Page 1

SPECJALISTYCZNY MAGAZYN BRANŻY ZOOLOGICZNEJ DLA PRACOWNIKÓW SKLEPÓW I HURTOWNI ZOOLOGICZNYCH W CAŁEJ POLSCE

CZERWIEC 2018

nr 6 (30)

ISSN 2450-0372

/ZOOBRANZA

Wakacje CZYLI ZWIERZAK W PODRÓŻY s. 52

Kleszcze

ZAGROŻENIE NIE TYLKO DLA PSÓW s. 58


NO

W

Ć

ODŻYWIA

PRAWDZIWĄ

NATURĘ TWOJEGO PSA

IP

RZ ĘC

2 X MIĘS RO DU K

EG O*

J WIĘCE * A

TÓ W PO

IA CHODZEN

IE ZW

BEZ SZTUCZNYCH

AROMATÓW, BARWNIKÓW, KONSERWANTÓW *Zgodnie z obowiązującym prawem w karmach dla zwierząt w ramach kategorii mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego, uznaje się nie tylko tkankę mięśniową, lecz również inne tkanki miękkie, takie jak np. podroby: flaki, wątroba, serca, nerki itp., które są wysoce odżywcze dla zwierząt domowych. W nowej karmie PURINA® DOG CHOW® podwojono zawartość surowca do 16%, co odpowiada 32% składu surowca świeżego.


ODMIEŃ ULUBIONE MIEJSCE WASZYCH SPACERÓW STWÓRZ Z NAMI PSIE STACJE!

ŚCIGACZ

BIEGA, TROPI, ZNAJDUJE I APORTUJE

1 Wejdź na WWW.PRAWDZIWY-PIES.PL i zgłoś swoje miejsce. Za zgłoszenie otrzymasz plecak.

POCHYLNIA

KOSZ

2 ŁAWKA

Walcz o głosy. 60 osób, których zgłoszenia dostaną najwięcej głosów, otrzyma atrakcyjne nagrody.

3 POIDŁA DLA CIEBIE I TWOJEGO CZWORONOGA

SPRAWDŹ SZCZEGÓŁY NA

Z 60 miejsc Jury wybierze 6, które zostaną zrewitalizowane.

WWW.PRAWDZIWY-PIES.PL Rewitalizacja obejmować będzie małą architekturę dla psów i ich właścicieli. Jej elementy będą dopasowane do miejsc więc mogą ulec zmianie.


Od redakcji

Szanowni Państwo, maj w branży zoologicznej upłynął pod znakiem Targów INTERZOO. Ta legendarna już impreza jest powszechnie uznawana za najważniejszą na świecie i nieodmiennie kreuje nowe kierunki w zoologii na kolejne dwa lata. Jest przy tym doskonałą okazją do zaprezentowania swoich produktów i znalezienia atrakcyjnych partnerów biznesowych, i to z całego świata! Redakcja „ZooBranży” spędziła w  Norymberdze bardzo pracowite trzy dni. Udało nam się odwiedzić licznie prezentujące się tam polskie firmy, a  także podpatrzyć mnóstwo nowych produktów oraz przełomowych trendów, które – jestem o tym przekonana – już niedługo wpłyną również na kształt polskiego biznesu zoologicznego. Osobiście byłam na INTERZOO po raz pierwszy i muszę przyznać, że te ogromne targi zrobiły na mnie wyjątkowe wrażenie. To prawdziwe święto zoologii. Wszystkich, którzy w tym roku nie mogli się tam pojawić, zapraszam w imieniu całej redakcji do zapoznania się z naszą obszerną fotorelacją zamieszczoną w bieżącym numerze magazynu oraz na naszym profilu facebookowym. W  czerwcowym wydaniu „ZooBranży” przypominamy banalną prawdę, że klient „kupuje oczami”. Niezmiernie ważny jest zatem sposób wyeksponowania towaru, czyli dobry, stary merchandising. Ten temat poruszaliśmy na naszych łamach już niejednokrotnie, ale wciąż w  wielu sklepach zoologicznych (i nie tylko) można natknąć się na rażące, podręcznikowe wręcz błędy popełniane w tym zakresie przez sprzedawców. I  właśnie o  takich najczęściej spotykanych „grzechach” merchandisingowych piszemy w bieżącym numerze. Za wszelką cenę powinniśmy starać się ich unikać, bowiem najzwyczajniej w świecie odbierają nam one chleb, znacząco zmniejszając potencjalne obroty sklepu. Tymczasem najczęściej wystarczy kilka drobnych, niekiedy nawet bezkosztowych zmian, aby przekształcić

4

te słabe punkty w przewagi konkurencyjne, które pozwolą nam sprzedawać łatwiej szybciej i skuteczniej. Poruszamy również zagadnienie asertywności. Co prawda, stare powiedzenie mówiące: „Nasz klient, nasz pan” po części jest słuszne, zawsze jednak należy wytyczyć granice, których żadna ze stron procesu sprzedażowego nie powinna przekraczać. Jest to niezbędne nie tylko dla naszego komfortu psychicznego, lecz także do prawidłowego funkcjonowania w codziennym życiu zawodowym. Jak zwykle przygotowaliśmy również dla Państwa pokaźną dawkę wiedzy o  produktach i  zwierzętach. Wskazujemy najnowsze trendy w  żywieniu kotów oraz psów i podpowiadamy, jak wykorzystać tę wiedzę w rozmowie z klientem oraz na co zwrócić uwagę, polecając mu karmy dla jego pupila. Ponownie ostrzegamy przed wszędobylskimi w tym roku kleszczami, które stanowią realne i poważne zagrożenie nie tylko dla zwierzaków, lecz także dla nas! Zaglądamy też do… kociej kuwety w poszukiwaniu nowości wśród wypełniających je żwirków. Podpowiadamy, jak prawidłowo karmić szynszyle, a także bardzo popularne wśród akwarystów ryby z  rodziny pielęgnicowatych. Na zakończenie przedstawiamy sympatycznego skunksa, który właśnie teraz, na wiosnę, bywa najczęściej oferowany przez hodowców i  może stać się fantastycznym oraz niebanalnym domowym pupilem.

Zapraszam Państwa do lektury

Joanna Zarzyńska dr n. wet. Joanna Zarzyńska Redaktor Naczelna


Spis treści

Dr Danuta Dzierżanowska-Góryń doktor nauk rolniczych, absolwentka Wydziału Nauk o Zwierzętach SGGW. Od 1996 roku pracuje na Wydziale Nauk o Zwierzętach SGGW. Od jesieni 2002 roku prowadzi hodowlę szynszyli na SGGW. W  swojej pracy zajmuje się przede wszystkim behawiorem i dobrostanem szynszyli.

W numerze 03 Od redakcji Sklep miesiąca

06 Sklep Miesiąca: SHAGGY BROWN 10 Echa branży 15 Certyfikat Jakości 16 Relacja z Targów INTERZOO 2018 22 Siedem grzechów merchandisingu 26 PROSZĘ CIĘ, KAŻĘ CI, PODDAJĘ SIĘ – czyli kilka słów o ASERTYWNOŚCI 32 Nowe trendy w żywieniu psów i kotów 40 Pielęgnacja psów długowłosych 46 Żwirki dla kotów – co nowego na rynku? 52 Wakacje, czyli zwierzak w podróży 58 Kleszcze – zagrożenie nie tylko dla psów 64 Zasady żywienia pielęgnic, spojrzenie na odżywianie w naturze i w akwarium 68 Żywienie szynszyli 72 Skunks 74 Co nowego na rynku? 82 Krzyżówka

Sabina Janikowska trener rozwoju osobistego (NVC, w latach: 2008–2010, Szkoła Trenerów Rozwoju Osobistego oparta na metodzie Nonviolent Communication w  Warszawie). Coach (wewnętrzna certyfikacja, roczne szkolenie, w  latach 2010–2011, Szkoła Coachów Akademii TROP w  Warszawie). Terapeuta w  trakcie szkolenia (Instytut Integralnej Psychoterapii Gestalt w Krakowie w latach: 2012–2015, obecnie podejmuje dalszą część nauki w  innym ośrodku szkoleniowym). W latach 2010–2011 roczny Program Pomocy Psychologicznej w  ujęciu Gestalt  w Warszawie. Pasjonatka logoterapii Frankla. Wszystko, o  czym pisze Victor Frankl, jest zgodne z jej filozofią życia.

Dr hab. Michał Jank doktor habilitowany nauk weterynaryjnych, jest pracownikiem Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Prowadzi zajęcia z farmakologii zwierząt oraz dietetyki weterynaryjnej dla studentów medycyny weterynaryjnej oraz uczestników specjalizacyjnego studium podyplomowego „Choroby psów i  kotów”. Jest autorem i  współautorem kilkudziesięciu publikacji naukowych i  popularno-naukowych dotyczących żywienia psów i  kotów. Prowadzi również wykłady i szkolenia dotyczące żywienia psów i kotów dla lekarzy weterynarii. Jest autorem lub współautorem kilkunastu suplementów pokarmowych dla małych zwierząt dostępnych na polskim rynku.

Dr n. wet. Grzegorz Madajczak z wykształcenia lekarz weterynarii. Doktoryzował się z  mikrobiologii w  wiodącym ośrodku akademickim w  Polsce, a  następnie przez wiele lat prowadził badania naukowe z zakresu występowania i diagnostyki zoonoz. Jest autorem licznych publikacji naukowych i popularnych z zakresu szeroko pojętej mikrobiologii i zarządzania jakością w  mikrobiologii. Przez wiele lat pracował w  strukturach unijnych jako ekspert z  zakresu diagnostyki molekularnej chorób zakaźnych. Obecnie zajmuje się doradztwem i  edukacją z  zakresu diagnostyki laboratoryjnej chorób zakaźnych. Mikrobiologia jest nie tylko przedmiotem jego pracy, lecz także pasją.

Marta i Robert Mierzeńscy firma Tropheus Marty i  Roberta Mierzeńskich z Krakowa zajmuje się bezpośrednim importem dzikich ryb z  jeziora Tanganika. Do tej pory pp. Mierzeńscy sprowadzili do Polski ponad 250 gatunków i  odmian tanganickich ryb. Współpraca z  polskimi ogrodami zoologicznymi zaowocowała dostarczeniem ryb do wrocławskiego AFRYKARIUM, płockiego AKWARIUM czy chorzowskiego Zoo. Jest też Tropheus wyłącznym dystrybutorem na Polskę pokarmów akwarystycznych z grupy Premium i Supreme – Naturefood. Firma jest wydawcą jedynego w Europie periodyku poświęconemu biotopowi tanganickiemu o nazwie Tanganika MAGAZYN – półrocznika ukazującego się nieprzerwanie od 2007 roku. Firma Tropheus jest organizatorem i pomysłodawcą bardzo popularnej, corocznej imprezy dla tanganikomaniaków pod nazwą Spotkania Tanganickie. Od 2017 roku odbywają się one w cyklu dwuletnim.


Sklep zoologiczny w Warszawie Wiele osób uważa, że w dzisiejszych czasach szansę na osiągnięcie sukcesu w biznesie mają tylko duże firmy, dysponujące odpowiednio rozbudowanym zapleczem i armią pracowników. Tymczasem praktyka pokazuje, że bynajmniej nie jest to warunkiem koniecznym. Rozmiar przedsiębiorstwa często ma drugorzędne znaczenie, a tym co naprawdę się liczy, jest pomysł, pasja i serce wkładane w prowadzoną działalność. Doskonałym tego przykładem jest czerwcowy Laureat tytułu Sklepu Miesiąca – Sklep Zoologiczny SHAGGY BROWN mieszczący się w warszawskim Centrum Handlowym LAND tuż przy stacji metra Służew. To placówka oferująca wyłącznie produkty dla psów i kotów. Jej pomysłodawczynią, założycielką i właścicielką jest Pani Magdalena Straszkiewicz, która po kilkunastu latach pracy w korporacji zdecydowała się porzucić swoją dotychczasową ścieżkę zawodową i podążyć za marzeniami. A marzenia te były nierozerwalnie związane z zoologią. Korzystając z okazji, zadaliśmy Pani Magdalenie kilka pytań odnośnie do historii jej sklepu, jego filozofii oraz klientów.

Joanna Zarzyńska, „ZooBranża”: Jaka jest historia Pani sklepu? Skąd wzięła się nazwa SHAGGY BROWN? I dlaczego akurat asortyment dla psów i kotów, a nie np. królików i gryzoni? Magdalena Straszkiewicz, SHAGGY BROWN: W telegraficznym skrócie – mając 39 lat, zmieniłam swoje życie o  180 stopni. Jestem kierownikiem produkcji, po łódzkiej szkole filmowej i telewizyjnej. Pracowałam w Telewizji Polskiej przez 20 lat. Zoologia w tym czasie była ucieczką od stresu, od godzin spędzonych w  pozbawionych okien montażowni czy studiu telewizyjnym. Zaczęłam też czuć tzw. wypalenie zawodowe. Wiedziałam, że jeśli ma nastąpić jakaś zmiana, to przed ­40-ką, bo potem będę się zwyczajnie bała porzucenia jakiejś tam stabilizacji. Pamiętam ten dzień, kiedy

6

siedziałam rano w kuchni przy kawie, po jakimś mega-męczącym programie, spędzonych w pracy chyba 14 godzinach. Powiedziałam sobie: „Dość. Czas na zmiany”. Miałam różne pomysły, ale wszystkie związane z  zoologią. Najpierw bardzo poważnie rozważałam salon groomerski. Podeszłam do tego metodycznie – szukanie szkoleń, analiza rynku, czyli liczba salonów w  okolicy, ceny usług etc. Mój partner rzucił od niechcenia: „A  może otworzysz sklep internetowy, bo zanim Ci się to rozkręci, może zmienisz zdanie”. I  znowu metodycznie do tego podeszłam. Segregator artykułów na temat e-commerce, targów zoologicznych, kontaktów z firmami z branży, prawnych aspektów prowadzenia tego typu działalności etc. Przygotowałam się, na ile potrafiłam. Najpierw w głowie układałam sobie sklep, potem na kart-

Sklep stacjonarny SHAGGY BROWN

ul. Wałbrzyska 11, lokal 19 02-739 Warszawa

kach. Wiedziałam, że sklep będzie koncentrował się na psie i kocie. Nie znam się na gryzoniach. Miałam ułożony plan dziesięcioletni. Od uruchomienia, poprzez własną markę, chyba w siódmym roku prowadzenia działalności. Czasem wracam do tych rozpisek, weryfikuję je i  wprowadzam poprawki, bo własną markę uruchomiłam znacznie wcześniej. Wracając do początków, w sierpniu 2012 r. pojechałam na wystawę psów do Sopotu, tym razem już nie jako wystawca, tylko biznesowo, bo wiedziałam, że tam wystawia się dużo stoisk, a szukałam kontaktów. We wrześniu były targi we Wrocławiu. Tam już pojechałam jako firma Shaggy Brown. Nazwa firmy wzięła się oczywiście od psów w moim życiu. Shaggy był moim pierwszym psem. Drugim był pies biało-brązowy. To hołd oddany tym zwierzakom.


JZ: Kiedy ogląda się półki w Pani sklepie, od razu rzuca się w  oczy wyjątkowo staranny wybór towarów. Czym kieruje się Pani podczas konstruowania oferty? MS:  Przede wszystkim trzeba mieć pomysł na swój sklep i  nie bać się łamania schematów. I  oczywiście zasada, że wszystkim nie dogodzę. Od początku najważniejsze było dla mnie budowanie marki Shaggy. Sklep miał być dla odpowiedzialnego opiekuna psa i  kota. I  nadal tak jest. Nie sprzedaję karm na wagę, tylko w  pełnych opakowaniach. Nie ma karm najbardziej popularnych, bez których podobno nie da się prowadzić sklepu stacjonarnego. Ja uważam, że się da. To jest tylko kwestia podejścia i przekonania klienta argumentami i  korzyściami dla niego płynącymi. Bardzo starannie dobieram to, co ma być na półkach. Kiedy robisz zdjęcie tłumu, nie widzisz jednostek. Wolę mieć mniejszy asortyment, ale lepiej wyeksponowany. Ludzie kupują oczami. Mam produkty drogie, ze średniej półki, i tańsze, ale nawet te są pełnowartościowe i adekwatne do swojej ceny. Kiedy sklep ma małą powierzchnię, każdy centymetr „kosztuje”. Produkty, które nie rotują, wypadają i  są tylko na zamówienie. Pieniądze lubią ruch. A towar jest pieniądzem. Jeśli coś sprzedaje się w  moim mniemaniu za wolno

Dog, Gammolen, Hobby Bydgoszcz, Joserą, Lauren Design, Maced, Tre Ponti, Zoluxem. Zawsze powtarzam, że najważniejsi w każdej firmie są ludzie. To przedstawiciele handlowi budują relacje z przedsiębiorcami, tak jak ja buduję relację z klientem. Dlatego po wielu nieudanych próbach nawiązałam ścisłą współpracę także z Champion Pet Foods. Teraz Acana, Orijen, żwirki Easy Clean czy zabawki Jolly Pets na stałe goszczą na moich półkach.  JZ: Kim są Pani klienci i w jaki sposób nowi kupujący najczęściej trafiają do Pani sklepu? MS: To lekarze, biznesmeni, wystawcy. A tak poważnie, to superludzie. Największym dla mnie zaskoczeniem, kiedy otworzyłam sklep internetowy, była liczba telefonów z  prośbą o  poradę. Wtedy zdałam sobie sprawę, że dla konsumenta ważny jest jednak kontakt ze sprzedawcą. Myśl o otworzeniu sklepu stacjonarnego zaczęła szybko kiełkować w  mojej głowie. Moimi klientami nadal są ci, którzy przyjeżdżali odbierać towar osobiście. Zmieniła się tylko lokalizacja odbioru. To też osoby, które są moimi bezpośrednimi sąsiadami, których spotykam na spacerze z psem, ale także osoby przyjeżdżające do mnie na Mokotów z Saskiej Kępy, Pragi, Żoliborza, czyli miejsc

malnie dopasować produkt do zwierzaka i jego potrzeb. Klient wie, że oferuję mu najlepszy produkt. Mam bardzo wyrozumiałych klientów i jestem z nimi szczera. Oni mają takie same problemy jak ja. Nie boję się powiedzieć klientowi, że dany towar będzie, ale za jakiś czas, bo muszę spełnić minimum logistyczne, aby ten towar sprowadzić. Dotyczy to oczywiście przede wszystkim akcesoriów. Szczerość w  biznesie i  uczciwość jest w cenie i moi klienci – wydaje mi się – to doceniają, bo wracają lub czekają na towar, a nie szukają go u konkurencji. JZ: Prowadzi Pani równolegle sklep stacjonarny i sklep internetowy. Czy to ten pierwszy stymuluje sprzedaż w  drugim, czy też jest na odwrót? MS:   Sklep stacjonarny w  założeniu miał być tylko punktem odbioru towaru ze sklepu internetowego. Już podczas przenoszenia podręcznego magazynu wiedziałam, że to się nie sprawdzi. Niemal natychmiast musiałam się „zatowarować”. Zaobserwowałam także, że ograniczenie handlu w niedziele zmienia rynek. Duże sklepy, tzw. sieciówki, bardzo mocno zaczęły walczyć o internet. Co gorsza, walczą także ceną. A nie na tym handel polega, by zaniżać ceny. Niestety, wielu sprzedawców nie rozumie, że niszczy

– wypada z gry. Brutalne, ale prawdziwe i uczciwe w stosunku także do moich kontrahentów. I jeszcze jedno, jeśli ja nie mam przekonania do danego produktu, to go w sklepie nie ma. W końcu ja też jestem konsumentem. JZ: Z  jakimi markami Pani obecnie współpracuje? MS: Od samego początku współpracuję z  Farminą. W  2012 roku niewiele osób znało karmy N&D. Niemniej jednak kiedy ktoś odwraca swoje życie do góry nogami, to już po całości. Może naiwnie i mało sprzedażowo, ale szukałam tylko produktów niszowych, ale wartościowych. Współpracuję też z  wieloma dystrybutorami bezpośrednio. Otwarcie sklepu stacjonarnego uściśliło współpracę i  otworzyło nowe możliwości. Mam znakomite relacje z  firmą Azan, Game

bardzo oddalonych. Przyjeżdżają, bo sąsiadka powiedziała, że warto. To bardzo miłe. To znaczy, że moja praca nie idzie jak para w gwizdek. Mam też kilku stałych klientów, którzy zaglądają do mnie tylko, aby powiedzieć np. „Dzień dobry, Pani Magdo, jak mija dzień?” czy „Jutro wpadnę po żwirek”. Moi klienci bardzo mi kibicują, ponieważ w  Landzie była duża rotacja sklepów, które nie wytrzymały opłat czynszowych. JZ: Małym sklepom często trudno jest konkurować z  większymi, nie wspominając już o  sieciach. Co więc sprawia, że kupujący wybierają SHAGGY BROWN? MS:   Specjalizacja. Klienci wiedzą, że o  każdym produkcie jestem gotowa wszystko powiedzieć, czyli wiem, co mam na półce. Z  każdym klientem przeprowadzam „wywiad”, aby opty-

w ten sposób markę. Konsument płaci za jakość towaru. Tanie oznacza najczęściej marne. Teraz koszty prowadzenia sklepu internetowego są niewiele mniejsze niż prowadzenie sklepu stacjonarnego, ponieważ koszty pozycjonowania czy kampanii AdWords są wysokie, jeśli chce się być widocznym w  sieci. Myślę, że sklep stacjonarny był świetnym pomysłem. JZ: Co w Pani codziennej pracy sprawia największą satysfakcję? MS: A  dla kogo ten wywiad? (śmiech). Nie ma czegoś takiego jak największa satysfakcja. Cieszę się z  małych spraw. Jestem zadowolona, gdy klienci wracają i dobrze się u mnie czują. Jak każdy mam w sobie trochę próżności, więc cieszę się, gdy mnie chwalą za bogaty i ciekawy asortyment. I mogłabym tu opowiadać dyrdymały, ale

7


celem jest prowadzenie sklepu tak, by przynosił zysk. Jeśli mam dużo zamówień internetowych i dobry stan kasy na koniec dnia – to jest satysfakcja. Spełnianie marzeń jest cudowne, ale marzeń do garnka nie włożę. JZ: Prowadzenie sklepu, w którym jednocześnie jest się szefem i  pracownikami, to na pewno spore wyzwanie. Jakie kwestie z  tym związane sprawiają najwięcej kłopotów? MS: Notoryczny brak czasu na wszystko. Tak naprawdę prowadzę dwa sklepy, jestem marketingowcem, zaopatrzeniowcem, magazynierem, logistykiem, handlowcem. Do tego wymyślam eventy, aby przyciągnąć klientów. Wstaję czasami o 4.00 rano, a kładę się spać o 22.00 czy 23.00. Katorżnicza praca, ale mnie to nakręca. Uwielbiam kreować, wymyślać, organizować. W tym się spełniam. Takie połącznie artystycznych zapędów z szarością dnia codziennego. A samodzielna praca ma też swoje dobre strony. Wiem, czego brakuje mi w sklepie. Czasami jednak dopada mnie mała depresja. Czy warto? I  wtedy wracam do poprzedniego pytania. Co mi sprawia satysfakcję z  prowadzenia sklepu? Mam na szczęście gigantyczne wsparcie rodziny. I szczerość do bólu z ich strony. To mnie ściąga na ziemię z chmur, w których czasem bujam. JZ: Od lat jest Pani związana z  zoologią. Jak w  tym czasie – Pani zdaniem – zmieniła się ta branża? Czy współczesny klient jest bardziej wymagający i uświadomiony niż kiedyś? MS:   Pamiętam czasy, kiedy suchą karmę przywoziło się z zagranicy, najczęściej z Niemiec. Kiedy jeździłam na wystawy międzynarodowe z psem, chodziłam po stoiskach handlowych i marzyłam, aby te produkty były dostępne w Polsce. I się doczekałam. Patrzę na zoologię od lat z punktu widzenia przede wszystkim konsumenta. Od sześciu lat także przedsiębiorcy. Zmienia się otaczający nas świat. Warunki zewnętrzne – fora internetowe w mediach społecznościowych, boom blogerów, zmiany w przepisach handlowych, dostęp do opracowań medycznych i rozwijanie wie-

8

dzy o żywieniu nie pozostają bez wpływu także na zoologię. Czy klient jest bardziej świadomy? Nie do końca. To nadal raczkuje. Kiedy otworzyłam sklep stacjonarny, klienci wchodzili i … nie znali karm, które stały na półce. A nie były to w moim mniemaniu marki nieznane. Alfabetycznie z karm suchych: Acana, Bosch, Brit Care, Natural & Delicious, Josera, Matisse, Orijen, Sanabelle i  faktycznie mało znana moja Shaggy Brown Natural. Nadal też mało klientów wie, czym karmi psa/ kota. Bardzo często proszę klienta o opisanie, jak wygląda opakowanie, jeśli nie kupuje na wagę, aby zorientować się, czym karmi zwierzaka. Ta świadomość konsumencka zwiększa się, ale powoli. Więcej wiemy o akcesoriach niż o zdrowym żywieniu. Niestety, często także personel sklepu zoologicznego nie ma pojęcia, co sprzedaje i np. karma z ryżem jest karmą bezzbożową. Taki prosty przykład z dużego sieciowego sklepu. JZ: Skąd czerpie Pani wiedzę niezbędną, aby profesjonalnie pomagać kupującym w doborze optymalnych dla nich rozwiązań i produktów? MS:  Uczę się. Proszę firmy o szkolenia i materiały dydaktyczne. Byłam np. pierwszą osobą przeszkoloną z  karmy mokrej Vet Life Farminy, jeszcze przed wprowadzeniem karm na rynek.

Czytam prasę branżową. Przeglądam sklepy konkurencyjne, aby wiedzieć, jak wyglądają opakowania i składy karm, których u mnie w sklepie nie ma. Przedstawiciel handlowy, który nie zna swoich produktów, jest u mnie spalony. Nie podejmę się wprowadzania asortymentu, którego nie znam. Wielu też nowinek dowiaduję się od samych klientów. Tzw. marketing szeptany. JZ: Czy czytuje Pani prasę branżową taką jak „ZooBranża”? A jeśli tak, to jakie informacje w niej zawarte przydają się najbardziej w pracy w sklepie? MS:  Jest kilka periodyków, które regularnie czytam. W tym oczywiście „ZooBranżę”. Omijam tematy akwarystyczne i gryzoniowe, bo nie mam potrzeby rozwijania wiedzy w  tych dziedzinach. Poza tym czytam wszystko od deski do deski. JZ: Jak widzi Pani najbliższą przyszłość sklepu? MS:  Teraz, po sześciu miesiącach działania mojego sklepu stacjonarnego, pora na analizę. Co mogę poprawić, jak zwiększyć sprzedaż, jak przyciągnąć ludzi do sklepu? W którym miejscu jestem? Czy sprzedaż zatrzyma się na tym etapie, czy dalej będzie się rozwijać? To pytania, które sobie zadaję codziennie i szukam odpowiedzi. JZ: Dziękuję za rozmowę.


Echa branży AKVATERA W NORYMBERDZE NA INTERZOO 2018 Tegoroczne targi w Norymberdze już za nami. Podczas 35. edycji Targów swoje stoisko zaprezentowała również Akvatera (producent karm dla psów i  kotów, m.in. ­Nature’s Protection, Araton i  Jazzy, których wyłącznym importerem i  dystrybutorem w  Polsce jest ERBE ­Animals). Stoisko zostało odwiedzone przez tysiące klientów z  całego świata. Podczas Interzoo odbyło się również spotkanie wszystkich dystrybutorów marki Nature’s Protection z ponad 50 państw świata. Podczas spotkania właściciel ERBE ­Animals – Robert Rozenblat odebrał nagrodę ­PARTNERSHIP AWARD ’17. Jest to wyróżnienie za propagowanie wizji lepszego świata dla zwierząt i lojalności wobec produktów Nature’s Protection. www.erbeanimals.pl

VITAKRAFT na targach Animals Days 2018 I nas nie mogło zabraknąć na targach zoologicznych Animals Days w Polsce. W dniach 6–8 kwietnia w  Nadarzynie prezentowaliśmy przysmaki dla psów i kotów, takie jak Cat Yums, Treaties Bits czy nasze topowe produkty: Beef Stick dla psa i Cat Stick Mini dla kota. Odwiedzający mogli również zobaczyć POESIE – pyszną różnorodność pod postacią mokrej karmy dla kotów. Rozdaliśmy ponad 4000 próbek. www.vitakraft.pl

Pies Prezes powołuje reprezentację Doliny Noteci!

Na fanpage`u Doliny Noteci wystartował konkurs, w  którym dolinowy pupil o  imieniu Prezes zbiera utalentowane piłkarsko psy i  koty do czworonożnej reprezentacji. Każdy opiekun, który zauważył talent swojego zwierzaka, może zgłosić swojego podopiecznego do drużyny. Reprezentacja Doliny Noteci poszukuje czworonożnego bramkarza, zwinnych obrońców, szybkich pomocników oraz szczekających bądź miauczących napastników. Wszyscy właściciele, których zwierzęta mają zadatki na obstawienie tych pozycji, mogą pokazać umiejętności swoich zwierzaków w komentarzach pod postem konkursowym w formie zdjęcia lub nagrania. Największe talenty, oprócz powołania do reprezentacji, otrzymają smakowite nagrody w postaci karmy i gadżetów,

10

a ich opiekunowie będą mogli kibicować polskiej drużynie w unikatowych koszulkach podczas XXI Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej. Szczegóły w regulaminie na: www.facebook.com/dolinanotecikarma/


ScanVet sponsorem psich sportowców! Wiosna i lato to sezon na zawody sportowe, także z  udziałem psów. Psy sportowe bez względu na dyscyplinę wymagają w pełni sprawnego narządu ruchu, zdrowe i dobrze funkcjonujące stawy to podstawa ich sukcesu. Podczas treningów i zawodów chrząstki stawowe są jednak narażone na większe przeciążenia, co czasem skutkuje mikrouszkodzeniami powierzchni chrząstki. Z tych powodów u psów sportowych profilaktycznie poleca się stosowanie preparatów zawierających składniki wspierające regenerację stawów oraz dostarczających substratów koniecznych dla prawidłowego odżywienia chrząstki i mazi stawowej, np. specjalistycznych chondroprotetyków z linii ArthroScan. Firma ScanVet Poland wspiera uczestników różnych dyscyplin sportowych, sponsorując m.in. pakiety startowe i nagrody dla uczestników. W maju firma sponsorowała m.in. seminarium Frisbee, zawody pasterskie oraz zawody dogtrekkingowe. www.scanvet.pl

Dolina Noteci i Allegro napełniają miski schroniskom Dolina Noteci z ogromnym entuzjazmem przyłączyła się do akcji organizowanej przez serwis Allegro – „Miska dla Schroniska”. Zbiórka trwa od 7 maja do 3 czerwca i ma na celu nakarmienie czworonogów z wybranych schronisk w Polsce. Tak szczytny cel daje każdemu miłośnikowi zwierząt możliwość dołożenia swojej cegiełki, ponieważ za każde wydane 150 zł na zakup karmy dla zwierząt w serwisie Allegro Dolina Noteci, jako rodzimy producent w  branży petfood, przekaże do schronisk to, co ma najlepsze – karmę. Dolina Noteci działa pro-zwierzęco i nieustannie niesie radość potrzebującym zwierzętom znajdującym się w  schroniskach i  przytuliskach. Co miesiąc prze-

kazuje bezbronnym psom i kotom pomoc w  postaci zdrowej i  smakowitej karmy. Pracownicy Doliny Noteci nie są obojętni na los zwierząt znajdujących się w  przytuliskach, ponieważ zdają sobie sprawę, jak duże potrzeby mają miejsca, które są domem dla opuszczonych, bezdomnych psów i  kotów. Comiesięczna dostawa ich karmy jest przekazywana do wybranych schronisk w  całej Polsce. Dodatkowo dostarczają wyprawki dla psów opuszczających schroniska, wspierają wszelkie inicjatywy niosące pomoc zwierzakom – jest to stały element ich pracy dla lepszego życia czworonogów. Zapraszamy: www.allegro.pl/strefa/dla-zwierzat

FUEL – w 100% naturalne jedzenie z epoki kamienia łupanego MEATLOVE przedstawia całkowicie nową koncepcję produktów, które będą dostępne wyłącznie w  wyspecjalizowanych sklepach zoologicznych. FUEL to nowa linia oparta na koncepcie diety PALEO i  propozycja dla wszystkich, którzy szukają naturalnego jedzenia i  przysmaków spełniających indywidualne wymagania żywieniowe psów.  Stworzona z  najwyższej klasy naturalnych, surowych składników i  różnorodnych mięs zwierząt z  wolnego wybiegu, takich jak wielbłąd, kangur, jeleń, koza czy bizon. Linia FUEL zawiera duże ilości mięsa i  nie zawiera zbóż, została wzbogacona o  naturalne zioła i  suplementy dla psów z nadwagą, problemami trawiennymi czy pogorszoną kondycją sierści i skóry. Zapraszamy do kontaktu: MEATLOVE Polska Patrycja Zawistowska pz@meatlovepolska.pl

11


Echa branży Zmiany i nowości w ofercie Hobby! Firma z Kobylarni dokłada  wszelkich starań, by podążać za trendami i potrzebami rynku zoologicznego, w tym oferować  szeroki wachlarz produktów. W ostatnim czasie do rodzimych brandów dołączyły aż cztery nowe marki: Barry King, Hau & Miau, Terra Natura i Panama Pet. Stałe marki – Vitapol, Lolo Pets i Lolo Pets Classic – które istnieją już długi czas na rynku, są wciąż rozwijane. Zostały wprowadzone nowe linie produktów tak, aby jak najbardziej wychodzić naprzeciw oczekiwaniom klientów. www.hobby.bydgoszcz.pl

Wielki sukces V Warszawskich Dni Akwarystyki!

W weekend 19–20 maja 2018 r. na Wydziale Nauk o  Zwierzętach SGGW w Warszawie odbyła się piąta edycja Warszawskich Dni Akwarystyki – największego wydarzenia akwarystycznego w Polsce. W ramach imprezy 75 wystawców (w tym 11 stowarzyszeń, klubów i  forów akwarystycznych oraz 30 firm, hodowli i  sklepów) zaprezentowało tysiące przepięknych stworzeń w ponad 150 akwariach, wśród których znalazły się zbiorniki w  stylu naturalnym, akwaria ozdobne, biotopowe oraz morskie. Tysiące gości odwiedzających wystawę akwarystyczną miało wyjątkową możliwość podziwiania różnorodności nie tylko podwodnego świata, lecz także jego mieszkańców – reprezentantów różnych stron świata. Zarówno o rybach i krewetkach, jak i sposobie ich utrzymania można było posłuchać podczas V Warszawskiej Konferencji Akwarystycznej oraz na Warsztatach Akwarystycznych, w  ramach których polscy

12

i zagraniczni naukowcy oraz specjaliści z danych dziedzin dzielili się swoją pasją. W tych dniach odbyły się również Międzynarodowe Mistrzostwa Krewetek Ozdobnych oraz konkurs na aranżację w stylu naturalnym, czyli Warsaw Aquascaping Contest. Miniona edycja Warszawskich Dni Akwarystyki była największą w historii. Ze względu na jej coraz bardziej międzynarodowy charakter od przyszłego roku będzie występowała pod nazwą Polish International Aquarium Show – zapraszamy już 18 i 19 maja 2019 r., jak zwykle do warszawskiej SGGW! Redakcja „ZooBranży” z  dumą informuje, że została patronem medialnym przyszłorocznej imprezy. Dla jej uczestników planujemy niespodziankę w  postaci wyjątkowego plebiscytu akwarystycznego. Więcej informacji już wkrótce!


DWIE OKAZJE DO SPOTKANIA Z ERBE ANIMALS – W KRAKOWIE I SZCZECINIE Wszystkich sympatyków i właścicieli czworonożnych konsumentów karm Nature’s Protection, Araton i Jazzy oraz kosmetyków K9 i Pet Care Laboratory zapraszamy na nasze stoiska do Krakowa 16. i 17.06 oraz do Szczecina 30.06 i 1.07. Członkom Klubu Hodowców do każdego zakupu dołożymy gratis praktyczną beczkę na karmę, a na nowe osoby chętne do wpisania się w szeregi naszego Klubu – czekają miłe niespodzianki! Na miejscu będzie można również zapoznać się z naszymi nowościami (niezwykle przydatnymi podczas wakacyjnych podróży) oraz dowiedzieć się więcej nt. odpowiedniej pielęgnacji zwierząt i nawilżania skóry oraz sierści – szczególnie podczas upalnej pogody! www.erbeanimals.pl

Firma Beaphar idzie naprzód z nowym globalnym kreowaniem marki! Światowy producent lekarstw i  produktów prozdrowotnych dla zwierząt Beaphar wraca do swoich korzeni z  nowym logo i  nowym przesłaniem. Zwierzęta domowe wnoszą tak wiele do życia ludzi, że po jakimś czasie są dla nich przede wszystkim częścią rodziny. Zabezpieczenie ich potrzeb stało się fundamentalną zasadą ­Beaphar, będąc jednocześnie inspiracją dla nowego logo i  przesłania: „Ponieważ zwierzęta też są rodziną”. Daan Aa, dyrektor firmy, komentuje: Myśl przewodnia naszej marki leży u  podwalin wszystkiego, co robimy w  Beaphar, odkąd mój dziadek, Bernard Aa, założył firmę. Nasze zwierzęta są także rodziną i zasługują na najlepszą opiekę, a w Beaphar dążymy do zaoferowania przystępnych, niedrogich i wysokiej jakości produktów, aby pomóc właścicielom zwierząt w osiągnięciu tego. Nowe logo zostało opracowane w celu dokładniejszego odzwierciedlenia podstawowych wartości marki Beaphar: rodziny, dostępności, przystępności cenowej produktów oraz ich jakości. Jest to odzwierciedlone w silnym, wyraźnym układzie poprzedniego logo z dobrze znaną czerwoną barwą pozostałą w sercu. Nowo dodane odcienie pomarańczowe i fuksji wyrażają szerokie spektrum rozwiązań dla zwierząt i dodają poczucie ciepła, które każdy właściciel zwierząt kojarzy z uczuciem obecnym podczas spędzania czasu z futerkowym lub opierzonym przyjacielem. Czcionka naszej marki również uległa subtelnej zmianie. Wcześniejsze ostre linie i narożniki stają się zaokrąglone, a przez to bardziej przyjazne, oddając troskliwy, prorodzinny charakter naszej firmy. Nowe trójtonalne logo wchodzi również do nowego systemu klasyfikacji, pozycjonując tym samym gamę produktów Beaphar w trzech głównych sektorach: zdrowie, opieka i żywienie. W ten sposób globalna oferta produktów staje się spójną formą przekazu, co ma większy wpływ na widoczność produktów na półkach oraz na szerokie kojarzenie marki z kompleksowymi rozwiązaniami ze względu na wiele produktów oferowanych przez Beaphar. Daan Aa podsumowuje: Logo naszej firmy jest tylko punktem wyjścia. To katalizator, który poprowadzi wszystkie oddziały Beaphar na świecie jedną drogą i pozwoli nam stać się liderem w przystępnej opiece dla zwierząt domowych. Nasza nowa globalna strategia marki ujęta w  nowym przesłaniu polega na odzwierciedleniu podstawowych wartości, które towarzyszyły firmie od jej powstania w 1932 r., czyli tworzeniu przystępnych, niedrogich, wysokiej jakości produktów opieki zdrowotnej, dzięki którym rodziny w pełni będą mogły cieszyć się więzią z ich zwierzętami.

DOG CHOW POMAGA ODKRYĆ I PIELĘGNOWAĆ PRAWDZIWĄ PSIĄ NATURĘ

RUSZA AKTYWACJA

Każdy pies ma swój indywidualny charakter, a także przejawia określone zachowania, które definiują jego naturę. Najczęściej, dopiero spuszczony ze smyczy w ulubionym miejscu ujawnia swoje prawdziwe JA. Dlatego pozwólmy ulubieńcowi na odrobinę swobody i nieskrępowanej radości, nawet jeśli oznacza to kąpiel w najbardziej zabłoconej kałuży na spacerowej trasie – tak do poznania potrzeb swojego psa zachęca marka DOG CHOW® w najnowszej aktywacji. Kampania została przygotowana przez agencję McCANN Worldgroup na zlecenie Nestle Purina®. Stacja #PrawdziwyPies W ramach akcji #PrawdziwyPies, DOG CHOW® wybuduje psie stacje, które sprawią, że spacery w  ulubione miejsca staną się jeszcze większą atrakcją. Każda psia stacja będzie się składała z następujących części: ławka, kosz na nieczystości z  dostępnymi workami, poidło z  podłączeniem do wody bieżącej, piesuar, element placu zabaw, dostosowany do charakteru psa np. tunel dla odkrywcy, płotki do skoków dla ścigacza. Konkurs #PrawdziwyPies – jak to działa? Mechanizm akcji opiera się na rankingu ulubionych miejsc, zgłaszanych przez opiekunów psów, w których spędzają oni czas ze swoimi lubieńcami i w których ich psy czują się jak w swoim żywiole. Aby wziąć udział w konkursie należy wypełnić formularz zgłoszeniowy na stronie www.prawdziwy-pies.pl. Przesłanie zgłoszenia konkursowego jest równoznaczne z otrzymaniem nagrody gwarantowanej – plecaka przydatnego podczas krótszych i dłuższych spacerów. Po dziesięć zgłoszeń dotyczących każdego z sześciu psich charakterów zostanie nagrodzonych bonem o wartości stu złotych na zakupy w sklepie ZooArt. Następnie spośród wyróżnionych zgłoszeń, jury wybierze miejsca, które zostaną poddane rewitalizacji poprzez stworzenie w nich psich atrakcji. Więcej szczegółów o akcji znaleźć można na stronie internetowej: www.prawdziwy-pies.pl. Kampania informacyjna skierowana do konsumentów będzie również prowadzona w mediach społecznościowych, a także poprzez materiały POS w miejscach sprzedaży. Do akcji włączyli się także znani celebryci, m.in. Joanna Jabłczyńska, Olga Frycz i Piotr Kędzierski.


Echa branży Warszawski Dzień Zwierząt, 19 maja 2018 19 maja w parku Agrykola w Warszawie miał miejsce Warszawski Dzień Zwierząt. To event promujący odpowiedzialną adopcję pupili. Dla tłumnie przybywających gości przygotowano mnóstwo atrakcji, m.in. pokaz węszenia, porady behawiorystów oraz konkursy z nagrodami. Jednym ze sponsorów wydarzenia była marka Dolina Noteci. Równolegle odbył się 3. Zlot Czworonogów Adoptowanych ze Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Warszawie. Uczestnicy pikniku dowiedzieli się, w jaki sposób można adoptować psiaka ze schroniska, oraz poznali historie wielu udanych adopcji. Dodatkową atrakcją Warszawskiego Dnia Zwierząt był koncert znanej z propagowania odpowiedzialnej postawy wobec zwierząt piosenkarki, Kasi Moś! Redakcja „ZooBranży” również była na miejscu! Zapraszamy do zapoznania się z naszą fotorelacją!

Czwarta edycja „Majówki” ze „Strefą Groomera” Czwarta edycja „Majówki” ze „Strefą Groomera” to kolejna bardzo udana impreza szkoleniowo-integracyjna dla społeczności groomerskiej. Tym razem odbyła się w „Mazurskim Raju”. Nazwa obiektu doskonale odzwierciedla piękno tego miejsca. Teraz już wiemy, że był to świetny wybór, ponieważ pogoda dopisała, a organizator – Aneta Czyż, właścicielka salonu „Cztery Łapy”, stanęła na wysokości zadania i dopięła wszystko na ostatni guzik. Wielu uczestników przyjechało już dzień wcześniej, aby spotkać się z przyjaciółmi i znajomymi „po fachu”. Pierwszego dnia na sali głównej czekały na gości obfite pakiety prezentowe przygotowane przez firmy: Groomer.com.pl, Dr Lucy Beauty&Care, Petako – Dystrybucja Artykułów Zoologicznych, Charme Polska linia kosmetyków dla psów i kotów, dr Seidel, Laboratorium DermaPharm, Arion, Dolina Noteci, Sewing PL, ERBE Animals, Nature's Protection Polska, K9 – kosmetyki dla zwierząt. Uczestnicy z  wielkim zainteresowaniem pochłaniali wiedzę przekazywaną przez Zygmunta Stelmacha – kynologa, mistrza polski w groomingu, zwycięzcę wielu prestiżowych konkursów w Europie, pierwszego i  jedynego sędziego groomingu EGA w  Polsce, właściciela Ośrodka Doskonalenia Groomerów „Zygmunt Stelmach Grooming Academy” oraz portalu szkoleniowego on-line strefagroomera.pl. Drugiego dnia uczestnicy mogli samodzielnie ćwiczyć swoje umiejętności. Warsztaty miały formę otwartą, tzn. można było w nich uczestniczyć z psem każdej rasy. Dały one możliwość zastosowania nowych technik groomerskich w praktyce, co niewąt-

14

pliwie podniosło umiejętności groomerów. Nie zabrakło również uczty dla zmysłów i wypoczynku. W  malowniczo usytuowanym miejscu odbyła się biesiada grillowa. I może się powtórzymy, ale.... dzięki muzyce i koncercie zespołu „oJ TaM”, który znakomicie wpasował się w klimat tego miejsca, oraz stworzeniu cudownej atmosfery przez uczestników było to niezapomniane wydarzenie w świecie groomerów w Polsce. Obszerna relacja na: www.strefagroomera.pl


CERTYFIKAT JAKOŚCI Karma mokra dla kotów

PURINA Cat Chow ®

®

grillowane kawałki z kurczaka, jagnięciny, łososia i wołowiny w galaretce z soczystymi warzywami – saszetki 85 g za naturalne składniki, kompozycję opracowaną na podstawie doświadczenia ekspertów oraz doskonałe wsparcie handlowe i komunikacyjne

Saszetki Cat Chow® zostały docenione przez opiekunów kotów ze względu na zaspokojenie specjalnych potrzeb ich pupili (Sterylised, 3w1, UTH, Hairball Control, Sensitive). Stanowią idealne rozwiązanie na urozmaicenie codziennej diety w wygodny sposób. Zawierają wyłącznie naturalne składniki: grillowane kawałki kurczaka, jagnięciny, łososia i wołowiny w galaretce z soczystymi warzywami, takimi jak

cukinia, bakłażan i zielona fasolka. Starannie przygotowane Dania na Jeden Raz nie zawierają dodatku sztucznych aromatów, konserwantów ani barwników. Nowość w saszetkach od Cat Chow® jest wspaniałym uzupełnieniem codziennej diety, dostarczającym kotom nowych doznań smakowych, z  jednoczesną dbałością o  utrzymanie prawidłowej sylwetki. Naturalnie trudno im się oprzeć!

WARSZAWA − CZERWIEC 2018

− wyróżniamy produkty godne polecenia!


Wydarzenia

Światowe święto branży zoologicznej! Relacja z międzynarodowych targów Interzoo 2018

Niemal dwa tysiące wystawców z 66 krajów prezentujących swoją ofertę na ponad 120 tysiącach metrów kwadratowych i więcej niż 38 600 gości reprezentujących aż 126 państw! Te liczby najlepiej podsumowują tegoroczną edycję targów INTERZOO, jakie odbyły się w dniach od 8 do 11 maja bieżącego roku w bawarskiej Norymberdze. To międzynarodowe święto całej branży zoologicznej po raz kolejny zachwyciło

rozmachem i różnorodnością produktów, udowadniając, że jest najważniejszą światową imprezą wytyczającą nowe kierunki na kolejne dwa lata! W  tym roku aż 83% wystawców stanowiły firmy spoza Niemiec. Również wśród gości zdecydowanie przeważali obcokrajowcy (76%) przybyli na targi z  całego świata. Wśród nich najwięcej było obywateli Włoch, Hiszpanii, Francji, Wielkiej Brytanii,

Holandii, Czech, Chin oraz Polski. Nie zabrakło także naszych krajowych wystawców (60 producentów). Targi cieszyły się ogromnym zainteresowaniem mediów – gościło na nich ponad 400 dziennikarzy z 30 krajów. Między nimi była  redakcja „ZooBranży”. Zapraszamy do zapoznania się z  naszą relacją z tej jedynej w swoim rodzaju imprezy tutaj oraz na naszym profilu FB! Informujemy również, że kolejna edycja targów „INTERZOO” odbędzie się w dniach 19-22 maja (wtorek – piątek) 2020 roku. Już dziś warto zapisać tę datę w swoim kalendarzu!

Norymberska drużyna firmy AQUAEL

Stoisko firmy AQUAEL

Pani prezes Bogumiła Jankiewicz z firmy AQUAEL

Pan Daan Aa właściciel firmy Beaphar oraz Pani dyrektor Danuta Zasada i Pan Tomasz Uhlenberg z działu marketingu Beaphar Polska

Zmiany wizerunkowe w firmie BEAPHAR!

Stoisko firmy BEAPHAR

16


Stoisko firmy BOSCH

Prezentacja nowości marki BRIT

Stoisko firmy BIOFAKTOR SP. Z 0.0.

Stoisko marki RENSKE, Pan Janusz Drygalski z Best 4 Animal Care oraz właścicielka marki RENSKE

Stoisko firmy BOTANIQA

Pan Irek Budzik z firmy BOZITA

Stoisko firm BELEKO I CHLOE'S HOUSE

Stoisko firmy CERTECH

Stoisko firmy COSY AND DOZY

Marka Diversa pod szyldem firmy AQUAEL

Stoisko firmy DR.CLAUDERS

Stoisko firmy DINGO i Pani prezes Agata Rutkowska-Piszczyńska

Stoisko firmy DOLFOS

Stoisko firmy DR. LUCY, ACRYLMED oraz Pan Mariusz Zadrożny dyrektor handlowy

Stoisko marki ARION oraz Pan Zbigniew Kalinowski z TROUW NUTRITION POLSKA

Pan Paweł Mądry z GA PET FOOD PARTNERS

Stoisko firmy HOBBY

Stoisko firmy HOBBY

17


Wydarzenia

Właściciel marki HAPPY DOG Pan Georg Müller oraz Pan Mateusz Wilk

18

Stoisko firmy HUNTER i Pani Aneta Kasperska

Stoisko firmy INTER-ZOO

Pani Elżbieta Juszczak z firmy JOSERA

Stoisko firmy JUWEL

Stoisko firmy KEGEL-BŁAZUSIAK

Stoisko firmy MACED

Stoisko firmy MEDUZA

Stoisko firmy MEATLOVE

Stoisko firmy MEATHEAT

Stoisko firmy NATUREA

Stoisko firmy PUPIL FOODS

Pan Piotr Makuch z PET FOOD CONSULTING

Stoisko firmy NUTRIVITA

Stoisko firmy OVERZOO

Stoisko firmy RIVERWOOD

Stoisko firmy ROYAL CANIN

Stoisko firmy SELECTA HTC


Stoisko firmy VERSELE LAGA oraz Pani Elżbieta Anioł z B&T ANIDIS

Stoisko firmy REGIS marka Vetfood

Stoisko firmy VEKTOR-FOOD

Stoisko firmy WIKO

Stoisko firmy TROPICAL oraz właściciel Pan Tadeusz Ogrodnik

Stoisko firmy SERA oraz Pan Andrzej Ziarko i Pan Robert Zdunek z firmy A. Ziarko

Stoisko firmy ZOOLESZCZ

Stoisko firmy ZOLUX i Pani Sandrine LAYNAUD

Prezentacja produktów BIO marki ZOLUX

Prezentacja nowości targowych w strefie SHOWCASE Product

Nie zabrakło również polskich sklepów zoologicznych. Tutaj spotkaliśmy silną ekipę z ZOO-MAR z Raciborza na czele z Panem Mirosławem Machalskim

Liczną grupę spotkaliśmy również z sieci sklepów PET STATION z Warszawy

Na targach spotkaliśmy Pana Adriana Tomczuka z Ptak Warsaw Expo oraz Panią Martę Biss z Lauren Design

Pani Katarzyna Kisielewska z firmy GENUS

Pani Agata Dobaczewska-Iwanow z FISH4DOGS Polska

Pan Cezary Skatulski z firmy ZOOFOKUS

Pan Kamil Kamiński ze sklepu BOBIK MARKET z Kielc

Pan Paweł Markowski z WET-ART

19


Wydarzenia

Co nowego na INTERZOO 2018? Targi INTERZOO to doskonała okazja do zaprezentowania nowych produktów i przełomowych trendów w zoologii. Producenci z całego świata czekają na ten moment, aby zaskoczyć, zadziwić i zachwycić swoich klientów. Również w tym roku na licznych stoiskach dało się zauważyć nowe linie produktowe i nowe filozofie. Poniżej prezentujemy te, które w sposób szczególny przykuły naszą uwagę i wzbudziły największe zainteresowanie gości INTERZOO. „

Bio” „eko” „organic”

Producenci karm i przysmaków prześcigali się w  podkreślaniu ekologicznego pochodzenia produktów, zgodnych z  filozofią „bio” i  „organic” oraz jakości składników zgodnej z  normami opracowanymi dla żywności ludzkiej (human grade). Podkreślana była również idea zrównoważonego rolnictwa, korzystania z  lokalnych produktów i  dostawców.

Karma naturalna marki Good

HAPPY DOG Sensible Montana

Dało się wreszcie dostrzec poszukiwanie nowych, czy niespotykanych dotąd źródeł białka zwierzęcego (prezentowane były m.in. karmy wyprodukowane z owadów, dodatki owadów do karm dla gryzoni) oraz egzotycznych dodatków funkcjonalnych (np. przysmaki zawierające kwiat lotosu). Nie zabrakło także nowinek żywieniowych, takich jak popcorn dla psów czy kiełbasa mająca – zgodnie z  deklaracją producen-

Nowe karmy od BRIT

Popcorn od NUTRIVITA

ta – skutecznie odstraszać kleszcze. Niektóre firmy w dążeniu do jak najdalej posuniętej ochrony środowiska zaprezentowały karmy sprzedawane w  ekologicznych opakowaniach, nie tylko pochodzących z  recyclingu, ale nadających się również do ponownego przetworzenia. Żywienie staje się jednym z elementów podkreślających traktowanie zwierząt, jak członków rodziny – przejawem dbałości, troski i miłości.

RENSKE Bio Chicken

VERSELE LAGA Natrue Fibre Food

Nowość Royal Canin

TROPICAL Gel Formula

Aneta Kasperska HUNTER Polska

Technologia Silverplus® i Bionic Finish® C6 w legowiskach HUNTER! HUNTER znalazł sposób na dwie największe „zmory” legowisk dla psów – brud i brzydki zapach. Silverplus® i Bionic Finish® – te dwie przyjazne dla środowiska technologie HUNTER stosuje skutecznie tam, gdzie świeżość i higiena grają wyjątkowo ważną rolę. Technologia Silverplus® uniemożliwia rozwój bakterii odpowiedzialnych za przykry zapach. Legowisko wystarczy wyprać w  temperaturze 30–40°C, aby uzyskać najskuteczniejszą ochronę przeciwbakteryjną. Natomiast woda, oleiste substancje oraz brud nie wchłaniają się dzięki technologii Bionic Finish®. Tak zabezpieczone legowiska z łatwością można zdecydowanie dłużej utrzymać w czystości. Legowiska HUNTER oznaczone Silverplus® i Bionic Finish® C6 są: hydrofobowe, odporne na zabrudzenia, antybakteryjne, samoczyszczące, o naturalnym zapachu.

20


A jeśli ktoś nie może mieć swojego zwierzaka w domu, to nie oznacza, że jest zupełnie pozbawiony możliwości kontaktu z  przyrodą – tegoroczne ­INTERZOO pokazuje, że firmy dostrzegły jeszcze inną możliwość wspierania natury – karmienie ptaków dzikich. Prezentowano wiele linii pokarmów na cały rok, nie tylko zimowych.

Bezpieczeństwo i zabawa Wiele interesujących nowości zaprezentowały również wiodące firmy akwarystyczne. Wśród nich można było obejrzeć pierwsze na świecie bezpieczne akwarium, które nawet po pęknięciu szyby utrzymywało wodę i nie przeciekało. Gościom targów zafundowano pokaz jego rozbijania w celu udowodnienia skuteczności działania. Nie zabrakło także

Ponad 1000 nowych produktów HUNTER

Cztery nowe marki w portfolio P.W. Hobby

produktów odwołujących się do zabawy płynącej z posiadania w domu fragmentu podwodnego świata. Swoją premierę na Targach miał np. pokarm dla ryb w formie proszku służącego do przyrządzenia galaretki, którą później można podawać mieszkańcom akwarium w wielu różnych postaciach. Dużo nowości akwarystycznych dotyczyło również oświetlenia ledowego oraz sposobów zdalnego sterowania urządzeniami akwarystycznymi za pomocą smartfona.

Bursztyn i jony srebra Nie mniej pomysłowi od wytwórców karm okazali się producenci legowisk dla zwierząt. Zaprezentowali oni m.in. kanapy dla psów zawierające dodatek bursztynu (również ma on odstraszać kleszcze i  inne ektopaso-

CERTECH Super Benek Shaggy

Safe Aquarium od AQUAEL

żyty). Ciekawostkę stanowiły także legowiska wzbogacone w jony srebra o  działaniu antybakteryjnym i  niwelującym przykre zapachy. Generalnie wśród legowisk i  innych akcesoriów dla czworonogów dał się zauważyć daleko idący trend do personalizacji produktu. Dotyczyło to i  materiałów i  wzornictwa i  wypełnienia. Wskazuje się też trend do nabywania więcej niż jednego legowiska dla psa – zwierzak towarzyszy nam w domu, więc potrzebuje coraz większej przestrzeni. Niektóre firmy oferowały produkty przeznaczone do samodzielnego złożenia przez użytkownika, zgodnie z  jego indywidualnymi preferencjami (np. zabawki). Powszechnym zjawiskiem było także wprowadzanie do swojej filozofii haseł reklamowych odwołujących się do rodziny i miłości. Podkreślających, że zwierzak jest tak samo ważny, jak inni członkowie rodziny.

Nowe logo oraz nowe hasło BEAPHAR

COMFY Create & Play

Legowiska Wiko z dodatkiem bursztynu

Piotr Jankowski

Marketing Manager AQUAEL

Podczas uroczystego bankietu właściciel firmy – Janusz Jankiewicz – zaprezentował kolejną innowację w akwarystyce – SAFE AQUARIUM – to pierwsze na świecie rozwiązanie zapobiegające groźbie zalania mieszkania nawet po pęknięciu akwarium. Będzie zastosowane w nowych zestawach GLOSSY WHITE, które już niedługo trafią do sprzedaży. Targowy zbiornik testowy zwycięsko przeszedł testy i – nawet po uderzeniu w szybę młotkiem – utrzymał znajdującą się w jego wnętrzu wodę! To jeszcze nie wszystko! Na stoisku AQUAEL zaprezentowano bowiem także koncepcję aplikacji na smartfona służącej do sterowania urządzeniami akwariowymi oraz nowe rodzaje oświetlenia LED. Polska firma po raz kolejny udowodniła, że jest światowym liderem w dziedzinie akwarystycznych innowacji, a jej motto „To, co inni będą mieć jutro my oferujemy już dziś” nie mija się z prawdą.

21


Wsparcie sprzedaży

Siedem „grzechów głównych” merchandisingu w sklepie zoologicznym dr inż. Paweł Zarzyński Merchandising to nic innego jak swoista „gra w  szachy” z  kupującymi. Dlaczego? Ponieważ dokładnie tak jak w szachach opiera się na przewidywaniu zachowań kupujących i dostosowywaniu do nich aranżacji sklepu oraz sposobu ekspozycji produktów w taki sposób, aby jak najlepiej przyczyniały się do zwiększania sprzedaży. Niestety, podczas wdrażania zasad merchandisingu w sklepie zoologicznym łatwo popełnić wiele brzemiennych w skutki błędów. Zaprezentujemy więc siedem najczęściej popełnianych pomyłek i podpowiemy, jak najlepiej ich uniknąć. Grzech 1.

Duże na górze! Zacznijmy od może nie najcięższego, ale za to powszechnie spotykanego „grzeszku” merchandisingowego. Wchodząc do bardzo wielu sklepów zoologicznych i spoglądając na górne półki regałów z towarem (zwłaszcza tych stojących wzdłuż ścian), możemy dostrzec stojące tam szeregami wielkie zestawy akwariowe, okazałe klatki czy filtry kanistrowe. Z  pozoru wygląda to całkiem nieźle, ale przecież w sklepie każda półka ma sprzedawać, a nie wyglądać (czy raczej – nie tylko wyglądać). A czy w takiej konfiguracji

22

towary te naprawdę dobrze się sprzedają? Jest to raczej wątpliwe. Przecież współczesny klient nie kupuje „w ciemno” i musi najpierw dobrze zapoznać się z  produktem, zwłaszcza jeśli jest to coś drogiego i  wymagającego dłuższego namysłu. A żeby mógł się z tym produktem zapoznać, musi go najpierw obejrzeć i „pomacać”, a więc zdjąć go z półki. Duży zestaw akwariowy może ważyć nawet kilkadziesiąt kilogramów i do tego łatwo go potłuc. Przeciętny kupujący nie będzie miał więc możliwości ani chęci, by samodzielnie ściągnąć go z najwyższej półki. Podobnie rzecz sie ma z  dużym filtrem kanistrowym, a  nawet dużą klatką. Tym samym – zniechęcony – zwraca swoją uwagę ku

mniejszym (i tańszym!) modelom stojącym niżej, na wyciągnięcie ręki. I zamiast dajmy na to stu- czy dwustulitrowego akwarium kupuje 50-litrowe. A to pociąga za sobą długofalowe skutki, bo nie tylko mniej zarobimy teraz, ale i w przyszłości, sprzedając świeżo upieczonemu akwaryście znacznie mniej ryb, roślin, i wszelkich zużywających się akcesoriów do ich pielęgnacji. Niektórzy sprzedawcy argumentują, że takie większe akwaria czy klatki rzadko się sprzedają i dlatego ustawienie ich na górnej półce jest „praktyczne”. Takie osoby nie pomyślały jednak, że produkty te być może sprzedają się rzadko tylko u nich w sklepie właśnie dlatego, że klient nie ma do nich dostępu.


Jak więc postępować, aby uniknąć pułapki „górnej półki”? To proste – wszelkie duże i ciężkie towary umieszczajmy nie na górze, ale na dole, na najniższej półce! Klienci będą mogli bez przeszkód je oglądać, poza tym nasz kręgosłup na pewno będzie nam wdzięczny za tę drobną, ale istotną zmianę . Co więcej, duże i kolorowe produkty umieszczone na dolnych półkach regałów stojących na końcu alejek sklepowych pełnią jeszcze jedną, bardzo ważną funkcję – przyciągają klientów i zachęcają ich do wejścia głębiej do sklepu, ponieważ – dzięki swoim gabarytom – optycznie skracają dystans. A na górnej półce umieśćmy produkty lekkie i nietłukące, które każdy, nawet najbardziej ostrożny kupujący bez obaw odważy się wziąć do ręki. Jeśli już o górnych półkach mowa, to warto przy okazji przypomnieć jeszcze jeden dość częsty „grzeszek”. W  niektórych sklepach bywają one niekiedy traktowane jako magazyny nadwyżek towarów. To niebywała rozrzutność i  marnotrawstwo, ponieważ sklep ma jak najwięcej sprzedawać i należy wykorzystać ku temu wszelkie dostępne narzędzia, w  tym każdy centymetr bieżący półek. Umieszczanie na nich dublujących się produktów jest zwykłą stratą szansy na zarobienie więcej. A do przechowywania nadwyżek produktów (jeśli w dzisiejszych czasach szybkich dostaw w ogóle są one potrzebne) służy zaplecze lub magazynek.

Grzech 2.

Najlepsza półka? A co to? Przejdźmy teraz do poważniejszego „grzechu”. Praktycznie wszyscy podczas naszych codziennych zakupów zdajemy sobie doskonale sprawę, czym jest „najlepsza półka” na sklepowym regale. Wiemy, że najdroższe masło leży na wyciągnięcie ręki, a  po te naprawdę tanie trzeba się porządnie schylić. Tymczasem zastanawiająco wielu właścicieli i managerów sklepów zoologicznych nie wykorzystuje tej wiedzy w  swoich placówkach. Zdają się zupełnie ignorować zasadę „najlepszej półki”, chociaż – prawidłowo zastosowana – w przypadku sklepów hobbystycznych sprawdza się w praktyce równie dobrze jak w klasycznych hipermarketach. No właśnie – prawidłowo zastosowana. O  czym należy pamiętać? Przede wszystkim o  tym, że w  większości sklepów oferujemy naszym klientom co najmniej kilka analogicznych produktów pełniących tę samą funkcję, np. pokarmów dla świnek morskich. Różnią się one ceną, i to zapewne dość znacząco (wiadomo, mamy na rynku karmy ekonomiczne, a także segmentu premium i superpremium). Z oczywistych względów zależy nam, aby klient, zamiast po najtańszą, sięgnął po jak najdroższą. I tutaj właśnie nieocenione usługi oddaje wspomniana „najlepsza półka”. To miejsce na regale (a konkretnie – poziom), na które kupującemu najłatwiej jest sięgnąć. Z pozoru wydaje się to oczywiste, ale kryje się tu pewien haczyk. Otóż to, która półka naprawdę jest najwygodniejsza, zależy od tego, kim jest typowy kupujący sięgający po dany segment towaru. Kluczowe znaczenie ma tutaj płeć klienta. Po pierwsze, statystyczna kobieta jest o ok. 15 cm niższa od statystycznego mężczyzny. Po drugie – jak wykazały badania – przedstawiciele obu płci wykazują zupełnie inne preferencje co do sposobu zdejmowania produktów z półek. Otóż okazało się, że panie najchętniej sięgają na półkę znajdującą się mniej więcej na wysokości ich biodra (a więc – uwzględniając statystykę wzrostową – będzie to 100–120 cm nad podłogą). Tymczasem panowie preferują zakupy „z  barku” (nie mylić z  również wysoce preferowanymi przez tę płeć zakupami „do barku” ), czyli najchętniej sięgają po produkt stojący na wysokości ich wyciągniętej poziomo ręki (ok. 140–160  cm nad podłogą). Czyli między preferencjami wysokościowymi klientów obu płci jest ok. 40 cm różnicy.


Wsparcie sprzedaży Warto o tym pamiętać, różnicować segmenty towarów i  tak konstruować ich ustawienia na regałach, aby najdroższe produkty bardziej „męskie” (np. akwarystyka) znalazły się wyżej niż preferowane sprzedażowo ekskluzywne produkty „damskie” (np. segment kota). Nic nas to nie kosztuje (oprócz odrobiny inwencji i własnej pracy), a może przynieść znacznie większe korzyści, niż to się z pozoru wydaje. Jeśli już o najlepszej półce mowa, to warto wspomnieć jeszcze o  dzieciach, dla których – z oczywistych względów – leży ona znacznie niżej niż dla dorosłych. Co prawda z  dziećmi jest ten problem sprzedażowy, że najczęściej nie dysponują własną grubszą gotówką ani pełną decyzyjnością zakupową, ale nie zapominajmy, że wielu rodziców lubi spełniać ich zachcianki i jest gotowych zapłacić za to sporo więcej, niż pierwotnie zamierzali. Dlatego na niższych półkach warto ustawiać produkty, które mogą przyciągnąć uwagę maluchów, a  więc przede wszystkim te w  krzykliwych, kolorowych opakowaniach. Takie opakowania są bardzo chętnie projektowane przez marketingowców, zwłaszcza jeśli chodzi o  pokarmy i  smakołyki dla lubianych przez dzieci królików i gryzoni, zabawki dla zwierząt itp. Warto to wykorzystać, bowiem jeśli będą to produkty droższe, to niejedna mama czy tata nie odmówi swojemu dziecku ich zakupu, a my więcej na tym zarobimy.

Grzech 3.

Brak segmentacji ekspozycji Kolejny „grzech merchandisingowy” (i to bardzo poważny) wynika niejako z  poprzedniego. Aby wykorzystać zasadę najlepszej półki, konieczne jest stworzenie segmentacji ekspozycji. Co  to znaczy? Otóż jeśli mamy w  ofercie analogiczne produkty (np. filtry akwariowe) kilku różnych producentów różniące się ceną, to warunkiem niezbędnym do skorzystania z dobrodziejstw tego narzędzia sprzedażowego jest umieszczenie ich NA TYM SAMYM REGALE. Te najdroższe stawiamy na „najlepszej półce”, a te najtańsze na „najgorszej”, na samym dole, aby skutecznie zniechęcić kupującego do „zniżania się” do ich poziomu. Tymczasem w  bardzo wielu (jeśli nie w  niemal wszystkich!) sklepach zoologicznych kwestia segmentacji bywa permanentnie ignorowana! Produkty są najczęściej ustawiane markami, tak aby to „ładnie wyglądało”. Owszem, nie da się ukryć,

24

że utrzymane w tej samej tonacji kolorystycznej opakowania poszczególnych marek mogą atrakcyjnie się prezentować (zwłaszcza ustawione na regale firmowym przez usłużnego przedstawiciela handlowego, który oszczędzi nam tym samym pracy), ale – po raz kolejny – podkreślmy, że sklep ma przede wszystkim SPRZEDAWAĆ, a nie tylko wyglądać! Nie stosując segmentacji produktów, na własną prośbę pozbywamy się potężnego i  prostego (a  więc skutecznego) narzędzia sprzedażowego. Pozwalamy klientowi, aby kupował to, co mu się podoba, a  nie to, na sprzedaży czego nam rzeczywiście zależy! To naprawdę ogromny błąd generujący duże, często trudne wręcz do oszacowania straty. Jeśli ktoś nie jest przekonany co do powyższego, wystarczy zrobić prosty eksperyment i  dokonać segmentacji produktowej na początek choćby w obrębie  jednej części asortymentu (np. takiej, z  której obrotów nie do końca jesteśmy zadowoleni), po czym porównać zyski sprzed tej zmiany i  po. Może się okazać, że będą one o wiele większe, niż można było się spodziewać, a „słaba” kategoria produktowa szybko stanie się jedną z najlepszych.

Grzech 4.

Małe obok dużego Kolejny „grzech” może nie jest aż tak istotny, ale również przyczynia się do wymiernego obniżania naszych zysków. Chodzi o wielkość opakowań. Wśród producentów panują tutaj dwa rozbieżne trendy. Z  jednej strony, im mniejsze opakowanie, tym lepiej dla logistyki – więcej produktów mieści się w pudełku zbiorczym, na europalecie  itd. Istnieje jednak również druga strona medalu – większe opakowanie wygląda bardziej okazale. A  jak wiadomo, klient kupuje oczami i widok czegoś „dużego” zwłaszcza w rozsądnej cenie może być dla niego dodatkowym impulsem do zakupu. Dlatego, jeśli mamy jakiś produkt, na którego sprzedaży szczególnie nam zależy, to nigdy nie ustawiajmy go obok produktów o podobnym przeznaczeniu, ale zapakowanych w większe (a zwłaszcza – dużo większe) opakowania. „Mały” po prostu wtedy niknie i  jest permanentnie ignorowany przez klientów. Aby tego uniknąć, wystarczy postawić go obok jeszcze mniejszych produktów albo na skraju półki. Zapewne prawie natychmiast zauważymy, że więcej osób wykazuje nim zainteresowanie i – w konsekwencji – częściej staje się obiektem sprzedaży.

Grzech 5.

Lekceważenie znaczenia cen psychologicznych 1,99 zł, 2,99 zł, 9,99 zł – wszyscy znamy takie ceny, chociażby z codziennych zakupów spożywczych. Tymczasem w  wielu sklepach zoologicznych praktycznie się ich nie spotyka, a  właściciel na pytanie, dlaczego, odpowiada, że „nie warto się męczyć”. No cóż, gdyby to była prawda, to nikt by się nie trudził. Tymczasem prawidłowo zastosowane ceny psychologiczne to jedno z najpotężniejszych narzędzi sprzedażowych. Badania wykazały, że zmiana ceny na popularnym produkcie z 2 zł na 1,99 zł średnio sama w  sobie podnosi jego sprzedaż o 30%!!! To nie pomyłka – 30%, i to bez żadnej ingerencji ze strony sprzedawcy. Dlaczego tak się dzieje? Otóż wynika to z  psychologii i… lenistwa człowieka. W  większości języków (przynajmniej europejskich), w  tym po polsku, czytamy od lewej strony do prawej – również etykietki z cenami. Wiele osób – z wrodzonego lenistwa – kończy czytanie… po pierwszej cyfrze. Wydaje się to nieprawdopodobne, ale gdyby zrobić sondę uliczną i zapytać, o ile cena 1,99 zł jest niższa od 2 zł, to zaskakująco dużo byłoby odpowiedzi, że „o połowę”. A nawet, jeśli ktoś do końca przeczyta cenę, to dochodzi jeszcze aspekt psychologiczny. 199 zł to wszak nie dwie stówy, tylko „sto parę złotych” (choć – w praktyce to taki sam wydatek ). Tym sposobem można usprawiedliwić się przed samym sobą z  nieplanowanego zakupu czegoś, na czym bardzo nam zależy. Jaki z tego wynika wniosek? ZAWSZE warto stosować ceny psychologiczne! To naprawdę działa i  (prawie) nic nas nie kosztuje, a  korzyści z  pewnością będą o wiele większe, niż można się było spodziewać. O  cenach psychologicznych warto pamiętać również przy konstruowaniu promocji cenowych (jeśli zdecydujemy się na ten ostateczny krok po wykorzystaniu innych, mniej kosztownych narzędzi). Zamiast pisać „30% rabatu” (współcześni klienci są już wysoce uodpornieni na tego typu informacje), zastosujmy tzw. ceny łamane – tzn. podajmy starą cenę, przekreślmy ją i  większymi cyframi wypiszmy nową (dla wzmocnienia przekazu można jeszcze dodać sugestywną informację „Zyskujesz XX zł!”). To naprawdę działa, zwłaszcza jeśli pierwsza cyfra nowej ceny jest np. o  połowę mniejsza niż starej (np. stara cena 40 zł,


nowa 29,99 zł – w praktyce to 25% rabatu, ale wielu klientów z opisanych wyżej względów odbierze to jako „tańsze o połowę” ). Warto się o tym przekonać.

Grzech 6.

Niewłaściwe wykorzystanie przestrzeni w sklepie No właśnie – to tak naprawdę jeden z „najgłówniejszych” grzechów. Często zapominamy, jaki jest cel prawidłowej aranżacji wnętrza naszego sklepu. Otóż chodzi o to, aby kupujący wszedł do nas, pozostał u nas jak najdłużej i jak najwięcej się przemieszczał. Dzięki temu mamy pewność, że zobaczy możliwie dużo produktów i sporo z nich trafi do jego koszyka. Aby to osiągnąć, należy właściwie zaprojektować przestrzeń sklepu. Aby upewnić się, że klient wejdzie jak najgłębiej do jego wnętrza, należy zadbać o „wabik”. W sklepie zoologicznym najczęściej są nim żywe zwierzęta. Woliery, akwaria i klatki z nimi powinny więc znaleźć się w punkcie jak najbardziej oddalonym od drzwi wejściowych. Wtedy – idąc do nich – kupujący niejako z  konieczności muszą „zwiedzić” cały sklep i  dokładnie zapoznać się po drodze z tym, co stoi na półkach. Ważne jest również właściwe rozmieszczenie asortymentu tak, aby „wymusić” na kupującym poruszanie się. W tym celu komplementarne produkty dla danego zwierzaka (np. dla wspomnianej już świnki morskiej) powinny znaleźć się nie na jednym regale, ale na wielu, możliwie oddalonych od siebie (tzn. np. podłoże w jednym końcu sklepu, pokarmy w drugim, a sianko, zabawki i domki jeszcze gdzie indziej). Z pozoru wprowadza to chaos, ale właśnie o to chodzi! Jeśli kupujący znalazłby „wszystko dla świnki” na jednym regale, to błyskawicznie by tam popędził, wrzucił co trzeba do koszyka i  pobiegł do kasy. A  jeśli musi troszkę „poszukać”, to istnieje realna szansa, że po drodze przypomni sobie, że potrzebuje jeszcze nową smycz dla psa albo że kotu właśnie kończą się puszki, a my zarobimy dzięki temu więcej. Jeszcze innym sposobem na wygenerowanie dodatkowego „chaosu handlowego” są jak najczęstsze zmiany w ustawieniu produktów na półkach i  całych asortymentów w  przestrzeni sklepu. To naprawdę działa – dość wspomnieć, że zaprawione w merchandisingowych bojach super- i hipermarkety regularnie korzystają z  tego narzędzia. Zdezorientowany w  „nowej rzeczywistości” klient po prostu dłużej krąży po sklepie i – w rezultacie – więcej kupuje. Dlatego, gdy tylko nadarzy nam się okazja, aby coś poprzestawiać lub poprzesuwać, to nie wahajmy się z niej skorzystać .

Grzech 7.

Brak stoiska przykasowego I ostatni grzech, bardzo istotny, bo przyczyniający się do bieżącego zmniejszania naszych obrotów. Jest nim brak stoiska przykasowego. No, może nie zupełny brak, bo stoiska takie są w większości sklepów, ale raczej niedostateczna umiejętność sprzedawców co do wykorzystania tego niezmiernie przydatnego narzędzia w praktyce. Chodzi głównie o to, aby aktywnie zachęcać klienta do kupienia czegoś jeszcze (no bo skoro już jest „przy kasie”, to dlaczego jej nie wydać? ). Tymczasem bardzo wielu sprzedawców pozostawia stoisko przykasowe samemu sobie i zapomina, aby podczas finalizacji procesu zakupowego choćby wspomnieć, co też tam ciekawego dla kupujących przygotowali. Najlepiej wzorować się na per-

fekcyjnie przeszkolonej w tym zakresie załodze renomowanych stacji paliwowych, która jednym tchem zachęca nas do zakupu płynu do spryskiwaczy, talonu na myjnię, kawy, hot-doga, napoju energetycznego, okolicznościowej monety itd. To samo powinniśmy zrobić w sklepie zoologicznym. Jeśli „kasujemy”, dajmy na to, produkty dla kota, to wskażmy klientowi np. kocie przysmaki leżące przy kasie, napomknijmy o promocji na puszki czy żwirek. To nic nie kosztuje, a działa o wiele częściej, niż nam się wydaje. W końcu gdyby nie działało, to pani lub pan na stacji paliw ograniczyliby się do pytania: „Karta czy gotówka?”. A skoro tego nie robią, to coś musi być na rzeczy…

Współczesny klient nie kupuje „w ciemno” i  musi najpierw dobrze zapoznać się z  produktem, zwłaszcza jeśli jest to coś drogiego i  wymagającego dłuższego namysłu. A  żeby mógł się z tym produktem zapoznać, musi go najpierw obejrzeć i  „pomacać”, a  więc zdjąć go z półki.


Wsparcie sprzedaży

Proszę cię, każę ci, poddaję się Czyli kilka słów o asertywności Sabina Janikowska coach, www.manikowska.eu

Pozwól, że opowiem Ci o asertywności. Opowiem o tym, o czym wiem merytorycznie, ale też z własnego doświadczenia. Pozwól, że razem z Tobą zastanowię się, w jaki sposób asertywność, tak często używany termin, wpływa na Ciebie, Twoje życie, Twoją pracę. Nie wiem, czy wiesz, ale każda zmiana w  Tobie dzieje się właśnie wtedy, kiedy zapominasz, w jaki sposób i  że w  ogóle chcesz się zmienić. Fritz Perls, twórca psychoterapii Gestalt, nazywa to „zmianą bez zmiany”. Wspominam o tym, ponieważ rzeczona asertywność jest właśnie zmianą bez zmiany i  następuje najczęściej wskutek aktu Twojej woli i  dojrzałej świadomości. Ponieważ według klasycznych teorii asertywność to nic innego jak – ujmując sprawę nieco pompatycznie – wierność sobie w wy-

26

rażaniu własnych poglądów, przekonań i myśli. Czynienie tego w sposób spokojny i z szacunkiem do adwersarza. Pytanie brzmi, ponieważ to nieco zmienia Twoją wewnętrzną optykę, kto jest adwersarzem? . Klient, kolega, mama, tata, narzeczona, dziecko. Zauważ, że z każdą z tych osób komunikujesz się w nieco inny sposób. A na sposób Twojej komunikacji wpływa zawsze Twój własny stosunek do siebie samego. Wiem, że postawiona przeze mnie teza, że wszystko ma począ-

tek w Twoim własnym stosunku do siebie, być może jest różna od tego, z czym spotkałeś się dotychczas. Zakładam, że dotychczas uczyłeś się o  komunikacie JA w  asertywności, poznałeś jej definicję oraz trzy podstawowe style wpisane w jej tworzenie. Ja chcę zwrócić Twoją uwagę na fakt, że każdy styl komunikacji, nawet ten najlepiej przez Ciebie przyswojony, jest z gruntu nieskuteczny, jeśli nie idą za nim Twoje własne wewnętrzne i  zintegrowane przekonania o sobie samym.


Kim jest osoba asertywna? Spróbuję, według własnych kategorii, wiedzy i doświadczenia Ci ją opisać. Osoba asertywna to człowiek świadomy, osadzony w  sobie, na tyle w  zdrowy sposób pewny siebie i  mający do siebie szacunek, że w komunikacji z  kimkolwiek nie musi budować swojego ego czy sztucznego autorytetu. Nie poniża innych, nie narzuca im swojego zdania. Nie musi wywierać wpływu, manipulować czy pouczać, ponieważ na tyle darzy siebie samego osobistym zaufaniem, że nikt nie jest w stanie zrobić mu emocjonalnej krzywdy, a tym samym on nie ma potrzeby krzywdzenia innych. Proste. Prawda? . Ujmując tę samą sprawę dla większej jasności w  jeszcze jednej formie, zadaję pytanie: Co jest więc najważniejsze, jeśli chodzi o  komunikację asertywną? Jest to Twoja samoakceptacja, a  także umiejętności werbalne czy – inaczej sprawę ujmując – znajomość technik komunikacyjnych. Twój stosunek do samego siebie odgrywa kluczową rolę, ponieważ to, w jaki sposób traktujesz sam siebie, bardzo często będąc nieświadomym tego procesu, jest odzwierciedleniem Twoich kontaktów, także asertywnych bądź nie, ze światem zewnętrznym. Zacznę od stanu Twojej głowy i  serca, czyli od świadomości. Twoją świadomość odnoszę nie do metafizycznej całości, tylko do takiej Twojej części, w której najzwyczajniej w świecie wiesz, co z  Tobą się dzieje w  kontekście obecnej sytuacji, w  której się znajdujesz. Czyli z  kim właśnie rozmawiasz w  asertywny sposób. Cały czas, niestety, panuje przekonanie, że asertywność jest taką formą komunikacji, którą wykorzystujesz głównie w  sytuacjach konfliktowych. Nie jest tak!!! Asertywność to styl komunikacji, który w  każdych okolicznościach pozwala Ci na wyrażenie siebie oraz na danie uwagi, przestrzeni do wypowiedzi swoich poglądów, często odmiennych niż Twoje własne, osobie, z którą rozmawiasz.

Poznaj siebie Zapraszam Cię do ćwiczenia. Przypomnij sobie dowolną sytuację, o jakimkolwiek zabarwieniu emocjonalnym, ale taką, w  której byłeś zmuszony wyrazić swoje zdanie. Weź

kartkę i coś do pisania. Spokojnie prześledź proces. Odpowiedz sobie na pytania: 1. Co się dzieje w  tym momencie? (opis sytuacji) 2. Jak reaguje moje ciało? (czy się spinam, w  których miejscach czuję spięcie, w  jaki sposób oddycham lub czy zatrzymuję oddech, jak reaguje mój brzuch – w  brzuchu mieszka lęk – warto mieć go pod kontrolą ) 3. Jakie myśli przychodzą mi do głowy? (czy się oceniam, czy w  jakiś sposób się nazywam, czy w  jakiś konkretny sposób nazywam osobę, z  którą rozmawiam – idiota, głupek, mądrzejszy ode mnie, czy wystawiam sobie mentalnie ocenę własnych możliwości – niech ta sytuacja się już skończy, niech sobie już idzie, nic nie powiem na ten temat…) 4. Jak się teraz czuję? (czyli co dzieje się z  Tobą w  obszarze Twoich emocji, gdzie jesteś ze sobą teraz, jesteś smutny, zły, zbity z  tropu, zadowolony, przegrany, wygrany). Kiedy już odpowiesz sobie na pytania i  masz je zapisane, spróbuj się siebie nauczyć. Dowiedzieć się i zapamiętać – jak reagujesz?, na kogo?, jakie myśli przychodzą Ci do głowy? Ćwiczenie i  znajomość tych podstawowych kwestii nazywam tym kawałkiem Twojej świadomości, który z  czasem pozwoli Ci płynnie i asertywnie funkcjonować w tworzeniu Twoich kontaktów ze światem. Kontaktów coraz szerszych, świadomych, akceptujących odmienność, a tym samym zdrowych i satysfakcjonujących dla Ciebie. Z  pojęciem „asertywność” bardzo blisko związana jest tzw. analiza transakcyjna. Mniejsza o nazwę, choć wypadało mi o niej wspomnieć . Dla Twojej wiedzy, sprowadza się ona do czterech pozycji w komunikacji: 1. 2. 3. 4.

Ja wygrany – Ty przegrany Ja przegrany – Ty wygrany Ja przegrany – Ty przegrany Ja wygrany – Ty wygrany.

Przekładając to na klasyczny język asertywności, podpunkty te brzmią następująco: 1. Jestem agresorem – to ja mam rację, Twoje zdanie jest nieprawdziwe, to Ty jesteś w błędzie, możesz

sobie mówić, ile chcesz, i tak nie masz racji. 2. Jestem przegrany i  uległy – to Ty masz rację, moje zdanie się nie liczy, ja jestem do niczego, nie zgadzam się z Tobą, ale zrobię, co mi każesz, ponieważ nie potrafię Ci odmówić. Tym samym rezygnuję z siebie. 3. Obydwoje czujemy się ze sobą na tyle źle i nieadekwatnie, że najczęściej balansujemy na osi agresywno-bierno-poddańczej. 4. Ja mam swoje zdanie i  Ty masz swoje zdanie, ja mam szacunek do Twoich poglądów, Ty masz szacunek do moich. Nie stosujemy presji wobec siebie, nakazów i jednoznacznych oczekiwań.

„Komunikat JA” Skoro znasz już założenia merytoryczne komunikacji opartej na asertywności, przedstawię Ci komunikat, którym zawsze możesz się posłużyć zarówno w rozmowie pobieżnej/kolokwialnej, jak i  zawodowej. Na pewno znasz „Komunikat JA”. Przedstawię Ci jego poszerzoną i, moim zdaniem, sympatyczniejszą wersję. Komunikat ten stworzył Marshall Rosenberg, twórca Nonviolent Communication – Porozumienia bez Przemocy. Schemat tego komunikatu przedstawiam niżej: 1. Wyraź swoje uczucia i emocje (jest mi smutno, czuję się rozczarowany, złoszczę się). 2. Opisz fakt, do którego się odnosisz (nie oceniaj, tylko opisz.) 3. Wyraź swoją potrzebę, wyjaśnij, dlaczego dana sytuacja wywołała u Ciebie takie, a nie inne uczucia. 4. Wyraź swoją prośbę związaną z sytuacją.

Osoba asertywna to człowiek świadomy, osadzony w sobie, na tyle w zdrowy sposób pewny siebie i  mający do siebie szacunek, że w  komunikacji z  kimkolwiek nie musi budować swojego ego czy sztucznego autorytetu.

27


Wsparcie sprzedaży Asertywność to styl komunikacji, który w każdych okolicznościach pozwala Ci na wyrażenie siebie oraz danie uwagi, przestrzeni do wypowiedzi swoich poglądów, często odmiennych niż Twoje własne, osobie, z którą rozmawiasz. W dowolnym tłumaczeniu wygląda to mniej więcej tak: Kiedy spóźniasz się na spotkanie, czuję się smutny i zdenerwowany, ponieważ w tym czasie mogłem zdążyć zrobić jeszcze kilka innych, ważnych dla mnie rzeczy. I  dlatego proszę Cię, czy możesz nie robić tego więcej? Albo: Kiedy przychodzę do domu i zastaję w  nim bałagan, jest mi bardzo przykro, czuję się zasmucona i  pominięta, ponieważ prosiłam o to, abyś posprzątała przed moim przyjściem. I dlatego proszę Cię, czy możesz zrobić to teraz? Jak pewnie zauważyłeś, ten rodzaj komunikacji pozwala na uniknięcie konfliktów, ponieważ odnosi się on do opisu sytuacji i  Twoich emocji, z  jednoznacznym wyłączeniem oceny człowieka. Zawiera on także Twoją prośbę, więc ma charakter merytoryczny, za-

28

wierający Twoją propozycję/możliwość rozwiązania problemu. Zauważ, że asertywność, powtórzę to raz jeszcze, potwierdza się lub nie w Twoich założeniach na swój własny temat, w  stosowaniu jej metod bądź nie. Pokazujesz w ten sposób swój stosunek do samego siebie i, idąc dalej, stosując jej założenia w  komunikacji (bądź nie), wyrażasz siebie, swoje prośby i swoje zdanie na zadany temat. Niby prosto to brzmi, ale spróbuj poćwiczyć samoświadomość i szczerze, sam przed sobą, zobacz, jak jest z  Twoim poczuciem własnej wartości i szacunkiem do samego siebie. Prześledź, w jaki sposób komunikujesz się z  innymi ludźmi, jaki styl komunikacji jest dla Ciebie wiodący. W  całym tym akapicie namawiam Cię do realnego ćwiczenia samoświadomości, ponieważ, tak jak wspomniałam na początku, niezależnie od wyuczenia założeń koncepcyjnych komunikatów wykorzystywanych w asertywności, to właściwa zmiana zachowań na poziomie Twojego serca i głowy jest najtrwalsza i zazwyczaj skuteczna. Komunikaty stwarzają się same, ponieważ masz je w  sobie. I  jeśli nawet proceduralnie różnią się od założeń głównych, w  Twoich słowach jest zawarta Twoja prawdziwa/wewnętrzna intencja. A  pewnie wiesz, że komunikacja to także, jeśli nie głównie, mowa ciała, wszystkich tych niuansów, mikroruchów pojedynczych mięśni Twojej twarzy, z  których każdy z  nas

czyta „prawdę o nas” . I  jeśli nawet nauczysz się na pamięć asertywnej komunikacji, ale nie pójdą za tym Twoje autentyczne przekonania, to uwierz – niewiele to zmieni. Na koniec zacytuję jeszcze Twoje prawa związane z asertywnością: 1. Prawo do robienia wszystkiego, co nie narusza praw innych ludzi. 2. Prawo do zachowania w  sposób asertywny lub nieasertywny. 3. Prawo do dokonywania wyborów. 4. Prawo do zmiany. 5. Prawo do dysponowania swoim ciałem, czasem i własnością. 6. Prawo do wyrażania opinii i  przekonań. 7. Prawo do myślenia dobrze o sobie. 8. Prawo do wyrażania życzeń. 9. Prawo do ekspresji swojej seksualności. 10. Prawo do posiadania potrzeb i pragnień. 11. Prawo do marzeń. 12. Prawo do informacji. 13. Prawo do dóbr i usług, za które się zapłaciło. 14. Prawo do niezależności i  nieingerencji ze strony innych. 15. Prawo do odmowy i sprzeciwu. 16. Prawo do poszanowania ze strony innych. Jak widzisz, asertywność to w gruncie rzeczy prawo do wyrażania siebie w każdym aspekcie życia. Powodzenia!


tem autem au

UpUop rcoz rcz

Naturalny sposób na zszargane nerwy oraz niwelowanie problemów behawioralnych, takich jak: Naturalny sposób na zszargane nerwy oraz niwelowanie problemów behawioralnych, takich jak: uciążliwe wokalizacje, niszczenie rzeczy, znaczenie terenu itp. uciążliwe wokalizacje, niszczenie rzeczy, znaczenie terenu itp. www.beaphar.pl www.beaphar.pl

facebook.com/BeapharPL facebook.com/BeapharPL

hodow do hodowli, o li , d

ek. wet u lek. wetery ery ul

rii rii na na

PoP do ródżróż

b urz a m ed burzami i d e

awtaw wys wtys ę ę na na

LękLępk p rz rz

ZnZ an czacz

Bardzo Bardzo szybkie szybkie działanie! działanie!

e s zc z e k ywe szczeka a yw

nienie

re ie te nu enie terenu en

PoP do ródżróż

Czas Czas na na relaks relaks

WiW zyitzyt a a

NO STRESS!

Podróż? Podróż? Wizyta Wizyta u u lekarza lekarza weterynarii? weterynarii? Fajerwerki? Fajerwerki? Nowy Nowy członek członek rodziny? rodziny? Tłok Tłok ii hałas? hałas?


Pies

Artykuł sponsorowany

Dolina Noteci Premium Perfect Care

By Twój pies cieszył się zdrowiem!

Podobnie jak ludzie, niektóre psy są bardziej podatne na alergie pokarmowe. Najbardziej narażone są zwierzęta wykazujące oznaki nadwrażliwości skórnej. U takich zwierzaków można zaobserwować częste swędzenie oraz zaczerwienioną i  podrażnioną skórę. Alergia może rozwinąć się w każdym wieku, jednak u  większości psów symptomy są widoczne już w pierwszym etapie życia. W przeciwieństwie do alergii sezonowych (np. na pyłki) alergie pokarmowe często ujawniają się po kontakcie z danym składnikiem diety. Wyrażenie „nadwrażliwość pokarmowa” to określenie zbiorowe, które jest stosowane w  celu opisu wielu różnych reakcji na dany składnik, a przede wszystkim nietolerancji

30

pokarmowej, alergii bądź zatrucia pokarmowego. Nietolerancja składników pokarmowych w przypadku zwierząt towarzyszących ma swoje podłoże zarówno immunologiczne (alergie pokarmowe), jak i  nieimmunologiczne (nietolerancje pokarmowe). Alergia pokarmowa to specyficzna immunologiczna odpowiedź organizmu na kontaktową reakcję m.in. z alergenem – białkiem. Zakłada się, że najczęściej występującymi alergenami są rozpuszczalne w  wodzie glikoproteiny (białko zwierzęce umiejscowione w  błonach komórkowych) odporne na działanie wysokiej temperatury oraz środowiska zarówno kwaśnego, jak i  zasadowego. Często alergenem jest specyficzna budowa białka wy-

stępująca w danym jego źródle. Stąd też za najczęściej występujące alergeny uważa się: białko jaja kurzego, orzechy, mleko, soję, ryby czy pszenicę. W  badaniach epidemiologicznych dotyczących psów zauważono, że w 65% stwierdzonych przypadków alergii na karmę głównym alergenem były białka wołowiny, nabiału i pszenicy, a  w  25% przypadków były to białka kurczaka, jaj kurzych, jagnięciny oraz soi. Zatem, jak widać, predyspozycja psa na alergię pokarmową zmusza właściciela do szukania źródeł białka, z  którymi pies wcześniej nie miał możliwości kontaktu. Uważa się, że reakcję immunologiczną powoduje jednorazowy lub powtarzający się w pewnych odstępach czasu kontakt z antygenem, a nie stała jego


Alergia pokarmowa u psów jest dość często spotykaną dolegliwością. Gdy opiekun zauważy problemy skórne u pupila, powinien wiedzieć, czy ich powodem może być reakcja alergiczna na któryś ze składników pokarmowych. Jak rozpoznać różnego typu alergię i co zrobić, by pomóc zwierzęciu cierpiącemu z jej powodu?

obecność w karmie – co dodatkowo utrudnia prawidłową diagnozę. Czynniki przyczyniające się do specyficznej immunologicznej reakcji na składniki pokarmowe prowadzą do uszkodzenia warstwy śluzowej przewodu pokarmowego, a w wyniku działania niecałkowicie strawionego białka dochodzi do zwiększonej przepuszczalności nabłonka oraz zmian zapalnych w warstwie śluzowej jelita. Alergie pokarmowe najczęściej przejawiają się problemami skórnymi oraz – rzadziej występującymi – niesprawnościami przewodu pokarmowego, które mogą, ale nie muszą towarzyszyć objawom skórnym. Reakcje alergiczne mogą przybierać różne formy, zwykle jednak układ odpornościowy organizmu reaguje na

alergen produkcją przeciwciał, które pobudzają inne komórki, np. komórki tuczne do uwalniania substancji wywołujących stan zapalny. Stąd też do objawów alergii zalicza się m.in. egzemę, zaczerwienienie, obrzęk tkanek (np. warg), trudności w oddychaniu. Odmiennym od alergii jest stan nadwrażliwości na dany składnik diety. W  przypadku nadwrażliwości zwierzę reaguje bez objawów immunologicznych, a  ich przyczyną może być specyficzny skład diety, np. obecność mikroorganizmów i  ich toksyn, a  także obecność ciężkostrawnych składników diety. W wyniku niedostatecznej aktywności lub braku enzymów, np. laktazy, może dochodzić do nadwrażliwości np. na mleko. Reakcją organizmu jest najczęściej biegunka.

W celu zminimalizowania ryzyka powstania alergii pokarmowej bądź nadwrażliwości na poszczególne składniki diety wskazane jest wprowadzanie na wczesnym etapie rozwoju psa bardzo urozmaiconej diety bazującej na wielu źródłach białka. W ten sposób istnieje szansa na przyzwyczajenie psa do całej gamy białek i  „uwrażliwienia” układu odpornościowego na przyszłość. Zarówno w  przypadku alergii pokarmowych, jak i  nietolerancji pokarmowych zaleca się wprowadzenie diety eliminacyjnej, polegającej na wykluczeniu czynników działających niekorzystnie bądź dobrania specjalistycznej karmy weterynaryjnej.

www.wiecejnizkarma.pl

31


Pies i kot

Aktualne trendy w żywieniu psów i kotów dr hab. Michał Jank

Wydział Medycyny Weterynaryjnej SGGW w Warszawie

Ostatnie lata na rynku karm dla psów i kotów zamieniły się w niekończącą się pogoń producentów za spełnianiem oczekiwań klientów, a w wielu przypadkach za spełnianiem oczekiwań, które zostały wygenerowane przez samych producentów. W efekcie na rynku pojawiły się dziesiątki produktów, które mają spełniać nie tylko zapotrzebowanie żywieniowe psów czy kotów, lecz także wymagania ich właścicieli, niekiedy zupełnie niezwiązane z potrzebami żywieniowymi ich podopiecznych. Czynników wpływających na taki stan rzeczy jest kilka. Rynek karm dla zwierząt towarzyszących jest bardzo dużym biznesem i  stale rośnie. Oznacza to, że na ten rynek wchodzi coraz więcej podmiotów stricte finansowych, widzących w  karmach dla psów i  kotów doskonałą możliwość zarobienia pieniędzy. W efekcie karmy dla zwierząt stały się jednym z tak zwanych towarów szybkozbywalnych, podobnie jak słodycze, kawa czy pieluchy jednorazowe, i  firmy zajmujące się ich produkcją

32

stworzyły profesjonalne działy marketingu, zajmujące się tworzeniem kampanii reklamowych w dokładnie taki sam sposób, jak się to dzieje w  przypadku dóbr konsumenckich. Innymi słowy, powstała machina marketingowa, która jednak wymaga swojego „paliwa”, czyli treści, które mają być przekazywane do klientów. I  w  tym miejscu powstało miejsce na tworzenie zupełnie nowych strategii żywieniowych, konceptów pro-

duktowych czy zasad żywienia, czyli wszystkiego, co określa się mianem trendów żywieniowych. Źródeł przekazu idącego za produktami żywieniowymi dla zwierząt towarzyszących jest kilka. Po pierwsze, są nimi badania naukowe. Rozwój badań w dziedzinie żywienia psów i kotów, a co za tym idzie, coraz dokładniejsza wiedza na temat funkcjonowania przewodu pokarmowego tych zwierząt oraz na temat ich ewo-


Czynnikiem determinującym w ogromnym stopniu samą formę lub postać oferowanych zwierzętom produktów jest proces „uczłowieczania” psów i kotów. Jako że stały się one członkami rodzin, zaczęły zasługiwać, tak jak wszyscy członkowie rodzin, na przekąski, smakołyki, produkty zawierające specjalne składniki lub spełniające określone funkcje, przede wszystkim prozdrowotne.

lucji doprowadziły do rozwoju wielu nowych trendów żywieniowych, z których można wymienić chociażby BARF czy whole pray. To także spowodowało, że właściciele zaczęli poszukiwać produktów, które będą jak najbardziej zbliżone do tzw. naturalnego pokarmu psów i  kotów. I chociaż nie do końca wiemy, jak takie naturalne żywienie psów lub kotów w obecnych czasach ma wyglądać, to jednak karmy określone mianem naturalnych są obecnie bez wątpienia jednym z  wiodących trendów w  żywieniu psów i kotów. Czynnikiem determinującym w  ogromnym stopniu samą formę lub postać oferowanych zwierzętom produktów jest proces „uczłowieczania” psów i  kotów. Jako że stały się one członkami rodzin, zaczęły zasługiwać, tak jak wszyscy członkowie rodzin, na przekąski, smakołyki, produkty zawierające specjalne składniki lub spełniające określone funkcje, przede wszystkim prozdrowotne. Efektem tego jest ogromny rozwój sektora przekąsek, smakołyków, gryzaków i  suplementów dla zwierząt, nie mówiąc już o produktach kupowanych dla psów i kotów jako „prezenty”, np. z  okazji urodzin czy świąt Bożego Narodzenia. Coraz częściej więc produkty dla zwierząt zaczynają posiadać cechy produktów dla ludzi – zarówno pod względem formy czy przeznaczenia, jak i zawar-


Pies i kot

Łukasz Nowak

Produkt Manager marki DOG CHOW®

Marka PURINA® DOG CHOW® rozszerza swoją komunikację do konsumenta poszukującego naturalnych rozwiązań w codziennych wyborach dla swojego psa. Podobnie jak to miało miejsce wcześniej w marce PURINA® CAT CHOW®, obserwujemy zdecydowane ruchy w zmianach składu, poparte angażującą historią towarzyszącą każdemu produktowi. Podział na etapy życia oraz potrzeby specjalne w  linii karm PURINA® DOG CHOW®  pozostaje ten sam, z czytelną komunikacją dotyczącą dwukrotnego zwiększenia poziomu mięsa* w składzie, zawartości ¾ naturalnych składników w recepturze oraz braku sztucznych dodatków. Dzięki temu karma PURINA® DOG CHOW® wychodzi naprzeciw oczekiwaniom większości współczesnych opiekunów psów, którzy poszukują prostych i sprawdzonych rozwiązań na co dzień. * Zgodnie z obowiązującym prawem w karmach dla zwierząt w ramach kategorii mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego, uznaje się nie tylko tkankę mięśniową, lecz także inne tkanki miękkie, takie jak podroby: flaki, wątroba, serca, nerki, które są wysoce odżywcze dla zwierząt domowych. W nowej karmie PURINA DOG CHOW podwojono zawartość surowca do 16%, co odpowiada 32% składu surowca świeżego.

tości poszczególnych składników odżywczych. W efekcie na ostatnim Pet Food Forum za jeden z głównych trendów żywieniowych uznano opracowywanie produktów żywieniowych dla psów ras małych żyjących w  miastach – tzw. urban dog. Jest to odzwierciedleniem z  jednej strony rosnącej liczby psów ras małych i  miniaturowych, a  z  drugiej strony nieco innym trybem życia psów żyjących w mieszkaniach, w porównaniu z  psami żyjącymi w  domach czy na terenach wiejskich. Widać to szczególnie w  krajach Europy Zachodniej,

gdzie psy ras dużych są stopniowo wypierane z list najpopularniejszych ras psów, a na ich miejsce pojawiają się psy ras miniaturowych, różniące się znacząco aktywnością fizyczną czy metabolizmem. Ponadto w  koncepcie „urban dog” ważną rolę zaczęto przypisywać składnikom pochłaniającym potencjalne toksyny, których przynajmniej teoretycznie w  miastach jest więcej niż na terenach wiejskich. Koncepcja ta jest koncepcją przede wszystkim marketingową, która doskonale wpisuje się w oczekiwania właścicieli, aczkolwiek

Właściciele czworonogów zaczęli poszukiwać produktów, które będą jak najbardziej zbliżone do tzw. naturalnego pokarmu psów i kotów. I chociaż nie do końca wiemy, jak takie naturalne żywienie psów lub kotów w  obecnych czasach ma wyglądać, to jednak karmy określone mianem naturalnych są obecnie bez wątpienia jednym z wiodących trendów w żywieniu psów i kotów.

34

nie wiadomo, czy ma ona jakiekolwiek uzasadnienie merytoryczne. Innym trendem, trafiającym także w oczekiwania właścicieli, jest oferowanie produktów w  nowych opakowaniach, znacznie wygodniejszych niż powszechnie używane dotychczas puszki czy worki. W efekcie karma sucha pojawiła się w  wiaderkach (co ułatwia jej przechowywanie) oraz w  opakowaniach jednorazowych przypominających opakowania typowe dla jogurtów, zaś karma mokra w  różnych formach saszetek czy na tackach. Ma to ułatwiać podawanie pokarmu oraz ograniczyć do minimum przechowywanie karm w otwartych opakowaniach. Spośród pozostałych trendów wskazywanych jako najbardziej aktualne na tegorocznym Pet Food Forum warto wskazać opracowywanie karm na podstawie relatywnie krótkich list składników pokarmowych. Jest to koncepcja nieco różniąca się od tego, co było promowane jeszcze kilka lat temu, kiedy sugerowano, że każda karma powinna zawierać możliwie jak najdłuższą listę składników, bardzo różnorodnych, będących odzwierciedleniem kompletności podawanego zwierzętom pokarmu. Obecnie jednak tendencja jest taka, aby listy składników karm nieco skracać i  starać się konstruować receptury w  taki sposób, aby wszystkie składniki użyte do wyprodukowania karmy były znane właścicielom. Innymi słowy, tego rodzaju produkty mają dawać właścicielom pewność, że wiedzą, co podają swoim podopiecznym i  że te składniki są bezpieczne. Ten


Pies i kot Robert Rozenblat

Właściciel firmy Erbe Animals

NATURE’S PROTECTION SUPERIOR CARE GRAIN FREE LAMB SPECJALNA SUCHA KARMA DLA WRAŻLIWYCH PSÓW POWYŻEJ ROKU, Z DELIKATNYMI UKŁADEM POKARMOWYM. BEZ ZBÓŻ. Sucha karma super premium bez zbóż jest szczególnie polecana psom ze skłonnością do alergii i z wrażliwym układem pokarmowym. Karma odznacza się wysoką strawnością i smakowitością. Argumenty sprzedaży: zawiera wysokiej jakości mięso jagnięce pochodzące ze zwierząt wypasanych na pastwiskach w szkockich górach posiada w składzie wysokogatunkowy, w 100% naturalny owczy tłuszcz posiada dodatek warzyw: ziemniaki, groszek, pulpa buraczana, marchew wspiera układ immunologiczny dzięki zawartości nutraceutyków: kwiat nagietka – właściwości przeciwzapalne, zwalcza bakterie i wirusy, zawiera substancje aktywne: beta-karoten, luteina, kwasy organiczne i inne żurawina – pomaga utrzymać układ moczowy w zdrowiu i wzmacnia układ odpornościowy, reguluje metabolizm i trawienie, zawiera różnorodne substancje mineralne: magnez, wapń, fosfor, jod, żelazo, a także witaminy B1, E, P, C zielona herbata – wzmacnia układ immunologiczny i reguluje trawienie, zawiera polifenole, które spowalniają procesy starzenia i podnoszą odporność, stanowi źródło witamin z grupy B, poprawia funkcjonowanie układu nerwowego.

Renesans przeżywa stosowanie jako źródła białka wołowiny. Po problemach związanych z chorobą szalonych krów obawy związane z  jej wykorzystywaniem w  żywieniu psów powoli mijają i jako wysokowartościowe źródło białka jest coraz częściej stosowana w  żywieniu psów i kotów. sam trend żywieniowy znalazł zastosowanie do opracowywania przekąsek dla psów, które, zawierając bardzo krótką listę znanych składników, mogłyby być także podawane psom z  różnego rodzaju nadwrażliwościami pokarmowymi. Wśród składników stosowanych coraz powszechniej w  produktach dla psów znalazła się żurawina. Oczywiście jest to składnik stosowany przede wszystkim w  celu poprawy zdrowia dróg moczowych, ale z  racji występowania przewlekłych zakażeń dróg moczowych przede wszystkim u  psów, wydaje się, że ten składnik będzie coraz popularniejszy przede wszystkim w  karmach i  produktach żywieniowych dla tego gatunku zwierząt. Renesans przeżywa także sto-

36

sowanie jako źródła białka wołowiny. Po problemach związanych z chorobą szalonych krów obawy związane z jej wykorzystywaniem w żywieniu psów powoli mijają i jako wysokowartościowe źródło białka jest coraz częściej stosowana w żywieniu psów i kotów. Jako że wszelkie nowe trendy w  żywieniu psów i  kotów są coraz bardziej związane z  oczekiwaniami ich właścicieli, coraz większym wyzwaniem stojącym przed producentami karm staje się dostosowanie się do wymagań nowego pokolenia właścicieli zwierząt, czyli tzw. millenialsów. Chociaż ta grupa społeczna jest stosunkowo dobrze wyodrębniona, a jej oczekiwania i zachowania są przedmiotem bardzo intensywnych badań socjologów, to jednak nadal niezbyt dokładnie wiadomo, jaki jest ich stosunek do zwierząt towarzyszących i na jakie czynniki będą oni zwracali szczególną uwagę, decydując się na wybór konkretnych produktów dla własnych zwierząt. Wiadomo, że jest to grupa doskonale posługująca się narzędziami elektronicznymi oraz internetem, w związku z czym kierowana do nich oferta musi opierać się na tym kanale dotarcia, aczkolwiek nadal nie jest jasne, czy komunikacja internetowa będzie wystarczająca do nawiązania relacji z tą grupą klientów i sprawi, że będą oni chętni do wypróbowania u  swoich zwierząt produktów, które poznają tylko w formie cyfrowej. Co więcej, nie wiadomo także jednoznacznie, jakie konkretne wła-

ściwości produktów dla psów i kotów są istotne dla millenialsów i  w  jaki sposób produkty takie konstruować. Ale digitalizacja rynku karm dla zwierząt towarzyszących jest faktem i  należy oczekiwać, że w  najbliższej przyszłości coraz większe znaczenie będzie miało oferowanie produktów dostosowanych do indywidualnych potrzeb psów lub kotów. Trudno sobie co prawda wyobrazić produkcję karm do pojedynczych psów w fabrykach mających zdolności produkcyjne liczone w tonach karmy na godzinę, ale produktów dostosowanych do wymagań indywidulanych zwierząt oczekuje rynek. Początkiem tego trendu było wprowadzenie z ogromnym powodzeniem rynkowym karm przeznaczonych do poszczególnych ras psów. Teraz jednak właściciele chcą nie tylko kupować karmę dla psa swojej rasy, ale dla własnego psa. I  tego trendu nie uda się odwrócić, mimo że wiąże się dla producentów karm z ogromnymi problemami produkcyjnymi i technicznymi. Patrząc na opakowania oferowanych obecnie karm dla psów, można przyjąć, że są to pokarmy przeznaczone dla zwierząt, które wymagają diety typowej dla żyjących na wolności wilków, w  większości przypadków surowej, opartej na samym mięsie i pozbawionej zbóż. I  tylko pytanie brzmi, czy faktycznie taka karma znajduje się wewnątrz opakowania?


Przysmak dla psa Fish4Dogs PRODUKTEM ROKU

Fish4Dogs to 100% RYBY. W swojej ofercie posiadają karmy dla szczeniaków, psów dorosłych i  seniorów, a  także smakołyki oraz suplementy diety. Wszystkie produkty Fish4Dogs są przygotowywane z RYB, bez dodatków drobiu lub innego mięsa. Nagrodzone przysmaki są przede wszystkim zdrowe. Mając świadomość, że wszystko, co spożywają zwierzęta (nie tylko karmy, lecz także przysmaki), jest jedzeniem, Fish4Dogs dba o to, aby każdy produkt był czymś więcej niż jedynie bezwartościową przekąską. Ze względu na dużą zawartość ryb produkty Fish4Dogs są bogate w  nieocenione dla zdrowia kwasy omega-3, a  najczęściej są również wzbogacane dodatkowymi suplemen-

38

tami mającymi prozdrowotny wpływ na wiele aspektów życia zwierząt. Filozofia marki jest taka, aby każdy, kto sięgnie po Fish4Dogs, miał 100% pewności, że podaje produkt najwyższej jakości, który nie zawiera żadnych „śmieciowych” dodatków, a każdy jego składnik wpływa na polepszenie jakości życia zwierząt. Mięso RYB jest źródłem najzdrowszego, najbardziej pożywnego i wartościowego białka. Jest ono lekkostrawne, o  niskim poziomie nasyconych tłuszczów. Psy trawią je w ponad 90%. Świeże mięso ma najwyższą przyswajalność oraz wartość biologiczną. I  właśnie świeże mięso RYB, w  żaden sposób nieprzetworzone wcześniej, jest zawsze pierwszym składnikiem każdej karmy Fish4Dogs.

Lekarze weterynarii polecają Fish4Dogs Małgorzata Ściskalska – lekarz weterynarii, dermatolog z warszawskiej lecznicy Wila- Vet: Z  produktami Fish4Dogs mam okazję pracować już od kilku lat. Przysmaki tej marki sprawdzają się bardzo dobrze u  zwierząt z  alergiami pokarmowymi na inne źródła białka niż ryba. Jest niezwykle istotne, aby zwierzę z  alergią pokarmową nie dostało do jedzenia żadnego powodującego uczulenie składnika ani pod postacią podstawowego pożywienia, ani pod postacią podawanych przekąsek czy nagród. Przysmaki Fish4Dogs są tutaj odpowiednim wyborem dla zwierząt dobrze tolerujących białko ryb. Są dodatkowo źródłem kwasów omega-3, które działają przeciwzapalnie.


Profesjonaliści polecają Fish4Dogs Joanna Hewelt – potrójna Mistrzyni Polski w Obedience oraz Finalistka Mistrzostw Świata: Oba moje psy karmione Fish4Dogs tryskają energią, mają optymalną wydolność i kondycję. Co ważne, karma jest odpowiednio tłusta, więc wreszcie mamy masę! Sterczące kości schowały się, a za to hodujemy wspaniałe umięśnienie. Naturalne składniki, niski poziom białka, odpowiednie dodatki to wreszcie brak alergii i  dolegliwości jelitowych. Codziennym dodatkiem do karmy moich psów jest olej z  łososia. Zalet stosowania jest całe mnóstwo, bogaty w kwasy omega-3 wzmacnia odporność oraz krzepkość całego organizmu. Wpływa doskonale na cały układ trawienny i układ ruchu, co jest niezwykle ważne u psów poddawanych intensywnym treningom oraz wiodącym aktywne życie, pełne długich wypraw i spacerów. Dodatkowo poprawia kondycję skóry i sierści oraz wpływa na walory smakowe posiłków. Drugim ważnym dodatkiem są dla mnie smakołyki. Dziennie schodzi mi ich bardzo dużo. Łatwo

jest wsypać odpowiednią karmę do miski w domu, ale uważać zawsze i wszędzie, by podać zdrowego „smaka”, jest o wiele trudniej. Dla moich psów wybrałam smakołyki Fish4Dogs z prostej przyczyny: brak dodatków, konserwantów, 100% ryby i nic więcej! Jestem spokojna, że nie faszeruję ich chemią, dodatkowo moje „potwory” zupełnie tracą głowę dla tych przekąsek. Nasz nr 1 to Sea Jerky Squares! Marek Rogalski-Janc – potrójny Mistrz Świata w Psich Zaprzęgach: Moje psy często trenują, dlatego mają duże zapotrzebowanie energetyczne. Karma Fish4Dogs jest bogata w tłuszcze, białko i  węglowodany, dlatego moje psy tryskają energią i  osiągają bardzo dobre wyniki na zawodach. Sport, który uprawiam z psami, naraża je na częste kontuzje.  Ich stawy są bardziej obciążone. Wspomagam się olejem z łososia – codziennie jedna łyżka do karmy. Na szczęście ryby są bogatym źródłem siarczanów, glukozaminy i  chondroityny, które mają zbawienny wpływ na prawidłowe funkcjonowanie układu szkieletowego, a  kwasy omega-3 posiadają naturalne właściwości przeciwzapalne. W czasie treningów bardzo ważna jest zachęta i nagroda. Do tego służą mi Sea Jerky Tiddlers – 100% suszonej skóry

RYBY. Kiedy moje psy czują ich zapach, wariują ze szczęścia, a potem się mobilizują. Tiddlersy poprawią ich koncentrację.

Zero zbóż Źródłem węglowodanów są wyłącznie ziemniaki i groch. Połączenie tych dwóch składników nie tylko ogranicza do minimum ryzyko wystąpienia alergii pokarmowych, lecz także zapewnia pożywienie o zbilansowanym indeksie glikemicznym.

Brak sztucznych dodatków Wszystkie produkty Fish4Dogs nie zawierają sztucznych: dodatków, konserwantów barwników.

Chelatowane minerały Wyjątkowa forma minerałów, jakimi są chelaty stosowane w karmach ­Fish4Dogs, zwiększa ich przyswajalność dla organizmu od 3 do 10 razy.

Naturalne źródło kwasów omega-3 Kwasy omega-3 są niezbędnym składnikiem pokarmowym, ponieważ organizm sam nie jest w stanie ich wytworzyć, a  ich dobroczynny wpływ na organizm jest nieoceniony. RYBY są jednym z  najbogatszych i  najlepiej przyswajalnych naturalnych źródeł kwasów omega-3 EPA i DHA.

39


Pies

Pielęgnacja sierści psów długowłosych dr n. wet. Joanna Zarzyńska

Kto z nas, widząc pięknego charta afgańskiego, pudla, maltańczyka czy shih-tzu w pełnym włosie nie zmierzył się czasem z chęcią posiadania takiego zjawiskowego i efektownego zwierzęcia? Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że końcowy efekt, który widzimy na zdjęciach czy wystawach, to finał ogromu pracy, jaką trzeba włożyć w  przygotowanie psa oraz regularną pielęgnację jego szaty.

Psy wystawowe, zwłaszcza te długowłose lub o włosie obfitym, z dużą ilością podszerstka, do dobrego przygotowania włosa wymagają regularnego czesania i  kąpieli. Nawet jeśli taki długowłosy pies ma być tylko domowym pupilem, to też chcemy, żeby ładnie wyglądał i był dumą właściciela. A  zatem konieczne jest właściwe podejście do pielęgnacji. Podstawą jest systematyczność, a  pracę zaczynamy już w  okresie szczenięcym. Osobom, które przychodzą do sklepu po wyprawkę dla szczenięcia, oprócz legowiska czy smyczy polećmy szam-

40

pon dla szczeniąt (puppy) oraz odpowiednią szczotkę i spray do rozczesywania – przyzwyczajamy malucha do regularnego czesania (w  formie zabawy). Jeśli nie wdrożymy szczeniaka w  działania pielęgnacyjne, to trudno wymagać potem od dorosłego psa, że będzie je cierpliwie znosił. Do kąpieli stosujemy produkty przeznaczone dla szczeniąt (w  wieku od dwóch do kilku miesięcy). W  tej grupie produktowej jeszcze nie ma podziału na typ włosa. Produkty te cechują się łagodnością, delikatnym zapachem i  starannie dobranymi składnikami,

które nie podrażnią skóry szczeniaka – często są hipoalergiczne. Zawierają już substancje odżywcze i nawilżające. Należy zapoznać się z  informacją od producenta zawartą na etykiecie – od jakiego wieku produkt można stosować oraz w jakim rozcieńczeniu. Dla szczeniąt możemy też zaoferować w sklepie kolorowe ręczniczki. U  rosnących i  dorosłych psów długowłosych kontynuujemy podstawowe działanie, jakim jest czesanie. Zwilżamy włos do czesania – żeby ułatwić rozplątywanie sierści i ograniczyć jej utratę, a także niszczenie. Ni-


gdy nie czeszemy na sucho! Powoduje to łamliwość włosa. W sklepie zoologicznym powinny być dostępne specjalne spraye  ułatwiające rozczesywanie (rozkołtuniające/detangling). Kosmetyki te mogą występować także w formie aerozolu lub pudru. Czesać należy od samej skóry, nie tylko „po wierzchu”, nie zapominając, że są na ciele miejsca szczególnie predysponowane do kołtunienia sierści, np. za uszami, pod obrożą, pod pachami, na portkach. W  zależności od rasy i typu włosa niezbędny jest zestaw szczotek o różnej długości pinów. Grzebienie są jedynie finiszerami. Do podtrzymania np. grzywki przydadzą się delikatne gumki czy spineczki – klientki zawsze się skuszą na jakieś ciekawe wzory czy błyszczące drobiazgi. Dawniej można się było spotkać z opinią, że psa powinno się kąpać „jak najrzadziej”, góra raz do roku. Wraz z wiedzą o  fizjologii psiej skóry oraz postępem w  kosmetologii zmieniło się to. Nowoczesne kosmetyki dla psów – szampony i odżywki – są tak przygotowane, by odżywiać sierść zwierzęcia i dbać o jego skórę. Budowa skóry i włosa psów, jak również pH skóry różnią się od ludzkiej. Naskórek ma mniej warstw złuszczających się, pH jest bardziej obojętne (około 7–7,4; gdzie skóry ludzkiej 5,5 – znane jest słynne hasło reklamowe „pH neutralne dla skóry” – jak widać, znaczy to zupełnie co innego w odniesieniu do skóry ludzkiej i psiej). Żeby odbudować warstwę ochronną, potrzeba około 21 dni. Żeby wspomóc skórę i  szatę psa, zwłaszcza tego długowłosego, musimy dobrać odpowiednie kosmetyki dedykowane dla psów. Te dla ludzi się nie nadają! Trzeba uświadamiać klientów, że bez odpowiedniej pielęgnacji i nawilżenia włos szybciej się brudzi, jest bardziej kruchy i łamliwy. Brakuje mu tego efektu połysku, wygładzenia, który dodaje psu atrakcyjnego wyglądu. Kruchość i łamliwość to też efekt przesuszenia, a włos kruchy staje się matowy. Tylko czysty włos ładnie rośnie! Do kąpania pies również musi przywyknąć, zwierzę regularnie poddawane kąpieli znosi ją bardzo dobrze. Właściciele psa oczekują od kąpieli przede wszystkim efektu myjącego – pies ma być widocznie czystszy – a także poprawy zapachu sierści. U  długowłosych pupili dodatkowo sierści przyjemnej w  dotyku i  łatwej do rozczesania. Naprzeciw tym potrzebom wychodzą producenci psich kosmetyków, w tym szamponów i odżywek. Wiadomo, że włos długi wymaga zmiękczania i połysku, także efektu antystatycznego i nawilżania. Dla psów o szacie puszystej receptury szamponów dają zwiększenie objętości i uniesienie włosa (napuszenie), także nawilżają. Szampony ułatwiają też rozczesywanie. Wielu producentów dzieli linie swoich wyrobów na przeznaczone do konkretnego typu włosa czy też rasy. Personalizacja jest ważnym obecnie trendem. I tak przy sierści długiej z pewnością dominują na rynku preparaty dla yorków (sierść jedwabista, lejąca) – które można wykorzystać na potrzeby tego typu szaty u  innych ras. Włos długi możemy jeszcze dalej specyfikować, np. długi z podszerstkiem (np. collie), długi kozi (nieco szorstki – briard, lhasa apso), wełnisty kręcony, np. pudle, długi sznurowy – czyli „dredy“ – np. puli. Zawsze warto dopytać, jaki włos ma pupil klienta, aby właściwie doradzić szampon. Są różne linie zapachowe, różne konsystencje – nie powinno być problemu z trafieniem w  gusta nabywcy. Trzeba przypominać, że szampon powinien dotrzeć do skóry (stąd niektóre wymagają rozcieńczenia, aby się lepiej rozprowadzały), przy rozprowadzaniu idziemy z  włosem, tak aby ograniczyć efekt zbijania sier-


Pies Agata Giemza BELEKO www.beleko.pl W pielęgnacji szaty długowłosej bardzo duże znaczenie ma dobór kosmetyków. Musimy zadbać nie tylko o skórę, lecz także o włos, który dość często z racji swojej długości nastręcza problemów. Aby sobie z nimi poradzić, niezbędne są produkty, które odżywią i nawilżą włos, a także ułatwią jego rozczesanie po kąpieli. Najlepszym sposobem jest użycie szamponu do długiego włosa, a następnie Serum na bazie masła shea, olejku jojoba oraz olejku arganowego, które nie tylko zregenerują włos, lecz przede wszystkim ułatwią jego rozczesanie, nadadzą blask i zmiękczą.  ści. Najefektywniej działają dwa naszamponowania – pierwsze typowo myjące, w drugim już dajemy szansę substancjom aktywnym zawartym w  produkcie. Stopień pienienia kosmetyku zależy od jego formuły – ale użytkownik nie powinien się zniechęcać, najważniejsze, czy widać, że brud z  włosa zostaje usunięty. Obficie spłukujemy i odciskamy włos z wody. Przed kąpaniem zawsze warto włos rozczesać. Po kąpieli suszymy – ważne jest, aby dosuszyć psa do samej skóry. Oprócz tego, że szampony są dedykowane sierści długiej, to możemy jeszcze znaleźć produkty wspomagające pielęgnację, zależnie od potrzeb. Kiedy włos jest bardzo zniszczony, matowy, powinno się zastosować szampon regenerujący. Dla psów wystawowych, dla których używa się sporo kosmetyków, jako pierwszy stosuje się szampon głęboko oczyszczający – który usunie osad z  włosa, a potem dopiero kolejny, właściwy dla danego typu włosa produkt. Wspo-

minałam już o szamponach ułatwiających rozczesywanie, tzw. rozkołtuniających, przeznaczonych dla włosa „trudnego” (włos długi z  podszerstkiem) oraz szamponach poprawiających intensywność i nasycenie barwy, wzmacniających naturalny kolor, najczęściej dla psów o sierści jasnej i białej. Włos biały ma bardzo specyficzne wymagania, wszystko na nim widać, łatwo tworzą się zacieki pod oczami czy zabrudzenia wokół pyska. Stąd linie kosmetyków dedykowane psom białym (jak np. maltańczyk). Pielęgnacja to też nawilżanie. Zazwyczaj o  efekcie nawilżania mówimy w  kontekście różnego rodzaju odżywek i  masek (maski są bardziej skoncentrowane, silniejszy efekt) do sierści. Może to być odżywka, którą pozostawiamy na włosie przez pewien czas i spłukujemy (masek nigdy nie nakładamy na suchy włos!), inne nie wymagają spłukiwania. Inna forma to mgiełki bądź serum. Jeszcze inna – płukanki. Nie zapominajmy, że są także linie szamponów nawilżają-

cych – zawierających składniki czynne o tej aktywności – przy drugim szamponowaniu już będą działać. Z korzyścią dla sklepu będzie polecanie szamponu wraz z  odżywką! Odżywka nie jest fanaberią. Pomaga kondycjonować włos. Podobnie jak w  kosmetykach ludzkich, w  szamponach dla psów ogranicza się ilość mydła, olejów mineralnych, sztucznych barwników, parabenów czy innych szkodliwych substancji – nabywca może o  to pytać, dobierając szampon, podobnie jak o  zawartość składników naturalnych. Warto posiadać odpowiednią wiedzę o  produktach będących w ofercie sklepu. Natomiast na podkreślenie zasługuje fakt, że w  tej gamie produktów znajduje się coraz więcej substancji aktywnych, poprawiających kondycję okrywy włosowej, jak: jedwab, keratyna, kolagen, gliceryna, lanolina, olej norkowy, olej arganowy, olej jojoba, kwasy omega, witaminy czy ekstrakty roślinne (aloes, avocado, acai, ole-

Jarosław Gojżewski

Dyrektor Handlowy WET-ART Paweł Markowski Nasza linia kosmetyków One Wish została opracowana w oparciu o różnorodne potrzeby psiej sierści. Dla sierści krótkiej i gładkiej, a także dla szorstkowłosych proponujemy szampony z dodatkiem olejku jojoba. Ze względu na swoje niezwykłe właściwości olejek ten jest często nazywany płynnym złotem. Olejek nawilża i odżywia włosy, a także zmiękcza i odtłuszcza skórę. Skutecznie usuwa zanieczyszczenia, nie naruszając bariery ochronnej skóry. W swoim składzie zawiera m.in. witaminy A, F, E. Nie zawiera sztucznych barwników. Posiada delikatną nutę zapachową. W gamie naszych szamponów mamy produkty z naturalnymi barwnikami intensyfikującymi kolory czarny i biały. Szampony te zapewniają długotrwałe odżywienie włosa bez uczucia ciężkości. Włosy zyskują naturalny połysk i zdrowy wygląd. W szamponach dla psów o sierści długiej i miękkiej mamy proteiny jedwabiu i polimer kondycjonujący włosy. Proteiny jedwabiu tworzą na powierzchni skóry film hamujący utratę wody. Działają ochronnie, zmniejszają szorstkość naskórka, wygładzają go i uelastyczniają. Polimer kondycjonujący włosy wygładza ich powierzchnię, ułatwia rozczesywanie, nadaje blask i uczucie gładkości. Właściciele psów rasy York w ofercie One Wish również znajdą produkty dedykowane dla swoich pupili. Szampon dla szczeniaków posiada łagodzący delikatną skórę pantenol, który działa silnie przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia i przyspiesza regenerację, a co najważniejsze jest nietoksyczny i nie wywołuje podrażnień delikatnego naskórka szczeniąt. Dla psów skłonnych do alergii proponujemy nasz antyalergiczny, bezzapachowy szampon z dodatkiem pantenolu. Szampon ten łagodnie i skutecznie usuwa zanieczyszczenia. Nie narusza bariery ochronnej skóry. Receptura hipoalergiczna szamponu została opracowana w oparciu o składniki o niskim potencjale alergennym. Nie zawiera kompozycji zapachowych, barwników i innych składników pomocniczych stwarzających zagrożenie alergią. Nasze produkty są bardzo wydajne i można je łączyć, aby zintensyfikować efekt, np. odżywienia, połysku i odświeżenia barwy szaty.

42


Tomasz Tymiński

Product Manager OVER Zoo

Szampon i odżywka dla psów długowłosych Szampon i odżywka przeznaczone dla psów o długiej i półdługiej sierści. Zawierają proteiny wełny kaszmirskiej, które doskonale regenerują i  wygładzają okrywę włosową, pozwalają utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia skóry i włosów. Olejek z awokado jest bogaty w NNKT i witaminę E. Odżywia i nawilża, ułatwia rozczesywanie, zapobiega puszeniu się włosów.

jek herbaciany, olej kokosowy, olej makadamia, masło shea, hydrolizat pszenicy, owsa). Receptury są bogate. A do stosowania kosmetyków właścicieli zachęcają przyjemne, często owocowe zapachy oraz piękne kolorowe, stylowe opakowania – co działa zwłaszcza na płeć piękną . Nie zapominajmy również, że nie ma mowy o  prawidłowej skórze i  pięknej sierści bez odpowiedniego żywienia. Żadne kosmetyki nie pomogą, jeśli nie dostarczymy organizmowi odpowiedniej ilości budulca skóry i  włosa, czyli białka, a  szczególnie aminokwasów siarkowych. Wspomagająco działają witaminy, substancje mineralne i  niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (n-3 i  n-6) – polecajmy więc suplementy na sierść oraz dobre karmy. Nie każdy właściciel czuje się na siłach podołać wyzwaniom długiej sierści – wtedy doradźmy dobrego groomera. Wykwalifikowany groomer – czyli psi fryzjer – wykąpie psa, ostrzyże jego sierść, obetnie pazurki oraz wyczyści oczy i uszy. Co więcej, bardzo często oszczędzi zwierzakowi nerwów, bowiem mając duże doświadczenie, będzie wiedział, jak z  nim postępować tak, by nie narażać go na niepotrzebny stres. A właściciel odbierze „gotowego” pachnącego pupila.

Tomasz Tymiński

Product Manager OVER Zoo

Odżywka ułatwiająca rozczesywanie Profesjonalna odżywka w sprayu ułatwiająca rozczesywanie, bez spłukiwania. Proteiny jedwabiu i pszenicy intensywnie odżywiają, nawilżają i odbudowują strukturę włosów, nadając im zdrowy, lśniący wygląd. ­Inulina wygładza, ułatwia rozczesywanie, nadaje blask i elastyczność. Odżywka zapobiega nadmiernemu puszeniu i elektryzowaniu, nie obciąża włosów. Preparat jest polecany dla psów i kotów.

43


Artykuł sponsorowany

Odkrywaj historię swojego psa, naturalnie z PU R INA® DOG CHOW®! Opiekun zwierzęcia coraz bardziej oczekuje informacji dotyczących tego jak w naturalny sposób karma wpasuje się w wybrany przez niego styl życia i bycia. Podobnie jak wybierając produkty dla siebie, także dla swojego ulubieńca szuka tych, pozbawionych sztucznych dodatków i zawierających nieprzetworzone składniki. Naprzeciw tym oczekiwaniom wychodzi PURINA® DOG CHOW.

EKSPERT W ŻYWIENIU ZWIERZĄT Karma PURINA® DOG CHOW® od zawsze stawiała kamienie milowe w historii karm dla psów. Od samego początku producent podkreślał, że jego produkty mają przekładać się na widoczne różnice u jedzących je zwierząt. To dlatego w połowie lat 20.tych XX wieku powstał pierwszy ośrodek badawczy, gdzie obserwowano długoterminowy wpływ produkowanych karm na jedzące je zwierzęta. PURINA® ma własne zaplecze badawcze i  od 1926 roku opracowuje rozwiązania, które potem często kopiuje reszta uczestników rynku. W połowie lat 50 tych karma DOG CHOW® była pierwszą karmą poddaną

procesowi ekstruzji, czyli podciśnieniowemu gotowaniu na parze. Obecnie ponad 90% karm suchych dla psów i kotów jest wykonywanych w tej technologii. W połowie lat 60 tych PURINA® DOG CHOW® również jako pierwsza wprowadziła odrębne karmy dla psów rosnących. Zauważenie naturalnych potrzeb zwierząt i dostosowania się do nich, przyświecały rozwojowi innowacji w  portfolio tej marki. A  to wszystko w  formule spełniającej oczekiwania przeciętnego opiekuna psa, który wybiera produkty w umiarkowanym zakresie cenowym.

NATURALNIE DOPASOWANE ŻYWIENIE W 100% pełnoporcjowa i zbilansowana karma stworzona dla psów rosnących, dorosłych oraz starszych, a także ze specjalnymi potrzebami. Z wyselekcjonowanymi naturalnymi składnikami, bez dodatku sztucznych barwników, aromatów i konserwantów. Zdrowe trawienie wspiera formuła Naturium™, czyli specjalne połączenie włókna z naturalnych źródeł oraz naturalnych prebiotyków. Dzięki temu zapewniona jest równowaga mikroflory jelitowej psa. Dwa kształty i rozmiary granulek, zachęcają do skuteczniejszego gryzienia karmy, co poprawia jej strawność i pomaga mechanicznie dbać o profilaktykę tworzenia się kamienia nazębnego.

ZMIANY W SKŁADZIE W samym składzie karmy dokonano niewielkich zmian z  korzyścią dla ostatecznego konsumenta. Zwiększyła się dwukrotnie ilość mięsa i  produktów pochodzenia zwierzęcego, co zbliża karmę do naturalnych proporcji przeciętnych posiłków przygotowywanych przez opiekunów dla swoich psów w domach. Smaki pozostały te same, dzięki czemu produkty łatwo będzie odnaleźć po ich wcześniejszych profilach. Analiza podstawowa nie

uległa zmianie, a także kluczowe korzyści płynące z wyboru danej karmy. Obecnie 75% składu karmy DOG CHOW® stanowią naturalne składniki, czyli zgodnie z  definicją regulacji Europejskich FEDIAF, takie które nie były wcześniej przetwarzane inaczej niż: suszenie, gotowanie czy rozdrabnianie. Surowce wykorzystywane do produkcji karmy są uznane za zdatne do spożycia przez ludzi.


Z JAGNIĘCINĄ

Z KURCZAKIEM

Z INDYKIEM

Z ŁOSOSIEM

ZAANGAŻOWANIE WŁAŚCICIELA Coraz więcej mówi się o tym, że posiadanie psa jest elementem wpisującym się w  wybór konkretnego stylu życia. Właściciel często spędza czas bardziej świadomie i aktywnie wraz z psem. Dlatego linia karm PURINA® DOG CHOW® w oparciu o nasze wieloletnie doświadczenie oraz wiedzę, buduje konkretne składy pod kątem potrzeb psów na różnym etapie życia i  o  różnych potrzebach. Dzięki

temu, że mamy wiedzę z takich badań jak Life Plan, gdzie przez całe życie obserwowano prawie 50 labradorów, możemy optymalnie dopasować produkty do potrzeb psów na konkretnym etapie życia. Jest to o  tyle ważne, że pozwala psom żyć nawet o  2 lata dłużej, ale także objawy niektórych rozwojowych problemów zdrowotnych występują u nich kilka lat później.

Zapotrzebowaniena energię w ciągu dnia

ZRÓŻNICOWANIE DOSTARCZANIA ENERGII W PORCJI RÓŻNYCH KARM DOG CHOW®

Etapy życia i specjalne potrzeby

Z tyłu opakowań naszych karm przedstawiamy historie prawdziwych psów jedzących na co dzień PURINA® DOG CHOW®. Przedstawiają one konkretne profile i sylwetki, oraz cechy charakterologiczne psów, co przybliża i daje poczuć ich energię, ułatwiając wybór produktu pod kątem własnego ulubieńca. Tak więc pobudzamy emocje u właścicieli psów i zachęcamy, aby sami podzielili się z nami swoją historią!

Zobacz historię Loli, którą znajdziesz na opakowaniu PURINA® DOG CHOW® Adult 1+

To ważne, żeby poznać jakim typem jest twój pies. Lola to bez wątpliwości smakosz. Cały czas węszy, musi wiedzieć, gdzie co się znajduje. Bada świat pyskiem, próbując wszystkiego, wkładając nos we wszystko co znajdzie. Mieszkamy na wsi, więc ma tak wiele do odkrycia i przetestowania. Lola jest psem ratownikiem, ale ponieważ jest aż takim łasuchem, unikamy przekąsek kiedy trenujemy. Ciężko jej sie wtedy skupić na pracy, bo myśli tylko o jedzeniu! Lindsey z Preston


Kot

Żwirki Co nowego na rynku? Zakończone niedawno Targi INTERZOO były okazją do zaprezentowania najnowszych trendów i produktów we wszystkich dziedzinach zoologii, w tym również wśród żwirków dla kotów. Co dzisiaj preferują konsumenci i  jak te trendy będą zmieniać się w najbliższych miesiącach? Postanowiliśmy zapytać o to najważniejszych graczy na polskim rynku podłoży dla kotów.

Dla kotów długowłosych… Obecnie do najpopularniejszych kocich ras należą piękne, długowłose Maine Coony oraz dostojne koty syberyjskie. Ich długa sierść wygląda niezwykle efektownie, ale wymaga regularnej i umiejętnej pielęgnacji. Długowłose zwierzaki miewają też – z  czego nie każdy początkujący opiekun zdaje sobie sprawę – pewne specyficzne potrzeby, jeśli chodzi o  korzystanie z  toalety. Jak zatem zapewnić im jak najlepsze warunki i  – zarazem – oszczędzić sobie nie-

46

potrzebnej pracy? Koty długowłose bezsprzecznie potrzebują szczególnej dbałości – zarówno w postaci zapewnianego pokarmu, który ma za zadanie odżywić sierść „od środka”, jak i  odpowiednich zabiegów kosmetycznych, pozwalających zachować blask sierści i  utrzymać zdrowie kota w  najlepszej kondycji – tłumaczy Magdalena Prosowicz, Specjalista ds. marketingu w firmie CERTECH. – Komfort długowłosym pupilom i ich opiekunom zapewni także odpowiednio dobrany żwirek, czyli taki, który nie tylko będzie charakteryzował się doskonałymi parametrami jakościowymi i  wydajnościowymi, lecz także znacznie ograniczy problem wynosze-


nia żwirku poza kuwetę. Taki dedykowany żwirek dołączył jako nowość do rodziny podłoży Super Benek. SHAGGY to podłoże bentonitowe, charakteryzujące się specjalnie dobraną frakcją ziarnową, która stanowi mieszankę zarówno grubych, jak i drobnych granulek. Odpowiednie proporcje gwarantują znaczne ograniczenie przyczepiania się granulek do łapek kota oraz minimalizują powstawanie pyłu. Właściwości specjalnie wyselekcjonowanego surowca, z  którego wykonano żwirek, zapobiegają rozwojowi bakterii, a  podłoże skutecznie pochłania nieprzyjemne zapachy. Żwirek Super Benek SHAGGY jest dostępny w  wersji bezzapachowej oraz lawendowej, a  jego jasna barwa szczególnie odzwierciedla wysoką jakość i  czystość podłoża. Do opakowania została także dołączona specjalna saszetka produktu SUPER  SORB. Jest to neutralizator, mający za zadanie zwiększenie wydajności żwirku i niwelowanie ryzyka przywierania zbryleń do dna kuwety.

loidalne nano srebro – mówi z dumą Joanna Bąkowska, Specjalista ds. sprzedaży w  firmie CELPAP. – Nano srebro Ag+ to niezwykle skuteczny, naturalny i delikatny środek antybakteryjny. Jako naturalny i  efektywny antybiotyk ma właściwości aseptyczne i dezynfekujące. Działa permanentnie i  zapobiega rozwojowi zarazków i  grzybów. Całkowicie neutralizuje nieprzyjemny zapach w kociej kuwecie. Bazyl Ag+ z nano srebrem to gwarancja aseptycznej czystości w kociej kuwecie. Żwirki Bazyl Ag+ są przyjazne i bezpieczne dla małych dzieci i  alergików. Zastosowanie jonów nano srebra w  ściółkach dla zwierząt domowych jest opatentowane w  Urzędzie Patentowym RP (numer patentu PAT 224686). Żwirek Bazyl Ag+ Compact jest dostępny w  wersjach: bezzapachowej, lavender, baby powder i fresh.

Jony srebra przeciwko bakteriom Utrzymanie kociej toalety w czystości często jest niełatwym zadaniem i  przysparza sporo pracy, zwłaszcza jeśli w domu są małe dzieci, które mogą mieć z nią kontakt. Wiele mam z  niepokojem myśli o  drobnoustrojach, które się w niej gromadzą i mogą stanowić potencjalne zagrożenie dla najmłodszych domowników. Jest jednak i  na to sposób! ŻWIRKI SUPER PREMIUM Bazyl Ag+ to pierwsze i jedyne na rynku innowacyjne żwirki łączące najwyższej jakości surowiec i ko-

Zalety silikatu

tworzą się twarde bloczki, które łatwo można usunąć. Właściwości tej ściółki pozwalają ograniczyć namnażanie się bakterii i neutralizują nieprzyjemne zapachy. Opakowanie wystarcza średnio na cały miesiąc dla jednego kota.

Delikatność z… tofu Kocie żwirki najczęściej kojarzą się z takimi surowcami, jak bentonit, drewno, kukurydza czy silikat. Okazuje się jednak, że można wytwarzać je również z  innych komponentów, co więcej, dzięki temu nabierają one niepowtarzalnych właściwości. Nowością na polskim rynku jest żwirek Hilton Premium, wykonany z  tofu – potwierdza Monika Gliga z Działu Marketingu firmy Zoo-Factory S.A. Bezpyłowy, bez dodatku substancji chemicznych i  substancji zapachowych zyskał już grono wiernych użytkowników. Wykonany wyłącznie z  naturalnych składników jest przyjazny dla środowiska i delikatny dla kocich łapek.  Żwirek tofu posiada wyjątkową zdolność absorpcji moczu oraz skutecznie przeciwdziała wydobywaniu się z  kuwety brzydkich zapachów. Jego specjalne właściwości hamują rozwój bakterii, sprawiając, że kuweta będzie sucha, czysta i  bezpieczna dla kota. Hilton żwirek tofu bardzo szybko się zbryla, tworząc niewielkie kulki. Zużyty żwirek można wyrzucać do toalety. Jeśli szukacie żwirku naturalnego, o  bardzo dobrych właściwościach zbrylających oraz szybko wchłaniającego brzydkie zapachy, żwirek Hilton tofu jest doskonałym rozwiązaniem dla Was i Waszych kotów.

Nikt z nas nie lubi przysparzać sobie pracy, a  częsta wymiana żwirku w  kociej toalecie z  pewnością do przyjemności nie należy. Dlatego stale zyskują na popularności podłoża silikatowe (często zwane niepoprawnie „silikonowymi”). Mają postać drobnych granulek chłonących ciecz, które odznaczają się długotrwałym działaniem. Są też znacznie lżejsze od tradycyjnych żwirków. To jednak nie jedyne ich zalety. Rigalit Silica Aglomerante od RIGA to delikatna ściółka pochodzenia mineralnego na bazie krzemionki – podkreśla Elżbieta Anioł, Dyrektor handlowy w  firmie ANIDIS. Gwarantuje idealne właściwości absorpcyjne i  zbrylające. W  kontakcie z  moczem

47


Kot W zgodzie z naturą Coraz więcej osób zwraca baczną uwagę na to, czy kupowane przez nich produkty są przyjazne dla środowiska, a więc czy nie uszczuplają jego naturalnych zasobów i  czy poddają się biodegradacji. Dotyczy to również podłoży dla zwierząt, w  tym kocich żwirków. Firma Velti wychodzi z  zupełnie nową propozycją dla właścicieli kotów! – z  dumą informuje Gabriel Okraska, Dyrektor handlowy w  firmie VELTI. Jest nią ekologiczny żwirek ze słomy naszej produkcji, wzbogacony o naturalny dodatek w postaci neutralizatora zapachu. Dzięki temu żwirek Velti będzie jeszcze bardziej pochłaniał nieprzyjemne zapachy, które mogą się unosić z  kuwety. Wobec ciepłej pory roku, która jest przed nami, jest to z pewnością dobra wiadomość dla właścicieli kotów i innych mniejszych zwierząt domowych, którym z powodzeniem można wsypać żwirek ze słomy z dodatkiem „odor blockera”. Mimo nowego dodatku do dobrze rozpoznawalnego żwirku, jego cena nie wzrośnie i  pozostanie w dalszym ciągu najbardziej naturalnym podłożem. Sklepy i hurtownie

48

jeszcze z nami nie współpracujące, zachęcamy do poszerzenia swojej oferty i  zaproponowanie nowego żwirku ze słomy od Velti.

Podłoża papierowe – ekologia i wygoda! Do ciekawostek dostępnych w sprzedaży od stosunkowo niedawna należą wypełniacze kocich kuwet (bo trudno tu mówić o  „żwirkach“) wykonane z... papieru. Jak się okazuje, mają one wiele zalet. Utrzymanie czystości w kociej kuwecie stanowi kluczowy element w  zapewnieniu dobrostanu każdego kota – mówi Krzysztof Albinowski, Category Manager z  firmy AQUAEL, polskiego dystrybutora marki CUNIPIC. Niezmiernie ważny jest tutaj właściwie dobrany wypełniacz toalety. Powinien on być możliwie chłonny, bezpieczny oraz – to bardzo ważne dla opiekunów kotów – wygodny w  stosowaniu. Dlatego proponujemy zupełnie nowe, ekologiczne podłoże CUNIPIC Naturlitter Paper. Zostało ono wyprodukowane z przetworzonego papieru (recycling), jest więc w pełni biodegradowalne i  przyjazne dla środowiska, co więcej, jego wytwarzanie nie powoduje uszczuplania naturalnych zasobów naszej planety. W  przeciwieństwie do innych podłoży obecnych na rynku Naturlitter został wytworzony na bazie niewielkich skrawków papieru, a  nie rozdrobnionego pyłu. Dzięki temu jest hypoalegriczny – praktycznie w  ogóle nie pyli i  nie drażni dróg oddechowych nawet wrażliwych kotów. Podłoże jest bardzo lekkie (w  przeciwieństwie do więszości

innych podłoży dostępnych na rynku), przez co bardzo łatwo je transportować (z tego powodu można polecać je m.in. starszym opiekunom kotów, dla których przenoszenie ciężkich, tradycyjnych żwirków jest uciążliwym problemem) i  jest niebywale chłonne. Badania wykazały, że wchłania nawet do 300% wilgoci więcej niż inne produkty dostępne na rynku. Nie zawiera tuszu ani żadnych barwników, jest więc w pełni bezpieczne dla zwierząt i nie brudzi ich futra. Z tego powodu jest szczególnie polecane dla białych kotów, takich jak koty perskie, koty egzotyczne czy turecka Angora, u  których inne rodzaje podłoża mogą powodować przebarwienia ich pięknej sierści. Naturlitter wyróżnia się też trwałością, dzięki czemu nie zachodzi konieczność jego częstego wymieniania. Jest dostępny w  ekologicznych, papierowych opakowaniach o  pojemności 4 i 10 litrów.


Jak wynika z powyższego, rynek podłoży do kocich kuwet jest dziś niezmiernie bogaty i nie brak na nim nowych, rewolucyjnych produktów. Warto wprowadzić je do swojej oferty, bowiem współczesny klient oczekuje, że w nowoczesnym sklepie znajdzie różnorodne rozwiązania, które w pełni zaspokoją jego indywidualne potrzeby oraz zapewnią dobrostan jego wyjątkowemu pupilowi.

49


Pies

PRODUKT ROKU Nosidełko dla psa firmy LileTink komfort, bliskość, bezpieczeństwo

Za sukcesem naszego nosidełka stoi przede wszystkim ciekawy design i zastosowanie wielu praktycznych rozwiązań. Natomiast najlepszą reklamą są zadowoleni klienci, którzy polecają innym osobom LileTink, dzięki czemu podbiło ono już serca tysięcy miłośników małych czworonogów w Europie, USA i Australii. Barbara Pilch Właścicielka i projektantka firmy LileTink www.LileTink.pl

Gdy rodzi się dziecko i zaczyna nieśmiało poznawać otoczenie, nie chodząc jeszcze na własnych nogach, rodzice, by być blisko niego, kupują nosidełko lub chustę. Jest to wygodne i praktyczne rozwiązanie, dające nowe możliwości. Maluch obserwuje, co dzieje się wokół, a gdy jest zmęczony nadmiarem bodźców lub długą wędrówką, może zawsze się schować, przytulić. W  świecie zwierząt szczeniaki co prawda od początku poruszają się samodzielnie, ale ich potrzeby są podobne – ciekawość i chęć poznawania świata przeplata się z  potrzebą bycia blisko opiekuna, a  czasem ukrycia się przed otoczeniem. I dlatego, choć naturalnym stanem psa jest chodzenie na czterech łapach, na co dzień w wielu sytuacjach przydatne okazuje się nosidełko lub torba.

Nosidełko sprawdza się świetnie: • • • • • •

jako torba socjalizacyjna, gdy zwierzak jest jeszcze mały i powoli zapoznaje się z otoczeniem, podczas dłuższych spacerów – daje pieskowi wytchnienie czy możliwość ogrzania się w mroźne dni, na wyjazdy wakacyjne – z pupilem w nosidełku bez problemu można iść na plażę czy nawet do muzeum, przy starszych zwierzakach, mających problemy z  chodzeniem, pokonywaniem schodów i innych przeszkód, podczas krótkich przejażdżek samochodem – wystarczy zawiesić nosidełko na zagłówku fotela, jako praktyczny transporter w codziennych sytuacjach, takich jak: zakupy, podróże środkami transportu publicznego, wizyta u weterynarza, groomera czy w miejscach, gdzie nie można wchodzić z psami na smyczy.

50


Jak wybrać nosidełko? Przede wszystkim należy dobrać nosidełko odpowiednie do masy ciała pupila. Najlepiej do wielkości czworonoga dopasowują się nosidełka bawełniane, dlatego są szczególnie polecane w okresie wzrostu psa, ponieważ nie będzie potrzeby wymiany na większy rozmiar po kilku miesiącach, jak to często bywa w  przypadku sztywnych toreb czy transporterów. Wygoda to punkt ważny zarówno dla opiekuna, jak i  pupila. Byśmy mogli poruszać się swobodnie i  uwolnić ręce, warto wybrać nosidełko do przewieszenia przez ramię. Spójrzmy wówczas na pasek, który jest na ramieniu – czy jest odpowiednio szeroki i  dobrze rozłoży ciężar? Czy możemy regulować jego długość, a co za tym idzie – wysokość, na której pies jest noszony. Prawidłowo torba powinna opierać się o biodro, co daje pupilowi poczucie bliskości opiekuna i wrażenie noszenia na rękach. Należy również

zwrócić uwagę, z jakiego materiału wykonano nosidełko. Najlepiej, jeśli jest ono uszyte z naturalnych, oddychających materiałów (min. 95% bawełny), dzięki temu sprawdzi się zarówno w  chłodne, jak i ciepłe dni. Świetnym rozwiązaniem jest również wymienna poduszeczka przypinana na rzepy, którą posiadają tylko nosidełka LileTink. Dzięki niej pies podróżuje wygodnie. Poduszkę można łatwo wyjąć i wyprać. Obowiązkowo każde nosidełko powinno mieć oczywiście wszytą smyczkę, do której przypniemy obrożę lub szelki pupila. Kolejnym udogodnieniem powinny być kieszonki, do których zmieści się bez problemu portfel, telefon oraz akcesoria i przysmaki dla pieska. Ważne, aby kieszonki były zapinane na zamek i najlepiej na zewnątrz nosidełka, aby pupil nie miał dostępu do ich zawartości. Wszystkie te ważne elementy łączy w sobie nosidełko firmy LileTink – laureat w  plebiscycie Produkt Roku ZooBranży. Jest to jedyny produkt na rynku zapro-

jektowany na wzór nosidełek i chust do noszenia dzieci. Daje on niesamowitą bliskość zwierzaka z  opiekunem, a  pupil, będąc w nosidełku LileTink, ma wrażenie ciągłego przytulania i  noszenia na rękach. Naszym kochanym zwierzakom starajmy się zapewnić to, co najlepsze, a myśląc o sobie, wybierzmy nosidełko zaprojektowane dobrze, z  dbałością o  detale, które będzie cieszyć oko i  służyć nam przez wiele lat.

Behawioryści podkreślają Pierwsze tygodnie życia szczeniaka to bardzo ważny okres rozwoju z punktu widzenia socjalizacji, w którym mały zwierzak powinien doświadczyć jak największej liczby nowych bodźców  – poznać dźwięki miasta, ludzi, nowe miejsca. Dlatego o nosidełku warto pomyśleć już podczas kompletowania wyprawki dla psa.

51


Pies i kot

Zwierzak w podróży Lato to nieodmiennie okres krótszych i dłuższych podróży. Coraz więcej osób decyduje się zabrać ze sobą na urlop, czy choćby na kilkudniową wycieczkę swojego pupila: psa, kota albo fretkę. O czym trzeba pamiętać aby wyjazd upłynął zarówno nam jak i zwierzakowi bezstresowo i w jego trakcie obyło się bez przykrych niespodzianek?

Pamiętajmy o dokumentach!

Lądem lub powietrzem

Na początek kwestie formalne. Udając z psem lub kotem się w  podróż po Polsce nie zapomnijmy zabrać ze sobą książeczki zdrowia wraz z adnotacjami o aktualnych szczepieniach. W przypadku wojaży po innych krajach Unii Europejskiej konieczny będzie paszport, a  nasz zwierzak musi zostać uprzednio zaczipowany. A  jeśli wybieramy się do kraju spoza UE dodatkowo musimy uzyskać świadectwo zdrowia pupila, które wydaje powiatowy lekarz weterynarii. Pamiętajmy również, że niektóre kraje mają swoje własne, wewnętrzne przepisy, które również należy spełnić. Jeśli więc nie chcemy, aby na granicy spotkała na przykra niespodzianka warto wcześniej się z nimi zapoznać.

W dzisiejszych czasach z  pupilem możemy bez przeszkód podróżować samochodem, autobusem, pociągiem, a nawet samolotem. Choć wiele osób nie zdaje sobie z  tego sprawy, małego psa lub kota (z  reguły limit masy ciała wynosi 8 kg) można przewozić na pokładach wielu linii lotniczych w  przedziale pasażerskim, tak, aby nie rozstawał się na czas lotu z  opiekunem (niestety, raczej nie dotyczy to popularnych tanich linii). Co więcej, wcale nie kosztuje to wiele i  z  reguły wymaga tylko drobnej dopłaty do biletu. Chęć zabrania zwierzaka należy jednak zadeklarować już w  momencie wykupowania połączenia i najlepiej zadbać o to jak najwcześniej (większość linii posiada bowiem

52

limit liczby zwierząt lecących jednorazowo na pokładzie samolotu). Pupil musi być też przewożony w transporterze lub torbie podróżnej spełniającej standardy wyznaczone przez agencję IATA (produkty takie są dostępne w sklepach zoologicznych i posiadają stosowne oznaczenia ułatwiające ich zidentyfikowanie na półce).

Bezpieczeństwo to podstawa! Jeśli już o  transporterach i  torbach podróżnych mowa to przydają się one nie tylko w pociągu czy samolocie, ale również w samochodzie. Są idealne do przewożenia niewielkiego pupila i  należy polecać je wszystkim kupującym, którzy zamierzają udać się w  drogę w  jego towarzystwie. Tym, którzy to lekceważą warto przy-


Agata Puk COMFY Brand Manager www.petinn.pl Podczas podróży ze zwierzęciem najważniejsze jest bezpieczeństwo, zarówno pupila, jak i jego opiekuna. Dlatego – w przypadku niewielkiego psa lub kota – koniecznym elementem wyposażenia jest starannie dobrany transporter albo torba podróżna. Polecamy linię transporterów COSMOS dostępnych w wielu atrakcyjnych wersjach kolorystycznych. Można wygodnie przewozić w nich zwierzaka w samochodzie, autobusie, pociągu, a nawet w samolocie. Wygodny sposób otwierania drzwi oraz dodatkowe akcesoria, takie jak paski na ramię lub kółka i smycze do ciągnięcia gwarantują komfort ich użytkowania. Trwała budowa, profilowana podłoga, kratki wentylacyjne oraz wycięcia do zamocowania pasów bezpieczeństwa zapewniają przewożonemu zwierzęciu dobrostan i chronią go przed wstrząsami. Polecamy również szeroką linię toreb transportowych COMFY dostępnych w wielu modnych wzorach i kolorach. Doskonale sprawdzają się zarówno podczas wakacyjnych podróży jak i w trakcie codziennych spacerów po mieście.

pomnieć, że nagminnie spotykany zwyczaj przewożenia pupila „luzem” może się bardzo źle skończyć, gdy przemieszczający się w niekontrolowany sposób zwierzak dostanie się np. pod nogi kierowcy utrudniając mu lub wręcz uniemożliwiając hamowanie. Poza tym niezabezpieczony pies w trakcie gwałtownego hamowania może uderzyć z  dużą siłą o  wnętrze samochodu i doznać poważnego uszczerbku na zdrowiu. Umieszczony w transporterze będzie znacznie bezpieczniejszy. W przypadku większego psa możemy polecić klatki, które możemy umieścić w  tylnej części vana, kombi lub suva (co prawda większość sklepów nie ma ich „na stanie”, ale zawsze możemy zaopatrzyć się w katalogi producentów i  zaoferować zainteresowanemu klientowi szybkie sprowadzenie towaru na zamówienie – warto poprosić go, aby wcześniej wymierzył wnętrze samochodu, aby dobrać odpowiedni rozmiar klatki). A  jeśli zwierzak ma podróżować razem z  nami na tylnej kanapie warto

zaproponować dla niego specjalną smycz samochodową oraz, koniecznie – jako produkt komplementarny – szerokie, wygodne szelki. Jeden koniec takiej smyczy wpinamy w gniazdo pasów bezpieczeństwa, a  drugi przypinamy do szelek psa (uwaga! szelek, a  nie obroży! Silne szarpnięcie spowodowane gwałtownym hamowaniem lub zderzeniem z  innym pojazdem mogłoby bowiem łatwo uszkodzić psu szyję). Jeśli klient obawia się, że zwierzak może pobrudzić mu wnętrze pojazdu dobrym rozwiązaniem jest zaproponowanie specjalnych pokrowców i nakładek chroniących tapicerkę kanapy lub wnętrze bagażnika w kombi czy suvie. Niektóre zwierzęta, podobnie jak dzieci, źle znoszą jazdę samochodem („choroba lokomocyjna”). Objawia się to m.in. wzmożonym ślinieniem oraz wymiotami. Rynek oferuje obecnie różnorodne preparaty (wyprodukowane najczęściej na bazie ziół), które pomagają ograniczyć ten problem – przed sezonem wakacyjnych wy-

Gdy termometr pokazuje 30 i więcej stopni Celsjusza łatwo o przegrzanie zwierzęcia. Należy pamiętać, że psy nie pocą się tak wydajnie, jak ludzie i – w rezultacie – o wiele gorzej od nas znoszą wysokie temperatury. Dotyczy to zwłaszcza przedstawicieli ras długowłosych oraz brachycefalicznych (a więc m.in. buldogów, mopsów i pekińczyków). jazdów dobrze jest mieć je na półce. W  przypadku ślinienia nie zaszkodzi też zawiązać zwierzakowi na szyi bandankę (warto mieść w sklepie szeroki ich wybór, bowiem praktyka uczy, że są one chętnie kupowane przez klientów również bez szczególnej okazji,

Tomasz Uhlenberg

Marketing, Beaphar Polska Sp. z o. o. www.beaphar.com/pl-pl

No Stress Diffuser Beaphar jest idealnym rozwiązaniem, aby ukoić nerwy Twojego psa lub kota. Ogranicza stres i problemy behawioralne, dzięki uwalnianiu naturalnych ekstraktów z  waleriany, znanych ze swoich właściwości kojących. Dyfuzor elektryczny wraz z wkładem (30 ml) zapewnia dobre samopoczucie i spokój psom oraz kotom niezależnie od wieku i rasy przez cztery tygodnie. Dyfuzor jest idealnym rozwiązaniem w stresujących sytuacjach, takich jak: pojawienie się kolejnego zwierzęcia w domu, przeprowadzka, burze z piorunami oraz fajerwerki. Ogranicza takie problemy behawioralne, jak: uciążliwe szczekanie lub miauczenie, zachowanie destrukcyjne lub drapanie i niszczenie sprzętów, znakowanie moczem oraz zaburzenia adaptacyjne i niechęć do współdziałania.

53


Pies i kot lek. wet. Magdalena Wiśniewska Specjalista chorób psów i kotów www.scanvet.pl Wakacje to podróże z pupilem, ale też zmiana otoczenia i warunków higienicznych, zmiana wody pitnej, czasem rodzaju karmy oraz więcej okazji do zjedzenia przez psa nieczystości. Takie sytuacje powodują zwiększone ryzyko rozwoju infekcji jelitowej lub innych problemów, które powodują wystąpienie biegunki. Niestety, podczas wakacji biegunka u psów to częsty problem. Warto zaopatrzyć apteczkę pupila w skuteczny produkt przeciwbiegunkowy, który stanowi doskonałą pierwszą pomoc w biegunce różnego pochodzenia – ColoCeum Plus zawiera składniki, które wiążą toksyny, skracają przebieg biegunki, a dzięki prebiotykowi ułatwiają normalizację flory jelitowej.

pod wpływem impulsu chwili, jako oryginalna ozdoba dla psa), a u większych psów – ręcznik, ułatwiając tym samym utrzymanie czystości. W  podróży należy też robić jak najczęstsze przerwy, podczas których wyprowadzamy psa z samochodu. Pozwala to znacząco zmniejszyć u niego dyskomfort podróży. Przypomnijmy klientowi o  potrzebie częstego podawania psu wody i zaproponujmy w tym celu składaną miskę podróżną lub specjalny bidon dla czworonogów.

Uwaga na upały! Tradycyjnie największym letnim zagrożeniem dla podróżujących pupili są towarzyszące tej porze roku upały. Gdy termometr pokazuje 30 i więcej stopni Celsjusza łatwo o przegrzanie zwierzęcia. Należy pamiętać, że psy i  koty nie pocą się tak wydajnie, jak ludzie i – w rezultacie – o wiele gorzej od nas znoszą wysokie temperatury. Dotyczy to zwłaszcza przedstawicieli ras długowłosych oraz brachycefalicznych (a więc m.in. buldogów, mopsów i pekińczyków). Niestety, nie ma możliwości przygotowania zwierzaka na upały (no chyba, że możemy go ostrzyc przed

rozpoczęciem lata). Należy jednak przypominać kupującym o kilku podstawowych kwestiach. Zagrożenie udarem cieplnym występuje bowiem zwłaszcza w zamkniętych, źle wentylowanych pomieszczeniach w tym w samochodzie. Absolutnie nagannym, niestety wciąż praktykowanym zwyczajem jest pozostawianie psa w  zamkniętym, zaparkowanym aucie. Stojący na słońcu samochód nagrzewa się bardzo szybko i już po kilku minutach temperatura w środku może przekroczyć 40°C. W takich warunkach u psa niemal natychmiast mogą wystąpić pierwsze objawy udaru cieplnego. Jeśli więc zauważymy czworonoga pozostawionego w  samochodzie przez bezmyślnego opiekuna jak najszybciej wezwijmy straż miejską lub policję, która dokona stosownej interwencji. Jeśli stwierdzimy u  psa lub kota objawy udaru cieplnego (wysunięty język, piana na pysku, trudności z  oddychaniem, a  w  ciężkich przypadkach utrata przytomności) należy działać jak najszybciej. Umieszczamy zwierzę w  cieniu, usuwamy pianę z  pyska i  schładzamy polewając całe ciało zimną wodą lub przykrywając zmoczonymi w  niej ręcznikami. Jeśli działania te nie przynoszą szybkiej poprawy konieczna będzie natychmiastowa pomoc lekarza weterynarii.

Tomasz Tymiński

Product Manager OVER Zoo www.over-zoo.pl

Over Zoo Wet Wipes – chusteczki pielęgnacyjne dla zwierząt Doskonale nadają się do usuwania zanieczyszczeń oraz wypadającej sierści, czyszczenia uszu i łap. Neutralizują nieprzyjemny zapach przywracając wrażenie świeżości. Zawarte w recepturze alantoina i lanolina działają nawilżająco na skórę i sierść oraz łagodzą podrażnienia.

54

Aby zapobiec ryzyku przegrzania w podróży należy zrobić wszystko, aby zapewnić psu chłód. Bardzo przydają się akcesoria chłodzące. Warto posiadać w ofercie i polecać klientom specjalne maty chłodzące. Przed wyjazdem wystarczy zwilżyć matę wodą (w przypadku nowoczesnych mat żelowych nie jest to konieczne) i umieścić na noc w  lodówce. Psy bardzo chętnie z  nich korzystają. Możemy zaoferować także kamizelki chłodzące. Dobrym rozwiązaniem jest również miniaturowy wentylator zasilany bateriami, który można zamocować na kratce transportera. Zapewnia on zwierzakowi komfort termiczny, niestety, niektóre psy obawiają się wydawanego przez to urządzenie dźwięku.

Kleszcze i inne ektopasożyty Kolejnym z  zagrożeń czyhającym na psa w  sezonie letnich podróży są rozmaite pasożyty zewnętrzne, a zwłaszcza kleszcze. Co prawda wielu z  tych „pasażerów na gapę” jest groźnych przez cały rok, ale zazwyczaj to właśnie w  ciepłej porze roku przypada okres ich największej aktywności. Atak pasożytów to nie tylko


Tomasz Tymiński

Product Manager OVER Zoo www.over-zoo.pl

Animal Soap Spray Animal Soap Spray to szybki sposób na pozbycie się brudu z łap, brzucha oraz brody pupila. Preparat zawiera delikatne środki myjące, które nie podrażniają skóry zwierzęcia. Dzięki dodatkowi gliceryny skóra zostaje odpowiednio nawilżona, a ekstrakt z nagietka chroni ją przed podrażnieniami. Po użyciu preparatu sierść zwierzęcia pozostanie czysta i zadbana.

dyskomfort i osłabienie zwierzęcia, ale również ryzyko zarażenia go przenoszonymi przez nie (a  szczególnie przez kleszcze) bardzo niebezpiecznymi chorobami, takimi jak choćby babeszjoza. Dlatego trzeba pamiętać o  stałych działaniach profilaktycznych. Po spacerze należy oglądać psy oraz regularnie zabezpieczać je za pomocą profesjonalnych preparatów dostępnych w  sklepach zoologicznych i  lecznicach weterynaryjnych. Do wyboru mamy bogatą gamę preparatów przeciwkleszczowych, takich jak: krople spot-on (jedna lub dwie substancje czynne), obroże czy spray.

Krople spot-on zyskują na popularności dzięki uniwersalności i prostocie aplikacji. Mają postać niewielkiej, jednorazowej pipety, której rozmiar należy dobrać do wielkości (masy) zabezpieczanego pupila. Zawartość pipety wystarczy rozprowadzić na skórze zwierzęcia na karku i  wzdłuż kręgosłupa. Substancje czynne zawarte w  kroplach wnikają w skórę i kompleksowo zabezpieczają zwierzaka przed atakiem kleszczy i  innych pasożytów zewnętrznych. Działają z reguły około czterech tygodni, po czym aplikację należy powtórzyć według wskazań producenta.

Uwaga, niektóre preparaty tego typu nie odstraszają kleszczy, ale działają zabójczo na pasożyty, które rozpoczęły wgryzanie w skórę zwierzęcia. Nie należy się więc niepokoić, jeśli na psie czy kocie znajdziemy słabo zakotwiczone, martwe, jakby zmumifikowane kleszcze. Świadczy to o skuteczności działania preparatu. Krople spot-on są całkowicie bezpieczne, zarówno dla zwierzaków, jak i ich właścicieli, nadają się do zabezpieczania nawet tych pupili, które śpią w łóżku razem ze swoimi opiekunami. Obroże przeciwpasożytnicze warto polecać zwłaszcza psom podwó-

NOWOCZESNE AKCESORIA dla ka˝dego psa!

Zapraszamy sklepy zoologiczne do współpracy!

agata@allfordogs.pl

ania@allfordogs.pl

www.allfordogs.pl


Pies i kot Robert Rozenblat

Właściciel firmy Erbe Animals

Wielorazowe pieluchy dla psów i wielorazowe pieluchomajtki dla suczek HIPPIE PET Pieluchy wielorazowego użytku są wykonane z naturalnych włókien, znakomicie pochłaniają i zatrzymują wilgoć.  Niezastąpione nie tylko w domu, lecz przede wszystkim w podróży. Występują w rozmiarach XS–XL, z podziałem na wielkość rasy oraz płeć. Te efektywne i kolorowe pieluchy są nie tylko skutecznym narzędziem, mogą również być zabawnym i wesołym akcesorium dla zwierzaka! Pieluchy są wysoce opłacalne, ponieważ po wypraniu mogą być użyte ponownie. Przy produktach wielokrotnego użytku dbasz o środowisko i chronisz naturę. Ekologiczne, przyjazne pieluchy cechuje superchłonna warstwa wewnętrzna, która wiąże płyn i zapobiega jakimkolwiek przeciekom dzięki spodniej warstwie z laminowanego poliuretanu. Argumenty sprzedaży: miękka, pikowana warstwa wierzchnia – superchłonna warstwa wewnętrzna zatrzymuje płyn w środku; pochłania nawet do 1500 ml cieczy; można prać w pralce i suszyć w suszarce (ponad 300 razy!); przydatne dla psów z nietrzymaniem moczu oraz nadpobudliwym oddawaniem moczu – zatrzymują wilgoć i eliminują nieporządek; DLA PSÓW – zabezpieczają przed oznaczaniem terenu; DLA SUCZEK – niezbędne  podczas rui; użyteczne podczas podróży; odpowiednie dla psów z nietrzymaniem moczu.

rzowym oraz tym, które spędzają dużo czasu w terenie (np. psy myśliwskie). Szczególnie dobrze sprawdzają się w  przypadku pupili gładkowłosych. Ich zaletą jest stosunkowo długi okres działania – nawet do 6–8 miesięcy w zależności od wskazań producenta. Kluczem do sukcesu jest prawidłowe założenie obroży, tak by ściśle przylegała do sierści zwierzęcia, oraz zabezpieczenie jej w  celu uniemożliwienia zdjęcia przez pupila. Pełna ochrona przed kleszczami następuje od kilku do 48 godzin po zastosowaniu. W  handlu dostępne są również obroże ziołowe, oparte na naturalnych substancjach roślinnych. Coraz chętniej wybieraną formą ochrony są spraye przeciwpasożytnicze. Ich zastosowanie polega na dokładnym spryskaniu zwierzaka „pod włos” tak, aby preparat dotarł aż do skóry. One również najlepiej sprawdzają się w  przypadku psów gładko-

włosych. Ich działanie utrzymuje się od 3 do 5 tygodni. Jest to wygodna forma ochrony dla właścicieli kilku zwierzaków. Przydaje się również do dodatkowego zabezpieczania psa, np. przed planowaną wycieczką do lasu. Bez względu na formę ochrony, jaką wybierzemy, należy przypominać kupującym, że jedynym sposobem na zapewnienie zwierzęciu pełnego bezpieczeństwa jest regularność stosowania preparatów przeciwpasożytniczych. Zarówno krople, obroże, jak i spray należy zawsze stosować zgodnie z  zaleceniami producentów i  systematycznie wymieniać je na nowe lub uzupełniać ich dawki.

Aby pies się nie zgubił

na wakacje pamiętał o umieszczeniu na jego obroży czy szelkach swoich danych kontaktowych. Metalowa lub plastikowa adresatka nie kosztuje wiele, tymczasem wiele osób wciąż ignoruje to zalecenie, bo ich piesek jest „taki posłuszny” i  „nigdy się od nich nie oddala”. No cóż, w  pobliżu domu może to i prawda (choć nawet tam mogą przytrafić się sytuacje stresujące, stymulujące ucieczkę), ale podczas wyjazdu, w zupełnie nowym otoczeniu nawet najspokojniejszy pupil ma prawo spanikować i uciec, albo po prostu się zagubić. Numer telefonu na jego obroży może wtedy bardzo ułatwić jego potencjalnemu znalazcy kontakt z  opiekunem oszczędzając temu ostatniemu wiele niepotrzebnego stresu i niepokoju.

I jeszcze jedno – przypomnijmy klientowi, aby wybierając się z  psem

Robert Rozenblat

Właściciel firmy Erbe Animals

Wielorazowe maty dla szczeniąt HIPPIE PET Wygodne i praktyczne podkłady wielorazowego użytku są wykonane z naturalnych włókien, znakomicie pochłaniają i  zatrzymują wilgoć. Powierzchnia podkładu oraz łapy Twojego pupila pozostają suche, co pozwala uniknąć odcisków mokrych łap na podłodze. Maty są niezastąpione nie tylko w domu, lecz przede wszystkim w podróży. Występują w trzech rozmiarach, aby pasować do transporterów, klatek czy też kojców dla szczeniąt. Podkłady są wysoce opłacalne, ponieważ po wypraniu mogą być użyte ponownie. Przy produktach wielokrotnego użytku dbasz o środowisko i chronisz naturę. Wymiary: 40 x 50 cm, 70 x 90 cm, 90 x 140 cm. Te ekologicznie przyjazne maty cechuje superchłonna warstwa wewnętrzna, która wiąże płyn i zapobiega jakimkolwiek przeciekom przez podkład dzięki spodniej warstwie z laminowanego poliuretanu. Argumenty sprzedaży: miękka, pikowana warstwa wierzchnia – superchłonna warstwa wewnętrzna zatrzymuje płyn w środku; pochłania nawet do 1500 ml cieczy; można prać w pralce i suszyć w suszarce (ponad 300 razy!); eliminuje presję ciągłego wychodzenia z domu ze szczeniakiem, pomaga wyrobić nawyk używania wyznaczonego miejsca, aby załatwić swoje potrzeby; dla trenowania szczeniaków; pochłania (w zależności od wielkości) od 1000–2000 ml płynu; idealne podczas podróży.

56


Zdrowie

Kleszcze Zagrożenie nie tylko dla psów dr n. wet. Grzegorz Madajczak Krótka i stosunkowo łagodna zima sprawiła, że sezon na kleszcze rozpoczął się w  tym roku bardzo wcześnie, dodatkowo wyjątkowo obfituje w te pasożyty, i nic nie wskazuje na to, aby w ciągu następnych miesięcy miało być inaczej. Tymczasem wielu opiekunów psów (nie wspominając już o  opiekunach kotów) nadal lekceważy regularną profilaktykę, czyli systematyczne zabezpieczanie swoich podopiecznych przy użyciu kropli, obroży, sprayów o  działaniu przeciwpasożytniczym. Tym osobom warto przypomnieć, że narażają zdrowie nie tylko czworonoga, lecz także własne i współdomowników, bowiem większość występujących w Polsce gatunków kleszczy może pasożytować zarówno na zwierzętach, jak i na ludziach oraz zarazić nas bardzo groźnymi chorobami. Najgroźniejsze z nich to borelioza i odkleszczowe zapalenie mózgu.

Borelioza Najgroźniejszą w skutkach i  jednocześnie najbardziej znaną chorobą odkleszczową jest borelioza – inaczej nazywana chorobą z  Lyme – od nazwy miejscowości w  USA (w  stanie

58

Connecticut), gdzie w latach 70. XX w. opisano pierwsze przypadki. W  rejonie tej miejscowości obserwowano u ludzi i zwierząt przypadki rozległego martwiczego zaniku skóry oraz rumienia wędrującego o nieustalonej etologii. Wieloletnie badania dopro-

wadziły do rozpoznania przyczyny tych stanów – bakterii z rodziny krętków Borelia burgdorferi przenoszonej przez występujące lokalnie kleszcze gatunku Ixodes dammini. Samą bakterię udało się jednak wyizolować dopiero w latach 80. XX w.


Do zarażenia krętkami dochodzi podczas ssania krwi przez kleszcza. Kleszcz, przebijając się przez skórę ofiary, wydziela specjalny rodzaj śliny, która ma właściwości znieczulające oraz mocuje kleszcza do skóry. Kleszcz, ssąc krew, aby wyrównać ciśnienie, na miejsce pobranego płynu wprowadza inny rodzaj śliny, która cechuje się właściwościami przeciwzakrzepowymi. Wtedy też dochodzi do przedostawania się do krwi zaatakowanego żywiciela krętków obecnych w przewodzie pokarmowym kleszczy. Należy jednak zaznaczyć, że nie każde ukłucie przez kleszcza musi zakończyć się zakażeniem, nawet jeśli kleszcz był nosicielem krętków boreliozy. Uważa się, że ryzyko zakażenia krętkami jest zdecydowanie większe, jeśli kleszcz będzie pozostawał w kontakcie z żywicielem minimum 36–48 godzin. To właśnie po tym czasie kleszcz wydala ślinę zawierającą bakterie. Dodatkowym czynnikiem sprzyjającym przeniesieniu krętków (zwiększającym ryzyko infekcji) jest niefachowe usuwanie kleszcza ze skóry, np. w popularny, aczkolwiek nieprawidłowy sposób – przez posmarowanie go tłuszczem lub jego wyrywanie, co doprowadza do pozostawienia aparatu gębowego pasożyta głęboko w skórze ofiary. Posmarowanie kleszcza tłuszczem uniemożliwia mu oddychanie, co doprowadza do sytuacji, że dusząc się, „wymiotuje” treścią pokarmową pochodzącą z  dalszych odcinków przewodu pokarmowego, gdzie jest najwięcej krętków. Wyrywanie kleszcza z  pozostawieniem aparatu gębowego sprawia natomiast, że niewielkie ilości krętków znajdujących się w gruczołach ślinowych pajęczaka mają czas, aby przedostać się do ciała ofiary. Borelioza jest bardzo podstępną chorobą. Wielokrotnie można spotkać się z opowieściami o nietypowych objawach neurologicznych, ciągnących się przez wiele lat, zanim zostało postawione rozpoznanie. Zakażeni ludzie mają kłopoty z uzyskaniem fachowej pomocy lub też są niewłaściwie leczeni, np. na stwardnienie rozsiane – chorobę, do której przewlekła borelioza może się upodobnić. Z drugiej zaś strony, pierwsze objawy zakażenia krętkami Borelia w  postaci rumienia wędrującego są tak charakterystyczne, że może je rozpoznać nawet osoba, która nie ma jakiegokolwiek wykształcenia medycznego. Pierwszy charakterystyczny objaw – rumień wędrujący jest związany z rozprzestrzenianiem się krętków Borelia burgdorferi w skórze, co tworzy typową dla tego zarazka czerwoną obrączkę wokół zaczerwienienia w  miejscu ukąszenia kleszcza. Zaczerwienienie zmienia się, osiągając coraz większy rozmiar, aż do stopniowego zaniku. Objawom skórnym mogą towarzyszyć niespecyficzne objawy grypopodobne, samoistnie przemijające w ciągu kilku dni. W skrajnych przypadkach zmiany skórne mogą przybierać charakter martwiczy, doprowadzając w wyniku wtórnych infekcji do rozległych owrzodzeń. Kolejny etap zakażenia charakteryzuje się zmianami związanymi z  układem stawowym. Najczęstszym objawem jest przewlekłe zapalenie jednego lub więcej najczęściej dużych stawów. Zmiany te trudno poddają się leczeniu, nie mają związku z chorobą reumatoidalną. Nie można też zaobserwować jakichkolwiek charakterystycznych zmian w  diagnostyce obrazowej. Patogeneza stawowej formy boreliozy jest związana z podobieństwem antygenowym krętków do antygenów błony maziowej – układ immunologiczny gospodarza, atakując bakterie, przy okazji niszczy własne tkanki. Ostatnia faza boreliozy ma charakter neuroinfekcji z wysoce niespecyficznymi objawami. Patogeneza tej postaci ma, podobnie do boreliozy stawowej, związek z obecnością przeciwciał skierowanych przeciwko krętkom B. burgdorferi, które


Zdrowie

są krzyżowo swoiste do antygenów obecnych na neuronach. Prowadzi to do demielinizacji wypustek nerwowych i uszkodzenia aksonów. Czasami stwierdza się również bezpośrednią obecność krętków w  płynie mózgowo-rdzeniowym, czego rezultatem jest zapalenie opon mózgowych. Pośmiertnie izolowano rów-

Pierwsze objawy odkleszczowego zapalenia opon mózgowych ujawniają się zwykle od 7 do 14 dni po pokąsaniu przez zakażonego kleszcza. U niektórych osób objawy te nie występują lub są słabo zaznaczone, co sprawia, że okres wylęgania choroby może sięgać nawet do czterech tygodni. W  tym czasie choroba zwykle daje objawy grypopodobne, przez co rzadko kiedy jest rozpoznawana.

60

nież bakterie bezpośrednio z mózgu. Stan ten może doprowadzać do postępujących zmian, trwających przez wiele lat, niepoddających się jakiemukolwiek standardowemu leczeniu neurologicznemu. Podstawowym sposobem leczenia boreliozy (potwierdzonej badaniami laboratoryjnymi) jest długotrwała, wielomiesięczna antybiotykoterapia z  użyciem antybiotyków z  grupy tetracyklin. Takie leczenie wykazuje wysoką skuteczność w przypadku boreliozy skórnej i boreliozy stawowej, jednak jest już nieskuteczne w przypadku boreliozy w formie przewlekłej, gdy występują objawy neurologiczne. Nie istnieje, niestety, skuteczna szczepionka zarejestrowana dla ludzi, która uodporniłaby człowieka na tę chorobę.

Odkleszczowe zapalenie opon mózgowych Drugą groźną chorobą przenoszoną przez kleszcze jest odkleszczowe zapalenie mózgu wywoływane przez wirusy z rodziny Flaviviridae. Wirusy te, po przedostaniu się do organizmu człowieka, namnażają się

w komórkach skóry i okolicznych węzłach chłonnych, a następnie dostają się do naczyń krwionośnych. U  części osób na tym etapie dochodzi do zwalczenia wirusa, dzięki czemu zakażona osoba nie zachoruje. U innych osób dochodzi do wtórnej wiremii, podczas której zakażeniu ulegają komórki śródbłonkowe naczyń mózgowych, a  następnie również komórki nerwowe mózgu. Na tym etapie zwykle ujawniają się objawy zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, a  w  przypadku dalszego rozprzestrzeniania się zakażenia również objawy zapalenia mózgu. Odkleszczowe zapalenie mózgu jest notowane w prawie całej Europie, a także na innych kontynentach. Choroba ta występuje również w  Polsce. Dane statystyczne wskazują, że na terenie całego kraju w skali roku nieco mniej niż jedna osoba na 100 tys. populacji zapada na nią. Jednak liczba zachorowań różni się w zależności od regionu kraju. Najwięcej zakażeń rozpoznaje się w województwach podlaskim i  warmińsko-mazurskim, gdzie obserwuje się od kilku- do kilkunastokrotnie większą liczbę przypadków niż w innych regionach. Łagodne zimy, z  jakimi mamy do czynienia w  ostatnich latach, systematyczne zwiększają


Tomasz Uhlenberg

Marketing, Beaphar Polska Sp. z o. o. www.beaphar.com/pl-pl

Fiprotec Spray, produkt leczniczy weterynaryjny OTC, którego substancją czynną jest fipronil, pozwala skutecznie zwalczać pasożyty i zabezpieczać przed nimi koty i psy. Produkt można stosować już od 2. dnia życia. Spray 100 ml jest optymalną formą produktu rekomendowaną dla kociąt i szczeniąt oraz u kotów i psów <10 kg. Pompka pozwala precyzyjne dawkować roztwór, dobierając dawkę w zależności od masy ciała i rodzaju okrywy włosowej. Jednorazowa aplikacja chroni koty przed inwazją pcheł przez 2 miesiące, a psy przez 3 miesiące. Wykonany oprysk chroni przed inwazją kleszczy do 1 miesiąca.

przytoczone wskaźniki. Jest to oczywiście związane z większą przeżywalnością kleszczy, na które następnie człowiek jest bardziej narażony. Pierwsze objawy odkleszczowego zapalenia opon mózgowych ujawniają się zwykle od 7 do 14 dni po pokąsaniu przez zakażonego kleszcza. U niektórych osób objawy te nie występują lub są słabo zaznaczone, co sprawia, że okres wylęgania choroby może sięgać nawet do czterech tygodni. W tym czasie choroba zwykle daje objawy grypopodobne, przez co rzadko kiedy jest rozpoznawana. Chorzy najczęściej zgłaszają złe samopoczucie z  narastającym osłabieniem, bólem głowy i  karku, bóle mięśni kończyn, a  także bóle gałek ocznych odczuwane jako ucisk pozagałkowy. Rzadziej obserwuje się nudności, wymioty czy też bóle brzucha, którym towarzyszy biegunka. W  początkowym stadium choroby gorączka rzadko kiedy przekracza 38°C. Objawy te utrzymują się zwykle do tygodnia i samoistnie ustępują.

Właściwa choroba przebiega zwykle pod postacią zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych (meningitis), w którym dominującym objawem jest ból głowy z towarzyszącą sztywnością karku lub innymi objawami oponowymi. Gorączka występująca w  tym czasie jest zdecydowanie wyższa i  sięga nawet 40°C, a  chorzy skarżą się na zawroty głowy, nudności i wymioty. W cięższych postaciach dołączają się objawy zapalenia mózgu (encephalitis), charakteryzujące się zaburzeniami świadomości i  objawami uszkodzenia struktur mózgu, którym towarzyszą zaburzenia orientacji, koncentracji i  pamięci. U  niektórych chorych mogą występować: oczopląs, drżenia kończyn i  porażenia nerwów czaszkowych powodujące zaburzenia mowy i  połykania. Rzadziej obserwuje się różne formy afazji, niedowład połowiczy i drgawki. W najcięższych przypadkach narastająca senność może przejść w  śpiączkę, a dołączające się zaburzenia oddychania i krążenia mogą być przyczyną

nagłej śmierci. Śmiertelność w przebiegu tej choroby wynosi około 1%. Trzecią, najrzadszą formą przebiegu fazy objawowej jest zapalenie rdzenia kręgowego (myelitis), którego głównym objawem są szybko rozwijające się niedowłady kończyn oraz zaburzenia czucia. Chorzy z objawami zapalenia rdzenia kręgowego wymagają wielomiesięcznej hospitalizacji zwykle połączonej z rehabilitacją. Leczenie odkleszczowego zapalenia mózgu jest jeszcze trudniejsze w  porównaniu z  boreliozą ze względu na brak działających na wirusa leków. Leczenie ma jedynie charakter przeciwzapalny i  objawowy. Choroba w większości przypadków, nawet przy ciężkim przebiegu, w  wyniku leczenia szpitalnego ustępuje w  czasie od kilkunastu dni do kilku tygodni, nie pozostawiając trwałego uszczerbku na zdrowiu. Jednak u  części chorych czasem dochodzi do zaburzeń czucia, niedowładów, upośledzenia pamięci i  koncentracji, które mogą utrzymywać się przez wiele miesięcy. U  chorych z  niedowładami i  porażeniami nieuchronne są zaniki mięśniowe, jeżeli nie zostanie wdrożone postępowanie rehabilitacyjne. Na szczęście dostępna jest skuteczna swoista profilaktyka zakażenia w postaci szczepień ochronnych (trzy dawki szczepionki).

Podsumowanie Obie opisane choroby stanowią realne zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia człowieka. Choć w przypadku odkleszczowego zapalenia mózgu można stosować skuteczne szczepienia, to jednak zdecydowanie prostszą formą profilaktyki jest ochrona przed kleszczami – zarówno nas samych, jak i narażonych na te pasożyty zwierząt domowych. Najskuteczniejszą formą ochrony są środki przeciw kleszczom dostępne w wielu wygodnych do stosowania formach.

61


Artykuł sponsorowany

„TO OD CIEBIE DZIŚ ZALEŻY, JAKI BĘDZIE W PRZYSZŁOŚCI” Patrząc na szczenięta czy kocięta rozczula nas ich nieporadność, zabawne okrągłe kształty i delikatna, puszysta sierść. Ale czy zdajemy sobie sprawę z ogromnego wysiłku, jakie te słodkie maleństwa wykonują każdego dnia? Otóż bez ustanku rosną! Każdego dnia rozwijają się. Czego zatem potrzebuje nasz pupil do prawidłowego rozwoju? Jak możemy mu pomóc, by wyrósł na zdrowego, pięknego zwierzaka? Okres wzrostu u kota trwa około 12 miesięcy, a u psów zależy od wielkości i kończy się między 8 a 24 miesiącem życia. Im pies będzie większy, tym dłużej rośnie – dogi czy bernardyny rozwijają się aż do ukończenia 2 roku życia, spaniel potrzebuje na to rok, podczas, gdy 10-miesięczny jamnik jest już dorosłym psem. Wzrost przebiega w dwóch etapach – w pierwszym, do około 4-5 miesiąca życia, rozwija się głównie kościec, a w drugim muskulatura. Wiele cech zwierzęcia jest zaprogramowanych w genach, jakie odziedziczyło po rodzicach. Jednak to, jak będzie przebiegał rozwój fizyczny i psychiczny danego osobnika zależy w dużej mierze od czynników, na które mamy duży wpływ: żywienia,

aktywności fizycznej i doświadczeń w tym bardzo ważnym dla przyszłości psa i kota okresie. Żeby rosnąć trzeba dużo jeść… Tak mawiają czasem rodzice do swoich dzieci. I jest w tym ziarno prawdy, jednak nie tylko jest ważne ile dziecko je, ale również to, co je. Kocięta i szczenięta także potrzebują sporo energii i składników budulcowych, takich jak białka i sole mineralne. Ważne są też witaminy regulujące proces wzrostu. Ale trzeba pamiętać, że zarówno niedobór, jak i nadmiar nie jest wskazany. W przypadku dużych psów, takich jak labradory, zbyt dużo energii przyspieszy wzrost psa, ale jego kości i stawy nie zdążą się rozwi-

nąć. W takim przypadku będą zbyt słabe, by unieść ciężar psa i może dojść do ich uszkodzenia. Podobnie rzecz ma się z wapniem. Ten pierwiastek jest konieczny do rozwoju szkieletu, ale jeśli szczenię dostanie zbyt wiele wapnia, jego kości zaczną się deformować. Dzieje się tak dlatego, że u szczeniąt wchłania się aż połowa wapnia zawartego w pokarmie, bez względu na to czy jest potrzebny organizmowi czy nie (natomiast dorosłe psy sprawniej regulują wchłanianie wapnia). Szczeniąt, zwłaszcza ras dużych, nie można zmuszać do intensywnego wysiłku – skoków, biegania czy chodzenia po schodach. Takie aktywności są zbyt obciążające dla młodego szkieletu, a ryzyko urazu jest bardzo wysokie. …i to nie byle co! Kolejnym ważnym elementem jest strawność pokarmu. Układ pokarmowy kociąt i szczeniąt nie jest jeszcze tak sprawny, jak u dorosłych zwierząt. Niska strawność pokarmu powoduje wzdęcia i zaburza proces trawienia, a przez to zakłóca wchłanianie potrzebnych składników pokarmowych. Dużą rolę w zdrowiu

62


przewodu pokarmowego odgrywa flora bakteryjna jelit. Odpowiednia dieta sprzyja równowadze mikroflory, a korzystne bakterie chronią organizm przed patogennymi drobnoustrojami. Dieta może też zawierać składniki wspierające rozwój kocięcia czy szczenięcia. Jak wykazały badania, witaminy, takie jak E i C w połączeniu z luteiną i tauryną wzmacniają odporność młodych zwierząt. Chondroityna i glukozamina sprzyjają zdrowiu stawów, dlatego są szczególnie ważne u dużych ras psów i kotów. Probiotyki natomiast, to substancje wspomagające pracę przewodu pokarmowego i odżywiające florę bakteryjną jelita. Z kolei kwasy tłuszczowe omega 3 (DHA) odpowiadają za prawidłowy rozwój mózgu, narządu wzroku oraz zdolność nauki kociąt i szczeniąt. Kluczem do prawidłowego żywienia kociąt i szczeniąt są optymalne proporcje składników pokarmowych w diecie. Jeśli korzystamy z gotowych karm należy wybrać produkt odpowiedni do gatunku, wieku i wielkości zwierzęcia. W przypadku psów najczęściej stosuje się podział na cztery kategorie wielkości, według masy ciała psów dorosłych (psy ras małych do 10 kg, średnich 11-25 kg, dużych 26-44 kg i olbrzymich powyżej 45 kg). Produkty takie mają

odpowiedni do potrzeb psa czy kota skład. Do takiej gotowej karmy nie należy nic dodawać, chyba, że jest to zalecenie lekarza weterynarii. Podanie witamin czy preparatów wapniowych może poważnie zaburzyć przebieg wzrostu. Nawet dodatek mięsa czy nabiału zaburzy precyzyjny bilans wapnia i fosforu, tak ważny dla zdrowia kości. Szlachetne zdrowie Kocięta i szczenięta tuż po narodzinach zdobywają odporność niemal wyłącznie dzięki mleku matki. Przeciwciała zawarte w mleku (tzw. siarze) chronią je do około 4 tygodnia życia, ale potem stopniowo zanikają. Organizm oczywiście zaczyna wytwarzać swoje przeciwciała, ale osiągają one poziom skutecznej ochrony dopiero około 12 tygodnia życia. Dlatego okres pomiędzy 4 a 12 tygodniem to tzw. luka immunologiczna, kiedy pies czy kot są szczególnie podatne na infekcje. Odporność w tym okresie stymuluje się poprzez szczepienia ochronne i odpowiednią dietę. Program szczepień ustala zawsze lekarz weterynarii. W tym czasie (okres kwarantanny) należy chronić zwierzę przed kontaktem z obcymi psami i kotami, a więc nie zabierać na spacery w miejsca, gdzie spotyka się wiele obcych zwierząt. Natomiast nie należy go izolować zupełnie od świata, ponieważ również w tym samym czasie przebiega inny, bardzo ważny dla rozwoju proces – socjalizacja. Dziwny jest ten świat W początkowym okresie życia szczenięta i kocięta poznają otaczający je świat. Aby takie doświadczenia przebiegały sprawniej, między 8

a 12 tygodniem życia reakcje lękowe są nieco przytłumione, a za to ciekawość świata- ogromna. To czas, w którym psia i kocia młodzież uczy się jak wygląda świat – poznaje różne przedmioty i różnych ludzi, chodzi po różnych podłożach, jeździ w samochodzie czy tramwaju itp. U kotów okres kwarantanny przypada w czasie, kiedy pozostają jeszcze z matką u hodowcy, i to on musi zadbać o to, by kocięta poznały różne osoby i sytuacje w tym czasie. Zarówno w przypadku kotów, jak i psów opiekun powinien zadbać, aby te nowe doświadczenia były przyjemne i nie przesadzać z liczbą nowych bodźców. Ćwiczenia z psami, z powodu kwarantanny trzeba odbywać w bezpiecznych miejscach, np. ogrodzie znajomych lub na ogrodzonym placu psiej szkoły (tam przychodzą tylko regularnie szczepione, zdrowe psy). Spacery po mieście nie są wykluczone – wystarczy szczenię nieść na rękach. Więcej informacji o socjalizacji można znaleźć w literaturze, lub porozmawiać z behawiorystą czy instruktorem szkolenia psów. Kontakty, ze światem podczas kwarantanny są niezbędne dla prawidłowego rozwoju psychicznego psa i kota. Osobniki tego pozbawione mogą później zachowywać się lękliwie lub agresywnie w obliczu nowych sytuacji. Trzeba pamiętać, że kot czy pies rośnie tylko raz. Błędów popełnionych w okresie rozwoju nie uda się naprawić, dlatego warto zainwestować w zdrową dietę, opiekę weterynaryjną oraz prawidłową socjalizację. Te starania pomogą nam przez wiele kolejnych lat cieszyć się zdrowym i zrównoważonym zwierzęciem. Czego wszystkim opiekunom psów i kotów życzę.

Mgr inż. ANNA MARIA ZIEMBIŃSKA Specjalista komunikacji naukowej i szkoleń ROYAL CANIN®, zootechnik, behawiorysta COAPE, zoopsycholog (PAN), trener szkolenia psów, dietetyk.

63


Strefa akwarystyki

Zasady żywienia pielęgnic – spojrzenie na odżywianie w naturze i w akwarium Marta i Robert Mierzeńscy www.tropheus.com.pl

Prawidłowe żywienie ryb to wraz z właściwymi parametrami wody najważniejsze czynniki utrzymujące ryby w odpowiedniej kondycji i zdrowiu. Badania anatomiczne i  fizjologiczne prowadzone w  ośrodkach badawczych oraz obserwacje w  naturze pozwoliły na ustalenie sposobu odżywiania poszczególnych gatunków ryb. Należy pamiętać, że żywienie ryb w  warunkach akwariowych powinno być dostosowane do naturalnych wymagań ryb, ich wieku, kondycji zdrowotnej oraz etapu cyklu życiowego. Ze względu na rodzaj przyjmowanego pokarmu wyróżniamy gatunki roślinożerne, wszystkożerne i mięsożerne. W każdej z tych grup występuje wiele modyfikacji związanych ze specjalizacją pokarmową, sposobem pobierania pokarmu, rytmem dobowym oraz porą roku. Gatunki mięsożerne mają krótkie układy pokarmowe, co jest związane z  łatwym trawieniem białek pochodzących od ofiar blisko spokrewnionych filogenetycznie (innych gatunków ryb, płazów, skorupiaków). Im bliżej spokrewnione są

64

organizmy, tym łatwiej przyswajalne jest białko. Gatunki roślinożerne mają długie układy pokarmowe, ponieważ białko roślinne jest trudno przyswajalne przez organizmy zwierzęce. Niektóre rośliny, np. nasiona roślin strączkowych, zawierają dużo białek (nawet do 40%), jednak są przyswajane przez ryby tylko w niewielkim procencie.  Aby uświadomić, jak ważne jest poznanie potrzeb pokarmowych poszczególnych gatunków, posłużymy się kilkoma przykładami znanych tanganickich pielęgnic. Gatunki te są

częstymi gośćmi w akwariach tanganikomaniaków, bywają sprzedawane w  prawie każdym sklepie akwarystycznym. Ich żywienie zwykle jest bardzo monotonne, słabo urozmaicone i  w  wielu przypadkach opiera się na jednym lub dwóch rodzajach ogólnie dostępnych komercyjnych pokarmów suchych. Tymczasem są to taksony o  wysoko specjalistycznych wymaganiach pokarmowych. Zobaczmy, czym żywią się w naturze! Niżej przedstawiamy ich charakterystyki pokarmowe.


Altolamprologus compressiceps Gatunek mięsożerny, żyjący w litoralu jeziora Tanganika, polujący w naturze przez cały dzień na krewetki ukrywające się w  szczelinach skalnych. Należy pamiętać, że zdobycie ofiary w środowisku naturalnym wymaga sporo energii i dużej aktywności. Pokarm w naturze „nie spada z nieba”, a  konkurencja pokarmowa jest ogromna. W  żołądkach tych ryb stwierdzono: 95,3% krewetek (Atyidae), 0,6% larw ochotkowatych, 1,2% jętek, 2,9% widłonogów. W akwarium dieta tego gatunku powinna opierać się na pokarmach naturalnych, takich jak mrożone skorupiaki, w tym: krewetki, kryl, lasonogi. Uzupełnieniem mogą być dobrze zbilansowane pokarmy granulowane przeznaczone dla ryb mięsożernych. W akwarium dorosłe altolamprologusy należy karmić raz, maksymalnie dwa razy dziennie niezbyt dużymi porcjami pokarmu.

Neolamprologus leleupi Gatunek mięsożerny, żyjący w strefach skalnych jeziora Tanganika, polujący w naturze na krewetki, inne skorupiaki oraz owady. Pokarm jest wyszukiwany na skałach, w szczelinach i  w  kępach glonów porastających kamienie. Takson ten żywi się również ikrą innych gatunków ryb. W  ich żołądkach znaleziono: 73,4% krewetek (Atyidae),  1,6% larw ochotkowatych, 10,7% jętek, 8,4% widłonogów, 0,3% małżoraczków, 5,2% ikry ryb, 0,3% innych. W akwarium dieta tego gatunku powinna być bardzo urozmaicona i opierać się na mrożonych skorupiakach, w tym: krewetkach, krylu, lasonogach oraz larwach wodzienia i ikrze krabów. Uzupełnieniem mogą być pokarmy granulowane i płatki przeznaczone dla gatunków mięsożernych. Pokarm powinien być podawany małymi porcjami dwa razy dziennie.

Neolamprologus tretocephalus Gatunek mięsożerny zamieszkujący litoral skalny i  żwirowy północnej części jeziora Tanganika. Żyje w  rejonach jeziora, gdzie zagęszczenie larw ochotkowatych wynosi od 900 do 1800 osobników na metr kwadratowy. To właśnie te larwy przeważają w  jego diecie. Jest jednocześnie najbardziej wyspecjalizowanym ślimakożercą spośród tanganickich pielęgnic, rozbijającym twarde muszle ślimaków. W żołądkach tych ryb znaleziono: 1,0% krewetek (Atyidae), 42,3% larw ochotkowatych,  11,5% jętek,  17,3% larw chruścików, 1,9% widłonogów, 4,8% małżoraczków, 9,6% ślimaków, 3,8% ikry ryb, 7,7% innych. W akwarium powinniśmy opierać jego żywienie na mrożonych i  żywych larwach owadów, skorupiakach i ślimakach. Pokarm powinien być podawany w małych porcjach dwa razy dziennie. Przedstawione wyżej gatunki są bardzo często hodowane w jednym akwarium i żywione dokładnie tym samym pokarmem. Poczynając od altolamprologusów, które są wyspecjalizowanymi krewetkożercami, przez leleupi o zróżnicowanej diecie, po tretocefalusy, które żywią się larwami i postaciami dorosłymi owadów oraz ślimakami. Powstaje pytanie,


Strefa akwarystyki Renata Góral

Marketing Manager Tropical www.tropical.pl

Gel Formula for CARNIVOROUS Fish to pokarm DIY w formie galaretki dla ryb, dzięki której akwaryści sami mogą zdecydować, jaki produkt otrzymają. Można przygotować pokarm tonący lub pływający, duży lub mały, można osiągnąć różne kształty, a nawet formy podania pokarmu. Wszystko zależy od upodobań akwarysty i jego ryb. Można zawiesić go na sznurku, przykleić na przyssawce do szyby akwarium, rozsmarować na kamieniu i ułożyć na dnie zbiornika, pociąć na paski, zetrzeć na tarce, włożyć do zabawnych form, dosłownie ogranicza nas tylko wyobraźnia! Po inspiracje zapraszam na www.tropical-gelformula.pl

Kondycja ryb, ich witalność, sukces rozrodczy poszczególnych taksonów są bezpośrednio związane z odżywianiem. Brak odpowiednich dla gatunku pokarmów i składników odżywczych może skutkować wieloma negatywnymi objawami. czy w takim razie jednolite karmienie często oparte na suchych pokarmach komercyjnych jest korzystne dla tej grupy gatunków? Z  punktu widzenia przeciętnego akwarysty nie ma znaczenia, czym karmimy ryby. Jednak kondycja ryb, ich witalność, sukces rozrodczy poszczególnych taksonów są bezpośrednio związane z  odżywianiem. Brak odpowiednich dla gatunku pokarmów i  składników odżywczych może skutkować wieloma negatywnymi objawami. Gatunki mięsożerne i tak są w dobrej sytuacji, bo świadomy dobór przez hodowców pokarmów naturalnych, zarówno mrożonych, jak i żywych, oraz suchych pasz z łatwością może imitować naturalne zapotrzebowania żywieniowe. Znacznie gorzej jest w  przypadku gatunków roślinożernych, a  zwłaszcza glonożernych. Przykładem niech będą poniższe dwa gatunki.

Tropheus moorii Przedstawiciele rodzaju Tropheus zamieszkują przybrzeżne strefy skal-

66

ne jeziora Tanganika. Żywią się glonami nitkowatymi, detrytusem i piaskiem pokrywającym skały i kamienie. Zaliczane są do gatunków roślinożernych. W  jelitach trofeusów znaleziono: 38,2% detrytusu (materia organiczna osadzająca się na glonach i  skałach), 35% glonów nitkowatych, 1,4% skorupiaków, 25,4% piasku. Trofeusy „pasą się” na swoich terytoriach pokarmowych od świtu aż do południa, często tworząc ogromne zgrupowania osobników. Karmienie tych ryb w akwarium stanowi spore wyzwanie. Zapewnienie im wystarczającej ilości glonów porastających kamienie w  akwarium oraz detrytusu nie jest możliwe. Dlatego zwykle trofeusy karmi się komercyjnymi pokarmami suchymi dedykowanymi rybom roślinożernym. Dietę można uzupełnić wafersami dla roślinożerców, które zmuszają je do zeskrobywania drobin pożywienia, podobnie jak to czynią w  naturze. Można również podawać glony Nori oraz, co jest bardzo ważne, pokarmy balastowe, takie jak skorupiaki czy warzywa. Ryby te należy karmić bardzo małymi porcjami, kilka razy dziennie.

Petrochromis orthognathus Przedstawiciele rodzaju Petrochromis, podobnie jak trofeusy, zamieszkują przybrzeżne strefy skalne jeziora Tanganika. Zwykle zasiedlają strefy płytkie do 10 metrów głębokości, jednak niektóre z tych taksonów mogą żyć głębiej, nawet do 40 metrów. Nawet w  obrębie tak jednolitej grupy jak rodzaj Petrochromis widoczne są spore różnice w długości

jelit i rodzaju pobieranego pokarmu. Stwierdzono, że stosunek długości jelit do długości ciała u P. trewavasae wynosi 10:1, a  u  P. orthognathus odpowiednio 6,4:1. Ogólnie ryby te żywią się glonami jednokomórkowymi, detrytusem i  piaskiem pokrywającym skały oraz kamienie. Zaliczane są do gatunków roślinożernych. Jednak w  jelitach Petrochromis orthognathus znaleziono: 58,2% detrytusu (materia organiczna osadzająca się na glonach i skałach), 1% glonów nitkowatych, 1% makrofitów, 1% skorupiaków, 2,4% larw ochotkowatych i  35,4% piasku. Petrochromisy zeskrobują pokarm z powierzchni skał, czym różnią się od „pasących się” trofeusów, które wyskubują cząstki pokarmu. Karmienie tych ryb w  akwarium stanowi spore wyzwanie. Zapewnienie im wystarczającej ilości glonów porastających kamienie w akwarium oraz detrytusu nie jest możliwe. Dlatego zwykle karmi się je komercyjnymi pokarmami suchymi dedykowanymi rybom roślinożernym. Ryby te w  naturze żerują całymi dniami, a w akwarium muszą być karmione niewielkimi porcjami, kilka razy dziennie. Dietę należy uzupełniać wafersami dla roślinożerców, które zmuszają je do zeskrobywania drobin pożywienia, podobnie jak to czynią w naturze. Można również podawać glony Nori oraz, co jest bardzo ważne, pokarmy balastowe, takie jak skorupiaki czy warzywa. Gdybyśmy przeanalizowani odżywianie innych gatunków pielęgnic, doszlibyśmy do wniosku, że nie ma dwóch identycznych taksonów. To od nas zależy, jak zastosujemy wiedzę o  odżywianiu w  naturze do karmienia ryb w akwariach. To od nas zależy w 100% kondycja i witalność naszych podopiecznych.


MAXI KANI Prosty i skuteczny

Indeks

BESTSELLER W NOWEJ ODSŁONIE

120 16

120 17

PRODUKT POLSKI

NOWOŚĆ

120 18

120 19

NOWOŚĆ PRODUKT POLSKI

EAN

Prosta konstrukcja - wygoda użytkowania

Wysoka wydajność przy niskim zużyciu energii

MAXI KANI to nowa linia Bezawaryjny filtrów kanistrowych

MAXI KANI Nowoczesny silnik Moc [W]

dobrane media Prosta konstrukcja filtracyjne - wygoda użytkowania

Pojemność akwarium [l] 50

100

Bezawaryjny 150

15

500 Uniwersalny

350 19

19

1000

1000

1400

1400

50-150

150-250

250-350

350-500

3 x 1,9

4 x 1,9

5 x 1,9

6 x 1,9

9

11

13,5

16

1

1

1

1

120017

120018

120019

120016Wygoda

użytkowania

Zintegrowany system Wysoka wydajność odcinający

przy niskim zużyciu energii

Nowoczesny 250 silnik

200

Praca w płytkiej wodzie

250 pojemność Duża 15filtracyjna

150

Maksymalna wydajność [l/h]

zasilanych niezależnymi, wydajnymi Pojemność akwarium [l] pompami. Łączą dużą pojemność Ilość x pojemność zasobników [l] filtracyjną z dowolnością instalacji. Pojemność filtra [l] Dodatkową zaletą jest wyjątkowa łatwość obsługi. Ze względu na swoją Opakowanie zbiorcze [szt] konstrukcję doskonale nadają się również Numer artykułu Gotowy do – mogą pracować Efektywny doakwaterrariów pracy Kod EAN w wodziezestaw o głębokości zaledwie 10 cm. Odpowiednio Kompletny

Idealne warunki hodowli zwierząt i roślin słodkowonych

Praktyczny Dowolna konfiguracja filtracji

Idealne warunki hodowli zwierząt i roślin słodkowodnych

Praca w płytkiej wodzie

Duża pojemność 350 filtracyjna 400

300

MAXI KANI 150

ON

Uniwersalny 450 500

MAXI KANI 250 MAXI KANI 350 MAXI KANI 500

Gotowy Maxi Kanido pracy

150

Kompletny zestaw

Indeks

120016

EAN

AQUAEL Janusz Jankiewicz Sp. z o. o. 02 - 849 Warszawa, Krasnowolska 50 Producent: AQUAEL Sp. z o. o. 16 - 400 Suwałki, Dubowo II 35

Efektywny Odpowiednio dobrane media filtracyjne

250 120017

Wygoda użytkowania Zintegrowany system odcinający

ON

350

Praktyczny

500

120018

Dowolna konfiguracja filtracji

120019

ZAMÓW JUŻ DZIŚ! +48 22 644 76 16

sprzedazkraj@aquael.pl

www.aquael.pl


Króliki i gryzonie

Żywienie szynszyli dr Danuta Dzierżanowska-Góryń

Katedra Szczegółowej Hodowli Zwierząt, SGGW, e-mail: danuta_dzierzanowska_goryn@sggw.pl

Obecnie zwierzęta towarzyszą ludziom jako tzw. pet animal. Człowiek stara się zawsze jak najlepiej odżywiać pupili, którymi się opiekuje. Należy jednak pamiętać, że dobrze według ludzi to nie zawsze najlepiej i zdrowo dla zwierząt. Dlatego zanim zaczniemy karmić szynszyle, powinniśmy zapoznać się z budową ich przewodu pokarmowego oraz potrzebami żywieniowymi. Daje nam to większe szanse na to, że zwierzęta będą żyły długo i w dobrym zdrowiu.

Budowa przewodu pokarmowego Szynszyle to zwierzęta typowo roślinożerne, z dobrze rozwiniętym przewodem pokarmowym. Przewód pokarmowy szynszyli jest bardzo długi, ma od 2,5 do 3,5 metra długości i zaczyna się już w jamie gębowej. Należy pamiętać, że szynszyle jako zwierzęta roślinożerne mają zęby przystosowane do pobierania tego typu

68

pokarmu. Siekacze bardzo dobrze tną i odgryzają gałązki oraz liście różnych roślin, a zęby policzkowe rozdrabniają twarde kawałki pokarmu na mniejsze cząstki przez ich rozcieranie. Trzeba wspomnieć, że wszystkie zęby, zarówno siekacze, jak i  policzkowe, rosną przez całe życie. Ich przyrosty to 5–7,5 cm na rok. Z  tego powodu dostarczany przez opiekunów pokarm powinien być twardy, aby umożliwić zwierzętom ich ścieranie. Należy podkreślić, że niewłaściwe, zbyt miękkie

pożywienie może przyczyniać się do poważnych problemów stomatologicznych. Siekacze u dorosłych, zdrowych szynszyli są zabarwione na pomarańczowo. Kolejnym ważnym elementem przewodu pokarmowego jest żołądek, który jest niewielki, jednokomorowy, o  średniej pojemności około 15% objętości przewodu pokarmowego. Pokarm jest przesuwany do dalszych części przewodu pokarmowego przez nowe masy pokarmowe,


dlatego zwierzęta powinny mieć stały dostęp do pokarmu i często go pobierać. W żołądku pH jest niskie i wynosi 1–1,5. Trawienie pokarmów odbywa się głównie w  jelitach, a  szczególnie w jelicie ślepym. Jelito ślepe jest duże i  przystosowane do trawienia ubogich pasz roślinnych, a  jego pojemność stanowi około 32% pojemności całego przewodu pokarmowego. Treść pokarmowa w jelicie ślepym może zalegać 4–5 dni. Dzięki bogatej florze bakteryjnej głównie tam jest trawiony pobrany przez zwierzęta pokarm roślinny. Taki typ budowy przewodu pokarmowego umożliwia szynszylom trawienie ubogiej roślinności, którą można znaleźć na terenach ich naturalnego występowania. Jelito grube ma około 1 m długości, przebiega w nim intensywna resorpcja wody. Wchłanianie składników pokarmowych, formowanie kału wielkości 0,6 cm, przypominającego ziarna ryżu, oraz wchłanianie wody odbywa się w ostatnim odcinku przewodu pokarmowego – jelicie prostym. Szynszyle, jak inne gatunki gryzoni, produkują dwa typy kału – jeden bogaty w azot, przeznaczony do ponownego spożycia (cekotrofy) przez szynszyle i  drugi, ubogi w  azot, usuwany jako kał. Rolą cekotrofii jest poprawa stopnia wykorzystania paszy oraz uzupełnienie zapotrzebowania na witaminy z grupy B.

Prawidłowa dieta Żywienie szynszyli nie zostało dostatecznie poznane, podobnie jak w przypadku innych gryzoni oraz królików. Wiadomo jest, że czas przejścia treści pokarmowej przez przewód

pokarmowy to od 12 do 15 godzin. W badaniach zachowań pokarmowych u  szynszyli zaobserwowano, że 70% dobowego pokarmu jest pobierane w  godzinach między 21.00 a 7.00. Natomiast obserwacje własne zwierząt wskazują na intensywne, kilkukrotne pobieranie pokarmu w  godzinach dziennych, między godzinami 7.30–9.30 oraz 14.00–16.00. Wynika z  tego, że zwierzęta powinny mieć pokarm dostępny cały czas, do woli. Ze względu na stosunkowo mało poznane zapotrzebowanie szynszyli na poszczególne składniki pokarmowe, pożądane jest duże urozmaicenie żywienia u  zwierząt utrzymywanych w domu. Żywiąc szynszyle, musimy zawsze mieć na uwadze, z  jakiego rejonu świata one pochodzą i  jaki jest ich pokarm w  środowisku naturalnym. Szynszyle pochodzą z Ameryki Południowej. Żyją w Andach na wysokości powyżej 800 m n.p.m. Tereny te mają bardzo niesprzyjające warunki środowiskowe dla rozwoju roślinności. Wysoka temperatura, mała ilość opadów i duże wysokości powodują, że środowisko to jest prawie wolne od grzybów, pleśni i  bakterii. To sprawia, że w  warunkach naturalnych zwierzęta te prawie nie chorują. Szynszyle przystosowały się do spożywania ubogiej roślinności, suchej, twardej i zawierającej dużo włókna. Badania przeprowadzone w  Narodowym Rezerwacie Szynszyli w Chile wskazują, że ich dieta jest bardzo urozmaicona. Znajdują się w niej 24 gatunki roślin, przede wszystkim ziół. Dieta ta zmienia się w  zależności od pory roku i miejsca bytowania kolonii. W większości są to liście krze-

Ze względu na stosunkowo mało poznane zapotrzebowanie szynszyli na poszczególne składniki pokarmowe, pożądane jest duże urozmaicenie żywienia u zwierząt utrzymywanych w domu. wów. Inne badanie wykazało, że zwierzęta, mając do wyboru liście świeże i  suche, wybierały głównie suche liście pochodzące z ziół. Szynszyle nie wykazywały zainteresowania spożywaniem nasion i strąków roślin rodzimych. Ogólnie stwierdzono, że w diecie znajduje się ponad 66% włókna we wszystkich sezonach. Podstawą żywienia szynszyli powinna być pasza granulowana, której urozmaicony skład jednocześnie dostarcza zwierzętom niezbędnych składników pokarmowych oraz umożliwia ścieranie zębów. Ważne jest, aby granulki były twarde, mogą

Badania przeprowadzone w Narodowym Rezerwacie Szynszyli w  Chile wskazują, że ich dieta jest bardzo urozmaicona. Znajdują się w  niej 24  gatunki roślin, przede wszystkim ziół. Dieta ta zmienia się w  zależności od pory roku i  miejsca bytowania kolonii.

Elżbieta Anioł Dyrektor handlowy, AniDis CHINCHILLA&DEGU COMPLETE od Versele-Laga. Chinchilla&Degu Complete to wysoko zaawansowana technologicznie karma w postaci smakowitego ekstrudatu, rekomendowana przez lekarzy weterynarii. Bez dodatku cukru, dzięki czemu szynszyle będą się cieszyć optymalną kondycją i doskonałym zdrowiem. Długie włókna zapewniają właściwe trawienie, a nasiona lnu będące źródłem kwasów omega-3 dostarczają niezbędnych składników odżywczych i zapewniają piękną okrywę włosową. Oprócz podstawowych składników odżywczych karma jest bogata w  nutraceutyki, takie jak: witaminy, minerały, wyciągi roślinne, odkłaczacz, prebiotyki czy wyciąg z juki dbający o kontrolę brzydkich zapachów w  klatce. Chinchilla&Degu Complete dba też odpowiednio o  zęby i, co istotne, charakteryzuje ją wyjątkowa smakowitość dzięki starannemu doborowi naturalnych składników.

69


Króliki i gryzonie

Szynszyle nie są przyzwyczajone do pobierania pasz objętościowych soczystych. W naturze zwierzęta bardzo rzadko miały dostęp do tego rodzaju pasz, a  ich przewód pokarmowy nie jest przystosowany do trawienia dużej ich ilości. Podawanie tego rodzaju pokarmu w  nadmiarze może doprowadzić do biegunek.

być różnej długości i o  różnej średnicy. Ilość podawanej paszy granulowanej na jedno zwierzę na dobę wynosi od 20 do 30 gramów. Pasze granulowane składają się z  kilku do kilkunastu komponentów. Są to: śruty zbożowe (pszenica, jęczmień, owies), kukurydza, soja, śruty poekstrakcyjne (sojowa i  słonecznikowa), makuchy (rzepakowe i  lniane) oraz susze z  traw lub z  lucerny, a  także siemię lniane, drożdże pastewne, otręby. Dla poprawy smakowitości są również dodawane zioła. Granulaty składają się przede wszystkim ze składników roślinnych, ale są też dodawane: mleko w proszku, kazeina oraz składniki mineralne i  witaminy. W składzie dawki granulatu powinno znajdować się 16–20% białka, 4–6% tłuszczów i  30–50% węglowodanów. Taka pasza granulowana zapewnia pobranie przez zwierzęta wszystkich dostarczonych im składników. Pasze mieszane sypkie są zapewne atrakcyjne dla zwierząt, ciekawiej też wyglądają w miseczkach, zwierzę-

ta mogą jednak wybierać tylko to, co lepiej im smakuje, a nie zawsze jest to dla nich odpowiednie, szczególnie jeśli zjedzą dużą ilość. W konsekwencji może to prowadzić do stanów zapalnych wątroby i  nerek lub otłuszczenia serca. W  skrajnych przypadkach może dojść do zwyrodnienia tłuszczowego i marskości wątroby. W  żywieniu szynszyli stosujemy też pasze objętościowe. Mają one zazwyczaj charakter dietetyczny i  uzupełniają zapotrzebowanie na włókno. Stanowią też źródło łatwo przyswajalnych witamin i  soli mineralnych. Bardzo ważną paszą objętościową dla szynszyli jest siano. Powinna to być druga pasza pod względem ilości i  ważności. Skarmiane siano powinno być zawsze bardzo dobrej jakości. Ważnym elementem jest jego skład botaniczny – im jest bogatszy, tym lepsze uzyskuje się siano. Powinno być wielogatunkowe, składające się z  traw i  roślin motylkowych, wartościowych pod względem paszowym oraz pozbawione szkodliwych kom-

ponentów. Można przyjąć, że w składzie siana powinno znajdować się 30 gatunków roślin. Wśród nich musi być kilka gatunków traw, roślin motylkowych i  zielnych o  dużych walorach odżywczych i  dietetycznych. Ta różnorodność zastosowanych traw pozwala na wzajemne uzupełnienie się wartości pokarmowych, a  dodatkowo rośliny motylkowe i zioła wyraźnie je wzbogacają. Niektóre rośliny suszone na siano wykazują również działanie uboczne. Przykładem może być lucerna działająca rozwalniająco czy tymotka o działaniu zatwardzającym. Należy też pamiętać, że zwierzęta jeden rodzaj roślinności wyjadają chętniej, a  inne pozostawiają w  niedojadach. Dlatego podając mieszankę złożoną z  większej liczby różnorodnych roślin, daje się im możliwość wyboru wedle osobniczych gustów. Zalecana dawka dobowa siana to 30– 50 g na zwierzę. Do szczególnie polecanych traw w  mieszance należą: życica trwała, tymotka łąkowa, mietlica pospolita,

Tomasz Uhlenberg

Marketing, Beaphar Polska Sp. z o. o. www.beaphar.com/pl-pl

Karma dla szynszyli Beaphar CARE+® charakteryzuje się wysoką zawartością włókna (20%) przy ograniczonej koncentracji tłuszczu. Każda granulka posiada jednakowy skład (All-in-One = wszystko w jednym), co jest istotne dla zapewnienia zbilansowanej diety (zwierzęta nie pozostawiają żadnych resztek, spożywając przy tym kompletną dietę). Twarde granulki przyczyniają się do naturalnego ścierania się zębów (Dental Care). CARE+® zawiera: ekstrakt z zielonej herbaty, który pobudza i wspomaga układ odpornościowy • echinaceę • spirulinę • witaminę E • yucca schidigera • chelatowane minerały dla poprawy ich przyswajalności • FOS & MOS wspomagające florę jelitową • omega-3.

70


kostrzewa łąkowa i kostrzewa czerwona, grzebienica pospolita oraz perz rozłogowy. Z roślin motylkowych dodawane są przeważnie: koniczyna biała, lucerna siewna i  chmielowa, wyka ptasia, wyka płotowa oraz wyka kosmata, groszek łąkowy i  komonica pospolita. Niezwykle ważny jest udział ziół w podawanym sianie. Należą do nich między innymi: babka lancetowata, brodawnik pospolity, kminek pospolity, krwawnik pospolity, marchew łąkowa, biedrzeniec większy i biedrzeniec mniejszy, przywrotniki (wszystkie gatunki), tępawa dwuletnia, mniszek pospolity, krwiściąg lekarski, macierzanka (wszystkie gatunki), rumianek pospolity, szałwia łąkowa i  okółkowa, pierwiosnka lekarska, poziomka, borówka czarna, brusznica, mięta pieprzowa, przetacznik lekarski, pokrzywa zwyczajna, stokrotka pospolita, ślaz, wiesiołek, żywokost lekarski i inne. Dodatek siana ma również duże znaczenie dla poprawy dobrostanu zwierząt. Wybieranie źdźbeł trawy jest dla nich czasem zabawy, „zabicia nudy”, a dla zwierząt domowych trzymanych w grupach także rywalizacją o jedno, właśnie to wybrane, najlepsze źdźbło, dlatego też straty siana mogą być dość wysokie, ale w żadnym wypadku nie powinniśmy pozbawiać zwierząt dostępu do siana. Szynszyle nie są przyzwyczajone do pobierania pasz objętościowych soczystych. W  naturze zwierzęta bardzo rzadko miały dostęp do tego rodzaju pasz, a  ich przewód pokarmowy nie jest przystosowany do trawienia dużej ich ilości. Podawanie tego rodzaju pokarmu w  nadmiarze może doprowadzić do biegunek. Szynszyle chętnie zjadają takie smakołyki jak banany, winogrona, jabłka, śliwki, czereśnie, marchewkę czy buraki i inne w zależności od upodobań osobniczych. W  chowie domowym, hobbystycznym można podawać swoim pupilom bardzo niewielkie ilości tego rodzaju pokarmu – 4–7 g/szt. Częściej stosujemy podawanie suszu z tych owoców i warzyw. Bardzo dobrymi dodatkami w żywieniu szynszyli są mieszanki ziołowe, których coraz więcej znajduje się na naszym rynku i jest już duża grupa zwolenników tego rodzaju karmy jako podstawy żywienia szynszyli. W  skład takich mieszanek ziołowych mogą wchodzić wspomniane już zioła, a także kwiaty nagietka, rumianku,

hibiskusa, liście i korzenie mniszka lekarskiego, chaber bławatek, liście brzozy, bazylii, melisy mięty, liście i kwiaty jeżówki.

Dodatki żywieniowe Dodatkowo w ciągu całego roku należy podawać szynszylom do ogryzania gałązki drzew liściastych, takich jak jabłoń, grusza, wierzba, brzoza, robinia, dąb. Kora drzew zawiera garbniki i wiele związków biologicznie czynnych, które pozytywnie wpływają na przemianę materii. Należy jednak pamiętać, że kora wierzby ma działanie rozwalniające, a  dębu – zatwardzające. Najlepiej podawać gałązki jabłoni, których kora nie wyróżnia się specyficznym działaniem. Nie należy jednak stosować gałęzi drzew pestkowych. Ponadto zwierzęta, gryząc dostępne gałązki, ścierają sobie stale rosnące zęby. Gałęzie stanowią także dodatkowy element wyposażenia klatki oraz pobudzają aktywność zwierząt. Interesującym dodatkiem w  żywieniu szynszyli, który nie jest dość powszechnie stosowany, jest sól podawana zwierzętom w  postaci naturalnej skały (w  „kruchach”), pochodzącej bezpośrednio ze złoża. Sól oprócz chlorku sodu zawiera także mikroelementy. W  chowie amatorskim zwierzęta są często rozpieszczane przez swoich właścicieli, dostając rozmaite smakołyki. Są to między innymi rodzynki, migdały, orzechy, pestki słonecznika. Należy jednak pamiętać, że ich przedawkowanie może źle się skończyć dla naszych pupili, dlatego lepiej ograniczyć tego typu produkty do symbolicznych ilości. Około 50% padnięć zwierząt jest spowodowanych nieprawidłowym żywieniem. Lepiej podawać zwierzętom suszone owoce dzikiej róży, moreli czy żurawiny. Jeśli chcemy wprowadzać do diety szynszyli nowe produkty, należy to robić stopniowo, przez kilka dni, w  coraz większych dawkach Dzięki temu zabiegowi bakterie jelitowe przyzwyczają się do nowych substancji oraz wytworzą populację zdolną je wykorzystać. Warto zaznaczyć, że im bogatsza dieta zwierzęcia, tym bogatsza flora bakteryjna w  jelitach. A im bogatsza flora, tym lepsze i efektywniejsze wykorzystanie roślinnego pokarmu.

Bardzo ważną paszą objętościową dla szynszyli jest siano. Powinna to być druga pasza pod względem ilości i ważności. Skarmiane siano powinno być zawsze bardzo dobrej jakości. Ważnym elementem jest jego skład botaniczny – im jest bogatszy, tym lepsze uzyskuje się siano.

Woda Nie wolno zapomnieć o stałym dostępie do wody. W  wielu źródłach można znaleźć informacje, że zwierzęta wytrzymują bez wody do dwóch tygodni, jednak w warunkach domowych nie należy dopuszczać do takich sytuacji. Średnie dobowe zapotrzebowanie zwierząt na wodę wynosi od 40 do 120 ml. Podsumowując: nieprawidłowa dieta jest najczęstszym powodem powstawania wielu schorzeń u szynszyli, niezależnie od ich wieku. Może być przyczyną niedoborów mineralno-witaminowych, obniżenia odporności, otyłości, zaburzenia funkcjonowania różnych narządów. Im większe są popełnione błędy żywieniowe, tym gorsze tego skutki.

Pasze mieszane sypkie są zapewne atrakcyjne dla zwierząt, ciekawiej też wyglądają w miseczkach, zwierzęta mogą jednak wybierać tylko to, co lepiej im smakuje, a  nie zawsze jest to dla nich odpowiednie, szczególnie jeśli zjedzą dużą ilość. W  konsekwencji może to prowadzić do stanów zapalnych wątroby i  nerek lub otłuszczenia serca. W  skrajnych przypadkach może dojść do zwyrodnienia tłuszczowego i marskości wątroby.

71


Ciekawostka

Skunks To biało–czarne stworzenie o charakterystycznie zadartym, puszystym ogonie zna chyba każdy i  odruchowo kojarzy je z  odrażającym zapachem. Tymczasem młody skunks (oczywiście z chirurgicznie usuniętymi gruczołami zapachowymi) może stać się domowym pupilem i wiernym kompanem na wiele lat. Już za chwilę opowiemy o tym zwierzaku oraz przedstawimy potrzeby i wymagania, jakie należy spełnić, chcąc stać się jego odpowiedzialnym opiekunem. Skunks zwyczajny (Mephitis mephitis) pochodzi z  kontynentu północnoamerykańskiego. Zamieszkuje obszar niemal całych Stanów Zjednoczonych (jest spotykany od południowych obszarów Kanady po północny Meksyk i  od Pacyfiku do Atlantyku). Wielkością przypomina kota domowego – dorasta do 30–40 cm długości, przy czym dodatkowe 40 cm przypada na puszysty, wyjątkowo obfity ogon. Masa ciała skunksa sięga 4 kg. Ma on niedużą głowę, krępy tułów i krótkie łapy opatrzone mocnymi pazurami, idealnie nadającymi się do kopania głębokich nor. Występujące w naturze osobniki mają charakterystyczne biało–czarne, pasiaste ubarwienie. W  hodowli uzyskano jednak

72

również inne formy barwne, różniące się kolorem (albinosy, osobniki czekoladowe, cynamonowe) i/lub układem pasów na ciele (można spotkać okazy w plamy, łaty lub spiralne wzory na ciele). Skunksy są typowymi zwierzętami nocnymi, doskonale przystosowanymi do poruszania się w  ciemnościach. Natura wyposażyła je w świetny słuch i węch, natomiast ich wzrok jest stosunkowo słaby – nawet w pełnym świetle skunks nie widzi dalej niż na kilka metrów. Najlepszym rozwiązaniem jest nabycie młodego, około dwumiesięcznego skunksa. Obecnie zwierzęta te, oferowane w  charakterze pupili, są rozmnażane przez cały rok, ale naj-

więcej rodzi się ich wiosną, a w sezonie wiosenno-letnim osiągają najkorzystniejsze ceny. Oczywiście takie okazy są już po zabiegu usunięcia kłopotliwych gruczołów zapachowych. Najlepiej, jeśli zwierzak pochodzi z  typowej hodowli domowej, a  więc od urodzenia miał stały kontakt z  człowiekiem. W  sprzedaży trafiają się bowiem również półdzikie osobniki pochodzące z chowu wolierowego, których socjalizacja bywa bardzo trudna, kłopotliwa i wymaga od opiekuna niemałej wprawy. Każdemu, kto przychodzi do naszego sklepu i pyta o zakup skunksa, należy doradzić, aby najpierw dobrze przemyślał tę decyzję i nie podejmował jej pod wpływem chwili. Skunks


nie jest bowiem zwierzęciem, które można całe życie pielęgnować w klatce. Jeśli chcemy, aby stał się oswojonym pupilem i  miał zapewniony dobrostan, przez większą część doby musi przebywać swobodnie w mieszkaniu. Właściwie wychowany skunks zachowaniem nieco przypomina psa. Bardzo przywiązuje się do opiekuna i  lubi kontakt z  nim (głaskanie, branie na kolana i na ręce, a nawet spanie w łóżku). Jest jednak zwierzakiem dość delikatnym i płochliwym – dlatego nie nadaje się do domu, w którym są też małe dzieci. Najlepiej czuje się w  obszernym, cichym mieszkaniu, w  którym ma zapewniony spokój i  nie jest narażony na hałasy. Trzeba mu poświęcać sporo czasu, w  żadnym wypadku nie jest to więc pupil dla osoby, która bywa gościem we własnym domu. Świetnie nadaje się natomiast dla tych, którzy spędzają w mieszkaniu dużo czasu (np. pracują w domu) i są aktywni w nocy. Oswojony skunks będzie wtedy wiernym towarzyszem ich wieczornej aktywności. Może dzielić mieszkanie z  kotem lub pozbawionym agresji psem, do których szybko się przyzwyczaja i z którymi chętnie się bawi albo leży we wspólnym legowisku. Jak powinna wyglądać „wyprawka” dla skunksa? Przede wszystkim zwierzak – nawet jeśli większą część doby spędza wraz z  nami w  mieszkaniu – musi posiadać dużą, solidną metalową klatkę albo – jeszcze lepiej – pokojową wolierę. W  sezonie wiosenno-letnim może to być również częściowo zadaszona woliera zewnętrzna. Takie pomieszczenie jest niezbędne w  sytuacji, gdy wychodzimy z  domu. Pozostawianie zwierzaka swobodnie jest bowiem niebezpieczne zarówno dla niego samego, jak i dla naszego mieszkania. Skunks cechuje się dużą dozą ciekawości i  inteligencji. Nudząc się bez opiekuna, mógłby łatwo zdemolować dom: poprzewracać rośliny doniczkowe, uszkodzić meble, a nawet poprzegryzać przewody elektryczne. Zamknięcie go na krótki czas jest więc najrozsądniejszym posunięciem. Skunksy należą do zwierząt bardzo czystych i  porządnych. Z  łatwością uczą się korzystać z kociej kuwety – kuwetę można postawić w  wolierze lub podobnie jak dla kota luzem w  mieszkaniu. Najlepiej sprawdzają się toalety otwarte, choć przy pewnej dozie cierpliwości można nauczyć

zwierzaka korzystania również z toalety zamkniętej. Skunks – jako zwierzę nocne – jest urodzonym śpiochem, dlatego należy zapewnić mu odpowiednio duże, wygodne, miękkie legowisko, najlepiej wyścielone kocykiem lub kawałkiem polaru, w  którym będzie mógł się zakopywać. Niewykluczone, że z czasem znajdziemy tam nasze ubrania, gdyż skunksy lubią zapach swojego opiekuna i  zdarza im się podkradać koszulki czy swetry i spać na nich. Dodatkowo zwierzak potrzebuje misek na pokarm i  wodę. Koniecznie trzeba też zapewnić mu, podobnie jak psu czy kotu, dużo rozmaitych zabawek. Jeśli latem chcemy wyprowadzać naszego pupila na spacery, niezbędne będą dokładnie dopasowane, bezpieczne szelki oraz długa smycz. Przyda się też transporter, bardzo poręczny zwłaszcza w przypadku podróży ze zwierzęciem lub np. wizyt u lekarza. Karmienie skunksa nie sprawia większych trudności. Zwierzęta te są wszystkożerne. Około połowę ich diety powinny stanowić warzywa i owoce, zarówno świeże, jak i  suszone. Najlepiej doświadczalnie stwierdzić, co lubi nasz pupil, bowiem poszczególne okazy mają swoje indywidualne preferencje smakowe. Nie wolno tylko podawać awokado, które są dla skunksów toksyczne. Drugą połowę diety powinny stanowić produkty pochodzenia zwierzęcego. Można stosować dobrej jakości karmy suche i  mokre dla psów (kocie karmy nie są wskazane). Poza tym skunksy chętnie zjadają chude, gotowane mięso, surowe, sparzone wcześniej jaja oraz chudy, biały ser. Przysmakiem wielu osobników są wreszcie żywe owady karmowe. Dodatkowo można podawać niewielkie ilości gotowanego ryżu, a  nawet dobrej jakości makaronu. Do karmy warto dodawać dobrej jakości preparat mineralno-witaminowy (można stosować produkty dla psów). Absolutnie nie wolno dokarmiać skunksów resztkami ze stołu, a  także słonymi lub słodkimi przetworzonymi produktami. Nie należy również przesadzać z  ilością podawanego jedzenia, gdyż skunksy mają doskonały apetyt i łatwo mogą się nadmiernie zaokrąglić, co – rzecz jasna – nie służy ich zdrowiu. Jeśli już o zdrowiu mowa, to skunksa – zwłaszcza wychodzącego z domu lub mającego kontakt z wychodzącymi zwierzętami – należy zaszczepić

Wraz ze skunksem klient kupuje: dużą, mocną klatkę metalową z solidnym zamknięciem – można polecać duże klatki dla psów lub dużych papug; kuwetę dla kotów; miski; zabawki dla psów; legowisko lub domek do spania; szczotkę do sierści; cążki do pazurów; szelki; smycz; transporter. Klient wraca po: żwirek dla kotów; delikatny szampon dla  psów; karmę dla psów; preparaty mineralno-witaminowe. przeciwko wściekliźnie. Trzeba go też regularnie odrobaczać. Jego bieżąca pielęgnacja nie jest skomplikowana i  obejmuje systematyczne, choć niezbyt częste kąpiele (można stosować łagodne szampony dla psów) oraz jeśli jest taka potrzeba – przycinanie pazurów. Prawidłowo pielęgnowany i  dobrze żywiony skunks pod względem długości życia przypomina średniej wielkości psa i  może nam towarzyszyć 12, a nawet więcej lat.

73


Co nowego na rynku? Dolina Noteci perfekcyjnie pomaga zadbać o pupila!

Wyjątkowa linia produktów Dolina Noteci Premium P ­ erfect Care została opracowana z myślą o  wymagających psach i  odpowiedzialnych opiekunach, którzy poszukują najlepszych rozwiązań żywieniowych dla swoich mniejszych przyjaciół. Funkcjonalne karmy uwzględniają indywidualne potrzeby psów, które wynikają z konieczności poprawy bądź profilaktyki funkcji i  czynności poszczególnych narządów. Aby w  pełni zadbać o  dobre samopoczucie pupili, Dolina Noteci stworzyła spersonalizowane postępowanie żywieniowe w  każdym z  wybranych stanów wymagających interwencji dietetycznej. Wielką zaletą pomagającą uzyskać efekt żywieniowy jest fakt, że karmy Dolina Noteci Premium Perfect Care dla dorosłych psów wszystkich ras charakteryzują się wysoką smakowitością przy optymalnych współczynnikach strawności wszystkich składników odżywczych. Dolina Noteci Premium Perfect Care Joint Mobility – składniki występujące w karmie wpływają korzystnie na stawy oraz chrząstki stawowe. Dolina Noteci Premium Perfect Care Intestinal – zawarte w karmie prebiotyki: mannanooligosacharydy oraz beta-glukany dzięki wspomaganiu rozwoju pożytecznej

mikroflory jelitowej wspierają barierę ochronną jelit oraz procesy immunologiczne. Dolina Noteci Premium Perfect Care Recovery – wspiera organizm w okresie rekonwalescencji, po przebytych zabiegach operacyjnych lub przy wystąpieniu braku apetytu. Dolina Noteci Premium Perfect Care Weight ­Reduction – zredukowana kaloryczność oraz zmniejszony poziom tłuszczu wspierają utrzymanie prawidłowej masy psa. Karma dedykowana psom z tendencją do tycia lub mało aktywnym. Dolina Noteci Premium Perfect Care Skin Support – zawarte w karmie kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6 korzystnie wpływają na funkcje skóry oraz stan okrywy włosowej. Dolina Noteci Premium Perfect Care Allergy – formuła karmy bazująca na jednym źródle białka spełnia wymagania psów wrażliwych, skłonnych do alergii. Dostępne u  najlepszych dystrybutorów w  puszkach: 185 g i 400 g. www.dolina-noteci.pl

PURINA® DOG CHOW® NOWOŚĆ – naturalnie dopasowane żywienie Uwielbiana przez psy, doceniona przez ich właścicieli karma PURINA® DOG CHOW® w nowej odsłonie nie tylko atrakcyjnie się prezentuje, lecz także naturalnie dopasowuje żywienie do potrzeb psów na każdym etapie życia (rosnących, dorosłych, dojrzałych i starszych). Teraz dwa razy bogatsza składa się głównie z  wyselekcjonowanych naturalnych składników, bez dodatku sztucznych barwników, aromatów i konserwantów, za to z formułą Naturium™ wspomagającą zdrowe trawienie oraz z charakterystycznym podwójnym kształtem i rozmiarem granulek – to wszystko także dla psów dużych ras i o potrzebach specjalnych. Prawdziwe psy już sprawdziły ­PURINA® DOG CHOW® – ich historie są na każdym opakowaniu naszych karm.

74

Dostępne gramatury: 2,5 kg i 14 kg

www.purina.pl


NOWE KARMY MARKI BRIT! BRIT CARE MINI GRAIN-FREE P ­ UPPY – hipoalergiczna formuła dla szczeniąt ras mini (4. tydzień – 10. miesiąc życia) oraz ich matek. Ma delikatny smak świeżej jagnięciny. Posiada funkcje poznawcze, gwarantuje prawidłowy rozwój, odporność (lepsza mikroflora jelitowa) oraz zdrowe mięśnie, stawy i kości. BRIT CARE MINI GRAIN-FREE HAIR&SKIN – hipoalergiczna formuła dla dorosłych psów ras mini z sierścią długą, jedwabistą lub wymagającą pielęgnacji. Ma delikatny smak świeżego łososia. Zapewnia doskonały wygląd – lśniącą i  jedwabistą sierść oraz zdrową skórę, zdrowe zęby (właściwości czyszczące i antybakteryjne) i  długowieczność, dzięki wzmocnieniu komórek i odporności. BRIT CARE MINI GRAIN-FREE YORKSHIRE – hipoalergiczna formuła dla psów rasy Yorkshire Terrier. Ma delikatny smak świeżego łososia. Zapewnia doskonały wygląd – lśniącą i jedwabistą sierść oraz zdrową skórę, zdrowe zęby (właściwości czyszczące i  antybakteryjne) i długowieczność, dzięki wzmocnieniu komórek i odporności.

BRIT CARE MINI GRAIN-FREE LIGHT&STERILISED – hipoalergiczna formuła dla otyłych i sterylizowanych psów ras mini. Powoduje ograniczenie masy ciała dzięki optymalnej kaloryczności. Posiada naturalne włókna (lignoceluloza bambusowa, babka płesznik). Gwarantuje lepszą mobilność (składniki chondroprotektywne, omega-3) oraz zdrowy układ moczowy – właściwości antybakteryjne. Dostępne opakowania: 400 g, 2 kg, 7 kg Dystrybutor: Azan Sp. z o.o. sp.k. www.karmybrit.pl e-mail: oferty@azan.com.pl

Nowość od MEATLOVE! Kiełbasa treningowa FUEL z mięsem wielbłąda, która odstrasza kleszcze!

Kiełbasa FUEL Tick Defence to 91% najlepszej klasy chudego mięsa i podrobów wielbłąda z  dodatkiem czystka, drożdży piwowarskich i ziół. Kiełbasa FUEL Tick Defence ma zwartą konsystencję, co ułatwia krojenie na małe kawałki, a dzięki niskiej zawartości tłuszczu nie brudzi rąk. Zawiera jedno źródło białka zwierzęcego, dlatego nadaje się jako nagroda dla psów z  alergiami i  nietolerancją pokarmową, a  dodatkowo chroni przed kleszczami.

Argumenty sprzedaży: 100% świeżego mięsa kategorii spożywczej (human-grade) tylko jedno źródło białka (mięso i podroby wielbłąda) bez zbóż bez glutenu bez konserwantów, polepszaczy, barwników czy syntetycznych dodatków bez bisfenolu-A.

Zapraszamy do kontaktu: MEATLOVE Polska Patrycja Zawistowska pz@meatlovepolska.pl

75


Co nowego na rynku? „Wakacyjna apteczka” ScanVet ColoCeum Plus – stop biegunce Smakowita, wygodna w użyciu pasta o  kompleksowym składzie do stosowania w przebiegu biegunki u psów i kotów, polecana jako dodatek do apteczki wakacyjnej! ColoCeum Plus można stosować u  zwierząt z  biegunką o  różnej przyczynie – m.in. infekcje wirusowe, bakteryjne, inwazja pasożytnicza, nagła zmiana diety, alergia lub nietolerancja pokarmowa, zatrucie pokarmowe, toksyny, antybiotykoterapia o szerokim spektrum, zaburzenia mikroflory jelit, sytuacje stresowe lub wyczerpanie, nieswoiste zapalenia jelit, enteropatie różnego pochodzenia. Kombinacja pięciu aktywnych składników sprzyja ograniczeniu objawów biegunki i  czasu jej trwania,  wspomaga regenerację i przywrócenie prawidłowej funkcji jelit: montmorylonit/smektyt  – silny i  skuteczny adsorbent, wiąże szkodliwe czynniki i toksyny, chroni i powleka śluzówkę prebiotyk – mannano-oligosacharydy (MOS) – stymuluje rozwój i  pomaga przywrócić równowagę fizjologicznej mikroflory jelit

elektrolity – sprzyjają przywróceniu równowagi wodno-elektrolitowej dekstroza – stanowi źródło łatwo przyswajalnej energii dla szybszego powrotu do zdrowia L-glutamina  – zapewnia energię dla enterocytów, wspiera regenerację nabłonka jelit www.scanvet.pl

LOVELY HUNTER – nowość wśród mokrych karm bezzbożowych Slogan mokrej karmy Super Premium marki L ­ OVELY H ­ UNTER, brzmi: „Urodzony, aby być dzikim“, a zatem produkty tej linii zaprojektowano w sposób, który pozwala w pełni zaspokoić zwierzęcą naturę oraz instynkt łowcy zakodowany w  DNA. W  ofercie znajduje się 5 unikalnych smaków dla kotów oraz 4 dla psów. Lovely Hunter to surowce najwyższej jakości, duże ilości witamin i  minerałów oraz wysoka zawartość mięsa. Karma nie zawiera cukru, wypełniaczy, sztucznych aromatów i konserwantów. Import i dystrybucja – ERBE ANIMALS ul. Kościuszki 61f, 43-190 Mikołów www.erbeanimals.pl

Nowa karma dla białych kotów – Nature’s Protection Superior Care White Cat Po międzynarodowym sukcesie linii White Dogs, odnotowano zwiększone zapotrzebowanie na podobny produkt dla kotów. Zespół Nature’s Protection stworzył więc unikatową karmę dla kotów – WHITE CAT. To idealne rozwiązanie dla kotów perskich, brytyjskich, a również ras ­Maine Coon czy Turecka Angora. Karma pomaga zwalczać problemy z rdzawieniem futra. Odpowiednia, przezroczysta zawartość płynu łzowego jest utrzymywana dzięki unikalnej recepturze, zbilansowanym składnikom i wysokiej jakości komponentom. Import i dystrybucja – ERBE ANIMALS ul. Kościuszki 61f, 43-190 Mikołów www.erbeanimals.pl

76


Smakersy Excellent to pełnoporcjowa wersja karmy z linii Excellent w formie kolby To ekstrudowana karma pełnoporcjowa, której każdy kawałek zawiera taką samą mieszankę składników idealnie dostosowanych do fizjologii odżywiania poszczególnych gatunków zwierząt. Smakersy Excellent dla gryzoni roślinożernych oraz królika to pierwsze smakersy bezzbożowe w  ofercie marki Vitapol. Produkt łączy w sobie niezwykłe walory smakowe z prozdrowotnym oddziaływaniem na organizm zwierzęcia, do tego forma ekstrudatu zapewnia jeszcze lepsze przyswajanie składników pokarmowych. www.vitapol.pl www.hobby.bydgoszcz.pl

Super Benek SHAGGY – żwirek dla kotów długowłosych Żwirek Super Benek SHAGGY to propozycja podłoża dla kotów długowłosych. Specjalna receptura produktu i precyzyjnie dobrana granulacja ograniczają migrację żwirku poza kuwetę oraz wykazują doskonałe zdolności absorpcji nieprzyjemnych zapachów. Do żwirku dołączono także specjalną saszetkę produktu ­SUPER  SORB, który ma za zadanie dodatkowo zwiększyć wydajność żwirku i  zniwelować ryzyko przywierania zbryleń do dna kuwety. Opakowania: 5 l, wersje bezzapachowa i lawenda.

Uchwyt do roweru Allfordogs.pl Prezentujemy wygodny uchwyt do montowania przy rowerze pod siodełkiem. Jego pałąk może być łatwo zdejmowany bez konieczności odkręcania. Można go również zamocować pod kierownicą (dla psów typu husky, malamut). Długość pałąka wynosi 43 cm, a długość smyczy 75–120 cm (przy maksymalnym rozciągnięciu). Idealny dla miłośników wycieczek rowerowych ze swoim pupilem. Argumenty sprzedaży: szybki demontaż bez potrzeby odkręcania śrubek w zestawie odczepiana elastyczna smycz dla wszystkich psów o masie ciała do 40 kg ALLFORDOGS www.allfordogs.pl

77


Co nowego na rynku?

Nowe zabawki od VITAKRAFT Vitakraft prezentuje nowe zabawki dla naszych pupili. Miś wykonany z delikatnego jeansu i kolorowe, gumowe Mini Monstery. Zabawki doskonale nadają się do gryzienia i do zabawy na świeżym powietrzu. Producent: VITAKRAFT D-28295 Bremen, Niemcy Dystrybutor: VITAKRAFT CHOVEX www.vitakraft.pl

Światowa Premiera! GEL FORMULA Pokarmy dla ryb w formie galaretek DIY TROPICAL prezentuje światową premierę na targach Interzoo 2018 w Norymberdze – linię GEL FORMULA, czyli wyjątkowych pokarmów dla ryb w  formie galaretki do samodzielnego przygotowania. Najważniejsze cechy pokarmów: przygotowanie pokarmu jest szybkie, łatwe i  sprawi wiele radości każdemu akwaryście pokarm daje możliwość decydowania o  wielkości i kształcie porcji w zależności od sposobu przygotowania można uzyskać pokarm w formie galaretki tonącej lub pływającej, co zaspokaja potrzeby zarówno ryb żerujących przy powierzchni wody, jak i na dnie akwarium galaretka zbliżona konsystencją do pokarmów naturalnych zachęca ryby do żerowania wygoda stosowania oraz możliwość zamrażania pokarmu sprawiają, że może on stanowić doskonałą alternatywę dla pokarmów mrożonych PRODUKT

POJEMNOŚĆ

GEL FORMULA FOR CARNIVOROUS FISH

puszka 1000 ml (3 x saszetka 35 g)

GEL FORMULA FOR HERBIVOROUS FISH

puszka 1000 ml (3 x saszetka 35 g)

GEL FORMULA FOR HERBIVOROUS FISH

puszka 1000 ml (3 x saszetka 35 g)

78

DIY pływający lub tonący duży lub mały różne kształty GEL FORMULA FOR HERBIVOROUS FISH pokarm w formie galaretki do samodzielnego przygotowania, z wysoką zawartością alg (36%), przeznaczony dla ryb roślinożernych i wszystkożernych GEL FORMULA FOR HERBIVOROUS FISH pokarm w formie galaretki do samodzielnego przygotowania, z dodatkiem alg, kryla i  owoców, przeznaczony dla ryb wszystkożernych GEL FORMULA FOR CARNIVOROUS FISH pokarm w formie galaretki do samodzielnego przygotowania, z wysoką zawartością bezkręgowców (24,2%), przeznaczony dla ryb mięsożernych i wszystkożernych Zainspiruj się na: www.tropical-gelformula.pl


Światowa premiera! Oferta Marine Power – programu ­Tropical dla akwarium morskiego poszerza się o nowości. Są to miękkie pokarmy z  probiotykiem – Marine Power ­Probiotic Soft Formula size S, M i L oraz pokarm MARINE POWER GEL FORMULA FOR MARINE FISH AND INVERTEBRATES w formie galaretki DIY. Marine Power Probiotic Soft Formula size S, M i L Miękkie pokarmy z probiotykiem Dodany do pokarmów probiotyk Bacillus subtilis zawiera żywotne endospory bakterii, które stabilizują mikroflorę jelit, co zwiększa odporność ryb na patogeny oraz wpływa na lepsze wykorzystanie pokarmu, w rezultacie zmniejszając zanieczyszczenie wody odchodami ryb. Dodatkowo probiotyk zwiększa odporność ryb na stres. W  skład pokarmów wchodzą śledzie i  owady, które dostarczają wysokiej jakości białka oraz kwasy tłuszczowe omega-3, omega-6 i omega-9. Pokarmy zawierają skorupiaki i  mięczaki (kryl 10,5%, kalmary 6%, kalanus 1,7%) oraz glony (Spirulina platensis 12%, Chlorella vulgaris 8%, Ascophyllum nodosum 3%, Laminaria digitata 1,8%).

PRODUKT

POJEMNOŚĆ

Marine Power Probiotic Soft Formula size S (w formie tonącego granulatu)

puszka 100 ml

Marine Power Probiotic Soft Formula size M (w formie tonących chipsów)

puszka 100 ml

Marine Power Probiotic Soft Formula size L (w formie tonących chipsów)

puszka 100 ml

Marine Power Gel Formula for marine fish and invertebrates

puszka 100 ml

Marine Power Gel Formula Pokarm w formie galaretki do samodzielnego przygotowania, ze skorupiakami i mięczakami morskimi oraz pięcioma gatunkami alg, przeznaczony dla wszystkożernych ryb i bezkręgowców morskich. W puszce znajdują się trzy saszetki, każda 35 g.

puszka 250 ml puszka 250 ml puszka 250 ml puszka 250 ml

www.tropical.pl

Światowa premiera! Nowa linia pokarmów TROPICAL Pro Defence TROPICAL wprowadza nową linię pokarmów Pro ­Defence z dodatkiem probiotyku. Unikatowa receptura pokarmów z  probiotykiem bardzo dobrze oddziałuje na kondycję ryb, wzmacnia układ odpornościowy, pozytywnie wpływa na rozród, a także łagodzi skutki stresu wywołanego np. transportem. Pro Defence micro size – wysokobiałkowy pokarm w formie proszku z dodatkiem probiotyku do codziennego karmienia narybku. Pro Defence size S – pokarm w formie wolno tonącego granulatu z dodatkiem probiotyku do codziennego karmienia młodych ryb oraz dorosłych ryb mniejszych gatunków. Pro Defence size M – pokarm w formie wolno tonącego granulatu z dodatkiem probiotyku do codziennego karmienia dorosłych ryb. Dodany do pokarmów probiotyk zawiera żywotne endospory bakterii Bacillus subtilis, które stabilizują mikroflorę jelit, co zwiększa odporność ryb na patogeny oraz wpływa na lepsze wykorzystanie pokarmu, w rezultacie przyspieszając wzrost ryb i zmniejszając zanieczyszczenie wody ich odchodami. www.tropical.pl

Synergiczne działanie probiotyku, beta-glukanu, witamin i karotenoidów silnie oddziałuje na układ immunologiczny, zwiększając jego odporność na chorobotwórcze patogeny. PRODUKT

POJEMNOŚĆ

Pro Defence micro size

puszka 100 ml puszka 100 ml

Pro Defence size S

puszka 250 ml puszka 1000 ml puszka 100 ml

Pro Defence size M

puszka 250 ml puszka 1000 ml

79


Co nowego na rynku? MAXI KANI – prosty i skuteczny! W  dobrych sklepach akwarystycznych w  czerwcu pojawiła się nowość – linia filtrów kanistrowych AQUAEL MAXI  KANI dedykowanych zarówno do akwariów, jak i akwaterrariów! Zastąpią one oferowane wcześniej filtry ­MINIKANI i MIDIKANI. MAXI KANI to nowa linia filtrów kanistrowych zasilanych niezależnymi, wydajnymi pompami. Łączą dużą pojemność filtracyjną z dowolnym sposobem instalacji – zasilająca je pompa może być umieszczona zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz zbiornika, w tym także w pozycji poziomej. Dodatkową zaletą jest wyjątkowa łatwość obsługi. Ze względu na swoją konstrukcję doskonale nadają się również do akwaterrariów – mogą pracować w  wodzie o  głębokości zaledwie 10 cm. Zapewniają wyjątkowo wydajną filtrację mechaniczną i  biologiczną, efektywnie czyszcząc wodę zarówno z widocznych gołym okiem zanieczyszczeń, jak i rozpuszczonych w niej toksycznych dla mieszkańców akwarium substancji. Są proste w instalacji oraz nie wymagają częstego czyszczenia. Linia MAXI KANI obejmuje cztery modele filtrów (MAXI KANI 150, 250, 350 i 500) dedykowane do zbiorników akwariowych o pojemności od 50 do nawet 500 litrów. Argumenty sprzedaży: kompletne i gotowe do działania prosta konstrukcja = wygoda instalacji i użytkowania

wysoka wydajność przy niskim zużyciu energii zapewniają idealne warunki do hodowli zwierząt i roślin akwariowych odpowiednio dobrane media filtracyjne zintegrowany system odcinający = wygoda i  bezpieczeństwo użytkowania dowolna konfiguracja filtracji praca również w płytkiej wodzie www.aquael.pl

Nowe modele pomp fontannowych AQUAJET PFN ECO! Linia energooszczędnych pomp fontannowych do oczek wodnych AQUAJET PFN ECO poszerzyła się o dwa nowe modele: PFN ECO 6000 i PFN ECO 15000! AQUAJET PFN ECO to wyjątkowo energooszczędne pompy ogrodowe AQUAEL. Są przeznaczone do pompowania wody w  stawach ogrodowych, fontannach, kaskadach, oczkach wodnych i  przydomowych basenach. Odporne na działanie morskiej wody. Unikalna budowa wirnika i jego komory sprawia, że pompy są wyjątkowo energooszczędne, zużywając nawet do 60% energii elektrycznej mniej niż poprzednie modele pomp AQUAEL o analogicznej wydajności przy zachowaniu doskonałych parametrów użytkowych, takich jak wydajność i wysokość pod-

www.aquael.pl

80

noszenia wody. Ceramiczna oś wirnika praktycznie nie ulega zużyciu i zapewnia długowieczność pompy. Pompa może być całkowicie zanurzona w zbiorniku wodnym lub może być umieszczona poza zbiornikiem. Prefiltr mechaniczny skutecznie zatrzymuje zanieczyszczenia, dzięki czemu ogranicza konieczność częstego czyszczenia pompy. Pompy posiadają elektroniczny sterownik wyposażony w  wyłącznik termiczny. Przy stosunkowo niewielkich wymiarach zapewniają dużą wydajność i wysokość podnoszenia. Argumenty sprzedaży: niższe rachunki za energię elektryczną – innowacyjna konstrukcja zapewnia wysoką energooszczędność, nawet do 60% wyjątkowa trwałość – ceramiczna oś oraz łożyskowanie wirnika bezpieczeństwo użytkowania – elektroniczne zabezpieczenie przed pracą poza wodą oraz zabezpieczenie przed przegrzaniem uniwersalne – możliwość stosowania w wodzie słodkiej oraz słonej wygoda użytkowania – prefiltr mechaniczny ograniczający konieczność częstego czyszczenia łatwe w podłączeniu – gwintowany wlot i wylot bezpieczne dla żywych zwierząt – wykonane z wysokiej jakości, nietoksycznych materiałów


Naturefood Premium Kristall Zbilansowany pokarm przeznaczony dla małych i  średnich ryb wszystkożernych i  mięsożernych. Pozwala rybom na zdobycie niezbędnej do życia energii, co przypomina ich naturalne sposoby odżywiania. Nawet przy mniejszych podmianach woda pozostaje czysta i nie ma osadów.  Część granulek Naturefood Premium Kristall szybko opada na dno, a część wolniej, przez co wszystkie ryby mogą żerować w tym samym czasie. Naturefood Kristall jest produkowany jako twardy (Premium) i  miękki (Supreme) ekstrudat (niska temperatura i wysokie ciśnienie). Jest bardzo wydajny – należy go podawać w mniejszych porcjach niż inne tego typu pokarmy. Doskonale dobrane proporcje składników gwarantują wysoką strawność pokarmów i  minimalne zanieczyszczenie wody związkami azotu i fosforu oraz błyskawiczny rozkład odchodów. Nie wymaga namaczania.

Pokarm należy podawać jako podstawowy składnik diety i uzupełniać innymi produktami tej samej klasy. Opakowania 25 g, 55 g, 105 g i 210 g. Wyłączny dystrybutor na Polskę: „Tropheus” Robert Mierzeński www.naturefood.com.pl www.tropheus.com.pl

Renske – BIO wołowina i BIO kurczak – karmy w 100% organiczne dla psów i kotów Oferta karm Renske została poszerzona o  mokre karmy organiczne. To kompletne mokre karmy dla psów i kotów wyprodukowane w 100% z organicznych certyfikowanych składników. Dla psów dostępne są 2 wersje smakowe w opakowaniach 300 g: BIO wołowina (89%) i BIO kurczak (89%). Dodatek unikalnej kombinacji ziół o właściwościach leczniczych i odżywczych (m.in. pokrzywa, dzika róża, anyż, rumianek, melisa) wspomaga pracę układu trawiennego. Dla kotów dostępne w  opakowaniach 85 g: BIO wołowina (91%) i  BIO kurczak (85%) z indykiem (6%). Do produkcji wykorzystano tuszki, szyje, skrzydełka i wątróbkę. Karmy bogate w kwasy omega-3 dzięki dodatkowi siemienia lnianego z upraw ekologicznych. Karmy nie zawierają sztucznych dodatków, konserwantów, barwników czy wzmacniaczy smaku. Producent: Renske Natural Petfood Holandia, www.renske.com Dystrybutor: Best 4 Animal Care Sp. z o.o. info@best4animalcare.eu; tel.: 58 624 99 22, 692 223 594

BIO PROTECTO SPOT ON krople dla psów i kotów z naturalnymi olejkami eterycznymi Pielęgnacyjno-ochronne krople dla psów i  kotów wykonane na bazie naturalnych olejków eterycznych. Olejki tworzą naturalną barierę dla owadów, takich jak pchły, kleszcze, muchy, komary, meszki. Działają pielęgnacyjnie, antyseptycznie i  przeciwbakteryjnie. Produkty mogą być stosowane u  zwierząt młodych, w  podeszłym wieku oraz posiadających wrażliwą skórę. Preparaty dostępne są w  5  rodzajach: dla kotów, kociąt, szczeniąt, psów małych oraz średnich i dużych.

www.over-zoo.pl

81


Rozrywka Na pierwsze trzy osoby, które prawidłowo rozwiążą krzyżówkę i prześlą jej zdjęcie na adres redakcja@zoobranza.com.pl, czekają pokarmy dla ryb akwariowych Naturefood ufundowane przez ich wyłącznego dystrybutora na Polskę – firmę TROPHEUS TANGANIKA. 1

2

3 4

POZIOMO: 4) zielony składnik pokarmów dla ryb akwariowych 7) kwiatek do niego nie pasuje 8) malina lub jabłko 10) sztuka aranżacji przestrzeni sklepu 11) niejeden na uczelni 14) czarno-biały ssak z Ameryki Północej 17) odkleszczowa choroba wywoływana przez krętki 18) tworzy się do kasy 19) gdy potrafisz powiedzieć „nie” 23) wapienna dla gryzoni 24) inaczej widnokrąg 25) np. ptasznik

22 9

6

28

18

5

7

16

4

8

9 1

10 27

14

25

11

24

12

3

PIONOWO 1) aby towar łatwiej się sprzedał 2) mistrzostwa świata w piłce nożnej 3) niezbędne w diecie szynszyli 4) przykasowe w każdym dobrym sklepie 5) najgłębsze jezioro Afryki 6) lubi spędzać czas w domu 9) kosmetyk do psiego włosa 12) warzywo o czerwonych, jadalnych łodygach 13) umila czas, dla dziecka lub dla psa 15) słynne łakocie z Torunia 16) mały, popularny ptak ozdobny 18) konieczna, gdy pies jest brudny 20) wierzchnia warstwa skóry 21) popularne skorupiaki akwariowe 22) w czerwcu zabrzmi w szkołach po raz ostatni

10

7

29

32

13

14 31

15 16

13

17 5

18 19

26

19

20

21

15

30

21 8

11

22 23 2

34 23

Fundatorem nagród jest firma TROPHEUS TANGANIKA Życzymy miłej zabawy!

33 6

24 17

12

25 20

Hasło:

Laureatami poprzedniej krzyżówki zostali Państwo: Aniela Szycko, Łukasz Rutkowski i Sebastian Siekierko. Zwycięzcy otrzymali nagrody-niespodzianki ufundowane przez firmę TROPICAL, producenta markowych karm premium linii TROPIDOG i TROPICAT dla psów i kotów. Gratulujemy!

WWW.ZOOBRANZA.COM.PL Wydawnictwo: FIDELIS PRESS Sp. z o.o. Redaktor naczelna: dr n. wet. Joanna Zarzyńska joanna.zarzynska@zoobranza.com.pl Redaktor prowadzący: dr inż. Paweł Zarzyński pawel.zarzynski@zoobranza.com.pl Sekretarz redakcji: Żaneta Żołnierczuk zaneta.zolnierczuk@zoobranza.com.pl Reklama: Bernadeta Stańko-Łuczka bernadeta.stanko@zoobranza.com.pl tel. 606-448-000 Adres redakcji: ZooBranża ul. Bankowa 11A/2 05-090 Dawidy Bankowe Copyright © FIDELIS PRESS Sp. z o.o.

82

Współpraca autorska: lek. wet. Joanna Iracka Sabina Janikowska dr hab. Michał Jank dr n. wet. Grzegorz Madajczak lek wet. Beata Milewska-Ignacak prof. dr hab. Piotr Ostaszewski dr inż. Jacek Wilczak dr n. wet. Joanna Zarzyńska dr inż. Paweł Zarzyński i inni. Projekt graficzny: PRO CREO Piotr Łuczka piotr.luczka@procreo.pl Skład i łamanie: MT-DTP Michał Trochimiuk biuro@mt-dtp.pl Korekta: Ewa Wilczyńska Nakład: 4000 egz. ISSN 2450-0372 Druk: Top Druk

/ZOOBRANZA

Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych. W przypadku materiałów opublikowanych redakcja zastrzega sobie prawo do ich skracania i zmiany tytułów. Warunkiem przyjęcia materiału do druku jest złożenie przez autora oświadczenia, że nie został on złożony do opublikowania w innej redakcji. Materiały publikowane w magazynie ZooBranża mogą by wykorzystywane publicznie pod warunkiem podania źródła. Opinie wyrażane na łamach pisma nie zawsze są zgodne z poglądami redakcji. Wydawca nie ponosi odpowiedzialności za treść opublikowanych ogłoszeń i  reklam. Jednocześnie zastrzega sobie prawo odmowy przyjęcia lub odmowy publikacji albo też wstrzymania publikacji ogłoszenia, reklamy lub insertu na wcześniej uzgodnionych warunkach, bez ponoszenia jakiejkolwiek odpowiedzialności z  tego tytułu, z  przyczyn siły wyższej, sprzeczności ogłoszenia, reklamy lub insertu z prawem bądź zasadami współżycia społecznego (dobrymi obyczajami), albo też sprzeczności z linią programową bądź charakterem publikacji, a także z negatywną oceną przez redakcję tytułu treści zawartych w  ogłoszeniu, reklamie lub insercie, oraz sądowego zabezpieczenia bądź zgłoszenia przez osoby trzecie przeciwko Wydawcy, lub osobom trzecim roszczeń lub uprawdopodobnionych zastrzeżeń związanych z ogłoszeniem, reklamą lub insertem bądź ich emisją w zakresie objętym umową.


NOWOŚĆ

WŁAŚCIWE ŻYWIENIE

PROFILAKTYKA

FUNKCJONALNOŚĆ

Zoobranza czerwiec 2018  

ZooBranża to niezależny, nowoczesny i dynamiczny bezpłatny miesięcznik skierowany do właścicieli i pracowników sklepów oraz hurtowni zoologi...

Zoobranza czerwiec 2018  

ZooBranża to niezależny, nowoczesny i dynamiczny bezpłatny miesięcznik skierowany do właścicieli i pracowników sklepów oraz hurtowni zoologi...

Advertisement