Page 92

architektura społeczna

Jesteśmy świadkami załamania się jedynego praworządnego modelu zarządzania światem. To moment, kiedy stare, sprawdzone metody działania, zarządzania czy organizowania się tracą wiarygodność

obydwu głównych partii. Czy odzwierciedlały one preferencje albo wolę wyborców, to jest kwestia bardzo dyskusyjna. Podobnie niejasne wydaje się pojęcie elit. Pytanie, kto w obecnej sytuacji posiada kompetencje, by rządzić, również pozostaje dla mnie mętne. To, co wydarzyło się w Stanach Zjednoczonych, jest tragiczne, jednak nastąpiło nie bez powodu. Czy było jednak nieuchronne? Jeśli jednak koniec elit stanie się faktem, kogo widzielibyście państwo u władzy?

Zarządzanie to dziś gorący temat, niezależnie od tego, czy dotyczy stosunków pracy, rozrastających się miast czy populistów zdobywających władzę. Rozmawiamy w dniu, w którym ogłoszono, że kolejnym prezydentem Stanów Zjednoczonych będzie Donald Trump. Państwa książka Management in a Liquid Modern World, będąca zapisem rozmowy z Zygmuntem Baumanem i Ireną Bauman, poświęcona jest różnym sposobom rozumienia pojęcia zarządzania. Wspólnie zastanawiacie się, jak poradzić sobie z narastającym niepokojem dotyczącym obecnej sytuacji społeczno-politycznej, poczuciem chaosu, nieadekwatności czy rozczarowania. Preferencje wyborców zmieniły się. Obecnie o zwycięstwie decydują nie tyle kompetencje kandydatów, ile ich wyrazistość, odpowiednia gestykulacja i obietnice dokonania odwetu na ludziach dotychczas sprawujących władzę. Czy nastał koniec elit?

Jerzy Kociatkiewicz: Jesteśmy świadkami załamania się jedynego praworządnego modelu zarządzania światem. Coraz więcej ludzi dochodzi do wniosku, że dotychczasowe metody rządzenia nie spełniają ich oczekiwań. Taką sytuację Zygmunt Bauman – za Antoniem Gramscim – nazywa interregnum. To moment, kiedy stare, sprawdzone metody działania, zarządzania czy organizowania się tracą wiarygodność. Wybory są tego dobrym przykładem: kandydaci dotąd uważani za radykalnych wchodzą do głównego nurtu, zyskując status poważnych polityków. Ostatnio mechanizm ten uosabia Donald Trump, chwilę wcześniej urzeczywistnił się on w woli większości Brytyjczyków, którzy zagłosowali za wyjściem z Unii Europejskiej, ale również w sukcesach partii Podemos w Hiszpanii, w tragicznej historii greckiej Syrizy czy nawet w wyborze lidera brytyjskiej Partii Pracy – Jeremy’ego Corbyna. Te zmiany nie mają jasno określonego kierunku. Nie wiemy, jakie rozwiązania będą działać w przyszłości, możemy jedynie powiedzieć, że coś się zmienia. Dlatego nie będziemy już mieli do czynienia z polityką, ekonomią czy zarządzaniem, jakie dotąd znaliśmy.

Monika Kostera: Dziś trudno określić, jakie są preferencje wyborców. Dotarliśmy bowiem do punktu zwrotnego – jeśli nie historii ludzkości, to na pewno systemu społeczno-gospodarczo-ekonomicznego, w którym od dłuższego czasu wszyscy funkcjonowaliśmy. Jeśli chodzi o wybory w Stanach Zjednoczonych, należy pamiętać o tym, że poprzedzały je wybory samych kandydatów na prezydenta 74

Notes.na.6.tygodni #109  

INSTYTUT ZARZĄDZANIA OTOCZENIEM (GODNYM UWAGI) / KOSTERA / KOCIATKIEWICZ / MARZEC / ZIÓŁEK / AL-HAJSIK / SZWARC / PYZIK / RÓŻAŃSKI / MARCINE...