Page 1


WYSTAWY INDYWIDUALNE 2013 - Po ciemnej stronie... – malarstwo. Galeria BWA, Busko-Zdrój 2013 - Roots of Art. – malarstwo. Galeria Klatka Międzynarodowa Noc Muzeów, Warszawa 2012 - CUSTOM – malarstwo. Galeria OPUS, Łódź 2011 - Memotion xxx – malarstwo. Galeria Lufcik ZPAP, Warszawa 2010 - Piotr Ambroziak – malarstwo, rzeźba, instalacja. Centrum Sztuki IMPART, Wrocław WYSTAWY ZBIOROWE

PIOTR AMBROZIAK tel. 502 491 577 www.artnew.pl piotr.ambroziak@artnew.pl ul. A. Książka 21, 91-603 Łódź

Moja sztuka to poszukiwanie źródeł mocy i określenie własnych demonów i symboli ukrytych w naszej podświadomości. Wędrując po ciemnej stronie lustra na styku kultur ekspresyjnie przeciwstawiam się własnemu „ja”

2013 - BURZA – malarstwo. II Festiwal Artystyczny YOUNG AT ART. Galeria DAP, Warszawa 2013 - Artist review your self – prezentacja artystów z Kultury Aktywnej. Birmingham, Anglia 2013 - Kultura Jest! – prezentacja artystów z Kultury Aktywnej. Galeria Manhattan, Łódź 2013 - Gala Liderów Polskiego Biznesu. Fundacja SYNAPSIS – malarstwo, Warszawa 2012 - Koniec Świata – malarstwo. Muzeum Książki Artystycznej, Łódź 2012 - LODZ in VIEN – malarstwo/ obiekty artystyczne. DASVIDUKT, Wiedeń 2012 - EKSPRES WSCHÓD - POWRÓT DO AWANGARDY – instalacja, rzeźba. Festiwal Czterech Kultur, Łódź 2012 - I Charytatywną Aukcję Dzieł Sztuki Fundacji Herosi – malarstwo. Zamek Królewski Warszawa 2012 - Katecheza I, II,III – malarstwo. Muzeum Książki Artystycznej, Łódź, Centrum Sztuki Impart, Wrocław, Galeria Kamienica Cudów, Lublin 2012 - Bez Tytułu Targi Sztuki – malarstwo, Dom Aukcyjny Rempex, Warszawa 2012 - Wystawa w ramach XI Festiwalu Otwarta Wystawa – malarstwo, Łódź 2011 - Wystawa Łódzkich artystów Kultura Mięsa I, II, Galeria Browar Mieszczański, Wrocław, Farbiarnia C.K.K. Eternia, Łódź 2011 - Wystawa w ramach X edycji festiwalu Otwarta Wystawa, Muzeum Książki Artystycznej, Łódź 2011 - Gala Liderów Polskiego Biznesu. – Fundacja SYNAPSIS – malarstwo. Dom Aukcyjny REMPEX Warszawa 2010 - Ja Tu i Teraz 2010. V Międzynarodowe Warsztaty Intermedialne – Instalacja Ziemia Obiecana, Łódź Artysta intermedialny i uczestnik wielu stowarzyszeń artystycznych (Kultura Aktywna, Młodzi Sztuką, Otwarta Wystawa). Absolwent Wydziału Grafiki i Malarstwa łódzkiej ASP – w 1996 roku obronił dyplom z wyróżnieniem w pracowni drzeworytu u prof. A. Bartczaka (aneks z Fotografii u prof. I. Pierzgalskiego; uczeń prof. Juliusza Narzyńskiego w pracowni Malarstwa). W 1995 roku otrzymał stypendium Ministra Kultury i Sztuki. Jest uczestnikiem wielu wystaw międzynarodowych oraz indywidualnych w Polsce.


ROOTS OF ART akryl, 140x110 cm, 2012 r.


O ARTYŚCIE Piotr Ambroziak to w największym skrócie mówiąc: bardzo dobry malarz, szaman i uczestnik stowarzyszeń artystycznych: Kultura Aktywna i Otwarta Wystawa. Jeden z poważniejszych, choć według mnie nie dość docenianych przedstawicieli ekspresji w sztuce polskiej lat 90. Wędrówka po zakamarkach kultur od Celtów po hawajskie vodoo, hinduską Kamasutrę, biblijne przekazy katolików i Żydów nie ma u niego określonego celu ani wyznaczonego planu. Artysta na co dzień zamieszkujący w spokojnej okolicy, na przedmieściach Łodzi, uporczywie poszukuje współczesnych źródeł mocy, czegoś, co wyrwałoby go z nazbyt spokojnej, miejskiej egzystencji, nie okraszonej żadnymi ekscytującymi wydarzeniami, by osiągnąć odpowiednią niezależność duchową, co pomogłoby mu uporać się z jakże powszechnymi problemami rozpoznania źródeł zła i dobra. Zapłaci każdą cenę, łącznie z ostracyzmem religijnym, by dostąpić zaszczytu poznania mrocznych tajemnic magii po to, by dokonać zaklęć nad własnym losem, a tym samym odnaleźć szczęście rozpoznania wszystkich własnych wcieleń, poznać tajniki nie tylko własnej duszy. Jako artysta zamieszkały w Łodzi jest dość osamotniony, jeśli chodzi o wzorce wyrazowe i przygody duchowe. W Łodzi nie tworzyli bowiem ani profesorowie niemieckiej ekspresji ani też na uniwersytecie nie wykładali uczniowie Junga lub Lacana. Nie wspominając o Baudrillardzie czy Derridzie.

THE END akryl, olej, oil sticks, 200x135 cm, 2012 r.


Jego idolem jest nieżyjący od prawie 20 lat artysta nowojorskiej transawangardy Jacques Basquiat, nieomal jego rówieśnik, który do dziś jest legendą streetartowskiej kultury Nowego Jorku, synonimem całkowitego poddania się losowi, człowiek na wskroś wyzwolony z egzystencjalnych więzów, genialny artysta, który z mroków nocy i narkotycznych olśnień dnia stworzył niezwykłą epopeję miasta w którym to, co racjonalne skutecznie miesza się z irracjonalnością wierzeń, i gdzie działkę LSD brało się podczas seansów psychoterapeutycznych aby doznać kierunkowanego olśnienia, pozostając po tym wszystkim sobą. Jolanta Ciesielska Galeria Opus malarstwo – „CUSTOM” Łódź, 2012

J. Ciesielska – wybitny krytyk sztuki, specjalizująca się w polskiej sztuce współczesnej, kuratorka wielu projektów i wystaw prezentujących sztukę współczesną w kraju i za granicą Polski. Wielokrotna przewodnicząca Jury, przeglądów, konkursów malarstwa i tego najważniejszego, Biennale Malarstwa, Bielska Jesień. Kurator II Międzynarodowego Biennale Sztuki, Łódź Art Center 2006. Autorka wielu tekstów krytycznych o sztuce, publikacji krytycznych jak i podręczników szkolnych.

VOODOO DOLL akryl, olej, oil sticks, 150x100 cm, 2012 r.


Na jednym z obrazów Ambroziaka namalowany jest Nikifor – postać magiczna, „Matejko z Krynicy”, jak czytamy na obrazie, idol artysty. Z tym obrazem wiąże się anegdota jak to malarz nabył na Allegro swojego „Nikifora”, który jak jeszcze parę tysięcy innych egzemplarzy krążących po rynku i wiszących w naszych domach okazał się być falsyfikatem. A ojciec powtarzał mu stale: „Jak się nie będziesz uczył to zostaniesz Nikiforem”. Do dziś ta wątpliwa groźba pozostaje jego dążeniem. Ambroziak bowiem nie znosi akademickiej poprawności, modnych postaw w sztuce, nie cechuje go także zazdrość o realizację „projektów artystycznych”, w których zwycięża spryt i dążenie do celu a nie Sztuka i jej sensualne wartości. Pragnie pozostać (o ile to możliwe w tych czasach) prostym, wrażliwym malarzem, o skłonnościach do wiwisekcji, którego bolesne a przez to raczej rzadkie przypadki obcowania ze swoimi emocjami, na płótnie stanowią niezbywalną część jego metafizycznej egzystencji, i którego obrazy świadczą o wydobywanych na światło dzienne emocjach, rozterkach, znakach zapytania, o możliwościach definiowania zła i dobra. I to zarówno tego wewnętrznego, jednostkowego jak i tego wykraczającego poza własny przypadek. Probierzem wrażliwości artysty połączonej z odwagą formułowania pytań o normatywność i zasady tego świata, są obrazy takie jak: „Schizofrenia paranoidalna”, „Artyści są jak prostytutki” czy „Pies na..”. Monstra, fizyczne anomalie, dziwne zwierzokształtne stwory często zasiedlają jego obrazy i świadczą o skłonnościach do budowania symbolicznej metafory w miejsce psychoanalitycznego portretu, także do intensywnego poszukiwania ujścia emocji przefiltrowanych mocą wyobraźni. Ciekawym psychologicznie obrazem utrzymanym w podobnej konwencji może być malowany w chwili kapitulacji idei wolności obraz zatytułowany „Physica curiosa”. Przedstawia on nieczytelną, zamazaną, zepchniętą do podświadomości figurę kobiety oraz uosabiającego prawdopodobnie samego artystę białego rumaka ociekającego krwistym szkarłatem tła. Sam tytuł nawiązywał do pierwszego w Europie, bogato ilustrowanego pisma medycznego wydawanego od 1651 r., przez wrocławskiego lekarza i przyrodnika Philipa Jacoba Sachsa. Może też świadczyć o namiętnym czytaniu autorskich blogów, na łamach których poszukuje się bratnich dusz i podobnych wrażliwości. „Świat zawiązany sznurkiem absurdu”, codzienny trud walki z ciemną stroną własnej duszy, ze światem pełnym demonicznych perwersji i nie do końca wyimaginowanych diabłów i demonów to tematy jeszcze innych kompozycji tego malarza. W malarstwie Piotra Ambroziaka trwa bowiem nieustanna walka pomiędzy tym co wzniosłe a tym co niskie i przyziemne, między zwierzęcą naturą człowieka a potrzebą duchowego kontaktu z wyższą formą bytowania, aniołami, zaświatami, Ojcem niebieskim, zwanym kolokwialnie „Tatą”. Obrazy takie jak „Anioł stróż”, ”Telefon do Taty” czy „Nie będę do Pana telefonował” zawierają zróżnicowane emocje począwszy od zwątpienia, gniewu, buntu aż po sentymentalną potrzebę powrotu do obrazu zapamiętanego z okresu dzieciństwa, gdzie poczucie bezpieczeństwa zapewniały proste ikony wiary zawieszone nad łóżkiem. „Afirmacja słabości stanowi zaprzeczenie kulturowych wzorców Wojownika i Męczennika. Wojownik nastawiony na walkę na przezwyciężenie wszelkich trudności obawia się własnych słabości i gardzi tymi, którzy są słabi. Męczennik z kolei, akceptując słabość innych nie dopuszcza jej do siebie – otaczając troską innych wykazać się musi siłą, odpornością na stres i samozaparciem.”– pisze Jerzy Prokopiuk w „Labiryncie duszy”. Trudno stwierdzić, do której z tych dwóch prefiguracji bliżej jest naszemu artyście, zwłaszcza gdy patrzy się na jego zgoła nieortodoksyjnie interpretowany wątek popularny w średniowieczu „walki świętego Jerzego ze złem”. Na obrazie Ambroziaka święty (o którym po kilku wiekach watykańscy uczeni stwierdzili, że go w ogóle nie było) jest nagi, a jedyną jego bronią jest nabrzmiała męskość wprowadzająca w osłupienie stojącego naprzeciw niego smoka. Obraz ten zawiera podwójną dawkę autoironii i wrodzone poczucie humoru. Jako persona malarz nosi bowiem nie tylko maskę, ale wręcz całą zbroję wojownika pozostając od kilkunastu lat założycielem drużyny wojów, kultywujących tradycje walk rycerskich z dojrzałego średniowiecza. Okuty od stóp po czubek głowy w nabłyszczane blachy, uzbrojony w miecz albo topór, ukrywa skrzętnie przed światem zewnętrznym przeciwnika najzacieklej zwalczanego, a zarazem najtrudniejszego do pokonania. Siebie samego. Jolanta Ciesielska Galeria Lufcik Malarstwo – „XXX MEMOTION”, „Piotra Ambroziaka perseweracje albo Walka z cieniem” WARSZAWA 2011 r.


BĘDZIESZ JAK NIKIFOR – TAK MI MÓWIŁ OJCIEC olej, oil sticks, 114x130 cm, 2009 r.


PARTNERSHIP akryl, olej, dyptyk, 2x200x135 cm, 2013 r.


THE WOMAN olej, oil sticks , 114x130 cm, 2011 r.

ADAM I EWA akryl olej, oil sticks, 110x130 cm, 2012 r.


KOKON akryl, olej, oil sticks, dyptyk, 220x100 cm, 2012 r.


FAUN akryl, olej, dyptyk 200x130 cm, 2012 r.


THE SPACE KAMASUTRA akryl, olej, oil sticks, dyptyk 150x200 cm, 2012 r.


EL SANTUS olej, oil sticks, 114x130 cm, 2011r.

CZYSTA KREW olej, oil sticks, 114x130 cm, 2010 r.


O ARTYŚCIE Gdy przyglądam się obrazom Piotra Ambroziaka, natarczywie nasuwają mi jedno pytanie: Co takiego Piotr usiłuje porzucić? Co zapomnieć? Jak gdyby jego sztuka przechodziła ewolucję od poznania ku doznaniu. Piotr nie zamierza niczego poznawać poprzez swoją sztukę, jedyne co ma na celu to doznawać, porzucać, a do tego istotne znaczenia uprościć przez umieszczanie na obrazach krótkich podpisów. Obrazy przywołują wszystkim znane i dla wszystkich jasne symbole, podane jednak w sposób daleki od przyjętej przez ogół gramatyki. W swojej formie są zwięzłe, przypominają poetyckie fraszki. Artysta tłumaczy w jakiej mierze kształtują nas zapamiętane obrazy, jak rzadko przekraczamy zdarzenia, które nas ukształtowały, mity i ograniczenia stworzone przez naszych rodziców. Nic nie jest w stanie w nim zastąpić potrzeby szamańskiego samotnego doświadczania świata. Obrazy Ambroziaka mówią nam, że dawno przestaliśmy tworzyć długoterminowe wartości, zastępując jedynie krótkotrwałym blichtrem, fajerwerkiem, o niezmiernie skróconym już przez samego twórcę terminem ważności. Osobiście uważam że malować dzisiaj jest niezmiernie trudno. Żyjemy w świecie natłoku i dostępności wymiany środków obrazowania sztuki, który powinien sprzyjać ich wzbogacaniu, paradoksalnie jednak, poprzez tą łatwość wyrażania sprzyja zubożeniu. Ambroziak broni się przed tym zubożeniem, i jednocześnie sam przez swoje malarstwo pozwala się okraść. Uważam, że w sztuce powinniśmy patrzeć w siebie i na świat wnikliwie, a nie przekładać jedynie skąpe znaczenia w talii wyświechtanych artystycznych metek. Na szczęście ta postawa jest obca Ambroziakowi. Twórca wnikliwie przygląda się sobie, poprzez malarstwo odważnie operując samego siebie, wnikliwie skanując swoje wnętrzności w poszukiwaniu własnej duszy, do czego często sam przed sobą nie chce się przyznać, sprytnie myląc pościg głębszych poszukiwań, umieszczając na obrazach proste, świadomie zbanalizowane teksty. Może i słusznie. Odbiorców trzeba odsiewać. I tak w przypadku obrazów Ambroziaka łatwo jest wpaść w pułapkę odczytywania znaczeń przez sprowadzenie znaczeń obrazu do skrótów myślowych, które tak chętnie dopisuje,a pominięcie znaczeń i napięć pojawiających się poza tekstem, które zdarzyły się w samej materii obrazu. Nie czytajmy, nie omijajmy tym sposobem uczuć, burz emocji, które rodzą te obrazy, a które artysta zgrabnie zaciera poprzez te wszystkie zabiegi umieszczania haseł, zdań, nawiązań do innych malarzy w historii. To jakaś samorodząca się inteligencja emocjonalna jego malarstwa prowadzi dialog z nim samym. Posłużę się cytatem: „Już jako małe dziecię zmuszony byłem przerwać swą edukację, by pójść do szkoły” (Bernard Shaw) Sztuka Ambroziaka jest doznaniem dziecka, które nie chciało nigdy zostać malarzem z akademickim dyplomem, ale poprzez różne zabiegi losu zostało. Sławomir Kubala Malarstwo – Centum Sztuki Impart Wrocław, 2010


piotr-ambroziak-ekatalog