Page 1


ANI SŁOWA PO POLSKU, czyli dlaczego powstały „Mini-rozmówki” Michalina Jarmuż, koordynatorka projektu „Na początku nie umiałam nawet trafić do toalety, bo nie wiedziałam, że okrąg na drzwiach oznacza toaletę dla dziewcząt, a trójkąt dla chłopców. Nie wiedziałam, w której sali mam lekcje, ani że na WF muszę nosić ubranie i buty na zmianę”. YiQi (czyt. Issi) chodzi do II klasy gimnazjum. Pięć lat temu przyjechała z rodzicami z Chin do Polski i rozpoczęła naukę w szkole podstawowej w Mrokowie. Nie rozumiała ani słowa po polsku. Takich uczniów jak YiQi, którzy rozpoczynają tu naukę nie znając języka polskiego, jest coraz więcej. W roku szkolnym 2014/2015, w Mrokowie, liczba uczniów i uczennic pochodzenia chińskiego i wietnamskiego zbliża się do 15%. Jak wynika z licznych badań, Polacy są jedną z najbardziej mobilnych nacji. Tymczasem, w porównaniu do pozostałych państw Unii Europejskiej, imigracja do Polski wciąż jest bardzo mała (por. Migracja a polski rynek pracy). Nie oznacza to jednak, że w Polsce nie ma migrantów. W Polsce znajdują się obszary licznie zamieszkiwane przez cudzoziemców, bądź przedstawicieli mniejszości narodowych i etnicznych. Jednym z takich obszarów jest podwarszawska gmina Lesznowola, gdzie zameldowani cudzoziemcy stanowią ok 10% (dane Urzędu gminy Lesznowola, 2015) – głównie Chińczycy i Wietnamczycy. Wynika to z istnienia na terenie gminy, w Wólce Kosowskiej, Centrum Handlu Hurtowego – jednego z największych w Europie. W gminie tej jest pięć szkół, do których uczęszczają również dzieci cudzoziemskie. Według prawa wszystkie dzieci przebywające na terenie RP mają obowiązek szkolny. Ustawa o systemie oświaty wymaga, żeby dzieci i młodzież w wieku szkolnym była zapisywana do szkół i klas na terenie gminy zgodnie z liczbą ukończonych lat edukacji w poprzednim kraju. Bardzo często do szkoły trafiają dzieci nie mówiące w ogóle po polsku. Polska szkoła nie jest przygotowana do pracy z uczniami cudzoziemskimi, a przede wszystkim nie ma systemowych rozwiązań i możliwości prawnych zezwalających na naukę języka polskiego w okresie przejściowym, zanim uczniowie ci rozpoczną edukację powszechną. Dlatego szkoły znajdują się w bardzo trudnej sytuacji, gdyż uczą dzieci nieznające języka polskiego, koniecznego do zdobywania i weryfikowania nowej wiedzy, adaptacji w szkole w nowym kraju oraz kontaktu z rówieśnikami i nauczycielami. Z rozmów przeprowadzonych z nauczycielami w ramach przygotowywania projektu „Mini – rozmówki po polsku”, wynikało, że jest to główny problem oraz bariera w adaptacji i nauce ucznia cudzoziemskiego w szkole. Działania w ramach tego projektu miały na celu pomoc w zaspokojeniu pierwszych potrzeb językowych dzieci cudzoziemskich, uzupełnieniu luki – pierwszej pomocy edukacyjnej i komunikacyjnej z zakresu języka polskiego dla niemówiących po polsku uczniów. Potrzeba realizacji projektu była ogromna – liczba uczniów nieznających języka polskiego na różnych etapach edukacji na terenie gminy wzrasta. W szczególności w szkole w Mrokowie, w której projekt był realizowany. Nauczycielom brakowało narzędzi pomagających im w kontakcie językowym

z nowymi uczniami. Dlatego uznaliśmy, że podjęcie działań w tym zakresie jest ważne i potrzebne – dla dzieci cudzoziemskich, polskich i nauczycieli. Chodziło nam o włączenie uczniów polskich i cudzoziemskich w działania służące poprawie adaptacji i komunikacji dzieci cudzoziemskich w polskiej szkole. Projekt zachęcił młodzież gimnazjalną do aktywnego uczestnictwa w życiu publicznym, do podejmowania inicjatyw na rzecz środowiska lokalnego gminy Lesznowola, służył też rozwijaniu wolontariatu i samorządności uczniowskiej. „Mini-rozmówki po polsku” były również uzupełnieniem działań na rzecz integracji uczniów cudzoziemskich z polskimi podjętych we wcześniejszych latach. W roku 2007 we współpracy z gminą Lesznowola zrealizowałam swój autorski projekt „Moi sąsiedzi pochodzą z Azji”, którego głównym celem był rozwój wrażliwości kulturowej uczniów ze wszystkich pięciu szkół i czterech przedszkoli na terenie gminy. Uczniowie i przedszkolaki wzięli udział w cyklu warsztatów międzykulturowych, rozwijających kompetencje międzykulturowe. W tym czasie na terenie gminy Lesznowola uczniowie cudzoziemscy nie byli tak liczni jak dziś, jednak ówczesne obserwacje i prognozy wskazywały, że w następnych latach ich liczba będzie wzrastać. W kolejnych latach od 2013-2014 Fundacja Świat na Wyciągnięcie Ręki (partner w projekcie „Mini-rozmówki po polsku) w partnerstwie z Urzędem gminy Lesznowola i Fundacją Edukacji Międzykulturowej zrealizowała we wszystkich szkołach na terenie gminy projekt „Poznajmy się – Lesznowola gminą wielu kultur” w ramach Europejskiego Funduszu na rzecz Integracji Obywateli Państw Trzecich mającego na celu wsparcie integracji cudzoziemców z Polakami w szkołach. Zostały wówczas przeprowadzone warsztaty rozwoju wrażliwości kulturowej dla uczniów pięciu szkół na terenie gminy oraz szkolenia z zakresu pracy w klasie i szkole wielokulturowej dla nauczycieli. Został też wydany poradnik dla uczniów i rodziców w języku wietnamskim i chińskim. W poradniku znajdują się informacje na temat systemu oświaty w Polsce, jak również normy i zasady kulturowe obowiązujące w polskiej szkole. W latach 2014-2015 Fundacja Świat na Wyciągnięcie Ręki w partnerstwie z gminą Lesznowola zrealizowała kolejny projekt z Europejskiego Funduszu na rzecz Integracji Obywateli Państw Trzecich, tym razem skierowany wyłącznie do Zespołu Szkół w Mrokowie, w ramach którego zostali wprowadzeni do szkoły asystenci kulturowi. Przeprowadzono również konsultacje dla nauczycieli, dodatkowe zajęcia z języka polskiego dla dzieci cudzoziemskich, szkolenia dla nauczycieli z zakresu adaptacji ucznia cudzoziemskiego w szkolenia, zostały przetłumaczone na język chiński i wietnamski dokumenty szkolne. Projekt „Mini-rozmówki po polsku” był uzupełnieniem podjętych już działań w tym zakresie na terenie gminy. 1. Wywiad udzielony w ramach artykułu „Szkoła po Polsku” http://www.ngofund.org.pl/szkola-po-polsku 2. Fihel A., Kaczmarczyk P., (2011), Migracje a polski rynek pracy, [w:] Kiełkowska M. (red.), (2011), 3. Rynek pracy wobec zmian demograficznych w Polsce, Warszawa: Instytut Obywatelski. Zgodnie z wynikami Narodowego Spisu Powszechnego ludności Polski z 2011 roku można stwierdzić, że w Polsce dominuje ludność o jednorodnej polskiej tożsamości narodowej, obejmująca ok. 36.522.000 osób, co stanowi jej 94,8%. Ludność ogółem w tym spisie to 38.511.824 osoby. Około 871 tys. osób (2,26%) zadeklarowało zarówno polską, jak i inną niż polska tożsamość narodowo-etniczną. Deklarujący wyłącznie niepolską przynależność narodową lub etniczną stanowią grupę liczącą 597 tys. (1,55%) osób. Główny Urząd Statystyczny (www.stat.gov.pl), dostęp dnia 5 maja 2015 r.


MOŻLIWOŚĆ OPOWIADANIA SWOICH WŁASNYCH HISTORII Marta Kotlarska, fotograf

Celem projektu było wyprodukowanie gry służącej wsparciu uczniów cudzoziemskich, którzy trafiają do szkoły z innym językiem niż ten, który znają. Chodziło też trochę o wykorzystanie doświadczenia młodych ludzi, którzy przez to przeszły. W sytuacji polskiej są to często dzieci wietnamskie i chińskie. Grupa, z którą pracowaliśmy, była mieszana: młodzież polska, chińska, wietnamska. Pierwsza część warsztatu to był typowy storytelling. Zrobiliśmy najpierw burzę mózgów na temat tego, jakie zdania mogą być potrzebne w tych pierwszych dniach w szkole. Zapisaliśmy je na kartce. Następnie podzieliliśmy to na potrzeby, na które te zdania odpowiadają. Jest potrzeba mapy, czyli orientacji w terenie. Potrzeba przedstawienia siebie i odnalezienia się w grupie rówieśniczej, czy potrzeba zapytania o to, kim są rówieśnicy. Potrzeba zrozumienia poleceń nauczyciela, a ze strony nauczyciela potrzeba komunikacji. Później uczniowie podzieleni na trzy grupy zostali poproszeni o ułożenie historii, w które można by wpleść rzeczone zdania. Przy czym trochę otworzyło grupy to, że mogły pracować w swoich własnych językach, żeby uczniowie cudzoziemscy nie musieli się ograniczać w swoich pomysłach tylko ze względu na brak znajomości języka. To zadziałało i powstały bardzo fajne historie. Zostały wybrane dwie z nich, zresztą stworzone nie przez grupę polską, tylko przez grupy cudzoziemskie. Historie były bardzo, powiedzmy, zaskakujące; w jednej z nich nauczyciel porywa ucznia po bijatyce z potworem do statku kosmicznego, gdzie następuje bunt. Na końcu wszystko to okazuje się snem kogoś, kto właśnie spędził pierwszy dzień w nowej szkole. Jest pod wpływem dużego stresu. Druga historia była o dziewczynie, która trafiła po raz pierwszy do szkoły. Myli drzwi, ponieważ nie wie dokąd pójść, tam też trafia na potwora, który wrzuca ją w dziurę kosmiczną, a następnie, jak spada z kosmosu, to trafia na wampira, który gryzie ją na łóżku szkolnej pielęgniarki. Zaproponowałam dalej w tych samych trzech grupach, żeby znaleźli sposób na połączenie dwóch historii, które wybraliśmy wcześniej. I powstały z kolei trzy historie, co do których już w ogóle nie byliśmy w stanie się zdecydować, którą wybrać. I wtedy, dosyć demokratycznie, stwierdziliśmy, że to jest fajny pomysł na narrację gry: żeby stwarzała ona możliwość opowiadania swoich własnych historii. I wybraliśmy do ilustrowania takie punkty, które były najlepsze do stworzenia tych historii. Okazało się, że w grupie mamy bardzo duże talenty rysownicze. Było trzech naprawdę dobrych rysowników, którzy błyskawicznie przełożyli to na storyboard. Później skonstruowaliśmy własnoręcznie aparaty fotograficzne z tekturowych

tub do pakowania. Później zaczęliśmy wykonywać scenografię, zaczęliśmy robić zdjęcia – częściowo techniką otworkową, czyli właśnie za pomocą ręcznie skonstruowanych aparatów. Częściowo techniką luksograficzną, czyli bezaparatową, gdzie dzieci w ciemni konstruowały ilustracje, które składały się z cieni i kształtów wyciętych z tektury. Dla mnie dużym wyzwaniem przy tym projekcie była nie tyle praca w środowisku trzy a nawet czterojęzycznym, ponieważ wolontariuszka, która pomagała w komunikacji z dziećmi cudzoziemskimi, nie mówiła ani słowa po polsku i ja rozmawiałam z nią po angielsku. Ale w tym mam doświadczenie i to nie stanowiło dla mnie problemu. Dużym wyzwaniem było to, że dwudziestoosobowa grupa była stosunkowo duża jak na tego typu warsztaty.


WIELE MAŁYCH DZIAŁAŃ Aleksandra Ośko, trenerka Podczas warsztatów miałam okazję zaobserwować to, co wcześniej czytałam w książkach, czyli że najlepszą metodą integracji dzieci i młodzieży pochodzących z różnych kultur jest ich wspólna praca w zespołach międzykulturowych i umożliwienie im znalezienia swoich mocnych stron – tego, w czym są najlepsze. Przez to stają się mocne, silne, pewne siebie. I chętnie biorą udział w tego rodzaju zajęciach. Na początku był problem z komunikacją między uczniami. Polacy mówili po polsku. Chińczycy po chińsku, Wietnamczycy po wietnamsku. Chciałyśmy ich od razu pomieszać właśnie w takie grupy międzykulturowe, jednak okazało się, że w początkowym procesie twórczym, kiedy mieli wymyślać wspólnie historie, lepiej im szło, kiedy byli w swoich grupach językowych. Tak że na początku pracowali w zespołach monokulturowych, ale już w kolejnych zadaniach byli przydzieleni do grup mieszanych i potem sami się w takie grupy dobierali. Ciekawe było to, że Chińczycy z Wietnamczykami porozumiewali się po polsku. Też wbrew stereotypom, które panują, że te dwa kraje czy przedstawiciele tych dwóch krajów się nie lubią – można było zaobserwować, że właśnie ciągnie ich do siebie. Że chętnie pracują razem, bawią się razem. Pewnie ze względu na to, że wszyscy są w podobnej sytuacji będąc tu, w Polsce. Zmagają się z podobnymi problemami, znajdują się w podobnych sytuacjach. Na początku u niektórych z nich było widać nieśmiałość, opór, żeby coś od siebie dać, małe zaangażowanie. Natomiast z czasem zaczęli czuć się dobrze w swoim towarzystwie. Było widać, że każdy ma okazję – poprzez realizację różnych zadań – znaleźć swoją niszę. Coś, w czym czuje się dobrze. To było dla mnie też ciekawe – obserwowanie, jak dzieciaki się zmieniają; od początkowego oporu do sytuacji, w której każdy miał coś, w czym był dobry, w czym dobrze się czuł, a wszystkie te małe zadania wpływały na efekt końcowy. To też staraliśmy się przez te warsztaty pokazać: że na sukces jakiegoś projektu, przedsięwzięcia składa się tak naprawdę wiele małych elementów, wiele etapów, wiele małych działań i każdy może współuczestniczyć w tym procesie twórczym. Co im to dało? Po pierwsze, zobaczyli taki projekt od początku do końca, byli twórcami całej koncepcji. To oni tworzyli grę, więc wymyślali zarówno stronę wizualną – jak ta gra ma wyglądać – jak i jakie ma mieć zasady. Jak się będzie w nią grało. Dało im to możliwość pracy w grupie zróżnicowanej kulturowo i też w innych warunkach, nie na lekcji, tylko faktycznie w akcji, kiedy razem coś tworzyli. Na pewno nauczyli się pracować jako zespół i docenili siebie nawzajem jako te poszczególne elementy zespołu. Pewnego dnia w ciemni, w wyniku drobnego konfliktu, zabrakło

jednej dziewczyny, która była tam od początku i bardzo dużo wnosiła do pracy w ciemni. I kiedy jej zabrakło, cała grupa przyszła po nią. Powiedzieli, że bez niej to nie to samo, że nie dają sobie rady i chcą, żeby wróciła. Zobaczyli, że każdy jakąś rolę w tym zespole pełni i każdy jest tak samo ważny. Mieli też dużo wolnego czasu, kiedy się ze sobą bawili, rozmawiali, grali w piłkę, w karty, tak że mieli też okazję poobcować ze sobą. Bardzo ciekawe było, kiedy uczeń polski znajdował się w grupie z samymi Chińczykami. To było dla nich zupełnie nowe doświadczenie, kiedy nagle się okazywało, że nic nie rozumieją. Mogły trochę wczuć się w sytuację cudzoziemców, którzy tutaj przyjeżdżają. Poczuć to, co oni czują przychodząc do polskiej szkoły, i zobaczyć jak bardzo niekomfortowa to jest sytuacja.


WIĘCEJ ŁĄCZY NIŻ DZIELI Klara Kopcińska Banałem jest stwierdzenie, że sztuka to rodzaj uniwersalnego języka. Tym niemniej stwierdzenie to, choć banalne, jest jak najbardziej prawdziwe. Mogliśmy się o tym przekonać także podczas realizacji „Mini-rozmówek po polsku”. Młodzi ludzie z trzech krajów, nie władający jednym językiem, dzięki wspólnemu tworzeniu zaczęli nawiązywać relacje, współpracować, bawić się razem, porozumiewać. Okazało się, że więcej ich łączy niż dzieli – wyobraźnia, marzenia, lęki, chęć, by być przydatnym, by znaleźć swoje miejsce, pokazać się od jak najlepszej strony, ale też potrzeba zabawy, wygłupu, beztroski. Jestem wielką zwolenniczką integracji, czy to etnicznej, czy społecznej, poprzez wspólne działanie i właśnie udział w procesie twórczym. Jeśli zaczyna się pracę w zróżnicowanym środowisku od definicji, dyskusji, zazwyczaj najpierw ujawniają się różnice, tworząc trudne do pokonania bariery. Wspólna praca, zwłaszcza taka, która pozostawia namacalny efekt, pozwala skupić się na celu, powoduje powstanie zespołu, w którym różnice kulturowe, ideologiczne i tym podobne zostają zniwelowane. Z przyjemnością obserwowałam, jak podczas warsztatów młodzież faktycznie zbliża się do siebie, nawet fizycznie, służąc jedno drugiemu jako „podpórka”, gdy nie było się o co oprzeć, korzystając ze wspólnych słuchawek, grając w różne gry na boisku (kolejny uniwersalny język). Przy tym stworzenie czegoś daje wielkie poczucie satysfakcji, które zwłaszcza doszło do głosu podczas uroczystości finałowej, gdzie zaprezentowano prace w postaci wystawy, a uczestnicy dostali swoje egzemplarze gry oraz gadżety i obrazy z wykorzystaniem stworzonych samodzielnie fotogramów. Odbierali je z radością i dumą. I słusznie: stworzyli coś bardzo atrakcyjnego wizualnie, a przy tym sensownego i użytecznego.


CO ZROBILIŚMY W RAMACH PROJEKTU?

1. Jeden warsztat wprowadzający i piętnaście warsztatów twórczych dla wielokulturowej grupy 20 gimnazjalistów ze szkoły w Mrokowie (uczniowie polscy, chińscy i wietnamscy). W trakcie warsztatów została stworzona merytorycznie i graficznie gra „Mini rozmówki po polsku”. Opracowano 50 zdań, które są kluczowe do przeżycia pierwszych tygodni w polskiej szkole. Uczniowie wraz z osobami prowadzącymi warsztaty zaprojektowali sytuacje zdjęciowe, które ilustrowały każde z tych 50 zdań. Następnie stworzyli scenografię do zdjęć oraz zrobili zdjęcia własnoręcznie wykonanymi aparatami otworkowymi i rysunki będące ilustracjami do zdań. Zdjęcia wywoływali w ciemni, którą sami zrobili. 2. Cztery warsztaty międzykulturowe dla 100 gimnazjalistów ze szkoły w Mrokowie – w trakcie warsztatów rozwijaliśmy wrażliwość kulturową u uczniów, ale również przedstawiliśmy im wstępną wersję gry. Ewaluacja projektu gry. 3. Stworzenie gry „Mini rozmówki po polsku” w wersjach: polsko-chińskiej; polskowietnamskiej i polsko-islandzkiej. 4. Przeprowadzenie pięciu spotkań w pięciu szkołach na terenie Gminy Lesznowola, w trakcie których rozdystrybuowaliśmy i zaprezentowaliśmy metodę korzystania z gry. 5. Wystawa prac uczestników w szkole w Mrokowie – w trakcie wystawy cała społeczność szkolna miała okazję zapoznać się z projektem, jak również zobaczyć zdjęcia z warsztatów i prace wielokulturowej grupy 20 gimnazjalistów. Wystawa dawała również okazję do zapoznania się z grą „Mini rozmówki po polsku”. Odbył się również koncert zespołu HISU. 6. Publikacja

CO DALEJ?

Gra została stworzona. Projekt się skończył. Co dalej? Czy to wystarczy? Czy istnieje potrzeba podjęcia kolejnych działań na rzecz integracji w szkole w Mrokowie? Oczywiście że tak. Już od września w szkole w Mrokowie będą swoją prace kontynuowali asystenci kulturowi. Planujemy zdobyć dofinansowanie na kolejne warsztaty akulturacyjno-językowe dla uczniów cudzoziemskich, a także opracowanie materiałów do nauki języka i kultury polskiej. Mamy nadzieję, że otwartość szkoły, gminy, przychylność grantodawców, jak i powaga problemu pozwolą nam na kontynuację i uzupełnienie podjętych już działań bez których szkoła w Mrokowie (uczniowie i nauczyciele) pozostawieni byliby sami sobie.


REALIZATORZY

Michalina Jarmuż Absolwentka Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie, specjalistka w dziedzinie psychologii stosunków międzykulturowych, trenerka międzykulturowa i trenerka biznesu. Realizatorka projektów poświęconych edukacji międzykulturowej, integracji i antydyskryminacji oraz pracy w klasie i w szkole wielokulturowej. Zajmuje się praca trenerską służącą rozwojowi kompetencji międzykulturowych dzieci, młodzieży i dorosłych. W swojej pracy zawodowej wspiera szkoły wielokulturowe w procesie integracji uczniów cudzoziemskich. Przygotowuje i prowadzi autorskie szkolenia dla nauczycieli z zakresu pracy w klasie i szkoły wielokulturowej. Współpracuje z przedstawicielami mniejszości etnicznych i narodowych oraz cudzoziemcami w Polsce, m.in. z Żydami, Romami, Wietnamczykami, Chińczykami. Prezes Fundacji AZJA Centrum Wymiany Kulturowej oraz członkini zarządu Fundacji Świat na Wyciągnięcie Ręki. Marta Kotlarska Absolwentka ASP w Poznaniu i Central Saint Martin’s College of Arts and Design w Londynie. Fotograf działająca w obrębie sztuki publicznej i społecznie zaangażowanej. Założycielka grupy Akademia Pstryk. W pracach skupia się na kwestiach tożsamości narodowości i społecznego wykluczenia, etnicznej i ekonomicznej trwałości. W 2014 r. otrzymała nagrodę w konkursie BZ WBK Press Photo w kategorii „Życie codzienne – fotoreportaż”. Klara Kopcińska Ukończyła filologię klasyczną na UW, studiowała sztukę i technikę filmu w London International Film School. Jest filmowcem, artystką wizualną, pisarką, animatorem kultury. Przez wiele lat koordynowała projekty społeczne, m.in. dotyczące tolerancji (Akademia Rozwoju Filantropii w Polsce). Od 2001 pełni funkcję prezesa Stowarzyszenia Edukacji i Postępu STEP, realizując liczne programy edukacji przez sztukę, animacji przestrzeni miejskich, postindustrialnych oraz warszawskiej Wisły. Jest wydawcą czasopisma o sztuce „tytuł roboczy”. Prowadzi warsztaty artystyczne i medialne. Jest autorką licznych interwencji w przestrzeni miejskiej, bierze udział w wystawach zbiorowych i akcjach artystycznych.

Aleksandra Ośko Absolwentka stosunków międzynarodowych w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie oraz marketingu kultury na Uniwersytecie Warszawskim. Ukończyła Akademię Mistrzów Treningu oraz Training of Intercultural Trainers w Jenie. Przebywała na półrocznym stypendium w HEC w Montrealu. Trenerka, edukatorka w dziedzinie międzykulturowości. Jest autorką projektów, scenariuszy zajęć i licznych materiałów edukacyjnych na temat integracji i rozwoju kompetencji międzykulturowych. W swojej pracy szczególną uwagę zwraca na potrzebę realizacji działań mających na celu edukację dzieci i młodzieży. Jest Prezesem Zarządu Fundacji Świat na Wyciągnięcie Ręki. Aktywnie działa w SIETAR Polska (Society for Intercultural Education, Training and Research) jako koordynator warszawskiej grupy lokalnej stowarzyszenia. Zespół Stowarzyszenia Edukacji i Postępu STEP od 2001 roku realizuje liczne projekty edukacji przez sztukę. Posiada doświadczenie z zakresu integracji dzieci odmiennych kulturowo (m.in. Romowie) w szkołach oraz z zakresu edukacji emigrantów (m.in. dzieci polskie w Wielkiej Brytanii). Artyści współpracujący ze STEP wspierają adaptację kulturową i językową poprzez różne formy sztuki i edukacji. STEP wydało w Londynie, w ramach dwóch projektów, książki dla dzieci mające na celu wsparcie integracji uczniów w nowym kraju. Partnerzy w projekcie: Fundacja Projekt Polska to środowisko zrzeszające ludzi, którzy chcą budować kulturowy dialog pomiędzy Islandią a Polską. Jednym z celów Fundacji jest wspieranie działalności wspomagającej rozwój wspólnot i społeczności lokalnych, nauki, edukacji, oświaty i wychowania. Fundacja Projekt:Polska została wybrana jako partner w projekcie ze względu na tematykę podejmowaną w swoich projektach związaną z budowaniem dialogu międzykulturowego i wspieraniem imigrantów. Wartość dodaną stanowiła możliwość przetłumaczenia zdań do kart gry na język islandzki i wykorzystania gry dla dzieci, w tym dzieci polskich rozpoczynających naukę w Islandii, a przez to znaczne poszerzenie grona odbiorców gry. Fundacja Świat na Wyciągnięcie Ręki ma bogate doświadczenie zebrane w czasie realizacji projektów edukacyjnych na terenie gminy Lesznowola, adresowanych do społeczności polskiej, wietnamskiej i chińskiej. Zespół Fundacji posiada wieloletnie doświadczenie z zakresu adaptacji kulturowej cudzoziemców, w tym uczniów cudzoziemskich i pracy w szkole wielokulturowej. W skład zespołu Fundacji wchodzą psychologowie międzykulturowi, trenerzy, edukatorzy, praktycy stosunków międzykulturowych.


UCZESTNICY WARSZTATÓW

Katarzyna Pfeffer Patrycja Sowa Patryk Włodarczyk Gabriela Olijnyk Iga Kostrzewa Aleksandra Kotlarz Patryk Wereszka Jakub Lipiński Hung Tran Xuan Hien Huy Koczara Patrycja YiQi Wang YouYou Chen Wang Yang Ye Sheng Ye Wenyu Cai Li Min Zhang Zhao Xiang Phan Thi Huyen Luana Huang


Projekt został zrealizowany przez Stowarzyszenie Edukacji i Postępu „STEP” przy współpracy Fundacji Świat na Wyciągnięcie Ręki i Projekt:Polska z Islandii w ramach programu Obywatele dla Demokracji finansowanego z Funduszy EOG.

Podziękowania Dziękujemy Zespołowi Szkół Publicznych w Mrokowie, Pani dyrektor Małgorzacie Perzynie i całemu gronu pedagogicznemu za otwartość i chęć współpracy przy realizacji projektu. Dziękujemy Zespołowi Obsługi Palcówek Oświatowych, dyrektorowi Jackowi Bulakowi za wsparcie organizacyjne. Wszystkim szkołom na terenie gminy Lesznowola za otwartość i wsparcie w realizacji spotkań. Dziękujemy naszemu grantodawcy za możliwość zrealizowania projektu, dzięki któremu uczniowie polscy mogli zrozumieć, jak trudno jest cudzoziemcom podjąć naukę w polskiej szkole, a uczniowie cudzoziemscy i polscy oraz nauczyciele otrzymali narzędzie komunikacyjne zamieniające niezręczną ciszę w dialog. Dziękujemy naszym wolontariuszom: Karinie Tu, Alexowi Tu i Katarzynie Tu za ogromne wparcie i ciężką pracę w trakcie warsztatów twórczych. Dziękujemy wszystkim uczniom biorącym udział w warsztatach twórczych za odwagę w pokonywaniu barier kulturowych, jak również wspaniałą artystyczną pracę.


Gra powstała w ramach projektu „Mini-rozmówki po polsku” w Zespole Szkół Publicznych w Mrokowie. To wyjątkowa szkoła na mapie Polski, ponieważ 10% wszystkich uczniów stanowią tu cudzoziemcy. W trakcie warsztatów twórczych 20 gimnazjalistów (polskich, chińskich i wietnamskich) stworzyło obrazkową grę. Najpierw musieli wybrać 50 zdań potrzebnych do komunikacji w nowym kraju na początku pobytu, a następnie opracować plan, jak te zdania przedstawić na zdjęciach. Zdjęcia do gry zostały zrobione za pomocą aparatów otworkowych, które uczniowie sami zbudowali. Zdjęcia wywoływali osobiście w ciemni. Gra jest przeznaczona dla dzieci i młodzieży, zarówno dla Polaków chcących uczyć się języka chińskiego/ wietnamskiego, jak i dla Chińczyków/Wietnamczyków uczących się języka polskiego. Kart można używać na kilka różnych sposobów – jak Czarnego Piotrusia, Memo, fiszek do nauki języka. Można też wymyślać własne gry z ich użyciem. Projekt „Mini–rozmówki po polsku” w ramach programu Obywatele dla Demokracji finansowanego z Funduszy EOG zrealizowany przez Stowarzyszenie Edukacji i Postępu STEP w partnerstwie z Fundacją Świat na Wyciągnięcie Ręki oraz Fundacją Projekt:Polska i ClickAcademy

Mini rozmowki po polsku  
Mini rozmowki po polsku  

Gra Mini-rozmówki po polsku powstała w Zespole Szkół Publicznych w Mrokowie. Ma ona pomóc nowym uczniom – imigrantom nie znającym języka po...

Advertisement