luty to dobry moment, by spojrzeć na branżę z dystansu, ale bez utraty dynamiki. Emocje po zamknięciu roku już opadły, pierwsze dane spłynęły na biurka zarządów, a rynek – jak co roku – jasno pokazuje, kto potrafi czytać z wyprzedzeniem sygnały i reaguje dynamicznie, a kto podąża starymi torami. Dla sektora zoologicznego to czas szczególny: mimo presji kosztowej, niepewności geopolitycznej i spowolnienia konsumpcji w wielu kategoriach, branża zoologiczna pozostaje jednym z najbardziej stabilnych i przewidywalnych obszarów europejskiej gospodarki. Według raportu Nielsena wśród kategorii, które odczuły pozytywny wpływ spowolnienia inflacji w 2025 roku była karma dla zwierząt domowych. Do tego eksperci Międzynarodowego Funduszu Walutowego prognozują, że inflacja spadnie do 3,6% w tym roku.
Liczba zwierząt towarzyszących w Europie jest imponująca, a wartość rynku pet care przekracza 50 mld euro, rosnąc szybciej niż PKB większości państw UE. Polska nie tylko wpisuje się w ten trend, ale coraz częściej go wyprzedza. To nie jest już „rynek wschodzący”. To dojrzały sektor, który nauczył się skalować jakość, innowację i efektywność. Dojrzałość rynku oznacza jednak nowe wyzwania. Współczesna zoologia coraz rzadziej funkcjonuje w silosach. Najlepiej radzą sobie dziś te organizacje, które realnie wdrażają współpracę międzyfunkcyjną – łącząc sprzedaż z marketingiem, zakupy z analizą danych, rozwój produktu z logistyką i e-commerce. W świecie wysokiej zmienności cen surowców i rosnących oczekiwań konsumentów przewagę buduje nie pojedynczy dział, lecz spójny ekosystem decyzyjny. Dane rynkowe tracą wartość, jeśli nie są interpretowane wspólnie, a strategia cenowa nie obroni się bez ścisłej współpracy z operacjami i handlem. W ten krajobraz naturalnie wpisuje się sztuczna inteligencja. AI, automatyzacja i zaawansowana analityka przestają być futurystycznym dodatkiem, a stają się narzędziem codziennego zarządzania. Coraz więcej firm wykorzystuje algorytmy do prognozowania popytu, symulacji scenariuszy cenowych, planowania promocji czy optymalizacji zapasów. Kluczowe jest jednak to, że technologia działa najlepiej tam, gdzie jest wspierana przez zespoły, które potrafią ze sobą rozmawiać i podejmować decyzje ponad granicami działów. Strategia w erze AI to nie wyścig po kolejne narzędzie, lecz umiejętność przekładania danych na wspólne cele biznesowe.
Szanowni Państwo, Zapraszamy do lektury!
Równolegle zmienia się konsument – bardziej świadomy, wymagający i selektywny. Prognozy na najbliższe lata są jasne: dalsza premiumizacja rynku, ale już nie rozumiana wyłącznie jako wysoka cena. W centrum uwagi znajdą się funkcjonalność, transparentność składu, pochodzenie surowców oraz realne korzyści zdrowotne. Jednocześnie konsumenci coraz częściej łączą emocjonalne przywiązanie do pupila z racjonalnym podejściem do wydatków, co oznacza większą wrażliwość na wartość, a nie tylko na markę. A ponieważ mamy luty, to może warto położyć silniejszy akcent na uczucia – mam nadzieję, że mieliście Państwo doskonałą strategię marketingową na walentynki… Na znaczeniu zyskuje także zrównoważony rozwój – nie jako hasło marketingowe, lecz jako realne kryterium wyboru. To trend, który będzie wzmacniany zarówno przez regulacje unijne, jak i przez presję sieci handlowych oraz platform e-commerce. Na ten obraz nakłada się kontekst polityczno-handlowy. Umowa UE – Mercosur, choć wciąż budząca emocje, może realnie zmienić mapę dostępu do surowców i rynków zbytu. Dla branży pet care oznacza to zarówno nowe możliwości eksportowe, jak i konieczność obrony europejskich standardów jakości, bezpieczeństwa i zrównoważonej produkcji. To kolejny obszar, w którym niezbędna będzie współpraca między producentami, dystrybutorami, organizacjami branżowymi i decydentami. W tym wszystkim łatwo zapomnieć o jednym z kluczowych aktywów sektora – kompetencjach ludzi. Sprzedawcy, doradcy, menedżerowie kategorii i analitycy to dziś zawody wymagające ciągłej aktualizacji wiedzy. Rola prasy branżowej wykracza więc daleko poza informowanie o nowościach. To przestrzeń edukacji, interpretacji trendów i budowania wspólnej świadomości rynku. W świecie nadmiaru danych właśnie kontekst i doświadczenie stają się towarem deficytowym.
Zoologia pozostaje biznesem opartym na emocjach, ale zarządzanym coraz bardziej jak precyzyjna maszyna. I to jest dobra wiadomość. Bo tam, gdzie spotykają się dane, współpraca i kompetencje, rodzi się odporność na kryzysy i gotowość na zmiany. A te – wszystko na to wskazuje – będą w najbliższych miesiącach sprzymierzeńcem tych, którzy myślą długofalowo i działają zespołowo. „ZooBranża” niezmiennie bazuje na współpracy, danych i kompetencjach, wspierając Państwa biznes.
SPIS TREŚCI
03 Od redakcji
06 Echa Branży
10 XVIII Finał akcji WSPIERAM PIESKI
12 Współpraca na sterydach, czyli zespoły interdyscyplinarne w akcji – cz. 1
16 Analiza otoczenia rynkowego w branży zoologicznej – jak czytać sygnały, zanim staną się problemem?
24 Co zrobić, żeby AI polecało Twoją markę? Pozycjonowanie w erze sztucznej inteligencji
28 Iluzja showroomingu i realna utrata marży
32 Dlaczego warto wychowywać dziecko z psem?
36 Szczęśliwy i zdrowy senior – jak karmić, by wydłużyć życie psa lub kota?
44 Co jest lepsze, zmęczenie fizyczne czy umysłowe?
48 Stawianie psu granic – jak pomaga w wychowaniu?
52 Jak opiekun może wspomagać zdrowie jamy ustnej kotów?
56 Zaburzenia trawienne tła bakteryjnego i pasożytniczego – jakie objawy powinny zaniepokoić opiekuna?
60 Co mówi królik?
64 Ospa rybia – patogeneza, rozpoznanie, leczenie i profilaktyka krok po kroku
70 Co nowego na rynku?
74 Krzyżówka
Podziel się wiedzą!
Zostań autorem magazynu
Skontaktuj się z nami: redakcja@zoobranza.com.pl
Małgorzata Biegańska-Hendryk
Techniczka weterynarii, behawiorystka zwierząt towarzyszących i zoodietetyczka kotów. Autorka książek i artykułów o kociej tematyce, twórczyni kierunku studiów podyplomowych „Behawiorystyka zwierząt towarzyszących – koty” na SWPS, prelegentka konferencji i szkoleń dotyczących kociego zachowania, zdrowia i żywienia. Od 2012 roku tworzy markę kocibehawioryzm.pl, prywatnie opiekunka 4 kotów: Stefana, Buni, Gaska i Imbira.
Małgorzata Bieniek – Mamazpsem
Jest biologiem, behawiorystką psów i zoopsychologiem. Prywatnie mamą kilkulatki i opiekunką lękliwej suczki Bezy. Specjalizuje się w budowaniu bezpiecznej relacji między dzieckiem a psem. Wspiera rodziców w przygotowaniu psa na pojawienie się dziecka i uczy, jak dbać o bezpieczeństwo najmłodszych w kontaktach z czworonogami. Edukuje również dzieci, pokazując im, jak mądrze i bezpiecznie obchodzić się z psami.
Monika Dachowska
Absolwentka kognitywistyki i dziennikarstwa, zawodowo związana z marketingiem oraz tworzeniem treści. Pisząc o kynologii, skupia się na relacjach między psami a ich opiekunami, bo wierzy, że partnerstwo zaczyna się od zrozumienia siebie nawzajem. Prywatnie miłośniczka psów, koni i książek oraz właścicielka owczarka szetlandzkiego Noxa.
mgr Adrianna Iwan
Mikrobiolog, technik weterynarii, zoopsycholog, studentka medycyny weterynaryjnej na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. Absolwentka studiów podyplomowych z Praw Zwierząt na Uniwersytecie SWPS w Warszawie. Autorka edukacyjnego profilu Mikrobiolog z przypadku. Członek Polskiej Rady Konsultacyjnej ds. Parazytoz Zwierząt Towarzyszących (ESCCAP Polska).
Gabriela Izowit
Koordynatorka Uszatej Przystani w Krakowie – małopolskiego regionu Stowarzyszenia Pomocy Królikom. Aktywny wolontariusz SPK od 2020 roku, ma na swoim koncie dziesiątki szczęśliwych adopciaków, setki uratowanych króliczych żyć i tysiące umytych kuwet. Prywatnie opiekunka uszatego astmatyka i niewidomych, beznogich staruszków.
Gniewomir Kuciapski
11 lat doświadczenia w sprzedaży eksportowej, z czego połowa przypada na branżę zoologiczną. Druga połowa życia zawodowego to doradztwo. Od 8 lat działa jako konsultant dla polskich firm, które chcą być jeszcze lepsze. Specjalizuje się w zakresie sprzedaży, marketingu i strategii, a jego główne specjalności to Revenue Growth Management, Zintegrowane Planowanie Biznesowe oraz eksport i zarządzanie wielokulturowe.
Przemysław Lekan
Od ponad dekady rozwija rynek farmaceutyczny i weterynaryjny. Odpowiada za linię PETS w Vet-Agro, wcześniej jako CMO współtworzył markę VEBIOT. Doświadczenie zdobywał m.in. w KRKA i Takeda. Specjalizuje się w sprzedaży, wdrażaniu produktów i szkoleniach. Wyznaje filozofię „People First”, łącząc strategię z praktyką rynkową.
Dominika Maciejak
Pasjonatka handlu detalicznego, trenerka, blogerka. Pomaga zwiększyć sprzedaż w sklepach stacjonarnych, internetowych oraz omnichannel. www.skillpoint.pl
Natalia Młodnicka
Behawiorystka, trenerka i zoopsycholożka psów, dietetyczka psów i kotów. Absolwentka Polskiej Akademii Zoopsychologii i Animaloterapii w Krakowie. Od lat związana z branżą zoologiczną. Prowadzi bloga Na każdą łapę, gdzie dzieli się wiedzą z zakresu wychowania oraz opieki nad psami. Prywatnie opiekunka dwóch psów.
prof. dr hab. Piotr Ostaszewski
Lekarz medycyny weterynaryjnej, profesor tytularny w Zakładzie Biochemii i Dietetyki Instytutu Medycyny Weterynaryjnej SGGW w Warszawie, wybitny znawca dietetyki i żywienia zwierząt towarzyszących. Posiada dwa patenty dotyczące opracowania suplementów pokarmowych dla tych zwierząt. Ma duży i ważki dorobek naukowy – jest autorem ponad 150 oryginalnych prac naukowych. W ramach działalności dydaktycznej prowadzi wykłady i seminaria z zakresu fizjologii, dietetyki, żywienia i geriatrii.
Ewelina Stanclik
Absolwentka technikum weterynaryjnego. Weterynaria jest jej stylem życia, a pasją wypełniającą każdą wolną chwilę są psy i wszystko, co z nimi związane, ich sposób zachowania oraz szkolenie. Oprócz pracy w gabinecie weterynaryjnym spełnia się w przygotowywaniu artykułów do czasopism zawodowych oraz razem z Chesapeake bay Retrieverem od czasu do czasu odwiedza dzieci w przedszkolach.
Humanizacja i profilaktyczna opieka: kluczowe trendy zakupowe opiekunów zwierząt – raport Innova
Nowe dane z badania Innova Pet Owners Survey 2025, prezentowanego podczas konferencji AFIA Pet Food Conference 2026 w Atlancie, pokazują, że trend humanizacji zwierząt domowych oraz rosnące znaczenie opieki profilaktycznej znacząco wpływają na wybory zakupowe konsumentów. Opiekunowie coraz częściej traktują psy i koty jak członków rodziny, co przekłada się na większe zainteresowanie produktami o wyższej jakości składników, żywieniem funkcjonalnym i profilaktycznymi korzyściami zdrowotnymi. Około 41% opiekunów uważa, że funkcjonalna wartość diety jest istotna, a młodsze pokolenia wykazują większą otwartość na nowe formaty karm i innowacyjne składniki. Jednocześnie wszystkie grupy wiekowe podkreślają wagę pełnowartościowej, naturalnej żywności. Badanie pokazało także różnice preferencji międzypokoleniowych: młodsi konsumenci częściej wybierają różnorodne formy karmy i innowacyjne składniki, podczas gdy starsze pokolenia częściej trzymają się tradycyjnych formatów. Mimo rosnącej dbałości o zdrowie i jakość, cena pozostaje istotnym czynnikiem w decyzjach zakupowych. Marki muszą więc jasno komunikować wartość dodaną swoich produktów, aby uzasadnić wyższą cenę w oczach konsumentów.
Rozszerzona oferta Product Showcase na INTERZOO 2026
Międzynarodowe targi Interzoo 2026 przygotowują się do kolejnej edycji z nowymi, tematycznie wyspecjalizowanymi przestrzeniami wystawienniczymi, które podkreślają innowacyjność i kierunki rozwoju całej branży zoologicznej. Organizatorzy rozszerzyli ofertę Product Showcase – sekcji poświęconych najciekawszym rozwiązaniom produktowym, wprowadzając trzy wyróżnione obszary ekspozycyjne:
• Product Showcase Highlights zlokalizowany w centralnym punkcie hali wejściowej („Entrance Mitte”) ma za zadanie zaprezentować najważniejsze nowości i kluczowe produkty z różnych kategorii, dając odwiedzającym szerokie spojrzenie na najbardziej dynamiczne segmenty rynku.
• Po raz pierwszy na Interzoo pojawi się też Product Showcase Healthcare – strefa dedykowana rozwiązaniom wspierającym zdrowie i dobrostan zwierząt. Od środków wspomagających profilaktykę i terapię, po produkty do pielęgnacji jamy ustnej i ciała – wszystkie produkty muszą spełniać rygorystyczne kryteria jakości i bezpieczeństwa (ekspozycja w łączniku hal 3A/4A).
• Product Showcase Sustainability, w którym znajdą się produkty wyróżnione certyfikatem zrównoważonego rozwoju. Sekcja podkreśla znaczenie odpowiedzialnych praktyk produkcyjnych i ekologicznych rozwiązań w branży zoologicznej – od surowców, przez sposób wytwarzania, aż po projekt opakowań i koncepcje „end-of-life” (ekspozycja w łączniku hal 3A/4A).
Czy nowa umowa UE – Mercosur wpłynie na branżę pet food?
Po dwóch dekadach negocjacji przedstawiciele UE i Mercosur (Argentyny, Brazylii, Paragwaju i Urugwaju) osiągnęli porozumienie polityczne w grudniu 2024 r. Następnie, 3 września 2025 r. Komisja Europejska przyjęła propozycje dwóch równoległych instrumentów prawnych: Umowy o Partnerstwie UE – Mercosur (EU-Mercosur Partnership Agreement, EMPA) oraz tymczasowej Umowy Handlowej (interim Trade Agreement, iTA). 16 stycznia bieżącego roku państwa podpisały zarówno EMPA, jak i iTA. Chociaż tekst porozumienia nie zawiera specyficznych przepisów dotyczących karmy dla zwierząt, jego struktura handlowa i taryfowa może pośrednio wpłynąć na ten sektor poprzez system klasyfikacji celnej i ogólne zasady handlu rolno-spożywczego. Kluczową rolę odgrywają kody Harmonized System (HS) – w tym kod 2309.10, pod którym są klasyfikowane gotowe karmy dla psów i kotów. Jeśli w harmonogramach taryfowych umowy produkty pod tym kodem zostaną objęte obniżonymi lub zniesionymi cłami, handel gotową karmą oraz jej składnikami między blokami może być ułatwiony, co stwarza zarówno możliwości, jak i wyzwania dla firm z branży. Umowa ma również na celu utrzymanie wysokich standardów zdrowia i bezpieczeństwa żywności, co oznacza, że karmy importowane na jej mocy będą musiały spełniać obowiązujące unijne wymagania sanitarne, weterynaryjne i dotyczące identyfikowalności. To ważna informacja dla marek planujących eksport lub import produktów w ramach tych rynków – standardy pozostają nienaruszone, choć niektóre procedury mogą stać się bardziej przewidywalne i przejrzyste. Praktyczny wpływ umowy na producentów i dystrybutorów karmy dla zwierząt będzie zależał od ostatecznego traktowania poszczególnych linii towarowych, czasu i warunków wdrożenia obniżek taryf oraz czynników handlowych, takich jak logistyka, kursy walut czy procedury homologacyjne. Warto śledzić dalsze działania legislacyjne i harmonizację taryf w kontekście tego porozumienia. Dla producentów karm w Europie przydatne mogą być artykuły rolne importowane z Mercosur. Na przykład po wejściu w życie umowy Mercosur zyska prawo do eksportu do UE łącznie prawie 146 000 ton wołowiny rocznie – z bardzo niskim lub zerowym obciążeniem celnym.
Karma dla psów a zmiany klimatu – carbon „pawprint”
Nowe badanie wykazało, że w Wielkiej Brytanii produkcja składników karmy odpowiada za około 0,9–1,3% całkowitych emisji gazów cieplarnianych kraju oraz nawet do 3,7% emisji całego sektora żywnościowego. Naukowcy z uniwersytetów w Edynburgu i Exeter przeanalizowali niemal 1000 rodzajów komercyjnych karm dla psów i obliczyli ich ślad węglowy na podstawie emisji generowanych podczas produkcji składników. Okazało się, że produkty mokre, surowe oraz bogate w mięso mają dużo większy wpływ na klimat niż standardowa sucha karma – nawet do 65 razy wyższe emisje niż suche o niskim wpływie środowiskowym. Największy ślad węglowy mają karmy z zawartością mięsa „human grade”. Jeśli reszta świata karmiłaby psy tak jak Brytyjczycy (700 mln psów), emisje ze składników karm mogłyby być równorzędne z ponad połową emisji związanych z paliwem lotniczym w lotach komercyjnych rocznie. Artykuł można przeczytać tutaj: https://doi.org/10.1016/j.jclepro.2025.147277
BIOFEED wzmacnia Dział Eksportu Pet Food – do firmy dołącza Michał Deliński
BIOFEED rozszerza działalność w obszarze sprzedaży zagranicznej w segmencie pet food. W związku z rosnącą skalą tej części biznesu stanowisko Dyrektora ds. Eksportu Pet Food obejmuje Michał Deliński. Decyzja o wzmocnieniu struktur odpowiedzialnych za rynki zagraniczne jest odpowiedzią na rosnące zainteresowanie ofertą BIOFEED poza Polską. Firma dysponuje obecnie dwoma własnymi zakładami produkcyjnymi, co stanowi zaplecze dla dalszego rozwoju działalności eksportowej. Michał Deliński będzie odpowiadać za całość działań związanych ze sprzedażą zagraniczną, w tym współpracę z partnerami handlowymi oraz koordynację sieci dystrybucji w Europie i poza Unią Europejską. Nowy dyrektor rozpoczął pracę w BIOFEED w styczniu. Posiada blisko 17 lat doświadczenia w branży pet food zdobytego w obszarze sprzedaży międzynarodowej. Przez wiele lat był związany z firmą PW Hobby, gdzie zajmował się obsługą i rozwojem rynków zagranicznych.
kontakt@pupilhurt.pl
Konferencja na temat zrównoważenia Interzoo 2026 - można już kupić bilety
Czy zrównoważony rozwój to dla Was coś więcej niż tylko przemijająca moda? Jeśli tak, to Interzoo zaprasza na Sustainability Conference, która odbędzie się 11 maja 2026 r. Konferencja, organizowana dzień przed rozpoczęciem targów Interzoo 2026, zgromadzi czołowych ekspertów ze świata biznesu i nauki, którzy przedstawią kompleksowe informacje na ten ważny temat. Zabierz swój zespół i nawiąż kontakty z ekspertami oraz innymi osobami zainteresowanymi zrównoważonym rozwojem!
Bilety oraz więcej informacji na stronie: https://interzoo-sustainability.com/ Można także aplikować o Sustainability Award.
Prowadzisz sklep zoologiczny, jesteś polskim producentem lub dystrybutorem? Dołącz do programu Polskie Punkty i już dziś nagradzaj swoich klientów – zarówno B2C, jak i B2B!
XVIII Finał akcji WSPIERAM PIESKI
Dzięki zaangażowaniu wszystkich Użytkowników aplikacji MyPetStory przekazaliśmy 2000 kg karmy marki Uniszki dla Fundacji „Schronisko dla Zwierząt w Gaju”. Cieszymy się, że mamy taką zaangażowaną społeczność, na którą zawsze możemy liczyć. Dziękujemy sponsorowi akcji, marce Uniszki, który ufundował karmę dla psiaków z Fundacji. Bez Was nie moglibyśmy napełnić brzuszków tym wszystkim potrzebującym pieskom. Zwierzaki w Gaju czekają na Was – nie kupuj, adoptuj i podaruj im szansę na lepsze życie!
Zapraszamy do naszej galerii zdjęć z sobotniego wydarzenia, którą znajdziecie w aplikacji MyPetStory.
Wejdź na nasz profil, zaproponuj organizację, której tym razem trzeba pomóc!
Pamiętaj: NIE BĄDŹ TAKI I KLIKAJ W APCE NA ZWIERZAKI!
SPONSOR XVIII EDYCJI AKCJI:
Przekazaliśmy
2000 kg
SPONSOR XVIII EDYCJI AKCJI: karmy
WSPÓŁPRACA NA STERYDACH,
CZYLI ZESPOŁY INTERDYSCYPLINARNE
W AKCJI CZ. 1
Prowadzisz sklep zoologiczny i zastanawiasz się, dlaczego sprzedaż online nie działa tak płynnie, jak obsługa w sklepie stacjonarnym? Albo czujesz, że Twój zespół w sklepie nie wie, co tak naprawdę robi osoba zajmująca się mediami społecznościowymi? To klasyczne symptomy braku współpracy międzydziałowej, która realnie wpływa na wyniki biznesowe.
TEKST: Dominika Maciejak
Skillpoint
Wyobraź sobie taką sytuację: klient dzwoni do sklepu i pyta o promocję, którą widział na Facebooku. Twój sprzedawca nie ma pojęcia, o czym mowa, bo osoba prowadząca social media pracuje zdalnie i nikt jej nie poinformował o nowej dostawie karmy premium. Klient jest sfrustrowany, Ty tracisz sprzedaż, a gdy próbujesz wyjaśnić sprawę, zapobiec takim sytuacjom w przyszłość, pracownicy obarczają się wzajemnie winą i, w konsekwencji, atmosfera w zespole się pogarsza.
Opisana sytuacja to efekt działania w silosach, gdzie każdy dział czy osoba skupia się wyłącznie na swoich zadaniach, nie patrząc na szerszy obraz biznesu. Bez względu na to, czy mówimy o małych, czy średnich sklepach zoologicznych, brakuje czasu na koordynację i wymianę informacji.
Efektywna współpraca międzydziałowa to nic innego, jak organizowanie pracy tak, aby różne funkcje w Twoim biznesie (sprzedaż w sklepie, e-commerce, marketing, obsługa klienta czy zarządzanie magazynem) współpracowały ze sobą jak sprawnie naoliwiona maszyna.
W branży zoologicznej, gdzie szybka rotacja produktów i rosnące wymagania klientów są codziennością, taka współpraca to konieczność.
Dlaczego efektywna współpraca międzydziałowa jest kluczowa w branży zoologicznej?
Liczy się strategiczne spojrzenie na temat i przyjęcie optyki kupujących. Warto, abyś wziął pod uwagę następujące kwestie:
1. Klient oczekuje spójności na każdym etapie. Twoi klienci są dziś bardziej wymagający niż kiedykolwiek. Sprawdzają opinie online, przeglądają Instagram, dzwonią z pytaniami, a potem przychodzą do sklepu. Jeśli na każdym z tych etapów dostają inne informacje lub czują brak spójności, tracisz ich zaufanie. Biznes wymaga stworzenia przemyślanych ścieżek zakupowych, w których będziesz o krok przed klientem.
2. Szybsze reagowanie na trendy i sezonowość. Warto wspólnie analizować sezonowość branżową i dynamikę trendów. Jeśli osoba odpowiedzialna za zamówienia nie konsultuje się z zespołem sprzedaży i marketingu, możesz utknąć z towarem, którego nikt nie chce, albo przegapić szansę na świetną promocję i wyższą sprzedaż.
Twoi klienci są dziś bardziej wymagający niż kiedykolwiek. Sprawdzają opinie online, przeglądają Instagram, dzwonią z pytaniami, a potem przychodzą do sklepu. Jeśli na każdym z tych etapów dostają inne informacje lub czują brak spójności, tracisz ich zaufanie. Biznes wymaga stworzenia przemyślanych ścieżek zakupowych, w których będziesz o krok przed klientem.
Cykliczne koordynacje i wymiana informacji to podstawa. Podejmując decyzję o konkretnym zatowarowaniu, potrzebujemy odpowiedzi na pytanie, jak będziemy promować dany asortyment, jak wpiszemy te działania w kalendarz marketingowy i harmonogram promocji? Gdy dany asortyment wprowadzamy po raz pierwszy, potrzebujemy opinii klientów, informacji praktycznych i praktycznych wniosków, żeby wiedzieć, czy kontynuować sprzedaż, czy nie.
Efektywna współpraca międzydziałowa to nic innego, jak organizowanie pracy tak, aby różne funkcje w Twoim biznesie –sprzedaż w sklepie, e-commerce, marketing, obsługa klienta czy zarządzanie magazynem, współpracowały ze sobą jak sprawnie naoliwiona maszyna.
Jeden z moich klientów – właściciel biznesu stacjonarnego i sklepu online zauważył, że specyfika klienta online znacząco różni się od klienta sklepów stacjonarnych. Było to nie lada wyzwanie, ponieważ zespoły odpowiedzialne za te kanały sprzedaży zdawały się bagatelizować temat – każdy dział „ciągnął w swoją stronę”. Biznes stacjonarny generował znaczną część przychodów, natomiast marketing kanał online zostawiał kanał stacjonarny bez potrzebnego wsparcia. Komunikacja marketingowa była niedostosowana do potrzeb klientów sklepów stacjonarnych. Brakowało wymiany wiedzy, wspólnych działań na rzecz wcześniej adresowanych potrzeb i nakierowania wysiłków komunikacyjnych na grupę klientów zapewniających firmie stabilne przychody. Na poziomie właścicielskim i strategicznym zabrakło jasno wyznaczonego kierunku. Firma usilnie pozycjonowała się na nowoczesną, skupiając się na kanale online, jednocześnie zapominając, w czym jest naprawdę dobra (kanał stacjonarny) i gdzie szukać stabilnych przychodów na dziś i jutro.
Persona 1
Ścieżka doświadczeń klienta
Przed zakupem
Kroki
Punkty styku
Emocje
Szanse
Zagrożenia
W trakcie zakupu Po zakupie
Ryc. 1. Przykładowa mapa doświadczeń klienta.
Więcej o mapowaniu znajdziesz w tym artykule: ZOOBRANŻA nr 93, kwiecień 2024.
3. Lepsza obsługa klienta i wyższe przychody.
Kiedy sprzedawca w sklepie wie, jakie treści pojawiły się ostatnio na blogu czy Instagramie, może naturalnie nawiązać do nich w rozmowie: „Widzę, że interesuje
Pana karma dla starszych psów. Właśnie wczoraj opublikowaliśmy poradnik na ten temat, mogę podrzucić Panu link, zapraszam do zapisu na nasz newsletter po więcej porad o żywieniu.”
Takie podejście buduje profesjonalny wizerunek marki i zwiększa zaangażowanie klienta, pomaga pracownikowi sklepu stacjonarnego budować relacje, a marketing zyskuje cenny kontakt bezpośredni do klienta.
4. Więcej innowacji i lepsze rozwiązywanie problemów.
Krótkie burze mózgów organizowane w zróżnicowanych kompetencyjnie zespołach gwarantują różne spojrzenia na ten sam temat. Masz problem z rotacją karmy dla egzotycznych zwierząt? Gdy zbierze się zespół, sprzedawca, który zna preferencje klientów, osoba prowadząca social media, która widzi trendy w komentarzach, i Ty jako właściciel z wiedzą o marżach, często znajdziecie rozwiązanie, którego żadna osoba osobno by nie wymyśliła. Może warto zorganizować wydarzenie edukacyjne o hodowli gadów? Albo stworzyć specjalny starter pack dla początkujących?
5. Większa satysfakcja zespołu. Ludzie chcą czuć, że ich praca ma znaczenie, i widzieć szerszy kontekst. Gdy sprzedawca rozumie, jak jego feedback o potrzebach klientów wpływa na decyzje zakupowe i kampanie marketingowe, czuje się bardziej
Ludzie chcą czuć, że ich praca ma znaczenie, i widzieć szerszy kontekst. Gdy sprzedawca rozumie, jak jego feedback o potrzebach klientów wpływa na decyzje zakupowe i kampanie marketingowe, czuje się bardziej doceniony.
doceniony. To przekłada się na niższą rotację pracowników, co w handlu detalicznym, gdzie znalezienie dobrego personelu to wyzwanie, ma ogromne znaczenie. Widzę to doskonale na szkoleniach sprzedażowych, które często prowadzę. Kiedy spotykają się np. pracownicy BOK sklepu online, pracownicy działów reklamacji, sprzedawcy sklepów stacjonarnych czy ich kierownicy, ich perspektywa na to samo wyzwanie klienta bywa diametralnie różna. Będąc odpowiedzialnym za różne etapy jednego procesu sprzedaży, pracując razem na sali szkoleniowej, pracownicy zyskują lepsze zrozumienie mechanizmów rządzących firmą, w konsekwencji potrafią lepiej w nich nawigować i zapewnić klientowi bardziej kompleksową obsługę.
Wyzwania, które musisz wziąć pod uwagę, budując efektywną współpracę międzydziałową
Nie oszukujmy się. Nie wystarczy wysłać ludzi na szkolenie i oczekiwać, że zaczną współdziałać. Oto najczęstsze przeszkody:
Silosy mentalne i opór przed zmianą
Jeśli przez lata każdy dział pracował nad swoimi tematami, nagła prośba o dzielenie się informacjami może spotkać się z oporem. „To nie moja robota”, „Nie mam na to czasu”, „Po co mi wiedzieć, co robi marketing” – takie komentarze możesz usłyszeć. To zupełnie naturalne, że w ludziach powstanie opór przed zmianą. Jak sobie z tym poradzić?
Kluczem jest pokazanie konkretnych korzyści dla każdej osoby. Sprzedawcy będą lepiej obsługiwać klientów i osiągać wyższe prowizje. Osoba odpowiedzialna za social media nie będzie szukać po omacku angażujących inspiracji na content, a dostanie informacje z „pierwszej ręki” – prawdziwe historie i feedback od klientów. Ty jako właściciel zaoszczędzisz czas i pieniądze.
Efektywna współpraca międzydziałowa
wymaga dobrego zmapowania procesów.
Przykładem jest mapa doświadczeń klienta – narzędzie, które pozwala uchwycić perspektywę klienta.
Brak zmapowanych procesów Efektywna współpraca międzydziałowa wymaga dobrego zmapowania procesów. Przykładem jest mapa doświadczeń klienta – narzędzie, które pozwala uchwycić perspektywę klienta – sekwencję kroków, przez które przechodzi klient od momentu uświadomienia sobie potrzeby zakupowej, przez pierwszy kontakt z marką, rozważanie dostępnych opcji, po dokonanie właściwego wyboru, zakup oraz obsługę posprzedażową. Punkty styku wskazują
Jeśli
wszyscy rozumieją, że najważniejsze
jest zadowolenie klienta i długoterminowa rentowność, łatwiej znaleźć kompromisy.
środki, jakimi marka opiekuje cały proces i obszar odpowiedzialności poszczególnych działów, np. kontakt telefoniczny, terminal płatniczy czy kontakt z działem reklamacji etc. Konflikty priorytetów Sprzedaż chce promować produkty z najwyższą marżą. Marketing chce przyciągać klientów najtańszymi ofertami. Magazyn chce ograniczyć liczbę SKU, żeby było łatwiej. Jak to pogodzić? Tutaj potrzebna jest wspólna wizja i cele, których zabrakło w opisywanym wyżej przeze mnie przykładzie. Jeśli wszyscy rozumieją, że najważniejsze jest zadowolenie klienta i długoterminowa rentowność (nie szybka wyprzedaż po kosztach), łatwiej znaleźć kompromisy. W zdefiniowaniu wizji i celów przydaje się mapa doświadczeń klienta.
Brak odpowiednich narzędzi
Próba koordynowania współpracy przez chaotyczne wiadomości SMS, prywatne Messengery i przypadkowe rozmowy na zapleczu to recepta na katastrofę. Informacje giną, nikt nie wie, co było ustalone. W zależności od skali Twojego biznesu warto pomyśleć o optymalnych narzędziach. Pamiętaj, że nie zawsze będziesz potrzebować drogich systemów. Narzędzia, takie jak Google Workspace, Trello, Asana, Monday, Slack czy grupy WhatsApp Business, mogą wystarczyć na początek i poprawić jakość współpracy.
Jak widzisz, wszystko zaczyna się od zmapowania procesów oczami klienta, czyli tego, co chcemy mu pokazać, i tego, co się dzieje na zapleczu. Następnym krokiem jest pomysł na system pracy i dokręcenie wszystkich śrubek w Twojej firmowej machinie na poziomie optymalnej współpracy międzydziałowej. Jak to zrobić? Dowiesz się w kolejnej części tego artykułu.
ANALIZA OTOCZENIA RYNKOWEGO W BRANŻY
ZOOLOGICZNEJ
JAK CZYTAĆ SYGNAŁY, ZANIM STANĄ SIĘ PROBLEMEM?
Branża zoologiczna jest rynkiem dynamicznym i coraz bardziej konkurencyjnym. Klienci kupują częściej niż kiedyś, ale jednocześnie częściej zmieniają miejsca zakupów, kanały i marki. Jednego dnia przychodzą do sklepu stacjonarnego, innego zamawiają karmę online, a czasem odkładają zakup, bo cena „nie gra” albo oferta nie przekonuje.
TEKST: Gniewomir Kuciapski
Zmiany rynku
Jakiś czas temu w polskiej prasie pojawił się artykuł o powolnym końcu biznesów produkujących wózki, sanki i jeździki dla dzieci. Firmy, które przez lata rosły na stabilnym popycie, nie zauważyły momentu, w którym zmieniły się styl życia i struktura wydatków gospodarstw domowych. Część z nich zbyt późno zorientowała się, że wózki coraz częściej służą do wożenia psów, a nie dzieci.
W branży zoologicznej ryzyko przegapienia zmiany wygląda podobnie. Nie dlatego, że rynek nagle się załamie, ale dlatego, że klient zacznie kupować inaczej, niż zakładamy. Czasem rzadziej. Czasem w innym kanale. Czasem u innego dostawcy. A czasem w ogóle zrezygnuje z zakupu, bo nie widzi dla siebie wartości.
Rynki oparte na emocjach i stylu życia są z natury bardziej podatne na takie przesunięcia. Przez długi czas może się wydawać, że „wszystko działa jak zawsze”, a potem w krótkim okresie zmienia się bardzo wiele: zachowania klientów, sposób podejmowania decyzji zakupowych, struktura kosztów albo reguły konkurencji. W takich warunkach intuicja, która przez lata dobrze prowadziła biznes, może przestać wystarczać.
Przygotowanie na zmianę
Jeśli większość decyzji w firmie jest podejmowana reaktywnie – bo ktoś obniżył cenę, bo pojawił się nowy produkt, bo klient o coś zapytał – to łatwo przegapić moment, w którym rynek zaczyna skręcać w inną stronę. Nie chcę jednak, aby to brzmiało jak straszenie. Tego typu zmiany bywają równie dobrze szansą. Historia wielu branż pokazuje, że w momentach przełomu wygrywają ci, którzy wcześniej zauważyli sygnały i mieli gotowość do działania.
W obu przypadkach kluczowe jest przygotowanie. Negatywna zmiana uderza najmocniej w tych, którzy re -
Analiza otoczenia rynkowego nie jest po to, aby przewidywać przyszłość z aptekarską precyzją. Jest po to, aby wcześniej zauważyć sygnały, które z czasem przerodzą się w bardzo konkretne konsekwencje: dla sprzedaży, marży, zapasów czy całego modelu biznesowego. Firmy, które nie analizują otoczenia, zazwyczaj reagują szybciej, ale na gorszych warunkach.
agują za późno, bo wcześniej nie zadawali sobie trudnych pytań. Pozytywna zmiana premiuje tych, którzy potrafią zareagować szybko i bez chaosu. Reszta zostaje w tyle, nawet jeśli formalnie działa na tym samym rynku.
W tym artykule pokażę, po co analizować otoczenie rynkowe w branży zoologicznej, na jakie elementy zwracać uwagę i jak robić to sensownie, bez wielkich raportów i bez oderwania od codziennych decyzji operacyjnych.
Po co firmom zoologicznym analiza otoczenia rynkowego?
Wiele firm w branży zoologicznej funkcjonuje w trybie, który można nazwać „czujną reaktywnością”. Ktoś zmienia ceny – reagujemy. Pojawia się nowy produkt –dokładamy go do oferty. Klient pyta o nową kategorię –sprawdzamy dostawcę. To podejście często działa, szczególnie wtedy, gdy rynek jest względnie stabilny, a zmiany zachodzą powoli. Do czasu.
Problem pojawia się wtedy, gdy rynek zaczyna zmieniać się szybciej niż nasze przyzwyczajenia i schematy decyzyjne. Analiza otoczenia rynkowego nie jest po to, aby przewidywać przyszłość z aptekarską precyzją. Jest po to, aby wcześniej zauważyć sygnały, które z czasem przerodzą się w bardzo konkretne konsekwencje: dla sprzedaży, marży, zapasów czy całego modelu biznesowego.
Firmy, które nie analizują otoczenia, zazwyczaj reagują szybciej, ale na gorszych warunkach. Działają pod presją czasu, emocji i konieczności ratowania bieżącego wyniku. Często oznacza to decyzje krótkoterminowe, które rozwiązują problem tu i teraz, ale jednocześnie pogarszają sytuację w dłuższym horyzoncie. Firmy, które obserwują rynek w sposób uporządkowany, mogą pozwolić sobie na luksus wyboru: co zrobić, a czego świadomie nie robić, nawet jeśli krótkoterminowo wydaje się to kuszące.
Czym właściwie jest otoczenie rynkowe w branży zoologicznej?
Otoczenie rynkowe to nie jest abstrakcyjne pojęcie. To wszystko to, co realnie wpływa na decyzje klientów, koszty prowadzenia działalności i sposób konkurowania.
Dla sklepu zoologicznego otoczeniem są nie tylko klienci i konkurencyjne sklepy w okolicy, lecz także:
• zmiany w zachowaniach opiekunów zwierząt,
• dostępność produktów i terminy dostaw,
• polityka cenowa producentów,
• rozwój sprzedaży online i click & collect.
Dla producenta lub importera dojdą do tego:
• regulacje i wymogi formalne,
• koszty surowców i transportu,
• zmiany w kanałach dystrybucji,
• presja marek własnych i oczekiwania sieci handlowych.
Analiza otoczenia polega na zadaniu sobie prostego pytania: które z tych czynników faktycznie wpływają na nasz biznes dziś lub w najbliższych latach, a które są jedynie szumem informacyjnym.
Otoczenie makro – zmiany, które powoli przesuwają punkt równowagi rynku
Część zmian zachodzi bardzo powoli, dlatego łatwo je zignorować. Przykładem są regulacje dotyczące składu karm, etykietowania czy bezpieczeństwa produktów. Często traktuje się je jako formalność, tymczasem ich konsekwencje sięgają znacznie dalej: wpływają na koszty, tempo wprowadzania nowości i strukturę oferty.
Podobnie jest z czynnikami ekonomicznymi. Inflacja, kursy walut, koszty energii czy transportu rzadko od razu przekładają się na ceny detaliczne. Najpierw obniżają marżę. Jeśli firma nie zauważy tego odpowiednio wcześnie, reaguje dopiero wtedy, gdy problem staje się widoczny w wyniku finansowym.
Zmiany społeczne również mają bardzo praktyczne konsekwencje. Rosnące zainteresowanie składem produktów, pochodzeniem surowców czy kwestiami etycznymi wpływa na to, za co klient jest gotów zapłacić wię -
cej, a gdzie zaczyna szukać tańszych alternatyw. Analiza otoczenia makro polega na oddzieleniu trwałych zmian od chwilowych mód.
Otoczenie konkurencyjne – inne dla sklepu, inne dla producenta
Jednym z najczęstszych błędów w analizie otoczenia jest traktowanie konkurencji jako jednorodnej grupy innych firm z tej samej branży. I nawet nie chodzi o to, że konkurencja wygląda inaczej z perspektywy sklepu, a inaczej z perspektywy producenta.
Sklep zoologiczny konkuruje dziś nie tylko z innym sklepem w okolicy. Od kilku lat zauważamy, że realnym punktem odniesienia stają się platformy e-commerce, subskrypcje karmy, sprzedaż bezpośrednia producentów czy nawet inne kategorie wydatków klienta. Konkurencja to nie tylko cena, lecz także dostępność, wygoda, szybkość zakupu, jakość komunikacji i poziom doradztwa, który dla wielu klientów pozostaje kluczowy.
Producent lub importer mierzy się z innymi wyzwaniami. Oprócz klasycznej konkurencji marek pojawia się presja marek własnych, konsolidacja dystrybucji oraz zmiany w relacjach z handlem. Analiza konkurencji w tym ujęciu nie polega na porównywaniu list cenowych, lecz na zrozumieniu modeli biznesowych: kto i dlaczego jest w stanie sprzedawać taniej, kto gra skalą, a kto elastycznością i szybkością reakcji.
Najgroźniejsza konkurencja to często ta, która zmienia sposób funkcjonowania rynku, a nie ta, która robi dokładnie to samo, tylko taniej.
Klient jako element otoczenia, a nie stała wielkość
Klient w branży zoologicznej nie jest jednorodny i nie jest stały. Te same osoby podejmują zupełnie różne decyzje zakupowe w zależności od sytuacji, momentu życia czy kondycji finansowej. Inaczej kupują karmę codzienną, inaczej produkt zdrowotny, a jeszcze inaczej akcesoria czy zabawki. Część decyzji jest racjonalna, część czysto emocjonalna, a część impulsywna.
230910 Karma dla psów lub kotów, pakowana do sprzedaży detalicznej.
230990 Karma dla zwierząt z wyjątkiem psów i kotów, pakowana do sprzedaży detalicznej.
Ryc. 1. Eksport karmy dla zwierząt (mln PLN).
Analiza otoczenia rynkowego oznacza uważną obserwację tych zachowań: na co klient jest wrażliwy cenowo, gdzie oczekuje porady i zaufania, a gdzie przede wszystkim wygody i szybkości. Nie wymaga to zaawansowanych badań. Często wystarczą rozmowy z klientami, obserwacja koszyka zakupowego czy analiza rotacji produktów w czasie.
Jak analizować otoczenie rynkowe w praktyce bez wielkich raportów?
Największą barierą w analizie otoczenia jest przekonanie, że musi ona przybrać formę rozbudowanego raportu lub jednorazowego projektu. W praktyce znacznie skuteczniejsze są krótkie, regularne przeglądy oparte na kilku prostych pytaniach i danych, które firma i tak już posiada.
Warto rozdzielić obserwacje bieżące od tych, które wymagają rzadszej refleksji. Zachowania klientów, ceny kluczowych konkurentów czy dostępność produktów powinny być monitorowane na bieżąco. Zmiany regulacyjne, trendy społeczne czy strukturalne przesunięcia w kanałach sprzedaży wymagają spokojniejszego, okresowego spojrzenia i rozmowy na poziomie decyzyjnym. Kluczowe jest jednak domykanie analizy decyzją. Jeśli z obserwacji nic nie wynika, analiza staje się jedynie intelektualnym ćwiczeniem. Lepsza niedoskonała analiza wykonywana regularnie niż perfekcyjny raport, do którego nikt już nie wraca.
Analiza otoczenia rynkowego a codzienne decyzje operacyjne
Jednym z częstszych zarzutów wobec analizy otoczenia rynkowego jest to, że pozostaje ona na poziomie ogólnych wniosków, które trudno przełożyć na codzienną praktykę. Tymczasem jej prawdziwa wartość ujawnia się właśnie wtedy, gdy zaczyna wpływać na drobne, powtarzalne decyzje podejmowane każdego dnia w firmie.
Dla sklepu zoologicznego może to oznaczać inne podejście do zarządzania asortymentem, promocjami czy ekspozycją produktów. Jeśli z analizy otoczenia wynika, że klienci stają się coraz mniej wrażliwi na szerokość oferty, a coraz bardziej na dostępność i jakość doradztwa, to naturalną konsekwencją powinna być selekcja portfolio, a nie jego dalsze rozbudowywanie.
Z kolei dla producenta lub importera analiza otoczenia rynkowego powinna wpływać na decyzje dotyczące inwestycji w nowe linie produktowe, politykę cenową czy relacje z kanałami dystrybucji. Jeżeli rynek sygnalizuje rosnącą presję kosztową i konsolidację po stronie handlu, ignorowanie tych sygnałów i dalsze funkcjonowanie „jak dotychczas” prędzej czy później doprowadzi do napięć, które trudno będzie rozwiązać w trybie reaktywnym.
Najczęstsze błędy w analizie otoczenia rynkowego
Choć samo pojęcie analizy otoczenia jest powszechnie znane, w praktyce wiele firm popełnia podobne błędy. Jednym z nich jest traktowanie analizy jako jednorazowego projektu, realizowanego przy okazji większych zmian lub kryzysów. Tymczasem otoczenie rynkowe zmienia się stopniowo, a sygnały ostrzegawcze rzadko pojawiają się nagle i wprost.
W firmach, które regularnie analizują
swoje otoczenie, łatwiej jest prowadzić merytoryczną dyskusję o kierunkach rozwoju, inwestycjach czy ryzykach.
Innym błędem jest nadmierne skupienie się na danych zewnętrznych przy jednoczesnym ignorowaniu własnych obserwacji. Informacje branżowe, raporty czy artykuły są ważne, ale nie zastąpią uważnej analizy własnej sprzedaży, rozmów z klientami czy obserwacji zachowań partnerów handlowych.
Często spotykanym problemem jest również brak priorytetyzacji. Jeśli wszystko w otoczeniu jest uznawane za równie istotne, w praktyce nie jest istotne nic. Skuteczna analiza polega na świadomym wyborze kilku kluczowych czynników i regularnym powracaniu do nich, zamiast tworzenia długich list trendów, z których nic nie wynika.
Otoczenie
rynkowe jako punkt odniesienia
dla przyszłych decyzji
Analiza otoczenia rynkowego nie daje gotowych odpowiedzi ani jednoznacznych recept. Jej rolą jest raczej tworzenie wspólnego obrazu rzeczywistości, który staje się punktem odniesienia dla kolejnych decyzji. W firmach, które regularnie analizują swoje otoczenie, łatwiej jest prowadzić merytoryczną dyskusję o kierunkach rozwoju, inwestycjach czy ryzykach.
W zoologii, gdzie emocje klientów i dynamika zmian są szczególnie silne, taki wspólny obraz rynku pomaga unikać decyzji podejmowanych wyłącznie pod wpływem presji chwili. Pozwala też wcześniej zauważyć momenty, w których dotychczasowy sposób działania przestaje być optymalny, nawet jeśli krótkoterminowe wyniki jeszcze tego nie pokazują.
Analiza otoczenia rynkowego nie jest modnym hasłem ani biurokratycznym wymogiem. Jest narzędziem, które pozwala firmom w zoobranży zachować spokój decyzyjny w świecie pełnym emocji, zmian i niepewności.
Rynek zawsze wysyła sygnały. Pytanie nie brzmi, czy one się pojawią, ale kto zauważy je odpowiednio wcześnie i będzie miał odwagę coś z nimi zrobić.
Zeskanuj ten kod QR, aby poznać mnie bliżej na LinkedIn.
Przykładowa checklista decyzyjna
1. Klient i jego zachowania
Zadaj sobie te pytania, najlepiej na podstawie danych sprzedażowych i rozmów z klientami:
• Czy klienci kupują częściej, czy rzadziej niż pół roku temu?
• Czy rośnie liczba zakupów mniejszych, zamiast jednego większego?
• Czy częściej pytają o tańsze zamienniki, czy o produkty lepsze jakościowo?
• Czy widzisz wzrost znaczenia konkretnych kategorii, np. zdrowie, suplementy, karma specjalistyczna?
• Czy klienci częściej porównują ceny, pytają o promocje, odkładają decyzję na później?
Jeśli na kilka pytań odpowiedź brzmi „tak”, to sygnał, że zmienia się wrażliwość cenowa albo sposób podejmowania decyzji.
2. Oferta i asortyment
Tu chodzi o praktyczne spojrzenie na półkę i rotację:
• Które produkty rotują wolniej niż rok temu mimo podobnej ceny?
• Które kategorie sprzedają się siłą przyzwyczajenia, a które wymagają rozmowy i doradztwa?
• Czy dokładamy nowe produkty, bo rynek tego chce, czy dlatego, że ktoś nas o to zapytał?
• Czy oferta się rozszerza, ale sprzedaż nie rośnie proporcjonalnie?
Jeżeli półka się rozrasta, a sprzedaż nie, to często nie jest problem popytu, tylko braku selekcji.
3. Konkurencja, realna, a nie wyobrażona
Zamiast ogólnego pytania „czy konkurencja jest droższa, czy tańsza”, sprawdź:
• Kto realnie odbiera nam klientów: sklep obok, e-commerce, subskrypcje?
• Na czym konkurencja wygrywa: cenie, dostępności, wygodzie, komunikacji?
• Czy ktoś zmienił model działania, np. skrócił ofertę, postawił na konkretne segmenty, zmienił sposób sprzedaży?
• Czy klient porównuje nas z innym sklepem, czy z zupełnie inną formą zakupu?
Najgroźniejsza konkurencja to ta, która upraszcza klientowi decyzję, nie ta, która tylko obniża ceny.
4. Koszty i marża
Tu warto spojrzeć bez emocji:
• Czy koszty rosną szybciej niż ceny sprzedaży?
• Czy marża znika po cichu, bez jednego dużego zdarzenia?
• Czy podnosimy ceny dopiero wtedy, gdy problem jest już widoczny w wyniku?
• Czy wiemy, na których produktach naprawdę zarabiamy, a które tylko generują obrót?
Jeśli odpowiedzi są niejasne, to sygnał, że otoczenie ekonomiczne już działa, tylko jeszcze tego nie nazwaliśmy.
5. Decyzje, które odkładamy
Na koniec najważniejsze pytanie:
• Jaką decyzję odkładamy od kilku miesięcy, bo to nie jest dobry moment?
• Czy odkładamy ją dlatego, że brakuje danych, czy dlatego, że zmienia się rynek?
• Co się stanie, jeśli za pół roku sytuacja się nie poprawi?
Analiza otoczenia rynkowego ma sens tylko wtedy, gdy prowadzi do decyzji, nawet jeśli są one niewygodne.
Jak korzystać z checklisty w praktyce?
• Przejdź ją raz na miesiąc lub raz na kwartał.
• Nie odpowiadaj ogólnie, opieraj się na danych i obserwacjach.
• Z każdej rundy wybierz jedną decyzję, nawet drobną.
• Jeśli co kwartał wracają te same problemy, to znaczy, że rynek już się zmienił, a firma jeszcze nie.
CO ZROBIĆ, ŻEBY AI POLECAŁO TWOJĄ MARKĘ?
POZYCJONOWANIE W ERZE SZTUCZNEJ INTELIGENCJI
Rozwój sztucznej inteligencji zmienił sposób wyszukiwania informacji. Chociaż tradycyjne SEO nadal funkcjonuje i wciąż odpowiada za widoczność stron w klasycznych wynikach wyszukiwania, coraz większą rolę przejmują systemy generatywne, które dostarczają użytkownikowi natychmiastową odpowiedź. W tym modelu wygrywają nie te marki, które są najwyżej na liście wyszukiwań, ale te, które są uznawane przez AI za wiarygodne źródło wiedzy. Co zrobić, żeby AI polecało Twoją markę?
TEKST: Monika Dachowska
Jak
działają modele językowe (LLM)?
LLM (Large Language Models) to duże modele językowe, które generują odpowiedź na podstawie wzorców językowych znalezionych w danych treningowych. Ich głównym zadaniem jest przetwarzanie i generowanie tekstów w języku naturalnym. LLMy nie myślą w naszym rozumieniu, ale przewidują , analizując statystyczne powiązania między słowami. Każde kolejne słowo jest wybierane na podstawie matematycznej szansy jego wystąpienia po słowach poprzednich.
Wśród najpopularniejszych modeli językowych warto zwrócić uwagę na:
• OpenAI – chatGPT to model konwersacyjny, zdolny to przetwarzania tekstu, zdjęć i obrazów.
• Gemini – zintegrowany z Google, świetnie radzi sobie z analizą długich dokumentów i multimodalnością.
• DeepSeek – chiński model ceniony za wydajność przy zadaniach matematycznych i programistycznych.
• Claude – uważany za „porządny” i „nietoksyczny”, ponieważ kładzie duży nacisk na etyczność odpowiedzi oraz bezpieczeństwo.
Co warto wiedzieć o odpowiedziach generowanych przez AI?
LLMy podają odpowiedź statystycznie najbardziej prawdopodobną, jednak nie zawsze prawdziwą. Ponadto systemy sztucznej inteligencji mają skłonność do halucynowania, czyli… zmyślania. Zdarza się, że ich odpowiedzi brzmią wiarygodnie, ale nie mają nic wspólnego z prawdą. AI może podać nieistniejący fakt historyczny czy fałszywy przypis bibliograficzny. Dlaczego tak się dzieje?
Każdy model pracuje na danych. Jeśli są niepełne lub zawierają błędy, AI może tworzyć fałszywe korelacje, żeby zapełnić lukę w danych. Problemem jest też niska zdolność do uogólniania danych szkoleniowych, czyli brak umiejętności generalizacji informacji. Z tych powodów
informacje podawane przez systemy LLM zawsze trzeba filtrować i weryfikować.
SEO a GEO – na czym polega ewolucja pozycjonowania?
Tradycyjna optymalizacja pod algorytmy wyszukiwarek nadal istnieje i ma sens, ale tuż obok niej funkcjonuje GEO (Generative Engine Optimization), czyli optymalizacja pod silniki generatywnej sztucznej inteligencji. Właściciele stron i sklepów internetowych nie walczą już tylko o wysokie miejsca na liście wyników wyszukiwania – obecnie liczy się też wiarygodność dla AI. Marka lub strona mogą pojawiać się wprost jako odpowiedź na pytanie użytkownika albo jako przypis/ źródło bezpośrednio w tekście wygenerowanym przez AI.
Twoja marka w zero-click searches
Wyszukiwarki coraz częściej dostarczają użytkownikowi odpowiedź bez konieczności wchodzenia na jakąkolwiek stronę. Wpływa to nie tylko na ruch na stronach, lecz także zmienia sposób przetwarzania informacji przez użytkowników. Google AI Overview wyświetla odpowiedź bezpośrednio na stronie wyników wyszukiwania, zaraz pod oznaczeniem „Przegląd od AI”. Odpowiedzi Overview łączą wiedzę z wielu źródeł, tworząc podsumowanie wraz z linkami źródłowymi. Częściej pojawiają się na zapytania poradnikowe (czym karmić psa) niż produktowe ( jaka jest najlepsza karma dla psa). Rzadko otrzymamy podsumowanie od AI, jeśli wpiszemy frazę ogólną lub powiązaną z usługami lokalnymi, np. behawiorysta Poznań Jest mała szansa, że marka lub sklep zoologiczny wprost pojawią się w AI Overview, ale strona może być cytowana jako źródło dla zapytań poradnikowych. Wtedy – nawet jeśli użytkownik nie wejdzie na stronę – może zapamiętać witrynę jako wiarygodne źródło. Dobrą praktyką jest prowadzenie bloga powiązanego tematycznie z ofertą sklepu.
Odpowiedź wygenerowana przez Gemini.
WSPARCIE SPRZEDAŻY
Twoja marka w odpowiedziach modelu językowego
Chociaż jest mała szansa, że konkretna nazwa produktu pojawi się w odpowiedzi AI Overview, to podczas rozmowy z modelem językowym jest to już bardzo prawdopodobne.
Modele AI szukają przede wszystkim wartości merytorycznej , dlatego jakość treści publikowanych na stronie ma jeszcze większe znaczenie niż miała do tej pory.
Dlaczego warto zainteresować się pozycjonowaniem pod AI? Użytkownicy mogą szukać produktów przy pomocy
Gemini czy GPT. Modele rekomendują konkretne produkty lub marki na przykładowe pytania albo problemy użytkowników:
• szukam szelek dla psa na rower,
• obroża dla szczeniaka,
• karma dla yorka,
• wytrzymała zabawka dla psa.
Na wszystkie te zapytania AI może sugerować Twoją markę, jeśli uzna, że odpowiada na problem użytkownika.
Co ma znaczenie dla AI?
Aktualność informacji
Modele chętniej korzystają z danych, które są świeże.
Zadbaj o obecność daty w artykułach blogowych oraz regularnie aktualizuj informacje na stronie. Jeśli na blogu nadal widnieje wpis zatytułowany „Najlepsze zabawki dla psa w 2023 r.”, warto go odświeżyć.
Jeśli masz taką możliwość i pasuje to do marki, możesz wprowadzić na stronie sekcję aktualności.
Eksperckość
Treści, które posiadają autora, bio, bibliografie oraz przypisy naukowe są chętniej cytowane. Wzrasta ich wiarygodność, ponieważ są stworzone przez eksperta.
Modele AI szukają przede wszystkim
wartości merytorycznej, dlatego jakość
treści publikowanych na stronie ma jeszcze większe znaczenie, niż miała do tej pory.
Nazywamy to sygnałem kompetencji. Eksperckość to też obecność marki na innych stronach, np. w formie wypowiedzi lub komentarza w temacie powiązanym z prowadzoną działalnością.
Merytoryczność
Generyczny artykuł napisany pod SEO (naszpikowany frazami kluczowymi) nie jest wiarygodny dla modeli AI. Zwróć uwagę na aspekty merytoryczne tworzonych treści i skup się na języku naturalnym. Pisz w sposób intencjonalny, nakierowany na człowieka, a nie robota wyszukiwarki.
Struktura informacji
Modele AI lubią usystematyzowane treści. Stosuj porównania, tabele, checklisty i listy. Wszystkie formy redakcyjne, które porządkują treść są też dobrze oceniane przez użytkowników. Ułatwiają zapoznanie się z treścią i przyspieszają przyswajanie informacji.
Spójność semantyczna
Obecność marki (nawet bez linków) w różnych miejscach w internecie wzmacnia jej pozycję. Jeśli użytkownicy będą ją polecać np. na forach czy w grupach dyskusyjnych lub mediach branżowych w konkretnym kontekście, AI otrzyma więcej spójnych sygnałów.
FAQ i Q&A
Konkretne jednostki wiedzy z wyraźnym początkiem i końcem są chętniej cytowane. Jeśli masz sklep zoologiczny, zadbaj o sekcję FAQ lub twórz artykuły odpowiadające na konkretne pytania użytkowników, np. Psie sporty – FAQ. Uporządkowana wiedza to też sygnał kompetencji.
Unikatowość informacji (badania!)
Nowa wiedza, przytaczanie aktualnych badań i przekrojowe podejście to czynniki, które nadają treści eksperckości. Nie wystarczy bezsensownie dopisana bibliografia na końcu artykułu, ale jeśli będziesz powoływać się na badania, Twoje treści mogą być atrakcyjniejsze. Badania naukowe często są punktem odniesienia.
Rozwiązywanie problemów
Tłumacz, jak rozwiązać konkretny problem, zamiast ciągle sprzedawać produkty. Wypowiadając się ciągle w danym kontekście (np. w temacie żywienia psów), możesz być częściej podawany jako źródło wiedzy w tym obszarze. Brand mentions
Czyli… wzmianki. Im częściej piszą o Tobie w sieci w różnych miejscach (ale w tym samym kontekście), tym chętniej AI będzie cytowało Twoją markę. Znaczenie ma spójność semantyczna wzmianek – w ten sposób budowany jest sygnał zaufania.
Naturalność nowym sygnałem zaufania dla AI
Chociaż już kiedyś mówiło się, żeby pisać dla ludzi, a nie dla robotów, dzisiaj ma to jeszcze większe znaczenie. Modele sztucznej inteligencji preferują treści nietworzone pod SEO i nienaszpikowane słowami kluczowymi. Artykuły pisane pod intencje użytkowników są bardziej przystępne i „ludzkie”. AI naśladuje styl konwersacyjny, dlatego stosuje prosty i uniwersalny język. Jak pisać naturalnie?
• Pisz o tym, na czym się znasz.
• Stosuj metafory, porównania i analogie.
• Porządkuj treści, ale nie nadmiernie (niech tekst będzie łatwiejszy w odbiorze, a nie dostosowany pod sztywną strukturę SEO).
• Dostarczaj użytkownikowi prawdziwej wartości i pomagaj mu rozwiązać problem.
• Nie… korzystaj z AI. Sztuczna inteligencja pisze teksty w charakterystyczny sposób. Unikaj bezrefleksyjnego kopiowania gotowych akapitów lub odpowiedzi. Po pierwsze – nie wniosą niczego nowego do Twojej treści i będą odtwórcze. A po drugie, kompetentni użytkownicy szybko zorientują się, że tekst był tworzony przez AI i… stracą zaufanie.
• Wyczerpuj temat – powierzchowne treści nie są atrakcyjne. Dostarczaj odbiorcom konkretów, ale też nie unikaj ciekawostek, przykładów, dygresji lub szczegółów. Dzięki temu tekst będzie bardziej unikatowy i ekspercki.
• Korzystaj z osobistych doświadczeń, własnych lub ekspertów. Wykorzystuj cytaty i wypowiedzi specjalistów.
Pamiętaj, że naturalny tekst jest też często bardziej wiarygodny.
Treści, które posiadają autora, bio, bibliografie oraz przypisy naukowe są chętniej cytowane. Wzrasta ich wiarygodność, ponieważ są stworzone przez eksperta. Nazywamy to sygnałem kompetencji.
System oceny jakości E-E-A-T
Modele językowe kierują się sygnałami wiarygodności. E-E-A-T funkcjonowało już wcześniej jako czynniki, na które Google zwraca uwagę przy pozycjonowaniu. Pierwsze wytyczne EAT zostały wprowadzone w 2014 r., a w 2022 r. dodano jeszcze jedno E, pod którym kryła się eksperckość. Obecnie E-E-A-T składa się z:
• Experience (doświadczenie)
• Expertise (eksperckość)
• Authoritativeness (autorytet)
• Trust (zaufanie).
Experience to znajomość tematu. Pożądane są praktyczne przykłady lub case studies, np. Test szelek X podczas zawodów bikejoringu. Nie pisz o czymś, o czym zupełnie nie masz pojęcia. Expertise dotyczy merytoryczności. Analizując jakiś temat, odwołuj się do konkretnych źródeł, a pod tekstami podpisuj się imieniem i nazwiskiem. Autorytet buduje się za pomocą cytowania na innych stronach. Linki zwrotne z portali branżowych i opinie innych ekspertów to czynniki, które pomagają wzmocnić pozycje. Ostatni element E-E-A-T to zaufanie, czyli wiarygodność. Zadbaj o widoczne dane kontaktowe, korzystaj z rzetelnych źródeł informacji i zwróć uwagę na bezpieczeństwo strony.
Podsumowanie
Tworząc treści z uwzględnieniem AI, warto skupić się na spójnej obecności w wielu miejscach w internecie oraz na dostarczaniu nowej wartości dla użytkownika. Jeśli specjalizujesz się w konkretnej branży, nie obawiaj się dzielić swoją wiedzą, zwłaszcza tą, która pochodzi z osobistych, codziennych doświadczeń lub ma swoje źródło w badaniach naukowych. Duże znaczenie dla AI ma również techniczna optymalizacja, która pomaga modelom językowym interpretować treści w prawidłowy sposób i dobrze je rozumieć. Wszystkie te czynniki mogą wpłynąć na polecenie Twojej marki przez AI. Co ważne, pozycjonowanie pod AI nie stoi w sprzeczności z tradycyjnym SEO – jest raczej jej uzupełnieniem.
ILUZJA SHOWROOMINGU I REALNA UTRATA MARŻY
Rynek produktów dla zwierząt w Polsce wykazuje odporność na spowolnienie gospodarcze, jednak struktura sprzedaży ulega gwałtownej polaryzacji. Według danych PMR segment produktów prozdrowotnych i specjalistycznych rośnie w tempie przekraczającym 10% rocznie, podczas gdy karmy ekonomiczne tracą udziały na rzecz marek własnych dyskontów. W tym układzie sklep stacjonarny przestaje być punktem dystrybucji towaru, a staje się centrum weryfikacji wiedzy.
TEKST: Przemysław Lekan Vet-Agro
Iluzja showroomingu i realna utrata marży
Powszechnie diagnozowany w branży „ showrooming ” (oglądanie w sklepie, a kupowanie w sieci) jest często efektem kapitulacji personelu. Z raportów NIQ wynika, że 62% konsumentów deklaruje gotowość do finalizacji zakupu stacjonarnie, jeśli otrzymają argumentację wykraczającą poza dane z etykiety. Jeśli sprzedawca ogranicza się do roli logistyka i tylko podaje towar, klient wybiera algorytm cenowy e-commerce.
Dane rynkowe wskazują, że 79% wydatków w branży pet care generują klienci hybrydowi. Weryfikują oni ceny online, ale w sklepie fizycznym domykają transakcję w poszukiwaniu dwóch wartości: natychmiastowości i bezpieczeństwa wyboru. Brak proaktywnej postawy sprzedawcy w tym momencie to bezpośrednia zgoda na odpływ marży do kanału digital.
Efektywność sprzedaży doradczej w placówce stacjonarnej opiera się na odejściu od pytań zamkniętych na rzecz diagnostyki potrzeb.
Mechanika proaktywności: schemat 4 kroków
Efektywność sprzedaży doradczej w placówce stacjonarnej opiera się na odejściu od pytań zamkniętych na rzecz diagnostyki potrzeb.
1. Wywiad profilaktyczny: Zamiast pytania „W czym pomóc?”, personel wdraża rutynę pytań o wiek i specyficzne potrzeby (np. „W jakim wieku jest pies i czy pojawiają się już pierwsze sztywności poranne?”).
2. Weryfikacja barier: Ustalenie, co opiekun już wie o suplementacji lub diecie specjalistycznej. Pozwala to na uniknięcie infantylizacji klienta i przejście do konkretów merytorycznych.
3. Prezentacja mechanizmu działania: Kluczowe jest wyjaśnienie, dlaczego dany składnik jest niezbędny w tym konkretnym przypadku lub dlaczego wskazywany przez eksperta produkt jest najlepszym wyborem dopasowanym do potrzeb danego zwierzęcia.
4. Zamknięcie serwisowe: Określenie czasu trwania kuracji do pierwszych efektów i momentu kolejnej wizyty. Buduje to lojalność opartą na opiece, a nie na transakcji.
Edukacja jako narzędzie budowania wartości
Wartość średniego koszyka (ATV – Average Transaction Value) w sklepach z przeszkolonym personelem jest o 15–22% wyższa niż w placówkach operujących mode -
Powszechnie diagnozowany w branży „showrooming” (oglądanie w sklepie, a kupowanie w sieci) jest często efektem kapitulacji personelu.
lem pasywnym. Różnica ta wynika z umiejętności sprzedaży wiązanej (cross-selling ), opartej na logice zdrowotnej, a nie czysto handlowej.
Sprzedawcy często wskazują na obawę przed nachalnością. Tymczasem badania postaw konsumenckich (Euromonitor International) wykazują, że 74% opiekunów oczekuje od personelu sugestii dotyczących poprawy dobrostanu zwierzęcia . Rozbieżność między strachem personelu a oczekiwaniami klienta jest największą barierą wzrostu w handlu tradycyjnym.
Przewaga konkurencyjna „tu i teraz”
Sklep fizyczny posiada atuty, których e-commerce nie zniweluje ceną:
• Zarządzanie kryzysowe: Możliwość natychmiastowej reakcji na problem (np. preparaty uspokajające przed podróżą).
• Weryfikacja sensoryczna: Możliwość oceny wielkości granulatu, zapachu czy konsystencji preparatu.
• Relacja ekspercka: Klient wraca do osoby, która rozwiązała problem, a nie do interfejsu aplikacji. Wzrost humanizacji zwierząt w Polsce (68% opiekunów traktuje zwierzę jako członka rodziny) wymusza profesjonalizację kadr. Sklep bez przeszkolonego, proaktywnego personelu może stać się jedynie kosztownym magazynem. Rentowność w 2026 roku będzie zależeć od tego, czy pracownik za ladą będzie potrafił uzasadnić cenę produktu wiedzą, której klient nie znajdzie w wyszukiwarce.
Wzrost humanizacji zwierząt w Polsce wymusza profesjonalizację kadr. Sklep bez przeszkolonego, proaktywnego personelu może stać się jedynie kosztownym magazynem.
Bibliografia i źródła danych:
• FEDIAF European Facts & Figures 2023: Dane dotyczące populacji zwierząt i struktury wydatków w Europie [fediaf.org]
• PMR, Rynek produktów dla zwierząt w Polsce 2024: Analiza kanałów sprzedaży i dynamiki wzrostu segmentu produktów zdrowotnych [https://www.google.com/search?q=market-research-poland. com]
• GUS, Handel wewnętrzny w 2023 r. (publikacja 2024): Dane o dynamice sprzedaży detalicznej i zmianach w nawykach konsumpcyjnych Polaków [stat.gov.pl]
• NielsenIQ (NIQ), Unlocking the Power of the Pet Parent 2024: Raport o ścieżkach zakupowych i roli doradztwa w kanale fizycznym [nielseniq.com]
• Badania własne Vet-Agro (2023/2024): Dane dotyczące postaw opiekunów zwierząt wobec profilaktyki zdrowotnej.
• Ekonomia fizycznej obecności. Proaktywny model sprzedaży w sklepie zoologicznym
ŻYWIENIE MAŁYCH RAS
JAK SPRZEDAWAĆ PRODUKTY, KTÓRE NAPRAWDĘ DZIAŁAJĄ?
Choć ich miski są niewielkie, małe psy mają duże wymagania: szybszy metabolizm, większa wrażliwość na zimno, skłonność do wybredności oraz częstsze problemy stomatologiczne sprawiają, że opiekunowie miniaturek szukają najwyższej jakości produktów, stworzonych z myślą o małych rasach. Dla sklepu oznacza to możliwość zaoferowania rozwiązań, które klient od razu zrozumie i chętnie przetestuje. Kluczowymi kryteriami przy doradzaniu są smakowitość, wygoda porcji i transparentny skład, a także możliwość szybkiego rozwiązania problemu niejadka.
Dlaczego małe rasy potrzebują innego podejścia do karmienia?
Wysokie zapotrzebowanie energetyczne przy jednocześnie małej objętości posiłku oznacza jedno: każdy gram ma znaczenie. Karma dla małych ras powinna być lekkostrawna, intensywna w smaku i oparta na wysokiej jakości składnikach, aby już niewielka porcja dostarczała energii i składników odżywczych. Dla wielu opiekunów kluczowe są także kwestie praktyczne – świeżość posiłku, brak konieczności przechowywania resztek i łatwe porcjowanie.
Tacki 150g to format idealny dla klienta, który chce sprawdzić smak bez ryzyka
Vom Feinsten Mini: fundament oferty dla małych psów
Vom Feinsten Mini to produkt zaprojektowany z myślą o małych pyszczkach i o sprzedawcy, który chce zaoferować szybko działające rozwiązanie. Tacki 150g to format idealny dla klienta, który chce sprawdzić smak bez ryzyka marnowania jedzenia. Wersje smakowe (np. cielęcina z szynką, kurczak z gęsią, wołowina z kaczką, drób z łososiem) dają możliwość rotacji, a wysoka zawartość mięsa (ok. 62%) oraz brak zbóż, soi i cukru to mocne argumenty dla osób świadomych składu. Co podkreślać przy półce:
• Smak i struktura: intensywny aromat i miękka konsystencja, która sprawdza się u seniorów i u psów z wrażliwą jamą ustną.
• Objętość 150 g: natychmiastowy test smaku, brak resztek, większa rotacja i niższa bariera wejścia.
• Skład: wysoki udział składników zwierzęcych, bez sztucznych wzmacniaczy – jasne przesłanie dla klienta dbającego o jakość.
Dla sprzedawcy Vom Feinsten Mini to także doskonały produkt do cross-sellu: Mini Bites jako nagrody treningowe, dedykowane suplementy wspierające trawienie lub skórę oraz akcesoria (maty do lizania, małe tacki, dozowniki).
To propozycja, którą łatwo przedstawić jako pełnowartościową ucztę dla małego brzuszka – niewielką objętościowo, ale bogatą w to, co najważniejsze.
Dla sprzedawcy to dobra propozycja jako
alternatywa lub kolejny krok po Vom Feinsten.
Gran Carno Country: klasyka w praktycznym formacie
Gran Carno Country uzupełnia ofertę w segmencie żywienia mokrego premium, także w szalkach 150 g, co daje spójność asortymentu na półce. To linia, która przemawia do opiekunów ceniących wyraziste, mięsne receptury inspirowane naturalnym żywieniem psa.
Dla sprzedawcy to dobra propozycja jako alternatywa lub kolejny krok po Vom Feinsten, szczególnie dla klientów, których psy są aktywne, mają większy apetyt lub preferują prostsze, intensywnie mięsne składy.
Sprzedawca powinien:
• wyeksponować oba formaty (Vom Feinsten i Gran Carno) obok siebie, by umożliwić porównanie i rekomendację,
• sugerować wersje smakowe odpowiednio do profilu klienta (np. łosoś dla skóry i sierści, wołowina dla smakoszy).
Animonda Integra w ofercie to sygnał profesjonalizmu sklepu: sprzedawca potrafi wskazać rozwiązanie także wtedy, gdy zdrowie psa wymaga szczególnej uwagi.
Integra: wsparcie tam, gdzie jest wymagana dieta terapeutyczna
Nie zapominajmy o klientach, których psy potrzebują specjalistycznego żywienia. W rozmowach z opiekunami małych ras warto pamiętać, że to właśnie u nich częściej diagnozowane są problemy przewodu pokarmowego, układu moczowego czy nietolerancje pokarmowe. Animonda Integra Protect stanowi ważny element oferty specjalistycznej dedykowanej psom wymagającym wsparcia dietetycznego. Integra oferuje linie terapeutyczne Renal, Urinary oraz Sensitive. Animonda Integra w ofercie to sygnał profesjonalizmu sklepu: sprzedawca nie tylko sprzedaje karmę „na co dzień”, lecz potrafi wskazać rozwiązanie także wtedy, gdy zdrowie psa wymaga szczególnej uwagi – oczywiście zawsze z zaleceniem konsultacji weterynaryjnej. Jak rozmawiać z klientem? – praktyczne rady dla sprzedawców
• Zadawaj proste pytania: „Ile waży pies?”, „Czy ma problemy z apetytem?”, „Czy to senior/ ma wrażliwe zęby?”. Szybkie informacje pozwalają dopasować produkt.
• Sugeruj rotację smaków: klientowi, który boi się rutyny, powiedz, że można testować smaki bez ryzyka.
• Cross-sell: zaproponuj miniprzysmaki na nagrody (Mini Bites), akcesoria ułatwiające karmienie i suplementy dostosowane do potrzeb.
• Mów językiem troski i fachowości.
Sprzedaż
to opieka
Oferta karm dla małych ras, oparta na poręcznych porcjach i wysokiej akceptacji, naturalnie sprzyja decyzjom zakupowym. Niewielka bariera wejścia zachęca do testowania nowych smaków, a pozytywne doświadczenie opiekuna szybko przekłada się na powroty po kolejne warianty. Mały pies je mało, ale kupuje często, a lojalność w tej grupie klientów buduje się szybciej niż w jakimkolwiek innym segmencie.
Vom Feinsten Mini i Gran Carno Country oraz Integra jako linia terapeutyczna to zestaw, który pozwala zadbać o szerokie spektrum potrzeb, od impulsowego testu smaku, po długoterminowe wsparcie zdrowotne.
Bo choć miska jest mała, troska opiekuna jest zawsze ogromna. A dobrana z uwagą karma pozwala zamienić codzienny posiłek w coś więcej niż rutynę – w małą, wielką ucztę.
DLACZEGO WARTO WYCHOWYWAĆ DZIECKO
Z PSEM?
Zwykle jednym z największych dziecięcych marzeń jest posiadanie czworonożnego przyjaciela. Jednocześnie większości z nas wspomnienie dzieciństwa nierozerwalnie łączy się z wyobrażeniem wiernego, psiego towarzysza. To połączenie przeszłości i teraźniejszości sprawia, że współcześnie rodzice coraz częściej decydują się, by, spełniając pragnienia swoich dzieci, zaspokoić własne sentymentalne marzenia. W efekcie w rodzinie pojawia się pies. I nie jest ważne, czy wybieramy adopcję, czy zakup pupila. Współcześnie dość częsta jest sytuacja, że w rodzinie najpierw pojawia się pies, a dopiero później na świat przychodzi dziecko.
TEKST: Małgorzata Bieniek Mamazpsem
Jakie będą korzyści?
Niezależnie od tego, jaką kolejność powiększenia stanu rodziny wybiorą rodzice, wspólne dorastanie dziecka i psa może przynieść wiele korzyści. Choć wciąż pojawiają się głosy sceptyczne, badania naukowe jednoznacznie wskazują ogromną liczbę pozytywów takiej sytuacji. Obecność psa pozytywnie wpływa zarówno na zdrowie fizyczne dziecka, jak i na jego rozwój emocjonalny. W tym miejscu należy podkreślić, że odpowiednio prowadzona relacja pies – dziecko może stać się ważnym fundamentem kształtowania empatii, odpowiedzialności oraz kompetencji społecznych.
Kluczowe w obecności psa w domu jest świadome podejście dorosłych i zrozumienie, że nasz pupil nie jest „dodatkiem” do rodziny, lecz jej pełnoprawnym członkiem.
Dorastanie z psem sprzyja budowaniu poczucia bezpieczeństwa, wzmacnia odporność psychiczną oraz uczy wrażliwości na potrzeby innych istot. Relacja ze zwierzęciem daje dziecku możliwość doświadczania więzi pozbawionej oceniania.
Pies nie krytykuje, nie porównuje i nie ocenia – po prostu jest obecny.
Rodzice powinni mieć świadomość, że relacja dziecko – pies rozwija się stopniowo: od pierwszych kontaktów, nierzadko trudnych, poprzez wspólne zabawy, aż po codzienne rytuały. Każdy z tych etapów niesie ze sobą inne doświadczenia i wspólne przeżycia, które mają realny wpływ na rozwój emocjonalny i społeczny najmłodszych. Pies pozytywnie wpływa na rozwój psychiczny dzieci Wszystkim współczesnym rodzicom bardzo zależy na wszechstronnym rozwoju ich dzieci. Dbamy o zdrowie fizyczne naszych pociech, wspieramy ich inteligencję, rozszerzamy wiedzę. Chcielibyśmy też, aby w przyszłości stały się w pełni emocjonalnie dojrzałymi dorosłymi. Liczne badania dowodzą, że bardzo ważna w rozwoju
Obecność psa pozytywnie wpływa zarówno na zdrowie fizyczne dziecka, jak i na jego rozwój emocjonalny. Odpowiednio prowadzona relacja pies – dziecko może stać się ważnym fundamentem kształtowania empatii, odpowiedzialności oraz kompetencji społecznych.
emocjonalnym dzieci jest obecność czworonożnego przyjaciela. Dorastanie z psem sprzyja budowaniu poczucia bezpieczeństwa, wzmacnia odporność psychiczną oraz uczy wrażliwości na potrzeby innych istot. Dzieci poprzez codzienny kontakt z psem uczą się empatii, stają się spokojniejsze i stopniowo budują pewność siebie. Relacja ze zwierzęciem daje dziecku możliwość doświadczania więzi pozbawionej oceniania. Pies nie krytykuje, nie porównuje i nie ocenia – po prostu jest obecny. Ta bezwarunkowa akceptacja ma ogromne znaczenie dla kształtowania samooceny. W świecie pełnym bodźców, presji i oczekiwań pies bywa dla dziecka stabilnym punktem odniesienia, dającym poczucie ciągłości i przewidywalności.
Pies jako ukojenie
Jednym z najbardziej zauważalnych aspektów wspólnego życia dziecka i psa jest wpływ zwierzęcia na emocje. Czworonóg często staje się dla dziecka naturalnym regulatorem napięcia i źródłem poczucia bezpieczeństwa. Obecność psa dość często potrafi obniżyć poziom stresu u dziecka. Dzieje się tak za sprawą oksytocyny – hormonu, który jest produkowany, gdy maluch widzi kogoś, kogo kocha, kto jest mu bliski. Kogoś, kto kocha bezkrytycznie i z pełnym oddaniem. Oksytocyna pomaga obniżyć poziom kortyzolu, znanego jako hormon stresu. Ta serdeczność zwierzęcia wobec członków rodziny przekłada się na umiejętność radzenia sobie z emocjami. Pies jest wsparciem emocjonalnym dla dziecka. Dodatkowo wiele dzieci traktuje swoje psy jak przyjaciół i powierza im swoje małe tajemnice. Pies nie ocenia dziecka i – co ważne – nie zdradza sekretów. Między innymi to sprawia, że dzieci, które wychowują się z czworonogiem, czują się mniej samotne i jednocześnie mają większe poczucie bezpieczeństwa. Relacja pies – dziecko, a przede wszystkim bliskość czworonoga może przyczynić się do zmniejszenia ryzyka wystąpienia lęków u dzieci.
Korzyści płynące z obecności psa nie ograniczają się jednak tylko do sfery emocjonalnej. W codziennych interakcjach z czworonogiem dziecko rozwija również kompetencje społeczne. Uczy się odpowiedzialności i świadomości potrzeb innych. To wszystko procentuje w relacjach z ludźmi.
Psy pomagają w rozwoju
Naukowcy udowodnili, że posiadanie psa wspomaga rozwój umiejętności społecznych u dzieci. Osoby, które dorastają z psem, są bardziej otwarte i łatwiej nawiązują relacje z rówieśnikami. To przekłada się na budowanie pewności siebie u najmłodszych. To współcześnie bardzo ważna cecha, którą można kształtować w procesie wychowania. Psy są szczególnym wsparciem dla dzieci mających trudności w relacjach z innymi oraz nieśmiałych.
Osoby, które dorastają z psem, są bardziej otwarte i łatwiej nawiązują relacje z rówieśnikami.
Nie bez powodu psy często towarzyszą dzieciom podczas różnego rodzaju terapii. Ich obecność przy dziecku jest wręcz prozdrowotna – obniża napięcie, zwiększa motywację do współpracy i ułatwia nawiązywanie kontaktu. Dzieci, które wychowują się z psem, są zdrowsze
W kontekście dziecka i psa często porusza się temat alergii. Zdarzają się sytuacje, w których silne uczulenie na naskórek lub ślinę psa uniemożliwia kontakt z czworonogami. Na szczęście odsetek dzieci z alergią na psy
jest stosunkowo niewielki. Należy podkreślić, że coraz więcej badań wskazuje na to, że obecność psa od pierwszych dni życia dziecka może wręcz obniżać ryzyko rozwoju alergii.
Życie z psem wpływa w pozytywny sposób na zdrowie fizyczne dzieci poprzez budowanie odporności najmłodszych i może przeciwdziałać różnym problemom zdrowotnym.
Pies i noworodek
Pies towarzyszący kobiecie w ciąży może korzystnie wpływać na odporność jej nienarodzonego dziecka. Co więcej, udowodniono, że dzieci, które już w okresie prenatalnym miały kontakt z psem, rzadziej chorują na choroby autoimmunologiczne, takie jak alergie, astma czy atopowe zapalenie skóry.
Niemowlęta, które mają regularny kontakt z psem, są mniej narażone na infekcje dróg oddechowych. Nie da się żyć z kochanym pupilem w idealnej sterylności. Mimo wielkiej dbałości rodziców o czystość otoczenia dzieci w sytuacji obecności w domu zwierzaka mają one kontakt z drobnoustrojami. Bakterie przynoszone na sierści mogą wspierać rozwój zdrowego mikrobiomu w jelitach dzieci, co przekłada się na prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego. Dlatego to, co najczęściej spędza młodym rodzicom sen z powiek – obawa o brak ste -
rylności w domu z psem, może być wielką zaletą, a nie wadą. Co więcej, przekłada się to na zmniejszenie ryzyka otyłości i alergii w przyszłości dziecka, a co za tym idzie –cukrzycy i chorób serca.
Aktywność fizyczna i zdrowie
Pies jest doskonałym motywatorem dzieci do ruchu, którego we współczesnym stylu życia często brakuje. Regularne spacery i zabawy na świeżym powietrzu sprzyjają utrzymaniu prawidłowej wagi i budowaniu zdrowych nawyków. Aktywność z psem to także okazja do spędzania czasu z dala od ekranów.
Wspólne rodzinne spacery przyczyniają się również do zacieśniania więzi rodzinnych. Mogą być pretekstem do wspólnego spędzania czasu na zewnątrz i szczerych rozmów. Szczególnie w kontekście wychowywania nastolatka pies może być wspaniałym łącznikiem między rodzicami a ich dzieckiem.
Nauka odpowiedzialności
Warto pamiętać, że opieka nad psem to nie tylko przyjemność, lecz także obowiązek. Wychowywanie dziecka z psem uczy je odpowiedzialności, empatii oraz systematyczności. Opieka nad zwierzęciem może być doskonałą lekcją wartości, które dziecko będzie rozwijało przez całe życie.
Jednak decydując się na psa, należy pamiętać, że to dorosły jest w pełni odpowiedzialny za potrzeby czworonoga. Dziecko może mu jedynie towarzyszyć i wspierać
Pies jest doskonałym motywatorem dzieci do ruchu, którego we współczesnym stylu życia często brakuje. Regularne spacery i zabawy na świeżym powietrzu sprzyjają utrzymaniu prawidłowej wagi i budowaniu zdrowych nawyków.
w sprawach dostosowanych do jego wieku. Zbyt duże obciążenie obowiązkami wobec psa może przynieść odwrotny skutek i zamiast nauki systematyczności przyczynić się do budowania niechęci wobec zwierzęcia.
Dlatego budowanie relacji dziecka z psem jest ogromną odpowiedzialnością rodziców i opiekunów. Warto zgłębiać ten temat i sięgać po wsparcie specjalistów oraz do literatury, aby prawidłowo prowadzić interakcje międzygatunkowe oraz dbać o bezpieczeństwo wszystkich domowników.
Ważne jest świadome podejście dorosłych: odpowiednie przygotowanie psa do nowej roli, stworzenie bezpiecznej przestrzeni dla obu stron oraz konsekwentne przestrzeganie zasad. Tylko wtedy możliwe jest zbudowanie harmonijnej relacji, która będzie źródłem wsparcia, radości i rozwoju – zarówno dla dziecka, jak i dla psa.
REKLAMA
SZCZĘŚLIWY I ZDROWY SENIOR
JAK KARMIĆ, BY WYDŁUŻYĆ ŻYCIE
PSA LUB KOTA?
Biegunka jest częstym objawem klinicznym u psów – nie jest odrębną chorobą, lecz sygnałem zaburzeń pracy przewodu pokarmowego. Objawia się luźnym, często wodnistym stolcem, który może zawierać śluz, krew, niestrawione resztki pokarmu, a nawet tłuszcz (tzw. biegunka tłuszczowa). Towarzyszyć jej mogą objawy ogólne – brak apetytu, apatia, wzdęcia czy wymioty. U psów małych ras, szczeniąt, seniorów lub przewlekle chorych nawet krótkotrwała biegunka może szybko prowadzić do poważnego odwodnienia i zaburzeń elektrolitowych. Szybka reakcja opiekuna – odpowiednia dieta i, w razie potrzeby, wizyta w gabinecie weterynaryjnym – jest kluczowa dla uniknięcia powikłań.
TEKST: prof. dr hab. Piotr Ostaszewski
Zakład Biochemii i Dietetyki, Katedra Nauk Fizjologicznych, Instytut Medycyny Weterynaryjnej, SGGW, Warszawa
Cechy charakterystyczne
starzenia psów i kotów
Obserwujemy systematyczny wzrost liczby starzejących się psów i kotów w populacji żyjącej w bliskim kontakcie z człowiekiem. Szacuje się, że nawet jedna trzecia z nich to psy i koty w zaawansowanym wieku. Dzieje się tak za sprawą postępu we współczesnej medycynie weterynaryjnej oraz stosowania odpowiednio zbilansowanej diety, niezbyt obciążającego trybu życia oraz troski opiekunów.
Starzenie się to zmniejszenie zdolności do odpowiedzi na stres środowiskowy, który pojawia się w organizmach wraz z upływem czasu. Prowadzi do nieodwracalnego nagromadzenia się uszkodzeń wewnątrzkomórkowych, które z czasem przewyższają naprawcze zdolności organizmu. Starzenie się powoduje utratę równowagi wewnętrznej organizmu, co zwiększa ryzyko zachorowania. Prowadzi do upośledzenia funkcjonowania komórek, tkanek, narządów i układów. W przewodzie pokarmowym obserwuje się obniżenie tempa przemian wewnątrzkomórkowych, zmniejszone wydzielanie śliny i soku żołądkowego, a także ograniczenie powierzchni kosmków jelitowych, co osłabia wchłanianie. Również perystaltyka jelit ulega spowolnieniu. Starzenie się mózgu psa charakteryzuje się postępującymi zmianami degeneracyjnymi w substancji szarej, prowadzącymi do obniżenia sprawności umysłowej i poznawczej. Stan ten jest nazywany demencją starczą, czyli otępieniem. Upośledzeniu ulegają narządy zmysłów, przy czym najszybciej słabną wzrok i słuch, a węch, mający u psów charakter zmysłu pierwotnego, nadal działa sprawnie. Obserwujemy również narastające trudności z poczuciem przestrzeni i czasu oraz brak reakcji na wydawane polecenia. Również u starych kotów obserwujemy osłabienie funkcji poznawczych (tzw. koci alzheimer).
Starzenie się to zmniejszenie zdolności do odpowiedzi na stres środowiskowy, który pojawia się w organizmach wraz z upływem czasu. Prowadzi do nieodwracalnego nagromadzenia się uszkodzeń wewnątrzkomórkowych, które z czasem przewyższają naprawcze zdolności organizmu.
W gerontologii człowieka znane jest określenie „pomyślne starzenie się” (successful aging) jako przeciwstawienie starzeniu zwyczajnemu. O ile starzenie zwyczajne opisuje postępujące wraz z wiekiem ubytki w funkcjonowaniu fizycznym, społecznym i poznawczym, o tyle w starzeniu pomyślnym minimalizowane są straty, natomiast uwypuklane możliwości rozwojowe, takie jak funkcjonowanie społeczne (zaangażowanie, aktywność, kontakty społeczne), satysfakcja życiowa, zasoby psychiczne (kreatywność, skuteczność, niezależność, wyznaczony cel, poczucie własnej wartości), wreszcie postrzeganie pomyślnego starzenia się (długowieczność, zdrowie fizyczne i psychiczne). W weterynarii termin „pomyślne starzenie” nie jest używany, ale wiele z jego elementów może być wykorzystanych przy opisie zachowań psa lub kota w wieku podeszłym. W naturze zwierzęta rzadko dożywają sędziwego wieku. Wyzwania i wymagania dzikiej przyrody są tu zbyt ciężkie, aby starzejący się organizm mógł im sprostać przez dłuższy czas. Natomiast udomowienie i ciągłe przebywanie z ludźmi wyeliminowało zagrożenia dzikiej przyrody. Brak drapieżników oraz stały dostęp do pożywienia doprowadziły do znacznego wydłużenia życia psów przebywających w gospodarstwach domowych. Określając próg czasowy, od którego uznaje się psa za starego, należy uwzględnić przede wszystkim wielkość psa. U psów ras olbrzymich w wieku 5–6 lat można już mówić o psie starym, podczas gdy u ras małych (poniżej 10 kg) dopiero w wieku 8–9 lat. Przyjmuje się, że za psa seniora uważa się takiego, który przeżył około 75% przewidywanej długości życia. W przypadku kotów ocenia się, że zwierzę w wieku 7–8 lat jest już seniorem, a osobnikiem geriatrycznym staje się w powyżej 10.–12. roku życia.
Dietetyczne zapotrzebowanie starszych psów na energię i składniki odżywcze
Starzenie się powoduje utratę równowagi wewnętrznej organizmu, co zwiększa ryzyko zachorowania.
Energia. U psów wraz z wiekiem występuje tendencja do wzrostu masy ciała. Wiąże się to z jedzeniem ponad miarę. Ocenia się, że u starych psów, począwszy od 8. roku życia, utrata masy mięśniowej wynosi około 10%. Towarzyszy temu zazwyczaj wzrost zawartości tkanki tłuszczowej, dlatego ogólna masa ciała zwierzęcia nie ulega istotnym zmianom. W interesujących badaniach na labradorach przeprowadzonych na dużej populacji zwierząt wykazano, że u najdłużej żyjących psów utrata masy mięśniowej jest najmniejsza. U starych kotów zanik mięśni może być bardziej nasilony. Obliczono, że między
10. a 15. rokiem życia koty tracą średnio około jedną trzecią masy mięśni. Podstawowe zapotrzebowanie energetyczne obniża się wraz z wiekiem o 25%, przy czym największy spadek jest obserwowany w wieku siedmiu lat. Utrata masy mięśniowej to główna przyczyna tego spadku, ponieważ mięśnie w stanie spoczynku zużywają ponad 90% tej energii. Starsze psy są mniej aktywne fizycznie, więc wzrasta ryzyko otyłości. Dlatego należy zwracać baczną uwagę na prawidłową masę ciała psa czy kota. Zalecane jest też zwiększenie udziału białka w diecie jako źródła kalorii, co korzystnie wpływa na utrzymanie stałej masy ciała i przeciwdziała otyłości. Interesujące są obserwacje nad ogólnym obniżeniem podawanych kalorii w diecie. W długotrwałych badaniach na psach wykazano, że obniżenie dziennego zapotrzebowania kalorycznego o 25% wydłużyło średnią długość życia psa o dwa lata. Zatem utrzymanie prawidłowej, zbilansowanej podaży kalorii i przeciwdziałanie otyłości to dwa najważniejsze cele w ochronie zdrowia psich seniorów. Nieco inaczej sytuacja wygląda u kotów. Zapotrzebowane energetyczne u tych zwierząt spada do około 12. roku życia, a następnie obserwujemy powolny wzrost wyrażony zwiększoną liczbą kalorii przyjmowanych z pokarmem, i to mimo dalszej utraty masy ciała. Ten wzrost zapotrzebowania na energię jest najbardziej widoczny w 13. roku życia kota. Zjawisko to jest tłumaczone słabnącymi funkcjami trawiennymi. Wykazano, że ponad 30% kocich seniorów ma obniżoną zdolność trawienia tłuszczu, nato -
Natalia Rejmer
Brand manager Brit
miast około 20% kotów po ukończeniu 14. roku życia gorzej radzi sobie z trawieniem białek. Nie wszystkie zwierzęta w starszym wieku mają nadwagę. Obserwuje się, że znaczna część psów oraz większość kotów po ukończeniu 12. roku życia w porównaniu z innymi grupami wiekowymi waży mniej, niż wynosi ich optymalna masa ciała. Należy również wziąć pod uwagę inne zmiany związane z wiekiem, które mogą utrudniać pobieranie wystarczającej ilości pokarmu. Zmiany te to trudności z poruszaniem się (dostęp do miski) czy problemy stomatologiczne, które utrudniają pobieranie pokarmu. Pewien wpływ może mieć także konkurencja o pokarm z młodszymi zwierzętami znajdującymi się w jednym gospodarstwie. Ponadto obniżenie wydajności trawienia i wchłaniania pobranego pokarmu u starszych psów może prowadzić do niedoborów energetycznych i w konsekwencji do spadku masy ciała, zwłaszcza u bardzo starych psów. W takim przypadku należy zmodyfikować dietę i podawać więcej tłuszczu, który stanowi nie tylko źródło energii, lecz także poprawia apetyt zwierzęcia. Zatem utrzymanie prawidłowej podaży energii i przeciwdziałanie otyłości to dwa najważniejsze cele w ochronie zdrowia psich seniorów.
Białko. Zapotrzebowanie na białko wzrasta wraz z wiekiem w wyniku przyspieszonego turnoveru białek i zmniejszonej syntezy. Zdrowi psi seniorzy nie powinni mieć ograniczonego dostępu do białka, ponieważ może się to odbić bardzo niekorzystnie na ich zdrowiu. Niedobór białka
W żywieniu zwierzęcego seniora kluczowa staje się nie ilość, lecz jakość składników i ich funkcjonalność. Formuły Brit Care Senior dla psa i kota są projektowane właśnie pod kątem zmian metabolicznych zachodzących z wiekiem: wolniejszej przemiany materii, mniejszej aktywności oraz większej wrażliwości przewodu pokarmowego. Lekkostrawne białko o wysokiej wartości biologicznej pomaga utrzymać masę mięśniową, a obniżony poziom tłuszczu wspiera kontrolę masy ciała bez ryzyka niedoborów. Szczególnie istotne są kwasy tłuszczowe omega-3 (EPA, DHA) dla stawów i funkcji poznawczych, antyoksydanty spowalniające stres oksydacyjny komórek oraz prebiotyki wspierające mikrobiotę jelitową i odporność. Dobrze zbilansowana dieta senioralna realnie przekłada się na dłuższą sprawność i komfort życia zwierzęcia.
Wataha Health&Care –olej z łososia norweskiego.
pokarmowego w tej grupie wiekowej jest bardziej szkodliwy niż u psów młodszych. Przyjmuje się, że dorosły pies potrzebuje dziennie 2,5 g białka na kg masy ciała, a dorosły kot około 5 g na kg. U starych psów i kotów zapotrzebowanie na białko może wzrosnąć nawet o 50%. Dlatego ważne jest, aby zwierzęta otrzymywały mniej kalorii w dziennej dawce pokarmowej, ale z jednoczesnym zwiększonym procentowym udziałem białka. Przyjmuje się, że pokarm, w którym 25% kalorii pochodzi z wysokiej jakości białka daje gwarancję zdrowia i opóźnia utratę masy mięśni. Oznacza to, że pies w star-
LOKOWANIE PRODUKTU
szym wieku potrzebuje ok. 4 g białka wysokiej jakości na 1 kg m.c. dziennie. Takim białkiem jest na przykład szybko trawione i wchłaniane białko serwatki, które łatwo osiąga stężenie progowe, przyczyniając się do wzmożonej syntezy białka endogennego. Białko serwatki zawiera dużo rozgałęzionych aminokwasów, w tym leucynę, która ogranicza rozpad białka mięśniowego i nasila jego syntezę. Wspomagającą rolę odgrywa tu także wzrost stężenia insuliny uwalnianej pod wpływem serwatki. U kocich seniorów, bezwzględnych mięsożerców, nie określono górnej granicy zawartości białka w ich diecie. Koty chętnie spożywają pokarmy wysokobiałkowe, w których około 50% energii pochodzi z białka. Zalecana dzienna podaż białka nie powinna być niższa niż 5 g na 1 kg masy ciała, co oznacza, że co najmniej jedna trzecia przyjmowanych przez zwierzę kalorii powinna pochodzić z białek. Zaleca się, aby było to białko pochodzenia zwierzęcego.
Węglowodany. U starych psów minimalne zapotrzebowanie na węglowodany nie zostało określone; tak jak u osobników dorosłych są one dobrze tolerowane i stanowią łatwo dostępne źródło energii. Karmy suche dla seniorów zawierają 30–60% węglowodanów, karmy puszkowe mniej, natomiast karmy przygotowywane w domu mogą zawierać nawet do 80%. Taka karma zapobiega powstawaniu ujemnego bilansu azotowego i nasilonemu rozpadowi białka mięśniowego u psich seniorów. Włókno pokarmowe (błonnik) stanowi ważny składnik diety psiego seniora, ponieważ wpływa pobudzająco na
Obliczono, że między 10. a 15. rokiem życia koty tracą średnio około jedną trzecią masy mięśni.
perystaltykę jelit, która u starszych zwierząt ulega osłabieniu, prowadząc do zaparć. Jego zawartość u zdrowych starszych psów o prawidłowej masie ciała powinna wynosić około 3% s.m. karmy, a u otyłych seniorów co najmniej 5–6%. Nadmiar włókna może być przyczyną przewlekłych biegunek, a także obniżenia przyswajalności innych składników pokarmowych. Odmianą błonnika pochodzenia roślinnego (rośliny cebulowe) są fruktooligosacharydy (FOS ), czyli cukry złożone, które nie są trawione, lecz ulegają fermentacji bakteryjnej w jelicie grubym, w wyniku czego powstają lotne kwasy tłuszczowe (LKT), stanowiące źródło energii dla komórek jelita grubego. Karmy dla seniorów zawierają substancje działające ochronnie na chrząstki, takie jak siarczan glukozaminy, siarczan chondroityny oraz kwas hialuronowy. Są one dodawane do karm przy założeniu, że ich suplementacja może pobudzać endogenne wytwarzanie tych substancji w chrząstkach i mazi stawowej zwierząt, co znacznie łagodzi objawy osteoarthritis Dziko żyjące koty spożywają nie więcej niż 2–3% węglowodanów, najczęściej pochodzących z przewodu pokarmowego swoich ofiar. Natomiast koty udomowione
REKLAMA
spożywają karmy gotowe, które zawierają tego włókna znacznie więcej. W karmach tych znajduje się ponadto znaczna ilość skrobi, słabo trawionej przez kotowate. Przyjmuje się, że u kocich seniorów zawartość włókna do 15% jest dobrze tolerowana, skutecznie obniża gęstość kaloryczną produktu i zwiększa uczucie sytości. Dlatego jest zalecana u kotów kastrowanych, mało aktywnych, z tendencją do nadwagi i otyłości, a także w cukrzycy. Pokarmy o umiarkowanej zawartości włókna są także pomocne w usuwaniu kul włosowych (tzw. bezoarów) z przewodu pokarmowego kotów. Tłuszcze. Wzrost zawartości tkanki tłuszczowej obserwowany wraz z wiekiem może sugerować, że stare zwierzęta gorzej metabolizują tłuszcz, który odkłada się w organizmie. Dlatego korzystne może być zmniejszenie zawartości tłuszczu w pokarmie. W diecie starszych psów zalecane jest od 7 do 15% tłuszczu w suchej masie. W wyjątkowych przypadkach, gdy dochodzi do znacznej utraty masy ciała, zalecane jest podniesienie zawartości tłuszczu powyżej 15%. U bardzo starych psów (powyżej 14–15 lat) może dochodzić do powolnego spadku masy ciała. W takich przypadkach zalecane jest zmodyfikowanie diety i podawanie większej ilości tłuszczu, który stanowi źródło energii, a ponadto poprawia walory smakowe karmy. Kluczową rolę w sprawnym funkcjonowaniu całego organizmu odgrywają nienasycone kwasy tłuszczowe z rodziny omega-3 ( NNKT ) obecne w rybach i algach morskich. Należą do nich kwas eikozapentaenowy (EPA) i kwas dokozaheksaenowy (DHA). Dobrym, chociaż nie tak skutecznym źródłem kwasów z rodziny omega-3 jest także siemię lniane. Kwasy z rodziny omega-3 odgrywają ważną rolę w utrzymaniu prawidłowych funkcji mózgu u starzejących się zwierząt, przeciwdziałając demencji i poprawiając zdolności zapamiętywania. Wpływają również na prawidłowe widzenie. Ostatnio wzrasta
Wykazano, że ponad 30% kocich seniorów ma obniżoną zdolność trawienia tłuszczu, natomiast około 20% kotów po ukończeniu 14. roku życia gorzej radzi sobie z trawieniem białek.
zainteresowanie wykorzystaniem kwasów tłuszczowych omega-3 w poprawie funkcjonowania mięśni (ich siły i wytrzymałości). Systematyczne stosowanie oleju rybnego z uwagi na niski koszt i brak efektów ubocznych jest zalecane u psich seniorów.
U starszych kotów zdolność do trawienia i przyswajania tłuszczów obniża się. Zalecana ilość tłuszczu w karmach dla kocich seniorów wynosi 10 do 25% suchej masy. Natomiast u kotów mało aktywnych, z tendencją do nadwagi ilość ta powinna być zmniejszona. Z kolei u kotów geriatrycznych powyżej 10. roku życia znacznie wzrasta zapotrzebowane na energię pozyskiwaną z tłuszczów.
Woda i elektrolity. Zagadnienie bilansu wodnego nie było szczegółowo analizowane u psów, ale wszystko wskazuje na to, że niektóre starsze zwierzęta mogą przyjmować zbyt małe ilości wody i to nawet przy wysiłku fizycznym czy też wysokiej temperaturze otoczenia. Wtedy zalecane jest szczegółowe monitorowanie ilości wypitej wody. Starsze psy mogą być odwodnione w stanach niewydolności nerek. Jeśli jednak apetyt jest zachowany, a istnieją podejrzenia, że zwierzę pije zbyt mało, zaleca się dodanie wody do spożywanego pokarmu. Zbyt mała ilość wypijanej wody stanowi również poważny problem u starszych kotów. Należy pamiętać, że istotnym źródłem wody u kotowatych są karmy wilgotne puszkowe, w których woda może stanowić nawet do 70% produktu. Niemniej jednak należy dbać o to, aby nakłaniać nawet leciwego kota do poruszania się, ponieważ aktywność fizyczna wzmaga pragnienie. Ilość wypitej wody można także zwiększyć, dodając śladową ilość soli. Uszkodzenie nerek związane z wiekiem może prowadzić do wzrostu stężenia fosforanów w surowicy oraz do obniżenia stężenia zjonizowanego wapnia. W takiej sytuacji zwiększa się wydzielanie parathormonu, który stara się
Joanna Biesiada
Koordynator sprzedaży marki Animonda w Badis Sp. z o.o.
Vom Feinsten Senior (dla psa i kota)
Vom Feinsten Senior to mokra karma o wysokiej gęstości odżywczej, dopasowana do spowolnionego metabolizmu starszych zwierząt. Zawiera łatwostrawne białko, składniki wspierające stawy oraz antyoksydanty, pomagając utrzymać kondycję i apetyt seniora.
przywrócić prawidłowe stężenie wapnia, a następnie fosfora nów w surowicy. Dlatego u starych psów rozsądne wydaje się podawanie fosforu w ilości zbliżonej do minimalnego zapotrze bowania bytowego (0,5% suchej masy). U kotów powyżej 7. roku życia może dochodzić do ubytków masy kostnej, będącej wyni kiem starzenia się organizmu. W procesie „odwapnienia” kośćca może mieć swój udział kwasica metaboliczna, która pojawia się czasem u starszych kotów. W takich sytuacjach wskazane jest zwiększenie udziału wapnia w diecie seniorów. Należy jednak postępować z umiarem, aby nie dostarczać budulca do formo wania szczawianów wapnia. W wielu karmach dla psich seniorów ograniczona jest także zawartość soli. Trzeba jednak pamiętać, że sól poprawia walory smakowe, dlatego jej ograniczanie może niekorzystnie wpływać na apetyt, zwłaszcza u starszych psów, które powoli tracą zdolność do rozpoznawania różnych smaków. U kotów znaczne ilości chlorku sodu są stosowane w dietach wspomagających leczenie kamicy dolnych dróg moczowych. Wiadomo, że sól kuchenna zwiększa pragnienie i ma silne działa nie moczopędne, co ułatwia usuwanie z dróg moczowych krysz tałów i małych kamieni. Jednak jej podawanie starym kotom po winno być prowadzone z umiarem i w ograniczonym czasie.
Spowolnienie procesów starzenia
Mniej kalorii. Od dawna obserwuje się zainteresowanie wpływem ograniczonego żywienia na długość życia zwierząt. W prowadzonych badaniach dieta restrykcyjna jest tak ułożona, że dostarcza wszystko, co niezbędne, ale w ilościach minimal nych, niepozwalających zwierzęciu na objadanie się do syta. Nie ma tu zatem mowy o niedożywieniu. Uzyskane wyniki jedno znacznie wskazują, że zmniejszone spożycie kalorii istotnie wy dłuża życie zarówno bezkręgowców (nicienie, muszki owocowe), jak i zwierząt wyżej uorganizowanych, na przykład żaby afry kańskiej, a także ssaków, takich jak szczury, myszy i gryzonie. U labradorów zaobserwowano, że ograniczenie kalorii wpraw dzie wydłuża długość życia, ale pozostaje bez wpływu na za chorowalność na różne choroby, gdy porównamy te psy z grupą psów kontrolnych, żywionych bez ograniczeń.
Inne zapotrzebowania. W starzeniu organizmu dużą rolę odgrywają wolne rodniki. Powodują one między innymi zmniej szenie liczby komórek w organizmie. Dlatego zalecane jest poda wanie przeciwutleniaczy, takich jak selen, flawonoidy, witaminy C, E czy karotenoidy – naturalne barwniki roślinne obecne mię dzy innymi w marchwi. Te silne przeciwutleniacze chronią mię dzy innymi przed powstawaniem chorób nowotworowych oraz podtrzymują funkcje poznawcze i dlatego powinny być obecne w dietach dla psich i kocich seniorów. U starych psów i kotów, u których występuje wyraźna utrata masy mięśniowej, zalecane jest stosowanie kwasu 3-hydroksy-3-metylomasłowego ( Związek ten ogranicza katabolizm białka. Jeśli u starszego psa podtrzymamy jego aktywność fizyczną w wymiarze odpowied nim do jego kondycji, a jednocześnie będziemy podawać HMB, jesteśmy w stanie istotnie spowolnić zanik mięśni. Dzięki temu będziemy mogli podtrzymać dobrą kondycję organizmu psa do późnej starości. HMB może również korzystnie oddziaływać na mózg poprzez przedłużenie żywotności neuronów piramidowych w mózgu, zaangażowanych w procesy poznawcze. Jest to znaczą cy sygnał, że HMB przeciwdziała demencji starczej u kocich i psich seniorów. Mózg psa jest szczególnie wrażliwy na uszkodzenie wolnymi rodnikami i stąd konieczność podawania diety wzboga conej witaminą C i E. Wskazane jest także podawanie witaminy D, ponieważ jej brak wzmaga zanik mięśni. Następstwem niedobo ru tej witaminy jest także wzrost stężenia parathormonu, który ogranicza siłę mięśni.
REKLAMA
Dlaczego warto dbać o idealną masę ciała w wieku podeszłym?
Wykazano, że psy nawet z lekką nadwagą są bardziej podatne na choroby i mają krótszą przewidywalną długość życia. Przyczyną tego zjawiska może być wytwarzanie hormonów przez tkankę tłuszczową, która obecnie odgrywa rolę największego organu endokrynnego, a kiedyś była uważana za tkankę obojętną. Powstające związki o właściwościach prozapalnych (czynnik martwicy nowotworów, białko C reaktywne, interleukiny) są prawdopodobnie przyczyną stanu zapalnego, wtórnego do otyłości, który predysponuje do takich chorób, jak zmiany zwyrodnieniowe stawów czy cukrzyca. Ponadto otyłość generuje stres oksydacyjny, który w niesprzyjających okolicznościach może pobudzać rozwój choroby nowotworowej. U kotów również obserwuje się wzrost zapadalności osobników otyłych na różne choroby, np. chorobę zwyrodnieniową stawów, stłuszczenie wątroby czy cukrzycę, co może prowadzić do zbyt wczesnej śmierci. Dlatego pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, jest uświadomienie właścicielowi otyłego zwierzęcia, że jego pies lub kot rzeczywiście jest otyły i że powinien schudnąć. Należy również wziąć pod uwagę środowisko, w jakim żyje zwierzę i jakie są możliwości opiekuna. Wreszcie należy dokonać wyboru właściwej diety. Powinna być to dieta niskokaloryczna ze zwiększonym stosunkiem składników odżywczych do kalorii. Taka karma gwarantuje utratę tkanki tłuszczowej przy minimalnej utracie masy mięśni. Przechodzenie z dotychczasowej karmy na karmę niskokaloryczną powinno się odbywać powoli. W wyborze diety niskokalorycznej należy zwracać uwagę na niską zawartość tłuszczu, wysoką zawartość błonnika i obecność wolno wchłanianych węglowodanów złożonych, które ograniczają poposiłkowy wzrost stężenia glukozy we krwi i pomagają utrzymać niski indeks glikemiczny. Ważna jest także podaż białka wysokiej jakości, które wywołuje tzw. efekt termiczny, polegający na zwiększeniu wydatku energetycznego i metabolicznego poposiłkowego. Oznacza to, że w celu przyswojenia białka organizm zużywa więcej energii niż w przypadku tłuszczu czy węglowodanów. Daje to wzmocnienie uczucia sytości. Psy w czasie odchudzania powinny otrzymywać jedynie 60% dziennego zapotrzebowania kalorycznego. U kotów przyjmuje się, że jest to około 80%. U psów celem
W starzeniu organizmu dużą rolę odgrywają wolne rodniki. Powodują one między innymi zmniejszenie liczby komórek w organizmie. Dlatego zalecane jest podawanie przeciwutleniaczy, takich jak selen, flawonoidy, witaminy C, E czy karotenoidy.
odchudzania jest utrata 1–2% masy ciała tygodniowo, natomiast u kotów, z uwagi na niebezpieczeństwo stłuszczenia wątroby, proces ten powinien przebiegać wolniej i wynosić 1% utraty masy ciała na tydzień. Podsumowanie
Nasze psy i koty starzeją się dużo szybciej niż my. Ich genetycznie zaprogramowana długość życia rzadko przekracza 20 lat. Naszym celem jest takie postępowanie, aby nasi seniorzy zachowali zdrowie i dobrą kondycję do późnej starości. Praktycznie rzecz biorąc, zapotrzebowanie pokarmowe psiego czy kociego seniora nie różni się istotnie od zapotrzebowania zwierząt dorosłych. Ważne jest nieprzekarmianie zwierząt, stosowanie karm uznanych producentów lub względnie zbilansowana dieta przygotowywana w domu. Takie przestrzeganie zaleceń żywieniowych oraz zapewnienie seniorowi ruchu na miarę jego możliwości to recepta na długowieczność i radość z życia u naszego czworonoga. Tacy szczęśliwi psi i koci seniorzy stanowią również źródło niepohamowanej radości dla ich opiekunów.
CO JEST LEPSZE, ZMĘCZENIE FIZYCZNE CZY UMYSŁOWE?
Od lat wraca jak bumerang to samo przekonanie o psach: aby pies był spokojny, należy go porządnie zmęczyć – przede wszystkim fizycznie. Oznacza to długie, często wielokilometrowe spacery, intensywne bieganie za piłką do upadłego czy inne aktywności, które mają na celu spowodowanie, że pies po powrocie do domu padnie ze zmęczenia. Czy jednak taki sposób myślenia jest słuszny?
Wielu opiekunów nie rozumie, dlaczego pies po powrocie z intensywnego spaceru nie potrafi położyć się i zasnąć. Zamiast tego kręci się po domu, szczeka, niszczy przedmioty, domaga się uwagi, a w skrajnych przypadkach nawet się samookalecza. Często w takich sytuacjach ludzie fundują zwierzęciu jeszcze więcej aktywności, myśląc, że dawka ruchu, jaką otrzymuje, to za mało. Tymczasem coraz więcej danych naukowych oraz doświadczeń praktyków pokazuje, że problem nie leży w niedoborze zmęczenia fizycznego, lecz w braku odpowiedniego obciążenia umysłowego.
Zmęczenie fizyczne
Zmęczenie fizyczne i zmęczenie umysłowe to dwie zupełnie różne sfery, które oddziałują na organizm psa w inny sposób. Wysiłek fizyczny angażuje przede wszystkim mięśnie, układ krążenia i oddech. Organizm psa reaguje na niego podobnie jak organizm człowieka –
Wysiłek fizyczny angażuje przede wszystkim mięśnie, układ krążenia i oddech.
Przyspiesza tętno, zwiększa się poziom adrenaliny i kortyzolu, czyli hormonów niezbędnych do radzenia sobie z wysiłkiem.
przyspiesza tętno, zwiększa się poziom adrenaliny i kortyzolu, czyli hormonów niezbędnych do radzenia sobie z wysiłkiem. Z punktu widzenia biologii jest to stan mobilizacji, a nie wyciszenia. O ile po umiarkowanym ruchu zdrowy pies może przejść w fazę odpoczynku, o tyle intensywny lub długotrwały wysiłek bardzo często utrzymuje układ nerwowy w stanie pobudzenia jeszcze długo po zakończeniu aktywności.
To jest właśnie przyczyna, że wiele psów wraca ze spaceru fizycznie zmęczonych, ale niezaspokojonych oraz nierozładowanych psychicznie. Zwierzę po powrocie do domu kładzie się jedynie na chwilę, po czym wstaje, krąży po mieszkaniu, domaga się wchodzenia z nim w interakcje lub reaguje na każde, nawet najmniejsze bodźce. Opiekunowie często klasyfikują takie czworonogi jako te będące „nie do zdarcia” czy też „takie, które nigdy nie mają dość”. Rzeczywistość jest natomiast zgoła zupełnie inna, ponieważ często są to psy przeciążone bodźcami i pozbawione podstawowych narzędzi do regulacji emocji.
REKLAMA
Joanna Biesiada
Koordynator sprzedaży marki Animonda w Badis Sp. z o.o.
BugBell Magic Relax (mokra karma relaksująca)
BugBell Magic Relax to funkcjonalna karma mokra wspierająca wyciszenie i komfort psychiczny psa. Zawiera produkty konopne oraz zioła, m.in. lawendę, sprzyjające relaksacji układu nerwowego i mięśni, a zwarta konsystencja dobrze sprawdza się w zabawkach interaktywnych.
Należy także mieć na uwadze fakt, że organizm psa niezwykle szybko i efektywnie adaptuje się do wysiłku fizycznego. Oznacza to, że regularne, a także jakościowe aktywności fizyczne będą poprawiały kondycję, zwiększały wydolność oraz sprawiały, że zwierzę będzie w stanie działać jeszcze więcej bez widocznych oznak zmęczenia. Opiekun musi więc mierzyć się z koniecznością ciągłego podnoszenia poprzeczki zwierzęciu. Zamiast psa spokojnego ma do czynienia z psem z coraz to większą potrzebą ruchu. Próba jego ograniczenia w takim przypadku będzie powodowała frustrację, a także wiele problemów behawioralnych.
Zmęczenie psychiczne
Zupełnie inaczej działa zmęczenie psychiczne. Dotyczy ono pracy mózgu, przetwarzania informacji, podejmowania decyzji i samokontroli. To, co możemy zaproponować w tej kwestii psu, to przede wszystkim aktywność węchowa, analiza środowiska, nauka całkowicie nowych zachowań, a także świadome reagowanie na bodźce i problemy z nimi związane. Tego typu działania wymagają od psa skupienia, selekcji informacji oraz elastyczności poznawczej. W efekcie obciążają ośrodkowy układ nerwowy w sposób naturalny i adaptacyjny. To właśnie ten rodzaj wysiłku sprzyja re -
alnemu wyciszeniu i budowaniu zdolności do samoregulacji.
Psy to zwierzęta odkrywające świat oraz komunikujące się głównie poprzez ślady zapachowe. Kluczową rolę w ich życiu odgrywa węch. Analiza zapachów to proces złożony, wymagający skupienia i selekcji ogromnej ilości informacji. Dla psa kilka czy kilkanaście minut spokojnego węszenia może być znacznie bardziej obciążające poznawczo niż długi spacer w szybkim tempie.
Aktywności angażujące pracę umysłową częściej aktywują układ przywspółczulny, odpowiedzialny za regenerację i wyciszenie. Po nich pies łatwiej się wycisza, śpi o wiele spokojniej oraz głębiej, a jego napięcie emocjonalne znacząco się obniża. Mechanizm ten powoduje, że pies, który miał krótki, ale pełen pracy węchowej spacer – będzie wracał do domu o wiele spokojniejszy. Natomiast osobnik, który przeszedł długą i trudną trasę bez możliwości swobodnego węszenia – może okazać się zestresowany oraz nakręcony. Czy psa warto „wybiegać”?
Jednym z najpopularniejszych mitów dotyczących psów jest ten, który zaleca „wybieganie” zwierzęcia przed treningiem, pracą czy powrotem do domu. Zwolennicy tej teorii twierdzą, że takie podejście
pozwala na rozładowanie nagromadzonej energii oraz emocji. Obecnie wiadomo, że u dużej grupy psów, szczególnie wrażliwych, reaktywnych lub lękowych, intensywny ruch przed zadaniem poznawczym przynosi efekt odwrotny od zamierzonego. Podwyższony poziom pobudzenia utrudnia skupienie, skraca czas uwagi i zwiększa impulsywność. W takich przypadkach znacznie lepiej sprawdza się spokojna aktywność, pozwalająca psu wejść w tryb obserwacji i analizy, a nie w tryb mobilizacji. Nie należy oczywiście popadać w skrajności. Ruch jest tak samo istotny jak praca umysłowa. Wspiera on zdrowie układu mięśniowo-szkieletowego, serce i ogólną kondycję. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy staje się jedynym lub głównym sposobem radzenia sobie z zachowaniem psa. U psów, które mają trudności z regulacją emocji, intensywny wysiłek fizyczny bywa wręcz czynnikiem pogłębiającym problemy. Wówczas nadmiar ruchu może stać się powodem podwyższonego poziomu kortyzolu. Zwierzę żyje w ciągłej czujności. Dla osób postronnych może to wyglądać na pełnię energii, dobrą kondycję psychiczną i fizyczną. W rzeczywistości jednak jest to pies przeciążony i zmęczony w sposób, który nie pozwala mu na regenerację.
PUPIL Premium TRESERKI 110 g
Podczas treningów i zabaw angażujących umysł psa kluczowa jest szybka, wygodna nagroda. Suszone treserki – naturalne suszone smaczki treningowe – doskonale sprawdzają się zarówno w domu, jak i na spacerach. Dzięki zwartej formie nie kruszą się i nie brudzą rąk, co docenią opiekunowie ćwiczący z psem w terenie. Wysoka smakowitość ułatwia utrzymanie koncentracji psa podczas nauki nowych umiejętności. To praktyczne wsparcie treningu umysłowego, który – obok aktywności fizycznej – odgrywa kluczową rolę w zrównoważonym rozwoju psa.
pupilkarma.pl
Terapie zachowań i decyzyjność
Zmęczenie umysłowe jest niezwykle istotne w kontekście prowadzenia wszelkich terapii zachowania. Psy, które mają możliwość regularnej pracy poznawczej, rzadziej wykazują zachowania destrukcyjne, mniej szczekają z frustracji i łatwiej uczą się odpoczywać. Nie wynika to z samego „zajęcia czasu”, lecz z faktu, że ich podstawowe potrzeby poznawcze zostają zaspokojone. Pies to gatunek, który od zawsze podejmował decyzje oraz rozwiązywał problemy. Pozbawienie go tej możliwości często prowadzi do powstawania zachowań, które ludzie określają jako „problemowe”.
Dostarczenie psu dostatecznej ilości pracy umysłowej to również budowanie poczucia sprawczości oraz pewności siebie u psa. Badania jasno pokazują, że psy, które mają realny wpływ na swoje wybo -
ry, a także widzą ich konsekwencje, posiadają obniżony poziom stresu. Aktywności umysłowe angażują psa w sposób wyważony oraz złożony. Natomiast tak zwane wybieganie zwierzęcia to jedynie monotonna oraz powtarzalna czynność, która nie ma żadnego wpływu na mózg oraz funkcje poznawcze. Pies potrzebuje obu tych form aktywności, ale w odpowiednich proporcjach i dostosowanych do jego indywidualnych predyspozycji. W praktyce jednak to właśnie zmęczenie umysłowe bywa elementem najbardziej zaniedbanym, a jednocześnie kluczowym dla dobrostanu psa. To ono decyduje o tym, czy pies potrafi odpoczywać, regulować emocje i funkcjonować w ludzkim świecie bez ciągłego napięcia.
Warto również podkreślić, że nadmierne skupienie się wyłącznie na aktywności fizycznej często odciąga opiekunów od obserwacji realnych potrzeb psa. Zamiast za -
dawać pytanie: „Ile jeszcze ruchu?”, znacznie ważniejsze jest pytanie: „Jak pies funkcjonuje po aktywności?”. Jakość spaceru, możliwość eksploracji, węszenia i podejmowania samodzielnych decyzji mają kluczowe znaczenie dla regulacji emocjonalnej. To nie liczba kilometrów decyduje o dobrostanie psa, lecz to, czy jego układ nerwowy miał szansę zwolnić i przetworzyć napływające bodźce.
Coraz większa liczba specjalistów podkreśla, że spokojny pies to nie pies „wybiegany”, lecz pies, którego układ nerwowy ma przestrzeń na przetwarzanie bodźców i regenerację. Zamiast więc zadawać sobie pytanie, jak jeszcze bardziej zmęczyć psa ruchem, warto zastanowić się, czy dajemy mu wystarczająco dużo okazji do myślenia. W wielu przypadkach to właśnie ta zmiana perspektywy przynosi największą poprawę w codziennym funkcjonowaniu zarówno psa, jak i jego opiekuna.
REKLAMA
STAWIANIE PSU GRANIC
JAK POMAGA W WYCHOWANIU?
Przez lata obecności psów u boku człowieka stopniowo dochodzi do zmian w naszym wspólnym życiu. Zmiany dotyczą w pierwszej kolejności roli psa w naszym społeczeństwie, ale dotykają także takich tematów, jak opieka, profilaktyka, utrzymanie, wychowanie. Wraz z rozwojem wiedzy teorie dotyczące wspomnianych podstaw przechodzą znaczące metamorfozy.
W Polsce dopiero w XXI wieku zaczęto przychylniej patrzeć na behawioryzm psów, wcześniej głównie kładło się nacisk na kwestie techniczne – posłuszeństwo i tresurę. Dziś sytuacja wygląda inaczej, choć także jest wiele trudnych momentów, w których opiekunowie się nie zawsze odnajdują.
TEKST: tech. wet. Ewelina Stanclik
Przychodnia Trzech Diamentów
Nic w tym dziwnego, gdyż nawet w gronie trenerów i behawiorystów niekiedy trudno o spójne zdanie. Jednak zawsze w pierwszej kolejności należy patrzeć na dane zwierzę, jego rodzinę i ich wspólne potrzeby – pamiętajmy, każdy pies jest inny. A proces wychowania, szkolenia i prowadzenia powinno się dostosowywać indywidualnie. Nie ulega wątpliwości, że każdy pies, żyjąc w społeczeństwie, potrzebuje swojego przewodnika, z którym może stworzyć relację i uzyskać wsparcie oraz jasne zasady życia. Potrzeby psa oraz jego rola u boku człowieka
Psy i ludzie zaczęli tworzyć relacje z powodu wzajemnej potrzeby. Człowiek dla psa stał się źródłem zasobów, między innymi jedzenia, bezpiecznego miejsca, zaś pies wykonywał dla człowieka określone prace – stróżowanie, zaganianie, pilnowanie, pomoc w polowaniu. Relacja opierała się głównie na zasadach, obowiązkach i wzajemnych korzyściach. Dzięki temu liczne rasy psów kształtowały się pod względem cech charakteru i predyspozycji do pracy. Z biegiem czasu ta potrzeba pracy dla człowieka malała, ludzie zastępowali pracę psów na różne sposoby, jednak sama obecność psów w naszym życiu została do dziś. Jednak gdyby zadać pytanie, po co teraz są z nami psy, to większość respondentów odpowiedziałaby, że głównie dla naszej przyjemności, z potrzeby towarzystwa, wyrażania troski i opieki nad kimś, a rzadziej z powodu wykonywanych przez psy prac czy zadań. Spory problem polega na tym, że dla nas wiele psich prac nie jest już potrzebna, ale potrzebna jest nam obecność psa w naszym życiu. Natomiast potrzeba pracy psa nie zmniejszyła się na przestrzeni tego czasu. Psy tak samo jak kiedyś dla zrównoważonego funkcjonowania potrzebują zajęcia, stymulacji umysłowej i fizycznej, zaangażowania w pracę, wychowania oraz szkolenia. Brak realizacji potrzeb powoduje, że coraz więcej psów cierpi z powodu zaburzeń zachowania, które utrudniają im życie, ale także wpływają na relację z przewodnikiem.
Zaburzenia behawioralne
Temat zaburzeń behawioralnych jest coraz szerzej obserwowany i z biegiem praktyki można zauważyć, że liczba zgłaszanych problemów narasta, tak jak i natężenie
Psy tak samo jak kiedyś dla zrównoważonego funkcjonowania potrzebują zajęcia, stymulacji umysłowej i fizycznej, zaangażowania w pracę, wychowania oraz szkolenia. Brak realizacji potrzeb powoduje, że coraz więcej psów cierpi z powodu zaburzeń zachowania, które utrudniają im życie, ale także wpływają na relację z przewodnikiem.
powstałych zaburzeń. Choć każda sytuacja jest inna i zawsze należy oceniać każde zaburzenie indywidualnie, to dość częstym zjawiskiem jest rozwój problemów z zachowaniem wynikający z błędów popełnianych przez opiekunów, deprywacji ich potrzeb oraz uczłowieczania. Pies jest gatunkiem odrębnym od człowieka, ma inny system zachowania, inny sposób myślenia i prezentuje inne potrzeby niż człowiek. O tym dziś się wielokrotnie zapomina, traktując psy jak małego człowieka. W rzeczywistości dla nas – ludzi pies wielokrotnie staje się całym światem i chcemy, aby dostał wszystko, co najlepsze z kwestiach materialnych, podczas gdy bardzo często zapomina się o podstawowej kwestii potrzeb. O podstawie, jaką jest opieka nad psem zgodna z jego potrzebami gatunkowymi oraz realizowanie ich w życiu codziennym.
Czego potrzebuje pies?
W związku z tym, co jest psu potrzebne do szczęścia? W skrócie można powiedzieć, że pies potrzebuje mądrego, zorientowanego na psa przewodnika . A szerzej rozwijając temat, trzeba wziąć pod uwagę rasę, z jaką będziemy pracować, ponieważ każda ma inne predyspozycje, choć każdy pies potrzebuje zajęcia i organizacji czasu. W obecnym świecie często można spotkać się z sytuacjami, w których opiekunowie zatracają racjonalne spojrzenie na opiekę nad psem, traktując go adekwatnie do opieki nad niemowlęciem. Taki tok działania często wiąże się z brakiem wychowania, brakiem stawiania granic, brakiem szkolenia oraz brakiem przewodnika w życiu. Podczas gdy to, co jest najistotniejsze dla szczenięcia po zmianie domu to zbudowanie relacji z przewodnikiem, który nauczy go, jak ma żyć, w jaki sposób funkcjonować i według jakiego schematu działać. Pies, żyjąc w grupie innych psów, także dostosowuje się do reguł panujących w danej grupie, musi tak być, aby unikać konfliktów. W życiu z ludźmi jest bardzo podobnie. Wychowując psa, od pierwszych dni należy ustalać schematy, które będą powtarzalne, i konsekwentnie ich przestrzegać.
Granice
Ustanawiając zasady i skrupulatnie przestrzegając stawianych granic, pozwalamy psu rozwijać się w bezpiecznej,
Joanna Biesiada
Koordynator sprzedaży marki Animonda w Badis Sp. z o.o.
Meat Chunks (przysmaki treningowe)
Meat Chunks to miękkie, intensywnie smakowite przysmaki stworzone do codziennego treningu i nagradzania. Wysoka zawartość mięsa i łatwe porcjowanie zwiększają skuteczność nauki i motywację psa.
przewidywalnej przestrzeni. Psy są rytualne, dla nich powtarzalność działań, zasad, planu dnia jest punktem dla poczucia bezpieczeństwa, dzięki rytuałom oraz zasadom wiedzą, jak należy się zachować, zaś w nowej sytuacji przewodnik może wskazać drogę za pomocą wydanych poleceń. Wychowując psa, skupiamy się nie tylko na kwestii technicznej, czyli wykonywaniu podstawowych poleceń, lecz także pracujemy nad komunikatami stanowiącymi sygnały zezwolenia, braku zezwolenia, nagrody, reprymendy. Psy są plastyczne i ciekawe atencji człowieka – chętnie się uczą nowości, chętnie wchodzą w relację, jeżeli mogą uzyskać z niej efekt, co jest ogromną szansą dla każdego opiekuna. Jednak brak zaangażowania ze strony człowieka, brak ćwiczeń i ustanowienia zasad z biegiem czasu przynosi żniwo pod postacią rozwijających się zaburzeń zachowania. Kierunek problemów oraz ich natężenie będą zależne od kilku czynników, między innymi rasy lub mieszanki ras danego psa, wpływu środowiska, wpływu cech rodziców szczenięcia, wpływu zachowania matki szczenięcia oraz doświadczeń z czasu hodowli.
Zasady, komunikaty, konsekwencja
Moment zmiany domu po wyjściu z hodowli jest pierwszym ważnym momentem w życiu szczenięcia, który zmienia wszystko. Dzień odebrania od matki jest dniem zmian w życiu i równocześnie jest momentem, kiedy należy ustalić zasady funkcjonowania psa w danym domu – ustalenie zasad, co jest dozwolone, a co jest niedozwolone, oraz jasne krótkie komunikaty dla psa – wolno, nie wolno, nagroda, brak nagrody. W szkoleniu i wychowaniu możemy skorzystać z wielu pomocy dydaktycznych oraz sposobów motywacji czy nagrody dla psa. Ważne jest jednak, aby niezależnie od rasy, czy to chihuahua, czy też molos, pamiętać o tym, że pies potrzebuje pracy, zmęczenia umysłu i ciała. Dziś trudno zapewnić psu pracę zgodną z jego wzorcem rasy i przeznaczeniem, ale mamy duże możliwości stymulacji psychicznej w warunkach domowych, począwszy od wszelkich akcesoriów i zabawek interaktywnych stymulujących emocję szukania, angażujących głowę, przez polowania na jedzenie (szukanie, węszenie, zdobywanie), do akcesoriów do zabaw fizycznych (piłki do ćwiczeń, aporty, szarpaki, gryzaki). Dodatkowo wiele szkół dla psów czy centrów terapii zachowania ma w ofercie zajęcia stymulujące umysł, rozwijające myślenie i zapewniające spełnienie potrzeby pracy, rozwiązywania zagadek, realizowania łańcucha łowieckiego. Ta część jest niezwykle ważna, tuż obok ustalenia zasad oraz jasnego ich przestrzegania. W ten sposób porządkujemy życie psa oraz dajemy mu poczucie kontroli nad sytuacją (zasady, granice sprawiają, że pies wie, jak się zachować w danej sytuacji, ograniczają chaos i przygotowują psy na bodźce).
Czy życie bez granic jest lepsze?
W świecie psiarzy niestety dość często popularne jest przekonanie o tym, że psa ograniczać nie wolno i nie należy wymagać od niego sytuacji, które są niekomfortowe lub przynoszą uczucie stresu. Wydawać by się mogło, że jest to zjawisko skrajne, ale praktyka weterynaryjna pokazuje, że opiekunów tak myślących jest wielu. Psy wychowywane według zasady głoszącej „bez stresu i nie na siłę” w konsekwencji nie wiedzą, jak się zachować w trudnej sytuacji, i reagują nadmiernie lękiem, obroną swojej przestrzeni lub atakiem, w zależności od psa i cech charakteru, jakie posiada. Spotkanie w gabinecie weterynaryjnym jest często sprawdzianem dla relacji człowiek – pies. Są to warunki bardzo stresujące dla obu stron i pies, który nie ma wsparcia przewodnika, nie nauczył się zasad zachowania oraz rozumienia komunikatów, będzie w takiej sytuacji trudny do opanowania, niekiedy obsługa jest niemożliwa bez sedacji. Niestety, taka sytuacja często nie wiąże się z cechą charakteru czy też uogólnioną lękliwością, ale brakiem wychowania, brakiem prawidłowej komunikacji i brakiem ustawienia jakichkolwiek granic w życiu psa. A to ostatecznie wywołuje u psa duży poziom frustracji, lęku, niepokoju, które mogą się wyrażać w bardzo intensywnej formie.
Odpowiedzialny opiekun
W związku z tym, podejmując się opieki nad psem, należy się do niej przygotować pod względem merytorycznym i sukcesywnie realizować plan pracy. W razie wystąpienia jakichkolwiek wątpliwości bądź trudności warto skorzystać z porad doświadczonych specjalistów. Co zrobić? 10 obowiązkowych punktów dla każdego opiekuna:
1. Poznaj rasę i dostosowuj wychowanie oraz szkolenie do potrzeb rasy.
2. Dbaj o stymulację umysłową i fizyczną.
3. Stawiaj granice – ustal zasady, na jakie zachowania wyrażasz zgodę, a jakie są nieakceptowane. Dbaj o rytuały.
4. Skrupulatnie i konsekwentnie przestrzegaj ustalonych granic.
5. Dbaj o eksplorację terenów.
6. Angażuj w zabawy węchowe, umysłowe, rozwiązywanie zagadek, problemów.
7. Spotkania z innymi psami – spacery równoległe, plac treningowy pod okiem trenera.
8. Daj bezpieczną przestrzeń, w której pies może odpoczywać.
9. Komunikuj się z psem jasno, w powtarzalny sposób, nagradzaj mądrze – nic za darmo.
10. Daj psu być psem, nie kontroluj cały czas, nie mów do niego cały czas, nie szukaj atencji.
JAK OPIEKUN MOŻE WSPOMAGAĆ ZDROWIE
JAMY USTNEJ KOTÓW?
Dolegliwości ze strony jamy ustnej występujące u kotów domowych to nie wymysł nadwrażliwych opiekunów. To fakt, który dotyczy olbrzymiej grupy zwierząt, realnie pogarszając ich dobrostan na co dzień. Koty, które zmagają się z problemami stomatologicznymi mogą odczuwać silny ból i dyskomfort, a zła kondycja zębów i dziąseł może dodatkowo pogarszać stan ich zdrowia również na innych polach. Dlatego, podobnie jak u ludzi, regularna higiena jamy ustnej u kotów jest czymś, co powinno na stałe zagościć w rutynie kociego opiekuna. I choć wydaje się to trudne, to jednak w wielu przypadkach można sobie z tym poradzić. A na pewno należy próbować.
TEKST: tech. wet. Małgorzata Biegańska-Hendryk
Kocie problemy stomatologiczne
Stomatologia zwierzęca znalazła szczególne miejsce w świecie medycyny weterynaryjnej i na przestrzeni ostatniej dekady rozwija się bardzo prężnie. Coraz więcej placówek włącza do swojej oferty usługi z zakresu stomatologii, które są wykonywane przez wysoko wykwalifikowanych specjalistów. Niestety często ich świadczenie pociąga też za sobą całkiem spore koszty – wynika to m.in. z faktu, iż potrzebny jest do tego specjalistyczny sprzęt, który niestety kosztuje, a także odpowiednie przeszkolenie lekarzy i personelu. Dlatego też profilaktyka chorób jamy ustnej wydaje się być zagadnieniem, które nie tylko poprawia jakość życia kota, lecz także może w niektórych sytuacjach uchronić opiekuna przed ponoszeniem wysokich kosztów leczenia.
Okazuje się, że koty są gatunkiem, który cierpi na wiele schorzeń i dolegliwości rozwijających się w obrębie jamy ustnej. Zalicza się do nich m.in. choroby przyzębia, wczesne (tzw. młodzieńcze) zapalenie dziąseł, resorpcję zębów (m.in. FORL), choroby endodontyczne i urazy zębów, przewlekłe zapalenie dziąseł u kotów (w tym stany zapalne będące efektem zaburzeń o charakterze autoimmunologicznym lub m.in. wirusowej białaczki kotów FeLV), nieprawidłowości rozwojowe, takie jak wady zgryzu oraz guzy jamy ustnej, i inne, niewymienione wyżej schorzenia. Nie wszystkim tym chorobom można zapobiec, ponieważ w przypadku części z nich nie znamy nawet ich jednoznacznej przyczyny (jak ma to miejsce np. przy FORL lub przy limfocytarno-plazmocytarnym zapaleniu dziąseł). Na pewno jednak dbanie o higienę jamy ustnej pomaga w obniżeniu szans na wystąpienie części z nich. Kamień nazębny – popularny problem u wielu kotów
Choć oczywiście przyczyn dolegliwości stomatologicznych może być wiele, to jedną z najpopularniejszych jest pojawiający się u kotów kamień nazębny. Powstaje on w wyniku mineralizacji osadu bakteryjnego, odkładającego się w sposób stały na bocznych powierzchniach zębów, a tworzące go bakterie, w kontakcie z solami mineralnymi zawartymi w ślinie, ulegają utwardzeniu. W efekcie na zębach powstaje warstwa, której nie usuną żadne przysmaki, karma, spreje, płyny czy chusteczki, a którego obecność sprzyja tworzeniu się stanów zapalnych w obrębie przyzębia, co prowadzi do bólu i dalszych problemów zdrowotnych (m.in. toczący się w jamie ustnej stan zapalny powoduje pogorszenie stanu nerek ze względu na stałe obciążanie ich przez wprowadzanie do przewodu pokarmowego patogennych bakterii). Dlatego
Kamień nazębny powstaje w wyniku mineralizacji osadu bakteryjnego, odkładającego się w sposób stały na bocznych powierzchniach zębów, a tworzące go bakterie, w kontakcie z solami mineralnymi zawartymi w ślinie, ulegają utwardzeniu.
bardzo ważnym zadaniem opiekuna jest niedopuszczenie do powstania owej zmineralizowanej struktury. Aby to osiągnąć, konieczna jest regularna pielęgnacja wnętrza jamy ustnej.
Czy to oznacza, że każdy kot w którymś momencie swojego życia będzie cierpiał z powodu kamienia nazębnego? Nie, podobnie jak nie każdy człowiek zmaga się z tym problemem. Wiele zależy tu zarówno od tego, co konkretnie zwierzę je (np. karma sucha o wiele bardziej sprzyja odkładaniu się kamienia niż np. dieta surowa, wymuszająca gryzienie kawałków mięsa o zwartej strukturze), jak również od tego, jakie jest osobnicze pH śliny u konkretnego kota. Im bardziej będzie ono zasadowe, tym większa szansa, że kamień będzie powstawał. Dlatego stan kocich zębów wymaga regularnych kontroli, aby nie przeoczyć momentu, w którym zaczyna się problem. Niepokojące objawy
Mimo że dolegliwości stomatologiczne to jedne z najczęstszych problemów, z którymi borykają się koty, to niestety wciąż wiele osób bagatelizuje ten fakt lub zwyczajnie nie zdaje sobie sprawy z jego istnienia. Dlatego warto wiedzieć, jakie objawy u zwierzaka powinny wzbudzić niepokój opiekuna:
• brzydki zapach z pyska – każda jego odmiana,
• unikanie gryzienia twardszych elementów pokarmu (np. suszonych pasków mięsa),
• gryzienie tylko jedną stroną pyska,
• ślinienie się,
• zaczerwienione dziąsła (szczególnie wzdłuż linii styku z zębami),
• zgrzytanie zębami – podczas jedzenia, ale też poza nim,
• brak apetytu, osowiałość, apatia,
• agresja wywołana bólem,
• pozakuwetowa urynacja lub defekacja – jako formy zasygnalizowania problemu. Każda z powyższych sytuacji powinna stać się przyczyną do wizyty w gabinecie weterynaryjnym, w którym, poza innymi badaniami sprawdzającymi stan zdrowia, przeprowadzona zostanie także ocena stomatologiczna pacjenta. Pierwszą wizytę może z powodzeniem przeprowadzić internista, natomiast jeśli okaże się, że problem wymaga bardziej dokładnej diagnostyki (np. stomatologicznego zdjęcia RTG), wówczas należy udać się ze zwierzakiem do specjalisty.
Jak dbać o kocie zęby na co dzień?
W zakresie dbania o higienę jamy ustnej kotów nadal złotym standardem pozostaje regularne mycie zębów.
I choć najlepszym rozwiązaniem byłoby wykonywanie tej czynności codziennie, to jednak fakty są takie, że niewiele kotów się na to godzi. Dlatego nawet jeśli opiekun jest w stanie myć zęby swojego pupila 1–2 razy w tygodniu, to i tak jest to duże osiągnięcie i na pewno będzie to korzystne dla zwierzaka.
Na rynku zoologicznym mamy obecnie wiele produktów opisanych jako środki do dbania o stan zębów i dziąseł naszych zwierząt. Jednak prawda jest taka, że najskuteczniejsze wciąż pozostaje zastosowanie dedykowanej zwierzętom pasty do zębów, której najlepiej używać z wykorzystaniem specjalnej, dwugłówkowej szczoteczki, pozwalającej na dotarcie jednocześnie do zewnętrznych i wewnętrznych ścian zębów. Co istotne – rozmiar szczoteczki należy dobrać do wielkości pyska zwierzęcia, co w przypadku kotów oznacza najczęściej produkt w wersji XS. Producenci zadbali, aby ułatwić ten sposób czyszczenia zębów, więc pasty są dodatkowo aromatyzowane (np. o smaku kurczaka lub wątróbki), co ma ułatwiać kotom akceptację całej procedury.
Poza pastami i szczoteczkami istnieje też wiele innych produktów, takich jak płyny, spreje, żele lub płatki nasączone specjalnymi roztworami. Niestety – większość z nich pozostaje nieskuteczna w walce z płytką bakteryjną, ponieważ jej usunięcie wymaga fizycznego procesu ścierania, a ten, aby był skuteczny, wymaga pasty i szczotkowania. Natomiast różnego rodzaju preparaty żelowe mogą łagodzić stany zapalne dziąseł na etapie ich leczenia, a przed rozpoczęciem regularnej higieny jamy ustnej. Takie produkty powinny być jednak stosowane w porozumieniu z lekarzem weterynarii i zgodnie z jego zaleceniami. Czego unikać?
Wielu opiekunów sądzi, że jeśli zacznie aktywnie myć zęby u kota, który zmaga się z toczącym się stanem zapalnym dziąseł, to w ten sposób przyspieszy proces leczenia. Niestety – nie jest to prawda. Jeśli zwierzę ma w pysku rozwinięty stan zapalny, intensywne szczotkowanie nie tylko może spowodować naruszanie podrażnionych tkanek, utrudniając ich gojenie, lecz może wywoływać u zwierzaka dodatkowy ból, który tym bardziej zniechęci pupila do tej czynności (pamiętajmy, że zwierzę nie rozumie koncepcji „teraz jest gorzej, żeby potem było lepiej”).
Dlatego dobra praktyka zakłada, aby najpierw pozbawić zwierzę źródła bólu poprzez postępowanie lecznicze, a dopiero później przejść do codziennej higieny.
Jako kocia dietetyczka chciałabym też uczulić opiekunów, aby nie wprowadzać do diety swoich zwierząt (szczególnie tych, które ukończyły osiem lat) żadnych preparatów, w których składzie znajdują się wszelkiego
Joanna Biesiada
Koordynator sprzedaży marki Animonda w Badis Sp. z o.o.
Milkies Fresh Dental Care (dla kotów)
rodzaju algi (np. algi brunatne). Moje ostrzeżenie wynika z faktu, że algi są często źródłem jodu (dlatego też są stosowane jako suplement tego pierwiastka np. w diecie BARF), natomiast koty gatunkowo są narażone na rozwój nadczynności tarczycy, któremu sprzyja właśnie nadmiar jodu w diecie. Zatem jego niekontrolowana podaż w formie preparatów, których zadaniem jest zmiana odczynu śliny w jamie ustnej (co zresztą jest bardzo mało skuteczną metodą na walkę z tworzącym się kamieniem nazębnym), może wywołać poważne schorzenie endokrynologiczne, które będzie w przyszłości wymagało kosztownego i często niełatwego leczenia.
Nie jestem też zwolenniczką wszelkich płynów, których zadaniem jest poprawa higieny jamy ustnej, a producenci polecają dolewać je do wody. Dlaczego? Po pierwsze, przypominam, że dobrze żywione, zdrowe koty praktycznie nie piją, a po drugie dlatego, że, tak jak wspomniałam wcześniej, jedyną skuteczną formą usuwania płytki bakteryjnej jest jej mechaniczne ścieranie, czego woda nie zrobi. Zatem jest to metoda zwyczajnie nieskuteczna.
To może specjalne „gryzaki” lub przekąski? Niestety, znowu nie jest to dobra droga. Owszem, koty, które rozgryzają tkanki zwierzęce (np. w ramach dodatku do diety elementów Whole Prey), miewają mniejsze problemy z kamieniem nazębnym, jednak żadne sztuczne zamienniki nie powielą tego efektu. Natomiast wiele przekąsek czy karm z dopiskiem „dental” realnie ma fatalne składy, które nie tylko nie nadają się dla obligatoryjnego mięsożercy, lecz wręcz mogą sprzyjać powstawaniu problemów stomatologicznych – szczególnie, jeśli przypominają swoją formułą suchą karmę.
Co zrobić, jeśli problem jest poważny?
Czasami bywa tak, że zanim opiekun zorientuje się, że coś jest na rzeczy, to kamienia nazębnego w kocim pysku odłoży się już całkiem pokaźna ilość, pociągając za sobą dalsze konsekwencje zdrowotne. Czy w takiej sytuacji da się samodzielnie pomóc zwierzęciu? Niestety, nie. Skuteczne usunięcie kamienia nazębnego (czyli tzw. sanację jamy ustnej) wykonuje się w gabinecie weterynaryjnym w pełnej narkozie, do której zwierzę powinno być zakwalifikowane po wykonaniu niezbędnych badań diagnostycznych (morfologia, podstawowa biochemia, echo serca u zwierząt starszych niż osiem lat lub obciążonych rasowo). Zabieg ten jest nie tylko bardzo nieprzyjemny dla przytomnego zwierzęcia, lecz także wymaga precyzyjnego manewrowania z użyciem narzędzi, np. w obrębie kieszonek zębowych, aby usunąć także kamień poddziąsłowy. Dlatego nie ma możliwości wykonania tego na nieznieczulonym pacjencie.
Milkies Fresh Dental Care to funkcjonalny przysmak wspierający higienę jamy ustnej kotów i świeżość oddechu. Stanowi wygodne uzupełnienie profilaktyki stomatologicznej, szczególnie u kotów nieakceptujących szczotkowania.
Jak wspominałam wcześniej, poza problemem odkładającego się kamienia u kotów może rozwijać się też wiele innych chorób, których nie da się skutecznie zdiagnozować, jeśli pacjent pozostaje świadomy. Dlatego też, choć wstępna ocena stomatologiczna zawsze zaczyna się od oględzin tego, co kot ma w pysku, to na dalszym etapie (np. w celu wykonania badań radiograficznych czy w razie potrzeby ekstrakcji chorych zębów) znieczulenie ogólne staje się niezbędnym elementem kociej stomatologii. Czy taka procedura niesie ze sobą jakieś szczególne ryzyko? Zazwyczaj u zdrowych zwierząt jest ono porównywalne z narkozą podawaną np. podczas standardowej procedury kastracyjnej. U zwierząt starszych faktycznie wszystko może być uzależnione od indywidualnych parametrów pacjenta (np. od obecności chorób przewlekłych), dlatego te kwestie zawsze należy dokładnie omówić z zespołem lekarzy (stomatologiem i lekarzem ogólnym lub anestezjologiem). Nie ma jednak powodów, by demonizować tę procedurę – życie bez bólu jest bowiem, w mojej ocenie, co do zasady warte podjęcia pewnego ryzyka, jeśli nie jest to ryzyko ekstremalne.
Szczęśliwy kot bezzębny
Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, zęby nie są niezbędne do życia współczesnym niewychodzącym kotom domowym. Wręcz śmiem twierdzić, że dla wielu z nich moment, w którym tracą zęby będące źródłem przewlekłego bólu i stanowiące obciążenie dla organizmu, staje
się początkiem ich nowego, lepszego życia. Taka sytuacja w szczególności dotyczy zwierząt cierpiących na FORL oraz zaawansowane stadium limfocytarno-plazmocytarne zapalenia jamy ustnej. Obie te choroby pozostają na chwilę obecną nieuleczalne, a ze względu na nieznaną etiologię nie można wyeliminować ich przyczyny. Dlatego też usuwanie zębów to najlepsze, co można zrobić dla kotów, które ich doświadczają.
Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że spośród grona kotów, które do tej pory przebywały stale pod moją opieką, z siedmiu zwierząt u pięciu dokonano ekstrakcji zębów z przyczyn zdrowotnych, przy czym u trzech z nich były to ekstrakcje całkowite (włącznie z kłami). Czy jakkolwiek wpłynęło to na ich dalsze funkcjonowanie? Tak – pozbawiło je bólu i pozwoliło na życie w komforcie. Dlatego ekstrakcji kocich zębów nie należy się bać ani odwlekać ich w czasie. Czasami jest to bowiem postępowanie z wyboru. Warto natomiast zadbać o to, aby zabieg wykonywał przeszkolony w tym zakresie specjalista, który zwyczajnie wie co robi.
Źródła:
• Bellows J., Trzy kroki do skutecznej diagnostyki choroby przyzębia, w: Weterynaria po Dyplomie, 2014/04.
• Jodkowska K., Jak zachęcić właścicieli do codziennej higieny jamy ustnej u psów i kotów?, w: Magazyn Weterynaryjny 2014/08.
• Sapierzyński R., Limfocytarno-plazmocytarne zapalenie jamy ustnej u kotów, w: Życie weterynaryjne, 2016, nr 91 (5).
• 2025 FelineVMA feline oral health and dental care guidelines https://journals.sagepub.com/doi/full/10.1177/ 1098612X251398793 – ostatni dostęp: 14.01.2026.
REKLAMA
ZABURZENIA
TRAWIENNE TŁA BAKTERYJNEGO
I PASOŻYTNICZEGO
JAKIE OBJAWY POWINNY ZANIEPOKOIĆ
OPIEKUNA?
Jednym z najczęstszych wyzwań w opiece nad zwierzętami są problemy trawienne, które często objawiają się na wiele sposobów. Zaburzenia ze strony układu pokarmowego to najczęstsze powody, z którymi opiekunowie zwierząt zgłaszają się do lekarzy weterynarii. Zwierzęta nie powiedzą nam, co im dolega, dlatego to my – opiekunowie musimy uważnie je obserwować. Za objawy ze strony układu pokarmowego odpowiadać może wiele czynników, począwszy od zmiany diety, alergii pokarmowych, zaburzeń endokrynologicznych, a skończywszy na czynnikach zakaźnych i pasożytniczych. W niniejszym artykule zostaną omówione wybrane zaburzenia ze strony układu pokarmowego tła bakteryjnego i pasożytniczego.
TEKST: Adrianna Iwan
Biota przewodu pokarmowego
Psi i koci przewód pokarmowy jest zasiedlony przez wiele mikroorganizmów. Wśród nich znajdują się bakterie i grzyby, które fizjologicznie zasiedlają poszczególne odcinki przewodu pokarmowego i odgrywają bardzo ważną rolę w jego prawidłowym funkcjonowaniu, mogą się w nim także znajdować bakterie i grzyby patogenne oraz pasożyty. Ta złożona społeczność mikroorganizmów nazywa się mikrobiotą jelitową. U dorosłych psów i kotów tworzy ją wiele różnych gatunków bakterii. Na ogromną uwagę zasługują bakterie z rodzaju Lactobacillus oraz Bifidobacterium, które hamują rozwój bakterii patogennych (bakterie kwasu mlekowego mają m.in. zdolność do hamowania przylegania bakterii Clostridium perfringens do błony śluzowej jelita) i zapewniają dzięki temu prawidłowe funkcjonowanie przewodu pokarmowego. Zaburzenie relacji między organizmem gospodarza a jego mikrobiotą i jej poszczególnymi składnikami nazywa się dysbiozą. Jakie objawy ze strony układu pokarmowego powinny zaniepokoić opiekuna? Najczęstsze objawy ze strony układu pokarmowego to: wymioty, biegunki, zaparcia, utrata masy ciała, brak apetytu, wzdęcia, burczenie w brzuchu, bolesność przy dotyku. Wśród objawów, które powinny wzbudzić czujność opiekuna są też: ślinotok, ulewanie, zaburzenia połykania, nieprzyjemny zapach z jamy ustnej, niechęć do jedzenia, zmienny apetyt, wylizywanie odbytu i okolic okołoodbytowych.
Panleukopenia
To choroba wirusowa wywoływana przez wirus panleukopenii kotów (FPV – feline panleukopenia virus). Nazywa się ją również tyfusem kotów, kocią parwowirozą oraz agranulocytozą. Jest to wysoce zakaźna choroba i często śmiertelna, zwłaszcza u kociąt. Wyróżnia się trzy postacie choroby: nadostrą, ostrą i łagodną. Postać ostrą cechuje występowanie u kota wymiotów, apatii, niechęci do jedzenia i biegunki, która z czasem ma charakterystyczny zapach. Postać nadostra powoduje nagłą śmierć zakażonego zwierzęcia w ciągu kilkunastu godzin bez wyraźnych objawów klinicznych. W postaci łagodnej obserwuje się biegunkę, osłabienie i pieniste lub wodniste wymioty.
Parwowiroza
Czynnikiem zakaźnym odpowiedzialnym za wystąpienie parwowirozy jest psi parwowirus typu drugiego (CPV2 – ang. canine parvovirus type 2). Występuje on w trzech wariantach: CPV-2a, CPV-2b, CPV-2c. Najczęściej chorują szczenięta w wieku od sześciu tygodni do sześciu miesię -
Zaburzenie relacji między organizmem gospodarza a jego mikrobiotą i jej poszczególnymi składnikami nazywa się dysbiozą.
cy. Wirus intensywnie namnaża się w komórkach krypt jelita cienkiego. Prowadzi to do upośledzenia odnowy nabłonka pokrywającego kosmki jelitowe, co skutkuje skróceniem i ścieńczeniem kosmków jelitowych. W konsekwencji dochodzi do zaburzenia procesów wchłaniania oraz wydzielania, co prowadzi do wystąpienia biegunki. Pierwsze objawy kliniczne występują po 3–7-dniowym okresie inkubacji. Pojawiają się często nagle i są mylone z innymi problemami związanymi z układem pokarmowym. U chorych psów obserwuje się brak apetytu, posmutnienie, niechęć do zabawy, wymioty, gorączkę, silną i wodnistą biegunkę. W jej przebiegu dochodzi do silnego odwodnienia i utraty sił. Rzadkim, ale bardzo groźnym w skutkach powikłaniem, jest wgłobienie jelita.
Na parwowirozę najczęściej chorują szczenięta w wieku od sześciu tygodni do sześciu miesięcy. Wirus intensywnie namnaża się w komórkach krypt jelita cienkiego. Prowadzi to do upośledzenia odnowy nabłonka pokrywającego kosmki jelitowe, co skutkuje skróceniem i ścieńczeniem kosmków jelitowych.
Zakażenia koronawirusami jelitowymi
Koronawiroza to zakaźna choroba jelit wywołana przez koronawirusa psów. Ma znacznie łagodniejszy przebieg niż parwowiroza. U zakażonych psów obserwuje się nagłe pojawienie się biegunki, niekiedy towarzyszą jej wymioty. Kał ma pomarańczowy kolor i charakterystyczny, nieprzyjemny zapach. Chore zwierzęta mogą być osowiałe i nie wykazują apetytu. W cięższych przypadkach biegunka staje się wodnista, a pacjenci szybko ulegają odwodnieniu.
Clostridioides difficile i Clostridium perfringens jako czynniki zakażenia jelit u psów i kotów
Znaczenie patofizjologiczne bakterii z rodzaju Clostridium w przypadku zakażenia jelit jest poznane tylko częściowo i wymaga dalszych badań. Bakterie te występują zarówno u zwierząt zdrowych, jak i chorych, a wyizolowanie ich z kału zwierząt nie oznacza od razu, że są one przyczyną choroby. Bakterie z rodzaju Clostridium to bezwzględnie beztlenowe gram-dodatnie i przetrwalni -
W przypadku C. difficile infekcja tą
bakterią zarówno u ludzi, jak i u zwierząt
towarzyszących najczęściej objawia się biegunką. Do zakażenia u psów tą bakterią
najczęściej dochodzi poprzez kontakt z kałem innych chorych psów, a także kotów. W populacji psów C. difficile jest przyczyną od 10 do 21% wszystkich biegunek.
kujące laseczki, szeroko rozpowszechnione w środowisku. Są to bakterie oportunistyczne, które w sprzyjających warunkach namnażają się i mogą powodować zakażenia jelit. W przypadku C. difficile infekcja tą bakterią zarówno u ludzi, jak i u zwierząt towarzyszących najczęściej objawia się biegunką. Do zakażenia u psów tą bakterią najczęściej dochodzi poprzez kontakt z kałem innych chorych psów, a także kotów. W populacji psów C. difficile jest przyczyną od 10 do 21% wszystkich biegunek. Szacuje się, że od 11 do 40% zdrowych psów jest nosicielami tej bakterii. Zakażenia mogą przebiegać bezobjawowo lub w postaci łagodnej, samoograniczającej się biegunki, albo w postaci ciężkiej, która objawia się gorączką, cuchnącymi biegunkami. Zakażenia spowodowane przez C. difficile mogą objawiać się w postaci krwotocznego zespołu biegunkowego jelita cienkiego i grubego (CDAD – ang. Clostridium difficile – associated diesease). Mechanizm rozwoju tego zespołu nie został jeszcze do końca poznany. Krwotoczne zapalenie żołądka i jelit spowodowane przez C. difficile u psów występuje rzadko. Trzeba mieć jednak na uwadze to, że zakażenie może rozwinąć się po antybiotykoterapii lub operacjach jelit. Szczepy chorobotwórcze produkują cytotoksynę TcdB oraz enterotoksynę TcdA. Są to główne czynniki zjadliwości. Czynnikami, które sprzyjają rozwojowi zakażenia są antybiotykoterapia i immunosupresja. Antybiotyki, zwłaszcza o szerokim spektrum działania, przyczyniają się do zmiany składu jakościowego i ilościowego mikrobioty jelitowej. Jest to niekorzystne dla organizmu zwierzęcia, ponieważ zaburzenia te powodują zmniejszenie liczby bakterii, które hamują rozwój C. difficile Ponadto spada produkcja krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych (SCFA), zmienia się potencjał oksydoredukcyjny treści jelita, co prowadzi do zaburzenia meta -
Joanna Biesiada
Koordynator sprzedaży marki Animonda w Badis Sp. z o.o.
bolizmu kwasów żółciowych, a to finalnie doprowadza do zaostrzenia stanu zapalnego jelita. W przypadku C. perfringens nie jest obecnie jasne, czy zarazek ten jest bezpośrednią przyczyną zapalenia okrężnicy, ponieważ szczep enterotoksyczny CPE stwierdza się także u ok. 15% psów zdrowych. Typ A C. perfringens przyczynia się do rozwoju ostrych i przewlekłych biegunek u psów i kotów oraz krwotocznych ostrych biegunek u psów. Bakteria ta jednak jest izolowana także u zwierząt zdrowych. Z tego względu nie można więc jednoznacznie określić jej roli w patofizjologii biegunki. Chorobotwórczą rolę przypisuje się enterotoksynie i toksynie beta-2, jednak mogą one też być stwierdzane u psów zdrowych. Rola bakterii z rodzaju Clostridium u psów i kotów zdrowych oraz chorych nie jest do końca poznana. W związku z tym precyzyjne określenie roli wspomnianych bakterii w patofizjologii zapalenia jelit u psów i kotów sprawia trudności.
Giardia może doprowadzić do uszkodzenia kosmków jelitowych, co prowadzi do zaburzenia wchłaniania i utraty masy ciała.
Ciężki przebieg choroby jest obserwowany najczęściej u szczeniąt oraz zwierząt mających inne choroby współistniejące (pasożytnicze i zakaźne).
Giardioza
To pasożytnicza choroba ludzi i zwierząt wywołana przez pierwotniaka Giardia intestinalis (G. duodenalis, G. lamblia). Źródłami zarażenia dla ludzi i zwierząt są woda i pokarm zanieczyszczone cystami pasożyta. Giardia, po przedostaniu się do przewodu pokarmowego, szybko kolonizuje jelito cienkie. Pierwotniak może doprowadzić do uszkodzenia kosmków jelitowych, co prowadzi do zaburzenia wchłaniania i utraty masy ciała. Ciężki przebieg choroby jest obserwowany najczęściej u szczeniąt oraz zwierząt mających inne choroby współistniejące (pasożytnicze i zakaźne). U psów, u których występują objawy, obserwuje się najczęściej ostrą biegunkę na tle zapalenia jelita cienkiego, która charakteryzuje się występowaniem płynnego lub półpłynnego kału, zwiększeniem objętości mas kałowych i częstszą defekacją. Biegunka może wystąpić już pięć dni po zarażeniu. U psa mogą pojawić się
Integra PROTECT® INTESTINAL to program żywieniowy opracowany tak, aby wspomóc organizm w czasie ostrej niewydolności układu pokarmowego. Podwyższona zawartość elektrolitów wyrównuje braki, a lekkostrawne składniki chronią przeciążony przewód pokarmowy. Pokarm jednocześnie zapobiega tworzeniu się kamieni w układzie moczowym.
Pierwotniak Cryptosporidium parvum (czerwone punkty) w wymazie z kału.
również wzdęcia, utrata apetytu i masy ciała, wymioty oraz reakcje alergiczne na skórze. U niektórych zwierząt może rozwinąć się trzustkowo-wątrobowa postać giardiozy, która charakteryzuje się obecnością stolca acholicznego (jego konsystencja jest gliniasta, a barwa może być biała, bladożółta, jasnozielona, a nawet pomarańczowa, co jest związane z obecnością dużej ilości kwasów tłuszczowych nieprzyswojonych przez organizm zwierzęcia). U zdrowych zwierząt z prawidłowo funkcjonującym układem odpornościowym biegunka ma samoograniczający się charakter, w większości przypadków do 28 dni od zarażenia, jednak nierzadko obserwuje się u nich zjawisko reinwazji lub autoinwazji. U kotów dorosłych inwazja ma najczęściej przebieg bezobjawowy. Objawy choroby występują zwykle u kotów poniżej 1. roku życia. Do najczęściej występujących objawów zalicza się: nawracającą i wodnistą biegunkę, apatię, wzdęcia, ból brzucha, tłuszczowe stolce i utratę masy ciała. Ostra biegunka ma zwykle charakter samoograniczający się.
Kryptosporydioza
To choroba wywoływana przez pierwotniaki z rodzaju Cryptosporidium. Z kału kotów i psów izoluje się najczęściej Cryptosporidium felis i C. canis. Źródłem inwazji mogą być woda, gleba, pokarm zanieczyszczone kałem z oocy -
stami pasożyta. Najczęstszym objawem towarzyszącym temu zarażeniu jest ostra, cuchnąca, wodnista biegunka, która czasami przechodzi w przewlekłą lub nawracającą.
Podsumowanie
Zaburzenia trawienne mogą mieć różne podłoże. Postawienie właściwej diagnozy, zwłaszcza w przypadku czynników zakaźnych i pasożytniczych, wymaga często wieloetapowej diagnostyki. W przypadku pojawienia się jakichkolwiek objawów ze strony układu pokarmowego należy skonsultować się z lekarzem weterynarii, aby ustalić możliwą przyczynę ich pojawienia się. Warto pamiętać o profilaktyce przeciwpasożytniczej, której filarem są badania parazytologiczne kału oraz odrobaczanie zwierząt. W przypadku chorób zakaźnych warto wykonywać szczepienia ochronne.
Literatura:
• Adaszek Ł. i wsp. (2025), Wybrane czynniki zakaźne i inwazyjne będące przyczyną biegunek psów, Weterynaria w Praktyce; 1–2.
• Iwan A., Bełezina K. (2023), Clostridioides difficile i Clostridium perfringens jako czynniki zakażenia jelit u psów i kotów, Weterynaria w Praktyce; 11–12.
• Jańczak D., Ceregrzyn M. (2020), Kryptosporydioza psów i kotów –problem często pomijany?, Magazyn Weterynaryjny; 3.
• Szczepaniak K., Klimiuk P., Mucha P., Leśniak P., Tomczuk K. (2023), Giardioza psów i kotów, Weterynaria w Praktyce; 1–2.
Na dynamicznie rosnącym rynku Pet Care, a przede wszystkim w segmencie felinologicznym, higiena kotów wciąż opiera się na rozwiązaniach archaicznych. Water-Cat to przełom: pierwszy na świecie zintegrowany system sanitarny chroniony patentem przemysłowym, który zastępuje tradycyjne kuwety zaawansowaną technologią automatyzacji wodnej.
Celem obecnej rundy finansowania jest przejście z fazy zaawansowanego prototypu do produkcji przemysłowej na skalę masową oraz realizacja strategii go-to-market na rynkach międzynarodowych.
Silne portfolio własności intelektualnej oraz brak bezpośredniej konkurencji technologicznej determinuje przewagę konkurencyjną.
Zapraszamy do zapoznania się z Executive Summary oraz modelem biznesowym projektu.
E-mail: joanna@mypetstory.it
REKLAMA
CO MÓWI KRÓLIK?
Królik domowy to zwierzę, które przez wielu wciąż jest postrzegane jako milczący pluszak w klatce. Często zresztą sami mówimy potencjalnym opiekunom, że jest to zwierzę, na które raczej się patrzy i podziwia z daleka, mało interaktywne. To nie znaczy jednak, że jest to zwierzę niekomunikatywne – nic bardziej mylnego! Króliki wykazują cały zestaw zachowań, emocji, potrzeb i preferencji. Jeśli tylko poświęcimy czas na obserwację i naukę sygnałów, które nam wysyłają, zbudujemy z nimi relację opartą na zaufaniu, zapewnimy zwierzęciu życie w zgodzie z jego naturą oraz będziemy w stanie zareagować w kluczowych dla jego zdrowia i życia momentach.
TEKST I ZDJĘCIA: Gabriela Izowit koordynatorka Uszatej Przystani w Krakowie – małopolskiego regionu Stowarzyszenia Pomocy Królikom
Helenka, Kasztan i Zuza wspólnie proszą o głaskanie, zdjęcie własne.
#uszomlepiejwparze
To nie tylko chwytliwy hasztag. Socjalność to jeden z fundamentów króliczych zachowań i dobrostanu. Każdy potencjalny opiekun królika domowego powinien zdawać sobie z tego sprawę – nawet najbardziej intensywny kontakt i więź człowieka (lub innego zwierzęcia) z królikiem nie zastąpi mu towarzystwa osobnika własnego gatunku. W naturze króliki żyją w grupach, tworząc hierarchie i utrzymując stałe i złożone interakcje z innymi osobnikami. Samotność w warunkach domowych nie jest stanem naturalnym i neutralnym – może prowadzić do podwyższonego poziomu lęku i agresji czy wielu zachowań destrukcyjnych. Króliki często próbują „nadrobić” brak króliczego towarzystwa kontaktami z człowiekiem. Podążają za nami po domu, ocierają się o nogi lub wskakują na kolana, próbując w ten sposób zaspokoić potrzebę interakcji. Te sygnały nie są przypadkowe – jest to forma komunikacji, a także wyraz zaufania. Często żartobliwie mówię o tym, że domownicy są postrzegani przez królika jako dziwni, trochę zbyt duzi członkowie stada. W stadzie królik wykształca złożone relacje, sygnalizuje hierarchię i buduje więzi poprzez kontakt fizyczny, wspólne odpoczywanie i wzajemną pielęgnację futra. Obserwowanie królików razem to prawdziwa lekcja króliczego języka oraz rozrywka, która może z powodzeniem zastąpić oglądanie telewizji: liżą się nawzajem, ocierają o siebie i zasypiają w przytulonych kupkach futra, pokazując tym samym zaufanie i bliskość. Często młodsze osobniki podążają za starszymi, ucząc się, co wolno i czego unikać, a zabawy w gonitwy i lekkie przepychanki
pozwalają im rozładować energię i utrwalać więzi społeczne. To wszystko wygląda na domowe szaleństwo, ale w rzeczywistości jest starannie poukładanym systemem komunikacji, który sprawia, że każdy członek stada czu -
Socjalność to jeden z fundamentów króliczych zachowań i dobrostanu.
Samotność w warunkach domowych nie jest stanem naturalnym i neutralnym – może prowadzić do podwyższonego poziomu lęku i agresji czy wielu zachowań destrukcyjnych.
je się bezpieczny i zaspokojony emocjonalnie. Samotny królik doświadcza wielu braków, których człowiek nie jest w stanie w pełni zaspokoić. Nie ma partnera, który oczyściłby go, przy którym mógłby odpocząć ani z którym mógłby bawić się w gonitwy czy szaleć w kuwecie o czwartej nad ranem. Brak towarzystwa innego królika oznacza mniej okazji do rozładowania energii w naturalny sposób, a nadmiar energii często przekłada się na gryzienie mebli, kopanie podłogi czy intensywne lizanie i podgryzanie opiekuna, który stara
się wypełnić tę lukę. Samotność zwiększa też wrażliwość na bodźce środowiskowe, takie jak hałas, nagłe ruchy czy obcy zapach – mogą one wywoływać stres i niepokój. Obecność drugiego królika pozwala realizować naturalne potrzeby społeczne, pokazuje granice i hierarchię w sposób bezpieczny, a przy tym zapewnia prawdziwe radości dnia codziennego – wspólne odpoczywanie, gonitwy i wzajemne pielęgnowanie futra.
Mój jest ten kawałek podłogi
Równolegle z potrzebą kontaktu społecznego działa silny instynkt terytorialny. Królik w domu wybiera i jasno zaznacza swoje strefy – miejsca odpoczynku, kuwetę, punkt obserwacyjny, często także ulubiony kąt w pobliżu człowieka. Dla niego każdy fragment przestrzeni ma znaczenie – to jego sposób na poczucie bezpieczeństwa i kontroli nad otoczeniem. Zachowania takie, jak znaczenie terenu moczem, drapanie wybranego miejsca lub obrona ulubionego kąta nie są „złośliwością” – zwierzęta nie operują kategoriami moralnymi – lecz naturalną formą komunikacji i regulowania przestrzeni. Dla człowieka może to wyglądać jak kaprys, ale w króliczym świecie to absolutna konieczność. Warto pamiętać, że część zachowań terytorialnych jest wzmacniana przez hormony. Niekastrowane króliki, zarówno samce, jak i samice, częściej
Z archiwum SPK.
Dwa różne sygnały relaksu, zdjęcie własne.
KRÓLIKI/GRYZONIE
oznaczają teren moczem, są agresywne wobec innych osobników czy nawet wobec człowieka. Zabieg kastracji w naturalny sposób obniża poziom hormonów płciowych, redukuje zachowania terytorialne i sprawia, że królik staje się spokojniejszy, mniej konfliktowy i łatwiejszy do wspólnego życia w domu lub w parze z innym królikiem. Nie oznacza to, że króliki przestają oznaczać teren całkowicie – ich instynkt wciąż działa – ale intensywność tych zachowań drastycznie spada, a przestrzeń wspólna staje się bardziej przyjazna wszystkim domownikom.
Tost podczas mycia łapy, z archiwum SPK.
Ważnym aspektem jest nagła zmiana zachowań terytorialnych, która może być sygnałem problemów zdrowotnych. Jeśli królik, który do tej pory był spokojny, kuwetujący i towarzyski, nagle zaczyna znaczyć teren w nowych miejscach, staje się nadmiernie agresywny lub wycofany, może to oznaczać ból, chorobę układu moczowego czy inne dolegliwości. W takich sytuacjach wizyta u lekarza weterynarii staje się niezbędna – terytorium dla królika to nie tylko „ulubiony kącik”, lecz także wskaźnik jego samopoczucia i zdrowia.
Alfabet gestów
Królicza postawa, sposób poruszania się i reakcje na otoczenie tworzą swoisty alfabet gestów, który pozwala odczytać emocje i stan zwierzęcia znacznie trafniej niż dźwięki. W naturze są zwierzętami ofiarnymi (ang. prey species), dla których cisza jest kluczową strategią przetrwania, a wszystkie sygnały komunikacyjne odbywają się przede wszystkim ciałem i zapachem. Umiejętność obserwacji tych sygnałów jest kluczowa dla budowania dobrej relacji i szybkiego wychwytywania problemów. Jednym z najczęściej spotykanych sygnałów stresu lub niepewności jest zastyganie w bezruchu. Może być ono mylone z obojętnością, uległością, a nawet spokojem czy relaksacją. W rzeczywistości to klasyczna reakcja obronna – królik stara się „zniknąć”, nie rzucać w oczy potencjalnemu zagrożeniu. W warunkach domowych takim bodźcem mogą być nowa sytuacja, hałas, obecność obcej osoby czy zbyt intensywny kontakt. Podobną funkcję pełni tupanie tylnymi łapami, które jest naturalnym sygnałem alarmowym. W większości przypadków ostrzega ono
o zagrożeniu, ale króliki mogą też tupać, gdy coś je boli lub odczuwają dyskomfort fizyczny. Tupanie nie jest wyrazem gniewu, lecz instynktownym komunikatem – królik informuje otoczenie, że coś jest nie w porządku, a jego reakcja zależy od kontekstu sytuacyjnego. Doświadczeni opiekunowie odróżniają te stany po kontekście i innych sygnałach ciała – napięciu mięśni, ustawieniu uszu, ogólnej postawie i środowisku, w którym królik się znajduje. Króliki są mistrzami ukrywania bólu i choroby do ostatniej chwili, dlatego szczególnie ważna jest uważność opiekuna. Wycofanie, skulona sylwetka, spadek apetytu, nadmierne czyszczenie futra czy nagła zmiana poziomu aktywności mogą być pierwszymi sygnałami problemów zdrowotnych lub przewlekłego stresu.
Większość zachowań „problemowych” jest w rzeczywistości komunikatem o stresie, chorobie lub niezaspokojonych potrzebach gatunku. Gryzienie mebli czy kabli może wynikać z potrzeby ścierania zębów, nudy, choroby czy z instynktownej próby „pozbycia się korzonków” podczas kopania norki. Agresja bywa reakcją lękową, hormonalną lub terytorialną i często ma swoje źródło w poczuciu zagrożenia. Niewłaściwe kuwetowanie jest próbą oznaczenia przestrzeni, sygnałem napięcia emocjonalnego lub choroby. Zrozumienie przyczyn tych zachowań oraz zapewnienie królikowi odpowiedniego środowiska (przestrzeń do biegania, zabawki, kryjówki, właściwa dieta i opieka weterynaryjna) pozwala je znacząco ograniczyć.
Zupełnie inną grupę sygnałów stanowią zachowania świadczące o poczuciu bezpieczeństwa i dobrostanu. Rozluźnienie ciała, leżenie na boku z wyciągniętymi łapami, charakterystyczne „spłaszczenie” czy „zdechlaczki” to wyraźny znak, że królik czuje się komfortowo i nie musi zachowywać czujności. Bardzo intuicyjnie można przedstawić to jako skalę: im trudniej podnieść się z danej pozycji, aby uciec, tym wyższy poziom relaksu i poczucia bezpieczeństwa. Inną subtelną oznaką dobrego nastroju jest ciche, rytmiczne zgrzytanie zębami podczas głaskania lub odpoczynku, które świadczy o zado -
Kutia w swojej ulubionej kryjówce, z archiwum SPK.
woleniu i relaksie. W tej samej kategorii mieszczą się tzw. binkies – radosne podskoki połączone ze skręcaniem ciała w powietrzu oraz zoomies – sprintowanie przez całą długość mieszkania. Pojawiają się najczęściej, gdy królik ma dużo energii, czuje się zadowolony i w pełni bezpiecznie w swoim otoczeniu, może eksplorować przestrzeń bez zagrożenia. Obserwując te najdziwniejsze akrobacje, łatwo dostrzec, jak pewnie i komfortowo zwierzę czuje się w domu.
Warto uważnie obserwować również uszy i oczy, które są jednymi z najbardziej czytelnych wskaźników emocji. Uszy przyciśnięte do głowy sygnalizują lęk i/lub napięcie – mogą być pierwszym ostrzeżeniem przed potencjalnym atakiem. Uszy skierowane do przodu lub lekko na boki to zwykle sygnał ciekawości i zainteresowania. Są niezwykle mobilne i mogą się podnosić lub obracać w kierunku źródła dźwięku, pozwalając królikowi lokalizować potencjalne zagrożenie. Oczy dostarczają równie ważnych informacji: wielkie, wytrzeszczone często świadczą o strachu lub silnym stresie albo bólu, natomiast całkowicie zamknięte oznaczają pełne zaufanie i poczucie bezpieczeństwa. Co ciekawe, króliki potrafią nawet spać z częściowo otwartymi oczami, pozostając przy tym w stanie relaksu i czujności – kompromis między odpoczynkiem a bezpieczeństwem.
Osobną grupę stanowią zachowania afiliacyjne, czyli sygnały przywiązania i dobrej relacji. Króliki potrafią tworzyć silne więzi z człowiekiem, pod warunkiem, że zapewnimy im poczucie bezpieczeństwa i szanujemy ich granice. Lizanie rąk lub twarzy, delikatne ocieranie się o opiekuna, podążanie za nim czy okrążanie nóg to sposoby włączania człowieka do swojego „stada”. Jednym z najwyższych znaków zaufania jest spokojne leżenie obok opiekuna, a w niektórych przypadkach wtulanie się w niego lub wyskakiwanie i zasypianie na nim. Każdy z tych gestów jest efektem żmudnie budowanej relacji, a próby jej przyspieszania poprzez noszenie na siłę czy nachalne głaskanie często prowadzą do lęku, a nawet agresji. Zasada numer jeden – kontakt tylko na króliczych warunkach!
Zrozumienie króliczego języka sprawia, że opiekun przestaje być jedynie dostawcą jedzenia lub nieświadomego stresu, a staje się dziwnym członkiem stada, który potrafi słuchać i reagować, zanim pojawi się problem.
Cleo chwilę przed atakiem – położone uszy i wytrzeszczone oczy to jasne sygnały stresu i napięcia, z archiwum SPK.
Obserwacja sygnałów ciała i zachowań pozwala nie tylko odczytać emocje zwierzęcia, lecz także reagować na stres, frustrację czy wczesne oznaki problemów zdrowotnych. Kiedy potrafimy „czytać” królika, łatwiej zrozumieć, co naprawdę myśli i czuje, a życie razem przestaje być tylko karmieniem czy sprzątaniem kuwety – staje się wspólną zabawą i odkrywaniem króliczego świata.
REKLAMA
OSPA RYBIA
PATOGENEZA, ROZPOZNANIE, LECZENIE
I PROFILAKTYKA KROK PO KROKU
Choroby ryb akwariowych to jedna z kluczowych grup problemów zdrowotnych, z którymi stykają się doradcy w sklepach zoologicznych i specjaliści od akwarystyki. Wśród nich szczególne znaczenie praktyczne ma zwłaszcza ospa rybia – powszechna i potencjalnie bardzo groźna jednostka chorobowa, dotykająca zwłaszcza obsady bocji (szczególnie bocji wspaniałej), złotych rybek (szczególnie wyselekcjonowane odmiany), a także mieczyków, platek i molinezji. Właściwe postępowanie z tym problemem zdrowotnym jest standardem w profesjonalnej opiece nad zbiornikami.
TEKST: dr Joanna Zarzyńska
Choroba pasożytnicza
Mimo potencjalnie mylącej nazwy ospa rybia nie jest wynikiem infekcji wirusowej, ale inwazji pasożytniczej. Czynnikiem etiologicznym jest jednokomórkowy pierwotniak Ichthyophthirius multifiliis, zwany kulorzęskiem, a choroba jest nazywana ichtioftiriozą.
Charakterystyka i cykl życiowy kulorzęska
Należy do grupy orzęsków. Osiąga duże rozmiary, od 100 µm do nawet 1 mm średnicy. Patogen ten jest obligatoryjnym pasożytem ryb, co oznacza, że jego cykl życiowy i namnażanie zachodzą głównie w bezpośrednim kontakcie z rybą. Nosicielami pasożyta mogą być ryby po przebytej chorobie, może być zawleczony do zbiornika z żywym pokarmem czy roślinami. Należy założyć, że kulorzęsek występuje w każdym akwarium, ale atakuje jedynie obsadę osłabioną lub młode, nowo wprowadzone ryby (które cechują się delikatną barierą skórną).
Zrozumienie cyklu życiowego pierwotniaka ma kluczowe znaczenie dla poprawnej diagnostyki, leczenia oraz kontroli zakażenia. W cyklu rozwojowym tego pasożyta występuje tylko jeden żywiciel (nie ma żywicieli pośrednich). Kulorzęsek przebywa na przemian pod naskórkiem organizmu gospodarza i w środowisku wodnym.
W cyklu rozwojowym wyróżnia się trzy główne stadia:
• Trofont – stadium pasożytnicze znajdujące się w obrębie naskórka, skrzeli i skóry ryby. W tej fazie pasożyt żywi się komórkami i wydzielinami skóry gospodarza, intensywnie rośnie i jest stosunkowo oporny na leczenie, ponieważ jest ukryty pod warstwami tkanek.
• Tomont – po osiągnięciu pewnej wielkości (min. 0,5 mm średnicy) trofont opuszcza gospodarza. Do dalszego rozwoju niezbędny jest obiekt stały (roślina lub kamień), ewentualnie kulorzęsek unosi się pod powierzchnią wody. Po przyczepieniu się do podłoża, dekoracji czy szkła zbiornika i wytworzeniu śluzowej otoczki (chroniącej przed warunkami środowiska zewnętrznego) powstają cysty rozwojowe. W nich rozpoczyna intensywne rozmnażanie bezpłciowe.
• Tomit – wewnątrz tomocyst powstają setki (w sprzyjających warunkach do 2 tys.) drobnych, wolno pływa -
Kulorzęsek jest obligatoryjnym pasożytem ryb, co oznacza, że jego cykl życiowy i namnażanie zachodzą głównie w bezpośrednim kontakcie z rybą. Nosicielami pasożyta mogą być ryby po przebytej chorobie, może być zawleczony do zbiornika z żywym pokarmem czy roślinami.
jących form, osobników potomnych w postaci pływek. Po 1–2 dniach pływki opuszczają osłonkę śluzową. Są najbardziej podatne na leczenie, ponieważ bytują w wodzie i aktywnie poszukują nowego gospodarza, u którego wwiercają się pod naskórek i przyjmują postać kulistą, rozpoczynając fazę wzrostu. Pływki są aktywne przez 10 do 72 godzin – gdy nie znajdą żywiciela, giną.
Długość cyklu rozwojowego pasożyta jest ściśle związana z temperaturą w zbiorniku.
Najkrótszy cykl trwa pięć dni przy temperaturze 27ºC (zjawisko to jest wykorzystywane do zwalczania choroby). Wraz ze spadkiem temperatury cykl się wydłuża. W temp. ok. 30ºC cykl rozwojowy zostaje zatrzymany, powyżej 32–34ºC pasożyt ginie.
Cały cykl życiowy trwa od kilku dni do tygodnia, zależnie od temperatury wody i warunków w akwarium; im cieplej, tym szybciej namnażają się postaci inwazyjne. Długość cyklu rozwojowego pasożyta jest ściśle związana z temperaturą w zbiorniku. Najkrótszy cykl trwa pięć dni przy temperaturze 27ºC (zjawisko to jest wykorzystywane do zwalczania choroby). Wraz ze spadkiem temperatury cykl się wydłuża. W temp. ok. 30ºC cykl rozwojowy zostaje zatrzymany, powyżej 32–34ºC pasożyt ginie.
Patogeneza i znaczenie kliniczne zakażenia
Na etapie trofonta pasożyt uszkadza skórę, płetwy i skrzela ryb, prowadząc do zaburzeń bariery skórnej oraz problemów z oddychaniem. Uszkodzona skóra jest bardziej podatna na wtórne infekcje bakteryjne i grzybicze. Uszkodzone skrzela ograniczają efektywną wymianę
gazową, co prowadzi do hipoksji i przyspieszonego zużycia energii przez rybę. Stres związany z inwazją obniża odporność ogólną i może nasilać inne choroby. Nieleczona lub zlekceważona ichtioftirioza często kończy się śmiercią ryb w akwarium, szczególnie u gatunków wrażliwych, młodych osobników, ryb już osłabionych lub po innych schorzeniach.
Objawy
Klinicznie u zakażonych osobników pojawiają się charakterystyczne objawy, które doradca zoologiczny powinien rozpoznawać natychmiast. Ponieważ jest to pasożyt bytujący pod nabłonkiem/ naskórkiem, to do objawów zalicza się objawy skórne: w formie plamek barwy białej (średnica 0,3–1 mm), występujących początkowo na płetwach i grzbietowych partiach ciała, następnie rozsianych na skórze, która wygląda jak posypana solą Plamki są też widoczne na skrzelach. Dochodzi do zwiększonego wydzielania śluzu na skórze i skrzelach, mogą występować objawy duszności. Ryby są niespokojne, próbują pozbyć się pasożytów, składając płetwy czy ocierając się o rośliny albo elementy wystroju akwarium. Na silnie zmienionej skórze pojawiają się białożółtawe plamy związane ze złuszczaniem naskórka. Intensywna inwazja pasożytów może doprowadzić do śmierci ryb. Objawy towarzyszące obejmują także: zmniejszony apetyt, nadmierną produkcję śluzu, płochliwość, trudności z oddychaniem (przyspieszone ruchy operculum), zamglone oczy czy obrzęk skrzeli.
Rozpoznanie
Rozpoznanie ichtioftiriozy opiera się przede wszystkim na zaobserwowaniu charakterystycznych objawów zewnętrznych. Uzupełnieniem może być badanie mikroskopowe preparatów ze skóry ryb. W sklepie można się spodziewać choroby, gdy ryby doznały stresu (transport, zmiana obsady, przegęszczenie, awarie w zbiorniku – np. filtra), kiedy wprowadzono nowe osobniki do osady bez uprzedniej kwarantanny lub warunki utrzymania są nieprawidłowe. Najbardziej narażone są osobniki osłabione, młode, po innych chorobach i zaniedbane (karmione mało urozmaiconym pokarmem, utrzymywane w złych warunkach – np. nieprawidłowe parametry wody).
Możliwości leczenia
Niezbędne jest podjęcie leczenia ryb – nie jest to choroba, która „przejdzie” samoistnie. Skuteczne leczenie odwołuje się bezpośrednio do biologii pasożyta i polega na tym, by uderzyć przede wszystkim w stadia wolno pływające, które są najbardziej podatne na działanie czynników chemicznych czy fizycznych.
Główne strategie terapeutyczne obejmują:
Zwiększenie temperatury wody – przyspiesza cykl życiowy i daje dostęp do stadiów wrażliwych, co ułatwia eliminację pasożyta. Uważa się, że powyżej ~32 °C giną wszystkie stadia pasożyta. Podnosimy temperaturę stopniowo w akwarium do 33–34ºC, pamiętając jednocześnie o dobrym napowietrzaniu, gdyż przy wysokich temperaturach rozpuszczalność tlenu w wodzie spada. Z tego powodu opisywana metoda nie jest polecana w akwariach przerybionych. Dobrze jest dodać dodatkowy napowietrzacz z kostką napowietrzającą, aby lepiej ją natlenić.
Najczęstsze błędy w leczeniu ospy rybiej Jednym z podstawowych problemów w zwalczaniu ichtioftiriozy jest błędne przekonanie, że widoczne na ciele ryby białe punkty są bezpośrednim celem leczenia. W rzeczywistości stadium trofonta, bytujące pod naskórkiem ryby, jest w dużej mierze oporne na większość środków chemicznych stosowanych w akwariach. Skuteczna terapia wymaga uderzenia w wolno pływające stadia rozwojowe pasożyta obecne w wodzie, co oznacza konieczność prowadzenia leczenia przez odpowiednio długi czas, obejmujący pełen cykl rozwojowy kulorzęska.
Częstym błędem jest przedwczesne zakończenie terapii w momencie ustąpienia objawów klinicznych. Zanik białych punktów nie oznacza eliminacji patogenu ze zbiornika, a jedynie przejście pasożyta do kolejnej fazy rozwojowej. Przerwanie leczenia na tym etapie niemal zawsze skutkuje nawrotem choroby, często w cięższej postaci. Uwaga do stosowania podniesionej temperatury. Choć podniesienie temperatury wody może znacząco przyspieszyć cykl rozwojowy pasożyta i zwiększyć skuteczność terapii, metoda ta nie jest uniwersalna i może prowadzić do pogorszenia stanu ryb wrażliwych na ciepło lub do deficytów tlenowych w zbiorniku.
Poważnym uchybieniem jest leczenie wyłącznie ryb wykazujących objawy chorobowe. Ichtioftirioza jest chorobą całego akwarium, a wolne stadia pasożyta są obecne w wodzie, podłożu i na elementach dekoracyjnych. Skuteczna terapia musi obejmować cały zbiornik, niezależnie od liczby ryb z widocznymi zmianami skórnymi.
Nie bez znaczenia pozostaje także brak równoległych działań profilaktycznych po zakończeniu leczenia. Pominięcie dezynfekcji sprzętu, brak kwarantanny nowo przybyłych ryb lub gwałtowne zmiany parametrów wody sprzyjają ponownemu wprowadzeniu patogenu i zwiększają ryzyko kolejnych ognisk choroby.
Cykl życiowy Ichtyophthirius multifiliis
Trofont w skórze ryb.
Uwalnianie inwazyjnych pływek, które aktywnie poszukują żywiciela.
Cysta rozwojowa.
Tę metodę można stosować bez przeszkód w akwariach z dyskowcami, skalarami, pielęgniczkami, gurami, prętnikami, bojownikami, niektórymi kąsaczowatymi i karpieńcowatymi. Koniecznie trzeba obserwować zachowanie ryb. Podwyższoną temperaturę utrzymujemy 3–4 dni, a potem stopniowo obniżamy do poziomu wyjściowego.
Jako ograniczenie tej metody uznaje się nieodporność niektórych gatunków ryb na wysokie temperatury – można tu wymienić np. neony Innesa, kardynałki, złote rybki, pielęgnice z jezior Afryki Wschodniej, a także inne ryby zimnolubne, których optimum temperaturowe przypada poniżej 25ºC.
Leczenie preparatami – obejmujące m.in. sole akwarystyczne, błękit metylowy, zieleń malachitową lub środki przeciwpasożytnicze nacelowane.
Zastosowanie soli – akwarystycznej lub niejodowanej kuchennej. Podnosząc temperaturę do 27ºC, przyspieszamy cykl życiowy pasożyta – tak aby uzyskać pływki, które możemy zwalczyć solą. Roztwór wodny soli (na każde 10 l wody w akwarium powinna przypadać płaska łyżka stołowa soli) stopniowo wlewamy do akwarium (np. co dwie godziny). Obserwujemy przez kilka dni zachowanie ryb – czyli jak reagują na kurację – jeśli źle, to natychmiast podmieniamy ok. 40–50% wody w zbiorniku. Jeśli ryby dobrze znoszą terapię, to codziennie podmienia się ok. 20–30% wody i dodaje odstałą wodę z roztworem soli. Kurację należy kontynuować przez ok. 3–4 dni od ustąpienia ostatnich widocznych objawów choroby. Po zakończeniu leczenia podmieniamy wodę na słodką – czyli bez soli i stopniowo wracamy do dawnej temperatury.
Trofont opuszcza rybę i przekształca się w tomonta.
Metoda ta jest polecana dla ryb jajożyworodnych, karpieńcowatych i karpiowatych. Natomiast nie nadaje się dla sumów, kirysków i zbrojników.
Dla zwolenników leczenia farmakologicznego firmy wytwarzające preparaty akwarystyczne oferują całą gamę leków. Są one oparte na jednej z dwóch substancji czynnych. Jedną z nich jest zieleń malachitowa – niszczy pływki. Trzeba jednak pamiętać, że nie jest to związek obojętny dla zdrowia ryb – wykazuje działanie kancerogenne (rakotwórcze) oraz teratogenne (potworkowatość u potomstwa). Leczenie zielenią malachitową można zastosować w zasadzie w przypadku wszystkich gatunków ryb (ostrożnie ze zbrojnikami z odłowu). Podnosząc temperaturę do 27ºC, przyspieszamy cykl życiowy pasożyta, dawkujemy preparat zgodnie z zaleceniami producenta. Rośliny obficie wchłaniają zieleń, także przy mocno obsadzonych roślinami akwariach zaleca się podanie powtórnej dawki (lub jej 50%) po upływie 3–5 dni od rozpoczęcia kuracji. Kiedy znikają objawy na ciele ryb, odczekujemy 3–4 dni i obficie podmieniamy wodę (nawet do 50%) oraz stosujemy filtrację przez węgiel aktywny, aby usunąć preparat ze zbiornika. W przypadku dłuższej kuracji zaleca się w jej czasie kilkakrotną podmianę ok. 30% wody połączoną z uzupełnianiem dawki farmaceutyku.
Drugą substancją czynną jest błękit metylenowy, bezpieczniejszy dla ryb i bez działań ubocznych na ich zdrowie. Niszczy on natomiast bakterie nitryfikacyjne, więc po zakończeniu kuracji i odfiltrowaniu preparatu trzeba szczepy zrekultywować żywymi kulturami mikroorganizmów. Zastosowanie błękitu jest podobne jak zieleni, z tym że ponieważ nie jest on absorbowany przez rośliny,
AKWARYSTYKA
nie trzeba go uzupełniać. Po zakończeniu kuracji i przefiltrowaniu wody przez węgiel aktywny zaleca się rekultywację szczepów bakteryjnych w filtrach poprzez dodanie odpowiednich preparatów zawierających żywe kultury tych mikroorganizmów.
Ostrożnie stosujemy preparaty na bazie błękitu u sumów (w tym zbrojników) oraz niektórych ryb kąsaczowatych (np. neonów, które są wrażliwe na chlor). Są też preparaty nacelowane na zwalczanie ichrioftiriozy oparte na tych substancjach czynnych, do kąpieli długotrwałych – należy postępować zgodnie z zaleceniami producenta.
Wielu akwarystów do leczenia ospy stosuje również dostępne na rynku preparaty typu „FCM” produkowane przez różne firmy. W założeniu służą głównie do podawania w przypadku, gdy nie potrafimy ustalić, co dolega naszym rybom, odznaczają się bowiem niezwykle szerokim spektrum działania. Jednak przy ospie rozpoznanie powinno być łatwe i warto wypróbować inne metody, zanim sięgnie się po tak radykalny środek.
Wczesna diagnoza i odpowiednie leczenie często pozwalają na pełne wyleczenie ryb, podczas gdy opóźnienie skutkuje wysoką śmiertelnością wśród osobników zakażonych. Czynniki poprawiające rokowanie to: odpowiednia jakość wody, stabilne parametry środowiska, właściwa dieta i minimalizacja stresu.
Jednostka chorobowa
Ospa rybia (ichtioftirioza)
Profilaktyka i zarządzanie ryzykiem
Zapobieganie ichtioftiriozie jest w praktyce hodowlanej najskuteczniejszym narzędziem kontroli choroby. Najważniejsze zasady to:
• Kwarantanna nowych ryb i roślin – izolacja nowych osobników w osobnych zbiornikach przed wprowadzeniem ich do głównego akwarium.
• Zapewnienie stabilnych parametrów wody oraz dobrych praktyk filtracji biologicznej i mechanicznej.
• Unikanie gwałtownych zmian warunków środowiska oraz dbanie o wysoką jakość diety ryb.
• Regularne monitorowanie stanu zdrowia populacji i szybka reakcja na nawet nieznaczne objawy kliniczne. Podsumowanie – znaczenie w praktyce zoologicznej
Ichtioftirioza stanowi jedno z najpoważniejszych wyzwań w opiece nad rybami akwariowymi. Jej powszechność, szybki rozwój i potencjalna śmiertelność sprawiają, że każdy doradca branży zoologicznej powinien znać mechanizmy patogenezy, objawy, możliwości leczenia i prewencji. Wiedza ta przekłada się na skuteczne minimalizowanie strat w akwariach hobbystycznych i handlowych oraz na poprawę dobrostanu ryb w każdej obsadzie.
Tabela. Różnicowanie ospy rybiej (ichtioftiriozy) z innymi chorobami skóry ryb akwariowych.
Czynnik etiologiczny
Ichthyophthirius multifiliis (orzęsek)
Ospa karpi (carp pox) Herpesvirus (CyHV-1)
Saprolegnioza (pleśniawka)
Grzyby z rodzaju Saprolegnia
Chilodonelloza Chilodonella spp. (orzęsek)
Trichodinoza Trichodina spp. (orzęsek)
Charakter zmian skórnych
Liczne, drobne, białe punkty wielkości ziarenek soli; często towarzyszy nadmierny śluz
Gładkie, mlecznobiałe lub woskowe narośla
Watowate, białe lub szarawe naloty
Matowy nalot, szarzenie skóry, nadmiar śluzu
Zmętnienie skóry, zwiększone wydzielanie śluzu
Lokalizacja zmian
Skóra, płetwy, skrzela
Głównie skóra, płetwy
Skóra, jaja, miejsca uszkodzeń
Dynamika przebiegu
Zakaźność
Ostra, szybki rozwój, wysoka śmiertelność bez leczenia
Bardzo wysoka
Reakcja na leczenie przeciwpasożytnicze
Tak – skuteczne wobec stadiów wolno pływających
Przewlekła, często sezonowa Niska Nie
Zmienna, często wtórna
Umiarkowana
Częściowo
Uwagi praktyczne dla doradcy
Najczęstsza choroba pasożytnicza; kluczowe szybkie rozpoznanie i leczenie całego akwarium
Dotyczy głównie karpi i koi; brak skutecznego leczenia, zmiany często cofają się samoistnie
Często rozwija się wtórnie po urazach lub chorobach pasożytniczych
Skóra, skrzela Podostra Wysoka Tak
Skóra, skrzela Podostra Wysoka Tak
Często mylona z początkiem ichtioftiriozy; brak charakterystycznych białych kropek
Częsta w zbiornikach przerybionych i o złej jakości wody
Bakteryjne zapalenie skóry
Bakterie oportunistyczne (np. Aeromonas, Pseudomonas)
Owrzodzenia, zaczerwienienia, ubytki naskórka
Skóra Zmienna
Niska –umiarkowana Nie
Wymaga antybiotykoterapii; często wtórne do pasożytów lub urazów
NOWOŚĆ
Drapaki Panther Premium od M-Pets
Łączą solidną konstrukcję z eleganckim, nowoczesnym wyglądem. Mocny, sizalowy słupek sprawdzi się u kotów każdej wielkości, a gruby, miękki plusz zapewnia komfort użytkowania. Wysoka jakość wykonania i estetyczne wykończenie sprawiają, że drapak stanowi stylowy element wnętrza, skutecznie chroniąc meble. Dostępne wysokości drapaków: 65cm /63,5cm/ 96cm/ 98cm/ 130cm.
Import i dystrybucja: Betta Sp z o.o
B2B: www.betta.pl / 22 763 19 90
NOWOŚĆ RAFINESSE W SOSIE KURCZAK/CIELĘCINA
Rafinesse in Sauce to liniowa propozycja dla wymagających kotów: delikatne kawałki mięsa zatopione w aromatycznym sosie łączą przyjemność jedzenia z pełnowartościowym żywieniem. Formuła jest wolna od soi, cukru, barwników i konserwantów; zawiera taurynę wspierającą pracę serca i wzrok oraz witaminę D3 ważną dla utrzymania prawidłowej mineralizacji kości. Wariant z kurczakiem dostarcza lekkostrawnego, wysoko przyswajalnego białka – dobre rozwiązanie przy wrażliwym przewodzie pokarmowym; cielęcina natomiast to łagodny, delikatny proteinowy wybór, często lepiej tolerowany przez koty o wrażliwych kubkach smakowych. Jednoporcjowe saszetki ułatwiają porcjowanie i zachowują świeżość: wygodna, wykwintna, pełnoporcjowa karma dla dorosłych kotów, która łączy smak z funkcjonalnością żywieniową. Wyłączny dystrybutor Animonda w Polsce: Badis Sp. z o.o. www.badis.com.pl
NOWOŚĆ Vom Feisten Mini Bites wołowina z szałwią
Mini Love Bites to miękkie, serduszkowe przysmaki zaprojektowane specjalnie dla małych ras. Zawartość składników zwierzęcych sięga 95% (30% z wołowiny), co przekłada się na intensywny aromat i szybkie zaangażowanie psa podczas treningu czy nagradzania. Wołowina dostarcza pełnowartościowego białka, żelaza i aminokwasów niezbędnych do utrzymania masy mięśniowej, natomiast dodatek szałwii wnosi naturalne związki o działaniu antyoksydacyjnym i wspierające trawienie – korzystne przy częstym podawaniu jako nagrody. Produkt jest wolny od zbóż, soi i cukru oraz sztucznych barwników i konserwantów, co czyni go bezpiecznym wyborem do codziennego stosowania i idealnym narzędziem sprzedażowym do segmentu przysmaków treningowych dla małych psów.
Wyłączny dystrybutor Animonda w Polsce: Badis Sp. z o.o. www.badis.com.pl
NOWOŚĆ Gran Carno Country Indyk + Pstrąg
GranCarno Country w wariancie Indyk + Pstrąg to propozycja pełnej, mięsnej kuchni dla dorosłych psów, łącząca świeże mięso z prostymi dodatkami warzywnymi. Indyk to lekkie, niskotłuszczowe białko o dobrej strawności, polecane przy wrażliwych żołądkach i dla psów aktywnych; pstrąg wnosi wartościowe kwasy omega-3 (EPA/DHA), które wspierają kondycję skóry, sierści i funkcje metaboliczne. Dodatek warzyw oraz wysoka wilgotność karmy wspomagają trawienie i nawodnienie, a brak zbóż, soi i cukru oraz obecność widocznych kawałków mięsa podkreślają naturalny charakter receptury. Produkt w formacie 150 g to praktyczny format testowy dla klientów – łatwe dopasowanie smaku i wysoka akceptacja. Proste składniki, moc mięsa, tradycyjny smak.
Wyłączny dystrybutor Animonda w Polsce: Badis Sp. z o.o. www.badis.com.pl
NOWOŚĆ Vom Feinsten Mini Junior z drobiem, dziczyzną i żurawiną
Vom Feinsten Mini Junior to kompletna, skoncentrowana porcja stworzona specjalnie dla szczeniąt i młodych psów małych ras. Baza z drobiu dostarcza lekkostrawnego, wysoko przyswajalnego białka niezbędnego do budowy mięśni, natomiast dziczyzna wprowadza alternatywne źródło aminokwasów – doskonałe przy skłonnościach do alergii lub jako urozmaicenie diety. Żurawina odgrywa tu rolę funkcjonalnego dodatku: zawiera naturalne antyoksydanty i związki pomagające przeciwdziałać adhezji bakterii w układzie moczowym, wspierając odporność młodego organizmu. Receptura jest skoncentrowana –mała porcja zapewnia odpowiednią dawkę energii i mikroelementów potrzebnych w okresie wzrostu, bez przeładowania objętościowo. Produkt nie zawiera zbóż, soi ani dodatku cukru; brak sztucznych barwników i konserwantów minimalizuje ryzyko reakcji niepożądanych. Tacka 150 g to wygodna forma testowa: świeżość, brak resztek i prostota podawania. Vom Feinsten Mini Junior świetnie sprawdza się jako pierwszy krok do zbudowania lojalności klienta: akceptacja smaku u malucha często przekłada się na powtarzalne zakupy i dalsze rozszerzanie koszyka o przysmaki i suplementy wspierające rozwój. Wyłączny dystrybutor Animonda w Polsce: Badis Sp. z o.o. www.badis.com.pl
NOWOŚĆ
Kapsułki Milkies Cups
Milkies Cups to seria poręcznych kapsułek mlecznych przysmaków funkcjonalnych dla kotów: miękka konsystencja ułatwia podanie, a specjalistyczne warianty odpowiadają codziennym potrzebom. Harmony zawiera L-tryptofan i ekstrakt z rumianku – subtelnie wspiera wyciszenie i radzenie sobie ze stresem podczas np. podróży czy huku fajerwerków. Balance to formuła z prebiotykami (FOS) i lekkostrawnym białkiem, sprzyjająca odbudowie i równowadze mikrobioty po zmianie diety. Fresh wykorzystuje enzymy i naturalne ekstrakty neutralizujące zapachy, poprawiając świeżość oddechu między zabiegami higienicznymi, a Wellness łączy kwasy tłuszczowe omega-3, biotynę i przeciwutleniacze dla wsparcia połysku i kondycji sierści. Milkies są bezpieczne jako uzupełnienie codziennej pielęgnacji. Są łatwe do rekomendacji przy półce jako porcja funkcjonalnej troski między posiłkami.
Wyłączny dystrybutor Animonda w Polsce: Badis Sp. z o.o. www.badis.com.pl
NOWOŚĆ Euphoria Fresh Extra Large
Euphoria Fresh Extra Large to linia suchych karm superpremium stworzona specjalnie z myślą o bardzo dużych rasach psów (powyżej 40 kg). Nowa linia Extra Large została opracowana tak, aby jeszcze lepiej odpowiadać na potrzeby psów o większej masie ciała, zapewniając im odpowiednie wsparcie żywieniowe każdego dnia. Karma wyróżnia się dodatkiem glukozaminy i chondroityny, które wspomagają stawy oraz układ ruchu – szczególnie narażone na obciążenia u psów ras olbrzymich. Receptura zawiera aż 30% świeżej wieprzowiny, co przekłada się na wysoką smakowitość i dobrą przyswajalność składników odżywczych. Dodatkowo zastosowanie chelatów aminokwasowych poprawia przyswajalność minerałów, wspierając prawidłowe funkcjonowanie organizmu psa. Euphoria Fresh Extra Large jest dostępna w dwóch wariantach smakowych: wieprzowina z gęsią oraz wieprzowina z wołowiną, dzięki czemu możliwe jest dopasowanie diety do preferencji nawet najbardziej wymagających psów. Produkt nie zawiera pszenicy ani kurczaka, a jedynym zbożem zastosowanym w recepturze jest ryż, co sprzyja lepszej strawności. Zwiększony rozmiar granulek został odpowiednio dopasowany do potrzeb dużych psów, wspierając komfort jedzenia oraz prawidłowe żucie. Dostępne pojemności opakowań: 2 kg | 12 kg
BIOFEED Sp. z o.o. www.biofeedzoo.pl
+48 58 573 31 07 bokpetfood@biofeed.pl
NOWOŚĆ Natural – suszone ucho wieprzowe na sztuki
Suszone ucho wieprzowe to naturalny gryzak, który odpowiada na jedną z podstawowych potrzeb psa – żucie. Produkt powstaje w procesie suszenia, bez dodatku konserwantów, barwników i wzmacniaczy smaku, dzięki czemu zachowuje swój naturalny aromat i wartości odżywcze. Twarda, chrząstkowa struktura zapewnia psu długotrwałe zajęcie, wspierając jednocześnie higienę jamy ustnej poprzez mechaniczne ścieranie osadu nazębnego. Ucho wieprzowe jest bogate w białko oraz naturalne tłuszcze, które wpływają na smakowitość i wysoką akceptację produktu nawet wśród wybrednych psów. Sprawdzi się jako nagroda po spacerze, sposób na wyciszenie psa w domu lub element codziennego urozmaicenia diety. Gryzak jest szczególnie polecany dla psów średnich i dużych ras, ale może być również podawany mniejszym psom pod kontrolą opiekuna. To propozycja dla opiekunów, którzy szukają prostych, naturalnych rozwiązań w składzie.
pupilkarma.pl
PUPIL Foods Sp. z o.o.
NOWOŚĆ dr Seidel SOFT PILLS – zdrowie w każdym kęsie!
Poznaj SOFT PILLS – innowacyjne suplementy diety w formie miękkich tabletek, które łączą skuteczność działania z pysznym smakiem.
• PRECYZYJNA DAWKA – każda tabletka zawiera starannie dobrane składniki aktywne o naukowo udowodnionym działaniu, które wspierają zdrowie zwierząt na wielu poziomach.
• SMAKOWITA FORMUŁA – są nie tylko łatwe do podania, lecz także chętnie zjadane przez pupili.
• MIĘKKA KONSYSTENCJA – łatwe do pogryzienia, idealne dla zwierząt w każdym wieku.
• BEZ ZBĘDNYCH DODATKÓW – naturalna receptura, bez sztucznych barwników i aromatów.
Odkryj 4 funkcjonalne formuły:
• SKIN CARE SOFT PILLS – miękkie kęsy poprawiające kondycję skóry i sierści.
• ANTI HAIRBALL SOFT PILLS – miękkie kęsy ułatwiające usuwanie kul włosowych.
MIĘKKIE – SMACZNE – SKUTECZNE
Dowiedz się więcej: https://drseidel.pl/soft-pills/
NOWOŚĆ Tropical Biorept W Young
Wieloskładnikowy pokarm z dodatkiem larw hermetii (BSF) dla młodych osobników wszystkożernych i mięsożernych żółwi wodnych i wodno-lądowych. Wygodna forma małych pływających pałeczek pozwala w pełni kontrolować ilość zjadanego pokarmu.
• Zawiera larwy Hermetia illucens (BSF) , które charakteryzują się korzystnym stosunkiem wapnia do fosforu oraz wysoką przyswajalnością składników mineralnych.
• Skorupiaki wzbogacają karmę o wartościowe białko, chitynę oraz nienasycone kwasy tłuszczowe (omega-3 i omega-6).
• Wysoka hydrostabilność pałeczek zapobiega wymywaniu składników pokarmowych do wody oraz zapewnia czystą wodę.
• Składniki użyte w recepturze karmy odpowiadają naturalnej diecie żółwi wodno-lądowych i wodnych.
• Karma zapewnia zdrowy rozwój i wzrost żółwi, a także zdrową skorupę i kości.
• Wyjątkowy smak zachęca zwierzęta do żerowania.
• Puszka, nakrętka i etykieta są w pełni recyklingowalne.
Producent: Tropical www.tropical.pl
NOWOŚĆ Wataha Hunt Mono Protein – energia i zdrowie
WATAHA Hunt Mono Protein to pełnoporcjowa mokra karma dla psów dorosłych i szczeniąt wszystkich ras. W każdej puszce znajduje się nawet do 95% mięsa mięśniowego. Mięso jest tu bazą receptury, nie marketingowym dodatkiem.
Konina, jeleń, bażant i kaczka to selektywne źródła białka o wysokiej wartości odżywczej i dobrej strawności. Każda receptura została uzupełniona o funkcjonalne składniki, które mają konkretne zadanie.
• Konina z marchwią i siemieniem lnianym wspiera trawienie oraz kondycję skóry i sierści.
• Jeleń z kaszą gryczaną i żurawiną dba o odporność oraz układ moczowy.
• Bażant z amarantusem i śliwką dostarcza naturalnych antyoksydantów.
• Kaczka z batatem i gruszką zapewnia lekkostrawną energię.
• Seria Junior została dodatkowo wzbogacona o chondroitynę i glukozaminę, które wspierają rozwój stawów w okresie intensywnego wzrostu. Naturalne witaminy i minerały wspierają odporność, układ kostnostawowy oraz ogólną kondycję organizmu.
• Bez sztucznych dodatków. Konkretny skład, konkretne procenty, realny wpływ – nie liczba przecinków.
WATAHA Hunt Mono Protein. Zdrowie psa zaczyna się w misce.
NOWOŚĆ Wataha Health & Care – siła w każdej kropli
Naturalne źródło witalności, energii i lśniącej sierści.
WATAHA Olej z łososia to jednoskładnikowy suplement dla psów i kotów. Czysty, niefiltrowany olej ze 100% naturalnego surowca, bez konserwantów i zbędnych dodatków. Prosty skład, konkretne działanie.
• Każda porcja dostarcza kwasów Omega 3 i 6 w tym DHA oraz EPA. To one realnie wspierają odporność, pracę serca i układ nerwowy. Przy regularnym stosowaniu poprawia się kondycja skóry, zmniejsza się wypadanie sierści, a okrywa włosowa odzyskuje naturalny połysk.
• Olej wspiera także stawy i mobilność, dlatego sprawdza się u zwierząt aktywnych oraz seniorów. W okresie wzrostu pomaga w prawidłowym rozwoju młodego organizmu.
• Intensywny aromat łososia zwiększa smakowitość posiłku, co bywa zbawienne przy niejadkach. Można podawać codziennie, jako dodatek do karmy suchej, mokrej lub w diecie BARF.
Dla psów i kotów wszystkich ras. Od młodych po seniorów. Bez kombinowania. Tylko to, co potrzebne.
NOWOŚĆ Wataha Hunt Junior 95%
Wataha Hunt Junior 95% to pełnoporcjowa karma monoproteinowa, stworzona z myślą o szczeniętach. Wzbogacona chondroityną i glukozaminą, wspiera prawidłowy rozwój stawów i mięśni, zapewniając młodym psom energię oraz zdrowy start w dorosłość.
Poziomo
3) możesz je mieć po intensywnym wysiłku fizycznym
5) np. węgla
9) sznurek
10) święto zakochanych
12) esy-floresy
15) nauka, wykształcenie
16) zapisujesz w nim sekrety
21) Rzym kojarzący się z Twardowskim
23) dziki lub słońca
24) posłuchasz na nim płyt
26) wspomaga pamięć
28) np. autorskie
29) ich pasmem są Góry Skaliste
30) narciarski lub szachowy
31) zrzęda, maruda
Pionowo
1) kiedyś wysyłałeś z wakacji
2) na wystawie w odzieżowym
4) sport wymagający zwinności
6) kojarzy się z Włochami
7) oficjalny język w Etiopii
8) jedno z najbardziej jadowitych zwierząt morskich
11) przewód
13) pomagają w identyfikacji
14) występuje w matematyce i literaturze
16) nadmuchiwana jednostka pływająca
17) słynie z dobrych win
18) przyda się do spania
19) kafejka
20) wyróżnik w tekście
22) nieobowiązkowe zajęcia, elektywy
25) niższy oficer w armii rzymskiej
27) nosi ją złodziej
Fundatorem nagród jest:
Życzymy miłej zabawy!
Na trzy osoby, które jako pierwsze prawidłowo rozwiążą krzyżówkę i prześlą jej zdjęcie na adres redakcja@zoobranza.com.pl , czekają nagrody niespodzianki ufundowane przez firmę Wataha.
zostały Panie: Katarzyna Kubaszewska, Julia Kopania, Dorota Maraszek. Zwycięzcy otrzymali nagrody-niespodzianki ufundowane przez Laboratorium Dermapharm!
Wydawnictwo: FIDELIS PRESS Sp. z o.o. Redaktor naczelna i prowadząca: dr n. wet. Joanna Zarzyńska joanna.zarzynska@zoobranza.com.pl
Współpraca autorska: prof. dr hab. Michał Jank dr n. wet. Grzegorz Madajczak prof. dr hab. Piotr Ostaszewski dr inż. Jacek Wilczak dr n. wet. Joanna Zarzyńska Adrianna Iwan, Natalia Młodnicka, dr inż. Rafał Maciaszek, Gniewomir Kuciapski, mgr Berenika Niesłuchowska-Kasprzycka, dr Agnieszka Kurosad, Laura Zarzyńska i inni.
Projekt graficzny: PRO CREO Piotr Łuczka piotr.luczka@procreo.pl
Skład i łamanie: Łukasz Wójcik
Korekta: Ewa Wilczyńska
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych. W przypadku materiałów opublikowanych redakcja zastrzega sobie prawo do ich skracania i zmiany tytułów. Warunkiem przyjęcia materiału do druku jest złożenie przez autora oświadczenia, że nie został on złożony do opublikowania w innej redakcji.
Materiały publikowane w magazynie ZooBranża mogą by wykorzystywane publicznie pod warunkiem podania źródła.
Opinie wyrażane na łamach pisma nie zawsze są zgodne z poglądami redakcji.
Wydawca nie ponosi odpowiedzialności za treść opublikowanych ogłoszeń i reklam. Jednocześnie zastrzega sobie prawo odmowy przyjęcia lub odmowy publikacji albo też wstrzymania publikacji ogłoszenia, reklamy lub insertu na wcześniej uzgodnionych warunkach, bez ponoszenia jakiejkolwiek odpowiedzialności z tego tytułu, z przyczyn siły wyższej, sprzeczności ogłoszenia, reklamy lub insertu z prawem bądź zasadami współżycia społecznego (dobrymi obyczajami), albo też sprzeczności z linią programową bądź charakterem publikacji, a także z negatywną oceną przez redakcję tytułu treści zawartych w ogłoszeniu, reklamie lub insercie, oraz sądowego zabezpieczenia bądź zgłoszenia przez osoby trzecie przeciwko Wydawcy, lub osobom trzecim roszczeń lub uprawdopodobnionych zastrzeżeń związanych z ogłoszeniem, reklamą lub insertem bądź ich emisją w zakresie objętym umową.
SMACZNA TABLETKA JEDEN MIESIĄC OCHRONY
PCHŁY I KLESZCZE
AdTab tabletki do lotilaner (lotirozgryzania i żucia lanerum) (mg)
dla psów (1,3–2,5 kg) 56,25
dla psów (>2,5–5,5 kg) 112,5
dla psów (>5,5–11 kg) 225
dla psów (>11–22 kg) 450
dla psów (>22–45 kg) 900
NAZWA WETERYNARYJNEGO PRODUKTU LECZNICZEGO AdTab 56 mg tabletki do rozgryzania i żucia dla psów (1,3–2,5 kg) | AdTab 112 mg tabletki do rozgryzania i żucia dla psów (>2,5–5,5 kg) | AdTab 225 mg tabletki do rozgryzania i żucia dla psów (>5,5–11 kg) | AdTab 450 mg tabletki do rozgryzania i żucia dla psów (>11–22 kg) | AdTab 900 mg tabletki do rozgryzania i żucia dla psów (>22–45 kg). SKŁAD JAKOŚCIOWY I ILOŚCIOWY Substancja czynna: Każda tabletka do rozgryzania i żucia zawiera: Białe do beżowych okrągłe tabletki do rozgryzania i żucia z brązowawymi plamkami. Wskazania lecznicze dla każdego z docelowych gatunków zwierząt Leczenie inwazji pcheł i kleszczy u psów. Ten produkt leczniczy weterynaryjny wykazuje natychmiastowe i trwające 1 miesiąc działanie bójcze wobec pcheł (Ctenocephalides felis i C. canis) oraz kleszczy (Rhipicephalus sanguineus, Ixodes ricinus, I. hexagonus i Dermacentor reticulatus). Pchły i kleszcze muszą znajdować się na zwierzęciu i rozpocząć odżywianie w celu kontaktu z substancją czynną. NAZWA PODMIOTU ODPOWIEDZIALNEGO Elanco GmbH. Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania.
AdTab tabletki do lotilaner (lotirozgryzania i żucia lanerum) (mg) dla kotów (0,5–2,0 kg) 12 dla kotów (>2,0–8,0 kg) 48
NAZWA WETERYNARYJNEGO PRODUKTU LECZNICZEGO AdTab 12 mg tabletki do rozgryzania i żucia dla kotów (0,5–2,0 kg) | AdTab 48 mg tabletki do rozgryzania i żucia dla kotów (>2,0–8,0 kg). SKŁAD JAKOŚCIOWY I ILOŚCIOWY Substancja czynna: Każda tabletka do rozgryzania i żucia zawiera: Białe do brązowawych okrągłe tabletki do rozgryzania i żucia z brązowawymi plamkami. Wskazania lecznicze dla każdego z docelowych gatunków zwierząt Leczenie inwazji pcheł i kleszczy u kotów. Ten produkt leczniczy weterynaryjny wykazuje natychmiastowe i trwające 1 miesiąc działanie bójcze wobec pcheł (Ctenocephalides felis i C. canis) oraz kleszczy (Ixodes ricinus).Pchły i kleszcze muszą znajdować się na zwierzęciu i rozpocząć odżywianie w celu kontaktu z substancją czynną. NAZWA PODMIOTU ODPOWIEDZIALNEGO Elanco GmbH. Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania.