Page 1

cooltura.co.uk

31 grudnia 2016

53 (667)

GWIEZDNE WOJNY Rogue one ZADYMY wrocławskie

667-COVER.indd 1

22/12/2016 16:31:28


667-MAKIETA 1 01-23.indd 2

22/12/2016 16:29:58


667-MAKIETA 1 01-23.indd 3

22/12/2016 16:30:00


W NUMERZE 667.

POLISH WEEKLY

MAGAZINE

Unit 8, Odeon Parade 480 London Road, Isleworth, TW7 4RL GODZINY OTWARCIA: 9.00 – 17.00 TEL: 020 8846 3615 FAX: 020 8741 9490 www.cooltura.co.uk, info@cooltura.co.uk REDAKTOR NACZELNY

KORDIAN KLACZYŃSKI kordian@cooltura.co.uk, wew. 256 Z-CA REDAKTORA NACZELNEGO

PIOTR DOBRONIAK dobroniak@cooltura.co.uk, wew. 261 DZIENNIKARZE

016

SYLWIA MILAN sylwia@cooltura.co.uk MARCIN URBAN, wew. 248 m.urban@cooltura.co.uk DARIUSZ A. ZELLER darek@cooltura.co.uk, wew. 255 DZIAŁ GRAFICZNY wew. 260 AGATA OLEWIŃSKA agata@cooltura.co.uk TOMEK WOŹNICZKA sergei@cooltura.co.uk TOMEK WALĘCIUK tomasz.waleciuk@cooltura.co.uk WSPÓŁPRACOWNICY

TOMASZ BOREJZA / MAŁGORZATA DEMETRIOU / MAGDALENA GIGNAL / PIOTR GULBICKI / SERGIUSZ HIERONIMCZAK / DR JACEK KORNAK / MATEUSZ MADEJSKI / ŁUKASZ MARCZEWSKI / MARCIN SZCZEPAŃSKI / PIOTR URBANIK / TOMASZ WILCZKIEWICZ / KAROLINA ZAGRODNA / RADOSŁAW ZAPAŁOWSKI KOREKTA

BEATA TOMCZYK beata@cooltura.co.uk MARKETING I REKLAMA

marketing@cooltura.co.uk DYREKTOR MARKETINGU I REKLAMY

KRZYSZTOF CHOWANIEC kc@cooltura.co.uk, wew. 244 WICEDYREKTOR MARKETINGU I REKLAMY

JOANNA ROŻEK joanna@cooltura.co.uk, wew. 246 SPECJALIŚCI ds. MARKETINGU I REKLAMY

038 006 W OBIEKTYWIE 008 NA WYSPACH 014 PRZEGLĄD PRASY BRYTYJSKIEJ 020 GOSPODARKA 022 PRAWO 024 TEMAT NUMERU Rzeźnicy z Shankill

030 OPINIE Prawo pobytu tak, ale jakie?

032 FELIETON #wolnemedia. #wolnyumysł

034 WYDARZENIA Stolica kultury się kończy

038 HISTORIA Niezła zajezdnia

040 TRANSPORT

667-MAKIETA 1 01-23.indd 4

062

EWA SUŁKOWSKA-LEŚNIARA ewa@cooltura.co.uk wew. 245 EWA MROCZEK e.mroczek@cooltura.co.uk, wew. 250 MAŁGORZATA SAS m.sas@cooltura.co.uk, wew. 263 GRZEGORZ URBANEK g.urbanek@cooltura.co.uk

044 CAFÉ COOLTURA

DZIAŁ OGŁOSZEŃ I PRENUMERATA

EWA SUŁKOWSKA-LEŚNIARA ewa@cooltura.co.uk 0208 846 3614

Nadchodzące wydarzenia

052 OPERA „Trubadur” w Operze Wrocławskiej

056 TEATR Krystyna Bell: Nie znam życia bez teatru Syrena!

060 KSIĘGARNIA Zadymy wrocławskie

062 FILM

KSIĘGOWOŚĆ

RADOSŁAW STASZEWSKI radek@cooltura.co.uk KATARZYNA CEGIEŁKA kate@cooltura.co.uk DYSTRYBUCJA distribution@cooltura.co.uk WYDAWCA Sara-Int Ltd. ISSN 1743-8489

Poglądy zawarte w felietonach i listach do redakcji są osobistymi przekonaniami ich autorów i nie zawsze pokrywają się z przekonaniami redakcji Cooltury. Redakcja nie odpowiada za treść reklam i ogłoszeń. Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych i zastrzega sobie prawo do skracania i przeredagowania tekstów. Publikowanie zamieszczonych tekstów i zdjęć bez zgody redakcji jest niezgodne z prawem. Strony depeszowe redagowane są w oparciu o materiały Polskiej Agencji Prasowej.

Rouge One – Łotr 1

Okładka: TOMEK WOŹNICZKA

064 WIELKA BRYTANIA OD KUCHNI Karnawałowy zawrót głowy

066 ZDROWIE I URODA Naturalne sposoby na poprawę trawienia

068 OGŁOSZENIA DROBNE 092 SPORT 096 KRZYŻÓWKA 097 HOROSKOP

coolturamagazine

#coolturaUK

issuu.com/cooltura

tablet / smartfon

22/12/2016 16:30:05


667-MAKIETA 1 01-23.indd 5

22/12/2016 17:07:03


006

Zdjęcie tygodnia Taki jest londyn

Przed nabożeństwem: Na zdrowie! Czcigodny Roger Hall wznosi toast 18 grudnia w Tower of London wraz z Yeomen Warders, popularnie znanymi jako Beefeaters. Chwilę potem ruszyli razem do znajdującej się na terenie tej słynnej twierdzy królewskiej kaplicy pw. świętego Piotra w Okowach, by wziąć udział w corocznej Christmas State Parade.

667-MAKIETA 1 01-23.indd 6

22/12/2016 16:30:09


Fot. Jack Taylor/Getty Images 667-MAKIETA 1 01-23.indd 7

22/12/2016 16:30:11


008

WIADOMOŚCI NA WYSPACH

Dyrekcja BBC odwiedziła Polskie Radio Współpraca programowa, wymiana doświadczeń i sytuacja mediów w Europie były głównymi tematami, które omawiano w Warszawie podczas spotkania kierownictwa Polskiego Radia i dyrekcji BBC.

667-MAKIETA 1 01-23.indd 8

»

W poniedziałek 19 grudnia w spotkaniu uczestniczyła dyrektor generalna BBC Helen Boaden, jej zastępca Graham Ellis oraz prezes zarządu Polskiego Radia dr Barbara Stanisławczyk – poinformował rzecznik prasowy Polskiego Radia Łukasz Kubiak. – Po wizycie w Londynie, kierownictwo obydwu rozgłośni spotykało się również w ramach Europejskiej Unii Nadawców, a w październiku szefowie BBC brali udział w zorganizowanym przez Polskie Radio w Krakowie Europejskim Forum Radiowym. Teraz, pierwszy raz od wielu lat, BBC przyjęło zaproszenie na spotkanie w Warszawie – twierdzi rzecznik Polskiego Radia. Jednym z tematów poruszanych w trakcie spotkania – jak wskazał – była wymiana programowa między obu redakcjami. – BBC jest zainteresowane kierowaniem swojego programu również do Polaków, których w Wielkiej Brytanii jest ogromna liczba, a język polski jest drugim, jaki słychać na Wyspach. Audycja przygotowywana we współpracy z Polskim Radiem byłaby także bardzo interesująca dla Brytyjczyków. Pomysł wymaga jednak jeszcze szeregu szczegółowych ustaleń, których realizacją mogłyby się zająć działy programowe BBC i Polskiego Radia – przekazał Łukasz Kubiak.

– Jest wielu Polaków, którzy żyją na Wyspach, a Brytyjczycy są też ciekawi świata. Czujemy, że jest wiele przestrzeni, w których możemy podjąć kreatywną współpracę w obrębie muzyki czy audycji radiowych, różnych form – poinformowała cytowana w komunikacie Polskiego Radia Helen Boaden. – Jesteśmy podekscytowani możliwościami, które się przed nami otwierają – dodała dyrektor generalna BBC. Prezes Polskiego Radia dr Barbara Stanisławczyk podkreśliła zaś, że omawiano nie tylko wspólne przyszłe projekty, ale przede wszystkim było to spotkanie przyjaciół. – Rozmawiamy o wielu aspektach współpracy zarówno programowej, jak i pozaprogramowej (...). Dyskutowaliśmy także o problemach, które nurtują dziennikarstwo w Europie. To była wymiana wzajemnych doświadczeń – podsumowała prezes Polskiego Radia. Podczas spotkania Polskie Radio przedstawiło wstępny pomysł zorganizowania w Wielkiej Brytanii koncertu muzyki popularnej dla Polaków tu mieszkających, który – jak czytamy w komunikacie – spotkał się z zainteresowaniem ze strony BBC. – BBC zapewniło, że będzie służyć swoim know-how, jeśli pomysł znajdzie się w fazie realizacji – napisał Kubiak. Zaznaczył, że była to pierwsza rozmowa na ten temat. «

22/12/2016 16:30:13


009

667-MAKIETA 1 01-23.indd 9

22/12/2016 16:30:15


010

WIADOMOŚCI NA WYSPACH

Szkocja chce mieć więcej uprawnień po Brexicie Po opuszczeniu Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię Szkocja chce pozostać w jednolitym rynku europejskim i będzie domagać się więcej uprawnień w celu ochrony swych interesów – oświadczyła szefowa autonomicznego rządu szkockiego Nicola Sturgeon.

»

– Jesteśmy zdeterminowani, aby utrzymać obecną pozycję Szkocji w jednolitym rynku europejskim – napisała Sturgeon w dokumencie przedstawiającym stanowisko Szkocji na temat Brexitu. Na konferencji prasowej zaznaczyła, że przede wszystkim „chodzi o próbę przekonania Wielkiej Brytanii, że są to propozycje, które warto rozważyć”. – Wierzymy, że nasze praktyczne rozwiązania są sensowne i leżą w najlepszym interesie Szkocji – podkreśliła. Sturgeon zaznaczyła, że opcja niepodległości, którą Szkoci odrzucili w referendum w 2014 r., „ma pozostać na stole”, oraz że chce, aby Szkocja stała się pełnoprawnym członkiem UE. Zaznaczyła, że potrzebny jest gruntowny przegląd kwestii przekazania władzy i uprawnień szkockiemu parlamentowi oraz że uprawnienia dotyczące imigracji są niezbędne w celu ochrony interesów Szkocji. Na początku października brytyjska premier Theresa May w wystąpieniu otwierającym doroczną konferencję Partii Konserwatywnej zapowiedziała, że jej rząd uruchomi do końca marca 2017 roku

667-MAKIETA 1 01-23.indd 10

procedurę wystąpienia z UE. Powtórzyła, że wynik czerwcowego referendum w sprawie Brexitu jest nieodwracalny. W komentarzu pod adresem szkockiego rządu brytyjska premier powiedziała wówczas, że „nie będzie żadnych wyjątków od Brexitu”. – Nie pozwolimy nacjonalistom zagrozić trwałości naszej unii, Wielkiej Brytanii – podkreśliła. – Negocjacje są w wyłącznej kompetencji rządu. Zagłosowaliśmy za wyjściem z Unii Europejskiej jako jedna, zjednoczona Wielka Brytania, tak będziemy negocjowali i tak opuścimy Wspólnotę – powiedziała. Przedstawiciele szkockich władz, w tym Nicola Sturgeon, wielokrotnie podkreślali, że nie dopuszczą do wyjścia ze Wspólnoty, jeśli będzie to zagrażać interesom Szkocji.

Będzie okres przejściowy?

Tymczasem niedawno brytyjska premier Theresa May zapewniła, że chce zakończyć negocjacje w sprawie Brexitu w ciągu dwóch lat, tak jak przewiduje to traktat UE. Nie wykluczyła, że może być potrzebne

porozumienie regulujące okres przejściowy w związku z wyjściem z UE. – Spodziewam się, że będziemy w stanie wynegocjować porozumienie w ciągu dwóch lat. Nie jest naszym celem wydłużanie okresu negocjacji – powiedziała premier May na spotkaniu z szefami komisji parlamentarnych w Londynie. Dwuletni okres zacznie biec od momentu złożenia przez Wielką Brytanię wniosku o wystąpienie z UE. Premier zapowiedziała, że nastąpi to do marca przyszłego roku. – Ale może się zdarzyć tak, że niektóre praktyczne aspekty będą wymagały pewnego okresu dostosowawczego – dodała. Z jej wypowiedzi wynika, że nie wyklucza porozumienia przejściowego, które zapobiegnie zbyt „twardemu” wyjściu Wielkiej Brytanii z UE, co mogłoby być np. ze szkodą dla brytyjskich przedsiębiorstw. – Będziemy prowadzić dyskusje, by ustalić, czy potrzebujemy okresu przejściowego – powiedziała May. I zaznaczyła, że sam rząd Wielkiej Brytanii może potrzebować trochę czasu, by dostosować się do realiów po Brexicie. «

22/12/2016 16:30:16


011

667-MAKIETA 1 01-23.indd 11

22/12/2016 16:30:18


Fot. George C. Beresford/Beresford/Getty Images

012

WIADOMOŚCI NA wyspach

Rok Josepha Conrada Rok 2017 będzie Rokiem Josepha Conrada. W programie znajdą się wystawy, spektakle, filmy, seminaria i publikacje. – Rok 2017 będzie rokiem, w którym Conrad na dobre wróci do Polski – mówił dyrektor Instytutu Książki Dariusz Jaworski w poniedziałek 19 grudnia podczas inauguracji obchodów.

Joseph Conrad

»

Dariusz Jaworski, dyrektor Instytutu Książki, który jest głównym koordynatorem obchodów Roku Conrada, zapowiedział, że szczegółowy program obchodów poznamy w lutym, kiedy rozstrzygnięty zostanie ogłoszony przez MKiDN konkurs „Conrad 2017” na zdarzenia związane z patronem roku – wystawy, spektakle, filmy, seminaria i koncerty. Jaworski podkreślił, że wiele inicjatyw związanych z Rokiem Conrada realizowanych będzie poza ministerialnym konkursem – Teatr Telewizji i Teatr Pol667-MAKIETA 1 01-23.indd 12

skiego Radia zrealizują spektakle związane z postacią pisarza, odbywać się też będą pokazy filmów inspirowanych jego dziełami. – Rok 2017 będzie rokiem, w którym Conrad na dobre, miejmy nadzieję, wróci do Polski – mówił Jaworski na gali inaugurującej Rok Josepha Conrada w warszawskim Teatrze Polskim. Dyrektor Instytutu przypomniał też, że Rok Conrada wpisuje się w program prezentacji polskiej literatury na marcowych Targach Książki z Londynie. IK wspólnie z British Council zorgani-

zuje wtedy Conrad Study Day w British Library, a do brytyjskich księgarń trafi tom opowiadań polskich i angielskich pisarzy inspirowanych twórczością Josepha Conrada. Jaworski zaprezentował podczas gali logo Roku Conrada. Zostało ono wyłonione w ramach konkursu, na który nadesłano 43 prace. Jury wybrało projekt przedstawiający stylizowane inicjały Josepha Conrada. – Uproszczone inicjały tworzące syntetyczną formę graficzną zbudowane zostały z przenikających się linii, 22/12/2016 16:30:18


013 które mają budzić skojarzenia – tak jak w twórczości Conrada – z meandrami życia ludzkiego, mają przypominać wiry, które zawsze są na powierzchni wody, która stale była przecież obecna w twórczości Conrada – dodał Jaworski. Magdalena Gawin, podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego powiedziała, że ministerstwu bardzo zależało na uczczeniu Josepha Conrada. – Pisał mądre i piękne książki, które niosą uniwersalne przesłanie dla Polaków, Anglików, Europejczyków i dla całej naszej cywilizacji – mówiła Gawin. – Conrad był i jest dla Polaków bardzo ważnym pisarzem, do którego zwracamy się w trudnych momentach. Conrad odnosi się do świata cywilizacji i polityki, ale też naszych codziennych dylematów i wyborów (..) Mam nadzieję, że Rok Conrada stanie się platformą wymiany pomiędzy naukowcami, krytykami literackimi, socjologami, historykami a ludźmi sztuki, żeby na nowo postawić sobie pytanie, kim jest dla nas Joseph Conrad, kim jest ten pisarz dla współczesnej Europy i cywilizacji – dodała. Z okazji przypadającej 3 grudnia przyszłego roku 160. rocznicy urodzin autora „Jądra ciemności” Sejm RP ustanowił rok 2017 Rokiem Josepha Conrada. Jak napisano w uchwale, w swoich powieściach Conrad „pokazał wizję Europy bez granic, wyrażał europejskiego ducha polskości, oraz uczynił polskość dobrem powszechnym”. Jak napisano w uchwale, Conrad-Korzeniowski – właśc. Józef Teodor Konrad Korzeniowski – był synem „polskich patriotów, zesłańców syberyjskich”, pisarzem zasłużonym dla kultury polskiej i światowej. Podkreślono, że dzięki swojemu dorobkowi literackiemu „zajmuje niekwestionowaną pozycję klasyka literatury nowoczesnej, który zmienił oblicze prozy powieściowej”. „Podejmowanie tematów ważnych dla starego kontynentu czyni go pisarzem uniwersalnym, który (...) nakreślił wizję <<Europy bez granic>>, stanowiącą podstawę trwałego pokoju między narodami Europy” – czytamy w uchwale. „Wpływ twórczości Josepha Conrada na współczesną literaturę ma wymiar ponadczasowy, a jego dzieła (...) na zawsze weszły do kanonu lektur. Powstający pod wpływem literatury polskich romantyków dorobek pisarski Josepha Conrada, zawiera uniwersalne wartości etyczne” – podkreślono w uchwale. Ustanowienie roku 2017 Rokiem Josepha ConradaKorzeniowskiego ma być formą uczczenia 160-lecia urodzin pisarza, autora takich powieści jak między innymi „Jądro ciemności”, na podstawie której powstał głośny amerykański film „Czas Apokalipsy, „Lord Jim”, „Smuga cienia” czy „Tajny agent”. „Świadomość polskiego pochodzenia wielkiego pisarza nie jest powszechne ani w naszym kraju, ani tym bardziej w Wielkiej Brytanii. W świadomości znacznej części odbiorców w kraju (i niemal wszystkich za granicą) Conrad to pisarz brytyjski, co jest o tyle zrozumiałe, że pisał po angielsku i wywarł ogromny wpływ na kulturę anglosaską. Tymczasem Conrad, pomimo iż opuścił ojczyznę w wielu 17 lat, uważał się za Polaka i wspierał polskie dążenia niepodległościowe. Wpływał też znacząco na naszą kulturę współczesną” – przypomina Instytut Książki. « 667-MAKIETA 1 01-23.indd 13

PROFESJONALNE

%,852.6,ċ*2:( 3URZDG]LP\SHĮQùREVĮXJČ Q Self-employed Q Firm Limited Q VAT Q /LVWDSĮDF&,6

'25$'=7:2

,0,*5$&<-1( 3URZDG]LP\SHĮQùREVĮXJČ

Q UH]\GHQWXUDW\PF]DVRZDLVWDĮD Q RE\ZDWHOVWZREU\W\MVNLH Q SDV]SRUWEU\W\MVNL Q SDV]SRUWEU\W\MVNLGODG]LHFLXURG]RQ\FKZ8.

7ĭ80$&=(1,$ 3URZDG]LP\SHĮQùREVĮXJČ Q SU]\VLČJĮH Q HNVSUHVRZH Q VSHFMDOLVW\F]QH

Sara-Int Ltd Unit 6 King Street Cloisters, Clifton Walk, London, W6 0GY www.saraint.co.uk info@saraint.co.uk

0208 846 3606 Wszystkie usługi wykonujemy również KORESPONDENCYJNIE/ELEKTRONICZNIE Konkurencyjne ceny!

22/12/2016 16:30:19


014

WIADOMOŚCI Prasa na Wyspach

Niesamowita kondycja W tym wieku jechać na weekend do znajomych i nocować u nich? A dlaczego nie.

Przygotowała: Sylwia Milan Źródło: Daily Mail

»

O zadziwiającej formie tego wyjątkowego małżeństwa napisano już chyba prawie wszystko. Ponad 91-letnia wciąż aktywna zawodowo kobieta i jej 95-letni nadal pracujący mąż, cieszą się wielkim szacunkiem i miłością nie tylko poddanych. Kolejny rok mija, a ci ani myślą o emeryturze czy odpoczynku. Przed świętami Bożego Narodzenia, królowa, jak co roku, wydała przyjęcie dla 1,800 (!) gości. W tym roku było trochę smutniej. Kilka dni wcześniej pochowała bliską, wieloletnią przyjaciółkę, Margaret Rhodes. Gdy Elżbieta II potrzebowała przed kimś zwierzyć się ze swoich problemów, to właśnie Margaret była pierwszym adresem, pod który zachodziła. To nie tylko przyjaciółki, ale też 667-MAKIETA 1 01-23.indd 14

kuzynki, wspólnie wychowywały się. Matka pani Rhodes była starszą siostrą królowej matki. Bardzo bliska rodzina. Jakby tego było mało, również w ciągu ostatniego roku odeszła inna zaufana osoba z czasów dzieciństwa, lady Elizabeth Longman, wdowa po wydawcy Marku Longmanie. Miała 92 lata. Obie wspaniałe kobiety, przez dekady towarzyszące rodzinie królewskiej, nigdy nie zawiodły zaufania. Były druhnami na ślubie Elżbiety w 1947 roku, kiedy to jeszcze nikt nie podejrzewał, że tak szybko zasiądzie na tronie. W ostatnim czasie zmarła jeszcze inna przyjaciółka brytyjskiej monarchini, 94-letnia Mollie Salisbury, która m.in. zaprojektowała ogród księcia Karola w Highgrove. Każda z tych śmierci niezwykle dotknęła królową, traktującą z wielkim szacunkiem swoich przyja-

ciół. Ze względu na wyjątkową pozycję, jaką zajmuje w społeczeństwie, nigdy nie było jej łatwo nawiązać serdeczne, długoletnie relacje. Dlatego te, które przetrwały próbę czasu, traktuje jak największy skarb. Znający ją wiedzą, jak bardzo potrzebuje prywatnych, normalnych spotkań. W końcu ile jest na świecie osób, które królowa zapyta o zdanie, a ci mogą wprost powiedzieć co myślą? Niewiele. Czarną serię rozpoczęła nagła śmierć księcia Westminsteru. Zmarł nagle na atak serca w wieku 62 lat w sierpniu tego roku. W jego posiadłości w Abbeystead królowa spędzała jeden weekend w roku. Na wieść o śmierci zaprosiła jego żonę i dzieci do siebie do Pałacu Buckingham, aby pomóc im przejść przez ten trudny okres. Przy herbacie próbowała wspominać stare dobre czasy, a przede 22/12/2016 16:30:20


015 wszystkim zmarłego, którego darzyła przyjaźnią i szacunkiem. Piękny gest. Gdyby tych zmartwień było mało jak na jedną osobę, to należy jeszcze wymienić kolejną tragedię w postaci śmierci córki znajomego lekarza. Panie przyjaźniły się jeszcze z czasów mieszkania na 145 Piccadilly, zanim rodzina przeprowadziła się do Pałacu Buckingham. Ośmioletnia Elżbieta kochająca konie, napisała wtedy opowiadanie pt. „Szczęśliwa farma” i nadała mu dedykację: „Dla Soni, mojej drogiej małej przyjaciółki, wielbicielki koni”. Wiele razy wspominały to później w dorosłym życiu, zanosząc się śmiechem, jako że Sonia była o 8 miesięcy starsza od Elżbiety i wyższa wzrostem. W 1953 roku Sonia wyszła za mąż za Anthony’ego Berry’ego, właściciela znanej firmy winiarskiej Berry Bros. Panie kolegowały się aż do śmierci Soni, cztery lata temu. W 2007 roku Elżbieta II mianowała syna Soni, obecnego dyrektora firmy, szefem królewskiej winnicy. Królowa chce mieć pewność, że przybywający do pałacu goście będą częstowani najwyżej jakości trunkami. Pomimo tych smutnych informacji, królowa znajduje w sobie wystarczająco dużo sił, by wykonywać codzienne obowiązki i cieszyć się obecnością tych ludzi, którzy nadal pozostają w jej bliższym i dalszym otoczeniu. Źródłem największego szczęścia, szczególnie w okresie świątecznym, jest spotkanie z rodziną, a zwłaszcza jej najmłodszymi członkami. Wiele entuzjazmu do życia ponad 90-letniej monarchini wnoszą codziennie kontakty z Angellą Kelly. Któż to taki? Osobista asystentka i stylistka. 64-letnia trzykrotna mężatka i rozwódka jest osobą z bliskiego otoczenia i z tzw. normalnego świata. Królowa ceni jej towarzystwo, bo ta jest jednym z jej łączników pomiędzy „normalnymi” ludźmi, a osobami, w których płynie błękitna krew. Pani Kelly na zawsze zapamięta, co szefowa powiedziała jej któregoś dnia: „Mogłybyśmy być siostrami”. Asystentka przygotowuje komplet ubrań na każdy dzień życia władczyni. Także na 6 tygodni świątecznego pobytu w Sandringham, wiejskiej posiadłości, dokąd asystentka z nią nie jedzie. Zobaczą się ponownie w pracy, po powrocie do Londynu. Mało kto wie, że królowa, pomimo zaawansowanego wieku, lubi wpaść na weekend do znajomych. Oddaje się wtedy ulubionym zajęciom, wspólnie je posiłki, a co najbardziej zaskakujące, potrafi zostać u nich na noc. To największy honor dla gospodarza domu. Nie zdarza się każdemu i zbyt często, ale ma miejsce kilka razy do roku. Czy to wiejska rezydencja przyjaciół dzielących pasje do koni, ogrodnictwa i wsi generalnie, czy to dom księcia i księżnej Jordanu w londyńskim Wimbledonie. Królowa umie cieszyć się życiem nie tylko w święta, kiedy gości rodzinę. W ciągu roku również nie czuje samotności. Nietypowa starość, nietypowa starsza pani. Ludzie ją lubią. Ma pracę, zdrowie i znajomych od wielu lat tych samych. Przyjaźnie pielęgnuje, a w razie potrzeby obdziela wsparciem i los jej pięknie odpłaca. Najwierniejszym przyjacielem od kilkudziesięciu lat okazuje się jednak być jej mąż, książę Filip. 95-letni mężczyzna w fenomenalnej formie, którego nikt nie odważy się nazwać staruszkiem. W listopadzie 2017 roku będą obchodzić... 70. rocznicę ślubu. « 667-MAKIETA 1 01-23.indd 15

22/12/2016 16:30:20


Fot. PAP/EPA/Andy Rain

016

WIADOMOŚCI NA wyspach

Księżna Kate będzie patronką Wimbledonu

Policja zamyka The Mall – główną ulicę prowadzącą do Pałacu Buckingham

Pałac Buckingham pod jeszcze większą ochroną

»

Ulice wokół pałacu Buckingham w Londynie mają być przez trzy miesiące zamykane na czas uroczystej zmiany warty, przyciągającej tłumy turystów. Taki środek bezpieczeństwa wprowadzono po zamachu w Berlinie, gdzie zginęło 12 ludzi. Ulice zamykane będą od 10.45 do 12.30 w dni zmiany warty, która jest chętnie obserwowanym wydarzeniem. Zazwyczaj odbywa się ona co drugi dzień. Poinformował o  tym zarząd

667-MAKIETA 1 01-23.indd 16

Parków Królewskich, w gestii którego są też ulice. Do Londynu na świąteczne wyprzedaże zawsze zjeżdża wiele osób, a na pokazie noworocznych fajerwerków spodziewanych jest około 100 tys. ludzi. Policja brytyjska zapowiedziała ocenę środków bezpieczeństwa w  związku z  zamachem na bożonarodzeniowym jarmarku w  Berlinie i  zamachem na rosyjskiego ambasa-

Pałac Buckingham poinformował, że królowa Elżbieta II nie będzie już patronowała turniejowi tenisowemu na kortach All England Club w Wimbledonie, co czyniła od 1952 roku. Od sezonu 2017 brytyjską monarchinię zastąpi księżna Kate, żona trzeciego w kolejce do tronu księcia Williama. Po raz ostatni 90-letnia królowa była na kortach w Wimbledonie w 2010 roku. Od przyszłego roku, oprócz turnieju wimbledońskiego Elżbieta II nie będzie już działała w ponad dwudziestu innych stowarzyszeniach sportowych i kulturalnych.

dora Andrieja Karłowa w Ankarze. Burmistrz Londynu Sadiq Khan powiedział, że urzędnicy dokonają rewizji wszystkich środków bezpieczeństwa w stolicy Wielkiej Brytanii. Kalendarz zmian warty znajduje się na stronach internetowych oraz na Facebooku. Informuje on między innymi, który z regimentów zapewnia tego dnia oprawę muzyczną. W wigilię Bożego Narodzenia był to np. batalion irlandzki. «

22/12/2016 16:30:22


017

667-MAKIETA 1 01-23.indd 17

22/12/2016 16:30:24


Fot. PAP/EPA/Neil Munns

018

WIADOMOŚCI tekst sponsorowany biznes NA wyspach

Rollo Maufling, Archdruid of Stonehenge przewodzi uroczystościom podczas zimowego przesilenia w Stonehenge

Najkrótszy dzień w kamiennym kręgu

»

Na zimowe przesilenie, najkrótszy dzień w roku, przypadający w tym roku w środę (21.12), do Stonhenge, słynnego neolitycznego kamiennego kręgu, przybyły tłumy ludzi, by świętować to wydarzenie pogańskiego kalendarza. Cześć z nich przebrała się za druidów. Do Stonhenge mimo prognozowanego zachmurzenia i deszczu przybyło – według English Heritage, organizacji pozarządowej sprawującej pieczę

nad dziedzictwem narodowym – 3,5 – 5 tysięcy zwolenników i sympatyków neopoganizmu. Zimowe przesilenie traktowane jest jako najważniejsze wydarzenie pogańskiego kalendarza, ponieważ oznacza ono „odrodzenie” Słońca na kolejny rok. W języku angielskim nazywane jest „Yule”, w Danii, Norwegii i Szwecji – „Jul”. Dokładny moment przesilenia przypada wtedy, gdy Biegun Północny znajduje się pod kątem 23,5 stopnia w sto-

sunku do Słońca. Według internetowej strony earthsky.org przypadł on o godzinie 10.44. Najkrótszy dzień w hrabstwie Wiltshire, w którym znajduje się Stonehenge, trwał ponad 7 godzin i 49 minut, blisko o dziewięć godzin krócej niż najdłuższy dzień w czerwcu. Najkrótszy dzień w Polsce jest jeszcze krótszy: trwa około 7 godzin i 10 minut na przylądku Rozewie, a we Wrocławiu około 8 godzin i 13 minut. «

Sportowa Osobowość Roku

»

Lider światowego rankingu tenisistów i mistrz olimpijski z Rio de Janeiro (oraz Londynu) Andy Murray został uznany przez kibiców i stację BBC Sportową Osobowością 2016 roku. Jako pierwszy w historii wygrał plebiscyt po raz trzeci (wcześniej w 2013 i 2015). Drugie miejsce w 63. edycji prestiżowego plebiscytu zajął brytyjski triathlonista Alistair Brownlee, dwukrotny mistrz olimpijski (2012 i 2016) i świata (2009 i 2011). Trzeci był ich rodak, 667-MAKIETA 1 01-23.indd 18

jeździec Nick Skelton, który w Rio de Janeiro wywalczył złoto w indywidualnym konkursie skoków, czego dokonał w wieku 58 lat. Murray niedawno otrzymał po raz pierwszy w karierze tytuł tenisisty roku od międzynarodowej federacji tej dyscypliny (ITF). Szkot miał znakomitą drugą połowę roku, dzięki czemu odebrał pierwsze miejsce w światowym rankingu Serbowi Novakowi Djokovicowi (pokonał go w finale ATP World Tour Finals).

Jest niepokonany od 24 spotkań, wyszedł też zwycięsko z pięciu ostatnich turniejów, w których brał udział. W tym roku zdobył złoty medal igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro oraz triumfował w wielkoszlemowym Wimbledonie. Tenisista, który przebywa w Miami, połączył się na żywo z uczestnikami gali w Birmingham i dziękował wszystkim, którzy na niego głosowali. Przyznał, że musi odbyć poważną rozmowę z żoną, która nie oddała głosu na niego. « 22/12/2016 16:30:26


019

667-MAKIETA 1 01-23.indd 19

22/12/2016 16:30:28


020

WIADOMOŚCI Gospodarka

Najpopularniejsze kierunki wyjazdów zarobkowych Polaków Najpopularniejszymi kierunkami wyjazdów zarobkowych Polaków są Niemcy (41 proc.), Wielka Brytania (23 proc.) i Holandia (20 proc.) – wynika z grudniowego komunikatu CBOS.

»

Jak wynika z badania CBOS „Praca za granicą”, kolejne miejsca na tej liście zajmują Belgia i Irlandia (po 6 proc. wskazań) oraz Stany Zjednoczone, Włochy i Czechy (po 5 proc.), a także Austria, Dania, Norwegia (po 3 proc.) oraz Francja, Hiszpania (po 2 proc.) i Szwajcaria (1 proc.). Najbardziej wyraźną zmianą w stosunku do deklaracji z ubiegłych lat jest, jak podkreślają autorzy badania, stosunkowo duży w tym roku odsetek respondentów informujących o pracy w Holandii. Podczas, gdy na przykład w 2007 r. kierunek ten wybrało 8 proc. Polaków wyjeżdżających do pracy za granicę – w 2016 r. ten kraj wskazało 20 proc. respondentów – wynika z badania. Najpopularniejszymi kierunkami zarobkowych wyjazdów Polaków są Niemcy, Wielka Brytania i Holandia. „Biorąc pod uwagę częstość wyjazdów, można stwierdzić, że Wielka Brytania jest (a raczej była do czasu referendum w sprawie Brexitu) dla Polaków przede wszystkim krajem, do którego jedzie się po to, by znaleźć tam pracę i osiąść na dłuższy czas. Osoby, którym się w Wielkiej Brytanii nie powio667-MAKIETA 1 01-23.indd 20

dło lub też z jakichś innych względów wróciły do kraju, tylko sporadycznie wybierają się tam po raz kolejny. Inaczej jest w przypadku Niemiec i Holandii – te kraje znacznie częściej są dla Polaków miejscem wielokrotnych wyjazdów zarobkowych i osoby pracujące tam w przeszłości częściej wybierają się tam po raz kolejny” – czytamy w komunikacie CBOS. Z deklaracji badanych wynika, że co piąty dorosły Polak na stałe mieszkający w kraju w przeszłości przynajmniej raz pracował zarobkowo za granicą (20 proc.). Jeden na stu (1 proc.) pracuje tam nadal (choć w trakcie badania przebywał w Polsce). Większość migrantów zarobkowych na stałe mieszkających i aktualnie przebywających w kraju (63 proc.) to osoby pracujące za granicą po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej. Najczęstszym powodem wyjazdów są różnice w poziomie zarobków. Ponad trzy piąte badanych planujących lub gotowych wyjechać do pracy za granicę wskazuje ten motyw jako najważniejszą przyczynę ich decyzji (62 proc.). Jak podkreślają autorzy badania, deklaracje ankietowanych wskazują, że

w Polsce migracja ekonomiczna stała się „sposobem na usamodzielnienie się ludzi młodych, chociaż nie szukają oni poza Polską jedynie wyższych zarobków, lecz pragną także zdobyć nowe doświadczenia zawodowe (10 proc.) i poznawać świat (12 proc.)”. Gotowość do poszukiwania zatrudnienia poza granicami kraju częściej niż przeciętnie deklarują respondenci źle oceniający własną sytuację materialną (16 proc.) i deklarujący najniższe dochody (do 650 zł na osobę w rodzinie – 12 proc.). Wśród grup społeczno-zawodowych, oprócz uczniów i studentów, spośród których gotowość do poszukiwania pracy deklaruje więcej niż co trzeci (36 proc.), o pracę za granicą wyraźnie częściej niż inni starają się lub zamierzają się starać robotnicy niewykwalifikowani (21 proc.) i bezrobotni (17 proc.). Jak podkreślają autorzy badania, ważne w tym względzie są również wcześniejsze doświadczenia badanych – respondenci, którzy w ciągu ostatnich 10 lat pracowali za granicą, trzy razy częściej gotowi są poszukiwać tam zatrudnienia niż respondenci niemający takich doświadczeń. « 22/12/2016 16:30:32


021

667-MAKIETA 1 01-23.indd 21

22/12/2016 16:30:33


022

WIADOMOŚCI prawo

Pasażer też ma prawo do odszkodowania! Statystycznie to pasażerowie są najmniej świadomi swoich praw i najczęściej rezygnują z przysługującego im odszkodowania, mimo faktu iż jako osoby niewinne bez względu na okoliczności zdarzenia mają zawsze prawo do starania się o odszkodowanie za urazy, których doznali w wyniku wypadku.

667-MAKIETA 1 01-23.indd 22

»

Wielu z nas coraz częściej decyduje się na samochód jako najwygodniejszy i najtańszy środek transportu. Podróżujemy wszędzie: do pracy, do sklepu, na wakacje. Podróż samochodem poza wieloma korzyściami niesie za sobą również wiele zagrożeń. W ostatnich latach odnotowano znaczny wzrost liczby wypadków drogowych, w których poszkodowani zostali kierowcy, piesi, motocykliści czy pasażerowie. Większość z nich ma oczywiście świadomość możliwości ubiegania się o odszkodowanie powypadkowe, co niejednokrotnie czynią. Uwagę przykuwa bez wątpienia ostatnia grupa. Niezwykle często słyszymy od znajomych, że ucierpieli w wyniku wypadku. Jedni jechali z rodziną, a ich samochód został uderzony przez inne auto. Inni wybrali się na zakupy do sklepu i na parkingu ich pojazd zderzył się z motorem. Jeszcze inni jechali do pracy z kolegami, a samochód z powodu zbyt dużej prędkości uderzył w drzewo. W każdej sytuacji każdy z pasażerów ma prawo starać się o odszkodowanie za obrażenia

Masz więcej pytań?

Zadzwoń do DNS Claims na numer 0208 741 7762, a udzielimy Ci wszystkich informacji.

powypadkowe. Bez względu na to, kto jest winny wypadkowi – czy jest to kierowca innego pojazdu, z którym się zderzyliśmy, czy jest to osoba prowadząca samochód, w którym siedzieliśmy. Jeżeli więc jako pasażerowie doznaliśmy obrażeń w wyniku wypadku, pamiętajmy, że przysługuje nam odszkodowanie zdrowotne, a kierowca pojazdu, nawet jeśli spowodował wypadek, wbrew temu, co niejednokrotnie usłyszymy, nie będzie wypłacał należnego nam odszkodowania ze swojej kieszeni, gdyż zrobi to jego firma ubezpieczeniowa. « 22/12/2016 16:30:37


023

667-MAKIETA 1 01-23.indd 23

22/12/2016 16:30:40


024

TEMAT NUMERU historia

Rzeźnicy z Shankill 19 morderstw i 42 wyroki dożywocia to bilans procesu Rzeźników z Shankill. Gangu seryjnych morderców, który przez lata terroryzował katolickie dzielnice Belfastu, regularnie urządzając brutalne polowania na przypadkowych taigs, czyli irlandzkich katolików.

667-MAKIETA 2 24-43.indd 24

22/12/2016 16:32:46


025 TOMASZ BOREJZA

»

Był piątkowy wieczór 21 lipca 1972 roku. Francis Arthurs wsiadł do taksówki w północnym Belfaście. Był pijany i przez to nieostrożny. Nie wiedział też, że zaledwie dzień wcześniej para młodych katolików, którzy tak jak on podróżowali taksówką, została porwana i zamordowana. Gdyby wiedział, zapewne zwracałby większą uwagę na to, którędy wiezie go kierowca. A ten pojechał przez Crumlin Road, ulicę równoległą do Shankill – bastionu północnoirlandzkich lojalistów. Katolicy nie byli tam mile widziani. Kierowca wiedział o tym i zrobił to celowo. Kiedy tylko wjechał do dzielnicy, zasygnalizował obserwatorom należącym do protestanckich bojówek paramilitarnych, że wiezie katolika. Samochód zatrzymano. Arthursa wyciągnięto z niego siłą. Następnie zabrano go do Lawnbrook Social Club przy Shankill Road. Było to tradycyjne miejsce spotkań członków Ulster Volunteer Force, protestanckiej odpowiedzi na Irlandzką Armię Republikańską. Zabrano go do pokoju, który nazywano „romper room” – ten był miejscem tortur oraz morderstw. Zamknięty tam czekał, aż z klubu wyszli ludzie, którzy nie należeli do UVF. Kiedy w lokalu zostali sami swoi, zabrano się za zakładnika. Po kolei bili go wszyscy. Była to część rytuału, która miała zapewnić, że nikt nie doniesie, bo każdy jest winny. Jednak wśród bijących był jeden, który za wszelką cenę chciał się wyróżnić. „Tym człowiekiem był Lenny Murphy. Joe Bennet, który później zeznawał przeciw UVF, powiedział kiedyś jednemu z przyjaciół, że Murphy wyróżnił się tej nocy na tle reszty największym barbarzyństwem”, pisał Martin Dillon w „The Shankill butchers. Case study of mass murder”. Oprócz pięści używał noża, zadając ofierze wiele ran. Kiedy około 4 nad ranem zakończono tortury i „przesłuchanie” Francis został zastrzelony. Ciało zapakowano do samochodu i wyrzucono na ulicę dwa kilometry od klubu. Jako przestrogę dla IRA. Było to prawdopodobnie, pisze Dillon, pierwsze morderstwo, w które był zaangażowany Murphy.

MASTER BUTCHER

Ale nie ostatnie. W 1972 roku Lenny Murphy miał 20 lat i bardzo długą kartotekę, 667-MAKIETA 2 24-43.indd 25

którą wypełniały głównie przestępstwa mniejszego kalibru. Były tam włamania, pobicia, drobne kradzieże. Jednocześnie był znany z agresji. Tę pokazał już w szkole, gdzie wielokrotnie atakował kolegów. Ważną cechą jego charakteru, jak podkreśla Dillon, była ogromna niechęć do katolików. Sama w sobie nie była w protestanckiej części miasta niczym wyjątkowym, jednak nienawiść widoczna u Murphy’ego była większa, trudna do okiełznania. Autor książki o Rzeźnikach z Shankill spekulował, że jednym z powodów tej ostentacyjnie okazywanej niechęci, było jego nazwisko. Tradycyjnie nazwisko Murphy było bowiem wiązane ze społecznością katolicką. Tymczasem Lenny wychowywał się w najbardziej protestanckiej z protestanckich dzielnic Belfastu, które zamieszkiwała klasa pracująca. I na każdym kroku starał się udowadniać, że należy do grupy. Przede wszystkim okazując i rozwijając w sobie nienawiść do katolików. Jako 20-latek był z niej znany w Shankill. Dlatego bez trudu znalazł drogę do walczącego z IRA paramilitarnego UVF. Początek lat 70. był okresem zaostrzenia relacji między społecznościami katolików i protestantów w Irlandii Północnej. Przy czym trzeba pamiętać, że nie chodziło tutaj o drobne nieprzyjemności i konflikt, który znajdował rozwiązanie w procesie politycznym. Zaostrzenie sytuacji w Belfaście oznaczało, że na ulicach ginęli ludzie. Zaczęło się w 1969 roku, kiedy po marszu protestanckiego zrzeszenia Apprentice Boys of Derry doszło do starć między katolikami i unionistami w Bogside. Te zyskały miano bitwy o Bogside i są uważane za początek tzw. kłopotów. Konfliktu, w którym zginęło ponad 3500 osób, ponad 50 tys. było rannych i który zdominował kolejne dziesięciolecia życia mieszkańców Belfastu. Także w 1969 roku powstała Provisional IRA, która zdecydowała, że rozmowy z Anglikami i unionistami nie mają wielkiego sensu, bo konflikt ma charakter zbrojny i tak należy go prowadzić. W ślad za tym poszły zamachy i morderstwa. Mordercy byli po obu stronach barykady, po obu byli paramilitarni. Katolicy mieli (p)IRA. Lojalistów skupiał przede wszystkim brutalny UVF, Ulster Volunteer Force, który powołano do życia w 1966 roku, by prowadzić kampanię militarną skierowaną przeciwko katolikom. Oficjalnie chodziło »

Książka Martina Dillona „The Shankill butchers. Case study of mass murder”

22/12/2016 16:32:47


026

TEMAT NUMERU historia o przeciwwagę dla IRA. W rzeczywistości paramilitarni mordowali się nawzajem, ale mordowali też cywilów.

Powołanie do życia Rzeźników

Lenny Murphy

667-MAKIETA 2 24-43.indd 26

Gdzieś w okolicach 1972 roku, kiedy doszło do słynnej Krwawej Niedzieli, w UVF coraz mocniejszą pozycję zaczął zdobywać Lenny Murphy. Agresywny, zdecydowany, zawsze gotowy, by zabić lub pobić jakiegoś taiga, wyróżniał się w organizacji. Był to dobry czas dla takich ludzi. „Czterech lojalistów zgwałciło wielokrotnie katolicką wdowę w rejonie Oldpark w Belfaście, po czym strzeliło do niej i jej opóźnionego w rozwoju syna. Wdowa przeżyła, syn nie. (…) Kilka dni później znana katolicka piosenkarka i jej chłopak zostali zatrzymani na barykadzie UDA (Ulster Defence Association – tb). Dziewczynę zmuszono, by zaśpiewała dla paramilitarnych, po czym zastrze-

lono i ją, i jej chłopaka”, to zaledwie jeden akapit z opisującego 1972 rok rozdziału w książce Tima Coogana „The troubles. Ireland’s ordeal 1966-1995 and the search for peace”. Już wtedy, w 1972 roku, zdaniem Dillona, Lenny brał udział w czterech morderstwach. W związku z jednym z nich został zatrzymany i trafił za kraty. Nigdy nie został jednak skazany, bo jedyny gotowy mówić świadek – mężczyzna, który miał razem z nim dopuścić się zabójstwa – zginął w więzieniu. Prawdopodobnie z ręki samego Murphy'ego. Dzięki temu Lenny został uniewinniony. Za kratami spędził jednak trzy lata. Między innymi za próby ucieczki. Jednego razu skorzystał na przykład z tego, że więzień, któremu kończyła się odsiadka, był do niego podobny. Zmusił go, by się zamienili. Przygotował się na tyle dokładnie, że kazał sobie nawet wymalować tatuaże identyczne, jak u tego, który miał wyjść. Ucieczka prawie się

22/12/2016 16:32:50


027 powiodła. Strażnik dopiero w ostatniej chwili zorientował się, że coś jest nie w porządku. Wtedy, gdy na ramieniu Murphy’ego rozmazały się wykonane atramentem tatuaże. Uciekać próbował często, aż wyszedł w 1975 roku. Pierwsze kroki na wolności skierował do kolegów z UVF. Oświadczył im: „od dziś stosujemy zasadę, że za każdego zabitego protestanta zabijamy jednego katolika”. Nie chodziło o sprawcę, ani nawet członka IRA – chodziło o jakiegokolwiek katolika. „Powiedział swoim ludziom, że nie ma znaczenia, kim są ofiary, bo każdy katolik to śmieć i republikanin”, opisał ten moment Dillon. W ten sposób powstała grupa, o której już wkrótce prasa miała zacząć pisać „The Shankill butchers”.

Modus operandi

dżących po Belfaście, i wybierali się na „polowanie” do miejsc, w których wiedzieli, że będzie można znaleźć katolików. Szczególnie lubili okolice Antrim Road, gdzie – jak mawiał Murphy - „na pewno da się znaleźć jakiegoś taiga”. W nocy z 24 na 25 listopada 1975 roku grupa wybrała się na pierwszy wypad. Pojechali w okolice Catholic New Lodge. Kierowali się przekonaniem, że w zasadzie każdy na kogo tam wpadną, będzie katolikiem i potencjalną ofiarą. Około 12.40 zobaczyli idącego ulicą 34-letniego Francoisa Crossana. Wypatrzył go William Moore, „sierżant” bojówki. Podjechali do niego. Działo się to nieopodal miejsca, gdzie z powodu wyznania, został zastrzelony brat 34-latka, który był kierowcą autobusu. »

Sposób działania, który przyjęli, był prosty. Organizowali samochód, na ogół była to jedna z czarnych taksówek jeż-

667-MAKIETA 2 24-43.indd 27

22/12/2016 16:32:52


028

TEMAT NUMERU historia

Członkowie gangu Rzeźników z Shankill zostani skazani na ponad 2000 lat więzienia. Była to największa liczba kar dożywocia w jednym procesie w historii brytyjskiego sądownictwa

667-MAKIETA 2 24-43.indd 28

Wyskoczyli w kilku. Crossana na ziemię obaliło uderzenie lewarkiem do kół. Nieprzytomnego wrzucili do taksówki i odjechali. Murphy przez całą drogę bił ofiarę, która odzyskała przytomność. „Zabiję cię sk...”, powtarzał. Dojechali do Wimbledon Street w Shankill. Tam wyciągnęli Crossana z samochodu i zanieśli w oddaloną od ludzkich oczu część ulicy. Rzucili go na ziemię. Murphy wyciągnął rzeźnicki nóż. Zaczął uderzać w gardło ofiary do momentu, w którym niemal odpadła głowa. Porzucili ciało i pojechali zmyć z siebie krew, spalić ubrania, a także usunąć ślady w taksówce. Później były kolejne polowania i kolejne ofiary. 55-letni Thomas Quinn i 24-letni Francis Rice. Obaj byli katolikami. Obydwu gang poderżnął gardło

i porzucił „ku przestrodze” w Shankill. Wtedy w gazetach pojawiła się nazwa „Rzeźnicy”, a  społeczność katolicka zaczęła się bać. Skoro ofiarą mógł być każdy katolik, niezależnie od zaangażowania, miejsca zamieszkania, sympatii politycznych, to bać musieli się wszyscy z nich. Wreszcie 11 marca 1976 roku Murphy wpadł po tym, jak ostrzelał należący do katoliczki samochód, ale nie trafił kobiety za kierownicą. Jimmy Nesbitt, detektyw prowadzący sprawę Rzeźników był pewny, że ma jednego z nich, ale nie mógł jeszcze nic udowodnić. Tym bardziej, że do morderstw dochodziło dalej. Murphy wezwał bowiem współpracowników i kazał im kontynuować, by odwrócić uwagę od siebie. Sam przyznał się do posiadania

22/12/2016 16:32:55


029 broni, za co dostał 12 lat – wiedział, że wyjdzie maksymalnie po sześciu. Lenny był za kratami, ale nie byli za nimi jego koledzy. W sierpniu 1976 roku zginął 43-latek, został napadnięty i zatłuczony siekierą. „Widziałem stan ciała mojego brata po tym, jak został zmasakrowany na ulicy. Powiedziałem: to nie jest mój brat. Nawet nasza matka nie mogła go rozpoznać”, mówił później brat ofiary. Chwilę po tym zginął kolejny katolik, któremu poderżnięto gardło. I kolejny. I kolejny. Prasa mnożyła teorie. Wydawało się, że policja nie złapie bandytów. Ta rzeczywiście miała trudne zadanie, bo nie dysponowała zbyt wieloma ludźmi. Sprawą zajmował się wydział „C” Royal Ulster Constabulary. Gangu seryjnych morderców szukało w momentach

667-MAKIETA 2 24-43.indd 29

największego zaangażowania 11 osób. Dużo czy mało? W czasie polowania na Yorkshire Rippera przy sprawie w jednym czasie pracowało nawet 304 detektywów. Belfast nigdy nie należał do ulubionych miast brytyjskiego rządu. Dość kosztowali wojskowi, by dopłacać do innych rzeczy.

Rekordowy proces

Mimo to Jimmy Nesbitt doprowadził do przełomu. W maju 1977 roku Shankill Butchers zrobili błąd. W katolickiej dzielnicy porwali Gerarda McLaverty’ego. Pijani zawieźli go na Shankill Road, gdzie urządzili mu piekło. Bili go kijami, dźgali nożem, ale nie zabili. Umierającego, ale żywego wyrzucili na ulicę. Tam

znalazła go nieznajoma kobieta, która wezwała pomoc. Mężczyznę udało się cudem uratować, a Nesbitt postanowił to wykorzystać. Zamaskowany McLaverty jeździł z nim po Shankill rozglądając się za swoimi oprawcami i szybko ich rozpoznał. Wkrótce po tym przeprowadzono aresztowania. Nie wszystkich zaangażowanych w zbrodnię udało się oskarżyć. Samego Murphy’ego nigdy nie powiązano z ich działalnością na tyle mocno, by móc postawić go przed sądem. Jednak wielu – tak. Na ławie oskarżonych zasiadło 11 Rzeźników z Shankill. Odpowiedzieli w sumie za 19 morderstw, które policji udało się udowodnić. W tym William Moore, „sierżant” Murphy’ego, został skazany za 10 zabójstw, a Robert „Basher” Bates za 11. Sędzia wymierzył Rzeźnikom 42 wyroki dożywotniego pozbawienia wolności – niektórzy otrzymali ten wyrok wielokrotnie. Moore i Bates mieli nie mieć możliwości wcześniejszego zwolnienia. Była to największa liczba kar dożywocia w jednym procesie w historii brytyjskiego sądownictwa. Jednak nie było im dane spędzić reszty dni za kratami. Członkowie gangu Rzeźników z  Shankill, którzy zabili w sumie na pewno co najmniej 30 osób, wyszli na wolność dzięki polityce. Część z nich wypuszczono w 1994 roku po podpisaniu zawieszenia ognia między paramilitarnymi z obu stron. Ostatniego w 1998 roku po zawarciu porozumienia wielkopiątkowego, które miało zakończyć konflikt w Irlandii Północnej. Większość zginęła wkrótce po opuszczenia więzienia – część z nich padła ofiarą zemsty rodzin ich ofiar, inni znaleźli się w złym miejscu w złym czasie. Sam Master Butcher, jak nazywano Lenny’ego Murphy’ego wyszedł na wolność w 1982 roku. W ciągu kilku miesięcy po opuszczenia więzienia dopuścił się kilku morderstw, wyglądało też, że szefostwo UVF nie jest w stanie dłużej go kontrolować – ignorował rozkazy, działał na własną rękę. Zginął 16 listopada 1982 roku od kuli wystrzelonej przez żołnierzy (p)IRA. Ta wydała oświadczenie, w którym napisano: „Lenny Murphy (Master Butcher) był odpowiedzialny za śmierć 20 niewinnych nacjonalistów i znaczącej liczby protestantów w Belfaście”. Dodawano, że według informacji zebranych przez bojowy odłam IRA, planował reaktywować gang Rzeźników z Shankill. « 22/12/2016 16:32:58


Fot. EQRoy / Shutterstock.com

030

OPINIE WIKTOR MOSZCZYŃSKI

Prawo pobytu tak, ale jakie? Czy rząd brytyjski szykuje prezent gwiazdkowy dla Polaków i innych obywateli unijnych w tym kraju w postaci oświadczenia o prawie pozostania? Obawiam się, że nie jest jeszcze na to gotowy.

667-MAKIETA 2 24-43.indd 30

Wiktor Moszczyński

»

Pytam, bo głosy domagające się takiej deklaracji natężają się. Głos 40 obywateli brytyjskich polskiego pochodzenia, który ukazał się w tygodniku parlamentarnym „The House” 9 grudnia, domagający się „A Fair deal for Poles in UK” był tylko jedną kroplą w rosnącym strumieniu głosów nawołujących do natychmiastowego uznania prawa pobytu na Wyspach. W niedzielę bardzo wymowna była wspólna deklaracja centrali związków zawodowych i Brytyjskiej Izby Handlowej domagająca się rychłej decyzji jednostronnej o prawie pobytu. Mówi się coraz częściej, że to jest konieczny pierwszy akt nim jeszcze oficjalne negocjacje rozpoczną się. Poza tym 84% społeczeństwa orzekło w sondażu, że popiera prawo pozostania dla tych, którzy już tu są. W parlamencie pojawiły się już znaczące pytania od wpływowych posłów na ten temat. Na przykład Hilary Benn, przewodniczący

komisji parlamentarnej ws. Brexitu, pyta czy przygotowywane są specjalne dokumenty dla obywateli unijnych w tym kraju. Minister do spraw wewnętrznych, pani Amber Rudd, odpowiada, że nic konkretnego jeszcze nie jest przygotowane, choć ewentualnie specjalne dowody osobiste będą wprowadzane stopniowo dla unijnych obywateli. Po zatwierdzeniu przez parlament rządowego harmonogramu do wywołania „Artykułu 50” przed końcem marca, sprawa Brexitu w parlamencie ucichła nieco, mimo że w prasie skrajnie antyeuropejskiej, jak „Daily Mail”, burza wciąż trwa o rzekomej „zdradzie” elektoratu przez parlamentarzystów i sędziów. Na zasadzie, że nie ma pełnego zaufania do posłów, rząd wciąż trzyma swoje karty zakryte, odkrywając je tylko wtedy, kiedy już musi. Lecz głównym powodem tej tajemniczości pozostaje ciągły brak orientacji w samym gabinecie co do kierunku, który ma doprowadzić do ewentualnej umowy z Europą. Brexitowski minister 22/12/2016 16:33:01


031 David Davis wylicza czteropunktową formułę celów negocjacji jako, primo, uzyskanie kontroli nad ilością obywateli unijnych przyjeżdżających w celu osiedlenia, a potem: odzyskanie suwerenności brytyjskich sądów, jak najszerszy możliwy dostęp do jednolitego rynku unijnego i możliwość wynegocjowania własnych umów handlowych z innymi państwami. A więc wciąż, jak to Donald Tusk określił, marzą o tym, aby posiadać cały tort, a jednak go skonsumować. „The Times” opisuje rzekomy chaos odbywający się na posiedzeniach brytyjskiego gabinetu i jego podrzędnych komitetów. Brexitowcy, jak David Davis i Liam Fox, nadają ton i z wielkim optymizmem określają szanse uzyskania umowy zaznaczając, że ograniczenie liczby imigrantów jest pierwszoplanowym celem. Przypominają np. że eksporterzy niemieckich samochodów dopilnują tego, że dalej będzie obowiązywała strefa bezcłowa w Europie dla brytyjskich towarów. Po czym minister finansów Philip Hammond przypomina z kolei, że w żadnym wypadku społeczeństwo brytyjskie nie będzie chciało ponosić strat finansowych, wynikających z decyzji wyjścia z Unii, a taki właśnie będzie efekt tych ograniczeń w imigracji, których domaga się Davis. Poza tym Hammond zaznacza, że na dobrej woli przemysłowców niemieckich nie można będzie polegać, bo rząd niemiecki i sekretariat w Brukseli kierują się innymi priorytetami. Na to minister rolnictwa, pani Andrea Leadsom, określa wszelką krytykę decyzji o Brexicie jako zdradę państwa. W tej krainie absurdu pani May stara się doprowadzić dyskusję w swoim gabinecie do jakiegoś konkretnego rozwiązania, ale wciąż jeszcze bezskutecznie. Ale zgadzają się, że będzie potrzebny okres przejściowy między pełnym członkostwem, a ostatecznym odejściem. Lecz w kontrowersyjnej sprawie pozostania Polaków i innych obywateli unijnych wyczuwam, że rząd jest zgodny co do samej zasady, ale jeszcze uzależnia decyzję od reakcji negocjatorów unijnych. Pani May poruszyła to dyskretnie na ostatnim szczycie unijnym, jako wstępny krok poprzedzający główne negocjacje. Miała nadzieję, że w tej sprawie negocjatorzy unijni pomogą jej i zaproponują zatwierdzenie praw Brytyjczyków w krajach Unii Europejskiej. Zawiodła się. Natomiast, jak można było wywnioskować z wypowiedzi pani Rudd, rząd 667-MAKIETA 2 24-43.indd 31

posunął się już tak daleko, że zastanawia się co do metody wykonania tej decyzji o prawie pobytu. Mer Londynu i Londyńska Izba Handlowa proponują specjalny dowód londyński dla unijnych obywateli w stolicy. Tak samo niezdecydowani jeszcze są lobbyści starający się uzyskać gwarancje pozostania dla obywateli EU. Sprawy posunęły się już tak daleko, że organizacje naciskające na to uznanie stałego pobytu, jak 3Million, czy New Europeans czy British Future, nie mówią już tylko „kiedy?”, ale również „jak?”. Są dwa główne warianty. Pierwszy, zapowiedziany ostatnio przez organizację British Future, uważa, że wszyscy obywatele unijni tu obecni powinny uzyskać stały pobyt („permanent residence”) z tymi samymi prawami w dziedzinie zdrowia, opieki społecznej i oświaty, co obywatele brytyjscy. Istnieje obawa, że przy obecnym tempie przyznania stałego pobytu zatwierdzenie wszystkim podlegającym pod to prawo przekroczy-

szych, trywialnych powodów. Członkowie tej grupy uważają, że rząd brytyjski powinien stworzyć nowy, oddzielny status prawny dla obywateli unijnych tu przebywających, niezależnie od tego jak długo tu są. Osobiście jestem zwolennikiem połączenia obydwu koncepcji. Sympatyzuję z propozycją wprowadzenia nowego, oddzielnego statusu, coś jakby na wzór statusu obywateli irlandzkich czy maltańskich. Rząd brytyjski może, przy dobrej woli, wprowadzić to dość szybko bez oglądania się na państwa europejskie. Nowy status prawny powinien obejmować wszystkich obywateli unijnych, łącznie z ich rodzinami, którzy tu przybyli legalnie przed datą referendum (23 czerwca 2016), którzy nie przyjęli jeszcze obywatelstwa brytyjskiego, posiadają National Insurance number i którzy nie są winni przestępstwa ani w tym kraju, ani w kraju pochodzenia. Osoby te będą miały prawa rów-

łoby 150 lat! British Future proponuje więc, aby ci, którzy już tu przebywają przeszło 5 lat uzyskali to prawo automatycznie poprzez rejestr utrzymany przez samorządy lokalne, zaś ci, którzy przybyli w ostatnich 5 latach musieliby zwrócić się do Home Office o załatwienie tej gwarancji. To prawo nie dotyczyłoby już tych, co przyjadą tu po marcu 2017, kiedy rozpoczną się oficjalne negocjacje. Ten projekt popierany jest zarówno przez popleczników pozostania i wyjścia z Unii, przez posłów ze wszystkich partii, przez Instytut Dyrektorów i przez związki zawodowe. Drugi wariant, wspierany przez tzw. Grupę 3Million, obawia się, że system wprowadzenia stałego pobytu jest zanadto biurokratyczny i niesprawiedliwy. Wymaga utrzymania szerokiej dokumentacji dotyczącej kontraktów pracy, payslipów, świadectwa podróży, aktów ślubu, świadectw szkolnych i dyplomowych, a często podania (84 stronicowe) są odrzucone z najróżniej-

noznaczne do obecnych praw obywateli unijnych, a więc również będą mogli mieć prawo głosu w wyborach lokalnych i ostatecznie prawo ubiegania się o obywatelstwo brytyjskie. Aby przyspieszyć i ułatwić procedurę administracyjną istniejące już dane o nich powinny zarejestrować samorządy lokalne, wykorzystując również do tego wsparcie finansowe i przekaz uzupełniających informacji ze strony Home Office i departamentu od usług społecznych (DWP). Uważam, że czas, aby przedstawiciele Polonii też zabrali głos na ten temat, w połączeniu z innymi grupami nacisku, na zasadzie który wariant będzie mniej szkodliwy dla Polaków. W międzyczasie powinni namawiać rodaków do zgromadzenia materiałów z ostatnich 5 lat, zatwierdzających ich prawo do pozostania w Wielkiej Brytanii na okres stały. Bo strzeżonego Pan Bóg strzeże. «

Mer Londynu i Londyńska Izba Handlowa proponują specjalny dowód londyński dla unijnych obywateli w stolicy

Tekst ukazał się również w londyńskim „Tygodniu Polskim”

22/12/2016 16:33:01


032

FELIETON ZNOWU DOBRONIAK Fot. Piotr Dobroniak

Wojciech Cejrowski powiedział w Londynie, że kiedy PiS szło do władzy, to powinno te wszystkie ustawy, o których mówiło w kampanii i obiecało wyborcom, mieć gotowe. Jeszcze przed wyborami. Można się nie zgadzać z Cejrowskim ideologicznie, ale facet ma po prostu rację.

#wolnemedia. #wolnyumysł

»

Rzecz miała miejsce podczas jednego z występów Cejrowskiego w Londynie w 2016 roku, w części „pytań z sali”. W jednym z wywiadów dla prasy „niepokornej” podróżnik precyzował, że w momencie kiedy PiS zdobył większość w parlamencie, posłowie tej partii powinni siedzieć od rana do wieczora i przegłosowywać wszystko to, co zapowiedzieli wcześniej. Jednak rzeczywistość okazała się bardziej czarna, jak szara. PiS nie tylko, że nie miał praktycznie żadnej gotowej ustawy, to nawet nie miał kadr do tego, żeby spełnić swoje sztandarowe postulaty. Jaki jest efekt, widać. Rzucający się na wszelkie odznaczenia „niepokorni” działacze i sympatycy PiS-u. Niekompetentni menadżerowie w firmach Skarbu Państwa, „dyplomaci” z łapanek, jeszcze większy przerost zatrudnienia w urzędach państwowych. I jedno tłumaczenie: PO też zmieniała kadry. Ok! Też zmieniała. Ale miała je bardziej kompetentne. Poza tym większość ludzi była z konkursów. Menadżerowie byli merytorycznie przygotowani do zarządzania. PiS bierze ustawy z zamrażarek różnych klubów parlamentarnych z ubiegłych kadencji Sejmu, dodaje kilka przepisów i na szybko, często po nocach, zatwierdza jak leci. Bez przygotowania, bez pojęcia o rzeczy, czasem tak bzdur667-MAKIETA 2 24-43.indd 32

nie, że aż samo ciśnie się na usta pytanie: Komu na tym zależy??? Bo to, że to nie jest w interesie państwa polskiego, to więcej niż pewne. Te ustawy powinny być stworzone wcześniej tak, że mucha nie siada. Zarówno pod względem prawnym, jak merytorycznym. A tak, jest jak jest. To oczywiście nie jedyne kuriozalne ruchy partii Jarosława Kaczyńskiego. Zupełnie bezsensowne zachowanie marszałka Sejmu, pana Kuchcińskiego. Nie mogę tego w ogóle pojąć. PO w pewnym momencie była odklejona od rzeczywistości totalnie, ale nastąpiło to pod koniec drugiej kadencji. Ale to, co PiS robi teraz? Na początku kadencji??? Nie wiem, jak bardziej stopniować słowo „totalnie”. W języku polskim kończą się po prostu słowa na opisanie tego, co się wyprawia – od lewej do prawej. Jeżeli PO była totalnie odklejona od rzeczywistości, to PiS obecnie jest turbo-totalnie odklejony od wszystkiego. Strzela sobie w stopę za każdym razem, cokolwiek zrobi. Zaznaczam, że nie żałuję, że PiS doszedł do władzy. Myślę, że społeczeństwu przyda się kubeł zimnej głowy. Tak zwyczajnie, po ludzku wk***ją mnie ludzie, wieczni malkontenci, którzy narzekają na wszystko, jak leci, ale ostatni raz urny wyborcze widzieli w telewizji. Jaka była frekwencja wyborcza? Takie macie teraz skutki.

Nie wiem, po co pisowski marszałek wywalił dziennikarzy z Sejmu. Może i powinien być zrobiony tam porządek, ale nie w ten sposób. Reformy w pracy dziennikarzy w Sejmie są wprowadzane tak, jak wszystkie ustawy PiS-u. Bez zastanowienia. Bez alternatywy. Bez dyskusji. Bez sensu. PiS też na własną prośbę stwarza sobie silny ruch oporu. Zatrzymanie Piniora, który we Wrocławiu uznawany jest niemal jak niepokalana dziewica, to nie strzał z pistoletu w goleń, a strzał z armaty, który przy okazji urwał też strzelającemu jaja. Dopiero teraz PiS może zajęczeć cienkim głosem. Jarosław Kaczyński spowodował, że naprzeciwko coraz wyraźniej staje Władysław Frasyniuk, który jako jedyny powiedział mu w twarz: „Jarek. Pie****sz. Nie było cię tam”. Co odpowiedział Kaczyński? Nic. Bo nie mógł zrobić nic. PiS ostatnio świętowało ogłoszenie przez Rafała Dutkiewicza brak chęci startowania w kolejnych wyborach na prezydenta miasta. Myśleli, że teraz będą mieli w mieście większość. Potem nastąpiło aresztowanie Piniora. Pycha kroczy przed upadkiem, że zacytuję przedwyborczych spin doktorów PiS-u. « 22/12/2016 16:33:04


033

667-MAKIETA 2 24-43.indd 33

22/12/2016 16:33:05


Fot. PAP / Maciej Kulczyński

034

WYDARZENIA KULTURA

Stolica kultury się kończy

Niemal 100 wydarzeń artystycznych, w tym widowisko – performance „Niebo”, czytanie utworów Sławomira Mrożka oraz premiera opery „Trubadur” Giuseppe Verdiego – to wszystko składało się na finał obchodów Europejskiej Stolicy Kultury we Wrocławiu.

Piotr Dobroniak

»

Głównym elementem ceremonii zamknięcia ESK był spektakl „Niebo”, który został pokazany trzykrotnie w Hali Stulecia (dawna Hala Ludowa). Reżyserem jest Brytyjczyk Chris Baldwin, który był również jednym z kuratorów ESK. „Niebo” to czwarta i ostatnia część projektu „Kwartet Flow”. Pierwszą częścią były „Mosty”, projekt zrealizowany w czerwcu 2015 r., w czasie którego 27 wrocławskich mostów zamieniono w artystyczne aranżacje. Drugą część stanowiła ceremonia otwarcia obchodów ESK zatytułowana „Przebudzenia”. Trzecią zaś był pokazany w czerwcu tego roku „Flow” – wielki spektakl performance nad brzegami Odry. Spektakl zamykający obchody ESK we Wrocławiu nawiązuje do poprzed667-MAKIETA 2 24-43.indd 34

nich części „Kwartet Flow” i jest niejako jego podsumowaniem. „Niebo” to opowieść o XX-wiecznej historii Wrocławia, widzianej oczami trzech pokoleń kobiet mieszkających w tym mieście. Realizatorzy spektaklu zamierzali go zrealizować przede wszystkim przy pomocy gry świateł i dźwięku i to jest niejako odparcie zarzutu, że ceremonia zamknięcia przypominała ubogą wersję zakończenia olimpiady w Londynie. Trzeba jednak podkreślić, że pod względem artystycznym przedstawienie było istnym majstersztykiem. Niektórzy zagraniczni dziennikarze wskazywali na to, że po spektaklu zbyt dużo było wymienianych nazwisk i  trudno było się im połapać komu klaszczą. Jednakowoż samo „Niebo” w swoim przekazie mimo licznych metafor powinno być dość czytelne dla przeciętnego widza. » 22/12/2016 16:33:06


Fot. Marcin Biodrowski

Fot. Marcin Oliva Soto

667-MAKIETA 2 24-43.indd 35 Fot. Marcin Biodrowski

Fot. PAP / Maciej KulczyĹ&#x201E;ski

035

22/12/2016 16:33:11


W jednym z momentów spektaklu, kiedy scenariusz doszedł do walki solidarnościowej opozycji z władzami komunistycznymi we Wrocławiu, gdy aktorka wykrzyczała słowa „demokracja, demokracja”, na widowni rozległy się brawa. Nie był to jedyny polityczny akcent podczas ceremonii zamknięcia Europejskiej Stolicy Kultury we Wrocławiu. Wcześniej w auli na scenę wyszedł prezydent miasta Rafał Dutkiewicz z planszą #wolnemedia. Tę samą planszę następnie podczas prezentacji trzymali po kolei wszyscy kuratorzy ESK 2016. Dutkiewicz rozpoczął swoje wystąpienie od słów: „Nasze serca biją w Aleppo. Modlimy się o pokój, o otwartość, o lepszy świat”. Prezydent Wrocławia podkreślił, że Europejska Stolica Kultury napełniła miasto „nową, twórczą energią”. Podczas ceremonii, do bieżącej polskiej polityki nawiązał również Donald Tusk, przewodniczący Rady Europejskiej, apelując do polskich władz o dialog. Podkreślił on, że czuje się szczególnie zobowiązany, aby wspierać Polskę w Europie, ale też Europę w Polsce. – Jestem głęboko przekonany, że dziś rozmowa o europejskiej kulturze i naszym, polskim w niej zakorzenieniu ma szczególny sens, bo tak naprawdę jest to rozmowa o naszym 667-MAKIETA 2 24-43.indd 36

Fot. Marcin Biodrowski

Fot. PAP / Maciej Kulczyński

036

WYDARZENIA KULTURA

zbiorowym być albo nie być we współczesnym świecie – mówił. Po oficjalnej ceremonii zakończenia w Hali Stulecia odbyła się impreza klubowa Silent Disco – kilkaset osób słuchało muzyki przez słuchawki, wybierając muzykę pomiędzy trzema równocześnie grającymi didżejami. Mniej więcej w tym samym czasie w Imparcie przy ulicy Mazowieckiej trwał w najlepsze festiwal WROsound, podczas którego na trzech scenach: kameralnej, teatralnej i w klubie Autograf, grano najlepsze produkcje z muzyki współczesnej. Na scenach Impartu pojawili się Legendarny Afrojax, Novika, Sonar, Ras, Holak czy rewelacyjne Nights Marks Electric Trio. We wrocławskiej hali stulecia odbyło się również „Słuchowisko”, czyli czytanie utworów Sławomira Mrożka przez aktorów – Małgorzatę Foremniak, Arkadiusza Jakubika oraz Roberta Więckiewicza. – Chcemy pokazać, że literatura

nie musi być uboższym bratem innych sztuk i skoro mogą odbywać się koncerty na żywo, to mogą również odbywać się czytania na żywo – powiedział Ireneusz Grin, kurator ESK ds. literatury. W  weekend zamknięcia ESK za darmo można było zwiedzać również duże wystawy z obszaru sztuk wizualnych: wystawę fotografii „Photography never dies” na Dworcu Głównym PKP, ekspozycję stałą „Wrocław 1945-2016” w Centrum Historii Zajezdnia (więcej na str. 38), „Lwów 24 czerwca 1937. Miasto, architektura, modernizm” w Muzeum Architektury, „Summer rental” w Pawilonie Czterech Kopuł czy „Wrocławską Europą” w Muzeum Narodowym. Podczas ceremonii zamknięcia ESK podano, że w 2016 r. we Wrocławiu zorganizowano ponad 2 tys. wydarzeń artystycznych ze wszystkich dziedzin sztuki. Według szacunkowych danych wzięło w nich udział około 5,2 mln ludzi. Dut22/12/2016 16:33:18


Fot. Dunvael Photography

037

Fot. PAP / Maciej Kulczyński

kiewicz w rozmowie z dziennikarzami podkreślił, że udało się osiągnąć wzrost uczestnictwa wrocławian w kulturze, a w 2016 r., według szacunków, stolicę Dolnego Śląska odwiedziło ponad 5 mln turystów. To o dwa miliony więcej niż w 2015 r. Wśród największych wydarzeń zorganizowanych w ciągu roku w ramach ESK znalazło się m.in. wręczenie we Wrocławiu Europejskich Nagród Filmowych czy organizacja Olimpiady Teatralnej. Wrocław zdobył też tytuł Światowej Stolicy Książki UNESCO, który będzie pełnił do kwietnia 2017 r. We Wrocławiu odbyły się równie koncerty Davida Gilmoura oraz Enio Morricone. Sami wrocławianie dosyć dobrze oceniają miasto w roli gospodarza Europejskiej Stolicy Kultury. Dwie trzecie ankietowanych uważa, że Wrocław dobrze lub bardzo dobrze pełnił tytuł ESK. Obszerne badania dotyczące społecznego odbioru wydarzeń związanych z ESK od roku są prowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Wrocławskiego. Badania mają pomóc w  ocenie, w jakim stopniu udało się zrealizować cele, które Wrocław postawił sobie aplikując o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Jednym z nich było zwiększenie uczestnictwa wrocławian w życiu kulturalnym miasta. Respondentom zadano m.in. pytanie, które z określeń najtrafniej opisuje Europejską Stolicę Kultury. Z podanych sentencji ponad 50 proc. badanych zaznaczyło: „Impuls do rozwoju kulturalnego i edukacji do kultury”, na przeciwległym

Fot. Piotr Dobroniak

biegunie znalazła się sentencja: „Impreza dla bogatych”, którą zaznaczyło ponad 5 proc. respondentów. Pełne wyniki badań zostaną podane w czerwcu 2017 r. Wrocław pełni tytuł ESK 2016 wraz z hiszpańskim San Sebastian (stolica regionu Gipuzkoa w Autonomicznej Wspólnocie Baskijskiej). W 2017 r. tytuł ten będą pełniły duńskie Aarhus oraz cypryjski Pafos. «

667-MAKIETA 2 24-43.indd 37

O ESK 2016 czytaj też na stronach 38 oraz 52. W tekście wykorzystano materiały organizatorów oraz PAP. Więcej na

Wroclaw.pl

22/12/2016 16:33:26


Zdjęcia Piotr Dobroniak

038

SPOŁECZEŃSTWO HISTORIA

Niezła zajezdnia Warszawa ma Muzeum Powstania Warszawskiego, a Wrocław ma Centrum Historii Zajezdnia. Jedno z najlepszych miejsc o charakterystyce muzealnej w Polsce. Serio, serio.

Piotr Dobroniak

»

„Zajezdnia” to historia Polski. Od czasów polskiego Dzikiego Zachodu na Ziemiach Odzyskanych, opiewanych przez artystów filmowych – między innymi w filmie „Prawo i pięść” z plejadą polskich gwiazd, m.in. Gustawem Holoubkiem, Zdzisławem Maklakiewiczem, Wiesławem Gołasem, Ryszardem Pietruskim czy Ewą Wiśniewską. Z drugiej strony z lekką komedią „Sami swoi” z Kargulem (Władysław Hańcza) i Pawlakiem (Wacław Kowalski). Tak, to był właśnie początek nowego polskiego miasta Wrocławia i Dolnego Śląska. Taka była historia powojennej Polski. 667-MAKIETA 2 24-43.indd 38

Zwiedzanie głównej wystawy zaczyna się właśnie od czasów, kiedy Polska dostała na odczepkę ziemie na zachodzie, aby powetować stratę kresów. Wcześniej przez chwilę zarysowana jest historia przedwojennego miasta. Zaczynamy od gry w szachy, które są metaforą gry politycznej głównych mocarstw pod koniec II wojny światowej. Przechodzimy przez bydlęcy wagon, który był dla wielu wrocławian początkiem nowego życia typowego mieszczucha. Można się trochę zdziwić wchodząc do kopii warszawskiego kanału z czasów Powstania Warszawskiego. Co Warszawa ma wspólnego z Wrocławiem? Jednak potem przychodzi luźna refleksja, że Warszawa odbudo-

wywana z wrocławskich cegieł i podobnie zniszczona jak Wrocław ma więcej wspólnego z tym miastem, niż na pozór się wydaje. Jak głoszą kopie wrocławskich gazet z okresu powojennego, z cegieł wywiezionych z rozbieranych domów we Wrocławiu można by wybudować 120 tys. miasto, a co dopiero na przykład warszawskie Śródmieście. 22/12/2016 16:33:29


039

Centrum ma odnaleźć tożsamość wrocławian. I tych nowych i tych starych. Ale starych i młodych stażem „zameldowania” we Wrocławiu. Jeśli 12 lat temu do Londynu wyjechało kilkaset tysięcy Polaków, to czy mają prawo do tego, żeby czuć się londyńczykami? Kultura anglosaska jest chyba jak najbardziej „za”, bo daje prawo do głosowania na poziomie dzielnic i samorządów każdemu, kto legalnie mieszka na terenie danej gminy i hrabstwa. Wrocławianie poszli głębiej. Jeśli mieszkasz we Wrocławiu, to poznaj skąd wywodzi się historia tego miasta i ludzi, którzy to miasto zamieszkiwali. Jeśli jesteś tu przejazdem, to wiedz, że to miasto ma swoją historię i to nie byle jaką. Dlatego właśnie w Zajezdni zobaczymy wszystko: od architektury odradzającego się Wrocławia, poprzez kulturę, uniwersytet, czarną historię czasów stalinowskich, aż do komputera Odra i typowego peerelowskiego kiosku ruchu. Oczywiście atrakcji jest więcej, ale nie chodzi o to, żeby powiedzieć i pokazać wszystko, co tam jest, ale żeby tam pójść i poczuć. Ważnym elementem wystawy w Zajezdni jest – zlokalizowana w podziemiu, a jakże – wystawa o czasach opozycji solidarnościowej na Dolnym Śląsku i we Wrocławiu. Jeśli ktoś jeszcze o tym nie wiedział, to właśnie we Wrocławiu 667-MAKIETA 2 24-43.indd 39

odbyła się największa w Polsce manifestacja opozycyjna nazywana obecnie „Bitwą wrocławską”. Wydarzenia miały miejsce 30 sierpnia 1982 roku. Przeciwko demonstrantom rzucono znaczne siły: 5513 milicjantów, 800 żołnierzy (Wojsk Ochrony Pogranicza, Wewnętrznej Służby Wojskowej oraz jednostek powietrzno-desantowych). Wspomagało ich 306 pojazdów, w tym transportery opancerzone, działka wodne, helikoptery. Zużyto ponad 35 tys. pojemników z gazem łzawiącym, użyto broni palnej. Aresztowano kilkaset osób, prawie 165 internowano. Walki trwały wiele godzin, demonstranci budowali barykady… To właśnie z „Bitwy” pochodzą najbardziej znane na świecie zdjęcia filmowe, pokazujące przejechanie jednego z demonstrantów przez milicyjną więźniarkę. To w końcu właśnie we Wrocławiu udało się przechwycenie wszystkich pieniędzy dolnośląskiej Solidarności, by potem ukryć je skutecznie przed władzą komunistyczną, o czym opowiada świetny film „80 milionów”. Jest taka sentencja: „Dzień dzisiejszy wywodzi się z dnia wczorajszego, a przyszłość jest owocem przeszłości, która nie może być obciążeniem dla teraźniejszości”. I właśnie tak jest pokazana historia Wrocławia w Centrum Historii Zajezdnia. Od dzisiaj wasz „must-see” w Polsce. We Wrocławiu. «

O Wrocławiu piszemy również na stronach 34 oraz 52. O „Bitwie wrocławskiej” więcej na str. 60. Więcej na

Zajezdnia.org

22/12/2016 16:33:32


Fot. Transport for London

040

TRANSPORT LONDYN

Noworoczne podwyżki 2 stycznia drożeje część biletów londyńskiej komunikacji miejskiej. Przygotował Marcin Urban

»

Obiecane przez mera Londynu Sadiqa Khana zamrożenie cen obejmie tylko pojedyncze przejazdy metrem, autobusami i tramwajami. Ceny biletów okresowych oraz limity dzienne w metrze podrożeją o stopę inflacji z lipca ub. roku liczonej wskaźnikiem RPI, czyli średnio o 1,9 proc. Pojedyncze przejazdy autobusem i tramwajami będą nadal kosztowały £1.50. Nie zmieniają się także limity: dzienny (daily cap) i tygodniowy (weekly cap) wynoszące odpowiednio £4.50 i £21.20. Nadal będzie można korzystać z taryfy Hopper, która umożliwia 2 przejazdy autobusami i tramwajami w ciągu godziny w cenie £1.50. 667-MAKIETA 2 24-43.indd 40

Bez zmian pozostają pojedyncze przejazdy metrem we wszystkich strefach. Podrożeją za to limity dzienne w strefach 1-9 o 10p – 30p, a poza strefą 9 o 10p-50p. Tygodniowy limit dostępny dla dorosłych pasażerów płacących kartami zbliżeniowymi wzrośnie o 1,9 proc. O tyle samo podrożeją bilety miesięczne na wszystkie środki komunikacji. Z szacunków londyńskiego ratusza wynika, że zamrożenie taryf TfL obejmie 2,5 mln podróży autobusami miejskimi dziennie. W 2017 roku w portfelach pasażerów pozostanie dzięki temu £13 mln. Dodatkowe £30 mln pomoże zaoszczędzić taryfa Hopper. W metrze zamrożenie cen obejmie 1,5 mln podróży dziennie, co da w ciągu roku £40 mln oszczędności dla pasażerów. «

Stacja Lancaster Gate będzie zamknięta 4 stycznia rozpocznie się wymiana wind na stacji metra Lancaster Gate. W związku z tym stacja będzie zamknięta aż do połowy lipca przyszłego roku. Położona w pierwszej strefie Lancaster Gate obsługuje linię Central. Stacja jest wyposażona w dwie windy, które mają już prawie 30 lat i często się psują. Obie zostaną zastąpione nowszym modelem, zużywającym mniej energii i wyposażonym w kamery monitoringu. W czasie zamknięcia Lancaster Gate trzeba będzie korzystać z sąsiednich stacji linii Central - Queensway (12 minut marszu) lub Marble Arch (13 minut marszu). Alternatywą będzie też oddalona o 7 minut marszu stacja Paddington, która obsługuje linie Bakerloo, District, Circle oraz Hammersmith and City. Z Lancaster Gate do sąsiednich stacji można dojechać autobusami 46, 94, 148, 274 i 390.

22/12/2016 16:33:35


041 Londyn podwaja nakłady na budowę ścieżek rowerowych Grafika Transport for London

»

Fot. Transport for London

Projekt skrzyżowania Swiss Cottage

Londyn wyda w ciągu najbliższych pięciu lat 770 mln funtów na promowanie jazdy na rowerze. Nakłady na ten cel wzrosną dwukrotnie. Mer stolicy ogłosił plan inwestycji, które mają zachęcić kierowców do przesiadki na rowery. Powstać mają między innymi dwie nowe rowerostrady – z Tower Bridge do Greenwich oraz z Olympii w stronę Hounslow. Poza tym zachodnie przedłużenie rowerostrady wschód – zachód. Wytyczonych zostanie także 20 tak zwanych „quietways”, czyli ścieżek prowadzących bocznymi uliczkami. Inwestycje w infrastrukturę rowerową pochłoną około 5 proc. budżetu Transport for London. W przyszłym roku rozpocznie się budowa nowej rowerostrady Cycle Superhighway 11. Licząca prawie 4 km trasa rowerowa połączy Swiss Cottage przez Regent's Park z Portland Place w Marylebone. W Swiss Cottage prace zaczną się jesienią. Istniejące tam niebezpieczne skrzyżowanie kilku drogowych arterii zostanie przebudowane, by uspokoić ruch i wydzielić przestrzeń dla rowerzystów i pieszych. Decyzja o budowie ścieżki nie przyszła łatwo, bo inwestycja budzi spore kontrowersje wśród mieszkańców obawiających się wzrostu natężenia ruchu na bocznych uliczkach. W konsultacjach społecznych poparło ją tylko 60 proc. z 6 tys. biorących w nich udział londyńczyków. «

Mer przyspiesza dostosowanie stacji metra

667-MAKIETA 2 24-43.indd 41

Wydatki na dostosowanie stacji metra do potrzeb osób niepełnosprawnych zostaną zwiększone o 200 mln funtów w ciągu najbliższych 5 lat – ogłosił mer Londynu. Dzięki temu do 2022 roku bariery architektoniczne znikną na dodatkowych 30 przystankach metra. Za 5 lat dostosowanych ma być około 100, czyli ponad 40 proc. wszystkich stacji. Obecnie jest to

25 proc. Transport for London zapowiedział jednocześnie, że po Nowym Roku rozpocznie długo oczekiwaną modernizację Harrow on the Hill i Newbury Park. W przyszłym roku bariery architektoniczne zostaną zlikwidowane także na dworcach Bond Street, Tottenham Court Road i Victoria. Nie co dłużej potrwa prowadzona już przebudowa stacji Finsbury Park.

22/12/2016 16:33:35


042

TRANSPORT LONDYN

Londyn najbardziej zakorkowanym miastem Europy

Fot. JKilian / Shutterstock.com

W stolicy Wielkiej Brytanii jest blisko 13 tys. miejsc, w których regularnie tworzą się zatory – wynika z badań firmy INRIX.

»

Trzy najbardziej zakorkowane to trasa A4 na odcinku w Hammersmith, wjazd do tunelu Blackwall w Greenwich oraz droga A3211 w okolicach Tower Hill. Najbardziej zakorkowanym miejsce w całej Anglii jest odcinek obwodnicy Londynu M25 pomiędzy zjazdami na autostrady M4 i M40. Londyńscy kierowcy tracą przez stanie w korkach więcej czasu i pieniędzy niż mieszkańcy Rzymu, Paryża, Hamburga i Madrytu razem wzięci. W ciągu najbliższej dekady na stanie w korkach londyńscy kierowcy wydadzą ponad 40 mld funtów. Najbardziej zakorkowane miejsca w Londynie: ŠŠ Kensington & Chelsea A4 (Cromwell RD) między Earls Court a Gloucester Rd ŠŠ Westminster A501 (Marylebone Rd) w Regent’s Park ŠŠ Lewisham A2 (New Cross Rd) skrzyżowanie z A20 Lewisham Way ŠŠ Greenwich A2 (Shooters Hill Rd) w Blackheath ŠŠ Tower Hamlets A13 (East India Docks Rd) skrzyżowanie z A12 ŠŠ Wandsworth A3220 (Battersea Bridge Road) Parkgate Rd ŠŠ Southwark A200 (Jamaica Rd) rondo Rotherhithe Tunnel «

Granty rowerowe 190 tys. funtów przyznał w tym roku Transport for London na wsparcie 46 pomysłów londyńczyków na promowanie jazdy na rowerze. Stowarzyszenia i grupy zapaleńców zorganizują między innymi rowerowe rajdy, kursy bezpiecznej jazdy i warsztaty naprawy rowerów. Pieniądze pochodzą z programu Cycling Grants London, który od 2013 roku wsparł już 400 projektów. Wśród nich był np. pomysł promujący jazdę na rowerze wśród muzułmanów, uwzględniający ich uwarunkowania kulturowe oraz projekt, dzięki któremu osoby niewidome mogły korzystać z tandemów prowadzonych przez przewodników. Aplikujący mogą dostać na realizację swoich pomysłów do 10 tys. funtów. Więcej na: www.tfl.gov. uk/cycling

667-MAKIETA 2 24-43.indd 42

22/12/2016 16:33:38


043 Londyńskie mosty odzyskają blask

Polacy zbudują promy dla Londynu

Fot. Transport for London

»

Amerykański artysta świtała Leo Villareal i grupa brytyjskich architektów Lifschutz Davidson Sandilands zaprojektują podświetlenie 17-stu londyńskich mostów. Villareal jest autorem oświetlenia między innymi słynnego mostu w San Francisco. Zwycięzcy konkursu ogłoszonego przez londyński ratusz pokonali ponad sto zespołów z całego świata. W konkursie oceniano tylko ogólne koncepcje. Zwycięski zespół będzie miał teraz rok na zaprojektowanie iluminacji poszczególnych przepraw od Tower Bridge do Albert Bridge. Projekt zostanie później poddany pod konsultacje społeczne. Specjalnie powołana fundacja zebrała dotychczas 10 mln funtów na realizację tego zadania. – Dostaliśmy niesamowitą liczbę zgłoszeń do tego fascynującego konkursu, co pokazuje, że Londyn pobudza kreatywność na całym świecie i jest otwarty na wszystkich. Były spektakularne pomysły i nie mogę się doczekać, kiedy zwycięski projekt rozświetli Tamizę. Gratuluję Leo Villarealowi i Lifschutz Davidson Sandilands ich znakomitego pomysłu – powiedział Sadiq Khan, mer Londynu. «

Stocznia Remontowa Shipbuilding SA z Gdańska zbuduje dwa promy pasażersko-samochodowe dla Transport for London – podał portal infoship.pl. Jednostki będą obsługiwały przeprawę przez Tamizę w Woolwich. Promy zostały zaprojektowane przez norweskie biuro projektowo-konsultingowe LMG Marin. Tym, co je wyróżnia, jest napęd hybrydowy. Będą mieć silniki na ropę i elektryczne. Z przeprawy na Tamizie korzysta rocznie 20 tys. samochodów i ponad 2,5 mln pasażerów. Trzy promy, które ją obecnie obsługują, mają już ponad 50 lat i wymagają pilnej wymiany.

667-MAKIETA 2 24-43.indd 43

22/12/2016 16:33:40


044

CAFÉ COOLTURA LONDYN

LONDON’S NEW YEAR’S DAY PARADE 2017 COO

LTURA POLECA

667-MAKIETA 3 44-67.indd 44

22/12/2016 16:36:20


Fot. LNYDP

045

Przygotował Marcin Urban 01.01.2017. Godz. 12.00-15.30. Start: Piccadilly, koniec: Parliament Square. lnydp.com Kilka tysięcy wykonawców z 20 krajów weźmie udział w tradycyjnej, noworocznej paradzie. Barwny korowód utworzą m.in. orkiestry, cheerleaderki z USA, postaci z filmu „Gwiezdne wojny”, miłośnicy kolei na miniaturowych lokomotywach i fani zabytkowych aut w swoich samochodach. Będzie też efektowna kolumna samochodów sportowych, pomalowanych w brytyjską flagę. Pochód wyruszy w samo południe sprzed stacji Green Park i przejdzie przez Piccadilly Circus, Regent Street, Pall Mall, Trafalgar Square, Whitehall do Parlamentu.

667-MAKIETA 3 44-67.indd 45

22/12/2016 16:36:26


©Victoria and Albert Museum, London

046

Café Cooltura Londyn

wystawy » UBRANIA MARGARET THATCHER Victoria & Albert Museum, Cromwell Rd, Londyn SW7 2RL. Stacja: South Kensington. Otwarte codziennie 10:00 – 17:45 (w piątki do 22:00). Wstęp wolny www.vam.ac.uk

© Birmingham Museums Trust on behalf of Birmingham City Council

Stała ekspozycja V&A Museum wzbogaciła się o ubrania Margaret Thatcher. Dzieci „Żelaznej Damy” – sir Mark Thatcher i hon Carol Thatcher, przekazały 6 kompletów ubrań, w których była premierka Wielkiej Brytanii pokazywała się na oficjalnych wystąpienia. W swoich wspomnieniach opublikowanych w 1993 roku Thatcher napisała: „Jak większość kobiet przykładałam dużą uwagę do ubrań, ale było ogromnie ważne, by wrażenie jakie robię było odpowiednie do okazji”.

» BEYOND CARAVAGGIO Do 15.01.2017. National Gallery, Trafalgar Square, Londyn WC2N 5DN. Stacja: Embankment, Charing Cross. Otwarte codziennie 10.00 – 18.00, w pt. do 21.00. Bilety: od £14 www.nationalgallery.org.uk

» NOWY NABYTEK SCIENCE MUSEUM Science Museum, Exhibition Rd, Kensington, Londyn SW7 2DD. Stacja: South Kensington. Otwarte codziennie 10:00 – 18:00. Wstęp wolny www.sciencemuseum.org.uk Londyńskie muzeum kupiło fragment rakiety Soyuz TMA-19M, w lądowniku której brytyjski astronauta Tim Peak wrócił na ziemię po półrocznym pobycie na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Lądowanie miało miejsce 18 czerwca 2016 roku na stepach Kazachstanu. Lądownik został odrestaurowany przez producenta, ale na prośbę Science Museum pozostawiono część śladów „bolesnego” wejścia w atmosferę. Władze muzeum mają nadzieję, że część statku kosmicznego i misja Tima Peaka zainspirują kolejne pokolenia Brytyjczyków do eksploracji kosmosu.

667-MAKIETA 3 44-67.indd 46

Fot. blog.sciencemuseum.org.uk

Orazio Gentileschi, The rest on the flight into Egypt, ok. 1620r.

Dobiega końca pierwsza główna wystawa w Wielkiej Brytanii prezentująca wpływ twórczości Michelangelo Merisi da Caravaggio na innych artystów tworzących w jego epoce i współcześnie. Caravaggio był włoskim mistrzem pędzla, tworzącym w Rzymie, Neapolu oraz na Malcie i Sycylii w latach 1592 - 1610. Na wystawie zebrano jego najcenniejsze obrazy oraz prace zainspirowanych nimi artystów flamandzkich, holenderskich, francuskich i hiszpańskich. Galeria Narodowa przygotowała ekspozycję we współpracy z National Gallery of Ireland i National Galleries of Scotland.

22/12/2016 16:36:28


Fot. Manuel Harlan

047 teatr » ART Do 18.02.2017. Old Vic, The Cut, Londyn SE1 8NB. Stacja: Waterloo. Spektakle: pon. - sob. 19;30, dodatkowo śr. i sob. 14:30. Bilety: od £12 www.oldvictheatre.com

Fot. Sarah Lee

Sztuka „Art” została wystawiona w Londynie po raz pierwszy 20 lat temu i stała się fenomenem, zdobywając nagrody Moliere, Evening Standard, Olivier i Tony Awards. Reżyser Matthew Warchus zebrał ponownie oryginalny zespół, by jeszcze raz przedstawić znakomite studium przyjaźni, tolerancji i uprzedzeń. Głównymi bohaterami jest trójka przyjaciół i… biały obraz. W rolach główych Tim Key, Paul Ritter i Rufus Sewell.

» LOVE Do 10.01.2017. National Theatre, Upper Ground, Londyn SE1 9PX. Stacja: Waterloo. Spektakle: 14:30 i 19:30. Bilety: od £25 www.nationaltheatre.org.uk Tuż przed świętami trzy bezdomne rodziny dostają tymczasowe schronienie pod jednym dachem. Mężczyzna w średnim wieku z matką, młoda para z dzieckiem i uciekinierka z Sudanu. Kompletnie obcy sobie ludzie będą musieli dzielić małą przestrzeń w wyjątkowym dla wszystkich czasie. W rolach głównych m.in. Emily Beacock, Darcey Brown i Anna Calder-Marshall.

» WOMAN IN BLACK Do 23.09.2017. Fortune Theatre, Russell St, Londyn WC2B 5HH. Stacja: Covent Garden, Temple. Spektakle: wt. – sob. 20:00, dodatkowo wt. i czw. 15:00, sob. 16:00. Bilety: od £19.50 thewomaninblack.com Teatralny horror wystawiany jest na West Endzie z powodzeniem już od 27 lat. Mroczna opowieść o prawniku przekonanym, że na jego rodzinie ciąży klątwa nałożona przez „Kobietę w czerni”. Bohater angażuje początkującego aktora, by pomógł mu wyzwolić się z lęków. Sceptycznie nastawiony młody człowiek zostaje wciągnięty w mroczny świat prawnika.

667-MAKIETA 3 44-67.indd 47

22/12/2016 16:36:30


048

CAFÉ COOLTURA londyn

» BURIED CHILD Do 18.02.2017. Trafalgar Studios, 14 Whitehall, Londyn SW1A 2DY. Stacja: Charing Cross. Spektakle: 14:30, 19:30. Bilety: od £78 www.buriedchildplay.co.uk „Buried child” to dramat rodzinny, rozgrywający się na amerykańskiej prowincji pod koniec lat 70. ubiegłego wieku. W tle pierwszoplanowych wydarzeń trwa kampania przed wyborami prezydenckimi odsłaniająca podziały w społeczeństwie. Po raz pierwszy na West Endzie występuje Ed Harris znany z filmów „Apollo 13”, „The Truman Show” i „Pollock”. Partnerują mu popularni amerykańscy i brytyjscy aktorzy, m.in. Amy Madigan i Jeremy Irvine.

kino » WHY HIM? Od 26.12.2016. Komedia, USA. Reż. John Hamburg, wyst. James Franco, Bryan Cranston, Zoey Deutch, Megan Mullally, Keegan-Michael Key Ojciec zabiera rodzinę na Boże Narodzenie do córki i zaczyna konkurować z jej chłopakiem.

667-MAKIETA 3 44-67.indd 48

22/12/2016 16:36:32


049

» A MONSTER CALLS Od 01.01.2017. fantasy, USA. Reż. J.A. Bayona, wyst. Felicity Jones, Lewis MacDougall, Sigourney Weaver, Toby Kebbell, Liam Neeson Conor O'Malley (Lewis MacDougall) przeżywa trudne chwile, próbując pomóc ciężko chorej matce (Felicity Jones), a jednocześnie broniąc się przed prześladującym go rówieśnikiem. Na pomoc przychodzi mu niezwykłe drzewo, które pewnej nocy zagląda przez okno do jego sypialni.

» ASSASSIN'S CREED (3D) Od 01.01.2017. Przygodowy, USA/UK/Francja. Reż. Justin Kurzel, wyst. Michael Fassbender, Marion Cotillard, Jeremy Irons Dzięki przełomowej technologii Callum Lynch doświadcza przygód swojego przodka, asasyna Aguilara, żyjącego w XV-wiecznej Hiszpanii. Wkrótce podejmuje walkę z potężnymi templariuszami.

667-MAKIETA 3 44-67.indd 49

22/12/2016 16:36:34


050

CAFÉ COOLTURA LONDYN

koncerty » BLACK SABBATH 29 i 31.01. 2017. Godz. 18:30. O2 Arena, Millennium Way, North Greenwich, Londyn. Stacja: North Greenwich. Bilety: od £60

» TANITA TIKARAM 24.02.2017. Godz. 19:30. Barbican Hall, Silk St, Londyn EC2Y 8DS. Stacja: Barbican. Bilety: od £28

» X FACTOR LIVE 25.02.2017. Godz. 13:30 i 18:30. O2 Arena, Millennium Way, North Greenwich, Londyn. Stacja: North Greenwich. Bilety: od £20

» LARA FABIAN 15.03.2017. Godz. 19:30. Eventim Apollo, 45 Queen Caroline Street, W6 9QH Londyn, Stacja: Hammersmith. Bilety: £50.75

» IRON MAIDEN 27.05.2017. Godz. 18:30. O2 Arena, Millennium Way, North Greenwich, Londyn. Stacja: North Greenwich. Bilety: tylko ze zwrotów

» GREEN DAY 08.02.2017. Godz. 18:30. O2 Arena, Millennium Way, North Greenwich, Londyn. Stacja: North Greenwich. Bilety: tylko ze zwrotów

» DEPECHE MODE 03.06.2017. Godz. TBC. Stadion olimpijski, Queen Elizabeth Olympic Park, Londyn E20 2ST. Stacja: Stratford. Bilety: od £40

» TAKE THAT 6-12.06.2017. Godz. 18:30. O2 Arena, Millennium Way, North Greenwich, Londyn. Stacja: North Greenwich. Bilety: od £55

667-MAKIETA 3 44-67.indd 50

22/12/2016 16:36:39


051 » PHIL COLLINS 4-9.06.2017. Godz. 19:00. Royal Albert Hall, Kensington Gore, Londyn SW7 2AP. Stacja: South Kensington. Bilety: tylko ze zwrotów

» GREEN DAY 01.07.2017. Godz. 13:00. Hyde Park, Bayswater, Londyn W2 2UH. Stacja: Hyde Park Corner. Bilety: od £62.50

» DEEP PURPLE 23.11.2017. Godz. 18:30. O2 Arena, Millennium Way, North Greenwich, Londyn. Stacja: North Greenwich. Bilety: od £49.50

» PETE TONG PRESENTS IBIZA CLASSICS » MACY GRAY 20.03.2017. Godz. 19:00. Union Chapel, Compton Terrace, Londyn N1 2UN. Stacja: Highbury & Islington. Bilety: tylko ze zwrotów

15.12.2017. Godz. 18:30. O2 Arena, Millennium Way, North Greenwich, Londyn. Stacja: North Greenwich. Bilety: od £35

» ARIANA GRANDE 25-26.05.2017. Godz. 18:30. O2 Arena, Millennium Way, North Greenwich, Londyn. Stacja: North Greenwich. Bilety: od £35

» EMELI SANDÉ 18.10.2017. Godz. 18:30. O2 Arena, Millennium Way, North Greenwich, Londyn. Stacja: North Greenwich. Bilety: od £39.50

667-MAKIETA 3 44-67.indd 51

22/12/2016 16:36:42


Fot. PAP / Maciej Kulczyński

052

CAFÉ COOLTURA OPERA

„Trubadur” w Operze Wrocławskiej Piotr Dobroniak

»

Opera Giuseppe Verdiego rozpoczęła we Wrocławiu szereg wydarzeń kulturalnych, mających zakończyć Europejską Stolicę Kultury, którą to miasto obok San Sebastian było od początku 2016 roku. Opera „Trubadur” to kolejna z wielkich arcydzieł operowych Giuseppe Verdiego – powstała między „Rigolettem” a „Traviatą”. Na tle wydarzeń politycznych opowiada historię miłości i zemsty oraz dramat rozdzielonego w dzieciństwie rodzeństwa. Reżyser inscenizacji, Łotysz Andrejs Žagars, przenosi ją w czasy bliższe dzisiejszym odbiorcom – do realiów I wojny światowej. – To z jednej strony ukazanie losów narodów zamieszkujących tereny nad Bałtykiem po upadku cesar667-MAKIETA 3 44-67.indd 52

stwa austro-węgierskiego, z drugiej zaś pokazanie takich uczuć jak miłość i nienawiść w realiach wojny – mówił przed przedstawieniem reżyser. Historia bratobójczej wojny może być odczytana nie tylko w odniesieniu do średniowiecznej Hiszpanii, w której akcję „Trubadura” oryginalnie osadził autor. Łotwa, Polska i inne kraje Europy mają w swej historii podobne doświadczenia wojny – konfliktu, w którym niejednokrotnie po przeciwnych stronach frontu stali przeciw sobie członkowie rodzin. Realia I wojny światowej sugestywnie oddają projekty autorstwa łotewskich artystów: scenografia według projektu Reinisa Dzudzilo oraz kostiumów autorstwa Kristīne Pasternaka. Scenarzysta sprytnie wykorzystuje przestrzeń sceny, co powoduje, że tło wydarzeń nie jest nudne i co ważne: nie

odwraca uwagi od tego, co dzieje się na scenie, a dzieje się dużo. Zespół Opery Wrocławskiej wraz z chórem dziecięcym tejże instytucji, „robią dużo” dla dynamiki opery Verdiego, wtedy gdy na scenie pozostają sami soliści rozbrzmiewa wspaniała muzyka i śpiew, które z kolei na drugim planie stawiają i kostiumy i scenografię. Właśnie w przypadku „Trubadura”, oprócz poruszającej historii, która mogłaby w dzisiejszych czasach służyć jako motor napędowy niejednej telenoweli telewizyjnej, siłą jest jego warstwa muzyczna. Za jej realizację odpowiada dyrektor Opery Wrocławskiej Marcin Nałęcz-Niesiołowski, który jest szefem orkiestry opery. Wśród solistów pojawiają się śpiewacy związani z wrocławską sceną, a także goście z zagranicy. Podczas wykonania premierowego, w rolę tytułowego trubadura Manrica wciela się Kristian Benedikt, a w późniejszych spektaklach także Nikolay Dorozhkin i Igor Stroin. Partię Hrabiego di Luna śpiewał Stanisław Kuflyuk, Leonory – amerykańska śpiewaczka Joanna Parisi oraz Anna Lichorowicz i Eliza Kruszczyńska, w partii Azuceny można było usłyszeć Jadwigę Postrożną, Barbarę Bagińską oraz Irynę Zhytynską. Premiera „Trubadura” w odsłonie granej w Operze Wrocławskiej, swoją światową premierę miała w maju dwa lata temu w Rydze, co z oczywistych względów spowodowało ścisłą współpracę z Łotewską Operą Narodową. Ciekawostką jest to, że ten sam „Trubadur” był jednym z wydarzeń Europejskiej Stolicy Kultury 2014 w Rydze. Z kolei wrocławska premiera była częścią Weekendu Zamknięcia Programu Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016. Opera Verdiego była również inauguracyjnym przedstawieniem zimowego programu wrocławskiej opery. « O ESK 2016 czytaj również na stronach 34 oraz 38. W tekście wykorzystano materiały Opery Wrocławskiej oraz Centrum Prasowego PAP

Więcej na:

Opera.Wroclaw.pl FB/OperaWroclawska

22/12/2016 16:36:45


053

667-MAKIETA 3 44-67.indd 53

22/12/2016 16:36:47


054

CAFÃ&#x2030; COOLTURA BAL POLSKI

667-MAKIETA 3 44-67.indd 54

22/12/2016 16:36:49


055

667-MAKIETA 3 44-67.indd 55

22/12/2016 16:36:52


COOLTURA 056 CAFÉ teatr

Krystyna Bell: Nie znam życia bez teatru Syrena! Stworzony z prawdziwej potrzeby krzewienia polskości, prowadzony z pasją, prężnie działający, nigdy nie spoczywał na laurach. Teatr „Syrena” od kilku już pokoleń zaszczepia w dzieciach miłość do teatru i polskiej klasyki, najpierw do tej dziecięcej i młodzieżowej, a następnie tej poważniejszej, gdyż „połknięty w dzieciństwie bakcyl” owocuje potrzebą kontaktu z teatrem również w późniejszym, dorosłym życiu. Tomasz Furmanek

Krystyna Bell

667-MAKIETA 3 44-67.indd 56

»

Trudno sobie wyobrazić POSK bez Teatru Syrena. Związany z Ośrodkiem od samego początku, teatr ten wystawiał spektakle pod egidą POSK-u jeszcze na tymczasowej scenie w dawnym kościele baptystów, który

później został poddany rozbiórce pod budowę obecnego gmachu POSK-u. Teatr Syrena traktuje dziecięcego widza z największą powagą, nie idąc „na skróty”. Spektakle przygotowywane są przez doskonałych profesjonalistów, znakomici aktorzy dzielą scenę z utalentowanymi dziecięcymi gwiaz22/12/2016 16:36:53


057 dami, każdy spektakl posiada specjalnie skomponowaną, oryginalną muzykę, świetną choreografię, piękną scenografię i atrakcyjną oprawę świetlną. A bajki? Bajki to polska klasyka, wciąż porywająca kolejne pokolenia najmłodszych widzów, równocześnie wzbudzająca sentyment w sercach ich rodziców i przywołująca wspomnienia z ich dzieciństwa. Teatr Syrena założony został w 1959 roku przez Reginę Kowalewską i Tadeusza Sulatyckiego. Krystyna Bell, prowadząca ten teatr od 15 lat, przypomina postać założycielki „Syreny”: „Regina przyjechała z Polski w latach 50.; w  kraju pracowała ze słynnym reżyserem Leonem Schillerem. Zawsze marzyła o tym, żeby mieć lub prowadzić teatr, szczególnie teatr dla dzieci i młodzieży, aby móc zaszczepić w nich miłość do polskiej literatury i polskiego teatru. Marzenie to zamieniła w rzeczywistość”. Pierwsze przedstawienie przygotowane przez „Syrenę” odbyło się w lutym 1959 roku w Instytucie Francuskim w dzielnicy Kensington, i od tego czasu regularnie przygotowywane były nowe inscenizacje. Aż do 1982 roku, kiedy to „Syrena” znalazła dom w nowo wybudowanym Teatrze POSK-u, była tzw. teatrem na kółkach, jeżdżąc po całej Anglii, prezentując swoje przedstawienia w wielu różnych parafiach, zaspokajając głód polskiego teatru pośród wielu skupisk Polaków, m.in w Manchesterze, Liverpoolu, Nottingham, Birmingham czy Swindon. W Londynie sztuki prezentowane były w takich miejscach jak Teatr Rudolfa Steinera czy w Gallery na Regent Street, bardzo słynnym historycznym miejscu. Sztuki „Syreny” były bardzo popularne, przychodziła na nie wielotysięczna publiczność. Kolejny etap w historii „Syreny” nastąpił we wspomnianym już roku 1982, kiedy to znalazła swoje stałe miejsce w POSK-owej Sali Teatralnej i do chwili obecnej posiada tutaj swój dom. Regina Kowalewska prowadziła teatr i reżyserowała wszystkie sztuki do roku 1984, w którym prowadzenie „Syreny” przekazała Joannie Młudzińskiej, obecnej przewodniczącej POSK-u. W 2001 roku pani Joanna przekazała pałeczkę obecnej dyrektor tego teatru, Krystynie Bell, która z pasją i oddaniem prowadzi „Syrenę” już 15 lat, dbając, tak jak jej poprzedniczki, o podtrzymanie wyso667-MAKIETA 3 44-67.indd 57

kiego poziomu artystycznego i atrakcyjności kolejnych premier. Teatr Syrena ma bardzo dużą publiczność, cieszy się uznaniem wśród dzieci i młodzieży polonijnej, oraz ogromnym zaufaniem ich rodziców. Pani Krystyna, zapytana o to jak obecnie działa ten teatr, wyjaśnia: „Regularnie wystawiamy w marcu i listopadzie każdego roku, czyli przygotowujemy dwie premiery rocznie. Za każdym razem mamy od 6 do 8 przedstawień, zawsze wyprzedanych. Wiele dzieci czeka na każde kolejne przedstawienie, co więcej – czekają także ich rodzice! Dzieci przyjeżdżają praktycznie z całej Anglii, wiele szkół czy parafii organizuje wycieczki autokarowe (POSK zwraca im 50% kosztów transportu), bilety rezerwują też inne grupy oraz rodziny. Odbiór naszej działalności jest bardzo pozytywny”. Repertuar to jak zawsze klasyka polskiej bajki, ale dla „Syreny” ważny jest tak samo dobór repertuaru, jak i sposób jego prezentacji najmłodszej, wymagającej publiczności: „Dzieci, widzowie, muszą wspominać teatr jako wspaniałą zabawę! Naturalnie sama bajka jest ważna, ale muszą też być w niej zawarte różne elementy mocno trafiające do dzieci i ich wyobraźni. Ważne jest, aby obok profesjonalnych aktorów w inscenizacji brali również udział dziecięcy aktorzy – dzieci zawsze wspaniale odbierają, gdy ich rówieśnicy biorą udział w przedstawieniu. Ważny jest także jakiś element niespodzianki!”. Trzon zespołu teatru, oprócz pani Krystyny, stanowią dwaj reżyserzy: Sławomir Gaudyn i Grzegorz Janiszewski: „Pracujemy już razem od 18 lat! Obydwaj panowie mają bogate, wielopłaszczyznowe doświadczenie związane z pracą zarówno w teatrach dla dzieci, jak i dla dorosłych, bardzo lubią tutaj przyjeżdżać – ja po prostu kocham z nimi pracować!” – podsumowuje Krystyna Bell, po czym dodaje: „Przyjeżdża do nas również od jakiegoś czasu wspaniały choreograf z Krakowa, Darek Bojek, który czuwa nad wszystkim, co jest związane z ruchem na scenie i tańcem!”. Ważnym aspektem działalności „Syreny” jest udział dzieci w jej spektaklach. Każdego roku, we wrześniu, organizowany jest casting, mający na celu wyłonienie utalentowanych dziecięcych aktorów. Każdy może wziąć udział w castingu, zarówno jako ewentualny aktor, jak i w celu zaangażowania się

w pracę teatru w innych rolach. Najbardziej obiecującym młodym aktorom oferowane są rolę w zbliżających się spektaklach, gdzie Sławomir Gaudyn czuwa nad tym, aby talent tych małych gwiazd mógł zalśnić pełnym blaskiem. Jesteśmy już po premierze najnowszej sztuki – „O dwóch takich, co ukradli księżyc”. Ostatnia inscenizacja tej klasycznej polskiej bajki, pełnej zabawy, tańca i muzyki, miała miejsce 4 grudnia. Bajka ta była już wcześniej z wielkim powodzeniem wystawiana przez „Syrenę”, a wielu z rodziców pamięta ją z popularnej polskiej wersji filmowej. „ A sam Kornel Makuszyński to nasz ulubiony autor!” – dodaje pani Krystyna, a ja pytam ją, czym jest dla niej Teatr Syrena? Po chwili zastanowienia, odpowiada: „Moją pasją... miłością, sentymentem? To już musiało mi w jakiś sposób wejść w krew, prawda? Ja nie znam życia bez „Syreny”, tutaj jako mała 10-letnia dziewczynka zaczęłam występować, moje pierwsze wspomnienia polskiego teatru to wspomnienia z nią związane. Miałam przerwę, gdy rozpoczęłam studia, ale i nawet wtedy zdołałam brać udział w  jednej czy dwóch sztukach... Potem przychodziłam z moimi dziećmi, zaczęłam znów pomagać w „Syrenie”, a potem moje dzieci zaczęły tu występować! Tak rodzinnie, i tak już zostało!”. Teatr Syrena to instytucja niewątpliwie bardzo cenna i potrzebna w POSK-u. Krystyna Bell podkreśla: „Wspaniałe jest również to, że jednocześnie działając dla dzieci, które mieszkają tutaj, wystawiamy sztuki z udziałem tych dzieci, młodzieży i dorosłych, stąd jest takie bardzo nasze, takie bardzo „tutaj”! Nie jest to teatr sprowadzony z Polski, wszystko stworzone jest na miejscu!”. Trzeba podkreślić, że „Syrena” prowadzona jest na zasadzie wolontariatu. Dzięki temu, oraz dlatego, że ma dom w POSK-u i nie jest instytucją komercyjną nastawioną na dochód, możliwe jest utrzymanie niskich cen biletów, co jest dodatkową atrakcją i zachętą dla publiczności. Kończąc moje spotkanie z prowadzącą „Syrenę” Krystyną Bell zapytałem ją o jej życzenia na przyszłość. Odpowiedź, jaką otrzymałem, była zwięzła i pełna optymizmu: „Oby tak dalej! Żebyśmy mogli kontynuować to, co robimy i jak robimy. Po prostu”. « 22/12/2016 16:36:54


058

CAFÃ&#x2030; COOLTURA JAZZ

667-MAKIETA 3 44-67.indd 58

22/12/2016 16:36:56


059

667-MAKIETA 3 44-67.indd 59

22/12/2016 16:36:58


060

CAFÉ COOLTURA KSIĘGARNIA

Zadymy wrocławskie Nawoływanie do największej opozycyjnej manifestacji w komunistycznej Polsce trwało długo przed 31 sierpnia 1982 roku. Władza próbowała wystraszyć społeczeństwo, organizując pokazy siły. Ale 30 sierpnia jakby zmalały. Kiedy na ulice ruszył tłum wrocławian, do jego pacyfikacji użyto wszystkie środki bojowe, jakim dysponowano w województwie.

PIOTREK DOBRONIAK

»

Świadkowie opisywali, że na 31 sierpnia 1982 roku milicjanci byli zwożeni do Wrocławia z całego regionu. Każdy nawet najmniejszy komisariat spoza miasta musiał przysłać swoją „nyskową delegację” (nyskowa – od Nysy, popularnego samochodu milicyjnego w tamtym okresie – przyp. red.). – Widziałem takie kolumny. Były złożone z dziesiątek nysek, którymi raczej nie jechali zomowcy, lecz „zwykła milicja” – pisał w swoich pamiętnikach Waldemar Kras, wrocławski opozycjonista. – Prawdopodobnie były to te złożone z funkcjonariuszy Kątów Wrocławskich, Trzebnicy, Oleśnicy i innych – notował. Kras zauważył również, że część milicjantów przywieziona została np. z Opola – poznał ich po specyficznych karabinach, których nie było na wyposażeniu wrocławskiej milicji. Siły milicyjno-wojskowe były zwożone do Wrocławia wszelkimi możliwymi środkami. Zakładom pracy konfiskowano tzw. osinobusy (budy pasażerskie na podwoziu samochodu ciężarowego – przyp. red.), samochody ciężarowe, autobusy. Do walki z opozycją solidarnościową wysłano 6. Pomorską Dywizję Powietrzno-Desantową, czyli popularne „czerwone berety” oraz Wojska Ochrony Pogranicza. Milicjantów i żołnierzy kwaterowano w akademikach. Strach władzy nie był przypadkowy. Od wielu tygodni w powietrzu było czuć, 667-MAKIETA 3 44-67.indd 60

że coś się wydarzy. Dosyć spokojny do tej pory Wrocław buzował. Władysław Frasyniuk próbował gasić wszelkie akcje mające na celu wyprowadzenie ludzi na ulice. Innego zdania był Kornel Morawiecki, który nie ufając nikomu parł do konfrontacji z władzą. Z tego też względu we wrocławskiej Solidarności doszło do rozłamu, a Morawicki założył wkrótce Solidarność Walczącą, której znakiem została litera S z kotwicą u podstawy. Znak stylizowany na symbol Polski Walczącej z czasów II wojny światowej. W pewnym momencie jednak emocji ludzi nie dało się już powstrzymać. Zaplanowana na 31 sierpnia manifestacja stawała się powoli faktem. Data była znana wszystkim. W zakładach pracy kierownictwo robiło pogadanki zabraniające uczestnictwa w demonstracjach. Na nic się to jednak zdało. Pracownicy największych zakładów we Wrocławiu mieli przystąpić do protestu. Z raportów Służby Bezpieczeństwa wynikało, że najbardziej radykalne nastroje panowały w zakładach PAFAWAG, MERA ELWRO, ARCHMEDES, HUTMEN, FADROMA, HYDRAL, MOSTOSTAL, DOLMEL i innych – oznaczało to kilkadziesiąt tysięcy gotowych do demonstracji ludzi. SB przed planowaną manifestacją rozpoczęła zatrzymania prewencyjne. Zatrzymano kilkaset osób, wylegitymowane zostały kolejne setki jeśli nie tysiące, przeprowadzano rewizje, „rozmowy wychowawcze” – robiono wszystko,

żeby nie doszło do demonstracji na ulicach miasta. Opozycja również nie próżnowała. W ostatnich dniach lipca 1982 roku odbyło się spotkanie na szczycie pomiędzy szefami dwóch odłamów Solidarności – Władysławem Frasyniukiem i Kornelem Morawieckim. Uzgadniano niemal wszystko. Gdzie mają stać solidarnościowi sanitariusze, jakie będą używane kolce do zatrzymywania milicyjnych pojazdów, którędy będą prowadzeni manifestanci. – Niektórzy sprawdzali, na ile solidne są ich proce i czy mają wystarczającą ilość kulek z łożysk – pisał w swoich wspomnieniach inny opozycjonista, uczeń technikum Mariusz Mieszkalski. Przygotowano zagłuszarki milicyjnych częstotliwości radiowych. Działające nielegalnie Radio Solidarność na bieżąco podawało informacje na temat demonstracji, a nawet miało wyposażonych w nadajniki swoich korespondentów, którzy nadawali relacje „z frontu”. Nadszedł dzień 31 sierpnia 1982 roku, obecnie nazywany „Bitwą wrocławską”. W rocznicę podpisania Porozumienia Gdańskiego, demonstranci mieli przejść z pl. Czerwonego (obecnie pl. Solidarności) do ówczesnej siedziby regionalnej Solidarności na ul. Mazowiecką (obecnie siedziba Impartu). Niestety, główne założenie nie powiodło się, ponieważ już o godzinie 13.00 ZOMO zaczęło blokować pl. Czerwony. Spowodowało to, że demonstracje rozlały się na wiele punktów i daleko poza obszar Śródmieścia. 22/12/2016 16:37:01


061 Trudno zatem utrzymać chronologię wydarzeń. Od godziny 14.00 do późnych godzin nocnych demonstranci właściwie opanowali miasto. Najpoważniejsze starcia demonstrujących z siłami porządkowymi wybuchły na pl. Czerwonym, pl. Kirowa (obecnie Orląt Lwowskich), pl. Dzierżyńskiego (obecnie Dominikański); ulicach: Ruskiej, Świdnickiej, Kazimierza Wielkiego, Mazowieckiej, Grabiszyńskiej, Pereca oraz w okolicach Mostu Grunwaldzkiego. Ale takich starć i powstających, czasem spontanicznych, manifestacji, mnożyło się w tym, czasie w mieście dziesiątki. Pierwsze walki rozgorzały na pl. Czerwonym sprowokowane przez ZOMO, które zaatakowało wysiadających z autobusów ludzi. Do jeszcze nieuformowanej kolumny dołączyli kończący pracę robotnicy. Zaczęły powstawać barykady. Milicja do zbojkotowania tłumu używała samochodów i transportera opancerzonego, który rozpędzony wjeżdżał w stojące grupy ludzi. Właśnie tego czasu powstał najgłośniejszy na zachodzie film, pokazujący jak milicyjna ciężarówka przejeżdża jednego z demonstrantów. Tymże demonstrantem był Jarosław Huk, członek Solidarności Walczącej. Tragicznie wyglądająca scena zakończyła się szczęśliwie: Huk nie tylko przeżył, ale jego rany okazały się na tyle „lekkie”, że po dwóch tygodniach wyszedł ze szpitala. Do jeszcze gorszych zdarzeń doszło później. Transporter BTR, który wjeżdżał w ludzi, został podpalony koktajlem Mołotowa, wtedy właśnie prawdopodobnie padły pierwsze strzały, skierowane w stronę protestujących. ZOMO w odwecie za spalenie transportera spacyfikowało dom przy Legnickiej 28. Świadkowie wydarzenia pisali, ze jeszcze nigdy nie słyszeli tak rozdzierających i strasznych krzyków ludzi. Zomowcy weszli praktycznie do każdego ze stu mieszkań znajdujących się w klatce schodowej. Do wielu z lokali wtargnęli razem z drzwiami. – Gdy byliśmy na skrzyżowaniu ulicy Mikołaja i trasy WZ, trafiliśmy na nadjeżdżającą kolumnę milicyjną. Zaczęli strzelać na oślep gazami łzawiącymi i rozpraszać tłum – wspomina jeden z demonstrantów. – Okrzyki „Solidarność”, „Uwolnić Lecha” i „Chodźcie z nami”. Z bocznych uliczek zaczęli zbiegać się ludzie. Pojawiła się flaga z napisem „S” – odśpiewaliśmy hymn. (…) Sformowało się około dwóch, trzech tysięcy ludzi. (…) Zobaczyliśmy, że duża demonstracja przesuwa się trasą WZ. Dołączyliśmy do nich, potem doszła kolejna grupa i razem poszliśmy na Mazowiecką 667-MAKIETA 3 44-67.indd 61

– opisuje wydarzenia z 31 sierpnia 1982 roku. – Po drodze mijaliśmy patrol wojskowy, skandując „Wojsko z nami” – oni opuścili głowy… SB oszacowała tłum na Mazowieckiej na jakieś 10 tys. ludzi. Na miejscu stały kordony służb porządkowych. Oddzielnie milicja, WOP, wojsko, ZOMO. Żołnierze WOP-u zachowywali się biernie, ludzie zaczęli dawać im kwiaty i bić brawo. Demonstranci przeszli przez kordon WOP i połączyli się z ludźmi, którzy szli przez Most Grunwaldzki z drugiej strony Odry. Wszyscy stanęli 100 metrów przed oddziałami milicji. Czekano na rozwój sytuacji. – Poszliśmy w stronę ulicy Świdnickiej trasą WZ. Parę razy musieliśmy uciekać – walki w tym rejonie trwały dosłow-

nie wszędzie – działka, suki, ZOMO, gazy – nie wiadomo było, gdzie kto jest i z której strony nastąpi atak. (…) Od strony Rynku nadjechało działko wodne, lecz tym razem ktoś zawołał: „Nie bać się. Do ataku!”. Gromkie – Do ataku – i wszyscy ruszyli z kamieniami na działko. Grad kamieni spowodował, że wrzucili wsteczny i wycofali się. (…) Świdnicką od Rynku nadjechała druga kolumna, na którą od razu spada grad kamieni ze wszystkich stron. Nie próbują nawet wysiadać (…) Potężny okrzyk „Solidarność” i entuzjazm. (…) od strony Teatru Lalek nadjechały stary plandekowe z wojskiem. Próba wyjścia z samochodów zatrzymana została lawiną kamieni i po 30 sekundach już ich nie było. (…) – Na ten moment czekaliśmy osiem miesięcy stanu wojennego, codziennego upokorzenia i gromadzącej się bezsilnej złości – fragmenty wspomnień z największej demonstracji stanu wojennego w Polsce. Bilans starć w „festung Breslau” był dość poważny. 35 osób rannych, w tym sześć postrzelonych z broni palnej. Jedną z tych postrzelonych osób był Kazimierz Michalczyk, który zmarł dwa dni później w wyniku odniesionych ran. Ogólnie zatrzymano 645 osób (plus ponad sto aresztowanych prewencyjnie). To według danych milicji. Według Solidarności przed zamieszkami aresztowano kilkaset osób a podczas demonstracji drugie tyle. Wiele osób było represjonowanych. Po tej manifestacji Wrocław został ochrzczony po raz kolejny „Twierdzą Wrocław”, pl. Pereca dostał potoczną nazwę Gaz Plac, a ulicę Grabiszyńską przechrzczono na ZOMO Strasse. Wrocław po Gdańsku był drugą największą ostoją Solidarności w Polsce. « Czytaj więcej na str. 38

O wrocławskich manifestacjach ulicznych okresu stanu wojennego przeczytacie w książce Leszka Ziątkowskiego pt. „Zadymy wrocławskie”. Do książki dołączona jest płyta CD z fotokopiami oryginalnych dokumentów SB oraz Solidarności. Wszystkie cytaty pochodzą z wyżej wymienionej publikacji. O opisanych wyżej wydarzeniach można także usłyszeć od ich świadków i uczestników. Ich wspomnienia zostały zawarte w filmie dokumentalnym Beaty Januchty pt. „Bitwa wrocławska”.

22/12/2016 16:37:03


062

CAFÉ COOLTURA film

Rouge One – Łotr 1 W kinach gości kolejna część „Gwiezdnych wojen”. Tym razem nie jest to sequel ani prequel. Tym razem jest to spin-off. W tym przypadku film, który pokazuje poboczną historię poprzedzającą wydarzenia, które już znamy z wcześniejszych epizodów.

667-MAKIETA 3 44-67.indd 62

Piotr Dobroniak

»

Pisanie o spoilerze w tym przypadku jest lekko nie na miejscu. Fani „Gwiezdnych wojen” i wszyscy ci, którzy widzieli poprzednie części sagi, dokładnie wiedzą, jak ten film się skończy. Zaznaczyć należy już na wstępie, że „Łotr 1” to chyba najbardziej „lucasowa” produkcja ostatnich części „Gwiezdnych wojen”, jakie mieliśmy okazję oglądać na przestrzeni ostatnich trzydziestu dziewięciu lat. Zatem, jest dużo scen walk kosmicznych, zarówno batalistycznych jak i mniejszych potyczek. Pojawia się nawet miecz świetlny, ale generalnie walka toczy się wszystkimi możliwymi środkami znanymi z „Gwiezdnych wojen” – kroczące roboty AT-AT, Tie Fightery, X-wingi czy Y-wingi, aż po wszelkiego rodzaju laserową broń żołnierzy Rebelii i Imperium. Wszystko to dostarcza frajdy jak za dawnych czasów. Przed oczami staje nieistniejące już kino DK Pafawag na wrocławskim Nowym Dworze i filmowe pokazy „Gwiezdnych wojen” w latach 80. ubiegłego wieku. Jednak pomimo tych wszystkich sentymentalnych zachwytów nad starymi filmami,

„Rouge One” dostał nowego blasku i szyku. Nową moc i siłę. Jakbyście oglądali film Lucasa sprzed 40 lat, ale w piękny sposób odmłodzony. Jeśli w pewnym wieku chodzi już tylko o to, żeby się ładnie zestarzeć, to filmy spod szyldu „Gwiezdnych wojen” starzeją się w pięknym stylu, chociaż lekko odmładzane transfuzjami coraz to nowych właścicieli praw autorskich. Wracając do filmu. O Jedi jeszcze nikt za bardzo nie słyszał, a w najlepszym razie traktuje się ich jak jakąś śmieszną i starą sektę dla zdziecinniałych mnichów. Oczywiście pojawiają się delikatne zapowiedzi i odwołania do tego, co będzie się działo w części czwartej „Gwiezdnych wojen”. Pojawiają się liderzy Sojuszu Rebeliantów, na chwilę błyśnie księżniczka Leia, admirał Ackbar czy Bail Organa. Gdzieś tam mignie C-3PO wraz z nieodłącznym R2-D2. Jest też coś w tej nowej części takiego, co powoduje, że nie musimy obgryzać paznokci w oczekiwaniu na kolejną część. Wszystko, co ma się wydarzyć, już się wydarzyło i nic po tej części nie zostanie już do wyjaśnienia. Projekt zamknięty. Wiemy, jak się skończy film. Wiemy, że plany Gwiazdy Śmierci zostały wykradzione. Przecież od tego właśnie momentu rozpoczyna się pierwsza część „Gwiezdnych wojen” („Nowa nadzieja”), jaką kiedykolwiek zobaczyliśmy na ekranach kin, która tak naprawdę była czwartą częścią książkowej sagi. A zaczyna się od tego momentu – kiedy uciekająca księżniczka Leia pozostawia wiadomość w robocie nawigacyjnym R2-D2 dla Luca Skywalkera. Tę historię też już znamy.

22/12/2016 16:37:04


063 Sam „Łotr 1” obfituje w dialogi podobne do tych znanych ze wszystkich części sagi, ale tym razem głównym „bon motowcem” filmu jest przeprogramowany robot Imperium K-2SO, obecnie na usługach Rebeliantów. „Znanych dialogów”, bo jak to bywa w każdej części „gwiezdnych”, w filmie pojawia się stara jak świat historia, „najpierw jestem bardzo przeciw wszystkiemu (systemowi), a potem walczę o Sprawę aż do końca jej albo mojego”. I tak właśnie – bez rozczarowań – zachowuje się jedna z głównych bohaterek „Łotra”, grana przez Felicity Jones. Cóż zatem można nowego wymyśleć w scenariuszu? Można zamienić słowa, zdania poprzestawiać, ale sens pozostaje ten sam. Mistyczny duch dobra walczy z klarownym i przewidywalnym złem. Niezłym wyzwaniem przed twórcami filmu

667-MAKIETA 3 44-67.indd 63

stało się odmłodzenie, a czasem wręcz „przywrócenie” do życia aktorów, którzy grali w poprzednich filmach nagrywanych na przełomie lat 70. i 80. ubiegłego wieku. Taką postacią był dostojnik Imperium Grand Moff Tarkin, grany wcześniej przez brytyjskiego aktora Petera Cushinga, zmarłego w 1994 roku. Udało to się znakomicie. Nieżyjący od 22 lat aktor powraca na ekran w najlepszej formie z pomocą podobnego z sylwe t k i a k to ra Guya Henry’ego, znanego z kolei z angielskich scen teatralnych. Natomiast Leię zagrała pochodząca z Norwegii aktorka Ingvild Deila. Na ekranie nie zwrócicie na to kompletnie uwagi. Leia wygląda jak Leia, Moff Tarkin wygląda jak Moff Tarkin. Jakbyście oglądali film z 1977 roku.

Twórcy kolejnej części „Gwiezdnych wojen” z serii „Gwiezdne Wojny. Historie” – bo do tej serii tak naprawdę należy „Łotr Jeden”, postawili tutaj na sprawdzone sposoby Lucasa. Połączenie techniki plus budowa scenografii sprawdzała się świetnie w pierwszych częściach wojen i tak samo sprawdza się teraz. Oczywiście podrasowana w postprodukcji. Ale kto może mieć o to żal? Nie spodziewajcie się jednak niczego nowego po tym filmie. Dzieło niczego specjalnie nie odkrywa, ani niczym nie zaskakuje. Kto nie lubi „Gwiezdnych wojen” po „Łotrze 1” raczej się do nich nie przekona. Natomiast ci, którzy są fanami, powinni być zachwyceni. Nie jest to kino moralnego niepokoju i takim nigdy nie będzie. Po 40 latach nawet nawiązanie do nazistów przez siły Imperium zatraciło swój walor artystyczny i metaforyczny. Czasy się zmieniły i tym samym zmieniły się osie zła. Tylko w „Gwiezdnych wojnach” cały czas trwa ta sama walka. Odwieczna walka dobra ze złem. Jednak już dawno się pogubiliśmy co jest złem, a co dobrem. «

22/12/2016 16:37:06


064

CAFÉ COOLTURA Wielka Brytania od kuchni

Karnawałowy zawrót głowy KAC – zmora każdego imprezowicza. Najczęściej dopada nad ranem, potwornym bólem głowy, uczuciem niczym nieuzasadnionego lęku, bladością i ogólnym rozbiciem organizmu. Jak się go pozbyć? Oto pytanie godne karnawału!

Sergiusz Hieronimczak sergiusch72@yahoo.co.uk

»

Siła, z jaką nas dopada, jest powiązana częściowo z naszą budową genetyczną. Często jest tak, że wysoki i barczysty facet wypija kilka drinków i pada, a ten mały chuchrowaty dopiero po kolejnej butelce. Masa ciała nie ma znaczenia wbrew niektórym opiniom. O kacu decyduje wiele czynników, z których każdy jest równie znaczący. 667-MAKIETA 3 44-67.indd 64

Co to jest kac? Można by wdać się teraz w próbę fachowego wytłumaczenia wszystkich procesów zachodzących w naszym organizmie po wypiciu alkoholu. Procesy te są jednak skomplikowane i niezrozumiałe dla kogoś, dla kogo chemia nie jest pasją życia. Ogólnie mówiąc, kac to zatrucie organizmu produktami metabolizmu alkoholu. Objawia się: złym samopoczuciem, bólem głowy, bólem żołądka, wymiotami, drżeniem rąk, zmęczeniem fizycz-

nym i psychicznym, uczuciem pragnienia, wrażliwością na światło i hałas. Alkohol nazywany etanolem jest głównym składnikiem trunków. Podlega on wielu złożonym reakcjom biochemicznym. Najpierw rozkłada się na toksyczny aldehyd octowy, ten następnie na skutek działania enzymów przekształcany jest w niegroźny już dla organizmu kwas octowy. Aldehyd octowy jest typowany przez naukowców jako powód złego samopoczucia po spożyciu alko22/12/2016 16:37:07


065 holu. Niektórzy naukowcy twierdzą, że głównym winowajcą zatrucia jest alkohol metylowy, również w niewielkich ilościach występujący w napojach wyskokowych. 4 ml tego alkoholu powodują utratę wzroku, a 10 ml śmierć. Ilość metanolu trunku zależy od źródła jego pochodzenia. Pijmy więc napoje, co do których pochodzenia mamy stuprocentową pewność.

Ból głowy i suszenie

Alkohol z krwią wędruje do mózgu. Jego częścią jest przysadka mózgowa produkująca hormon wazopresyny, odpowiedzialny za gospodarkę wodną w naszym ciele. Alkohol zaburza wytwarzanie tego hormonu i w efekcie chodzimy siusiać częściej. Oznacza to, że wydalamy więcej wody niż powinniśmy, a nasz organizm musi wodę mieć. Pożycza więc sobie od organów wewnętrznych, w tym przypadku również od mózgu, który jest w naszym organizmie najbardziej wodnisty. Kurczy się naciągając przytwierdzającą go do czaszki błonę, co powoduje ból. Pamiętajmy zatem, aby razem z alkoholem dostarczać naszemu organizmowi wody, najlepiej zwykłej lub w postaci witaminizowanych soków. Kieliszek wódki i szklanka wody. Brzmi głupio, ale działa.

etapy. Przed piciem, w trakcie picia i nazajutrz.

Przed

Nigdy nie pijmy alkoholu na pusty żołądek. Takie zachowanie właściwie przekreśla nasze szanse na sukces w walce z kacem. Starajmy się też zjeść coś tłustszego niż zwykle. To ochroni nasz żołądek i spowolni wchłanianie alkoholu. Zanim wychylimy pierwszego kielicha wypijmy najpierw szklankę wody i pamiętajmy, aby dużo pić w trakcie spożywania trunków. Dobrze jest łyknąć witaminę C, wychwytuje ona wolne rodniki w organizmie, co ma wpływ na nasze samopoczucie.

W trakcie

Rozłóżmy picie w czasie. Jedzmy coś w trakcie picia, byle nie za dużo. Nie mieszajmy alkoholi, bo to jest najgorsze. Każde siusiu musi być uzupełnione dwoma szklankami wody. Zjedz śniadanie składające się z jajka lub banana, który zawiera dużo potasu. Staraj się nie pić kawy, herbaty, napojów gazowanych. Odradzam używanie

• 2-3 ziemniaki • Ząbek czosnku • 1-2 suszone grzybki • 60g boczku • Majeranek • Sól • Pieprz

Złe samopoczucie

Pamiętam jednego z moich kucharzy, który przyszedł do pracy na kacu. Nie był w stanie pracować. Pomogli mu polscy sanitariusze z pogotowia. W ramach wzajemnej wymiany usług dostali pizzę na wynos za darmo – mój kucharz na godzinę podłączony został do bańki z glukozą. Pomogło znakomicie. Glukoza jest ogromnie ważna dla funkcjonowania naszego organizmu. Szczególnie dla mózgu, który nie gromadzi zapasów. Brak dostaw glukozy do mózgu powoduje hipoglikemię. Objawy są bardzo różne, jednak przeważnie to drżenie ciała, bladość i osłabienie.

Co na kaca pomaga?

Przekornie można powiedzieć, że abstynencja jest najlepsza. Jednak ten wariant jest mało realny, więc nie będziemy się nad nim długo rozwodzić. Spróbujmy podzielić proces walki z kacem na trzy 667-MAKIETA 3 44-67.indd 65

środków przeciwbólowych szczególnie nad ranem. Reagują one niekorzystnie z alkoholem, który może być jeszcze w żołądku. Kilkanaście godzin po piciu i razem z posiłkiem tabletka może pomóc. Najbardziej sprawdzona metoda na kaca to klin. Polega ona na tym, że po zatruciu metanolem podaje się niewielkie ilości etanolu, jako odtrutkę. Etanol metabolizowany jest szybciej, co powoduje, że metanol rozkładany jest stopniowo, a dzięki temu łagodzi objawy kaca. Co innego jeżeli pojawia się konieczność szybkiego wytrzeźwienia. Jest kilka domowych sposobów na taką okoliczność. Najlepiej zwymiotować i oczyścić żołądek z alkoholu, który jeszcze nie przedostał się do krwi. Szklanka soku z cytryny to drastyczna metoda, ale również skuteczna. Zimny prysznic rozjaśni nam umysł. Potem szklanka glukozy, która jest ogólnie dostępna w aptece lub na stoisku z artykułami dla dzieci. Potem wysoko proteinowy posiłek i już jest lepiej. Kac to integralna część każdej popijawy, dlatego nie można zakładać, że dzisiaj pijemy, a jutro się zobaczy. Uważajmy też, co pijemy, bo może być tak, że się nie zobaczy. Dzisiaj po polsku… «

Żurek z ziemniakami składniki: • 1 marchewka • 1 pietruszka • Kawałek selera • 1 cebula • Liść laurowy i kilka ziaren ziela angielskiego • 500 ml kwasu na żur • 1.2 l. wody

SPOSÓB PRZYRZĄDZENIA: Żurek z ziemniakami – sposób przygotowania: Obrane warzywa i namoczony grzybek zalać wodą i gotować około 40 minut. Wywar przecedzić, dodać cały kwas. Do gotującej się zupy dodać stopiony boczek, roztarty czosnek, majeranek. Podawać z osobno ugotowanymi ziemniakami lub ugotowanym jajkiem na twardo. Smacznego! Uwaga – do najlepszych lekko kwaskowatych zup należy staropolski żur, inaczej zwany białym barszczem. Żur przyrządza się na zakwasie, zabiela śmietaną, doprawia ziołami i roztartym czosnkiem. Najsmaczniejszy jest żur gotowany na białej kiełbasie.

22/12/2016 16:37:08


066

CAFÉ COOLTURA Zdrowie i uroda

Naturalne sposoby na poprawę trawienia Długotrwały stres, nieodpowiednia dieta uboga w wartościowe składniki odżywcze, rezygnacja z aktywności fizycznej w jakiejkolwiek formie – wszystkie te czynniki przyczyniają się do powstawania różnego typu dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Oprac: Ewa Wojtaszek – dietetyk, Gabinety Dietetyczne Bonne Sante

»

Najczęściej występującym zaburzeniem, które jest w stanie skutecznie utrudnić codzienne funkcjonowanie, są nawracające, uporczywe zaparcia. Znacząco wpływają one na komfort życia, a dodatkowo pociągają za sobą także inne nieprzyjemne symptomy, jak wzdęcia czy krępujące gazy. Na szczęście już bardzo niewielkim nakładem sił możemy domowymi sposobami usprawnić procesy trawienne i na długi czas uwolnić się od uciążliwych dolegliwości. Istnieje bowiem bardzo wiele naturalnych produktów spożywczych, które w łagodny, ale zarazem zdecydowany sposób wpływają na poprawę trawienia i potrafią pomóc nawet w przypadku często powracających problemów z zaparciami. 667-MAKIETA 3 44-67.indd 66

Postaw na błonnik W walce z uporczywymi zaparciami niesamowicie istotną kwestią jest dostarczenie wraz z pożywieniem dużych ilości błonnika pokarmowego. Mianem błonnika pokarmowego określamy szeroką grupę polisacharydów, czyli węglowodanów złożonych pochodzenia roślinnego. Cechują się one wieloma unikalnymi właściwościami, między innymi całkowitą odpornością na działanie kwasów żołądkowych oraz enzymów trawiennych. W efekcie błonnik pokarmowy w najmniejszym nawet stopniu nie jest wchłaniany do krwiobiegu. Mimo to jest on absolutnie niezbędny dla prawidłowego funkcjonowania całego układu pokarmowego. W jego składzie znajdziemy takie związki chemiczne jak pektyny, celulozę, ligninę, polisacharydy algowe, hemicelulozy oraz śluzy roślinne. Kluczową funkcją, jaką w organizmie ludzkim pełni błonnik

pokarmowy jest stymulowanie naturalnej perystaltyki jelit, poprzez delikatne mechaniczne drażnienie ścianek jelit od wewnątrz. Wzbogacenie diety w pokarmy bogate w błonnik to niezwykle skuteczna metoda, aby pożegnać się z problemem nawracających zaparć oraz wzdęć. Dzięki wzmożonym ruchom robaczkowym jelit przywrócony zostanie naturalny rytm wypróżnień, a oprócz tego wyeliminowany zostanie wszelki dyskomfort ze strony układu pokarmowego. Błonnik pokarmowy pozytywnie wpływa również na zwiększenie produkcji soków żołądkowych, dzięki czemu zapobiega powstawaniu niestrawności, nawet po obfitym posiłku. Do najlepszych źródeł naturalnego błonnika należą produkty zbożowe z tzw. pełnego ziarna, jak płatki owsiane bądź żytnie, brązowy ryż oraz otręby, a ponadto owoce – śliwki, jabłka, gruszki, awokado, morele i brzoskwinie, a także wszelkie owoce cytrusowe 22/12/2016 16:37:09


067 – pomarańcze, mandarynki, grejpfruty oraz drobnopestkowe – maliny, truskawki, agrest oraz kiwi. Wysoką zawartość błonnika znajdziemy również w warzywach, takich jak ziemniaki, brokuły, buraki, marchewka, brukselka, kalarepa oraz rośliny strączkowe – groch, fasola, soczewica, ciecierzyca oraz bób. Ponadto bogatym źródłem błonnika są także bakalie oraz wszelkiego rodzaju orzechy.

KEFIRY, MAŚLANKI, JOGURTY I KISZONKI – NATURALNI SPRZYMIERZEŃCY

Naturalna mikroflora bakteryjna jelit odgrywa kluczową rolę, jeśli chodzi o zapewnienie prawidłowego funkcjonowania całego układu pokarmowego. Aby kompleksowo zatroszczyć się o utrzymanie jej w dobrej kondycji, warto wprowadzić do codziennego jadłospisu produkty spożywcze, które zawierają w swoim składzie dobroczynne bakterie probiotyczne. Fermentowane produkty mleczne, takie jak jogurty, kefiry oraz maślanki są prawdziwą skarbnicą dobroczynnych szczepów bakterii, głównie z rodzaju Lactobacillus i Bifidobacterium. Są one odpowiedzialne za zahamowanie postępujących niepożądanych procesów gnilnych w jelitach oraz wspieranie prawidłowego przebiegu procesu fermentacji treści pokarmowej. Ponadto bakterie probiotyczne zawarte w fermentowanym nabiale skutecznie usprawniają motorykę jelit, zapobiegając powstawaniu zaparć oraz wzdęć. Źródłem dobroczynnych szczepów bakterii są również wszelkiego rodzaju produkty kiszone, jak ogórki bądź kapusta kiszona. Kiszonki zawierają dodatkowo bardzo

667-MAKIETA 3 44-67.indd 67

duże stężenie kwasu mlekowego, który powstał w wyniku procesów fermentacji mleczanowej. W rezultacie, spożywając produkty kiszone mamy możliwość nie tylko zwalczyć uporczywe zaparcia, ale również oczyścić jelita z zalegających w nich niestrawionych resztek, toksyn oraz szerokiego spektrum chorobotwórczych drobnoustrojów, mogących przyczyniać się do powstawania wzdęć oraz gromadzenia się nadmiernej ilości gazów.

W SYTUACJI KRYZYSOWEJ SIĘGNIJMY PO SPRAWDZONE METODY

Co jednak możemy zrobić, kiedy mimo naszych starań, problemy z zaparciami znów zaczęły nas nękać? Zdecydowanie nie należy sięgać po syntetyczne środki przeczyszczające, które działają bardzo agresywnie, zaś z czasem jelita mogą przyzwyczaić się do ich działania, w efekcie czego ich stosowanie stanie się nieskuteczne. Zamiast tego należy raczej zwrócić się w stronę naturalnych sposobów z wykorzystaniem zdrowych i smacznych produktów spożywczych, które działają równie efektywnie, a jednocześnie nie uzależniają oraz nie podrażniają delikatnej błony śluzowej jelit. Jednym z cieszących się największą popularnością sposobów jest wykorzystanie suszonych owoców, najczęściej śliwek. Najskuteczniejszą metodą zwalczającą zaparcia opierającą się na suszonych śliwkach jest wykonanie następującego napoju na ich bazie – sporą garść śliwek w formie suszonej należy namoczyć w szklance ciepłej, niegazowanej wody. Opcjonalnie można dodać do wody łyżkę miodu – szczególnie polecane są miody: spadziowy oraz rzepakowy, gdyż najefektywniej stymulują perystal-

tykę jelit. Taką mieszankę należy pozostawić w temperaturze pokojowej na całą noc, a rano wypić na czczo, przed spożyciem jakiegokolwiek posiłku. Śliwki można oczywiście spożyć, dla zwiększenia efektu przeczyszczającego. Świetnie sprawdzi się także mikstura z oleju lnianego połączonego ze świeżym owocem kiwi, również spożywana o poranku na czczo. Drobne pestki zawarte w kiwi zadziałają delikatnie drażniąco na jelita, dzięki czemu ich naturalne ruchy robaczkowe zostaną pobudzone, co doprowadzi do łatwego i szybkiego pozbycia się z organizmu zalegających mas kałowych. Olej lniany z kolei doskonale wyreguluje rytm wypróżnień oraz zapobiegnie powstawaniu zaparć w przyszłości. Świetne rezultaty daje również wypicie na czczo dwóch łyżek octu jabłkowego rozcieńczonych w szklance czystej wody. Ocet jabłkowy posiada właściwości aktywizujące perystaltykę jelit oraz znacznie ułatwia wypróżnienie, poprzez zmniejszenie zwrotnego wchłaniania wody w jelicie grubym do krwiobiegu, co skutkuje zwiększeniem objętości zalegających mas kałowych. Jak widać, walka z nawracającymi zaparciami może opierać się głównie na wykorzystaniu naturalnych produktów, które kompleksowo wspierają nie tylko pracę jelit, ale i całego układu pokarmowego. Również wzbogacenie codziennego jadłospisu w pełnowartościowe produkty spożywcze bogate w błonnik oraz probiotyczne bakterie zaowocuje długofalową poprawą kondycji układu trawiennego. Warto zatem przyjrzeć się swoim nawykom żywieniowym i odpowiednio je zmodyfikować, aby móc cieszyć się zdrowiem i dobrym samopoczuciem, bez dyskomfortu trawiennego przez długie lata. «

22/12/2016 16:37:10


068

OGŁOSZENIA DROBNE

JAKOZAMIEŚCIĆ d 5 grudnia ogłoszenia

przyjmowane są INY 9.00 RANO DO PONIEDZIAŁKU DO GODZ

OGŁOSZENIE UWAGA! Ogłoszenia przyjmowane są do PONIEDZIAŁKU DO GODZ. 9.00. Ogłoszenia przesłane po godzinie 9.00 opublikowane będą w następnym wydaniu Cooltury (decyduje godzina otrzymania ogłoszenia przez redakcję, w związku z tym prosimy o wcześniejsze wysyłanie ogłoszeń).

sms

SMS:

81616

zasady zamieszczania ogłoszeń – str. 68

Kody działów: mieszkania wynajmę mieszkania szukam praca dam praca szukam kupię

internet

CL 06 CL 07 CL 08 CL 09

sprzedam auto-moto randka w ciemno inne

cooltura.co.uk

Uwaga! Ogłoszenia drobne (£1) reklamujące jakąkolwiek działalność usługową lub handlową, nie będą zamieszczane. Ten typ ogłoszeń można zamieścić, jako ogłoszenie ramkowe (szczegóły poniżej), kontaktując się z DZIAŁEM MARKETINGU.

ramkowe

(usługi)

Telefonicznie:

020 8846 3614 lub online: cooltura.co.uk (postępuj według instrukcji)

UWAGA!

Ramka do 25 słów

£ 25 +vat

Promocja internetowa zamieść ogłoszenie online i otrzymaj dodatkowy rabat nawet do 40%

Warunki:

1. Wszystkie ogłoszenia drobne przyjmowane są do poniedziałku do godziny 15.00. Każde ogłoszenie wysłane po tej godzinie zostanie zamieszczone w następnym numerze. 2. Ogłoszenia wysłane z innego numeru niż podany w ogłoszeniu zostaną odrzucone, ogłoszenia napisane drukowanymi literami zostaną odrzucone (OPŁATA ZA OGŁOSZENIE NIE PODLEGA ZWROTOWI). 3. Dopuszczalna długość ogłoszeń drobnych to 160 znaków. 4. Gdy treść ogłoszenia jest obraźliwa lub przekracza zasady powszechnie przyjętych norm społecznych, redakcja zastrzega sobie prawo do nie umieszczania ogłoszeń. Prosimy o prawidłowe podawanie numerów telefonów. W przypadku podania niepełnego numeru (czyli zawierającego mniej niż 11 cyfr) ogłoszenie nie zostanie wydrukowane. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń i zastrzega sobie prawo do ich skracania oraz do nie umieszczania bez podawania przyczyny. 5. Wszelkie ogłoszenie dot. usług towarzyskich nie będą zamieszczane. 6. Ogłoszenia (szczególnie te przesłane SMS-em) drukowane są w oryginalnej treści i pisowni.

667-MAKIETA 4 68-91.indd 68

81616 KOD: 01

cooltura.co.uk

Koszt ogłoszenia £1 + standardowa opłata operatora Wpisz: CL (spacja) kod (spacja) treść ogłoszenia. Przykład: CL 01 Wynajmę pokój... 079 111X111X Koniecznie podaj numer telefonu w treści smsa taki sam jak ten z którego wysyłasz! CL 01 CL 02 CL 03 CL 04 CL 05

mieszkania do wynajęcia

Wynajmę pokój dwuosobowy na Putney / Barnes (SW15). Dom jednorodzinny, pełne wyposażenie, duża kuchnia, dwie łazienki. Darmowy parking. Internet. £130/tydzień + 2 tyg. depozytu. Rachunki wliczone. Tel. 07833667493

> Arnos Grove, N11 2RB, Pokoj

dwojka dla jednej osoby £105/tydz. plus prad i gaz. Blisko stacji metra. Dostepne od 20.11 � 07436792779

> Bounds Green - dwojka dla jednej osoby - 105 plus prad i gaz do metra 10min , duza kuchnia , living , lazienka z wanna , ogrod 07756340316 > Croydon Wynajmę 2 osbowy pokój może być jako 1ka internet rachunki wliczone central Croydon, więcej informacji pod podanym numerem 07424724884 . > Ealing Broadway Wynajme kawalerke na Ealing Broadway, pierwsze pietro, £800 miesiac, piekny duzy ogrod. Dobre polaczenie z transportem miejskim. Wiecej info pod nr telefonu 07854657004 > Edmonton, N17 8EE, Pokoj dwojka, £120/tydz plus prad i gaz do podzialu. Dom z ogrodem, duza kuchnia, lazienka z wanna, internet. 07756340316. > Edmonton, N9 8RX, 2 Bedroom Flat,£1300/miesiecznie + rachunki. 1 pojedyncza oraz 1 podwojna

sypialnia, salon z kuchnia i jadalnia oraz 2 lazienki. Dostepne od 18/12/16.02088851890

> Honeypot Lane Mieszkanie 3 pokojowe na pierwszym pietrze do wynajecia na Honeypot Lane. Dostepne od zaraz. Cena £1450.00 miesiecznie. Kontakt Urszula 07897197563. No DSS > Manor House, N15 3AH, Studio. £720/mies (council wliczony). Podwojna sypialnia, przechodnia kuchnia, lazienka z prysznicem. Parter. Dostepne od zaraz. 02088851890, 07436582103, 07715677401. > Muswell Hill, N10 1ET, Studio.£760/miesiecznie + elektryka. Podwojny pokoj z aneksem kuchennym, osobno prysznic z toaleta. Dostepne od 08/12/16.02088851890 > Seven Sister, N17 6DG, Pokoje duze jedynki od £100-£115/ty plus rachunki za gaz i prad do podzialu z lokatorami,wspolna kuchnia, lazienki. Dostepne od zaraz. 07436792779. > Southallu Wynajme 2 pokojowe mieszkanie na Southallu. Umeblowane z nowoczena kuchnia oraz przestronnym livingiem. Miesieczny koszt to £1450. Kontakt: 07854657004

22/12/2016 16:33:04


069 > Stanmore Do wynajecia 3 pokojowy dom na Stanmore w spokojnej okolicy. Podjazd, ogrod z komorka,garaz. Umeblowany. Czynsz £1750+oplaty. Kontakt Ula 07897197563. No DSS > Tottenham - dwojka w cenie 115 - plus prad i gaz , dom z ogrodem , niedaleko metra ,kuchnia , lazienka z wanna 07756340316 > Tottenham - pokoj dwojka dla jednej osoby w cenie 105 plus prad i gaz - dom z ogrodem , mala kuchnia , lazienka z wanna 07756340316 > Tottenham Do wynajęcia jedynka 100 fun/tydz dla męższczyzny 3 min do metra Tottenham Hale.tel:07875582230 Iwona > Uxbridge pokoje Wynajem na Uxbridge -west Drayton mam do wynajęcia dwa pokoje czyste zadbane wiecej inforamcji udziele tylko telefonicznie pozdrawiam serdecznie 07391659884 > Wembley Central Mieszkanie 3 pokojowe położone blisko stacji metra Wembley Central. Polozone na pierwszym pietrze, nad biurem. Czynsz £1450/mies. Kontakt Ula 07897197563 > West Ealing Wynajme

przestronny, umeblowany pokoj w mieszkanie na West Ealingu. Pokoj dostepny najlepiej dla singla. Koszt £650 z rachunkami. 07854657004

> White City Wynajme dwojke na Sheperds Bush. £600 miesiac. Spokojna okolica. Dobry dojazd do White City czy Wood Lane. Pokoj jest umeblowany 07854657004 > White City Wynajme pokoj, dwojka, White City. Dobry dojazd. Blisko do Shepherds Bush. £675 miesiac. Kontakt 07854657004 > Wood Green, N17 7QB, 3 bed dom - £1800/mies. 3 duze sypialnie, lazienka z wanna, przechodni salon, kuchnia, ogrod. Blisko park. 02088851890, 07436582103, 07715677401

667-MAKIETA 4 68-91.indd 69

praca dam

SMS:

81616 KOD: 03

cooltura.co.uk

zasady zamieszczania ogłoszeń – str. 68

Zatrudnię na stale doświadczonego hydraulika Gas Safe z narzędziami i vanem. Proszę o kontakt osoby chętne i nie bojące się pracy. £20 - £24 na godzinę. 02035198708

Praca Dodatkowa. Zatrudnię kierowcę najlepiej z własnym vanem do dystrybucji polskiego tygodnika na terenie Londynu. Praca w godzinach nocnych - 1-2 razy w tygodniu, załadunek w okolicach Wembley. marlena@cooltura. co.uk 07884 255 551

Zatrudnimy sprzedawcę powierzchni reklamowej i czasu antenowego. Tel. 07958722342

Firma Greenmark poszukuje lakiernika do stolarni na Wembley HA0 Kontakt 07810808838 Marek

Poszukujemy stolarza z doświadczeniem do produkcji okien i drzwi na Wembley HA0 Kontakt 07932606160 Andrzej.

22/12/2016 16:33:04


070

OGŁOSZENIA drobne

Praca dla sprzedawcy - branża budowlana (okna drzwi meble). Kontakt: 07958722342

> Malarz - dekorator podejmie prace 07713919175

> Pomocnik budowlany potrafiący dobrze malować szuka pracy. Tel – 07522285402

> Sprzatanie biur, b dobre warunki

stala praca od zaraz, part time, wieczory lubi rano, North Acton, Fulham, Soho, Kentish Town, Holland Str, Holborn cv info@ idealclean.co.uk tel 07783939007

> Busy Fish and Chip shop in

Sudbury Hill, Harrow requires staff; experience in fast food and good spoken English required. Call Panos 020 8864 7146/07704 494219.

praca szukam

SMS:

81616 KOD: 04

cooltura.co.uk

zasady zamieszczania ogłoszeń – str. 68

> Witam, poszukuje pracy jako kierowca ciężarowki 07402790209

> Elektryk. Instalacje domowe i przemysłowe szuka pracy. Brytyjskie uprawnienia, własnie narzędzia i samochód dostawczy. Takze podstawowa hydraulika. Tel. 07726141296

>

Pomocnik budowlany szuka

pracy. Posiadam CSCS ,NIN ,UTR itp. Tel - 07522285402

> Mężczyzna 33 lata uczciwy bez nalogow szuka pracy. Tel 07522285402

randka w ciemno SMS:

> Witam z zawodu jestem

nauczycielka ponieważ sytuacja tak jak innych zmusiła mnie do wyjazdu to tu w Anglii ciężko pracuje mogę zaopiekować się osoba starsza lub sprzątać profesjonalnie dziękuje 07419716668

81616 KOD: 08

cooltura.co.uk

zasady zamieszczania ogłoszeń – str. 68

> 44 years old, good looking man British, businessman, live in London, (Highgate,), talking, English, and

> Mężczyzna 33 lata uczciwy bez nałogów szuka pracy. Tel – 07522285402

Spanish, looking for serious relationship, to find a, nice lady with good personality, between 25 to 40 years old, , happy to marry call,

> Pomocnik budowlany szuka

pracy. Posiadam CSCS ,NIN ,UTR itp. Tel - 07522285402

> Młody mężczyzna lat 33 szuka pracy . Nie pale, nie pije. Tel -07522285402

00447435607822

usługi różne zasady zamieszczania ogłoszeń – str. 68

> Elektryk-Hydraulik z 12

letnim doswiadczeniem w angielskiej firmie z wlasnymi narzedziami i vanem szuka pracy . Certyfikaty NICEIC i Gas Safety. Tel07707717053 lub 02087267871

> Malarz szuka pracy. Bez nałogów . Uczciwy . Tel – 07522285402

667-MAKIETA 4 68-91.indd 70

Tłumaczenia przysięgłe i certyfikowane. Tanio, szybko, profesjonalnie. Akty urodzenia, małżeństwa, świadectwa, dyplomy, medyczne, prawnicze. Konsulat, USC, NARIC, sądy. Strona: www.tlumaczenia24. co.uk Email: biuro@ tlumaczenia24.co.uk 07770903430

Architekt rejestrowany w Anglii wykonuje projekty: lofts, extensions. Usługi: Planning Applications and Building Control mob.: 07708696377 stasch@stasch.co.uk

Profesjonalne sesje fotograficzne: fotografia noworodkowa, dziecięca, rodzinna i okolicznościowa. Zapraszam na moja stronę www. fairyworldphotography.co.uk Super niskie ceny. Zapraszam 07736217120

komputery serwis zasady zamieszczania ogłoszeń – str. 68

H-Tech Serwis Komputerowy. Rozwiązywanie wszelkich problemów z Laptopami i PC. Odzyskiwanie Danych, Instalacje, Administracja, Zabezpieczanie Sieci. Dojazd do Klienta. Tel.: 07723012148, email: halskyt@yahoo.co.uk www.halskytech.co.uk

telewizja satelitarna zasady zamieszczania ogłoszeń – str. 68

Anteny satelitarne. Montaż, fachowe ustawienie sygnału, akcesoria, Telewizja na kartę, nc+, polsat. 9 letnie doświadczenie Niskie ceny. Mariusz Domaradzki. 07523486296, mariusz-cyfra@wp.pl

Satelitarna Telewizja Najszybsze i najlepsze rozwiązanie wszystkich twoich problemów. Ustawienia, montaż, polskie zestawy TNK Andrzej 07840650509 07423602647

NC+, Polsat – na umowę lub kartę, wymiany dekoderów, dodanie multiroomu, ustawianie anten – to wszystko w punkcie: 60 The Mall, Ealing Broadway W53TA, tel:02088101577, Instalacje: 07779631401 Zapraszamy

transport paczki i przewozy zasady zamieszczania ogłoszeń – str. 68

Naprawa: laptop, tablet, konsola, telefon, Zmiana języka, wirusy, przegrzewanie się, wymiana ekranu/ klawiatury, strony www, kamery CCTV, rok gwarancji. Laptop zastępczy dojazd do klienta tel. 07411123340

Lotniska Van 9 osobowy i Przeprowadzki – największy van Licencja PCO i ubezpieczenie. Odpowiedzialny kierowca. Taniej kontakt 07985600960

22/12/2016 16:33:05


071

667-MAKIETA 4 68-91.indd 71

22/12/2016 16:33:06


072

667-MAKIETA 4 68-91.indd 72

22/12/2016 16:33:07


073

Zadzwoń i zapytaj

O OGŁOSZENIE

RAMKOWE 020 8846 3614

667-MAKIETA 4 68-91.indd 73

22/12/2016 16:33:08


074

OGŁOSZENIA

667-MAKIETA 4 68-91.indd 74

22/12/2016 16:33:13


075

667-MAKIETA 4 68-91.indd 75

22/12/2016 16:33:16


076

OGŁOSZENIA drobne + Usługi

667-MAKIETA 4 68-91.indd 76

22/12/2016 16:33:18


077

667-MAKIETA 4 68-91.indd 77

22/12/2016 16:33:20


078

OGŁOSZENIA INNE

667-MAKIETA 4 68-91.indd 78

22/12/2016 16:33:21


079

667-MAKIETA 4 68-91.indd 79

22/12/2016 16:33:23


080

OGŁOSZENIA SKUP ZŁOMU

667-MAKIETA 4 68-91.indd 80

22/12/2016 16:33:24


081

667-MAKIETA 4 68-91.indd 81

22/12/2016 16:33:26


082

667-MAKIETA 4 68-91.indd 82

22/12/2016 16:33:27


083

667-MAKIETA 4 68-91.indd 83

22/12/2016 16:33:28


084

OGŁOSZENIA budownictwo

667-MAKIETA 4 68-91.indd 84

22/12/2016 16:33:30


085

667-MAKIETA 4 68-91.indd 85

22/12/2016 16:33:32


086

OGŁOSZENIA budownictwo

667-MAKIETA 4 68-91.indd 86

22/12/2016 16:33:35


087

667-MAKIETA 4 68-91.indd 87

22/12/2016 16:33:38


088

OGŁOSZENIA BUDOWNICTWO

667-MAKIETA 4 68-91.indd 88

22/12/2016 16:33:39


089

Zadzwoń i zapytaj

O OGŁOSZENIE

RAMKOWE 020 8846 3614

667-MAKIETA 4 68-91.indd 89

22/12/2016 16:33:41


090

OGŁOSZENIA BUDOWNICTWO

667-MAKIETA 4 68-91.indd 90

22/12/2016 16:33:42


091

667-MAKIETA 4 68-91.indd 91

22/12/2016 16:33:44


Fot. PAP / Krzysztof Świderski

092

SPORT Siatkówka + Piłka nożna

De Giorgi trenerem polskich siatkarzy Ferdinando De Giorgi został trenerem polskich siatkarzy. Obradujący w Warszawie zarząd PZPS przegłosował kandydaturę Włocha. 55-letni szkoleniowiec po raz pierwszy w karierze będzie prowadził narodową reprezentację.

»

Kontrakt zostanie podpisany do 2020 roku, czyli do igrzysk w Tokio. Obowiązywać będzie do końca października. Pierwszym poważnym sprawdzianem będą przyszłoroczne mistrzostwa Europy, które w dniach 23 sierpnia – 3 września odbędą się w Polsce. – Rozmawiałem już z trenerem. To była krótka rozmowa. Jesteśmy teraz umówieni na czwartek. W kontrakcie jest furtka, gdyby noga się powinęła. Mamy trzymiesięczny okres wypowiedzenia, nie będziemy płacić żadnych kar, jeśli rozwiążemy kontrakt przed 2020 rokiem. Nie mogę ujawniać żadnych kwot, ale De Giorgiemu będziemy płacić porównywalnie jak Stephane'owi Antidze. Trenerzy na tym poziomie zarabiają mniej więcej takie same pieniądze – powiedział prezes związku Jacek Kasprzyk. W ciągu dwóch najbliższych miesięcy ma być znany również sztab. Zgodnie z kontraktem ma być on polski. 667-MAKIETA 5 92-100.indd 92

– Żadnych nazwisk jednak nie narzuciliśmy. Teraz będą na pewno trwać rozmowy, ale my musimy też mieć czas na przygotowanie tym ludziom umów. Nie ma żadnych wyjątków, cały sztab ma być polski. Takie jest założenie, a skoro trener się na to godzi, nie będziemy tego zmieniać – dodał szef federacji. W ostatnich dniach pojawiły się też informacje, że De Giorgi otrzymał propozycję poprowadzenia reprezentacji Iranu. – Nic nie wiedziałem o tym – zapewnił Kasprzyk. Jak dodał, dyskusja na zarządzie była bardzo krótka i nikt nie miał wątpliwości, że zarekomendowany szkoleniowiec jest najlepszym wyborem dla białoczerwonych. O tym, że kontrakt zostanie podpisany z De Giorgim zadecydowała w dużej mierze jego znajomość PlusLigi oraz zaplecza kadry narodowej. – Bardzo dobra znajomość polskiej

siatkówki, przede wszystkim młodzieżowej. Trener miał bardzo dużą wiedzę na temat tego, jakie mamy zaplecze poza tymi dwudziestoma kilkoma zawodnikami z szerokiego grona reprezentantów. A mamy przecież czym się chwalić, bo grupa juniorów w strukturach międzynarodowych jest bardzo silna. Włoch ich zna. Poza tym pokazał, że jest warsztatowcem. Udowodnił to również w ostatnich meczach Zaksy. Widać było jak poukładany jest ten zespół i jak wygląda gra drużyny. To na pewno nie jest miękki szkoleniowiec. W tym wypadku również prowadziliśmy rozmowy z klubem – zapewnił prezes związku. Zdaniem Kasprzyka fakt, że De Giorgi nie prowadził nigdy kadry narodowej, nie jest wadą, bo praca w klubie pod wieloma względami jest trudniejsza. – Ważne jest, że prowadził kluby ze znanymi zawodnikami, gwiazdami, a te też mają swoje humory. Cele są postawione jasno – medale w mistrzostwach Europy, świata czy Lidze Światowej to oczywistość w naszym przypadku, ale ten zdecydowanie najważniejszy to krążek olimpijski w Tokio – zaznaczył Kasprzyk. Polski związek poszukiwanie trenera rozpoczął po igrzyskach w Rio de Janeiro, gdzie biało-czerwoni odpadli w ćwierćfinale. De Giorgi zastąpi Stephane'a Antigę, który od maja poprowadzi Kanadyjczyków. Pod wodzą Francuza Polacy wywalczyli w 2014 roku mistrzostwo świata. PZPS ogłosił konkurs i czekał na zgłoszenia. Chęć objęcia kadry zgłosiło 16 szkoleniowców. Związek postawił jednak kilka warunków, w tym m.in. stworzenie polskiego sztabu i zakaz pracy w klubie. W finałowej trójce znaleźli się De Giorgi, Bułgar Radostin Stojczew i Włoch Mauro Berruto. Ostatecznie komisja ds. wyboru trenera, której przewodniczącym był prezes związku Jacek Kasprzyk, a zasiadali w niej także m.in. Paweł Papke i Włodzimierz Sadalski, zarekomendowała zarządowi De Giorgiego. Włoch obecnie pracuje w Zaksie Kędzierzyn-Koźle, a do Polski ściągnął go w 2015 roku Sebastian Świderski. Prezes klubu doskonale znał 55-letniego trenera, ponieważ był jego podopiecznym, gdy sam grał w Lube Banca Marche Macerata. Nowy kontrakt pozwala De Giorgiemu prowadzenie mistrza Polski do końca sezonu. Później ma się zająć już wyłącznie pracą z reprezentacją. « 22/12/2016 16:34:32


Fot. PAP/EPA / Yuya Shino

093

Triumf Realu Madryt w klubowych mistrzostwach świata

»

Realu Madryt wywalczyli klubowe mistrzostwo świata, pokonując w finale w Jokohamie zespół Kashima Antlers po dogrywce 4:2. Po 90 minutach gry było 2:2. Hat-tricka zanotował Cristiano Ronaldo, który zdobył obie bramki dla „Królewskich” w dodatkowej części meczu. Real zaskakująco długo męczył się z japońskim rywalem. Podopieczni trenera Zinedine'a Zidane'a szybko objęli prowadzenie. Bramkarz Antlers obronił co prawda w dziewiątej minucie strzał Luki Modrica, ale odbił piłkę przed siebie, a tam czekał już na nią Karim Benzema. Taki rozwój wypadków uśpił nieco czujność zawodników hiszpańskiego klubu, którzy co prawda częściej byli przy piłce, ale nie stwarzali poważnego zagrożenia w polu karnym przeciwników. Azjaci nie rezygnowali z walki. Nieporadność obrony „Królewskich” wykorzystał tuż przed przerwą Gaku Shibasaki, doprowadzając do remisu skutecznym strzałem w prawy róg. Siedem minut po rozpoczęciu drugiej połowy zapachniało sensacją. Drużyna z Madrytu nadal sprawiała wrażenie ospałej. Bohaterem Antlers został ponow667-MAKIETA 5 92-100.indd 93

nie Shibasaki, który tym razem popisał się efektownym uderzeniem z dystansu. Wówczas przebudzili się gracze Realu. Pomógł im w tym nieco jeden z rywali. W 60. minucie Shuto Yamamoto sfaulował w polu karnym Lukasa Vazqueza, a po chwili "jedenastkę" wykorzystał Cristiano Ronaldo. Portugalczyk miał okazję do powiększenia dorobku strzeleckiego, ale kolejne próby były nieudane. W jednej z nich był sam na sam z bramkarzem. Szczęścia nie mieli także jego klubowi koledzy – Marcelo i Benzema. W ostatnich sekundach okazję zmarnowali także Japończycy. W dogrywce piłkarze mistrza Japonii nie byli w stanie nawiązać walki z faworyzowanym przeciwnikiem, a Ronaldo potwierdził zasadność przyznania mu Złotej Piłki. W odstępie siedmiu minut zdobył dwa gole. Przy pierwszym z nich asystę zaliczył Benzema, a stojący w polu karnym Portugalczyk posłał piłkę w środek bramki. Później popisał się strzałem pod poprzeczkę, wykorzystując podanie Niemca Toniego Kroosa. Druga część dogrywki nie przyniosła już zmiany wyniku. W końcówce doszło do niecodziennej sytuacji. Sergio Ramos zastosował faul

taktyczny, a sędzia Janny Sikazwe szykował się do pokazania mu drugiej w tym meczu żółtej kartki. Arbiter wycofał się jednak z tego zamiaru i obrońca Realu pozostał na boisku. Real po raz piąty został najlepszą drużyną globu. W 1960, 1998 i 2002 roku triumfował w Pucharze Interkontynentalnym, który był poprzednikiem KMŚ. Później jeszcze hiszpański zespół cieszył się z sukcesu w obecnej formule imprezy dwa lata temu. „Królewscy” wystąpili w tegorocznej edycji KMŚ jako zwycięzca europejskiej Ligi Mistrzów. Ekipa z Kashimy to najlepsza drużyna Japonii, której jako gospodarzowi przysługiwało jedno miejsce w turnieju. W meczu o 3. lokatę kolumbijski Atletico National wygrał z meksykańskim Club America w rzutach karnych 4-3. Po 90 minutach było 2:2. « Real Madryt - Kashima Antlers 4:2 po dogrywce (1:1, 2:2) Bramki: dla Realu – Karim Benzema (9), Cristiano Ronaldo trzy (60-karny, 97, 104); dla Antlers – Gaku Shibasaki (44, 52).

22/12/2016 16:34:33


094

SPORT Tenis ziemny + Lekkoatletyka + Piłka nożna + BOKS

Agnieszka Radwańska szósty raz z rzędu ulubioną tenisistką Radwańska została wybrana przez kibiców ulubioną tenisistką roku w plebiscycie zorganizowanym przez WTA.

»

Krakowianka wygrała w tej kategorii głosowanie fanów również w pięciu poprzednich edycjach. Polska tenisistka została też wyróżniona w kilku innych kategoriach. Jej spotkanie 1/8 finału Wimbledonu z Dominiką Cibulkovą zostało „wielkoszlemowym meczem roku”. Trzecia rakieta świata przegrała ze Słowaczką po emocjonującym i pełnym efektownych akcji pojedynku 3:6, 7:5, 7:9. 27-letnia krakowianka znalazła się też na zbiorowym zdjęciu opublikowanym przez Niemkę polskiego pochodzenia Angelique Kerber z ceremonii losowania grup kończącego sezon turnieju masters WTA Finals, które wygrało jako „selfie roku”. Radwańska była też wśród tenisistek, które na jednym z nagrań WTA próbowały odtworzyć za pomocą mimiki popularne emotikony. Głosujący kibice uznali je za „wideo roku”. Jak napisano na stronie WTA, oddano łącznie ok. 70 tysięcy głosów. Pod koniec listopada internauci nagrodzili Radwańską w plebiscycie na „zagranie roku”. Polka zdobyła to wyróżnienie także w trzech poprzednich sezonach. «

Włodarczyk lekkoatletką roku „Athletics International” Mistrzowie olimpijscy i tegoroczni rekordziści świata Anita Włodarczyk i Wayde van Niekerk z RPA zostali wybrani lekkoatletami roku 2016 przez czytelników specjalistycznego biuletynu lekkoatletycznego „Athletics International” wydawanego w Wielkiej Brytanii.

667-MAKIETA 5 92-100.indd 94

Specjalizująca się w rzucie młotem Włodarczyk wyprzedziła Etiopkę Almaz Ayanę, rekordzistkę świata w biegu na 10 000 m oraz Jamajkę Elaine Thompson, mistrzynię olimpijską w obu sprintach. Z kolei najlepszy w historii na dystansie 400 m Van Niekerk okazał się lep-

szy od dwukrotnego mistrza olimpijskiego w biegu na 5000 i 10 000 m Brytyjczyka Mo Farah i jamajskiego króla sprintu Usaina Bolta. „Athletics International” jest wydawany od 24 lat przez słynną parę statystyków Petera Matthewsa i Mela Watmana.

22/12/2016 16:34:35


095 Lewandowski przedłużył kontrakt z Bayernem

»

Robert Lewandowski przedłużył kontrakt z Bayernem Monachium do 2021 roku – poinformował na oficjalnej stronie internetowej klub mistrza Niemiec. Polak gra w tym zespole od 2014 roku, a w sezonie 2015/16, po raz drugi w karierze, był królem strzelców Bundesligi. W trwającym sezonie kapitan reprezentacji Polski zdobył 11 goli ligowych, do tego pięć w Lidze Mistrzów. Jest najskuteczniejszym piłkarzem zespołu z Bawarii. – Cieszę się, że negocjacje zakończyły się pozytywnie, i że zostanę w Bayernie przez najbliższe kilka lat. Przed nami wciąż wiele ambitnych celów – skomentował Lewandowski. Nie ujawniono szczegółów kontraktu, ale według strony internetowej gazety „Bild” zarobki Polaka wzrosną z ok. 10 do ponad 15 milionów euro rocznie. Grający w Monachium z numerem 9 Lewandowski rozpoczynał seniorską karierę w Zniczu Pruszków w 2006 roku. Stamtąd przeniósł się do Lecha Poznań, z którym wywalczył mistrzostwo Polski, był też królem strzelców. Do Niemiec trafił w 2010 roku. Najpierw spędził cztery lata w Borussii Dortmund, a od 2014 gra w Bayernie. Z obydwoma klubami po dwa razy cieszył się z mistrzostwa kraju, był też najskuteczniejszym piłkarzem Bundesligi w sezonach 2013/14 i 2015/16.

667-MAKIETA 5 92-100.indd 95

Zapisał się w historii niemieckiej piłki m.in. zostając pierwszym obcokrajowcem z co najmniej 30 golami w sezonie Bundesligi (2015/16). Przed nim dokonało tego tylko sześciu Niemców – ostatnio udało się to Dieterowi Muellerowi z FC Koeln w 1977 roku. Jednym z najbardziej spektakularnych osiągnięć Lewandowskiego było pięć goli strzelone VfL Wolfsburg w ciągu dziewięciu minut. Dokonał tego w drugiej połowie spotkania, które odbyło się 22 września 2015 roku. Jeszcze w barwach Borussii strzelił cztery gole Realowi Madryt w pierwszym meczu półfinału Ligi Mistrzów. W 2013 roku wystąpił także w finale, ale jego zespół przegrał z... Bayernem 1:2. Sukcesów indywidualnych nie brakuje Lewandowskiemu także w drużynie narodowej, w której zadebiutował w 2008 roku. Był m.in. najlepszym strzelcem eliminacji mistrzostw Europy 2016. W koszulce reprezentacyjnej zdobył 42 bramki i brakuje mu już tylko sześciu, aby dogonić lidera klasyfikacji wszech czasów Włodzimierza Lubańskiego. Lewandowski jest także najlepszym polskim strzelcem w Lidze Mistrzów. Ma 37 goli w tych rozgrywkach, co daje mu 13. miejsce w historii (nie licząc Pucharu Europy, poprzednika LM). «

WBC: Wawrzyk rywalem Wildera w walce o pas mistrza świata Według amerykańskich mediów, Andrzej Wawrzyk będzie rywalem broniącego tytułu Deontaya Wildera w walce o tytuł mistrza świata federacji WBC w wadze ciężkiej. Do pojedynku miałoby dojść 25 lutego w Birmingham (stan Alabama). Na tej gali ma boksować też Artur Szpilka. Do konfrontacji dojdzie w tej samej hali Legacy Arena, w której w połowie lipca Wilder wygrał z rodakiem Chrisem Arreolą. W tym pojedynku doznał kontuzji ręki, a potyczka z Wawrzykiem będzie jego powrotem na ring. Z kolei pół roku przed walką z Arreolą Wilder ciężko znokautował Artura Szpilkę. Niedawno federacja uznała tę akcję za „nokaut roku”. 31-letni Wilder jest niepokonany na zawodowych ringach. Do tej pory wygrał 37 pojedynków, w tym 36 przed czasem. Dwa lata młodszy Wawrzyk legitymuje się rekordem 33-1. Jedyną porażkę poniósł w maju 2013 roku z Rosjaninem Aleksandrem Powietkinem, a stawką był pas mistrza świata organizacji WBA. Od tamtej potyczki polski pięściarz odniósł sześć zwycięstw, żadnego na punkty. Wygrał w tym roku dwie walki. Na gali 25 lutego w Birmingham ma walczyć też Szpilka (20-2), który od roku nie boksował ze względu na kontuzję. Jego przeciwnikiem będzie prawdopodobnie Amerykanin Dominik Breazeale (17-1), który w czerwcu przegrał walkę z Brytyjczykiem Anthonym Joshuą o pas czempiona IBF.

22/12/2016 16:34:35


096

ROZRYWKA Krzyżówka + Horoskop

667-MAKIETA 5 92-100.indd 96

22/12/2016 16:34:36


097 KOZIOROŻEC

BYK

PANNA

Skup się na swoim zdrowiu. Jeśli nie czujesz się najlepiej zastanów się nad przyczynami. Możesz być przemęczony i zapracowany. Dlatego pomyśl o zdrowszym trybie życia. Już teraz zmień nawyki żywieniowe i zacznij uprawiać jakiś sport. Nie samą pracą człowiek żyje.

W nadchodzącym okresie Twój nastrój znacznie się poprawi. Dzieje się to za sprawą bardzo korzystnego układu gwiazd. Wszystko, za co się weźmiesz, będzie Ci szło wyjątkowo łatwo. Możesz teraz zaplanować przedsięwzięcia na przyszłość, bo jest duża szansa, że odniosą spektakularny sukces.

Wykorzystaj dobrą passę i nadal angażuj się w sprawy istotne. Już niebawem osiągniesz sukces i uznanie wielu osób, które nie do końca w Ciebie wierzyły. Nadchodzący czas poświęć najbliższym, którzy bardzo potrzebują Twojej miłości. Czeka Cię dużo miłych chwil.

WODNIK

BLIŹNIĘTA

WAGA

Nadszedł czas podsumowań. Nie powinieneś mieć powodów do smutku, choć nie jesteś w najlepszej formie psychicznej. Zastanów się, co w ostatnim okresie wyszło Ci dobrze. Zobacz, że w ostatecznym rozrachunku więcej spraw zakończyło się pozytywnie.

Nadal jesteś rozkojarzony i trudno Ci się skupić na rzeczach codziennych. No cóż, do świąt to się raczej nie zmieni. Postaraj się jednak pamiętać o najbliższych. Nie zapomnij o prezentach i o tym, że już niebawem wspólnie zasiądziecie przy wigilijnym stole.

Potrzebujesz dużo relaksu i spokoju. Nie angażuj się więc w sprawy trudne. Jeśli możesz, poświęć czas przyjemnościom. Zadbaj o swoje potrzeby. Zrób coś, co sprawi, że będziesz szczęśliwy. Jeśli Ci się to uda, niebawem nabierzesz sił i optymizmu.

RYBY

RAK

SKORPION

Nie angażuj się teraz w nowe związki. Nie bierz również na siebie nowych zobowiązań. Przeczekaj ten czas i zajmij się czymś przyziemnym. Dobry czas na porządki. Wolne chwile poświęć na relaks w towarzystwie przyjaciół. Postaw na luz i spontaniczność.

Ambicja Cię nie opuszcza. Ale zapominasz o otaczających Cię zagrożeniach. Musisz być bardziej czujny i ostrożny. Zanim zaufasz osobie, która bardzo chce z Toba współpracować, obserwuj ją. Skup się również na rodzinie, bo ostatnio ją nieco zaniedbałeś.

Grunt to pozytywne myślenie. W nadchodzących dniach do wszystkiego podchodź konstruktywnie. Mogą Ci się udać rzeczy na pozór niemożliwe. Sprawy beznadziejne możesz teraz bez problemu rozwiązać. Jeśli jesteś z kimś w konflikcie, uda Ci się spór zażegnać.

BARAN

LEW

STRZELEC

Już niecały tydzień do świąt, a Ty nadal tkwisz po uszy w sprawach zawodowych. Najwyższy czas, byś zluzował i zajął się przygotowaniami. Dobry czas na zakup prezentów, tym bardziej, że Twoja sytuacja finansowa mogła się ostatnio poprawić. Pomyśl również o spędzeniu czasu z najbliższymi.

Nie najlepsze samopoczucie, które ostatnio Ci towarzyszyło wkrótce Cię opuści. Zaczniesz myśleć pozytywnie, a sprawy zaczną układać się po Twojej myśli. Możesz więc poświęcić najbliższe dni na nadrobienie zaległości. Odkładane sprawy z łatwością teraz załatwisz.

Jeśli możesz zapomnij o obowiązkach służbowych. Wyłącz telefon i nie siadaj przed komputerem. Poświęć całkowicie czas rodzinie. Jeśli masz partnera, spędź z nim miłe chwile. Jeśli nie znalazłeś dotychczas swojej drugiej połówki, teraz może się to zmienić.

(22.12–19.01)

(20.01–18.02)

(19.02–20.03)

(21.03–20.04)

667-MAKIETA 5 92-100.indd 97

(21.04–20.05)

(21.05–21.06)

(22.06–22.07)

(23.07–22.08)

(23.08–22.09)

(23.09–22.10)

(23.10–21.11)

(22.11–21.12)

22/12/2016 16:34:37


667-MAKIETA 5 92-100.indd 98

22/12/2016 16:34:38


667-MAKIETA 5 92-100.indd 99

22/12/2016 16:34:40


667-MAKIETA 5 92-100.indd 100

22/12/2016 16:34:41

Cooltura Issuu 667  

Tygodnik Cooltura - numer 667, a w nim między innymi: Rzeźnicy z Shankill; Prawo pobytu tak, ale jakie?; #wolnemedia. #wolnyumysł; Stolica k...

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you