{' '} {' '}
Limited time offer
SAVE % on your upgrade.

Page 1

6 (31) / 2 01 9 dwumiesięcznik:

listopad-grudzień wydanie bezpłatne

Muzyka i dobre strony miasta

w w w. a r t p o s t . p l

artpostmagazyn

ISSN 2391-7741

Sacrum Profanum 2019 Być jak Bill Evans

Nobel dla Tokarczuk

Moniuszko w Filharmonii Berlińskiej


spis treści Od redakcji

MAŁGORZATA STĘPIEŃ

Literacka Nagroda Nobla dla Olgi Tokarczuk Przekraczanie granic formą życia.................................... 4 MAŁGORZATA STĘPIEŃ

Literacki Nobel 2019 - Peter Handke Badacz swoistości ludzkich doświadczeń ....................... 8 GRAŻYNA BEBŁOT

Szanowni Państwo, jak ten czas leci, już listopad na karku i ostatni w tym roku ArtPost, a w nim zaczynamy od postaci, która w ciszy stawia na kartce nieme litery. Ta piękna literatura, którą tworzy Olga Tokarczuk dostała teraz potężny wzmacniacz. Tysiącami watów brzmi dzięki Nagrodzie Nobla, księgarnie w przeciągu chwili zostały wyczyszczone z ostatnich egzemplarzy Noblistki. Było to jak tsunami. Bardzo radosna chwila. ArtPost w tym roku już pisał o Oldze Tokarczuk w kontekście nagród Bookera. Radości jednak nigdy za wiele, tym bardziej przy takiej okazji. U nas optymizm często jest kojarzony, delikatnie rzecz biorąc, z brakiem rozsądku. Ale cieszmy się i czytajmy książki do końca. Nasza redakcja miała przyjemność wybrać się z Teatrem Wielkim z Poznania do siedziby Filharmoników Berlińskich. Koncertowa „Halka” była znakomicie przyjęta, Moniuszko by się ucieszył. Ta jesień ma szczęście do jubileuszów. Filharmonia Śląska ma 75-lecie, Sinfonietta Cracovia świętuje swoje 25-lecie, podobnym stażem chlubi się świetne Wasilewski Trio. W wypadku jazzmanów jest szerszy kontekst. Charyzmatyczna wytwórnia fonograficzna ECM obchodzi swoje 50-lecie. Współpracę z ECM zaczął nieżyjący już Tomasz Stańko. Obecnie dla tej firmy nagrywają dwie polskie formacje Wasilewski Trio i Maciej Obara Quartet, obydwa zespoły będziemy mogli podziwiać między innymi w katowickim NOSPR-rze. Za rok o tej porze będziemy już znali zwycięzców 18. Konkursu Chopinowskiego. Zanim zanurzymy się w pianistykę, chcemy wespół z fachowcami od fortepianów przekazać zagadnienia związane z tymi instrumentami. Jest też zapowiedź mojej wystawy. Czasami słabość bierze górę i „wystawiam się”. Obecnie jest ona w pięknym Pałacu Schoena w Sosnowcu, a od grudnia będzie w również pięknym Hotelu Monopol w Katowicach, którego to historia związana jest z bohemą na Śląsku oraz znanymi muzykami. Jak można zauważyć nawet w wyborze miejsca na wystawę liczą się skojarzenia muzyczne. Tych skojarzeń znacznie więcej ode mnie ma prof. Zbigniew Białas, który mocno się zanurzył w sacrum i profanum. Ciekaw jestem kiedy przyjdzie ten czas, że w kolejnej książce Zbigniewa Białasa tematem wiodącym będzie muzyka. Z pewnością czytałoby się ją wybornie. Marek Bebłot redaktor naczelny

Moniuszko w Filharmonii Berlińskiej............................ 10 Biblioteka Narodowa świętuje swoje 100-lecie ............ 12 Jubileusz 25-lecia polskiej gwiazdy jazzu z trasą koncertową w Polsce i Europie! ....................... 16 ZBIGNIEW BIAŁAS

Jesienny zawrót głowy (Sacrum Profanum 2019) ............................................ 18 Monopol na historię .................................................... 20 MAREK BEBŁOT

Manhattan’s Summertime........................................... 22 DIONIZY PIĄTKOWSKI

Solo z orkiestrą… ........................................................ 24 MAREK BEBŁOT

Być jak Bill Evans ......................................................... 26 Collegium Cantorum, Chór Filharmonii Częstochowskiej ............................... 27 Udana próba integracji................................................ 28 Stowarzyszenie Polskich Stroicieli Fortepianów.................................................. 29 LESZEK KASPRZYK

W poszukiwaniu dźwięku ............................................ 30 Ludzie listy piszą... ...................................................... 34 Krzyżówka z filharmonią ............................................. 36 BARTŁOMIEJ MAJZEL

XXVIII Festiwal Ars Cameralis Krzyk – wtajemniczenie ciszy ....................................... 40 MIECZYSŁAW STOCH

Legendarne wytwórnie i ich fonograficzne arcydzieła RCA Victor (cz. 5) ................. 41 Wydawca: Adres: www: e-mail: tel.: Redaktor naczelny: Z-ca redaktora naczelnego: Sekretarz redakcji: Współpraca: Dział grafiki: Korekta: Druk: Nakład: Okładka:

ArtPost ul. Sławkowska 44 41-216 Sosnowiec www.artpost.pl biuro@artpost.pl +48 509 397 969, +48 505 006 123 Marek Bebłot Grażyna Bebłot Małgorzata Stępień Dionizy Piątkowski, Leszek Kasprzyk, Zbigniew Białas, Robert Ratajczak, Wioletta Rotter-Kozera, Małgorzata Stępień Mariusz Borowy Małgorzata Brachowska Drukarnia Kolumb 5000 egz. Olga Tokarczuk, fot. Łukasz Giza

3


NOBEL

Literacka Nagroda Nobla dla Olgi Tokarczuk

Przekraczanie granic formą życia Nagroda Nobla w dziedzinie literatury przyznawana jest od 1901 roku. Zgodnie z testamentem Alfreda Nobla, otrzymuje ją autor, którego twórczość przynosi korzyści ludzkości, a kwestia narodowości jest „nieważna”. MAŁGORZATA STĘPIEŃ Olga Tokarczuk otrzymała w 2019 roku Literacką Nagrodę Nobla za 2018

fot. Łukasz Giza

rok „za narracyjną wyobraźnię połączoną z encyklopedyczną pasją, co

sprawia, że prezentuje, że przekraczanie granic jest formą życia” - uzasadniła przyznanie tego szczególnego wyróżnienia Akademia Szwedzka*. Oszołomieni werdyktem wygrzebywaliśmy z pamięci tytuły, fabuły i emocje, których twórczość Olgi Tokarczuk dostarczyła nam niemało. Ziściły się marzenia czytelników, którzy po przeczytaniu każdej wydanej pozycji wzdychali: ja bym jej dał/a Nobla. Nagroda Nobla została przyznana pisarce za „Biegunów” (2007) i „Księgi Jakubowe” (2014). Słyszy się zewsząd głosy nienasyconych twórczością Olgi Tokarczuk czytelników, że rozpocznie się teraz Wisławy Szymborskiej „tragedia sztokholmska”, że „rzuci się na Tokarczuk cały świat”, że „nie będzie miała czasu na pisanie”, a wszystko to w kontekście wydłużonego oczekiwania na kolejną (napisaną ponoć dopiero w połowie) nową powieść pisarki. To oczywiście przewrotne narzekania dumnych fanów twórczości Olgi Tokarczuk, z drugiej zaś strony – wybacz nam Mistrzyni – do głosu dochodzi tu egoizm rozwydrzonych przez Panią czytelników.

4


Kiedy w maju 2018 roku przyznano Oldze Tokarczuk Nagrodę Bookera przypuszczano, że jest to wstęp do Nobla, ponieważ twórczość pisarki ma charakter uniwersalistyczny, a uniwersalizm sztuki ma największą szansę zawładnąć umysłami wprowadzając właściwe dla każdego odbiorcy konotacje i poszerzając wiedzę o wspólnym świecie i człowieczeństwie. Sama Tokarczuk wkrótce po wiadomości o otrzymaniu wiadomości ze Szwecji mówiła, że niezmiernie się cieszy z Nagrody i także z powodu, że książki są lokalne, akcja ich dzieje się w maleńkich miejscowościach polskich, przedstawiają nasz malutki kawałek świata, a zyskały uznanie ponad granicami, językami i kulturami. Według pisarki to zasługa powieści, jako gatunku literackiego pozwalającego na sposób głębokiej komunikacji. Powieść uczy nas empatii międzyludzkiej. Powieść jest wieczna. To prymarna forma literacka poruszająca tematy tradycyjne, tylko ciągle zmieniająca środki na nowoczesne. Dotyczy to przede wszystkim kompozycji, realiów i języka. W Katowicach, we wrześniu bieżącego roku Olga Tokarczuk otrzymała tytuł Wielkiego Ambasadora Polszczyzny. Wspomniał o tym prof. Jerzy Bralczyk podnosząc zasługi pisarki, bo „kiedy grzęźniemy w szablonach, język tej literatury nas broni”. Pisarstwo Tokarczuk posiada bowiem własny język, niezależny, spokojny, przejrzysty, bez zbędnej kwiecistości. Olga Tokarczuk jest psychologiem z wykształcenia i z pasji. Już na studiach pracowała jako wolontariuszka z ludźmi mającymi problemy psychiczne, praktykę i wiedzę pogłębiła podczas kilkuletniej praktyki

czym jest ludzka świadomość. Nie da się jej sprowadzić do impulsów

w poradni zdrowia psychicznego. Szczególnym zainteresowaniem darzy

pewnego narządu. Można nazwać to świadomością, ale to wciąż jest

Gustawa Karola Junga i jego psychologię głębi. Jest to odłam psychologii

dziura w tym, co wiemy, niewypełniona przez naukę (...) Za duszą

najpełniej drążący ludzką świadomość, a jeszcze bardziej nieświadomość.

przemawia wielowiekowa tradycja i póki nie znajdziemy czegoś innego,

W nieświadomości zbiorowej zamykają się bardzo istotne dla funkcjono-

ten koncept do ludzi przemawia, rozumieją go. Świadomość, samoświa-

wania człowieka archetypy. Te człowiecze wzorce postępowania i reago-

domość, to oko, które nas ogląda. Co to jest? Może jest to coś, co jednak

wania (instynkty), myślenia i przeżywania dzielą się na wiele kategorii, ale

wykracza poza naszą organicznie ufundowaną psychikę?

w pisarstwie Olgi Tokarczuk znajduję najwięcej tropów archetypu cienia

A zatem wątpliwość – może jest to coś, co jednak wykracza poza naszą

i archetypu jaźni.

psychikę? Musnęła mistyką swój wywód.

Archetyp cienia odpowiada za pojawienie się w świadomości człowieka,

Olga Tokarczuk korzystając z historii charakteryzuje współczesność. Jest

przekładającej się oczywiście na zachowanie, treści społecznie nieakcep-

to jak najbardziej naturalne, bo „wszystko już było” mówił rabin i mistyk

towanych. To uosobienie zwierzęcej strony naszej natury. Jego przeci-

Josef Ben Akiba. Zgłębiając jednak problem niegdysiejszy posługujemy się już naszą wiedzą współczesną, przez co jedno blednie, drugie nabiera

wieństwem jest archetyp jaźni mieszczący w sobie doskonałość istoty ludzkiej. To cel naszych działań, motywacja do uzyskania pełni i jedności, której korzenie znajdujemy w religii i mistyce. Bohaterowie twórczości Olgi Tokarczuk to czasem zdecydowanie czarne i białe charaktery, ale także mieszanina złego i dobrego. Po trochu te przeciwności drzemią w każdym z nas, ważne tylko co przeważy, która strona – jaźń czy cień – dojdzie do głosu. Zależy to przecież od domu, wychowania, środowiska, sytuacji i osobniczych predyspozycji. Olga Tokarczuk w swojej twórczości nakłania do szacunku dla każdego. Każdemu daje prawo istnienia. Jest głosem tych, o których zapomniano lub nie dano im głosu. Stąd jej zainteresowania potrzebującymi wsparcia. Jest aktywną feministką biorącą udział w manifestacjach kobiet upominających się o swoje prawa, ekolożką, której na sercu leży przyszłość Ziemi, obrończynią praw przyrody, zwierząt, wegetarianką, w swoich powieściach tworzy świat wartości, system etyczny, którego jednakże nie odnosi do religii, ponieważ jest zdecydowaną ateistką. Zalicza się do elity ludzkości w jej wymiarze humanitarnym. Mistycyzm, baśniowość, tajemniczość rozciągające się na realność – to charakterystyczne cechy prozy Olgi Tokarczuk. Niby są to opowieści egzystencjalne, a jednak pisarka wprowadza nam nutę niepewności wydobywając magię z tego, co codzienne. Tak jak to bywa w człowieku, który pod materialną powłoką skrywa coś niepojętego. Kiedy przyjaciółka Olgi Tokarczuk Kinga Dunin** zadała jej pytanie czy wierzy w to, że ludzie mają duszę, ta odpowiedziała: „(...) To dobra, stara metafora, która wystarczała ludziom przez tysiące lat. A nauki biologiczne wciąż mają problem z odpowiedzią na pytanie,

5


rumieńców. Żyjemy w rzeczywistości zmienionej, bogatsi o doświadcze-

w poszukiwaniu miejsca dla siebie. Wędrując z frankistami odkrywamy

nia przodków.

bogate obrazy osiemnastowiecznej Europy z pogranicza oświecenia,

W „Biegunach” pisarka sięgnęła do wieku XVIII, do czasu, kiedy w religii

baroku i już rodzącego się na Zachodzie romantyzmu. Po peregryna-

prawosławnej zaistniał odłam mający dość specyficzne wyobrażenia – po-

cjach, przechrzczonych przyjęło Brno, potem Wiedeń i Offenbach nad

zostając w miejscu narażasz się na atak wszechobecnego zła, umykając,

Menem. Akcja powieści dzieje się w czasie teraźniejszym, narrator się

możesz je zgubić. Wyznawcy tej wiary nazywają się bieżeńcami, co spro-

wyłącza, relacja jest obiektywna. Podnosi to autentyczność i dramatyzm

wadzone na grunt języka polskiego wybrzmiewa jako bieguni. Bieguni

zdarzeń. Autorka stworzyła w powieści bogate studium historyczne,

są przekonani, że klucząc po zakamarkach świata pomagają szczęściu

kulturowe i obyczajowe cenne dla każdego Europejczyka. Odtworzyła

i losowi, bo wtedy szatan, to zło czyhające na ciebie, gubi trop.

ciekawy fragment wspólnej historii wielonarodowościowej Europy w

Powieść jest zlepkiem epizodów i postaci, które łączy postać narratorki

większości tolerancyjnej dla inności i obcych. Europa monolitem nigdy nie

będącej w ciągłej podróży, pętającej się po lotniskach świata. Narratorka

była, zatem dzisiejsze protesty przeciw uchodźcom, to protesty przeciw

jest uczestnikiem zdarzeń, słuchaczem opowieści przypadkowych osób,

historycznemu status quo. Tokarczuk odmitologizowuje Sienkiewicza

wprzęgnięta w ruch, rytm rzeczywistości przez konieczność stałego prze-

idealistycznie przedstawiającego spolonizowane Kresy Wschodnie upo-

mieszczania się. Dom traktuje jak hotel, choć mówi o nim bardziej ciepło

rządkowane przez Koronę, opisując panujący tam rozgardiasz i inność

niż o wyzutych ze śladów ludzkiej obecności hotelach.

kulturową z dominującymi językami białoruskim i ukraińskim, a prawie

„Nie jest to książka o podróży – mówi autorka. Nie ma w niej opisów

nieobecnym językiem polskim. Nie znaczy to, że odbrązawia Sienkiewicza

zabytków i miejsc. Nie jest to dziennik podróży ani reportaż. Chciałam

jako pisarza. Wiadomo przecież, że idylliczność dawnej Polski była w XIX

raczej przyjrzeć się temu, co to znaczy podróżować, poruszać się, prze-

wieku Polakom potrzebna i Sienkiewicz wyszedł temu naprzeciw. Powieść

mieszczać. Jaki to ma sens? Co nam to daje? Co to znaczy?”

„Księgi Jakubowe” rozciągnięta na lat kilkadziesiąt, to tytaniczna, sześcio-

W kilku miejscach powieści Tokarczuk wplata swoje spojrzenie na zja-

letnia praca nad dziełem.

wisko permanentnego przemieszczania się opierając się na psychologii

Czytanie Olgi Tokarczuk to piękne, głębokie i wzruszające doświadcze-

podróży. W dzisiejszych czasach, powiadają, świat zmalał. Nowe środki

nie artystyczne. Dotąd nie pisał tak nikt. Językiem tych książek można

komunikacji przenoszą podróżnych w czasie przyspieszonym gdziekol-

oddychać i nigdy nie być nasyconym. Jej pisarstwo jest bliskie, mimo

wiek. Pojawili się współcześni bieguni, dla których cel życia stanowią

że sięga szczytów, jest metafizyczne opisując rzeczywistość. Lektura

podróże. I nie jest ważne po co i dlaczego – latać, jeździć, pływać, bo

Tokarczuk pozostawia nas z przeświadczeniem, że jest coś więcej niż to,

niekoniecznie zobaczyć. Mówi się – podróże kształcą. Coraz częściej już

co dostrzegamy. n

nie. Wystarcza komunikatywny angielski, zminiaturyzowane kosmetyki, przepisy w jednym palcu, walizka, waluta ... Tokarczuk oddała w powieści charakter współczesności będącej w pośpiechu i pozbawionej chęci powolnego smakowania życia. Sama za to rozsmakowała się w historii pisząc „Księgi Jakubowe”, w których scharakteryzowała obyczajowość i zróżnicowane, wielokulturowe społeczeństwo środkowoeuropejskie XVIII wieku opowiadając dzieje Jakuba Franka – żydowskiego mesjasza ze wschodnich rubieży Rzeczpospolitej. Niektórzy mówią o nim mędrzec, inni hochsztapler. Chytry i przebiegły stworzył nową religię będącą kompilacją judaizmu, sabataizmu i chrześcijaństwa. Podbił to mistycyzmem i tak otumanił liczną rzeszę żydowskich współwyznawców, że w 1759 roku we Lwowie przyjęli chrzest przybierając miano frankistów. Przemierzyli pół Europy

6

* Polscy nobliści literaccy: 1. Henryk Sienkiewicz (1905) za całokształt twórczości. 2. Władysław Stanisław Reymont (1924) – „Chłopi” - powieść o życiu społeczności wsi, której porządek jednej strony wyznacza rytm przyrody oraz związane z nim zajęcia i prace na roli, a także zwyczaje i obrzędy, z drugiej zaś dokonujące się przemiany społeczno-ekonomiczne na wsi i związane z tym spory (rozwarstwienie ekonomiczne wsi, konflikty z dworem). 3. Issak Singer (1978)- polski Żyd debiutujący jeszcze w Polsce, emigrował tuż przed wojną do Stanów Zjednoczonych z powodu nasilających się niemieckich ruchów antysemickich, deklarujący się zawsze Polakiem. Był literatem trzech narodów: żydowskiego tworzącego w jidysz, amerykańskiego i polskiego. 4. Czesław Miłosz (1980) - nagrodę za „bezkompromisową wnikliwość w ujawnianiu zagrożenia człowieka w świecie pełnym gwałtownych konfliktów”. 5. Wisława Szymborska (1996) - „za poezję, która z ironiczną precyzją pozwala historycznemu i biologicznemu kontekstowi ukazać się we fragmentach ludzkiej rzeczywistości”. ** Kinga Dunin - autorka felietonów pisanych do Wysokich Obcasów (dodatku Gazety Wyborczej), licznych publikacji i opracowań naukowych (m.in. współautorka i współredaktorka pracy socjologicznej Cudze problemy. O ważności tego, co nieważne.). W 1996 wydała powieść Tao gospodyni domowej, następnie Tabu i Obciach. W 2001 jej książka Karoca z dyni znalazła się w finałowej siódemce Nagrody Literackiej Nike.


NOBEL

Literacki Nobel 2019

Peter Handke

Badacz swoistości ludzkich doświadczeń W 2019 roku przyznano dwie Literackie Nagrody Nobla – bieżącą dla Petera Handkego i zaległą za 2018 rok dla Olgi Tokarczuk. MAŁGORZATA STĘPIEŃ

To jakby chęć rekonstrukcji tego, co się już przeżyło, zdewaluowało. Rzeczywistość i ludzkość potrzebują rekonstrukcji. Życie nie oszczędzało Petera Handke. Samobójstwo matki, brak ojca (poznał

Peter Handke został drugim obok Olgi Tokarczuk laureatem Literackiej

go mając 18 lat), ojczym alkoholik, bezpaństwowość (ani Słoweniec, ani

Nagrody Nobla. Jak przekazał sekretarz Akademii Szwedzkiej, Handke

Niemiec, ani Austriak) - to wrogi świat, nie można więc dziwić się zwątpieniu

doceniony został za „wpływową pracę, która z lingwistyczną pomysłowością

w prawdziwe wartości [m. in. zaprzeczał celowości przyznawania literackiej

bada obrzeża i specyfikę ludzkich doświadczeń”. Inspiracją Handkego są kino

Nagrody Nobla(!) twierdząc, że Nagroda powinna być przyznawana tylko

i malarstwo.

naukowcom] i poszukiwanie nowego porządku. Ostatecznie zmienił jednak

Peter Handke to austriacki pisarz, twórca powieści, sztuk teatralnych a także

swoją opinię o Literackiej Nagrodzie Nobla i zjawi się w Sztokholmie, by

tłumacz. Przyszedł na świat w Austrii w 1942 roku, urodzony z matki Sło-

odebrać 6 milionów koron szwedzkich.

wenki i ojca – niemieckiego żołnierza. Jest niedokończonym prawnikiem po

Jego twórczość od zawsze budziła kontrowersje, ale naprawdę uprzedzenie,

studiach w Gratzu. Gratz wspominam nie bez kozery, bowiem tam zaczęła

a u niektórych nawet wrogość, wzbudziły poglądy polityczne Handkego,

się pisarska przygoda Handkego. W mieście tym istniało niezwykle prężne

który usprawiedliwiał Serbię jako sprawczynię wojny domowej dając Serbom

środowisko młodych literatów z późniejszą noblistką Elfride Jelinek na czele.

prawo do krwawej rebelii. Zaprzeczał zbrodniom popełnionym przez serb-

Wydane w 1966 roku powieść „Szreszenie” i sztuka teatralna - dramat „Pu-

skich żołnierzy w Sarajewie rzucając oskarżenie na muzułmanów, a kiedy Slo-

bliczność zwymyślana” ustaliły silną pozycję Handkego po dziś.

bodan Miloševič powołał go na świadka obrony przed trybunałem w Hadze,

„Szerszenie” obnażają zakłamanie i miałkość prowincji ukrytej pod obrazem

oburzenie intelektualistów świata sięgnęło zenitu. Najbardziej spektakularnie

sielskości. Życiem peryferiów rządzi nuda i nijakość. „Publiczność zwymyśla-

oburzenie swoje wyraził Salman Rushdie nazywając go „poważnym kandyda-

na”, a raczej – „Obrażanie publiczności”, bo i tak przełożono tytuł sztuki, to

tem do tytułu kretyna roku”, a Jonathan Littel – „dupkiem”. Tylko wypróbo-

sztuka awangardowa. Aktorzy krzyczą ze sceny na zdezorientowaną publicz-

wana przyjaciółka z czasów młodości – noblistka Elfride Jelinek- stała murem

ność, padają nic nieznaczące słowa, wypowiedzi są bez sensu i znaczenia,

przy wyklętym literacie. Pisarz nie pojechał do Hagi, ale pogrzeb Miloševiča

urągają publiczności, której część rewanżuje się równie drastycznie, ale po-

zaszczycił przemówieniem w sposób jednoznaczny nie stając po stronie

zostali biją gromkie brawa. Handke chce zburzyć posady, by budować nowe,

agresji i zbrodni.

bowiem stereotypy i banały zastępują rzeczywistość zniekształcając ją. Dla

Wiele razy tłumaczył, że jego stanowisko nie jest właściwie rozumiane.

Handkego w świecie po Holocauście żadne słowa nie mają już pierwotnego

Prostował niefortunne sformułowania i odcinał się od nich. Uważał, że jego

znaczenia, język musi powstać od nowa. Jakże podobne to odczucia do tych,

wywiady udzielane w obcym języku były niewłaściwie tłumaczone i wypaczały

które Tadeusz Różewicz zdradza w wierszu „Ocalony”. Bohater doświadczony

jego myśli.

okrucieństwem wojny, chce jeszcze raz uwierzyć w świat i człowieka:

Pytany jak się czuje po tym wielkim uznaniu jakie przyznał mu literacki świat

(…) To są nazwy puste i jednoznaczne:

odpowiedział: „Czuję się uniewinniony”.

Człowiek i zwierzę

Peter Handke to ceniony scenarzysta współpracujący z Wimem Wendersem.

Miłość i nienawiść

Jest autorem scenariuszy filmowych do „Nieba nad Berlinem” Wima Wender-

Wróg i przyjaciel

sa i „Fałszywego ruchu” opartego na wątkach powieści „Lata nauki Wilhelma

Ciemność i światło. (...)

Meistra” Goethego z Hanną Schygullą, „Miasta Aniołów” Brada Silberga

Szukam nauczyciela i mistrza (...)

z Nicolasem Cage’em i Meg Ryan. Sam wyreżyserował kinową adaptację

Niech jeszcze raz nazwie rzeczy i pojęcia (...)

„Leworęcznej kobiety”.

Różewicz napisał wiersz zaraz po wojnie, a opublikował go w 1947 roku,

Jest laureatem wielu nagród, m. in. Franza Kafki, im. Ibsena, im. Schillera.

a tu u Handkego okazuje się, że trauma wojenna to Hydra podnosząca łeb

W przekładach na język polski dostępna jest tylko część jego twórczości.

jeszcze po wielu, wielu latach.

Sławomir Błaut jest tłumaczem interesujących opowiadań Krótki list na długie

Handke w latach 60. związany z był pisarzami ugrupowania Forum

pożegnanie i Pełnia nieszczęścia.

Stadtpark, którzy językowi oddali prawo walki ze skostniałym powojennym

Dr Paweł Zarychta z Zakładu Filologii Germańskiej UJ bardzo prosto określa

społeczeństwem. W sztuce „Kaspar”(1968), przedstawia język jako narzędzie

fenomen Petera Handkego:

tyranii.

„Na literacką arenę wdarł się Handke przebojem… i skandalem (...) Nie

Bohaterowie powieści Handkego są zagubieni, ale pełni buntu. [„Godzina

zawsze można się z nim zgodzić, zwłaszcza w ocenach politycznych (...)

prawdziwych uczuć”, „Leworęczna kobieta” (której leworęczność jest sym-

Literacki Nobel – jak sama nazwa wskazuje – na szczęście nie jest jednak przy-

bolem inności), „Krótki list na długie pożegnanie”, „Don Juan (sam o sobie

znawany za politykę, lecz za literaturę. A ta u Handkego pozostaje od dekad jak najwyższej próby.” n

opowiada”)]. Walczą z pozorami, obalają przyjęte przez ludzi prawdy i mity.

8


KATOWICE, PLAC WOJCIECHA KILARA 1

26 LISTOPADA 2019 | WT | GODZ. 19.30 ECM 50:

MACIEJ OBARA QUARTET THREE CROWNS

NOSPR.ORG.PL NOSPR współfinansują

Partner motoryzacyjny

Patroni medialni

Projekt współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Infrastruktura i Środowisko Dla rozwoju infrastruktury i środowiska � www.pois.gov.pl


FELIETON

Moniuszko

fot. Bartek Barczyk

w Filharmonii Berlińskiej

1 października 2019, w Międzynarodowy Dzień Muzyki, odbyło się wykonanie koncertowe „Halki” Stanisława Moniuszki w jednej z najbardziej prestiżowych sal koncertowych świata - Filharmonii Berlińskiej. Wydarzenie to związane z obchodami 200. rocznicy urodzin kompozytora przygotował Teatr Wielki im. Stanisława Moniuszki w Poznaniu. ArtPost miał przyjemność tam być. Grażyna Bebłot

1 października 2019 Teatr Wielki im. Stanisława Moniuszki w Poznaniu był głównym organizatorem znakomitego wykonania „Halki” w wersji koncertowej, w siedzibie Filharmoników Berlińskich. Był to koncert prze-

Z Poznania do Berlina to niecałe trzy godziny autokarem, ale dla ludzi

pięknej, polskiej muzyki. Symboliczne jest to, że twórca polskiej opery

muzyki jest to odległość znacznie większa, bo któż nie chciałby stanąć

narodowej studiował właśnie w Berlinie i to tam opublikowano jego

na środku jednej z najbardziej znanych sal koncertowych na świecie -

pierwsze utwory. Mając 18 lat wyjechał na prywatne studia muzyczne

Berlińskiej Filharmonii. Takie miejsce i taka rocznica zobowiązują.

u Carla Rungenhagena, wykładowcy w Sing-Akademie. Młody Moniusz-

W 2019 roku przypada 200. rocznica urodzin Stanisława Moniuszki –

ko napisał wówczas do niemieckiego libretta dwuaktówkę „Szwajcarska

wybitnego kompozytora, dyrygenta, organisty, pedagoga, dyrektora Te-

chata”, której nie powstydziłby się żaden profesjonalny kompozytor.

atru Wielkiego w Warszawie, twórcy polskiej opery narodowej. Uchwałą

Spędził tam trzy lata, nauczył się więc porządnego niemieckiego rze-

Sejmu RP 2019 został ustanowiony Rokiem Stanisława Moniuszki.

miosła orkiestrowego.

Imprezy rocznicowe odbywają się również w wielu miejscach Europy,

Tego wieczoru widownia licząca ponad dwa tysiące miejsc była zapeł-

ale też w takich krajach jak Japonia, Kanada a nawet Kirgistan.

niona. Przeważała miejscowa Polonia, ale nie brakowało prawdziwych fanów Moniuszki wśród niemieckiej publiczności. Koncert poprowadził Frederik Hanssen - szef redakcji kulturalnej „Der Tagesspiegel”, który wyczerpująco wyjaśniał zamierzenia spektaklu. Wersję koncertową „Halki” wykonał chór i orkiestra Teatru Wielkiego w Poznaniu pod kierownictwem maestro Gabriela Chmury (dyrektora artystycznego Teatru Wielkiego w Poznaniu) oraz znakomici soliści. Partię tytułową zaśpiewała Magdalena Nowacka, natomiast w rolę Jontka wcielił się Dominik Sutowicz. „Koncertowo” swoje partie wykonali również Łukasz Goliński w roli Janusza i Magdalena Wilczyńska-Goś w roli narzeczonej Janusza - Zofii. Największych jednak emocji dostarczył publiczności Dominik

fot. Bartek Barczyk

Sutowicz - za niesłychany głos i interpretację zasłużenie otrzymał od publiczności największe brawa. Aby uatrakcyjnić spektakl, który z założenia miał formułę koncertową, wprowadzono trochę zaskakujących elementów.

10


Filharmonia Berlińska, fot. ArtPost

Filharmonia Berlińska, fot. ArtPost

Świetny chór pod kierownictwem Mariusza Otto, uatrakcyjnił koncert

Cały spektakl nagrodzony owacjami, na długo zostanie nam w pamięci.

przemieszczając się wewnątrz sali koncertowej, wśród widowni, a w fi-

Współcześnie wykonania utworów Moniuszki w wielkich salach koncer-

nale śpiewał odwrócony tyłem, zaś jego dyrygent prowadził go stojąc

towych Europy nie zdarzają się często. W czasie berlińskiego, koncerto-

na górze. Również soliści, ku zaskoczeniu widowni, wykonywali czasem

wego wykonania „Halki”, przygotowanego przez Teatr Wielki im. Stani-

swoje partie poza sceną.

sława Moniuszki w Poznaniu, można było przekonać się o światowym

Gabriel Chmura w zdecydowany sposób poprowadził wykonawców.

formacie jego twórczości. Można zatem pokusić się o stwierdzenie, że

Dla nas było to też spotkanie sentymentalne. Maestro Chmura został

Moniuszko w tym dniu w wielkim stylu wrócił do Berlina. n

w 2001 roku szefem Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia

W artykule wykorzystano publikację „Rok Stanisława Moniuszki” PWM, Kraków 2019

w Katowicach, to był czas naszych pierwszych spotkań z tą świetną orkiestrą. W 2009 Gabriela Chmurę zastąpił Jacek Kaspszyk. W Berlinie udało nam się namówić maestro Chmurę na inne jednak wspomnienia. Dotyczyły one właśnie sali Berlińskich Filharmoników i nagrody, którą tam dostał. W 1971 roku został laureatem I nagrody w Konkursie Herberta von Karajana, stąd też jego szczególny sentyment do tego miejsca. Pierwsze koncerty w tej legendarnej sali, znanej ze znakomitej akustyki, pozostają niezatarte w jego pamięci. Jeśli mówi się, że sala Filharmoników Berlińskich wspiera muzyków, to w ten wieczór dodawała ona Gabrielowi Chmurze skrzydeł. Poprowadził Moniuszkę z wielką energią. Gdy zmęczony siedział w kuluarach po koncercie, widać było spełnienie. Mimo że dyrygował na całym świecie, od wielu lat obecny jest na podium dyrygenckim najlepszych polskich orkiestr. Od sezonu 2012/2013 jest właśnie dyrektorem artystycznym Teatru Wielkiego w Poznaniu.

fot. ArtPost

Filharmonia Berlińska, fot. ArtPost

11


JUBILEUSZ

Biblioteka Narodowa „wydawnictwo na daleką metę obliczone”

świętuje swoje 100-lecie „Wydawnictwo Biblioteki Narodowej pragnie zaspokoić pilną potrzebę kulturalną i przynieść zarówno każdemu inteligentnemu Polakowi, jak i kształcącej się młodzieży WZOROWE WYDANIA NAJCELNIEJSZYCH UTWORÓW LITERATURY POLSKIEJ I OBCEJ w opracowaniu podającym wyniki najnowszej o nich wiedzy” - rekomenduje redakcja nowej serii początek swojej działalności w 1919 roku. Istotnie. Jakże trudniej byłoby zrozumieć „dzieje piękna i myśli ogólnoludz-

szczęście kryzysy nie zagroziły „białym książeczkom” i seria rozpoczyna

kiej” bez tych niewielkich książeczek tak poszukiwanych i tak cennych na

drugie stulecie istnienia w dobrej kondycji.

trudnej drodze wiodącej do wykształcenia.

Przypomnijmy z okazji pięknego jubileuszu nazwiska tych, którzy kierując

Biblioteka Narodowa jest najstarszą serią wydawniczą w Polsce. Powstała

redakcją są współtwórcami silnej pozycji serii BN.

w 1919 r. z inicjatywy profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego i przez

- głównym redaktorem do roku 1939 jest Stanisław Kot, historyk i polityk,

pierwsze lata ukazywała się pod szyldem Krakowskiej Spółki Wydawniczej, która właściwie powołała ją do życia. Pierwszym tomem, który ukazał się w 1919 roku, były Treny Jana Kochanowskiego w opracowaniu Tadeusza Sinki, zaraz potem w 1920 wydano Antygonę Sofoklesa. Były to zwiastuny serii I – utworów polskich i serii II – utworów obcych. Od 1933 r. właścicielem Biblioteki Narodowej jest nieprzerwanie Zakład Narodowy im. Ossolińskich. Nawet II wojna nie przerwała ciągu wydawniczego. W czasie jej trwania zostało wydanych w światowych drukarniach ok. 30. pozycji: - 1943-1945, Jerozolima – Sekcja Wydawnicza A.P.W. [Armii Polskiej na Wschodzie] publikuje przedruki tomów „Biblioteki Narodowej”. W redagowanej przez Łukasza Kurdybachę serii „Szkolna Biblioteczka na Wschodzie” ukazuje się 12 pozycji, w tym dzieła Fredry, Mickiewicza i Słowackiego; - 1942, 1944, Edynburg – nakładem Składnicy Księgarskiej ukazują się 3 przedruki z „Biblioteki Narodowej”, w tym Poezje, t. 1 A. Mickiewicza w opracowaniu Józefa Kallenbacha (I/6); - 1945-1946, Chicago, Nowy Jork, Pittsburgh – Rada Polonii Amerykańskiej publikuje przedruki 17 tomów serii „Biblioteka Narodowa”, m. in. dzieła Kochanowskiego, Fredry, Mickiewicza i Słowackiego; - 1945-1946, Hanower – nakładem Polskiego Związku Wychodźstwa Przy-

profesor UJ. W latach 1919–1939 serię współredaguje polonista Kazimierz Giebułtowski; - 1940-1941 – Wacław Borowy, historyk literatury i profesor Uniwersytetu Warszawskiego; - wrzesień 1947-1981 – profesor Jan Hulewicz, historyk oświaty z Uniwersytetu Jagiellońskiego; - 1952-1969 – Samuel Sandler, historyk literatury, związany z Instytutem Badań Literackich; - 1969-1995 – profesor Mieczysław Klimowicz, historyk literatury z Uniwersytetu Wrocławskiego. - 1981-1995 – współredaktorem serii zostaje profesor Jan Błoński, historyk literatury z Uniwersytetu Jagiellońskiego. - 1995- 2005 – profesor Andrzej Zawada, krytyk literacki, eseista z Uniwersytetu Wrocławskiego. - 2005-2009 – profesor Magdalena Popiel, historyk literatury z Uniwersytetu Jagiellońskiego; - 2013 – profesor Stanisław Bereś, historyk literatury, eseista z Uniwersytetu Wrocławskiego. Od 2015 roku redaktorem naczelnym Wydawnictwa Ossolineum jest Dariusz Sośnicki.

musowego ukazują się przedruki Pana Tadeusza A. Mickiewicza. Do końca 2019 r. w serii ukaże się łącznie 608 tomów.

Wśród naukowców opracowujących utwory pod względem historyczno-

Najnowszym dzieckiem oficyny jest Cypriana Kamila Norwida – Aktor, Za

literackim byli m.in.: Stanisław Pigoń, Juliusz Kleiner, Józef Ujejski, Alina

kulisami i Tyrtej, Pierścień Wielkiej Damy, Kleopatra i Cezar – sztuki nieopu-

Kowalczykowa, Jan Hulewicz, Jan Błoński, Tadeusz Boy-Żeleński.

blikowane za życia poety, pełnospektaklowe, w opracowaniu Kazimierza

Życzmy zatem kolejnych 100 lat istnienia tej książce, która dała nam w życiu

Brauna.

radość, smutek, zdziwienie, zachwyt, rozczarowanie, złość i uśmiech, ale

Podczas stulecia seria Biblioteki Narodowej przechodziła wiele kryzysów –

nade wszystko solidną, humanistyczną wiedzę. n

bankructwo krakowskiej drukarni, wojna, rozwichrzone dzieje Polski. Na

12

MS


FILHARMONIA im. KAROLA SZYMANOWSKIEGO w KRAKOWIE I N S T Y T U C J A

KU LT U RY

Charles OLIVIERI-MUNROE

W O J E W Ó D Z T WA

Dyrektor Artystyczny

M A ŁO P O LS K I E G O

ANTONI WIT

Dyrygent Honorowy

KONCERT SYMFONICZNY

ORKIESTRA FILHARMONII KRAKOWSKIEJ Paweł KAPUŁA

dyrygent

Jan KALINOWSKI Marek SZLEZER

wiolonczela

fortepian

22.11.2019

Mieczysław WEINBERG – Melodie polskie Marta PTASZYŃSKA – Koncert podwójny na wiolonczelę i fortepian z orkiestrą (prawykonanie)* Antonin DVOŘÁK – V Symfonia

MUZEUM LOTNICTWA POLSKIEGO

* Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury w ramach programu „Zamówienia kompozytorskie”, realizowanego przez Instytut Muzyki i Tańca

piątek, godz. 19.30

KONCERT SYMFONICZNY

ORKIESTRA FILHARMONII KRAKOWSKIEJ Charles

OLIVIERI-MUNROE dyrygent Esther YOO skrzypce

w programie:

Grażyna BACEWICZ – Uwertura na orkiestrę symfoniczną Samuel BARBER – Koncert skrzypcowy Siergiej PROKOFIEW – V Symfonia B-dur

7.12.2019

sobota, godz. 18.00 ZPSM im. M. KARŁOWICZA

WWW.FILHARMONIA.KRAKOW.PL

fot. M. Borggreve

fot. G. Mart

w programie:


Jubileusz 25-lecia polskiej gwiazdy jazzu z trasą koncertową w Polsce i Europie!

fot. Live big Photo by Bartek Barczyk ECM Records

WYDARZENIE

Marcin Wasilewski, Sławek Kurkiewicz i Michał Miskiewicz, razem tworzący Marcin Wasilewski Trio, są w trakcie jubileuszowej trasy koncertowej z okazji 25 – lecia współpracy artystycznej. Grają prawie 40 koncertów w salach koncertowych na festiwalach w Polsce i Europie. Pierwszy etap trasy koncertowej Marcin Wasilewski Trio „Live” 25th

Rok 2019 ma w historii Tria Wasilewskiego szczególne znaczenie także

Anniversary Tour 2019 miał miejsce w Japonii i Korei już styczniu, zaś

z powodu wspomnienia o Krzysztofie Komedzie i przypadającej

druga rozpoczęła się koncertami na letnich festiwalach na Midsummer

w kwietniu tego roku 50. rocznicy jego śmierci.

Festival w Cork (15.06), na prestiżowym Jazz Baltica Festival (22.06),

To właśnie muzycy Marcin Wasilewski Trio (wówczas pod nazwą Simple

w lipcu Ancona Jazz Festival (18.07), a w sierpniu zagrali w Łodzi

Acoustic Trio) jako pierwsi od śmierci Krzysztofa Komedy muzycy polscy

(22.08), a następnie w Niemczech: Wilhelmshaven (31.08) i Lüneburgu

sięgnęli w 1995 roku po jego muzykę na swojej debiutanckiej płycie

(03.09). Większość koncertów planownaych jest jednak na jesień. Zespół

pod znaczącym tytułem „Komeda”. Z pewnością muzycy podczas

wystąpi na jednym z najwazniejszych festiwali w Europie – EFG London

koncertów na swojej jubileuszowej trasie będą chcieli oddać muzyczny

Jazz Festival 2019 – w pięknej sali Cadogan Hall.

hołd Krzysztofowi Komedzie, a także Tomaszowi Stańko - swojemu

Na wybranych koncertach muzykom Tria towarzyszyć będa goście, i tak

mentorowi i muzycznemu przyjacielowi, który odszedł od nas w lipcu

np. na festiwalu November Music w holenderskim‚ s-Hertogenbosch

zeszłego roku.

(Den Bosch) zagra Tineke Postma, znakomita alcistka z Heerenveen. Na

Artyści mający już własny bogaty dorobek płytowy oraz liczne kooperacje

mini – trasę do Szwajcarii Trio uda się z polskim saksofonistą Adamem

z gwiazdami światowego jazzu – w Trio (Charles Lloyd, Joe Lovano,

Pierończykiem. Nie zabraknie polskich akcentów festiwalowych, takich

Nils Petter Molvaer), czy osobno (Branford Marsalis, Jan Garbarek,

jak występ na Międzynarodowym Festiwalu Pianistów Jazowych w Kali-

Manu Katche, Al Foster, Arild Andersen i wielu innych) znajdują się

szu (także z towarzyszeniem Adama Pierończyka), czy Palm Jazz Festival

w znakomitej formie muzycznej i we wzrastającym momencie swojej

w Gliwicach, a także projektu specjalnego dla Bielskiej Jesieni Jazzowej

kariery. Dowodzą tego najnowszy album koncertowy pt. „Live”, znako-

im. Tomasza Stańko w Bielsku-Białej przygotowanego wspólnie z Avisha-

mite recenzje w Polsce i za granicą, bardzo udana 24- koncertowa trasa

i’em Cohenem, wybitnym amerykańskim trębaczem. Trio zawita również

promująca nową płytę zagrana w 10. krajach oraz najbliższe plany Tria

do wielu sal filharmonicznych (m.in. w Szczecinie, Lublinie, Białymstoku,

i jubileuszowa trasa z prawie czterdziestoma koncertami.

Kielcach, Częstochowie, Olsztynie), żeby finałowy koncert zagrać w jed-

Zespół jest niekwestionowaną gwiazdą polskiego jazzu i od lat jest uzna-

nej z najważniejszych sal w Polsce - w sali NOSPR-u w Katowicach.

wany przez międzynarodowych krytyków za jedną z najwybitniejszych

25. urodziny Tria w 2019 roku zbiegają się z 50. rocznicą zało-

i najbardziej unikalnych formacji jazzowych swojego pokolenia, ciesząc

żenia przez Manfreda Eichera wytwórni ECM Records. Nic więc

się jednocześnie uznaniem fanów jazzu na całym świecie.

dziwnego, że również z tej okazji zespół został zaproszony na koncer-

Lider tria, Marcin Wasilewski - pianista i kompozytor, podziwiany przez

ty w wielu miastach w Europie (Frankfurt, Oslo, Mediolan, Bruksela,

publiczność za niezwykłą świadomość muzyczną i dbałość o dźwięk

Manheim), aby dołączyć do innych artystów z katalogu ECM, z którymi

oraz ogromny talent w kreowaniu dramaturgii swoich kompozycji,

wspólnie będą świętować pięćdziesiąty jubileusz tej jednej z najważniej-

dwukrotnie - bo w 2005 i 2011 r. – pojawiał się jako „wschodząca

szych wytwórni płytowych na świecie.

gwiazda” fortepianu w najważniejszym dorocznym plebiscycie między-

16


narodowych krytyków na świecie - kultowego magazynu Down Beat

przed nami sukcesywnie odkrywane. Tymczasem zapraszamy na koncerty

(Down Beat Annual International Critics Poll). Najnowszy album Tria Mar-

Marcin Wasilewski “Live” 25th Anniversary Tour. Wybrane koncerty

cina Wasilewskiego pt. „Live” (ECM Records/Universal) pojawił się pod

na jubileuszowej trasie koncertowej odbywają się pod patronatem Mini-

koniec września na 15. miejscu na liście albumów jazzowych Billboardu

sterstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

(Billboard Jazz Album Chart), https://www.billboard.com/charts/jazz-

Szczegółowe informacje o terminach będą się sukcesywnie pojawiać na

albums/2018-09-29), dzieląc zestawienie ze zwycięskim duetem Diana

oficjalnej stronie internetowej Tria

Krall & Tonny Bennett oraz innymi jazzowymi gigantami, takimi jak

www.marcinwasilewskitrio.com,

John Coltrane, Wayne Shorter, Ella Fitzgerald i Louis Armstrong, a także

profilu na Facebooku

ikonami muzyki naszych czasów: Paul Simon, Willie Nelson, czy Van

https://www.facebook.com/marcinwasilewskitrio.official/

Morrisson.

oraz na stronie ECM Records

Najprawdopodobniej nie są to wszystkie niespodzianki, jakie Trio

www.ecmrecords.com. n

Marcina Wasilewskiego przygotowało na ten rok, które będą zapewne

R

E

K

materiały organizatora

L

A

M

A

Nowe brzmienie Nowe perspektywy Projekt „Zakup sprzętu i wyposażenia dla Filharmonii Pomorskiej im. Ignacego Jana Paderewskiego w Bydgoszczy” współfinansowany jest przez Unię Europejską ze środków Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020 w ramach VIII Osi Priorytetowej Ochrona dziedzictwa kulturowego i rozwój zasobów kultury. Działanie 8.1 Ochrona dziedzictwa kulturowego i rozwój zasobów kultury.

17


Jesienny zawrót głowy (Sacrum Profanum 2019)

fot. Michał Ramus

FELIETON

Za kilka tygodni na ekranach polskich kin zobaczymy biograficzny film poświęcony Mieczysławowi Koszowi. To oznacza, że geniusz polskiego jazzu, znany dzisiaj tylko specjalistom, zostanie przedstawiony paru milionom kinomanów i w efekcie trafi pod strzechy, podobnie jak kilka lat temu, po biografii pióra Magdaleny Grzebałkowskiej, a następnie po filmie Ostatnia rodzina w reżyserii Jana P. Matuszyńskiego, trafił pod strzechy nieco już zapomniany Zdzisław Beksiński (a przy okazji cała jego rodzina). ZBIGNIEW BIAŁAS

Nie od rzeczy będzie tu wspomnieć pewien akademicki dysonans. Osobą, która ma największe zasługi dla ocalenia spuścizny Eastmana jest profesor Mary Jane Leach. Sęk w tym, że jest biała. Tymczasem trzy

Jest, moim zdaniem, wyłącznie kwestią czasu, i zapewne mówię o bar-

najbardziej znane kompozycje noszą tytuły: Gay Guerrilla, Evil Nigger

dzo nieodległej przyszłości, kiedy Amerykanie wyprodukują kasowy film

i Crazy Nigger. Słowa „Nigger” biały akademik nie ma prawa używać

o Juliusu Eastmanie i nagle ten kompozytor, śpiewak i pianista stanie

podczas wykładów. I co z tego, że są to oficjalne tytuły utworów?

się sławny na całym świecie. Już dzisiaj się staje, ale w kręgach osób

Eastman był czarny, więc mógł o sobie mówić w ten sposób (tradycja

zainteresowanych muzyką eksperymentalną czy post-minimalistyczną,

odziedziczona przez rap). Ilekroć profesor Leach próbowała (i nadal

a nie są to kręgi oszałamiająco rozległe.

próbuje) przy studentach cytować tytuły kompozycji Eastmana, tylekroć

Eastman zaczynał bardzo obiecująco: był utalentowany i pracowity,

lądowała (i nadal ląduje) na dywaniku u dziekana albo na posie-

więc teoretycznie mógłby zrobić wielką karierę, ale jako czarny gej

dzeniach komisji dyscyplinarnej, a nawet w sądzie - za wypowiedzi

z nowojorskiej sceny awangardowej nie miał lekkiego życia w świecie

rasistowskie.

muzyki „klasycznej”. Bezkompromisowy - politycznie i pod każdym

Ale mój felieton nie jest poświęcony Eastmanowi z powodu jego

innym względem – przeżył serię wzlotów i upadków, aż po upadek

życiorysu, tylko z powodu kolejnej edycji krakowskiego festiwalu

ostateczny, kiedy stał się bezdomny i uzależniony od narkotyków.

muzyki współczesnej (głównie awangardowej), „Sacrum Profanum”.

Można go sobie łatwo wyobrazić na przykład jako bohatera Antygony

Ten festiwal ma wielkie zasługi, jeśli chodzi o prezentowanie twórczości

w Nowym Jorku. Partytury zaginęły, szanse na utrwalenie utworów

Eastmana polskiej publiczności, podobnie jak duże zasługi mają polscy

przepadały jedna za drugą. Bezdomni nie kompletują archiwów, nar-

wykonawcy. Na przykład Emilia Sitarz i Bartek Wąsik (Lutosławski Piano

komani nie dbają o kariery. Kiedy Julius Eastman umierał dwie dekady

Duo) należą do najaktywniejszych propagatorów muzyki amerykań-

temu, w wieku niespełna pięćdziesięciu lat, był kompozytorem niemal

skiego post-minimalisty (chociaż podczas obecnej edycji „Sacrum

zupełnie zapomnianym. Nowy Jork go pożarł. Nie był ani pierwszą,

Profanum” w ich repertuarze znalazły się zupełnie inne utwory).

ani ostatnią ofiarą tego miasta, ale w odróżnieniu od takich artystów

W Krakowie można było usłyszeć dwa wykonania. The Holy Presence

sceny alternatywnej jak David Wojnarowicz (w sztukach wizualnych),

of Joan d'Arc – utwór na dziesięć wiolonczeli, który miał swoją świa-

w odróżnieniu od, na przykład, Klausa Nomi, Eastmana nie pokonała

tową prapremierę w kultowym alternatywnym, nowojorskim klubie

epidemia AIDS. Zmarł na serce. Jego nekrolog ukazał się w prasie

The Kitchen w roku 1981 - zabrzmiał w Małopolskim Ogrodzie Sztuki

z wielomiesięcznym opóźnieniem. Ta smutna historia mogłaby się tutaj

wieczorem 29. września. Partytura wprawdzie zaginęła, ale została od-

skończyć, ale w roku 2005 dzięki staraniom wielu osób ukazała się ko-

tworzona na podstawie zapisu dźwiękowego pierwszego wykonania.

lekcja płyt, Unjust Malaise, wydana przez New World Records i muzyka

Niektórzy radykałowie narzekają, że The Holy Presence of Joan d'Arc jest

Eastmana zaczeła żyć niejako po raz drugi.

zbyt „popowe”, jakby to była jakaś „Apocalyptica”. A mnie się podoba,

18


więc byłem ciekaw, w jaki sposób The Holy Presence zostanie przed-

typowe. Ale ja naprawdę słyszałem w tych utworach, jak ryczy z bólu

stawione przez młodych polskich wiolonczelistów pod wodzą Antona

ranny łoś (choć to akurat fraza z Szekspira w wersji Paszkowskiego),

Lukoszevieze.

jak umiera niedźwiedź skryty w mateczniku i tak dalej. Na dodatek

Świetnym pomysłem było usadowienie dziesiątki wiolonczelistek/wio-

podczas jednego z koncertów organizatorzy skąpali wykonawców

lonczelistów w (magicznym) kręgu, a nie w szeregu. Dla porównania –

w błękitnym świetle. Rozumiem, że miało to podkreślać litewski chłód,

podczas wykonania z Zipper Hall w Los Angeles z roku 2017 (nagranie

ale tu trochę przedobrzono, ponieważ wykonawcy wyglądali jak topiel-

można obejrzeć w Internecie), dziesięcioro wykonawców siedzi na

cy, wszyscy byli w tym świetle przeraźliwie sini.

scenie w szeregu, twarzą do widowni. I mają przed sobą dyrygenta.

Z ascetycznymi Litwinami najbardziej kontrastowało wykonanie utworu

Tutaj pomysł był lepszy. Krąg kojarzy się z magią, czarami, a nawet

Bodies of Noise Angeliki Castello napisanego na zamówienie festiwalu.

z gawiedzią otaczającą stos. I nie było w Krakowie dyrygenta. Owszem,

Czego tam nie było! Poza fortepianami i perkusjami, było pogwizdywa-

Lukoszevieze prowadził muzyków, ale jednocześnie był jednym z nich.

nie, klaskanie, harmonijki ustne, przesyt, chaos i mówiąc szczerze, nie

Inteligentne rozwiązanie.

bardzo wiedziałem, w jakim to zmierza kierunku. Kilku osobom, z któ-

Novum było też dla mnie wykonanie dziesięciominutowego preludium/

rymi wymieniałem uwagi po koncercie też się ten utwór nie spodobał,

recytatywu na głos solo. Dotychczas słyszałem go w wykonaniu baryto-

ale obrońcy podnosili argument, że kompozytorka jest z Meksyku, więc

nu, tutaj w Krakowie recytatyw wykonywała Sofia Jernberg, czarnoskó-

stąd ten eksces, dlatego wszystkiego tak dużo, ktoś nawet dostrzegał

ra szwedzka wokalistka urodzona w Etiopii. Jernberg zaśpiewała utwór

podobieństwo do Matki Boskiej z Guadelupe, no, taka estetyka.

inaczej niż np. Davone Tine, bardzo stonowany baryton. Śpiewała

Ale jak się ma ten przesyt do minimalizmu?

przenikliwie, by nie powiedzieć histerycznie, co w kontekście treści jest

Umberto Eco analizując film Casablanca, wyraził taki pogląd: jeśli za-

ciekawą interpretacją.

stosuje się tylko kilka gotowych receptur, wynikiem jest po prostu kicz,

Dwa dni później zaproponowano wykonanie Evil Nigger. Eastman

ale gdy repertuar receptur używany jest hurtowo, powstaje architektu-

napisał utwór na cztery fortepiany, ale zaznaczył w partyturze, że może

ra w stylu świątyni Sagrada Familia Gaudiego: „ten sam zawrót głowy,

on być grany także na innych instrumentach. Sacrum Profanum zamó-

ten sam genialny efekt”. Istnieją dzieła literackie, które z powodzeniem

wiło wersję zaaranżowaną przez Piotra Peszata na cztery akordeony, co

wdrażają nadmiar kiczu w celu osiągnięcia takiego efektu i dzieła te

mnie nie przekonywało, ale tym bardziej chciałem zobaczyć, jak dwój-

często pochodzą właśnie z Ameryki Łacińskiej. Na przykład w powieści

ka młodych akordeonistów (Accordrone) da sobie radę. Jak to dwójka?

Gabriela Garcii Marqueza Sto lat samotności pada rzęsisty deszcz

A nie czwórka? W dzisiejszych czasach pozostała dwójka została

martwych ptaków, jaskrawe kwiaty pokrywają całe miasta, niezliczone

„spreparowana” na komputerze. Kiedy opisuję to w ten sposób, można

chmury żółtych motyli towarzyszą jednemu z bohaterów na każdym

by uważać, że całość okazała się katastrofą. Otóż wręcz przeciwnie.

kroku. Może więc rzeczywiście czasem tak bywa w sztuce, że jeśli

Akordeoniści zagrali rewelacyjnie. Gdy później w domu przesłuchiwa-

porwiemy się na eksces, przeciwieństwo danego pojęcia stanie się

łem kilka wykonań fortepianowych, ze zdumieniem stwierdziłem, że

tymże pojęciem? Minimalizm może być przesytem, a przesyt stanie

Evil Nigger na akordeonach podoba mi się bardziej.

się minimalizmem? Przecież na tym polega samo pojęcie… sacrum,

Był też element zaskoczenia. Nawet nie dlatego, że włączono jako tło

gdzie to co uświęcone staje się wszeteczeństwem i bezeceństwem oraz

sceny światła imitujące tęczę. W kontekście orientacji seksualnej East-

odwrotnie.

mana i tego, co się dzieje w Polsce wokół symboliki tęczy można było

Niechaj to posłuży za morał. n

takiego efektu oczekiwać. Nikt za to się nie spodziewał, że pod koniec utworu w tle zaczną wybrzmiewać słowa homilii arcybiskupa Jędraszewskiego o „tęczowej zarazie”. Można by uznać, że był to ewidentny przykład promowania wiadomej „ideologii”, w dodatku w Krakowie, siedzibie tegoż arcybiskupa. I można by uznać, że tak nie powinno być, bo słowa arcybiskupa nie są przecież wpisane w partyturę. Nie są i są. Mary Jane Leach zaznacza, że słowa wybrzmiewające pod koniec utworu mają brzmieć prowokacyjnie (a należy pamiętać o politycznej złości Eastmana – zresztą tytuł Evil Nigger tę złość, a nawet wściekłość implikuje), no więc to nie może być grzeczny komentarz, czy manifest politycznej złości sprzed czterdziestu lat, bo wówczas utwór straciłby na swojej ostrości, byłby eksponatem muzealnym. Dlatego broniłbym decyzji zacytowania słów arcybiskupa, jako decyzji słusznej. Nikt chyba nie uważa, że polskimi słuchaczami wstrząsnąłby jakiś okryty patyną cytat z przemówienia Martina Luthera Kinga albo nawet Malcolma X? Co w takich cytatach miałoby być z dzisiejszej perspektywy aktualnego, czy prowokacyjnego? Trochę się rozpisałem o Eastmanie, więc nie mogę oddać sprawiedliwości całemu festiwalowi, którego hasłem przewodnim był litewski post-minimalizm. Najpierw wydawało mi się to dziwne, ale litewski post-minimalizm mnie uwiódł i zniewolił. Sam nie wiem, co mnie urzekło najbardziej. Być może kompozycje Egidiji Medekšaitė, kameralne, medytacyjne i przejmujące. Nigamagamini na flet basowy i taśmę czy Satvva na akordeon i taśmę choć skomponowane z matematyczną precyzją, są utworami leśnymi i mrocznymi. Chciałoby się rzec - bardzo litewskie, gdyby się człowiek nie bał, że go oskarżą o myślenie stereo-

fot. Monika Stolarska

Zbigniew Białas – literaturoznawca-anglista, profesor nauk humanistycznych, prozaik i tłumacz. Autor powieści „Korzeniec”, „Puder i Pył”, „Tal”, reportaży „Nebraska”.

19


Historyczny, pięciogwiazdkowy hotel w Katowicach, zaprasza na pierwszą, niezwykle interesującą wystawę fotograficzną. Hotel Monopol to legendarny obiekt, pełen barw i śladów historii. Od 1903 roku ulubione miejsce spotkań bohemy. Świata kultury i sztuki. Bywali w nim Artur Rubinstein i Eugeniusz Bodo. Swój stolik w restauracji miał Wilhelm Szewczyk. 13 maja 1934 roku na drugim piętrze hotelu gościł Karol Szymanowski. Do historii przeszło weselne przyjęcie Jana Kiepury i Marty Eggerth, które odbyło się w Monopolu 31 października 1936 roku. Odnowiony i przebudowany 16 lat temu wciąż niezmiennie zachwyca blaskiem, luksusem i smakiem.

Ponownie stał się ulubionym miejscem spotkań. Centrum biznesu, finansów, sztuki, kultury. O jego charakterze stanowią bywalcy... Niemal jak na Manhattanie, który uważany jest „za najważniejszą i najdroższą dzielnicę” Nowego Yorku.

O ile wygląd metropolii tworzy architektura, to o jej charakterze stanowią mieszkańcy. Właśnie to interesowało mnie przy fotografowaniu Manhattanu - ludzie wśród wieżowców, w miejskiej dżungli

Marek Bebłot

W grudniu 2019 roku do hotelu zawita kolejne wyjątkowe wydarzenie kulturalne. Hotel Monopol zaprasza na wystawę fotografii pod tytułem „Manhattan’s Summertime” autorstwa Marka Bebłota, fotografa wyjątkowego, którego twórczość jest niezwykle bliska historii tego miejsca. Skupiona często na muzyce i jej twórcach. Marek Bebłot zajmuje się fotografią artystyczną i reklamową. Jest autorem około 30 wystaw indywidualnych oraz uczestnikiem wystaw zbiorowych, plenerów i innych działań artystycznych. Wystawa będzie trwać w okresie od 09.12.2019 do 31.01.2020 roku Serdecznie zapraszamy miłośników fotografii!


Festiwal Smyczkowy

Mistrzowie polskiej wiolinistyki 2019 8.10.2019 „Lubuskie talenty” – koncert symfoniczny dla młodzieży Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Zielonogórskiej Czesław Grabowski – dyrygent Joanna Habich, Antoni Krzyśków, Hanna Rogoża – skrzypce Sławomir Kozłowski – prowadzenie Program: m.in. M. Bruch, F. Kreisler, H. Wieniawski

25.10.2019 Koncert symfoniczny Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Zielonogórskiej Szymon Bywalec – dyrygent Tomasz Strahl, Wojciech Bafeltowski, Antoni Wrona – wiolonczele Program: Z. Kodaly – Sonata na wiolonczelę solo (Finał) P. Czajkowski – Wariacje na temat rokokowy op.33 E. Elgar – Koncert wiolonczelowy e-moll

22.11.2019 Mistrzowskie interpretacje – koncert symfoniczny Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Zielonogórskiej Czesław Grabowski – dyrygent Krzysztof Jakowicz, Antoni Ingielewicz – skrzypce Program: E. Grieg – Suita w dawnym stylu „Z czasów Holberga” op.40 H. Wieniawski – Fantazja na temat Fausta Gounoda J. Brahms – Koncert skrzypcowy D-dur op.77

1.12.2019 Koncert symfoniczny dla dzieci Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Zielonogórskiej Czesław Grabowski – dyrygent Kiara Harasimiuk – harfa Katarzyna Kurczewska – skrzypce Wojciech Zawiślak – fortepian Sławomir Kozłowski – prowadzenie

13.12.2019 Barwy symfoniczne – koncert symfoniczny Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Zielonogórskiej Piotr Sułkowski – dyrygent Jakub Jakowicz, Aleksandra Grudzińska – skrzypce Program: P. Sarasate – Introdukcja i Tarantella op. 43 C. Saint – Saëns – III Koncert skrzypcowy h-moll op.61 A. Dworzak – VII Symfonia d-moll op.70 ZREALIZOWANO PRZY POMOCY FINANSOWEJ MINISTERSTWA KULTURY I DZIEDZICTWA NARODOWEGO www.filharmoniazg.pl


WYSTAWA

Manhattan wygenerował bezwstydną architekturę, wielbioną wprost proporcjonalnie do tego, jak bardzo brakowało jej umiaru, i szanowania o tyle, o ile posuwała się za daleko. Rem Koolhaas „Deliryczny Nowy Jork”

Nowy Jork odnajdujemy w niezliczonej liczbie filmów, książek, piosenek. Jest światowym centrum biznesu, finansów, sztuki, rozrywki. Wyspa Manhattan, której powierzchnia wynosi niecałe 60 km2, jest uważna za najważniejszą i najdroższą dzielnicę. O ile wygląd metropolii tworzy architektura, to o jej charakterze stanowią mieszkańcy. Właśnie to interesowało mnie przy fotografowaniu Manhattanu - ludzie wśród wieżowców, w miejskiej dżungli. Spytałem kiedyś jazzmana Michała Urbaniaka, nowojorczyka od 40 lat, kiedy ma czas na refleksję. Odpowiedział, że tylko wtedy gdy opuszcza Nowy Jork. Mimo wszystko postanowiłem poszukać na Manhattanie refleksji, okiem aparatu fotograficznego. Szukałem jej fotografując „drapacze chmur” i ludzi. W cieniu betonowych budowli widziałem mieszkańców spacerujących lub biegających po Central Parku, tańczących w rytm swingowego big-bandu, odwiedzających galerie sztuki. Jak to jest żyć w tak wielkim mieście? W gorące lipcowe dni 2019 roku fotografowałem z zadartą głową zagęszczone do granic możliwości miasto, „w którego architekturze to, co fantastyczne i surrealne, współistnieje z wytworami chłodnej kalkulacji i matematycznej precyzji”. Nie szukałem spektakularnych scen, te z pewnością by się znalazły, chciałem tylko podpatrzyć jak żyją nowojorczycy. Mając świadomość, że Amerykanie nie żyją na pokaz, tym bardziej nie chciałem „podkręcać” dramaturgii tego fascynującego miejsca. Zdjęcia niech mówią za siebie. O Nowym Jorku mówi się, że jest to miasto, które oszołomiło Dalego i Gaudiego, zafascynowało Le Corbusiera, który powiedział: Rzeczywistość – oto lekcja, której udziela Ameryka. Najśmielsze nawet pomysły się w niej urzeczywistniają. n

22


Manhattan’s Summertime Marek Bebłot

23


Solo

z orkiestrą… To są pomysły, które nosisz w sobie od lat, potem nagle zaczynają się materializować. Tak było, gdy przygotowywałem Al Di Meolę, by zagrał wraz z orkiestrą Amadeus - Agnieszki Duczmal. Tak było, gdy namówiony przez jazzmanów, braci Olesiów, realizowałem „Penderecki Jazz” oraz gdy przygotowałem orkiestrę symfoniczną (z udziałem muzyków jazzowych) dla Herbie’go Hancocka. Teraz dla Poznań Jazz Philharmonic Orchestra zapraszam solistę, legendarnego wirtuoza gitary Stanley’a Jordana. DIONIZy PIĄTKOWSKI

muzyki w brzmienie dużej orkiestry jazzowej. Ten nasz, autorski Poznań Jazz Project zainteresował amerykańskiego wirtuoza i tutaj, jak przyznaje, zrealizuje swój „koncert marzeń”.

To jest historia podobna do innych moich koncertów. Zawsze kieruję

Koncert ten jest także dla mnie ważnym artystycznym wyzwaniem: z jednej

się autorskim doborem artystów i muzyki, stąd Era Jazzu jest tak innym

strony powracam do słynnego projektu sprzed lat, gdy z Orkiestrą Kame-

i specyficznym festiwalem. Ponad dwieście niecodziennych koncertów

ralną Amadeus - Agnieszki Duczmal zagrał gitarzysta Al Di Meola, z drugiej

i największe gwiazdy jazzu, ale także i ci, których – moim zdaniem –

strony, koncert Stanley’a jest, poprzez udział Poznań Jazz Philharmonic

warto przedstawiać. Po latach okazuje się, że zapraszając nieznane

Orchestra, jednak pomysłem jazzowym. To także jeden z tych wielu,

w Polsce jazzowe osobowości odkrywam wielkie gwiazdy i buduję ich

niepowtarzalnych projektów Ery Jazzu, jakie realizujemy od lat. Zdarzają się

kariery. Koncert amerykańskiego gitarzysty Stanley’a Jordana jest tutaj

tylko raz i a przez to, że nie są typowymi, estradowymi produkcjami cieszą

dość symptomatyczny, bowiem zawiera wiele z tych elementów, którymi

się ogromnym zainteresowaniem. Prace nad tym specjalnym koncertem

kieruję się dobierając gwiazdę Ery Jazzu. To pierwszy, autorski koncert

trwały ponad trzy lata: namawiałem Stanley’a Jordana do takiego, także

Stanley’a Jordana w Polsce (był tylko, przed laty, w zespołach innych lide-

dla niego nowatorskiego pomysłu. Repertuar koncertu obejmie najpopular-

rów); gitarzysta jest niekwestionowaną gwiazdą muzyki w USA i przyjął

niejsze interpretacje ze słynnym albumów gitarzysty, ale także kompozycje

zaproszenie, by zrealizować w Poznaniu projekt specjalny. To ten pomysł

poznańskich muzyków. Słuchacze jedynego w Polsce koncertu usłyszą nie

pochłonął najwięcej czasu oraz wiele rozmów, by namówić Stanley’a, by

tylko standardy jazzu, ale także kompozycje Mozarta, Bartoka oraz hity

nie zagrał typowego, własnego recitalu, ale pokusił się o wplecenie swojej

The Beatles i Led Zeppelin. Stanley Jordan cieszy się ogromnym uznaniem i sporą popularnością, konsekwentnie ukazuje swą muzyczną osobowość, pełną otwartości na każdą ze stylistyk, niezwykłą artystyczną wyobraźnię, kreatywną wszechstronność i niekwestionowany indywidualizm. Czy to ogrywając klasyczne arcydzieła W.A.Mozarta, czy poszukując nowych skojarzeń poprzez pop-rockowe hity, jazzowe standardy i ultranowoczesne pomysły improwizacyjne. Stanley Jordan jest jedyny i niepowtarzalny (solo lub z zespołem) zabierając słuchaczy w przepiękną, muzyczną podróż. Taki będzie także z kilkunastoosobową Poznań Jazz Philharmonic Orchestra,

fot. Archiwum Era Jazzu

która wcześniej realizowała koncerty z legendarnym skrzypkiem Jean-Luc Ponty’m, Leszkiem Możdżerem, Rosalie i Dagadaną. Poznańscy muzycy perfekcyjnie wykonują swoje zadania: big bandowe brzmienie sekcji saksofonów oraz solowe improwizacje, ciekawe powiązanie kameralistyki, „swingujące improwizacje” oraz popisy solistów – to najważniejsze atuty Poznań Jazz Philharmonic Orchestra i koncertu z genialnym gitarzystą. n

24

fot. Archiwum Era Jazzu

ERA JAZZU


AQUANET JAZZ GALA 9 listopada 2019 Aula UAM Poznań

STANLEY JORDAN Poznań Jazz Project www.jazz.pl

fot. Irene Fittipaldi


FELIETON

Być jak Bill Evans O Mieczysławie Koszu zrobiło się głośno gdy wchodził na rynek film Macieja Pieprzycy „Ikar. Legenda Mietka Kosza”, który zebrał już pierwsze laury. Chcę się podzielić swoimi przemyśleniami o tym pianiście, zanim będziemy rozmawiać o Dawidzie Ogrodniku, który wcielił się w rolę muzyka, a jest to świetny aktor. Wraz z reżyserem nieraz pokazali swoją wrażliwość sięgając po skomplikowane psychologicznie tematy. Zanim przejdziemy do legendy Mieczysława Kosza, przytoczę słowa Tomasza Stańki: Nie zdążył się całkowicie spełnić, ponieważ zbyt krótko grał. MAREK BEBŁOT

nim, choć wczoraj miał swoją premierę. Mam nadzieję, że film odda tę postać w sposób na tyle głęboki jak była jego muzyka. Historia życia tego niewidomego pianisty z pewnością jest „filmowa”, aczkolwiek jeśli ktoś

Jest dwóch wybitnych muzyków jazzowych o tym samym imieniu i nazwi-

był ostatnio np. na filmie o wokaliście grupy Quinn, to niech nie czeka na

sku: Bill Evans-saksofonista i nieżyjący już Bill Evans-pianista. Bill-pianista

fajerwerki. Historia życia Mieczysława Kosza jest bardzo nasza, polska, z tą

urodził się 90 lat temu, wszedł do panteonu gigantów jazzu.

biedą peerelowską, społeczeństwem, które chce poskładać się po traumie

Z sentymentem wspominana jest jego „intelektualna” muzyka.

II wojny światowej, w eksperymentalnym ustroju podarowanym przez

Z pewnością nie pasowałaby do dzisiejszego rytmu i powierzchowności

dużego sąsiada ze wschodu. Do tego dochodzi jeszcze niesprawność, bo

w odbiorze sztuki. Bill-saksofonista, muzyk znakomity, jest dziś ciągle na

Mieczysław Kosz jest niewidomy. Tak samo jak Ray Charles, Steve Wonder

kursie wznoszącym. Zaczynał karierę u tego samego mistrza co Bill-pia-

czy Edwin Kowalik.

nista, u Milesa Davisa. Grać na fortepianie jak Bill Evans chciało bardzo

Jemu kalectwo jednak odebrało siłę, był zbyt wrażliwy by uporać się

wielu. Wpływ miał nawet na takich gigantów jazzu jak Herbie Hancock,

życiem. Na początku swojej kariery grał z różnymi zespołami w restau-

Chick Corea czy Keith Jarrett. Na polskich muzyków także.

racjach Krakowa i Zakopanego, co było dla niego trudne. Chciał grać

Moje pierwsze spotkanie z nim to płyta „Kind of Blue” wydana w 1959 r.,

muzykę znacznie głębszą niż były zapotrzebowania klientów gastronomii.

którą otrzymałem w prezencie. Były to lata siedemdziesiąte. Wtedy jazzu

Nie miał nawet swojego instrumentu. Gdy zostaje już dostrzeżony jako

słuchało się przede wszystkim z radia, oryginalne płyty z zachodu były dla

wybitny pianista, który potrafi improwizować i czuje swing, to zetknięcie

nas potwornie drogie. Na tej płycie, która ma obecnie status najbardziej

się z wielkim miastem jest traumatyczne. Nie wychodzi z kręgu bólu,

kultowej płyty jazzowej, w zespole Milesa Davisa gra właśnie Bill Evans.

tego czysto egzystencjalnego. Wydawnictwo Literackie właśnie wydało

Gra z cichą elegancją daleką od hałaśliwego jazzbandu. Miles też tu

książkę Krzysztofa Karpińskiego „Tylko smutek jest piękny. Opowieść

jest elegancki. W tym samym czasie, czyli w latach 70. wychodzą płyty

o Mieczysławie Koszu”. Bardzo staranna praca, jakże różni się od wielu

polskich jazzmanów w serii „Polish Jazz” i serii wydawanej przez Polskie

płytkich, a modnych książek o znanych artystach. Zbyt subtelna jest tkanka

Stowarzyszenie Jazzowe w ramach klubu płytowego o nazwie „Biały Kruk

związana z historią życia Mieczysława Kosza, by jeszcze dodawać innych

Czarnego Krążka”. Wtedy to właśnie spotykam się z muzyką Mieczysława

barw. Dzięki takiej formule książki znacznie mocniej wczujemy się w tę

Kosza, pianisty o wrażliwości zbliżonej do Billa Evansa. Nie mam wszyst-

postać. Ci co zechcą usłyszeć więcej znajdą nagrania Mieczysława Kosza

kich jego płyt, choć nagrał ich niewiele. Pierwsza z tych, które posiadam

w internecie. Kosz miał słuch absolutny i myślę, że doceniłby właściwie

to relacja z Jazz Jamboree w 1969 roku, gra na niej solo utwór „Odejście”.

rzetelność autora książki o nim. Zacytuję z tej książki wypowiedź partnera

Druga, to już płyta autorska „Reminiscence” z 1970 roku i mam jeszcze

muzycznego Mieczysława Kosza, kontrabasisty Bronisława Suchanka. Te

dwie płyty z klubu płytowego PSJ z 1975 roku. Płyty z PSJ są wydane już

kilka zdań wypowiedziane przez niego oddadzą więcej niż literackie opisy:

po jego śmierci. Żył krótko, zaledwie 29 lat. Gdy słucham jego muzyki to

Był bardzo samotny, bardziej niż jesteśmy sobie w stanie wyobrazić. Miał

nie klasyfikuję jej czy to jest jazz, czy też muzyka z innej szufladki. Jest to

dużo goryczy. W jego muzyce jest płacz, prośba, błaganie, ale i nadzieja.

muzyka subtelna i „elegancka” jak u Billa Evansa. Podziwiał go, ale szedł

Słucham jego gry pod kątem żalu, który nosił w sobie. Był wielkim artystą,

też w swoim kierunku. Właśnie powstał o nim film, nie byłem jeszcze na

miał więc głęboki powód do grania.

26


Cóż więcej można powiedzieć? Nie zdążył zostawić po sobie legendy,

Jack Dupree, gdy się dowiedział o śmierci Kosza, tak zareagował: „ Nie

może film unaoczni nam, że tacy ludzie są między nami. Jeszcze raz

wierzę w jego samobójstwo, miał przecież taką piękną dziewczynę”.

położę na talerz gramofonu płyty z jego muzyką, może posłucham „Preludium c-moll” Fryderyka Chopina w jego interpretacji lub kompozycji

Cytaty pochodzą z książki Krzysztofa Karpińskiego „Tylko smutek jest pięk-

„Jest już za późno”. Wiem jednak jedno, że ten kto rozdaje talent nie wie

ny. Opowieść o Mieczysławie Koszu”. Wydawnictwo Literackie 2019.

jaki ciężki daje dar. Pod wieloma artystami uginają się nogi. Powodów jest oczywiście wiele, mogą to być dodatkowo np. narkotyki jak u Billa Evansa-

Mieczysław Kosz urodził się 10 lutego 1944 w Antoniówce k. Toma-

pianisty, czy alkohol jak u innych lub wszystko razem.

szowa Lubelskiego, zmarł 31 maja 1973 w Warszawie – polski pianista

U Mieczysława Kosza tego w zasadzie nie było, ten alkohol to chyba

i kompozytor jazzowy, absolwent średniej szkoły muzycznej w Krakowie.

też przesadzona sprawa, miał wyjątkowo słabą głowę jak na obywatela

Na skutek postępującej od dzieciństwa choroby, w wieku 12 lat został

Europy Środkowej. Może przesadzam, ale jak obserwuję w jaki sposób

osobą niewidomą. Jego styl łączył pianistykę jazzową z tradycjami muzyki

przedstawia się obecnie wielu artystów, to bardziej szuka się u nich tych

romantycznej i charakterystycznymi nawiązaniami melodycznymi do

spektakularnych ekscesów w życiu niż próbuje się pokazać wrażliwość.

polskiego folkloru. Pod względem stylistycznym porównywano go do

Czysta wrażliwość słabo się sprzedaje. Wystarczy nieraz posłuchać jak

Billa Evansa, z którym łączył go podobny stosunek do formy i melodyki.

wielu z nas, niekoniecznie uzależnionych, relacjonuje kolegom jak to ich

W 1967 dokonał pierwszych nagrań dla Polskiego Radia. Nagrania te dały

wczoraj sponiewierało i czego dokonali. Mam nadzieję, że w filmie Ma-

początek szerszemu zainteresowaniu sztuką ociemniałego pianisty. Bierze

cieja Pieprzycy, który wchodzi do kin, nie będzie za dużo ukłonów w sto-

udział w festiwalach Jazz Jamboree i Jazz nad Odrą. Jest nagradzany

sunku do tych co za źródło talentu mają używki. Nie wiem czy Mieczysław

w konkursach zagranicznych w Wiedniu, Mönchengladbach, Montreaux,

Kosz był Ikarem, jak mówi tytuł filmu, czy też ptakiem, który nie zdążył

które zapewniły mu uznanie środowiska jazzowego i słuchaczy. Zginął tra-

odlecieć do ciepłych krajów. Jedno jest pewne miał powód do grania.

gicznie, wypadając z okna swojego mieszkania. Istnieje hipoteza, że było

W samobójstwo też nie ma co wierzyć. Amerykański bluesman Champion

to samobójstwo. Został pochowany we wsi Tarnawatka koło Zamościa. n

Collegium Cantorum, Chór Filharmonii Częstochowskiej Czym jest, że tak sprawnie realizuje kolejne projekty artystyczne, nie-

świadectwem wyjątkowych kompozytorów i osobowości – pracować

ustannie się rozwija, poszerza horyzonty – zarówno swoje, jak i swojej

z nimi, rozmawiać, poznawać ich motywację do twórczości, nagrywać

publiczności?

płyty zgodnie z ich zamysłem kompozytorskim, bo to niewątpliwie wielka

Przez lata swoistej „ścieżki kariery” chór Collegium Cantorum przeszedł

wartość dziś i w przyszłości.

przez wszystkie etapy, jakie może spotkać zespół wokalny – od amator-

„W zeszłym roku przeżyliśmy przepiękną premierę płyty z udziałem Juliu-

skiego, przez akademicki, miejski, aż po zawodowy chór Filharmonii. Dzię-

sza Łuciuka, który po 91 latach życia doczekał się albumu monograficzne-

ki temu dziś śpiewacy czują tradycję zespołu, jego unikatową atmosferę

go. W tym roku, nagraliśmy we współpracy z Romualdem Twardowskim

i kulturę pracy. Nawet Ci, którzy dopiero co pojawili się w jego wokalnych

album, który podkreśla różnorodność jego twórczości i jest wejściem

szeregach od razu przyjmują sposób działania, który oprócz maksymalnej

w jubileuszowy rok 2020, w którym to Twardowski osiągnie piękny wiek

efektywności zapewnia środowisko wzajemnego szacunku i przyjaźni.

90 lat.”

A za tym stoi maestro Janusz Siadlak – założyciel i nieprzerwanie dyrektor

Już za kilka miesięcy chór rozpoczyna pracę nad kolejnym albumem,

chóru Collegium Cantorum, który tej tradycji pilnuje, bo jak sam mówi,

którego premiera zaplanowana jest na październik 2020. Oprócz tego,

chór to większość jego życia – kiedyś, dawno temu, młodzieńcze marze-

we współpracy z Instytutem Rozwoju Sztuki przewiduje kolejne wyjazdy

nie, dziś – wspaniała rzeczywistość.

– w 2018 roku odwiedzili Syberię i Argentynę – podczas których promuje

Atmosfera ta pozwala na realizowanie projektów w szaleńczym tempie

polską muzykę wokalną i spotyka się z Polonią. A do tego praca codzienna

– kolejne autorskie cykle muzyczne, wyjazdy zagraniczne, koncerty

– od poniedziałku do piątku, koncerty kameralne, oratoryjne, znane już

symfoniczne, festiwale i płyty. Chór i Siadlak właśnie wydali w wytwórni

częstochowskiej publiczności „Czwartkowe Wieczory z Chórem”, które na

DUX kolejny album monograficzny polskiego kompozytora – w zeszłym

stałe wpisały się w działania Filharmonii, a przedstawiają bardzo zróżnico-

roku współpracowali z Juliuszem Łuciukiem, w tym roku Romualdem

wane spojrzenie na twórczość wokalną nierzadko sięgając do wymagają-

Twardowskim.

cej muzyki, można by rzec, bardzo poważnej.

„Chcę docenić współczesnych kompozytorów, których dorobek twórczy

„Mam dużo pomysłów, jeszcze więcej energii do działania i wspaniałych

jest niezwykle ważny dla polskiego dziedzictwa kulturowego, a z mojej

śpiewaków o doskonałym warsztacie. Realizujemy misję, której jesteśmy

perspektywy nie jest wystarczająco eksponowany chociażby na rynku

wierni” – mówi z pewnością maestro Siadlak odpowiadając na pytanie, co stoi za kolejnymi sukcesami Collegium Cantorum. n

fonograficznym.” – mówi Janusz Siadlak. Pytany, dlaczego podjął się tego wcale niełatwego zadania odpowiada, że chce tworzyć płyty będące

JR

27


Pianista

PUBLIKACJA POWSTAŁA PRZY WSPÓŁPRACY STOWARZYSZENIA POLSKICH STROICIELI FORTEPIANÓW

Udana próba integracji Rozmowa z Andrzejem Kruszewskim, założycielem Stowarzyszenia Polskich Stroicieli Fortepianów i prezesem w latach 2007-2018. Paweł Olek: Skąd pomysł, by stroiciele się zrzeszyli?

Jak zakończyła się sprawa z kością słoniową?

Andrzej Kruszewski: To efekt potrzeby silnej współpracy, potrzeby

Znaleźliśmy ścieżkę jak się bronić przez niesłusznymi oskarżeniami

integracji środowiska, która narastała w nas od dłuższego czasu. Kroplą,

o wprowadzanie nielegalnej kości do obrotu. Jakie dokumenty trzeba

która przelała ten ciężar i spowodowała, że to już ten moment, była ak-

złożyć, by uniknąć problemów z policją. Opracowaliśmy rodzaj mapy

cja z kością słoniową na klawiaturach fortepianowych u Marka Musiała.

drogowej i przekazaliśmy między sobą.

Wówczas policja zarekwirowała na kilka miesięcy jego fortepiany.

Problemy z kością słoniową mieliśmy nie tylko my, ale również nasi

W 2007 roku zmieniła się w Polsce ustawa o ochronie przyrody, na mocy

klienci, którzy nieświadomi skutków ogłaszali w prasie, że sprzedadzą

której sprowadzający fortepiany z kością słoniową popełniają prze-

pianino z nakładkami z kości słoniowej. Kończyło to się wizytą policji,

stępstwo. Definiowano to, jako sprzedaż kości słoniowej pochodzącej

wyrokami sądowymi, karami finansowymi.

z zabijanych słoni, co naturalnie jest bzdurą. Nie wiedzieliśmy o tym i początkowo nie wiedzieliśmy jak sobie z tym

Jak przebiega współpraca z pianistami?

poradzić. Ta sytuacja mocno nas dotknęła. Rozmawialiśmy ze sobą, że

Najczęściej jest samą przyjemnością, a szczególnie z tymi, którzy są

jest tyle ważnych tematów, które nas dotyczą, a przez 30 lat nie było

muzykami artystycznie zrealizowanymi. Z reguły są to osoby, które już

żadnej organizacji czy miejsca, gdzie można by te sprawy zebrać i „coś”

wiedzą, jak ważna jest praca stroiciela. Pianiści za mało wiedzą na temat

z nimi robić.

kwestii technicznych samego fortepianu.

Stroiciele mieli już swoją organizację?

Stworzyliście Kodeks Etyczny Zawodu Stroiciela. Po co taki

Na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych była organizacja,

kodeks?

która reprezentowała stroicieli, ale ze względu na stan wojenny w Polsce

To są w ogóle fundamenty tego stowarzyszenia. Niekoniecznie trzeba

rozsypała się. Do tego jeden z głównych jej założycieli wyjechał na stałe

być najlepszym stroicielem w Polsce, ale jeśli czegoś nie wie się, a prze-

za granicę.

cież każdy znajdzie się prędzej czy później w takiej sytuacji, to dzięki

Nastrój w latach osiemdziesiątych był w społeczeństwie dość ponury

stowarzyszeniu jest możliwość zapytania się innych kolegów, jak sobie

i ludzie nie mieli ochoty się zrzeszać. Po upadku komunizmu w latach

poradzić z problemem zawodowym. Nie może być miejsca na niesolid-

dziewięćdziesiątych zaczęto pędzić „na własnych działalnościach”, pró-

ność, bo to zszarga opinie stroicielowi i innym kolegom z branży. Każdy

bując sobie radzić w nowej rzeczywistości zarabiając pieniądze.

z nas pracuje na swój prestiż. To podpora naszej pracy, a poprzez obec-

Dopiero w 2007 roku sytuacja dojrzała, by spotkali się stroiciele z całej

ność w stowarzyszeniu także podpora organizacji. Dlatego tak trudno

Polski. Na spotkanie założycielskie przyjechało 37 osób. Nie zakładaliśmy

się do stowarzyszenia dostać – potrzeba aż czterech obecnych członków

od razu, że to będzie stowarzyszenie, bardziej chodziło o stworzenie

stowarzyszenia, którzy ręczą za jakość pracy osoby wprowadzanej.

miejsca, gdzie możemy się spotkać, porozmawiać o swoich zawodowych

Dzięki temu stowarzyszenie staje się podporą dla samych stroicieli, bo za

problemach, wymienić się doświadczeniami.

konkretnym stroicielem staje marka i doświadczenie innych członków. n

28


Stowarzyszenie Polskich Stroicieli Fortepianów Stowarzyszenie Polskich Stroicieli Fortepianów jest jedyną organizacją

Jej zadaniem jest organizacja specjalistycznych szkoleń dla stroicieli,

w Polsce, zrzeszającą stroicieli oraz korektorów pianin i fortepianów. Zo-

renowatorów czy budowniczych instrumentów muzycznych.

stało powołane do życia 17 marca 2007 roku i miało za zadanie integro-

SPSF jest obecne co roku podczas Ogólnopolskiej Konferencji Instrumen-

wać oraz konsolidować osoby profesjonalnie zajmujące się fortepianami

tologicznej w Ostromecku, a w 2017 roku było współorganizatorem

i pianinami w naszym kraju. Organizacja obecnie zrzesza 80 członków.

konferencji.

Wśród członków honorowych są m.in. Elwira Fibiger, prof. Beniamin

W 2018 roku Europiano przyznało polskiemu stowarzyszeniu prawo

Vogel, prof. Wojciech Świtała, prof. Cezary Sanecki, Sławomir Zubrzycki,

organizacji europejskiego kongresu i światowej konwencji stroicieli,

Stanisław Leszczyński, Lutz Reibeholz i Bogusław Kwiatkowski.

renowatorów i budowniczych pianin i fortepianów. Spotkanie pod nazwą

Stowarzyszenie swoją aktywność koncentruje wokół kilku głównych

„Piano Congress 2021. Kongres Europiano i Konwencja IAPBT” odbędzie

nurtów działania. Służą one:

w dniach 19-24 maja 2021 roku. W ubiegłym roku w Kaliszu odbył się

• podnoszeniu prestiżu zawodowego osób związanych z fortepianami

zjazd delegatów Europiano. Na trzy dni do Kalisza przyjechali przedsta-

i pianinami,

wiciele narodowych organizacji stroicieli, by zobaczyć na miejscu zakłady

• podnoszeniu indywidualnych kwalifikacji zawodowych stroicieli,

renowacji fortepianów.

• pomocy prawnej i merytorycznej osób zrzeszonych w SPSF,

Stowarzyszenie pozyskuje członków wspierających. Są to firmy działające

• inicjowaniu rozwoju prawa normującego funkcjonowanie branży forte-

na ogólnopolskim rynku: Sklep muzyczny Pasja, Pracownia Artystyczna

pianowej.

Pianina i Fortepiany, Fortepiano, Piano Fabryka, Stroiciel fortepianów Przemysław Chabracki. Szczególnym członkiem wspierającym jest firma

W 2009 roku SPSF zostało przyjęte do Unii Europejskich Stowarzyszeń

Yamaha Music Europe – oddział w Polsce, która ma status partnera

Budowniczych Fortepianów Europiano jako 17. organizacja zrzeszająca

strategicznego SPSF. Na mocy tego porozumienia firma Yamaha będzie

stroicieli fortepianów. Od 2014 roku przy SPSF działa Akademia Umiejęt-

wspólnie z Akademią Umiejętności organizować szkolenia oraz została

ności SPSF im. Erwina Stutza, czyli placówka kształcenia ustawicznego.

partnerem serwisu internetowego SPSF. n

Walne zebranie SPSF 2018

29


WYWIAD

W poszukiwaniu

dźwięku Leszek Kasprzyk Zanim rozpoczną się zmagania pianistów podczas Konkursu Chopinowskiego 2020, postanowiłem pochylić się nad tematem fortepianu, a konkretnie nad ludźmi, którzy przygotowują te instrumenty do gry. Przed poprzednim konkursem w 2015 roku pianiści wybierali instrumenty spośród takich marek jak: Steinway, Yamaha, Kawai i Fazioli. Nieobecne są już w Konkursie Chopinowskim Bechsteiny, Boesosendorfery. Postanowiłem porozmawiać o fortepianach z człowiekiem, który wie o nich dużo, tym bardziej, że ujął mnie nie tylko swoją wielką pasją zawodową, ale i piękną historią dochodzenia do mistrzostwa w zawodzie. Poszukiwanie dźwięku zaczął od poszukiwania wiedzy. Daniel Kałużny pochodzi z rodziny, która od lat prowadziła firmę zajmującą się strojeniem i naprawą pianin. Od dziecka żył wśród tych instrumentów. Nie. Wróciłem do Polski, by rozpocząć studia, była to germanistyka. W tym Leszek Kasprzyk: Czy obserwując pracę swoich rodziców intereso-

okresie znów pracowałem z ojcem. Po przyjeździe z Berlina miałem zupełnie

wały Pana instrumenty, czy też było odwrotnie? Przecież często

inne podejście do tematu niż mój ojciec. Nasze odmienne zdania spowodo-

następne pokolenie chce zajmować się czymś innym.

wały, że wróciłem z powrotem do Niemiec.

Daniel Kałużny: Ja od początku wiedziałem, że będę pracował nad instrumentami. W wieku ośmiu/dziewięciu lat to bawiłem się mechanizmami

Do Berlina, do Schulza?

pianin, a jak miałem trzynaście lat naprawiałem już pianina. Poznawałem

Tym razem było to Monachium. To była bardzo intensywna praca. Byłem tam

zasady ich działania i budowy. Dla mnie nie było alternatywy. Ale z drugiej

cztery lata. Właśnie w Monachium tak naprawdę nauczyłem się profesjo-

strony nie chciałem razem pracować z ojcem. Zaraz po szkole średniej wyje-

nalnie stroić instrumenty. Stroiłem po sześć, siedem instrumentów dziennie.

chałem z kraju, najpierw do Niemiec, do Berlina i Monachium, następnie do

Pracowałem też dla tamtejszego dużego domu pianin. Podczas pobytu w

Belgii i Holandii. W Berlinie pracowałem u mistrza intonacji Carstena Schulze,

Monachium poznałem mnóstwo pianistów oraz fachowców od instrumen-

genialnego fachowca. Tam naprawdę poznałem praktyczną stronę tego

tów, ludzi z branży. Bardzo mocno mnie to wciągnęło. Jak już „wyssałem”

zawodu. Od tego czasu wiedziałem, że praca w tej branży może wyglądać

wszystko postanowiłem spróbować jeszcze w innym miejscu.

inaczej i zaczęło mnie to mocno fascynować. Siedziałem w pracowni od rana do nocy.

Nie chciał Pan, mając już takie doświadczenia, wrócić do kraju, do rodzinnej firmy?

Czy czuł Pan po tych berlińskich doświadczeniach, że może już samo-

Jeszcze nie. Pojechałem najpierw do Belgii, a później do Holandii. W Holandii

dzielnie działać?

poznałem wielkiego mistrza, fachowca w każdej dziedzinie związanej z pianinami i fortepianami, współpracującego z Fazioli czy Steinwayem - Everta Snela. Mój rozwój oparłem o kontakty i pracę z mistrzami. Dzięki niemu zacząłem jeździć po salach koncertowych i stroić instrumenty. To była też niesamowita przygoda. Stroiłem instrumenty dla znakomitych pianistów. Obsługiwaliśmy Królewskie Konserwatorium Muzyczne w Hadze, w którym stoją same luksusowe instrumenty. Jest tam około stu sal i w każdej mistrzowski instrument. Raz w miesiącu firma Everta Snela wysyłała dziesięciu stroicieli, również mnie, i w kilka dni stroiliśmy wszystkie instrumenty. Największe doświadczenie zdobyłem w Utrechcie i Amsterdamie. Po tym wszystkim wróciłem do Polski. Jednak, czyli przyszedł ten czas? Nie do końca. Chciałem dalej szukać wiedzy. Powiedziałem rodzicom, że mam propozycję pracy w Australii lub Izraelu. Oni się tak wystraszyli tego, że ja już do

30


nich nie wrócę, że ojciec zadzwonił do mnie i powiedział mi, że zamykają firmę.

Jak zachować zdrowe proporcje, wielu ludzi obecnie ma z tym pro-

Nie chce im się już tego robić, są zmęczeni. Powiedział, jak chcesz to ją bierz,

blem? Ciągły pośpiech. W poszukiwaniu dźwięku stres z pewnością

a jak nie to jedź do Australii. Kilka dni myślałem jaką decyzję podjąć. Jeśli wyjadę

przeszkadza. Czym wypełnia Pan czas po pracy?

do Australii i kiedyś wrócę do kraju, to już nie będzie naszej rodzinnej firmy.

Jak jest ładna pogoda to latam na paralotni, jeżdżę na motocyklu. Teraz

Z drugiej strony jeśli nie uda mi się w Polsce, to mogę zawsze pojechać do inne-

zaczyna się piękna złota polska jesień, więc często w weekendy wsiadamy

go kraju. Szkoda było zostawić rodzinną firmę o kilkudziesięcioletniej tradycji.

z rodziną do kampera i jedziemy w Bieszczady lub nad morze. Fotografuję, mam oczy szeroko otwarte. W zawodzie nie mam potrzeby ścigania się

Trudna decyzja.

z innymi. To przeszkadza.

Wróciłem do kraju. Ojciec zrobił tak jak powiedział. Powiedział, masz tu klucze, tu jest to, tu jest tamto, my wyjeżdżamy. I zostawił mnie z tym

Wróćmy jeszcze na moment do fortepianów. Proszę mi powiedzieć

wszystkim samego. Miałem kapitał, więc zbudowałem firmę po swojemu,

taką rzecz: instrument jest urządzeniem technicznym, wszystko co

otworzyłem sklep muzyczny. Okazało się, że to wszystko zaskoczyło i tak

techniczne można zawrzeć w parametrach, normach itd. - jaka jest

działa do dzisiaj. Od 2008 roku prowadzę firmę Piano-Forte w Bytomiu.

tutaj relacja pomiędzy pianistą a stroicielem?

Uruchomiłem innowacyjny system wynajmu pianin i fortepianów - bo po co

Dotyka Pan ciekawego tematu, bo gdy mam stroić instrument dla artysty,

kupować instrument, do którego „pasja” wygasa po kilku miesiącach. Bardzo

to muszę spełnić jego indywidualne wyobrażenia o dźwięku. Artyści się

często jest tak u dzieci, które zaczynają przygodę z muzyką. Jest to tańsze

różnią, więc nie ma czegoś takiego jak idealne ustawienie. Tutaj wychodzi się

i mniej stresujące rozwiązanie od kupna pianina. Instrument ma być przyja-

poza technikę. To jest spotkanie dwóch ludzi w poszukiwaniu dźwięku. To

cielem grającego, a nie jego obciążeniem. Trzeba dobrać taką formułę, która

świadczy o klasie stroiciela. To nie jest praca czysto rzemieślnicza. Niektórzy

pozwoli się rozwijać, by instrument nie był obiektem stresogennym.

mistrzowie klawiatury, nie mogąc znaleźć tego dźwięku sami stroją fortepiany. Nie jest ich wielu, ale jednym z nich jest np. nasz Krystian Zimerman.

Czy jest Pan pracoholikiem? Pracy jest bardzo dużo, jest ona bardzo zajmująca. Ale znam priorytety

Według Pana jakie instrumenty powinny być podczas Konkursu

w swoim życiu, przede wszystkim rodzina. Udało mi się dojść do pewnych

Chopinowskiego?

przemyśleń, wniosków i wiem co jest dla mnie ważne. Wiem jak mało czasu

Według mnie, by oddać muzykę Fryderyka Chopina powinno się grać na

miał dla mnie mój ojciec, wiem jaki błąd popełnił. W jakimś momencie mnie

instrumentach z tamtej epoki. Mnie osobiście bardziej podoba się muzyka

stracił. Ja tego nie chcę zrobić wobec swojego dziecka. Mam dystans do

grana właśnie na takich instrumentach.

pracy. Takie podejście daje mi też świeżość umysłu.

Bardzo dziękuję za spotkanie. n

150 zł/m-c

Wynajmij pianino akustyczne lub cyfrowe już za

• Instrumenty profesjonalnie przygotowane do gry. • Wysokiej klasy pianina europejskich i japońskich producentów. • Z prawdziwą wieloletnią gwarancją. • Z fachowym doradztwem. • Jasna i prosta umowa. • Możesz oddać, wymienić na inny lub wykupić pianino na własność w każdym momencie trwania umowy.

renowacja | transport | strojenie | naprawy | wynajem fortepianów na koncerty Salon Pianin i Fortepianów Bytom ul. Chorzowska 27c (obok salonu znajduje się duży parking)

32

Tel.: 48 601 45 82 99 e-mail: kontakt@piano-forte.pl www.piano-forte.pl


LISTY DO REDAKCJI

Ludzie listy piszą... Szanowni Czytelnicy,

społeczeństwa, jest też inspiracją dla muzyków krajowych jak i zagranicz-

już 5 lat wydajemy nasze czasopismo i po tym czasie cieszy nas, że wciąż

nych. Nie miałem szansy obejrzenia gmachu wewnątrz, gdyż były próby

nie brakuje nam tematów, że z tyloma wspaniałymi ludźmi mieliśmy kon-

muzyczne, a wtedy mój czas w Katowicach był limitowany.

takt. Serdecznie dziękujemy wszystkim naszym wiernym Czytelnikom, ale

Ciekawostką jest fakt, że budynek powstał na terenie byłej kopalni Kato-

również tym, którzy niedawno po nie sięgnęli. Otrzymujemy od Państwa

wice, gdzie mój Ojciec Kazimierz Tymiński był wieloletnim dyrektorem, a ja

dużo cennych opinii i ciepłych słów, które są dla nas największą nagro-

również pracowałem w podziemiach tej kopalni.

dą. Dzięki nim upewniamy się, że nasza praca w skromnym redakcyjnym

Ojciec mój był zawsze zwolennikiem i propagatorem kultury na Śląsku

zespole ma sens.

poprawiając wizerunek przeciętnego człowieka. Zapraszał również do

W tym numerze pozwolimy sobie, za zgodą autora, zacytować w całości

teatrów, opery czy na koncerty rozdając bilety.

(z drobnymi, głównie edytorskimi poprawkami) jeden z ostatnich listów,

Oprócz twardej górniczej pracy posiadał niezwykły talent muzyczny. Kształ-

który trafił do redakcji, a który wywarł na nas duże wrażenie i nas poruszył,

cił się we Lwowskiej Szkole Muzycznej grając na fortepianie.

bowiem rodzinna historia w nim zawarta jest bardzo polska, bardzo praw-

Okres wojenny, niestety, przyniósł wiele trudności. Będąc w Związku Stu-

dziwa, i trudna i szczęśliwa, skomplikowana, piękna.

dentów AGH Ojciec walczył przeciwko represjonowaniu profesorów. Aresztowany w Krakowie w 1941 dostał się następnie do obozu w Oświęci-

Marek Bebłot,

Australia October 16, 2019

miu i Buchenwaldzie pozostawiając żonę w ciąży. Moja Mama wraz z siostrą

Redaktor Naczelny,

zobaczyły Ojca po prawie 5 latach rozłąki. Przeżył dzięki muzyce i talentowi

Artpost,

muzycznemu, jak również wierze w ludzi i oczywiście dzięki szczęściu.

Sosnowiec, Poland

Po latach opisał swoje wspomnienia w książce „Uspokoić sen”- Wydawnictwo Śląsk 1985, a w 2011 książka została wydana w Australii pt. „To

Szanowny Panie Redaktorze,

calm my dreams” by New Holand Publisher, w tłumaczeniu mojej siostry,

z góry przepraszam za zakłócenie Pana drogocennego czasu, ale chciałbym

mieszkającej w USA oraz mojej skromnej osoby.

podzielić się z Panem moim zachwytem nad czasopismem Artpost, 5

Kopie książek są w Muzeum w Oświęcimiu, Waszyngtonie jak również we

(30) 2019, wrzesień/październik, które otrzymałem podczas mojej wizyty

wszystkich bibliotekach publicznych w Australii, również wojskowych.

w kraju we wrześniu 2019 dzięki Pani Barbarze w gmachu NOSPR-u w Ka-

W 2018 roku książka została również przetłumaczona na język czeski.

towicach.

Proszę o wybaczenie mojego pisania i opowieści, ale chciałbym raz jeszcze

Przeczytałem czasopismo w całości z zachwytem, ze szczególnym uwzględ-

podkreślić walory Pana czasopisma Artpost wg mnie na najwyższym

nieniem stylu pisania, bardzo interesujących wywiadów i informacji z kraju,

światowym poziomie łącznie ze wszystkimi, którzy się do tego przyczyniają

jak i ze świata.

i jestem dumny z ludzi wielkiej klasy.

Muzyka i sztuka jest dla mnie wspaniałą rozrywką a równocześnie na-

Dziękuję za czas poświęcony oraz serdecznie pozdrawiam Pana z Małżonką

tchnieniem dla dobrego samopoczucia jak i osobistej kultury.

i Rodzinką jak również zespół wydawniczy.

Cieszy mnie fakt, że artyści polscy są doceniani w świecie, zadziwiają ogromnymi talentami, o których się na co dzień nie słyszy. Prof. Rafał Olbiński potwierdził moje spostrzeżenia z kraju, bardzo adekwatnie nakreślił obecny stan społeczeństwa.

Z wyrazami szacunku, Andrzej Tyminski – F.J.P.-Australia F.Ph.D. Research Mining at The Newcastle University

Piszę o tym dlatego, że sam jestem na emigracji w Australii od ponad 40. lat i wracam od czasu do czasu do kraju z czystej tęsknoty i przynależenia do

Książka „Uspokoić sen” miała swoją dalszą historię, na jej podstawie

polskiej ziemi, na której się urodziłem. Nie będę się wiele rozpisywał w tej

powstał film „Kornblumenblau” w reżyserii Leszka Wosiewicza, z muzyką

sprawie, ale wyjazd nastąpił w 1989 roku, bardzo nieprzyjemnego dla mnie.

zmarłego niedawno kompozytora, Zdzisława Szostaka. Żywa, niesłychana

Ukończyłem AGH w Krakowie oraz studiowałem na Uniwersytecie w New-

historia. Symboliczne jest to, że na terenie byłej kopalni, w miejscu, w któ-

castle, w Australii, w ramach doktoratu w dziedzinie górnictwa.

rym Ci Państwo Tymińscy pracowali, powstała jedna z najpiękniejszych

Wracając do czasopisma, jak również do gmachu NOSPR-u, muszę

i najlepszych sal koncertowych na świecie.

stwierdzić, iż nowa siedziba muzyczna jest niezbędna dla szerzenia kultury

34

Red.


Zbliżają się najbardziej rodzinne święta – Boże Narodzenie. To czas,

kiedy spełniają się marzenia, dzieją się cuda. Przyjmijcie zatem Państwo od redakcji ArtPost-u życzenia spełnienia marzeń: zdrowia chorym, szczęścia i miłości zawiedzionym, uśmiechu zgorzkniałym, dostatku potrzebującym.

Wesołych Świąt! Właśnie ojciec kiwa na matkę, Że czas się dzielić opłatkiem, więc wszyscy podchodzą do siebie i serca drżą uroczyście jak na drzewie przy liściach liście. Jest cicho. Choinka płonie. Na szczycie cherubin fruwa. Na oknach pelargonie blask świeczek złotem zasnuwa, a z kąta, z ust brata, płynie kolęda na okarynie: Lulajże, Jezuniu, moja perełko, Lulajże, Jezuniu, me pieścidełko. K.I. Gałczyński „Powrót”


Krzyżówka z filharmonią Poziomo: 1. Starożytne miejsce występów, mniejsze od teatru 2. Sir, znany angielski dyrygent, ostatnio często gości w Polsce 3. Miejsce słynnej greckiej wyroczni 4. Łączy korytarze kopalni z powierzchnią 5. Tytuł książki Olgi Tokarczuk 6. Największy stan USA 7. Amerykański potentat motoryzacyjny 8. Na cześć tego boga powstał Kolos Rodyjski 9. Wojskowy magazyn 10. Amerykański parlament, składający się z senatu i izby reprezentantów 11. Żelazny kanclerz 12. Pomaga zatrzymać statek 13. Inaczej sztuka naiwna 14. Carska stolica nad Newą 15. Lider słynnego polskiego trio jazzowego 16. Festiwal muzyki klasycznej na Śląsku imienia kompozytora okresu polskiego baroku 17. Amadeo … włoski malarz z przełomu XIX i XX wieku, autor słynnych aktów Rozwiązanie

36

18. Jurek …, dyrygent, dyrektor Sinfonietty Cracovii 19. Styl sprzed lat 20. Nazwisko polskiego pianisty i kompozytora jazzowego, bohater ostatniego filmu Macieja Pieprzycy 21. Zespół Olgi Jackowskiej 22. Opera Stanisława Moniuszki 23. Popularny taniec latynoamerykański 24. Rosną w greckim gaju 25. Rozpoznanie, rekonesans 26. Słynne zabytkowe miasto w Jordanii, wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO Pionowo 1. Kontur, szkic 2. Amerykański grosz 3. Artur …, polski kabareciarz, konferansjer i autor piosenek 4. Zespołowy angielski sport, znany i popularny głównie w Brytyjskiej Wspólnocie Narodów 5. Angielski wokalista, członek zespołu „The Police”

6. 7. 8. 9. 10. 11. 12. 13. 14. 15. 16. 17. 18. 19. 20. 21. 22. 23. 24.

Publikacja zawierająca zbiór dzieł Pomaga utrzymać równowagę Podoficer na statku lub urzędnik w porcie Polskie Miasto Muzyki UNESCO Rozumowanie pozornie poprawne, w rzeczywistości celowo nieprawidłowe Kwitnąc zapowiadają wiosnę Odwołanie się od wydanego wyroku Wpływa na to jak odbieramy otoczenie Władca Świętego Cesarstwa, sąsiad Bolesława Chrobrego „Łapane” podróżowanie Sprawdzian, test Kamień szlachetny o zielonej barwie Ma wielkie oczy Wyspa, na której znajduje się Filharmonia Bałtycka Dawniej atrament Opera w Bydgoszczy Np. wzrok, słuch, smak Turecka słodycz Na Cykladach


dodatek

do dwumiesięcznika ArtPost

S

T

Y

L

E

www.artpost.pl facebook.com/melomanstyle

XXVIII Festiwal Ars Cameralis

9 – 24 listopada 2019

Legendarne wytwórnie i ich fonograficzne arcydzieła RCA Victor (cz. 5)


FILM

LITERATURA

SZTUKI WIZUALNE

MUZYKA

12 LISTOPADA (WTOREK) g. 19:00

ZDERZENIA LITERACKIE USZY DUSZY 4. KRZYK PROFESORÓW

9 LISTOPADA (SOBOTA) g. 19:00

ZDERZENIA LITERACKIE STŁUMIĆ KRZYK KAMIENIA

Spotkanie: Michael Krüger (DE), Tomasz Różycki Prowadzenie: Szymon Kloska Muzyka: Henryk Gembalski Performance multimedialny: Tomasz Strojecki, Krzysztof Zygalski Miejsce: Laboratorium Obrazu Ruchomego i Interakcji (LORI, sala 112). Akademia Sztuk Pięknych, Katowice Wstęp wolny

Spotkanie: Ryszard Koziołek, Tadeusz Sławek Miejsce: Kinoteatr Rialto, Katowice Bilety: 5 zł

13 LISTOPADA (ŚRODA) g. 19:00

KONCERT: DILLON (BR/DE)

Miejsce: Kinoteatr Rialto, Katowice Bilety: 20 zł (ulgowe), 25 zł

14 LISTOPADA (CZWARTEK) g. 18:00

11 LISTOPADA (PONIEDZIAŁEK)

ROMAN CIEŚLEWICZ I CHANTALPETIT. EN TÊTE À TÊTE / TWARZĄ W TWARZ

reż. Charles Chaplin Miejsce: Kinoteatr Rialto, Katowice Bilety: 15 zł

Wernisaż wystawy: Roman Cieślewicz, chantalpetit (FR) Kurator: Alexandre Devaux, współpraca kuratorska: Marek Zieliński Oprawa muzyczna: Fabrice de Feo (FR) Miejsce: Galeria ASP Rondo Sztuki, Katowice Wstęp wolny, wystawa potrwa do 19 grudnia

12 LISTOPADA (WTOREK)

g. 20:00

g. 19:00

Miejsce: Kinoteatr Rialto, Katowice Bilety: 20 zł (ulgowe), 25 zł

g. 18:00

DZISIEJSZE CZASY

ZDERZENIA LITERACKIE USZY DUSZY 4. KRZYK PROFESORÓW

Spotkanie: Ryszard Koziołek, Tadeusz Sławek Miejsce: Kinoteatr Rialto, Katowice Bilety: 5 zł

KONCERT: JESSICA PRATT (US)

15 LISTOPADA (PIĄTEK) g. 18:00

WIĘCEJ ŚWIATŁA W PSZCZYNIE!

Wernisaż instalacji: Mischa Kuball (DE) , Karolina Hałatek, Agnieszka Jaworek Miejsce: Muzeum Zamkowe w Pszczynie Wystawa potrwa do 30 listopada


g. 19:00 / 20:00 ZDERZENIA LITERACKIE

19 LISTOPADA (WTOREK)

Support: Luke De-Sciscio (UK) Miejsce: Kinoteatr Rialto, Katowice Bilety: 20 zł (ulgowe), 25 zł

Miejsce: Miejscownik. Tygiel Kulturalny, Katowice Wstęp wolny, rekomendowany wiek: 15+

KONCERT I SPOTKANIE LITERACKIE: LAURA GIBSON (US)

16 LISTOPADA (SOBOTA) g. 18:00

WIĘCEJ ŚWIATŁA W PSZCZYNIE!

Widowisko świetlno-muzyczne: Sofie Birch (DK) + Pernille Kjær (DK) Reżyseria światła: Jan Dybała Miejsce: Stajnie Książęce. Muzeum Zamkowe w Pszczynie Wstęp wolny

g. 19:00 ZDERZENIA LITERACKIE

ZBIEG POETYCKI NADZIKO

Prezentacje poetyckie: Gábor Lanczkor (HU), Chulud Szaraf (SY), Piotr Jasek, Adrian Tujek, Trupa NaDziko: Kobierski/Majzel/Melecki/Siwczyk oraz goście: Brzoska, Kremza, Lekszycki, Olszański, Sarna Goście specjalni: Grzegorz Jankowicz, Dariusz Pawelec Koncert: Tryp Miejsce: Jazz Club Hipnoza, Katowice Bilety: 10 zł (ulgowe), 15 zł

g. 18:00

BAFTA SHORTS 2019

g. 20:00

KONCERT: WEYES BLOOD (US)

Miejsce: Kinoteatr Rialto, Katowice Bilety: 25 zł (ulgowe), 30 zł

20 LISTOPADA (ŚRODA) g. 19:00

ZDERZENIA LITERACKIE KONTENT – KRZYK Z KRAKOWA

Prezentacje literackie: Piotr Jemioło, Paulina Pidzik Dyskusja: Weronika Janeczko, Zuzanna Sala, Marcin Świątkowski Prowadzenie: Michał Koza Koncert: Kirszenbaum Miejsce: Miejscownik. Tygiel Kulturalny, Katowice Bilety: 5 zł

21 LISTOPADA (CZWARTEK) g. 18:00

DYKTATOR, reż. Charles Chaplin Miejsce: Kinoteatr Rialto, Katowice Bilety: 15 zł

17 LISTOPADA (NIEDZIELA) g. 11:00

WIĘCEJ ŚWIATŁA W PSZCZYNIE!

Warsztaty artystyczno-arteterapeutyczne: Agnieszka Jaworek, Ewa Baranowska Miejsce: Stajnie Książęce. Muzeum Zamkowe w Pszczynie Wstęp wolny, obowiązują zapisy: info@cameralis.art.pl g. 17:00 ZDERZENIA LITERACKIE

KRZYK – RÓŻNE DROGI CISZY

Spotkanie: Dominika „Nika” Domczyk, Jerzy Jarniewicz, Daniel Wyszogrodzki Prowadzenie: Szymon Kloska Miejsce: Miejscownik. Tygiel Kulturalny, Katowice Wstęp wolny

22 LISTOPADA (PIĄTEK) g. 19:00

ZDERZENIA LITERACKIE SPOTKANIE: JENNY HVAL (NO)

Prowadzenie: Szymon Kloska Miejsce: Miejscownik. Tygiel Kulturalny, Katowice Wstęp wolny

23 LISTOPADA (SOBOTA) g. 19:00

ZDERZENIA LITERACKIE THE PRACTICE OF LOVE PERFORMANCE: JENNY HVAL (NO)

Miejsce: Teatr Śląski – Scena w Galerii, Katowice Bilety: 20 (ulgowe), 25 zł g. 19:00 / 20:00

KONCERT: DONNY MCCASLIN (US)

Support: RASP LOVERS (PL) Miejsce: Jazz Club Hipnoza, Katowice Bilety: 20 zł (ulgowe), 30 zł

18 LISTOPADA (PONIEDZIAŁEK) g. 18:00

BAFTA SHORTS 2019

Miejsce: Klubokawiarnia Aquarium, Bielsko-Biała Wstęp wolny, rekomendowany wiek: 15+

24 LISTOPADA (NIEDZIELA) g. 17:00

ZDERZENIA LITERACKIE PODRÓŻUJĄC PRZEZ RAJ POPIOŁÓW

Spotkanie: Adonis (SY), Hatif Janabi (IQ) Prowadzenie: Marek M. Dziekan Miejsce: Teatr Śląski – Scena w Malarni, Katowice Bilety: 5 zł

DO 8 GRUDNIA g. 19:00

ZDERZENIA LITERACKIE KRZYK PAMIĘCI

Spotkanie: Leszek Libera, Sława Lisiecka Prowadzenie: Szymon Kloska Miejsce: Teatr Śląski – Scena w Malarni, Katowice Bilety: 5 zł

MONIKA GRZYMALA / DAMIEN DEROUBAIX. O NATURZE ŚWIATA

Wystawa: Damien Deroubaix (FR), Monika Grzymala (PL/DE) Kurator: Marek Zieliński Miejsce: Galeria Sztuki Współczesnej BWA, Katowice Wstęp zgodnie z ofertą Galerii


XXviii Festiwal ars Cameralis 9 – 24 listopada 2019

Krzyk – wtajemniczenie ciszy Jak przyjemnie pomilczeć siedząc samotnie tyłem do drzwi, których nikt nie otwiera, przez które nikt nie wciska się do środka. Cisza, w której odnaleźć można liczne odpowiedzi. Chwilowe schronienie, kryjówka, urocza osada wyczarowana z nieznanych fotografii. A jednak jest to jedynie malowniczo zaprojektowana wyspa, ułuda rozpadająca się błyskawicznie w pył. Wszakże tuż za drzwiami dopada nas dudniący krzyk świata. Krzyk ulicy, jej tumult i chaos. Im dalej w las, im głębiej w świat, tym więcej pojawia się widmowych drzwi, po otwarciu których zderzamy się ze ścianą krzyku, bełkotu lub jazgotu. BARTŁOMIEJ MAJZEL

ne funkcje, na jego emfatyczną rolę, która dokonuje się na wielu poziomach ekspresji, ale także zawieszenia głosu. Bo krzyk związany jest z ciszą bardzo mocnym węzłem. Są niczym bracia syjamscy, awers i rewers,

Przestrzeń społeczna, polityczna i medialna zawłaszczone zostały przez

wdech i wydech. Ich wzajemne więzy sprowadzają się do kluczowego

regułę dominującego głosu, który skutecznym staje się wówczas, gdy

pytania: co przemilczeć, aby wzmocnić to, co się uprzednio wykrzyczało?

zagłusza głosy pozostałe, przebijając się pełną parą na pozycję lidera w tej

W tym roku mija 75. rocznica śmierci Edvarda Muncha, autora kano-

kawalkadzie dźwięków. Oto rzeczywistość, na którą jesteśmy skazani, od

nicznego obrazu Krzyk. Spoglądamy na tę dziwną postać znajdującą

której uciec nie sposób. Ale kto krzyczy? I po co? Jaką posiada twarz?

się w centralnym punkcie obrazu. Czy to jeszcze twarz czy już maska?

W czyją stronę kieruje swój krzyk? Być może nie jest to już krzyk ludzki,

A może naga pozbawiona włosów czaszka? Gdy wpatrujemy się w tę

lecz krzyk świata, którego reguły domagają się ciągłego, narastającego

przerażającą postać, czujemy mimowolne, wypełniające nas przeraże-

wrzasku.

nie. Wygięte ciało, które rozmywa się we wszechświecie, wychudzone,

A jednak krzyk, który dobiega do nas z dzieł artystów, z ekspansji buntu,

wymięte. Krzyczące lub broniące się przed krzykiem, który narasta z dna

z wokalnej ekspresji czy z siły obrazów, budzi nadzieję. Jest koniecznym

nieznanego morza. Wiele lat po stworzeniu Krzyku Munch opowiadał

aktem ekspresji, pozwala przeżyć tym, którzy mówią własnym głosem.

o jego genezie: „Szedłem drogą w towarzystwie dwóch przyjaciół – za-

Ofiarowuje przestrzeń, w której nie wszystko jest na sprzedaż, nie wszyst-

chodziło słońce – poczułem nagły przypływ melancholii – niebo stało się

ko dzieje się po to, aby stanąć w wystawowym oknie.

nagle krwistoczerwone. Zatrzymałem się, oparłem o balustradę śmiertel-

Tworząc program XXVIII edycji Festiwalu Ars Cameralis, budowany wokół

nie znużony – nad miastem i ciemnobłękitnym fiordem rozpościerały się

motywu krzyku, pragnęliśmy uciec od łatwych i oczywistych diagnoz.

rozlewiska krwi i języki ognia – przyjaciele szli dalej, a ja drżałem z trwogi

Pominęliśmy krzyk rozedrganej i pędzącej rzeczywistości. Wzięliśmy pod

i wtedy posłyszałem przeciągły krzyk przeszywający powietrze”.

szkło powiększające krzyk traktowany jako narzędzie, którym posłużyć

Metafizyczny lęk, który przemknął przez serce i umysł Muncha w skan-

się może pojedynczy człowiek. Narzędzie, które wykorzystywać można

dynawskim, surowym pejzażu, staje się dla nas pretekstem, aby dostrzec

na tysiące sposobów nadając mu – w zależności od kontekstów i licznych

w sobie tę krzyczącą postać, odczuć ją i połączyć się z jej krzykiem. Nie

uwarunkowań – mnóstwo istotnych znaczeń.

po to, by ją zrozumieć, uleczyć i zabliźnić, lecz aby przekonać się o jej sile,

Wobec krzyku wszyscy są równi. Niezależnie czy sięga po niego artysta,

o możliwościach jakie daje krzyk niebędący już zgiełkiem, ale wyrazistą

czy też zwykły, zagubiony człowiek szukający ratunku. Dlatego przywołu-

wypowiedzią, która zmienia świat.

jemy w festiwalowym repertuarze różne rodzaje krzyku – krzyk rozpaczy,

Można wykrzyczeć swój bunt, ale można też użyć krzyk jako narzędzie

krzyk gniewu, krzyk radości i ekstazy, krzyk bezgłośny, krzyk pożegnania,

w taki sposób, aby dzięki niemu wstrząsnąć, wyrazić niewyrażalne,

niemy krzyk, krzyk bezbronnych i sytych oraz krzyk historii, krzyk pamięci

a w konsekwencji spróbować posklejać nasz skomplikowany świat. Festi-

i zamazanych wspomnień, które trwają w nas tak długo, jak długo krzyczą

wal Ars Cameralis wyrusza w jedną ze swych najpiękniejszych podróży.

swą własną zagubioną opowieść.

Nadchodzi krzyk pustych miejsc i krzyk licznych pożegnań. Bo tyle się udźwignie, ile się wykrzyczy. A reszta jest milczeniem. n

Pragnęliśmy zrehabilitować krzyk. Wskazać na jego estetyczne i artystycz-

40

S

T

Y

L

E


Legendarne wytwórnie i ich fonograficzne arcydzieła RCA Victor (cz. 5) Mieczysław Stoch

do 1948 roku, kiedy to w Hotelu Astoria w Nowym Jorku amerykańska Columbia zaprezentowała płytę długogrającą. Berliner w 1901 roku założył firmę Victor Talking Machine Company, cho-

Jedną z najważniejszych postaci w historii fonografii był Emil Berliner.

ciaż już wczesniej jego gramofony, albo inaczej fonografy Victrola były

Urodził się w Hanowerze w 1851 roku. W 1877 wynalazł mikrofon z elek-

sprzedawane wraz z pytami szelakowymi. Jedną z pierwszych komercyj-

trodą węglową, którym to zainteresował się sam Aleksander Graham Bell

nych płyt szelakowych była właśnie płyta z modlitwą Ojcze Nasz. Zarówno

– wynalazca telefonu. Zaproponował Berlinerowi, że firma Bell Telephone

gramofony jak i płyty sprzedawano wówczas w sklepach z zabawkami.

Company zakupi od niego ten wynalazek za astronomiczną wówczas

Kiedy jednak Berliner zakupił obraz Francisa Barrauda, na którym pies Nip-

kwotę 50 000 dolarów. Berliner skwapliwie się zgodził, co uczyniło go

per słucha gramofonu i uczynił go znakiem firmowym, jego firma zaczęła

nie tylko człowiekiem zamożnym, ale przede wszystkim pozwoliło w nie-

rosnąć w siłę wraz z angielskim odzdziałem His Master’s Voice. Potencjał

ograniczony sposób dysponować czasem, który mógł poświęcić pracy nad

ten dostrzegła medialna firma Radio Corporation of America. Postanowiła

innymi wynalazkami.

zakupić część udziałów w Victor Talking Machine Company i tak powstała

Nie ma bowiem nic lepszego dla naszego rozwoju niż „swobodnie błądzą-

druga co do wielkości firma fonograficzna w USA – RCA Victor. Tą drugą

ca myśl“ – jak by powiedział Gombrowicz, a do tego potrzebny jest czas.

była oczywiście amerykańska Columbia.

Berliner postanowił spróbować zapisać dźwięk nie na wałku, jak to uczynił

Kiedy jeszcze dołączyła do nich brytyjska Columbia Gramophone Com-

Edison, ale na płaskim krążku. Szklany krążek pokryto tłustą sadzą, a row-

pany, nie mylić oczywiście z amerykańską, to powstała największa firma

ki wyryte przez drgającą igłę utwardzono za pomocą specjalnego lakieru.

fonograficzna na świecie – EMI.

Poprzez kolejny proces galwanizacji uzyskano metalową matrycę, z której

RCA Victor miał jednak kilka trudnych okresów. W 1931 roku firma

można było już otrzymywać dowolną ilość kopii. Skonstruował też spe-

wprowadziła na rynek nową niezwykle nowatorską Victrolę, która miała

cjalny gramofon, który mógł taką płytę odtworzyć. Wynalazek ten Berliner

przełącznik na 78 obrotów na minutę oraz na 33 i 1/3 rpm.

opatentował w 1887 roku, czyli w 10 lat po szumnej i rozpowszechnionej

Nazwano ją „Program Transcriptions“. Niestety zaczął się Wielki Kryzys

premierze fonografu Edisona. Ponieważ fonograf z wałkami Edisona

i zarówno pomysł jak i wygórowana cena 395 dolarów skazała ten świet-

miał już niepodważalną pozycję na rynku, a do tego miał także błogosła-

ny, wyprzedzający czas wynalazek, na niebyt.

wieństwo nowojorskiego biskupa Vincenta, który co prawda wcześniej

Drugim trudnym okresem były lata między 1942 i 1944 kiedy to Amery-

doszukiwał się w fonografie inwencji samego diabła, jednakże kiedy za

kańskie Stowarzyszenie Muzyków wprowadziło całkowity zakaz jakich-

namową sprytnego Edisona nagrał na nim modlitwę Ojcze Nasz, słysząc

kolwiek nagrań. Wyjątkiem były tylko radiowe tramsmisje NBC Symphony

z jaką wiernością maszyna odtworzyła święte wersety, biskup porzucił

Orchestra. którą kierował wówczas Arturo Toscanini. Trzecim trudnym

swoje wcześniejsze uprzedzenia i wynalazek Edisona pobłogosławił.

okresem byly lata od 1948 do 1950, kiedy to właśnie Columbia Broadca-

W konsekwencji musiało jednak dojśc do konkurencji. Model Berlinera,

sting System z impetem wprowadziła na rynek płytę długogrającą, a firma

udoskonalony jeszcze przez Eldridge Johnsona, który wprowadził do

RCA trwała w tradycjonalistycznym letargu, kurczowo trzymając się szela-

gramofonu korbkę nakręcającą sprężynę i lepszą membranę, z nasta-

ków na 78 rpm. Gapiostwo to kosztowało ją prawie 5 milionów dolarów.

niem wieku XX całkowicie zdominował rynek. Jego hegemonia trwała aż

Ale już w 1950 roku wytwórnia RCA Victor wypuściła na rynek pierwszą

S

T

Y

L

E

41


płytę długogrającą z numerem katalogowym LM 1001. Była to płyta

zwłaszcza jego nagranie Obrazków z Wystawy Modesta Mussorgskiego,

z nagraniem Gaite Parisienne Offenbacha z Boston Pops Orchestra, którą

ale i bardzo zacne nagrania wspomnianego już naszego rodaka Rubinste-

dyrygował Arthur Fiedler – dyrygent, który całe życie marzył, aby zostać

ina. Jego nagranie Scherza Chopina z 1958 roku, burzliwe, namiętne, ale

strażakiem. Uczestniczył w każdej akcji Bostońskiej Straży Pożarnej, kiedy

i prostolinijnie piękne otworzyło mu później nie tylko drzwi do studia RCA

mu tylko czas na to pozwalał. Doceniając takie poświęcenie bostońska

ale i do serca dyrektora artystycznego Maxa Wilcoxa. To do niego zwrócił

społeczność po śmierci Fiedlera postawiła mu pomnik. Nagranie to nie jest

się Rubinstein w 1965 roku ze słowami – jestem w ciąży z Mazurkami

jednak cenione tak jak to późniejsze z 1958 roku już w systemie „Living

Chopina, muszę je nagrać – oczywiście Wilcocx się zgodził i tak powstał

Stereo“ z sygnaturą LSC.

kanon Mazurków w XX wieku.

Sztandarowym dyrygentem RCA Victor był oczywiście Arturo Toscanini,

Dla RCA nagrywała też nasza rodaczka Wanda Landowska, której niezwy-

kierujący NBC Symphony Orchestra. Niestety wycofał się całkowicie z dzia-

kle inteligentne i przemyślane interpretacje przyczyniły się do popularyzacji

łalności artystycznej w 1954 roku, kiedy to właśnie zaczęto nagrywać

klawesynu nie tylko w USA ale i na świecie.

w systemie stereo. Ale i tak Pinie Rzymskie Respighiego w interpretacji

W bogatej dyskografii RCA znajdziemy też poszukiwane przez kolek-

Toscaniniego, mimo że nagrane w systemie mono, są nie tylko dowodem

cjonerów płyty z nagraniami skrzypka Jaschy Heifetza. Jego wrodzona,

wielkiego kunsztu dyrygenta, ale i swoistym hołdem wdzięczności dla

naturalna wirtuozeria z krystalicznie czystym dźwiękiem często wywoływa-

kompozytora.

ła podziw, ale i podejrzenie o beznamiętność, prawie że arktyczny chłód.

O wiele większą estymą cieszą się jednak nagrania poczynione dla RCA

Jeśli dodamy do niego wiolonczelistę Gregora Piatigorskiego, i altowioli-

Victor przez takich dyrygentów jak Fritz Reiner, Charles Munch, Pier-

stę Williama Primrose‘a i naszego Rubinsteina to otrzymamy jeden z naj-

re Monteux, czy Joseph Krips. Ten pierwszy uważany za obsolutnego

lepszych zespołów kameralnych ówczesnych czasów. Oprócz ich dokonań

despotę, który piorunującym spojrzeniem dyscyplinował całą orkiestrę –

bardzo cenione są też kameralne dokonania Juilliard String Quartet.

ponoć każdy z członków zespołu mógł się pomylić tylko dwa razy w ciągu

W 1960 roku RCA Victor zdecydował się na zburzenie jednego z maga-

całej kariery – znienawidzony przez całą orkiestrę chicagowską, osiągnąl

zynów, który znajdował się w Camden. W magazynie tym znajdował się

taką spójność i taką linearność orkiestry, o jakiej w dzisiejszych czasach

prawdziwy skarbiec. Woskowe matryce, metalowe dyski, płyty testowe

dyrygenci mogą tylko pomarzyć. Jego interpretacja Bartoka Koncertu na

oraz wiele kopii taśm matek. Na 4 dni przed wyburzeniem firma pozwoliła

Smyczki Perkusję i Celestę nie ma sobie równych, a jakże jest wymagająca.

niektórym kolekcjonerom na spenetrowanie magazynu. Każdy mógł wy-

Charles Munch z kolei, urodzony w Strasbourgu Francuz o z niemiecka

nieść co chciał i co tylko mógł unieść. Ci sami kolekjconerzy za kilka dni

brzmiącym nazwisku, wyspecjalizował się w repertuarze francuskim.

mogli oglądać z pobliskiego mostu jak skarbiec fonograficznych arcydzieł

Symfonia Fantastyczna Berlioza nagrana pod jego batutą z Boston Sy-

zamienia się w sarkofag.

phony Orchestra dla RCA jest absolutnym wzorcem. Zaś elegancja Pierre

W 1973 roku świętując 100-lecie urodzin Rachmaninowa firma RCA

Monteux i wiedeńska ogłada Josepha Kripsa mówią same za siebie. Ten

chciała to uczcić wydając dzieła wszystkie, które dla tej firmy nagrał

ostatni, nagrywając właśnie dla RCA Koncert Fortepianowy Schumanna

rosyjski kompozytor. Niestety okazało się, że większość archiwów została

z naszym Arturem Rubinsteinem – to metafizyka! – krzyczał, będąc pod

zniszczona wraz z magazynem. Zbawieniem okazali się zwariowani kolek-

ogromnym wrażeniem polskiego pianisty.

cjonerzy, którzy mieli wszystkie jego nagrania. I jakże tu nie zbierać płyt

Z pianistów oczywiście cenione są nagrania z Vladimirem Horowitzem,

gramofonowych? n

42

S

T

Y

L

E


Profile for Artpost

ArtPost 6/2019  

ArtPost 6/2019  

Profile for artpost
Advertisement