Page 1

PORADNIK OLEJOWY

|

PORADNIK DIAGNOSTYKI OBD

MIESIĘCZNIK BRANŻY JEDNOŚLADÓW

Nr 3(9)/2013 cena 8 zł w tym VAT

motocykle / skutery / serwis / części / akcesoria / narzędzia / finanse / prawo / ubezpieczenia / rzeczoznawcy

Marcowe wystawy motocykli w ocenie branży

ubywa motocyklistów Jakub Faryś, PZPM

MOTOCYKLE ZABYTKOWE

Grzegorz Cichocki

social media poradnik Być albo nie być

świeca zapłonowa

Historia wynalazku


Autoryzowani Dystrybutorzy produktów motocyklowych MOTUL 4CARS P.P.H. AMA-OIL BUWAR Sp. z o.o. MD Polska W.P. SIGMA Sp. z o.o. OLPOL Sp. J. BHU JARO-OIL P.H. MA-TA GEMMA Sp. J. R.K. Niedziałek INTER CARS SA LARSSON Polska Sp. z o.o.

www.motul.pl

ul. Wróblewskiego 90/92, 94-103 Łódź ul. Klimatyczna 29, 04-854 Warszawa ul. Nowodworska 41, 59-220 Legnica ul. Łąkowa 11, 90-562 Łódź ul. Słowackiego 5, 62-025 Kostrzyń Wlkp. Al. Piłsudskiego 64, 10-450 Olsztyn Al. Jerozolimskie 338, 05-820 Piastów ul. Górna 5, 71-220 Bezrzecze ul. Góra Libertowska 16, 30-444 Kraków ul. Związkowa 4a, 20-148 Lublin ul. Gdańska 15, 05-152 Cząstków Mazowiecki ul. Narwicka 21, 80-557 Gdańsk

facebook.com/MotulPolska

4cars@motulpolska.pl ama-oil@motulpolska.pl buwar@motulpolska.pl md-polska@motulpolska.pl sigma@motulpolska.pl olpol@motulpolska.pl jaro-oil@motulpolska.pl ma-ta@motulpolska.pl gemma@motulpolska.pl rk-niedzialek@motulpolska.pl motocykle@intercars.eu larsson@motulpolska.pl

+48 42 680 39 29 +48 22 615 28 75 +48 76 866 06 71 +48 42 639 52 97 +48 61 897 04 00 +48 89 533 25 05 +48 22 758 85 40 +48 91 439 20 23 +48 12 270 37 37 +48 81 746 99 20 +48 22 714 19 20 +48 58 341 09 00


Od redakcji Podziękować wszystkim chcę… W marcu, o  czym piszemy dużo w  tym wydaniu „Biznesu Motocyklowego”, braliśmy udział w dwóch imprezach targowych: V Ogólnopolskiej Wystawie Motocykli i Skuterów (Warszawa) oraz trzeciej edycji Wrocław Motorcycle Show 2013. Na kolejnych stronach oprócz naszych, mam nadzieję obiektywnych odczuć, prezentujemy opinie i spostrzeżenia ludzi z branży – głównie wystawców, którzy oceniają te dwie imprezy targowe. Ja osobiście, szczędząc Państwu wywodów chciałem w  imieniu całej redakcji miesięcznika serdecznie podziękować za szereg licznych spotkań, rozmów jakie odbyliśmy z  wystawcami podczas tych dwóch wydarzeń. Cieszy ogromnie fakt, nawiązania nowych i utrzymania dotychczasowych kooperacji z nami w różnych formach. Przeprowadzone rozmowy utwierdziły mnie po raz kolejny w tym, że tematyka branżowa jest potrzebna, a  wręcz wskazana, przez co nasze wysiłki, działania mają głęboki sens. Są po prostu potrzebne. Przyznam, że przywieźliśmy z targów pełne notatniki zagadnień, które w  kolejnych wydaniach będą poruszane. Dziękuję Państwu za otwartość w rozmowach i zaufanie, ponieważ niektóre zagadnienia należą do grupy „trudnych”, a już na pewno „delikatnych”.

Pozostaje mi życzyć wszystkim, aby działania jakie podejmowaliście na targach we Wrocławiu i Warszawie zostały przekute w  sukces biznesowy, a dokładniej mówiąc finansowy. Mam nadzieję, że tak się stanie, chociaż zima póki co nie odpuszcza i konia z rzędem temu kto odpowie na pytanie: czy nadrobimy w tym roku tak bezcenny, sezonowy czas zabrany nam przez mróz i śnieg? Być może, że tak się stanie, bo z tego co widać i słychać było na targach – wszyscy mają pełne ręce roboty. Zapraszam do lektury.

Marek Kulczycki redaktor naczelny marek@biznesmotocyklowy.pl tel. 600 340 411

Redakcja Redaktor naczelny: Marek Kulczycki, e-mail: marek@biznesmotocyklowy.pl, tel. 600-340-411 Redakcja/współpraca: dr Marek Borowiński, Jacek Bujański, Marcin Budziewski, Rafał Dmowski, Krzysztof Sutkowski, Karol Kozyra, Halina Czuk, Robert Gołębiewski, Grzegorz Cichocki Reklama: Anna Kulczycka, ania@biznesmotocyklowy.pl, tel. 606-500-777 Prenumerata: www.kiosk24.pl Adres redakcji: ul. Bogusławskiego 4, 01-923 Warszawa, tel. 600-340-411; faks: 222-131-883 @: www.biznesmotocyklowy.pl, www.facebook.com/Biznesmotocyklowy Wydawca: Young Media Group Wszelkie prawa zastrzeżone © Copyright Young Media Group. Materiałów nie zamówionych redakcja nie zwraca. Redakcja zastrzega sobie prawo do dokonywania skrótów i niezbędnych zmian. Redakcja nie odpowiada za treść zamieszczanych reklam i ogłoszeń oraz ma prawo odmowy ich publikacji bez podania przyczyny. Wykorzystywanie materiałów tylko za zgodą redakcji. Symbol $ oznacza artykuły sponsorowane.

4

nr 3(9) MARZEC 2013

MIESIĘCZNIK BRANŻY JEDNOŚLADÓW


W numerze FELIETON 8

Pani Wiosna

ACEM

10 Użytkownicy się „starzeją”…

TARGI I WYSTAWY

14 Marcowe targowanie już za nami 78 Opinie wystawców

RYNEK

16 Przedwojenne motocykle o czym trzeba wiedzieć na początku drogi do upragnionego klasyka 22 Ruch w interesie 26 Inter Cars frontem do serwisu motocyklowego

34

Raport rynku motocykli używanych otoMoto.pl Pierwsze rejestracje luty 2013

6

Wirtualna rzeczywistość Cena czyni cuda Narzędzia do zarabiania pieniędzy

nr 3(9) MARZEC 2013

„Dobre nie znaczy drogie”. To nasz atut

SERWIS 58 60

72

Na co dzień konkurencja, lecz łączy ich jedno: polska chemia Świeca zapłonowa. Mała iskra, a wielki wizerunek. Historia wynalazku i pomysły na budowanie marki TEXA: Profesjonalna diagnostyka motocykli Oleje silnikowe. Poradnik serwisanta

WYDARZENIA 84

ZARZĄDZANIE I MARKETING

40 50 51

54

68

STATYSTYKI 28

PREZENTACJE FIRM

RIDE 2 LIFE. Motocyklowa wyprawa po życie

Z BRANŻY

86

Nowości rynkowe

94

Aktualności


roducts

www.larsson.pl LARSSON POLSKA ul. Narwicka 21 80-557 Gdañsk tel.: 58/ 341 0 900 fax: 58/ 341 85 82 biuro@larsson.pl

Filia Gdañsk ul. Grunwaldzka 229 80-266 Gdañsk tel.: 58/ 345 26 57 fax: 58/ 345 26 57 gdansk@larsson.pl

Filia Poznañ ul. Bu³garska 65A 60-320 Poznañ tel.: 61/ 868 85 88 fax: 61/ 868 85 88 poznan@larsson.pl

Filia Warszawa ul. Po³czyñska 51 01-336 Warszawa tel.: 22/ 877 45 15 fax: 22/ 877 45 16 warszawa@larsson.pl


FELIETON

‣ SUBIEKTYWNIE / OBIEKTYWNIE

Pani Wiosna

O

8

Od kiedy pamiętam, początek sezonu motocyklowego wiąże się ze wzmożonym ruchem w warsztatach. Klienci przypominają sobie nagle o  konieczności przeprowadzenia remontów i  „napierają” masowo na wszystkich pobliskich mechaników. Ci z kolei, dwoją się i troją aby sprostać gwałtownemu wzrostowi zapotrzebowania na usługi. Pojawia się nerwowość. Do łask wracają zeszyty, w których zapisywane są najbliższe wolne terminy napraw. Niby mechanicy powinni do tego przywyknąć, bo ta sytuacja powtarza się co roku, ale

czy tak zawsze ma już być? Czy nic nie można zmienić? Czy na pewno kumulacja zamówień w okresie (przed)wiosennym musi być wpisana na dobre i na złe w losy większości warsztatów?

Od lat słyszę głosy, że trzeba klienta zachęcić do wcześniejszego interesowania się przygotowaniem motocykla do sezonu. Od lat to słyszę i... nic z tego nie wynika. Jest wciąż tak samo, a klienci jak przyjeżdżali w  pierwszy ciepły weekend do warsztatu - tak przyjeżdżają. Wniosek z tego, że motocykliści

nr 3(9) MARZEC 2013

są nieedukowalni i nic sobie nie robią z licznych zachęt, które robią właściciele warsztatów. Powiem szczerze: wcale się im nie dziwię! Motocykl jest bowiem w  naszym kraju obiektem hobbystycznym. Ludzie wbili sobie w  głowę, że jeździ się nim wiosną i latem i tak chyba musi pozostać. Wielu właścicieli jednośladów nie ma głowy do swojego hobby, aż poczuje ciepły powiew marcowego wiatru. Wówczas zaczyna szybciej krążyć krew, pojawiają się pierwsze plany wyjazdowe, zaczyna być „motocyklowo” na ulicach miast.


SUBIEKTYWNIE / OBIEKTYWNIE Czy zatem warsztaty nic nie mogą z tym począć? Otóż mogą. Popatrzmy na wyposażenie typowego warsztatu motocyklowego. Widzimy w  nim stół warsztatowy, imadło, setki zbieranych latami narzędzi. W  niektórych warsztatach pojawia się podnośnik, w innych jakaś wyważarka do kół. Na palcach policzyć warsztaty, które dysponują specjalistycznymi narzędziami do naprawy motocykli. Na ulicy, gdzie mieszkałem przez pierwsze 30 lat mojego życia był mały warsztat samochodowy, specjalizujący się w naprawach samochodów amerykańskich. Pan Darek przez lata mieszkał w Chicago i  w  końcu wrócił na stare śmieci, czyli do domu swoich rodziców. Jedyne co potrafił, to naprawiać samochody. Posprzątali wspólnie z  rodzicami garaż, zawiesili szyldy i  zaczęli działać. Na początku z  ojcem, potem z  dwoma synami. Zawsze było to małe przedsiębiorstwo i  takim pozostało do dziś. Jedno, co rzucało się każdemu w  oczy to niesamowita ilość narzędzi, które gość przywiózł ze sobą ze Stanów.

tat, na podjeździe stały już inne cztery pojazdy. Trochę mnie to zmartwiło, bo chodziło mi tylko o wymianę świec przed wakacyjnym wyjazdem z  dziećmi. Mimo to, wszedłem i  zapytałem o  najbliższy wolny termin. Pan Darek skinął głową i wyciągnął do mnie rękę po kluczyki. Samochód odebrałem po dwóch godzinach. Na placu nie było ani jednego pojazdu. Kiedy zapytałem co się stało z  innymi samochodami, pan Darek wzruszył jedynie ramionami i  odparł: jak to co? Naprawione i  pojechały. Wówczas wyjaśnił mi, że było to możliwe dzięki jego znajomości tematu i... narzędziom, które sprawiają, że ta sama naprawa w  innym warsztacie zajmuje ponad godzinę, a u niego najwyżej 15 minut. Przez cały swój pobyt

‣ FELIETON

za oceanem przeznaczał 25% zarobionych pieniędzy na zakup narzędzi. Z jednej strony zgromadził imponujący ich zbiór, z drugiej popsuł relacje z własną żoną.

Oczywiście narzędzia potrafią kosztować; nie rzadko nie mało kosztować. Jednak bez wątpienia oszczędzają cenny czas, a co za tym idzie pozwalają obsłużyć większą ilość pojazdów, mniejszą ilością mechaników. Gdy tak na to spojrzymy i z ołówkiem w ręku przeliczymy to i owo, może okazać się, że wiosna nie będzie już taka straszna, a zeszyt z terminami napraw nie będzie już nam nigdy potrzebny. Filip Witkiewicz

Siłą rzeczy, od najmłodszych lat chodziłem do niego z każdą awarią, która mnie spotkała. Najpierw z  pękniętą ramą w  motorynce, potem ze stelażami do MZetki, na końcu z  własnym samochodem, w  którym znikały prądy. Zawsze niesamowite wrażenie robiły na mnie te narzędzia. Zapytałem go w końcu, czy aby wszystkie one są mu potrzebne do pracy, bo wiele z  nich sprawiało wrażenie zupełnie nieużywanych. Odparł: oczywiście, że nie, ale właśnie ich posiadanie ściąga do niego nowych klientów, których tak jak mnie intryguje ten widok. Pewnego popołudnia, kiedy po raz kolejny odwiedziłem ów warsz-

nr 3(9) MARZEC 2013

9


ACEM

‣ Forum Organizacji Krajowych, 20–21 marca, Amsterdam

Coraz mniej młodych ludzi siada na motocykle

Użytkownicy się „starzeją”… Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) jest członkiem ACEM – Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Motocykli. Członkami ACEM są producenci jednośladów oraz organizacje krajowe, skupiające firmy z sektora jednośladów. Raz do roku ACEM organizuje dwudniowy kongres, który z jednej strony jest Walnym Zgromadzeniem organizacji (akceptacja budżetu, plany działań, etc.) z drugiej, podczas tego spotkania mają miejsce warsztaty poświęcone bezpośrednio branży motocyklowej. Odbywa się również spotkanie szefów firm, podczas którego poruszane są zagadnienia biznesowe, techniczne oraz konferencja, w której udział biorą przedstawiciele organizacji z poszczególnych krajów. Polskę reprezentuje właśnie PZPM w osobie Prezesa Jakuba Farysia. Rozmowa z Jakubem Farysiem, Drugiego dnia kongresu ma miejsce Prezesem Polskiego Związku Przemysłu spotkanie wszystkich – i organizacji i firm, Motoryzacyjnego gdzie dyskusji poddawane są wybrane problemy branży. Prezes Faryś pełnił podczas tegorocznego spotkania funkcję Chairmana.

10

nr 3(9) MARZEC 2013


Forum Organizacji Krajowych, 20–21 marca, Amsterdam Jaki był temat przewodni tegorocznego, amsterdamskiego kongresu? O czym rozmawialiście? Motywem przewodnim była próba odpowiedzi na pytanie: w  jaki sposób zachęcić ludzi, którzy nie mają do czynienia z jednośladami do ich zakupu i użytkowania. Dyskusje na ten temat zdominowały zarówno warsztaty oraz obrady na tzw. sali plenarnej. Otóż na przestrzeni minionych 5-7 lat rynek jednośladów zmniejszył się dwukrotnie przy równoczesnym, bardzo wyraźnym podziale na dwie grupy użytkowników. Pierwsza grupa to kierowcy motocykli a  druga - skuterów. O  ile Polska jest dosyć specyficznym rynkiem, mimo, że jesteśmy na III pozycji w skali Europy w obszarze sprzedaży skuterów, to w krajach tzw. Starej Piętnastki UE widoczny jest dosyć znaczny spadek zainteresowania jednośladami w  ogóle. Z obserwacji wynika, że zwiększa się średni wiek użytkowników motocykli. W  niektórych krajach wynosi 40+. Analizy dowodzą, że jeżeli już ktoś jest użytkownikiem jednośladu – motocykla, to z czasem wymienia go na kolejny, nowy. Problem polega jednak na tym, w  jaki sposób zachęcić nowych potencjalnych do zakupu i korzystania z jednośladu, inaczej mówiąc: poszerzać pulę użytkowników. Istotne jest aby owe poszerzanie przekładało się również na poszczególne grupy wiekowe, z  naciskiem na ludzi młodych, którzy jak wspomniałem wcześniej nie tak bardzo „garną się” do jednośladów. Co ciekawe obecne pokolenie 40+ to ludzie, którzy pierwszy jednoślad użytkowali w  młodości i  pozostali przy tym do dzisiaj. Mówiąc przewrotnie: pokolenie jednośladów się starzeje, następców nie przybywa a przynajmniej – procentowo – nie

w takich ilościach. Jeżeli ten trend się utrzyma, to za 10 – 20 lat średni wiek właściciela jednośladu będzie wynosił 50 lat. Do niedawna było tak, iż pomimo upływu czasu, ustawicznie dopływała „świeża krew” czyli nowi, młodzi użytkownicy. Ważny jest fakt, że rynek skuterów w  takich krajach jak Włochy czy Hiszpania jeszcze względnie funkcjonuje, mimo że są tam widoczne spadki w  sprzedaży wynikające głównie z  kryzysu. Skutery są tam jednak używane jako narzędzie mobilności, transportu. Czyli ludzie kupują taki pojazd nie dla hobby ale pod swoje codzienne potrzeby transportowe. I to jest przyszłość branży.

Dlaczego tak się dzieje? W jaki sposób zachęcić młodych do zakupu jednośladów? Doszliście podczas kongresu do jakiś wniosków? Podczas dwóch dni obrad rozmawialiśmy o  różnych przyczynach tego trendu. Przyznać jednak muszę, że nie było nikogo, kto by konkretne powody podał i je wyjaśnił. Jednak z całą pewnością wynika to ze zmiany stylu życia ludzi. Np. 20. 30 czy 40 lat temu dużą frajdą były spontaniczne, towarzyskie jazdy

‣ ACEM

motocyklem np. nad wodę, lasu, etc. W obecnych czasach takich trendów prawie nie ma a jeżeli już, to są to rajdy zaplanowane z  dużym wyprzedzeniem i  z  pewnością rzadsze. W obecnych czasach są łatwiejsze metody nawiązywania znajomości i  ich podtrzymywania, w  tym formy spędzania wolnego czasu, np. komputer, telefon, telewizja. Ludzie przez to zmieniają swoje przyzwyczajenia. Kolejna sprawa to możliwość załatwienia wielu spraw przy wykorzystaniu m.in. wspomnianych urządzeń - nie ma wówczas konieczności przemieszczania się z punktu A do punktu B. Ponadto tempo życia jest znacznie większe niż kiedyś przez co mamy mniej czasu na kontakty międzyludzkie, towarzyskie a jazdy motocyklowe w  sporej części są zachowaniami towarzyskimi. Dodatkowo, spora część firm kształtuje obraz motocykla jako prędkość, pojazd do wyścigów co niekoniecznie trafia w gusta społeczeństw i budzi opór niektórych przed zakupem. Więc taki wizerunek sportowy, wyścigowy w ocenie niektórych uczestników forum niekoniecznie jest właściwy. Nad tym również dyskutowaliśmy poszukując innych form przekazu.

nr 3(9) MARZEC 2013

11


ACEM

‣ Forum Organizacji Krajowych, 20–21 marca, Amsterdam

W przypadku Polski natomiast, problemem są motocykle używane sprowadzane z  innych kontynentów, które niekoniecznie spełniają chociażby normy Euro 4 a  mimo tego przechodzą badania diagnostyczne. Ponadto obraz tych motocykli kształtowany jest jako narzędzie, możliwość spędzania wolnego czasu. Dlatego w  Polsce większe zainteresowanie jest skuterami nowymi, które są kupowane w  zastępstwie używanego samochodu czy motocykli. Głównie tak się dzieje w  miejscowościach, które są zlokalizowane w sąsiedztwie dużych aglomeracji ale również na wsiach i  mniejszych miastach. Kolejna sprawa to zmiany klimatyczne: oprócz tegorocznej zimy ludzie jeżdżą częściej, taniej i  poręczniej. Dlatego uważam, że skutery dla tych grup społecznych są atrakcyjnie, podobnie jak dla tzw. białych kołnierzyków - w garniturach bezproblemowo pokonują korki jadąc ze spotkania na spotkanie. Ważne jest, że w  tych przypadkach zakup skutera nie jest poparty jakimiś emocjami ale zwykłą kalkulacją oraz łatwiejszą

mobilnością. Ludzie ci rzadko kiedy łapią „bakcyla” i kupują sobie w  następstwie skutera motocykl sportowy.

jakie dają nowe jednoślady wraz z ich nowoczesnym wyposażeniem, ubrania które również są wyposażane w  rozwiązania przyjazne bezpieczeństwu. Dlatego zapadła decyzja o  akcjach na rzecz poprawy bezpieczeństwa w  poszczególnych krajach, których kierunkiem jest zbudowanie tolerancji kierowców samochodów względem jednośladów i  odwrotnie. Przecież w obu grupach są ludzie rozsądni jak i nierozsądni. Nie można jednoznacznie mówić kto jest winny a kto nie. Dlatego Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego również taką kampanię już niebawem zainicjuje. Podsumowując, rozstaliśmy się z taką konkluzją: musimy przyczynić się do zwiększania puli użytkowników jednośladów, w  tym motocykli oraz zwiększenia bezpieczeństwa - tolerancji i świadomości wszystkich uczestników ruchu drogowego.

Jaka zatem konkluzja? Czy o bezpieczeństwie również dyskutowaliście, w tym o wizerunku motocyklisty jaki funkcjonuje chociażby w polskim społeczeństwie? Konkluzji jako takiej nie było ponieważ różne kraje podejmują rozmaite kampanie informacyjne. Celem spotkania była wymiana doświadczeń, spostrzeżeń i  poglądów. Jednakże doszliśmy do wniosku, że media społecznościowe mogą tutaj dużo pomóc, zmienić ponieważ to dobry kanał dotarcia do młodych ludzi. Skuter, motocykl względem samochodu jest znacznie tańszy i  jest duża szansa, że taki młody człowiek zostanie zachęcony do użytkowania jednośladu. Dużo uwagi poświęciliśmy również bezpieczeństwu, a dokładniej Dziękuję za rozmowę działaniom, które zmienią wspominany przez pana wizerunek. Marcin BUDZIEWSKI Trzeba uświadomić możliwości

Sprzedaż jednośladów w Europie Pomimo sprzedanych ponad 1,3 milionów sztuk jednośladów w Europie, sprzedaż plasuje się cały czas na stosunkowo niskim poziomie. Kryzys gospodarczy dalej sieje spustoszenie na rynku motocyklowym. Sytuacja niepewności w całej UE związana jest z malejącą siłą nabywczą, coraz większym bezrobociem, a brak środków na pobudzanie rozwoju lub konsumpcji spowodowało zmniejszenie zainteresowania nowymi pojazdami w roku 2012. Europejczycy chcą być bardziej mobilni do czego wykorzystują jednoślady, jednak sytuacja rynkowa nie pozwala im na zakup nowych pojazdów. W efekcie rynek skurczył się o kolejne 12,6%.

źródło ACEM

12

nr 3(9) MARZEC 2013

Rejestracje jednośladów w Europie


TARGI I WYSTAWY

‣ OPINIE

V Ogólnopolska Wystawa Motocykli i Skuterów oraz Wrocław Motorcycle Show 2013

Marcowe targowanie już za nami Miesiąc marzec zdominowany został przez dwie wystawy dedykowane jednośladom. Pierwsza to V Ogólnopolska Wystawa Motocykli i Skuterów (Warszawa, 1-3 marca) oraz „Wrocław Motorcycle Show 2013” – III edycja (16-17 marca). Organizatorem wydarzenia w Warszawie jest firma MOTORONI, a we Wrocławiu duet firm - Inter-Tark oraz Gekon.

Z pewnością w  obu przypadkach frekwencji należy pozazdrościć. Trzydniowe targi w  Warszawie przyciągnęły łącznie 19 700 osób. Z kolei imprezę wrocławską w ciągu dwóch dni odwiedziło ok. 14.000 zwiedzających. Ilość wystawców, jak deklarują organizatorzy wynosiła: w  Warszawie 72 wystawców, a we Wrocławiu 77. Czy obie imprezy można porównać?

14

nym, a przynajmniej tak planowali organizatorzy. Targi w Warszawie – jak z  samej nazwy wynika są wystawą ogólnopolską, z kolei we Wrocławiu dało się czuć ducha lokalnego. W obu przypadkach można było spotkać wystawców z całej Polski, jak i  tych działających na lokalnych rynkach. Pewne jest jedynie to, że osoby odwiedzające targi to z  pewnością lokalni fani motocyklizmu.

słyszeć różne głosy – zarówno krytyki, jak i pochwał, podobnie było z resztą we Wrocławiu. Kuluarowe, nieoficjalne opinie, czasami i  krytyczne radykalnie jednak się zmieniały, kiedy prosiliśmy o  oficjalny komentarz. Wówczas okazywało się, że nie do końca jest tak źle, tym bardziej, że nie wszyscy wystawcy mieli sprecyzowane oczekiwania w  zakresie swojego udziału w  targach. Jedni przyjechali po to, aby się po prostu pokaI  tak, i  nie, gdyż charakter obu Targi w  Warszawie odbywały się zać – zadbać o wizerunek, drudzy przedsięwzięć był zgoła odmien- już po raz piąty, jednak dało się po to, aby nawiązać kontakty hannr 3(9) MARZEC 2013


OPINIE dlowe i budować sieć dystrybucyjną. Celem kolejnych była fizyczna sprzedaż produktów bezpośrednio na halach targowych, a jeszcze innych rozpoznanie branży w celu ewentualnych inwestycji w  tym biznesie.

których stoiskach, w tym otoMoto. pl podgrzewały atmosferę. Miały też miejsce mini-konferencje dedykowane zagadnieniom branżowym.

Siłą tego rodzaju imprez są z pewnością odwiedzający. Warto zatem, Charakter imprezy warszaw- aby wszyscy organizatorzy wzięli skiej – czego niektórzy wystawcy to pod uwagę i uwzględnili w prooczekiwali, głównie ci „nie-moto- gramach kolejnych edycji. cyklowi” - był bardziej branżowy, a wrocławskiej pro-kliencki. Obra- Polska – mimo, że nie zabrzmi to zuje to chociażby program imprez optymistycznie – jest chyba zbyt towarzyszących „Wrocław Motor- małym krajem na organizację tycycle Show 2013”. Przez dwa dni powej imprezy branżowej dla w Hali Stulecia odbywały się różne sektora jednośladów. Argument imprezy towarzyszące. Głównymi jest prosty i oczywisty: wystarczy atrakcjami imprezy były wystawa porównać statystyki rejestracji motocykli Custom, pokazy mody jednośladów z krajami Europy Zamotocyklowej, wystawa motocykli chodniej, na tle których nasz rynek zabytkowych oraz pokazy stuntu jest po prostu zbyt mały - przynajtakich gwiazd jak: Monika „Mania” mniej na razie. Dodatkowo cięcie Koch, Rafał „Stunter13” Pasierbek, kosztów w firmach, potencjalnych Michał „Młody125” Pakosz oraz wystawcach, ma zapewne przełoWheelieholix Triumph Stunt Team żenie na udział w tego typu przedPolska. Duże wrażenie robiły też sięwzięciach. Chyba nie stać nas ekspozycje Grup Rekonstrukcji jeszcze na to, aby stworzyć konHistorycznej, które towarzyszyły kurencję dla targów motocyklotargom po raz drugi. Mankamen- wych jakie odbywają się w  Eurotem było trudne do wytrzymania, pie zachodniej. Bez wspomagania przez cały dzień targowy, nagło- ze strony samorządów, środków śnienie tego co działo się na scenie unijnych trudno będzie osiągnąć i dosłownie bombardujące bęben- taki efekt. Być może poznański ki chyba wszystkich wystawców. Motor Show ma takie zapędy i cel W  Warszawie natomiast imprez ten z czasem osiągnie, o czym bętowarzyszących, typowo dla użyt- dziemy mogli się częściowo przekowników jednośladów nie było. konać już w  kwietniu. InfrastrukNie było również sceny. Jedynie tura jaką dysponuje w  aspektach muzyka płynąca z  głośników czy technicznych, jak i  własnościoteż indywidualne konkursy na nie- wych może im to ułatwiać. Póki co

‣ TARGI I WYSTAWY

imprezy o charakterze lokalnym mają sens – zarówno dla organizatorów, jak i samych wystawców. Pamiętajmy, że zwiedzającym są ludzie, którzy po zapoznaniu się właśnie z  ofertą wystawców ze „swojego terenu” w efekcie odwiedzą salony, sklepy czy serwisy. Widać, że stare, oklepane hasło „Myśl globalnie, działaj lokalnie” jest ponadczasowe i z głębokim sensem.

Niemniej jednak, wszystkim tym, którzy podejmują się tych niełatwych w wykonaniu przedsięwzięć jak targi, należy się duży szacunek i słowa uznania. To właśnie między innymi dzięki Wam – i aby nie było – oczywiście i wystawcom też, promowany jest w Polsce szerokorozumiany motocyklizm. To wszystko przekłada się na profity całej branży - czego każdy sobie życzy. Same zloty, bazary i indywidualne działania poszczególnych marek z pewnością nie wystarczą.

Tyle o statystykach, frekwencjach i  naszych odczuciach oraz spostrzeżeniach. Czy obiektywnych, czy subiektywnych – oceńcie Państwo sami. Najlepiej jednak o tych dwóch wydarzeniach - V Ogólnopolskiej Wystawie Motocykli i Skuterów oraz „Wrocław Motorcycle Show 2013” świadczą opinie samych wystawców, które prezentujemy na stronie 78.

Marcin BUDZIEWSKI

OPINIE WYSTAWCÓW NA STRONIE 78 nr 3(9) MARZEC 2013

15


RYNEK

‣ MOTOCYKLE ZABYTKOWE

Przedwojenne motocykle o czym trzeba wiedzieć na początku drogi do upragnionego klasyka

Motocykle zabytkowe, a w szczególności te przedwojenne wzbudzają sporo zainteresowania i jeszcze więcej emocji. Nic dziwnego - sprawne maszyny mające 70 i więcej lat są powodem do dumy dla właściciela. Wymaga to jednak pokory w zdobywaniu wiedzy o motocyklach i ich epoce.

Sokół 1000, fot. Robert Steć

M

16

Motocykle przedwojenne — to hasło, na które każdy widzi Sokoła lub BMW, NSU, Zündappa. To efekt przedwojennego prestiżu, jakim te maszyny były otoczone, wojennej sławy motocykli, które przejadą wszędzie i w każdych warunkach. Sokół — dodatkowo mir przedwojennej doskonałości,

polskiego geniuszu inżynierskiego. Jeżdżący oryginał — żywy dowód na przedwojenną doskonałość, która przetrwała powojenną siermięgę oraz negatywne nastawienie komunistycznego świata. To samo spotkało wszystkie amerykańskie pojazdy w Polsce — nieliczne Harleye, które przeżyły

nr 3(9) MARZEC 2013

wojnę i ciężką służbę w Ludowym Wojsku Polskim. Odrębnie należy potraktować motocykle angielskie z dwóch powodów. Przede wszystkim przed wojną w Polsce niezbyt licznie, ale występowały przedstawicielstwa handlowe angielskich marek, po wojnie nie było żadnego, ale motocykli przybywało za


MOTOCYKLE ZABYTKOWE

‣ RYNEK

Victoria KR 20 ZBL, 1936, bardzo popularna przed wojną klasa 200 cc

sprawą importu indywidualnego – powracający z zachodu żołnierze przywozili je jako mienie przesiedleńcze. Pewna ilość tych motocykli zachowała się do dziś. Na przedwojennym filmie Trędowata z Eugeniuszem Bodo, w scenie z wypadkiem widać wyraźnie parę głównych bohaterów na motocyklu Rudge. Sławą i popularnością motocykle z Wysp, mimo doskonałych silników się nie cieszyły z powodu małej trwałości ram i zawieszeń. Przedwojenne drogi w Polsce, nawet te główne, według dzisiejszych standardów zaliczałyby się co najwyżej do dróg gminnych: wąska szosa, licha nawierzchnia, sporo dziur, wszechobecne hacele z końskich podków. Producenci, którzy chcieli odnieść sukces sprzedażowy w branży motocyklowej w Polsce i w ogóle w tej części Europy, musieli zaproponować pojazdy najwyższej ja-

kości, odznaczające się olbrzymią trwałością wszystkich elementów, z silnikami tolerującymi paliwo podłej jakości. Taką jakością wyróżniały się marki: Sokół, Indian, Harley-Davidson, BMW, NSU, Zündapp. Niemieckie marki dodatkowo utrwaliły swój wizerunek podczas II wojny światowej. Sława i legenda tych maszyn do dziś istnieje i powoduje, że te właśnie motocykle są najbardziej poszukiwane, najczęściej odrestaurowywane, kupowane i co za tym idzie, są najdroższe.

Motocykle przedwojenne i ich miłośnicy jawią się w Polsce jako środowisko na pozór zamknięte. Jeszcze 15 lat temu organizowano zloty, na które motocykli powojennych, nawet tych najlepiej odrestaurowanych, albo nie wpuszczano, albo ustawiano z boku. Podobnie bywa i dziś, choć należy

powtórzyć – to zamknięcie jest pozorne i wynika z bardzo prostej przyczyny – otworem stoi przed tymi, którzy motocyklami przedwojennymi interesują się i są w stanie poświęcić tej pasji mnóstwo czasu i jeszcze więcej pieniędzy. Niemniej można spotkać motocykle przedwojenne na bardzo dobrych imprezach ogólnych, do których zaliczyć można m.in. cykl Mistrzostw Polski Pojazdów Zabytkowych oraz Mistrzostwa Okręgu Warszawskiego Pojazdów Zabytkowych.

Motocykle przedwojenne to hobby bardzo drogie, tak jest od około 20 lat. Ostatnio jest jeszcze drożej, a to za sprawą nowych, bardzo bogatych osób zainteresowanych posiadaniem przedwojennego motocykla. Na topie topów są rzecz jasna Sokoły, legendarne polskie przed-

nr 3(9) MARZEC 2013

17


RYNEK

‣ MOTOCYKLE ZABYTKOWE

wojenne maszyny, kwintesencja polskiej myśli technicznej. Sokołów 1000 wyprodukowano około 3400 egzemplarzy, Sokołów 600 około 2000 sztuk. W dalszej kolejności katowicki MOJ 130 około 1030 sztuk, kielecka SHL 98 z silnikiem Villiers – około 2000 sztuk. Inne polskie przedwojenne motocykle to produkcja nie przekraczająca 100-200 egzemplarzy, w wielu przypadkach serie kończyły się liczbą kilkudziesięciu sztuk. Jan Tarczyński w książce Polskie Motocykle 1918-1939 podaje liczbę zarejestrowanych motocykli w Polsce w 1939 roku – 15 423. Ile z nich przetrwało powojenną zawieruchę? Ile zdołało przeżyć ciężkie lata 40 i 50, gdzie każdy środek transportu był na wagę złota i wszystko, co jeździło, eksploatowano ponad wszelkie normy. Dziś według luźnych szacunków zachowało się 80-120 Sokołów 1000 i tyle samo 600. Nowe, czyli te, których nie znają polscy kolekcjonerzy, pochodzą z południa Europy: z Rumunii, z Węgier – ze szlaku ewakuacji polskich wojsk i ludności we wrześniu 39. Inne tra-

fiają się z rzadka w Niemczech – to te wywiezione na Zachód w latach 70 i 80. Inna sprawa, że 30 – 40 lat temu sporo bardzo cennych i rzadkich maszyn niemieckich, francuskich i angielskich wywędrowało do zachodnich kolekcjonerów. Popularność wzrasta również w miarę kolejnych publikacji, często jednak niefachowych i raczej popularyzujących mity, niejednokrotnie pokazujące na fotografiach maszyny złożone z marnej jakości podróbek lub nawet, o zgrozo, z elementami pochodzącymi z motocykli powojennych. Tu warto wprowadzić rozróżnienie terminów. Nie zawsze replika będzie podróbką. Pokutuje przeświadczenie, że wszelkie elementy motocykla przedwojennego wyprodukowane współcześnie są podróbkami. Niekoniecznie. W dobie maszyn CNC, komputerowych projektów, możliwości wymiarowania w mikronach, można pokusić się o odtworzenie niemal wszystkiego. Nie będzie problemem dobudowanie reszty Sokoła

do kupionego lub znalezionego gdzieś silnika. Pytanie jednak jest – czy warto, czy nie lepiej rozciągnąć w czasie proces odbudowy i nie wyszukać wśród ofert odpowiednich części. Są one niestety w cenie: do Sokoła 1000 skrzynia biegów to wydatek rzędu 12 000 zł, oryginalny gaźnik Zenith MC 22 to koszt 10 000 zł, sygnał dźwiękowy – 5000 zł – niezależnie, czy jest wyprodukowany przez firmę Magnet, IES, PZT czy SWEL. Każdą z tych rzeczy można oczywiście odtworzyć. Może tego dokonać kilku specjalistów za odpowiednią zapłatę. I tu pytanie – czy właściciel takiego Sokoła będzie w stanie przyznać się na zlocie, co w jego motocyklu jest repliką, a co jest oryginalne przedwojenne. Obeznani w temacie, zdobywający wiedzę od kilku lat od razu rozpoznają kiepskie podróbki, trochę czasu zajmie im wypatrzenie dobrej kopii. Elementy, których nie ma fizycznie, są w ogóle niedostępne, odtworzone zgodnie z przedwojenną sztuką, z identycznego materiału, są na ca-

Zundapp KS 750, wyprodukowano 18 695 sztuk w latach 1940-1948

Victoria KR 20 ZBL, 1936

18

nr 3(9) MARZEC 2013


MOTOCYKLE ZABYTKOWE łym świecie traktowane na równi z oryginałem. Tak jest i w tym przypadku. Istnieją w Polsce specjaliści, którzy odlewają głowice i inne elementy ze stopów do Sokołów i są to elementy identyczne z przedwojennymi – rozpoznawalne na pierwszy rzut oka – gdyż materiał jest nowy, nie utleniony i nie zakonserwowany olejem. Nie mówiąc o tłokach, pierścieniach, wałkach i trybach skrzyni biegów, które są dostępne praktycznie od ręki. Odlanie głowic do silników dwusuwowych i dolnozaworowych jest stosunkowo mało skomplikowane, gdyż formy są łatwe do wykonania. Trudniejsza sprawa jest z głowicami do silników górnozaworowych, ale tu też nie ma kłopotu o ile inwestor dysponuje odpowiednimi środkami płatniczymi. Te elementy nikogo nie rażą i używane są na równi z oryginałami – są po prostu identyczne kształtem, materiałem i techniką wykonania. Ponadto oryginalne przedwojenne najczęściej są zużyte ponad wszelkie dopuszczalne normy i nadają się jedynie do pokazywania w muzeum. Warto tu podkreślić, że nie wyrzuca się nawet najbardziej zardzewiałych elementów, nawet tych połamanych – są ludzie, którzy kolekcjonują takie artefakty, dla nich wartością jest metal przetworzony przed wojną.

Co bardzo istotne – w trakcie odbudowy takiego motocykla prowadzi się dokumentację i każdy ruch uzgadnia się z klientem, który podejmuje ostateczną decyzję o wszystkim. Zakład restaurujący motocykl, prócz robocizny i kunsztu, najczęściej okrytego tajemnicą, musi jeszcze niejako wyedukować klienta. Kupujący, prócz motocykla, musi liczyć się z nabyciem ogromnej wiedzy na temat przed-

wojennej techniki, technologii produkcji, także historii i kultury, której przedwojenne pojazdy były elementem.

Gaźnik – tu przydaje się właśnie taka wiedza. Gaźnik do Sokoła 1000 to Zenith MC 22, produkowany w zasadzie tylko dla PZinż, czyli nie do zdobycia nawet w Mannheim i innych giełdach motocyklowych. Pewien rzemieślnik spod Warszawy swego czasu odlał serię tych gaźników ze stopów aluminium, ale mimo podobieństwa zewnętrznego, gaźniki nie spełniały swej funkcji, sporo ludzi kupiło je i się zawiodło. Po kilku latach inny rzemieślnik, ze Śląska, znalazł błędy w odlewie, uzupełnił odpowiednie dysze i uruchomił silnik na jednym z tych gaźników. Pojawiła się nadzieja na serię współczesnych replik MC 22, niestety bez powodzenia. Ale gdy nie ma się Zenitha – pasuje, rzecz jasna z dorobionym kolektorem – gaźnik Pegaz od Junaka. Gdy oryginał jest nie do zdobycia, takie zastępstwa są w pełni usprawiedliwione. Także zastępstwa replikami. Należy

‣ RYNEK

podkreślić, że dobrym zwyczajem wielu warsztatów restaurujących motocykle jest uzgadnianie na bieżąco z klientem, jaką cześć montuje się w motocyklu – oryginał, co wiąże się z kosztami i czasem potrzebnym na poszukiwania, czy replikę – taniej i szybciej. Montaż konkretnych części zawsze jest uzgadniany. Kranik paliwa – jeśli ma się oryginał, to należy go naprawić u fachowca i używać. Jeśli się go nie ma, można kupić – warsztaty odbudowujące maszyny przedwojenne zazwyczaj mają skrzynie pełne części zamiennych, kosztuje to krocie, ale jest. I wreszcie najtańsze wyjście – kranik do przedwojennego motocykla można zastąpić elementem z motocykla radzieckiego – stylem nie odbiega, funkcję spełnia i nie razi w oczy. Zaoszczędzone pieniądze warto wtedy przeznaczyć na wyprawy na moto bazary – a nuż się trafi odpowiednia część za kilka monet. Szkła do reflektorów to kolejny temat, gdzie znów należy posiłkować się wiedzą o przedwojennej Polsce oraz wiedzą o przedwojen-

Panther Model 90, 490 cc. Angielski luksus z połowy lat 30 nr 3(9) MARZEC 2013

19


RYNEK

‣ MOTOCYKLE ZABYTKOWE

nej technice motocyklowej i ówczesnych standardach wykonania. Jeszcze we wczesnych latach trzydziestych podstawowa wersja wyposażeniowa to był najczęściej motocykl bez oświetlenia. Za dopłatą można było dokupić oświetlenie karbidowe lub dość drogie, jako nowinka techniczna – oświetlenie elektryczne. Pierwsze Sokoły 1000 miały stożkowe lampy i instalację firmy Bosch, później zastąpioną wyrobami krajowymi z warszawskiej fabryki żyrandoli Adama Marciniaka. W pewnym momencie stał się on głównym dostawcą oświetlenia do pojazdów opuszczających polskie fabryki. Za to Sokoła 600z lampą Bosch nie spotkamy chyba nigdy, jak 600, to musi to być lampa Marciniaka, ale która? Sokoły 600 wyposażano w dwa rodzaje lamp. Swego czasu na rynku pojawiła się cała seria szkieł z logo składającym się z liter A i M, do złudzenia przypominającym logo Marciniaka. Wprawne oko jednak w lot wychwyci różnice w czcionce. Przy porównaniu ze szkłami z epoki od razu widać, że twórca owej repliki brał wzór z powojennych szkieł do WFM z lat 50. Ale i to wykonane zostało niedokładnie: inaczej odlane przetłoczenia tworzą inną soczewkę. Nie wspominając o innej barwie szkła sugerującej inny skład chemiczny surowca, z którego zostało odlane. Słowem – na pierwszy rzut oka marna kopia. Swego czasu te szkła sprzedawano na popularnym serwisie aukcyjnym obok oryginalnych szkieł przedwojennych małych firm rzemieślniczych. Jeśli ktoś spotka się z ofertą szkła Marciniaka za mniej niż 500 zł i potwierdzi oryginalność, należy to uznać za niebywałą okazję.

To jest dobry przykład, by uzmysłowić sobie, na jak drobne szczegóły należy zwracać uwagę i jak bardzo zgłębić tajemnice przedwojennego materiałoznawstwa i rzemiosła. Wydawać by się mogło, że elementy tłoczone z blachy wytwarza się tą samą metodą także dziś. Tymczasem elementy okrągłe były drykowane. Ten sposób kształtowania blachy jest dziś wykorzystywany bardzo rzadko, w zasadzie tylko przez rzemieślników robiących stylowe lampy i żyrandole. Pokrótce polega to na tym, że mocuje się krążek blachy z odpowiedniego materiału, odpowiedniej grubości w drykierce – maszynie przypominającej tokarkę. Na wrzecionie mocuje się odpowiednie formy i specjalnymi narzędziami naciska się wirujący krążek blachy kształtując ją na formie. Ręcznie. Praca drykiera wymaga mnóstwa wiedzy i doświadczenia, za to efekt jest nie do podrobienia. Elementy drykowane mechaniczne na pierwszy rzut oka są inne, łatwo je odróżnić od ręcznej roboty. Jak stać się właścicielem rzetelnie odrestaurowanego motocykla przedwojennego? Skąd pozyskać przedwojenne części? Należy porządnie przygotować się poprzez lekturę fachowej literatury oraz prasy – niestety, prasy w zasadzie tylko zagranicznej. Internet też należy przeszukiwać bardzo uważnie odróżniając mit od prawdy. Konieczne są wyprawy na zloty i giełdy, mozolna budowa kontaktów i ogólnej orientacji w branży. Specjalistów nie jest wielu – łatwo będzie wybrać właściwy warsztat, który jako zakorzeniony w branży, na pewno ma swoje tajemnice, źródła zaopatrzenia także na zachodzie lub w Czechach i przede wszystkim może pochwalić się efektami swojej pracy i wiedzy. W żadnym wypadku nie należy zdawać się na przypadki, choć należy być przygotowanym na wyjątkowe odkrycia i okazje. Oczywiście – 20 lat temu było łatwiej i zdarzały się znaleziska w postaci Sokoła 600 w ruderze przeznaczonej do rozbiórki. Dziś już niestety nie żyją ludzie, którzy przed wojną lub w latach 50 i 60 prowadzili warsztaty i sklepy z częściami do motocykli. Tacy specjaliści dość często mieli zachomikowane różne skarby. Niemniej – wizyty na łódzkim Moto Weteran Bazarze, Oldtimer Bazarach oraz wyprawy do Chotusic – są obowiązkowe. Grzegorz CICHOCKI

Artykuł powstał przy współpracy z Robertem Steciem z Polonia Racing Team. www.poloniaracingteam.com

Szkła reflektorów

20

nr 3(9) MARZEC 2013


RYNEK

‣ AKCESORIA

Ruch w interesie

kilka tygodni temu Allegro zalały kaski pewnej marki (nie będziemy mówić dokładnie jakiej) w bardzo atrakcyjnych (dla motocyklisty) cenach. Już po zaledwie 2 dniach ceny podskoczyły do poziomu sklepów tradycyjnych. Czyżby jednak zaczęto dbać o handel klasyczny i  ktoś wreszcie zrozumiał, że akcesoria motocyklowe to nie lodówka i często sprzedawca musi poświęcić sporo czasu, aby dobrać najlepszy dla użytkownika produkt?

O 22

Od dobrych kilku lat na wiosnę sklepy zalewała fala pseudo klientów. Komórki w rękach, pstrykają fotki metkom i mierzą towar z odgórnym założeniem, że przecież nie kupią w sklepie stacjonarnym, bo jest zdecydowanie za drogo. Potem gorączkowo poszukiwali „okazji” zakupowej w  internecie. W  tym roku, jakby znacznie spadła ilość takich wycieczek, a klien-

ci częściej pytają czy coś da się zrobić z ceną niż bezczelnie oznajmiają, że w necie jest dużo taniej. Czyżby ceny się wyrównywały i  nie warto już szukać szczęścia w  cyber sklepach? Wielu krajowych importerów zaczęło pilnować, aby sprzedawcy oferowali towar w podobnej cenie zarówno w  sklepach internetowych, jak i  stacjonarnych. Dla przykładu,

nr 3(9) MARZEC 2013

Kolejne ciekawe zjawisko to „zatrzymanie się” z kolei sprzedawców w  stereotypie, że motocyklista to klient bez gotówki patrzący jak wydać minimum, a nie jak jeździć bezpiecznie i  wygodnie. Na pytanie co się sprzedaje zgodnie słyszałem, że rzeczy najtańsze. Zaraz potem zjawiał się klient kupujący np. kask zdecydowanie z  półki wyższo średniej czy pytający kiedy będzie Kombinezon warty około 3500zł. Zmieszani sprzedawcy tłumaczyli, że to jednostkowy przypadek itp. Przychyliłbym się raczej do stwierdzenia, że znaczna część kupujących szukała jednak osprzętu dobrego za

reklama

Marzec przyniósł już pierwsze okazje do wyciągnięcia sprzęta z garażu, zrobienia paru kilometrów i przypomnienia sobie, że jednak dwa koła i silnik to jest to. Zaraz potem wróciła zima i wszystko popsuła od nowa. W sklepach też zrobił się ruch. Zaczęły się gorączkowe przygotowania zarówno motocykla, jak i motocyklisty do nowego sezonu. Odwiedzając znajome salony przysłuchiwałem się rozmowom ze sprzedawcami i zauważyłem pewne ciekawe zmiany w porównaniu do poprzedniego roku.


AKCESORIA godziwe pieniądze, kierując się starą zasadą, że biedny traci dwa razy a sprzedawcy (być może nie wyrwani jeszcze z zimowego marazmu) kierowali motocyklistów pomiędzy półki z  najtańszym towarem. O  ile sprzedaż motocykli nie idzie rewelacyjnie, o  tyle w akcesoriach nie odczuwa się tak mocno osławionego kryzysu. Wydaje się również, że częściej zdarza się motocyklista świadomy i pytający z czego jest wyprodukowana dana rzecz, a nie bezmyślnie kierujący się tylko walorami estetycznymi. Być może nudne zimowe wieczory pozwoliły się trochę doedukować i  zwracać uwagę na więcej detali.

Jeżeli chodzi o motocykl to najczęściej na wiosnę kupowane są niezmiennie akumulatory. Zaskoczeni kierowcy pomstując na tragiczną jakość, a nie na niewłaściwą obsługę kupują kolejne najtańsze baterie (dosłownie kilka osób zapytało o  jakiś produkt lepszej jakości). Z  punktu widzenia sklepu co roczny zakup tego podzespołu jest lepszy niż jednorazowy zakup ładowarki z  funkcją podtrzymania, która kosztuje właściwie tyle co średni akumulator. Spora część sklepów poddała się i  zrezygnowała również ze sprzedaży opon, ze względu na zbyt dużą konkurencję sklepów internetowych, które znacznie zaniżają ceny detaliczne. W konsekwencji powoduje No dobra, ale czego najczęściej to więcej strat dla sklepu stacjoszukają? Jest jeszcze trochę czasu narnego (zarówno finansowych, na uzupełnienie oferty więc może jak i  w  oczach klienta czującego warto nadstawić ucha? się oszukiwanym) niż zarobku.

‣ RYNEK

Dużym więc zaskoczeniem było dla mnie usłyszenie sporej ilości pytań o gumy. Spora część klientów zawsze kupuje opony przez Internet, ale jest też chyba tyle samo motocyklistów, których zakup elektroniczny zakończył się dużym rozczarowaniem, bo okazja okazała się kompletną wpadką i zakupem zleżałej i zdeformowanej gumy.

W śród dystrybutorów toczy się zawzięta walka o sprzedaż olejów Motul po jak najniższej cenie. Tym czasem mało, który klient zwracał uwagę na to, że ten sam olej kosztuje 5km dalej dwadzieścia złotych mniej. Często motocykliści zaopatrują się tek w oczywiste dodatki jak smar łańcuchowy. Tu jednak chyba nie ma żadnej zasady. Sprzedaje się równie dobrze najtańszy smar, jak i  drogi, ozłocony

WIĘCEJ

579,99 PLN PLN

399,99

DLA TWOICH KLIENTÓW

VRS-1 Supersportowy model VRS-1 to jedyne na świecie połączenie najlepszych technologii ochronnych KNOX®, SuperFabric®, Poron®XRD oraz SAP®. Skóra kangurza na dłoni, twarda nakładka ochronna na mankiecie

Dołącz do nas! Napisz na biuro@shima.pl www.shima.pl

nr 3(9) MARZEC 2013

23


RYNEK

‣ AKCESORIA

w testach S100. Mało zaś słyszałem zapytań o  napędy czy kufry. Pewnie ci co mieli zmienić napęd to już go kupili, a dla innych na to przyjdzie czas przed sezonem wakacyjnym i szykowaniem motocykla w naprawdę długą trasę.

W segmencie odzieży również widać trochę zmian. Dalej najlepszy kolor to każdy odcień czarnego, ale nowe kolekcje ze wstawkami fluo zrobiły furorę. Praktycznie w każdym sklepie gdzie widziałem takie produkty znajdował się na nie klient, a większość motocyklistów widząc taki wynalazek mówiła „ooo…. fajne”. Kolory szare są dalej jak stereotypowo zarezerwowane dla użytkowników Beemek i  każdy „inny” motocyklista widząc takie produkty raczej omija je szerokim łukiem. Z  kolei użytkownicy BMW najczęściej kupują akcesoria u dealerów swojej marki płacąc za to nieraz kosmiczne pieniądze. Pojawia tu się jednak rysa. Pomimo zasobnego portfela coraz częściej jest brana pod uwagę odzież tańsza, ale bez znaczka „BMW”. Trochę częściej niż w  zeszłym sezonie słyszałem klienta pytającego o membranę, która nie jest ceratą. Widać, że motocykliści nauczeni poprzednim błędem chcą kupić

cyklisty. Kask wykonany z materiałów solidniejszych niż najtańszy termo plastik jest jednak bardziej bezpieczny. Najczęściej wybierany przedział cenowy to 500-800zł ale jest gro klientów skłonnych wydać więcej jeżeli będą wiedzieć za co. Wzmianka o pinkocku wciąż powoduje że motocykliści pytają „A  co to?”. Oznacza więc to, że świadomość w tej materii jest raczej słaba i klientowi należy przybliżyć do czego służy ten element w możliwie przystępnym dla niego języku. Od kilku lat za to rośnie sprzedaż interkomów - w tym roku nie jest inaczej. Co chwilę zdarza się klient chcący zakupić zestaw do pogaduch przez telefon albo z małżonką. Nawet ciągle wysokie ceny takich gadżetów nie zniechęcają do zakupu. Kierowcy skuterów nadal uparcie wpychają telefon pomiędzy ucho, a kask zamiast zakupić zestaw słuchawkowy. Swoją drogą czy dla Policjanta jest to rozmowa przez telefon, a nie zestaw głośno mówiący i potraktuje nieszczęśnika mandatem? Ciekawe jest też to, że znacznie rzadziej słyszę o kaskach kupionych za granicą (USA czy UK). Wygląda na to, że do świadomości motocyklistów dociera jak ważne jest, aby jeździć w kasku z odpowiednim atestem. Tak więc nowy sezon przyniósł trochę zmian, ale o  burzliwej rewolucji raczej trudno tu mówić. Być może przyczyną jest, że producenci też ostrożniej wydają pieniądze na nowe projekty i  wprowadzają więcej modyfikacji niż innowacji w  swoich produktach. Cieszy zaś bardzo, że sam motocyklista zaczął bardziej dbać o swoją wygodę i  bezpieczeństwo. Pozostaje mieć nadzieję, że zima nas w  końcu opuści na dobre, sezon wystartuje i  będzie można pojeździć i zarobić.

coś lepszego albo poczytali trochę przed przyjściem do sklepu i mają świadomość różnic materiałowych. Ciągle odzież z gatunku trzywarstwowego sprzedaje się rewelacyjnie - choć ma tyle samo zwolenników co przeciwników. Czynnik oszczędności jest decydujący, choć nie raz kupując kurtkę dwuwarstwową i  drugą typowo letnią zostawimy w  sklepie podobne pieniądze. Kamizelki i pasy odblaskowe dalej cieszą się dużym zainteresowaniem, a  sami motocykliści zaczęli wybierać te, które są wygodne i  kosztują rozsądne pieniądze, a  nie najtańsze wersje łopoczące i psujące radość z jazdy. Niektórzy producenci w odpowiedzi na rosnący popyt przygotowali nawet kurtki już przygotowane na kamizelkę odblaskową co znacznie poprawia dopasowanie obydwu elementów i komfort jazdy. W  kaskach nadal najbardziej poszukiwanym gadżetem jest blenda przeciwsłoneczna. Choć po przekonaniu się jak miękka jest skorupa na czole w kasku z blendą, klienci nie raz zmieniają decyzję i  wybierają znacznie bardziej sztywne i  budzące zaufanie konstrukcje bez blendy. Aspekt bezpieczeństwa jest znacznie częściej brany pod uwagę i trafia do moto- Kamil Wysoczyński


nr 3(9) MARZEC 2013

25


RYNEK

‣ CZĘŚCI ZAMIENNE

Inter Cars frontem

do serwisu motocyklowego Zapowiadane od początku roku zmiany w dziale motocyklowym firmy Inter Cars są sukcesywnie wdrażane. W tym numerze „Biznesu Motocyklowego” rozmawiamy z Damianem Dąbrowskim, kierownikiem sprzedaży hurtowej Inter Cars o ofercie części zamiennych do motocykli.

Damian Dąbrowski Kierownik ds. Sprzedaży Hurtowej, Inter Cars S.A.

26

Proszę nam powiedzieć, co zmieniło się w waszej polityce sprzedażowej? W tym roku przede wszystkim położyliśmy bardzo duży nacisk na szkolenia handlowców we wszystkich oddziałach Inter Cars w Polsce, aby potrafili oni swobodnie poruszać się w ofercie części motocyklowych. Poszerzyliśmy tak-

że ofertę o nowych dostawców i  nowe produkty eksploatacyjne, stanowiące uzupełnienie naszej aktualnej oferty. Ma to na celu ułatwienie współpracy z  Inter Cars tym klientom, którzy w  terenie mają bliżej do filii samochodowej, niż oddziału Inter Motors. W branży motocyklowej chcemy być bliżej Klienta i w pełni wykorzystać sieć

nr 3(9) MARZEC 2013


CZĘŚCI ZAMIENNE ponad stu czterdziestu filii Inter Cars, własną logistykę oraz dedykowanych przedstawicieli handlowych. Jest to sprawdzony i praktykowany model docierania do klientów z branży samochodowej, który zaadoptowaliśmy na potrzeby Działu Motocykli. Od tego roku wszystkie filie samochodowe Inter Cars zaangażowane są w rynek motocyklowy. Przeszkoliliśmy ponad 150 handlowców z lokalnych filii. Na wprowadzonych zmianach na pewno skorzystają nasi odbiorcy w całym kraju.

W wielu naszych rozmowach z serwisami i sklepami motocyklowymi padały stwierdzenia, że wasze filie są słabo zaopatrzone, dostawy się przeciągają. Zaopatrzenie poszczególnych filii stale dostosowujemy do lokalnych potrzeb. Dla serwisów i  sklepów motocyklowych większe znaczenie niż zaopatrzenie naszych filii ma szybkość dostaw z  magazynu centralnego. To właśnie atut własnej logistyki pozwala wykorzystać wysokie ilości produktów na magazynie centralnym i w dużych magazynach regionalnych. Co do przeciągających się dostaw podejrzewam, że stwierdzenia mogły dotyczyć produktów, w  które zaopatrujemy się poza Europą lub okresu zimowego gdzie dostawy również europejskie nie są tak częste jak w „sezonie”. Jeśli chodzi o najpotrzebniejsze produkty, położyliśmy duży nacisk na poprawę zarządzania magazynem. Każda ze stu czterdziestu sześciu filii ma inny potencjał sprzedażowy. Dokonaliśmy analizy rynków lokalnych wokół filii i  dostosowaliśmy ich zaopatrzenie. Każda z filii otrzymała inne priorytety. Dzięki tym działaniom w każdym oddziale znajdziemy podstawowe części

eksploatacyjne do większości popularnych motocykli. Nasza wewnętrzna logistyka opierająca się na magazynie centralnym, trzech dużych magazynach regionalnych i sieci lokalnych filii, pozwala na szybką realizację zamówień, składanych nawet pod koniec dnia pracy warsztatu. Przesyłki dostarczane są przez lokalną filię nawet w  godzinach porannych dnia następnego. Z drugiej strony towary pierwszej potrzeby, które są dostępne w filii, mogą być dostarczone do serwisu nawet tego samego dnia i co ważne nie pobieramy za to opłat. W zależności od potencjału filii zwiększa się zakres dostępnego na miejscu asortymentu: od podstawowych filtrów, świec i olejów, poprzez akumulatory, klocki hamulcowe i  zestawy napędowe, aż po opony, sprzęgła, „klamki” i wiele innych produktów. Bieżące dostawy towaru trafiają do klientów znajdujących się w odległości nawet 50 km od filii Inter Cars. Dzięki naszej logistyce serwisy nie muszą inwestować w stany magazynowe. Włączenie wszystkich filii oraz dodatkowych przedstawicieli handlowych do obsługi rynku części do jednośladów zwiększa nasze dotarcie do serwisów.

Co zyskują klienci? Poza wspomnianymi już zaletami w postaci dostępności i  logistyki zyskują przede wszystkim lokalnego, dedykowanego przedstawiciela handlowego oraz indywidualną obsługę. Handlowiec szczegółowo zaprezentuje ofertę, doprecyzuje warunki handlowe, poinformuje o  promocjach oraz przedstawi warunki umów inwestycyjnych.

‣ RYNEK

warsztatami, sklepami lub dealerami, od wielu lat oferujemy różnorodne formy wsparcia. Są to między innymi program lojalnościowy IC Premia oraz wspomniane umowy inwestycyjne. Umowy inwestycyjne są rodzajem wsparcia w którym przy długookresowej współpracy z  Inter Cars pomagamy wyposażyć naszym Klientom warsztat.

Na co jeszcze mogą liczyć serwisy współpracujące z Inter Cars? Poza wspomnianą zwiększoną dostępnością części we wszystkich filiach i  ogromną liczbą zaangażowanych handlowców, serwisy mogą przystąpić do sieci profesjonalnych warsztatów motocyklowych Q-Service Moto oraz skorzystać z trwającej obecnie, okresowej promocji „Pakiety Motocyklowe Apteczka”. Promocja dedykowana jest do serwisów motocyklowych i  polega na zapewnieniu najpotrzebniejszych zestawów części do startu w  nowy sezon. Pakiety kwotowe są dostosowane do wymagań i  możliwości wszystkich serwisów i  sklepów motocyklowych. Pakiety wartościach od 1800 do 15000 netto są oferowane także w znacznie wydłużonym terminie płatności. Każdy klient może w ramach tej kwoty dowolnie skompletować swoje zamówienie z listy najlepiej rotujących części eksploatacyjnych. Wyczerpujących informacji dotyczących naszej oferty i  promocji „motocyklowych” udzielą pracownicy każdego oddziału Inter Cars. Lista filii dostępna jest na stronie: www. motocykle.intercars.eu Dziękuję za rozmowę.

Czym jest umowa inwestycyjna? Dla naszych Klientów będących Marek KULCZYCKI nr 3(9) MARZEC 2013

27


STATYSTYKI

‣ STATYSTYKI OTOMOTO.PL

Raport rynku motocykli używanych otoMoto.pl - luty 2013

Większa podaż, ale mniej chętnych W kolejnej odsłonie raportu otoMoto.pl przyglądamy się najnowszym trendom na rynku używanych motocykli w Polsce. Po liczbie dodanych w ostatnim miesiącu ogłoszeń widać wyraźnie, że rynek szykuje się już na nadchodzący sezon motocyklowy. Liczba jednośladów wystawionych na sprzedaż wzrosła w lutym o blisko 20%. Motocyklom 20 najpopularniejszych marek (szczegóły na kolejnych stronach) poświęcono łącznie 7,5 tys. ogłoszeń w lutym (wobec 6,3 tys. w styczniu). Niesprzyjająca motocyklistom aura zdaje się jednak wpływać na zainteresowanie kupujących. Liczba zapytań użytkowników serwisu w grupie dwudziestu najpopularniejszych marek jednośladów spadła w  lutym o  ponad połowę, do 290 tys. (z 630 tys. przed miesiącem). Wygląda więc na to, że przedłużająca się zima skutecznie zniechęca motocyklistów do poszukiwania nowych maszyn.

larniejszych marek, okazuje się, że w lutym, dość niespodziewanie, na listę TOP10 wdarły się cztery zapomniane marki z byłego bloku wschodniego: WSK, Jawa, MZ oraz Simson. Na dalsze pozycje spadły natomiast maszyny takich producentów, jak Aprilla czy Triumph. W  ofercie sprzedających, ok. jedną czwartą stanowiły motocykle z krajowej dystrybucji, w średniej cenie ok. 13 tys. zł. Większość to jednak maszyny importowane, Ci, którzy poszukiwali w  lutym głównie z  Niemiec, Włoch i  Franjednośladów w otoMoto.pl, trady- cji, w cenie ok. 10 tys. zł. cyjnie wybierali marki japońskie. Niezmiennie w  czołówce plasują się Hondy, Suzuki, Yamahy i Kawasaki. Wśród 20 najpopularniejszy modeli, 18 należy do producentów japońskich, do których dołączył jedynie BMW z modelami GS oraz R. Jeśli spojrzymy na listę najpopu-

28

Marcin Świć Dyrektor serwisów motoryzacyjnych Grupa Allegro

Raport rynku używ


STATYSTYKI OTOMOTO.PL MARKA

Lp. Popularność marek

1

2

3

4

5

6

7

8

honda

yamaha

suzuki

bmw

kawasaki

mz

simson

harley-davidson

9

jawa

11

aprilia

10

wsk

Liczba wyszukań luty 2013 r.

66 698

56 651

35 454

19 980

17 874

15 825

12 183

10 697

yamaha

bmw

honda

yamaha

3 660

dniepr

2 971

gl

3 402

1 836

fz

vfr

1 809 1 768 1 691 1 519 1 458

1 306

r

1 256

suzuki

dl

1 078

suzuki

20

piaggio

1 826

honda

wanych motocykli

bandit

1 872

bmw

2 497 1 898

2 364

hornet

transalp

honda

2 519

1 932

honda

yamaha

3 043

drag-star

r6

shl cz

gs

yamaha

18 19

2 894

suzuki

ktm

3 413

grizzly

cb

4 399

honda

8 479

3 349

shadow

3 794

17

honda

Liczba wyszukań luty 2013 r.

r1

honda

romet

triumph

yamaha

gsx-r

7 446

8 503

14 16

suzuki

cbr

cbf

6 524

15

honda

honda

junak

ducati

Popularnosć modeli

9 172

12 13

MODEL

‣ STATYSTYKI

hayabusa varadero

1 151 1 067

29


STATYSTYKI

‣ STATYSTYKI OTOMOTO.PL

TYP popularność typów quad-atv

chopper-cruiser sportowy

szosowy-turystyczny skuter

enduro-funbike krosowy

motorower

CENA liczba wyszukań luty 2013 r.

krterium "cena do"

29 490

5 000

liczba wyszukań luty 2013 r.

3 457

18 774

2 000

11 097

10 000

1 761

12 000

59

12 233

3 000

9 469

15 000

4 962 4 898

2 318 1 647 37

3 484

ilość dodanych ogłoszeń w styczniu 2013 WG kraju pochodzenia kraj pochodzenia Polska

Niemcy Włochy Francja USA

Wielka Brytania Holandia Belgia

Szwajcaria Austria

30

ilość dodanych ogłoszeń w lutym 2013

847 695 582 560 433 287 112 109 101 50

Raport rynku używ


STATYSTYKI OTOMOTO.PL

‣ STATYSTYKI

ilość dodanych ogłoszeń w LUTY 2013 WG marki lp.

popularność marek

1

Yamaha

3

Suzuki

2

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

Honda

Kawasaki

ilość dodanych ogłoszeń luty 2013

1 760

1 541

1 226

BMW

Romet

Piaggio

Peugeot

Harley-Davidson Kymco

Aprilia KTM

EGL Eglmotor Junak

Ducati

Triumph Zipp

Gilera

CF Moto Vespa

wanych motocykli

649

323

319

199

185

średni rocznik

luty 2012

16 182

11 693 zł

568

955

2003,4

17 876

12 422 zł

636

1201

548

235

248

131

90

169

156

137

217

112

0

104

59

82

50

89

66

65

61

55

średnia pojemność

2003,1

123

148

średnia cena w zł

1261

184

176

średni przebieg

42

57

37

54

31

2001,5

2002,4

2004,5

2009,7

21 405

15 774

23 574

313

2005,9

8 913

2005,0

11 683 zł

12 229 zł

28 362 zł

3 577 zł

617

631

827

78

4 232 zł

133

15 086

33 876 zł

1 245

2003,4

13 402

5 691 zł

229

2012,8

22

2006,4

2010,1

2006,7

2007,2

5 863

2 581

3 000 zł

7 032 zł

3 836

16 343 zł

460

5 766 zł

6 344 zł

2007,5

9 879

33 991 zł

2011,1

1 496

3 111 zł

2009,5

2006,5

2012,0

2011,9

5 334

7 133

849

2 510

36 879 zł

65

177

350

230

146

745

673

66

5 681 zł

137

13 757 zł

125

20 263 zł

576

31


STATYSTYKI

‣ STATYSTYKI OTOMOTO.PL

ilość dodanych ogłoszeń w LUTYM 2013 WG TYPU lp.

Typ wg otoMoto.pl

1

tourist

2

średni rocznik

średni przebieg

średnia cena

średnia pojemność

TOP 5 marek

2 544

2002,0

21 090

13 272 zł

scooter

1 659

2007,3

7 301

4 411 zł

117 Yamaha, Piaggio,

3

chopper

1 251

2001,4

15 812

18 208 zł

867 Yamaha, Honda,

4

racing

1 212

2003,1

17 071

13 780 zł

638 Honda, Suzuki,

5

enduro

473

2003,4

14 192

15 373 zł

509 Yamaha, BMW,

6

moto-bike

373

2003,9

3 004

3 439 zł

7

cross

333

2005,0

1 068

9 091 zł

8

quad useful

295

2009,5

1 013

17 049 zł

464 Yamaha, CF Moto,

9

quad sport

259

2009,2

617

12 359 zł

348 Yamaha, EGL Eglmotor,

194

2009,8

907

13 857 zł

324 EGL Eglmotor, Yama-

48

2011,4

23

2 452 zł

93 EGL Eglmotor, Kymco,

31

2009,4

1 501

15 912 zł

10 11 12

32

ilość dodanych ogłoszeń w lutym 2013

quad recreative quad kid

quad other

617 Honda, Suzuki,

Yamaha, Kawasaki, BMW Romet, Peugeot, Kymco

Suzuki, Harley-Davidson, Kawasaki Yamaha, Kawasaki, Aprilia Honda, KTM, Kawasaki

50 Romet, Junak, Yamaha, Derbi, Simson

229 Yamaha, KTM, Honda, Suzuki, Kawasaki

EGL Eglmotor, Honda, Kymco Suzuki, Bashan, Polaris ha, Can-Am, CF Moto, Kymco BMW, Dinli, ATX

405 Kymco, Polaris,

Yamaha, EGL Eglmotor, Bombardier

Raport rynku używanych motocykli


Wygodne ubezpieczenie dla motocyklistów Szukasz dodatkowych dochodów w salonie motocyklowym? Dołącz do nas! Sprzedaż ubezpieczeń komunikacyjnych nie była jeszcze tak prosta! Uświadom swoich klientów, że warto ubezpieczyć siebie i motocykl. Prosta oferta, pełna ochrona w przystępnej cenie! Gwarantem ubezpieczenia jest:

Więcej informacji: fpu.com.pl, tel. 602 434 535


RYNEK

‣ STATYSTYKI REJESTRACJI PZPM

MOTOCYKLE i MOTOROWERY Pierwsze rejestracje - luty 2013 W lutym 2013 roku zarejestrowano w sumie 3 991 nowych i używanych jednośladów, czyli o 19% (636 szt.) więcej niż przed rokiem. Nowych jednośladów zarejestrowano 1 626, (+236 szt., +17% r/r). Od początku roku zarejestrowano 6 696 (-107 szt., -1,6% r/r) nowych i używanych jednośladów. W tym nowych 2 633 (-219 szt., -7,7% r/r).

MOTOCYKLE W lutym zarejestrowano po raz pierwszy w Polsce 2 172 (+21,6% r/r, +386 szt.) motocykli. W  tej grupie było 322 (+10,3% r/r, +30 szt.) nowych maszyn. Łącznie od początku roku zarejestrowano 3 644 (+246 szt., +7,2% r/r) motocykli, w tym 536 (+3 szt., +0,6% r/r) nowych. W  okresie od stycznia do lutego największym powodzeniem wśród kupujących nowe motocykle cieszyły się marki: Romet Motors (70, spadek o  26,3%, -25 szt.), Honda (61; -6,2%, -4 szt.) oraz Kawasaki (59, +43,9%, +18 szt.).

34

MOTOROWERY W lutym zarejestrowano 1819 (+15,9% r/r, +250 szt.) nowych i używanych motorowerów. W tej liczbie znajduje się 1 303 (+18,8%, +206) nowych motorowerów. Od początku roku zarejestrowano 3 052 nowe i używane motorowery, czyli 10,4% (353 szt.) mniej niż rok wcześniej. Nowych motorowerów w tym czasie zarejestrowano 2 097 (-222 szt., -9,6% r/r). Najchętniej wybierane marki nowych motorowerów w  okresie styczeń-luty to: Romet Motors (597, -2,5%, -15 szt.), Zipp (300, -18,3%, -67 szt.) i Yamasaki (110, -23,1%, +33 szt.).

nr 3(9) MARZEC 2013

54.4% 45.6% MOTOCYKLE MOTOROWERY


STATYSTYKI REJESTRACJI PZPM

‣ RYNEK

PIERWSZE REJESTRACJE NOWYCH I UŻYWANYCH JEDNOŚLADÓW w POLSCE

RODZAJ

MOTOCYKL MOTOROWER RAZEM

LUTY

zmiana

2013

2012

2 172 1 819 3 991

1 786 1 569 3 355

21,6% 15,9% 19,0%

2013

2012

3 644 3 052 6 696

3 398 3 405 6 803

zmiana

7,2% -10,4% -1,6%

fot. istock

MOTOCYKLE

ROK NARASTAJĄCO STYCZEŃ-LUTY

NOWE UŻYWANE RAZEM

LUTY 2013 322 1 850 2 172

zmiana 2012 292 1 494 1 786

10,3% 23,8% 21,6%

Nowe* MOTOCYKLE - ranking marek - 2013 narastająco

Pozycja

Marka

1 ROMET MOTORS 2 HONDA 3 KAWASAKI 4 YAMAHA 5 SUZUKI 6 KTM 7 BMW 8 HARLEY-DAVIDSON 9 SAM 10 JUNAK RAZEM 1-10 POZOSTAŁE MARKI RAZEM

2013 70 61 59 55 38 38 37 35 28 24 445 91 536

ROK NARASTAJĄCO STYCZEŃ-LUTY 2013 536 3 108 3 644

2012 533 2 865 3 398

zmiana

0,6% 8,5% 7,2%

Rok narastająco styczeń - luty Udział % 2012 Udział % Zmiana % 13,1% 95 17,8% -26,3% 11,4% 65 12,2% -6,2% 11,0% 41 7,7% 43,9% 10,3% 39 7,3% 41,0% 7,1% 30 5,6% 26,7% 7,1% 24 4,5% 58,3% 6,9% 50 9,4% -26,0% 6,5% 19 3,6% 84,2% 5,2% 10 1,9% 180,0% 4,5% 40 7,5% -40,0% 83,0% 413 77,5% 7,7% 17,0% 120 22,5% -24,2% 100% 533 100% 0,6% nr 3(9) MARZEC 2013

Źródło: analizy PZPM na podstawie danych CEP, MSW UWAGA:* przyjęto - nowe motorowery tj.bez daty pierwszej rejestracji za granicą i nie starsze niż 3 lata

MOTOCYKLE

35


RYNEK

‣ STATYSTYKI REJESTRACJI PZPM

Nowe MOTOCYKLE - ranking marek wg DCC - 2013 narastająco

Pojemność silnika <=125cm3

Marka ROMET MOTORS JUNAK YAMAHA pozostałe marki

<=125cm3 Suma 125cm3 <poj.sil. ROMET MOTORS <= 250 cm3 ZIPP HONDA pozostałe marki 125cm3<poj.sil.<=250cm3 Suma 250cm3<poj. KTM 3 sil.<=500cm KAWASAKI YAMAHA pozostałe marki 3 250cm <poj.sil.<=500cm3 Suma 500cm3<poj. HONDA sil.<=750cm3 SUZUKI KAWASAKI pozostałe marki 3 500cm <poj.sil.<=750cm3 Suma >750cm3 HARLEY-DAVIDSON KAWASAKI BMW pozostałe marki poj.sil.>750cm3 Suma INNE RAZEM

36

2013 47 18 6 38 109 23 8 7 19 57 24 8 5 25 62 40 23 18 38 119 35 32 32 83 182 7 536

nr 3(9) MARZEC 2013

Rok narastająco styczeń - luty 2012 Zmiana 2013 2012 r/r Udział % Udział % 59 -20,3% 29 -37,9% 5 20,0% 56 -32,1% 149 -26,8% 20,3% 28,0% 36 -36,1% 22 -63,6% 10 -30,0% 36 -47,2% 104 -45,2% 10,6% 19,5% 13 84,6% 2 150,0% 33 -24,2% 48 29,2% 31 29,0% 17 35,3% 10 80,0% 16 137,5% 74 60,8% 19 84,2% 29 10,3% 50 -36,0% 58 43,1% 156 16,7% 2 250,0% 533 0,6%

11,6%

9,0%

22,2%

13,9%

34,0% 1,3% 100%

29,3% 0,4% 100%


STATYSTYKI REJESTRACJI PZPM

‣ RYNEK

Nowe MOTOCYKLE - ranking marek wg segmentów - 2013 narastająco

Segment BIG SCOOTER

Marka KYMCO

YAMAHA

HONDA

SPORT

SUPERSPORT

ROMET MOTORS

21

20

9

39

133,3%

-48,7%

-23,4%

HARLEY-DAVIDSON

OFF ROAD

16,4%

19,3%

37,7%

38,5%

0,9%

1,9%

5,0%

5,4%

5,2%

7,3%

13,0%

18,8%

15,9%

37,5%

88

103

-14,6%

KAWASAKI

49

40

51

22

-3,9%

81,8%

ROMET MOTORS YAMAHA

pozostałe marki

SUZUKI

KAWASAKI

pozostałe marki KAWASAKI

pozostałe marki YAMAHA

BMW

20

16

25,0%

93

116

205

-19,8%

1 0

2

-50,0%

6

6

16

5

3

202

4

-1,5%

5

8

10

-100,0%

11

4

175,0%

4

0

-50,0%

-62,5%

27

2

29

100,0%

13

4

225,0% -70,6%

5

7

15

-14,3% -6,9%

66,7%

-66,7%

pozostałe marki

5

28

39

-28,2%

BMW

30

17

27

24 26

25,0%

3,8%

KTM

HONDA

pozostałe marki HUSABERG KTM

pozostałe marki

OFF ROAD Suma

RAZEM

7,9%

47

HONDA

INNE Suma

8

6,5%

36

KAWASAKI

ON/OFF Suma

11

0,0%

pozostałe marki

SUPERSPORT Suma

ON/OFF

-28,6%

-16,7%

SUZUKI

TOURIST Suma

7

42

HONDA

TOURIST

-14,3%

35

HONDA SPORT Suma

5

-25,0%

7

12

CHOPPER & CRUISER Suma

STREET Suma

16

6

12

SUZUKI

STREET

12

pozostałe marki

BIG SCOOTER Suma CHOPPER & CRUISER

Rok narastająco styczeń - grudzień 2013 2012 Zmiana 2013 2012 r/r udział % udział %

18

26

12 23

50,0%

101

85

18,8%

6

3

100,0%

3

0,0%

4 2 3

0

15

6

150,0%

2,8%

1,1%

35

14

150,0%

6,5%

2,6%

536

533

0,6%

100%

100%

nr 3(9) MARZEC 2013

37


RYNEK

‣ STATYSTYKI REJESTRACJI PZPM

fot. istock

MOTOROWERY/SKUTERY

NOWE UŻYWANE RAZEM

LUTY 2013 1 303 516 1 819

zmiana 2012 1 097 472 1 569

18,8% 9,3% 15,9%

Nowe MOTOROWERY - ranking marek - 2013 narastająco

Pozycja

Marka

1 ROMET MOTORS 2 ZIPP 3 YAMASAKI 4 TOROS 5 JUNAK 6 TAOTAO 7 KYMCO 8 DAFIER 9 LONGJIA 10 WONJAN RAZEM 1-10 POZOSTAŁE MARKI RAZEM

38

2013 597 300 110 108 95 76 68 64 51 47 1 516 581 2 097

ROK NARASTAJĄCO STYCZEŃ-LUTY 2013 2 097 955 3 052

2012 2 319 1 086 3 405

zmiana

-9,6% -12,1% -10,4%

Rok narastająco styczeń - luty Udział % 2012 Udział % % Zmiana 28,47% 612 26,39% -2,5% 14,31% 367 15,83% -18,3% 5,25% 143 6,17% -23,1% 5,15% 57 2,46% 89,5% 4,53% 73 3,15% 30,1% 3,62% 32 1,38% 137,5% 3,24% 77 3,32% -11,7% 3,05% 138 5,95% -53,6% 2,43% 83 3,58% -38,6% 2,24% 53 2,29% -11,3% 72,3% 1 635 70,5% -7,3% 27,7% 684 29,5% -15,1% 100% 2 319 100% -9,6%

nr 3(9) MARZEC 2013

Źródło: analizy PZPM na podstawie danych CEP, MSW UWAGA:* przyjęto - nowe motorowery tj.bez daty pierwszej rejestracji za granicą i nie starsze niż 3 lata

MOTOROWERY


Artykuł, napisany w sposób ciekawy i atrakcyjny, jest potężnym i skutecznym narzędziem budowania pozycji rynkowej i świadomości marki. Wzbogacony o źródła historyczne potrafi zaciekawić i pomóc w promocji firmy i jej produktów. To więcej niż tylko zwykłe „Public Relations” czy „Press Release” lub „Technical Feature”. Informacja o firmie, przygotowana w przemyślany sposób – przyniesie wiele korzyści. Dobre, prawidłowe tłumaczenie – szczególnie w branży motoryzacyjnej – stanowi wizytówkę firmy. Dokumentacja techniczna, instrukcje serwisowe oraz instrukcje obsługi to również element budowania wizerunku. Zapraszamy do korzystania z profesjonalnych usług w zakresie: Przygotowawywanie artykułów prasowych na temat firm, produktów, historii. Pomoc przy planowaniu kampanii PR Sesje fotograficzne – packshot, sesje produktowe, reklamowe Identyfikacja graficzna – od loga po wizerunek. Projektowanie reklam, bannerów, szyldów, frontonów i witryn dla serwisów i sklepów. Pomoc w wykonastwie. Tłumaczenia techniczne, specjalistyczne, instrukcje obsługi, instrukcje montażowe. Znamy Twój biznes - wiemy jak Ci pomóc. Wkrótce: Szkolenia z zakresu - Sprzedaży usług, części i samochodów. - Prowadzenia / zakładania serwisu - Kontroli płynności finansowej - Rentowny - nierentowny - Komunikacja z bankiem - pozyskiwanie środków I wiele innych.

A

m

K

a

A

D

n

E

a

M

g

I

A

e

r

Automotive Solutions 501 105 098 / biuro@golebiewski.biz


ZARZĄDZANIE I MARKETING

‣ SOCIAL MEDIA

reklama

Wirtualna rzeczywistość

Kiedy nadajesz reklamę, telewidzowie wychodzą do kuchni albo logują się do sieci. Nie dlatego, że akurat twoja reklama jest najgorsza. Po prostu ludzie nie tolerują już jednokierunkowych przekazów, a reklama telewizyjna ich wkurza swoją natarczywością. Dlatego rozmawiają o twoich produktach i usługach na Twitterze, rekomendują cię albo obsmarowują na Facebooku, szukają w Google, a reklamy oglądają na YouTube. Na Pinterest zachwalają piękno twoich produktów albo sami je uwieczniają na Instagramie. Na blogach opisują przeżycia związane z twoimi produktami bądź usługami, a przed podjęciem decyzji zakupowej w pierwszej kolejności idą na fora i grupy tematyczne. Wszystko to bez twojej wiedzy i zgody. 40

nr 3(9) MARZEC 2013


SOCIAL MEDIA Wirtualna rzeczywistość Kiedy nadajesz reklamę, telewidzowie wychodzą do kuchni albo logują się do sieci. Nie dlatego, że akurat twoja reklama jest najgorsza. Po prostu ludzie nie tolerują już jednokierunkowych przekazów, a reklama telewizyjna ich wkurza swoją natarczywością. Dlatego rozmawiają o  twoich produktach i usługach na Twitterze, rekomendują cię albo obsmarowują na Facebooku, szukają w  Google, a  reklamy oglądają na YouTube. Na Pinterest zachwalają piękno twoich produktów albo sami je uwieczniają na Instagramie. Na blogach opisują przeżycia związane z  twoimi produktami bądź usługami, a  przed podjęciem decyzji zakupowej w pierwszej kolejności idą na fora i grupy tematyczne. Wszystko to bez twojej wiedzy i zgody.

‣ ZARZĄDZANIE I MARKETING

Bezkres Internetu Jeśli myślisz, że robi tak ledwie kilka osób z klasy twojej córki, bo akurat mają bogatych rodziców i smartfony na komunię, to przygotuj się na potęgę liczb. W ciągu jednego dnia w Internecie konsumuje się informacje, które można by zapisać na 168 milionach płyt DVD, wysyła się 294 miliardy e-maili, powstaje ponad dwa miliony wpisów na blogach. Treść tych wpisów z  jednego dnia wystarczyłaby do zapełnienia stron magazynu „The Times” na 770 lat. W ciągu tego samego dnia odnotowuje się 532 miliony zmian statusów na Facebooku i trzy miliardy wciśnięć przycisku „Like”. Z  kolei na YouTube każdego dnia pojawia się 864 000 godzin nowych filmów, a  co piąta wyświetlana strona internetowa na świecie to Facebook. W ciągu mi-

nuty powstaje 100 000 nowych tweetów, na Flickerze ogląda się ponad 20 milionów zdjęć, a z wyszukiwarki Google korzysta się ponad 2 miliony razy. Szacuje się ponadto, że w 2015 roku obejrzenie wszystkich filmów wrzucanych do Internetu w ciągu jednej sekundy zajęłoby pięć lat. To się nazywa globalna wioska.

Siła mediów w ręce ludu Czy ci się to podoba czy nie konsumenci i  tak będą o  tobie mówić, a  im bardziej „dasz ciała” tym chętniej. Wszystko co zrobisz może być opisane w 140 znakach na Twitterze, w  artykule na blogu, czy w  statusie na Facebooku. Informacja płynie i nie masz nad nią kontroli. Niektórych ten fakt paraliżuje - stąd na myśl o marketingu w  Internecie dostają drgawek i  przeważnie wzbraniają

nr 3(9) MARZEC 2013

41


ZARZĄDZANIE I MARKETING się przed obecnością w sieci. Ale bierność w  niczym nie pomaga. To, że ciebie nie ma w  mediach społecznościowych, nie oznacza jeszcze, że nie ma w  nich także twoich klientów. Przez swoją nieobecność odbierasz sobie możliwość wzięcia udziału w dyskusji, która toczy się na temat twojej marki, a z bezradności możesz jedynie bić głową w  monitor. Tyle, że nie będąc w  social media nie wiesz nawet, że o  tobie mówią. Lepsze od tej niewiedzy jest monitorowanie Internetu w  poszukiwaniu wzmianek dotyczących ciebie i  twojej marki oraz partycypacja w rozmowach. To darmowy i bezcenny wgląd w odczucia konsumentów oraz możliwość zażegnania kryzysu. Na podstawie tych insightów doskonalisz swój produkt, wychodząc naprzeciw realnym oczekiwaniom rynku. Możesz też zabrać głos, zdementować pogłoski i  przede wszystkim podziękować za cenne opinie. Tak przynajmniej robią ci, którzy zrozumieli istotę mediów społecznościowych i  zagrożenia płynące z ignorancji. Od czego zacząć? Rozumiesz już, że Internet to nie jest zło konieczne, a raczej kanał komunikacji, z  którego w  Polsce korzysta niemal 60 proc. populacji. Kanał, który w kilka lat z ciekawostki stał się medium masowym i  dla wielu priorytetowym. Zanim jednak zdecydujesz się na obecność w  mediach społecznościowych, musisz zrozumieć powszechne mity na temat tego kanału komunikacji.

42

Social media to nie tylko Facebook Przez wzgląd na to, że Facebook jest pierwszym portalem społecznościowym, który osiągnął tak gigantyczny zasięg w skali glo-

‣ SOCIAL MEDIA balnej, zwykło się go utożsamiać z całym kanałem jakim są social media. Tymczasem Facebook jest po prostu jednym z  bardzo wielu portali o  charakterze społecznościowym i  niekoniecznie tym właściwym dla twojego biznesu. Wybór właściwego narzędzia to decyzja na poziomie strategicznym. Google Plus, Twitter, Instagram, Pinterest, YouTube, blogi czy fora internetowe - to ledwie kilka spośród setek możliwych narzędzi. A  jeśli blogi to jakie? Zasięgowe czy kontekstowe? Dlaczego akurat Twitter a nie Pinterest? A jeśli Instagram, to jaka będzie twoja strategia komunikacji? To wszystko powinno być gruntownie przemyślane ze względu na specyfikę danego portalu oraz twojej grupy docelowej i twojego biznesu.Zawężanie mediów społecznościowych do jednego portalu skutkuje tym, że na Facebooku panuje clutter czyli po prostu śmietnik. Ludzie jednak szybko się adoptują i  żeby polubili jakikolwiek fanpage, marka musi sobie na to zasłużyć. Współczesny użytkownik jest świadomy, albo przynajmniej taki się staje. Nie będzie wobec tego bezmyślnie i  bezrefleksyjnie klikał we wszystko co mu się pojawi albo co mu podsuniesz pod nos. Facebookocentryzm zniechęcił bardzo wielu użytkowników nadmiarem informacji, często bezwartościowych. Zepsuł ich też nadmiarem konkursów oraz rozdawnictwem produktów i  sprawił, że są dziś niebywale wymagający wobec tego co im oferujesz. Jeśli więc nie masz nic ciekawego do powiedzenia, to zapomnij o Facebooku. Na dobrą sprawę, jeśli nie masz nic ciekawego do powiedzenia, to w  ogóle zapomnij o  komunikacji w  mediach społecznościowych i ogranicz się do ich monitorowania.

nr 3(9) MARZEC 2013

Jednak to, że Facebook nie jest jedynym portalem społecznościowym niesie ze sobą bardziej poważne konsekwencje z punktu widzenia strategii. Oznacza to bowiem bardzo spolaryzowany rynek, a przecież często nasi klienci korzystają z  wielu portali jednocześnie, z  których każdy cechuje zupełnie inny rodzaj treści i wartości. Warto więc wiedzieć jakie są portale, kto z  nich korzysta, kiedy i w jaki sposób. Nawet jeśli wspólnym mianownikiem będzie ostatecznie Facebook, to też nie znaczy, że musisz czym prędzej założyć fanpage swojej firmy, bo nikt nie zaciera rąk czekając aż zasypiesz go sprzedażowymi wiadomościami albo miałką komunikacją. To tak nie działa. I jeśli naprawdę nic cię nie powstrzyma przed inwestycją w ten kanał to nie wchodź tam z klapkami na oczach, bo tylko przemyślana komunikacja może mieć pozytywne przełożenie na inwestycję w marketingu.

Nie każda marka powinna być na Facebooku. Facebook nie jest dla wszystkich i jeśli ktoś wam wmawia, że powinniście tam być bo wszyscy są, to zwyczajnie was naciąga. Z licznych badań wynika, że wiele brandów nadużywa Facebooka oraz ślepej wiary w  jego możliwość budowania zasięgu. Okazuje się, że w  dalszym ciągu najbardziej efektywnym sposobem dotarcia do mas jest display. W zależności od działań marketingowych oraz etapu wdrażania strategii niektóre branże i produkty lepiej radzą sobie poza Facebookiem. Należą do nich m.in. nowe technologie, które są licznie reprezentowane przez wszelkiej maści blogi i serwisy specjalistyczne, gdzie udzielają się liderzy opinii i gdzie zasięg jest większy. A do tego komunika-


SOCIAL MEDIA

‣ ZARZĄDZANIE I MARKETING

Słynna rozeta marketingu społecznościowego, pokazująca ogrom platform i możliwości w komunikacji. A wszystko to po abyśmy byli tam, gdzie jest nasza grupa docelowa i dostosowywali pod to formę komunikacji. Inaczej bowiem będziemy komunikować na YouTube, a inaczej na blogach.

nr 3(9) MARZEC 2013

43


ZARZĄDZANIE I MARKETING

‣ SOCIAL MEDIA

Dystrybucja wieku na wybranych portalach społecznościowych. Gdyby zrobić taką grafikę w Polsce to np. NK.pl miałaby olbrzymią dziurę w przedziale wiekowym 18-49, bo w tym przedziale wiekowym znacznie bardziej aktywni użytkownicy spędzają czas na Facebooku. Z kolei na Google+ w tym samym czasie siedzą pasjonaci nowych technologii oraz merytorycznej wymiany myśli.

44

cja jest niezakłócona kolejnymi wszystko, aby się spieniężyć. Kozdjęciami kotków na tablicy oraz lejno wprowadzano więc ulepszeinformacjami, że dziś piątek. nia, które sprawiły, że dla wielu przedsiębiorstw Facebook stał Wciąż jeszcze pokutuje przeko- się nieopłacalny. Najlepszym nanie, że Facebook jest idealnym przykładem jest możliwość pronarzędziem dla małych przed- mowania własnych postów, za siębiorstw. Rzeczywiście kiedyś którą w parze przyszło obniżenie tak było, ale odkąd gigant z  Palo organicznego zasięgu wszystkich Alto wszedł na giełdę, wiele się komunikatów z poziomu fanpage. zmieniło. Chcąc ugłaskać udzia- Można spojrzeć na to przez pryłowców, Facebook musiał zacząć zmat cyfr. Prowadzimy przykłaprzynosić dochody, czyli zrobić dowo fanpage salonu fryzjerskienr 3(9) MARZEC 2013

go i mamy ledwie ponad trzy tysiące fanów. Jest szansa, że jakaś ich część to nasi klienci, a  reszta to klienci przynajmniej potencjalni. Do ich pozyskania musieliśmy pewnie wydać nieco pieniędzy: a to na kampanię display na Facebooku, a to na mailing do subskrybentów, czy jakkolwiek inaczej. Dla małego przedsiębiorstwa każdy tego typu koszt to spora inwestycja. Następnie publikujemy informację na naszej


SOCIAL MEDIA facebookowej stronie, że w ten weekend strzyżemy o 20 proc. taniej i dumni z siebie czekamy na klientów. Ale ci nie przychodzą i zaczynamy się głowić nad przyczyną. Sprawdzamy więc zasięg naszego wpisu i okazuje się, że dotarł do trzystu osób. Nie sposób stwierdzić ile osób spośród tej sumy to osoby, które potrzebują się ostrzyc akurat teraz, ale to akurat powszechny problem niemal wszystkich aktywności marketingowych – dotrzeć z  przekazem do klienta wówczas, gdy potrzebuje naszego produktu bądź usługi.

‣ ZARZĄDZANIE I MARKETING

ni ze śrubkami na Facebooku ma taki sam sens jak reklama Viagry podczas Teleranku albo programu Ziarno. Znów o tym, czy powinno się wejść w dany kanał decyduje strategia. Media społecznościowe - to przede wszystkim ludzie Nie ma większego znaczenia czy twoja firma należy

Odstawmy na bok prawidła i przyjrzyjmy się dalej zasięgowi. Spośród tych trzystu osób, które rzekomo zobaczyły nasz komunikat, zdecydowana większość mogła nie mieć z nim żadnej styczności, czyli po prostu wcale go nie zobaczyła. Chociażby dlatego, że pojawił się on w tickerze, a odbiorca nie był wpatrzony w  monitor z  niecierpliwością czekając na wiadomość od nas bądź po prostu scrollował swój newsfeed. Tych ludzi generalnie mogłoby nie być nawet przy komputerze, wyszłoby na to samo. Pozostałe 90 proc. Fanów, czyli niemal trzy tysiące osób, nie było nawet brane pod uwagę ze względu na edge rank czyli algorytm Facebooka, który sprawia, że nie docierają do nas informacje od osób i marek, z którymi nie wchodziliśmy ostatnio w interakcje. A nawet jak wchodzimy w interakcje, to często nie wystarczy, bo na Facebooku panuje – ujmując rzecz oględnie – bałagan komunikacyjny, w którym często bezwartościowe treści przebijają się wyżej niż te, na które czekamy. Dawniej przeciętny fan lubił kilka stron, dziś kilkadziesiąt lub kilkaset, a nasze posty giną w wirtualnym niebycie. Wszystko to po to, abyśmy płacili za sponsorowanie własnych wpisów doo fanów, za których wcześniej też trzeba było zapłacić, aby ich pozyskać. Dlatego coraz częściej Facebook jest miejscem dla klientów majętnych, których stać na kupowanie zasięgu.

Ale to tylko jedna strona medalu. Nie jest to także miejsce dla wszystkich ze względu na charakterystykę marki lub usług. Gdyby przyszedł do mnie klient prowadzący hurtownię śrubek i spytał o to, czy założyć sobie fanpage, stanowczo bym odradził. Zamiast tego poleciłbym zainwestować w  stronę internetową, kampanię w  wyszukiwarkach i  ciekawy video blog na kanale YouTube. Po prostu nie każdy typ działalności ma rację bytu na Facebooku ze względu na swoją specyfikę, potencjał wirusowy bądź jego kompletny brak, atrakcyjność, czy w koń- Social media to bez wątpienia rządy matriarchalne. cu grupę docelową. Przez analogię reklama hurtow- Kobiety są też dużo bardziej aktywne w komunikacji. nr 3(9) MARZEC 2013

45


ZARZĄDZANIE I MARKETING

‣ SOCIAL MEDIA

do sektora B2B czy B2C. W mediach społecznościowych komunikacja i  tak zachodzi na płaszczyźnie P2P czyli person to person. Użytkownicy wiedzą, że za marką stoi człowiek, moderator, ktoś kto jest ambasadorem i  rzecznikiem prasowym w  jednym. Podobnie jak marka wie, że fan nie jest tylko kolejną cyferką, ale istotą składającą się z  krwi, kości oraz duszy. Jest to wciąż jeszcze model nieco życzeniowy, ponieważ zwykło się mówić iż social media, to nowość i  swoisty poligon doświadczalny. Niemniej świadomość zachodzących w  tym świecie relacji cały czas się poprawia, nawet jeśli jest kilka milionów Polaków wierzących w to, że wygrają iPhone’a za udostępnienie zdjęcia.

46

zdjęcia z wycieczki, czy będzie to potańcówka, na której ludzie integrują się ze sobą, żartując z rzeczy atrakcyjnych dla danego środowiska, czy też wyrafinowany klub dżentelmenów z whisky i cygarami, w którym każdy czuje się milordem. Segmentacja grupy docelowej w komunikacji ma szczególne znaczenie na Facebooku, który często jest wykorzystywany jako główna platforma wszelkich działań komunikacyjnych. Nie bez powodu zwykło się mówić na portal Zuckerberga „wesołe miasteczko” albo „plac zabaw” - chodzi tam bowiem głównie o zabawę. Warto o tym pamiętać, bo znudzony fan przestanie się angażować i nie będzie wchodził z twoją firmą w interakcje. Resztą zajmie się edge rank i bezpowrotNie ulega jednak wątpliwości, że nie stracisz kontakt z  całą masą za każdym awatarem stoi czło- fanów i potencjalnych klientów. wiek. Media społecznościowe z  definicji są zresztą miejscem Nie słuchaj purystów, bo to służącym do komunikacji mię- twój biznes dzyludzkiej. Wiadomo też po- Pewien znany truizm przestrzewszechnie, że konsument o  wie- ga, że przesadzić można w  obyle bardziej ufa rekomendacjom dwie strony. To samo można zainnych osób w  Internecie niż obserwować w mediach społeczzapewnieniom marketerów czy nościowych. Istnieje pewna grusamych Brandów, a  mniej więcej pa specjalistów, którzy krytykują 80 proc. ludzi sprawdza opinie komunikację w  tym kanale ze innych o produkcie przed jego za- względu na jej infantylność bądź kupem. Dlatego, jeśli przyjdzie ci jakość. Dajmy na to słynne zdjękiedykolwiek stanąć za strategią cia kotków, tak zwane żebrolajki komunikacji bądź jej implemen- czy posty wielokrotnego wyboru, tacją, pamiętaj, że piszesz do lu- które z pozoru mają na celu jedydzi. Nawet jeśli będzie to hurtow- nie nabijanie interakcji. Puryści nia śrubek, bo finalnie odbiorcą będą wieszać na tym psy, a  i  my tego komunikatu nie jest firma możemy się z  tym nie zgadzać. Pan Czesław, tylko po prostu Pan Oddzielmy jednak prywatne opiCzesław. nie na temat pewnej estetyki, czy też naszych potrzeb intelektualNajprościej komunikację w  me- nych od celów biznesowych oraz diach społecznościowych wy- potrzeb grupy docelowej klienobrazić sobie jak przyjęcie, które- tów w  naszym biznesie. Należy go jesteś gospodarzem. Planując bowiem pamiętać, że social mestrategię musisz wiedzieć, czy bę- dia to nie social media markedzie to sztywna impreza, na któ- ting. W momencie, gdy pojawia rej wszyscy się nudzą, oglądając się słowo marketing, zawsze nr 3(9) MARZEC 2013

chodzi o pieniądze. Innymi słowy, działania na Facebooku mają z  punktu widzenia przedsiębiorstwa prowadzić do osiągnięcia celów biznesowych. Inne oczywiście działania będą podejmowane w  przypadku sprzedaży, a  inne, gdy celem będzie liczba odwiedzin na firmowej stronie internetowej. Niemniej bezrefleksyjne nabijanie się ze słabej komunikacji bywa zgubne, bo słaba to nie jest taka, która nie podoba się branży, tylko taka która nie przynosi zysków. O ile więc te zdjęcia kotków w  jakiś sposób przekładają się na osiągnięcie celów biznesowych, wszystko jest w  porządku. Ostatecznie to ty przecież odpowiadasz za swój interes albo interes swojego klienta. Zresztą puryzm puryzmem, a  „hajs musi się zgadzać.”

Nie ma czegoś takiego jak best practices Słyszałeś o tym, że najlepiej jest wrzucać posty rano? I  żeby były prostokątne zdjęcia. Z logotypem marki. I do tego jakiś kąśliwy żarcik o politykach. No i ten logotyp marki musi być oczywiście większy. I  nie zapomnij powiedzieć swoim fanom w  piątek, że dziś rzeczywiście jest piątek. Oni to lubią!

Gdybym dostawał kilka groszy za każdym razem gdy słyszę takie mądrości, to byłbym dziś milionerem, a niestety nie jestem. W  marketingu w  ogóle, nie tylko bowiem w  e-marketingu, nie ma czegoś takiego jak best practices. Każdy biznes jest tak specyficzny, że nie można jego praktyk przenosić w skali jeden do jednego na jakikolwiek inny. Ale gdyby nawet można było, to czy ma to sens? Nie ma. Gdyby tak było, że istnieją tyl-


MIESIĘCZNIK BRANŻY JEDNOŚLADÓW

SOCIAL MEDIA

‣ ZARZĄDZANIE I MARKETING

ZAPRASZAMY NA

SZKOLENIE Strategia komunikacji w mediach społecznościowych • czy chcesz wiedzieć, który portal społecznościowy jest najlepszy dla twojej firmy? • czy zastanawiałeś się kiedyś nad wartością marketingu relacji i rekomendacji? • głowiłeś się czy lepiej być na Facebooku, Twitterze czy gdzie indziej? • czy chcesz dowiedzieć się dlaczego marketing w Internecie jest lepszy od tradycyjnego marketingu ATL? • czy interesują cię zachowania konsumenckie w grupie docelowej twoich klientów? • czy zastanawiałeś się kiedyś co, jak, kiedy i gdzie komunikować do swojej społeczności w Internecie? • czy twoja strategia komunikacji jest jasna i uzasadniona? Celem szkolenia jest przyjrzenie się e-marketingowi oraz social mediom pod kątem komunikacji oraz marketingu. Dowiesz się z niego czy lepiej być na Facebooku czy prowadzić bloga firmowego albo mieć konto na Pinterest. Naucz się tworzyć strategię komunikacji w praktyce i poznasz siłę marketingu w mediach społecznościowych. Na zróżnicowanych przykładach przekonasz się o potędze marketingu relacji oraz rekomendacji.

SZKOLENIE ODBĘDZIE SIĘ 11 MAJA W WARSZAWIE ZADZWOŃ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ TEL. 600 340 411 nr 3(9) MARZEC 2013

47


ZARZĄDZANIE I MARKETING ko jedne działające rozwiązania, to nikt nie potrzebowałby marketingu, bo wszyscy robiliby to samo. Przykładowo kampania jeansów marki Lee, która wyszła z rąk agencji Fallon. Wskrzeszono w  niej lalkę-maskotkę, która przeleżała ostatnie kilkadziesiąt lat w szafie. Kampania okazała się wielkim sukcesem, a lalka stała się przedmiotem pożądania, której ceny dochodziły do tysiąca dolarów. Czy to jednak znaczy, że teraz wszyscy powinni robić to samo? I  co to znaczy to samo? Wskrzeszać lalki czy tworzyć maskotki? A może sprzedawać spodnie? Na fakt, że kampania odniosła sukces wpłynęła niezliczona ilość czynników, które nie są stałe, jak choćby nastroje społeczne, kody kulturowe czy sytuacja gospodarcza kraju. Nie da się odtworzyć wszystkich zmiennych, które wówczas sprawiły, że marka Lee zwiększyła udział w  rynku o  ponad 15 proc.Analogicznie: idziesz w  weekend do klubu, poznajesz piękną dziewczynę przy barze i  stawiasz jej drinka. Szepczesz do ucha coś, czego nikt inny nie słyszy. Dziewczyna się uśmiecha i  jedziecie do niej. Czy to znaczy, że gdy powtórzysz ten manewr jutro, pojutrze albo za rok, to efekt będzie taki sam? Będzie inny nawet wówczas, gdy będzie to ta sama dziewczyna, a gdy będzie inna to dostaniesz w  twarz, a  ochroniarze wywieszą twoje zdjęcie przed klubem i już tam nie wrócisz.

48

W marketingu jest dokładnie tak samo, nie ma best practices. Nie znaczy to oczywiście, że trzeba też koniecznie robić na przekór udanym kampaniom albo panicznie bać się kopiowania sprawdzonych pomysłów. Nie należy w nie po prostu bezgranicznie wierzyć i  przede wszystkim nie można

‣ SOCIAL MEDIA wyłączyć myślenia, analizowania praktyki zostaną przypomniane. i korzystania z  danych o  twoich klientach. Zapomnij o liczbie fanów Liczba fanów, to owiana mityczMiej odwagę i miej klasę ną siłą niewiele znacząca liczba, Ludzie w sieci generalnie są bar- która często staje się KPI biznesodziej odważni niż poza nią. Poku- wym działalności w mediach spotuje tam wciąż mit bezpieczeń- łecznościowych. Co tak naprawdę stwa za firewallem i poczucie ano- znaczy dla ciebie i twojego biznenimowości, które od dawna już su liczba fanów? Niewiele, bo fan nie stanowią ochrony. Niemniej to jeszcze nie klient, nawet potenmarketerzy postepują podobnie, cjalny. Poza tym i  tak docierasz nagminnie łamiąc ustalone nor- swoimi komunikatami do ledwie my i  zasady gry. Szczególnie na kilkunastu procent wszystkich Facebooku. Każdy widział kiedyś fanów, zatem już na starcie wyudostępnione zdjęcie telefonu, kluczasz niemal 85 proc. swojej kubka, bluzy czy czegokolwiek in- bazy fanów. Liczba fanów, to tak nego, które gwarantowało jakąś naprawdę koło ratunkowe dla nagrodę. To oszustwa mające na firm, które nie mają celów biznecelu nabijanie fanów, którzy na- sowych bądź nie rozumieją w jaki stępnie są sprzedawani na alle- inny sposób można czerpać progro z całym fanpage albo niczego fity z  działań w  social media. Ile nieświadomi zaczynają dostawać razy słyszałem od klienta, że jego informacje handlowe związane celem jest zdobycie X fanów. Na z zupełnie inną działalnością. Jest pytanie po co?, robił wielkie oczy, to nieetyczne i  łamie regulamin jąkał się i  mówił, że w  sumie to Facebooka, a  nawet polskie pra- nie wie albo, że chce przegonić wo. Łatwo jednak można odsiać konkurencję. Ale skoro liczba faziarno od plew. nów to słaby wskaźnik to liczba fanów, jako benchmark jest jeszRegulamin Facebooka dopuszcza cze gorsza. konkursy wyłącznie w  aplikacjach zewnętrznych, a prowadze- Zastanów się co byś wolał. Tysiąc nie konkursu na tablicy przez ko- fanów, z których żaden nigdy nie mentarze, like i share jest z tym re- wyda nawet złotówki u  ciebie gulaminem niezgodne i raczej nie czy dziesięciu, którzy to zrobią? zrobiłaby tego żadna marka, bo to Z  punktu widzenia firmy o  wiele grozi blokadą i  usunięciem fan- ważniejszy jest ten drugi wariant, page oraz kont moderatorów. Po dlatego liczba fanów naprawdę drugie konkurs wspomina o loso- niewiele znaczy i służy jedynie do waniu - czyli łamie także ustawę budowania ego szefów marketino grach losowych. I znów – wielu gu, którzy nie rozumieją po co tak pewnie się udało zrealizować taki naprawdę ich firma jest w  Interkonkurs, zyskując kilkadziesiąt necie. tysięcy fanów bez blokady. Tylko po co? Business is business. Tak, KPI w social media ale w biznesie jeśli jest się hieną Key performance indicators - to bez skrupułów i charakteru, to na wskaźniki pomiaru realizacji cebardzo krótką metę. Szczególnie lów biznesowych firmy. Żeby medziś, w dobie tyranii transparent- dia społecznościowe miały sens, ności. Internet pamięta wszystko KPI social mediowie muszą być i  prędzej czy później nieuczciwe nierozerwalnie związane z  cela-

nr 3(9) MARZEC 2013


SOCIAL MEDIA mi biznesowymi organizacji. Dla przykładu: jeśli celem biznesowym będzie minimalizacja kosztów obsługi klienta, to wówczas KPI w mediach społecznościowych będzie uczynieniem z  fanów ambasadorów marki i  pomaganie innym użytkownikom w  odpowiadaniu na ich problemy. Nie jest to oczywiście sztuka łatwa i  budowanie tak oddanej społeczności trwa przeważnie latami, jednak gdy się powiedzie to niemal redukuje koszty BOKu do zera.

Jeśli natomiast celem biznesowym będzie zwiększenie przewagi konkurencyjnej, to wówczas social KPI będzie liczbą wzmianek o marce bądź produkcie w  sieci, sentyment tych wzmianek i share of voice. Analogicznie dla zwiększenia świadomości marki kie-

‣ ZARZĄDZANIE I MARKETING

ruje się fanów na stronę internetową korporacji itd. Wszystko co robisz musi mieć jednak konkretny cel biznesowy, a nie iluzoryczne dane na końcu tunelu, którymi mamią powstające jak grzyby po deszczu agencje interaktywne.

To wcale nie takie proste Częstym problemem jest to, że ludziom się wydaje, że doskonale rozumieją social media marketing, bo przecież mają konto na Facebooku. Nic bardziej mylnego: marketing wymaga wprawy oraz ogromnej wiedzy bez względu na to, czy prowadzony jest online czy offline. To przez takie rozumowanie, że wystarczy mieć konto na Facebooku aby być dobrym e-marketerem, powstaje tyle problemów, a social media owiane są złą sławą jako niedziałające biznesowo. One działają, tylko trze-

ba wiedzieć jak! Nie ma wstydu w korzystaniu z  zewnętrznych ekspertów czy agencji; robią to wszyscy. Skoro wypada to robić absolutnym gigantom jak CocaCola, Heineken czy Mercedes, to tym bardziej wypada hurtowni śrubek spod Wołowa. Na koniec zawsze chodzi przecież o  twoje pieniądze i  lepiej zainwestować je dobrze niż wyrzucać w  błoto na próby i  błędy osób, które nie są specjalistami i  mogą bezpowrotnie zniszczyć twój wizerunek. Pamiętaj, że pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz. Michał Gąsior

Senior Digital Strategist w agencji Lowe GGK lowepoland.com, a prywatnie bloger marketingowy blog.oslawiony.pl

nr 3(9) MARZEC 2013

49


ZARZĄDZANIE I MARKETING

‣ KREOWANIE CEN

Cena czyni cuda Jak zwiększyć zyski sklepu w obliczu rosnącej konkurencji? Podnosić ceny, czy ciąć koszty? Jeśli szukasz odpowiedzi na te pytania, ten artykuł jest dla Ciebie.

Poszukując nowych sposobów zwiększania zysku, warto przyjrzeć się podstawowemu równaniu zysku firmy. Zysk to nic innego jak cena przemnożona przez ilość sprzedaży minus poniesione koszty

zysk = cena x ilość – koszty

50

nr 3(9) MARZEC 2013

Oznacza to, że chcąc zwiększyć zysk przedsiębiorca może: podnieść ceny, zwiększyć sprzedaż lub obniżyć koszty. Obecnie trudno jest zwiększać wartość sprzedaży. Wydatki konsumentów na akcesoria i części motocyklowe nie wzrastają. Konkurencja na lokalnym rynku nieustannie nasila się w związku z otwiera-


KREOWANIE CEN niem coraz to nowych punktów przez duże sieci handlowe. Otrzymujemy różne dane na ten temat. Coraz częściej najwięksi gracze na rynku za cel swojej ekspansji obierają małe miasta, gdzie do tej pory nie było silnej konkurencji. Dlatego też, zwiększenie wartości sprzedaży może okazać się jeszcze trudniejsze. Innym rozwiązaniem stosowanym w sklepie motocyklowym jest cięcie kosztów. Poszukiwanie oszczędności możliwe jest tylko w  kilku obszarach: uzyskiwaniu niższych cen u  hurtowników, zmniejszaniu wydatków na media (prąd, woda, gaz) czy zmniejszanie wynagrodzeń. W  większości placówek wprowadzanie tych zmian jest praktycznie niemożliwe ze względu na zbyt małą skalę działalności.

Analiza sytuacji rynkowej

duje wzrost zysku o przeszło 30 proc. Tak znaczący wynik trudno jest uzyskać zwiększając sprzedaż, czy redukując koszty. Bez wątpienia efektywna strategia cenowa nie polega na prostym podniesieniu cen cennikowych i  czekaniu na efekty. Droga do zwiększenia zysku poprzez lepsze zarządzanie cenami wiedzie przez systematyczne poszukiwanie drobnych usprawnień, które łącznie przekładają się na znaczący jego wzrost. Jak wskazuje praktyka i  doświadczenie – zwykle konieczne jest przejście czterech etapów: analizy sytuacji rynkowej, podjęcia decyzji cenowej, efektywnego wdrożenia cen oraz monitoringu. Prześledźmy pokrótce ten proces. Analiza sytuacji rynkowej

Podejmowanie decyzji cenowych

Droga do zwiększenia zysku Jak możemy zauważyć, zarówno zwiększanie wartości sprzedaży, jak i ograniczanie kosztów są znacznie utrudnione. Dlatego warto zwrócić się ku trzeciemu sposobowi zwiększania zysku, czyli podwyższeniu cen produktów. Zmiana ceny wpływa bardzo znacząco na zysk oraz płynność finansową firmy i  w  odróżnieniu od dwóch pozostałych elementów równania zysku, zmiany ceny przynoszą natychmiastowy efekt. Średnia rentowność polskich przedsiębiorstw handlowych wynosi 1,6 proc. (dane GUS za I  półrocze 2012 r.). Oznacza to, że podniesienie cen o tak niewiele jak 0,5 proc. powo-

‣ ZARZĄDZANIE I MARKETING robiących większe, wcześniej zaplanowane zakupy, jednak niewielu z nich zdecyduje się na taką wyprawę po drobne artykuły eksploatacyjne, które właśnie są konieczne do prostej i  szybkiej naprawy motocykla lub skutera. Klienci zaczynają coraz bardziej cenić swój wolny czas i rozpatrują go jako koszt alternatywny robienia zakupów w bardziej odległych miejscach. Biorący to pod uwagę, klient będzie skłonny zapłacić wyższą cenę, jeżeli dzięki temu zaoszczędzi swój cenny czas.

Ustalanie strategii cenowej Drugim etapem efektywnego zarządzania cenami jest podjęcie właściwych decyzji cenowych. Firmy specjalizujące się w profesjonalnym zarządzaniu cenami, stosując wiele zaawansowanych

Wdrożenie cen

Efektywne zarządzanie cenami powinno rozpocząć się od analizy sytuacji rynkowej, która będzie podstawą do oszacowania, jak duży będzie wpływ zmiany ceny na wielkość sprzedaży. Wywiady ze sprzedawcami oraz osobiste doświadczenia handlowe umożliwiają zgromadzenie niezbędnych danych na temat klientów, asortymentu oraz konkurencji. Istotne jest zrozumienie podstawowych faktów: Kim dokładnie są nasi klienci? Dlaczego właśnie do nas przychodzą? Należy się także zastanowić, kto jest naszym konkurentem. To tylko na pozór wydaje się łatwe. Może okazać się, że odległy o kilka kilometrów większy sklep przyciąga klientów

Monitoring cenowy

metod. Jedną z nich są eksperymenty cenowe, czyli zmienianie ceny wybranych towarów i  obserwacja reakcji rynku. Niestety praktyczne trudności oraz wysokie koszty sprawiają, że ta metoda dostępna jest jedynie dla większych sieci handlowych. Kolejną metodą jest badanie rynku, w którym potencjalni klienci porównują różne warianty produktów. Takie badanie wymaga czasu i wielu respondentów do zebrania danych dla każdej z grup produktów, więc w praktyce stosują je głównie producenci dóbr szybko zbywalnych. W  pojedynczych sklepach detalicznych stosować można metody prostsze, których podstawą jest wiedza dostępna w  przedsiębior-

nr 3(9) MARZEC 2013

51


ZARZĄDZANIE I MARKETING

‣ KREOWANIE CEN zmiany ceny znacznie się zwiększy.

stwie. Zebrane podczas wywiadów informacje pozwalają na wyselekcjonowanie tzw. produktów cenowo-opiniotwórczych. Obserwując ceny, klienci wyrabiają sobie zdanie na temat poziomu cen w placówce, więc ceny tych produktów powinny pozostawać na stosunkowo niskim poziomie. Na tym etapie należy także wyselekcjonować produkty o małej wrażliwości cenowej, czyli te, za które klienci są gotowi zapłacić więcej. Przykład? Jeżeli skończy się smar do łańcucha lub klocki hamulcowe, to nie będzie się zwlekać z zakupem, tylko kupi się go w jak najbliższym sklepie.

Wprowadzanie nowych cen Po właściwym ustaleniu cen konieczne jest ich wdrożenie. Należy przy tym zastanowić się, kiedy zmienić ceny? W jaki sposób to zakomunikować? Czy korzystać z takich narzędzi jak promocja? Czas jest przy tym czynnikiem bardzo

52

Monitoring, czyli skutki zmian Ostatnim, często pomijanym, etapem efektywnego zarządzania cenami jest monitoring, czyli sprawdzanie, jakie skutki przyniosła zmiana cen. Należy przy tym uwzględnić zarówno wpływ ceny na wartość sprzedaży i zysk, ale także na otoczenie. Może się bowiem okazać, że podniesienie ceny w naszym sklepie spowodowało, że nasz konkurent także zdecydował się na podwyżkę. Na etapie monitoringu musimy zbierać właściwe wnioski na przyszłość, które pomogą nam w podejmowaniu przyszłych decyzji cenowych. Jest to szczególnie istotne, gdyż efektywne zarządzanie cenowe to nie jednorazowe przedsięwzięcie, a  wielokrotnie powtarzany cykl istotnym, gdyż wcześniejsze od działań, na bieżąco dostosowujący konkurencji podniesienie lub póź- poziom cen do zmian na rynku. niejsze obniżenie cen sprawia, że dłużej uzyskujemy wysokie marże. W  kolejnych artykułach bardziej Ważne jest także właściwe sygna- szczegółowo prześledzimy polizowanie zmiany ceny i  jej argu- szczególne etapy efektywnego zamentacja. Jeśli klienci zostaną do- rządzania cenami, aby pomóc hanbrze wyedukowani (np. poprzez dlowcom samodzielnie przejść wcześniejsze rozpowszechnianie przez ten skomplikowany, ale jakinformacji przez sprzedawców) że istotny dla ich działalności proto prawdopodobieństwo sukcesu ces.

Autorzy: Łukasz Juśkiewicz - konksultant, Maciej Kraus dyrektor w warszawskim biurze firmy doradczej FernPartners specjalizującej się w zakresie zarządzania cenami i sprzedażą. Typowe projekty FernPartners przynoszą poprawę zysku o 1-3 punktów procentowych. http://www.fernpartners.com

nr 3(9) MARZEC 2013


SYSTEMY RETAILOWE

‣ ZARZĄDZANIE I MARKETING

Narzędzia do zarabiania pieniędzy

Moja pasja do motoryzacji pojawiła się we wczesnym wieku młodzieńczym, wtedy to zapragnąłem podróżować po Europie motocyklem jak wielu ludzi w moim wieku. Pamiętam jak w latach 70-tych przyjechałem do Polski moim pierwszym motocyklem marki Honda. Podróż ta wiele zmieniła w moim życiu. Po latach kiedy obejmowałem stanowisko Prezesa Zarządu Retail Polska System Sp. z o.o. nie przypuszczałem, że na rynku jest tak duże zapotrzebowanie na rozwiązania do zarządzania sklepami z dobrami luksusowymi. Jesteśmy po to by dać Państwu najlepsze narzędzia do zarabiania pieniędzy. Ponadto dzięki stałemu rozwojowi firmy stworzyliśmy kilka modułów, które umożliwiają zarządzanie sklepami wirtualnymi dając klientom tych sklepów bardzo nowatorski system lojalnościowy oparty o ID Customer.

reklama

Mogę smiało powiedzieć, że mi się udało. Pasja do motocykli pozwoliła mi zrozumieć specyfikę rynku dóbr luksusowych. Dobra znajomość rynku detalicznego pozwoliła firmie Retail Polska System być liderem wśród dostawców oprogramowania do zarządzania sklepami. Oferując w zależności od wielkości sklepu moduły z  możliwością rozbudowy. W  na-

szej pracy jesteśmy ekspertami. Uważamy, że inwestując w rozbudowę systemu sprzedażowoanalitycznego klient musi dostać oprócz sprawnego narzędzia do zarabiania pieniędzy, jeszcze wiedzę, która pozwoli mu zrozumieć potrzeby jego klienta.

W kolejnym numerze Biznesu Motocyklowego opiszemy system loyalnościowy PRO LOYAL MANAGEMENT – moduł pozwalający na centralne zarządzanie systemami lojalnościowymi. Nastawiony jest on przede wszystkim na centralne kierowanie promocjami opartymi o  karty (również spersonalizowane) dające klientom punkty, które mogą wymienić na nagrody. Ponadto proponujemy system kolorowych drukowanych przy kasie kuponów przeznaczony do późniejszego wykorzystania w  sklepach. Warte podkreślenia jest rozwiązanie, które umożliwia przesyłanie kuponów bezpośrednio na smartfon klienta.

Denis Karol Renaudin Prezes Zarządu Retail Polska System Zapraszamy wszystkich zainteresowanych prowadzących sklepy z wyposażaniem motocyklowym do przesyłania zapytań kontakt@retail-polska.pl

nr 3(9) MARZEC 2013

53


PREZENTACJE FIRM

‣ ATUT

„DOBRE NIE ZNACZY DROGIE”

TO NASZ ATUT

Opowieść o firmie Atut powinniśmy zacząć od jej początków działalności. Firma powstała w  2001 roku. W  zasadzie trzy lata później zaczęliśmy sprzedaż skuterów. Był to ciekawy czas. Wszyscy importowali skutery, a  nikt nie myślał o  częściach zamiennych. Dodatkowo skutery z  tamtych lat były bardzo awaryjne. Osiem lat temu, celem dywersyfikacji ryzyka, podjęliśmy decyzję o  rozwoju firmy również w  kierunku dostaw części zamiennych do skuterów chińskich. Po pierwszych targach w  Chinach rozpoczęliśmy import części. Z  każdym rokiem poszerzamy naszą ofertę. Zaczynaliśmy bardzo skromnie, dziś stawiamy przede wszystkim na jakość oferowanych części. Jesteśmy wyłącznym importerem tajwańskiej firmy TTP, producenta doskonałej jakości części silnikowych oraz własnej marki pod nazwą ABIWA. Chcemy, aby marki te w  świadomości naszych odbiorców kojarzyły się z dobra jakością i przystępną ceną. Pod tymi markami dystrybuujemy części od sprawdzonych dostawców. Co obecnie znajduje się w waszej ofercie?

54

nr 3(9) MARZEC 2013

reklama

O ofercie firmy, o produkcji i współpracy z Chinami opowiada Joanna Łącka, właścicielka firmy ATUT - importer części i akcesoriów do skuterów oraz dystrybutor marki własnej ABIWA.


ATUT Generalnie w naszej ofercie 70% naszych stanów magazynowych stanowią części silnikowe do najbardziej popularnych skuterów sprzedawanych w  Polsce, mamy w  ofercie również części do quadów i motocykli, plastiki do skuterów, oleje angielskiej firmy Carlube oraz akcesoria i  chemię warsztatową. Staramy się zwiększać asortyment tak, aby serwis mógł dostać wszystkie niezbędne części w  jednym miejscu. Tak, jak już wspomniałam wcześniej mamy wyłączność na części tajwańskiej firmy TTP występujące w  Polsce pod marką LPI - nasi klienci cenią sobie jakość i precyzję wykonania tych części. Powoli marka ta staje się coraz bardziej znana, tym bardziej, że w  okresie promocji jest porównywalna cenowo z  chińskimi markami.

dla serwisów i sklepów z częściami. Na szczęście nasi odbiorcy nauczyli się, aby zadowolić klienta w  serwisie należy używać części dobrej jakości. Jeśli taki skuter jest po gwarancji to jest on doskonałym źródłem dochodów dla serwisów skuterów jak i  dla serwisów motocyklowych. Paradoksalnie zauważam pewną zależność, kiedy klient kupuje skuter w markecie, a  nie w  salonie i  kiedy trafia już do serwisu to jest obsługiwany po wyższych cenach. Powszechnie panuje opinia jak tanio kupisz skuter, to drogo zapłacisz za naprawę. Uważam, że nie powinien mieć miejsca taki proceder. Zniechęcamy przez to do siebie potencjalnych, przyszłych klientów. Tego typu skutery sprzedawały się w marketach i nadal będą w sporych ilościach, a  dzięki - między innymi - naszej ofercie można je spokojnie serwisować.

‣ PREZENTACJE FIRM

nież części do skuterów sprzedawanych wcześniej, a więc i  części do wyżej wymienionych marek. Większość skuterów sprzedawanych w Polsce, pracuje na tych samych podzespołach silnikowych, więc nie mamy problemu z  częściami do nich.

Kto jest waszym głównym klientem? Przede wszystkim współpracujemy z salonami motoryzacyjnymi, serwisami i  sklepami motoryzacyjnymi, na stałe obsługujemy kilkaset punktów serwisowych i  sklepów detalicznych. Ciekawostką, którą zauważamy jest to, że sklepy motoryzacyjne, również w małych miejscowościach, potrafią robić duże obroty na częściach zamiennych do skuterów. Znamy takie miejsca, gdzie sklepy typowo motoryzacyjne z  asortymentem do samochodów, wprowadziły do Na polskim rynku na potęgę swojej oferty nasze części do skusprzedaje się skutery Zostawmy skutery najtańsze, terów, quadów i motocykli. Obecw marketach. Wszyscy wiemy, popatrzmy na skutery nie stanowi to około 30% ich obże są marnej jakości. Jak Pani np. Zipp, Romet lub nieistnie- rotu. Tak, więc potencjał rynków ocenia rynek napraw i części jącej już marki Motobi lokalnych jest ogromny. Klientów do tych skuterów? – czy w waszej ofercie też są indywidualnych staramy się kieroNie ma co ukrywać, że skutery tra- części do tych marek? wać do współpracujących z  nami fiające do marketów są dużo gor- Staramy się mieć w stałej ofercie to sklepów i serwisów. szej jakości. Jest to ogromny rynek co jest na rynku obecnie, jak rów-

nr 3(9) MARZEC 2013

55


PREZENTACJE FIRM

‣ ATUT Jadąc po raz pierwszy na targi do Chin, czym się Pani kierowała w rozmowach z kontrahentami? Pierwsze działania były podyktowane ówczesną sytuacją na polskim rynku i  w  zasadzie interesowały nas wtedy tylko części silnikowe do skuterów 50 ccm, których ciągle brakowało. Z  czasem kiedy przybywało na polskim rynku kolejnych marek skuterów, także tych znanych, poszerzaliJak patrzy Pani na śmy naszą ofertę i szukaliśmy copolski rynek części raz lepszych dostawców. Tak jest zamiennych, rozdo dziś. Nasza coroczna obecność wija się czy kryzys na targach w Chinach, jak również wpłynął na wasze nasza aktywność na rynku polobroty? skim powoduje również to, że firTrudno jest mi jedno- my chińskie same zgłaszają się do znacznie odpowiedzieć na to py- nas ze swoją ofertą. tanie. Z jednej strony zwiększamy ciągle asortyment, a z drugiej stro- Jak ocenia Pan dziś jakość ny przybywa skuterów. Tak, więc chińskich wyrobów? co roku odnotowujemy wzrosty Chińczycy dziś stawiają na jakość. sprzedaży. Moglibyśmy robić to Oczywiście są fabryki na wysowszystko znacznie szybciej, ale kim poziomie, które współpracują wyznajemy zasadę spokojnego z  wieloma zachodnimi koncernai  zrównoważonego rozwoju, nie mi, ale są też manufaktury działachcemy przeinwestować w  słabo jące w  koszmarnych warunkach, rotujące towary. Ostrożnie pod- aż strach cokolwiek od nich kupochodzimy do nowości, które się wać. Jeździliśmy sporo po Chinach pojawiają. Rozszerzanie naszego i wiemy już z kim rozmawiać i czeasortymentu jest podyktowane go oczekiwać od naszych kontrapotrzebami naszego rynku. Nato- hentów. Na dzień dzisiejszy mamy miast kryzys wpływa na zmniej- sprawdzonych dostawców i  tylszenie marż. Na marże wpływa ko od nich kupujemy towar. Każrównież indywidualny import dy nowy dostawca jest wcześniej przez małe firmy, które praktycz- testowany - albo bezpośrednio nie nie mają kosztów i zadowalają w Chinach lub przysyłając próbki się minimalnym zyskiem sprzeda- towaru. jąc towar przez internet. Jak ocenia Pani współpracę Rozwijacie się dość dynamicz- z Chinami? nie na rynku polskim. Dla Chińskich kontrahentów, cenCzy planujecie również współ- ne są bezpośrednie kontakty, zupracę z zagranicą? pełnie inaczej współpracuje się po Nie planujemy, my to już robimy. takim spotkaniu na targach, czy Współpracujemy z firmami z Esto- wizycie w  fabryce. Mankamennii, Litwy, Czech. Obecnie prowa- tem współpracy jest niepewność, dzimy rozmowy w Niemczech. czy to, co zamawiamy przyjdzie w  komplecie oraz długie terminy ściach. Cenimy sobie nasze częste kontakty mailowe z naszymi odbiorcami, ponieważ szybko jesteśmy w  stanie dowiedzieć się, co myślą nasi klienci na tematy poruszane w mailach. Nasze hasło to:  DOBRE NIE ZNACZY DROGIE

56

Porozmawiajmy o waszych odbiorcach. Jakie są warunki współpracy, czy poszukujecie kolejnych dystrybutorów? Nasza firma stara się traktować wszystkich klientów jednakowo. Oznacza to, że każdy sklep czy serwis ma takie same warunki handlowe. Nie patrzymy na obroty, nie faworyzujemy większych firm, małe sklepy i serwisy pełnią ważna rolę na tym rynku i muszą mieć takie same szanse rozwoju. Oczywiście są wyjątki, ale dotyczy to tylko wyjątkowo dużych odbiorców. Stawiamy też na logistykę, tak aby sklep czy serwis nie musiał trzymać u  siebie dużych stanów magazynowych. Towar dostarczamy kurierem zazwyczaj w  24 godziny od momentu złożenia zamówienia. Oczywiście szukamy kolejnych odbiorców - zachęcam do zapoznania się z naszą ofertą na  stronie www.skuteryczesci.pl. Po weryfikacji klienta, zwalniamy dostęp do cen hurtowych i  wtedy można porównać naszą ofertę z  dotychczasowym dostawcą. Naszych odbiorców hurtowych informujemy mailem o  wszelkich promocjach, dostawach czy nowo-

nr 3(9) MARZEC 2013


ATUT

Czy wzrost płac w chińskich fabrykach, przekłada się już na ceny na naszym rynku? Interesujemy się tym rynkiem i  zauważamy, że pracownicy są coraz odważniejsi w swoich żądaniach. Chcą już jeździć skuterami i  samochodami, a  nie rowerami. Nowe władze zaczynają przykładać większą wagę do rynku wewnętrznego. Chcą rozwijać swoją gospodarkę również w  oparciu o  ogromny rynek wewnętrzny. Oczywiście za tym wszystkim idą wzrosty kosztów produkcji, a z drugiej strony zabezpieczają się kupując kolejne złoża ród metali, co pozwala kompensować koszty i  być dalej konkurencyjnym. Na chwilę obecną, co dostawa następuje wzrost cen zakupu, nie jest to skokowy wzrost, nie mniej ciągle postępuje. Mimo wzrostu kosztów zakupu, ceny w Polsce się nie zmieniają, importerzy wolą zejść ze swojej marży i oferować towar po tych samych cenach. Mając na uwadze - tyle się mówi i pisze na temat kryzysu, że nikt pierwszy nie odważy się na podniesienie cen - oczywiście dopóki nie dojdą do „ściany”.

Do czego to doprowadzi? Myślę, że de facto uporządkuje to rynek, ceny powoli będą rosły wraz z wielkością marż. Dziękuję za rozmowę. Marek KULCZYCKI reklama

dostaw. Specyfiką chińskich fabryk jest to, że produkują części pod konkretne zamówienia i nie trzymają towaru na magazynie. Czas dostaw - od momentu złożenia zamówienia do czasu dostawy - może sięgać nawet trzech-czterech miesięcy. Kiedy fabryka się opóźnia z  produkcją i  dostawami do Polski, to na rynku zaczyna brakować niektórych części u polskich dystrybutorów. W takich sytuacjach kilkumiesięczne zapasy znikają z  naszych półek w  dwa, trzy tygodnie. Obecnie zamawiamy towar z  bardzo dużym wyprzedzeniem, aby zapewnić ciągłość dostaw.

‣ PREZENTACJE FIRM

ATUT JOANNA ŁĄCKA 55-040 Domasław ul. Kwiatowa 2 tel. 71 301 84 71, 71 311 98 73 www.abiwa.pl biuro@skuteryczesci.pl


SERWIS

‣ CHEMIA WARSZTATOWA

Na co dzień konkurencja, lecz łączy ich jedno:

polska chemia

Wybraliśmy kilka punktów serwisowych różnych marek, miast oraz nawet różnych typów obsługiwanych pojazdów. Przeprowadziliśmy wywiad z osobami, które mają bezpośredni kontakt z produktami chemicznymi i które mogą wydać opinię na temat działania produktów SJD. Artur Pabis, AP MOTO, Katowice: – Osobiście jestem mechanikiem, ale także motocyklistą. Na początku zacząłem używać chemii warsztatowej SJD, która się sprawdziła, a teraz jestem na etapie fascynacji ich kosmetykami. Bardzo dużo jeżdżę na motocyklu, co niestety kończy się tym, że często niektóre elementy stroju zaczynają brzydko pachnieć. Niestety nie wszystko da się uprać. Wtedy aplikuję specjalny preparat z  Nano Srebrem do kasku, rękawic czy też butów i  mam święty spokój na długi czas. Bardzo fajny jest też impregnat do odzieży tekstylnej. Wystarczyło, że nałożyłem go tylko na same szwy kurtki i już był efekt – wróciłem do domu suchy po jeździe w czasie deszczu.

Marek Smoliński, Serwis Centralny InterScooters, Przasnysz: – Jesteśmy naprawdę bardzo zadowoleni z tych produktów, o których mówił mój poprzednik. Ja jeszcze bym zwrócił uwagę na specjalne dysze tych produktów. Większość z nich ma zamontowane dysze 360 stopni, co powoduje, że można nimi operować pod dowolnym kątem – nawet „do góry nogami” Bardzo ułatwia to pracę w trudno dostępnych miejscach – można coś umyć mocnym odtłuszczaczem czy przesmarować, którymś ze smarów trzymając pojemnik w różnej pozycji.

58

Mariusz Liebersbach, MV AGUSTA Booster, Katowice: – Używamy z zadowoleniem całej gamy tych produktów. Smar do łańcucha bardzo mocno do niego przywiera, nie brudzi błotnika i  pozostawia białe zabezpieczenie teflonowe. Osobiście chciałbym zwrócić uwagę na ich specjalny zmywacz do łańcucha. Większość mechaników i motocyklistów robi duży błąd czyszcząc łańcuch benzynami ekstrakcyjnymi czy zwykłymi zmywaczami do hamulców, co powoduje, że o- ringi , które są wewnątrz łańcucha, po prostu zwiększają swoją objętość, puchną. Efekt jest taki, że nie tylko się szybciej zużywają, ale i tracą właściwości uszczelniające. SJD ma specjalny zmywacz do łańcuchów, który bardzo fajnie go czyści ale i też nie reaguje chemicznie z gumowymi elementami łańcucha.

nr 3(9) MARZEC 2013


CHEMIA WARSZTATOWA

‣ SERWIS

Mariusz Romanowski, HONDA Motocyklowe Centrum Serwisowe, Warszawa: – Oczywiście bez odrdzewiacza SJD ciężko by nam się dziś pracowało, ale to nie jedyny dobry ich produkt. Ciekawy jest suchy smar teflonowy PTFE, który dobrze smaruje wszystkie precyzyjne elementy, a co najważniejsze nie przyswaja do siebie żadnych zanieczyszczeń. Kiedyś używaliśmy zwykłego białego smaru, ale efekt był taki, że na wszystkim co było smarowane zaraz robiły się otoczki z kurzu i brudu. Jednak największe wrażenie zrobił na mnie zmywacz do przepustnic i gaźników – to ciśnienie, które oni uzyskali w zwykłym aerozolu jest niesamowite – po prostu przy aplikacji aż odrzuca rękę. To powoduje, że nie tylko korzystamy z chemicznych właściwości tego produktu ale też i ciśnienia.

Krzysztof Figura, AutoKopex, Katowice: – Dla nas mechaników największym ułatwieniem jakie zawdzięczamy SJD jest odrdzewiacz. Bardzo długo szukaliśmy na rynku produktu, który by naprawdę działał na ciężko odkręcalne połączenia śrubowe, a on jest po prostu rewelacyjny! Powiem szczerze, że nie pamiętam kiedy ostatnio używaliśmy palnika do jakiejś kłopotliwej śruby. Ma też swoją wadę, a mianowicie bardzo specyficzny zapach ale to przecież ma działać, a nie pachnieć. Jeżeli zaś chodzi o zapach, to SJD ma bardzo fajny produkt ze srebrem do „klimy”. Moim prywatnym zdaniem MegaGranat jest dużo bardziej skuteczniejszy niż ozon, a po aplikacji pozostawia nie tylko wyczyszczoną klimatyzację, ale też pachnące wnętrze pojazdu. Dariusz Piecewicz, VW Szewczyk, Warszawa: – O odrdzewiaczu SJD raczej nie muszę się wypowiadać, bo chyba wszyscy w branży wiedzą, że to aktualnie numer 1 na rynku. Ze srebra w MegaGranacie również jesteśmy bardzo zadowoleni. Skupił bym się bardziej na smarze miedziowym i ceramicznym. Mnie osobiście zaskoczyła jakość samego smaru. Widać gołym okiem po aplikacji jak on się fajnie zachowuje i że wsad jest bardzo wysokiej jakości. Obawiam się ,że bije na głowę zachodnich producentów – mówię oczywiście o jakości, a nie cenie.

Dominik Szymankiewicz, Dyrektor Handlowy, SJD ProTech: – Bardzo miło nam słyszeć takie opinię. Staramy się tworzyć produkty najwyższej jakości stosując ciekawe innowacyjne rozwiązania i utrzymując bardzo przystępną cenę. Patrząc na nagrody i opinie mechaników, chyba nam się to udaje. Dla mnie jednak najważniejsze jest to, że produkt jest całkowicie tworzony w naszym kraju. Sam zakład produkcyjny to ok. 300 osób, Dodając do tego dystrybucję i transport okazuje się, że kupując produkt SJD ProTech dajecie Państwo pracę 500 Polakom, którzy płacą podatki w  Polsce i  wzmacniają naszą gospodarkę. Przy zakupie produktów zachodnich niestety pieniądze wypływają z kraju. Tak działają największe gospodarki świata: niemiecka, japońska czy amerykańska. Jeżeli Japończyk ma do wyboru 2 produkty tej samej jakości to wybierze rodzimy produkt. W naszym kraju niestety jeszcze to tak nie działa, ale mam nadzieję, że to się niedługo zmieni. Biorąc jeszcze pod uwagę konkurencyjne ceny produktów SJD ProTech jestem nawet tego pewien.

nr 3(9) MARZEC 2013

59


KALENDARIUM HISTORII MOTORYZACJI

‣ ŚWIECA ZAPŁONOWA

Świeca zapłonowa

mała iskra, a wielki wizerunek Historia wynalazku i pomysły na budowanie marki

Kiedy przeciętny motocyklista wsiada na swój motocykl, najczęściej przekręca kluczyk w stacyjce, oczekuje uruchomienia silnika, a kiedy to się stanie, rusza i odjeżdża. W sumie – cóż innego miałby robić? Przecież tego oczekuje większość kierowców – jazdy z punktu A do punktu B. Kiedy jednak pojawiają się problemy z zapłonem, wypadaniem zapłonu i kiedy nasz bohater ląduje w serwisie i słyszy „Świece” – jest to doskonała okazja, by opowiedzieć mu historię tego wynalazku a przy okazji dać wybór. Bo choć wszyscy producenci twierdzą, że mają świece najlepsze – sposób w jaki opowiadają czyni ogromną różnicę….

60

Wynalazek – wielkie nazwiska Historia świecy zapłonowej, to historia pełna nazwisk – w tym tych najbardziej znanych. Kto nie zna Allesandro Volty, od którego nazwiska ukuto termin określający jednostkę napięcia? Prawie każdy. Jednak nie wszyscy wiedzą, że jako pierwszy zademonstrował zapłon mieszanki paliwowo-powietrznej za pomocą iskry elektrycznej. Miało to miejsce w roku 1777. Kiedy motoryzacja wchodziła w  swój początkowy, a  jednocześnie niezwykle dynamiczny okres

rozwoju, tematem świec i zapłonu zajmowało się wielu wynalazców. W  roku 1860, kiedy w  Europie trwała wojna francusko-pruska, Jean Lenoir, Francuz belgijskiego podchodzenia, otrzymał patent na swój wynalazek. (Rocznica jego urodzin minęła w styczniu – konkretnie 12.go). Jego wynalazek przypominał w dużym stopniu to, co dziś nazywamy świecą zapłonową. Lenoir miał na swoim koncie szereg wynalazców, ale do historii przeszedł głównie jako autor tego właśnie odkrycia.

nr 3(9) MARZEC 2013

Niestety, mimo takiego przełomu nadal nie potrafiono produkować świec seryjnie. Karl Benz w roku 1885 również opracował własną wersję świecy. Robert Bosch w roku 1897 posunął badania nad świecą jeszcze dalej – zastosował w silniku iskrownik.

Przez historię świecy w jej początkowym okresie przewija się jeszcze kilka nazwisk, w tym Richard Simms, a nawet Nicola Tesla. Jednak to inżynier zatrudniony przez Roberta Boscha, Gottlob Hobolt


ŚWIECA ZAPŁONOWA

Producentów było wielu…. Kiedy technologia produkcji masowej świecy była już dostępna, do boju ruszyli producenci. Już w roku 1912 Albert Ruprecht, mając 29 lat, otrzymał patent na swoją świecę i  razem z  Juliusem Behrem założyli firmę BERU, która działa do dziś. To jeden z niewielu producentów tamtych czasów, któremu się powiodło. W  latach 1900 – 1925 działało na świecie blisko 1000 producentów świec (niektóre źródła wymieniają nawet liczbę 2500) – były to zarówno firmy duże jak i mali wytwórcy, a  także firmy montujące świece z gotowych podzespołów.

kolekcjonerzy posiadają w zbiorach nawet do 4000 egzemplarzy – każdy innej marki. A  wiele świec było wyposażonych w  całkiem z  dzisiejszej perspektywy niespotykane możliwości – szybki demontaż bez narzędzi, wzmoc-

nienie zapłonu, świece z funkcją samodzielnego czyszczenia. Wiele z dzisiejszych rozwiązań w najnowocześniejszych silnikach czerpie garściami z  tamtego okresu. Dziś istnieje technologia by te pomysły wykorzystać.

reklama

w roku 1902 opracował taką świecę zapłonową, którą można było skierować do produkcji masowej. Kolejne znane postacie w  historii świec to już producenci.

‣ KALENDARIUM HISTORII MOTORYZACJI

Z podzespołów, ponieważ w przeciwieństwie do produkowanych współcześnie świec, które najczęściej wyrzucamy kiedy ulegną zużyciu, świece z  początków produkcji masowej mogły być rozmontowane i  po wyczyszczeniu wykorzystane ponownie. A  były niebywale drogie! Przyjmując jako przykład warunki amerykańskie, świeca zapłonowa z  roku 1910 kosztowała 1.25 dolara. Wydaje się niewiele, prawda? Jednak za 2,5 dolara można było kupić parę dobrych butów. Podobne relacje cenowe panowały na całym świecie – każdemu z  nas dziadkowie opowiadali o tym, ile można było kupić za jednego złotego przed wojną.

Innowacje w okresie pionierskim – piękne gadżety z lat 20-tych Prawie każdy producent miał swój sposób produkcji. Coś dodawał, coś udoskonalał. W  efekcie dziś

nr 3(9) MARZEC 2013

61


KALENDARIUM HISTORII MOTORYZACJI

‣ ŚWIECA ZAPŁONOWA – kiedy jeden koniec dawał znać o swoim wyczerpaniu, świecę wykręcano i wsadzano z drugiej strony.

62

Ciekawym przykładem niech będą świece przezroczyste. Ich element porcelanowy był całkiem przezroczysty lub wyposażony był w specjalne szkoło powiększające. Umożliwiało to obserwację powstawania płomienia w cylindrze. Poprzez regulację gaźnika mechanik mógł uzyskać czysty niebieski kolor. Nie wszystkie silniki były podatne na takie regulacje, a wielkie ośmiocylindrowce szczególnie się temu opierały. Jeżeli więc po regulacji gaźnika w  środkowych cylindrach uzyskiwano płomień niebieski, końcowe cylindry dawały płomień pomarańczowy. A jeżeli końcowe dawały niebieski, to znowu środkowe dawały pło-

mień pomarańczowy. Tego rodzaju świece, wykorzystywane także w diagnostyce silników, wykazały niedokładność ówczesnych gaźników. I to było jak wyrok. Producenci gaźników byli silnym lobby. Obserwowanie takich świec przy pracy nocą daje niesamowite wrażenie.

Sprzedajemy świece – ciekawe historie Kiedy produkt był gotowy, wkraczał na rynek przy wtórze całej machiny reklamowej. Reklamy z tego okresu oraz sprzed II wojny światowej doskonale ilustrują nie tylko metodę marketingu, ale również atmosferę warunków konkurencji. Niezależnie od tego ile prawdy było w  reklamach z  tamtych czasów – doskonale się je dziś czyta. Wiele z tych firm, o których pisałem wcześniej, w  sumie ich większość, nie przetrwała wielkiego kryzysu. Do dziś pozostało niewiele spośród tych kilku tysięcy – często wizerunkowo okopując się na swoich pozycjach. W porównaniu z  atrakcyjnością przedwojennych reklam, współczesne wydają się być niezwykle zachowawcze. Niewiele firm ma odwagę lub wolę wychodzenia poza schemat. Do tej ciekawej mniejszości należy np. NGK, o czym później.

Jedną z ciekawszych postaci w historii świecy zapłonowej był Albert Champion. Jego nazwisko, jak mało które w historii motoryzacji kojarzy się ze świecami. Champion urodził się we Francji w roku 1878. W roku 1889 był już sławny – zwyciężał w  szeregu wyścigach rowerowych i  motocyklowych. Właśnie w  roku 1889 przybył do Ameryki, zabierając ze sobą szereg swoich dwuśladów, ale miał trudność ze znalezieniem części do ich naprawy. W efekcie zmuszony był wykonać je sobie sam. Ponieważ nie było łatwo, aby pokryć bieżące koszty zaczął produkować świece i sprzedawać je znajomym.

Produkowano też świece z odpowietrznikami, świece dające dwie iskry na cylinder (te były szczególnie ciekawe, gdyż ich wady jedni producenci wykorzystywali jako zalety), świece z  cewką wbudowaną w  górną część świecy. Jednak najbardziej wymyślnym pomysłem była świeca dwustronna Powoli jego uczucia z  motocykli

nr 3(9) MARZEC 2013


ŚWIECA ZAPŁONOWA przesunęły się w kierunku automobili. Po jakimś czasie wrócił do Francji, otwierając warsztat, w  którym produkował swoje świece. Jednak już w  roku 1900 powrócił do USA na zaproszenie Charlesa Metza – miał prowadzić tam Waltham Manufacturing Company. W roku 1904 Champion przeniósł się do Flint i  właśnie tam założył Champion Ignition Company. Z  pomocą inwestorów udało mu się zamienić pasję do wyścigów w  całkiem udany biznes. Jednak jak to w  życiu bywa, gdzieś zakłócona została równowaga. Inwestorzy odwrócili się od Championa, a on sam wkrótce stracił firmę. W efekcie świece nadal były produkowane pod marką Champion, ale on sam znalazł się bez pracy. Paradoks marki.

‣ KALENDARIUM HISTORII MOTORYZACJI

gamy produktów powoduje, że legenda Championa gdzieś się rozmyła, a firma znana jest u nas z pasków, akumulatorów, żarówek czy wycieraczek, zaś druga - Champion, wchłonięta została przez Federal Mogul, także stała się częścią potężnej machiny. Federal Mogul przejął również dział świec zapłonowych do firmy BorgWagner. Czy to może oznaczać koniec indywidualnego prezentowania marki

przez BERU? Czas pokaże. Kłopoty z tożsamością Przeciętny kierowca nie ma często pojęcia co to AC Delco, BorgWagner czy Federal Mogul. Za to doskonale wie co to Bosch. Przecież Bosch to pralka albo zmywarka – powie żona. Nie – to przecież wiertarka – powie mąż. Córka podpowie, że przecież to robot w kuchni, a może szczoteczka do zębów albo maszynka elektryczna do depilacji

W 1908 roku przy wsparciu Buick Motor Company Champion stworzył nową firmę – tym razem nazwał ją AC Spark Plug Company. Sam Champion wyznaczony został na jej prezesa. W roku 1916 Alfred Sloan stworzył United Motors Company i w końcu kupił i Buicka i AC Spark Plug.

W roku 1927 Champion zmarł na atak serca. General Motors odkupił należną do niego część udziałów od spadkobierców i  przejął firmę AC Company. Z  dniem 1-grudnia 1927 AC stała się częścią General Motors, jej pełnoprawnym oddziałem. W 1971 United Motors Service zmieniła nazwę na United Delco Company, a w kilka lat później United Delco i  AC Spark Plug Division zostały połączone w  jeden organizm – AC Delco. Dziś mamy więc dwie firmy, w których produktach żyje legenda Alberta Championa. Jedna, AC Delco, nadal jest głównym dostawcą dla GM. Jednak polityka szerokiej

nr 3(9) MARZEC 2013

63


KALENDARIUM HISTORII MOTORYZACJI

64

nóg. To oni robią też świece? To jest właśnie efekt uboczny globalizacji i ogromnych korporacji. O ile w obrębie branży Bosch ma swoją wypracowaną pozycję i określoną opinię – o  tyle poza branżą świadomość związków ze świecami czy w  ogóle z  motoryzacją jest znikoma. Obecnie Bosch aktywnie działa w  pismach dla konsumentów wykorzystując swoje wieloletnie doświadczenie w produkcji podzespołów i  wkład w  rozwój motoryzacji. Ta polityka wydaje się słuszna i może przynieść efekty, jednak te akcenty wydają się delikatne, tak jakby firma nie była pewna słuszności takich działań, jednocześnie wydając miliony na telewizyjną reklamę wycieraczek, która wygląda jak reklama golarki – też produkowanej przez Boscha. Lincoln w swojej kampanii na rok

‣ ŚWIECA ZAPŁONOWA

2013 odważnie sięga do swoich korzeni. Bosch przecież ma się czym chwalić i do czego odwoływać.

Ale są firmy, które mają „znacznie gorzej”. To firmy, które po prostu nie mają pomysłu na siebie. Przejawia się to zarówno w reklamach, którym brak „tego czegoś” jak i  w  PR i  artykułach prasowych. Tylko niewiele firm przełamuje schemat i  traktuje materiały prasowe i publikacje jako formę budowania swojej tożsamości, tworząc wysokiej jakości treści, rezygnując z nudnych komunikatów pisanych z  użyciem rekordowo długich, pięciokrotnie złożonych zdań. Niezależnie od tego, jakich zaklęć będziemy używali - artykuły czy reklama motoryzacyjna – tak jak każde inne dzieło jak film czy

nr 3(9) MARZEC 2013

książka – mogą być albo ciekawe albo nudne. A nudny materiał lub artykuł, to z  czasem nudny produkt.

Praca nad marką i jej budowaniem to długi proces a  narzędziami do tego są przekazy medialne – którymi muszą po prostu opowiadać. Dlatego zdjęcia, które wygrywają na World Press Photo przede wszystkim opowiadają. Najlepsze firmy akcji robią reżyserzy, którzy robili najlepsze reklamy – potrafili opowiedzieć historię w 2 minuty.

Przykład NGK Niektórym opowiadanie udaje się znakomicie i co ciekawe nie są to opowiadania o  historii. NGK znalazła na siebie pomysł i  konsekwentnie go realizuje. Sama firma nie jest młoda, choć


x

‣x

technologia z torów wyścigowych dla Twojego motocykla! Świece NGK na oryginalnym wyposażeniu w: Aeon • Aprilia • Benelli • Betamotor • Bimota BMW • Cagiva • Daelim • Derbi • Ducati • Honda • Husaberg • Husqvarna • Hyosung Italjet • Jawa • Kawasaki • KTM • Kymco • Malaguti • MBK • Moto Guzzi • MV Agusta • MZ Peugeot • Piaggio • Sachs • San Yang • Suzuki • SYM • Triumph • Yamaha • Zongshen nr 3(9) MARZEC 2013

65


KALENDARIUM HISTORII MOTORYZACJI

‣ ŚWIECA ZAPŁONOWA Po trzecie – jasny i czytelny przekaz. Ich reklamy opowiadają. Doskonałą decyzją było wprowadzenie do reklam robota. Robota, który niszczy inne robociki, albo robota, który ma serce z  tekstem „Miłość od pierwszej iskry”. Reklamy są czyste w  formie jak dusza samuraja i  ostre w  przekazie jak jego miecz. Postawili na nowoczesność, nie zapominając o przeszłości. Każdy miłośnik motoryzacji z  przyjemnością ogląda ich katalog świec do samochodów klasycznych, który obejmuje zakresem auta produkowane w latach 1931 – 1991. Nie boją się też odważniejszych reklam, choć kampania „The Right Plug For Every Hole” może budzić kontrowersje. Jednak i z tym sobie poradzili, informując otwarcie, że kierują ją do „chłopaków z  sąsiedztwa” grzebiących samodzielnie w autach oraz lokalnych warsztatów. W  końcu – nie bez powodu mówi się, że jak ludzi mają się ku sobie, to coś „zaiskrzyło”.

66

w relacji do pionierów produkcji świec można ich uznać za „wyrostków”. Powstali raptem w roku 1936. Po udanym wejściu na rynki kilku kontynentów, do Europy zawitała oficjalnie w roku 1975. Nie miała żadnych bohaterów w swoich szeregach, nie słynie z  wynalazków, choć ma ośrodek badawczo rozwojowy w  Ratingen. Co takiego mają w  sobie ludzie tworzący tę firmę, że każdy prawie zna jej nazwę? To efekt dwóch, a  może trzech czynników – decyzji.

Po pierwsze – jakość. Z tego słyną i tym się szczycą. Bez skromności. Wpiszcie w  Google hasło „świece zapłonowe”, a  zobaczycie, że pierwsze pozycje to NGK.

Po drugie – nisza. Spytajcie jakiegokolwiek motocyklistę o świece. Wymieni tylko NGK. Resztę będzie znał, ale uzna za egzotykę. Właściciele samochodów – tu często NGK, to wybór na pierwszy montaż – także znają dobrze tę markę. Jednak świat motocykli to królestwo firmy.

nr 3(9) MARZEC 2013

W Polsce też „Iskrzy” Patrząc na mapę producentów świec zapłonowych, mamy powód do dumy. Mamy własnego producenta świec, a  tym nie może pochwalić się każdy kraj. Ten producent to „Iskra”. O ile same zakłady w Kielcach istnieją od roku 1883, produkcja świec zapłonowych i żarowych trwa nieprzerwanie od roku 1956. Historia do roku 1956 jest długa i ciekawa i jak to często bywa w naszej części Europy, związana z  produkcją wojenną, którą przestawiono na cywilną. W roku 1968 wraz z  decyzją o  rozpoczęciu produkcji świec na potrzeby Fiata 125p, od Smiths Industries z Anglii nabyto licencję i rozpoczęło się tworzenie linii produkcyjnej. Niecodziennie dowiadujemy się jak ciekawe narzędzia stosowało się przy produkcji świec w  tym


‣x

reklama

x okresie: kuźniarka, walcarka do gwintu, zgrzewarka do elektrod, piec tunelowy, linie do montażu izolatora, prasy, suszarki. Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wiele urządzeń potrzebnych jest do produkcji tak małego podzespołu jak świeca.

W roku 1987 Iskra wyprodukowała swoją 200-milionową świecę. Firmie dzielnie udało się przejść naszą transformację po roku 1991, stając się spółką akcyjną. Obecnie firma goni czołówkę światową i  produkuje świece na najwyższym poziomie. Ma również bardzo dobrą opinię wśród użytkowników samochodów i warsztatów. Sieci serwisowe niektórych marek montują i polecają stosowanie „ISKRY”. Jest to bardzo ciekawy przykład sprzężenia zwrotnego – kiedy Iskra postawiła na jakość produkcji, zostało do zauważone przez kierowców i w efekcie często kierują się oni zdrowo pojętym patriotyzmem ekonomicznym. Nie jest tajemnicą, że Francuzi kupują Peugeota i Citroena bo jest „ich”, a Niemcy VW i Mercedesa z tego samego powodu. Na tych samych podstawach Amerykanie budowali i  budują siłę swojej motoryzacji – na poczuciu patriotyzmu pojmowanego przez biznes. Skoro nie mamy własnych samochodów, uczucia warto kierować w stronę rodzimych producentów części. Być we właściwym miejscu we właściwym czasie

Tak jak Gulf podjął doskonałą decyzję wspierając Steve MacQueena w jego wysiłkach przy filmie, co połączyło markę z  wyścigami, tak w  przypadku świec tylko jedna z firm ma na swoim koncie równie spektakularne dokonania – należy przez to rozumieć, że w odpowiednim miejscu i czasie ktoś włożył właściwą świecę w odpowiedni silnik.

Tą firmą jest AC. To świece tego producenta w roku 1927 dawały iskrę w  silniku samolotu Charlesa Lindbergha w  jego locie przez Atlantyk. A  w  roku 1932 wyposażono w  świece AC silnik samolotu Amelii Earhart – także pokonywała samotnie Atlantyk. Jednak rok 1969 zapisał się w historii AC chyba największymi zgłoskami. Produkt tej marki odpalił silniki rakietowe wynoszące Neila Armstronga, Buzza Aldrina i Mike Collinsa w ich locie na księżyc. Pozostaje życzyć innym firmom by ich świece miały swój udział w równie ważnych wydarzeniach i aby potrafiły przekuć tak ważne wydarzenia na sukces wizerunkowy.

Robert Gołębiewski kalendariummotoryzacji.pl Ekspert PR branży motoryzacyjnej i budowania wizerunku firmy, autor szeregu publikacji, doświadczony tłumacz techniczny. Współpracuje z  firmami: Mitsubishi, Denso, Gates, Seat, Ducati, Toyota, Subaru, Triumph, Valtra, Landini, Gulf, Hyundai, Suzuki, Filtron i wieloma innymi. Twórca Kalendarium Historii Motoryzacji, strony www, na której gromadzi i udostępnia wydarzenia z historii motoryzacji w chronologii kalendarza – „dziś wydarzyło się” oraz nieustannie uzupełnia o nowe biografie znanych postaci. Popularyzator wiedzy o historii motoryzacji. 67 nr 3(9) MARZEC 2013


SERWIS

‣ DIAGNOSTYKA

TEXA: PROFESJONALNA

DIAGNOSTYKA MOTOCYKLI

Pracom nad tworzeniem i udoskonalaniem urządzeń TEXA towarzyszą nieustannie te same cele: zaoszczędzić czas pracy, zredukować czas komunikacji z jednostkami ECU, dostarczyć praktycznych rozwiązań i funkcji, które przyspieszą wyszukiwanie potrzebnych informacji bezpośrednio z urządzenia diagnostycznego. TEXA oferuje klientom możliwość diagnozy motocykli, quadów, skuterów wodnych i śnieżnych.

68

Dla sektora motocykli, quadów bezpośrednio do gniazda diagnoi skuterów TEXA oferuje najnow- stycznego pojazdu, co pozwala szą generację testerów diagno- na wykonanie najważniejszych stycznych. testów autodiagnostycznych oraz napraw serwisowych takich jak AXONE Direct jest uniwersalnym odczyt parametrów, kasowanie urządzeniem, które podłączamy kontrolek serwisowych, kontronr 3(9) MARZEC 2013

la i kasowanie błędów, regulacja wtrysku. AXONE Direct jest wyposażony w  oprogramowanie operacyjne IDC4 Pocket, które gwarantuje dostęp do szerokiej bazy danych pojazdów oraz szeregu informacji dodatkowych takich


DIAGNOSTYKA jak schematy elektryczne, karty techniczne podzespołów, biuletyny techniczne i wiele innych. Oferuje również innowacyjną funkcję “SZUKAJ” wspieraną przez Google. AXONE Direct jest urządzeniem prostym i intuicyjnym w obsłudze, posiadającym monitor dotykowy i  tylko 4 przyciski nawigacyjne. Wewnętrzna bateria pozwala na swobodną pracę przez 8 godzin, bez konieczności doładowywania. NAVIGATOR TXB współpracuje z  dowolnym typem komputera klasy PC Windows (oraz wszyst- Interfejs diagnostyczny kimi urządzeniami z serii AXONE). NAVIGATOR TXB Podłączany jest bezpośrednio do gniazda diagnostycznego pojazdu i  eliminuje konieczność wykorzystania uciążliwych kabli, ponieważ komunikuje się z komputerem PC za pomocą bezprzewodowej technologii Bluetooth. NAVIGATOR TXB posiada takie same możliwości diagnostyczne jak AXONE Direct dzięki zastosowaniu najnowszego oprogramowania IDC4, będącego rozwinięciem znanego IDC3, instalowanego na dowolnym komputerze klasy PC Windows. Oferuje on również możliwość wykorzystania wszystkich informacji niezbędnych podczas przeprowa- Przykład schematu elektrycznego dzania diagnostyki, wśród których znajdą się na pewno schematy elektryczne, karty techniczne, biuletyny oraz innowacyjna funkcja “SZUKAJ” wspierana przez Google. Dzięki zaawansowanym funkcjom diagnostycznym mechanik ma możliwość diagnozowania systemów silnika, immobilizera, ABS, systemu serwisowania, skrzyni automatycznej Digitek ECVT (Aprilia), alarmu, systemu sterowania podwozia itd. Umożliwia wykonywanie rozmaitych testów np. elementów wykonawczych, elektrozaworów. Daje możliwość programowania sterowników oraz konfiguracji systemu. Przykład karty podzespołu

‣ SERWIS

Direct z kablem

nr 3(9) MARZEC 2013

69


SERWIS

‣ DIAGNOSTYKA

przykład wyszukiwania informacji za pomocą funkcji Szukaj Google

Przykład informatora technicznego

Zapisane trasy / przeglądanie danych trasy

Baza danych zawiera również schematy elektryczne oraz karty techniczne systemów. Nie wspominamy już o standardowych operacjach takich, jak odczyt parametrów czy błędów oraz informacji o samym sterowniku danego systemu. Urządzenia te dzięki swej odpornej na wstrząsy, uderzenia jak i wilgoć obudowie stają się wieloletnim wyposażeniem warsztatu.

Oprogramowanie współpracujące z testerami to nowoczesna platforma IDC4 w wersji Pocket (AXONE DIRECT), Light lub Plus. Została zaprojektowana w  celu maksymalnego uproszczenia pracy mechaników z coraz bardziej skomplikowanymi pojazdami. Skonstruowana jest jako przewodnik przeprowadzania naprawy, który sugeruje mechanikowi parametry do skontrolowania i  dostarcza natychmiastowego odczytu błędów, ze wskazaniem krok po kroku całego procesu naprawy. Ta wersja oprogramowania, oprócz swoich podstawowych zadań z  zakresu komunikacji z  ECU, oddaje do dyspozycji mechanika szereg interesujących źródeł wsparcia: • schematy elektryczne - interaktywne schematy pozwalające na wyszukiwanie na sylwetce pojazdu lokalizacji wybranych na schemacie elementów, ich opisy itd. • karty techniczne podzespołów opisujące ich zasady działania • informatory techniczne będące gotowymi procedurami naprawczymi. Połączenie z siecią Internet zwiększa możliwości oprogramowania IDC4 BIKE. W sposób automatyczny, w godzinach nocnych, może ono pobierać z  serwera TEXA nowe informacje, wszystkie informatory techniczne i  karty podzespołów. Może skorzystać z  wyjątkowej funkcji TEXA „SZUKAJ” wspieranej przez Google. Wystarczy wpisać kilka informacji o  marce i  modelu diagnozowanego pojazdu, aby bezpośrednio na ekranie oprogramowania diagnostycznego otrzymać listę rozwiązań i procedur naprawczych.

• Oprogramowanie IDC4 zainstalowane na komputerze PC pozwala na wykonywanie rejestracji testów jazdy. Wybierając dowolne 8 parametrów pracy systemu, możemy przez 30 minut rejestrować test. Częstotliwość próbkowania - do 4 razy na sekundę. • Zarejestrowane testy można zapisać i w dowolnym momencie przeglądać.

70

nr 3(9) MARZEC 2013

Często zdarza się bowiem, że nieprawidłowości pojawiają się tylko w pewnych warunkach: utrata mocy na określonych obrotach, kontrolki i  czujniki sygnali-


DIAGNOSTYKA zujące nieprawidłowości w przeróżnych sytuacjach. Wszystkie te przypadki są trudne do wychwycenia w  warsztacie. Pojawiają się ponownie zaraz po opuszczeniu warsztatu i rodzą przykre sytuacje zarówno dla kierowców jak i  dla właściciela warsztatu podważając wzajemne zaufanie. W oparciu o ich analizę mechanik będzie wiedział jak przeprowadzić naprawę.

IDC4 BIKE tworzy bazę danych wykonanych testów identyfikowanych numerem rejestracyjnym pojazdu, nazwiskiem użytkownika oraz datami wykonanych pomiarów. Raport z podziałem na wykonane trasy precyzyjnie umożliwia określenie momentu wystąpienia nieprawidłowości. IDC4 oferuje wyjątkowo szerokie pokrycie pojazdów (sprawdź na: www.texa.com/applicationlist) oraz regularne aktualizacje. Jak wspomnieliśmy na początku, w bazie występują motocykle, quady, skutery wodne i śnieżne. W kolejnych wydaniach „Biznesu Motocyklowego” omówimy: techniki diagnostyki motocykli – diagnostyka manualna oraz diagnostyka szeregowa.

Texa Poland Sp. z o.o. ul. Babińskiego 4 30-393 Kraków www.texapoland.pl info@texapoland.pl infolinia: 12 263 10 12

‣ SERWIS

NASZA SONDA Sebastian Pieczykolan, Hornet Motocykle, Namysłów

Zakup testera OBD wpływa na tempo pracy serwisu. Ważnym argumentem przy zakupie była obsługa urządzenia w języku polskim. Wcześniej korzystaliśmy z innych rozwiązań, które były tylko w języku angielskim, a słownictwo typowo techniczne wielokrotnie sprawiało nam kłopot. W dzisiejszych czasach nasza praca w serwisie bez możliwości diagnostyki byłaby jałowa, zajmuje już około 10 proc. wszystkich napraw. W początkowym okresie użytkowania TEXY korzystaliśmy z  obsługi call center. Muszę przyznać, że obsługa jest na wysokim poziomie. Człowiek po drugiej stronie słuchawki wiedział co mówi i  pomógł nam rozwiązać nie jeden problem techniczny.

Zdzisław Węgrzynowicz, Monster Bike, Warszawa

Nasz serwis specjalizuje się w naprawach motocykli Ducati i  Kawasaki. Do niedawna korzystaliśmy tylko z  dedykowanych dla tych marek testerów OBD. Tester TEXA zakupiliśmy około półtora roku temu. Dzięki temu przybyło nam w serwisie motocykli innych marek. Możliwość napraw za pomocą testera wykorzystujemy w  komunikacji z  klientami. W  okresie zimowym jak i  wakacyjnym robimy promocję. Oferujemy bezpłatną diagnostykę motocykli, dzięki temu pozyskujemy nowych klientów. W naszym serwisie przeważają nowe motocykle, gdzie za pomocą testera diagnozujemy około 10 proc. usterek. Ważnym atutem jest możliwość aktualizacji on-line.

Marcin Kaluga, B-NOX, Szczecin

Zakupiliśmy moduł TEXA w grudniu zeszłego roku. Zakup był podyktowany wieloma zapytaniami o możliwość diagnostyki w  naszym serwisie motocykli z  wtryskiem paliwa. Klienci pytali o  możliwość kasowania błędów, modyfikację map zapłonu i  bardziej zaawansowane usługi. Z  powodu braku urządzenia odprawiliśmy ich z  kwitkiem. Oceniam, że obecnie po naszych drogach porusza się około 30% motocykli z  wtryskiem paliwa, pojawiają się też markowe skutery z  wtryskiem. Diagnostyka OBD w  serwisie jest to dodatkowa usługa przyciągająca klientów, która warto eksponować w materiałach reklamowych.

nr 3(9) MARZEC 2013

71


SERWIS

‣ OLEJE

Oleje silnikowe

poradnik serwisanta W nowoczesnych motocyklach najczęściej do smarowania silnika, mokrego sprzęgła i skrzyni biegów stosowany jest ten sam olej. Dlatego oleje motocyklowe skomponowane są z olejów bazowych i dodatków w celu optymalizacji osiągów silnika przy dużych prędkościach obrotowych, ochrony ruchomych części skrzyni biegów oraz poprawy pracy i reakcji sprzęgła podczas zmiany biegów. Charakter oleju motocyklowego zdeterminowany jest też konstrukcją silnika, sprzęgła i skrzyni. Inne oleje zalecane będą do szosowych czy torowych szybkoobrotowych, wielocylindrowych motocykli o ogromnej mocy, a inne do jednocylindrowych o dużym momencie obrotowym motocykli offroadowych i jeszcze inne do skuterów poruszających się często z niewielką prędkością w zatłoczonych miastach.

Piotr Pyrka Menedżer wsparcia technicznego Motul Deutschland

72

nr 3(9) MARZEC 2013


OLEJE Jeżeli weźmiemy pod uwagę parametry obecnych silników: moc jednostkowa od 150 do ponad 200 KM/dm³ oraz prędkość obrotowa do 16000 obr/min oraz wielkość masy wykonującej ruch posuwisto zwrotny oraz geometrię układu tłokowo korbowego, to uzyskamy trudne do wyobrażenia parametry pracy oleju silnikowego w tym układzie mechanicznym. Prędkość liniowa tłoka > 30 m/s czyli około 108 km/h (67.5 mph) powoduje przy kontakcie pierścieni tłokowych z  gładzią cylindrową bardzo intensywne ścinanie warstwy smarnej, a przyspieszenie tłoka > 6000 G i  siły osiowe, dochodzące podczas zwrotu kierunku jego ruchu, do 1800 kg przy 14500 obr/ min powodują ściskanie warstwy smarnej. W  takich warunkach oraz temperaturach przekraczających często 150°C musi pracować olej. Pamiętać należy także o  pracy sprzęgła w  kąpieli olejowej, najczęściej zamontowanego na wałku skrzyni biegów za pierwotnym przełożeniem z  silnika zwiększającym moment obrotowy często dwu i  półkrotnie. Tym samym sprzęgło zamiast przenosić nominalny moment obrotowy silnika, np. 100 Nm musi przenosić 250 Nm, czyli wartość porównywalną z  dosyć dużym silnikiem samochodowym. Takie same, dwu i półkrotne obciążenia musi przenosić skrzynia biegów, a gabaryty jej są mocno limitowane. Skutkuje to często bardzo dużymi naciskami jednostkowymi na zębach skrzyni biegów i ogromnym ściskaniem i ścinaniem warstwy smarnej oraz groźbą jej zerwania i uszkodzenia zazębienia.

Wszystkie parametry olejów motocyklowych są ściśle zdeterminowane wybitnie trudnymi warunkami pracy oleju w tych trzech

układach przy bardzo niewielkiej jego objętości w układzie oraz ogromnymi ilościami ciepła przenoszonego przez olej, powodującymi bardzo dużą temperaturę jego pracy. Zdefiniujmy sobie na początek trzy podstawowe parametry związane z  pracą oleju w  motocyklu: lepkość według SAE (Society of Automotive Engineers) oraz ogólne wymagania opisane międzynarodowymi standardami API (American Petroleum Institute) oraz JASO (Japanese Automobile Standardowas Organization). WYMAGANIA MIĘDZYNARODOWE

Lepkość Pojmowanie lepkości przez Polaków zdeterminowane jest używaniem innych określeń z naszego języka. Potocznie mówimy, że olej jest „rzadki” albo „gęsty”. Tymczasem gęstość jest zupełnie inną wielkością fizyczną niż lepkość. Gęstość, to nic innego jak ciężar tylko opisujący jednostkę objętości, natomiast lepkość, to nie ciężar płynu, a  opór jaki występuje podczas przemieszczania. Dlatego płyny o  dużej lepkości, wolno przemieszczające się podczas ruchu – np. wylewania oleju z butelki opisywane są mianem „gęstych” w  potocznym języku. Te szybko się przelewające określane są jako „rzadkie”. Do opisania lepkości olejów silnikowych używana jest znana na całym świecie klasyfikacja SAE J300. Opisuje ona 6 klas olejów do użytku zimowego – stąd litera W  opisie (Winter); 0W, 5W, 10W, 15W, 20W, 25W oraz od kwietnia tego roku także 6 klas (dotychczas 5 klas) olejów tzw. letnich; 16, 20, 30, 40, 50 oraz 60. Sklasyfikowanie olejów zimowych jest oczywiste. Określone są

‣ SERWIS

przede wszystkim dwa parametry odpowiedzialne za łatwość i bezpieczeństwo uruchomienia silnika w skrajnie niskich temperaturach. Lepkość dynamiczna rozruchowa określona w temperaturach co 5°C dla każdej z klas (od -10°C dla 25W do -35°C dla 0W) mówiąca o oporach dynamicznych jakie stwarza olej silnikowy obracanemu przez rozrusznik wałowi korbowemu oraz granica pompowalności (od -15°C dla 25W do -40°C dla 0W) mówiąca o  możliwości przepompowania oleju przez zębatą pompę olejową do magistrali w  skrajnie niskich temperaturach. Przy typowej klasie lepkości olejów motocyklowych – SAE 10W-40 wartości te to odpowiednio -25°C oraz -30°C. Klasyfikacja tzw. letnia, wbrew przyjętemu odczuciu i  wykresom publikowanym w  większości publikacji, nie dotyczy górnej temperatury zewnętrznej powietrza, a lepkości oleju rozgrzanego w silniku do stałej, typowej temperatury pracy. Lepkość kinematyczną swobodnie przepływającego w kanałach oleju określono dla wszystkich klas w 100°C, a lepkość dynamiczną HTHS (High-Temperature High-Shear) opisującą opory ruchu obciążonego silnika w 150°C. Określono oleje o  niskich lepkościach, tzw. „paliwooszczędne” SAE 16, 20 i 30 oraz oleje o standardowej, wysokiej lepkości SAE 40, 50 i 60. Zamiast powielać funkcjonujące stereotypy należy przestudiować uważnie klasyfikację lepkościową SAE, by na jej podstawie przygotować analizę dobru lepkości do silników. Okazało się, że obniżanie lepkości oleju zapewnia jedną ewidentną korzyść: możliwość łatwego rozruchu silnika w  coraz niższych temperaturach, aż do -40°C dla klasy 0W-xx. Olej klasy 5W-xx zachowuje się podobnie

nr 3(9) MARZEC 2013

73


SERWIS

‣ OLEJE

w temperaturze -35°C, 10W-xx, ma tę samą płynność przy -30°C, a  najpowszechniej stosowany olej mineralny 15W-40 w temperaturze -25°C.Wynika z tego, że dolny poziom lepkości dla olejów motocyklowych nie musi być tak niski jak dla samochodów, które często uruchamiane są w niskich temperaturach. Nie wolno też zapominać o tym, że lepki (gęsty) olej przepływa przez kanały magistrali olejowej powoli stanowiąc bardzo duże opory ruchu.

leży również od rodzaju oleju bazowego używanego do komponowania środka smarnego. Wrócimy do tego zjawiska podczas opisu parametrów jakościowych oleju i składników z  jakich je się produkuje. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że zbyt niska lepkość powoduje zrywanie filmu smarnego i  wzmożone zużycie smarowanych części, ale daje mniejsze opory, czyli możliwość podniesienia mocy silnika. Poprzez zastosowanie niższej klasy lepkości SAE xx30 możemy tym samym podnieść moc jednostki napędowej. Przyglądając się uważnie tabeli zauważamy, że bez względu na zimową lepkość, takie same efekty podniesienia mocy silnika uzyskamy stosując oleje klasy SAE 5W-30 jak i 10W-30. Biorąc wszystko powyższe pod uwagę, oleje motocyklowe o  niskich lepkościach są obecnie jeszcze mało popularne i stosowane albo tylko w sporcie, gdzie ważniejsze są osiągi niż trwałość, albo w najnowszych, niektórych niewysilonych

jednostkowe są dużo wyższe niż na typowych elementach silnika. W nowoczesnym, szybkoobrotowym silniku motocyklowym znacząca część mocy silnika zużywana jest na pokonanie wewnętrznego tarcia oleju. Doskonale ten stan opisuje właśnie lepkość dynamiczna wysokotemperaturowa HTHS. Mała wartość HTHS oznacza małe opory, czyli małe straty mocy silnika, natomiast wysoka wartość HTHS, to oczywiście duże opory ruchu ale tym samym także wysoka ochrona mechanicznych mocno obciążonych części silnia, a za tym bezpieczeństwo jego pracy. Wewnętrzne tarcie oleju jest proporcjonalne do lepkości, ale za-

konstrukcjach motocykli Honda i Yamaha spełniających wymagania czystości spalin Euro III i niskiej emisji CO₂. Oleje o klasach lepkości xx-40, mające wyższą lepkość, lepiej uszczelniają, wyciszają i  zabezpieczają silnik i  przekładnię, ale są mniej korzystne ze względów ekologicznych i  powodują wzrost oporów ruchu przekładający się na mniejszą moc silnika w  porównaniu do najrzadszych stosowanych olejów motocyklowych. Oleje o klasie lepkości SAE 10W-40 zapewniają utrzymanie grubszego filmu olejowego, rozdzielającego współpracujące ele-

Uruchomiony silnik szybko się nagrzewa, a wraz z nim olej, w którym wzrost temperatury zawsze powoduje szybki spadek lepkości. Kiedyś było to przyczyną wielu poważnych awarii, gdy lepkość zadowalająca w niskich temperaturach stawała się niedostateczna w  wyższych. Dla silnika najważniejsza jest lepkość oleju w jego normalnej temperaturze pracy, gdyż od tego zależy utrzymywanie właściwej grubości filmu olejowego rozdzielającego współpracujące części i zabezpieczającego je przed zniszczeniem, a kluczowe są mocno obciążone elementy skrzyń biegów takie jak koła zębate, na których naciski

74

nr 3(9) MARZEC 2013


OLEJE menty i doszczelniającego silniki. Ponieważ o wielu wyborach decydują oba parametry – moc silnika oraz jego trwałość i  bezpieczeństwo pracy, najbardziej obecnie popularną i  zalecaną przez większość producentów silników jest klasa lepkości SAE 10W-40.

Wyższe klasy lepkości zalecane są w silnikach o  specyficznych konstrukcjach. Związane może być to zarówno z  większymi niż typowe temperaturami pracy – np. konstrukcje włoskie, ale także z  budową silników. Największy wpływ mają tu duże, trudne do utrzymania szczelności średnice cylindrów oraz rodzaj chłodzenia – powietrzne lub powietrzno olejowe. Zatem zalecenia wyższych klas lepkości: SAE 10W-50, 15W-50, 10W-60, 20W50 spotkamy albo w  specyficznych, najczęściej włoskich silnikach albo w konstrukcja jedno lub dwucylindrowych silników o  dużych pojemnościach np. BMW czy Harley Davidson. Zastosowanie oleju o  wyższej lepkości wiąże się oczywiście z  podniesieniem zdolności oleju do przeniesienia dużych obciążeń, a  zatem do podniesienia trwałości silnika i  skrzyni biegów, mniejszego zużycia oleju, ale także podniesieniu oporów ruchu, które mogą przy bardzo wysokich prędkościach obrotowych powyżej 10 000 obr/ min, powodować zauważalny spadek mocy silnika. Najczęściej jednak nie jest to aż tak istotne, gdyż jedno i dwucylindrowe silniki nie osiągają często tak wysokich prędkości wału korbowego.

‣ SERWIS

Klasy lepkości olejów silnikowych SAE J300

Klasa Niska temperatura lepkości lepkości SAE Lepkość Górny próg w mPa.s / pompowaltemp °C ności w temp. w °C 0W 5W 10W 15W 20W 25W 16 20 30 401 402 50 60

6200 przy -35 6600 przy -30 7000 przy -25 7000 przy -20 9500 przy -15 13000 przy -10 -

-40 -35 -30 -25 -20 -15 -

Wysoka temperatura lepkości Kinematycz- HTHS na / mm2/s mPa.s przy 100 °C (150 °C) Min Max Min 3,8 3,8 4,1 5,6 5,6 9,3 6,1 6,9 9,3 12,5 12,5 16,3 21,9

<8,2 <9,3 <12,5 <16,3 <16,3 <21,9 <26,1

2,3 2,6 2,9 2,9 3,7 3,7 3,7

Minimalne wymagania olejowe określone przez przoducentów jednośladów w celu poprawnej pracy mokrych sprzęgieł

Oleje do silników 4-suwowych

API Wymagania API (Amerykańskiego Instytutu Nafty) określają parametry olejów silnikowych do silników motocyklowych przy

nr 3(9) MARZEC 2013

75


SERWIS

‣ OLEJE

Klasyfikacja jakościowa

76

pomocy specyfikacji „S” (Service). Najnowszą specyfikację “SN” wprowadzono w 2010, a  najstarszą “SJ” w 2001 r. Warto wiedzieć, że nowsza kategoria spełnia wymagania poprzednich specyfikacji API. Należy pamiętać także o tym, iż specyfikacja API powstała do opisania olejów silnikowych do samochodów osobowych i  użytkowych. Ostatnie specyfikacje API dla olejów silnikowych samochodowych zakładają bardzo niskie opory ruchu, które uzyskiwane są poprzez dodawanie zaawansowanych dodatków chemicznych pracujących na powierzchni trącej, powodując poślizg i  brak zacierania i  zużywania się elementów współpracujących. Nie wolno ich stosować w zintegrowanych z mokrymi sprzęgłami konstrukcjach motocyklowych.

JASO JASO opracowało własne wymagania dla 4-suwowych silników motocyklowych - JASO T 903 podzielone obecnie na 3 kategorie - MB, MA1 i MA2, które ułatwiają wybór olejów opracowanych specjalnie dla sprzęgieł mokrych. Wymagania JASO dla silników 4-suwowych zostały zmodyfikowane jako JASO T 903:2011 w  marcu 2011 i  od tamtej pory klasę JASO MA podzielono na dwie podklasy MA1 oraz MA2. JASO MA2 opisuje najbardziej zaawansowane wymagania dotyczące poziomu tarcia sprzęgła podczas trzech trybów jazdy: ruszania, przyspieszania i jazdy ze stałą prędkością. Wszystkie motocyklowe oleje Motul do silników 4-suwowych osiągają stopień JASO MA2, podczas gdy wyczynowe oleje 300V znacząco je przekraczają.

nr 3(9) MARZEC 2013

Należy tu przytoczyć ostatnie światowe trendy w świecie olejowym i zrozumieć dlaczego zaczęto wymagać wysokich parametrów pracy sprzęgieł dla olejów motocyklowych. Większość międzynarodowych standardów olejów silnikowych do samochodów osobowych (m in. API oraz ACEA) skłania się w  kierunku skrajnie niskiej lepkości oleju. Stosowane powszechnie już modyfikatory tarcia w  samochodowych olejach silnikowych, znacząco zmniejszają tarcie w  celu osiągnięcia zmniejszenia zużycia paliwa oraz trwałości współpracujących elementów silników. Takie oleje silnikowe mogą powodować problemy z przenoszeniem siły tarcia na elementach mokrych sprzęgieł. Ślizganie sprzęgieł powodowane modyfikatorami tarcia powoduję przegrzanie, a  próba zapobiegania ślizganiu poprzez zastosowanie dużo wyższej siły ściskającej tarcze sprzęgła przede wszystkim skutkuje zmniejszeniem komfortu jego uruchamiania lewą dłonią.

Podczas badania parametrów przenoszenia tarcia według JASO określa się trzy wskaźniki. Każdy z nich odpowiada innym warunkom pracy sprzęgła. Im typowe, testowe sprzęgło podczas każdego z testów jest w stanie skuteczniej przenieść obciążenie, tym większą wartość osiąga opisywany wskaźnik i  tym wyższą klasę JASO olej jest w  stanie osiągnąć. Pierwszy sprawdzany wskaźnik opisany jest jako DFI (Dynamic Friction Index). Test odbywa się przy maksymalnej prędkości obrotowej z  maksymalnym możliwym do przeniesienia momentem obrotowym. Opisuje to sytuację osiąganą na drodze podczas przyspieszania wysokoobrotowym silnikiem przy obrotach maksymalnego momentu obrotowego. Jeżeli w takiej


OLEJE

sytuacji sprzęgło testowe się nie pośliźnie, olej dostaje wysoką wartość wskaźnika DFI i jest w stanie osiągnąć poziom JASO MA2. Jeżeli wartość momentu przy poślizgu jest bardzo mała olej dostaje klasę JASO MB.

Drugi ze sprawdzanych wskaźników nosi nazwę SFI (Static Friction Index). Sytuacja jest podobna jak podczas ruszania z maksymalnym momentem obrotowym z niewielką prędkością obrotową wału sprzęgła. Wartości opisywane są podobnie – duża wartość przeniesionego momentu to wysoki wskaźnik SFI umożliwiający osiągnięcie poziomu JASO MA2. Mały, uzyskany w  teście moment obrotowy, to JASO MB.

Trzeci ze wskaźników opisuje moment zmiany biegu z dużym uchyleniem przepustnicy – puszczenie klamki przy maksymalnym momencie obrotowym. Porównuje się w tym teście czas do zaprzestania ślizgania się tarcz sprzęgła. Im czas do wyrównania prędkości obrotowych jest mniejszy, tym dłużej „żyje” sprzęgło, gdyż nie jest przeciążane termicznie przez długi czas. Wskaźnik ten nosi nazwę STI (Stop Time Index) – czas wymaga-

ny do zaprzestania ślizgania tarcz sprzęgła. Krótki czas, czyli wysoki wskaźnik STI dla JASO MA2 i MA1 oraz niski wskaźnik dla JASO MB – długi poślizg sprzęgła. Oleje do silników 2-suwowych

JASO JASO opracowało własne trzystopniowe (FB, FC, FD) wymagania dla 2-suwowych silników motocyklowych - JASO M 345. Specyfikacja ta ocenia jakość oleju w odniesieniu do czterech kryteriów: • Skuteczność smarowania • Czystość silnika • Zmniejszenie emisji spalin • Czystość układu wydechowego

Oleje Motul do silników 2-suwowych osiągają stopień FD i FC według najnowszych wymagań JASO. Wyjątek stanowią wyczynowe oleje serii 800, które przekraczają aktualne wymagania. Poziom FD według JASO M 345 jest obecnie najwyższym poziomem jakości dla olejów do silników dwusuwowych.

‣ SERWIS

przed zatarciem i zużyciem, dokonuje się oceny zdolności przeniesienia obciążenia zacierającego oleju według bardzo wymagającego testu. TEST FZG (ASTM D5182) - FZG(Forschungsstelle für Zahnrader und Getriebebau) ocenia właściwości smarne i  przeciwzużyciowe oleju na powierzchni współpracujących kół zębatych skrzyni biegów. Koła zębate pracują z  prędkością 1450 obr./min. w  ramach 12 postępujących etapów obciążeń (maks. obciążenie 534,5 Nm) w  15-minutowych przedziałach czasowych, przy stałej temperaturze oleju 90°C (194°F). W  celu osiągnięcia wyższej ochrony przekładni dla olejów MOTUL, wprowadzono dwa etapy rozszerzone (do wartości momentu obrotowego 714,2 Nm dla etapu nr 14). Zęby koła sprawdza się po każdym etapie obciążenia pod kątem zużycia, wizualnie oceniając ślady zużycia. Oleje są następnie dzielone na 14 grup i nadaje się im współczynnik FLS (od FLS 1 – bardzo słabe parametry – do FLS 14 – doskonałe parametry).

Niniejsze badanie umożliwia sprawdzenie wymaganej grubości smarnej filmu olejowego zapewniającą niezawodność i trwałość skrzyni biegów. Wszystkie w pełni syntetyczne oleje MOTUL 300V FL oraz MOTUL 7100 Ester, także te o niższych lep kościach, osiągnęły w tym teście wartości wyższe niż wymaga tego klasa FLS 14.

Dlaczego było to możliwe, aby nawet oleje o klasie lepkości SAE 5W-30 czy SAE 10W-30, czyli o bardzo cienkim filmie olejowym, przekroczyły maksymalne wymaOCHRONA SKRZYNI BIEGÓW gane wartości ochrony pod najW celu sprawdzenia, czy olej mo- wyższym obciążeniem opiszemy tocyklowy będzie skutecznie chro- w następnych wydaniach „Biznesu nił mechanizmy skrzyni biegów Motocyklowego”.  nr 3(9) MARZEC 2013

77


TARGI I WYSTAWY

‣ OPINIE

Opinie wystawców

V Ogólnopolska Wystawa Motocykli i Skuterów Adam Badziak, Prezes Zarządu YAMAHA POL AND POSITION Widać, że importerzy tzw. japońskiej czwórki zdecydowali się na cięcie kosztów i nie pojawili się. Jednak my, jako największy dealer Yamahy i  Suzuki zdecydowaliśmy się na wystawę, gdyż miałem świadomość, że ludzie będą się tą imprezą interesowali i nie myliłem się. Statystyki z pierwszych dwóch dni pokazują, że ilość zwiedzających była niemalże identyczna jak w roku ubiegłym, Więc: wystawców było trochę mniej, mniejsze zaangażowanie dystrybutorów, co wynika z ewidentnego kryzysu w tej branży. Nie zawiedli z pewnością motocykliści – zwiedzający. Widać, że mimo, że z finansami nie jest najlepiej to już sam fakt, że się nadal jednośladami interesują dobrze wróży. Zapewne jeżeli tylko jakieś pieniądze się u nich pojawią to zostaną przeznaczone na wcześniej upatrzone akcesoria związane z  motocyklami. Osobiście uważam, że ten kryzys to myśmy sobie sami hasłowo wywołali. Wszyscy – i branża i klienci zachowują się wstrzemięźliwie.

Paweł Woźniak, Proanti

Jeżeli mówimy o nowych kontrahentach, z  którymi podpiszemy kontrakty na sprzedaż partii towarów to wygląda to podobnie jak w roku ubiegłym, czyli kilkanaście zainteresowanych firm, z  czego z  kilkoma nawiążemy współpracę. W  ubiegłym roku podpisaliśmy kilka umów z  firmami, które współpracują z  nami po dziś dzień. Jeżeli chodzi o klienta końcowego to założeniem naszym były działania wizerunkowe, pokazanie naszej marki. Piątek pod względem frekwencji był słaby czego nie można powiedzieć o sobocie i niedzieli. Obawiam się jednak, że z racji malej ilości wystawców w przyszłym roku może być gorzej.

Krzysztof Dorota, Kierownik Salonu i Serwisu, Wilmat

78

Boli nas mniejsza ilość wystawców przez co, hale nie były całkowicie zapełnione. Nie było przedstawicieli największych producentów motocykli – Hondy, Kawasaki, a jeżeli już wystawili się importerzy to z małą ilością modeli jak na prestiż tych marek i rangę targów. Tworzy to lekki niesmak. Pozytywną stroną jest to, że dopisali zwiedzający pomimo, że brakowało nowości bądź było ich bardzo mało. Wystawiało się też trochę małych firm, ale konkretnie sprofilowanych. Miały one ruch na swoich stoiskach. Oferta części i akcesoriów również była szeroka, ale pojazdów, tak jak wspomniałem była uboga.

nr 3(9) MARZEC 2013


OPINIE

‣ TARGI I WYSTAWY

Jakub Wrutniak, WUKA W targach warszawskich bierzemy udział po raz piąty, czyli od pierwszej edycji. Myślę, że pod względem zainteresowania, frekwencji jest niezmiennie chociaż w tym roku wystawców jest znacznie mniej. Nas interesuje dotarcie i do branży, jak i do klientów – użytkowników motocykli. Jednak tzw. branży tutaj brakuje. Być może wynika to z mnogości wystaw motocyklowych, których na przestrzeni minionych lat znacznie przybyło, a każdy region dąży prawdopodobnie do tego, aby mieć taką własną imprezę, a  nie każda zasługuje na miano ogólnopolskiej. Mówiąc krótko: nie można powiedzieć, że jest super, ale źle również nie jest.

Krzysztof Kryszyn, Dyrektor Sprzedaży, Safe Ride

Na targach widać jak na dłoni, że jest pewne spowolnienie w branży. Dla przykładu powiem, że w roku 2011 zwiedzający byli wpuszczani partiami, a drzwi zamykane z racji natłoku ludzi na hali. W tym roku ludzi jest mniej oraz widać też, że niektórzy wystawcy odpuścili, szczególnie ci duzi, którzy niejako „nakręcają” frekwencję. Brakuje również sceny, która była w  roku ubiegłym. Ponadto organizacja hali jest całkiem inna niż planowano na początku. Mimo tego wielu potencjalnych kooperantów branżowych jest zainteresowanych naszym produktem jakim są kamizelki z poduszką powietrzną. Na konkrety jednak trzeba będzie poczekać, gdyż nie jest to produkt tani i jednocześnie skierowany do specyficznego klienta. Dlatego branża ma świadomość, że sprzedaż tych kamizelek nie należy to łatwej, szybkiej. Ogólnie rzecz biorąc: widoczne jest oczekiwanie na poprawę koniunktury albo chociaż na rozpoczęcie sezonu motocyklowego.

Wojciech Pogoda, Manager Sieci Sklepów Detalicznych, Larsson Polska

Targi te od wielu lat wyglądają dosyć podobnie. Niemniej jednak przychodzi tutaj wielu ludzi, którzy dostrzegają nowości produktowe. Są to głównie motocykliści, klienci detaliczni. Z kolei ludzie z branży, firmy mają świadomość, że w sektorze jednośladów nie jest najlepiej, że jest trudno. Rynek trochę przysiadł, jest mniej klientów, a  klienci robią mniej kilometrów. Targi te pokazują jednak– szczególnie w sobotę i niedzielę - duże zainteresowanie klientów nowych w branży . Były tłumy ludzi, przekrój bardziej detaliczny, nam jako dystrybutorowi nie do końca na tym tak zależało, ale z pewnością wydźwięk wizerunkowy, PR-owski został osiągnięty. Trafiali się też ludzie, którzy zaczynają działać biznesowo w branży i poszukują kooperantów – rzetelnych dostawców części eksploatacyjnych, wyposażenia warsztatu czy też narzędzi specjalistycznych. Trafiają także na nasze stanowisko oferenci i dostawcy różnych towarów, które rozszerzają naszą ofertę. Jest to więc możliwość do nawiązania kontaktów, porozmawiania osobiście, pokazania i wypróbowania wielu narzędzi w praktyce. Dla tych właśnie firm co roku się wystawiamy.

nr 3(9) MARZEC 2013

79


TARGI I WYSTAWY

‣ OPINIE Michał Motyl, Alter-Moto

Niezagospodarowane miejsca wystawiennicze nie napawają zbytnim optymizmem. Jako wystawca, wzięliśmy udział w targach po raz pierwszy, więc są to dla nas zupełnie nowe doświadczenia i na pewno wyciągniemy z nich naukę na przyszłość. Cieszymy się ze sporej liczby odwiedzających i zainteresowania produktami z naszej oferty. Na ocenę efektów, jakie da nam tegoroczna wystawa, trzeba będzie jeszcze poczekać. Ważne jest to, że pokazaliśmy się, że istniejemy i stale się rozwijamy.

Robert Domański, Dyrektor Sekcji Motocykli, BMW Group Polska

Szczęśliwie się złożyło, że pojawiło się trochę słońca i widać, że niektórzy przyjechali odwiedzić targi swoimi motocyklami. Na targach jest duża frekwencja a nasze stoisko cieszy się ogromnym powodzeniem. Przeprowadziliśmy szereg konkretnych rozmów z klientami, co wynika z faktu - oprócz zainteresowania samymi motocyklami - wprowadzenia w tym sezonie programów gwarancyjnych na motocykle nowe i – co ważne – na używane również. Głównie te, które są jeszcze na gwarancji. Więc w branży nie jest raczej tak źle jak się powszechnie mówi. My natomiast się rozwijamy co ma swoje odzwierciedlenie w rozwoju sieci dealerskiej – od początku roku mamy trzech nowych dealerów a kolejny przybędzie na przełomie marca/ kwietnia.

Paweł Biedrzycki, Dyrektor handlowy, Zipp

Na pewno targi są potrzebne branży. Przynajmniej raz w sezonie trzeba się pokazać, przedstawić swoje nowości, plany, spotkać się z obecnymi klientami, poznać potrzeby potencjalnych, w tym dealerów również. To jest główny cel tych targów, który został przez nas osiągnięty. Lepiej być niż nie być, tym bardziej, że jest to obowiązek wobec naszej sieci dealerskiej.

80

nr 3(9) MARZEC 2013


OPINIE

Opinie wystawców

‣ TARGI I WYSTAWY

Wrocław Motorcycle Show 2013 Konrad Piekielnik, Modeka Polska Z pewnością jest dużo odwiedzających, mimo że trwa jeszcze zima. Ważne, że jest zainteresowanie tym, co wystawcy prezentują na stoiskach mimo szerokiego wachlarza atrakcji serwowanych przez organizatora. Cieszy nas to, ponieważ wystawiając się tutaj jako wrocławski Salon Modeka nastawialiśmy się na klienta lokalnego, a nasze działania na wystawie są typowo proklienckie - tym bardziej, że do oferty wprowadziliśmy markę DAINESE. Organizację targów oceniamy pozytywnie. Widać, że z roku na rok jest coraz lepiej. Pierwsza edycja tych targów była wielką próbą; druga to kredyt zaufania dla organizatora, a trzecia jest już sukcesem, co z resztą widać po hali. Mimo, że zabrakło niektórych znanych marek motocykli, to jednak jest co oglądać.

Edmund Heise, Moto-Akcesoria

Naprawdę bardzo dobra impreza. Ewidentnie widać, że targi wrocławskie z roku na rok są coraz lepsze. Duża liczba wystawców i odwiedzających. Porównując rok do roku motocyklowe imprezy targowe w Polsce widać, że Wrocław się pięknie rozwija. Dlatego w roku 2014 również się pojawimy, ponieważ jesteśmy bardzo zadowoleni i naprawdę warto.

Przemysław Bąk, VIMEX, Wrocław

Jestem pozytywnie zaskoczony. Nie spodziewałem się takiej ilości potencjalnych klientów. Przez dwa dni targów nasze stoisko odwiedziła bardzo duża ilość osób. Faktem jest też, że pojazdy które prezentujemy stanowią nową kategorię – UTV, Buggy są kompilacją zalet quadów i samochodów terenowych, nie posiadając wad wspomnianych. Cel jaki sobie postawiliśmy to budowanie świadomości konsumenckiej – na tym etapie jesteśmy. Uważam, że jest duża przyszłość dla pojazdów UTV, Buggy. Do samej organizacji targów nie mam żadnych zastrzeżeń – jest to standard europejski. Impreza była dobrze rozpropagowana w mediach o  czym świadczy frekwencja. Dlatego w  przyszłym roku ponownie chcemy się pokazać. nr 3(9) MARZEC 2013

81


TARGI I WYSTAWY

‣ OPINIE Małgorzata Lener, Dyrektor, Multibank, Oddział bankowości Detalicznej BRE Banku S.A. Na targach motocyklowych jesteśmy po raz pierwszy. Nasz cel to pozyskanie do współpracy nie tylko wystawców, ale i klientów odwiedzających targi. Rozmawiamy, zbieramy ankiety, opinie, a po targach będziemy się kontaktowali bezpośrednio. Mamy w ofercie zarówno kredyty na motocykle, jak również rachunki indywidualne. Na targach jest bardzo duży ruch, niewykluczone, że wynika to z ładnej pogody, ale i faktu, że organizator zadbał o wiele imprez towarzyszących. Myślę, że z udziału w tej imprezie odniesiemy wiele korzyści.

Wielcy nieobecni Joanna Kazanecka, Yamaha Motor – Oddział w Polsce Decyzja o przekazaniu reprezentowania marki na targach motocyklowych naszym dealerom jest podparta konkretnymi korzyściami dla klientów. Zaangażowanie lokalnych przedstawicieli Yamahy w promocję marki na swoich rynkach pozwala bowiem nawiązać i  utrzymać bardziej bezpośredni kontakt z  klientami i  w  efekcie w  pełni spełnić ich oczekiwania. Dodatkowo, włączenie dealerów w obsługę targową umożliwia nam obecność zarówno na Wystawie Motocykli i Skuterów w Warszawie, jak i Wrocław Motorcycle Show czy Poznań Motor Show i prezentację oferty mieszkańcom wszystkich tych miast. Poza tym, nie bez znaczenia pozostaje również aspekt ekonomiczny. Mniejsze zaangażowanie w  wystawy targowe umożliwia nam prowadzenie innych, bardziej atrakcyjnych dla klientów działań, takich jak dwudniowe zorganizowane jazdy po Torze Poznań Platinum Yamaha Street Experience czy sponsoring imprez off-roadowych Polish ATV Challenge i Przeprawowy Puchar Polski ATV Polska PZM.

Paweł Iwanicki, Dyrektor Działu Motocykli, Suzuki Motor Poland

82

Nie do końca jestem przekonany, czy udział importera w targach, w  gruncie rzeczy lokalnych jest wskazany. Ranga importera wymaga aby stoisko reprezentowało konkretny poziom, a  to nie przystaje do takiej imprezy (to zbyt wysokie koszty, tak dla importera jak i dla jego klientów). Głównie mam na myśli importerów motocykli ponieważ trochę innymi prawami rządzi się sektor części i akcesoriów. Często na targach prowadzona jest sprzedaż bezpośrednia i impreza nabiera charakteru czysto komercyjnego, a nie wystawowo-marketingowego, chociaż

nr 3(9) MARZEC 2013


OPINIE

‣ TARGI I WYSTAWY

i te firmy mają przedstawicieli działających w regionach. Ponadto okres marca czy kwietnia to trochę za późno na przedstawianie nowości, które bez tłoku, ścisku i płacenia za wstęp na targi można obejrzeć w komfortowych warunkach w  salonie autoryzowanego dealera. Zwracam uwagę na fakt, że na zachodzie Europy targi, na których odbywają się premiery organizowane są w okresie od października do lutego, co ma z pewnością głęboki sens. Uważam również, że w Polsce warto działać, promować się lokalnie ponieważ docieramy z produktami, usługami do właściwej grupy odbiorców. Dlatego w Warszawie wystawiał się nasz dealer Suzuki Piaseczno, gdyż zwiedzającymi byli ludzie mieszkający w tym mieście i okolicach. Krajowym organizatorom targów (Warszawa, Wrocław, Poznań), mimo wysiłków i najszczerszych chęci trudno będzie stworzyć w Polsce imprezę ogólnokrajową, ponieważ wcześniej czy później przedsięwzięcie takie będzie skręcało w kierunku lokalnego. Aby utrzymać ogólnopolską rangę wydarzenia, w  takie przedsięwzięcie musiałyby zaangażować się również władze regionu, miasta, samorządy i inne instytucje, ponieważ organizator wraz z wystawcami mogą tego po prostu nie udźwignąć szczególnie biorąc pod uwagę wielkość polskiego rynku (przynajmniej obecnie). Niestety wygląda na to, że na polskim rynku raczej nie należy się spodziewać wystawy na której producenci będą pokazywali prototypy i inne produkty przyszłości na pięknych, wielkich stoiskach. W  dobie wszechobecnego internetu, popularność najbardziej renomowanych imprez (Kolonia, Paryż, Mediolan) systematycznie spada, niestety my nie możemy iść pod prąd. Jeśli tam jest coraz „chudziej” to my powinniśmy robić podobnie a ponieważ nasz poziom był jeszcze bardzo niziutki, to lepiej było przeciąć to czystym chirurgicznym cięciem. Impreza handlowa, a  taki według mnie miała charakter Wystawa w Warszawie jest jak najbardziej godna poparcia - niech zajmują się tym dealerzy, nawiązują kontakty z klientami i oczywiście sprzedają. Z pytaniem o powody zaniechania uczestnictwa w targach, zwrócilismy się do importerów z tzw. Wielkiej Czwórki. Z chwilą oddawania tego wydania „Biznesu Motocyklowego” więcej odpowiedzi nie otrzymaliśmy. 

nr 3(9) MARZEC 2013

83


WYDARZENIA

‣ RIDE 2 LIFE

Motocyklowa wyprawa po życie

Motocykle już są. Musimy je przygotować i wyposażyć. Damian Śmigielski - po prawej

Piotr Uljasz

W maju 2013 roku dwaj motocykliści Piotr Uljasz i  Damian Śmigielski przejadą 3500 km dookoła Polski. Ich celem jest zebranie pieniędzy na leczenie dla Piotra, który jest chory na stwardnienie rozsiane (SM) i popularyzacja wiedzy o tej chorobie. Ride 2 Life zostało objęte patronatem Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego.

84

Ride 2 Life to projekt dwóch przyjaciół motocyklistów – Piotra Uljasza i Damiana Śmigielskiego. Motocyklowa wyprawa dookoła Polski była od dawna marzeniem Piotra, który od 10 lat choruje na

stwardnienie rozsiane. W realizację tego marzenia zaangażował się Damian – kolega Piotra ze szkoły średniej i  dziennikarz motoryzacyjny. Podejmując wyzwanie Piotr postanowił pokazać, że nawet tak ciężka choroba nie przeszkadza w realizacji marzeń, a niemożliwe staje się możliwe.

Trasa wyprawy została przygotowana w taki sposób, aby odwiedzić jak największą liczbę miejscowości. Wiedzie ona dookoła Polski – w  ciągu 10 majowych dni Piotr i Damian przejadą około 3500 km i odwiedzą takie miasta, jak Gdańsk Międzyzdroje, Biały-

nr 3(9) MARZEC 2013

stok czy Kudowa Zdrój. Wyprawa zaczyna się 10 maja w Gdańsku, a  kończy 19 maja na Helu. Celem naszej wyprawy jest zebranie pieniędzy na leczenie i popularyzacja wiedzy o SM.

W grudniu 2012 roku rozpoczęliśmy przygotowania – wyznaczyliśmy trasę i  zaprosiliśmy do współpracy partnerów. Chcemy zachęcić wszystkich do wsparcia naszej inicjatywy – znajdziecie nas na Facebooku i na Twitterze, możecie też przyłączyć się do nas na trasie. Szczegóły wkrótce – mówi Piotr Uljasz.


RIDE 2 LIFE

‣ WYDARZENIA

10 maja zapraszamy na piknik w Gdansku w Carrefour Morena 11 maja zapraszamy motocyklistow na start wyprawy,

który nastąpi sprzed Urzędu Miasta Hel

PATRONAT:

Stwardnienie rozsiane (łac. Sclerosis Multiplex – SM) to jedna z najczęstszych przewlekłych i  nieuleczalnych chorób neurologicznych, która dotyka przede wszystkim ludzi młodych, schorzenie to jest zazwycza diagnozowane pomiędzy 20 a  40 rokiem życia. SM jest chorobą autoimmunologiczną – organizm atakuje własną tkankę w przekonaniu, że jest to ciało obce. W przypadku SM

atakowana jest mielina – substancja otaczająca komórki nerwowe w mógu i rdzeniu kręgowym. Prowadzi to do uszkodzenia osłonki mielinowej wokół nerwów, co powoduje częściowe lub całkowite przerwanie przewodzenia implusów nerwowych, a w konsekwencji częściowe upośledzenie lub całkowitą utratę określonych funkcji organizmu, np. funkcji ruchowych.

W walce z chorobą od lat wspiera Piotra firma Carrefour Polska – jego pracodawca, a zarazem partner strategiczny wyprawy.

Partnerami technologicznymi są: Yamaha Motor Polska - dostarcza motocykle Yamaha XT660Z Tenere oraz odzież motocyklową. Fiat Auto Poland – dostarcza samochód wsparcia Fiat Freemont. Orlen Paliwa – pokrywa koszty paliwa.

Facebook: www.facebook.com/Ride2Life Twitter: www.twitter.com/wyprawaR2L

Do obejrzenia: O wyprawie i o sobie opowiadają Piotr Uljasz i Damian Śmigielski http://www.youtube.com/watch?v=yZQSkMdDcw8 Dlaczego warto mieć marzenia? http://www.youtube.com/watch?v=voio2E38uCU

Dodatkowe informacje: Maja Zupok 516 735 416 majazupok@gmail.com

Damian Śmigielski 696 497 913 damian@gprk.pl

ZAPRASZAMY MOTOCYKLISTÓW I FIRMY Z BRANŻY JEDNOŚLADÓW DO WSPARCIA PODCZAS WYPRAWY! nr 3(9) MARZEC 2013

85


AKCESORIA / NOWOŚCI 2013

‣ MODEKA

Odzież tekstylna i skórzana na sezon 2013 producent debiutuje linią Modeka Start, adresowaną głównie do początkujących motocyklistów. Linię tworzy kilka modeli trójwarstwowych w atrakcyjnych cenach (Flagstaff, Pace, Mara). Propozycja z przeciwległego krańca półki cenowej, to Longway - pierwsza w kolekcji Modeki kurtka z laminatem membrany Sympatex i Cordury 500 D. W zapewnieniu optymalnego komfortu termicznego membranę wspierają TFL Cool System, podszewka CoolMax i wypinana bluza softshell. OdUniwersalne tekstylia Flagowy model na sezon 2013 to blaski 3M Scotchlite i kompletny Ventura GT - uniwersalny komplet zestaw protektorów SaS-Tec z Kevlarem zapewniają bezpieczną turystyczny, który dzięki nowojazdę. czesnym materiałom jest lekki i wygodny, a przy tym odporny na uszkodzenia. Wypinane warstwy Skórzane nowinki Choć Modeka kojarzona jest (w tym wysoce efektywna memgłównie z odzieżą tekstylną, nie brana Sympatex) w połączeniu zapomina o fanach skóry. Przykłaz zaawansowanym systemem dem jest Kyalami, bogato wyposawentylacji pozwolą dostosować żony dwuczęściowy kombinezon się do każdej pogody. Inne trójsportowy z grubej skóry bydlęcej. warstwowe nowości to np. turyDuża ilość elastycznych paneli, styczna kurtka Fluotech z odsłakomplet certyfikowanych proteknianymi neonowymi panelami, dedykowana jeździe offroadowej torów SaS-Tec , tytanowe wzmocnienia oraz slidery gwarantują kurtka Off Router z impregnacją Nano-Tex i odpinanymi rękawami komfort i bezpieczeństwo miłoczy wreszcie krótka kurtka Askari śnikom sportowej jazdy. Z kolei kurtka Indianapolis z panelami w stylu sportowym. W tym roku Jak co roku tekstylia są mocną stroną Modeki, niemieckiego producenta odzieży i akcesoriów motocyklowych. Firma inwestuje przede wszystkim w trójwarstwowe, uniwersalne konstrukcje wykorzystujące nowe technologie służące poprawie komfortu i bezpieczeństwa. Nie brak jednocześnie ciekawych nowości wśród odzieży skórzanej, a także interesujących propozycji dla zwolenników miksowania trendów.

86

nr 3(9) MARZEC 2013

z perforowanej skóry i wstawkami ze stretchu subtelnie tylko nawiązuje do sportowego stylu, dzięki czemu pasuje do różnych typów motocykli.

Łączenie trendów Dla tych, którzy cenią sobie zarówno skórę jak i tekstylia, Modeka przygotowała kurtkę Street Attack - udany miks licowej skóry i materiału Hitena. Wypinana membrana, system Airvent, protektory SaS-Tec i dodatkowe wzmocnienia piankowe dają pełną wygodę i ochronę. Również dłuższa turystyczna kurtka Texas Evo ciekawie łączy zalety skóry i materiału tekstylnego, tym razem w stylu klasycznym. Podsumowując: w ofercie Modeki każdy użytkownik jednośladów znajdzie coś dla siebie. Firma nie zapomniała również o motocyklistach płci pięknej: przekrój kolekcji damskiej przedstawiliśmy w poprzednim wydaniu BM.

Wyłącznym importerem marki Modeka na rynek polski jest firma Modeka Polska Konrad Piekielnik z siedzibą w Świdnicy.

Więcej informacji: modeka.pl


MODEKA

‣ AKCESORIA / NOWOŚCI 2013

Nowości

Ventura GT

MODEKA

Flagstaff

Street Attack

Texas Evo

KOMBINEZON kYALAMI nr 3(9) MARZEC 2013

87


Z BRANŻY

‣ NOWOŚCI

Nowości rynkowe Filtry oleju K&N dostępne już w Larsson Polska Od początku marca, oferta produktów K&N dostępnych w Larsson Polska powiększyła się o filtry olejowe. Marka K&N jest synonimem wysokiej jakości oraz innowacyjności. Najbardziej znane są oczywiście filtry powietrza, które dzięki zastosowanym materiałom praktycznie nie wymagają wymiany. Wystarczy je co pewien czas czyścić i nasączać specjalnym preparatem. Wśród filtrów oleju na uwagę zasługują głównie filtry puszkowe, w  których zastosowano dość wygodne rozwiązanie, polegające na wyposażeniu ich w  centralnie umiejscowioną nakrętkę, umożliwiającą odkręcenie filtra bez konieczności posiadania specjalnego klucza do filtrów oleju. Wystarczy klucz płaski lub oczkowy w  rozmiarze 17, aby obsłużyć wszystkie puszkowe filtry oleju firmy K&N.

Nowa tablica reklamowa przewodów hamulcowych HEL

Dostępna jest nowa tablica reklamowa prezentującą przewody hamulcowe w oplocie HEL Performance. Tablica zawiera zwięzłe informacje o  przewodach HEL, próbki przewodów w różnych kolorach, wysokiej jakości zdjęcie kolorowych końcówek oraz przykładowy zestaw przewodów HEL. Obecność tablicy w sklepie lub serwisie zdecydowanie ułatwia proces sprzedaży przewodów. Zainteresowani posiadaniem takiej tablicy proszeni są o kontakt mailowy kontakt@przewodywoplocie.pl lub telefoniczny 58 732 5449.

88

nr 3(9) MARZEC 2013


NOWOŚCI Wielozadaniowe oparcie od Kuryakyna!

Kuryakyn wprowadził na rynek nowy produkt, który kompleksowo załatwi sprawę oparcia pasażera, kierowcy oraz bagażnika. Raz zainstalowany system w mgnieniu oka i bez użycia narzędzi można przekształcić z oparcia pasażera w wygodne oparcie kierowcy. Dostepne zarówno w chromie jak i w czerni. Do oparcia trzeba dokupić oddzielnie zestaw montażowy do odpowiedniego motocykla. Niestety na chwilę obecną zestawy produkowane sa tylko do Harley. Niebawem ukaże się nowy katalog Kuryakyn 2013... śledźcie co będzie nowego!

LIDOR - MOTOROWNIA, POZNAŃ TEL. 616500010, 531400055 e-mail: oferta@lidor.pl, www.lidor.pl

Kompaktowe komputery motocyklowe MGI

Komputery MGI swoim poziomem technologicznym tworzą nową jakość na rynku elektronicznych akcesoriów. W niewielkich rozmiarach łączą zalety większych komputerów motocyklowych, a  także mniejszych wyświetlaczy biegów. Sztandarowy model MGI F103 pełni funkcję m.in. wyświetlacza biegów, obrotomierza, prędkościomierza, woltomierza, zegara, kalendarza i  wielu innych urządzeń. Dzięki precyzji pomiaru komputery MGI cieszą się dużą popularnością wśród motocyklistów. Wysoką jakość i niezawodność potwierdza homologacja. Cena detaliczna: 479 zł

Nowe obuwie ochronne FLEXITEC od Würth

W marcu Würth wprowadził ciekawe nowości na rynek polski. Jedną z  nich są wygodne, ochronne obuwie MODYF serii FLEXITEC. Buty zostały wykonane z delikatnej, oddychającej skóry licowej z komfortową, tekstylną wyściółką. Wszystkie modele posiadają odblaskowe wykończenia, stalowy nosek ochronny, antyprzebiciową wkładkę. FLEXITEC zapewniają wysoką elastyczność i naturalne ułożenie stopy podczas chodzenia. Optymalnie przenoszą siły nacisku, chroniąc stawy i stabilizując je podczas długotrwałej pracy, absorbują energię w  okolicach pięty, redukując przeciążenia kręgosłupa. Przynależność do kategorii S3 oznacza, że buty są nieprzemakalne, antyelektrostatyczne oraz odporne na oleje. Użytkownicy docenią jakość wykonania obuwia, ale i wysoki komfort codziennego użycia.

‣ Z BRANŻY


Z BRANŻY

‣ NOWOŚCI Akcesoria 4 Racing Components

Kolejną nowością w ofercie 4motoracing.pl są akcesoria motocyklowe firmy 4 Racing Components. Zakres produktów obejmuje sportowe sety podnóżków, protektory osi, crash-pady, osłony dekli oraz wiele innych akcesoriów. Więcej informacji na stronie www.4motoracing.pl

Zestawy słuchawkowe Twiins Zapraszamy do zapoznania się z nowością na rynku wśród zestawów Bluetooth. Hiszpański producent Twiins, stworzył uniwersalne zestawy słuchawkowe, pozwalające na prowadzenie rozmów telefonicznych, łączność z GPS, słuchanie muzyki, a nawet rozmowy z pasażerem podczas jazdy jednośladem. Każdy system montowany jest w całości wewnątrz kasku. Ceny zestawów zaczynają się już od 199zł! Zapraszamy do zapoznania się z ofertą. www.motokoce.pl

Vintage Black LEM Roger

Do rodziny stylowych kasków LEM Roger, w której dostępnych jest ponad 25 wzorów malowania, dołączył ostatnio model Vintage Black. Kask charakteryzuje czarny lakier, delikatnie zaznaczony, typowy dla kasków LEM pasek, idący przez grzbiet, który gustownie wnika w czarne tło oraz wyjątkowy, zamszowy kołnierz, kryjący smycz, na wzór modeli 2012.   Polecamy również zapoznanie się z pełną ofertą kasków LEM na stronie www.motokoce.pl oraz zapraszamy do kontaktu pod adresem email: kontakt@ altermoto.pl

90

nr 3(9) MARZEC 2013


NOWOŚCI

‣ Z BRANŻY

Profesjonalne czyszczenie i niezawodna ochrona Firma MEWA oferuje czyściwa wielokrotnego użytku MEWATEX do zastosowań przemysłowych. Są to czyściwa tekstylne wielokrotnego użytku, wchłaniające duże ilości cieczy (smary, oleje, rozpuszczalniki, farby itp.). MEWA oferuje również szeroki asortyment artykułów bhp własnej marki KORSAR: rękawice oraz obuwie ochronne, przeznaczone do codziennej pracy w  warsztacie lub na stanowisku obróbki, jak też do zastosowań specjalnych. W pracach warsztatowych pomocna jest także mata wchłaniająca MULlTITEX, która absorbuje plamy oleju, kałuże wody oraz wszelkie wycieki. Chroni maszyny, stanowisko pracy i posadzkę przed zabrudzeniami oraz działaniem cieczy będących substancjami niebezpiecznymi. MEWA jako godny zaufania partner oferuje swoim klientom rozbudowaną sieć zaopatrzenia i  perfekcyjną logistykę, co wraz z  ekologiczną produkcją i sumienną kontrolą jakości stanowi gwarancję niezawodnych dostaw.

Skoczek od POWERBIKE Jumper z hukiem wskoczył do kolekcji włoskiego producenta jako nowość 2013. Korzysta z technologii rodem z  wyższych modeli. Atestowana skorupa Airoh Jumper’a  ozdobiona regulowanym daszkiem kryje bardzo wygodne wnętrze z  materiału Sanitized®, które nadaje się do prania. Dzięki rewelacyjnemu stosunkowi jakości do ceny z pewnością znajdzie szerokie grono odbiorców z dziedziny Enduro/ MX. Cena: kolor – 599 zł, grafika – 649 zł. Importer: www.powerbike.pl

Buntownik od POWERBIKE Arai, marka która nie ulega trendom i stawia na maksymalne bezpieczeństwo, to absolutnie niedościgniony wzór dla innych. Rebel wyprzedza konkurencję już na starcie, a perfekcyjne dopasowanie do nurtu street-fighter sprawia, że jest to jedyny słuszny wybór. Długo oczekiwany, nowy model uzupełniający kolekcję Japończyków jest wreszcie dostępny! Cena: od 2199 zł. Importer: www.powerbike.pl nr 3(9) MARZEC 2013

91


Z BRANŻY

‣ NOWOŚCI Idealnie sportowy kombinezon z POWERBIKE Arlen Ness 9686 to dwuczęściowy kombinezon z  najwyższej półki. Marka zdobyła swoją popularność dzięki najwyższej jakości oferowanych produktów i również w tym przypadku jest to uzasadnione. Umieszczono w  nim poszukiwane przez klientów rozwiązania, takie jak odpowiedni krój, elastyczne wstawki oraz wymienne slidery. Cena: 2699 zł, Importer: www.powerbike.pl

Papcie dla każdego turysty od MOTOGLOBE Mito 2 to nowość we włoskiej kolekcji na rok 2013. Buty dedykowane są ambitnym, wymagającym turystom. Najwyższy poziom komfortu w każdych warunkach gwarantują najlepsze materiały uzupełnione membraną High-Tex. Dzięki szerokiej rozmiarówce i  niskiej cenie trafią do szerokiej grupy odbiorców. Cena: 599 zł,. Importer: www.motoglobe.pl

11/10 daje MOTOGLOBE

RPHA 10+ to jedna z kilku nowości ’13 od HJC. Rewelacyjnie wyposażony kask miażdży konkurencję, co potwierdzają testy magazynu Motorrad. Wybrał go także Jorge Lorenzo, mistrz świata MotoGP. Jest to najwyższy model produkowany przez HJC dedykowany użytkownikom z  zacięciem sportowym, a przy tym cena nie rujnuje budżetu domowego. Cena: od 1469 zł (zależnie od malowania). Importer: www.motoglobe.pl

Garnek dla każdego od MOTOGLOBE

HJC TR-1 to kolejna nowość i przepis na dobry kask w  dobrej cenie. Zastąpił bardzo popularny model IS-16. Mimo niskiej ceny zawiera sprawdzone technologie z  najwyższej półki, oraz blendę przeciwsłoneczną z  trójstopniową regulacją. Dzięki dwóm rozmiarom skorupy grono odbiorców z pewnością będzie jeszcze szersze. Cena: 559 zł jednobarwny, 599 zł z grafiką. Importer: www.motoglobe.pl

92

nr 3(9) MARZEC 2013


NOWOŚCI

‣ Z BRANŻY

Funkcjonalność z POWERBIKE

Nitro MX630 to wielozadaniowy kask dla jeżdżących Enduro. Wiele możliwości indywidualnego dopasowania zapewniają demontowane oraz regulowane daszek i szyba. Jeden kask na wiele różnych okazji pozawala zaoszczędzić czas i pieniądze przy jednym zakupie. Cena: 399 zł. Importer: www.powerbike.pl

Angielska (R)EVOlucja, tylko od MOTOGLOBE

Kolekcję Tractech Evo zamykają sportowe buty wykonane w najnowocześniejszych technologiach. Dzięki użytym materiałom, np. Micro-Tech buty są niesamowicie wytrzymałe, bardzo przewiewne i wygodne. Dzięki nim jedziesz jak sportowiec i spacerujesz jak król! Designersko dopasowane do pozostałych elementów kolekcji. Cena: 729 zł. Importer: www.motoglobe.pl

Evo robi różnicę! Tylko w MOTOGLOBE

Topowa, wyścigowa seria RST to produkty dla ambitnych. Skórzana rękawica sportowa uszczuplona o czysto torowe dodatki, którą można nosić cały dzień. Mocna, ale lekka konstrukcja która daje najwyższy poziom komfortu i wentylacji. Szyte kevlarową nicią, z wierzchu chronią dzieloną wstawką carbonową, a  od spodu wzmocnieniami kevlarowymi. Te rękawice, to produkt w rozsądnej cenie dla wymagających. Cena: 319 zł. Importer: www.motoglobe.pl

Dopasowanie i wentylacja od MOTOGLOBE

RST Ventilator III dostępny w wersjach damskiej i  męskiej jest chyba najczęściej wybieraną kurtką całoroczną. Dzięki zastosowanym materiałom i membranie oraz podpince ocieplającej jest bardzo wszechstronna i  dopasowana do każdych warunków. Wykonane w ten sam sposób spodnie uzupełniają zestaw. Cena: kurtka: 875 zł, spodnie: 699 zł. Importer: www.motoglobe.pl nr 3(9) MARZEC 2013

93


Z BRANŻY

‣ AKTUALNOŚCI

Aktualności Tuning bez ryzyka

Importer modułów Rapid Bike przeznaczonych do tuningu motocykli oferuje, przy współpracy z dealerami, niespotykane dotąd rozwiązanie. Zapraszamy na tygodniowe, darmowe testy modułów Rapid Bike. Jeżeli zainstalowany moduł tuningowy Rapid Bike nie spełni Twoich oczekiwań, to możesz go po prostu zwrócić. Lista dealerów Rapid Bike, u których możesz zapisać sie do udziału w programie: „Testuj i Kupuj” znajduje się na stronie www.4motoracing.pl/testujikupuj/

Kawasaki w Inglot i Krawczyk Motocykle

Marzec 2013 jest dla firmy Inglot i Krawczyk Motocykle Sp. z o.o. początkiem współpracy z kolejną japońską marką . Od ponad trzynastu lat w salonie oferowano pojazdy marki Suzuki, teraz będzie jeszcze Kawasaki. Firma Inglot i Krawczyk Motocykle Sp. z o.o. jest autoryzowanym dealerem pojazdów, części oraz serwisem.

System ERP Navireo wspiera import, sprzedaż oraz serwis motocykli

94

Wilmat Sp. J. – wyłączny importer marek: LS2, Nazran, Leoshi, Awina, WM MOTOR oraz Vee Rubber, autoryzowany dealer i serwisant motocykli Suzuki, a także dystrybutor części eksploatacyjnych i  konstrukcyjnych do motocykli, motorowerów i skuterów – korzysta z systemu ERP Navireo firmy InsERT. Wdrożenie systemu ERP Navireo w  spółce Wilmat usprawniło jej pracę na wielu płaszczyznach – od przyjmowania zamówień do momentu ich realizacji. Wymiana danych ze zintegrowanym z Navireo systemem do zarządzania ruchem produktów w magazynach pozwala szybko i sprawnie definiować oraz kontrolować procesy magazynowo-logistyczne. – Możliwości głębokiej integracji, a zarazem dopasonr 3(9) MARZEC 2013

wywania się do wymagań klientów leży u podstaw dobrego systemu, którym w naszej ocenie jest Navireo. Planując dalszy rozwój szukaliśmy narzędzia, które będzie ergonomiczne w  użytkowaniu i jednocześnie umożliwi nam łatwe wprowadzanie modyfikacji wynikających z wpływu rynku na naszą działalność – mówi Andrzej Wiśniewski, współwłaściciel Wilmat Sp. J.


AKTUALNOŚCI

‣ Z BRANŻY

B.nox CDM pod nowym adresem od 2 kwietnia

Salon i serwis B.nox CDM przeniósł się z Goleniowa do Szczecina na ulicę Przestrzenną 76 (dawny Salon Renault Terlecki). Cześć sprzedażowa powiększyła się do 200 mkw. Klienci mają możliwość zapoznania się z pełna ofertą skuterów i motocykli Romet, Hyosung oraz SYM i  Dinli. Od ręki jest dostępnych około 50-60 maszyn. Dodatkowo jest komis maszyn używanych. W sklepie znajduje się również ogromny asortyment części eksploatacyjnych oraz chemii z  oferty Larsson (sklep patronacki), rękawiczki Shima (sklep premium), akcesoria marek TucanoUrbano, Nolan. Duży nacisk położono na serwis – obecnie to ponad 100mkw: dwa stanowiska napraw mechanicznych, stanowisko napraw elektrycznych oraz diagnostyki komputerowej.

Hyosung dostosowuje motocykle do nowych przepisów prawa jazdy kat. A2

Nowe przepisy dotyczące nabywania prawa jazdy w Polsce, które 19 stycznia 2013 r. weszły w życie, wprowadziły nowe kategorie prawa jazdy w tym kategorie A2. Dla przypomnienia, motocyklista z kategorią A2 może prowadzić pojazd o mocy do 35 kW i  stosunku mocy do masy nieprzekraczającym 0,2 kW/kg. Marka Hyosung przygotowała bardzo interesującą ofertę dla motocyklistów początkujących doskonale wpisującą się w  nowe przepisy. Model GT 650 P, w którym moc zredukowano do 33,9kW (46KM) oraz uzyskano stosunek mocy do masy na poziomie 0,16 kW/kg. Modele z 2013 roku o ograniczonej mocy są dostępne w  punktach sprzedaży, a już wkrótce kolejne modele marki Hyosung o pojemnościach 650ccm oraz 700ccm przygotowane specjalnie dla posiadaczy nowej kategorii prawa jazdy A2.

Quickshiftery Cordona

Firma 4motoracing.pl została przedstawicielem na Polskę szwedzkiej firmy Cordona produkującej najwyższej jakości quickshiftery motocyklowe. Produkty firmy Cordona doceniane są na całym świecie za doskonałą jakość i precyzję działania. Quickshiftery Cordona używane są przez zawodników startujących w  kategorii Moto3 oraz Moto2. W  skład oferty firmy Cordnoa wchodzą tensometryczne czujniki quickshifterów, elektronika sterująca oraz akcesoria. nr 3(9) MARZEC 2013

95


Z BRANŻY

‣ AKTUALNOŚCI Wyższa szkoła jazdy Suzuki

Rusza nowy cykl Suzuki Shell Moto Szkoły. To już kolejna edycja szkoleń, które cieszą się ogromną popularnością wśród motocyklistów chcących podnieść swoje umiejętności i poziom bezpieczeństwa. Podobnie jak w  latach ubiegłych, Suzuki zaprasza posiadaczy motocykli marki do udziału w  Suzuki Shell Moto Szkole. Zarówno początkujący, jak również doświadczeni kierowcy wyniosą ze szkolenia wiele cennych umiejętności. Każdy kurs obejmuje część teoretyczną i ćwiczenia praktyczne w zakresie manewrowania, bezpiecznego pokonywania zakrętów, omijania przeszkód i awaryjnego hamowania. Doświadczeni instruktorzy dbają o to, by przekazać wiedzę w ciekawy sposób, a nieduże grupy szkoleniowe (liczące od 6 do 12 osób) i starannie przemyślany program zapewniają komfort nauki. Szkolenia odbywają się w całej Polsce, opłata za kurs wynosi 150 zł/ od osoby i obejmuje całodniowe szkolenie wraz z obiadem.

Szczegółowe informacje oraz harmonogram Suzuki Shell Moto Szkoły dostępne są na stronie www.suzuki.pl/moto.

Honda CBR Internetowym Motocyklem Roku

otoMoto.pl, największy polski serwis ogłoszeń motoryzacyjnych, po raz drugi nagradza najpopularniejsze motocykle w Polsce. W tym roku, tytuł Internetowego Motocykla Roku po raz kolejny przypadł Hondzie CBR. Internetowy Motocykl Roku to ranking najbardziej poszukiwanych w  danym roku modeli motocykli, wyłanianych w  oparciu o  analizę liczby wyszukań dokonanych przez użytkowników serwisu. Publikacja wyników raportu, kolejny rok z  rzędu stanowi okazję do bliższego przyjrzenia się kondycji rynku używanych motocykli. - Najistotniejszym aspektem naszego rankingu jest fakt, że zwycięskie maszyny są wybierane bezpośrednio przez użytkowników zainteresowanych zakupem używanych motocykli. Każde zapytanie skierowane do wyszukiwarki otoMoto.pl, stanowi głos w  tym rankingu. Takich głosów w  ubiegłym roku było ponad 35 milionów – mówi Marcin Świć, dyrektor serwisu otoMoto.pl.

96

nr 3(9) MARZEC 2013


AKTUALNOŚCI

POWERBIKE umacnia swoją

‣ Z BRANŻY

pozycję dostawcy

artykułów serwisowych dla motocykli

Krzysztof Rzadkowski Dyrektor Generalny Powerbike

Powerbike dotąd kojarzony był na rynku głównie jako dostawca odzieży motocyklowej i kasków. Bardzo szeroka oferta najlepszych produktów światowych marek oraz dobrze funkcjonujący system logistyczny to dotychczasowe domeny tej firmy.

Mówi Krzysztof Rzadkowski – dyrektor generalny Powerbike: „Ciągle się rozwijamy, aby być prawdziwym partnerem dla naszych klientów. Artykuły serwisowe zawsze stanowiły ważną część naszej oferty. W tym roku dzięki sugestiom klientów oraz analizie trendów rynkowych możemy wdrażać w życie starannie zaplanowanie działania. Pozwolą one naszym partnerom korzystać z potencjału Powerbike również w tym fragmencie działalności. Podeszliśmy do tematu systemowo już na etapie budowania naszej nowej siedziby, w  której pracujemy od prawie roku. Rozwiązania magazynowo - logistyczne, które stworzyliśmy, dają nam możliwość sprawnej obsługi zamówień oraz zapewnienia dostępności towarów. Dostosowaliśmy również nasz system współpracy z  klientami – dziś klient ma możliwość łatwego zamawiania większości części motocyklowych za pomocą bazy motocykli (tych którzy jeszcze nie mieli okazji zapoznać się z  tym narzędziem zapraszam do skorzystania z  tej opcji w  Powerlink).

Poza tym dostosowaliśmy naszą ofertę akcesoriów serwisowych do potrzeb rynku. Dzięki temu, że zostaliśmy oficjalnym importerem i dystrybutorem łańcuchów RK na polskim rynku, zapewniamy jeszcze lepsze ceny, najszerszą ofertę i  dostępność. Dystrybuujemy również R&G, Renthal, klocki hamulcowe SBS, NISSIN i  GoldFren, NGK, oleje i wiele innych, dużo uwagi poświęcamy marce  SW MOTECH.

Podsumowując: szkolimy naszych handlowców, aby mieli pełną wiedzę o akcesoriach serwisowych, zapewniamy dobre ceny, doskonałą obsługę logistyczną i  dostępność czyli zaspokajamy najważniejsze potrzeby klientów.

Dodatkowo w kwietniu prowadzamy akcję promocyjną dla naszych stałych partnerów – szczegóły zainteresowanym przekażą nasi handlowcy.”

nr 3(9) MARZEC 2013

97


MIESIĘCZNIK BRANŻY JEDNOŚLADÓW

DORADCA W TWOIM BIZNESIE dostępny również na smartfonach i tabletach

pobierz PDF READER z

CZŁOWIEK Z DOŚWIADCZENIEM - TOMASZ SKORZYńSKI O SWOIM SERWISIE Nr 4/2012

MAGAZYN BRANŻY JEDNOŚLADÓW

cena 8 zł

CZy pryWAtnE tory uZdroWIą polSkI Sport MotoCykloWy? w tym VAT

Nr 5/2012

MAGAZYN BRANŻY JEDNOŚLADÓW

cena 8 zł w tym VAT

motocykle / skutery / serwis / części / akcesoria / narzędzia / finanse / prawo / ubezpieczenia / rzeczoznawcy

Skutery, motorowery

motocykle / skutery / serwis / części / akcesoria / narzędzia / finanse / prawo / ubezpieczenia / rzeczoznawcy

Życie na rabacie

Co nieco o rynku

WYWIAD Z JAKUBEM RYMKIEWICZEM Honda Poland

PŁATNOŚCI KARTAMI

oferty agentów rozliczeniowych

RYNEK Off-ROADU opinie

ODZIEŻ MOTOCYKLOWA większość firm szyje w Azji

pAWEŁ pISZCZ

o rynku akcesoriów

dArIuSZ rAkoWSkI o poznańskiej "Motorowni"

EtykA MEChAnIkA każdy robi jak chce

jAk SprZEdAć kASk poradnik handlowca

Biznes Motocyklowy Nr 3(9)  

Miesięcznik branży jednośladów: motocykle / skutery / serwis / części / akcesoria / narzędzia / finanse / prawo / ubezpieczenia / rzeczoznaw...

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you