O narciarstwie. W aspekcie kultury materialnej i duchowej

Page 1


2


Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie Wydział Wzornictwa Zakład Historii i Teorii Designu Autor: Zuzanna Malinowska Nr indeksu: 8243 Promotor: dr Józef Mrozek

O NARCIARSTWIE W ASPEKCIE KULTURY MATERIALNEJ I DUCHOWEJ

Rok akademicki 2009/2010


WSTĘP

2

Tematem przewodnim tej pracy jest narciarstwo. Dziedzina ta, jako jeden ze sportów należy do świata kultury fizycznej, która jest cząstką całej kultury. Termin „kultura” pochodzący od łacińskiego cultus agri - uprawa ziemi, dziś rozumiany jest znacznie bardziej wszechstronnie - jako ogół wytworów ludzkich, zarówno materialnych, jak i niematerialnych: duchowych, symbolicznych. Jako kulturę rozumie się również charakterystyczne dla danego społeczeństwa wzory postępowania. To wszystko, co w zachowaniu ludzkim jest wyuczone, w odróżnieniu od tego, co jest biologicznie odziedziczone. Kultury jako całości nie da się opisać. Próbuje się to robić poprzez badanie jej fragmentów. Takim elementem jest właśnie kultura fizyczna ze swym bogactwem aspektów duchowych i materialnych, historią i miejscem, jakie zajmuje w życiu ludzi. Każdy, jeśli nawet czynnie sportu nie uprawia, zazwyczaj ma swoją ulubioną dyscyplinę. Moją jest narciarstwo. Jest to wyjątkowa dziedzina łącząca nowoczesne technologie z tradycją, a jej dodatkową zaletą jest miejsce uprawiania – piękne obszary górskie, wspaniałe krajobrazowo, jako jedne z nielicznych nieopanowane przez działalność przemysłową człowieka. Narciarstwo wymaga dobrej kondycji, nieustannego doskonalenia techniki a przy tym daje mnóstwo radości i niezwykłych przeżyć. Zajmuje ciekawe miejsce w kulturze i historii sportu. Jest to czynność wymyślona i uprawiana tysiące lat temu, przez stulecia prawie zupełnie zapomniana, która powróciła pod koniec XIX wieku. Od czasu swego nowożytnego odrodzenia dynamicznie się rozwija. Jednym z najbardziej fascynujących aspektów narciarstwa jest niezwykła jedność między człowiekiem, nartą a naturą. Narta, która dziś jest bardzo technologicznie zaawansowanym przedmiotem stanowi łącznik między narciarzem a naturalną przestrzenią, przez niego wykorzystywaną. Z wzorniczego punktu widzenia to bardzo ciekawy świat łączący wiele dziedzin projektowania. W mojej pracy przedstawię jak przedmiot ten zmieniał swoje zastosowanie, jak rozwijała się technologia od najprostszej drewnianej deski do wykorzystywania najnowocześniejszych materia-


łów i wielowarstwowych, „pracujących” konstrukcji. Początkowo funkcją nart było ułatwienie poruszania się po śniegu, dziś mają służyć przyjemności lub współzawodnictwu. Głównymi założeniami przy produkcji sprzętu jest zwiększenie bezpieczeństwa a zarazem osiąganie coraz lepszych wyników sportowych. Podczas projektowania nart zawodniczych stosuje się badania aerodynamiczne takie jak przy projektowaniu sportowych samochodów. Jednak w tym przypadku człowiek i narty stanowią jedność. Jak na każdą aktywność człowieka, również na narciarstwo wpływ mają wielorakie czynniki kulturowe, w tym moda. Narty przez część użytkowników są dziś postrzegane wręcz jako element stroju. Jest to zabieg marketingowy stosowany przez producentów w walce o klienta jeżdżącego rekreacyjnie. Dlatego narty pasują do aktualnych kolekcji strojów i akcesoriów narcierskich, takich jak kaski, czapki, rękawice, które większość producentów ma w swojej ofercie. Sportowe kolekcje również wyróżniają się charakterystyczną stylizacją podkreślającą ich profesjonalne zastosowanie. Oprócz bogatej kultury materialnej narciarstwo, jako sport powstały setki lat temu, charakteryzuje się bogatą tradycją, legendami i zwyczajami. W poniższej pracy postaram się wszystkie te elementy, zarówno należące do świata materialnego

jak i „duchowego” jak najdokładniej przedstawić. Jako podstawę do zagłębienia się w kwestie związane z narciarstwem, takie jak historia powstania i tradycja, rozwój techniki, technologii oraz kultury materialnej, zacznę od naszkicowania historii sportu i turystyki. W każdym kraju sport ten rozwijał się inaczej. Było to związane z różnicami geograficznymi, politycznymi i obyczajowymi. W mojej pracy skoncentruję się na Norwegii, która jest kolebką współczesnego narciarstwa oraz Polsce, której historia jest mi najbliższa, a przy tym bardzo bogata i ciekawa.

3


I. SPORT – HISTORIA ORAZ JEGO ROLA W KULTURZE I ŻYCIU CODZIENNYM

Czym jest sport? W dzisiejszych czasach pojęcie to stało się bardzo powszechne. Odnosi się już nie tylko do jakiegoś rodzaju wysiłku fizycznego, z którym wiązało się od początku swego istnienia ale również może określać działania, wydawałoby się całkowicie odwrotne - związane z alkoholem, pieniędzmi, erotyką. Termin ten oraz jemu pochodne należą do słownictwa ogromnej liczby języków. Nie sformułowano do tej pory jednolitej definicji sportu a przeróżne sposoby określenia jego znaczenia nie zawsze się ze sobą pokrywają. Jednak odwołam się do bardzo popularnej w naszej kulturze formuły, która mówi, że sport to świadoma i dobrowolna działalność człowieka podejmowana w celu zaspokojenia potrzeb: zabawy, współzawodnictwa oraz doskonalenia własnych cech fizycznych i umysłowych. Wyraża się przez ćwiczenia i gry uprawiane według określonych zasad. Sprzyja zachowaniu zdrowia oraz rozwija cechy osobowości między innymi: wytrwałość, silną wolę, zdyscyplinowanie, poczucie solidarności i koleżeństwa 1. Dotyczy to zarówno działań w jakiś sposób zorganizowanych jak i prywatnych - rekreacyjnych, gdzie zasady są często rozumiane indywidualnie. Dlatego sportem nazywa się nie tylko dyscypliny uznane prawnie ale także dyscypliny zakazane, których uprawianie może doprowadzić do negatywnych konsekwencji. Słowo sport pochodzi od łacińskiego se desportare co oznacza bawić się, przyjemnie spędzać czas, oddawać się rozrywkom. Mimo takiej etymologii, historia wielu dziedzin sportu nawiązuje do militarnej działalności człowieka, trenowania się w sztuce zabijania i podboju, technik typu sportowego, służących przede wszystkim podnoszeniu sprawności żołnierza. Oprócz tego odnosi się do utylitarnych czynności człowieka w zamierzchłej przeszłości, między innymi łowiectwa, wędkarstwa, łucznictwa i - jak pokażę w dalszej części pracy, również narciarstwa. 1. Pod red. Dariusz Matya. Sport, Leksykon PWN. Warszawa 2000 r. s.228

4


Sport – historia ...

Wysiłek fizyczny towarzyszy ludzkości od zarania. Kto był silniejszy i sprawniejszy, ten miał większe szanse na przetrwanie. Człowiek pierwotny musiał być silny, sprawny i zdrowy, czyli odporny na choroby i zmienny klimat oraz czujny i orientujący się w terenie. Człowiek w społeczeństwie prymitywnym przede wszystkim uczył się tych czynności, które były niezbędne w twardych warunkach życia: myślistwa, jazdy konnej, pływania, biegu, posługiwania się bronią, ale także czynności związanych z różnymi obrzędami kultowymi na przykład tańców czy skoków przez ognisko. Doskonalenie i chwalenie się swoimi fizycznymi umiejętnościami było naturalną koleją rzeczy, która dała podwaliny zjawisku nazwanego sportem. Zwyczaje ludzi pierwotnych znamy na podstawie dwóch źródeł: wykopalisk archeologicznych oraz obserwacji żyjących współcześnie społeczeństw Afryki, Ameryki czy Azji, do których nie dotarły zmiany cywilizacyjne. Do dziś w niektórych z nich praktykowana jest inicjacja, polegająca na symbolicznym przeistoczeniu się chłopców w mężczyzn, przeprowadzana często w surowych warunkach i odosobnieniu. Thorstein Veblen, autor Teorii klasy próżniaczej, podkreśla, że w momencie przejścia od życia koczowniczego do osiadłego, uprawianie sportu, czyli szkolenie sprawności fizycznej stało się domeną klasy wyższej. Gdy podstawą przyzwoitej pozycji społecznej stało się posiadanie, możliwość poświęcania

czasu na ćwiczenie zręczności i wytrzymałości fizycznej, mocniej wyróżniało jednostki, przez to, iż mogły sobie na to pozwolić. Sposób życia klasy próżniaczej jest w dużym stopniu dziedzictwem przeszłości - obyczajów i ideałów pochodzących z okresu wczesnego barbarzyństwa.2 Instynkt walki i etos heroizmu jest ciągle bardzo silny i wciąż może zapewnić najwyższe uznanie w społeczeństwie. Dlatego z czasem rządzenie, rzemiosło wojenne, sport i obrzędy religijne stały się domeną elity - formą „wyższego” próżnowania na pokaz. W starożytnych państwach wychowywanie fizyczne młodzieży realizowano na różne sposoby. Cechą wspólną było przygotowanie, zazwyczaj chłopców,

2. Thorstein Veblen. Teoria klasy próżniaczej. Warszawa 1998 r. s. 205

5


O narciarstwie

do walki. Ćwiczono powożenie rydwanów, jazdę konną lub na przykład w Indiach - na słoniach, a także strzelanie z łuku, używanie różnego rodzaju broni jak dzid, mieczy i toporów. Uprawiano zapasy i boks, różne ćwiczenia atletyczne. W Chinach powstała i była bardzo popularna gra w piłkę nożną. Popularne były także sporty wodne takie jak pływanie i wioślarstwo. W starożytności, we wszystkich krajach ze sztuką walki bardzo mocno zespolona była duchowość i obrzędy. W szkołach wojskowych, oprócz walki uczono się tańców wojennych. W starożytnej Grecji organizowano różne święta na cześć bogów, a największe z nich, na cześć Zeusa miały charakter religijno - sportowy. Tłumy ludzi ciągnące do Olimpii można było nazwać raczej pielgrzymami niż kibicami. Święta te odbywały się w większości greckich polis, ale tylko cztery spośród nich miały charakter igrzysk panhelleńskich czyli ogólnogreckich, w których uczestniczyli zawodnicy z całej Grecji. Po grecku olimpiada oznaczała czas, około czterech lat dzielących igrzyska, same zaś zawody określano mianem agon. Igrzyska rozpoczynały się wyścigiem rydwanów, potem odbywały się walki bokserskie, zapasy, biegi, walki w zbroi, rzuty żelazną kulą a także strzelanie z łuku i rzuty włócznią. Nie jest znana dokładnie data pierwszych igrzysk olimpijskich. Dane historyczne przytaczają za to imię pierwszego zwycięzcy – Koroibosa z Elidy i datę pierwszych igrzysk w Olimpii – w 776 r. p.n.e. Jednak 6

jak głosi legenda, w 820 r. p.n.e. wyrocznia w Delfach nakazała królowi Sparty, Likurgowi „restaurację” igrzysk w Olimpii. To oznacza, że zawody odbywały się już wcześniej, lecz z nieznanych przyczyn zostały przerwane. Zawarty traktat miał gwarantować „pokój boży”, czyli zapewnić: nienaruszalność i uznanie świętości Olimpii, organizację igrzysk co cztery lata, gwarancję bezpieczeństwa dla zawodników oraz zawieszenie broni na czas igrzysk. Olimpia była neutralnym miejscem spotkań wszystkich Greków, sanktuarium i ośrodkiem kulturalnym. To od nazwy tego miasta pochodzi współczesne określenie „Olimpiada”. W starożytności powstała więc idea olimpijska, która dała podstawy współczesnym zwyczajom sportowym. Ponadregionalna zasada igrzysk, ich trwała lokalizacja, początki standaryzacji wyników, pokoleniowa misja sportu, nagradzanie zwycięzców to tylko część stworzonych w Grecji, a aktualnych i dziś zasad, na których oparła się idea sportu, którą znamy. Jednak najważniejszym aspektem tych igrzysk, dzięki którym sport stał się tym, czym jest dziś, było, że Grecy potrafili powiązać filozofię rozwoju ciała z rozwojem intelektu i poczuć moralnych. Bez odwoływania się do krwawych mitów sakralnych i konkretnych potrzeb militarnych 3. W momencie, 3. Andrzej Ziemilski. Wokół sportu, prywatny leksykon. Warszawa 2002 r. s. 61


Sport – historia ...

gdy dokonał się ten przełom w myśleniu, aktywność fizyczna stała się sportem. Wyjątkiem była Sparta. Gdy Ateny i inne polis szkoliły dzieci w sporcie - w zamyśle przygotowywały młodzież raczej do życia społecznego i publicznego. Ideą wychowania młodzieży była kalokagathia - co w tłumaczeniu oznacza piękny i dobry a w teorii dbałość o harmonijne połączenie doskonałości duchowej i cielesnej. Dopiero na dalszym miejscu stała potrzeba kształcenia wojowników. Spartanie przygotowywali swoje dzieci i młodzież przede wszystkim do służby wojskowej. O zwyczajach sportowych Greków wiele możemy się dowiedzieć z poematów Homera, na przykład z Odysei, w której Odys odzyskuje swoją pozycję dzięki połączeniu siły fizycznej i przychylności bogów: Wtem zagrzmiało: Zeus z nieba znak niemylny dawał. Cud ten serce Odysa radością napawał, Niezgłębionego Zeusa zwiastując mu wolę. Więc wziął pierzastą strzałę, leżącą na stole, Kiedy inne w zawartym leżały kołczanie, Przeznaczone Achiwom wnet na skosztowanie. Tę wziąwszy, karbem przytknął do cięciwy szczelnie, I jak siedział na stołku, wymierzył łuk celnie, Grot puścił: ten topory wszystkie trafił rzędem, Przeszywszy pierwsze ucho, wyleciał tym pędem Przez ostatnie (...) 4 Igrzyska olimpijskie odbywały się również w Rzymie. Rzymianie mieli mniej religijne podejście do sportu - ćwiczyli ciało, gdyż uważali, że sprawne ciało to najlepszy sposób na zdrowie i zabezpieczenie na starość. Najważniejszym elementem, który wprowadzili Rzymianie do dziejów sportu był wielkomiejski klimat: trybuny z dziesiątkami tysięcy widzów, agresywność kibiców, powiązania z władzą. Także popularność sportów „ekstre4. Homer. Odyseja. Kraków 1975 r. s. 387 - 388 7


O narciarstwie

malnych”. Na arenie Koloseum odbywały się między innymi walki gladiatorów oraz naumachie czyli widowiska przedstawiające bitwę morską lub polowania na dzikie zwierzęta. Igrzyska rzymskie były prawdziwą walką, często krwawą i zakończoną śmiercią uczestników. W późniejszym okresie cesarstwa rzymskiego konkurencje sportowe na igrzyskach

zostały całkowicie zastąpione walkami gladiatorów. Igrzyska rzymskie były organizowane przez przedstawicieli władzy dla zapewnienia rozrywki plebsowi a ich celem było uzyskanie poparcia lub przychylności ludu. Panem et circenses! - chleba i igrzysk! domagał się lud rzymski. Tak więc, na przykład, igrzyska zorganizowane przez cesarza Triana trwały 123 dni i wzięło w nich udział 10 tysięcy par gladiatorów. Wpływ mediów, wulgarne zachowania kibiców, agresywność niektórych sportów to wpływ starożytnego Rzymu na kierunek rozwoju kultury sportu. Ale to, że sport jest tak popularny i dostępny dla mas, również. W dzisiejszych czasach, uprawianie różnych sportów stało się niejako „stylem” życia współczesnego człowieka. Sport jest uprawiany przez szerokie rzesze ludzi oraz stanowi formę powszechnego widowiska. Wielki wpływ na tę sytuację mają media. Nie ma dziś sportu bez mediów, ale i nie ma mediów bez sportu 5. Znamienne, że w większości kanałów telewizyjnych i radiowych regularne miejsce w ramówce zajmuje „Sport”. Jeśli jakieś wydarzenie sportowe nie zyska miana „medialnego” nikt o nim nie usłyszy. Współcześnie to media sprawiają, że pewne sporty stają się popularne, a inne wręcz przestają istnieć. Plany zawodów opraco5. Andrzej Gwóźdź. Media i sport. Wprowadzenie [w:] Praca zbiorowa Media – eros – przemoc. Sport w czasach popkultury. Kraków 2003 r., s. 7

8


Sport – historia ...

wuje się z myślą o widowni telewizyjnej, również reguły zmienia się tak, by tej widowni dostarczyć jak najwięcej emocji. Zazwyczaj są to rodzaje sportu, które wpasowują się w medialną narrację, na przykład tenis czy łyżwiarstwo figurowe. Lub tak jak w przypadku skoków narciarskich i „Małyszomanii” tworzą nowego idola popkultury. Po Olimpiadzie w Vancouver przybyła nam nowa gwiazda - Justyna Kowalczyk. W mediach oprócz profesjonalnych komentarzy od razu pojawiło się również mnóstwo dotyczących jej zwyczajów, urody i innych nie koniecznie sportowych aspektów. Justyna Kowalczyk ma większe szanse pojawić się w telewizyjnym show typu „Taniec z gwiazdami” więc może okazać się, że szybko odbierze część fanów Adamowi Małyszowi. Media, a przede wszystkim telewizja, kreują dziś oblicze sportu, gwiazdy sportu stają się celebrytami, których paparazzi podglądają na równi z aktorami i piosenkarzami. Już same zabiegi telewizyjne takie jak zwolnione zdjęcia, specjalne kadry, zbliżenia, momenty triumfu i porażki tworzą teatralną narrację życia bohaterów podobnych tym z filmów czy seriali. Sport dziś wyraźnie podlega prawom świata konsumpcyjnego. Wzgląd na atrakcyjność widowiska w jego wizualnym wymiarze wymusza ciągłą innowacyjność sprzętu, zasad, sposobów pomiaru wyników. Oczywiście na innowacje wpływa także postęp technologiczny, ale on również podlega idei ciągłego ruchu, potrzebie konsumo-

wania wrażeń dzisiejszego społeczeństwa. Troska o bezpieczeństwo i zdrowie zawodników jest w ciągłym konflikcie z mediami, dla których bicie rekordów i atmosfera ryzyka jest podstawą atrakcyjności spektaklu. W roku 393 n.e., ze względu na pogański charakter, rozegrano ostatnią Olimpiadę ery starożytnej. Natomiast pierwsze nowożytne letnie igrzyska odbyły się w roku 1896, w Atenach, a zimowe w 1924 roku w Chamonix. Oczywiście w „międzyczasie” historia sportu i jego wpływu na kulturę wszystkich epok była również bardzo ciekawa i niezwykle bogata. Rozwój tradycji sportowej - zmieniające się mody, reguły, techniki, technologia, geneza i rozwój ruchu sportowego, rola w życiu społecznym i narodowym to tematy, które rozwinę w dalszych rozdziałach, już pod kątem narciarstwa.

9


II. POWSTANIE I ROZWÓJ ZJAWISKA TURYSTYKI I REKREACJI

W czasach przemian, kiedy cały świat jest w ruchu, zbrodnią byłoby siedzieć w miejscu. Niech żyje podróż! Wiwat wojaże! 1 Tak pisał w połowie XIX wie-

ku Thomas Cook, założyciel pierwszego biura podróży na świecie. Oczywiście w społeczeństwach przednowoczesnych zorganizowane podróżowanie także znano i praktykowano. Było jednak przeznaczone przede wszystkim dla elit, dopiero XIX wiek to czas powstania turystyki masowej. W starożytnym Egipcie, Grecji i Rzymie podróżowano w różnych celach: militarnych, handlowych, religijnych oraz zdrowotnych. Szczególnie Rzymianie dobrze opracowali system dróg łączących odległe krańce cesarstwa. Wymyślili też pierwsze formy „akcesoriów” przemysłu turystycznego: patronów - opiekujących się przyjezdnymi, sanatoria, domy wczasowe, mapy drogowe czy dokumenty upoważniające do noclegów w zajazdach. Później, w XIII i XIV wieku popularnym zjawiskiem turystycznym stały się pielgrzymki, które oprócz doznań religijnych przynosiły też odmianę od codziennej rutyny. Były to także pierwsze wyjazdy regularnie organizowane. Pod koniec XVII wieku stało się tradycją, że synowie bogatych rodzin, przede wszystkim pochodzący z arystokracji angielskiej, zwiedzali Europę i kontynuowali naukę we Francji lub Włoszech. Podróże te nazywano Grand Tours skąd pochodzi słowo tourism i turystyka. W XIX wieku popularne stały się wyjazdy do uzdrowisk. Dość nagle upowszechniło się przekonanie o leczniczych właściwościach wód. Przede wszystkim w Wielkiej Brytanii, szybko powstało bardzo wiele kurortów nadmorskich. Początkowo ciągle była to rozrywka klasy wyższej. Jednak z czasem kurorty stawały się coraz bardziej dostępne. Oczywiście niektóre uzdrowiska były bardziej popularne w różnych sferach, jednak dokonała się pewna demokratyzacja w możliwościach spędzania czasu. To zjawisko pokryło się w czasie z paroma innymi, dzięki czemu dopełniła się idea masowej turystyki. Bardzo duże znacze1. John Urry. Spojrzenie turysty. Warszawa 2007 r. s. 7

10


Powstanie i rozwój zjawiska ...

nie miał rozwój przewozów kolejowych. Również znacznie polepszyły się warunki ekonomiczne dużej części pracowników przemysłowych, co sprzyjało gromadzeniu oszczędności. XIX wiek to również czas organizacji pracy, co powodowało analogiczne uporządkowanie czasu wolnego, powoli zaczęto wprowadzać dłuższe urlopy i wolne dni. Praca stała się wartością samą w sobie, pracodawcy często starali się wpajać idee i zasady „czystej” pracy swoim pracownikom. A następnie również „ucywilizować” sposób spędzania wolnego czasu. I wreszcie podróżowanie stało się zajęciem „dla wszystkich”. Jak pisze John Urry, wakacje stały się niemal sym-

nie jest dziś zajęciem, jakiemu poświęca się na urlopie; jeśli turystyka wiąże się dziś z wakacjami, to w tym tylko sensie, że życie „normalne”, codzienne, winno się coraz bardziej do wakacji upodobniać.3

Naczelnymi pojęciami dzisiejszych czasów

bolem społeczeństwa obywatelskiego, synonimem prawa do wypoczynku 2. Mimo to do dziś są również

symbolem statusu. Jest to kolejna forma konsumpcji, często bardzo ostentacyjnej. Dla turysty XX wieku świat jest jednym wielkim supermarketem z krajobrazami i miastami. Zygmunt Bauman charakteryzuje ogólnie konsumpcjonizm jako gromadzenie wrażeń. Metaforą ponowoczesnego trybu życia jest postawa turysty - nie „należącego” do miejsca, w którym się znajduje, zachowującego dystans do wszystkiego naokoło. By osiągnąć taki stan nie trzeba podróżować, ani nawet ruszać się z miejsca. Bauman twierdzi iż turystyka 2. John Urry. Ibidem. s. 52

3. Wybór M. Halawa, P. Wróbel. Bauman o popkulturze, wypisy. Warszawa, 2008 s. 275 11


O narciarstwie

są wolność i mobilność, które się nawzajem dopełniają. W społeczeństwie konsumentów wyższą pozycję mają ci, którzy są bardziej mobilni, mają swobodę w wyborze miejsca, w którym się znajdują. Oczywiście bycie turystą może przejawiać się w różny sposób. Trudno przytaczać tu wszystkie definicje gdyż jest ich bardzo wiele - różnią się w zależności od rodzaju społeczeństwa, grupy społecznej, okresów historycznych. Jednak, jak pisze John Urry jest jedna cecha, która wyróżnia specyfikę „bycia turystą”. Spojrzenie turysty definiuje różnica 4. Turystyka zawsze powstaje przez odniesienie do swojego przeciwieństwa - czegoś co jest nieturystycznym doświadczeniem czyli przede wszystkim życiem domowym i związanym z pracą zarobkową. Na turystykę składają się praktyki związane z odjazdami i odlotami, a więc w pewnym zakresie polegające na zerwaniu z ustalonym porządkiem i praktykami dnia codziennego oraz poddaniu zmysłów działaniu niecodziennych, niezwykłych bodźców 5. Dziś praca zarobko-

wa często nie jest związana z przebywaniem w jednym miejscu. Dlatego by wakacje kontrastowały wyraziście z dniem codziennym muszą być wykreowane w coraz bardziej oryginalny sposób i odpowiadać na różne potrzeby odbiorcy. Istnieje bardzo duża grupa ludzi, którzy wakacje wolą spędzać aktywnie - sportowo. Życie zawodowe i domowe na dłuższą metę staje się żmudne i męczące. Sportowy tryb życia, bieganie czy siłownia po pracy są tylko namiastką prawdziwej potrzeby ruchu. Odpowiedzią dla takich jednostek staje się turystyka rekreacyjna. Wyjazd daleko od miejsca zamieszkania gdzie w spokoju można oddawać się tylko ulubionej dyscyplinie sportowej. Zazwyczaj wybór „aktywnej” turystyki połączony jest z pragnieniem intensywnego obcowania z przyrodą. Przykładów rodzajów takiej turystyki może być tyle ile dyscyplin sportowych. Moim zdaniem jednym z najwspanialszych jej odmian jest turystyka narciarska. Jak pisał Fridtjof Nansen, 4. John Urry. op. cit. s. 14 5. Ibidem, s. 15 12


Powstanie i rozwój zjawiska ...

pierwszy historyk narciarstwa, czyż można sobie wyobrazić coś bardziej czarującego, jak pęd zadrzewionymi zboczami, gdy zimowe powietrze i gałązki jodeł muskają nasze twarze, a wzrok, umysł i mięśnie nastawione są na ominięcie każdego niebezpieczeństwa... Człowiek jak gdyby zrósł się wtedy z nartami i naturą...6 Myślę,

że pod tym romantycznym wyznaniem, podpisze się większość narciarzy. Rozwój turystyki na świecie pociąga za sobą olbrzymie zmiany gospodarcze, społeczne i kulturowe. Oczywiście wiele aspektów tej „współpracy” jest pozytywnych jednak promowanie podróżowania jako czystej beztroski jest marketingową iluzją. Turystyka to złożona działalność, która stanowi wynik gigantycznych nakładów pieniędzy, ludzkiej pracy, zmian społecznych, decyzji politycznych. Nie wszystkie jej aspekty można uznać za jednoznacznie pozytywne. Choć z jednaj strony dzięki nawiązywaniu kontaktów z innymi społecznościami wzrasta zrozumienie i tolerancja wobec innych kultur, to z drugiej strony, w świadomości ludzi podróżujących, świat staje się coraz mniejszy, powszechne staje się też złudne wrażenie znajomości najodleglejszych miejsc i kultur mimo powierzchowności takich kontaktów. W „globalnej wiosce” wszyscy wydają się sobie podobni - pod względem emocji, odczuć, problemów itp. Turystyka oznacza wzrost standardu życia mieszkańców miejscowości turystycznych, w przypadku niewystarczającej kadry zajmującej się obsługą turystów, obserwowany jest napływ pracowników z innych regionów lub nawet krajów. Dochodzi do zmian w strukturze społecznej miejscowości, które w konsekwencji doprowadzić mogą do konfliktów między autochtonami a imigrantami. W wielu krajach, zwłaszcza słabiej rozwiniętych, praca w sektorze turystycznych postrzegana jest jako prestiżowa. Zmienia się też pozycja kobiet, których zatrudnienie w turystyce jest z reguły znacznie większe niż mężczyzn. Z drugiej strony, przede wszystkim w południowo-wschodniej Azji 6. [za:] Stanisław Zięba. Śladami dwóch desek. Kraków 1955 r., s. 10

13


O narciarstwie

coraz popularniejsza, a nawet wspierana przez niektóre rządy, staje się „seksturystyka”, która zniewala kobiety wykorzystując patriarchalny model tamtych społeczeństw. Podróżowanie na tak masową skalę negatywnie wpływa również na środowisko. Turyści podziwiający naturalne piękno danego obszaru, wywołują zjawiska w wyniku których naturalna uroda zanika. Miejsc nietkniętych turystyczną stopą jest coraz mniej. Reakcją na to zjawisko staje się, na szczęście coraz popularniejsza, „zrównoważona”, ekologiczna turystyka. Jest to forma podróżowania świadomego, przyjaznego środowisku, ponieważ odby­wa się zwykle na obszarach o najwyższych walorach przyrodniczych i krajo­brazowych, przy czym bezpośrednio przyczynia się do ochrony środowiska naturalnego i kulturowego tych regionów. Jej uczestnikami są ludzie o dużej świado­mości ekologicznej i wrażliwości przyrodniczej. Narciarstwo jest sportem, którego uprawianie bez dostrzegania walorów przyrody jest wręcz niemożliwe. Mimo korzystania z infrastruktury wyciągów narciarz ciągle jest zależny od warunków pogodowych i praw natury. Koncerny narciarskie również coraz bardziej zwracają uwagę na ekologię gdyż globalne ocieplenie i długie, śnieżne zimy wzajemnie się wykluczają. 14


Powstanie i rozw贸j zjawiska ...

15


III. TRADYCJA NARCIARSTWA

Jeszcze 100 lat temu miejsce i przyczyny powstania narciarstwa były kompletnie niezbadane i nie stanowiły dla większości badaczy ciekawego tematu. Pierwszą osobą, która zmieniła ten stan rzeczy był świetny narciarz, Norweg Fridtjof Nansen, który w 1887 roku odbył, właśnie na nartach, pierwszą udaną ekspedycję w głąb Grenlandii. Po powrocie napisał książkę Na nartach przez Grenlandię, w której wiele miejsca poświęcił swym badaniom nad historią nart. Jest to też rodzaj hołdu złożonego temu przyrządowi do poruszania się po śniegu. Nansen by dociec gdzie powstały narty, współpracował z profesorami nauk historycznych, językowych oraz kulturowych. Na podstawie tych badań doszedł do wniosku, że Norwegowie i Szwedzi nauczyli się narciarstwa od Lapończyków ale że narty powstały dużo wcześniej niż rozwinęło się życie plemienne w Skandynawii. Narty zawdzięczają swe obecne rozszerzenie na całej ziemi różnym narodom, które nauczyły się ich używania w jednej okolicy i potem zabrały je z sobą na wędrówkę w różnych kierunkach... Tym wspólnym punktem wyjścia była okolica gór Ałtaju i Bajkału 1. Nie wszystkie

tezy Nansena wytrzymały próbę czasu, ale odnalezione kilkadziesiąt lat później rysunki naskalne w wielu miejscach Azji i Europy częściowo je potwierdziły. Między innymi fakt, iż miejscem narodzin narciarstwa nie była Skandynawia, ale że przywędrowało z odległych stron i na północy Europy zostało dopiero udoskonalone. W latach pięćdziesiątych XX wieku powstała konkurencyjRysunek naskalny z wyspy Rödöy, ok 3.000 lat p.n.e.

1. Stanisław Ziemba op. cit. s. 15 16


Tradycja narciarstwa

na teza, iż narciarstwo mogło się narodzić równocześnie w różnych miejscach. Rysunki naskalne z epoki kamiennej na przykład na norweskiej wyspie Rödöy ukazują jak niesamowicie już wtedy rozwinięta była technika produkcji i jazdy na nartach. Narciarz na rysunku ma 15 cm wysokości, długość jego nart wynosi 35 cm, są one wygięte do góry, przy czym na końcu dziobów mają jakby duże gałki. Na innym rysunku z tego okresu, pochodzącym z miejscowości Załawrug w Rosji, widzimy grupę piętnastu narciarzy, którzy trzymają po jednym kijku zakończonym talerzykiem. Ich pozycja nie pozostawia niczego do życzenia. Kolejne odkrycia i badania potwierdziły iż okres z jakiego pochodzą najstarsze rysunki, około 5.000 lat temu, nie był początkiem narciarstwa, że musiało ono przejść już do tego czasu poważną drogę rozwojową od form całkowicie prymitywnych. Faktem jest, że narty należą do najstarszych narzędzi jakimi posługiwał się człowiek. Niektórzy badacze przypisywali im równie epokowe znaczenie, co wynalazkowi koła. W czasach kiedy głównym sposobem zdobywania pożywienia i środków do życia było myślistwo, na wielkich przestrzeniach śnieżnych równocześnie z pojawieniem się najstarszej broni myśliwskiej musiały pojawić się narty. Oczywiście służyły też do transportu i komunikacji. Szwedzki profesor B. J. Wiklund dokonał klasycznego już podziału nart według miejsca, w których ich używano,

Fridtjof Nansen

na trzy typy: – narty arktyczne – występowały w całej północnej Azji i północno-wschodniej Europie. Stosunkowo krótkie, około 1 – 1,5 m., miały ostre zakończenia, tył lekko wygięty do góry, były obciągane futrem, stopę zaś przywiązywało się rzemieniami. – narty południowe – były krótkie, bez skórzanego podbicia, miały wyżłobienie na stopy. Używali ich mieszkańcy południowej Skandynawii, południowej Finlandii i Słowianie. – narty północne – występowały jedynie w rejonie Finlandii. Charakteryzowały się różną długością i szerokością, lewa narta z rowkiem była zazwyczaj dłuższa, natomiast prawa podbita skórą była tzw. nartą podbijająca. Używano ich na terenach ni17


O narciarstwie

Wikingowie na nartach

18

zinnych, stosując technikę przypominającą jazdę na hulajnodze. Oczywiście jest to podział bardzo ramowy, znajdowano również narty z kolejnymi udoskonaleniami. Wydobyta w 1916 roku para pochodząca z epoki brązu, posiada coś w rodzaju pierwszych wiązań – kleszczy oraz dodane listwy krawędziowe. Inne innowacje to podwyższenie dla stopy. W najdawniejszych czasach dołączano też kij, który miał różne funkcje, służył do hamowania, utrzymywania równowagi, kierowania

a czasami jako podręczna broń. Wiele źródeł pisanych, pochodzących z przeszłości, dostarcza wiadomości o budowie nart, ich roli oraz technikach jazdy. Materiały o życiu dawnych Skandynawów dzielone są na trzy grupy. Pierwszą jest Edda. To - jak pisze pierwszy jej tłumacz na język polski, Joachim Lelewel - książka religii dawnych Skandynawii mieszkańców 2. Drugą grupę obejmują pieśni skaldów, poetów skan2. Ibidem. s. 29


Tradycja narciarstwa

dynawskich pisane od VIII do XIII wieku, opiewające czyny bohaterów. Trzecią zaś są sagi – opowiadania prozą o historycznych rodach. W tych tekstach znaleźć można wiele wzmianek o tym, za jak wielką narciarstwo uchodziło sztukę oraz informacje na temat techniki jazdy bohaterów uważanych za najlepszych narciarzy. Znajduje się tam też wiele legend o bogach i boginiach między innymi bogini Skade, lśniącej od śniegu i szronu 3, patronce narciarstwa. Od jej imienia wywodzi się nazwa Skadenawia, wcześniejsza nazwa Skandynawii. Historia narciarstwa w Polsce miała podobny przebieg, jak w krajach północnych. Obok nart ślizgowych występowały również narty błotne oraz karple czyli owalne obręcze wyplatane w środku rzemieniem, przywiązywane do butów, używane by nie zapadać się w głębokim śniegu. Narty odkryte na Mazurach i Pomorzu, mają dziś kilka tysięcy lat. Nazywano je nartami pomorskimi. Były bardzo krótkie, gdyż używano ich nie tylko do przemieszczania się po śniegu, ale także po lodzie zamarzniętych jezior mazurskich. W literaturze polskiej można znaleźć wzmianki o nartach dopiero w drugiej połowie XVI wieku. W XIX wieku paru fascynatów próbowało rozpropagować narciarstwo. Między innymi Józef Schnaider, autor pierwszego polskiego podręcznika Na nartach

zwolenników sportu narciarskiego.

Był on propagatorem narciarstwa wśród mieszkańców gór. Jednak w czasach galicyjskiej nędzy to nawoływanie nie spotykało się z żadnym odzewem. Narciarstwo zyskało nieco popularności dopiero z chwilą, gdy zainteresowała się nim młodzież inteligencka, pochodząca jeżeli nie ze sfer bogatych, to dostatecznie zamożnych, by na taką ekstrawagancję mogła sobie pozwolić. Najwcześniejsze powiązanie nart z praktycznym życiem dotyczyło myślistwa. Gdy zwierzęta zapadały się w śnieg, myśliwy na nartach łatwo je doganiał. Od łączenia narciarstwa z myślistwem był tylko krok do użycia nart do celów wojennych. Najstarszy opis zjazdu narciarskiego znajduje się w Norweskich opowiadaniach królewskich. Pochodzi z 880 roku, z czasów króla Haralda Pięknowłosego, który zjednoczył Wikingów w jedno państwo. Narty w służbie wojskowej mają bogatą historię aż do drugiej wojny światowej włącznie. Jednak poza krajami północnymi, mniej Wizerunek Bogini Skade

skandynawskich - podręcznik dla 3. Ibidem. s. 33 19


O narciarstwie Mathias Zdarsky

więcej od XI wieku, narciarstwo odchodzi w zapomnienie. W tekstach wspomina się o nim jako o „dawnej” sztuce. W XVI wieku za sprawą książki biskupa szwedzkiego, Olausa Magnusa, który wyemigrował do Watykanu, wzrosło zainteresowanie narciarstwem, ale raczej teoretyczne. Później do XVIII wieku powstało kilkadziesiąt prac, które informują o nartach, jako o czymś osobliwym, nieznanym. Narty, poza krajami, w których śniegi zalegały przez długie miesiące, czyli na wielkich obszarach syberyjskich i północy, były praktycznie zapomniane. Powodów takiej sytuacji było wiele: zmiana stylu życia, inne techniki polowań, narastający feudalizm, ocieplenie klimatu. Dopiero w czasach Oświecenia, na fali teorii nowoczesnych technik wychowania fizycznego, pojawiają się narty na

20

terenach środkowoeuropejskich. Niemiec, Guts Muths w swojej pracy o gimnastyce dla młodzieży, wydanej w 1804 roku, zaliczył narciarstwo do ćwiczeń równowagi i opisał w skrócie zarówno technikę, technologię produkcji, jak i rys historyczny. Jednak dopiero przejście Nansena przez Grenlandię w 1888 roku sprawiło, iż tematyka narciarska stała się ponownie popularna. Na pierwszych narciarzy patrzono jak na cyrkowców. Dopiero z chwilą, kiedy u podnóży europejskich pasm górskich żądna wypoczynku i rozrywki burżuazja zaczęła tworzyć modne miejscowości przeznaczone wyłącznie do tego celu, znalazło się też miejsce dla narciarstwa. Dzięki tej rozrywce pensjonaty, hotele, wille i kasyna miały możliwość funkcjonowania nie tylko w lecie. Narty stały się atrakcją przyciągającą bogatych gości także w zimie. Pierwszymi narciarzami wywodzącymi się z miejscowej ludności, a zarazem instruktorami dla przyjezdnych turystów byli przewodnicy górscy, dotąd zimy spędzający bezczynnie. Narty stały się dla ludności górskiej sprzętem codziennego użytku, a dla bogatych gości atrakcją i przyjemnością. Pod koniec XIX wieku, rozpoczął się przełomowy czas w historii narciarstwa. W Norwegii, w 1843 roku w Tromsø rozegrano pierwszy bieg narciarski. Siedem lat później w Telemark odbyły się biegi w formie slalomu. Pierwszy konkurs skoków zorganizowano w 1868 roku w Chri-


Tradycja narciarstwa

stiani. Narty rozpowszechniły się na całym kontynencie. Pionierem alpejskiego narciarstwa zjazdowego był Mathias Zdarsky nazywany również „ojcem narciarstwa alpejskiego”. Był on wszechstronnie utalentowany, po przeczytaniu książki Nansena Przez Grenlandię na nartach sam nauczył się jeździć na nartach i z czasem wprowadził swoje rozwiązania w technologii sprzętu i technice jazdy. XX wiek to burzliwy rozwój narciarstwa, dopiero wtedy powstał podział na narciarstwo klasyczne i zjazdowe. W Polsce w 1907 roku powstały pierwsze stowarzyszenia narciarskie – Karpackie Towarzystwo Narciarzy oraz Zakopiański Oddział Narciarzy założony przez Stanisława Barabasza, Mariusza Zaruskiego i Mieczysława Karłowicza, a pierwsze zawody odbyły się w Sławsku w sezonie zimowym 1907/08. Program zawodów obejmował biegi płaskie na 1000 i 1609 metrów oraz terenowy bieg zjazdowy o długości 1500 m. Potem już z roku na rok organizowano coraz więcej zawodów, tworzono kluby i stowarzyszenia. Pierwsze międzynarodowe zawody w skokach narciarskich odbyły się na Kalatówkach w roku 1910. W grudniu 1919 powołany został Polski Związek Narciarski „PZN”. W roku 1924 Polska wzięła udział w kongresie w Chamonix, kiedy to została utworzona Międzynarodowa Federacja Narciarska „FIS” i polscy zawodnicy wystartowali w I Zimowych Igrzyskach Olimpijskich.

21


IV. MIT GÓR

Zdobywcy Mount Everest – Sir Edmund Hillary i nepalski przewodnik Tensing

22

Góry fascynują człowieka od zawsze. U wszystkich ludów znających góry, były one, przestrzennym symbolem transcendencji, sferą sakralną, siedzibą bogów, stanowiły miejsce kultu i cel pielgrzymek. W mitologii greckiej Olimp jest siedzibą Zeusa i wszystkich ważniejszych bogów, natomiast szczyt Parnasu - ostoją sztuki. Tam mieszka Apollo z Muzami. Potężna, niewzruszona masywność góry czyni z niej wyobrażenie stałości, bezruchu, niezłomności. Dlatego są one symbolem absolutnego spokoju, ale zarazem siły i obojętności na cierpienia. Jeden ze szczytów gór Kaukazu stał się miejscem kaźni dobrego tytana Prometeusza, który poświęcił się z miłości do ludzi, góra stała się narzędziem i miejscem tortur Syzyfa. W Biblii góry również mają ważne, symboliczne znaczenie. W Starym Testamencie na szczycie góry Ararat zatrzymała się arka Noego podczas potopu. Na górze Synaj Mojżesz otrzymał Dekalog - 10 przykazań. Natomiast w Nowym Testamencie pojawia się góra wybrana – góra Tabor, na której apostołom ukazał się Jezus. I najważniejsza – Golgota, miejsce i symbol śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. W wierzeniach indyjskich góra Meru o trzech szczytach: złotym, srebrnym i żelaznym to siedziba Brahmy, Wisznu i Siwy. Znajduje się w środku świata, dokładnie pod Gwiazdą Polarną i tam odbywają się spotkania bogów z ludźmi. Fidżi w Japonii, Mongolska Tień-Szań, Lulumut Malajów, Rocky Mountains amerykańskich Indian, Golhucan w Meksyku, Azteckie Noah, Alhem trójwierzchołkowa góra ryta na monetach legendarnej Atlantydy, dalszych przykładów ważnych gór – obiektów i symboli religijnych można by wymieniać jeszcze wiele. Góry mają szczególne znaczenie w całej kulturze. W wielu legendach są siedzibą królestwa zmarłych albo miejscem, gdzie ukryci w jaskiniach bohaterowie, królowie, a nawet całe wojska czekają na sygnał, żeby się zbudzić z odwiecznego snu i zbawić zagrożony świat lub ojczyznę, jak na przykład król Artur, Karol Wielki, czy też śpiący rycerze w Tatrach. W bajkach góry są niedostępną barierą dzielącą nas od krainy czarów lub miejscem spotkań czarownic.


Mit gór

Jerzy

Hajdukiewicz w swojej Historii alpinizmu odkrywanie gór, z motywacji religijnych, nazwał „alpinizmem legendarnym”. Zamyka go pierwsza historyczna postać, która zjawia się jako zwycięzca górskich szlaków - jest nią Aleksander Wielki. Dla walk w górach zorganizował Aleksander gwardię wysokogórską, złożoną z 300 Macedończyków, zaopatrzonych po raz pierwszy w historii w liny i haki. Od jego czasów ciągnie się drugi okres, który nazwać można okresem „historycznym”. Jest to okres w którym po raz pierwszy w różnych miejscach kuli ziemskiej odważają się ludzie wtargnąć na dziewicze dotąd zbocza i szczyty, parci różnorodnymi siłami 1. Chy-

ba najgłośniejsze jest przejście przez Alpy Hannibala w roku 218 p.n.e., z armią około 100000 ludzi oraz słoniami i końmi, zarówno jako wielka szaleńcza improwizacja strategiczna, nie poparta żadnymi wiadomościami o warunkach w górach, jak i ze względu na ogromne straty ludzkie. Ten etap zamyka data przejścia przez Alpy Napoleona (16 - 21 maja 1800 roku). W XIX wieku na fali wyzwolenia emocji i uczuć zaczęto doceniać góry dla ich naturalnego piękna. Tak jak pisałam w rozdziale drugim, XIX wiek rozpoczął erę podróżowania. Chodzenie po górach stało się

modnym zajęciem a alpinizm, zdobywanie szczytów zajmującym sportem masowym. 3 sierpnia 1787 roku Horacy Benedykt de Saussure zdobył Mont Blanc (4807 m). Jest to symboliczna data, od której mówimy o nowoczesnym ujęciu alpinizmu. Od tych dat do zdobycia Mount Everestu, 29 maja 1953 rozwija się bujny obraz kształtowania się ideologii górskiej, doskonalenia techniki, pogłębienia naukowych aspektów z triumfem ducha i techniki ludzkiej w wieloletnim oblężeniu i zdobyciu Mount Everestu. Żadne zwycięstwo ludzkości nie było tak entuzjastycznie powitane w Londynie jak wyczyn pszczelarza z Nowej Zelandii Hillary’ego i nepalskiego przewodnika Tensinga. Wiadomość o tym powitało wycie wszystkich syren fabrycznych, okrętowych, klaksonów aut, zlewające się z hymnami państwowymi orkiestr i biciem dzwonów kościelnych. 2

Niezwykłe znaczenie gór znajduje swe odbicie w literaturze i sztuce. Górami fascynowało się wielu twórców. W Odrodzeniu, góry odkrywają Dante, Petrarca zwany „duchowym ojcem alpinizmu”, Dürer, Leonardo da Vinci. W roku 1761

2. Ibidem. Hillary Sir Edmund Percival, nowozelandzki himalaista i badacz polarny. W dniu 29 V 1. Jerzy Hajdukiewicz. Historia alpinizmu. Infor- 1953 wraz z Szerpą Tensingiem Norgayem dokonał mator instruktorów taternictwa. Kraków 1973 nr 3. pierwszego wejścia na najwyższy szczyt świata Archiwum internetowe www.krakow.ptt.org.pl Mount Everest - Z.M. 23


O narciarstwie

Jan Jakub Rousseau wydaje romans miłosny Nowa Heloiza, w którym przedstawia Alpy jako krainę piękna. Bezpośrednio potem trzy podróże Goethego do Szwajcarii, poemat Byrona Manfred i dramat Schillera Wilhelm Tell skierowały zainteresowanie Europy na górski świat Alp. Literatura XIX wieku często sięgała do symboliki gór odnosząc się do ich monumentalizmu, dzikości, groźnego piękna. Fascynowała pierwotna, niedostępna i dziewicza przestrzeń. Dla romantyków natura była tajemną księgą, poprzez którą można było dotrzeć do Absolutu. Szczególnie fascynowały romantyków bliższe niebu, ośnieżone szczyty górskie. Ciszej! Słuchajmy... o te lody się ociera Modlitwa ludzka, po tych lodach droga Myślom płynącym do Boga. Tu dźwięk nieczysty głosu ludzi obumiera A dźwięk myśli płynie dalej. 3 Stanisław Witkiewicz kredens w stylu zakopiańskim, 1904 r.

Juliusz Słowacki umieszcza monolog Kordiana Jam jest posąg człowieka na posągu świata, na szczycie Mont Blanc. Tutaj właśnie bohater odnajduje swoje idee, tutaj rodzi się hasło: Polska Winkelriedem narodów. Również scena tworzenia przywódców powstania listopadowego w diabelskim kotle ma miejsce w górach - karpackich. Fascynację dzikim krajobrazem znajdujemy także w Sonetach Krymskich Adama Mickiewicza gdzie góry są sferą bliską Absolutowi i Bogu. W górach twórcy nie tylko znajdowali natchnienie, lecz mogli również pozwolić sobie na chwilę odpoczynku, zapomnienia. Góry stanowiły dla nich ucieczkę od monotonii życia, terapię w stanach znudzenia życiem, apatii, zniechęcenia. W polskiej tradycji Tatry stały się symbolem narodowym. Jednocześnie dostrzeżono wyjątkowe cechy charakteru górali, bogactwo, oryginalność ich kultury, przywiązanie do 3. Juliusz Słowacki. Kordian. Warszawa 1998 r. s. 64

24


Mit gór

wolności. Poszukując narodowego mitu, w czasach kształtowania odrębności narodowej sięgnięto do góralskich opowieści. Góry stanowią także symbol swobody a Górale przedstawiani są jako ludzie wolni. W góry! w góry! miły bracie! Tam swoboda czeka na cię!4. Artystą, który najbardziej przyczynił się do rozpropagowania mitu i piękna Tatr był Stanisław Witkiewicz. W 1888 roku przyjechał po raz pierwszy do Zakopanego, gdzie zafascynował się górami, góralami i sztuką ludową. Od 1890 roku zamieszkał tam na stałe. W zakopiańskiej architekturze i zdobnictwie Witkiewicz dostrzegł styl narodowy odpowiedni dla wszystkich klas społecznych, przeciwstawiający się stylowi szwajcarskiemu, szturmującemu wówczas Podhale. Stworzył styl zakopiański, w którym budowano domy, ale również meble, sprzęty gospodarcze, ubiory, porcelanę, instrumenty muzyczne i pamiątki. Elementy kultury góralskiej przenikały także do twórczości kompozytorów i pisarzy. W szerszym pojęciu styl zakopiański obejmuje wszystkie przejawy przenikania ludowej sztuki Podhala do kultury ogólnonarodowej. Styl zakopiański został okrzyknięty stylem narodowym, a jego propagowanie uznano za patriotyczny obowiązek. Oprócz artystów góry rozsławiali również sportowcy. Zwłaszcza na początku historii narciarstwa sportowego ich działa4. Wincenty Pol. Pieśń o ziemi naszej. Poznań 1993 r. s. 62 25


O narciarstwie Mieczysław Karłowicz

Stanisław Barabasz

Mariusz Zaruski

26

nia były ściśle związane z tworzeniem klubów, nauką, odkrywaniem tras i społecznym zaangażowaniem w działalność na rzecz narciarstwa. Pierwszymi działaczami, dziś już legendami polskiego narciarstwa byli Stanisław Barabasz, Mariusz Zaruski i Mieczysław Karłowicz, założyciele wielu klubów, związków i stowarzyszeń narciarskich. Ta trójka nadawała ton zakopiańskiemu narciarstwu. Organizowali wycieczki, pisali przewodniki i artykuły do gazet, byli „siłą napędową” środowiska zakopiańskiego. Stanisław Barabasz, uważany za pierwszego narciarza i promotora nart w Zakopanem przez wiele lat był kierownikiem Szkoły Przemysłu Drzewnego w Zakopanem, gdzie produkował pierwsze w Polsce narty i wprowadzał podhalańskie motywy zdobnicze w meblarstwie. Napisał wiele książek na tematy tatrzańskie, myśliwskie i narciarskie. Jak pisał w swoich Wspomnieniach narciarza, już w grudniu 1888 r. próbował użyć nart do polowań w Cieklinie koło Jasła. Jest to pierwsza informacja o użyciu nart na ziemiach polskich a w tym samym roku Fridtjof Nansen przeszedł na nartach Grenlandię. Barabasz technikę jazdy opanował sam, metodą prób i błędów, a podczas pobytu w Zakopanem znalazł „bratnią” narciarską duszę – Jana Fischera, z którym zrobili pierwszą wycieczkę do Czarnego Stawu Gąsienicowego. Po dojściu do zamarzniętego stawu narciarze przejechali go kilkakrotnie na całej długości. Po odpoczynku posmarowali

narty oliwą z sardynek i zjechali do Kuźnic. Dalszy rozwój narciarstwa w Tatrach następował już szybciej. Barabasz chętnie uczył narciarstwa, pod jednym warunkiem, że wyuczony przez niego narciarz zdobędzie dla narciarstwa kolejną osobę. W ten sposób liczba osób uprawiających „biały sport” dosyć szybko rosła. Jednym z uczniów Stanisława Barabasza był Mieczysław Karłowicz - kompozytor i dyrygent oraz znakomity taternik. Zakopane i Tatry zafascynowały go do tego stopnia, że w końcu zamieszkał pod Giewontem, aktywnie angażując się w sprawy górskie. W Tatry chodził bardzo często samotnie, jednak większość trudnych wycieczek skalnych odbył z przyjaciółmi. Bardzo istotny był wkład Karłowicza w stworzenie struktur organizacyjnych zakopiańskiego narciarstwa. Należał do grona dwudziestu jeden narciarzy, którzy w lutym 1907 r. założyli Zakopiański Oddział Narciarzy Towarzystwa Tatrzańskiego (ZON TT), pierwszy z prawdziwego zdarzenia klub narciarski w Zakopanem. Przewodniczącym klubu został Stanisław Barabasz, sekretarzem Mariusz Zaruski, a Karłowicz wszedł w skład komisji kontrolującej, z czasem został wiceprezesem. Zimową działalność narciarską Karłowicza charakteryzowały rozmach i pasja zdobywania coraz trudniejszych szczytów. 8 lutego 1909 roku, mimo dużego zagrożenia lawinowego, wybrał się na nartach na Halę Gąsienicową i zginął w lawinie pod Małym Kościelcem. Jego


Mit gór

śmierć była pierwszą tego typu w Polsce i uświadomiła narciarskiemu towarzystwu, jak ważne jest poznanie zasad bezpieczeństwa. Mariusz Zaruski to postać niezwykle wszechstronna. Jest legendą polskiego narciarstwa chociaż nie znajdowały się one na pierwszym miejscu jego zainteresowań. Przede wszystkim był pionierem polskiego żeglarstwa i wychowania morskiego oraz generałem brygady Wojska Polskiego. Narciarstwem i taternictwem zajął się stosunkowo późno, gdy z powodu złego stanu zdrowia żony przeniósł się w 1907 roku do Zakopanego. Zaruski całe życie poświęcał się intensywnej działalności społecznej i sportowej, więc naturalną koleją rzeczy była dla niego nauka narciarstwa i zaangażowanie się w powstający struktury klubowe. W sumie, Mariusz Zaruski dokonał wielu pierwszych wejść zimowych i narciarskich w Tatrach, a ponadto był narciarzem z „charakterem”, jak o nim mówiono w środowisku zakopiańskim. Nie znosił odpinania desek nawet w najtrudniejszych miejscach, czując - jak pisał,

Helena Marusarzówna

Stanisław Marusarz w czapce „marusarce”

odrazę do pewnego rodzaju partactwa narciarskiego

. Wydawał przewodniki i podręczniki o taternictwie i narciarstwie oraz dokonał wielu ulepszeń ekwipunku wysokogórskiego. W 1914 roku opuścił Zakopane i wstąpił do Legionów pociągając swoim przykładem wiele osób, w tym górali z TOPR. Kolejne pokolenie narciarskich legend mogło skupić się już na wyczynach sportowych. Bronisław Czech to najbardziej wszechstronny polski narciarz okresu międzywojennego, taternik, ratownik górski, pilot i instruktor szybowcowy, lekkoatleta ale też rzeźbiarz. Był 24-krotnym mistrzem Polski w wielu konkurencjach narciarskich, klasycznych i alpejskich. Wielokrotnie uczestniczył w narciarskich mistrzostwach świata i Europy. Trzykrotnie brał udział w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich. Od 1932 roku był trenerem narciarskim, prowadził szkołę narciarstwa zjazdowego na Kasprowym Wierchu. W końcu lat dwudziestych całe rodziny należały do klubów w Zakopanem stąd zaczęto mówić 5

Bronisław Czech

5. Wojciech Szatkowski. Mariusz Zaruski - narciarz z charakterem. Artykuł na www.z-ne.pl. 27


O narciarstwie

o narciarskich „dynastiach” – Marusarzów, Czechów, Motyków czy Szostaków. Jednym z najsławniejszych był Stanisław Marusarz. Czterokrotny olimpijczyk, karierę zaczął już jako 13-latek zdobywając trzecie miejsce w skokach na Krokwi za Czechem i Sieczką. Nazywany „Dziadkiem” bardzo mocno działał promując sport i motywując innych narciarzy. Jeszcze w wieku 68 lat skakał otwierając międzynarodowe konkursy. Jego młodsza siostra Helena Marusarzówna w latach 1936-1939 była najlepszą polską zawodniczką narciarską. Siedmiokrotnie wygrała mistrzostwa Polski w konkurencjach alpejskich. Kariery tych gwiazd narciarstwa przerwał wybuchu II Wojny Światowej, w której wszyscy brali udział w ruchu oporu. Helena Marusarzówna pełniła rolę tajnego kuriera. Została schwytana w marcu 1940 roku przez żandarmerię słowacką i przekazana w ręce Gesta28

po. Więziona, wielokrotnie torturowana, nie zdradziła żadnej z tajnych informacji, wreszcie rozstrzelano ją w Pogórskiej Woli koło Tarnowa. Bronisław Czech po wybuchu wojny włączył się w działalność konspiracyjną, został schwytany na terenie Słowacji i aresztowany. Zginął w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau. Od 1946 roku w Zakopanem rozgrywany jest memoriał im. Bronisława Czecha i Heleny Marusarzówny. Stanisław Marusarz podczas II wojny światowej również był kurierem tatrzańskim. Aresztowany w 1940 roku przez Gestapo, został uwięziony w Krakowie. Za działalność skazany na karę śmierci, uciekł z więzienia na Montelupich i do końca wojny ukrywał się na Węgrzech. Góry zawsze fascynowały człowieka. Zarówno jako niedostępne dzieła natury jak i symbole unoszenia się ponad światem. Wielu ludzi zdobywając ich szczyty chciało udowodnić zwycięstwo człowieka nad naturą. Jednak historia pokazuje, że brak szacunku i pokory w obliczu tej siły zawsze w końcu kończyła się przegraną człowieka. Do dziś mimo bardzo zaawansowanej technologii człowiek nie ma szans w obliczu lawiny lub silnego mrozu. Hitlerowcy identyfikując swoje pochodzenie z gór Austrii i uznając się za pierwszych alpinistów, wykorzystywali ideę gór łącząc ją z ideą nazizmu. Wspierali w ten sposób teorię narodu górującego ponad innymi. Próbowali zaszczepić tę myśl nawet w Polsce wprowadzając formu-


Mit gór

łę Goralenvolk co po niemiecku oznacza „lud góralski”. W czasie wojny stała za tą nazwą ideologia, jakoby górale byli ludem niemieckim, wywodzącym się od plemion Germańskich. Jedną z bardziej znanych historii dotyczących austriackich alpinistów hołdujących ideologii wyższości ludzi gór był Heinrich Harrer, który podczas wyprawy w Himalaje po wybuchu II Wojny Światowej wraz z pozostałymi uczestnikami ekspedycji został aresztowany przez Brytyjczyków. Udało mu się uciec i po przebyciu setek kilometrów w skrajnie trudnych warunkach, ukryć w Tybecie. Tam został nauczycielem języków Dalajlamy, którego przyjaźń i wpływ odmieniła jego podejście do życia. W historii Harrera ideologia gór oparta na pokorze wygrała z drugą, opartą na arogancji. Jan Paweł II, którego wielką miłością były góry i narciarstwo pisał, że góry są wyzwaniem, prowokują istotę ludzką do wysiłku, do przezwyciężania samych siebie. Są zachętą, by wznosić się coraz wyżej. Ku Stwórcy. 6

6. NN. Papież- turysta. Artykuł na stronie www.papa.friko.pl 29


V. MODNE GÓRY

W poprzednich rozdziałach opisałam ważną rolę sportu w codziennym życiu oraz to jak odkrywanie gór i powstawanie tradycji narciarskiej przenikało się i wpływało na rozwój kultury. W tej części mojej pracy chcę skoncentrować się na tym jak rozwijała się kultura materialna samego narciarstwa i jaki obraz przedstawia ona dziś. Przede wszystkim z kulturą narciarską nieodłącznie wiąże się miejsce. Jest to sport o specyficznych wymaganiach klimatyczno-przestrzennych. Początkowo wyjazdy w góry miały charakter zdrowotny. Był to do XIX wieku praktycznie jedyny sposób walki z tak powszechnymi wtedy chorobami płuc. Wyższe klasy wyjeżdżały raz do roku do ekskluzywnych uzdrowisk w górach gdzie oprócz zdrowego trybu życia, spacerów, terapii i diety miały miejsce ważne wydarzenia towarzyskie. Z czasem narciarstwo stało się jedną z popularniejszych rozrywek odpoczywającej i bawiącej się w górach burżuazji. Dzięki temu kurorty górskie przekształcały się w centra sportów zimowych. Realia życia w luksusowym, górskim sanatorium w XIX w. dokładnie przedstawia Tomasz Mann w powieści Czarodziejska góra. Bohater, Hans Castorp przyjeżdża w odwiedziny do kuzyna do Davos. Jak opisuje to miejsce Mann - miejscowości, do której zjeżdżało się towarzystwo o charakterze niewątpliwie międzynarodowym. Na głównej ulicy miasteczka bohaterowie spotykali przechadzających się kuracjuszów, przeważnie młodych ludzi, eleganckich panów w sportowych ubraniach i bez kapeluszy, panie w białych spódniczkach i również z odkrytymi głowami. Słyszało się język rosyjski i angielski. Po obu stronach ciągnęły się rzędem ładne wystawy sklepowe i Hans Castorp, (...), zatrzymał się nawet dłuższą chwilę przed magazynem mód męskich i stwierdził, że wystawa jest na wysokim poziomie.1

Davos to do dziś jeden z kurortów, w którym wyższym sferom wypada bywać. To jedno z bardziej ekskluzywnych miasteczek 1. Tomasz Mann. Czarodziejska góra. Warszawa 2007 r. s. 141 30


Modne góry

szwajcarskich, znane z corocznie odbywającego się tam Światowego Forum Gospodarczego, na które zjeżdżają się korporacyjne, polityczne i intelektualne elity całego świata. W miejscowościach narciarskich pojawiają się także różnego rodzaju celebryci. Poza uprawianiem sportu, robią zakupy w najbardziej ekskluzywnych butikach i prowadzą bogate życie towarzyskie. Poza Davos centrum „snobistycznego narciarstwa” w Szwajcarii jest miasto St. Moritz. Znane z odbywających się tam wyścigów w skiringu – jeździe na nartach za galopującym koniem, na zamarzniętych wodach jeziora. Wiele ekskluzywnych kurortów o długiej tradycji znajduje się we Francji. Chamonix, miejscowość położona u stóp Mont Blanc, Courchevel oraz Méribel w samym sercu słynnych Trzech Dolin to te najbardziej znane. Zimową stolicą USA jest Aspen - podupadła osada górnicza przekształcona po II wojnie światowej w centrum narciarskie. Od 1950 roku organizowane są tam zawody FIS, natomiast od paru lat odbywa się tam jedyna w swoim rodzaju impreza - Aspen Fashion Week, która prezentuje najlepsze światowe marki związane z ubiorem, akcesoriami i sprzętem narciarskim. Ostatnio wśród bywalców najdroższych miejscowości modne stały się również bardziej ekstremalne kierunki. Forbes Traveler wymienia Grenlandię, jako miejsce szczególnie lubiane przez bogaczy poszukujących sportowej rozrywki i nie-

zwykłych widoków. Z drugiej strony modnie jest też pojechać na narty do Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W zadaszonym kompleksie Ski Dubaj panuje niezmienna, minusowa temperatura oraz lodowo - baśniowy krajobraz. W Polsce najsłynniejszym zimowym kurortem jest Zakopane. „Odkrył” je w 1873 roku warszawski lekarz i przyrodnik Tytus Chałubiński. Promował zakopiańskie walory uzdrowiskowe i stopniowo przekształcił je w miejsce niesłychanie modne. Towarzystwo ściągające do „zimowej stolicy polski” tworzyło nieco szalone środowisko zajmujące się sportem, romansami i huczną zabawą. Jak pisałam w poprzednim rozdziale, w XIX wieku zapanowała ogólnonarodowa fascynacja góralszczyzną, kojarzoną przede wszystkim z Zakopanem. Kiedy Witkiewicz zamieszkał na Krupówkach, przez jego dom przewijało się większość artystów, pisarzy oraz inteligentów tamtych czasów, którzy czynnie przyczyni-

Stanisław Witkiewicz Willa Koliba

31


O narciarstwie

li się do rozwoju i promocji kultury tego regionu. Do dziś Zakopane jest najbardziej znanym kurortem narciarskim w Polsce i pomimo wielu lat prób transformacji tego miejsca w centrum kiczowatej rozrywki, można dostrzec powrót do stylistyki, która fascynowała elity artystyczne XIX wieku. W związku z wielkim zapotrzebowaniem rolę nowych, „zimowych miejscowości” przejęły także Szczyrk, Białka Tatrzańska, Bukowina Tatrzańska oraz mnóstwo małych pod zakopiańskich wiosek. Jednak tylko Zakopane można określić mianem kurortu, gdzie znajdziemy szczyptę luksusu. Oczywiście powstaje wiele „kontr mód” podkreślających odrębność lub poczucie elitarności. Gdy słynne, narciarskie miasteczka zostały opanowane przez masy, w środowiskach bardziej zapalonych narciarzy modne stało się mieszkanie w schroniskach narciarskich. I tak, na przykład Murowaniec na Hali Gąsienicowej uważany jest dziś za ostoję „prawdziwych narciarzy”. W kurortach od zawsze kwitło życie towarzyskie. Również i dziś w miejscowościach narciarskich oprócz dobrze przygotowanych stoków czekają liczne atrakcje après-ski. W skład możliwych zajęć po nartach wchodzą inne sportowe zajęcia takie jak pływanie, jazda konna, tenis lub bardziej relaksacyjne - sauny i masaże. Najbardziej jednak popularnym zwyczajem après-ski jest zwiedzanie miejscowych restauracji, barów i klubów. Przedsmaku 32

wieczornej zabawy można zazwyczaj zaznać już w czasie przerwy obiadowej na stoku. W wielu barach tańce w butach narciarskich na tarasach restauracji usytuowanych tuż przy trasie, stały się już wręcz tradycją. Przerwa na specjalnie parzoną kawę, lampkę wina czy jeden ze specjałów danego regionu, jak grappa czy bombardino we Włoszech potrafi przeciągnąć się do czasu gdy zamknięte wyciągi zmuszają do zakończenia „treningu”. Wyrażenie après-ski ma czasem negatywne znaczenie odnosząc się do zwyczaju wjeżdżania na stok tylko po to, by dostać się do umiejscowionego tam baru i spędzania w nim całego dnia lub jako określenie osób, których głównym założeniem jest pokazanie się w strojach i ze sprzętem najdroższych marek. Dziś kolekcje sprzętu są tak samo stylizowane zgodnie z najnowszymi trendami jak kolekcje ubrań, a możliwości technologiczne pozwalają zadedykować konkretny typ narty do konkretnego odbiorcy. W początkach narciarstwa prawie każdy narciarz musiał zrobić sobie narty sam. Pojedyncze sztuki sprowadzano ze Skandynawii i na ich wzór robiono swoje, przystosowane do miejscowych warunków. W Polsce jednym z pierwszych „projektantów” nart był Stanisław Barabasz. W 1888 roku – tym samym, w którym Nansen przeszedł przez Grenlandię, na podstawie opowiadań Sybiraków sporządził swoją pierwszą parę. Wymyślał różne


Modne góry

rozwiązania mające na celu ułatwienie chodzenia i jazdę na nartach. W czasach, gdy nie było wyciągów, podchodzenie było równie ważną funkcją jak zjeżdżanie. Do spodów Barabasz przywiązywał drewniane klocki, potem żelazne noże po bokach. Kolejnym rozwiązaniem były „węźlice sznurowe” wymyślone przez Zaruskiego. Jednak najpopularniejsza okazała się skóra fok naciągana na ślizg nart, której nowoczesną i ekologiczną wersję znamy i dziś. Rozwijała się również technologia wiązań – od norweskiego paska trzymającego tylko palce do metalowych „kandaharów” popularnych już przed wybuchem II wojny światowej. W roku 1901 szkoła zawodowa w Zakopanem jako pierwsza w Polsce zaczęła produkcję nart. Z wyborem sprzętu wiąże się preferowana technika jazdy. Od czasów odrodzenia się narciarstwa sposób jazdy bardzo się zmienił. Początkowo jeżdżono z „luźną piętą” ponieważ ułatwiało to podchodzenie. W różnych przewodnikach, między innymi Aleksandra Bobkowskiego, podawano uwagi dotyczące właściwej techniki podchodzenia. Do pomocy służył jeden kij - „bambus”, zwany z austriacka alpenstockiem - „kijem alpejskim”. Był to ponad dwumetrowy kij używany jako podpora zarówno przy podchodzeniu jak i zjeżdżaniu. Dawał zabezpieczenie przed zbytnim wychyleniem się do przodu, zwłaszcza, że ówcześni narciarze często wozili na plecach bardzo ciężkie plecaki.

Zanim nauczono się techniki skrętu zmieniano kierunek jazdy padając na śnieg i przekładając deski w wybraną stronę. Z czasem technika stawała się coraz bardziej zróżnicowana. Kontakty z narciarzami z Austrii i Norwegii zaowocowały nowymi ewolucjami. Na początku w Tatrach dominowała technika szkoły alpejskiej Mathiasa Zdarsky’ego. Wynikało to z faktu, iż norweskie narty i technika znakomicie spisujące się raczej w trakcie podchodzenia i łagodnych zjazdów na płaskowyżach i niewielkich stokach prowincji Telemark, wymagały ogromnych umiejętności na zboczach bardziej stromych gór. Mathias Zdarsky, wymyślił „łuk z oporu” nazwany „zwrotem alpejskim”, który dawał pewność ustania nawet na najbardziej stromym zboczu. Zdarsky czynił eksperymenty narciarskie samotnie lub z towarzyszami, często nocą, bojąc się podejrzeń okolicznych mieszkańców o czary. Wypracował elementy jazdy szusem oraz jazdę oporową czyli pług. W 1906 roku powstało w Lilienfeld pierwsze kółko narciarskie organizujące kursy, a łuk alpejski stał się chlubą tej szkoły i był stosowany przez polskich pionierów nawet wtedy, gdy narciarstwo na dobre zdominowała szkoła norweska. Norwegowie cenili szybkość i wymyślili techniki jazdy, które stanowiły zaczątek nowoczesnego, sportowego narciarstwa. Pomiędzy tymi szkołami trwała zażarta rywalizacja, Norwegowie pogardzali systemem alpejskim a Zdarsky nie pozostawał im dłużny. Pisał o techni33


O narciarstwie

Chrystiania była drugą ze znanych ce Norwegów niezbyt pochlebnie: Jazda przy pomocy dwóch kijków nie jest norweskich ewolucji, i z czasem zaczęła w żadnym przypadku piękna, prze- dominować w narciarstwie sportowym. cież tak bardzo przypomina cherla- Jest to skręt dającym się wykonać w barwych braci szpitalnych! 2 Jednak co- dzo szybkim tempie. Jedzie się wąskim raz popularniejsze w całej Europie stawały śladem, prawie w linii spadku stoku. Skręt się ewolucje szkoły norweskiej: kristiania wykonywany jest poprzez poderwanie ciai telemark z wykorzystaniem dwóch kijków. ła do góry i wykonanie ruchu obrotowego Józef Schnaider w swoim podręczniku tak przez raptowny skręt ciała wokół osi. Gdy opisywał elegancki styl telemark: (...) gdy opadamy na pięty, silnie uginając nogi, się zamyśla zwrot zrobić w lewo, pięty cisną na tyły nart, obracając je dalej należy nogę prawą wysunąć nie- w kierunku skrętu. Ten rodzaj zwrotu poco naprzód, skierować ku środko- łożył podwaliny pod zjazdowy styl alpejwi, przenosząc równocześnie cię- ski ewoluujący w czasie i wyparty dopiero żar ciała w tę stronę i przyklękając przez carving. Rozwój techniki jazdy był i jest do nieznacznie na lewą nogę, prawą nogą łuk zatoczyć. W ten sam spo- dziś nieodłącznie związany z technologią sób zatacza się łuk w prawo, tylko produkcji narty. Różne rozwiązania techw odwróconym porządku 3. Telemark niczne i ewolucję technologii przedstawię był bardzo skuteczny szczególnie w śniegu w następnym rozdziale. Jednak w tym sypkim i głębokim. Dziś zalicza się go do miejscu chciałabym zarysować jak różnojednej z technik w konkurencji biegów nar- rodny obraz przedstawia ten sport i wywociarskich. Mimo to w ostatnich sezonach dzące się z niego osobne dyscypliny. Samo zimowych widać coraz częściej narciarzy narciarstwo dzieli się na parę poddyscyplin jeżdżących tym stylem, na nowoczesnym do których należy bardzo wiele kolejnych sprzęcie. Oprócz tego do dziś jest wykorzy- konkurencji. Obok przedstawiam schemat stywany jako styl lądowania przy skokach podziału, który uwidacznia bogactwo tego narciarskich i daje skoczkowi więcej punk- sportu. Najstarszymi poddyscyplinami są tów niż lądowanie „na dwie nogi”. Jest techniki należące do narciarstwa klasyczneon wyrazem osiągnięcia pewnego stopnia go, powstałego w krajach skandynawskich. perfekcji wykonania i eleganckiego stylu. Już od 1925 roku rozgrywane są Mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym. 2. Wojciech Szatkowski. Telemarki i krystianie. Część z konkurencji została lub Artykuł na www.naszkasprowy.pl. jest wypierana przez nowe. Balet na nar3. Wojciech Szatkowski. Wokół telemarka i chritach czyli acroski pojawił się w końcu lat stianii. Artykuł na www.z-ne.pl.

34


Modne góry

sześćdziesiątych XX wieku. Był to narciarski odpowiednik jazdy figurowej na lodzie. Na łagodnym stoku zawodnik musiał wykonać przejazd akrobatyczny przy akompaniamencie muzycznym a sędziowie oceniali walory artystyczne i sportowe 90-sekundowego występu. Jako sport pokazowy balet na nartach pojawił się na igrzyskach w 1988 i 1992 roku. Jest jedyną dyscypliną, spośród należących do narciarstwa freestyle’owego, która nie przyjęła się na zawodach tej rangi i dziś oficjalnie jest konkurencją wymarłą. A jeszcze w latach osiemdziesiątych Tomasz Wiński opisując powstanie freestyle’u w książce Balet na śniegu twierdził, iż właśnie jazda figurowa stała się najpopularniejszą z konkurencji narciarstwa w stylu wolnym. Obecnie każda szanująca się szkoła narciarska prowadzi naukę narciarstwa akrobatycznego4. 4. Tomasz Wiński. Balet na śniegu. Warszawa 1983 r. s. 6

Jednak był to dopiero początkowy etap freeskiing’u. Również kombinacja alpejska od sezonu zimowego 2006/07 jest rozgrywana sporadycznie lub wcale. Jej miejsce przejmuje superkombinacja, która dzięki temu iż zajmuje mniej czasu pozwala na rozegranie w ciągu jednego dnia. Sytuacja danej konkurencji jest dziś uzależniona od możliwości prezentowania jej w mediach i zainteresowania publiczności. To częściowo wiąże się z aktualną modą. Narciarstwo freestylowe w ostatnich latach stało się niezwykle popularne gdyż przejęło wiele z atrakcji snowboardu i kojarzy się z wolnością oraz młodzieżowym charakterem. Kolorowy, luźny strój, narty twintip, powietrzne ewolucje, snowparki, w których cały czas leci młodzieżowa muzyka tworzą bardzo przyciągający klimat zarówno dla młodych ludzi jak i dla telewizji. Warto również wspomnieć o jeszcze innych, ciekawych technikach jazdy, które pojawiły się niejako „obok” narciar-

35


O narciarstwie

stwa i przerodziły się w osobne dyscypliny lub zniknęły. Część można uznać za rodzaj eksperymentów a część za związane z modą i duchem czasów rozwiązania. Do lat dziewięćdziesiątych narty były bardzo długie więc wiele z eksperymentów polegało na jeździe na krótszych nartach, różnych typów - snowblade, big foot, fun tools, shorties, short carve, mini ski. Najkrótszymi z tych rozwiązań są bigfooty - narty mające około 64 cm. Wymyślono je jako narty do nauki lub aby po długiej wspinaczce na szczyt jakiejś góry, zamiast schodzić móc zjechać, bez noszenia ciężkiego sprzętu. Ich fanów, choć rzadko, można jednak spotkać, głównie w snowparkach. Kolejną interesującą propozycją są monoski. Stworzone w latach sześćdziesiątych i bardzo popularne na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, dwie narty połączone w jedną tak, że wiązania są położone bardzo blisko siebie. Dzięki uzyskanej szerokiej powierzchni świetnie sprawdzały się do jazdy w puchu, ale styl jazdy jaki wymuszało tak wąskie trzymanie nóg był wręcz przerysowanym obrazem ówczesnego stylu, który skończył się wraz z pojawieniem się narty taliowanej. W końcu lat osiemdziesiątych pojawił się snowboard, który ostatecznie wyparł monoski. Dodam, że monoski to również nazwa zupełnie innego sprzętu – pojedynczej narty używanej przez niepełnosprawnych, którzy coraz chętniej pojawiają się na stokach. Choć uważa się, iż powstanie snow36

boardu zainspirowały dwie złączone narty, jednak przede wszystkim wywodził się on z kultury surfingowej i skateboardingowej. Od początku więc był to sport związany z kulturą młodzieżową. Wiosną 1981 roku odbył się w Leadville w Colorado pierwszy na świecie konkurs snowboardowy. Wkrótce potem władze amerykańskie i towarzystwa ubezpieczeniowe zakazały snowboardzistom korzystania z wyciągów i tras narciarskich co prawdopodobnie jeszcze bardziej spopularyzowało ten sport wśród zbuntowanej młodzieży. Powstał hiking - wchodzenie z deską na szczyt i zjazd dziką trasą w głębokim puchu. Czerpiąc ze skateboardingu zaczęto wykorzystywać snowboard do skoków i zjazdów po przeszkodach - w ten sposób powstał freestyle. Natomiast w Europie wymyślono carving czyli jazdę slalomową na desce, w twardych butach. Wreszcie w 1998 roku na Olimpiadzie w Nagano dodano snowboard do grona dyscyplin olimpijskich. Powstanie i szybkie spopularyzowanie tego sportu bardzo wpłynęło na powstałą w latach dziewięćdziesiątych zupełnie nową technologię produkcji nart i technikę jazdy – carvingu, której poświęcony jest następny rozdział. Chciałabym jeszcze wspomnieć o wywodzącym się z najstarszych tradycji skialpinizmie, który w Polsce dopiero od kilku lat przeżywa swój rozkwit. Skitoury to współczesne narty do turystyki narciarskiej, które nawiązują swoją funkcją do najdaw-


Modne góry

niejszych „desek”, pierwszych narciarzy. Dzięki specjalnej konstrukcji nart, butów i wiązań można pokonywać nawet bardzo trudne obszary górskie, podchodząc stromymi żlebami dzięki fokom i nożom lodowym, a potem po zablokowaniu wiązań i butów zjeżdżać dzikimi trasami. Kolejnym, niezwykle ważnym aspektem w narciarstwie jest strój. Od XIX wieku narciarska moda na stoku przeszła niezwykłą metamorfozę. Początkowo strój narciarski nie różnił się niczym od zwykłego codziennego ubioru. Rozwój stroju turystycznego był zarazem początkiem kształtowania się odrębnego stroju sportowego dla narciarzy. Na fali romantycznego odkrywania polskich gór od lat sześćdziesiątych XIX wieku w Tatrach pojawiało się coraz więcej zwykłych turystów. Równie częstymi gośćmi stali się też artyści, więc z zachowanych

Wojciech Gerson (fragm.) W Tatrach, 1860 r. Muzeum Narodowe w Warszawie

Aleksander Kotsis (fragm.) Wycieczka w Tatry, 1783 r. Muzeum Narodowe w Krakowie

Damski strój spacerowy, 1872 r.

37


O narciarstwie Siostry Urbańskie, 1870 r. Na sąsiedniej stronie – moda sportowa początku XX wieku

podlegające twardym zasadom i konwenansom damy wyruszając w góry również musiały się ich sztywno trzymać. Kobieta nie mogła iść samotnie w towarzystwie samych mężczyzn. Ponadto taka dama, w czasie wyprawy żyła w ciągłym stresie, aby idący za nią dla bezpieczeństwa mężczyzna, nie zobaczył skrawka jej nogi, która mogła się wysunąć spod zbyt wysoko uniesionej spódnicy, (...) kobieta nawet w czasie wspinaczki górskiej musiała być skromna i schludna5.

Pierwsze taterniczki zwiedzały góry ubrane w suknie na obszernych krynolinach a ich słomiane kapelusze przybrane były kwiatami. Na obrazach Witkiewicza oraz Eliasza Radzikowskiego z końca XX wieku możemy zobaczyć mężczyzn ubranych w marynarki, długie spodnie do kostek

obrazów i rycin możemy dowiedzieć się jak wyglądali pierwsi taternicy-amatorzy. Akwarela Wojciecha Gersona W Tatrach, z 1860 roku, przedstawia czterech mężczyzn w czasie postoju. Trzech z nich ubranych jest w ciemne surduty, powszechnie wtedy noszone przez panów, białe koszule, kamizelki, oraz długie spodnie. Jedynymi akcesoriami odpowiednimi na tę górską wyprawę są wysokie, skórzane buty, skórzane torby przewieszone przez ramię, oraz materiałowe kaszkiety podczas gdy w mieście noszono cylindry. Tylko jeden z nich ma na sobie strój nieoficjalny, przeznaczony na poranną przechadzkę, czyli beżową marynarkę, takiego samego koloru spodnie a na głowie kapelusz. Jeszcze ciekawiej przedstawiał się w tym czasie strój damski, 5. Magdalena Bialic. Lodenowe płaszcze Mizzi gdyż zwiedzanie Tatr od samego począt- Langer, czyli o modzie dawnych taterników ku fascynowało również kobiety. Jednak i taterniczek. Artykuł na www.naszkasprowy.pl. 38


Modne g贸ry

39


O narciarstwie

lub sięgające do kolan pumpy, kamizelki, koszule oraz kapelusze. Na nogach większość ma mocne, sznurowane buty oraz skórzane sztylpy zapinane po boku na małe guziki a w rękach zamiast alpensztoka – ciupagę. Na początku XX wieku liczba kobiet-taterniczek gwałtownie wzrosła, co spowodowało, że w pismach kobiecych pojawiło się bardzo wiele rycin prezentujących paniom stroje w góry i reklamujących sklepy, w których mogły je dostać – najpierw sklep pani Mizzi Langer w Wiedniu a potem L. Faden w Krakowie. Zygmunt Klemensiewicz, wybitny taternik, autor kultowej pozycji Zasady taternictwa z 1913 roku pisał o stroju kobiecym: Strój

Strój na spacer, 1905 r.

40

pań powinien się w swym składzie zbliżać o ile możności do męskiego. W szczególności konieczne jest na wycieczkach trudniejszych użycie spodni, które i w łatwiejszym terenie znacznie są wygodniejsze od najkrótszych choćby spódniczek. (...) W pobliżu siedzib ludzkich, w schroniskach i w dolinie, wdziewają panie jednakże lekkie, swobodne spódniczki, które noszone po zatem we worku mogą służyć jako rezerwa lub do okrycia w razie biwaku. Miejsce koszuli flanelowej zajmuje taka bluzka a kurtka zbliża się krojem do krótkiego żakietu kostiumowego. Nie trzeba chyba dodawać, że noszenie w górach gorsetów, wysokich obcasów z kor-

kami, batystowych bluzek i strojnych kapeluszy, jest niedopuszczalne, podobnie jak u mężczyzn długie surduty i twarde kapelusze.

Stanisław Barabasz pisał we Wspomnieniach narciarza, że pierwsi narciarze ubierali się za ciepło i kto co miał. (...) A więc nosiło się kurtkę lub kożuszek, najchętniej serdak i pelerynę. Na głowie czapka barania lub wełniana, a nawet i melonik się widziało. (...)Kobiety zaś jeździły w stroju miejskim, a kapelusze były ubrane wstążkami, piórami i kwiatami 6.

Od 1936 roku na Kasprowym Wierchu zaczęli pojawiać się pierwsi nar6. Stanisław Ziemba. op. cit. s. 208


Modne góry

ciarscy instruktorzy. Szczególnie w tym środowisku, wszystko co miało związek z modą narciarską, było traktowane bardzo poważnie. Prześcigano się w kolorowych swetrach, bluzach, długich, wpuszczanych w but spodniach tak zwanych narciarach. Chętnie noszono również pumpy, do tego koszulę flanelową z bawełny lub równie często, białą koszulę z krawatem. Jednym z trendsetterów tych czasów był Stanisław Marusarz. Uwielbiał swetry z wycięciem w „serek”, produkowane wówczas przez zakład pana Markowskiego w Zakopanem. Od nazwiska tego narciarza nazwano charakterystyczną czapkę „marusarkę”, w jakiej jeździł też Ojciec Święty Jan Paweł II i wielu innych narciarzy. Po pierwszej wojnie światowej na świecie nastąpiły znaczące przemiany w życiu społecznym i obyczajowym, widoczne również w ubiorze, przede wszystkim kobiet. Powszechność ich pracy, dostęp do stanowisk i zawodów wcześniej zarezerwowanych dla mężczyzn wpłynęły na powstanie ubiorów znacznie lepiej dostosowanych do wymogów codzienności. Nowy styl nie został od razu zaakceptowany przez wielkich krawców co spowodowało upadek tradycyjnych domów mody, w których miejsce powstały nowe, często prowadzone przez kobiety jak Paquin i Jeanne Lanvin oraz Coco Chanel. Modne były krótkie fryzury i styl „chłopczycy”. Charakterystycznym zjawiskiem tych czasów było pojawienie się strojów

Gwiazdy Hollywood w SunValley (USA), 1939 r.

Zakopane lata 40te XX w. Pierwszy po lewej – mój dziadek

41


O narciarstwie Reklama, 1950 r.

przeznaczonych specjalnie do uprawiania sportu. Po drugiej wojnie ukształtowały się nowe formy organizacyjne przemysłu odzieżowego, pojawiły się kolekcje prêtà-porter. Odzież sportowa pojawiła się w masowych kolekcjach a swobodna, sportowa sylwetka zaczęła dominować w codziennych kreacjach. W latach czterdziestych powstał „styl młodzieżowy.” W odzieży sportowej lansowano żywe kolory i nowoczesne, sztuczne materiały takie jak elastik, z których produkowano na przykład bardzo 42

obcisłe spodnie narciarskie. Do lat sześćdziesiątych w modzie pojawiają się najróżniejsze eksperymenty, które doprowadzają do kompletnej zmiany podejścia do stylu, przeznaczenia, zwyczajów. Propozycje są tak różnorodne, że mogą zaspokoić gusty najbardziej zróżnicowanej klienteli. To samo dzieje się w modzie narciarskiej. Lansowano obcisłe komplety, zazwyczaj z krótką kurtką lub kombinezony, z metalicznych lub bardzo kolorowych, wzorzystych materiałów. Obcisła sylwetka miała podkreślać elegancki i „wąski” styl jazdy. Bardzo waż-


Modne góry

ne stały się akcesoria takie jak okulary, rękawiczki, czapki czy skarpety. Do lat osiemdziesiątych na stoku panował fajerwerk wzorów i kolorów, potem widać znaczne ich przygaszenie raczej na rzecz eksponowania coraz nowszych technologicznie materiałów. Wiele elementów mody narciarskiej jest odbiciem mody miejskiej, która również zmienia się sezonowo. Obok przedstawiam materiał fotograficzny, pozwalający łatwo zaobserwować zmieniające się trendy mody narciarskiej. Gdy na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych pojawił się snowboard, kreując styl młodzieżowy, nawiązujący do kultury hip-hopowej wielu młodych ludzi zaczęło postrzegać narciarstwo jako niemodny, tradycyjny sport. To zmusiło firmy produkujące odzież narciarską do odświeżenia stylu narciarskiego inspirując się „deskowym”. Sylwetka narciarza, zmieniła się na dużo luźniejszą, podkreślającą swobodę ruchów i dynamikę jazdy. Dziś moda na stoku, tak jak ta na ulicy, kreuje nasz image, który będzie najlepiej wyrażał naszą osobowość. Jak pisze Thorstein Veblen istnieją różne, skuteczne i rozpowszechnione sposoby unaoczniania swej pozycji majątkowej, jednakże wydatki na odzież mają tę nad nimi przewagę, że stanowią świadectwo pozycji majątkowej, oczywiste dla każdego na pierwszy rzut oka 7. Dziś wybór sprzętu

Wzór firmy Bogner, 1957 r.

Jane Russell w Sun Valley, 1948 r.

i stylu jazdy związany jest również z modą. Wielkie koncerny nie koniecznie bliskie sportu, takie jak Chanel czy Aston Martin wykorzystują to i promują swoje marki tworząc nietypowe narty będące ich gadżetem. Niezwykle ważny stał się również segment akcesoriów takich jak czapki, kaski, gogle, rękawiczki, bielizna termiczna, które bardziej niż cały strój są wypełnione nowoczesnymi technologicznymi rozwiązaniami i w związku z tym mimo, iż też podlegają modowym stylizacjom funkcjonują bardziej w kategoriach sprzętu.

7. Thorstein Veblen. op. cit. s. 142 43


O narciarstwie

Bogner, 1960 r. Po lewej stronie - sesja zdjęciowa z 1959 r.

Jean-Claude Killy, 1966 r.

44


Modne góry Sesja zdjęciowa z 1972 r. Kreacje narciarskie marek: Bogner, Henke for Saska Sport, Globe of New Hampshire

45


O narciarstwie Ralph Lauren, 1980 r.

46


Modne góry

2 zdjęcia po lewej stronie od góry - archiwum domowe, 1991 r.

Bogner i Sportalm, 1997 r.

sezon1998/99 r.

47


O narciarstwie

Na tej stronie - moda narciarska, sezon 2007/08

48


Modne góry

Sezon 2008/09 według Chanel i Vist

49


O narciarstwie

50


Modne g贸ry Na obu stronach, kolekcje na sezon 2009/10

51


O narciarstwie

Katerina Lankova, sezon 2009/10

Emilio Pucci dla Rossignola, sezon 2009/10

52


Modne góry Bogner we współpracy z marką Osram - kolekcja futurystyczna na 2036 r.

Poniżej - Obermeyer, sezon 2009/10 Na dole strony, polska marka Jilt

53


VI. POWSTANIE NOWOCZESNEJ NARTY

54

W tym rozdziale opiszę jak narta z ostruganej drewnianej deski stała się tym, co znamy dziś – wielowarstwową, skomplikowaną konstrukcją wykorzystującą najnowocześniejsze materiały i technologie. Mimo ogromnej zmiany właściwości, definicja nart nie zmieniła się od początku jej istnienia. Są to długie, płaskie płozy mocowane do nóg poprzez system butów i wiązań, które umożliwiają ślizganie się po powierzchni śniegu. Ciepło wytworzone tarciem nart powoduje topnienie śniegu znajdującego się bezpośrednio pod nartą, co wytwarza bardzo cienką warstwę wody na powierzchni której mogą ślizgać się narty. Początki historii produkcji nart częściowo opisałam już w poprzednich rozdziałach. W okresie prehistorii narciarstwa były to przeważnie ogromne, ciężkie i szerokie deski służące do pieszych podróży, przymocowane do stóp za pomocą jednego paska. Pierwsza znacząca zmiana, której historię znamy, została wprowadzona przez norweskich drwali z prowincji Telemark w połowie XIX wieku. Polegała ona na wygięciu w górę środkowej części narty. Wcześniej, narty były całkowicie płaskie, w związku z czym miały tendencję do wyginania się pod wpływem ciężaru narciarza. Powodowało to znaczne opory podczas ruchu posuwistego, więc by usztywnić konstrukcje zwiększano ich grubość. Wprowadzenie nart wygiętych lekko w górę poprawiło rozkład obciążenia wzdłuż narty i pozwoliło na stosowanie nart znacznie cieńszych, zwłaszcza na końcach. Jednak jeszcze istotniejszą rewolucją była zmiana wprowadzona przez innego mieszkańca Telemark, rolnika Sondre Norheim’a. Skonstruowane przez niego narty miały od 2 do 2,5 metra długości i posiadały zmienną szerokość. W okolicy czuba wynosiła ona 89 mm, w talii 70mm i przy piętce 76mm. Ten model lekko „taliowanej” geometrii nart królował w projektowaniu sprzętu przez następne 120 lat. Norheim opracował również nowatorski sposób mocowania narty. Do znanych już pętli mocujących stopę w okolicach palców, doczepił pasek wykonany z poskręcanych korzeni brzozowych, obejmujący okolice pięty. W ten sposób powstał pierwowzór wiązań telemarkowych. Na przełomie XIX i XX wieku, mimo że ciągle narty robiono


Powstanie nowoczesnej narty

ręcznie, z jednego kawałka drewna, skutecznie ulepszano technologię i konstrukcję. Wykorzystywano już nieprzypadkowe drewno a przede wszystkim jesion lub orzech gdyż miały najlepsze właściwości. Z czasem, coraz większe zapotrzebowanie i nieco bardziej wyspecjalizowane techniki sprawiły, że rzemieślnicza produkcja nie była w stanie nasycić rynku. Pierwsze narty były wysyłane na eksport do Szwecji już w 1882 roku, a w 1886 powstała w Norwegii pierwsza wytwórnia narciarska. Wraz z rozwojem produkcji rozpoczął się wyścig technologiczny. W XIX wieku zaczęło powstawać coraz więcej rodzinnych manufaktur, które specjalizowały się wyłącznie w produkcji nart. Niektóre z nich przekształciły się z czasem w producentów na masową skalę. W 1901 roku Stanisław Barabasz przeniósł się na stałe z Bochni do Zakopanego, przyjmując stanowisko dyrektora Szkoły Przemysłu Drzewnego, gdzie wśród młodzieży i nauczycieli znalazł podatny grunt do propagowania narciarstwa. Ta szkoła, jako pierwszy zakład w Polsce, zaczęła produkcję nart. Ukończył ją Stanisław Zubek, który z czasem stał się największą legendą tego rzemiosła w naszym kraju. Początkowo sam był odnoszącym sukcesy zawodnikiem, ale po ciężkiej kontuzji zerwania ścięgna, w okresie międzywojennym zajął się produkcją nart na większą skalę. Zakład przy ulicy Szkolnej 1 w Zakopanem produkował narty, potocznie zwane Zubkami,

o których marzyli ówcześni narciarze a posiadanie ich było swego rodzaju nobilitacją w środowisku. W latach trzydziestych zakład Zubka przeżywał swój najlepszy okres. Oprócz nart produkował również kijki, wiązania i smary do nart. Wytwórnia rosła w siłę na krajowym rynku, a jej wyroby nie ustępowały najlepszym w tym okresie nartom skandynawskim. Przełomem był pomysł Zubka łączenia ze sobą kilku gatunków drewna, produkując pierwsze tak zwane „klejonki”. Od 1933 roku, rozpoczął ich produkcję na szeroką skalę, łącząc hikorę z jesionem oraz brzozę z jesionem w różnych proporcjach i układach, głównie w nartach biegowych, ale także zjazdowych. Zubki należały do czołowych wyrobów sportowych w naszym kraju, a głośno było o nich także za granicami Polski. W zbiorach rodziny zachowały się listy,

55


O narciarstwie

ła profesjonalną ofertę swoich produktów. Niestety wytwórnia istniała tylko do roku 1950, kiedy to została upaństwowiona. W czasach komunizmu istniała w Polsce jedna fabryka nart, legendarna już dziś, wytwórnia Polsport. Mimo iż Polsporty technologicznie nienajlepsze: były sztywne jak metalowe pręty, lubiły się rozklejać na mrozie, a krzywizny ślizgów w każdym egzemplarzu były inne 1, lepszego

w których proponowano Stanisławowi Zubkowi eksport nart między innymi do Stanów Zjednoczonych i innych krajów. Wybuch II wojny światowej przerwał te próby oraz rozwój firmy. Niestety władze PRL w swojej polityce likwidowania prywatnej wytwórczości doprowadziły do powolnej likwidacji wytwórni nart Zubka. Innym sławnym producentem był Franciszek Bujak, czołowy narciarz lat dwudziestych. W okresie końcowym swojej kariery sportowej, około 1926 roku zajął się produkcją nart i sprzętu sportowego. Była to produkcja na masową skalę, w zakładzie produkcyjnym Bujaka znajdowała się hala maszyn, hala stolarska, kotłownia, politurnia i suszarnia parowa. W budynku zostało zainstalowane ogrzewanie parowe oraz specjalne urządzenie do gięcia nart i sanek. Pełen asortyment czyli narty turystyczne, biegówki, kanty, wiązania, kijki, sanki był sprzedawany w sklepie, który prowadziła pani Olga Bujakowa, przy ulicy Krupówki 27. W latach trzydziestych firma wydawa56

sprzętu na rynku nie było, więc wytwórnia nie nadążała z produkcją, a narciarze stali w całonocnych kolejkach po deficytowy towar. Fabryka powstała w 1969 roku w Szaflarach na Podhalu i produkowała narty metalowe i epoksydowe. Jak dowiadujemy się z artykułu M. Mikulskiego w 1978 wyprodukowała 207 tys. par nart w siedmiu asortymentach, a zakład należał do grupy największych zakładów Europie 2. Mimo to

po 1989 roku gdy otwarto polski rynek na zagraniczny sprzęt narciarski nie udało się Polsportom sprostać konkurencji i w latach 90tych fabryka zaprzestała produkcji. Niektórzy jednak kres tych nart wspominają z nostalgią: Polskę zalały używane deski z Zachodu i w kilka miesięcy 1. Radosław Omachel. Majesty, czyli pierwsze polskie narty z prawdziwego zdarzenia.

Artykuł na www.newsweek.pl 2. [za:] Leon Rak. Zarys ewolucji sprzętu narciarskiego. Artykuł na stronie www.muzeum-narciarstwa.pl


Powstanie nowoczesnej narty

zmiotły z rynku zasłużonego dla nym w przeciwne strony co powodowało, polskiego narciarstwa producenta3. że narta była lżejsza i bardziej wytrzymała.

W państwach gospodarki kapitalistycznej historia rodzinnych zakładów potoczyła się oczywiście zupełnie inaczej. Wiele z nich rozwinęło się w fabryki produkujące do dziś sprzęt narciarski i różnego typu akcesoria sportowe. Konkurencja była coraz większa i każda z fabryk udoskonalała technologię z roku na rok. Postaram się przedstawić część z tych „kamieni milowych” w technologii produkcji nart XX wieku. Przegląd historii dzisiejszych liderów na rynku narciarskim pokazuje, iż większość z nich to firmy z wieloletnią tradycją, które mają na koncie długi czas rozwoju i doświadczeń. Zaczynając w kolejności chronologicznej według dat powstania, przykładem dzisiaj znanej marki, która zaczynała jako manufaktura jest austriacka firma Kneissl, założona w 1861 roku. Na początku zajmowała się wytwórstwem pojedynczych sztuk nart, dopiero w 1919 roku właściciel – Franz Kneissl I stworzył pierwszą nartę do produkcji seryjnej. Przez wiele lat była to wiodąca marka na świecie, która dokonała znaczących zmian na polu technologii. Podstawowym problemem konstrukcji z litego drewna było „wypaczanie się” z wiekiem nadanego im kształtu. Wypróbowywano różne rozwiązania: laminowanie lub konstrukcje warstwowe podobne do sklejki, z drewnem ułożo3. Leon Rak. Zarys ewolucji sprzętu narciarskiego. Artykuł na www.muzeum-narciarstwa.pl

W 1928 roku dwóch, niezależnie od siebie pracujących, konstruktorów zademonstrowało pierwszy w pełni udany, model nart o konstrukcji warstwowej. Pierwszy z nich Björn Ullevoldsaeter pracował w Norwegii, drugi George Aaland w Ameryce. Narty składały się z trzech warstw łączonych klejem odpornym na wilgoć i dostatecznie elastycznym, by poszczególne warstwy tworzyły integralną całość bez zbytnich skłonności do rozwarstwiania. Kolejnym etapem było zastosowanie laminatów na ślizgu narty, potem powlekanie ślizgów bakelitem. Tworzywo to po naniesieniu na drewnianą powierzchnię ślizgu twardniało, wypełniając pory w drewnie. W ten sposób zwiększała się jego twardość i odporność na uszkodzenia. Ta technologia sprawiała również, że śnieg mniej się przyklejał do spodów oraz poprawiała właściwości ślizgowe. Proces wytwarzania nart metodą warstwową nazwano Splitkein. Firma Kneissl opracowała w 1936 roku pierwszy model Kneissl Splitklein stając się pionierem w nowoczesnej technologii narciarskiej. Kolejny, jeden z największych producentów nart dziś, francuska marka Rossignol, powstał w 1907 roku. Początkowo głównym jego produktem były drewniane dodatki wykorzystywane w przemyśle tekstylnym, a narty tylko produktem pobocznym. Jednak od momentu powstania tej gałęzi, firma stała się liderem 57


O narciarstwie

w dziedzinie projektowania nart i już na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w 1936 roku, Émile Allais zdobył brązowy medal na nartach „z kogucikiem”. A rok później, na mistrzostwach świata, zdobył tytuł „mistrza” wygrywając trzy alpejskie konkurencje. Rossignol jako pierwszy producent nart wyciągnął wnioski z tej współpracy i zatrudnił Allais’a jako doradcę technicznego i testera. Chociaż Rossignol nie był pionierem pomysłu laminatów, znacznie dopracował tę technologię i w roku 1941 opatentował legendarną dziś nartę Olimpic 41, która stała się pierwowzorem dla konstrukcji stosowanych w nartach w późniejszym czasie. Produkty wytwarzane metodą Splitklein przewyższały pod każdym względem tradycyjne narty, powstające z jednego kawałka drewna. Największą zaletą była możliwość wyprodukowania całej serii identycznych nart, o tej samej masie i sprężystości. Dodatkowo narty te nie posiadały skłonności do szybkiego wypaczania się. Przez kolejne lata udoskonalano powyższą technologię. W 1937 roku, w Cambridge, w Anglii opracowano klej do drewna Aerolite z myślą o budowie samolotów, jednak bardzo szybko został on zaadoptowany przez przemysł narciarski. W 1944 roku francuska firma Dynamic zaprezentowała narty z dodatkową warstwą – celulozowym ślizgiem. W tych czasach działały również inne firmy, które znamy i dziś. To między innymi niemiecka marka 58

Völkl założona w 1923, Fisher powsta-

ły w Austrii w 1924 roku oraz szwajcarska firma Stöckli zaczynająca swą działalność w latach trzydziestych XX w. W tym czasie konkurencja była już bardzo duża, w samej Szwajcarii działało trzydzieści fabryk nart. Wybuch wojny w 1939 roku spowodował iż wiele firm, nawet bardzo wtedy znanych jak: Schwendener, Attenhofer czy Authier zniknęło na zawsze. Od początku XX wieku rozwój narciarstwa stawał się coraz bardziej intensywny. Powstawały pierwsze wyciągi i kolejki, z roku na rok coraz więcej narciarzy doskonaliło swoje umiejętności, a co za tym idzie, stawiało coraz wyższe wymagania. Kolejne innowacje sprzętu były wręcz koniecznością. Takim ważnym wynalazkiem było stworzenie krawędzi. Stało się to właściwie przez przypadek. W 1928 roku Austriak Rudolph Lettner chciał ochronić swoje drewniane narty przed mechanicznymi uszkodzeniami spowodowanymi przez kamienie na stoku i przykręcił pasy z cienkiej blachy


Powstanie nowoczesnej narty

wzdłuż ścianek bocznych i na ślizgu. Żeby narta mogła się naturalnie wyginać, listwy podzielił na segmenty. Już przy pierwszych próbach Lettner zauważył, że dzięki metalowym krawędziom isiągnął lepszą jakość jazdy, zwłaszcza na twardym stoku. Ten patent zaczęli wykorzystywać inni narciarze. Co prawda listwy mocowane na śruby czasem odpadały i wielu narciarzy jeździło z zapasowymi i śrubokrętem w kieszeni, ale różne firmy zaczęły pracować nad ich udoskonaleniami, stosując kleje lub żłobienia w drewnianym ślizgu. Z czasem, gdy pojawiły się warstwowo budowane narty, krawędź stała się ich integralną częścią. Po zakończeniu drugiej wojny światowej narciarstwo przeżyło kolejny boom, czego skutkiem było wielkie zapotrzebowanie na sprzęt. Na rynku pojawiły się nowe, dynamicznie rozwijające się marki, między innzmi słoweńska firma Elan (1945 r.), austriacki Blizzard (1945 r.), francuski Salomon (1947 r.) czy Head ski company w Stanach Zjednoczonych (1950). Wszystkie te firmy zaczynały od niewielkiego asortymentu, powoli dodając kolejne produkty. Salomon początkowo specjalizował się wyłącznie w produkcji wiązań. W trakcie rozwijania swoich technologii stworzył rozwiązania, które dziś są standardem na rynku. W typie Skade z 1955 roku wprowadził pierwszy mechanizm przytwierdzający czubki butów do narty. W roku 1966 opatentował pierwsze wiązania z systemem wypinania się do

góry tylnej części. W latach siedemdziesiątych Salomon wprowadził do dystrybucji również buty narciarskie, które od początku były jednymi z najlepszych na rynku. Dopiero w latach 90tych pojawiły się pierwsze narty - S9000 i od tego czasu Salomon jest jednym z wiodących producentów sprzętu narciarskiego, ciągle poszerzającym zakres działania. Druga polowa XX wieku przyniosła ogromną ilość nowych rozwiązań technologicznych. W roku 1950, Kneissl wprowadził na rynek pierwsze wielokolorowe narty. Przez długi czas we wzornictwie nart wszechobecnym trendem były cztery kolory. Jeśli chodzi o budowę, do lat pięćdziesiątych najpopularniejsze były laminowane konstrukcje drewniane – zapoczątkowane przez Rossignol Olimpic 41. Jednak one też nie stanowiły gwarantu pełnej sztywności i trwałości. Podobnie jak wszystkie drewniane narty, wchłaniały wodę i łatwo je było uszkodzić, a do płynnej jazdy musiały być regularnie woskowane. Niektórzy producenci zaczęli eksperymentować z innymi materiałami, między innymi z metalami. Pierwsze próby podejmowano jeszcze przed wojną, kiedy to powstała pierwsza, całkowicie aluminiowa narta. Metalowe narty okazały się być bardziej trwałe, bardziej elastyczne i szybsze od drewnianych. Pierwsze narty na rynku wykonane w konstrukcji sandwichowej, używanej wcześniej w budowie samolotów, to model Gomme z roku 59


O narciarstwie

1946, angielskiej firmy Gomme Ltd. Drewniany rdzeń został umieszczony pomiędzy dwoma warstwami sztucznego tworzywa a całość posiadała metalową podstawę. Produkt okazał się na tyle dobry, że został wykorzystany przez olimpijską kadrę Anglii na igrzyskach w St Moritz. Wytwórnia TEY rozpoczęła produkcję nart Aluminium 60 stosując spoiny Aerolite a ich budowa to dwuwarstwowa, pusta konstrukcja aluminiowa. Narty takie posiadały jednak zasadniczą wadę – aluminiowy ślizg przylepiał się do świeżego śniegu i nie trzymał smaru, nie były też wystarczająco sprężyste, a aluminiowe krawędzie ulegały bardzo szybkiemu zużyciu. Mimo wielu prób znalezienia rozwiązania brytyjskim firmom nie udało się utrzymać sprzedaży. Pierwszy udany model „metal sandwich” stworzył dopiero amerykański inżynier lotnictwa Howard Head. Zastosował jako rdzeń sklejkę okrywając ją od 60

góry i dołu dwoma płatami aluminium, dodał ślizg odlewany z fenolowego tworzywa sztucznego i metalowe krawędzie. Rdzeń zespolony był z aluminiowymi warstwami metodą ciśnieniowego klejenia na gorąco. Wprowadzone na początku 1950 roku narty Head stały się przebojem sezonu a perfekcyjna konstrukcja wyznaczyła kierunek w budowie nart na najbliższe dwadzieścia lat. Émile Allais testując narty firmy Head uważał, że nie nadają się one do jazdy zawodniczej, ale zabrał ze sobą kilka par do Francji i na ich podstawie rozpoczął z Rossignolem pracę nad własną konstrukcją nart sandwichowych. W 1960 roku Rossignol wypuścił swoją pierwszą metalową nartę Allais 60, która od razu odniosła sukces na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Squaw Valley w Kalifornii, gdzie Francuz Jean Vuarnet wygrał zjazd mężczyzn. Pomimo sukcesu Allais 60 i innych metalowych nart, ich istnienie okazało się być jedynie etapem przejściowym pomiędzy epoką drewnianych nart a czasem rozwiązań z materiałami syntetycznymi, które są lżejsze i bardziej niż metal odporne na różne czynniki działające na nartę. W 1959 roku na rynek weszła pierwsza w pełni udana konstrukcja z zastosowaniem włókna szklanego wykonana przez Freda Lagendorfa i Arta Molnara w Montrealu dla mistrza olimpijskiego z 1954 roku, Toniego Sailer’a. Narta ta początkowo nie była przeznaczona do sprzedaży ale wkrótce pod wpływem bardzo


Powstanie nowoczesnej narty

dobrych opinii zaczęto produkcję seryjną. Do 1961 roku pięciu producentów – Rossignol, Sailer, Kneissl, Plymold i Veneko miało już w swojej ofercie ten typ nart i można powiedzieć, że był to początek nowej ery konstrukcji. W 1960 Kneissl wyprodukował swoją najsłynniejszą nartę White Star, która wyróżniała się spośród konkurencji sposobem ułożenia warstw. W 1964 roku Rossignol wypuścił na rynek Strato102, pierwszą nartę z włókna dostępną na całym świecie. Wykonana warstwowo z różnych materiałów, w tym z ABS-u, który stanowił górną warstwę i ściany boczne narty, Strato, tak jak i poprzednie narty Rossignol, okazały się popularne i skuteczne wśród zawodników światowej klasy. Na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 1968, w Grenoble, jeździło na nich pięciu medalistów. Jedyną wadą wykorzystywania w konstrukcji włókna szklanego była wysoka cena. Lata siedemdziesiąte to okres poszukiwania kolejnych syntetyków – firmy łączyły nowe odmiany włókna szklanego z włóknem węglowym lub kevlarem. Każda z firm posiadała własne patenty i własne materiały a ilość rozwiązań trudno ogarnąć. Zaczęto też odchodzić od drewnianego rdzenia narty zastępując go poliuretanem o lekkiej gęstości, który był znacznie tańszy od drewna i łatwiejszy w obróbce przemysłowej. W latach dziewięćdziesiątych wprowadzano już mniej zauważalne zmiany wewnątrz konstrukcji narty, które

jednak miały ogromny wpływ na komfort jazdy oraz cenę i proces produkcji. Poza budową sandwichową, która jest stosowana do dziś powstały również inne, jak konstrukcja samonośna, torsion box, dualtec czy beta.. Dużym uproszczeniem było zastąpienie używanego w produkcji ślizgów prasowanego na gorąco polietylenu, na wytłaczany. W 1989 roku Salomon i Elan wprowadziły na rynek narty z jednolitą warstwą zewnętrzną zintegrowaną ze ściankami bocznymi i taki typ nart produkowany jest także obecnie. Należy jednak pamiętać, że mimo ogromnych zmian w konstrukcji i stosowania nowoczesnych materiałów geometria nart prawie nie zmieniła się od czasów tej opracowanej przez Sondre Norheim’a w połowie XIX wieku i dopracowanej przez Mathiasa Zdrasky’ego. Prawdziwa rewolucja miała miejsce w 1990 roku gdy firmy Elan z modelem SCX i Kneissl z modelem Ergo zapoczątkowały erę głęboko taliowanych nart carvingowych. Jak do tego doszło i czym charakteryzuje się „nowe narciarstwo” poświęcony jest kolejny rozdział.

61


VII. CARVINGOWA REWOLUCJA

62

Wbrew popularnemu słownictwu narty nie są „proste” już od prawie 200 lat. Tradycyjnie uznaje się, że to Sondre Norheim jako pierwszy zastosował subtelny kształt klepsydry w geometrii narty, ale prawdopodobnie ten patent był już znany w Norwegii na początku XX wieku. Pierwsi nowożytni narciarze zauważyli, że taliowanie czyli wcięcie boczne narty znacznie ułatwia skręcanie. Norheim, a potem Mathias Zdarski dopracowali tę konstrukcję i wymiary 81 mm - w najszerszym miejscu na dziobie, 67 mm - najwęższym, pośrodku narty i 70 mm - najszerszym na piętce, z taliowaniem 4,25 mm, stały się ogólnym standardem. Całkowicie równoległych krawędzi używano tylko w nartach skokowych i biegowych. Mimo, że narty taliowane to nie nowość, znacząca jest głębokość ich wcięcia, która bardzo powoli stawała się coraz większa. Promień skrętu to bardzo ważny parametr charakteryzujący daną nartę taliowaną i jest to promień okręgu, którego wycinkiem jest krawędź narty. Narty konstrukcji Norheima o promieniu skrętu 83 m były powszechnie stosowane do lat czterdziestych. Dopiero w 1939 roku wytwórnia Thor Groswold wyprodukowała, sygnowane nazwiskiem amerykańskiego zawodnika Dicka Durrance’a, pierwsze narty z wcięciem na głębokość 7 mm i promieniem skrętu 42 m. Narty te, były tak nieporównywalnie bardziej zwrotne od wszystkich poprzednich, że sidecut 7 mm od razu wyznaczył nowy wzór na kolejne 40 lat. Tę geometrię posiadały też kultowe Rossignol Strato i Dynamic VR17. Znaczne sukcesy z wykorzystaniem nowej budowy spowodowały, że kolejne firmy takie jak Atomic, Kastle i Blizzard tworzyły swoje wersje. Świadomość, że silniej taliowane narty znacznie łatwiej prowadzą się w skręcie była wśród konstruktorów już powszechna. Istniał jednak problem z wdrożeniem tego pomysłu w życie ponieważ narta carvingowa „działa” tylko wtedy gdy utrzymuje w skręcie odpowiednią sztywność poprzeczną. Gdy narta ma szeroki dziób i wąską talię, a jazda odbywa się tylko na krawędzi, przód łatwo może się odkształcać i obsuwać. Bardzo długo


Carvingowa rewolucja

technologie nie pozwalały na uzyskanie nart sztywnych poprzecznie i elastycznych wzdłużnie. W latach siedemdziesiątych projektanci snowboardów, wprowadzili bardzo znaczące zmiany w budowie desek, które w przyszłości miały ogromny wpływ na rozwój budowy nart. W 1975 roku Burton wypuścił na rynek deski ze sklejki, pozbawione stalowych krawędzi oraz dodatkowego rdzenia z innego materiału, które miały niezwykle mocne taliowanie 17 mm i promień skrętu 6 m. Ten kształt w produkcji boardów ustawił wzorzec – nowoczesna deska freeridowa zwykle ma wymiary 302/257/302 mm o promieniu 7 m. Mimo, że początkowo projektanci nart nie zwrócili szczególnej uwagi na to radykalne posunięcie, po kilku latach okazało się ono mieć bardzo duże znaczenie. Około 1979 roku, główny inżynier firmy Head - John Howe i szef marketingu Gary Kiedaisch postanowili stworzyć narty rekreacyjne bardziej zwinne i krótsze niż wymagające, profesjonalne narty zawodnicze. Pomysł ten reprezentował model Head Yahoo z 1981 roku, którego taliowanie 7,3 mm pozwalał na minimalny promień skrętu około 35 m. Firma nie zdecydowała się jednak na wprowadzenie na rynek tego rozwiązania, stworzono za to serię aluminiowych nart demonstracyjnych przeznaczonych do zaprezentowania przedstawicielom handlowym wpływu głębokiego taliowania na

łatwość prowadzenia skrętu, które spotykały się z bardzo pozytywnym odbiorem. Pierwsze narty uznane przez przemysł narciarski za otwierające erę nowej geometrii powstały z myślą o ułatwieniu procesu nauki jazdy na nartach w Olin Corp. Konstrukcja prototypów bazowała na głębokim taliowaniu 31 mm i dawała możliwość skrętu o promieniu tylko 8 m. Kształt tych nart – Albertów, był niezwy-

63


O narciarstwie

kle silnie przerysowany – bardzo szerokie na czubach i końcach oraz tak wąskie w talii, że aby przytwierdzić buty ich twórca Frank Meatto wprowadził podwyższająca płytę mocującą. Taka geometria nie pozwalała na produkcję z wykorzystaniem dostępnych pras fabrycznych, w związku z czym Meatto „odjął” krawędź zewnętrzną wychodząc z założenia, że ówcześni narciarze używają tylko wewnętrznych. Asymetryczne narty spotkały się z dużym zainteresowaniem wśród testerów i instruktorów jednak dystrybutorzy bali się tak radykalnej zmiany i ostatecznie nie wprowadzono ich na rynek. Jednak był to przełom w projektowaniu nart. W 1988 roku inżynierowie Elana wykonali prototyp nart slalomowych dla Ingemara Stenmarka na Igrzyska Olimpijskie w Calgary. Bardzo silnie taliowane narty pozwalały Stenmarkowi jechać niezwykle szybko na płaskich odcinkach stoku. Natomiast nie radził sobie na bardziej stromych, dlatego ostatecznie nie zdecydował się wykorzystać ich na Igrzyskach. Parę lat później okazało się, że błędem w budowie tych nart była ich długość – taka sama jaką miały wszystkie ówczesne narty czyli około 2m. Dlatego mistrz wszech czasów nie był w stanie kontrolować ich na trudniejszych partiach stoku. Dopiero gdy zwrócono uwagę, że narty carvingowe, ponieważ trzymają w skręcie całą długością krawędzi, mogą być znacznie krótsze, nadszedł czas rewolucji. 64

Nazwa carving pochodzi od angielskiego słowa carve – wyrzeźbić, ciąć, kroić co w przełożeniu na język sportowy ma oznaczać cięcie skrętu. W odróżnieniu od techniki klasycznej, inaczej nazywanej oporowo-ześlizgowej, skręt cięty pozwala poprzez całą fazę skrętu poruszać się wyłącznie na krawędziach nart, regulując promień i szybkość kształtem oraz stopniem wygięcia narty. Próby ze skrętem ciętym zapoczątkowali zawodnicy zjazdowi już w latach sześćdziesiątych, potem został on zaadaptowany do slalomu giganta. Ówczesny styl charakteryzujący się rotacją, kontrotacją, wpychaniem kolana pod kolano, trzymania niezwykle wąsko nart był bardzo trudny do nauczenia się i dawał gorsze wyniki niż zastosowanie krawędziowania poprzez biodra, które pozwala na utrzymanie aerodynamicznej sylwetki w linii spadku stoku. Tak powstała technika frontalno - radialna. Ostateczne zwycięstwo tej techniki ugruntował niezwykły wzrost popularności snowboardu, któremu była znacznie bliższa. Jedyne czego brakowało to odpowiedniego sprzętu. Pod koniec lat osiemdziesiątych różne firmy pracując nad nartami do jazdy w puchu zaczęły wykorzystywać geometrię deski snowboardowej. Konstrukcja pierwszych nart freeridowych była w tamtych czasach niezwykle nowatorska – Atomic Powder Plus czy Völkl Explosiv były bardzo szerokie i wymiarami zbliżały się do konstrukcji desek. W narciarstwie sporto-


Carvingowa rewolucja

wym również zachodziły duże zmiany. Zawodnicy, jeździli coraz bardziej dynamicznie, ciasno podkręcając skręty. Progres techniki jazdy wymuszał rozwój technologii w konkretnym kierunku. W 1990 roku pojawił się model K2 GS Race – aluminiowe, sportowe narty z taliowaniem 10 mm. Rok później lżejsza wersja z włókna węglowego Velocity została wprowadzona do kolekcji ogólnej. Z roku na rok kolejne firmy wprowadzały narty z mocniejszym taliowaniem. Rewolucja nastąpiła wraz z pojawieniem się nart Elan Sidecut Extreme. Ich twórca, Jurij Franco przez parę lat pracował nad uzyskaniem idealnej proporcji mocno taliowanej narty, która podczas jazdy i działających na nią sił będzie zachowywała się najlepiej. Premierowy model gigantowy Elanów SCX z 1991 roku, miał wymiary 110/63/105 mm, wysokość 203 cm i taliowanie 22,25 mm co dawało promień skrętu 15 m. Dziś, wszystkie narty allroundowe mają znacznie mocniejsze taliowanie ale w tamtym czasie to był szok. Rewolucyjne narty były znacznie szybsze, stabilniejsze i pozwalały na niezwykłą kontrolę skrętu w porównaniu ze wszystkimi dotychczasowymi rozwiązaniami. Równolegle, drugi rewolucyjny model wprowadziła firma Kneissl, która po fuzji korporacyjnej stała się częścią Tristar Sports i partnerem Ollin Corp. – dzięki czemu trafiły do niej patenty Franka Meatto z połowy lat osiemdziesiątych. Bazując na nich wyprodukowała nowatorskie nartki Bigfoot, krótkie na 80 cm, z mocnym taliowaniem. W 1992 roku Kneissl wypuścił rekreacyjną nartę Ergo zainspirowaną konstrukcją i ideą bigfootów. Narty te miały 190 cm wysokości, proporcje 100/62/100 i taliowanie 19 mm przy promieniu 14 m. Kneissl Ergo i Elan SCX były pierwszymi, rewolucyjnymi nartami carvingowymi. W kolejnych latach coraz więcej firm umieszczało w swoich kolekcjach narty tego typu a jazda skrętem ciętym stała się jeszcze prostsza. Było oczywiście stronnictwo przeciwników, uważających, że to tylko tymczasowa moda. Mimo, że w ciągu wielu lat, narciarstwo rozwijało się cały czas, powstawały różne techniki, jak na przykład telemark, ruada czyli techni65


O narciarstwie

ka odciążeń z podskokiem oraz technika rotacyjna, zwolennicy austriackiej szkoły Kruckenhausera nie chcieli zmieniać swoich przyzwyczajeń. Technika ta, propagowana od lat trzydziestych zdominowała świat sportowy i instruktażowy narciarstwa. Polegała na kontrrotacji - silnym wkładaniu kolan do wewnątrz skrętu a górnej części ciała w przeciwnym kierunku. Sylwetka była przełamana na wysokości bioder, z charakterystycznym wąskim trzymaniem nóg. Mimo, że jazda techniką szkoły Kruckenhausera była niezwykle popularna w Europie i Stanach Zjednoczonych w latach dziewięćdziesiątych firmy, które nie chciały wprowadzić nowoczesnej konstrukcji, jak na przykład Salomon, straciły swoich klientów i miały spore kłopoty z powróceniem na rynek. Opór w stosunku do zmian panuje do dziś w międzynarodowej federacji narciarskiej czyli FISie. Niestety forsowane przez federację reguły przeciwne carvingom skutkują niespotykaną nigdy wcześniej ilością kontuzji wśród zawodników. Po raz pierwszy w historii narciarstwa rynek nart popularnych wyprzedza wielki wyczyn. Zarówno w narciarstwie sportowym jak i rekreacyjnym carvingi królują absolutnie. Kolejnym krokiem na drodze do upowszechnienia się nart taliowanych był sezon 2000/2001, kiedy to zawodnicy startujący w Alpejskim Pucharze Świata w konkurencji slalom zaczęli stosować zamiast długich klasycznych nart modele o minimalnej dopuszczalnej długości 66

155cm i o bardzo krótkim promieniu skrętu około 11-13 m. FIS z czasem ukrócił te wytyczne i dziś w nartach slalomowych dla mężczyzn minimalną dopuszczalną wysokością jest 175 cm i minimalną szerokością pod butem 63 mm, w praktyce wszyscy zawodnicy jeżdżą więc na nartach z minimalnymi dopuszczalnymi wymiarami. Należy pamiętać, że narty carvingowe nie są osobną grupą o specjalnych właściwościach a współczesną formą nart. Na szczęście niektóre firmy wykorzystały swoją szansę. Elan z dobrej, ale małej, prowincjonalnej marki ze słabym marketingiem stał się jedną z najnowocześniejszych na rynku ponieważ postawił na narty radykalnie taliowane. Zaraz za nim był Head, który również od początku opowiedział się za tą drogą uznając ją za kierunek współczesnego narciarstwa. Modernizacja geometrii nart spowodowała, że deski znacznie lepiej krawędziują, posiadają lepszą autokinetykę (samoprowadzenie), lepiej utrzymują kontakt ze śniegiem. Straciła tym samym na znaczeniu długość nart - wszystkie stały się krótsze. (...) Skrócenie nart uwypukliło również inne cechy - łatwiejsze kierowanie nartami, fantastyczną wprost zwrotność i, dzięki zastosowaniu nowych technologii nie znaną do tej pory sprężystość1. 1. Walter Kuchler. Deski jak deski... czyli o nowościach i trendach. [w:] NTN. 1998 r. nr 1


Carvingowa rewolucja

67


VIII. NARCIARSTWO NOWEJ ERY

Początkowe „zachłyśnięcie” się nowymi możliwościami przejawiało się w ekstremalnym wykorzystaniu możliwości taliowanych nart czyli funcarvingu, którego odmianą jest bodycarving. Skręt ten ma swoje korzenie w technice snowboardowej, a jego wykonanie polega na jeździe bez kijków, bardzo szerokimi łukami w maksymalnym wychyleniu całego ciała do środka wirażu, tak, iż ciało wręcz leży na śniegu. Jest to możliwe ponieważ przy dużej prędkości na łuku siła odśrodkowa musi być zrównoważona zwiększonym naciskiem nart na podłoże, co uzyskuje się przez zwiększone zakrawędziowanie, które z kolei wymaga ekstremalnego wychylenia do środka skrętu. Obecnie osobna produkcja funcarverów zanikła ponieważ praktycznie każdy współczesny model allroundowy umożliwia taką jazdę, zniknął jednak charakterystyczny, przerysowany styl jazdy. Początkowo możliwości carvingów były oszałamiające, wszyscy chcieli się nimi jak najbardziej „nabawić”. Z czasem ten entuzjazm minął, dla kolejnych pokoleń takie narty stały się czymś normalnym. Od paru sezonów narty allround technologicznie są na bardzo wysokim poziomie więc funcarvery przestały być potrzebne. Inną charakterystyczną nartą carvingowego odkrycia były shorties. Miały je w swojej ofercie wszystkie firmy, na przykład Elany Raisor miały promień skrętu około 2m. Dziś oprócz marki Fisher nikt nie produkuje tego typu nart. Według Tomasza Kurdziela, założyciela i redaktora naczelnego magazynu NTN, winę za to ponosi kurczowe trzymanie się programów nauczania, które ciągle bazują na nauce pługu a dopiero potem skrętem ciętym. Shorties były niezwykle istotne w początkowej fazie nauki, pozwalały niemalże od razu zjeżdżać z łagodnych stoków zupełnym początkującym. Wszystkie programy nauczania na świecie, za wyjątkiem słoweńskiego, który został zmieniony pod kątem nart taliowanych, traktują jazdę na krawędziach jako dodatek. Można by uczyć znacznie atrakcyjniej i szybciej ale szkołom narciarskim wcale się to nie opłaca. Oczywiście drugim powodem jest bezpie-

68


Narciarstwo nowej ery

czeństwo. Jeżeli ktoś bardzo szybko nauczy się zjeżdżać na shortisach zaczyna czuć się pewnie na stoku chociaż nie wie jak zachować się w trudniejszych warunkach - na muldach, w puchu i zaczyna stwarzać zagrożenie dla siebie i innych. Problem leży w ludzkiej psychice ludzie, którzy potrafią poruszać się na nartach nie koniecznie są jeszcze narciarzami ale nie zdają sobie przede wszystkim wśród nowego pokolez tego sprawy.

Podczas rozwoju carvingów powstało wiele ciekawych grup nart jak na przykład allmountain - dość taliowane, szersze pod butem więc nadające się do jeżdżenia w zróżnicowanym terenie, na przykład po muldach, w kopnym, wiosennym śniegu. Narty slope style to prekursorzy dzisiejszych nart freestylowych, pierwsze, które dawały możliwość jeżdżenia przodem i tyłem, wykonywania obrotów i skoków w snowparku. Dawały możliwość zabawy. Początek lat dziewięćdziesiątych to również początek rozwoju szerokich nart freeridowych. Gdy technologia pozwoliła stworzyć narty wystarczająco elastyczne wzdłuż a sztywne wszerz ten segment mógł się znacznie rozwinąć. Na tej technologii bardzo skorzystał też snowboard. Na targach ISPO 2009 w Monachium, właściwie każda firma główny nacisk położyła na segment nart freeridowych. Jazda poza trasami, na nieprzygotowanych stokach jest dziś bardzo popularna

nia narciarzy ale wciąga też tych z długoletnim stażem. Jednak dzieje się tu to samo co z przytoczoną historią nart shorties – coraz częściej poza trasę wyjeżdżają ludzie, którzy nie są do tego przygotowani. Nie znają zasad bezpieczeństwa, nie rozpoznają warunków, nie mają ze sobą Pipsa1 ani żadnego sprzętu potrzebnego w sytuacji zagrożenia na przykład lawinowego. Taka sytuacja skutkuje oczywiście większą ilością wypadków, a co za tym idzie restrykcją w dostępie do takich tras. O inne popularne trendy jakie możemy zaobserwować dziś w narciarstwie zapytałam Michała Szyplińskiego i Tomasza Wróblewskiego z redakcji magazynu NTN. Według nich najbardziej widoczne zmiany to te zachodzące w stylizacji nart. O „ubieraniu” nart w najnowsze trendy pisałam w rozdziale „Modne góry”. 1. System bezpieczeństwa - polska nazwa pochodzi od nazwy austriackiej firmy Pieps - Z.M.

69


O narciarstwie

Ta tendencja jest coraz silniejsza i pojawia się już nawet w kolekcjach sportowych, które dotychczas nie wyróżniały się w żaden sposób. Teraz króluje estetyka freestylowa, kojarząca się z kulturą snowboardową czy surfingową. Coraz popularniejsza jest również grafika mająca podobać się kobietom. Jest to związane z marketingowym dopasowaniem nart do kolekcji ubrań, ale również z tym, że mocnym trendem technologicznym jest powiększanie kolekcji dedykowanych dla kobiet, narty te są lżejsze, miększe, dostosowane do damskiej budowy. Trend „estetyczny” przejawia się również we wzornictwie nart. Większość modeli allroundowych jest zakończona podniesioną piętką, jak twintipy. Są to narty skierowane do osób nie jeżdżących freestylowo i nie korzystających z takich patentów w jeździe ale wprowadza się je ponieważ uatrakcyjniają wygląd. Najświeższym trendem w nowoczesnych technologiach są tegoroczne, tak zwane „kacze dzioby”, kiedyś przekleństwo używanych nart, dziś świadomy patent wykorzystany przez niemal wszystkie firmy narciarskie. Idea powstała kilka lat temu gdy K2 wypuścił model Pontoon - narty przeznaczone do jazdy w puchu. Wykorzystywały budowę reverse camber czyli odwrotnego hole’a 2. Do jazdy w puchu spisywały się świetnie, natomiast na przygotowanej trasie były zupełnie niestabilne. Rossignol zaadaptował ten pomysł łącząc odwrotne wygięcie z tradycyjnym - powstały narty S7, które z przodu i z tyłu są wygięte ku górze natomiast pod butem mają zwykły hole dzięki czemu trzymają krawędź pod butem a w puchu zachowują się jak Pontoony. W ostatnim sezonie 2009/10 na targach nie było firmy, która w segmencie freeride nie pokazywała takich nart. Kolejnym krokiem jest zastosowanie tej idei w kolekcjach innych niż freeride, K2 w swojej ofercie ma tylko takie narty. Korzyści jest mnóstwo. Takie narty dużo lepiej reagują na ruch użytkownika, bardzo łatwo, na przygotowanej trasie, obrócić je stopami co daje możliwość znacznie większej kontroli. Oprócz tego gdy stawia się 2. Hole to polskie nazewnictwo przerwy, która po złączeniu ślizgami dwóch nart, tworzy się pod butem i jest rodzajem amortyzatora ciężkości narciarza 70


Narciarstwo nowej ery

hole/camber

Twintip

K2 Pontoone budowa reverse camber

Rossignol S7 zwykły hole i „kacze dzioby” 71


O narciarstwie

je w skręcie są już wygięte w dobrą stronę więc zanim zdążymy wywrzeć na nie nacisk, same zaczynają skręcać. Dają również możliwość znacznie lepszego przygotowania. Dotychczas maszyna mogła naostrzyć nartę tylko tam gdzie była płaska od boku i od spodu. A w nartach carvingowych podniesiona część dzioba jest bardzo ważna gdyż inicjuje wiraż. Narty z „kaczymi dziobami” można naostrzyć do samego końca i nie istnieje niebezpieczeństwo zacięcia ponieważ w jeździe są nad śniegiem. Innym trendem związanym raczej z estetyką niż technologią jest produkcja nart unikatowych, ręcznie robionych, w małych manufakturach. Nie różnią się one konstrukcyjnie od tych sklepowych ale ze względu na wyjątkowy design, wykończenie i jednostkową produkcję należą do segmentu luksusowego. Na zachodzie takie narty są bardzo popularne ale polscy importerzy dopiero od niedawna zaczęli sprowadzać modele takich producentów jak Kessler czy Blossom. Oczywiście produkcja tego typu nart wiąże się z odejściem od masowej, w pełni maszynowej produkcji. Opierający się na takim założeniu, osobny trend jest również zauważalny w ostatnich latach. Dotychczas na rynku funkcjonowały wielkie koncerny na przykład Rossignol, Salomon czy Atomic. Mniejsze nie wytrzymywały konkurencji lub były wchłaniane przez większe. Przykładem jest tu Rossignol, który już w 1967 roku kupił markę Dynastar, w 1989 roku pro72

ducenta butów Lange i w 1990 roku firmy Look i Geze, specjalizujące się w produkcji wiązań. Jednak w ostatnich latach w cieniu gigantów pojawia się coraz więcej, małych producentów. Zazwyczaj są to firmy specjalizujące się w produkcji niszowej, często związanej z freeski wypuszczające na rynek limitowane serie. Są to marki tworzone przez zapalonych narciarzy, którzy poszukują idealnego sprzętu dla siebie i swoich znajomych. Bardzo często współpracują z młodymi grafikami i projektantami związanymi ze środowiskiem skatowym co sprawia, że ich sprzęt wyróżnia się graficznie i wzorniczo na tle konkurencyjnych modeli produkowanych masowo. Przykładem takiej marki jest Heidiskis, mała firma powstała w Szwajcarii. „Narty Heidi” są tworzone manufakturowo przez ludzi kochających narciarstwo. Producent dokłada wszelkich starań by każda para nart była najwyższej jakości. Zespoły złożone ze światowej klasy narciarzy, przewodników wysokogórskich oraz innych ekspertów pracują by jak najlepiej realizować tę ideę. Od strony graficznej narty mogą wyglądać tak, jak zamarzy sobie ich przyszły właściciel. Heidiskis oferuje pełną dowolność i jest w stanie zrealizować każde zamówienie. Dodatkowo firma przeznacza 10% dochodów na wsparcie dla Amerykańskiej Fundacji Himalaistycznej. W Polsce również jest tego typu producent. Janusz Borowiec z Gdańska sam pasjonat freeski, w 2007 roku zre-


Narciarstwo nowej ery

alizował swoje marzenie – uruchomił produkcję własnych nart. Przy udziale znajomych grafików, zatrudnionych do testów narciarzy i specjalistów z firmy NBL Sport z Bielska-Białej, znanej z produkcji sprzętu snow- i kite-boardowego powstały projekty kilku modeli nart oparte na drewnianym rdzeniu i stosowanej przez większość producentów konstrukcji warstwowej ze wstawkami z włókien węglowych i kevlaru. Zdecydowana większość nart Majesty sprzedaje się we Francji, Austrii i Skandynawii. Borowiec wprowadził do sprzedaży również uniwersalne narty dla kobiet, z grafiką stylizowaną na kaszubskie wzory oraz model juniorski. Narty niszowe są zazwyczaj droższe od tych dostępnych w zwykłych marketach sportowych. Jednak freeski i jego liczne odmiany mają zagorzałych fanów skłonnych zapłacić więcej za specjalistyczny sprzęt, w dodatku z dobrą grafiką i produkowany w krótkich seriach prawie jak na zamówienie. Producenci sprzętu narciarskiego zdają sobie sprawę, że bez dbałości o środowisko ich przemysł przestanie istnieć. Nie ma prawdziwego narciarstwa bez gór i dużych ilości śniegu. W związku z tym wiele firm już od kilku lat deklaruje proekologiczną politykę. Między innymi Salomon oficjalnie zobowiązuje się do brania odpowiedzialności za konsekwencje swoich działań, do zrozumienia i ograniczenia negatywnego wpływu swojej działalności. Kolejnym podstawowym priorytetem firmy

jest wprowadzenie eko-świadomej kultury wśród wszystkich pracowników i partnerów. Na stronie internetowej Salomon przedstawia podstawowe korporacyjne założenia odpowiedzialności wobec środowiska: - redukcja emisji dwutlenku węgla - odejście od wykorzystywania surowców nie odnawialnych - eliminacja odprowadzania toksyn - wprowadzenie produktów i procesów przyjaznych naturze. Innym przykładem takiej filozofii są ekologiczne produkty. Buty Renu marki Atomic na sezon 2009/10 w stu procentach są wykonane z surowców przetwarzalnych, które po procesie recyklingu można ponownie wykorzystać w produkcji. Skorupa buta wykonana jest z tworzywa o nazwie PEBAX, termoplastycznego elastomeru pochodzenia roślinnego. Wyściółkę w bucie wewnętrznym wykonano z włókien bambusa, wypełnienie podeszwy z korka, a pasek spinający – z bawełny. Atomic deklaruje, że zadbano również o ograniczenie emisji CO2 w samym procesie produkcyjnym. Jest to ogromna zmiana, gdyż normalne buty narciarskie produkowane są w całości na bazie tworzyw ropopochodnych. Seria Renu to na razie dwa modele. Oba – jak podkreśla producent – nie ustępują tradycyjnym butom narciarskim ani pod względem komfortu, ani możliwości. Jak deklaruje Atomic buty to dopiero pierwszy z wielu projektów 73


O narciarstwie

tej firmy prowadzonych pod hasłem White Winters. Prototypy proekologicznych nart Nomad Renu były prezentowane na zeszłorocznych targach. Są wykonane z drewna jesionu i orzechowca, bez wykorzystania energochłonnych komponentów aluminiowych. Wierzch narty wykonany jest z w pięćdziesięciu procentach przetwarzalnego materiału a proporcja włókna szklanego i żywicy epoksydowej została zredukowana do jednej trzeciej w porównaniu z konwencjonalną produkcją. Oczywiście cały proces produkcji jest również zaprojektowany z myślą o środowisku, przy czym ograniczenie emisji dwutlenku węgla to priorytet. W przeciągu ponad stu lat narciarstwo przeszło wiele znaczących zmian. Zarówno materialnych jak i bardziej teoretycznych lub symbolicznych. I ciągle je przechodzi. Jaka jest przyszłość narciarstwa? Jedną z przodujących tendencji rynku narciarskiego od wielu już sezonów jest poszukiwanie narty wymagającej jak najmniej wysiłku od narciarza. Uniwersalnej 74

a zarazem dostosującej się do właściwości użytkownika. Takiej, która będzie sprawdzała się w każdych warunkach śniegowych i pogodowych, przy każdym rodzaju jazdy. Wszystkie przodujące marki na rynku pracują nad takimi systemami. Technologia Mutix Rossignola pozwala na zmianę promienia skrętu narty za pomocą zamiennych ramion dołączanych do nart, co daje możliwość jazdy na jednej parze nart krótkim i długim skrętem. Völkl od paru sezonów rozwija system Power Switch, który poprzez system tabelowy po dopasowaniu wzrostu, wagi, umiejętności narciarza pozwala na dostosowanie odpowiednich parametrów. Pręty z włókna węglowego łączące dziób narty z jej piętką można regulować pokrętłem, którego różne ustawienia zmieniają charakterystykę narty. Natomiast Atomic prezentuje technologię Doubledeck, dzięki której narta ma za zadanie dostosować się do umiejętności użytkownika i warunków śniegowych. Dwa oddzielne elementy, stanowiące górną i dolną warstwę nart działają niezależnie od siebie. Część dolna Adapter Deck, dostosowuje się do warunków śniegowych na trasie, podczas gdy części górna – Control Deck ma kontrolować tor jazdy i umiejętności narciarza. Dla zaawansowanych, narty „do wszystkiego” nigdy nie będą najlepszym rozwiązaniem. Jednak narty uniwersalne to jeden z mocniejszych trendów technologicznych dziś i rzeczywiście z sezonu na sezon ich wyniki są coraz lepsze.


Narciarstwo nowej ery

Według Tomasza Kurdziela jest to właśnie nościach mogą jeździć szybko jak nigdy kierunek, w którym podąża narciarstwo. dotąd. W ciągu ostatnich dwudziestu lat Pod koniec lat siedemdziesiątych również bardzo zmienił się wygląd stoków narciarstwo należało do bardzo – dziś są gładkie, szerokie, idealnie przygopopularnych sportów, na świecie towane. Sprzyjają szybkiej jeździe. Wprosprzedawało się siedemnaście mln. wadzanie kolejnych restrykcji i zakazów par nart. W czasach tuż przed ca- nie rozwiązuje do końca problemu bezpiervingami nastąpił wielki kryzys czeństwa na stoku. Zwłaszcza, w sytuacji spowodowany boomem tanich wy- gdy na stokach sprzedawany jest alkohol, cieczek all inclusive do ciepłych a w Polsce w ostatnim sezonie rząd wykrajów. Sprzedaż nart spadła do cofał się z projektu ścigania i karania pijaczterech mln. Wiele firm o długiej nych narciarzy. Według Tomasza Kurdziela tradycji jak Raichle czy Dynafit zamknięto. Gdyby nie narciarstwo carvingowe prawdopodobnie byłby to dziś sport marginalny. W dzisiejszych czasach konsumentom nie chce się już wkładać dużo wysiłku żeby jeździć dobrze, dotyczy to zresztą wszystkich sportów. Jedyny sposób żeby masy zachęcić do narciarstwa jest produkcja sprzętu, który ułatwia naukę, eliminuje kolejne trudności. Dobrym przykładem jest tu kitesurfing, którego podstaw można nauczyć się w trzy dni i który bardzo mocno wypiera znacznie bardziej techniczną i czasochłonną dyscyplinę jaką jest windsurfing. Narciarstwo, żeby przetrwać też będzie szło w takim kierunku. Produkcja nart „łatwych” powo-

wyczyn na pewno zostanie, jednak tutaj FIS musi wymyślić coś, żeby go uatrakcyjnić. Samego wzrostu prędkości czy stromizny na ekranie telewizora nie widać. Slalom gigant natomiast z sezonu na sezon staje się coraz bardziej prędkościową konkurencją. Większość asów slalomu jak na przykład Reinfried Herbst czy Julien Lizeroux w ogóle nie startuje w gigancie a w zjeździe, który okazuje się łatwiejszą i bezpieczniejszą konkurencją. Scicross na razie kompletnie się nie sprawdził, może powinna powstać nowa konkurencja techniczna albo odświeży się formuła giganta. Narciarstwu nie wróżę świetlanej przyszłości, nie sądzę żeby wytrzymało konkurencję z łatwiejszymi sportami czy raczej atrakcjami na duje niestety również zmniejszenie bez- wolny czas.

pieczeństwa. Narciarze o słabych umiejęt75


ZAKOŃCZENIE

76

Pomimo, iż niektórzy eksperci, jak cytowany, przeze mnie Tomasz Kurdziel, wróżą narciarstwu niezbyt świetlaną przyszłość, wydaje mi się, iż sport ten ma przed sobą jeszcze długi czas ciekawych rozwiązań i rozwoju. Fakty mówią same za siebie i malejąca sprzedaż nart oraz odchodzenie do prostszych i mniej wymagających form aktywności nie wróżą masowego sukcesu narciarstwa. Taka sytuacja na rynku narciarskim może wynikać również z coraz większej ilości wypożyczalni oferujących najnowszy sprzęt tylko na czas w jakim go naprawdę potrzebujemy. Mimo, że trochę kosztowniejsze, jest to rozwiązanie niezwykle wygodne i dające wiele możliwości. Pomimo starań stworzenia sprzętu, który ułatwiałby jazdę, ciągle jest to dyscyplina sportu, w którą trzeba włożyć trochę wysiłku, czasu i pieniędzy. Uważam, że są ludzie, którzy właśnie te cechy w sporcie cenią. Ciągłe przekraczanie barier swoich umiejętności, kondycji a także odkrywanie pięknych miejsc i konfrontacja z niezwykłym żywiołem jakim są góry. Wokół narciarstwa istnieje rzesza ludzi szczerze mu oddanych, którzy będą kultywować tę tradycję oraz przekazywać ją kolejnemu pokoleniu. Narciarstwo to sport rodzinny, stworzony do bycia w grupie, konkurowania ze sobą i zabawy. Tradycja après-ski tym bardziej temu służy. Oczywiście, pomniejszająca się grupa odbiorców może zaszkodzić dużym koncernom, ale jak pisałam wcześniej, powstaje coraz więcej małych firm, które nie nastawiają się na masową produkcję, a których produkty są bardzo dobrej jakości. Czołowe marki zaś taka sytuacja może tylko mobilizować do dalszego udoskonalania technologii. Ilość nie zawsze znaczy jakość. A ponieważ narciarstwo w dużej mierze opiera się na obcowaniu z dziką naturą, mniej liczna oraz bardziej ekologicznie świadoma grupa ludzi uprawiających ten sport jest dobrą perspektywą. Prawdopodobnie na kolejną taką rewolucję jak powstanie nart carvingowych będziemy musieli poczekać co najmniej kilkanaście lat. Na pewno narciarstwo czeka ewolucja, lecz jej kierunków nie można jeszcze jednoznacznie wytyczyć. Mimo to tegoroczne nowinki zaskoczyły niejednego eksperta.


Mam nadzieję, że w tej krótkiej pracy udało mi się uchwycić chociaż odrobinę swoistej „magii”, która ukryta jest w nartach. Na pierwszy rzut oka to dwie proste deski, lecz gdy im się bliżej przyjrzeć i zagłębić się w całą historię i towarzyszącą im tradycję wyłania się prawdziwe bogactwo tego sportu. Każdej z dziedzin, których obraz naszkicowałam można by poświęcić osobną pracę. Kilka tysięcy lat rozwoju, rozwiązań technologicznych, wynalazków, nowoczesnego wzornictwa, przemysłowych innowacji oraz wejście w świat mody. Wszystko po to, by „pojeździć na nartach”.

77


Bibliografia: - Magdalena Bialic. Lodenowe płaszcze Mizzi Langer, czyli o modzie dawnych taterników i taterniczek. Artykuł na www.naszkasprowy.pl - Francois Boucher. Historia mody Arkady. Warszawa, 2003 r. - Rafał Grzesik. Historia rozwoju technologii narciarskich - od prehistorii po XX wiek. Artykuł na www.narty.pl - red. Andrzej Gwóźdź. Media – eros – przemoc. Sport w czasach popkultury Universitas. Kraków, 2003 r. - Jerzy Hajdukiewicz. Historia alpinizmu. Informator instruktorów taternictwa. Kraków 1973 nr 3. Archiwum internetowe www.krakow.ptt.org.pll - red. Mateusz Halawa, Paulina Wróbel. Bauman o popkulturze. Warszawa 2008 r. - Homer. Odyseja. Kraków 1975 r. - W. Kuchler. Deski jak deski... czyli o nowościach i trendach. [w:] NTN, 1998 r. nr 1 - Thomas Mann. Czarodziejska góra. Warszawa 2007 r. - Seth Masia. Evolution of ski shape. Artykuł na www.skiinghistory.org - red. G. Młodzikowski, J. A. Ziemilski. Narciarstwo. Zarys encyklopedyczny. Warszawa 1957 r. - NN. Ekoturystyka. Artykuł na www.wikipedia.org - NN. Letnie i zimowe igrzyska olimpijskie. Artykuł na www.wikipedia.org - NN. Papież- turysta. Artykuł na www.papa.friko.pl - Radosław Omachel. Majesty, czyli pierwsze polskie narty z prawdziwego zdarzenia. Artykuł na www.newsweek.pl - Wincenty Pol. Pieśń o ziemi naszej. Poznań, 1993 r. - Leon Rak. Zarys ewolucji sprzętu narciarskiego. Artykuł na www.muzeum-narciarstwa.pl - Juliusz Słowacki. Kordian. Warszawa 1998 r. - Wojciech Szatkowski. Producent nart z duszą. Artykuł na www.z-ne.pl - Wojciech Szatkowski. Telemarki i krystianie. Artykuł na www.naszkasprowy.pl - Wojciech Szatkowski. Wokół telemarka i christianii. Artykuł na www.z-ne.p - John Urry. Spojrzenie turysty. Warszawa 2007 r. - Thorstein Veblen. Teoria klasy próżniaczej. Warszawa 1998 r. - Tomasz Wiński. Balet na śniegu. Warszawa 1983 r. - Ryszard Wroczyński. Powszechne dzieje wychowania fizycznego i sportu. Wrocław, 1985 r. - Stanisław Ziemba. Śladami dwóch desek. Kraków, 1955 r. - Andrzej Ziemilski. Wokół sportu, prywatny leksykon. Warszawa 2002 r.

78


Spis treści I. Sport – historia oraz rola w kulturze i życiu codziennym . . . . . . 4 II. Powstanie i rozwój zjawiska turystyki i rekreacji . . . . . . . . . . 10 III. Tradycja narciarstwa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 16 IV. Mit gór . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 22 V. Modne góry . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .. . . . . . . . . . . . . . . . 30 VI. Powstanie nowoczesnej narty . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .. . . . . . 54 VII. Carvingowa rewolucja . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 62 VIII. Narciarstwo nowej ery . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 68

79