Page 1

SZTUKA

SALDO UJEMNE jak dajemy się wrobić w zakup SZTUKA każdy może być artystą ŚWIEŻAKI zabawa czy obsesja?

11

11/2017

BIULETYN INFORMACYJNY ´ AGH STUDENTOW


spis treści Netflix zuchu, znowu to zrobiłeś Śliczny Panie kupże Pan

12

Kolejna edycja Soft Skills Academy

16

Kiedy zacząć przygotowania do świąt?

18

Sztuka - właściwie po co?

22

Praca i robota

24

Zawsze jest odpowiedni moment na “formę życia”!

26

Tryptyk gier karcianych

30

Epidemia warzyw - świeżaki - złap je wszystkie

34

Redaktor naczelny: Edyta Banaś Zastępca redaktora naczelnego: Marta Nowak Szef działu dziennikarskiego: Paweł Mirowski Szef działu promocji: Mateusz Zimny Szef działu graficznego: Wanda Pietrzak Redakcja: Katarzyna Hejmo, Angelika Włusek, Paweł Kastelik, Karolina Bogacka

2

4

Stażyści: Katarzyna Karnasiewicz, Ewa Mazurkiewicz, Karol Rajda, Anna Olender, Natalia Panek, Szymon Krzak, Patrycja Chrabąszcz, Agata Niedziela, Dominika Worek, Maja Waśniowska, Gabriela Wieliczko, Adrianna Orzechowska, Bartłomiej Wawrzyniak, Krzysztof Pulak, Michalina Krzemień, Grzegorz Boroń


od redakcji Drodzy czytelnicy, Pierwsze koty za płoty. Mam nadzieję, że każdy z Was zdobył już umiejętność organizacji czasu i może odetchnąć z ulgą - w końcu to proces planowania stanowi najtrudniejszy etap. Listopad jest miesiącem, w którym możemy sobie pozwolić na usprawiedliwioną rutynę. Zanim znów wszystko zostanie wywrócone do góry nogami, gdy pochylimy się nad stertą materiałów edukacyjnych, proponujemy Wam lekkie, lecz wciąż intrygujące, artykuły naszej redakcji. W tym numerze znajdziecie wiele treści, które umilą jesienne wieczory. Mam także nadzieję, że wiele z nich sprowokuje pytanie - jakie jest moje zdanie w danym kontekście? Edyta Banaś Redaktor Naczelny BIS AGH

3


netflix zuchu, znowu to zrobiłeś! Fanom spędzania jesiennych wieczorów przy kubku ciepłej herbaty, zawiniętych w koc i spoglądających na ekrany laptopów lub po prostu fanom dobrych seriali, którzy nie czekają do sesji z nadrabianiem zaległości w oglądaniu odcinków, propozycji w najbliższym czasie nie zabraknie. Prym oczywiście wiedzie Netflix, który z każdym miesiącem przykuwa naszą uwagę poprzez coraz to nowsze produkcje na światowym poziomie. Nie należy jednak zapominać, że polska kinematografia również ma do zaoferowania kilka ciekawych tytułów, a dokładnie dwa.

4


Suburra Świetne kadry włoskiej stolicy znakomicie wpasowują się w politykę Netflixa. Świata przedstawionego w serialu nie da się przecież opowiedzieć w amerykańskiej rzeczywistości. Suburra osadzona jest w Rzymie, którym rządzą nie tylko politycy i Kościół, ale także mafia. Te trzy jednostki krzyżują się ze sobą pośród walki o swoje interesy i powoli zatracają się w swoich poczynaniach. Brakuje tu klasycznego pojedynku dobra ze złem. Raczej jesteśmy świadkami pogoni za władzą, nie tylko po trupach. W Suburrze etos ro-

dziny nie zmienił się od czasów Ojca Chrzestnego, a Stolica Apostolska już nawet nie próbuje pozostać neutralna w stosunkach z Wiecznym Miastem, rządzonym przez garniturowe osobowości. Reżyserem serialu jest Stefano Sollima, który na swoim koncie ma między innymi dobrze znaną Gomorrę. Dla fanów tego tytułu będzie to znakomita przygoda, a dla nowych widzów będzie to po prostu dobry thriller kryminalny.

5


Stranger Things Nie jest to nowy serial, ale kto jeszcze nie widział pierwszego sezonu, właśnie ma czas nadrobić zaległości. Jedna z najlepszych produkcji Netflixa, która początkowo nie zapowiadała swojego sukcesu. Ot historia o amerykańskich dzieciakach, którzy próbują odnaleźć zaginionego kolegę. Podczas poszukiwań są świadkami coraz to dziwniejszych wydarzeń, które pozornie nie łączą się w spójną całość. Każdy odcinek jest podsycony stresem, szybszym biciem serca i towarzyszącym widzowi uczuciem niepokoju. Wyśmienite pierwsze wrażenie, budowanie klimatu, napięcie i chęć poznania prawdy od pierw-

6

szego odcinka budują zainteresowanie i żądze odpowiedzi. Każda kolejna wskazówka prowadzi do coraz to bardziej zawiłych historii, wciągając widza w świat “dziwnych rzeczy”. Drugi sezon, którego premiera odbyła się 27 października, to kontynuacja wydarzeń z poprzedniej serii i warto najpierw zaznajomić się z pierwszą częścią. Nie należy jednak robić tego zbyt szybko! Uczucie pustki po obejrzeniu całego sezonu i brak dalszych odcinków skutkuje rozdrażnieniem i zagubieniem sensu życia. Czy jesteś na to gotowy?


Godless 22 listopada Netflix planuje premierę swojego nowego serialu w iście westernowskim klimacie. Godless opowiada o przestępcy Franku Griffinie, który ucieka przed zemstą swojego zwierzchnika. Wraz ze swoimi towarzyszami chce ukryć się w górniczym miasteczku La Belle. Niestety obywatele na wieść o przybyciu bandy Griffina, po-

stanawiają bronić miasteczka przed nimi. W rolach głównych wystąpią Jack O’Connell oraz Jeff Daniels. Nie jest to serial, którego nie mogę się doczekać, ale jestem ciekaw samego klimatu rzeczywistości Dzikiego Zachodu. Kolejny zwiastun tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że warto dać mu szansę.

7


Mindhunter “Aby przewidzieć ruchy szaleńca, najpierw trzeba na mordercę, wtedy robi się już naprawdę ciekago zrozumieć.” Akcja serialu toczy się w 1979 roku wie. Jeśli lubisz, kiedy ktoś zagląda do wnętrza i opowiada o dwóch agentach FBI, którzy mają Twojej głowy poprzez psychologiczne podejście, za zadanie rozwikłać zagadki niecodziennych to jest to zdecydowanie serial dla Ciebie. Pierwszy zbrodni. Najkrócej rzecz ujmując, przeprowa- sezon jest mocnym pretendentem do top 5 nodzają oni rozmowy z seryjnymi zabójcami, które wych seriali Netflixa w tym roku. Nie pozostaje naprowadzają ich na trop morderców. Kiedy od- nic innego, jak tylko przygotować kubek gorącej krywasz, że główny bohater również ma zadatki herbaty, zawinąć się w ciepły koc i nacisnąć play.

8


Alias Grace Alias Grace to krótka, sześcioodcinkowa historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Produkcja opowiada o irlandzkiej służącej, która wyemigrowała do Kanady. W poszukiwaniu lepszego życia zatrudniła się w domu zamożnej rodziny, gdzie któregoś dnia dochodzi do tragedii. Gospodyni oraz jej mąż zostają zamordowani. O dokonanie tej zbrodni oskarżono naszą bohaterkę - Grace Marks. Poznajemy ją w momencie, kiedy znajduje się już w więzieniu. W odwiedziny do niej przychodzi młody doktor, który chce poznać jej historię. Intrygująca i tajemnicza dziew-

czyna nie mówi wprost, czy jest winna zarzucanych jej czynów. Nazywana opętaną i nawiedzoną, zdaje się nic sobie z tego nie robić. Cała akcja rozgrywa się w realiach XIX wieku, co dodatkowo dodaje smaczku całej produkcji. Drastyczne sceny nie pozwalają widzowi oprzeć się silnym emocjom, a poziom realizmu i brutalności nie wyrywa nas z obojętności na los głównej bohaterki. Czy rzeczywiście słusznie odsiaduje wyrok za domniemane popełnienie zbrodni? Odpowiedź na to pytanie, możemy poznać już od 3 listopada na polskim Netflixie.

9


Belfer Nie ma chyba osoby, która nie słyszałaby o tym serialu, polskim serialu warto dodać. To wszystko co już powiedziano, to prawdopodobnie prawda i nie miałoby sensu rozpisywanie się o tej produkcji, gdyby nie premiera drugiego sezonu. Od 22 października można na antenie Canal+ każdego tygodnia towarzyszyć panu Pawłowi, który nie do końca wiadomo dlaczego podejmuje pracę nauczyciela na prowincji, będąc wcześniej uznanym belfrem w Warszawie.

10

W obliczu śmierci młodej dziewczyny próbuje dociec prawdy o zbrodni, jednak mieszkańcy miasteczka, w którym wszyscy się znają, nie są chętni do współpracy. Kuba Żulczyk w roli reżysera i Maciej Stuhr jako odtwórca głównej roli nieźle namieszali na polskiej scenie kinematografii. Pierwszy sezon przyjął się bardzo dobrze, pora na drugą część i odpowiedź na pytanie, czym teraz Pan nas zaskoczy, Panie reżyserze?


Wataha Bieszczady. Zima. Granica polsko - ukraińska. Nielegalni imigranci. Straż Graniczna. Te pięć skojarzeń najszybciej przychodzi mi do głowy na myśl o nowym sezonie Watahy. Rodzima produkcja szturmem wdarła się na piedestał najlepszych polskich seriali ostatnich lat. Spokojne Bieszczady zdają się czasem tracić swoją magię, na rzecz miejsca niebezpiecznego, w którym nikt nie może być pewny o swój los. Dostajemy obraz

niepowtarzalnego klimatu królestwa, w którym rządzą przemytnicy, bandyci i wilki. Akcja toczy się wokół nielegalnych imigrantów, którzy giną w drodze do lepszego świata w niewyjaśnionych okolicznościach. Nie muszę chyba wspominać o fenomenalnych ujęciach bieszczadzkiego krajobrazu, do którego wzdycha każdy z nas, kiedy przychodzi pora, żeby rzucić to wszystko.

A Wy, którą propozycję wybieracie na listopadowe wieczory? A może kilka z nich? Tekst: Karol Rajda

11


śliczny Panie, kupże Pan... Błądzisz labiryntem miejskiego targowiska, osaczony ze wszystkich stron chaosem mieszających się ze sobą pojękiwań zdesperowanych sprzedawców. „Śliczny panie, kupże kapcie. Wygodne, skórzane. Tanio, oj tanio!” - słychać gdzieś pomiędzy stoiskiem z wieńcami pogrzebowymi a budką z ukraińskimi słodyczami. Pfff! Przecież nie dasz się wciągnąć w tę grę. Wydaje Ci się, że znasz te wszystkie sztuczki. Czy jednak w hipermarketach, sieciówkach odzieżowych czy nawet sklepach online też jesteś taki cwany?

12


Słowa-zaklęcia Wszyscy zgodnie przyznamy, że nie sposób przejść obok wielkiego wytłuszczonego napisu „Promocja”. Jeżeli do tego jest ważna „tylko do niedzieli” lub, nie daj Boże, „jedynie dziś”, nawet apokalipsa musi w tym momencie poczekać. W końcu nie możesz okazać się frajerem-pompką, który przegapił taką „okazję”! Twoje oczy zaczynają świecić jak radar, twoje ręce świrują w jakimś nerwowym tańcu w poszukiwaniu portfela… Stop! Sprzedawcy często celowo zawyżają ceny swoich produktów, by móc potem Manipulacja, czyli forma wywoływania w osobie kusić Cię wszelkiego rodzaju zniżkami, ofertami manipulowanej określonych zachowań, które są „dwie w cenie jednej”. Możesz być pewien, że to pożądane przez manipulatora w celu osiągnię- nie Ty wyrolowałeś dyskont, kupując rzecz z 50% cia własnych korzyści, to bardzo powszechny, rabatem. To właśnie dyskont wyrolował Ciebie, acz dość kontrowersyjny aspekt świata handlu. bo pewnie, gdyby nie ta „promocja”, to żadnego Nawet nie zdając sobie z tego sprawy, jesteśmy zakupu byś nie dokonał. Uwierz, że nawet z taką narażeni na ten proceder praktycznie na każdym ceną, nie będą stratni. Szach mat dla nich. kroku, i to nie tylko w sklepach. Kolejną przynętą na przeciętnego gościa galerii Jak to jest powszechnie mówione, reklama – handlowych jest ukochane słowo „nowość”. Tym dźwignią handlu. Nie bez przyczyny. Wiadomo, sześciu literom na wejściu towarzyszy powabny że producent nie osiągnie zawrotnych notowań powiew świeżości, zapach luksusu i złowieszczy w sprzedaży, jeżeli klient nie będzie miał w ogó- wzrok znajomych, którzy w Twoich wyobrażele pojęcia o istnieniu jego produktu. Wszelkiego niach już Ci zazdroszczą, że to masz. Ach! Który rodzaju banery, spoty reklamowe, ulotki i inne Polak nie lubi podążać za nowinkami technotego typu środki mają nas przede wszystkim logicznymi tylko po to, by poczuć na sobie ten poinformować o egzystowaniu na rynku dane- prestiż. Ale cały czar pryska, gdy okazuje się, że go towaru lub usługi. Poza funkcją informacyjną, zakupiona przez Ciebie nowa konsola wcale nie ma jednak również jeszcze jedno dość istotne za- jest już taka nowa, bo znajomy z Holandii miał już danie, a mianowicie - zachęcać. W jaki sposób to taką parę dobrych lat temu i może Ci ją opchnąć robi? Tutaj specjaliści od reklamy mają ogromne w gratisie, bo się kurzy na strychu. Jeżeli „nowość” pole do popisu - od działania na nasze zmysły po jednak faktycznie jest tą „nowością”, generalnie ingerowanie w uczucia i psychikę. Granica mo- po zakupie odkrywasz ze skwaszoną miną, że ralności i wyczucia w takim działaniu jest dość wcale Ci to niepotrzebne i odkładasz ją na strych, cienka, dlatego nie raz zdarza się popełnić nie- tak samo jak przytoczony już wcześniej znajomy z Holandii. małe faux pas w tym aspekcie. 13


Sztuka układania Jeżeli wszedłeś kiedyś do hipermarketu z zamiarem kupna paczki rolek papieru toaletowego, a wyszedłeś z łazienkowym chodnikiem i parą kaloszy, gratulujemy! Padłeś ofiarą swoistego labiryntu, z tą różnicą, że w odróżnieniu od tego mitycznego, pułapka polega na czymś zgoła innym. Owszem, możesz z niego wyjść, ale nigdy z pojedynczym produktem. Cwani właściciele hipermarketów zorientowali się, że układ półek w takim pasażu nie może być przypadkowy. Zadali sobie pytanie: „A co by się stało, gdybyśmy umieścili ten papier toaletowy na samym końcu alejki?” Po co? A choćby po to, by klient, który przyszedł specjalnie po ten niezbędny mu produkt codziennego użytku, przeszedł przez dosłownie cały sklep. Stwierdzisz, że to przecież nie ma większego sensu, ale sens właśnie ma! Wzrok takiego klienta w drodze do końca alejki zdąży przykuć tabliczka czekolady, na której widok poleciała mu ślinka, pachnące, świeżo wyjęte z pieca kajzerki, które proszą się o znalezienie w jego koszyku oraz tulipany, akurat w tym kolorze, który uwielbia jego żona. Taki złapany w sieć bodźców przechodzień, właśnie przegrał walkę z przygotowaną w pocie czoła listą zakupów. Otrzeźwieje dopiero przy kasie lub w drodze do domu. Gotcha!

14

Na półkach sklepowych oprócz popularnych końcówek „99” i umieszczaniu na wysokości wzroku produktów najdroższych, co już zostało przez klientów zdemaskowane, pokuszono się o pewne nowe rozwiązanie o enigmatycznej nazwie „wyróżnik”. Wyróżnik to, jak sama nazwa wskazuje, sposób, który pozwala na wyróżnienie produktu poprzez zestawienie go z towarami przeciętnie lub minimalnie oddziałującymi na odbiorcę – głównie wzrokowo. Dopuszczalna jest tu zabawa kolorem, kształtem, rozmiarem i kartonowymi podobiznami postaci ze świata showbiznesu. By dodatkowo zarzucić wędkę na takiego Kowalskiego, oddziałuje się na jego zmysły. Zapach wyjętego dopiero z pieca pieczywa, pozytywna i relaksująca melodia w głośnikach sprawiają, że zachowujemy się jak zahipnotyzowani. To wszystko ma swoje podłoże psychologiczne. Gdy produkt kojarzy nam się dobrze, jest kolorowy i ładny, wyciągamy po niego naszą dłoń, gdy czujemy się szczęśliwi, kupujemy więcej.


Wszyscy lubimy dostawać prezenty Nie jest żadną nowością fakt, iż każdy sprzedawca stara się dbać o klienta. Kupujący to pan i władca, całujmy więc go po rękach i stopach, a otworzy przed nami swój portfel. Przemiłe do bólu panie ekspedientki, obsługa oferująca swoją niezawodną pomocą. Idealnym sposobem na złapaną rybkę jest roztoczenie wokół niej aury, która odrobinę połechta jej ego. Och! Ach! Jak mi dobrze! A co drogi pan klient powie na prezenty? Banan na twarzy gwarantowany. Punkty, karty lojalnościowe, kupony, związane z nimi bonusy i rabaty. Siódme niebo! Obdarowany jednak nie do końca zwraca uwagę na to, czy prezenty wynikające z regularnych zakupów w danym punkcie, są warte wydanych pieniędzy. Często okazuje się, że przedmiot, który otrzymamy w gratisie po zebraniu określonej liczby punktów nie jest wart zachodu. Warto sobie to uświadomić i sprawdzić jeszcze przed wplątaniem się w tę zakupową karuzelę. Człowiek podczas zakupów to człowiek w transie. Niczym zagubiona sarenka otoczona ze wszystkich stron bodźcami krzyczącymi do niej „kup!”, „potrzebujesz tego!”, leci wprost do paszczy wilka głodnego jej miesięcznej pensji, nieświadoma niebezpieczeństwa. I gdy zawodzi nawet własne poczucie samokontroli, pamiętajmy! Jeżeli nie możemy ufać nawet sobie, zaufajmy liście zakupów! Tekst: Mateusz Zimny

15


kolejna edycja soft skills academy! Chcesz polepszyć swoje umiejętności interpersonalne i społeczne? Rozwiązać swoje problemy z wystąpieniami publicznymi? Podchodzić bezstresowo do przyszłych rozmów rekrutacyjnych? A także rozwinąć wiele praktycznych umiejętności, które z pewnością przydadzą Ci się kiedyś w życiu prywatnym jak i zawodowym?

Już niedługo będziesz miał idealną szansę, aby się tego nauczyć! W grudniu czeka nas kolejna, już ósma edycja Soft Skills Academy - wydarzenia skierowanego do studentów pragnących polepszyć swoje umiejętności miękkie. Odbywa się ono nieprzerwanie od 2010 roku i za każdym razem cieszy się ogromnym zainteresowaniem. W tegorocznej edycji organizatorzy przygotowali dla nas 20 różnorodnych warsztatów (trwających średnio po 3 godziny), które odbędą się w dniach 4-8 grudnia. Będą one okazją do rozwinięcia swoich umiejętności miękkich i zdobycia szerszej wiedzy dotyczącej wielu tematów takich jak wystąpienia publiczne, sztuka negocjacji, czy zarządzanie czasem.

Całość rozpocznie się od weekendowych warsztatów “HARD”, które poprowadzi doświadczony prelegent - Andrzej Kozdęba. Odbędą się one w sobotę - 2 i niedzielę - 3 grudnia, w każdym z dni po 8 godzin. Wszystkim uczestnikom organizatorzy zapewniają wyżywienie, a także potrzebne materiały dydaktyczne. Ponadto w niedzielę - 3.12 po raz pierwszy odbędą się warsztaty “PÓŁ-HARD” trwające 8 godzin. Będą one prowadzone przez doświadczonego i znanego z poprzednich edycji wydarzenia prelegenta - Norberta Marka. Zorganizowane będą specjalnie z myślą o osobach, które nie mają czasu uczestniczyć w wersji “HARD” lub po prostu nie są jeszcze gotowi na cały weekend. Aplikować na wydarzenie możecie już od 13 listopada! Zrobić to można wypełniając formularz, który zostanie umieszczony na stronie internetowej wydarzenia. Oczywiście, nie trzeba zapisywać się na wszystkie warsztaty - możecie wybrać dowolną ilość i zdecydować się na te, które najbardziej Was interesują. Więcej informacji na stronie ssa.eestec.agh.edu.pl .

Tekst: Katarzyna Karnasiewicz

16


Foto: Marcin Mazurkiewicz, KSAF

17


kiedy zacząć przygotowania do świąt?

Po Wszystkich Świętych, kiedy światełka zniczy powoli dogasają, zapalają się kolejne. Tak jest. Właśnie nadchodzi ten czas w roku, kiedy Twój telewizor zaczyna zapewniać Cię, że “coraz bliżej święta”, a galerie handlowe przemieniają się w bożonarodzeniowe miasteczko. Nie wpadaj w panikę, nie przespałeś połowy adwentu, po prostu okres przedświąteczny został rozciągnięty do maksimum.

18


Czy aby na pewno już czas na przygotowania? Każdy na swój sposób przeżywa święta Bożego Narodzenia i okres poprzedzający je. Jedni przyjmują sceptyczną postawę w stylu „na Grincha”, inni z chęcią dają się porwać magii świąt. Niezależnie od nastawienia, coraz częściej słychać głosy irytacji, związane z wcześniejszym startem okresu przedświątecznego. W końcu co za dużo, to niezdrowo. Kiedy więc zacząć przygotowania, by zdążyć na czas i jednocześnie nie ulec szaleństwu promowanemu przez media? Jeśli chcesz cieszyć się świątecznym klimatem, tak by nie nasycić się zbytnio, zanim nadejdzie 24 grudnia, ten tekst jest dla Ciebie. 3 tygodnie przed Wigilią

2 tygodnie przed Wigilią

Zacznij od zrobienia listy prezentów. Być może po cichu liczysz na to, że w tym roku wyręczy Cię Mikołaj i unikniesz biegania po galeriach handlowych tuż przed Wigilią. Co do pierwszego pozbądź się złudzeń. Jednak w tym roku, by uniknąć frustrujących zakupów, możesz zamówić upominki przez internet. Dzięki temu oszczędzisz sobie stania w kolejkach do sklepu, a przy tym będziesz mógł skorzystać z szerokiej oferty potencjalnych podarunków. Pamiętaj tylko, żeby zamówienie złożyć odpowiednio wcześniej, by wszystko doszło na czas.

Czas wprowadzić powiew świątecznej atmosfery do Twojego mieszkania lub pokoju. Świetnie sprawdzą się białe lampki czy kolorowe światełka , które możesz zawiesić, na przykład nad biurkiem. Nie może też zabraknąć choinki. Spraw sobie małą, najlepiej sztuczną, aby towarzyszyła Ci do czasu wyjazdu do domu. Możesz porozwieszać na niej cukierki, jednak to rozwiązanie tylko dla osób o silnej woli. W przeciwnym razie drzewko może dość szybko wrócić do pierwotnego stanu. Bezpieczniejszym rozwiązaniem będzie skorzystanie z niejadalnych ozdób. Bądź kreatywny! Dekorując pokój, zadbaj o odpowiednią oprawę muzyczną. Repertuar świątecznych utworów jest na tyle szeroki, że każdy znajdzie coś dla siebie.

19


Tydzień przed Wigilią Jeśli spędzasz święta z rodziną, podzielcie się obowiązkami, by uniknąć sprzeczek i nerwowej atmosfery. Piekąc ciasta, gotując czy sprzątając, zadbaj o mentalne przygotowanie do nadchodzącego starcia z babciami, ciotkami i resztą familii. Nie unikniesz pytań o swoją przyszłość, studia i życie osobiste. Tu przyda Ci się żyłka detektywistyczna i psychologiczna w jednym, by przewidzieć ruchy przeciwników. Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, zapakuj prezenty i schowaj je przed domownikami. Kiedy już wszystko będzie zapięte na ostatni guzik, zrelaksuj się przy filmie czy serialu. Należy Ci się nagroda. Medialna otoczka to nie wszystko. Jeśli jesteś chrześcijaninem, zadbaj także o przygotowanie wewnętrzne, by był to nie tylko przyjemny ale i wartościowy czas. Niech ten nadchodzący okres pozwoli Ci ucieszyć się oczekiwanymi świętami, zamiast je zastępować. Tekst: Gabriela Wieliczko Ilustracje: Dominika Worek 20


Newsletter BIS AGH na Messengerze? SprawdĹş!

wpisz: START www.bit.ly /chatbotbis 21


sztuka – właściwie po co?

Być może wielu z was kojarzy sztukę z kunsztownymi obrazami renesansowych mistrzów, albo i zupełnie inaczej – z kilkoma niezrozumiałymi maźnięciami na płótnie („uwielbiani” przez społeczeństwo abstrakcjoniści). Czy jednak w tych powierzchownych opisach można zawrzeć sens sztuki? Czym jest? Czy w ogóle jest na coś potrzebna „normalnemu” człowiekowi?

22


Historyk sztuki powiedziałby, że według aktual- Wiemy mniej więcej czym różni się sztuka od nie nej definicji, sztuką można nazwać… wszystko, -sztuki. Teraz możemy zastanowić się nad tym, co zostanie stworzone lub odebrane jako sztu- po co nam ona? ka. Czy z tego wynika, że kiedy rzucimy jajkiem o ścianę, to możemy nazwać to rzeźbą współcze- Jej rola jest nieoceniona, lecz często również – niesną, a siebie – artystami wysokiej klasy? doceniona. Lakoniczna, intrygująca fraza napisana na murze, zdjęcie wzbudzające niejasne, przyTakie dywagacje są bardzo częste. Chyba każdy tulne wspomnienia z dzieciństwa, dźwięki wywojuż słyszał historię, w której w muzeum sztu- łujące swoją powtarzalnością fale przyjemnych ki współczesnej, pewien dowcipniś położył na ciarek, kilka kadrów w filmie, przyszpilającychharpodłodze własne okulary, a kolejni zwiedzający monię świata w zastygniętej na zawsze chwili… oglądali i komentowali je będąc przekonanymi, Sztuka to coś, co wykorzystujemy, gdy inne przeże jest to część wystawy. Dlaczego więc jedne- kazy nie zadziałałyby. To zaskoczenie, spontago człowieka nazywa się artystą, a drugiego nie, niczność, nieskrępowana twórczość. Pewna warjeśli z punktu widzenia faktów robią dokładnie tę tość, która w znaczny sposób wyróżnia nas na tle samą rzecz? królestwa zwierząt, gdyż wyłamuje się z kręgu “jedzenie-oddychanie-wydalanie-rozmnażanie”. Wszystko można zawrzeć w jednym słowie – intencja. Celem powinien być przekaz, treść, Twórczość jest eksperymentem, gdzie muzyka, wywołana emocja, natomiast forma jest dru- film, obraz czy tekst wzajemnie się przenikają, gorzędna. Gdyby więc zabawny gość muzeum syntezują i czerpią z siebie nawzajem. Na bazie zostawił swoje okulary nie tylko dla żartu, lecz tego spostrzeżenia powstał festiwal Synestezje, na przykład po to, by wywołując pomyłkę zwie- gdzie można „usłyszeć obraz, namalować słowo, dzających, wskazać na problem nierozumienia muzyce nadać barwę”. Jest to miejsce spotkasztuki współczesnej w społeczeństwie (okulary nia młodych twórców o szerokich horyzontach przecież były bez związku z wystawą, a zwiedza- i otwartych głowach. Przykład na to, że sztuka jący nie zauważyli różnicy!), myślę, że można by nie zna konwencji. Nie ma granic. to nazwać działaniem na miarę artysty. Tekst: Maja Waśniowska

23


praca i robota 24


Jedno i drugie przynosi wynagrodzenie, jednak jest między nimi subtelna różnica. Praca w przeciwieństwie do Roboty sprawia przyjemność. Jeśli więc mówisz „idę do roboty”, to na 100% jesteś albo pracownikiem fizycznym, albo nie jesteś zadowolony z obecnie powierzanych Ci zadań służbowych. Albo obie te rzeczy jednocześnie. Różne są przyczyny niezadowolenia z wykonywanego zawodu. Jednak specjaliści od karier oraz HR mówią, że jedną z najpopularniejszych przyczyn jest nuda w pracy.

Co z tym zrobić? Jak żyć? Jeżeli większość czasu spędzasz w pracy, oglądając śmieszne memy, to coś tu jest nie halo. Osobiście radziłbym Ci rzucić pracę, mówiąc korpo-mową na ASAP. Nie oglądaj się za tym, że wypłata w obecnej robocie jest dobra. Nie patrz na kolegów z boksu obok. Nie martw się, co powiedzą rodzice. Złóż wypowiedzenie i podziękuj za dotychczasową współpracę. To tylko robota i (zakładając, że jesteś studentem) umowa zlecenie – a nie cyrograf. Zaufaj mi – nie zatęsknisz za tymi szklanymi wieżowcami. Łatwo się radzi, ciężej zrobić. Nie będę Cię czarować, ale gwarantuję Ci, że rzucisz ją jak swoją byłą. Albo ona zerwie z Tobą. Zanim jednak kadrowa lub Ty dojrzejecie do decyzji, że najwyższa pora się rozstać, to trzeba jakoś żyć. Jakie są sposoby na nudę? Generalnie, to weź się do pracy. Nuda wynika z małej ilości obowiązku? Weź więcej obowiązków. Każda firma jest jak okręt, który wymaga czyszczenia z rdzy. Zaczyna się od dziobu i kończy na rufie i proces się powtarza. Na

każdym takim statku zawsze znajdzie się coś, co można zrobić lepiej. Niekoniecznie musi być to duże zadanie. Pomyśl też nad czymś, co można ulepszyć lub usprawnić, bo wiadomo jak naiwnie brzmi prośba, żeby ktoś wziął na siebie więcej pracy, bo mu się nudzi. Ale jak już jesteśmy przy ulepszaniu i usprawnianiu… Może pomyślisz o dodatkowych kursach, warsztatach? Zazwyczaj firmy mają budżety na takie rzeczy jak szkolenia. Nie ma? No to wyraź chęć, że sam przygotujesz takie szkolenie dla współpracowników. Przygotowanie prezentacji na określony temat jest również najlepszą metodą nauki, ponieważ systematyzuje się posiadaną wiedzę oraz ją pogłębia. Przygotowanie takiej prezentacji również sprawi, że urośniesz w oczach szefa. A kto wie? Może wtedy urośnie twój portfel na koniec miesiąca? Spróbuj sił w innym dziale swojej firmy. Zmień projekt, przy którym pracujesz. Może to wina aktualnie wykonywanych obowiązków lub kolegów zza kartonowej ściany sprawia, że twoja praca nie jest tak fajna, jak obiecywano na stronie firmy w zakładce “kariera”. Zmiany są dobre, weź ich spróbuj. Tekst: Paweł Kastelik

25


zawsze jest odpowied “formę życia” ! Pogoda coraz bardziej zniechęca do wychodzenia na zewnątrz, a co dopiero do uprawiania sportów, takich jak bieganie, jazda na rowerze czy rolki. Wielu z nas będzie tego bardzo brakowało. Nie mamy pomysłów na jesienną aktywność fizyczną. Chcemy krzyczeć LATO WRÓĆ!

Ale przecież, jesień i brzy oznaczają, że od dziś koni sporty wybrać na jesień, zimę, aby nie rozleniwić s dycją przez cały rok? Oczy przy obecnych sportach potrafią biegać nawet w jednak nie masz pomysłu cząć trenować przy brak czytaj nasze propozycje s rych możesz je uprawia trudne!

26


dni moment na

ydka pogoda wcale nie iec z ćwiczeniami. Jakie , a także zbliżającą się się i cieszyć dobrą konywiście, możemy zostać – prawdziwi pasjonaci okropną pogodę. Jeśli u, jaki sport możesz zaku ładnej pogody, przesportów i miejsc, w któać. To wcale nie takie

Ćwiczenia w domu Jest to zdecydowanie jedna z opcji umożliwiających nam osiągnięcie wymarzonej sylwetki niewielkim kosztem. Co do inspiracji - wszędzie ich pełno! Łatwo natrafić teraz na blogi o tematyce sportowej z mnóstwem pomysłów na ćwiczenia. Youtube wypełniony jest filmikami, na których trenerzy pokazują, jak precyzyjnie wykonywać dane ćwiczenia. Na telefon możemy pobrać aplikacje, które nie tylko pokazują, jakie ćwiczenie mamy robić, ale także mierzą nam czas ich wykonywania. Możemy ćwiczyć siłą własnych mięśni lub urozmaicić sobie trening, kupując przydatne do tego przyrządy, choćby taśmy/gumy do ćwiczeń, ciężarki i tym podobne... Wszystko zależy od nas i tego co będziemy ćwiczyć. Ważne, żeby robić to jak najczęściej, nawet po kilka minut dziennie - wtedy uzyskamy najlepsze efekty. 27


Sporty drużynowe Jeśli masz ochotę na trochę inny rodzaj ruchu, możesz spróbować różnych sportów halowych np. siatkówka, badminton, koszykówka, squash, czy piłka nożna. Są to sporty zespołowe, co może być dla nas dodatkową motywacją do ich uprawiania! Głupio przecież olać znajomych i nie przyjść na trening. Zastanawiasz się, gdzie możesz brać w czymś takim udział? Na halach sportowych dostępnych jest dużo różnych treningów (sks-ów), które umożliwiają trenowanie wielu z tych dyscyplin (najczęściej bezpłatnie). Bardzo często są tam początkujące grupy, do których możesz dołączyć. Jest także możliwość zebrania własnej ekipy i wynajęcia hali na określony dzień i godzinę. Kursy taneczne Wiele szkół tanecznych oferuje kursy dla początkujących, średnio lub bardziej zaawansowanych. Jest to idealny sposób, kiedy oprócz pracy nad swoją sylwetką, mamy okazję świetnie się bawić i nauczyć czegoś nowego. Wykonywać można zarówno energiczne tańce latynoamerykańskie - cha-cha, samba, jive albo eleganckie, klasyczne walce, jak i również tańce współczesne, na przykład jazz. Zazwyczaj na kursy taneczne początkowo chętniej zapisują się Panie, ale zachęcamy do spróbowania również Panów. Przecież partner to podstawa! Kto wie, może to właśnie dzięki nowo zdobytej umiejętności, zostaniecie królami parkietu na kolejnej imprezie?

28


Siłownia Siłownia oferuje nam bardzo szeroki zakres możliwości. Wcale nie musi oznaczać ćwiczeń opierających się na podnoszeniu ciężarów (jak błędnie uważa wiele osób). Można tam ćwiczyć cardio - biegać, jeździć na rowerkach stacjonarnych. Jest to świetna opcja dla osób, które nie mogą teraz uprawiać tych sportów na świeżym powietrzu. Ponadto, siłownie zawsze oferują wiele zajęć grupowych, prowadzonych przez wyspecjalizowanych do tego trenerów. Można zapisać się na coś spokojnego, np. joga, ćwiczenia na kręgosłup, coś tanecznego, np. zumbę, salsę lub coś co naprawdę da nam w kość, na przykład ćwiczenia z kettlami, abs i wiele innych. Niektóre siłownie proponują nawet zajęcia na basenie. Oczywiście, możemy również popracować trochę nad naszymi mięśniami, korzystając z różnych maszyn lub strefy z ciężarkami, gdzie z pomocą przyjdą nam trenerzy personalni. Możliwości jest bardzo dużo!

Jak widać możliwości na utrzymanie dobrej formy nie tylko latem jest mnóstwo. Wybór, jaki sport chcemy zacząć uprawiać, należy tylko od nas. Warto jednak się na coś zdecydować, bo każda aktywność fizyczna wprawia nas w o wiele lepsze samopoczucie. A przy takiej pogodzie, właśnie tego najbardziej nam potrzeba. Wszelki ruch to zdrowie, niezależnie jaki i gdzie wykonywany. Na początek wystarczą chęci, później powinno już pójść gładko! Tekst: Katarzyna Karnasiewicz Ilustracje: Katarzyna Hejmo 29


tryptyk gier Stawiamy pasjansa Gra w karty jest ekstra. Zabierasz ze sobą jedną lub dwie talie „55” i masz szereg różnych gier – solo lub w parze, a nawet grupie. Oto moje propozycje trzech gier wraz z regułami. Ich znajomość zawsze się przyda, jeśli przyjdzie nuda.

Jest to gra dla jednej osoby z jedną talią. Ja zawsze grałem według reguł „Klondike”. Celem jest ułożenie kart w czterech odpowiednich barwach od najmniejszej do największej, począwszy od Asa. Na stole mamy siedem stosów. Na pierwszym ma się znajdować jedna odkryta karta, na następnym jedna zakryta i jedna odkryta. Kolejne mają o jedną zakrytą kartę więcej, aż do siódmego stosu. Pozostałe karty mamy w ręku. Wyciągamy z niej po jednej karcie i sprawdzamy czy możemy jej użyć. W grze nie korzystamy z Jokerów. Odkryte karty możemy układać mniejsza na większą, ale zawsze muszą mieć różne kolory (na przemian czerwone i czarne). Jeśli jedną z odkrytych będzie As, odkładamy go w odrębne miejsce, na które staramy się położyć kolejno dwójkę, trójkę i tak do króla, oczywiście o odpowiedniej barwie (trefl – żołędzie, karo – dzwonki/romby, kier – serce, pik – czarne serce/listki). Jeśli uda nam się odkryć wszystkie karty, to dobra nasza!. Niestety, nie zawsze możemy ukończyć grę. Talia może być źle potasowana i może nam zabraknąć akurat najbardziej potrzebnej karty,. Na przykład mamy odkryte wszystkie czwórki i wszystkie szóstki, ale brakuje nam piątek.

30


r karcianych Makao Jej reguły przejęła bardzo popularna gra, która po przetłumaczeniu z włoskiego nazywa się „jeden”. Moim skromnym zdaniem rozgrywka na starych figurach jest bardziej... szlachetna. Reguły podobne do Remika. Gra dla minimum dwóch osób, do pięciu lub sześciu, na dwie talie lub trzy. Wcześniej umawiamy się, czy z Jokerami czy bez. Każdy z graczy dostaje pięć kart. Na stole kładziemy dek oraz kartę – podstawę dla stosiku użytych kart. Nie może ona pełnić jakiejkolwiek funkcji. Karty kładziemy na podstawę, aby pozbyć się ich z ręki. Grę kończymy, kiedy kładziemy przedostatnią kartę, wymawiając „MAKAO”, by w następnej rundzie odłożyć ostatnią i powiedzieć „PO MAKALE”. Inni gracze mogą powstrzymać kolegę przed wygraniem rundy. Do tego służą karty funkcyjne. Możemy odkładać na stosik więcej niż jedną kartę w rundzie, ale

muszą mieć wtedy tę samą wartość. Tylko karty kar sumują swoją funkcję. Funkcję można przekazać na następnego gracza, jeśli tylko mamy jej odpowiednik. Na stos musimy położyć kartę o tej samej wartości lub kolorze. Jeśli takiej w ręku nie mamy, ciągniemy nową z deku. Możemy od razu położyć pociągniętą kartę, jeśli tylko pasuje na stos. Po tym kolejkę ma następny gracz.

31


KARTY FUNKCYJNE – 2 i 3: kara dla następnego gracza – pociągnij z deku odpowiednio dwie lub trzy karty. Gracze między sobą ustalają, czy można łączyć kary, czyli kłaść dwójki z trójkami. – 4: kara pauzy dla następnego gracza. – Jopek/Walet – żąda od graczy oddania na stos konkretnej niefunkcyjnej karty. Osoba, która żądała, musi mieć takich kart przynajmniej jedną, ale nie wszystkie możliwe. – Król kier – kara pięciu kart dla następnego gracza. – Król pik – kara pięciu kart dla poprzedniego gracza. UWAGA – kary można anulować, jeśli gracz karany wyłoży w obronie niefunkcyjnego króla. – Dama – „dama na wszystko, wszystko na damę”. Z pozostałymi graczami można się umówić, czy dama kier i pik nie anulują funkcji lub kar. – As – żąda kart o tym samym kolorze, ale tylko od następnego gracza, a nie od wszystkich, jak w przypadku waleta.

Kiedy dek się skończy, stosik odwracamy i tasujemy. Wszyscy gracze muszą dążyć do pozbycia się kart z ręki. Ostatnia osoba, która nie pozbyła się kart przegrywa i w następnej rundzie rozdaje karty i zaczyna. Zabawa gwarantowana, chyba że ktoś wpadnie w szał, jak po raz kolejny będzie musiał ciągnąć po paręnaście kart.

32


Wojna Najprostsza gra dla dwóch osób, ale można również spróbować z większą ilością graczy. Oczywiście, jeśli jest więcej kart. Gracze dzielą się między sobą talią, by kart mieli po równo. Dek trzymamy koszulkami na wierzchu. Wyjmujemy jedną kartę ze spodu i prezentujemy ją przeciwnikowi. Osoba która ma mocniejszą kartę, zabiera na spód swojej talii wystawioną kartę przeciwnika. Przegrywa ta osoba, która straci wszystkie karty. I tak wkoło Macieju... Wszystko od tego zależy, jakie karty nam się trafią do ręki. Jeśli okaże się, że w jednym starciu pojawią się karty o tej samej sile, należy wyjąć ze spodu kolejną kartę, nieodkrytą i położyć na wystawionej. Następnie wyjmujemy kolejną i odsłaniamy ją. Rundę wygrywa mocniejsza i przy okazji odkrywamy karty zakryte, aby wiedzieć, co straciliśmy lub zyskaliśmy. Gra może nie mieć końca, albo skończyć się błyskawicznie. Można mieć same słabe karty, ale jednego Asa i losy mogą się odwrócić. Życzę Wam udanej zabawy.

Tekst: Paweł Mirowski Ilustracje: Katarzyna Hejmo

33


epidemia warzyw - świeżaki - złap je wszystkie

“Zbierasz Świeżaki? Ile już masz? Chcesz mi parę oddać? Jeszcze chwila i będę mieć Marchewkę Marysię. Kurka wodna, brakuję mi tylko jednego znaczka. Ja mam już Kalafiora Krzysia, ale wolałabym Groszka Grzesia, a Ty?”. To tylko kilka z wielu zdań, które w ciągu ostatnich miesięcy, każdy z nas na pewno usłyszał chociaż raz. Jeśli nie, to pewnie żyjecie na innej planecie lub właśnie obudziliście się ze śpiączki. Możliwe jest, że po prostu nie robicie zakupów w supermarketach i macie podobnych do siebie znajomych. Jest to jednak mało prawdopodobne, więc obstawiam pierwszą opcję.

34


Gang Świeżaków 2 to już druga akcja prowa- Obecnie każda firma na świecie główkuje nad dzona przez sieć sklepów z wesołym owadem tym, jak nakłonić ludzi do kupowania. Człowiek w logo. Jej głównym celem teoretycznie było pro- lubi kolekcjonować rzeczy, tak już jesteśmy zamowanie zdrowej żywności, a zachętą do tego programowani. Jeśli uzbiera wszystko, osiągnie miała być owocowo-warzywna maskotka. Aby cel do którego dążył. Może nie wpisze sobie tego zdobyć swoją zabawkę, należy zebrać naklejki – do CV i nie będzie się tym chwalić, tak jak na 60 na duże warzywko i 30 na małe. Tak samo przykład zdobyciem Mount Everest, ale poczujak w grach, tak i tutaj można kumulować swoje je spełnienie. Każdy z nas potrzebuje do czegoś punkty poprzez zakupienie dodatkowego owocu, dążyć, bo czym by było nasze życie bez celu? posiadania karty klienta lub nabycie wybranego Każdy oprócz obowiązków, jakimi są między specjalnego produktu. Po pewnym czasie staje innymi rodzina, praca, szkoła, chce mieć swoją się to dla niektórych uzależniające. Wtedy zbie- małą odskocznie, swój azyl. W dzieciństwie dla ranie naklejek w katalogu przechodzi w walkę wielu z nas było to zebranie wszystkich żetonów Tazo, samochodów z gum Turbo. Dla starszych o śmierć i życie. były to komiksy z Kaczorem Donaldem, pudełka W takich właśnie chwilach należy pamiętać o zdro- po papierosach zagranicznych marek czy plakaty wym rozsądku. „Ukradła świeżaki. Grozi jej 5 lat z gazety. Jedni w tajnym zeszyciku zapisują wywięzienia!”, „Skok „stulecia” w Lubartowie. Ukradli niki meczów, drudzy zbierają kolorowe karteczki. 10 tys. naklejek na Świeżaki” – to tylko kilka z wie- Jeszcze inni kolekcjonują kapsle po napoju owolu nagłówków w dzisiejszych newsach. Powstało cowym bądź piwie. wiele artykułów i żartów na ten temat. Dlaczego wszyscy dostali takiego bzika na punkcie plusza- Jeśli Wasze głęboko skrywane dziecko właśnie się ków? Dlaczego Polacy nie wpadają w taki szał obudziło i pragnie swojego własnego Świeżaka, na punkcie nowej teflonowej patelni lub zestawu to biegnijcie do najbliższego sklepu. Nie dajcie się garnków? Nie mamy pojęcia. Amerykańscy na- jednak ponieść emocjom. Za parę lat kiedy bęukowcy też mają problemy z rozszyfrowaniem dziesz siedzieć przy kominku, a Twój mops Mirek ludzkiego umysłu. Ostatnio, po 11 miesiącach będzie odgryzać listki od Rzodkiewki Żanety, bępracy wypowiedzieli się: „Tak jest i tyle. Nic nie dziesz myśleć „Co to, do psiejkości jest?”. możemy z tym zrobić”. Jedynym wyjściem jest przeczekanie tej “fazy” zafascynowania. Tekst: Ewa Mazurkiewicz Ilustracje: Wanda Pietrzak

35


cm.agh.edu.pl

BIS listopad 2017  

BIS listopad 2017

BIS listopad 2017  

BIS listopad 2017

Advertisement