__MAIN_TEXT__

Page 1

AkcjaAktualizacja

PRZEDŁUŻ PRENUMERATĘ

SPECJALISTYCZNY MAGAZYN BRANŻY ZOOLOGICZNEJ DLA PRACOWNIKÓW SKLEPÓW I HURTOWNI ZOOLOGICZNYCH W CAŁEJ POLSCE

STYCZEŃ 2021

Czy chcesz nadal otrzymywać drukowany magazyn „ZooBranża”?

nr 1 (57)

Interesuje Cię dostęp do najwyższej jakości wiedzy, dbasz o rozwój swój i SWOJEGO biznesu?

ISSN 2450-0372

PRZEDŁUŻ BEZPŁATNIE PRENUMERATĘ:

zoobranza.com.pl/akcja

/ZOOBRANZA

Wysyłka magazynów od 7-go listopada 2020 r.

Grow with us! Partner branżowy

Zakładamy sklep zoologiczny cz. 2: Lokalizacja

ZOOLOGIA

W WYMIARZE XXL


ODOR SOLUTION

Skuteczny sposób na czysty i pachnący dom

Neutralizatory zapachów z linii ODOR SOLUTION to: •

Opatentowane formuły trwale eliminujące zapachy zwierząt

Produkty bezpieczne, nietoksyczne i biodegradowalne

Do szerokiego zastosowania na różne powierzchnie lub bezpośrednio na zwierzę

Linia ODOR SOLUTION nagrodzona tytułem PRODUKT ROKU w Plebiscycie Branży Zoologicznej!

WWW.VETEXPERT.EU

POLUB NAS NA


Od redakcji

Szanowni Państwo, w bieżącym numerze „ZooBranży” zajmujemy się zoologią w  wydaniu XXL. Zwierzęta domowe bywają bardzo różne – od maleńkich myszek i  chomików, po duże psy, których masa ciała bywa większa niż u dorosłego człowieka. Z  oczywistych względów te ostatnie budzą najwięcej emocji, choć chyba nie każdy z nas chciałby mieć w domu tak ogromnego pupila. Za największe psy świata wpisane do Księgi Rekordów Guinnessa uchodzą dogi niemieckie – rekordowe osobniki osiągają 104–111 cm wysokości w kłębie. Z kolei tytuł najcięższych psów należy do mastifów angielskich, których masa sporadycznie może przekraczać nawet 145–150 kg. Do psich olbrzymów należą też popularne bernardyny, a także wilczarze irlandzkie i deerhoundy. Jeszcze kilkanaście lat temu psy wielu dużych ras cieszyły się sporą popularnością i licznie spotykało się je zarówno na psich wystawach, jak i na ulicach miast. Niestety, kwestie natury logistycznej i ekonomicznej sprawiły, że obecnie wiele z nich należy już do rzadkości. Duży pies jest bowiem wielokrotnie droższy w utrzymaniu, niż dajmy na to york czy chihuahua, poza tym żyje znacznie krócej i wymaga poświęcania mu więcej czasu, choćby na długie, codzienne spacery. Tym samym zwierzęta te stały się obecnie swoistym synonimem luksusu i pozwolić sobie mogą na nie tylko nieliczni szczęśliwcy dysponujący nadmiarem wolnego czasu i większym budżetem. Co ciekawe, zupełnie odwrotnie jest z  kotami domowymi. Do rekordzistów pod względem wielkości należą Maine Coony, zaś niedaleko za nimi plasują się norweskie koty leśne, koty syberyjskie czy koty brytyjskie. Wyrośnięty kocur Maine Coona nierzadko potrafi osiągnąć ponad 100 cm (a rekordowo nawet 120 cm!) długości i masę ciała ponad 12 kg. Oczywiście, takie kocie olbrzymy również są

REJESTRUJESZ ZYSKUJESZ! Już dziś zarejestruj swoją firmę na www.mypetstory.pl/panel

znacznie droższe w utrzymaniu od standardowego kota oraz wymagają specyficznych akcesoriów. Ich pasjonatom zdaje się to jednak w niczym nie przeszkadzać. Wymienione rasy należą obecnie do najpopularniejszych i  najbardziej poszukiwanych. Co więcej, nic nie wskazuje na to, aby moda na nie miała szybko przeminąć. Szanowni Państwo, chciałabym przypomnieć, że wielkimi krokami zbliża się data premiery aplikacji ­MyPetStory w kanale konsumenckim. Jej oficjalny launch (udostępnienie) dla opiekunów zwierząt jest planowany na 20 lutego bieżącego roku – wtedy będzie można pobrać ją bezpłatnie w sklepie Google Play. To naprawdę ostatni dzwonek, aby przedpremierowo zarejestrować w ­MyPetStory swoją firmę, dodać placówki, takie jak sklep zoologiczny, salon groomerski czy gabinet weterynaryjny, i  zacząć dzięki temu zarabiać już od pierwszego dnia jej funkcjonowania. Rejestracji można dokonać przez stronę ­w ww.­mypetstory.­pl. Dlaczego zdecydowanie warto dołączyć do niej już dziś i  rozpocząć nowy, mobilny etap w  działalności swojej ­firmy? Więcej na ten temat możecie przeczytać na ­stronie 6. Zapraszamy!

Joanna Zarzyńska dr n. wet. Joanna Zarzyńska Redaktor naczelna


Spis treści

W numerze 03 Od redakcji 06 MyPetStory – nowe możliwości dla Twojego biznesu! 14 Echa Branży 18 Zakładamy sklep zoologiczny. Czy lokalizacja ma znaczenie? 22 Marketing STP – prosto w cel! Trzy kroki do sukcesu Twojego sklepu 26 Doradca klienta w sklepie zoologicznym – zawód czy... pasja? 30 Jak karmić psy dużych ras – od szczeniaka po seniora? 36 Rosnę zdrowo! Dlaczego właściwa suplementacja szczeniąt dużych ras jest tak ważna? 42 Niemałe „co nieco” – jak właściwie dobrać przysmaki dla dużych psów? 48 Akcesoria dla kociego olbrzyma – czego potrzebuje naprawdę duży kot? 54 Mastomysz – mysz w rozmiarze XXL 58 Duża papuga – duża radość. O czym trzeba pamiętać, zanim polecimy ją klientom?

tech. wet. Agnieszka Cholewiak-Góralczyk prowadzi Fundację Surowe Kotki i Psy zajmującą się popularyzacją zdrowego żywienia psów i  kotów, w  szczególności surowymi modelami żywienia, tj. dietą BARF, whole prey, franken prey. Zajmuje się układaniem planów żywieniowych dla zwierząt zarówno chorych, jak i  zdrowych. Pracuje jako konsultant dietetyczny w lecznicy SpecVet w Warszawie. Publikuje swoje artykuły w  magazynach zarówno branżowych, jak i  tych dla opiekunów zwierząt. Poza dietetyką interesuje się behawioryzmem – obecnie uczestniczy w  kursie COAPE nadającym kwalifikacje behawiorysty.

prof. dr hab. Michał Jank profesor tytularny nauk weterynaryjnych, jest pracownikiem Instytutu Medycyny Weterynaryjnej Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Prowadzi zajęcia z farmakologii zwierząt oraz dietetyki weterynaryjnej dla studentów medycyny weterynaryjnej oraz uczestników specjalizacyjnego studium podyplomowego „Choroby psów i  kotów”. Jest autorem i  współautorem kilkudziesięciu publikacji naukowych i popularno-naukowych dotyczących żywienia psów i kotów. Prowadzi również wykłady i  szkolenia dotyczące żywienia psów i kotów dla lekarzy weterynarii. Jest autorem lub współautorem kilkunastu suplementów pokarmowych dla małych zwierząt dostępnych na polskim rynku.

Dorota Szadurska praktykująca behawiorystka posiadająca brytyjską licencję Centre of Applied Pet Ethology (COAPE), certyfikowana behawiorystka Studium Kot specjalizująca się w problematyce kociej. Od kilku już lat uczy opiekunów rozumienia skrytego kociego świata, pomaga w  poprawianiu relacji z  ich podopiecznymi i  rozwiązywaniu problemów, które pojawić się mogą w najlepszym nawet kocio-ludzkim układzie. Ukończyła Studia Podyplomowe „Pielęgniarstwo i Chów Zwierząt Towarzyszących” organizowane przez Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu na wydziale Biologii i Hodowli Zwierząt oraz Studia Podyplomowe „Psychologia Zwierząt” na Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Odbyła wiele szkoleń i warsztatów, między innymi: Podstawy Felinoterapii (2011), Vicky Halls: „Zaburzenia behawioralne u kotów, zapobieganie i terapia” (2012), Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu: „Mechanizmy zachowania zwierząt i sposoby ich modelowania” (2013), Dr Sabine Schroll: „Medycyna behawioralna kotów dla praktyków” (2017), Jon Bowen: „Zaburzenia zachowania kotów. Profilaktyka i terapia” (2018). Wykłada na seminariach i konferencjach, ucząc zrozumienia tajemniczego świata naszych mruczących przyjaciół.

62 Grammostola rosea – piękny jak... pająk

dr n. wet. Joanna Zarzyńska

64 Akwarium w wymiarze XXL – jak wyposażyć duży zbiornik akwariowy?

doktor nauk weterynaryjnych, lekarz medycyny weterynaryjnej, absolwentka Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego oraz Studium Doktoranckiego przy Wydziale Medycyny Weterynaryjnej SGGW w Warszawie. Od 2006 r. pracuje naukowo na stanowisku adiunkta w Katedrze Higieny Żywności i Ochrony Zdrowia Publicznego WMW SGGW. Prowadzi m.in. zajęcia fakultatywne dla studentów z  zakresu pielęgnacji zwierząt egzotycznych i  słuchaczy Studiów Podyplomowych.

68 Co nowego na rynku? 74 Krzyżówka

Podziel się wiedzą!

Zostań autorem „ZooBranży”. Skontaktuj się z nami. redakcja@zoobranza.com.pl

4

dr inż. Paweł Zarzyński z wykształcenia doktor nauk leśnych, absolwent Wydziału Leśnego Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Z zamiłowania akwarysta. Zawodowo związany z zoologią od 2002 r. Pracował w  sklepie zoologicznym, hurtowni zoologicznej i dużej firmie akwarystycznej. Od lat prowadzi szkolenia z zakresu marketingu, akwarystyki i zoologii. Autor lub współautor ponad 4000 publikacji ukazujących się w ponad 70 periodykach naukowych, popularno-naukowych, popularyzatorskich i w prasie codziennej oraz 33 książek. Pracował jako redaktor w wielu czasopismach branżowych.


POLSKIE PRODUKTY

AMIPLAY PREZENTUJE

B L U Z Y

W

M O D N Y C H

K O L O R A C H

ZMIERZ SIĘ ZE

STYLEM

DOSTĘPNE KOLORY:

Producent i oficjalny dystrybutor +4 8 3 4 3 2 0 4 6 7 0 amip l a y @ a m i p l a y. e u www. a m i p l a y. e u


Nowe możliwości dla Twojego biznesu! Piotr Łuczka

CEO My Pet Story Sp. z o.o. www.mypetstory.pl

MyPetStory to aplikacja mobilna stworzona specjalnie dla branży zoologicznej. Dzięki wykorzystaniu nowoczesnych technologii w prosty sposób pozwoli ­Państwu skutecznie realizować cele marketingowe i zwiększy konkurencyjność lokalnych sklepów zoologicznych. Poprzez spersonalizowane treści każdego dnia będą ­Państwo mogli inspirować klientów do zakupów i  lepszej opieki nad zwierzętami. W aplikacji poruszamy również aspekt społecznej odpowiedzialności biznesu oraz promocji mądrych adopcji. Zachęcamy Państwa do rejestracji w aplikacji i wspólnego rozwijania tego projektu.

6


Aplikacja webowa MyPetStory

Aplikacja mobilna MyPetStory

Firmy sklepy, producenci, dystrybutorzy, hurtownie, schroniska, lecznice

Opiekunowie zwierząt wygoda, personalizacja

MyPetStory to aplikacja webowa w której firmy mogą tworzyć swoje promocje i mobilna dedykowana dla opiekunów zwierząt

Największa baza zwierząt domowych, do której uzyskasz dostęp

20M+ GRUPA DOCELOWA

opiekunów zwierząt domowych w Polsce

Rejestrujesz – Zyskujesz www.mypetstory.pl/panel


Misja i cele

Wykorzystanie nowych technologii

Omnichannel

Dlaczego powstała aplikacja Obecnie w wielokanałowej straMyPetStory­? To wynik  naszych pasji tegii komunikacji dominującą rolę i  doświadczeń  w  branży zoologiczŁatwość dostępu do wiedzy, usług przyjmuje kanał mobilny. Aplikacja nej. Chcemy inspirować opiekunów i  produktów dla opiekunów zwierza- natywna w  połączeniu ze smartfozwierząt domowych do lepszego zaj- ków to nasz cel nadrzędny! W  jego nem jako urządzeniem najbardziej PRODUCENT I DYSTRYBUTOR mowania się nimi każdego dnia. Two- realizacji pomaga nam technologia personalnym daje szerokie spekrzymy rozwiązania umożliwiająca pre- trum możliwości Działanie I: Wysyłaniepozwalające oferty donam sklepów, lecznicautomatyzację, i innych usługodawców (B2B) oddziaływania na i naszym partnerom jeszcze skutecz- cyzyjne działania oraz personalizację klienta z poszanowaniem jego wyboniej realizować swoje cele! rów i prywatności. i stałe inspirowanie klienta.

Aplikacja została stworzona dla wszystkich uczestników rynku i umożliwia wzajemną współpracę.

Oferta 1

Lecznica 1

Sklep 1

DUCENT I DYSTRYBUTOR

ałanie I: Wysyłanie oferty do sklepów, lecznic i innych usługodawców (B2B)

Producent Producent Dystrybutor Hurtownia Oferta 1

Sklep Gabinet Oferta zoologiczny weterynaryjny

2

Lecznica 1

Schronisko Fundacja

Hotel Hodowca Groomer

Salon groomerski

Opiekun pupila

Sklep 2

Producenci, dystrybutorzy i hurtownie Sklep 1

Szybkie tworzenie i wysyłanie oferty. Oferta jest wysyłana w formie kuponów. Aplikacja MyPetStory pozwala napromocji. prowadzenie nowoczesnych działań marketingowych zarówno w kanale B2B jak rówProducent Określenie grupy docelowej i czasu Oferta nież B2C. Główne korzyści to: 2

Groomer

• Realizacja założeń polityki marketingowej Sklep 2 • Dostęp do bazy firm w aplikacji MyPetStory bkie tworzenie i wysyłanie oferty. Ofertaprocesów, jest wysyłanaograniczenie w formie kuponów. • Automatyzacja kosztów eślenie grupy docelowej i czasu promocji. • Możliwość tworzenia nowoczesnych spersonalizowanych działań promocyjnych • Dostęp do bazy opiekunów zwierząt • Systematyczna stymulacja klientów do zakupów • Współpraca z innymi podmiotami gospodarczymi w ramach strategii WIN-WIN • Raportowanie

Przygotuj ofertę dla sklepów, lecznic i innych podmiotów B2B

PRODUCENT DYSTRYBUTOR W prostyIsposób tworzysz kupon, dodajesz grafikę i treść,

daty ich emisji i projektując jednorazowo np. miesięczną kampanię reklamową automatycznie obsługiwaną przez aplikację.

Działanie I: Wysyłanie oferty do sklepów, lecznic i innych usługodawców (B2B) wybierasz grupę docelową i mechanizm promocji – co więcej, możesz tworzyć kupony z wyprzedzeniem określając

Oferta 1

Producent

Oferta 2

Lecznica 1

Sklep 1

Groomer

Sklep 2

Szybkie tworzenie i wysyłanie oferty. Oferta jest wysyłana w formie kuponów. 8 grupy docelowej i czasu promocji. Określenie


Twórz

Kupony

w aplikacji i wysyłaj do opiekunów danej grupy zwierząt SPERSONALIZOWANE PROMOCJE

Rejestrujesz – Zyskujesz www.mypetstory.pl/panel


ałanie I: Wysyłanie oferty do sklepów, lecznic i innych usługodawców (B2B)

PRODUCENT I DYSTRYBUTOR

Lecznica produktu 1 Działanie III: Lokowanie przy artykułach merytorycznych (B2C) Oferta

1

Sklepartykułach 1 Lokowanie produktu przy merytorycznych (B2C)

Twój produkt to rozwiązanie problemu? PRODUCENT Ipomocą DYSTRYBUTOR Działanie Lokowanie artykułach merytorycznych (B2C) Twórz kupony B2C i lokuj za ich III: swoje produktu produktyprzy w bazie wiedzy MyPetStory. Opiekunowie zwierząt poszukująPRODUCENT I DYSTRYBUTOR

Producent

Działanie III: Lokowanie produktu przy artykułach merytorycznych (B2C) cych rozwiązania problemów związanych z pielęgnacją pupila sami zainteresują się nimi! Oferta Groomer Twój produkt to rozwiązanie problemu? 2 Twój produkt to rozwiązanie problemu? Sklep 2

bkie tworzenie i wysyłanie oferty. Oferta jest wysyłana w formie kuponów. eślenie grupy docelowej i czasu promocji.

Producent

Producent

Producent

Wysyłanie oferty do klientów sklepów (B2C)

Kto lepiej od Ciebie zadba o promocję Twoich produktów? Buduj spójną komunikację Twojej marki i realnie wspieraj PRODUCENT I DYSTRYBUTOR sprzedaż Twoich produktów w sklepach zoologicznych. Wystarczy, że sklep przydzieli Ci w aplikacji rolę Brand Managera, a Ty skutecznie wypromujesz swoje produkty i zwiększysz obroty sklepu! Jak to działa? Na dole strony przykład.

Działanie II: Wysyłanie oferty do klientów sklepów

Klient 1

WAŻNE

Już dziś zarejestruj firmę i utwórz kupony. Korzystaj z funkcjonalności. Docieraj do nowych klientów ze swoją ofertą!.

REJESTRUJESZ – ZYSKUJESZ!

Producent

a

Klient 2

Sklep

Delegowanie zadań Klient 3 Spójna komunikacja marki. Realne wsparcie sprzedaży produktów w sklepie. i współpraca w zespołach Inspirowanie klientów do zakupu i zaproszenie do sklepu. Podkreślenie cech

i walorów produktu. Precyzyjne dotarcie do zainteresowanej/zdefiniowanej Buduj zespoły w aplikacji MyPetStory. Nadawaj im uprawnienia, twórz pionowe i poziome struktury zarządzania.pod kątem pupila. grupy odbiorców, personalizacja Organizuj współpracę w zespołach przy działaniach marketingowych. Deleguj zadania. Współpracuj z podmiotami – osobami zewnętrznymi. Automatyzuj i  upraszczaj procesy. Wdrażaj marketing produktu w  sklepie i  poza nim. Wzmacniaj pozycję konkurencyjną Twojej marki w sklepach. Zachowaj pełną kontrolę nad pracą swojego zespołu dzięki intuicyjnemu systemowi raportów. Przykład: Właściciel sklepu X sprzedającego produkty firmy Y zaprasza Brand Managera Dostawcy Y do swojej Placówki X w aplikacji. Od tego momentu dostawca Y dba o  promocję swoich produktów do klientów sklepu X, czyli kupony tworzone przez dostawcę trafiają do telefonów opiekunów zwierząt, którzy polubili sklep X lub są w jego pobliżu. Aplikacja nie udostępnia danych klientów dostawcom.

10


Zbuduj

Społeczność wokół Twojego sklepu!

PROGRAM LOJALNOŚCIOWY Zapraszając do aplikacji, wzmocnisz zasięgi swoich promocji i zyskasz lojalnych klientów!

Rejestrujesz – Zyskujesz www.mypetstory.pl/panel


Sklep Zoologiczny Czy zadawałeś sobie pytania: jak zaprosić klientów do sklepu i zatrzymać ich na stałe? Jak dotrzeć do opiekunów zwierząt w okolicy sklepu? Jeśli tak, to aplikacja MyPetStory jest dla Ciebie:

• • • • • • •

zbudujesz lojalną społeczność klientów wokół Twojego sklepu – program lojalnościowy zaprosisz planujących zakupy w domu klientów do Twojego sklepu (Online to Offline) zainspirujesz klientów do zakupu, poinformujesz ich o nowościach dotrzesz do nowych klientów, rozszerzysz zasięg swojego sklepu odnotujesz wzrost świadomości Twoich klientów – zapewnisz im asystenta w opiece nad pupilem spersonalizujesz komunikację marketingową – klient otrzyma wyłącznie produkty dedykowane dla swojego pupila zaprosisz klienta na wydarzenia w sklepie

Przykład: Właściciel sklepu zoologicznego korzystał wcześniej z programu lojalnościowego w postaci tradycyjnych kart rabatowych -5%, sporadycznie drukował gazetki promocyjne dodawane do paragonów oraz stosował komunikację promocyjną na półce. Efekt: wysokie koszty = negatywny wpływ na zyski ze sprzedaży, brak realizacji zadań związanych ze zwiększeniem liczby klientów czy wartości koszyka. Rozwiązanie: Właściciel sklepu zaczyna korzystać z  MyPetStory. W  ramach tego samego budżetu zastępuje dotychczasowe pasywne narzędzia aplikacją. Jest w stanie dotrzeć do klientów znajdujących się w pobliżu sklepu (usługi Geolokalizacja i  Drive to store), wysyłając do nich kupony promocyjne i  informacyjne. Wybiera precyzyjnie odbiorców promocji (opiekunowie zwierząt danych gatunków, ras o określonych cechach), zwiększając jej skuteczność. Organizuje szybkie promocje i wyprzedaże końcówek serii oraz informuje o wydarzeniach w sklepie. Z czasem buduje społeczność klientów sklepu, polecając instalację aplikacji z indywidualnego dla sklepu kodu QR naklejonego przy kasie lub przesłanego mailem. Jego kupony w  pierwszej kolejności będą widoczne w  aplikacji zaproszonego opiekuna zwierzaka. Sprzedawca rejestruje zakupy klientów na podstawie Id klienta, prosząc o  okazanie aplikacji przy zakupach. Doradca oszczędza czas, polecając asystenta MyPetStory w  opiece nad pupilem klientowi, który nabył zwierzę. W  tym czasie może obsłużyć kolejnego klienta.

WAŻNE

Bądź pierwszy w mieście, zaproś opiekunów zwierząt do swojego sklepu i  zatrzymaj ich na stałe! Z MyPetStory to prostsze niż kiedykolwiek wcześniej!

REJESTRUJESZ – ZYSKUJESZ!

Właściciel sklepu zaprasza swoich dostawców, przydzielając dostęp w aplikacji do promocji ich produktów. Ma kontrolę oraz podgląd działań, co gwarantuje komfort oraz bezpieczeństwo jego biznesu. Stanowi to realne wsparcie sprzedaży, oszczędność czasu oraz gwarancję spójnej i profesjonalnej komunikacji marki. Więcej o  funkcjonalnościach aplikacji MyPetStory dla sklepów zoologicznych w kolejnym wydaniu magazynu ZooBranża!

To ten moment! Rozpoczęliśmy odliczanie! Oficjalny launch aplikacji MyPetStory w kanale konsumenckim nastąpi 20 lutego 2021 r.! Tego dnia każdy opiekun zwierzaka będzie mógł bezpłatnie pobrać ją na swojego smartfona i skorzystać z kuponów w aplikacji!

Zadbaj aby Twoje kupony z ofertą też tam były! Wszyscy przedsiębiorcy, którzy zarejestrują się w MyPetStory do 20 lutego 2021 r., otrzymają gwarantowany bezpłatny okres NA START do 31 sierpnia 2021 r. W następnym wydaniu ZooBranży napiszemy również jakie niespodzianki czekają na najbardziej aktywnych. To nie wszystko! Sklepy zoologiczne, które dołączą do 9 lutego 2021 r. otrzymają wraz z  następnym numerem ZooBranży bezpłatny pakiet materiałów POS ułatwiający budowanie skutecznego programu lojalnościowego wśród swoich klientów! Nie czekaj aż wyprzedzą Cię inni! Zarejestruj swoją firmę już dziś i jako pierwszy w Twojej okolicy zacznij zarabiać, prowadząc nowoczesne działania w  stworzonej specjalnie dla Ciebie aplikacji MyPetStory!

PROJEKT WSPÓŁFINANSOWANY:

12


Twój sklep bliżej klienta w aplikacji MyPetStory

GEOLOKALIZACJA I DRIVE TO STORE Zarejestruj sklep i bądź pierwszy w swoim mieście!

Rejestrujesz – Zyskujesz www.mypetstory.pl/panel


Echa branży Akcja promocyjna Vitakraft – kolorowanka gratis! Pod koniec roku Vitakraft przeprowadził akcję promocyjną, w której do karm dla małych zwierząt Emotion, Vita Special, Menu oraz przysmaków dokładana była kolorowanka dla dzieci (produkt gratis dla klienta). W  styczniu ­Vitakraft planuje ponowienie akcji promocyjnej w  szerszym zakresie produktów marki Vitakraft. Akcję koordynują handlowcy. Zainteresowanych prosimy o kontakt na adres e-mail: zamowienia@vitakraft.pl

Drugie wydanie Tropical EDU magazyn Firma Tropical zaprasza do lektury drugiego wydania „Tropical EDU Magazyn”, w  ramach którego eksperci firmy dzielą się z  czytelnikami swoją pasją, wiedzą i  doświadczeniem z  zakresu akwarystyki morskiej i  słodkowodnej oraz pasjonującego świata gadów i płazów. W kolejnym już wydaniu magazynu czytelnicy znajdą pięć naszpikowanych wiedzą artykułów – każdy z  innej dziedziny oraz rozmowę z założycielem Santarem Discus Company – Vitorem Hugo ­Quaresma. Magazyn ten to jeden z trzech segmentów bogatej platformy edukacyjnej, w skład której wchodzi blog, kanał YouTube oraz magazyn on-line. Więcej na www.tropicaledu.pl TROPICAL Tadeusz Ogrodnik

Tropical Marine Power Kanał youtube dla fanów akwarystyki morskiej W serwisie YouTube powstał kanał dla fanów akwarystyki morskiej – Tropical Marine Power założony i  prowadzony przez firmę Tropical, jednego ze światowych liderów w  produkcji pokarmów akwarystycznych. W  ramach jego działalności powstają filmy edukacyjne, w których Bartek Stańczyk, ekspert od akwarystki morskiej firmy Tropical, oprowadza fanów po kolorowym świecie morskich ryb, koralowców i roślin. Z filmów widzowie dowiedzą się m.in. co jedzą korale i jak przebiega ich aklimatyzacja, czym jest cykl azotowy oraz jak odpowiednio dobrać ryby do zbiornika słonowodnego. Na kanale pojawiają się również ciekawostki z zakresu żywienia ryb oraz biochemii wody. Filmy są publikowane w dwóch wersjach językowych – polskiej i angielskiej. TROPICAL – Tadeusz Ogrodnik www.tropical-marinepower.pl

14


Kup kalendarz z adopciakami i pomóż zwierzakom! Jesteśmy grupą znajomych zakręconych na punkcie pomagania zwierzakom. W tym roku udało się nam stworzyć kalendarz z naszymi adopciakami. Serdecznie zapraszamy do jego zakupu. Całkowity dochód zostanie przeznaczony na utrzymanie zwierząt (leczenie, karmę, żwirek itp.) przebywających pod opieką naszych domów tymczasowych. Cena kalendarza to 50 zł (+ 12 zł wysyłka). Wydrukowany jest na grubym papierze, ma format A3. Poza zakupem kalendarza można nas wesprzeć, wysyłając dary rzeczowe (wysokomięsną karmę, żwirek, podkłady). Osoby zainteresowane adopcją zwierzaka, zakupem kalendarza lub inną formą pomocy prosimy o kontakt mailowy, telefoniczny lub przez fb: https://m.facebook.com/events/384803079365289?view=permalink&id=430396204805976

Zgłoś swój produkt do Certyfikatu Jakości magazynu „ZooBranża” i poznaj opinie naszych ekspertów! CERTYFIKAT JAKOŚCI ZOOBRANŻA to wyróżnienie, które redakcja magazynu „­ZooBranża” przyznaje wyjątkowym produktom zoologicznym. Nagrodzony może zostać każdy produkt wyróżniający się na rynku jakością, innowacyjnością oraz nieszablonową realizacją potrzeb klienta! Jak zgłosić produkt do certyfikacji: wypełnić formularz on-line dostępny na stronie www.zoobranza.com.pl, przesłać na adres redakcji trzy egzemplarze zgłaszanego produktu przeznaczone do testowania przez ekspertów (jeżeli do Certyfikatu Jakości zgłaszana jest cała linia produktów, wystarczy wysłać po jednym wybranym produkcie z  tej linii w trzech egzemplarzach), spełnić wymagania formalne (szczegóły znajdują się w  Regulaminie dostępnym na www.zoobranza.com.pl/certyfikat). Certyfikat otrzyma produkt, który uzyska pozytywną ocenę ekspertów.

Produkty zostaną przekazane do trzech niezależnych ekspertów współpracujących z magazynem „­ZooBranża” i będących uznanymi autorytetami w poszczególnych dziedzinach zoologii w  celu dokonania ich oceny oraz testów. Świadczenia dla zgłaszających do certyfikacji: pisemna pełna opinia o zgłaszanym produkcie od trzech ekspertów, Certyfikat Jakości opublikowany na całej stronie w magazynie „­ZooBranża”, baner na stronie www.zoobranza.com.pl, prezentacja produktu na stronie magazynu „­ZooBranża” w zakładce Certyfikat Jakości, prezentacja produktu w mailingu wysyłanym do Czytelników i Subskrybentów magazynu „­ZooBranża”, statuetka Certyfikatu Jakości wraz z etui oraz dyplom potwierdzający jego otrzymanie, prawo do posługiwania się znakiem Certyfikatu Jakości­ w  kampanii marketingowej związanej z produktem, który go otrzymał. Zgłoś swój produkt już dziś i  zostań laureatem wyjątkowego Certyfikatu Jakości magazynu „­ZooBranża”! Zapraszamy!

Twój sklep się wyróżnia? Zdobądź tytuł Sklepu Miesiąca magazynu „ZooBranża”! Prowadzisz nieszablonowy sklep zoologiczny, stosujesz w nim innowacyjne rozwiązania i chcesz podzielić się nimi na łamach magazynu „ZooBranża”? Już dziś zgłoś swój sklep do tytułu Sklepu Miesiąca magazynu „ZooBranża”! Jak zgłosić swój sklep? To proste: załóż konto sklepu na platformie branży zoologicznej www.mypetstory.pl/panel, uzasadnij w kilku zdaniach, dlaczego to właśnie Twój sklep powinien zostać Sklepem Miesiąca w magazynie „­ZooBranża”, i wyślij na adres redakcja@zoobranza.com.pl.

SKLEP MIESIĄCA MAGAZYNU ZOOBRANŻA

CERTYFIKAT dla

SIECI SKLEPÓW ZOOLOGICZNYCH

Wyróżnienie przyznane za oryginalną ofertę, najwyższą jakość obsługi klienta i nowoczesne standardy w dziedzinie eksponowania towarów.

Opublikujemy fotoreportaż z Twojego sklepu. To doskonała reklama i  rozpoznawalność w  branży wśród Czytelników w całej Polsce!

Warszawa 2016

15


Echa branży Trzecie wydanie książki Akwarium – moja pasja autorstwa Pawła Zarzyńskiego już w sprzedaży! W  sprzedaży dostępne jest trzecie wydanie książki Akwarium – moja pasja Pawła Zarzyńskiego przygotowane w  zupełnie nowej, albumowej wersji graficznej przez Wydawnictwo ­GALAKTYKA. To rozszerzone, uaktualnione i uzupełnione wznowienie docenianego przez akwarystów poradnika, który po raz pierwszy ukazał się w 2010 r. Dlaczego konieczne było jego gruntowne przeredagowanie? Akwarystyka wciąż się rozwija, a tym samym dostępna wiedza książkowa częściowo się dezaktualizuje – wyjaśnia autor, dr inż. Paweł Zarzyński. – W ostatnich latach nastąpiła prawdziwa rewolucja technologiczna w dziedzinie oświetlenia czy ogrzewania zbiorników, a także pojawiły się nowe rozwiązania dotyczące aranżacji i pielęgnacji akwarium. Popularność zyskały również kolejne gatunki roślin, ryb i bezkręgowców. To wszystko zostało uwzględnione w nowym wydaniu książki. Z  nowego, rozszerzonego i  zaktualizowanego wydania poradnika początkujący miłośnicy akwarystycznego hobby dowiedzą się, jak założyć swoje pierwsze akwarium, zapoznają się z  kilkudziesięcioma gatunkami roślin, ryb i  bezkręgowców akwariowych, a  także z  praktycznymi

wskazówkami na temat ich pielęgnacji. Otrzymają również sporą dawkę wiedzy dotyczącej obecnie dostępnego sprzętu akwarystycznego oraz zaznajomią się z najnowszymi trendami w  wystroju akwarium. Zaawansowani akwaryści docenią informacje o  niedawno odkrytych i  wprowadzonych do sprzedaży gatunkach roślin i  zwierząt akwariowych oraz na temat najnowszych trendów obecnych w  akwarystyce. Dodatkowym atutem książki są liczne anegdoty i ciekawostki zaczerpnięte z bogatego, 35-letniego akwarystycznego doświadczenia jej autora. W książce można znaleźć m.in.: praktyczne porady dotyczące zakładania i pielęgnacji akwarium, szczegółowe, wyczerpujące opisy ponad 90 gatunków roślin, ryb i bezkręgowców akwariowych, przegląd najnowocześniejszych urządzeń stosowanych w akwarystyce, sprawdzone sposoby leczenia ryb, ponad 420 barwnych fotografii. Tytuł: Akwarium – moja pasja (wydanie III) Autor: Paweł Zarzyński Wydawca: Wydawnictwo GALAKTYKA (www.galaktyka.com.pl) Liczba stron: 312 Format: 205 x 275 mm Oprawa: twarda ISBN: 978-83-7579-795-4

Premiera aplikacji mobilnej MyPetStory w kanale B2C 20 lutego 2021 r.! Przedsiębiorco! Dołącz już dziś! Już 20 lutego 2021 r. każdy opiekun zwierząt domowych w Polsce będzie mógł dołączyć do innowacyjnej aplikacji mobilnej MyPetStory! Zawiera ona aktywnego asystenta pomagającego w  opiece nad pupilem i  pozwala na uzyskanie odpowiedzi na pytania dotyczące jego pielęgnacji. Zapewnia również dostęp do unikalnych ofert przygotowanych specjalnie dla opiekunów zwierząt przez zarejestrowane w aplikacji sklepy zoologiczne, salony groomerskie i gabinety weterynaryjne. Już dziś zapraszamy do jej bezpłatnego pobrania i  przetestowania. To niezbędne narzędzie w smartfonie każdego nowoczesnego i świadomego opiekuna zwierząt domowych! Prowadzisz sklep zoologiczny, salon groomerski, gabinet weterynaryjny albo inną firmę świadczącą usługi dla miłośników zwierząt domowych? A może jesteś producentem lub dystrybutorem artykułów zoologicznych? Zarejestruj się do 20 lutego 2021 r. w panelu biznesowym MyPetstory na www.mypetstory.pl/panel, a  otrzymasz gwarantowany bezpłatny okres próbny do 31 sierpnia 2021 r.! Dodaj do aplikacji swoją firmę, twórz skuteczne kupony konsumenckie, docieraj do nowych klientów i przekonaj się, jakie korzyści dają działania w najnowocześniejszym kanale mobilnym! Więcej informacji na www.mypetstory.pl.

16


Każdy klient

posiada unikalne ID w aplikacji MyPetStory. Zachęć klientów do instalacji aplikacji i bądź ich ulubionym sklepem!   OPIEKUN OKAZUJE APLIKACJĘ ZE SWOIM KODEM ID W PLACÓWCE. Jest on rozpoznawany przez czytniki kodów. Na tej podstawie placówka rozpoznaje klienta i może rejestrować Jego zakupy.

Rejestrujesz – Zyskujesz www.mypetstory.pl/panel


Wsparcie sprzedaży

Zakładamy sklep zoologiczny Czy lokalizacja ma znaczenie? dr inż. Paweł Zarzyński

W poprzednim numerze „ZooBranży” rozpoczęliśmy cykl artykułów o zakładaniu sklepu zoologicznego, poruszając aspekty prawne tego przedsięwzięcia. Tym razem zastanowimy się, jak ważna jest odpowiednia lokalizacja sklepu. Wielu przyszłych przedsiębiorców przykłada do tego aspektu pierwszoplanowe znaczenie. Tymczasem okazuje się, że lokalizacja sklepu nie zawsze jest aż tak istotna. Wszystko zależy od jego profilu, planowanego modelu sprzedaży oraz... pomysłu na oryginalną ofertę.

Sklep sklepowi nierówny... W Polsce działa obecnie co najmniej 4000 sklepów zoologicznych. Pod tą zbiorczą nazwą kryją się jednak różnorodne placówki o  powierzchni od kilku do ponad tysiąca metrów kwadratowych. Różnią się one od siebie także ofertą i  pomysłem na optymalne dotarcie do klienta. Między nimi znajdują się sklepy ogólnozoologiczne (o  ofercie szerokiej, ale płaskiej), ogólnozoologiczne z preferencją określonej gałęzi zoolo-

18

gii, specjalistyczne (np. akwarystyczne) oraz wysoko wyspecjalizowane (np. akwarystyka morska, krewetki, aquascaping). Bardzo różne jest też ich podejście do kwestii marketingu – niektóre brylują w internecie i  mediach społecznościowych oraz korzystają z  nowoczesnych rozwiązań technologicznych, aktywnie poszukując klientów. Inne stawiają na bardziej konwencjonalne i tradycyjne metody (ulotki, broszury, marketing szeptany itp.). Są też niestety i takie, które nie robią w tej dziedzinie zgoła nic, licząc – najczęściej naiwnie (choć od reguły tej bywają spektakularne wyjątki) –

że klient sam do nich trafi. Dlaczego o tym piszę? Bowiem dla każdej z tych kategorii sklepów określenie „optymalna lokalizacja” może mieć zupełnie inne znaczenie.

Lokalizacja „optymalna”, czyli jaka? Gdy słyszymy określenie „optymalna lokalizacja sklepu” (i to niekoniecznie zoologicznego), przed oczami często z miejsca staje nam modna galeria handlowa lub ruchliwa ulica


Jeszcze przed znalezieniem miejsca na sklep powinniśmy bardzo dokładnie zastanowić się, co, komu i jak chcielibyśmy w  nim sprzedawać. Tak naprawdę bowiem optymalna lokalizacja naszej placówki będzie po prostu wypadkową naszego pomysłu na biznes.

w centralnej dzielnicy miasta, którą w  ciągu godziny przejeżdżają setki samochodów i  przechodzą tysiące ludzi. To prawda, że takie miejsce faktycznie stwarza nam statystycznie największą szansę na to, że zostaniemy zauważeni przez znajdującego się w  pobliżu klienta. Pytanie tylko, czy w  czasach dzisiejszych możliwości technologicznych i  licznych kanałów dotarcia do kupującego rzeczywiście jest to niezbędne? Nie jest wszak tajemnicą, że prestiżowe lokalizacje wiążą się z  równie prestiżowymi stawkami za wynajem lokalu. Nie bez przyczyny warszawska ulica Nowy Świat od lat znajduje się w  czołówce najdroższych europejskich ulic (pod względem wysokości czynszu za sklep). Miesięczna opłata za lokal w  popularnej galerii również może sięgać dziesiątków tysięcy złotych (a w najmodniejszych placówkach nawet więcej!). Sklep zoologiczny rzadko kiedy może pozwolić sobie na tak wysokie stawki (trzeba wszak wkalkulować je w ceny oferowanych produktów). Poza tym, przynajmniej moim zdaniem, istnieje wiele korzystniejszych możliwości na zainwestowanie tych pieniędzy w  promocję sklepu, które mogą przynieść o wiele większe korzyści i zyski ze sprzedaży.

Kiedy lokalizacja rzeczywiście ma znaczenie? No właśnie, kiedy? Używając nieco matematycznego języka, zaryzykowałbym stwierdzenie, że znaczenie lokalizacji sklepu jest odwrotnie proporcjonalne do wyjątkowości jego

oferty. Mówiąc bez ogródek – jeśli nie mamy unikalnego pomysłu na profil i sposób prowadzenia naszego sklepu, słowem – zamierzamy zaoferować mniej więcej to, co wszyscy – to miejsce, w którym będzie się on znajdował, staje się niezmiernie ważne. Należy dokładnie zbadać okoliczną konkurencję oraz ocenić, ilu potencjalnych klientów (opiekunów zwierząt) znajduje się w okolicy. Niestety, wcale nie jest to takie proste, poza tym znalezienie „białej plamy” na mapie sklepów zoologicznych zwłaszcza w modnych dzielnicach dużych miast może przysporzyć sporo kłopotów. Co więcej, nawet z pozoru optymalna lokalizacja sklepu przy braku jakiegokolwiek wyróżnika nie zagwarantuje nam sukcesu, wręcz przeciwnie. Dlatego jeszcze przed znalezieniem miejsca na sklep powinniśmy bardzo dokładnie zastanowić się, co, komu i jak chcielibyśmy w nim sprzedawać. Tak naprawdę bowiem optymalna lokalizacja naszej placówki będzie po prostu wypadkową naszego pomysłu na biznes.

Jeśli nie lokalizacja, to co? Co wynika z powyższego? Otóż, tak naprawdę, mamy dwie możliwości – albo to my będziemy musieli na wszelkie sposoby szukać klientów dla naszego sklepu (np. lokując go w drogim, ale ruchliwym miejscu), albo... to oni zaczną szukać nas. Wszystko zależy od tego, co im zaoferujemy. Pamiętajmy, że lokalizacja to nie wszystko. Przede wszystkim liczy się pomysł na to, jak stać się konkurencyjnym dla

innych sklepów, czyli atrakcyjnym dla klientów. Jest na to wiele sposobów. Początkującym właścicielom sklepów często przychodzi najpierw do głowy zapewnienie jak najniższych cen. To jednak bardzo ryzykowna strategia i każdy, kto jej próbował, prędzej czy później przekonuje się, że to droga donikąd i gra do... własnej bramki. Na cenę produktu, który oferujemy, składa się wszak cena jego zakupu w hurtowni lub u  producenta oraz nasz narzut, czyli potencjalny zysk (oczywiście po odjęciu wszystkich kosztów prowadzenia sklepu). Jeśli obniżamy cenę sprzedaży, robimy to wyłącznie kosztem owego zysku – cena zakupu towarów pozostaje przecież bez zmian. Co więcej, jeśli otwieramy nasz pierwszy sklep, to jest raczej więcej niż wątpliwe, że w  hurtowniach i  u  producentów otrzymamy ceny zakupu niższe niż nasi działający już konkurenci, którzy, jako stali klienci, zdążyli wypracować sobie stosowne rabaty (my musimy dopiero na nie zasłużyć). Tym samym o  przynajmniej przyzwoity zarobek może być bardzo trudno. Zresztą nie w  tym przecież rzecz – pamiętajmy, że sprzedać tanio (i mało co na tym zyskać) potrafi w zasadzie każdy – prawdziwą sztuką handlu jest sprzedaż w rozsądnej cenie i wyjście dzięki temu na swoje. Jak zatem sprawić, aby klienci sami nas znaleźli, i  to bez potrzeby obniżania cen? To proste (przynajmniej w  teorii, bo w  praktyce może być zupełnie inaczej) – trzeba zaoferować im coś, czego nie mają inni. Miłośnicy niszowych (proszę wybaczyć mi to słowo, ale z  punktu widzenia udziału w  rynku tak to właśnie wygląda) gałęzi zoologii z pewnością za-

19


Wsparcie sprzedaży

Paweł Zarzyński

CMO MyPetStory Sp. z o.o. www.mypetstory.pl

MyPetStory – Twój sklep zawsze w pobliżu!

Właściwa lokalizacja sklepu jest bardzo ważna, jednak – dzięki nowoczesnym narzędziom marketingowym – dziś nie ma aż tak dużego znaczenia jak kiedyś. Aby się o tym przekonać, zarejestruj swoją firmę w  aplikacji mobilnej MyPetStory i  dodaj do niej swój sklep (sklepy). Dzięki temu zyskasz dostęp do wielu bardzo przydatnych funkcjonalności, w tym geolokalizacji oraz drive-to-store. Geolokalizacja Twojego sklepu sprawi, że będzie się on wyświetlać na ekranach smartfonów opiekunów zwierząt będących w jego pobliżu. Z kolei funkcja drive-to store, wykorzystując system nawigacji drogowej Google, poprowadzi klienta zainteresowanego ofertą Twojego sklepu prosto pod jego drzwi. Jak wynika z doświadczenia firm, które zastosowały już tę usługę w swoich aplikacjach mobilnych, pozwala to na zwiększenie zysków ze sprzedaży nawet o 40% i to bez żadnych dodatkowych zabiegów! Aplikacja mobilna MyPetStory będzie dostępna dla opiekunów zwierząt od 20 lutego 2021 r. Już dziś wejdź na stronę www.mypetstory.pl, bezpłatnie zarejestruj swoją firmę i dodaj sklep! Przekonaj się, jak najbardziej personalny, mobilny kanał dotarcia do klienta zwiększy zyski Twojego przedsiębiorstwa i pozwoli mu na realizację ambitnych celów marketingowych!

uważyli, że bardzo wysoko wyspecjalizowane sklepy, takie jak placówki z akwarystyką morską czy salony dla aquascaperów, bardzo często są lokalizowane w  miejscach, które trudno uznać za optymalne – na peryferiach miast, z dala od ruchliwych ulic, ba, nawet w mało popularnych galeriach handlowych lub budynkach poprzemysłowych. Mimo to doskonale prosperują, bowiem ich klienci bardzo szybko uczą się, jak tam trafić, a ustronne położenie sklepu w niczym im nie przeszkadza. Z kolei właściciel może znacząco zaoszczędzić na czynszu i  wykorzystać te pieniądze np. na prowadzenie nowoczesnych działań marketingowych ukierunkowanych na znalezienie nowych klientów i dalsze pomnożenie swoich zysków. Co istotne, wcale niekoniecznie trzeba skupiać się przy tym na niszowych gałęziach zoologii – wyróżnikiem sklepu może być bowiem pomysł na jego prowadzenie oraz wyjątkowość oferty – jako przykłady podać można coraz częściej powstające specjalistyczne sklepy dla psów i kotów stawiające na inną od mainstreamowej ofertę i unikalne podejście do procesu obsługi klienta.

Na co zwrócić uwagę, poszukując miejsca na założenie sklepu? To, na co zdecydowanie warto zwrócić uwagę przed podjęciem decyzji o  wynajęciu lokalu pod założenie sklepu (i to nie tylko zoologicznego!) niezależnie od jego lokalizacji, jest kwestia dostępności w  jego bezpośredniej bliskości miejsc parkingowych. To naprawdę bardzo ważne – żeby nie szukać daleko, doskonale wiem, która apteka w  mojej okolicy oferuje najniższe ceny (i  to w  połączeniu z  wysoką jakością obsługi i  ładną Panią Magister za ladą – tak, tak, wiem, jestem męską szowinistyczną świnią  ). Mimo to bywam jej klientem

20


Lokalizacja sklepu to nie wszystko. Przede wszystkim liczy się pomysł na to, jak stać się konkurencyjnym dla innych sklepów, czyli atrakcyjnym dla klientów. Jest na to wiele sposobów.

tylko sporadycznie, jeśli akurat przechodzę w pobliżu („nogami” ). Powód jest prozaiczny – zaparkowanie samochodu w jej pobliżu graniczy z cudem. Jeśli jestem akurat zmotoryzowany, to zdecydowanie wolę podjechać do oddalonej o 500 m innej apteki, w której jest wprawdzie nieco drożej (a za ladą stoi Pan...), ale ma obok pojemny i wygodny parking dla klientów. Myślę, że nie jestem pod tym względem wyjątkiem, a przecież apteczne zakupy zazwyczaj nie są ciężkie ani trudne do przeniesienia. Tym bardziej nabiera to znaczenia w  przypadku sklepu zoologicznego. Pamiętajmy, że wiele oferowanych w  nim popularnych produktów sporo waży (np. karmy dla psów i kotów, podłoża), jest nieporęcznych w transporcie (np. klatki dla zwierzaków) albo i jedno, i drugie (zestawy akwariowe). Brak możliwości swobodnego zaparkowania obok sklepu jest więc bardzo

irytujący i często może stanowić powód, dla którego wielu klientów zacznie go omijać. Dlatego poszukując lokalu do prowadzenia sklepu, zdecydowanie warto o tym pamiętać. Oczywiście, nie wszyscy klienci korzystają z  samochodów – wielu z nich stawia na komunikację publiczną. Dlatego decydując o  lokalizacji sklepu, zwróćmy też uwagę, gdzie znajduje się najbliższy przystanek autobusowy lub tramwajowy i  czy jest do niego wygodne dojście (np. czy nie trzeba przy tym pokonywać przejścia podziemnego z dużą liczbą stromych schodów) – to również ma niebagatelne znaczenie.

Pomóż klientowi trafić do siebie  I jeszcze jedno – nie przeceniajmy możliwości i umiejętności traperskich

naszych potencjalnych klientów . Nie każdy z nich jest wykwalifikowanym tropicielem, który bezbłędnie zlokalizuje wejście do sklepu, zwłaszcza jeśli jest ono przemyślnie ukryte przed jego wzrokiem . Pamiętam, że przed wielu laty gościłem po raz pierwszy w  pewnym znanym warszawskim sklepie akwarystycznym. Mimo że dysponowałem dokładnym adresem, udało mi się odnaleźć sklep dopiero po bitych 15 minutach (a  dodam, że w  młodości byłem harcerzem ), i to w dużej mierze dzięki pomocy uprzejmego starszego Pana z pieskiem, który mieszkał w tym samym budynku. Jeśli więc drzwi prowadzące do naszego sklepu znajdują się w nieoczywistym miejscu, postarajmy się, aby wiodły do nich dobrze widoczne drogowskazy. Inaczej już w przedbiegach możemy stracić część mniej cierpliwych i  słabo orientujących się w terenie (tak jak ja ) klientów. REKLAMA


Wsparcie sprzedaży

Marketing STP – prosto w cel! Trzy kroki do sukcesu Twojego sklepu Czy wiecie, co oznacza skrót STP? Pochodzi od pierwszych liter słów: „segmentacja”, „targetowanie”, „pozycjonowanie” i jest kluczem do zaplanowania skutecznych, nowoczesnych działań marketingowych. Segmentacja rynku to procedura dokonania jego podziału na względnie jednorodne grupy konsumentów, które z uwagi na podobieństwo cech ujawniają podobny popyt, w celu przygotowania produktu wychodzącego naprzeciw ich potrzebom, a w konsekwencji uzyskania przewagi rynkowej. Wiąże się z nią pojęcie targetowania, czyli procesu polegającego na selekcji konsumentów w celu określenia docelowej grupy odbiorczej, która w największym stopniu jest zainteresowana ofertą. Z kolei pozycjonowanie jest działaniem polegającym na zbudowaniu w głowach klientów takiego wizerunku naszej marki, na jakim nam najbardziej zależy. Marketing STP jest realizowany w trzech głównych krokach, z których każdy można podzielić na dwa etapy. Dotyczy również nowoczesnego sklepu zoologicznego. Jeśli chcemy naprawdę skutecznie sprzedawać swoje produkty, niezbędne jest bowiem precyzyjne wyznaczenie grupy ich docelowych odbiorców, dostosowanie oferty do jej specyficznych wymagań oraz wykreowanie odpowiedniego wizerunku naszej firmy.

22

Krok 1. – S jak segmentacja Celem segmentacji rynku jest maksymalne dopasowanie naszej oferty do potrzeb kupujących. Twórcą tej koncepcji był znany amerykański marketingowiec, Wendell Smith. Już w połowie lat 50. ubiegłego stulecia zauważył, że za pewne zależności występujące w  sprzedaży, które

wcześniej wiązano tylko z jednym, konkretnym czynnikiem sprawczym, w  rzeczywistości odpowiada wiele różnych czynników. Ich wyodrębnienie i uporządkowanie pozwala na lepsze zrozumienie potrzeb i  motywacji klientów oraz znalezienie sposobów ich zaspokajania przez oferowane na rynku produkty. Segmentacja rynku składa się z  dwóch etapów: wyróżnienia segmentów oraz ich profilowania. Aby


tego dokonać, najpierw musimy podzielić wszystkich naszych potencjalnych klientów na mniejsze grupy, czyli segmenty. Kryteriów podziału może być wiele, ale w przypadku branży zoologicznej bodaj najbardziej klarowny podział opiera się na rodzaju posiadanego przez daną osobę pupila. Jest to logiczne, bowiem na przykład opiekun kota raczej nie kupi produktów przeznaczonych dla ryb akwariowych, a  posiadacz kanarka nie zainteresuje się akcesoriami dla psów (jeśli oczywiście równolegle nie posiada również akwarium lub psa ). W przypadku niektórych popularnych zwierząt można zastosować kryteria bardziej szczegółowe niż tylko gatunek (np. podział na opiekunów psów małych, średnich i dużych, dla których dedykowane są różniące się od siebie produkty). Dodatkowo można zastosować liczne inne weryfikatory podziału, np. zasobność portfela klienta, wiek, płeć, wykształcenie, preferencje zakupowe wynikające z  jego cech psychologicznych, miejsce zamieszkania. Wymaga to jednak gruntownej znajomości naszych potencjalnych klientów, co często bywa utrudnione, zwłaszcza jeśli segmentacja dotyczy nowo zakładanego sklepu w dzielnicy lub miejscowości, w  której przedtem nie prowadziliśmy działalności.

Dokonując podziału klientów na segmenty, należy pamiętać o kilku podstawowych zasadach. Aby działanie to było skuteczne i  przyniosło efekty, przede wszystkim musimy mieć możliwość oszacowania, jak liczne są poszczególne grupy kupujących. Niestety, w przypadku branży zoologicznej bywa to dość trudne. Nie ma bowiem żadnych oficjalnych danych na temat liczby psów, kotów, królików i innych zwierząt domowych w  Polsce (publikowane są tylko niepełne dane szacunkowe mówiące najczęściej o  ośmiu milionach psów i sześciu milionach kotów), a tym bardziej w danej okolicy. Co więcej, praktyka wskazuje, że nawet leżące obok siebie dzielnice w  jednym mieście mogą znacząco różnić się pod tym względem. Potwierdzają to właściciele coraz liczniejszych w Polsce niewielkich sieci sklepów zoologicznych składających się z 3–5 placówek (z reguły zlokalizowanych w różnych częściach tego samego miasta lub w sąsiednich miejscowościach). Zgodnie przyznają oni, że praktycznie każdy ich sklep ma nieco inną klientelę i  odmienny, dopasowany do jej potrzeb profil oferowanych produktów. Co więcej, zjawiskiem tym prawdopodobnie nie rządzą jakieś uniwersalne, jednolite reguły. Oczywiście należy zakładać, że

np. w przypadku przedmieść i innych terenów o  zabudowie jednorodzinnej wśród klientów pojawi się więcej opiekunów dużych psów czy właściciele oczek wodnych. Z  kolei w  centrach dużych miast wzrasta odsetek kotów i  małych psów. Często jednak rzeczywistość potrafi zaskakiwać. Na przykład pewien właściciel dwóch sklepów zlokalizowanych w  tym samym mieście w odległości niespełna dwóch kilometrów od siebie ze zdziwieniem bardzo szybko odkrył, że w jednej z tych placówek zaskakująco (wręcz „nienormalnie”) duży procent

Aby dokonać segmentacji rynku, musimy podzielić wszystkich naszych potencjalnych klientów na mniejsze grupy, czyli segmenty. Kryteriów podziału może być wiele, ale w przypadku branży zoologicznej bodaj najbardziej klarowny podział opiera się na rodzaju posiadanego przez daną osobę pupila.

23


Wsparcie sprzedaży Targetowanie składa się z dwóch etapów: oceny atrakcyjności poszczególnych segmentów oraz dokonania wyboru segmentów docelowych. Jego celem jest wytypowanie tych grup klientów, do których chcemy dotrzeć w  sposób szczególny. Innymi słowy, podejmujemy dzięki niemu decyzję, na które segmenty produktów stawiamy, a z których ewentualnie rezygnujemy. klientów stanowili opiekunowie królików i gryzoni – natychmiast zmienił więc profil oferowanych produktów i  z  planowanej początkowo placówki „ogólnozoologicznej” powstał sklep „królikowo-gryzoniowy”, a  więc wysoko wyspecjalizowany. Oczywiście z zyskiem dla prowadzonego biznesu. Jak wynika z powyższego, w przypadku sklepu zoologicznego dokonanie precyzyjnej segmentacji klientów jeszcze przed jego otwarciem może okazać się bardzo trudne, a  niekiedy wręcz niemożliwe ze względu na trudność w oszacowaniu liczebności poszczególnych grup klientów. Dlatego – w  praktyce – bardzo często przeprowadza się ją w  pierwszych miesiącach po jego uruchomieniu, wsłuchując się w  potrzeby klientów. Innymi słowy, weryfikacji naszych planów dokonuje po prosty rynek. Policzalność i  znajomość wielkości poszczególnych grup klientów to nie jedyny warunek udanej segmentacji rynku. Korzystając z  bardziej zaawansowanych kryteriów podziału niż rodzaj posiadanego przez kupującego zwierzęcia, należy pamiętać, że poszczególne grupy muszą różnić się od siebie pod względem potrzeb zakupowych. Na przykład jeśli spróbujemy podzielić, dajmy na to, akwarystów na osoby mieszkające na wsi i  w  mieście, ale potem okaże się, że – tak naprawdę – preferencje zakupowe jednych i drugich wcale znacząco się nie różnią, to taka segmentacja po prostu nie ma sensu, bo... nic nie wnosi i  w  żaden sposób nie pomoże nam w  lepszym dopasowaniu oferty naszego sklepu do potrzeb klientów.

24

Dokonując segmentacji klientów, pamiętajmy też, żeby nie dzielić przysłowiowego włosa na czworo, czyli nie wyodrębniać zbyt wielu grup kupujących. Wydzielenie danej grupy jest bowiem uzasadnione tylko wtedy, gdy jest ona odpowiednio liczna, a więc celowe będzie zmodyfikowanie oferty pod kątem jej potrzeb. Co da nam bowiem informacja, że wśród naszych klientów jest np. jeden posiadacz oczka wodnego? Przecież specjalnie dla niego nie postawimy w  sklepie oddzielnego regału ze sprzętem ani nie urządzimy 10 zbiorników z  rybami stawowymi. Dla kogoś takiego w  zupełności wystarczy szybko sprowadzić potrzebny towar pod konkretne zamówienie. Prawidłowo przeprowadzona seg­ mentacja powinna dać nam odpowiedź na pytanie, jak powinna wyglądać oferta naszego sklepu i  w  jakim kierunku warto ją modyfikować. Tak naprawdę proces ten ma charakter ciągły, bowiem z biegiem lat, a nawet miesięcy, preferencje naszych klientów mogą się zmieniać, a  my powinniśmy jak najszybciej na to reagować.

Krok 2. – T jak targetowanie Dzięki przeprowadzonej segmentacji mamy już wydzielone poszczególne grupy klientów. Kolejnym krokiem w budowaniu strategii marketingowej jest targetowanie składające się z dwóch etapów: oceny atrakcyjności poszczególnych segmentów oraz dokonania wyboru segmentów

docelowych. Jego celem jest wytypowanie tych grup klientów, do których chcemy dotrzeć w sposób szczególny. Innymi słowy, podejmujemy dzięki niemu decyzję, na które segmenty produktów stawiamy, a  z  których ewentualnie rezygnujemy. Teoretycy marketingu wyróżniają cztery podstawowe strategie targetowania. Pierwszą z nich jest tzw. marketing masowy – firma przygotowuje ofertę dla wszystkich grup klientów. W  takim przypadku opisana wcześniej szczegółowa segmentacja rynku mija się z celem, bo i tak chcemy dotrzeć do wszystkich kupujących. Drugim sposobem jest tzw. marketing zróżnicowany – w  myśl jego zasad firma wybiera kilka segmentów klientów i  przygotowuje odrębną ofertę dla każdego z  nich. Trzecim rodzajem strategii targetowania jest tzw. marketing niszowy, który polega na skoncentrowaniu się na jednym lub najwyżej 2–3 segmentach rynku z pominięciem pozostałych. Najbardziej radykalną opcją jest tzw. mikromarketing – firma wybiera tylko fragment jednego z  segmentów, a  nawet koncentruje się zaledwie na kilku wybranych klientach kluczowych. W zoologii spotykane są w praktyce wszystkie cztery opcje targetowania. Na przykład typowym rozwiązaniem, jeśli chodzi o sklep zoologiczny, jest stworzenie placówki oferującej po trochu produkty dla wszystkich najpopularniejszych grup zwierzaków (marketing masowy). W  ten sposób funkcjonuje zdecydowana większość placówek w Polsce. Wiele z nich pomija jednak najmniej atrakcyjne dla nich


Pozycjonowanie składa się z dwóch etapów: najpierw dokonujemy pozycjonowania w  poszczególnych segmentach naszej działalności, a  potem dla każdego z  nich tworzymy oddzielną strategię sprzedażową (tzw. marketing mix). Jego cel to stworzenie odpowiedniego wizerunku i  sposobu odbierania naszej firmy w oczach klientów.

segmenty (np. terrarystyka, oczko wodne), koncentrując się na kilku głównych (z reguły pies, kot, króliki i gryzonie, ptaki ozdobne, akwarium). A to już przykład marketingu zróżnicowanego. Co więcej, w ostatnich latach daje się zauważyć tendencję do tworzenia sklepów bardziej specjalistycznych, np. skierowanych wyłącznie (lub prawie wyłącznie) do opiekunów psów, kotów, do akwarystów, terrarystów (marketing niszowy). Wśród nich są też placówki wybitnie specjalistyczne, stosujące reguły mikromarketingu – można tutaj wymienić np. sklepy dla yorków, salony akwarystyki naturalnej czy akwarystyki morskiej. Tak właśnie w praktyce działa targetowanie – właściciel poszukuje wąskiego fragmentu rynku i decyduje się na jego „skolonizowanie”. To strategia dość ryzykowna, ale w przypadku „wstrzelenia się” w rynek może zapewnić świetne zyski i ugruntowaną pozycję biznesową.

Krok 3. – P jak pozycjonowanie Podzieliliśmy zatem rynek na segmenty, a wśród nich wybraliśmy swój target. Kolej na trzeci krok, którym jest pozycjonowanie. Ono również składa się z  dwóch etapów: najpierw dokonujemy pozycjonowania w  poszczególnych segmentach naszej działalności, a  potem dla każdego z  nich tworzymy oddzielną strategię sprzedażową (tzw. marketing mix). Jego cel to stworzenie odpowiedniego wizerunku i  sposobu odbierania naszej firmy w  oczach klientów. W  praktyce

to nic innego, jak zbudowanie renomy i wyróżnienie się na tle konkurencji. Aby przeprowadzić skuteczne pozycjonowanie, trzeba precyzyjnie określić konkurencję rynkową. W tym celu określa się tak zwane punkty różnicujące (POD – points of difference) oraz punkty upodabniające (POP – points of parity). Te pierwsze to cechy (produkty), jakich konkurencyjne firmy nie mają w swojej ofercie, które – po wprowadzeniu do naszej oferty – mogą wyróżnić naszą firmę na ich tle. Z  kolei punkty upodabniające to niezbędne cechy (produkty), które są w ofercie konkurencji i których absolutnie nie może zabraknąć również w naszej ofercie. Na przykład jeśli specjalizujemy się w  akwarystyce, naszymi POD mogą być rzadkie gatunki ryb, krewetek czy roślin, oryginalne dekoracje akwariowe czy trudno dostępne akcesoria. Grupa POP powinna obejmować to, o  co klienci pytają najczęściej, a  więc podstawowe zwierzęta akwariowe, zestawy dla początkujących, filtry, grzałki, napowietrzacze, pokarmy itp. oferowane w co najmniej takim wyborze, jak u konkurencji. Naszym celem powinno być doprowadzenie do sytuacji, gdy wszyscy akwaryści w okolicy na pytanie o  „dobry sklep z  rybami” polecą właśnie nas. Aby to osiągnąć, warto zadbać o  kompletną i  unikalną ofertę. W  tym celu wskazane jest przeprowadzenie dokładnych badań rynku i  znalezienie braków w  ofercie konkurencyjnych firm. Dodatkowo niezbędne jest zagwarantowanie wiedzy naszych doradców i jakości obsługi klienta. To ostatnie jest niezmier-

nie ważne, odróżnia bowiem „sklepy zoologiczne” od „sklepów, w których sprzedaje się produkty dla zwierząt”. W specjalistycznym sklepie zoologicznym, oprócz samego produktu, klient otrzymuje również bezcenne porady na temat opieki nad swoim pupilem, które stanowią unikalną wartość dodaną. Ma również pewność, że w razie wystąpienia kłopotów zawsze może uzyskać dalszą pomoc.

Marketing STP – dlaczego warto? Marketing STP opiera się zatem na świadomym i celowym działaniu prowadzącym do zbudowania od podstaw firmy, której oferta koresponduje z potrzebami wybranej grupy jej klientów i jest dopasowana do rynku, na którym działa. Jego finalnym celem jest stworzenie rozpoznawalnej marki o solidnej pozycji, kojarzącej się z  jakością i  zaufaniem, wyróżniającej się na tle konkurencji i głęboko zakorzenionej w świadomości kupujących. Opisane wyżej etapy nieco żartobliwie można przyrównać do tortu stanowiącego odzwierciedlenie rynku. Krok pierwszy (segmentacja) polega na jego pokrojeniu na prawidłowo dobrane kawałki. Krok drugi (targetowanie) to wybór tych najsmaczniejszych. A  krok trzeci (pozycjonowanie) to nic innego, jak sprawienie, aby wszyscy kupujący oblizywali się nie tylko na ich widok, lecz nawet na samą myśl o nich . Jeśli uda nam się to osiągnąć, to sukces biznesowy naszego przedsiębiorstwa mamy zapewniony!

25


Wsparcie sprzedaży

Doradca klienta w sklepie zoologicznym Zawód czy... pasja? Po co klient przychodzi do sklepu zoologicznego? Przede wszystkim po... wiedzę. Każdy, kto ma doświadczenie w tej branży, wie, że ogromna większość opiekunów zwierząt traktuje sklep nie tylko jako miejsce, w którym może kupić wszystko, co potrzebne dla pupila, lecz także (a czasami wydaje się, że przede wszystkim ) jako „punkt pomocy” w przypadku, gdy pojawią się jakiekolwiek problemy z psem, kotem, akwarium itd. Co więcej, bywają ogromnie zawiedzeni, gdy stojąca za ladą osoba nie potrafi udzielić satysfakcjonującej odpowiedzi na pytania, którymi ją zasypują. W tej sytuacji pierwszoplanowego znaczenia nabiera rola doradcy (tak – doradcy, bo nazwanie kogoś takiego zwykłym sprzedawcą byłoby dla niego potwarzą) zatrudnionego w sklepie zoologicznym, który musi być chodzącym kompendium wiedzy, a po trosze również psychologiem, groomerem i lekarzem weterynarii w jednej osobie. Jak ułatwić mu to zadanie i wspomóc go w codziennej pracy? 26


Doradca – wizytówka sklepu Dobry doradca w sklepie zoologicznym jest równie ważny, jak właściwy dobór produktów, które znajdują się na półkach. Od jego umiejętności, wiedzy i  zaangażowania w  kontakty z klientami w dużej mierze będzie zależało to, jak kupujący będą postrzegać nasz sklep. Szczególnego znaczenia nabiera to w  bardziej specjalistycznych placówkach, gdzie klienci przychodzą z mniej oczywistymi i trudniejszymi do rozwiązania problemami. Ktoś, kto w przystępny sposób potrafi udzielić cennej rady i  poradzić sobie z ich kłopotami, jest wtedy po prostu na wagę złota. Informacje o takiej osobie są często przekazywane „pocztą pantoflową” oraz w  mediach społecznościowych i staje się ona równie ważnym czynnikiem przemawiającym za wyborem naszego sklepu, jak dajmy na to bogata i unikalna oferta czy nawet atrakcyjne ceny. A  jeśli kogoś nie przekonują powyższe argumenty, to mamy jeszcze jeden – i  to koronny, niemożliwy do zakwestionowania. Dobry, wszechstronnie wyszkolony i  dysponujący rozległą wiedzą doradca to klucz do sprawnego funkcjonowania każdego sklepu, bowiem... ktoś taki, jeśli tylko chce, potrafi sprzedać o  wiele więcej towarów niż ktoś stojący za ladą z  przypadku, kto takowych przymiotów nie posiada. A to już bezpośrednio przekłada się na nasze zyski, i to w naprawdę niebagatelny sposób.

należących do tej ostatniej grupy sukcesu biznesowego raczej nam nie zagwarantuje. Niestety, znalezienie dobrego doradcy w dzisiejszych czasach naprawdę nie jest proste. Utrzymujące się od kilku lat niskie bezrobocie sprawiło, że wykwalifikowana oraz uczciwie podchodząca do wykonywania swoich obowiązków osoba raczej nie ma większych problemów ze znalezieniem dobrej posady. Tymczasem praca w  sklepie zoologicznym, choć niewątpliwie ciekawa i  fascynująca, to dość ciężki kawałek chleba, wymagający od idealnego kandydata spełnienia wielu specyficznych wymagań. Jakich? W  pierwszej kolejności wymienia się wiedzę o  zwierzętach domowych i dedykowanych dla nich produktach. Wydaje się jednak, że na etapie zatrudniania nowego pracownika to nie wiedza jest dzisiaj najważniejszą z  zalet idealnego kandydata na doradcę (no, może pomijając wysoce wyspecjalizowane placówki, które poszukują już gotowego i  ukształtowanego w danej dziedzinie pracownika). Oczywiście, jak wspomnieliśmy na wstępie, ma ona kluczowe znaczenie, ale jest akurat tym, co najłatwiej można pracownikowi przekazać. Tym, czego nie sposób nikogo nauczyć, jest natomiast uczciwe podejście do pracy oraz chęć i  zapał do jej wykonywania. Jeśli ktoś zatrudnia się u nas

Dobry doradca w sklepie zoologicznym jest równie ważny, jak właściwy dobór produktów, które znajdują się na półkach. Od jego umiejętności, wiedzy i  zaangażowania w  kontakty z  klientami w  dużej mierze będzie zależało to, jak kupujący będą postrzegać nasz sklep. tylko dlatego, że „musi”, i – co gorsza – manifestuje to (często bezwiednie) swoim zachowaniem, to z takiej osoby lepiej od razu zrezygnować. A jeśli kandydat wręcz tryska entuzjazmem i  rwie się do pracy, to jest to bardzo dobry prognostyk, nawet jeśli poza tym jeszcze niewiele potrafi. Jest jasne, że sam zapał do pracy to nie wszystko – jako przykład można wymienić często zatrudniających się w  sklepach zoologicznych młodych pasjonatów zwierząt domowych. Ktoś, kto od dziecka hoduje rybki, gady, ptaki, jest zapalonym „psiarzem” czy „kociarzem”, często dość naiwnie postrzega zatrudnienie w  zoologii jako spełnienie swoich marzeń i  czuje się, jakby właśnie

Co musi umieć doradca idealny? Wśród doradców zatrudnionych w specjalistycznych sklepach (nie tylko zresztą zoologicznych), podobnie zresztą jak chyba w  każdym innym zawodzie, możemy wyróżnić prawdziwych artystów pasjonujących się swoją pracą i  oddających się jej bez reszty, świetnych rzemieślników, dla których może nie jest ona życiową pasją, ale wykonują ją rzetelnie, sumiennie i  z  zaangażowaniem, a  także osoby, dla których jest ona tylko przykrym, fizjologicznym wręcz obowiązkiem i które od momentu otwarcia sklepu marzą jedynie o  tym, aby mogły już go zamknąć. Z oczywistych względów zatrudnienie pracowników

27


Wsparcie sprzedaży Dobry, wszechstronnie wyszkolony i dysponujący rozległą wiedzą doradca to klucz do sprawnego funkcjonowania każdego sklepu, bowiem... ktoś taki, jeśli tylko chce, potrafi sprzedać o  wiele więcej towarów niż ktoś stojący za ladą z  przypadku, kto takowych przymiotów nie posiada. złapał Pana Boga za nogi („ale fajnie – będą mi płacić za coś, co kocham!”). W przypadku niektórych z tych osób faktycznie tak bywa, wiele szybko się jednak rozczarowuje, bo okazuje się, że praca w sklepie zoologicznym wygląda w  rzeczywistości nieco inaczej (a nawet – zupełnie inaczej), niż to sobie wyobrażali. Jeśli stoi przed nami osoba z  zapałem, chętna do podjęcia pracy w  sklepie, postarajmy się ocenić jej predyspozycje do pracy z  klientami. Idealny kandydat powinien być spokojny, opanowany, umiejący trzymać nerwy na wodzy oraz – przede

wszystkim – kontaktowy, tak by potrafił wykazywać inicjatywę w rozmowie z  kupującym. Powinien również umieć słuchać, co się do niego mówi, oraz unikać konfliktów w  myśl zasady – „nasz klient, nasz pan”. Dobrze też, jeśli posiada przynajmniej podstawy psychologii sprzedaży, choć nie jest to niezbędne, bo akurat tego niemal każdego można nauczyć. Liczy się wreszcie wrażenie, jakie sprawia, bowiem sympatyczna, a  zwłaszcza wesoła i  uśmiechnięta osoba dużo łatwiej zjednuje sobie kupujących i  szybciej nawiązuje z  nimi dobre relacje.

Jak wyszkolić doradcę? Po zatrudnieniu nowego pracownika powinniśmy uważnie przyjrzeć się jego pracy w pierwszych dniach i ocenić, jakie są jego mocne i słabsze strony, a następnie popracować wraz z  nim nad tymi ostatnimi. Praktyka uczy, że wielu wspomnianych już pasjonatów zwierzaków wiedzę o  nich ma w  małym palcu, ale napotyka na problemy w  rozmowach z  klientami i  prowadzeniu procesu sprzedaży. W  takim przypadku najlepszy jest

przykład bardziej doświadczonych pracowników, ale „nowego” można też wysłać na szkolenie sprzedażowe albo zachęcić go do obejrzenia stosownych filmów instruktażowych, których mnóstwo znajduje się w internecie. Warto polecać mu też na bieżąco prasę branżową. Oczywiście, początkowo ma prawo popełniać błędy w rozmowie z klientem, ale należy je na bieżąco korygować. Na jakich kwestiach sprzedażowych warto się skupić? Przede wszystkim: wytłumaczmy początkującemu doradcy, że klient nie przychodzi do sklepu po towar, ale aby zrealizować swoją potrzebę lub rozwiązać problem. Doradca musi więc nauczyć się diagnozować tę potrzebę/problem i  proponować rozwiązania, które zadowolą kupującego; podkreślmy, że musi nauczyć się znajdować produkty idealne dla zaspokojenia indywidualnych potrzeb klienta; nauczmy go, jak mówić o nich językiem korzyści, przedstawiając poszczególne produkty i unikając przy tym nadmiaru niepotrzebnych informacji;

Piotr Łuczka

CEO My Pet Story Sp. z o.o. www.mypetstory.pl

MyPetStory – wiedza o pupilu zawsze w zasięgu ręki!

Aplikacja MyPetStory to skrojone na miarę, nowoczesne narzędzie do prowadzenia sprawnej komunikacji pomiędzy poszczególnymi uczestnikami branży zoologicznej: opiekunami zwierząt domowych, sklepami oraz producentami i dystrybutorami. Poza atrakcyjnymi ofertami sprzedażowymi od sklepów w formie intuicyjnych kuponów podstawową korzyścią dla każdego opiekuna pupila jest nieskrępowany dostęp do bogatej bazy wiedzy będącej zawsze pod ręką na ekranie smartfona. W  aplikacji znajdują się syntetycznie podane informacje dotyczące praktycznie wszystkich aspektów opieki nad pupilem, w tym jego żywienia i pielęgnacji, a także mnóstwo ciekawostek o domowych zwierzakach pozwalających znacząco poszerzyć wiedzę na ich temat. Baza wiedzy MyPetStory to doskonałe rozwiązanie nie tylko dla klientów sklepów, lecz także dla zatrudnionych w  nich doradców. Zamiast szczegółowo tłumaczyć kupującemu, jak dbać o pupila, mogą w prosty sposób odesłać go do aplikacji, oszczędzając w ten sposób swój czas dla kolejnych kupujących. Co więcej, aplikacja pozwoli na efektywną edukację sprzedawcy oraz skuteczne udzielenie przez niego porady nawet opiekunom rzadkich i  nietypowych pupili. W  bazie wiedzy MyPetStory uwzględniliśmy bowiem aż 222 gatunki zwierzaków i – uwaga! – 440 ras psów, kotów, królików, świnek morskich i kanarków. Baza ta będzie stale rozbudowywana i dostosowywana do zmieniających się potrzeb i oczekiwań współczesnej zoologii! Start aplikacji w kanale B2C już 20 lutego 2021 r.! Dowiedz się więcej na www.mypetstory.pl

28


dodajmy, że powinien wiedzieć, co jeszcze może zaproponować klientowi kupującemu dany produkt, aby ten mógł zostawić w sklepie więcej pieniędzy; doradźmy mu, jak sprawić, aby kupujący wyszedł zadowolony z  transakcji i  w  poczuciu, że nasz sklep jest miejscem, do którego powinien regularnie powracać, gdyż znajdzie w  nim doskonałą obsługę, która potrafi wyjść naprzeciw jego oczekiwaniom. Dla spełnienia tych założeń niezbędna jest również gruntowna wiedza o  domowych pupilach oraz dedykowanych dla nich produktach. Jak już wspomnieliśmy, jest to jednak coś jak najbardziej przyswajalnego, co – zwłaszcza osoba z pasją – chłonie niczym przysłowiowa gąbka. W  tym celu warto wskazać nowemu pracownikowi ciekawe strony internetowe, zadbać o posiadanie w sklepie literatury fachowej w postaci książek i czasopism oraz korzystać ze wszelkiego rodzaju szkoleń oferowanych często

bezpłatnie przez naszych dostawców. Regularne wysyłanie pracownika na tego typu spotkania powinniśmy traktować nie jako stratę jego czasu, ale wartościową inwestycję, która szybko nam się zwróci dzięki większej sprzedaży.

Jak podnieść efektywność pracy doradcy? Sposobów na to jest wiele – bardzo ważne jest zapewnienie właściwej atmosfery w pracy, życzliwe podejście, wyrozumiałość i  zagwarantowanie możliwości rozwoju zawodowego. Jednak nie da się ukryć, że na dłuższą metę nie uda się utrzymać zapału i zaangażowania pracownika bez jeszcze jednego, niezmiernie ważnego czynnika – mowa oczywiście o  najsłynniejszym wynalazku Fenicjan, czyli o pieniądzach. I w tym momencie dochodzimy też do pytania, jak utrzymać dobrego pracownika w sklepie?

Niestety, wielu świetnych, doświadczonych doradców rozstaje się z pracą w  sklepie zoologicznym właśnie z  powodu pieniędzy... Standardowa pensja doradcy przestaje ich bowiem satysfakcjonować, najczęściej gdy w  ich życiu pojawia się rodzina i  dodatkowe wydatki. Jak temu zapobiec? Cóż, jeśli zależy nam na utrzymaniu dobrego pracownika, jedynym wyjściem jest pójście na ustępstwa, również finansowe, i  zagwarantowanie mu możliwości lepszych zarobków, np. przez skonstruowanie uczciwego systemu premiowego pozwalającego na czerpanie dodatkowych korzyści z  wydajniejszej pracy. Wbrew pozorom to naprawdę się opłaca, bowiem sprawny i  zmotywowany doradca jest w  stanie bardzo szybko zarobić na swoją premię, generując przy tym znaczne, dodatkowe korzyści dla sklepu. A  my unikniemy niepotrzebnego stresu, dodatkowej pracy i straty czasu na szkolenie jego następcy. Takie rozwiązanie jest więc naprawdę korzystne, i to dla obu stron!

REKLAMA


Pies

Jak karmić psy dużych ras od szczeniaka po seniora? tech. wet. Agnieszka Cholewiak-Góralczyk „Ale wielki pies! Ileż to on musi jeść!?” – takie pytanie ciśnie się nam najczęściej na myśl, gdy widzimy idącego ulicą doga czy mastifa. To prawda, natury się nie oszuka i duży zwierzak musi pochłaniać więcej karmy, niż dajmy na to chihuahua czy maltańczyk. O wiele ważniejsze jest jednak to, co ląduje w misce psiego olbrzyma. Przedstawiciele dużych ras mają bowiem specyficzne potrzeby żywieniowe na każdym etapie ich życia, począwszy od słodkiego (choć może nie malutkiego ) szczeniaczka po dystyngowanego, czworonożnego weterana. Co więcej, nie respektując tych potrzeb, łatwo można wyrządzić pupilowi wielką krzywdę i znacząco obniżyć komfort jego życia... Każdy psi opiekun chce, aby jego pies jadł zdrowo, a  do tego z  apetytem. W  dobie bogactwa możliwości nie jest to prosta sprawa, szczególnie że psy to gatunek, który charakteryzuje wielka różnorodność – mamy chociażby różnorodne typy użytkowe, takie jak psy towarzyszące, psy

30

pracujące (na przykład myśliwskie i obronne), psy ras pierwotnych (wyścigowe, zaprzęgowe). Psy dzielimy także według masy ciała na rasy typu: „toy” (1–4 kg), małe (5–10 kg), średnie (11–25 kg), duże (26–45 kg) i  olbrzymie (46–110 kg). Psy duże i olbrzymie różnią się między sobą nie tylko bu-

dową ciała. Dostrzega się też różnice w wymaganiach dotyczących ich aktywności. W  poniższym artykule zajmiemy się rasami powyżej 25 kg – czyli dużymi i  olbrzymimi. Ich żywienie jest nieco odmienne od tego psów ras małych i  średnich ze względu na ich


specyficzne potrzeby. Żywienie ma kluczowe znaczenie dla zdrowia – zapewnia prawidłowy wzrost i rozwój w szczenięctwie. Do mojego gabinetu z  dużych ras najczęściej trafiają bernardyny, mastify, nowofundlandy, leonbergery i  dogi, ale dużych ras jest zdecydowanie więcej i  cieszą się one w  naszym kraju sporą popularnością. Wymagają – jak każdy pies – odpowiednio zbilansowanej diety uwzględniającej ich aktywność, która może być różna zależnie od rasy i wykonywanej pracy. Inaczej żywi się psa sportowego, a  inaczej tego, którego aktywność ogranicza się do dwóch spacerów dziennie. W  diecie należy także uwzględnić wszelkie indywidualne kwestie, takie jak chociażby ewentualne alergie pokarmowe, upodobania psiaka, ale i  możliwości opiekuna. Żywienie dużego bądź olbrzymiego psa może być finansowym wyzwaniem. Opiekunowie takich zwierząt częściej korzystają z  tego powodu z suchej karmy – jest tańsza w  przeliczeniu na uzyskanie jednej kalorii w porównaniu z karmą mokrą oraz zajmuje w  domu mniej miejsca niż zamówienie puszek na chociażby miesiąc. Dieta BARF jest rzadziej wybierana – ze względu na wysokie koszty, ale mam i takich pacjentów!

Szczeniaki Zacznijmy jednak od początku. Żywienie szczeniąt to jedno z największych wyzwań zarówno dla hodowców, jak i  opiekunów. W  przypadku ras dużych i olbrzymich mamy dłuższy niż u  małych psów okres wzrostu przy jednocześnie bardziej intensywnym przyroście masy ciała. Rasa jest istotna, ponieważ pozwala określić tempo wzrostu. W  przypadku psów nierasowych pozostaje nam aktualna masa ciała zwierzęcia oraz dostosowywanie dawki pokarmowej zgodnie z  jej przyrostami. Psy omawianych w  artykule ras dużych i  olbrzymich zazwyczaj połowę swojej pełnej wielkości osiągają w 5. miesiącu życia. Następnie u  bardzo dużych ras tempo wzrostu zwalnia. Będąc w  wieku około dwóch lat, uzyskują docelowe rozmiary. Dodatkowo należy pamiętać, że okres ten jest momentem, w którym budujemy prawidłowe nawyki żywieniowe psa, a  prawidłowy wzrost i  rozwój szczeniaka to solidny fundament jego zdrowia w wieku dorosłym.

Jakość żywienia w okresie wzrostu a podatność na choroby w wieku dorosłym jest niepodważalna. Chociażby badania z 2020 r. wskazują, że podawanie zarówno suce w ciąży, jak i szczeniakom suchej karmy prowadzi do zwiększonego ryzyka wystąpienia alergii u tych szczeniąt. U zwierząt żywionych dietą surową to ryzyko jest obniżone! Jesteś tym, co jesz, a  Twój pies będzie tym, czym go żywisz za młodu. Dlatego tak ważna jest dbałość o  prawidłowe żywienie, już od pierwszych posiłków. Należy także zwrócić uwagę na fakt, że okres intensywnego wzrostu jest szczególnie istotny u  szczeniąt ras dużych. Błędne postępowanie żywieniowe w tym okresie, które będzie skutkowało zbyt szybkim albo zbyt powolnym wzrostem, będzie miało wpływ na funkcjonowanie psów w życiu dorosłym. Każdy psi opiekun z  własnej obserwacji wie, że zapotrzebowanie psów rosnących na energię jest zdecydowanie wyższe niż psów dorosłych, jednakże wraz z ich wzrostem stopniowo się obniża. Zakłada się, że do czasu osiągnięcia pięćdziesięciu procent końcowej masy ciała przez psa zapotrzebowanie energetyczne jest trzykrotnie wyższe niż wartość spoczynkowego zapotrzebowania energetycznego. Po tym stopniowo obniża się, by po osiągnięciu przez zwierzę 80% docelowej masy ciała było ono dwukrotnie wyższe. To, na co należy zwracać szczególną uwagę

Żywienie szczeniąt to jedno z największych wyzwań zarówno dla hodowców, jak i opiekunów. W przypadku ras dużych i  olbrzymich mamy dłuższy niż u  małych psów okres wzrostu przy jednocześnie bardziej intensywnym przyroście masy ciała. u szczeniąt ras dużych i olbrzymich, to fakt, aby ilość energii podawanej w  pokarmie nie była wyższa od zapotrzebowania na nią. Jeśli dopuścimy do nadmiaru energii, to możemy mieć przyspieszenie wzrostu, co może doprowadzić do rozwinięcia się nieprawidłowości dotyczących układu kostnego. Nadwaga nigdy nie jest wskazana, a start życia ze zbędnymi kilogramami to zwiększone ryzyko rozwoju chorób, na przykład cukrzycy.

Jakie składniki są niezbędne w żywieniu psa? Zarówno szczenięta, psy dorosłe, jak i psi seniorzy potrzebują w swojej diecie odpowiedniej podaży białka oraz tłuszczy. Jeśli chodzi o węglowo-

31


Pies

mgr farm. Łukasz Sitek Kierownik Hurtowni Beaphar www.beaphar.com

Sposób żywienia psów dużych ma kluczowe znaczenie dla ich zdrowia i rozwoju. Niestety, nie ma jednej uniwersalnej karmy odpowiedniej dla wszystkich ras i grup wiekowych psów. Dlatego też bardzo istotnym elementem diety jest odpowiednia suplementacja. By zapewnić prawidłowy rozwój psa od pierwszych tygodni jego życia, należy sięgnąć po mleko dla szczeniąt Beaphar Lactol, które zawiera odpowiednio zbilansowane ilości białka, tłuszczu, cukru i mikroelementów. W okresie intensywnego wzrostu należy wspomagać psa preparatem zawierającym najistotniejsze składniki odżywcze, które w karmie mogą zostać pominięte. Preparat Beaphar Super Lekker zawiera wszystkie ważne minerały, witaminy i składniki odżywcze, których pies potrzebuje codziennie, i może być stosowany jako przekąska między posiłkami. Preparat ten może być stosowany u psów w każdym wieku od szczeniaka po seniora, natomiast w przypadku ras dużych należy pamiętać o odpowiednim dawkowaniu tych środków.

dany, to ich dodatek nie jest niezbędny w diecie psa poza specyficznymi stanami zdrowotnymi i  fizjologicznymi. Jednakże można zaobserwować, że wiele psów odnosi korzyść z obecności warzyw i  owoców w  diecie. Powinny być one jednak jej uzupełnieniem – nie podstawą. Jeżeli pies żywiony dietą BARF odmawia spożywania warzyw – nie należy go zmuszać. Zwiększa to wyzwanie finansowe dla opiekuna i to jest problem, nad którego rozwiązaniem należy się pochylić.

Białko Białko jest niezbędne, aby pies mógł prawidłowo rosnąć i rozwijać się. Jest podstawowym materiałem budulcowym u  młodych zwierząt. Zapotrzebowanie szczeniąt na białko jest odmienne pod względem jako-

Psy ras dużych i olbrzymich zazwyczaj połowę swojej pełnej wielkości osiągają w  5.  mie­ siącu życia. Następnie u  bardzo dużych ras tempo wzrostu zwalnia. Będąc w wieku około dwóch lat, uzyskują docelowe rozmiary.

32

ściowym i ilościowym z  zapotrzebowaniem psów dorosłych. Rosnący organizm potrzebuje go o  wiele więcej, a wraz z jego rozwojem zapotrzebowanie zmniejsza się. Jednoznaczne określenie zapotrzebowania psa na białko nie jest możliwe, ponieważ zależy od indywidualnych potrzeb każdego zwierzęcia (jego stan fizjologiczny, aktywność, nawet rodzaj okrywy włosowej!). Duże znaczenie ma też jakość i strawność białka, jego skład aminokwasowy, kaloryczność diety. Uwaga: nie należy bez wskazań zdrowotnych zmniejszać poziomu białka w  diecie psa seniora. Może to być szkodliwe dla jego zdrowia! To, że pies jest już w  podeszłym wieku nie sprawia, że automatycznie jego zapotrzebowanie na białko zmniejsza się.

Tłuszcze Tłuszcze to podstawowe źródło energii oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych. Są niezbędne, aby możliwe było wchłanianie witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (A, D, E, K). Uwaga! Tłuszcz ma o wiele więcej kalorii w jednym gramie niż białko bądź węglowodany. Zbyt tłusta dieta to prosta droga to nadmiernej masy ciała! Pokarm dla psów rosnących powinien zawierać co najmniej 10% w  suchej masie, ale znowu – jest to zależne od kwestii indywidualnych i  jego podaż może sięgać 25% w  su-

chej masie. U psów dorosłych podaż dostosowujemy do danego osobnika, tego, czy jest to pies pracujący bądź sportowy, którego zapotrzebowanie będzie zdecydowanie wyższe. Należy pamiętać o  uzupełnianiu diety o kwasy EPA i DHA, co jest szczególnie istotne w  przypadku psich seniorów i szczeniąt.

Wapń i fosfor To, co szczególnie istotne przy omawianiu żywienia ras dużych i  olbrzymich, to temat wapnia i fosforu! Nadal pokutują niebezpieczne mity na ten temat. Zacznijmy jednak od tego, że wapń i fosfor to dwa kluczowe dla rozwoju organizmu składniki. Wapń jest głównym składnikiem mineralnym kości i  zębów. Szczeniaki potrzebują większych ilości wapnia i  fosforu w  diecie niż psy dorosłe – dotyczy to psów wszystkich wielkości i  ras. Bardzo istotny jest fakt, że początkowo szczenięta wchłaniają wapń w  sposób bierny, więc ilość wapnia wchłoniętego możemy traktować jako odzwierciedlenie ilości wapnia w pokarmie. Z tego powodu nadmiar wapnia w pokarmie skończy się nadmiarem wapnia w organizmie. Zmienia się to w okolicach 10. miesiąca życia. Wtedy zwierzę zaczyna być w  stanie zahamować wchłanianie wapnia, jeżeli jest go w  organizmie zbyt dużo. Szczenięta żywione


karmami komercyjnymi (bądź PRAWIDŁOWO zbilansowanymi dietami przygotowywanymi przez opiekuna w domu) otrzymują pokarm, który spełnia ich zapotrzebowanie na wapń. Należy bardzo mocno akcentować ten fakt szczególnie przy szczeniętach ras dużych i olbrzymich, gdyż większość zaburzeń szkieletowych związanych z intensywnym wzrostem jest spowodowana nadmiarem energii i wapnia w diecie. Jest to kluczowe, ponieważ wiele osób nadal wierzy, że stosunek wapnia do fosforu dla szczeniąt ras dużych powinien być wyższy niż dla szczeniąt ras małych, gdy w  rzeczywistości jest zupełnie odwrotnie. Nie należy wprowadzać do diety szczenięcia rasy dużej lub olbrzymiej dodatkowych dawek wapnia, ponieważ możemy mu zaszko-

dzić. Jeśli zwierzę je pokarm dostosowany do swoich potrzeb, absolutnie odradzajmy takie pomysły!

Przekarmianie! Niestety, wielu z moich psich pacjentów – tych dużych i  olbrzymich też – ma problemy z nadmierną masą ciała. Zawsze należy uczulać opiekuna, żeby dawka pokarmowa była dostosowana do poziomu aktywności i  potrzeb jego pupila. Nie można podawać karmy na oko, nie należy dawać dodatkowych dawek bez określenia, ile zwierzę tak naprawdę potrzebuje. Większość opiekunów nie przelicza zapotrzebowania energetycznego zwierzęcia i  nie wie, ile ono tak naprawdę potrzebuje kalorii dziennie. Zawsze warto poruszać ten

Inspiruj

klientów do zakupu, lokując produkty przy poradach!

WYBIERZ PRODUKT I DOPASUJ TEMAT

Rejestrujesz – Zyskujesz www.mypetstory.pl/panel

temat z opiekunem, który potrzebuje porady w zakresie żywienia. Warto też wspomnieć, że karma sucha ma zazwyczaj około 350–380 kalorii w  100 gramach, a karma mokra uśredniając – około 100 kalorii w 100 gramach.

Uwaga na stawy! Za problemami z nadmierną masą ciała lubią podążać kolejne choroby, takie jak problemy ze stawami. W obciążonych stawach mogą pojawić się zmiany zwyrodnieniowe, które będą sprawiać psu ból i  problemy z  poruszaniem się. W przypadku psów starszych jest to też często występujący problem. Odpowiednie żywienie od początku życia psiaka, prawidłowa masa ciała oraz dbałość o aktywność fizyczną przez całe życie są absolutną


Pies

Maria Milczarek

Specjalista ds. żywienia, autorka wielu artykułów na temat żywienia zwierząt towarzyszących Complete Dog – Food & Mind www.complete-dog.com

Szczenięta ras dużych i olbrzymich osiągają docelową wielkość znacznie później niż psy ras mniejszych. Zamknięcie płytek wzrostu następuje między 18. a  24. miesiącem życia. Do tego czasu powinny być żywione karmą dla szczeniąt, bogatą w białko zwierzęce niezbędne do prawidłowego rozwoju. U psów dorosłych dużych ras należy natomiast uważać na przekarmianie. Prowadzi ono do obciążania układu kostnego i nadmiaru kilogramów. Bogata w białko, tłuszcze zwierzęce oraz warzywa i owoce karma Genesis Deep Canyon to idealne rozwiązanie dla psów ras dużych. Zgodnie z normami żywieniowymi FEDIAF zawiera ona odpowiedni stosunek wapnia do fosforu. Wpływa to na prawidłową budowę i funkcjonowanie układu kostnego. Dodatek warzyw i owoców o niskim indeksie glikemicznym ułatwia utrzymanie prawidłowej masy ciała psa. W przypadku psów ras większych ważne są też odpowiednie nawyki żywieniowe już od pierwszych etapów życia. Dzielenie dziennej dawki karmy na kilka (2–3) mniejszych porcji, regularność podawania jedzenia to dobre praktyki, które pomogą uchronić psa przed późniejszymi problemami żołądkowymi.

podstawą dbałości o stawy (i o zdrowie!). Na rynku znajdziemy bogactwo preparatów, które mogą pomóc psu w walce z tą dolegliwością, ale nie zastąpią one wyżej wymienionych podstaw.

Jak często karmić? Pytanie o to, jak często karmić psa, pojawia się na każdej konsultacji dietetycznej, a  jest to kwestia mocno indywidualna i  tutaj zawsze należy zwracać uwagę na reakcje psiego organizmu. Rozsądnym założeniem jest podzielenie dawki pokarmowej psom dorosłym na dwa, a  nawet trzy posiłki dziennie. Należy jednak zawsze podążać za psem i  obserwować, czy inne rozwiązania nie będą dla niego korzystniejsze. Ze względu na ryzyko skrętu żołądka należy przypominać

Zarówno szczenięta, psy dorosłe, jak i psi seniorzy potrzebują w  swojej diecie odpowiedniej podaży białka oraz tłuszczy. Jeśli chodzi o  węglowodany, to ich dodatek nie jest niezbędny w  diecie psa poza specyficznymi stanami zdrowotnymi i fizjologicznymi.

34

o konieczności zapewnienia psu odpoczynku po posiłku oraz nie dopuszczać do bardzo szybkiego jedzenia. Pomocne mogą być miski spowalniające.

Posiłki przygo­towywane przez opiekuna w domu Poza karmami komercyjnymi istnieje też możliwość przygotowywania posiłków przez opiekunów w  domu. Jest to opcja ciesząca się rosnącą popularnością, jednakże należy podkreślić, że takie żywienie wymaga szczegółowej wiedzy na temat zapotrzebowania na poszczególne składniki odżywcze, w tym energetyczne, tak aby zagwarantować optymalny i pra-

widłowy wzrost młodego szczenięcia, następnie odpowiednie odżywienie dorosłego psa i psiego seniora.

Podsumowanie Obecnie na rynku znajduje się bogactwo karm komercyjnych, co pozwala na wybranie satysfakcjonującego rozwiązania zarówno dla psa, jak i jego opiekuna. Można także samodzielnie przygotowywać psie posiłki, ale nie polecam tego rozwiązania bez odpowiedniej wiedzy bądź wsparcia dietetyka. Przy szczeniętach ras dużych i olbrzymich może być to szczególnie niebezpieczne rozwiązanie. Należy pamiętać, że nie istnieje jedno uniwersalne rozwiązanie żywieniowe odpowiednie dla wszystkich ras i grup wiekowych psów. Zawsze musimy podchodzić do psa indywidualnie.


DLA PSÓW I KOTÓW

Fipronil FIPROtec® - 50 mg roztwór do nakrapiania dla kotów, 67 mg roztwór do nakrapiania dla małych psów, 134 mg roztwór do nakrapiania dla średnich psów, 268 mg roztwór do nakrapiania dla dużych psów, 402 mg roztwór do nakrapiania dla bardzo dużych psów, Fiprotec Spray na skórę i sierść dla kotów i psów. Jedna pipeta o pojemności 0,5 ml/0,67 ml/1,34 ml/2,68 ml/ 4,02 ml roztworu zawiera: Fipronil 50,0 mg/67,0 mg/134,0 mg/ 268,0 mg/402,0 mg/Butelka z pompką o pojmności 100 ml zawiera roztwór fipronilu w stężeniu 2,5 mg/ml Wskazania lecznicze: SPOT-ON - Do zwalczania i zapobiegania inwazji pcheł (Ctenocephalides felis) u psów / kotów. Czas trwania ochrony przeciwko inwazjom pcheł u psów / kotów wynosi 5 tygodni. Do zwalczania inwazji kleszczy (Ixodes ricinus). Kleszcze (Ixodes ricinus) na zwierzęciu zostaną zabite w ciągu 48 godzin. Zastosowanie produktu nie chroni przed nową inwazją kleszczy. Produkt zabezpiecza przed inwazją nowych kleszczy (Dermacentor reticulatus, Rhipicephalus sanguineus) u psów od 7 dnia do 28 dnia po aplikacji produktu. Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania. SPRAY - Leczenie i zapobiegnie infestacji pcheł (Ctenocephalides spp.) i kleszczy (Ixodes spp., w tym Ixodes ricinus) u kotów i psów. Leczenie infestacji pasożytów Trichodectes canis u psów i Felicola subrostratus u kotów. Skuteczność owadobójcza w przypadku nowych infestacji dojrzałych form pcheł utrzymuje się do 2 miesięcy u kotów i do 3 miesięcy u psów, w zależności od warunków środowiskowych. Produkt wykazuje skuteczność roztoczobójczą wobec kleszczy, utrzymującą się do miesiąca, w zależności od warunków środowiskowych. Przeciwwskazania: Ze względu na brak dostępnych danych produkt (Fiprotec 50 mg) nie powinien być stosowany u kotów poniżej 8 tygodnia życia i/lub o masie ciała poniżej 1 kg. Ze względu na brak dostępnych danych produkt (Fiprotec 67 mg/ 134 mg/268 mg/402 mg) nie powinien być stosowany u psów poniżej 8 tygodnia życia i/ lub o masie ciała poniżej 2 kg. Nie stosować, w przypadku chorób (np. chorób układowych, gorączki …) lub u zwierząt w trakcie rekonwalescencji. Nie stosować u królików z powodu zagrożenia reakcjami niepożądanymi a nawet śmiercią. Nie stosować w przypadku nadwrażliwości na substancję, czynną lub na dowolną substancję pomocniczą. Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania Przedstawiciel podmiotu odpowiedzialnego w Polsce; Beaphar Polska Sp. Z o.o., 84-240 Reda, UL. Ogrodników.

Upewnij się, że to, co gryzie to tylko miłość

Beaphar Canishield®. NAZWA; Beaphar Canishield®, obroża z deltametryną dla psów dużych L 65cm, obroża z deltametryną dla psów małych i średnich S\M 48cm. ZAWARTOŚĆ SUBSTANCJI CZYNNEJ; obroża dla dużych psów L 65cm zawiera 1,04g deltametryny, obroża dla psów małych i średnich S\M 48cm zawiera 0,77g deltametryny. WSKAZANIA LECZNICZE; do zwalczania i zapobiegania inwazji pcheł (Ctenocephalides fellis) u psów. Czas trwania ochrony przeciwko inwazjom pcheł wynosi 16 tyg. Do zwalczania inwazji kleszczy (Ixodes ricinus). Maksymalną skuteczność przeciwko kleszczom osiąga 7 dni po aplikacji. Trwanie ochrony do 6 m-cy. Bezwonny. Nie systemowy. PRZECIWSKAZANIA; Nie stosować u psów poniżej 7 tyg. życia. Nie stosować u kotów. Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania. Przedstawiciel podmiotu odpowiedzialnego w Polsce; Beaphar Polska Sp. Z o.o., 84-240 Reda, UL. Ogrodników.


Pies

Rosnę zdrowo! Dlaczego właściwa suplementacja szczeniąt dużych ras jest tak ważna? prof. dr hab. Michał Jank

Zakład Farmakologii i Toksykologii, Katedra Nauk Przedklinicznych, Instytut Medycyny Weterynaryjnej SGGW w Warszawie

Czy wiedzą Państwo, czym różni się szczeniak psa dużej rasy od szczeniaka psa rasy małej? Przede wszystkim tym, że – aby osiągnąć docelowe rozmiary – musi co najmniej kilkadziesiąt razy powiększyć swoją masę urodzeniową. Proces ten trwa stosunkowo długo, zaś w tym czasie tempo wzrostu zwierzaka jest niebywale szybkie. Wszelkie niedobory żywieniowe pojawiające się na tym etapie mogą zaburzyć wzrost pupila i przyczynić się do powstania istotnych wad jego budowy. Dlatego szczególnie ważna jest fachowa suplementacja szczeniąt psich olbrzymów. Podkreślmy to jeszcze raz – fachowa – bowiem prowadzona nieprawidłowo, może przynieść czworonogowi więcej szkód niż pożytku... 36


Chociaż do utrzymania właściwego sobie tempa wzrostu szczeniak dużej rasy musi dostać więcej pokarmu w misce, to jednak pokarm ten musi mieć mniejszą gęstość energetyczną i  zawierać mniej wapnia w przeliczeniu na kilogram niż pokarm dla szczeniąt ras małych.

Żywienie szczeniąt to temat niezwykle istotny z punktu widzenia opiekunów zwierząt, ponieważ z jednej strony pragną oni zrobić wszystko, aby ich ukochane zwierzęta prawidłowo rosły i  rozwijały się, a  z  drugiej strony to okres, w którym wielu opiekunów uczy się dopiero tego, co to znaczy być opiekunem zwierzęcia, stąd możliwość popełnienia w tym okresie błędów żywieniowych (i nie tylko) jest niezwykle duża.

Szczenięta ras małych a szczenięta ras dużych Szczenięta różnych ras różnią się między sobą przede wszystkim wielkością, a co za tym idzie – tempem wzrostu. W podobnym okresie czasu szczenię rasy małej rośnie do 3 kg masy ciała, zaś rasy dużej do 40 kg albo i  do 60 kg. Ale chociaż do utrzymania właściwego sobie tempa wzrostu szczeniak dużej rasy musi dostać więcej pokarmu w misce, to jednak pokarm ten musi mieć mniejszą gęstość energetyczną i zawierać mniej wapnia w przeliczeniu na kilogram niż pokarm dla szczeniąt ras małych. Wynika to z  faktu, że szczenięta ras dużych powinny rosnąć równomiernie przez dłuższy okres czasu i niezwykle istotne jest uniknięcie momentu „szczytu wzrostu”, kiedy przyrost masy kości nie nadąża za przyrostem masy mięśni i zwierzę zaczyna kuleć. Dlatego przyjmuje się, że jeżeli karma dla szczeniaka ras dużych będzie zawierała mniej kalorii i  mniej wapnia, to wzrost szczenięcia nie będzie miał swojego szczytu w okresie między 3. a 5. miesiącem życia i  trochę rozciągnie się w  czasie, np. między 3. a  7. miesiąc życia. Wtedy istnieje duża szansa na uniknięcie problemów ze stawami i kośćmi. Generalnie trudno określić, jaka jest prawidłowa szybkość wzrostu szczeniąt, ale niektórzy opiekunowie oceniają ją, mierząc wielkość przyrostu masy ciała na tydzień. Można np. przyjąć, że w okresie między 12. a  20. tygodniem życia szczenię basseta powinno przyrastać około 1 kg masy ciała na tydzień. Jeżeli będzie przyrastało około 700 gram, to jest to przyrost zbyt wolny, ale jeżeli 1,2 kg, to może to w efekcie po 5.–6. miesiącu spowodować nadwagę i  problemy ze stawami. Dlatego im szczenię jest większej rasy, tym proces jego wzrostu powinien być dłuższy. Niektórzy sugerują nawet,

że wzrost szczeniąt ras olbrzymich powinien zakończyć się w wieku około 1,5 roku czy nawet później. Podaż energii i  podaż wapnia to jednak cechy karmy podawanej szczeniętom, które są niezależne od różnego rodzaju suplementów diety podawanych w celu zapewnienia optymalnego wzrostu i prawidłowego rozwoju funkcji życiowych. Dlatego nawet w sytuacji, gdy jesteśmy w stanie zapewnić szczeniakom wysokiej jakości suplementy, nie wolno zapominać, że podstawą żywienia szczeniaka dużej rasy jest odpowiednio zbilansowana i  bezpieczna karma. Natomiast podawaniu suplementów powinna przyświecać jedna podstawowa zasada – ich ilość w  pokarmie nie powinna powodować zaburzenia równowagi białkowo-energetycznej podawanej karmy.

Czy suplementować? Teoretycznie odpowiedź na to pytanie jest prosta – jeżeli zwierzę otrzymuje karmę pełnoporcjową zbilansowaną zgodnie z zapotrzebowaniem pokarmowym zwierząt rosnących, nie ma konieczności podawania suplementów. Bardzo często jednak opiekun tylko połowicznie słucha naszych zaleceń – faktycznie podaje karmę pełnoporcjową, ale jednocześnie, nie przyznając się do tego, kupuje (w  internecie) suplementy, które regularnie stosuje. Najczęściej prawda o  takich praktykach wychodzi na jaw dopiero w momencie, w którym pojawił się problem (np. deformacje kończyn) i wtedy lekarz musi coś z tym zrobić. W  praktyce bardzo często spotykam się z  sytuacjami, w  których opiekun po prostu podaje zwierzęciu dodatkowy pokarm, ponieważ uważa, że „to nie jest możliwe, aby taki szczeniak najadł się chrupkami”. Ale w wielu przypadkach takie praktyki wynikają po prostu z niewiedzy. Opiekun zwyczajnie nie wie, że szczenię dużej rasy posiada mniejsze zapotrzebowania na energię i na wapń (w przeliczeniu na kg masy ciała) niż szczenię małej rasy, że podawanie do picia mleka zamiast wody jest źródłem dodatkowej energii, że z punktu widzenia fizjologii wzrostu znacznie lepiej jest, aby szczenię rosło wolniej, ale równomiernie, że karma sucha ma przeciętnie niemal czterokrotnie większą gęstość energetyczną niż karma wilgotna (puszkowa czy karma domowa) itp. Nie wiadomo jednak, czy nawet wiedząc to wszystko, opiekunowie nie chcieli-

37


Pies

Nawet w sytuacji, gdy jesteśmy w  stanie zapewnić szczeniakom wysokiej jakości suplementy, nie wolno zapominać, że podstawą żywienia szczeniaka dużej rasy jest odpowiednio zbilansowana i bezpieczna karma.

by mimo wszystko w jakiś specjalny sposób wzbogacić diety swojego pupila. Na to wszystko nakłada się także stałe rozszerzane naszej wiedzy na temat biologicznego działania różnych składników pokarmowych, a  w  szczególności korzystnego wpływu ich stosowania u  zwierząt rosnących. Stale odkrywane jest nowe działanie substancji i składników pokarmowych, które nie są standardowo wykorzystywane podczas produkcji karm komercyjnych, a które mogą ułatwić wzrost i rozwój szczeniąt lub kociąt. Dlatego coraz częściej zaleca się, aby były one dodawane do diety zwierząt jako dodatki pokarmowe.

Po co suplementować? Immunostymulacja Immunostymulacja zwierząt rosnących wzbudza wielkie zainteresowanie opiekunów i hodowców zwierząt, ponieważ pobudzanie rozwoju mechanizmów odpornościowych może ułatwić zabezpieczenie zwierząt przed chorobami zakaźnymi, które mogą je zaatakować w okresie wzrostu. Wielu producentów karm deklaruje, że podawanie produkowanych przez nich karm zapewnia „silny układ immunologiczny”. To z  kolei mogłoby oznaczać, że do rozwoju i  stymulacji układu immunologicznego konieczne jest stałe podawanie tej karmy. Jest w tym jednak tylko część prawdy – immunostymulanty pokarmowe mogą faktycznie poprawiać wskaźniki odpornościowe u psów i w mniejszym stopniu u kotów. Dotyczy to szczególnie beta-glukanu, który jest obecnie przedmiotem bardzo intensywnych badań naukowych. Jest to polisacharyd będący wyciągiem ze ścian komórkowych m.in. drożdży Sacharomyces cerevisiae, który bardzo silnie stymuluje odporność nieswoistą – m.in. zwiększa aktywność makrofagów. Jednym z  najciekawszych uzyskanych niedawno wyników badań jest stwierdzenie znacznego wzrostu mian przeciwciał poszczepiennych u szczeniąt, które w okresie

38

wykonywania szczepień przeciwko nosówce i wściekliźnie otrzymywały jednocześnie przez kilka tygodni beta-glukan. Takie wyniki mogą zachęcać lekarzy do rutynowego stosowania doustnego beta-glukanu w  okresie wykonywania szczepień, ponieważ poprawi to ich skuteczność. Ale z drugiej strony nie wiadomo, czy nadmierna immunostymulacja jest całkowicie bezpieczna. Zaburzenia związane z  nadmierną immunostymulacją są bardzo trudne w  leczeniu – dotyczyć to może kwestii związanych z  np. alergiami czy autoagresją. Wszelkie choroby tła immunologicznego to najczęściej choroby wynikające z  nadmiernego pobudzenia układu immunologicznego, a nie z jego niedoboru. Dlatego immunostymulacja powinna być prowadzona jedynie przez pewien okres czasu i w bardzo ściśle określonym celu. A to oznacza, że substancje takie jak beta-glukan nie powinny znajdować się w karmach przeznaczonych do stałego podawania. Jeżeli trzeba go podać, to najlepiej w postaci suplementu. Rozwój przewodu pokarmowego Rozwój i dojrzewanie przewodu pokarmowego zwierząt to proces bardzo istotny nie tylko w przypadku psów i  kotów, lecz także zwierząt gospodarskich, u  których szybkie i  bezproblemowe przejście z  mleka na pokarm stały jest niezbędne do uzyskania odpowiednich wyników produkcyjnych. Do tego konieczny jest szybki rozwój kosmków jelitowych, które zapewniają odpowiednią powierzchnię chłonną dla składników pokarmu. Jednym z  najważniejszych czynników troficznych pobudzających rozwój nabłonka przewodu pokarmowego jest już sama obecność pokarmu stałego w  jelicie, który działając mechanicznie, pobudza kosmki jelitowe do wzrostu. W ostatnich latach prowadzono także intensywne badania nad lektyną – związkiem izolowanym z nasion fasoli zwyczajnej, który przyspiesza dojrzewanie przewodu pokarmowego u prosiąt. I chociaż preparaty zawierające lektynę nie były dotychczas badane u  psów czy kotów,


nie jest wykluczone, że w najbliższej przyszłości zaczną wzbudzać zainteresowanie lekarzy weterynarii małych zwierząt. Dużo bardziej klasyczną metodą wspomagania rozwoju przewodu pokarmowego szczeniąt jest stosowanie substancji modyfikujących skład mikroflory jelitowej – probiotyków i prebiotyków. Prawidłowy skład mikroflory przewodu pokarmowego zapewnia prawidłowe trawienie składników pokarmowych, gwarantuje odpowiednią konsystencję kału i ułatwia wykorzystanie podawanego zwierzęciu pokarmu. I  choć początkowo uważano, że probiotyk można dodawać do karm komercyjnych i  nadal na rynku znajdują się tego rodzaju produkty, coraz częściej wskazuje się, że podawanie probiotyków musi być niezależne od podawanego zwierzęciu pokarmu. Ponadto probiotyk nie powinien być podawany przez cały okres wzrostu szczeniąt (niemal rok), a jedynie przez kilka lub kilkanaście tygodni. Dlatego nie jest rzeczą dziwną, że probiotyki w  postaci suplementów wprowadzają na rynek także producenci karm komercyjnych. Jest to związane także z faktem, że probiotyk jest de facto żywą bakterią, która powinna być podana zwierzęciu w  postaci aktywnej. Nie jest do końca jasne, czy istnieje techniczna możliwość wyprodukowania karmy komercyjnej, poddawanej obróbce termicznej w temperaturze ponad 100°C, w  której bakterie probiotyczne przeżyją proces produkcji i będą aktywne przez kolejny rok lub dwa lata w produkcie gotowym. Co jest rzeczą niezwykle istotną, probiotyki nie tylko poprawiają trawienie w przewodzie pokarmowym, lecz mają także działanie immunostymu-

lujące i pobudzają odporność miejscową w  przewodzie pokarmowym. Mikroflorę jelitową można także stymulować przez wzbogacanie diety szczeniąt w prebiotyki, czyli związki cukrowe, które nie są trawione przez enzymy żywiciela, ale wykorzystywane przez korzystnie działające bakterie probiotyczne. Bakterie te bowiem wykorzystują selektywnie fruktooligosacharydy i  mannanooligosacharydy i  dzięki temu mogą się lepiej namnażać w przewodzie pokarmowym, uzyskują liczebną przewagę nad bakteriami szkodliwymi, które z kolei prebiotyków nie wykorzystują. Rozwój układu nerwowego i wzroku Od kilku lat na rynku znajdują się karmy dla zwierząt rosnących, których skład ma specyficznie wspomagać rozwój wzroku i mózgu. Składnikami o potencjalnie korzystnym wpływie na rozwój tych struktur są wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-3, a przede wszystkim kwas dokozaheksaenowy (DHA) i eikozapentaenowy (EPA). W badaniach przeprowadzonych w USA stwierdzono, że kwasy te wspomagając rozwój układu nerwowego u  rosnących szczeniąt, ułatwiają także ich szkolenie. Ich najlepszym źródłem jest albo olej rybi (dla szczeniąt i kociąt), albo olej lniany (dla szczeniąt). Kwasy te można jednak stosować właściwie bez ograniczeń w okresie wzrostu, chociaż trzeba pamiętać, że każdy pokarm wzbogacany w  wielonienasycone kwasy tłuszczowe powinien jednocześnie być wzbogacany w  przeciwutleniacze (witaminę E), aby nie dochodziło do ich nadmiernego utleniania i wytwarzania wolnych rodników.

39


Pies

Klasyczną metodą wspomagania rozwoju przewodu pokarmowego szczeniąt jest stosowanie substancji modyfikujących skład mikroflory jelitowej – probiotyków i prebiotyków. Prawidłowy skład mikroflory przewodu pokarmowego zapewnia prawidłowe trawienie składników pokarmowych, gwarantuje odpowiednią konsystencję kału i ułatwia wykorzystanie podawanego zwierzęciu pokarmu.

Rozwój kości Suplementacja diety szczeniąt wapniem jest tematem znanym wszystkim lekarzom weterynarii i wszystkim opiekunom szczeniąt. Jeszcze dwadzieścia lat temu uważano, że im szczenię jest większej rasy, to więcej wapnia potrzebuje. Suplementy wapnia i  fosforu dla szczeniąt ras małych i  średnich zawierały te pierwiastki w  stosunku 2:1, dla szczeniąt ras dużych w stosunku 3:1, zaś dla olbrzymich nawet 4:1. Obecnie wszystko się odwróciło – im większej rasy jest szczenię, tym wartość stosunku wapnia do fosforu w diecie powinna być niższa, a niektórzy wręcz uważają, że najbezpieczniejszy jest stosunek 1:1. I chociaż nadal dokładnie nie wiadomo, dlaczego to szczenięta ras

dużych są tak wrażliwe na nadmiar wapnia w diecie, to wiadomo ponad wszelką wątpliwość, że ryzyko wystąpienia zaburzeń rozwojowych kości u tych psów jest dużo większe niż u szczeniąt ras małych. Być może jest to spowodowane faktem, że szczenięta psów ras dużych aż do około 10. miesiąca życia wchłaniają wapń z  przewodu pokarmowego w  sposób bierny, co oznacza, że nadmiar wapnia z  pokarmu jest wchłaniany do krwi nawet wtedy, gdy jego poziom w organizmie jest wystarczający. Dopiero po 10. miesiącu życia zaczyna dominować transport aktywny i wtedy znacznie trudniej wywołać u  psa zaburzenia równowagi wapnia i  fosforu. Ale często jest to już za późno. Dlatego uważam, że jeżeli szczeniak otrzymuje karmę komercyjną przeznaczoną dla szczeniąt, nie należy mu dodatkowo podawać suplementu wapnia. Jest to szczególnie istotne u psów, które piją mleko lub otrzymują także do jedzenia w  ramach smakołyków produkty mleczne, ponieważ produkty te są jednym z  lepszych źródeł wapnia pokarmowego i  ich duża ilość w  diecie może powodować zaburzenie równowagi wapnia. Jeżeli zaś zwierzę otrzymuje dietę domową opartą na produktach pochodzenia zwierzęcego (mięsie), podawanie wapnia jest właściwie konieczne. Tylko podstawowe znaczenie ma to, z jakiego będzie on źródła. Niestety, w takich przypadkach nie jest najlepszy fosforan wapnia, ponieważ poza wapniem zawiera on fosfor, którego w fosforanie wapnia jest tylko nieco mniej niż wapnia. A ponieważ mięso bez kości zawiera około dwudziestokrotnie więcej fosforu niż wapnia, to dodatek fosforanu wapnia do diety mięsnej spowoduje dramatyczny wzrost ilości fosforu w diecie. Dlatego szukając dodatku wapnia do diety mięsnej, znacznie lepiej wybrać produkt zawierający węglan wapnia czy chlorek wapnia.

mgr farm. Łukasz Sitek Kierownik Hurtowni Beaphar www.beaphar.com

Szczenięta dużych ras psów charakteryzują się bardzo intensywnym wzrostem. Konsekwencją tego jest duże zapotrzebowanie na składniki odżywcze, takie jak białko, czy minerały, takie jak wapń. Na rynku istnieje duży wybór karm dla psów w wersji junior, natomiast w przypadku szczeniąt ras dużych należy położyć szczególny nacisk na dodatkową suplementację, która będzie bilansować codzienną dietę naszego pupila. Tu firma Beaphar proponuje preparat Doggy’s junior, przysmak w postaci serduszek dla szczeniąt od 6. tygodnia życia. Zawiera białko, witaminy i substancje mineralne niezbędne do prawidłowego rozwoju szczeniąt. Jako dodatek do karmy można również sięgnąć po produkt Beaphar Duo-Junior paste, który chroni przed problemami skórnymi, gwarantuje błyszczącą sierść, wzmaga witalność. Pasta zawiera mleko, wapń, L-karnitynę i minerały niezbędne dla zdrowych kości, zębów oraz mięśni. Musimy zawsze pamiętać, że to, jak zadbamy o naszego psa od pierwszych tygodni jego życia, będzie warunkowało jego zdrowie po osiągnięciu dojrzałości.

40


Rozwój stawów Od wielu lat toczy się dyskusja na temat tego, czy należy suplementować dietę szczeniąt ras dużych substancjami chondroprotekcyjnymi – m.in. glukozaminą i chondroityną. Substancje te są powszechnie stosowane u zwierząt starszych z  osteoarthritis, stąd przypuszczenie, że będą także skutecznie chroniły psy rosnące przed różnego rodzaju deformacjami stawów. Brakuje jednak jednoznacznych dowodów, że taka profilaktyczna suplementacja ma sens. Badania przeprowadzone w  Holandii wykazały, że suplementacja glukozaminą i chondroityną jest skuteczna u szczeniąt, u których zaburzenia takie faktycznie wystąpiły, natomiast w przypadku zwierząt zdrowych nie stwierdzono żadnych istotnych korzyści z ich stosowania. Warto także zwrócić uwagę, że dostępne na rynku złożone preparaty na osteoarthritis poza składnikami budulcowymi dla chrząstki zawierają także substancje przeciwzapalne (np. wyciągi z awokado i soi), a te chyba nie są rosnącym szczeniętom zupełnie potrzebne. Większość zaburzeń stawów u rosnących psów jest ściśle związana lub wręcz wynika z  zaburzeń w  rozwoju kości, dlatego najpierw trzeba spróbować poradzić sobie z problemem kostnym, a dopiero potem ewentualnie wspomagać stawy.

Procesy krwiotwórcze Szybki rozwój szczeniąt ras dużych jest bardzo często przyczyną pojawienia się u nich przejściowej niedokrwistości. Jest ona związana z  niedoborem żelaza, dlatego ewentualna suplementacja żelazem powinna ten problem wyeliminować. Niestety, suplementacja żelaza wcale nie jest taka prosta. Żelazo bardzo słabo się wchłania z preparatów doustnych – zwierzę zazwyczaj jest w stanie wykorzystać zaledwie kilkanaście procent podanego żelaza elementarnego. Ponadto wchłanianie żelaza znacznie zmniejsza stosowanie preparatów wapnia – podwyższona zawartość włókna pokarmowego. Żelazo w związkach nieorganicznych wchłania się znacznie gorzej niż żelazo pochodzące ze związków organicznych, głównie z hemu. Dlatego wydaje się, że jeżeli chcielibyśmy uniknąć zaburzeń w procesach krwiotwórczych poprzez suplementację żelaza, najlepiej podać żelazo hemowe.

Podsumowanie Każdy opiekun szczenięcia zawsze stara się zapewnić mu wszystko, co niezbędne do prawidłowego wzrostu i rozwoju. Teoretycznie wystarczy spełnić zapotrzebowanie pokarmowe szczeniąt, które jest znane i spisane w postaci norm żywieniowych, aby szczenię osiągnęło pełnię swoich możliwości genetycznych. W praktyce jednak poszczególne zwierzęta mogą się między sobą różnić, a ich opiekunowie mogę mieć inne oczekiwania, dlatego czynniki te trzeba uwzględniać przy opracowywaniu planu żywienia rosnącego psa.

REKLAMA

Pewnym rozwiązaniem może być zastosowanie jako źródła wapnia mikrokrystalicznego hydroksyapatytu, którego stosowanie w badaniach przeprowadzonych na ludziach skutecznie zwiększało gęstość mineralną kości i było zdecydowanie lepsze niż stosowanie węglanu wapnia. Ilość wapnia i fosforu w hydroksyapatycie jest dokładnie taka sama, jak w kościach, stąd niektórzy uważają, że jest to jedno z najlepszych źródeł wapnia w przypadku konieczności jego suplementacji.

Poznaj ofertę unikalnych legowisk na WWW.BIMBAY.PL


Pies

Niemałe „co nieco” Jak właściwie dobrać przysmaki dla dużych psów? dr n. wet. Joanna Zarzyńska Redaktor naczelna magazynu „ZooBranża”

Czym jest życie bez drobnych przyjemności? W przypadku psów do tych ostatnich zaliczają się podawane im przez opiekunów smakołyki. Dotyczy to również czworonogów dużych ras. Z tą różnicą, że w ich przypadku owa „drobna” przyjemność wcale nie bywa aż tak drobna, często wręcz przeciwnie . Przysmak powinien być bowiem dopasowany gabarytami do rozmiarów zwierzaka, któremu go podajemy. Już za chwilę opowiemy o tym, jak prawidłowo dobrać psie smakołyki dla dużych psów i na co zwrócić przy tym uwagę.

„Przez żołądek do (psiego) serca” Szerzący się trend humanizacji psów powoduje, że rynek produktów dla nich stale się zwiększa, ponieważ opiekunowie coraz chętniej nabywają już nie tylko karmę i podstawowe akcesoria. Chcą także wyrażać swoje

42

uczucia i poprawiać psie samopoczucie przysłowiową drogą „przez żołądek do serca”. Nagroda – to bardzo często jedzenie… Stąd w  sklepach zoologicznych tak ogromny wachlarz smaków karm, ale również zatrzęsienie rozmaitych przysmaków. Często opiekun ma problem z doborem właściwego przysmaku dla pupila – czy potrafimy mu w  tym dobrze dora-

dzić? I czy potrafimy dobrze zatowarować sklep, tak aby klienci byli zadowoleni z zakupów? Opinii na temat przysmaków jest wiele, zarówno pozytywnych, jak i  negatywnych. Myślę, że każdy sprzedawca wolałby uniknąć sytuacji, którą mi ostatnio opowiedziano: zakupiony został gryzak dla dużego psa, opisany jako trwały i  przezna-


czony na długi czas gryzienia. Niestety, tuż po podaniu go psu przysmak rozpadł się na drobne kawałki, a jeden z  nich – łapczywie połknięty – zablokował przełyk psa, stwarzając sytuację zagrożenia dla jego zdrowia, a nawet życia. Na szczęście stało się to w  obecności opiekuna, więc pomoc nadeszła natychmiast. Ale stres był ogromny…

Przysmak, czyli co? Pamiętajmy, że przysmaki są klasyfikowane jako pasza uzupełniająca, klienci mają więc prawo oczekiwać, że mają one w sobie wartości odżywcze. Zatem warto znać ich skład. Często zapominamy, że to też źródło kalorii i ich podaż powinna być uwzględniana w bilansie dietetycznym. Drugi obszar „wartości” przysmaków to cel ich podania – jako nagroda (np. podczas treningu; tzw. treserki) albo jako wypełniacz czasu – tutaj mówimy o gryzakach, czyli produktach do gryzienia i żucia, które są jednymi z podstawowych potrzeb psa. Wbrew pozorom nie wnoszą istotnego wkładu w dawkę pokarmową. Przysmaki w  formie nagrody mogą być małe, „na raz” (niewskazane jest przekarmianie zwierzaka podczas szkolenia), twarde lub miękkie (w  zależności od preferencji psa). Można je wykorzystywać także do mat węchowych lub zabawek inteligentnych. Natomiast co do gryzaków... Każdy opiekun wie, że pies lubi gryźć, a także żuć czy „ciamkać”, „memłać”. Potrzeba ta jest wyjątkowo silna zwłaszcza u  szczeniąt i  psów młodych. Niemożność gryzienia i  żucia mogą skutkować uciążliwymi problemami w  zachowaniu psa, często też karzemy zwierzę… za swoje błędy. Już u  szczenięcia możemy obserwować zależność – jeśli chcemy psa uspokoić, wyciszyć, a jednocześnie czymś zająć – podajemy coś do gryzienia czy gryzienia i  wąchania – gryzaki, zabawki do żucia. Pies poprzez gryzienie i  żucie rozładowuje napięcie i stres. Wycisza układ limbiczny odpowiedzialny za emocje, a  także zwiększa produkcję serotoniny – poprawia nastrój i  wycisza ból. Jeśli podczas gryzienia np. zabawek z  wypełnieniem czy inteligentnych musi się nieco natrudzić, aby wydostać smakołyk czy wylizać pastę, to jednocześnie

Przysmaki są klasyfikowane jako pasza uzupełniająca, klienci mają więc prawo oczekiwać, że mają one w sobie wartości odżywcze.

uruchamia procesy korowe odpowiedzialne za uczenie się – czyli zapewniamy mu wysiłek intelektualny. Jeśli to zaniedbamy, pies często bierze się za domowe przedmioty. Nadmierna tendencja do gryzienia u dorosłego psa może być oznaką nudy, braku absorbujących zajęć, a  także braku uwagi ze strony opiekuna czy sygnałem dużego napięcia, w  jakim jest pies (przedłużające się sytuacje stresowe – w  tym lęk separacyjny). Warto stosować gryzaki, kiedy uczymy psa klatki kenelowej, kiedy musi spokojnie czekać, np. podczas wizyty gości. Potrzeba gryzienia i „ciumkania” często w sposób nasilony powraca u  psich seniorów. Gryzak powinien być bezpieczny. Żucie i gryzienie w sposób mechaniczny oczyszcza zęby z osadu i płytki bakteryjnej, zwiększa też wydzielanie śliny – stąd często wskazuje się rolę gryzaków w profilaktyce jamy ustnej psów. Produkty, które mają udowodniony wpływ na poprawę higieny jamy ustnej, posiadają certyfikat VOHC (Veterinary Oral Health Council). Po-

dawanie takich gryzaków nie zwalnia opiekuna z innych działań profilaktycznych. Zadaniem sprzedawcy jest dowiedzieć się, do jakiego celu mają służyć przysmaki. Inne niezbędne pytania to wiek, wielkość psa oraz potencjalne alergie/nietolerancje. Warto też zapytać o  ulubione smaki – klient będzie niezadowolony, jeśli kupi produkt polecony przez sprzedawcę, a  pies nawet na niego nie spojrzy albo tylko powącha i odejdzie.

Co dla dużych psów? Skupmy się na psach ras dużych. Są to zwierzęta długo dojrzewające i rosnące – zatem ich „dzieciństwo” i okres młodzieńczy trwają dłużej niż u  psów małych (co należy uwzględnić w  doborze przysmaku). Do tego wymagają odpowiedniego zbilansowania dawki pokarmowej i  unikania nadwagi w fazie wzrostu – zwracamy uwagę na kościec i stawy. Dorosłe psy

43


Pies

Tomasz Uhlenberg

Marketing, Beaphar Polska Sp. z o.o. www.beaphar.com

W przypadku dużych psów wszystko jest uzależnione od tego, czy przysmak ma wspierać treningi, ma być mięsisty lub sprzyjać zdrowiu. W ofercie firmy Beaphar znajdą Państwo przede wszystkich przysmaki wspierające trening oraz sprzyjające zdrowiu. Główną rzeczą, na którą należy zwrócić uwagę, jest skład. W  przypadku treningów polecamy Gelenk Fit Sticks, które wspierają pracę mięśni i stawów zwierząt ze zmianami degeneracyjnymi w stawach w  okresie wzrostu, zwłaszcza dla psów dużych ras oraz narażonych na zwiększony wysiłek fizyczny. W  przypadku przysmaków wspierających zdrowie polecamy przysmaki Fresh breath, które wspierają utrzymanie zębów w  czystości, co sprawia, że płytka bakteryjna z trudem przywiera do powierzchni zębów. Dodatkowo przysmak przeciwdziała brzydkiemu zapachowi. Oprócz tych przysmaków posiadamy jeszcze praliny z kwasami omega-3, -6 i -9, które wpływają na właściwe funkcjonowanie skóry, układu nerwowego, systemu immunologicznego i funkcji rozrodczych oraz zawierają dodatek czosnku, alg lub łososia.

Pies poprzez gryzienie i żucie rozładowuje napięcie i stres. Wycisza układ limbiczny odpowiedzialny za emocje, a także zwiększa produkcję serotoniny – poprawia nastrój i wycisza ból.

tych ras są duże – więc i lubią konkretnie zjeść – dotyczy to też przekąsek. Niektóre rasy są wrażliwe pokarmowo, wielu opiekunów skłania się do diety naturalnej (np. BARF, produkty wolne od sztucznych barwników czy konserwantów lub glutenu). Duże psy

jedzące łapczywie mogą się łatwiej zadławić. Mamy tutaj też rasy molosowate, limfatyczne, wymagające więcej czasu na szkolenie i dopasowanie szkolenia do typu osobowości. Nie zapominajmy o  rasach stróżujących i  obronnych, o  charakterze

dominującym, u których zachowania chronienia zasobów mogą być problematyczne dla opiekuna.

Przysmaki naturalne O ile z  wyborem przekąsek/nagród może być łatwiej, o tyle gryzaki sprawiają większą trudność. Wielu opiekunów składnia się ku smakołykom naturalnym, z dużą zawartością mięsa. Więc warto polecać płaty suszonego mięsa (tzw. jerky lub teksturowane i  formowane; jest to najczęściej źródło monobiałkowe, więc

www.vitakraft.pl

Trend wegetariański w przysmakach dla psów Opiekunowie psów coraz chętniej sięgają po warzywa dla urozmaicenia diety swoich pupili. Veggie Bits to bezmięsna i niskokaloryczna przekąska dla psów pozbawiona cukru, sztucznych barwników, aromatów, konserwantów czy zbóż. Zalety nowej przekąski to bardzo wysoka zawartość marchwi wzbogacona o pietruszkę. Przekąska jest w 100% wegetariańska w postaci bardzo miękkich kawałków dla psa. Produkowane z  wielką starannością Veggie Bits doskonale sprawdzają się w  czasie długich spacerów, treningów z czworonogiem czy jako przysmak. Dzięki swojej nietłustej i zwartej konsystencji świetnie sprawdzą się również poza domem. Producent: VITAKRAFT D-28295 Bremen, Niemcy Dystrybutor: VITAKRAFT

44


łatwo wybrać coś dla alergika) albo suszone narządy wewnętrzne, suszone sproszkowane żwacze świetnie dosmaczają też karmę. Nieoczyszczone żwacze poprawiają profil mikrobioty jelitowej i generalnie funkcjonowanie przewodu pokarmowego oraz apetyt. Płaty mięsa mogą być także w formie półwilgotnej (często drób). Dostępne jest też mięso rozdrobnione i przygotowane w  formie kiełbasek/kuleczek mięsnych/pałeczek. Obecnie jest też silny trend na mięso z ryb, więc coraz częściej małe rybki lub mięso z  ryb gości też w przysmakach. Nie każdemu psu odpowiada zapach ryby – ale jest to dobre źródło białka oraz kwasów n-3. Naturalne przysmaki wzbogacają też dietę BARF.

Ciastka dla psów Nagrodą mogą być psie ciastka – zwróćmy uwagę na ich skład i identyfikowalność producenta. Jak już wspomniano, klienci wolą unikać sztucznych dodatków, lubią zaś obecność mięsa, nutraceutyków (dla dużych ras mogą być to źródła GAGów lub wapnia, algi,

owoce, warzywa) oraz niskie temperatury wypieku. Zdecydowanie dla wsparcia stawów lepiej polecić dobre suplementy – ale koniecznie po konsultacji z lekarzem weterynarii, często diety gotowe odpowiednio bilansują potrzeby zwierzęcia i  nadmierna suplementacja może zaszkodzić.

Jak podawać przysmaki? Jeśli chcemy zastosować przysmak jako nagrodę, nie róbmy tego mechanicznie, „wrzucając” duże ilości smakołyków do paszczy psa. Trenerzy polecają motywowanie psa poprzez jakąś formę zdobycia pokarmu, a także nagradzanie z umiarem (przeplatane nagradzaniem zabawą) i  tylko zachowań, które faktycznie chcemy wzmacniać. Pies powinien posiąść umiejętność wykonania komendy, nawet kiedy nie mamy smakołyku w  dłoni. Również okazywanie miłości poprzez podawanie dużej ilości przekąsek w  warunkach domowych nie jest korzystne dla zwierzęcia (pies często staje się wtedy warunkowany na przysmaki).

Bezpieczny gryzak, czyli jaki? Jak już wspomniano wcześniej, wybór gryzaka jest trudniejszy. Co rozumiemy przez pojęcie „bezpieczny gryzak”? Taki, który jest dopasowany wielkością i teksturą do danego psa, który faktycznie będzie długo służył do gryzienia i  żucia, nie rozpadając się przy tym na kawałki mogące prowadzić do zadławienia. Gryzak nie powinien także spowodować urazu jamy ustnej (urazy śluzówki, zaklinowanie) ani zębów (złamania, uszkodzenia szkliwa). U dużych ras podanie małego elementu do gryzienia może skutkować jego połknięciem! Nie podawajmy drobnych gryzaków psom, które generalnie mają tendencję do łapczywego połykania pożywienia (zwłaszcza jeśli w domu jest kilka psów i mogą one obawiać się konkurencji). Nawet jeśli się nie zadławią, to zalegające w żołądku fragmenty nie zostają strawione i dalej stanowią zagrożenie dla przewodu pokarmowego psa (a  pamiętajmy, że duże rasy mają wrażliwy przewód pokarmowy) – mogą nawet wymagać interwencji chirurgicznej.

45


Pies

www.zolux.pl

Doskonałym wyborem, który podbije psie podniebienie, są serowe przysmaki Cheese Bone marki Zolux w rozmiarze XL oraz Giant. Te w 100% naturalne smakołyki, bez dodatków, barwników, konserwantów czy glutenu, wytwarzane są wedle tradycyjnej himalajskiej receptury ze świeżego mleka z odrobiną soli. Charakteryzują się też niską zawartością laktozy i dostarczają niezbędnego w psiej diecie białka i wapnia. Apetyczne przekąski doskonale zaspokajają naturalną potrzebę gryzienia i żucia, a także pozwalają zadbać o higienę jamy ustnej czworonogów. Stworzone z myślą o naturze przysmaki dostępne są w  minimalistycznych i  poddających się recyklingowi opakowaniach.

Jeśli chcemy zastosować przysmak jako nagrodę, nie róbmy tego mechanicznie, „wrzucając” duże ilości smakołyków do paszczy psa. Trenerzy polecają motywowanie psa poprzez jakąś formę zdobycia pokarmu, a także nagradzanie z  umiarem (przeplatane nagradzaniem zabawą).

46

Gryzaki obarczone ryzykiem odszczepienia albo nowe i nieznane zawsze podajemy jedynie w  obecności opiekuna. Typowo kojarzone z psami kości, jako najbardziej podstawowy gryzak, są obecnie traktowane przez specjalistów jako produkt niosący ryzyka – złamań, urazów zębów, zaklinowania w  jamie ustnej czy połknięcia fragmentów. Jeśli chcemy podawać kości (też suszone czy wędzone), to tylko długie, pod nadzorem i jedynie do etapu ogryzienia główek kości. Ogony, szyjki, skrzydełka czy łapki/ratki nie są dobrym wyborem dla ras dużych.

Skóry zwierzęce, ścięgna i powięzi niekonsumpcyjne dla ludzi są również wykorzystywane do wytwarzania z  nich gryzaków. Są poddawane odpowiedniej obróbce, aby uzyskać ich większą plastyczność (dodatek plastyfikatorów) i  możliwość formowania różnych kształtów (np. prasowanie skóry). Często kształty są atraktantem dla nabywcy (np. „zakrwawione” ręce dla opiekunów ras agresywnych ), a nie dla konsumenta właściwego. Elementy skóry mogą być wzbogacane paskami mięsa suszonego. Unikajmy produktów od niesprawdzonych dostawców,


gdyż np. te pochodzenia azjatyckiego mogą być poddawane obróbce chemicznej szkodliwej dla zwierząt. Wracamy do prawidłowego dobru gryzaka do wielkości i możliwości psa. Produkty ze skóry również mogą zostać połknięte (dotyczy to także takich elementów rzeźnych, które są w sprzedaży jako suszone lub wędzone, jak uszy, ucho środkowe, „noski”, tchawice). Należy uczulić klientów, że produkty zgryzione i  zanieczyszczone trzeba wyrzucić i  kupić nowe. Suszone skóry z ryb raczej nie spełnią funkcji gryzaka dla ras dużych. Z  przetworzonych produktów rzeźnych ubocznych (skóry niegarbowanej, kości) uzyskiwany jest kolagen – główne białko tkanki łącznej. Kolagen jest powszechnie wykorzystywanym surowcem w  gryzakach typu dental, uformowanych z  charakterystycznymi wypustkami (mogą być wzbogacane chlorofilem, miętą, wyciągiem z zie-

lonej herbaty, spiruliną). Pamiętajmy, że gryzaki dental są wysokokaloryczne! Małe gryzaki, które łatwo przełamać w dłoni, nadają się dla psów ras małych i średnich, nie dla dużych i olbrzymich! Dość nowym produktem na rynku są gryzaki kazeinowe – twarde. Również wskazywane jako czyszczące zęby (jednocześnie gryzaki są dobrym źródłem białka i wapnia). Inną opcją „z natury” są gryzaki roślinne – patyki z drewna (np. kawowca), bulwy korzeniowe (np. wrzośca drzewiastego), polecane jako hypoalergiczne, beztłuszczowe i czyszczące zęby. Pamiętajmy o  umiejętnym podawaniu i  ewentualnym (w  razie konieczności) odbieraniu gryzaków – psy dużych ras chroniące zasoby mogą stwarzać niebezpieczeństwo dla człowieka! Jeśli firma produkująca gryzaki dzieli je wielkościowo, to dla ras dużych polecajmy „L”, a  olbrzymich

– „XL”. Przechowujmy przysmaki w sklepie w  sposób bezpieczny. Niezwykle istotna jest ich czystość mikrobiologiczna ryzyko skażenia bakteryjnego, np. Salmonella, bakterie z grupy Coli, Listeria – wiele przysmaków jest poddawanych obróbce termicznej). Korzystajmy z  produktów certyfikowanych firm. Nie dopuszczajmy do rozwoju szkodników owadzich czy pleśni. Te bogate w tłuszcze chrońmy przed dostępem tlenu i  światła. Jeśli oferujemy przysmaki na wagę/sztuki, nie znaczy to, że możemy pominąć znajomość ich składu czy daty przydatności do spożycia. Zawsze podkreślajmy też klientom, że żywność przetworzona dla ludzi nie jest dobrym wyborem dla zwierząt i  przysłowiowe „dzielenie się posiłkiem” może psu zaszkodzić. Zdecydowanie lepiej wybrać więc dobrej jakości specjalistyczny przysmak dla psa.

REKLAMA


Kot

Akcesoria dla kociego olbrzyma Czego potrzebuje naprawdę duży kot? Dorota Szadurska

sędzia felinologiczny, behawiorystka COAPE

Nie, nie zamierzamy namawiać Państwa do polecania Waszym klientom pielęgnowania lwów i tygrysów . Byłoby to nie tylko niebezpieczne, lecz także stojące na bakier z polskim prawem. Dla nikogo, kto interesuje się kotami domowymi i śledzi aktualne trendy w felinologii, nie jest jednak tajemnicą, że największą popularnością wśród pasjonatów mruczących czworonogów cieszą się obecnie przedstawiciele dużych ras, od dumnego „brytyjczyka” poczynając, a kończąc na dostojnych leśnych kotach norweskich i majestatycznych Maine Coonach. Taki „kawał kota” (masa ciała wyrośniętego kocura ostatniej z wymienionych ras może dochodzić nawet do 15 kg) to powód do dumy, ale i spore wyzwanie dla opiekuna. Wymaga bowiem zapewnienia mu właściwie dobranych akcesoriów korespondujących z jego gabarytami. Na co zwrócić uwagę podczas kompletowania wyprawki dla takiego olbrzyma, aby zagwarantować mu dobrostan i optymalne samopoczucie? 48


REKLAMA

Kot kotu nierówny...

Drapak – potrzeba, nie fanaberia!

Kot stał się w ostatnich latach niezwykle pożądanym członkiem ludzkiej rodziny, mieszkają więc z  nami mruczący pupile różnej maści i  pochodzenia. Sporą ich część stanowią koty rasowe, z  których największą popularnością cieszą się obecnie przedstawiciele ras dużych, z  kotem brytyjskim i  naprawdę rosłym Maine Coonem na czele. Chociaż pod względem potrzeb nie różnią się one niczym od swoich mniejszych kocich braci, spełnienie tych potrzeb w przypadku ras dużych może być już sporym wyzwaniem dla opiekuna, ponieważ koty te, ze względu na swoje rozmiary, wymagają zapewnienia im akcesoriów korespondujących z  ich gabarytami.

Drapak i kuweta to elementy, o  których opiekunowie myślą w  pierwszej kolejności, decydując się na kota. Skupmy się najpierw na drapaku. Jak to zawsze podkreślam, drapak jest dla kota niezwykle ważnym elementem kociej wyprawki, spełnia wiele funkcji i  jest kluczowym obiektem w  organizacji kociej przestrzeni, a jego brak bądź niewłaściwa konstrukcja może prowadzić do poważnych zaburzeń behawioralnych. Kot, drapiąc, czy to drapak, czy jakiekolwiek inne miejsce, znaczy je swoim zapachem, feromonami wytwarzanymi przez specjalne gruczoły między poduszkami palców, a  prawidłowo oznakowany teren postrzegany jest jako przyjazny, bu-


Kot

Drapak jest dla kota niezwykle ważnym elementem kociej wyprawki, spełnia wiele funkcji i jest kluczowym obiektem w organizacji kociej przestrzeni, a jego brak bądź niewłaściwa konstrukcja mogą prowadzić do poważnych zaburzeń behawioralnych.

duje kocie poczucie bezpieczeństwa i redukuje lęk. Drapak nie jest więc luksusem albo kosztowną zabawką, ale absolutną koniecznością dla naszego kota, i to niezależnie od tego, czy jest to kot rasowy, czy nie. Aby jednak został zaakceptowany, musi spełniać pewne warunki, a  w  przypadku kotów ras dużych wymagania odnośnie do drapaków znacząco rosną.

Optymalny drapak – czyli jaki? Drapak nie może się chwiać bądź w jakikolwiek sposób sugerować kotu, że może się pod nim załamać. W  przypadku stojących słupków czy konstrukcji z  budkami bądź legowiskami bardzo ważna będzie więc podstawa, musi być odpowiednio duża, ciężka i  stabilna. Słupek musi mieć odpowiednią wysokość lub długość. Jeśli chodzi o  wysokość, na ogół słupek wysokości 70 cm jest zupełnie wystarczający, ale w  przypadku kotów ras dużych musimy pamiętać, żeby była to wysokość w  jednej linii bez przerw na budki czy legowiska, żeby kot mógł się na niej wyprostować. Tak naprawdę Maine Coon ze swoimi długimi nogami ucieszy się ze słupka o  wysokości i  wyższej, doskonale w  ich przypadku sprawdzą się tuby. Koty w bardzo różny sposób drapią. Jedne wyciągają się w górę na całą długość, inne tylko do wysokości barków, ale żeby to prawidłowo ocenić, musimy dysponować słupkiem o wysokości umożliwiającej kotu całkowite wyprostowanie się. Słupek musi spełniać i  inne wymagania, nie może być za cienki, im większa będzie

50

jego średnica, tym chętniej koty będą się na nim wyciągać. Większość dostępnych drapaków ma słupki o średnicy 9 cm i  jest to zdecydowanie za mało nie tylko dla dużych kotów. Średnica 12 cm to takie minimum według mnie, natomiast optymalna średnica słupa to 14 cm. Tak naprawdę im więcej, tym lepiej, drapak staje się stabilniejszy, a  kot może podczas wyciągania się objąć słupek jak drzewo. Drapak to jednak nie tylko miejsce przeznaczone do zostawienia śladów swojej obecności, oznakowania terenu czy pielęgnacji pazurów i ćwiczenia mięśni kontrolujących ich wysuwanie i chowanie. To również miejsce do obserwacji i odpoczynku, czyli powinien mieć odpowiednio duże platformy do leżenia. Słowo „duże” ma jednak bardzo różne przełożenie w  naszych głowach, pozwolę więc sobie podać w  centymetrach, jaki powinien być rozmiar drapakowej półki. Jeśli jest to legowisko okrągłe, jego średnica nie powinna być mniejsza niż 50 cm, optymalnie 55 cm, w przypadku Maine Coona może być potrzebne i większe legowisko, bo kocury tej rasy potrafią osiągać naprawdę spore rozmiary. Dla większości jednak wtulenie się w rozetę o średnicy 55 cm będzie całkowicie zadowalające. Jeśli chodzi o  półki prostokątne, takim minimalnym rozmiarem dla kota rasy dużej będzie prostokąt 60 x 40 cm, ale jeśli tylko są możliwości, dodajmy chociaż kilka centymetrów w każdym kierunku. Nie przypadkiem koty tak bardzo lubią leżeć na naszych stołach, bo często są to jedyne miejsca, na których mogą się wygodnie wyciągnąć i żadna z łap nie cierpnie, zwisając na krawędzi.

Budka? Niekoniecznie W przypadku kotów dużych niekoniecznie upierałabym się przy budce w  drapaku. Budki najczęściej są porzucane przez dorosłe koty, oczywiście znajdą się takie, które lubią się w  nich zaszyć niezależnie od wieku, ale to raczej wyjątki, a nie reguła. Jeśli już zdecydujemy się na drapak z budką, pamiętajmy, że nie powinna być umieszczona zbyt nisko – jeśli będzie przy podłodze, kot prawie na pewno nie będzie z  niej korzystał. Uważam też, że koty chętniej korzystają z budki, jeśli są w niej dwa otwory, ale nie jest to oczywiście regułą. Zdecydowanie lepiej jest postawić na większą liczbę wygodnych platform niż na budkę, chyba że mamy kota, który takie przestrzenie lubi. Trzeba jednak pamiętać, że zaakceptowanie najpiękniejszego i najbardziej nawet bogato wyposażonego drapaka zależy w  dużej mierze od miejsca, w którym go postawimy. Kot nie będzie korzystał z  drapaka wciśniętego w  kąt, koci mebel musi być ustawiony tak, żeby kot mógł go obejść dookoła. Jest to szczególnie ważne, gdy mamy w domu kota rasy dużej, bo przestrzeń między ścianą, innym meblem a drapakiem musi być odpowiednio większa. W  przypadku dużych kotów dobrze jest też popatrzeć na drapaki pod kątem wygody i  bezpieczeństwa schodzenia z  nich. Większość mebli dla ras o  sporych gabarytach skonstruowana jest tak, żeby przy zachowaniu odpowiedniej wysokości drapaka i  wielkości platform nie zabierać za dużo naszej przestrzeni, co sprawia, że są one najczęściej dość


strome. Nie jest to problemem przy wchodzeniu, ale może okazać się sporym wyzwaniem przy schodzeniu. Kotu bardzo często nie pozostaje nic innego, jak zeskok ze sporej wysokości, co w przypadku kota ważącego na przykład 10 kg bardzo obciąża stawy, szczególnie nadgarstki i łokcie. Chciałabym też nadmienić, że taki stromy zeskok będzie od pewnego wieku problematyczny dla każdego kota, niezależnie od jego wielkości. Zmiany zwyrodnieniowe w układzie ruchu dotykają nie tylko nas, ludzi. Trzeba więc, kupując drapak, przemyśleć i tę kwestię. Można ją rozwiązać, stawiając drapak przy innym meblu albo dostawiając jakiś inny, niższy drapak, który będzie służyć jako dodatkowy stopień. Zwróćmy uwagę na jeszcze jeden szczegół związany z  drapakami, a  mianowicie na ich pokrycie. Słupki są zazwyczaj pokryte sznurem sizalowym, i  to jest bardzo dobry i  lubiany przez koty materiał. Innym rozwiązaniem, szczególnie na tubach

i grubych, przypominających pień drzewa słupach, jest mata sizalowa. To również doskonały i  trwały materiał. Budki wykładane są już różnego rodzaju „misiami” i  wykładzinami. Muszą one być bardzo dobrej jakości, żeby się za szybko nie wytarły, i łatwe do czyszczenia w  razie zabrudzenia. Osobiście uważam, że najlepiej jest, gdy jak najwięcej elementów da się z  drapaka odczepić i  wyprać, stąd najwygodniejsze są drapaki będące połączeniem drewna i  doczepianych do drewnianych platform legowisk. To ważne szczególnie dla osób uczulonych na kurz i roztocze, drapak dywanowy czy w  całości okryty jakimś innym materiałem typu plusz czy welur, chociaż wygląda pięknie, będzie po jakimś czasie bardzo trudny do odczyszczenia. Czy Maine Coon bądź brytyjczyk będzie korzystał z poziomego, kartonowego drapaka? Oczywiście, będzie, ale obowiązują tutaj podobne zasady, czyli musi to być drapak odpowiednio duży, najlepiej wzmocniony

tak, żeby wytrzymał ciężar leżącego na nim kota. Podobnie patrzymy na kocią potrzebę wspinania, się, niezależnie od rozmiarów, każdy zdrowy kot będzie chciał mieć możliwość takiego treningu. Nie dajmy się zwieść gabarytom danego kota, zarówno przyciężki brytyjczyk, jak i długonogi Maine Coon będą bardzo szczęśliwe, mogąc wdrapać się na „drzewo”. Do tego służą drapaki o grubości słupów przekraczającej 24 cm, naśladują one w sposób doskonały gruby pień drzewa, dając solidne oparcie dla kocich łap i pazurów.

Toaleta dla olbrzyma Drugim elementem, który trzeba przemyśleć pod trochę innym kątem w  przypadku kota dużej rasy, jest kuweta. Tak naprawdę większość kuwet, jakimi dysponują koty w  naszych domach, jest dla nich za mała, ale starają się być miłe i  najczęściej

REKLAMA

PASTY FUNKCJONALNE Taurine

Bogate w błonnik receptury zapobiegają tworzeniu się kul włosowych u kotów. Ułatwiają bezpieczne przejście pilobezoarów Prebiotics przewodu pokarmowego kotów i wspomagają jego naturalne oczyszczanie. Funkcjonalne pasty można podawać jako zdrowy przysmak.

Tauryna Prebiotyki Omega-3

Omega-3

Mg

A

B1

BEZ cukru BEZ konserwantów BEZ sztucznych aromatów Wyprodukowano w EU

Mg

B2

karmybrit.pl

A

britpolska

B1

B2

BritPolska


Kot

Tomasz Uhlenberg

Marketing, Beaphar Polska Sp. z o.o. www.beaphar.com

Kot powinien mieć przede wszystkim miejsce do wspinania się, odpoczynku oraz możliwość oglądania świata zewnętrznego przez szybę. Wszystko to jest uzależnione od tego, czy kot jest kotem domowym, czy wychodzącym. W przypadku oferty firmy Beaphar od najmłodszych lat możemy podawać kociętom oraz kotom niezbędne minerały i witaminy, np. Salvikal, który dostarcza niezbędne składniki mineralne, jak wapń i fosfor oraz cynk, jod i wiele innych witamin, które pozwolą na utrzymanie zwierzęcia w  odpowiednim zdrowiu i  kondycji na co dzień. Polecamy również przysmak z zawartością malt pasty (Malt Bits), który umożliwia naturalne wydalanie nagromadzonej w żołądku sierści. W naszej ofercie można znaleźć dietę leczniczą dla kotów, która zawiera dużą ilość mięsa oraz dodatków mineralno-witaminowych, które sprawią, że kot z wielką przyjemnością zje cały pasztet z radosnym pomrukiwaniem. Istotnym produktem dla zdrowych zębów są Dental bits, które niwelują nieświeży zapach oraz są wzbogacone fluorkiem, aby wzmocnić zęby i przeciwdziałać gromadzeniu się płytki bakteryjnej.

godzą się z tym, co im zaoferujemy. Niektóre jednak potrafią się zbuntować, o  czym przekonał się niejeden opiekun, i  nawet nieduże koty będą zachwycone, mając kuwetę o rozmiarach takich jak dla największych ras. To jednak, co dla kotów mniejszych jest wygodą, dla kotów ras dużych jest absolutnym minimum. Odpowiedni dobór kuwety jest gwarantem dobrego samopoczucia naszego kota, bo kocia toaleta to nie tylko wydalanie, lecz także sposób na zaznaczenie swojej obecności na danym terytorium, w  związku z  czym nawet przy jednym kocie dobrze jest pomyśleć o  miejscu na drugą kuwetę, położoną w  dużej odległości od tej pierwszej. Na pewno nie można kupować kuwety na wymiar kociaka; koty ras dużych, zwłaszcza kocury, rosną do naprawdę dużych rozmiarów, a  żeby kot chciał korzystać z  toalety, musi czuć się w  niej w  miarę swobodnie, czyli musi się obrócić i wyprostować, co trzeba wziąć pod uwagę szczególnie w przypadku kuwet krytych.

Otwarta czy kryta? Kuweta kryta jest doskonałym rozwiązaniem z naszego, ludzkiego punktu widzenia, zapobiega wysypywaniu żwirku w przypadku bardzo dokładnie zagrzebujących swój „urobek” kotów, wygląda też najczęściej estetycznie. Dobrze jest jednak pójść

52

z naszym kotem na kompromis i zrezygnować z  drzwiczek, bo w  przypadku szczelnego zamknięcia zaduch w  środku jest nieprzyjemny nawet przy bardzo regularnym sprzątaniu. Większość kotów najbardziej jednak kocha kuwety odkryte, oczywiście o odpowiedniej wielkości. Wiele z nich ma brzeg wywinięty do wewnątrz na kształt kołnierza, zapobiega to nadmiernemu wysypywaniu piasku przez kota podczas zasypywania. Przed rozsypywaniem piasku zabezpiecza też odpowiednia wysokość kuwety; kot powinien mieć nasypany piasek o głębokości minimum 5 cm, więc jej brzegi muszą być odpowiednio wysokie, żeby uniemożliwić rozsypywanie. W  przypadku kuwety odkrytej z  wywiniętym kołnierzem trzeba pamiętać o tym, że zmniejsza on powierzchnię użytkową – kuwetę trzeba więc kupić odrobinę większą, niż uznamy za wystarczającą, w  innym przypadku kot przysiądzie na wywiniętym brzegu i  mocz, zamiast spłynąć do środka, wypłynie po brzegu na zewnątrz. Teraz czas na wymiary, bo podobnie jak w  przypadku drapaków, określenie „duża kuweta” w  każdym opiekunie wywołuje zgoła inną wizualizację. Mówimy więc o  kuwecie o długości minimum 60 cm, szerokości 50 cm bądź proporcjonalnie większych. Dla Maine Coona to rozmiary minimalne, polecam zawsze poszukanie takich proporcjonalnie większych, czyli o  długości 70 cm i  szerokości chociaż trochę powyżej 50 cm. Jest to

szczególnie ważne w przypadku kuwet krytych, duży kot musi się w niej wyprostować (wysokość!) i  obrócić bez trącania nosem o ścianki. I  jeszcze jedna rzecz – coraz częściej pytają mnie różne osoby o możliwość nauczenia kota korzystania z  ludzkiej toalety. Potwierdzam, że można tego kota nauczyć (niektórzy producenci oferują nawet zestaw odpowiedniego do takiej nauki „oprzyrządowania”), ja jednak prosiłabym Państwa bardzo o  nieuleganie takim modom. Taki sposób załatwiania swoich potrzeb jest sprzeczny z kocią fizjologią, z  kocim rytuałem związanym z  wydalaniem. Kot ma bardzo silny odruch kopania w miejscu wydalania. Odruch jest na tyle silny, że koty próbują kopać nawet w pozbawionej piasku kuwecie, i to samo próbują robić na desce klozetowej. Nie mówię już o tym, jak skupione muszą być na utrzymaniu równowagi. Ja wiem, że i  my w  obcej, publicznej toalecie potrafimy załatwić się „z lotu ptaka”, ale czy chcieliby Państwo zawsze w  taki sposób załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne? Ja na pewno nie. Poza tym obserwacja kociej kupy czy ilości wydalanego moczu to dla nas niezwykle ważne wskazówki dotyczące zdrowia kota, często na początku jedyne sygnały, że coś się dzieje nie tak. Apeluję więc o  nieuleganie modom i fascynacjom, zapewniam, że koty są mądrymi zwierzętami i  potrafią się uczyć. Nie zmuszajmy ich jednak do zachowań niezgodnych z ich naturą.


Króliki i gryzonie

Mastomysz Mysz w rozmiarze XXL W  bieżącym numerze „ZooBranży” przygotowaliśmy niespodziankę dla wszystkich miłośników oryginalnych, nietypowych gryzoni. Przedstawimy w  nim mastomysz (Mastomys natalensis syn. Praomys natalensis) – która aparycją przypomina nieco zwykłą, domową mysz, jest jednak od niej znacznie większa. Zwierzak ten został opisany już w 1834 r. Świetnie nadaje się do pielęgnacji zarówno w tradycyjnych klatkach, jak i w terrariach. Co więcej, mastomyszy doskonale się oswajają i uwielbiają spędzać czas na zabawach z opiekunem...

Mastomysz czy... myszorówka? Gdy wpiszemy do wyszukiwarki internetowej hasło „mastomysz”, to bardzo szybko wyświetli nam się nazwa „myszorówka natalska”. To aktualna, oficjalna, polska naukowa nazwa tego gryzonia (tak jak „kawia domowa” dla poczciwej świnki mor-

54

skiej). Zdecydowana większość hodowców posługuje się jednak jego nazwą zwyczajową. Mastomysz pochodzi z Afryki – zamieszkuje niemal cały ten kontynent poza jego północnymi, pustynnymi obszarami. Gatunek ten bywa wręcz uważany za najszerzej rozmieszczonego afrykańskiego ssaka. Jest spotykany od Mauretanii, Mali, Nigru, Czadu i Sudanu aż po Republikę Południowej

Afryki. Należy do zwierząt wysoce elastycznych pod względem środowiskowym i potrafi przystosować się do zróżnicowanych biotopów – od stepów i półpustyń, aż po lasy równikowe i obszary podmokłe. Świetnie „dogaduje się” też z człowiekiem, masowo występując także w dużych miastach. Gryzonie te są wszędobylskie i bywają spotykane nawet w pojazdach komunikacji publicznej.


Jak wygląda mastomysz? Jak już wspomniano na wstępie, mastomysz przypomina wyglądem okazałą mysz. Jak dużą? Wyrośnięte samice (są większe od samców) mogą sporadycznie dorastać nawet do 15 cm długości (plus ogon dochodzący do 10 cm) i osiągać masę do 90 g. To jednak wyjątki – najczęściej spotykane są osobniki o długości do 12 cm i masie ciała 60–70 g. Głowa jest niewielka, z  charakterystycznymi, dość okazałymi, zaokrąglonymi uszami i dużymi, wypukłymi oczami. Ciało pokrywa gęste, puszyste futerko – nagie pozostają jedynie uszy, stopy i ogon. Ubarwienie futra bywa bardzo zmienne – u  dzikich osobników przeważa jednolicie brunatny kolor, jednak w  hodowli uzyskano wiele odmian barwnych. Do najczęściej spotykanych należą: beżowe, złote, białe, cappuccino, łaciate, a  także formy albinotyczne z  czerwonymi oczami. Samice można bardzo łatwo rozpoznać po posiadaniu aż 10–12 (a  sporadycznie podobno nawet 14) par okazałych sutków ciągnących się na dolnej stronie ciała od nasady tylnych łap aż po okolice gardła. To cecha charakterystyczna całego rodzaju Mastomys, która pozwala tym gryzoniom na bardzo wysoką płodność i posiadanie licznych miotów potomstwa. Poza tym samce można odróżnić po obecności dużych, dobrze widocznych jąder oraz po położeniu otworów płciowych, które znajdują się u  nich znacznie dalej od odbytu niż u  samic. Jak już wspomniano, na ogół są też nieco mniejsze od swoich partnerek.

Wraz z mastomyszami polecamy: terrarium, klatkę lub akwarium, podłoże (trociny, granulat drzewny, chipsy lub włókno kokosowe), domek, rurki, tunele, gałęzie, łupiny orzechów kokosowych, siano, ściółkę bawełnianą na gniazdo, kołowrotek o pełnej bieżni lub dysk do biegania, toaletę narożną.

Zwierzak „rodzinny” Mastomyszy to typowe zwierzęta stadne, żyjące w zżytych ze sobą grupach rodzinnych. Dlatego niedopuszczalne jest pielęgnowanie pojedynczych osobników – taki gryzoń szybko staje się osowiały i apatyczny. Należy zatem trzymać wspólnie co najmniej dwa okazy – jeśli nie chcemy, aby się mnożyły, powinny być one tej samej płci (można wspólnie pielęgnować zarówno samice, jak i  samce – te ostatnie, w  przeciwieństwie do wielu gatunków gryzoni, nie są specjalnie agresywne wobec siebie). Optymalnym rozwiązaniem hodowlanym jest pielęgnowanie tych zwierzaków w  grupach składających się z 1–2 samców i 3–4 samic. Jeśli chcemy dokooptować do stada kolejnego samca, powinien to być okaz młody – dorosły samiec dodany do zżytego stada może bowiem zostać zagryziony przez dominującego osobnika.

Terrarium czy klatka? Do pielęgnacji mastomyszy zdecydowanie najlepiej nadaje się terra-

rium typu horyzontalnego, ewentualnie akwarium przykryte gęstą kratką (uwaga! nie szybą, gdyż uniemożliwia to niezbędną wentylację!). Gryzonie te można trzymać również w tradycyjnej klatce o  gęsto ustawionych prętach (odległości między nimi powinny być nie większe niż 5 mm), ale musi mieć ona bardzo głęboką kuwetę zabezpieczoną przed kontaktem z  ostrymi zębami jej mieszkańców (metalowe ścianki klatki powinny być wsunięte do wnętrza kuwety, podobnie jak np. w  klatkach dla szczurów). Należy jednak liczyć się z dość intensywnym rozsypywaniem ściółki poza obręb klatki. Dla mastomyszy nadają się też duże, dobrze wentylowane pojemniki z  tworzyw sztucznych (typu faunabox) pod warunkiem jednak, że ich powierzchnie są gładkie, bez wypukłości pozwalających na wygryzienie w nich otworów i ucieczkę gryzoni. Bardzo ważna jest odpowiednia wielkość pomieszczenia – dla dwóch mastomyszy powinno ono mieć wymiary min. 50 x 30 x 30 cm, zaś dla grupy rodzinnej składającej się z 5–6 osobników – min. 80 x 40 x 30 cm. Uwaga! Gryzonie te są bardzo sprawne i świetnie wspinają się po ścianach pomieszczenia, a nawet potrafią chodzić po jego pokrywie, przytrzymując się jej pazurkami od dołu. Dlatego lokum dla mastomyszy należy dokładnie zabezpieczyć przed ucieczką!

Co do terrarium/klatki? W pomieszczeniu dla mastomyszy najważniejsze jest odpowiednio dobrane podłoże. Najlepiej sprawdzają się dobrej jakości, miękkie, niepylące trociny, choć można zastosować też granulat drzewny (a w terrariach również chipsy kokosowe lub włókno kokosowe). Ponieważ gryzonie te uwielbiają kopać w podłożu i zagrzebywać się w nim, grubość jego warstwy po-

55


Króliki i gryzonie Tomasz Uhlenberg

Marketing, Beaphar Polska Sp. z o.o. www.beaphar.com

Podstawą właściwego żywienia jest ilość i jakość pokarmu dostarczanego dla naszego pupila. W ofercie firmy Beaphar znajdą Państwo karmę SuperPremium Care+ Gerbil and Mouse, która zawiera źródła białka pochodzenia zwierzęcego i  charakteryzuje się niską koncentracją tłuszczu, co sprawia, że doskonale spełnia oczekiwania zwierzęcia. Każda granulka posiada jednakowy skład (All-in-One), co jest istotne dla zapewnienia zbilansowanej diety. Twarde granulki przyczyniają się do naturalnego ścierania się zębów.

winna być nie mniejsza niż 10–15 cm. Należy też dostarczyć im materiał do budowy przytulnego gniazda – może to być ściółka bawełniana, podłoże papierowe, siano, a nawet suche liście. Pomieszczenie należy regularnie sprzątać, ale utrzymanie czystości ułatwia zwyczaj tych gryzoni, który nakazuje im załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne w jednym miejscu (można spróbować ustawić tam niewielką toaletę narożną). Umeblowanie pomieszczenia powinny stanowić miski na pokarm (muszą być odporne na gryzienie, najlepiej metalowe, ceramiczne lub z  grubego szkła), poidło smoczkowe, domek, łupiny orzechów kokosowych, a  także gałęzie, rurki, tunele i  inne elementy zwiększające dostępną dla zwierząt powierzchnię pomieszczenia i  zapewniające im ruch. Przydadzą się również drewniane zabawki dla gryzoni. W terrarium/klatce można także umieścić kołowrotek, ale koniecznie o pełnej bieżni, tak aby między jego pręty nie dostał się delikatny ogon zwierzęcia. Bezpieczną alternatywą dla kołowrotka może być poziomy dysk do biegania.

Klient wraca po: karmę dla gryzoni (dla myszy, szczurów, chomików lub myszoskoczków), podłoże, suchą karmę dla psów/kotów, owady karmowe, pył do kąpieli.

56

W przeciwieństwie do wielu małych gryzoni mastomyszy stosunkowo łatwo się oswajają. Najprościej przekonać je do kontaktu z  człowiekiem, stosując starą, sprawdzoną zasadę „przez żołądek do serca”, czyli po prostu przekupić przysmakami. Po oswojeniu zwierzęta te lubią być brane na ręce, głaskane i przytulane. Ze względu na niewielkie rozmiary i  delikatną budowę ciała w  żadnym przypadku nie nadają się jednak na pupili dla małych dzieci! Nie należy też zapominać, że gryzonie te dysponują ostrymi zębami i mogą boleśnie ugryźć, dlatego – zanim się oswoją – lepiej zachować ostrożność. Pielęgnacja puszystego futra mastomyszy powinna obejmować regularne kąpiele piaskowe w specjalnym pyle kwarcowym (oferowanym najczęściej w tym samym celu dla szynszyli). Dlatego co najmniej raz, a jeszcze lepiej dwa razy w  tygodniu do ich pomieszczenia należy wstawiać niewielką miseczkę (dobrze sprawdza się skorupa orzecha kokosowego z  wydrążonym otworem) z  porcją pyłu. Zwierzaki bardzo chętnie z niego korzystają, zaś ich futro po każdej

takiej kąpieli znacząco zyskuje na wyglądzie.

Co jedzą mastomyszy? Gryzonie te należą do zwierząt wszystkożernych, choć z przewagą pokarmu pochodzenia roślinnego. Ich dietę najlepiej oprzeć na dobrej jakości karmie dla myszy, szczurów, chomików lub myszoskoczków. Bardzo ważny jest jednak dodatek białka zwierzęcego w  diecie (w  wypadku jego braku dorosłe mastomyszy mogą zjadać własne młode). Dobrze sprawdzają się psie lub kocie suche karmy (po kilka granulek raz lub dwa razy w  tygodniu), odrobina białego sera lub chudego jogurtu. Naturalnym przysmakiem tych gryzoni są wszelkie żywe owady karmowe, które zdecydowanie warto im podawać, przynajmniej od czasu do czasu. Dodatkowo mastomyszy lubią gotowany makaron, ryż, ziemniaki i  warzywa, a  także surową marchew, ogórki, jabłka, kapustę czy dynię. Nie pogardzą też zieleniną, taką jak świeże li-


ście mniszka, gwiazdnicy czy babki. Pokarm należy podawać regularnie, w ilości, która pozwoli na najedzenie się do syta wszystkich członków stada, oraz na bieżąco usuwać jego resztki. Nie wolno zapominać o  stałym dostępie do świeżej, codziennie wymienianej wody.

Rozmnażanie Dobrze wykarmione mastomyszy świetnie mnożą się w niewoli. Zdrowa, wyrośnięta samica jest w stanie urodzić jednorazowo nawet do 20 młodych (choć zwykle bywa ich około 15) – z tego powodu te sympatyczne gryzonie są często hodowane przez pasjonatów terrarystyki jako wydajne zwierzęta karmowe.

U samic ruja występuje mniej więcej co siedem dni. Kopulację poprzedza widowiskowa gonitwa godowa (wymaga ona dość obszernej klatki, stąd gryzonie te przetrzymywane w  zbyt małych pomieszczeniach często nie chcą się rozmnażać). Ciąża trwa około 25 dni. Maluchy przychodzą na świat gołe, ślepe i głuche, ale już po kilku dniach ich skóra pokrywa

Wiedza czytasz i wiesz!

222 GATUNKI I PONAD 440 RAS OPISANYCH W APLIKACJI

Rejestrujesz – Zyskujesz www.mypetstory.pl/panel

się sierścią. Oczy otwierają po około dwóch tygodniach, a tydzień później zaczynają interesować się stałym pokarmem. W  wieku 2–3 miesięcy uzyskują dojrzałość płciową. Niestety, długość ich życia, podobnie jak wielu innych niedużych gryzoni, nie jest zbyt imponująca – samice żyją zwykle około dwóch, a samce około trzech lat.


Ptaki ozdobne

Duża papuga – duża radość. O czym trzeba pamiętać, zanim polecimy ją klientom? Duże papugi, takie jak ary (zwłaszcza!), kakadu czy amazonki, budzą zachwyt wielu klientów sklepów zoologicznych. Rzeczywiście, te zmyślne ptaki mogą stać się fantastycznymi domowymi pupilami. Mają jednak spore wymagania i z pewnością nie są to zwierzaki dla każdego. O czym warto poinformować klienta przed zakupem takiej papugi i jakich rad mu udzielić?

Która największa? Największymi (pod względem długości ciała i rozpiętości skrzydeł) papugami są oczywiście ary. Spośród dwudziestu kilku znanych gatunków tych ptaków za najokazalszą uchodzi ara hiacyntowa (Anodorhynchus hyacinthinus). Ten zagrożony wyginięciem w  naturze ptak (szacuje się, że na wolności pozostało już nie więcej niż 2500–3000 osobników) może osiągnąć nawet ponad 100 cm długo-

58

ści, rozpiętość skrzydeł 130–140 cm i masę ciała 2 kg. Ary hiacyntowe są regularnie mnożone w  niewoli i  nie ma kłopotu z nabyciem młodego okazu. Jedynym problemem może być cena oscylująca w  okolicach 10 tys. euro... Jest to więc naprawdę duża papuga, ale tylko dla nielicznej grupy klientów, z naprawdę grubym portfelem. Na szczęście nie wszystkie duże papugi są aż tak kosztowne. Za drugi co do wielkości gatunek tych ptaków uznawana jest bowiem ara ararauna (Ara ararauna) będąca najczęściej

spotykaną w handlu arą. Osiąga nawet ponad 85 cm długości (a  wyjątkowo ponad 90 cm), do 100 cm rozpiętości skrzydeł i nawet 1,3 kg masy ciała. Co więcej, cena młodego osobnika w porównaniu z arą hiacyntową nie jest specjalnie wysoka i nie przekracza możliwości finansowych wielu pasjonatów papug. W  regularnej ofercie hodowców oraz wyspecjalizowanych importerów ptaków znajdują się również inne gatunki ar, takie jak także wyjątkowo okazała ara zielonoskrzydła (Ara chloroptera), zwana też niekiedy arakan-


giem (podobnie jak ararauna wraz z ogonem sporadycznie osiąga nawet 90 cm długości), czy tylko odrobinę mniejsza (do 85 m długości) ara żółtoskrzydła (Ara macao). Nieco mniejsze rozmiary (w zależności od podgatunku 70–80 cm długości) osiąga często oferowana w  sprzedaży ara zielona (Ara militaris). W  sprzedaży spotyka się też oryginalnie ubarwione mieszańce ww. gatunków. Do grona tzw. dużych papug zwyczajowo zalicza się też żako (Psittacus erithacus) oraz amazonki i  kakadu. Spośród amazonek do najczęściej oferowanych należą m.in. amazonka niebieskoczelna (Amazona aestiva), amazonka modrobrewa (A. amazona), czyli kurika, amazonka czerwonoczelna (A. festiva) czy amazonka kubańska (A. leucocephala). Spośród kakadu najłatwiej dostępne bywają m.in. kakadu biała (Cacatua alba), kakadu żółtoczuba (C. galerita), kakadu sinooka (C. sanguinea) oraz kakadu różowa (Eolophus roseicapilla). Każdy z  tych ptaków – po oswojeniu – może stać się wspaniałym domowym pupilem. Jednak – podkreślmy to jeszcze raz – ZDECYDOWANIE NIE DLA KAŻDEGO. Dlaczego? O tym już za chwilę.

Zanim kupisz papugę... W tym miejscu należy wyraźnie zaznaczyć, że zakup dużej papugi,

a zwłaszcza olbrzymki, takiej jak ara, zawsze powinien być następstwem DOBRZE PRZEMYŚLANEJ DECYZJI. Z  całą pewnością nie jest to bowiem pupil dla przypadkowej osoby. Przede wszystkim ptak ten potrzebuje sporo miejsca. Na przykład pojedyncza dorosła ararauna wymaga klatki lub woliery o  wymiarach co najmniej 100 x 100 x 200 cm (długość x szerokość x wysokość) wykonanej z  solidnych, metalowych prętów. Próby przetrzymywania jej w  czymkolwiek mniejszym są zwyczajnym nieporozumieniem. Po drugie, każda duża papuga pielęgnowana pojedynczo wymaga od opiekuna poświęcania jej codziennie odpowiednio dużo czasu. Znaczna inteligencja i  towarzyski charakter ptaka sprawiają, że potrzebuje on towarzystwa człowieka i  okazywanej mu atencji. Okazy zaniedbywane pod tym względem, pozostawiane długo bez należytej uwagi, dziczeją, tracą humor i  – w konsekwencji – cierpią na poważne zaburzenia psychiczne objawiające się np. uporczywym wyrywaniem własnych piór. Dlatego – jeśli ktoś bywa gościem we własnym domu – zakup pojedynczej dużej papugi nie jest dobrym pomysłem. Pewnym wyjściem jest wtedy zbudowanie okazałej woliery i  umieszczenie w  niej pary tych ptaków. Będą stanowiły egzotyczną ozdobę domu, ale należy wtedy zapomnieć o ich oswojeniu w  takim stopniu, jak możliwe

jest to w przypadku pojedynczego, przywiązanego do opiekuna okazu (z drugiej strony, można wtedy pokusić się o próbę ich rozmnożenia). Należy również pamiętać, że duże papugi to niemal bez wyjątku ptaki stosunkowo głośne (choć ta cecha jest akurat uzależniona od charakteru danego okazu), szczególnie o poranku i przed wieczorem. Z całą pewnością nie nadają się więc do mieszkania w  budynku wielorodzinnym, gdyż sąsiedzi szybko mogliby nas znienawidzić. Duża papuga nie jest wreszcie najszczęśliwszym wyborem dla kogoś, kto nie ma absolutnie żadnego doświadczenia w  opiece nad papugami. Jej prawidłowe „wychowanie” i  oswojenie wymaga bowiem pewnej wprawy. Dlatego najlepiej zacząć swoją przygodę z papugami od „czegoś mniejszego”, a  z  zakupem ary, kakadu czy amazonki poczekać aż do nabrania niezbędnej wprawy. Warto też dodać, że duża papuga, a  zwłaszcza ara, jest dość kosztowna w  utrzymaniu (analogicznie do dużego psa). Pokarm, podłoże do klatki/woliery i  regularne wizyty u  lekarza specjalisty stanowią dość znaczny wydatek, i  to na wiele lat, bowiem w  dobrych warunkach taki ptak może żyć nawet ponad pół wieku. Zdecydowanie jest więc to pupil na całe życie, a jego zakup nie powinien być rezultatem przelotnej zachcianki.

Każda duża papuga pielęgnowana pojedynczo wymaga od opiekuna poświęcania jej codziennie odpowiednio dużo czasu. Znaczna inteligencja i towarzyski charakter ptaka sprawiają, że potrzebuje on towarzystwa człowieka i  okazywanej mu atencji. Okazy zaniedbywane pod tym względem, pozostawiane długo bez należytej uwagi, dziczeją, tracą humor i  – w  konsekwencji – cierpią na poważne zaburzenia psychiczne.

59


Ptaki ozdobne Tomasz Uhlenberg

Marketing, Beaphar Polska Sp. z o.o. www.beaphar.com

Oprócz zakupu dużej klatki dla dużych papug, tzw. woliery, poidełka oraz innych niezbędnych atrybutów należy pamiętać o zapewnieniu dobrej pełnoporcjowej karmy. XtraVital Większe Papużki jest smaczną, kompletną, właściwie zbilansowaną karmą klasy Premium przeznaczoną dla ptaków. Karmę opracowano we współpracy z ekspertami dietetykami, lekarzami weterynarii i hodowcami ptaków. Karma jest mieszaniną owoców, 26 gatunków ziaren; 20,1% karmy stanowią specjalne dodatki i  premiksy zapewniające właściwą dzienną dawkę składników odżywczych, minerałów i witamin rekomendowanych dla większych papużek (także w okresie rozrodczym, gdy ptaki składają jaja).

Duża papuga, a zwłaszcza ara, jest dość kosztowna w  utrzymaniu (analogicznie do dużego psa). Pokarm, podłoże do klatki/woliery i  regularne wizyty w lekarza specjalisty stanowią dość znaczny wydatek, i to na wiele lat, bowiem w  dobrych warunkach taki ptak może żyć nawet ponad pół wieku.

60

Jaką papugę kupić?

Jak urządzić klatkę dla dużej papugi?

Jeśli nasz klient po zapoznaniu się z powyższymi przeciwwskazaniami nadal jest zainteresowany wejściem w posiadanie dużej papugi, to bardzo ważną kwestią pozostaje znalezienie dla niego odpowiedniego okazu. Ptaki obecnie oferowane w  sprzedaży z  grubsza można podzielić na urodzone w  niewoli i  odchowane przez rodziców oraz urodzone w  niewoli i  ręcznie wykarmione przez hodowcę. Na czym polega to „ręczne karmienie”? Otóż kilkudniowe pisklę jest odbierane dorosłym papugom i  hodowca sam podaje mu specjalnie dobrany pokarm. W  okresie „niemowlęcym” trzeba to robić bardzo często, nawet co dwie godziny w  dzień i  w  nocy. Z  czasem jednak pokarm podaje się coraz rzadziej, aż wreszcie podsuwa się młodej papudze karmę właściwą dla dorosłych ptaków i uczy się ją, jak odżywiać się samodzielnie. W  rezultacie takich żmudnych i  pracochłonnych zabiegów młody, ręcznie karmiony ptak przyzwyczaja się do człowieka i dotyku jego rąk. Sprawia to, że przyszłemu właścicielowi będzie go o  wiele łatwiej oswoić i  zaskarbić sobie jego zaufanie, a  to, w  przypadku tak dużego ptaka, jest niezbędnym warunkiem do jego pielęgnacji. Oczywiście, jak łatwo się domyślić, cena ręcznie karmionej papugi jest znacznie wyższa niż wychowywanej przez rodziców jednak, przynajmniej jeśli chodzi o mniej doświadczonych miłośników papug, zdecydowanie należy polecać właśnie takie młode osobniki.

Ponieważ ary, amazonki, kakadu czy żako mają bardzo mocne dzioby, wyposażenie klatki lub woliery musi być solidne. Nie może zabraknąć w niej grubych, nieokorowanych konarów o  średnicy około 5 cm – ptak nie powinien w  całości obejmować ich palcami (sprzyja to tępieniu pazurów). Niestety, dość szybko się one zużywają, bowiem papuga po prostu je rozdziobuje i  z  zapałem odziera z  kory, tak więc często trzeba je wymieniać na nowe. Najlepsze są świeże gałęzie drzew owocowych, wierzby, topoli, leszczyny (można je kupić w wyspecjalizowanych sklepach z papugami). Dno klatki dla utrzymania w  czystości trzeba wysypać żwirkiem kukurydzianym lub ekstruderami drzewnymi (takimi jak dla kotów i gryzoni). W  ostateczności można posłużyć się też trocinami drzewnymi, ale wtedy trzeba liczyć się z zaśmieceniem całego mieszkania. Z dna klatki na bieżąco usuwamy odchody ptaka, a mniej więcej raz w  tygodniu wymieniamy całą ściółkę. W  klatce trzeba też zamontować mocne miski metalowe lub ceramiczne na wodę i na pokarm. Ponieważ wiele ptaków traktuje je jak zabawki i z radością wysypuje z nich pokarm lub wylewa wodę, najlepsze są miski trwale przykręcane do prętów klatki za pomocą mocnych śrub. W  pomieszczeniu papugi nie może wreszcie zabraknąć różnego rodzaju zabawek, które urozmaicą ptakowi czas i  zapewnią rozrywkę. Najczęściej stosuje się grube sznury z nani-


zanymi kawałkami drewna, drabinki i mocne metalowe huśtawki. Poza tym do klatki na bieżąco należy podrzucać wszelkiego rodzaju dodatkowe przedmioty do zabawy, takie jak kawałki drewna, niełuskane orzechy, od czasu do czasu ogryzione kości kurczaka, kilka kawałków suchej psiej karmy.

Czym karmić dużą papugę? Pozostaje jeszcze napisać kilka słów o karmieniu, które nie jest specjalnie kłopotliwe. Podstawę menu powinna stanowić mieszanka ziarna dla dużych papug, choć warto spróbować przestawić ptaka na specjalistyczne granulaty (w  handlu są dostępne karmy, w  tym granulaty, dedykowane konkretnym gatunkom dużych papug, np. arom, kakadu). Granulat – choć droższy – ma istotną przewagę nad mieszanką ziaren – jedząc tę ostatnią, papuga często wybiera te nasiona, które smakują jej najbardziej (np. słonecznika), co powoduje straty karmy oraz – co gorsza – w konsekwencji może prowadzić do powstania niedoborów pokarmowych w  organizmie ptaka. Granulat tymczasem zawiera wszystkie starannie zbilansowane składniki w  formie, która wymusza ich kompleksową konsumpcję, skutecznie więc temu zapobiega.

W diecie papugi powinny się również znaleźć świeże warzywa (pokrojone w  kawałki kolby kukurydzy, grubo tarta marchew) i  owoce (jabłka, winogrona, banany, mandarynki, śliwki bez pestek, gruszki – poszczególne ptaki wykazują tutaj dość znaczne preferencje i szybko nauczymy się, jakie owoce nasza papuga lubi najbardziej). Doskonałym dodatkiem do papuziego jadłospisu są skiełkowane nasiona i ziarna, np. słonecznika lub pszenicy, które stanowią prawdziwą bombę witaminową i  z  reguły są łapczywie zjadane przez ptaka. Urozmaiceniem diety mogą być też podawane w  całości lub lekko nadłupane orzechy, których konsumpcja dostarcza jednocześnie papudze sporo zabawy i stanowi dla niej niezłą gimnastykę łap i dzioba. W  klatce nie powinno wreszcie zabraknąć dużej, masywnej kostki wapiennej zawieszonej na ścianie. Wskazana jest również regularna suplementacja wysokiej jakości preparatami mineralno-witaminowymi przeznaczonymi dla dużych papug, dodawanymi do wody lub pokarmu.

Jak oswoić papugę? Duże papugi to ptaki bardzo inteligentne, które stosunkowo łatwo się oswajają i przyzwyczajają do opiekuna. Początkowo w  kontaktach ze

świeżo nabytym ptakiem trzeba zachować daleko idącą ostrożność, bowiem jego potężny dziób z łatwością może zmiażdżyć palec, a nawet dłoń nieostrożnego lub zbyt natarczywego właściciela. Najlepiej początkowo pozostawić papugę samą sobie w klatce i powoli, stopniowo starać się zaskarbić sobie jej zaufanie, spędzając jak najwięcej czasu w  jej pobliżu i  dużo do niej mówiąc. Po oswojeniu jest bardzo prawdopodobne, że papuga nam odpowie – ptaki te na ogół są bardzo sprytne i  z  łatwością uczą się naśladowania ludzkiej mowy oraz innych dźwięków. Ba, potrafią nawet powiązać je z konkretnymi zdarzeniami, np. witając wchodzące do domu osoby, obszczekując psa czy wielce udatnie naśladując dzwonki telefonu komórkowego. Z  biegiem czasu oswojoną papugę można zacząć wypuszczać z klatki. Dobrze jest wtedy przygotować dla niej stojak zaopatrzony w  masywny konar, na którym będzie mogła przesiadywać. Niestety, podczas spacerów należy zwracać na ptaka pilną uwagę, bowiem może on wyrządzić w  mieszkaniu sporo szkód, zaś wiele domowych sprzętów może być dla niego niebezpiecznych. Podczas papuzich spacerów należy również starannie zamykać okna i  drzwi, aby nasz pierzasty pupil nie skorzystał z okazji i nie spróbował zakosztować wolności, co zwykle kończy się dla niego tragicznie.

61


Terrarium

Grammostola rosea – piękny jak… pająk Pająki pod względem urody z reguły nie kojarzą się nam (a zwłaszcza wielu Paniom ) najlepiej. Faktycznie, większość z tych bezkręgowców odznacza się dość mało atrakcyjnym, ciemnym, typowo maskującym ubarwieniem. Od reguły tej są jednak wyjątki, zaś jednym z najjaskrawszych (dosłownie i w przenośni) jest piękny ptasznik z gatunku Grammostola rosea. To wprawdzie nadal pająk, ale jego pyszne kolory sprawiają, że potrafi wzbudzić zachwyt nawet w oczach zdeklarowanego arachnofoba...

Latynoskie korzenie Pająk Grammostola rosea zwany jest po polsku ptasznikiem chilijskim (lub ptasznikiem różowym), pochodzi bowiem z Ameryki Południowej. Zgodnie z  nazwą, zamieszkuje rozległe tereny Chile, a  także Boliwii i  Argentyny. Preferuje tereny górskie o  ubogiej roślinności. Chroni się wśród kamieni i  odłamków skał – w  naturze raczej rzadko zakopuje się w  podłożu (choć w  warunkach terraryjnych jest to dość często obserwowane). Jest typowym pająkiem

62

naziemnym (hodowane w terrariach gatunki tych stawonogów można najogólniej podzielić na naziemne i  nadrzewne, co determinuje kształt i sposób wyposażenia przeznaczonego dla nich pomieszczenia). Z  punktu widzenia terrarystyki jest idealnym gatunkiem nawet dla początkujących miłośników tego hobby – nie ma bowiem wygórowanych wymagań pielęgnacyjnych, rzadko zdarzają się okazy agresywne, a jego jad jest stosunkowo słaby (porównywalny pod tym względem z jadem pszczoły), praktycznie nieszkodliwy dla zdrowego człowieka (pomijając oczywiście osoby uczulone na jad pa-

jąków). Miejsce ugryzienia zwykle tylko nieznacznie puchnie i pojawia się tam niezbyt silny ból. Pająki te są dość powolne i  nie mają zwyczaju wyczesywania z  tułowia parzących włosków (choć zdarzają się pod tym względem wyjątki). Warto dodać, że gatunek ten nie figuruje na listach CITES i nie wymaga rejestracji w urzędzie.

On czy ona? Ptaszniki chilijskie należą do dość okazałych pająków – długość głowotułowia i odwłoka wyrośniętej samicy może dochodzić do 70 mm długości.


Samce – jak to zwykle wśród ptaszników bywa – są znacznie mniejsze, dorastają maksymalnie do 40–50 mm długości. Samice są o wiele masywniejsze oraz mają zauważalnie krótsze odnóża (w proporcji do rozmiarów reszty ciała). Przy pewnej wprawie samce można też odróżnić po obecności haczyków na przedniej parze odnóży krocznych oraz dość dobrze widocznych narządów płciowych zlokalizowanych na nogogłaszczkach (druga para odnóży położona bezpośrednio za otworem gębowym).

Piękniś w trzech kolorach Ubarwienie samca i samicy praktycznie nie różni się od siebie. Pająki tego gatunku występują w  trzech odmianach barwnych. Najczęściej spotykana jest odmiana wyjściowa (classic) hodowana w  terrariach już od kilkudziesięciu lat. Odznacza się posiadaniem różowej górnej części głowotułowia oraz ciemniejszym odwłokiem. Jej całe ciało pokrywają gęste, kontrastowo ubarwione, jasne włoski. Szczególnie efektownie prezentuje się odmiana czerwona (red) – należące do niej pająki mają piękne, intensywnie czerwonobrązowe ciała z  białymi, gęstymi włoskami. Ciekawostkę stanowi dość rzadko spotykana w handlu odmiana srebrna (silver) – kolorami przypomina ona odmianę klasyczną, ale ciała tych pająków są pokryte wyjątkowo gęstymi i długimi, białymi włoskami o  charakterystycznym, srebrzystym połysku. Niekiedy wyróżnia się jeszcze czwartą odmianę – pomarańczową (orange), przez większość hodowców uznawaną za tożsamą z odmianą czerwoną, o bardziej pomarańczowym zabarwieniu ciała. Przedstawiciele wszystkich odmian, mimo widocznych różnic w wyglądzie, mają jednakowe potrzeby zarówno co do wystroju pomieszczenia i panujących w nim warunków, jak i co do żywienia.

o wymiarach 30 x 30 x 25 cm. Na jego dnie powinna się znaleźć minimum sześciocentymetrowa warstwa podłoża wykonana z  włókna kokosowego, do którego można dodać nieco kwaśnego torfu. W  terrarium nie powinno zabraknąć zacisznej kryjówki, np. wykonanej z  połówki skorupy orzecha kokosowego, pod którą pająk wykopie sobie norkę. Dekorację mogą stanowić kawałki drewna, kory i  niewielkie kamienie. Temperatura w  dzień powinna wynosić od 22 do 26°C, zaś w nocy spadać do 20– 22°C (co w  praktyce oznacza warunki pokojowe). Wilgotność powietrza należy utrzymywać na poziomie 60–70%.

Czym karmić pająka? Grammostola rosea jest również bezproblemowa w karmieniu. Pokarm najlepiej serwować wieczorem, gdyż pająk ten wykazuje aktywność nocną. Chętnie zjada owady karmowe, których wielkość należy dostosować do rozmiarów posiadanego pająka. Dobrze sprawdzają się mączniki, drewnojady, karaczany i  świerszcze.

Wraz z pająkiem klient kupuje: terrarium typu horyzontalnego, termometr, higrometr, podłoże (włókno kokosowe, torf), dekoracje (łupinę orzecha kokosowego, drewno, korę, kamienie).

Klient wraca po: owady karmowe (larwy mącznika, larwy drewnojada, karaczany, świerszcze).

Pająki te potrafią przez bardzo długi czas nie przyjmować pokarmu – udokumentowano głodówki trwające po kilkanaście miesięcy, a nawet dłużej (do dwóch lat). Rosną też stosunkowo powoli. Należą jednak do zwierząt długowiecznych – prawidłowo pielęgnowane samice mogą przeżyć w terrarium nawet ponad 30 lat.

Terrarium dla przystojniaka Ten piękny pająk ma niewielkie wymagania co do terrarium. Dorosły okaz w zupełności zadowala się pomieszczeniem typu horyzontalnego

63


Akwarystyka

Akwarium w wymiarze XXL Jak wyposażyć duży zbiornik akwariowy? dr inż. Paweł Zarzyński

Jeszcze 40 lat temu za bardzo duże uznawano już 200-litrowe akwarium, zaś zbiorniki o takiej pojemności stały w domach stosunkowo nielicznych pasjonatów tego hobby i trzeba było wykonywać je na zamówienie. Od tamtego czasu wiele się jednak zmieniło – dziś „dwusetka” (standard to 100 x 40 x 50 cm) dostępna jest praktycznie od ręki w  każdym sklepie akwarystycznym – w tym również jako gotowy, w pełni wyposażony zestaw – i nikt już nie uważa takiego „szkiełka” za specjalnie okazałe. Dziś pojęcie „duże akwarium” nabrało zupełnie innego znaczenia – coraz częściej pasjonaci akwarystyki decydują się na zbiorniki o pojemności 500–600, a nawet ponad 1000 l. Przy tak okazałym akwarium sporym wyzwaniem staje się jego wyposażenie techniczne tak, aby efektywnie spełniało swoje zadanie, a  jednocześnie pozostawało praktyczne i ekonomiczne w eksploatacji. Jak zatem najlepiej wyposażyć zbiornik w rozmiarze XXL i na co zwrócić szczególną uwagę?

Jak oświetlić duży zbiornik akwariowy? Pierwszym problemem, przed którym staje posiadacz dużego akwarium słodkowodnego, jest zapewnienie w nim odpowiedniej iluminacji. Szczególnego znaczenia nabiera to w przypadku, gdy planujemy zbiornik z  dużą ilością wymagających roślin (np. utrzymany w  tylu holenderskim

64

lub japońskim), a więc z założenia wymagający silnego oświetlenia. Dość często stosowanym rozwiązaniem są wtedy nieco zapomniane już lampy metalohalogenkowe (HQI) wyposażone w  specjalistyczne jarzniki o  mocy 70, 150, 250 lub 400 W. Dają one bardzo dużo światła i dobrze sprawdzają się zwłaszcza w wysokich akwariach. Alternatywnym rozwiązaniem, tańszym w eksploatacji, może być zastosowanie dużych lamp ledowych. Wiele firm oferuje gotowe rozwiąza-

nia oraz indywidualne projekty dopasowywane do danego akwarium i jego potrzeb. Jeszcze innym wyjściem jest zainstalowanie nad akwarium klasycznej lampy oświetleniowej stosowanej powszechnie np. w  akwarystyce morskiej, w  której świetlówki można zastąpić ledowymi modułami stanowiącymi ich zamienniki. Ciekawym rozwiązaniem pozwalającym na obniżenie kosztów oświetlenia bardzo dużego akwarium jest


Ciekawym rozwiązaniem pozwalającym na obniżenie kosztów oświetlenia bardzo dużego akwarium jest posiłkowanie się naturalnym światłem słonecznym. Warto pomyśleć o tym już na etapie projektowania pomieszczenia, w  którym ma stać zbiornik, i wyposażyć go np. w okno dachowe lub świetliki.

posiłkowanie się naturalnym światłem słonecznym. Warto pomyśleć o tym już na etapie projektowania pomieszczenia, w którym ma stać zbiornik, i wyposażyć go np. w okno dachowe lub świetliki. Jest to jednak wyjście zarezerwowane raczej dla bardziej doświadczonych akwarystów, bowiem wymaga pewnej wprawy w prowadzeniu zbiornika dla uniknięcia ewentualnych kłopotów z  niekontrolowanym rozwojem glonów.

Filtracja wody w dużym akwarium Niezmiernie ważną kwestią zarówno w małym, jak i bardzo dużym zbiorniku jest zapewnienie odpowiedniej filtracji wody, tyle tylko, że w  tym ostatnim przypadku wymaga

ona zastosowania specjalnych rozwiązań. Zdecydowanie najprostszym i często najtańszym wyjściem jest postawienie na duże, wydajne filtry kubełkowe. Największe urządzenia tego typu dostępne w  sprzedaży zawierają nawet po kilkanaście litrów wkładów filtracyjnych i są dedykowane do zbiorników o pojemności 700– 1500 l. Często zdecydowane lepszym rozwiązaniem jest zakupienie dwóch nieco mniejszych urządzeń zamiast jednego większego. Można wtedy zróżnicować wypełniające je wkłady, poza tym w  przypadku ewentualnego zatrzymania się jednego z  filtrów zbiornik nie pozostanie bez filtracji. Innym często stosowanym rozwiązaniem kwestii filtracji jest zaprojektowanie pod akwarium tzw. sumpa (to patent standardowo wykorzystywany w  akwariach morskich, który świetnie sprawdza się

też w zbiornikach słodkowodnych). To swego rodzaju dodatkowy zbiornik techniczny, w  którym można umieścić nie tylko bardzo duże złoże wkładów filtracyjnych, lecz także wiele innych urządzeń technicznych (np. grzałki), „wyprowadzając” je z  wnętrza akwarium. Dzięki sumpowi można też zautomatyzować lub przynajmniej bardzo uprościć m.in. podmianę wody w  akwarium. Sump łączy się ze zbiornikiem głównym za pomocą rur hydraulicznych, zaś przepływ wody gwarantują odpowiednio dobrane pompy. Minusem tego rozwiązania jest natomiast większy niż w  przypadku filtrów kanistrowych koszt wykonania – wynika to m.in. z  faktu konieczności doprowadzenia rur do akwarium, najczęściej przez tzw. kominy przelewowe (jeden lub dwa). Taki komin to kolumna zbudowana ze szklanych szyb, nieco niższa

65


Akwarystyka

Zdecydowanie najprostszym i często najtańszym rozwiązaniem kwestii filtracji wody w  dużym akwarium jest postawienie na wydajne filtry kubełkowe. Największe urządzenia tego typu dostępne w  sprzedaży zawierają nawet po kilkanaście litrów wkładów filtracyjnych i są dedykowane do zbiorników o  pojemności 700–1500 l. niż wysokość samego zbiornika. W jej dnie wywiercone są otwory do przeprowadzenia wspomnianych rur. Dla zamaskowania wnętrza komina jego ścianki często wykonuje się z nieprzezroczystego niebieskiego lub czarnego szkła. Komin przelewowy może znajdować się również na zewnątrz akwarium w postaci osobnego zbiornika umieszczonego za jego szybą. Brzegi komina zabezpiecza się, oklejając je specjalnymi ażurowymi grzebieniami, które skutecznie zapobiegają wpadaniu do niego ryb i  innych zwierząt akwariowych. Ciekawym i  niedrogim wsparciem filtracji biologicznej w  dużym

66

akwarium może być zastosowanie dodatkowo filtra hydroponicznego. Jego namiastką mogą być ustawione obok zbiornika... doniczki z roślinami ozdobnymi, takimi jak scindapsus złoty, filodendron lub monstera. Pędy scindapsusa wystarczy lekko zanurzyć w  wodzie, aby wypuściły gęste, malownicze korzenie. W  przypadku monstery lub filodendrona w wodzie akwariowej zanurzamy ich drewnowate korzenie powietrzne, z  których szybko wyrosną jasnozielone odnogi. Zarówno jedne, jak i  drugie wysysają z  wody toksyczne związki azotowe i  fosforany. Prawdziwy filtr hydroponiczny ma natomiast postać przepływowego naczynia umieszczanego nad zbiornikiem. Wypełnia się je porowatym podłożem i  sadzi w  nim rośliny ozdobne, a  nawet... niektóre warzywa. Woda jest do niego podawana z akwarium za pomocą pompy (często wystarczy wydajny filtr wewnętrzny) i jest oczyszczana przez korzenie roślin, które wychwytują z niej niezbędne im substancje odżywcze. Taki filtr można łatwo skonstruować samodzielnie lub kupić gotowy zestaw oferowany przez niektóre firmy.

Temperatura wody w dużym zbiorniku Kolejnym wyzwaniem technicznym jest zapewnienie prawidłowej

temperatury wody w dużym akwarium, czyli jej ogrzanie oraz – ewentualnie, jeśli istnieje taka potrzeba – chłodzenie w czasie upałów. Pierwszą kwestię można rozwiązać za pomocą tradycyjnych grzałek akwarystycznych. W  zbiornikach słodkowodnych sugerowana moc grzałki dla zapewnienia prawidłowej temperatury wody wynosi około 1  W  na każdy litr pojemności zbiornika. W  bardzo dużych, a  zwłaszcza bardzo długich akwariach (powyżej 150 cm długości), polecanym rozwiązaniem jest zainstalowanie dwóch mniejszych urządzeń grzewczych w  dwóch przeciwległych krańcach zbiornika zamiast jednego dużego. Zapewnia to równomierne nagrzewanie wody i  utrzymanie mniej więcej takiej samej temperatury w całym akwarium. Standardowo produkowane szklane grzałki akwariowe mają moc do 300 W, więc instalując dwa takie urządzenia można bez kłopotów ogrzać nawet 600-litrowy zbiornik. A co, jeśli akwarium jest większe? Istnieje kilka rozwiązań: po pierwsze, można umieścić w jego wnętrzu więcej niż dwie grzałki. Po drugie, jeśli filtracja realizowana jest we wspomnianym już sumpie, warto właśnie tam zainstalować urządzenia grzewcze, a  pompy odprowadzające z  sumpa ciepłą wodę zapewnią jej optymalne mieszanie się w akwarium i stałą temperaturę w całym zbiorniku.


Ciekawym rozwiązaniem jest też postawienie na nowoczesne grzałki przepływowe – takie urządzenia są dostępne nawet w wersjach o  mocy 500 W. Co więcej, można podłączyć je zarówno w  sumpie (wystarczy pompa i  wąż doprowadzający wodę do grzałki), jak i na filtrach kanistrowych (na wężach tych urządzeń). Instalując ich kilka, można w  bezpieczny i  wydajny sposób ogrzać nawet ogromne akwarium. W  przypadku naprawdę dużych zbiorników ich ogrzewanie tylko za pomocą elektrycznych grzałek może się okazać stosunkowo kosztowne. Dobrym rozwiązaniem, możliwym do wdrożenia już na etapie budowy akwarium, jest więc dodatkowe zainstalowanie w  nich „ogrzewania podłogowego”, czyli biegnących pod dnem akwarium podgrzewaczy podłączonych do domowej sieci ciepłowniczej – przy stosunkowo niewielkich nakładach początkowych pozwala to na znaczące obniżenie kosztów i  zmniejszenie wysokości rachunków za energię elektryczną.

Sporym wyzwaniem w dużym akwarium może być zapewnienie sprawnego chłodzenia jego zawartości, np. w czasie letnich upałów. Niestety, jedynym w  pełni automatycznym i  niezawodnym sposobem jest zainstalowanie wydajnej chłodziarki akwarystycznej, ale to spory koszt, zarówno jeśli chodzi o zakup, jak i bieżącą eksploatację takiego urządzenia (zużywa sporo energii). Alternatywnym, często bardziej korzystnym finansowo rozwiązaniem może być więc zamontowanie klimatyzacji powietrza w  pomieszczeniu, w  którym stoi nasz zbiornik, co powoduje obniżenie temperatury powietrza, a  więc skutecznie zapobiega przegrzewaniu się wody w akwarium.

Dodatkowe urządzenia techniczne Oprócz oświetlenia, filtracji i ogrzewania w dużym zbiorniku akwariowym warto pomyśleć o innych roz-

wiązaniach technicznych mogących znacząco ułatwić jego bieżącą pielęgnację. Bodaj najważniejszym z nich jest przynajmniej częściowe zautomatyzowanie kwestii podmian wody. W  przypadku bardzo dużego akwarium perspektywa cotygodniowego biegania do łazienki z  wiaderkiem i przenoszenia w nim w jedną i drugą stronę kilkuset litrów wody nie wydaje się zbyt zachęcająca. Aby tego uniknąć, już na etapie projektowania akwarium (a nawet domu lub mieszkania) warto przewidzieć doprowadzenie bezpośrednio pod przyszły zbiornik kanalizacji oraz ujęcia wody kranowej. Wlot rury kanalizacyjnej można zainstalować bezpośrednio w  ściance sumpa – najprostszym rozwiązaniem kwestii podmiany wody będzie wtedy spuszczanie jej poprzez otwarcie zaworu, a  następnie uzupełnianie powstałych ubytków poprzez odkręcenie ujęcia wody kranowej. Oczywiście proces ten można całkowicie zautomatyzować, ustawiając obok sumpa dodatkowy zbiornik na wodę i wyposażając go w system automatycznej dolewki.

REKLAMA

Oryginalne dekoracje do akwarium, które rosną w oczach! Dekoracje do akwarium, dostępne w 12 wzorach, pokryte nasionami glossostigmy. Po 8–10 dniach w wodzie (zimnej lub ciepłej) nasiona zaczynają kiełkować, a dekoracja ulega metamorfozie.

D+10

D+31

D+1

e!

ni m j Przekieru sprzedawane w displayu

ZOLUX.COM


Co nowego na rynku? Nowe produkty Vitakraft®! Insect Stick 2 sztuki Innowacyjny przysmak dla psów zawierający 100% białka owadów z larw muchówki (Hermetia illucens), wędzony zimnym dymem. Idealny dla psów o  wrażliwym układzie pokarmowym. Wyprodukowany w zrównoważonym zakładzie produkcyjnym z przyjazną dla środowiska energią elektryczną i własną oczyszczalnią ścieków. Bez cukru, zbóż, soi, jajek, mleka, barwników, konserwantów i sztucznych wzmacniaczy! Producent: VITAKRAFT D-28295 Bremen, Niemcy Dystrybutor: VITAKRAFT www.vitakraft.pl

Vitakraft® Jelly Lovers 90 g – pyszne saszetki dla kotów! Nowe przekąski dla kotów w formie galaretki. Pyszne saszetki w  dwóch wariantach: drób (kurczak & indyk) oraz ryba (flądra & łosoś z certyfikatem MSC). Praktyczne porcje, łatwe w  użyciu. Bez dodatku cukru, zbóż, niskokaloryczne oraz oczywiście bez dodatku barwników i konserwantów. Producent: VITAKRAFT D-28295 Bremen, Niemcy Dystrybutor: VITAKRAFT www.vitakraft.pl

Choupette 40 g – nowy przysmak dla kotów od Vitakraft®! Nowy, mięsny przysmak dla kotów – mała przekąska, wielka przyjemność! Choupette to pyszne, extramięsne poduszki wypełnione kremowym serem. Bez dodatku cukru. Producent: VITAKRAFT D-28295 Bremen, Niemcy Dystrybutor: VITAKRAFT www.vitakraft.pl

68


Pasta z dodatkiem oleju z łososia Beaphar teraz w nowej gramaturze! Pasta z dodatkiem oleju z łososia Beaphar dla psów to wyjątkowy przysmak jako codzienna nagroda. Zawarty w niej olej z łososia (20%) jest pozyskiwany z  łososia atlantyckiego, a  zawartość w  nim kwasów tłuszczowych omega-3 i -6 zapewnia piękną i lśniącą sierść. DHA pomaga również w utrzymaniu dobrego wzroku, a proporcje kurczaka, indyka i kaczki sprawiają, że pasta jest nieodparcie pyszna. www.beaphar.com

Nowość od Beaphar – chrupiąca pasta jogurtowa dla kotów Chrupiąca pasta jogurtowa Beaphar dla kotów to smaczna, codzienna przekąska bez dodatku cukru. Bezzbożowe, chrupiące perły słodowe otoczone pysznym kremem jogurtowym zapewniają nieodparte doznania smakowe. Dodatek wapnia i witaminy D3 wspiera mocne zęby i kości. Biotyna i witamina A zapewniają ładną, błyszczącą sierść. www.beaphar.com

69


Co nowego na rynku? Firma amiplay, dystrybutor marki Genesis Pure Canada, przedstawia:

Genesis Pure Canada Green Highland

W pierwszych miesiącach rozwoju szczeniaka bardzo ważna jest prawidłowo zbilansowana dieta. Genesis Pure Canada Green Highland to bezzbożowa formuła oparta na białku zwierzęcym, przeznaczona dla psów młodych i rozwijających się (0–12 miesięcy). Unikalne połączenie najwyższej jakości jagnięciny, kozy i kurczaka odpowiada za wysoką smakowitość receptury. Wspomaga rozwój mięśni i stawów, a dodatek colostrum wzmacnia układ odpornościowy szczeniaka. Unikalny skład ułatwia stopniowe przejście z pokarmu matki na samodzielne jedzenie. Wyjątkowe połączenie bananów warzywnych i  marchwi zapewnia niezbędną ilość skrobi oraz węglowodanów o  niskim IG. Ułatwia to utrzymanie prawidłowej masy ciała, co jest bardzo ważne, zwłaszcza w okresie wzrostu i rozwoju. Dostarcza także błonnik regulujący procesy trawienne. Dodatek starannie opracowanej mieszanki ziół i jagód dopełnia recepturę, dzięki czemu szczeniak otrzymuje niezbędne witaminy i antyoksydanty, które wspomagają jego naturalną aktywność i witalność. www.amiplay.eu

NOWOŚĆ! POKARMY Z PROBIOTYKIEM – BIOREPT SUPREME Do oferty pokarmów terrarystycznych firmy Tropical dołączają produkty Biorept Supreme Young i Adult. To produkty z dodatkiem probiotyku dla młodych i rosnących oraz dorosłych żółwi wodnych i  wodno-lądowych. Ich zaletą jest miękka struktura przypominająca pokarmy, którymi żółwie żywią się w naturze. Probiotyk zawarty w pokarmie w postaci żywotnych endospor bakterii Bacillus subtilis stabilizuje mikroflorę jelit oraz wpływa na lepsze wykorzystanie pokarmu, zmniejszając przykry zapach odchodów i  zanieczyszczenie wody. Zawarte w pokarmach larwy Hermetia illucens są źródłem niezbędnych dla żółwi aminokwasów oraz wapnia i fosforu w korzystnym, niespotykanym u innych owadów stosunku, a dodana do pokarmu astaksantyna wzmacnia ich naturalne barwy. Tropical Tadeusz Ogrodnik www.tropical.pl

Firma amiplay, dystrybutor marki Biogance, przedstawia:

Biogance spray do zębów Dentifresh dla psów i kotów Higiena zębów czworonogów jest tematem bardzo ważnym w ich pielęgnacji. Przyczyną problemów z uzębieniem i dziąsłami w wielu przypadkach jest odkładający się kamień nazębny. Jego następstwem mogą być pojawiające się i uprzykrzające życie choroby przyzębia. Obok usuwania kamienia w sposób mechaniczny (szczotkowanie, używanie gryzaków specjalistycznych, wizyta w gabinecie weterynaryjnym) nie może zabraknąć miejsca na profilaktykę i dbanie o utrzymanie uzyskanych efektów. Biogance Dentifresh to skuteczne rozwiązanie dla zdrowej higieny zębów, świeżego oddechu i ochrony szkliwa. Jego naturalny kompleks enzymów i fluoru zapobiega powstawaniu i nagromadzeniu kamienia nazębnego. Czyści zęby, a przyjemny miętowy zapach daje uczucie świeżości i orzeźwienia. Jest to produkt odpowiedni dla wszystkich ras, zarówno psów, jak i kotów. Do uzyskania najlepszej skuteczności zaleca się stosowanie sprayu codziennie. Jego aplikacja jest łatwa, nie wymaga płukania, przez co nie sprawia zwierzętom problemu. www.amiplay.eu

70


20% POKARMU MALAWI I SUPERVIT GRATIS! Ruszyła promocja na pokarmy firmy TROPICAL – Supervit oraz Malawi. Od teraz klienci, kupując puszkę o pojemności 500 ml, otrzymują 20% pokarmu gratis. To doskonała okazja, żeby – nie przepłacając – zaopatrzyć się w produkty o większej pojemności. MALAWI to wieloskładnikowy i bogaty w składniki roślinne pokarm w formie płatków, przeznaczony do codziennego karmienia pyszczaków mbuna z jeziora Malawi. Jest doskonałym źródłem białka, błonnika, nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz L-karnityny. Chroni i wspiera układ pokarmowy ryb, wspomaga procesy trawienia oraz zmniejsza ryzyko otłuszczenia i zapewnia doskonałą kondycję i piękne kolory. SUPERVIT to uniwersalny, wieloskładnikowy pokarm w  formie płatków, przeznaczony do codziennego karmienia większości gatunków ryb wszystkożernych. Zawiera beta-glukan, spirulinę, kalmary i skorupiaki oraz witaminę C. Zaspokaja potrzeby żywieniowe i energetyczne oraz pozytywnie wpływa na kondycję ryb. Tropical Tadeusz Ogrodnik www.tropical.pl

Firma amiplay przedstawia:

bluza Texas

Okres zimowy to czas, kiedy niskie temperatury doskwierają nie tylko nam, lecz także naszym zwierzętom. Warto zadbać o ich komfort termiczny, aby spacer w zimie nie był tylko przykrą koniecznością, ale sprawiał radość. Ubrania dla zwierząt jeszcze do niedawna były postrzegane jako efekt fanaberii opiekunów, gdy tak naprawdę są zabezpieczeniem przed warunkami atmosferycznymi. Najważniejsze jest odpowiednie dopasowanie ich do temperatury panującej na zewnątrz. Bluzy Texas amiplay to doskonałe rozwiązanie na krótkie i dłuższe zimowe spacery. Seria zachwyca kolorystyką i nowoczesnym designem. Bluzy są wykonane z miękkiej, ciepłej dzianiny. Wykończone kapturem i długimi rękawkami ze ściągaczami. W dolnej części znajduje się kieszeń, która dodaje niepowtarzalnego stylu. Bluza posiada także otwór pozwalający na przypięcie smyczy do szelek pod bluzą. Kolekcja Texas to siedem topowych kolorów: niebieski, różowy, żółty, zielony, czarny, szary i czerwony w sześciu rozmiarach od 25 do 50 cm. www.amiplay.eu

NOWOŚĆ! VIGOREPT MINERAL I MULTIVIT OD TROPICAL Do oferty produktów terrarystycznych firmy Tropical dołącza seria Vigorept, czyli nowoczesne, uzupełniające mieszanki mineralne i  witaminowo-mineralne dla gadów i  płazów w  postaci mikronizowanego proszku. Vigorept Mineral to mieszanka mineralna do codziennej suplementacji, zawierająca zróżnicowane źródła wapnia, w  tym organiczny wapń z  glonów Lithothamnium calcareum, niezbędne w  diecie gadów i  płazów. Vigorept Multivit to mieszanka witaminowo-mineralna z prebiotykiem dostarczająca witamin D3 i K oraz innych cennych substancji biologicznie czynnych, wspierająca wchłanianie wapnia z  przewodu pokarmowego. Oba produkty zapewniają prawidłowy wzrost i rozwój zwierząt oraz przeciwdziałają krzywicy (MBD) i deformacjom skorupy żółwi. Tropical Tadeusz Ogrodnik www.tropical.pl

71


Co nowego na rynku? Nowość od firmy Bimbay! Cudowne, zamszowe kanapy dla psów już dostępne!

Nowe kanapy Bimbay stworzone są z weluru, co dodaje im bardzo eleganckiego wyglądu oraz sprawia, że są bardzo delikatne w  dotyku. Dzięki temu pies będzie miał wyjątkową przyjemność ze spania w  tak wygodnym legowisku. Dodatkowo legowisko posiada wodoodporną powłokę, która zabezpiecza je przed brudem, plamami i wilgocią, tworząc hydrofobową warstwę ochronną. Aby je przetrzeć, wystarczy ściereczka lub ręcznik papierowy. Materiał, z  którego zostało wyprodukowane, otrzymał certyfikat Oeko-Tex®. Kanapę można prać ręcznie w temperaturze 30 stopni. Posiadamy różne kolory oraz rozmiary. Serdecznie zapraszamy do współpracy sklepy zoologiczne. Zamówienia można składać na stronie www lub pod numerem telefonu 508 360 038. e-mail: bimbay@bimbay.pl strona internetowa: www.bimbay.pl

Nowość od Bimbay – czarne legowisko SKAY ze skóry Czarna, pikowana kanapa SKAY – kanapa dla Twojego czworonożnego pupila! Idealnie dopasuje się nie tylko do ciała kota czy psa, ale świetnie prezentuje się też w mieszkaniu. Zapewnia także bardzo dobrą izolację termiczną. Pokrowce legowiska są stworzone z materiałów szybkoschnących, które można prać w pralce. Legowisko wykonane jest z pikowanej ekoskóry, natomiast wykończone zostało miłym w dotyku, wyjmowanym materacem. Na naszej stronie www jest dostępna szeroka oferta kolorów i rozmiarów. tel. 508 360 038 e-mail: bimbay@bimbay.pl strona internetowa: www.bimbay.pl

72


Firma amiplay, dystrybutor marki KONG, przedstawia:

KONG Dental Squeezz Ball

Zabawa należy do podstawowych potrzeb każdego zwierzęcia. Pozwala na wyładowanie nadmiaru energii oraz rozwój kreatywności i funkcji poznawczych. Dostęp do zabawek jest ogromny. Nie każda jest jednak w stanie sprostać upodobaniom naszych zwierząt oraz zainteresować je na dłuższy czas. Naprzeciw tym oczekiwaniom wychodzi Kong – legendarna amerykańska firma z  doświadczeniem w  produkcji innowacyjnych zabawek. Portfolio jest nieustannie powiększane i rozwijane, tak by każdy znalazł tu coś dla swojego czworonoga. Naszą propozycją jest nowość w ofercie amiplay – KONG Dental Squeezz Ball. To seria zabawek, które zaspokajają instynktowną potrzebę żucia. Teksturowane wypustki podczas gryzienia delikatnie masują dziąsła i czyszczą zęby. Ponadto piłka posiada otwór, który można wypełnić smakołykami. Wówczas pies zajmie się na dłuższy czas, próbując dostać się do wnętrza zabawki. Pozwoli to na samodzielną zabawę zwierzęcia oraz pobudzi jego kreatywność i pomysłowość. To doskonała zabawka wspierająca higienę zębów. www.amiplay.eu

Firma amiplay, dystrybutor marki KONG, przedstawia:

KONG Enchanted Buzzy Unicorn

Koty, zwłaszcza domowe, potrzebują uwagi i uczestnictwa swoich opiekunów w zabawie. To bardzo istotny element życia tych czworonogów. Brak możliwości polowania w  warunkach naturalnych, penetracji terenu i  przekraczania kolejnych granic terytorium powodują nagromadzenie niespożytej energii. Najlepszym sposobem na jej uwolnienie jest zabawa. Kong to firma z ponadczterdziestoletnią tradycją w tworzeniu zabawek dla zwierząt. Portfolio marki jest nieustannie poszerzane, by coraz lepiej sprostać potrzebom czworonogów. Najnowszą propozycją w  ofercie amiplay jest Kong Enchanted Buzzy. To kolorowy jednorożec, który daje wiele możliwości zabawy. Mechanizm uaktywnia się po pociągnięciu za ogon. Wówczas zabawka zaczyna brzęczeć i kręcić się, co pobudza instynkt kociego łowcy. Chowający się ogon z piórkiem jest dodatkową atrakcją dla kota, który chętnie zapoluje na kolorowy wabik. Materiał, z którego został wykonany jednorożec, intrygująco szeleści i mieni się kolorami. Wzbudza to zainteresowanie kota i zajmuje go na dłuższy czas. www.amiplay.eu

Kali – nowa kolekcja zabawek dla kotów w ofercie firmy ZOLUX Asortyment firmy Zolux wzbogacił się o nową kolekcję zabawek dla kotów o  nazwie Kali. Atrakcyjne dla zwierząt zabawki wypełnione zostały szeleszczącym papierem i  kocimiętką, dzięki czemu przyciągają i absorbują kocią uwagę. Kolekcja obejmuje maskotki i wędki z bambusowymi uchwytami wykonane z wzorzystej tkaniny poliestrowej z  motywem etnicznym, dostępne w  czterech różnych kształtach (piłka, mysz, królik lub ryba) i dwóch wersjach kolorystycznych: szarej oraz turkusowej. www.zolux.pl

73


Rozrywka Na pierwsze trzy osoby, które prawidłowo rozwiążą krzyżówkę i prześlą jej zdjęcie na adres redakcja@zoobranza.com.pl czekają zestawy karm i przysmaków Tenetrio ufundowane przez ich importera i dystrybutora – firmę Best 4 Animal Care Sp. z o.o.

POZIOMO: 1) krwiożercze ryby z Amazonii 7) na wewnętrznej powierzchni jelita 8) inaczej myszorówka 9) deska do zjeżdżania ze stoku 10) między przełykiem a jelitem 11) na sankach za koniem 14) do drapania dla kota 16) w niej mokra karma dla psa 18) szklane narzędzie z piaskiem do odmierzania czasu 20) do nalewania zupy 22) na drugim końcu psiej smyczy 24) napój mleczny z żywymi kulturami bakterii 27) oczyszczanie wody w akwarium 28) wysokie góry w Ameryce Północnej 29) A, D, E i K rozpuszczają się w tłuszczach PIONOWO 2) pobudzanie układu odpornościowego 3) duża, niebiesko-żółta papuga 4) do noszenia wody 5) smakowity morski głowonóg 6) popularny suplement na stawy 12) rodzaj kawy z mlekiem 13) jajowaty, zielony owoc z dużą pestką 15) na południe od Morza Śródziemnego 17) usuwanie śniegu, np. z ulicy 19) „dobre bakterie” w diecie 21) do noszenia pieniędzy 23) zawierają beta-glukan 25) jedna z konkurencji narciarskich 26) małe, pracowite owady

Fundatorem nagród jest firma Best 4 Animal Care

Życzymy miłej zabawy!

Hasło:

Laureatami poprzedniej edycji naszej krzyżówki zostali Państwo: Oliwia Bielawska, Agata Borowiec i Mateusz Wojtala. Zwycięzcy otrzymali nagrody-niespodzianki ufundowane przez firmę BEAPHAR, która od niemal 80 lat oferuje doskonałe preparaty i akcesoria dla zwierząt. Gratulujemy!

WWW.ZOOBRANZA.COM.PL Wydawnictwo: FIDELIS PRESS Sp. z o.o. Redaktor naczelna: dr n. wet. Joanna Zarzyńska joanna.zarzynska@zoobranza.com.pl Redaktor prowadzący: dr inż. Paweł Zarzyński pawel.zarzynski@zoobranza.com.pl Sekretarz redakcji: Żaneta Żołnierczuk zaneta.zolnierczuk@zoobranza.com.pl Reklama: Bernadeta Stańko-Łuczka bernadeta.stanko@zoobranza.com.pl tel. 606-448-000 Adres redakcji: ZooBranża ul. Bankowa 11A/2 05-090 Dawidy Bankowe Copyright © FIDELIS PRESS Sp. z o.o.

74

Współpraca autorska: tech. wet. Agnieszka Cholewiak-Góralczyk Sabina Janikowska prof. dr hab. Michał Jank dr n. wet. Grzegorz Madajczak lek wet. Beata Milewska-Ignacak prof. dr hab. Piotr Ostaszewski dr inż. Jacek Wilczak dr n. wet. Joanna Zarzyńska dr inż. Paweł Zarzyński i inni. Projekt graficzny: PRO CREO Piotr Łuczka piotr.luczka@procreo.pl Skład i łamanie: MT-DTP Michał Trochimiuk biuro@mt-dtp.pl Korekta: Ewa Wilczyńska Nakład: 4000 egz. ISSN 2450-0372

/ZOOBRANZA

Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych. W przypadku materiałów opublikowanych redakcja zastrzega sobie prawo do ich skracania i zmiany tytułów. Warunkiem przyjęcia materiału do druku jest złożenie przez autora oświadczenia, że nie został on złożony do opublikowania w innej redakcji. Materiały publikowane w magazynie Z ­ ooBranża mogą by wykorzystywane publicznie pod warunkiem podania źródła. Opinie wyrażane na łamach pisma nie zawsze są zgodne z poglądami redakcji. Wydawca nie ponosi odpowiedzialności za treść opublikowanych ogłoszeń i reklam. Jednocześnie zastrzega sobie prawo odmowy przyjęcia lub odmowy publikacji albo też wstrzymania publikacji ogłoszenia, reklamy lub insertu na wcześniej uzgodnionych warunkach, bez ponoszenia jakiejkolwiek odpowiedzialności z tego tytułu, z przyczyn siły wyższej, sprzeczności ogłoszenia, reklamy lub insertu z prawem bądź zasadami współżycia społecznego (dobrymi obyczajami), albo też sprzeczności z linią programową bądź charakterem publikacji, a także z negatywną oceną przez redakcję tytułu treści zawartych w ogłoszeniu, reklamie lub insercie, oraz sądowego zabezpieczenia bądź zgłoszenia przez osoby trzecie przeciwko Wydawcy, lub osobom trzecim roszczeń lub uprawdopodobnionych zastrzeżeń związanych z ogłoszeniem, reklamą lub insertem bądź ich emisją w zakresie objętym umową.


PRENUMERATA

Zamów roczną prenumeratę magazynu „Pies Rasowy”

89zł

69zł /rok!

JUŻ DZIŚ! Odwiedź naszą stronę i zapoznaj się ze szczegółami

www.piesrasowy.pl


Podaj łapkę, dam Ci apkę!

Asystent w opiece nad pupilem KUPONY – WIEDZA – ADOPCJE Zainstaluj już 20 lutego 2021 r.!

Profile for Bernadeta

ZooBranża Styczeń 2021  

Advertisement