Page 1

PISMO SPO£ECZNO-KULTURALNE, SZYBA - NOWA SÓL CZERWIEC 2010 NR 13/ROK IV ISSN 1898-262X

XXIII Plener Malarski i Fotograficzny w Szybie 19 czerwca 2010 r. "Krajobraz i architektura Wzgórz Dalkowskich" 750-lecie Szprotawy Tradycyjnie w czerwcu w ogrodach Dworu w Szybie odby³ siê ju¿ XXIII Ogólnopolski Plener Malarski i Fotograficzny. Organizatorzy wydarzenia zaprosili m³odych i profesjonalnych artystów plastyków i fotografików z bli¿szych okolic i odleg³ych miejsc Polski. Wojciech i Barbara Jachimowiczowie, Szko³a Podstawowa w D³ugiem i Fundacja Porozumienie Wzgórz Dalkowskich byli organizatorami tego presti¿owego kulturalnego wydarzenia. Patronatem honorowym XXIII Plener obj¹³ Prezes Lubuskiej Izby Rolniczej, a medialnym Merkuriusz Regionalny. Nowoœci¹ tegorocznego pleneru by³y warsztaty malarskie dla m³odych twórców poprowadzone przez Zefirynê Kulczewsk¹ oraz warsztaty fotograficzne zorganizowane przez Andrzeja Kruszewskiego. Do organizacji w³¹czy³a siê równie¿ Stajnia Sportowa z Go³aszyna Jacka Kosowa, która zaprezentowa³a jednego ze swoich najpiêkniejszych koni. Tematem tworzonych prac malarskich i fotograficznych by³o nie tylko „Piêkno i krajobraz Wzgórz Dalkowskich” ale równie¿ podjêto temat zabytków Szprotawy, która obchodzi w³aœnie swoje 750-lecie. W ramach pleneru, w holu dworu, zosta³a otwarta wystawa fotografii irakijskiego fotografika Benni Mogdada prezentuj¹ca ¿ycie i zabytki Bliskiego Wschodu. Komisarzem wystawy by³ Andrzej Kruszewski. W zdarzeniu wziê³o udzia³ ponad dziewiêædziesi¹t osób, w tym czternastu fotografików. Zaplanowane jest wydanie katalogu z pracami fotograficznymi i malarskimi oraz zorganizowanie wystawy poplenerowej w Szprotawie. Redakcja


NR 13/ROK IV

CZERWIEC 2010

Od pomys³u do przemys³u

Harce przedwyborcze W myœl zasady kto g³oœniej krzyczy ten ma racjê, aktualnie panuj¹cy samorz¹dowcy przyst¹pili do przedwyborczych harców. Jak po deszczu wyrastaj¹ baseny i ocieplone przedszkola. Oddaje siê do u¿ytku nowe bruki przed urzêdami i maluje fasady miejskich kamieniczek na w¹tpliwie zabytkowych starówkach. Pogl¹dy osobiste posz³y w k¹t, a na wierzch wyp³ywaj¹ nieodparte potrzeby ponownego zasiadania w samorz¹dowych organach - oczywiœcie nie za darmo. Rozbiegane oczka samorz¹dowców pilnie œledz¹ wszelkiej maœci sonda¿e i kalkuluj¹ z której listy skutecznie wystartowaæ. Jeden z prezydentów zamówi³ sobie sonda¿ i o ma³o nie dosta³ 120% poparcia. Ale ju¿ o dwadzieœcia kilometrów dalej sonda¿ w nieop³acanej przez niego gazecie wykaza³, ¿e ma wiêcej niezadowolonych ni¿ popieraj¹cych. Ale mo¿e ma³o kto to doczyta. Zmiana ugrupowania to nic strasznego. Jakoœ siê to wyt³umaczy obiektywnymi trudnoœciami i dobrem lokalnej spo³ecznoœci. Modne staj¹ siê teraz przybudówki partyjek w postaci tworzonych naprêdce stowarzyszeñ i komitetów wyborczych. W zapomnienie posz³y obietnice z poprzedniej kampanii. Ich trwa³oœæ jest równa trwa³oœci lichych plakatów rozlepianych na murach i s³upach, które niszczej¹ wraz z pierwszym deszczem, a z nimi obowi¹zek wype³nienia sk³adanych obietnic. Przespane przez radnych cztery lata z wyp³acan¹ regularnie diet¹ i dodatkami za drzemanie w dziwacznych komisjach, nie spowodowa³y nawet u wiêkszoœci moralnej czkawki, a có¿ mówiæ o wyrzutach tak zwanego sumienia. Odpowiedzialnoœci ¿adnej i tak siê nie poniesie, a parê groszy w kiszonce pozosta³o. Teraz do wyborczego boju trzeba stan¹æ z nowymi has³ami o œwietlanej przysz³oœci i bandyckich planach wszystkich konkurentów, z którymi i tak siê trzeba bêdzie pozabawiaæ w tworzenie koalicji. Po pierwszym integracyjnym bankiecie wszyscy siê pogodz¹ w imiê dobra egzotycznych koalicji wynikaj¹cych z powyborczej arytmetyki. A wtedy mo¿na bêdzie posiedzieæ na sesji i podnosiæ r¹czki w g³osowaniu zgodnie z klubow¹ dyscyplin¹. Przeciwników, których g³osy nie zagro¿¹ wiêkszoœci, przedstawi siê jako oszo³omów politycznych i dalej bêdzie wszystko hula³o. Ale kim jest w³aœciwie radny. Na pierwszy rzut oka to osoba przywdziewaj¹ca w okresie kampanii krawat lub garsonkê z grubo tkanej dzianiny z koniecznie du¿ymi wzorami. Osobowoœæ jest ma³o wa¿na, dorobek z poprzedniej kadencji te¿ nie jest istotny. Pierwsze miejsca na listach zajm¹ w³aœciwi politycznie ludzie, a na dalsze powstawia siê paru z nazwiskami bez zastrze¿eñ, resztê jakoœ za³atwi koœlawa ordynacja. Graæ jest o co. Bo to nie tylko do obsadzenia s¹ rady i burmistrzowskie stanowiska, ale ca³e kohorty urzêdniczych stanowisk towarzysko powi¹zanych z uk³adami. Jeœli zmieni siê uk³ad si³ w takiej gminie, to czystka jest pewna. I co tu wtedy robiæ? Takiego urzêdnika nikt nie chce, bo i kompetencji brakuje, a i z talentem te¿ nie najlepiej. Wojciech Jachimowicz

Tak brzmi has³o kolejnej edycji Europejskich Dni Dziedzictwa, które w 2010 r. odbêd¹ siê w dniach 11-12 i 1819 wrzeœnia. Organizatorzy chc¹ zainteresowaæ spo³eczeñstwo obiektami przemys³owymi, fabrykami, warsztatami rzemieœlniczymi oraz wszelkimi zabytkami techniki, które czêsto s¹ niedoceniane i niszczone. Ma byæ zwrócona uwaga na architekturê przemys³ow¹, ukazuj¹c¹ polsk¹ myœl techniczn¹, dzie³a polskich wynalazców i projektantów, przyk³ady naszego oryginalnego wzornictwa, a tak¿e przypomnieæ gin¹ce zawody oraz obecnie czêsto ju¿ zapomniane tradycje, œwiêta i obrzêdy zwi¹zane z dzia³alnoœci¹ produkcyjn¹. W dworze w Szybie otwarta zostanie z tej okazji czasowa wystawa poœwiêcona unikalnemu obecnie zawodowi, jakim jest organmistrzostwo. Wystawa zatytu³owana „Organmistrzostwo - zawód tajemny” bêdzie eksponowana w ramach EDD 2010 w dniach 18 i 19 wrzeœnia. Dzia³anie to zapewne bêdzie inspiruj¹ce dla organizatorów, a dla uczestników stanie siê okazj¹ do poznania zabytków techniki oraz tradycji zwi¹zanej z produkcj¹. Wiêcej informacji o zdarzeniach w ca³ym kraju znajduje siê na stronie internetowej Krajowego Oœrodka Badañ i Dokumentacji Zabytków w Warszawie. Red.

Panorama Nowego Miasteczka wykonana w o³ówku. Praca pochodzi z wystawy z roku 1974 zorganizowanej w Zak³adowym Domu Kultury DOZAMET w Nowej Soli z okazji 40-lecia pracy twórczej Kazimierza Ko³odzieja. Na tej wystawie zaprezentowano 43 jego prace - olej, akwarela, tusz, grafika, wydzieranka, o³ówek, tempera i nitro. Od 1956 roku Kazimierz Ko³odziej zajmowa³ siê malarstwem pracuj¹c jako instruktor w ZDK Dozamet. Miêdzy innymi zorganizowa³ 52 wystawy w Nowej Soli, Warszawie, Szczecinie, Wroc³awiu, Opolu, Berlinie, Budapeszcie i w Miñsku. Otrzyma³ 38 nagród, 2 wyró¿nienia, 8 dyplomów i wiele listów pochwalnych. Uhonorowany zosta³ odznak¹ Zas³u¿onego Dzia³acza Kultury, odznak¹ Za Zas³ugi Rozwoju Województwa Zielonogórskiego, Odznak¹ Grunwaldu i wieloma innymi. Red.

STRONA 2


NR 13/ROK IV

Nowosolska statystyka z 1978 roku Na tle obecnych pozornych sukcesów gospodarczych lansowanych przez ubiegaj¹ce siê o kolejn¹ kadencjê hermetyczne w³adze, trzeba przypomnieæ proste fakty o iloœci zatrudnionych w roku 1978. Jest to przyk³adowy czas, w którym praca by³a rzecz¹ tak oczywist¹, ¿e nie zastanawiano siê nad jej wartoœci¹. Zmiana miejsca pracy by³a wtedy podyktowana jedynie wysokoœci¹ zarobków, które po przejœciu do innego pracodawcy musia³y wzrosn¹æ. Obecne próby zacierania œladów ¿ycia i dzia³alnoœci dwóch pokoleñ mieszkañców tego miasta jest ze wzglêdów oczywistych dzia³aniem wy³¹cznie propagandowym. Zatrudnienie w najwiêkszych nowosolskich zak³adach pracy w 1978 roku: - Nowosolska Fabryka Nici „Odra”: 4137 osób, - Dolnoœl¹skie Zak³ady Metalurgiczne „Dozamet”: 4348 osób, - Remontowa Stocznia Rzeczna: 216 osób, - Lubuskie Przedsiêbiorstwo Budownictwa Przemys³owego: 2380 osób. Ponadto w tym czasie w mieœcie dzia³a³y 254 punkty us³ugowe i czynnych by³o 26 szkó³, do których uczêszcza³o 4700 uczniów. Warto te¿ wspomnieæ, ¿e tak poszukiwana obecnie praca jest wynagradzana na poziomie najni¿szym, którego nie mo¿na zmniejszyæ ze wzglêdu na obowi¹zuj¹ce prawo. A i emerytura wyliczona po ostatniej reformie systemu dla jednej z emerytek wynios³a miesiêcznie 23 z³. KM

CZERWIEC 2010

Medal dla Redaktora Naczelnego Samorz¹d gminy Szprotawa uhonorowa³ Wojciecha Jachimowicza okolicznoœciowym jubileuszowym medalem 750-lecia Szprotawy. Przedstawiciel samorz¹du aktu wrêczenia dokona³ podczas otwarcia XXIII Pleneru Malarskiego i Fotograficznego w Dworze w Szybie. Medal przedstawiaj¹cy szprotawski ratusz zosta³ wybity dla uczczenia niezwyk³ego wydarzenia, jakim s¹ jubileuszowe obchody. Red.

Wojciech Jachimowicz

Do Filharmonii Zielonogórskiej Marsza³ek Województwa Lubuskiego Marcin Jab³oñski zaprosi³ samorz¹dowców i goœci na uroczyste spotkanie z okazji Dnia Województwa (27.06.2010).

Dzieñ Województwa Lubuskiego W programie zaprezentowano dorobek regionu oraz wrêczono nagrody laureatom konkursów zorganizowanych przez Regionalne Centrum Animacji Kultury. Opraw¹ artystyczn¹ by³ koncert Big Bandu Uniwersytetu Zielonogórskiego pod dyrekcj¹ Jerzego Szymaniuka. Po koncercie odby³a siê konferencja pod has³em "Szanse dla produktów tradycyjnych i regionalnych w województwie lubuskim". Red.

Ta zajmuj¹ca rozmowa trzech postaci mia³a miejsce w czasie Regionalnych Zawodów JeŸdzieckich w Skokach przez Przeszkody na Wzgórzach Dalkowskich 27 czerwca br. Zawody zorganizowane zosta³y przez Stajniê Sportow¹ Kosow w Go³aszynie.

Rêkopisy muzyczne w Szybie Do zbiorów Kolekcji Instrumentów Muzycznych w Dworze w Szybie uda³o siê zakupiæ szereg cennych rêkopisów zwi¹zanych z muzyk¹ koœcieln¹ i marszow¹. Miêdzy innymi prezentujemy (z lewej) czêœæ partytury dla orkiestry stra¿y po¿arnej oraz (z prawej) zapis gregoriañski wykonany tzw. neumami. Wiêkszoœæ nut pochodzi z XIX i pocz¹tku XX wieku. Nabytki bêd¹ zaprezentowane na jednej z najbli¿szych wystaw. MaYa STRONA 3


NR 13/ROK IV

CZERWIEC 2010

Rozmowa z Alfredem Siateckim - pisarzem, wieloletnim etatowym dziennikarzem i publicyst¹

"Dla kogo „Wawrzyn literacki”? - Jak zrodzi³ siê pomys³ Lubuskiego Wawrzynu Literackiego? (na którego powstanie mia³ pan wp³yw) - Swego czasu zanik³y Lubuskie Nagrody Kulturalne. Straci³y na znaczeniu Nagrody Kulturalne Prezydenta Zielonej Góry. Po 1989 roku by³o widaæ, ¿e maleje zainteresowanie literatur¹. W Rzeczypospolitej po ksi¹¿ki siêgaj¹ ci, którzy musz¹, czyli studenci i uczniowie. To jedna strona medalu, druga, jeœli wzi¹æ pod uwagê Czwartki Lubuskie w zielonogórskiej bibliotece, interesuj¹cych siê wspó³czesn¹ literatur¹ nie ubywa. Na spotkania z pisarzami przychodzi co najmniej pó³ setki zielonogórzan, a bywa ¿e sala dêbowa jest za ciasna. W latach 1991-95 by³em prezesem zielonogórskiego oddzia³u Zwi¹zku Literatów Polskich. Pe³ni¹c tê funkcjê pewnie lepiej widzia³em co siê dzieje w kulturze regionu. Proszê pamiêtaæ, ¿e ja siê tu urodzi³em i czujê siê bardzo mocno zwi¹zany z t¹ ziemi¹. Wydawa³o mi siê wówczas, jako ¿e sam jestem pisarzem, ¿e ci, którzy pozostali przy ksi¹¿kach, potrzebuj¹ czegoœ nowego. I ¿e na satysfakcjê czekaj¹ autorzy najlepszych ksi¹¿ek. Wawrzyn to nic innego jak promocja twórczoœci lubuskich autorów. - Kto mo¿e kandydowaæ do tej nagrody? - Ka¿dego roku w regionie lubuskim powstaje oko³o 50 zbiorów wierszy, opowiadañ i powieœci. Nie w ka¿dej ksiêgarni mo¿na je kupiæ. Czytelnicy interesuj¹cy siê twórczoœci¹ autorów lubuskich s¹ coraz bardziej pogubieni. Wawrzyn mo¿e byæ dla nich kierunkowskazem, po co siêgaæ. Powstaj¹ca na Ziemi Lubuskiej literatura nie jest ani lepsza, ani gorsza od tej, która wychodzi spod piór autorów mieszkaj¹cych na przyk³ad w Opolu czy Szczecinie. W regulaminie Wawrzynu jest czarno na bia³ym, ¿e to nagroda za najlepsz¹ ksi¹¿kê autora mieszkaj¹cego na Œrodkowym Nadodrzu, wydan¹ w roku poprzedzaj¹cym przyznanie lauru. - Od którego roku jest przyznawany Lubuski Wawrzyn? - Pierwszymi laureatami byli Janusz Koniusz i Krzysztof Fedorowicz w 1994 roku. Dot¹d Wawrzyn otrzyma³y 22 osoby, niektórzy jak Koniusz i Fedorowicz oraz Czes³aw Sobkowiak i Mieczys³aw Warszawski dwukrotnie. Wiêkszoœæ laureatów to mieszkañcy Zielonej Góry i Gorzowa. Dwaj mieszkaj¹ w ¯arach i jeden w Drezdenku. Dominuj¹ poeci. - Kto przyznaje nagrodê? - Zasady zmieniaj¹ siê co kilka lat. Pierwotnie by³y dwie nagrody: jedna za poezjê, druga za prozê i eseistykê. Nastêpnie dwie, ale ju¿ bez podzia³u na gatunki. Teraz jest jedna nagroda. Najpierw Wawrzyn przyznawa³a piêcioosobowa kapitu³a. Potem laureaci nagrody wskazywali ksi¹¿ki do nagrody, a zwyciêski tytu³ wybiera³a kapitu³a. Dziœ znowu kapitu³a wybiera laureata, wskazuj¹c tak¿e ksi¹¿ki nominowane.

- To jedna z najstarszych nagród literackich w Rzeczpospolitej. Starsza od Nike, która jest przyznawana od 1997 roku, du¿o starsza od Cogito, która funkcjonuje dopiero od tego roku, nawet starsza od Angelusa. Na pewno trzeba coœ zmieniæ w zasadach przyznawania Wawrzynu. Co, tego nie wiem. Dobrze by³oby, gdyby organizatorom uda³o siê podnieœæ jej wymiar finansowy. Mo¿e ksi¹¿ki nagrodzone i nominowane wyró¿niaæ specjaln¹ etykiet¹ i wystawiaæ w specjalnych witrynach ksiêgarskich. Mo¿e w³¹czyæ redakcje gazet, radia i telewizji do promowania najlepszych tytu³ów. Mo¿e laureat wraz z Wawrzynem powinien otrzymaæ odznakê honorow¹ Za Zas³ugi dla Województwa Lubuskiego. - Czy nazywanie Wawrzynu - Lubuskim Noblem jest w zwi¹zku z tym okreœleniem - najwy¿szej rang¹ nagrody literackiej w regionie lubuskim? (nie rozumiem pytania, wiêc odpowiadam trochê na wyczucie) - Nagroda Nobla to najwy¿sze uznanie w œwiecie, chocia¿ czasem werdykt komisji wywo³uje dyskusje. Na razie Wawrzyn jest te¿ najwy¿szym wyró¿nieniem, tyle ¿e w regionie. W¹tpliwoœci co do znaczenia tej nagrody maj¹ najczêœciej ci, którzy liczyli na laur, a go dot¹d nie dostali. - Jaki jest osobisty stosunek Pana do tej nagrody? - Cieszê siê wtedy, gdy inni siê ciesz¹. Wœród nagrodzonych jest wielu moich przyjació³ i kolegów, cieszê siê wiêc podwójnie. Zreszt¹ osiem lat temu równie¿ dosta³em tê nagrodê. O tym, ¿e to wa¿na nagroda i nikomu ona nie wadzi, przekonuje lubuskie œrodowisko naukowe. Od trzech lat bowiem uczeni przyznaj¹ Lubuski Wawrzyn Naukowy za ksi¹¿kê o regionie, o profilu naukowym. Dziêkujê za rozmowê Rozmawia³a: Anna Szewczuk-Szwedo Temat organów koœcielnych jest doœæ rzadko podejmowany przez autorów. Niejako wype³niaj¹c tê lukê wydawnictwo RYZALIT z Nowej Soli opublikowa³o specjalistyczny tekst traktuj¹cy o zabytkowych organach w szprotawskim koœciele p. w. Wniebowziêcia Najœwiêtszej Marii Panny. Wspominamy o tym z tym wiêksz¹ przyjemnoœci¹, ¿e autorem jest nasz redakcyjny kolega Wojciech Jachimowicz. Red.

- Kto wspiera finansowo Wawrzyn i czy nagroda jest wysoka? - Nagroda jest równa jednej œredniej pensji, czyli oko³o trzech tysiêcy z³otych. Wiem, ¿e organizatorzy staraj¹ siê, aby by³a wy¿sza. Ponadto laureat otrzymuje liœæ ze z³ota. Nagrody finansowe od pocz¹tku funduje prezydent Zielonej Góry i administracja regionu, najpierw by³ to wojewoda zielonogórski, obecnie marsza³ek lubuski. Z³ote listki to nagroda „Gazety Lubuskiej”. Inne koszty pokrywa zielonogórska ksi¹¿nica jako g³ówny organizator oraz oddzia³ ZLP. - Czy z perspektywy czasu uwa¿a pan tê inicjatywê za presti¿ow¹ czy te¿ jak ostatnio siê mówi wrêcz przeciwnie? STRONA 4


NR 13/ROK IV

CZERWIEC 2010

W Dniu Flagi Narodowej (2 maja) odby³o siê sympozjum naukowe i koncert pieœni patriotycznych z okazji 200. rocznicy wizyty we Wschowie króla saskiego, ksiêcia warszawskiego Fryderyka Augusta.

200 rocznica wizyty we Wschowie Fryderyka Augusta (2 V 1810 - 2 V 2010) Dwieœcie lat temu na rynku wschowskim króla Fryderyka Augusta witali wielcy Polacy: gen. Jan Henryk D¹browski wraz z ¿on¹ Barbar¹ z Ch³apowskich i Józef Wybicki. Sympozjum naukowe mia³o na celu przypomnienie czasów Ksiêstwa Warszawskiego, czasu obudzonych nadziei Polaków na odrodzenie siê wolnej Ojczyzny oraz prezentacje znakomitych rodaków zwi¹zanych z hymnem narodowym.Naukowe spotkanie odby³o siê w Sali Posiedzeñ wschowskiego ratusza. Mo¿na by³o wys³uchaæ wyst¹pieñ, na temat wizyty królewskiej, postaci bohatera hymnu polskiego Jana Henryka D¹browskiego i autora s³ów hymnu Józefa Wybickiego. Sympozjum zorganizowa³o Stowarzyszenie Kultury Ziemi Wschowskiej i Stowarzyszenie Mi³oœników Tradycji „Mazurka D¹browskiego”, a koncert - Pañstwowa Szko³a Muzyczna I Stopnia

im. Karola Kurpiñskiego we Wschowie. Wieczorem na Zamku Królewskim odby³ siê okolicznoœciowy koncert pieœni patriotycznych. Zgromadzona publicznoœæ wys³ucha³a polskich pieœni hymnicznych od „Gaude Mater Polonia” po „Mury” Jacka Kaczmarskiego. Wyst¹pili M³odzie¿owa Orkiestra Dêta dzia³aj¹ca przy Stowarzyszeniu Kultury Ziemi Wschowskiej pod dyrekcj¹ Dominika Schulza, chór Cantate Deo ze S³awy pod dyrekcj¹ Krystyny Ober-Szulêckiej oraz wielopokoleniowy chór powiatu wschowskiego utworzony specjalnie na tê okazjê. Marta Ma³kus Wschowa

Dwa lata trwa³o zanim samorz¹d w Nowym Miasteczku wyartyku³owa³ odpowiedŸ, ¿e ¿adnego oœwietlenia nie bêdzie budowanego we wsi Szyba na drodze do Muzeum Instrumentów Muzycznych.

I w ciemnoœciach ¿y³ bêdziesz i bez wody ... ¯adne t³umaczenia i zabiegi nie pomagaj¹. Kontakt z rad¹ gminy niczego do sprawy nie wnosi, ta na ¿adne pisma nie odpowiada i ju¿. A ciemnoœci sta³y siê stanem usankcjonowanym przez samorz¹d, jako sta³a dolegliwoœæ w zamian za dopominanie siê o nale¿ne œwiadczenia, do których zobowi¹zana jest gmina. By³ czas, kiedy Ÿle wybudowana sieæ wodoci¹gowa nie dostarcza³a wody, a jeœli ju¿ by³a to tylko w nocy. I có¿ na to miejscowy urz¹d? Otó¿ na monity w tej sprawie jedna z pracownic odpowiedzia³a, ¿e „jak Pan wody nie bêdzie pi³, to Pan za ni¹ nie zap³aci”. Niewiele od tego czasu siê zmieni³o w tej sprawie, choæ o¿ywienie nast¹pi³o kiedy rzecznik prasowy MSWiA dopytywa³ siê stra¿y wojewódzkiej, po zapytaniu redakcji Merkuriusza Regionalnego, dlaczego nie ma w³aœciwego zaopatrzenia wsi w wodê do gaszenia po¿arów. Po tej interwencji zaczêli jacyœ ludzie biegaæ po wsi z kosami i szukaæ podziemnych hydrantów, aby chwasty wokó³ nich zlikwidowaæ. Jednak mo¿na coœ zrobiæ w gminie w odleg³oœci wiêkszej ni¿ 200 metrów od biura burmistrza, jeœli odpowiednio siê naciœnie u odpowiedniej wy¿szej instancji. Jeszcze ciekawiej by³o ostatniej zimy. Kiedy po miesi¹cu wielkich opadów œniegu zaczêto dopominaæ siê o odœnie¿enie drogi gminnej w Szybie, któr¹ nie mo¿na by³o dotrzeæ do w³asnych posesji, wówczas m³ody radny na posiedzeniu jakiejœ komisji zaproponowa³, aby zg³aszaj¹cy problem kupi³ sobie inny samochód, a sekretarz proponowa³ czyn spo³eczny ... ! Ten sam œnieg pobudzi³ i tak¹ fantazjê wœród radnych, ¿e zaczêto mówiæ, i¿ zwlekano z powiadomieniem gminy o opadach œniegu, aby pokazaæ j¹ w z³ym œwietle przed zwiedzaj¹cymi Muzeum Instrumentów Muzycznych dokto-

rantami z Danii. Nic dodaæ nic uj¹æ, mo¿e tylko to, ¿e kolejny raz w ci¹gu paru lat maluje siê miejscowy ratusz, w którym ma biura miejscowy samorz¹d. Radek

Wydawnictwo PRIVATVERLAG wyda³o interesuj¹c¹ publikacjê pt. "Gubin minionych lat 1945 - 1976 w fotografii Tadeusza Firleja", której autorem jest Florian Firlej. Ksi¹¿ka ukazuje historiê przygranicznego miasta uwiecznion¹ w fotografiach nie¿yj¹cego, wybitnego gubiñskiego regionalisty, poety i przyrodnika. Red.

STRONA 5


NR 13/ROK IV

CZERWIEC 2010

List do uczestników Kongresu Regionalnych Towarzystw w Kielcach W imieniu Komitetu Organizacyjnego IX Kongresu Regionalnych Towarzystw Kultury, który odbêdzie siê w Kielcach i na Ziemi Œwiêtokrzyskiej w dniach 24-26 wrzeœnia br. pod patronatem Marsza³ka Województwa Adama Jarubasa, zapraszam do udzia³u w nim. Oprócz obrad plenarnych w Kieleckim Centrum Kultury oraz Wojewódzkim Domu Kultury w Kielcach zostanie zorganizowanych w dniu 25 wrzeœnia w godz. 9 - 15 dziesiêæ zespo³ów problemowych. Warunkiem udzia³u w Kongresie jest dokonanie wp³aty na konto Œwiêtokrzyskiego Towarzystwa Regionalnego symbolicznej kwoty w wysokoœci 50 z³, gwarantuj¹cej przyznanie karty uczestnictwa w obradach, która zapewnia noclegi: z 24/25 i 25/26 wrzeœnia w centrum Kielc i wy¿ywienie w okresie trwania Kongresu oraz otrzymanie pami¹tkowego medalu

S. ¯eromskiego. Ponadto nale¿y dokonaæ wyboru zespo³u problemowego i swoj¹ pisemn¹ decyzjê w tej sprawie przes³aæ razem ze skserowanym przekazem. Do osób, które to uczyni¹ w terminie do 25 sierpnia br. bêd¹ wysy³ane w dniach 5-7 IX br. imienne zaproszenia na Kongres, z podaniem przydzia³u do jednego z dziesiêciu zespo³ów problemowych. Organizatorzy nie zwracaj¹ wniesionej op³aty uczestnictwa. Do osób, które z przyczyn losowych nie wezm¹ udzia³u w Kongresie zostan¹ wys³ane medale Stefana ¯eromskiego. Ze œwiêtokrzyskim pozdrowieniem Przewodnicz¹cy Komitetu Organizacyjnego Kongresu Prezes Œwiêtokrzyskiego Towarzystwa Regionalnego Dr n. med. Maciej Andrzej Zarêbski

Podczas kolejnej, drugiej ju¿, wizyty w USA mia³am niesamowit¹ przyjemnoœæ spêdzenia Wielkanocy w Nowym Jorku, na Manhattanie.

Oddech Manhattanu

Foto: A. Jachimowicz

Ta niewielka wyspa jest naszpikowana drapaczami chmur. Stwarzaj¹ one niepowtarzaln¹ atmosferê, która zamiast przyt³aczaæ, wprawia w zachwyt. Nie miejsce tu pisaæ o mnóstwie znanych z filmów miejsc, Statule Wolnoœci, czy placu budowy w miejscu, gdzie kiedyœ sta³o Word Trade Center. Mimo, ¿e ka¿dy skrawek Manhattanu ma swoj¹ historiê i mo¿na opowiadaæ o nim godzinami, skupiê siê na

tym, czego w filmach nie zobaczymy. Nikt nawet nie przypuszcza, ¿e ¿ó³te nowojorskie taksówki je¿d¿¹ po ulicach, gdzie dziury w jezdni nie tylko dorównuj¹, ale nawet przewy¿szaj¹ liczebnoœci¹ i g³êbokoœci¹ nasze rodzime. Nikt jednak¿e nie zwraca na to uwagi, tyle doznañ oferuje Manhattan. Mo¿na zjeœæ potrawy ze wszystkich stron œwiata, od japoñskiej i tajskiej przez hindusk¹, meksykañsk¹ a nawet polsk¹. Nie wspominaj¹c o - nazwijmy to umownie amerykañskiej, czyli Fast food. A jeœli ju¿ o Fast foodzie mowa, to Manhattan wyró¿nia siê w Stanach czymœ, co trudno przeoczyæ. Ludzie mieszkaj¹cy tam s¹ szczupli. Nie spe³niaj¹ stereotypu typowego Amerykanina. Przyczynia siê do tego w pewnej mierze znajduj¹cy siê w samym sercu Manhattanu Central Park bêd¹cy idealnym miejscem do joggingu, spacerów a tak¿e przesiadywania na kocach w s³oneczne dni. Nowojorczycy, niezwykle zabiegani z definicji, niezwykle chêtnie spêdzaj¹ tam czas, wypoczywaj¹ i ³api¹ oddech w codziennym ¿yciu. Central Park i przeró¿ne restauracje bledn¹ jednak przy wra¿eniu, jakie robi Manhattan noc¹. Spacer po Times Square noc¹ to otaczaj¹ce nas z ka¿dej strony neony, kolorowe, œwiêc¹ce billboardy i t³um ludzi, wiêkszy nawet ni¿ za dnia. Manhattan jest magiczn¹ mieszanin¹ ludzi ró¿nych narodowoœci, jakoœ szczêœliwych obcowaniem z tym miejscem. Wizytê tam, nawet najkrótsz¹, ka¿dy pamiêtaæ bêdzie do koñca ¿ycia, a pojechaæ i poczuæ atmosferê miasta zapewniam, ¿e warto. Z Nowego Jorku Alicja Jachimowicz STRONA 6

Lubuskie Pismo Literacko-Kulturalne „Pro Libris” - Redaktor naczelny S³awomir Kufel - w najnowszym numerze (1/30) podjê³o powa¿n¹ próbê zmierzenia siê z problemem regionalizmu i to¿samoœci lubuskiej.

Pro Libris o regionaliŸmie Do napisania tekstów zaproszono kilku znanych lubuskich autorów i regionalistów. W ten sposób przedstawiono czasem odleg³e od siebie punkty widzenia na zadany przez redakcjê temat. Miêdzy innymi swoje odniesienie siê do regionalizmu wyrazili Stanis³aw Turowski, Dorota Cygan, Marek Grewling, Rafa³ Krzymiñski, Wojciech Jachimowicz i Ewa Andrzejewska. Czasopismo dostêpne jest równie¿ na stronie internetowej Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. C. Norwida: www.wimbp.zgora.pl Redakcja


NR 13/ROK IV

CZERWIEC 2010

W centralnym miejscu Nowej Soli mo¿na od pewnego czasu ogl¹daæ rozwieszon¹ na œcianie budynku naturalnych rozmiarów fotografiê nieistniej¹cego od dawna sklepu.

Centralna prowokacja ceratowa Za znaczne urzêdowe pieni¹dze zas³oniêto szpec¹cy widok pozosta³ej czêœci pierzei placu miejskiego. Pomys³ niby poprawny, tylko ¿e zaprezentowana reprodukcja pochodzi z przedwojennej fotografii i ma przypominaæ o tym, co by³o tu poprzednio umiejscowione i kto by³ w³aœcicielem. Poprzednio to w tym wypadku niezbyt precyzyjne okreœlenie, poniewa¿ ostatnimi w³aœcicielami i u¿ytkownikami by³y polskie firmy i sklepy. Ca³oœæ tej instalacji komponuje siê z wszechobecn¹ w tym miejscu reprodukowan¹ fotografi¹ równie¿ z czasów niemieckich. Wszystko to tworzy przekaz dla odbiorcy mówi¹cy o tym, kogo przedstawia siê jako w³aœciciela i jaki dorobek architektoniczny i kulturowy zosta³ przez niego osi¹gniêty. Dla kontrastu dorobek obecnych mieszkañców reprezentowany jest przez ci¹gle poprawiany wiklinowodrewniany p³otek biegn¹cy wzd³u¿ g³ównej miejskiej ulicy. Staje siê on w tym zestawieniu negatywn¹ wizytówk¹ miasta i reprezentowanego przez mieszkañców niskiego poziomu kulturowego i twórczego, czego wyrazem jest tylko zdolnoœæ do postawienia chruœniaka wzd³u¿ miejskiej ulicy. Ca³e to sugestywne zestawienie sprawia doœæ przygnêbiaj¹ce wra¿enie dla œwiadomego odbiorcy, który choæ trochê jest obeznany z najnowszymi dziejami miasta. Te instalacje wprawiaj¹ widza w stan jakiejœ zamierzonej przez autorów tymczasowoœci i w pewnej perspektywie czasowej opuszczenia tego miejsca i ust¹pienia lansowanym poprzednikom. XIV Turniej Rycerski o welon Bia³ej Damy (22-23.05.2010) w Ko¿uchowie rozpocz¹³ siê uroczyst¹ msz¹ œwiêt¹ w Koœciele Parafialnym z udzia³em rycerstwa i odœpiewaniem najstarszej pieœni religijnej "Bogurodzica" przez tenora operetki wroc³awskiej.

Zestawiaj¹c to artystyczne „objawienie” z opublikowanymi jakiœ czas temu materia³ami do nauczania historii w miejscowych szko³ach pomijaj¹cymi ostatni¹ wojnê, to chyba wniosków nie muszê ju¿ artyku³owaæ, pozostawiaj¹c je oczywistymi w domyœle czytelnika. Ciekawe, co bêdzie nastêpn¹ propozycj¹. Mo¿e rozmieszczenie na miejskich œwi¹tyniach zdjêæ na wielkich ceratach z wizerunkami ich nazw sprzed ponad pó³ wieku. Wojciech Jachimowicz posmakowaæ jad³a œredniowiecznego. Imprezami towarzysz¹cymi by³y wystawy: w Baszcie Kroœnieñskiej p³atnerza Andrzeja Zalopanego pt. ”Moja pasja” i w sali kameralnej zamku - fotografia Kazimierza Jopka pt. ”Turnieje Rycerskie w Ko¿uchowie”. Wanda Œwidziñska

”Historia o¿ywiona”

Reklamowane Wzgórza

Korowód turniejowy przemaszerowa³ przez miasto na teren turnieju. Rycerze konni stoczyli walkê o welon Bia³ej Damy, rycerze piesi bój o Przy³bicê Kasztelana Zamku. Kulminacj¹ turnieju by³a historyczna inscenizacja bitwy o mury zamku z efektami prawdziwego spalenia chaty. Wszystkie walki i bitwy nosi³y w sobie autentyczne elementy z prawdziwymi ciosami i uderzeniami. W turnieju brali udzia³: Dru¿yna Rycerska "Syrokomla" z siedzib¹ na zamku w Kliczkowie, Bractwo Ziemi Ogrodzienieckiej, Grupa Rycerska "Solidarity" z Wroc³awia, Templariusze z Chwarszczan, Grupa Rycerska "Lisy" Czerwionka, Chor¹giew Piastów Œl¹skich, Bractwo Rycerskie Œw. Micha³a Archanio³a z Boles³awca, Bractwo Rycerskie œw. Krzy¿a Œwiêtoszów, Bractwo Rycerskie Grodu Chojnów i Oddzia³ Piechoty Najemnej z Legnicy. Drugi dzieñ turnieju to g³ównie, utrzymane w klimacie œredniowiecza, zabawy i konkursy z nagrodami dla dzieci i doros³ych, przygotowane i prowadzone przez Bractwo Rycerskie Ziemi Nadodrzañskiej. Jednym z punktów XIV Turnieju Rycerskiego o welon Bia³ej Damy by³o uroczyste ods³oniêcie monumentalnej rzeŸby postaci rycerza. Przez dwa dni mo¿na by³o zapoznawaæ siê z rêkodzie³em dawnym, wzi¹æ udzia³ w mini warsztatach tañców oraz

Fundacja Porozumienie Wzgórz Dalkowskich, której siedziba mieœci siê w Nowym Miasteczku wyda³a szereg interesuj¹cych widokówek reklamuj¹cych tereny turystyczne na Wzgórzach. Miêdzy innymi zosta³a wydana widokówka ukazuj¹ca zbiory Muzeum Instrumentów Muzycznych w Dworze w Szybie. Autorem zdjêæ jest Krzysztof Szustka. Red.

STRONA 7


NR 13/ROK IV

CZERWIEC 2010

Lubuski Dzieñ Ochrony Zabytków

Do czego s³u¿y ten przedmiot? (odpowiedŸ na stronie 8)

Ko¿uchowski Zamek by³ miejscem wojewódzkich obchodów Miêdzynarodowego Dnia Ochrony Zabytków (28.04.2010). Spotkanie osób zainteresowanych ochron¹ zabytków zorganizowane zosta³o z inicjatywy Lubuskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków - Barbary Bielinis-Kopeæ. Na uroczystoœci uhonorowano odznakami "Za opiekê nad zabytkami" przyznanymi przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego osoby i instytucje szczególnie zaanga¿owane w ochronê dóbr kultury. Wrêczone zosta³y równie¿ nagrody Lubuskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Referat okolicznoœciowy "Dziedzictwo kulturowe województwa lubuskiego na przyk³adzie gminy Ko¿uchów" wyg³osi³ dr Stanis³aw Kowalski. Uczestnicy spotkania mogli zwiedziæ koœció³ parafialny p. w. Matki Bo¿ej Gromnicznej, basztê bramy kroœnieñskiej i lapidarium. Red. "¯al"

Pawe³ ¯yta mieszka w G³ogowie. Poezjê zacz¹³ pisaæ pod koniec lat 90-tych. Jest ona skrótem rozwa¿añ nad ¿yciem, biegiem wydarzeñ, spogl¹daniem w swoje wnêtrze, dostrzeganiem tych z³ych i tych dobrych stron charakteru. W chwilach wolnych nagrywa autorskie piosenki do w³asnych tekstów, maluje, fotografuje pejza¿e, rozwija zainteresowania i uzdolnienia dzieci, z którymi spotyka siê na co dzieñ.

¿al umieraæ, gdy serce mocno bije ¿al po¿egnaæ lato, gdy s³oñce wysoko na niebie trudno odpocz¹æ, gdy praca nagli trudno nie œpiewaæ, gdy g³os porywa siê do lotu trudno nie pisaæ, gdy s³ów i myœli tyle ciê¿ko zapomnieæ jest przykre chwile ¿al ³¹k zielonych, œwie¿ego zapachu siana ¿al, gdy klucz na niebie szykuje siê do drogi ¿al mi³ych chwil i ognisk przy blasku ksiê¿yca ¿al potoków górskich, szumu fal nad morzem ¿al ¿egnaæ siê z dziewczyn¹, kiedy ranek œwita ¿al wspominaæ m³odoœæ na starych fotografiach ¿al, gdy ktoœ zapyta co zrobi³eœ z sob¹

Lubuskie koœcio³y drewniane i szachulcowe

Wysoka Koœció³ filialny p. w. œw. Miko³aja w Wysokiej gmina Lubiszyn, parafia Lubno. Budowany w latach 1730-1735. Wie¿a pochodzi z 1719 roku. Obiekt o konstrukcji szachulcowej poddany zosta³ w ostatnich latach gruntownej renowacji.

(WaX)

STRONA 8

Jest to naczynie s³u¿¹ce do pieczenia drobiu w piekarniku. Przygotowany np. kurczak zostaje nadziany na wystaj¹c¹ czêœæ naczynia i wstawiony do piekarnika. Przedmiot znajduje siê w zbiorach Izby Muzealnej w Gubinie.

Wydawca: Wojciech Jachimowicz Adres redakcji: Dwór w Szybie, 67-124 Nowe Miasteczko e-mail: merkuriusz_regionalny@op.pl tel.: 603930962 Redaguje: Wojciech Jachimowicz - red. naczelny, zespó³ Fotografie pochodz¹ z archiwum Redakcji Nr rej. 333, Ns. Rej. Pr. 18/07 Merkuriusz dostêpny na stronie: www.jachimowicz2006.republika.pl Za nades³ane teksty redakcja nie przewiduje honorariów.

Merkuriusz Regionalny NR 13  

Komisarzem wystawy byl Andrzej Kruszewski. W zdarzeniu wziêlo udzial ponad dziewicdziesiat osób, w tym czternastu fotografików. Zaplanowane...