Weekend z WKD

Page 1

Weekend

z WKD Bogato ilustrowany przewodnik po okolicach podwarszawskich miast ogrodów

Tworki, Pruszków, Komorów, Brwinów, Otrębusy, Podkowa Leśna, Milanówek, Grodzisk Mazowiecki

Podmiejskie spacery, nordic walking, rowerem, na koniu 1


Koncepcja tras, tekst, zdjęcia Sławomir Kubisa Opracowanie graficzne, kartografia Szymon Kubisa Redakcja techniczna, korekta, skład Appen Zdjęcia na okładce I - Na skraju Lasu Młochowskiego IV - Tworki - kościół p.w. Przemienienia Pańskiego, dawna cerkiew prawosławna Druk i oprawa Grafmar Sp. z o.o. ul. Wiejska 43, 36-100 Kolbuszowa Dolna ISBN 978-83-932270-8-2

© Appen – multimedialna agencja wydawnicza Komorów 2012 multimedialna agencja wydawnicza 05-806 Komorów, ul. Długa 4, tel./fax 22 758 08 12 e-mail: redakcja@appen.pl, www.appen.pl Wydawnictwo dziękuje samorządom, które wsparły powstanie przewodnika: Urząd Miejski w Grodzisku Mazowieckim ul. T. Kościuszki 32A, 05-825 Grodzisk Mazowiecki, tel. (0-22) 755-55-34

Urząd Gminy Brwinów ul. Grodziska 12 , 05-840 Brwinów, tel. (22) 738 26 12 Urząd Miasta Podkowa Leśna Akacjowa 39/41, 05-807 Podkowa Leśna tel. (0-22) 759-21-00

2


Weekend z WKD

3


4


Weekend z WKD Warszawska Kolej Dojazdowa, (dawniej Elektryczna Kolej Dojazdowa) umożliwiła powstanie i rozwój wielu osiedli na skraju pasma leśnego rozciągającego się od Komorowa do Grodziska Mazowieckiego, osiedli takich jak Komorów, Otrębusy i Podkowa Leśna, planowanych i budowanych jako miasta ogrody. Mieszkańcy tych zielonych okolic w kolejnym już pokoleniu korzystają z dobrodziejstw czystego powietrza, zaś podróżowanie kolejką jest ich codziennym doświadczeniem. Znacznie łatwiej jest obecnie dojechać do Warszawy kolejką niż samochodem, o czym najlepiej świadczą coraz bardziej zatłoczone parkingi przy stacjach i przystankach WKD. Tak jest od poniedziałku do piątku – a w weekendy? W weekendy pustawe wygodne wagony wożą działkowiczów i gości na przyjęcia w ogrodach, zaś mieszkańcy Warszawy tłoczą się nad Zalewem Zegrzyńskim lub na parkingach Kampinoskiego Parku Narodowego. Jest wokół Warszawy wiele interesujących miejsc na spędzenie kilku godzin weekendu, ale do większości z nich dojechać trzeba samochodem. A gdyby raz zostawić samochód i pojechać w weekend kolejką WKD na spacer do Milanówka albo Podkowy Leśnej? Albo wziąć kije do nordic walking lub rower i przejść się lub przejechać leśnymi ścieżkami odkrywając po drodze kilka ciekawostek i wrócić do linii WKD w całkiem innym miejscu? Ten przewodnik zachęca do takich małych wypraw. Zostały w nim opisane różne opcje kilkugodzinnego wyjazdu z Warszawy. Są więc propozycje krótkich podmiejskich spacerów, są trasy nieco dłuższych wycieczek pieszych nordic walking, a także tras rowerowych. Jest w tej okolicy kilka zupełnie wyjątkowych miejsc, które warto tak czy owak odwiedzić. To Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego w Pruszkowie, interesujące Muzeum Sztuki Ludowej profesora Pokropka w Otrębusach, słynne Muzeum Motoryzacji w Otrębusach, siedziba zespołu „Mazowsze” w Karolinie, Muzeum Jarosława i Anny Iwaszkiewiczów w Stawisku, a dla miłośników tajemnic i militariów pozostałości bazy rakietowej pod Nadarzynem. No i oczywiście Muzeum EKD w Grodzisku Mazowieckim, gdzie stoi emanujący angielską elegancją, pięknie odrestaurowany, oryginalny wagon produkcji zakładów English Electric. A po spacerze czy wycieczce, przed podróżą powrotną do Warszawy, skorzystać można z gościnności miejscowych restauracji czy kawiarni, o których informacja zamieszczona jest na końcu książeczki. Ślady GPS tras znajdziecie przy pomocy tego kodu --> Życzę udanego weekendu z WKD! Sławomir Kubisa, Komorów, maj 2012

5


Spis treści I Podmiejskie spacery z klimatem 1. Tworki – Pruszków. Tworki WKD, Szpital nad Utratą, Park Potulickich, Muzeum Starożytnego

Hutnictwa, kościół św. Kazimierza, Kolarska Arena, Pruszków WKD [5,8 km] 2. Komorów – Pęcice. Komorów WKD, Spacerowa, Staw Komorowski, aleja Starych Lip, al. Marii Dąbrowskiej, Kościół Narodzenia NMP, Komorów WKD [6,4 km] 3. Kanie – Otrębusy. Kanie Helenowskie WKD, Otrębusy: “Mazowsze”, “Toeplitzówka”, Muzem Sztuki Ludowej i Muzeum Motoryzacji, Otrębusy WKD [7,0 km] 4. Podkowa Leśna. Podkowa Leśna Wschodnia WKD, Kościół, Park i Kasyno, Rezerwat “Parów Sójek”, Stawisko, Podkowa Leśna Główna WKD [4,5 km] 5. Milanówek. Milanówek WKD, Kościół św. Jadwigi, Szlakiem Polski Podziemnej, Milanówek WKD [6,4 km] 6. Grodzisk Mazowiecki. Stacja i Muzeum WKD, plac Zygmunta Starego, Dworzec PKP, Galeria Instrumentów Folkowych, Park Skarbków, Grodzisk Jordanowice WKD [6,3 km]

II Nordic walking – przez łąki i gaje 1. Nad Utratą i Zimną Wodą. Tworki WKD – park, Utrata, Pęcice, Zbiornik Komorowski, Utrata,

Las Komorowski, Zimna Woda, Kanie Helenowskie WKD [15,4 km] 2. Las Młochowski. Kanie Helenowskie WKD, Stasiówek, Gajówka, Rezerwat Hryniewieckiego, Podkowa Leśna Główna WKD [7,0 km]

III Rowerem w maju i nie tylko

1. Tajemnice Lasu Młochowskiego. Tworki WKD, Pęcice, Komorów, Suchy Las, Nadarzyn, Podkowa Leśna Główna WKD [22,3 km] 2. Mazowieckie pejzaże. Podkowa Leśna WKD, Turczynek, Milanówek, Żuków, Brwinów, Podkowa Leśna Główna WKD [22,1 km] 3. Krajobrazy Chełmońskiego. Podkowa Leśna Główna WKD, Żółwin, Kazimierówka, Książenice, Osowiec, Kuklówka, Czarny Las, Adamowizna, Grodzisk Radonie WKD [34,95 km] IV Na koń! Ośrodki jeździeckie: [1] “Trawers”, [2] “Szarża”, [3] “Patataj”, [4] “Podkowa”, [5] “Wolta”

V Informator

Muzea, posiłki, kawa i ciastka, WKD – informacje praktyczne

6

8 16 22 28 32 38

44 50 54 62 70 78

84


Tworki I.1.

Pruszków II.1.

Komorów

I.2.

III.1.

Kanie Helenowskie

Nadarzyn I.3.

Otrębusy II.2.

Podkowa Wschodnia I.4. III.2. Brwinów

Podkowa Leśna Główna

Milanówek

I.5. III.3.

Grodzisk Mazowiecki

I.6.

7


Podmiejskie spacery z klimatem

Tworki – Pruszków

Szpital nad Utratą, Park Potulickich, Muzeum Starożytnego Hutnictwa, kościół św. Kazimierza, Kolarska Arena. [5,8 km] Jadąc samochodem Alejami Jerozolimskimi przez Pruszków lub oglądając go z okna pociągu trudno uwierzyć, że tu, gdzie tak gęsta jest sieć ulic i miejska zabudowa, jeszcze sto lat temu szumiały nad Utratą łąki i łany zbóż. Taką podróż w przeszłość można jednak odbyć poznając parki nad Utratą – pełen zabytkowych drzew kompleks Szpitala Psychiatrycznego w Tworkach oraz pruszkowski Park Potulickich. Trasa tego pięknego spaceru zaczyna się przy przystanku WKD Tworki, gdzie znajduje się wejście na teren ponad stuletniego kompleksu Szpitala Psychiatrycznego.

Wędrując wzdłuż Utraty przechodzi się na teren pruszkowskiego Parku Potulickich, najcenniejszego dziedzictwa przeszłości tego miejsca. Na koniec pozostaje spacer reprezentacyjną ulicą Pruszkowa do przystanku kolejki WKD w Pruszkowie. Trasa spaceru liczy ponad 5 kilometrów. Pętla w Tworkach to 2 kilometry, zaś pozostała część liczy 3 kilometry. Spokojnym spacerem można pokonać całą trasę w ciągu 2,5 godziny. Dodatkowy czas należy przeznaczyć na zwiedzenie Muzeum Starożytnego Hutnictwa.

y

Oprócz interesujących przykładów architektury z przełomu XIX i XX wieku atrakcją jest rozległy

i równie stary park z okazałymi drzewami, pomnikami przyrody – jak topola kanadyjska czy dąb szypułkowy.

Aleja Wojska Polskie go

Bo hat eró wW ars

zaw

Pozn ańsk a

4

7 8

1

Park Potulickich

Cm. wojenny 1939 roku

5

2

9

8

10

Kras

zew skie g

Koś ciel na

3

6 11

o

WKD

12 An dr z eja

Bole

sław a Pr

usa

Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego

Stawy Pęcickie


Szpital nad Utratą Na teren Centrum Zdrowia im. prof. Jana Mazurkiewicza – bo tak brzmi oficjalna nazwa szpitala – wchodzi się przez zabytkową bramę mijając secesyjny budynek administracji. Dookoła w bliższej i dalszej perspektywie ukazują się pomiędzy starymi drzewami charakterystyczne budynki z czerwonej cegły. Pomysł zbudowania dużego szpitala psychiatrycznego powstał wśród lekarzy warszawskich już w pierwszej połowie XIX wieku, ale materializować zaczął się dopiero w roku 1882, kiedy zakupione zostało 58 hektarów gruntów folwarku Tworki. W szczerym polu nad starorzeczami i rozlewiskami Utraty, kilka kilometrów od powstającego właśnie Pruszkowa, do którego wiódł piaszczysty trakt przez pola, powstaje w latach 1888 – 1891 pierwszy na ziemiach polskich szpital o budowie pawilonowej. Gotycka surowość architektury budynków z czerwonej cegły i gotycka surowość nazwy „Warszawska Lecznica dla Obłąkanych” szła w parze z nowoczesnością – szpital był oświetlony elektrycznością z własnych generatorów, wyposażony w nowoczesną aparaturę i sprzęt medyczny. W latach dwudziestych ubiegłego wieku trwała rozbudowa szpitala. Architektura tego okresu zgodna z ówczesnym kanonem stylu narodowego

– to między innymi budynki dyrekcji oraz Pałacyk nad Utratą, siedziba Klubu Pacjenta. W tym czasie powstał również park z fontannami i letnim teatrem. Naturalną koleją rzeczy wyrósł też w rozległym parku niewielki cmentarz, na którym znaleźć można obecnie nagrobki twórców polskiej psychiatrii, m.in. Józefa Handelsmana, Felicji Łuniewskiej, Feliksa Kaczanowskiego i innych. Są tu również kwatery żołnierzy Września 1939 oraz cywilnych ofiar wypędzenia z Warszawy podczas Powstania Warszawskiego. Jednym z najciekawszych obiektów na terenie szpitala jest, widoczny dobrze od strony linii WKD, kościół Przemienienia Pańskiego, zbudowany w roku 1906 jako prawosławna cerkiew w stylu ormiańskim, na planie greckiego krzyża.

9


Pomiędzy parkiem a stawami Trasa tego spaceru biegnie przez teren tworkowskiego szpitala, który jest ogólnie dostępny. Trzeba jednak pamiętać o tym, że jest się tutaj gościem, a na terenie obowiązuje regulamin. [1/0,0 km] Wejście na teren szpitala i otaczającego go parku znajduje się naprzeciwko przystanku kolejki WKD Tworki. Od bramy należy skierować się aleją na wprost mijając budynek administracji szpitala. Podobnie jak stojący nieco w głębi po lewej Klub Pacjenta (dawny Dom Rozrywki), gmach administracji pochodzi z okresu rozbudowy szpitala w końcu lat 30-tych XX wieku. Bardziej jednak przyciągają uwagę solidne budynki z czerwonej cegły. Taka architektura kojarzy się raczej z XIX-wieczną zabudową fabryczną Żyrardowa czy Łodzi i okolic, ale nie tylko. O tym, że czerwona cegła była ulubionym tworzywem ówczesnych architektów świadczy wiele przykładów neogotyckich kościołów z podobnego okresu – jak choćby ten w Pruszkowie. Po wyminięciu masywnych budynków gospodarczych szpitala należy skierować się alejką wiodącą w głąb parku, skośnie w prawo. Rozległy park, pozostawiony przez dziesięciolecia własnemu losowi, nie przypomina jeszcze ozdobnego parku miejskiego, ale niektóre drzewa doczekały się statusu pomników przyrody. Między innymi dąb szypułkowy o obwodzie pnia 370 cm i topola kanadyjska o obwodzie pnia 440 cm. Po trzystu metrach, przy kolejnych XIX-wiecznych pawilonach, alejka dochodzi do prostopadłej uliczki, którą należy skręcić w prawo, by po minucie lub dwu zobaczyć cmentarz wśród drzew. [2/0,7 km] Cmentarz powstał w roku 1924 jako miejsce ostatniego spoczynku pacjentów i pracowników tego odosobnionego szpitala. Jednak historia sprawiła, że cmentarz powiększył się znacznie – najpierw po wrześniu 1939, kiedy pochowano tu żołnierzy Wojska Polskiego walczących w obronie Warszawy, a następnie po upadku Powstania Warszawskiego, kiedy ofiarami byli głównie wypędzeni z miasta cywile tra10

fiający do obozu przejściowego w Pruszkowie (Dulag 121). Po odwiedzeniu kwater żołnierskich i powstańczych należy skierować się szeroką aleją prowadzącą skrajem parku na południe w stronę Utraty. [3/1,0 km] To najprzyjemniejsza część spaceru. Po dojściu od cmentarza do ścieżki nad Utratą należy skręcić w prawo na zachód. Utrata płynąca od strony Komorowa lekko meandrując wśród łąk, w Pęcicach, gdzie zaczyna się duży kompleks stawów, skierowana została sztucznie wykopanym korytem. Nie byłoby to zbyt malownicze, gdyby nie starodrzew po jednej stronie, a prześwitujące przez trzciny szerokie tafle stawów rybnych po drugiej i stada kaczek obsiadające niewielkie stopnie wodne i pochyłe brzegi. Po przejściu około czterystu metrów należy skierować się znowu w głąb parku, w prawo, by mijając odnawiane pawilony szpitalne i zabytkową studnię dotrzeć do kościoła p.w. Przemienienia Pańskiego. [4/1,7 km] Świątynia doznawała poprzez lata różnych kolei losu najpierw jako cerkiew, potem jako kościół katolicki. Na swoje stulecie została gruntownie wyremontowana i stanowi prawdziwą ozdobę parku tworkowskiego. Jeśli furtka ogrodzenia szpitalnego przy kościele jest otwarta, można wyjść nią na ulicę Krętą w Tworkach. Jeśli nie, należy skierować się z powrotem do bramy głównej, okrążając budynek dyrekcji szpitala. Ta część spaceru liczy blisko 2 km i zabrać może ok. godziny.


Zielone Mazowsze w centrum Pruszkowa Utrata łączy, co prawda, Park Tworkowski z Parkiem Potulickich, ale nie istnieje pomiędzy tymi dwoma skupiskami zieleni żadne wygodne połączenie spacerowe. Dlatego należy skierować się od stacji WKD Tworki na południe ulicą Krętą, by po przekroczeniu mostka na Utracie dostać się na początkowo bezdrzewną zieloną przestrzeń poprzecinaną kanałami zasilającymi stawy pruszkowskie. [5/2,7 km] Wzdłuż zarośniętych trzcinami i trawami kanałów prowadzi w stronę zadrzewionej części parku gruntowa dróżka. Drzewa i zieleń tak skutecznie zasłaniają miasto, że ma się wrażenie wędrowania gdzieś po zielonym Mazowszu. Niedaleko stąd, u wylotu ulicy Lipowej, znajduje się ujęcie wody oligoceńskiej, dla tych, którzy chcieliby pogłębić kontakt z naturą. [6/+0,1 km] Park jest zadbany, co kilkadziesiąt metrów stoją w alejkach ławki, na których można zatopić się w lekturze nad stawem odbijającym korony drzew i chmury. Centralnym punktem Parku jest brzeg największego stawu z wy-

sepką i fontanną, miejsce gdzie zbiegają się okrążające go alejki, a główna aleja parkowa prowadzi do dawnego dworu Potulickich. [7/3,4 km]

11


Park i Dwór Potulickich Tu, gdzie obecnie znajduje się środek współczesnego Pruszkowa, jeszcze w połowie XIX wieku ciągnęły się pola i łąki nad Utratą. Należały do majątku, który choć duży, nie przynosił jednak widać dochodów, bo kurczył się w kolejnych parcelacjach i zmieniał często właścicieli. Znamienne, że współczesny Park Potulickich zawdzięcza swoje istnienie i kształt Rosjaninowi Skwarcowowi, który pierwszy zadrzewił łąki i nieużytki pomiędzy dworem a Utratą, i Żydowi Epsteinowi, który na miejscu drewnianego dworu wybudował klasycystyczny pałacyk i oranżerię. Kolejnym właścicielem majątku był obywatel Rzeszy Niemieckiej, przybyły z Wielkopolski, hrabia Potulicki. Od niego i jego następców, pochodzi dzisiejsza nazwa zespołu podworskiego, będącego ozdobą miasta. Pomiędzy pałacykiem a grupą stawów nad Utratą zamyka przestrzeń przed miejskim

12

zgiełkiem starannie pielęgnowany starodrzew z wieloma cennymi okazami jesionów, wiązów, topoli i modrzewi. Ten park, zaprojektowany jeszcze w końcu XIX wieku zgodnie z ówczesnymi tendencjami sztuki ogrodowej, wygląda równie atrakcyjnie o każdej porze roku, ze swoimi dróżkami, mostkami i latarniami. Na tyle atrakcyjnie, że w wielu telewizyjnych filmach pełni rolę warszawskich Łazienek. [8/3,7 km] Skwer przed pałacykiem, z fontanną i ławkami wśród kwiatów, to nastrojowe miejsce spotkań w samym centrum miasta. Często można zobaczyć tu nowożeńców i gości weselnych, bo we wnętrzu mieści się Urząd Stanu Cywilnego.


Żelazne korzenie nowożytnej Europy Naprawdę warto zajrzeć do tego miejsca, choć jego nazwa niektórych może zniechęcać. Muzeum Starożytnego Hutnictwa mieści się w dobrze zachowanych zabudowaniach gospodarczych dawnego majątku Potulickich, których ozdobą jest oranżeria i charakterystyczna wieżyczka ginąca w koronach drzew. [9/3,7 km] W jego wnętrzu sugestywne panoramy przenoszą w odległą przeszłość, gdzie w jesiennym, rudawym krajobrazie mazowieckiej niemal bezleśnej równiny, zobaczyć można grupy ludzi, którzy nie zajmują się ani uprawą ziemi ani hodowlą, ani walką – lecz biorą udział w zorganizowanym procesie przemysłowym w niezwykłej dla tamtych czasów skali. Proces polegał na eksploatacji łatwo dostępnych rud darniowych, zbieraniu opału, budowaniu prostych pieców jednorazowego użytku – słynnych „dymarek”, wytapianiu rudy i na koniec wykuwaniu z żelaza broni, przedmiotów gospodarskich i ozdób, których znaleziska podziwiać można obok w gablotach. Udokumentowano istnienie osad hutniczych w rejonie Milanówka, Brwinowa, Pęcic i Parzniewa. Ośrodek mazowiecki był drugim co do wielkości ośrodkiem starożytnego hutnictwa na terenie dzisiejszej Europy, po ośrodku świętokrzyskim. Oba mogły – przynajmniej początkowo – zaopatrywać Rzym, ale były całkowicie poza jego kontrolą. Pochodząca stąd broń pomogła plemionom germańskim nie tylko stawiać czoła legionom, ale i ostatecznie pokonać Rzym i rozpocząć nowożytną historię Europy. Mamy tu zatem do czynienia nie tyle ze żmudną i nużącą archeologią, co z jedną z kluczowych kwestii naszego kulturowego rodowodu.

13


Kościół pw. św. Kazimierza Dwie smukłe czerwone wieże kościoła pw. św. Kazimierza wyznaczają od lat optyczne centrum Pruszkowa. Zbudowany na początku dwudziestego wieku, według projektu Czesława Domaniewskiego, w stylu, który łączy elementy inspiracji architekturą romańską i gotycką. [10/4,1 km] Budowa kościoła rozpoczęta została przed I Wojną Światową z finansowym wsparciem hrabiego Antoniego Potulickiego, a fundatorami ołtarzy i elementów wyposażenia było wielu właścicieli okolicznych majątków i zakładów przemysłowych oraz zrzeszeń mieszkańców. W ten sposób ówczesny Pruszków wyrażał wdzięczność Bogu i Opatrzności za pomyślny rozwój młodego miasta, które wyrosło pomiędzy dawnym folwarkiem a nowo budowanymi zakładami przemysłowymi przy trasie kolei warszawsko-wiedeńskiej. Z tych zakładów największą i najdłuższą sławę zyskała Fabryka Ołówków należąca do rodziny Majewskich, ale były też fabryki wyrobów fajansowych, wytwórnie farb i lakierów, a także warsztaty kolejowe. Z tym ostatnim zakładem związana jest historia dramatu ludności cywilnej wypędzonej z Warszawy w trakcie i po upadku Powstania Warszawskiego. W warsztatach kolejowych Niemcy utworzyli obóz filtracyjny, „Dulag 121”, w którym dokonywali selekcji, egzekucji i dalszych wywózek. Ocenia się, że przez obóz przeszło 400 000 osób. Jesienią roku 2010 zostało na terenie dawnych warsztatów kolejowych otwarte muzeum „Dulag 121” – Tędy przeszła Warszawa.

14


Kolarska Arena Tak, jak niezwykle musiały wyglądać w sielskim krajobrazie nadrzecznych łęgów nad Utratą wznoszone w XIX wieku masywne budynki szpitala psychiatrycznego z jasnoczerwonej wówczas cegły – tak zdumiewająco obco wygląda dziś wśród kęp drzew i wysokich traw opadła jakby z nieba wielka błyszcząca w słońcu kopuła hali sportowej – toru kolarskiego Arena BGŻ. [11/5,3 km] Architektura imponująca z zewnątrz kryje we wnętrzu obiekt sportowy odpowiadający najwyższym standardom światowym i jednocześnie najnowocześniejszy w Europie Środkowej i Wschodniej. Odbywają się tu regularnie mistrzostwa kolarstwa torowego i inne imprezy sportowe. Arena jest otwarta również dla amatorów, którzy chcą spróbować swoich sił na drewnianym torze i na rowerze z tak zwanym „ostrym” kołem. Arena, wraz z sąsiednim kompleksem basenów rekreacyjnych „Kapry” i halą koszykówki „Znicz Pruszków”, tworzą liczący się dla aglomeracji warszawskiej potencjał sportowo-rekreacyjny i pomagają w tworzeniu nowego wizerunku miasta. To miejsce znajduje się około pięćset metrów od przystanku kolejki WKD, w kierunku Tworek. Od kościoła św. Kazimierza należy kierować się do kolejki ulicą Kraszewskiego, która stała się reprezentacyjną ulicą Pruszkowa. Po przekroczeniu torów ulica Ewy prowadzi do ulicy Andrzeja, którą należy skierować się w lewo w stronę widocznej już konstrukcji hali. Powrót do WKD ulicą Książąt Mazowieckich wzdłuż torów kolejki. [12/5,8 km]

15


y

a

Bo h ate rów Wa rsz aw

Aleja Wojska Po l

skiego

Pozn ańsk

Podmiejskie spacery z klimatem

Komorów – Pęcice sław aP rus a

Komorów WKD, Spacerowa, Staw Komorowski, aleja Starych Lip, Marii Dąbrowskiej, Kościół Narodzenia NMP, Komorów WKD. [6,4 km] Cm. wojenny 1939 roku

Bole

Park Potulickich

Komorów to pierwsza, całkowicie „zielona”, miejscowość na trasie WKD od Warszawy. Bardzo dobrze nadaje się na krótki spacer uliczkami o parkowym charakterze. Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego

Kras

zew sk

Na południe, wzdłuż zabytkowej przeważnie willowej zabudowy, prowadzi szeroka aleja Jana Pawła II, ozdobiona szpalerem wysokich brzóz i szerokim trawnikiem. iego

WKD

An drz eja

Można dojść nią do Lasu Komorowskiego [2] i spacerować dalej ścieżkami i duktami, dochodząc albo do ogródków, albo do łąk nad

Aleja M ar i

Na koniec odwiedzimy miejsce, gdzie żyła i tworzyła Maria Dąbrowska, a także pięknie położony komorowski kościółek. [6]

Mazursk a i Dą brow skiej

6

a

i

Ok

Lip ych Sta r Ale ja

a

sk a

rus aP ław

ej Wi

ska yń

5

s zk

rz da Na

3 Maj

Mo niu

7

les Bo

3

wi da

a row ce

Główna

No r

a Sp

a żn rę

2

16

Stawy Pęcickie

jskieg o

a Kolejow

1

Jednak trasa naszego spaceru prowadzi do innej miejscowej atrakcji – Zalewu Komorowskiego, oazy ptaków wodnych, malowniczo położonej w dolinie Utraty. [3]

8

Zamo

Brzo  zowa

Utratą. To ulubione miejsce spacerów mieszkańców Komorowa i krótkich wypadów na rowerze czy na biegówkach.

4

Buga

j


Komorów, Warszawska Kolej Dojazdowa Komorów to miejsce szczególne na trasie WKD. Jest tu prawdziwy budynek stacyjny z pamiętającym wiele dziesięcioleci zegarem, są bocznice i infrastruktura techniczna. To tutaj zaczęła się w roku 1925 budowa linii Elektrycznej Kolei Dojazdowej – jednocześnie w kierunku Warszawy i w kierunku Grodziska. Przedsięwzięcie realizowane było przez pierwszą spółkę akcyjną powstałą w czasie II Rzeczypospolitej – „Siła i Światło”, do której należała m. innymi elektrownia w Pruszkowie. Stacja linii PKP w Pruszkowie i stacja WKD w Komorowie połączone były torem, po którym transportowano materiały do budowy, a później również tabor. Uruchomienie kolejki w roku 1927 stworzyło warunki do zabudowy mieszkalnej położonych wzdłuż jej trasy terenów, co w wypadku Komorowa zbiegło się z problemami finansowymi właściciela miejscowego majątku, pana Józefa Markiewicza i jego decyzją o parcelacji posiadanej ziemi. Nie była to jednak chaotyczna wyprzedaż, ale z charakterystyczną dla II Rzeczypospolitej patriotyczną i obywatelską odpowiedzialnością powołane zostało do życia osiedle miasto ogród Komorów według zakreślonych przez Józefa Markiewicza zasad użytkowania działek. Przekazał on też bezpłatnie część gruntów nie tylko na rzecz powstającej kolei WKD, ale również pod planowanego kościoła, szkoły, boiska sportowego i parku. Najstarsza zwarta zabudowa Komorowa to ta część, na którą patrzy się w prawo wysiadając z kolejki jadącej z Warszawy – ulice Kolejowa, Lipowa, Klonowa i Akacjowa. W przeciwnym kierunku, w stronę dawnego majątku Komorów, biegnie zabytkowa lipowa aleja Marii Dąbrowskiej, główna ulica Komorowa. Trasa naszego spaceru prowadzi natomiast na południe, chodnikiem biegnącym wzdłuż toru kolejki przecinającym, tu porośniętą

sosnami, wydmę, na której jeszcze w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku urządzali pikniki mieszkańcy Pruszkowa. 17


Spacerowa, Nadarzyńska, Jana Pawła II Pochylone wysokie sosny otaczają Starą Cukiernię, miejsce dobrze znane mieszkańcom Komorowa dzięki ciastom i deserom dosładzającym przez lata niedzielne obiady. Po okresie nieobecności Stara Cukiernia wróciła ostatnio w nieco zmienionym kształcie, ale zawsze doskonałej lokalizacji. Kilkadziesiąt metrów za cukiernią wkraczamy na szeroką zadrzewioną aleję, której niezwykłość objawia się w trzech nazwach – po jednej stronie jest to ulica Nadarzyńska, po drugiej – Spacerowa, a razem tworzą Aleję Jana Pawła II [1/0,3 km]. Blisko kilometrowej długości aleja jest pamiątką po planowanej trasie odgałęzienia WKD z Komorowa do Nadarzyna. To wyśmienite miejsce do spacerowania o każdej porze roku wśród wysokich brzóz i jesionów, wzdłuż metalowych parkanów ogradzających wiele zabytkowych posesji – jak na przykład „Wiąckówka”, drewniany dom o góralskich inspiracjach czy modernistyczna willa przy Spacerowej 10 lub piękna klasycystyczna willa przy Spacerowej 36. Na mapie topograficznej z roku 1934 pokazane są w tej okolicy tylko pojedyncze zabudowania, podczas gdy pod nazwą Miasto Ogród Komorów przedstawiona jest w tym samym czasie istniejąca już zabudowa po zachodniej stronie torów kolejki. Bez pośpiechu, obserwując stare domy zanurzone w zieleni i nowe, rozległe rezydencje po obu stronach Spacerowej, można dojść w kilkanaście minut na skraj Lasu Komorowskiego [2/1,2 km]. Tu aleja kończy się skrzyżowaniem z poprzeczną ulicą Cypriana Kamila Norwida, którą należy skręcić w lewo, by po kilku minutach spaceru dotrzeć do ulicy Głównej, którą trzeba skierować się w prawo. Główna za chwilę przecina zabytkową aleję Starych Lip i kieruje się w stronę Zalewu Komorowskiego.

18


Przez Komorów Wieś nad Zalew W tej okolicy widać jeszcze ślady pierwotnej zabudowy wsi Komorów, sąsiadującej z dawnym majątkiem. Jednak niewielkie drewniane domki, otoczone wiosną kępami kwitnących bzów, ze skromnymi zabudowaniami gospodarskimi, wypierane są przez współczesną zabudowę jednorodzinną o przeróżnym guście i stylu. [3/2,3 km] Zalew Komorowski to niewielkie spiętrzenie Utraty pomiędzy Komorowem a Pęcicami, nieco powyżej dawnego majątku. Pod jego błękitną taflą o powierzchni ponad czterdziestu hektarów snują się karpie, liny, karasie – troskliwy narybek PZW koła Pruszków, które gospodaruje tym co pod wodą. Tym co na wodzie i blisko powierzchni gospodarują kaczki i łabędzie, one też przynoszą z innych zbiorników dziki narybek suma karłowatego i płoci. Wędkarze nad zalewem starają się bagatelizować ewentualną obecność ryb w głębi – to po prostu rekreacja – mówią. „Wolę siedzieć tutaj niż cały dzień przed telewizorem. Jednego dnia biorą, innego dnia nie biorą. Dzisiaj akurat nie biorą. Każda pora dnia jest dobra. Jak biorą to biorą rano. Potem biorą w południe. A potem

biorą wieczorem. A jak nie biorą to nie biorą, nieważne kiedy”. Pora roku też właściwie nie odgrywa większej roli. W zimie, pod lodem można co prawda łowić tylko płotki i okonie. A lód to powinien mieć co najmniej dziesięć centymetrów grubości. Nie wszyscy się tym przejmują – każdej zimy słyszy się o wypadkach nieostrożnych wędkarzy. Aby łowić, należy posiadać ważną licencję lub opłatę jednorazową. Licencje do nabycia w Kole PZW w Pruszkowie, ul. Hubala 3a. Opłaty jednorazowe realizuje sklep wielobranżowy w Pęcicach Małych, ul. Leśna 2. Można też po prostu obserwować kaczki, które nigdy nie gardzą poczęstunkiem. Albo przypatrywać się odbiciu chmur w lustrze wody. To dobre miejsce na krótki odpoczynek podczas spaceru.

19


Aleja Starych Lip i dom Marii Dąbrowskiej Spacerując wokół Zalewu Komorowskiego dochodzimy do miejsca, gdzie z łąk wpływa do niego Utrata. Tutaj skierujemy się w prawo, na zachód, wzdłuż betonowego ogrodzenia rozległej posesji. Przez wilgotny zagajnik dotrzemy za parę chwil do ulicy Bugaj wiodącej wzdłuż gęstego sosnowego lasku, w który wchodzą trawniki wybudowanych tutaj domów. Bugaj i pobliskie Kaliszany z ogrodzonym placem zabaw dla dzieci, z alejkami i ławeczkami wśród drzew oraz stawem – to dwie najstarsze nazwy miejscowe w tej okolicy. Przy placu zabaw jest kryty kort tenisowy – można tu zatem zrobić kolejną przerwę w spacerze. [4/3,7 km] Tym bardziej, że czeka nas jeszcze kawałek drogi. Kierując się ulicą Turystyczną na północ po przejściu skrzyżowania z ulicą Główną zanurzamy się w ciemny tunel alei Starych Lip prowadzącej w stronę dawnego majątku. W majątku tym jeszcze w końcu XX wieku gospodarowała warszawska Akademia Rolnicza. Przy nieistniejącej już bramie majątku z aleją Starych Lip łączy się prowadząca od strony stacji WKD szeroka aleja Marii Dąbrowskiej, obsadzona równie starymi lipami. To najstarsza ulica Komorowa. Jako Szosa Komorowska łączyła jeszcze w XIX wieku folwark komorowski z majątkiem Helenów, wytyczona dokładnie po linii prostej od jednej do drugiej bramy. Przy niej, w końcu XIX wieku z inicjatywy Józefa Markiewicza stanęły obszerne drewniane domy dla letników ze stolicy. Wyposażone we wszystko co potrzebne całej rodzinie w letnie miesiące, zanurzone w pachnącym sosnowym lesie, stanowi-

20

ły pierwszą wiadomość o tym sielskim miejscu dla zabieganych mieszkańców Warszawy. Po dojściu do ulicy Henryka Kotońskiego, należy skręcić nią w lewo i wzdłuż parkanu ogradzającego rozległy zadrzewiony teren komorowskich szkół przejść obok miejscowej piekarni i dalej ulicą Wiejską do poprzecznej ulicy Kraszewskiego, przy której zaraz znajdziemy budynek miejscowej biblioteki, mieszczący się w domu, w którym żyła i tworzyła Maria Dąbrowska. [5/5,6 km] Wyjątkowa prosta architektura tego dość obszernego i wygodnego zapewne domu, nie odwraca - można rzec – uwagi od istoty tego miejsca, jakim jest duch literatury. Dla ułatwienia obcowania z nim wywołano niedawno pisarkę w spiżowej postaci drobnej starszej pani z charakterystyczną grzywką, przysiadłej na spiżowej ławeczce. Z tego co można dowiedzieć się z „Dzienników”, Dąbrowska początkowo wcale nie była zachwycona wiejskim życiem w Komorowie i dość długo przyzwyczajała się do niego. Ciekawe, czy byłaby zachwycona swoją ławeczką. Dąbrowską odwiedzał i przyjaźnił się z nią mieszkający na niedalekiej ulicy Mazurskiej pisarz i cenarzysta Władysław Lech Terlecki, autor wielu powieści historycznych związanych z okresem powstania styczniowego. Jego syn Tomasz wydał niedawno książkę „Wiejski Komorów” będącą owocem wieloletniej pasji zbierania materiałów dokumentujących historię tej maleńkiej ojczyzny.


Kościół w brzozowym lasku Od domu Marii Dąbrowskiej tylko dwa kroki ulicą Słowackiego na północ do miejscowego kościoła, uroczej budowli w formie rotundy z charakterystyczną kopułą. Świątynia parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny jest niewielka, jak na potrzeby rosnącego osiedla i o każdej porze roku tłum ludzi stoi podczas mszy na zewnątrz, a że otacza ją brzozowy zagajnik, zazwyczaj wiosną i latem ewangelii towarzyszy głośny ptasi chór i dodatkowo stłumione buczenie samolotów nadlatujących nad Okęcie. [6/5,8 km] Wieloletnią niedzielną tradycją po zakończonej mszy był szybki kłus do ciastkarni przy ulicy Bankowej po szarlotki i makowce prosto z pieca. Potem ciastkarnia została zamknięta. Dzisiaj możemy znów wpaść na koniec naszego spaceru do odnowionej Starej Cukierni na domową szarlotkę, kawę i lody. [7/6,0 km] Jeśli jesteśmy głodni, mamy też do wyboru „Oberżę u Michała” przy ulicy Kolejowej, naprzeciw Starej Cukierni, pizzerię Essatto przy stacji kolejki WKD – lub kawiarnię „Art Café” na samym peronie kolejki WKD. [8/6,4 km] A jeśłi jest wiosna lub jesień, to warto przejść się od Stawu Komorowskiego na południe, łąkami nad Utratą, by odwiedzić pełne kwiatów ogródki działkowe na skraju Lasu Komorowskiego. [9/+ 4 km]

21


Podmiejskie spacery z klimatem

Kanie i Otrębusy Kanie Helenowskie WKD, Otrębusy, „Mazowsze”, Muzeum Motoryzacji, Otrębusy WKD. [7,0 km] Ten spacer zaczyna się spotkaniem z senną atmosferą zatopionego w zieleni osiedla leżącego na uboczu przelotowych dróg. Trasa spaceru prowadzi najpierw na skraj Lasu Młochowskiego w stronę ośrodka jeździeckiego, gdzie można spędzić kilka chwil podziwiając konie na łące i na placu. [1] Następnie podążamy skrajem lasu na zachód w kierunku Otrębus, wśród zabudowy willowej z połowy ubiegłego wieku i docieramy do Karolina.

rs Wa

dnica

Nata lińs k

5 6

a

cz ne Sło na en os Wi

Wiejska

s Pia

iego

Piasec k Malino wa

ta

a iow śn

3

Ba

8

Poziom ki

1

Leśna

Spac erow a

Przejazdow a

4

2

22

na

czna Turysty

Krótka

7

ka ws za

Na koniec odwiedzimy Muzeum Motoryzacji w Otrębusach z unikatową kolekcją starych pojazdów. Muzeum szczyci się jeżdżącą kolekcją. Wiele jego eksponatów podziwiać można przy różnych okazjach na ulicach Warszawy.

sta Pro

Obwo

ska

Sado wa

Psz cze liń

Położony w Otrębusach tuż przy lesie Karolin to miejsce, w którym powstał Państwowy Zespół Ludowy Pieśni i Tańca „Mazowsze”. Jego siedzibą jest obszerna willa o interesującej architekturze, otoczona przylegającym do lasu parkiem.

Słowackie

go


Zielony sen przy lesie Wysiadając z kolejki WKD w Kaniach Helenowskich, ma się wrażenie przyjazdu na letnisko. Tory biegną tu prosto, przecinając łąki i zatopione w zieleni starodrzewu osiedle. Jedynie łoskot odjeżdżającej kolejki zakłóca panującą w tym miejscu ciszę i spokój. Przechodząc przez tory, idziemy ulicą Józefa Piłsudskiego na południe, kierując się w stronę lasu. Skorzystać można z podpowiedzi znaków czarnych szlaku pieszego. Miejscowość leży na gruntach należących dawniej do rodziny hrabiów Potockich. W 1847 roku Potoccy zdecydowali o przeniesieniu kilku rodzin z zamianą gruntów z Gąsina (obecnie dzielnica Pruszkowa) i przesiedlenia ich w inne miejsce. Powstała w ten sposób wieś przyjęła nazwę Kanie. W 1827 roku wieś liczyła 11 domów i 90 mieszkańców. Kanie stały się miejscem walk podczas kampanii wrześniowej w 1939 roku, pomiędzy 36 Pułkiem Piechoty Legii Akademickiej a jednostką pancerną wojsk niemieckich maszerującą na Warszawę.

dotarciu do ulicy Natalińskiej, czyli drogi 720, należy ją przekroczyć i znaleźć w lesie ścieżkę – skrót przez narożnik lasu. [2/3,4 km] Po chwili pokaże się charakterystyczny pawilon Zespołu Szkół w Otrębusach z dużym i świetnie wyposażonym boiskiem sportowym. Teraz skręcamy w lewo i poprzez las, ulicami Piaseckiego, Poziomki i Malinową docieramy do Karolina, wieloletniej siedziby Zespołu Pieśni i Tańca „Mazowsze”. [3/4,0 km]

Miejscowość rozwinęła się po 1955 roku, gdy dzięki staraniom mieszkańców udało się wybudować przystanek na linii WKD (wówczas EKD). W latach 80. pozwolono na przeznaczenie wielu gruntów rolnych pod budownictwo mieszkaniowe, dzięki czemu liczba mieszkańców znacznie wzrosła. Szlak zagłębia się w wąską i piaszczystą uliczkę Prostą, która między przystrzyżonymi trawnikami, żywopłotami i drzewkami owocowymi doprowadza na skraj lasu. Tu skręca w lewo i kieruje się ulicą Leśną w stronę Klubu Jeździeckiego „Patataj”, położonego na skraju pięknych łąk nad Zimną Wodą. Tu spędzić można kilka dobrych chwil podziwiając pasące się lub ujeżdżane konie. [1/1,3 km] Dalsza część spaceru wiedzie w kierunku Otrębus, zatem pójść należy z powrotem ulicą Leśną i dalej Spacerową, Żurawieńcową, Słowackiego, Baśniową, Piasta – klucząc nieco pomiędzy lasem a przesłoniętymi przez bujną zieleń domkami osiedla Kanie, a potem już Otrębusy. Po 23


Karolin – tu jest „Mazowsze” Na swoim debiutanckim koncercie w roku 1950 w Teatrze Polskim podczas uroczystych obchodów 33 rocznicy Rewolucji Październikowej „Mazowsze” zachwyciło pana prezydenta Bolesława Bieruta. Szybko okazało się prawdopodobnie najlepszym, co Polska miała do zaoferowaniu światu w tamtych czasach. Kilka lat później piosenki „Mazowsza” odkryłem również i ja i zachwyciłem się podobnie jak inni. Z całą pewnością była to pierwsza prawdziwa muzyka w moim życiu, wielkie czarne krążki na 78 obrotów odtwarzałem na ojca patefonie marki Supraphon jeden po drugim, bez znudzenia. „Świecą gwiazdy świecą”, „Cyt, cyt”, „Furman”. Dziś „Mazowsze” to historia i instytucja. W Karolinie, będącym od lat siedzibą „Mazowsza”, powstał „ M a t e c z n i k ”, nowoczesna placówka szkoleniowo - estradowa stanowiąca matecznik polskiego i mazowieckiego folkloru. Odbywają się tu nie tylko próby i koncerty „Mazowsza”, ale także szkolenia choreografów, instruktorów tańca, warsztaty rękodzieła ludowego, śpiewu i gastronomii regionalnej. Przyjeżdżają

24

też na przedstawienia teatry warszawskie. Warto sprawdzić więc zawczasu na stronie internetowej „Mazowsza” : www.mazowsze.waw.pl –czy akurat w ten weekend nie ma czegoś ciekawego w Karolinie, co mogłoby być uzupełnieniem spaceru. Zwiedzać ad hoc można samo otoczenie – przede wszystkim piękny park otaczający obszerny zabytkowy gmach o pałacowej niemal i bardzo interesującej architekturze. Przed ogrodowymi schodami stoi popiersie twórcy „Mazowsza”, Tadeusza Sygietyńskiego, wciąż dyrygującego – teraz chórem parkowego ptactwa. Dla umówionych wcześniej grup zorganizowanych ośrodek proponuje program zwiedzania połączony z warsztatami artystycznymi. Obejrzeć też można galerię plakatów dokumentującą kolejne dziesięciolecia działalności Zespołu i kolekcje przedmiotów sztuki ludowej z pięciu kontynentów, jaką zgromadził podczas swoich niezliczonych wojaży.


Otrębusy – dworek „Toeplitzówka” Historia Otrębus sięga XVI wieku, od kiedy wieś pojawia się w dokumentach i na mapach. Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich wymienia Otrębusy jako wieś i folwark w powiecie błońskim, gminie Helenów, parafii Brwinów, położony w odległości 11 wiorst od Błonia. W roku 1827 było tu domostw 17, budynków murowanych 7, z drzewa 11 i – wiatrak! W wieku XIX nazwa własna Otrębusy oznaczała posiadłość ziemską, której centrum stanowił pałacyk wybudowany prawdopodobnie przez hrabiów Jabłonowskich z Jabłonnej. Nie jest znana data jego budowy. Posiadłość wielokrotnie zmieniała właścicieli aż w końcu XIX wieku majątek systematycznie rozprzedawano, a jego części leżące na skraju Lasu Młochowskiego nabywali majętni mieszkańcy Warszawy tworząc tu letnie rezydencje dla swoich rodzin albo planując działalność sanatoryjną. W 1902 roku pałacyk wraz z rozległym ogrodem kupiła Elżbieta Hamburger. Od tego czasu miejsce to nazywane było „Folwark Elżbietówka”. W roku 1919 dworek wraz z parkiem zakupił Teodor Toeplitz, dziadek znanego dziennikarza Krzysztofa Teodora Toeplitza. Ozdobą parku była okalająca go aleja grabowa zachowana do dzisiaj we fragmentach. W latach pięćdziesiątych Toeplitzowie utracili majątek, a w dworku zamiesz-

kali tancerze „Mazowsza”. Potem znalazła też tutaj siedzibę biblioteka i przychodnia. [4/5,25 km] Od siedziby „Mazowsza” w Karolinie dostać się tu można wracając ulicami Piaseckiego i Natalińską w stronę przystanku kolejki WKD Otrębusy i kierując się dalej na północ ulicą Natalińską, mając po lewej ręce park podworski. Wejście na teren „Toeplitzówki” znajduje się przy ulicy Wiejskiej. Mając chwilkę czasu odwiedzić można kościół NMP w Otrębusach o imponującej i ciekawej sylwetce, do którego od „Toeplitzówki” prowadzi ulica Sadowa. [5] Przy ulicy Natalińskiej, niedaleko „Toeplitzówki”, mieści się Muzeum Sztuki Ludowej. [6/5,5 km]

25


Otrębusy – Muzeum Sztuki Ludowej Marian Pokropek – profesor Uniwersytetu Warszawskiego, emerytowany kierownik Zakładu Etnografii Polski i Słowiańszczyzny, w Katedrze Etnologii i Antropologii Kulturowej, od ponad 40 lat gromadzi zabytki sztuki ludowej. Wśród nich znajdują się rzeźba, płaskorzeźba, sznycerka i intarsje, rzeźba ceramiczna, malarstwo ścienne i dekoracyjne, obrazy, drewniane gwizdawki, palemki, kolorowe wielkanocne pisanki, wiklinowe koszyki, wycinanki i wyroby ze słomy. W poszukiwaniu ciekawych twórców ludowych, profesor dociera do najbardziej zapomnianych miejsc w Polsce i za granicą. 5 września 1996 roku otworzył prywatne Muzeum Sztuki Ludowej w podwarszawskiej miejscowości. Muzeum, którego budowa zajęła Panu Marianowi ponad dwadzieścia pięć lat. (źródło: Muzeum) [6/5,5 km] W Muzeum Sztuki Ludowej w Otrębusach prezentowane są zbiory o tematyce: biblia w sztuce ludowej, święci i patroni, historia Polski, papież Jan Paweł II, malarstwo na szkle, grafika – drzeworyt, wycinanki, pisanki, rzeźby ceramiczne, ceramika huculska, dywany dwuosnowowe, tkaniny, hafty z Ukrainy, Białorusi, kolekcja malarstwa z Białorusi, ptaszki, koniki, zabawki ludowe, kolekcja malarstwa ludowego i nieprofesjonalnego.

26


Otrębusy – Muzeum Motoryzacji i Techniki To jedyne w swoim rodzaju ruchome muzeum, którego eksponaty dosyć często zobaczyć można na ulicach Warszawy, jako stylowe kabriolety i limuzyny z lat dwudziestych ubiegłego wieku, czy charakterystyczny londyński autobus doubledecker. [7/6,0 km] W Otrębusach,

przy ruchliwej drodze Warszawa – Grodzisk, w dość niepozornych pomieszczeniach kryje się prawdziwe królestwo starych pojazdów. Wśród pieczołowicie odrestaurowanych i w większości sprawnych technicznie eksponatów znaleźć można takie perełki, jak arystokratyczny Packard Landaulet, potężny ZIS 110 Stalina, czy wyścigowe BMW DIXI z 1928 roku. W zbiorach muzeum znajdują się samochody osobowe i ciężarowe oraz motocykle z samego początku rozwoju motoryzacji. Jest wiele świetnie odrestaurowanych egzemplarzy z lat międzywojennych – a także wojennych, służących jako ruchoma scenografia w wielu filmach historycznych, między innymi o Papieżu Polaku. Są też eksponaty ściśle militarne – czołgi T34, pojazdy pancerne polskie i niemieckie, samochody terenowe. Są amerykańskie krążowniki szos – między innymi ulubiony przez premiera Cyrankiewicza buick skylark, a także duma europejskiego przemysłu samochodowego – mercedesy w wielu odmianach, citroeny, fiaty. Jest też wiele egzemplarzy naszej rodzimej motoryzacji ubiegłego wieku – warszawy, syreny, nysy. Wizyta w muzeum to obowiązek każdego Taty – ciekawy i pożyteczny sposób na spędzenie połowy dnia z dziećmi. Aby dotrzeć do Muzeum Motoryzacji i Techniki należy skierować się dalej na północ dochodząc do ruchliwej drogi nr 719 prowadzącej

z Warszawy do Grodziska. Po przebyciu poboczem tej drogi kolejnych trzystu metrów w lewo na zachód, znajdziemy się przy wejściu do muzeum. Powrót tą samą trasą do przystanku kolejki Otrębusy. [8/7,0 km] 27


Podmiejskie spacery z klimatem

Podkowa Leśna Podkowa Leśna Wschodnia WKD, Kościół, Park i Kasyno, Rezerwat „Parów Sójek”, Stawisko, Podkowa Leśna Zachodnia WKD. [4,5 km]

Podkowa Leśna to ikona miast ogrodów w Polsce. Trzy przystanki kolejki WKD, spokojne parkowe uliczki oraz wiele interesujących miejsc dają mnóstwo możliwości spędzenia czasu na spacerach.

Podkowy wybujałe sosny i rozległe posesje z domkami o różnorodnej architekturze. Aleja Lipowa [1] poprowadzi do centrum Podkowy, zobaczymy niezwykły kościół ogród i wokół niego zadbany park z klimatem. [2,3]

Trasa naszego spaceru pokaże ich wybraną część. Wysiadając z WKD w Podkowie Wschodniej zobaczymy od razu charakterystyczne dla

Na koniec zawędrujemy do Stawiska, domu i posiadłości Jarosława i Anny Iwaszkiewiczów, gdzie obecnie mieści się muzeum. [4]

Obwod nica

Stawisko

Modrzewiowa

a

Parkowa

2

i odn

Centrum Kultury

5

ch Ws

3

liws

jek Só za Słowic Za ch odn ia

Myś

Gołębi a

a

Główna

k ws no wi

Sępów

ka

Br

4

wa ko Bu

Aleja Lip

owa

1

28


Podkowa Leśna, Miasto Ogród Zamysł utworzenia w części dóbr brwinowskich miasta ogrodu powstał u ówczesnego ich właściciela, Stanisława Wilhelma Lilpopa na długo przed I Wojną Światową. Pomysł zaczął się materalizować już po wojnie, kiedy rozpoczęto budowę Elektrycznej Kolei Dojazdowej. Spółka z o.o. utworzona przez Stanisława Lilpopa pod nazwą „Miasto-Ogród Podkowa Leśna, Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością” powstała w 1925 roku jako konsorcjum firmy „Siła i Światło” oraz Banku Związku Spółek Zarobkowych. Do końca okresu międzywojennego w Podkowie osiedliło się 1700 osób, między innymi Benedykt Hertz, Irena Krzywicka, Jan Skotnicki i Jarosław Iwaszkiewicz. Inteligenckie i patriotyczne środowisko staje się podczas wojny ośrodkiem konspiracji. Działają tu radiostacje, kolportaż, przyjmowane są w okolicznych lasach zrzuty broni, a także prowadzone są szkolenia wojskowe. Po Powstaniu, schronienie i opiekę znajduje w Podkowie Leśnej wielu uchodźców z Warszawy. Przez pierwsze powojenne dziesięciolecia Podkowa Leśna stara się nie zwracać na siebie uwagi nowych władz, ale od końca lat sześćdziesiątych staje się sławna w Warszawie dzięki mszom beatowym, wyjątkowym wówczas przejawem otwarcia się Kościoła na młodzież. Lata osiemdziesiąte i stan wojenny to znowu okres gorączki patriotycznej, małej konspiracji i skupienia wokół tutejszego kościoła wielu niezależnych i patriotycznych działań kulturalnych i społecznych podejmowanych przez działający od roku 1982 Parafialny Komitet Pomocy Bliźniemu. Obecnie Podkowa Leśna liczy sobie blisko 4000 mieszkańców. Oryginalny układ urbanistyczny miasta do dzisiaj nie uległ zmianom co sprawia, że jest to najlepiej zachowana w Polsce realizacja idei miasta ogrodu sfrmułowanej przez Ebenezera Howarda. Układ ten jest chroniony od roku 1981 zapisem do rejestru zabytków.

29


Podkowa Kościół, Park, Kasyno

Spacer przez Podkowę Leśną zacząć można od przystanku WKD Podkowa Wschodnia i skierować się na południe ulicą Wschodnią, a następnie w prawo Bukową i mijając kapliczkę na skrzyżowaniu dróg [1/0,8 km] aleją Lipową dojść do głównej ulicy Podkowy Leśnej – alei Jana Pawła II poznając po drodze charakter tego szczególnego miasta ogrodu. [2/2,6 km] Przy alei Jana Pawła II znajduje się wejście na teren parafii św. Krzysztofa – czyli ogrodu w ogrodzie. Kościół zbudowany został staraniem mieszkańców w roku 1933 według projekt Brunona Zborowskiego, profesora Politechniki Warszawskiej, zaś jego inspiracją była sylwetka polskiego pawilonu prezentowanego rok wcześniej na wystawie w Paryżu. Warto przyjrzeć się wyjątkowo zadbanemu parkowemu otoczeniu kościoła, gdzie wśród pięknych skalniaków i klombów napotkać można dumne pawie. Porządek mszy świętych sprawdzić można na stronie: www.podkowalesna.com. Kiedy powstawało Miasto Ogród Podkowa Leśna, jedną z pierwszych decyzji właścicieli było wydzielenie 14 hektarów gruntu na park miejski z planem wybudowania pawilonu sportowego. Wybudowano tu korty tenisowe 30

i przygotowano teren pod tor saneczkowy. Zaprojektowano i wybudowano, na wzór niewielkiego kasyna z francuskiego kurortu, „Pałacyk – Kasyno” będący siedzibą klubu sportowego, a także stylowej kawiarni dla rosnącej grupy mieszkańców powstającego miasta. [3/2,2 km] Obecnie została przywrócona temu budynkowi jego pierwotna funkcja. Ma tu swoją siedzibę Centrum Kultury i Inicjatyw Obywatelskich, organizujące koncerty i przedstawienia. Można tu napić się kawy, a także zjeść smaczny posiłek w restauracji „Gruba Kaczka”, czynnej każdego dnia od godziny 13-tej. Do parku prowadzi niewielka uliczka nazwana imieniem patrona miasta, Stanisława Lilpopa, Kieruje się ona na zachód od ulicy Jana Pawła II, niemal jako przedłużenie Alei Lipowej.


Stawisko – dom rozsądnego poety Stawisko to nazwa nadana przez Jarosława Iwaszkiewicza 45-hektarowej ówczas posiadłości, którą jego teść Stanisław Wilhelm Lilpop podarował córce Annie w dniu ślubu w roku 1922. Okazała willa, będąca ozdobą tej posiadłości i domem rodzinnym Iwaszkiewiczów, miała być pierwotnie zaprojektowana przez Karola Stryjeńskiego, ostatecznie stworzył ją Stanisław Gądzikiewicz. Z mariażu finansjery i poezji powstało miejsce owiane legendą polskiej kultury. Choć młodzi, majętni gospodarze, osiadłszy na wsi, planowali, jak na dziedziców przystało, zajmowanie się sadownictwem, uprawą szparagów i zbóż, to jednak szybko okolicę zaczął porastać nieposkromiony las, zaś kultura z roli przeniosła się do salonu. U Iwaszkiewiczów gościli często znani twórcy tamtych czasów – Julian Tuwim, Antoni Słonimski, Jan Lechoń, Karol Szymanowski, Stanisław Baliński, Józef Rytard. Niekończące się rozmowy o sztuce stanowiły tło, w którym dojrzewał talent pisarza, tworzącego w tym okresie swoje najlepsze opowiadania – „Panny z Wilka”, „Brzezina”, wiersze i sztuki teatralne. Dom pozostawał otwarty przez całą okupację, stanowiąc schronienie, już nie tyle dla muz, co dla wielu pozostających bez środków do życia artystów. Przez Stawisko przewinęli się w czasie okupacji Czesław Miłosz, Stanisław Dygat, Krzysztof Kamil Baczyński, Leon Schiller, Witold Lutosławski. Po Powstaniu Warszawskim zatrzymali się

tu na dłużej między innymi: Jerzy Andrzejewski, Władysław Tatarkiewicz, Jerzy Waldorff. Po wojnie najczęściej pojawiali się w Stawisku przyjaciele Iwaszkiewiczów – Zygmunt Mycielski, Paweł Hertz, Roman Jasiński. Wydarzeniami były natomiast: wizyta królowej belgijskiej Elżbiety w roku 1955 i Artura Rubinsteina w roku 1958. Obecnie mieści się tu Muzeum Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów. Główne wejście na teren rozległej posiadłości to oznakowana szyldem Muzeum brama przy ulicy Zachodniej. Z odległego o niecały kilometr parku miejskiego trasa spaceru prowadzi najpierw słabo zaznaczoną ścieżką od „Kasyna” na północ w stronę torów kolejki WKD i przekracza je niskim tunelem dla pieszych. Dalej biegnie wzdłuż rezerwatu „Parów Sójek” ulicami Sójek i Sępów do ulicy Zachodniej i wejścia do „Stawiska”. [4/3,4 km] Powrót na przystanek WKD Podkowa Leśna Główna – od Stawiska ulicą Zachodnią z powrotem w stronę parku miejskiego. [5/4,5 km]

31


Podmiejskie spacery z klimatem

Milanówek Milanówek WKD, Kościół św. Jadwigi, Szlakiem Polski Podziemnej, Milanówek WKD. [6,4 km] Do Milanówka prowadzi osobna linia WKD, która za Podkową Leśną odłącza się od linii głównej do Grodziska. Planując wyjazd z Warszawy należy więc zwrócić uwagę na rozkład jazdy i wybrać kolejkę kursującą do Milanówka. Przystanek kolejki jest nieco oddalony od centrum Milanówka, które chcemy przede wszystkim zobaczyć, dlatego pierwsza część spaceru to przejście w okolice dworca PKP. Większa część miejscowości powstała do połowy XX wieku i to doskonale widać na różnorodnych przykładach zabudowy willowej. Przy stylowym budyneczku dawnej stacji kolejowej zaczyna się najbardziej interesująca część spaceru – pełna odniesień do przeszłości.

za eus Tad

Krasińskiego

4

3 ści Ko

a eln

9

ie ńsk

10

ole Sm

11

ska arsz W kow Kra

go

1 8

2 iłsu J. P

kie ds go

32

erki ewi cza

Spacero wa

5

Nie można też zapomnieć o innej jeszcze historycznej roli Milanówka – jako stolicy polskiego jedwabiu.

ki

7

Mieszkańcy współczesnego Milanówka pielęgnują liczne ślady historii „Małego Londynu”, a trasa naszego spaceru prowadzić będzie zielonymi uliczkami, wśród których co krok natknąć się można na pamiątki z przeszłości.

ska aw

Gru d

12

A.Fi d

6

sz ciu Koś

8

Milanówek, którego historia powstania jest sama w sobie niezwykle interesująca i budująca, jako przykład wielu cennych inicjatyw obywatelskich, w czasie okupacji niemieckiej, a szczególnie po upadku Powstania Warszawskiego przyjął na siebie rolę ośrodka nie tylko konspiracji, ale i administracji Państwa Podziemnego.

ows ka

a sk lew ó r K

13


Letnisko Milanówek Kolejka dojeżdżająca kiedyś bliżej dworca PKP, obecnie kończy swój bieg na ulicy Grudowskiej przed szosą Warszawa – Grodzisk. Aby dotrzeć do centrum Milanówka dziesięciominutowym spacerem, należy po przekroczeniu tej ruchliwej drogi skierować się dalej ulicą Grudowską, mijając po drodze zanurzone w zieleni ogrodów wille. Historia Milanówka rozpoczyna się dokładnie na przełomie wieków XIX i XX wieku, kiedy następuje parcelacja majątku Milanówek i zostaje utworzony przystanek linii kolejowej Warszawsko-Wiedeńskiej. Doskonałe położenie wśród sosnowych lasów, rozsądna odległość do Warszawy i niskie ceny ziemi szybko przyciągają w to miejsce warszawską inteligencję i ludzi wolnych zawodów. Choć ten projekt osadniczy realizowany był trochę niezobowiązująco jako Letnisko Milanówek, to od samego początku budowane były tu nie tylko lekkie domy drewniane, ale przede wszystkim obszerne i wygodne całoroczne wille. Milanówek szybko stał się modny i do wybuchu Pierwszej Wojny Światowej liczył już 500 mieszkańców, zaś w 1939 roku było ich sześć i pół tysiąca. W czasie okupacji Milanówek stał się wyjątkowym ośrodkiem konspiracji związanej z Armią Krajową. Działały tu oddziały specjalne dywersji i sabotażu, radiostacje łączności z Londynem, obsługa i ochrona sztabów AK różnych szczebli, odbierano zrzuty broni i amunicji. Po upadku Powstania tu przeniosła się część władz Polskiego Państwa Podziemnego, tu spotykali się przedstawiciele różnych ugrupowań politycznych. Do stycznia 1945 roku Milanówek był siedzibą sztabu i dowództwa Obszaru Warszawskiego AK. W ten sposób Milanówek zasłużył sobie najpierw na miano Małego Londynu – a potem stał się Małą Warszawą. Historia Milanówka to również historia polskiego jedwabiu. Rodzeństwo Stanisława i Henryk Witaczkowie utworzyło tu w 1924 Centralną Doświadczalną Stację Jedwabni-

czą, stając się pionierami hodowli jedwabników w Polsce. Wkrótce rozpoczęto też w Milanówku produkcję nici i tkanin z krajowego naturalnego jedwabiu. Współcześnie tradycję tę kontynuuje spółka „Polski Jedwab” rozwijając produkcję ręcznie malowanych apaszek, szali i tkanin. 33


Plac Polski Podziemnej – Kościół Obok dworca PKP zwraca uwagę niewielki stylowy budyneczek, będący obecnie siedzibą Straży Miejskiej. To dawna stacja kolejowa, zbudowana w roku 1901, a więc na samym początku rozwoju Milanówka. [1/1,0 km] W głębi pobliskiego placu Polski Podziemnej z tablicą poświęconą pamięci rotmistrza Witolda Pileckiego, stoi wśród drzew zwracająca uwagę kontrastową elewacją zbudowana w roku 1914 willa „Matulka”. Mieści ona obecnie urząd pocztowy. [2/2,6 km] Przejściem podziemnym pod peronami dworca przekraczamy trasę linii kolejowej i kierujemy się ulicą Dworcową, a następnie Piasta w stronę widocznego między drzewami kościoła św. Jadwigi. [3/1,1 km] Pierwotnie wieś i folwark Milanówek należały do parafii Żuków. Od 1906 roku msze odbywały się przy nowo wzniesionej stylowej kapliczce drewnianej, ale mieszkańcy stosunkowo wcześnie zaczęli planowanie budowy własnego kościoła. Za patronkę parafii przyjęto św. Jadwigę i okazały murowany kościół stanął ostatecznie w roku 1912.

34

Jego sylwetka nawiązuje do stylu romańskiego, a zwieńczenie wieży, najpierw płaskie zamieniło się podczas powojennej rozbudowy kościoła na strzeliste. W czasie Powstania Warszawskiego parafia milanowska stała się miejscem schronienia dla Kurii Metropolitalnej Warszawskiej, a wraz z nią urny z sercem Chopina, którą biskup Antoni Szlagowski przywiózł we wrześniu 1944 z płonącej Warszawy.


Plac Starzyńskiego – Matulinek Piotr Krasnodębski, artysta malarz, pejzażysta.uczeń Juliana Fałata i Leona Wyczółkowskiego, podarował miejscowej parafii namalowany przez siebie obraz patronki kościoła, świętej Jadwigi Śląskiej, a mieszkańcom Milanówka skwer w pobliżu koscioła, na którym stoi „Pomnik Bohaterów”. [4/1,6 km] Skwer nosi obecnie nazwę placu Starzyńskiego, zaś Pomnik Bohaterów upamiętnia walkę Polaków o wolność na wielu frontach II Wojny Światowej. W tym miejscu tradycyjnie odbywają się uroczystości rocznicowe, przypominające wkład mieszkańców miasta w dzieło niepodległości. [5/1,6 km] Nieco dalej na północ, w miejscu gdzie od ulicy Tadeusza Kościuszki odchodzi w lewo ulica Mickiewicza, stoi pięknie prezentująca się klasycystyczną sylwetką, wśród bogatej zieleni, willa „Wandzin”, w której od roku 1934 mieści się siedziba władz miejskich Milanówka. [6/1,7 km] Przy kolejnej przecznicy – ulicy Zygmunta Krasińskiego, znajduje się niewielki skwer z kamieniem poświęconym pamięci żołnierzy Armii Krajowej. Wracając do ulicy Mickiewicza i kierując się nią na zachód mija się okazałą willę „Emanów”, zbudowaną w roku

1912 dla przemysłowca Emanuela Marcusa. Malownicza posiadłość ozdobiona wiekowymi dębami była wielokrotnie sceną filmów fabularnych i teatrów telewizji. [7/2,1 km] Przed ulicą Spacerową zobaczymy neoklasycystyczny „Matulinek” z 1910 roku, jedną z najpiękniejszych milanowskich budowli. Zbudowana została przez Oskara Singera dla jego matki. W roku 1942, po wysiedleniu przez Niemców z Łodzi, znalazły sobie tutaj dom siostry urszulanki, prowadząc internat ze stołówką dla słuchaczy Kursów Jedwabniczych, a także tajne komplety gimnazjalne. W internacie znalazły schronienie dzieci żydowskie.

35


Mieszkańcy – znani i zasłużeni Przy ulicy Spacerowej, pomiędzy ulicami Krasińskiego a Mickiewicza, stoi obszerna willa „Waleria” [8/2,3 km] wybudowana w roku 1910 dla znanego aktora Warszawskiego Rufina Morozowicza. Tu mieszkał od 1918 roku Jan Szczepkowski, jeden z największych polskich artystów rzeźbiarzy, wraz z żoną Marią z Morozowiczów, aktorką i literatką. Jan Szczepkowski uczył się i studiował w zakopiańskiej Szkole Przemysłu Drzewnego i na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, a także w ramach stypendium Czartoryskich w Paryżu. W czasie Pierwszej Wojny Światowej brał udział w wielkim projekcie budowy cmentarzy wojennych na terenie Galicji, projektując kilkanaście z nich. Jest autorem wspaniałych fryzów na budynkach publicznych – m.in gmachu Sejmu i twórcą pomników Bogusławskiego i Moniuszki przed Teatrem Wielkim w Warszawie. Córka artysty, Hanna Mickiewiczowa, założyła w roku 1978 prywatne muzeum dzieł swego ojca w domu rodzinnym. Po wykupieniu tego domu przez władze miasta planowane jest tu zorganizowanie centrum kultury i historii Milanówka. Ze znanych powszechnie postaci, które były mieszkańcami Milanówka bądź jego częstymi gośćmi, wymienić można też – obok malarza Piotra Krasnodębskiego – Stanisła-

36

wa Gruszczyńskiego, śpiewaka operowego, solistę opery warszawskiej, a także Bolesława Prusa, który pisał w Milanówku swoją ostatnią, nieskończoną powieść „Przemiany” zatrzymując się w willi – pensjonacie „Kaprys”. Mieszkał tu również Stanisław Rembek, literat, twórca m.in. „Dziennika okupacyjnego” przedstawiającego skrupulatnie wojenną rzeczywistość Milanówka. Na milanowskim cmentarzu znajduje się miejsce ostatniego spoczynku jednego z najpłodniejszych pisarzy polskich okresu międzywojennego Ferdynanda Ossendowskiego, popularnością ustępującemu w tamtym czasie jedynie Sienkiewiczowi. Po Powstaniu Warszawskim sędziwy pisarz znalazł schronienie w żółwińskim dworze Stanisławy i Henryka Witaczków, gdzie zmarł w 1945 roku. Feliks Dzierżanowski, skrzypek, dyrygent i kompozytor osiedlił się w Milanówku w roku 1922, mieszkając w willi „Henrysia”, gdzie prowadził prywatną Szkołę Muzyczną im. Stanisława Moniuszki. Przez ponad 30 lat kierował zorganizowaną przez siebie Polską Kapelą Ludową.


Od Spacerowej do Fiderkiewicza Wracając ulicą Spacerową i Wielki Kąt do biegnącej wzdłuż trasy kolejowej ulicy Krakowskiej, ma się po drodze wiele okazji do podziwiania zabytkowych i nowszych willi oraz okazałych rezydencji. [9/3,8 km] Przy ulicy Krakowskiej, za wiaduktem kolejowym, naprzeciw willi „Leontynówka”, znajduje się pamiątkowa tablica a krzyżem. To miejsce, w którym w lipcu 1944 zginęli żołnierze „Kedywu” podczas nieudanej próby odbicia aresztowanego podczas przypadkowej łapanki komendanta Kierownictwa Dywersji Obwodu „Bażant”. Wracając ulicą Krakowską przed wiadukt należy skręcić znowu w prawo, w stronę kościoła, by najpierw przejść na ulicy Słowackiego, obok willi „Zacisze” [10/4,1 km], pięknego przykładu narodowego stylu dworkowego, a następnie, już przy ulicy Kościelnej, zobaczyć jedną z piękniejszych budowli Milanówka – willę „Borówka” [11/4,5 km], której styl architektoniczny określa się mianem gotyku wiślano-bałtyckiego. Wybudował ją Artur Hoser, zasłużony dla budowy i rozwoju Milanówka. Kończąc spacer po Milanówku i wracając ulicą Grudowską w stronę przystanku WKD warto na chwilę zboczyć w poprzeczną ulicę Fiderkiewicza by zobaczyć willę „Stefanówka” [12/5,6 km]. Jej właścicielem w czasie okupacji był Władysław Minkiewicz, przedwojenny dyplomata i wysoki urzędnik Delegatury Rządu. Dzięki niemu pro-

wadzona na parterze willi kawiarenka „U Aktorek” stała się ważnym punktem kontaktowym dla wielu przedstawicieli Państwa Podziemnego – szczególnie po upadku Powstania Warszawskiego. Tablica okolicznościowa umieszczona przed willą przypomina o czasach, kiedy Milanówek był, jak pisano, „stolicą Polski”. Urząd Miasta w Milanówku wydaje zgrabne przewodniki spacerowe po Milanówku – Milanówek w Jeden Dzień. Przed kolejnym spacerem warto zaopatrzyć się w taką książęczkę, w której znaleźć można wiele ciekawych informacji o miejscach i ich historii. Więcej informacji na stronie 85. Powrót do przystanku WKD tą samą drogą – ulicami Warszawską i Grudowską. [13/6,4 km]

37


Podmiejskie spacery z klimatem

Grodzisk Mazowiecki Stacja i Muzeum WKD, plac Zygmunta Starego, dworzec PKP, Galeria Instrumentów Folkowych, Park Skarbków, Grodzisk WKD. [6,3 km] Tu warto przyjechać przede wszystkim do Muzeum WKD, aby poznać lub sobie przypomnieć historię pierwszej linii kolei elektrycznej na ziemiach polskich i zobaczyć stylowy angielski wagon. Ale w Grodzisku Mazowieckim odkryć można znacznie więcej interesujących miejsc. Ch lew iń s ka

Spacer prowadzi traktem miejskim od siedemnastowiecznego kościoła, obok pomnika Józefa Chełmońskiego, do jednego z piękniejszych budynków dworcowych PKP. Kolejnym miejscem jest unikalna galeria instrumentów folkowych i w drodze powrotnej Park Skarbków.

5

Graniczna

Traugutta

7

o ieg

yck a

ick

a iak r tn Ba W.

Ba łt

d 11 Listopa

4

6

ul Ok lda po Leo

wa aro w To

a

Kró

Bałtyc k

3

a

wa wo Sta

2 ntw iłła

Mo

ka

38

ońs

rd

ska ow

wic k ie n e Si

Rad

ra Ży

s lew

za

ka ars s u Śl

1

8

Na da rz

yń sk


Muzeum WKD Końcowa stacja kolejki WKD Grodzisk Mazowiecki Radońska znajduje się przy zajezdni taboru i siedzibie dyrekcji tej kolei. W niepozornym budyneczku poza peronami mieści się muzeum WKD – oficjalnie Izby Tradycji EKD/WKD. [6/2,6km] WKD, a wcześniej EKD, to jeden z podstawowych elementów codziennego życia w Komorowie, Podkowie Leśnej, a także w dużej części Milanówku i Grodzisku. Wybudowana w roku 1927 jako pierwsza normalnotorowa zelektryfikowana linia kolejowa w Polsce, wyposażona w nowoczesny tabor z zakładów English Electric i szwedzką automatyczną sygnalizację świetlną, rozwijała się prężnie w latach trzydziestych ubiegłego wieku łącząc podwarszawskie miasta ogrody z samym centrum stolicy – ulicą Nowogrodzką. Oprócz linii głównej powstały odgałęzienia do Włoch i do Milanówka, planowano odgałęzienie z Komorowa do Nadarzyna, zaczęto prace ziemne przy budowie linii z Grodziska do Mszczonowa (pozostały ślady w postaci betonowych elementów wiaduktów i nasypów ziemnych). Dzienne przewozy na linii EKD przed samą wojną osiągnęły wielkość 4000 osób i trudno sobie było wyobrazić życie w tych okolicach bez regularnie i wygodnie kursujących wagoników. Te oryginal-

ne, angielskie, wycofane zostały ostatecznie w roku 1972, zastąpione przez jednostki szybsze i bardziej pojemne. Ale tamte angielskie miały prawdziwy czar i szyk. Kto nie pamięta, albo po prostu nie miał okazji kiedyś jechać takim wagonem, może obejrzeć go właśnie tu, w muzeum WKD, na terenie zajezdni kolejki w Grodzisku Mazowieckim. Błysk mahoniu i mosiądzu, szklane klosze lamp, skórzane paski uchwytów dla pasażerów stojących – prawdziwy angielski smak.

39


Kościół św. Anny i plac Zygmunta Starego Historia grodziskiej parafii sięga aż XIV wieku, kiedy ówczesny właściciel miejscowych dóbr, Tomasz Grodziski, wybudował drewniany kościół, który przetrwał niestety zaledwie jeden wiek. Kolejne drewniane kościoły okazały się podobnie nietrwałe, aż w roku 1688, nowy właściciel Grodziska (mającego już prawa miejskie), Wojciech Mokronoski, wybudował tę murowaną świątynię, rozbudowywaną sukcesywnie w kolejnych stuleciach, co jest widoczne w eklektycznej sylwetce kościoła. Od Muzeum WKD dojście ulicami Radońską i Sienkiewicza. [2/1,3 km] Obok kościoła stoi kaplica pw. św. Krzyża, wybudowana w XVIII wieku, jako votum dziękczynne za wygaśnięcie epidemii cholery. Kościół pw. św. Anny zamyka jedną z pierzei centralnego placu miasta – placu Zygmunta Starego. Od Muzeum WKD prowadzi w jego kierunku ulica Radońska, a następnie Sienkiewicza. Zamknięty dla ruchu samochodowego deptak pieszy ulicy 11 Listopada to nie tylko współczesne ścisłe centrum miasta, ale i najstarsza jego część – oś osady targowej lokalizowanej tu już w średniowieczu. Do połowy lat sześćdziesiątych XX wieku biegły tędy w kierunku dworca

40

kolejowego tory kolejki EKD/WKD. Teraz jest to aleja handlowa, a uwagę przechodniów zwraca Grodziska Galeria Uliczna przedstawiająca ziemię grodziską w malarstwie Józefa Chełmońskiego.


Od placu Wolności do Dworca PKP Deptak rozpoczyna się, przylegającym do Placu Zygmunta Starego – placem Wolności, przed wojną noszącym imię Józefa Piłsudskiego. W roku 1919 postawiony został tu Pomnik Wolności [3/1,4 km], zwieńczony sylwetką orła zrywającego się do lotu. Pomnik, zniszczony bombą niemiecką we wrześniu 1939, odbudowano w roku 1984. Natomiast perspektywę ulicy 11 Listopada w rejonie dworca kolejowego zamyka odsłonięty w roku 2006 pomnik Józefa Chełmońskiego, dzieło krakowskiego artysty, profesora Mariana Koniecznego. W XIX wieku Grodzisk stał się jednym z pierwszych beneficjentów największej inwestycji transportowej Królestwa Polskiego – Drogi Żelaznej Warszawsko- -Wiedeńskiej, której pierwszy odcinek z Warszawy do Grodziska właśnie, otwarto w roku 1845. To spowodowało szybki rozwój miasta, które stało się w drugiej połowie XIX wieku nie tylko terenem budowy letnich rezydencji zamożnych mieszkańców Warszawy, ale oferowało także gościom z miasta popularne wówczas usługi wodolecznicze.

[4/2,0 km] Odnowiony niedawno budynek dworca kolejowego w Grodzisku powstał w latach 1922 – 1924 na miejscu wcześniejszego budynku, zniszczonego w trakcie działań wojennych w roku 1915. Wyjątkowo udany projekt Romualda Millera w stylu narodowym, powszechnie stosowanym w owym okresie dla budynków użyteczności publicznej, a nawiązujący do elementów polskiej architektury dworkowej XIX wieku, sprawił, że jest to obecnie jeden z piękniejszych ocalałych przykładów architektury kolejowej II RP.

41


Galeria instrumentów folkowych Przy dworcu PKP trasa spaceru kieruje się na kładkę nad torami, a po ich północnej stronie prowadzi ulicami Traugutta, Mariańską, Poniatowskiego i Graniczną docierając piętnastominutowym spacerem do domu przy ulicy Chlewińskiej 19a, gdzie mieści się unikalna Galeria Instrumentów Folkowych. [5/3,4 km] W niepozornym pomieszczeniu zgromadzona została imponująca kolekcja autentycznych instrumentów ludowych związanych nie tylko z kulturą wiejską, ale także z kapelami miejskimi, a nawet dawnymi orkiestrami wojskowymi. Od skrajnie prostych instrumentów drewnianych do wyrafinowanych produktów rzemiosła artystycznego – skrzypce, basy, harmonie – w większości spuścizna XIX wieku i początku wieku XX. Ta kolekcja otwiera oczy i prostuje niektóre stereotypy, jak na przykład ten na temat kobzy... Przed wejściem podziwiać można dodatkowo kolekcję przydrożnych kapliczek drewnianych. Zwiedzanie po wcześniejszym uzgodnieniu telefonicznym – 501 680 497 lub 605 854 138.

42


Park i Dwór Skarbków W drodze powrotnej można zmienić nieco trasę kierując się po wyjściu z budynku dworca kolejowego na lewo w kierunku parku imienia hrabiów Skarbków, gdzie charakterystyczną okrągłą wieżyczką zwraca uwagę dziewiętnastowieczna willa Foksal, wybudowana przez rodzinę Mokronoskich tuż po otwarciu Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej jako dom zajezdny. [6/5,0 km] Idąc dalej na południe ulicą Bartniaka wzdłuż skraju odnowionego pięknie parku docieramy do ulicy Lutnianej, którą należy skręcić w lewo dochodząc do przelotowej ulicy Generała Okulickiego, gdzie spojrzeć warto na piękną klasyczną sylwetkę Dworu Skarbków, wybudowanego w drugiej połowie XVIII wieku dla rodziny Mokronoskich, a należącego następnie do rodziny Skarbków. [7/5,8 km]

Mieszkanką dworu była siostra Stanisława Augusta Poniatowskiego, która po śmierci męża, hetmana Jana Klemensa Branickiego związała się z Andrzejem Mokronoskim. Obecnie mieści się tu siedziba Państwowej Szkoły Muzycznej założonej w 1947 roku przez Feliksa Dzierżanowskiego. Z tego miejsca nie jest już daleko do przystanku kolejki WKD Jordanowice. Prowadzi do niego ulica Generała Okulickiego, którą należy kierować się dalej na południe, przekraczając ruchliwe skrzyżowanie z ulicą Sienkiewicza. [8/6,3 km]

43


sław aP rusa

Cm. wojenny 1939 roku

Bole

Park Potulickich

Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego

Z kijami przez łąki i gaje, nordic walking

Nad Utratą i Zimną Wodą Kras

zew sk

Stawy Pęcickie

iego

Tworki WKD – Park, Utrata, Pęcice, Zbiornik Komorowski, Utrata, Las Komorowski, Zimna Woda, Kanie Helenowskie WKD. [15,4 km] WKD

An drz eja

Ścieżki i dróżki prowadzące wzdłuż Utraty, najpierw łąkami a potem zagajnikami i lasem, nadają sie wyśmienicie na pieszy spacer, w którym bardzo przydatne okażą się kije nordic walking. Przedstawiamy propozycję ponad trzygodzinnego spaceru, który odbyć można w całości,

1

Po lsk ie

go

Ale ja

Arm i

Oś. Prusa Br z ozow a

Komorowska

o W

BGŻ Arena

Stawy Pęcickie

i Kr ajow ej

3

Ostoja

Mari i Dąb

Komorów

rows kiej

4 Pęcice Małe

a wn Głó

a

Granica

9

Zim

Pruszko wsk

a

7

Tur yst yc

zna

10

rat

8

Suchy Las

Ut

Kanie

Malichy 2

Pęcice

Cm. Żydowski

Nowa Wieś

na Wo

44

Cm. wojenny 1939 r.

jsk a

eja Al

Stawy Helenowskie

Część trasy spaceru wykorzystuje przebieg znakowanych szlaków turystycznych PTTK. Pruszków  Park Potulickich

Park Kościuszki

Oś. Staszica

rozpoczynając wycieczkę w Tworkach i kończąc ją w Kaniach Helenowskich – lub dzieląc ją na pół z wykorzystaniem stacji WKD Komorów.

Strzeniówka

da

6

5


Na łąkach nad stawami Dolina Utraty liczy sobie 76 kilometrów. Rzeka, która ma swoje źródła w rejonie miejscowości Kaleń niedaleko Żelechowa, płynie najpierw na północny wschód, potem na północ mijając Nadarzyn, za Komorowem skręca na północny zachód w stronę Pruszkowa i dalej kieruje się na Błonie, by przez Żelazową Wolę dotrzeć do Bzury w rejonie Sochaczewa. Wysiadając na przystanku WKD Tworki należy skierować się w stronę widocznego tuż za szpitalnym murem kościoła pw. Przemienienia Pańskiego. Świątynia zbudowana w roku 1906 jako cerkiew prawosławna, a przekształcona w okresie międzywojennym w kościół katolicki, przed obchodami swojego stulecia poddana została gruntownemu remontowi i stanowi obecnie ozdobę całego kompleksu, czekającego również na zaplanowane prace rewitalizacyjne. [1/0,3 km] Mijając kościół należy skierować się alejkami w prawo, by dojść na skraj parku, gdzie szeroka alejka prowadzi wzdłuż Utraty. Skręcając nią w lewo, na wschód, ma się po lewej stronie gęstą zieleń parku szpitalnego, a po

prawej regularne koryto Utraty, przegradzane co jakiś czas jazami i stopniami wodnymi. Dalej po prawej ciągną się najpierw łąki, z których wyłania się szara, błyszcząca matowo, kopuła pruszkowskiej Hali Arena BGŻ, a potem szerokie powierzchnie wód Stawów Pęcickich. Liczne zarybione stawy założone na górnej Utracie, powyżej Pruszkowa (Pęcice, Komorów, Walendów, Wólka Kosowska, Krakowiany) świadczą o względnej czystości jej wód, co zdają się potwierdzać gromady kaczek, jakie można spotkać na rzece podczas spaceru. [2/1,7 km] Po przejściu około kilometra wzdłuż Utraty, dochodzi się do miejsca, w którym jej koryto odbija pod kątem trzydziestu stopni na prawo w kierunku południa, podczas gdy prosto wzdłuż szpaleru wysokich drzew biegnie dalej koryto mniejszego cieku, rzeczki Raszynki. Należy tu skręcić wzdłuż Utraty na prawo kierując się wśród wysokich traw na widoczny przy skraju drogi zabytkowy krzyż z XIX wieku. [3/2,3 km] Po przejściu przez ruchliwą drogę Pruszków – Reguły znajdziemy się na terenie dawnych zabudowań gospodarczych majątku Pęcice (więcej o Pęcicach na stronie 57), w których ma obecnie siedzibę stajnia i ośrodek jeździecki. Zarośnięta ścieżka nad stawem, przy którym pasą się konie, prowadzi w prawo wzdłuż ogrodzenia do jazu i dalej skręca w lewo na południe. Po prawej stronie ścieżki widać jedynie zdziczałe sady i zarośla, po lewej powierzchnię dworskiego stawu i sam dwór, a potem już tylko wznoszący się lekko do góry drugi brzeg Utraty. Na koniec zostaje, wypełniona głosami ptaków, pustka łąk poprzegradzanych kępami krzewów. Dopiero po 2 kilometrach ścieżka dociera w rejon parku kolejnego dworu, obecnie filii szpitala tworkowskiego. [4/4,7 km] 45


Komorowski pałac Teren szpitala jest otwarty, zatem można skierować się do dworu i okrążając go od lewej strony, przejść w kierunku Utraty, wzdłuż której jest ścieżka prowadząca do zagospodarowanego miejsca wypoczynku i rekreacji nad stawem komorowskim. Tutaj, odpoczywając na ławeczce, przyglądając się chmurom i kaczkom, można podjąć decyzję o kontynuowaniu spaceru dalej albo o powrocie przez Komorów do stacji WKD i zakończeniu wycieczki. Siedząc na ławeczce przed stawem warto zadumać się chwilę nad historią komorowskiego dworu i parku. Los nie był łaskawy dla tej ziemiańskiej posiadłości, która choć wykorzystywana w zacnym celu, nie przedstawia budującego widoku dla pacjentów szpitalika. W swoim oryginalnym secesyjnym kształcie pałac zbudowany został około roku 1900 w miejscu wcześniejszych budowli drewnianych i murowanych. Jeszcze przed Pierwszą Wojną Światową w pałacu, po odpowiednich modernizacjach, zorganizowano zakład przyrodoleczniczy dla rekonwalescentów szpitala tworkowskiego, stosując hydroterapię, fizykoterapię, naświetlania oraz kąpiele słoneczne. Pacjenci korzystali z kortu tenisowego w parku, po oczyszczonym i zarybionym stawie pływały białe łabędzie i łódki wiosłowe, a po alejkach przechadzały się pawie. Cóż, secesja już raczej nie wróci, ale pawie – kto wie?

46

Dalszy odcinek tej trasy spaceru nordic walking biegnie zgodnie ze znakami niebieskimi szlaku pieszego PTTK – groblą stawu komorowskiego w lewo na wschód i krótkim podejściem do ulicy Leśnej, którą skręca w prawo na południe. Malownicza wiejska uliczka prowadzi nad starorzeczami Utraty w stronę lasu. Rozrzucona zabudowa jednorodzinna coraz mocniej wchodzi na te tereny będące kiedyś wyłączną domeną ptactwa. Znając miejscowe ścieżki można do lasu dostać się na wprost, jednak aby nie błądzić po chaszczach należy kierować się znakami szlaku, prowadzącymi najpierw polną drogą w lewo do skrzyżowania z kapliczką przydrożną przed wsią Suchy Las i dalej w prawo, już prosto do lasu. Po przekroczeniu koryta niewielkiego leśnego strumienia wchodzimy do pięknego sosnowego lasu i stajemy na skrzyżowaniu piaszczystych leśnych duktów. [5/7,2 km] Droga na wprost prowadzi do wsi Wolica, położonej przy drodze krajowej nr 7, ale trasa naszego spaceru prowadzi drogą skręcającą lekko w prawo. Ktoś, kto ma naprawdę ze sobą kije do nordic walking, teraz może się rozpędzić. Ten leśny dukt biegnie prosto jak strzała przez co najmniej dwa kilometry.


Ptasia ostoja nad Utratą Czasami, poprzez szum wiatru w gałęziach drzew przebija się odległy odgłos ruchu na drodze Warszawa – Katowice, biegnącej równolegle około kilometra na południe. Głośniej jednak słychać zazwyczaj chóry ptaków, których ostoją są zadrzewienia na skraju lasu nad Utratą, mniej więcej 300 metrów na północ. Za rzeką ciągną się natomiast szerokie pasy łąk aż do Lasu Komorowskiego. W tej ptasiej ostoi zostawiliśmy kiedyś wyleczonego i podchowanego młodego drozda. Drozd najpierw nie bardzo wiedział, co ze sobą zrobić i skakał bezradnie po trawie, ale w dobiegającym ze wszystkich stron ptasim hałasie musiał złowić jakieś istotne wskazówki, bo w końcu wskoczył na wysoką gałąź i po chwili zniknął w zielonej gęstwinie. Jeszcze przez dwa kolejne dni witał się z nami w tym samym miejscu pokazując, jaki jest samodzielny.

Za mostkiem szeroka utwardzona czarnym żużlem droga zamienia się w niezwykły tor przeszkód z zagłębieniami i garbami, w których różnice poziomu gruntu przekraczają jeden metr. Po obfitych opadach tworzą się tu wielkie bajora, w których niektóre samochody mogą zanurzyć się nazbyt głęboko, co wcale jednak nie powstrzymuje kierowców przed korzystaniem z tego rzekomego skrótu do Centrum Handlowego Paszków.

Na koniec po prawej stronie drogi otwiera się widok na nadrzeczne łąki, rozjeżdżone ostatnio przez motocyklistów i leśny dukt dochodzi do prostopadłej drogi Popówek – Komorów, którą należy skręcić w prawo na północ.

Każdy przejazd samochodu przez wypełnione wodą opadową głębokie zagłębienie powoduje wiry, które drążą jeszcze głębiej dno takiego motoryzacyjnego kotła eworsyjnego i to szaleństwo kiedyś równej jak stół drogi się pogłębia. Aby nabrać do niego dystansu i uniknąć ochlapania, można skorzystać z wąskiej ścieżki biegnącej równolegle lasem.

[6/9,2 km] Teraz prowadzą znaki szlaku czerwonego. Po chwili przechodzi się przez mostek na Utracie skąd, rozciąga się w lewo i prawo daleka perspektywa łąk nad Utratą.

47


Mali kowboje nad Zimną Wodą Prowadzą nas cały czas znaki szlaku czerwonego. Uczęszczana przez samochody droga odbija w końcu asfaltem w lewo, a znaki czerwonego szlaku kierują dalej na północ ukośnie zagłębiając się w las. To znowu bardzo przyjemny fragment trasy, ale należy szczególnie uważnie pilnować znaków, bowiem wiele jest krzyżujących się ścieżek i dróżek w tym lesie, a nie ma żadnych punktów charakterystycznych – aż do miejsca, gdzie szlak zbliża się do gajówki. Tu skręca w lewo na zachód i prowadzi do ruchliwej drogi Nadarzyn – Pruszków, którą należy przekraczać z dużą ostrożnością ze względu na duży ruch i pobliski zakręt. [7/12,5 km] Teraz szlak prowadzi dalej lasem w kierunku malowniczej łąkowej doliny Zimnej Wody, jednego z piękniejszych miejsc w tej okolicy. W miejscu, gdzie czerwony szlak skręca w lesie w lewo pod kątem dziewięćdziesięciu stopni, warto na chwilę zgubić jego znaki i pójść prosto na widoczną już pomiędzy drzewami łąkę. [8/13,5 km] Po wyjściu z lasu widzi się tylko zieloną powierzchnię wysokich traw w obramowaniu sosen i krzewów i niebo, mnóstwo nieba. Żadnych domów ani dróg, ani słupów energetycznych, jedynie drewniana zabudowa stajni za drzewami po drugiej stronie Zimnej Wody.

48

Za lasem na wprost kryje się jeszcze jedna stajnia, a na kolejnej łące pasą się konie. To raj dla jeźdźców, również tych najmniejszych. Można tu zobaczyć scenę jak z filmu podróżniczego dla dzieci, kiedy wśród wysokich traw przesuwa się kawalkada małych jeźdźców na kucykach. Wielką przyjemnością jest samo już obserwowanie koni na wielkiej zielonej przestrzeni, tych kroczących poważnie z jeźdźcami i tych brykających swobodnie po łące.


Zerkając na urocze amazonki A jeśli szczęście dopisze można podziwiać i konie i urocze amazonki z gracją wynurzające się z lasu. Ciekawe, ale wśród ćwiczących jeździectwo zdecydowanie przeważają młode kobiety, co łatwo można zaobserwować na padoku zarówno w ośrodku „Szarża” na wschodnim brzegu Zimnej Wody, jak i „Patataj” na brzegu zachodnim. Każdego weekendu poza zimą oba ośrodki pękają w szwach. Młodzież uwija się przy koniach i ćwiczy, a rodziny spacerują, szukając kucyków i podkarmiając konie marchewkami. Przez okoliczne lasy poprowadzono wiele oznakowanych szlaków konnych. Plenery do uprawiania jeździectwa są tu wyjątkowo malownicze jak na miejsca położone tak blisko Warszawy. [9/14,0 km] Od ośrodka „Szarża” przez coraz bardziej podmokłą łąkę prowadzi system drewnianych kładek, którymi dochodzi się do rzeki, by przekroczyć ją wąskim mostkiem. Za mostkiem dochodzimy do miejsca, gdzie ze szlakiem czerwonym krzyżuje się czarny szlak łącznikowy do przystanku WKD Kanie Helenowskie. Mijając ośrodek jeździecki „Patataj” prowadzi on najpierw skrajem lasu ulicą Leśną, a następnie skręca pomiędzy zielone działki ogrodów uliczki Prostej i wśród szpaleru wysokich

drzew ulicy Józefa Piłsudskiego dochodzi do trasy WKD. [10/15,4 km] Przystanek WKD w Kaniach Helenowskich jest końcem tej trasy.

49


Z kijami przez lasy, nordic walking

Las Młochowski Kanie WKD, Stasiówek, Gajówka, Rezerwat Hryniewieckiego, Podkowa Leśna [7,0 km] Warszawska Obwodnica Turystyczna to szlak turystyczny biegnący przez atrakcyjne przyrodniczo i krajoznawczo tereny Mazowsza wokół Warszawy wyznaczony przed laty przez PTTK. Jego południowo-zachodni odcinek biegnie od Magdalenki do Brwinowa, w dużej części przez kompleksy leśne.

Szlak ten, znakowany kolorem czerwonym, prowadził w drugiej części poprzedniego spaceru. Tym razem, na odcinku pomiędzy Kaniami Helenowskimi a Podkową Leśną można będzie na nim polegać prawie na całości trasy, jedynie samo wyjście z Kań wskazują znaki czarne.

Kanie 

Otrębusy 1

6

Żółwin

50

3

Rezerwat Hryniewieckiego

Lasy Nadarzyńskie

4

Las Młochowski

da

Zarybie

2

Wo

5

Klementynów

na

Podkowa Leśna Wschodnia

Zim

Podkowa Leśna


Na czerwonym szlaku Spacer rozpoczyna się od przystanku WKD Kanie Helenowskie, skąd na południe prowadzą, najpierw piękną aleją, potem wąską trawiastą uliczką wśród ogrodów, czarne znaki szlaku łącznikowego. Po dojściu do ulicy Leśnej trasa prowadzi w lewo, a na skraju osiedla zaczyna się łąka, na której pasą się konie z pobliskiego ośrodka jeździeckiego „Patataj”. [1/1,0 km] Przecinając malowniczą polanę, dróżka doprowadza do miejsca, gdzie blisko mostka na Zimnej Wodzie szlak czarny łączy się ze szlakiem czerwonym. Tu należy skręcić za znakami czerwonymi w prawo, na południowy zachód idąc początkowo przeciwległym skrajem tej samej polany. Piaszczysta dróżka wśród pachnących igliwiem sosen biegnie cały czas prosto, krzyżując się z wieloma podobnymi duktami i ścieżkami. Gdzieniegdzie pokazują się niewielkie pagórki wydmowe. [2/2,0 km] Na koniec dróżka dociera do miejsca, gdzie po prawej stronie kończy się, a za metalowym parkanem rozciąga się duża posiadłość z oryginalną wersją Strasznego Dworu.

To Zosin, nowe wcielenie zabytkowej willi z okresu międzywojennego.

51


Dobre czasy Na początku wieku XX, kiedy coraz więcej majętnych mieszkańców Warszawy rozważało budowę podmiejskich letnich rezydencji, okolice Otrębus nie były tak popularne jak mające połączenie kolejowe Grodzisk czy Milanówek. Jednak ówczesny sielski spokój tej okolicy i jej zdrowy klimat, a także sąsiedztwo dużych kompleksów leśnych, pozwalały rozważać ich wykorzystanie do działalności sanatoryjnej. Pierwszym zrealizowanym obiektem tego typu było sanatorium w Karolinie, ten sam obiekt, który po wojnie służył i nadal służy za siedzibę zespołu „Mazowsze”. Sanatorium w Karolinie uruchomiono w 1911 roku, a jego kierownikiem został dr Wacław Knoff, który prowadził ten obiekt z przerwą w latach wojennych do 1939 roku. W pierwszych latach XX wieku jeden z lekarzy związanych z Karolinem wybudował na skraju Otrębus willę „Zosinek”. Odkupił ją następnie znany cukiernik warszawski Gajewski, a po nim willa należała jeszcze do profesora Politechniki Warszawskiej Mariana Piaseckiego, obecnego patrona ulicy prowadzącej w kierunku Karolina. Przy ulicy Natalińskiej, schowana wśród drzew dożywa końca swych dni stylowa willa „Wierzbówek”, zaś tu w posiadłości „Zosin” dawna zabytkowa willa zniknęła zastąpiona przez nową, choć zgrabnie stylizowaną, znacznie obszerniejszą budowlę pyszniącą się na wielkiej połaci doskonale utrzymanego parku. Znowu idą, albo już chyba przyszły, dobre czasy.

52


Las Młochowski Czerwone znaki prowadzą drogą z przedwojennych kocich łbów wzdłuż ogrodzenia rezydencji „Zosin” do bliskiej już szosy asfaltowej Nadarzyn – Otrębusy, a ściślej jej ostrego zakrętu. To piękne miejsce, które warto by kontemplować, gdyby nie nerwowość bezustannego ruchu samochodów. [3/2,5 km] Na prawo, wzdłuż kolejnego boku ogrodzenia rozległegu parku „Zosin”, droga do Otrębus obramowana jest dwoma szpalerami wysokich lip. Takich alei jest w okolicy więcej. Stanowią one pamiątkę po czasach projektowania ośrodków sanatoryjnych na początku XX wieku. Szeroka łąka na wprost przedzielona jest kolejną zabytkową aleją ciągnącą się do Stasiówka, a jeszcze dalej wyrasta zielona ściana Lasu Młochowskiego z niewielką gajówką na skraju. Do tej gajówki dotrzeć trzeba, poruszając się około stu metrów poboczem ruchliwej drogi. Wcześniej warto na chwilę zboczyć w stronę widocznej po prawej stronie niezwykłej kapliczki Matki Bożej Królującej we Wszechświecie – z konstrukcją symbolizującą wszechświat, dzieło Boga w trzech wymiarach. [4/2,7 km] Przy gajówce jest wygodne miejsce parkingowe i duża tablica z planem lasów, nad którymi pieczę ma Nadleśnictwo Chojnów. W głąb lasu prowadzi piękna stara aleja, a szlak biegnie prosto szerokim duktem, którego niedawne błotniste koleiny zamieniły się w wygodną, utwardzoną tłuczniem nawierzchnię. Po drodze przecina się szereg trawiastych dróżek bocznych, którymi również można spacerować.

[5/5,6 km] Przez rezerwat Hryniewieckiego szlak dochodzi do Podkowy Leśnej, gdzie skrajem lasu biegnie ulica Krasińskiego i skręca w prawo. Ulicami Prusa, Lipową i Jana Pawła II dociera do WKD. [6/7,0 km]

53


Bo h ate rów Wa rsz aw

y

skiego

Aleja Wojska Po l

Rowerem w maju i nie tylko sław aP rus a

Tajemnice Lasu Młochowskiego Cm. wojenny 1939 roku

Bole

Park Potulickich

Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego

Tworki WKD, Pęcice, Komorów, Suchy Las, Nadarzyn, Podkowa Leśna WKD. [22,3 km] Trasa tej wycieczki rowerowej prowadzi w dużej części polnymi i leśnym drogami pomiędzy Pruszkowem, Nadarzynem a Podkową Leśną, a tylko niewielkie odcinki biegną drogami asfaltowymi. Kras

zew sk

od Warszawy, interesująca pamiątka po dawnym Mazowszu. Stawy Pęcickie

iego

Park przy kompleksie szpitalnym w Tworkach opisany jest na stronie 10. Kolejne miejsce pełne historii to Pęcice z zespołem dworskim i miejscami pamięci narodowej. Przez Suchy Las trasa prowadzi do Nadarzyna przy trakcie warszawskim, a dalej przez Las Młochowski, w którym odnaleźć można tajemnicze budowle.

WKD

Krosna-Wieś

An drz eja

Łąki ze stawami, polne aleje, spokojna zabudowa willowa i rezydencyjna z wieloma śladami historii i zabytkowymi dworami i kościołami, wreszcie rozległe lasy z frapującymi tajemnicami – to naprawdę pierwsze tak atrakcyjne krajobrazy na południowy zachód

Prom yka

Koszajec

Poz nańs ka Aleje Jerozolimskie

Biskupice

1

Pruszków

Parzniew

Kanie

na

Pszczeliń ska

w Głó

Brwinów zi

Gr od Kró

s lew

ka

O

Podkowa Leśna

8

a sk

Strzeniówka

Pęcice

W

Sokołów Suchy Las

Wolica

Żółwin

Sękoc Stary

Nadarzyn 9 10

sk oń Bł

12

a

11 54

5

7 liń

Owczarnia

wa ko Bu

Otrębusy ta Na

13

Komorów Pęcice Małe

Michałow

4

6

Granica

nica od bw

2 3

Nowa Wieś

a sk

Mich

Kajetany


Łąkami do Pęcic Trasa zaczyna się podobnie jak trasa spaceru nordic walking. Z przystanku WKD Tworki należy, nie zakłócając spokoju kuracjuszy, rower przeprowadzić obok kościoła Przemienienia Pańskiego i dalej alejką parkową w stronę Utraty. Dopiero tam, na dróżce biegnącej wzdłuż rzeki skrajem lasu można rozpocząć jazdę. [1/0,6 km] Park po lewej stronie kończy się zarośniętym rzęsą stawem, a za aleją prowadzącą w stronę przyszpitalnego cmentarza zaczynają się po lewej ogródki. Trawiasta dróżka pomiędzy wiszącymi nad wodą brzozami, prowadzi na skraj rozległej łąki i mostka, gdzie dróżka polna wzdłuż Utraty skręca nieco w prawo. Wyboistą ścieżką wśród wysokich traw dojeżdżamy do zakrętówruchliwej drogi asfaltowej Reguły – Pruszków. [2/2,6 km] Drogą tą należy szczególnie ostrożnie pokonać odcinek do ronda przed bramą do Dworu Polskiego w Pęcicach. Choć dwór nie jest obecnie udostępniony do zwiedzania, to warto znać jego historię. [3/2,9 km] Przypuszcza się, że parafia w Pęcicach wydzieliła się już w końcu wieku XIII z parafii żbikowskiej, jednej z najstarszych na Mazowszu. Okoliczne ziemie i wioski: Komorów, Wolica, Chlebów, Pruszków należały wówczas do rycerskiego rodu Pierzchałów. Majątek nad Utratą musiał przez kolejne stulecia nabierać wartości, skoro na początku XIX wieku jego ówczesny właściciel, Paweł Sapieha, zdecydował się na wybudowanie obszernego pałacu murowanego, do dziś będącego ozdobą dużego parku, zaprojektowanego przez ogrodnika Jana Chrystiana Schucha. W parku obok wielu starych wiązów znajduje się również czterystuletnia lipa. Do parku przylega rozległy staw, stanowiący ostoję dla ptactwa wodnego. Pałac w Pęcicach ucierpiał podczas walk o Warszawę prowadzonych w najbliższej okolicy przez wojska rosyjskie i niemieckie w 1914 roku. Wyremontowany po wojnie, kolejnych uszkodzeń doznał w 1944 roku.

fot: wiki 55


Majątek Pęcice Ostatnio mieścił się tu przez kilka lat pensjonat. Obecnie posiadłość stanowi zamkniętą rezydencję prywatną, a właściciel dba o przywrócenie i zachowanie wszystkich walorów tego zobowiązującego dziedzictwa. Niecałe sto metrów od bramy dworu w Pęcicach znajduje się zakręt, za którym droga do Janek okrąża pęcicki park. Jadąc prosto dalej krótkim odcinkiem polnej dróżki dotrzeć można do miejsca, w którym w samotnej kępie drzew na niewielkim wzniesieniu kryje się zapomniany przez wiele dziesięcioleci, a teraz zadbany, mały cmentarz wojenny z roku 1914. [4/3,2 km] Brak jednoznacznych danych na temat pochowanych tu żołnierzy, jeśli jednak wierzyć kartotekom niemieckim, mogła to być liczba 49 żołnierzy niemieckich i ponad dwustu rosyjskich połączonych w ten sposób pośmiertnie braterstwem broni. Wracając na drogę do Janek dociera się po chwili do kolejnego miejsca pamięci, tym razem związanego z II Wojną Światową. Ta część pałacowego parku to miejsce stracenia ponad 60 żołnie-

56


Kościół parafialny w Pęcicach rzy AK schwytanych przez Wehrmacht podczas przebijania się 700-osobowego oddziału AK z Ochoty do Lasów Sękocińskich 2 sierpnia 1944. Wcześniej, w krwawej bitwie, słabo uzbrojeni powstańcy stracili 31 żołnierzy. W tym pięknym miejscu wśród wielkich starych drzew, które pamiętają odgłosy wystrzałów, stoi pomnik poświęcony pamięci poległych [5/3,4 km]. Ulica Parkowa prowadzi dalej przez wieś Pęcice do kościóła parafialnego pod wezwaniem św. Piotra i Pawła z początku XIX wieku. Ciekawa jest historia budowy tej zadziwiająco obszernej i pięknie w stylu epoki ówczesnej zaprojektowanej świątyni. [6/3,9 km] Istniejący tu wcześniej mniejszy kościół drewniany znalazł się w tak opłakanym stanie, że nie nadawał się do dalszych remontów i wybudowanie nowego kościoła stało się koniecznością. Obowiązek finansowania budowy spoczywał na patronach parafii – właścicielach majątków należących do parafii Pęcice – Komorowa, Pruszkowa, Sokołowa oraz samych Pęcic. Nie czekając na wynik odpowiednich uzgodnień z udziałem władz kościelnych energiczny dziedzic Pęcic Antoni Korwin Bieńkowski roz-

począł w roku 1825 budowę nowego kościoła, czym wywołał niezadowolenie dziedziców Komorowa i Pruszkowa, którzy rozpoczęlil starania o odłączenie się od parafii pęcickiej.

57


Przez Suchy Las Nic dziwnego, że budowa szła nieskoro i parafianie przez blisko 10 lat zbierali się na msze w drewnianej szopie. Po kościele przyszła kolej na wybudowanie nowej plebanii, a potem odbudowę kościoła ze zniszczeń po Pierwszej Wojnie Światowej. Kolejni właściciele dóbr pęcickich nie szczędzili funduszy na zachowanie kościoła w dobrym stanie, za co im oraz pozostałym patronom można być wdzięcznym dzisiaj, patrząc na piękną klasycystyczną sylwetkę świątyni w otoczeniu starych drzew nad Utratą. Stąd pozostaje kolejne 500 metrów jazdy ruchliwą szosą przez Pęcice, do ronda na skrzyżowaniu z drogą do Komorowa. Jadąc prosto przez rondo, w kierunku miejscowości Suchy Las, wydostajemy się na pustawą drogę lokalną, biegnącą skrajem nowych osiedli, gdzie swoje domy zbudowali znani warszawscy artyści i mijając stylową karczmę, do ktorej zapraszają rzeźbione w drewnie postacie. Przy polnej kapliczce droga asfaltowa skręca do wsi Suchy Las, a nasza trasa prowadzi dalej prosto, w kierunku widocznego już lasu. Od tego miejsca pomocne będą w znajdywaniu drogi znaki niebieskie szlaku pieszego, których należy przypilnować przede wszystkim zaraz po wjeździe do lasu, na skrzyżowaniu piaszczystych duktów. Nasza trasa to ta po prawej ręce, biegnąca prosto w leśną dal. [7/6,2 km] Pewną przeszkodą w jeździe mogą być głębokie koleiny, po deszczach wypełnione wodą i rozmiękłe. Po dwu kilometrach dukt dociera do drogi poprzecznej, utwardzonej białym tłuczniem. Jest to droga z Pawłówka do Komorowa. Należy skręcić nią w prawo na północ zgodnie z biegiem znaków czerwonych szlaku pieszego. Jadąć zielonym tunelem dociera się po chwili do mostka nad Utratą, gdzie warto zatrzymać się na chwilę i rozejrzeć po okolicznych łąkach – jeszcze pustych i naturalnych. [8/8,7 km] 58

Dalszy odcinek trasy to swoisty tor przeszkód – droga faluje jak wzburzone morze, a jeśli do tego ostatnio lało, to przejeżdżajace samochody wywołują prawdziwe fale. Na szczęście dość szybko dociera się do skrzyżowania na skraju lasu, skąd w lewo na zachód odchodzi droga asfaltowa – ulica Jodłowa. Należy w nią skręcić opuszczając czerwony szlak pieszy. Ulica Jodłową jedziemy wśród powstającej dopiero zabudowy jednorodzinnej, docierając po trzystu metrach do skrzyżowania dróg równorzędnych, na którym skręcamy w lewo na południe. To ulica Komorowska, droga lokalna prowadząca wśród rzadkiej zabudowy do Nadarzyna.


Nadarzyn – na warszawskim trakcie Ulica dociera do drogi szybkiego ruchu Warszawa – Katowice. Przed nią trasa skręca w prawo w ulicę Warszawską, którą spokojnie dojeżdża się do centrum Nadarzyna. Mijając po lewej stronie, ukryte w parkowej zieleni czerwone budynki ośrodka Betel, należącego do zgromadzenia Świadków Jehowy w Polsce, skręcamy w prawo i ulicą Szkolną dojeżdżamy do nadarzyńskiego cmentarza, którego eksponowaną część zajmują zadbane kwatery żołnierskie z września 1939 roku (bitwa brwinowska) oraz groby ofiar terroru hitlerowskiego. Wracając ulicą Szkolną i dalej Warszawską do centrum Nadarzyna docieramy do lśniącego piękną nową elewacją kościoła nadarzyńskiego, pod wezwaniem Świętego Klemensa. [9/13,6 km] Historia Nadarzyna sięga czasów Księstwa Mazowieckiego, kiedy stanowił własność rodu Nadarzyńskich herbu Radwan. Osada położona przy trakcie handlowym z Mazowsza na Śląsk uzyskała prawa miejskie w roku 1453 i w tym czasie powstał tu pierwszy drewniany kościół. Ten obecny powstał w roku 1806 z fundacji hrabiego Ostrowskiego, herbu Rawicz. W pobliżu wybudowano także obszerny zajazd. Książę Józef Poniatowski stanął w nim wraz ze swoim sztabem przed bitwą pod niedalekim Raszynem.

Nadarzyński kościół można uznać za perełkę stylu neoklasycystycznego, a harmonii architektury jego sylwetki dorównuje harmonia uroczystego i bardzo stylowego wnętrza. Oryginalna drewniana zabudowa nadarzyńskiego rynku spłonęła podczas Pierwszej Wojny Światowej. Obecnie jego ozdobą jest piękny, zadbany skwer, zajmujący centralną część placu marszałka Józefa Piłsudskiego. Jego popiersie wystawili wdzięczni mieszkańcy Nadarzyna w latach międzywojennych. [10/13,8 km]

59


Tajemnice Lasu Młochowskiego Z placu Marszałka Piłsudskiego wyjeżdżamy ulicą Krótką w prawo, na zachód, przecinając ulicę Mszczonowską i kierujemy się dalej na zachód ulicą Kościuszki – do ulicy Morelowej, którą należy skręcić w prawo na północ. Po chwili dojedziemy do ulicy Żółwińskiej, którą należy skręcić w lewo na zachód. Ulica Żółwińska doprowadzi nas na skraj Lasu Młochowskiego do skrzyżowania leśnych dróg, a dalszą drogę do Żółwina przez las wskazuje licząca chyba ponad pół wieku tablica drogowskaz. [11/16,1 km] Mając dobre poczucie kierunku w lesie – albo GPS – warto tutaj zanurzyć się w głąb lasu, który chowa dość niezwykłą tajemnicę. Ze skrzyżowania leśnych dróg ze starym drogowskazem należy przejechać duktem na wprost około 600 metrów i skręcić w prostopadły dukt w prawo na północ. Po kolejnych 500 metrach dojedziemy do miejsca, gdzie zaczną pojawiać się w młodym lesie fragmenty betonowych ogrodzeń i budowli, a także zapełźnięte i zarośnięte lasem tajemnicze budowle ziemne – wały, rowy i kopce. [12/13,1 km] Te ślady, w terenie sprawiające wrażenie chaosu, na zdjęciu lotniczym przedstawiają formę całkiem regularną i dość czytelną. Do połowy lat dziewięćdziesiątych stacjonował tu dywizjon rakietowy 3 Warszawskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej – Dębak. Jednostka wyposażona była w sowieckie rakiety przeciwlotnicze SA-75 Wołchow. Taką rakietą 1 maja 1960 roku zestrzelony został Potencjalny cel dywizjonu w rejonie Swierdłowska Dębak - bombowiec F111 amerykański samolot zwiadowczy U-2 pilotowany przez majora Francisa Powersa. Rakiety stosowane były później masowo w Wietnamie, jednak Amerykanie szybko znaleźli sposoby na zakłócanie ich systemów naprowadzania. Bardzo ciekawy artykuł, wyjaśniający wszyst60

www.odkrywca.pl

kie szczegóły związane z konstrukcją rakiety i funkcjonowaniem baterii przeciwlotniczej tego typu, znajduje się na stronie o dość skomplikowanym adresie: http://infowsparcie.net/wria/o_autorze/


SA-75 Wołchow wsp37dr_s75wolchow.html. Autorem artykułu jest pułkownik rezerwy pan Zbigniew Przęzak. Z tej samej strony pochodzi umieszczony obok szkic typowego rozmieszczenia stanowisk ogniowych dywizjonu rakietowego, wyjaśniający znaczenie pozostałych w Lesie Młochowskim śladów po jednostce. W adaptowanych dawnych budynkach dowodzenia i administracyjno-gospodarczych mieści się obecnie Centralny Ośrodek dla Uchodźców.

Dalsza część trasy prowadzi na zachód w kierunku Żółwina drogą, którą wskazywał stary drogowskaz na skraju lasu. Starsza część mijanego lasu objęta jest ścisłą ochroną jako rezerwat przyro-

dy im. W. Tyrakowskiego. W dziuplach licznych tu starych dębów, lip i grabów gniazduje wiele rzadkich gatunków ptaków, takich jak: dzięcioł czarny, muchołówka i grubodziób. Zachodnim skrajem Lasu Młochowskiego biegnie gruntowa ulica Młochowska, z której otwiera się zielona perspektywa pól rozdzielonych szpalerami lip i dębów. Ulicą Młochowską należy skierować się w prawo na północ do Podkowy Leśnej i WKD. [13/22,3 km]

wwwwria.pl 61


Rowerem w maju i nie tylko

Mazowieckie pejzaże Podkowa Leśna WKD, Turczynek, Milanówek, Żuków, Brwinów, Podkowa Leśna WKD. [22,1 km] Trasa tej wycieczki rowerowej biegnie przez zatopione w gęstej zieleni uliczki Podkowy Leśnej do Stawiska, domu Iwaszkiewiczów i przez Turczynek prowadzi do Milanówka przecinając najstarszą część tego miasta ogrodu. Z Milanówka prowadzi na północ do Żukowa, by zataczając

łuk przez Milęcin i Kotowice powrócić od północy do Brwinowa i ostatecznie do Podkowy Leśnej. Trasa w przeważającej części prowadzi drogami o nawierzchni asfaltowej o małym natężeniu ruchu a jej całkowita długość wynosi 22,1 km.

Krosna -Parcela Krosna-Wieś

Milęcin Żukówka

Biskupice

Koszajec

Nowe Kotowice

Żuków 9

Falęcin

8

11

Adamów Chrzanów Nowy

Brwinów

10

Grudów

7

12 6

4

Milanówek 5

3

Podkowa Leśna 2

12

 1

62


Przez Stawisko do Turczynka Początek trasy to przystanek WKD Podkowa Leśna Główna, skąd należy się skierować na południe ulicą Jana Pawła II. Mijając kościół św. Krzysztofa (opisany na stronie 30) po około trzystu metrach od torów kolejki, trzeba skręcić w prawo w ulicę Lilpopa, którą dojeżdża się do parku. Przed malowniczym stawem zwraca uwagę, po prawej stronie, stylowa sylwetka zabytkowego pałacyku Kasyno, opisanego również na stronie 30. [1/0,8 km] Kierując się dalej parkiem przez wzgórze porośniętej sosnami wydmy na wprost wyjedziemy na ulicę Parkową, którą należy skręcić w prawo by po chwili przeciąć tory kolejki WKD. Po 300 metrach dojeżdżamy do rozwidlenia ulic i wybieramy ulicę po lewej – Letniskową. [2/1,6 km] Gruntowa dróżka wiodąca brzegiem sosnowego zagajnika doprowadzi do ulicy Brwinowskiej, którą należy skręcić w prawo, by po stu metrach dojechać do otwartej bramy dużej posiadłości z dwoma imponującymi willami. [3/2,6 km] To należący już do Milanówka Turczynek, zabytkowy zespół willowo-parkowy, a dwie eklektyczne budowle wśród drzew to wille zbudowane na początku XX wieku dla warszawskich przemysłowców Wilhelma Wellischa i Jerzego Meyera. Budowle o bogatej architekturze i historii (mieścił się tu między innymi oddział kardiologiczny) czekają obecnie na inwestora, który spełni wymagania władz miasta Milanówka. Wille, choć dość zaniedbane, wciąż ukazują pałacowy rozmach budowniczych – potężne drzwi frontowe w gotyckich niemal portykach, fantazyjne przeszklone wieżyce zdobione balkonami i poddasza o ścianach z pruskiego muru i zdobionej ciesiołce wieńczącej dach. Masywne lecz pełne urozmaiceń eklektyczne sylwetki kojarzą się z bajkowymi ilustracjami „strasznych dworów”, nad którymi w ciemności wisi blady księżyc i przelatuje sowa, a w krzakach jarzą się ślepia wilka – tym bardziej, że otacza je w sensie bardzo dosłownym las bardzo starych drzew. Za drugą willą pokazuje się następna otwarta brama, a za nią ścieżka, która pomiędzy lasem

a ogródkami działkowymi prowadzi do niewiele młodszych zapewne budynków mieszkalnych z czerwonej cegły, stanowiących zaprojektowany wokół obszernego podwórza kompleks. Przez podwórze kierować się należy w lewo, do bramy wychodzącej na ulicę Turczynek. Na lewo od bramy znajduje się wejście na teren boiska sportowego KS Milan, zaś po prawej skrzyżowanie z ruchliwą drogą nr 719. [4/3,2 km] 63


Do Milanówka Należy teraz przejechać chodnikiem biegnącym po lewej południowej stronie drogi 719 do najbliższych świateł drogowych i tu na skrzyżowaniu skierować się w prawo, przekraczając drogę 719 i wjeżdżając w ulicę Podwiejską. Ulica Podwiejska dociera do torów linii PKP i biegnącej wzdłuż nich ulicy Warszawskiej, którą należy skręcić w lewo. Przed dworcem PKP Milanówek, na lekkim łuku ulicy, pojawia się zwarta zabudowa niewielkich kolorowych kamieniczek. Po prawej zwraca uwagę stylowy budyneczek pierwszego dworca kolejowego w Milanówku z początku XX wieku. Ma tu obecnie siedzibę Straż Miejska. [5/5,2 km] Nieco dalej po lewej w głębi zacienionego skweru stoi jeden ze starszych budynków miasta, willa „Matulka”, obecnie siedziba poczty. Okrążając to miejsce kierujemy się w lewo ulicą Józefa Piłsudskiego do wjazdu na wiadukt nad torami PKP. Zjeżdżając z wiaduktu skręcamy po chwili w ulicę Kościelną w prawo. Po lewej stronie widoczna jest wśród zieleni syl-

64


Domy w lesie wetka kościoła pw. św. Jadwigi Śląskiej, przy nim skręt w lewo w ulicę Tadeusza Kościuszki. [6/6,1 km] Jadąc nią na północ zobaczyć można po lewej i po prawej stronie wiele pięknych, często zabytkowych willi – poczynając od budynku po lewej, siedziby Urzędu Miejskiego. Po prawej niewielki trójkątny skwer z pomnikiem poświęconym żołnierzom AK, a dalej po lewej pamiątkowa tablica przy niewielkim parku im. Michała Lasockiego, założyciela Miasta-Ogrodu Milanówek i zasłużonego społecznika. [7/7,4 km] Dłuższa jazda przedmieściami Milanówka kończy się skrzyżowaniem z ulicą Kwiatową, skąd otwiera się widok na łąki i pola Milanówka Wsi z perspektywą biegnącej w rejonie Żukowa autostrady. Po prawej stronie widać dawne zabudowania gospodarcze majątku Milanówek, którego właścicielem był Michał Lasocki, założyciel Milanówka, zmarły w 1939 roku. Jego córka została po wojnie wysiedlona z dworu, który szybko obrócił się w ruinę. Teren majątku przejęty został przez Polskie Koleje Państwowe, które wy-

65


Do Żukowa budowały w parku obszerny i nieco pałacowy z sylwetki, Dom Wysłużonego Kolejarza. [8/8,3 km] W kierunku Żukowa prowadzi w lewo ulica Kwiatowa, którą dojeżdża się do szosy biegnącej w prawo, ponad autostradą, do Żukowa. Żuków szczyci się zabytkowym drewnianym kościołem z XVII wieku. Niezbyt wiele takich budowli pozostało do dnia dzisiejszego na Mazowszu. [9/11,0 km] Ta niepozorna, ginąca wśród także wiekowych wysokich lip, świątynia o dość surowej architekturze i barokowym wystroju wnętrza, zbudowana została w roku 1677 z fundacji Mateusza Górzyńskiego. Szczyt prostego krytego gontem dachu zdobi delikatna wieżyczka sygnaturki. Na pobliskim cmentarzu znajdują się groby żołnierzy poległych w roku 1939. Dalej jedziemy, pustawą drogą wśród bezleśnego płaskiego pejzażu z rzędami kapusty i ziemniaków i szpalerami drzew, do Milęcina, gdzie skręcić należy w prawo przez Kotowice na Brwinów. Cały odcinek z Żukowa do Brwinowa to 7 ilometrów dobrą asfaltową drogą.

66


Do Brwinowa Do Brwinowa wjeżdżamy ulicą Józefa Piłsudskiego i około 350 metrów od linii pierwszych zabudowań skręcamy w ulicę Przejazd w prawo na południe. Po kolejnych 250 metrach należy znaleźć przejście między posesjami w kierunku widocznego po lewej stronie parku. [10/18,5 km] Ścieżka doprowadza w otoczenie, czekającego na pilną odmianę losu pałacu Wierusz-Kowalskich, użytkowanego po wojnie przez warszawską SGGW razem z przylegającym gospodarstwem rolnym. Na frontonie budowli umieszczona została tablica upamiętniająca zorganizowany tu 12 września 1939 r. szpital polowy. Od pałacyku zarośnięta ścieżka prowadzi do zagospodarowanego parku miejskiego ze stawem i wieloma cennymi okazami starych drzew. Jego środkiem biegnie alejka, wychodząca przez zabytkową bramę obok niewielkiego pałacyku rodziny Tobolków wprost na centrum miasta – ulicę Rynek. [11/18,8 km] Kilkadziesiąt metrów w lewo znajduje się podłużny kwiatowy skwer biegnący od skrzyżowania dróg w stronę kościoła pw. św. Floriana.

67


Z parku im. Legii Akademickiej na Rynek Konsekrowany w roku 1967 współczesny kościół kryje w swoim wnętrzu wiele cennych i zabytkowych elementów wyposażenia dawniejszych świątyń – co najmniej od XV wieku. Zespół pięciu ołtarzy, barokowa nastawa chrzcielnicy i rokokowa ambona pochodzą z 2. połowy XVIII wieku. Jeszcze starsze są krucyfiksy – jeden o cechach późnogotyckich umieszczony w kruchcie i drugi, późniejszy – na filarze międzynawowym. Punktem centralnym miejskiego skweru jest Pomnik Niepodległości wzniesiony w 1930 r., a odnowiony w 1988 r. Umieszczone na nim tablice upamiętniają rocznicę odparcia najazdu Rosji Bolszewickiej na Polskę 1920 – 1930, 100. rocznicę powstania listopadowego oraz renowację wykonaną w 70. rocznicę odzyskania niepodległości. Na samym skrzyżowaniu dróg stoi pomnik przypominający bitwę pod Brwinowem, jaką stoczył 12 września 1939 roku 36 Pułk Piechoty Legii Akademickiej, opóźniając marsz wehrmachtu na Warszawę. To niewielkie miasteczko swą historią sięga początku wieku XV, kiedy pojawiły się pierwsze wzmianki w piśmie o miejscowości Brwinowo, jednak największy impuls do rozwoju dało otwarcie linii kolejowej Warszawsko-Wiedeńskiej. Z końcem wieku XIX i początkiem XX zaczęły powstawać tu, podobnie jak w Milanówku i Grodzisku, wille i rezydencje, z których wiele przetrwało w dobrym stanie do dziś – szczególnie w południowo-zachodniej części miasta. W Brwinowie żywa jest pamięć bitwy, jaką stoczyły tu 12 września 1939 roku idące na Warszawę oddziały 28 Dywizji Piechoty Armii Łódź. Walki toczyły się na obszarze pomiędzy Brwinowem a Otrębusami i Parzniewem – przedpolem Pruszkowa. Żołnierzy 36 Pułku Legii Akademickiej walczących z oddziałami niemieckiej 4 Dywizji Pancernej powstrzymało zaskakujące uderzenie od wschodu 31 Dywizji Piechoty. Wtedy właśnie, 12 września, w pałacu Wierusz-Kowalskich powstał szpital polowy, do którego organizacji ofiarnie włączyli się mieszkańcy miasta. 68


Kwatery żołnierzy Września Bijąc się w oskrzydleniu, polskie oddziały poniosły duże straty i nie wywalczywszy sobie przejścia na Pruszków i dalej na Warszawę, skierowały się po zmierzchu do Puszczy Kampinoskiej, skąd przejść miały ostatecznie do twierdzy Modlin. Na pobliskim cmentarzu parafialnym przy ulicy Powstańców Warszawy znajduje się kwatera z grobami pogłych w boju żołnierzy 28 Dywizji Piechoty z obeliskiem upamiętniającym szlak bojowy Dywizji: – Praszka, Wierzbie, Gaszyn, Wieluń, Rychłocice, Burzenin, Wola Wykrzykowa, Wola Cyrusowa, Brwinów, Modlin. Od rynku trasa wycieczki prowadzi na południe tunelem pod torami PKP. Warto po drodze zwrócić uwagę na świetnie zachowany przystanek kolejowy. Przykład oryginalnej międzywojennej architektury modernistycznej z szerokimi łupinowymi dachami. Po dojechaniu do ronda można wybrać albo bezpośredni dojazd do centrum Podkowy Leśnej ulicą T.W. Wilsona na wprost, gdzie dla rowerzystów wybudowano oddzielną ścieżkę – albo skręcając w prawo, w ulicę Grodziską, gdzie pod numerem 12 zobaczyć można pięknie odnowioną stylową kamienicę wybudowaną przez właściciela miejscowego tartaku i składu opałowego, w której po rozbudowie mieści się obecnie siedziba Urzędu Gminy Brwinów. Zobaczyć można też po przeciwnej stronie ulicy zabytkowy budynek dawnej apteki z 1911 roku i wiele interesujących, zabytkowych willi z dworkiem „Zagroda”, w którym ma siedzibę Towarzystwo Przyjaciół Brwinowa (ul. Grodziska 57). [12/20,2 km] Za trasą 719 jest już Stawisko i Podkowa Leśna. Okrążając Stawisko ulicą Brwinowską, dojechać należy do ulicy Letniskowej i skręcić nią w lewo dojeżdżając do Zachodniej i do przystanku Podkowa Leśna Zachodnia [13/22,3 km] lub przez park powrócić do centrum miejscowości i odjeżdżać ze stacji Podkowa Leśna Główna.

69


Rowerem w maju i nie tylko

Krajobrazy Chełmońskiego Podkowa WKD, Żółwin, Kazimierówka, Książenice, Osowiec, Kuklówka, Adamowizna, Grodzisk WKD. [14 km] To jest wspaniała kilkugodzinna wycieczka rowerowa szlakiem dawnych majątków ziemiańskich: dworów i parków.

klówki Zarzecznej, gdzie w niewielkim majątku żył i tworzył Józef Chełmoński, a następnie na północ, i na wschód, by zamknąć pętlę trasy w rejonie malownicznej Adamowizny.

An drz eja

Z Podkowy Leśnej prowadzi w większości na południowy zachód terenem otwartym aż do granic Wysoczyzny Rawskiej w rejonie Ku-

Stąd blisko do Grodziska i przystanku końcowego WKD. Podkowa  Leśna 1 2 3

Milanówek

Wólka Grodziska

Kozery

Grodzisk Mazowiecki

Kozery Nowe

Owczarnia

16 Odrano-Wola

Kozerki

4

Żółwin

5

Kady

Terenia Opypy

Kałęczyn Władków

Janinów

Szczęsne

15

Adamowizna Radonie 8

7

Mościska

Czarny Las

9

Marynin

14 Makówka Kuklówka Zarzeczna 13 Kuklówka Wężyk

12 70

Urszulin

Książenice 6

Siestrzeń

10

Władysławów

Musuły Osowiec

Zalesie

11 Żabia Wola


Z Podkowy Leśnej do Żółwina Ze stacji WKD Podkowa Leśna Główna trasa prowadzi prosto na południe aleją Jana Pawła II, obok otoczonego pięknym ogrodem kościoła pw. św. Krzysztofa, patrona kierowców. Za kościołem odchodzi w lewo zabytkowa aleja Lipowa z trzema szpalerami wysokich drzew, pomników przyrody, zaś po prawej stoi niepozorny drewniany domek – to najstarsza tutejsza budowla, pozostałość po kolonii letniskowej Stanisławów z końca XIX wieku. [1/0,3 km] Kilkaset metrów dalej zwraca uwagę, po lewej stronie ulicy, pięknie utrzymana zabytkowa willa „Zarybie”, należąca niegdyś do dyrektora finansowego spółki „Siła i Światło”, Janusza Regulskiego, wielce zasłużonego dla powstania i rozwoju miasta ogrodu Podkowa Leśna. Od roku 1959 ma tu siedzibę Wyższa Szkoła Teologiczno-Humanistyczna prowadzona przez Adwentystów Dnia Siódmego. [2/0,9 km] Wkrótce kończy się Podkowa Leśna i wjeżdżamy do Żółwina z typowym podwarszawskim krajobrazem rolniczo-rezydencjalnym. Dużo otwartej przestrzeni, wiele nieużytków i coraz więcej nowych domów i domków. Ale oto po prawej stronie drogi pojawia się intrygująca, całkiem niewspółczesna brama i wiodący od niej w głąb rozległej posiadłości szpaler wysokich sosen. Aby sprawę wyjaśnić, kierujemy się na najbliższym skrzyżowaniu w prawo, objeżdżając posiadłość ulicą Nadarzyńską, by po dwustu metrach zobaczyć, poprzez bujną ogrodową zieleń, jasny i ukwiecony fronton pięknego pałacyku. To słynny żółwiński dwór z ciekawą i chlubną historią, a obecnie dużym szczęściem znalezienia się w dbających rękach nowych właścicieli, którzy po gruntownej rekonstrukcji i modernizacji otworzyli jego drzwi dla gości o wyjątkowych wymaganiach. [3/1,9 km] Po przeciwnej stronie ulicy, w dawnych zabudowaniach gospodarczych majątku, ma swoją siedzibę ośrodek jeździecki „Wolta”. 71


Owczarnia i Kazimierówka Dwór w Żółwinie zbudowano w połowie XIX wieku dla hr. Michaliny z Radziwiłłów Rzyszczyszewskiej. Później wielokrotnie zmieniał właścicieli. W roku 1940 kupił go od Michała Natansona Henryk Witaczek, założyciel Centralnej Doświadczalnej Stacji Jedwabniczej w Milanówku. Na terenie majątku powstała plantacja morw, zaś sam dwór stał się schronieniem dla wielu znanych osób z kręgu inteligencji, najpierw kresowej, a po powstaniu również warszawskiej. Gościli tu między innymi Maria Dąbrowska, Ferdynand Ossendowski i Ewa Szelburg-Zarembina. Jadąc dalej przez Żółwin ulicą Nadarzyńską na północny zachód, mijamy szereg pięknie położonych nowych rezydencji i po przejechaniu jednego kilometra docieramy do skrzyżowania z ulicą Kazimierzowską. Skręcamy w nią w lewo, po kolejnych pięciuset metrach po prawej stronie pojawia się sosnowy lasek i na skrzyżowaniu przed nim kapliczka z krzyżem. [4/3,6 km]

72

Tu skręcamy jeszcze raz w lewo w ulicę Książenicką. Teraz trasa wiedzie prosto na południe przez coraz bardziej luźną zabudowę wsi Owczarnia. Jej nazwę wiąże się z jezuitami, którzy prowadząc w XVII wieku na tym terenie gospodarstwo rolno-hodowlane, sprowadzili z Podhala owce do wypasu na polanach powstałych z karczowania zwartego niegdyś kompleksu Lasów Młochowskich. Jadąc przez Owczarnię, warto nieco zboczyć na chwilę z drogi, aby zobaczyć niezwykłą parkową galerię. Po przejechaniu ulicą Książenicką na południe około jednego kilometra należy skręcić w prawo w ulicę Małą – w czym pomocne będą tablice kierujące do Galerii Soriano. Pokażą one również, gdzie skręcić z ulicy Małej w kierunku niewielkiego sosnowego lasku, za którym pokazuje się parkowe ogrodzenie posiadłości Kazimierówka. Od głównej bramy prowadzi do otoczonej zielenią niewielkiej rezydencji piękna aleja starych lip. [5 +1,0 km] Pomiędzy drzewami, w szerokich trawiastych perspektywach pokazują się intrygujące, monumentalne rzeźby. Twórcą tego miejsca jest pan Marek Keller, który dawny majątek Ka-


Ogród Rzeźb Juana Soriano

zimierówkę przekształcił w otwartą galerię rzeźb meksykańskiego rzeźbiarza Juana Soriano, z którym był zaprzyjaźniony. Każdego roku prezentowane są tu również wystawy tematyczne. W lecie 2012 jest to na przykład ekspozycja zdjęć z albumu Fridy Kahlo, słynnej malarki meksykańskiej, której twórczość inspirowana była sztuką ludową. Juan Soriano, przez amerykańskie galerie nazwany Kruchym Demonem, to najbardziej intrygująca i najbardziej znacząca postać malarstwa i rzeźby meksykańskiej XX wieku.

Poza Meksykiem i ostatnio Owczarnią jego sztuka pozostaje jednak zadziwiająco nieznana. Urodził się w mieście Guadalajara i tu, już w wieku 14 lat, zaczął wystawiać swoje prace. Zwrócili na nie uwagę ówcześni wpływowi malarze meksykańscy namawiając chłopca na wyjazd do Mexico City, gdzie rozpoczęła się długoletnia kariera Juana jako malarza i rzeźbiarza. W późniejszym okresie życia zajmował się wielkimi formami rzeźby odlewanej z brązu. Część z tych dzieł zdobi przestrzenie miejskie, jak na przykład La Paloma, Gołąb z dziedzińca Muzeum Sztuki Współczesnej w Monterrey, zaś część znalazła swój azyl w Owczarni.

73


Książenice Z Kazimierówki wracamy na trasę wiodącą ulicą Książenicką. Po kolejnym kilometrze kończy się asfalt i w lesie droga się rozdwaja pod kątem 45 stopni.. Należy wybrać tę po prawej. To ulica Sadowa – choć nie wygląda na ulicę, ale na zapomnianą leśną drożynę pełną dołów i wybojów. Na krótko doły ulicy Sadowej zamieniają się na betonowe płyty. Po chwili ulica Sadowa wydostaje się na otwartą przestrzeń z łąkami i polami po prawej stronie a betonowymi halami magazynowymi po lewej. Przecinamy na wprost drogę Grodzisk – Żabia Wola, a za drogą koryto niewielkiego cieku zasilającego, widoczne po prawej stronie, stawy książenickie. Przy ogrodzeniu pod wielką lipą stoi malownicza kapliczka. Zaraz za stawem zaczyna się teren dawnego majątku Książenice z widocznymi pozostałościami parku krajobrazowego i niewielką willą wybudowaną w latach trzydziestych XX wieku. [6/7,8 km] Jest to budynek parterowy, a jego klasyczna regularna sylwetka nawiązuje do ówczesnego stylu dworkowego. Wzdłuż alei Lipowej ciągną się zabytkowe zabudowania gospodarcze dawnego majątku, a dalej po lewej również bloki mieszkalne dla pracowników byłego PGR. Książenice mają dawny rodowód. Jako królewszczyzna należały między innymi do Anny Jagiellonki, potem gospodarowali tu jezuici. Po

74

rozbiorach majątek przejęty został przez rząd Prus, by ostatecznie wrócić w ręce kolejnych polskich właścicieli, z których warto wspomnieć Eustachego Marylskiego, szkolnego przyjaciela Fryderyka Chopina. Młody Fryderyk odwiedzał Książenice podczas wakacji. Na początku XX wieku majątek posiadał gorzelnię, stawy i piękny park, założony jeszcze przez jezuitów, budynki gospodarcze i wielki parterowy dwór nad stawem. Podczas walk pomiędzy wojskami niemieckimi i rosyjskimi w lipcu 1915 roku większość tego majątku została zniszczona. Jadąc wzdłuż podwójnego szpaleru starych lip dojeżdżamy do prowadzącej w prawo alei Marylskiego, gdzie po lewej stronie rozbudowuje się lokalne centrum handlowe rosnącego miasta ogrodu Książenice, a po prawej charakterystyczne dla lat sześćdziesiątych masywne


Radonie i Adamowizna budynki jednostki wojskowej – 7 Dywizjonu Rakietowego 3 Warszawskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej. [7/8,3 km] Skręciwszy w lewo, mijając nowy kościół, jedziemy betonową drogą skrajem wielkiego osiedla domów jednorodzinnych. Po prawej stronie mamy daleką perspektywę łąk i pól obramowanych ciemną krawędzią lasu. Jest jeszcze gdzie budować. Po przejechaniu przez niewielki lasek wyjeżdżamy w bardziej przytulny krajobraz, gdzie wśród kęp drzew, zagajników i porośniętych trawami pól rosną tu i tam nowe domy. Po prawej stronie gruntowej drogi ciągnie się gęsty starodrzew zdradzający miejsce kolejnego dawnego majątku ziemskiego – Radonie. [8/10,8 km] To kolejny dwór, w którym w czasie okupacji chronili się uciekinierzy z Warszawy – między innymi lekarz i żołnierz AK, Czesław Uhma, opisujący to miejsce w swoich wspomnieniach – „dworek parterowy, murowany, o ścianach białych, niedużych kwadratowych oknach, z gankiem z lewej strony. Dach na nim gontowy, spadzisty”. Przy skrzyżowaniu z drogą asfaltową z Grodziska, obok pozostałości dawnych zabudowań gospodarczych majątku, stoi ogroma lipa, a na jej pniu wisi urocza drewniana kapliczka. Skręcając w lewo, drogą asfaltową kierujemy się na południowy wschód w stronę Zapola. Za niewielkim laskiem odkrywa się po lewej stronie czerwieniejący surową cegłą kompleks zabudowań zgromadzenia sióstr dominikanek. [9/11,9 km]

Po dojechaniu do poprzecznej ulicy Centralnej należy skręcić nią w prawo na północny zachód i jechać dalej w kierunku Adamowizny, gdzie wśród ciągnącego się, po obu stronach rzeczki Mrownej, starego parku kryje się zabytkowa willa wybudowana przez doktora Mariana Chełmońskiego, brata słynnego malarza Józefa Chełmońskiego, mieszkającego i tworzącego w niedalekiej Kuklówce. W kierunku malowniczego stawu prowadzi w lewo obok szkoły niewielka uliczka dr. M. Chełmońskiego. Kiedy dociera w las, zamienia się w wąską ścieżkę wijącą się wśród wiekowych drzew i przecinającą strumienie Mrownej wypływające ze stawu. Na koniec dociera do ulicy Rysiej, biegnącej wzdłuż zachodniego brzegu Mrownej. Tu należy skręcić ulicą Rysią z powrotem na południe. To bardzo malowniczy odcinek. Fragmentami zobaczyć można pozostałości dawnej zabudowy wiejskiej nad Mrowną.

75


Osowiec, Wężyk i do Kuklówki Wracając na główny trakt ulicy Mazowieckiej kierujemy się nią dalej na południe, by niezbyt szeroką, ale wygodną drogą asfaltową, wijącą się poprzez urozmaicony kępami drzew krajobraz, dojechać do kolejnego dworu nad kolejnymi stawami – tym razem w Osowcu. [9/18,4 km] Pełniąc obecnie rolę eleganckiego domu weselnego i hotelu otwiera dla gości bramy zadbanego parku, pełnego zabytkowych drzew i romantycznych rzeźb. Imponująco prezentuje się klasycystyczna sylwetka pałacyku z 1860 roku, zdewastowanego po wojnie i odbudowanego w latach dziewięćdziesiątych XX wieku. Warto przejść nieco dalej dróżką gruntową, aby mijając bramę pałacu i kępę zieleni zobaczyć piękny staw z niewielką wyspą i drewnianym domkiem na niej. [10/18,7 km] Wracając na drogę główną jedziemy jeszcze dalej asfaltem na południe, około jednego kilometra i skręcamy w prawo w pierwszą drogę gruntową – to ulica Falista. Teraz czeka nas nieco jazdy terenowej przez niewielki las, z którego wynurzymy się na skraju miejscowości Osowiec, ciągnącej się ulicową zabudową w stronę Żabiej Woli. [11/21,4 km] My jednak skierujemy się na prawo, na południowy-zachód, by skrajem pola, ograniczonego zieloną ścianą lasu, dojechać po 600 metrach do malowniczo położonej miejscowości o intrygującej nazwie – Wężyk, leżącej nad rzeczką o tej samej nazwie, płynącą wąskim, zadrzewionym jarem. Polna droga kończy się odcinkiem „kocich łbów”, którymi zjeżdza się do drogi asfaltowej Żabia Wola – Kuklówka Zarzeczna. [12/23,1 km] Należy tu skręcić w prawo, na północny-zachód, i drogą asfaltową jechać skrajem nie76


Ziemią Chełmońskiego do Grodziska wielkich wzniesień w stronę Kuklówki Zarzecznej mijając po drodze miejsce, gdzie Wężyk łączy się z Pisią Tuczną meandrującą lekko w znacznie szerszej dolinie. To bardzo ładny fragment trasy. Warto zwrócić uwagę po lewej stronie na okazałą aleję dębową prowadzącą do bramy dawnego majątku nad Pisią. To miejsce, gdzie żył i tworzył, swoje nastrojowe studia tutejszego krajobrazu, malarz Józef Chełmoński. [13/24,7 km] Wieś Kuklówka Zarzeczna ma bardzo dawny sięgający XV wieku, rodowód. Jeszcze do XIX wieku otaczały ją lasy dawnej Puszczy Jaktorowskiej. Chełmoński osiadł tu w roku 1889. Z tego roku pochodzi obraz przedstawiający niewielki modrzewiowy dworek otoczony zielenią. Obraz podziwiać można obecnie w Muzeum Narodowym w Warszawie. Dwór znajdujący się w rękach rodziny malarza nie jest udostępniony do zwiedzania. Chełmoński najczęściej malował pejzaże, rzadko portrety, ale najbardziej ceniono go za przedstawianie koni w pędzie – słynne Trójki i Czwórki. W Kuklówce sam miał konie i opiekował się nimi tak troskliwie, że podczas remontu stajni znalazł dla dwójki arabów miejsce w swoim domu. Z Kuklówki trasa prowadzi dalej wzdłuż doliny Pisi Tucznej pustawą drogą asfaltową, przez szerokie otwarte przestrzenie ograniczone co jakiś czas sosnowymi laskami.

[14/27,1 km] W przysiółku Maruna Mokra odchodzi skośnie od drogi nad Pisią ulica Platanowa prowadząca w stronę cichych, pełnych zieleni zaułków nowego osiedla Czarny Las. Trasa prowadzi dalej na wschód, wśród niewielkich domków ulicami: Limbową i Sosnową a następnie Kwitnącej Wiśni, potem na północ Limbową i Sumakową i by ostatecznie ulicą Argentyńską i Hiszpańską powrócić do drogi nr 579. Tu skierować się należy w stronę Grodziska na północ, korzystając ze ścieżki rowerowej. Po 500 metrach ścieżka rowerowa kieruje się w prawo na wschód ulicą Niedźwiedzią, prowadząc do Adamowizny nad Mrowną. [15/32,2 km] Stąd trasa kieruje się na północ ulicą Osowiecką przez Odranowolę i Montwiłła do Grodziska. Za budynkiem pływalni miejskiej należy skręcić w prawo w ulicę Spokojną, by nią dotrzeć po chwili do stacji WKD w Grodzisku Mazowieckim. [16/34,95 km] 77


Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego

Ośrodki jeździeckie nad Utratą i Zimną Wodą Kras

Na koń!

zew sk

Stawy Pęcickie

iego

WKD

[1] „Trawers”, [2] „Szarża”, [3] „Patataj”, [4] „Podkowa”, [5] „Wolta”

Krosna-Wieś

Z roku na rok jeżdziectwo staje się coraz bardziej popularnym sposobem spędzania czasu. Przedstawiamy pięć ośrodków, z których jeźdźców zobaczyć można na ścieżkach i duktach leśnych Lasu Komorowskiego Poz i Lasu Młochowskiego. nańs An drz eja

Pomiędzy Komorowem a Podkową Leśną jest kilka ośrodków jeździeckich, niektóre położone blisko trasy WKD. Ich wspólnym atutem jest atrakcyjne położenie przy łąkach na skraju lasów, przez które prowadzą wytyczone przez nadleśnictwo szlaki konne.

ka

Prom yka

Koszajec

Biskupice

Aleje Jerozolimskie

M

Pruszków

Parzniew

Pęcice Nowa Wieś

Pszczeliń ska

Kanie

Gr od

zi

ka

na

s

w Głó

Brwinów

Kró

dnica wo Ob

Podkowa Leśna

sk a lew

liń a sk

4

ta Na

wa ko Bu

Otrębusy

Komorów Pęcice Małe Granica

Suchy La

2 3

W

Strzeniówka

1 Owczarnia Żółwin

Nadarzyn

sk oń Bł

5

a

Kajetany

78

S


Paszków – SKJ „Trawers” [1] Zakład Treningowy Koni należący do firmy Uniwersitas położony jest na skraju Lasu Komorowskiego w miejscowości Paszków, przy drodze krajowej nr 8, obok hal MAXIMUSA. Na powierzchni 8 hektarów znajdują się tu stajnie, spichlerz, obiekt noclegowy, biuro i pawilon mieszkalny. Na placach urządzone są padoki, czworoboki, place treningowe i przeszkody terenowe, jest też maszyna do stepowania. Zakład oferuje naukę jazdy konnej dla początkujących i zaawansowanych oraz pensjonat dla koni, a także możliwość ich treningu. W ośrodku prowadzi działalność warszawski Sportowy Klub Jeździecki TRAWERS, którego młodzi zawodnicy biorą udział w krajowych zawodach jeździeckich zdobywając wiele nagród. Aby zachęcić młodzież do jeździectwa Klub prowadzi zajęcia rekreacyjne, które pozwalają na znalezienie nowych zawodników i wczesne rozpoczęcie ich szkolenia. „Oprócz nauki jazdy konnej, kadra instruktorska i wszyscy pracownicy stajni starają się pokazać kursantom piękno końskiego świata. Uczymy miłości do koni, odpowiedzialności i samodzielności. Ale to nie tylko nauka. To wielka frajda i uczucie, które pozostaje w nas już do końca życia. Każda jazda konna to czas niezapomnianych wrażeń i wielu szczęśliwych przygód.” Sportowy Klub Jeździecki „Trawers” SKJ „Trawers”, ul. Bluszczańska 76 m. 119 00-712 Warszawa tel. 606224652 Stajnie: Większość naszych koni stoi w stajni w Paszkowie, znajdującej przy trasie wylotowej z Warszawy w kierunku Wrocławia i Katowic tuż przed miejscowością Nadarzyn (na tyłach CHH Maximus. 79


Popówek – Stowarzyszenie Jeździeckie „Szarża” [3] Klub wywodzi się ze środowiska akademickiego. Jego tradycja sięga lat siedemdziesiątych, zaś ośrodek w Popówku istnieje od połowy lat osiemdziesiątych. Znajduje się w nim około 40 koni, w większości anglo-arabskich i wielkopolskich. Choć członkowie klubu biorą czynny udział w zawodach jeździeckich, to jednak „Szarża” stawia przede wszystkim na rekreację, korzystając z wyjątkowo malowniczego położenia wśród lasów i łąk nad Zimną Wodą. Od czerwca do października stowarzyszenie prowadzi letnie obozy jeździeckie, cieszące się rosnącym z roku na rok zainteresowaniem. W stajni w Popówku prowadzone są intensywne kursy jazdy konnej, w których biorą udział studenci, młodzież szkolna i osoby pracujące. Atuty „Szarży” to: – oferta dla początkujących i zaawansowanych, – ułańska fantazja + pełen profesjonalizm, – szalone tereny lasów nadarzyńskich, – treningi skokowe na ujeżdżalni, – wykwalifikowani instruktorzy, – przyjazne konie. Kontakt e-mail: szarza@szarza.pl adres: Stowarzyszenie Jeździeckie „Szarża” ul. Szarży 3, Kanie 05-805Otrębusy tel. 506 713 318 tel. 22 798 11 63 (Uwaga: telefon w ośrodku jeździeckim – nie zawsze ktoś przy nim czuwa) fax: 22 625 38 50 www: http://www.szarza.pl

80


Kanie – Szkoła Jazdy Konnej „Patataj” [2] Uczniowski klub sportowy – Szkoła Jazdy Konnej „Patataj” działa od roku 1990 i prowadzi w Kaniach jeden z większych w okolicach Warszawy ośrodków jeździeckich. Uczestnikami zajęć są osoby w każdym wieku, zarówno indywidualnie, jak i w ramach grup zorganizowanych. Naukę jazdy konnej można zacząć już od trzeciego roku życia. Dla najmłodszych szkoła posiada grupę kucyków specjalnie dobranych pod względem łagodności charakteru. Młodzież i dorośli mają do dyspozycji konie oraz koniki polskie i hucuły. Stały, całoroczny program ośrodka obejmuje: – jazdę konną dla dzieci, młodzieży i dorosłych, – hipoterapię, – jazdę bryczkami i saniami, – letnie obozy konne i półkolonie, – śluby i asysty konne, – wynajem koni i jeźdźców do reklam i filmów, – ujeżdżanie młodych koni znarowionych, – trening, oprzęganie, – pensjonat dla koni, transport, – imprezy cateringowe, majówki, zielone szkoły, – imprezy dojazdowe do szkół i przedszkoli, – imprezy plenerowe, pikniki w siodle dla przedszkoli. Kontakt: tel. 22 758 58 35 e-mail: patataj@patataj.com www.patataj.com adres: Kanie, ul. Krótka 9, 05-805 Otrębusy

81


Podkowa Leśna – TKKF Ognisko „Podkowa” [4] Ośrodek znajduje się w południowo-zachodniej części Podkowy Leśnej, ponad kilometr od stacji WKD. Podstawową działalnością klubu jest prowadzenie nauki jazdy konnej dla dzieci, młodzieży i dorosłych (na dużych i małych koniach). Nauka jazdy konnej prowadzona jest na oświetlonej ujeżdżalni o wymiarach 40 x 100 metrów. Klub posiada także zadaszony ring o śr. 13 metrów, szczególnie praktyczny jesienią i zimą. Jazdy spacerowe odbywają się w pobliskim Lesie Młochowskim. Prowadzone są tu zajęcia jazdy konnej, organizowane są obozy jeździeckie dla dzieci, młodzieży i dorosłych, zawody, rajdy i przeróżne imprezy jeździeckie. Przy klubie działa Stowarzyszenie Ułanów Grochowskich zajmujące się rekonstrukcją formacji kawaleryjskich z okresu II RP i wojen napoleońskich.

82

Na miejscu jest bar oferujący ciepłe posiłki i napoje. Kontakt Stajnia: e-mail: stajnia@tkkfpodkowa.pl tel. st. 22 758 94 26 tel. kom. 884 189 655 adres: TKKF „Podkowa” ul. Głogów 11, 05-807 Podkowa Leśna


Żółwin – LKS „Wolta”, Nadarzyńska [5] Ośrodek zlokalizowany jest obok żółwińskiego dworu, około dwu kilometrów od stacji WKD w Podkowie Leśnej Głównej. Serdecznie zapraszamy najmłodszych miłośników koni na zajęcia szkółki jeździeckiej w LKS „Wolta” w Żółwinie. Innowacyjny sposób prowadzenie jazd, dostosowany jest do możliwości każdego dziecka. Oprócz zajęć na koniu, dzieci przyswajają wiedzę o tematyce jeździeckiej, niezbędnej do zrozumienia natury i psychiki koni. Prowadzimy zajęcia dla małych grup (maksymalnie 3-osobowych) w różnym stopniu zaawansowania, także grupy początkujące. Istnieje możliwość organizowania urodzin dla dzieci z koniem w tle.

kontakt LKS „WOLTA” Nadarzyńska 30, 05-807 Podkowa Leśna tel./fax 22 758 91 27, 604 961 427

Klub prowadzi również indywidualne i grupowe zajęcia nauki jazdy konnej dla dorosłych. Dla zaawansowanych jeźdźców oferuje indywidualne treningi ujeżdzeniowe i skokowe, prowadzone przez profesjonalnych instruktorów. Zajęcia prowadzone są na dwóch pełnowymiarowych czworobokach (60m x 20m) oraz dużym placu z parkurem.

83


Informator

Gdzie obiad, gdzie na lody W pobliżu tras spacerów

Pruszków restauracje Kapadokya Bolesława Prusa 46, Pruszków tel. 22 728 15 21 Da Grasso Józefa Ignacego Kraszewskiego 48, Pruszków tel. 22 758 44 87, dagrasso.pl Sao Longm - restauracja chińska Nguyen Duc Hung Józefa Ignacego Kraszewskiego 1, Pruszków tel. 22 728 24 42, saolong.com.pl

kawiarnie GaGa Kafe s.c. Bolesława Prusa 10, Pruszków tel. 22 770 00 42 Akwarium Andrzeja 3, Pruszków tel. 22 759 52 56

cukiernie Jeżak Jan Bolesława Prusa 28A, Pruszków tel. 22 758 65 38 Sobieszczański Marian J. I. Kraszewskiego 32, Pruszków tel. 22 728 55 71

Komorów

84

Oberża u Michała Kolejowa 9, Komorów tel. 22 759 16 51 Stara Cukiernia restauracja i kawiarnia Bankowa 1, Komorów, tel. 22 723 49 09, 601 358 654

kawiarnie Art Café Ceglana 2, Komorów tel. 506 667 989

cukiernie Cukiernia i piekarnia „Dojutrek” ul. Berylowa 34, Komorów

Podkowa Leśna restauracje Gruba Kaczka Pałacyk - Kasyno Stanisława Lilpopa 18, Podkowa Leśna tel. 22 290 62 20 www.grubakaczka.pl Weranda & Café Jana Pawła II 3, Podkowa Leśna tel. 22 758 90 53 Wow Sushi Słowicza 1a, Podkowa Leśna tel. 22 389 70 89, wowsushi.pl CasaNova Słowicza 1, Podkowa Leśna tel. 22 759 22 29, casanova.net.pl

restauracje

kawiarnie

Esatto-Pizza Ceglana 2B, Komorów tel. 22 758 05 34, esatto-pizza.com.pl

Milimoi Art Cafe Modrzewiowa 33, Podkowa Leśna tel. 22 758 90 29, milimoicafé.pl


Milanówek restauracje Willa Borówka Kościelna 4, Milanówek tel. 22 758 39 43, willaborowka.pl Restauracja KULINARIUM Marszałka Józefa Piłsudskiego 28B Milanówek tel. 609 036 046, kulinarium.net.pl Restauracja Królowej Jadwigi 2, Milanówek tel. 22 758 36 03 Tajemniczy Ogród Krakowska 11, Milanówek tel. 22 758 37 52

cukiernie Cukiernia Jarzyna s.c. ul. Grodziska 3a, Brwinów tel. 22 729 63 69 kultowe miejsce smaku, patrz facebook.com

Kanie restauracje Karczma Patataj Kanie, Krótka 9

Grodzisk Mazowiecki restauracje

kawiarnie

Pod Różą Kowalska 14, Grodzisk Mazowiecki tel. 724 164 084, hotel.com.pl

Akwarium Podleśna 33/35, Milanówek tel. 22 724 38 10

Silvana Radońska 46, Grodzisk Mazowiecki 501 290 473 ladyfit.net.pl

Mała Kawka Przeskok 9, Milanówek tel. 502 189 717, malakawka.pl

Bar turecki Henryka Sienkiewicza 34 Grodzisk Mazowiecki tel. 22 724 01 44

Kawa czy Herbata Kościuszki 10, Milanówek tel. 602 726 205

cukiernie Stylowa Tadeusza Kościuszki 34, Milanówek tel. 22 758 31 69

Brwinów

Bar chiński 1 Maja 4A, Grodzisk Mazowiecki tel. 22 755 51 75

kawiarnie Cafe Queen 11 Listopada 13/15, Grodzisk Mazowiecki tel. 22 755 63 76

restauracje

Grano Cafe 11 Listopada 48, Grodzisk Mazowiecki tel. 22 755 62 63, pl-pl.facebook.com

Siedlisko - pizzeria Powstańców Warszawy 2, Brwinów 22 729 30 75

cukiernie

Galeria Brwinów – bary, restauracje, cukiernie ul. Grodziska 46, Brwinów

Kociołek - naleśnikarnia Obrońców Getta 17, Grodzisk Mazowiecki tel. 22 724 09 18, nalesnikarniakociolek.pl 85


Muzea, kultura

Pruszków

Otrębusy

Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego im. Stefana Woydy w Pruszkowie

Muzeum Sztuki Ludowej w Otrębusach ul. Natalińska 15, 05-805 Otrębusy tel. 22 758 55 61 http://www.muzeumsztukiludowej.otrebusy.pl

pl. Jana Pawła II 2, 05-800 Pruszków tel/fax: 22 758 72 66 e-mail: muzeum@mshm.pl http://www.mshm.pl Interesująca prezentacja zbiorów archeologicznych dotyczących starożytnego Mazowieckiego Centrum Metalurgicznego.

W celu zwiedzenia muzeum należy skontaktować się telefonicznie.

Otrębusy

Podkowa Leśna

Państwowy Zespół Ludowy Pieśni i Tańca „MAZOWSZE” im. Tadeusza Sygietyńskiego w Karolinie ul. Świerkowa 2, 05-805 Otrębusy tel. 22 2088108 http://mazowsze.waw.pl

Muzeum im. Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku ul. Gołębia 1, 05-807 Podkowa Leśna tel: (48-22) 758 93 63 fax: (48-22) 729 14 21 e-mail: stawisko@stawisko.pl http://www.stawisko.pl

Zwiedzanie parku wokół siedziby „Mazowsza” parku w Karolinie. Kulisy „Mazowsza” – program warsztatów i zwiedzania ośrodka dla grup po wcześniejszym uzgodnieniu. W kasie biletowej Matecznika do nabycia płyty z utworami „Mazowsza”.

Otrębusy Muzeum Motoryzacji i Techniki ul. Warszawska 21, 05-805 Otrębusy tel./fax (022) 758 50 67 kom. 502 257 021, 504 150 817 Czynne codziennie: 10.00 – 17.00 e-mail: retro@muzeum-motoryzacji.com.pl http://www.muzeum-motoryzacji.com.pl Unikalna w skali kraju ekspozycja zabytkowych pojazdów, zarówno pięknych starych samochodów osobowych, jak i pojazdów wojskowych oraz jednośladów. 86

Prywatna kolekcja profesora Mariana Pokropka, który od ponad 40 lat gromadzi zabytki sztuki ludowej.

Czynne: wtorek, środa, piątek – 9.00 – 15.00 czwartek – 9.00 – 17.00 niedziela – 10.00 – 15.00 Stawisko to ważne miejsce na mapie historii kultury polskiej. Tu powstały między innymi opowiadania „Brzezina”, i „Panny z Wilka”, oraz sztuka „Lato w Nohant”.

Owczarnia

Galeria Ogród Rzeźb Juana Soriano, Kazimierówka ul. Artystyczna 20, Owczarnia tel. +48 51 190 2205, 60 171 7903 e-mail:mkeller@juansoriano.org http://www.juansoriano.org Ogród Rzeźb Juana Soriano jest otwarty dla gości. Można go zwiedzać po wcześniejszym kontakcie telefonicznym.


Grodzisk Mazowiecki

Milanówek w jeden dzień

Muzeum Elektrycznej Kolei Dojazdowej ul. Batorego 23, 05-825 Grodzisk Mazowiecki tel. do sekretariatu WKD 22 755 55 64 http://wkd.com.pl Czynne: – w środy w godzinach 9.00 – 13.30 – w niedziele w godzinach 11.30 – 14.30

Urząd Miasta Milanówka wydał miniprzewodnik pod nazwą – Milanówek „Mały Londyn”.

Podróżowanie WKD to codzienność wielu pokkoleń mieszkańców kilku podwarszawskich miejscowości. Tu w Grodzisku można sobie przypomnieć, jak funkcjonowała kolejka od samego powstania.

Dawny budynek stacji kolejowej Milanówek, obecnie siedziba Straży Miejskiej ul. Warszawska 32, 05-822 Milanówek

Grodzisk Mazowiecki

Jedwabny Zakątek ul. Warszawska 36, 05-822 Milanówek

Z przewodnika warto korzystać spacerując po Milanówku. Bezpłatne wydawnictwo można otrzymać w następujących miejscach:

Milanowskie Centrum Kultury ul. Kościelna 32, 05-822 Milanówek

Galeria Instrumentów Folkowych Chlewińska 19a, 05-825 Grodzisk Mazowiecki Zwiedzanie po wcześniejszym uzgodnieniu telefonicznym: – 501 680 497 lub 605 854 138. Niezwykła pasja kolekcjonerska zaowocowała zaskakująco bogatą kolekcją instrumentów wykorzystywanych przez kapele wiejskie i miejskie do połowy XX wieku.

87


WKD – informacje praktyczne Bilety na WKD nabyć można w kasie na przystanku początkowym Warszawa Śródmieście oraz w kasie na przystanku Ochota. Kasy biletowe na trasie kolejki znajdują się w Pruszkowie, Komorowie, Podkowie Leśnej Głównej oraz w Grodzisku-Radonie. Poza tym bilety można nabywać w kioskach i sklepach w pobliżu przystanków. Pełna lista punktów sprzedaży znajduje się na stronie www.wkd.com.pl gdzie zapoznać się można również z rozkładem jazdy i szczegółowym cennikiem opłat za przejazd. Podstawowe (normalne) ceny biletów zależne są od długości rozkładowego czasu przejazdu:

88

Przewóz roweru wymaga dodatkowego biletu dla odpowiedniej strefy według taryfy normalnej (jak wyżej).

Nowymi wagonami jeździ się wygodniej - ich niskie podłogi dostosowane są do wysokości peronów, co znakomiecie ułatwia wchodzenie - również z rowerem.

W roku 2012 wysłużone wagony kolejki, wy budowane w latach siedemdziesiątych XX wieku, zastąpione zostały nowoczesnymi składami z bydgoskiej PESY.

Wnętrza są klimatyzowane a orientację w trasie przejazdu ułatwiają komunikaty głosowe i wyświetlacze.


Wyśmienita kuchnia polska, z elementami kuchni włoskiej i meksykańskiej. Zapraszamy do Grubej Kaczki! Restauracja Gruba Kaczka Pałacyk Kasyno ul. Lilpopa 18 05-807 Podkowa Leśna

Tel. 22 290 62 20

www.grubakaczka.pl

89


90