziesiątkę rywale nie wykorzystali bowiem znakomitej sytuacji do zdobycia bramki. Emocje były na boisku, ale jeszcze więcej poza nim. „Przegląd Sportowy” poinformował, że w czasie październikowego zgrupowania w Warszawie niektórzy piłkarze nie prowadzili sportowego trybu życia. Chodziło m.in. o nocną imprezę i picie alkoholu. Wróble ćwierkały, że posypią

się surowe kary, ale ostatecznie skończyło się na finansowych. Nie podano nazwisk ani kwot. – Zawodnicy nadużyli mojego zaufania. Zdarzyło się to po raz pierwszy i piłkarze dostaną drugą szansę. Jeśli to się powtórzy, nie widzę możliwości dalszej współpracy – podsumował i zarazem zamknął temat Nawałka. Jak dodał, pieniądze z kar zostaną przekazane na cele charytatywne. Przed listopadowym meczem z Rumunią w Bukareszcie selekcjoner zapewniał, że po ostatnich zawirowaniach piłkarze są świetnie przygotowani mentalnie, a reprezentacja wróciła na odpowiednie tory. Jego słowa potwierdziły się na boisku. W stolicy Rumunii Polacy zwyciężyli 3:0, rozgrywając jedno z najlepszych spotkań w ostatnich latach. Kłopoty poszły w niepamięć, a jej obecna pozycja w tabeli pozwala bardzo realnie myśleć o mundialu w Rosji. Po czterech kolejkach grupy E biało-czerwoni prowadzą z dorobkiem 10 punktów, wyprzedzając o trzy nieobliczalną i niżej notowaną Czarnogórę (63. w rankingu FIFA), a o cztery Danię. Losowana przed eliminacjami z pierwszego koszyka Rumunia jest dopiero czwarta (5 pkt). Udany rok zakończył się towarzyskim meczem ze Słowenią we Wrocławiu – Polacy, bez kilku czołowych piłkarzy w składzie, zremisowali 1:1. Łączny bilans ekipy Nawałki w 2016 roku to siedem zwycięstw, sześć remisów (licząc spotkania ze Szwajcarią i Portugalią na Euro) oraz jedna porażka. Bramki: 22-10. Najskuteczniejszy okazał się Lewandowski, który strzelił osiem goli; po trzy trafienia zaliczyli Błaszczykowski i Grosicki. Łącznie na listę strzelców wpisało się dziewięciu polskich piłkarzy, a dorobek uzupełnia gol samobójczy reprezentanta Armenii Hrajra Mkojana. Jedynym zawodnikiem, który zagrał we wszystkich 14 meczach był Błaszczykowski. Po 13 rozegrali Glik, Krychowiak i Grosicki, a po 12 Lewandowski i Artur Jędrzejczyk. Obrazu udanego roku dopełniają świetne występy niepokonanej w tym czasie młodzieżowej reprezentacji Polski (pięć zwycięstw i jeden remis), a także awans Legii Warszawa – najpierw do Ligi Mistrzów, a po zajęciu trzeciego miejsca w grupie do 1/16 finału Ligi Europejskiej. « 03/01/2017 18:36:12


Fot. PAP/EPA / Andy Rain

094

SPORT Piłka nożna + Siatkówka

Zawodnik Arsenalu Olivier Giroud (z prawej) fetuje zdobycie gola w spotkaniu z Crystal Palace

Zwycięstwa Tottenhamu i Arsenalu

»

Tottenham Hotspur wygrał na wyjeździe z Watford 4:1, a Arsenal pokonał przed własną publicznością Crystal Palace 2:0 w derbach Londynu w najciekawszych spotkaniach 19. kolejki angielskiej ekstraklasy. W tabeli prowadzi inna drużyna ze stolicy – Chelsea. Arsenal plasuje się na trzeciej pozycji, a Tottenham na czwartej. Trzy londyńskie drużyny rozdziela Liverpool. Na stadionie w Watford, położonym 27 km na północ od centrum Londynu, po dwie bramki dla gości zdobyli Harry Kane w swoim setnym występie w Premier League oraz Dele Alli. Dla gospodarzy, grających bez sześciu kontuzjowanych zawodników z podstawowego składu, honorowego gola strzelił w 91. minucie Francuz Younes Kaboul. Tottenham odniósł czwarte z rzędu zwycięstwo i po raz pierwszy od października awansował do pierwszej czwórki, co daje prawo gry w Lidze Mistrzów. W następ668-MAKIETA 5 92-100.indd 94

nym meczu „Spurs” staną przed szansą przerwania serii 13 wygranych Chelsea, podejmując rywala na swoim boisku. Piłkarze Chelsea pokonali u siebie Stoke City 4:2, wyrównując w ten sposób rekord ekstraklasy. Dotychczas trzynaście kolejnych zwycięstw w jednym sezonie Premier League odniósł tylko Arsenalu - stało się to prawie 15 lat temu. W drugim rozegranym w Nowy Rok meczu Arsenal wygrał z plasującym się tuż nad strefą spadkową Crystal Palace 2:0 po trafieniach Francuza Oliviera Girouda i Nigeryjczyka Alexa Iwobiego. A wicelider angielskiej ekstraklasy piłkarskiej Liverpool zremisował na wyjeździe z Sunderlandem 2:2. Z kolei grający przez godzinę w dziesiątkę Manchester City pokonał u siebie Burnley 2:1 i wrócił na trzecie miejsce w tabeli. Piłkarze „The Reds” dwukrotnie obejmowali prowadzenie (Daniel Sturridge, Sadio Mane) w starciu z walczącym o utrzy-

manie Sunderlandem, ale za każdym razem odpowiadał z rzutu karnego doświadczony Jermain Defoe. Łącznie 34-letni napastnik ma 11 trafień w obecnym sezonie Premier League. Gola na 2:2 Defoe strzelił w 84. minucie. W końcówce meczu piłkarze Liverpoolu, którzy wygrali cztery ostatnie mecze, rzucili się do ataków, ale nie zdołali wywalczyć zwycięstwa. To oznacza, że podopieczni Juergena Kloppa mają obecnie 44 punkty i tracą pięć do prowadzącej Chelsea Londyn, która w środę w szlagierze kolejki zagra na wyjeździe derbowe spotkanie z piątym Tottenhamem. Sunderland jest osiemnasty – 15 pkt. W tarapatach był Manchester City. W starciu z Burnley gospodarze musieli sobie radzić od 32. minuty w dziesiątkę, ponieważ czerwoną kartkę zobaczył Fernandinho. To nie przeszkodziło im jednak w odniesieniu zwycięstwa. Między 58. i 62. minutą strzelili dwa gole – najpierw Gael Clichy, a wkrótce potem Sergio Aguero (11. gol Argentyńczyka w sezonie). Goście odpowiedzieli tylko trafieniem Bena Mee w 70. minucie. Dzięki zwycięstwu "The Citizens" awansowali na trzecie miejsce z dorobkiem 42 punktów, ale mający dwa mniej Arsenal zagra we wtorek na wyjeździe z AFC Bournemouth Artura Boruca. Broniący tytułu Leicester City, z Marcinem Wasilewskim na ławce rezerwowych (Bartosz Kapustka ponownie nie znalazł się w kadrze zespołu), zremisował na wyjeździe z Middlesbrough 0:0. W tabeli „Lisy” zajmują dopiero 14. miejsce (21 pkt). Natomiast Paul Clement, pracujący ostatnio w sztabie trenerskim Bayernu Monachium, będzie szkoleniowcem Swansea City – zapowiadają brytyjskie media. Drużyna, której bramkarzem jest Łukasz Fabiański, zajmuje obecnie ostatnie miejsce w angielskiej ekstraklasie piłkarskiej. 44-letni Anglik ma zastąpić zwolnionego pod koniec grudnia Amerykanina Boba Bradleya (tymczasowo drużynę prowadzą Alan Curtis i Paul Williams). To będzie trzeci trener Swansea w tym sezonie. Pierwszym był Włoch Francesco Guidolin, który pracował do października. W przeszłości Clement pełnił funkcję asystenta włoskiego trenera Carlo Ancelottiego – ostatnio w Bayernie Monachium. Pracował także m.in. w Derby County. Według brytyjskich mediów podpisze umowę z walijskim klubem na dwa i pół roku. « 03/01/2017 18:36:13


095 Holendrzy przeciwnikami IBB Polonii Londyn w 1/8 CEV Challenge Cup 18 grudnia w Bełchatowie IBB Polonia Londyn w  efektowny sposób doprowadziła do złotego seta i przeszła do 1/8 Pucharu CEV Challenge. Teraz, po rewanżowym meczu holenderskiej drużyny Draisma Dynamo Apeldoorn ze szwajcarskim zespołem Lausanne UC poznaliśmy przeciwnika londyńczyków. W kolejnej fazie rozgrywek znalazł się zespół spod Amsterdamu, który dwukrotnie pokonał (3:0) drużynę ze Szwajcarii. Niderlandzki klub został założony w 1967 roku i posiada wiele tytułów na swoim koncie. Jest wielokrotnym mistrzem Holandii, zdobywcą Pucharu i Superpucharu Holandii. Od kilku lat regularnie występuje na arenie międzynarodowej. Obecnie zajmuje drugą pozycję w lidze rodzimej. – Zapowiada się ciekawy pojedynek. W 1/8 Pucharu CEV Challenge zmierzymy się z  drużyną Draisma Dynamo Apeldoorn, która nie będzie łatwym przeciwnikiem. Ma zarówno zawodników grających w reprezentacji Holandii, jak i wielu młodych, ambitnych siatkarzy. Będziemy musieli mocno skoncentrować się na grze i zatrzymać ich kluczowych zawodników. Jeśli nam się to uda mamy szansę, aby znaleźć się w kolejnym etapie rozgrywek ¬– sko-

668-MAKIETA 5 92-100.indd 95

Fot. Paweł Piotrowski

»

mentował asystent trenera IBB Polonii Londyn, Patrik Selep. Spotkanie wyjazdowe w 1/8 Pucharu CEV Challenge, w  którym IBB Polonia Londyn zmierzy się ze

swoim holenderskim przeciwnikiem – drużyną Draisma Dynamo Apeldoorn, zostanie rozegrane w połowie stycznia. Mecz domowy odbędzie się pod koniec stycznia. «

03/01/2017 18:36:16


096

ROZRYWKA Krzyżówka + Horoskop

668-MAKIETA 5 92-100.indd 96

03/01/2017 18:36:16


097 KOZIOROŻEC

BYK

PANNA

Najbliższe dni upłyną pod znakiem lenistwa. Choć pomysłów masz dużo, jakoś brakuje Ci energii do ich realizacji. Nie martw się. Odłóż je na chwilę i wrzuć na luz. Już niebawem nabierzesz sił. Masz też dużą szansę na spotkanie kogoś, kto Cię uskrzydli.

Małe kłopoty w pracy będą spędzać Ci sen z powiek. By sprawy szły sprawnie, będziesz potrzebował pomocy. Znajdziesz ją w swoim najbliższym otoczeniu. Rozejrzyj się i pomyśl, kto byłby najodpowiedniejszy. Już wkrótce znajdziecie rozwiązanie, by zażegnać problemy.

Jesteś teraz rozradowany i zadowolony. To się tak szybko na pewno nie zmieni. Jeśli masz dużo planów w tym nowym roku, musisz je lekko zweryfikować. Ostatnie sukcesy pozwoliły Ci poczuć się pewnie, ale uważaj. Nie bierz na siebie zbyt dużo obowiązków.

WODNIK

BLIŹNIĘTA

WAGA

Masz dużo powodów do radości, więc teraz już tylko od Ciebie zależy, w jakim nastroju wejdziesz w ten rok. Twoje dotychczasowe nastawienie w końcu może się zmienić. Gwiazdy Ci sprzyjają. Dobry czas na rozmowy z ludźmi, których lubisz i którym ufasz.

Czas się w końcu otrząsnąć po świątecznym lenistwie i obżarstwie. Poświęć nadchodzące dni aktywnemu wypoczynkowi. Dobrze zrobi Ci ruch na świeżym powietrzu. Jeśli jednak nie jesteś fanem tego typu rozrywek, wybierz się do klubu ze znajomymi potańczyć.

W końcu jesteś uśmiechnięty i pełen pozytywnej energii. Brakowało Ci tego już od pewnego czasu. Tak więc masz teraz szansę wykorzystać moment, w którym gwiazdy Ci niespotykanie mocno sprzyjają. Teraz możesz niemal wszystko. Załatwisz każdą sprawę bez trudu.

RYBY

RAK

SKORPION

W nadchodzącym tygodniu postaraj się wstrzymać przed jakimikolwiek inwestycjami. Nie dokonuj również istotnych zmian w swoim życiu. Na wszystko przyjdzie czas już niebawem. Pamiętaj, żeby wszystko robić z rozwagą, bez niepotrzebnego pośpiechu.

Ostatni moment, by postanowić coś na ten nowy rok. Myślisz, że tym razem się uda. I choć gwiazdy Ci sprzyjają, pamiętaj, że bez silnej woli i poświęcenia nic samo nie wyjdzie. Pomyśl, co mógłbyś w sobie zmienić, by być lepszym dla innych. Dobry czas na autorefleksje.

Twoje relacje z otaczającymi Cię ludźmi nieco się pogmatwały. Zastanów się, czy nieświadomie nie czynisz czegoś, co może sprawiać komuś innemu przykrość. Nadszedł czas, by zweryfikować swoje znajomości. Zastanowić się, kto jest przyjacielem, a kto nim nie jest.

BARAN

LEW

STRZELEC

Początek roku szykuje się intensywnie. Dlatego jak najszybciej zakończ pewne istotne sprawy. Jeśli się skupisz i będziesz konsekwentny, na pewno Ci się uda. Pamiętaj, zrób wszystko, by w ten rozpoczęty rok wejść z jak najmniejszymi zaległościami.

Zeszły rok okazał się całkiem udany i choć z niepokojem oczekiwałeś kolejnego nie musisz się zanadto obawiać. Także uśmiechnij się i najbliższe dni spędź w miłej atmosferze z przyjaciółmi i rodziną. Z łatwością możesz teraz nawiązać nowe, ciekawe znajomości.

Będziesz teraz duszą towarzystwa. Zabawę postawisz na pierwszym miejscu zapominając o wszelkich obowiązkach. Trochę rozrywki nie zaszkodzi. Zaszalej i bądź spontaniczny, pamiętaj jednak o umiarze. W tym roku czekają Cię nowe obowiązki i ciekawe projekty.

(22.12–19.01)

(20.01–18.02)

(19.02–20.03)

(21.03–20.04)

668-MAKIETA 5 92-100.indd 97

(21.04–20.05)

(21.05–21.06)

(22.06–22.07)

(23.07–22.08)

(23.08–22.09)

(23.09–22.10)

(23.10–21.11)

(22.11–21.12)

03/01/2017 18:36:17


668-MAKIETA 5 92-100.indd 98

03/01/2017 18:36:18


668-MAKIETA 5 92-100.indd 99

03/01/2017 18:36:20


668-MAKIETA 5 92-100.indd 100

03/01/2017 18:36:22

Cooltura Issuu 668  

Tygodnik Cooltura - numer 668, a w nim między innymi: London bubble, czyli opowieść o dwóch miastach; Wciąż uczymy się, jak funkcjonować w w...

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you